Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool'

28.12.08, 14:27
jesli chodzi o prawedziwa milosc polecam ania-i-michal.blog.onet.pl/
    • kjeziolkowska Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 28.12.08, 15:48
    • piotr.g444 Coż za bzdury 29.12.08, 02:05
      Pigułka, moda, czy to tzw. "bycie cool" to tylko marne jaskółeczki,
      które istnieją 'na chwilę' - jak komuny hipisowskie '68 lub "dzieci
      kwiaty", itp. Wszystkie takie i wszystkie przyszłe jaskółeczki nie
      zmienią (i to jeszcze przez setki lat!) żelaznej konstrukcji
      ludzkich umysłów. Kutura zawsze będzie zbierać baty od milionów lat
      biologicznej ewolucji, czyli zwykłej i prostej natury ludzkiej. Z
      połkniętą pigułką, czy bez jej połykania, z gumą w pottfelu czy też
      bez niej - kobiety i tak bedą zawsze poszukiwać (i chcieć się
      związać oraz rozmnożyć) z najlepszym dostępnym samcem w swoim
      środowisku, a mężczyźni i tak dalej będą się uganiać za młodością i
      urodą (najchętniej niezobowiązująco)... Problem w tym, że (jak już
      od wieków) najlepszych i wysokowartościowych samców jest mało, a i
      urodziwych oraz młodych niewiast też nie jest więszość w
      populacji... I ta (lub taka) >>ekonomia<< relacji męsko-damskich
      napędza spiralę zachowań seksualnych już od wieków. Internet też
      niczego tu nie zmieni. Stanie się tylko kolejnym narzędziem do
      realizacji odwiecznej strategii seksualnej dla kobiet i mężczyzn.
      PS. Czy zdradził/-byś/-abyś patner/-a/-kę? To zależy z kim. Czy
      odszedłbyś/odeszłabyś od patner/-a/-ki? To zależy do kogo. ///
      Bolesna, ale prawda :(
    • adrem63 Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 29.12.08, 19:06
      Zauważone i ciekawie opisane przez prof. Baumana zmiany społeczne
      budzą niepokój, chociaż na dobrą sprawę nie mamy odpowiedniego
      narzędzia jednoznacznej oceny moralnej tych zjawisk.
      Dodatkowy niepokój budzi także szybkość tych zmian.

      Reasumując – na „rynku lęku” wielki ruch :).
      • caperucita Miłość jest cool tylko może inaczej... 07.01.09, 13:20
        A czy dawniej naprawdę było lepiej? Aranżowane małżeństwa,
        powszechność burdeli dla mężczyzn, kochanki i nałożnice. Tyle, że
        rozwieść się było trudniej, no i uprawiać seks bez konsekwencji w
        postaci ciąży.
        Ile kobiet wyszło za mąż tylko dlatego, żeby mieć status mężatki,
        ilu mężczyzn ożeniło się chąc uprawiać seks bez stresu? Może dawniej
        za miłość uważano przywiązanie, oddanie, akceptację wszelkiego
        zachowania ze strony partnera i stabilizację materialną oraz
        socjalny status. Może zmieniło się pojęcie miłości, może teraz szuka
        się i namiętności i partnerstwa, wspólnych zainteresowań? Może jest
        trudniej trwać w związku, nie będąc z niego zadowolonym? Upadek
        obyczajów? Dla mnie absolutnie droga do szczerości...

        Zresztą, kto wie co to jest miłość????
        • adrem63 Czy dawniej było lepiej ? 07.01.09, 20:57
          Czy dawniej było lepiej ?
          Trudno odpowiedzieć na to pytanie i nie wiem kto mógłby to uczynić.
          Może ten kto wie co jest obiektywnie dobre, a co złe w odniesieniu
          do uniwersalnych kryteriów, których nie znamy.
          Dawniej było inaczej i dzisiaj wydaje się, że z wielu powodów było
          gorzej. Kiedyś odróżniało się instytucję małżeństwa i prokreacji od
          miłości. Dzisiaj doszły jeszcze sprawy seksualności, partnerstwa
          i „płynności” związków.
          Emancypację przybliżyła także pigułka antykoncepcyjna.

          Upadek obyczajów ? Może raczej inny styl życia, z pewnością
          wygodniejszy dla tych którzy się na to umawiają, chociaż nie w
          każdym wypadku.

          Jednak są powody do niepokoju. Ta inność ma zabójczy wpływ na
          prokreację i zapewne niezbyt dobry na dzieci. No, ale dzieci, ludzi
          można importować. Jest tyle krajów, które już zaimportowały. Tylko
          czy to nie jest bomba z opóźnionym zapłonem ?

          A czym jest miłość?
          Prof. Bauman uważa tak:
          „komunia dwojga ludzi (znana potocznie i przez poetów opiewana
          mianem miłości) nie jest przedmiotem znalezionym (choćby i w
          najbogatszym katalogu!), ale wytworem uszczęśliwiającej a pełnej
          przeszkód i pułapek, żmudnej pracy dwojga ludzi powodowanych
          wzajemną troską o szczęście partnera. Pracy dokonywanej co dnia i co
          dzień podejmowanej na nowo.”
          No tak, ale tu znów potrzebna jest żmudna praca i cierpliwość, a
          wynik (szczęście) odległy i nie dla wszystkich pewny, czyli „miłość
          nie jest cool”.
          Dlatego mamy to co mamy.

          ------------------------
          Wobec bezwzględnie obojętnej rzeczywistości wszechświata człowiek
          może znależć sens istnienia w dążeniu do doskonałości i w miłości.
    • zosl Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 07.01.09, 19:06
      ech.. Czasy się zmieniaja i kolejne pokolenia, na swojej skórze będą
      przerabiać ową ewolucję.Wniosek z tego artykułu nie płynie żaden.Konstatacja i
      porównanie. Konfrontacja przeszłego z aktualnością.Co będzie dalej??Czy nasze
      przyszłe praprawnuki będą znały swoich ojców, czy model "dzisiejszej" rodziny,
      przetrwa??
      Gdyby można i tego dowiedzieć sie z internetu.........
    • manonik Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 07.01.09, 19:27
      ...a w GW dalej politrucy i donosiciele komentują rzeczywistość :)
      • doctore.directore Wstyd! UBek Bauman jako autorytet... 08.01.09, 11:03
        Wstd nie tylko dla "Wybiorczej", ale tez i dla W. Brytanii, ze go
        toleruje na swym terytorium...
        Zygmunt Bauman - sowiecki bandyta i zdrajca Polski w Gazecie
        Wyborczej
        To skandal, że GW w życiorysie tego "wybitnego" patrona nowej lewicy
        pomija istotne dość informacje.
        Otóż pan Bauman był oficerem i agentem komunistycznej bezpieki.
        Przed 1944 rokiem służył w sowieckiej milicji w Moskwie, w oddziale
        podporządkowanym NKWD, w latach 1945–1953 był oficerem
        komunistycznych organów bezpieczeństwa. Najpierw oficerem
        politycznym w LWP, później w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego
        (od czerwca 1945 r.). Pełnił m.in. funkcję zastępcy dowódcy 5.
        Samodzielnego Batalionu Ochrony KBW do spraw polityczno-
        wychowawczych oraz instruktora w zarządzie polityczno-wychowawczym
        KBW.
        "Jako szef Wydziału Polityczno-Wychowawczego (...) bierze udział w
        walce z bandami. Przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się
        schwytaniem wielkiej ilości bandytów. Odznaczony Krzyżem Walecznych"
        pisano w 1950 r. we wniosku uzasadniającym awansowanie Baumana.
        Ten zdrajca Polski, sowiecki pachołek i morderca polskich patriotów
        jest teraz guru lewicy i autorytetem moralnym Gazety Wyborczej.
        HAŃBA!
        forum.demokraci.pl/topic.php?id=2130
    • dr.lehm Kim jest Zygmunt Bauman? 07.01.09, 19:28
      www.pardon.pl/artykul/1489/prof_bauman_czyli_tow_semjon
      "Zachowane w archiwach dokumenty okazują się jednoznaczne: słynny
      filozof był jedną z głównych szyszek pionu polityczno-propagandowego
      Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nietrudno zgadnąć, czym się
      zajmował – jak wyjaśnia historyk: tu, w pionie politycznym, KBW za
      pomocą totalitarnej indoktrynacji miał zmieniać żołnierzy-poborowych
      w sprawne narzędzie zbrodniczego systemu."
      Zygmunta Baumana wyrzucono z wojakowej bezpieki zaraz po smierci
      Stalina, poniewaz nawet dla UBekow byl on zbyt swinska swina... :(
      • bene_gesserit Re: Kim jest Zygmunt Bauman? 08.01.09, 00:39
        dr.lehm napisała:
        (...)

        Im dluzej zyje, tym czesciej sie przekonuje, ze typki, ktore z
        zapalem probuja rozliczac innych, maja spore klopoty ze swoim
        zyciem. Taki maly mechanizm kompensacyjny - im bardziej siedzi w
        cudzym, tym mniej w swoim.

        Ale powodzenia, nieszczesnico, przy nastepnej nasiadowie z okiem
        przyrosnietym do judasza - moze uda ci sie wytropic, o ktorej
        sasiedzi wynosza smieci.
        • kozaki_wiesi Re: Kim jest Zygmunt Bauman? 08.01.09, 09:30
          Przytaczanie faktów z czyjegoś życia nie ma nic wspólnego ze
          śledzeniem. To raczej Bauman śledził niepodległościowe podziemie i
          przyczyniał się do śmierci żołnierzy AK. Tobie to zapewne wszystko
          jedno.
          • doctore.directore Re: Kim jest Zygmunt Bauman? 08.01.09, 10:51
            Otoz to. Tacy ludzie jak Z. Bauman mocno zaszkodzili lewicy, stad
            ich tepie jak moge...
          • bene_gesserit Re: Kim jest Zygmunt Bauman? 10.01.09, 01:15
            Zeby przytoczyc, trzeba najpierw zajrzec do kapowniczka. I w tym
            rzecz - niektorzy lubia innym wszystko pamietac. Co zazwyczaj idzie
            z niepamietaniem roznych podlostek sobie.
        • doctore.directore Re: Kim jest Zygmunt Bauman? 08.01.09, 10:50
          Przepraszam bardzo, ale ktos, kto za mlodu byl w stalinowskiej
          bezpiece, nie ma moralnego prawa pouczac innych...
          I moze nie wiesz, ale jestem w pogladach mocno na lewo od SLD, a
          nawet od SPD, nie mowiac juz o Labour Party w UK.
          • bene_gesserit Re: Kim jest Zygmunt Bauman? 13.01.09, 14:41
            Rozumiem, ze skoro ty pouczasz innych w niezrownanym ipeenowskim
            stylu bez cienia zazenowania, masz sumienie czyste jak mysli
            niemowlecia?
    • allajah Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 07.01.09, 19:32
      Co za bzdury ;] Az przykro czytac, oczywiscie 'milosc nie jest cool' jesli tak
      ja postrzegasz :)
    • baran1949 Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 07.01.09, 20:08
      Ciekawe, prawdziwe, budzące jednocześnie sprzeciw.Tak jest, że przemawiają
      wartości inne niż uniwersalne, że majątek wabi, ale i płoszy ludzi, a uroda
      zawsze przyciąga.Bardzo to życiowe. Niczego się tu nie dowiadujemy nowego, ale
      jest. Dziwne to. Na pewno jest, było zawsze i pewnie zawsze będzie istniała
      potrzeba bliskości, ciepła, zrozumienia. Może teraz to się zwie empatią, jutro
      inaczej. Nie wiem czy seks zdominował życie. Na pewno jest on inny. Czy lepszy?
      Kto to wie? Miłość, nigdy nie uwierzę, że jest, ale przecież jest... .
    • tocqueville "nowy wspaniały świat" 07.01.09, 20:09
      Aldous Huxley - "new brave world" - przeczytać koniecznie.

      "W <Roku 1984> ludzi kontroluje się przez zadawanie im bólu. W <Nowym wspaniałym
      świecie> to samo jest osiągane przez dostarczanie im przyjemności... Orwell
      obawiał się, że zniczy nas to czego nienawidzimy, Huxley zaś - że to, co
      uwielbiamy" (N. Postman, <Zabawić się na smierć>)


    • mahla Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 07.01.09, 20:16
      Ma rację poczciwy Profesor, ponowoczesność rozpięła poły swego anomicznego
      płaszcza, pozostaje tylko zacytować Cortazara "Ale miłość, takie słowo...".
    • imponderabilium Baumanogadanie 07.01.09, 21:03
      Chyba nie jestem osamotniony w odczuciu, że prof. Bauman, skądinąd bardzo inteligentny człowiek, od parunastu lat pisze ten sam artykuł/książkę/udziela tego samego wywiadu. You've read one, you've read them all.
      • peter.jezioro Co to jest Cool - polskie blazny? 07.01.09, 21:11
    • wiktorwektor5 To jest szczera prawda,niestety, to smutne 07.01.09, 22:16
      Wielu z moich kolegów zostało porzuconych bo chcieli kochać,a tu one
      się boją że może się udać,że jeszcze się zakocha i co wtedy. I
      podobnie jest z facetami.Chodzę do knajp w Sopocie,poznałem
      dziewczyny z portali internetowych,mam koleżanki,wszędzie jest ta
      sama konsumpcja,beznamiętność.Wolę średniowiecze
      • bene_gesserit Re: To jest szczera prawda,niestety, to smutne 08.01.09, 00:40
        W sredniowieczu raczej rzadko sie myli.
        • tocqueville Re: To jest szczera prawda,niestety, to smutne 08.01.09, 08:20
          No widzisz - wierzysz stereotypom.
          Napiszę tyle - myli się zdecydowanie częściej niż w oświeceniu.
          Poczytaj o smrodzie w Wersalu, albo jeśli wolisz lżejsze lektury - sięgnij po
          "Pachnidło".
          • wiktorwektor5 Re: To jest szczera prawda,niestety, to smutne 08.01.09, 11:42
            To nie jest sprawa wiary w sterotypy. Są wartości ,jeśli zanikają ze
            wzgledu na modę lub zostają stłamszone to mamy tylko tzw "genitalia
            na talerzu"
          • bene_gesserit Re: To jest szczera prawda,niestety, to smutne 08.01.09, 20:47
            'Czesciej' nie oznacza 'czesto'.
            A ksiazki dla licealistow czytywalam w lo.
            • wiktorwektor5 Re: To jest szczera prawda,niestety, to smutne 08.01.09, 22:58
              Widzę że zaczyna się coś w rodzaju Forbidden Planet dla fecetów:)
    • kasia_claire Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 08.01.09, 07:44
      Świat idzie do przodu i nie wydaje mi się, żeby nowe formy związków były złe,
      tylko dlatego, że chcemy sobie ułatwiać ( jak we wszystkim) życie. Skoro
      dzisiejszy świat nastawiony jest na radość, brak cierpień- bo to jest takie
      żałosne, to skutecznie, czy też nie, szukamy drogi ucieczki przed cierpieniem.
      jasne, że marzy mi się dozgonna miłość pełna szczęścia i smutków dzielonych
      razem, ale wiedząc, że dziś nie ma na to szans, bo duch czasu jest inny,
      rezygnuję.

      Artykuł- bardzo mi się podobał i myślę, że słowa profesora są do przemyślenia,
      ale twórczego, nie tylko krytycznego ;)
      • wiktorwektor5 Bauman: Miłość nie jest 'cool' przeczytaj Kasiu:) 08.01.09, 12:17
        Kasiu podoba mi się że widzisz to co się dzieje,ale to inni powinni
        się wzorować na Tobie a nie odwrotnie.A tu masz odpowiedź na Twoje
        rozterki,spraw by życie miało sens ponieważ trudno jest przetrwać
        bez bliskiej osoby sercu, robimy wszystko ,żeby ludzie byli z nas
        zadowoleni i nie porzucili nas. Zapomnieliśmy o sobie. Staliśmy się
        sztuczni. Boimy się ujawnienia tego co w nas jest ciemne i
        wstydliwe. Np. dziecko panicznie boi się odrzucenia, zranienia,
        wykorzystania. Jest jeszcze gorzej. Dławiąc swoje mroczne
        tajemnice ,swoją złość, wrogość ,niechęć, rozpacz ,żal miedzy innymi
        do tych którzy nie pozwolili być ze sobą, chowamy także miłość,
        łagodność, delikatność, do nich i do innych. Zostaje tylko maska,
        która przywarła nam do twarzy :oto jestem jaki chcecie mnie widzieć!
        Z czasem staje się jasne że ta strategia nie działa, ludzie odsuwają
        się od nas. Dotykamy bezgranicznej samotności. Skrywanie uczuć
        oddziela nas od nas samych i od innych ludzi. Musimy przytulić
        dziecko w nas samych, które jest przeraźliwie samotne. Poczuć w
        głębi całą miłość .Otwieranie serca jest zawsze ryzykowne. Możemy
        zostać źle zrozumiani, a czasem nawet wyśmiani .A jednak
        podejmowanie tego ryzyka sprawi że stajemy się silniejsi, jesteśmy
        bliżej siebie, stajemy się prawdziwi. Boimy się zdemaskowania i
        upokorzenia-im piękniejsza maska tym większy lęk. A gdyby tak
        uchylić maskę ,pokazać swoje słabości. Zaryzykować szczerość. Zadaj
        sobie pytanie co sprawia że życie ma sens? Kim jestem bez mojego
        zawodu i poglądów? Bez domu ,majątku, samochodu? Bez męża dzieci?
        Wtedy będziesz wiedziała/ł co to jest miłość.
    • kozaki_wiesi Re: Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 08.01.09, 09:26
      Miłość Baumana pewnie umarła wraz ze śmiercią Stalina.

      • doctore.directore Re: Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 08.01.09, 11:04
        forum.demokraci.pl/topic.php?id=2130
    • koste-k100 Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 08.01.09, 11:57
      Jak już wszyscy polecają, to ja zapraszam na frtaernity-
      house.com, hehe
    • wykladowca5 Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 08.01.09, 12:19
      "Rzeczywistość nigdy nie jest tym co widzisz"
      Miłość nigdy nie wygląda tak jak nam się wydaje...
      blog.spyprof.pl
    • july-july Re: Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 08.01.09, 14:30
      Ach, ten okropny współczesny świat. Seks bez zobowiązań, egoizm,
      kariera, pieniądze, gadżety, media, tanie rozrywki, upadek wartości.
      A miłość nie jest cool. A kiedy była cool? W czasach aranżowanych
      małżeństw? W czasach gdy ludzie nie zastanawiali sie nad swoimi
      wyborami, tylko pobierali sie i mieli dzieci bo "tak trzeba"? W
      czasach kiedy owe małżeństwo i dzieci nie były wyborem tylko etapem
      żucia? W czasach kiedy kobieta w zwiazku automatycznie pełniła rolę
      służącej i wszyscy uważali to za normalne? W czasach gdy nie było
      rozwodów bo co ludzie powiedzą? Dziekuję, postoję. Wolę już
      dzisiejszy konsumpcjonizm i płytkość, jeśli oprócz tego mam wybór i
      podejmuję decyzje w oparciu o swoje przemyślenia, a nie nadmiernie
      rozbudowane normy społeczne.
      • wiktorwektor5 Serdecznie się uśmiałem jak przeczytałem 08.01.09, 18:37
        to co july-july(oraz inne ) napisała.Ach, biedne pomady
        pobielane:)))))))))))))Kto wam, nakładł do głów takich głupot,czego
        się naoglądłyście i najdłyście.Czy wy,czytacie to co piszecie
        dziewczyny? Szybkiego powrotu do zdrowia dziewczęta.
        A to ja:)
        www.youtube.com/watch?v=gAU6L8JYiX4&feature=channel_page
        Ps.A może chcecie dziewczęta przejąć rolę facetów?
        • july-july Re: Serdecznie się uśmiałem jak przeczytałem 09.01.09, 07:44
          O Boże, jakiś Ty mądry, chyba nie przeżyje Twojej krytyki,
          ojej ,ojej!
          • wiktorwektor5 Re: Serdecznie się uśmiałem jak przeczytałem 09.01.09, 11:17
            O Boże, jakiś Ty mądry, chyba nie przeżyje Twojej krytyki-jeśli
            jeszcze żyjesz to mogę odpisać:) Rozchmurz się i uśmiechnij, to
            mniej niż trudne:/
        • july-july Re: Serdecznie się uśmiałem jak przeczytałem 09.01.09, 07:46
          Aaa, Ty to ten co woli średniowiecze bo z dziewczynami mu nie
          wychodzi.:))) I my mamy wracać do zrowia.
          • wiktorwektor5 Re: Serdecznie się uśmiałem jak przeczytałem 09.01.09, 11:19
            Jak się czujesz:)
    • dragon_fruit Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 08.01.09, 14:38
      straszne pieprzenie
    • naturelovers Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 12.01.09, 11:51
      Wywiad z Baumanem wprowadzil mnie w dobry nastroj. Komentarze pod nim - w zly.
      Ile razy czlowiek musi popelnic blad, zeby sie czegos nauczyc?
    • rozowy_kot Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 13.02.09, 10:54
      Internet - "katalog smacznych kąsków". Dobrze powiedziane...
    • raveness1 Re: Prof. Bauman: Miłość nie jest 'cool' 14.02.09, 12:59
      Pan Bauman zdaje sie mowi o dziwologu nazywanym malzenstwem, a
      wymyslonym glownie po to, by zniewolic kobiete w sposob legalny.
      Zatem zastanowcie sie, czy rozprawiacie o milosci, jakkolwiek
      odczuwanej przez kazdego a nas, czy o spolce z o.o. zwanej
      malzenstwem. Jesli o tym drugim, to nic dziwnego ze nie mozecie tam
      znalezc milosci - nigdy jej tam nie bylo. Nawet w sredniowieczu.
    • d14b0ll0s poznalem wielu glupio zakochanych dresiarzy ;) 14.02.09, 15:54
      Mysle, ze jednak dla wielu mlodych milosc jest 'cool', widac to wlasnie w
      popkulturze - filmach, muzyce.. sa to zapewne te glupie i skonwencjonalizowane
      obrazy milosci, ale narzekania profesora przypominaja mi tabliczki sprzed 5
      tysiacleci znalezione w sumeryjskim miescie Ur, na ktorych bylo napisane
      "jeszcze nigdy mlodziez nie byla tak zla i zdeprawowana"..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja