Dodaj do ulubionych

Wszystkie jesteśmy trochę homo

17.05.09, 11:35
Zauważyłam, że sporo moich koleżanek, wliczając w to również mnie ma lub miało
kiedyś bardzo zmysłowy stosunek do kobiet - niezupełnie w kontekście dzikiego
seksu, ale raczej przyjemnych, subtelnych doznań... związanych np z dotykiem
gładkiej, pachnącej skóry, pocałunkiem w policzek, głaskaniem, wmasowywaniem
kremu do opalania w ciało, wtulaniem twarzy w długie włosy, przytulaniem w
pokoju pachnącym kadzidłem.
Mi samej po zamknięciu oczu kobieta kojarzy się z pięknym zapachem,
miękkością, gładkością, łagodną i otulającą stroną przyjemności.

Z drugiej strony spotykało się też silne fascynacje osobowością bez dodatku
"cielesnego", sama w sumie zauroczona byłam kiedyś nauczycielką ze studiów -
miała charyzmę, była w jakiś sposób nonszalancka, bardzo inteligentna, lubiła
żywe dyskusje i oryginalne pomysły... potem zaczęło podobać mi się to jak się
ubiera, jak spina włosy, jak do mnie mówi po imieniu... takie tam głupstewka :)
Obserwuj wątek
    • haruhii Wszystkie jesteśmy trochę homo 18.05.09, 10:56
      Coś w tym jest, tylko, że jak się ma fantazje homo, nie oznacza to jeszcze, że
      się jest lesbijką, bądź bi, piszę to, bo wkurza mnie dzisiejsza moda na bycie
      bi, dziewczyny próbują się na siłę wyróżnić i popisują się gadaniem co one nie
      robiły z kobietą, tylko jak taka dziewczyna zabawi się z lesbijką a potem nagle
      sobie uświadamia, że jednak jest hetero to ją rani w imię bycia przez chwilę
      popularną. Wydaje mi się, że to jest jednak przejściowa moda, sceptycznie
      podchodzę do tych wiadomości, że każda kobieta ma w sobie pierwiastek homo.
      • wolf69 promocja dewiacji? 18.05.09, 11:29
        znowu Wyborcza wmawia ludziom, że dewiacja to norma.
        Skoro kochamy swoich ojców i swoje matki, to znaczy, że jesteśmy
        osobami troszkę w związku kaziorodczym?
        Skoro kochamy swoje dzieci, to znaczy, że jesteśmy pedofilamii?

        20 lat temu, gej czy lesbijka był oficjalnie uznawany za człowieka z
        dewiacją psycho-seksualną. Podczas głosowania w WHO, wykreślono
        homoseksualizm z listy chorób, z tym że bardzo małą ilością głosów,
        co więcej, są naukowcy , którzy głosowali za wykreśleniem a teraz
        mówią, że ta decyzja była zbyt...pochopna.

        Dzisiaj, naśladując ruchy gejowskie, powstała Partia Pedofilów
        (Holandia), która mówi wprost, że każdy z nas jest lekko pedofilem i
        domaga się, aby uznano pedofilie za 4 orientację seksualną.

        Czy rzeczywiście Wyborczej nie stać na przedstawianie argumentów
        DWÓCH STRON, czyli np. "naukowca" , który uważa jak niejaki Kinsley
        (biseksualista, który zatrudniał u siebie min. pedofila i
        prostytutki i na podstawie badań na takich stworach formułował
        opinie dotyczące całego społeczeństwa) i np. naukowca , który ma
        naukowe argumenty za tym , że gej/lesbijka to człowiek z dewiacją
        psycho-seksualną.
        • navaira Re: promocja dewiacji? 18.05.09, 11:51
          > Skoro kochamy swoich ojców i swoje matki, to znaczy, że jesteśmy
          > osobami troszkę w związku kaziorodczym?
          Jeśli mamy seks z ojcami i matkami, to tak, jesteśmy. To znaczy Wy jesteście, ja
          nie miewam seksu z rodzicami.

          > 20 lat temu, gej czy lesbijka był oficjalnie uznawany za człowieka z
          > dewiacją psycho-seksualną. Podczas głosowania w WHO, wykreślono
          > homoseksualizm z listy chorób, z tym że bardzo małą ilością głosów,
          > co więcej, są naukowcy , którzy głosowali za wykreśleniem a teraz
          > mówią, że ta decyzja była zbyt...pochopna.
          No, wrzuć jakieś cytaty i linki.

          > Dzisiaj, naśladując ruchy gejowskie, powstała Partia Pedofilów
          > (Holandia), która mówi wprost, że każdy z nas jest lekko pedofilem i
          > domaga się, aby uznano pedofilie za 4 orientację seksualną.
          A w Polsce powstała Partia Przyjaciół Piwa. Każdy sobie może założyć partię jaką
          chce i głosić co mu na język przyjdzie.

          > Czy rzeczywiście Wyborczej nie stać na przedstawianie argumentów
          > DWÓCH STRON, czyli np. naukowca, który uważa jak niejaki Kinsley
          > (biseksualista, który zatrudniał u siebie min. pedofila i
          > prostytutki i na podstawie badań na takich stworach formułował
          > opinie dotyczące całego społeczeństwa) i np. "naukowca", który ma
          > naukowe argumenty za tym , że gej/lesbijka to człowiek z dewiacją
          > psycho-seksualną.
          Bo to pierwsze to oficjalna wykładnia naukowa, a to drugie to
          kościelno-homofobiczne pierdzielenie.

          Nawiasem mówiąc, ciekawe, czy umieszczanie spacji przed przecinkiem jest
          uznawane za dewiację. Na Twoim miejscu, wolf69, zgłosiłbym się do psychiatry i
          zapytał.
          • cmocz_wuja_w_pedzel Re: promocja dewiacji? 19.05.09, 16:31
            > No, wrzuć jakieś cytaty i linki.
            A co to, Google wyłączyli? Wrzuć sobie do szukajki zapytanie pokroju
            "1973+American Psychiatric Association+voting+homosexuality" to sobie poczytasz
            co nieco.

            > Każdy sobie może założyć partię jaką
            > chce i głosić co mu na język przyjdzie.
            Oj, nie każdą. Faszystowskie i komunistyczne są zakazane (np. w Polsce). Choć
            patrząc, jak lewacki postęp postępuje w postępie to niedługo mogą zacząć
            delegalizować partie prawicowe, jako nieprzystające do lewackiego - jedynie
            słusznego i dopuszczalnego przecież - oglądu świata...

            > Bo to pierwsze to oficjalna wykładnia naukowa, a to
            > drugie to kościelno-homofobiczne pierdzielenie.
            Teorie i wykładnie naukowe mają to do siebie, że się je częstokroć podważa i
            weryfikuje w oparciu o kolejne badania - nie spotkałeś/aś się nigdy z takim
            przypadkiem? Kinseya już nie raz podważano, rzeczowo argumentując i bynajmniej
            nie była to krytyka kościelno-homofobiczna. Wystarczy trochę poszukać i poczytać...
                      • jakubowska100 nie od dziś wiadomo że WYSokie OBcasy 20.05.09, 09:30
                        to lesbijski matecznik, gdzie najbardziej błyszczą lesby spod znaku
                        Dunin czy Szczepkowskiej. szkoda tylko że promowanie homoseksualzmu
                        spod znaku: 'każda z nas ma w sobie pierwiastek homoseksualny tylko
                        niektówe nie na tyle silny by się ujawnił' jest zwykłym, bardzo
                        nieprofesjonalnym nagięciem do jakiejś dziennikarskiej populistyczno-
                        liberalnej tezy. Żaden doktor nie stawiałby takich tez, nie ma
                        żadnych badań, więc artykuł może jedynie uchodzić za pogadankę
                        psiapsiółek w lesbijskiej redakcji, które się dały podpuścić jak
                        głupie środowisku, w którym sie na codzień biega po Czerskiej.
                          • jakubowska100 to nie jest homoseksualizm 20.05.09, 11:31
                            to że się ktoś trzyma za rękę. homo to jest konkretna orientacja,
                            cały kierunek swojej seksualności. mam i kolegów i koleżanki, którzy
                            od dziecka zawsze byli w stronę homo i wszyscy o tym dookoła
                            wiedzieli. Według mnie jeśli ktos skacze z kwiatka na kwiatek raz to
                            raz to, to są to zaburzenia osobowości. osobowość jest ściśle
                            powiązana z seksualnością. jeśli mamy nieustaloną seksualność to
                            jest coś nie tak z osobowością. każdy psychiatra to powie. osobowość
                            biseksualna jest baaardzo wątpliwa w świetle nauki, trochę jak
                            schozofrenia. według mnie to skrajne 'nie-trzymanie' jakichkowliek
                            zasad, cechuje ludzi o zbyt elastycznym podejściu do życia, ale co
                            da tu moje kilka zdań na forum, to jest zbyt poważny i fascynujacy
                            temat, żeby go sobie ot tak podsumować. trzeba by napisać książkę
                            popartą latami badań.
                            • looka61 Re: to nie jest homoseksualizm 01.10.09, 15:59
                              "Według mnie jeśli ktos skacze z kwiatka na kwiatek raz to
                              raz to, to są to zaburzenia osobowości. osobowość jest ściśle
                              powiązana z seksualnością."
                              Może niektórzy nie patrzą na drugą osobę przez pryzmat wizualności.
                              Niektórzy po prostu patrzą na to jaka jest ta osoba, jak się przy
                              niej czują, czy można jej zaufać. Nie ma większego znaczenia dla
                              takich osob, czy jest to mężczyzna czy kobieta. To nie ma nic
                              wspólnego z zaburzeniem osobowości. Może to jest pewnego rodzaju
                              dewiacja, gdyż patrzą duszą, a nie oczami.
                        • tetlian Re: Ja się tam kobietom nie dziwię. 23.05.09, 02:10
                          cyryl189 napisał:

                          > - ciekawe...dlaczeego uważasz, że " mężczyżni są fuj".
                          > Pewnikiem obracasz się w towarzystwie "wrogów mydła"...

                          Niet. Zadbany, przystojny, czysty mężczyzna też dla mnie jest fuj. No bo jak
                          facet może być podniecający? :) Blee. A kobiety to inna sprawa. Dlatego nie
                          dziwie się kobietom, że się cmokają, przytulają, itd.. Natomiast dziwię się
                          kobietom, że ich pociągają faceci. No co może być w facecie pociągającego?
                          Przecież to nie kobieta.

                          No dobra, nie pisałem tego wszystkiego na poważnie, a jedynie przez pryzmat
                          własnej seksualności ze szczyptą humoru :)

                          No ale tak czy siak kobiet nie obrzydza pocałowanie innej kobiety. Przyjaciółki
                          ciągle tak robią. Natomiast facet (hetero) czuje obrzydzenie na samą myśl o
                          zbliżeniu jego ust do ust innego faceta. Także coś w tym musi być.
                    • freon Re: ale pupy!! ;) 20.05.09, 15:28
                      90% ludzi weszlo na strone tego artykulu po to by zobaczyc te pupy.
                      Po to dali je na stronie glownej. A przyznac trzeba, ze zdjecie (a
                      raczej fotografowane obiekty) baaaaardzo udane :)
          • krissey Re: promocja dewiacji? 19.05.09, 18:19
            <Nawiasem mówiąc, ciekawe, czy umieszczanie spacji przed przecinkiem jest
            <uznawane za dewiację. Na Twoim miejscu, wolf69, zgłosiłbym się do <psychiatry i
            zapytał.

            Musze przyznac, ze z wolfem69 cierpimy na podobna chorobe, bo mi jego
            przecinki w czytaniu nie przeszkadzaly...
            Twoje opinie, navaira [pani to czy pan?] juz troche bardziej, np. szukanie
            dewiacji w stawianiu przecinkow
          • acid.jazz Re: promocja dewiacji? 19.05.09, 19:54
            navaira napisał:
            > Nawiasem mówiąc, ciekawe, czy umieszczanie spacji przed przecinkiem jest
            > uznawane za dewiację. Na Twoim miejscu, wolf69, zgłosiłbym się do psychiatry i
            > zapytał.

            Ha ha, navaira, rządzisz.
        • maja197910 Re: promocja dewiacji? 18.05.09, 11:54
          Biseksualność (i homoseksualność) to JEST norma, chyba jednak mniejszościowa,
          ale norma.

          Badania Kinseya były faktycznie przeprowadzone na niereprezentatywnych grupach
          (m. in. w więzieniach i pychiatrykach). Niespodzianka polega na tym, że kiedy je
          powtórzono w neutralnych warunkach, wyniki wyszły prawie takie same.

          Inforrmacje na temat decyzji WHO mam zupełnie inne niż Ty; na pewno nie pisałeś
          tego z głowy?

          Naukowych argumentów za tym, że homoseksualność jest chorobą, po prostu nie ma,
          są tylko uprzedzenia.
          • e-skrzynka Re: promocja dewiacji? 19.05.09, 16:22
            maja197910 napisała:

            > Biseksualność (i homoseksualność) to JEST norma, chyba jednak mniejszościowa,
            > ale norma.

            Bzdura. Z punktu widzenia, ze tak to kolokwialnie określę, Natury (a jest to jedyny sensowny punkt widzenia)jest to odmiana bezpłodności czyli bardzo groźna choroba.
            Mniejsza z tym czy przyczyną jest defekt jajowodu czy mózgu, genu itd.
            • lu_cyfer666 Re: promocja dewiacji? 19.05.09, 16:51
              Z punktu widzenia Natury są małpki (nie pamietam jak sie gatunek nazywa), które
              uprawiają sex na powitanie, obojętnie jakiej płci drugą małpkę spotkają. i
              udowodnione jest, ze robią to dla przyjemności, a nie prokreacji. juz dawno
              wiadomo, ze nie wszyscy ludzie heteroseksualni chca miec dzieci, a jeszcze
              wiecej ma i nie sprawdza sie w roli rodzica... to tez forma bezplodnosci z puktu
              widzenia Natury? Natura nie zmierza w żadnym konkretnym kierunku, jest tylko
              napedzana przez zmiany jakie zachodza w otoczeniu. Jeśli chodzi o ludzi to w
              spoleczenstwach rozwinietych jest napedzana przez zdolnosc do zarabiania
              pieniedzy, a homoseksualisci to przeważnie wyksztalceni i dobrze zarabiajacy
              ludzie :P
            • freon Re: promocja dewiacji? 20.05.09, 15:03
              Zawsze kiedy widze kolesi powolujacych sie na Nature jako wyznacznik
              norm, zastanawiam sie czy Natura wie, ze ma takich "rzecznikow".
              Natura powymyslala i dopuscila do przetrwania cala mase roznych
              zachowan spolecznych, seksualnych i fizjologicznych, a tu jeden
              madralinski na podstawie jakze wnikliwej analizy zachowan wlasnych,
              deklaracji szwagra i potrzeb chomika, oglasza, ze Natura jego
              zachowania uznaje wlasnie za norme. Nie wiem skad sie tacy skromnisie
              biora, ale serdecznie radze trzymac jezyk za zebami, bo jak sie
              Natura dowie jacy troglodyci sie nia podpieraja, to blyskawicznie
              zwolni was z obowiazkow rzecznikow przy pomocy jednego celnego maila,
              ktory walnie jasnego nieba prosto w wasze durne lby.
        • maja197910 Re: promocja dewiacji? 18.05.09, 12:28
          > Podczas głosowania w WHO, wykreślono
          > homoseksualizm z listy chorób, z tym że bardzo małą ilością głosów,
          > co więcej, są naukowcy , którzy głosowali za wykreśleniem a teraz
          > mówią, że ta decyzja była zbyt...pochopna.

          Sprawdziłam i nie mogę tego znaleźć. Źródło?

        • pamejudd Dopiero teraz zauważyłeś? 19.05.09, 16:23
          W WO aż roi się od bredni rozsiewanych przez "psycholożki", które udowadniają, jak bardzo edukacja akademicka zeszła w Polsce na psy. Nic dziwnego, że później pod artykułami pełno pokrak, które w słowach "pani ekspertki" odnalazły potwerdzenie dla swoich odchyleń.

          Dzięki temu - cytując stary dowcip - co prawda nadal moczą się w nocy, ale teraz moga być z tego dumne.
        • codein Re: promocja dewiacji? 19.05.09, 18:00
          Wczoraj Ziemia była płaska, dzisiaj jest okrągła. Wczoraj Rzymianie wykładali
          wodociągi i zbiorniki wodne ołowiem, dzisiaj nikt normalny by na to nie
          pozwolił. Czasy się zmieniają, stan ludzkiej wiedzy się zmienia, nic nie jest
          stałe, wszystko jest względne. Ludzie, wbrew pozorom, są bardzo niedoskonali,
          podejmują złe decyzje, popełniają wiele błędów. Do the math.
        • zuq1 GW na to nie stać 20.05.09, 10:58
          "Czy rzeczywiście Wyborczej nie stać na przedstawianie argumentów
          DWÓCH STRON, czyli np. "naukowca" , który uważa jak niejaki Kinsley
          (biseksualista, który zatrudniał u siebie min. pedofila i
          prostytutki i na podstawie badań na takich stworach formułował
          opinie dotyczące całego społeczeństwa) i np. naukowca , który ma
          naukowe argumenty za tym , że gej/lesbijka to człowiek z dewiacją
          psycho-seksualną." - nie, GWna na to nie stać. W ostatniej sobotniej
          pojawił się artykuł pana z brodą o Cameronie, co to jego wykład w
          Warszawie ostatnio właśnie homofilne środowisko Wybiórczej zdjęło z
          afisza. Na temat samych badań i wniosków Camerona oczywiście nie
          dało się zbyt wiele dowiedzieć z tego artykułu, natomiast konkluzja
          była taka, że pewnie sam jest kryptohomoseksualistą. W sumie taka
          metoda jest najlepsza. Ktoś jest niewygodny? Oskarżyć o malwersację
          lub "odchylenie" od oficjalnej linii i gotowe.
          Słyszałem kiedyś, że słynny baptystyczny kaznodzieja Billy Graham,
          gdy miał nocować w jakimś hotelu, wysyłał przodem grupkę zaufanych
          ludzi, aby sprawdzili pokój, czy czasem wrogowie Boga i kościoła nie
          podrzucili lub nie podstawili jakiejś kompromitującej go osoby. Tak
          samo CIA fabrykowała dowody/podstawiała M.L. Kingowi kochanki, by go
          zdyskredytować. I to samo robi się z osobami mówiącymi otwarcie o
          tym, że homoseksualizm jest zły i niemoralny.
      • maja197910 Re: Wszystkie jesteśmy trochę homo 18.05.09, 12:00

        Ten kij ma dwa końce. Moja dziewczyna nieraz już słyszała tekstt w rodzaju
        "odbiło ci, ona jest bi, będzie cię zdradzać!" (o mnie). Tak nie jest, nie, jak
        kocham to kocham i potrafię być monogamiczna tak samo jak homo- i hetero-.
        Zastrzegam sobie tylko prawo do heteroseksualnych snów i od czasu do czasu
        fantazji i do słabości do tego czy innego aktora.
        • 40bolszewikow Re: Wszystkie jesteśmy trochę homo 19.05.09, 15:21
          Maja, no bo trzeba odróznić prawdziwe bi od bi, które robia to tylko
          na pokaz albo z ciekawości... Wiele lesbijek sie na tym sparzylo,
          ale myśle, ze to jednak dość szkodliwe myślenie stereotypami.
          No i oczywiście wszystko zawsze zalezy od konkretnej osoby. Niektóre
          biseksualistki (tak samo, jak lesbijki i heteryczki) po prostu nie
          potrafia zachowywać sie odpowiedzialnie wobec drugiej osoby.
      • mahadeva Re: Wszystkie jesteśmy trochę homo 19.05.09, 19:06
        haruhii napisała:

        > Coś w tym jest, tylko, że jak się ma fantazje homo, nie oznacza to jeszcze, że
        > się jest lesbijką, bądź bi, piszę to, bo wkurza mnie dzisiejsza moda na bycie
        > bi, dziewczyny próbują się na siłę wyróżnić i popisują się gadaniem co one nie
        > robiły z kobietą, tylko jak taka dziewczyna zabawi się z lesbijką a potem nagle
        > sobie uświadamia, że jednak jest hetero to ją rani w imię bycia przez chwilę
        > popularną. Wydaje mi się, że to jest jednak przejściowa moda, sceptycznie
        > podchodzę do tych wiadomości, że każda kobieta ma w sobie pierwiastek homo.


        kazdy musi sobie odpowiedziec, czy to moda, czy odkrywanie prawdy o czlowieku,
        ja mam doswiadczenia, ktore wskazuja na to, ze jest to odkrywanie prawdy wbrew
        normom kulturowym i w pelni zgadzam sie z artykulem
      • wolf69 promocja dewiacji.... 18.05.09, 12:48
        skoro homoseksualizm był przez tak wiele lat chorobą, a został
        wykreślony podczas....uwaga... głosowania (sic!) w organizacji
        politycznie zaangażowanej - WHO to jak można mówić, że gej czy
        lesbijka to człowiek w pełni zdrowy pod względem psycho-seksualnym?

        Czy słyszeliście kiedyś aby głosowano czy 2+2=4?

        Teraz wielu naukowcom, co mają nowe dowody na temat dewiacji psycho-
        seksualnej lesbijek i gejów próbuje się zamknąć usta. Cameron jest
        tego najlepszym przykładem.

        Nawet ignorant naukowy śmieje się z tego błędu natury, jak widzi
        taką lesbijkę - często "chłopczyce", bez piersi , która przypomina z
        wyglądu 14-15 letniego chłopca i bardzo chcę być postrzegana jako
        bardzo "męska". Czyżby podświadomy lęk, że kobieta szuka mężczyzny i
        dlatego trzeba się przypodobnić do niego? hehehe....
        a nie lepiej się poprostu zacząć leczyć?
        • haruhii Re: promocja dewiacji.... 18.05.09, 13:58
          ludzie zignorujcie go, bo gostek jest takim zatwardziałym homofobem, że nie
          warto tego nawet komentować. Piszcie co myślicie na temat artykułu, był
          ciekawszy niż wywody tego człowieka
          • wolf69 Re: promocja dewiacji.... 18.05.09, 14:33
            no pewnie...homofob i do tego jeszcze PEDOFILOFOB I
            KAZIROFOB

            najlepiej wierzyć i czytać tylko wyznawców jednej słusznej teorii i
            jedych SŁUSZNYCH poglądów.
            A innych, którzy piszą o faktach nie komentować, bo i po co?!
            Na tym właśnie polega ta tolerancja "postępowców" i nie-homofobów.
            Podajesz pod analize homoseksualizm, chcesz MERYTORYCZNEJ dyskusji
            na ten temat to jesteś - homofob a może i nawet.....faszysta.
            Podobnie walczą z pedofilofobią (wrogość wobec pedofilów) pedofile i
            nie tylko z Holandii.
            • kevin_spacey Re: promocja dewiacji.... 18.05.09, 15:01
              a Ty może nie jesteś wyznawcą jedynych SŁUSZNYCH poglądów? mówisz, że piszesz o
              faktach (jak mniemam zaliczasz się do "innych" o których piszesz). to gdzie te
              fakty? zrównywanie homoseksualizmu i pedofilii? - bardzo tani chwyt stosowany
              przez ludzi nie potrafiących podać sensownej argumentacji (nie umiem udowodnić,
              że buddyzm jest zły więc buddystów nazwę antychrystami). kolejny fakt: przez
              długi czas homoseksualizm był uznawany za "dewiację psycho-seksualną". to
              prawda. ale to oznacza właśnie to: był uważany, a nie że jest. kiedyś uważano że
              ziemia jest płaska, ale to nie oznacza, że jest.
              > Nawet ignorant naukowy śmieje się z tego błędu natury, jak widzi
              > taką lesbijkę - często "chłopczyce", bez piersi , która przypomina z
              > wyglądu 14-15 letniego chłopca i bardzo chcę być postrzegana jako
              > bardzo "męska". Czyżby podświadomy lęk, że kobieta szuka mężczyzny i
              > dlatego trzeba się przypodobnić do niego? hehehe....
              > a nie lepiej się poprostu zacząć leczyć?
              to prawda, "ignorant naukowy" śmieje się. TYLKO ignorant naukowy. ignorant
              naukowy wypisuje również takie godne pożałowania analizy "psychologiczne". czemu
              tak wielu facetom wydaje się że lepiej rozumieją kobiety od nich samych?
              • wolf69 Re: promocja dewiacji.... 18.05.09, 15:42
                kiedyś uważano ż
                > e
                > ziemia jest płaska, ale to nie oznacza, że jest.


                rozumiem, że ta pani która z takim przejęciem argumenotwała swoje
                tezy, jeszcze w roku 1980 napisałaby dokadnie co innego, czyli
                udowadniałaby, że homoseksualizm to choroba.
                Rozumiem, że za następne 30 lat, znowu będziemy oficjalnie uważać
                geje czy lesbijkę za osobę chora pod względem psycho-seksualnym?
                W końcu ludzie kiedyś uważali, że ziemia jest płaska....



                czem
                > u
                > tak wielu facetom wydaje się że lepiej rozumieją kobiety od nich
                samych?

                a czemu tak wiele kobiet sądzi, że wiedzą jak myślą wszystkie
                kobiety? W końcu nawet w artykule były informacje, że lesbijka widzi
                świat oczami "prawie" mężczyzny, hehe..."prawie" robi dużą różnicę.
                Jak masz dewiacje psycho-seksualna i jesteś lesbijką to może zwykły
                gej ma bardziej kobiecą naturę niż ty, hehe....
                Tak, tak, jesteście wszyscy normalni....tylko dlaczego lesbijka jest
                bradziej męska od zwykłego geja? Defekt natury?
                • iluminacja256 Re: promocja dewiacji.... 18.05.09, 19:22
                  tylko dlaczego lesbijka jest
                  > bradziej męska od zwykłego geja? Defekt natury?

                  Chłopcze, ty w zyciu nie widziałeśna oczy lesbijki czy
                  biseksualistki. Tzn widziałeś, ale nie masz o tym zielonego pojecia.
                  Własnie dlatego, ze spodziewasz się , ze tylko obciachan na łyso
                  chłopczyca we flanelowej koszuli , dzinsach i glanach moze byc
                  les /bi, a nie przyjdzie ci do głowy, ze to idąca po ulicy blondynka
                  w kiecce i w makijazu ma taki zyciorys. Dużo rzeczy w zyciu cie
                  jeszcze zadzwi :)
                • kevin_spacey Re: promocja dewiacji.... 18.05.09, 20:12
                  > rozumiem, że ta pani która z takim przejęciem argumenotwała swoje
                  > tezy, jeszcze w roku 1980 napisałaby dokadnie co innego, czyli
                  > udowadniałaby, że homoseksualizm to choroba.
                  > Rozumiem, że za następne 30 lat, znowu będziemy oficjalnie uważać
                  > geje czy lesbijkę za osobę chora pod względem psycho-seksualnym?
                  > W końcu ludzie kiedyś uważali, że ziemia jest płaska....

                  chyba jednak nie zrozumiałeś.

                  > a czemu tak wiele kobiet sądzi, że wiedzą jak myślą wszystkie
                  > kobiety?

                  ale nikt o zdrowych zmysłach tak nie twierdzi. chodzi o to, że każda osoba ma
                  prawo wybrać jaki rodzaj seksualności jej odpowiada. i tak jak Ciebie nikt nie
                  będzie namawiał do zostania homoseksualistą, tak i Ty nie wmawiaj im, że są
                  dewiantami i powinni się leczyć. jeśli robi Ci różnicę czy osoba siedząca obok
                  Ciebie w tramwaju kocha kogoś tej samej płci to problem jest w Tobie a nie w niej.

                  > Tak, tak, jesteście wszyscy normalni....tylko dlaczego lesbijka jest
                  > bradziej męska od zwykłego geja? Defekt natury?

                  Żeby mówić o normie trzeba ją zdefiniować. Czym jest norma? Jeśli patrzysz z
                  punktu widzenia kultury chrześcijańskiej (typowo patriarchalnej) to jasne,
                  homoseksualizm jest dewiacją. Tylko kto powiedział, że chrześcijaństwo ma
                  monopol na prawdę?
                • 40bolszewikow Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 15:26
                  W końcu nawet w artykule były informacje, że lesbijka widzi
                  > świat oczami "prawie" mężczyzny, hehe..."prawie" robi dużą różnicę.
                  > Jak masz dewiacje psycho-seksualna i jesteś lesbijką to może
                  zwykły
                  > gej ma bardziej kobiecą naturę niż ty, hehe....
                  > Tak, tak, jesteście wszyscy normalni....tylko dlaczego lesbijka
                  jest
                  > bradziej męska od zwykłego geja? Defekt natury?



                  A gdziez to bylo w tym artykule???
                • 13xm Re: promocja dewiacji.... 20.05.09, 09:58
                  Wiesz, statystycznie większość facetów marzy o seksie z dwoma
                  kobietami naraz...więc gadanie, jakie to "chore" i "bleee" traktuję
                  jako przejaw hipokryzji.. Nie mów mi tylko, że ci, za
                  przeproszeniem, pałka nie staneła na widok dwóch całujących się
                  dziewczyn! :P
                  A to o czym piszesz, że kiedyś homoseksualizm był uważany za
                  chorobę..cóż, zajrzyj jeszcze kilka lat w dal a zobaczysz, że
                  czarnego człowieka uważali za inny gatunek, zbliżony bardziej do
                  małpy. Uważasz, że słusznie? ..czy może to raczej biały człowiek
                  był "ciemny"? Ja bardziej myślałem, że z każdym dniem poznawając
                  świat - uczymy się go i zaczynamy rozumieć rzeczy jakimi są
                  naprawdę..a nie cofamy się do epoki średniowiecza.
                • lu_cyfer666 Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 17:07
                  podobną dewiacją jest chodzenie w sukienkach przez księży.. czyżby byli
                  transseksualistami?

                  tak to równie idiotyczne jak to co Ty napisałeś, ale sam sie bawisz w szufladki
                  to masz szufladke
                  • cloclo80 Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 19:29
                    Pokaż mi co jest normalnego w homoseksualizmie? Gdyby to było normalne to
                    homoseksualistów byłoby znacznie więcej niż jest teraz dlaczego zatem geje to
                    mikroskopijna (choć bardzo hałaśliwa) mniejszość.
                    • lu_cyfer666 Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 19:49
                      Wszystko. Zyja, pracuja, placa podatki, kochaja kogos, uprawiaja sex. Bardziej
                      nienormalny jest celibat, bo wtedy z braku wyzycia rosnie napiecie i sie ksieza
                      wyzywaja na dzieciach, bo te sa najbardziej dostepne...
                      • cloclo80 Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 20:09
                        Poczytaj sobie newsy np. z ostatniego tygodnia i pokaż mi gdzie jest informacja
                        o wyżywaniu się przez księży na dzieciach?
                        Celibat jest nienormalny? W takim razie dlaczego nie wywołuje on tak ostrych
                        dyskusji jak homoseksualizm? Dlaczego ludzie żyjący w celibacie z reguły nie
                        wypowiadają się na swój temat i w odróżnieniu od homoseksualistów nie zwalczają
                        ludzi którzy są przeciw celibatowi tak jak homo walczą z ludźmi wytykającymi ich
                        dewiację.
                        • lu_cyfer666 Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 20:30
                          cloclo80 napisał:

                          > Poczytaj sobie newsy np. z ostatniego tygodnia i pokaż mi gdzie jest informacja
                          > o wyżywaniu się przez księży na dzieciach?

                          z ostatniego tygodnia? to dosc krotki okres czasu jak na formulowanie opinii...

                          > Celibat jest nienormalny? W takim razie dlaczego nie wywołuje on tak ostrych
                          > dyskusji jak homoseksualizm? Dlaczego ludzie żyjący w celibacie z reguły nie
                          > wypowiadają się na swój temat i w odróżnieniu od homoseksualistów nie zwalczają
                          > ludzi którzy są przeciw celibatowi tak jak homo walczą z ludźmi wytykającymi ic
                          > h
                          > dewiację.

                          wypowiadaja i propaguja: a skad niby wstrzemiezliwosc przedslubna? i tez
                          wywoluje ostre dyskusje (sa plany zniesienia go, a w niektorych religiach i
                          odlamach juz to zrobiono)

                          poza tym celibat jest wyborem a homoseksualizm nie

                          nie walcza bo nikt ksiezy nie wytyka na ulicy i nie rzuca w nich kamieniami
                        • mikado111 Re: promocja dewiacji.... 20.05.09, 12:39
                          > Dlaczego ludzie żyjący w celibacie z reguły nie wypowiadają się na
                          > swój temat i w odróżnieniu od homoseksualistów nie zwalczają
                          > ludzi którzy są przeciw celibatowi tak jak homo walczą z ludźmi
                          > wytykającymi ich dewiację.

                          Strasznie męczy Cię ta walka z samym sobą. Jak przestaniesz wreszcie
                          się obwiniać o to, że masz skłonności homoseksualne, które nazywasz
                          dewiacją, naprawdę będzie żyło Ci się lepiej. I zdrowiej. Są ludzie,
                          którzy potrafią panować nad swoim libido, zwłaszcza gdy jest ono
                          słabe. Ty jednak do nich nie należysz. Wewnętrzna walka z własną
                          naturą wyniszcza Twój system nerwowy i mózg, co widać po Twoich
                          wpisach.

                          • cloclo80 Re: promocja dewiacji.... 20.05.09, 13:45
                            Nie chce ci ubliżać, ale to co napisałeś świadczy przede wszystkim przeciwko
                            twoim wątłym siłom umysłowym. Zamiast odpowiedzieć robisz wycieczki personalne.
                            Tak się nie dyskutuje.
                            • lu_cyfer666 Re: promocja dewiacji.... 20.05.09, 15:56
                              moment ale to ze mna rozmawiales wiec nie zmieniaj tematu i nie rob wyjazdow
                              osobistych do kolegi/kolezanki skoro wedlug ciebie swiadczy to o "watlych
                              sillach umyslowych"... bo robisz to samo i wydaje Ci sie ze lepszy jestes (czas
                              przywilejow krolewskich juz dawno minal)

                              wiec czekam na odpowiedz na mojego posta. no chyba, ze skonczyly Ci sie argumenty
            • para-solka Re: promocja dewiacji.... 18.05.09, 15:09
              tak piszesz o tej zaszłości historycznej, że homoseksualizm jest
              norma dopiero od jakiegoś czasu. Czyzbys zapomnial o tym, że dawno
              temu był normą? Grecja, dla przykładu.
              To a propos jednego z twoich argumentów.
              Po drugie-co to takiego dewiacja w seksie?

              Po trzecie-jaka szkoda,że tacy jak ty istnieją i jeszcze do tego sie
              wypowiadają. Byloby lepiej, gdyby takie osoby usuwać, chirurgicznie
              jak wrzody ;-)

              po czwarte-co ci przeszkadza seks miedzy dwiema kobietami?

              po piate-mam nadzieje, że nigdy nie będziesz ojcem

              po szoste-w lozku musisz byc beznadziejny i bez fantazji
              • wolf69 Re: promocja dewiacji.... 18.05.09, 15:31
                Czyzbys zapomnial o tym, że dawno
                > temu był normą? Grecja, dla przykładu.


                W Starożytnej Grecji również z rzucano ze skał świeżo narodzone
                dziewczynki(gorszy gatunek człowieka). No i co z tego?
                W Starożytnym Rzymie rzucano ludzi (często chrześcijan) na pożarcie
                lwom podczas przerw pomiędzy walkami np. gladiatorów. No i co z tego?

                dewiacja - to odstępstwo od normy, o zachowaniach dewiacyjnych
                możesz sobie poczytać w internecie, np. są ludzie , którzy jedzą
                własne odchody. Krzywdy innym nie robią, mówią , że lubią jeść swoje
                odchody, ale mimo to nie uznajemy takch ludzi za w pełni normalnych
                pod względem psychicznym. Podobnie jak gejów, lesbijki czy pedofilów.



                Po trzecie-jaka szkoda,że tacy jak ty istnieją i jeszcze do tego sie
                > wypowiadają. Byloby lepiej, gdyby takie osoby usuwać,
                chirurgicznie
                > jak wrzody ;-)

                jesteś z tej "tolerancyjnej" i postępowej części feminazistek?




                po czwarte-co ci przeszkadza seks miedzy dwiema kobietami?

                w ogóle nie przeszkadza. Podobnie jak związek między dorosłą córką a
                jej ojcem. W końcu to ten sam "normalny" (hehe) rodzaj "miłości" co
                w przypadku gejów i lesbijek. No cóź, dorosła córka "zakochała się"w
                swoim ojcu i chce być dla niego żoną a innym nic do tego- jest
                wolność!
                Nawet ich nie obrażam , w przeciwieństwie do innych, którzy niby
                walcząc o tolerancje dla dewiantów, nazywają innych od debili.
                • iluminacja256 Re: promocja dewiacji.... 18.05.09, 19:26
                  W Starożytnej Grecji również z rzucano ze skał świeżo narodzone
                  > dziewczynki(gorszy gatunek człowieka). No i co z tego?

                  Coś ci się pomyliło - zrzucano niemowlęta chore i kalekie. I nie w
                  Grecji, ale w Sparcie. Gdyby Spartiaci zrzucali dziewczynki ze skał,
                  to chyba musieliby być idiotami, gdyż w ogóle cierpieli w Sparcie na
                  ciągły niedobór kobiet - gdyby je jeszcze zabijali, to chyba
                  rozmnazaliby się przez pączkowanie. Dzwoni ci, ale nie tu gdzie
                  tzreba - to Chiny i Indie wymysliły twoją, rzekomo grecką tradycje
                  usmiercania kobiecych noworodków.
              • cloclo80 Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 16:07
                W starożytnej Grecji normą było zboczenie a nie jak twierdzisz zboczenie normą.
                Gdyby Grekom podobał się taki styl życia praktykowaliby go do dziś a jak wiadomo
                tak nie jest i raczej nie będzie. Co to dewiacja w seksie? Cóż to za durne
                pytanie, ale dla przypomnienia dewiacją jest każde zachowanie seksualne różne od
                kontaktów pomiędzy jednym facetem i jedną kobietą. Punkt trzeci twojej
                wypowiedzi to bezmyślny cytat - nie warto go komentować. Punkt 4 to nie jest
                seks, to jest gimnastyka. Punkt 5 - faszyzm w czystej postaci, może go jeszcze
                wykastrujesz? Punkt 6 - argument ad personam jest przyznaniem się do porażki w
                argumentacji.
                • 40bolszewikow Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 16:20
                  Co to dewiacja w seksie? Cóż to za durne
                  > pytanie, ale dla przypomnienia dewiacją jest każde zachowanie
                  seksualne różne o
                  > d
                  > kontaktów pomiędzy jednym facetem i jedną kobietą.


                  Taaaak? A kto tak powiedzial? Jaki specjalista?

                  P. S. A jak, powiedzmy, jakaś jedna kobiete podnieca, kiedy sika
                  jednemu mezczyźnie do oczu, to to w takim razie jest dewiacja, czy
                  nie jest?
              • artie40 Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 16:22
                para-solka napisała:

                >
                > Po trzecie-jaka szkoda,że tacy jak ty istnieją i jeszcze do tego
                sie wypowiadają. Byloby lepiej, gdyby takie osoby usuwać,
                chirurgicznie jak wrzody ;-)

                To kiedy strzały w potylicę, dla tych którzy nie palą się do
                postępowej feministyczno-homo-tolerancji?
                Tak tylko pytam, żeby wiedzieć kiedy należy brać już nogi za pas z
                EU.
                >
                > po czwarte-co ci przeszkadza seks miedzy dwiema kobietami?

                Mnie na przyklad nie przeszkadza, ale wtłaczać ludziom na siłę do
                mózgów że to jest jak najbardziej normalne, to już przeszkadza.
                >
                > po piate-mam nadzieje, że nigdy nie będziesz ojcem

                Jako prawdopodobnie facet ma większe szanse zostać ojcem niż 2
                lesbijki...
                >
                > po szoste-w lozku musisz byc beznadziejny i bez fantazji

                Ale mu pojechałaś parasolka, tak po ambicjii.
              • e-skrzynka Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 16:28
                para-solka napisała:

                > tak piszesz o tej zaszłości historycznej, że homoseksualizm jest
                > norma dopiero od jakiegoś czasu. Czyzbys zapomnial o tym, że dawno
                > temu był normą?

                Wśród starodawnych plemion słowiańskich całkiem popularne było też współżycie z trzodą chlewną.
                Jakieś wnioski dla wspólczesnych?
              • pamejudd W Grecji normą? 19.05.09, 17:16
                Buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha...



                Ojej, półmóżdżku drogi, wytłumaczę prosto (może zrozumiesz): to, co jest opiewane tworach kultury w danym okresie, niekoniecznie musi oznaczać panującą wówczas normę.
              • zdzicho_waciak Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 17:23
                To nie jest tak z tymi Grekami. Pewne typy związków homoseksualnych (starszego
                mężczyzny i młodego chłopca) były stosunkowo popularne w niektórych
                środowiskach. Nie znaczy to jednak, że homoseksualizm traktowano jako normę.
                Związek dojrzałych mężczyzn był uznawany za hańbiący..., zwłaszcza dla tego,
                który w tym związku był stroną bierną. Bardzo niepożądany był też brak
                heteroseksualnej rodziny i dzieci. To było nie tylko nienormalne, ale i
                nie-obywatelskie, złe w stosunku do polis... Grekom nie śniły się też
                "małżeństwa" homoseksualne, taki pomysł uznaliby za świętokradztwo, obrazę bogów...

                Ostrożnie z tym wycieraniem sobie gęby Grekami i ich rzekomym homoseksualizmem
                przy każdej okazji...
                • para-solka Re: promocja dewiacji.... 20.05.09, 10:08
                  zgadza sie. trudno sie odwolywac do norm w sferze seksu, bo sa one
                  czyms zmiennym. Zwykle pietnowane sa postawy, ktory w jakis sposob
                  moga szkodzic spolecznie, w danym ukladzie spolecznym. Moze
                  twierdzenie,ze homoseksualizm byl norma jest daleko posuniete, ale
                  trzeba przyznac,ze byl tolerowany. Cala ta dyskusja jest jakby bez
                  sensu, bo wypowiadaja sie tu osoby, ktorych argumentem jest, ze
                  homoseksualizm to dewiacja. Za tym idzie cala fala postaw, wyzwisk
                  itd
            • maja197910 merytorycznie? 18.05.09, 17:23

              wolf69. Merytorycznie to masz tak, że to patologiczność trzeba pokazać, nie
              niepatologiczność. Kłóć się nie tyle z WHO co z APA i innymi stowarzyszeniami
              psychiatrycznymi, bo to na ich ustaleniach WHO się opiera; tak czy inaczej
              ciężar wykazania racji spoczywa na tobie, nie na nich. Z listy zaburzeń
              skreślono, bo nie widać dysfunkcyjności; osoby homoseksualne funkcjonują pod
              każdym względem dobrze.

              I - dalej czekam na to źródło.
        • 40bolszewikow Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 15:24
          > Nawet ignorant naukowy śmieje się z tego błędu natury, jak widzi
          > taką lesbijkę - często "chłopczyce", bez piersi , która przypomina
          z
          > wyglądu 14-15 letniego chłopca i bardzo chcę być postrzegana jako
          > bardzo "męska".

          Ty chyba nie widzialeś w zyciu zbyt wielu lesbijek, co?

          Czyżby podświadomy lęk, że kobieta szuka mężczyzny i
          > dlatego trzeba się przypodobnić do niego? hehehe....

          Coś ciezko z logicznym budowaniem wypowiedzi u ciebie... A ten
          rubaszny śmiech mozesz zostawić sobie na pogaduchy z kolegami przy
          piwie.
        • malpp Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 15:42
          > skoro homoseksualizm był przez tak wiele lat chorobą, a został
          > wykreślony podczas....uwaga... głosowania (sic!) w organizacji
          > politycznie zaangażowanej - WHO to jak można mówić, że gej czy
          > lesbijka to człowiek w pełni zdrowy pod względem psycho-
          seksualnym?
          >
          > Czy słyszeliście kiedyś aby głosowano czy 2+2=4?


          Wiesz, Wolf69, ten argument jest absolutnie nietrafiony. Pamiętaj,
          że po pierwsze pewne rzeczy stają się jasne dopiero po
          przeprowadzeniu odpowiednich badań. I dotyczy to aspektów trudno
          wykazywalnych - jak chociażby właśnie istnienie orientacji
          seksualnych jako nie-choroba. 2+2=4 to proste działanie matematyczne
          (nota bene założenie), więc to w ogóle chybiony przykład. Ale
          powiedzmy "G" jako stała grawitacji - trzeba było ją udowodnić i
          dało się to zrobić.

          Po drugie - tak tylko jako ciekawostkę - nie wiem, czy znasz się
          równie dobrze na historii religii katolickiej, ale elementy typu "są
          święci czy ich nie ma? Jest Maryja świętą czy nie jest?" też były
          głosowane... I tu nigdy empirycznie zapewne prawdy nie poznasz. Za
          to, uważam, w kwestii orientacji zaawansowane badania budowy
          ludzkiego ciała odpowiedź dadzą.

          Pozdrawiam.
          • cloclo80 Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 16:32
            Problem widoczny nawet w tej dyskusji nie sprowadza się do tego czy należy badać
            zachowania seksualne. Z punktu widzenia nauki po prostu przeprowadzi się badania
            i sporządzi raport, za jakiś czas zostanie od podważony lub przeprowadzi się.
            Chodzi raczej o to, że wybucha tutaj flame-war w którym padają daleko idące
            postulaty z których "zamknij się" lub "wynocha z forum" jest tylko bardzo
            łagodnym przykładem.
        • lu_cyfer666 Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 16:58
          oj zdziwiłbyś sie jak wiele lesbijek ma duże piersi i nie wygląda ani na
          chłopczyce ani na chłopca. Pooglądaj materiały chociażby z ostatniego marszu w
          krakowie (16.05.2009)to zobaczysz, że chłopczyce bez piersi w skórach, czarnych
          włosach i glanach były raczej po stronie NOPu i MW niż po stronie uczestników
          marszu tolerancji
        • okrent9 Re: promocja dewiacji.... 19.05.09, 17:28
          wolf69 napisał:
          "Czyżby podświadomy lęk, że kobieta szuka mężczyzny i
          > dlatego trzeba się przypodobnić do niego? hehehe....
          > a nie lepiej się poprostu zacząć leczyć?"

          Jasne, wolf. Ty też miewasz podświadome lęki, że szukasz kobiety,
          więc się starasz do kobiet "przypodobnić"?
        • annika.h kiedyś baba z pieprzykiem była czarownicą 20.05.09, 10:04
          wróć-była uznawana za czarownicę. Ta, co nocą chodziła zbierać roślinki na
          boleści wszelkie tym bardziej. Aż wreszcie ktoś normalny uznał, że jednak
          wiedźmą zagrażającą jedynie słusznej prawdzie nie jest. Idąc twoim tokiem
          rozumowania uznawana za wiedźmę powinna być nadal. Świat się zmienia, człecze
          uparty. Może dobrze, że czasem ktoś gdzieś zagłosuje, może dzięki temu stosy z
          wiedźmami nie płoną.
    • maja197910 chłopczycowatość 18.05.09, 17:33
      Dochodzi do wniosku, że skoro podkochuje się w kobiecie, to pewnie jest... mężczyzną.

      One nie czują się mężczyznami, ale obawiają się, że może nimi psychicznie są. Bo kategorią znaną dziecku jest kategoria kobiety i mężczyzny, a nie lesbijki i heteryczki. Stąd bierze się bandażowanie piersi, obcinanie włosów, chodzenie w glanach. W dodatku to świetny kamuflaż, który odstrasza chłopaków. Z wiekiem to mija.


      Ale nie wszystkim? To jest pewien styl, który widzę u wielu kobiet, chyba nie tylko lesbijek. Może nie zaraz obwiązywanie piersi, ale glany, fryzura, męski krok, język. Może można to tłumaczyć nie orientacją, tylko właśnie od strony tożsamości płciowej. Część kobiet sięga po męskie atrybuty, żeby zaznaczyć swoją niezależność, siłę. Potraktowana jak mała dziewczynka, taka kobieta warnie "A w mordę chcesz?"

      z lesbianizmem będzie korelacja i tylko korelacja? Plus jakaś niewielka część tych "dziewczyn" jest faktycznie transpłciowa?
      • 40bolszewikow Re: chłopczycowatość 19.05.09, 15:42
        Myśle, ze Dlugoleckiej chodzilo raczej o jeden konkretny aspekt
        takich zachowań - taka przesadzona identyfikacje. Przechodzi to
        wiele mlodziutkich lesbijek, ale sama równiez nie zgodzilabym sie z
        teza, ze jest to tylko i wylacznie powiazane z wiekiem: wystarczy
        przyjrzeć sie dziewczynom na "branzowych" imprezach - bardzo duzo z
        nich reprezentuje podobny styl niezaleznie od wieku. Czasem jest to
        zwiazane z jakaś transgenderowa tozsamościa (zreszta nie tylko u
        kobiet homo i biseksualnych), czesto to raczej kwestia pewnej
        uniformizacji (podobnej, jak np. w przypadku subkultur). Lesbijka-
        chlopczyca latwiej moze byc rozpoznana przez inne lesbijki, odpada
        tez problem dyskryminacji ze wzgledu na zbyt dziewczecy wyglad (jak
        wiadomo i to sie nierzadko zdarza), no i generalnie bywa to w
        niektórych sytuacjach latwiejszy sposób na zakomunikowanie swojej
        odmienności otoczeniu.
    • maja197910 "w artykule ..., który zaczął nasz cykl" 18.05.09, 17:48
      Psiakość, nie słyszę nazwiska autorki; wpisze ktoś? Grzebałam też w archiwum
      cyklu i nie widzę tego. Bo archiwum nie sięga do samego początku? A mogę prosić
      numer WO, wygrzebię w bibliotece?

      Bo podskoczyłam tak samo jak dr Długołęcka.

      Z drugiej strony - dla czytelników spoza tematu - owszem słyszałam takie
      powiedzenie, że nie ma kobiet heteroseksualnych, są tylko źle podrywane...
      Czyżby jednak prawda?
      • iluminacja256 Re: "w artykule ..., który zaczął nasz cykl" 18.05.09, 18:59
        Ujęłabym to inaczej :) - wszyscy ludzie maja w sobie pierwiastek
        homo - wiekszy lub mniejszy. Niektórzy tak sie z tym nie moga
        pogodzić, ze tłuką tych, którzy sie z tym godza i wykrzykują do
        nich 'zakaz pedałowania" :)

        Inna sprawa, ze sa tez kobiety których nie chciałoby sie poderwać za
        zadne skarby swiata :) To samo dotyczy mezczyzn.

        To nie płec, to wabik, inteligencja, wdzięk i urok - na to sie
        leci. :)
        • hella_79 Re: "w artykule ..., który zaczął nasz cykl" 19.05.09, 16:02
          oj nie, nie wszyscy, chyba, że do tych z "mniejszym" zaliczymy też tych z zerowym ;)
          bo ja nie tłukę gejów ani lesbijek, nie wyzywam nikogo ale biseksualna nie jestem w zadnym wypadku :) i nie chodzi o to, że gdzieś to tam jest we mnie stłamszone - nie mam czego tłamsić ;) znam siebie, wiem co mnie pociąga i z całą pewnscią mogę powiedzieć, ze nie ważne jak kobieta byłaby inteligentnta, pełna wdzięku i uroku to ja na kobietę nie polecę. nie moja bajka ;)

          chyba racje miał ktoś, kto gdzieś wyżej napisał, ze kobiety mają tendencję do przypisywania innym ludziom tego, co same czują ;)
          jak którąś pociągają też w jakimś stopniu kobiety to nie wyobraża sobie, ze innej to zupełnie nie dotyczy;) podobnie jest z macierzyństwem - kobiety chcące mieć dziecko lub mające juz dzieci (chciane) nie potrafią zrozumieć, ze ktoś moze naprawdę nie chcieć dzieci, zazwyczaj padają potem swierdzenia w stylu: "sama nie zdajesz sobie sprawy, ze tego chcesz". uwielbiam to ;P
    • dejavu666 Wszystkie jesteśmy trochę homo 18.05.09, 20:00
      Czytałam o 6-stopniowej skali Kinseya obejmującej homoseksualizm i heteroseksualnizm i 4 stopnie pośrednie. Nie jestem homofobem i mało mnie interesuje, kto sypia z jaką płcią i dlaczego, ale myśl, że mam w sobie komponent homoseksualny jest dla mnie paradoksalna i budząca wątpliwości. Na myśl o seksie z kobietą nawet nie robi mi się nieprzyjemnie - robi mi się nudno. Nie mogę sobie nawet wyobrazić kobiety, z którą chciałabym się dotykać, całować. Najfajniejsze przyjaźnie zawsze zawierałam z facetami, do kobiet mnie za bardzo nie ciągle, wiele z nich ma w głowie pudełko po butach zamiast mózgu. Widzę po moich koleżankach
      • iluminacja256 Re: Wszystkie jesteśmy trochę homo 18.05.09, 20:12
        >Nie mogę sobie nawet wyobrazić kobiety, z którą chciałabym się
        dotykać, całować
        >do kobiet mnie za bardzo nie ciągle, wiele z n
        > ich ma w głowie pudełko po butach zamiast mózgu. Widzę po moich
        koleżankach

        Ty tez jesteś kobietą, wiec jesli już to wiele z WAS(NAS) ma pudełko
        po butach zamaist mózgu, nie - wiele z nich :)
        Nie ciągnie cię do kobiet, ktore znasz i które sa twoimi
        kolezankami, zatem ...czas byłby jak najszybszy wyminić towarzystwo,
        bo masz jakies potwornie nudne znajomosci:))))

        • dejavu666 Re: Wszystkie jesteśmy trochę homo 18.05.09, 20:21
          Napisałam:
          > >Nie mogę sobie nawet wyobrazić kobiety, z którą chciałabym się
          > dotykać, całować

          Ty napisałaś:
          > Nie ciągnie cię do kobiet, ktore znasz i które sa twoimi
          > kolezankami, zatem ...czas byłby jak najszybszy wyminić towarzystwo,

          Uchwyciłaś różnicę?
          Zmiana towarzystwa raczej nic nie zmieni.
          Ja po prostu bardzo lubię porządne, solidne rżnięcie, ale nie wibratorem...
          • iluminacja256 Re: Wszystkie jesteśmy trochę homo 18.05.09, 20:30
            Nie pisąłaś o rżnieciu, rznij się z kim ci się podoba. Pisałaś
            natomiast, ze twoimi PRZYJACIOŁMI są męzczyzni, bo znane ci kobiety
            sa takie jakby miały pudełko po butach zamiast mózgu. No to ci
            napisałam, ze masz potwornie nudne i kiepskie towarzystwo -
            zmieniłabym to jak najszybciej .

            Piekielnie nie lubię genralizowania w stylu faceci sa fajni,
            przyjaznie sie z nimi , bo kobiety mają pudełka zamiast mózgów.
            Lubię wtedy po prostu przypomniec, ze osoba, która to mówi tez jest
            kobietą , a kobiety są rózne - niekiedy nieprawdopodobne na tyle, ze
            zaden mezczyzna nie dorasta do pięt. Wzorzec z Sevres działa tylko
            dla kilograma, nie dla ludzi.
            • dejavu666 Re: Wszystkie jesteśmy trochę homo 18.05.09, 20:41
              iluminacja256 napisał:

              > Pisałaś
              > natomiast, ze twoimi PRZYJACIOŁMI są męzczyzni, bo znane ci kobiety
              > sa takie jakby miały pudełko po butach zamiast mózgu.
              >
              > Piekielnie nie lubię genralizowania w stylu faceci sa fajni,
              > przyjaznie sie z nimi , bo kobiety mają pudełka zamiast mózgów.

              Również nie cierpię generalizowania, dlatego nie generalizuję. Napisałam, że WIELE z moich koleżanek ma gdzie-nie-gdzie pudełko po butach, ale to niekoniecznie znaczy, że są głupie - tylko mają ograniczone, powiedziałabym, zainteresowania.
              Przypomiały mi się ćwiczenia na uczelni, na których pisaliśmy wymyślony akt wykonawczy do wymyślonej ustawy. Moje koleżanki entazjastycznie przyjęły projekt rozporządzenia do ustawy przyznającej studentkom po 1000 zł stypendium na cele reprezentacyjne i z lubością wymyślały, na co trzeba wydać te pieniądze (ile w miesiącu wizyt u kosmetyczki, ile u fryzjera itp). Inne grupy pisały pisały rozporządzenia o dofinansowaniu świadczeń medycznych, obowiązkach sołtysów i funduszu sołeckim... A my o dupie-marynie, trochę mi było głupio, że o takich błahych rzeczach, ale sama swojej grupy nie mogłam przegłosować
              • iluminacja256 Re: Wszystkie jesteśmy trochę homo 18.05.09, 20:51
                na co trzeba wydać te pieniądze (ile w m
                > iesiącu wizyt u kosmetyczki, ile u fryzjera itp). Inne grupy
                pisały pisały rozp
                > orządzenia o dofinansowaniu świadczeń medycznych, obowiązkach
                sołtysów i fundus
                > zu sołeckim...

                No cóz, napisze krótko - szkoda, ze nikt nie napisał o funduszu
                alimentacyjnym czy dofinansowaniu dla domów samotnej matki. Niby to
                samo (kobieta w tle), ale ugryzione od innej strony...Zreszta do
                kosmetyczki nie chodzę, a do fryzejra sporadycznie, wiec ja bym wam
                nie pomogła :) W kazdym razie powiem ci jedno - one kiedyś dorosną i
                pare rzeczy przewartosciuja , nawet wbrew sobie - tak to juz bywa.
                • dejavu666 Re: Wszystkie jesteśmy trochę homo 18.05.09, 20:57
                  > No cóz, napisze krótko - szkoda, ze nikt nie napisał o funduszu
                  > alimentacyjnym czy dofinansowaniu dla domów samotnej matki. Niby to
                  > samo (kobieta w tle), ale ugryzione od innej strony...Zreszta do
                  > kosmetyczki nie chodzę, a do fryzejra sporadycznie, wiec ja bym wam
                  > nie pomogła :) W kazdym razie powiem ci jedno - one kiedyś dorosną i
                  > pare rzeczy przewartosciuja , nawet wbrew sobie - tak to juz bywa.

                  No, pewnie tak. Póki co - pudełko jak nie wiem :) Ale nie chcę nikogo obrażać. Sama się też czasem zadręczam, jakie pantofelki sobie kupić.

                  A w ogóle to chciałam tylko powiedzieć, że nie stwierdziłam u siebie pierwiastka homo.
                    • wolf69 promocja dewiacji, następna pedofilia? 19.05.09, 08:26
                      Ale jak wiadomo, zycie jest jak pudełko , tym razem,
                      > czekoladek - same niespodzianki :)

                      tak, tak życie jest jak pudełko czekoladek - mówią pedofile. Już
                      za 10-20 lat pedofilia też będzie orientacją seksualną a czytelnicy
                      w "postępowych" gazetach będą dowiadywać się, że każdy z nas ma
                      pierwiastek pedofilski (tylko o tym duża część jeszcze nie wie).
                      No i oczywiście fotografie, jak ostatnio matka/ojciec goły w wannie
                      a na nim dzieci, może nawet dorastające dziewczynki. Nawet nie chcę
                      opisywać co te małe dziewczynki mogą robić w duchu tolerancji i
                      wolności......

                      Choć kto wie, skoro medycyna tak szybko się rozwija i poglądy
                      niby "naukowe" można zmieniać o 180 stopni w ciągu jednego dnia
                      (wystarczy głosowanie), to może lesbijki, biseksualistki i ci co
                      zmieniają swoją płeć co kilka miesięcy w roku zaczną się ....leczyć.
                      Przecież ktoś kto "zakochał" się np. w drzewie powinien mieć
                      możliwość leczenia. Czego życzę lesbijkom, pedofilom oraz innym
                      dewiantom psycho-seksualnym.
                        • elifia Re: promocja dewiacji, następna pedofilia? 19.05.09, 09:39
                          Genialna riposta :)

                          A co do tezy o ukrytym homoseksualizmie... w czasach liceum i
                          właściwie przez większość studiów nosiłam glany. Był to mój symbol
                          pewnej identyfikacji, jednak nie płciowej. Piersi obwiązywać nigdy
                          nie musiałam, bo jakby rozmiarem mi nie przeszkadzały, ale to nie
                          było tak, że przez strój chciałam być przez to bardziej męska a już
                          na pewno nie "lesbijska". W głowie miałam niemal wyłącznie chłopców
                          (teraz, po czasie, myślę, że niestety ;)).
                          Nie spodobała mi się teza, że młodzieńcza manifestacja tożsamości za
                          pomocą ubioru ma być kojarzona z orientacją. Zresztą, nie
                          chciałabym, aby wszystkie matki zaczęły patrzeć teraz na swoje córki
                          podejrzliwie, bo słuchając ciężkiej muzyki i nosząc ciężkie buty,
                          przechodza właśnie epizod lesbijski.
                          Pliz!
                          • 40bolszewikow Re: promocja dewiacji, następna pedofilia? 19.05.09, 15:50
                            > Nie spodobała mi się teza, że młodzieńcza manifestacja tożsamości
                            za
                            > pomocą ubioru ma być kojarzona z orientacją.

                            Tez nie spodobalaby mi sie taka teza, ale moim zdaniem Dlugolecka
                            nie mowila o tym, ze taka manifestacja MA być kojarzona z orientacja
                            seksualna, a jedynie, ze MOZE z niej wynikać...
                        • wolf69 Re: promocja dewiacji, następna pedofilia? 19.05.09, 12:35
                          N na pewno wiesz co mowią lepiej niż ja. Wierze ci, ze to wasze
                          > ulubione przysłowie:)


                          tak się składa, że po nawet krótkiej rozmowie z takim pacjentm jak
                          ty, wiem jakie masz dewiacje psychiczne czy psycho-seksualne. A tak
                          się akurat składa, że lekarz choć wie co dolega chorym nie musi na
                          to chorować:))))))))
          • lyzkov Re: Wszystkie jesteśmy trochę homo 19.05.09, 19:26
            > Ja po prostu bardzo lubię porządne, solidne rżnięcie, ale nie wibratorem...

            Hahaha! Kobieto, niszczysz! :):) Dobrze, że jeszcze można zobaczyć komentarze
            konkretnych, prawych ludzi, bo ostatnio obserwuję tendencję do wyginania się
            wszystkich w lewo.

            A co do atakowania ludzi tej samej płci, również mógłbym przytoczyć wiele
            przykładów facetów, którzy w głowie mają pustki. Tak więc myślę, że to działa w
            obie strony.
    • maja197910 oni są wszędzie, a my? 19.05.09, 12:37
      Podobno ludzie są coraz bardziej biseksualni.

      już Freud na początku XX wieku twierdził, a za nim wielu seksuologów, że kobiety
      są o wiele częściej biseksualne niż mężczyźni, a nawet że natura kobieca jest
      biseksualna. Dlatego porozmawiajmy wyłącznie o kobietach.

      Najwięcej kobiet, które angażują się w relację erotyczną z osobą tej samej płci,
      jest wśród: pracownic naukowych, artystek, reprezentantek wolnych zawodów i tzw.
      kobiet sukcesu. Odkrycie pierwiastka homoseksualnego wymaga przecież jakiejś
      odwagi - nie każda jest (i nie musi być) indywidualistką, którą stać na taką
      samoświadomość. Ktoś mógłby powiedzieć, nie bez podstaw, że im kobieta bardziej
      wykształcona, tym większy ma problem ze znalezieniem partnera na odpowiednim
      poziomie, prawdziwego partnera do rozmowy, do łóżka i do wszystkiego innego.
      Można więc przewidywać - biorąc pod uwagę, że kobiety się bardziej kształcą i są
      generalnie odważniejsze w pomysłach na życie - że będzie to tendencja rosnąca.


      To - skoro męski biseksualizm zdarza się rzadziej niż kobiecy - czy męsko-męskie
      związki i bliskie spotkania trzeciego stopnia rozrzucone są po wszystkich
      grupach społecznych bardziej równomiernie niż damsko-damskie?
    • maja197910 homoseksualizm a pedofilia 19.05.09, 12:42

      wolf, tyle wołowy, homoseksualiści nikomu nie robią krzywdy, pedofile tak. Wot różnica.

      Moja ukochana LeGuinka zauważa, że gwałt to nie seks, a przemoc. A pedofil może tylko zgwałcić, bo dziecko nie może wyrazić zgody, nie ten poziom świadomości.
      • wolf69 miłość do pieska a lesbijstwo..... 19.05.09, 15:38
        homoseksualiści nikomu nie robią krzywdy, pedofile tak. Wot
        > różnica.


        kryterium czy ktoś komuś robi krzywdę czy nie, nie jest
        wyznacznikiem tego czy jesteś normalna czy chora psychicznie.

        Jeśli jadasz własne odchody to przecież nie wyrządasz nikomu
        krzywdy. Jeśli "zakochałaś" się w swoim piesku i wykonujesz na nim
        czynności seksualne (z czego piesek może być bardzo zadowolony czyli
        np. zachowuje się tak jak po otrzymanej kości) to nie znaczy , że
        twoja "miłość" do pieska lub "milość" lesbijska jest normalna, a ty
        jesteś zdrowa pod względem psycho-seksualnym.
        • ateneus Re: miłość do pieska a lesbijstwo..... 19.05.09, 16:16
          Tak czytam twoje wypowiedzi i wstyd mi, ze jestesmy tej samej plci
          i - jak zakladam - tej samej orientacji seksualnej. Po prostu
          wstydze sie ze ktos moze podejrzewac ze reprezentujesz tez moje
          poglady. Mam zone, dzieci i zero ukrytych fantazji homoseksualnych
          lub pedofilskich lub zoofilskich. Kup tez nie jadam - tak dla
          jasnosci.

          I nadal sie za ciebie wstydze. Wiecej - wstydze sie ze mowimy wogole
          jednym jezykiem...
          • pamejudd Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 16:19
            Gościu, jeśli nie potrafisz podjąć polemiki, to nie jesteś facetem, tylko zwykłą ciotą. Przekaż żonie, że wyszła za pedała. No i od dzieci się trzymaj z daleka, bo przyjdzie czterdziestka i zaczniesz na nie trochę inaczej spoglądać...
            • ateneus Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 16:27
              :))))

              Dżizas. Gosciu.... :))))

              Uwierz mi, naprawde - wolalbym byc ciota, niz byc Toba. :)))

              I moja zona by wolala i dzieci pewnie tez....

              A tak odnosnie tej polemiki - nie wdaje sie w dyskusje z glupcami,
              gdyz sprowadza mnie do swojego poziomu i pokonaja doswiadczeniem.

              • pamejudd Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 16:33
                > Uwierz mi, naprawde - wolalbym byc ciota, niz byc Toba. :)))

                Jak widać, nie masz wyboru :-)


                > A tak odnosnie tej polemiki - nie wdaje sie w dyskusje z glupcami,
                > gdyz sprowadza mnie do swojego poziomu i pokonaja doswiadczeniem.


                To nie do końca tak. Wolf, o ile dobrze widzę, podaje konkretne argumenty, które następnie spotykają się z "kontrą" zawierającą nieuzasadnione obelgi (vide posty para-solki, czy twoje). Możesz jakkolwiek - poza wypinaniem się na wolfa - umotywować, dlaczego sądzisz że on nie ma racji? A może nie chodzi o dyskusję, tylko po prostu chciałeś strzelić focha?
                • ateneus Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 16:49
                  pamejudd napisał:
                  > To nie do końca tak. Wolf, o ile dobrze widzę, podaje konkretne
                  argumenty, któr
                  > e następnie spotykają się z "kontrą" zawierającą nieuzasadnione
                  obelgi (vide po
                  > sty para-solki, czy twoje). Możesz jakkolwiek - poza wypinaniem
                  się na wolfa -
                  > umotywować, dlaczego sądzisz że on nie ma racji? A może nie chodzi
                  o dyskusję,
                  > tylko po prostu chciałeś strzelić focha?


                  Taki foch. :) Ktory wynika bezposrednio z tego, ze nie bylo zandych
                  konkretnych argumentow. Tylko domorosle teorie poparte nietrafnymi
                  przykladami. I nie bedzie. Bo nauka juz pokazala czy homoseksualizm
                  mozna leczyc, czy tylko co najwyzej eliminowac poped seksualny. Tu
                  nie ma pola do dyskusji merytorycznej. A przytaczanie caly czas w
                  dyskusji pedofilii (ktorej notabene tez przeciez sie nie da
                  wyleczyc) i jedzenia kup pokazuje z jakim szacunkiem wolf traktuje
                  swoich parnerow w dyskusji. I jak jest na te dyskusje otwarty.
                  • ateneus Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 16:56
                    Natomiast Ty atakujac mnie od ciot i pedalow, a nastepnie
                    wypominajac mi to ze obelzylem wolfa (kiedy - mowiac ze sie go
                    wstydze?), wykazujesz sie wyjatkowa hipokryzja lub niezrozumieniem
                    tego co czytasz. I dyskredytujesz sie w ten sposob w dyskusji ze
                    mna, a osmieszyles przed szersza publika...

                    Bo co kolwiek bys teraz nie napisal, to nawet przez osoby o
                    podobnych pogladach jak Ty, bedziesz postrzegany mimo wszystko jako
                    niekulturalny prostak. :)))

                    I wlasnie dlatego napisalem ze wolalbym byc ciota niz toba.

                    See Ya.

                  • pamejudd Behehehe... Ty faszysto! 19.05.09, 17:01
                    Dlaczego obrażasz kopro- i pedofilów?



                    A na poważnie - argument wolfa był jak najbardziej trafny, bo "dewiacja" nie jest kategorią wartościującą (jak ukryci faszyści na forum sugerują), ale porżadkującą - oznacza niezgodność z normą. Jeśli więc uznaję homoseksualizm za dewiację, to nie po to, żeby wszystkich homoseksualistów wysłać do gazu, ale dlatego, że za normę (ilościową) uznaję heteroseksualizm, zaś homoseksualizm - za błędny (w kontekście reprodukcji) sposób realizacji popędu.

                    Zarówno mnie, jak i (mniemam) wolfowi chodzi głównie o to, że nienazywanie homoseksualizmu dewiacją jest zwykłym intelektualnym tchórzostwem - naginaniem faktów do socjo-politycznych trendów.
                    • yeellow Re: Behehehe... Ty faszysto! 19.05.09, 17:13
                      > A na poważnie - argument wolfa był jak najbardziej trafny,
                      bo "dewiacja" nie je
                      > st kategorią wartościującą (jak ukryci faszyści na forum
                      sugerują), ale porżadk
                      > ującą - oznacza niezgodność z normą.

                      po pierwsze:
                      co to za argument, ktory jest stwierdzeniem faktu?
                      po drugie:
                      w jezyku polskim slowo "dewiant" jest nacechowane negatywnie,
                      dlatego wiele osob sie obrusza. Zreszta, jezeli nie jestes obludny,
                      to zrozumiesz i przyznasz, ze po to jest tu uzywane.
                      po trzecie:
                      rozumiem, ze leworeczni to tez dewianci? Rudzi tez? Zyjacy w
                      celibacie?
                      Jezeli z rowna latwoscia bedziesz mowil "dewiant" o osobach bliskich
                      Ci mentalnie (np. ksiezach, czy niskiej kolezance), jak mowisz o
                      gejach/lesbijkach, to uwierze w Twoje czyste intencje.


                      Wolf nie prowadzi dyskusji. Nie chce dowiedziec sie niczego. Chce
                      tylko obrazic. Dlatego doczekal sie ostrych slow.
                      • pamejudd Re: Behehehe... Ty faszysto! 19.05.09, 17:19
                        Argument może być stwierdzeniem faktu, kolego :)

                        Jeśli np. twierdzę, że Ziemia jest kulista, bo podróżując wciąż w tym samym kierunku w końcu dotrę do punktu wyjścia, to jest to argument dowodzacy jednego faktu (konkluzja) na podstawie innego (przesłanka).


                        O ile zauważyłem, wolf argumentuje. Co więcej, bardziej trafnie i mniej napastliwie, niż niektórzy apologeci homoseksualizmu (no i niż np. ja).
                        • yeellow Re: Behehehe... Ty faszysto! 19.05.09, 17:24
                          > Jeśli np. twierdzę, że Ziemia jest kulista, bo podróżując wciąż w
                          tym samym kie
                          > runku w końcu dotrę do punktu wyjścia, to jest to argument
                          dowodzacy jednego fa
                          > ktu (konkluzja) na podstawie innego (przesłanka).

                          po piersze to nie jest zaden dowod na kulistosc Ziemi.

                          po drugie ze swojego przykladu widzisz, ze argument ma sluzyc
                          udowodnieniu czegos. Wolf nie dowodzi, tylko stwierdza banal (homo
                          sa mniejszoscia) albo chce kogos obrazic.


                          > O ile zauważyłem, wolf argumentuje. Co więcej, bardziej trafnie i
                          mniej napastl
                          > iwie, niż niektórzy apologeci homoseksualizmu (no i niż np. ja).

                          po prostu podoba Ci sie, jak ktos myslacy podobnie do Ciebie obraza
                          innych.
                          • pamejudd Re: Behehehe... Ty faszysto! 19.05.09, 17:36
                            > po piersze to nie jest zaden dowod na kulistosc Ziemi

                            Założyłem, że kierunek jest dowolny i możemy wykonać nieskończenie wiele (lub przynajmniej dużą ilość) pomiarów. Jeśli to nie wystarczy, napisz, dlaczego.

                            > po prostu podoba Ci sie, jak ktos myslacy podobnie do Ciebie obraza
                            > innych.


                            Nie. Lubię widzieć, że nie jestem osamotniony w poglądach.
                    • iluminacja256 Re: Behehehe... Ty faszysto! 19.05.09, 18:03
                      Jeśli więc uznaję homoseksualizm za dewiac
                      > ję, to nie po to, żeby wszystkich homoseksualistów wysłać do gazu,
                      ale dlatego,
                      > że za normę (ilościową) uznaję heteroseksualizm,

                      Normą ilosciową jest też głupota i z trudem skończona szkoła w
                      kontekscie dewiacji bycia profesorem, nikt jednaj, póki co, nei
                      unał bycia profesorem za dewiację.
                      Natura nie stworzyła normy i dewiacji - stworzyła rózne warianty
                      kanalizacji jednego i tego samego popędu - seksualnego. Dlatego
                      czasem widzisz pieska jak puka innego pieska, a nie suczkę.
                • lu_cyfer666 Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 17:35
                  Jakie argumenty? Ze sa naukowcy, ktorzy mowia, ze homoseksualizm jest dewiacja?
                  Tak jak i sa tacy, ktorzy mowia, ze nie ma ewolucji i czlowiek od malpy nie
                  pochodzi. Niech poda konkretne zrodla z powszechnie uznawanych pism naukowych
                  (bo jak ktos cos opublikowal w lokalnej gazetce to tez mnie nie intetresuje) to
                  wtedy pogadamy. A moze niech tez poda swoje wyksztalcenie naukowe bo poglady
                  "naukowe" kogos po podstawowce mnie tez nie interesuja. Juz ludzie prosili o
                  zrodlo jego wiedzy i dalej nie widze ani linkow do artykulow ani tytulow takze
                  to nie argument.
                  • pamejudd Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 17:40
                    >A moze niech tez poda swoje wyksztalcenie naukowe bo poglady
                    > "naukowe" kogos po podstawowce mnie tez nie interesuja.


                    Przewyborne. Prof. Maciej Giertych byłby zachwycony.


                    > Tak jak i sa tacy, ktorzy mowia, ze nie ma ewolucji i czlowiek od malpy nie pochodzi.

                    W tym drugim punkcie mają poniekąd rację: człowiek jest małpą
                    ; wąskonosą.

                    > Niech poda konkretne zrodla z powszechnie uznawanych pism naukowych

                    Na co konkretnie chcesz potwierdzenia?




                    I jeszcze jedno: "także" nie stanowi zamiennika "dlatego" czy "a zatem".
                    • lu_cyfer666 Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 17:50
                      pamejudd napisał:

                      > >A moze niech tez poda swoje wyksztalcenie naukowe bo poglady
                      > > "naukowe" kogos po podstawowce mnie tez nie interesuja.
                      >
                      >
                      > Przewyborne. Prof. Maciej Giertych byłby zachwycony.
                      >
                      >
                      > > Tak jak i sa tacy, ktorzy mowia, ze nie ma ewolucji i czlowiek od malpy n
                      > ie pochodzi.
                      >
                      > W tym drugim punkcie mają poniekąd rację: człowiek jest małpą
                      > ; wąskonosą.
                      >
                      > > Niech poda konkretne zrodla z powszechnie uznawanych pism naukowych
                      >
                      > Na co konkretnie chcesz potwierdzenia?
                      >
                      >

                      Prof. Maciej giertych bylby rownież zachwycony Twoim stwierczeniem, że człowiek
                      jest małpą. Korzystanie z takich przykładów zrównuje Cie z nim.

                      Chce potwierdzenia, że homoseksualizm jest dewiacją. Potwierdzenia w postaci
                      artykułu z wynikami badań opublikowanego w powszechnie uznawalnym magazynie
                      naukowym.
                      • pamejudd Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 18:01
                        Ad primum: pl.wikipedia.org/wiki/Małpy_wąskonose

                        Trochę lektury nikomu nie zawadzi. Nawet Maciejowi G.

                        **************

                        Muszę cię rozczarować, aspirujący akademiku, że w ostatnich latach takiego dobitnego przeglądowego artykułu raczej nie opublikowano (dlaczego? na to sam sobie odpowiedz). Istnieje natomiast szereg badań dostarczających przesłanek dla twierdzenia, że homoseksualizm jest dewiacją. Jeśli zależy ci na tych faktach, poczytaj trochę o kryteriach wyznaczania zaburzeń i poszukaj badań które traktują o jakimś aspekcie homoseksualizmu i spróbuj sam stwierdzić, jaki wniosek z nich płynie (moja drobna uwaga: zastanów się też na ile poprawne wnioski wyciągnęli ze swoich wyników sami badacze).
                          • pamejudd Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 19:46
                            Drogi kolego, podobnie jak w przypadku "eksperymentu" i tutaj dajesz popis pustosłowia i średniego rozeznania w sprawach, o kŧórych mowa.


                            Po pierwsze: nie trzeba używac Google. Istnieją specjalne wyszukiwarki publikacji naukowych.


                            Po drugie: stwierdzenie o "przeczytaniu i przemyśleniu wszystkich" składam na karb tego, że jesteś zmęczony po ciężkiej środzie.
                        • lu_cyfer666 Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 18:25
                          pamejudd napisał:

                          > Ad primum: pl.wikipedia.org/wiki/Małpy_wąskonose
                          >
                          > Trochę lektury nikomu nie zawadzi. Nawet Maciejowi G.
                          >

                          On mysle, ze zna ta lektore tylko jej nie uznaje za prawdziwa. Skoro tak to nie
                          podawaj go za autorytet i przyklad profesora.
                          Nie potrzebuje informacji o malpach wąskonosych. Szczegolnie z wikipedii, ktora
                          jast powszechnym, ale niezbyt wiarygodnym zrodlem wiedzy.

                          >
                          > Muszę cię rozczarować, aspirujący akademiku, że w ostatnich latach takiego dobi
                          > tnego przeglądowego artykułu raczej nie opublikowano (dlaczego? na to sam sobie
                          > odpowiedz). Istnieje natomiast szereg badań dostarczających przesłanek dla twi
                          > erdzenia, że homoseksualizm jest dewiacją. Jeśli zależy ci na tych faktach, poc
                          > zytaj trochę o kryteriach wyznaczania zaburzeń i poszukaj badań które traktują
                          > o jakimś aspekcie homoseksualizmu i spróbuj sam stwierdzić, jaki wniosek z nich
                          > płynie (moja drobna uwaga: zastanów się też na ile poprawne wnioski wyciągnęli
                          > ze swoich wyników sami badacze).
                          >
                          >
                          >
                          >

                          To czekam dalej na linki o tych badaniach. Chetnie poczytam.
                          Nie opublikowano, bo takie badania przeprowadzaja niszowi naukowcy i sa one
                          nieprofesjonalne, a ich wyniki niewiarygodne. Jeżeli chodzi o badania, z ktorych
                          wynika, ze mozg mezczyzny homoseksualnego rozni sie od mozgu mezczyzny
                          heteroseksualnego, to nie jest to dowodem, ze homoseksualizm jest dewiacja. Mozg
                          osoby leworecznej ma przewaznie prawa pulkule dominujaca i tez sie rozni, a
                          jednak leworecznosc dewiacja nie jest.
                          • pamejudd Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 19:49
                            O kurcze, dziewczynko... ileż radości potrafisz dostarczyć:

                            1) "Maciej Giertych autorytetem" - odnosiło się do twojej uwagi o pozycji naukowej wolfa69

                            2) Nie chodziło mi o badania neurobiologiczne, bo rzeczywiście ich interpretacja niewiele wnosi. Miałem na myśli np. badania dotyczące zachowań seksualnych, funkcjonowania społecznego, itp. osób homoseksualnych. W kwestii wyszukiwania polecam Google Scholar lub którąś z naukowych baz danych.
                            • lu_cyfer666 Re: Dżizas, ty jesteś facetem? 19.05.09, 20:13

                              > 1) "Maciej Giertych autorytetem" - odnosiło się do twojej uwagi o pozycji nauko
                              > wej wolfa69

                              to Ty zaczales pisac o Giertychu

                              > 2) Nie chodziło mi o badania neurobiologiczne, bo rzeczywiście ich interpretacj
                              > a niewiele wnosi. Miałem na myśli np. badania dotyczące zachowań seksualnych, f
                              > unkcjonowania społecznego, itp. osób homoseksualnych. W kwestii wyszukiwania po
                              > lecam Google Scholar lub którąś z naukowych baz danych.
                              >
                              >
                              Funkcjonowanie spoleczne sie zmienia ciagle podobnie jak spoleczenstwo, a
                              zachowania seksualne sa plynnne (patrz post ponizej). Poza tym zachowania
                              seksualne ludzi homoseksualnyych wcale nie sa gorsze od zachowan ludzi
                              heteroseksualnych.
                              Poza tym funkcjonowanie spoleczne kazdej grupy niszowej jest postrzegane jako
                              inne i z czasem sie to zmienia (np. poczytaj o funkcjonowaniu feministek; albo
                              ciekawostka co do postrzegania moralnosci: kiedys nie chciano opatentowac
                              prezerwatywy bo szkodzila dobru publicznemu). Dzis w krajach bardziej od nas
                              rozwinietych ujawnieni homoseksualisci zajmuja wazne stanowiska (patrz przyklad
                              Berlina), podobnie jak i nieujawnieni. Wiec czym tak naprawde rozni sie
                              funkcjonowanie osob homoseksualnych? Chyba tym, ze nie moga isc na ulice i
                              trzymac sie za rece bo zaraz jakas lysa pala w glanach przyleci.
                              Dla mnie jednak dowody medyczne ( w tym neurobiologiczne) sa lepsza podstawa do
                              opinii bo te sie zazwyczaj w czasie nie zmieniaja.
                              Co do wyszukiwarek wole mimo wszystko Springera, Medline itp.

                              Dalej czekam na linki posilkowe do artykulow na ktorych Ty sie konkretnie
                              opierasz.. nie bede wyszukiwac bo potem powiesz, ze wyszukalam nie te co trzeba
                              i stad moja inna opinia.
                                • pamejudd Re: Dowody medyczne, czyli jakie? 19.05.09, 21:01
                                  Ach, zapomniałem, że tobie trzeba prościej tłumaczyć...


                                  Co do "dowodów medycznych" (bo rozumiem, że wszystko co "mózg" to i "medyczne") to trafiasz jak kulą w płot: ewentualnie różnice mogą wskazywać, że mężczyźni homoseksualni różnią się pod względem neuroanatomicznym i - potencjalnie - behawioralnym od mężczyzn heteroseksualnych. Stąd jednak nie można wprost wyprowadzić wniosku o dewiacyjności homoseksualizmu: tę można stwierdzić wyłacznie na podstawie zachowania (jesli założylibyśmy, że dla homoseksualizmu zastosujemy podobne kryteria, jak dla innych zboczeń).


                                  No to jak, dziecinko? Do badań nad jakim aspektem homoseksualizmu chcesz linki? Możę np. do frekwencji zmiany partnerów?
                          • pamejudd I jeszcze jedno... 19.05.09, 20:02
                            ...na temat Raportu Kinseya, na który powołuje się Pani Niestety Doktor:

                            en.wikipedia.org/wiki/Kinsey_Reports

                            Polecam sekcję na temat krytyki metodologii "badania".