Świat bez ojców

01.06.09, 02:39
Karta praw dziecka musi byc przez Polske ratyfikowana.
Tak samo przepisy prawa rodzinnego.
Akcja ze dziecko moze byc swiadkiem w sadzie,w Polsce jest
swietna inicjatywa.
Podobne problemy dla ojcow sa w Niemczech,Wielkiej Brytanii.

Co prawda wiele sie w Berlinie pod tym wzgledem zmienilo ale
prawa do wspoldecydowania czy prawa do odwiedzin dzieci przez
ojcow,dziadkow,rodzenstwa wymagaja zmian.

W miedzynarodowym google w roznych jezykach jest znacznie
wiecej informacji.
    • lila.stokrotka Re: Świat bez ojców 01.06.09, 09:41
      Czego ty oczekujesz od zycia? Od kobiet, matek, dzieci? Ty, jako ojciec dwojki
      maluchow masz przede wszystkim obowiazki. Prawa pozniej sie pojawiaja. Obowiazki
      to utrzymywanie dziecka z pieniedzy przez siebie zarobionych, a nie zrzucanie
      tego obowiazku na panstwo i na socjal. Jak sa spelnione obowiazki, to mozna miec
      prawa. Np. do widywania sie z dziecmi. Nie jestes ulomnie fizycznie chory.
      Moglbys ruszyc sie w koncu do roboty.

      Chcesz mnie postraszyc, ze oddasz mnie do sadu za takie posty? Mam to gdzies.
      Moje dane osobowe znasz. Adres tez. Mam cie gdzies.
      • marek.lipski Świat bez ojców?Prawa dla biologicznych ojcow czy 01.06.09, 11:12
        tez mezow?Rowniez prawny dylemat.W wielu przypadkach w Polsce jaki i
        w EU.Problem nie tylko prawny,ale i w kontekscie
        finansowym.Przykladowo kobieta jest mezatka majaca dzieci
        z mezem,dzieci z przyjacielem.Podzial majatku z mezem nie jest
        prawnie uregulowany.Gdyby tak bylo,dzieci z mezem mialy by okreslone
        zabezpieczenia,prawo do wlasnych polis,kont,prawo do wyjazdow itd.
        Maz ma prawo nie tylko prawo do wlasnych dzieci(odwiedziny,wspolne
        decyzje)ale i do realizacji spraw finansowych dla swoich dzieci,co
        wydaje sie prawnie legalne.Zakladanie kont dla dzieci,jesli ma prawa
        rodzicielskie.Korzysci z podatkow itd.Kobieta w przypadku choroby
        meza,braku dochodow,bezrobocia jest zobowiazana zagwarantowac,nawet
        jesli to szokuje,mezowi okreslone zabezpieczenia.Pomijam wspolne
        konta,polisy ubezpieczeniowe dla auta,mieszkania,domkow,podatkow
        gruntowych.Te ostatnie jesli nie ma szczegolowego podzialu
        majatkowego,z uprawomocnionym wyrokiem w ktorym dzieci malzenstwa sa
        uwzglednione,staje sie problemem dla dzieci z mezem i przyjacielem.


        Ten tylko maly przyklad,bez szczegolow i nazwisk,pokazuje nam jak
        skomplikowane jest prawo rodzinne,zarowno dla rodzicow jak i dla
        dzieci.Na takich skomplikowanych sytuacjach traca dzieci.
        • lila.stokrotka Re: Świat bez ojców?Prawa dla biologicznych ojcow 01.06.09, 11:35
          Skad ty Lipka takie teorie wziales???? Ze sredniowiecza? A moze z krajow, gdzie
          gdy maz umiera, kobieta jest spalona z jego zwlokami? Poczytaj sobie, informacje
          sa odolnodostepne w internecie dla kazdego. Tylko i wylacznie, gdy rozwod
          zostanie orzeczony z winy jednego malzonka, a drugiemu na wskutek rozwodu
          (PODKRESLAM!) pogorszy sie sytuacja materialna lub zdrowotna, malzonek z wina
          musi placic alimenty. Jednakze co w sytuacji, gdy przy tym z wina zostana
          dzieci? Mile argumentacje sa twoje (cholera, juz sie nawet twojej nomenklatury
          slownej nauczylam na pamiec hahahahahaha) na tematy zwiazane z rozwodem i z
          dziecmi, ale jako ojciec tylko od plodzenia dzieci, a nie ich utrzymywania, masz
          zbyt nikle informacje i ewidentnie subiektywne.
        • lila.stokrotka Re: Świat bez ojców?Prawa dla biologicznych ojcow 01.06.09, 11:46
          Ponadto stan majatkowy i rozwodowy partnerki, matki dwojki dzieci, nie
          przeszkadza NIEKTORYM w zaciagnieciu kobiety do lozka. Niechec pojawia sie
          dopiero, gdy trzeba na te swoje dzieci, a raczej wypadaloby, placic. Seks,
          przyjemnosci-tak, placenie-nie!!!

          A co, gdy inne dzieci partnera otrzymuja skrzypce za 150 tys euro, inne
          nieruchomosci, a te najmlodsze, bezbronne musza zyc z socjalu, bo tatus sianem
          sie wykreca?

          Pieprzysz qrwa trzy po trzy! Chronisz M.B., M.L., F.L.! Jestes chory.
          Pie...iety. Rozdzielnosc majatkowa istnieje i prawnicy rowniez!!! Wyroki sa.
          Spojrz na siebie i na to, co potrafiles zapewnic naszym dzieciom. GOWNO!!!
          NIC!!! Spie...j z tego forum!!! Wielki qrwa dziennikarzyna od siedmiu bolesci!!!!
        • lila.stokrotka oszusci matrymonialni sa wsrod nas 01.06.09, 12:27
          a co, jesli facet podaje sie za 40 letniego z jedna corka, a faktycznie ma lat
          50 i piatke dzieci? Sa na to jakies paragrafy? Prosze mi podac.
        • lila.stokrotka Dzien dziecka. 01.06.09, 13:05
          Tatusku "biologiczny". Dzien dziecka dzisiaj. Co kupiles swoim pociechom? Tym
          najmlodszym oczywiscie. O starszych na pewno nie zapomniales i moze im jakies
          inne skrzypki z tego hangaru wyciagnales lub innyakt notarialny na jakas chalupke.
    • marek.lipski 60 § 1 k.r.i o. i linki dla zainteresowanych 01.06.09, 11:59
      Podaje info ktore kazdy w google moze dla siebie i innych otrzymac.
      Przyklad tego przepisu jest realny w trakcie malzenstwa i po
      rozwodzie.Dramatyczny jesli sa dzieci.

      Zgodnie z art. 60 § 1 k.r.i o. małżonek rozwiedziony, który nie
      został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje
      się w niedostatku, może żądać od drugiego rozwiedzionego małżonka
      dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym
      usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom majątkowym
      i zarobkowym zobowiązanego.
      _________
      Podaje link:
      www.edziecko.pl/rodzice/0,79355.html
      www.kobietaiprawo.pl/konkubinat.html
      www.kobietaiprawo.pl/odpowiedzialnosc-za-dlugi-malzonka1.html
      alimenty.net/
      www.kobieta.gov.pl/?2,18,288,
      rodzinne.com.pl/kodeks-rodzinny.html
      prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/102234,stosunki_majatkowe_miedzy_malzonkami_po_separacji_i_rozwodzie.html#komentarze

      • lila.stokrotka Re: 60 § 1 k.r.i o. i linki dla zainteresowanych 01.06.09, 12:07
        Poczytaj, doucz sie, a dopiero jak poznasz przepisy, to smiej ze swoimi
        zdobytymi informacjami wystepowac na forum. Chociaz lepiej, zebys znikl.



        1.Alimentów od drugiego małżonka na swoją rzecz może żądać ten z małżonków,
        który nie został uznany przez sąd za wyłącznie winnego rozkładu pożycia ( a więc
        albo został uznany za niewinnego, oboje małżonkowie zostali uznani za winnych
        albo żadne z małżonków zostało uznane za winnego) oraz znajduje się w
        niedostatku; W takim przypadku można żądać dostarczania środków utrzymania w
        zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz
        możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. To znaczy, że sąd orzekający
        o alimentach będzie brał pod uwagę nie tylko sytuację finansową małżonka
        znajdującego się w niedostatku, ale też możliwości zarobkowe zobowiązanego do
        alimentacji.

        2.W sytuacji, gdy jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu
        pożycia, małżonek niewinny może żądać zaspakajania swoich uzasadnionych potrzeb,
        jeśli rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka
        niewinnego. Małżonek niewinny nie musi znajdować się w niedostatku.


      • lila.stokrotka Re: 60 § 1 k.r.i o. i linki dla zainteresowanych 01.06.09, 12:19
        Zapomniales dupku napisac o paragrafie 2 i 3 punktu 60-go. Interpretujesz fakty
        jak ci wygodnie?

        Art. 60. [Obowiązek alimentacyjny] § 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został
        uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku,
        może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w
        zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz
        możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

        § 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu
        pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej
        małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek
        wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do
        zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie
        znajdował się w niedostatku.

        § 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa
        w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy
        zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego
        rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia
        rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie
        uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

        Art. 61. [Stosowanie przepisów ustawy] Z zastrzeżeniem przepisu artykułu
        poprzedzającego do obowiązku dostarczania środków utrzymania przez jednego z
        małżonków rozwiedzionych drugiemu stosuje się odpowiednio przepisy o obowiązku
        alimentacyjnym między krewnymi.
    • frusto Obowiązek przedszkolny???? 01.06.09, 16:59
      Zadziwiające. Kobieta żąda obowiązku przedszkolnego dla 4-latków i zamiast się
      oburzyć na te faszystowskie zapędy, autorka artykułu coś tam brzdęka otym, że
      trzeba więcej przedszkoli, by matki się realizowały zawodowo.
      • ray_of_sun Re: Obowiązek przedszkolny???? 01.06.09, 17:29
        a co jest złego w obowiązku przedszkolnym dla czterolatków? mieszkam
        w UK, tu 4-latki idą do "zerówki" i nikt z tym problemu nie ma. mam
        przykład w domu, moja córka chodzi do zerówki i nie widać aby
        cokolwiek z dzieciństwa an tym traciła - wręcz przeciwnie, zyskuje
        • frusto Re: Obowiązek przedszkolny???? 02.06.09, 09:02
          ray_of_sun napisała:

          > a co jest złego w obowiązku przedszkolnym dla czterolatków?
          > mieszkam
          > w UK, tu 4-latki idą do "zerówki" i nikt z tym problemu nie ma.

          Co jest zlego? To, ze sa rodzice, ktorzy NIE CHCA oddawac dzieci na przemial do
          przedszkoli tak wczesnie. Co wiecej, wczesniejsze pojscie do przedszkoli czy tez
          szkoly nie ma praktycznie żadngo istotnego wplywu na pozniejsza kariere dzieci
          (wyjatek: dzieci z rodzin b. biednych itp).

          > mam
          > przykład w domu, moja córka chodzi do zerówki i nie widać aby
          > cokolwiek z dzieciństwa an tym traciła - wręcz przeciwnie, zyskuje
          Nie chodzi o to, czy dzieci _MOGA_ chodzic, ale o to, czy _MUSZA_. Innymi slowy,
          chodiz o to, czy rodzice _MAJA WYBOR_
          • itg Re: Obowiązek przedszkolny???? 02.06.09, 12:06
            I nie ma co porównywać szkół brytyjskich z polskimi...tam dzieci nie muszą
            siedzieć przez pół dnia po 45 minut w milczeniu w ławce, a potem spędzać kawał
            czasu nad lekcjami. Dzieci potrzebuję dużo ruchu i powietrza, a nauka powinna na
            początku przychodzić im mimochodem, przy zabawie, a później, gdy już poważniej
            przysiądą do nauki, również dawać przyjemność...Ale niestety, możemy tylko o
            takiej szkole pomarzyć. A dzieci zamiast uczyć się w szkole podstaw życia i
            wrażliwości, wkuwają ile kręgów mają poszczególne kręgowce, gdzie uzyskuje się
            największe plony kukurydzy (3 kraje) i w jakiej liczbie zostały osiągnięte w
            2008r, w którym roku odbyła się bitwa pod Płowcami itd itp. I tak nikt nic z
            tego chwilę później nie pamięta, poza wielkim stresem, żeby zapamiętać i nic nie
            pomieszać na klasówce. A umiejętność wyszukiwania informacji, czytania ze
            zrozumieniem, rozumienie konsekwencji swojego postępowania. Potem rosną takie
            sierotki, które każdy może wykorzystać, jak np. Karolina z tego artykułu:
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6675169,Ku_przestrodze__Cyrograf_studentki_Karoliny.html
            Ale może o to chodzi...wtedy władza będzie miała łatwiej.
            • ray_of_sun Re: Obowiązek przedszkolny???? 02.06.09, 13:03
              itg jak najbardziej cię popieram

              nie jest zły sam obowiązek przedszkolny dla 4-latków, zły jest system
              oświatowy w Polsce

              • frusto Re: Obowiązek przedszkolny???? 02.06.09, 13:32
                ray_of_sun napisała:
                > nie jest zły sam obowiązek przedszkolny dla 4-latków, zły jest system
                > oświatowy w Polsce

                Owszem, jest zly. Bo te dzieci nie naleza do panstwa. A Ty chcesz zmuszac
                rodzicow - ojcow lub matki - i decydowac za nich, co jest dobre dla ich dzieci.
                • ray_of_sun Re: Obowiązek przedszkolny???? 02.06.09, 15:20
                  frusto napisał:

                  > ray_of_sun napisała:
                  > > nie jest zły sam obowiązek przedszkolny dla 4-latków, zły jest
                  system
                  > > oświatowy w Polsce
                  >
                  > Owszem, jest zly. Bo te dzieci nie naleza do panstwa. A Ty chcesz
                  zmuszac
                  > rodzicow - ojcow lub matki - i decydowac za nich, co jest dobre dla
                  ich dzieci.
                  >



                  masz rację, w Polsce to wszystko jest pokręcone i popadają w
                  skrajności w skrajność, rodzice nie mają za wielkiego wyboru :(
      • bene_gesserit Re: Obowiązek przedszkolny???? 02.06.09, 12:08
        frusto napisał:

        > Zadziwiające. Kobieta żąda obowiązku przedszkolnego dla 4-latków
        i zamiast się
        > oburzyć na te faszystowskie zapędy, autorka artykułu coś tam
        brzdęka otym, że
        > trzeba więcej przedszkoli, by matki się realizowały zawodowo.

        No faktycznie, bo przeciez dzieki przedszkolom rowniez ojcowie moga
        sie realizowac zawodowo. Gdyz coraz mniej oczywiste jest, ze to
        matka zostaje wychowawczym.
      • uutek Re: Obowiązek przedszkolny???? 05.06.09, 11:58
        frusto napisał:

        > Zadziwiające. Kobieta żąda obowiązku przedszkolnego dla 4-latków i
        zamiast się
        > oburzyć na te faszystowskie zapędy, autorka artykułu coś tam
        brzdęka otym, że
        > trzeba więcej przedszkoli, by matki się realizowały zawodowo.

        Szanowny Przedmówco/Przedmówczyni, więcej żłobków i przedszkoli to
        nie "faszystowskie zapędy" choć zgadzam się że nie są one i nie
        powinny być (głównie) po to aby rodzice mogli się realizować
        zawodowo. Żłobki i przedszkola służą naszym dzieciom (w tym mojej
        córce). One pozwalają dzieciom się lepiej rozwijać. I rzeczywiście
        powinno być ich znacznie więcej. Dzieci w żłobku do którego chodzi
        moja córka, gminnym żłobku zresztą, są zadowolone i szczęśliwe.
        Czego i wszystkim życzę.
        Pozdrawiam
        • bozenna73 Re: Obowiązek przedszkolny???? 09.08.09, 19:13
          może to tylko ocena subiektywna?;)
    • easier_to_fly Świat bez ojców 07.06.09, 17:01
      Wybacz, ale Twój list to dla mnie pseudorefleksyjny bełkot.
      Powiem krótko - o żłobki i przedszkola trzeba walczyć właśnie po to, żeby
      takich dylematów (kto ma zostać z dzieciakiem) w ogóle nie było. Jako młoda
      matka nie mam ochoty rezygnować z kariery i nie odpowiada mi też wersja męża z
      niej rezygnującego.
      Fragment o walce o tolerancję dla dzieci w miejscach publicznych mnie
      rozjuszył. Niech te młode matki z niczym (nikim) nie walczą, tylko wyzbędą się
      w końcu przekonania, że cały świat będzie kwiczał z radości nad moim
      dzieckiem, które tak uroczo drze się przy obiedzie w restauracji, albo
      zapiernicza z hałasującą zabawką między stolikami. Sama jestem matką i nie
      oczekuję od reszty świata, że będzie tolerował każde zachowanie mojego dziecka
      tylko dlatego, że jest dzieckiem. To rodzic jest od tego, żeby zapanować na
      dzieciakiem.
      • bozenna73 Re: Świat bez ojców 09.08.09, 19:12
        "Sama jestem matką i nie
        oczekuję od reszty świata, że będzie tolerował każde zachowanie mojego dziecka
        tylko dlatego, że jest dzieckiem. To rodzic jest od tego, żeby zapanować na dzieciakiem" No tak a co gdy mamusi nie ma i pani w żłobku nie umie zapanować nad rozwrzeszczonym i rozkapryszonym dzieckiem? Bo skoro wszyscy dajemy dzieci do żłobków i przedszkoli, to kto wychowuje te dzieci, pani która pod opieką ma 15 lub więcej dzieci:)Ludzi a może zapytajmy dzieci z kim by woleli spędzać czas w wieku 4 lat z obcą babą czy z rodzicem? Ciekawe co odpowie.Mam nadzieję że będzie was stać aby jednak wychowywać, a nie przechowywać.
    • bozenna73 Świat bez ojców 09.08.09, 19:19
      "Ma dziecko przyszłość, ale ma i przeszłość: pamiętne zdarzenia, wspomnienia, wiele godzin najistotniejszych samotnych rozważań. Nie inaczej niż my pamięta i zapomina, ceni i lekceważy, logicznie rozumuje i błądzi, gdy nie wie. Rozważnie ufa i wątpi."

      Janusz Korczak - Prawo dziecka do szacunku
      Obowiązek dla 4 latka,oj kobieto
Pełna wersja