Wspólna decyzja - list tygodnia

22.04.09, 16:56
A więc skoro już z tego nieszczęścia skrzywdzona ona musiała zasiąść i napisać, by on przeczytał, czy mogłaby zrezygnować z tej głupawej stylistyki? Czy też ona inaczej nie umie, a on nie zrozumie?

Ludzie, tekstów w takiej manierze nie da się czytać, a jeśli nawet przeczytać się uda - i tak nie sposób ich traktować poważnie.
    • annubis74 Wspólna decyzja - list tygodnia 22.04.09, 22:32
      Ckliwe i mało prawdziwe. a może było tak. On zawsze ją fascynował,
      ona jego mniej, ale nadawała się na przyjaciółkę, słuchała jego
      wynurzeń, zwierzeń i sypała radami marząc po cichu, że może
      przyjdzie w końcu jej kolej w jego sercu, że moze wciśnie się między
      jedną a drugą księżniczkę. Jedna nocka, "wspólnie podjęta decyzja"
      (jakby był czas na decyzję) z jej strony z nadzieją że ta jedna noc
      bedzie początkiem ich wspólnych nocy. a tu niestety misiaczek skusił
      się tylko raz, a później zwiększył dystans.
    • rzewakasia Wspólna decyzja - list tygodnia 24.04.09, 10:56
      Czasem trzeba powiedzieć tej drugiej osobie jak bardzo nam na niej zależy,
      ponieważ ona może nie zdawać sobie sprawy,że jest dla nas kim
      wyjątkowym.czasem warto spróbować...
    • bene_gesserit Re: Wspólna decyzja - list tygodnia 24.04.09, 11:27
      A mnie intryguje, czemu redakcja musiala zasiasc i nagrodzic akurat
      ten liscik, z jezykiem i historia jak z harlekina. Tzn co w tym
      takiego wyjatkowego, zastnawiajacego? Cos mi najwyrazniej umyka.
      • gondra Re: Wspólna decyzja - list tygodnia 24.04.09, 11:43
        Własnie. Dlaczego redakcja nagradza żale (na poziomie Cosmo) jakiejś
        kobiety, które zaraz stana się argumentem dla stereotypowców, którzy
        twierdzą, że kobieta uprawia seks tylko gdy jest zakochana, a nawet
        jesli nie, to jej "kobieca natura" po owym seksie natychmiast każe
        sie zakochać.
    • kol.3 Wspólna decyzja - list tygodnia 25.04.09, 08:33
      Już dawno pisałam, że panie redaktorki same te listy piszą do
      siebie, a jeśli nawet ich nie wymyślają, to przynajmniej redagują to
      co otrzynmały. Tak czy inaczej robią to okropnie.
    • mikar1 Wspólna decyzja - list tygodnia 25.04.09, 20:20
      Porwanie 20-latki z Wrocławia zlecili jej rodzice?Sześć osób
      odpowiedzialnych w różnym stopniu za porwanie 20-letniej kobiety
      zatrzymała wrocławska policja. Troje z zatrzymanych to przestępcy,
      dwoje to najbliższa rodzina porwanej. Do porwania 20-latki doszło w
      piątek we Wrocławiu. Po kilku godzinach poszukiwań kobieta została
      odnaleziona w woj. opolskim.
      Policjanci z Wrocławia i Nysy w woj. opolskim zatrzymali trzech
      mężczyzn w wieku 21-28 lat, podejrzewanych o uprowadzenie 20-letniej
      kobiety. "Porywacze zostali zatrzymani w Nysie, w jednym z
      tamtejszych lokali rozrywkowych. Wszyscy trzej byli już wcześniej
      notowani za rozboje w tym z użyciem niebezpiecznego narzędzia" -
      poinformował rzecznik prasowy KWP we Wrocławiu Paweł Petrykowski.
      Dodał, że wcześniej w związku z porwaniem kobiety policja zatrzymała
      jeszcze trzy inne osoby, podejrzewane o zorganizowanie porwania.
      Zatrzymani to członkowie rodziny i znajomy.
      Jak donosi PAP prawdopodobnie porwanie zlecili rodzice 20-latki,
      którzy byli przeciwni temu, że córka mieszka ze swoim chłopakiem we
      Wrocławiu. "To się w głowie nie mieści, żeby rodzice sami
      wynajmowali przestępców do porwania córki" -powiedział rozmówca z
      organów ścigania proszący o zachowanie anonimowości.
      Ponadto policjanci odnaleźli samochód, zaparkowany na jednej z ulic
      Nysy, który posłużył napastnikom do popełnienia przestępstwa.
      Do porwania doszło 24 kwietnia tj. w piątek ok. godz. 7.00 na jednym
      z osiedli we Wrocławiu. Trzech mężczyzn, ubranych w koszulki z
      napisem "policja", grożąc przedmiotem przypominającym broń palną,
      wtargnęło do domu, gdzie mieszkała 20-latka i siłą wyprowadzili
      pokrzywdzoną, ubraną jedynie w pidżamę. Następnie razem z nią
      odjechali z miejsca zdarzenia.
      "W wyniku intensywnie prowadzonych działań operacyjnych już po
      czterech godzinach od zdarzenia policjanci odnaleźli uprowadzoną
      kobietę, całą i zdrową w woj. opolskim" - mówił Petrykowski.
      Rzecznik zaznaczył, że szybkie działanie policji było możliwe dzięki
      natychmiastowemu zgłoszeniu porwania. Najprawdopodobniej jeszcze w
      sobotę zatrzymani będą doprowadzeni do prokuratora, gdzie zostaną im
      postawione zarzuty.

      Patrz, Pan. A mnie porwali z Pięknej, z własnego mieszkania, kiedy
      miałam 24 lata :-). Smażyliśmy sobie z Vasylem ryby. Dzwonek do
      drzwi. Policja. Pan nie jest tu zameldowany, jedziemy na dołek, ble,
      ble, chyba że Pani pojedzie i wyjaśni, dlaczego tu mieszka ten Pan (
      jeszcze nie mieliśmy ślubu). Vasyl myknął przez balkon ( parter), ja
      pomaszerowałam do nyski. W nysce siedziała matka z Babcią Eweliną.
      Dlaczego, zastanawiam się, będąc początkującą dziennikarką, dorosłą
      kobietą, dałam się tak skołować? Seria niefortunnych zdarzeń.
      Trafiłam do Fordonu, nie mogłam wyjść z mieszkania rodziców przez
      trzy tygodnie a kiedy wreszcie zaczęłam wyć, to ojciec podduszał
      mnie poduszką, żeby sąsiedzi nie słyszeli. Ewelina spała ze mną w
      łóżku. Przejmowała się wszystkim szczerze, naprawdę. Moim
      nieodpowiednim związkiem. Przez sen płakała w nocy.
      Manipulowali nią, jak dzieckiem. Była uroczą, ale łatwowierną
      kobietą. Było mi jej żal. Zaczęłam dostawać psychozy. Nie z miłości
      ( jak sądziła matka) ale z niezgody na traktowanie mnie jak
      przedmiot. Byłam dorosła i w łagrze. Łaziłam po ścianach. Czwartego
      tygodnia do pokoju wszedł mój ojciec na "szczerą rozmowę o życiu". A
      mnie właśnie przelatywały mimo egzaminy, bo była sesja. zawalałam
      terminy, bo mnie, dorosłą, zamknęli w swoim, rodzicielskim, domu.
      Rzuciłam się na ojca z krzesłem, z wyciem :"chcę wyjść!!!! Albo cię
      zabiję!!!". Oczywiście się bronił, więc złamał mi szczękę.
      Zadrutowanie, kolejne trzy tygodnie- sesję w pysk strzelił. Czyli
      zawaliłam rok. Ponieważ nie było ze mną już kontaktu, matka
      wynalazła w Fordonie panią psychiatrę. Najpierw poszły z Eweliną i
      powiedziały o co chodzi według nich. Pani Kończa zażyczyła sobie
      jednak zobaczyć pacjentkę. Przyprowadziły mnie i chciały siedzieć
      podczas sesji. Pani Kończa poprosiła, by wyszły. Porozmawiałyśmy. Po
      sesji pani Kończa zażądała, żeby matka, przy niej, oddała mi klucze
      od domu i zagroziła, że o sprawie powiadomi policję. Wywiązała się
      pyskówa, dostałam od matki kluczami w oko. Ewelina łkała. Matka
      wrzeszczała, że nie zapłaci pani Kończy. Pani Kończa powiedziała, że
      odda sprawę do sądu i że matka powinna się leczyć. Szczęśliwa
      myknęłam na wolność i tyle mnie widziano. Jak wspomniałam, zawaliłam
      rok. A rok później byłam już prezenterką i dziennikarką w
      Telewizji. Z matką, na moje szczęście, straciłam kontakt na 7 lat. Z
      Tatą się widywałam. Przywoził mi ziemniaki i cebulę między innymi (
      chociaż miałam przecież kasę). Nigdy o Tym nie rozmawialiśmy. O
      matce też nie. Ewelina, po incydencie u Pani Doktor została wygnana
      do Piły (nie dopilnowała?). Starłam się ją odwiedzać raz w tygodniu,
      aż do jej śmierci. Ciąglę za nią tęsknię. Przez myśl mi przeszło,
      żeby tych policjantów, którzy mnie wtedy wywieźli, pociągnąć do
      odpowiedzialności. Po znajomości to zrobili. Ale coby mi z tego
      przyszło?


    • zamyslona4 Re: Wspólna decyzja - list tygodnia 25.04.09, 21:23
      pojawia sie niznosna maniera pisania listow do WO w ten sposob.
      nawet jesli sa takpuste jak ten (przespalam sie z chlopakiem on sie
      nie odzywa) - urastaja do ranki mega intelektualnego rozwazania.
      O WO takie listy wybierajac utwierdza ze tak wartopisac- wg mnie z
      listow danego tygodnia ten jest najgorszy...
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Następnym razem Isabel od Marcinkiewicza 25.04.09, 23:14
      Szanowna Redakcjo, następnym razem nagródźcie któreś z wynurzeń Isabel od
      Marcinkiewicza: isabel28.blog.onet.pl/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja