mazimen
08.10.07, 22:14
Witam.
Mój problem to sprzedawca z Allegro w opcji kup teraz zakupiłem
radioodtwarzacz samochodowy ,cena bagatela prawie 600zł (ciułałem sporo
czasu). Towar przyszedł elegancko po trzech dniach ,zapłaciłem przy odbiorze i
zadowolony :( (gwarancja zobowiązuje mnie do montażu w serwisie) wydałem
następne 50 zł po to tylko by po chwili przekonać się ,że niestety czytnik
DVD-CD przestał czytać jakiekolwiek płyty. Radio mi wymontowano wysłałem na
adres jaki podał mi sprzedawca i e-mailem dostałem numery tel. do serwisu ;(
(numery aktywne ale włącza się sekretarka w języku angielskim i tylko żre
impulsy, a adres e-mail do serwisu jest nie aktywny).
Oburzony dzwonię do sprzedawcy i nikt nie odbiera. Na e-mail piszą ,że sprzęt
jest sprawdzany. Po 19 dniach jest przesyłka ,a w niej upragnione radio ;(
tylko ,że nie to co wysłałem jakieś stare naprawiane przekręcona tylko obudowa
z mojego (przód i dół) , brak kieszeni montażowej , brak plomb (pozrywane)
,brak opisu co zrobili , jakaś pieczątka która nawet nie świadczy o tym ,że
było serwisowane, nikt się pod tym czytelnie nie podpisał (na pieczątce brak
takich danych). Sprzedawca nie odbiera telefonu ,do serwisu jak już pisałem
dodzwonić się nie można.
Co robić?
Koszty rosną ,a zamiast nowego sprzętu jaki kupiłem mam jakiegoś grata
którego sobie chyba sznurkami mam w samochodzie przywiązać.