List tygodnia

23.11.08, 12:51
Hmmm... Wiele razy zastanawialm sie, jak zachowalby sie ojciec placacy grosze
na swoje dziecko, gdyby matka stwierdzila, ze w takim razie to on moze je
wychowywac, oddala mu je i zaczela placic 200 zlotych jalmuzny?...
    • joanna182-0 Re: List tygodnia 23.11.08, 15:30
      mnie się wydaje, że większość ojców nie chciałby wychowywać dziecka
      i dostawać 200 zł alimentów od matki dziecka, a kobietą niestety te
      200 zł musi wystarczać, chociaż koleżanka na dwójkę dzieci dostaje
      160 zł i jej były mąż złożył do sądu pismo o zmniejszenie
      alimentów.
      • amam100 Re: List tygodnia 24.11.08, 13:23
        Jakas bzdura to jest.
        Moj maz ma dwoje dzieci z 1 malzentwa. zarabia 2800 brutto, 1200 zl sad zasadzil alimentow, do tego placi za ich dodatkowe zajecia 200 zl miesiecznie i funduje im oboz na tydzien ferii i zapewnia miesiac wakcji ( wiadomo, ze o normlanych relacjach w caigu roku nie pisze).
        Z jego pensji zostaje niewiele ponad 1200 zl, moja jest niewysoka, splacamy kredyty mieszkaniowy...i nie stac nas na kolejne, nasze, dzieko..
        Jakim to cudem kobiety pisza ze maja alimntow 160 zl???
        Jakos trudno mi w to uwierzyc!!
        • minkat Re: List tygodnia 24.11.08, 23:05
          To znaczy, ze ojciec dzieci w porzadku(albo mialas dobrego prawnika). Normalna
          sytuacja jest taka, ze facet rozwodzac sie z matka rozwodzi sie rowniez z
          dziecmi i ma je w .... . Placi grosze "na odwal sie", albo w ogole nie
          placi(fundusz alimentacyjny nie byl talko dla bylych zon alkocholikow albo
          bankrutow).
          Tak na przykladach: ile placi Dorn(chcial zmniejszyc, ale mimo wszystko kwota
          nadal bylaby pokazna) , a ile Gosiewski(maly czlowiek nie tylko z wygladu).
        • agagin warto sie zapoznac z prawem 25.11.08, 13:59
          wystrczy zajrzec do przepisow: alimenty moga wyniesc do 50% zarobkow
          brutto ojca/matki itd. Tak przynajmniej bylo kilka lat temu. Wynik
          zalezy tez od sedziego, ktory zasadza alimenty, zarobkow matki i
          wielu innych czynnikow.
          Jak sie bierze rozwodnika z dziecmi to sie trzeba liczyc, ze bedzie
          placil alimenty i trzeba miec nierowno w glowie, zeby pozniej
          wypominac ile pieniedzy idzie na jego dzieci!!!
        • ally Re: List tygodnia 26.11.08, 11:51
          ano. dzieci kosztują.
        • joanna182-0 Re: List tygodnia 27.11.08, 18:10
          To jest prawda. jej były mąż miał bardzo poważny wypadek samochodowy
          i jak sąd zasądzał alimenty to był na ręcie pięćset coś złotych.
        • bura-tino Re: List tygodnia 27.11.08, 21:22
          Wygląda na to, że twój mąż jest kochającym, odpowiedzialnym i troskliwym ojcem i że rozwód z poprzednią żoną nie oznaczał w jego przypadku rozwodu z dziećmi. Powinnaś to zauważyć zanim wyszłaś za niego. Faceta ze zobowiązaniami bierze się niestety z dobrodziejstwem inwentarza. Czyżbyś wolała tego, co płaci 160 zł. Z tym może byłoby cię stać na dziecko, a gdyby za jakiś czas cię zostawił też dostawałabyś 160 zł.
        • quisti Re: List tygodnia 27.11.08, 23:14
          To nie jest bzdura, to jest rzeczywistość w Polsce.
          Swoją drogą, wiedziałaś za kogo wychodzisz. Twój mąż zrobił 2kę dzieci. To są konsekwencje na lata.
          Zresztą waszego 1200 plus Twoja pensja niektórzy naprawdę mogą wam pozazdrościć. I nie mów mi, że nie stać was na dziecko.
          Matkę listu musi być stać na dziecko, mimo tego, że wcześniej zupełnie inaczej wyglądała jej sytuacja materialna.
Pełna wersja