kropka.kropka.kropka
23.01.07, 14:52
Trochę dodatków:
1) Historię Rachel Liberman opisała w książce jej poświęconej w 1999 (?) roku
Nora Glickman.
2) Cały proceder monopolizowania domów publicznych i handlu żywym towarem
został opisany bardzo szczegółowo dziesiątki lat temu. Na przykład z 1983
roku E.J. Bristow wydał książkę "Prostitution and Prejudice", w której jest
efekt doskonałej kwerendy po archiwach krajów Europy Wschodniej - w tym
Polski. Wynika z niej nie tylko fakt, ze Żydzi zmonopolizowali "white
slavery", ale że także byli głównymi dostarczycielami prostytutek w Polsce -
to zapewne także temat wart opisania. Co prawda Bristow nie raczył połączyć
danych statystycznych z rasowym pochodzeniem bohaterów jego książki, ale
przynajmniej podał mocne dane.
3) Zdziwienie Schudricha wywołuje u mnie uśmiech. W organizację prostytucji
było zaangażowanych tylu Żydów, że jak Rabin poszuka w swoim drzewie
genealogicznym to zapewne kogoś takiego znajdzie.
4) Artykuł mówi o Ameryce Południowej, lecz to samo zjawisko dotyczyło Anglii
(Londyn) i USA (Nowy Jork).
5) Handel żywym towarem jest poważnym problemem we współczesnym Izraelu.
Uprowadza się tam Rosjanki czy Ukrainki - w ten sam sposób co wiek temu.
6) Polecam też inny temat - Żydzi a biznes pornograficzny.