Dodaj do ulubionych

Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robic?

15.10.07, 10:36
W sobotę kupiłam na allegro wózek, wystawiony przez sklep internetowy Mulan_pl.
wózek był w okazyjnej cenie, ale nie była to cena na tyle niska (np 1 zł), że ewidentna była pomyłka sprzedawcy. Mogła byc promocja, wyprzedaż, wiele takich na allegro.

Kupiłam , niestety dzisiaj dostałam list, ze wózka kupic nie moge, bo była to pomyłka, listy pisane w bardzo niemiłym tonie, wręcz oskarżające mnie o to, że ośmieliłam się zalicytowac, że powinnam wczesniej skontaktowac się z pytaniem, skąd ta niska cena, że chce wykorzystac czyjąś pomyłkę.

Szczegóły korespondencji opisałam tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=70522359
Moje pytanie- co z tym zrobić?

O sądzie i egzekwowaniu umowy kupna-sprzedazy wiem, ale wiem (mąż prawnik), że nie jest to najszybsza droga.
Obserwuj wątek
    • gigabat Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 15.10.07, 11:05
      Wnioskuję, że sprzedawca nie zaproponował Ci żadnego konkretnego
      rozwiązania dotyczącego rezygnacji z zakupu.

      Drogę sądową bym sobie darował, bo jak sama wsponiałaś to żmudne i
      czasochłonne.

      Darowałbym sobie też finalizowanie transakcji z tym sprzedającym.
      Zgłosiłbym problem poprzez formularz allegro.
      W odpowidzi na e-mail potwierdzający z numerem ticketa, dołączyłbym
      jako załączniki eml, całą korespondencję z kupujacym, żeby w razie
      zwrotu prowizji, mieć podkładkę i nie otrzymać ostrzeżenia.
      Jeśli zrezygnujesz z zakupu, zwrot prowizji i owszem, należy się
      sprzedającemu, ale tak samo to jemu należy się ostrzeżenie a nie
      Tobie.
      Pamiętaj więc, żeby odpowiednio odpowiedzieć na informację allegro
      gdy sprzedający wystąpi o zwrot prowizji.

      Pozdrawiam
      • coronella Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 15.10.07, 11:09
        dzięki za sugestie.
        Sprzedawca mało, że nie zaproponował rozwiązania, to jeszcze próbuje zrzucic cała winę na mnie, gdyż uwaga!! przed zalicytowaniem w auykcji z atrakcyjną ceną nie skontaktowałam się ze sprzedającym i nie upewniłam, ze ta cena jest ok, czy sprzedający sie pomylił,
        paranoja :)
        • gigabat Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 15.10.07, 11:38
          Sprzedaż na aukcji to zupełnie coś innnego niż w sklepie
          internetowym.
          Zgodnie z regulaminem, oferta, a co za tym idzie także cena jest
          prawnie wiążąca.
          Mogłabyś iść w zaparte, ale szkoda czasu i nerwów.

          Pamiętaj tylko, żeby wyprzedzić ruchy kupującego i zgłosić problem
          do allegro zanimwystąpi o zwrot prowizji, a jak już wystąpi,
          odpowiednio oprotestować.


          Sam byłem super sprzecdawcą i wiele razy zdarzły mi się pomyłki
          cenowe, często na moją niekorzyść.
          Najczęściej w wyniku zmiany ceny w hurtownie, gdzie pracownik
          księgujący dostawy nie zwrócił uwagi, że cena poszła w górę.
          Niestety - umowa, to umowa i trzeba było wysłać klientowi za tyle za
          ile kupił.

          Pozdrawiam
    • nicol-e dodam tylko od siebie.. 15.10.07, 12:21
      > O sądzie i egzekwowaniu umowy kupna-sprzedazy wiem, ale wiem (mąż
      prawnik), że
      > nie jest to najszybsza droga.

      Wiedz, że wprawdzie wystawiając przedmiot na sprzedaż Sprzedawca
      jest zobowiązany do jego bezwarunkowej sprzedaży za wylicytowaną
      kwotę- niemniej Allegro w żaden sposób nie moze wpłynąć na Twojego
      Sprzedającego, by sprzedał Ci towar, gdyż nie jest stroną transakcji.

      Jesli nie masz mozliwości dogadać się z nim mailowo- a czytałam
      korespondencję zawartą w linku- pozostaje jedynie wystawić mu
      stosowny komentarz.

      Nawet, jesli zgłosisz odmowę sprzedazy do serwisu- w tej sytuacji
      Sprzedający moze otrzymać ostrzeżenie dopiero, gdy wystąpi o zwrot
      prowizji- ale na temat oprotestowania tego napisano Ci wyżej.

      pozdr- Niki
    • coronella komentarz? 17.10.07, 12:20
      Eksperci nie chca się wypowiedzieć, szkoda.
      Zastanawiam się nad wystawieniem komentarza. Wiem, że dostane odwetowy, znając prostactwo i chamstwo tego pana, nie bedzie on przebierał w słowach.
      Co ja mam napisać, żeby opisac sytuację?
      Wymysliłam, że wkleję w komentarzu link do dyskusji na forum. Ale podobno nie można.
      Standartowa formułkę można wybronic w komentarzu do komentarza, więc co, znowu winny pozostanie bez kary?
      • gigabat Re: komentarz? 17.10.07, 12:50
        Po pierwsze nie kieruj się emocjami.

        Po drugie rzeczowy opis, np. "Odmowa sprzedaży z powodu pomyłki w
        cenie, pretensje że zalicytowałam, brak propozycji rozwiązania
        problemu - bardzo niemiły kontakt".

        Typ komentarza - zalezy od Ciebie.
        Ja bym wystawił negatywa.
        Czy dostaniesz odwetowca - raczej tak - w odpowiedzi dopisz to co
        nie zmieściło się w Twoim komentarzu.
        Po czasie wystawienia, będzie wiadomo kto komu dał odwetowca.

        No i oprotestuj w Allegro zwrot prowizji, jeśli sprzedawca wyśle
        formularz.
    • maciej.sniezek Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 19.10.07, 12:35
      coronella napisała:

      > O sądzie i egzekwowaniu umowy kupna-sprzedazy wiem, ale wiem (mąż
      > prawnik), że nie jest to najszybsza droga.

      Niestety w tej sytuacji - pomijając sprawę komentarzy do transakcji -
      to jedyna droga dochodzenia swoich praw... Allegro nie ingeruje w
      tego typu spory, zresztą nie mielibyśmy jak wymusić na Sprzedającym
      finalizacji transakcji...:)

      A jeśli pytasz o możliwość blokady konta Sprzedającego lub
      ostrzeżenia dla niego - również nie możemy podejmować takich kroków:
      nie znamy przebiegu sprawy, nie mamy uprawnień śledczych ani
      możliwości przesłuchiwania świadków czy zbierania dowodów, żeby
      wyrokować, kto jest winny.
      • gigabat Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 19.10.07, 12:48
        > A jeśli pytasz o możliwość blokady konta Sprzedającego lub
        > ostrzeżenia dla niego - również nie możemy podejmować takich
        kroków:
        > nie znamy przebiegu sprawy, nie mamy uprawnień śledczych ani
        > możliwości przesłuchiwania świadków czy zbierania dowodów, żeby
        > wyrokować, kto jest winny.

        To jest takie trochę wymigiwanie się od zabrania głosu w sprawie.
        Przecież korespondencja e-mail między stronami, jest dowodem, który
        Allegro wielokrotnie uwzględnia przy podejmowaniu decyzji, w takich
        sprawach jak przyznanie zwrotu prowizji, ostrzeżenia, reakcji na
        spam, itp.


        Tak poza tematem.
        Konto mojej żony zawieszono, twierdząc, że to ja z niego korzystam -
        czyli jakieś uprawnienia "śledcze" allegro jednak ma i je stosuje.
        • coronella Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 19.10.07, 17:03
          ale jaki tu jest problem w poszukiwaniu winnego??? no, nie, nie róbcie ze mnie znowu winnego! Była aukcja, zalicytowałam, sprzedawca w bardzo niegrzeczny sposób dał mi do zrozumienia, ze wózka nie dostanę. Jakie jeszcze dowody sa potrzebne w celu znalezienia winnego?
          ja wiem, ze allegro nic nie moze. Ale spotykacie się z takimi sprawami na codzień, dla mnie to jest pierwsza. I może potraficie pomóc? podsunąc jakis pomysł, pokierowac gdzie z taką sprawa iść?
          Nic zupełnie?
          • gigabat Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 19.10.07, 17:22
            Tzw. umywanie rączek w przypadkach spornych lub trudnych,
            wykraczających poza schematy postępowania.

            Regulamin allegro, można by streścić w trzech punktach.
            1 - Allegro ma zawsze rację
            2 - Jeżeli Allegro nie ma racji, patrz punkt pierwszy.
            3 - W sprawach nieureglowanych regulaminem, możesz iść do sądu, o
            ile Cię stać na taką walkę.
          • maciej.sniezek Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 20.10.07, 18:00
            coronella napisała:

            > ale jaki tu jest problem w poszukiwaniu winnego??? no, nie, nie
            > róbcie ze mnie znowu winnego!

            Czy mam tą wypowiedź potraktować jako żart? Kto z Pani robi winnego?
            Powiedziałem chyba dość wyraźnie, że nie możemy decydować o tym, kto
            jest winny niezrealizowania transakcji, a kto nie jest. To wszystko.

            > Była aukcja, zalicytowałam, sprzedawca w bardzo niegrzeczny spos
            > ób dał mi do zrozumienia, ze wózka nie dostanę. Jakie jeszcze
            > dowody sa potrzebne w celu znalezienia winnego?

            Nie potrzeba nam żadnych dowodów, ponieważ NIE prowadzimy śledztwa.
            Tylko tylko miałem i mam na myśli. Nie możemy wskazać niczyjej winy
            lub niewinności, bo nie zajmujemy się tą stroną transakcji. My tylko
            umożliwiamy jej zawarcie.

            > ja wiem, ze allegro nic nie moze. Ale spotykacie się z takimi
            > sprawami na codzień, dla mnie to jest pierwsza. I może potraficie
            > pomóc? podsunąc jakis pomysł, pokierowac gdzie z taką sprawa iść?
            > Nic zupełnie?

            Powiem, czego na pewno nie możemy:

            Nie możemy wynająć "ruskich" i wysłać ich do Sprzedającego w celu
            wymuszenia na nim sprzedaży wózka. Nie możemy sfinansować Pani
            zakupu innego wózka. Nie możemy w Pani imieniu wytoczyć
            Sprzedającemu procesu. Nie możemy mu zablokować konta z tego powodu
            ani nawet wystawić mu za Panią negatywnego komentarza. W tego typu
            sprawach nie możemy NIC, ponieważ nie zajmujemy się takimi sporami.

            Możemy natomiast podać Pani jedyne możliwe miejsce, gdzie ma Pani
            możliwość dochodzić swoich praw: sądy powszechne.
              • maciej.sniezek Re: drogi "ekspercie 22.10.07, 20:15
                ozania napisała:

                > Zgadzam sie,ze sad powszechny (rejonowy ze wzgledu na wartosc
                > sporu),ale Twoja odpowiedz tez zenujaca-"nie wynajme ruskich"...

                Nie przeczę, że ta odpowiedź miała wartość głównie humorystyczną.
                Tym niemniej moim zdaniem równie humorystyczne wydaje się żądanie od
                nas, abyśmy "coś zrobili", podczas gdy Allegro ani nie kupowało, ani
                nie sprzedawało tego nieszczęsnego wózka. Równie dobrze można za
                całą sprawę winić PO czy też PiS i od nich domagać się działania.

                Jeszcze raz: jako pracownik Allegro mogę tylko odpowiedzieć, że nie
                mamy możliwości ingerencji. Natomiast jako człowiek chciałbym, żeby
                ludzie mieli jakąś minimalną świadomość prawną, wiedzieli kiedy i od
                kogo mogą się czegoś domagać, a kiedy muszą sprawą zająć się sami. I
                kiedy ktoś jest im coś winien - a kiedy nie. To wszystko.
                • gigabat Re: drogi "ekspercie 25.10.07, 19:22
                  > Nie przeczę, że ta odpowiedź miała wartość głównie humorystyczną.
                  > Tym niemniej moim zdaniem równie humorystyczne wydaje się żądanie
                  od
                  > nas, abyśmy "coś zrobili", podczas gdy Allegro ani nie kupowało,
                  ani
                  > nie sprzedawało tego nieszczęsnego wózka.

                  ale pośredniczyło w sprzedaży i w razie problemów to właśnie Allegro
                  wystawi ostrzeżenie jednej ze stron.
                  Na jakiej podstawie to zrobicie?
                  Czy uwzględnicie wyjaśnienia kupującego i przeczytacie przesłaną Wam
                  korespondencję e-mail ze sprzedającym?

                  > Jeszcze raz: jako pracownik Allegro mogę tylko odpowiedzieć, że
                  nie
                  > mamy możliwości ingerencji.

                  To pomału zaczyna robić się śmieszne.
                  Macie taką możliwość i często z niej korzystacie.
                  Allegro ingeruje jak się da i gdzie się da.
                  To tylko Wasza dobra lub niedobra wola.

                  Fakt, zazwyczaj olewacie sprawę i jedziecie szablonowo.
                  Mógłbym tu jednak przytoczyć wiele przypadków ingerencji allegro w
                  raz podjętą decyzję.
                  Z własnego doświadczenia.
              • maciej.sniezek Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 22.10.07, 20:03
                gigabat napisał:

                > Możecie jednak poprosić kupującą o przesłanie korespondencji e-
                > mail i jeśli potwierdzą one podejście i kulturę sprzedającego, dać
                > mu ostrzeżenie.

                Nie oceniamy kultury naszych użytkowników.

                > Zwrotu prowizji raczej mu nie odmówicie, ponieważ transakcja nie
                > doszła do skutku, więc zwrot się należy.

                Zgadza się.
                • gigabat Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 22.10.07, 20:18
                  Witam

                  > Nie oceniamy kultury naszych użytkowników.

                  Niestety nie mogę podeprzeć tego odpowiednim linkiem (bo allegro nie
                  działa jak należy), ale gdzieś w pomocy allegro jest informacja o
                  niecenzuralnych słowach w komentarzach, oraz o profesjonalnej
                  obsłudze przez SS.
                  Gdzieś tam też widziałem wzmianki na temat kultury wypowiedzi itp.


                  Wątkotwórczyni ma pełną dokumentację korespondencji ze sprzedającym
                  ktory odmówił jej realizacji transakcji.
                  Dalczego Ona ma się czuć zagrożona skoro to sprzedający odmówił
                  sprzedaży?
                  Kto dostanie ostrzeżenie od allegro w przypadku wystąpienia
                  sprzedajęcego o zwrot prowizji?

                  Rozumiem, że komentarzy nie skasujecie, ale .....

                  Proszę nie zasłaniać się tym, że allegro nie może, nie ma uprawnień
                  itd.
                  Przecież rozdajecie ostrzeżenia użytkownikom i do tego nie
                  potrzebujecie specjalnych uprawnień.
                  Wiadomo, na tym forum każdy może napiosać cokolwiek.
                  Jeśli jednak kupujcy ma pełną korespondencję e-mail ze sprzedajęcym
                  to ......
                  • maciej.sniezek Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 25.10.07, 22:04
                    gigabat napisał:

                    > Wątkotwórczyni ma pełną dokumentację korespondencji ze
                    > sprzedającym ktory odmówił jej realizacji transakcji.
                    > Dalczego Ona ma się czuć zagrożona skoro to sprzedający odmówił
                    > sprzedaży?
                    > Kto dostanie ostrzeżenie od allegro w przypadku wystąpienia
                    > sprzedajęcego o zwrot prowizji?

                    Jeśli zwrot prowizji zostanie przez Kupującą odpowiednio
                    skomentowany, NIKT nie otrzyma ostrzeżenia. Allegro przyznaje
                    ostrzeżenia prawie wyłącznie w przypadkach, gdy spełnione są dwa
                    warunki: a) z podanego powodu ubiegania się o zwrot prowizji wynika,
                    że wina leży po stronie Kupującego, b) Kupujący nie oprotestuje
                    takiego powodu (czyli będzie milczał) lub się z nim zgodzi.

                    I jednak powtórzę: nie oceniamy niczyjej kultury. Usunięcie
                    wulgaryzmu z komentarza (na wniosek osoby zainteresowanej) nie ma
                    charakteru ocennego, w ten sposób dbamy tylko o wizerunek (nasz oraz
                    posiadacza komentarza). A w szczególności nigdy nie oceniamy kultury
                    w czyjejkolwiek prywatnej korespondencji.
                    • coronella Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 25.10.07, 22:21
                      no dobrze, a co w przypadku, gdy winna leży po stronie sprzedawcy?? przeciez kurcze, tu sa dwie strony! czy sprzedawca nie dostanie ostrzeżenia, bo allegro nie jest w stanie ocenic? jakim prawem w takim razie allegro ocenia kupujacych?? Skoro allegro nie ingeruje w spory, czym sa ostrzezenia, i dlaczego je wystawia? Przeciez ostrzezenie to tez rodzaj rozstrzygniecia sporu.
                      Umowa kupna sprzedazy ma dwie strony, kazda z tych stron ma swoje zobowiazania. Dlaczego karacie niedotrzymanie zobowiazan jednej strony, a drugą pozostawiacie bezkarną? Tym bardziej, że proszeni o pomoc, umywacie ręce?
                      • maciej.sniezek Re: Sprzedawca odmawia sprzedania towaru, co robi 25.10.07, 22:35
                        coronella napisała:

                        > no dobrze, a co w przypadku, gdy winna leży po stronie
                        > sprzedawcy?? przeciez kurcze, tu sa dwie strony! czy sprzedawca
                        > nie dostanie ostrzeżenia, bo allegro nie jest w stanie ocenic?
                        > jakim prawem w takim razie allegro ocenia kupujacych??

                        Jak już mówiłem, ostrzeżenie przyznane jest głównie wtedy, gdy
                        Kupujący w żaden sposób nie ustosunkuje się do sprawy - będzie
                        milczał jak zaklęty, mimo że został mailowo poinformowany o
                        wszczęciu procedury zwrotu prowizji, jej powodzie i czym to mu
                        grozi. Jeśli mimo tych informacji nie odpowiada - uznajemy, że
                        zgadza się z zawartymi tam tezami. To samo dotyczy np.
                        Sprzedającego, który nie wysłał paczki: jeśli napiszemy do niego w
                        tej sprawie, a on nic nie odpowie - wyciągamy wobec niego stosowne
                        konsekwencje.

                        Dlaczego Pani zdaniem takie podejście jest niewłaściwe?

                        > Skoro allegro nie ingeruje w spory, czym sa ostrzezenia, i
                        > dlaczego je wystawia? Przeciez ostrzezenie to tez rodzaj
                        > rozstrzygniecia sporu.

                        Przyznanie ostrzeżenia nie jest ingerencją w spór. Nie jest nawet
                        przyznaniem nikomu racji. To nasza wewnętrzna procedura, mająca na
                        celu wyeliminowanie z Allegro osób, wobec których notorycznie
                        (trzykrotnie) występują wątpliwości, a one nie ustosunkowują się do
                        nich lub wręcz zgadzają się z nimi. To nie jest wyrok "winien". To
                        tylko sposób na ograniczenie nieprzyjemnych sytuacji w Serwisie.
    • detinka no to ja też swoje trzy grosze 22.10.07, 18:22
      Niby Allegro nie ingeruje, bo nie są stroną a jednak. Doskonale Cię
      rozumiem Coronella, bo sama miała podobie ale to ja dostałam po
      d.... Sprzedaję wózki, patrzę a tu konkurencja wystawiła wózek
      taniej niż kupuję u importera do tego kolor o jakim od miesięcy
      marzyłam, więc bez zastanowienia klikam z prywatnego konta i wpłacam
      natychmiast gotówkę.
      Po kilku dniach pytam co z wózeczkiem a sprzedawca na to, że może
      sprzedać ale nie za ta kwotę, bo to nowa kolekcja, a za te pieniądze
      to moge dostać zeszłoroczny model i nie ten kolor.
      Więc zgłaszam sprawę do Allegro i w załaczeniu całą korespondencję.
      Odpowiedź standartowa: "Nie jesteśmy stroną ble ble ble.., ma PAni
      prawo do komentarza oarz dochodzenia swoich praw ...." Sprzedawca
      dalej nie wysyła wózka więc proszę o zwrot gotówki i wystawiam
      negatywa. Treść: "Sprzedawca nie posiada towaru, który oferuje i nie
      chce sprzedać za wylicytowaną kwote" Dostaję komentarz odwetowy,a po
      kilku godzinach Allegro blokuje mi konto,jednocześnie usuwając
      komentarz z karty Sprzedawcy.
      Dlaczego ? Moje działanie było niekorzystne dla serwisu i miało na
      celu wprowadzenie zamieszania. Nie wolno mi kupować na aukcjach
      konkurencji.
      Dalsza korespondencjia (bardzo długa) nie przyniosła zmian, w jednym
      z ostatnich maili otzrymałam info "ALLEGRO NIE ZMIENI STANOWISKA W
      TEJ SPRAWIE I DALSZA KORESPONDENCJA W TYM TEMACIE NIE BĘDZIE
      PROWADZONA"
      Ot sprawiedliwość :-)
      • gigabat Re: no to ja też swoje trzy grosze 22.10.07, 18:38
        > Dalsza korespondencjia (bardzo długa) nie przyniosła zmian, w
        jednym
        > z ostatnich maili otzrymałam info "ALLEGRO NIE ZMIENI STANOWISKA W
        > TEJ SPRAWIE I DALSZA KORESPONDENCJA W TYM TEMACIE NIE BĘDZIE
        > PROWADZONA"

        Skąd ja to znam.

        Chyba faktycznie założę stowarzyszenie "Pokrzywdzeni przez Allegro".
        Prześli na mój e-mail info z allegro o otrzymaniu komentarza od tego
        sprzedającego, oraz info od sprzedającego o którym pisałaś.
        Zostaniesz pierwszym członkiem ;-)

        Swoją drogą, kupowanie u konkurencji nie jest zakazane regulaminem.
        Sam wiele razy kupowałem u konkurencji i konkurencja u mnie.
        • detinka Re: no to ja też swoje trzy grosze 22.10.07, 19:11
          z uwagi na to iż staram się o pierwsze miejsce nalistach członków
          PPA proszę o zastosowanie taryfy ulgowej i zapisanie mnie "na krzywy
          ryj". Proszę o przychylne rozpatzrenie mojej prośby z uwagi na to iż
          nigdy nie czułam się Członkiem ;-)
          • gigabat Re: no to ja też swoje trzy grosze 22.10.07, 19:24
            > z uwagi na to iż staram się o pierwsze miejsce nalistach członków
            > PPA proszę o zastosowanie taryfy ulgowej i zapisanie mnie "na
            krzywy
            > ryj". Proszę o przychylne rozpatzrenie mojej prośby z uwagi na to

            > nigdy nie czułam się Członkiem ;-)

            Fakt, określenie bardzo wieloznaczne.
            Pamiętam jak na studiach nabijaliśmy się z bycia "członkiem" pewnego
            uczelnianego towarzystwa.
            Ehhh, fajne wspomnienia - wtedy jeszcze nie było allegro, a o stałym
            dostępie do netu można było sobie tylko pomarzyć.
            Wtedy kupiłem sobie pierwszego peceta ... demon szybkości ...
            Pentium 75, 8 MB RAM, HDD 850 MB i CD 8 X.
            No i grafika full wypas, całe 1 MB RAM'u.
            Jak pisałem pracę magisterską, dokupiłem drukarkę - HP 690C za całe
            999,00 zł.
            (dwa lata temu poszła na allegro za 10 zł ;-)
            Najciekawsze jest to, że ten komputerek działa do dzisiaj i stoi w
            firmie jako eksponat.

            To były czasy.

            Swoją drogą, poważnie myślę o stworzeniu czegoś podobnego do np.
            wycofa.pl, tyle że dokumentującego błędy i dziwne zachowania Allegro.
            Może urośnie z tego coś więcej.
          • coronella Matko Boska!!! 25.10.07, 17:33
            teraz to się wystraszyłam, miałam wystawić negatywa, ale jak mi zablokują konto??
            sprzedawca ma same pozytywne, ciekawe, czy rzeczywiscie taki solidny, czy nikt innych nie chce wystawiac z obawy o reakcję. Przykro. Bardzo przykro. Facet pomiata ludzmi, i nawet nie ma jak sie zrewanżowac, tylko potulnie schylic głowę.

            A co do ingerencji allegro- to nie przepisy, ani "niemoznośc", to wygodnictwo i umywanie rąk. Ebay działa na takich samych zasadach, ajego pomoc jest ogromna!!!! Do tego stopnia, że przy sporze strony dostają eksperta, który prowadzi cała sprawę!!! Paypal- on nawet nie jest platformą zawierania transakcji, a jedynie pośredniczy w zapłacie. Za to sposób i szybkośc załatwiania reklamacji jest imponująca. Korzystałam i z pomocy ebaya, który pomógł mi wygrac sprawe, i z Paypala, dzieki nim dostałam zwrot za wadliwy towar.
            Tylko Allegro nic nie może...
            czy nie chce?
            • gigabat Re: Matko Boska!!! 25.10.07, 19:13
              > A co do ingerencji allegro- to nie przepisy, ani "niemoznośc", to
              wygodnictwo i
              > umywanie rąk.

              Przekonałem się o tym na własnej skórze.

              W Twoim przypadku, allegro powinno zareagować pozytywnie.
              Negatywa na pewno nie usuną, ale konta nie powinni Ci zawiesić.
              Problem jest raczej w tym, komu allegro da ostrzeżenie jeśli
              sprzedający wystąpi o zwrot prowizji.

              Eksperci wyślizgują się jak piskorze od podania konkretnego
              rozwiązania Twojego problemu.

              Niech mi tu "kochane allegro" nie pisze, że nie ma uprawniń
              śledczych, że nie ingeruje, że nie patrzy na dowody ....

              W moim przypadku, wiele razy allegro zmieniało swoje decyzje po
              przesłaniu korespondencji e-mail, skanów potwierdzeń nadania lub
              potwierdzeń przelewów.


              Na Twoim miejscu wystawiłbym negatywa sprzedającemu (już raz pisałem
              jak to zrobić aby było "ładnie") i oprotestował zwrot prowizji,
              przesyłając korespondencję e-mail ze sprzedającym.
              Na podstawie tej jednej transakcji, konta Ci nie zawieszą.
              No chyba, że masz już dwa ostrzeżenia i z powodu nieruchawości
              admina zajmującego się Twoją sprawą, dostaniesz trzecie za tą
              właśnie transakcję.

              • maciej.sniezek Re: Matko Boska!!! 25.10.07, 22:26
                gigabat napisał:

                > Niech mi tu "kochane allegro" nie pisze, że nie ma uprawniń
                > śledczych, że nie ingeruje, że nie patrzy na dowody ....
                >
                > W moim przypadku, wiele razy allegro zmieniało swoje decyzje po
                > przesłaniu korespondencji e-mail, skanów potwierdzeń nadania lub
                > potwierdzeń przelewów.

                Czy mam Panu zademonstrować, jak szybko i łatwo da się spreparować
                fałszywy skan potwierdzenia nadania, skan wpłaty czy nieistniejącą
                korespondencję e-mail? Sam kiedyś naciąłem się na czymś takim jako
                Sprzedający. Czy naprawdę chciałby Pan, żeby Allegro opierało się na
                takich "dowodach"?

                Gdy wysyłamy do Sprzedającego prośbę o ustosunkowanie się do
                zarzutów (np. nieotrzymania paczki przez Kupującego) - konsekwencje
                są niewątpliwie wyciągane wtedy, gdy Sprzedający zignoruje naszego
                maila lub w ogóle nie spełni zawartych w mailu próśb. Natomiast gdy
                Sprzedający będzie twierdził, że paczkę wysłał, nie mamy żadnej
                możliwości stuprocentowego upewnienia się, czy to prawda.
                Przyjmujemy więc jego deklarację za dobrą monetę. Dodatkowym
                czynnikiem motywującym do uczciwości jest fakt archiwizowania przez
                nas historii całej korespondencji (takie archiwum może się przydać w
                sporach sądowych między Kupującym a Sprzedającym). Ale na tym nasza
                rola się kończy.

                Co więcej: nie odstajemy w tej kwestii od konkurencji. Łatwo znaleźć
                na jej stronach procedury w przypadku sporów. Ograniczają się one do
                elementów takich, jak średni poziom niezadowolenia Kupujących,
                automatyczna Konsola rozstrzygania sporów czy instrukcja przesyłania
                nagłówków maili. A na koniec stwierdzenie, że "jeśli skarga nie może
                zostać dowiedziona z całkowitą pewnością, serwis może nie podjąć
                żadnych kroków" i że "ze względu na zasady zachowania poufności oraz
                bezpieczeństwo serwis nie będzie omawiać wyników dochodzenia."
                Naprawdę nie mam pojęcia, czym to się różni od naszych procedur. I
                doskonale to rozumiem - nie może się różnić: serwisy aukcyjne nie
                mają uprawnień ani środków do rozstrzygania sporów prawnych.
                • detinka Re: Matko Boska!!! 26.10.07, 00:12
                  a mnie zastanawia dlaczego w niektórych przypadkach może ingerować a
                  winnych nie chce. Jesli już Allegro stosuje zasadę nie ingerowania w
                  sporne sprawy pomiędzy stronami, to dlaczego w wybiurczych sprawach
                  mimo braku konkretnych dowodów podejmuje decyzje,w przekonaniu o
                  swej nieomylności. Kiedy zaś druga strona, która czuje się
                  pokrzywdzona decyzją, stara się przesłać dowody na błędną
                  interpretację ignoruje się to pisząc "stanowiska w tej sprawie nie
                  zmienimy"/ Wiem jak bardzo często klienci potrafią być męczący, ale
                  są sytuacje w których jeśli decydujecie się rozstrzygać sprawę na
                  korzyść jednej ze stron, należałoby zebrać niezbite dowody czyjejś
                  winy czyli pozwolić na przesłanie dowodów i argumentowanie.
                  Przepraszam, zę ciągle posługuję się własnym przykładem, ale sprawa
                  mimo upływu czasu leży mi na sercu.Poza tym będąc stroną mogą pisać
                  o faktach a ni historyjakch "wysssanych z palca"
                  Proszę mnie źle nie zrozumieć, piszę ten post bo być może jeśli
                  będzie więcej takich sygnałów Allegro zauważy problem i podejmie
                  jakieś kroki aby lepiej nam się wpółpracowało.
                  Proszę zosbaczyć na moim przykładzie.
                  Mam prywatne konto z którego kupuję te rzeczy, z którymi nie
                  koniecznie chcę się afiszować. W moim wypadku były to wkładki
                  laktacyjne zakupione w firmie "x" miałam kilka dni do porodu więc
                  prosilam o zmainę adresu dostawy w dwóch mailach i przelewie.
                  Sprzedawca i tak wyslał wkładki pod adres Allegro (stary adres
                  zamieszkania w którym nie miłam meldunku) analogicznie na poczcie
                  nikt nie chciał mi ich wydać, więc stres miałam okrutny, sostałam
                  bez towaru - wystawiłam NEGATYWNY. Słusznie ? Miałam prawo ? Chyba
                  tak. Po czasie tematy "wózkowe bardzo nas wciągnęły" i rozpoczęliśmy
                  sprzedaż na Allegro z mojej działalności - drugie konto. Pewnego
                  dnia firma "x" wystawia na Allegro towar, który opłaca mi się
                  bardziej kupić u niego a niżeli u importera. W dodatku kolor którego
                  od dłuższego czasu na próżno był szukać. BYłabym głupia żeby nie
                  skorzystać. Osobiście ostrzyłam pazurki na taki kolorek dla mojego
                  synka. Kupiłam, zapłaciłam w ciągu minuty i czekam. Dostałam maila,
                  że dostanę, ale jak dopłacę więcej bo to nie ten kolor i model !!!
                  Ludzie !!! TU powinno Allegro od razu zareagować ! Wysyłam maila do
                  Allegro z treścią tej wiadomości. Tu było ewidentne złamanie
                  regulaminu, omijanie prowizji i wprowadzanie kupującego w błąd.
                  Reakcja ze strony Allegro - typowa nie będę pisać. Po kilku dniach
                  od transakcji, nie dostałam towaru ani pieniędzy wystawiam negatywa.
                  Treść kulturalna i zgodna z prawdą. NA drugi dzień moje konta
                  zawieszone a z konta firmy "X" znika negatyw.
                  CZy nie sądzicie, że decyzja conajmniej pochopna, żeby nie
                  napisać "nietrafna" ? A Pan PAnie ekspercie, czy nie sądzi Pan, ze
                  warto byłoby nad tym popracować i jeśli już ingerujecie to wtedy
                  kiedy macie 100% pewność.
                  Zawsze kiedy są niejasności rozstrzyga się na korzyść oskarżonego,
                  którym na własne zyczenie się stałam. Niech PAn spojrzy ile tu
                  znaków zapytania:
                  - Czy miałam prawo kupić pierwszy raz i wystawic negatywa ?
                  - Może miałam wysłać dokument, że byłam w ciąży, albo wystarczyło
                  sprawdzić, że właśnie taki asortyment kupowałam w tym czasie i
                  wystawiałam uczciwe komentarze?
                  - Handel wózkami czyli bycie konkurencja dla firmy "x" zaczełam po
                  wystawieniu pierwszego negatywa. Czy nie można było sprawdzić, kiedy
                  zaczęłam sprzedaż na ALlegro takiego towaru ?
                  - Czy kupowanie nawet u konkurencji towaru w okazyjnej cenie jest
                  wprowadzaniem zamieszania w serwisie czy może łapaniem okazji ?
                  - Czy ten kto chce "pomieszać" płaci za towar czy aby nie od razu
                  wystawia negatyw ?
                  - Czy ten kto chce namieszać prowadzi kilkudniową korespondencję
                  mailową ze sprzedawcą i nalega na wysłanie towaru ?
                  - Czy wystawienie po kilku dniach i zgłoszeniu do Allegro negatywa
                  jest pochopne ?

                  Sprawa juz dawno temu skończona, ale prosze mi wierzyć dla uczciwego
                  człowieka, który miał dobre intencje, taka decyzja Allegro to
                  potwarz, cios o którym trudno zapomnieć bo jest niesprawiedliwy.
                  NAjgorsze to, ze nie ma się do kogo zwrócić mimo, że czujesz się
                  niesprawidliwie oceniony, bo nie pójde do Sądu z wnioskiem o
                  przywrócenie NEGATYWNEGO KOMENTARZA !
                  • coronella Re: Matko Boska!!! 26.10.07, 11:48
                    ja wogóle nie rozumiem co to znaczy zakaz kupowania u konkurencji. Czy własciciel sklepu ze sprzetem, widząc w innym sklepie taki sam sprzet po atrakcyjniejszej cenie, nie ma prawa go kupić?? Tym bardziej, że nie zamierza go potem sprzedać? A nawet jesli, to nie wolno mu?
                    ja myslalam, że moja sprawa to szczyt głupoty, ale widze Detinka, że sa jeszcze większe "szczyty".
                    • detinka Re: Matko Boska!!! 26.10.07, 12:24
                      oj "szczyty" to ja mam ale niekoniecznie związane z Allegro ;-P a
                      tak serio to zawężającsprawę do gołych faktów, chodzi chyba o to, że
                      wystawiłam dwukrotnie negatywny komentarz, nie ważne, że iałam ku
                      temu powody. Nie wolno i tyle ! Piszę właśnie po to, że może
                      ktoś "tam na górze" weźmie pod uwagę, "że nie wszytko złoto co się
                      świeci" :-)
                • gigabat Re: Matko Boska!!! 26.10.07, 20:05
                  Fakt. Spreparować można wszystko.
                  Z jakiegoś jednak powodu allegro przyznaje ostrzeżenia jednej bądź
                  drugiej stronie.
                  Z jakiegoś jednak powodu, często byłem proszony o przesłanie
                  dokładniejszych informacj (korespondencja e-mail, potwierdzenia
                  przelewów).

                  Skoro wszystko można spreparować, a co więcej, kliknąć w formularzu
                  FZP co się chce, to dlaczego allegro wogóle zabiera głos dając komuś
                  ostrzeżenie bazując tylko na tym jaką opcję kliknął wysyłający
                  formularz FZP.

                  Swoją drogą, oddala się Pan coraz bardziej od podania konkretnej
                  odpowiedzi na pytanie postawione przez wątkotwórczynię.
                  Sprzedający odmówił wydania towaru za wylicytowaną cenę.
                  Kto dostanie ostrzeżenie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka