List tygodnia

10.04.06, 13:19
O ile apel jest zapewne słuszny, o tyle adresowanie go wyłacznie do matek
jest nadużyciem i przejawem jakiejś niezrozumiałej dla mnie ciasnoty
umysłowej. Natychmiast przed oczami ukazał mi sie obrazek, widziany
niejednokrotnie i to w wielu różnych rodzinach kiedy to niezadowolony z
pociechy pan mąż i ojciec artykułuje w kierunku żony i matki komunikat "Jak
ty go/ją wychowałaś!!!??" I mnie nieodparcie nasuwa się pytanie: "A gdzie Ty
byłeś palancie, kiedy Twoja żona wychowywała Twoje dzieci? Przed telewizorem?"

Minęły chyba czasy, kiedy to pan domu zobowiązany był wyłacznie do
dostarczenia martwego bawołu, żeby rodzina z głodu nie pomarła, a
czasochłonne polowanie na bawołu wykluczało innego rodzaju zajęcia, w tym
czasie zaś żona zajmowała sie domem i kształtowaniem pociech. Ja też
dostarczam bawołu, jestem tak samo odpowiedzialna za utrzymanie rodziny i
wyobrażam sobie, że mój partner będzie tak samo odpowiedzialny za wychowanie
i ukształtowanie naszych dzieci. Wypraszam sobie składanie wyłacznie na barki
matek odpowiedzialności dziejowej za to na jakich ludzi wyrastają ich dzieci!
Pytam - gdzie jest wobec takiego dictum miejsce i rola ojców?!
    • ardzuna Re: List tygodnia 10.04.06, 15:59
      Zaglądam tu z intencja napisania dokładnie tego samego, co moja przedmówczyni.
      Czyżby Polki były dzieworodne, że tylko one ponosza odpowiedzalnosć za
      wychowanie dzieci??
      • lujoel Re: List tygodnia 10.04.06, 23:05
        Witam!
        Też zgadzam się z poprzedniczkami : do wychowania dziecka potrzebny jest i
        ojciec i matka! Ale czasy mamy takie jakie mamy, i wzorce też. Większość
        ojców jest nieobecna fizycznie albo emocjonalnie. Nie wiem co gorsze, bo jak
        tylko fizycznie, to kiedy już wrócą z pracy to starają się nadrobić stracony
        czas. A ci, co sobie idą na łatwiznę i nos w gazecie albo w telewizorze tylko
        wsadzają (albo w alkoholu) są sto razy gorsi, bo znieczuleni zupełnie na
        potrzeby, emocje swoich dzieci.
        Ale chciałam tu też wspomnieć o matkach, które są znieczulone na potrzeby i
        emocje swoich dzieci! Są takie, jest ich mnóstwo!!! i to jest przerażające, to
        z takich właśnie domów wyrastają skrzywione emocjonalnie dzieci, z inklinacjami
        do przemocy, dominacji, braku szacunku dla zdania innych ludzi (bo kto szanował
        ich zdanie? KTO OKAZAŁ IM MIŁOŚĆ? kto pokazał postawy moralne?). Najgorszym
        przejawem takiej znieczulicy emocjonalnej matek jest to kiedy pozwalają swoim
        partnerom bić swoje dzieci!!!!!!!!!!!!!!

        PROSZĘ REAGUJCIE KIEDY WIDZICIE TAKIE SYTUACJE, NIE MOŻNA ZOSTAWIAĆ TAKICH
        DZIECI SAMYM SOBIE!!!!! POMAGAJCIE W TAKI SPOSÓB JAKI TYLKO PRZYJDZIE WAM DO
        GŁOWY. DZIECI SĄ BEZBRONNE, I KIEDY MATKA IM NIE POMOŻE TO JUŻ NIKT , NIKT
        INNY ....
        widziałam dziś taką sytuację, i jestem wstrząśnięta, stąd ten apel!!!! Ludzie,
        nie bądźcie znieczuleni!!!

        Matka
        • ardzuna Re: List tygodnia 14.04.06, 20:40
          lujoel napisała:

          > Ale chciałam tu też wspomnieć o matkach, które są znieczulone na potrzeby i
          > emocje swoich dzieci! Są takie, jest ich mnóstwo!!! i to jest przerażające,
          to
          > z takich właśnie domów wyrastają skrzywione emocjonalnie dzieci, z
          inklinacjami
          >
          > do przemocy, dominacji, braku szacunku dla zdania innych ludzi (bo kto
          szanował
          >
          > ich zdanie? KTO OKAZAŁ IM MIŁOŚĆ? kto pokazał postawy moralne?).

          Takie dzieci nie wyrastaja tylko w domach, gdzie matki odpowiadają twojemu
          opisowi. Identycznie to wygląda równiez w przypadku ojców znieczulonych na
          potrzeby i emocje swoich dzieci.

          Najgorszym
          > przejawem takiej znieczulicy emocjonalnej matek jest to kiedy pozwalają swoim
          > partnerom bić swoje dzieci!!!!!!!!!!!!!!

          Rozumiem, że partnerzy są w porzadku, tylko matki prezentują znieczulicę?
    • gorzatax Re: List tygodnia 11.04.06, 17:38
      Dopiero przed chwilą przerzuciłam papierowe WO i ten list tygodnia naprawdę
      mnie wkurzył. Myślę dokładnie tak samo, jak Ty, ale zastanawia mnie jeszcze
      jedna kwestia - dlaczego otrzymał nagrodę jako "list tygodnia"? Czy to
      prowokacja ze strony redakcji, czy może wręcz przeciwnie, objaw uległości, i
      teraz będziemy popierać takie postawy, bo inne są be?
    • triss_merigold6 Re: List tygodnia 15.04.06, 10:08
      Popieram. Panowie przesiadujący prze tv/komputerem/ławką przed blokiem są
      identycznie odpowiedzialni za (nie)wychowanie dzieci.
Pełna wersja