Dodaj do ulubionych

potrzebuje pilnie pomocy

15.02.08, 10:42
otórz kupiłam perfumy ktore okazały sie podróbką,po tygodniu zadzwoniłam do
tego pana z rządaniem reklamacji i po długiej rozmowie pan poddał sie i
uzgodnliliśmy ze mam odesłać paczke za pobraniem. na tego pana przesyłce był
napisany inny adres niż w danych kontrahenta,jednakze ja odsyłając mu perfumy
zrobiłam to na adres z danych kontrahenta gdyz pan nie powiadomił mnie w zaden
sposób ze sie przeprowadził lub adres na allegro.pl jest zły. po miesiącu
poczka znów do mnie wróciła. zdenerwowana napisałam do pana ostry list w
którym nazwałam go oszustem itp. a pan broni sie ze miałam wysłac na ten adres
co był napisany na jego przesyłce a ten na jego stronie jest niewazny bądź
nieobowiązujacy (do dzis go nie zaktualizował) i ze to ja popełniłam błąd.
stwierdziłam ze nie bede ponosiła kosztów kolejnej przesyłki i powiadomiłam
serwis allegro.pl po czym pan napisał mi ze jeśli bede sie dalej czepiała
oskarzy mnie o zniesławienie i ze jego "adwokat" zajmnie sie mną jesli nie
odpuszcze. a serwis nakazuje powiadomic policje. czy po zawarciu umowy o
kupnie(w której podane są dane sprzedajacego w tym adres do ewentualnej
reklamacji) mozna zmieniać te dane bez uzgodnienia z kupujacym i bez
oficjalnej zmiany na swojej stronie? i co ja powinnam teraz zrobić? prosze o
szybką odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • maciej.sniezek Re: potrzebuje pilnie pomocy 15.02.08, 11:40
      Nie podejmuję się radzić, co zrobić w tej sprawie, bo nie znam
      wszystkich jej szczegółów. Mogę więc tylko poradzić na przyszłość,
      żeby wszelkie uzgodnienia z Kontrahentem prowadzić wyłącznie poprzez
      e-mail - i oczywiście nie kasować tych listów tak długo, jak długo
      mogą być potrzebne. Rozmowa telefoniczna i uzgodnienia, które
      zapadły w jej trakcie - po odłożeniu słuchawki "znikają", nie ma po
      nich śladu, a więc osoby trzecie (np. policja, sąd) nie mają
      możliwości sprawdzenia, na jaki adres ustalono odesłać prerfumy.

      Adres w Allegro jest wyłącznie adresem kontaktowym i może być
      zmieniany przez właściciela konta dowolną ilość razy, bez
      konsekwencji. Można założyć, że np. transakcja zapadła 1 grudnia, a
      10 grudnia Sprzedający się przeprowadził, albo wyjechał na miesiąc w
      inne miejsce. Logiczne jest więc, że w przypadku reklamacji należy
      upewnić się, na jaki adres odsyłać towar.

      Oczywiście, zgodnie z punktem 5.3 Regulaminu Allegro, każdy
      Użytkownik powinien na bieżąco aktualizować swoje dane kontaktowe -
      tak aby w każdej chwili były właściwe (aktualne). Tyle, że po
      pierwsze w zasadzie nie mamy możliwości weryfikacji, czy dane są
      aktualizowane, a po drugie to nie odnosi się do Pani przypadku: jak
      rozumiem, przesyłkę odesłała Pani na adres Sprzedającego
      _z_momentu_zakupu_ i tak naprawdę (jak rozumiem) nie ma Pani
      pewności, czy w międzyczasie nie zostały zmienione.

      I wreszcie - adres podany w Allegro musi być adresem kontaktowym,
      ale nie musi być równocześnie adresem, na który należy odsyłać
      przesyłki z reklamacją. Np. jest to adres grzecznościowy i osoba tam
      mieszkająca nie życzy sobie odbierania paczek...

      PS. Jeśli mogę coś doradzić - to najlepiej odżałować pieniądze na
      pierwszą przesyłkę i odesłać reklamowany przedmot jeszcze raz, na
      adres podany przez Sprzedającego... Nie warto tracić zdrowia na
      drobnostki:)
    • moje_alle Skoro kupiłś podróbę na co Ty jeszcze czekasz? 15.02.08, 12:06
      Złóż doniesienie na policji MUSZĄ je przyjąć. Potrzebne jako dowód będzie aukcja
      (screen) dane kontrahenta, numer konta, oraz adres pod którym ów mieszka, o
      reszcie Cię poinformują na miejscu. Sprzedaż podrób póki co jest w naszym kraju
      ścigana. I nie zapomnij dodać na policji jaki serwis aukcyjny daje taką
      możliwość sprzedaży. MA.
      • m_ridcully Re: Skoro kupiłś podróbę na co Ty jeszcze czekasz 15.02.08, 12:43
        moje_alle napisała:

        > Złóż doniesienie na policji MUSZĄ je przyjąć. Potrzebne jako dowód
        > będzie aukcja (screen) dane kontrahenta, numer konta, oraz adres
        > pod którym ów mieszka, o reszcie Cię poinformują na miejscu.

        ak wymieniasz szczegolowo a zapomianas o najwazniejszym czyli
        podrobce. Mimo staran wielu politykow, w Polsce nadal trzeba
        przdstawic dowod oszustwa, zanim policja zacznie aresztowania.

        > I nie zapomnij dodać na policji jaki serwis aukcyjny daje taką
        > możliwość sprzedaży. MA.

        O tak przeciez wszyscy wiedza, ze jak podrobki to tylko z allegro -
        na Swistakach i innych Ibejach sami krysztalowo uczciwi zostali.
        Nikt tam nawet proboje wystawiac podrobek, bo ich admini od razu
        blokuja konto za myslozbrodnie:/

        Nie badz smieszna, akurat sie tym zajmuje i czasem nawet
        przdstawiciel firmy nie jest w stanie odroznic podrobki od
        oryginalu, widzac go i wachajac, a co dopiero po zdjeciu na aukcji.
        • moje_alle Czy widziałeś ilość podrób większą niż na all? 15.02.08, 13:20
          Bo ja akurat nie. Jedynym serwisem aukcyjnym, który się liczy w rankingu jest
          właśnie all. Proste prawda? trzeba tylko przeczytać ze zrozumieniem co
          napisałam. To czy jesteś w stanie odróżnić podróbę od oryginału czy też nie to
          Twój problem, mnie to kompletnie nie interesuje. Sprzedaż podrób na all jest
          faktem, zwłaszcza naloty weekendowych sprzedawców z zerowym kontem. Zgłaszanie
          nie ma sensu bo odp. na ticketa dostajesz po 72h, a wtedy po aukcjach nie ma już
          śladu. A aukcje zakończone nie są weryfikowane. Tyle w tym temacie. MA.
          • m_ridcully Re: Czy widziałeś ilość podrób większą niż na all 15.02.08, 14:24
            moje_alle napisała:

            > Bo ja akurat nie.

            a czy widzialas gdzies tyle zebr ile w Afryce? oczywiscie ze nie,
            all jest po prostu najwieksze (nieporownanie wieksze od wszystkich
            innych) - to i podrob jest na nim najwiecej. procentowo sprawa
            przedstawia sie tak samo wszedzie.

            > Zgłaszanie nie ma sensu bo odp. na ticketa dostajesz po 72h, a
            > wtedy po aukcjach nie ma już śladu. A aukcje zakończone nie są
            > weryfikowane. Tyle w tym temacie. MA.

            ja tam nie wiem, zawsze dostaje odpowiedzi o wiele szybciej, a co do
            weekendowych oszustow to fakt, ale nie uwazam zeby admini allegro
            nic w tej sprawie nie robili. moze akurat to co zglaszalas nie bylo
            dostatecznie ewidentne, bo obserwujac twoja dzialalnosc na tym forum
            wydajesz sie osoba raczej radykalna ktora osobiscie zglosilaby na
            policje nawet goscia, co przeszed przez jezdnie na czerwonym
            swietle:)

            przyznaj po prostu, ze cos cie gryzie w tym allegro, bo co sie nie
            wypowiesz, to ewidentna szpila w ich kierunku... czasem zasluzona
            owszem, ale rzadko
            • moje_alle Rzadko? 15.02.08, 15:53
              pokaż mi gdzie. Jak posiedzisz tam tyle co ja, to też zobaczysz że kolorowo to
              nie jest ... a wręcz same kłody pod nogi. MA.
              • basiczek21 odp 15.02.08, 18:29
                dziekuje za tyle odpowiedzi.

                jeśli chodzi o sprzedajacego do dzis nie zmienił swoich danych i w rzadnym
                liscie nie powiadomił mnie na jaki adres powinnam odesłac przesyłke.
                jesli chodzi o perfumy to nie trzeba fachowca by sprawdzic ich
                orginalnosc;zapach prawie taki sam ale po paru minutach sie ulatnia i dopiero po
                przyłozeniu nosa do ubrania je czuć,poza tym odpada zatyczka i naklejka z
                flakonika jest niechlujnie przyklejona. z panem tym nie mozna było sie
                porozumiec bo nie odpowiadał na maile dopiero gdy go postraszyłam urzedem
                skarbowym to sie odezwał i mnie obwinił o bład i postraszył p[ozwem o
                znieslawienie za co go wysmiałam.wszyscy mi radza bym poszła na policje ale nie
                wiem czy warto dla pau złotych wszczynac az taka afere...
                • moje_alle Sprawdź ilu kupiło od niego te "oryginały" ... 15.02.08, 19:07
                  to zrozumiesz dlaczego warto iść na policję. Faktem jest, że część kupuje
                  podróby świadomie, ale część naiwnie wierzy, że to super okazja. Część z nich
                  rozczarowuje się po zderzeniu z oryginałem, a część rzecz jasna nigdy. Nie
                  kupuję pirackich płyt, oprogramowań, zapachów i całej reszty. Jesteś dorosła
                  decyzja należy do Ciebie. MA.
                      • m_ridcully Re: Więc donieś na niego do UKS ... 17.02.08, 11:16
                        moje_alle napisała:

                        > masz adres i numer konta, tyle Ci wystarczy. MA.

                        kiedy, ach kiedy niektorzy zrozumieja, ze podstawowym zamierzeniem
                        kazdej pytajacej tutaj osoby jest naprawienie wlasnej krzywdy a nie
                        zniszczenie komus zycia. rada w stylu "donies na niego do UKS" jest
                        identyczna z rada "narob mu na wycieraczke", jej wartosc wynosi zero.

                        wysililabys sie choc raz i podala rozsadny sposob na to, jak
                        sprawic, zeby czlowiek zwrocil pieniadze i wiecej nikogo nie
                        oszukal, NIE NISZCZAC MU przy okazji ZYCIA... da sie to zrobic i nie
                        jest wcale skomplikowane.

                        ja bym mu napisal taki list (w skrocie): "oboje dobrze wiemy, ze
                        sprzedaje pan podrobki. jestem osoba uparta i na pewno nie
                        zrezygnuje z dochodzenia swoich racji, a to moze panu zaszkodzic.
                        wysylam wiec ten list, zebysmy oboje unikneli klopotow (pan o wiele
                        wiekszych niz ja). umawiamy sie, ze pan zwraca mi pieniadze za
                        perfumy (odesle je na swoj koszt na wskazany adres) i przestaje pan
                        sprzedawac podroby na allegro. w przeciwnym razie uznam, ze nie ma
                        pan nic przeciwko zgloszeniu pana sprawy na policje oraz do urzedu
                        kontroli skarbowej. prosze pamietac, ze pana los jest w panskich
                        rekach, a ja jestem zdeterminowana, zeby walczyc o panska uczciwosc.
                        prosze pamietac, ze mam pana dane, wlacznie z n-rem konta i adresem
                        a to wystarczy"

                        do listu dodalbym informacvje, dlaczego uwazam towar za podrobke.
                        Jesli jest winny, koles sie na pewno przestraszy i wszystko skonczy
                        sie "po ludzku". a nawolywanie do bezmyslnehgo pisania donosow w
                        sprawie podrobek perfum (!) to uczenie ludzi bezradnosci. osoba
                        nawolujaca najwyrazniej stracila poczucie ze po drugiej stronie
                        ekranu tez siedza ludzie, maja swoje rodziny i zycia... przykre.
                        pomyslmy przez chwile, jak wygladalby swiat i czym byloby panstwo,
                        gdzie KAZDY na KAZDEGO donosi... i czy w ogole jest wsrod nas ktos,
                        kto poddany kontroli us czy uks czy policji czy jakiegokolwiek
                        innego organu - bylby zawsze czysty jak lza. bo zaloze sie ze nie
                        ma, wlacznie z glowna donosicielka (na pewno nawet ona ma np.
                        zatkany przewod wentylacyjny - mandat 500 zl:).
                        • moje_alle Jasne ... 17.02.08, 20:49
                          mówimy tu o człowieku, który uderzył się w pierś i oddał uczciwie kasę? Szkoda
                          że nie przeczytałeś ze zrozumieniem co napisała autorka wątku. Może niech mu
                          jeszcze wyśle kwiaty z programu "Wybacz mi"? Aż zacytuję "Urzekła mnie Twoja
                          historia". MA.
                          • m_ridcully Re: Jasne ... 17.02.08, 20:56
                            moje_alle napisała:

                            > mówimy tu o człowieku, który uderzył się w pierś i oddał uczciwie
                            kasę? Szkoda
                            > że nie przeczytałeś ze zrozumieniem co napisała autorka wątku.
                            Może niech mu
                            > jeszcze wyśle kwiaty z programu "Wybacz mi"? Aż zacytuję "Urzekła
                            mnie Twoja
                            > historia". MA.

                            Normalnie czytam Cie juz dosc dlugo tutaj i jestem w stanie sie
                            zalozyc ze glosowalas na PiS albo inny LPR:) Bo tylko wyborcy tych
                            partii w ten sposob postrzegaja swiat i innych ludzi. nasza dyskusja
                            nie ma sensu, bo nadajemy na kompletnie innych falach:)
                            • moje_alle Mało mnie interesuje ... 18.02.08, 08:43
                              z kim i o co jesteś w stanie, bądź nie, się zakładać. Dla Twojej wiadomości:
                              przegrałbyś majątek. I jeszcze jedno: NIE MA OBOWIĄZKU CZYTANIA MOICH POSTÓW.
                              Zrozum to wreszcie. MA.
                              • m_ridcully Re: Mało mnie interesuje ... 18.02.08, 09:07
                                moje_alle napisała:

                                > z kim i o co jesteś w stanie, bądź nie, się zakładać. Dla Twojej
                                wiadomości:
                                > przegrałbyś majątek. I jeszcze jedno: NIE MA OBOWIĄZKU CZYTANIA
                                MOICH POSTÓW.
                                > Zrozum to wreszcie. MA.

                                Ale ja sie swietnie bawie, dlaczego mam przestac je czytac? A co do
                                zakladu - w sumie to sie ciesze ze przegralem:)
              • m_ridcully Re: Rzadko? 17.02.08, 12:59
                moje_alle napisała:

                > pokaż mi gdzie. Jak posiedzisz tam tyle co ja, to też zobaczysz że
                > kolorowo to nie jest ... a wręcz same kłody pod nogi. MA.

                Siedze tam juz 4,5 roku, kupuje, sprzedaje i nigdy ani nikt mnie nie
                okradl, ani nie mialem zablokowanego konta, a jak mam pytanie lub
                problem, dostaje odpowiedz (od kilku lat, wczesniej bylo gorzej) po
                gora 48 godzinach. Pare mechanizmow czy procedur jest dziwnych albo
                bez sensu, ale daleki jestem od rozdzierania szat. nikt nie jest
                idealny.

                a jesli chodzi o wystepowanie patologii i walke serwisu z nimi - to
                naprawde uwazam, ze jest niemalze doskonale. walcza tak, jak sie da.
                owszem, mozna walczyc jeszcze bardziej, ale wtedy aukcja przed
                wystawieniem musialaby byc obejrzana przez admina, prowizje bylyby
                10%-owe a caly serwis stracilby sens. to co jest to kompromis miedzy
                bezpieczenstwem a funkcjonalnoscia. uwazam, ze bardzo dobry
                kompromis.

                Co mozna byloby zrobic, to wysylac kody aktywacji poleconym. swego
                czasu pomysl wydawal sie ok, a opor all przed wprowadzeniem tego
                dziwny. ale policzmy: wlasnie sprawdzilem, dziennie powstaje ponad
                7000 kont. Najtanszy polecony (bez priorytetu, do 50 gram) kosztuje
                3,55 zl. Wychodzi 25.000 zl dziennie, ponad 9 milionow zl rocznie!
                Mozna ocz. powiedziec, ze to userzy placiliby za te polecone. Ale
                jak? 4 zl obowiazkowej wplaty na dzien dobry? karta kredytowa? ile
                trwaloby zalozenie konta? ile wtedy powstawaloby kont? z 7000
                spadloby pewnie do 1000 albo mniej. czy to jest w interesie allegro
                albo uzuytkownikow? zdecydowanie nie.
                • basiczek21 Re: Rzadko? 17.02.08, 17:36
                  próbowałam sie z panem tym dogadac ale on mnie wysmiewa i zastrasza pozwem o
                  zniesławienie,dlatego pytam co moge zrobic kiedy serwis allegro mówi o pójsciu
                  na policje,pan ten nie odpisuje. wiec kto kogo terroryzuje? i to ze go
                  postraszyłam US wynika z mojej desperacji bo juz nie mam siły ani
                  pomysłu.Faktycznie pozostaje mi ta policja bo moze gość zrozumie ze nie zartuje
                  i ze strachu przez zawieszeniem konta gdzie ma wiekszosc pozytywów odda mi
                  pieniadze.
                  • basiczek21 Re: Rzadko? 17.02.08, 17:40
                    odp. do redicully

                    ja do tego pana napisałam jzu tak ładny i kulturalny list a on mnie wyśmiał,ze
                    mu nic nie jestem w stanie zrobić...
                    • m_ridcully Re: Rzadko? 17.02.08, 20:53
                      basiczek21 napisała:

                      > odp. do redicully
                      >
                      > ja do tego pana napisałam jzu tak ładny i kulturalny list a on
                      > mnie wyśmiał,ze mu nic nie jestem w stanie zrobić...

                      Skoro tak to rzeczywiscie nie ma wyjscia. Mi tylko chodzilo o to,
                      zeby o kazdym takim kroku uprzedzac kontrahenta - ze zwyklego
                      szacunku dla istoty ludzkiej, nawet takiej ktorej nie znamy i ktora
                      wydaje sie hmm zla:)

                      Mialem takie wydarzenie jako sprzedajacy, zatarg z kupujacym - nie
                      zgadzalismy sie co do rozwiazania jakiejs kwestii i mialo zakonczyc
                      sie negatywami. Pogodzilem sie z tym. Jednak chwile pozniej
                      dowiedzialem sie od moich innych kupujacych, ze ten pan wypytuje
                      ich, czy... dolaczam paragony do przesylek! podczas gdy nasz spor w
                      ogole nie dotyczyl paragonow, nie mial z tym najmniejszego zwiazku.
                      To mi uswiadomilo, ze ten czlowiek zwyczajnie szuka na mnie haka, bo
                      jest zly, ze nie poszedlem mu na reke. probuje mi zniszczyc biznes z
                      czystej zlosci. dla mnie takie postepowanie jest niedopuszczalne i
                      dyskwalifikujace taka osobe na calej linii - mimo ze gdybym
                      rzeczywiscie nie dolaczal paragonow, postepowalbym wbrew prawu. ale
                      licza sie tez INTENCJE jakiegos czynu, nie tylko jego zasadnosc.

                      te wywody to nie do pani tylko do moje_alle - prosze nie brac do
                      siebie:)
                          • m_ridcully Re: Rzadko? 18.02.08, 09:10
                            basiczek21 napisała:

                            > prosze dokładnie mi napisac co mam wziac ze sobą idac na policje
                            > nie uzywajac skrótów

                            1. dowod osobisty
                            2. dokladny opis sprawy (najlepiej spisany, bedzie prosciej)
                            3. wydruk aukcji
                            4. wydruk danych sprzedajacego
                            5. wydruk calej korespondencji mailowej ze sprzedajacym
                            6. felerne perfumy
                              • basiczek21 Re: Rzadko? 19.02.08, 22:44
                                byłam na policji i mam sie ugryźć w d**e bo jest to mała szkoda i nikt sie nią
                                nie zajmie....brak słów,chociaż czego mogłam sie spodziewać? pozdr
                                  • basiczek21 Re: Rzadko? 20.02.08, 17:21
                                    zgłosiłam sprzedającego do serwisu allegro wysyłajac im wszystko co miałam
                                    przeciwko niemu,to samo zrobiłam na policji,opisałam sytuacje,dałam im "papiery"
                                    ale pan rzekł ze mój wniosek zostanie odrzucony jako ze jest to mała szkodliwość
                                    społeczna i gdyby ten pan dział jako firma to co innego a tak nikt nie bedzie za
                                    nim ganiał. serwis ma mnie gdzies, policja tez :(
                                    • panna_kadencja Re: Rzadko? 21.02.08, 08:42
                                      rozumiem, że policja już olała sprawę - przykro mi. Ale jestem pewna, że Allegro
                                      zablokuje konto kolesia, jeżeli będą mieli wystarczającą pewność, że sprzedaje
                                      podróby. Zgłoś go, na pewno coś ruszy. I obserwuj poczynania kolesia, jak
                                      zobaczysz,że wystawi felerny towar to pisz od razu przez formularz:
                                      www.allegro.pl/contact/contact.php (możesz tam wybrać tematy: jestem
                                      sprzedającym, a dalej: mam pytanie o zasady dot. przedmiotów). To co prawda nie
                                      sprawi,że odzyskasz kasę, ale może chociaż pozwoli ustrzec innych od
                                      nieuczciwego kontrahenta :) No i pomyśl pozytywnie: skoro raz sie zawiodłaś, to
                                      teraz statystycznie kilkadziesiąt następnych transakcji powinno się obyć bez
                                      problemów :) Ja jeszcze nie zostałam oszukana i jestem ciekawa kiedy będzie
                                      pierwszy raz. Ale perfumy warto kupować po cenach zbliżonych do sklepowych. Taka
                                      prawda.. Pozdr!:)
                                      • panna_kadencja hmm 21.02.08, 08:44
                                        w sumie sensowniejsze będzie wybranie tematów w formularzu: Zasady na Allegro i
                                        dalej: mam pytanie o zasady dot. przedmiotów :) w końcu nie byłaś sprzedającą.
                                  • basiczek21 Re: Przyjęli zgłoszenie czy ... 21.02.08, 13:31
                                    nie,spisano protokół ale jak przyszedł komendant to podpisać,przeczytał i
                                    powiedział ze małe prawdopodobieństwo wszczęcia postępowania i ze jesli chce
                                    walczyc musze iść do sądu go zaskarżyć; i ze takich wniosków mają stosy; wg
                                    prawa spzredajacy poniekad wywiazał sie z umowy bo coś w koncu mi wysłał a ze
                                    jest to podróbka to nikogo juz nie obchodzi. serwis dalej milczy....a ja dałam
                                    sobie spokój,bo cóz wiecej mogę zrobić? pozdr

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka