Marian Piłka, polityk

01.04.06, 17:50
Panie pośle,
Jestem feministką. Praktykującą, nie filozofującą i nie bawiącą się w
politykę.
- Nie lubię, gdy nieznany mi facet całuje mnie w rękę. Jest to zachowanie, wg
mnie zastrzeżone dla okazania miłości i szacunku, ale w szczególnych
okolicznościach. Nie wszędzie i nie z każdym. Szczególnie jeśli facet łapie
mnie za rękę i ciągnie ją do góry, żeby nie musieć się schylać, a do tego
jeszcze przy tym się ślini. Błeee...
- Większość kobiet, które znam, nie ma wyboru: kariera albo rodzina. My nie
robimy kariery - my pracujemy, bo trzeba utrzymać siebie i ewentualne dzieci,
jeżeli się po drodze trafiły, a często jeszcze mężów, którzy nie zarabiają
wystarczająco dużo,żeby utrzymać rodzinę z jednej wypłaty, albo też nie
pracują wcale.
- My mamy czas na macierzyństwo i rodzinę, tylko świat nie ma do nas
cierpliwości, nie chce czekać aż wrócimy do pracy po odchowaniu czwórki
potomstwa, bo przy czwórce - to nawet papier toaletowy kosztuje więcej, niż
udaje się nam i ojcom naszych dzieci zarobić. A jeżeli jakaś desperatka -
"pis-patriotka" zdecyduje się na takie szaleństwo, to już na pewno znajdzie
świetnie płatną pracę, z możliwością chodzenia na zwolnienia (4! dzieci) i
awansowania.
- My nie chcemy dominować, to panowie coraz częściej nie radzą sobie z tempem
życia i coraz chętniej przekazują kobietom odpowiedzialność za siebie i swój
mały świat.
- My też nie lubimy, kiedy tacy eleganccy politycy, jak pan, zamiast zająć
się wreszcie uczciwą pracą na rzecz wyborców, wypowiadacie się publicznie na
tematy, których nie rozumiecie i stajecie się w sejmie: kłotliwymi babami
spod magla, lub bardziej w męskim stylu: zgrają kibiców z meczu
piłkarsiego.
    • plustek0 Re: Marian Piłka, polityk 01.04.06, 20:47
      100% zgadzam sie..
      dodam jeszcze jedno: feministki odciągaja kobiety od domu i wmawiają im ze
      kariera najważniejsza??!?!?!? no tak i do tego jeszcze pewnie są babochłopami
      których nikt nie chce... no to ześmy narobili taki rząd wybierając..
      rzeczywiście jest Pan szowinistą... mam nadzieje że ten rząd jednak szybciej się
      rozwiąże bo z takimi posłami jak Pan, LPR i wielu innych to ten kraj nie długo
      bedzie kraj islamistów przypominał a niektorzy posłowie szyitów..
      • almagus Re: Bo ten PiSiak cierpiał srodze , kiedy sikał po 04.04.06, 00:21
        Bo ten PiSiak cierpiał srodze , kiedy sikał po podłodze...
        łodi ridi , dig , dig ...

        Hipermarket.

        Musicie w niedzielę zamknąć te markety
        ja jestem PiSiak, bardzo chcę do toalety.
        Mam taką zasadę, spragnionego napoić
        i w celu zbawienia dać, nawet się wydoić.
        Ja wierzę, że próbie podda mnie pątnica,
        nie bladawa dama, lecz wieczna dziewica.
        Dlatego w dużym tłoku łapie mnie obsesja,
        gdy obok jest kobieta zaczyna się sesja.
        Gdzie mi jest najgorzej, wy pewnie zgadniecie,
        łapię to przed kasą, gdym w hipermarkecie.
        Otóż jak ja stoję do nieszczęsnej kasy
        podchodzą wciąż one, choć mam blisko prasy.
        A skąd ja mam wiedzieć, która to dziewica,
        poddaje mnie próbie, przykazań dziedzica?
        Więc ją przepuszczam i marzę o klozecie,
        czasem całodobowo tkwię w hipermarkecie.
        Z cierpieniem hamuję te ziemskie pragnienia,
        wiem droga przez mękę wiedzie do zbawienia.
        Już, już dla mnie w kasie jest opłaty proza,
        znowu podchodzi dziewictwa apoteoza.
        Ponownie czekam, będą sami faceci,
        Radio Maryja w słuchaweczkach mi leci.
        Pęcherz mnie pocisnął, tak chcę do toalety,
        to przez te świętości i hipermarkety
        poddaję się próbie na wolę cierpienia,
        nie sięgnę po PiSka dla woli zbawienia.
        Zostawiam zakupy, już więcej nie mogę,
        wybieram do kibla jak najkrótszą drogę.
        Czasami nie zdążę, jestem ukarany,
        więc z pokorą dalej przepuszczam te damy.
        Najlepiej iść z żoną w te hipermarkety,
        porobimy zakupy i do toalety!
        Brakło nam paliwa, piękna okolica,
        popcha auto żona, bo nie jest dziewica!
        • marcus_crassus lubie oszolomstwo 04.04.06, 03:39
          "Jest naturalny cykl aktywności kobiety - najpierw urodzenie i wychowanie
          dzieci, a później realizacja ambicji społecznych, zawodowych, także
          politycznych. Kiedy byłem w Stanach Zjednoczonych, zaskoczyła mnie spora liczba
          kongresmanek, które mają po troje, nawet czworo czy pięcioro dzieci. Pan Bóg
          dał kobiecie dłuższe życie i kobieta może zdążyć być i matką, i kobietą
          zawodowego sukcesu. A kiedy kobiety od razu stawiają na karierę, gdy nie mają
          czasu na macierzyństwo i rodzinę, to w dojrzałym wieku czują się niespełnione,
          zgorzkniałe."


          osobiscie uwielbialbym gdyby jakas baba pouczala mnie do czego zostal stworzony
          facet. A Pilce proponuje prosta rzecz - zmiany plci. Wtedy jako kobieta bedzie
          mogl mowic co jest dobre dla kobiet. A na razie niech sie moze zajmie facet
          soba? Na razie domyslam sie ze w jego meskim zyciu cos poszlo zle. Bo stanowczo
          czuje sie gosc nie spelniony
        • eques Re: Bo ten PiSiak cierpiał srodze , kiedy sikał p 04.04.06, 10:59
          almagus - w morde jeża - czy ty czytasz to co napisałeś ???
          Przecież nawet koń pewnego krakowskiego dorożkarza układał rymy składniejsze
          i mądrzejsze od twoich.
          Radzę zmierzyć się z prozą, poezję zostaw innym, zdolniejszym.
          Wspomniany wyżej koń zdechł w ogromnych boleściach po przeczytaniu twoich
          wypocin.
          Zlituj się nad nami (jeszcze) żyjącymi.
          Błagam.
    • daniel40 Re: Świetny primaaprilisowy żart! 02.04.06, 00:26
      • nick3 Przeczytajcie w Obcasach inne - jeszcze lepsze!:)) 04.04.06, 01:28
        "Seksodrom" jest super! "Manifa 2013" Kingi Dunin - urocza!
    • rapariga7 Re: Marian Piłka, polityk 02.04.06, 16:08
      Jak taki facet znajduje sobie żonę??
      I dlaczego wyborcy marnują pieniądzę na relikty?
      Chyba jednak kluby feministyczne powinny zająć się werbowaniem młodych Polek,
      tak aby pieniądze podatnika kierować w przyszłość kraju, a nie cofać się dzięki
      ludziom pokroju (ostrego inaczej)pana Piłki.
    • bereciara Do Losia 03.04.06, 18:53
      Ty przystojniaku jak smiesz sie wypowiadac w tych tematach jak do niedawna
      twoja najlepsza baba byla wlasna graba.W tych sprawach jak i w innych jestes
      debilem.Podpowiadaja mi przyjaciolki ze patrzac na twoja gebe to jestes.
    • wzr1 Re: Marian Piłka, polityk 03.04.06, 22:39
      > bo przy czwórce - to nawet papier toaletowy kosztuje więcej, niż
      > udaje się nam i ojcom naszych dzieci zarobić

      To ze strachu przed dziećmi masz ciągły aktak sraczki
      • bezportek Marian Piłka, polityk - dla kogo straszny? 04.04.06, 01:09
        Poziom wulgarnych epitetow wysmarowanych przez lewacizne pod adresem Mariana
        sklania do zastanowienia, jak zdegenerowany musi byc ludzki organizm, zeby
        poddal sie infekcji sowieckiego wirusa socyalizmu i pfeminizmu.
        Wlasciwie zamiast feminizmu nalezaloby mowic o syndromie histerycznych napadow
        nieskoordynowanej agresji slownej z objawami koprolalii.

        • nick3 bezportek - prawica jako jednostka psychiatryczna 04.04.06, 01:35
          Czytając takie prawicowe posty jak ten (a doprawdy nie jest on odosobniony, ani
          szczególnie skrajny:) trzeba skonstatować nasuwające się podejrzenie: prawica
          to nie tyle opcja ideowa, co raczej problem psychiatryczny.

          (Czytałem też wiele postów lewicowych i liberalnych, w tym - znacznie mniej
          liczne niż u prawicy - agresywne. Nie ma porównania.)
          • kaczkozerca Re: bezportek - prawica jako jednostka psychiatry 04.04.06, 06:43
            "epoka lodowcowa 3"...

            a na poważnie, ośmiele się wypowiedziec prostą teze, jak dotąd ubierana w
            przedmówców w ładne słowa - ten facel jest ciężkim objawem totalnego
            skretynienia i po katolicku pojmowanej manii wielkosci i patriarchalnego obrazu
            świata. właściwie gdy ostatni tego typu cięzki debil wyniesie się do swojej
            najkochanszek bozi, to problem feminizmu zginie śmiercia naturalną.

            panie piłka jest pan katolickim kretynem, bezmyślnym narzedziem w rękach łojca
            tranzystora i innych tego typu oszołomów. i b.prosze spierda1aj pan ze swoimi
            wizjami rodziny, rodzenia dzieci i zapewne podawania obiadów do tego rodzinnego
            stołu, za którym pewnie siedzisz chamie z rozpostartą gazetą. a kysz!!!!
            • lucusia3 Re: bezportek - prawica jako jednostka psychiatry 04.04.06, 10:12
              Nie siedzi. Chyba, że go sobie sam przygotuje. To typowy pantofel, który chce udowodnić niezainteresowanemu światu, że pantoflem nie jest.
    • dem0kryt Re: Marian Piłka, polityk 04.04.06, 09:08
      Całuję Twoją dłoń, Madame,
      Śniąc, że to usta Twe.
      Przed Toba chylę skroń, Madame,
      Bo dobry ton tak chce...

      Kiedyś "dobry ton" nakazywał całowanie kobiet w rękę. Była to oznaka szacunku i
      chęci służenia - dalekie echo etosu rycerskiego, które przeniknęło do świata
      mieszczańskich dżentelmenów. Ale błędni rycerze dawno odeszli ku swym wiatrakom,
      a dżentelmeni wyginęli w słusznej walce o równouprawnienie. Czasy się zmieniają,
      obyczaje także, a wraz z nimi i my. Dziś ten niewinny relikt patriarchalnej
      przeszłości odbierany jest niemal jak akt seksualnej agresji...

      Dziwię się tylko Pani Dziennikarce, że robi takie halo z tego, że Piłka jedne
      panie całuje w rękę, inne nie. A po prostu - jedne nie mają nic przeciwko temu,
      inne tego nie lubią. To można wyczuć nawet u kobiety, z którą witasz się po raz
      pierwszy, choćby po sposobie w jaki podaje ci dłoń. Nie jest w dobrym tonie
      robienie w towarzystwie czegokolwiek na siłę...

      Co do poglądów Mariana Piłki. Jest tradycjonalistą. I wychodzi z założenia, że
      skoro pewien model sprawdzał się przez stulecia, to burzenie go jest głupotą.
      Zwłaszcza, że efekty zmian sa też negatywne - mamy kryzys demograficzny i to
      kryzys pogłębiajcy się. Nie wróży to dobrze na przyszłość...

      Pan Piłka ma więc swoje powody, by głosić przywiązanie do tradycji (tak się
      głupio składa, że to tradycja patriarchalna). Gdzie moim zdaniem tkwi jego błąd?
      Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Jeśli zmieniają sie ludzie -
      zmieniają się także tradycje i modele. Nie ma więc sensu przeciwstawiać sobie
      macierzyństwa i pracy zawodowej kobiet, bo same kobiety nie posłuchają już
      żadnych górnolotnychg apeli - ani Mariana Piłki, ani kościelnych hierarchów, ani
      żadnych innych autorytetów. Należałoby raczej zadbać o to, by macierzyństwo nie
      kolidowało z karierą. Czyli np. rozbudować sieć żłobków i przedszkoli
      (bezpłatnych lub płatnych częściowo w zależności od sytuacji matrialnej
      rodziny). To nieco droższe niż becikowe, ale podejrzewam, że byłoby znacznie
      skuteczniejsze...

      Aha: i co to za słowo "polityczka"? Czy to taka mała, skromna polityka, ot tak
      skrojona na wymiar naszych posłów, których intelektualnie nie stać na prawdziwą,
      wielką politykę?
    • koala35 Re: Marian Piłka, polityk 04.04.06, 09:25
      Kretyn jakis z tego Maniusia! Zadna z feministek nie chce byc mezczyzna, to
      tylko taki glab moze tak mowic. Feministki chca byc traktowane bez
      dyskryminacji, jak rownoprawne obywatelki kraju, a nie jak worki maciczne.
      • flakusi Re: Marian Piłka, polityk 04.04.06, 10:38
        bardzo trafna wypowiedź.
        Sama uważam się za feministkę, jest to jednak czesto odbierane z
        podejrzliwością, niedouczeniem. Feministka to nie agresywna "chlopobaba" tylko
        kobieta, znające swoją wartość i walcząca o swoje prawa.
        Więc jak może się ktoś taki jak P.Marian wypowiadać o rzeczach, o ktorych nie
        ma pojęcia i sugerować kobiecie "jedyną, słuszną" postawę życiową -matki
        Polski, realizującej się przy męzu i dzieciach, bo inaczej "bedzie
        zgorzkniała"
    • paul_your_father Re: Marian Piłka, polityk 04.04.06, 09:28
      Facet mówi z sensem i ma mój głos w następnych wyborach.


      pyf
    • gotrek 1 kwietnia 04.04.06, 09:59
      Proponuję trochę luzu, szanowna pani. ;)
    • malessa Czy chcialbym feministke pocalowac w reke? 04.04.06, 10:07
      Jedna z pierwszych wypowiedzi na tym forum pochodzila od kobiety, feministki,
      matki czworki dzieci(?). Nie wierze w to o czym mowi.
      Nie ma feministek ktore maja wiecej niz dwoje dzieci. Taka jest natura ludzka.
      Tych, ktore maja chodzby jedno jest bardzo niewiele.
      Feminizm jest filozofia z tz Zachodu, stosunkowo mlodych i niespelnionych
      kobiet. Jesli tz praktykujaca feministka jest matka rodziny to trzebaby zapytac
      co robi ojciec jej dzieci? Czy ona w ogole z nim razem jest? Moze jest
      zwyczajnie samotna matka. Moze ojciec, ojcowie nigdy nie mogli ta tak
      zwana ‘praktykujaca’ wytrzymac.
      Piekna idea rownosci nie sprawdza sie w praktyce. Tak bylo z komunizmem jak
      wiemy.
      Trzebaby postawic pytanie czy mezczyzna jest predysponowany do zaspokajania
      potrzeb malych dzieci? Dlaczego zawsze slychac ‘siostry feministki’, nigdy
      bracia i sistry? Czy feminizm nie jest sprzeczny z natura?
      Probuje sobie wyobrazic mezczyzne na urlopie maciezynskim, bedacego z zawodu
      powiedzmy pomoca lekarska. Czy to jest idealem feministek? Kobieta jest w tym
      zwiazku oczywiscie dyrektorem przetsiembiorstwa. Wraca pozno do domu, jest
      czesto w delegacji. Nie potrafi gotowac, bo nie ma na to czasu, nie robi na
      drutach.
      Albo powiedzmy kobieta jest w takim zwiazku pracownikiem miejskiego
      prztsiebiorstwa oczyszczania miasta. Wraca smierdzaca i na bani do domu, jest
      niezrealizowana, ale jakos trzeba przeciez utrzymac rodzine. Mezczyzna stara
      sie zwiazac koniec z koncem sprzata pierze, gotuje, odrabia lekcje z dziecmi.
      Kiedy sa na spacerze nosi zwiewne ubrania, jest czysty i pachnacy. Kobieta ma
      zniszczona twaz, czlapie zmeconym krokiem w dobrze odprasowanych spodniach.

      Czy mialbym ochote taka kobiete pocalowac w reke?
      Chyba mocno bym sie zastanawial!
      • totalna_apokalipsa Re: Czy chcialbym feministke pocalowac w reke? 04.04.06, 13:40
        Jedna z pierwszych wypowiedzi na tym forum pochodzila od kobiety, feministki,
        > matki czworki dzieci(?). Nie wierze w to o czym mowi.
        > Nie ma feministek ktore maja wiecej niz dwoje dzieci.

        Tak sie dziwnie składa, ze niejaka Jaruga-Nowacka ma trójkę dzieci. Zatkało?
        Skoro teraz ilość dzieci decyduje o światopoglądzie to rodziny patologiczne z
        ósemką, gdzie oboje rodzice chlają i mnożą się jak króle są ideałem prawicy:P
        • wzr1 Re: Czy chcialbym feministke pocalowac w reke? 05.04.06, 22:43
          > Tak sie dziwnie składa, ze niejaka Jaruga-Nowacka ma trójkę dzieci. Zatkało?
          > Skoro teraz ilość dzieci decyduje o światopoglądzie to rodziny patologiczne z
          > ósemką, gdzie oboje rodzice chlają i mnożą się jak króle są ideałem prawicy

          Nie ilość jest ważna ale stosunek do ilości zwłaszcza większej ilości dzieci.
          Ideałem prawicowym rodziny to taka która przekazuje swoim dzieciom takie cechy
          jak: uczciwość, pracowitość, prawdomówność ale również prawda, poświęcenie,
          patriotyzm i wrażliwość na innych.
          Lewicowa ocena rodzicielstwa ogranicza sie wzasadzi tylko do ilość środków
          materialnych przeznaczanych na dziecko.
          Oczywiście posiadanie rodzeństwa jest też wielkim kapitałem jaki rodzice mogą
          przekazać dzieciom
    • tom1003 Re: Marian Piłka, polityk 04.04.06, 11:11
      co za kretynizm z tym feministycznym nie całowaniem w rękę.
      Warto by choć trochę zapoznać się z historią pewnych zwyczajów i zobaczyć czym
      różniły się formy grzecznościowe i jaki odmienny sens miały np w Polsce a jaki
      dajmy na to we Francji.
      Oczywiście niedouczone osoby które małpują politycznie poprawne mody z Europy
      Zachodniej, nie widzą chyba pewnych dośc istotnych nawet różnic.
    • polikastra Jak można być tak ograniczonym umysłowo idiotą?:/ 04.04.06, 12:59
    • jagoda_83 Re: Marian Piłka, polityk 06.04.06, 10:24
      witam! bardzo podobaa mi się to co napisałaś i zgadzam się z tobą całkowicie.
      tez uważam się za feministkę i myślę, że większość osób w ogóle nie wie czego
      chcemy i o co walczymy. Z tego właśnie powodu postanowiłam napisać prace mag na
      temat feminizmu. Chce obalić stereotypy dotyczące feministek. Chciałabym zebys
      mi w tym pomogla bo potrzebuje feministki do wypełnienia kwestionariusza Jeśli
      bylabyś chetna prosze napisz maila jagoda_83@gazeta.pl a ja przesle ci ten
      kwestionariusz Z góry dziekuje
    • maqoofka Re: Marian Piłka, chała, nie polityk 24.03.07, 17:16
      czy jestem feministką?
      *dziecko mam jedno, choć chciałam mieć dwoje, ale tak wyszło...
      *nie mam cierpliwości do obcych dzieci, nie cierpię wrzasku i nie znoszę
      nieprzespanych nocy
      *całowanie w raczkę lubię w wykonaniu najbliższych, jak obcy facet chce mi
      oblizać łapę, to mną wstrząsa, nie zawsze mam na podorędziu chusteczki
      nawilżające
      *nie cierpię, jak usiłują mnie cmokać w policzek różne niedomyte, śmierdzące
      petami typy
      *udawanie mężczyzny mi nie wychodzi, bo mam za duży biust :) i wcale nie mam
      najmniejszej ochoty na wykonywanie domowych "męskich robótek", wersja Ewy
      traktorzystki w życiu zawodowym też mi nie pasuje
      *pracuję, jak wiekszość kobiet, których mąż nie jest mafiosem i nie
      odziedziczył fortuny Rockefellera i wcale mi praca nie przeszkadza; inną sprawa
      jest to, że chętnie przebalowałabym życie na południowych, ciepłych morzach,
      ale w towarzystwie mojego faceta, oczywiście, gdyby był potomkiem Rockefellera
      *niespełniona bywam, gdy w kieszeni czuję podszewkę zamiast miłego szelestu
      papierków ( i dlatego m.in pracuję, żeby ten szelest czuć), a nie z powodu
      braku biegania między pralką, kuchenką i paroma zasmarkanymi nosami
      *co do równośći kobiet i mężczyzn mam zupełnie inne zdanie niż pan Piłka, a
      pewnie i godność też widzę inaczej
      *nie zgadzam się z tym, że dominować ma zawsze facet; bzdura kwadratowa, wg
      Piłki nam zostaje dominacja w garach i w pieluchach ( a mężczyznom we wszystkim
      innym); dziękuję ale tu właśnie jest miejsce na równouprawnienie
      *cenię sobie niezależność
      *jestem chora, jak paru sejmowych wrzaskulców uzurpuje sobie prawo do
      decydowania za kobiety we wszystkim, poza obiadowym menu

      • meg303 Re: Marian Piłka, chała, nie polityk 24.03.07, 20:27
        Ponoć poseł Piłka ma tylko jedno dziecko...Ciekawe dlaczego sam nie przestrzega
        głoszonych przez siebie zasad?
        Do szewskiej pasji doprowadza mnie słuchanie jak faceci wymądrzają się na temat
        tego, kiedy kobieta jest szczęśliwa i spełniona.
Pełna wersja