gondra
16.08.08, 11:26
A mnie sie wydaje, autorko listu, że jesteś taką żoną-smyczą (jakich wiele),
która najchętniej w ogóle nie wypuszczałaby męża samego z domu. Daj mu trochę
odpocząć od swojej osoby, jemu tak jak i Tobie lepiej zrobi jeśli nie będzie
Cię ze sobą wszędzie ciągał. Ty też znajdź sobie jakieś zajęcie, zajmij sie
czymś, miej chociaż skrawek własnego życia. A awantury o wyjazdy integracyjne
są dlatego, że Ty je wywołujesz. Gdyby nie chciał odpocząć, również od Ciebie,
jakoś by sie z tych wyjazdów wymigał. Problem nie w wyjazdach ale w Was (w
Tobie?).
Moi koledzy z pracy bardzo chętnie jeżdżą na wyjazdy integracyjne i wcale nie
ubolewają, że są tam bez żon. Wręcz przeciwnie. A po kilku piwach, w
przypływie szczerości chętnie sie zwierzają. Ich żony bardzo często są takie
jak Ty. A oni najczęściej są z nimi z przyzwyczajenia i innych prozaicznych
powodów.