rzecz nowa/używana wg prawa podatkowego

05.11.07, 10:18
Witam!
Na innym forum, w jednym z wątków, została poruszona kwestia Allegro.
Przeklejam tu fragment mojej wypowiedzi:

"... prawo podatkowe określa przedmiot używany inaczej niż rozumie
się go potocznie. Wg fiskusa, przedmiot używany to przedmiot, który
jest w Twoim posiadaniu dłużej niż pół roku i nie został nabyty w
celu jego odsprzedaży. Tak więc, jeśli wystawiasz bluzkę z metką i
oryginalnym opakowaniu, którą dostałaś na Dzień Kobiet 2007 i nigdy
jej nawet nie rozpakowałaś to w rozumieniu aukcji Allegro jest to
przedmiot nowy, a w rozumieniu Urzędu Skarbowego to przedmiot
używany. Tak samo w drugą stronę tzn. przedmiot nowy. Jeżeli miesiąc
temu dostałaś spodnie, które założyłaś na siebie dwa razy po pięć
minut i ani razu ich nie prałaś, to w rozumieniu aukcji Allegro to
przedmiot używany (ewentualnie nowy bez metki) a w rozumieniu
fiskusa to przedmiot nowy. Od przedmiotów nowych należy uiścić
podatki. Dlatego, jeśli ktoś z Was idzie do ciuchlandu,
kupuje ‘perełki’, sprzedaje je na aukcjach, i ‘chwali’ się tym na
prawo i na lewo, ile to na tym interesie idzie ukręcić, a nie ma
własnej działalności, to uprzedzam, że może trafić na ‘życzliwego’,
który doniesie w odpowiednie miejsce handel rzeczami nowymi… tak,
nowymi! w rozumieniu prawa podatkowego…"

W odpowiedzi, został podczepiony post:
"Nie masz racji z tymi podatkami w swoim poście.
Podatek się płaci dopiero po miesięcznym obrocie na pewną kwotę, w
zeszłym roku to było 1000pln, nie wiem ile w tej chwili wynosi kwota
maksymalna, którą można bez problemu na takich rzeczach zarobić
(...)"

Proszę o fachowe wyjaśnienia dla tej kwestii.
Dziękuję. Pozdrawiam.
    • maciej.sniezek Re: rzecz nowa/używana wg prawa podatkowego 05.11.07, 13:03
      reni_78 napisała:

      > Witam!
      > Na innym forum, w jednym z wątków, została poruszona kwestia
      Allegro.
      > Przeklejam tu fragment mojej wypowiedzi:
      >
      > "... prawo podatkowe określa przedmiot używany inaczej niż rozumie
      > się go potocznie. Wg fiskusa, przedmiot używany to przedmiot,
      który
      > jest w Twoim posiadaniu dłużej niż pół roku i nie został nabyty w
      > celu jego odsprzedaży. Tak więc, jeśli wystawiasz bluzkę z metką i
      > oryginalnym opakowaniu, którą dostałaś na Dzień Kobiet 2007 i
      nigdy
      > jej nawet nie rozpakowałaś to w rozumieniu aukcji Allegro jest to
      > przedmiot nowy, a w rozumieniu Urzędu Skarbowego to przedmiot
      > używany. Tak samo w drugą stronę tzn. przedmiot nowy. Jeżeli
      miesiąc
      > temu dostałaś spodnie, które założyłaś na siebie dwa razy po pięć
      > minut i ani razu ich nie prałaś, to w rozumieniu aukcji Allegro to
      > przedmiot używany (ewentualnie nowy bez metki) a w rozumieniu
      > fiskusa to przedmiot nowy. Od przedmiotów nowych należy uiścić
      > podatki. Dlatego, jeśli ktoś z Was idzie do ciuchlandu,
      > kupuje ‘perełki’, sprzedaje je na aukcjach, i ‘chwali’
      > się tym na
      > prawo i na lewo, ile to na tym interesie idzie ukręcić, a nie ma
      > własnej działalności, to uprzedzam, że może trafić na ‘życzliwego’,
      >
      > który doniesie w odpowiednie miejsce handel rzeczami nowymi… tak,
      > nowymi! w rozumieniu prawa podatkowego…"
      >
      > W odpowiedzi, został podczepiony post:
      > "Nie masz racji z tymi podatkami w swoim poście.
      > Podatek się płaci dopiero po miesięcznym obrocie na pewną kwotę, w
      > zeszłym roku to było 1000pln, nie wiem ile w tej chwili wynosi
      kwota
      > maksymalna, którą można bez problemu na takich rzeczach zarobić
      > (...)"
      >
      > Proszę o fachowe wyjaśnienia dla tej kwestii.
      > Dziękuję. Pozdrawiam.
      >

      Nie wiem, jak brzmi prawidłowa odpowiedź, wiem jednak, że po
      Internecie krążą czasem dziwne mity, które z rzeczywistością nie
      mają nic wspólnego, ale ponieważ są na rękę ludziom, powtarzają je
      oni. Wiele osób twierdzi na przykład uparcie, że można sciągać z
      sieci pliki mp3, pod warunkiem że się je po 24 godzinach skasuje.
      Innym znanym na Allegro mitem jest odmowa udzielania gwarancji na
      sprzęt z powołaniem się na rzekome przepisy Unii Europejskiej, które
      na to pozwalają.

      Zdecydowanie mitem jest też to, że nie trzeba płacić podatków, jeśli
      obrót nie przekroczy 1000 zł miesięcznie. Czasem trzeba płacić, mimo
      że obrót jest mniejszy, a czasem nie trzeba mimo że obrót jest
      większy. Nie warto słuchać porad z internetowych forów w tak ważnych
      kwestiach, najlepiej zasięgnąć opinii doradcy podatkowego, poczytać
      fachowe portale, ewentualnie udać się do swojego Urzędu Skarbowego.
    • moje_alle Obrót nie ma znaczenia ... 05.11.07, 13:55
      każda sprzedaż ciągła nosząca znamiona działalności gospodarczej podlega
      opodatkowaniu. Jeśli wystawiasz 100 aukcji w miesiącu i masz ciągłość sprzedaży
      choćby po 1zł od sztuki jest to Twój dochód. I od tego masz obowiązek zapłacić
      podatek. O tym czy działalność nosi znamiona czy też nie decyduje US, można się
      o tym łatwo przekonać przez donos konkurencji. Kary to 75% od dochodu plus
      należny podatek.
Pełna wersja