Jak zacząć - otwieranie lumpeksu w pigułec od A do

20.11.13, 23:33
Jak zacząć - otwieranie lumpeksu w pigułec od A do Z
Blisko 4 miesiące temu postanowiłam otworzyć lumpeks. Do podjęcia tej decyzji zmusiła mnie sytuacja życiowa w jakiej się znalazłam. Nie miałam bladego pojęcia co, jak, gdzie, od kogo, za ile … Trafiłam na to forum. Niestety nie znalazłam nikogo kto chciałby podzielić się swoim doświadczeniem, posłużyć radą, nie wspominając nawet o polecaniu hurtowni, bo to jest najpilniej strzeżona przez wszystkich tu obecnych tajemnica handlowa. Był i taki pan, który pomóc chciał ale za odpowiednie wynagrodzenie /pozdrawiam serdecznie/

Ja dla odmiany chętnie podzielę się moim doświadczeniem. Co ciekawe – ZA DARMO.
Działam na rynku dopiero 3 miesiące więc żaden ze mnie stary wyjadacz ale decyzję o otwarciu sklepu z odzieżą używaną uważam za jedną z trafniejszych w moim życiu. Inwestycja zwróciła mi się w ciągu miesiąca i to z nawiązką.

Mieszkam w 30-tysięcznym miasteczku. Bywa, że na jednaj ulicy są 3-4 lumpeksy. Naprzeciwko mojego był jeden, a po miesiącu otworzył się drugi. Jedne się otwierają inne zamykają. Do tego mamy 4 naprawdę duże sklepy z chińszczyzną. Mieszkańcy średnio zamożni. Bezrobocie stosunkowo niskie ponieważ na terenie miasta i w okolicach jest sporo zakładów z zachodnim kapitałem.

Zaczęłam od znalezienia lokalu. Jestem perfekcjonistką i estetką więc żadne lochy, garaże, schowane w krętych uliczkach bezokienne lokaliki nie wchodziły w grę. Celem było centrum.
Znalazłam pomieszczenie 80m, słoneczne, bardzo ładnie urządzone, z dostępem do kuchni, własnym WC praktycznie w centrum miasta za 1200 zł + media (woda, prąd, WWW) co w tej chwili sprowadza się do 1500 zł/mies.

Kolejny krok to wyposażenie. Można zaopatrzyć się w kątowniki, rury chwycić spawarkę i naprawdę tanim kosztem stworzyć regały. Ja jednak żeby nie psuć naprawdę efektownego wyglądu pomieszczenia postawiłam na system rurowo-kulowy. Jak każdy kto otwiera coś na własną rękę byłam ograniczona budżetem. Allegro poszło w ruch. Potem standardowe wyszukiwarki i udało mi się znaleźć firmę zajmującą się sprzedażą systemów rurowo-kulowych po renowacji.
Za 900 zł kupiłam:
- 3 podwójne dwupoziomowe przyścienne wieszaki o szer. 160 cm
- 1 podwójny wieszak wolnostojący o szer. 2x160 cm
- 2 gondole wolnostojące
- 2 kosze wysypowe
- 1 podwójną przymierzalnię
Okazało się, że ta firma zajmuje się również sprzedażą używanych wieszaków ubraniowych. Dla mnie wyglądały jak nowe.
Za 250 zł kupiłam:
- 200 szt. wieszaków dziecięcych
- 900 szt. wieszaków zwykłych
- 200 szt. wieszaków z klipsem
Teraz najgorsze. Hurtownia. Miałam ambitny plan zwiedzania i weryfikowania jakości we wszystkich hurtowniach w promieniu 200 km ode mnie. Po pierwszych 5 – załamanie nerwowe. Śmierdzące szmaty sprzed nie wiem ilu lat. Porażka.
Ktoś gdzieś polecił mi hurtownię oddaloną ode mnie o prawie 500 km. Pojechałam. Kupiłam. Towar generalnie ładny. Jednak na 800 kg trafiło się też trochę przedpotopowych dresów, babcinych spodni itp. Dostawcy szukam dalej – póki co lepszego nie znalazłam.
Do asortymentu dodałam OUTLET Stradivarius. Jeden wieszak wydzieliłam tylko na taką odzież. Jest dość droga, np. sweterek damski długi w romby kosztuje aż 50 zł ale naprawdę ładna. Zarabiam na sztuce 10 zł. Reszta to koszty zakupu. Mogłam oczywiście wybrać inną – tańszą firmę niż Stradivarius ale łączy się to z niższą jakością odzieży. Poza tym w mieście jest już parę typowych outletów gdzie mają wyłącznie te tańsze duńskie marki typu NEXT czy AMISU i jakoś nie kręci się to tak jak powinno.

Sporym problemem z jakim zmagam się do dziś jest system sprzedaży. Wybrałam dostawę nowego towaru w poniedziałek, i soboty -50%. Nie obniżam cen codziennie. Od poniedziałku do piątku obowiązuje jedna cena. System sprawdza się póki co. Po miesiącu klientów było już sporo. Za mało jednak by wymietli towar z wieszaków. W końcu miałam zawalony sklep i zero pustych wieszaków aby wywiesić nowy towar. Zorganizowałam promocję. Przez cały tydzień można było nabyć wszystko w cenie 2 zł/szt. Sprzedała się blisko połowa odzieży, a ja mimo tak niskiej ceny i tak zarobiłam.
Taką wyprzedaż planuję teraz robić co 5 tygodni.

Ważnym elementem jest też reklama. U mnie były to ulotki z datą otwarcia, roznoszone przeze mnie po osiedlach i w centrum. Mam też potykacz stawiany codziennie rano przed sklepem. Kolorowy. Ze zdjęciem. Informacjami o promocjach. Nie takie zwyczajny z napisem TANIA ODZIEŻ. Ale ważne jest aby jednak napis TANIA ODZIEŻ był widoczny dla odbiorcy na pierwszy rzut oka. W podobnym wydźwięku są 2 banery. Jeden już wisi przy głównym skrzyżowaniu na trasie przelotowej przez miasto, a drugi ogromny będzie wisiał przy jedynej ulicy, która prowadzi do tzw sypialni czyli do 3 osiedli bloków. Miejsce gdzie umieszczona będzie reklama musi mieć jak największe potencjalne grono odbiorców. Naprawdę warto troszkę zainwestować. Ogólnie mówi się, że otwierając biznes trzeba liczyć się z jego dofinansowywaniem przez jakieś 3 pierwsze miesiące, bo wiadomo: zanim klient znajdzie, zanim wieść się rozejdzie itp. Reklama skraca ten czas. W moim przypadku świetną reklamą była też wyżej wspomniana promocja - wszystko 2 zł. Przyszło mnóstwo nowych klientów i większość z nich zagląda teraz do mnie regularnie.
Co mnie zaskoczyło (chociaż wcale nie powinno – bo to przecież oczywiste!) to to, że jednak gusta są różne. To co według mnie było bardzo Ładne nie poszło nawet za 50% ceny. A bardzo często rzeczy, które ja wstydziłam się nawet wywieszać sprzedawały się na pniu. Nigdy nie chodziłam do lumpeksów, nie potrafiłam szukać perełek i nie odpowiadał mi zapach. Zdziwiła mnie więc też różnorodność klienteli. Przede wszystkim przychodzą i panie i panowie. Z różną zasobnością portfela. Od ociekających złotem, po naprawdę szare myszki. Każdy szuka czegoś innego. A ja – dla każdego mam coś odpowiedniego .

Miała być wiedza w pigułce, a wyszedł elaborat. Nie wiem co mogłabym jeszcze dodać.

Jeśli ktoś ma pytania – chętnie odpowiem.
Jeśli ktoś chce adresy hurtowni regałów, wieszaków, odzieży – chętnie prześlę listę na maila.
Jeśli ktoś chciałby podzielić się ze mną swoimi sprawdzonymi hurtowniami – chętnie otrzymam maila smile
    • malwiska26 Re: Jak zacząć - otwieranie lumpeksu w pigułec od 20.11.13, 23:48
      malwiska26@wp.pl
Pełna wersja