Grochem o ścianę

18.09.06, 11:23
Jak zwykle - dzięki za inteligencję i trafną analizę.
    • gayboy Grochem o ścianę 18.09.06, 18:26
      Bardzo przyjemny trzeźwy tekst... ale aż się boję tych zgrźliwych i pełnych
      nienawiści komentarzy ludzi, którzy nawet nie zadadzą sobie trudu by przeczytać
      tekst powyżej, nie mówiąc już o obejrzeniu przytoczonych filmów...
      • drojb Groch w końcu ścianę rozwali 18.09.06, 19:07
        Powolutku, powolutku... A swoją drogą szkoda, że aborcja, czyli "piekło kobiet"
        już przestała być dyskutowana. Może w końcu ruszyć tę schizofrenię w postaci
        publicznego potępienia "zabójstwa" zygoty oraz cichego przyzwolenia na masowe
        zabiegi za 3 tys. zł?
        • piekielnica1 Re: Groch w końcu ścianę rozwali 19.09.06, 07:27
          drojb napisała:
          > Może w końcu ruszyć tę schizofrenię w postaci
          > publicznego potępienia "zabójstwa" zygoty oraz cichego przyzwolenia na masowe
          > zabiegi za 3 tys. zł?

          Ale w tym "problemie" właśnie najważniejsze jest te 3 tys.
        • koreczek77 Re: Groch w końcu ścianę rozwali 19.09.06, 08:20
          > "zabójstwa" zygoty

          Przepraszam, skąd ten cudzysłów?
          Czy drojb uważa, że w czasie aborcji człowieka się wskrzesza, nie zabija?
        • piardubako Nadchodzi nadreprezentacja? 24.09.06, 22:07
          Myślisz drojb,że jest możliwe by les w Polsce miały taką samoświadomość jak Ty?

          PS Może gdyby rozpocząć od strony kulturalno-rozrywkowej? Może wtedy ten nasz
          kobiecy świat by wreszcie powstał? Co myślisz o imprezach kulturalnych na
          szerszą skalę,klubach,może nawet kanale tv? :) ściskam cię skarbie
        • piardubako Re: Groch w końcu ścianę rozwali 24.09.06, 22:08
          Myślisz drojb że jest możliwe by les w Polsce miały taką samoświadomość jak Ty?

          PS mniemam,że gdyby rozpocząć od strony kulturalno-rozrywkowej może ten nasz
          kobiecy świat by wreszcie powstał? Co myślisz o imprezach kulturalnych na
          szerszą skalę,klubach,może nawet kanale tv? :) ściskam cię skarbie
    • ziuta.km Grochem o ścianę 19.09.06, 11:00
      Od jakiegoś czasu śledzę felietony Kingi Dunin i nie mogę oprzeć się wrażeniu,
      że feministki całkowicie niepotrzebnie angażują się w sprawy i problemy
      całkowicie nie dotyczące kobiet. Dlaczego np. niemal w każdym felietonie Kingi
      omawiane są sprawy gejów? Nic mi nie wiadomo aby środowiska gejowski z podobną
      konsekwencją angażowały się w tematykę praw kobiet, ilekroć mam okazję słuchać
      lub czytać wypowiedzi gejów, to oni nawet się na ten temat nie zająkną.
      Przypuszczam, że poprzez to pomieszanie z poplątaniem w jakim celują polskie
      feministki, sprawy kobiet nie są traktowane poważnie. Rozumiem, że przyświeca
      im zbożny cel walki z każdym rodzajem dyskryminacji, lecz może jednak powinny
      skupić się nieco na własnym podwórku, w przeciwnym razie zawsze będą
      postrzegane jako obrończynie pedałów i orędowniczki rozmaitych sodomii a
      sprawy kobiet zawsze traktowane będą marginalnie lub z przymrużeniem oka
      (przepraszam wszystkich "kochających inaczej" ale nasze społeczeństwo tak
      właśnie postrzega Waszą inność)
      Jako kobieta domagam się wręcz aby moje problemy przestały być postrzegane w
      kontekście mniejszości, zwłaszcza seksualnych. Kobiety są w tym kraju
      większością i choćby tylko z tego powodu zasługują na poważne traktowanie.
      • piekielnica1 Re: Grochem o ścianę 20.09.06, 13:35
        ziuta.km napisała:
        > że feministki całkowicie niepotrzebnie angażują się w sprawy i problemy
        > całkowicie nie dotyczące kobiet. Dlaczego np. niemal w każdym felietonie

        Jego chata z kraja...?
        Prawie wszystkie kobiety cechuje wrazliwosc na krzywdy innych, poza wyjatkami.
      • bdragon Re: Grochem o ścianę 20.09.06, 16:17
        ależ jakie tam "własne podwórko"? uciśnieni powinni działać razem, przecież
        dyskryminacja jest sprawą tak samo kobiet, gejów i lesbijek jak i innych ludzi!
        przepraszam bardzo, czy wedłóg Ciebie kobiety dyskryminowane działające wraz ze
        śodowiskami homoseksualnymi sięośmieszają? wystawiają się na "niepoważne
        traktowanie"? sprawa dyskryminacji kobiet jest tak samo ważna jak innej
        dyskryminacji, czy to religijnej, czy seksualnej. naprawdę, nie ma nic zabawnego
        w walce o prawa homoseksualistów (a więc gejów i lesbijek), tym bardziej,
        jeśli są to grupy społeczne o wiele bardziej potępiane i dyskryminowane niż
        kobiety. czy kobieta wyzwolona idąc ulicą może dostaćcegłą? raczej mało
        prawdopodobne. a dwie wyzwolone lesbijki czy dwóch gejów? w Polsce prawie pewne.
        chociaż tu pojawia się drugi problem. otórz o ile na lesbijki przymykano oko od
        trzech tysięcy lat, tak gejów wbijano na pal czy palono na stosie. lesbijki są o
        wiele bardziej tolerowane przez mężczyzn (a więc głównych "nietolerantów"),
        ponieważ występują w ich pornografii i życiu seksualnym jako wyniosłę
        boginie-nimfomanki gardzące samcami, lecz przy odpowiednich warunkach gotowe go
        zadowolić.
        tu więc sprawa wyjaśnia się sama: obrywają najbardziej geje i nie wolno tego
        przemilczeć, tak jak nie wolno przemilczeć praw kobiet, muzłuman, ateistów,
        Żydów, homoseksualistów czy uciśnionej w Polsce lewicy. z każdą dyskryminacją
        powinniśmy walczyć tak samo, tak samo ją traktować i tak samo ją potępiać.
    • gregelvis Grochem o ścianę 24.09.06, 16:05
      Gdzie są kobiety?
      Kobiety są w pornografii dla facetów!
      Lesbijki nie lesbijki, facetowi wszystko jedno. Dlatego o lesbijkach się nie
      mówi, bo mają coś więcej niż tylko ciche przyzwolenie społeczne; natomiast widok
      dwóch facetów razem wzbudza obrzydzenie i męskiej i często żeńskiej części
      społeczeństwa. Dlatego geje walczą a lesbijki siedzą cicho. :)
      • piardubako Re: Grochem o ścianę 25.09.06, 22:41
        gregelvis napisała:

        > Gdzie są kobiety?
        > Kobiety są w pornografii dla facetów!
        > Lesbijki nie lesbijki, facetowi wszystko jedno. Dlatego o lesbijkach się nie
        > mówi, bo mają coś więcej niż tylko ciche przyzwolenie społeczne; natomiast
        wido
        > k
        > dwóch facetów razem wzbudza obrzydzenie i męskiej i często żeńskiej części
        > społeczeństwa. Dlatego geje walczą a lesbijki siedzą cicho. :)

        Czy wypowiadasz się jako nienawidzący mężczyzn czy kobiet również? Ogólnie
        stosunek do ludzi prezentujesz na siłę męski. Wyluzuj trochę,nie upraszczaj i
        nabierz dystansu. To, że Dunin użyła przesady i nieprawdy jest atakiem na tych,
        co wszędzie szukają pedofilii, czyli na pewną grupę psychopatów. Żeby mieli, na
        kogo wrzucić to, co muszą. Nie znam filmu, ale myślę, że jest on elementem
        jakiejś walki w USA, może nawet wyprodukowanym w podobnym celu. Kinga Dunin
        może poda jakieś nowinki za jakiś czas z tamtego świata.

        PS Wczoraj coś napisałam,ale dostałam potwierdzenie za jedną wiadomość,za
        którymś razem. Na odrzut się czeka za to po kilka minut natomiast tu jak widać
        jak to w Polsce,czyli czary. Pozdrawiam z Londynu
        Bożena




    • pavlikmedvid Od polskiego grochu i kartofli mam wzdecia! 29.09.06, 18:43
      Pozdrawiam p. Kinge Dunin i dziekuje za to, ze udziela mi Pani duchowego azylu
      ( o politycznym niestety nie moge juz marzyc! ). Szkoda...
    • tom1003 Grochem o ścianę 01.10.06, 10:44
      "Oczywiście nie ma niczego takiego jak dwie strony światopoglądowego sporu,
      które można by nazwać zwolennikami i przeciwnikami aborcji. Są przeciwnicy
      aborcji i zwolennicy wolnego wyboru, którzy uważają - pozwolę sobie zacytować
      Mossakowskiego - że 'wybory etyczne zależą od życiowych okoliczności' i dlatego
      prawo nie powinno ich uniemożliwiać. Stanowiska te nie są symetryczne ani
      siebie warte."

      Kierując się tego rodzaju myśleniem, równie dobrze można powiedzieć, że w
      kwestii "wyboru etycznego" zabić czy nie zabić Kingę Dunin (zadźgać ją czy
      utopić) również nie ma niczego takiego jak dwie strony światopoglądowego sporu,
      a sa jedynie "przeciwnicy likwidacji Kingi Dunin" oraz "zwolennicy wolnego
      wyboru", którzy uważają, że prawo nie powinno im tego wyboru ograniczać.
Pełna wersja