limanowa2
26.11.07, 13:14
Bardzo płytki artykuł /jest też pewna niedokładność chronologiczna/, choć
zapewne w zamierzeniu autorki miał pokazać, że ktoś bez rąk może być
matką-tak? Dziwne, przecież to sama fizjologia. Bez rąk, nóg czy w bardzo
dojrzałym wieku czy też na wózku można ZOSTAĆ rodzicem, ale BYCIE nim odbywa
się w zupełnie inny sposób. Wyraźnie widać to na przykładzie stwierdzenia
bohaterki – zabrakło mi po raz pierwszy rąk. I tutaj właśnie zaczyna się
istota bycia matką /ojcem. Nie powinno się do tego zatrudniać sztabu ludzi. To
jest nasza decyzja podjęta na naszą własną odpowiedzialność, a nie KTOŚ mi
pomoże.
W ten sposób można wiele rzeczy w życiu upraszczać.
Mimo wszystko życzę bohaterce powodzenia, bo to co najtrudniejsze dopiero
przed nią /zawiązanie kaftanika to dopiero malutka górka”/.
Na miejscu bohaterki nie miałabym odwagi zostać matką /jestem niepełnosprawną
osobą i zaledwie współuczestniczę w procesie wychowawczym dzieci – „nie
moich”/, ale to moje zdanie.
Tak na marginesie bardzo mnie ciekawi jak bohaterka może uczyć w szkole, kiedy
wiem , że istnieje przepis iż osoby np. na wózku nie mogą uczyć w szkole ani
inne, których wygląd mógłby źle oddziaływać na dzieci-czyżby przepis się
zdezaktualizował- ktoś coś wie?