casjopea4 15.09.08, 11:46 ciężko rozmawiać z mężem o dziecku, czym on się zajmie w domu, on zawsze się wycofuje do swojej pracy a ja co, ja mam urlop wychowawczy i żadnej karty przetargowej i zostaje z maluchem sama...... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kempczyk Re: Kobieto, otwórz się 15.09.08, 13:13 Kobiety rodza dzieci i zapominaja o swoich mezach tak to dziala seks staje sie jakis inny wogole schodzi na bok a zona staje sie matka i jak wokol tego nie maja pojawic sie problemy??? Odpowiedz Link Zgłoś
szalona.jolka Re: Kobieto, otwórz się 15.09.08, 15:53 Kurcze nie cierpię takich niewyrozumiałych chamów!! Kobieta sie męczy a potem jeszcze spotyka z niezrozumieniem! A moze TY panie doskonały też nie dajesz rady w sexie co? Czy to nie TY zasypaisz zaraz po?!! Albo czasem niw możesz i wtedy chcesz zrozumienia co ?! Odpowiedz Link Zgłoś
casjopea4 Re: Kobieto, otwórz się 15.09.08, 16:59 problemy s seksem to dla mnie nie kłopot jakoś ich nie mieliśmy, a jak u mojej przyjaciółki męża się pojawiły to w końcu poszedł do lekarza i dostał receptę na maxigre to z Zośką po urlopie wrócili odmienieni, seks jest ważny ale jak widać o seksie z mężem łatwiej pogadać niż o wychowywaniu dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
kempczyk Re: Kobieto, otwórz się 15.09.08, 19:49 Brawa dla kolezanki, ale w wiekszosci przypadkow nie jest tak rozowo Odpowiedz Link Zgłoś
amambilis Kobieto, otwórz się 16.09.08, 09:51 Mądrze powiedziane, trudno jednak zastosować w praktyce. amabilis.blox.pl Odpowiedz Link Zgłoś
f.l.y Re: Kobieto, otwórz się 16.09.08, 16:57 czy nic więcej oprócz problemu z seksem z treści tego artykułu do Was nie dotarło? przecież jest mowa o szerszym problemie kobiet.. Odpowiedz Link Zgłoś
mist3 do autorki wątku 16.09.08, 20:47 jak to nie masz karty przetargowej??!! Co to jest - wymiana barterowa? Kochacie się, więc obydwoje musicie nauczyć się rozmawiać. Kartą przetargową niech będzie dla ciebie Twoje dobro i dobro Waszego dziecka. Jeśli Ty będziesz wypoczęta i doceniona to po pierwsze wasze relacje się poprawią, a po drugie dziecko będzie się lepiej rozwijało mając szczęśliwszą mamę. Możesz zrobić mały eksperyment - wypad z koleżankami na zakupy w sobotę na pół dnia, a mąż niech spróbuje jak to się 'nic nie robi' przy dziecku. Uwierz, są mężowie, którzy pracują ale i tak pomagają żonie przy dziecku. Ba - pomagają żonie przy pracach domowych (jak zmywanie, sprzątanie itd) nie uważając, że żona na urlopie wychowawczym może robić wszystko. A robią to dlatego, że kochają swoje żony i tyle. I uwierz w jeszcze jedno - im wcześniej dojdziecie do porozumienia w sprawie obowiązków domowych i opieki nad dzieckiem (czy mąż ma jakieś stałe zadanie związane z maluchem, np. kąpanie wieczorem?) tym szybciej i łatwiej będzie Wam się dostosować, kiedy wrócisz do pracy.Bo skoro teraz nic nie robi, to obawiam się, że po twoim powrocie do pracy dalej nie będzie robił w domu nic. Chyba że należysz do tych osób, które jak mąż coś zrobi byle jak (bo może nikt go nie nauczył) to zamiast z nim spokojnie porozmawiać, pokazać jak trzeba pewne rzeczy zrobić to z miną męczennicy robisz za niego. Są też panie, które uważają że ojciec dziecku może tylko zrobić krzywdę więc absolutnie nie pozwalają mu się dziecka dotykać. No ale wtedy można mieć pretensje tylko do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: do autorki wątku 17.09.08, 12:04 Maz po pracy przychodzi i odpoczywa. Zona na urlopie wychowawczym nie odpoczywa nigdy, bo przeciez nie pracuje, nie? Dom sie sam posprzatal, obiad sam sie ugotowal, dziecko tez samo sie myje i przewija? Dlatego wlasnie ojciec po pracy powinien tez cos robic w domu, zeby matka miala troche odpoczynku. Ten wywiad dobija kobiety. Rzeczywistosc jest taka, ze wiekszosc jednak opiekuje sie dzieckiem na wychowawczym. Nie dosc, ze musza zajac sie domem, to jeszcze musza sie malowac i musza zakladac seksowna bielizne - bo maz bedzie niezadowolony z braku seksu. A niechze maz zajmie sie domem i dzieckiem przez jeden weekend, zobaczy wtedy, jak bedzie mu sie seksu chcialo. A moze ta pani wytlumaczyc, do czego konieczna jest ta seksowna bielizna? Przez setki lat jakos ludzie uprawiali seks bez koronek i nie narzekali. W Polsce lata 80. to byl baby boom - bez koronek. Dopiero niedawno, pod wplywem reklamy koncernow bielizniarskich, wszedzie nagle pojawily sie artykuly, ze jak uprawiasz seks, to koniecznie musisz miec droga bielizne. Panstwo zapominaja, ze do seksu bielizna jest zbedna w ogole. Co innego, jesli kobieta akurat lubi koronki - niech sobie nosi, dla swojej przyjemnosci i partnera. Nie pozwolcie sobie wmowic, kobiety, ze bez stanika za 500 zl czy szminki diora jestescie nieatrakcyjne - wlasnie na tym przekonaniu zeruja koncerny, ktore zarabiaja miliardy na naiwnosci kobiet, ufajacych kremom i kosmetykom kolorowym, ktore w rzeczywistosci sa pelne rakotworczych chemikaliow. Prosze sprawdzic sklad ulubionych kosmetykow a potem przeszukac internet. Odpowiedz Link Zgłoś
earl.grey Re: do autorki wątku 20.09.08, 10:46 hehe, fajne! Nie używam kosmetyków kolorowych, ale nigdy tak o tym nie pomyślałam. Ani o koronkach. Czytanie forum bywa rozwijające :) Co do karty przetargowej: urlop wychowawczy jest od wychowywania, nie jest to urlop zmywalniczy, gotowalniczy, ani sprzątalniczy. Pozostaje to uświadomić mężowi, ale to najtrudniejsze. Może go wychować? Odpowiedz Link Zgłoś
soah Re: Kobieto, otwórz się 27.02.09, 11:46 Współczuje kobietom, które nie potrafią się uwolnić od modelu matki-polki...Moja mama jest kobieta świadoma siebie, swojej kobiecości i wartości,i ja taka jestem. Nigdy nie zaakceptowałabym siebie w roli ofiary...to wegetacja, a nie zycie... Swoja droga swój lgnie do swego i takie kobiety jak Wy nie wiążą się z facetami, którzy maja inną wizje związku i swojej roli w nim...Kolo sie zamyka. Odpowiedz Link Zgłoś
ija_ijewna Kobieto, otwórz się 27.02.09, 16:50 W dużej części rodzin obydwoje partnerzy pracują - on na jeden etat, ona - niestety - na dwa, jeden w pracy, drugi w domu. Popiskiwanie, że nie ma seksu, że żona zaniedbana, że nic jej się nie chce, jest w tej sytuacji cokolwiek bezmyślne i egoistyczne. Apel do Panów Mężów: przejmijcie połowę roboty domowej od żon. Wypiszcie razem listę, co się robi w domu, wybierzcie kilka obowiązków (np. pranie i zmywanie) i trzymajcie się ich, kurczę blade. W cudowny i nieoczekiwany sposób żony i partnerki staną się życzliwsze (i mniej szare na twarzy). Odpowiedz Link Zgłoś