aripka
15.05.06, 11:34
"We wsi mówią: (...) To wszystko dla własnych dzieci zrobiła". Nasuwa się
zatem pytanie: Co dla własnych dzieci i wnuków zrobili i zrobią mieszkańcy
tej wsi? Nauczą ich picia? (17 mężczyzn zaszyto), czy bezradności i lenistwa
(matki wystają w kolejce do opieki społecznej). Pani Ewie się chce (odbija
dechy w tej zapadłej wsi, czasami - niestety - kosztem życia rodzinnego) i
co ... ano tradycyjnie - lepiej napić się wódki i ponarzekać, że tu nie
Holandia, czy Szwajcaria, niż zakasać rękawy i popracować dla siebie i swoich
dzieci...
PS. O ile się nie mylę na wycieczkę do Dani pojechały nie tylko dzieci p. Ewy
(może dla tych ze wsi była to jedyna okazja dowiedzieć się, że dzięki pracy
można żyć inaczej, niż w Grzybowie).