List tygodnia

28.08.07, 09:32
Widać, że Natalka jest osobą skrajnie nieodpowiedzialną. Jest już
samotną matką i drugi raz wpada? Nie słyszała o antykoncepcji? Czemu
nie zwraca uwagi na to czy na facecie można polegać i wiąże się z
jakimiś s...synami, którzy uciekają od niej i ojcostwa?

I chyba dobrze, ze ZUS od czasu do czasu robi kontrole. Przypadek
zatrudnienia w siódmym miesiącu rzeczywiscie jest niezwykły i trudno
sie dziwić, że wzbudził podejrzenia.
    • aurita Re: List tygodnia 28.08.07, 12:22
      Pewnie nie slyszala . A gdzie miala slyszec wedlug Ciebie? Jest jakas edukacja
      seksualna w szkole? jakies centra planowania rodziny? Slubu nie ma wiec nawet o
      NPR zapewne nie slyszala.
      W ZUS kazda ciaza wzbudza zdziwienie.... ja ich rozumiem
    • joanna_i_kropka Re: List tygodnia 28.08.07, 14:45
      uwielbiam takie pytania w rodzaju: ,,nie słyszała o antykoncepcji?".
      a nie przyjdzie nikomu do głowy, że słyszała, stosowała, ale
      niestety metoda zawiodła? 100 procent pewności daje tylko
      sterylizacja, w Polsce nielegalna, ale nawet gdyby, to trudno
      wymagać od ludzi żeby się jej poddawali.
      • vivian.darkbloom dwa razy? 28.08.07, 15:30
        wydaje mi się mało prawodpodobne by prawidłowo stosowna
        antykoncepcja dwa razy zawiodła...
        Gdy się jest samotna matką bez alimentów to trzeba uważać
        szczególnie i np. stosować zarówno antykoncepcję hormonalna jak i
        prezerwatywy.
        • camsa Re: dwa razy? 28.08.07, 21:30
          chodzi o to, że nie kopie się leżącego... i nie jest tutaj ważne jaką antykoncepcję stosowała lub nie, tylko że w naszym ultrakatolickim i prorodzinnym kraju nie docenia się codziennych wysiłków samotnych rodziców o godziwe życie dla dzieci i siebie traktując ich jak popychadła. A więc Natalka okazała się matką polką kategorii B i już nieistotne jest, że jej dzieci w przyszłości będą na Nas zarabiać płacąc podatki... i nikt też nie obliczy trudu jaki włoży w ich wychowanie, a pomoc od prorodzinnego państwa równa sie tutaj ZERO
          • vivian.darkbloom Re: dwa razy? 29.08.07, 08:41
            określenie "niewiadomego pochodzenia" jest skrajnie obraźliwe i nie
            powinno być stosowane, a chamstwo urzędniczki jest poza dyskusją.

            Chodzi mi o to, że Natalka wygląda na osobę nieodpowiedzialną. Czemu
            już drugi raz dała się wykiwać jakiemus draniowi, który teraz
            probuje się wymigac od ojcostwa? Może jest zbyt ufna, za bardzo
            wierzy facetom? albo pozwala na brak szacunku z ich strony? Czemu
            nie wyciągnęła nauki z pierwszego błędu?
          • echtom Re: dwa razy? 30.08.07, 13:36
            Oświećcie mnie, ale nie pojmuję, dlaczego dzieciom "niewiadomego
            pochodzenia" nie należą się świadczenia? Czy ktoś zna prawne
            uzasadnienie, bo dla mnie to jakaś paranoja.
        • colombina dwa, i bardzo dobrze 28.08.07, 22:21
          Dzieki takim wpadkom, przyrost naturalny nie jest jeszcze w Polsce
          pod kreska. Urzednicy powinni ja po.. rekach calowac.


          A co do okreslenia urzedniczki o "nieznanym pochodzeniu" dzieci,
          zawsze mozna powiedziec, ze bylo to niepokalane poczecie ;-(
          • effi23 Re: dwa, i bardzo dobrze 29.08.07, 11:27
            tak, powyzywajcie sie jeszcze na Natalce wy obludne, dwulicowe
            raszply, ktore macie swoje przytulne ciepelko, mezusia wracajacego
            do domu i slodka pare bobasow, ktorym niczego oprocz ptasiego mleka
            nie brakuje. Jak mozna byc takim podlym, pozbawionym empatii
            czlowiekiem?? I to kobiety! Wiadomo, w kurniku najslabsza kure inne
            zadziobia na smierc! Taka owaka nie slyszala o antykoncepcji,
            rozkladala nogi przed nastepnym absztyfikantem, ktory okazal sie
            gorszy od poprzedniego to i teraz ma za swoje, dwa male
            bekarty "niewiadomego pochodzenia". A co wy wiecie o tej kobiecie i
            jej zyciu? NIC. Rzygac sie chce jak sie czyta takie posty.
        • sir.vimes Ale o chodzi? Dziewczyna pracuje, dzieci utrzymuje 31.08.07, 13:38
          nie widzę powodu by kwestionować jej kwalifikacje jako matki, odmawiać jej prawa
          do tej dwójki.

          Świadczenia , o jakie się ubiegała, po prostu się jej NALEŻĄ.

          Natalia widoznie jest pracowitą, dzielna kobietą - i pewnie świetnie radzi sobie
          jako matka.
    • the_dzidka Re: List tygodnia 29.08.07, 12:38
      Moja znajoma ma troje dzieci - każde z innym mężczyzną. Zapewne
      vivian.darkbloom, nie mając zielonego pojęcia o kolejach jej losu,
      nazwałaby ją skrajnie nieodpowiedzialna, może nawet określiłaby
      mocnym słowem...
      A życie tak się po prostu czasem układa, że można mieć dwa
      fakultety, dobrze poukładane w głowie, stosować antykoncepcję i
      urodzić w ciągu 20 lat trójkę zaplanowanych dzieci - których
      ojcowie, niestety, nie sprostali swej roli.
    • kiddy Re: List tygodnia 29.08.07, 20:23
      Vivan, w takim porypanym kraju to rzeczywiście fakt, że zatrudnia
      się kobietę w ciąży jest dziwny. Bo w normalnym kraju na pewno nie
      :-/ .
      • rozowa985 Re: List tygodnia 30.08.07, 12:16
        Każdy ma prawo do swojej opini , ktorej nie neguje..ale nie mozna
        mnie nazwac totalnie nieodpowiedzialna.. Ja tych ciaz nie usunelam,
        nie zostawilam dzieci na smietniku , nie oddalam do domu dziecka...
        Ja ze wszystkich sil probuje zapewnic godne zycie moim dziecia aby
        nie odczuly moich popelnionych bledow , za ktore place sama. Zabrano
        mi jak i wielu kobieta swiadczenia rodzinne czy to znaczy ze mam isc
        na petle z dziecmi aby patrzyly jak ich matka zarabia ?? Czemu to
        matki dostaja w kosc od ludzi , urzednikow, politykow a nikt nie
        pomysli o ich "odpowiedzialnym " ojcu?? Nie mozna oceniac czlowieka
        po jednym liscie ....
    • ren1969 List tygodnia 30.08.07, 13:05
      Czyli nic sie nie zmienilo.Ja tez jestem dzieckiem nieslubnym i
      musialam wraz z Mama przejsc procedure udowodnienia ojcu, ze jestem
      jego corka. To jescze nic , mialam wtedy ok. 6 m-cy i znam sprawe z
      opowiadan. Najgorsze byly pytania i upokorzenia potem, w szkole
      zawsze nowa nauczycielka pytala przy calej klasie o moja sytuacje
      rodzinna, a dzieci sie smialy.Na studiach przyslugiwalo mi najnizsze
      stypendium socjalne mimo ze koledzy i kolezanki majacy rodzicow
      posiadajacych prywatne firmy pobierali w kwesturze te najwyzsze.Nie
      mam zalu i nie chodzi o moje samopoczucie. Tutaj Moje Mile idzie o
      nas o to jak sie nas Kobiety traktuje. Zawsze to my zachodzimy w
      ciaze, nas sprawdza ZUS (lub laskawego pracodawce), my odpowiadamy
      na pytania dlaczego mamusia sie nie starala.....? itp. itd To moj
      ojciec byl chroniony przez sady,urzednikow.To mojej Mamie stawiano
      takie wlasnie pytania .. nie slyszala o antykoncepcji? Jakby miala
      nas dziesiecioro , pila, palila a dzieci chodzily zaniedbane , a ona
      chodzila do opieki spolecznej i twierdzila, ze sobie nie radzi mimo,
      ze w zyciu nie skalala sie praca. Niestety takim pomaga wielu,
      Natalce pomogla jedna osoba.Gdzie sa Ci prokuratorzy , co to znaczy,
      ze nie mozna znalezc czlowieka w Irlandii, Anglii czy innym
      cywilizowanym kraju? Od czego sa te nasze sady i urzedy od czego
      sluzby graniczne?
      No i gratuluje niektorym cudownej intuicji w rozpoznywaniu w
      ludziach s...synow i nieudacznikow zyciowych.
    • oldbay Re: List tygodnia 01.09.07, 04:04
      Oj żałosne są te teksty typu: o antykoncepcji nie słyszała?
      Życie się po prostu czasem tak układa. Nie rzucajmy kamieniami w
      kogoś, komu się nie powiodło.Sami nie jestesmy święci.

      -
      oldbay
      • ewa1612 Re: List tygodnia 02.09.07, 21:31
        Bardzo smutna historia matki pokrzywdzonej przez najbliższych i
        poniżanej przez głupią urzędniczkę .Natalko nie daj się
        poniewierać ,Ty wybrałaś urodzić Twe dzieci,masz takie prawo i nie
        może być tak ,aby po całym tym prorodzinnym
        rabanie "pustosłowiu "przedstawiciel prawa, urzędniczka pożal sie
        Boze świadomie wprowadzała Cie w błąd i na dodatek w tak oburzający
        sposób Cie traktowała.Życzę Ci dużo szczęścia i sił do godnego zycia
        i aby Twoje dzieci były zawsze uśmiechnięte.Zabieranie matce
        samotnie wychowującej dzieci niewielkiego zasiłku to zwykłe
        barbarzyństwo,czy to na pewno jest nasz kraj ojczysty ,kto nami
        rządzi i do czego zmierzamy .powodzenia ewa
    • rafia Re: List tygodnia 03.09.07, 00:21
      "Ojciec drugiego nie przyznaje się do ojcostwa, w związku z czym trwa
      skomplikowana procedura ustalenia ojcostwa i zasądzenia alimentów"

      Prawdę mówiąc dziewczyna byłaby w dużo lepszej sytuacji, gdyby sobie odpuściła
      ustalanie ojcostwa. Więcej będzie miała z tego powodu w życiu problemów, niż
      korzyści, bo "tatuś" zapewne będzie ciągle unikał odpowiedzialności.
      Gdyby dziecko w zupełnym odpisie aktu urodzenia miało ojca "NN", dziewczyna
      spokojnie mogłaby na nie otrzymać zasiłek rodzinny + dodatki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja