black-emissary Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 10:53 martabg napisała: > 24 tydzień ciąży... W Polsce są wcześniaki, które przeżyły poród w > tym czasie i są w niezłej kondycji... Przykro mi, jak to czytam. Każdy widzi tylko to, co chce widzieć. Zamiast przejmować się płodami lepiej spojrzeć na całościową sytuację, która wygląda fatalnie - hurtowa produkcja dzieci przez dzieci to kolosalne obciążenie dla państwa i obywateli, którzy pragną żyć uczciwie. W tym względzie będzie coraz gorzej, bo te pokolenia darmozjadów szybko przyrastają. Jak najbardziej celny jest wniosek zawarty w artykule - "za to, co ze swoim życiem robią brytyjskie nastolatki, odpowiedzialni są ich rodzice". I być może pora połączyć ową teoretyczną odpowiedzialność z odpowiedzialnością praktyczną. Nakaz ukrywania przed rodzicami ciąży nieletniej to zwyczajny skandal. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 11:48 Nie chodzi o "przejmowanie się płodami". Przeginają w tej Anglii ze wszystkim, 24 tygodnie, toż to rozwinięta ciąża. Owszem uważam, że każda kobieta powinna sama decydować o tym, czy chce miec dziecko i powinna mieć prawo do legalnej aborcji. Ale w normalnych granicach. Paranoją jest też nadmiernie rozbudowany socjal. Młode matki powinny dostać wsparcie, a nie dozywotnie utrzymanie (wędka zamiast ryby). Z drugiej strony skoro państwo realizuje taka politykę i obywatele ją popierają, to ich sprawa. jako rodzic chciałabym wiedziec czy moje dziecko, nie ważne w jakim wieku i jakiej płci będzie miec dziecko. Żadna ustawa mi tego nie zabroni, ani zadna nie nakaże mojemu dziecku podzielic się ta informacją. Jeśli będę dobrą matką - na pewno się dowiem. Kwestia dobrego kontaktu z dzieckiem i czasu jaki mu poświęcę. Odpowiedz Link Zgłoś
july-july Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 12:05 twojabogini napisała: > Nie chodzi o "przejmowanie się płodami". Przeginają w tej Anglii > ze wszystkim, 24 tygodnie, toż to rozwinięta ciąża. Owszem uważam, że > każda kobieta powinna sama decydować o tym, czy chce miec dziecko i > powinna mieć prawo do legalnej aborcji. Ale w normalnych granicach. > Paranoją jest też nadmiernie rozbudowany socjal. Młode matki powinny > dostać wsparcie, a nie dozywotnie utrzymanie (wędka zamiast ryby). A tutaj sie z Tobą zgodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 12:09 twojabogini napisała: > Nie chodzi o "przejmowanie się płodami". Przeginają w tej Anglii ze > wszystkim, 24 tygodnie, toż to rozwinięta ciąża. 24 tydzień uważa się za granicę przeżywalności, stąd zapewne ta granica. > Ale w normalnych granicach. Kto definiuje co jest "normalne", a co nie? Mnie ciekawi inna sprawa - jaki jest sens trzymania ciąży przez 6 miesięcy i dopiero wtedy jej usuwania? > Paranoją jest też nadmiernie rozbudowany socjal. Młode matki powinny > dostać wsparcie, a nie dozywotnie utrzymanie (wędka zamiast ryby). I to jest moim zdaniem najważniejsze w tej historii, a nie czy 20 czy 24 czy 150 tydzień. Odpowiedzialni ludzie w wieku 30 lat mają 2-3 dzieci, na które ciężko pracują. Nieodpowiedzialni ludzie w wieku lat 30 mają dziesięcioro dzieci i dwoje wnuków. Przedstawiony w artykule system promuje tę drugą grupę na koszt pierwszej. To nie ma prawa się dobrze skończyć. Oczywiście, jest to problem Brytyjczyków, a nie nasz, ale warto uczyć się na cudzych błędach. > Jeśli będę dobrą matką - na pewno się dowiem. > Kwestia dobrego kontaktu z dzieckiem i czasu jaki mu poświęcę. Jak zapewne doczytałaś problem tyczy się raczej rodzin, w którym z kontaktem są problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 12:34 Nie ma definicji normalności. Ale jest pewne uniwersalne ludzkie odczucie tego, co normalne nie jest. W 24 tygodniu ciąży mamy do czynienia z wykształconym organizmem zdolnym do przeżycia poza organizmem matki. O ile dyskusyjne jest człowieczeństwo płodu do dajmy na to 12-16 tygodnia ciąży, o tyle w 6 miesiącu mamy czującą, rozwiniętą istotę. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 12:59 Tylko co to za różnica dla przedstawionego problemu? Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 13:03 black-emissary napisała: > Tylko co to za różnica dla przedstawionego problemu? Odniosłam się do twojej wypowiedzi, nie do przedstawionego problemu. Zabiegi aborcji są z kolei częścia tego problemu i osobiscie mnie dziwi, że widzi się w problem w niesamodzielnyc młodych mamach, a nie w nastolatkach usuwających zaawansowaną ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 13:14 Dane ichniejszego ministerstwa zdrowia za rok 2007 dotyczące aborcji wskazują co następuje: - 90% aborcji dokonano przed 13 tygodniem ciąży, - 70% przed 10, - od lat wzrasta procentowy udział aborcji wczesnych (do 10 tygodnia), - aborcje powyżej 24 tygodnia to ułamek procenta wszystkich aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 13:47 black-emissary napisała: > martabg napisała: > > 24 tydzień ciąży... W Polsce są wcześniaki, które przeżyły poród w > > tym czasie i są w niezłej kondycji... Przykro mi, jak to czytam. > > Każdy widzi tylko to, co chce widzieć. > > Zamiast przejmować się płodami Problem leży w tym, kiedy tenże płód staje się człowiekiem. Tak naprawdę nie można podać jasnej i jednoznacznej definicji, że od tego momentu płód staje się człowiekiem. Więc może jednak powinnyśmy się przejmować. >lepiej spojrzeć na całościową sytuację, która > wygląda fatalnie - hurtowa produkcja dzieci przez dzieci to kolosalne obciążeni > e > dla państwa i obywateli, którzy pragną żyć uczciwie. W tym względzie będzie > coraz gorzej, bo te pokolenia darmozjadów szybko przyrastają. Tu się zgadzam. Problem leży w zbyt rozwiniętej pomocy dla tych dzieci. Ale wpisuje się to w ogólną tendencję wychowywania bezkarnych i infantylnych "zwierząt" bo tak to można określić. Sprowada się te dzieciaki do prostych potrzeb. Winne jest tu niestety środowisko tych, którzy podobno mają dzieciakom pomagać. Wszelkiej masci pedagodzy i inni psychoterapeuci. Tak naprawdę to napędzają sobie kasę. Bachor, któremu nie można dać klapa, który może robić co chce, bo nie można go ukarać(pod karą więzienia) jest pierwszym klientem dla wszelkiej maści terapii. Zobaczcie ilu ludzi z tego żyje: Poradnie, pedagodzy, doradcy, sądy rodzinne, kuratorzy. Jest to całe stado ludzi zainteresowanych tym, aby było gorzej a ne lepiej. Tym bardziej że są to ludzie którzy ubierają się w piórka "bezstronnych ekspertów" > Jak najbardziej celny jest wniosek zawarty w artykule - "za to, co ze swoim > życiem robią brytyjskie nastolatki, odpowiedzialni są ich rodzice". I być może > pora połączyć ową teoretyczną odpowiedzialność z odpowiedzialnością praktyczną. Tu się absolutnie zgadzam. Przypomniało mi się takie stwierdzenie: Dziecko kupuje zwierzaka, by kogoś kochać, a dorosły by czuć się kochanym. I rolę takieg "zwierzaka" pełni dziecko. Tym bardziej, że opieka nad takimi matkami jest tak rozwinięta, że sprowadza się to niemalże do wyprowadzenia na spacer. Jeśli nie poznaje się obowiązków związanych z maciezyństwem, to jak ma się myśleć przed ciążą?? > Nakaz ukrywania przed rodzicami ciąży nieletniej to zwyczajny skandal. Też się z Tobą zgadzam! Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 14:59 andrzejto1 napisał: > Problem leży w tym, kiedy tenże płód staje się człowiekiem. Tak > naprawdę nie można podać jasnej i jednoznacznej definicji, że od > tego momentu płód staje się człowiekiem. Więc może jednak powinnyśmy > się przejmować. Ale tutaj problem jest o wiele szerszy - i śmiem twierdzić poważniejszy - niż teoretyczne rozważania o granicy człowieczeństwa. > Jest to całe stado ludzi zainteresowanych tym, aby było gorzej a ne > lepiej. Tym bardziej że są to ludzie którzy ubierają się w > piórka "bezstronnych ekspertów" W tym jednym się nie zgodzę. Wierzę w szczerą motywację większości tych osób. Jedynie ich metody bywają błędne. Odpowiedz Link Zgłoś
pj.pj Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 10:56 martabg napisała: > 24 tydzień ciąży... W Polsce są wcześniaki, które przeżyły poród w > tym czasie i są w niezłej kondycji... Przykro mi, jak to czytam. Myślę, że w Anglii też są wcześniaki, które przeżyły poród w tym czasie, natomiast jeśli myślisz, że w Polsce nie ma aborcji w tym czasie (nielegalnych jak 90% aborcji w Polsce), to zapewne się grubo mylisz. Odpowiedz Link Zgłoś
martabg Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 11:25 Nie, tak nie myślę. Tylko że w Anglii aborcja jest do tego tygodnia dozwolona... Ktoś o tym zadecydował. Trzymałam w rękach dziecko dwa tygodnie starsze, wiem, jak wygląda taki wcześniaczek i ciężko mi sobie wyobrazić, że można go celowo zabić. I w jaki sposób?... Odpowiedz Link Zgłoś
protogenes ciemnota jak w XIXw 03.03.09, 11:04 ,,...nie mają jeszcze prawa do głosowania, kupowania alkoholu ani prawa jazdy, decyduje się urodzić dziecko... dla zabawy..." Żenujące! Prymitywne dziewczyny! Nie wspomnę o ciemnocie jak XIXw ! Odpowiedz Link Zgłoś
delayla Jaki rekord!? 03.03.09, 11:55 "...Dwa lata wcześniej 11-latka została najmłodszą matką Wielkiej Brytanii. Chociaż do dziś ten rekord nie został pobity..." pl.wikipedia.org/wiki/Lina_Medina - TADAH... (5latka matką) Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Jaki rekord!? 03.03.09, 12:02 Chciaąłm tylko dodac, ze w GB bardzo dużo jest muzułmanek przyjeżdzajacych tu wprost z Pakistanu, Afganistanu, Indii - to tez wpływa na wysoki poziom dzietnosci wsród neiletnich w wieku wręc zchorobliwym - 11- 14 - ale ojcowie dzieci zazwyczaj maja juz koło 20-stki. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Jaki rekord!? 03.03.09, 13:54 oczywiscie. zapomnialas tylko dodac, ze czesto juz przyjezdzaja z krajow arabskich w celach rozrodczo-zarobkowych - nic dziwnego, ze pozniej powstaja getta arabow. Odpowiedz Link Zgłoś
mamagda3 "Wpadka" Nicka Hornby'ego 03.03.09, 12:10 Polecam lekturę tej bardzo dobrej powieści wszystkim rodzicom nastolatków oraz im samym. Na pewno nieprzypadkowo napisał ją autor angielski. Odpowiedz Link Zgłoś
cloclo80 Nastolatek w UK. 03.03.09, 12:19 Dzieciństwo w UK nigdy nie należało do rzeczy przyjemnych, a teraz jest jeszcze gorzej. Bez kasy, bez perspektyw, wśród nie miniej odlecianych dorosłych. Nie ma zatem dziwu, że gó...arstwo odreagowuje pijąć i pieprząc się jak króliki. A ponieważ wszystko ma być naturalnie to i naturalnie kończy się to ciążami. Odpowiedz Link Zgłoś
jozub Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 12:21 Kuriozalne - nie możesz głosować, kupować alkoholu, ale możesz mieć dziecko lub pozbyć się problemu - czyli dokonać aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 12:26 1. Młoda matka wychowująca dziecko nie jest patologią. Patologią jest kobieta która porzuca swoje dziecko. Dotyczy również ojców. 2. Ludzie korzystający z opieki społecznej nie są patologią, patologiczny jest system, który na taką opiekę ludzi skazuje. 3. Spontaniczny seks młodych ludzi nie jest patologią, wynika on z silnych emocji, burzy hormonalnej, z biologii. Patologią jest wyrachowany seks "dorosłych" ludzi, stosujących antykoncepcję i unikających rodzicielstwa. Zdradzających rodziny, które założyli, korzystających z usług prostytutek, porzucających swoje dzieci w pogoni za "seksulanym spełnieniem". 4. Nie jest patologią korzystanie przez młodych rodziców i wogóle jakichkolwiek rodziców z pomocy: dziadków, rodziny, państwa. Patologią jest jeśli rodzice, rodzina i państwo tej pomocy nie udzielają. Zwłaszcza jeśli sa w naprawdę trudnej sytuacji, np. nie maja mozliwości zarobkowania. 5. Nie ma nic złego w rodzeniu dzieci - bez ograniczeń wiekowych. Jeśli tylko matka chce urodzic dziecko. Absolutnie zakazałabym aborcji w 24 tygodniu ciąży. Poczytałam komentarze, próbowałam dystkutować.Dziwi mnie, jak bardzo w "katolickim" kraju wywrócone są do góry nogami wszelkie wartości, i ile jest w was jadu. Nie jestem w stanie poprzeć stanowiska koscioła, nie zgadzam się z jego doktryną, ale pewne wartosci sa uniwersalne. Ja wierzę w takie wartości jak solidarność międzyludzka, miłość. A przede wszystkim w prawo każego człowieka do wyboru własnego sposobu życia. Wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 13:03 Czy naprawdę nie widzisz nic patologicznego w rozmnażaniu się dwojga gó...arzy - niewykształconych, nic nie posiadających i nie mających żadnych możliwości utrzymania siebie o potomstwie nie wspominając - i ich dalszemu życiu na koszt państwa? Całkiem wygodnemu życiu zresztą - "200 funtów tygodniowo na papierosy i rachunki telefoniczne". Co będzie dalej? Ich dzieci zapewne przyjmą dokładnie ten sam "styl życia". Kto będzie je utrzymywać? Moje i Twoje dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 13:09 Nic dodać, nic ująć. Mnie jeszcze czeka etap dorastania mojego dziecka. I to co obserwuję, autentycznie mnie przerasta. Głosy "młodych" (uwaga nastoletnich) rodziców, tłumaczących posiadanie dziecka jako efekt popędu i naturalności. Bo przecież są - gotowi. Chciałabym tą gotowość zobaczyć w ponoszeniu odpowiedzialności w kazdej dziedzinie życia. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 13:50 demonsbaby napisała: > Nic dodać, nic ująć. Mnie jeszcze czeka etap dorastania mojego dziecka. Mnie również. Ciężkie zadanie, ale damy radę :) > I to co obserwuję, autentycznie mnie przerasta. To nie za dobrze. Dorastające dzieci, są bardzo wymagające. Są też zazwyczaj częścią tej nowej rzeczywistości, którą jest trudno zaakceptować. Jesli ją odrzucamy, krytykujemy i nie staramy się jej zrozumieć - małe szanse na porozumienie z własnym "młodym". > Głosy "młodych" (uwaga nastoletnich) rodziców, tłumaczących posiadanie dziecka jako efekt popędu i naturalności. Bo przecież są - gotowi. Heh! Młodzi są dobrze uświadomieni. Dzieci powstają właśnie na skutek popędu i raczej naturalnie. A ty swoje skąd wzięłaś? Co do gotowości, to wiek nie jest zadnym wyznacznikiem gotowości. Znacznie więcej dojrzałych metryklanie rodziców porzuca lub maltretuje swoje dzieci, niz rodziców nastolatków, którzy decydują się wychowywać swoje potomstwo. > Chciałabym tą gotowość zobaczyć w ponoszeniu odpowiedzialności w > kazdej dziedzinie życia. Ja równiez. Chciałabym tą gotowość zobaczyć szczególnie u rodziców koło trzydziestki, czterdziestki, żeby dali dobry przykład młodym rodzicom. W każdej dziedzinie życia. Zejdźmy na ziemię. Niewielu ludzi jest odpowiedzialnych. Na codzień obserwuję właśnie brak odpowiedzialności u tych, których "stać" na rodzinę. Ich wystrojone dzieci są pozbawione zaplecza emocjonalnego w rodzinie, rodzice nie poświęcają swojego im czasu. Jeśli poświęcają, to zabierając je na zakupy i do multipleksów. Gdzie tu baza do zbudowania normalnych relacji z ludźmi?Pomijam "zdrową" dietę tych dzieci opartą na danonkach i lizakach bez cukru oraz szkolnych obiadach. I jeszcze dochodzą rodzice, którzy aby było ich stać zostawiają dzieci i jadą za chlebem. Wiesz jakie koszty społeczne poniosą twoje dzieci, za sponsorowanie neuroz i innych chorób u dzieci z "normalnych" rodzin? Znacznie wyższe niż anglicy za sponsorowanie rodzin ubogich. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 14:05 twojabogini napisała: > demonsbaby napisała: > > > Nic dodać, nic ująć. Mnie jeszcze czeka etap dorastania mojego > dziecka. > Mnie również. Ciężkie zadanie, ale damy radę :) > > > I to co obserwuję, autentycznie mnie przerasta. > > To nie za dobrze. Dorastające dzieci, są bardzo wymagające. Są też > zazwyczaj częścią tej nowej rzeczywistości, którą jest trudno > zaakceptować. Jesli ją odrzucamy, krytykujemy i nie staramy się jej > zrozumieć - małe szanse na porozumienie z własnym "młodym". Dziki Bogu, dysponuję czasem, żeby to "młode" wyedukować i znależć zoty środek na "naśladownictwo" wartości, przekazanych mojej osobie i nabytych w trakcie zapewnionego prawidłowego rozwoju emocjonalnego. > > > Głosy "młodych" (uwaga nastoletnich) rodziców, tłumaczących > posiadanie dziecka jako efekt popędu i naturalności. Bo przecież są - > gotowi. > > Heh! Młodzi są dobrze uświadomieni. Naprawdę??? EFEKTEM tego są chciane i niechciane ciąże w wieku "biologizno - przystowawczym"??? Dzieci powstają właśnie na > skutek popędu i raczej naturalnie. A ty swoje skąd wzięłaś? Od bociana. Z tą subtelną róznicą, że ten sam charakteryzujący mnei "nastoletni" popęd - został włożony w kanony przekazywane przez społeczeństwo i brak "uprzedmiotowienia" seksu, czy tez sprowadzenia czynności seksulanych - DO ROZRYWKI DLA DZIECI. Co do > gotowości, to wiek nie jest zadnym wyznacznikiem gotowości. To mnie jeszcze bardziej pogrżą. Zgodnie z twoją ideologią dzieci i młodzież - BIOLOGICZNIE PRZYSTOSOWANE - czego wg. ciebie wyznacznikiem jest miesiączkowanie i ejakulacja - powinno się odmówić ochrony przed czynnościami seksulanymi - W TYM PEDOFILII. Znacznie > więcej dojrzałych metryklanie rodziców porzuca lub maltretuje swoje > dzieci, niz rodziców nastolatków, którzy decydują się wychowywać > swoje potomstwo. Stosujesz ideologię do wyjątków i marginesu - ciekawe. > > > Chciałabym tą gotowość zobaczyć w ponoszeniu odpowiedzialności w > > kazdej dziedzinie życia. > > Ja równiez. Chciałabym tą gotowość zobaczyć szczególnie u rodziców > koło trzydziestki, czterdziestki, żeby dali dobry przykład młodym > rodzicom. W każdej dziedzinie życia. Kto ma być młodym rodzicem? 12 latek??? Wolne żarty. Niestety oznaczałoby to jedynie osobistą klęskę na polu pedagogicznym, poczucie pełnego zawiedzenia, a oprócz wychowania 12 letniego rodzica spadłby na mnie obowiązek na wychowanie nowonarodzonego wnuka ... ot normalność - ale nie w moich realiach. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 14:37 demonsbaby napisała: > Dziki Bogu, dysponuję czasem, żeby to "młode" wyedukować i znależć zoty środek na "naśladownictwo" wartości, przekazanych mojej osobie i nabytych w trakcie zapewnionego prawidłowego rozwoju emocjonalnego. To dobrze > > Heh! Młodzi są dobrze uświadomieni. > Naprawdę??? EFEKTEM tego są chciane i niechciane ciąże w wieku "biologizno - przystowawczym"??? Wiedzą skąd wzięły się ich dzieci. Skoro przy mozliwości bezpłatnej aborcji, bez presji czasu (do 6 miesiąca ciąży!) to dzieci sa chciane, choc ciąże niekoniecznie. Czy dopuszczasz możliwość, że mozna wiedzieć co to antykoncepcja i jej nie stosować? > > Dzieci powstają właśnie na skutek popędu i raczej naturalnie. A ty swoje skąd wzięłaś? > > Od bociana. Z tą subtelną róznicą, że ten sam charakteryzujący mnei "nastoletni" popęd - został włożony w kanony przekazywane przez społeczeństwo i brak "uprzedmiotowienia" seksu, czy tez sprowadzenia czynności seksulanych - DO ROZRYWKI DLA DZIECI. Każdy ma prawo mieć gdzieś kanony społeczeństwa i się im nie poddawać. Nie czyni go to gorszym. Nie mówimy o seksie dzieci, tylko nastolatków. O ile się orientuję, to ogólnie nie tylko nastolatki sprowadzają seks do rozrywki. Po co stosuje się antykoncepcję? Seks emocjonalny a nie przedmiotowy to raczej własnie u młodych. Seks pozamalżeński w doroslym zyciu oznacza zdradę, lęk przed chorobami i ciążą na boku. Seks małżeński...To dopiero przedmiotowe podejście do seksu. > > Co do gotowości, to wiek nie jest zadnym wyznacznikiem gotowości. >To mnie jeszcze bardziej pogrżą. Zgodnie z twoją ideologią dzieci i młodzież - BIOLOGICZNIE PRZYSTOSOWANE - czego wg. ciebie wyznacznikiem jest miesiączkowanie i ejakulacja - powinno się odmówić ochrony przed czynnościami seksulanymi - W TYM PEDOFILII. Absolutnie nic nie piszę o dzieciach. Osoby które przeszły dojrzewanie płciowe, to bardzo młodzi dorosli. Oczywiscie, ze należy im się ochrona prawna, równiez przez wykorzystaniem seksualnym. Gdzie pisałam o pedofilach?? Natomiast seks pomiędzy nastolatkami jest po prostu faktem i nie ma się co oburzac. Kiedys masowo młode kobiety bez środków do zycia usuwały ciążę, zabijały się, oddawały dzieci do ochronek, wyrzucały je na smietniki, topiły w szambie. Wreszcie w któryms państwie dostały swoja szansę na wychowanie dzieci. Podobnie jak inni rodzice w trudnej sytuacji materialnej. To wspaniałe, ze zamiast na limuzyny dla rządu, pałace dla notabli wreszcie daje się kase potrzebujacym. > Znacznie więcej dojrzałych metryklanie rodziców porzuca lub maltretuje swoje dzieci, niz rodziców nastolatków, którzy decydują się wychowywać swoje potomstwo. > Stosujesz ideologię do wyjątków i marginesu - ciekawe. A gdzie tu ideologia? Stwierdzilam fakt. Na jego podstawie mozna wyciagnąć wniosek, że młody wiek i trudna sytuacja materialna to jeszcze nie patologia. Młodzi rodzice moga być dobrymi rodzicami, jeśłi się im pomoże. > Kto ma być młodym rodzicem? 12 latek??? Wolne żarty. Jesli dwunastolatek odbędzie stosunek i dojdzie do zapłodnienia to będzie ojcem. To fakt, nie da się o tym dyskutować.nawet jeśli cię to smieszy. > Niestety oznaczałoby to jedynie osobistą klęskę na polu pedagogicznym, poczucie pełnego zawiedzenia, a oprócz wychowania 12 letniego rodzica spadłby na mnie obowiązek na wychowanie nowonarodzonego wnuka ... ot normalność - ale nie w moich realiach. W moich realiach normalne jest, że wesprę moje dziecko w każdej sytuacji, także gdy zostanie nastoletnim rodzicem. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 14:48 dyskutujemy o zupełnie innych realiach. Starasz się wybronić patologię, tyt. (teoretyzuję) posiadania dziecka w młodym wieku. 19lat. i OK, skoro dałaś sobie z tym radę to fanatstycznie. Masz wizje porównywać się do dziewczyn 3 lata młodszych (16latek), które znalazły sposób na "nie zastosowanie się do kanonów społecznych" - tyt. osiągania niewspólmiernych korzyści majątkowych i przywilejów sochjalnych" z racji posiadania dziecka? Bądż dostępu do zabiegów medycznych - tyt. aborcji (ot - sru, kilka w ciągu roku jako sposób "zapobiegania ciąży")? To nie jest wg. ciebie patologia? Chcesz zostać 30letnią babcią i to ciebie uszczęśliwia - zostań. Nie mam nic przeciwko, tylko ja do interesu dokładać nie muszę. ZOstanę zmuszona - jak mnie taka patologia spotka. Jak narazie do takich działań zmuszana być nie muszę i mam prawo chronić własne małoletnie dziecko przed czynnościami seksualnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 15:29 demonsbaby napisała: >Masz wizje porównywać się do dziewczyn 3 lata młodszych (16latek), które znalazły sposób na "nie zastosowanie się do kanonów społecznych" - tyt. osiągania niewspólmiernych korzyści majątkowych i przywilejów sochjalnych" z racji posiadania dziecka? Trzy lata to nie taka duża różnica, więc uważam ze jest porównanie. Młode matki nie mają korzyści majatkowych, tylko otrzymuja od państwa pomoc materialną, żeby mogły wychować swoje dzieci. Nadal wychodzi taniej, niz orgaznizowanie żlobków, leczenie dzieci z tych złobków, wychowywanie w domach dzieci porzuconych z biedy maluchów. Jesli bardzo im zazdroscisz mozesz zawsze wyemigrować do Anglii lub Szwecji i tez korzystać z dobrodziejstw opieki. >Bądż dostępu do zabiegów medycznych - tyt. aborcji (ot - sru, kilka w ciągu roku jako sposób "zapobiegania ciąży")? To nie jest wg. ciebie patologia? Nigdzie nie napisałam, ze popieram aborcję, czy pedofilię. Napisałam tylko, że uważam, że to fajnie ze młode matki dostają wsparcie od państwa. I że nie widzę nic nienaturalnego w tym, że młodzi ludzie, przynajmniej niektórzy prowadzą zycie erotyczne. Myslisz stereotypami i przypisujesz mi poglądy, których nie wyrażam. > Chcesz zostać 30letnią babcią i to > ciebie uszczęśliwia - zostań. Nie mam nic przeciwko, tylko ja do > interesu dokładać nie muszę. ZOstanę zmuszona - jak mnie taka > patologia spotka. Heh, nigdzie nie pisałam, że chcę zostać młodą babcią. Ani ze będę oczekiwac od ciebie wsparcia finansowego jeśli tak się stanie. Jak juz pisałam w Polsce twoje podatki idą raczej na zachcianki polityków, górników i stocznie, kościół katolicki, i alkoholików. Młodzi rodzice nie dostają za wiele, więc nie musisz się az tak tym emocjonowac. Mozesz spokojnie zwalczac pozostałych wrogów dysponujących "twoimi" pieniędzmi. > Jak narazie do takich działań zmuszana być nie muszę i mam prawo > chronić własne małoletnie dziecko przed czynnościami seksualnymi. J.w. Masz prawo chronić swoje dziecko przed czym tylko zechcesz. Do czasu aż twoje dziecko nie zamieni się w nastolatka, i nie zdecyduje bez pytania mamusi o podjęciu życia seksualnego. Zakazy nie sa skuteczne w zderzeniu z biologią. I będzie mieć do tego prawo. Dla twojej informacji, po tym gdy człowiek ukończy 15 lat próba uregulowania jego życia seksualnego, w tym narzucenia mu abstynencji stanowi naruszenie prawa i jego godności. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 15:43 twojabogini napisała: > demonsbaby napisała: > > > Trzy lata to nie taka duża różnica, więc uważam ze jest porównanie. W wieku dorastania 3 lata to nie jest dużo??? Nie, to zasadnicza i wręcz kolosalna róznica. Stąd zróznicowanie młodzieży na: małoletniego i nieletniego. > Jesli bardzo im zazdroscisz mozesz zawsze wyemigrować do Anglii lub > Szwecji i tez korzystać z dobrodziejstw opieki. Skąd ten pomysł? Gdybym zazdrościła bezambicjonalnego, sielankowego życia w objęciach państwa, nie dyskutowałabym na temat pieniędzy podatnika. > Nigdzie nie napisałam, ze popieram aborcję ależ to jest jedna z metod przysługująca chętnie korzystającym koleżankom w UK, które usrawiedliwiasz "naturalnością zachowań". Mozesz spokojnie zwalczac pozostałych wrogów > dysponujących "twoimi" pieniędzmi. > . Do > czasu aż twoje dziecko nie zamieni się w nastolatka, i nie zdecyduje > bez pytania mamusi o podjęciu życia seksualnego. Nawet na to nie liczę, sama też o zgodę mamusi nie pytałam. Ze względu jednak na znajomość własnych umiejętności, liczę siły na zamiary, stąd wierzę, że autorytetem mojego dziecka będzie własnia matka i ojciec, tworzący funkcjonalną komórkę rodzinną, a nie patlogię. Zakazy nie sa > skuteczne w zderzeniu z biologią. I będzie mieć do tego prawo. Dla > twojej informacji, po tym gdy człowiek ukończy 15 lat próba > uregulowania jego życia seksualnego, w tym narzucenia mu abstynencji > stanowi naruszenie prawa i jego godności. którego to prawa nie moża zastosować do kolejnego 15latka, który to prawo naruszył spólkując z nieletnią. I koło zamknięte. Skoro prawo reguluje i ten "zwyczaj" - oznacza to, że nie mówimy o kanonach społecznych, ale patologii. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 16:01 demonsbaby napisała: > twojabogini napisała: > > > demonsbaby napisała: > > W wieku dorastania 3 lata to nie jest dużo??? Nie, to zasadnicza i > wręcz kolosalna róznica. Stąd zróznicowanie młodzieży na: > małoletniego i nieletniego. Ta róznica dotyczy wieku 18 - 21 lat Gdybym zazdrościła bezambicjonalnego, sielankowego życia w objęciach państwa, nie dyskutowałabym na temat pieniędzy podatnika. pięniadze dotyczą angielskich podatników, którym widac odpowiada, ze zadne dziecko w ich kraju nie doswiadcza biedy. "Na szczęście" polscy podatnicy nie musza sie martwić o to ze ich kasa pójdzie na takie zbozne cele. ty tez nie. > > Nigdzie nie napisałam, ze popieram aborcję > ależ to jest jedna z metod przysługująca chętnie korzystającym > koleżankom w UK, które usrawiedliwiasz "naturalnością zachowań". Osobiscie nie popieram aborcji i ciesze się że państwo daje tam młodym dziwczynom alternatywę zabiegu. U nas trzeba rodzic i zdychac z głodu. natomiast pozostawiam innym prawo do decydowania czy oni popieraja aborcję. Sa sytuacje w których i ja zdecydowałabym się wyknac zabieg. Ty urodziłabyś dzieko z gwałtu? A gdyby twoje dziecko uczyniło cię młoda babcią?W końcu bardzo cie to przeraża... > . Do > > czasu aż twoje dziecko nie zamieni się w nastolatka, i nie > zdecyduje > > bez pytania mamusi o podjęciu życia seksualnego. > Nawet na to nie liczę, sama też o zgodę mamusi nie pytałam. Ze > względu jednak na znajomość własnych umiejętności, liczę siły na > zamiary, stąd wierzę, że autorytetem mojego dziecka będzie własnia > matka i ojciec, tworzący funkcjonalną komórkę rodzinną, a nie > patlogię. nadal będe się upierac ze rodzice wychowujący swoje dzieci nie sa patologią. Nawet młodzi i biedni. > Zakazy nie sa > > skuteczne w zderzeniu z biologią. I będzie mieć do tego prawo. Dla > > twojej informacji, po tym gdy człowiek ukończy 15 lat próba > > uregulowania jego życia seksualnego, w tym narzucenia mu > abstynencji > > stanowi naruszenie prawa i jego godności. > > > którego to prawa nie moża zastosować do kolejnego 15latka, który to > prawo naruszył spólkując z nieletnią. I koło zamknięte. Skoro prawo > reguluje i ten "zwyczaj" - oznacza to, że nie mówimy o kanonach > społecznych, ale patologii. Spółkowanie dwóch nieletnich nie jest karalne. Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 18:27 twojabogini napisała: > > > > demonsbaby napisała: > > > > > W wieku dorastania 3 lata to nie jest dużo??? Nie, to zasadnicza i > > wręcz kolosalna róznica. Stąd zróznicowanie młodzieży na: > > małoletniego i nieletniego. > > Ta róznica dotyczy wieku 18 - 21 lat Matko to w tym kraju małoletni mają 18 lat, a nieletni 21??? > Ty urodziłabyś dzieko z gwałtu? Nie wiem, nie stanęłam przed taką decyzją. A gdyby twoje dziecko > uczyniło cię młoda babcią?W końcu bardzo cie to przeraża... Fakt, zawsze może przerażać, ale skoro czytasz moją radosną twórczość, to kilka postów wcześniej - jest wzmianka na temat zmuszenia odrywania roli matki i babci w jednym. Nie uchylam się od obowiązków - co nie znaczy, że nauczę swoje dziecko, że to ja będę je wypełniać w jego imieniu. > > > Zakazy nie sa > > > skuteczne w zderzeniu z biologią. Ciekawe? Teoretyzując, instynkt walki / agresję u ludzi (jako ssaków) należy zatem kształcić, a nie tępić? > > Spółkowanie dwóch nieletnich nie jest karalne. > > Ręce do ziemi. Jakie prawo reguluje zasady współżycia w społeczeństwie / w rodzinie, a jakie prawo traktuje wykroczenia /przestępstwa? Przecież j.w napisałam, że nie ma możliwości zastosowania lit. prawa tytułem ochrony nieletnich i małoletnich przed konsekwencjami prawnymi, wynikającymi ze złamania tego prawa. Mówię o kanonach społecznych, gdzie w tej kulturze, nie jest akceptowane współżycie dzieci. Gwoli dalszych wyjaśnień - co do twojego pokrętnego tłumaczenia - zezwalania prawa kanonicznego na współżycie nieletnich i małoletnich - przypominam, że tłumaczenie doktryn KK w takim ujęciu, też nie przemawia logice, chociażby dlatego, że seksu przedmałżeńskiego KK nie uznaje. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 04.03.09, 12:35 demonsbaby napisała: > Matko to w tym kraju małoletni mają 18 lat, a nieletni 21??? Na gruncie prawa karnego mamy w naszym kraju następujące przedziały odpowiedzialności: do 17 lat sprawca nie ponosi odpowiedzialności karnej - jako tzw. sprawca nieletni. Są od tej reguły wyjątki kiedy tą odpowiedzialność ponosi już 15 latek. Jest jeszcze kategoria sprawcy młodocianego - do 21 lat. > Nie uchylam się od obowiązków - co nie znaczy, że nauczę swoje > dziecko, że to ja będę je wypełniać w jego imieniu. To popieram. Dokładnie tego samego uczę mojego syna. Nie widzę jednak związku między udzielaniem komuś potrzebnej mu pomocy, a wypełnianiem za kogoś obowiązków. > > > Zakazy nie sa skuteczne w zderzeniu z biologią. > > Ciekawe? Teoretyzując, instynkt walki / agresję u ludzi (jako ssaków) należy zatem kształcić, a nie tępić? Nie piszę nigdzie, że należy wspierać instynkty tkwiące w naturze człowieka. Uważam tylko, że nie mozna ich ignorować. > Jakie prawo reguluje zasady współżycia w społeczeństwie / w rodzinie, a jakie prawo traktuje wykroczenia /przestępstwa? Życie spoleczne jest regulowane przez wiele dziedzin, ale ogólny obraz norm uzyskamy analizując je wszystkie. Rodzina - kodeks rodzinny i opiekuńczy, odpowiedzialność karna i sprawy powiązane - prawo karne. > Przecież j.w napisałam, że nie ma możliwości zastosowania lit. prawa tytułem ochrony nieletnich i małoletnich przed konsekwencjami prawnymi, wynikającymi ze złamania tego prawa. Mówię o kanonach społecznych, gdzie w tej kulturze, nie jest > akceptowane współżycie dzieci. Prawo nie powstaje w próżni. Jest ono zawsze wyrazem pewnych norm akceptowanych społecznie. To że dobrowolne stosunki pomiędzy młodymi osobami nie są sankcjonowane przez prawo, jest właśnie wyrazem pewnego ogólnego poglądu. Oznacza to, że w takim razie kulturowo dopuszczamy mozliwość współżycia seksualnego przez młodych ludzi. > Gwoli dalszych wyjaśnień - co do twojego pokrętnego tłumaczenia - zezwalania > prawa kanonicznego na współżycie nieletnich i małoletnich - przypominam, że > tłumaczenie doktryn KK w takim ujęciu, też nie przemawia logice, chociażby > dlatego, że seksu przedmałżeńskiego KK nie uznaje. To nie tak. Prawo kanoniczne uznając osobę - według naszej kultury nieletnią - za zdolną do zawarcia związku małżeńskiego uznaje ją tym samym za zdolną do podjęcia współżycia seksualnego. Reszta to kwestie ideologiczne. Całkiem szczerze podziwiam kościół za trwanie na tym stanowisku i wyjątkowo humanistyczne i pragmatyczne podejście do zagadnienia seksualnosci człowieka w kontekście jego wieku. Stanowisko kościoła jest bardzo pragmatyczne: kto jest biologicznie zdolny do stosunku, jest do niego zdlony. To fakt, który musimy zaakceptować. bez zakłamywania rzeczywistości. Reasumując: rozważanie przepisów prawa powszechnego i prawa kanonicznego doprowadza nas do wniosku, że brak jest zakazu współżycia nieletnich. Oznacza to, że kulturowo dopuszczamy taką możliwość. (A trudno o inne podejście, bo trzeba by ustawowo zakazać dziewczynkom miesiączkowania przed 18 a może 24 rokiem życia, chłopcom zaś erekcji, polucji itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 16:05 >Trzy lata to nie taka duża różnica, więc uważam ze jest porównanie Przepraszam, ale te trzy lata miedzy 15-16 rokiem zycia to ejst ogromna róznica. To tak, jak pierwsz klasa liceum i ostatnia klasa liceum - pamietam jeszcze siebie z tamtych lat i pamietam tez jak człowiekowi sie to zmienia. Chyba NIGDY te róznice nei są tak ogromne, przecietny 18 latek z 14 latkiem nie ma płaszczyzny porozumienia i to się nei bierze znikąd. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 04.03.09, 12:38 hermina5 napisała: > przecietny 18 latek z 14 latkiem nie ma płaszczyzny > porozumienia i to się nei bierze znikąd. Otóż osiemnastolatek i 14 latka (lub w innej konfiguracji płci i wieku) mają płaszczyznę porozumienia. CZy tego chcemy czy nie, sa nią kontakty erotyczne i seksualne. Nie mówię, ze to powszechne, ale się zdarza.wystarczy otworzyć oczy, zeby to dostrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 13:33 black-emissary napisała: > Czy naprawdę nie widzisz nic patologicznego w rozmnażaniu się dwojga gó...arzy - niewykształconych, nic nie posiadających i nie mających żadnych możliwości utrzymania siebie o potomstwie nie wspominając - i ich dalszemu życiu na koszt państwa? Całkiem wygodnemu życiu zresztą - "200 funtów tygodniowo na papierosy i rachunki telefoniczne". Nie widzę patologii w tym, że dwoje ludzi ma dziecko. To jest naturalne. Nie widzę patologii w tym, że ludzie w potrzebie otrzymują pomoc, nawet jeśli znaleźli się w trudnej sytuacji w wyniku własnego wyboru. Widzę patologię w opłacaniu przez państwo papierosów w ramach pomocy rodzinie, jak zresztą również w monopolu państwa na ich produkcję. > Co będzie dalej? Ich dzieci zapewne przyjmą dokładnie ten sam "styl życia". Kto będzie je utrzymywać? Moje i Twoje dzieci? Tu widzę patologię systemu. Napisałam o tym. Jestem za tym, żeby powstał program wychodzenia z biedy, a nie utrzymywania ludzi na poziomie minimum (opisany w artykule standard pomocy jest w Anglii minimum, to smutne, że nam się w Polsce wydaje, że to hi-life). Za podjęcie skutecznych działań zapłacimy więcej, niż za utrzymywanie status quo. Jestem gotowa ponieść ten wydatek. Mam nadzieję, że moje dzieci przejmą ode mnie taką gotowość. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 13:37 twojabogini napisała: > Nie widzę patologii w tym, że dwoje ludzi ma dziecko. Nie dwoje ludzi, a dwoje DZIECI. > Tu widzę patologię systemu. Napisałam o tym. Jestem za tym, żeby > powstał program wychodzenia z biedy, a nie utrzymywania ludzi na > poziomie minimum (opisany w artykule standard pomocy jest w Anglii > minimum, to smutne, że nam się w Polsce wydaje, że to hi-life). Masz chyba niezwykle idealistyczne, chciałoby się wręcz napisać naiwne podejście do problemu. Niestety to nie jest tak, że wystarczy do tych ludzi wyciągnąć rękę, by stali się produktywnymi obywatelami. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 14:46 black-emissary napisała: > twojabogini napisała: > > Nie widzę patologii w tym, że dwoje ludzi ma dziecko. > > Nie dwoje ludzi, a dwoje DZIECI. Nie, dzieci nie mogą miec dzieci, bo nie są dojrzałe płciowo. Natomiast bardzo młodzi niedoświadczeni ludzie mogą. Kulturowo z tych młodych robimy dzieci. Ludzie w tym samym wieku w wielu zakątkach swiata utrzymują całe rodziny pracując po 12-14 godzin na dobę. Nie popieram tego, ale to fakt. takie "dzieci" biora na siebie odpowiedzialnośc i się z niej wywiazują. > > > Tu widzę patologię systemu. Napisałam o tym. Jestem za tym, żeby > > powstał program wychodzenia z biedy, a nie utrzymywania ludzi na > > poziomie minimum (opisany w artykule standard pomocy jest w Anglii > > minimum, to smutne, że nam się w Polsce wydaje, że to hi-life). > Masz chyba niezwykle idealistyczne, chciałoby się wręcz napisać naiwne podejście do problemu. Niestety to nie jest tak, że wystarczy do tych ludzi wyciągnąć rękę, by stali się produktywnymi obywatelami. Stare porzekadło mówi: nie rybę a wędkę. To nie są "ci ludzie", to sa tacy sami ludzie jak my, tylko w gorszej sytuacji. Państwo nie potrzebuje tylu produktywnych obywateli, bo nie jest w stanie zapewnic im miejsc pracy. Więc wykonują pracę dla społeczeństwa wychowujac dzieci. Mają zapewnione przyzwoite warunki i nie mówiłabym o nich jako o patologii. W końcu nie przepijają tej kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 15:48 twojabogini napisała: > Nie, dzieci nie mogą miec dzieci, bo nie są dojrzałe płciowo. > Natomiast bardzo młodzi niedoświadczeni ludzie mogą. Kulturowo z > tych młodych robimy dzieci. Ludzie w tym samym wieku w wielu > zakątkach swiata utrzymują całe rodziny pracując po 12-14 godzin na > dobę. Nie popieram tego, ale to fakt. takie "dzieci" biora na siebie > odpowiedzialnośc i się z niej wywiazują. Ale żyjemy w tym zakątku świata, w tej europejskiej cywilizacji i stworzonym przez nią świecie, w którym niezależność młody człowiek osiąga bardzo późno w życiu. I pozostaje on dzieckiem póki nie jest w stanie w TYCH warunkach się utrzymać. > Więc wykonują pracę dla społeczeństwa wychowujac dzieci. Nie żartuj. Cóż społeczeństwu po tych dzieciach? Kolejne pokolenia nierobów. > W końcu nie przepijają tej kasy. :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 04.03.09, 00:52 black-emissary napisała: > Ale żyjemy w tym zakątku świata, w tej europejskiej cywilizacji > i stworzonym przez nią świecie, w którym niezależność młody > człowiek osiąga bardzo późno w życiu. I pozostaje on dzieckiem > póki nie jest w stanie w TYCH warunkach się utrzymać. Wybacz, ale to pouczenie, które może żywcem być cytowane we wszystkich podręcznikach "Jak spowodować, by twoi uczniowie uznali cię za buca". Przecież każdy wie, w jakim otoczeniu żyje. Odbieram wypowiedzi twojabogini właśnie jako choćby werbalną niezgodę na patologie obecne na co dzień w tej "cywilizacji". To przede wszystkim jest wartościowe w postach czy jej, czy rmiechowicza - nieuznawanie tego, co narzuca system za 'normalne'. I zwrócę jeszcze uwagę, że my prawdopodobnie nie rozumiemy angielskiego społeczeństwa, które daje młodym ludziom taką niezależność, choć sposób w jaki to robi, też pośrednio wynika z tej niedoskonałości. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 04.03.09, 12:52 black-emissary napisała: > twojabogini napisała: > Ale żyjemy w tym zakątku świata, w tej europejskiej cywilizacji i stworzonym przez nią świecie, w którym niezależność młody człowiek osiąga bardzo późno w życiu. I pozostaje on dzieckiem póki nie jest w stanie w TYCH warunkach się utrzymać. To prawda. Młody człowiek nie ma możliwości samodzielnie się utrzymać, a tym bardziej swojej potencjalnej rodziny, co wynika ze skomplikowanego układu społecznego. Właśnie dlatego w sytuacji, kiedy chce być odpowiedzialny i wychowywać dziecko które powołał na swiat, powinien otrzymac wsparcie. > > > Więc wykonują pracę dla społeczeństwa wychowujac dzieci. > > Nie żartuj. Cóż społeczeństwu po tych dzieciach? Kolejne pokolenia nierobów. Przenosisz sprawę na polskie realia. W dodatku ludzi, których wyklucza system i nędza nazywasz nierobami...Nadal będę apelować o szacunek do każdej ludzkiej istoty. W Anglii wsparcie jest w tej chwili na dobrym poziomie. Pozwala młodym rodzicom na dalszą edukcję, bez troski o to co dac jeść dzieciom czy gdzie zamieszkać. To nie jest tak, ze tylko młodzi rodzice mają wsparcie od Państwa. jeśli zarabiasz za mało do poziomu minimum, państwo ci to uzupełnia - to tylko jeden z przykładów. To wszystko po to by nie tworzyć patologii. W Polse wsparcie jest...hmm...wsparcie?200 zł na dziecko? 10 lat w kolejce po mieszkanie komunalne - tj. ciasną klitę w nieremontownej kamienicy, pełnej meneli, z grzybem i często bez toalety...tak w polsce wyrosnę kolejne poklenia, które odziedziczę biedę i uzaleznienie od socjalu. > > > W końcu nie przepijają tej kasy. > > :)))) W Polsce jest to częste. Ale gdzie w artykule jest o tym, że młode angielskie mamy patologicznie piją?Odniosłam wrażenie że zajmuja się dziećmi. na miejscu polskiej rodziny otrzymującej "pomoc" tez bym się zastanawiała, czy nie zacząć pić... Odpowiedz Link Zgłoś
jj1978 Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 04.03.09, 13:31 normalnie az sie wtrace!!! nie wiem gdzie mieszkasz ale raczej nie w UK. dla wiekszosci nastoletnich matek sa to dzieci o tyle chciane ze stanowia przepustke do zycia na koszt reszty spoleczenstwa. trudno je za to winic, wiekszosc z nich nigdy nie widziala wlasnych rodzicow (o ile zna oboje z nich) wychodzacych do pracy wiec zaleznosc pomiedzy praca a dochodem jest im obca. ich dzieci dalej kopiuja system - beznadziejne szkoly w council estates, zero jakichkolwiek ambicji, beznadziejne zycie itd. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 04.03.09, 15:36 jj1978 napisała: > normalnie az sie wtrace!!! nie wiem gdzie mieszkasz ale raczej nie w UK. nie w UK dla wiekszosci nastoletnich matek sa to dzieci o tyle chciane ze stanowia przepustke do zycia na koszt reszty spoleczenstwa. To tylko twoje przekonanie. Nie znalazłam nigdzie takich badań, artykuly na ten temat wskazują różne przyczyny ciąż nastoletnich, od wpadki po świadome pragnienie macierzyństwa, az do chęci zycia na koszt państwa > Trudno je za to winic, wiekszosc z nich nigdy nie widziala wlasnych rodzicow (o ile zna oboje z nich) wychodzacych do pracy wiec zaleznosc pomiedzy praca a dochodem jest im obca. To dotyczy częśći dziewcząt. Skoro trudno je winić, to nie powinno się im tez odmawiac pomocy. > ich dzieci dalej kopiuja system - beznadziejne szkoly w council estates, zero jakichkolwiek ambicji, beznadziejne zycie itd. Beznadziejne szkoły jak rozumiem zakładają rodzice zyjący z socjala? A co do beznadziejnego zycia, to znów tylko twoja ocena. Nie kazdy człowiek musi byc geniuszem. Zero ambicji to nie grzech. A że "twoja" kasa jest wydawana...Jak juz pisałam jestem przeciwna podatkom, ale skoro juz są, to wolę zeby szły na samotne matki, niz na zachcianki polityków. Poza tym system jest o tyle sprawiedliwy, że jeśli powinie ci się noga, tez otrzymasz wsparcie od Państwa. To się nazywa bezpieczeństwo socjalne. Odpowiedz Link Zgłoś
jj1978 Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 04.03.09, 16:00 > > Beznadziejne szkoły jak rozumiem zakładają rodzice zyjący z socjala? > A co do beznadziejnego zycia, to znów tylko twoja ocena. Nie kazdy > człowiek musi byc geniuszem. Zero ambicji to nie grzech. > beznadziejnych szkol nie zakladaja rodzice ale w UK jest rejonizacja wiec 'material' z okolicznych council estates dyktuje poziom i tak sie to wlasnie kreci:) system nie jest sprawiedliwy bo uczy nierobstwa i braku odpowiedzialnosci za wlasne zycie. nie bardzo wiem co uwazasz za 'powiniencie nogi' ale napweno nie jest to zajscie w ciaze w kraju gdzie antykoncepcja jest ogolnie dostepna i darmowa. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 05.03.09, 09:29 jj1978 napisała: > w UK jest rejonizacja wiec 'material' z okolicznych council estates dyktuje poziom i tak sie to wlasnie kreci:) system nie jest sprawiedliwy bo uczy nierobstwa i braku odpowiedzialnosci za wlasne zycie. Dzieci w szkołach, "materiał" nie mogą same sobie dyktować poziomu. Musiałyby mieć wiedzę o poziomie w innych szkołach i świadomie dokonywać wyboru, mieć wpływ na decyzje dyrekcji i personelu szkoły. Przeprowadzono kiedyś taki eksperyment: Do klasy pełnej niezdolnych uczniów zatrudniono nowego nauczyciela. Otrzymał on podrobiony dziennik, gdzie uczniowie mieli wpisane dobre i bardzo dobre wyniki. Nauczyciel przekazujący klasę szczególnie pozytwywnie wypowiadał się o najgorszych łobuzach. Z nowym nauczycielem klasa osiagnęła dobre wyniki, a łobuzy - magia, zamieniły się w aniołki.Brzmi jak bajka? Eksperyment powtarzano wiele razy. W te dzieciaki nikt nie wierzy. Na tym polega własnie stygmatyzacja. Pochodzą z "takich" rodzin i stanowią grupę którą można określic pogardliwie jako "materiał". Nawet z twojej wypowiedzi bije przekonanie "że nic z nich nie będzie". > nie bardzo wiem co uwazasz za 'powiniencie nogi' ale napweno nie jest to zajscie w ciaze w kraju gdzie antykoncepcja jest > ogolnie dostepna i darmowa. Nie każdy ma obowiązek stosować antykoncepcję. Powinięcie nogi, to np. pijana młoda dziewczynka, której nikt nie nauczył miłości i szukająca jej w przygodnym seksie, to także dziewczynka, która chce mieć dziecko , żeby miec kogoś do kochania. Takie nastolatki maja "powiniętą nogę" już od startu. A największym problemem społecznym będzie w tym momencie to, że "gó...ary" w tym wieku uprawiają seks. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 06.03.09, 01:56 twojabogini napisała: > Przeprowadzono kiedyś taki eksperyment: > Do klasy pełnej niezdolnych uczniów zatrudniono nowego nauczyciela. > Otrzymał on podrobiony dziennik, gdzie uczniowie mieli wpisane dobre > i bardzo dobre wyniki. Nauczyciel przekazujący klasę szczególnie > pozytwywnie wypowiadał się o najgorszych łobuzach. Z nowym > nauczycielem klasa osiagnęła dobre wyniki, a łobuzy - magia, > zamieniły się w aniołki.Brzmi jak bajka? Eksperyment powtarzano > wiele razy. jakies zrodla moze? > W te dzieciaki nikt nie wierzy. Na tym polega własnie stygmatyzacja. > Pochodzą z "takich" rodzin i stanowią grupę którą można określic > pogardliwie jako "materiał". Nawet z twojej wypowiedzi bije > przekonanie "że nic z nich nie będzie". coz... ksztaltowanie osobowosci, jak rowniez "wartosci" odbywa sie glownie "w domu" oraz w grupie "rowiesniczej"... Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 09.03.09, 09:26 skipper_ napisał: > jakies zrodla moze? Pierwszy przeprowadził taki eksperyment Philip Zimbardo. Wnioski i opis można znaleźć w jego "Psychologii i życiu". Chciał zbadać czy to jaką rolę pełnimy w grupie, wynika z naszych cech indywidualnych, czy z wyznaczonej nam przez kierujacego grupą i przez sama grupę roli. Sam był zaskoczony wynikiem. Potem badał takie "spełnianie oczekiwań" coraz intensywniej. Badania nad tego rodzaju zachowaniami (dostosywaniem się do przypisanej roli) skończył na słynnym eksperymencie z więzieniem. Eksperyment powtarzano wielokrotnie. Głównie w ramach prac nad mobbingiem i stygmatyzacją. Prawie każdy z autorów piszący o tych zjawiskach, powołuje się na jedną z wersji eksperymentu ze zmianą ról (zamieniemo też dzieci w rodzinach i wszystkie stawały się grzeczne i poprawiały się im oceny - "Rozwój psychiczny dziecka od 0 do lat 10, autorstwo zbiorowe - amerykańscy psycholodzy kliniczni specjalizujacy się w pacjentach pediatrycznych", nie pamiętam teraz nazwisk, ale jeśli chcesz poczytac, daj znać, sprawdzę w domu i ci podam autorów i wydawnictwo) Eksperyment znalazł również odzwierciedlenie w literaturze dla dzieci. Pamiętacie Mikołajka? Któregoś dnia przychodzi inna Pani na zastępstwo. Kleofas - najgorszy uczeń w klasie dostaje z klasówki 5, a dotychczasowy pupilek nagle wchodzi w rolę Kleofasa. Jak zwykle w Mikołajkach, krótko i zabawnie, ale trafnie przedstawiony jest mechanizm wchodzenia dzieci w wyznaczane im role. Opowiadanie początkowo było napisane jako felieton, który stanowił taki zabawny komentarz, po tym jak prasa rozpisala się o wynikach tego rodzaju eksperymentu we Francji. > coz... ksztaltowanie osobowosci, jak rowniez "wartosci" > odbywa sie glownie "w domu" oraz w grupie "rowiesniczej"... A szkoła ma znaczenie marginalne, pomimo że dzieci spędzają w niej większość doby, tak? Poza tym należy brać pod uwagę, że zarówno rodziny jak i grupa rówieśnicza tych dzieci są naznaczone stygmatem biedy i patologii. Dopóki nie przełamie się tego błędnego koła będa realizować przypisane im role i tylko nieliczne jednostki będą w stanie się z takiego koła wyzwolić. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 06.03.09, 01:26 twojabogini napisała: > To prawda. Młody człowiek nie ma możliwości samodzielnie się > utrzymać, a tym bardziej swojej potencjalnej rodziny, co wynika ze > skomplikowanego układu społecznego. Właśnie dlatego w sytuacji, > kiedy chce być odpowiedzialny i wychowywać dziecko które powołał na > swiat, powinien otrzymac wsparcie. Wędkę - oczywiście. Ale oni dostają same ryby. > Przenosisz sprawę na polskie realia. Dziedziczenie biedy to Twoim zdaniem fenomen czysto polski? > W Polsce jest to częste. Ale gdzie w artykule jest o tym, że młode > angielskie mamy patologicznie piją?Odniosłam wrażenie że zajmuja się > dziećmi. na miejscu polskiej rodziny otrzymującej "pomoc" tez bym > się zastanawiała, czy nie zacząć pić... Ja odniosłam dokładnie przeciwne wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
marajka Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 16.04.09, 13:52 Coś się tak uparła na tą dojrzałość płciową? Przecież ona nie oznacza dojrzałości biologicznej, o psychicznej nie wspomnę. 14 letnia dziewczynka mająca okres i tak dopiero fizycznie dojrzewa! A co do pracujących dzieci- na szczęście Polska nie jest krajem trzeciego świata i dzieci nie wolno zatrudniać. Miejmy nadzieję, że inne zakątki świeta jak najszybciej tak się rozwiną, by dzieci mogły być dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 13:50 > 2. Ludzie korzystający z opieki społecznej nie są patologią, > patologiczny jest system, który na taką opiekę ludzi skazuje. bzdura, opieka spoleczna to wymysl ostatnich 100 lat. wczesniej przez tysiace lat nie bylo zadnej opieki spolecznej i ludzkosc szla do przodu. > 4. Nie jest patologią korzystanie przez młodych rodziców i wogóle > jakichkolwiek rodziców z pomocy: dziadków, rodziny, państwa. > Patologią jest jeśli rodzice, rodzina i państwo tej pomocy nie > udzielają. Zwłaszcza jeśli sa w naprawdę trudnej sytuacji, np. nie > maja mozliwości zarobkowania. zgadzam sie co do dziadkow i rodziny natomiast zupelnie nie zgadzam sie odnosnie roli panstwa. panstwo NIE POWINNO w ten sposob (tj poprzez zasilki) pomagac! > Dziwi mnie, jak bardzo > w "katolickim" kraju wywrócone są do góry nogami wszelkie wartości, > i ile jest w was jadu. a co ma do tego katolicyzm? ja na przyklad jestem ateista. > Ja wierzę w takie wartości jak solidarność > międzyludzka, miłość. no to swietnie, oczywiscie mozesz ze SWOICH pieniedzy sponsorowac nieletnie matki, kto ci broni? >A przede wszystkim w prawo każego człowieka do > wyboru własnego sposobu życia. a jest jakis zakaz posiadania dzieci przez nastolatkow? pierwsze slysze. tyle, ze te nastolatki powinny wiedziec jakie beda KONSEKWENCJE tego, ze zdecyduja sie na dzieci. powinny wiedziec, ze to nie zabawka, "chce mi sie wiec sobie zrobie dziecko". powinny rozumiec co to ODPOWIEDZIALNOSC ZA WLASNE CZYNY. > Wolność A co z wolnoscia tych, ktorzy nie chca placic na wybryki nastolatkow? dlaczego maja byc ZMUSZENI? gdzie ta WOLNOSC? Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 15:08 n0e2008 napisał: > bzdura, opieka spoleczna to wymysl ostatnich 100 lat. wczesniej przez tysiacelat nie bylo zadnej opieki spolecznej i ludzkosc szla do przodu. opieka jest zorganizowana w sposób patologiczny, który powoduje przechodzenie biedy z pokolenia na pokolenie. to nie bzdura, to fakt. > zgadzam sie co do dziadkow i rodziny natomiast zupelnie nie zgadzam sie odnosnie roli panstwa. panstwo NIE POWINNO w ten sposob (tj poprzez zasilki) pomagac! Państwo powinno wspierać swoich obywateli w trudnej sytuacji. Co do sposobu w jaki to robi - tez nie uważam, ze jest doskonały. > > Dziwi mnie, jak bardzo w "katolickim" kraju wywrócone są do góry nogami wszelkie wartości, i ile jest w was jadu. > > a co ma do tego katolicyzm? ja na przyklad jestem ateista. Katolicyzm ma to do tego, że w kraju przesiakniętymi wartosciami katolickimi, większa statystycznie ilośc ludzi powinna oburzac się na zabiegi aborcji w szóstym miesiącu ciąży, niz na pomoc młodom matkom które te dzieci, zgodnie z doktryna wiary urodziły. wychodzi obłuda > > > Ja wierzę w takie wartości jak solidarność > > międzyludzka, miłość. > > no to swietnie, oczywiscie mozesz ze SWOICH pieniedzy sponsorowac nieletnie matki, kto ci broni? Państwo, które przeznacza moje pieniadze na sponsorowanie rządu, przyjaciól i rodziny panów polityków. Dlatego jak juz napisałam, wolę jeśli ta kasę dadzą na młode matki, niz zeby miał ja jakiś karzel przepic > > >A przede wszystkim w prawo każego człowieka do > > wyboru własnego sposobu życia. > > a jest jakis zakaz posiadania dzieci przez nastolatkow? pierwsze slysze. tyle, ze te nastolatki powinny wiedziec jakie beda KONSEKWENCJE tego, ze zdecyduja sie na dzieci. powinny wiedziec, ze to nie zabawka, "chce mi sie wiec sobie zrobie dziecko". powinny rozumiec co to ODPOWIEDZIALNOSC ZA WLASNE CZYNY. myslę, że odrózniaja w miarę lalkę od niemowlaka, a skoro decyduja się na urodzenie i wychowanie dziecka to wykazuja odpowiedzialność. brak odpowiedzialnosci i chęć uniknięcia konsekwencji wyraża się dokonując aborcji. > > > Wolność > > A co z wolnoscia tych, ktorzy nie chca placic na wybryki nastolatkow? dlaczego maja byc ZMUSZENI? gdzie ta WOLNOSC? Ano własnie. Gdzie ta nasza wolność? W czasach wszechwładnych "opiekuńczych" państw mamy bardzo mało tej wolności. Ale to zabawne, że ludziom bardziej przeszkadza, ze ich kasa pójdzie na samotne matki, niz na alkoholików (archiwum polityki:Ile kosztuje alkoholik), polityków, programy badania wzrozstu produkcji mleka u krów karmionych mączką, utrzymanie alimenciarzy więzieniach (raczej cieszą sie tacy ponowie zrozumieniem, że takie to biedne ofiary kobiet które sobie same dzieci narobiły i jeszcze chcą kasę za to, że je ktoś przelecial)i alkohol na spotkania. > Odpowiedz Link Zgłoś
demonsbaby Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 15:17 twojabogini napisała: >> Ale to zabawne, że ludziom bardziej przeszkadza, ze ich kasa pójdzie > na samotne matki, Samotna matka ie radząca sobie z problemem utrzymania dziecka. Dlaczego miałby ktokolwiek nie wspierać tak pojmowanej opieki? Tylko dlaczego sprowadzasz to do obrazu patologii? Nie jest kanonem powszechnie przyjętym, nawet przez grunt katolicki (na który się powołujesz), że dzieci (nadal "stoję przy swoim") rodzą / wychowują dzieci. niz na alkoholików (archiwum polityki:Ile kosztuje > alkoholik), polityków, programy badania wzrozstu produkcji mleka u > krów karmionych mączką, utrzymanie alimenciarzy więzieniach (raczej > cieszą sie tacy ponowie zrozumieniem, że takie to biedne ofiary > kobiet które sobie same dzieci narobiły i jeszcze chcą kasę za to, > że je ktoś przelecial)i alkohol na spotkania. > > Problem polityki socjalnej czy tez braku jej zastosowania do tych, co tego wymagają nie dotyczy prawodawstwa, ale jego wykonalności w rękach urzędasów. Z drugiej strony z moich pieniędzy, odprowadzanych systematycznie do s.p, docelowo powienien być utrzymywany człowiek, który znalzał się w nietuzinkowej sytuacji z racji przeciwności/złosliwości losu bądz nabrania wieku emerytalnego, a nie braku odpowiedzialności (aczkolwiek i tu należy / zgodnie z kanonami chrześcijaństwa/ wykazać się dobrą wolą i wspomagać). Tylko ja nie mam zamiaru wspomagać patologii, gdzie na równi z alkoholikiem stawiac będę małoletnich rodziców nastwionych do pieniędzy państwowych roszczeniowo. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 03.03.09, 15:41 demonsbaby napisała: > twojabogini napisała: > > >> Ale to zabawne, że ludziom bardziej przeszkadza, ze ich kasa > pójdzie > > na samotne matki, > Samotna matka ie radząca sobie z problemem utrzymania dziecka. > Dlaczego miałby ktokolwiek nie wspierać tak pojmowanej opieki? Tylko > dlaczego sprowadzasz to do obrazu patologii? Nic nie sprawadzam, po prostu bawi mnie, ze wolisz dac kasę na alkoholika, niz na matkę z dzieckiem, tylko dlatego, ze ona jest nieletnia. > > Nie jest kanonem powszechnie przyjętym, nawet przez grunt katolicki (na który się powołujesz), że dzieci (nadal "stoję przy swoim") rodzą / wychowują dzieci. Otóż na gruncie katolickim jest. Poczytaj prawo kanoniczne i zobacz od którego roku dziewczynka jest według koscioła katolickiego zdolna do zawarcia małżeństwa (i co się z tym wiąże rodzenia dzieci). Za to w Polsce jest kanonem przyjetym picie wódy i przyprawianie rogów pratnerom na imprezach firmowych. To ze cos jest przyjęte, nie znaczy, że automatycznie jest dobre. > niz na alkoholików (archiwum polityki:Ile kosztuje > > alkoholik), polityków, programy badania wzrozstu produkcji mleka u krów karmionych mączką, utrzymanie alimenciarzy więzieniach > (raczej cieszą sie tacy ponowie zrozumieniem, że takie to biedne ofiary kobiet które sobie same dzieci narobiły i jeszcze chcą kasę za to, że je ktoś przelecial)i alkohol na spotkania. > > Problem polityki socjalnej czy tez braku jej zastosowania do tych, co tego wymagają nie dotyczy prawodawstwa, ale jego wykonalności w rękach urzędasów. Nie jest to prawdą. Aby jakaś grupa społeczna otrzymała wsparcie potrzbna jest ustawa. > Z drugiej strony z moich pieniędzy, odprowadzanych systematycznie do s.p, docelowo powienien być utrzymywany człowiek, > który znalzał się w nietuzinkowej sytuacji z racji > przeciwności/złosliwości losu bądz nabrania wieku emerytalnego, a > nie braku odpowiedzialności (aczkolwiek i tu należy / zgodnie z > kanonami chrześcijaństwa/ wykazać się dobrą wolą i wspomagać). Tylko > ja nie mam zamiaru wspomagać patologii, gdzie na równi z > alkoholikiem stawiac będę małoletnich rodziców nastwionych do > pieniędzy państwowych roszczeniowo. To kto w końcu lepszy? Bo juz nie wiem, alkoholik, czy młody roszczeniowy rodzic? A alkoholik nie jest roszczeniowy? Zapraszam do pierwszego lepszego wydziału obsługujacego mieszkania komunalne i do poczytania podań alkoholków o wykonanie remontów mieszkań które zaniedbuja. Poza tym alkoholicy maja pierwszeństwo w przyznawaniu mieszkań komunalnych, wiedziałaś? Odmówmy tez leczenia raka u palaczy, HIV u tych co zdradzali mężów/zony, ofiar wypadków drogowych - oni też wpadli w kłopoty znając ryzyko i konsekwencje. A w dodatku byli "metrykalnie" dorosli. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 06.03.09, 01:30 twojabogini napisała: > Państwo, które przeznacza moje pieniadze na sponsorowanie rządu, > przyjaciól i rodziny panów polityków. Dlatego jak juz napisałam, > wolę jeśli ta kasę dadzą na młode matki, niz zeby miał ja jakiś > karzel przepic Szerze mówiąc to już wolę, żeby karzeł przepił, mniej z tego problemów będzie. > myslę, że odrózniaja w miarę lalkę od niemowlaka, a skoro decyduja > się na urodzenie i wychowanie dziecka to wykazuja odpowiedzialność. > brak odpowiedzialnosci i chęć uniknięcia konsekwencji wyraża się > dokonując aborcji. Mamy chyba kompletnie odmienne pojęcia słowa "odpowiedzialność". Nie widzę nic odpowiedzialnego w decydowaniu się na dziecko i oczekiwaniu od państwa utrzymania go i siebie. Odpowiedzialność to nie płodzić, gdy nie ma się jak utrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Gdzie wy tu widzicie patologię? 09.03.09, 09:38 black-emissary napisała: > Szerze mówiąc to już wolę, żeby karzeł przepił, mniej z tego problemów będzie. No to mamy odmienną wrażliwość społeczną. Tego raczej nie zmienimy. ja wolę jednak żeby jakieś dziecko dostało szansę od społeczeństwa za moją kasę, niz alkoholik na wysokim stanowisku wydał ja na przepojki. > Mamy chyba kompletnie odmienne pojęcia słowa "odpowiedzialność". > Nie widzę nic odpowiedzialnego w decydowaniu się na dziecko i oczekiwaniu od pa > ństwa utrzymania go i siebie. > Odpowiedzialność to nie płodzić, gdy nie ma się jak utrzymać. Ano mamy...Młodym ludziom dzieci się "przytrafiają" i nie jest to przejaw ich nieodpowiedzialności, tylko pewnej normy spółecznej w ich środowisku. Natomist wzięcie na siebie ciężaru wychowania dziecka (tak, wiem - na koszt państwa)jest przejawem odpowiedzialności. Zwłaszcza w sytuacji pełnej dostępności aborcji. A że dostają ryby a nie wędki...To nie oni ustalają normy pomocy społecznej. Nie mają szansy wydostać się z nędzy właśnie dlatego, ze żadnej wędki nie dostają. Rząd nie ma dla nich pracy. Nikt nie ma dla nich pracy. Taniej wychodzi utrzymywac biedotę, zapewnic im tanie szkoły i tanie przychodnie, niż wyciagnąć ich z ubóstwa. Jeśli ktoś jest winien całej tej sytuacji to system, który spycha ludzi na margines. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 13:00 "W ubiegłym roku na program zapobiegania nastoletnim ciążom brytyjski rząd wydał 138 mln funtów." a ile wydaje sie na "pomoc samotnym matkom"? problemem jest nie edukacja, czy "potrzeby emocjonalne", a prosty fakt, iz bachor dla nastolatki jest zrodlem sporego, jak na prolow, dochodu... warto zwrocic uwage, iz problem ten dotyczy praktycznie tylko i wylacznie niziny spoleczne... Odpowiedz Link Zgłoś
thegreatmongo Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 13:10 oj znowu glupia antyaborcyjna propaganda. Aborcja tutaj nie ma nic do rzeczy, zostaw ja w spokoju. Nie chcesz, nie rob, ale odczep sie od innych. W UK problemem jest po prostu zbyt wielka pomoc panstwa. Ludzie, ktorzy od kilkudziesieciu lat zyja na garnuszku panstwa nie zmienia sie i nie zaczna nagle pracowac. 20 tys funtow netto to naprawde nie jest pensja ktora bez wysilku zarobi ktos kto nic nie potrafi. Wiec po co sie meczyc?? Moze wyjscie z problemu byloby zachecanie tych ludzi do jakiejkolwiek pracy uzalezniajac od niej czesc zasilkow? Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 15:47 thegreatmongo napisał: > oj znowu glupia antyaborcyjna propaganda. Aborcja tutaj nie ma nic do rzeczy, > zostaw ja w spokoju. Nie chcesz, nie rob, ale odczep sie od innych. Popieram! > W UK problemem jest po prostu zbyt wielka pomoc panstwa.> A skad wiesz? Jak widze to największy problem dobry socjal w UK satnowi problem dla Polaków. Moze w UK wola, zeby dzieci wychowywały matki, a nie domy dziecka. Moze tam politycy po prostulicza, ze taniej dac matce, niz rodzinie zastępczej? > Moze wyjscie z problemu byloby zachecanie tych ludzi do jakiejkolwiek pracy uzalezniajac od niej czesc zasilkow? A moze po prostu nie ma dla nich takiej pracy? Swoja droga, daja dziewczynom opiekunki, zeby mogły kończyć szkołę i podnieść kwalifikacje. Brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
jj1978 Re: Najmłodsze matki Europy 04.03.09, 13:38 > A moze po prostu nie ma dla nich takiej pracy? Swoja droga, daja > dziewczynom opiekunki, zeby mogły kończyć szkołę i podnieść > kwalifikacje. Brawo! > podniesc kwalifikacje w sensie nauczenia sie czytac i pisac chyba a i to niekoniecznie:) £20k netto to odpowiednik rocznej pensji powyzej £30k, wybacz ale do tego trzeba miec zazwyczaj i kwalifikacje i doswiadczenie. ja akurat mam problem z rozdeta opieka socjalna w UK bo na to sa wydawane moje podatki! Odpowiedz Link Zgłoś
yoko.ono Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 14:07 pamietam jak czytałam z niedowierzaniem o dziewczynach które intensywnie pala papierosy podczas ciąży żeby zminimalizowac ból podczas porodu nie wiem skąd one to wzieły ale kiedy matka pali dziecko nieprawidłowo sie rozwija i przez to jest mniejsze straszne... Odpowiedz Link Zgłoś
dadzia101 Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 14:09 dodam tylko , ze w wiadomosciach w Wielkiej Brytanii na drugim miejscu pod wzgledem liczby nastoletnich ciaz widniala ... POLSKA Odpowiedz Link Zgłoś
talking_head "Wychowanie seksualne" w UK daje widać efekty 03.03.09, 15:00 Ciekawe jak to wytłumaczą Nowickie i inne lesby walczące o wychowanie seksualne w RP już od przedszkola ? Odpowiedz Link Zgłoś
martio Polska to szambo i zacofany kraj! 03.03.09, 15:17 W Anglii dostają mieszkanie i pieniądze na utrzymanie, a w Polsce 50 zł na miesiąc! To skandal!!! Odpowiedz Link Zgłoś
carwszechrusi Piękne te brytyjki :) 03.03.09, 15:36 Na każdą z nich plecak z żarciem jak na czereśnie- tydzień bym nie zchodził :) A tak powaznie brytole to naród kokainistów o tępych rybich oczach. I te ich piękne kobiety :) I te lasy :) Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Piękne te brytyjki :) 03.03.09, 15:50 carwszechrusi napisał: > Na każdą z nich plecak z żarciem jak na czereśnie- tydzień bym nie zchodził :) > A tak powaznie brytole to naród kokainistów o tępych rybich oczach. I te ich pi > ękne kobiety :) I te lasy :) Ciekawa jestem jak ty wyglądasz? Ty też zbyt lotny nie jesteś, oceniasz ludzi po wyglądzie i robisz błędy ortograficzne i składniowe...leczysz kompleksy? Odpowiedz Link Zgłoś
carwszechrusi Re: Piękne te brytyjki :) 03.03.09, 15:52 Mojabogini ja tu mieszkam od lat :) a że jestem prostym polaczkiem to robie błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela0015 Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 22:27 owszem zgadza sie, tylko nie zapominajcie, ze my polacy tez sie niezle rozmnazamy tutaj na wyspach, stanowimy najwyzszy procent urodzen posrod matek nie brytyjek. Odpowiedz Link Zgłoś
mika1238 Najmłodsze matki Europy 03.03.09, 22:30 Nic dodać, nic ująć. Zawód- dzieciorób. Zapraszamy do Polski. Tutaj nikogo nie obchodzi, czy masz gdzie mieszkać i z czego żyć. Pomoc państwa polega na tym ,że zabiorą dzieci do domu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Dziesiąta Aleja 09.03.09, 09:49 Szukałam książki, która opisuje życie biedoty "od wewnątrz". Znalazłam - doskonałą "Dziesiątą Aleję" Mario Puzo. Jest tam poruszone wszystko o czym tu toczy się dyskusja: niezaradność życiowa, korzystanie z opieki państwa, wielodzietność, rodzicielstwo w młodym wieku, brak perspektyw. Powieść jest opisowa, nie zawiera ocen, nie wartościuje postaw. Polecam wszystkim, jako naprawdę dobrą literaturę. Szczególnie zaś tym, którzy piszą o biedocie z pogardą, jako o "materiale", "krowach", "gó...arach". Łatwo jest o taką pogardę, gdy widzi się grupę, której przypisuje się wszystkie złe cechy (zwłaszcza, że grupa ta żyje na "nasz koszt"). Trudniej, gdy w takim tłumie zaczniemy widziec pojedynczych ludzi: ich twarze, emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalik Najsmutniejsze jest to, 26.03.09, 11:28 ze jak same nastolatki wyznaly chca miec dziecko aby miec kogos do kochania i kto ich kocha. Przedwczesna ciaza, podobnie jak alkoholizm i wszelkiego innego rodzaju uzaleznienia sa wyrazem zagubienia i poczucia odrzucenia, desperacka proba zaspokojenia potrzeb milosci i uwagi innych, czesto tych najblizszych, ktorzy nie wywiazuja sie z roli rodzicow czy opiekunow. Potrzeba cierpliwosci i uczucia aby wychowac madrego i szczesliwego czlowieka a to zadanie ciazy na rodzinie i zadna instytucja nigdy nie zastapi roli jaka rodzice spelniaja w zyciu dziecka. Jednakze swiadomosc popelnionych bledow i dobre wzorce moga pomoc potencjalnym i obecnym rodzicom i opiekunom, i tutaj madra pomoc szkoly czy instytucji opieki spolecznej moglaby okazac sie nieoceniona. Odpowiedz Link Zgłoś