mama_adama
25.08.09, 21:18
Bardzo się cieszę, ze coraz więcej się o tym mówi. To, że matki sa zmęczone
swoja rolą nie świadczy o tym, ze są wyrodne. Oprócz tego, ze jesteśmy
matkami, jesteśmy tez kobietami. Mamy swoje pasje, zainteresowania,
przyjaciół. Przy małych dzieciach na wszystko brakuje czasu i chociaż to trwa
tylko parę lat, to małe pocieszenie słyszeć: "zobaczysz, jeszcze będziesz
tęsknić do tych lat". Jest TU i TERAZ. Jest monotonia dnia codziennego,
pranie, sprzątanie, gotowanie (jeść trzeba, nie gotujemy tylko dla mężów i
dzieci ale i dla siebie).
Przed urodzeniem dzieci wiodłam spokojne życie - długie spanie, czytanie
książek, filmy, wyjazdy z mężem. Ale dzieci mieć bardzo chciałam. Świadomie
zdecydowaliśmy się na dwójkę. Jestem w domu na urlopie wychowawczym. Mąż
pracuje całe dnie aby utrzymać naszą czwórkę i spłacić kredyt na samochód i na
mieszkanko (małe i ciasne). Nie mam na kogo liczyć w sprawie opieki nad
dziećmi. Jedna babcia jeszcze pracuje, druga jest jak mówi "za stara" na wnuki
i wcale nie pali się do ich odwiedzania. Jestem zdana tylko na siebie. Spędzam
z dziećmi całe dnie. Kocham je bardzo i nie wyobrażam sobie życia bez nich ale
też są chwile, ze mam ich serdecznie dosyć i uciekłabym od nich daleko! Zdarza
się, ze płaczę z bezsilności i zmęczenia. Wiem..jeszcze tylko parę lat.
Podrosną..Ale ja teraz jestem zmęczona. Mam ochotę jak pada deszcz wskoczyć
pod koc, wziąć książkę.. Nie mogę... Nie mam jak odreagować. Nie dla mnie rady
- wróć do pracy, wynajmij nianię (nie kalkuluje sie) lub jak mąż wróci z pracy
to biegnij na zakupy albo do kumpeli na kawę. Ledwo starcza nam na życie i
każdy grosz się liczy a kumpele widuje codziennie na spacerze i sobie
narzekamy razem :-)
Myślę, ze teraz kobietom jest gorzej. Kiedyś babcie były bardziej chętne do
pomocy przy wnukach. A w dodatku jak ktoś musi sam się wszystkiego dorobić, to
stres przy dzieciach plus dół finansowy równa się niestety melancholia i depresja.
Ale co tam, dam radę! Tylko nie mówcie, ze nie ma problemu, że wymyślamy. Jest
nam ciężko i tyle. Może zawsze tak było tylko kiedyś kobiety bały się o tym mówić?