Dodaj do ulubionych

Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wakacje

03.10.08, 10:18
Byliśmy na wakacjach, w ciepłych krajach, w malutkiej
miejscowości, w której jednak była kafejka internetowa. Żona
moja któregoś dnia poszła tam jakieś aukcje, które jej się miały wygrać, sprawdzić.
Następnego dnia kontrola poczty i zonk "Twoje konto
zostało zawieszone, blablabla, złamania regulaminu, eciepecie,
tralalala". Oczywiście, napisała z pytaniem, aleocochodzi?
Odpowiedź: "Uprzejmie informuję, że Pani konto zostało
zablokowane ze względu na powiązania z kontem [....] oraz wspólne
transakcje". Krótkie śledztwo pozwoliło stwierdzić, że od
wlaściciela konta [...] (też powieszonego), mieszkającego na
drugim końcu Polski, żona kilka miesięcy temu kupiła buty - to
jest ta wspólna transakcja. A powiązania - te niestety też są.
Właścicielka konta [...] jak się okazało, spędzała urlop w tej
samej miejscowości, w czasie o kilka dni pokrywającym się z
naszymi wakacjami i najprawdopodobniej korzystała z tej samej
kafejki internetowej...

Jak myślicie, odwieszą? Czy będzie wzorem klasyków "nie mamy
pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?"?

I drugie pytanie: czy ta paranoja pójdzie dalej? Zakaz dokonywania
transakcji między osobami z możliwym do wykazania pokrewieństwem
do 7 pokolenia wstecz? Mieszkających bliżej niż 10km od siebie?
Mających ten sam numer obuwia? Nazwisko na tą samą literę? Czy też może niech allegro pójdzie na całość: któregoś dnia profilaktycznie zawiesi wszystkich a potem odwiesi tylko tych, którzy udowodnią, że nie są wielbłądami.

echhh....

J.
Obserwuj wątek
    • ann_alice Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 03.10.08, 10:56
      Mojemu mężowi zablokowali konto bo z niego korzystałam i radzili
      abym założyła swoje. Założyłam i na drugi dzień zablokowali. Powód?
      Klasyk...
      Powinniśmy zaprzestać korzystania z tego samego komputera,
      wyprowadzić się, nie robić razem zakupów tylko osobno...rozwieść
      się, bo przecież korzystamy z jednego konta na jednym komputerze i
      zmieniamy IP na dodatek, bo logujemy się z firmy. A to zabronione!

      Paranoja z tym całym Allegro.
      • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 03.10.08, 12:17
        ann_alice napisała:

        > Mojemu mężowi zablokowali konto bo z niego korzystałam i radzili
        > abym założyła swoje. Założyłam i na drugi dzień zablokowali.

        To nieprawda. Swoje konto założyła Pani bez niczyjej rady, po
        zablokowaniu konta męża, zanim sprawa została wyjaśniona. Pani
        zwyczajnie i po prostu wykazała się nieznajomością Regulaminu.
        Wszystko jest tam napisane czarno na białym, a Pani w krótkim czasie
        naruszyła go dwukrotnie.

        > Powinniśmy zaprzestać korzystania z tego samego komputera,
        > wyprowadzić się, nie robić razem zakupów tylko osobno...rozwieść
        > się, bo przecież korzystamy z jednego konta na jednym komputerze i
        > zmieniamy IP na dodatek, bo logujemy się z firmy. A to zabronione!

        Tak, korzystanie przez dwie osoby z jednego prywatnego konta
        rzeczywiście jest zabronione. Logowanie przez dwie osoby z jednego
        komputera nie jest i nigdy nie było samo w sobie zabronione.

        Rozumiem, że wspaniale jest sobie wspólnie ponarzekać na ciężki los,
        ale litości, trzymajmy się faktów... A fakty są takie, że 99%
        Allegrowiczów nie ma żadnych problemów z przestrzeganiem zasad i
        korzysta z Serwisu bez żadnych przeszkód z naszej strony. I to jest
        najważniejsze.
        • ann_alice Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 04.10.08, 14:20
          Swoje konto założyła Pani bez niczyjej rady, po zablokowaniu konta
          męża, zanim sprawa została wyjaśniona

          A co ja miałam wyjaśniać, skoro to konto mojego męża zostało
          zablokowane? Niby z rakiej racji ja miałam prosić o jakąś radę? Mój
          mąż to nie ja, więc miałam prawo założyć własne konto.

          Jak widać po ostatnich postach 90% osób korzysta z nie swoich kont i
          nawet się do tego przyznają. Nigdy nikogo nie oszukaliśmy, zawsze
          postepowaliśmy uczciwie, pomimo nieznajomości jednego punktu
          regulaminu.
          Pewnie fajnie jest mieć taką władzę, zablokuję albo nie, jak mi się
          podoba, a oni niech sobie przysyłają maile, może odpowiem a może
          nie...
    • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 03.10.08, 12:10
      jarek.p napisał:

      > Byliśmy na wakacjach, w ciepłych krajach, w malutkiej
      > miejscowości, w której jednak była kafejka internetowa. Żona
      > moja któregoś dnia poszła tam jakieś aukcje, które jej się miały
      wygrać, sprawd
      > zić.
      > Następnego dnia kontrola poczty i zonk "Twoje konto
      > zostało zawieszone, blablabla, złamania regulaminu, eciepecie,
      > tralalala". Oczywiście, napisała z pytaniem, aleocochodzi?
      > Odpowiedź: "Uprzejmie informuję, że Pani konto zostało
      > zablokowane ze względu na powiązania z kontem [....] oraz wspólne
      > transakcje". Krótkie śledztwo pozwoliło stwierdzić, że od
      > wlaściciela konta [...] (też powieszonego), mieszkającego na
      > drugim końcu Polski, żona kilka miesięcy temu kupiła buty - to
      > jest ta wspólna transakcja. A powiązania - te niestety też są.
      > Właścicielka konta [...] jak się okazało, spędzała urlop w tej
      > samej miejscowości, w czasie o kilka dni pokrywającym się z
      > naszymi wakacjami i najprawdopodobniej korzystała z tej samej
      > kafejki internetowej...
      >
      > Jak myślicie, odwieszą? Czy będzie wzorem klasyków "nie mamy
      > pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?"?
      >
      > I drugie pytanie: czy ta paranoja pójdzie dalej? Zakaz dokonywania
      > transakcji między osobami z możliwym do wykazania pokrewieństwem
      > do 7 pokolenia wstecz? Mieszkających bliżej niż 10km od siebie?
      > Mających ten sam numer obuwia? Nazwisko na tą samą literę? Czy też
      może niech a
      > llegro pójdzie na całość: któregoś dnia profilaktycznie zawiesi
      wszystkich a po
      > tem odwiesi tylko tych, którzy udowodnią, że nie są wielbłądami.

      Powyższa historia jest oczywiście wyssana z palca, czego najlepszym
      dowodem jest niepodanie nazwy konta (skoro zawieszone, to co za
      różnica?). Inaczej zapewne okazałoby się, że konto (jeśli w ogóle
      istnieje) wisi z zupełnie innego powodu. To nie pierwszyzna, że ktoś
      z zemsty za zablokowanie konta wymyśla tak absurdalny przypadek, aby
      tylko ośmieszyć Allegro.
      • jarek.p Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 03.10.08, 14:28
        > Powyższa historia jest oczywiście wyssana z palca,

        Tak, tak, Pan jest też zapewne pijakiem i złodziejem, czego najlepszym dowodem jest to, że nie pisze Pan iż nim Pan nie jest.

        Opisując historię nie podałem żadnych danych, ponieważ te są istotne w dyskusji prowadzonej bezpośrednio z Allegro, tutaj wydały mi się one zbędne. Jesli ma Pan dostęp do Allegrowego systemu, proszę sprawdzić ticket numer 14113100. Po czym przyjść tu ponownie i zrobić to, co kulturalny człowiek w takiej sytuacji zrobić powinien. Domyśli się Pan sam, o czym piszę?

        Pozdrawiam (choć z pewnymi oporami)

        J.
        • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 03.10.08, 16:39
          jarek.p napisał:

          > > Powyższa historia jest oczywiście wyssana z palca,
          >
          > Tak, tak, Pan jest też zapewne pijakiem i złodziejem, czego
          najlepszym dowodem
          > jest to, że nie pisze Pan iż nim Pan nie jest.
          >
          > Opisując historię nie podałem żadnych danych, ponieważ te są
          istotne w dyskusji
          > prowadzonej bezpośrednio z Allegro, tutaj wydały mi się one
          zbędne. Jesli ma P
          > an dostęp do Allegrowego systemu, proszę sprawdzić ticket numer
          14113100. Po cz
          > ym przyjść tu ponownie i zrobić to, co kulturalny człowiek w
          takiej sytuacji zr
          > obić powinien. Domyśli się Pan sam, o czym piszę?
          >
          > Pozdrawiam (choć z pewnymi oporami)

          No tak. Po pierwsze przepraszam za posądzenie o ssanie z palca.
          Niestety ze sprawami podobnie opisywanymi (anonimowo, prześmiewczo)
          mam tutaj i w innych miejscach do czynienia bardzo często - i w
          ogromnej większości przypadków okazywało się do tej pory, że nie
          rozdają, tylko kradną i nie samochody tylko rowery. Dlatego jeśli
          mogę coś zasugerować na przyszłość, to pisząc publicznie o
          konkretnym przypadku, warto podać dane umożliwiające identyfikację
          sprawy. To forum eksperckie, którym opiekują się pracownicy Allegro,
          a takie dane pomogą w napisaniu odpowiedzi czy wyjaśnień.

          Co do meritum - ma Pan rację. Konto żony zostało zablokowane
          omyłkowo. Tym niemniej nie jest tak jak Pan to przedstawił,
          oczywiście nie blokujemy z automatu kont powiązanych przez IP. Po
          prostu w tym przypadku poważnie "nabroił" inny użytkownik (od
          którego jakiś czas wcześniej kupowała Pana żona), a podczas
          procedury wyszukiwania konto Pańskiej żony zostało błędnie zaliczone
          jako jedno z kont sprawczych. Podstawy rzeczywiście były: nikt
          oprócz Pana żony i tej osoby w tym czasie z Turcji z tego adresu się
          w Allegro nie logował. Koleżanka uznała, że taki przypadek jest zbyt
          mało prawdopodobny. Jak się okazało, nawet takie przypadki czasem
          się zdarzają.

          A więc ponownie - tym razem w imieniu Allegro - przepraszam za
          zaistniałą sytuację. Konto żony zostanie w krótkim czasie
          odblokowane. Ta sprawa stanowi jednakże jasny dowód na co najmniej
          trzy rzeczy:

          1. Nasze mechanizmy administratorskie działają bardzo skrupulatnie:)
          2. Jak każdemu - również nam zdarzają się pomyłki.
          3. Jeśli pomyłka się zdarzy, potrafimy się z niej wycofać i
          przeprosić.

          Mam nadzieję, że te wyjaśnienia Pana satysfakcjonują.
          • madoniowie Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 04.10.08, 12:00
            Już było dobrze, a tu nagle zmył Pan skutecznie dobre wrażenie tym, co napisał
            Pan po "a sprawa stanowi jednakże jasny dowód na co najmniej trzy rzeczy"

            Odnosząc się do trzech punktów:

            1. lepiej zabić milion niewinnych niż pozwolić jednemu winnemu ujść z życiem.
            Wie Pan, kto to powiedział? Jeśli to ma być dewiza Allegro, to ja wysiadam.

            2. Fakt. Nie myli się ten, co nie robi nic. Z drugiej strony to nie jest
            przecież pierwszy przypadek, kiedy zawiesza się konto, bo "komuś w Allegro się
            wydawało". I skoro, jak Pan sam napisał, to jest błąd Allegro, to dlaczego
            odwieszenie nastąpi tylko pod warunkiem, że pokrzywdzony napisze oświadczenie o
            zapoznaniu się z regulaminem i je prześle? Dlaczego za błąd allegro ma
            przepraszać i obiecywać poprawę pokrzywdzony? Od dawna czytam alt.pl.allegro i
            wiele historii tam znalazłem. Ta nie jest jedyna. Wszystkie łączy podejście
            serwisu: Zawiesić, a potem niech sobie wyjaśniają.

            3. Miło, że potraficie się przyznać i przeprosić. Czemu jednak trzeba aż
            opisania na publicznym forum? Czemu pisanie do allegro przez tickety kończy się
            standardowym "nie odblokujemy, dalsza korespondencja jest bezcelowa i pozostanie
            bez odpowiedzi"?

            Proszę mi wierzyć, zawsze podchodzę z dystansem do osób, które plują na Allegro,
            bo zawieszono im konto. Na grupie apa na przykład zawsze najpierw grupowicze
            przeprowadzają śledztwo. Faktycznie często okazuje się, że ktoś sam jest sobie
            winien. Niemniej jednak nie jest to reguła. Jest sporo spraw wyglądających na
            paragraf 22, nowy scenariusz Barei itd.

            Niestety odnoszę wrażenie (i nie jestem w tym odosobniony), że z polityką
            postępowania wobec allegrowiczów jest coś nie tak. Nie liczy się dla Was
            pojedynczy klient robiący zakupy. Jest ignorowany i traktowany z wyjątkową
            surowością, podczas gdy SS może pozwolić sobie na drobne oszustewka i łamanie
            regulaminu. Nic mu nie grozi. Nawet aukcje łamiące regulamin nie są usuwane mimo
            wielokrotnych zgłoszeń.
            Rozumiem podejście o tyle, że firma ma generować zysk. W końcu po to jest. Ale
            nie ma to wiele wspólnego ze zwykłą uczciwością. Poza tym to właśnie ta masa
            drobnych kupujących tworzy fenomen portali aukcyjnych, nie grupa sprzedających.
            Tym czasem taki mały kupujący dostaje wylotkę z automatu bez zbędnej straty
            czasu w postaci kilku sekund zastanowienia się.
            Inna sprawa - kupujący co kiedyś coś nabroił (albo nie nabroił, ale i tak musiał
            się przyznać i przeprosić, żeby konto zostało odblokowane) nie dostanie już
            zwrotu z POK, bo przecież 4 lata temu coś mu się trafiło.
            Przyznam szczerze, że czuję się tym nieco zastraszony. "Nie podskakuj, bo już
            nigdy nic nie kupisz na allegro."

            Cieszę się, że Allegro dba o swój plac targowy i eliminuje patologie. Szkoda
            tylko, że metody są takie, jakie są.
            Jeśli w czymś się mylę, to chętnie wysłucham Pana argumentów. Zawsze brakowało
            mi dyskusji na takie tematy z kimś żywym z Allegro i przyznam, że jestem
            szczerze zdziwiony nieobecnością przedstawiciela Allegro na alt.pl.allegro.
            Przecież portal chyba stać na jedną dodatkową pensję, która to mocno poprawiła
            by wizerunek. Na apa jest na prawdę wielu ludzi, którzy stoją po stronie portalu
            w dyskusjach.

            Nie jest to generalna krytyka portalu, lecz moje (i nie tylko) subiektywne
            odczucia. Lubię allegro i zależy mi na tym, żeby było lepsze. Mam również
            powody, żeby chwalić weryfikatorów za szybkie i właściwie podjęte akcje.
            Niektóre metody jednak są wyjątkowo niemiłe i można by nad nimi popracować.
            Proszę, żeby Pan nie traktował tego maila jako kąśliwy anonim. Mój nick z
            allegro i ten tutaj są tożsame.
            • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 04.10.08, 15:38
              madoniowie napisał:

              > 1. lepiej zabić milion niewinnych niż pozwolić jednemu winnemu
              > ujść z życiem. Wie Pan, kto to powiedział? Jeśli to ma być dewiza
              > Allegro, to ja wysiadam.

              Myślę, że Pan przesadza. Nie "zabijamy miliona niewinnych", po
              prostu czasem zdarza nam się zablokować osobę, która niekoniecznie
              zrobiła to, o co ją podejrzewamy (choć wiele danych na to właśnie
              wskazuje). Dzieje się tak naprawdę bardzo rzadko. Wystarczy policzyć
              tego rodzaju przypadki opisane na różnych forach, podzielić
              otrzymaną liczbę przez jakiś - dość istotny - wskaźnik (bo
              rzeczywiście większość z takich opisów albo jest całkowicie
              zmyślona, albo zdecydowanie naciągnięta, albo ich autorzy nie
              wspominają o ważnych faktach przemawiających na ich niekorzyść), a
              następnie podzielić ją przez liczbę aktywnych użytkowników Allegro
              (kilka milionów). Zapewniam, że wynik byłby śmiesznie mały (choć z
              całą pewnością większy od zera).

              Druga sprawa. Nie blokujemy kont dla własnego widzimisię. Robimy to
              w celu ochrony pozostałych Użytkowników. Tu chodzi o ich pieniądze,
              o to aby nie zostali oszukani. I jako Użytkownik naprawdę wolałbym,
              żeby Allegro było nadgorliwe niż beztroskie. Szczególnie, że - jak
              już mówiłem - uniknąć kłopotów jest bardzo łatwo, a takie przypadki,
              jak ten opisany w tym wątku (gdy podejrzewana przez nas osoba nie
              miała nic wspólnego ze zdarzeniem) są naprawdę bardzo, BARDZO
              rzadkie (nie pamiętam innego podobnego). Trzeba było
              wielkiego "szczęścia", żeby nieznana nam osoba, od której coś
              niedawno kupiliśmy, wyjechała na wakacje w to samo miejsce w Turcji
              i logowała się tam w Allegro z tego samego komputera, co my. To
              zresztą nadal nie wystarczyłoby, żeby wzbudzić nasze podejrzenia.
              Dopiero gdy ta osoba naruszyła poważnie (i bez wątpliwości) nasze
              zasady - zaczęliśmy szukać.

              > 2. Fakt. Nie myli się ten, co nie robi nic. Z drugiej strony to
              > nie jest przecież pierwszy przypadek, kiedy zawiesza się konto,
              > bo "komuś w Allegro się wydawało". I skoro, jak Pan sam napisał,
              > to jest błąd Allegro, to dlaczego odwieszenie nastąpi tylko pod
              > warunkiem, że pokrzywdzony napisze oświadczenie o zapoznaniu się z
              > regulaminem i je prześle? Dlaczego za błąd allegro ma przepraszać
              > i obiecywać poprawę pokrzywdzony? Od dawna czytam alt.pl.allegro i
              > wiele historii tam znalazłem. Ta nie jest jedyna. Wszystkie łączy
              > podejście serwisu: Zawiesić, a potem niech sobie wyjaśniają.

              Po pierwsze, warunek w tym wypadku jest już nieaktualny, konto
              zostanie odwieszone i nie są potrzebne żadne oświadczenia.

              Po drugie, zawsze zawieszamy konta, bo się nam coś "wydaje". Nie
              wiem, na jakiej innej podstawie mielibyśmy decydować o zawieszeniu.
              Nie mamy kamerki nad każdym monitorem w Polsce, nie mamy też
              zdolności jasnowidczych. Z konieczności opieramy się na naszych
              narzędziach - i choć nie są one doskonałe, są jednak bardzo dobre i
              ciągle doskonalone. Gdybyśmy mieli blokować konta tylko w przypadku
              100% pewności, nie zablokowalibyśmy nigdy żadnego. Praktyka jednak
              wskazuje, że pomyłek jest naprawdę bardzo niewiele.

              Po trzecie, odradzam wyciągania wniosków dotyczących naszych działań
              na podstawie doniesień na alt.pl.allegro i innych grupach
              dyskusyjnych. Proszę mi wierzyć, że ogromna większość opisywanych
              tam przypadków jest opisana jednostronnie, osoby żalące się
              przemilczają jednoznacznie obciążające je okoliczności, a często z
              zemsty za zablokowanie konta zwyczajnie nas oczerniają. Nas tam nie
              ma, a nawet gdybyśmy byli - nie możemy się bronić, bo tego rodzaju
              sprawy możemy wyjaśniać wyłącznie z właścicielem konta. Wnioski nt.
              naszej działalności najlepiej wyciągać na podstawie własnych
              doświadczeń.

              > 3. Miło, że potraficie się przyznać i przeprosić. Czemu jednak
              > trzeba aż opisania na publicznym forum? Czemu pisanie do allegro
              > przez tickety kończy się standardowym "nie odblokujemy, dalsza
              > korespondencja jest bezcelowa i pozostanie bez odpowiedzi"?

              Po pierwsze, zacytowana odpowiedź nie jest standardowa, dotyczy
              niewielkiej grupy osób, z którymi zakończyliśmy współpracę w wyniku
              jednoznacznych dowodów na ich niezgodną z zasadami działalność.
              Ogromna większość zablokowanych w Allegro kont zostaje odblokowana
              (po spełnieniu określonych warunków czy przesłaniu stosownych
              wyjaśnień czy oświadczeń).

              Po drugie, jak już mówiłem, ja tutaj mam czas dokładnie zagłębić się
              w każdy przypadek, a koleżanki i koledzy odpowiadający na maile tego
              czasu nie mają. Dlatego część spraw załatwiana jest maszynowo, w
              sposób odpowiedni i właściwy dla 99% przypadków, ale nieodpowiedni
              dla 1%. Staramy się ten 1% wyłapać i traktować indywidualnie, nie
              zawsze jednak to się udaje, za co przepraszam. Proszę zwrócić uwagę,
              że gdyby każda korespondencja z Allegro wyglądała jak ta nasza
              rozmowa, na odpowiedź na ticket czekałoby się zapewne kilka tygodni:)

              > Proszę mi wierzyć, zawsze podchodzę z dystansem do osób, które
              > plują na Allegro, bo zawieszono im konto. Na grupie apa na
              > przykład zawsze najpierw grupowicze przeprowadzają śledztwo.
              > Faktycznie często okazuje się, że ktoś sam jest sobie winien.
              > Niemniej jednak nie jest to reguła. Jest sporo spraw wyglądających
              > na paragraf 22, nowy scenariusz Barei itd.

              Bo nie macie Państwo wglądu w nasze dane. Może rzeczywiście lepiej
              byłoby oddelegować grupę pracowników do śledzenia dziesiątek forów i
              wątków oraz prostowania podawanych tam oczywistych nieprawd na nasz
              temat. Wtedy jednak ucierpiałyby inne dziedziny naszej działalności.
              Dlatego już dawno uznaliśmy, że "psy szczekają, karawana jedzie
              dalej", a osoby rozsądne, ostrożne i znające Regulamin i tak nie
              będa miały z naszej przyczyny żadnych problemów.

              > Niestety odnoszę wrażenie (i nie jestem w tym odosobniony), że z
              > polityką postępowania wobec allegrowiczów jest coś nie tak. Nie
              > liczy się dla Was pojedynczy klient robiący zakupy. Jest
              > ignorowany i traktowany z wyjątkową surowością, podczas gdy SS
              > może pozwolić sobie na drobne oszustewka i łamanie regulaminu. Nic
              > mu nie grozi. Nawet aukcje łamiące regulamin nie są usuwane mimo
              > wielokrotnych zgłoszeń.

              Podnosi tu Pan sprawę nierównego traktowania Użytkowników, podczas
              gdy to był ZAWSZE priorytet naszej działalności: równe traktowanie.
              Musielibyśmy dyskutować o konkretnych przykładach, bo twierdzę
              zdecydowanie, że nigdy świadomie nikt z nas nikogo nie faworyzował.
              Oczywiście, osoba współpracująca z nami bezkonfliktowo przez
              ostatnie kilka lat ma większe "szanse na szansę" niż osoba, która
              zarejestrowała się miesiąc temu i od tamtej pory kilka razy
              naruszyła zasady. Jednak z całą pewnością nie ma znaczenia ani
              generowany przez nią zysk, ani nic innego niż jej stosunek do nas i
              naszych zasad. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, jako osoba
              pracująca w Allegro od 6 lat.

              Zresztą proszę mi wierzyć, że Super Sprzedawcy wysuwają wobec nas
              podobne oskarżenia. Twierdzą, że reguły kwalifikujące ich do
              programu są zbyt surowe, że jako główni płatnicy powinni mieć
              działalność ułatwianą, a nie utrudnianą itp. Ten sam podział dotyczy
              zresztą sprzedających i kupujących: jedni twierdzą, że faworyzujemy
              tych drugich - i na odwrót. Jak widać, nie da się zadowolić
              wszystkich...

              (cd w kolejnym poście, bo okazuje się, że jest tu limit 8000 znaków)
            • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 04.10.08, 16:17
              > Rozumiem podejście o tyle, że firma ma generować zysk. W końcu po
              > to jest. Ale nie ma to wiele wspólnego ze zwykłą uczciwością. Poza
              > tym to właśnie ta masa drobnych kupujących tworzy fenomen portali
              > aukcyjnych, nie grupa sprzedających.

              Tu się nie zgodzę - portal aukcyjny w takim samym stopniu tworzą
              Kupujący, jak i Sprzedający. Bez jednych nie byłoby drugich.
              Pozyskanie i utrzymanie obu tych grup jest z naszej perspektywy tak
              samo ważne.

              > Tymczasem taki mały kupujący dostaje wylotkę z automatu bez
              > zbędnej straty czasu w postaci kilku sekund zastanowienia się.

              Jeśli coś takiego następuje - zapewniam, że nie ma żadnego
              znaczenia, czy jest to Kupujący, czy Sprzedający. Może się Panu
              wydawać, że czytając czyjś mail mamy automatyczny podgląd, ile dana
              osoba przelała na nasze konto i na tej podstawie podejmujemy
              decyzję. Otóż nic takiego oczywiście nie ma miejsca: o tym, czy dana
              osoba jest Kupujący, czy też Sprzedającym, dowiadujemy się wyłącznie
              z treści maila, a tam po pierwsze nie zawsze jest to w ogóle podane,
              a po drugie dana osoba może należeć do obu tych grup: Sprzedający
              czasem kupuje, a Kupujący czasem sprzedaje. Tak więc rozgraniczanie
              tych dwóch grup przez kogokolwiek jest fikcją.

              > Inna sprawa - kupujący co kiedyś coś nabroił (albo nie nabroił,
              > ale i tak musiał się przyznać i przeprosić, żeby konto zostało
              > odblokowane) nie dostanie już zwrotu z POK, bo przecież 4 lata
              > temu coś mu się trafiło. Przyznam szczerze, że czuję się tym nieco
              > zastraszony. "Nie podskakuj, bo już nigdy nic nie kupisz na
              > allegro."

              POK to dobrowolne (i - podkreślam - BEZPŁATNE, bo dotyczy tylko
              Kupujących, a żaden Kupujący nic Allegro nigdy nie płaci)
              świadczenie z naszej strony. Warto je więc traktować jako bonus, a
              nie jako coś, co "się należy". Poza tym można z powodzeniem
              dokonywać w Allegro transakcji bez POK, ia tak się zresztą dzieje -
              tylko niewielki odsetek Użytkowników wypełnił kiedykolwiek wniosek
              POK.

              A zresztą rozwiązanie jest dość proste: NIE BROIĆ. Osobiście nie
              rozumiem takiego toku myślenia, że powiniśmy być wyrozumiali i
              wybaczający. Przecież to byłoby wbrew interesowi ogółu użytkowników.
              To nie zabawa w piaskownicy - to poważny handel, z konsekwencjami
              prawno-finansowo-karnymi. Nie znasz reguł (lub nie chcesz ich znać),
              to nie uczestnicz. Nie znamy się z każdym Użytkownikiem osobiście,
              ja nie wiem czy wybryk sprzed lat to była tylko jednorazowa głupia
              wpadka, czy celowe działanie. Nie wiem, czy aktualne przeprosiny
              są "na poważnie", czy też tylko po to, żeby dokonywać dalszego
              brojenia. Gdyby moja decyzja miała wpływ tylko na mnie,
              podchodziłbym do tego inaczej. Ale decyzja o odblokowaniu konta może
              mieć wpływ na dziesiątki czy setki innych, nieznanych mi osób.
              Jestem (jak każdy pracownik Allegro) odpowiedzialny nie tylko przed
              przełożonymi, ale również przed kilkumilionową społecznością...

              A na koniec - ten akurat warunek POK jest uznaniowy, a więc o tym,
              czy naruszenie sprzed lat ma wpływ na przyjęcie wniosku czy też nie,
              każdorazowo indywidualnie decyduje pracownik Allegro. Nie jest więc
              tak, że każde naruszenie z przeszłości automatycznie likwiduje
              możliwość ubiegania się o POK.

              > Zawsze brakowało mi dyskusji na takie tematy z kimś żywym z
              > Allegro i przyznam, że jestem szczerze zdziwiony nieobecnością
              > przedstawiciela Allegro na alt.pl.allegro. Przecież portal chyba
              > stać na jedną dodatkową pensję, która to mocno poprawiła by
              > wizerunek. Na apa jest na prawdę wielu ludzi, którzy stoją po
              > stronie portalu w dyskusjach.

              O tym pisałem już wcześniej. Grup i forów dotyczących Allegro jest
              bardzo dużo. Nie jesteśmy w stanie (i nie widzimy konieczności) brać
              udział we wszystkich. Bierzemy udział na forach Allegro oraz tutaj -
              zapraszam:)

              > Proszę, żeby Pan nie traktował tego maila jako kąśliwy anonim. Mój
              > nick z allegro i ten tutaj są tożsame.

              Na anonimy jestem wyczulony, gdy jest mowa o konkretnych przypadkach
              naszego działania. Gdy rozmawiamy ogólnie, nie zwracam specjalnej
              uwagi na podpisy, choć prywatnie zawsze podpisuję się pod swoimi
              wypowiedziami i doceniam Pana (godną naśladowania) postawę:)
              • madoniowie Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 04.10.08, 19:42
                maciej.sniezek napisał:

                > Myślę, że Pan przesadza. Nie "zabijamy miliona niewinnych", po
                > prostu czasem zdarza nam się zablokować osobę, która niekoniecznie
                > zrobiła to, o co ją podejrzewamy (choć wiele danych na to właśnie
                > wskazuje).

                Nie zrozumieliśmy się. Mi nie chodzi o skalę, czy o liczbę miliona. Chodzi mi o
                podejście w stylu "lepiej zawiesić jednego za dużo niż za mało"

                > Dzieje się tak naprawdę bardzo rzadko. [----]

                OK. W porządku. Mam nadzieję, że rzadko. Choć IMO mimo wszystko stanowczo zbyt
                często. To tylko moje odczucia. Może się mylę. Mimo wszystko na podstawie
                wymiany poglądów na grupie wiem, że nie jestem sam. I nie chodzi mi tu o ludzi,
                którzy coś sobie tam pokombinowali i płaczą, że brzydkie Allegro ich
                zablokowało. Mam na myśli na prawdę rzetelnych, uczciwych ludzi potraktowanych
                przez maszynerię molocha "z buta"

                > rzeczywiście większość z takich opisów albo jest całkowicie
                > zmyślona, albo zdecydowanie naciągnięta, albo ich autorzy nie
                > wspominają o ważnych faktach przemawiających na ich niekorzyść)

                I dlatego tak bardzo brakuje na apa kogoś z allegro, kto by takie sprawy
                naświetlał! Proszę mi wierzyć, że zdaję sobie sprawę, że zwykle okazuje się, że
                ktoś sam nabroił, a teraz się żali. I wiem to właśnie z grupy. Proszę samemu
                zobaczyć, że takie wyzywanie na Allegro nie powoduje wcale zbiorowego
                narzekania, a wielu reaguje tak jak Pan.

                > a
                > następnie podzielić ją przez liczbę aktywnych użytkowników Allegro
                > (kilka milionów). Zapewniam, że wynik byłby śmiesznie mały (choć z
                > całą pewnością większy od zera).

                Ale ja nie mówiłem, że jest to masowa skala. Proszę również zwrócić uwagę, jak
                niewielu piszę o swoich problemach tutaj, na apa, czy na forum allegro. Ale nie
                o ilość chodzi. Chodzi o niektóre działania podejmowane przez Allegro.
                A teraz teoretycznie:
                Sprzedaję drogi towar. Ktoś chce zalicytować, ale dopiero po obejrzeniu.
                Przychodzi oglądnąć, decyduje się na kupno, ale do końca aukcji pozostaje kilka
                minut. Udostępniam mu mój komputer, on się loguje, licytuje…
                Mam sieć osiedlową. Sąsiad mieszkający 500 metrów dalej jest w tej samej sieci.
                Licytuje na mojej aukcji. Nasze zewnętrzne ip jest takie samo
                Zdaję sobie sprawę, że przypadki te są rzadkie. Niemniej jednak zdarzają się i w
                większości takich przypadków Allegro nie próbuje nawet dochodzić do niczego,
                tylko automatycznie zawiesza oba konta. A są to przypadki dużo mniej absurdalne
                od opisywanego tutaj.

                > Druga sprawa. Nie blokujemy kont dla własnego widzimisię. Robimy to
                > w celu ochrony pozostałych Użytkowników.

                Wiem i sam o tym pisałem. I o to chodzi. Byle nie wylewać dziecka z kąpielą.

                > Tu chodzi o ich pieniądze,
                > o to aby nie zostali oszukani. I jako Użytkownik naprawdę
                > wolałbym,
                > żeby Allegro było nadgorliwe niż beztroskie.

                Właśnie o tym piszę. Właśnie to miałem na myśli cytując Wisarionowicza S.
                Allegro nie powinno być nadgorliwe. W żadnym wypadku! Tak samo jak nie powinno
                być beztroskie.
                Podobnie jak zresztą Pana reakcja tutaj - nadgorliwa. Oczywiście rozumiem
                tłumaczenie, skąd taka właśnie. Ale moim skromnym zdaniem nawet gdyby 99,999%
                takich postów było kłamliwych, Pana reakcja powinna być zupełnie inna. Jest Pan
                pracownikiem Allegro i jako taki wypowiada się Pan na forum publicznym. Należy
                trzymać poziom. Zawsze. Inni mogą sobie pozwolić na taką postawę, ale nie Pan,
                jako pracownik Allegro. Wygrał by na tym i serwis i Pan i nie było by
                kompromitacji. Gdyby był Pan pracownikiem mojej firmy, byłby dywanik.

                > Szczególnie, że - jak
                > już mówiłem - uniknąć kłopotów jest bardzo łatwo, a takie przypadki,
                > jak ten opisany w tym wątku (gdy podejrzewana przez nas osoba nie
                > miała nic wspólnego ze zdarzeniem) są naprawdę bardzo, BARDZO
                > rzadkie [----]

                To jest faktycznie przypadek ekstremalny.

                > Po pierwsze, warunek w tym wypadku jest już nieaktualny, konto
                > zostanie odwieszone i nie są potrzebne żadne oświadczenia.

                Tak, Doczytałem później i wycofuję się z zarzutu.

                > Po drugie, zawsze zawieszamy konta, bo się nam coś "wydaje". Nie
                > wiem, na jakiej innej podstawie mielibyśmy decydować o zawieszeniu. [----]

                OK. Racja. Źle się wyraziłem. Na przykład takiego sprzedawcę "oryginalnych"
                perfum po 49 zł trzeba wieszać natychmiast i bez dalszej straty czasu na
                sprawdzania. Chodzi mi o zasadę "lepiej jednego za dużo niż za mało". W
                przypadkach mniej oczywistych lub o "małej szkodliwości" można by się chwilę
                zastanowić.

                > Po trzecie, odradzam wyciągania wniosków dotyczących naszych działań
                > na podstawie doniesień na alt.pl.allegro i innych grupach
                > dyskusyjnych.

                Ja opieram swoje sądy nie na podstawie doniesień "pokrzywdzonych przez wredne
                Allegro", lecz na podstawie wypowiedzi grypowiczów, którzy nie przyszli się
                wyżalić na serwis, ale są stałymi aktywnymi uczestnikami i o których wiem, że są
                uczciwi i można ich zdaniu ufać.

                > Proszę mi wierzyć, że ogromna większość opisywanych
                > tam przypadków jest opisana jednostronnie,
                Czemu więc Allegro odpuszcza sobie PR? Czemu nikogo z Allegro tam nie ma?
                > osoby żalące się
                > przemilczają jednoznacznie obciążające je okoliczności, a często z
                > zemsty za zablokowanie konta zwyczajnie nas oczerniają.

                Proszę mi wierzyć, wiem o tym. Bazuje na czym innym.

                > Nas tam nie
                > ma, a nawet gdybyśmy byli - nie możemy się bronić, bo tego rodzaju
                > sprawy możemy wyjaśniać wyłącznie z właścicielem konta.

                Mogą Państwo. Skoro da się tutaj, to i na apa by się dało.

                > Wnioski nt.
                > naszej działalności najlepiej wyciągać na podstawie własnych
                > doświadczeń.

                Moje doświadczenia są takie, jak pisałem dalej. Raczej jestem zadowolony, wobec
                mnie interwencje były słuszne, informacja i obsługa OK, ale Allegro ma totalny
                zwis na drobne i średnie przewinienia "Super Sprzedawców".

                > > 3. Miło, że potraficie się przyznać i przeprosić. Czemu jednak
                > > trzeba aż opisania na publicznym forum? Czemu pisanie do allegro
                > > przez tickety kończy się standardowym "nie odblokujemy, dalsza
                > > korespondencja jest bezcelowa i pozostanie bez odpowiedzi"?
                >
                > Po pierwsze, zacytowana odpowiedź nie jest standardowa, dotyczy
                > niewielkiej grupy osób, z którymi zakończyliśmy współpracę w wyniku
                > jednoznacznych dowodów na ich niezgodną z zasadami działalność.

                Bardzo się cieszę. Czyli zmiany na lepsze są. Tym bardziej nie rozumiem, czemu
                nie chcecie poprawić PR poprzez apa. Zresztą grupa powoli umiera i postów tam
                coraz mniej, więc pewnie teraz to by była musztarda po obiedzie.
                [----]

                > Po drugie, jak już mówiłem, ja tutaj mam czas dokładnie zagłębić się
                > w każdy przypadek, a koleżanki i koledzy odpowiadający na maile tego
                > czasu nie mają. Dlatego część spraw załatwiana jest maszynowo, w
                > sposób odpowiedni i właściwy dla 99% przypadków, ale nieodpowiedni
                > dla 1%. Staramy się ten 1% wyłapać i traktować indywidualnie, nie
                > zawsze jednak to się udaje, za co przepraszam. Proszę zwrócić uwagę,
                > że gdyby każda korespondencja z Allegro wyglądała jak ta nasza
                > rozmowa, na odpowiedź na ticket czekałoby się zapewne kilka tygodni:)

                Jasne.

                > Bo nie macie Państwo wglądu w nasze dane. Może rzeczywiście lepiej
                > byłoby oddelegować grupę pracowników do śledzenia dziesiątek forów i
                > wątków oraz prostowania podawanych tam oczywistych nieprawd na nasz
                > temat.

                Może nie dziesiątków forów, ale kilku największych na pewno. No i jednej grupy
                dyskusyjnej. Jednej jedynej. Istniejącej od 2003 roku z 8000 wypowiedziami
                miesięcznie w szczytowym okresie.

                > Wtedy jednak ucierpiałyby inne dziedziny naszej działalności.
                > Dlatego już dawno uznaliśmy, że "psy szczekają, karawana jedzie
                > dalej",
                • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 04.10.08, 23:52
                  madoniowie napisał:

                  > Chodzi mi o podejście w stylu "lepiej zawiesić jednego za dużo niż
                  > za mało"

                  Takie podejście wymusił na nas charakter działalności, którą się zajmujemy. Na
                  lotnisku czasem przeszukuje się przemytników, ale najczęściej taką procedurę
                  muszą przejść niewinne osoby. Pan zaraz powie, że te osoby są po przeszukaniu
                  puszczane wolno - i my również staramy się tak robić. Tylko, że nie zawsze
                  możemy, zważywszy na fakt, że działamy w przestrzeni wirtualnej, a dowody mamy
                  tylko na ekranie...

                  Jeszcze a propos skarg. Proszę pamiętać, że zadowoleni siedzą cicho. Gdyby
                  zabierali głos tak samo często jak pokrzywdzeni, tych drugich zapewne w ogóle
                  nie dałoby się zauważyć.

                  > I dlatego tak bardzo brakuje na apa kogoś z allegro, kto by takie
                  > sprawy naświetlał! Proszę mi wierzyć, że zdaję sobie sprawę, że
                  > zwykle okazuje się, że ktoś sam nabroił, a teraz się żali. I wiem
                  > to właśnie z grupy. Proszę samemu zobaczyć, że takie wyzywanie na
                  > Allegro nie powoduje wcale zbiorowego narzekania, a wielu reaguje
                  > tak jak Pan.

                  Jest wiele powodów naszej nieobecności na nieformalnych grupach dyskusyjnych, o
                  części już mówiłem, jednak jednym z ważniejszych jest anonimowość takich grup.
                  Po prostu zbyt łatwo jest tam podszyć się pod kogokolwiek, w tym pracownika
                  Allegro - już wyobrażam sobie skutki takiej działalności... Forum eksperckie
                  Gazety to w tej chwili jedyna grupa dyskusyjna poza Allegro, na której można
                  usłyszeć nasze oficjalne wypowiedzi. Nie wykluczam, że kiedyś będzie ich więcej
                  (np. na innych portalach), jednak z całą pewnością oficjalnie nigdy nie pojawimy
                  się na apa. Konsekwencje tego mogłyby być zwyczajnie niebezpieczne.

                  Innymi słowy: nie pojawiamy się na apa z tych samych powodów, z których nigdy
                  nie prosimy w mailu o podanie hasła dostępu do konta na Allegro:)

                  > A teraz teoretycznie:
                  > Sprzedaję drogi towar. Ktoś chce zalicytować, ale dopiero po
                  > obejrzeniu. Przychodzi oglądnąć, decyduje się na kupno, ale do
                  > końca aukcji pozostaje kilka minut. Udostępniam mu mój komputer, on
                  > się loguje, licytuje... Mam sieć osiedlową. Sąsiad mieszkający 500
                  > metrów dalej jest w tej samej sieci. Licytuje na mojej aukcji.
                  > Nasze zewnętrzne ip jest takie samo Zdaję sobie sprawę, że
                  > przypadki te są rzadkie. Niemniej jednak zdarzają się i w
                  > większości takich przypadków Allegro nie próbuje nawet dochodzić do
                  > niczego, tylko automatycznie zawiesza oba konta. A są to przypadki
                  > dużo mniej absurdalne od opisywanego tutaj.

                  Pierwszy przykład - rozumiem, że to wygodne, ale znając zasady Allegro nie
                  należałoby na coś takiego pozwolić Kupującemu. Niech wróci do domu i zalicytuje
                  z domu. Zresztą bądźmy szczerzy - w takich sytuacjach najczęściej w ogóle nie
                  dochodzi do licytowania, bo wszystko jest załatwione w cztery oczy, "in real life".

                  Druga sytuacja: zapewniam Pana, że to zbyt mało do zawieszania obu kont. Jeśli
                  konta zawiesiliśmy, oznacza to, że dysponowaliśmy innymi danymi wskazującymi na
                  powiązania obu tych osób, o których tutaj rzecz jasna powiedzieć nie mogę. W
                  Allegro jest całe mnóstwo ludzi, którzy korzystają z osiedlowych, uczelnianych
                  czy zakładowych sieci. Część z nich przez przypadek kupuje przedmiot od innego
                  członka swojej sieci. Bardzo niewiele z nich zwraca naszą uwagę, a IP jest tylko
                  jednym z elementów układanki.

                  > Allegro nie powinno być nadgorliwe. W żadnym wypadku!

                  Nie powiedziałem, że powinno być. Powiedziałem tylko, że lepiej gdy jest
                  nadgorliwe, niż gdy jest beztroskie. Takie są realia: w przypadku 99% pewności
                  oszustwa konto zostanie zablokowane. W przypadku 98% pewności - również. Nie
                  możemy sobie pozwolić na wahanie. Blokada konta nie oznacza "stwierdzenia winy"
                  - my się nie zajmujemy czymś takim, to rola sądów i etyków. My tylko dbamy o
                  maksymalizację bezpieczeństwa transakcji.

                  > OK. Racja. Źle się wyraziłem. Na przykład takiego sprzedawcę
                  > "oryginalnych" perfum po 49 zł trzeba wieszać natychmiast i bez
                  > dalszej straty czasu na sprawdzania.

                  A jeśli jest to wyprzedaż polikwidacyjna jakiegoś sklepu, a dana osoba ma same
                  pozytywy? Sam Pan widzi, że w tym momencie to Pan poszedł drogą "lepiej o
                  jednego za dużo"...

                  > ale Allegro ma totalny zwis na drobne i średnie przewinienia "Super
                  > Sprzedawców".

                  Nie wykluczam, że tak jest - z jedną poprawką. Jeśli rzeczywiście na coś mamy
                  "zwis", to generalnie, bez podziału na SS i pozostałych.

                  Wrażenie, że inaczej traktujemy ludzi, można łatwo wyjaśnić. W Allegro pracuje
                  kilkaset osób. To nie maszyny, każda z nich ma swoją osobowość, przyzwyczajenia,
                  temperament. Istnieją (bardzo daleko idące) reguły postępowania, ale każdy
                  przypadek jest przecież inny, a wiele z nich wymyka się standardom. Wtedy
                  podejmujemy decyzję samodzielnie. Dlatego mogą być one różne, zależnie od tego
                  kto daną decyzję podjął. I teraz: oczywiście nikt nie zapamięta sytuacji, kiedy
                  to SS stracił kilka aukcji, a takie same aukcje "zwykłego" Użytkownika zostały
                  (bo były sprawdzane przez kogoś innego). Jest po prostu zbyt mało chwytliwa.
                  Natomiast sytuację odwrotną zapamiętają wszyscy. I tak z przypadkowej
                  nieścisłości rodzi się tzw. urban legend: Allegro-liczykrupy, dbają o kury
                  znoszące złote jaja, a wszystkich innych traktują jak śmiecie...
                  • madoniowie Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 05.10.08, 13:55
                    Czy Pan kiedyś "nie jest w pracy"? :) To forum jest niestety nieco kulawe i
                    chyba obcięło część moich postów (niestety z podpisami) Ja naprawdę chętnie
                    zaczekam do poniedziałku. Miło mi, że Pana zaangażowanie jest tak duże, ale nie
                    chciałem aż tak ana okradać z czasu.

                    Pozdrawiam,
                    Przemek
                  • madoniowie Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 05.10.08, 14:23
                    maciej.sniezek napisał:

                    > Takie podejście wymusił na nas charakter działalności, którą się zajmujemy. Na
                    > lotnisku czasem przeszukuje się przemytników, ale najczęściej taką procedurę
                    > muszą przejść niewinne osoby. Pan zaraz powie, że te osoby są po przeszukaniu
                    > puszczane wolno - i my również staramy się tak robić. Tylko, że nie zawsze
                    > możemy, zważywszy na fakt, że działamy w przestrzeni wirtualnej, a dowody mamy
                    > tylko na ekranie...

                    Chętnie będę dalej obserwował rozwój sytuacji.

                    > Jeszcze a propos skarg. Proszę pamiętać, że zadowoleni siedzą cicho.

                    Nie prawda :) Sam jestem dowodem. To, ze narzekam na to i owo też temu nie przeczy.

                    [----]

                    > Jest wiele powodów naszej nieobecności na nieformalnych grupach dyskusyjnych, o
                    > części już mówiłem, jednak jednym z ważniejszych jest anonimowość takich grup.
                    > Po prostu zbyt łatwo jest tam podszyć się pod kogokolwiek, w tym pracownika
                    > Allegro - już wyobrażam sobie skutki takiej działalności...

                    Nie docenia Pan grupowiczów. Podszywanie się jest niemożliwe. Oczywiście ktoś
                    może napisać posta podpisując się jako allegro, ale jest to wykrywane
                    błyskawicznie. Kiedy przez jakiś okres mnie na grupie nie było i pode mnie ktoś
                    się podszył. Zostało to natychmiast wyłapane. Bez mojej obecności.

                    > Forum eksperckie
                    > Gazety to w tej chwili jedyna grupa dyskusyjna poza Allegro, na której można
                    > usłyszeć nasze oficjalne wypowiedzi. Nie wykluczam, że kiedyś będzie ich więcej
                    > (np. na innych portalach), jednak z całą pewnością oficjalnie nigdy nie pojawim
                    > y
                    > się na apa. Konsekwencje tego mogłyby być zwyczajnie niebezpieczne.

                    Przesada ;-) Ale niech będzie. Pan wie więcej.
                    Wielska szkoda, że to forum jest takie technicznie kulawe.

                    [----]

                    > Pierwszy przykład - rozumiem, że to wygodne, ale znając zasady Allegro nie
                    > należałoby na coś takiego pozwolić Kupującemu.

                    A która zasada allegro zabrania takiego postępowania?

                    > Niech wróci do domu i zalicytuje

                    Nie zdąży

                    > z domu. Zresztą bądźmy szczerzy - w takich sytuacjach najczęściej w ogóle nie
                    > dochodzi do licytowania, bo wszystko jest załatwione w cztery oczy, "in real li
                    > fe".

                    I tu się Pan myli. Zbyt wiele Pan ma do czynienia (z racji charakteru pracy) z
                    cwaniaczkami i oszustami. Ludzie uczciwi na prawdę też się zdarzają. Wcale nie
                    rzadko. Tutaj pisałem na własnym przykładzie. Wprawdzie miałem szczęście, bo
                    konta mi nie zawieszono, ale sam Pan potwierdza, że w razie czego z pewnością by
                    tak się stało. Został bym zawieszony i ciężko by mi było się wytłumaczyć. Za co?
                    Ano za to, że nikt nie dogadał się poza allegro, wszystko było uczciwie. Mimo że
                    bezkarnie mogłem zakończyć aukcję (CM nie została jeszcze osiągnięta) i sprzedać
                    bez prowizji.

                    > Druga sytuacja: zapewniam Pana, że to zbyt mało do zawieszania obu kont. Jeśli
                    > konta zawiesiliśmy, oznacza to, że dysponowaliśmy innymi danymi wskazującymi na
                    > powiązania obu tych osób
                    [----]

                    Mimo to normalną praktyką jest stosowanie odpowiedzialności zbiorowej. Nabroił
                    mąż - żona, brat, ojciec, ciocia i syn są zawieszeni i zbanowani na zawsze.

                    > Nie powiedziałem, że powinno być. Powiedziałem tylko, że lepiej gdy jest
                    > nadgorliwe, niż gdy jest beztroskie. Takie są realia: w przypadku 99% pewności
                    > oszustwa konto zostanie zablokowane. W przypadku 98% pewności - również. Nie
                    > możemy sobie pozwolić na wahanie. Blokada konta nie oznacza "stwierdzenia winy"
                    > - my się nie zajmujemy czymś takim, to rola sądów i etyków. My tylko dbamy o
                    > maksymalizację bezpieczeństwa transakcji.

                    Jak pisałem - z tym się akurat zgadzam. To i mój interes. Chodzi o przypadki
                    wyszukiwania "powiązań". Ale możliwe, że ja zbyt mało wiem rzeczy, które są
                    tajemnicą i których Pan zdradzić nie może, a gdybym je wiedział - podpisał bym
                    się pod działaniami Allegro.

                    > A jeśli jest to wyprzedaż polikwidacyjna jakiegoś sklepu, a dana osoba ma same
                    > pozytywy? Sam Pan widzi, że w tym momencie to Pan poszedł drogą "lepiej o
                    > jednego za dużo"...

                    Myśli Pan o przejęciu konta? Nawet w przypadku wyprzedaży polikwidacyjnej takie
                    cuda się nie zdarzają. Poza tym cena nie jest jedynym wyznacznikiem tzw
                    "wałków". W przypadku perfum będzie to jeszcze na przykład aukcja wystawiana na
                    3 dni w piątek wieczorem. Przy elektronice nakłanianie do jaknajszybszego
                    wpłacania pieniędzy itd. A gdyby nawet to była likwidacja, to wie Pan, jak
                    rozwiązują taką sytuacje banki? Dzwonią do klienta z prośbą o potwierdzenie.

                    > Nie wykluczam, że tak jest - z jedną poprawką. Jeśli rzeczywiście na coś mamy
                    > "zwis", to generalnie, bez podziału na SS i pozostałych.

                    :)

                    > Wrażenie, że inaczej traktujemy ludzi, można łatwo wyjaśnić. W Allegro pracuje
                    > kilkaset osób.
                    [----]

                    Jak mówiłem: to nie są chwytne posty z grupy, czy inne plotki. To moje osobiste
                    doświadczenia. Kiedyś zgłaszałem i sprawdzałem reakcję. Aukcję dużych
                    sprzedawców (nie koniecznie SS) wylatywały sporadycznie. Aukcje szaraków prawie
                    zawsze.

                    Przemek
                    • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 05.10.08, 20:27
                      madoniowie napisał:

                      > > Pierwszy przykład - rozumiem, że to wygodne, ale znając zasady
                      > > Allegro nie należałoby na coś takiego pozwolić Kupującemu.
                      >
                      > A która zasada allegro zabrania takiego postępowania?

                      Żadna - natomiast takie działanie mogłoby być wzięte za naruszenie
                      zasad (symptomy są identyczne), a jak już mówiłem, ponieważ nie
                      jesteśmy wszechwiedzący i poruszamy się w przestrzeni wirtualnej...
                      Załóżmy, że dopuszczamy logowanie się Kupującego i Sprzedającego z
                      jednego komputera w celu wystawienia sobie komentarzy, przyjmując
                      Pańską argumentację. Przecież od razu zostałoby to wykorzystane
                      przez nieuczciwych ludzi w celu sztucznego zawyżania wiarygodności w
                      Serwisie, a wszyscy obłudnie tłumaczyliby się tak, jak Pan:) A jak
                      mielibyśmy odróżnić tych "dobrych" od tych "złych"? Jeśli jest jakaś
                      metoda, chętnie posłucham.

                      > Mimo to normalną praktyką jest stosowanie odpowiedzialności
                      > zbiorowej. Nabroił mąż - żona, brat, ojciec, ciocia i syn są
                      > zawieszeni i zbanowani na zawsze.

                      Ależ skąd:) Oczywiście to się zdarza - zazwyczaj w sytuacji, gdy
                      nabroił mąż, a następnego dnia żona, brat, ojciec, ciocia i syn
                      zapałali nagłą chęcią posiadania konta w Allegro, choć wcześniej
                      nigdy go nie mieli/nie używali. W dodatku dziwnym zbiegiem
                      okoliczności często te wszystkie osoby mieszkają pod różnymi
                      adresami, ale logują się z tego samego miejsca... Itp., itd.

                      Natomiast jeśli konta istnieją równolegle i nie mamy żadnych
                      podstaw, aby przypuszczać, że działalność męża (niekoniecznie samo
                      konto) została "przejęta" przez innych członków rodziny - blokada
                      nie następuje.

                      Niektórych ludzi drażni, że my zazwyczaj nie bawimy się w kotka i
                      myszkę. Oni chcieliby, żebyśmy funkcjonowali na zasadzie kamery nad
                      drogą szybkiego ruchu i że wystarczy magiczna pasta na numerze
                      rejestracyjnym albo inne podobne sztuczki, a już im mandat nie
                      grozi. My natomiast okazujemy się kreatywni i w gruncie rzeczy nie w
                      ciemię bici. Okazuje się, że mamy narzędzia, które są sprytniejsze
                      od nich, a w Regulaminie są zapisy, które jakoś przeoczyli... Z
                      tego - mam wrażenie - bierze się większość frustracji wobec nas.

                      Powtarzam do znudzenia (nie tylko Panu:): gdy blokujemy czyjeś
                      konto, gdy usuwamy czyjąś aukcję - nie zacieramy przy tym rąk,
                      śmiejąc się demonicznie pod nosem. Robimy to bez emocji, w jednym
                      tylko celu: aby usunąć zagrożenie dla systemu transakcyjnego, dla
                      komfortu, bezpieczeństwa, zadowolenia pozostałych Użytkowników.
                      Zarzucanie jakichkolwiek emocji, preferencji, sympatii czy antypatii
                      systemowi Allegro jako takiemu - to wykazanie się totalnym
                      niezrozumieniem istoty naszego działania. Można takie podejście
                      uznawać za złe lub dobre, ja proszę tylko o jedno: o przyjęcie do
                      wiadomości, że tak to właśnie wygląda:)
                      • madoniowie Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 05.10.08, 21:40
                        maciej.sniezek napisał:

                        > > > Pierwszy przykład - rozumiem, że to wygodne, ale znając zasady
                        > > > Allegro nie należałoby na coś takiego pozwolić Kupującemu.
                        > >
                        > > A która zasada allegro zabrania takiego postępowania?
                        >
                        > Żadna - natomiast takie działanie mogłoby być wzięte za naruszenie
                        > zasad (symptomy są identyczne), a jak już mówiłem, ponieważ nie
                        > jesteśmy wszechwiedzący i poruszamy się w przestrzeni wirtualnej...

                        No właśnie. Czyli nic nie zrobiłem, za uczciwość względem allegro dostałbym w
                        łeb, _może_ odwieszono by mi konto, jeśli przyznałbym się do błędu, pokajał za
                        nieswoje winy i przysłał oświadczenie, a następnie przy próbie skorzystania z
                        POK dostał bym figę z makiem.
                        Ale niech będzie. Niech już sobie Allegro z powodu braku innych możliwości robi
                        takie kontrolne zwisy. Ale niech się je da normalnie wytłumaczyć. A ZTCW rozmowa
                        z zespołem allegro zwykle jest przysłowiowym rzucaniem grochem o ścianę.

                        > Załóżmy, że dopuszczamy logowanie się Kupującego i Sprzedającego z
                        > jednego komputera w celu wystawienia sobie komentarzy, przyjmując
                        > Pańską argumentację. Przecież od razu zostałoby to wykorzystane
                        > przez nieuczciwych ludzi w celu sztucznego zawyżania wiarygodności w
                        > Serwisie, a wszyscy obłudnie tłumaczyliby się tak, jak Pan:) A jak
                        > mielibyśmy odróżnić tych "dobrych" od tych "złych"? Jeśli jest jakaś
                        > metoda, chętnie posłucham.

                        Niech Pan nie demonizuje. Na prawdę myśli Pan, że oszust przygotowując sobie
                        konto zapraszał by grupkę znajomych do domu i by sobie wystawili po komentarzu?

                        > > Mimo to normalną praktyką jest stosowanie odpowiedzialności
                        > > zbiorowej. Nabroił mąż - żona, brat, ojciec, ciocia i syn są
                        > > zawieszeni i zbanowani na zawsze.
                        >
                        > Ależ skąd:) Oczywiście to się zdarza - zazwyczaj w sytuacji, gdy
                        > nabroił mąż, a następnego dnia żona, brat, ojciec, ciocia i syn
                        > zapałali nagłą chęcią posiadania konta w Allegro, choć wcześniej
                        > nigdy go nie mieli/nie używali.

                        No fakt. Potwierdzam

                        > W dodatku dziwnym zbiegiem
                        > okoliczności często te wszystkie osoby mieszkają pod różnymi
                        > adresami, ale logują się z tego samego miejsca... Itp., itd.

                        No to tutaj jestem uspokojony.

                        > Natomiast jeśli konta istnieją równolegle i nie mamy żadnych
                        > podstaw, aby przypuszczać, że działalność męża (niekoniecznie samo
                        > konto) została "przejęta" przez innych członków rodziny - blokada
                        > nie następuje.

                        Choć pewnie gdybym udowodnił, że jednak jest inaczej, tłumaczył by Pan, że teraz
                        ten nieuczciwy allegrowicz "teoretycznie mógłby" dalej nieuczciwie działał z
                        konta żony. Nawet jeśli przesłanek nie ma. Z powodu braku danych - wierzę :-)

                        [----]

                        > Powtarzam do znudzenia (nie tylko Panu:): gdy blokujemy czyjeś
                        > konto, gdy usuwamy czyjąś aukcję - nie zacieramy przy tym rąk,
                        > śmiejąc się demonicznie pod nosem. Robimy to bez emocji, w jednym
                        > tylko celu: aby usunąć zagrożenie dla systemu transakcyjnego, dla
                        > komfortu, bezpieczeństwa, zadowolenia pozostałych Użytkowników.

                        Ale czemu to powtarza Pan również mi? Bo wyraziłem pogląd, że "duży może więcej"?

                        > Zarzucanie jakichkolwiek emocji, preferencji, sympatii czy antypatii
                        > systemowi Allegro jako takiemu - to wykazanie się totalnym
                        > niezrozumieniem istoty naszego działania. Można takie podejście
                        > uznawać za złe lub dobre, ja proszę tylko o jedno: o przyjęcie do
                        > wiadomości, że tak to właśnie wygląda:)

                        Zobaczymy, sprawdzimy, zweryfikujemy... ;-)

                        Przemek
                      • italiano_krk Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 28.10.08, 22:05
                        > Ależ skąd:) Oczywiście to się zdarza - zazwyczaj w sytuacji, gdy
                        > nabroił mąż, a następnego dnia żona, brat, ojciec, ciocia i syn
                        > zapałali nagłą chęcią posiadania konta w Allegro, choć wcześniej
                        > nigdy go nie mieli/nie używali. W dodatku dziwnym zbiegiem
                        > okoliczności często te wszystkie osoby mieszkają pod różnymi
                        > adresami, ale logują się z tego samego miejsca... Itp., itd.

                        Ja niestety miałem okazję paść ofiarą odpowiedzialności zbiorowej... od dość
                        długiego czasu pisiadałem konto na allegro i miała je równiez moja dziewczyna.
                        Oba konta założone na ten sam adres mieszkania któe wtedy wynajmowaliśmy i
                        wszystko byłoby OK, gdyby nie jeden zjanomy który czasami korzystał z naszego
                        komputera. Na pytanie o blokadę konta ja i dziewczyna dostaliśmy odpowiedz, iż
                        są wobec nas podejrzenia, że korzystamy z kilku innych kont zarejestrowanych na
                        różne dane osobowe (i zostały podane loginy kont) Był tam tez podany login konta
                        znajomego który czasami nas odwiedzał, dlatego postanowilem z nim porozmawiać
                        czy coś nie wie w tej sprawie... zadnych konkretów nie uzyskalem, ale dało się
                        wyczuć, ze coś przeskrobał. Niestety do dziś nie wiem co, z podanych loginów
                        innych kont z którymi rzekomo mialem być powiązany nie wiązała mnie nawet żadna
                        transakcja i cała sprawa utkneła w miejscu bo ja nie mogę przesłać do Serwisu
                        stosownych wyjaśnień satysfakcjonujących obsługę allegro, gdyż nawet nie znam
                        całej prawdy i zaistniałego naruszenia regulaminu a jeżeli nawet takowe
                        naruszenie miało miejsce to nie odpowiadam za nie ja, tylko osoba która
                        odwiedzała mnie toważysko i czasami skorzystała z komputera.
                        Bynajmnie nie zaistniała tu taka sytuacja iż ja i moja dziewczyna zapałała nagłą
                        potrzebą założenia konta w chwili gdy zablokowano je naszemu znajomemu.
                        Aby uniknąć zarzutów iż wypowiadam sie anonimowo i opowiadam sprawy wyssane z
                        palca podaję namiar na tą sprawę [Ticket#: 13102264]
                        • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 30.10.08, 10:15
                          italiano_krk napisał:

                          > Ja niestety miałem okazję paść ofiarą odpowiedzialności
                          > zbiorowej... od dość długiego czasu pisiadałem konto na allegro i
                          > miała je równiez moja dziewczyna. Oba konta założone na ten sam
                          > adres mieszkania któe wtedy wynajmowaliśmy i wszystko byłoby OK,
                          > gdyby nie jeden zjanomy który czasami korzystał z naszego
                          > komputera. Na pytanie o blokadę konta ja i dziewczyna dostaliśmy
                          > odpowiedz, iż są wobec nas podejrzenia, że korzystamy z kilku
                          > innych kont zarejestrowanych na różne dane osobowe (i zostały
                          > podane loginy kont) Był tam tez podany login konta znajomego który
                          > czasami nas odwiedzał, dlatego postanowilem z nim porozmawiać czy
                          > coś nie wie w tej sprawie... zadnych konkretów nie uzyskalem, ale
                          > dało się wyczuć, ze coś przeskrobał.

                          Nie wiem, czy można to nazwać "odpowiedzialnością zbiorową" i
                          porównywać do sytuacji, w której ktoś odpowiada za czyny osoby,
                          która nawet nie mieszka w tym samym mieszkaniu, a jej jedyną winą
                          jest współdzielone IP. Pan świadomie udostępniał swój komputer
                          osobie, która najwyraźniej nie była godna zaufania - zapewniam Pana,
                          że gdyby ta osoba dokonywała np. oszustw przy użyciu kart
                          kredytowych, policja również przyszłaby w pierwszej kolejności
                          właśnie do Pana. Należy mieć świadomość, że własnego komputera, a
                          także własnego (stałego) IP należy strzec, tak samo jak strzeże się
                          portfela czy kluczyków do samochodu.

                          Inną sprawą jest fakt, że Pański mail do Allegro wygląda zupełnie
                          inaczej, niż powyższa historia - tzn. jest o wiele uboższy w treść.
                          Gdyby opisał Pan swoją sprawę właśnie w ten sposób, zapewne
                          pracownik zajmujący się nią, mając więcej informacji, spojrzałby na
                          Pana przychylniej. Wydaje mi się, że nadal ma Pan na to szansę.
                          Wystarczy być szczerym i wyrazić skruchę tam, gdzie jest ona
                          potrzebna.
                    • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 08.10.08, 11:27
                      bradko napisał:

                      > > nigdy nie pojawimy się na apa. Konsekwencje tego mogłyby być
                      > > zwyczajnie niebezpieczne.
                      >
                      > Jakie? To nie jest pytanie retoryczne - bardzo proszę o odpowiedź.

                      Załóżmy, że któryś z pracowników Allegro zaczyna oficjalnie
                      wypowiadać się na apa. Po tygodniu okazuje się, że jego wypowiedzi
                      są sprzeczne i że zaczyna on polemizować z samym sobą. Po krótkim
                      zamieszaniu wychodzi na jaw, że oprócz pracownika Allegro na apa
                      wypowiada się (posługując się tymi samymi danymi) inna osoba,
                      podszywacz. Wątpię w to, że istnieje 100% metoda na odróżnienie
                      prawdziwego pracownika od fałszywego - ale nawet jeśli taka metoda
                      istnieje, nie da się oznaczyć jakoś wszystkich wypowiedzi tego
                      prawdziwego, a więc nadal pozostaje zagrożenie, że część czytelników
                      apa zostanie nabita w butelkę.

                      Co gorsza, taki fałszywy pracownik mógłby rozpocząć prywatną
                      korespondencję z użytkownikami forum, oferując im pomoc w
                      rozwiązaniu ich problemów z Allegro. Np. za drobną opłatą. Albo po
                      podaniu hasła do konta...

                      Sam Pan na pewno wie, jak wielka jest naiwność niektórych osób. Nie
                      chcemy jej wystawiać na dodatkowe próby.
                      • bradko Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 08.10.08, 11:55
                        maciej.sniezek napisał:

                        > a więc nadal pozostaje zagrożenie, że część
                        > czytelników apa zostanie nabita w butelkę.

                        Teraz jest już trochę po zawodach (bo apa niestety zdycha), ale zamiast kilku
                        nabitych w butelkę mieliśmy setki ignorowanych. Warto spojrzeć na odpowiednik
                        tego wątku na apa i zwrócić uwagę na wypowiedź osoby, która niegdyś dla apa i
                        Allegro wiele dobrego robiła. Smutne to, nieprawdaż?
                        No i szanse na udaną podszywkę są naprawdę zerowe. Nawiasem - czy rozmawiam z
                        tym samym Maciejem Śnieżkiem, który około 1997 roku współzakładał wiele grup
                        usenetowych? Bo jeżeli tak, to tym bardziej dziwi mnie przekonanie o tym, że
                        kiedyś może udać się coś, czego przez paręnaście lat aktywności w grupach pl.*
                        nie zaobserwowałem.
                        • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 08.10.08, 12:47
                          bradko napisał:

                          > Teraz jest już trochę po zawodach (bo apa niestety zdycha), ale
                          > zamiast kilku nabitych w butelkę mieliśmy setki ignorowanych.

                          Nie przesadzajmy - jest tysiąc forów poświęconych Allegro i naprawdę
                          nie mamy możliwości uczestniczenia w każdym z nich. Jeśli ktoś czuje
                          się ignorowany, niech przyjdzie na Cafe Allegro lub tutaj.

                          > Warto spojrzeć na odpowiednik tego wątku na apa i zwrócić uwagę na
                          > wypowiedź osoby, która niegdyś dla apa i Allegro wiele dobrego
                          > robiła. Smutne to, nieprawdaż?

                          Prosiłbym o odnośnik, mam niestety kiepską pamięć do nicków i
                          nazwisk.

                          > No i szanse na udaną podszywkę są naprawdę zerowe.

                          Tego stwierdzenia nie rozumiem. Przecież to nie zależy od jakości
                          podszywki, tylko od wiedzy i obycia czytającego... Tam nie ma
                          żadnego znaczka na oznaczenie oficjalnych wypowiedzi, tam nie mam
                          też żadnego wpływu na forum, a więc nie mogę nikomu zgłosić
                          niepokojących sytuacji czy też bezpośrednio interweniować. Tu i na
                          Cafe Allegro - jak najbardziej.

                          > Nawiasem - czy rozmawiam z tym samym Maciejem Śnieżkiem, który
                          > około 1997 roku współzakładał wiele grup usenetowych? Bo jeżeli
                          > tak, to tym bardziej dziwi mnie przekonanie o tym, że kiedyś może
                          > udać się coś, czego przez paręnaście lat aktywności w grupach pl.*
                          > nie zaobserwowałem.

                          Z tym samym:) Nie zaobserwował Pan, bo chodziło tylko o rozmowę:
                          luźne dyskusje, przekomarzania się, zabawy. W Allegro chodzi o spore
                          pieniądze...
                          • bradko Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 08.10.08, 13:39
                            maciej.sniezek napisał:

                            > bradko napisał:
                            >
                            > > Teraz jest już trochę po zawodach (bo apa niestety zdycha), ale
                            > > zamiast kilku nabitych w butelkę mieliśmy setki ignorowanych.
                            >
                            > Nie przesadzajmy - jest tysiąc forów poświęconych Allegro

                            Name one.

                            > i naprawdę nie mamy możliwości uczestniczenia w każdym z nich.

                            Ale zawsze można podjąć próbę wybrania tych bardziej opiniotwórczych.

                            > Jeśli ktoś czuje się ignorowany, niech przyjdzie na Cafe Allegro
                            > lub tutaj.

                            Zasady Cafe z góry wykluczają prowadzenie dyskusji na poziomie konkretnego
                            problemu, a nie abstrakcji. Patrz afera z lewymi aukcjami sprzed kilku miesięcy.
                            Między innymi z takiego powodu można nie akceptować idei forum jako takiego.
                            Zacytuję wpis z mrw.blox.pl/

                            "Zasadnicza różnica między forum i grupą polega na tym (z wyjątkiem nielicznych
                            grup moderowanych), że w usenecie każdy sobie wybiera, kogo chce czytać (PLONK).
                            W przypadku forum decyzji tej dokonuje butthurt moderator, który uwala w sposób
                            widoczny na załączonym obrazku. Zupełnie jak na blogaskach, które jednakoż są z
                            definicji osobistymi kawałkami internetu, gdzie JA, JA, JA stoi na pierwszym
                            miejscu. Forumy są dziwnymi tworami, gdzie sama nazwa jest oszustwem: zapraszają
                            do dyskusji, ale owe JA, JA, JA unosi się w powietrzu".

                            > Prosiłbym o odnośnik, mam niestety kiepską pamięć do nicków i
                            > nazwisk.

                            Hint - kto w tym wątku poinformował o zerwaniu z Allegro?

                            > > No i szanse na udaną podszywkę są naprawdę zerowe.
                            >
                            > Tego stwierdzenia nie rozumiem. Przecież to nie zależy od jakości
                            > podszywki, tylko od wiedzy i obycia czytającego...

                            Od zbiorowej wiedzy i grupowego obycia :-)

                            > Tam nie ma
                            > żadnego znaczka na oznaczenie oficjalnych wypowiedzi, tam nie mam
                            > też żadnego wpływu na forum, a więc nie mogę nikomu zgłosić
                            > niepokojących sytuacji czy też bezpośrednio interweniować.

                            Abuse, administratorzy serwerów, policja nawet... Usenet ma prawie 30 lat i to
                            działa.

                            > Z tym samym:) Nie zaobserwował Pan, bo chodziło tylko o rozmowę:
                            > luźne dyskusje, przekomarzania się, zabawy. W Allegro chodzi o
                            > spore pieniądze...

                            Madoniowie już odpowiedzieli na obawy o bezpieczeństwo tych pieniędzy. Po
                            stronie strat mamy dość wydumane zagrożenia (kŧórych nieobecność na
                            niemoderowanych forach i grupach nie eliminuje). Po stronie zysku to, że wbrew
                            pozorom, brak uprzywilejowanej pozycji i administracyjnej przewagi pomaga
                            uzyskać zaufanie.
                          • madoniowie Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 08.10.08, 14:06
                            maciej.sniezek napisał:

                            > Nie przesadzajmy - jest tysiąc forów poświęconych Allegro i naprawdę
                            > nie mamy możliwości uczestniczenia w każdym z nich.

                            A takich na prawdę dużych poza allegro jest ile? Dwa? Trzy?

                            > Jeśli ktoś czuje
                            > się ignorowany, niech przyjdzie na Cafe Allegro lub tutaj.

                            Forum Cafe jest niestety skażone stronniczością. To tutaj forum jest
                            niesamowicie kulawe techniczne.

                            > > Warto spojrzeć na odpowiednik tego wątku na apa i zwrócić uwagę na
                            > > wypowiedź osoby, która niegdyś dla apa i Allegro wiele dobrego
                            > > robiła. Smutne to, nieprawdaż?
                            >
                            > Prosiłbym o odnośnik, mam niestety kiepską pamięć do nicków i
                            > nazwisk.

                            Proszę zajrzeć w google "grupy dyskusyjne" i sprawdzić kto na apa się
                            najbardziej udzielał.

                            Przemek
                      • madoniowie Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 08.10.08, 12:46
                        maciej.sniezek napisał:

                        > Załóżmy, że któryś z pracowników Allegro zaczyna oficjalnie
                        > wypowiadać się na apa. Po tygodniu okazuje się, że jego wypowiedzi
                        > są sprzeczne i że zaczyna on polemizować z samym sobą. Po krótkim
                        > zamieszaniu wychodzi na jaw, że oprócz pracownika Allegro na apa
                        > wypowiada się (posługując się tymi samymi danymi) inna osoba,
                        > podszywacz. Wątpię w to, że istnieje 100% metoda na odróżnienie
                        > prawdziwego pracownika od fałszywego - ale nawet jeśli taka metoda
                        > istnieje, nie da się oznaczyć jakoś wszystkich wypowiedzi tego
                        > prawdziwego, a więc nadal pozostaje zagrożenie, że część czytelników
                        > apa zostanie nabita w butelkę.

                        Prawdę mówiąc bardzo wątpię w to, że istniałby jakikolwiek cień szansy na udaną
                        podszywkę. Tym bardziej, że będąc stałym uczestnikiem grupy można by wszelkie
                        podszywki na bieżąco dementować. Jak już pisałem, kilka razy widziałem sytuacje,
                        w których próbowano podszyć się po kogoś. I stwierdzam, że po pierwsze nawet bez
                        dementi były one wykrywane natychmiast i w 100%, a po drugie były to przypadki
                        marginalne.

                        > Co gorsza, taki fałszywy pracownik mógłby rozpocząć prywatną
                        > korespondencję z użytkownikami forum, oferując im pomoc w
                        > rozwiązaniu ich problemów z Allegro. Np. za drobną opłatą. Albo po
                        > podaniu hasła do konta...

                        Jak to sam Pan ujął, na tym poziomie teoretyzowania dyskusja nie ma sensu.

                        > Sam Pan na pewno wie, jak wielka jest naiwność niektórych osób. Nie
                        > chcemy jej wystawiać na dodatkowe próby.

                        A czy teraz jest to niemożliwe? Czy teraz, mimo, że allegro na apa nie jest
                        oficjalnie, ktoś nie może odpisać jako ktoś z allegro i prosić o hasło? Taka
                        sytuacja może się zdarzyć, a mimo to nie zdarza się. Teoretyzowanie.

                        Pozdrawiam,
                        Przemek
              • madoniowie Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 04.10.08, 19:59
                Część druga:

                > Podnosi tu Pan sprawę nierównego traktowania Użytkowników, podczas
                > gdy to był ZAWSZE priorytet naszej działalności: równe traktowanie.
                > Musielibyśmy dyskutować o konkretnych przykładach, bo twierdzę
                > zdecydowanie, że nigdy świadomie nikt z nas nikogo nie faworyzował.

                Mam nadzieję, że tak jest. Mimo to tutaj mogę bazować na podstawie własnych
                doświadczeń i nie wypada to różowo. Ponieważ podobnie jak Pan, aczkolwiek z
                innych względów (własny interes) jestem zainteresowany tym, żeby każdy
                regulaminu przestrzegał. Wykonuję przy tym za darmo pracę dla Allegro – zgłaszam
                naruszenia regulaminu. Czy to będzie "niewłaściwa kategoria" (np. uszkodzony
                towar sprzedawany w kategorii sprawnych), czy "nowe prawo unijne", czy cena
                netto, czy "jak mi cena nie będzie odpowiadać – nie sprzedam", czy wiele innych
                – zgłaszam. Czasami potem sprawdzam, czy aukcja wyleciała, albo trafiam na nią
                dwa-trzy dni później szukając towaru ponownie. O ile aukcje maluczkich wylatują
                zwykle w 100%, o tyle dużych SS-ów raczej sporadycznie.

                > Oczywiście, osoba współpracująca z nami bezkonfliktowo przez
                > ostatnie kilka lat ma większe "szanse na szansę" niż osoba, która
                > zarejestrowała się miesiąc temu i od tamtej pory kilka razy
                > naruszyła zasady.

                Jasne. Z tym się również zgadzam. Nie mam na myśli zawieszanie kont. Chodzi mi
                bardziej o utrzymanie zwykłego porządku w aukcjach i usuwanie tych niezgodnych z
                regulaminem.

                > Jednak z całą pewnością nie ma znaczenia ani
                > generowany przez nią zysk, ani nic innego niż jej stosunek do nas i
                > naszych zasad. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, jako osoba
                > pracująca w Allegro od 6 lat.

                Zatem spróbuję poszukać standardowych kilku aukcji i zgłosić naruszenie
                regulaminu. Zobaczymy jak się sprawa ma teraz.

                > Zresztą proszę mi wierzyć, że Super Sprzedawcy wysuwają wobec nas
                > podobne oskarżenia. Twierdzą, że reguły kwalifikujące ich do
                > programu są zbyt surowe, że jako główni płatnicy powinni mieć
                > działalność ułatwianą, a nie utrudnianą itp. Ten sam podział dotyczy
                > zresztą sprzedających i kupujących: jedni twierdzą, że faworyzujemy
                > tych drugich - i na odwrót. Jak widać, nie da się zadowolić
                > wszystkich...

                Nie da się. Teraz można sobie zadać pytanie: Dla kogo jest program SS? Dla
                "Miłościwie nam kupujących"? Zależy czym dla Allegro jest SS. Jeśli to
                wyznacznik sprzedawców o większym obrocie (takie mam wrażenie, bo wymóg 98%
                pozytywów jest śmiesznie łatwy do spełnienia a pozostałe to kwestia obrotu.) to
                reguły powinny być luźniejsze i Allegro powinno SS opisać jako sprzedawcę
                wielkoformatowego. Jeśli jednak SS to ma być wyróżnik sprzedawców rzetelnych i
                "markowych", reguły na SSa powinny być ostrzejsze. Proszę wybaczyć, ale 98%
                pozytywnych komentarzy to wynik bardzo kiepski i stawianie go jako granicę
                zakrawa na kpinę. Choć i tak uczyniono ostatnio krok w przód podnosząc próg o 1
                punkt % i wliczając neutrale do wyniku, to ciągle jest to mało. Jeden
                niezadowolony kupujący na 50 bardzo dużo.
                Jeśli dla Allegro ważniejsi są płatnicy prowizji, czyli sprzedający, to wydaje
                mi się, że nie tędy droga. Jeśli jedni i drudzy po równo, to SS ciągle powinien
                być znakiem dla kupujących mówiącym: tu warto!

                > Tu się nie zgodzę - portal aukcyjny w takim samym stopniu tworzą
                > Kupujący, jak i Sprzedający. Bez jednych nie byłoby drugich.
                > Pozyskanie i utrzymanie obu tych grup jest z naszej perspektywy tak
                > samo ważne.

                Pozostaniemy więc w różnicy zdań. Oczywiście, że sprzedający są ważni. Jednak
                gdzie nie spojrzeć sklepy, rynki, centra handlowe stawia się dla kupujących. W
                dzisiejszych czasach, kiedy najtrudniejszym elementem biznesu jest ostatni jego
                szczebel - sprzedać produkt, tak wielki rynek jak Allegro sprzedawców
                przyciągnie sam. Oni mają w tym interes. Ale może ten temat darujmy sobie.

                > Jeśli coś takiego następuje - zapewniam, że nie ma żadnego
                > znaczenia, czy jest to Kupujący, czy Sprzedający. Może się Panu
                > wydawać, że czytając czyjś mail mamy automatyczny podgląd, ile dana
                > osoba przelała na nasze konto i na tej podstawie podejmujemy
                > decyzję. Otóż nic takiego oczywiście nie ma miejsca: o tym, czy dana
                > osoba jest Kupujący, czy też Sprzedającym, dowiadujemy się wyłącznie
                > z treści maila, a tam po pierwsze nie zawsze jest to w ogóle podane,
                > a po drugie dana osoba może należeć do obu tych grup: Sprzedający
                > czasem kupuje, a Kupujący czasem sprzedaje. Tak więc rozgraniczanie
                > tych dwóch grup przez kogokolwiek jest fikcją.

                Takie mam doświadczenia. Poza tym jeśli zgłaszam naruszenie regulaminu dotyczące
                opisu, to siłą rzeczy pracownik Allegro na aukcję zajrzeć musi i sprzedawcę zobaczy.

                > POK to dobrowolne (i - podkreślam - BEZPŁATNE, bo dotyczy tylko
                > Kupujących, a żaden Kupujący nic Allegro nigdy nie płaci)
                > świadczenie z naszej strony. Warto je więc traktować jako bonus, a
                > nie jako coś, co "się należy".

                Jest również wielkim hasłem reklamowym "Bezpieczne zakupy dzięki POK". Oboje
                zdajemy sobie sprawę, że Allegro do programu nie dokłada, tylko na nim zarabia.
                Jak to działa chyba nie trzeba wyjaśniać.
                [----]

                > A zresztą rozwiązanie jest dość proste: NIE BROIĆ.
                To zawsze.
                > Osobiście nie
                > rozumiem takiego toku myślenia, że powiniśmy być wyrozumiali i
                > wybaczający.

                Nie o to chodzi.

                > Przecież to byłoby wbrew interesowi ogółu użytkowników.
                > To nie zabawa w piaskownicy - to poważny handel, z konsekwencjami
                > prawno-finansowo-karnymi. Nie znasz reguł (lub nie chcesz ich znać),
                > to nie uczestnicz.

                Próbuje mi Pan wytłumaczyć coś, o czym wiem i z czym się zgadzam w 100%
                [----]

                > A na koniec - ten akurat warunek POK jest uznaniowy, a więc o tym,
                > czy naruszenie sprzed lat ma wpływ na przyjęcie wniosku czy też nie,
                > każdorazowo indywidualnie decyduje pracownik Allegro. Nie jest więc
                > tak, że każde naruszenie z przeszłości automatycznie likwiduje
                > możliwość ubiegania się o POK.

                hubalaga.blog.onet.pl/
                Zna Pan sprawę? Ja ją znam wyłącznie z relacji "poszkodowanego". Fakt, naruszył
                regulamin. (choć przyznam szczerze, że sam miałbym obiekcje podać wszystkie moje
                prawdziwe dane nowo powstałemu serwisowi.) Nie chodzi mi o to, że nie dostał
                odszkodowania. Naruszył regulamin. Niemniej jednak powyższe sprawia na mnie
                wrażenie, że Allegro zanim wypłaci odszkodowanie z POK skrupulatnie sprawdzi,
                czy może tej wypłaty w jakiś sposób uniknąć.

                > O tym pisałem już wcześniej. Grup i forów dotyczących Allegro jest
                > bardzo dużo. Nie jesteśmy w stanie (i nie widzimy konieczności) brać
                > udział we wszystkich. Bierzemy udział na forach Allegro oraz tutaj -
                > zapraszam:)

                Dlatego i ja tutaj się pojawiłem. Jednak apa było chyba pierwszą tematyczną
                grupą, jaka się pokazała, jest najłatwiej odnajdywana, jedyna w usenecie i brak
                tam kogoś z Allegro wydaje mi się błędem. Tym bardziej, że jak widać to forum
                jest nieco kulawe technicznie. Jeśli Allegro ma na ten temat inne zdanie – nie
                mój problem. Mogę tylko żałować.

                > Na anonimy jestem wyczulony, gdy jest mowa o konkretnych przypadkach
                > naszego działania. Gdy rozmawiamy ogólnie, nie zwracam specjalnej
                > uwagi na podpisy, choć prywatnie zawsze podpisuję się pod swoimi
                > wypowiedziami i doceniam Pana (godną naśladowania) postawę:)

                Dziękuję za rzetelną, wyczerpującą odpowiedź. Następnym razem proszę spokojnie
                zaczekać do poniedziałku i cieszyć się łikendem. Zaczekam :) Sobota i niedziela
                jest od przyjemności, nie od pracy. No, może za wyjątkiem adminów allegro
                czuwających nad bezpieczeństwem ;-)
                Może daruję sobie rozszerzanie polemiki i dalszy rozrost wątku, bo niebawem po
                pięć
                • dorotka.k1 Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 04.10.08, 20:39
                  ja też od czasu do czasu jak na coś natrafię to zgłaszam do allegro -
                  manipulacje słowami kluczowymi, wybór rozmiarów, kup teraz za 5zł, a w opisie,
                  że część za 6zł - i też widzę, że niektóre aukcje są kasowane, a inne - nawet
                  zgłaszane kilkakrotnie - nie

                  BTW - mam takie pytanie - czy zamieszczanie w opisie zdjęcia z gołym cyckiem na
                  wierzchu i wyuzdaną minką wcale nie strefie dla dorosłych jest według allegro
                  akceptowalne? zgłaszałam kilka razy - bez efektu; nie pamiętam nicka, mania ileś tam
                • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 05.10.08, 00:24
                  madoniowie napisał:

                  > Czasami potem sprawdzam, czy aukcja wyleciała, albo trafiam na nią
                  > dwa-trzy dni później szukając towaru ponownie. O ile aukcje
                  > maluczkich wylatują zwykle w 100%, o tyle dużych SS-ów raczej
                  > sporadycznie.

                  Nie ma sensu rozmawiać na takim poziomie teorii. Jak rozumiem, przedstawia Pan
                  swoje wrażenie, bo nigdy Pan tego dokładnie nie policzył. Zachęcam do tego.
                  Przypominam, że znaczenie ma czas do zakończenia aukcji oraz czas, po jakim
                  sprawdza Pan skuteczność zgłoszenia. Generalnie najpierw weryfikowane są aukcje,
                  których czas do zakończenia jest najkrótszy, a na weryfikację należy dać nam 1-2
                  dni (są powody zgłoszenia, gdzie dzieje się to na bieżąco, a są takie, gdzie
                  dzieje się to rzadziej). Jestem pewien, że gdyby policzył Pan to rzetelnie,
                  wyszłoby Panu, że wszystkie aukcje są traktowane z identyczną surowością. Ja to
                  po prostu wiem: nie ma i nigdy nie było zasady w rodzaju "SS traktujemy
                  łagodniej". Co więcej, od kiedy pamiętam istnieje zasada przeciwna...

                  > Teraz można sobie zadać pytanie: Dla kogo jest program SS? Dla
                  > "Miłościwie nam kupujących"? Zależy czym dla Allegro jest SS. Jeśli
                  > to wyznacznik sprzedawców o większym obrocie (takie mam wrażenie,
                  > bo wymóg 98% pozytywów jest śmiesznie łatwy do spełnienia a
                  > pozostałe to kwestia obrotu.) to reguły powinny być luźniejsze i
                  > Allegro powinno SS opisać jako sprzedawcę wielkoformatowego. Jeśli
                  > jednak SS to ma być wyróżnik sprzedawców rzetelnych i "markowych",
                  > reguły na SSa powinny być ostrzejsze. Proszę wybaczyć, ale 98%
                  > pozytywnych komentarzy to wynik bardzo kiepski i stawianie go jako
                  > granicę zakrawa na kpinę. Choć i tak uczyniono ostatnio krok w
                  > przód podnosząc próg o 1 punkt % i wliczając neutrale do wyniku, to
                  > ciągle jest to mało. Jeden niezadowolony kupujący na 50 bardzo
                  > dużo.

                  SS oznacza zarówno sprzedawcę wielkoformatowego (choć to jest czynnik o wiele
                  mniej ważny, łatwo jest osiągnąć obrót 1000 zł miesięcznie), jak i rzetelnego.
                  Proszę zwrócić uwagę, że tu nie chodzi o 1 niezadowolonego na 50 zadowolonych,
                  tylko o 1 negatyw lub neutral na 50 pozytywów. To nie to samo: nietóre negatywy
                  są odwetowe, inne wynikają z niewiedzy lub nieznajomości zasad. Zresztą to
                  raczej kwestia dyskusyjna, bo czy 500 negatywów to dużo. Z jednej strony:
                  zdecydowanie tak. Ale z drugiej strony, jeśli obok jest też 50.000 pozytywów...

                  Zresztą wiadomo, że formalne warunki to nie wszystko, każdy Super Sprzedawca
                  przez przyznaniem statusu jest oceniany przez jednego z naszych pracowników.
                  Dopiero on na podstawie historii konta, liczby sytuacji problemowych w
                  przeszłości czy nawet stylu wystawianych negatywów - podejmuje ostateczną decyzję.

                  > Jeśli dla Allegro ważniejsi są płatnicy prowizji, czyli
                  > sprzedający, to wydaje mi się, że nie tędy droga. Jeśli jedni i
                  > drudzy po równo, to SS ciągle powinien być znakiem dla kupujących
                  > mówiącym: tu warto!

                  Mam nadzieję, że w tej chwili właśnie tak jest.

                  > Niemniej jednak powyższe sprawia na mnie wrażenie, że Allegro zanim
                  > wypłaci odszkodowanie z POK skrupulatnie sprawdzi, czy może tej
                  > wypłaty w jakiś sposób uniknąć.

                  To byłoby działanie wbrew naszemu własnemu interesowi. Ale takim działaniem
                  byłoby też dopuszczenie wyjątku, odstąpienie od zasady, która obowiązuje
                  wszystkich innych. Powinien Pan to doskonale rozumieć, ponieważ to nam Pan
                  właśnie zarzuca: że rzekomo traktujemy SS inaczej niż pozostałych. Uważa Pan
                  takie zachowanie za niewłaściwe, a w tym wypadku odnoszę wrażenie, że zgodziłby
                  się Pan na wyjątkowe potraktowanie tej osoby... Niekonsekwencja?

                  Jak już mówiłem: wszystkich traktujemy jednakowo i jest to nasza nadrzędna
                  zasada, niezależnie czy dane działanie jest nam na rękę, czy też wręcz
                  przeciwnie. Bo zapewniam Pana, że niewypłacenie odszkodowania tej osobie
                  naraziło nas na większe (choć niewymierne) straty niż naraziłoby jego wypłacenie...
                  • madoniowie Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 05.10.08, 15:40
                    maciej.sniezek napisał:

                    > Nie ma sensu rozmawiać na takim poziomie teorii. Jak rozumiem, przedstawia Pan
                    > swoje wrażenie, bo nigdy Pan tego dokładnie nie policzył. Zachęcam do tego.

                    Ależ liczyłem. W tym sęk...
                    Jak też Pan umotywuje takie działanie allegro, które dosyć szybko eliminuje
                    nieuczciwych sprzedawców - szaraków, a pozwala na swobodną działalność firmom
                    typu sowex?

                    [----]
                    Zatem spróbuję zrobić ponowne doświadczenie.

                    > SS oznacza zarówno sprzedawcę wielkoformatowego (choć to jest czynnik o wiele
                    > mniej ważny, łatwo jest osiągnąć obrót 1000 zł miesięcznie), jak i rzetelnego.
                    > Proszę zwrócić uwagę, że tu nie chodzi o 1 niezadowolonego na 50 zadowolonych,
                    > tylko o 1 negatyw lub neutral na 50 pozytywów. To nie to samo: nietóre negatywy
                    > są odwetowe, inne wynikają z niewiedzy lub nieznajomości zasad.

                    Negatywy odwetowe akurat w większości są od sprzedawców dla kupujących. Bywa
                    odwrotnie, ale dużo rzadziej. Jak by nie liczyć i nie definiować, jeden
                    negatyw/neutral na 50 transakcji to baaaaardzo dużo. Ja osobiście mam granicę
                    bólu przy zakupach na poziomie "ponad 99%"

                    > Zresztą to
                    > raczej kwestia dyskusyjna, bo czy 500 negatywów to dużo. Z jednej strony:
                    > zdecydowanie tak. Ale z drugiej strony, jeśli obok jest też 50.000 pozytywów...

                    Nie jest to IMO kwestia dyskusyjna. Nie mówimy o ilości negatywów, tylko o ich
                    odsetku.

                    > Zresztą wiadomo, że formalne warunki to nie wszystko, każdy Super Sprzedawca
                    > przez przyznaniem statusu jest oceniany przez jednego z naszych pracowników.
                    > Dopiero on na podstawie historii konta, liczby sytuacji problemowych w
                    > przeszłości czy nawet stylu wystawianych negatywów - podejmuje ostateczną decyz
                    > ję.

                    I tu również mam wątpliwości. Tak na szybko przykład:
                    www.allegro.pl/show_user.php?uid=338535&type=fb_given_all&feedback_type=fb_given_neg
                    Oto "supersprzedawca", który swoich kontrahentów w komentarzach nazyw "idiotą",
                    czy "szmatą". Ma na swoim koncie co najmniej 6 odwołanych aukcji z powodem typu
                    "sprzedano"

                    [----]

                    > To byłoby działanie wbrew naszemu własnemu interesowi. Ale takim działaniem
                    > byłoby też dopuszczenie wyjątku, odstąpienie od zasady, która obowiązuje
                    > wszystkich innych. Powinien Pan to doskonale rozumieć, ponieważ to nam Pan
                    > właśnie zarzuca: że rzekomo traktujemy SS inaczej niż pozostałych. Uważa Pan
                    > takie zachowanie za niewłaściwe, a w tym wypadku odnoszę wrażenie, że zgodziłby
                    > się Pan na wyjątkowe potraktowanie tej osoby... Niekonsekwencja?

                    Mam na to inne określenie: Traktowanie przypadków jednostkowo. W tym przypadku
                    miałbym dowody na to, że aktualnie wpisane dane osoby są prawdziwe (dokumenty z
                    policji). Jeśli nie byłoby innych uchybień nie podnosił bym nawet kwestii
                    złamania regulaminu przed kilku laty.
                    Aby utrzymać dobre imię robi się dużo większe wyjątki. A tak płynie dla mnie (i
                    wielu innych) z tego bloga jasny przekaz: Jak kiedyś będę zmuszony skorzystać z
                    POK, wiem, że będą szukać haka. I nie ważne, czy kiedykolwiek wyniknął jakiś
                    problem. Jeśli nie, a tylko mi się udało, to teraz zamiast odszkodowania dostanę
                    zwis konta.
                    Nie chodzi mi tu o fakt niewypłacenia odszkodowania. Nie jest ważne, co bym
                    zrobił ja. Allegro miało prawo odszkodowania nie wypłacić, bo regulamin został
                    złamany. Chodzi właśnie o to szukanie haka. O to, że nie sprawdza się, czy ktoś
                    nie miał problemów z regulaminem, tylko to, czy może by się na gościa coś nie
                    znalazło.
                    Jestem pewien, że przy takim podejściu ja też nie mam co liczyć na POK. Bo
                    kiedyś moją aukcję usunięto. Użyłem słowa, które ledwie sugerowało naruszenie
                    regulaminu, choć go nie naruszyłem. Mało tego. Na "innym serwisie aukcyjnym" mam
                    karniaka. Za co? Kupowałem za granicą. Jedyną formą płatności był paypal. Miałem
                    konto w PayPalu. Niestety płatność została przez paypal odrzucona i zablokowana
                    możliwość kolejnych prób. I choć ja chciałem zapłacić, a sprzedawca sprzedać, do
                    transakcji nie doszło. Mało, że zostałem pokrzywdzony karniakiem, mało, że
                    musiałem kupić gdzieś indziej miesiąc później i o wiele drożej, to na dodatek w
                    razie czego odszkodowania nie dostanę.

                    > Jak już mówiłem: wszystkich traktujemy jednakowo i jest to nasza nadrzędna
                    > zasada, niezależnie czy dane działanie jest nam na rękę, czy też wręcz
                    > przeciwnie. Bo zapewniam Pana, że niewypłacenie odszkodowania tej osobie
                    > naraziło nas na większe (choć niewymierne) straty niż naraziłoby jego wypłaceni
                    > e...

                    Wiem. I właśnie tego nie rozumiem, czemu tak w zaparte all poszedł.

                    Przemek
                    • maciej.sniezek Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 05.10.08, 20:01
                      madoniowie napisał:

                      > I tu również mam wątpliwości. Tak na szybko przykład:
                      > www.allegro.pl/show_user.php?uid=338535&type=fb_given_all&feedback_type=fb_given_neg
                      > Oto "supersprzedawca", który swoich kontrahentów w komentarzach
                      nazyw "idiotą",
                      > czy "szmatą". Ma na swoim koncie co najmniej 6 odwołanych aukcji z
                      > powodem typu "sprzedano"

                      Chodzi o skalę naruszeń, o ich liczbę w ogólnej liczbie transakcji.
                      Jeśli jest minimalna, często pracownim podejmuje pozytywną decyzję.
                      Poza tym nie zna Pan historii takich kont: ile razy i na jak długo
                      udział w programie SS w danym przypadku odraczano, od kiedy i na
                      jakich warunkach dana osoba dysponuje statusem SS. Status SS w
                      każdej chwili można stracić i tak się często dzieje.

                      > Mam na to inne określenie: Traktowanie przypadków jednostkowo. W
                      tym przypadku
                      > miałbym dowody na to, że aktualnie wpisane dane osoby są prawdziwe
                      (dokumenty z
                      > policji).

                      To nie jest kwestia "aktualnie wpisanych danych", tu chodzi o bardzo
                      ważną kwestię prawną, mającą dalekosiężne konsekwencje: kto jest
                      _właścicielem_konta_ - jest nim zawsze osoba (lub firma, jeśli konto
                      jest firmowe), która je zakładała i której dane figurują w systemie
                      jako pierwsze. Każda zmiana osoby w ustawieniach prywatnego konta
                      jest poważnym naruszeniem naszych zasad (które istniały od
                      początku), niezależnie od tego kiedy się to stało, i zawsze kończy
                      się blokadą. Pan może twierdzić, że to drobiazg, ale dla nas to nie
                      jest drobiazg - jest całe mnóstwo drobiazgów, na ktore przymykamy
                      oko, ale ten do nich nie należy. Niestety, są sytuacje, kiedy z
                      pozoru drobna sprawa okazuje się rozstrzygająca, a laicy nie zawsze
                      wiedzą czemu...

                      Mam nadzieję, że ostatecznie przekonają Pana statystyki, które
                      dostałem niedawno od kolegi zajmującego się POK: odsetek wniosków
                      rozpatrywanych pozytywnie to - uwaga! - 83%. Coś ci wyszukiwacze
                      haków nie sprawiają się za dobrze...

                      > Aby utrzymać dobre imię robi się dużo większe wyjątki.

                      Pan cały czas porównuje Allegro do supermarketu, a my naprawdę
                      bardziej przypominamy bank. Banki nie umarzają kredytów wyłącznie po
                      to, żeby utrzymać dobre imię... Zresztą nie zgadzam się z Pana tezą -
                      moim zdaniem właśnie konsekwencja w działaniu i przestrzeganie
                      własnych zasad stanowią w przypadku prowadzonej przez nas
                      działalności najlepszą metodę na utrzymanie dobrego imienia. Kuleje
                      jedynie przekazywanie tej prawdy "na zewnątrz" (to, co ja teraz
                      robię).
                      • madoniowie Re: Uważajcie allegrowicze, gdzie jeździcie na wa 05.10.08, 21:25
                        maciej.sniezek napisał:

                        > Chodzi o skalę naruszeń, o ich liczbę w ogólnej liczbie transakcji.
                        > Jeśli jest minimalna, często pracownim podejmuje pozytywną decyzję.
                        > Poza tym nie zna Pan historii takich kont: ile razy i na jak długo
                        > udział w programie SS w danym przypadku odraczano, od kiedy i na
                        > jakich warunkach dana osoba dysponuje statusem SS. Status SS w
                        > każdej chwili można stracić i tak się często dzieje.

                        To był pierwszy lepszy przykład, jaki mi się trafił. Proszę mi wierzyć, że nie takie kwiatki widziałem.

                        > To nie jest kwestia "aktualnie wpisanych danych", tu chodzi o bardzo
                        > ważną kwestię prawną, mającą dalekosiężne konsekwencje: kto jest
                        > _właścicielem_konta_ - jest nim zawsze osoba (lub firma, jeśli konto
                        > jest firmowe), która je zakładała i której dane figurują w systemie
                        > jako pierwsze. Każda zmiana osoby w ustawieniach prywatnego konta
                        > jest poważnym naruszeniem naszych zasad (które istniały od
                        > początku), niezależnie od tego kiedy się to stało, i zawsze kończy
                        > się blokadą. Pan może twierdzić, że to drobiazg, ale dla nas to nie
                        > jest drobiazg

                        To nie drobiazg. Zrobił źle. Może nawet zawiesił bym konto i kazał założyć nowe. Ale odszkodowanie bym wypłacił.

                        [----]
                        > Mam nadzieję, że ostatecznie przekonają Pana statystyki, które
                        > dostałem niedawno od kolegi zajmującego się POK: odsetek wniosków
                        > rozpatrywanych pozytywnie to - uwaga! - 83%.

                        Ma Pan rację. Przekonały mnie ostatecznie. Proszę Pana! 83% pozytywnie rozpatrzonych wniosków do POK to jest liczba śmiesznie niska. To oznacza nic innego jak to, że jeśli mnie kotś oszuka, ja spełnię wszystkie warunki, zgłoszę sprawę na policję i wykonam dla Allegro masę pracy (bo jest to nic innego, jak praca na korzyść serwisu), to i tak mam _prawie_ _20%_ szans na to, że odszkodowania i tak mi się nie wypłaci. Gdyby Pan podał liczbę 97% - OK. Byłbym spokojny. Ale 83% to jest liczba potwierdzająca moje tezy.

                        > Coś ci wyszukiwacze
                        > haków nie sprawiają się za dobrze...

                        W Pana opinii. W mojej sprawiają się perfekcyjnie. 17% wypłaconych odszkodowań mniej. I nawet jeśli jest to darmowy i dobrowolny program, jest to IMO skandal.

                        > Pan cały czas porównuje Allegro do supermarketu, a my naprawdę
                        > bardziej przypominamy bank. Banki nie umarzają kredytów wyłącznie po
                        > to, żeby utrzymać dobre imię...

                        Niech Pan nie przesadza. Nie mówimy grubej kasie tylko o drobniakach.

                        > Zresztą nie zgadzam się z Pana tezą -
                        > moim zdaniem właśnie konsekwencja w działaniu i przestrzeganie
                        > własnych zasad stanowią w przypadku prowadzonej przez nas
                        > działalności najlepszą metodę na utrzymanie dobrego imienia. Kuleje
                        > jedynie przekazywanie tej prawdy "na zewnątrz" (to, co ja teraz
                        > robię).

                        I tu pozostanie więc między nami różnica. Trzymanie się zasad jest rzeczą chwalebną i godną naśladowania. Sam staram się tak żyć. Jednak "ślepe" trzymanie się zasad jest bezduszne. Tym się właśnie człowiek od maszyny różni. Jak widać Allegro jest maszyną. Nie jest ważne nic, poza zasadami. Na równi potraktuje grubego oszusta z Bogu ducha winnym przypadkowym przechodniem.
                        Ja takiej konsekwencji mówię stanowcze "NIE"

                        Przemek
    • jarek.p Hosanna !!!! 03.10.08, 14:43
      Już jest ciąg dalszy. Allegro odnosząc się do tłumaczeń żony postanowiło jej warunkowo wybaczyć swój własny (Allegro, nie żony) błąd i warunkowo dać jej drugą szansę na dalszą współpracę POD WARUNKIEM, że żona przyśle im deklarację o wnikliwym zapoznaniu się z regulaminem.
      Czy p. Maciej Śnieżek twierdzący wyżej, że oczywiście tak absurdalne sytuacje nie są możliwe i muszą być wyssane z palca, może się ustosunkować do tego? I przy okazji, czy może podpowiedzieć, od kogo z Allegro żona może się domagać deklaracji o nie robieniu jej takich niespodzianek po raz kolejny, jako warunku jej współpracy z Allegro? I na koniec - jesteście wielką firmą, na codzień zmagacie się z legionami mniejszych i większych oszustów, rozumiem, że pomyłki się zdarzają, ale czy naprawdę tak trudno sprawę po wyjaśnieniu zamknąć krótkim wyjaśnieniem, zakończonym "przepraszamy za NASZĄ pomyłkę"? Sprawa byłaby miło zakończona, a tak, w momencie kiedy żona po wykazaniu, że nie jest oszustem, otrzymuje tekst sugerujący, że pewnie i tak jest winna, ale tym razem jej jeszcze wybaczycie, jeśli tylko pisemnie obieca że nigdy więcej was nie oszuka - naprawdę można mieć współpracy z Wami dosyć...

      J.
      • maciej.sniezek Re: Hosanna !!!! 03.10.08, 16:54
        jarek.p napisał:

        > od kogo z Allegro żona może się domagać deklaracji o nie robieniu
        > jej takich niespodzianek po raz kolejny, jako warunku jej
        > współpracy z Allegro?

        Ode mnie z całą pewnością:) Deklaruję to niniejszym i mam nadzieję
        na dalszą z Państwem współpracę. Jeszcze raz przepraszam.

        > I na koniec - jesteście wielką firmą, na codzień zmagacie
        > się z legionami mniejszych i większych oszustów, rozumiem, że
        pomyłki się zdar
        > zają, ale czy naprawdę tak trudno sprawę po wyjaśnieniu zamknąć
        krótkim wyjaśni
        > eniem, zakończonym "przepraszamy za NASZĄ pomyłkę"? Sprawa byłaby
        miło zakończo
        > na, a tak, w momencie kiedy żona po wykazaniu, że nie jest
        oszustem, otrzymuje
        > tekst sugerujący, że pewnie i tak jest winna, ale tym razem jej
        jeszcze wybaczy
        > cie, jeśli tylko pisemnie obieca że nigdy więcej was nie oszuka -
        naprawdę moż
        > na mieć współpracy z Wami dosyć...

        Jak sam Pan zauważył - jesteśmy dużą firmą, a nasi pracownicy mają
        na co dzień do czynienia z tysiącami podobnych spraw. Z tego też
        wynika konieczność korzystania z szablonów. Jeden z takich szablonów
        otrzymała Pana żona. Zawarte w nim treści zawierają wiadomości
        konieczne do przekazania w ogromnej większości takich przypadków.
        Niestety nie zawsze jesteśmy w stanie "wyłapać" sprawy, które do
        szablonu nie pasują. Pracujemy nad tym, to się jednak czasem może
        zdarzyć...
        • madoniowie Re: Hosanna !!!! 04.10.08, 12:15
          maciej.sniezek napisał:

          > Ode mnie z całą pewnością:) Deklaruję to niniejszym i mam nadzieję
          > na dalszą z Państwem współpracę. Jeszcze raz przepraszam.

          Jak się widzi taką reakcję, można odzyskać wiarę, że Allegro nie jest bezduszne.
          Miło coś takiego widzieć.

          > Jak sam Pan zauważył - jesteśmy dużą firmą, a nasi pracownicy mają
          > na co dzień do czynienia z tysiącami podobnych spraw. Z tego też
          > wynika konieczność korzystania z szablonów. Jeden z takich szablonów
          > otrzymała Pana żona. Zawarte w nim treści zawierają wiadomości
          > konieczne do przekazania w ogromnej większości takich przypadków.
          > Niestety nie zawsze jesteśmy w stanie "wyłapać" sprawy, które do
          > szablonu nie pasują. Pracujemy nad tym, to się jednak czasem może
          > zdarzyć...

          Czyli sprawa wybaczania własnego błędu wyjaśniona :)

          Mam nadzieję, że dokładnie tak samo da się załatwić sprawy poprzez standardowy
          kontakt z Allegro.

          Pozdrawiam,
          Przemek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka