omfala 03.12.07, 12:55 z błędem ortograficznym w tytule, z naiwnymi radami-dyrektywami, które w większości są nie do zrealizowania a w dodatku często sobie przeczą. Zakończenie jest dobrą parodią sensu całości... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
andorinha Re: Kobieta wielo-zadaniowa 03.12.07, 13:40 > z naiwnymi radami-dyrektywami, które w > większości są nie do zrealizowania a w dodatku często sobie przeczą hm....a moze o to chodzilo? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl :-)))) 16.12.07, 12:24 Kto nie doczyta artykułu do końca, nie załapie. W tym tekście najważniejsze jest ostatnie słowo... Odpowiedz Link Zgłoś
e.kurowska Kobieta wielo-zadaniowa 03.12.07, 14:55 Ja kobieta w.-z.lat 44 ,troje dzieci, mąż, pies, praca -uprzejmie donoszę,że już wysiadam.Nie daję rady ,ryczę w łazience po cichu,choć rodzina mówi: Ewa to sobie świetnie radzi. Czuję, że dopada mnie deprecha albo "łapię doła".HELP ME! Odpowiedz Link Zgłoś
e.day Re: Kobieta wielo-zadaniowa 06.12.07, 18:48 Spoko! Mam mniej lat i mniej dzieci od Ciebie, ale poza tym to mniej więcej tak wygląda... oczywiście, że sobie świetnie radzimy, dobrze, że wreszcie w tym młynku dostrzegamy absurdalność oczekiwań względem nas. Nie martw się - co nie zabije, to wzmocni. Pokażcie mi faceta, który by sobie z tą "w.-z." poradził... Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai rozwiązanie: sadyzm 16.12.07, 11:09 Spraw by to inni ryczeli. Głośno. Kup sobie korbacz na dzieci, męża i psa. Chłosta daje wiele radości chłoszczącemu. Odpowiedz Link Zgłoś
grimma Re: Kobieta wielo-zadaniowa 03.12.07, 22:07 taaaaa swietne. omfala : calosc to parodia. widac ze nie czytasz "mamo to ja" poradnik domowy" twoj maluszek" itd Odpowiedz Link Zgłoś
winela Kobieta wielo-zadaniowa 04.12.07, 17:08 U psychiatry...się to najpewniej skończy. A gdyby policzyć te wszystkie 'wystarczy 10 (ew 20) minut dziennie' to wychodzi jakieś 2,5 doby :) Odpowiedz Link Zgłoś
loira Re: Kobieta wielo-zadaniowa 05.12.07, 05:06 kobieta - "he-menka" nic dodac nic ujac... Odpowiedz Link Zgłoś
kami-o2 Kobieta wielo-zadaniowa 06.12.07, 18:25 a ja myślę, że autor tekstu w przewrotny sposób wykpiwa porady z różnych -jakże mądrych- czasopism kobiecych. niech ktoś z was spróbuje sam je przejrzeć- naprawdę można dostać schizofrenii. Odpowiedz Link Zgłoś
kasjo.pl Re: Kobieta wielo-zadaniowa 07.12.07, 09:23 W tytule nie ma błędu a tekst jest ironiczny. Ale zjawisko(że tyle "się wymaga" od jednej kobiety)mało śmieszne,kto temu sprosta? Odpowiedz Link Zgłoś
omfala Re: Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 13:23 w tytule BYł BłąD, ale go usunięto (było kobieta wielo zadaniowa). Co do tego, ze to parodia - błysnęła mi taka myśl przez chwilę, ale uznałam, że jak na parodię jest za mało wyrazisty, natomiast - niestety - wpasowuje się w styl "nowoczesnych magazynów dla kobiet" (fakt, nie czytam takich, czasem coś podpatrzę u znajomych, ale "styl" łapię ;)). Fakt, końcówka trochę wyjaśnia (tzn. daje wskazówkę, że to może być parodia) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_w_zimie Re: Kobieta wielo-zadaniowa 07.12.07, 13:23 Ano właśnie, współczesny model kobiecości jest utopijny. Tyle się mówi o kryzysie tożsamości u mężczyzn, a przecież również kobiety mają z tym problem. Jak być jednocześnie kruchym kobieciątkiem, Matką Polką i przebojową profesjonalistką, unikając zapadnięcia na nerwicę? I jak wśród tego realizować indywidualne potrzeby i marzenia - kobieta chyba też ma coś takiego jak osobowość? Odpowiedz Link Zgłoś
keradk Re: Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 11:36 z moich obserwacji wynika ze tylko jedna na dwadziescie piec ma jakas osobowosc. reszta jest dokladnie zaprogramowana przez seriale i magazyny dla kobiet (te skladaja sie wylacznie z polecen co kobieta "powinna" robic, mowic i myslec) Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Dlaczego każda uważa, że coś powinna? 16.12.07, 12:32 No właśnie, ale skąd bierze się takie nastawienie kobiet, że jak ktoś (serial, gazetka, mama, koleżanka) powie, że "powinny" cośtam, to one rzeczywiście zaczynają czuć, że powinny. Jest w wychowaniu dziewcząt coś, co sprawia, że nie potrafią one żyć autonomicznie. Muszą się czymś podpierać. Ktoś z zewnątrz musi im powiedzieć, co "powinny". Zauważcie, że to kobiety są bardziej religijne i to w tym niedobrym sensie - dostosowywania się do tego, co ksiądz dobrodziej nakazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_maliniak Yyyyyy? 07.12.07, 17:04 Co to ma wogle być? Od baaaaaaardzo dawna nie widziałam tu tak głupiego artykułu, do końca czytania miałam wrażenie, że to jakaś parodia. Wniosek z artykułu - mam ochotę ślubować celibat i zupełne wyzbycie się ambicji zawodowych. Czy jakichkolwiek gupich ambicji... Odpowiedz Link Zgłoś
mockturtle Uwielbiam fora pod parodiami 10.12.07, 23:48 Uwielbiam wyszukiwanie komentarzy od tych, którzy nie zrozumieli ironii. Tak, wiem, to brzydko z mojej strony, i nawet ujawniają się pewnie jakieś moje kompleksy, ale nic na to nie poradzę. Robię rotfla i czytam z upodobaniem dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia04 Artykuł dla inteligentnych! 07.12.07, 22:00 Uśmiałam się:) Zbór rad z kolorowych pisemek - świetny sposób ukazania oczekiwań stawianych współczesnej kobiecie - mąż, dzieci, szef, współpracownicy, rodzice, sąsiedzi, itp itd - każdy czegoś od nas chce... Dajcie nam święty spokój - to mój wniosek. Każda ma prawo decydować o sobie:) A Ci, co nie czają bazy, niech się tu nie irytują:P Odpowiedz Link Zgłoś
molle Kobieta wielo-zadaniowa 07.12.07, 22:33 nie pozostaje nic innego jak wypiąć na to tyłek na 24 h dziennie , codziennie - jak niewiele wystarczy do szczęścia :o) Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Kobieta wielo-zadaniowa 08.12.07, 09:35 tekst jest swietny (i wbrew komentarzom pod nim średnio trudny :P) i chociaz to zart - to gorzki troche i mnie sie smutno troche po nim zrobilo przejmuj sie i zazynaj - kobieto, matko, zono, gospodyni, pracowniku - doskonalosci i tak nie osiagniesz nawet jezeli sama odpuscisz to co dla ciebie mniej wazne, swiat ci bolesnie wytknie, ze na ktorejs z plaszczyzn - nie domagasz - ze ten fitness za rzadko, i ciasteczka domowe za rzadko i podloga myta za rzadko i awans, cholera, za rzadko "sie weźsie babo i zaorganizuj" :P nie ma taryfy ulgowej dla kobiet niestety i same dla siebie i nawzajem nie mamy nic a nic zrozumienia Odpowiedz Link Zgłoś
minka55 Re: Kobieta wielo-zadaniowa 08.12.07, 12:07 podpisuję się wszystkimi kończynami pod komentarzem moofki..... Odpowiedz Link Zgłoś
anew3 Re: Kobieta wielo-zadaniowa 09.12.07, 13:26 Ten artykul to chyba zart? jeden pkt zaprzecza drugiemu.Chyba nie sposob byc takim idealem.A maz ma tylko pracowac? Nie moglby pomoc? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Kobieta wielo-zadaniowa 09.12.07, 18:23 oczywiśce, że to rodzaj żartu. Czy naprawdę tak ciężko to dostrzec? Brawo dla autorki. POwiem szczerze, że ja też na początku się nie zorientowałam, ze to parodia, dopiero pod koniec pierwszej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
exotique Re: Kobieta wielo-zadaniowa 09.12.07, 23:05 i obudzilam sie zlana potem. Piatka dzieci, zmeczony maz, matka pracujaca, matka majaca w tygodniu chyba 14 dni na tango, aerobiki, lekcje angielskiego, czytanie, gotowanie, sprzatanie, umilanie zycia mezowi i wesolej gromadce. Autorka zapomiala glownej rady: wsadz sobie motorek w dupe, smiglo na glowe, zaopatrz sie w butelke prozacu i dzialaj. Bedziesz idealem. Odpowiedz Link Zgłoś
morso Kobieta wielo-zadaniowa 10.12.07, 09:50 Ehh, jak dobrze,ze to normalne u kobiety-kiedy czytam Wasze wypowiedzi- bo czasem to mysle,ze to ja nawalam. Ja tez mam trojke dzieci, w tym dwojke maluszkow, jestem po czterdziestce, bez mozliwosci pomocy ze strony rodziny /za daleko/, maz na szczescie b.dobry i jak moze pomaga ale to i tak nie wystarcza..... wczoraj to juz sobie porzadnie ryknelam i ja.....czy to juz tak zawsze bedzie? dlaczego nie mozemy cieszyc sie macierzynstwem? domem, rodzina? dlaczego w zyciu zawsze jest czegos za duzo albo za malo? dlaczego nie spie od 10-ciu lat i nie moge zregenerowac sil z powodu "niespiacych" dzieci? dlaczego codziennie musze widziec te sterte do prania a potem do prasowania i te rzeczy porozrzucane po calym mieszkaniu, ktore doprowadzaja mnie do najwiekszej histerii.....i ja, sluzaca, znow zbieram, laduje pranie, sprzatam kuchnie, potem sciele lozka, potem odkurzam......nie, nie codziennie bo sie buntuje, bo nie mam juz sily i nie znosze tej monotonni....i braku zycia towarzyskiego bo nie mozemy isc na Sylwestra, bo wciaz dzieci male, bo nie bylam na weselu od czasow swojego /!!!!!!!/na ZADNEJ imprezie od 12-stu lat..... a kiedys smialam sie caly czas, spiewalam, wariowalam, marzylam.....i tesknie za ta dziewczyna sprzed lat i wiewm,ze jest tam w srodku i czekam az przyjdzie ten moment gdy wreszcie bedzie mogla znow wyjsc..wlasnie:czekam- a gdzie radosc z dnia codziennego? i poczucie winy,ze tego nie czuje, ze zycie mi ucieka a ja nie jestem szczesliwa, choc kocham swoje dzieci i boje sie je stracic.I mnie tez wszyscy postrzegaja jako te, ktora swietnie sobie radzi.....ja tak nie uwazam. I zadaje sobie pytanie: a moze lepiej by bylo gdybym nie zakladala rodziny? I wiem,ze nie.....ale brak tu dozy, odpowiedniej dozy, przyplywu odpowiedniej ilosci pozytywnej, doladowujacej energii......zeby tu, gdzie mieszkam byl chociaz snieg....cieszylabym sie widokiem i zabawa z dziecmi-tak malo mi potrzeba.... Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Kobieta wielo-zadaniowa 11.12.07, 11:42 Chyba jednak mąż niezbyt pomaga ;/ Przykro stwierdzić ale sama sobie zgotowałaś taki los =( Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Re: Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 13:46 Jak się idzie na wysoki szczyt to nieraz człowiek zadaje sobie pytanie: po co ja się tak męcze, czy nie lepiej było zostac w dole i wypic jeszcze kilka piw? Ale po osiagnięciu szczytu juz wiesz że było warto! Przeżywasz uczucia jakich nigdy nie zaznają ci co nie weszli. Nie wszyscy zdecydują się wchodzić wysoko. Wielu zostaje u podnóża góry w piwiarni. Wygoda, obawa, nieświadomość?? Nie spotkałem w swoim długim zyciu człowieka, który żałował że wychował gromadkę dzieci, natomiast spotkałem wielu, którzy żałowali, że ich za młodu nie stać było na optymizm i poswięcenie aby wychowac wiecej dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
buhaj_z_rogiem A ktoś ci kazał 16.12.07, 13:57 A ktoś ci kazał machnąć sobie trójkę bachorów, czy też stosowaliście watykańską ruletkę? Odpowiedz Link Zgłoś
kewah Kobieta wielo-zadaniowa i sprytna 10.12.07, 10:00 A najlepiej te wszystkie wielo-zadania wykonywac z miotla w dupie - praktycznie, szybko i bezszelestnie... zeby mezowi nie przeszkadzac w czytaniu gazetki... Odpowiedz Link Zgłoś
ylemai Re: Kobieta wielo-zadaniowa i sprytna 16.12.07, 11:10 Nie po to by nie przeszkadzać w czytaniu gazetki. Po to by dupę rozciągać przed nadchodzącą sesją analnych penetracji :D= Odpowiedz Link Zgłoś
tiuia Kobieta wielo-zadaniowa 10.12.07, 12:47 I jeszcze może pierdnąć w oponki? :D Odpowiedz Link Zgłoś
jadore13 Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 09:57 Co za bzdury "zachwycił" mnie zwłaszcza punkt 9... zważywszy na to, że facet wraca z pracy np. o 19, a zanim zajmie się tym dzieckiem powinien zrobić całe mnóstwo rzeczy, o których napisał autor artykułu, to już chyba nie będzie miał się kim zajmować, bo dzieci pójdą spać. Odpowiedz Link Zgłoś
goodwater Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 10:05 pierdu, pierdu, o wszystkim i o niczym. Wszystko można było streścić w jednym punkcie: nie zaniedbuj meża, nie zaniedbuj pracy, nie zaniedbuj siebie, nie zaniedbuj pierwszego dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
remez2 Re: Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 10:36 Problem w tym, że niektórym paniom te role lekko się pomyliły i powstał model: - dama w kuchni, - dziwka w salonie, - kucharka w łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 11:32 > - kucharka w łóżku. znaczy ze co.. JEDLI RAZEM?? Odpowiedz Link Zgłoś
remez2 Re: Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 11:50 ready4freddy napisał: > > - kucharka w łóżku. > > znaczy ze co.. JEDLI RAZEM?? Też. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
keradk [...] 16.12.07, 11:31 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
czytelniczka Re: Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 11:38 Chyba się pochlastam jak już będę matką żona i kochanką, na raz kapcie w zębach, dziecko pod pachą z drugim rozmawiam wtedy kiedy to małe śpi, ja też śpię no i mąż przecież musi odebrać meila a potem jeszcze w alkowie winnam 20 minut dziennie o fałdkę zadbać och ciężkie me życie. Krótkie paznokcie, zrobione w dziesięć minut u manikiurzystki, w dresie z seksownym dekoltem żeby mąż mógł potem ze mną ustalić gdzie mamy pojechać na wakacje. Kiedy ząbki dziecka musiały być proste a pracodawca skakał z radości jak mu powiedziałam że mam wizytę u ortodonty dbałam o to żeby być damą. Kobieta Multizadaniowa, kobieta wysokoobrotowa, to kobieta tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 14:57 Czytelniczko, a czy naprawdę MUSISZ? Ja nie zamierzam nigdy być niczyją matką, żoną ani kochanką. Wiem, że nie każdy jest predysponowany do takiego sposobu życia, ale jeżeli przeraża Cię perspektywa bardziej tradycyjnego trybu życia, dlaczego nie spróbujesz inaczej? Nie istniejesz dla mężczyzn, spróbuj - relacje przyjecielskie zamiast seksualnych, rodzice i ciotki zamiast dzieci, sport zamiast męża... Właściwie dlaczego nie? Dobrze wiem, że większości ludzi taki model nie odpowiada, że mają potrzebę wchodzenia w relacje miłosne - ale jestem przekonana, że gdyby nie było w tym kierunku nacisku, osób solo z wyboru byłoby kilka razy więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
kruk51 Re: Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 15:48 To zaczyna brzmieć rozsądnie ! Rzeczywiście nikt nikogo do niczego nie powinien nakłaniać i zmuszać. Ale to jest właśnie libertynizm ! Rany boskie w tym kraju ? Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Kobieta wielo-zadaniowa 16.12.07, 12:08 omfala napisała: > z naiwnymi radami-dyrektywami, które w większości są > nie do zrealizowania a w dodatku często sobie przeczą. > Zakończenie jest dobrą parodią sensu całości... Przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze... aż zrozumiesz :). Odpowiedz Link Zgłoś