lucus00
19.03.08, 18:28
Witam.
Rzecz polega na tym ze sprzedalem (jako osoba fizyczna, nie firma) na aukcji uzywany przedmiot elektroniczny, wartosc +- 200 zl, sprawdzony przed wyslaniem, oczywiscie sprawny.
Kupujacy po tygodniu napisal (cyt. z maila): "baterię zamontowałem i przez parę minut było gites - wszystko hulało. Niestety po paru minutach znów zamilkł i za nic nie dało się go włączyć".
Teraz, po 2 tygodniach proponuje mi odeslanie towaru i zwrot pieniedzy z mojej strony. Jestem pewien ze sprzet sprzedalem sprawny, osobiscie dopilnowalem. Mam obawy ze klient uszkodzil sprzet, nie wiem jak inaczej tlumaczyc chec zwrotu po 2 tygodniach.
Prosze o opinie ekspertow jak sie zachowac. Niechcialbym zostac bez pieniedzy i ze sprzetem uszkodzonym przez klienta.