naftalka5 13.11.09, 16:48 Rozpoczynam wątek w którym będziemy mogły pogadać o wszystkim. Również o naszych staraniach, wynikach itp :) Zrobiony dzisiaj test. Jedna kreska, wrrr Suwaczek kłamie ;P Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ursgmo Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 18:12 naftalko będa II kreski ! może teraz jest jeszcze za wcześnie ? który dzień cyku? U mnie dziś 10 dc , wczoraj bardzo zaskoczona odkryłam że śluz mi się ciągnie jak białko jaja, tyle o tym czytałam , nigdy nie miałam ,nawet w poprzednim cyku przy braniu wiesiołka , to by mogło tłumaczyć dotychczasowe niepowodzenia , nie szukałam takich objawów w 9dc.... odkąd się staramy , mąż cały czas ma sezon i pracuje na wysokich obrotach i zdarza nam się nawet tydzień przerwy , więc bywało że kochaliśmy sie zaraz po @ i do owulacji koło 14 dnia nie mieliśmy kiedy lub siły na to :-/ jeśli mam tak wczenie owulację to wszystko jasne , mogłam tak i rok próbować :-D Odpowiedz Link Zgłoś
miska83 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 18:51 mam nadzieje ze zapowiedziane wczoraj starania sie obyly:) a ja wczoraj mialam dostac @.w tym cyklu sie nie staralismy-bo przerwa do konca roku i maz chory strasznie w tym miesiacu byl ale jeden seksik nam sie zdazyl wlasnie w polowie cyklu-strasznie mnie bolal jajnik wiec chyba owulacja wtedy byla.niby przerywany stosunek ale kto wie...troche mnie martwi ten brak @ bo mialam rtg calej szczeki robione i troszke sie boje ze zaliczylismy wpadke a ja se walnelam rtg w 23dc:( ale moze to tylko male opoznienie...dzis robilam pre-test i zero nawet cienia kreski wiec pewnie jutro przyjdzie @. jakie macie doswiadczenia z pre-testem? mam cykle 28- 30dni dzis 29 i nic nie pokazalo.gdybym zaszla to by pokazl juz nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 19:10 odbyły się owszem ;-) dziś jajnik już mniej boli , tylko sobie ćmi z pre-testem nie mam doświadczenia ale zerknęłam w necie i ma czułość 25 , więc jest z tych mniej czułych ale w terminie @ powinien coś pokazać rtg się nie martw , też miałam rtg zębów w ciąży ,szczęka daleko od brzuszka a rtg teraz ma tak minimalną ilośc promieniowania że nic się nie wydarzy , jakby co :-D Odpowiedz Link Zgłoś
miska83 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 19:16 kurcze troche mnie to stresowalo bo to panoramiczne rtg calej szczeki ,ten aparat jezdzil po 2 razy mi przy buzi...ja kompletnie ni epomyslalam ze moge byc w ciazy i se poszlam w 23dc na rtg.jakas masakra:) jeszcze ten fartuch jakis taki kijowy byl ze akurat brzuszek na wierzchu mialam i jak sie pokapowalam ze cos z tego mogloby byc to troche sie zaczelam stresowac. ale pewnie to tylko moja panika...jutro przyjdzie @ moge sie zalozyc:) ale troszke mnie uspokoilas:) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 19:43 wiesz, moja koleżanka ze szkolnej ławy siedzi w Londynie od 14 lat , baaardzo już przesiąkła tamtejszymi obyczajami, czasami opowiada mi na gg jak to było kiedy jej koleżanki z pracy zaszły w ciąże ( rodowite angielki) więc tak zanim wiedziały że są w ciąży zaliczały kilkanaście zakrapianych wypraw do pubu , z papierosem w zębach , lecząc kaca garścią ibupromu , jak się już zorientują dalej odwiedzają pub a na zdziwione pytanie "pijesz?" odpowiadają "przecież to tylko jedno piwo/drink/wino/" i to z "tylko" trzecim papierosem ( ograniczają się ) , a na ból głowy tylko dwa ibupromy nie leczy tam się krwawień , mało która leży , chodzą niezbyt regularnie do położnej i popatrz rodzą zdrowe dzieci , więc przy tym wszystkim cóż to jest jeden rtg a i przypomniało mi się że kiedy u mojej teściowej podejrzewano bliźnięta robiono jej rtg brzucha ! ( koniec lat 60) cóż to wtedy były za aparaty :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 21:08 ja nie cierpie pre testów. kilka miesiecy temu pokazal mi cien drugiej kreski. ciazy jak nie bylo tak nie ma :( Odpowiedz Link Zgłoś
miska83 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 21:16 hmm ciekawe czy myla sie tez w 2 strone? nie pokazuja ciazy ktora jest? ja tez juz chyba wiecej nie kupie togo tesu...nie wiem czemu ale jakos mi nie podpasowal:) ja to lubie te z malutkim dzieckiem zawinietym w rozowy recznik:) nazwy nie pamietam .one tez chyba czulosc maja 25 ale taki mi pokazal ciaze prawie 4 lata temu:) i tak jakos mam sentyment:) Odpowiedz Link Zgłoś
miska83 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 21:13 no tak...tylko wiesz tez ze zazwyczaj te co olewaja i sie tak wlasnie "ograniczaja" jak piszesz to rodza zdrowe dzieci a ta kobieta co faktycznie dba o siebie ,robi wszystko by malenstwo zdrowe bylo to przytrafi jej sie nieszczescie... ale tesciowa mnie pocieszylas bo wnioskuje ze wszystko z maluchami bylo ok:) piersi jakby ciut mniej bolaly wiec pewnie jutro @ mnie czeka:) wlasciwie to nawet sie ciesze bo jak juz podjelam deccyjze o przerwie to chce zalozyc ten aparat i zaczac od stycznia starania to jeszcze jakies wakacje zaliczymy w 2010 :) bo pewnie dopiero poczatek ciazy bedzie albo srodek(jesli bedziemy miec szczescie)...to jeszcze nawet za granice mozna wyskoczyc:)pusy i minusy:) jak zawsze:) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 21:37 u teściowej podejrzewali bliźniaki , ale wyszło jedno :-) to prawda że ta co nie dba ma zdrowe ,a ta co dba to różnie , eh takie życie niesprawiedliwe :-/ ja miałam nadzieję że wyskoczymy już z maleństwem nad ciepłe morze no i dxxx , masz jakiś wymarzony kierunek ? a ten test to Quick Vue - też mam sentyment i dwa w kolekcji 13 i 8 letni , ciągle widać wyraźnie dwie kreski :-D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 22:22 Wiesz no 24dc ale ten cykl na 100% będzie krótszy bo owy była jakoś w 12dc. Czuję ze za moment @ nadejdzie. Jestem wściekła. PMS pomieszny z rozżaleniem że w ciązy znów nie jestem. A wszyscy wokół mówią: młoda jesteś, nie ma się co spieszyć. Jak widać jest ;/ Za dużo wina dziś, idę spać. Dobranoc :* Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 14.11.09, 21:58 hah ja tez do quick view mam sentyment. mi 3 razy 2 kreski pokazal i do dzis maz te testy w drewnianej szkatułce trzyma, chociaz jedengo z tych dzieciaczków nie ma z nami. a ja wczoraj bylam na wizycie i monitoringu. pecherzyk mial 20 mm i wlasnie przed chwila chyba mi pekl, bo boli mnie jajnik. niestety maz śpi i ma dosc sexu przez caly tydzien. poprawimy moze rano, ale nie wiem, czy to wystarczy :( Odpowiedz Link Zgłoś
miska83 Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 00:33 dziewczyny ja dzis 30dc koncze i nic...cykle 28-30 ale ostatnio zazwyczaj 28,29dniowe. wczorajpre-test robilam i jedna kreska. nie wiem co jest grane.od wczoraj wszystko mnie boli i co chwile biegam do kibelka bo wydaje mis ie ze juz sie pojawila@ a tam nic...jak sie okaze ze starania od stycznia nic nie przyniosly a teraz wpadlam to bede w szoku:) no nic zobacymy.jesli jutro nadal sie nie pojawi to w pon zrobie test ponowny... bardzo jestem ciekawa co z tego wyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 11:06 Małgosiu dobrze będzie !! tydzień wystarczy :-D miska83 , obyś wpadła !! może to luz zadziałał ;-) donoś nam tu najnowsze wieści .. ja tam nie wiem co ze mną , śluz ciągnący przeźroczysty w 9dc , sexik był , potem już nic a dziś biały gęsty i już się nie ciągnie , z tego wniosek że już po owulacji ? pewnie kolejny cykl w plecu buuu tylko jeden raz :-( nie mieliśmy jak poprawić 10 i 11 dc , mąż padał jak mucha , nie miałam sumienia go ścigać :-/ w poprzednich cyklach wydawało mi się że owulacja koło 14 dnia i nigdy tego 9 chyba nawet nie sprawdzałam a już na pewno się nie kochaliśmy bo po @ raz czy dwa i potem "oszczędzaliśmy" na 12-16 dc - tak mi radził gin ............ehh tam Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 11:37 poprawka rano była :) co do śluzu ursgmo to tez sie nim zawsze sugerowalam, az do tego cyklu. teraz piekny płodny śluz miałam w 13-14 dc - ewidentnie przeżroczysty i ciagnący, czyli owu powinna być 14-15 dc, była wczoraj w 17 dc, a śluz od wczoraj juz z białawymi grudkami. Jak w tym cyklu nie zajde, to od przyszłego tylko monitoring. Zreszta na styczen planujemy inseminacje, wiec nie zostało mi duzo czasu. najgorsze, ze lekarz kazał mi w grudniu hsg zrobic, a to boli :( Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 13:10 Sugerujesz kochana że dziś należy dokonać poprawek ? ;-) u mnie wcześniej to prędzej ze śliny można by wróżyć a nie ze śluzu , nawet w zeszłym miesiącu kiedy brałam wiesiołek nie był taki jak teraz , może dopiero efekt teraz wyszedł ? jakby policzyć to może się zgadza : sluz płodny 9 owu 10 lub 11dc i co 16 dni lutealnej? , może tak być ? Słyszałam że hsg trochę boli , ale ponoć jak już się rodziło to nie jest takie straszne , ma się wyższy próg odczuwania bólu. A może nie będzie trzeba ;-) Małgosiu , jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj , ale chciałam zapytać Cię o koszty inseminacji , mój gin wspomniał że czasem grubo po 30 tak trzeba pomóc i jeśli nic przez najbliższe miesiące nie wyskoczy to trzeba będzie pomyśleć , bo nie za bardzo jest na co czekać . A i hsg zawsze przed inseminacją jest konieczne ? Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 13:16 niestety hsg przed iui jest konieczne. jak do tej pory miałam zlecone badań za około 800 zł do tego koszt kilku wizyt po 120 zł. niestety bez tych badan i obserwacji cyklu nie da sie IUI zrobic. Tzn, mozna próbowac, ale dla mnie takie zabiegi bez pełnej diagnostyki sa bez sensu. koszt samego sabiegu waha sie w kwocie 500- 800 zł, do tego dochodza leki. Kazda kilnika ma swoja strone www i na niej jest cennik wszystkich zabiegów, wiec mozesz zobaczyc te najblizej ciebie, pewno Warszawa by Cie interesowała :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 13:25 owszem Warszawa , pewnie droższa niestety :-( klinika jedyna jaka znam jest niedaleko miejsca gdzie jeszcze niedawno mieszkałam - Novum , potem zajrzę na ich www koszty nie są jakieś kosmiczne , póki co mój lekarz tylko wspomniał że z jego doświadczenia wynika że w moim wieku tak się czasami niestety kończy , choć mamy jeszcze czas bo to dopiero 5 miesięcy i najpierw monitoring i dokładne badania a potem będziemy się martwić dalej, tylko ten wiek :-( Odpowiedz Link Zgłoś
kola-dka Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 17:41 hej dziewczyny, u mnie dzisiaj podstepnie, 2 dni wczesniej przyszła @ :( I to tak fatalnie- siedziałam u małej na łózku, nic nie poczułam...wstałam, a ona.."Maaaaaaaamo, co toooooooooo.....?? Skaleczyłas się.......???" :( no i uwaliłam małej łózko! :( Źle mi dzisiaj :(( do dupy te starania! :( chyba sobie odpuszczam i zdam się na los :( Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 19:01 kol adka, nie daj sie. przeciez nam sie uda. mam nadzieje, ze za kilka dni smutek minie i wrócisz z nowa ochota do działania. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 07:34 strasznie mnie boli ząb a nawet 2. juz od soboty. apogeum bólu było tej nocy. jak tylko przyjechałam do pracy do wziełam 2 Ibupromy. Troszke ból zelzał, ale o 8 dzwonie do dentysty czy mnie przyjmie. Zastanawia mnie tylko fakt, ze jak byłam na poczatku ciazy z Paulina to te same zeby mnie bolały i byłam z nimi do plombowania. Teraz po 9 latach znowu sie odezwały. czyzby jakis znak ? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 07:59 Chiyo a który dc masz dzisiaj? Ja póki co @ nadal nie mam i to też biorę za znak :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 09:57 Witam poniedziałkowo dziewczynki :-D kol-adka , przykro mi , ale nie rezygnuj !! ja w pierwszy dzień @ też mam ochotę dać sobie spokój :-/ ale zawsze mi przechodzi ;-) Małgosiu , oby oby to było to , choć ból zęba gorszy niż poród , prawda ? :-/ wydaje mi się że z owulacją wyszło jak u Ciebie, śluz sobie, jajnik sobie , dziś od rana po 2 dniowej przerwie znów za przeproszeniem napiernicza tak że nie mogę siedzieć hmmmm naftalko , t-r-z-y-m-a-m k-c-i-u-k-i !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:06 Dzięuję Ci, Ula :) Swoją drogą co tu u nas tak cicho? Ja rozumiem że poniedziełek, że praca ale...wczoraj była niedziela i było to samo :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:17 Ja myślę że dziewczyny w weekend tarzają się na łonie rodziny , mężowie protestują jak tylko przyklapną przy komputerze lub sami go okupują :-D , zakupy robią , prezenty nabywają do kina uczęszczają albo naftalko ... starają się ile wlezie :> i teraz odsypiają :-D Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:30 a my prze weekend razem na kompach siedzimy :) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:42 Dokładnie tak, Chyio. Wczorajszy dzień przeleżeliśmy w łóżku, każde przed swoim laptopem :P Z racji tego, że mieszkamy w niewykończonym od środka domu o Świętach nie muszę myśleć. Nie mam kuchni, a własciwie mam, prowizoryczną :P Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:15 Ula, właśnie widzę, jaki masz fajny suwaczek :) mnie normalnie nikt nie wierzy, jak mówię, że mnie rodzice znaleźli w kapuście. A jednak, jak widać po twoim suwaczku, to jednak chyba jest dość popularny sposób na otrzymanie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:45 no prawda że ładny :-D jeszcze boćki miewają coś z dziećmi wspólnego ale bywa że zajęte żabami sromotnie zaniedbują obowiązki:-D chiyo28 czyżbyś flirtowała przez komp z własnym mężem hę ? :-D przyznaj mi się tu zaraz ! --- Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:49 ursgmo w sumie siedzimy sobie naprzeciw siebie przy duzym stole w salonie i zazwyczaj mu trzymam stopy na kolanach, bo mi cieplej :D, ale klika kazdy sobie do kogo innego. ja zazwyczaj nałogowo skacze po forach, on na Discovery siedzi :) i tak kazde ma co lubi. naftalka najwazniejsze, ze w swoim. my tez w takim na wpół wykonczonym zamieszkalismy, alez to był luksus :) teraz juz sie przyzwyczaiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 11:37 aha a już myślałam :P ;-) ja też dziewczyny niewykończona , znaczy dół cały , tylko jeszcze nie ma futryn docelowych , gzymsów , listew przypodłogowych , progów itp schody czekają na barierkę i wyłożenie wykładziną góra już prawie prawie , tylko płyta do końca i malowanie kuchnia zrobiona w 1/2 , brak górnych szafek , piekarnika ( spróbujcie znaleźć coś do platynowej lodówki ;( ) glazury wszystkie ale np fugi w zimie pójdą do wymiany na ciemne bo ;( tak chciałam jasne ale się nie sprawdziły ;( Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 11:48 Ula to Ty masz luksus :P Ja mam podgrzewaną podłogę ale paneli brak w kuchni tylko lodówka czarna i maszynka z dwoma palnikami. Pokój wymalowany własnoręczne, docelowo bedzie to salon. Łazienka z najtańszą wanną bo w przyszłości będzie tam prysznic. Schodów brak ale za to po drabinie śmigam:P Zreszta korzystamy tylko z parteru ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 12:11 e tam luksus ,w sypialni śpię a jakże , na materacu - no fakt że na ramie drewnianej - ale zawsze to tylko materac na ziemi i tyle , marzę o łóżku kontynentalnym a jeszcze takiego nie znalazłam :-( więc pewnie spasuję i coś z ikei wybiorę mebli w salonie mam niewiele , wielki stól , 8 krzeseł , kanapa która mi się podobała , postała i teraz jest do wymiany , kominek nieobudowany , dwa fotele takie " na razie" , ot tyle czasami się łamiemy że moglibyśmy jednak wziąść kredyt , wszystko na tip top i spłacać , ale zaciskamy zęby i wolimy po trochu i bez obciążeń acha a w łazience na górze mam też tylko wannę , ale za to jeszcze bez obudowy :P Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 13:01 To ja proponuje zrobic kolejna galerie, naszych czterech kątów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 13:21 ło matko tylko posprzątam :P zanim foto strzelę :-D i założę nowy wątek bo to temat rzeka , a chętnie się nieraz poradzę bo ciągle coś robię i miewam momenty zwątpienia :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 13:28 Ja na razie nie mam czym strzelać fotek, ale za to łóżko już mam :P, a sprzątać, to mogę na okrągło. U nas takie błoto straszne, że jak wracam z psem, to natychmiast brudno. No i kłaki się kłębią. A zmywanie w zlewie rośnie jakby samo. Krasnoludków wciąż brak do pomocy :( Odpowiedz Link Zgłoś
miska83 Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 13:05 wczoraj dostalam @ wiec... spokojnie podpisze umowe o prace,dzis wlasnie zaczelam szkolenie;) i na spokojnie zaloze blachy na zeby- dzis wizyta u ortodonty...dowiem sie czy musze chirurgicznie 8 wydobywac z dziasla... boje sie;) jakos wam powiem ze pierwszy raz od baardzo dawna nie mialam dola ze @ przyszla.to ze teraz tyle na glowie to jakos tak...splynelo po mnie... buziaki wielkie wam sle w tym pieknym-u mnie slonecznym dniu:* Odpowiedz Link Zgłoś
kola-dka Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 14:19 hej dziewczyny :) u mnie jakos lepiej. Już się pogodziłam z tym ze przylazła @ ;) Z dzieckiem mnie tak przypiliło, bo cnie chciałam mieć zbyt dużej różnicy wieku- wszyscy w okół mówia, ze juz ostatni dzwonek, zeby dzieciaki sie ze sobą dogadywały. W pzreciwnym razie wychowam dwóch jedynaków. Ale z tego co czytam na naszym forum- to nie jest reguła :) mam nadzieję. Wiec od przyszłego cyklu luz blues, kiedy zaskoczę to będzie. Ale o lekarza się przejdę, a męża na spermogram wyslę (on się strasznie wstydzi :) ) miska83 ja już miałam chirurgicznie usuwaną 8, czeka mnie to po raz drugi. Nie jest źle. Ja dodatkowo jestem oporna na znieczulenie, a poza tym spada mi szczęka z jednej strony- to dopiero jest zabawa. Zęba usuń- lepiej to zrobić przez zaciażeniem :) Ja jutro mam rozmowę o pracę- trzymacjie kciukasy :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 14:47 A ja czekam na @... dziś lub jutro powinna być, póki co nic. Jak mam nadzieję, że nie przyjdzie, to przychodzi przed czasem, a jak wiem, że ma być i czekam, to się nie spieszy. Ale przynajmniej w tym cyklu odpoczęłam psychicznie. Nie zastanawiałam się bez przerwy, czy się udało, czy nie, nie wypatrywałam żadnych objawów. Czekałam z niecierpliwością, bo chcę znów się starać, ale bez tego całego stresu, co wcześniej. Serio, dziewczyny, taka krótka, mięsięczna przerwa dobrze robi, przynajmniej na samopoczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 14:58 ale sie tu fajnie robi :) zmykam po paulinke i zawieźć ja na angielski. jak wróce po południu do domu, to tez Wam wkleje jak sie moja chatka urzadza :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 15:09 kol-adka będę trzymać kciuki :-) u mnie między dziećmi jest 5 lat i póki co ciągle bawią się razem :-D chiyo28 jak paszcza ?? boli ?? az-82 z tymi garami to jest chyba ogólnokrajowa epidemia , u mnie rosną że ho ho :O zaraz idę z nimi zawalczyć ! mam cichą nadzieję że mi mój "Mikołaj" przyniesie zmywarkę bo cuś takiego na ceneo przeglądał :-D ja też się postarałam wyluzować , chyba mi się udało , i w związku z tym owulacja była w zupełnie innym dniu niż by się wydawało , wyniki niebawem :-D --- pozdrawiam Urszula mama Zuzi i Maćka [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png [/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 19:21 paszcza o dziwo nie boli. wpadłam na szybko, bo Paula zadanie robi z boku :) Odpowiedz Link Zgłoś
miska83 Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 22:54 hej bylam dzis u ortodonty stwierdzil ze sie obejdzie bez wyrywania jakichkolwiek zabkow:) 2 lata z blachami ale bez wyrywania:) nie jest zle.ponoc dobry specjalista wiec zdam sie na niego. ja dzis pierwszy dzien po szkoleniu.zmeczona:) caly przyszly tydz chodze po dentystach,reperuje jeszcze 3 zabki i 30listopada zablyszcze usmiechem:)mam nadzieje ze w miedzy czasie umowe podpisze i bedzie giciora od stycznia staranko powraca:) trzymam mocno kciuki za ciebie! powodzenia na rozmowie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 23:04 Ale będzie uśmiech :-D ja na męża czekam , gonią go terminy i po nocach mi wraca a ja bez niego nie zasnę ;-( Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:01 O rany Ula, ile Twój m może pracować? :( Nie dziwie się, bez mojego też nie zasnę. Zreszta nawet śpiąc koło niego muszę go dotykać choćby najmniejszym palcem u nogi :P Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:06 e tam przesadzacie ;) ja bez mojego zasypiam bez problemu. czesto wyjeżdżam w delegacje, a nie moge go wszedzie brac ze soba, przeciez ktos musi dzieci pilnowac ;) do wszystkiego sie mozna przyzwyczaić, nawet do wielkiego pustego lózka w hotelu. jak człowiek zmeczony, to walnie 2 drinki i idzie spać i jest mu wszystko jedno, czy śpi sam, czy z kimś ;) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:18 Wyobraź sobie Małgosie ze ja w ciągu dwóch lat spałam tylko RAZ bez niego ;) A i tak to cięzka noc była bo się budziłam co chwile i nawet wino nie pomogło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:09 Ale dzień się zaczął :( Dzisiaj ojciec wpłacając mi wpisowe powiedział ze to największe o jakim słyszał ( co wcale nie jest prawdą bo są i to dwa razy wyższe)i, że czesne będzie płacił w ratach bo go nie stać. Biorąc od niego pieniądze czułam się tak jakbym mu krzywde robiła. Od samego poczatku szłam mu na rękę. Za godziny w których było dziecko powinien dopłacić drugie tyle tak naprawdę. Staram się iśc rodzicom na rękę ale bez przegięć bo przecież inni płacą normalnie, bez jakiegoś targowania się. Ok, wyżaliłam się, już mi lepiej ;) A tak wogóle to skąd jesteście dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:22 Mówię wam dziewczyny, ten pies to mnie normalnie wykończy psychicznie. Znów ma ekstremalną fazę śmieciową. On tak ma na przemian, raz je śmieci, raz nie. Czasem tylko chusteczki do nosa, a czasem wszystko, co ma jakikolwiek związek z papierem. Dziś zeżarł pudełko po prezerwatywach :/ Jedna była wciąż w środku. Rozpakował i też zeżarł. Normalnie on się kiedyś tym wykończy. Oczywiście nie odda po dobroci, bo to jego zdobycz, indywidualnie upolowana i nikt nie ma do tego prawa. A szarpać się z nim nie mam zamiaru. Grrr. Psy to jednak nie mają mądrości żywieniowej. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:22 naftalka nie popuszczaj. jak popuścisz jednemu rodzicowi, a dowiedza sie inni bedziesz miała spory kłopot. Wiem, ze to nieludzkie, ale zasady to zasady i obowiązują wszystkich. Albo wszyscy mogą płacić w ratach, albo nikt - jak zrobisz wyjątki zaraz bedziesz miała chryje. co do poznawania sie to tu: forum.gazeta.pl/forum/w,93922,102644041,102644041,poznajmy_sie.html Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:24 No tak , wiem. Faktycznie, zapomniałam. Aj, kawy jeszcze nie piłam, to stąd to zaćmienie :D Odpowiedz Link Zgłoś
kola-dka Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 14:24 a ja juz po rozmowie o prace. Niby wszystko ok, ale tak myślę ze mogłam lepiej się "sprzedac". Zobaczymy co z tego będzie ;) Fajnie się robi na tej naszej poczekalni, prawda? :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 16:16 Dziewczyny, doradźcie mi proszę. Powinnam już najpóźniej dziś dostać @, a tu wciąż nic. Mam wieczorem trening i wymyśliłam, że po drodzę wpadnę do apteki i jutro rano zrobię test. Nie powinno nic być, bo się nie staraliśmy, ale wiecie jak to jest, nadzieja nigdy nie umiera. No i się zastanawiam, czy powinnam iść na ten trening, czy może tylko do apteki, bo ruch jest jak najbardziej wskazany w ciąży, ale intensywny trening z tętnem dochodzącym do 180 już nie. Więc się zastanawiam, co zrobić. Wiem, głupie mam problemy i rozterki, ale powiedzcie, co myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 17:31 Cześć dziewczyny , modem mi nawalił @$#%#$&%$& jeden i nie miałam jak zajrzeć od 11 walczyłam ;-( naftalko mój mąż ma sezon w pełni i trzeba to wykorzystać , po styczniu będzie spokojniej , poczekam :-D my na 14 lat spędziliśmy bez siebie 14 nocy , w tym 9 dni - szpital z Zuzą , 2 dni z Maćkiem , i pojedyńcze jak mąż miał szkolenia jak mi nie chrapie obok to nie umiem spać, a ja też chrapie więc i on nie umie :-D az-82 wcale nie masz głupich rozterek , ja jak mam czyścić kibelek kwasem ( taka podła woda u nas że nic innego nie ruszy ) w II połowie cyklu to maseczkę zakładam , bo a nuż , nie idź na trening ! trzymam kciuki daj znać od razu jak test zrobisz ! aha koty też nie maja mądrości żywieniowej ,też żrą śmiecie :-/ kol-adka pewnie że się robi fajnie ! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 07:00 Zgodnie z twoją radą nie poszłam na trening, tylko po test. Rano stwierdziłam, że wciąż @ brak i zrobiłam go. Wyszła mi jedna, wypasiona krecha testowa. Grrrrr. 29dc przy cyklach 26-28 dniowych. W całej karierze tylko raz mi się @ spóźniła, jeszcze w szkole. Normalnie, jak coś odbiegało od normy, to zawsze było, że za wcześnie. Ale tym razem musi się spóźniać. Test miał czułość 20, chyba jak po czasie to powinien wykryć. Owu musiała mi się przesunąć z powodu choroby, a ja też z tego samego powodu nie mogłam mierzyć tempki. Ale jeżeli faktycznie tak było, to teoretycznie mam szansę, bo pościliśmy w dniach, które obliczyłam sobie, że mogą być płodne, a później już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 07:02 az-82 :( przytulam. miałam nadzieje, ze jednak sie udało. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 07:45 Może jeszcze nie wszystko stracone? Jeśli @ sie nie pojawi to zrób kolejny test. Trzymama kciuki :) Dziewczyny jak ja sie dziś paskudnie czuję. Po co ja to wino piłam wczoraj to nie wiem ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 08:10 Normalnie chyba nie możliwe jest jednak przeżyć cykl bez stresu. Cały czas byłam spokojna i nie myślałam o tym, aż do wczoraj. Wczoraj cały dzień jak na szpilkach, tylko sprawdzałam co chwila, czy @ się nie pojawiła, już miałam wieczorem nadzieję, dziś test ją zniszczył, ale znów odżyła i znów się zaczyna powtórka z wczoraj, cały dzień będę siedzieć jak na szpilkach, chyba że @ przyjdzie wcześniej. Dzięki za słowa wsparcia dziewczyny. Naftalka, trzymam za ciebie kciuki, bo twój termin testowania też się zbliża :) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 08:42 u mnie jeszcze tydzien do testowania. czuje sie jak zawsze, czyli na @ :( w pracy rano nie było pradu i było ogólne zamieszanie. na szczescie juz naprawili. zmykam popracowac :[ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 08:56 Cześć dziewczynki az kochana jeszcze nie wszystko stracone , to nie jest zbyt czuły test , mogła być owulacja opóźniona przez chorobę , póki @ nie ma póty nadzieja ma się tlić ! ja w tym cyklu znacznie się uspokoiłam , widzę to po tym że nic mnie nie boli , tylko w okresie okołoowulacyjnym pobolało i przestało , teraz jeszcze przydałoby się nie ponakręcać na koniec , który dla mnie też jest najgorszy :-/ naftalka jak tam ?? pomijając kaca ?? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:06 A bo ja to wiem czy to kac? Wypiłam jedną lampkę ale w między czasie M mi wetknął ząbek czosnku " bo grypa" i popiłam go tym winem. Bleee, do teraz w żółądku mnie skręca, bleee. Moje objawy małpowie sie na razie ulotniły a jakby nie było dzisiaj jest siedemnasty dzień lutealnej :)M przekonany ze zaciążyłąm, bliźnaikom nie ma nic przeciwko. O czworaczki nie śmiałam zapytać :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:13 o fuj ! nie dziwne że Cię skręca , każde z osobna tak , ale razem hhhmmmm :-D bliźniaki to może i bym jeszcze mogła ( a miałabym jakieś wyjście?) ale za czworaczki uprzejmie dziękuję oglądałyście kiedyś rodzinę 2+8 na travel& living ? amerykanka urodziła 6 maluchów, ale miała brzuszek a raczej brzuszysko , pokazują go w każdej czołówce .......... Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:16 Naftalka, szalejesz :D z czworaczkami to chyba ciężko na spacer wyjść. Wyobrażam sobie to tak: 4 piętrowy wózeczek, najwyższe dziecko na wysokości twojej głowy już, ewentualnie 2 nosidełka, na plecach i na piersi, a dwójka w wózeczku dla bliźniaków. Najbardziej kosmiczny wózek widziałam kiedyś dla trojaczków: 2 gondolki na jednym stelarzu szerokim, między nimi przerwa, a wyżej na drugim piętrze po środku trzecia. Nie wiem, jak ta bidna kobita z tym do autobusu wsiadała, albo po schodach targała. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:22 A jeszcze a propos czosnku, to nie łącz z alkoholem. Czosnek zawiera antybiotyk, a antybiotyków nie łączymy z alkoholem! Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:43 No faktycznie ciężko by było z nimi wyjść gdziekolwiek ;P Raczej byśmy kupili dwa bliźniacze. I urlop razem z M na min trzy lata :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:57 ciekawe czy przy takiej bandzie to się robi coś innego niż przewija karmi i znów przewija itd ? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 10:17 Wolałabym nie sprawdzać osobiście. Nawet trojaczków nie chcę, mimo że dzięki temu miałabym z głowy za jednym razem. Już sie nawet zastanawiałam, jak to jest z bliźniakami. Jak jedno trzymasz przy piersi, to co z drugim? W tym samym czasie też? Czy będą razem głodne, czy na zmianę? Czy jak jedno się uda uśpić, to drugie się obudzi i będzie ryczeć, i tak na zmianę, aż padniesz ze zmęczenia? Myślę, że wolałabym rodzić po jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 10:18 Nie wiem jak z czwórką ale wiem ze z 15 robi się tylko to :P No chyba ze spia :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 10:49 Bliźniaki to mogę sobie wyobrazić : siedzisz po środku dzieci na poduchach tych specjalnych pod bokami chwytem spod pachy główkami do siebie, nie lubiłam tak karmić , jak diabli niewygodne ale wykonalne , przy trojaczkach , no cóż ktoś będzie beczał..... ja bym trzymała jednego bliźniaka w huśtawce i karmiła na zmianę ... karmienie jednego to czasami jest męczące , nieraz miałam wrażenie żę chca mi wyssać duszę :-D taką brzdące mają siłe , ale i tak karmiłam długo jedno i drugie , prawie po 3 lata :O moje koleżanki podawały mleko z butli modyfikowane na noc tyko żeby dziecię dłużej spało , jak moje były małe nie chciało mi się robić tego mleka wolałam cyca dać , ale teraz są już butelki jednorazowe ze smoczkami jednorazowymi na tyle dostępne że podawałabym na pewno , starsza już jestem , mam mniejszą wytrzymałośc na brak snu :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 10:56 3lata? Jestem pod wrażeniem. Serio, nie wiem jak tak długo wytrzymałaś. Przecież to już samo lata, gada i je wszystko. Nie, tak długo to ja karmić nie zamierzam. Prawdę powiedziawszy, to się boję, że nie wytrzymam karmienia. Mam piersi wrażliwe na dotyk, sama nigdy nie dotykam brodawek, nawet podczas mycia. Jak mój mąż coś próbuje, to zaraz się od niego odpędzam. Nie wiem, jak wytrzymam małego ssaka, boję się, że to będzie prawdziwy koszmar i jednak będę musiała korzystać z butelek. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 11:21 Prawie trzy lata zawsze brakowało tych 2-3 miesięcy i ostatni rok - półtora to już tylko na noc , jak zaczynały mówić "daj cyca" odpadały natychmiast :-D teraz też bym tak długo nie karmiła , mam teraz bardziej wrażliwe brodawki niż wtedy i nie wiem czy bym chciała karmić ..... mój mąż się śmieje że ja tak za każdym razem a potem jak zobaczę noworodka to zapominam i karmię , ale na noc butla by szła jak nic :-D z plusów które są mam nadzieję dzieki karmieniu to zero alergi i super odporność , to mogę potwierdzić na minus rozmiar mojej miseczki :-/ startowałam od C teraz F ehhhh Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 11:31 hmm, to mówisz, że to na rozmiar pomaga :) może się w takim razie skuszę ;) zaczynałam od B pod koniec podstawówki, teraz mam A, więc by nie zaszkodziło. Ale moja mama zaczynała od A, a po karmieniu zeszła na AA :/ więc może u mnie też tak być. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 11:43 Moja miała C , po karmieniu B , ale ja jestem jedynaczka i mama karmiła 9 miesięcy ja po pierwszym miałam D, w następnej ciąży E , a po trzeciej ciąży i drugim karmieniu mi zostało F :-/ choć mąż nie narzeka :-D tylko co by mi zostało po trzecim , cały alfabet mam nosić ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 11:56 2 kreski są, właśnie test zrobiłam! Nie wierze. Lece na bete. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:04 no naftalka jak zobaczyłam te YYYYYYYYYYYYYYY i parę wykrzykników to od razu wiedziałam o co biega GRATULACJE kochana GRATULACJE chciałabym zauważyć że forum istnieje 10 dni i druga już w ciąży :-D mam nadzieję że to zaraźliwa choroba :-D a rusz mi słonko jeszcze to winko nu nu nu ! Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:10 Naftalka, super!!! strasznie się cieszę :) Gratulacje! No mam nadzieję, że niedługo wszystkie już będziemy zaciążone i będziemy razem marudzić na niewielkie dolegliwości ciążowe, które od czasu do czasu nam się przytrafią. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:20 Aniu teraz na Ciebie kolej :-D , potem Małgosia testuje a ja na końcu ...... Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:39 U mnie na razie @ wciąż brak. Dobrze, że pracuję dziś tylko do 14, a potem idziemy do kina, bo szybciej mi czas zleci do wieczora. Ale następny test zrobię dopiero w piątek, jeżeli @ się nie pojawi. Nie chcę się jutro znów rozczarować. Ula, a ty za 2 tygi będziesz taka sama uhahana jak Naftalka, zobaczysz :). A Gosia jeszcze szybciej. :) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:42 naftalka, a to niespodzianka :) gratulacje !!!! i nie ściemniaj, ze po winie :) od razu widac , ze ciąża :) ursgmo, ja w bajki o karmieniu nie wierze. Nie karmiłam ani jednego z moich dzieci piersia i sa zdrowe jak ryby. najzdrowsze z całej szkoły / przedszkola. Maksym nie opuścił ani jednego dnia w żłobku. panie mówia, ze przez 20 lat takiego dziecka nie miały. Pauliny nie karmiłam, bo nie mogłam - miała żywienie pozajelitowe, wiec nie utrzymywałam pokarmu. maksa nie karmiłam, bo sie zraziłam. A teraz tez raczej sie na butelke nastawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:53 Dziękuję za gratulacje. Milion myśli mam. Co z pracą, przeciez ja non stop dzwigam dzieci. A tak poza tym to słowa dotrzymuje i zaczynam robić zakupy :D Wszyscy wiedzą oprócz M. On sam dowie sie wieczorem. Przewiąże mu test czerwoną wstążeczką. Zrobiłam bete, wynik jutro ok 11. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 13:46 Gosia , bajka nie bajka chcę wierzyć że to po moim karmieniu dzieciaki są odporne, choć nigdy nie twierdziłam że po butelce dzieci są chorowite wprost przeciwnie , wnerwia mnie jak ktoś ględzi że coś dzieciom się odbiera podając butelkę , a dla mnie sposób karmienia to tylko wybór mamy lub konieczność a nie sposób na pokazanie która matka lepsza- gorsza ja sama przyznaję że karmienie męczy , przynajmniej na początku , w szpitalu k#$#%$#^ dostawałam jak mnie jakaś położna za pierś łapała dla mnie to bardziej intymne niż zaglądania w krocze w trakcie porodu po pierwszym porodzie , pierwszej nocy całe 12 godzin z Zuzą przy piersi siedziałam , chciało mi się wyć , spać i miałam dość po zapaleniu piersi byłby koniec gdyby nie moj mąż , no i nabrałam się na "schudnięcie przy karmieniu" teraz karmiłabym mieszanie pierś - butelka żeby móc spać i jakoś funkcjonować , tylko dlatego że są już jednorazowe butle bo za leniwa jestem na wyparzenie , mieszanie itd ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:15 Wina to za cholere nie rusze :P Apetytu niestety brak, dopiero jem śniadanie. Wyobraxcie sobie ze kupując dzisiaj test kupiłam preparat dla kobiet w ciąży, ach ta intuicja :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 20:31 Gdzieście się podziały kobiety ......... mnie głowa znów tak bolała że aż mnie mdliło ;-( przedwczoraj też bolała ,staram się nie brać żadnych prochów , wiec to trwa zanim mi przejdzie ;-( i w dodatku miałam chęć rozszarpać moje dzieci ehhhhh tyle mojego że wcześniej na wesoło z sąsiadką ganiałam jej kota Koperka , mądre bydle wyczuło że nie bez powodu mają do niego interes w środku dnia i nawiał pani prosto pod mój taras dłuuugo tłumaczyłam synkowi co to kastracja , biedne dziecko jeszcze żałuje kota , to się nazywa męska solidarność :-D naftalka jak mąż zareagował ??? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 21:02 No to mialaś zabawę :P Nic sie nie przejmuj, ja miałam ochotę zamknąć w wygłuszonym pomieszczeniu moje dzieci. No darły sie jak opetane ;) Pokazałam mu test na parkingu przed supermarketem bo nie mogłam dłużej wytrzymac. No normalnie chłop oszalał. Całował i całował i całował, cieszy sie jak wariat ;) Już chce znać płeć, mówi zebym jadła to na co mam ochote bo widocznie tego organizm potrzebuje itd i moją zgryźliwość przez ostatnie dni sobie wytłumaczył ;) Urodze 4mies po mojej siostrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 21:19 Super naftalko :-D każde miejsce dobre :-D ja popędziłam moje dzieci na górę z zakazem schodzenia na dół pod groźbą łomotu , na dziś nie chcę ich już oglądać ! tak mi dały popalić ! dzwonię jutro do mamy czy ich przyjmie na weekend bo już z rok jak ich nigdzie nie dawałam , czas najwyższy bo zwariuję ;( Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 jednak grudzień :( 19.11.09, 07:21 Test nie kłamał. Wczoraj wieczorem dostałam @. Normalnie przyszłaby 2 dni wcześniej, zanim sobie narobiłam nadziei, ale nie, musiała się spóźnić. Grrrr. Zapisuję się na na grudzień. Może chociaż na Święta będzie prezent. Później wyskoczę po wiesiołek. Brzuch mnie boli jak nie wiem, a tam pies maruda już piszczy, że musi wyjść. :( Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 08:14 az 82 przytulam jeszcze raz. mój pies tez zawsze rano piszczy. w lecie spi w budzie, ale w zimie w kojcu w przedsionku, bo mi go szkoda. ja mam jeszcze 6 dni do testowania, ale juz jestem cała w nerwach i ciezko ze mna wytrzymać - czyżby klasyczny PMS ? test w szufladzie kusi i pali po oczach, ale jeszcze za wczesnie :( Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 08:19 Trzymam za ciebie kciuki, mam wielką nadzieję, że jednak ci się uda. Może to nie jest PMS, tylko ciążowe humory? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 09:09 Bardzo mi przykro Aniu :-( myślałam że znajdę dziś radosny wpis od Ciebie z rana , ale mam nadzieję że los postanowił dać Ci prezent pod choinkę :-D spałam dziś jak zabita po wczorajszym bólu głowy i wieczornych strachach za oknem , taki był wiatr że wszystko łopotało i straszyło a dziś od rana wszystko mi śmierdzi , grzejnik elektryczny śmierdzi , kominek śmierdzi , kawa śmierdzi .... mam nadzieję że nie szykuje mi się kolejny ból głowy ehhh wszystko przez tę pogodę i też mam jakiś taki nastrój podminowany , czuję że @ przyjdzie wcześniej , bo owulacja mi wychodziła gdzieś w 9 dc ...... Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 13:35 Własnie odebrałam wyniku. Beta 430 :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 13:51 Super naftalko !!! to bardzo dobry wynik !!!! ja wsiąkłam w stronę www.mavalio.pl/category/charms/2 i kompletuję bransoletkę dla Zuzi :-D takie cudeńka że nie mogę się zdcydować .......... dzis mam dobry dzień zakupowy i udało mi się kupić dwia najbardziej wymarzone prezenty dla synka , mam upatrzony telefon dla córy licytacja dziś się kończy , wszystko w Warszawie i mąż poodbiera w przyszłym tygodniu :-D będę miała z głowy jupi Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 15:01 Kupiłam sobie nowe opakowanko wiesiołka i od razu też testy owulacyjne, po raz pierwszy. Zobaczę, czy mi coś pokażą. Myślałam, że droższe będą, a dałam niecałe 40zł za 5 sztuk. Acon LH się nazywają. Miałyście takie? Byłyście zadowolone? W sumie to mogłam najpierw spytać, a potem kupować, ale jak już byłam w mieście, i byłam w aptece po ten wiesiołek, to stwierdziłam że kupię za jednym zamachem. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 15:09 Aniu na pewno są dobre , na oczekiwaniu dziewczyny zachwalają test ciążowy , więc i owulacyjne też na pewno są ok mi wiesiołek nie przypasował , nigdy nie miałam pms a po wiesiołku i owszem , ale to jest pewnie sprawa indywidualna ja mam za to dziś dziwny śluz, gęsty jak kisiel nieprzeźroczysty i lekko żółtawy . ki diabeł ? miałyście coś takiego ??? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 15:17 Jak dla mnie, to infekcja. Przynajmniej moja ginka mówi, że żółty kolor zawsze oznacza infekcję. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 15:31 hehe zadzwoniłam do mojego , kazał mi wyjść z łazienki i przy świetle dziennym oglądać i to jest gęste i opalizujące ale nie żółte musiałam na taras wyleźć bo w domu już ciemnawo jak idiotka z powiewającym papierem ;-/ swoją drogą mam żółto-vaniliowe kafelki nie przyszło mi do głowy że wszystko wydaje się żółtawe , oj głupia baba głupia ale nigdy zapalenia nie miałam to się wystraszyłam Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 15:53 :) no to czyli chyba wszystko w porządku? Może nikt cię nie przyuważył. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 16:12 tak , bo nic mnie nie swędzi i nie piecze , gdyby sie jednak pojawiło to mam się przywlec przyuważył , sąsiadka , ona zawsze się kręci po podwórku , ale jej mąż jak popije to chodzi i śpiewa po ulicy, więc nic jej do mojego papierku :-D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo no i mamy weekend :) 20.11.09, 08:36 no prawie weekend :-D pierwszy od dłuższego czasu kiedy mój mąż będzie cały czas w domu a nie porozrywany między chęcią posiedzenia w domu a koniecznością wyjścia tu i tam , jupi :-D muszę nieco pokucharzyć i coś dobrego wyczarować marzy mi się sobotni wieczorek sam na sam z jakimś dobrym filmem ale nie mam nic nowego a na tv nie bardzo jest co liczyć mam tylko Zmierzch którego mój mąż jeszcze nie widział ale nie bardzo mam chęć go oglądać drugi raz :-/ a co tam u Was dziewczynki ? coś cicho tu u nas :-(................. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 08:52 No właśnie cicho. Ja się właśnie postawiłam na nogi dużą porcją kofeiny, bo mi mój kochany piesek zafundował 3 nocne wycieczki. Ja nie wiem jak on to robi, że zawsze choruje w czwartki. Ale, dzięki temu spałam przez pół nocy na podłodze w salonie, bo mi się nie chciało rozbierać i ubierać, bo na 45 minut snu to się po prostu nie opłaca, więc wstałam totalnie niewyspana, ale za to plecy mnie nie bolą po raz pierwszy od kilku tygodni :D A pogoda dziś cudna, od razu się humor poprawia. Ula, koniecznie sprzedaj dzieci, jak ci się uda i wykorzystaj weekend żeby pobyć z mężem trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 08:56 Ula, a tak z ciekawości, skoro nie pracujesz, to jak czekasz na weekend, to na co właściwie czekasz? Bo ja to głównie na to, że nie będę musiała ślęczeć przed kompem przez te osiem godzin. W weekendy w ogóle go nie włączam. No i w weekendy śpię też godzinkę dłużej, albo pół. A dla ciebie, czym się odróżnia weekend? Nie masz więcej roboty, jak dzieciaki siedzą w domu zamiast do szkoły iść? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo czekam na weekend bo..... 20.11.09, 10:54 mój mąz jest wtedy w domu :-D a i najczęściej wtedy właśnie się wyrywam na miasto , w sobotę czasami jeżdżę na ploty siedziałam przez ostatnie dwa tygodnie w domu i na kompie ale normalnie to pętam się między szkołą a domem , ale najpierw Zuzia i Maciek przez tydzień a potem już tylko Maciek byli przeziębieni więc siedzieli w domu a ja z nimi Maciek mógł iść do szkoły w poniedziałek ale dzwoniła mama jednego z chłopców że jest straszny pomór i tylko 12 dzieci na 28 , więc bałam się że tak zaraz po chorobie ( lekkiej bo lekkiej ale zawsze) coś gorszego przywlecze :-/ od poniedziałku już normalne wędrówki, koniec laby ............... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 09:12 No ja też z kubeczkiem kawy ( uwielbiam) , choć się wyspałam , jak padłam wczoraj strasznie wcześnie przed kominkiem w fotel wciśnięta to tak do rana ....... No to psy mają jak dzieci , :-D bo dzieci zawsze chorują przed weekendem .......... tyle że cholender do weterynarza łatwiej się dostać :-D a teraz psiulowi lepiej ? bo rozumiem że ma hmm obstrukcję ??? znów się śmieci nażarł ??? pogoda faktycznie piękna takie słonko ładne a dzieci nikt nie chce :-/ tylko teściowa ale znów tu moje dzieci zgłoszą protest taki że nie wiem czy potem warto przez tydzień słuchać no i też mi szkoda im weekend marnować , teściowa nudna jak flaki z olejem , nie umiałaby im zorganizowac czasu i chociaż tej tv porządnej nie ma , co oni by tam robili......... wątpie czy by chociaż z nimi pograła w coś , mam 73 lata i jest niezbyt już uważna :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 09:20 no wreszcie leniwce wstały :) ja tu juz w pracy od 6:30 co chwile zaglądam. piszcie coś, bo sie zanudze na śmierć. niby mam jeszcze troszke do zrobienia, ale jak to na cale 8 godzin równomiernie rozłoze, to niewiele wychodzi :( żadnych nowych inicjatyw mi sie podejmowac nie chce, ale jak tak po nowym roku dalej bedzie, a ja nie zaciaze, bede musiała sobie jakis nowy projekt wymyślić, bo ja z tych, co nie umieja funkcjonowac bez pracy :( Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 09:21 No to szkoda, że dzieci nie chcą do babci. Jak tam nie mają co robić, to w sumie się nie dziwię. Psisko już prawie dobrze. Ja nie wiem, mnie się wydaje, że tutejsze kałuże mu nie służą. Przed przeprowadzką nie było nigdy problemów, a odkąd mieszkamy tutaj, co chwila ma biegunkę. Tutaj wydaje mi się, że ścieki przenikają do gleby, bo śmierdzi w niektórych miejscach, poza tym budowy w koło, na pewno różne świństwa stamtąd spółkują. Spotykamy bardzo dużo zdechłych myszy i kretów, więc wyraźnie widać, że coś jest nie tak. Nie pozwalam mu pić, ale jak mu się akurat bardzo chce, to ciężko jest go powstrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 09:42 dzieci tak po prawdzie to tej babci za bardzo nie lubią , jest jak taka typowa staruszka , strrrasznie przynudza i okropny z niej fatalista :-/ jak coś opowiada to się gubi co chiała powiedzieć czyli ( autentyk): mojej sąsiadki ojciec ten co służył w marynarce i miał trzy żony a jedna z nich wiesz takie miała straszne długie włosy , które jej wypadły po takim szamponie co wiesz reklamowali w tv , wiesz w tym regionalnym programie w którym pokazują te różne wypadki ,ostatnio straszny taki wypadek pokazywali i teraz jak jedzie karetka to ja się tak znów boję , Piotruś ( mój mąz ) czy ty jeździsz ostrożnie ??? itd itp az faktycznie coś jest nie tak z tymi kałużami :-( może i wylewają jakąś chemię , skończą się budowy to może nie będzie już problemu , a radziłaś się weterynarza ? ja musze z moim kotem jutro jechać , znów nasikał w domu tym razem na folię w pokoju który jest wykańczany i te siuśki jadą jak kocie ale mają dziwny różowy kolor , wydaje mi się że to może być krew w moczu ?? chyba że cholerstwo poleżało kilka godzin i zmieniło kolor czy ja wiem ....... kot wykastrowany może one mają takie specyficzne problemy ??? Małgosia Ty jesteś tytan pracy :-D ja niedawno wygrzebywałam się z fotela , wczoraj posneliśmy tak gdzie siedzieliśmy , dobrze że wcześniej się wygodnie pootulalismy bo by nas nieźle połamało a gdzie obiecane fotki ?? hę ?? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 09:53 Może najpierw zadzwoń do weterynarza i się spytaj, zanim kota tam zatargasz? Bo może każe ci zrobić badanie moczu i dopiero z wynikami się zgłosić? Swoją drogą, jak ci tam coś robią, to mogła zajść jakaś reakcja. Albo kot się nażarł czegoś z barwnikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 10:11 raczej na tej foli nie powinno nic być rany Aniu a jak ja miałabym pobrać mocz od kota ????? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 10:20 No właśnie tu jest mały problem, jeszcze gorzej niż z psem :/ Czytałam gdzieś, że z psem, to latasz za nim na spacerze z miską i jak "podpisuje", to wtedy mu podtykasz. Z kotem gorzej, bo nie wiesz, kiedy się tego spodziewać. Jak już nasikał gdzieś, na przykład na taką folię, to chyba można z tego zebrać. Zadzwoń może do weterynarza i spytaj, czy chce kota widzieć, czy co masz zrobić, jak ci powie, że zbadać mocz, to spytaj jak to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 10:37 A może go zacewnikuje ? koty ogólnie mało sikają ........ mąż mówił że tak czy siak go zawiezie bo należy mu się już przegląd , no i skończyły nam się środki na odrobaczanie . Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 10:54 A jak reaguje na weterynarza? Nie boi się? Mój tchórz, to nawet do budynku nie chce wejść, zapiera się wszystkimi czterema i trzeba ciągnąć, tak że mało głowy nie urwę. I to nawet jak do nowego idziemy, gdzie nigdy wcześniej nie był. Już wie przed wejściem, co się czai za drzwiami i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:03 no cóż , jak dla większości kotów kicianie poza porami posiłków jest podejrzane i jest sygnałem do wiania kot złapany i wsadzony do samochodu dobrze wie o co chodzi i pod gabinetem zapiera się tylnimi łapami o wszystko co się da , wręczony weterynarzowi siedzi spokojnie i z pełną rezygnacją :-D drugi jeszcze nie bywał , pojedzie niedługo na kastrację , potem pewnie będzie reagował tak samo , choć z nim to nic nie wiadomo , to kocie dziwadło i zachowuje się jak najbardziej przyjacielski pies :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:09 Dziewczynki witam sie po przerwie,z pracą niestety nie ulożyło mi sie (muszę powiedzieć ze zawiodłam sie na nich,obiecanki-cacanki i czlowiek na lodzie zostaje bo czeka jak głupi),w grudniu powiedziała sobie staramy się choćby nie wiem co(oby tylko małżyk się bał,te moje siedzenie na zasiłku -bezrobociu go nurtuje ze nie damy rady,boi się chłop,choć wiem że finansowo damy rade,ale to jest tak ze takie decyzje na cale zycie podjąc trudno),mam nadzieję że na swięta zrobimy sobie piękny prezent.Dzidzia ur by się w sierpniu,wieć przecież jeszcze tyle ciepłych dni jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:20 no kogo to moje piękne -nieco podrażnione cebula - oczy widzą :-D proszę proszę przykro mi Aniu z powodu pracy , tak bywa :-/ każdy chłop się boi , mój też , może dlatego że oni myślą bardziej racjonalnie , a my rządzimy się uczuciami , prawda :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:23 Ula cebule kroimy przy otwartym oknie wtedy nie piecze,sprawdzone is kuteczne:D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:29 a ja kroję przy laptopie , z płaczem ale za to na bieżąco na forum :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:45 Zobacz ula tak to jest z planowaniem(mam na myśli te moją obiecaną niby pracę)zaplaowałam sobie,praca miała być,starania miały być dopiero w nowym roku.I co z planów dupa...Nie ma co czekać... Ehhh ide se make-up nalożyc...A co dziś gotujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:46 No ty to normalnie uzależniona chyba jesteś ;). Mi na cebulę ani okno nie pomaga ani nic. Zawsze płaczę :(. Zaraz też idę kroić, bo dziś mąż w domu, więc bez obiadu się nie obędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 12:01 eee tam zaraz uzależniona ;-) skroiłam ze dwa kilo to mi się nie chiało na stojąco w kuchni tylko sobie zasiadłam w salonie przy stole a laptop stoi obok to i co raz strone odświeżę :-D co robię? więc tak sznycle w sosie brązowym znaczy z cebulą buraczki się gotują kapustkę i pieczarki dusze w garze , tam dorzucę tę cebulę i kiełbaskę i natkę pietruszki i jutro sobie na kolację ponadziewamy ciepłe kajzerki jeszcze mam mniamniuśną pomidorową z wczoraj bo ogromny gar ugotowałam no i coś jeszcze by się zdało ale może to już z grilla bo jakby tak jutro było ładnie to by można było rozpalić ........... a tak wogóle dzieczyny to nie wiem jak można podpalić np. las ?, zabrakło mi podpałki i nijak nie mogę kominka rozpalić , no nic a nic ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:01 ursgmo, ja jak mi braknie rozpalki polewam te drobniejsze szcapki denaturatem i podpalam :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:10 Gosia , jak ja mam tu denaturat w sklepie kupić ..... on w winach stoi a nie w chemi :O ...... jeszcze pomyślą że dla mnie na drinka hi hi :-D ale kupię w markecie w sobotę będzie jak znalazł jak mi znowu podpałki zabraknie wybieramy się do tesco po 22 żeby chorych ludzi nie było , unikam ale już muuuuuszę bo mam straszne braki w domu przez te przymusowe siedzenie , no i bombki juz ponoć są ładne ...... Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:19 mnie dzis kumpele na piwo wyciagaja. szczerze to mi sie strasznie nie chce, ale dotad mnie gnebiły az sie zgodziłam. tak wiec do 15 w pracy później do Rzeszowa z paulinka na rehabilitacje, powrót z Rzeszowa w korkach na 20, szybki makijaz i na piweczko. pewno znowu wroce nietomna nad ranem. ale obiecałam, ze nie bede pic wiecej niz 2 piwa na wszelki wypadek, gdybym była w ciazy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:22 a tak wogóle Gosia jak się trzymasz na te 5 dni przed testowaniem ??? dla mnie im bliżej tym gorzej , niby jeszcze 12 dni , ale czuję już nakręcającą się powoli maszynkę wczoraj mnóstwo śluzu , dziś parę kropli krwii , 8 dzień wyższych temperatur i już spokój prysł ........ Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:48 Ula po tych objawach śmiem twierdzić zs jesteś na 99,99% w ciąży:D \:D :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 14:10 jakos sie trzymam, chociaz rano chyba sikne na test ;) jak bym miała patrzec na upodobania kulinarne, to od 3 miesiecy zazeram sie kiszonymi ogórkami :D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 14:15 Ja się od małego zażeram kiszonymi ogórkami i śledziami. Więc normalnie jakby na to patrzeć, to już od 20 lat jestem permanentnie w ciąży ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 14:27 az ja tez uwielbiam śledzie, chyba jakąś posiadówke musimy zrobić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 15:26 aaaaa tam kfiatuszku , chciałabym ale boję się że to objawy samonakręcające , śluz to tak sobie może być i bez ciąży , krew od np. lekiego zranienia termometrem , a tempka no to nie wiem bo się nie znam , mierzyłam żeby wychwycić owulację i była w 9 dc śledzi nie lubię :-(, ale za to ostatnio do upojenia zażeram się cebulą , koniecznie cukrową :-D cebulka do rybki też potrzebna ! Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:27 Narobiłaś mi apetytu :). Ja tylko szybciutko zrobiłam naleśniki z farszem, a farsz był z pieczarek z cebulką i kapusty pekińskiej. Wczoraj szłam do sklepu specjalnie, żeby coś kupić na obiad na dzisiaj i oczywiście kupiłam masę rzeczy i nic na obiad :/. Dlatego wygarnęłam co było w lodówce i sie nadało. Na szczęście mąż nie prostestował :) A jutro jedziemy do rodzinki na weekend, więc nas nakarmią dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:36 ooooo kapusty nigdy nie dodawałam , w jakiś specjalny sposób się ją oporządza ? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:45 Tak prawdę powiedziawszy, to kupiłam ją do kanapek, ale taka twarda była, to stwierdziłam, że lepiej się jej pozbyć inaczej. Po prostu pokroiłam w wąskie paseczki i dorzuciłam na patelnię do pieczarek, trochę się podusiło razem i gotowe. Ale, znalazłam w mojej książce kucharskiej fajny przepis na kapustę pekińską z gruszkami. Gruszki kroisz na nieduże kawałki i podduszasz na maśle, jak są mniej więcej miękkie, dodajesz pokrojoną kapustę i dalej trochę dusisz. Pycha. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo czy wszyscy poszli na balety ?? 20.11.09, 20:30 jest tu kto ?? pomyłam gary , podłogi i nawet kanapę rozebrałam na części , mogę sobie polabować ........... Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: czy wszyscy poszli na balety ?? 20.11.09, 22:04 Ja jestem!!! Nic nie robię. Kupiłam książkę pt Ciąża dla bystrzaków, leże i popijam sok :) Taką ogromną ochotę na ogórki miałam jeszcze kilka dni przed ujrzeniem dwóch kresek :)Zrobiłam dziś kolejną bete ale nie zdążyłam odebrać wyników. Ze zmian jakie dostrzegłam to ukłucia w brzuchu, nieprzyjemne bardzo, piersi które zaczynam czuc dopiero od dzisiaj, śluz w normie :) Trochę się boję zeby od dzieciaków czegoś nie złapać bo się połowa pochorowała :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy wszyscy poszli na balety ?? 21.11.09, 08:03 hello dziewczynki pewnie wszystkie śpicie :-/ ja znów padłam wcześniej no może nie tak zaraz padłam :< ;-) ale potem już tak :-D naftalka nie czytaj tych książek bo człowiek po nich chory jest , jak czytam forum to dochodzę do wniosku że już nie ma normalnych zdrowych ciąż , same powikłane , obłędu można dostać ....... kup sobie Pierwszy rok z życia dziecka , chyba najlepsza książka o pielęgnacji niemowląt :-) no chyba że ta Twoja książka to taka z przymrużeniem oka ...... ja w ostatniej ciąży czytałam zamiast poradników różne pamiętniki ciąży głównie takie na wesoło , chyba wtedy czytałam Gretkowskiej "Polkę", i jak na początku raził mnie język tak potem z wiekiem ( czytałam więcej niż raz) doszłam do wniosku że kobita ma całkiem zdrowe podejście do siebie ,ciąży , dziecka na wakacjach w tym roku kupiłam sobie "Gucci gucci łapci" też takie w klimacie ciążowym ;-) choć zwykle czytam thilery :O , ale całkiem fajne :-D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: czy wszyscy poszli na balety ?? 21.11.09, 09:38 Czytałam Polkę, bardzo mi się podobała. Po przeczytaniu jej postanowiłam ze moja córeczka będzie nosić to imię. Teraz jest ich wysyp więc myślimy nad innymi ;) Książka którą wczoraj kupiłam jest faktycznie z przymróżeniem oka. Chciałam kupić Ciężarówką przez 9 mięsięcy ale nie było. Od forum jestem uzależniona :P ale i tak to co przeczytam staram się potwierdzić jeszcze poza nim. Przeziębiłam się, mam katar taki fuj, zatokowy :/ i suchy kaszel. Macie jakieś domowe sposoby? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy wszyscy poszli na balety ?? 21.11.09, 11:32 To jeszcze podobno jest niezłe : merlin.pl/Wpadka-Wyznania-wspolczesnej-przyszlej-matki_Rebecca-Eckler/browse/product/1,675030.html na wesoło , IMO w ciąży nadmiar wiedzy jest szkodliwy ;-) ach ja się nie mogę doczekać kiedy moja Zosia się "zmaterializuje " :-D najlepsze będą inhalacje i smarkanie ,niech Twój m zapyta w aptece czym możesz się inhalować , ja miałam takie coś jakby jodłowe , mój gin pozwalał , też zawsze miałam kłopoty z zatokami i jak nie inhalacje to od razu antybiotyk :-( acha i syrop najlepiej taki dla dzieci , choć jest taki specjalnie dla kobiet w ciąży , ale nazwy za nic nie pamiętam , w aptece powinni wiedzieć , no i poleż w posłaniu , koniecznie !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 12:28 Ja tez czytałam Polkę mam ją nwet w domciu,bardzo fajna i ciekawa książka którą bardzo fajnie się czyta.Ja w ciąży z kubusiem zamówiłam sobie "Moje 9 m-cy"i oczywiście zaczełam od rozdziałow o chorobach itp.Taka mania.Teraz jesli zajdę napewno nie bede czytała zadnych poradników,będe sobie kupowała jedynie gazetki,ewentualnie ksiązki o rozwoju maleństawa w brzuszku mamy.Jenyyyyyy ja tak bym chciała już być w ciąży,poszłam wczoraj z psem na dwór i tak sobie idę i w myślach wyobrażam sobie ze przede mną idzie brzuch z mała dziewczynką :D No tak w przenośni powiedziane "idzie"Wczoraj obmyśliłm że na początek kupimy kołyskę dla maluszka,zeby w naszym pokoju spał i Kubusia na poczatku nie budził.Mamy dwa pooje,łóżeczko oczywiście bedzie ale kołyska dodatkowo ,jest mała wiec w stołowym nie bedzie zawadzała.Ahhhh plany,plany....Jeszcze tydz do @,potem ok tydz oczekiwania i działamyyyyyyy.... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 12:43 Ja będę czytać wyłącznie takie na wesoło :-D i jakieś klimatyczne opowiadania w rodzaniu "Domu nad rozlewiskiem" My też zaplanowaliśmy co i jak , tym bardziej że mielibyśmy sporo do kupienia . Potrzeba by nam było kołyski na dół ( kolcraft lub the first year) i takiego łożeczka turystycznego na górę z przewijakiem pewnie graco , kołyska potem na allegro i wstawilibyśmy kojec , do tego elektroniczna niania( dom mam dobrze wygłuszony) i pojemnik na pieluchy ( śmieci raz na tydzień wywożą ),i huśtawka koniecznie żeby czasem zastąpiła ręce , no i nie wiem co jeszcze , musiałabym pomyśleć . Aha i wanienka , koniecznie na stelażu - oszczędza plecy !!! Aniu a jesteś bez szans najmniejszych w tym miesiącu ?? nic a nic ?? Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 12:58 Ula ja też myślałam o wanience na stelażu,kołyska graco taką cudną widziałam,łóżeczko mam,wózek już mam upatrzony od x czasu i wciąż mi sę podoba,ciuszków mam sporo,wanienka fischer price taka z leżaczkiem ewentualnie tez fajna ,komplet pościeli napewno ze stelażem i baladachimem,niani i pojemnika na pieluszki raczej nie będe potrzebowała.Leżaczek na póżniej ok po m-cu tez fischer price z wibracjami . W tym m-cu na dzień dzisurjszy po płodnych(20dc) seks tylko w ost dniu @(w zasadzie to nawet już po@) i póżniej ale już w gumie.Brałam antybiotyk i nie chciałam poprostu ryzykować.Nawet nie chciałabym aby się okazało ze jednak ze cud i jestem ,nabrałam się leków więc miałabym niezłego stracha. Ula ja już lekarza mam wstępnie wybranego,plany że sobie mieszkanko na zicher wysprzątam,jak pójdę do szpitala Kubusia dam do teściów,że przekażę małżykowi koszulkę ze szpitala aby psa oswoił,że kubusiowi zabaweczkę kupimy "od dzidziusia"Ula to moje drugie dziecię będzie chyba najbardziej zaplanowanym dzieckiem i wyczekanym dzieckiem . Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 13:04 Sorki 21 dc.Idę dziś na imieniny do wujka,ojjjj bedzie się działo:D :D A teraz nogi piekę ,małż zaraz z tatą na obiad przyjdą ile podłać trochę coby nie wyschły zabardzo:)Ziemniaczki się gotują,jakieś buraczki są.Boże jaki moje dziecko narobiło bałagan w pokoju wrrrrrr......Ehhh ide do kuchni papapa Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 13:19 Aniu ja też mam zaplanowane :-D mam nadzieję że łaskawy los pozoli zrealizować ... więc dzieci dam do mojej mamy , myślę że moge liczyć że weźmie urlop a że datę porodu wybieram z lekarzem więc to nietrudne , tylko mąż zostanie w domu , i zrobię wszystko żeby w czasie kiedy mnie nie będzie , teściowa nie wcisnęła się z pomocą , bo już się jej nie pozbędę :-/ więc też posprzątam dom na tip top , mąż sam nie nabałagani ,obiadów namrożę na miesiąc z góry . Dzieci dostaną jakieś super prezenty ( Maciek być może wymarzonego psa - bigla , Zuzia nie wiem , coś się wymyśli ). A na maleństwo już czeka mnóstwo ubranek , ( zapraszam na wątek zakupy dla niemowlaczka , są linki do mojej "kolekcji" ) A ja dziś jade z mężem na nocne zakupy w tesco po 22 żeby omijać tłumy i bakterie , może - pomoże , nie zaszkodzi , bombeczkin będę kupować :-D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 13:28 Aha Aniu ta wanienka fisher price , mojej koleżance matka przysłała z Australi w prezencie i wiesz co w kilka dni potem jak wróciła z dzieckiem do domu , widzę jak jej mąż idzie z wanienką taką zwykła z marketu . Zdziwiłam się pytam : a daj spokój z tym wynalzkiem , niewygodne , płytkie do dxxx ( to ich 4 baby więc kąpać potrafia :-) poczytywałam sobie w necie opinnie , i fakt dużo ludzi niezbyt zadowolonych Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 13:51 A to widzisz dobrze wiedzieć.Moja kużynka miała taką zwykłą własnie ale w srodku był taki jakby leżaczek(nie osobno to była jedna całożść)też bardzo fajna i praktyczna bo ona nie musiała wcale dzieciątka podtrzymywać zabardzo. Widzę ze nie przepadasz za swoją teściową.Ja do swojej nawwet mamo nie mówię....Temat rzeka.. Zaplanowałam sobie też że wczesniej zrobię sobie zapas pieluszek,buteleczkę kupię z firmy Tomee Tipee itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 13:54 Po drugie chciałabym mieć cc(z kubusiem tez miałam),chciałabym umówić się na konkretny termin,u mnie w szpitalu nie ma chyba ZZO więc to też kwestia przemysenia gdzie rodzić.U nas w mieście jest tez prywaty szpital tam napewno robią cc w ZZO ,fakt płaci się za pobyt.Kwestia do rozwazenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 14:18 Teściowa fakt temat rzeka , moja bardzo stara 73 l to nie jest zła kobieta , jedynie ... nadgorliwa ? tak chyba tak , wszytko zbyt , zbyt gadatliwa , zbyt "gościnna" , nie pomyśli że przyjście z obcym człowiekiem do Twojego domu może Ci przeszkadzać , szczególnie .... jak stoisz w drzwiach w ręczniku :-/ - to mnie wkurza NAJ NAJ no i jej prekonanie że ja potrzebuję ( nigdy nie korzystałam) z jej pomocy , potrzebuję jej towarzystwa ( no coments ) Jak rodziły się moje starsze dzieci mieszkaliśmy na drugim końcu miasta , obok była moja mama , więc teściowa nas nie odzwiedzała zbyt często , było IDEALNIE , widywaliśmy się 2-3 razy do roku , mąż do niej wpadał sam od roku od przeprowadzki na jej koniec miasta ( teraz mam do niej z 6 km) widziałam ją ok 25 - 30 razy to stanowczo zbyt wiele jak na mnie ................chciałaby mi sadzić w ogródku , dotrzymywać towarzystwa , pokazywać dom wszystkim znajomym babom , najlepiej się wprowadzić ehhh aktualnie śmiertelnie obrażona , bo po ostatnim jej wpadzie późnym wieczorem kiedy dzieci już kończyły lekcje ( środę mam taka beznadziejną kończą b późno i nie ma na nic czasu) a ja dawałam kolację , przywlokła się , rozsiadła i gadała , gadała , gadała ( oczywiście stały standard , nic nowego) , w końcu na odchodnym powiedziałam że ma uprzedzać dzwonić i pytać czy może przyjechać od tamtego czasu cisza i spokój :-D ehh wyżaliłam się sorry Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 14:29 Teraz jest nowa wersja tego leżaczka z kolekcji rainforest ,koleżanka miała jeszcze te aquairum , może ten jest inny ? może ulepszyli , leżaczek fakt fajny , ale ja bym chyba jednak wolała żeby wanienka przede wszytkim była wysoko , ale tu można jakąś szafkę kupić , czy cóś takiego hmm pomyślę :-D ja zawsze kupuję wcześniej pieluchy chusteczki itd dorzucam na zakupach w markecie po paczce i się zbiera teraz sa takie fajne nowe pampers premium , one już kiedyś były jak Maciek był mały , cieniuchne , wygodne butelki hm , kupiłabym jednorazowe z jednorazowymi smoczkami i gotowym mlekiem humana i zabrałabym do szpitala , jakby mi dzieć nie dał spać podałabym , bo w szpitalu w którym ostatnio rodziłam wszystko naturalnie i butle to już jak padasz dadzą a potem już w domu dawałabym na noc żeby lepiej spało , wredna ze mnie baba ;-) tylko planuje jak sobie życie ułatwić :-D cc się boję jak ognia , ja bym mogła już z wyboru , ale zrobię wszystko żeby nie mieć , za to urodzę 2 tygodnie przed terminem :-D jak ostatnio , tyle że z oxy , ale mi łatwo przychodzi , no chyba że wiek zrobi swoje :-O Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 15:11 Ja miałam cc po 6h porodu naturalnego,przyspieszonego oxy,niestety postępu nie było i lekarz zdecydowal na cc.Mam porównianie bóle parte krzyżowe tyle czasu a cc 45 min i po wszystkim.Owszem rana boli ale czopek w pupę i jest ok.Dla mnie niebo a ziemia.CC miałam w znieczuleniu ogólnym ,drugie chciałabym w zzo. Ja wogóle fantastycznie wspominam pobyt w szpitalu,bylam bardzo zadowolona.Pamiętam wszystko.Często zresztą sobie wspominam. Wiesz co ja nie wiedzialam ze są butelki jednorazowe,dopiero teraz pierwsze słyszę naprawdę.Ja jednak nie byłabym przekonana do tego typu wynalazków.Zamierzam karmić piersią,dodatkowo ewentualnie podawać herbatkę koprową. Pieluszki tak teraz wybór jest ogromny.Do tego tetrowe pod bużkę te kolorowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 15:31 A nie , ja to rodziłam zawsze 10 godzin każde od 8 do 18 , zaczynało fest boleć koło 15 i zawsze lekarze mówili że jestem modelowo reagująca na oxy , tyle że już mam 3 wywoływane za sobą , skurcze są wtedy dość silne i mówią że 4 poród nie powinien być wywoływany Na forum ciąża bez lęku odpowiada lekarz z mojego szpitala i napisała że nie musi być od razu cc że dostałabym szansę , pozostaje przekonać mojego lekarza , żeby nie skończyło się na dwóch tygodniach leżenia bykiem na patologi i czekaniem na zmiłowanie Poród prywatnie u nas , hm myśleliśmy nad tym ale 12 tys to duży wydatek , wolimy zapłacić mojemu , pewnie teraz ze 3 tys i będzie tak samo jak przy Maćku , a było jak w prywatnej bo osobno ,tylko mój gin się do mnie dotykał i położna którą on wybrał , potem pokój z łazienką , więc uważam bez sensu przepłacać Jednorazowe mleczko i smoki : www.kidy.pl/mleka-gotowe-spozycia-c-8.html Ja też będę karmić piersią , moją dwójkę też karmiłam i to długo , ale moje dwie koleżanki mają po 4 dzieci i tak im ładnie te młodsze 3 i 4 spały i pytałam co jest sekretem i mamusie przyznały się że dają mleko modyfikowane na noc , dłużej sie trawi i dzieci śpią :-D a normalnie cycem karmiły znajoma jest pediatrą , pytałam z ciekawości , ona mówi że sama tak robiła :-) i jakby co to właśnie humana :-D ew nan , no chyba że by był mały alergik to koncepcja się rypnie :-/ Ja mam takie fajne a'la ręczniczki kolorowe , mniejsze niż pielucha z takiej cieniuchnej frotki idealne do wycierania buzi a do kpl takie w kształcie biszkopta ? no tak takie podłużne, specjalne do przekładania przez ramię , jak się bierze dziecko do odbicia ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 17:19 czesc, ja dopiero w polowie sprzatania :( testowałam rano i tylko 1 kreska. moze jutro bedzie lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 19:38 Chiyo oby było lepij Ja w tej chwili sama niewiem czy chciała bym dwie kreski, bo po wszystkich staraniach i pęknięcia jajeczka, dostałam mega zapalenia pęcherza, z badań ogólnych można wnioskować że mogą być jakieś kamienie (tak zasugerowała lekarka), czekam na posiew jeszcze i usg mam we wtorek, jeszcze urologa muszę znaleść, brałam antybiotyk, niby taki dopuszczalny dla kobiet w ciązy, ale niewiem czy nie będe potrzebować czegoś mocniejszego. Dziś poszłam na betę bedzie w poniedziałek wieczorem, muszę wiedzieć czy ew. mogę coś mocniejszego łyknąć. Niewiem, może grudniowe starania będą zawieszone :(( Ula jesteśmy z tej samej strony Warszawy ciekawa jestem w którym szpitalu rodziłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 20:19 żaba i kijanka dziekuje. w sumie to mamy te sam termin testowania. ja w tym cyklu tez bralam leki. wzielam 2 ibupromy, bo mnie bardzo zab bolał. teraz mam zrobic przeswietlenie, ale czekam az sie wyjasni, czy zaciazylam. zawsze mi duzo wczesniej testy wychodzily, dlatego tak testuje przed @. jak na razie ani cienia nie widzialam, ale w tym cyklu mialam późno owu, wiec jeszcze nie trace nadziei... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 23:40 Ja tak odpowiadam po nocy bo z zakupów wróciłam :-D żabko , mieszkałam na Ursynowie i pierwsze dziecko rodziłam na Madalińskiego - styczeń 97' w sumie przecieraliśmy szlaki byliśmy jedni z pierwszych po szkole rodzenia i był to początek porodów rodzinnych , było naprawdę dobrze wszyscy bardzo się starali , drugie na Inflanckiej ( z niestety tragicznym końcem )i nie polecam , trzecie na Żelaznej - rewelacja ! gdybym teraz znów miała rodzić to tylko Żelazna :-D chwalą teraz też Bielański , ale umarł tam mój teść i jakoś tak mi nie podchodzi , bo się smutno kojarzy , ale bratowa męża jest tam pielęgniarką i mówi że mają niezłe obłożenie , więc pewnie coś w tym jest no idę do kuchni , nabyłam piecyk do chleba i muszę się nacieszyć nową zabawką ;-) acha dziewczynki prosze mi tu nie podupadać na duchu , będziemy niedługo maluchy bawić ! zobaczycie !! pozytywne myślenie to potęga !! Odpowiedz Link Zgłoś
agawa22 Re: Pogaduchy :) 22.11.09, 10:31 muszę się Wam wygadać W poniedziełek była owu, potem 3 dni z rzędu testy owu pozytywne, wczoraj (5 dni po owu) test negatywny ale ta druga kreska całkiem widoczna, nie tak bardzo jak przy owu ale jednak. Cały tydzień bolą mnie jajniki na zmianę , teraz tez je czuję. Wczoraj wieczorem miałam taki ból brzucha jak na @. Ja już się oczywiście wkręcam, że może implantacja ale to przecież trochę za wcześnie 5,5 doby po owu. Piersi nic nie czuję (ale to przy wcześniejszych ciążach też tak było), jeszcze tydz do testowania, jak przeżyć? A dzisiaj przy niedz pokłóciłam się z moim M i już mi wszystko jedno.Mimo wszystko miłej niedzieli Agata Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 22.11.09, 12:12 Ja też się tak kochana nakręcam :-/ w tym miesiącu zdecydowanie mniej , jakoś różne rzeczy mnie zajmują i mi się udaje ale w poprzednich miesiącach powodowało to napiecie mniędzy mną a rodziną , tzw wyżywałam się trochę na nich bo jakby tą wściekliznę nie tłumaczyć to tak właśnie odreagowywałam, , złością , pokrzykiwaniem , wszystko mnie wkurzało . a im bliżej było @ tym objawów miałam tyle że obdzieliłabym kilka ciężarówek ;-) jak się uspokoiłam i wyciszyłam to i owulacja w inny dzień wyszła i przestało mnie boleć przez cały miesiąc na okrągło na tych testach się nie znam za bardzo , ale ten ból brzucha to może być imlantacja , zakładając że trafiliście prosto w owulację , czego Ci bardzo życzę :-D wyżalaj się kochana ile chcesz , od tego jesteśmy by się wspierać :-D i idź męża pocałuj abyś i Ty miała miłą niedzielę i on :-D pozdrawiam Urszula mama Zuzi i Maćka [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png [/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 08:02 Witam poniedziałkowo , widzę że jeszcze nikt się nie rozkręca :-D u mnie dziś wraca stały rytm , dzieci do szkoły , wreszcie będę choć przez chwilę sama w domu :-D jupi w chałupie po weeekendzie tajfun przeszedł ;-( kupa kartonów z nowych mebli , oczywiście nici z założenia że nie będziemy nigdzie chodzić i narażać się na grypę , wczoraj poniosło nas do ikei a tam tłumy , no ale za to wreszcie kupiliśmy wieszak do holu i szafke pod telewizor :-) Gosia podkorciło Cię ? :> Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 08:19 nie lubie poniedziałków :) nie testowałam, bo jak wstałam rano do pracy byłam tak zaspana, ze nawet jakby był cien cienia ( którego i tak zapewne nie ma) to bym go nie ujrzała moimi zaspanymi oczyma. moze jutro bede bardziej wyspana :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 08:34 Ja ciągle chodzę spać za późno , wieczorami lubimy sobie z mężem pogadać , a jestem tak ustawiona że o której bym spać nie poszła to i tak wstaje wcześniej , lubię poraną ciszę , kiedy można sobie kawkę spokojnie wypić , potem wstaje mój mąz i tak sobie jeszcze rano pogadujemy :-) ale poczucie niewyspania tak mi do południa trwa , potem się rozkręcam ...... Gosia dokuczają Ci jajniki ? czytałam wczoraj w jakiejś starej gazetce dzieciowej że na 7 dni przed @ mają prawo boleć a jak wcześniej to ... no tam właśnie nie było napisane co , ja mam 8 dni do @, jajniki bolą od przedwczoraj ,kurcze nie bolą one tak .. pieką i takie uczucie rozpychania , pełności w nich kota można dostać , człowiek tak czy siak się nakręca , może wystarczy że się nie nakręciłam wcześniej w pierwszej połowie cyklu :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 08:44 Ja osobiście lubię poniedziałki,wogóle wolę tydzień niż weekendy.Mój mąż pracuje jako górnik więc baaardzo często i w wekendy nie ma go w domu bo ma jakiś dyżur.W sob-niedz sklepy pozamykane,jakoś tak pustawo na ulicach,poniedziałek zaczyna nowy tydzień więc go lubię.Zaraz idę sobie włosy ułożyć,potem posprzątam i wybieram się do Reala po prezent mikołajkowy dla Kubusia.Miałam zamówić z Allegro ale stwierdziłamże jednak kupię na miejscu. Dzieczyny trzymam kciuki aby Wam się udało w tym cyklu. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 08:59 Całkiem zapomniałam o mikołajkach i nie mam żadnego pomysłu:-( jeszcze do szkołu dla Zuzi musze kupić dla chłopca prezent bo im się losowań zachciało a kupować muszę ja , zwykle tylko chodzili poprostu do kina , popcorn cola itd i już , a teraz idą do Narodowego na Balladynę bidulki :-D więc może wychowawczyni im tak na osłodę te prezenty ? Co kupujesz dla Kubusia Aniu ? Ja już mam jakoś tak wrażenie że dxxx z tego będzie w tym cyklu :-( jajniki mnie i w poprzednich cyklach bolały, sama nie wiem czy tak wcześnie i tak mocno .... ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:07 No widzę dziewczynki, że nie tylko ja nie lubię poniedziałków :). Właśnie nadrobiłam zaległości z weekendu, przeleciałam wszystkie wpisy szybciutko i powoli biorę się do pracy, ale mi się nie chce. Kuzyn mnie dobił w weekend. Jest weterynarzem, więc się go spytałam o mojego psa, co może być nie tak z nim i jak mu mogę pomóc, żeby nie chorował tak często, to on mi powiedział, że on by mu zapisał Prozak. I jeszcze powiedział, że nie ma szans, żeby on dożył do swoich 12 lat, które powinien. Bo jest zbyt nerwowy. Niestety, tego się już od dawna obawiam, że mój pies skończy na psychotropach, ale miałam nadzieję, że może jednak uda nam się jakoś. Zobaczymy. Poza tym, już mi się @ skończyła. Po trzech dniach :/. To dużo za szybko. Martwię się, że coś jest nie tak. Za to mąż się zgodził iść się przebadać, jeśli w tym miesiącu znów nie wyjdzie. Chociaż jedna dobra wiadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:19 W zasadzie to nie mam pomysłu,Kubus zmieniał już koncepcję milion razy.Najpierw chciał samolot,póżniej lego te dla mniejszych dzieci (nazwa wyleciała mi z głowy),póżniej były organy itd.Nie wiem sama co kupic.Pójdę popatrze i wybiorę coś co wpadnie w oko.Moze na te organy się zdecyduję.Kuba lubi muzykę,nasladuje pania od rytmiki ze niby na pianinie gra ,lubu spiewac więc może w tym kierunku pójść.Zabawek ma mnóstwo więc po co następna,którą się zbyt długo nie pobawi jak to dziecko. Ula co do objawów ciążowych to nie ma co się nimi nakręcać.Ja w cyklach w których się staraliśmy miałam mnótwo objawów ,nieraz byłam prawie pewna ze się udało.Te bjawy były bo sie ich doszukiwałam i być może bardzo chcąc być w ciąży wyolbrzymiałam je(a tak naprawdę one pojawiają się w każdym cyklu)Jak zaszłam z Kubą (wtedy nie był tak planowany)na nic nie zwróciłam uwagi co mogłoby mi dać do myślenia że mogę być w ciąży.Test zrobiłam dopiero po tyg czy nawet dwóch od planowanej @.Cykle są różne nie ma co się nakręcać ale oczywiście wiem że to trudne i pewnie w cyklu w którym będziemy się starać i ja bede sie doszukiwała Bóg wie czego:D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:23 Co jest z tymi zwierzakami ?? mój kot sika jak go tylko wpuszczę do domu , też chyba się @%$#&$^ zrobił nerwowy , ja mu cholera dam wrrrrr a może by iść do psychologa z psiakiem ? podobną są tacy , ja bym z tym moim kotem poszła bo go przecież w zimę nie wywalę na dwór na cały dzień a z drugiej strony nie może mi tak lać bo jak gdzieś nie zauważe to będzie smród :-/ zreszta nie mam ochoty wycierać po kocie , no bez przesady ....... chyba mi chce ubliżyć łobuz jeden :-/ az-82 a może to było plamienie a nie @ , co ? Mój też wspomniał o przebadaniu ale z takim zwątpieniem bo przecież miałam c. biochemiczną w sierpnu więc u niego powinno być ok a tak naprawdę nasze chłopy przeraża techniczna strona- dadzą pudełko - wskażą jakiś pokój i ............. :-D tak myślę :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:36 Mojemu bafiemu też przydałby się psi psycholog.Cholera mała jak zostanie sama w domu leje na podłogę.Kiedy jesteśmy w domu może pól dnia nie wyjść i nie narobi.Chyba z tęsknoty bo tak nas kocha :D tak sobie tłumaczę Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:38 Miałam kiedyś kota i też lał w domu. To był ten powód, dla którego moja mama go oddała. Nigdy jej tego nie wybaczyłam. Pies już był u psychologa, 1.5 roku temu. Dostaliśmy na kilkanaście stron rozpisaną terapię, krok po kroku, co mamy robić i jak. Później pani psycholog przyjeżdżała jeszcze i kontrolowała, jak sobie radzimy i była zdumiona, że tak dobrze, bo od początku mówiła, że nie widzi dużych szans dla mojego psa. No i przez ponad rok było na prawdę dobrze. Teraz znów się zaczyna pogarszać. Wciąż robimy ćwiczenia, które nam wtedy zaleciła. Mam zamiar je zintensyfikować i jakoś mam nadzieję dotrwamy do jego siódmych urodzin (za pół roku) i zobaczymy co dalej. Niedługo zacznie się starzeć i mam nadzieję, że wtedy da sobie trochę na luz. Większość psów które znam wyluzowuje na starość, więc może mój też. Nie wiem, czy psychologowie pracują też z kotami, ale możesz spróbować zasięgnąć opinii. W Warszawie powinno ich być więcej, w końcu to duże miasto. Myślę, że to jednak była @. Brzuch mnie bolał normalnie jak zawsze i krwawienie też normalne, tylko że tak krótko. A co do facetów, to masz rację. Boją się procesu pobierania próbki do badania. Gdyby mogli to przywieźć z domu, było by im dużo łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:39 ja podobnie jak kfiatuszek przestałam sie doszukiwac objawów. wszystkie objawy, które mam sa dwuznaczne i moga być zarówno objawami @ jak i ciąży. Urszulko, nie zapominaj, ze ja juz ponad rok sie staram, wiec na pewne rzeczy typu kłócie jajników zobojetniałam całkowicie. juz kilka razy miałam miesiac, kiedy byłam niemal pewna, ze to juz i wtedy dostawałam @ - i własnie wtedy przezywałam najbardziej bolesne rozczarowania. jedynym moim zboczeniem jest robienie testow ciazowych przed terminem i tylko im wierze... wczoraj robiłam i była 1 krecha, wiec nie licze na cud... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:55 Kota pewnie nie wychowam ma ponad 6 lat ale ostatnio też i kupe w domu zrobił i zaczynam mieć dość bo w końcu ile można :-/ dziecko mogę przewijać dowolną ilość razy , ale po kocie sprzątać ? mało ma podwórka? drugi kot jest mały roku nie ma i nigdy nie narobił w domu, pokazuje że chce wyjśc ,a jak gdzieś idę wyrzucam obydwu na dwór ehh wszystko pod górkę :-/udawało mi się nie nakręcać tyle czasu , wczoraj było jeszcze ok nie myślałam za specjalnie ,choć w ikei niemowlaków i ciężarówek zatrzęsienie , no i bummm jakoś tak od poniedziałku mnie złapało , noo nic do następnego się wyjaśni :-/ wiem Małgoś że te objawy tak mają że moga być i tak i tak , ale wiesz sama jak to jest ......... ale licz na cud, przeciez poczęcie to nic inneo :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:55 Chiyo ja mimo wszystko trzymam kciuki.Na forum CiP az roi się od postów w których to dziewczyny opisują że pozytywny test wychodził im sporo czasu po terminie oczekiwanej @. Słuchajcie a jak często współżyjecie w okresie płodnym?Codziennie co drugi dzień czy jak macie ochote?Ja dochodzę do wniosku ze my z m to chyba za rzadko sie kochaliśmy i dlatego te 4cs nie przyniosły oczekiwanego efektu... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:05 my w poprzednich cyklach to juz metodą kombinowaną , a to do 1 dnia przed owulacją post i potem codziennie , jeden cykl to od @ codziennie bo wczasowaliśmy się akurat , a najczęściej zaraz po @ raz , potem tak od 12-13 dc co drugi dzień biochemiczną miałam po tym jedynym cyklu gdzie od @ codziennie teraz mi owulacja wychodziła w 9dc i jestem przekonana że pomijając ten jeden cykl z c biochemiczną nigdy nie załapalibyśmy się gdyby owulacja była w 9dc Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:15 U nas bylo do tej pory tak że kiedy ja miałam płodne mąż miał nocki,wieć cięzko było wcelować bo albo sie nie chciało( ja nie lubię seksu za dnia)albo dziecię chodziło itp.Teraz wreszcie to się przesunęło więc płodne wypadną wtedy kiedy mąż bedzie na noc w domu.Mam nadzieję że tym razem się uda.Miesiąc przerwy był,starania zaczynamy ok mikołajek,testowałabym chyba ok świąt:D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:22 Mój na noce zawsze w domu , ale czasami się nam poprostu nie chce . Poprzednio robiłam testy owulacyjne i wydawałoby się że owu jest k 14 dc a w tym miesiącu była dużo wcześniej oprócz tego cyklu z biochemiczną , nigdy takie porządnej mocnej kreski nie było , w każdym razie nie pamiętam żeby była i tu mój mąz uważa że skoro zaczynałam je robić k. 10 dc kiedy mogło już być po owulacji stąd kreska była średnia a potem już coraz słabsza ........ może i tak ? no to teraz Aniu będzie się działo :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:40 Oby oby Ula :D Coby małżyk dał rade bo ja to nawet codziennie mogę:DTylko trzeba celować tak by dziewczynka była:DTesty owulacyjne mam,zacznę je robić nie jak wg instrukcji ok 10dc tylko wczesniej i zobaczymy moze coś pomogą.Kiedyś czytałam taki post w którym dziewczyna pisała że organizm kobiety jej chęć posiadania dziecka traktuje jako sytuację zagrożenia i jakby broni się przed "obcym ciałem"przesuwając owulację:DIle w tym prawdy nie mam pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:57 Może i tak być :-D ale ja poproszę te ciało obce :-D już mnie korci żeby kupić test , skoro owulacja była wcześniej .... ale @ powinnam mieć za 8 dni , ale pokręciłam sę po chałupie i do jajników dołączył brzuch tak @ w zeszłym tygodniu przez 3 dni bolała mnie głowa , moja przyjaciółka mówiła mi że u niej pierwszym objawem zawsze były kilkudniowe bóle głowy w okolicy zapłodnienia , normalnie głowa zawsze ją bardzo rzadko boli ( ma czworo dzeci to aż dziw , nie ??) tak ja i mnie , a gin jej powiedział że to sprawka hormonów oj już się nakręcam :-/ idę zaraz z Maćkiem do szkoły i na kebab , a co tam :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 11:04 Ja też zaraz wychodzę do sklepu,posprzatałam sobie,podłogi umyte:D I też poproszę o ciało obce płci żeńskiej:D A i pójdę do apteki po kwas foliowy bo już mi sie skonczył. Potem obiadek,dziś żurek na kiełbasce będzie mniam pychotka.. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 12:29 a mó mąż jest stary ;) w sumie to problem na 99% u niego i czasem płakać mi sie chce, ze nic na to poradzic nie mozemy :( mamy juz swój wyrok i wiem, ze jak do konca roku sie nie uda, to inseminacja nas czeka. chociaz bardzo próbuje, to jakos sobie tego nie moge wyobrazić. tzn ja nie mam zadnych oporów, ale jego w tym wszystkim po prostu nie widze ... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 13:17 Małgosiu no bo jakby na to nie patrzeć cała procedura pobrania próbki do badania jest nieco żenująca . No bo jak to tak w obcym miejscu , ze świadomością że co najmniej kilka osób wie co będziesz robić. No i ta czynność konieczna , dla dorosłych facetów jest to, no nie wiem - poniżające ? nie wie czy to dobre określenie , ale chyba tak Mój się zgodzi na badanie ale coś czuję że to ja bym dmuchała z próbką z domu do laboratorium. Najgorsza wersja to jakby jakaś klinika nie miała specjalnego miejsca i skazywała faceta na kibelek. To by dopiero była klapa :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 14:34 my juz 1 badanie mamy za soba, ale było w warunkach domowych. do szpitala oczywiście ja pojemnik zawoziłam.. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 14:41 Mój będzie musiał na miejscu robić. Za daleko mieszkamy, żeby wozić. Jakbyśmy wieźli i wyniki wyszłyby słabe, to byśmy się zastanawiali, czy połowa nie umarła po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 20:16 az nam teraz tez kazali juz w klinice zrobic, bo wola sobie obejrzec przed inseminacja :( tak wiec raz na badanie, 2 do zabiegu. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 21:36 Mój mąż się zgodził na badanie jak mu powiedziałam jakie dla mnie było trudne każde badanie jak byłam w ciązy ektopowej i zaraz po, bo to codzienie się nie trafia i każdy chciał obejżeć, a potem jescze to hsg zrobiłam co nie było przyjemne. Więc przemyślał i zgodził się . Więc może jakieś trudne rzeczy dla was opowiedzcie wtedy będą bardziej swiadomi że nam też nie jest tak wszystko prosto zrobić Miałm dziś mieć betę ale wynik nie dojechał brr a jutro rano z pracy nie zadzwonie bo nie chce żeby ktoś usłyszał przez przypadek Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:49 My do tej pory straliśmy się codziennie w dniach, które potencjalnie były płodne, co drugi dzień wcześniej i później. Na wszelki wypadek, gdyby coś się przesunęło. Wyników brak. Teraz plan jest co drugi dzień przez cały cykl. Potem się zobaczy co dalej. Tak prawdę powiedziawszy, to tracę nadzieję, że się uda bez żadnej pomocy z zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 11:01 Eh można by kochać się na okrągło , tyle że naukowcy zmieniają zdanie co do tego co jest lepsze dla plemników , przetrzymanie do płodnych dni czy stymulowanie produkcji nowych ...... i bądź tu mądry .... mój mąż nie jest stary ma 35 lat ,myślę że problem jak jest to u mnie :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 21:22 Dziewczyny a co tu tak cicho ?? co porabiacie ? ja się nazmywałam , wyszorowałam blaty w kuchni i spoczęłam przy kompku jutro ruszam na zakupy gwiazdkowe z mamą , mam nadzieję że uda mi się coś wypatrzyć ....... Odpowiedz Link Zgłoś
agawa22 objawy c.d. 23.11.09, 21:37 a u mnie objawów c.d jestem 7dpo, od wczoraj mam takie mocne bóle brzucha i okropne wzdęcia. Plecy też mnie bolą.No i zgaga Niestety na dole przypałętała się jakaś infekcja, ale dla mnie to też objaw bo właśnie w ciążach niestety miałam problemy z grzybkami na dole i to był mój taki swoisty objaw ciąży No i 3 zresztą b miły objaw, w poprzednich ciążach miałam szczęście do takich drobnych wygranych, i właśnie wtedy wygrywałam np duży kufer wedla (bombonierki przydały się do szpitala), jakieś drobne wygrane w sklepach. I właśnie dzisiaj zadzwoniła do mnie Pani z radia, że wygrałam ekspres do kawy i zapas kawy MK cafe. Zupełnie zdębiałam, bardzo się oczywiście ucieszyłam i zaraz pomyślałam o tym szczęściu w ciązy. Czekam już z niecierpliwością jeszcze te pare dni na test , buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 23.11.09, 21:56 u mnie objawy też jak zwykle co miesiąc : jajniki bolą , pieką ,kłują tak że nie da się siedzieć , brzuch pobolewa i jest napęczniały , biust no ten może akurat nie boli , ;-) z innych to tylko ból głowy 3 dni w zeszłym tygodniu i metaliczny posmak który mi się utrzymywał w piątek/sobotę ech te objawy , ponakręcam się ponakręcam i tym większa przykrość później . agawa może będziesz podwójnie wygrana ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:04 agawa gratuluje wygranej :) a u mnie koniec nadziei w tym cyklu. odpadam na grudzien ;( to by bylo tyle w temacie ciąży i jej objawów. za to objaw @ w postaci pięknego czerwono rózowego śluzu i 1 grubej krechy na teście jak najbardziej widoczny. ech takie życie :( Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:05 Mój mąż potwierdził, że jak w tym cyklu się nie uda, to idzie bez gadania zrobić badania. Jedyny warunek, że mam iść z nim i mu dodawać otuchy. Uznał mój argument, że łatwiej i taniej przebadać jego, niż mnie, więc od tego zaczynamy. No chyba, że nam Mikołaj prezencik przyniesie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:21 ha u mnie te same wnioski co u Ciebie Aniu ! myślicie dziewczyny że robią takie badanie w każdym zwykłym laboratorium tam gdzie badąją krew , mocz itd ?? mam takie bliziutko i próbka mogłaby byc dostarczona w 10 minut od pobrania ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:24 Myślę, że raczej nie. Te niby laboratoria, które są co kawałek, one tylko zbierają próbki, które potem jadą dalej. Albo robią na miejscu prostsze badania, a te bardziej skomplikowane jadą dalej. Chyba że masz szczęście i mieszkasz koło tego właśnie, do którego jadą te wszystkie próbki. Musiałabyś się dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:28 Małgosiu :-( przytulam ......... u Ciebie zawsze się tak zaczyna ? niektóre plamią w terminie @ ......... no cóż spotkamy się na grudniu w którym mam dwie szanse - 1 grudnia , a drugą dokładnie na urodziny 29 grudnia :-D objawy ? ehh wczoraj jajnik tak bolał że poszłam spać , dziś odpuścił póki co , zaczynam się zastanawiać czy to nie wyrostek ....... temperatura mi się utrzymuje wysoka od 13 dni ..... Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:42 Gosiu, strasznie mi przykro :( Miałam nadzieję, że ci się uda. Ale może jeszcze w grudniu wam się poszczęści? Będę trzymać kciuki. :* Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:46 Ula, wyrostek to trochę wyżej jest. Mnie raz tak bolało strasznie, że poleciałam do lekarza w przekonaniu, że to wyrostek. Kobieta mnie wyśmiała, że w tym miejscu wyrostka się spodziewam, "no bo przecież to już jest miednica mała, wyrostek to dużo wyżej". I miała rację. To była torbiel. Na co z kolei moja ginka się zdumiała, no bo jakim cudem torbiel, skoro brałam tabletki. I znów ta sama gadka co przy każdej wizycie: że nie brałam regularnie. A ja miałam przypomnienie nastawione w komórce. Codziennie o tej samej godzinie brałam. Na szczęście te koszmarne tabletki mam już za sobą. Więcej tego paskudztwa nie wezmę. Ale Ula, ja ciebie nie chciałam nastraszyć, ani nic. Po prostu ci mówię, że to raczej będzie jajnik, niż wyrostek, chyba że faktycznie boli cię wyżej, niż zazwyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:57 A no wyżej ten wyrostek , mąż ma bliznę , obejrzałam , nie to miejsce .W dzieciństwie ciągle lądowałam na ostrym dyżurze z podejrzeniem zapalenia i nigdy to nie było to .Mój mąz wylądował na stole 4 dni po ślubie ( oj rodzina miała używanie ) a był to pierwszy atak i ostatni . Mnie jak boli to dokładnie nad zgięciem nogi i promieniuje ku środkowi , wczoraj też bolało spojenie łonowe które mi się rozłaziło w dwóch ostatnich ciążach , przypomiało mi się to diabelne rozciąganie i jak to boli ................. Nigdy nie brałam tabletek , znajoma męża jest farmaceutką i każdemu koledze mówi - kochasz żonę nie każ jej brać tabletek , na mojego działa :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: objawy c.d. 24.11.09, 09:12 No i ma rację. Mój mi nie kazał. Sama byłam taka głupia. Mam ciągle trądzik, chciałam chociaż na ślub dobrze wyglądać. Poszłam po raz kolejny do mojej doktor dermatolog, a ta mi powiedziała, że już wszystko co mogła, to dla mnie zrobiła, że jedyna opcja, to tabletki. No i zdecydowałam się, na kilka miesięcy, tylko żeby mi zeszło do ślubu z twarzy, a potem chciałam odstawić. Niestety, te tabletki nie zatrzymywały mi owulacji, dlatego moja ginka marudziła, że nie biorę regularnie, no i zrobiła mi się torbiel. No i kazała mi brać przez następne trzy miesiące, aż mi się torbiel nie wyleczy. Jak tylko potwierdziłam, że zniknęła, (oczywiście ginka patrząc na USG stwierdziła, że przecież ja od miesiąca już tych tabletek nie biorę i kit jej wciskam), przestałam je brać. Za dużo skutków ubocznych, no i 100% środek antykoncepcyjny niestety - mąż trzymany na odległość ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 09:19 My tyle lat na gumkach , w dniach po owulacji bez i jakoś się nam sprawdziło . Myślę o założeniu spiralki jak juz urodze ostatnie ale mój mąż uważa że tam też pełno jakiegoś badziewia . Lecę na miasto po prezenty , zajrzę późnym popołudniem pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 18:25 haaaalo jest tu kto ? wróciłam z miasta nogi mi w dxxx wlazły , nic nie kupiłam ;( i jeszcze w drodze powrotnej zajechałam za daleko autobusem bo mi się przysnęło ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 19:08 E tam głupia baba jestem , musiałam koniecznie chcieć do delikatesów marks & spencer zobaczyć świąteczne łakocie i te pierdółki co tam mają i mnie za to pokarało poza m&s i nextem , akurat w tym centrum handlowym nic nie ma:-( nic a nic ładnych ciuchów , wszystko takie beznadziejne i mam wrażenie że tylko jest czarny biały i szary :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: objawy c.d. 24.11.09, 21:46 Ula to przecież najładniejsze kolory. Tylko takie mam w szafie :P Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 25.11.09, 08:37 naftalka5 napisała: > Ula to przecież najładniejsze kolory. Tylko takie mam w szafie :P ja też naftalko :-D ale u dzieci wolę kolorowe ubieranie , może mieć i czarne i szare ale nie same takie w szafie, dla młodzszych przeważa róż aż do znudzenia a jak już mała nastolatka zaczynają się szarości i koniec :-( nie ma z czego wybierać Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: objawy c.d. 25.11.09, 09:49 Ja też u dzieci wolę kolorowo, chociaż granatowym też nie pogardze. Odebrałam betę jest 26,4 i teraz mam problem bo może być to wczesna ciąża i to by się zgadzało albo może być to sprawa leków które przyjmowałam w tym msiesiącu. Niemogę się dodzwonić do lekarki, i sama niewiem czy mogę się cieszyć, napewno będe czekać do potwierdzenia usg czy ciąża jest w macicy, ale korci mnie żeby powtórzyć betę Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:12 fajny masz nick zaba_i_kijanka , podobał mi się jeszcze na oczekiwaniu , pamięta się go :-) granatowy też lubię :-D żaba przypuszczam że zaciążyłaś jak nic :-D , bo > 5 jest brak ciąży , no chyba że te lekarstwa ... żaba dzwoń do lekarki i rób tę betę , trzymam kciuki !!!!!!! jeśli dzis zniknę nagle w trakcie pogawędki to winne będzie planowe wyłączenie prądu , miało być od 8.00 i póki co prąd jest ale nie wiadomo jak długo :-/ wtedy wróce po 19 :-D Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:37 Zaba to ja tak mąż na mnie mówi a kijanka tak mówiliśmy na naszego Bartusia odkąd zamieszkał w moim brzuchu Ja oczywićie czuje się już ciążowo i już nawet objawy mam ;) Ale wiem że rok temu miałam pełne objawy ciąży a potem się okazało że owszem to ciąża ale nie tam gdze być powinna, więc bardzo się boje i napewno zrobe betę ale chyba jutro i będe czekać na usg a to dopiero za dwa tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:41 To że raz było źle, nie znaczy, że następnym razem też. Na pewno będzie dobrze. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:48 O rany, czy mnie oczy nie mylą, czyżby kolejna ciąża (myślę o żabie i kijance)? Super ,widzę, że zaciążamy na tym forum jak króliki, podoba mi się to :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:49 To ja Ci żaba składam tak po cichutku- wiesz co i wiesz dlaczego:-D i myśl pozytywnie , będzie dobrze , strach w nas jest - ja też mam swoje za sobą - i to naturalne ale to nie znaczy że dzieje się coś nie tak Tak myślałm że Twój nick to z takich kombinacji :-D , mój synek był groszkiem ale potem już meduzą ale to dopiero po urodzeniu z racji nieustanego przypięcia do cyca Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:55 Aniu jaki ładny suwaczek :-D fakt mało nas a już trzecia ciąża ,mam nadzieję ze w najbliższym czasie wszystkie zajdziemy , zmienimy zapis na górze i będziemy narzekać na wymioty , ciężar itd zaraz idę zaprowadzić Maćka do szkoły i kupię test , a co tam :-) już mnie korci :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: objawy c.d. 25.11.09, 11:05 Nietety jeśli chodzi o ciąże poza maciczne to jeśli już ktoś miał to następnym razem jest już większe prawdopodobieństwo powtórki Ursgmo kupuj test, ja robe betę bo rok temu żaden test nie pokazywał mi ciazy tylko cień cienia nawet jak już było dwa tyg. po terminie miesiączki Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: objawy c.d. 25.11.09, 11:12 żaba ja Ci mówię , kijanka mości się w stawie ;-) idę do szkoły , wrócę niebawem , nie uciekajcie :-D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:08 Czy ktoras zna sie na mierzeniu temp. i obserw. sluzu w cyklu? Jaka powinna byc temp. w fazie lutealnej (zakladajac pomyslne zajscie?)? Jaki sluz? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:13 Z autopsji ci nie powiem, bo jeszcze mnie to niestety nie spotkało. Z tego co widzę na forum, dziewczyny się ekscytują, że na pewno im się udało, jak mają tempke 37, lub nawet trochę wyżej. Śluz podobno biały. Ale, jak pewnie wiesz, praktycznie każdy objaw jest osiągalny, jak bardzo chcesz. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:20 Ta tempka to po zagnieżdżeniu może podskoczyć jeszcze ciut wyżej niż normalnie podskakuje. Ale nie wydaje mi się, że na pewno musi. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:21 Wiem wiem, z ciekawosci pytam bo nigdy biegła w npr nie byłam. Chociaz doswiadczenie mojej mamy i siostry pokazuje ze przyjdzie mi czekac tak dlugo na dzieci jak im, czyli ok. 5 lat (z czego siostrze po 4 latach wciaz sie nie udalo..), wiem ze to nei reguła, jednak ta mysl nie daje mi spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:29 Kurcze, to słabo. Ale twoja mama starała się o dzieci już dość dawno temu, teraz jest więcej możliwości. Wtedy pewnie tylko mogła czekać. Teraz można się niby leczyć. Przynajmniej chcę wierzyć, że to coś daje. Bo wkrótce będę robić badania, jak nic nie wyjdzie. Staraj się myśleć pozytywnie, to że siostra długo się stara, wcale nie musi znaczyć, że ty też musisz długo. Jakby to tak było, że starasz się tak jak rodzice, to powinnam już dawno być w ciąży, bo zarówno moja mama jak i babcia mają dzieci dzięki wpadkom. Moja babcia 2, a mama trzy. Więc ja już też dawno powinnam być w ciąży. To tak nie działa. Każda z nas jest indywidualnością. Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:40 Small, zajrzyj na forum o npr. Ja się nie znam, bo nie praktykuję, ale tempka nie powinna wynosić "tyle-i-tyle", tylko powinna się utrzymac wyższa (po skowku w okolicach owu) przez ileśtam dni. Jednorazowy pomiar nic nie daje. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:46 zaba i kijanka gratulacje :) co do tempki to ja w nia nie wierze. dzisiaj mój 28 dc i mam 37.1. taka wysoka tempke mialam zawsze w ciazy. normalnie max 36.8, 36.9. zrobilam test, @ jest, test negatywny, a tempka... moze jutro spadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:53 Wlasnie zauwazylam ze to twoj testowy dzien i chcialam zapytac czy juz machnelas test :) Co do wyniku negatywnego - to wiesz ze jeszcze to o niczym nei przesadza.. Moj tez jest 28 dzien cyklu, z ta roznica ze ja cykle miewam po ok 35-39 dni ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:54 Ja mierzę tylko do skoku. Jak skoczy, to wiem, że mamy po staraniach. Potem już nie. Wiem, że musi się utrzymywać wyższa przez minimum 12 dni i kilka razy mierzyłam i wiem, że mi się utrzymuje. Nie mierzę za każdym razem do końca, właśnie po to, żeby się nie nakręcać dodatkowo, jak zobaczę, że mi dochodzi do 37. Bo może to przeziębienie, albo jeszcze co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 12:53 Ja w tym miesiącu startowałam od 35,8 na początku cyklu ( mierzę o 6 rano dlatego taka niska ) a od 9dc utrzymuje się 36,4 do 36,6 , popołudniu mam 37,1-37,2 tak więc od 14 dni mam wyższą , śluz nieciągnący gęstawy , kolor raczej nie ma znaczenia bo zawsze mam w II połowie cyklu białawy Małgosiu Ty masz taką tempkę wysoką rano ? ja to chyba jakaś oziębła jestem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 13:02 tez mierze przed 6 rano teraz, ale dzis jestem przeziebiona, stad taka dziwna tempka. u mnie wszystko jak w zegarku. gin mi mówił, ze mój przypadek jest "książkowy" regularnie co 28 dni mam @. śluz tez piekny i odpowiedni do kazdej fazy cyklu. od 2 dni juz miałam rózowawo kremowy, a to ewidentnie o nadchodzacej @ swiadczy. dzis to juz normalna krew, tylko, ze skrzepy. na dobre zacznie sie jutro :( znam az za dobrze swój organizm. w tym cyklu znowu sie monitoringiem wspomoge :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 13:07 o bidulko no to zdrówka życzę Gosia a tak normalnie to miewasz taką wysoką temperature tak rano ? może u mnie jest za niska ? Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 14:17 dzieki :) faszeruje sie gripexem i wapnem. jutro tez jeszcze w domku, a w piatek na Ślask w delegacje :[ tutaj moj standardowy wykres. wszystkie sa prawie identyczne. 28dni.pl/chiyo123/wykresy/2009-03-23 Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 14:29 mam nadzieję że do piątku się wyciągniesz , może fundnij sobie na noc ( jak lubisz) grzańca piwnego z sokiem malinowym i do wyrka , po tym jak się wypocisz to będzie po choróbsku :-D to ja widzę że zamroziłam jajka , jak nic :-/ było na oczekiwaniu o oziębianiu jajek , ale męskich :-D swoją drogą tak mnie to rozbawiło że aż spytałam męża co on na to i czy by tak nie pomoczył, he he niezła miał minę :-D z pozdrawiam Urszula mama Zuzi i Maćka [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png [/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 16:27 Jak ja mojemu powiedziałam o tym, to stwierdził, że chłodzi co niedziela w basenie i wystarczy. Ula, twoja tempka, jak na mój gust jest ok. Kwestia tego, o której mierzysz i jak to się ma do twojej optymalnej godziny wstawania. Jak chetnie byś pospała do siódmej, a mierzysz o 6, to twój organizm jest wyciągnięty z głębokiego snu i dlatego nisko ma. Poza tym każdy ma swoją temperaturę wyjściową i nie jest to wcale to 36.6, o którym nam mówią od dzieciństwa, tylko indywidualnie. Ja mierzę między 6 a 6:30 zawsze i mam 36.2 - 36.3 w pierwszej fazie, 36.6 - 36.8 w drugiej. A wystarczy lekki ból gardła i mam 36.9 - 37.1 w dowolnej fazie i cały pomiar do d... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 16:40 mój mąż mówił że to poprostu boli jak się tak kurczy i żadna to przyjemność, wątpi też czy to zdrowe i czy nie można się przez to nabawić np. zapalenia pęcherza , zresztą jak kiedyś wysiadło nam ogrzewanie w samochodzie a było sporo na minusie tak mocno mi zmarzły sutki i też się tak pokurczyły i to bolało jak diabli brrr wiesz Aniu ja jestem niskociśnieniowcem miałam 95/60 chyba ostatnio , podobno to też może mieć wpływ masz rację wstaję o 6 a optymalnie dla mnie jest 7 :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 16:51 Możesz mieć rację z tym zapaleniem pęcherza. Może lepiej nie będziemy szaleć z tym chłodzeniem. To twoje ciśnienie to faktycznie niziutko. Ale niby niskie to lepsze niż wysokie. Ważna jest też różnica między tym niższym a wyższym. Ostatnio gdzieś czytałam, że nie 120/80, jak wszyscy mówią, ale 110/70 jest właściwe, więc nie brakuje ci aż tak dużo ;) A w Wielkiej Brytanii podobno uważają 130/90 za właściwe, więc widzisz, kwestia sporna, ile powinno być. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 17:04 Niziutko bardzo , dziś znowu w autobusie jak wracałam z synkiem ze szkoły ( podjeżdżamy zwykle tylko 3 krótkie przystanki ale jest taki kurs wydłużony i leci w bok i ma z 8 ) no więc ten dłuższy kurs nam wypadł i w autobusie znówu mi oczy opadły , nie potrafię nad tym zapanować nawet, dopiero dziecko mnie zaczęło trącać żeby wysiadać teraz siedzę i popijam kawę bo nie dosiedzę nawet do 8 Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 22:28 Chiyo jeśli jesteś przed testowaniem to ostrożnie z tym gripexem Ursgmo jeśli chodzi o ciśniemie to mam równie niskie albo czasem jeszcze niżej, kiedyś jak robiłam badanie lekarskie przed prawkiem lekarka myślał że jej zaraz polecę na podłogę a ja świetnie się czułam Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 08:09 podobno lepiej jest mieć niższe , ale czasami mam taką śpiączkę:-( że ktoś do mnie mówi a mnie muli i głupio mi wtedy bo nie moge się pohamować żaba kiedy robisz betę drugi raz ?? pozdrawiam Urszula mama Zuzi i Maćka [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png [/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 08:16 Ula, a próbujesz jakichś domowych sposobów? Z tego co wiem, nie powinnaś jeść czosnku, bo obniża. Sól podwyższa, więc jak lubisz, to może jakieś solone orzeszki? Tylko że to z nowu kupa kalorii jest. Może są jakieś inne rzeczy na podwyższenie, które można spokojnie brać? Kawa jest fajna, ale z kolei potem się sika... Moja mamusia też ma takie niskie jak ty, kilka razy na badaniu to już pielęgniarka, czy lekarka się bały, że się przewróci zaraz. Nie może pić kawy, bo po niej od razu ją mdli i jeszcze bardziej chce jej się spać. Do tej pory nie rozwiązała tego problemu :( Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 08:31 Cześć Aniu są prochy ale nie chcę brać , najlepsze świeże powietrze zaraz mnie cuci no i jak coś się robi , choćby kręci po domu to też jest ok , ja po prostu robię sobie drzemkę w ciągu dnia , wystarczy 15-20 minut i potem jest ok , choć od kllku dni nie wystarcza , może coś ogólnie jest niskie ciśnienie u mnie to o tyle dziwoląg bo mam nadmiar kg , więc pod kątem ciąży to sytuacja idealna i gin się zawsze cieszył oj sika sie po kawie sika , własnie łyknęłam cały kubas a tak dumam czy by nie jechać do leclerca .... i jak znam życie znów będę z siatami sie miotać po wc a nie chce mi się ruszać z domu nic a nic , ale takie głupie plany lekcji mają te moje dzieci że jak coś chcę kupic i schować przed nimi to mam 2 dni w tygodniu :-( bo w inne to jedno idzie a drugie wraca , do luftu ......... Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 08:42 Ula, a może ta twoja senność ostatnio to inny powód ma niż niskie ciśnienie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 08:51 mój mąż też tak zasugerował :-D okaże się :-D mam nadzieję że dziś nie przydrzemie znów w autobusie bo potem budzę się i patrzę przerażona czy nikt sie nie gapi bo chrapałam jak koń:-/ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:02 Ja się nie przejmuję i zawsze śpię jak jadę na trening albo na basen. Mam pół godziny w autobusie i korzystam z tego. Nikomu nic do tego. Jak widzę, że ktoś inny śpi, to też się nie gapię i nie myślę nic dziwnego o nim, bo po prostu, człowiek jest zmęczony i się zdrzemnął. Chrapie, czy nie, co za różnica? Myślę, że gdybyś faktycznie tak chrapała, to byś się sama wcześniej obudziła :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:12 nie jadę , maja podstawić kontener na śmieci i musze poczekać , też dobrze :-D bo wcale mi się nie chce , mogę sobie posiedzieć i nic nie robić , posprzątane , ugotowane ........ www.toys4boys.pl/Polawiacz-slodyczy-item30.html dziewczyny myślicie że dzieciakom sie spodoba ? w wesołych miasteczkach mogą przy tym sterczeć godzinami , razem z moim mężem :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:22 Myślę, że im się spodoba, ale pytanie, na jak długo. Do wesołego miasteczka nie chodzą chyba za często, a jak będą mieć na codzień, to już co innego. Inna sprawa, to że to jest na baterie. Nie wiadomo, jak długo wytrzymują. Lepsze było by na kabel. I ostatnia sprawa, czy chcesz, żeby miały do tego dostęp bez ograniczeń? Jak się wyspecjalizują, to mogą przytyć ;) To tylko takie punkty pod rozwagę, nie mówię, żebyś tego nie brała, bo to jest be. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:17 Ula ta Twoja sennośc to dobry znak ;) Ja nie mogę się rano zwlec z łóżka. Teraz po kawie z jednej łyżeczki jest jeszcze gorzej. Normalnie zasnęłabym przy biurku najchętniej. A masz podwyższoną temp? Ja przed terminem @ miałam ok 37,1 teraz mam 37,2 37,3. Kupiłam wczoraj w H&M śliczną szarą sukienkę z cienkiej wełny, wiązana pod biustem i stanik ciążowy z odpinanymi miseczkami :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:33 Z przytyciem się nie martwię oni mają przewody dżdżownicy , jednym końcem wchodzi drugim no wiadomo , przemiana materii jak u taty ( na szczęście) ,a baterie można zamienić na akumulatorki mam ładowarkę , jest też na C :-D może ich to zajmie dłużej no i ćwiczy sprawność , no zobaczę jeszcze , ale znowu szukanie tylko rzeczy edukacyjnych już mi bokiem wyszło , coś tylko do zabawy by się zdało , nie ?? naftalka co Ty się tu ostatnio tak rzadko pojawiasz ? hę ? senność dobry znak , mam 15 dzień wyższej temperatury , tempki trochę inne niż Twoje ale ja jestem niskociśnieniowiec i u mnie na początku cyklu norma to 35,8 , teraz leci mi cały czas 36,4 mam taki fajny t-shirt ze stópkami nan brzuszku , kupiłam we wrześniu w tym dniu kiedy mi test wyszedł pozytywny :-/ może się kiedy przyda ........... Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:43 Wiem wiem, mało aktywna jestem. Troche pracy mam bo testuje nowe dziewczyny. Przyjęłam dwie ze względu ma mój stan bo nie chcę dźwigać. Z drugiej strony ciąża to teraz dla mnie temat numer jeden i myślę że niektórym z Was może być przykro jak tak będe o tym pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 09:45 Dziewczynki, może któraś z was lepiej się zajmuje kwiatkami niż ja. Zdechł mi właśnie kwiatek, już po raz drugi :( Jest to jakiś fiołek. Jak przekwitł, to zaczął marnieć, ostatecznie uschła mu łodyga od miejsca, gdzie wychodzi z gleby, do góry idąc aż cały usechł. Doniczka stała jakiś czas, nie miałam czasu porządku z tym zrobić, aż patrzę, wyrósł nowy kwiatek ze starego korzenia. Ucieszyłam się bardzo i starałam się dbać o niego, ale zaczął być coraz bledszy i słabszy. Przestawiłam go na lepszą miejscówkę, codziennie sprawdzałam jak sobie radzi, ale było coraz gorzej i dokładnie to samo się stało. Łodyga uschła od gleby, w tej chwili na długość ok 5cm. Już teraz go nie odratuję, bo jest totalnie uschnięta. Myślę jeszcze, czy by go nie obciąć, tej części jeszcze żywej i nie wstawić do wody. Ale dlaczego tak się dzieje?? Jak może kwiat usychać od dołu? Skoro korzeń jest chyba dobry, jak wyrosła roślina od nowa z niego? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:06 Aniu , ja to się nie znam , ręki za grosz nie mam do kwiatków i oset bym ususzyła :-( ale fiołki to tak chyba mają , moja mama ile by nie miała , bardzo dba a i tak padają prędzej czy później ;-/ naftalko to normalne że Twój stan jest dla Ciebie nr 1 , dla każdej z nas będzie , na początku który to raz by nie był trzeba się z tym oswoić jak dla mnie możesz pisać do woli :-D my chętnie doradzimy jakby co i przypomnimy sobie też bo to się nieco zapomina , a dziewczyny które jeszcze nie były poczytają co je czeka :-D powiedz kochana a pawik jakiś już był ??? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:13 OK w takim razie bede sie Was radzić :) Nie było ani jednego! Mniej więcej raz dziennie brzuch zaboli, zakłuje. Poza tym piersi!! Koszmar, chodzic niemogę. Każdy ruch sprawia ból. M się cieszy bo wieczorem chodze po domu topless :D Normalnie wszystko mnie strasznie drażni. Apetyt powoli wraca. Wyniki morfologi super. Mimo wszystko troche się boję, za dużo się naczytałam... :( Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:36 Moja psiapsiółka mi powiedziała, jak była w ciąży, że książki o ciąży rzuca w kąt. Bo jak zaczęła czytać to się przeraziła. Lepiej mniej wiedzieć i mniej się przejmować. Na pewno będzie dobrze. :) Ula, z tym kwiatem, to mnie nie pocieszyłaś. Nie lubię, jak mi kwiatki zdychają, niezależnie od tego, czy tak mają, czy nie :(. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:43 Staram się nie nakręcać ale to co już wiem mnie przeraża ;/ Przynajmniej 3 razy dziennie biegam do łazienki czy nie ma jakiegoś plamienia. Na forum Lipcówki 2010 już jedna dziewczyna odpadła. Moje kwiatki też pozdychały ;/ Dzisija rano je podlałam ale sa takie oklapniete jakby wody z miesiąc nie dostawały. Najbardziej żal mi orchidei która w tym roku dwa razy zakwitła. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:45 Wiesz co naftalko , ja się cały czas czytam i dziwię , czytam dalej i jeszcze bardziej dziwię mam wrażenie że teraz lekarz nie potwierdzi ciąży bez wyniku bety , jeszcze niedawno nie robiło się tego badania , naprawdę , chyba że ktoś krwawił , lekarz w mniej więcej w 7 tygodniu stwierdzał ciążę w trakcie normalnego badania wewnętrznego + robił usg przezpochwowe potwierdzał obecność już wtedy zarodka i wsio bez nerwów bez stresu teraz test pokaże II kreski a dziewczyny juz lecą do lekarza .... i w 4 za wcześnie na to żeby coś zobaczyć no to stres , polecą za tydzień też guzik widać i tak latają aż do 7 tygodnia kiedy się okazuje że jest ok a co przeżyją w tym czasie to ich takie mi się nasuwają spostrzeżenia po lekturze forum ogólnego moje koleżanki dwie urodziły w tym roku maluchy i obydwie nie robiły bety , potwierdzenie w 7 tygodniu i ok czyżby tylko tak dziewczyny na forum nakręcały ?? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:56 Wiesz nim znalazłam forum o ciązy wiedziałam tyle ile usłyszalam od koleżanek które mają dzieci lub to co przeczytałam. Na forum każda chce się pochwalić bądź poskarzyc na to co ją spotkało. Niby tragicznych przypadków nie jest tak dużo jak tych dobrych ale jednak o tych złych się pamięta :( Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:57 Mi się wydaje, że jest odwrotnie. Te dziewczyny, które najbardziej się nakręcają, szukają forów i tam się zapisują i się jeszcze nawzajem nakręcają. Po prostu. Te mniej nakręcone nie forują, bo nie mają takiej potrzeby. Z tym siódmym tygodniem to się z tobą zgadzam. Chcę iść w siódmym, jak już mi się uda. Mam nadzieję, że wytrzymam tak długo. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:57 co do kwiatków, to nie doradze, bo ja choduje same juki i draceny + 1 fikus. i do takich mam reke ;) naftalka pisz, w koncu my tez kiedys bedziemy pisac :) ja dzis drugi i ostatni dzien w domu. przeziebiona na maksa. dzieci juz w calkiem dobrym stanie, ale do konca tygodnia nie ida do szkół. a ja jutro w delegacje az na ślask :( małz pojedzie ze mna, bo to impreza firmowa na oddziale, a prezes nie moze jechac, bo jedzie do Zakopanego. tak mi sie nie chce jechac, ale musze:( dzieci dam na noc do babci i odbierzemy w sobote jak wróce. dzisiaj robie zapiekanke ziemniaczano warzywna z kiełbasa i szynka :D czyli nazywana przeze mnie zapiekanka posprzataj w lodówce :D i moze zrobie porzadek w gabinecie, ktory malujemy od x miesiecy :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:11 Więc wnioskuję Gosiu że Ci nie lepiej ? nie sprzątaj tylko wal się do wyrka i wygrzewaj ! aha a co ze zdjęciami obiecanymi kiedyśtam na zakupy dla ... ? he he ja taka potrawę to nazywam brytfanka z niespodzianką :-D Aniu może zajdź do kwiaciarni spytaj ? oni mają jakieś dodatki , może mu czegoś brakuje ? wytrzymasz do 7 , spoko, będa bęcki dla tych co się wyrwą :-D naftalka a czy Ciebie juz poniosło do lekarza ? Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:13 Ja nie mam niestety ręki do kwiatow ;/ A u mojej mamy same sobie jakby rosna. Nie mam pomyslu jak przestac myslec o tym czy zaskoczylam w tym m-cu czy nie, fiksacji mozna dostac ;/ A juz najbardziej lubie jak mi srednio bliskie kolezanki wyskakuja z pytaniem "czy bejbe juz w drodze?" Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:21 Nie, nie byłam jeszcze. Pierwszą wizytę mam 1 grudnia. To będzie 5t6d i zataniawiam sie czy nie za wczesnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:28 Też nie mam pomysłu :-D ale za to już mam peeełne spectrum objawów no piersi mnie tylko jakoś nie bolą , ale śpiączkę już mam , brzuch boli , śluz tempka wszystko pod kontrolą ;-) tylko testu jeszcze nie robiłam , powstrzymałam się ! ehh ludzie to i ślepego by spytali kiedy będzie widział Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:34 Chmurko, trzymaj się, nie daj się wścibskim babom! Ja na szczęście nie mam tego problemu. Raz mnie dziewczyny z klubu spytały, kiedy planujemy, ale to było raczej pod kątem tego, czy muszą się bać, że zabraknie laski w do kompletu w drużynie. Ale za to mój mąż ma takiego kolegę w pracy, który jak tylko się przypadkiem spotkają na korytarzu, to zawsze zagaduje dokładnie tak samo: "Kiedy w końcu będziemy mieć dzieci?" Mąż jak go widzi z daleka, to szybko próbuje unik robić. No bo co ma mu powiedzieć? Nie lubi ściemniać, powiedzieć facetowi, że to nie jego sprawa nie chce, bo uważa, że to niekulturalne, a prawdy powiedzieć oczywiście też nie ma zamiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:35 Ula, twarda bądź. Jeszcze kilka dni tylko. A potem będziemy ci wszystkie gratulować :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:54 Kwiata obcięłam ostatecznie i włożyłam do probówki z wodą. Jeśli mu się uda puścić korzeń, dostanie nową doniczkę z nową ziemią i zakupię mu jakiś stosowny dopalacz. Jak nie, trudno się mówi. A tak z innej beczki. Wynalazłam w necie genialną rasę psów: Wilczak czechosłowacki. Pochodzi od krzyżówki wilka z psem. Wygląda jak wilk :D. Strasznie mi się podoba. Podobno jest trudnym psem, ale ja mam taką zaprawę z moim, że myślę, że jakoś bym sobie poradziła. Marzy mi się w moim wymarzonym ogródku przy moim wymarzonym domku nieduża szopka, gdzie by trzy budy stały a tam moje pieski by mieszkały, a w dzień latałyby po moim wymarzonym ogródku i go przekopywały. Oczywiście przy trójce dzieci i trzech psach, domku i ogródku, musiałabym już zrezygnować z pracy zawodowej, żeby się tym całym towarzystwem odpowiednio zająć. Mój mąż się tylko za głowę łapie. Nie chce żadnych więcej psów i nie pozwala mi zrezygnować z pracy :(. Ale pomarzyć sobie można. Myślę, że po prostu czuję sie niespełniona, jako właścicielka psa. I przykro mi, że nigdy nie będę mogła spróbować ponownie. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 12:04 I słusznie niech się fiołek wykaże wolą przetrwania :-D pies piękny , ale jakbym takiego wypuśicła u mnie za domem to by sądsiedzi narobili w gatki jak nic , mieszkam pod samym rezerwaten , 500 m mam do lasu , dziki przyłażą , lisy, sarny i nawet był 1 łoś , teraz by było że wilki się pojawiły :-D moje dzieci chcą bigla :-D, a ja bobtaila tyle że takie szczenię kupić to i trudno i wydatek spory bo jak juz są to 3-4 tys :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 12:18 Jakbyś kupiła bez rodowodu, to od razu masz połowę ceny. To że bez rodowodu, nie znaczy, że nie rasowy, tylko że jego rodzice nie jeździli na wystawy i nie zdobywali nagród. Albo, jak w przypadku mojego - rodzice tytułowani, szczeniak z metryką, ale niepełnowartościowy. Ale takiego ci nie polecam. Duży problem. Jakbyś się decydowała, to tylko z doświadczenia ci powiem, weź dziewczynkę. Mniej kłopotów. Ale fajnie, że masz rezerwat pod nosem. Chociaż tego łosia, to bym się trochę bała. Nawet bardziej chyba niż wilka. Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 12:56 Ula, gdzie Ty mieszkasz i czy jest jeszcze miejsce tak ok. kilomenta (żby nam nie było za ciasno) od Ciebie? Ja tez tam się chcę budować! :) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:01 Ula porób jakies fotki widoków z okna :) u mnie jest las, ale trzeba tak ze 20 minut iść pod góre :) my mamy gdzies od marca suczke kundelke ze schroniska, mała czarna Pepsi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:40 Mnie wyjatkowo piersi nie bola, ale za to dziwaczne oczucie w podbrzuszu - jakby mi kostkami lodu obkladali, ciagneicie w pachwinach ze hej, oraz niewyobrazalne ilosci bialego sluzu. temperatura 36,8 ale mierzylam na spiaco i tylko z ciekawosci. Mam spora ilosc testow wiec swierzbi mnie jak cholera :D I tak sobie snuje wizje ze jesli w ciazy jestem to mialabym np szanse urodzic 13 sierpnia w piatek :D Co do tych kolezanek, nie chce byc zlosliwa wiec nie pytam sie ich np. kiedy zamierzaja zaciagnac jakiegos biedaka do oltarza (wiedzac ze maja w tej kwesti cisnienie) :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:49 smallcloud przypomniało mi się jak taka jedna znajoma fajnie odpowiadała na pytanie kiedy "coś" urodzi : zaraz po tym jak Ty to zrobisz :-) niezamężnym i z ciśnieniem zamyka usta skutecznie Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:02 Smallcloud mnie też ciągnęło w pachwinach, ból brzucha na dzien przed spodziewaną @ okropny tak, że 2 Ibupromy musiałam wziąć. W głębi czułam że coś jest na rzeczy tylko ten test z 13.11 mnie zbił z tropu no ale to było przezd terminem @ :) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:22 Byłoby fajnie gdyby te ciagniecie cos zwiastowało :) A ze sie tak zapytam - jak u Ciebie ze sluzem bylo? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:32 No własnie. Jeśli patrzyłabym na śluz to nigdy bym nie przypuszczała ciąży. Biały bezwonny w niewielkich ilościach, ani rzadki ani gęsty. Taki...normalny :P Życzę oczywiście 2kreseczek :) PS w ciąży u mnie z myśleniem nieco gorzej. Z pisaniem na klawiaturze również :P (przed wysłaniem koryguję z literówek :) Jak to dobrze ze w pracy mam sofę. Wlasnie wróciłam z 15minutowej drzemki :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:33 Zrobiłam dzisiaj pierwszy w życiu test owulacyjny :D Zgodnie z instrukcją: dla 28dniowego cyklu zacząć 9. dnia. Wyszła bardzo bardzo słabiutka kreska testowa, czyli test negatywny. Martwi mnie tylko to, że ta kontrolna też była dość słaba. Na tych kilku ciążowych, które do tej pory zrobiłam, kreska kontrolna zawsze była bardzo wyraźna. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:45 pokaz :D A poczekałas az wyschnie dobrze? Wtedy troche nabiera koloru. Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:47 Dobrze, jak negatywny w 9 dc, to chyba wszystko ok :) potem sie ta druga kreska zaciemni i będzie owu (nie wiem, bo nigdy nie robiłam, ale czytałam wiele opisów dziewczyn ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:51 Chodziło mi o to, że ta pierwsza kreska, która jest zawsze, jest słaba. Drugiej prawie nie widać, i to wiem, że jest ok. Mam nadzieję, że będzie ciemna za kilka dni. Chodzi mi o to, że ta pierwsza nie była ciemna, bo jak ona nie była ciemna, to ta druga może też nie być ciemna i się będę zastanawiać, czy to już. Ale faktycznie, jak spojrzałam po jakimś czasie, to się obie pociemniły trochę. Nie pokażę wam, bo nie mam aparatu. W niedzielę kupuję :D. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:58 Generalnei to powinno ci sie jeszcze rozkrecic. Wygladac mniej wiecej tak: img34.imageshack.us/i/img0002mo.jpg/ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 14:11 Ale dużo tych testów :). Wg tego, co jest napisane w instrukcji do testu, to na żadnym teście z tego obrazka test nie jest pozytywny. Wg instrukcji kreska testowa powinna być taka sama wyraźna, a nawet ciemniejsza niż kreska kontrolna. A tam jedna tylko kreska z 21 dnia zbliża się do kontrolnej, ale nie do końca. To twoje testy? Czy znalazłaś tylko w necie? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 14:12 Mój wygląda mniej więcej tak, jak na tym obrazku dzień 20. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 14:17 Nie, znalazlam w necie. Swoich nei cykalam, moze dlatego ze po jakims czasie ogladania najnormalniej wyrzucam. Slyszalam przerozne opinie odnosnie testow owul. ja przy testowaniu np - dowiedzialam sie ze przy 38 dniowym cyklu owulacje mam 25. U mnie roznie z tymi krechami, nigdy nei zdarzylo sie ze testowa jest ciemniejsza od kontrolnej - co najwyzej ma taki sam kolor. Mysle ze wynika to z tego ze kazda z nas ma rozny poziom hormonow. Ja notowalam sobie, inne robia zdjecia albo trzymaja je razem aby porownac :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 15:15 Jak na początku masz widoczna taką kreske to chyba dobrze ? POtem Wam wrzucę zdjęcia jak to u mnie za oknem wygląda , ostatnio nieciekawie bo szwagier ma się niestety między mną a lasem budować , na szczęście dobry kawał dalej ale mi popsuł widoki bo postawił szpetny płot tymczasowy :-/ ale gdzieś mam zdjęcia z zeszłego roku z zimy jak to ładnie wyglądało. Romashka ja mieszkam w Kampinosie , tereny są zapraszam :-) choć ceny zbójeckie :-( moja przyjaciólka chciała się tu pobudować ale za cenę tutejszych działek można gdzie indziej grunt z segmentem kupic gotowy :-( ja dostałam od teściów a oni od rodziców teścia a Ci jeszcze od swoich. Gdyby nie to , to nawet nie ma mowy żebyśmy taką kupili .... Aniu ja nie moge mieć suczki wokół same psy , jedni tylko mają sukę to jak ma cieczke wszystkie psy z okolicy czatują pod bramą . Bobtaila trudno kupić bez rodowodu , bardzo rzadko bywają :-( Bigelek nam się podoba , będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 15:56 No właśnie jak w okolicy same psy, to łatwiej z suczką, bo awantur nie ma. Jak się suczkę wysterylizuje, to nie będą przyłaziły. Jeśli pieska, to zdecydowanie wysterylizować. Gdybym miała taką możliwość, to bym mojego też załatwiła. Bigelki są ładne, nie znam żadnego osobiście, więc nie wiem jak z charakterkiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 17:13 Eh mój mąż ma teorię że jak kolejne dziecko miałoby być dziewczynką to niech chociaż pies będie facetem :-/ Ale dostanie "prezent" dostanie :-D Bigelki fajne , łagodne i wesołe . Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 nie ma mnie dzis 27.11.09, 08:32 nadal chora, ale musze na oddział naszej firmy na Sląsk jechac. wróce późno w nocy, wiec zajrze pewno dopiero jutro do południa przy kawce. piszcie duzo :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 09:12 No to jesteś usprawiedliwiona ;) A ja się pochwalę, że zrobiłam wczoraj pierwszy raz w życiu makowiec :D w ramach ćwiczeń przedświątecznych. Nie rozumiem, czemu moja mama tak wielką niechęć żywi do tego biednego ciasta. Wcale nie jest trudne. Oczywiście mak z puszki miałam. Mielenie to nie dla mnie, nawet nie mam maszynki. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 09:28 makowiec <slinotok on> Poka zdjecie :D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 09:38 Nie mam aparatu, nie zrobie fotki. Z resztą kto powiedział, że dobrze wygląda ;) Ważne, jak smakuje :P Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 09:58 Ja to dziś będę ale dorywczo , mój mąż wczoraj stłukł , skręcił ? no diabli wiedzą co sobie zrobił z noga , niby dziś mu lepiej ale będzie leżał na kanapie do poniedziałku . Unieruchomiony chłop :-/ pewnie będę miała co dopisać do wątku o narzekaniu na naszych facetów :-D choć póki co grzeczny ......... Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:15 Zaopatrzyłaś się w imbir? Herbatka z imbirem? Podobno świetny na mdłości przy chorobie lokomocyjnej itp. Może w ciąży też pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:15 Mnie na mdlosci zawsze pomaga kwasne - maslanka nat. albo kefir. gdzies czytalam ze cos z imbirem pomaga na mdlosci ale nie mam pojecia gdzie i jak sie go przyrzadza. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:27 Korzeń imbiru, kawałek się bierze, obiera ze skórki i wkłada do gorącej herbatki na parę minut. Herbata przejdzie smakiem imbiru, to wyławiasz. Ja osobiście niecierpię imbiru. Uważam, że jest paskudny. Jeśli też tak masz, to jeszcze możesz spróbować go wąchać. Podobno też pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:28 Zjadłam śniedanie, wypiłam kawę, potem wypiłam sok jabłkowy Marwitu. Nagle po 20 min zaczło mi coś do gardła podchodzić, muli mnie. Fuuuuuj. Nie zaopatrzyłąm się w nic z tych rzeczy bo byłam pewna ze mnie ominą ;) A jak pomyśle o jedzeniu to w momencie mnie cofa :/ Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:34 Dzięki za rady, postaram się je wypróbować :* Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:38 A jesteś pewna, że kawa to dobry pomysł? Może cię po kawie mdlić bardziej. Poza tym bezpieczna dawka kofeiny dla dziecka to tylko 100mg dziennie, czyli tylko taka mała kawka. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 10:13 Ula - nie od dzis wiadomo ze chory chłop to umierający chłop, no chyba że masz jakis cudowny egzemplarz :D naftalka - jak samopoczucie? U mnie objawy ewentualnej ciazy nikłe. Cyc nie boli, klucie w podbrzuszu rownie dobrze moze oznaczac ze jelita mi znow w kosc daja, jedyne co to spiaca jestem od paru dni, ale to predzej z powodu pogody. Dzis generalnie lekko rozdrazniona jestem ale nie mam pojecia z jakiego powodu. Moj monsz dzis jedzie do rodzicow do lublina wiec mam chalupe wolna na weekend :D Nie mam pomysła co ze soba w takich okolicznosciach poczynic, mam do wyboru albo posprzatanie w szafie z ciuchami, albo obejrzenie po raz 100 przyjaciol na dvd, albo urzadzic sobie domowe spa ;-) Wczoraj z okazji SWOICH imienin moj slubny zabrał mnie do mojej ulubionej knajpy, kupil ksiazke i na film do kina - mamy nowa swiecka tradycje - ja mu na swoje imininy robie prezenty a on mi na swoje :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 10:44 No mój egzemplarz siedzi grzecznie ogląda tvn /czyta trudno powiedzieć bo wszystko na raz , w każdym razie grzeje kanapę , dostał kawę i kanapki , póki co nie marudzi on taki raczej grzeczny , a jak ja jestem chora to nic nie musze robić , wszystko zrobi , więc jakby nawet gdyby marudził to z uśmiechem na ustach zniosę :-D imbirek się niucha prosto z torebki :-D można herbatkę ale od nadmiatu płynów znów wszystko podchodzi do góry :-/ błędne koło ale mdłości to ponoć dobra oznaka że hormony pracują naftalka zlikwiduj : zapachy w samochodzie szczególnie typ vanilia , silne dezydoranty i zakaz perfumowania się ach smallcloud muszę i ja taką nową świecką tradycję wprowadzić :-D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 11:29 Kawę piję bardzo słabą ma w sobie tylko 20% kawy rozpuszczalnej reszta to zbożowa. Od zapachów mnie nie mdli, raczej od jedzenia póki co :) Na razie przeszło, ciekawe na ile ;) Choć muszę przyznać ze wole mieć jakiekolwiek oznaki ciąży niż ich nie mieć ;) Jestem wtedy spokojniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 13:25 ufff przyprowadziłam dziecko ze szkoły , zakupy zrobiłam , piękna pogoda dziś u mnie :-D właśnie studiuję nowy kwartalnik Dziecko zakupy i my - lubię sobie popatrzeć na nowinki dla dzieci za 4 dni @, nic w sumie mi się nie dzieje , objawów @ brak , jak piersi nie dotknę to nie czuję, jak dotknę to troche bolą , śluzu full , spać się chce a kawę lubię , ale nigdy rozpuszczalną , zwykłą z duuuużą ilością mleka , to sa raczej popłuczyny po kawie jak mówi mój mąż bo ja tylko z jednej łyżeczki na duży 300 ml kubas Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 13:32 Ula mamy tą samą lekturę na dzisiaj :) Rano kupiłam ale w sumie nie wiem po co bo i tak wiem co chcę kupić ;)Nie zaprzecze ze mają tam czasem fajne rzeczy. tylko niekóre ceny powalają np 4000zł za kołyskę :/ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 13:33 Ja się przyzwyczaiłam w czasie studiów pić. Wtedy piłam hardkorowo, 3 razy dziennie po 3 łyżeczki rozpuszczalnej. Aż mój mąż mnie kiedyś spytał na zajęciach, jeszcze zanim zaczęliśmy się spotykać, czemu taka podskakujna jestem, koledzy mu wyjaśnili, że to kawa. Takie straszne wrażenie na nim to zrobiło, że jak tylko zaczęliśmy chodzić tak na serio, to mi zabronił pić kawę. Ale czasem w tajemnicy sobie zrobię. Głównie pijam teraz bezkofeinową, bo kofeina podobno źle na płodność wpływa, ale jak czasem zasypiam przed kompem, to walnę sobie prawdziwą, ale teraz już tylko 1.5 łyżeczki na półlitrowy kubek. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 13:35 Mój drugi test owulacyjny zrobiony i kreska prawie tak samo mocna jak kontrolna. Wnioskuję z tego, że może jutro test będzie pozytywny. Trochę szybciej, niż bym się spodziewała. Skok tempki mam zawsze 14/15 dnia. Albo mi się cykl skrócił, albo tempka mi podskakuje ze sporym opóźnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 13:59 Ja potrafiłam miec trzy testy pod rzad z dwiema mocnymi kreskami - no dzialalismy wtedy codziennie jakies 10 dni pod rzad :D No bo trzy dni przed trzy dni w czasie niby owulacji i trzy dni po owulacji :) Fajosko było - jak pod koniec tego okresu spotykalismy sie wieczorem w lozku to zanim przystapilismy do rzeczy to nas głupawka brala i sie chichralismy z 15 minut :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 14:22 Ania też miałam wszystko na opak w tym cyklu i owulacje innego dnia niż zwykle :-/ Naftalka ta kołyska za 4 tys wcale nie jest taka ładna , nie ? mi się o wiele bardziej podobają te amerykańskie plastiki kolcraftu albo the first year ja też wiem co bym kupiła :-) np. wózki mi się podobają dwa i zaleznie od tego kiedy bym urodziła wybiorę jeden z nich silvercrossa w kolorze marina www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=909&osCsid=af5 lub peg perego cullę he he mąż mi pokazał horoskop z angory " w miłości także możliwy podarunek. Nieprędko. Za 9 miesięcy ...." wiem wiem żę w redakcjach kto się spóźni ten pisze horoskopy , ale ale ale ale :-D o i jeszcze piszą że los mi dołoży ( na dobre ) w każdą strone i mam dużo energi (no akurat mnie muli) i mam ją wykorzystać np. na remont - hm to już wiem że sprzątanie terenu spadnie na mnie , kontener podstawiony mąż z noga leży o żesz ile roboty :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 14:30 zapomnialam ten drugi wóz wkleić : www.mamotato.pl/product_info.php?products_id=1106 no robienie dzieci jak dla mnie jest nawet nawet podniecające :> , my dostajemy głupawki po jak usiłuję jakoś się tak ułożyć żeby mi wszystko nie uciekło no i rankiem kiedy się śmieje że znów pies sklepowy będzie mnie wąchał z zainteresowaniem :O Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 14:58 Bardziej Silvercross mi się podoba. Horoskop całkiem całkiem ;)Ja podczas starań świrowałąm :/ Miałam ochotę tylko wtedy kiedy wiedziałam ze prawdopodobnie mam dni płodne i gdybym w tym cyklu zaraz po@ nie uległa :D małżowi to znów nic by z tego nie było ;)A no i ponoć pozycja przy moim tyłozgięciu okazała się pomocna :P No pewnie ze nie taka ładna ta kołyska jak te "nasze" Wózek na 99% kupię firmy Mutsy tylko teraz zastanawiam się który model bo moim faworytem był Urban Rider. Teraz skłaniam się ku 4rider ze względu na możliwośc ustwienia spacerówki przodem lub tyłem do kierunku jazdy. A jeszcze rok temu kupiłabym Abc design 3tec. Dzisiaj w gazecie natomiast spodobał mi się Vigour3. Temat rzeka ale to w zakupowym wątku :P Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 15:51 Ula jak Ci sie udaje omijac testy szerokim łukiem? :) U mnie wybitnie trudno, a wiem ze i tak nic mi nie pokaza bo do testowania jeszcze 7 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:00 nie udaje :-/ dziś zrobiłam , nic nie pisałam bo nie jestem pewna co tam jest a czego nie , trudno zinterpretować , test był czułości 20 bo bobotestu nie mieli w aptece , w miejscu na kreskę testową był ślad, ale dosłownie naznaczony ślad tam gdzie powinna być kreska , to nie musi znaczyć nic .. mam jeszcze 4 dni do @ , spróbuję po weekendzie Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:03 Bede monotematyczna. Pokaz :D To bobotest ma czułosc 10? Bo moze bym po niego poszla :D Wiesz i tylko dlatego ze w sobote parapetowka mnie czeka no i nie wiem czy moge sie nawalic czy nie :P Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:10 U mnie w dwóch aptekach które mam pod nosem mieli tylko Quixxx o czułości 25 za 5.90zł. Stwierdziłam ze taki badziew na 100% mi ciązy nie pokaże, a jednak :P Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:14 Ale Ty z pewnoscia testowalas jak Pan Bog przykazal czyli w dni spodziewanej miesiaczki, co? Bo ja to do miesiaczki to tydzien mam :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:24 bym pokazała gdybym nie wypichrzyła :-/ za wcześnie na testy , dobrze że w weekend nie będę miała okazji kupić :-D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:26 Testowałąm 13 i wyszła jedna kreska, nawet cienia drugiej nie było. Nie wiem kiedy powinnam była dostać @ bo owu wypadła sporo wczesniej. W każdym razie 18.11 druga wyszła od razu :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:29 a co do nawalenia się ... ja nie mam dylematu , bo nie lubie nic oprócz malibu , a tym się nie da nawalić :-D wydaje mi się że tak z 3/4 babeczek coś tam pije przed @ i jakoś nie mają problemów bobotest ma 10 ale czy pokaże 7 dni przed @ jakby co .... wątpie , szkoda kasy Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:32 No ja to się nawaliłam porządnie winem jak wyszła jedna krecha. Coś tam nawet późnym wieczorem tu napisałam o swoim rozżaleniu a rano bałam się sprawdzić dokładnie co :D A i dzien przed pozytywnym testem tez wypiłam trochę wina, a jakie wyrzuty sumienia miałam :/ Dokładnie Ula, szkoda kasy i nerwów. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:33 Ty to potrafisz człowieka do pionu postawic (to odnosnie ze szkoda kasy) :) No nawalic sie jak szpadel nie moge bo leki przyjmuje, pretekst chcialam miec. Tak samo jak chcialabym pojsc na silownie i sie mocno zmeczyc ale nie wiem czy powinnam jesli ewentualnie w ciazy bym byla :D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:39 Na siłownie nie idź. Nie przemęczaj się. Ja staram się mało dźwigać choć nie zawsze mi sie udaje. Czasami dzieciaki są tak dożarte ze nie sposób nie nie brac na rece w celu uspokojenia. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:48 A tak poza tym to mamy super forum :) Na Lipcowych Mamach jakoś tak drętwo jest ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 17:02 szkoda kasy , bo kurcze ja w zeszłym miesiącu wydałam ze 200 na testy owulacyjne i ciążowe , codziennie zachodziłam do apteki , no i co dxxx lepiej iśc coś kupić dla maluszka ze słodkich ciuszków niech sobie leży ;-) ale taka mądra w gadaniu jestem ;-)co nie przeszkadza mi się i tak nakręcać :-D hormony to jak nic mój się śmieje że baby to zawsze mają jakies przed , po albo sa w trakcie i huśtawkę nastrojów z tym związaną mają ja raz podchodzę zdroworozsądkowo , potem mnie nakręci , potem rozum mi się włączy itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 18:01 Kobiety czy wy nie pracujecie? Tyle naprodukowałyście że nie jestem w stanie przeczytać. Natema mdłości to ja niewiele powiem bo niemiałam w pierwszej ciąży, pamiętam że codziennie piłam rano wode z cytryną i miodem ale to chyba dlatego że jesień się rozpoczeła. Imbir dodawany jest do niektórych zestawów witamin dla cięzarnych i w tabletkach na chorobęlokomocyjną. Ursgmo jak cie czytam mam wrażenie że się udało Ja betę wczoraj powtórzyłam, ale wynik jutro dopiero. Ja się nie nakręcam, robie betę po zeszłorocznych przygodach i żeby leki ustawić. W zeszłym roku byłam z krwawieniem u gin. która po badaniu gininekologicznym stwierdziła że w ciązy jestem bety nie zaleciła usg nie zrobiła dała leki na podtrzymanie i za 2 tyg. kazała sie zgłosić na usg by zobaczyć czy coś tam jeszcze jest. Ja przez tydzień lezałam i brałam leki na podrzymanie aż wkońscu zadzwoniłam do lekarki która pierwszą ciąze mi prowadziła. Od tej drugiej z gabinetu trafiłam odrazu do szpitala. Jak bym tak czekała te dwa tygodnie to mogła by mi ta ciąza peknąc i nie chce myśle co by mogło być. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 18:28 nie pracujecie :-D przynajmniej ja :-D kura domowa ;-) w czasie kiedy pisze robię całe mnóóóóstwo rzeczy jednocześnie , obiad dwudaniowy ,ciasto, odkurzanie ,mycie podłóg, szorowanie kibelka, pranie , wyskakuje po dziecko do szkoły , gram z dziećmi w coś , czytam , komp włączony odświeżam stronke , odpiszę i idę dalej coś modzić w chałupie :-D czsami jak zacznę odpisywać na post tak mnie nosi że kilka osób w międzyczasie odpisze zanim ja puszczę :-P myślisz żaba że to to ? :-D właśnie z drzemiki się podniosłam zmuliło mnie jak kota , siadłam na chwilkę przed kominkiem gazetkę przeczytać i odjechałam , ale nie chcę sobie robić nadziei , po biochemicznej z września to juz tak musze jakoś ostrożniej , wtedy jakoś radość miałam ograniczoną coś przeczuwałam , i po 6 dniach już tylko zawód teraz jestem dobrej myśli , juz mi tak z tym terminem mniej pili , nie uda się teraz to na pociechę zrobię trwałą bo nie miałam kiedy , uda to nie zrobię i też się będę cieszyć Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 18:51 A ja miedzy pisaniem w poczekalni zdazylam klepnac trzy pozwy napisac cztery wnioski egz., zgłoszenie wierzytelnosci do upadłości, obdzwonic komornikow, zjesc obiad, kupic testy na allegro, korespondowac @ z mezem, uzgodnic na gg z siostra co z wigilia i pare innych :D Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 19:16 BUUU ja w pracy nie mam dostępu do netu Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 19:52 a ja własnie zostałam 2 najlepszym dinozaurem ! :-P zrobiliśmy sobie rodzinną rozgrywkę na playstation :-D mam chęć na jakiś filnik ale same nieciekawe , nic nowego :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 09:00 haloooo czy wszyscy śpią piękna pogoda dziś u mnie aż chce się żyć :-D no ciekawe czy weźmie mnie moja typowa wścieklica przed@ ?? no chyba że teściowa się zapowie wtedy obserwacje wezmą w łeb wścieklica nieunikniona :-P Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 11:11 Wstałam jakies pol godziny temu :D zasnelam wczoraj przed tv na kanapie,dopiero ok 2 przenioslam sie do sypialni. Pusto mi jakos bez slubnego. Dzis dokucza mi bol/klocie w podbrzuszu, jak na okres w pełni, a do @ jeszcze okolo tygodni. Musze sie wziac za sprzatanie a chce mi sie jak cholera ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 13:25 no ja to k@$%!@$ mać powinnam jako wróżka pracować , teściową przywlokło pod pretekstem prezentowym , ale nie zdążyłam się wkurzyć :-D zobaczyła że jadę na mopie i jakies większe sprzątnie jest grane to szybko poszła :-D z tego wszystkiego tak pojechałam szybko na tym mopie ze mogę juz usiaść i nic nie robić mnie nic nie boli w zasadzie tylko brzuch purchawka jakiś taki , u mnie tak na @ właśnie jest :-( no ja bez mojego to spac wogóle nie umiem :-D Odpowiedz Link Zgłoś
agawa22 Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 14:12 Ja chyba też w tym cyklu odpadnę :( Dzisiaj rano nie wytrzymałam i zrobiłam rano test, oczywiście negatywny. To mój 12 dpo i czytałam , że test powinien już wyjść. U mnie nie ma nawet cienia kreski. Wszystkie objawy, które miałam tydzień temu zupełnie przeszły. W poniedziałek będę czekać zatem na @ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 14:26 agawa a ja uważam że nie musi wyjść , tak naprawdę kto może wiedzieć co i kiedy było , to taka indywidualna sprawa , może owulacja 12 godzin później , zagnieżdzenie też i już będzie inaczej bądź dobrej myśli !! ja tez wczoraj robiłam test i miałam trudności w zinterpretowaniu czy to tylko się tak lekkuchno zaznaczyło miejsce na kreske czy mam jakieś omamy , robiłam quick vue który kiedyś można było robić 6 dni po zapłodnieniu a teraz na opakowaniu już jest że w dniu spodziewanej @ pozdrawiam Urszula mama Zuzi i Maćka [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png [/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 15:25 alescie sie opisały :) jutro podjade do sklepu po DZimy. tez ja lubie :) ja nadal cholernie przeziebiona, nawet wystukalam w necie objawy swinskiej grypy, ale tego raczej nie mam. jesli jednak do poniedzialku nie poczuje sie lepiej, pojade sie zbadac do szpitala. w naszym miescie juz kobieta i dziecko leza z ah1n1. co do wózków to sie na watku zakupowym wypowiem ;) mdłosci = ja w kazdej ciazy mialam nie do opanowania, zawsze przez kilka miesiecy rzygalam jak kot. pomagały mi tylko czopki Torecan Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 15:48 Gosia a masz wysoką temperaturę łamanie w kościach i kaszel suchy ? to ponoc typowe dla św grypy ja nie mogłam brać torecanu , wpadłabym pod autobus , usypiał mnie ze ho ho a też rzygałam jak kot :-/ ale to przy dziewczynkach , przy Maćku nie ,no może tylko kilka razy Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 17:58 kaszlu nie mam wogóle, temp 36.00, nieziemski katar i ogólnie osłabiona jestem. juz poczytalam i na świnska grype mi to nie wyglada. raczej standardowe przezebienie. dzieci juz lepiej, Maks chyba juz calkiem zdrowy, ale jeszcze go wysmaruje dzis wickiem na noc, Paula troszke kaszle i ma jak ja mega katar. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 18:16 no to te moje też miały , bez temperatury i mega katar + mokry kaszel, potrzymałam dłużej i już , żeby mi czego gorszego nie przywlokły a Ty Małgosia puszczasz swoich w poniedziałek ? Odpowiedz Link Zgłoś
agawa22 Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 19:01 Tak tu straszycie świńską grypą, a dzisiaj mój starszy synek, temperatura od rana i nic więcej. Czasem odkaszlnie na mokro. A temp dosyć wysoka pow 39 stopni, po podaniu nurofenu spadła do 37,6. Jest to jego pierwsza choroba w życiu (ma prawie 6 lat)i ciekawe co do za paskudztwo go dopadło. Ale wygląda całkiem zdrowo, bawi się itp. Zobaczymy co bedzie jutro. Ula dzięki za pocieszenie, w pierwszej ciąży testy też mi nie wychodziły, nie pozostaje nic tylko czekać na @ (lub jej brak). Pocieszam się że test to taki niefirmowy z allegro, dostałam przy testach owu. Ja mam ciąże raczej bezobjawowe, żadnych wymiotów, piersi bez zmian itp. Ale może z dziewczynką jest inaczej, nie wiem bo nie miałam okazji spróbować. Ja to wogóle bardzo lubię być w ciąży. Jakoś nie przeszkadzają mi żadne dolegliwości, chyba jestem nienormalna. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 20:11 Kochana myślę że mały nie ma grypy , grypsko w gnatach łamie nie bawił by się tylko siedział markotny pod kołderką , a i mówią że kaszel jest bardzo suchy przy świńskiej a Twój ma mokry , o ile wogóle jest ta świńska grypa , mam nadzieję że to tylko straszak , boję się jak każdy ale z drugiej strony pamiętam o poprzednich choróbskach o których było głośno ptasiej grypie , sepsie, pryszczycy , wsciekłych krowach itd Agatko musimy być cierpliwe i czekać do poniedziałku , ja się wtedy pokusze i test znowu zrobię o ile nie zacznę plamić , no i będę czekać na wieści od Ciebie , pozytywne wieści !! u mnie sie sprawdziło że ciąże z dziewczynkami nosiło się inaczej - wymiotowałam strasznie , z synkiem dużo dużo mniej też lubię być w ciąży szczególnie tak k 20 tyg jak brzuszek widoczny ale niewielki i dzidzia się już rusza , tęskni mi się za tym :-D Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Po 2,5 roku... 28.11.09, 22:39 Z mężem kupiliśmy dziś wszystkie prezeny dla całej rodzinki, pierwszy raz udało nam się to zrobić jednorazowo - wypadowo. Pierwszy raz zobaczyliśmy ile pieniędzy się wydaje jesteśmy w szoku kapletnym, jakoś do tej pory tego tak nie odczuwaliśmy a dziś w szoku byliśmy. Fakt w tym roku doszły nam trzy małe osóbki Normalnie Szok MUSZĘ TO WYKRZYCZEĆ: BETA Z CZWARTKU 310!!!!!!!!!!!!!! Do tej pory w to nie wieże, chyba bez potwierdzenia że ciąża zagnieżdżona prawidłowo nie będze umiała się tak bardzo, całą sobą cieszyć. Maż tak samo szczęśliwy ale też to ALE ma. Narazie przyrasta prawidłowo więc moje serce skacze Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Po 2,5 roku... 28.11.09, 23:30 zaba gratulacje, takie info to trzeba w osobnym watku pieknie unaocznic ;) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 08:08 Gratuacje!!! A powiedz kochana na kiedy masz termin?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 08:40 Naftalka zrobiłam taki suwaczek jak ty ale mi sięcoś z tymi tygodniami nie zgadza, a termim hmm jakoś początek sierpnia <a href="https://www.suwaczki.com/"><img src="https://www.suwaczki.com/tickers/mjvyx1hpktyoluc8.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a> Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 09:17 [ url=https://www.suwaczki.com/][img] https://www.suwaczki.com/tickers/2nn3csqv90tgkcxh.png[/img][/url ] Tak wygląda mój suwaczek tylko trzeba usunąc spacje miedzy '[' a 'url' na początku i na końcu Zreszta chyb atam na stronie masz do wyboru 'adres' suwaczka czy chcesz go np wkliec na forum czy tez np na blogu Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 09:18 Mimo ze porobiłam spacje to i tak wyszedł ;/ [ur l=https://www.suwaczki.com/][img] https://www.suwaczki.com/tickers/2nn3csqv90tgkcxh.png[/ img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 09:20 W tłumaczeni to ja kiepska jestem ale jak chcesz to Ci go zrobie :) Napisz tylko jak chcesz zeby wyglądał :) A tak wogóle to jak samopoczucie? Z Twojej Bety wychodzi chyba jakoś drugie tydzien, nie? Ja też sie martwię czy wszystko ok. Dopiero jak zobacze serduszko to troche odetchne :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 11:53 Zabko super że beta rośnie :-D naprawdę :-D takie dobre wieści z rana :-D mnie od wczoraj wieczorem boli spojenie łonowe , te kości tam jakby znów się rozłaziły , nie czułam tego od dnia ostatniego porodu , uch psuje mi to humor , jakbym nie usiadła tak jest źle , poza tym nic mi nie dolega , choć jak wczoraj usnęłam w fotelu i mąz mnie "czule" lecitko w sutek podszczypnął to się zerwałam i niemal wzrokiem zabiłam , a tak to się nic nie dzieje , testu nie mam to nie zrobię , i tak pewni @ przyjdzie :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 12:13 Cześć śpiochu ;) A ja Ci mówię że @ nie przyjdzie :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 15:31 jaki śpiochu no co Ty :-D tylko do 9 spałam :O , potem zostałam bezczelnie ubiegnięta w drodze do komputera, mąż postanowił zamontować przy domu solary no i w zwązku z tym grzebie i szuka informacji :-/ teraz zrobiłam obiad sam się pichci a mąż wyszedł z synkiem rozruszac trochę nogę , ja wiszę bo usiłuję znaleźć coś dla dzieci jeszcze na święta bo mi kolejne osoby przywaliły ten obowiązek idzie @ idzie , tak mi się wydaje , z tym spojeniem zawsze mi gin mówił że oprócz naciskającej główki to sprawa hormonów , więc wydaje mi się że coś się p@#%$@$%$ w hormonach że nie zachodzę a w dodatku odezwało się to ku$%@$^T mówię Ci to takie durne uczucie , identyczne z chwilą kiedy w czasie porodu jest takie moment bez skurczu ale już z pełnym rozwarciem i czujesz że za chwile coś grubszego się tam przeciśnie , ani to ból ani kłucie , no kit wie co to pozdrawiam Urszula mama Zuzi i Maćka [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png [/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 29.11.09, 21:02 Oj dziewczynki sporo tu piszecie,ja ostatnio tylko poczytywałam,nie było za bardzo kiedy pisać. Przede wszystkim gratulacje dla przyszłych mamusiek już zaciążonych.Czytam wasze posty i szczerze ale zazdroszczę Wam tego stanu. U mnie 2 dzień @ już niedługo zaczną się dni płodne.Baaardzo bym chciała aby się wreszcie udało.Ula tak Cię poczytuję i myślę że bedziesz na plusie:)) Dziś jechaliśmy do babci z teściami i tak rozmawialiśmy sobie o Mikołaju.Kubuś wymienił swoją listę prezentów i pytam się jego jak myśli czy tata coś dostanie.Kuba na to że przecież aniołki nie będą umiały zrobić dzidziusia bo one robią zabawki.Teściowa temacik podłapała "a co tata chciał dzidziusia?"Tak ...A mama?Mama też.. Kupiłam (w zasadzie to mąż kupił)ostatnio maleńkie różowe sandałki 0- 3m-ce firmy Mothercare poprostu cuuuudo..Takie balerinki z kokardką:) A i byliśmy z mężem oglądać w sklepie wózek który mi się podoba,potrzymałam se za rączkę ,popodniecałam się i i i i i czekam z utęsknieniem na płodne dni.A co najlepsze wiecei co ochotę na seks mam głównie wtedy kiedy wiem że mogę mieć dni potencjalnie płodne:DDruga połowa cyklu-to mogę już bez...Tak się przestawiłam.W tym m-cu wykorzystaam moje testy owu,jejku aby tylko się udało.. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 07:49 ja juz w pracy, po kawce. dzis moja asystaentka ma urlop, wiec trzeba bedzie troszke wiecj rzeczy ogarnąć ;) nadal przeziębiona, ale juz znacznie lepiej sie czuje niz w weekend. wczoraj zachecona przez Ule, oglądałam śliczne ciuszki Carter'sa na ebayu.uk. Chciałam kupic, ale nie było takich neutralnych, tylko wszystko albo typowo dziewczece, albo chłopiece. wstrzymałam sie. poczekam jednak ile sie da ;) czyli do wypłaty :D najwyzej dam później szwagierce. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 08:16 hello dziewczynki ja też właśnie kawkę popijam i rozciągam gnatki widzę że i Ania się pokazała :-) Aniu co do mojego ewentualnego + to się nie wypowiem bo nic nie wiem :-P balerinki pokaż ! zdjęcie poprosimy na wątek zakupowy :-D sex hmmmm ;> lubię i bez dni płodnych ale przyznaję że jakby tak przeanalizować to wtedy jest największa ochota , no coś w tym jest Gosiu ja kupuje na ebay.com , jest dział unisex , rzuciłam okiem teraz przed świętami są monotematyczni same stroje pomocników Świętego Mikołaja , wrzucę w wątek o zakupach linki do zaufanych sprzedawców u których ja kupuję i którzy liczą przyzwoicie za przesyłke , czasami tez miewają promocje i małe rzeczy typu czapeczka wysyłają free , a może lubisz jakiś motyw szczególnie ? ja np. lubię kaczuszki ( bez skojarzeń proszę ) żabki , misiaki. Jak mi napiszesz co byś chciała to Ci podrzucę przeselekcjonowane konkretne kolekcje ;-) polecam śpiworki sa baaajeczne Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 08:17 Urs ja lubie misie, żyrafki ;) zaraz zajrze na ecoma Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 08:24 żyrafki ! też lubię -D widziałaś na mojej stronce te bodziaki w paski z żyrafką na pupci ? Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 08:43 Ula ja tu zaglądam coby twoją radość podzielić z posiadania dwóch kresek a tu cisza w ww temacie.Spodziewałam się że moje oczy zaleje milion wykrzykników!!!W takim razie dalej kciuki trzymam. Ciuszki sliczne rzeczywiście,ta czapeczka z pyszczkiem misia różowa i sandałki są po prostu boskie. Ja najczęsiej kupuje na Allegro,czasami szukma ogólnie ,czasami konkretną maarkę.Ostatnio spodobało mi się śliczne bolerko zara baby. Na przeziębienia polecam czosnek(ja z mężęm uwielbiamy),małżykowi skrajam co najmiej jeden ząbek na kanapkę:)Od początku sezonu grypowego nie był chory ani razu:DJa sama też wcinam.. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 08:57 Aniu nie miałam testu :-/ gdybym kupiła w piątek do dzis by nie dożył , no bez szans :-D , u mnie @ zaczyna sie od plamienia i to zawsze w okolicach 14 nie wiedzieć czemu , więc latam do kibelka co moment i sprawdzam od czego mi mokro :-D ale jakoś tak jestem bez przeczuć kompletnie , ani w jedną ani w drugą stronę , ale jak będzie - to jakoś chyba mniej to przeżyję niż w poprzednich miesiącach ta czapeczka to the children place i kupiłam na allegro , być może jeszcze są czosnek uwielbiam :-D ale mój oddech mniej :-D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:04 Hej Dziewczyny U mnie ciszzzzza. Jakies 4 dni do testowania. Spac mi sie chce tak strasznie, ze spie na stojaco w autobusie. jajnik prawy boli, a do tego nei wiem co mi sie z przelykiem dzieje, czuje jakbym miala tam gul jakis, pojde do laryngologa, nei daj boze jakas przepukline mam albo co :/ Wczoraj znow mialam dyskusje z mezem pt: "nie stac nas na dziecko" oraz "bedziemy musieli sobei wszystkiego odmawiac i czy jestem na to gotowa" i juz mi sie po takich dyskusjach odechciewa wszystkiego. Z powodu jego nastawienia rece i cycki mi opadaja. eh. P.s. Miałam głupi sen. Snily mi sie pozytywne testy ciazowe, ale w okienku testowym byla ukosna kreska :D Dodatkowo snil mi sie dzieciecy nocnik - za cholere nie wiem czemu ;- ) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:17 cisza przed burzą :-D faceci zawsze mają problem z decyzją o pierwszym potomku, mój sobie wyobrażał że pierwsze będziemy mieć jakoś w wieku 27-28 lat he he potem się godzą z faktem dokonanym i następne przychodzą duuużo łatwiej ;-) nie bierz sobie tego tak do serca , zobaczysz II kreski też będziesz musiała się z tym oswoić , ja tez choć to dla mnie nie nowośc , a facet ? to dzieje się poza nim , jemu trudniej na wszelki wypadek nie informuj małżonka ile kosztują wózki ...... mi się śnił turecki kalafior który pokazywałam mężowi , jakiś taki płaski rozłożysty i miękki , dlaczego turecki ? no pojęcia nie mam ......... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:25 www.sennik.biz/sennik-nocnik/ tu jest Twój nocnik :-D www.sennik.biz/?s=kalafior a tu moj kalafior , no nie turecki ale zawsze :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:21 Smallcloud i u nas te rozmowy były na tapecie...To normalne człowiek się stresuje bo dziecko to duża zmiana w zyciu.Dlatego po raz kolejny napisze że najlepsze są wpadki(oczywiscie z mnóstwem wyjątków). Ula zaraz szukam tej czapusi na Allegro:DWiesz co u mnie taką mokrością właśnie okres się zaczyna,oczywiście u każdej jest inaczej więc może u Ciebie oznaczać to będzie ciążę.Kiedy testujesz? Tłumaczenie snu nocnik:urządzisz sobie wygodne życie.I jeszcze jedno:Twoim potrzebom stanie się zadość. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:29 no akurat mam mokro od czegoś innego ........ ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:49 kfiatuszek80 napisała: > Tłumaczenie snu nocnik:urządzisz sobie wygodne życie.I jeszcze > jedno:Twoim potrzebom stanie się zadość. Amen! :D Ula jak tam twoje testy? Bardziej sie emocjonuje twoim testowaniem niz swoim wlasnym :P Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 10:10 no nijak Martusiu :-/, nie kupiłam testów na zapas i dziś nie miałam co zrobić zresztą sikam co moment więc przy takim rozcięczeniu guzik pewnie byłoby widać , kombinuję właśnie jak by tu kupic test jak zaraz pójdę z Maćkiem do szkoły , tyle że przed szkołą będzie Zuza bo ona kończy lekcje wtedy , w poniedziałek jest do dxxx jedno kończy drugie zaczyna , ani chwilę spokoju :-/ a Zuzka ma sokole oko i zadaje za dużo pytań ........... nawet jak jej każę zaczekać pod apteką ........ jeszcze 4 dni do Twojego testowania , tak ? no zobaczymy zobaczymy ja też czekam na Wasze wyniki , jak mi się nie udaje to się cieszę jak komuś ....... :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 10:43 Cześć dziewczynki, przeczytałam właśnie teksty z całego weekendu. Ciekawe sny macie :D. Żabciu gratulacje!!! Cieszę się bardzo z twojego wyniku. Ula, ty też będziesz mieć plusik, normalnie pewna jestem. A może poproś męża, żeby ci skoczył gdzieś po drodze po test, skoro ci małolaty nie dadzą w spokoju kupić? U mnie testy owulacyjne od 3 dni tak samo, kreska testowa ciut jaśniejsza od kontrolnej. Tempka cały czas niższa, czekam. Nie nastawiam się, że się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 10:51 Az-82 a powiedz mi o której godz w ciągu dnia robisz testy?Różnie czy stale o tej samej?Ja w tym m-cu też będę stosowała testy owu i pytam z ciekawości bo różnie dziwczyny testują.Mam nadzieję że z testami nam się uda:D Ula tak koniecznie męża poproś albo Zuzi powiedz że tabletki od bólu głowy musisz kupić i testuj kochana testuj bo my tu wszystkie ciekawe jak nic:DZ suwaczka widzę że to 27 dc na 28 więc chyba o każdej porze dnia powinien juz wyjść pozytywny:D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 10:59 Robię koło 13, nie dokładnie punkt, ale około. W środku dnia, żeby było z dala od śniadanka i porannej kawki, ale przed obiadem, co by nie pić przez te 2 godziny, tak jak zalecają. Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:03 Aha dzięki za odpowiedz:)Ja zacznę testować tak ok 7dc ,cykle mam 26 dniowe.Oby mnie płodne nie wypadły w dniach kiedy małżyk ma karczmy (aż na 3 idzie)i do tego 3 dni pod rząd. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:14 Dziewczyny na jakimś forum chyba 28 dni wyczytałam że te testy się robi najlepiej po 15 lece z Maćkiem do szkoły , będę za godziiiinkę Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:34 No to może następnym razem. Tak właściwie, to nie bardzo widzę różnicę, 13, czy 15. Jeśli to chodzi o to, żeby nie było zaraz po wstaniu i nie można pić przez 2 godziny, to chyba każda pora jest dobra, jeśli tylko wypada w takim czasie, że nie piję. Ale skoro tak mówisz, to w przyszłym miesiącu będzie 15:15 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:39 W przyszły m-cu już nie będzie potrzeby robić o 15:15 bo w tym m-cu ujrzysz dwie kreseczki :D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:41 W zasadzie ten m-c już isę konczy wieć w tym cyklu :DTrzymam kciuki:) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:09 oooo już myślałam że zaspałaś :) ja jakoś spokojnie czekam na wynik w tym miesiącu , ciekawa jestem ale jakoś tak bez napięcia jak w poprzednich , tu mnie boli tam mnie strzyka , ale wiem że to złudne , tylko te spojenie kłujące no i brak wścieklicy przed@ daje jakąś nadzieję ,acha i ten pączek ze sklepu co mnie woła :-D może dlatego że dużo mi się dzieje i mam zapchany tydzień , dziś luz ale jutro musze na zakupy znów świąteczne ,większe pół dnia mi zajmie , rodzina na mnie przerzuciła :-/ , w środę ide do interaktywnego kina z klasą Maćka , potem do sądu w czwartek z tym oc sprzed 9 lat , będę szukać czy ktoś na miejscu wypełnia te sprzeciwy , w sobotę jest uroczyste zapalenie światełek na placu zamkowym i jarmark więc pojedziemy z dzieciakami , do tego gdzieś na gorącą czekoladę i pewnie do mc donalda ,no i na przyszły poniedziałek chyba , moje dzieci mają wystąpić w tv , ale to nie na 100 % następny poniedziałek , i tak się jakoś wsio kręci że myślę mniej o II kreskach no i jeszcze wygrałam dla młodego plastation pocket za fajną cenę ! kalafior działa ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:12 A co twoje dzieci będą robić w telewizji? PSP to by i mój mąż nie pogardził ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:12 Ula normalnie daje Ci dwie kreski, ja z tym sikaniem mam problem i niewiem czy to poroblem jeszcze z tym zapaleniem pęcheża który miała i niewiem czy wyleczony czy może tak się nałozył i sikam bo ciąża? Miałam iśc dziś po skierowanie do urologa ale z Bartkiem wstać nam się nie chciało, do przedszkola na styk dotarliśmy , a potem to jeść już mi się chiało i sikać więc jak weszłąm do domu to mnie jakiś leń dopadł. Ehh w środę już napewno się wybiorę. Podziwiam was że kupujecie ubrania dla dzieci jak nie jesteśćie w ciąży lub jesteście na jej początku, albo to ja jakaś dziwna jestem? Oczywiście nie chodzi mi o jakieś przesądy tylko jakoś tak jak dlamie to za wcześnie za szybko Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:39 Ano cztery dni, sama juz nei wiem czy moje jakies dolegliwosci to: sugestia, przygotowanie na okres czy co innego :D troche dziwie sie ze mnie piersi nei bola - zawsze na tydzien przed @ ledwo stanik zalozyc moglam. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:45 Swoja droga to ja wam zazdroszcze tak krotkich cykli, ja na testowanie to czekac musze ok 37 dni ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:53 To teraz zazdrościsz, bo się starasz, a tak poza tym, to chyba nie. Ja mam teraz dłuższe cykle, wcześniej miałam 24/25 dni i się wkurzałam często, że takie krótkie, bo co chwila @, brzuch boli, na basen nie można iść, i w ogóle, same wiecie. Teraz mam cykle 28 dniowe i wzdycham, że szkoda, że nie mam wciąż 24 dniowych, jak kiedyś. Normalnie zawsze muszę niezadowolona być. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
agawa22 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 12:11 Witajcie Ja niestety w tym mieś odpadłam, @ przyszła z samego rana, czyli wszystko w normie:( Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 12:17 Agawa u mnie też teraz @,ilu dniowe masz cykle?Byc może będziemy w tym samym czasie testować.Czyli w okolicy swiąt:D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 12:25 Agawa, przykro mi bardzo :( Na pewno uda się w grudniu, zrobicie sobie prezent sylwestrowy i szampanik dzięcięcy będzisz w tym roku wciągać :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 12:52 agawa przykro mi :-( dziewczyny mają rację jeszcze będziemy świętować , nowy rok - nowe życie , tak będzie !! na plus pomyśl że będziesz mogła w święta jeść pyszności a nie będziesz wisieć nad klozetem :-D Aniu az moje dzieci idą robić za tło - ozdobę do programu świątecznego , moja przyjaciółka pracuje w tv i potrzebne są jej dzieci , więc prosiła żebym jej sprzedała moje , idą jej i reżysera , zawsze to dla nich fajna przygoda, nie? Zaba sikam co 1,5 godziny , i to jak z cebra ,bez względu na to ile pije , też zaczęłam się zastanawiać czy przeziębiłam pęcherz , tylko nie wiem niby gdzie i kiedy ? ubranka kupujemy kolekcjonersko :-D przynajmniej ja , więc tylko to co mi się baaardzo podoba , kto wie czy potem już w ciąży trafią się takie :-D Marta mnie też nie bolą piersi , zajrzałam na testowanie na listopad to pisałam tuż przed @ że bołały bardzo , teraz sutki sa wrażliwe ale jak dotknę , bo tak to jakoś nieszczególnie Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:09 Dziewczyny - przykro mi starsznie. Wierze jednak ze dla Was koncowka 2009 roku moze byc baaardzo szczesliwa :) Ula - wlasnie ten brak tkliwych piersi mnie zastanawia, podbrzusze boli, ale bardziej jak przeziebiony pecherz wlasnie, bardzo bardzo nisko. Pewnie jutro rano skusze sie na test, były to moj 34 dc, i 10 po owulacji (o ile dobrze ja zdiagnozowalam) i ok. 4 dni do @. Gdyby jednak nie wyszlo, kupilam sobei dokladny termometr i bede sobie temperature mierzyc. Z ostatniej chwili. Weszlam sobie na n-k a tam dwie kolezanki (niezaleznie od siebie) wstawily nowe zdjecia - usg polowkowe - cos mna tompneło :( Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:10 agawa przykro, ze sie nie udało. ja tez z @ i testuje w wigilie. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:25 Marta będziesz miała i Ty zdjęcie połówkowe ! :-D i jeszcze będziesz narzekać na monotonne widoki z nad klozetu i na nogi spuchnięte i żebra obolałe , wszystkie będziemy :-D wiesz ja jakoś nie mogę sprecyzować co z tymi piersiami jest , na pewno nie jest to ból , ot tak mnie mierżą :-/ widzę że mamy trzy testujące na święta :-D a ja sie Wam pochwalę że ułożyłam wierszyk świąteczno-życzeniowy i zamieszczę go po 6 pod suwaczkami , a co tam -D , tylko żeby mi się któraś nie śmiała, no ! Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:12 Wyszedł mi test owulacyjny :D To był mój ostatni, więc najwyższy czas, bo bym musiała męża wysłać do apteki ;) Dziś wieczorem czeka go ostra robota :D a potem najtrudniejsza część - czekanie na rezultaty. Ula, twoich wyników już się nie mogę doczekać, jakbym na swoje czekała. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:20 Sorki, że się tak ekscytuję, jak to tylko testy owulacyjne, a ja się cieszę jak głupia, jakby to ciążowy mi wyszedł. To dlatego, że pierwszy raz robię. I mam nadzieję ostatni :D Przynajmniej teoretycznie wiem, że owu w ogóle występuje u mnie. Jajnik mnie boli od rana, ale ja mu nie ufam, bo potrafi tak kilka razy w ciągu miesiąca, i to co miesiąc, a drugi siedzi cicho, jeszcze nigdy go nie czułam, ani razu. Myślicie, że możliwe jest, żeby tylko jeden pracował, a drugi nic a nic? Bo się zastanawiam, jak to możliwe, że tylko ten jeden zawsze czuję. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:25 Nie przepraszaj za ekscytacje testami owul. - ja tez bylam podniecona dwoma krechami i machalam testem ostentacyjnie mezowi przed nosem ze spiewnym "czas do roboty kochanie... " :D Co do jajnikow - to owszem, slyszalam taka teorie ze sie jeden tylko produkuje, ale mysle ze lepiej o to wypytac gina. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:32 Aniu prawy jajnik ? zauważyłam że u większości dziewczyn to prawy boli ,można nawet zadać takie pytanie na oczekiwaniu , zobaczysz że większość tak wpisze . Mnie też potrafi nawalac kilka razy w miesiącu i też mu ufam jak psu super że test wyszedł , ekscytuj się kochana , każda z nas na coś czeka i o to chodzi żeby mieć z kim się tym dzielić ! :-D a ja dziś trzymam kciuki za spotkanie " na szczycie" mikroskopijnych komórek :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:45 No owszem, prawy. To mówisz, że to typowe? Nie wiedziałam :) Muszę się spytać ginki przy najbliższej wizycie o to. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:55 Nie wiem czy to typowe , ale jak poczytuję od sierpnia na oczekiwaniu i podpytuje znajmych zawsze ten dokuczający to prawy . Może on jest jakiś dominujący czy coś ? mi lewy to bardzo bardzo rzadko zakłuje pojedyńcze jakieś drobne ale nie w każdym cyklu , prawy potrafi dać do wiwatu , i to odkąd pamiętam zawsze tak było , z bólem czasami aż na nogę zachodzącym . Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:14 Właśnie wróciłam ze szpitala. Ciąża zagrożona. Ok 10 zaczął mnie brzuch boleć ale tak bardzo, musiałam usiąść. Poł godziny poźniej poczułam ze cos sie polało. To była krew. W tym samym momencie tel do M i przyjacióki która miała do mnie przyjechać. Zamiast do najbliższego pojechałyśmy do szpitala w kórym pracuje mo lekarz i jego ojciec. I całe szczeście bo przyjął mnie bez kolejki. Nie wiadomo czym spowodowane było to krwawienie. Dostałąm Duphaston i bezwzględny zakaz chodzenia :( co mnie bardzo martwi bo przecież nie mogę tak rzucić pracy :( teraz leże w domu ale o 16 musze byc z powrotem w pracy na 2h Z pozytywów to WIDZIAŁAM SERDUSZKO :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:26 Natalko dużo kobiet krwawi na początku ciąży a potem nic się nie dzieje , wierzę że to dotyczy i Ciebie . Czy nie możesz załatwić sobie zastępstwa choć na kilka dni ? o ile pamiętam jeździsz samochodem , do pracy też , daleko masz od domu ? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:27 Strasznie mi przykro :(. Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło. Nie masz nikogo na zastępstwo? Lekarz chyba zalecił ci leżenie na dłużej? Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:30 a ja sie zastanawiałam gdzie zniknełaś. Moze by Cie kolezanka zastapiła na te 2 godzinki, a Ty odpocznij az sie wszystko całkiem wyciszy. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:33 niestety rozumiem że mimo że każą leżeć czasami trzeba chodzić i nie ma innego wyjścia ja cały czas myślę że gdybym musiała leżeć byłoby cienko , nie mam możliwości żeby ktoś za mnie poszedł do szkoły z Maćkiem i po niego w szkole jest jedna mama która powinna leżeć , jest w 6 miesiącu , przyjeżdża po syna bo nie ma innego wyjścia, nie ma jej kto odbierać , ale nic nie dźwiga , chodzi wolno Natalko nie dźwigaj dzieci !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:40 Duuzo zdorwia i spokoju zycze i koniecznie zalatw sobie zastepstwo! Teraz Ty jestes najwazniejsza! Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:47 Własnie z tym zestępstwem mam problem. Dziewczyna na której polegam jest dzisiaj ostatni dzień bo wyjęzdza do Szwecji, niestety. Oprócz niej jest druga dziewczyna która swietnie sie sprawdza a od jutra przychodzi nowa za ta co odchodzi. Chodzi o to ze rodzice nie za bardzo znaja te dziewczyny więc nie mogą im zaufać, dlatego też ja tam byłam całe dnie. W pracy mamy małą kanapę więc ewentualnie mogłabym przyjezdzac na pół dnia i leżeć. Z drugiej strony jak dziecko wrzeszczy a ja nie moge dzwigać to ciężko o spokój psychiczny który równiez mi zalecił lekarz:( Zreszta kto bedzie przychodził na 6.30 codziennie? Dzięuje za pocieszenie. Dzisiaj wylałam potok łez ale już zamierzam być dzielna bo przecież to tylko szkodzi :) A jaki ryk podniosłam jak zobaczyłam serduszko ;) Nie wiedziałam że już można tak bardzo kochać tą Kropeczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 16:41 Natalko będzie dobrze , wszystko się jakoś ułoży ta kanapa to nie jest zły pomysł o ile nie będziesz podejmować prób zajmowania się dziećmi i będziesz tylko na widoku rodziców ,masz szansę żeby mąż Cię zawoził i odbierał ? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 19:59 Tak mąż mnie będzie zawoził i przywoził. Nie bede ich nosić to pewne na 100%. Natomiast az mnie rece swierzbia jak np są nieumyte butelki czy porozwalane zabawki. Ja zawsze taka aktywna przez 12h codziennie teraz musze leżeć i odpoczywać. Ciężko będzie sie przestawić :( Ale jak sobie przypomne o serduszku to mam świeczki w oczach i silne postanowienie ze zrobie wszystko dla niego :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 20:09 I tak trzymać Natalko ! dobrze że mąż będzie Cię woził ! oglądałam w niedzielę "ciążę z zaskoczenia" na travel & living i tam ginekolog mówiła jak dużo kobiet krwawi w czasie ciąży i to wielokrotnie , i w terminach okresu i poza tym i rodzą zdrowe dzieci jakieś krwiaczki niewielki bywają itp Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 20:09 Odpoczywaj jak najwięcej później bedziesz marzyła o chwili ciszy.Teraz nadrób zsległości w czytaniu,niech mąż cie w świeża prase zaopatruje,masz internet więc głowa do góry:) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 20:17 Dzięuję Wam bardzo. Mąż mnie wspiera ale mam wrażenie ze nie bardzo rozumie co ja czuje. odkąd wróciłam do domu od razu wskoczyłąm do łóżka. Kolacja też sama przyszła ;) No tak, książki, internet i WY!!!! Buziaki :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 20:26 Natalko pewnie samej Ci jeszcze trudno uwierzyć w obecność malucha( no do dzisiejszego usg z serduszkiem ) i trawisz myśl o ciąży . A facet .... to się dzieje poza nim , on nie doświadcza dolegliwości , dla niego to wszystko jest trudne do ogarnięcia i tym bardziej do zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 19:54 haaalo jest tu kto ?? właśnie się ocknęłam z drzemki :-D teraz będę buszować do nocy ......... Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 20:02 A witam właśnie też weszłam:)Przezcytałam posty naftalki smutno bardzo ale wierzę ze będzie dobrze ,musi być:)Niestety zalecenia lekarza są teraz najważniejsze,absolutnie nie możesz dzwigać,stresować się itp przez najbliższy chocby czas.Naftaklo napewno wszystko sie ułoży jak najlepiej:) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 20:20 a dziewczyny zapomniałabym - usunełam kilka pań które nie piszą a podczytują , zupełnie to bez sensu wczoraj jak przeglądałam forum o wózkach w poszukiwaniu jakiś info o jane , natknęłam się na to forum.gazeta.pl/forum/w,22462,101613102,101617184,Re_bebecar_bebe_confort_jane_ktory_.html i przypomniało mi sie że koleżanka mamadawidka1 juz nie pisze a sprawdziłam że czyta , ogólnie dziwna kobieta bo pisze w tym poście sprzed 1,5 miesiąca że jest w 10 tygodniu ......... po co ludzie robią takie rzeczy .......... Odpowiedz Link Zgłoś
agawa22 Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 20:49 DZiękuję za miłe słowa, oczywiście wszystko zwaliłam na małża , że pewnie jest już za stary na dzieci:). Już nie ta jakość plemników. Ale to pewnie nie tak, chcemy dziewczynkę i ostatni seks jest na 3-4 dni przed owu, to pewnie za długo i plemniki nie dożywają. Chłopców mam z seksu okołoowulacyjnego. Boję się, że jak przybliżę seks do 1-2 dni przed owu to będzie trzeci chłopak. Ach za trudne to wszystko. Jak tu zrobić tą dziewczynkę, urgsmo podaj instrukcję:) i wysyłaj zarazki na córeczki.(zamiast świńskiej grypy:)) Gratuluję zaciążonym, naftalka nie załamuj się, ja miałam krwotoki w drugiej ciązy, w szpitalu chcieli mi podawać krew , wyglądałam jak śmierć taka blada. Nie leżałam ani minuty, niestety nie było jak a ciąża utrzymała się i synek zdrów jak ryba. A mój synek już lepiej, ma lekką grypę, zwykłą. Teraz doszedł już katar. generalnie jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 22:38 taaaa, spada. nie musisz mi Ulinko przypominac ;) mój ma juz 39 i badania za soba :( Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 22:45 ale ten jeden plemnik jeszcze się znajdzie więc za ogon go i do jaja :-D widzę że i Ty grasujesz po nocy , ja się wyspałam i teraz siedzę , a tak mnie jajnik nawala że czuję jak spłynę jutro :-( choć plamienia dziś nie miałam Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 23:05 ha, ja też ! nie mogłabym oddać , za nic w świecie ........ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 07:18 No widzę dziewczyny, że szalałyście do nocy, to teraz pewnie jeszcze śpicie :), a ja tu wchodzę skoro świt, żeby zobaczyć, czy Ula test zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 07:42 haha, pije kawei tez o jej sikaniu mysle :) Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 08:13 A no własnie ja tez ,a tu cisza zwykle o tej godz panna urszula juz pisała:)Ula dawaj testa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 08:38 no jestem jestem musiałam na biegu mężowi rozliczenia pisać żeby mógł się rozliczyc z deweloperem a jak wczoraj siedziałam do nocy to nawet nie pisnął że coś trzeba zrobić , ehhh te chłopy testu nie mam , ale kupię na mieście póki co @ brak , ale brzuch trochę pobolewa za to , więc jak nie spłynę w czasie zakupów to robię od razu po przyjściu i doniosę Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:04 Ja tez z niecierpliwoscia czekam na Uli testowanie! Daj znac jak tylko sikniesz, bedziemy razem czekały :) Hej dziołchy - jak wam dzien sie zaczal? Moj tak sobie bo czuje ze chyba jednak @ sie zbliza ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:14 no właśnie Martusiu ja też tak czuję , brzuch boli i dół kręgosłupa trochę też ,ale jakoś tak na luźno przyjmuję , co będzie to będzie będe koło 17 dziewczynki , miłego dnia :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:19 A mój wesoło się zaczął. Byłam z psem na spacerze, spotkaliśmy faceta z suczką. Pieski się bawiły, a facet do mnie: Panie pies, to już stary, po pysku widać. Hmmm, patrzę na mojego psa i widzę: pies cały biały, pysk też, więc żadnej siwizny nie widać. Oczy błyszczące, bystre i wesołe, ani śladu jakiejś zaćmy, czy innych oznak starości. Zęby białe. No i gdzie mój pies jest stary?? No nie mam pojęcia co ten typ wymyślił :) A pies stary nie jest, tylko w średnim wieku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rudnicka_a Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:28 A ja Was dziewczynki chcialam przeprosic ze nie udzielam sie na Pogaduchach - ale pisze na innych watkach :). Od miesiaca mam postanowienie nie nakrecania sie w sprawie zaciazenia, odstawilam testy owulacyjne i wogole seks wtedy kiedy trzeba. Ogolnie kochamy sie wtedy kiedy mamy ochote i zobaczymy moze cos z tego wreszcie wyniknie. Pogaduchy czytam, a nie pisze dlatego ze tematem wiodacym jest jednak testowanie, objawy ciazowe itp. Dlatego w ramach mojego postanowienia, nie udzielam sie ;) Mam nadzieje ze przez to mnie nie wykluczycie:(. A w temacie testowania to najprawdopodobniej jestem w trakcie owulacji, a seksik weekendowy byl a co. Moze sie uda .... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:37 Kochana my tu nie tylko w tematach ciążowych "poczekujemy".Każdy jeden moze być na tepete wyciągnięty:) U nas dzień zaczął się "zimno"ponieważ była awaria kotła i centralne nie grzało ani wody ciepłej nie było:(Teraz już naprawili więc zaraz idę głowę umyć. Odpowiedz Link Zgłoś
rudnicka_a Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:51 AWARIA KOTLA... :) Juz niedlugo czeka mnie wybor kotla. Jestesmy na etapie krycia dachowka naszego domku. Wreszcie stan surowy za nami teraz cala reszta wykonczeniowki, wyboru instalacji. Ale to dopiero na wiosnę. Troche musimy odpoczac bo moj malz stresowal sie ta budowa niemilosiernie. On z tych perfekcjonistow wiec zawsze cos musialo by nie tak ;). Ja nawet mam podejrznie ;) ze to z powodu tego stresu budowlanego nie udalo nam sie w lato zaciazyc ;) I znowu o tym zaciazeniu BRRRRRRRyyyyy. A tak mi dobrze szlo :) Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 01.12.09, 09:49 A tak wogóle to zaczął si egrudzień,ostatni miesiąc tego roku,ostaniego roku w którym miałam dwadzieścia ileś tam lat,już za m-c od nowego roku zacznie się trzydzieści ileś tam lat...ło matko Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 01.12.09, 09:57 Ja w zeszłym roku przezywałam tak swoj atrzydzieche ze prawie w depresje wpadlam :D Za m-c koncze 31 i mam to juz w nosie ;-) Monsz mi sie wygadal, ze jak byl u rodzicow w Lublinie w ten weekend to tesciowa stwierdzila ze jestem zle wychowana ze nie zaprosilam wlasnej matki na ogladanie mieszkania jak wyglada po remoncie. No co ja to do licha obchodzi? Zreszta nadal w salonie zalegaja nam jeszcze kafelki i klej w workach do podlogi. Zapytalam mamy czy czuje sie urazona z tego powodu, a moja mama powiedziala ze ma wieksze zmartwienia na glowie :D Moja mama pracuje zawodowo, ma wlasne tez zycie, znajomych, codziennie z nia pisze na gg, ale wedlug mojej tesciowej powinnam bardziej angazowac wlasna matke w swoje zycie tak jak ona jest zaangazowana. A ja duuzo bym dala zeby tesciowa zajela sie wlasnymi sprawami a nie mi sie wtryniala w moje sprawy. eh Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 01.12.09, 11:03 Z tym obrażaniem o byle g.... to cos mi takie znajome;D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 01.12.09, 11:12 A moja teściowa grzecznie siedzi w domu, nie przyjeżdża, bardzo rzadko dzwoni, generalnie nie wtrąca się. Jedyne, czym mnie załamuje, to że na każdą okazję, typu urodziny, święta itp., daje mi w prezencie ubrania. Oczywiście nie w moim stylu i nie mój rozmiar. No ale to można przeżyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Grudzień 01.12.09, 12:22 u nas "na budowie" tez postep. na wiosne byc może uda nam sie kostkę położyć. wreszcie błota nie bedzie :) marzy mi sie ten granit z Libetu taki piaskowy... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 17:45 no nadrobiłam zaległości :-D udał mi się dziś dzień , kupiłam sporo z tego co chciałam :-D super luneto-mikroskop dla synka i książkę o plastelinkowych robaczkach ( uwielbia lepić ) kilka pudełek puzzli i klocki z silniczkiem dla Zuzy obrabowałysmy z babcią KappaHall , mieli sporo fajnych ciuchów takich na jej wiek a nie jak dla panienek lekkich obyczajów , kupiłam jej też najnowsze karaoke na playstation z samymi polskimi utworami i nowe mikrofony , w m&s były fajne dezydoranciki w kulce o różnych zapachach np czekolady, kokosa itd , bardzo apetyczne więc zrobiłyśmy wielką kosmetyczkę z kobietkowymi drobiazgami , dodałyśmy błyszczyki mydełka itd na mikołajki nie kupiłam nic i będę musiała znów dmuchać do miasta:-/ w temacie testowym ...... no więc test kupiłam , siknęłam tak ( długo trzymałam oj długo) że zalałam okiemko testowe i swoje palce też :-/ kreska testowa wyszła po jakiś 45 minutach , ta druga wcale więc raczej @ przyjdzie , dobrze że choć nic mnie już nie boli ..... Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 01.12.09, 18:15 Ula ta kreska testowa powinna się chyba od razu pojawić a nie dopiero po 45 min może to jakiś test felerny miałaś Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Grudzień 01.12.09, 19:49 Byłam dzisiaju swojego lekarza na planowej wizycie. Musiałam iść po recepte na Duphaston bo mi do 15 nie wystarczy. Poza tym nie mogłam się powstrzymać. Moj lekarz to anioł :) Uspokoił mnie, humor o niebo lepszy. Poza plamieniem po którym nie ma ani śladu wszystko super. A mój wielki Cud ma całe 7mm tętno 144 :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 20:00 super Natalko :-D Aniu test nie felerny tylko za bardzo mi się siku chciało i siłą ciśnienia nasikałam tez w okienko kontrolne , no i jak nieco wyschło to pojawiła się dopiero cieniuchna kontrolna kreska , testowa wcale :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 01.12.09, 20:33 Natalko to fantastycznie! Ula - jeszcze nic nie wiadomo, jak napisali na forum starajacych sie, poki nie ma @ poty jest nadzieja. A ja fiksuje, nei wiem co z tym cieniem cienia drugiej kreski (zalozylam osobny watek na ta okolicznosc) zaluje ze nei kupilam dwoch testow aby jutro rano tez siknac. Eh (moze to podstawa plytki przebija i "dzieki" temu widze druga kreske?) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 21:15 widać Marta naprawdę widać :-D , jesteś przed @ to i kreska blada ja też nie kupiłam drugiego testu a do apteki jedynej tutaj więcej nie pójdę bo to juz trzeci test na trzy dni , no głupio tak :-/ ten to zasikałam kompletnie , nie sądze by on dobrze zadziałał bo po 45 minutach kreska testowa i to cienka jak stróża wypłata , całe to plastikowe okienko było mokre , eh było poczekać do rana Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 01.12.09, 21:18 Szkoda ze nie bywasz w centrumie, bo bym ci podrzucila acona o czulosci 10, jutro powinnam dostac cztery testy z allegro. Podziele sie :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 21:21 może mi się uda wyskoczyć jutro do apteki na wycieczce szkolnej :-D nie wiem jak wytrzymam będę częściej do toalety chodzić niż pierwszaki :-D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 01.12.09, 21:24 A gdzie jedziecie, bo chyba nie doczytałam? :) NO kup koniecznie, ja czasem sikalam w pracy i musialam upychac gleboko w koszu opakowania po, bo pytania by sie posypaly, np czym szelescilam w kiblu i co tak dlugo :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 21:27 na bemowo do cinema city na królestwo zwierząt , to interaktywne w tych 4 salach wydaje mi się że ja @ powinnam mieć jutro , zdałam się na suwaczek , i jutro 1 dzień cyklu , no nie wiem ........ Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Grudzień 01.12.09, 21:25 Ula swoją drogą nie prościej było do kubeczka a potem pipetką do okienka? Zaoszczedziłabyś nam stresu, no :P Marta coś Ty, żadna podstawa nie przebija. Jak nie byłam w ciąży to nawet cienia cienia nie było tzn potem to w ciąży byłam ale za wczesnie ma test było:) Leć na bete rano :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 21:35 Natalko nie miałam jak kupić testu na mieście bo mame spotkałam już w metrze zagadałam się i zapomniałam , a w mojej aptece były juz tylko strumieniowe , sikałam w szkole u dziecka bo już nie mogłam wytrzymać :-D czułość 25 wg ulotki robić na następny dzień po spodziewanej @ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 21:38 nie wytrzymałam w sensie zlania się w majtki z nadmiernego ciśnienia :-D a nie z ciekawości , jakoś to przyjmuje na lekko Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 01.12.09, 22:01 Czekam na losowanie loto :D Z nudow i braku testow ciazowych zrobilam sobie test owulacyjny (bo mi jeszcze zostaly) i wszylo mi owulacje mam :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 02.12.09, 07:04 Chmurko, gratuluję ci!! Jestem pewna, że ta słabiutka kreska to tylko początek :) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Grudzień 02.12.09, 07:25 spoźniłam sie do pracy i taka zaspana jestem, ze nawet kawa na mnie nie działa. zaraz mamy audyt z wielkiego koncernu i znowu sie beda przypieprzac cały dzien :( ja chce sie w koncu wyspac. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 07:33 Cześć dziewczynki Marta jak tam przespałaś się z nowością ? Gosia , mam nadzieję że mimo wszystko dzień będzie ok..... u mnie @ brak póki co , nie zalało od rana wpadłam na chwilkę i jedziemy zaraz z Maćkiem i jego klasą do kina , będziemy po 14 ach i jeszcze potem zebranie w szkole :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Grudzień 02.12.09, 07:35 A mnie senność od dzisiaj bierze okropna. Rano nie mogłam się zwlec z łóżka, teraz najchetniej bym na biurku zasneła. Marta, mnie również już w ciąży wychodziły pozytywne owulacyjne kilka dni przed normalnym testowaniem o czym pisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 02.12.09, 08:36 Ja też śpię dzisiaj na biurku :) taka pogoda. Wróciłam ze spaceru z psem totalnie przemoczona. Pies też. Powiedziałam mężowi wczoraj, że teraz najtrudniejszy etap starań - to czekanie 2 tygodniowe. A on był wielce zdziwiony. Dla niego najtrudniejszy etap to @, bo ma szlaban na przytulanie przez kilka dni. :/ Faceci na prawdę myślą tylko o jednym, my też, tylko że o czym innym. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 09:27 Czesc dziewczyny. Po wczorajszym wielkim szoku, przyszedł czas moich lekow i obaw. Wciaz wydaje mi sie ze to jakis blad w tescie i tak naprawde w ciazy nie jestem. Jakos nie dociera to do mnie - jestem jak niewierny Tomasz, jak nie pomacam to nie uwierze :) Niestety juz rano zapalilam, co mnie wkurzylo, ze powstrzymac sie nie moge :( Moj maz tez wczoraj nie zdal egzaminu - kiedy pokazalam mu w koncu test, powiedial ze zadnej II kreski nie widzi i zebym poszla do lekarza. On nie przyjmuje do wiadomosci ze moge byc w ciazy, stwierdzil, ze tylko trace pieniadze na testy - czym mnie dobil konkretnie. Spytal czemu robie tak wczesnie test, ja mu na to, ze faceci tego nie zrozumieja, i ze wiekszosc kobiet tuz przed @ robi testy. Jutro mam wizyte u ginekologa, co smieszniejsze, ta wizyte to sobie zaklepalam miesiac wczesniej, w ramach rutynowych badan okresowych - wiec zdaje sie ze powod wizyty mocno sie zmieni, pewnie wyzebrze skierowanie na bete, bo mimo ze jestem w medicoverze to skeirowan na bete trudno dostac i sie krzywia (wyzebralam juz dwie, podczas poprzednich m-cy staran). Musze sie tez dopytac ginekologa co mam zrobic z moja kuracja antylękowa, bo przyjmuje psychotropy ;/ Rano niestety nie powtorzylam sikniecia, bo nie mam testow. Bede sikac dopiero popoludniu jak dostane moje testy. jestem jedna wielka niewiadoma i boje sie jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 02.12.09, 09:41 Chmurka, spokojnie :* Najpierw się zastanów, czy robienie testu jak dostaniesz od razu to dobry pomysł. Jesteś jeszcze przed terminem @ więc może nie wyjść i nie potrzebnie będziesz sobie robić mętlik w głowie i jeszcze bardziej się denerwować. No i twój facet będzie miał wtedy rację z wyrzucaniem kasy ;) Masz rację, że oni nie rozumieją. Próbowałaś mu spokojnie wytłumaczyć, jakie to ważne? Mój nie rozumie, ale przyjął do wiadomości, jak mu tłumaczyłam. Koniecznie spytaj na wizycie o lekarstwa. Na pewno są jakieś, które mogą być brane w ciąży? Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 09:52 eh, gdybym mogla tak sobie przycisk "spokoj" wlaczyc i z nabozna uwaga czekac i wsluchiwac sie we wlasne cialo :) Ale to nie takie proste! Moze i moj maz ma racje, ale ale - mogłby na moj uzytek troche wiecej entuzjazmu okazac, albo wieksze zainteresowanie, a on mi wczoraj jeszcze piwo po tej wiadomosci proponowal, a dzis w @ nie zajaknal sie nawet jak sie czuje - on po prostu nie wierzy, a moze i nawet nie chce? Co do lekow - jak mi psychiatra je przepisywal to mowilam mu o moich staraniach i co z kuracja jesli okaze sie ze w ciazy jestem. On powiedzial ze nei robiono badan odnosnie ciezarnych przyjmujacych ten lek, ale znowuz nei maja informacji aby ktorejs zaszkodzil, wiec na dwoje babka wrozyla. Ja musze je brac, innaczej mam ataki paniki, bezdech, hiperwentylacje i inne rewelacje ;/ Ale zapytam ginekologa, pokaze mu ulotke ze skladem. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Grudzień 02.12.09, 09:42 No przeciez ja bym nerwowo nie wytrzymała gdybym zobaczyła cien cienie ;) Jak Wy z Ulą lubicie być w niepewności;) Facetem się nie przejmuj. Ja mojemu ogromnie podniecona pokazałam dwie kreski a on: udało sie czy jeszcze nie? Liczy sie fakt ze my Twoją drugą kreche bez problemu dostrzegłyśmy :) Skoro jesteś przed @ to chyba byłby trzeci tydzien, tak? A i nie stresuj się u lekarza jak on nic jeszcze nie dojrzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Grudzień 02.12.09, 09:44 A tak wogóle to suwaczek kłamie bo moje dziecko ma 7mm a nie 4 :P Dzisiaj nie dość ze prawie śpie na stojąco to jeszcze mnie od kawy odrzuciło. Pół kubka wypiłam łyczkami od 7 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 09:54 Natalia - okres powinnam dostac 4 grudnia, mam dlugie 36-37 cykle. Po poprzedni okres mialam 29 pazdziernika, po rekordowym cyklu 39 dni, a owulacje, jesli wierzyc testom mialam 20-21 listopada. Wiec teoretycznie dwa dni to testowania. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 02.12.09, 10:04 Mówię ci, będzie dobrze. Facet może po prostu jeszcze boi się uwierzyć, może też czuć się niegotowy. Jeszcze przyjdzie czas, że będzie się cieszyć, zobaczysz. Jak masz takie dolegliwości, to chyba lepiej dla dziecka, żebyś brała lekarstwo. Bezdech u ciebie to też bezdech u dziecka. Ja cię rozumiem i doskonale potrafię sobie wyobrazić, jak teraz czekasz i myślisz i nie możesz wytrzymać do testu. Powtarzaj sobie, że będzie dobrze, nawet 20 razy na minute. Powtórzysz sobie tysiąc, może milion razy zanim uwierzysz, ale w końcu uwierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 02.12.09, 10:48 Mój mąż mi powiedział, że mam sobie kupić worek treningowy, bo on nie ma zamiaru znosić moich ataków agresji. To samo mu mówiłam od razu, jak się pobraliśmy. Że chcę worek treningowy, na którym mogłabym się wyżyć. Wtedy mnie wyśmiał. Tak serio, to wolałabym ergometr, żeby sobie powiosłować. Większy pożytek z tego niż walenia na oślep, a rezultat taki sam, agresja zostaje wyrzucona. Tylko czemu te zabawki są takie drogie?? Najlepszy ergometr jaki znam, taki na którym ćwiczę w klubie, concept2 kosztuje ponad 5 tyś złotych! Najtańszy jaki znalazłam w necie kosztuje 6 stów, i jestem przekonana, że to szajs, bo za taką cenę nie można wyprodukować solidnego przyrządu. Na porządny sprzęt musiałabym długo oszczędzać, a priorytety mamy inne, a badziewia nie mam zamiaru kupić. Tak tylko chciałam się podzielić z wami moją frustracją. Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 02.12.09, 11:55 Witam ja też z tych niedowiarków,dopóki nie pomacam nie zobacze naocznie nie uwierzę.W ciąży z Kubusiem zrobiłam chyba z 4 testy a i tak nie wierzyłam że to ciąża.Nawet jak już pęcherzyk było widać to se wkręcałam a może to jakiś mięśniak czy cóś.Na chwilę obecną jeśli zobaczyłabm dwie kreski chyba uwierzyłabym od razu. Trzymam kciuki ,za dzień dwa kreseczka napewno będzie już wyrażna. Odpowiedz Link Zgłoś
kola-dka Re: Grudzień 02.12.09, 14:15 cześć dziewczyny, u mnie jakis taki beznadziejny dzień :( ponuro, głowa mnie boli...w tamtym tygodniu dzięcie zachorowało więc nie udzielałam się na naszym forumie :( Chciałam się pochwalić, ze mam juz prawie WSZYSTKIE prezenty gwiazdkowe, oprócz mężowych, ale tu nawet nie mam pomysłu i kasy (chociaż dopiero 2 grudnia....) Pozdrawiam Was wszystkie, trzymam kciuki za potencjalnie zaciażone :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 15:36 jestem, półżywa ale jestem , wycieczka udana ale w kinie był chyba milion dzieci rozłażących się po kątach i depczących popcorn aaaaaaaaaaaaaaaaaaaach jak dobrze jest wypic kawkę :-D w kinie nie chciałam bo z jednej porannej kawy musiałam trzy razy iść do łazienki , jakbym sobie fundnęła jeszcze jedną na miejscu to bym wykorzystała podpaskę w celu niezbyt do tego przeznaczonym ..... jeszcze powinnam iść na dzień otwarty do córki bo coś czuję że zeznaje niezbyt dokładnie w kwesti ocen , coś za mocno mnie zapewnia że nie musze iśc hmmmm mocno to podejrzane Marta będzie dobrze , wszelkie watpliwości są normalne , ja sama na myśl że się mogło udać z jednej strony się cieszę i mam nadzieję a z drugiej myślę jaką rewolucję by nam przyniosło to nowe dziecko i boję się zrobić test , a @ nadal nie mam , za to koleżanka w szkole stwierdziła że jakoś promienieje ?? ciekawe ;-) eh te babskie dylematy:-) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 16:30 Promieniejesz byc moze ROWNIEZ dlatego ze zalozylas fajowe forum :D Wez Ty siknij na ten test no! Ja wciaz niedowierzam i mysle ze ta druga kreska to fake, jutro o 17 ide na wizyte do gina, chociaz nei sadze ze przy ewentualnej tak wczesnej ciazy cokolwiek zobaczy czy wyczuje. Z pewnoscia jednak dostane skierowanie na bete. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 19:25 smallcloud napisała: > Promieniejesz byc moze ROWNIEZ dlatego ze zalozylas fajowe forum :D możliwe możliwe :-D ale ogólnie jakoś mam dobry nastrój pomimo a może dlatego że mam sporo do załatwiania , nie nudze sie i nie myślę , to znaczy nie to że wogóle nie myślę ;-) ale nie w kółko o potencjalnej ciąży Wez Ty siknij na ten test no! zaparłam się i nie będę sikać ! wczoraj popsułam ten jeden test a nie pójdę znów po następny bo ciągle trafiam na tą samą farmaceutkę, zreszta @ brak a powinna już być , baaardzo rzadko mi się spóźnia raczej jak w zegarku , pomyślę o tym jutro > Ja wciaz niedowierzam i mysle ze ta druga kreska to fake, jutro o 17 > ide na wizyte do gina, chociaz nei sadze ze przy ewentualnej tak > wczesnej ciazy cokolwiek zobaczy czy wyczuje. Z pewnoscia jednak > dostane skierowanie na bete. e wiesz co Ty masz długie cykle , może coś już będzie widać może tylko pęcherzyk , wydaje mi się że nie miałaś owulacji tak jak pisałaś tylko wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 19:45 sie bedzie droczyc z tym niesikaniem no! ;-) Jestem smtna i zla. 30 tys w pizduposzlosiejebac (wybaczcie) bo skreslili mnie z listy studentow, poniewaz nie zdalam w terminie jednego przedmiotu! Jestem taka wkurzona ze pale i to tez mnei wkurza i ryczec mi sie chce, no. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 20:09 Marta ,spokojnie , nic się nie da zrobic ?? no ja też sie nie cieszę bo jutro mam jechać na kocjana załatwić wypełnienie tego zasraństwa sprzeciwu czy jakoś tak , podobno jeden błąd i i tak trzeba będzie płacić , co za k$%^$% kraj ...... mam nadzieję że tam ktoś to wypełnia za pieniądze :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 20:15 Napisali ze mozna sie odwoływac do rektora ale nie wiem czy to martwy przepis. Po prostu zlikwidowali moj tok, napisali enigmatycznie aby zdawac egz. w terminie nie sadzilam ze to grozi wywaleniem! Bede sie odwolywac, co nie zmienia faktu ze jestem wkurzona, zla i smutna Zla tez na siebie sama ze dwa lata jednego glupiego przedmiotu nie moge zaliczyc! Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 20:23 skoro jest taki przepis to nie ma co - muszą Ci dać szanse ! nie stresuj się ! Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 20:27 Bede pisala i sie odwolywala, ale jeden &^%&* wie czy w ogole to uwzglednia. Melise sobie zaazylam, w chwile po zryczeniu sie. Ula a napisz mi jeszcze o tej biochemicznej, z czym to sie je i w ogole? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 21:00 w skrócie: @ nie ma , robisz test, jest pozytywny , mija kilka dni przychodzi @ ze skrzepami itp i to wszytsko doszło do zapłodnienia ale nie do zagnieżdżenia Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 21:02 Rozumiem. A temperatura jakas jest? Ja od trzech dni mam 37 z hakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 21:11 ponoć przy ciąży jest podwyższona począwszy od skoku owulacyjnego przez najmarniej 19 kolejnych dni i tak można podejrzewać ciążę u mnie dziś 20 dzien takiej wyższej ,ale ja nie mam takich wysokich po 37 temperatur bo jestem niskociśnieniowcem , zaczynam w poczatku miesiąca od ok. 35,8 do 36,4 równo i monotonnie od owulacji do dziś ale ja mierzę wczesnym rankiem , powinno się stale o tej samej porze bez wstawania i sikania w tej chwili mam 37,3 sprawdziłam z ciekawości :-D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 21:18 To kiedy zamierzasz sie testowac? :D A przy tej biochemicznej mialas robiona bete? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 21:24 a ja wiem ?? jakoś odwlekam ten moment , zobaczę co będzie jutro ;-) nie, nie robiłam bety , tylko kilka testów ciążowych , któryś z kolei jak przyszła @ już był negatywny Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 21:39 Marta a czy Ty nie masz przypadkiem klasycznego chciałaby a boi się ? że jak II kreski stały się faktem to uświadomiłaś sobie że wszystko się zmieni , i odkręciłabyś to najchętniej ?? ja tak mam .......... Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 22:00 No mam tak mam. A myslisz kto zalozyl watek o obawach? Ja troche juz "ułozona" jestem, boje sie tych zmian, ktore niewatpliwie nastapia jak przyjdzie dziecko na swiat.. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 07:21 Marta, ty się nie daj! Na dziennej uczelni w przypadku takim jak twój moi koledzy zdawali po terminie, już dawno przedmiotu nie było, a oni jeszcze męczyli. Na płatnych studiach to już w ogóle łaski ci nie robią. Pisz do rektora, odwołuj się, a jak ci pozwoli zdawać, to już się wyryj na blachę, żeby to ostatni raz było. W razie gdyby się nie udało, to pomyśl o innych możliwościach. Czy nie możesz zmienić toku studiów, albo tylko zamiast tego przedmiotu wziąć innego? Tak żeby punkty się zgadzały? Albo dokończyć na innej uczelni? Na pewno coś da się zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Grudzień 03.12.09, 07:30 ja tez bym sie odwoływała. wczoraj byłam na nocnych wojażach i dzis znowu nieprzytomna. Bylismy z małzem na kabarecie "Spotkanie z balladą" haha, stary dobry Kopydlów. Po kabarecie zahaczylismy na późną kolacje w McDonaldzie, bo juz wszystko na naszym zadupiu bylo zamkniete (oprócz McDonalda i stacji benzynowych:D ale sie ukulturalniłam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 08:16 Hej dziewczynki jaki mroźny dzionek , mój mąż słyszał w radiu że ma spaść śnieg przed Mikołajkami , ciekawe czy im się sprawdzi ? ja dziś w lepszym nastroju wczoraj po tych wszelkich atrakcjach kinowo/zebraniowych jakoś podupadłam na humorze na sam wieczór, choć dziecko jak raz okazało się niewinne i zeznania ocenowe były zgodne ze stanem faktycznym :-D i nie jest zagrożona ani nic podobnego , co biorąc pod uwagę że nijak się diablica nie uczy to chyba cud :O aha Gosiu , dorzuciłam nową koleżankę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Grudzień 03.12.09, 08:34 Ufff nie jestem jedyna. Mam tyle obaw że hej. I również chce ale się boję :P Największym moim zmartwieniem jest jednak praca bo jestem już bliżej niż dalej zeby w koncu zacząć zarabiać na siebie a nie jedynie na czynsz. O 9 jadę do domu się zdrzemnąć bo nie wytrzymam. Kawa bleee, perfumy fuj. Coś czuje ze sie rozkrecam i niebawem bedzie pierwszy paw :P ULA TEST!!! MARTA BETA!!! (pamiętajcie że ciężarnej się nie odmawia):D A Zuzki się nie czepiaj, ja byłam dokładnie taka sama :P Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 08:35 Ano lekki przymrozik mamy :D, za mało, żeby ścięło to paskudne błoto, które muszę codziennie przebywać spacerując z psem, ale jakiś postęp jest. Zrobiliśmy małą przebieżkę, 5km i można się brać do pracy :D. Śnieg byłby fajny, ale tylko w komplecie z mrozem. Bez mrozu to ja dziękuję. Ula, ty zrobisz ten test, czy do 8 tygodnia będziesz czekać? :P Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 08:43 A i u nas mrozik,teraz słonko nieśmaiło przyświeca ale temp na minusie jest. Ula jak mamy rozumieć na moje wyczucie to chyba nie muszę?Znaczy sie jesteś na 100% pewna że się udało:DZrób no ten teeeessssstttt Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 08:55 to znaczy nie chcę być zbyt pewna siebie choć jestem spokojna i nienakręcona , ale ten źle zasikany test miał potem dość wyraźną już II kreskę jak sobie nieco przysechł , a @ nadal brak a powinna być przedwczoraj ,mi się raczej @ nigdy nie spóźnia , nic obecnie nie boli ( pomijając spojenie , no ale idzie przeżyć) więc tak na 90% .......... uważam że tak :-D i już dwie osoby mi powiedziały że coś mam w oczach , wczoraj koleżanka że promienieje a dziś pani w sklepie....... Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 08:57 Ula wklejej fotkę zdjęcia szyyyyybciutko jejku jak fajnie cieszę się jak bym co najmnej ja obzcyła dwie:D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 09:02 No to gratulacje :D nic nie mówiłaś, że ci druga kreska wyszła. A takie miałam przeczucie, że ci się uda tym razem :D. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 09:22 wiesz najpierw ten pierwszy test z cieniuchnym cieniem cienia był , a potem nie mówiłam bo ten drugi był źle obsikany i najpierw musiał wyschnąć a później już dwie kreski na nim wylazły , więc on sam to tak mało wiarygodny, ale tej @ nie ma ..... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 09:09 Mogę wkleić ale po 13 , mój aparat kiepsko chodzi na bateriach , parę fotek i po nich , nie nadążam kupować , a wczoraj wykorzystałam w kinie , miałam akumulatorki w poprzednim aparacie , aparat się popsuł kupiłam nowy a to się okazało że akumulatorki szlag trafił :-D a aparat nadal działa :-D cały czas trawię myśl o tym że prawdopodobnie się udało , ale będę spokojniejsza za kilka dni jeśli nie będzie powtórki z września , stąd mam niechęć do ponownego testowania , raczej po weekendzie pójdzę na tę betę skoro teraz taka moda ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 09:10 Czesc kobietki Kochane jestescie, wiecie? - dziekuje za wsparcie. Wczoraj przez ta wiadomosc z uczelni spac nei moglam, mezowi nic nei powiedzialam bo by sie wsciekl (sto razy mi mowil abym wziela korepetycje ze statytystyki i wkoncu ja zdala bo sie bujam juz ktorys rok z jednym glupim przedmiotem). Dzis bede pisac odwołanie. I jedno wam powiem SGH to chujnia z patatajnia wiec odradzajcie wszystkim kto sie wybiera na ta zakichana uczelnie! (kiedys jak znajde chwilke opisze wam co i jak z ta pseudo uczelnia). Ja dzis do gina i na bete - takze wszystko sie w koncu wyklaruje. Martwi mnie ze od paru dni mnie tak sk%#?!! boli prawy jajnik az promieniuje do nogi ze z bolu gryze palce :( Ciesze sie Natalia - ze nie ja jedna, bojaca sie.. Ula!!!! Napisze tylko - dawaj ten test na tapete!!!!!!! :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 09:18 Ah widze że szczęsliwe to formu jest... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 09:28 chyba naprawdę szczęśliwe , jak nam się z Martą potwierdzi to będą cztery bo pierwsza Natalka i druga Zaba , mamy1dawidka nie liczę bo ją usunełam ( czytała codziennie a wogóle nie pisała a jak usunęłam to z pretensją na pocztę więc palców połamanych nie ma) jak na krótki czas byłoby nieźle :-D dobrze się z Wami gada kobitki :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 09:40 może bedzie tak szcęśliwe że wszystkie do końca roku będiemy w ciąży.U nas starania rozpoczęte,ale cosik mam przeczucie ze będę musiała jeszce poczekać na te dwie kreski...Nie łamię się im póżniej zajdę tym blizej wiosny urodzę tak jak sobie to wymarzyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 09:24 Chmurka, a to jest sama statystyka, czy z rachunkiem prawdopodobieństwa? Ja miałam statystykę z rachunkiem prawdopodobieństwa, taki przedmiot, i to był jeden z moich najsłabszych punktów. Mnóstwo ludzi miało z tego poprawki. Głównie u nas ten rachunek prawdopodobieństwa był na tapecie, a to już trochę trudniejsze było niż w szkole średniej, pan prowadzący bujał głową w obłokach, myśląc o dużo bardziej skomplikowanych problemach, a my, tępi studenci patrzyliśmy na niego jak te cielęta na malowane wrota. Jedyne co mi się podobało i co zapamiętałam z tego przedmiotu, to sposób liczenia ryb w jeziorze. Nie wiem, czy też wam to mówili. A robi się tak: Wpuszczasz sto ryb z pomalowanymi ogonami na czerwono i za tydzień łowisz ryby. Jak wyłowisz sto, to liczysz pomalowane ogony. :D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 09:40 Ula - moze to szczesliwe forum i taka epidemia ciazowa bedzie? :D Ania - ja miałam i ekonometrie II (czyli zaawansowana) gdzie kaza rznie wszystko liczyc i matematyke finansowa i rachunkowosci i wszystko jakos pozaliczalam. Co do statystyki - mialam dwa lata w ekonomiku, potem dwa lata na studiach licencjackich na innej uczelni. Poszlam do koordynatorki (juz na sgh) aby mi ta statystyke przepisala (ocene) tak jak przepisala innym moim kolezankom ktore robily licencjata tam gdzie ja, ten sam tok, ten sam wykladowca (notabene z sgh) i tak dalej. Im przepisala a mnie nie. Napisalam skarge do rektora ze to nie fair i ze mialam tyle samo godzin na licencjacie ile wymagaja u siebie i zeby mi to przepisali, a nie wybiorczo traktowali studentow. Rektor odpisal ze decyzja koordynatora przedmiotu jest nieodwołalna. Wkurzyłam sie bo zero usprawiedliwienia. Koorydnatorka na tyle bezczelna baba, ze na moje pytanie czemu moim kolezankom przepisala a mnie nie chce to powiedziala ze najwidoczniej mialy szczescie. Wiec zagryzlam zeby i robilam ta statystyke - zaliczylam Ii semestr, trzeci, no i egzaminu koncowego eni moge zdac juz trzeci rok :( Mam traume z ta statystyka. U nas mamy: estymacje przedziałowa, hipotezy, indeksy, regresje, kowariancje, testy t-studenta, chi-kwadrat, rozkładu normalnego, szeregi czasowe, funkcje trendu i pare innych. Najgorsze jest to ze miare to umiem, kurde na co najmniej trojke, ale daja nam 8 rozbudowanych zadan na poltorej godziny! To jest zdecydowanie za malo, a trzeba zrobic minimum piec. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 09:47 Strasznie to niesprawiedliwe, co piszesz. Powinni ci przepisać. Te wszystkie rzeczy, co piszesz, to też miałam, i cieszę się, że nie muszę do tego wracać, bo do niczego mi nie są przydatne. Strasznie to musi być męczące i frustrujące, jak wiesz, że mniej więcej umiesz, a wywalasz się na tym, że za mało czasu. :( A nie masz opcji, żeby jakiegoś komisa ustnie zdawać, czy coś? Nerwy dużo większe, ale może łatwiej byłoby przekonać ich, że umiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 09:50 Aniu ja przez ta frustracje nabawilam sie depresji z ktorej sie leczylam dwa lata. Bezsilnosc tego ze nie mozesz zawalczyc o swoje jest straszna. Maja cie w doopie, poniewaz wciaz leca na opini uczelni panstwowej, z tradycjami i inne pierdy. Na sghu jest swoisty know-how jesli jego nie poznasz zaplacisz za bezsensowne przedmioty dwa razy wiecej. Of kors zadna z pan w dziekanacie ci tego nie powie, dowiadujesz sie tego od studentow. Zobaczymy co mi odpowiedza na to odwolanie, potem bede zebrac o komisa albo cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Grudzień 03.12.09, 09:57 z tymi uczelniami to tak jest niestety. studiowałam na 3 różnych ( różne kierunki, zeby nie było ;) i z perspektywy czasu widze, ze taka prywatna Małopolska Szkoła Ekonomiczna była milion razy lepsza tzn miał lepiej dobrany program, fajniejszych wykładowców, którzy potrafili ciekawie temat przedstawić niz Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie ( tez szkoła z tradycjami ). niestety tak juz jest, ze wiekszosc uczelni jedzie na opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 09:52 zdecydowanie to będzie forum siejące ciążowe zarazki :-D może Ania pamięta mój sen sprzed bodajże miesiąca że na przyszłą gwiazdkę moje dziecko będzie siedzieć pod choinką :-D cały czas pamiętam buzię tego maluszka ........ myślę że jak by dobrze poszło , to urodziło by się zaraz po pierwszej połowie lipca , mniej więcej tyle wcześniej co Maciek gdzie termin miałam na 21.03 a Maciek był wywoływany 27 lutego Marta oczy mi wypaliło przez tą Twoją statystykę :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 10:00 Ula pamiętam pamiętam,pamietam też Twoje prorocze przepowiednie że i moja dziewczynka będzie siedziała pod choinką,pamietaj trzymam Cie za słowo:DWidzisz miałaś rację,jednak "czarownica " z Ciebie:DMam na mysli tego posta o przewidywaniach które póżniej Ci sie sprawdzają:) Dziewczyny mi też oczy wypaliło czytając to co piszecie...Szok dla mnie czarna magia..Nie to co ja wkuwałam magnetroniki,układ mięśniowy,ćwiczenia po udarach itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 10:11 szkoda że ostatnio moje przeczucia dotyczą - trafnie niestety- wizyt teściowej , normalnie 9/10 trafione , i dziś też coś czuję że ją przyniesie ciekawe w sumie czy dziewczynka ta która mi się śniła i potencjalne dziecko byłoby podobne ? dziewuszka była śliczna i miała krótkie ale dość gęste włosy i moja mam przeczesała jej palcami włosy i mówiła że będzie mieć śliczne pod spineczki w lato a propo snów dziś śniło mi się że moja córka ( ale kurcze wogóle nie podobna) tak k. 16-17 lat jest w ciąży a ja ( to okropne) powiedziałam jej że nie będzie mogla zatrzymać dziecka tyko odda do adopcji :-( Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 10:15 Ula, spokojnie, nie wszystkie sny muszą ci się sprawdzić. Mnie się ostatnio śniło, że mój pies biegał po domu w dwóch połówkach. Przód psa osobno i tył osobno :D. Nie spełni się. Nie ma takiej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Grudzień 03.12.09, 10:04 Ula jest w ciązy, Ula jest w ciąży !!!! :D To ja taka biedna samotna lipcówka będe... :D Tak chciałąm urodzić na wiosnę ale teraz widze same plusy letniego dziecka :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 10:19 :-D jeśli się potwierdzi a taką mam nadzieję to też będę lipcówką raczej , na pewno nie urodziłabym w terminie tylko 2-3 tygodnie wcześniej z sennika ciąża u innej kobiety szczęscie materialne , dziecko- adopcja oznacza że spadnie w najbliższym czasie wielkie szczęście sama adopcja - wróży bogactwo, zwolnij tempo życia, poświęć więcej czasu bliskim :-D o kurczę może teściowa działkę sprzeda !!! połowa kasy ma być dla nas ............ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 10:34 Jak mi się śni moje przyszłe dziecko, to zawsze ma około 5-6 miesięcy, umie doskonale mówić i intelektualnie jest na poziomie 10-12 latka :D Chciałabym, żeby było inteligentne, ale może bez przesady. Do tego zawsze mi się śni, że zapomniałam go nakarmić, albo przewinąć, albo gdzieś je zostawiłam przez przypadek. Zła wyrodna matka :( Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 10:44 Mnie tez jak snilo sie ze juz mam dziecko to ciagle ze zapomnialam o nim, ze glodne jest i gdzies lezy bo zapomnialam ze dziecko mam. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 10:49 ja myślę Aniu że w snach odbijają się nasze najwiękze obawy na pewno nie zapomnisz nakarmic dziecka , ile by nie miało samo się upomni :-D no dobra przyznam się , jak urodziłam moją córę , byłam tak zmęczona po porodzie że zasnęłam , przespałyśmy pierwszą noc do rana i ja i ona!! rano patrzę a inne mamy karmią dzieci ....a ja popatrzyłam popatrzyłam i jęknęłam na pół sali "o cholera ! zagłodzę dziecko ! " potem wyszło że małą spała bo miała infekcję wewnątrzmaciczną , dostała antybiotyk i kolejna noc to był maraton karmienia a dziecko nienażarte :-D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 11:34 Dziewczyny a powiedzcie mi kiedy (w ktrym tyg) i komu mowilyscie o ciazy? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 11:42 mąż co oczywiste od razu , przyjaciółka też , mama ostatnio powiedziałam jej też od razu , po tym jak wyszło że to biochemiczna i nic z tego , uprzedziłam że sie staramy ale żeby się nie obraziła bo następny raz jej powiem jak zobaczę serduszko więc k 7 tyg, moim dzieciom nie wcześniej niż po usg w 12 tyg , teściowej mąż niech sam mówi, jak zanam życie to dowie się baaardzo późno , tak potrafi mnie wnerwić w ciążowym temacie że o Maćku dowiedziała się jak byłam w 6 miesiącu i to też tylko dlatego że spotkałam jej drugą synową w US no i nie dało się ukryć mąż wyjaśnił jej że gdyby umiała trzymać język za zębami to by nikt się nie krył reszta po 12 tyg Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: Grudzień 03.12.09, 11:45 Ulaaaaaa!!!! O żesz Ty! Gratki – takie pierwsze i nieśmiałe – Ci składam :D Niech się rozpocznie ciążowa epidemia :D Small, Ja nie wiem, kiedy do gina, kiedy komu mówić, co i jak :( ale jak już przyjdzie czas, to też Was będę wypytywać :) A o uczelniach napisałm w Twoim wątku testowym, że kurcze – jak się chce, to góry można przenosić :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 11:53 a ja póki co nie dziękuję ;-) ale za raz po tym jak potwierdzę to w najbliższą pełnię , na rozstaju dróg z czarnym kotem na ramieniu ( nawet posiadam stosowny egz) po złożeniu ofiary z kurzych łapek splunę tyle razy ile Was jest przez lewe ramię :P i taniec stosowny odtańczę :-D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 12:14 Prosze prosze - czy jest jakas szansa aby ktos to nagrał na kamerke? Wrzucisz potem na youtube? :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 12:21 he he chciałabyś :P proszę mi układ taneczny wymyśleć to się zastanowię , myślałam o drobieniu ( takim jak przy pełnym pęchęrzu) połączonym z hołubcami i może elementy krakowiaka ? ;-) macie jakieś doświadczenia w tym temacie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 12:26 weź ze sobą picie, żeby ci nie zaschło, jak tak będziesz pluć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Grudzień 03.12.09, 13:17 ale tu weosło, a ja w pracy zapitalam grrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Grudzień 03.12.09, 11:58 W ciągy 5 min od zrobienia testu obdzwoniłam mame, siostre, bratowa i przyjaciółkę Aaaa no i Was powiadomiłam ;) Tesciowie dowiedzieli sie tydzień temu. A i tak nie wiedzieć jak plotka się rozniosła i gratulują mi dalsi znajomi :/ Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 13:30 Natalia znalazłam fajową książke dla Ciebie :D merlin.pl/Ciezarowka-przez-9-miesiecy-Przewodnik-po-ciazy-i-okolicach_Kaz-Cooke/browse/product/1,601280.html Ula - no wez nie daj sie prosic, ja moge tylko Ci uzyczyc paru lekcji salsy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 13:44 kurna no mówiłam że teściową przywlecze , w gminie ponoć była :-/ dobrze że juz poszła ............ Marta ja nie wiem czy Ty mi tu nie podjedziesz i z bokowca nie nakręcisz a potem na youtube się będę oglądać , salsa no ja nie wiem czy to stosowne ?? drobienie będzie lepsze i jakieś dźwięki powinny być takie no ja wiem ...indiańskie może ?? hua wanda hua wanda o jakoś tak ?? wesoło Gosia wesoło , a co ma nam być smutno ;-) powygłupiać się zawsze można :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 13:49 Tak tak szamańskie czary i tańce będą stosowniejsze. Jakby co to poproszę link do You Tube z tańcem Uli:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 13:50 Ulaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa dawaj testa na tapete!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 13:59 Ania nie mam baterii , w moim wsiowym sklepiku nawet podpasek nie ma a co dopiero taki luksus wybebeszyłam już pilota i buzza astrala ale aparat nie ciągnie na używanych , może się nierówno żużywaja czy cóś , poproszę męża żeby przywiózł wieczorem to od razu wstawię Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: Grudzień 03.12.09, 13:43 Witajcie, ale miałam zaległości w czytaniu tak to szybko zapełniacie, ja niestety mogę Was czytać tylko w pracy, a wiecie nie zawsze się da, dlatego tak często się nie odzywam. ula wiesz kilka dni temu jak była akcja z Tobą (tzn. spóźniona @ itp) to pomyślałam sobie , że jak Tobie się uda to i mnie więc proszę nie rozczaruj mnie, bo ja dopiero testuje ok. 14 grudnia, pozdrawiam Was dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 13:54 Asiu , mam nadzieję że Cię nie rozczaruję ;-) chodzę do łazienki 3 razy na godzinę i sprawdzam co mi tak mokro czy to nie @ przypadkiem , mój mąż stwierdził że papier toaletowy to chyba zjadam bo tak ubywa :-D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 14:04 Ja tez co chwile latam do toalety i patrze co tam mokro. NO morko po prostu, az dziw. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 14:13 Jak tak dalej pójdzie to będziemy tam miały czerwony łysy plac od tego tarcia ;-) uświadomiłam też sobie po jakiejś 100 wizycie w kibelku że skoro być może czeka mnie niebawem wizyta lekarska to muszę złapać za maszynkę i przystrzyc się nieco bo mi tam wrósł kampinos :-D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 14:43 Dlatego ja na dzisiejsza wizyte juz wystylizowalam maly paseczek startowy :D Małż strzelil focha ze tylko do ginekologa taaaak dokladnie sie depiluje :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: Grudzień 03.12.09, 15:15 a skoro mowa o ginie to preferujecie faceta czy kobitkę? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 15:16 Byłam z psem na spacerze. Niecierpie, absolutnie niecierpie głupich ludzi z najłagodniejszymi psami na świecie. Spotkałam takiego. Oczywiście nie miał smyczy, bo po co, skoro jego pies jest najłagodniejszy na świecie. Oczywiście pies go w ogóle nie słuchał, miał go w d... jak facet go prosił, nie wydawał mu komendy, tylko właśnie prosił, żeby pies raczył do niego wrócić. I oczywiście podlatywał mojemu psu pod sam nos i odskakiwał, jak mój pies wkurzony na maksa próbował go chwycić. Oczywiście mój pies, jako ten nieposłuszny i zły chodzi grzecznie na smyczy. I takie ma nieprzyjemności w związku z tym. I jego opinia złego psa rośnie. Bo nie potrafił zachować spokoju w obliczu jawnej prowokacji. Grrrr Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 15:26 Byłam swiadkiem jak Pan kierowca autobusu wyprosil jedna babeczke bo wsiadla z psem bez kaganca - bardzo mi sie to podobalo, natomiast paniusia ofukala kierowce. A moj ginekolog to ten co czasem wystepuje na tvn style - bardzo fajny i zabawny :) Jakos do kobiet nigdy nie chodzilam. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 15:29 A ja tylko kobitki. No nie widzi mi się po prostu, żeby mnie jakiś facet oglądał i dotykał. Poza moim osobistym oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: Grudzień 03.12.09, 15:42 Gin tylko facet :) Kobitki są dziwne, jakoś nie podba mi się ich podejście :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 15:49 romashka podpisuje się rękami i nogami, jak rozkładać te ostatnie to tylko przed facetem ;-) Marta jak się nazywa Twój gin?? Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 15:56 Pietraszek. Jest rowniez poloznikiem na inflanckiej Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: Grudzień 03.12.09, 16:06 A w ogóle jak chodzicie do gina: prywatnie czy na NFZ? Ja prywatnie, niestety, bo mnie krew zalewa przy tych kolejkach, a nie moge się nigdy wyrwac z pracy w ciągu dnia :( I drugie pytanie: znacie jakiegoś dobrego endo-gina w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 16:13 Ja mam opieke medyczna w medicover - placi zaklad pracy mojego meza a my tylko jakies grosze doplacamy. Nie znam zadnego, ale popytac moge. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 16:27 a to nie znam , a inflancka odpada ja tylko prywatnie , poprzednio do Góździa do Damiana i Osóbki- Morawskiego i jego kliniki Diagmed na Narbutta po zamieszaniu z toksoplazmozą porzuciłam chodzenie do Damiana i już tylko do Osóbki - Morawskiego , trochę teraz daleko mam do niego bo ja dziewczyny mieszkam jeszcze kawałek za Laskami , ale chyba tylko on może zagwarantowac mi bezpieczeństwo , więc nie bardzo mam inne wyjście Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 16:29 No ja u niego prwyatnie - medicoverze. Ale wiem ze pracuje tez jako poloznik na inflanckiej. Ide - zobaczymy co mi powie :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 16:49 Ja chodzę z NFZ, jak mi się uda dorwać jakiś termin, a jak nie, to prywatnie. Ta sama ginka, ten sam gabinet. Jak przychodzę prywatnie jest super miła i pomocna, jak przychodzę z NFZ, to już zdecydowanie mniej. Wkurza mnie takie dzielenie ludzi na kategorie. Ci co płacą to ci lepsi, należy im się lepsze traktowanie, a ci co nie, to z buta. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 17:47 Aniu to tak z każdym w przychodni miałam pediatrę , kompetentna ale z zachowania raczej oschła, prywatnie wezwana do domu miodzio , wkurzyłam się i więcej nie wzięłam jak do mojej przyjaciółki dzieciaka przyszła i zażądała oprócz kasy za wizytę to jeszcze za dojazd.... mieszkała 100 m dalej , dwa bloki , no żesz scyzoryk się otwiera postanowiłam kupić sobie na wieczorne poczytadło kilka książek ostatnio nie mogę się skupić na żadnej porządnej :-/ może przynajmniej będzie się z czego pośmiać : merlin.pl/Padam-na-twarz-Opowiesc-o-zyciu-z-malym-tyrankiem_Rebecca-Eckler/browse/product/1,684385.html merlin.pl/Wpadka-Wyznania-wspolczesnej-przyszlej-matki_Rebecca-Eckler/browse/product/1,675030.html merlin.pl/Wzloty-i-upadki-Super-Mamy_Polly-Williams/browse/product/1,623508.html Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 18:04 U nas z pediatrą ta sama historia wezwana prywatnie do domu siedziala chyba z godz,mila,uprzejma ,miodzio a w przychodni zupełnie inna osoba.Czulam się u niej na wizycie jak tępa,niedouczona mamusia która wypytuje o pierdoły.Wizyta 10min max. Co do książek również zamierzam nabyć tą"Wpadkę..." Mąż mój właśnie wybyl na karczmę,pewnie nawiany wróci:),mało tego karczmę ma również jutro i pojutrze...Och samotne noce przede mną:( Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 18:10 może nawiany ale jaki wyluzowany :-D mam chęć coś takiego poczytać babskiego a mam same thilery z biblioteki i od dwoch trzech tygodni jakoś nie mogę się przemóc , za to puściłam sobie Mama mia po raz 55 , przepadam za tym filmem :-D Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Grudzień 03.12.09, 18:28 Ula czy mam gratulować? tak pobierznie czytałam? tylko nie rozumiem dlaczego była byś lipcówką? Ja właściwie niewiem kiedy powiedzieć o ciąży, bo mam pracę taką że troszkę dzwigam i pare takich rzeczy które niewiem czy powinnam robić? W przyszłym tgodniu idę do lekarza to się dowiem. Rodzinie pewnie powiemy w święta, chociaż wcześniej chciała bym poedzieć Bartkowi i właśnie zastanawiam się czy to nie zawcześnie będzie? A jak powiemy Bartkowi to obawiam się że on juz wszystkim powie. Najdziwniejsze jest to że mam wrażenie jakby coś przeczuwał bo od piątku czy soboty często przytula mi się do brzucha i mówi "mamusi jaki cieplutki i fajny masz brzuszek" Normalnie jasnowidz. Zresztą z decyzjami czekam do wiadomości z usg. Jeśli chodzi o ginekologów kiedyś wolałam facetów i właściwie wolę, ale pierwszą ciąże prowadziła mi babka która pracował w przychoni NFZ, zaraz po moim porodzie odeszła pracuje prywatnie i w szpitalu a ja się od niej uzależniłam chyba i nie potrafię iść do kogoś innego. Jakoś tak, zna mnie od ponad 6 lat i moją historię i jakoś tak potrafie jej zaufać. Chociaż w innej przychoni wynalazłam faceta i teraz zastanawiam się czy da radę prowadzić ciąże u lekarza nfz i prywatnego jednocześnie? Może któraś z was tak robiła? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 18:54 Agnieszko prowadziłam u dwóch ostatnią ciążę ale obydwaj prywatnie , odpadł ten który nastraszył mnie zupełnie niesłusznie z wynikiem toksoplazmozy , drugi przyjmował mi poród i zaopiekował się genialnie dlaczego byłbym lipcówką ? a no po pierwsze dlatego że mam leniwą macice i moje porody trzeba wywoływać , do tego trzeba to robić 2-3 tygodnie wcześniej ze względu na drugą ciąże ze śmiercią wewnątrzmaciczną , stąd termin z OM wychodziłby na 11 sierpnia ale rzeczywiście by to było koło 20 lipca , sykowi wybraliśmy datę narodzin to i teraz byśmy pewnie mogli a ta lekarka to kto to a i który szpital , bo mi inflancka odpada ? Odpowiedz Link Zgłoś
agawa22 Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 19:03 CZytam o Waszych studiach i egzaminach i przypominaja mi się moje. Też miałam statystykę ale jakoś udało sie bez poprawki, ale też było trudno Mam takie dziwne przeczucia, że nie dane mi jest zajść w tym roku. A drugie moje przeczucie jest takie, że jeślibym zaszła w grudniu to będzie chłopczyk. (a chcielibyśmy dziewczynkę). Nie wiem skąd mi się to bierze. Jakoś nie potrafię sobie siebie wyobrazić z córeczką, chyba się nie nadaję na matkę dziewczynki, a może trochę boję się Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 19:33 jak miałam tylko córkę to chłopiec też wydawał mi sie poza zasięgiem to normalne wg mnie ot ciekawostka dla zabawy , u mnie się zgadza jolmys.webpark.pl/ a jak teraz się ostatecznie potwierdzi to oczywiście będzie dziewczynka Marta gdzie jesteś ???? melduj szybko co tam gin powiedział ! Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 19:33 Halo, melduje sie :) Ciaza potwierdzona (macica rozpulchniona, szyjka oddzielona (??), sluz adekwatny), dostalam luteine zpowodu moich dlugich cykli, pierwsze usg 14 grudnia. Martwi mnie klujacy prawy jajnik, teraz sie wkrecam czy to nie pozamaciczna. Korciło nas przez chwile aby powiedziec rodzicom, ale chyba do swiat poczekamy, po pierwszym usg bedziemy. Chcialabym aby wszystko bylo ok. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 19:39 wiesz co jak zaczęłam krwawić we wrześniu też się bałam pozamacicznej , więc się naczytałam tyle że ho ho , przy pozamcicznej to brzuch boli a dokładnie to napieprza fest jak mąż dosżło do niego? a Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:10 Ula ja narazie w szoku i jeszcze nieoswojona z ta nowina, mąż happy i dumny. Jak gin wypisywal mi skierowania na badania i mowil co i gdzie jak do ciezarnej mialam wrazenie ze mowi do kogos innego a nie do mnie ;-) Zaba - Ty to potrafisz pocieszyc człowieka, nie ma co ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:17 Smallcloud przepraszam, ale uwierz ostatnio myśle tylko o tym usg, bardzo się denerwuje, rok temu lekarka też mi potwierdziła ciąże w badaniu gin nawet brałam leki na podtrzymanie, więc teraz idę dopiero jak będzie możliwość zobaczenia na usg, ile tygodni od okresu jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:28 pierwszy dzien @ mialam 29 pazdziernika. Ok, rozumiem Cie, po prostu dla mnie to pierwsza ciaza duza nowosc, jestem obarczona moim nalogiem palenia, a wlasciwie jego rzucenia z dnia na dzien, a do tego musze odstawic moje prochy antydepresyjne, jak ma byc cos zle (tfu tfu) to i tak bedzie, wiec moze narazie nie wiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:28 u nas jeszcze nie ma wiary że możemy się cieszyć , jak minie choć tydzień od terminu @ to powoli zacznę wierzyć , boje się znów przeżywać wrześniowa powtórkę , mąż to samo na kiedy wyznaczył Ci datę porodu ? Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:39 Jeszcze sie nie ciesze, bardziej oswajam z ta mysla :) Termin porodu na poczatek sierpnia, choc uwzgledniajac moje dlugie cykle moze byc nawet i do polowy. Mnie tam pasuje 13 w piatek 2010 :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:40 Chi Chi to my obie miałyśmy 29 października Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 21:07 normalnie usypiam na siedząco , mimo drzemki w ciągu dnia usiłuje coś wymyśleć na mikołajki dla moich dzieci :-( i grzebie i grzebie i doopa Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 07:53 wstawać, bo ja juz swoja wypiłam. jak nie ma nikogo, to sie w papierkach zakopie :) chociaz praca nie zając, nie ucieknie, zwłaszcza w piatek. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 08:21 się nie zakopuj, ja też piję kawkę i zagryzam marsem ;-) robota nie zając , u mnie też chałupa wymaga znacznych nakładów pracy ale palcem mi się nie chce kiwnąć Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 08:40 A ja popijam plusz aktiw. :D po porannym spacerku już. Moja chałupa aż płacze, żeby się nią zająć, ale sobota dopiero jutro. Musi wytrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 08:48 musze dziś niestety po miotle pojechać , ale tylko jako tako ogarnę , dzieci pogonię bo to nie ja bałaganie :-/ jutro jedziemy na zapalenie światełka i jarmark świąteczny na starówkę , pojadę trochę wcześniej zostawię dzieci ciotce która mieszka niedaleko i kupie coś na mikołajki , zleciało a ja nic nie wymyśliłam dziewczyny pomóżcie wymyślić coś ........... Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 08:52 U nas na Mikołajki zawsze były jakieś słodycze, koniecznie w butach. I tyle. Żadnych super prezentów, standardowe mikołaje czekoladowe, a jak byłam bardzo mała, w komunistycznych czasach, jak czekolada była produktem deficytowym, były z cukru. I tak szczerze, to te lubiłam najbardziej. Dla mojego męża kupiłam w tym roku woreczek czekoladek w kształcie monet. Też znajdzie w bucie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:03 u nas od zawsze jest to jedna nieduża zabawka, płyta albo tym podobny drobiazg dwa lata temu Zuzia miała fazę na bollywood , to na mikołajki kupiłam jej dwa bilety na takie przedstawienie , zajrzała do torby i w ryk bo tam sam papier, dopiero po wytłumaczeniu zajarzyła w tym roku wogóle nie chce mi się myśleć w poprzednich latach w tym samym czasie miałam już wszystko kupione wystarczyło zapakować ,jakoś teraz nie czuję tej zbliżającej się gwiazdki , kiedyś to miało jakąś magie a teraz ani trochę , dlatego jedziemy na tą starówkę , może coś nam drgnie :-) jutro mąż ma mi rano pomóc umyć okna i zrobię w szprosach śnieg , choć taki sztuczny , na prawdziwy nie licze :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:41 Ula!!! Jaki piekny suwaczek! :D :D Moze tez sobie taki strzele, co? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:04 Ula, pamiętasz, jak mówiłaś, że wiesiołek źle na ciebie działa? że strarszliwy pms cię dopadł? Ja brałam w zeszłym cyklu pierwszy raz i czułam się absolutnie świetnie, do @ i w trakcie też rewelacja. A w tym cyklu już teraz jest fatalnie. Zaczynam już chlipać, mimo że jeszcze 11 dni mi zostało. Nie mam już siły. Boję się że znów nie wyszło. Nie wiem, czy to ten wiesiołek, tak jak u ciebie, czy to dlatego, że się nie wypłakałam na początku @. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:06 Ale co ja widzę! Ula zmieniła suwaczek na bardziej adekwatny :D Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:10 no mi tez sie jej suwaczek podoba, sama bym taki chciała :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:17 zmieniłam :-D co ma być to będzie , jeśli znów biochemiczna wytnę suwaczek i tyle , póki co na teście II grube krechy są .... jakoś samą siebie muszę przekonać do radości , na razie się zaczynam bać , bo jakoś tak raz euforia raz przygnębienie , już sama się z sobą gubię tak Aniu ten wiesiołek zdecydowanie źle na mnie działał , śluz może i lepiej ale nigdy mnie tak piersi nie bolały i ogólnie do doopy z takie mega napięcie , wydaje mi się że u niektórych to zasraństwo wzmaga pms'a Aniu nie mów że nic nie będzie ja w tym cyklu miałam raptem 3 okazje żeby zajść a nie 10 jak ostatnio ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:24 Gosia u nas epidemia pewniejsza niż świńska , mało nas a zaraźliwość sięga 1/3 populacji poczekalni :-) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:42 Wiesz co Ania? Ja na wiesiolku tylko ten cykl byłam, nie wiem na ile pomogl ale w ciazy jestem - to fakt :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:04 Smallcloud ciąża ektopow różnie może się objawiać a równie dobrze można nic nie czuć i nagle pęka, ja miałam ból jajników tuż przed spodziwewanym okresem i dlatego cieszyłam się że czuje się inaczej więc ciąza, tylko że testy nie wychodziły, bolało bardziej, a potem zaczełam plamić brunatno i też corac więcej a potem już coraz bardziej napieniczało, dlatego jak nie zobacze usg i nie usłysze że jest tam gdzie być powinna to nie uwierze. Ale inaczej się czuje piersi mnie bolą, z lekka mndli i mam odruch wymiotny (tego z Bartkiem nie było)dziś mnie brzuch troche bolał ale sama niewiem czy to od tego. Kurcze tylo czytam o tym śluzie a ja nai mam nic? Najbardziej niemogę się doczekać reakcji synka. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Natalia! 04.12.09, 09:44 Skad sciagnelas suwaczek z informacjami o tym co sie dzieje z maluchem w roznych tygodniach ciazy? Tez taki kcem :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Natalia! 04.12.09, 10:06 halooo Marta :-D jak chcesz taki jak Natalka kliknij na jej , to nowa karta się otworzy ze str główną są jeszcze tu : babystrology.com/tickers/ www.pregnancy-duedate.com/stepone/pregnancy.html lilypie.com/ pozdrawiam Urszula mama Zuzi i Maćka [url=http://www.thebump.com/? utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers][img] http://global.thebump.com/tools/tickers/tt4eb07.aspx[/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Natalia! 04.12.09, 10:11 A też sobie własnie nowy suwaczek założyłam:D Ze strony lilypie.com Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Natalia! 04.12.09, 10:29 No to testuje suwaczek ;) Widac cos? [url=https://www.suwaczki.com/][img] https://www.suwaczki.com/tickers/1o4u9n731ghvzr02.png[/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Natalia! 04.12.09, 10:31 No pięęęęęknyy:D Widać widać,gratuluje:) Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re:Mój sen 04.12.09, 10:37 Mój dzisiejszy sen: Siostry urodziny,nie wiem dlaczego ale robi je u babci.Na tych ur. jest moja mama(która nie żyje od 20 lat:( ),która jest leciutka tak że noszę ją na rękach.Stoi tam też łóżko które faktycznie mam w domu,i chcę je sprzedać /oddać bo mi niepotrzebne.okazuje się że mama znalazla się na ur dzieki czarom jakiejś szamanki ,która to stwierdziła że to lóżko (które w snie stoi u babci )powinnam zabrać do domuprzed północą bo inaczej przyniesie pecha. Chyba udzieliły mi się nasze wczorajsze posty o tańcach indianskich,czarach i spluwaniu:/ Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re:Mój sen 04.12.09, 10:42 Wow! Jaki sugestywny sen :) Mi czasem sni sie zmarły ojciec (nie zyje od 15 lat), ale sni mi sie ze okazuje sie ze to nie ojciec umarł tylko mama - wtedy budze sie zryczana. Dzis snil mi sie basen - hm, poszukam w senniku. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 10:47 A i dzięki za książkę, którą mi wczoraj poleciłaś. Chciałąm ją kupić ale nie mieli w Empiku :/ i dlatego kupiłam Ciąża dla bystrzaków. Też na luzie :P Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re:Mój sen 04.12.09, 10:53 Natalka - było powiedziec ze chcesz ksiazke dla bystrzakow. Moja mama pracuje w tym wydawnictwie - wysłałabym Ci ja za friko po znajomosci :D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 11:03 Mam w planie kupić jeszcze dziecko dla bystrzaków, więc wiesz... :D Nie mogłam się powstrzymać zeby nie kupić czegokolwiek bo przecież ja ciężarówka jestem i muszę jakąś literarure na ten temat posiadac :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re:Mój sen 04.12.09, 11:10 ja nabędę książki na wesoło te co pokazałam wyżej pośmieje się z cudzych nieco pewnie wyolbrzymionych przypadłości :-) poradniki jakieś mam , na pewno "w oczekiwaniu na dziecko" , ale nawet nie zamierzam zerknąć ! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 11:17 Nawet sie nie zorientowałam kiedy 1000 postów stuknęło :) Dzisiaj M patrzac na rozwój płodu w 6tc stwierdził ze nasze dziecko wygląda jak krewetka a za tydzien bedzie alienem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re:Mój sen 04.12.09, 11:21 o tak ! krewetka , alien , coś w tym jest :-D usypiam na siedząco .... a muszę zaraz iść po Maćka , palcem w domu nie ruszyłam :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 11:36 Nie przejmuj się, mam tak samo. Kiedyś minie :D Od 10 jestem w domu, na 13 z powrotem do pracy i na samą myśl chce mi sie jeszcze bardziej spać. A ta sterta prania do prasowania...szczegolnie koszule M :/ Gdyby nie to ze nie lubie wydawać pieniędzy na coś co sama mogę zrobić, dałabym je do prasowalni :P Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re:Mój sen 04.12.09, 11:43 eh to minie pojawi się coś innego :-D , nie jestem w stanie sobie wyobrazić końcówki ciąży w koszmarnym upale , mąż przebąkuje że może trzeba będzie założyć klimę, ja jeszcze tak nie wybiegam w przyszłośc , ostatnio 5 dni po terminie @ zaczęłam krwawić i jutro jest ten dzień , nie daje mi to spokoju :-( Natalko na siedząco pewnie nie prasujesz a miałąś się oszczędzać ............ Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re:Mój sen 04.12.09, 11:49 Ula, będzie dobrze, tylko bez nerwów! To że raz tak się zdażyło nie znaczy, że musi drugi raz. Jutro weekend, pojedziesz na te światełka z dzieciakami, rozerwiesz się i ci ten "groźny" dzień przeleci, nawet nie zauważysz kiedy. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 11:51 Ula zobaczysz, że tym razem będzie dobrze :* Ja dzień przed plamieniem czułam taki węwnętrzny niepokój i na następny dzien się wszystko wyjaśniło :( Fakt, miałam się oszczędzać ale nie potrafię :( Tzn nie dźwigam, staram się poleżeć/posiedzieć w ciągu dnia. Na razie czuje się dobrze, żadnego śladu po plamieniu nie ma. Bedzie dobrze kochana, zobaczysz :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re:Mój sen 04.12.09, 11:59 więc ja właśnie czuję taki wewnętrzny niepokój , ale może to wynika z nieoswojenia się z myślą o ciąży no i strachem przed powtórką żeby miało byc źle jakoś nie przeczuwał , a daru nie straciłam :-D powinnam się za tymi kurzymi łapkami rozejrzeć , kiedy jest ta kurna pełnia teraz ????? można zamrozić w razie co ?? zadziałają ?? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 12:05 Nie wiem o co chodzi, nie pomogę CI :P Powiedz mi Ula, nie przeraża Cie to "only 250 days to go" ? :P Ja mam suwaczek również na pulpicie i na razie zostało mi jedynie 236 dni :P Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re:Mój sen 04.12.09, 12:10 Ula ja doskonale Cie rozumiem, nie moge odpedzic sie od myslenia ze cos jest nei tak. Ze ciaza pozamaciczna bo ciagnie mnie w prawej pachwinie ze szok, wczoraj wieczorem mrowilo - nie wiem jak dotrwam do 14 na pierwsze usg ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re:Mój sen 04.12.09, 12:11 Ja myślę że jak Ty się nie pośpieszysz to ja i tak będę pierwsza :-D na pewno nie będzie to 11 sierpnia jak z OM tylko góra 20 lipca ,jak już zajdzie potrzeba i pójde do lekarza to on mi się wypowie , ale moge liczyć na przynajmniej 2-3 tygodnie wcześniej , jak z Maćkiem , on miał być 21.03 a urodził się 27 lutego Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re:Mój sen 04.12.09, 12:22 Pełnia to chyba wczoraj była. :D spóźniłaś się, teraz musisz miesiąc czekać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia witam 04.12.09, 10:15 Ula przywracasz mi wiarę , że my hmm te trochę obfitsze tu i ówdzie też możemy zobaczyć dwie kreski , byle tak dalej ciesze się razem z Tobą Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: witam 04.12.09, 10:25 w miękkościach dzieciom wygodnie ;-) co nie znaczy że kosteczki są złe :-D ale jak się nie ma co się lubi ......... Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: witam 04.12.09, 10:32 Small bardzo proszę, oto link : www.suwaczki.com/ A jak mnie denerwuje ten suwaczek z testowania jeszcze :P Nie da się tego jakoś zmienić? Ale się cieszę ze nas przybywa, tych w dwupaku :P Do końca roku, ew do stycznia to prawdziwa epidemia będzie :)No ale dziewczyny nie lenić się, do roboty :P Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 09:57 Co do wiesiołka na moje cycki też działa niekorzystnie(od kiedy biorę bolą mnie praktycznie cały cykl)ale sluz owszem ,owszem lepszy:D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 10:02 Mi na śluzik też bardzo pozytywnie wpływa. Mam nadzieję, że to pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 14:18 Zasypiam na siedzaco, no taaaaak strasznie spac mi sie chce. No i irytujace jest to mrowienie w dole brzucha i ciagniecie w jednej pachwinie. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 14:35 Ja tez zasypiam , a przy tym mam straszna ochotę na kebab z frytkami i sosem czosnkowym , no i na cebule ew szczypiorek aktualnie nic nie boli:P Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 16:22 A piersi Was nie bola?? Ja jak np musze szybko do telefonu podejśc to musze je tzrymać rękami :P Oj tak, frytki... mniam ale dzisiaj na kolację pizza ale za to z sosem czosnkowym. No musze jesc wszystko co ma wyrazisty smak bo inaczej mdło mi jakoś :D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 16:27 Miłego weekendu dziewczynki! Do zobaczenia w poniedziałek. Kończę robotę, uffff. :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 18:47 aaaaaa właśnie się podniosłam z drzemki sprzed kominka i czekam na męża z obiecanym kebabem :P tak wyraziste smaki to jest to , kajzerki smakują jak tektura a piersi jakoś specjalnie nie czuję , sutki wrażliwsze , wystarczy nie ruszać ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:10 Ula widzę że już oficjialnie mogę powiedzieć gratuluję!!! Ale wam dobrze że możecie się przespać w ciągu dnia, ja chodzę nie przytomna, w pracy czasem nie rozumiem jak ludzie do mnie mówią, kawa dziś mnie zaczeła odrzucać, normalnie moja pycha kawusia nie smakuje, i ten odruch wymiotny normalnie trudno się powstrzymać jak się rozmawia z ludźmi, piersi też mnie bolą pomaba biustonosz ze sztywnymi mieseczakami bo mi nic nie drażni ale za to pod biustem troszke jakby ciaśniej Ula gdzie jutro to światełko i o której godzinie, może się z Bartim wybiorę? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:21 Oficjalnie można gratulować , cieszyć się bedę dopiero po usg ..... Pewnie że się wybierz , zapalają o zmierzchu lampki na choince na Starym Mieście , a na rynku jest jarmark Bożonarodzeniowy ( mam nadzieję że coś będzie ciekawego) jakieś występny mają być itp Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:27 Rozumiem cię z tym usg Kurcze o której zmierzch się robi w Warszawie? ok 15? Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:31 Ten jarmark Bożonarodzeniowy kojaży mi się raczej ze sprzedarzą bąbek i innych ozdób choinkowych, niewiem czy coś prezentowego tam znajdziesz Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:42 na to mniej więcej liczę i na jakieś ciepłe picie np. czekoladę :-D nie wiem o której dokładnie jest zmierzch , trzeba pooglądać tvn Warszawa może coś powiedzą dokładniej ja musze i tak przyjechać wcześniej i coś na Mikołajki jeszcze znaleźć :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Sobota :) 05.12.09, 08:06 Dzień dobry!!!! Ja tu od 5 zaglądam i nic, cisza. Dziewczyny wstawać :)Już po śniadaniu i herbatce. Biedny M kawy sie nie mógł napić przy mnie :P Biore sie za to cholerne prasowanie :| Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Sobota :) 05.12.09, 10:12 ło matko kobieto czy Ty spać nie możesz ?? o 5 to ja jak mięsko na grilu to jedna to druga strona :-D dziewczyn w weekendy mało pisze każda gdzieś się z rodzinką pęta .... jak samopoczucie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Sobota :) 05.12.09, 10:35 No własnie w weekendy tak mam a w tygodniu wstac nie moge :/ Samopoczucie ok tylko te hormony... :/ Hustawka nastrojów okropna. No ale apetyt wrócił :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Sobota :) 05.12.09, 11:03 mi za to w tygodniu łatwiej się wstaje a w weekendy odrabiam , ale nie latem i wiosną , wtedy zawsze wstaje wcześniej , jesienią i zimą zapadam w półsen ;-) nie nadaje się zupełnie na nasze warunki klimatyczne , tak bym chciała mieszkać gdzieś nam morzem śródziemnym ............ a wychodzi na to że wakacje za granicą nam odpadną w tym roku :-( Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Sobota :) 05.12.09, 11:37 Jedyny mój urlop w ciągy trzech lat to ten zeszłoroczny, ślubny (5 dni w Paryżu). Ja jestem jak maszyna :P A zimy też nie cierpie bo mokro i zimno, bleee... Jak wszystko bedzie ok to w czerwcu chcemy nad nasze morze pojechać :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Sobota :) 05.12.09, 11:55 My mielismy rezerwacje bungalowów we Włoszech objazdowo w kilku miejscach , myśleliśmy że maluch w sierpniu będzie miał powyżej 2 miesięcy i da się spoko pojechać :-/ a tak w lipcu nigdzie nie pojadę bo jeszcze urodzę gdzieś w polu :-D no chyba że mi się uda wypatroszyć na początku lipca to w sierpniu Słowacja by była osiągalna ciągnie mnie do naszego ulubionego Liptovskiego :-D a jak podobał Ci się Paryż ? ja miałam uczucia mieszane ;-) Disneyland super , miasto nieco przereklamowane , i te spaliny :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Sobota :) 05.12.09, 12:16 Ja to bym się chyba nie odważyła z takim maleństwem gdzieś jechac. Z Paryża najlepiej pamiętam moje otarte pięty :/ oprócz szpilek w kolorze ecru które pasowały jedynie do sukienki wziełam nowiutkie buty. Tak, tak mądra Natalia :/ Na mnie zrobił dobre wrażenie. Ogólniemi się podobał. Akurat mieliśmy hotel przy Łuku triumfalnym i jak tylko z niego wychodziliśmy wpadaliśmy w dziki ruch spieszących się wszedzie ludzi :P Mąż obiecał ze zabierze mnie tam jeszcze raz w rocznice ślubu, tyle ze nie powiedział którą :P Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Sobota :) 05.12.09, 17:00 Hej Dziewczyny. U mnie dzis kiepski dzien i kiepski nastroj. Dostaje pomalu paranoi w kwesti klujacego prawego jajnika i ciagniecia w prawej pachwinie. Wkrecam sie w ciaze pozamaciczna :( Nie moge odepdzic tych mysli ode mnie. Dodatkowo palic mi sie chce i dostaje szału. Ciezko mi z tym wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Sobota :) 05.12.09, 17:33 Smallcloud czy miałś jakieś operacjie w jamie brzusznej, albo wcześniej stosowałaś wkładkę wewnątrz maciczną? Nie pal to szkodzi maleństwu i tobie W pachwinie boli i mnie z tego co pamiętam to coś się tam rozcią i w pierwszej ciązy też tak miałam więc może to zupełnie normalne. Może spróbuj przepiać się na to usg wcześniej to będziesz sybciej uspokojona ja mam zamiar iść w środę już powinno być widać Sciskam Cię mocno, wierze że jest ci ciężko ale razem damy radę i się doczekamy na dobre wiadomości Moje słoneczko Bartoszek [url=https://www.suwaczki.com/][img] https://www.suwaczki.com/tickers/8une43r8vd9eiyd3.png[/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Sobota :) 05.12.09, 17:42 jakis ciezki dzien mam. chyba biometr niekorzystny. ostatnio cos za czesto mnie takie dni łapią. musze wziac kilka dni wolnego z pracy, ale to dopiero miedzy swietami a Sylwestrem. zaczelam nawet myslec o zimowym wyjezdzie, bo zawsze w zimie robimy sobie wakacje gdzies, gdzie jest cieplo, ale chyba w tym roku musimy odpuscic. mamy do zrobienia kostke wokól domu i nie chce tego dłuzej odkladac. niestety na wakacje i na kostke nie starczy, wiec bede sie urlopowac w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Sobota :) 05.12.09, 22:53 hallo zaglądam a tu same smutki :-( Marta więzadła Ci się rozciągają i masz wrażenie że to jajnik , to bardzo podobny ból taki idący w pachwinę Gosia chyba jesteś przemęczona , może wcześniejszy urlopik ? padam z nóg , natrzaskaliśmy kilometrów , jeszcze tylko pobawię się w Świętego i podrzucę dzieciakom prezenty i ide spaaaaać :-D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Sobota :) 06.12.09, 17:28 Hej dziewczyny. Wlasnie wyszli od nas znajomi, byli z malym synkiem 4-misiecznym, fajny berbec ;) Pozwolilo mi sie to troche odciac od zlych mysli. Zaba - nie mialam zadnym operacji, domyslam sie ze tylozgiecie lub wypalanka w mlodych latach nie maja tu nic do rzeczy. UGS mam 14 grudnia i nie dalo sie wczesniej, wiec musze wytrzymac ten tydzien. Chodze jakas poirytowana i zła. Odstawilam leki antylękowe jak kazał ginekolog wiec za chwile podwoi mi sie stan nerwicowy ;/ Eh, trudne to dla mnie wszystko. Zastanawiam sie czy jak zdarzy mi sie pomyslec, ze moze powinnnam z dzieckiem jeszcze poczekac bo nienajlepszy okres to ono to czuje. Potem mam do siebie zal ze tak mysle. Siostra mnie wyczuła i jak zaczelam sie platac w zeznaniach zorientowala sie ze w ciazy jestem. zlapala doła bo ona ponad 3 lata sie stara a ja tak szybko i jeszcze mlodsza od niej. teraz pocieszam siostre bo ma kiepski humor. Głupie to ze moge sie czuc winna ze mnie sie udalo a jej nie. eh Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Niedziela:) 06.12.09, 19:05 Small taki mocny ból jakby Ci ktoś nogi do szpagatu rozciagał miałam do połowy 5tyg. Natomiast jeśli chodzi o siostre miałam dokładnie tak samo. Ja wiedziałąm ze ona się stara od maja 2008. Właściwie równoczesnie zaczynałysmy starania tyle ze ona o naszych nie wiedziała. I miałam mnóstwo przemyslen na ten temat i powiem Ci ze czułam ze sprawilabym jej przykrosc ze ja jestem w ciąży a nie ona, bo ja jestem młodsza o 10 lat :( Całe szczescie zaszła wczesniej ode mnie o 4mce. Nie denerwuj się i nie miej wyrzutów sumienia bo to nic nie da. Siostra z pewnością doczeka się jeszcze na małego łobuza :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Sobota :) 06.12.09, 19:08 Marta jakbym o sobie czytała i o moim dzisiejszym nastroju i poirytowaniu no i o wątpliwościach - mogłam poczekać itp tyle że jak Ty możesz się bać nieznanego tak mnie nic nie tłumaczy bo przecież wiem czego się mogę spodziewać jak to jest ? przecież chciałam mieć dziecko , starałam się prawie pół roku żeby kilka dni temu czekać na @ w zasadzie z nadzieją że ją dostanę ? nawet testu nie chciałam robić ... kurcze już sama z soba nie mogę dojść do ładu :-/ zastanawiam się czy takie myślenie na początku jest normalne bo przyznaje że ni cholery nie pamiętam .......... Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Sobota :) 06.12.09, 19:29 Jeśli czujesz to Ty, czuje to Marta i czuję to ja, to sądze ze to normalne :P I doła złapałam bo z forum już trzecia Lipcówka odpadła :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Sobota :) 06.12.09, 19:36 i Ty Natalko też ?? też masz wątpiwości typu : po co mi to było ???.......... ee że odpadają to się nie martw , to mogły być c. biochemiczne , zdarza się niestety :-( Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Sobota :) 06.12.09, 19:46 Ogólnie sie cieszę ale i bardzo martwię. Setki codziennych pytań: czy sobie poradze, czy bede miała na tyle cierpliwości...itp. Najglupsza myśl jaka mi się kilka razy przyplątała (pierwsza była w 10 min po zrobieniu testu) to, że wszystko się zmieni bezpowrotnie. Nie bede myśleć o sobie a o Nas. Bede za czyjeś zycie odpowiedzialna, bede musiała zapracować na wszystko co jest niezbędne dla dziecka. Wieczny niepokój o nie, już teraz od poczecia przez ciąze po całe jego życie, nawet to dorosłe. Nie ukrywam, przeraża mnie to. Wiesz, wczesniej mysląc o ciązy, dziecku zatrzymywałam się na etapie noworodka/niemowlęcia. A przecież dziecko nie jest na chwile tylko na zawsze... Mam nadzieje ze wszystko się ułoży wraz z pojawieniem sie dziecka na swiecie :) Wiesz te poronienia były w 6tc, 7tc i 10tc gdzie dziewczyny widziały juz serduszka ;( modlę się byle do 12tc moze wtedy odetchne... Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 07:38 wrrr nie cierpie poniedziałku. znowu przepełniony zajeciami tydzien sie zaczyna. w perspektywie mam zaplanowany urlop na czas od 24.12 - 03.01.2010 :) jeszcze tyle czasu... dzisiaj po południu mam dentyste i jak zdaze to 1 monitoring mojego jajeczka. miałam sie nie kochac z małzem az do owu, zeby wzmocnic plemniczki, ale niestety weekend jakos tak nam strasznie sie chciało obojgu, ze i w sobote i w niedziele z wstrzemięźliwości nic nie wyszło :D miłego tygodnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 09:17 Znów stres w pracy od rana, od samego początku tygodnia. Też nie lubię poniedziałków. Dopiero zdążyłam się dorwać do forum, żeby coś skrobnąć. A wy śpicie? Widzę że Gosia dzielnie pracuje, a reszta? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 09:24 hej, też nie lubię poniedziałku , szczególnie takiego rozpadanego jak dzis :-/ i kiedy musze wypłeniać jakieś papierzyska o których nie mam pojęcia - znów ten sprzeciw nakazu zapłaty, mąż nic nie załatwił a pojutrze kończy się termin złożenia , jakaś firma windykacyjna upomina się o zapłatę składki oc z.....20001 roku , samochód dawno sprzedany z akutalnym wtedy i zapłconym oc , normalnie jakaś paranoja wrrrrrrrrr oczywiście papieru żadnego nie mam , poszedł z samochodem , jak źle wypełnię to podobno będziemy musieli i tak zapłacić , normalnie państwo prawa :-( Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 10:09 U mnie do dooopy. Mam kiepski nastroj. Zabieram sie za to odwołanie do uczelni jak pies do jeza, a termin tez goni. Do tego psycha mi siada. Moja kupmela wlasnie poronila - 5/6 tydzien. Nic mi sie nie chce. Chociaz gdybym zostala w domu nakrecalabym sie myslami, a tak chociaz wpracy cos porobie moze przestane myslec. Naprawde nie wiem jak przebrnac przez te czarne mysli i lęki i stres :( Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 10:19 A do tego moja mama ma grype i 41 stopni goraczki i nie moge jej odwiedzic ani pomoc :( Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 10:19 Marta , to wszystko pogoda i nowa sytuacja , mam nadzieję że i Tobie i mi nastrój się poprawi po pierwszym usg wracam do papierów , policzyłam że z małego tego niby nie zapłaconego oc z odsetkami od 2001 roku wyjdzie z 1200 zł , nie zapłace gadom Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Marta - prywata 07.12.09, 10:51 Marta plisss zobacz czy tak może być , ja już nie mam zdrowia i żadnego wzoru nie znalazłam w necie : W imieniu własnym, zgłaszam sprzeciw wobec nakazu zapłaty Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie Wydział I Cywilny z dnia 17 listopada 2009r. nakazującego pozwanemu zapłatę powodowi kwoty xxxPLN wraz z odsetkami i kosztami sądowymi. Żądanie uważam za bezzasadne ponieważ roszczenie zakładu ubezpieczeń o zapłatę składki ulega przedawnieniu na zasadach określonych w k.c dla umów ubezpieczeniowych. Zgodnie z art. 819 k.c., roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. Tak więc roszczenie o zapłatę składki przedawniło się ..................... i tu nie wiem jaką datę wpisac dokładnie umowa dotyczyła okresu 2001-06-07 - 2001-12-07 myślisz że to należy wpisać w części 7 tzn zarzuty i wnioski pozwanego czy w 9 uzasadnienie ? czy w 8 coś się wpisuje - zwrot kosztów procesu ?? coś z góry bo nie wiem czy pójdą dalej ?? no i co z częścią 10 - dowodami poprzekreślać to ? przecież ja nic nie mam żadnego kwitka ani nic , poszedł razem z samochodem , ani nawet umowy sprzedaży samochodu :-( Do mamy nie jedź ,chyba musisz jej powiedzieć dlaczego , ale też by mi było źle gdyby moja chorowała a ja bym nie mogła pojechać , mieszka sama :-( Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Marta - prywata 07.12.09, 10:55 Podobno tak trzeba napisać w UZASADNIENIU ( możliwe to ? tekst głupi nieco :-( ) Ze względu na powyższe wnoszę jak wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:02 Ula wypełnij formularz sprzeciwu (ktorego linka wkleilam ci chyba w powitalnym), zapisz w wordzie i posilj na moja gazetowa skrzynke - poolukam co i jak i czy dobrze wpisane, ewentualnie poprawie. Spokojnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:08 Złota kobieto dzięki :-D zaprowadzę Maćka do szkoły , wypełnie i prześlę Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:18 To i ja się witam poniedziałkowo z ogórkiem kiszonym chili w lewej ręce. On to dopiero ma wyrazisty smak :D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:28 Natalia, a powiedz Ty mi babo w ktorym dokladnie bylas tygodniu (z dniami) jak mialas pierwsze usg? Bo Ty stazem ciazowym najstarsza chyba :) I tak jeszcze sie zastanawiam kwas foliowy to jeszcze brac? Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:30 I ja witam w poniedziałek ... :) Wiecie, też bym chciała mieć zmartwienia typu "po co mi to było" :P Myślę, że to hormony, albo najzwyklejszy w świecie niepokój związany po prostu z wejściem w rolę matki (po raz pierwszy czy kolejny - jak widac nie ma to znaczenia :)). bardzo Wam zazdroszęczę (ale tak pozytywnie) i bardzo gratuluję :) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:41 Pierwsze usg było 5t5d następne dzień później. Na obydwu widać było plamkę z pulsującą krpoeczką :) Stażem najstarsza ale Ula próbuje mnie nastraszyć ze i tak urodzi wcześniej niż ja :P A Ty usg masz 14, tak? Ja kolejną wizyte mam dopiero 29.12 bo wcześniej nie było terminów i wtedy poda mi termin porodu z usg. Natomiast i tak bede musiała się wryć za jakiś tydzień po receptę bo mi Duphastonu zabraknie :/ Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Marta - prywata 07.12.09, 12:02 Taa, słyszałam ze sie Ula odgraza :D Wlasnie tak sie zastanawiam, czy na moim pierwszym usg (tak tak, mam za tydzien, 14, o 9 rano) bedzie cos widac, chociaz słyszałam ze to baaaardzo roznie jest. Pije melise, nie wiem co jeszcze moge na nerwy i stresa brac. Ja tam wlasnie sie zastanawiam jak oni beda mi liczyc ta ciaze (jej wiek) i termin porodu skoro ja mam dluuuugie cykle (ok 36 dni). Bo jesli od pierwszego dnia @ no to jakies 5 tyg i 4 dni, ale jesli od zapldonienia (pi razy drzwi, bo owulacji nie sprawdze na 100%) to maluch ma dopiero 3 tyg z hakiem, czyli na usg bedzie mial 4 tyg. bedzie cos widac? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Marta - prywata 07.12.09, 12:13 Termin liczą od OM. Ja sądzę ze będzie już widać 'coś' :) Bedziesz wtedy w połowie 6tyg. Nie martw się :) Niestety nie wiem co jeszcze mozesz brać:( Ale tak jak pisała wczesniej żaba folik koniecznie do konca pierwszego trymestru. Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Marta - prywata 07.12.09, 12:27 Ja w pierwszej ciązy miałam zalecony na początku oprócz folika magnez.Magnez też działa trochę odstresowująco.Podpytaj lekarza o to na wizycie,narazie bez konsultacji lepiej nie łykaj. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:46 Kwas foliowy brać i to więcej 0.8 co najmiej Najstrój kepski u wszystkich niewiem czy to hormony czy pogoda pomaga, do przedszkola brenełam przez takie błoto, dobrze że kalosze małaemu założyłam. Sama wyglądałam jak brosiak z chlewika kiedy remont ulicy się skończy? U mnie zaczeły się porządne mdłości zaczełam wymiotować, jak ja w pracy dam radę? Przecież narazie niechce żeby ktoś wiedział, w pierwszej ciąży takiego problemu nie miałam Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 11:05 W imieniu własnym, zgłaszam sprzeciw wobec nakazu zapłaty Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie Wydział I Cywilny z dnia 17 listopada 2009r. nakazującego pozwanemu zapłatę powodowi kwoty xxxPLN wraz z odsetkami i kosztami sądowymi. Żądanie uważam za bezzasadne ponieważ roszczenie zakładu ubezpieczeń o zapłatę składki ulega przedawnieniu na zasadach określonych w k.c dla umów ubezpieczeniowych. Zgodnie z art. 819 k.c., roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. Tak więc roszczenie o zapłatę składki przedawniło się ..................... Po przekazaniu sprawy do postępowania zwykłego wnoszę o: 1. Uchylenie nakazu zapłaty. 2. Oddalenie powództwa. 3. Zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania według norm przepisanych. 4. Wstrzymanie wykonalności zaskarżonego nakazu zapłaty do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy w postępowaniu zwykłym Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 11:09 Ula to co wypunktowalas pisze sie w petitum nie w uzasadnieniu. Koszty sadowe - nie wiem czy jakies wam uznaja bo o ile nie jest to w nakazowym to nie musieliscie placic wpisu sadowego no i nie macie pelnomocnika procesowego. Jak juz wyzej napisalam, wypelnij formularz - wystarczy ze walniesz sie gdzies na formularzu i ci oddalaja sprzeciw/zarzuty. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 13:16 Wysłałam , mam nadzieję że poszło ,ja nic od nich nie chcę tyle że nie wiem czy coś się tam pisze gdyby dalej szli na udry , jak dla mnie to chce tylko żeby się odczepili :-/ dzwonił mąż do tego agenta który nam kiedyś ubezpieczał bo znalazł gdzie się przeniósł ale on juz nie posiada tamtych dokumentów :-( mnie zaczęło dziś trochę mdlić , siedzę i się zastanawiam kiedy wszystko ze mnie wyleci :-/ a urodzę pierwsza , jak nic :-D MArta ja biorę feminantal 400 , kwas foliowy juz przetworzony i dodatki , po 12 tygodniu zamienia się na feminantal 800 z DHA Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 13:28 Ula - pozewm sie W OGOLE NIE STRESUJ! Nie warto - racja jest po waszej stronie i koniec, a ze czasem trzeba niestety o to powalczyc - trudno. Ludzie boja sie sadow, dlatego czasem, mimo swojej niewinnosci placa. A takie hieny na tym bazuja. No to czekam na twoje @ - poprawimy, odeslemy :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 13:52 aż tak się nie stresuje , ale gdyby to padło na np. moją teściową czy jakiegoś starszego człowieka to by sobie od ust odjął i poleciałby zapłacić ze strachu przed sądem a ja nie mam poczucia że jestem komuś coś winna , nie chce mi się wierzyć że nie zapłaciliśmy skoro później nadal mieliśmy tam ubezpieczony drugi samochód ....... no i żadnego upomnienia nic poprostu , a mój mąz był pod tym adresem kor zameldowany od lat 70' do niedawna i teściowa w domu ciągle ,jest i to niemożlwie żeby przeoczyć zdarza mi się rachunek nosić w torebce ( a jak wygląda babska torebka każdy wie) kilka dni i przeoczyć ale znajduje prędzej czy później moja mama kiedyś dostała podobne cudo tylko nie z sądu ale od firmy jakiejś windykacyjnej za rachunek za kablówkę , ale dla nich pechowo kwity trzyma baardzo długo , skąd im się to wzięło ? ponoć niektóre firmy sprzedają fikcyjne długi klientów którzy odeszli , możliwe to ?? Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 21:48 Smallcloud magnez można brać jak najbardziej taki z vit. B6, a na usg napewno będzie widać że ciąża znajduje się w odpowiednim miejscu, niewniem czy jakieś szczegóły, ale dla mnie taka info jak narazie starczy a tobie też na tym zależy bo wiem że się denerujesz Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 08.12.09, 08:24 Witam się wtorkowo. Dzisiaj po prawie roku wstałam w środku tygodnia o 6 a nie o 5.15 jak zawsze :) Co nie zmienia faktu ze znów bym mogła pójść spać;) A Wy co? Pewnie albo jeszcze śpicie albo ciężko pracujecie :P Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 08.12.09, 08:34 no tak jakby pracujemy :) wypilam kaweczke i jade do domu sie wystroić. mamy Gale wreczenia nagród i musze jechac odebrac, bo prezes gdzies w świecie. Tak mi sie nie chce, bo trzeba sie ładnie uczesac, wymalowac, a tak mnie zab boli ( byłam wczoraj u dentysty :( Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 08.12.09, 08:39 Ula przybaj się na słodkie Cie bierze? :P Na szczescie dla mnie słodycze mogą nie istnieć. Gosia a co robiłaś z tym zębem? Może weż sobie Pyralgine albo cos? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 08.12.09, 08:48 e na słodkie nie , tylko na te konkretne pączki bo są rewelacyjne , najbardziej na świecie to pragnę kebabu ale otwierają o 11 , powinni mi jakiś abonament sprzedać , albo kartę stałego klienta dać :-/ ale póki co zadowole się kanapeczkami ze świeżym ogórkiem no może być też jakaś szynka , idę do tego sklepu :-D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 08.12.09, 09:00 Dokładnie tak - najbardziej uspokoi mnie wiesc ze maluch jest w odpowiednim miejscu. Aczkolwiek jakby jeszcze udało sie posłuchac serducha byłabym wniebowzieta :) Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 07.12.09, 10:35 Uuuu a cóż tu tak smutno,główki do góry dziewczynki.Mikołaj był? Ja tam poniedziałki lubię,humor mam ok ,dziecię w przedszkolu,mąż w pracy,chalupka wysprzątana i spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Wtorek :) 08.12.09, 08:22 no jak tam dziewczynki nie powstawałyście ?? ja dziś spałam jak kamień , nie mogłam się podnieść , przestawiałam telefon od 6.15 co piętnaście minut aż do 7.30 .... po co ja się tak męczę ?? dziecko jedno poszło do szkoły , drugie jeszcze śpi a ja żałuje że ktoś za mnie nie pójdzie do sklepu , pączki tam są i pewnie się niestety skuszę :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Wtorek :) 08.12.09, 09:05 Wstałam dzis lewa noga i zdazylam nawarczec na meza (ot tak prewencyjnie). Ja rano MUSZE po prostu MUSZE wypic maslanke naturalna - robi mi cos takiego fajnego na zoladku ze czuje sie jak nowo narodzona. Od paru dni dzielnie czytam Allena Carra, jak rzucic palenie, licze ze pomoze mi przez to przejsc mniej bolesnie. I tak mam duuzy sukces, bo zdazy mi sie wypalic dwa dziennie, a nie jak zawsze 20. Wolalabym jednak az tak sie przy tym nie meczyc :( Wczoraj jeszcze wieczorowa pora zrobilam sobie moje ulubione blyskawiczne jedzenie (makaron, oliwa z oliwek, czosnek, bazylia, oregano) i chyba przesadzilam z czosnkiem bo maz sie az odwracal jak cos do niego mowilam :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Wtorek :) 08.12.09, 09:40 Brawo Marta ! 2 to nie 20 , a próbowałaś palić jednego papierosa na kilka rat ? dwa "machy" i gasić ? tak się moja eks przyjaciółka odzwyczajała ( też w ciąży ) TY czosnek ja cebula :-D a cięzko potem na żołądku , teraz się powstrzymuje bo musze jechać na miasto i nie będę huhać ludziom tą cebulą ;-) w ciązy z Maćkiem miałam fazę na dżem truskawkowy , zapas w domu był , ale w reklamie zobaczyłam dżem schwartzau ? chyba tak się to pisze , no w każdym razie śliczny bez kawałków owoców ( zawsze zostawiam) zżeram tyko tę galaretkę i ten w reklamie taki był , piękny gładki mniam , mąż zjeździł pół Warszawy za tym dżemem , zdobył , a dżem nie smakował mi :-( Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:04 No! Mąż wyrzucony do pracy, można wypić przedpołudniową kawkę :) Ale ten czas się dłuży... Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:13 no to ja jeszcze z domku przed wyjazdem. naftalka wzielam juz paracetamol, bo chyba bym sie wsciekla, a musze 50 km autkiem podjechac. az, a jak mnie sie dłuzy. dzis chyba podskocze na monitoring i bede wiedziec cos niecos :) jak Ci sie bardzo nudzi, to moze bys nam jakies ciasto do tej kawki upiekła :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:20 Oj upiekłabym, bo lubię, ale teraz nie mogę, bo pracuję :( Na weekend zaplanowałam bananowe, drugie podejście. Pierwsze było na zeszły weekend - imieniny babci, teraz wersja druga na imieniny mamusi. Poprzednie było całkiem całkiem, ale zmieniam proszek do pieczenia na drożdże i zobaczę co wyjdzie :D, no ale to dopiero na sobotę plan. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:27 Aniu słoneczko a może masz jakiś wypróbowany przepis na ciasto piaskowe ?? Gosiu ależ z Ciebie światowa dama :-D może będziesz w tv ?? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:31 Hmm, ciasto piaskowe... pamiętam z dzieciństwa, że jak się ma wiaderko i łopatkę, to się szuka średnio wilgotnego piasku, nabiera się pełne wiaderko, ubija, potem stawia się do góry dnem. Trzeba lekko popukać z góry i ostrożnie zdjąć wiaderko. Ciasto gotowe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:32 Oj tak ciasto, byleby nie było za słodkie, czekoladowe. Biszkopt ale taki mokry... O tak to bym zjadła TERAZ! :) Mam przepis na własnie takie, każdy go zrobi jest taki prosty;) Jak chcecie to podrzuce Wam popołudniu przepis :) No Small, możesz być z siebie dumna :* Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:42 Aniu a czy taki w którym wilgotność bierze się z kocich siuśków się nadaje ?? Natalko tak tak poproszę !!! musze wykorzystywać jakoś tę maszyne co ją nabyłam , nie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:55 No pewnie ;) Jak ja nie lubie jak ktoś się spoźnia :/ Ma przyjechać facet zamontować mi neon i co, dupa;/ od 10 czekam. Zaraz po nim jadę do babci do szpitala, złamała biodro, czarno to widzę bo boję się ze juz sie z łóżka nie ruszy :( Do tego musze obskoczyć bank, firmę która posiada billboardy do wynajęcia. Nic mi się nie chce. Tyle z mojego odpoczywania wyszło dzisiaj ;) Raczę się herbatką z imbirem, miodem i cytryną. Pyszna :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Wtorek :) 08.12.09, 11:05 a ja zaraz się spóźnię do szkoły z dzieckiem jak nie wyjdę wreszcie :-D będę popołudniu pa dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:18 też sącze kawkę , wyglądam za okno i dzień który miał byc słoneczny bo na taki się rankiem zapowiadał zrobił się szarobury w taką pogodę mam chęc z książką w ręku zaszyć się pod kocykiem przy kominku :-D a zaraz musze na miasto jechać :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Wtorek :) 08.12.09, 13:51 Ja od wczoraj na mieso mam chcice. Wlasnie wsunelam kasze gryczana z pieczarkami i mieskiem wolowym :D A co do mdlosci - to nie posiadam. Slyszalam natomiast (poprawcie mnie jesli sie myle), ze to dobry objaw bo jest znakiem ze progesteron rosnie szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Wtorek :) 08.12.09, 14:05 Aleście dziewczyny napisały dużo.Ja Wam póżniej też wkleję taki super przepis na ciasto,na spodzie kruche,powidła,orzechy ,piana z białka, potem znów kruche jest pyyyszne. Ula mnie też czasami nachodzi ochota na jakiegoś fast fooda chętnie kebab:D ,w ciązy to chipsy non stop żarłam:)A piłam jak smok:) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Wtorek :) 08.12.09, 17:00 Pędzę na trening. Chociaż przez krótki czas przestanę myśleć na wiadomy temat. Dziś mam sprawdzian z ergometru na 1000m. :D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Wtorek :) 08.12.09, 19:18 Jadłam dzisiaj kebaba, mniam!!!! Teraz pije mleko czekoladowe. Tak jak Ania,piję jak smok :) Gdzie Wyście się podziały? Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Wtorek :) 08.12.09, 23:05 no ja wlasnie wróciłam :) do 16 byłam na Gali - Ula wykrakałas była jakas tv, ale lokalna, wiec pewnie mnie nie zobaczycie ;) po 16 szybko obiad w domu, utukłam kotlety, dzieci zjadły i pojechalismy dac prezenty mikolajowe do mojego chrzestniaka i jego rodzenstwa ( on + brat bliźniak i 2 siostrzyczki) jak ja im zazdroszcze tylu dzieci. sa kapitalne, a najlepsze oczywiscie słodziaki bliźniaki. po 20 pojechalam na ten monitoring i na 21 bylam w domu. dzieci spac polozylam a ja na forumka :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 07:14 Wciągam porannną kawkę i biorę się leniwie do pracy. Bezkofeinowa raczej mnie na nogi nie postawi, więc pewnie będę przysypiać nad kompem. Pochwalę się wam, że pobiłam wczoraj mój rekord życiowy :D Przejechałam 1000m na ergometrze w 3 minuty i 39 sekund. 4 sekundy lepiej niż w zeszłym roku. Dostałam też pamiatkową grawerowaną tabliczkę za udział w mistrzostwach świata. Będzie pamiątka :) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Wtorek :) 09.12.09, 07:56 No to gratulacje, Az :) Mnie dzisiaj złapały takie mdłośći, że tylko czekam az bede musiała nad kibelkiem zawisnąć :/ Zjadłam migdała, wypiłam ciepłą wodę, zjadałam kawałek bułki a teraz próbuje wypić herabte z imbirem i nic mi nie pomaga :( Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Wtorek :) 09.12.09, 08:16 az gratulacje :) naftalka bedziesz miała dziewczynkę :) ja tez w pracy. kawa wypita. dzis nigdzie nie jade, trzeba popracować. ja chce juz swieta ! Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Wtorek :) 09.12.09, 08:23 A powiedz mi kochana, skąd wiesz?? ;> Włąściwie to jesteśmy z M nastawieni w 100% na dziewczynkę :P Włąśnie bezczelnie weszłam w wątek klasy robotniczej :D i faktycznie, nasze dziecko również zostało poczęte w tej pozycji 31 października :D Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Wtorek :) 09.12.09, 08:26 naftalka ja przez 2 ciaze z dziewczynkami czułam sie fatalnie ( żygałam i trzymałam kibel zębami). Na chłopaka było zdecydowanie lepiej. I babcia mi mówiła, ze jak Ci niedobrze, to bedzie dziewuszka, jak lepiej chłopocek :) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Wtorek :) 09.12.09, 09:06 Pewnie coś w tym jest ;) No i w końcu Ula wstała :P Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Wtorek :) 09.12.09, 09:29 wstała wstała , nadrobiła braki w lekturze bo wczoraj padła i melduje się z kawką w łapie oczywiście :-D Gosia ma racje , ja też przy dziewczynkach wisiałam i gryzłam kibelek a przy Maćku duuuuużo mniej , raptem kilka razy ale przewidując teraz dziewuszkę i związane z nią wymioty , udaję sie w ten weekend na zakupy mięsne i zamierzam to mięso przerobić obsmażyć wstępnie itd , bo jak mnie ściśnie przed samymi świętam , będzie wielka doopa :-/ dobrze że przy kuchni mam od razu kibelek :P Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Wtorek :) 09.12.09, 09:58 Co ja tu si e dowiaduje że do dziewczynki trzeba odpowiednie pozycjie stosować? Ja bez kawy siedzę, bo normalnie nie jestem w stanie wypić, jak jem mdli mnie ale jak nie to kręci mi się w głowie mam mroczki przed oczyma, normalnie niewiem co lepiej. Dziś na śniadani zjadłam pierogi z mięsem, miałam na nie ochotę od niedzieli i normalnie się czuje szok!! Ja niewiem czy te wymioty lub ich brak oznaczają chłopca lub dziwczynke moja szwagierga w obu ciążach wyglądała ładnie, super się czuła i ma dwie dziewczynki. chociaż ja z bartkiem czułam sie dobrze i jest chłopak więc może teraz jadnak dziwczynka rośnie? Właśnie zapytam czy będziecie chciały znać płeć wcześniej? My z Bartkiem nie chcieliśmy, lekarz napisał nam na kartce i schował do koperty kogo widzi. Najbardziej skręcało moją mamę żebyśmy tą koperte otworzyli, ale bylismy twardzi, a teraz sama nie wiem czy wiedzieć czy nie? Jak jest u was? W czoraj u urologa zrobili mi ogólne badanie moczu i kurcze mimo że nie mam żadnych objawów wyszły mi czerwonie krwinki w moczu, ma zrobić ponownie posiew i przyjść na usg Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:06 My nie będziemy chcieli znać płci. Co się urodzi, to będzie. Nie chcemy się nastawiać z góry. Zdarzają się pomyłki. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:08 Czesc dziewczyny. U mnie zero mdlosci, za to cera mi sie tak paskudzi ze szok. Wciaz ciagnie mnie w pachwinach, czasem zakluje, no i czasami boli mnie brzuch jak na @ - troche sie tym marwtie :( Ja chetnie poznam plec. Poniewaz to moje pierwsze dziecie, bede chyba chciala sie jakos przygotowac na konkretna plec :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:18 Takie objawy jak masz kojażą mi się z pierwszą ciążą moją. Ja włśnie przy pierwszym nie chciałam wiedzieć a teraz chyba pękne Dziś idę na usg na 21, ciekawa jestem co moja gin powie, niemogę się doczekać, tylko niewiem co z dzieckiem zrobić czy ciągnąć go po nocy, i jak jutro mi wstanie? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:34 Ula ja bym nie wytrzymała do 29 z pierwszą wizytą. 29 mam drugą i czas do niej mi sie wlecze okropnie :/ Zaba a czemu Ty tak późno masz to usg? Do której Twój gin pracuje? :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:34 Ula, pozycje to już nie dla ciebie :P 7 tydzień to jak najbardziej ok, jak dla mnie, ja też tak mam zamiar iść. Kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:37 A powiedzcie mi kiedy będziecie robić badania związane z ciąża? Typu Toxo, Cytomegalia itp? Ja chyba jakoś tak przed samymi Świętami zacznę zeby wyniki wszystkich mieć na tego 29. Jakoś tak wczesniej się boję, głupia ja ;) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:49 Toksoplazmozę i cytomegalię bada się przed zajściem. żeby w razie czego się leczyć zanim zajdziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:49 Natalko jesteś 2 tygodnie do przodu w stosunku do mnie, więc u Ciebie druga wizyta( ta pierwsza wynikła Ci nagle , prawda?) a u mnie pierwsza . Ja za wszystkie wizyty płacę , mój lekarz taki raczej drogi , więc jeśli nic się nie będzie działo tfu tfu wydaje mi się że po świętach będzie ok te badania robiłam przed zajściem w ciąże , toxo w poprzednich c i już przechodziłam i nie musze powtarzać a cytomegalię razem z cytologia i usg piersi . Na pierwszą wizytę zaniosę morfologię i mocz , grupa krwi mi się nie zmieniła , mam kartkę z poprzedniej ciąży ;-) tylko zażyczę sobie posiewu z pochwy bo tego nie miałam na te wszystkie bakterie o których ostatnio pisali na ogólnym forum - pozdrawiam Urszula mama Zuzi i Maćka [url=http://www.thebump.com/? utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers][img] http://global.thebump.com/tools/tickers/tt4eb07.aspx[/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:55 Natalia, ja skierowanie juz na takie badania dostałam, ale chce je wykonac tego samego dnia co bede miala usg pierwsze - czyli 14 grudnia. Wszystko w jednym budynku wiec nie bede latac. Ja tez chyba bym nie wytrzymala do 29 :) Czy skierowanie na badania dot. kiły i hiv, to takie standardowe? Troche mnie to tak nie nie wiem jakos dziwnie mi sie zrobilo. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:17 pozycje , jakie pozycje , żaba gdzie to było ?? o boberkach czytałam , pozycji nigdzie nie widziałam :-/ no tak mówią że jak sie wymiotuje to dziewczynka , ale to się potwierdza u konkretnej dziewczyny po dwóch ciążach , szczególnie jak dzieci były innej płci :-D wtedy można diagnozować :-D moja przyjaciólka ma 2 chłopców /2 dziewczynki nie wymiotowała wcale to sobie mogła z fusów powróżyć ja będę chciała znać płeć , za ciekawska jestem żeby czekać , zresztą jestem przekonanana że to dziewczynka :P zobaczycie ! dziołchy kiedy iść do gina ? teraz jest 5 tygodni , mogę iść 29 grudnia w moje urodziny , będzie 7 tyg i 5 dni , chyba będzie ok ? nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:56 Jesli chcesz isc 29, po swietach to ok, ale moze najpierw zrob sobie bete? no tak zeby oko naciesyc wynikiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:02 Miałm mieć na 11 ale gin albo coś w gabinecie wypodło, zapropnowali mi 17 ale ja w pracy będe, więc nastepna godzina wolna była 21, Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:03 Zresztą ja do 20 pracuję dziś - Moje słoneczko Bartoszek [url=https://www.suwaczki.com/][img] https://www.suwaczki.com/tickers/8une43r8vd9eiyd3.png[/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:05 Chmurka, co do kiły to nie wiem, ale badanie na HIV jest zalecane wszystkim ciężarnym. Albo raczej powinno być zalecane, a wielu ginów wciąż go nie zleca. Ja wiem, że chora nie jestem, ty pewnie też wiesz. Ale zalecenie jest, żeby się zbadać. Jeśli masz skierowanie i nie musisz za to zabulić, to co ci szkodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:14 Marta HIV ponoć zalecają każdej , a WR od zawsze się robiło , w szpitalu trzeba mieć koniecznie , jeszcze się powtarza jakoś pod koniec c lecę z Maćkiem do szkoły bo się zasiedziałam i po keeeeeebab :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:18 Zauważyłyście, że wątku ogólnym, gdzie kiedyś sporo się działo, teraz jest praktycznie cicho? Wszystkie gaduły tutaj się przeniosły :D Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: Wtorek :) 09.12.09, 12:37 az-82 napisała: > Chmurka, co do kiły to nie wiem, ale badanie na HIV jest zalecane wszystkim cię > żarnym. Albo raczej powinno być zalecane, a wielu ginów wciąż go nie zleca. > Ja wiem, że chora nie jestem, ty pewnie też wiesz. Ale zalecenie jest, żeby się > zbadać. Jeśli masz skierowanie i nie musisz za to zabulić, to co ci szkodzi? Nawet jak trzeba zabulić, to kosztuje chyba 12 zł, więc żaden wydatek. Ale nie zgodzę sie z Tobą, że "wiem, że nie mam". Ja niby też wiedziałam jak robiłam do rosyjskiej wizy pare lat temu, ale stres był :D Przypomniały mi się wszystkie wizyty u dentysty, wszystkie pobory krwii, wszystkie plasty na palcach... :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:08 eee tam Martusia , kiedyś się nie robiło bety i wierz mi nie czuję jakoś potrzeby nic mi się nie dzieje tfu tfu , organizm radzi sobie pewnie z czymś co juz zna , tylko spojenie czuję ale to juz się spodziewam że tak będzie , jeszcze cały czas się zastanawiam nad lekarzem , trochę pękam że z moim skończę na cc , bo tylko do takich juz dojeżdża a wolałabym zwykły, a pójść rodzić z samym zaleceniem indukcji to można i tydzień na patologi polegiwać ehhh tak źle i tak niedobrze Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 11:50 kurcze coś mi komp. dziś szwankuje, dziewczyny mam pytanko podpowiedzcie mi gdzie mogę się udać w poszukiwaniu prezentów (mam dwie godziny do odjazdu pociągu) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 12:13 Ula, planowaną wizytę miałam na 1.12. Dzień wcześniej faktycznie szpital był nieplanowany. Ja również dostałam skierowanie na badanie na HIV. Ja niestety za wszystko płacę. Również chodzę prywatnie do lekarza wiec i badan nie są refundowane :/ Lista badań które mam zrobić: mocz grupa krwi glukoza CMV igG, igM Różyczka igG Toxoplazmoza igG, igM anty-HIV anty-HCV OWA lub OUA (odczytać nie mogę) HBsAg Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 12:20 Jezeli jestes przy centralnym to najlepiej w tarasach, albo w bylym warsie i sawie (kolo rotundy). Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 12:33 3_asia napisała: > kurcze coś mi komp. dziś szwankuje, > dziewczyny mam pytanko podpowiedzcie mi gdzie mogę się udać w poszukiwaniu > prezentów (mam dwie godziny do odjazdu pociągu) Szkoda, że nie napisałaś, gdzie na ten pociąg czekasz... ale jak w Centrum, to ja bym pewnie poszła do Empiku i Trafficu (choc nie znoszą tych sklepów). A jakiego typu prezent byś chciała kupić? Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 13:22 tak na centralnym będę, a ten traffic to z jakiej branży , a co do prezentu to sama nie wiem i z tym jest największy problem Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 13:32 no to Złote Tarasy , są i sklepy z pierdółkami i body shop i next i M&s - mają teraz całkiem fajne zapachowe kosmetyki, seria kokos jak dla mnie super :-) jest smyk ,saturn , empik 3 piętrowy , na przeciwko w Mariocie jest Rossman zawsze mają kosmetyki w dobrej cenie a i jakiś kiermasz jest na I piętrze , rózności niekóre nawet ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 14:02 3_asia napisała: > tak na centralnym będę, a ten traffic to z jakiej branży , a co do prezentu to > sama nie wiem i z tym jest największy problem Traffic - tak samo jak Empik: książki (książki, książki, chyba Traffic jest lepiej wyposażony :)), prasa (lepszy wybór w Epiku), muzyka. Tylko atmoferna odrobinkę lepsza... Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 14:14 Ale koleżanka już chyba odjechała :P Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 14:37 nie nie ja dopiero w piątek tam będę i dzięki za podpowiedzi chyba te tarasy to będzie najlepsze rozwiązanie bo blisko i w jednym miejscu wiele sklepów pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 11:42 Znałazłam w mojej dokumentacji ciążowej oznaczenia skrótów usg.Na każdym zdjęciu macie podane wymiary,podam Wam co oznaczają skróty. FHR(+)-prawidłowe tętno dziecka CRL-dług.od ciemiączka do kości ogonowej BPD-wymiar pomiędzy ciemiączkami skroniowymi FL-dług.kości udowej AC lub AL-obw.brzuszka HC-obw.główki NT-grubość fałdu karkowego AF-obj.płynu owodniowego Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:06 Nażarłam się kebabu , teraz mi dobrze :-D to prawda że ogólne forum zamiera , wszystkie gaduły są tu i na innych prywatnych np. lipcówkach 2010 itp , mi tak lepiej , intymniej i przynajmniej wimz z kim rozmawiam , i nie trzeba codziennie opowiadać swojej historii kfiatuszku może by jakiś stosowny wąteczek założyć o normach i badaniach , czy cóś takiego ?? a i miałam się Ciebie spytac , mąż nogę sobie naruszył prawie dwa tygodnie temu , opuchlizna prawie zeszła ale noga dalej boli, może boleć , prawda ?? Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:17 Wąteczek owszem założyć można.bedziemy tam wpisywały swoje wyniki badań np,będziemy je mogły porównywać,pytać co i jak.Znaczy ciężarówki bedą mogly bo ja narazie jeszcze nieciężarówka:( Co do nogi mężowskiej owszem moze pobolewać,szczególnie jak długo pochodzi .Co go boli bo nie pamiętam biodro,st.skok czy cała?Napisz to napiszę Ci kilka ćwiczeń coby sobie szkitkę rozruszał:) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:27 Kostka :-/ chyba najgorsze miejsce , wątpie żeby ćwiczył nie bardzo ma kiedy , wraca wieczorem składa się na fotelu nogi na pufę i póki nie zaśnie to się nie rusza , cały dzien na nogach :-/ Aniu a któż to wie co się w twym brzuszku dzieje , może ktoś tam już zamieszkał ??? :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:37 Ula więc kostka tak ooo to może boleć.Może niech sobie stabilizator opaskowy kupi,kiedy będzie miała mocno pracowity dzień niech zakłada.Trochę pomaga.Pozatym niech siedząc sobie w tym fotelu ćwiczy,zgięcie grzbietowe-podeszwowe,krążenia całą stopą,zaciskanie palców,nawracanie i odwracanie czyli mały paluszek do góry,nast duży paluszek do góry.W poz stojącej wspięcia na palce i unoszenie palców go góry.Mozesz mu masażyk wirowy w ciepłej wodzie w takiej małej specjalnej wanience zafundować(jak masz)I może niech sobie kupi jakiś fastum żel ,wetrze wieczorem,nogi do góry i niech leży:) A co do lokatora mojego brzucha to raczej niemożliwe.No bo kiedy.Wg testów owu jescze nie było,dopiero 12 dc więc za wcześnie by lokator już był,chyba ze zaszłam zaraz po @ ale to raczej niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:48 Stabilizator , zanotowałam , będę zaraz jechać po Macka to od razu mu kupie . Dzięki , każę ćwiczenia robić ! Aniu ja w tym cylku zaszłam po sexiku w 9 dniu ! mierzyłam tempke i od tego dnia poleciała wyższa , a zawsze się nastawiłm na to że owu jest w 14 dniu :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:52 Ula stabilizator musisz dobrać dobrze w rozmiarze tzn musisz dopasować go w obwodach stopy bo jak będzie za ciasny lub za lużny to dupa.Ja zawsze dawałam przymierzać na skarpetkę ,tak było najlepiej dobrane. Ula a tak zapytam a sexik tylko do 9 dnia i basta czy jak?jesteś pewna ze w 9 dc zaszłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 14:25 od 9 była ta wysoka temperatura , ciągiem aż od dziś , a sexik był potem chyba 14-15 dzień Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 17:54 zachciało mi się trząsnąć robotą w domu , dziwna sprawa ........... normalnie to ja jestem leń :-D a co Wy porabiacie ? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 18:32 Mnie też dzisiaj na sprzątanie. Wysprzątałam cały Klub. Rany, jak dzieci potrafią nabrudzić :/ A teraz leże i mi dobrze ;) Sciagnełam sobie tak przez wszystkich zachwalany "Język niemowląt" i bede czytać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 18:44 znaczy się jakaś nowa świecka tradycja :) a Ty leżeć miałaś podobno , hę ??? język niemowląt powiadasz , miałam gdzieś super instrukcję obsługi niemowlęcia którą wsadzili mi w szpitalu w książeczkę , muszę poszukać bo była bardzo zabawna :-D generalnie sprowadzała się do tankowania do pełna , kontroli czy nie ma przecieków oraz wypuszczaniu gazów no może znajdę potem Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 19:12 Widzisz kochana, mam swoją teorie nt plamień. To wszystko przez seks. 2 razy sie kochalismy i dwa razy po kilku godz pociekło :D Tak wiec posucha do porodu :/ Ale odpoczywam mimo wszystko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 19:57 aha :-D biedny chłop :P ty się Natalka musisz nim jakoś inaczej zaopiekowac ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:05 Tak niesmiało chciałam wtracic ze maz Natali tez moze sie nia ODPOWIEDNIO zaopiekowac :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:20 może może :-D tylko pytanie co wywołuje wycieki ?? bo może finiszować też nie może :-( Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:28 No właśnie niestety nie mogę :/ Orgazm powoduje skurcze które mogą powodować plamienia:( A my zawsze tacy aktywni... :D Ale to fakt musze sie nim zająć bo już mi zaczyna jęczeć nad uchem. A mnie sie tak bardzo nie chce bo wiem ze przyjemności dla mnie z tego mniej niż zero :D A on mądry podsuwa mi pomysły typu: nałożnica mi potrzebna :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:44 wybacz Natalko że my tu tak Twoje pożycie małżeńskie roztrząsamy;-D rozumiem że Ci się nie chce , sama mam teraz mniej więcej taką ochotę jak na spotkanie z bulterierem w ciemnej uliczce, ale mus to mus , dla faceta ta nagła niechęć może wyglądać na " Kali zrobił swoje , Kali może odejśc " , więc trzeba dopieścić chłopa i już ! Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:50 A nic nie szkodzi ;) Własnie o tym samym pomyślałam ;) Mogł się biedak poczuć wykorzystany :P Ale ogólnie to odkąd zobaczyłam 2krechy to seks dla mnie przestał istnieć :/ Dobra, biorę się do roboty :D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:59 M popatrzył jakbym z byka spadła jak mu takie subtelne znaki dawałam i zapytał czy mi coś podać :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 21:08 a coś Ty mu pokazywała ? chyba nie takie kiwanie głową w bok jak Jaśko na Kaśkę na wiejskiej potańcówce ??:-D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 21:27 :D:D:D A co ja bym mu miała pokazywać? :D Cyckami świecę co wieczór bo nie jestem w stanie spać w jakiejkolwiek koszulce więc sie przyzwyczaił. No wiesz...eee...no zaczęłam go... głaskać? w wiadomym miejscu :P Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 21:34 skoro tu siedzisz to rozumiem że nic z tego no ja myślałam że Ty tak głową w bok np. w stronę kuchni i stąd biedak myślał że ma coś przytachać :-/ to może siądź przy mężu i zacznij od np. muskania ucha ?? na mojego zawsze działa :-D albo bezczelnie juz pod kołderką , tak samo jak już było , no wiesz ;-) mam nadzieję że mój dziś na nic nie liczy :-/ sama rozumiesz ten bulterier w ciemnej ulicy ehhh pozdrawiam Urszula mama Zuzi i Maćka [url=http://www.thebump.com/? utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers][img] http://global.thebump.com/tools/tickers/tt4eb07.aspx[/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 21:43 A gdzie tam, on już śpi :P Ale jak pomyślę o czymkolwiek związanym z łóżkiem (oprócz spania oczywiście ;) to mi mdłości powracają :D Uwierz mi ze doskonale Cie rozumiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 22:08 Ja mam narazie spokoj - moj monsz dostał gre wiec ponoc bedzie zajety przez ok 100 godzin :D A tak serio - u nas na odwrot (aczkolwiek teraz moze sie duuzo zmienic) to zawsze ja byłam wysokolibidowa, a moj slubny mogl poprzestac na przytulaniu. Striptiz tez mu sie znudzil, a wlazenie mu do wanny nie robi juz na nim wrazenia, ani paradowanie nago, ani odpowiednie budzenie, no nic, no :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 22:26 ja jestem tyle lat po ślubie i nam się nie znudziło i obydwoje jak trzeba dajemy się sprowokować :-D , tyle że zawsze w pierwszym trymestrze ciąży mi ochota odchodzi a potem wraca i to jak wraca ;-) ze zdwojoną siłą :-D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 07:33 Rozmawiałam wczoraj z siostrą. Ona jest w 24tc i miała zagrożoną ciąże, krwiak, odklejające się łóżysko i zakaz seksu do porodu a wiadomo ze jeszcze 6tyg połogu jest. Z jej ust to tylko k...y leciały bo po pierwszym trymestrze dalaby rade non stop :D A dzisiaj miałam koszmary :/ Najpierw śniło mi się ze jestem u dziewczynki ze swojego Klubu w domu i nagle urodziłam chłopca i jedynym ubrankiem które dla niego miałąm było brudne body. Następnie że mój mąż jest w więzieniu, nie wiem za co i na jak długo. W każdym razie dziecka w tym śnie nie było a on którejś nocy wrócił do mnie. Trzeci i ostatni to był moj M rozmawiający przez tel z kobietą (bo słyszałąm jej głos) która go prosiła aby nic mi nie mówił o nich a on jej na to: Bardzo się cieszę że nie musimy kończyć naszej współpracy i ze trafiłem na wspaniałego klienta :/ Co to znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 07:51 naftalka, ale masz sny :D mi sie nic nie śni, czasem tylko. u nas na podkarpaciu idzie zima. rano było mokro i ślisko jak cholera. a ja nie mam zmienionych opon na zimówki. Jeszcze wczoraj było rano 5 stopni, a dzis jak jechałam do pracy to juz tylko 3. To oznaka, ze zima idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 08:37 halooo dziewczynki Natalka ja myślę że w tym śnie są wszystkie Twoje obawy , jak mąż zniesie przymusowy post , strach o nienarodzone dziecko , może o to że urodzisz w jakimś dziwnym miejscu ?? Gosia dzięki za cynk o zimie ! u nas jakoś jej nie widać , ale w takim razie biorę się za okna dziś jak przyprowadzę Maćka ze szkoły wrrrr nie lubię musze kupic w takim razie ocet ...... Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 09:05 cześć dziewczyny u nas na śląsku też brudno , szaro i ...śpiąco ja też muszę w końcu się zabrać za okna, ale to dopiero w sobotę , bo jak wracam z pracy to już ciemno. Gosia jak znajdziesz jakieś inspiracje na salon to proszę podziel się bo też mnie korci żeby zmienić a nie mam wcale wizji, a teraz czas na kawkę i powrót do pracy oj jak mi się marzy wolne Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 09:18 Hej dziłochy. U mnie zgaga i mega sennosc i irytacja jak zwykle. Natalia - co za sen! Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 09:27 Ula ja dopiero jutro będę u Was, ale już mam pomysł dla męża (kupię mu jakaś ładną koszulę, tylko taką bardziej sportową , tzn, big star lub levis), teściowi płytę bo coś marudził ostatnio że by posłuchał Niemena, ale nie mam pomysłu dla mamy i teściowej ale myślę ze jak pochodzę po tarasach to coś wypatrzę , a może coś podpowiecie Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 09:39 Hello Martusia chciałaś mieć jakieś objawy :-D to masz :P kup sobie to mleczko i pij do woli Asiu może dla kobitek jakieś książki , mamie pewnie utrafisz z teściową to nie wiem , moja tam nic nie czyta :-/ albo w M&S są fajne kosmetyki zapachowe , kokos , czekolada , masło vaniliowe, magnolia itd można naprawdę fajny zestaw zrobić , oprócz tego na regałach są takie drobiazgi jak np. kalendarze kuchenne , listy zakupowe z magnesem na lodówkę , duże zeszyty na przepisy ( na to patrzyłam to dokładnie pamiętam ) , są jakies apaszki i takie różniaste pierdoły umilające życie , byłam chyba w zeszłym tygodniu było tego bardzo dużo a w Big Starze są akurat już wyprzedaże , nie wiem czy jest w Złotych tarasach , ale mieli fajne i koszule i swetry Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 09:39 Asia w body shopie sa piekne zestawy do kapieli - takich nigdy za mało :D Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:04 Marta a ten body shop jest w tarasach? kurcze ale mnie nosi już bym za testowała, wczoraj test zakupiłam (tylko bobo test mieli nie wiem jaki jest bo go jeszcze nie używałam), ale jeszcze się wstrzymuje powinnam dostać(a raczej nie powinnam dostać) 13.12 Ula zaczaruj może się uda, ale mi się nie chce dziś pracować, oby szef mnie nie nakrył ze z Wami piszę Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:18 w tarasach Asia na parterze , chyba jedyny w Warszawie bobo test jest chyba najczulszy - 10 , mógłby z porannego moczu wyjść przed @ ale nie namawiam :P moge poczarować ale pełnia za nami , choć kurze łapki rzuciły mi się w oko w Carrefourze :-D także tylko fluidki przesyłam , z braku stosownego emotikonu - uśmiechem :-D :-D :-D Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:25 Ula pamiętasz jak pisałam, ze jeśli Tobie się uda .... jeden krok już zrobiłaś, teraz czas na mnie (oby) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:42 Pamiętam Asiu , czekam więc na wyniki :-D ale jak widać teorię że jak ma się więcej kg to trudniej jest zajść , można sobie .... no :-D trochę mnie stresuje pójście na wizytę do lekarza , co powie jak zobaczy wagę ,no ale jest szansa że w ciąży niewiele się ona zmieni , ja nigdy nie tyłam dużo 7-8 czy 9 kg i po porodzie miałam swoja wagę sprzed , teraz postanowiłąm krócej karmić piersią bo tyłam od tego a raczej od wilczego głodu który mnie wtedy ogarniał:-/ i wezmę się za siebie , mając juz kpl dzieci w domu :-D Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:53 a ja raczej na wage nie narzekam. tzn te 3-4 kg mogłabym zrzucic. ale ogólnie nie jest źle ;) dopóki sie za mną oglądają :D za to nachodzi mnie strasznie, zeby obciąć moje długie włosy. jeśli mnie nie powstrzymacie, to chyba sie wkrótce do fryzjera umówie... teraz mam takie włosy: img705.imageshack.us/img705/4384/kopiak5.jpg DORADZCIE - obciąć tak z 15-20 cm ? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:55 Ula podobno to tak jest, że im kobieta obszerniejsza przed ciążą, tym mniej jej przybywa w ciąży. Na pewno nie będzie źle. A potem możesz się wziąć za odchudzanko. Na pewno uda ci się coś zrzucić. Na dowód: mi zawsze wszyscy mówili, że jestem gruba, w dzieciństwie już. Skończyłam szkołę średnią i zaczęłam studia z nadwagą 10kg, w trakcie studiów jak w końcu się za siebie wzięłam, to te 10kg znikło. Powoli, ale się udało. Ty też możesz! :D A na razie spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:57 Gosia, to ty? Jak dla mnie, możesz sobie zrobić jakąś szałową krótką fryzurkę. Na sylwestra będzie jak znalazł :D Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:02 no ja. całkiem krótkich sie boje, ale takie półdługi do ramion... i wystrzepione. mam ciezkie wlosy i zle sie układaja, dlatego ostroznie sie do zmian przymierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:05 Przeczytałam ten artykul i mi sie słabo zrobilo :( wyborcza.pl/leczyc/1,102641,7315884,Rodzilam_na_tasmie.html Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:17 smallcloud no niestety prawie prawda. w wiekszosci szpitali jeszcze nadal tak jest. pociesze Cie, ze na kolejne dziecko juz bedziesz wiedziała, co i jak :) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:19 moje sa proste, ale jeszcze czasem podprostowuje jak mam czas :) obetne tak troche z 10 cm i podcieniuje. za kilka dni wstawie efekt :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:28 Marta nie spotkałam się z czymś takim , nawet w 97 jak rodziłam Zuzię , była tam położna z piekła rodem ale lekarz zaraz ją opieprzył , bo byłam po szkole rodzenia i w prywatnym pokoju ( pierwsza grupa po szkole i w nowych salach rodzinnych) a w tamtych czasach wszystko pączkowało i nie byo wiadomo czy baba do gazety nie poleci , nie ? :-) Byłam jeszcze na inflackiej , lekarze z izby ( z ginekologi i ich ordynator) byli beznadziejni przez nich straciłam dziecko , ale położne na oddziałach i lekarze na położniczym super Żelazna też bardzo w porządku , szczególnie jak się ma swój pokoj , salowa zrobi herbaty , położna pyta czy można teraz pobrać krew czy dac termometr , pediatra czeka aż skończysz karmić , wszystko grzecznie , miło itd myślałaś który szpital wybrać ?? Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:41 Ja na moją dupę narzekam bo wszystko na mnie brzydko leży:( Co do wątku o szpitalu tez to czytałam,masakra.Ale to też w pewnej mierze zależy od tego czego kto oczekuje.Ja jak rodziłam ani razu nikt nie przyszedł pokazać mi jak się karmi ,poprostu wiezdiałam sama.Byłam po cc ,od początku przewijałam sama.Miałam krwiaczki na sutkach od ssania,wiedziałam ze tak bywa wiec nie robiłam z tego paniki.Sama po lekturze poradnika wysłałam męża po bephanten na obolałe sutki.Potrzebowalam wyjść z sali ,dzieciątkiem zajmowała się koleżanka z sali a nie położna czy piguła.Praktycznie widziałam je tylko przechodząc przzez kortyarz i na wizycie.Ale one nie były mi tak naprawde potrzebne.Mam taki instynkt że wiem co i jak.Wcale nie przeszkadzało mi to że nikt nie przychodzi pytać co i jak,że odpowiedzi na moje pytania były często zdawkowe.Wiedziałam ze za max trzy dni idę do domu i jestem zdana sama na siebie.Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:46 juz prawie rok sie znamy z romashką z innego forum, a tam zdarzyło mi sie taki "dupny" watek popełnić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:52 wydaje mi się że jeśli ma się jakieś obawy co do poradzenia sobie po porodzie trzeba sobie samemu zadbać o opiekę w np. pojedyńczym pokoju , takie czasy że $ rządzi , płaci się i wtedy wymaga , chore ale co zrobic :-( na pewno są jeszcze szpitale gdzie tak się dzieje , a i w dobrych są piguły pojedyńcze ze starej szkoły , ale baaardzo dużo się zmieniło na lepsze a no i trzeba się nie dać , dlatego dobrze mieć partnera przy sobie żeby się wypowaiadał za obolałą rodzącą a potem to juz samemu trzeba mieć gębę i krzyczeć jak się źle dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 20:50 To chba zalezy od szpitala, rodziłam na solcu, w sali byłyśmy 3 po cc dwie w drugiej sali żadna z nas nie miała dzicka do opieki, leżałyśmy na po operacyjnej i to nami się opiekowano, fakt jednej dziweczyny dziecko przewieziono do innego szpitala pod respirator, mój B leżałw inkubatorze więc niby nie miałyśmy wyboru, ale tej trzeciej dziecku nic nie było a pielęgniarki zajmowały się jej dzieckiem przez dobę a może troszke więcej wyszło Jedyny minus to to że pościel w któej leżałm na początku przeniesiono mi na normalną sale a nie wyglądała zbyt ciekawie, nikt nie wpadł na pomysł żeby zmienić, a mi było z nią źle ale jakiś nie przyszło mi do głowy zwyczajnie poprosić w tej chwili była bym mądrzejsza, jeśli coś przeszkadza to trzebba się upomnieć i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 21:14 Jeszcze w inny deseń bo mi smutno i troche się dziś zdenerwowałam, Byłam z B w Kajetanach w centrum mowy i słuchu na wizyćie po zabiegu który był w sierpniu, wydawało mi się że z jego słuchem jest już dobrze, logopeda coprawda stwierdziła żeby mu zbadali ponownie bo albo nadal nie dosłyszy albo nie ma słuchu fonetycznego. Ale wice dlamnie jedo słuch porawił się o 100% bo nagle do dziecka nie muszę wydzierać się pięć razy z tym samym i bywało tak że i tak nie słyszał, a teraz mówię normalnie, ale jednak okazało się ze w tym uchy które już wcześniej miałsłabiej jest zanzczący nie dosłuch, za trzy miesiące mamy powtóżyć badanie jeśli będzie tak samo a lekarz w badaniu kamerką nie widzi przyczyny tego niedosłuchu, to stwierdził że będzie trzeba wejść operacyjnie i zobaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:14 Gosia na zdjęciu nie wyglądają na takie ciężkie,prostujesz czy masz naturalnie proste?Ja muszę prostować i moje to dopiero sacięzkie,nie chcą się układac tak jak bym chciała.Ja bym chyba na twoim miejscu nie obcinała nie obcinała.Ewentualnie końcówki troszeczkę,badz pocieniuj wtedy będą lżejsze:) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:07 to prawda Aniu , jestem potwierdzeniem nigdy specjalnie w ciąży nie tyłam , bałam się odchudzać przed ciążą , moja koleżanka się zawzięła schudła 20 kg , zaszła i przybyło jej 40 kg !!! urodziła w maju i do dziś nic :-/ ja się radziłąm lekarzy , wiek był jednak większym minusem , ale gdyby to było tylko 10 kg ........ :-( Gosia , czy to Ty??? łaaaaaaaaaaaaaał nie obcinaj , ja też mam długie , tyle że nie noszę rozpuszczonych a na karku zwinięte w węzęł tzw hiszpankę Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:18 Jejku dziewczyny wy narzekacie na tuszę a ja mam odwrotnie chciałabym przytyć.Mam 1,67 wzrostu i ważę 57 kg.Do tego wąskie biodra-mój kompleks.Jęśli która chce proszę przecisnąć do mnie kabelkiem trochę sadełka:)Jem sporo,nie odmawiam sobie nawet talerza frytek na noc i waga moja od lat jest na tym samym poziomie.Aaaaaa i cycki mam małe buuuuuuu 75 B. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:20 kfiatuszek ja 170 cm, tez ok 57 kg i tez 75B :D ale na dupe nie narzekam :D fajną mam dupe (jakby co to romashki zapytajcie :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:35 ło matko nie chce wiedzieć skąd romashka wie :-D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:35 a skad romashka ma wiedze n atemat twojego tyłka? :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo czwartek , niemal piątek :) 10.12.09, 22:40 hallo jest tam kto ? mężowie jak czytałam popadali na kanapie, żony niektóre wałkami wywijają :-D a czemu to Natalki dziś nie było ?? :( Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 09:10 Już jestem. Wczoraj miałam kilka rzeczy do zrobienia, późno wróciłam i poległam :) A dzisiaj zaliczyłam pierwszy rzyg (jak się to pisze?) a zaraz potem drugi :/ Coś cicho dzisiaj? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 09:31 Dzień taki senny jakiś. Moi faceci nie chcieli dać się zwlec z wyrka. Psa ściągnęłam o 8:30 dopiero, a męża właśnie przed sekundką. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 09:40 ja zaraz jade na sądną wizyte u gina. jak wróce ze szpitala to napisze. zaczynam sie bać :( a tak mi wszystko dobrze szło, tak ładnie rosło... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 09:49 rzyg rzyg dobrze piszesz :-D a cicho jakoś , tylko watki choinkowe coś tam się kręcą ja siedzę na forum szpitale i przeglądam opinnie o lekarzach , zgłupieć można , naprawdę zgłupieć , nie ma ani jednego lekarza którego by poprostu chwalili i juz, wszyscy mają cos ........ czy ja znajdę jakiegoś ??? :-( zaczynam mysleć o dyrektorze jednego ze szpitali , miałam z nim juz kontakt , bardzo sympatyczny facet Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 09:59 Ula o co to za lekarz? Ja dziś dokonałam ostatniej wizyty tego tygodnia, i stwierdzam czym dziecko starsze tym gorzej szczepić, normalnie katastrofa, prawie mi uciekł napłakał się i stwierdził że do przedszkola nie idzie, zdziwiło mie to bardzo bo dziś zabawa choinkowo mikołajowa i prezenty. Smazę naleśniki i chyba pośpię tylko żebym nie zaspałą na 12 do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 10:09 Wojciech Puzyna , ale w opinniach się powtarza że czepia się wagi pacjentek , no tego mi jeszcze było trzeba :-/ wracam do punktu wyjścia :-/ zostanę bez lekarza , muszę zamieścić chyba ogłoszenie o poszukiwaniu na forum ogólnym bo mnie coś trafi Zaba a Twoja lekarka to ze zdjęcia młoda i ładna , nie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 10:28 Lekarka moim zdaniem laska, czasem zastanawiam się czy nie za chuda, znam ją ponad 6 lat i normalnie dla niej czas stoi w miejscu, nie potrafie powiedzieć ile ona ma lat, wiem że jak chodziłam w ciązy z B to ona już miała dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 10:33 zjadłam pięć naleśników, normalnie nie mogę tyle jeść, ale naleśniki i pierogi to jedyne co mój organizm przyjmuje bez odrzutów, gdzie zdrowa dieta ciążowa, gdzie warzywka, owoce, normalnie niemogę tego jeśc, startuje z wagą 73,5, jak będe jadła te pirogi i naleśniki to niewiem co będzie, dodam że wyżej wymieniona waga w pierwszej ciąży była moją prawie końcową, normalnie załąmka, wiedziałam że gruba jestem ale że aż tak!!! ale tak to jest jak się wagi nie posiada w domu Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 10:42 Nie martw się. Ja też nie mam wagi w domu i byłam pewna ze waże ok 63 a tu tydzień temu w Ikei wskakuje na wagę i było 67 :/ Ciekawe jaka będzie waga końcowa :D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 11:37 Strasznie mi się chce spać, zasypiam nad kompem. Wy też tak dzisiaj macie? Na dodatek mąż pracuje dzisiaj z domu, więc nawet mojej bezkofeinowej kawusi nie mogę sobie zrobić, bo krzywo patrzy na każdą moją kawę. Bezkofeinowa kawa, to takie placebo ;). Mówię sobie, że piję kawę, więc nie będzie mi się chciało spać i zazwyczaj działa :D Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 12:19 Hej dziewczyny Miałam dzis ciezki poczatek dnia. Obudziłam sie ok 3 z bardzo silnymi bolami w podbrzuszu (tak jak na najbardzioej wredna i bolaca miesiaczke), wylam z bolu i skrecalam sie na lozku do 6 rano. Wstalam w koncu wzielam nospe, zadzwonilam do lekarza i umowilam sie na wizyte. Wizyta dopiero na 10;20. Pani gin bada mnie, po czym stwierdza z grymasem ze ona nic nei czuje ze macica jest b. mala, wrecz taka jak na nieciaze. Powiedzialam jej o bolach w prawym jajniku i rwacym bolu w podbrzuszu od rana. Dostalam na cito badanie usg dopochw. oraz bete i progesteron (wynikowy). Latalam od gabinetu do gabinetu i robilo mi sie coraz slabiej. Srednio przyjemny doktor robil mi usg, jezdzil mi tak po jajnikach ze myslalam ze wgryze sie zaraz w parapet. Stwierdzil ze delikatna jestem. Powiedzial ze widzi pecherzyk w macicy, 2 mm ale zarodka brak. Tym samym wykluczyl ciaze pozamaciczna. Dokladny opis: Trzon macicy w przodozgieciu, normoechogeniczny. W jamie macicy pecherzyk ciazowy o wym. GSD-2 mm. Struktur zarodka i pecherzyka zoltkowego nei uwidocznilem. Kosmowka bez cech oddzielania. kanal szyjki macicy dlugosci 35 mm, UW zamkniete. Jajniki obustronnie bez struktur patologicznych. Oczywiscie brak zarodka moze wynikac z bardzo wczesnej ciazy. Wiem, mam bardzo dlugie cykle (ostatni nawet 39 dni) owulacja (wedlug testow) ok. 21 listopada. Wiec tak naprawde nei wiemw jakim "wieku" moze byc ciaza. Mam dzis kolejna wizyte u ginekologa na 19.30 juz z wynikami bety i progesteronu. Jakos mi dzis smutno i zle i strachu sie najadlam. Przynajmniej wykluczylam ciaze pozamaciczna. Skasowalam moj suwaczek ciazowy bo pojecia nie mam ile tyg ma ciaza, no i narazie tylko pecherzyk jest. Sama nie wiem co mam myslec. Tak strasznie sie boje ze nic z tego nie bedzie, zawsze mialam pod gorke, nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 12:24 smallcloud przytulam mocno i nie daj sie zlemu nastrojowi. Ciąża jest malutka, ale jest. Co do bólu to normalne - organizm znalazł sie w nowej sytuacji - macica rośnie, rozpycha sie, hormony szaleja i boli. Daj znać wieczorkiem jak progesteron. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 14:32 Marta kochana wykluczyłaś to czego się bałaś , to najważniejsze ! na macanego to przy wczesnej ciąży ocena jest trudna , biora jeszcze pod uwagę zasinienie przedsionka itp nie samą wielkośc bo to sprawa indywidualna jeden mówi tak drugi siak , a Ty te cykle masz różniaste daj znać po wizycie koniecznie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 15:02 Dzieki dziewczyny Ja wiem ze to jeszcze o niczym nie swiadczy. Staram sie nie nakrecac na cos zlego, ten bol po prostu zbil mnie z tropu. Nie sadzilam ze to normalne jesli ma byc od rozciagania macicy. Probowalam poszukac jaki moze byc wiek ciazy w przypadku 2 mm pecherzyka? Nie mam pojecia, a ze sietak wyraze "reszte" w ktorym tyg powinnam widziec? Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 15:32 Chmurko nie nakrecaj sie na nic zlego, tak jak Ula napisala skoro mialas rozna dlugosc cykli to przeciez nie wiesz kiedy dokladnie moglo dojsc do zaplodnienia, nawet ja robilas testy owu to nie masz pewnosci keidy byla owulacja bo przy pierwszy pozytywnym tescie moglo jej nie byc a mogla byc dopiero pozniej, dlatego tak wazne jest meirzenie temp aby widziec czy byl skok temp i czy utrzymuje sie on przez dluzszy okres czasu poczytaj tutaj: mamo-tato.pl/phpbb3/viewtopic.php?f=2&t=15696 i tutaj: mamo-tato.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=76&t=10859&st=0&sk=t&sd=a&start=60 robilas bete? powtarzalas bete ostatnio? ja tam znawczynia nie jestem ale wg mnie jak nie ma krwawien to jest dobrze :) Bede trzymac mocno kciuki i odbedzam zle fluidki od Ciebie z calego serca Odpowiedz Link Zgłoś
romashka Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 15:55 och, Churko, wiele już czytałam wypowiedzi dziewczyn na forum, które rozpaczały, bo "nie widać zarodka", u większości okazywało się, że to tylko zbędna panieka, bo za wcześnie poszły na usg... Podobnie jak dziewczyny myślę, że ciąża jeszcze bardzo młodziutka jest i dlatego nic nie widać, zobaczysz, że za kilka tygodni serducho będzie biło jak należy :) Przytulam Cię mocno, nie stresuj się :* Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 16:10 Marta popieram dziewczyny. Wiem, że teraz mało co Cię może uspokoić ale to z pewnośćią młodsza ciąża. Głowa do góry, będzie dobrze :* Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 16:26 Dzieki Wam dziewnyczy BARDZO nawet eni wiecie ile mi to forum i wasze wsparcie daje!. Dzieki za wszelakie sznurki, czytam i podnosza na duchu, ze to nromalne, ze eni swiadczy o niczym, ze czesto sie tak zdarza. Moze tak sie wystraszylam tez bo gin. mnie nastraszyl? Tzn ja sie nie czepiam ich pracy ale mysle ze w takich przypadkach mogliby troche ostrozniej i delikatniej sugerowac to i owo, albo wykazac wieksza empatie. Albo to moje pobozne zyczenia. Nie wiem kiedy bede mogla (czyt. kiedy mnie zapisza) na nastepne usg. Myslalam ze powiem mamie przy wigilii o ciazy (to bedzie jej pierwszy wnuk) a bez usg ze slyszacym serduchem malucha nie chce nic mowic. Moj maz tez dzis sie wystraszyl, ale rozmowa o tym to nie to samo co z Wami. facet tak tego nie odczuje chocby mial najlepsze intencje. I naprawde ulzylo mi ze pecherzyk na miejscu jest :) p.s. jak widzialam maluchy (takie ok 3 m-ca) w pozekalni to mi az macica zawyla :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 17:06 Martusia a może chcesz namiar do jednego z najlepszych speców od usg ? ufam mu w 100 % ... jest super dokładny i ostrożny , na pewno przyjmie Cię przed świętami , za tydzień mogłoby już byc coś widać a sprzęt ma na pewno lepszy niż medicover Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 17:10 chetnie :) A drogi jest? I w ktorym miejscu w w-wie przyjmuje? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 17:22 www.diagmed.waw.pl/ Witold Osóbka - Morawski najtańszy nie jest , ale ceny usg mniej więcej jak gdzie indziej, pierwsze to chyba 150 zł bo niewiele tego oglądania jest , połówkowe dużo droższe ale opis taki że innym lekarzom oczy z głowy wychodzą a Ty czytając masz wszystko jasne , no i już 8 lat temu na zdjęciach było ładnie widać buzię Maćka ,a 3d nie mówiąc o 4d jeszcze nie było mówią że u niego zawsze najlepszy i najnowszy sprzęt w Warszawie , ja go lubie choć dla niektórych jest mrukowaty , bo nic nie mówi jak bada , ale to u niego objaw max skupienia , na koniec objaśnia że wychodzi się bez wątpliwości , sumując - warto gdyby nie to że z Żelazną ma już tylko umowę na cc poszłabym znów do niego ale boje się skończyć na stole :-( Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 17:28 Dzieki :) Zobacze co mi dzis powie gin, po wynikach bety i prog. no i czy sami gdzies mnei zapisza na usg. Tak czy siak zapisy sa do 15 - przed chwila dzwonilam. Chcialabym pojsc tak 23 grudnia, najpozniej jak mozna przed wigilia. Jak sobie pomysle/wyobraze jak mowie mamie o ciąży to mi łzy staja w oczach :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 17:48 mamy potrafią się wcześniej domyśleć , nie wiadomo skąd :-D daj znać jak wrócisz od gina co i jak , dobrze ? muszę teraz uciec na chwilkę bo mąż podjechał i skoczymy po jakieś zakupy na weekend , zajrzę wieczorkiem po nowe dobre wieści ! Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 21:09 Śpicie, nie śpicie? Coś cicho się zrobiło. Lilia a Ty czemu się nie chwalisz głośno? GRATULUJE :* A mnie dzisiaj spuchło dziąsło i to tak ze widać na odległość :/ Zaraz będę płukać szałwią Aaa no tak Gosia z Anią pewnie teraz się starają, jesteście usprawiedliwione ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 21:20 a ja jestem , siedzę i czekam na Martę z wieściami od gina i allegro ubranka sobie oglądam :-D dziewczynki poszły się starać , Gosia upija męża a Ania zapewne swojego z wałkiem wita :-D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 21:30 A no włąśnie, coz Martą? Marta no mów nam tu wszytsko :) MNie jakoś przeszła ochota na kupowanie ubranek, zaczęlam się znowu bać. Dzisiaj dostałam czapeczkę i maleńkie skarpetki od jedenj z Mam z którą jestem dość blisko :) i schowałam je głęboko do szafy. Jezuuu ale mnie mdli i nie ważne czy jem czy jestm głodna :/ Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 21:40 a ja czytam ta historie co Gosia wrzucila: www.4krokidocudu.pl/historia.html i pozeram muffiny z masa czekolady, tak mnie wzielo na czekolade a boje sie jak nie wiem co bo zawsze tak jest przed okresem.... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 21:45 Natalka nie bój się , strasznie głęboko jest w nas zakorzenione to " nie zapeszanie" , tak głęboko że mimo iż nie wierzę sama odkąd wiem o maluszku mam opory. A własnie oglądam jeden bardzo słodki kocyk i dumam czy oby na pewno 5?? chyba jest mi niezbędny do życia ?;-) Lil-lia wcinaj czekoladę , będzie słodkie baby a nie @ :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:00 Dziewczynki nie staram się i z wałkiem nie czekam,jestem wkurw..... na mojego M i tyle (sorki)Widac drugie dziecko to tylko moje pragnienie.... Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:04 Kfatuszek a juz wrocil M? On nie chce dziecka czy unika tematu sexu? Moze z nim porozmawiasz tylko taka rozmowa by to nie bylo parcie na starania czy dziecko Trzymam mocno kcuki :) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:08 Ania ja miałąm dokładnie takie same odczucia w sierpniu. Płakałam, nie odzywałąm się to znów awanturę robiłam. Niby chcielismy razem ale on akurat nie miał ochoty bo tak na zawołanie to nie potrafi a to zmeczony. Nic nie pomagało, ani strój kelnerki, ani szpiki. NIC. Ale wszystko przeszło. M nie zdawał sobie sprawy ze mi tak bardzo na tym zależy, on podchodził do staran lajtownie. Ja zeby sie dodatkowo nie stresowac wyrzuciłam wsystkie wspomagacze i mam efekt :) Zobaczysz będzie dobrze, będziecie mieć cudowne dzieciątko, tylko wiesz...Nic na siłe. Podejrzewam ze Twoj M mógł mieć gorszy dzień lub jest po prostu bardzo zmeczony. Zrób mu masaż, nalej wina i pozwól mu się wyspac. A rano pewnie sam się za Ciebie wemie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:24 naftalka5 napisała: > Ania ja miałąm dokładnie takie same odczucia w sierpniu. Płakałam, > nie odzywałąm się to znów awanturę robiłam. Niby chcielismy razem > ale on akurat nie miał ochoty bo tak na zawołanie to nie potrafi a > to zmeczony. Nic nie pomagało, ani strój kelnerki, ani szpiki. NIC. > Ale wszystko przeszło. M nie zdawał sobie sprawy ze mi tak bardzo na > tym zależy, on podchodził do staran lajtownie Natalia jakbym o sobie czytała.....Tyle że stroju kelnereczki nie posiadam ale nie mniej sexowną koszulkę owszem:D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:09 Aniu kochana nie denerwuj się , chłopy są z Marsa .......... mi też chciało się nieraz wyć jak mój wracał zmęczony i nie miał zbytniej chęci a ja miałam II kreski na teście a jak przyciskałam było tylko gorzej :-( jeszcze nie ma Twojego czy śpi jak zabity ?? Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:18 Nie własnie go nie ma.Podejrzewam ze zahaczył o imieniny jakiegos kolegi bo coś wspominal rano.Telefonu nie wziął,samochód stoi więc pewnie już se rano zaplanował ze go nie bedzie. On nie rozumie mojego silnego parcia na dziecko,chyba muszę to zmienić przestac o tym gadać i mysleć. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:23 Rozumiem, że Ci przykro. Powiem Ci ze ja w kwietniu zaczęłam myśleć i mówić obsesyjnie o dziecku. M jeszcze nie chciał się starać a im więcej ja o tym mówiłam tym bardziej on to odsuwał w czasie bo zawsze było 'coś' Przestałam o tym mówić głośno az w lipcu sam zaczął wspominać coś o ponownym rozpoczęciu starań :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:23 chłopy nie rozumieją parcia TU i TERAZ ani tego że jajko żyje 12 godzin i następna szansa jest dla nas AŻ a dla nich JUŻ za miesiąc a po lekkim wstawieniu nie jest łatwiejszy ?? ;-) mój b rzadko pije ale wtedy i gaduła i z ochotą :-D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:28 ursgmo napisała: > chłopy nie rozumieją parcia TU i TERAZ ani tego że jajko żyje 12 > godzin i następna szansa jest dla nas AŻ a dla nich JUŻ za miesiąc > > a po lekkim wstawieniu nie jest łatwiejszy ?? ;-) mój b rzadko pije > ale wtedy i gaduła i z ochotą :-D Tak Ula święta prawda to co piszesz.Po lekkim wstawieniu to ja dziękuję bo mi śmierdzi,nie cierpię alkoholu zadnego i wyczuję każde małe piwko. > Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:40 Aniu jak będzie Ci z tyłu dyszał na plecy to się da przeżyć ;-) złam się jednorazowo ! Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:46 Ula dobrze prawi :D Sama Aniu wiesz jaka pozycja jest najlepsza to faktycznie nie bedziesz go czuła wiec daj mu ze dwa piwka :D Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:48 Ula jesteś boska:* Złamię :D :D się, dla Ciebie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:53 Ania tylko bez wałka ! normalnie go pozytywnie zaskocz ... jak go witasz zwykle po takich eskapadach ??? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo sobota :) 12.12.09, 08:17 jak tam ? pewnie śpicie dziewczynki ........... u mnie dziś brrr zimno , przyrozek , cała trawa biaława miałam okna kończyć ale chyba od środka je tylko potraktuje porządnie a z zewnątrz same szyby :-/ nie chce mi się sprzatać ale postanowiłam sobie że tydzień przed wigilią będzie już idealnie czysto a my będziemy juz tylko piec pierniczki ciasta itd Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: sobota :) 12.12.09, 10:06 Ula M.przyszedł w nocy,nic juz nie było:/,dziś rano wywaliłam focha. U nas też zimno,okno też mam do umycia jeszcze jedno.Porzadki pomału pomalu,w pon znowu cos trzeba bedzie podziałać.Miłej soboty.Ula okna umyj tylko od środka cobyś się nie zaziębiła:) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: sobota :) 12.12.09, 10:13 ech te chłopy :-/ wiesz Aniu odechciało mi się cokolwiek robić , myślę o Marcie , mam nadzieję że tylko trafiła do szpitala na obserwcję czemu dzidziuś mały ( wg nich ) a wyjdzie jak zobaczą że rośnie jestem z nią myślami dlaczego my kobiety mamy czasami tak trudno :-( Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: sobota :) 12.12.09, 10:16 No niestety Ulu ,czasami jest ciężko.Ja my slę ze faktycznie Marta po wynikach trafiła na obserwację,była b.zestresowana i nic nam nie napisała.Wypytaj męża ,tak delikatnie ,moze zechce cos napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: sobota :) 12.12.09, 10:32 będę wiedziała od razu napisze mam pocztę otwartą w drugim okienku i co chwilka zerkam , jak na złość co 5 minut jakaś reklama przychodzi i licznik idzie w górę zaglądam z nadzieją a tu doopa :-/ swarowki kryształy ,eskowy mikołaj , volksvagen bank , sylwester last minute szlag człowieka może trafić i to w ciągu 20 minut :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 11:06 a u nas dzien zaczal sie faniusio pod prysznicem :) zimno za oknem i kolejny dzien bez slonca :( zyc sie odechciewa trzymam kciuki za Marte a my jedziemy na zakupy za jakas godzine, jejku jak ja nie lubie kupowac prezentow, a ja mam dola ze @ do mnie i tak przyjdzie, jakos od wczoraj maksymalnie jak na okres sie czuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 11:29 Ciebie coś tam boli a mnie nic, Ty się martwisz i ja też :-/ babom to stanowczo nie dogodzi :-D robiłaś znów test ? Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 11:56 Fajnie pod prysznicem hmmm a my się wczoraj pokłuciliśmy,a dziś kontynuacjia, taka jestem zła na M wdodatku moja mam przyjedzie do nas, i niewiem jak wytrzymam żeby nie powiedzieć, a myślałam że wigilię się dopiero zobaczymy a jeszcze wyskoczyłam do mamy z tekstem czy by mi pierogów zrobiła, bo robi pyszne, a nigdy o takie rzeczy nie proszę więc się zdziwiła bardzo Lece do sklepu narazie - Moje słoneczko Bartoszek [url=https://www.suwaczki.com/][img] https://www.suwaczki.com/tickers/8une43r8vd9eiyd3.png[/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 12:07 no moj to ma ochote zawsze i wszedzie gorzej jest ze mna bo ja nie mam ochoty codziennie, testu jeszcze nie powtarzalam, mysle ze zrobie jutro badz w poniedzialek, pomimo ze beta rosnie szynko na poczatku to mysle ze nie az tak szybko aby kreska byla znacznie ciemniejsza na drugi dzien zreszta mam nadzieje ze uda mi sie zrobic bete w poniedzialek z krwi i potorzyc po 3 dniach aby zobaczyc czy przyrasta, ale tutaj nie jest tak latwo isc i zrobic cos prywatnie bo trzeba miec skierowanie od lekarza, no chyba ze uda mi sie dorwac tego polksiego ginekologa, ona jest bardzo zyczliwy i mam nadzieje ze wypisze skierowanie bez wizyty, bo niestety na wizyte do niego trzeba czekac min 2 tygodnie :( Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 14:14 Ależ tu puściutko dzisiaj,ja własnie serniczek piekę:)Zagladam co jakiś czas,ciekawa jestem co u Marty. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 14:40 ja zabrałam się jednak za okna i przysiadam co jakiś czas jak juz nie moge wytrzymac zapachu octu :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
agawa22 Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 18:05 Witajcie Ale naprodukowałyście tych postów, brak czasu na poczytanie:) Strasznie dużo pracy mam ostatnio, nie mam na nic czasu, no może na seksik, ale to wiadomo w słusznej sprawie.W tym cyklu postanowiłam nie robić testów owu, co ma być to będzie. Seks co 2 dni i cholera nie wiem czy to nasienie ale wczoraj miałam wybitnie płodny sluz! Zupełnie nie w terminie to dopiero był 12 dc a ja od zawsze mam owu 18 dc. Czy to mozliwe przy cyklach 31 dniowych?. Będę zaglądać w miarę mozliwości, gratuluję zaciazonym i życzę bezproblemowych ciazy. Mam nadzieję do Was dołaczyć juz niedługo. Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 18:11 MOŻLIWE :) Ja miałam cykle 30, 31 dniowe. Byłam pewna ze owu mam 17, 18dc i zazwyczaj wtedy sie staraliśmy. W cyklu w którym zaskoczyłam owu była 12dc, potwierdzona przez usg. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 18:50 Już po wizycie mamy udało mi się nie wygadać, tylko musiałam oszukać że nadal na monitoring cyklu biegam Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 13.12.09, 12:52 nie mialam siły wczesniej napisac. przebrnelam przez wszystkie posty i wiem jedno. mój facet chyba jako jeden z niewielu na tym forum bardzo chce miec dzieci i chyba chce równie mocno jak ja. moj monitoring tylko pogasza sprawe, kiedy sex ma byc "na zawołanie". nie bardzo mam jak zrobic USG w tajemnicy tak, zeby nie wiedzial. moze wtedy mnie by sie stresowal i napinał. mam dola i do dooopy to wszystko. wczoraj miałam ochote walnac tym wszystkim, sprzedac ciuszki i wypisac sie ze wszystkich forów. dzis mi troche przeszlo... walcze dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Niedziela :) 13.12.09, 13:36 ale dzis tutaj pusto, ja siedze w domu bo ciagle mnie ten brzuchol boli a mezul pojechal pomagac koledze przy nowym domu z meblami, a ja siedze i pieke chlebek na zakwasie :) i powolutku szykujemy sie do wyjazdy do Polski Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Poniedziałek 14.12.09, 07:22 wstawać śpiochy. u nas juz zima. śnieg i mróz. dzieci przeszczęśliwe , ja troche mniej. ale jakby poszukac w tej calej sytuacjo plusów, to przynajmniej beda białe swieta. jak mróz potrzyma. no i bakterie powymraża w powietrzu. pomine przeklenstwa, jakie spotkały zamarzniete drzwi od mojego poczciwego Opelka. Jade dzis na te nieszczesne wymazy za 320 zł i płakac mi sie chce, bo za tyle kasy to bym mogła kupić śliczna kołyskę na allegro :( Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Poniedziałek 14.12.09, 07:34 Kto ma zimę, ten ma. U nas w tej chwili cieniutka warstwa śniegu, ale wzejdzie słońce to zaraz wszystko roztopi i znów będzie błoto. Poniedziałek to taki przykry dzień. Zwlec się do pracy z perspektywą całego tygodnia przed sobą. Ble. Pocieszam się, że to ostatni tydzień przed urlopem świątecznym :D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Poniedziałek 14.12.09, 08:03 U nas śniegu niema. Jedynie mróż i to całe -3. Jak ja do piątku dożyje, a właciwie do środy:/ Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Poniedziałek 14.12.09, 08:40 ale ja Wam zazdroszcze tego sniegu bo u nas nie ma nic :( tylko szron na dachach i autach, zimno i szaro ale za to plusem jest ze jak nie bedzie sniegu to szybciutko dojedziemy do Polski, i mam nadzieje ze tam nacieszymy sie sniegiem Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Poniedziałek 14.12.09, 09:06 Cześć dziewczynki u mnie jest śnieg , po jednej stronie domu większy niż po drugiej ? nie wiedzieć czemu ........i ciemno jest bardzo , będzie jak nic dalej sypał , termometr z okna dał nogę i nie wiem ile jest stopni ale zimniutko , tyle że dzieci się ucieszyły , ja jedynie z tego że zdążyłam umyć okna , zostało jedno w kuchni ale to tam pikuś . Lecę zaprowadzić Maćka do szkoły od dziś chodzi na dodatkowy angielski .Nie wyspałam się wogóle :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: Poniedziałek 14.12.09, 10:30 Witajcie nie było mnie u Was od piątku a tu takie złe wieści , wiecie czasami zastanawiam się ile człowiek może znieść i dlaczego ciągle jesteśmy wystawiani na próbę? Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Poniedziałek 14.12.09, 11:06 niestety chyba stąd że służba zdrowia ma głęboko w doopie to co czuje i myśli pacjent , jak trafisz na oddział to jak przedmiot , z kąta w kąt , nie pytaj , czekaj , rób co każą :-/ cały czas mam nadzieje że zaszła pomyłka i pociągnęła resztę , bo w weekend zostają stażyści itp na oddziałach a jak się udały zakupy ? Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Poniedziałek 14.12.09, 11:32 ja jak to Chiyo mowi jestem grupa trzymajaca kciuki ;) wiec trzymam kciuki za Chmurke aby to byla pomylka zreszta jak widac pomylka to "zawod" prawie kazdego lekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: Poniedziałek 14.12.09, 11:54 Ula, jak zaczęłam chodzić po tych sklepach to się zgubiłam i mało brakowało a spóźniłabym się na pociąg. no tak mi Marta chodzi po głowie, że nie mogę się skupić na niczym w pracy i Ula czekam na dobre wieści od Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Poniedziałek 14.12.09, 12:12 a ja, zeby umilic sobie poniedzialek fundnełam sobie nowy suwaczek w podpisie. ciekawe, czy zadziała :) tez sie nerwuje i nie moge za wiele popracowac, bo czekam na wieczorne USG i potwierdzenie, ze jajo pękło ... Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 14.12.09, 14:48 no wiec wyjezdzam na rozkładanie nog. plan jest taki, ze moja mama odbierze ze szkół dzieci i zawiezie na angielski, później odbierze i zrobi z nimi zadania domowe :) ja z meżem jade do rzeszowa poddać sie "wymazywaniu", w drodze powrotnej zachacze o gina na USG ( mam nadzieje, ze 5 i ostatnie). Później wróce po dzieciaki, zjem kolacje i wpadne do Was na forum opisa jak bzo i co widyiaam na USG :) troszke sie denerwuje, sama nie wiem czym, tym bardziej, ze na wyniki wymazw chyba z tydzien sie czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 14.12.09, 19:25 Trzymam kciuki i napisz koniecznie.Czekamy:* Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 10:16 Dzień dobry :) Trochę smutno się na tym naszym forum zrobiło ale wierzę że już niedługo wszystkie będziemy odliczać dni do porodu :) MOje samopoczucie z dnia na dzien jest coraz gorsze. Mdłości, wymioty, brak apetytu. Babie nigdy nie dogodzisz ;) Oglądacie DD TVN? Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 10:33 ja lubie ddtvn, ale tylko w soboty i w niedziele moge ogladac. normalnie w pracy to nie wypada ;) a co dzis ciekawego ? Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 10:33 Naftalka, prawda troche smutno ale mam nadzieje ze wszystko wkrotce wyjdzie na prosta i odpedzimy zle fluidki z tego forum a cos ciekawego leci na DD TVN? Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 10:42 Ciekawy temat o kobietach które obsesyjnie myślą o dziecku i co mogą zrobić aby zaciążyć. Nie podobało mi się to że wzieli kobiete ok 80 która nigdy nie chciałą mieć dzieci, kobietę po dwóch in vitro i psycholog. Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 10:45 oj chyba sie spoznilam :( bo mowia wlasnie o bolu Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 11:10 Lilia a powiedz mi jak się czujesz? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 11:20 ja czuje sie dobrze, w sumie juz nic nie boli, nie jest mi niedobrze, jem wszystko i zajadam sie czekolada, kurde cale zycie nie przepadalam za czekolada a teraz moge zjesc tone a wiecie w Belgii od wyboru do koloru... no i lody, tez cos czym sie nigdy nie zajadalam a teraz pochlaniam duuzzee ilosci, w sobote sama meza zaciagnelam na lody w centrum handlowym, byly pysszzznnnneee :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 15:50 Dziewczyny, trzymajcie za mnie kciuki jutro koło 11. Mam nadzieję, że starania o prawko pójdą lepiej niż starania o dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 19:23 Gumowych slupow - czy jak to tam sie pisze :D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 06:27 Dzień dobry ;) Sroda już. Wstawać proszę, herbatę robie, Kto pije? :) A tak serio to idę rzygnąć :D (jesli ktoras przy śniadaniu to przepraszam :P) Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 08:59 witajcie i znowu trzeba wstać i rozpocząć kolejny dzień, odliczam już dni do świąt, jestem już taka zmęczona i nic mi się nie chce a urlopu już nie mam, a za oknem śnieg się pięknie bieli.... Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 09:10 3asia a ja właśnie na urlop czekam. mam sobie wziać w przerwie miedzy swietami a Sylwestrem. tak bym posiedziała w domku, posprzatała w szafkach, ciuchy musze posegregować, firanki wyprać, lodówke wyczyscić i meble w kuchni. Tyle rzeczy do zrobienia, na które normalnie nie mam czasu. nie wspomne o przystrajaniu domu w świąteczny nastrój 9choinka i te sprawy) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 09:14 Czesc dziewczyny. Ja po tym spzitalu nadal sie jakos pozbierac nie moge, kraze po domu i nie wiem co ze soba zrobic (zwolnienie do konca tyg. mam). Analizuje to co było i znow sie boje (chyba tak cala ciaze juz bedzie) nie wiemkiedy isc na usg zeby zobaczyc serdeuszko. Lekarz napisal ze to jest 4,5 tyg. ale od zaplodnienia, wiec jakis 6,5 od @. Mysle caly czas o Uli, tak mi przykro z jej powodu - to taka niesprawiedliwosc losu :( Moze nei powinnam, ale irracjonalnie wierze ze u niej jeszcze wszystko sie odmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 11:07 Hallo a ja mam jednak Martusia nadzieję że beta którą zrobiłam okaże się bardzo bardzo niska ,bo to by było chore gdyby w 6 tyg test z moczu znów nie wychodził po tym jak w 4 wyszedł , zresztą analityczka która mi pobierała krew rano też stwierdziła że uważa że pewnie już posżło , i że powinnam zrobic wszystkie badania hormonalne żeby już nie tracić czasu bo to drugi raz , może być i trzeci . Być może to progesteron zawodzi . Więc jak tylko po 16 okaże się że jest ok , to ruszę do badania się bo jakieś tam są konkretne momenty kiedy się robi każdy hormon i teraz pewnie byłby odpowiedni moment , zapomniałam spytać czy w tym cyklu czy poczekac do następneg , no ale się dowiem. A tak poza wszystkim analityczka - cud , tak pobierała delikatnie jak ukłucie komarka , mam głębokie pochowane zyły i to naprawdę nie jest łatwe . Już nigdzie indziej nie będe chodzić - taki skarb pod nosem :-D Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 11:20 Urszulka poczekaj z badaniami na nowy cykl. Juz sie zastanawiałam gdzie sie podziałaś, a Ty z rana pobiegłaś do "krwiopobieraczy". Tez sie zastanawiam, czy nie zrobic progesteronu tak na zaś... Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 11:39 mąż mnie zawiózł, bo tu trochę wszystko w okolicy porozrzucane chyba masz Gosiu rację poczekam na nowy cykl , niech to się wszystko uspokoi , zreszta i tak odkładamy na czerwiec starania więc nie ma pośpiechu , zrobię i usg , może jakiś monitoring , wszystko na spokojnie trzymajcie kciuki żeby ta beta była już mała -- Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 11:39 Jesli to jest wlasnie Ula czego chcesz w tym momencie, no to ja Ci tego zycze. Co nie zmienia faktu, ze zupelnie nie wiem jak na takie wiesci reagowac :( Pielegniarka z dobrym wyczuciem przy pobieraniu krwi to rzeczywiscie prawdziwy skarb. Cos o tym wiem, patrzac na moje wylewy na rekach po szpitalnych kłuciach. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 12:14 jakby Ci to wytłumaczyć ? może tak , chcę być w ciązy i mieć dziecko ale nie chcę żeby nowe życie zaczęło sie od tego że test jest pozytywny ,ale nie czuję radości , nie mam żadnych objawów , sama siebie przekonuje że jest ok choć idzie mi kiepsko i cały czas sie spodziewam że przyjdzie krwawienie , mijają dwa tygodnie co już jest trochę długo przychodzi krwawienie ,test negatywny i niepewność , strach ,co to jest ? wolę żeby to się rozwiązało dziś , wiedzieć że juz nic nie ma , zamknąć te drzwi jeśli berta będzie wysoka to już niewesoło , test negatywny, więc zaistnieje ryzyko że coś powędrowało nie tam gdzie trzeba i zacznie się kołomyja ze szpitalem itd myślę że sama jak byłaś w szpitalu w pewnym momencie marzyłas żeby cofnąć czas i zeby nic nie było , byleby tam nie być i zacząć od nowa , i ja tak chcę - zacząć od nowa Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 13:15 "każdy na początku wierzy że jest na niego plan , ja do końca pragnę spełnić go choć cenę znam ...." ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 13:23 Tak. Kiedy lezalam w szpitalu z prawie 100% diagnoza ciazy pozamacicznej marzylam aby sie to wszystko jak najszybciej skonczylo i chcialam zaczac od nowa. Trzmam kciuki za Twoje wyniki Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 13:56 dziewczyny nie wiem czy nie pospieszyłam się z tą ciążą wiecie powtórzyłam dziś test (3 dni po terminie) i co znowu cień nadziei, okresu brak i temp. wysoka, sama nie wiem co mam myśleć a na betę trochę ciężko mi iść bo rano napięty program córka do szkoły a potem 30 km do pracy na biegu. Odpowiedz Link Zgłoś
rudnicka_a Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 14:43 A jakie masz dlugie cykle???? Moze od tego to zalezy, jak silna jest krecha. A jakie testy stosujesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 14:57 Polałam egzamin na prawko. Na głupiej górce ręczny mi nie chciał puścić. Cisnęłam przycisk, cisnęłam ręczny a on nie chciał zejść do końca. Teraz to już podwójnego doła mam. :( Odpowiedz Link Zgłoś
3_asia Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 15:09 cykle mam ok 26-27 dni, a testy hmm za każdym razem inny (bobo, pre, quick) i na każdym cień drugiej kreski Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 16:31 Asia a moze zamiast wydawac pieniazki na te testy lepiej zrobic bete z krwi? wynik bedzie jasniejszy niz te testy ja to przez lata staran ciagle wypatrywalam tej drugiej kreski i nawet czasem cos tam widzialam ;) ale skoro u Ciebie jest blada kreska to jest kreska, testy rzadko sie myla w ta strone a jak jest krecha to jest i koniec :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 17:21 ulżyło mi , beta trochę większa niż u nieciężarnej , więc jakaś bardzo wczesna ciąża była ,ale się nie zagnieździła, czyli znów biochemiczna analityczka - super babeczka - mówi że koniecznie trzeba zacząć od zbadania progesteronu i chyba prolaktyny z wrażenia zapomniałam mówi że mogę mieć niedobór ( ten cholerny wiek ) i będę tak co miesiąc przeżywać jak akurat się uda a nie jest to trudne do wyrównania Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 17:32 Ula - to bardzo sie ciesze ze wyniki pozytywne. A Ty kieykolwiek badałas progesteron? NO i jak jeszcze raz wspomnisz cos pejoratywnego na temat swojego wieku to wyjme swoja najwieksza patelnie aby zaargumentowac Ci jak bardzo sie mylisz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 18:00 nie badałam , dotychczas nie było po co , choć może powinnam była po tym wrześniowym wydarzeniu ta pani z laboratorium mówiła że dwie ciąże na pół roku to i tak jest dobrze , więc gdyby tak zobaczyć co nawala , mogłoby po leczeniu pójść jak z płatka patelnie mówisz ;-) nie ma co ukrywać wiek nie jest sprzymierzeńcem , ale pogadamy o tym jak pewnie gdzieś w moim wieku będziesz o drugie ( lub trzecie) się starać :-D Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 20:01 Ulinka, jak juz ten progesteron podciagniesz, to na pewno bedzie git. Mam jakies przeczucie, ze to wlasnie o niego chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 22:45 poczytałam poczytałam i też mi na to wychodzi Gosiu że to niedomaga ciałko żółte znaczy progesteron do doopy , koleżanka to miała , co dziwne , to sprawa przejściowa , bo nie mogła zajść z drugim a z trzecim i czwartym wpadła ;-) więc pewnie i ja duphaston dostanę i pójdzie ale muszę chwilkę odpocząć , leje się ze mnie jak z kranu, dam sobie trochę czasu mąż pociesza że może będzie tak jak sobie kiedyś wymarzyłam ,dom juz będzie dokończony , wszystko ładnie w środku i na zewnątrz , no i pokoik dla maluszka też się znajdzie :-) bo będziemy mieli pozwolenie na rozbudowę domu! a już myśleliśmy że nie będzie na to szansy , bo mieliśmy służebność drogi na rzecz szwagra a zniosą ją za 3-4 miesiące bo będzie droga między nami ! wreszcie ! i obok domu dobudujemy mała część gdzie będzie powiększenie kuchni i pokoik dla dziecka wymarzyłam sobie że będą w nim okna taki wykusz od góry do prawie dołu i zabudowane pod nim miękkie siedziska , tak jak czasami widać na filmach :-) chyba że sobie tam zrobię sypialnię z wyjściem na taras a maluch na górę , noooo zobaczy się ;-) na poprawę nastrojów obejrzeliśmy Kac Vegas , uśmialiśmy się jak norki :-D Odpowiedz Link Zgłoś
lil-lia Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 00:55 Ula dokladnie tak moze byc z tym progesteronem jak piszesz i jak Gosia pisze. Pamietasz Zabcie35 z w oczekiwaniu??? ona miala podobny problem, dlugie starania i chyba jakies z 5 biochemicznych po drodze i wlasnie u niej duphaston pomogl, pierwsze przyjmowanie duphastonu i sie udalo i juz za pare dni bedzie rodzila :) Najwazniejsze ze jestes twarda dziewczyna i sie nie poddajesz :) A u nas przygotowania do wyjazdu na piatek z samego rana do Polski, jutro pakowanie, ostatnie zakupy i szybki obiad ze znajomymi wieczorem. Wiec ja przez nastepne dni bede sie bardzo, bardzo malo odzywac i zagladac tez raczej rzadko. Mam nadzieje ze jak juz bede zagladac to beda tylko dobre wiesci :) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 07:43 lil-lia ale masz fajnie z tym wyjazdem. Urszula, a plany super :) Najważniejsze to właśnie mieć plan. To takie moje małe zboczenie zawodowe, co sie na życie przekłada. Niektórych ludzi drażni, ze tak sobie planuje i układam życie. Czasem znajomi mi mówią " a co jeśli pójdzie nie tak jak zakładasz?". No w sumie to nic. zawsze mozna plan zmodyfikować, znaleźć kilka innych rozwiązań. Plan to plan :) i trzeba zawsze mieć te optymistyczna wersje, a zamartwiac sie bedziemy jak sie sypnie. Tzn. nie bedziemy sie zamartwiac, tylko znajdziemy inne wyjście :) ale mi sie pierniczy z rana ;) wszystko przez tą zimę :( z samego rana zdenerwowała mnie temperaturka. Nie na zewnątrz, bo tę na dworze jeszcze moge ścierpieć. Chodzi mi o te "dowcipną" - 36.6. Zasmusiłam sie, bo zawsze w ciazy miałam powyzej 37 ... cały ten cykl jakis popieprzony. Do tego zasypało nam wszystko na 15 cm śniegiem. owszem ładny bielutki i skrzy sie na mrozie, ale nie mógł byc za kilka dni tuz przed Wigilia. Teraz sie musze do pracy meczyc z dojazdem. Dobrze, ze maz z zimówkami zdązył. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 08:52 A u nas dzisiaj mróz. Śniegu brak. Łabędzia przymarzniętego spotkałam na spacerze z psem ;( Nie da się wejść na lód do niego, bo za słaby jeszcze, ale wystarczający, żeby łabądź nie mógł się wydostać. Ja nie chcę, żeby on tam zdechł ;( Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 08:56 az gdzie Ty mieszkasz, że łabędzie na spacerze spotykasz ?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 09:11 W Gdańsku. Mamy tu stawy retencyjne, bo mamy kupę małych rzeczek, które raz na kilka lat potrafią się zrobić bardzo duże. A na stawach są łabędzie. 2 są na stałe, bo jeden z nich ma zwichnięte skrzydło. No i jeden młody został z nimi. I on teraz jest przymarznięty :( Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 09:32 lubie Gdańsk, byłam tam w październiku na targach :) zreszta co dwa lata jestem :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 09:41 Ja lubiłam jak mieszkałam przy lesie. Teraz mieszkam daleko. I mi go bardzo brakuje. Niestety, trójmiejski park krajobrazowy leży w granicach gdańska. Przeliczają liczbę mieszkańców przez liczbę drzew i wychodzi, że jesteśmy jednym z najbardziej zielonych miast w Polsce i nie ma potrzeby tworzenia żadnych parków ani skwerków, żadnych nowych drzew. Budują osiedle na osiedlu, bloki przy blokach i na większości osiedli nie ma nigdzie miejsca, gdzie można normalnie wyjść sie przespacerować. Ale liczba drzew na mieszkańca jest wzorowa. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 09:48 Jak piknie biało :D Nie chce mi sie doopki ruszac z domu ale mam wizyte i gina o 14 i chcialam z nim porozmawiac o ostatniej syuacji wiec jednak ruszyc sie bede musiala. Wlasciwie nie mam powodow ale boje sie tej wizyty, chyba do konca zostanie mi trauma i nieufnosc do lekarzy ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 09:50 Az ja myslę że wystarczy zadzwonic do jakiegoś towarzystwa opieki nad zwierzetami w twoim regionie badz nawet na straaż miejską i zgłowsić ten fakt.Oni mają obowiązek uratować ptaka.Podpłyną jakąs łodzią i rozkuja ten lód.żadzwon proszę.Ja jestem bardzo związana ze zwierzetami,gorzej prezywam kzywdę zwierzęcia niż ludzką czasami ,daj znać proszę co i jak.Bez Twojej pomocy ptak zamarznie. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 10:11 Straż miejska mi powiedziała, że oni z doświadczenia wiedzą, że większość łabędzi tylko wygląda na przymarznięte, a jak próbują je ratować to odlatują. Kazali mi go obserwować i jak się nie ruszy to im dać znów znać. Nie mogę obserwować łabędzia bo pracuję :(. Najwyżej mogę tam po południu pójść znów. Mam nadzieję, że facet ma rację i łabędź tylko siedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:15 Gosia ja tez z tych planujących :-D zawsze muszę cos mieć do przodu , muszę mieć na co czekać , i wiedzieć dokąd zmierzam , potrafię na coś czekać bardzo długo i cierpliwie i lubie jak wszystko jest dokładnie tak jak zaplanowałam ale jednak czasami mam wrażenia , mimo iż nie jestem wierząca , że jest jakaś wyższa siła sprawcza która ułożyła za mnie jakiś plan a ja tylko go realizuje , zupełnie jak w piosence Dody ;-) czasami kawałki układanki wskakują na swoje miejsce w najbardziej nieoczekiwanym momencie i wszystko zaskakuje :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:28 Mój mąż ma jutro urodziny. 30. Okrągłe. Przyjadą teściowie. Sama kazałam mu ich zaprosić. I teraz mam stresa, bo pracuję do późna dzisiaj i jutro po południu mam tylko czas żeby coś zrobić. Mój mąż ma nadzieję na jakiś wypasiony tort, bo mu obiecałam, ale nie mam kompletnie weny twórczej :( A jak nie mam weny to potrafię upiec tylko coś z przepisu. Macie jakieś doświadczenia z pieczeniem wypasionych tortów, żeby mi podać kilka wskazówek? Chodzi mi głównie o kształt, bo smak musi być czekoladowy, inaczej szwagier go nie tknie. Mój mąż najchętniej dostałby tort w kształcie smoka albo jaszczurki. Miał już kiedyś tort w kształcie żółwia, jeża oczywiście wszyscy znają i praktykują, a ja nie mam weny żeby wymyślić jak mu zrobić smoka. I to siedzącego sobie zażyczył. :( Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:35 Ula - jak ładnie napisane, tak filozoficznie :) Ania - przepraszam ze to napisze, nie chce oceniac. Ale czy jest sens sie tak zzymac dla tortu? Czekoladowy bo szwagier, siedzacy smok bo chłop tak chce.... Luuudzie no - zachiewajki jak dzieci. Ale ja to mam spaczone podejscie, wiec moze mnie nie bierz pod uwage.Złosci mnie po prostu kiedy chłopy maja jakies wyimaginowane wymagania. No chyba ze twoj maz na twoje urodziny to wlasnorecznie cholera ci majtki na szydelku zrobil. I sie zdenerwowalam no ;] Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:41 Chciałam mu tylko przyjemność zrobić :( w końcu tylko raz w roku ma te urodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:47 słonce alez ja Ciebie rozumiem, naprawde. Ale jak sama piszesz to on sobie taki tort zazyczyl a to juz mnie zlosci, ale to mnie zlosci Ciebie nie musi, takze nie przywiazuj do mojego zdania duzej wagi. Ja mam ino cicha nadzieje ze twoj maz tez staje na głowie bo chce Ci przyjemnosc zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:50 takie cos znalazlam, ale tam chyba przepisu nie podaja kreatywnawizjaswiata.blogspot.com/2008/03/tort-w-ksztalcie-smoka-caly-i.html Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 12:12 Wow, dzięki. :) Muszę sobie na kartce wyrysować jakiś plan, przeliczyć na biszkopty, podłużne i ewentualnie okrągłe. Może jednak coś mi wyjdzie. Jak się wciągnę, to będę tort projektować zamiast pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 13:36 Fajny ten smok , ale leży :-D swoją drogą ma chłop wymagania ,żeby smoka chciał tylko to rozumiem , ale Ania dlaczego on musi siedzieć ??? :-D ale też bym stanęła na głowie i zrobiła gdyby mój chciał , szaleje za nim , nawet po tych 14 latach :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 13:54 Siedzący właśnie dlatego, że leżącego łatwo zrobić. A siedzącego już nie. Jego babcia robiła łabędzie z tortu. Stojące. I miały szyję z ciasta i to stało wszystko. Tak mówi. Ja nie wiem, jak ona to robiła, bo nie znałam jego babci i nie widziałam takiego tortu na oczy. To nie jest tak, że on wymaga. Tylko jak pytałam, jaki smak tortu chce, to tak nieśmiało powiedział, że o kształt chodzi a nie o smak. On jest jak takie duże dziecko i uwielbiam patrzeć, jak podskakuje z radości. Dlatego chciałam mu zrobić tego smoka. Ostatecznie smok będzie leżący. Siedzący może w przyszłym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 14:53 Łabędzia na stawie brak. W tym samym miejscu siedzą teraz pozostałe. Wyraźnie im widać łapy, więc się nie martwię, że przymarzły. Tamtego nie ma. Albo nie był przymarznięty i odleciał w siną dal. Albo był przymarznięty, ale sobie poradził i po tym traumatycznym przeżyciu odleciał jednak na zimę. Albo był przymarznięty i ktoś mu pomógł i po tym traumatycznym przeżyciu odleciał gdzieś, gdzie nie ma ludzi. Albo był przymarznięty i ktoś mu pomógł i go zabrał w siną dal. Najważniejsze, że nie jest przymarznięty :) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 15:40 Ula no ja tez swojego wielbie, choc nie mam takiego stazu, ale czasem sie buntuje i tupie noga :) Aniu no to do dziela - wklej potem fote :D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 16:18 Aleście się rozpisały ;) Ja ostatnio w ciągu dnia nie mam czasu a wieczorem padam. Zresztą M wziął mnie wczoraj na mega zakupy i wróciliśmy późno :D Ze Świętami na szczescie postanowione że spędzamy je sami a pierwszego dnia do Zakopanego ruszamy ;) Mam patent na poranne mdłośći: nie mogę wstawać tak wcześnie. Wczoraj i dzisiaj wstałam godzine później i było o niebo lepiej. Do tego kawałęk suchego chleba i jestem w raju bezmdłościowym :P Tak sobie pomyślałam że może wkleimy linki do swoich profili na NK? Z twarzy znam tylko Gosię a resztę dziewczyn próbuję sobie wyobrazić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 16:27 Bozz zazdroszcze tego zakopca :) I zazdroszcze juz 8 tyg!! Ide w poniedzialek na usg, liczena to ze zobacze juz serducho. Wciaz pobrzmiewaja mi w glowie slowa jedenj dr prosze sie jeszcze nie przyzwyczajac do ciazy ;/ Sznurek do mojego profilu na n-k nasza-klasa.pl/profile/2096262 Wskakiwac :) Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 16:52 Wiesz do Zakopca jeździmy kilka razy do roku. Chyba z sentymentu ;) To prawda 8tc ale i tak drżę do 12 :/ Marta serduszko już napewno zobaczysz a lekarzom to już tak do końca nie wierz ;) nasza-klasa.pl/profile/3929689 Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 17:05 Martusia ja tez potrafię tupnąc i warknąć i pojęczeć , a co ! :-D co nie przeszkadza wielbić :-D z NK juz wogóle nie korzystam , z pierwszej podstawówki nie skleiło się , z drugiej nie mieliśmy ze soba nic wspólnego ,licea zaliczyłam trzy zmieniając profil i koncepcję po tym jak nie dostałam się tam gdzie chciałam , dalej szkoda gadać , moja przyjaciółka nr 1 z tamtego czasu siedzi w Londynie od ponad 10 lat i po odżyciu znajomości okazało sie że nie mamy sobie nic do powiedzenia delikatnie powiedziawszy zdziwaczało jej się , ale próbowałam szkoda :-/ , do drugiej z którą sama urwałam kontakt mam wiele żalu , miała interes to przyszła a tak faceci przesłaniali jej cały świat , nie miała czasu na spotkania, pogaduchy albo jak ja coś potrzebowałam , no chyba że znów coś chiała i tak wkoło Zakopiec super :-D mogłabym po świętach się wyrwać , o taaaaak , ale to nie w tym roku :-/ Martusia - lekarka kretynka :-( Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Sporty zimowe ;) 18.12.09, 07:12 no wiec kobietki u mnie sezon oficjalnie rozpoczęty. Nie ma jak bieg na 15 matrów od parkingu samochodowego do biurowca o 6:45 rano przy 15 stopniowym mrozie :) jednakże nikt nie przebije moich pracowników, którzy zainspirowani telewizyjną reklamą firmy "xyz" ustanowili nową zimową konkurencje pt "wyścig wózków widłowych z założonymi płógami na widły" :D Z tego, co zdązyłam sie dowiedzieć po dobiegnieciu do biurowca, to za biegi medali nie przyznają, ale za odśnieżanie wózkiem flaszeczke zapodają. Tak wiec chlopaki podzielili sie sektorami i który pierwszy swoją część placu odśnieży flaszkę wygrywa. Kibicują im dzielnie strażnicy z wieżyczki z pobliskiego Zakładu Karnego :) Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 07:44 Czyli wesoło macie. Sprawdziłam poraz kolejny prognozę pogody i wciąż to samo. Na świeta odwilż :(. A już miałam nadzieję, że chociaż raz dla odmiany będzie zima na święta. Za późno poszłam spać, ledwo się zwlekłam z łóżka i teraz zwlekam z wyprowadzeniem psa, bo najchętniej to bym spowrotem do łóżka wskoczyła. Na szczęście dziś już piątek. Jutro będzie można pospać godzinkę dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 10:06 Ula, obiecałaś nam wierszyk, jak już będziemy bliżej świąt. Jesteśmy już blisko świąt. Gdzie obiecany wierszyk? Odpowiedz Link Zgłoś
smallcloud Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 10:15 Wow! myslalam ze tu bede pisac ze piekna zima a sezon narciarski mnie ominie i ze firmowo wyjzezdzamy n narty co roku a Ty tu takie :D Widzialam ta reklame z wozkami widlowymi, zdaje sie ze miala miec odwortny skutek :D Zaszalalam wczoraj troche z hasbendem, ale on taaak calowal :) Mam nadzieje ze zesmy nie przesadzili ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 10:35 aleś Ty Aniu pamiętliwa :-D jak mi podrzucicie rym do zdrowo to wierszyk może być i dziś :-D taki sobie żartobliwy kiedyś w przypływie dobrego humoru napisany , ale utknął na tym "zdrowo" i zabrakło mi weny/talentu ;-) u nas zasypało porządnie , śnieg pięknie przykrył bajzelek na podwórku , mógłby tak do świąt poleżeć :-D Odpowiedz Link Zgłoś
az-82 Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 15:06 Spadam piec tortowego smoka. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Jeśli się uda, to wam wrzucę fotkę w poniedziałek. A jak nie, to dół. Będzie trzeba awaryjny tort jakiś wymyślić. Do zobaczenia w poniedziałek :D Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 19:28 no ciekawa jestem jak Ani wyjdzie ten tort i czy Marta upiekła to ciasto ;-)o pożarze w jej części Warszawki nic nie mówią w tv wiec jest nadzieja :-D ja siedze kawkę popijam zdmuchuję kurz z laptopa i patrzę filozoficznie jak mój ślubny rujnuje salon zapragnął bowiem dziś znienacka rozprowadzic przewody ciepłego powietrza od kominka , przebił strop i........ czekam co będzie dalej dobrze że dziś z wrodzonego lenistwa nie posprzątałam :-D Odpowiedz Link Zgłoś
naftalka5 Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 21:32 Koniecznie zdjęcie smoka proszę ;) Ula, żyjesz? Nic Ci na głowę nie spadło? :P A, że tak z czystej ciekawości zapytam, kto posprząta? :D A i co do reguaminu, to również jestem za. Przyszpil go gdzieś na górze co by nikomu nie umknęło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chiyo28 Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 21:43 a ja siedze i nudze sie jak mops. malz z Maksiem spi, Pulka oglada poterra, a ja budzuje po neciku, zżarłam pół opakowania galaretkoptasiomleczka w czekoladzi i wypilam 2 kubki kako ( zawsze przed @ mam ochote na czekolade :( i wogóle mnie nie zamulilo, nadal glodna jestem ( moze by tak jajecznica :D szwendam sie po necie i wózki ogladam (ta małe zboczenie). i oglądalam prezentacje spacerowek na ytube. chyba mam swój typ na parasolke tak od 1,5 roczku bym tam malucha wozila - Inglessina Zippy :) Uli sie spodoba, wiem, ze takie lubi :) www.youtube.com/watch?v=6AmeawlWqek Odpowiedz Link Zgłoś
ursgmo Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 21:46 żyje żyje , mąż przy kominku majstruje a ja siedze przy stole z 5 bezpiecznych metrów dalej , póki co sam po sobie sprząta , ale na koniec pewnie coś tam bąknie że może bym ja tak ogarnęła .....:-) Odpowiedz Link Zgłoś