Pani Lidio, feminizm to nie tylko Warszawa

06.12.08, 18:44
Bardzo sie ciesze, ze napisaliscie w Obcasach o 90 rocznicy praw wyborczych Polek. Ciesze sie takze, feminizm w Polsce jest, ze sa dzialaczki feministyczne, ciesze sie nawet z tego, ze powstala Partia Kobiet. Uwielbiam felietony prof. Srody w srodowej Wyborczej, zagladam czesto na portal Feminoteki i na strony Federy, odczuwam wielki szacunek i uznanie dla polskich feministek, ktore robia manify i wiele innych potrzebnych rzeczy.

Teraz wielkie ALE: z artykulu Lidii Ostalowskiej wynika, ze polityka zajmuja sie w Polsce tylko i wylacznie feministki mieszkajace w Warszawie. Artykul az ocieka warszawocentryzmem: pokazanych jest w nim 12 kobiet z Warszawy - i w charakterze listka figowego jedna jedyna kobieta z Bieszczad.

Teraz kilka pytan: Czyzby poza Warszawa nic sie w Polsce nie dzialo??? Dlaczego o zaangazowaniu feministek w polska polityke, trudnych relacjach z polityczkami prawicowymi wypowiadaja sie w artykule osoby, ktore wtedy chodzily jeszcze do szkoly i znaja te kwestie glownie z tekstow swoich kolezanek, ktore dzialaly wtedy na styku polityki i feminizmu??? Dlaczego nie mowia o tym osoby, ktore sie wtedy bezposrednio angazowaly w tzw. aktywizacje polityczna kobiet? Czyzby juz umarly albo nie mialy telefonow ani emaili? Czy pani Ostalowska nie slyszala nic o dzialaniach feministek z Poznania na rzecz zwiekszenia liczby kobiet w parlamencie? A o wielu inicjatywach lokalnych w tej samej sprawie, chocby we wspomnianym Poznaniu, Krakowie, Gdansku, Wroclawiu, Lublinie czy na Slasku??? Dlaczego po raz setny polski feminizm zostaje zredukowany do Warszawy i do znudzenia prezentuje sie nam wciaz te same twarze? Czy wy w Obcasach nie rozumiecie, ze Polska nie konczy sie na Warszawie? Czy nie stac was na telefon do Poznania czy Katowic i na przedstawienie opinii kogos innego niz wciaz te same warszawianki?

Zaprezentowanie w omawianym artykule 12 zaangazowanych w feminizm osob z Warszawy i tylko jednej z tzw. terenu to wielka slabosc tego tekstu. Zachecam pania Ostalowska do wysciubienia nosa poza stolice i kontaktu z innymi jeszcze feministkami niz te, ktore zna w Warszawie.

(PS. Nie, nie zazdroszcze nikomu zameldowania w stolicy. Nie, nie jetem zawistna, brzydka, zakompleksiona, sfrustrowana bez chlopa, bez baby, bez pracy, bez pieniedzy. Tak, wiem, ze moja proba wytlumaczenia tego co wyzej napisalam, zostanie odebrana jako zawistny atak i czepianie sie sfrustrowanej dzialaczki z prowincji.)
    • topolowka Re: Pani Lidio, feminizm to nie tylko Warszawa 06.12.08, 23:57
      Prezentacja traci warszawka zalosnie. Naprawde, to tak trudno
      rozejrzec sie po Polsce? z calym szacunkiem, ale o niektorych z pan
      prezentowanych w waszej prezentacji nigdy nikt nie slyszal. Poza
      kregiem wzajemnej adoracji feministycznej z warszawy. Gdzie w waszej
      prezentacji jest Franciszka Cegielska, Olga Krzyzanowska, Zofia
      Kuratowska - to pierwsze z brzegu nazwiska, ktore mi przyszly do
      glowy, a pewnie byloby ich wiecej. Gdzie jest Suchocka, ktora pewnie
      srodowisku Wysokich Obcasow przeszkadza, bo byla katoliczka, ale
      byla tez premierem? Polski feminizm rutynowo jest oskarzany o to,
      ze reprezentuje go pare nawiedzonych pan z warszawy - no i tym razem
      same dajecie bron do reki wszystkim takim krytykom. Rozejrzyjcie
      sie poza ten kilkudziesiecioosobowy towarzyski krag, do diabla !
      • nowanagazecie Re: Pani Lidio, feminizm to nie tylko Warszawa 08.12.08, 00:25
        Sek w tym, topolowko, ze im sie nie chce rozgladac. Maja pod ręką swoje kolezanki (kolesiówki), wiec co je obchodzi tzw. teren? A ze kobiety w Polsce nabieraja przeswiadczenia, ze feminizm to Warszawa? A niech sobie nabieraja, ich sprawa. Warszawskie kolesiowki swietnie sie bawia w swoim gronie, sa blisko mikrofonow i kamer, no i szafa gra. A zeby sie nikt nie czepial, to dadza czasem na wizje jakas pania z Bieszczad. I powinno wystarczyc.
        • listek.figowy Re: Pani Lidio, feminizm to nie tylko Warszawa 08.12.08, 06:56
          To fakt, kobiet feminizujących (oraz co ważne mężczyzn) jest coraz więcej w
          całym naszym kraju. Dlatego proponuje pociągnąć temat, może naczelna na to
          pójdzie. Myślę, że to dobry kierunek.

          p.s. odpowiedź co nowejnagazecie - przykro mi się zrobiła, że tak sobie mną
          wycierasz buzię. Może dla Ciebie jestem "jakąś panią", ale proszę nie w ten
          sposób. To właśnie rozbija nasz - wydaje mi się - wspólny front. Nie bądź na
          nie. Zaproszono mnie - odpowiedziałam. I tyle. A to co robię w B. świadczy o
          mnie. Przyjedź zobacz, poznaj. I już nie będę "jakaś". OK?
          p.s.2 Z tego co wiem prof. Środa bardziej przyznaje się do Mazur...
          • nowanagazecie Re: Pani Lidio, feminizm to nie tylko Warszawa 08.12.08, 23:03
            do listek.figowy:

            >>>>przykro mi się zrobiła, że tak sobie mną wycierasz buzię. Może dla Ciebie jestem "jakąś panią", ale proszę nie w ten sposób. To właśnie rozbija nasz - wydaje mi się - wspólny front. Nie bądź na nie. Zaproszono mnie - odpowiedziałam. I tyle. A to co robię w B. świadczy o mnie. Przyjedź zobacz, poznaj. I już nie będę "jakaś". OK?<<<

            Wskaz miejsce, gdzie napisalam o tobie "jakas pani". Coz, nie wskazesz, bo takiego miejsca nie ma. Dlaczego wiec jest ci przykro, gdy nie masz zadnego powodu??? Napisalam "jedna jedyna kobieta z Bieszczad". Czy to powod do obrazy??? Reagujesz tak, jakby ci ktos mial za zle, ze wystapilas w tym artykule - a to jakies nieporozumienie. Nie muszisz sie wiec tlumaczyc, ze zaprosili cie, wiec odpowiedzialas. Nikt ci tego nie zarzuca. W ogole nie o to chodzi.

            > p.s.2 Z tego co wiem prof. Środa bardziej przyznaje się do Mazur...

            bez komentarza.


        • listek.figowy Re: Pani Lidio, feminizm to nie tylko Warszawa 08.12.08, 23:14
          (...)A zeby sie nikt nie czepial, to dadza czasem na wizj
          > e jakas pania z Bieszczad. I powinno wystarczyc(...)


          Napisałeś w następnym poście... Więc Ci wskazuję. Tak poczułam żal, że znowu
          kobiety kobiet się czepiają zamiast się wspierać.
          • nowanagazecie Re: Pani Lidio, feminizm to nie tylko Warszawa 08.12.08, 23:30
            listek.figowy napisała:

            > (...)A zeby sie nikt nie czepial, to dadza czasem na wizj
            > > e jakas pania z Bieszczad. I powinno wystarczyc(...)
            >
            >
            > Napisałeś w następnym poście... Więc Ci wskazuję. Tak poczułam żal, że znowu
            > kobiety kobiet się czepiają zamiast się wspierać.

            Rzeczywiscie. Przepraszam, przeoczylam to. Zwroc jednak uwage, ze sformulowania "jakas pani z Bieszczad" uzylam przedstawiajac tok rozumowania warszawskich kolesiowek. To nie jest moj wlasny tok rozumowania. Kiedy ty powiesz krytycznie o np. alkoholikach "upijaja sie, a potem leja swojej baby i dzieci", to nie znaczy przeciez, ze gardzisz kobietami, bo nazywasz je babami. Mowiac tak, przedstawiasz sposb rozumowania czy dzialania tych alkoholikow.
            Tak wiec nie czepiam sie ciebie i przykro mi ze tak to odebralas. Znam twoja prace z artykulu z Zadry, ktora prenumeruje od samego poczatku, dawno dawno temu to bylo, ale utkwil mi w pamieci i ucieszylam sie, kiedy zobaczylam cie znowu w Obcasach.
            • listek.figowy Wizje 09.12.08, 06:42
              Więc się cieszę, że się cieszysz. Co nie zmienia faktu, że moje "wizje" - skoro
              mnie znasz - zostały zawężone mocno na potrzeby ilości znaków w tekście. Ale
              przecież nie można mieć pretensji do dziennikarzy i dziennikarek, że ktoś o tym
              w końcu pisze. Pisząc w ten sposób (mam wrażenie , że się znamy) nie przekonasz
              nikogo, że warto kontynuować temat feminizmu w Polsce. Rozwinięcie tematu
              feministek dawniej i dziś jest na stronach internetowych, może warto się pokusić
              o próbę rozwinięcia tamtej części. Bo im nas więcej tym lepiej.

              Pytanie więc do Pani Lidii -o ile to czyta - czy nie uzna za dobre i możliwe
              technicznie by dopisywać tam kolejne ważne postaci dla Polskiego feminizmu?
    • zdanka1 Re: Pani Lidio, feminizm to nie tylko Warszawa 08.12.08, 10:06
      Żałuję trochę, że nikt w tym numerze nie zajał sie przsledzeniem
      historii - od Kuczalskiej- Reinschmit po 1918 rok . Bardzo by się to
      przydało.

      A tak na marginesie historii o tym jak to feminizm
      jest "warszawocentryczny". Owszem, rowniez mam takie wrazenie i nie
      jest to wrazenie pozytywne. Zazwyczaj , kiedy padła hasło feminizm,
      jak jednym tchem pada nastepnie: Dunin, Szczuka, Środa.

      Zastanawiam sie, czy ktoś w ogóle kiedyś napisał w WO choć 10 zdań o
      kobiecie -insytucji ze Szczecina - Indze Iwasiów.

      Izabeli Desperak, bez której feminizm w Łodzi chyba w oóle by nie
      istniał .

      Moze warto czasem ruszyć się jednak poza jedyne miasto z metrem w
      Polsce.
      • nowanagazecie Re: Pani Lidio, feminizm to nie tylko Warszawa 08.12.08, 23:12
        zdanka1 napisała:

        > Zastanawiam sie, czy ktoś w ogóle kiedyś napisał w WO choć 10 zdań o
        > kobiecie -insytucji ze Szczecina - Indze Iwasiów.
        >
        > Izabeli Desperak, bez której feminizm w Łodzi chyba w oóle by nie
        > istniał .


        Lista osob i spraw, o ktorych Obcasy milcza tak mocno jakby je bojkotowaly, jest dluga.

        Izabela Kowalczyk, Anna Kaminska i w ogole poznanska Konsola z calym szeregiem projektow i inicjatyw, nie mowiac o organizowaniu manif i Marszów Rownosci.

        We Wroclawiu grupa osob z grupy Durga i Nic Tak Samo.

        "Zadra", ktora od prawie juz 10 lat wychodzi w Krakowie, ogolnopolska feministyczna gazeta, o ktorej istnieniu Obcasy nie napisaly w zadnym ze swoich az 500 wydan, a warszawskie feministki ją zwyczajnie przemilczaja.

        No i Slask - Malgorzata Janik-Tkacz, organizatorke slaskich manif i wielu inncyh inicjatyw, mozna bylo ostatnio uslyszec i zobaczyc - dlaczego? Bo przyjechala do Warszawy i wlaczyla sie w dzialania warszawianek:-)
      • listek.figowy Re: Pani Lidio, feminizm to nie tylko Warszawa 09.12.08, 11:12
        Zajął się na portalu:

        www.wyborcza.pl/aliasy/foto/feministki/index.htm
Pełna wersja