Dodaj do ulubionych

Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy

08.10.07, 00:32
Allegro jako usługodawca ma zupełnie nieludzkie podejście do
klienta .Formularze kontaktu to jakaś paranoja.Owszem może w
pierwszej weryfikacji danego problemu to jest ok ,ale dlaczego musi
być to takie traktowanie swojego klienta bardzo przedmiotowo.Pan
Maciej napisał kiedyś ,ze dostaja setki maili dziennie i problemy
sie powtarzają .jednak tak duża firma ,którą stac na drogie reklamy
w TV może zatrudnic kilka osób do konkretnego rozwiązywania
problemów.Na maile można nie odpisywać lub można odpowiadać
szablonowo ,ale do Was ludzie nie pisza szblonikami.Wszyscy
sprzedający płaca wam wysokie prowizje ,zwłaszca jeśli sprzedaje się
duzo.Dlaczego więc nie trktujecie z poważnaiem swoich
klientów ,tylko wydajecie wyrok na ludzi ,którzy z tego żyją.?
Dlaczego nie można wyjasnić sprawy słownie i w razie co po ludzku
udowodnić swoja niewinność.Az się boje kozystać z tego serwisu .Może
niektórzy łamią wasz regulamin,ale wy tez łamiecie podstawowe zasady
współpracy.Racja jest po waszej stronie i bez dyskusji.Nikt nie jest
ideałem i Wy także ,bo skarg na wasza bezdusznośc jest
wiele.Praktycznie z każdą dużą firmą można się dogadać lub coś tam
wyjaśnić.Ale z wami NIE.Ja osobiście nie mam problemów ,ale wielu
znajomych ma i nie mają możliwości wyjaśnien,bo Allegro mówi NIE bo
Nie .Zaczynam trząść portkami ,czy aby zrobię coś nie tak ...
Obserwuj wątek
    • maciej.sniezek Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 08.10.07, 09:00
      vanilla.an napisała:

      > Allegro jako usługodawca ma zupełnie nieludzkie podejście do
      > klienta .Formularze kontaktu to jakaś paranoja.Owszem może w
      > pierwszej weryfikacji danego problemu to jest ok ,ale dlaczego
      > musi być to takie traktowanie swojego klienta bardzo
      > przedmiotowo.

      Czy korespondował(a) Pan(i) kiedyś z Allegro osobiście, czy też mówi
      to Pani wyłącznie na podstawie zasłyszanych opinii? Domyślam się, że
      to drugie, bo gdyby miał(a) Pan(i) wcześniej z nami kontakt - byłoby
      dla Pana(i) jasne, że nikogo ani niczego nie traktujemy przedmiotowo
      i - jeśli problem tego wymaga - każdy otrzymuje od nas indywidualną,
      konkretną odpowiedź w swojej sprawie. Jeśli nie w pierwszym liście,
      to w kolejnym.

      > Pan Maciej napisał kiedyś ,ze dostaja setki maili dziennie i
      > problemy sie powtarzają .jednak tak duża firma ,którą stac na
      > drogie reklamy w TV może zatrudnic kilka osób do konkretnego
      > rozwiązywania problemów.

      Allegro zatrudnia w tej chwili ponad 300 osób - ta informacja jest
      dostępna na stronie Serwisu, więc niczego tajnego w tej chwili nie
      ujawniam. Jasne jest, że większość z tych osób zajmuje się obsługą
      użytkownika.

      > Dlaczego więc nie trktujecie z poważnaiem
      > swoich klientów ,tylko wydajecie wyrok na ludzi ,którzy z tego
      > żyją.?

      Prosiłbym o przykład kogoś, na kogo bez powodu "wydaliśmy wyrok" -
      bo tego typu gołosłowne stwierdzenia są po prostu nie fair i w żaden
      sposób nie można się do nich odnieść. Owszem, blokujemy konta osób,
      które przyjęły zapłatę i nie wysłały towaru. Zgadza się, nie
      pozwalamy na dalszy handel osobom, których klienci zgłaszają na
      policję popełnienie przez nich przestępstwa. Czy to naprawdę jest
      coś aż tak karygodnego? Jeśli tak, to chyba żyjemy w różnych
      światach.

      > Ja osobiście nie mam problemów ,ale wielu znajomych ma i nie mają
      > możliwości wyjaśnien,bo Allegro mówi NIE bo Nie .Zaczynam trząść
      > portkami ,czy aby zrobię coś nie tak ...

      I słusznie. Muszę zgodzić się, że najlepiej znać Regulamin, znać
      polskie prawo i nie robić nic "nie tak". Wtedy nasza współpraca
      będzie przebiegać sprawnie i bez przygód. Na szczęście (wbrew
      prezentowanemu tutaj stanowisku) kilku milionom osób w Polsce się to
      wciąż udaje, więc nie jest chyba takie trudne?
      • wielorak Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 08.10.07, 13:38
        "nikogo ani niczego nie traktujemy przedmiotowo "

        Panie Maćku czy mam Panu udostępnić swoją koresponcje z allegro? ja zadawałam 3
        różne pytania na które za każdym razem otrzymywałam identyczne odpowiedzi- nie
        różniły się nawet przecinkiem.
        i to ma być indywidualne podejście?
      • corregidor Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 09:42
        Ja się zupełnie nie zgadzam z tym, oczym Pan pisze.

        Ta forumowicka ma rację. Wy traktujecie sprzedających jak szmaty.

        Na pytania udzielacie bzdurnych odpowiedzi nie na temat, mam mnostwo
        przypadkow. Wasze odpowiedzi (wiem na wlaśnym przykładzie) są
        cytatami z regulaminów, które mają się nijak do pytań.

        Arogancja waszych pracowników (na pewno będąca polityka firmy, bo
        widać, że wszyscy odpowiadają edług tego samego schematu/ procedury)
        jest niewyobrażalna.

        Jedyną podobną instytucją jest TEPSA, gdzie pracownicy linii 9393
        podobnie się zachowywali (oni mają jednak nieporównywalnie więcej
        problemów i zgłoszeń). Im jednak przeszło.

        Mam nadzieję że wy też się nauczycie obsługiwć klientów. W obecnej
        chwili moglibyście po prostu przykleić postita dla sprzedających pod
        tytułem "spieprzaj dziadu" i "przeczytaj nasz reguilamin i nie
        zawaracaj głowy".

        Jest mi bardzo przykro, ale przy każdym kontakcie z wami podskakuje
        mi ciśnienie. W zasadzie przestałem się z wami kontaktować.
        • maciej.sniezek Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 10:51
          corregidor napisał:

          > Na pytania udzielacie bzdurnych odpowiedzi nie na temat, mam
          > mnostwo przypadkow. Wasze odpowiedzi (wiem na wlaśnym przykładzie)
          > są cytatami z regulaminów, które mają się nijak do pytań.

          Szkoda, że nie podał Pan żadnego przykładu (wraz z numerem ticketa),
          byłoby o czym rozmawiać. A tak niestety Pan rzuca oskarżenia, a ja
          nie mogę się w żaden sposób do nich odnieść. To nie tylko Pana
          dotyczy, ale wszystkich, którzy zabierają głos w tej sprawie.
          • gigabat Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 13:09
            hie, hie .....

            W odpowiedzi na kolejene zapytanie poprzez formularz, otrzymałem
            odpowiedź:

            "Witam,
            Uprzejmie dziękuję za przesłanie wiadomości.
            ............................................
            Ponadto informuję, że reklamacje może Pan złożyć u mojego
            przełożonego, pod adresem:

            XXXXXXXX@allegro.pl
            Z poważaniem"

            Reklamację złożyłem, ale dostałem automatyczną odpowiedź:
            "W dniach 02-15.10.2007r. będę nieobecny. Na wszystkie maile będę
            udzielał odpowiedzi w drugiej połowie października"

            Czy pracownik nie wie, że jego szefa nie ma?
            Kolejne dni oczekiwania i pewnie znów dostanę odpowiedź "przykro mi
            bardzo ..."


            ehhhhh
            Ręce opadają i aż chce się skorzystać z porady na tym formum
            typu "kupić kałacha u ruskich .."


            > nie mogę się w żaden sposób do nich odnieść. To nie tylko Pana
            > dotyczy, ale wszystkich, którzy zabierają głos w tej sprawie.

            Proszę nie uogólniać.
            Ja się nie ukrywam i chyba nawet nie muszę podawać numerów ticketów.
            Wielokrotnie pisałem, że system allegro jest kulawy jeśli chodzi o
            profesjonalnych sprzedawców, a kontakt z formularzem allegro mówiąc
            delikatnie, jest długotrwały i często bezosobowy.

            System Allegro oparty jest głównie na kontakcie online - nie
            uwzględnia dokładniejszej weryfikacji sprzedającego, specyfiki
            systemu sprzedaży w przypadku indywidualnej działalności
            gospodarzcej, ewentualnych problemów sprzedającego itp.

            Przypadki wymagające choćby odrobiny wysiłku w celu dokładniejszego
            zweryfikowaniania, czyli nie mieszczące się w normach systemu,
            są "na wszelki wypadek" dożywotnio usuwane i tyle.

            Bezpieczeństow przede wszystkim.
            Tylko czyje?
            • wielorak Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 13:57
              a czy jest jakaś różnica w mailach które ja dostałam? cyt."bla bla bla
              (tzn.dziękuję za wiadomość, zgodnie z punktem regulaminu bla bla bla) prosze o
              wyjaśnienia" po napisaniu wyjaśnień po 4 dniach dostaję odpowiedź "bla bla bla
              mam nadzieję, że sytuacja zostanie wyjaśniona"

              przecież napisałam wyjaśnienia..
                  • gigabat Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 14:15
                    Na eBayu już jestem - login Gofranek.
                    Na Świstaku też - login gigabat

                    Tyle, że tam jest totalna kicha.
                    Porównanie wielkości sprzedaży wygląda tak:

                    Allegro <> eBay
                    100 <> 1
                    Allegro <> Świstak
                    10000 <> 0

                    Póki co rozmawiam ze znajomymi, innymi firmami, allegrowiczami itd.
                    Wszyscy jednak boją się o swoje "dane osobowe" ich konta itd.
                    Nikt nie chce dostać dożywocia na allegro za sprzedaż mojego towaru.

                    Firmę pewnie zamknę, ale nie chcę wyprzedać towaru za 20% wartości,
                    bo wtedy nic nie zakończę pozytywnie.
                    Cały czas liczę, że w końcu allegro coś mi zaproponuje, ale nadzieja
                    coraz mniejsza.

                    Smutne jest tylko to, że przez prawie cztery lata budowałem
                    wizerunek mojej firmy na allegro (w tym sam wizerunek allegro),
                    płaciłem skrupulatnie prowizję (2 - 3 tys) a jak tylko dopadły mnie
                    problemy, to allegro mnie olało.

            • maciej.sniezek Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 14:20
              gigabat napisał:

              > Ponadto informuję, że reklamacje może Pan złożyć u mojego
              > przełożonego, pod adresem:
              >
              > XXXXXXXX@allegro.pl
              > Z poważaniem"
              >
              > Reklamację złożyłem, ale dostałem automatyczną odpowiedź:
              > "W dniach 02-15.10.2007r. będę nieobecny. Na wszystkie maile będę
              > udzielał odpowiedzi w drugiej połowie października"
              >
              > Czy pracownik nie wie, że jego szefa nie ma?
              > Kolejne dni oczekiwania i pewnie znów dostanę odpowiedź "przykro
              > mi bardzo ..."

              Każdy pracownik Allegro ma swojego przełożonego, który jest
              jednocześnie instancją odwoławczą wobec podejmowanych przez jego
              podwładnych decyzji. Jeśli ta osoba jest na urlopie, trzeba na
              rozpatrzenie odwołania poczekać. Nie da się tej sprawy scedować na
              kogoś innego, ponieważ nikt inny nie może podjąć takiej decyzji.

              To tak jak w sądzie - daną sprawę prowadzi ten sam sędzia i jedna
              grupa ławników. Gdy jakiś ławnik np. umrze, sprawę trzeba powtarzać
              od początku. A gdy się rozchoruje, trzeba czekać aż wyzdrowieje.

              > Proszę nie uogólniać.
              > Ja się nie ukrywam i chyba nawet nie muszę podawać numerów
              > ticketów.

              Gdy ktoś mówi "dostaję odpowiedzi, które nie mają nic wspólnego z
              tematem" - w jaki sposób mamy się bronić, gdy nie wiemy, ani o jakie
              pytanie chodzi, ani jaka odpowiedź padła?

              > System Allegro oparty jest głównie na kontakcie online - nie
              > uwzględnia dokładniejszej weryfikacji sprzedającego, specyfiki
              > systemu sprzedaży w przypadku indywidualnej działalności
              > gospodarzcej, ewentualnych problemów sprzedającego itp.

              Tak, to prawda - system Allegro nie uwzględnia wielu rzeczy. Jest
              wciąż niedoskonały, jednak bezustannie udoskonalany (głównie w
              wyniku sugestii Użytkowników). W tej kwestii nie ma sporu.
              • webmasternhp Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 14:47
                Panowie Wielorak i Gigabat!

                Zrozumcie czlowieka - zeby on mogl zareadowac na Wasze skargi MUSI on otrzymac
                informacje o ktore prosi. A Wy jemu odmawiacie... .
                Taka postawa nie da sie Wam pomoc, nawet jesli Pan Maciej bardzo by chcial.

                Inna sprawa, ze czujecie sie pokrzywdzeni i w tym zakresie solidaryzuje sie z
                Wami, gdyz uwazam, ze praktyki stosowane przez Google sa praktykami
                monopolistycznymi. Mowiac najprosciej - sprawy sa rozpatrywane po najmniejszej
                linii oporu, a wy jestescie FAKTYCZNYMI ofiarami takiego postepowania.
                W moim mniemnaniu powinniscie otrzymac nawet odszkodowanie oraz zadoscuczynienie
                za wyrzadzone szkody.

                Jest tylko jedno ALE - bijecie Panowie piane i nic wiecej z tego nie wynika.

                Macie Panowie dwie mozliwosci:

                a) albo wykazac maksimum pokory i dobrej woli aby wyblagac odblokowanie kont,

                b) albo skierowac sprawe do sadu i jednoczesnie zrobic wszystko aby Prezes UOKiK
                wydal decyzje okreslajaca Allegro za podmiot majacy dominujaca lub wrecz
                monopolistyczna pozycje na rynku. Dzieki temu UOKiK bedzie mogl w trybie
                nakazowym wymusic takie a nie inne zachowania Allegro. Aby zlozyc taki wniosek
                trzeba zalozyc stowarzyszenie konsumenckie, ktore z mocy prawa bedzie mialo
                prawo wnioskowac do UOKiK o wprowadzenie takich czy innych rozwiazan wobec
                przedsiebiorcy.

                Panowie!
                Problem polega na tym, ze nie robicie ani jednego, ani drugiego. Obawiam sie, ze
                z takim postepowaniem niczego nie zalatwicie, bo albo nie chcecie albo nie
                dajecie sobie pomoc.
                • gigabat Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 15:03
                  > Panowie!
                  > Problem polega na tym, ze nie robicie ani jednego, ani drugiego.
                  Obawiam sie, z
                  > e
                  > z takim postepowaniem niczego nie zalatwicie, bo albo nie chcecie
                  albo nie
                  > dajecie sobie pomoc.

                  Bardzo się mylisz.
                  Sam już nie wiem ile razy prosiłem allegro, wyjaśniałem ......

                  Nie wiem czy prowadzisz profesjonalną sprzedaż na allegro, ale
                  wiedz, że każdy dzień, tydzień oczekiwania to konkretne straty
                  wprzypadku zawieszenia konta, a małą firmę której cały majątek to
                  marne kilkadziesiąt tysiecy zł łatwo zarżnąć w ten sposób.

                  Piany nie biję.
                  Po prostu opisuję tu swoją historię bardziej informacyjnie niż w
                  nadziei, że allegro zmieni swoją decyzję co do mnie.

                  Pozdrawiam
                  • webmasternhp Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 15:16
                    Wiem, masz racje, ze kazdy dzien przestoju to ogromne straty. Widze tez Twoja
                    determinacje i dlatego Ci wspolczuje i dobrze radze co mozesz jeszcze zrobic, bo
                    dajesz z siebie chyba wszystko aby wywalczyc odblokowanie konta.

                    Ale razem z wielorakiem zakpiliscie z prosby Pana Macieja. Jezeli prosil on o
                    tickety, to warto jemu je podac. Chocby po to aby mogl cos w waszej sprawie
                    zrobic. Moze sie skonczy tylko na przeczytaniu korespondencji, a moze uznaja
                    swoj blad i nawet odblokuja Ci konto?
                    Tego oczywiscie nie wiem ani ja, ani Ty, ale warto dac sobie (i Panu Maciejowi)
                    jeszcze jedna szanse.

                    Niezmienia to faktu, ze odmawiajac informacji o ktore Pan Maciej poprosil tak
                    naprawde pozbawiasz sie kolejnej szansy na odblokowanie konta.

                    Takie pyskowanie jak wyzej na pewno tez Wam nie pomoze, a moze zaszkodzic gdyby
                    sprawa trafila do sadu.

                    Macie Panowie dwie mozliwosci o ktore pisalem w poprzednim mailu. Przemyslcie
                    je! Ja bym jednak odszukal i podal te tickety. Niczym nie ryzykowalbym a moglbym
                    wiele zyskac.

                    Ale to juz Panow decyzja. Ja napisalem tylko jak to wyglada, gdy obserwuje sie
                    Wasze zachowanie z pozycji neutralnego obserwatora.
                      • webmasternhp Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 15:50
                        Przepraszam za zmiane plci ;)

                        Nie wiem czy ktos pomoze, ale nie pomagacie sobie Panstwo odmawiajac informacji
                        o ktore poprosil Pan Maciej.

                        Uwazam, ze trzeba wykorzystac wszelkie mozliwosci, aby uzyskac odblokowanie
                        swoich kont. Zawsze np. w sadzie bedzie to dowod Panstwa dobrej woli, ze
                        zrobiliscie wszystko, a mimo wszystko Allegro upiera sie przy swoim. Kwestia
                        dowodzenia w sadzie bedzie na ile ten upor jest zgodny z prawem.
                          • wielorak Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 16:28
                            Pan Maciek widać nie ma już nic do powiedzenia bo wypisuje takie bzdury tylko
                            wtedy gdy nikt nie podaje konkretów. kiedy są dane o które pyta cisza, nie ma
                            żadnego eksperta. Panie Maćku- prosze się wywiązać z tego, co pan wcześniej
                            napisał, ma pan powyżej tickety.
                            • gigabat Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 17:42
                              Stanę jednak w obronie Ekspertów Allegro a zwłaszcza Pana Macieja.

                              Postawcie się w jego sytuacji.
                              Gdzieś na tym forum napisał:
                              "Jedna osoba, której byśmy pomogli, spowodowałaby lawinę słusznych
                              próśb o podobne działanie w innych sprawach"
                              Dla mnie to konkretne i logiczne wytłumaczenie, a akurat Pan Maciej
                              najwięcej daje tu od siebie. Wyważenie względem chęci pomocy a
                              zasadami allegro i forum jest trudne i podejrzewam, że dziesięć razy
                              się zastanowi nad napisanym tekstem, zanim kliknie "Wyslij".

                              Nie wiem jak inni, ale ja nie oczekuję tutaj konkretnej odpowiedzi.
                              Opisuję tu różne problemy związane z moją sytuacją oraz wiele innych
                              które zauważyłem przy tej okazji.

                              Dzień bez wazeliny dniem straconym ;-)

                              Co do konkretów, ticketów itd.
                              Uważam to za wymówkę. System allegro jest chyba na tyle rozbudowany,
                              że można odnaleźć wszelkie informacje danego użytkownika na
                              podstawie loginu, włącznie z tajnymi i sławnymi już "zapisami
                              systemowymi".
                              Jeśli konkretna odpowiedź nie może zostadź udzielona na forum, to
                              chyba nie ma większego problemu skontaktować sie bezpośrednio
                              poprzez allegrowy e-mail.
              • gigabat Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 09.10.07, 17:47
                > To tak jak w sądzie - daną sprawę prowadzi ten sam sędzia i jedna
                > grupa ławników. Gdy jakiś ławnik np. umrze, sprawę trzeba
                powtarzać
                > od początku. A gdy się rozchoruje, trzeba czekać aż wyzdrowieje.

                Pójdźmy dalej za tym porównaniem.
                W sądzie mam możliwość obrony, przedstawienia swoich dowodów itd.
                Istnieje coś takiego jak wyrok w zawieszeniu, zwolnienie warunkowe
                czy nawet ułaskawienie.

                Na allegro niestety nie.
                Decyzja jest jednostronna i ostateczna.
    • bregan Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 11.10.07, 13:22
      Jakosc uslug Allegro stoi na strasznie żenującym poziomie.
      Kiedyś sprzedawalem na Allegro, płaciłem regularnie rachunki, było to moje zrodlo dochodu... niestety Allegro ubzdurało sobie, że jakiś pan z mojej sieci (ten sam IP) i ja to jedna osoba :-) Na dodatek ów pan nie zapłacił jakiegoś rachunku, więc Allegro wydedukowało, że ten pan to ja i należy mi się niezwłoczny block konta. Tak też uczynili. Zapytałem w mailu "Dlaczego?". Odpowiedź przyszła po 4 dniach (co w biznesie jest wiecznością - sprzedawałem naprawdę dużo) i jakaś miła pani po prostu wkleiła mi fragment regulaminu. Napisałem, że się nie zgadzam, bo miałem na to dowody... no i przyszedł mail z tym samym fragmentem regulaminu :-) Strasznie żenujące jest to podejście... traktujecie ludzi jak gó... Ale przy takich obrotach i tylu klientach możecie pozwolić sobie nawet na złą opinie. I tak ludzie będą kupować, a to oni napędzają ten rynek. Szkoda, że nie było u nas wcześniej Ebay.pl bo Allegro zdecydowanie nadużywa swojej pozycji. Nawet nie próbujcie tłumaczyć się jacy super jesteście bo i tak nikt w to nie wierzy :)
      • maciej.sniezek Re: Klient-nasz pan,czyli płacimy to wymagamy 11.10.07, 13:39
        bregan napisał:

        > Kiedyś sprzedawalem na Allegro, płaciłem regularnie rachunki, było
        > to moje zrodlo dochodu... niestety Allegro ubzdurało sobie, że
        > jakiś pan z mojej sieci (ten sam IP) i ja to jedna osoba :-)

        Zgodnie z prośbą pod koniec listu nie będę do niczego przekonywał.
        Zresztą nie mógłbym z Panem dyskutować, bo nie żadnej możliwości
        weryfikacji tego, co Pan mówi. A poza wszystkim to forum nie jest
        miejscem na takie dyskusje.

        Ograniczę się tylko do stwierdzenia, że gdybyśmy blokowali
        użytkowników, którzy logują się z tego samego IP, co osoba łamiąca
        zasady - prawie wszyscy byliby zablokowani. Neostrada np. ma
        dynamiczne IP, a więc ten sam numer może miewać tysiące osób, to
        samo dotyczy wielu sieci kablowych, niektóre duże firmy również
        łączą się z Internetem przez jeden numer IP. Ludzie w jednym bloku
        korzystają ze wspólnego połączenia i jednego IP. Nie blokujemy ich
        wszystkich.

        Nigdy nie blokujemy nikogo wyłącznie na podstawie łączenia się z
        tego samego IP. To byłoby bezsensowne, a przy okazji samobójcze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka