Dodaj do ulubionych

oszust kupujący - prosze o pomoc eksperta

29.01.08, 19:25
Kupujący nie płaci wiec wysylam mu "zwrot prowizji". Ona pisze do
Allegro i twierdzi "ze transakcja została sfinlizowana". Ja nie mam
od niej wpłaty, towar lezy. Po regulaminowym czasie Allegro przesyła
odpowiedź o nieprzyznaniu zwrotu. Jak mozna sie odwołać? Pisałam juz
przez formularz ale nie otrzymałam odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • moje_alle Napisz ... 29.01.08, 20:24
      do kupującej i poproś o wyjaśnienie jej kłamstwa. Bez emocji tylko suche fakty i
      poproś o skan zrealizowania przelewu. Zaczekaj na odpowiedź i wrzuć ją tu jak
      przyjdzie. MA
      ps
      cdn ;)
    • kuba.kalinowski Re: oszust kupujący - prosze o pomoc eksperta 30.01.08, 13:02
      Witaj!

      Ponieważ Allegro nie jest stroną w transakcji, nasi pracownicy nie mogą nadzorować poprawnego przeprowadzenia transakcji ani być pośrednikami w kontaktach między stronami transakcji.

      W związku z tym podczas rozpatrywania formularzy dotyczących zwrotów prowizji, bierzemy pod uwagę wyjaśnienia obydwu stron. Jak zapewne domyślasz się, niejednokrotnie są one ze sobą sprzeczne, co komplikuje sytuację.

      Jeżeli Twoim zdaniem decyzja dotycząca zwrotu prowizji została podjęta błędnie, masz oczywiście prawo do odwołania się od niej. W takiej sytuacji pracownik ponownie zapozna się ze sprawą.

      Mam nadzieję, że sytuacja wkrótce się wyjaśni.

      Pozdrawiam,
      • moje_alle Owszem z jednym małym wyjątkiem ... 30.01.08, 14:22
        taki kupujący zamiast dostać ostrzeżenie, jest chroniony przez allegro. A
        wystarczyłby w większości przypadków dowód w postaci potwierdzenia przelewu.
        Byłby to bicz i na kombinujących sprzedawców i na kombinujących kupujących. Brak
        przelewu = ostrzeżenie i nie ma znaczenia czy to ZP po odwołaniu się
        sprzedającego od błędnej wstępnej decyzji. Teraz to istna samowolka automatów. MA
        • kuba.kalinowski Re: Owszem z jednym małym wyjątkiem ... 30.01.08, 14:42
          moje_alle napisała:

          > taki kupujący zamiast dostać ostrzeżenie, jest chroniony przez allegro.

          Nie rozumiem, w jakim sensie kupujący jest przez nas chroniony? Jeśli z określonych powodów transakcja nie dojdzie do skutku, osoba taka otrzymuje od nas szansę na wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Jeśli nie zechce odnieść się do tej sprawy lub wyjaśnienia nie będą satysfakcjonujące - otrzyma ostrzeżenie.

          > A wystarczyłby w większości przypadków dowód w postaci >potwierdzenia przelewu. Byłby to bicz i na kombinujących sprzedawców > i na kombinujących kupujących. Brak przelewu = ostrzeżenie i nie ma >znaczenia czy to ZP po odwołaniu >się sprzedającego od błędnej >wstępnej decyzji. Teraz to istna samowolka automatów.
          > MA

          Ja mam wrażenie, że właśnie zaproponowane przez Ciebie rozwiązanie grozi automatyzacją. Zapewniam Cię, że automatyczne ostrzeżenie przyznawane jest tylko w przypadku braku wyjaśnień od kupującego. W innych wypadkach sprawę analizuje pracownik. Przy podejmowaniu przez niego decyzji pomocne mogą być również wystawione przez Kontrahentów komentarze.

          Zaznaczam raz jeszcze - od takiej decyzji można się odwołać.
            • kuba.kalinowski Re: Od kiedy po odwołaniu się od decyzji ... 31.01.08, 07:39
              Napiszę to raz jeszcze, cytując fragment problemu:

              > Allegro przesyła odpowiedź o nieprzyznaniu zwrotu. Jak mozna sie odwołać?
              Pisałam juz przez formularz ale nie otrzymałam odpowiedzi.

              Tak, od tej decyzji można się odwołać. Pracownik Serwisu na pewno odpowie na
              wiadomość, gdy tylko ponownie zapozna się ze sprawą.
              • moje_alle I to jest odpowiedź eksperta na zadane pytanie: 31.01.08, 08:58
                PYTANIE:
                Od kiedy po odwołaniu się od decyzji kupujący dostaje ostrzeżenie?

                ODPOWIEDŹ:
                Tak, od tej decyzji można się odwołać. Pracownik Serwisu na pewno odpowie na
                wiadomość, gdy tylko ponownie zapozna się ze sprawą.


                Błagam nie rozśmieszaj mnie, takie odpowiedzi sprawiają że z każdym dniem
                stajecie się coraz mniej wiarygodni. I powiem więcej w ciągu 4 lat kilkanaście
                ZP wróciło do mnie z odwołania. NIGDY, powtórzę NIGDY kupujący nie otrzymał
                ostrzeżenia. MA
                • kuba.kalinowski Re: I to jest odpowiedź eksperta na zadane pytani 31.01.08, 11:02
                  Postaram się wytłumaczyć to najjaśniej jak to tylko możliwe...

                  W czasie trwania procedury zwrotu prowizji, z którą występuje Sprzedający, Kupujący ma możliwość przedstawić swoje stanowisko w specjalnym formularzu wyjaśnienia, np. w przypadku gdy Sprzedający niesłusznie występuje o zwrot prowizji.

                  Wtedy ma pewność, że nie zostanie mu udzielone automatycznie ostrzeżenie. Skorzystanie z formularza wyjaśnienia nie chroni jednak przed otrzymaniem ostrzeżenia.

                  Pozdrawiam,
                  Kuba Kalinowski
                  • moje_alle Błagam nie osłabiaj mnie ... 31.01.08, 12:45
                    w praktyce wygląda to tak: wysyłam FZP i tak jak w/w przypadku, kupujący pisze:
                    transakcja została sfinalizowana, takie wytłumaczenie wystarczy. Odwołanie
                    spowoduje ZP, ale nie ma już szansy na ostrzeżenie dla kupującego. Uważam że
                    wprowadzasz w błąd zamiast przyznać mi rację. Ale skoro uważasz że tędy droga,
                    powiadomię wszystkich zainteresowanych SSów cytując Twoją wypowiedź z tego forum
                    , ciekawa jestem co powiedzą na to iż allegro zwyczajnie ich olewało i kryło
                    nieuczciwych kupujących. MA.
                    • maciej.sniezek Re: Błagam nie osłabiaj mnie ... 05.02.08, 16:33
                      Pozwolę sobie wtrącić się, uzupełniając wypowiedź Kuby, jako że
                      najwyraźniej (Ty i Kuba) nadajecie na innych falach. My - pracownicy
                      Allegro - przyzwyczajeni jesteśmy, że każdemu użytkownikowi zależy
                      na jego własnym interesie. I tak też są skonstruowane nasze
                      procedury: żeby chronić interes użytkownika. Nie dziw się więc, że z
                      oporem przychodzi nam zrozumienie, że (na szczęście tylko) niektórym
                      Sprzedającym nie tyle chodzi o odzyskanie przez nich prowizji, ile o
                      przyznanie ostrzeżenia kontrahentowi. Zapewne jest i taka grupa,
                      która jeszcze chętnie dopłaciłaby do tego...

                      Niestety, działamy w inny sposób i generalnie wychodzimy z
                      założenia, że to czy ktoś dostanie ostrzeżenie, czy go nie dostanie -
                      to wyłącznie sprawa pomiędzy nim a Allegro. Chęć kontroli
                      Sprzedających nad rodzajem i jakością "kary" dla ich Kupujących
                      wydaje mi się nie tylko sprzeczna z duchem Serwisu, ale wręcz
                      dziwna, a przede wszystkim niezgodna z interesem samego
                      Sprzedającego - nie bez powodu funkcjonuje prawo "nasz klient nasz
                      pan", a wymyślili je mądrzejsi (i bogatsi!) od nas. Do pewnego czasu
                      nie było w ogóle takiej informacji w mailu o przyznaniu zwrotu
                      prowizji, czy druga strona dostała ostrzeżenie. Teraz jest i
                      przyznam szczerze, że nie podoba mi się to. Ale cóż...

                      Co do zaproponowanych przez Ciebie rozwiązań - gdybym miał takie
                      możliwości, umówiłbym się z Tobą, że chętnie zaczniemy polegać na
                      tego typu plikach (skanach dowodów osobistych, przelewów itp.),
                      kiedy Ty (jako Sprzedająca) również zaczniesz to robić i nie
                      czekając na pieniądze, będziesz wysyłać towar po otrzymaniu skanu
                      przelewu. Zastanawiam się tylko, kto by pierwszy zbankrutował...
                      Chciałem tym samym powiedzieć, że dla osób o przeciętnym sprycie
                      spreparowanie skanu przelewu jest wręcz banalnie proste, natomiast
                      takie rozwiązanie byłoby wyjątkowo nieuczciwe wobec osó nie mających
                      łatwego dostępu do skanera (a takich jest całkiem sporo).

                      Dlatego właśnie nie przyznajemy ostrzeżeń na żądanie. QED, czy też -
                      po polsku - CND.

                      PS. Również sprzedaję w Allegro (na dużą skalę), znam specyfikę i to
                      co powiedziałem, powiedziałem zarówno jako pracownik, jak i jako
                      sprzedający.
                      • maciej.sniezek PS. 05.02.08, 16:42
                        ...bo oczywiście zapomniałem o najważniejszym.

                        Piszesz o osobach, które nie zapłaciły, a potem w proteście
                        przeciwko FZP kłamią że zapłaciły, jakby to była istna plaga
                        Allegro. Jakby co najmniej 75% osób tak się zachowywało. A prawda
                        jest taka, że po pierwsze, 95% płaci, a pozostałe 5% w ogóle się nie
                        odzywa (ani nie protestuje przeciwko FZP). Tak więc cała afera
                        z "osłabianiem" dotyczy odosobnionego promila urodzonych oszustów,
                        którzy i tak mają gdzieś to, czy dostaną ostrzeżenie, czy nie...
                        • maciej.sniezek Re: Wiedziałam że w końcu tu dotrzesz ;))) ... 06.02.08, 15:56
                          moje_alle napisała:

                          > ja doskonale wiem jak działa allegro, tak jak napisałeś działa
                          > przede wszystkim na korzyść kupującego. Dlatego są sklepy all dla
                          > szarej strefy, PA i kilka innych bzdurnych zmian. Czekam na
                          > uwolnienie kopertek i dzień w którym to wszystko szlag trafi. MA.

                          No ale bez takich - ja właśnie obaliłem Twój pomysł na rozwiązanie
                          dyskutowanej sprawy, a Ty, zamiast się odnieść, wyciągasz jakieś
                          bliżej nie sprecyzowane i nie związane z tematem hasła... Zdecydujmy
                          może, czy prowadzimy merytoryczną dyskusję, czy też mam się
                          przygotować na odpieranie Twojej demagogii:)
                          • moje_alle Oczywiście że się odniosę ... 07.02.08, 12:39
                            Pozwolę sobie wtrącić się, uzupełniając wypowiedź Kuby, jako że
                            najwyraźniej (Ty i Kuba) nadajecie na innych falach. My - pracownicy
                            Allegro - przyzwyczajeni jesteśmy, że każdemu użytkownikowi zależy
                            na jego własnym interesie. I tak też są skonstruowane nasze
                            procedury: żeby chronić interes użytkownika.

                            ODP.: użytkownika??? dla mnie użytkownik=sprzedający/kupujący zarówno Twoje jak
                            i Kuby argumenty świadczą iż użytkownik to KUPUJĄCY

                            Nie dziw się więc, że z
                            oporem przychodzi nam zrozumienie, że (na szczęście tylko) niektórym
                            Sprzedającym nie tyle chodzi o odzyskanie przez nich prowizji, ile o
                            przyznanie ostrzeżenia kontrahentowi. Zapewne jest i taka grupa,
                            która jeszcze chętnie dopłaciłaby do tego...

                            ODP.: muszę Cię rozczarować: dziwię się że z tak wielkim oporem przychodzi Wam
                            zrozumienie tego, skoro taki kupujący nakłamał w odp. na FZP i oszukał mnie
                            olewając finalizację transakcji, to zrobi to następne 10 albo i 100 razy,
                            ostrzeżenie w pewien sposób ogranicza takie zachowania w obawie przed
                            zawieszeniem konta, oczywiście są i tacy co olewają również allegro i zakładają
                            kolejne klony ale ta kwestia to już zupełnie inna bajka

                            Niestety, działamy w inny sposób i generalnie wychodzimy z
                            założenia, że to czy ktoś dostanie ostrzeżenie, czy go nie dostanie -
                            to wyłącznie sprawa pomiędzy nim a Allegro. Chęć kontroli
                            Sprzedających nad rodzajem i jakością "kary" dla ich Kupujących
                            wydaje mi się nie tylko sprzeczna z duchem Serwisu, ale wręcz
                            dziwna, a przede wszystkim niezgodna z interesem samego
                            Sprzedającego

                            ODP.: a to kolejna chora sytuacja skoro allegro nie jest stroną transakcji to
                            dlaczego ma prawo decydować o ostrzeżeniu, a sprzedający nie?

                            - nie bez powodu funkcjonuje prawo "nasz klient nasz
                            pan", a wymyślili je mądrzejsi (i bogatsi!) od nas. Do pewnego czasu
                            nie było w ogóle takiej informacji w mailu o przyznaniu zwrotu
                            prowizji, czy druga strona dostała ostrzeżenie. Teraz jest i
                            przyznam szczerze, że nie podoba mi się to. Ale cóż...

                            OSP.: "klient nasz pan" ... to działa w dwie strony wszyscy jesteśmy tylko
                            ludźmi, jak szanujesz mnie tak ja będę szanować Ciebie ani mniej ani więcej

                            Co do zaproponowanych przez Ciebie rozwiązań - gdybym miał takie
                            możliwości, umówiłbym się z Tobą, że chętnie zaczniemy polegać na
                            tego typu plikach (skanach dowodów osobistych, przelewów itp.),
                            kiedy Ty (jako Sprzedająca) również zaczniesz to robić i nie
                            czekając na pieniądze, będziesz wysyłać towar po otrzymaniu skanu
                            przelewu. Zastanawiam się tylko, kto by pierwszy zbankrutował...

                            ODP.: żaden to dla mnie argument, zwłaszcza że wysłanie skanu czy potwierdzenia
                            realizacji przelewu przez bank kupującego, nie naraża jego samego na straty
                            materialne, mnie jako sprzedającego i owszem, allegro chroni kupujących ale tak
                            się dziwnie składa że dzięki sprzedającym zarabia kokosy

                            Chciałem tym samym powiedzieć, że dla osób o przeciętnym sprycie
                            spreparowanie skanu przelewu jest wręcz banalnie proste, natomiast
                            takie rozwiązanie byłoby wyjątkowo nieuczciwe wobec osó nie mających
                            łatwego dostępu do skanera (a takich jest całkiem sporo).

                            Dlatego właśnie nie przyznajemy ostrzeżeń na żądanie. QED, czy też -
                            po polsku - CND.

                            ODP.: nigdzie nie było mowy o ostrzeżeniu na żądanie, a o ponownym rozpatrzeniu
                            FZP które by tego ostrzeżenia automatycznie nie anulowało

                            PS. Również sprzedaję w Allegro (na dużą skalę), znam specyfikę i to
                            co powiedziałem, powiedziałem zarówno jako pracownik, jak i jako
                            sprzedający.

                            ODP.: co to znaczy "duża skala" 30 sztuk w miesiącu? czy 30 sztuk dziennie?

                            ...bo oczywiście zapomniałem o najważniejszym.

                            Piszesz o osobach, które nie zapłaciły, a potem w proteście
                            przeciwko FZP kłamią że zapłaciły, jakby to była istna plaga
                            Allegro. Jakby co najmniej 75% osób tak się zachowywało. A prawda
                            jest taka, że po pierwsze, 95% płaci, a pozostałe 5% w ogóle się nie
                            odzywa (ani nie protestuje przeciwko FZP). Tak więc cała afera
                            z "osłabianiem" dotyczy odosobnionego promila urodzonych oszustów,
                            którzy i tak mają gdzieś to, czy dostaną ostrzeżenie, czy nie...

                            ODP.: chwila chwila więc skoro to odosobniony promil urodzonych oszustów
                            dlaczego pozwala im się na dalsze oszukiwanie nie przyznając ostrzeżenia???

                            Wątpię abyśmy doszli do porozumienia, zwłaszcza że żadnej demagogii tu nie
                            uprawiam, a podaję suche fakty. Ale cóż każdy argument jest dobry. MA.
                            • maciej.sniezek Re: Oczywiście że się odniosę ... 09.02.08, 19:52
                              moje_alle napisała:

                              > ODP.: użytkownika??? dla mnie użytkownik=sprzedający/kupujący
                              > zarówno Twoje jak i Kuby argumenty świadczą iż użytkownik to
                              > KUPUJĄCY

                              Nie kupujących ani sprzedających - po prostu użytkowników. Miałem na
                              myśli to, że procedury są odpowiedzią na pytanie "jak mam
                              więcej/lepiej sprzedawać/kupować w Allegro? - natomiast niektórzy
                              (m.in. Ty, jak mi się wydaje) chcieliby usłyszeć odpowiedź na
                              pytanie "jak sprawić żeby inni, którzy nam się narazili,
                              sprzedawali/kupowali mniej/gorzej?"

                              > ODP.: muszę Cię rozczarować: dziwię się że z tak wielkim oporem
                              > przychodzi Wam zrozumienie tego, skoro taki kupujący nakłamał w
                              > odp. na FZP i oszukał mnie olewając finalizację transakcji, to
                              > zrobi to następne 10 albo i 100 razy, ostrzeżenie w pewien sposób
                              > ogranicza takie zachowania w obawie przed zawieszeniem konta,
                              > oczywiście są i tacy co olewają również allegro i zakładają
                              > kolejne klony ale ta kwestia to już zupełnie inna bajka

                              Nie wiemy, czy oszukał - nie mamy możliwości sprawdzenia tego. Skan
                              przelewu niczego nie rozwiązuje, o czym mówiłem niżej.

                              > ODP.: a to kolejna chora sytuacja skoro allegro nie jest stroną
                              > transakcji to dlaczego ma prawo decydować o ostrzeżeniu, a
                              > sprzedający nie?

                              Proste - bo ostrzeżenia są elementami naszego systemu i de facto
                              wprowadzamy je na własny użytek. Nikt mógłby o nich nie słyszeć, a
                              one i tak spełniałyby swoje zadanie. Ja chcesz, możesz też sobie
                              wymyślić system ostrzeżeń dla kupujących. De facto ułatwiamy Ci to
                              poprzez Czarną listę, ale możesz też prowadzić go na kartce.

                              > OSP.: "klient nasz pan" ... to działa w dwie strony wszyscy
                              > jesteśmy tylko ludźmi, jak szanujesz mnie tak ja będę szanować
                              > Ciebie ani mniej ani więcej

                              Owszem, choć oczywiste jest, że zła sława konkretnego kupującego
                              nieco trudniej się rozchodzi niż zła sława konkretnego
                              sprzedającego, dlatego to ten drugi powinien bardziej dbać o swoich
                              klientów. Nie z jakichś wyższych powodów, po prostu dla własnego
                              interesu.

                              > ODP.: żaden to dla mnie argument, zwłaszcza że wysłanie skanu czy
                              > potwierdzenia realizacji przelewu przez bank kupującego, nie
                              > naraża jego samego na straty materialne, mnie jako sprzedającego i
                              > owszem, allegro chroni kupujących ale tak się dziwnie składa że
                              > dzięki sprzedającym zarabia kokosy

                              Bzdura. Gdyby nie było kupujących, Allegro zarobiłoby tyle samo co
                              sprzedający - czyli nic.

                              Ale nadal widzę uciekasz od tematu skanów przelewu. Pytam się: nadal
                              uważasz ten sposób dowodzenia swoich racji za właściwy, pomimo że
                              przeciętnie sprytny człowiek podrobi taki skan w 3 minuty, a uczciwa
                              osoba nie mająca dostępu do skanera nie będzie mogła dowieść swoich
                              racji?

                              W zasadzie głównie o to mi właśnie chodziło: skoro podałaś pomysł na
                              tępienie oszustów - uzasadnij, że nie mam racji gdy mówię, że jest
                              zły.

                              > ODP.: co to znaczy "duża skala" 30 sztuk w miesiącu? czy 30 sztuk
                              > dziennie?

                              50-70 sztuk dziennie.
                              • moje_alle Re: Oczywiście że się odniosę ... 10.02.08, 09:04
                                maciej.sniezek napisał:

                                > Nie kupujących ani sprzedających - po prostu użytkowników. Miałem na
                                > myśli to, że procedury są odpowiedzią na pytanie "jak mam
                                > więcej/lepiej sprzedawać/kupować w Allegro? - natomiast niektórzy
                                > (m.in. Ty, jak mi się wydaje) chcieliby usłyszeć odpowiedź na
                                > pytanie "jak sprawić żeby inni, którzy nam się narazili,
                                > sprzedawali/kupowali mniej/gorzej?"

                                ODP.: złodzieja zamyka się w więzieniu i odpowiednio karze, kupującemu na all
                                daje się 100 żyć

                                > Nie wiemy, czy oszukał - nie mamy możliwości sprawdzenia tego. Skan
                                > przelewu niczego nie rozwiązuje, o czym mówiłem niżej.

                                ODP.: skan przelewu => potwierdzenie przelewu przez bank, ja bez problemu mogę
                                poprosić bank o wysłanie takiego dokumentu (opcja płatna) i nie uważam że pomysł
                                jest zły

                                > Proste - bo ostrzeżenia są elementami naszego systemu i de facto
                                > wprowadzamy je na własny użytek. Nikt mógłby o nich nie słyszeć, a
                                > one i tak spełniałyby swoje zadanie. Ja chcesz, możesz też sobie
                                > wymyślić system ostrzeżeń dla kupujących. De facto ułatwiamy Ci to
                                > poprzez Czarną listę, ale możesz też prowadzić go na kartce.

                                ODP.: niczego mi nie ułatwiacie dając możliwość zakładania niezliczonej ilości
                                klonów, a CL to śmieszna lista dla naiwnych

                                > Bzdura. Gdyby nie było kupujących, Allegro zarobiłoby tyle samo co
                                > sprzedający - czyli nic.

                                ODP.: BZDURA prosty przykład: wystawiam aukcję na głównej na 14 dni i nikt tego
                                przedmiotu nie kupi. Wybacz, ale chyba nie rozumiesz o czym piszesz. MA.
                                • maciej.sniezek Re: Oczywiście że się odniosę ... 10.02.08, 22:49
                                  moje_alle napisała:

                                  > ODP.: złodzieja zamyka się w więzieniu i odpowiednio karze,
                                  > kupującemu na all daje się 100 żyć

                                  Z powyższego zdania wynika przełożenie kupujący = złodziej, ale
                                  rozumiem, że to tylko niezbyt zgrabna konstrukcja zdania.

                                  > ODP.: skan przelewu => potwierdzenie przelewu przez bank, ja bez
                                  > problemu mogę poprosić bank o wysłanie takiego dokumentu (opcja
                                  > płatna) i nie uważam że pomysł jest zły

                                  Bardzo się cieszę, że Ty możesz zrobić skan przelewu, gdy ktoś Ci
                                  zarzuci brak płatności. Przyjmij jednak do wiadomości, że po
                                  pierwsze nie każdy ma konto w banku (ogromna część osób wpłaca
                                  pieniądze na poczcie), a po drugie niewiele banków w ogóle zapewnia
                                  taką usługę. Pierwszy na liście najpopularniejszych (mBank) nie
                                  zapewnia. A chodzi nam o uniwersalną metodę.

                                  Mam niepokojące wrażenie, że bez względu na wszystko nadal będziesz
                                  uważała swój pomysł za znakomity. Szkoda, że Twoje podejście do tej
                                  sprawy jest tak - moim zdaniem - egoistyczne.

                                  > Bzdura. Gdyby nie było kupujących, Allegro zarobiłoby tyle samo co
                                  > sprzedający - czyli nic.
                                  >
                                  > ODP.: BZDURA prosty przykład: wystawiam aukcję na głównej na 14
                                  > dni i nikt tego przedmiotu nie kupi. Wybacz, ale chyba nie
                                  > rozumiesz o czym piszesz. MA.

                                  Oczywiście, że w takiej sytuacji zarobimy. Ale oczywiste jest też,
                                  że nikt rozsądny nie wystawia aukcji na głównej, jeśli nie ma
                                  nadziei, że ta promocja się zwróci. Rzecz jasna nadal twierdzę
                                  uparcie, że przychód Allegro dokładnie w tym samym stopniu
                                  zawdzięcza sprzedającym, jak i kupującym. To podstawowe, kardynalne
                                  wręcz prawo rynku i nie rozumiem, jak ktoś może uważać inaczej.

                                  W każdym bądź razie miło było wymienić się opiniami, choć nie
                                  wydobyłem z Ciebie żadnego argumentu obronnego dla nietrafionego
                                  pomysłu skanów przelewów (argument "bo w moim banku tak można"
                                  uważam rzecz jasna za pomyłkę). Ale już na to nie liczę.
                      • ambersss Konflikt interesow??? 10.02.08, 21:11
                        Czy fakt iz administartor allegro sprzedaje na tej platformie ( na duzo skale
                        czy tez nie , ale w szczegolnosci na duza skale) , nie powinien kwalifikowac sie
                        jako konflikt interesow? Jezeli nie to dlaczego?
                        Prosze o szczegolowe wyjasnienie administartora.
                        Dziekuje

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka