ursgmo
11.11.09, 12:57
Oglądałam dziś rano w tvn regionalnej filmowe wspomnienia o
Warszawie , i w "Czterdziestolatku" pokazywali dom towarowy Smyk ,w
takim stanie w jakim był w roku mojego urodzenia :-D i zebrało mi
się na wspominki .
Moi rodzice mieszkali wtedy u dziadków dokładnie na przeciwko
Smyka . Mam jedno takie wspomnienie związane z wczesnymi latami 80 i
macierzyństwem .Dokładnie to był rok 1982 , miałam 7 lat. Właśnie
dostaliśmy dłuuugo oczekiwane mieszkanie i moja mama biegała z
obłędem w oczach po całym mieście żeby kupić cokolwiek . Mnie
podrzucano więc do ciotki mieszkającej w domu obok. Ciotka była w
zaawansowanej ciąży i pewnego dnia dostała w przychodni talon. Nie
miałam pojęcia co to jest ten talon , ale wnioskując z rozmów
dorosłych coś niezwykłego. Bawiłam się spokojnie jak wpadła sąsiadka
i krzyknęła " rzucili wyprawki w Smyku ". Ciotka błyskawicznie
wyszykowała siebie i mnie do wyjścia i już gnałyśmy do Smyka. Smyk
jest ogromny , każde piętro ma nie wiem tego dokładnie ale na oko
gdzieś 1000m2 . Na pierwszym piętrze było stoisko "niemowlęce" .
Wyglądało to tak : ogromna hala , na środku kilka sklepowych
metalowych regałów otoczonych ladami z trzech stron w literkę C. Na
regałach leżały paczki zawinięte w szary papier i sterty pieluch.
Przed ladami zakręcony ogonek brzuchatych kobitek wpatrujących się z
obłędem w znikające powoli dobra . Stałyśmy bardzo długo i wreszcie
opryskliwa sprzedawczyni podała ciotce za talon pakę w szarym
papierze i stertę pieluch . Ciotka jak na skrzydłach leciała do
domu i tam już z moją mamą rzuciły się do rozpakowywania .Miny miały
zabójcze , wyprawka to bardo szerokie pojęcie no mi kojarzy się z
ubrankami szykowanymi na samo urodzenie dziecka w najmniejszym
rozmiarze . W paczce ciotki było raptem kilka małych kaftaników , a
poza tym śpiochy gdzieś na 80 cm , rajstopy tak samo duże , jakieś
bluzki ogromne .
Kazali mi ściągać z lalek ubranka, jeszcze te po mnie bo nie było
synka ciotki w co ubierać :-/
Teraz kiedy w sklepach jest wszystko i wszędzie to jest śmieszne ,
ale wtedy , oj nie było ludziom do śmiechu .
Może macie jakieś wspomnienia , czy własne czy zasłyszane od swoich
mam , podzielcie się :-D