iruuu
31.05.09, 11:46
Zgadzam się z autorką listu. Mężczyznom wiele rzeczy uchodzi, nam, kobietom,
już nie. Jeśli chodzi o mój rodzinny dom, to już się poddałam, brata nie da
się zmusić do sprzątania czy gotowania, bo to facet. Ale u mnie w domu
pilnuję, żeby obowiązki domowe były podzielone, choć czasami muszę ze sobą
walczyć, żeby czegoś mimo wszystko nie posprzątać sama. Niestety mamy to
zakorzenione w psychice, wyniesione z domu rodzinnego, trudno z tym walczyć.
Ale się staram...