ponury_drwiacy_szyderca [...] 12.12.06, 08:47 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
voltri Re: Hehehe taki szczur :D Nie dziwne że zero... 12.12.06, 12:38 Hehehe, cos mi sie zdje ze kolega biedaczek poczol sie seksualnie wykorzystany w imieniu wszystkich facetow swieta.... zagrozone meskie ego? Ktos moze ci peniska wykorzystac za friko a potem nawet nie zadzwoni? buziaki, slodki.... Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 12.12.06, 10:41 Z niecierpliwością czekam, aż jakaś polska Abby Lee zabije Magdę M. Odpowiedz Link Zgłoś
jana_z_dzungli Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 12.12.06, 12:50 Kapitan.Kirk napisał: Kto chciałby być z tą panią? Ktoś kto nie zna jej hobby? Musiałaby go zatem cały czas oszukiwać co do swojej tożsamości, a to mało możliwe zważywszy, że stała się "celebrity". Zaś każdy, kto wie kim ona jest i co pisze po prostu z nią nie wytrzyma, nawet gdyby ją pokochał - cały czas bowiem będzie sobie podświadomie zadawał pytanie, czy ma właściwego penisa i czy miesci sie chociaż w pierwszej pięćdziesiątce rankingu kochanków; a jeżeli nie, to czy ona nie szuka sobie tradycyjnego pocieszenia gdzie indziej, a może i opisuje to najakimś innym blogu? Życie we dwoje z taką świadomością jest raczej niemożliwe. Wyobraż sobie, ze są jeszcze mężczyźni, którzy kochają i szanują kobietę za to ze jest mądra, dobra, odważna i lojalna, a nie za jej życie seksualne (lub, jak rozumiem, najlepiej jego brak). Nie chciało by mi się nawet rozmawiać z facetem, który uważa ilość moich partnerów za jedyne kryterium mojej wartości.Nie chciałoby mi się również zadawać z facetem, który nie ma większych zmartwień niż zastanawianie się nad miejscem swego penisa w moim rankingu. Nie dlatego go kocham i nie dlatego z nim jestem, ludzie, opanujcie sie, są naprawde wazniejsze rzeczy niż nasze cnoty, pochwy i penisy! I skąd przekonanie, ze szybciej zdradzi Cię ta, która przed Toba miała wiele przygód niz ta, która nie miała ani jednej? Traktowanie seksu jak fajnej zabawy kiedy jest sie wolnym, nie wyklucza bycia wiernym, gdy się kogoś pokocha. To dwie różne sprawy. (a na marginesie złosliwie dodam, ze pomysł seksu z doswiadczoną kobietą, która może Twoje umiejętności ocenić i porównać jest dla Ciebie dziwnie frustrujacy...moze zamiast przesiadywać przed komputerem popracować trochę nad warsztatem? Kompleksy się zmniejszą a i żona pewnie się ucieszy....) Odpowiedz Link Zgłoś
delfina77 Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 12.12.06, 16:57 A ja się zgadzam z Kapitanem Kirk, też nie miałabym zaufania do faceta, który spał przede mną z tysiącem kobiet tylko dla zabawy. Po pierwsze wg mnie to nienormalne zachowanie, poza tym nie wierzę, że ludzie się zmieniają ot tak. Jak ktoś ma we krwi bycie dziwką/dziwkarzem, to ma to w sobie cały czas. Może się zacząć kontrolować i ograniczać ze względu na bycie w związku, oczywiście, ale tym gorzej bym się z tym czuła jako partnerka takiej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
trollomsmierc Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 12.12.06, 18:43 Zapominasz o jednym , kobieta ktora miala 1-3 zwiazki przede mna to nie to samo , co kobieta ktora miala i lubi jednocne przygody notorycznie.Kapitalu zaufania nie ma na wstepie tego co ma wg ciebie byc zwiazkiem. W gre wchodza tez choroby ,z ta najgorsza pod tytulem aids ;przed spotkaniem z taka kobieta trzeba by najpierw ja przebadac i jeszcze sie spytac czy trzy miesiace wstecz nie podjemowala ryzykownego wspolzycia ,zeby wyniki byly wiarygodne. Nie ludz sie ,ze mily i sprawiajacy wrazenie zainteresowanego toba facet , we wlasnym gronie nie mowi o tobie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
rabar.bar Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 12.12.06, 16:12 ja osobiscie chyba nie potrafilabym zyc jak abby lee. Nie potepiam jej - kazdy ma prawo zyc i pojmowac milosc, seks jak chce - według jego własnych uczuc. Mi jednak podobają się te "podchody" to zabieganie o dziewczynę. To stopniowe pozwalanie drugiej osobie na coraz więcej - ale powoli. Może mam przestarzałe poglądy, ale uważam, że w tym tkwi cały urok i piękno. Bo co z tego, że przeżywasz kolejny orgazm, skoro nawet nie znam faceta, któremu to zawdzięczam? Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 12.12.06, 19:50 Człowiek tym różni się od zwierząt, że seks łączy z więzią z innym człowiekiem. A przynajmniej tak powinno być. Przyjemność jest ważna ale jeszcze oprócz tego są uczucia. Abby myśli tyłkiem jak naprany królik albo 17 latek myslący tylko o jednym. Obrzydlistwo. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 12.12.06, 21:31 Sluszna prawda! Pozamalzenski seks kobiete bruka. Abby Lee zbrukana jest po wielokroc. I zeby jeszcze trzymala jezyk za zebami, zeby nikt sie nie doweidzial, zeby sie wstydzila, zeby probowala utrzymac pozory... Nic dla niej nie znaczy slowo 'moralnosc', 'wiara', 'sumienie', 'normy spoleczne', 'przyzwoitosc' i kilka jeszcze. W Polsce takie bezwstydnice wywozono na gnoju poza granice spolecznosci. Chyba pora powrocic do dawnych zwyczajow? No - ewentualnie mozna ja jednak zachowac, bo dzieki niej, jak widac z powyzszych postow - kupa ludzi moze poczuc sie lepszymi. 'Moja pani, na to mamy cztery sciany i sufit, aby brudy swoje prac w domu i aby nikt o nich nie wiedzial. Rozwloczyć je po swiecie to ani moralne, ani uczciwe.' Az serce rosnie, kiedy mozna popatrzec, ilu ludzi swoje recepty na zycie uznaje za najlepsze, ba - jedynie sluszne. Dulscy forever :) Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 12.12.06, 23:26 Nie bądź śmieszna(y?). Nikomu nie chodzi tu, żeby Abby Lee była cnotką, która nigdy przed ślubem, tylko z jednym partnerem, etc. Ale kogo obchodzi, ile ta paniusia zaliczyła facetów? Tak samo nie obchodzi nikogo, ile zaliczył jakiś bawidamek, pan Edek, czy Kazik. Po prostu rzygać już się chce, jak kolejne osoby, pozbawione jakichkolwiek zainteresowań, próbują wylansować własną osobę na skandalu (dotyczy to także przeróżnej maści pseudoartystek). A nie mają zainteresowań, bo jak zaliczają kolejnych partnerów (albo chociaż piszą o tym ;- )), to kiedy niby mają je rozwijać? Robienie z tej śmiesznej pani bojowniczki, wyzwolonej artystki między nami, "kołtunerią" ? Zieeeew. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka girlwithaonetrackmind.blogspot.co m/ 13.12.06, 01:08 "Po prostu rzygać już się chce, jak kolejne osoby, pozbawione jakichkolwiek zainteresowań, próbują wylansować własną osobę na skandalu (dotyczy to także przeróżnej maści pseudoartystek)." trudno sie nie zgodzic, niestety... od razu mysle o nieznalskiej, ktorej praca nie tyle byla skandaliczna/obrazoburcza, ile po prostu wtorna. nie ona pierwsza wymyslila zestawienie sakrum i profanum i zderzenie sfery seksualnej z atrybutami religijnymi. mamy tez wielce ceniona artystke joanne rajkowską, ktorej sztuka to obieranie ziemniakow w zachęcie i plastikowa palma na rondzie de gaulle'a. mamy rysowniczke-artystke agate nowicka, ktorej sztuka to rysowanie siebie i swojego zycia w paint brushu i robienie w tej samej technice okladek lampy. wow. jakie czasy, taka sztuka jak widac:) "Robienie z tej śmiesznej pani bojowniczki, > wyzwolonej artystki między nami, "kołtunerią" ? Zieeeew. " - chyba nie rozgraniczylismy 2 rzeczy: tutaj wiekszosc ludzi wiesza psy na tej pani nie dlatego, ze robi literature ze swojego zycia seksualnego, tylko dlatego, ze osmiela sie zyc tak, jak zyje, czyli czesto zmieniac facetu, zaspokajac swoje chyba bardzo duze potrzeby seksualne. pocpochodnia_nerona , zauwaz, ze ludzie oburzaja sie nie ksiazka Abby, pomyslem napisania ksiazki, a jej zyciem. to, ze ludziom to sie nie podoba i czuja sie upowaznieni do "wspolczucia", "zalowania" Abby, jest troche dziwne, i tu chyba rzeczywiscie mozna mowic o koltunerii i dulszczyznie. a to, ze pomysl zrobienia literatury typu z iloma spalam i jak, jest zenujacy, to inna sprawa. proby lansowania swojej osoby na "skandalu" rzeczywiscie sa smieszne. daleko na tym nie zajedzie. wyda ksiazke, niezla kase na pewno wyciagnie, ale co dalej?:) skandal(ik) jednorazowy zreszta na pewno warto sie przyjrzec temu blogowi, zanim sie zacznie krytykowac czy zachwycac: girlwithaonetrackmind.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: girlwithaonetrackmind.blogspot.co m/ 13.12.06, 17:06 Kompletnie nie rozumiem, czemu czepiac sie przy okazji Nieznalskiej czy Rajkowskiej. Endo bronic nie zamierzam. Praca Nieznalskiej niby byla wtorna, ale reakcja na dzielo dowodzi, ze jednak za świeza w tych czasach. Paradoksalne? Rajkowska robi o wiele wiecej niz Ci sie wydaje, wiec moze nie wycieraj sobie nia tu raczek, proponuje. Co do samego lansowania sie przy pomocy ksiazki: w wywiadzie wyraznie bylo napisane, ze autorce zalezalo na anonimowosci, a ze stalo sie inaczej, to kompletnie inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: girlwithaonetrackmind.blogspot.co m/ 13.12.06, 20:08 nie wycieram sobie. krytykuje konkretne twory/dzialania ktore mi sie nie podobaja. to, ze nie znam calego dorobku rajkowskiej zabrania mi krytykowania jej perfomance'u z zachety czy pomyslu z palmą? chyba nie, prawda? uwazam, ze sztuka konceptualna zatoczyla kolo i nie widze sensu w powielaniu tego, co juz bylo. mam dosyc performance'ow, w ktorych Artystki obieraja kartofle, przebieraja sie za supermenki, rodzą jajka, czy kucają w kałuzy krwi miesiaczkowej. ewentualnie srają w łóżko, po czym kupuje to saatchi. troche nudne to juz sie stalo. odnosnie nieznaleskiej: dzialanie obrazoburcze w sztuce tez jest stare jak sama sztuka, czyli jej powieszenie ch..a na krzyzu naprawde nic mi nowego nie mowi. a stala sie znana tylko dzieki skandalowi jaki ta praca wzbudzila w katolikach nie majacych zielonego pojecia o historii sztuki. chyba tylko w polsce mozna jeszcze sie gorszyc takimi rzeczami. na takiej zasadzie wszystko jest sztuką. moge sobie wychawtowac matke boską na siedzeniu dzinsow - i co, to tez bedzie sztuka, bo przeciez wzbudze oburzenie gawiedzi? co widzisz swiezego w pracy doroty nieznalskiej? czy zestawienie symbolu chrzescijanskiego z genitaliami ma byc czyms swiezym? wow na to "dzielo" zareagowali ci, ktorzy "obrazaja sie religijnie". czy reakcja takich ludzi automatycznie czyni prace sztuką? przeciez na zachodzie to przeszloby bez echa. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: girlwithaonetrackmind.blogspot.co m/ 13.12.06, 20:17 BLAGAM oponentow, aby nie kontrargumentowali tym, ze sie haftuje, a nie chawtuje:D dla usprawiedliwienia tego straszliwego bledu moge tylko dodac, ze choc sporo czytam, ale nic nie pisze - a to wlasnie ponoc zabija nasza poprawna ortografie... samo czytanie jednak nie wystarczy:( a tak poza tym to chodzilo mi o wyszywanie.. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: girlwithaonetrackmind.blogspot.co m/ 13.12.06, 21:16 Alez mozna nazwac sztuke Nieznalskiej zasciankowa i wtorna, czemu nie - ale jak widac z reakcji ludnosci tego kraju wlasnie taka sztuka budzi zywe reakcje, chocby najprostsze. Jak widac, sztuka nie musi byc wielka, zeby byla potrzebna. No i - czy sztuka to jest to, co na zachodzie bez echa nie przechodzi? Moze wlasnie takie myslenie jest zasciankowe? Wlasnie o to chodzi - widz wysublimowany i wyksztalcony moze krecic noskiem, fukac z niesmakiem i z niechecia odwracac glowe. 'Wtorne', 'nieznosnie oczywiste', 'ubogie intelektualnie', 'infantylne', 'troche nudne jakby' twierdzi. Ale moze nie dla tego promila populacji powinno sie tworzyc? Jesli ktos nie ma w zwyczaju odwiedzania swiatyn, czy moze wiez z kosci sloniowej typu CSW, moze lepiej, aby zaangazowal sie w ruch obrony palmy czy zasponsorowal realizacje 'dotleniacza' Rajkowskiej. Taki rodzaj edukacji/oddzialywania tez jest potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: girlwithaonetrackmind.blogspot.co m/ 14.12.06, 02:38 ta od ziemniakow to byla wójcik, nie rajkowska. mea culpa. nie wiem, nie chce juz dzielic na tych co choc troche historie i teorie sztuki znaja i na tych, co w ogole. po prostu mamy odbiorcow sztuki, i do mnie - naiwnego odbiorcy - wiekszosc wspolczesnych rzeczy nie trafia. podoba mi sie wiekszosc prac libery, zmijewskiego, wielkim odkryciem byly prace tomasza kozaka (wystawione wlasnie w CSW:). ale sztuka ktora opiera sie tylko na skandalu( i to skandalizowaniu maluczkich)? troche malo. jezeli podlapiesz ten patent, to mozesz za chwile byc najbardziej znana artystka w polsce. papiez walniety meteorytem, genitalia na krzyzu, krzyz w lateksie, rodzenie jajek, taplanie sie w krwi miesiaczkowej. na takiej zasadzie wszystko moze byc sztuka? zle napisalam z tym zachodem - akurat anglia nie jest dla mnie wzorem. saatchi kupil do swojej galerii nieposcielone łóżko zawalone smieciami - prace tracey emin. za glupia jestem na taka sztuke, bo nic w niej nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 13.12.06, 17:01 A kto Cie - tak konkretnie - zmusza, zebys czytala artykul o A.L. albo kupowala jej ksiazke? Jesli ta postac i ta literatura ma powodzenie, czemu to Cie tak bardzo boli? Wlasnie o tym napisalam - roznych ludzi interesuja rozne rzeczy, rozne sa recepty na szczescie i o ile nikt nikogo nie krzywdzi to hak w smak tym, ktorym sie cos nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurna Abby Lee zabiła Bridget Jones 13.12.06, 02:50 Nie przemawiał do mnie cały ten szum wokół Bridget Jones, Ally McBeal, nie przemawia też ten jakoby nowy. Z jednej strony kobietom na świecie na pewno przydaje się wsparcie takich idolek, kobiet-ikon, symboli niewoli albo wyzwolenia Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 13.12.06, 17:11 pochmurna napisała: > I tu należałoby się zastanowić: czy takie książki jak tej Abbey, książki które > jak widzę w powyższych opiniach, bulwersują i obrzydzają wiele (sfrustrowanych, > gombrowiczowsko "upupionych" i z przyprawiną "gębą", nieszczęśliwych?) kobiet > Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 13.12.06, 22:59 Ależ oczywiście,że p.Abby ma prawo żyć jak chce jeśli tylko nie zmusza mnie do takiego życia. A ja mam prawo mieć na ten temat swoje zdanie, które tu wypowiadam. I nie znaczy to, że ma ona czy ktoś inny podzielać moje zdanie na temat etki, moralności, ludzkiej seksualności, przedmiotowego traktowania człowieka itp. I nic nie poradzę na to, że sposób realizacji popędu przez ową panią kojarzy mi się ze zwierzęcą a nie ludzką stroną seksualności. Ciekawe, że w paru postach osoby podobnie jak ja myslące są traktowane jako nieszczęśliwe, sfrustrowane, upupione itp. Czy radość seksu ma wiązać się z rozwiązłością? Czy to jest ten nowoczesny sposób realizowania swojej kobiecości? Czy w dzisiejszych czasach mówienie o moralności jest wyznacznikiem zasciankowości? Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 14.12.06, 02:28 "Abby ma prawo żyć jak chce jeśli tylko nie zmusza mnie do > takiego życia" - pani Abby nie zmusza. prowadzi bujne zycie seksualne, pisala bloga na ten temat, teraz wydaje z tego ksiazke(badz tez wszystko jest fikcja literacka - to akurat jest niewazne) "sposób realizacji popędu przez ową > panią kojarzy mi się ze zwierzęcą a nie ludzką stroną seksualności" - fakt, cwana suka z tej Abby, bo podczas gdy zwierzeta kopuluja dla przedluzenia gatunku, to ona - na razie - dla przyjemnosci. "Ciekawe, że > w paru postach osoby podobnie jak ja myslące są traktowane jako nieszczęśliwe, > sfrustrowane, upupione itp. Czy radość seksu ma wiązać się z rozwiązłością?" - nie "ma". ale moze. dopoki sama prowadzisz szczesliwe zycie seksualne, dokladnie takie, jakie chcesz, to w czym wlasciwie ci przeszkadza ta biedna, rozwiązła, zezwierzecona, ale o zgrozo, chyba szczesliwa Abby? "Czy w > dzisiejszych czasach mówienie o moralności jest wyznacznikiem zasciankowości?" - jezeli swoją moralnosc czujesz sie w obowiazku narzucac innym, to chyba troche jest. przypomnijmy, ze chodzi o babke, ktora robi to czesto i z wieloma. czyli nikomu krzywda sie nie dzieje. wiec po co interweniowac ze "swoją" moralnoscią? moja wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna sie wolnosc drugiego czlowieka. mam prawo interweniowac tam, gdzie ewidentnie widze krzywde 2giego czlowieka. w przypadku Abby i jej kilkuset facetow krzywdy nie widac. Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 14.12.06, 16:26 Zwierzeta kopulują dla przyjemności,steruje nimi poped seksualny. Efekt - rozmnazanie nie jest przez nie uswiadomiony. Odczuwają poped i go realizują bez jakiejkolwiek refleksji tak jak p.Abby. Ale oczywiscie nie mam zamiaru nikogo zmuszac do życia na mój sposób. Moge jedynie przekonywać jesli ktoś sobie tego zyczy i chce ze mna na ten temat dyskutować. Mam jednak prawo do wypowiadania się na ten temat i jesli uwazam czyjeś postepowanie za niemoralne to mam prawo tak to nazwać i juz. A czy ona jest taka szczęsliwa, wyzwolona jak to głosi? nie wydaje mi się.W moim odczuciu jest zniewolona przez popęd płciowy Czy nikogo nie krzywdzi - tez nie byłabym taka pewna. I jeszcze jedno - nie cierpie nazywania kobiet sukami, laskami, dupami itp. Niestety ten sposób wyrazania się jest efektem oddzielenia spraw seksu od etyki i moralnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 15.12.06, 10:20 widze, ze jestes uodporniona na ironie: moze nazywajac Abby suka, powinnam napisac to w cudzyslowie? wcale nie uwazam jej za suke, nawiazalam tylko do twojego okreslenia "zwierzecego seksu". dla mnie akurat okreslenie "zwierzecy" nie jest ujemne - w zwierzeciu nie ma nic takiego, za co mozna bylo by sie obrazac. jest chyba przeciwnie - bardzo czesto porownanie niektorych ludzi do zwierzat jest obrazą dla zwierząt własnie. i naprawde, wole zwierzecosc abby niz czyjes moralizowanie:0 Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 15.12.06, 13:32 Wiem, że to była ironia niemniej jednak użyłaś takiego słowa. A ja tylko stwierdziłam, że nie lubię takich określeń. Co do zwierzęcości akurat w tym przypadku (seks) nie jest to powód dumy dla człowieka. Oczywiście to moje zdanie, masz prawo mieć inne. Wg mnie dojrzały człowiek powinien podejmować decyzje przemyślane a nie pod wpływem popędów. Kontrolę nad seksualnością człowieka pełni a własciwie powinien pełnić mózg (ściślej kora mózgowa). Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 15.12.06, 13:54 To jest swieta prawda, ale w konstytucji - takze brytyjskiej, o ile sie nie myle - nie ma zapisu 'wszyscy po przekroczeniu 18 roku zycia powinni byc dojrzali'. Jesli ktos ma ochote byc niedojrzaly, nie krzywdzac przy tym nikogo, to jest jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurna Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 08.01.07, 18:19 Po pierwsze, oczywiste jest, że zarówno Ty, jak i my wszystkie, a ogólniej Odpowiedz Link Zgłoś
szpilka66 Abby Lee zabiła Bridget Jones 13.12.06, 22:35 to mi się podoba!!!! w końcu jedna z nas odważyła się otwarcie mówić o seksie. czy jest szansa ,że książka ukarze sie w Polsce? chyba będzie szybciej jak zamówię wersję anglojęzyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
ewilia Abby Lee zabiła Bridget Jones 14.12.06, 00:48 A czy ta dziewucha na zdjęciu, ta, która napisała tę ksiażkę, to ona pisze o tym co osobiście przeżyła? Jeśli tak, to jej współczuję głupoty. Wszyscy, faceci i kobiety, myslą o seksie i wszyscy go chcą. To oczywiste. Nieważne, czy myslą O TYM raz na minutę czy raz na dzien, czy dwa razy w miesiącu.... To naprawdę nieważne, kto myśli czesciej. Ważne jest to, co z tymi myślami robią. A jeśli ktoś, kiedy tylko poczuje chętkę, rzuca sie na pierwszego lepszego gamonia (pierwszą lepszą dziewczynę- to dotyczy obu płci) z internetu, to sorry, ale niech potem chociaż ma ten wstyd i niech tego nie publikuje. A jeśli już, to w jakimś pornosie. A poza tym, ktoś już na tym forum napisał, ze to zwykła nimfomanka i nie ma się co nią przejmować. Pewnie się wkrótce zarazi jakimś hivem albo grzybicą, albo innym syfilisem. Hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
veroy zakompleksiona Abby czuła się gorsza od mężczyzn.. 14.12.06, 12:45 niektóre kobiety są beznadziejne jak Abby - z tego ,że kobiety aż tak bardzo nie różnią się od mężczyzn jak dawniej sądzono chyba kazdy jednak zdaje sobie sprawę, ale są pewne niezparzeczalne różnice ,istniejące także w sferze podejścia do uczuc i seksu. Negowanie tych ,co prawda subtelnych ,ale jednak róznic ,wydaje mi się idiotyzmem i sprawia, że obraz kobiety wygląda jeszcze żałośniej ,niż ten wykreowany wcześniej .wtedy :kobieta jako naiwna istota, która zakochuje się i daje d. z obowiązku, teraz będzie odmiana : kobieta ,która -nie wiem - z kompleksów czy poczucia ,że kobiece podejście do seksu i miłości jest gorsze od męskiego - chce być taka jak facet i sama wmawia sobie, że może ru.. wszystko bez zobowiązań i uczuć - jak facet (a właściwie jego beznadziejny stereotyp)i będzie wtedy szczęśliwa. tymczasem obie te sylwetki kobiet są fałszywe, może istnieją rzeczywiście takie skrajne przykłady obu (choc sama nie wierze,wierze tylko w kobiety, które naoglądały się za dużo seriali brazylijskich i zdaje im się,że to życie - stąd postawa nawinej idiotki, jak i kobiety, które wierzą w "lepszość" męskiego spojrzenia na seks i wyzbywają się swoich naturalnych skłonności do większej empatii, większego przywiązywania wagi do uczuć - stąd kobiety seksualnie za bardzo wyzwolone- taka jest moja teza), większośc kobiet jednak jest czymś pomiędzy. Wiem ,że istnieje typ podobny do tego, jaki kreuje Abby, choć nie tak "drastyczny" - lubimy seks, lubimy też miłość, lubimy seks z miłością, ale ten bez miłości nie musi być gorszy, częsciej też nam się zdarza zakochiwać w kimś, z kim chodzimy do łóżka niby z układu, chyba lubimy też udawać, że możemy iśc do łóżka z pierwszym lepszym przystojnym mężczyzną tylko dla seksu (na trzeźwo ;) ), nigdy nie przyznając się do tego ,że istnieje jakaś nadzieja ,że to będzie coś niezwykłego, coś więcej niż seks. po co udawać, że kobiety to pod względem seksualności stereotypowi mężczyźni? i wytłumaczcie mi po co ta Abby się z tym tak obnosi i tak to podkreśla ? nawet gdyby kobiet takie były... Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: zakompleksiona Abby czuła się gorsza od mężcz 14.12.06, 16:43 Przeciez tej kobiecie zalezalo na pozostaniu w ukryciu. Nie chciala slawy krolowej spontanicznego seksu, w ogole slawy nie chciala - ale dziennikarze ja odkryli. W zwiazku z tym cala Twoja misterna konstrukcja bierze w leb. Na marginesie: jaka to dokladnie roznica miedzy kobieta a mezczyzna sprawia, ze kobiety decyduja sie na seks tylko z facetem, ktorego dobrze znaja i kochaja? Jakbys to objasnila i podala argumenty inne niz Twoje wlasne widzimisię. Odpowiedz Link Zgłoś
veroy Re: zakompleksiona Abby czuła się gorsza od mężcz 15.12.06, 08:39 illiterate napisała: > Przeciez tej kobiecie zalezalo na pozostaniu w ukryciu. Nie chciala slawy > krolowej spontanicznego seksu, w ogole slawy nie chciala - ale dziennikarze ja > odkryli. W zwiazku z tym cala Twoja misterna konstrukcja bierze w leb. > tak się mówi ,że się nie chciało. > Na marginesie: jaka to dokladnie roznica miedzy kobieta a mezczyzna sprawia, ze > > kobiety decyduja sie na seks tylko z facetem, ktorego dobrze znaja i kochaja? > Jakbys to objasnila i podala argumenty inne niz Twoje wlasne widzimisię niczego takiego nie napisałam. sama nie wiąże seksu z miłością, ale nie czuję potrzeby demonstrowania tego światu, obnoszenia się z tym ,że jestem gorsza od niejednego mężczyzny. Abby i jej podobne sprawiają, że kształtują się nowe obrazy kobiety i mężczyzny. Niedawno czytaliśmy artykuł o zcipowieniu mężczyzn, którzy coraz bardziej odbiegają od podpory -zarówno finansowej, jak i psychicznej rodziny. Mężczyźni są coraź wraźliwsi, delikatniejsi ,w przeciwieństwie do kobiet, które już dawno stały się samodzielne, silne i szybko zmierzają w kierunku dominowania nad mężczyzną. Nie uogólniam, że wszyscy tacy są, ale tendencja jest bardzo wyraźna. Teraz z kolei czytamy nieco kontrowersyjny tekst o kolejnym, mocnym wyzwoleniu seksualnym kobiet, który przedstawia kobiety(właściwie Abby, która pełni jednak rolę przedstawicielki konkretnego pokolenia kobiet)jako istoty, które patrzą na mężczyzn jak na przedmioty, wykorzystują ,ich głównym napędem jest popęd seksualny, a sam seks czy też orgazm stoi na piedestale ich życiowych wartości, stanowi najwyższy cel do jakiego dążą. Czy ten opis nie przypomina wam przestarzałego już stereotypu mężczyzny ? A jak wygląda sama historia ? 1) kobiety dążą do samouprawnienia 2) kobiety osiągają możliwe równouprawnienie (totalne równouprawnienie jest niemożliwe do osiągniecia m.in ze względu na róznice biologiczne między płciami, niezaprzeczalnych ,podobnie jak te psychiczne ;) 3) kobiety przesadząją z równouprawnieniem - widać to na przykładach oskrażeń o molestowanie w pracy, zwłaszcza w USA, które bardzo lubi przesadzać pierwsze. a teraz będzie 4) kobiety okazują się być mężczyznami ;) punkt kulminacyjny. do wykształcenia takiej sylwetki zmierzała kultura i historia od jakiegoś czasu. Równocześnie zauważamy zjawisko, którego przyczyną są kobiety, które doszły do wniosku, że wcale nie tak fajnie upodabniać się do mężczyzn, bo oni dzieci nie urodzą, nie wychowają, a rodzenie dzieci przez uniezależnione od nich kobiety z równoczesną harówką w pracy jest be, z czego pewnie niejedna forumowiczka zdaje sobie sprawę. O tym zjawisku możemy przeczytać w którymś z ostatnich numerów Wprost. Wracając jednak do Abby-nimfomanki, mam nadzieje ze kobiety szybko połapią się że nie są tak spragnione miłości i seksu jak sugerowałyby Bridget i Abby (opozycyjne w stosunku do siebie postawione przez autorke artykułu, co też mówi samo za siebie) ,że szybko ta "moda" na nowe wyzwolenie minie i wykształci się jakaś inna ,w której kobiety będą kobietami, a mężczyźni mężczyznami. Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: zakompleksiona Abby czuła się gorsza od mężcz 15.12.06, 13:14 veroy napisała: ... > Teraz z kolei czytamy nieco kontrowersyjny tekst o kolejnym, mocnym wyzwoleniu > seksualnym kobiet, który przedstawia kobiety(właściwie Abby, która pełni > jednak rolę przedstawicielki konkretnego pokolenia kobiet)jako istoty, które > patrzą na mężczyzn jak na przedmioty, wykorzystują ,ich głównym napędem jest > popęd seksualny, a sam seks czy też orgazm stoi na piedestale ich życiowych > wartości, stanowi najwyższy cel do jakiego dążą. Czy ten opis nie przypomina > wam przestarzałego już stereotypu mężczyzny ? Zamiast grzecznego wejscia w zastana sukienke oczekiwan i wytycznych spolecznych, dotyczacych roli plciowej, warto - chociaz trudniej - wybrac wlasna droge. Kobieta ma byc lagodna, uczuciowa, sklonna do poswiecen, ciepla. Mezczyzna twardy, chetny do czynow, odwazny, stanowczy. Takie mniej wiecej sa stereotypy. Ciagle. Problem w tym, ze te cechy sa w kazdym czlowieku. Kobieta moze byc stanowcza i twarda, facet lagodny i cieply. Dlaczego nie? Dlaczego mezczyzna nie moze byc slaby, a kobiecie to jak najbardziej uchodzi? Dlaczego kobieta nie powinna byc wulgarna, a mezczyzna - i owszem? Ksiazki takie, jak ta, ktora stala sie pretekstem do tego watku daja droge wyboru, pokazuja ze mozna inaczej, ze nie jest to ani takie trudne, ani straszne. > A jak wygląda sama historia ? 1) kobiety dążą do samouprawnienia 2) kobiety > osiągają możliwe równouprawnienie (totalne równouprawnienie jest niemożliwe do > osiągniecia m.in ze względu na róznice biologiczne między płciami, > niezaprzeczalnych ,podobnie jak te psychiczne ;) 3) kobiety przesadząją z > równouprawnieniem - widać to na przykładach oskrażeń o molestowanie w pracy, > zwłaszcza w USA, które bardzo lubi przesadzać pierwsze. > a teraz będzie 4) kobiety okazują się być mężczyznami ;) punkt kulminacyjny. Kobiety nie 'okazuja sie byc mezczyznami', jak to okreslilas, tylko odkrywaja, ze maja prawo miec takie cechy charakteru, jakie do tej pory spolecznie wypadalo miec tylko mezczyznom. Mam nadzieje, ze mezczyzni odkryja, ze ich dotyczy symetrycznie to samo. Dorastanie w ten sposob jest oczywiscie trudniejsze, bo latwiej bezrefleksyjnie kupic to 'jaki powinien byc prawdziwy facet/kobieta' i, czasem wbrew sobie probowac to ziscic w zyciu, ale ja - nie wiem, jak Ty - wole na wlasna reke odkrywac kim jestem, kim chce byc i co mnie kreci (zamiast 'powinnam byc', 'powinno krecic'). do > > wykształcenia takiej sylwetki zmierzała kultura i historia od jakiegoś czasu. > Równocześnie zauważamy zjawisko, którego przyczyną są kobiety, które doszły do > wniosku, że wcale nie tak fajnie upodabniać się do mężczyzn, bo oni dzieci nie > urodzą, nie wychowają, Acha - nei sposob zaprzeczyc, ze 'faceci dzieci nie urodza', ale skad poglad, ze 'dziecka nie wychowaja'? Slyszalas kiedys slowo 'ojciec'? rodzenie dzieci przez uniezależnione od nich kobiety z > > równoczesną harówką w pracy jest be, z czego pewnie niejedna forumowiczka zdaje > > sobie sprawę. Tak, dlatego niejedna forumowiczka stara sie sobie tak urzadzic zycie, zeby mezczyzna angazowal w wychowanie dziecka. Artykul o urlopie tacierzyskim opisuje to zjawisko. Kobiety sa szczesliwe, mezczyzni ze szczescia lewituja. Cos w tym zlego? O tym zjawisku możemy przeczytać w którymś z ostatnich numerów > Wprost. > Wracając jednak do Abby-nimfomanki, mam nadzieje ze kobiety szybko połapią się > że nie są tak spragnione miłości i seksu jak sugerowałyby Bridget i Abby > (opozycyjne w stosunku do siebie postawione przez autorke artykułu, co też mówi > > samo za siebie) ,że szybko ta "moda" na nowe wyzwolenie minie i wykształci się > jakaś inna ,w której kobiety będą kobietami, a mężczyźni mężczyznami. Moja tozsamosc oparta jest przede wszystkim o czlowieczenstwo. Wole spoleczenstwo, w ktorym ludzie sa po prostu ludzmi i soba, a dopiero potem kobietami i mezczyznami. Odpowiedz Link Zgłoś
veroy Re: zakompleksiona Abby czuła się gorsza od mężcz 16.12.06, 10:40 zgadzam się z Tobą w większości, jednak mówimy o czym innym. Ty mówisz o jednostkach - zgadzam się ,że każdy ma prawo do bycia takim, jakim jest, jesli facet jest delikatny, a kobieta silna, to nie ma w tym nic złego. Jeśli jednak lasowana jest moda na podbijające kobiety (jak w przypadku tej ksiązki) połączone z cipowieniem męskije części społeczeństwa, to w penym momencie obie płcie połapią się, że coś tu nie gra. w kwesti dzielenia ludzi wg. płci mamy za to zupełnie inne poglądy. Ty uważasz, że nie powinno to miec wpływu na role społeczną (przynajmniej tak Cie zrozumiałam). Ja uważam ,że to podstawowe, bo wynikające z samej natury kryterium podziału ludzi. Każda płeć ma predyspozycje do dobrego pełnienia swojej roli (nie licząc pojedynczych odstających od schematu jednostek). Nie zrozum mnie źle - nie jestem jakąs wyjątkową konserwatystką, która woła kobiety do garów ,męzcyzzni do pracy. podoba mi się, że kobiety się usamodzielniły, że same się utzrymują i podoba mi się większy wkłąd mężczyzn w wychowanie dzieci. nie podoba mi się jednak odwracanie cech.Nie wiem ile masz lat, czy jesteś mężatką. ja jestem w grupie poszukującej dobrego materiału na męza ,obserwuje otaczające egzemplarze i nie wiem gdzie szukać silnego psychicznie faceta, który nie płacze i nie gada o gwiazdach, którego nie przygniata rzeczywistość. o tyle o ile kobiety podczas usamodzielnienia wyhartowały się i wykazują się realistycznym i praktycznym podejściem do życia, o tyle mężczyzźni wyzbyli się takich cech . nie nadają się już na podpory, onie coraz częściej potrzebują podpory. Nie wiem skąd to się wzięło, nie wiem nawet czy kiedykolwiek było inaczej, ale wiem ,że nie wyjde za życiowego inwalide i ofiarę losu, a te stanowią przeważająco większość męskiej częsci społeczeństwa w tej grupie wiekowej. Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: zakompleksiona Abby czuła się gorsza od mężcz 16.12.06, 11:17 Mam takie same spostrzeżenia. Ja znalazłam odpowiedniego faceta ale 25 lat temu. Mam natomiast sporo znajomych, młodszych , będących w fazie poszukiwania. Tak się składa, że często szukają u mnie rady i pomocy. Faceci, których na swej drodze spotykają to jacyś koszmarni nieudacznicy, wiszący na kobietach, uzależnieni od swoich matek, załamujący się przy lada okazji, żyjący w swoich pokreconych światach. Co gorsza moje wchodzące w dorosłość córki też maja takie spostrzeżeni co do swoich kolegów. I jeszcze jedno - takie książki mają kiepski wpływ na postrzeganie świata, seksualności przez młodych ludzi. Jakiś czas temu wyszła książka "100 pociągnięć szczotką przed snem" - zaczytywali sie tym 13 - 14 latkowie (nie tylko dziewczęta). Co w ich nastoletnich głowach pozostało po tej lekturze? Jestem pewna że jeśli wyjdzie u nas książka Abby też znajdzie fanów pośród nastolatków tworząc modę na pewne zachowania wśród osób nie mających zadnego zyciowego doświadczenia. I tu nie zgadzam się, że osoby w stylu Abby nie krzywdzą nikogo. Odpowiedz Link Zgłoś
veroy Re: zakompleksiona Abby czuła się gorsza od mężcz 16.12.06, 17:02 a najbardziej krzywdzą same siebie :) to jakieś skrzywienie. po raz setny : jeśli ktoś tak czuje i potrzebuje to ok, ale niech się tym nie chwali, bo to żaden powód do dumy, prędzej upośledzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom czemu zakładzasz ze nie miała takiej potrzeby? 23.12.06, 12:32 czemu z góry zakładasz, ze jakaś kobieta nie może od odczuwac autentycznej potrzeby seksu z wieloma partnerami? czy nie potrafisz przyjać do wiadmości, ze sa ludzie, ktryz moga myśleć inaczje niż Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudaprawdziwa Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 17.12.06, 06:26 tatiana99 napisała: > Nie to mnie bynajmniej razi, że ta kobieta ma taki temperament i tylu kochanków > . > Razi mnie wszechobecne stawianie seksu na piedestale - to także wina pruderii > i zakłamania poprzedniej epoki. > Niedawno jeszcze swoboda seksualna była związana z buntem, przełamywaniem > tabu. A dziś? To już tylko materializm i hedonizm, jeszcze jeden przejaw > konsumpcji. > Ludziom się coś pomyliło - jakby regularne przeżywanie orgazmu było jakąś > cnotą czy mistyczną wartością. Dlaczego nie słychać głosów, że to kult > prymitywnych doznań fizycznych? (Bynajmniej nie chcę powiedzieć, że seks > zawsze się do tego sprowadza!) Że to jakże często płaskie i jałowe, > porównywalne z obżarstwem. Dobrze, niech się obżerają głodni i łakomi, ale > czemu do tego dorabiać ideologię, robić z tego cnotę, modę, sposób na życie? > W czasach saskich wkładano sobie palce do gardła, prowokowano wymioty, żeby > zrobić miejsce na nowe jedzenie. Mamy takie "czasy saskie" jeśli chodzi o seks > . > > Słowo "orgazm" często gości na okładkach czasopism kobiecych – temat seks > u > stał się papką umysłową do przeżuwania dla mas. ------------------------ Swietne! Podpisuje sie pod tym. paskuda.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
egzystencjalne_znuzenie Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 17.12.06, 11:51 Nie jest z nia tak zle , to jakas autokreacja , mówiła ,że była w Łodzi ,a jakos nikt tam się nie chwali , że taki wulkan był i pół miasta zaliczył .Na potrzeby bloga podkoloryzowała swoje podboje , a świeto..cy w Polsce się oburzają .Przecież teraz nie musi już żyć z dnia na dzień ilu sprzedałoby wlasną matkę za takie łatwe wzbogacenie się , sex się zawsze sprzeda. Jeśli jeszcze zrobią jej reklamę największe dzienniki w Europie. -- "Zwei dinge .." Odpowiedz Link Zgłoś
paparpa Abby Lee zabiła Bridget Jones 21.12.06, 03:14 temat dość ciekawy ale czy jest to rzeczywiście odpowiedni materiał na ksiązkę; śmierdzi mi to zanikiem obyczajowości - nic dziwnego że kolega powróciwszy z anglii stwierdził ze wszystkie angielki to k...; bezwstydem - obnażyć się przed całym światem, dla zdrowia psychcznego 3ba zostawić coś dla siebie; brakiem intymności - a może wszystko to fikcja nie łatwo dziś o popularność; nieuzasadninym wyuzdaniem. ta ksiązka o niczym nie opowiada a jeżeli już zakładając ze nic to coś to może opowiada o pustce i zagubieniu brr.. porozmawiałabym sobie z kobitką, spytałabym jak ona sama się z tym czuje.. niech sobie żyje jak chce.. taka slumsowa historia.. brak granic a gdzie jest w tym wszystkim miłość.. fizycznośc to jeden z aspeków, bo to nawet nie zmysłowość, to obsesja na punkcie nawet nie sexu tylko orgazmu KSIĄZKA JEST ZA BARDZO "WSOBNA" PRZEPRASZAM TO OBRZYDLIWE Odpowiedz Link Zgłoś
sauternes Abby Lee to Zydowka!! Popatrzcie uwazniej na twarz 27.12.06, 17:17 urodzona w Wielkiej Brytanii,ale gdzie jej tam do Bridget,typowej Angielki. Zydowka z typowa hucpa. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: Abby Lee zabiła Bridget Jones 28.12.06, 10:58 OBLICZA ZDRADY zdrada.zlotemysli.pl/zrobto.php Odpowiedz Link Zgłoś
golden_milagros Abby Lee zabiła Bridget Jones 06.02.09, 13:48 ona jest genialna!!! przestanmy udawac cnotki!!! ja tam bym z checia zagrala w tym filmie ;P Odpowiedz Link Zgłoś