kapitan.kirk 12.01.09, 17:57 Ot, kolejny "zepsuty miś", co to nie dorósł do doprawdy podstawowych wymagań partnerki. I nie masz to jak logika i konsekwencja w zarzutach: " Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kapitan.kirk Pardon, niechcący wysłał mi się pierwszy pusty... 12.01.09, 18:10 Ot, kolejny "zepsuty miś", co to nie dorósł do doprawdy podstawowych wymagań partnerki. I nie masz to jak logika, tudzież konsekwencja w zarzutach: "Jest niezadowolony, że nie odpowiadasz na jego telefony, zwłaszcza te, które przerywają ważne spotkanie (...) Poirytowany odbiera od ciebie telefony i dziwi go, kiedy oczekujesz od niego odrobiny empatii." "(...) oburzony twoim brakiem elastyczności, kiedy po wyczerpującym dniu odmawiasz przejechania kilkunastu kilometrów, aby wypić u niego herbatkę. (...) Kiedy zadajesz mu fundamentalne pytanie, co jest dla niego ważne w życiu - ty czy tenis, z irytacją w głosie odpowiada: Dlaczego patrzysz na mnie z takim politowaniem?! Czy mam ci przesyłać harmonogram swoich zajęć z dwutygodniowym wyprzedzeniem?!" "Nazywa cię złośliwą snobką, chociaż imponuje mu twoja klasa, a cięte riposty uważa za przejaw kobiecej frustracji. Pociąga go blichtr i bogactwo, chociaż twierdzi, że mierzi go powierzchowność w kontaktach międzyludzkich." No i pokłóciły się ze sobą dwa lusterka, face-to-face ;-) P. Magdo, jeżeli ten list jest prawdziwy w każdym słowie, to nie dziwię się że p. Maciej zakończyć musiał czternastoletnie małżeństwo; ale też - proszę wybaczyć - nie dziwię się, że i Pani nadal Poszukuje; bo skoro nie chce się naprawiać "zepsutych egzemplarzy", a sprawne jakoś się nie garną... Każdy związek jest sztuką obustronnych ustępstw i nie może być tak, jak w słynnym strajkowym dictum p. Leppera sprzed kilkunastu lat" "Kompromis? Tak, ale na naszych warunkach!" ;-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lena575 Re: Pardon, niechcący wysłał mi się pierwszy pust 12.01.09, 22:28 Takie "zepsute misie" świetnie funkcjonują w małżeństwach i to w wersjach męskich i damskich. Jeśli jedna ze stron nastawiona jest na kompromis a druga jak Lepper to taki Lepper nawet po rozwodzie nie rozumie dlaczego rozpadło się coś co tak dobrze funkcjonowało. No i szuka kobiety/mężczyzny swojego życia. Wcale nie oznacza to,ze chce budować związek ... i dlatego szuka. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenaacc Re: Pardon, niechcący wysłał mi się pierwszy pust 14.01.09, 09:48 Tak, być może masz rację Kapitanie, iż to, co nas najbardziej drażni w innych ludziach…to nasze własne słabości. Owszem, nie sposób się z Panem nie zgodzić – każdy związek jest sztuką obustronnych ustępstw. Obustronnych … Niezwykle ważne jest jednak zaangażowanie – a tego zaangażowania najwyraźniej zabrakło. Ja już nie szukam – znalazłam człowieka (a właściwie to on mnie znalazł), dla którego związek z kobietą to nie tylko sposób na przyjemne spędzanie czasu… P.S. Myślę, że pozorny brak logiki w zarzutach wynikał z pewnych skrótów myślowych, które narzuca zwięzła formuła listów do redakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
easier_to_fly Rytm znajomości 16.01.09, 17:36 Co to ma być, rozstanie na łamach gazety? Ktoś z redakcji wykorzystał rubrykę? Beznadzieja. Na pewno dostajecie setki ciekawszych listów. Odpowiedz Link Zgłoś