Pogaduchy :)

13.11.09, 16:48
Rozpoczynam wątek w którym będziemy mogły pogadać o wszystkim.
Również o naszych staraniach, wynikach itp :)
Zrobiony dzisiaj test. Jedna kreska, wrrr
Suwaczek kłamie ;P
    • ursgmo Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 18:12

      naftalko będa II kreski ! może teraz jest jeszcze za wcześnie ?
      który dzień cyku?

      U mnie dziś 10 dc , wczoraj bardzo zaskoczona odkryłam że śluz mi
      się ciągnie jak białko jaja, tyle o tym czytałam , nigdy nie
      miałam ,nawet w poprzednim cyku przy braniu wiesiołka , to by mogło
      tłumaczyć dotychczasowe niepowodzenia , nie szukałam takich objawów
      w 9dc....
      odkąd się staramy , mąż cały czas ma sezon i pracuje na wysokich
      obrotach i zdarza nam się nawet tydzień przerwy , więc bywało że
      kochaliśmy sie zaraz po @ i do owulacji koło 14 dnia nie mieliśmy
      kiedy lub siły na to :-/
      jeśli mam tak wczenie owulację to wszystko jasne , mogłam tak i rok
      próbować :-D
      • miska83 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 18:51
        mam nadzieje ze zapowiedziane wczoraj starania sie obyly:)
        a ja wczoraj mialam dostac @.w tym cyklu sie nie staralismy-bo
        przerwa do konca roku i maz chory strasznie w tym miesiacu byl ale
        jeden seksik nam sie zdazyl wlasnie w polowie cyklu-strasznie mnie
        bolal jajnik wiec chyba owulacja wtedy byla.niby przerywany stosunek
        ale kto wie...troche mnie martwi ten brak @ bo mialam rtg calej
        szczeki robione i troszke sie boje ze zaliczylismy wpadke a ja se
        walnelam rtg w 23dc:( ale moze to tylko male opoznienie...dzis
        robilam pre-test i zero nawet cienia kreski wiec pewnie jutro
        przyjdzie @. jakie macie doswiadczenia z pre-testem? mam cykle 28-
        30dni dzis 29 i nic nie pokazalo.gdybym zaszla to by pokazl juz nie?
        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 19:10
          odbyły się owszem ;-) dziś jajnik już mniej boli , tylko sobie ćmi

          z pre-testem nie mam doświadczenia ale zerknęłam w necie i ma czułość
          25 , więc jest z tych mniej czułych ale w terminie @ powinien coś
          pokazać
          rtg się nie martw , też miałam rtg zębów w ciąży ,szczęka daleko od
          brzuszka a rtg teraz ma tak minimalną ilośc promieniowania że nic
          się nie wydarzy , jakby co :-D
          • miska83 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 19:16
            kurcze troche mnie to stresowalo bo to panoramiczne rtg calej
            szczeki ,ten aparat jezdzil po 2 razy mi przy buzi...ja kompletnie
            ni epomyslalam ze moge byc w ciazy i se poszlam w 23dc na rtg.jakas
            masakra:) jeszcze ten fartuch jakis taki kijowy byl ze akurat
            brzuszek na wierzchu mialam i jak sie pokapowalam ze cos z tego
            mogloby byc to troche sie zaczelam stresowac.
            ale pewnie to tylko moja panika...jutro przyjdzie @ moge sie
            zalozyc:)
            ale troszke mnie uspokoilas:)
            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 19:43
              wiesz, moja koleżanka ze szkolnej ławy siedzi w Londynie od 14 lat ,
              baaardzo już przesiąkła tamtejszymi obyczajami, czasami opowiada mi
              na gg jak to było kiedy jej koleżanki z pracy zaszły w ciąże (
              rodowite angielki)
              więc tak zanim wiedziały że są w ciąży zaliczały kilkanaście
              zakrapianych wypraw do pubu , z papierosem w zębach , lecząc kaca
              garścią ibupromu , jak się już zorientują dalej odwiedzają pub a na
              zdziwione pytanie "pijesz?" odpowiadają "przecież to tylko jedno
              piwo/drink/wino/" i to z "tylko" trzecim papierosem ( ograniczają
              się ) , a na ból głowy tylko dwa ibupromy
              nie leczy tam się krwawień , mało która leży , chodzą niezbyt
              regularnie do położnej
              i popatrz rodzą zdrowe dzieci , więc przy tym wszystkim cóż to jest
              jeden rtg
              a i przypomniało mi się że kiedy u mojej teściowej podejrzewano
              bliźnięta robiono jej rtg brzucha ! ( koniec lat 60) cóż to wtedy
              były za aparaty :-/
              • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 21:08
                ja nie cierpie pre testów. kilka miesiecy temu pokazal mi cien
                drugiej kreski. ciazy jak nie bylo tak nie ma :(
                • miska83 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 21:16
                  hmm ciekawe czy myla sie tez w 2 strone? nie pokazuja ciazy ktora
                  jest?
                  ja tez juz chyba wiecej nie kupie togo tesu...nie wiem czemu ale
                  jakos mi nie podpasowal:) ja to lubie te z malutkim dzieckiem
                  zawinietym w rozowy recznik:) nazwy nie pamietam .one tez chyba
                  czulosc maja 25 ale taki mi pokazal ciaze prawie 4 lata temu:) i tak
                  jakos mam sentyment:)
              • miska83 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 21:13
                no tak...tylko wiesz tez ze zazwyczaj te co olewaja i sie tak
                wlasnie "ograniczaja" jak piszesz to rodza zdrowe dzieci a ta
                kobieta co faktycznie dba o siebie ,robi wszystko by malenstwo
                zdrowe bylo to przytrafi jej sie nieszczescie...
                ale tesciowa mnie pocieszylas bo wnioskuje ze wszystko z maluchami
                bylo ok:) piersi jakby ciut mniej bolaly wiec pewnie jutro @ mnie
                czeka:) wlasciwie to nawet sie ciesze bo jak juz podjelam deccyjze o
                przerwie to chce zalozyc ten aparat i zaczac od stycznia starania to
                jeszcze jakies wakacje zaliczymy w 2010 :) bo pewnie dopiero
                poczatek ciazy bedzie albo srodek(jesli bedziemy miec
                szczescie)...to jeszcze nawet za granice mozna wyskoczyc:)pusy i
                minusy:) jak zawsze:)
                • ursgmo Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 21:37
                  u teściowej podejrzewali bliźniaki , ale wyszło jedno :-)
                  to prawda że ta co nie dba ma zdrowe ,a ta co dba to różnie , eh
                  takie życie niesprawiedliwe :-/
                  ja miałam nadzieję że wyskoczymy już z maleństwem nad ciepłe morze
                  no i dxxx , masz jakiś wymarzony kierunek ?
                  a ten test to Quick Vue - też mam sentyment i dwa w kolekcji 13 i 8
                  letni , ciągle widać wyraźnie dwie kreski :-D
                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 13.11.09, 22:22
                    Wiesz no 24dc ale ten cykl na 100% będzie krótszy bo owy była jakoś
                    w 12dc. Czuję ze za moment @ nadejdzie. Jestem wściekła. PMS
                    pomieszny z rozżaleniem że w ciązy znów nie jestem. A wszyscy wokół
                    mówią: młoda jesteś, nie ma się co spieszyć. Jak widać jest ;/
                    Za dużo wina dziś, idę spać. Dobranoc :*
                    • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 14.11.09, 21:58
                      hah ja tez do quick view mam sentyment. mi 3 razy 2 kreski pokazal i
                      do dzis maz te testy w drewnianej szkatułce trzyma, chociaz jedengo
                      z tych dzieciaczków nie ma z nami.

                      a ja wczoraj bylam na wizycie i monitoringu. pecherzyk mial 20 mm i
                      wlasnie przed chwila chyba mi pekl, bo boli mnie jajnik. niestety
                      maz śpi i ma dosc sexu przez caly tydzien. poprawimy moze rano, ale
                      nie wiem, czy to wystarczy :(
                      • miska83 Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 00:33
                        dziewczyny ja dzis 30dc koncze i nic...cykle 28-30 ale ostatnio
                        zazwyczaj 28,29dniowe. wczorajpre-test robilam i jedna kreska. nie
                        wiem co jest grane.od wczoraj wszystko mnie boli i co chwile biegam
                        do kibelka bo wydaje mis ie ze juz sie pojawila@ a tam nic...jak sie
                        okaze ze starania od stycznia nic nie przyniosly a teraz wpadlam to
                        bede w szoku:) no nic zobacymy.jesli jutro nadal sie nie pojawi to w
                        pon zrobie test ponowny...
                        bardzo jestem ciekawa co z tego wyjdzie...
                        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 11:06
                          Małgosiu dobrze będzie !! tydzień wystarczy :-D
                          miska83 , obyś wpadła !! może to luz zadziałał ;-) donoś nam tu
                          najnowsze wieści ..
                          ja tam nie wiem co ze mną , śluz ciągnący przeźroczysty w 9dc ,
                          sexik był , potem już nic a dziś biały gęsty i już się nie ciągnie ,
                          z tego wniosek że już po owulacji ? pewnie kolejny cykl w plecu buuu
                          tylko jeden raz :-( nie mieliśmy jak poprawić 10 i 11 dc , mąż
                          padał jak mucha , nie miałam sumienia go ścigać :-/
                          w poprzednich cyklach wydawało mi się że owulacja koło 14 dnia i
                          nigdy tego 9 chyba nawet nie sprawdzałam a już na pewno się nie
                          kochaliśmy bo po @ raz czy dwa i potem "oszczędzaliśmy" na 12-16
                          dc - tak mi radził gin ............ehh tam
                          • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 11:37
                            poprawka rano była :)

                            co do śluzu ursgmo to tez sie nim zawsze sugerowalam, az do
                            tego cyklu. teraz piekny płodny śluz miałam w 13-14 dc - ewidentnie
                            przeżroczysty i ciagnący, czyli owu powinna być 14-15 dc, była
                            wczoraj w 17 dc, a śluz od wczoraj juz z białawymi grudkami.
                            Jak w tym cyklu nie zajde, to od przyszłego tylko monitoring.
                            Zreszta na styczen planujemy inseminacje, wiec nie zostało mi duzo
                            czasu. najgorsze, ze lekarz kazał mi w grudniu hsg zrobic, a to
                            boli :(
                            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 13:10
                              Sugerujesz kochana że dziś należy dokonać poprawek ? ;-) u mnie
                              wcześniej to prędzej ze śliny można by wróżyć a nie ze śluzu , nawet
                              w zeszłym miesiącu kiedy brałam wiesiołek nie był taki jak teraz ,
                              może dopiero efekt teraz wyszedł ? jakby policzyć to może się
                              zgadza : sluz płodny 9 owu 10 lub 11dc i co 16 dni lutealnej? , może
                              tak być ?

                              Słyszałam że hsg trochę boli , ale ponoć jak już się rodziło to nie
                              jest takie straszne , ma się wyższy próg odczuwania bólu. A może nie
                              będzie trzeba ;-)
                              Małgosiu , jeśli nie chcesz to nie odpowiadaj , ale chciałam zapytać
                              Cię o koszty inseminacji , mój gin wspomniał że czasem grubo po 30
                              tak trzeba pomóc i jeśli nic przez najbliższe miesiące nie wyskoczy
                              to trzeba będzie pomyśleć , bo nie za bardzo jest na co czekać . A
                              i hsg zawsze przed inseminacją jest konieczne ?
                              • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 13:16
                                niestety hsg przed iui jest konieczne.

                                jak do tej pory miałam zlecone badań za około 800 zł
                                do tego koszt kilku wizyt po 120 zł.
                                niestety bez tych badan i obserwacji cyklu nie da sie IUI zrobic.
                                Tzn, mozna próbowac, ale dla mnie takie zabiegi bez pełnej
                                diagnostyki sa bez sensu. koszt samego sabiegu waha sie w kwocie 500-
                                800 zł, do tego dochodza leki.
                                Kazda kilnika ma swoja strone www i na niej jest cennik wszystkich
                                zabiegów, wiec mozesz zobaczyc te najblizej ciebie, pewno Warszawa
                                by Cie interesowała :)
                                • ursgmo Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 13:25
                                  owszem Warszawa , pewnie droższa niestety :-( klinika jedyna jaka
                                  znam jest niedaleko miejsca gdzie jeszcze niedawno mieszkałam -
                                  Novum , potem zajrzę na ich www
                                  koszty nie są jakieś kosmiczne , póki co mój lekarz tylko wspomniał
                                  że z jego doświadczenia wynika że w moim wieku tak się czasami
                                  niestety kończy , choć mamy jeszcze czas bo to dopiero 5 miesięcy i
                                  najpierw monitoring i dokładne badania a potem będziemy się martwić
                                  dalej, tylko ten wiek :-(
                                  • kola-dka Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 17:41
                                    hej dziewczyny,
                                    u mnie dzisiaj podstepnie, 2 dni wczesniej przyszła @ :(
                                    I to tak fatalnie- siedziałam u małej na łózku, nic nie poczułam...wstałam, a
                                    ona.."Maaaaaaaamo, co toooooooooo.....?? Skaleczyłas się.......???" :( no i
                                    uwaliłam małej łózko! :(
                                    Źle mi dzisiaj :(( do dupy te starania! :( chyba sobie odpuszczam i zdam się na
                                    los :(
                                    • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 15.11.09, 19:01
                                      kol adka, nie daj sie. przeciez nam sie uda. mam nadzieje, ze za
                                      kilka dni smutek minie i wrócisz z nowa ochota do działania.
                                      • chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 07:34

                                        strasznie mnie boli ząb a nawet 2. juz od soboty. apogeum bólu było
                                        tej nocy. jak tylko przyjechałam do pracy do wziełam 2 Ibupromy.
                                        Troszke ból zelzał, ale o 8 dzwonie do dentysty czy mnie przyjmie.
                                        Zastanawia mnie tylko fakt, ze jak byłam na poczatku ciazy z Paulina
                                        to te same zeby mnie bolały i byłam z nimi do plombowania. Teraz po
                                        9 latach znowu sie odezwały. czyzby jakis znak ?
                                        • naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 07:59
                                          Chiyo a który dc masz dzisiaj?
                                          Ja póki co @ nadal nie mam i to też biorę za znak :)
                                          • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 09:57
                                            Witam poniedziałkowo dziewczynki :-D
                                            kol-adka , przykro mi , ale nie rezygnuj !! ja w pierwszy dzień
                                            @ też mam ochotę dać sobie spokój :-/ ale zawsze mi przechodzi ;-)
                                            Małgosiu , oby oby to było to , choć ból zęba gorszy niż poród ,
                                            prawda ? :-/ wydaje mi się że z owulacją wyszło jak u Ciebie, śluz
                                            sobie, jajnik sobie , dziś od rana po 2 dniowej przerwie znów za
                                            przeproszeniem napiernicza tak że nie mogę siedzieć hmmmm
                                            naftalko , t-r-z-y-m-a-m k-c-i-u-k-i !!!!!!
                                            • naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:06
                                              Dzięuję Ci, Ula :)
                                              Swoją drogą co tu u nas tak cicho? Ja rozumiem że poniedziełek, że
                                              praca ale...wczoraj była niedziela i było to samo :D
                                              • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:17
                                                Ja myślę że dziewczyny w weekend tarzają się na łonie rodziny ,
                                                mężowie protestują jak tylko przyklapną przy komputerze lub sami go
                                                okupują :-D , zakupy robią , prezenty nabywają do kina uczęszczają
                                                albo naftalko ... starają się ile wlezie :> i teraz odsypiają :-D
                                                • chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:30
                                                  a my prze weekend razem na kompach siedzimy :)
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:42
                                                    Dokładnie tak, Chyio. Wczorajszy dzień przeleżeliśmy w łóżku, każde
                                                    przed swoim laptopem :P
                                                    Z racji tego, że mieszkamy w niewykończonym od środka domu o
                                                    Świętach nie muszę myśleć. Nie mam kuchni, a własciwie mam,
                                                    prowizoryczną :P
                                            • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:15
                                              Ula, właśnie widzę, jaki masz fajny suwaczek :) mnie normalnie nikt nie wierzy, jak mówię, że mnie rodzice znaleźli w kapuście. A jednak, jak widać po twoim suwaczku, to jednak chyba jest dość popularny sposób na otrzymanie dziecka.
                                              • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:45
                                                no prawda że ładny :-D jeszcze boćki miewają coś z dziećmi
                                                wspólnego ale bywa że zajęte żabami sromotnie zaniedbują obowiązki:-D
                                                chiyo28 czyżbyś flirtowała przez komp z własnym mężem hę ? :-D
                                                przyznaj mi się tu zaraz !
                                                ---
                                                • chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 10:49
                                                  ursgmo w sumie siedzimy sobie naprzeciw siebie przy duzym stole w
                                                  salonie i zazwyczaj mu trzymam stopy na kolanach, bo mi cieplej :D,
                                                  ale klika kazdy sobie do kogo innego. ja zazwyczaj nałogowo skacze
                                                  po forach, on na Discovery siedzi :) i tak kazde ma co lubi.

                                                  naftalka najwazniejsze, ze w swoim. my tez w takim na wpół
                                                  wykonczonym zamieszkalismy, alez to był luksus :) teraz juz sie
                                                  przyzwyczaiłam.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 11:37
                                                    aha a już myślałam :P ;-)
                                                    ja też dziewczyny niewykończona , znaczy dół cały , tylko jeszcze
                                                    nie ma futryn docelowych , gzymsów , listew przypodłogowych , progów
                                                    itp schody czekają na barierkę i wyłożenie wykładziną
                                                    góra już prawie prawie , tylko płyta do końca i malowanie
                                                    kuchnia zrobiona w 1/2 , brak górnych szafek , piekarnika (
                                                    spróbujcie znaleźć coś do platynowej lodówki ;( )
                                                    glazury wszystkie ale np fugi w zimie pójdą do wymiany na ciemne
                                                    bo ;( tak chciałam jasne ale się nie sprawdziły ;(
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 11:48
                                                    Ula to Ty masz luksus :P Ja mam podgrzewaną podłogę ale paneli brak
                                                    w kuchni tylko lodówka czarna i maszynka z dwoma palnikami. Pokój
                                                    wymalowany własnoręczne, docelowo bedzie to salon. Łazienka z
                                                    najtańszą wanną bo w przyszłości będzie tam prysznic. Schodów brak
                                                    ale za to po drabinie śmigam:P Zreszta korzystamy tylko z parteru ;)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 12:11
                                                    e tam luksus ,w sypialni śpię a jakże , na materacu - no fakt że na
                                                    ramie drewnianej - ale zawsze to tylko materac na ziemi i tyle ,
                                                    marzę o łóżku kontynentalnym a jeszcze takiego nie znalazłam :-(
                                                    więc pewnie spasuję i coś z ikei wybiorę
                                                    mebli w salonie mam niewiele , wielki stól , 8 krzeseł , kanapa
                                                    która mi się podobała , postała i teraz jest do wymiany , kominek
                                                    nieobudowany , dwa fotele takie " na razie" , ot tyle
                                                    czasami się łamiemy że moglibyśmy jednak wziąść kredyt , wszystko na
                                                    tip top i spłacać , ale zaciskamy zęby i wolimy po trochu i bez
                                                    obciążeń
                                                    acha a w łazience na górze mam też tylko wannę , ale za to jeszcze
                                                    bez obudowy :P
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 13:01
                                                    To ja proponuje zrobic kolejna galerie, naszych czterech kątów ;)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 13:21
                                                    ło matko tylko posprzątam :P zanim foto strzelę :-D i założę nowy
                                                    wątek bo to temat rzeka , a chętnie się nieraz poradzę bo ciągle coś
                                                    robię i miewam momenty zwątpienia :-/
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 16.11.09, 13:28
                                                    Ja na razie nie mam czym strzelać fotek, ale za to łóżko już mam :P, a sprzątać, to mogę na okrągło. U nas takie błoto straszne, że jak wracam z psem, to natychmiast brudno. No i kłaki się kłębią. A zmywanie w zlewie rośnie jakby samo.
                                                    Krasnoludków wciąż brak do pomocy :(
                          • miska83 Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 13:05
                            wczoraj dostalam @ wiec... spokojnie podpisze umowe o prace,dzis
                            wlasnie zaczelam szkolenie;) i na spokojnie zaloze blachy na zeby-
                            dzis wizyta u ortodonty...dowiem sie czy musze chirurgicznie 8
                            wydobywac z dziasla... boje sie;)
                            jakos wam powiem ze pierwszy raz od baardzo dawna nie mialam dola ze
                            @ przyszla.to ze teraz tyle na glowie to jakos tak...splynelo po
                            mnie... buziaki wielkie wam sle w tym pieknym-u mnie slonecznym
                            dniu:*
                            • kola-dka Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 14:19
                              hej dziewczyny :) u mnie jakos lepiej. Już się pogodziłam z tym ze
                              przylazła @ ;)
                              Z dzieckiem mnie tak przypiliło, bo cnie chciałam mieć zbyt dużej
                              różnicy wieku- wszyscy w okół mówia, ze juz ostatni dzwonek, zeby
                              dzieciaki sie ze sobą dogadywały. W pzreciwnym razie wychowam dwóch
                              jedynaków. Ale z tego co czytam na naszym forum- to nie jest
                              reguła :) mam nadzieję. Wiec od przyszłego cyklu luz blues, kiedy
                              zaskoczę to będzie. Ale o lekarza się przejdę, a męża na spermogram
                              wyslę (on się strasznie wstydzi :) )

                              miska83 ja już miałam chirurgicznie usuwaną 8, czeka mnie to po raz
                              drugi. Nie jest źle. Ja dodatkowo jestem oporna na znieczulenie, a
                              poza tym spada mi szczęka z jednej strony- to dopiero jest zabawa.
                              Zęba usuń- lepiej to zrobić przez zaciażeniem :)

                              Ja jutro mam rozmowę o pracę- trzymacjie kciukasy :)
                              • az-82 Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 14:47
                                A ja czekam na @... dziś lub jutro powinna być, póki co nic. Jak mam nadzieję, że nie przyjdzie, to przychodzi przed czasem, a jak wiem, że ma być i czekam, to się nie spieszy. Ale przynajmniej w tym cyklu odpoczęłam psychicznie. Nie zastanawiałam się bez przerwy, czy się udało, czy nie, nie wypatrywałam żadnych objawów. Czekałam z niecierpliwością, bo chcę znów się starać, ale bez tego całego stresu, co wcześniej. Serio, dziewczyny, taka krótka, mięsięczna przerwa dobrze robi, przynajmniej na samopoczucie.
                                • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 14:58
                                  ale sie tu fajnie robi :)
                                  zmykam po paulinke i zawieźć ja na angielski. jak wróce po południu
                                  do domu, to tez Wam wkleje jak sie moja chatka urzadza :)
                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 15:09
                                    kol-adka będę trzymać kciuki :-)
                                    u mnie między dziećmi jest 5 lat i póki co ciągle bawią się razem :-D
                                    chiyo28 jak paszcza ?? boli ??
                                    az-82 z tymi garami to jest chyba ogólnokrajowa epidemia , u mnie
                                    rosną że ho ho :O zaraz idę z nimi zawalczyć ! mam cichą nadzieję
                                    że mi mój "Mikołaj" przyniesie zmywarkę bo cuś takiego na ceneo
                                    przeglądał :-D
                                    ja też się postarałam wyluzować , chyba mi się udało , i w związku
                                    z tym owulacja była w zupełnie innym dniu niż by się wydawało ,
                                    wyniki niebawem :-D
                                    ---
                                    pozdrawiam Urszula
                                    mama Zuzi i Maćka
                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png
                                    [/img][/url]
                                    • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 19:21
                                      paszcza o dziwo nie boli. wpadłam na szybko, bo Paula zadanie robi z
                                      boku :)
                              • miska83 Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 22:54
                                hej
                                bylam dzis u ortodonty stwierdzil ze sie obejdzie bez wyrywania
                                jakichkolwiek zabkow:) 2 lata z blachami ale bez wyrywania:) nie
                                jest zle.ponoc dobry specjalista wiec zdam sie na niego. ja dzis
                                pierwszy dzien po szkoleniu.zmeczona:) caly przyszly tydz chodze po
                                dentystach,reperuje jeszcze 3 zabki i 30listopada zablyszcze
                                usmiechem:)mam nadzieje ze w miedzy czasie umowe podpisze i bedzie
                                giciora od stycznia staranko powraca:)

                                trzymam mocno kciuki za ciebie! powodzenia na rozmowie:)
                                • ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.11.09, 23:04
                                  Ale będzie uśmiech :-D

                                  ja na męża czekam , gonią go terminy i po nocach mi wraca a ja bez
                                  niego nie zasnę ;-(
                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:01
                                    O rany Ula, ile Twój m może pracować? :( Nie dziwie się, bez mojego
                                    też nie zasnę. Zreszta nawet śpiąc koło niego muszę go dotykać
                                    choćby najmniejszym palcem u nogi :P
                                    • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:06
                                      e tam przesadzacie ;) ja bez mojego zasypiam bez problemu. czesto
                                      wyjeżdżam w delegacje, a nie moge go wszedzie brac ze soba, przeciez
                                      ktos musi dzieci pilnowac ;)
                                      do wszystkiego sie mozna przyzwyczaić, nawet do wielkiego pustego
                                      lózka w hotelu. jak człowiek zmeczony, to walnie 2 drinki i idzie
                                      spać i jest mu wszystko jedno, czy śpi sam, czy z kimś ;)
                                      • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:18
                                        Wyobraź sobie Małgosie ze ja w ciągu dwóch lat spałam tylko RAZ bez
                                        niego ;) A i tak to cięzka noc była bo się budziłam co chwile i
                                        nawet wino nie pomogło ;)
                                    • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:09
                                      Ale dzień się zaczął :( Dzisiaj ojciec wpłacając mi wpisowe
                                      powiedział ze to największe o jakim słyszał ( co wcale nie jest
                                      prawdą bo są i to dwa razy wyższe)i, że czesne będzie płacił w
                                      ratach bo go nie stać. Biorąc od niego pieniądze czułam się tak
                                      jakbym mu krzywde robiła. Od samego poczatku szłam mu na rękę. Za
                                      godziny w których było dziecko powinien dopłacić drugie tyle tak
                                      naprawdę. Staram się iśc rodzicom na rękę ale bez przegięć bo
                                      przecież inni płacą normalnie, bez jakiegoś targowania się.
                                      Ok, wyżaliłam się, już mi lepiej ;)
                                      A tak wogóle to skąd jesteście dziewczyny?
                                      • az-82 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:22
                                        Mówię wam dziewczyny, ten pies to mnie normalnie wykończy psychicznie. Znów ma ekstremalną fazę śmieciową. On tak ma na przemian, raz je śmieci, raz nie. Czasem tylko chusteczki do nosa, a czasem wszystko, co ma jakikolwiek związek z papierem. Dziś zeżarł pudełko po prezerwatywach :/ Jedna była wciąż w środku. Rozpakował i też zeżarł. Normalnie on się kiedyś tym wykończy. Oczywiście nie odda po dobroci, bo to jego zdobycz, indywidualnie upolowana i nikt nie ma do tego prawa. A szarpać się z nim nie mam zamiaru. Grrr. Psy to jednak nie mają mądrości żywieniowej.
    • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:22
      naftalka nie popuszczaj. jak popuścisz jednemu rodzicowi, a dowiedza
      sie inni bedziesz miała spory kłopot. Wiem, ze to nieludzkie, ale
      zasady to zasady i obowiązują wszystkich. Albo wszyscy mogą płacić w
      ratach, albo nikt - jak zrobisz wyjątki zaraz bedziesz miała chryje.

      co do poznawania sie to tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,93922,102644041,102644041,poznajmy_sie.html
      • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 08:24
        No tak , wiem. Faktycznie, zapomniałam. Aj, kawy jeszcze nie piłam,
        to stąd to zaćmienie :D
        • kola-dka Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 14:24
          a ja juz po rozmowie o prace. Niby wszystko ok, ale tak myślę ze
          mogłam lepiej się "sprzedac". Zobaczymy co z tego będzie ;)
          Fajnie się robi na tej naszej poczekalni, prawda? :)
          • az-82 Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 16:16
            Dziewczyny, doradźcie mi proszę. Powinnam już najpóźniej dziś dostać @, a tu wciąż nic. Mam wieczorem trening i wymyśliłam, że po drodzę wpadnę do apteki i jutro rano zrobię test. Nie powinno nic być, bo się nie staraliśmy, ale wiecie jak to jest, nadzieja nigdy nie umiera.
            No i się zastanawiam, czy powinnam iść na ten trening, czy może tylko do apteki, bo ruch jest jak najbardziej wskazany w ciąży, ale intensywny trening z tętnem dochodzącym do 180 już nie. Więc się zastanawiam, co zrobić.
            Wiem, głupie mam problemy i rozterki, ale powiedzcie, co myślicie?
            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 17.11.09, 17:31

              Cześć dziewczyny ,
              modem mi nawalił @$#%#$&%$& jeden i nie miałam jak zajrzeć od 11
              walczyłam ;-(

              naftalko mój mąż ma sezon w pełni i trzeba to wykorzystać , po
              styczniu będzie spokojniej , poczekam :-D
              my na 14 lat spędziliśmy bez siebie 14 nocy , w tym 9 dni - szpital
              z Zuzą , 2 dni z Maćkiem , i pojedyńcze jak mąż miał szkolenia
              jak mi nie chrapie obok to nie umiem spać, a ja też chrapie więc i
              on nie umie :-D
              az-82 wcale nie masz głupich rozterek , ja jak mam czyścić kibelek
              kwasem ( taka podła woda u nas że nic innego nie ruszy ) w II
              połowie cyklu to maseczkę zakładam , bo a nuż , nie idź na trening !
              trzymam kciuki daj znać od razu jak test zrobisz !
              aha koty też nie maja mądrości żywieniowej ,też żrą śmiecie :-/
              kol-adka pewnie że się robi fajnie ! :-D
              • az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 07:00
                Zgodnie z twoją radą nie poszłam na trening, tylko po test. Rano stwierdziłam, że wciąż @ brak i zrobiłam go. Wyszła mi jedna, wypasiona krecha testowa. Grrrrr.
                29dc przy cyklach 26-28 dniowych. W całej karierze tylko raz mi się @ spóźniła, jeszcze w szkole. Normalnie, jak coś odbiegało od normy, to zawsze było, że za wcześnie. Ale tym razem musi się spóźniać.
                Test miał czułość 20, chyba jak po czasie to powinien wykryć.
                Owu musiała mi się przesunąć z powodu choroby, a ja też z tego samego powodu nie mogłam mierzyć tempki. Ale jeżeli faktycznie tak było, to teoretycznie mam szansę, bo pościliśmy w dniach, które obliczyłam sobie, że mogą być płodne, a później już nie.
                • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 07:02
                  az-82 :( przytulam. miałam nadzieje, ze jednak sie udało.
                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 07:45
                    Może jeszcze nie wszystko stracone? Jeśli @ sie nie pojawi to zrób
                    kolejny test. Trzymama kciuki :)
                    Dziewczyny jak ja sie dziś paskudnie czuję. Po co ja to wino piłam
                    wczoraj to nie wiem ;/
                    • az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 08:10
                      Normalnie chyba nie możliwe jest jednak przeżyć cykl bez stresu. Cały czas byłam spokojna i nie myślałam o tym, aż do wczoraj. Wczoraj cały dzień jak na szpilkach, tylko sprawdzałam co chwila, czy @ się nie pojawiła, już miałam wieczorem nadzieję, dziś test ją zniszczył, ale znów odżyła i znów się zaczyna powtórka z wczoraj, cały dzień będę siedzieć jak na szpilkach, chyba że @ przyjdzie wcześniej.
                      Dzięki za słowa wsparcia dziewczyny. Naftalka, trzymam za ciebie kciuki, bo twój termin testowania też się zbliża :)
                      • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 08:42
                        u mnie jeszcze tydzien do testowania. czuje sie jak zawsze, czyli na
                        @ :( w pracy rano nie było pradu i było ogólne zamieszanie. na
                        szczescie juz naprawili. zmykam popracowac :[
                      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 08:56
                        Cześć dziewczynki
                        az kochana jeszcze nie wszystko stracone , to nie jest zbyt czuły
                        test , mogła być owulacja opóźniona przez chorobę , póki @ nie ma
                        póty nadzieja ma się tlić !
                        ja w tym cyklu znacznie się uspokoiłam , widzę to po tym że nic mnie
                        nie boli , tylko w okresie okołoowulacyjnym pobolało i przestało ,
                        teraz jeszcze przydałoby się nie ponakręcać na koniec , który dla
                        mnie też jest najgorszy :-/
                        naftalka jak tam ?? pomijając kaca ?? ;-)
                        • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:06
                          A bo ja to wiem czy to kac? Wypiłam jedną lampkę ale w między czasie
                          M mi wetknął ząbek czosnku " bo grypa" i popiłam go tym winem.
                          Bleee, do teraz w żółądku mnie skręca, bleee.
                          Moje objawy małpowie sie na razie ulotniły a jakby nie było dzisiaj
                          jest siedemnasty dzień lutealnej :)M przekonany ze zaciążyłąm,
                          bliźnaikom nie ma nic przeciwko. O czworaczki nie śmiałam zapytać :D
                          • ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:13
                            o fuj ! nie dziwne że Cię skręca , każde z osobna tak , ale razem
                            hhhmmmm :-D
                            bliźniaki to może i bym jeszcze mogła ( a miałabym jakieś wyjście?)
                            ale za czworaczki uprzejmie dziękuję
                            oglądałyście kiedyś rodzinę 2+8 na travel& living ? amerykanka
                            urodziła 6 maluchów, ale miała brzuszek a raczej brzuszysko ,
                            pokazują go w każdej czołówce ..........
                          • az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:16
                            Naftalka, szalejesz :D z czworaczkami to chyba ciężko na spacer wyjść. Wyobrażam sobie to tak: 4 piętrowy wózeczek, najwyższe dziecko na wysokości twojej głowy już, ewentualnie 2 nosidełka, na plecach i na piersi, a dwójka w wózeczku dla bliźniaków.
                            Najbardziej kosmiczny wózek widziałam kiedyś dla trojaczków: 2 gondolki na jednym stelarzu szerokim, między nimi przerwa, a wyżej na drugim piętrze po środku trzecia.
                            Nie wiem, jak ta bidna kobita z tym do autobusu wsiadała, albo po schodach targała.
                            • az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:22
                              A jeszcze a propos czosnku, to nie łącz z alkoholem. Czosnek zawiera antybiotyk, a antybiotyków nie łączymy z alkoholem!
                            • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:43
                              No faktycznie ciężko by było z nimi wyjść gdziekolwiek ;P Raczej
                              byśmy kupili dwa bliźniacze. I urlop razem z M na min trzy lata :)
                              • ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 09:57
                                ciekawe czy przy takiej bandzie to się robi coś innego niż przewija
                                karmi i znów przewija itd ?
                                • az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 10:17
                                  Wolałabym nie sprawdzać osobiście. Nawet trojaczków nie chcę, mimo że dzięki temu miałabym z głowy za jednym razem.
                                  Już sie nawet zastanawiałam, jak to jest z bliźniakami. Jak jedno trzymasz przy piersi, to co z drugim? W tym samym czasie też? Czy będą razem głodne, czy na zmianę? Czy jak jedno się uda uśpić, to drugie się obudzi i będzie ryczeć, i tak na zmianę, aż padniesz ze zmęczenia?
                                  Myślę, że wolałabym rodzić po jednym.
                                • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 10:18
                                  Nie wiem jak z czwórką ale wiem ze z 15 robi się tylko to :P No
                                  chyba ze spia :D
                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 10:49
                                    Bliźniaki to mogę sobie wyobrazić : siedzisz po środku dzieci na
                                    poduchach tych specjalnych pod bokami chwytem spod pachy główkami do
                                    siebie, nie lubiłam tak karmić , jak diabli niewygodne ale
                                    wykonalne , przy trojaczkach , no cóż ktoś będzie beczał.....
                                    ja bym trzymała jednego bliźniaka w huśtawce i karmiła na zmianę ...
                                    karmienie jednego to czasami jest męczące , nieraz miałam wrażenie
                                    żę chca mi wyssać duszę :-D taką brzdące mają siłe , ale i tak
                                    karmiłam długo jedno i drugie , prawie po 3 lata :O
                                    moje koleżanki podawały mleko z butli modyfikowane na noc tyko żeby
                                    dziecię dłużej spało , jak moje były małe nie chciało mi się robić
                                    tego mleka wolałam cyca dać , ale teraz są już butelki jednorazowe
                                    ze smoczkami jednorazowymi na tyle dostępne że podawałabym na
                                    pewno , starsza już jestem , mam mniejszą wytrzymałośc na brak snu
                                    :-/
                                    • az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 10:56
                                      3lata? Jestem pod wrażeniem. Serio, nie wiem jak tak długo wytrzymałaś. Przecież to już samo lata, gada i je wszystko. Nie, tak długo to ja karmić nie zamierzam.
                                      Prawdę powiedziawszy, to się boję, że nie wytrzymam karmienia. Mam piersi wrażliwe na dotyk, sama nigdy nie dotykam brodawek, nawet podczas mycia. Jak mój mąż coś próbuje, to zaraz się od niego odpędzam. Nie wiem, jak wytrzymam małego ssaka, boję się, że to będzie prawdziwy koszmar i jednak będę musiała korzystać z butelek.
                                      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 11:21
                                        Prawie trzy lata zawsze brakowało tych 2-3 miesięcy i ostatni rok -
                                        półtora to już tylko na noc , jak zaczynały mówić "daj cyca"
                                        odpadały natychmiast :-D
                                        teraz też bym tak długo nie karmiła , mam teraz bardziej wrażliwe
                                        brodawki niż wtedy i nie wiem czy bym chciała karmić ..... mój mąż
                                        się śmieje że ja tak za każdym razem a potem jak zobaczę noworodka
                                        to zapominam i karmię , ale na noc butla by szła jak nic :-D

                                        z plusów które są mam nadzieję dzieki karmieniu to zero alergi i
                                        super odporność , to mogę potwierdzić
                                        na minus rozmiar mojej miseczki :-/ startowałam od C teraz F ehhhh
                                        • az-82 Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 11:31
                                          hmm, to mówisz, że to na rozmiar pomaga :) może się w takim razie skuszę ;) zaczynałam od B pod koniec podstawówki, teraz mam A, więc by nie zaszkodziło. Ale moja mama zaczynała od A, a po karmieniu zeszła na AA :/ więc może u mnie też tak być.
                                          • ursgmo Re: Pogaduchy :) 18.11.09, 11:43
                                            Moja miała C , po karmieniu B , ale ja jestem jedynaczka i mama
                                            karmiła 9 miesięcy
                                            ja po pierwszym miałam D, w następnej ciąży E , a po trzeciej ciąży
                                            i drugim karmieniu mi zostało F :-/ choć mąż nie narzeka :-D
                                            tylko co by mi zostało po trzecim , cały alfabet mam nosić ? ;-)
                                            • naftalka5 DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 11:56
                                              2 kreski są, właśnie test zrobiłam! Nie wierze. Lece na bete.
                                              • ursgmo Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:04
                                                no naftalka jak zobaczyłam te YYYYYYYYYYYYYYY i parę wykrzykników to
                                                od razu wiedziałam o co biega
                                                GRATULACJE kochana GRATULACJE
                                                chciałabym zauważyć że forum istnieje 10 dni i druga już w ciąży :-D
                                                mam nadzieję że to zaraźliwa choroba :-D
                                                a rusz mi słonko jeszcze to winko nu nu nu !
                                                • az-82 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:10
                                                  Naftalka, super!!! strasznie się cieszę :) Gratulacje!
                                                  No mam nadzieję, że niedługo wszystkie już będziemy zaciążone i będziemy razem marudzić na niewielkie dolegliwości ciążowe, które od czasu do czasu nam się przytrafią. :)
                                                  • ursgmo Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:20

                                                    Aniu teraz na Ciebie kolej :-D , potem Małgosia testuje a ja na
                                                    końcu ......
                                                  • az-82 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:39
                                                    U mnie na razie @ wciąż brak. Dobrze, że pracuję dziś tylko do 14, a potem idziemy do kina, bo szybciej mi czas zleci do wieczora. Ale następny test zrobię dopiero w piątek, jeżeli @ się nie pojawi. Nie chcę się jutro znów rozczarować.
                                                    Ula, a ty za 2 tygi będziesz taka sama uhahana jak Naftalka, zobaczysz :). A Gosia jeszcze szybciej. :)
                                                  • chiyo28 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:42
                                                    naftalka, a to niespodzianka :) gratulacje !!!! i nie ściemniaj, ze
                                                    po winie :) od razu widac , ze ciąża :)

                                                    ursgmo, ja w bajki o karmieniu nie wierze. Nie karmiłam ani jednego
                                                    z moich dzieci piersia i sa zdrowe jak ryby. najzdrowsze z całej
                                                    szkoły / przedszkola. Maksym nie opuścił ani jednego dnia w żłobku.
                                                    panie mówia, ze przez 20 lat takiego dziecka nie miały. Pauliny nie
                                                    karmiłam, bo nie mogłam - miała żywienie pozajelitowe, wiec nie
                                                    utrzymywałam pokarmu. maksa nie karmiłam, bo sie zraziłam. A teraz
                                                    tez raczej sie na butelke nastawiam.
                                                  • naftalka5 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:53
                                                    Dziękuję za gratulacje. Milion myśli mam. Co z pracą, przeciez ja
                                                    non stop dzwigam dzieci.
                                                    A tak poza tym to słowa dotrzymuje i zaczynam robić zakupy :D
                                                    Wszyscy wiedzą oprócz M. On sam dowie sie wieczorem. Przewiąże mu
                                                    test czerwoną wstążeczką.
                                                    Zrobiłam bete, wynik jutro ok 11. :)
                                                  • ursgmo Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 13:46
                                                    Gosia , bajka nie bajka chcę wierzyć że to po moim karmieniu
                                                    dzieciaki są odporne, choć nigdy nie twierdziłam że po butelce
                                                    dzieci są chorowite
                                                    wprost przeciwnie , wnerwia mnie jak ktoś ględzi że coś dzieciom się
                                                    odbiera podając butelkę , a dla mnie sposób karmienia to tylko wybór
                                                    mamy lub konieczność a nie sposób na pokazanie która matka lepsza-
                                                    gorsza
                                                    ja sama przyznaję że karmienie męczy , przynajmniej na początku , w
                                                    szpitalu k#$#%$#^ dostawałam jak mnie jakaś położna za pierś łapała
                                                    dla mnie to bardziej intymne niż zaglądania w krocze w trakcie
                                                    porodu
                                                    po pierwszym porodzie , pierwszej nocy całe 12 godzin z Zuzą przy
                                                    piersi siedziałam , chciało mi się wyć , spać i miałam dość
                                                    po zapaleniu piersi byłby koniec gdyby nie moj mąż , no i nabrałam
                                                    się na "schudnięcie przy karmieniu"
                                                    teraz karmiłabym mieszanie pierś - butelka żeby móc spać i jakoś
                                                    funkcjonować , tylko dlatego że są już jednorazowe butle bo za
                                                    leniwa jestem na wyparzenie , mieszanie itd ;-)
                                                • naftalka5 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 12:15
                                                  Wina to za cholere nie rusze :P
                                                  Apetytu niestety brak, dopiero jem śniadanie.
                                                  Wyobraxcie sobie ze kupując dzisiaj test kupiłam preparat dla kobiet
                                                  w ciąży, ach ta intuicja :)
                                                  • ursgmo Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 20:31
                                                    Gdzieście się podziały kobiety .........
                                                    mnie głowa znów tak bolała że aż mnie mdliło ;-( przedwczoraj też
                                                    bolała ,staram się nie brać żadnych prochów , wiec to trwa zanim mi
                                                    przejdzie ;-( i w dodatku miałam chęć rozszarpać moje dzieci ehhhhh
                                                    tyle mojego że wcześniej na wesoło z sąsiadką ganiałam jej kota
                                                    Koperka , mądre bydle wyczuło że nie bez powodu mają do niego
                                                    interes w środku dnia i nawiał pani prosto pod mój taras
                                                    dłuuugo tłumaczyłam synkowi co to kastracja , biedne dziecko jeszcze
                                                    żałuje kota , to się nazywa męska solidarność :-D
                                                    naftalka jak mąż zareagował ???
                                                  • naftalka5 Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 21:02
                                                    No to mialaś zabawę :P Nic sie nie przejmuj, ja miałam ochotę
                                                    zamknąć w wygłuszonym pomieszczeniu moje dzieci. No darły sie jak
                                                    opetane ;)
                                                    Pokazałam mu test na parkingu przed supermarketem bo nie mogłam
                                                    dłużej wytrzymac. No normalnie chłop oszalał. Całował i całował i
                                                    całował, cieszy sie jak wariat ;) Już chce znać płeć, mówi zebym
                                                    jadła to na co mam ochote bo widocznie tego organizm potrzebuje itd
                                                    i moją zgryźliwość przez ostatnie dni sobie wytłumaczył ;)
                                                    Urodze 4mies po mojej siostrze :)
                                                  • ursgmo Re: DZIEWCZYNYYYYYYYYYYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!! 18.11.09, 21:19
                                                    Super naftalko :-D każde miejsce dobre :-D
                                                    ja popędziłam moje dzieci na górę z zakazem schodzenia na dół pod
                                                    groźbą łomotu , na dziś nie chcę ich już oglądać ! tak mi dały
                                                    popalić ! dzwonię jutro do mamy czy ich przyjmie na weekend bo już z
                                                    rok jak ich nigdzie nie dawałam , czas najwyższy bo zwariuję ;(
                                                  • az-82 jednak grudzień :( 19.11.09, 07:21
                                                    Test nie kłamał. Wczoraj wieczorem dostałam @. Normalnie przyszłaby 2 dni wcześniej, zanim sobie narobiłam nadziei, ale nie, musiała się spóźnić. Grrrr.
                                                    Zapisuję się na na grudzień. Może chociaż na Święta będzie prezent. Później wyskoczę po wiesiołek.
                                                    Brzuch mnie boli jak nie wiem, a tam pies maruda już piszczy, że musi wyjść. :(
                                                  • chiyo28 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 08:14
                                                    az 82 przytulam jeszcze raz. mój pies tez zawsze rano piszczy. w
                                                    lecie spi w budzie, ale w zimie w kojcu w przedsionku, bo mi go
                                                    szkoda.
                                                    ja mam jeszcze 6 dni do testowania, ale juz jestem cała w nerwach i
                                                    ciezko ze mna wytrzymać - czyżby klasyczny PMS ?
                                                    test w szufladzie kusi i pali po oczach, ale jeszcze za wczesnie :(
                                                  • az-82 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 08:19
                                                    Trzymam za ciebie kciuki, mam wielką nadzieję, że jednak ci się uda. Może to nie jest PMS, tylko ciążowe humory?
                                                  • chiyo28 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 08:23
                                                    az 82 na dwoje babka wróżyła :)
                                                  • ursgmo Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 09:09
                                                    Bardzo mi przykro Aniu :-( myślałam że znajdę dziś radosny wpis od
                                                    Ciebie z rana , ale mam nadzieję że los postanowił dać Ci prezent
                                                    pod choinkę :-D
                                                    spałam dziś jak zabita po wczorajszym bólu głowy i wieczornych
                                                    strachach za oknem , taki był wiatr że wszystko łopotało i straszyło
                                                    a dziś od rana wszystko mi śmierdzi , grzejnik elektryczny
                                                    śmierdzi , kominek śmierdzi , kawa śmierdzi ....
                                                    mam nadzieję że nie szykuje mi się kolejny ból głowy ehhh wszystko
                                                    przez tę pogodę

                                                    i też mam jakiś taki nastrój podminowany , czuję że @ przyjdzie
                                                    wcześniej , bo owulacja mi wychodziła gdzieś w 9 dc ......
                                                  • naftalka5 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 13:35
                                                    Własnie odebrałam wyniku. Beta 430 :)
                                                  • ursgmo Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 13:51
                                                    Super naftalko !!! to bardzo dobry wynik !!!!
                                                    ja wsiąkłam w stronę www.mavalio.pl/category/charms/2 i
                                                    kompletuję bransoletkę dla Zuzi :-D takie cudeńka że nie mogę się
                                                    zdcydować ..........
                                                    dzis mam dobry dzień zakupowy i udało mi się kupić dwia najbardziej
                                                    wymarzone prezenty dla synka , mam upatrzony telefon dla córy
                                                    licytacja dziś się kończy , wszystko w Warszawie i mąż poodbiera w
                                                    przyszłym tygodniu :-D będę miała z głowy jupi
                                                  • az-82 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 15:01
                                                    Kupiłam sobie nowe opakowanko wiesiołka i od razu też testy owulacyjne, po raz pierwszy. Zobaczę, czy mi coś pokażą. Myślałam, że droższe będą, a dałam niecałe 40zł za 5 sztuk. Acon LH się nazywają. Miałyście takie? Byłyście zadowolone? W sumie to mogłam najpierw spytać, a potem kupować, ale jak już byłam w mieście, i byłam w aptece po ten wiesiołek, to stwierdziłam że kupię za jednym zamachem.
                                                  • ursgmo Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 15:09
                                                    Aniu na pewno są dobre , na oczekiwaniu dziewczyny zachwalają test
                                                    ciążowy , więc i owulacyjne też na pewno są ok
                                                    mi wiesiołek nie przypasował , nigdy nie miałam pms a po wiesiołku i
                                                    owszem , ale to jest pewnie sprawa indywidualna
                                                    ja mam za to dziś dziwny śluz, gęsty jak kisiel nieprzeźroczysty i
                                                    lekko żółtawy . ki diabeł ? miałyście coś takiego ???
                                                  • az-82 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 15:17
                                                    Jak dla mnie, to infekcja. Przynajmniej moja ginka mówi, że żółty kolor zawsze oznacza infekcję.
                                                  • ursgmo Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 15:31
                                                    hehe zadzwoniłam do mojego , kazał mi wyjść z łazienki i przy
                                                    świetle dziennym oglądać i to jest gęste i opalizujące ale nie żółte
                                                    musiałam na taras wyleźć bo w domu już ciemnawo jak idiotka z
                                                    powiewającym papierem ;-/
                                                    swoją drogą mam żółto-vaniliowe kafelki nie przyszło mi do głowy że
                                                    wszystko wydaje się żółtawe , oj głupia baba głupia
                                                    ale nigdy zapalenia nie miałam to się wystraszyłam
                                                  • az-82 Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 15:53
                                                    :) no to czyli chyba wszystko w porządku? Może nikt cię nie przyuważył.
                                                  • ursgmo Re: jednak grudzień :( 19.11.09, 16:12
                                                    tak , bo nic mnie nie swędzi i nie piecze , gdyby sie jednak
                                                    pojawiło to mam się przywlec
                                                    przyuważył , sąsiadka , ona zawsze się kręci po podwórku , ale jej
                                                    mąż jak popije to chodzi i śpiewa po ulicy, więc nic jej do mojego
                                                    papierku :-D
                                                  • ursgmo no i mamy weekend :) 20.11.09, 08:36
                                                    no prawie weekend :-D
                                                    pierwszy od dłuższego czasu kiedy mój mąż będzie cały czas w domu a
                                                    nie porozrywany między chęcią posiedzenia w domu a koniecznością
                                                    wyjścia tu i tam , jupi :-D muszę nieco pokucharzyć i coś dobrego
                                                    wyczarować
                                                    marzy mi się sobotni wieczorek sam na sam z jakimś dobrym filmem
                                                    ale nie mam nic nowego a na tv nie bardzo jest co liczyć
                                                    mam tylko Zmierzch którego mój mąż jeszcze nie widział ale nie
                                                    bardzo mam chęć go oglądać drugi raz :-/
                                                    a co tam u Was dziewczynki ?
                                                    coś cicho tu u nas :-(.................
                                                  • az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 08:52
                                                    No właśnie cicho. Ja się właśnie postawiłam na nogi dużą porcją kofeiny, bo mi mój kochany piesek zafundował 3 nocne wycieczki.
                                                    Ja nie wiem jak on to robi, że zawsze choruje w czwartki.
                                                    Ale, dzięki temu spałam przez pół nocy na podłodze w salonie, bo mi się nie chciało rozbierać i ubierać, bo na 45 minut snu to się po prostu nie opłaca, więc wstałam totalnie niewyspana, ale za to plecy mnie nie bolą po raz pierwszy od kilku tygodni :D
                                                    A pogoda dziś cudna, od razu się humor poprawia.
                                                    Ula, koniecznie sprzedaj dzieci, jak ci się uda i wykorzystaj weekend żeby pobyć z mężem trochę.
                                                  • az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 08:56
                                                    Ula, a tak z ciekawości, skoro nie pracujesz, to jak czekasz na weekend, to na co właściwie czekasz? Bo ja to głównie na to, że nie będę musiała ślęczeć przed kompem przez te osiem godzin. W weekendy w ogóle go nie włączam. No i w weekendy śpię też godzinkę dłużej, albo pół.
                                                    A dla ciebie, czym się odróżnia weekend? Nie masz więcej roboty, jak dzieciaki siedzą w domu zamiast do szkoły iść?
                                                  • ursgmo czekam na weekend bo..... 20.11.09, 10:54
                                                    mój mąz jest wtedy w domu :-D
                                                    a i najczęściej wtedy właśnie się wyrywam na miasto , w sobotę
                                                    czasami jeżdżę na ploty
                                                    siedziałam przez ostatnie dwa tygodnie w domu i na kompie ale
                                                    normalnie to pętam się między szkołą a domem , ale najpierw Zuzia i
                                                    Maciek przez tydzień a potem już tylko Maciek byli przeziębieni
                                                    więc siedzieli w domu a ja z nimi
                                                    Maciek mógł iść do szkoły w poniedziałek ale dzwoniła mama jednego z
                                                    chłopców że jest straszny pomór i tylko 12 dzieci na 28 , więc
                                                    bałam się że tak zaraz po chorobie ( lekkiej bo lekkiej ale zawsze)
                                                    coś gorszego przywlecze :-/
                                                    od poniedziałku już normalne wędrówki, koniec laby ...............
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 09:12
                                                    No ja też z kubeczkiem kawy ( uwielbiam) , choć się wyspałam , jak
                                                    padłam wczoraj strasznie wcześnie przed kominkiem w fotel wciśnięta
                                                    to tak do rana .......
                                                    No to psy mają jak dzieci , :-D bo dzieci zawsze chorują przed
                                                    weekendem .......... tyle że cholender do weterynarza łatwiej się
                                                    dostać :-D
                                                    a teraz psiulowi lepiej ? bo rozumiem że ma hmm obstrukcję ??? znów
                                                    się śmieci nażarł ???

                                                    pogoda faktycznie piękna takie słonko ładne
                                                    a dzieci nikt nie chce :-/ tylko teściowa ale znów tu moje dzieci
                                                    zgłoszą protest taki że nie wiem czy potem warto przez tydzień
                                                    słuchać

                                                    no i też mi szkoda im weekend marnować , teściowa nudna jak flaki z
                                                    olejem , nie umiałaby im zorganizowac czasu i chociaż tej tv
                                                    porządnej nie ma , co oni by tam robili.........
                                                    wątpie czy by chociaż z nimi pograła w coś , mam 73 lata i jest
                                                    niezbyt już uważna :-/
                                                  • chiyo28 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 09:20
                                                    no wreszcie leniwce wstały :)
                                                    ja tu juz w pracy od 6:30 co chwile zaglądam. piszcie coś, bo sie
                                                    zanudze na śmierć. niby mam jeszcze troszke do zrobienia, ale jak to
                                                    na cale 8 godzin równomiernie rozłoze, to niewiele wychodzi :(
                                                    żadnych nowych inicjatyw mi sie podejmowac nie chce, ale jak tak po
                                                    nowym roku dalej bedzie, a ja nie zaciaze, bede musiała sobie jakis
                                                    nowy projekt wymyślić, bo ja z tych, co nie umieja funkcjonowac bez
                                                    pracy :(
                                                  • az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 09:21
                                                    No to szkoda, że dzieci nie chcą do babci. Jak tam nie mają co robić, to w sumie się nie dziwię.
                                                    Psisko już prawie dobrze. Ja nie wiem, mnie się wydaje, że tutejsze kałuże mu nie służą. Przed przeprowadzką nie było nigdy problemów, a odkąd mieszkamy tutaj, co chwila ma biegunkę.
                                                    Tutaj wydaje mi się, że ścieki przenikają do gleby, bo śmierdzi w niektórych miejscach, poza tym budowy w koło, na pewno różne świństwa stamtąd spółkują.
                                                    Spotykamy bardzo dużo zdechłych myszy i kretów, więc wyraźnie widać, że coś jest nie tak.
                                                    Nie pozwalam mu pić, ale jak mu się akurat bardzo chce, to ciężko jest go powstrzymać.
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 09:42
                                                    dzieci tak po prawdzie to tej babci za bardzo nie lubią , jest jak
                                                    taka typowa staruszka , strrrasznie przynudza i okropny z niej
                                                    fatalista :-/
                                                    jak coś opowiada to się gubi co chiała powiedzieć czyli ( autentyk):
                                                    mojej sąsiadki ojciec ten co służył w marynarce i miał trzy żony a
                                                    jedna z nich wiesz takie miała straszne długie włosy , które jej
                                                    wypadły po takim szamponie co wiesz reklamowali w tv , wiesz w tym
                                                    regionalnym programie w którym pokazują te różne wypadki ,ostatnio
                                                    straszny taki wypadek pokazywali i teraz jak jedzie karetka to ja
                                                    się tak znów boję , Piotruś ( mój mąz ) czy ty jeździsz
                                                    ostrożnie ??? itd itp
                                                    az faktycznie coś jest nie tak z tymi kałużami :-( może i wylewają
                                                    jakąś chemię , skończą się budowy to może nie będzie już problemu ,
                                                    a radziłaś się weterynarza ?
                                                    ja musze z moim kotem jutro jechać , znów nasikał w domu tym razem
                                                    na folię w pokoju który jest wykańczany i te siuśki jadą jak kocie
                                                    ale mają dziwny różowy kolor , wydaje mi się że to może być krew w
                                                    moczu ?? chyba że cholerstwo poleżało kilka godzin i zmieniło kolor
                                                    czy ja wiem ....... kot wykastrowany może one mają takie specyficzne
                                                    problemy ???
                                                    Małgosia Ty jesteś tytan pracy :-D ja niedawno wygrzebywałam się z
                                                    fotela , wczoraj posneliśmy tak gdzie siedzieliśmy , dobrze że
                                                    wcześniej się wygodnie pootulalismy bo by nas nieźle połamało
                                                    a gdzie obiecane fotki ?? hę ??
                                                  • az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 09:53
                                                    Może najpierw zadzwoń do weterynarza i się spytaj, zanim kota tam zatargasz? Bo może każe ci zrobić badanie moczu i dopiero z wynikami się zgłosić?
                                                    Swoją drogą, jak ci tam coś robią, to mogła zajść jakaś reakcja.
                                                    Albo kot się nażarł czegoś z barwnikiem?
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 10:11
                                                    raczej na tej foli nie powinno nic być
                                                    rany Aniu a jak ja miałabym pobrać mocz od kota ?????
                                                  • az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 10:20
                                                    No właśnie tu jest mały problem, jeszcze gorzej niż z psem :/
                                                    Czytałam gdzieś, że z psem, to latasz za nim na spacerze z miską i jak "podpisuje", to wtedy mu podtykasz. Z kotem gorzej, bo nie wiesz, kiedy się tego spodziewać.
                                                    Jak już nasikał gdzieś, na przykład na taką folię, to chyba można z tego zebrać.
                                                    Zadzwoń może do weterynarza i spytaj, czy chce kota widzieć, czy co masz zrobić, jak ci powie, że zbadać mocz, to spytaj jak to zrobić.
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 10:37
                                                    A może go zacewnikuje ? koty ogólnie mało sikają ........
                                                    mąż mówił że tak czy siak go zawiezie bo należy mu się już
                                                    przegląd , no i skończyły nam się środki na odrobaczanie .
                                                  • az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 10:54
                                                    A jak reaguje na weterynarza? Nie boi się? Mój tchórz, to nawet do budynku nie chce wejść, zapiera się wszystkimi czterema i trzeba ciągnąć, tak że mało głowy nie urwę. I to nawet jak do nowego idziemy, gdzie nigdy wcześniej nie był. Już wie przed wejściem, co się czai za drzwiami i koniec.
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:03
                                                    no cóż , jak dla większości kotów kicianie poza porami posiłków jest
                                                    podejrzane i jest sygnałem do wiania
                                                    kot złapany i wsadzony do samochodu dobrze wie o co chodzi i pod
                                                    gabinetem zapiera się tylnimi łapami o wszystko co się da , wręczony
                                                    weterynarzowi siedzi spokojnie i z pełną rezygnacją :-D
                                                    drugi jeszcze nie bywał , pojedzie niedługo na kastrację , potem
                                                    pewnie będzie reagował tak samo , choć z nim to nic nie wiadomo , to
                                                    kocie dziwadło i zachowuje się jak najbardziej przyjacielski pies :-D
                                                  • kfiatuszek80 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:09
                                                    Dziewczynki witam sie po przerwie,z pracą niestety nie ulożyło mi sie
                                                    (muszę powiedzieć ze zawiodłam sie na nich,obiecanki-cacanki i
                                                    czlowiek na lodzie zostaje bo czeka jak głupi),w grudniu powiedziała
                                                    sobie staramy się choćby nie wiem co(oby tylko małżyk się bał,te
                                                    moje siedzenie na zasiłku -bezrobociu go nurtuje ze nie damy
                                                    rady,boi się chłop,choć wiem że finansowo damy rade,ale to jest tak
                                                    ze takie decyzje na cale zycie podjąc trudno),mam nadzieję że na
                                                    swięta zrobimy sobie piękny prezent.Dzidzia ur by się w
                                                    sierpniu,wieć przecież jeszcze tyle ciepłych dni jest.
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:20
                                                    no kogo to moje piękne -nieco podrażnione cebula - oczy widzą :-D
                                                    proszę proszę
                                                    przykro mi Aniu z powodu pracy , tak bywa :-/
                                                    każdy chłop się boi , mój też , może dlatego że oni myślą bardziej
                                                    racjonalnie , a my rządzimy się uczuciami , prawda :-D
                                                  • kfiatuszek80 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:23
                                                    Ula cebule kroimy przy otwartym oknie wtedy nie piecze,sprawdzone is
                                                    kuteczne:D
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:29
                                                    a ja kroję przy laptopie , z płaczem ale za to na bieżąco na forum
                                                    :-D
                                                  • kfiatuszek80 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:45
                                                    Zobacz ula tak to jest z planowaniem(mam na myśli te moją obiecaną
                                                    niby pracę)zaplaowałam sobie,praca miała być,starania miały być
                                                    dopiero w nowym roku.I co z planów dupa...Nie ma co czekać...
                                                    Ehhh ide se make-up nalożyc...A co dziś gotujesz?
                                                  • az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 11:46
                                                    No ty to normalnie uzależniona chyba jesteś ;).
                                                    Mi na cebulę ani okno nie pomaga ani nic. Zawsze płaczę :(.
                                                    Zaraz też idę kroić, bo dziś mąż w domu, więc bez obiadu się nie obędzie.
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 12:01
                                                    eee tam zaraz uzależniona ;-) skroiłam ze dwa kilo to mi się nie
                                                    chiało na stojąco w kuchni tylko sobie zasiadłam w salonie przy
                                                    stole a laptop stoi obok to i co raz strone odświeżę :-D
                                                    co robię? więc tak
                                                    sznycle w sosie brązowym znaczy z cebulą
                                                    buraczki się gotują
                                                    kapustkę i pieczarki dusze w garze , tam dorzucę tę cebulę i
                                                    kiełbaskę i natkę pietruszki i jutro sobie na kolację ponadziewamy
                                                    ciepłe kajzerki
                                                    jeszcze mam mniamniuśną pomidorową z wczoraj bo ogromny gar
                                                    ugotowałam
                                                    no i coś jeszcze by się zdało ale może to już z grilla bo jakby tak
                                                    jutro było ładnie to by można było rozpalić ...........

                                                    a tak wogóle dzieczyny to nie wiem jak można podpalić np. las ?,
                                                    zabrakło mi podpałki i nijak nie mogę kominka rozpalić , no nic a
                                                    nic ;-/
                                                  • chiyo28 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:01
                                                    ursgmo, ja jak mi braknie rozpalki polewam te drobniejsze szcapki
                                                    denaturatem i podpalam :)
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:10
                                                    Gosia , jak ja mam tu denaturat w sklepie kupić ..... on w winach
                                                    stoi a nie w chemi :O ...... jeszcze pomyślą że dla mnie na drinka
                                                    hi hi :-D
                                                    ale kupię w markecie w sobotę będzie jak znalazł jak mi znowu
                                                    podpałki zabraknie
                                                    wybieramy się do tesco po 22 żeby chorych ludzi nie było , unikam
                                                    ale już muuuuuszę bo mam straszne braki w domu przez te przymusowe
                                                    siedzenie , no i bombki juz ponoć są ładne ......
                                                  • chiyo28 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:19
                                                    mnie dzis kumpele na piwo wyciagaja. szczerze to mi sie strasznie
                                                    nie chce, ale dotad mnie gnebiły az sie zgodziłam. tak wiec do 15 w
                                                    pracy później do Rzeszowa z paulinka na rehabilitacje, powrót z
                                                    Rzeszowa w korkach na 20, szybki makijaz i na piweczko. pewno znowu
                                                    wroce nietomna nad ranem. ale obiecałam, ze nie bede pic wiecej niz
                                                    2 piwa na wszelki wypadek, gdybym była w ciazy ;)
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:22
                                                    a tak wogóle Gosia jak się trzymasz na te 5 dni przed testowaniem ???
                                                    dla mnie im bliżej tym gorzej , niby jeszcze 12 dni , ale czuję już
                                                    nakręcającą się powoli maszynkę
                                                    wczoraj mnóstwo śluzu , dziś parę kropli krwii , 8 dzień wyższych
                                                    temperatur i już spokój prysł ........
                                                  • kfiatuszek80 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:48
                                                    Ula po tych objawach śmiem twierdzić zs jesteś na 99,99% w ciąży:D
                                                    \:D :D :D
                                                  • chiyo28 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 14:10
                                                    jakos sie trzymam, chociaz rano chyba sikne na test ;)

                                                    jak bym miała patrzec na upodobania kulinarne, to od 3 miesiecy
                                                    zazeram sie kiszonymi ogórkami :D
                                                  • az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 14:15
                                                    Ja się od małego zażeram kiszonymi ogórkami i śledziami. Więc normalnie jakby na to patrzeć, to już od 20 lat jestem permanentnie w ciąży ;)
                                                  • chiyo28 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 14:27
                                                    az ja tez uwielbiam śledzie, chyba jakąś posiadówke musimy zrobić ;)
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 15:26
                                                    aaaaa tam kfiatuszku , chciałabym ale boję się że to objawy
                                                    samonakręcające , śluz to tak sobie może być i bez ciąży , krew od
                                                    np. lekiego zranienia termometrem , a tempka no to nie wiem bo się
                                                    nie znam , mierzyłam żeby wychwycić owulację i była w 9 dc

                                                    śledzi nie lubię :-(, ale za to ostatnio do upojenia zażeram się
                                                    cebulą , koniecznie cukrową :-D cebulka do rybki też potrzebna !
                                                  • az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:27
                                                    Narobiłaś mi apetytu :).
                                                    Ja tylko szybciutko zrobiłam naleśniki z farszem, a farsz był z pieczarek z cebulką i kapusty pekińskiej.
                                                    Wczoraj szłam do sklepu specjalnie, żeby coś kupić na obiad na dzisiaj i oczywiście kupiłam masę rzeczy i nic na obiad :/.
                                                    Dlatego wygarnęłam co było w lodówce i sie nadało.
                                                    Na szczęście mąż nie prostestował :)
                                                    A jutro jedziemy do rodzinki na weekend, więc nas nakarmią dobrze :)
                                                  • ursgmo Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:36
                                                    ooooo kapusty nigdy nie dodawałam , w jakiś specjalny sposób się ją
                                                    oporządza ?
                                                  • az-82 Re: no i mamy weekend :) 20.11.09, 13:45
                                                    Tak prawdę powiedziawszy, to kupiłam ją do kanapek, ale taka twarda była, to stwierdziłam, że lepiej się jej pozbyć inaczej.
                                                    Po prostu pokroiłam w wąskie paseczki i dorzuciłam na patelnię do pieczarek, trochę się podusiło razem i gotowe.
                                                    Ale, znalazłam w mojej książce kucharskiej fajny przepis na kapustę pekińską z gruszkami. Gruszki kroisz na nieduże kawałki i podduszasz na maśle, jak są mniej więcej miękkie, dodajesz pokrojoną kapustę i dalej trochę dusisz. Pycha.
                                                  • ursgmo czy wszyscy poszli na balety ?? 20.11.09, 20:30
                                                    jest tu kto ?? pomyłam gary , podłogi i nawet kanapę rozebrałam na
                                                    części , mogę sobie polabować ...........
                                                  • naftalka5 Re: czy wszyscy poszli na balety ?? 20.11.09, 22:04
                                                    Ja jestem!!!
                                                    Nic nie robię. Kupiłam książkę pt Ciąża dla bystrzaków, leże i
                                                    popijam sok :) Taką ogromną ochotę na ogórki miałam jeszcze kilka
                                                    dni przed ujrzeniem dwóch kresek :)Zrobiłam dziś kolejną bete ale
                                                    nie zdążyłam odebrać wyników.
                                                    Ze zmian jakie dostrzegłam to ukłucia w brzuchu, nieprzyjemne
                                                    bardzo, piersi które zaczynam czuc dopiero od dzisiaj, śluz w
                                                    normie :)
                                                    Trochę się boję zeby od dzieciaków czegoś nie złapać bo się połowa
                                                    pochorowała :/
                                                  • ursgmo Re: czy wszyscy poszli na balety ?? 21.11.09, 08:03
                                                    hello dziewczynki
                                                    pewnie wszystkie śpicie :-/ ja znów padłam wcześniej no może nie
                                                    tak zaraz padłam :< ;-) ale potem już tak :-D
                                                    naftalka nie czytaj tych książek bo człowiek po nich chory jest ,
                                                    jak czytam forum to dochodzę do wniosku że już nie ma normalnych
                                                    zdrowych ciąż , same powikłane , obłędu można dostać .......
                                                    kup sobie Pierwszy rok z życia dziecka , chyba najlepsza książka o
                                                    pielęgnacji niemowląt :-)
                                                    no chyba że ta Twoja książka to taka z przymrużeniem oka ......
                                                    ja w ostatniej ciąży czytałam zamiast poradników różne pamiętniki
                                                    ciąży głównie takie na wesoło , chyba wtedy czytałam
                                                    Gretkowskiej "Polkę", i jak na początku raził mnie język tak potem z
                                                    wiekiem ( czytałam więcej niż raz) doszłam do wniosku że kobita ma
                                                    całkiem zdrowe podejście do siebie ,ciąży , dziecka
                                                    na wakacjach w tym roku kupiłam sobie "Gucci gucci łapci" też takie
                                                    w klimacie ciążowym ;-) choć zwykle czytam thilery :O , ale całkiem
                                                    fajne :-D
                                                  • naftalka5 Re: czy wszyscy poszli na balety ?? 21.11.09, 09:38
                                                    Czytałam Polkę, bardzo mi się podobała. Po przeczytaniu jej
                                                    postanowiłam ze moja córeczka będzie nosić to imię. Teraz jest ich
                                                    wysyp więc myślimy nad innymi ;) Książka którą wczoraj kupiłam jest
                                                    faktycznie z przymróżeniem oka. Chciałam kupić Ciężarówką przez 9
                                                    mięsięcy ale nie było. Od forum jestem uzależniona :P ale i tak to
                                                    co przeczytam staram się potwierdzić jeszcze poza nim.
                                                    Przeziębiłam się, mam katar taki fuj, zatokowy :/ i suchy kaszel.
                                                    Macie jakieś domowe sposoby?
                                                  • ursgmo Re: czy wszyscy poszli na balety ?? 21.11.09, 11:32
                                                    To jeszcze podobno jest niezłe :
                                                    merlin.pl/Wpadka-Wyznania-wspolczesnej-przyszlej-matki_Rebecca-Eckler/browse/product/1,675030.html
                                                    na wesoło , IMO w ciąży nadmiar wiedzy jest szkodliwy ;-)
                                                    ach ja się nie mogę doczekać kiedy moja Zosia
                                                    się "zmaterializuje " :-D
                                                    najlepsze będą inhalacje i smarkanie ,niech Twój m zapyta w aptece
                                                    czym możesz się inhalować , ja miałam takie coś jakby jodłowe , mój
                                                    gin pozwalał , też zawsze miałam kłopoty z zatokami i jak nie
                                                    inhalacje to od razu antybiotyk :-(
                                                    acha i syrop najlepiej taki dla dzieci , choć jest taki specjalnie
                                                    dla kobiet w ciąży , ale nazwy za nic nie pamiętam , w aptece
                                                    powinni wiedzieć , no i poleż w posłaniu ,
                                                    koniecznie !!!!!
    • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 12:28
      Ja tez czytałam Polkę mam ją nwet w domciu,bardzo fajna i ciekawa książka którą
      bardzo fajnie się czyta.Ja w ciąży z kubusiem zamówiłam sobie "Moje 9 m-cy"i
      oczywiście zaczełam od rozdziałow o chorobach itp.Taka mania.Teraz jesli zajdę
      napewno nie bede czytała zadnych poradników,będe sobie kupowała jedynie
      gazetki,ewentualnie ksiązki o rozwoju maleństawa w brzuszku mamy.Jenyyyyyy ja
      tak bym chciała już być w ciąży,poszłam wczoraj z psem na dwór i tak sobie idę i
      w myślach wyobrażam sobie ze przede mną idzie brzuch z mała dziewczynką :D No
      tak w przenośni powiedziane "idzie"Wczoraj obmyśliłm że na początek kupimy
      kołyskę dla maluszka,zeby w naszym pokoju spał i Kubusia na poczatku nie
      budził.Mamy dwa pooje,łóżeczko oczywiście bedzie ale kołyska dodatkowo ,jest
      mała wiec w stołowym nie bedzie zawadzała.Ahhhh plany,plany....Jeszcze tydz do
      @,potem ok tydz oczekiwania i działamyyyyyyy....
      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 12:43
        Ja będę czytać wyłącznie takie na wesoło :-D i jakieś klimatyczne
        opowiadania w rodzaniu "Domu nad rozlewiskiem"
        My też zaplanowaliśmy co i jak , tym bardziej że mielibyśmy sporo do
        kupienia . Potrzeba by nam było kołyski na dół ( kolcraft lub the
        first year) i takiego łożeczka turystycznego na górę z przewijakiem
        pewnie graco , kołyska potem na allegro i wstawilibyśmy kojec , do
        tego elektroniczna niania( dom mam dobrze wygłuszony) i pojemnik na
        pieluchy ( śmieci raz na tydzień wywożą ),i huśtawka koniecznie żeby
        czasem zastąpiła ręce , no i nie wiem co jeszcze , musiałabym
        pomyśleć . Aha i wanienka , koniecznie na stelażu - oszczędza
        plecy !!!
        Aniu a jesteś bez szans najmniejszych w tym miesiącu ?? nic a nic ??
        • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 12:58
          Ula ja też myślałam o wanience na stelażu,kołyska graco taką cudną
          widziałam,łóżeczko mam,wózek już mam upatrzony od x czasu i wciąż mi
          sę podoba,ciuszków mam sporo,wanienka fischer price taka z
          leżaczkiem ewentualnie tez fajna ,komplet pościeli napewno ze
          stelażem i baladachimem,niani i pojemnika na pieluszki raczej nie
          będe potrzebowała.Leżaczek na póżniej ok po m-cu tez fischer price z
          wibracjami .
          W tym m-cu na dzień dzisurjszy po płodnych(20dc) seks tylko w ost
          dniu @(w zasadzie to nawet już po@) i póżniej ale już w gumie.Brałam
          antybiotyk i nie chciałam poprostu ryzykować.Nawet nie chciałabym
          aby się okazało ze jednak ze cud i jestem ,nabrałam się leków więc
          miałabym niezłego stracha.
          Ula ja już lekarza mam wstępnie wybranego,plany że sobie mieszkanko
          na zicher wysprzątam,jak pójdę do szpitala Kubusia dam do teściów,że
          przekażę małżykowi koszulkę ze szpitala aby psa oswoił,że kubusiowi
          zabaweczkę kupimy "od dzidziusia"Ula to moje drugie dziecię będzie
          chyba najbardziej zaplanowanym dzieckiem i wyczekanym dzieckiem .
          • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 13:04
            Sorki 21 dc.Idę dziś na imieniny do wujka,ojjjj bedzie się
            działo:D :D A teraz nogi piekę ,małż zaraz z tatą na obiad przyjdą
            ile podłać trochę coby nie wyschły zabardzo:)Ziemniaczki się
            gotują,jakieś buraczki są.Boże jaki moje dziecko narobiło bałagan w
            pokoju wrrrrrr......Ehhh ide do kuchni papapa
            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 13:19
              Aniu ja też mam zaplanowane :-D mam nadzieję że łaskawy los pozoli
              zrealizować ...
              więc dzieci dam do mojej mamy , myślę że moge liczyć że weźmie urlop
              a że datę porodu wybieram z lekarzem więc to nietrudne , tylko mąż
              zostanie w domu , i zrobię wszystko żeby w czasie kiedy mnie nie
              będzie , teściowa nie wcisnęła się z pomocą , bo już się jej nie
              pozbędę :-/ więc też posprzątam dom na tip top , mąż sam nie
              nabałagani ,obiadów namrożę na miesiąc z góry .
              Dzieci dostaną jakieś super prezenty ( Maciek być może wymarzonego
              psa - bigla , Zuzia nie wiem , coś się wymyśli ). A na maleństwo już
              czeka mnóstwo ubranek , ( zapraszam na wątek zakupy dla
              niemowlaczka , są linki do mojej "kolekcji" )
              A ja dziś jade z mężem na nocne zakupy w tesco po 22 żeby omijać
              tłumy i bakterie , może - pomoże , nie zaszkodzi , bombeczkin będę
              kupować :-D
              • ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 13:28
                Aha Aniu ta wanienka fisher price , mojej koleżance matka przysłała
                z Australi w prezencie i wiesz co w kilka dni potem jak wróciła z
                dzieckiem do domu , widzę jak jej mąż idzie z wanienką taką zwykła
                z marketu . Zdziwiłam się pytam : a daj spokój z tym wynalzkiem ,
                niewygodne , płytkie do dxxx ( to ich 4 baby więc kąpać potrafia :-)
                poczytywałam sobie w necie opinnie , i fakt dużo ludzi niezbyt
                zadowolonych
                • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 13:51
                  A to widzisz dobrze wiedzieć.Moja kużynka miała taką zwykłą własnie
                  ale w srodku był taki jakby leżaczek(nie osobno to była jedna
                  całożść)też bardzo fajna i praktyczna bo ona nie musiała wcale
                  dzieciątka podtrzymywać zabardzo.
                  Widzę ze nie przepadasz za swoją teściową.Ja do swojej nawwet mamo
                  nie mówię....Temat rzeka..
                  Zaplanowałam sobie też że wczesniej zrobię sobie zapas
                  pieluszek,buteleczkę kupię z firmy Tomee Tipee itd itd
                  • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 13:54
                    Po drugie chciałabym mieć cc(z kubusiem tez miałam),chciałabym
                    umówić się na konkretny termin,u mnie w szpitalu nie ma chyba ZZO
                    więc to też kwestia przemysenia gdzie rodzić.U nas w mieście jest
                    tez prywaty szpital tam napewno robią cc w ZZO ,fakt płaci się za
                    pobyt.Kwestia do rozwazenia.
                    • ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 14:18
                      Teściowa fakt temat rzeka , moja bardzo stara 73 l to nie jest zła
                      kobieta , jedynie ... nadgorliwa ? tak chyba tak , wszytko zbyt ,
                      zbyt gadatliwa , zbyt "gościnna" , nie pomyśli że przyjście z obcym
                      człowiekiem do Twojego domu może Ci przeszkadzać , szczególnie ....
                      jak stoisz w drzwiach w ręczniku :-/ - to mnie wkurza NAJ NAJ
                      no i jej prekonanie że ja potrzebuję ( nigdy nie korzystałam) z jej
                      pomocy , potrzebuję jej towarzystwa ( no coments )
                      Jak rodziły się moje starsze dzieci mieszkaliśmy na drugim końcu
                      miasta , obok była moja mama , więc teściowa nas nie odzwiedzała
                      zbyt często , było IDEALNIE , widywaliśmy się 2-3 razy do roku , mąż
                      do niej wpadał sam
                      od roku od przeprowadzki na jej koniec miasta ( teraz mam do niej z
                      6 km) widziałam ją ok 25 - 30 razy to stanowczo zbyt wiele jak na
                      mnie ................chciałaby mi sadzić w ogródku , dotrzymywać
                      towarzystwa , pokazywać dom wszystkim znajomym babom , najlepiej się
                      wprowadzić ehhh
                      aktualnie śmiertelnie obrażona , bo po ostatnim jej wpadzie późnym
                      wieczorem kiedy dzieci już kończyły lekcje ( środę mam taka
                      beznadziejną kończą b późno i nie ma na nic czasu) a ja dawałam
                      kolację , przywlokła się , rozsiadła i gadała , gadała , gadała (
                      oczywiście stały standard , nic nowego) , w końcu na odchodnym
                      powiedziałam że ma uprzedzać dzwonić i pytać czy może przyjechać
                      od tamtego czasu cisza i spokój :-D ehh wyżaliłam się sorry
                      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 14:29
                        Teraz jest nowa wersja tego leżaczka z kolekcji
                        rainforest ,koleżanka miała jeszcze te aquairum , może ten jest
                        inny ? może ulepszyli , leżaczek fakt fajny , ale ja bym chyba
                        jednak wolała żeby wanienka przede wszytkim była wysoko , ale tu
                        można jakąś szafkę kupić , czy cóś takiego hmm pomyślę :-D
                        ja zawsze kupuję wcześniej pieluchy chusteczki itd dorzucam na
                        zakupach w markecie po paczce i się zbiera
                        teraz sa takie fajne nowe pampers premium , one już kiedyś były jak
                        Maciek był mały , cieniuchne , wygodne
                        butelki hm , kupiłabym jednorazowe z jednorazowymi smoczkami i
                        gotowym mlekiem humana i zabrałabym do szpitala , jakby mi dzieć nie
                        dał spać podałabym , bo w szpitalu w którym ostatnio rodziłam
                        wszystko naturalnie i butle to już jak padasz dadzą
                        a potem już w domu dawałabym na noc żeby lepiej spało , wredna ze
                        mnie baba ;-) tylko planuje jak sobie życie ułatwić :-D
                        cc się boję jak ognia , ja bym mogła już z wyboru , ale zrobię
                        wszystko żeby nie mieć , za to urodzę 2 tygodnie przed terminem :-D
                        jak ostatnio , tyle że z oxy , ale mi łatwo przychodzi , no chyba że
                        wiek zrobi swoje :-O
                        • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 15:11
                          Ja miałam cc po 6h porodu naturalnego,przyspieszonego oxy,niestety
                          postępu nie było i lekarz zdecydowal na cc.Mam porównianie bóle
                          parte krzyżowe tyle czasu a cc 45 min i po wszystkim.Owszem rana
                          boli ale czopek w pupę i jest ok.Dla mnie niebo a ziemia.CC miałam
                          w znieczuleniu ogólnym ,drugie chciałabym w zzo.
                          Ja wogóle fantastycznie wspominam pobyt w szpitalu,bylam bardzo
                          zadowolona.Pamiętam wszystko.Często zresztą sobie wspominam.
                          Wiesz co ja nie wiedzialam ze są butelki jednorazowe,dopiero teraz
                          pierwsze słyszę naprawdę.Ja jednak nie byłabym przekonana do tego
                          typu wynalazków.Zamierzam karmić piersią,dodatkowo ewentualnie
                          podawać herbatkę koprową.
                          Pieluszki tak teraz wybór jest ogromny.Do tego tetrowe pod bużkę te
                          kolorowe.
                          • ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 15:31
                            A nie , ja to rodziłam zawsze 10 godzin każde od 8 do 18 , zaczynało
                            fest boleć koło 15 i zawsze lekarze mówili że jestem modelowo
                            reagująca na oxy , tyle że już mam 3 wywoływane za sobą , skurcze są
                            wtedy dość silne i mówią że 4 poród nie powinien być wywoływany
                            Na forum ciąża bez lęku odpowiada lekarz z mojego szpitala i
                            napisała że nie musi być od razu cc że dostałabym szansę , pozostaje
                            przekonać mojego lekarza , żeby nie skończyło się na dwóch
                            tygodniach leżenia bykiem na patologi i czekaniem na zmiłowanie
                            Poród prywatnie u nas , hm myśleliśmy nad tym ale 12 tys to duży
                            wydatek , wolimy zapłacić mojemu , pewnie teraz ze 3 tys i będzie
                            tak samo jak przy Maćku , a było jak w prywatnej bo osobno ,tylko
                            mój gin się do mnie dotykał i położna którą on wybrał , potem pokój
                            z łazienką , więc uważam bez sensu przepłacać

                            Jednorazowe mleczko i smoki :
                            www.kidy.pl/mleka-gotowe-spozycia-c-8.html
                            Ja też będę karmić piersią , moją dwójkę też karmiłam i to długo ,
                            ale moje dwie koleżanki mają po 4 dzieci i tak im ładnie te młodsze
                            3 i 4 spały i pytałam co jest sekretem i mamusie przyznały się że
                            dają mleko modyfikowane na noc , dłużej sie trawi i dzieci śpią :-D
                            a normalnie cycem karmiły
                            znajoma jest pediatrą , pytałam z ciekawości , ona mówi że sama tak
                            robiła :-) i jakby co to właśnie humana :-D ew nan , no chyba że by
                            był mały alergik to koncepcja się rypnie :-/
                            Ja mam takie fajne a'la ręczniczki kolorowe , mniejsze niż pielucha
                            z takiej cieniuchnej frotki idealne do wycierania buzi a do kpl
                            takie w kształcie biszkopta ? no tak takie podłużne, specjalne do
                            przekładania przez ramię , jak się bierze dziecko do odbicia ;-)
                            • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 17:19
                              czesc, ja dopiero w polowie sprzatania :(
                              testowałam rano i tylko 1 kreska. moze jutro bedzie lepiej...
                              • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 19:38
                                Chiyo oby było lepij

                                Ja w tej chwili sama niewiem czy chciała bym dwie kreski, bo po
                                wszystkich staraniach i pęknięcia jajeczka, dostałam mega zapalenia
                                pęcherza, z badań ogólnych można wnioskować że mogą być jakieś
                                kamienie (tak zasugerowała lekarka), czekam na posiew jeszcze i usg
                                mam we wtorek, jeszcze urologa muszę znaleść, brałam antybiotyk,
                                niby taki dopuszczalny dla kobiet w ciązy, ale niewiem czy nie będe
                                potrzebować czegoś mocniejszego. Dziś poszłam na betę bedzie w
                                poniedziałek wieczorem, muszę wiedzieć czy ew. mogę coś mocniejszego
                                łyknąć. Niewiem, może grudniowe starania będą zawieszone :((

                                Ula jesteśmy z tej samej strony Warszawy ciekawa jestem w którym
                                szpitalu rodziłaś?
                                • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 20:19
                                  żaba i kijanka dziekuje. w sumie to mamy te sam termin testowania.
                                  ja w tym cyklu tez bralam leki. wzielam 2 ibupromy, bo mnie bardzo
                                  zab bolał. teraz mam zrobic przeswietlenie, ale czekam az sie
                                  wyjasni, czy zaciazylam.
                                  zawsze mi duzo wczesniej testy wychodzily, dlatego tak testuje przed
                                  @. jak na razie ani cienia nie widzialam, ale w tym cyklu mialam
                                  późno owu, wiec jeszcze nie trace nadziei...
                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 21.11.09, 23:40
                                    Ja tak odpowiadam po nocy bo z zakupów wróciłam :-D
                                    żabko , mieszkałam na Ursynowie i pierwsze dziecko rodziłam na
                                    Madalińskiego - styczeń 97' w sumie przecieraliśmy szlaki byliśmy
                                    jedni z pierwszych po szkole rodzenia i był to początek porodów
                                    rodzinnych , było naprawdę dobrze wszyscy bardzo się starali ,
                                    drugie na Inflanckiej ( z niestety tragicznym końcem )i nie
                                    polecam , trzecie na Żelaznej - rewelacja ! gdybym teraz znów miała
                                    rodzić to tylko Żelazna :-D
                                    chwalą teraz też Bielański , ale umarł tam mój teść i jakoś tak mi
                                    nie podchodzi , bo się smutno kojarzy , ale bratowa męża jest tam
                                    pielęgniarką i mówi że mają niezłe obłożenie , więc pewnie coś w tym
                                    jest
                                    no idę do kuchni , nabyłam piecyk do chleba i muszę się nacieszyć
                                    nową zabawką ;-)
                                    acha dziewczynki prosze mi tu nie podupadać na duchu , będziemy
                                    niedługo maluchy bawić ! zobaczycie !! pozytywne myślenie to
                                    potęga !!
                                    • agawa22 Re: Pogaduchy :) 22.11.09, 10:31
                                      muszę się Wam wygadać

                                      W poniedziełek była owu, potem 3 dni z rzędu testy owu pozytywne, wczoraj (5 dni
                                      po owu) test negatywny ale ta druga kreska całkiem widoczna, nie tak bardzo jak
                                      przy owu ale jednak. Cały tydzień bolą mnie jajniki na zmianę , teraz tez je
                                      czuję. Wczoraj wieczorem miałam taki ból brzucha jak na @. Ja już się oczywiście
                                      wkręcam, że może implantacja ale to przecież trochę za wcześnie 5,5 doby po owu.
                                      Piersi nic nie czuję (ale to przy wcześniejszych ciążach też tak było), jeszcze
                                      tydz do testowania, jak przeżyć?
                                      A dzisiaj przy niedz pokłóciłam się z moim M i już mi wszystko jedno.Mimo
                                      wszystko miłej niedzieli

                                      Agata
                                      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 22.11.09, 12:12
                                        Ja też się tak kochana nakręcam :-/ w tym miesiącu zdecydowanie
                                        mniej , jakoś różne rzeczy mnie zajmują i mi się udaje
                                        ale w poprzednich miesiącach powodowało to napiecie mniędzy mną a
                                        rodziną , tzw wyżywałam się trochę na nich bo jakby tą wściekliznę
                                        nie tłumaczyć to tak właśnie odreagowywałam, , złością ,
                                        pokrzykiwaniem , wszystko mnie wkurzało .
                                        a im bliżej było @ tym objawów miałam tyle że obdzieliłabym kilka
                                        ciężarówek ;-)
                                        jak się uspokoiłam i wyciszyłam to i owulacja w inny dzień wyszła i
                                        przestało mnie boleć przez cały miesiąc na okrągło
                                        na tych testach się nie znam za bardzo , ale ten ból brzucha to może
                                        być imlantacja , zakładając że trafiliście prosto w owulację ,
                                        czego Ci bardzo życzę :-D
                                        wyżalaj się kochana ile chcesz , od tego jesteśmy by się wspierać :-D
                                        i idź męża pocałuj abyś i Ty miała miłą niedzielę i on :-D

                                        pozdrawiam Urszula
                                        mama Zuzi i Maćka
                                        [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png
                                        [/img][/url]
    • ursgmo czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 08:02
      Witam poniedziałkowo , widzę że jeszcze nikt się nie rozkręca :-D
      u mnie dziś wraca stały rytm , dzieci do szkoły , wreszcie będę choć
      przez chwilę sama w domu :-D jupi
      w chałupie po weeekendzie tajfun przeszedł ;-( kupa kartonów z
      nowych mebli , oczywiście nici z założenia że nie będziemy nigdzie
      chodzić i narażać się na grypę , wczoraj poniosło nas do ikei a tam
      tłumy , no ale za to wreszcie kupiliśmy wieszak do holu i szafke pod
      telewizor :-)

      Gosia podkorciło Cię ? :>
      • chiyo28 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 08:19
        nie lubie poniedziałków :)
        nie testowałam, bo jak wstałam rano do pracy byłam tak zaspana, ze
        nawet jakby był cien cienia ( którego i tak zapewne nie ma) to bym
        go nie ujrzała moimi zaspanymi oczyma.
        moze jutro bede bardziej wyspana :)
        • ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 08:34

          Ja ciągle chodzę spać za późno , wieczorami lubimy sobie z mężem
          pogadać , a jestem tak ustawiona że o której bym spać nie poszła to
          i tak wstaje wcześniej , lubię poraną ciszę , kiedy można sobie
          kawkę spokojnie wypić , potem wstaje mój mąz i tak sobie jeszcze
          rano pogadujemy :-) ale poczucie niewyspania tak mi do południa
          trwa , potem się rozkręcam ......
          Gosia dokuczają Ci jajniki ? czytałam wczoraj w jakiejś starej
          gazetce dzieciowej że na 7 dni przed @ mają prawo boleć a jak
          wcześniej to ... no tam właśnie nie było napisane co , ja mam 8 dni
          do @, jajniki bolą od przedwczoraj ,kurcze nie bolą one tak .. pieką
          i takie uczucie rozpychania , pełności w nich
          kota można dostać , człowiek tak czy siak się nakręca , może
          wystarczy że się nie nakręciłam wcześniej w pierwszej połowie
          cyklu :-/
          • kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 08:44
            Ja osobiście lubię poniedziałki,wogóle wolę tydzień niż weekendy.Mój
            mąż pracuje jako górnik więc baaardzo często i w wekendy nie ma go w
            domu bo ma jakiś dyżur.W sob-niedz sklepy pozamykane,jakoś tak
            pustawo na ulicach,poniedziałek zaczyna nowy tydzień więc go
            lubię.Zaraz idę sobie włosy ułożyć,potem posprzątam i wybieram się
            do Reala po prezent mikołajkowy dla Kubusia.Miałam zamówić z Allegro
            ale stwierdziłamże jednak kupię na miejscu.
            Dzieczyny trzymam kciuki aby Wam się udało w tym cyklu.
            • ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 08:59
              Całkiem zapomniałam o mikołajkach i nie mam żadnego pomysłu:-(
              jeszcze do szkołu dla Zuzi musze kupić dla chłopca prezent bo im się
              losowań zachciało a kupować muszę ja , zwykle tylko chodzili
              poprostu do kina , popcorn cola itd i już , a teraz idą do
              Narodowego na Balladynę bidulki :-D więc może wychowawczyni im tak
              na osłodę te prezenty ?
              Co kupujesz dla Kubusia Aniu ?
              Ja już mam jakoś tak wrażenie że dxxx z tego będzie w tym cyklu :-(
              jajniki mnie i w poprzednich cyklach bolały, sama nie wiem czy tak
              wcześnie i tak mocno .... ehhh
        • az-82 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:07
          No widzę dziewczynki, że nie tylko ja nie lubię poniedziałków :).
          Właśnie nadrobiłam zaległości z weekendu, przeleciałam wszystkie wpisy szybciutko i powoli biorę się do pracy, ale mi się nie chce.
          Kuzyn mnie dobił w weekend. Jest weterynarzem, więc się go spytałam o mojego psa, co może być nie tak z nim i jak mu mogę pomóc, żeby nie chorował tak często, to on mi powiedział, że on by mu zapisał Prozak.
          I jeszcze powiedział, że nie ma szans, żeby on dożył do swoich 12 lat, które powinien. Bo jest zbyt nerwowy.
          Niestety, tego się już od dawna obawiam, że mój pies skończy na psychotropach, ale miałam nadzieję, że może jednak uda nam się jakoś.
          Zobaczymy.
          Poza tym, już mi się @ skończyła. Po trzech dniach :/.
          To dużo za szybko. Martwię się, że coś jest nie tak.
          Za to mąż się zgodził iść się przebadać, jeśli w tym miesiącu znów nie wyjdzie. Chociaż jedna dobra wiadomość.
          • kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:19
            W zasadzie to nie mam pomysłu,Kubus zmieniał już koncepcję milion
            razy.Najpierw chciał samolot,póżniej lego te dla mniejszych dzieci
            (nazwa wyleciała mi z głowy),póżniej były organy itd.Nie wiem sama
            co kupic.Pójdę popatrze i wybiorę coś co wpadnie w oko.Moze na te
            organy się zdecyduję.Kuba lubi muzykę,nasladuje pania od rytmiki ze
            niby na pianinie gra ,lubu spiewac więc może w tym kierunku
            pójść.Zabawek ma mnóstwo więc po co następna,którą się zbyt długo
            nie pobawi jak to dziecko.
            Ula co do objawów ciążowych to nie ma co się nimi nakręcać.Ja w
            cyklach w których się staraliśmy miałam mnótwo objawów ,nieraz byłam
            prawie pewna ze się udało.Te bjawy były bo sie ich doszukiwałam i
            być może bardzo chcąc być w ciąży wyolbrzymiałam je(a tak naprawdę
            one pojawiają się w każdym cyklu)Jak zaszłam z Kubą (wtedy nie był
            tak planowany)na nic nie zwróciłam uwagi co mogłoby mi dać do
            myślenia że mogę być w ciąży.Test zrobiłam dopiero po tyg czy nawet
            dwóch od planowanej @.Cykle są różne nie ma co się nakręcać ale
            oczywiście wiem że to trudne i pewnie w cyklu w którym będziemy się
            starać i ja bede sie doszukiwała Bóg wie czego:D
          • ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:23
            Co jest z tymi zwierzakami ?? mój kot sika jak go tylko wpuszczę do
            domu , też chyba się @%$#&$^ zrobił nerwowy , ja mu cholera dam
            wrrrrr
            a może by iść do psychologa z psiakiem ? podobną są tacy , ja bym z
            tym moim kotem poszła bo go przecież w zimę nie wywalę na dwór na
            cały dzień a z drugiej strony nie może mi tak lać bo jak gdzieś nie
            zauważe to będzie smród :-/ zreszta nie mam ochoty wycierać po
            kocie , no bez przesady ....... chyba mi chce ubliżyć łobuz jeden :-/
            az-82 a może to było plamienie a nie @ , co ?
            Mój też wspomniał o przebadaniu ale z takim zwątpieniem bo przecież
            miałam c. biochemiczną w sierpnu więc u niego powinno być ok
            a tak naprawdę nasze chłopy przeraża techniczna strona- dadzą
            pudełko - wskażą jakiś pokój i ............. :-D tak myślę :-D
            • kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:36
              Mojemu bafiemu też przydałby się psi psycholog.Cholera mała jak
              zostanie sama w domu leje na podłogę.Kiedy jesteśmy w domu może pól
              dnia nie wyjść i nie narobi.Chyba z tęsknoty bo tak nas kocha :D tak
              sobie tłumaczę
            • az-82 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:38
              Miałam kiedyś kota i też lał w domu. To był ten powód, dla którego moja mama go oddała. Nigdy jej tego nie wybaczyłam.
              Pies już był u psychologa, 1.5 roku temu. Dostaliśmy na kilkanaście stron rozpisaną terapię, krok po kroku, co mamy robić i jak. Później pani psycholog przyjeżdżała jeszcze i kontrolowała, jak sobie radzimy i była zdumiona, że tak dobrze, bo od początku mówiła, że nie widzi dużych szans dla mojego psa. No i przez ponad rok było na prawdę dobrze. Teraz znów się zaczyna pogarszać. Wciąż robimy ćwiczenia, które nam wtedy zaleciła. Mam zamiar je zintensyfikować i jakoś mam nadzieję dotrwamy do jego siódmych urodzin (za pół roku) i zobaczymy co dalej. Niedługo zacznie się starzeć i mam nadzieję, że wtedy da sobie trochę na luz. Większość psów które znam wyluzowuje na starość, więc może mój też.
              Nie wiem, czy psychologowie pracują też z kotami, ale możesz spróbować zasięgnąć opinii. W Warszawie powinno ich być więcej, w końcu to duże miasto.

              Myślę, że to jednak była @. Brzuch mnie bolał normalnie jak zawsze i krwawienie też normalne, tylko że tak krótko.

              A co do facetów, to masz rację. Boją się procesu pobierania próbki do badania. Gdyby mogli to przywieźć z domu, było by im dużo łatwiej.
            • chiyo28 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:39
              ja podobnie jak kfiatuszek przestałam sie doszukiwac objawów.
              wszystkie objawy, które mam sa dwuznaczne i moga być zarówno
              objawami @ jak i ciąży.
              Urszulko, nie zapominaj, ze ja juz ponad rok sie staram, wiec na
              pewne rzeczy typu kłócie jajników zobojetniałam całkowicie.
              juz kilka razy miałam miesiac, kiedy byłam niemal pewna, ze to juz i
              wtedy dostawałam @ - i własnie wtedy przezywałam najbardziej bolesne
              rozczarowania. jedynym moim zboczeniem jest robienie testow
              ciazowych przed terminem i tylko im wierze...
              wczoraj robiłam i była 1 krecha, wiec nie licze na cud...
              • ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:55
                Kota pewnie nie wychowam ma ponad 6 lat ale ostatnio też i kupe w
                domu zrobił i zaczynam mieć dość bo w końcu ile można :-/ dziecko
                mogę przewijać dowolną ilość razy , ale po kocie sprzątać ? mało ma
                podwórka? drugi kot jest mały roku nie ma i nigdy nie narobił w
                domu, pokazuje że chce wyjśc ,a jak gdzieś idę wyrzucam obydwu na
                dwór ehh
                wszystko pod górkę :-/udawało mi się nie nakręcać tyle czasu ,
                wczoraj było jeszcze ok nie myślałam za specjalnie ,choć w ikei
                niemowlaków i ciężarówek zatrzęsienie , no i bummm jakoś tak od
                poniedziałku mnie złapało , noo nic do następnego się wyjaśni :-/
                wiem Małgoś że te objawy tak mają że moga być i tak i tak , ale
                wiesz sama jak to jest .........
                ale licz na cud, przeciez poczęcie to nic inneo :-D
              • kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 09:55
                Chiyo ja mimo wszystko trzymam kciuki.Na forum CiP az roi się od
                postów w których to dziewczyny opisują że pozytywny test wychodził
                im sporo czasu po terminie oczekiwanej @.
                Słuchajcie a jak często współżyjecie w okresie płodnym?Codziennie
                co drugi dzień czy jak macie ochote?Ja dochodzę do wniosku ze my z m
                to chyba za rzadko sie kochaliśmy i dlatego te 4cs nie przyniosły
                oczekiwanego efektu...
                • ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:05
                  my w poprzednich cyklach to juz metodą kombinowaną , a to do 1 dnia
                  przed owulacją post i potem codziennie , jeden cykl to od @
                  codziennie bo wczasowaliśmy się akurat , a najczęściej zaraz po @
                  raz , potem tak od 12-13 dc co drugi dzień
                  biochemiczną miałam po tym jedynym cyklu gdzie od @ codziennie
                  teraz mi owulacja wychodziła w 9dc i jestem przekonana że pomijając
                  ten jeden cykl z c biochemiczną nigdy nie załapalibyśmy się gdyby
                  owulacja była w 9dc
                  • kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:15
                    U nas bylo do tej pory tak że kiedy ja miałam płodne mąż miał
                    nocki,wieć cięzko było wcelować bo albo sie nie chciało( ja nie
                    lubię seksu za dnia)albo dziecię chodziło itp.Teraz wreszcie to się
                    przesunęło więc płodne wypadną wtedy kiedy mąż bedzie na noc w
                    domu.Mam nadzieję że tym razem się uda.Miesiąc przerwy był,starania
                    zaczynamy ok mikołajek,testowałabym chyba ok świąt:D
                    • ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:22
                      Mój na noce zawsze w domu , ale czasami się nam poprostu nie chce .
                      Poprzednio robiłam testy owulacyjne i wydawałoby się że owu jest k
                      14 dc a w tym miesiącu była dużo wcześniej
                      oprócz tego cyklu z biochemiczną , nigdy takie porządnej mocnej
                      kreski nie było , w każdym razie nie pamiętam żeby była i tu mój mąz
                      uważa że skoro zaczynałam je robić k. 10 dc kiedy mogło już być po
                      owulacji stąd kreska była średnia a potem już coraz
                      słabsza ........ może i tak ?
                      no to teraz Aniu będzie się działo :-D
                      • kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:40
                        Oby oby Ula :D Coby małżyk dał rade bo ja to nawet codziennie
                        mogę:DTylko trzeba celować tak by dziewczynka była:DTesty owulacyjne
                        mam,zacznę je robić nie jak wg instrukcji ok 10dc tylko wczesniej i
                        zobaczymy moze coś pomogą.Kiedyś czytałam taki post w którym
                        dziewczyna pisała że organizm kobiety jej chęć posiadania dziecka
                        traktuje jako sytuację zagrożenia i jakby broni się przed "obcym
                        ciałem"przesuwając owulację:DIle w tym prawdy nie mam pojęcia.
                        • ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:57
                          Może i tak być :-D ale ja poproszę te ciało obce :-D
                          już mnie korci żeby kupić test , skoro owulacja była wcześniej ....
                          ale @ powinnam mieć za 8 dni , ale pokręciłam sę po chałupie i do
                          jajników dołączył brzuch tak @
                          w zeszłym tygodniu przez 3 dni bolała mnie głowa , moja przyjaciółka
                          mówiła mi że u niej pierwszym objawem zawsze były kilkudniowe bóle
                          głowy w okolicy zapłodnienia , normalnie głowa zawsze ją bardzo
                          rzadko boli ( ma czworo dzeci to aż dziw , nie ??) tak ja i mnie , a
                          gin jej powiedział że to sprawka hormonów
                          oj już się nakręcam :-/ idę zaraz z Maćkiem do szkoły i na kebab , a
                          co tam :-D
                          • kfiatuszek80 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 11:04
                            Ja też zaraz wychodzę do sklepu,posprzatałam sobie,podłogi umyte:D
                            I też poproszę o ciało obce płci żeńskiej:D
                            A i pójdę do apteki po kwas foliowy bo już mi sie skonczył.
                            Potem obiadek,dziś żurek na kiełbasce będzie mniam pychotka..
                            • chiyo28 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 12:29
                              a mó mąż jest stary ;) w sumie to problem na 99% u niego i czasem
                              płakać mi sie chce, ze nic na to poradzic nie mozemy :(
                              mamy juz swój wyrok i wiem, ze jak do konca roku sie nie uda, to
                              inseminacja nas czeka. chociaz bardzo próbuje, to jakos sobie tego
                              nie moge wyobrazić. tzn ja nie mam zadnych oporów, ale jego w tym
                              wszystkim po prostu nie widze ...
                              • ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 13:17
                                Małgosiu no bo jakby na to nie patrzeć cała procedura
                                pobrania próbki do badania jest nieco żenująca . No bo jak to tak w
                                obcym miejscu , ze świadomością że co najmniej kilka osób wie co
                                będziesz robić. No i ta czynność konieczna , dla dorosłych facetów
                                jest to, no nie wiem - poniżające ? nie wie czy to dobre
                                określenie , ale chyba tak
                                Mój się zgodzi na badanie ale coś czuję że to ja bym dmuchała z
                                próbką z domu do laboratorium. Najgorsza wersja to jakby jakaś
                                klinika nie miała specjalnego miejsca i skazywała faceta na kibelek.
                                To by dopiero była klapa :-/
                                • chiyo28 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 14:34
                                  my juz 1 badanie mamy za soba, ale było w warunkach domowych. do
                                  szpitala oczywiście ja pojemnik zawoziłam..
                                  • az-82 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 14:41
                                    Mój będzie musiał na miejscu robić. Za daleko mieszkamy, żeby wozić. Jakbyśmy wieźli i wyniki wyszłyby słabe, to byśmy się zastanawiali, czy połowa nie umarła po drodze.
                                    • chiyo28 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 20:16
                                      az nam teraz tez kazali juz w klinice zrobic, bo wola sobie obejrzec
                                      przed inseminacja :( tak wiec raz na badanie, 2 do zabiegu.
                                      • zaba_i_kijanka Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 21:36
                                        Mój mąż się zgodził na badanie jak mu powiedziałam jakie dla mnie
                                        było trudne każde badanie jak byłam w ciązy ektopowej i zaraz po, bo
                                        to codzienie się nie trafia i każdy chciał obejżeć, a potem jescze
                                        to hsg zrobiłam co nie było przyjemne. Więc przemyślał i zgodził
                                        się . Więc może jakieś trudne rzeczy dla was opowiedzcie wtedy będą
                                        bardziej swiadomi że nam też nie jest tak wszystko prosto zrobić

                                        Miałm dziś mieć betę ale wynik nie dojechał brr a jutro rano z pracy
                                        nie zadzwonie bo nie chce żeby ktoś usłyszał przez przypadek
                      • az-82 Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 10:49
                        My do tej pory straliśmy się codziennie w dniach, które potencjalnie były płodne, co drugi dzień wcześniej i później. Na wszelki wypadek, gdyby coś się przesunęło. Wyników brak. Teraz plan jest co drugi dzień przez cały cykl. Potem się zobaczy co dalej.
                        Tak prawdę powiedziawszy, to tracę nadzieję, że się uda bez żadnej pomocy z zewnątrz.
                        • ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 11:01
                          Eh można by kochać się na okrągło , tyle że naukowcy zmieniają
                          zdanie co do tego co jest lepsze dla plemników , przetrzymanie do
                          płodnych dni czy stymulowanie produkcji nowych ......
                          i bądź tu mądry .... mój mąż nie jest stary ma 35 lat ,myślę że
                          problem jak jest to u mnie :-/
                          • ursgmo Re: czy ktoś lubi poniedziałki ?? 23.11.09, 21:22
                            Dziewczyny a co tu tak cicho ??
                            co porabiacie ? ja się nazmywałam , wyszorowałam blaty w kuchni i
                            spoczęłam przy kompku
                            jutro ruszam na zakupy gwiazdkowe z mamą , mam nadzieję że uda mi
                            się coś wypatrzyć .......
                            • agawa22 objawy c.d. 23.11.09, 21:37
                              a u mnie objawów c.d

                              jestem 7dpo, od wczoraj mam takie mocne bóle brzucha i okropne wzdęcia. Plecy
                              też mnie bolą.No i zgaga
                              Niestety na dole przypałętała się jakaś infekcja, ale dla mnie to też objaw bo
                              właśnie w ciążach niestety miałam problemy z grzybkami na dole i to był mój taki
                              swoisty objaw ciąży
                              No i 3 zresztą b miły objaw, w poprzednich ciążach miałam szczęście do takich
                              drobnych wygranych, i właśnie wtedy wygrywałam np duży kufer wedla (bombonierki
                              przydały się do szpitala), jakieś drobne wygrane w sklepach. I właśnie dzisiaj
                              zadzwoniła do mnie Pani z radia, że wygrałam ekspres do kawy i zapas kawy MK
                              cafe. Zupełnie zdębiałam, bardzo się oczywiście ucieszyłam i zaraz pomyślałam o
                              tym szczęściu w ciązy. Czekam już z niecierpliwością jeszcze te pare dni na test
                              , buziaki
                              • ursgmo Re: objawy c.d. 23.11.09, 21:56
                                u mnie objawy też jak zwykle co miesiąc : jajniki bolą ,
                                pieką ,kłują tak że nie da się siedzieć , brzuch pobolewa i jest
                                napęczniały , biust no ten może akurat nie boli , ;-) z innych to
                                tylko ból głowy 3 dni w zeszłym tygodniu i metaliczny posmak który
                                mi się utrzymywał w piątek/sobotę
                                ech te objawy , ponakręcam się ponakręcam i tym większa przykrość
                                później .
                                agawa może będziesz podwójnie wygrana ;-)
                                • chiyo28 Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:04
                                  agawa gratuluje wygranej :)

                                  a u mnie koniec nadziei w tym cyklu. odpadam na grudzien ;( to by
                                  bylo tyle w temacie ciąży i jej objawów. za to objaw @ w postaci
                                  pięknego czerwono rózowego śluzu i 1 grubej krechy na teście jak
                                  najbardziej widoczny.
                                  ech takie życie :(
                                • az-82 Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:05
                                  Mój mąż potwierdził, że jak w tym cyklu się nie uda, to idzie bez gadania zrobić badania. Jedyny warunek, że mam iść z nim i mu dodawać otuchy. Uznał mój argument, że łatwiej i taniej przebadać jego, niż mnie, więc od tego zaczynamy. No chyba, że nam Mikołaj prezencik przyniesie :)
                                  • ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:21
                                    ha u mnie te same wnioski co u Ciebie Aniu ! myślicie dziewczyny że
                                    robią takie badanie w każdym zwykłym laboratorium tam gdzie badąją
                                    krew , mocz itd ?? mam takie bliziutko i próbka mogłaby byc
                                    dostarczona w 10 minut od pobrania ;-)
                                    • az-82 Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:24
                                      Myślę, że raczej nie. Te niby laboratoria, które są co kawałek, one tylko zbierają próbki, które potem jadą dalej. Albo robią na miejscu prostsze badania, a te bardziej skomplikowane jadą dalej. Chyba że masz szczęście i mieszkasz koło tego właśnie, do którego jadą te wszystkie próbki. Musiałabyś się dowiedzieć.
                                    • ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:28
                                      Małgosiu :-( przytulam ......... u Ciebie zawsze się tak zaczyna ?
                                      niektóre plamią w terminie @ .........
                                      no cóż spotkamy się na grudniu w którym mam dwie szanse - 1
                                      grudnia , a drugą dokładnie na urodziny 29 grudnia :-D
                                      objawy ? ehh wczoraj jajnik tak bolał że poszłam spać , dziś
                                      odpuścił póki co , zaczynam się zastanawiać czy to nie
                                      wyrostek ....... temperatura mi się utrzymuje wysoka od 13 dni .....
                                      • az-82 Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:42
                                        Gosiu, strasznie mi przykro :( Miałam nadzieję, że ci się uda. Ale może jeszcze w grudniu wam się poszczęści?
                                        Będę trzymać kciuki. :*
                                        • az-82 Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:46
                                          Ula, wyrostek to trochę wyżej jest. Mnie raz tak bolało strasznie, że poleciałam do lekarza w przekonaniu, że to wyrostek. Kobieta mnie wyśmiała, że w tym miejscu wyrostka się spodziewam, "no bo przecież to już jest miednica mała, wyrostek to dużo wyżej". I miała rację. To była torbiel. Na co z kolei moja ginka się zdumiała, no bo jakim cudem torbiel, skoro brałam tabletki. I znów ta sama gadka co przy każdej wizycie: że nie brałam regularnie. A ja miałam przypomnienie nastawione w komórce. Codziennie o tej samej godzinie brałam. Na szczęście te koszmarne tabletki mam już za sobą. Więcej tego paskudztwa nie wezmę.
                                          Ale Ula, ja ciebie nie chciałam nastraszyć, ani nic. Po prostu ci mówię, że to raczej będzie jajnik, niż wyrostek, chyba że faktycznie boli cię wyżej, niż zazwyczaj.
                                          • ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 08:57
                                            A no wyżej ten wyrostek , mąż ma bliznę , obejrzałam , nie to
                                            miejsce .W dzieciństwie ciągle lądowałam na ostrym dyżurze z
                                            podejrzeniem zapalenia i nigdy to nie było to .Mój mąz wylądował na
                                            stole 4 dni po ślubie ( oj rodzina miała używanie ) a był to
                                            pierwszy atak i ostatni . Mnie jak boli to dokładnie nad zgięciem
                                            nogi i promieniuje ku środkowi , wczoraj też bolało spojenie łonowe
                                            które mi się rozłaziło w dwóch ostatnich ciążach , przypomiało mi
                                            się to diabelne rozciąganie i jak to boli .................
                                            Nigdy nie brałam tabletek , znajoma męża jest farmaceutką i każdemu
                                            koledze mówi - kochasz żonę nie każ jej brać tabletek , na mojego
                                            działa :-D
                                            • az-82 Re: objawy c.d. 24.11.09, 09:12
                                              No i ma rację. Mój mi nie kazał. Sama byłam taka głupia. Mam ciągle trądzik, chciałam chociaż na ślub dobrze wyglądać. Poszłam po raz kolejny do mojej doktor dermatolog, a ta mi powiedziała, że już wszystko co mogła, to dla mnie zrobiła, że jedyna opcja, to tabletki. No i zdecydowałam się, na kilka miesięcy, tylko żeby mi zeszło do ślubu z twarzy, a potem chciałam odstawić.
                                              Niestety, te tabletki nie zatrzymywały mi owulacji, dlatego moja ginka marudziła, że nie biorę regularnie, no i zrobiła mi się torbiel. No i kazała mi brać przez następne trzy miesiące, aż mi się torbiel nie wyleczy.
                                              Jak tylko potwierdziłam, że zniknęła, (oczywiście ginka patrząc na USG stwierdziła, że przecież ja od miesiąca już tych tabletek nie biorę i kit jej wciskam), przestałam je brać.
                                              Za dużo skutków ubocznych, no i 100% środek antykoncepcyjny niestety - mąż trzymany na odległość ;)
                                              • ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 09:19
                                                My tyle lat na gumkach , w dniach po owulacji bez i jakoś się nam
                                                sprawdziło . Myślę o założeniu spiralki jak juz urodze ostatnie ale
                                                mój mąż uważa że tam też pełno jakiegoś badziewia .
                                                Lecę na miasto po prezenty , zajrzę późnym popołudniem pa pa
                                                • ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 18:25
                                                  haaaalo jest tu kto ?
                                                  wróciłam z miasta nogi mi w dxxx wlazły , nic nie kupiłam ;( i
                                                  jeszcze w drodze powrotnej zajechałam za daleko autobusem bo mi się
                                                  przysnęło ;-/
                                                  • az-82 Re: objawy c.d. 24.11.09, 18:49
                                                    Biedactwo. :(
                                                  • ursgmo Re: objawy c.d. 24.11.09, 19:08
                                                    E tam głupia baba jestem , musiałam koniecznie chcieć do delikatesów
                                                    marks & spencer zobaczyć świąteczne łakocie i te pierdółki co tam
                                                    mają i mnie za to pokarało
                                                    poza m&s i nextem , akurat w tym centrum handlowym nic nie ma:-(
                                                    nic a nic ładnych ciuchów , wszystko takie beznadziejne i mam
                                                    wrażenie że tylko jest czarny biały i szary :-/
                                                  • naftalka5 Re: objawy c.d. 24.11.09, 21:46
                                                    Ula to przecież najładniejsze kolory. Tylko takie mam w szafie :P
                                                  • ursgmo Re: objawy c.d. 25.11.09, 08:37
                                                    naftalka5 napisała:

                                                    > Ula to przecież najładniejsze kolory. Tylko takie mam w szafie :P

                                                    ja też naftalko :-D ale u dzieci wolę kolorowe ubieranie , może mieć
                                                    i czarne i szare ale nie same takie w szafie, dla młodzszych
                                                    przeważa róż aż do znudzenia a jak już mała nastolatka zaczynają się
                                                    szarości i koniec :-( nie ma z czego wybierać
                                                  • zaba_i_kijanka Re: objawy c.d. 25.11.09, 09:49
                                                    Ja też u dzieci wolę kolorowo, chociaż granatowym też nie pogardze.

                                                    Odebrałam betę jest 26,4 i teraz mam problem bo może być to wczesna
                                                    ciąża i to by się zgadzało albo może być to sprawa leków które
                                                    przyjmowałam w tym msiesiącu. Niemogę się dodzwonić do lekarki, i
                                                    sama niewiem czy mogę się cieszyć, napewno będe czekać do
                                                    potwierdzenia usg czy ciąża jest w macicy, ale korci mnie żeby
                                                    powtórzyć betę
                                                  • ursgmo Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:12
                                                    fajny masz nick zaba_i_kijanka , podobał
                                                    mi się jeszcze na oczekiwaniu , pamięta się go :-)
                                                    granatowy też lubię :-D
                                                    żaba przypuszczam że zaciążyłaś jak nic :-D , bo > 5 jest brak
                                                    ciąży , no chyba że te lekarstwa ... żaba dzwoń do lekarki i rób tę
                                                    betę , trzymam kciuki !!!!!!!

                                                    jeśli dzis zniknę nagle w trakcie pogawędki to winne będzie planowe
                                                    wyłączenie prądu , miało być od 8.00 i póki co prąd jest ale nie
                                                    wiadomo jak długo :-/ wtedy wróce po 19 :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:37
                                                    Zaba to ja tak mąż na mnie mówi a kijanka tak mówiliśmy na naszego
                                                    Bartusia odkąd zamieszkał w moim brzuchu

                                                    Ja oczywićie czuje się już ciążowo i już nawet objawy mam ;)
                                                    Ale wiem że rok temu miałam pełne objawy ciąży a potem się okazało
                                                    że owszem to ciąża ale nie tam gdze być powinna, więc bardzo się
                                                    boje i napewno zrobe betę ale chyba jutro i będe czekać na usg a to
                                                    dopiero za dwa tygodnie
                                                  • az-82 Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:41
                                                    To że raz było źle, nie znaczy, że następnym razem też. Na pewno będzie dobrze. Trzymam kciuki!
                                                  • romashka Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:48
                                                    O rany, czy mnie oczy nie mylą, czyżby kolejna ciąża (myślę o żabie
                                                    i kijance)?  Super ,widzę, że zaciążamy na tym forum jak króliki,
                                                    podoba mi się to :)
                                                  • ursgmo Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:49
                                                    To ja Ci żaba składam tak po cichutku- wiesz co i wiesz dlaczego:-D
                                                    i myśl pozytywnie , będzie dobrze , strach w nas jest - ja też mam
                                                    swoje za sobą - i to naturalne ale to nie znaczy że dzieje się coś
                                                    nie tak
                                                    Tak myślałm że Twój nick to z takich kombinacji :-D , mój synek był
                                                    groszkiem ale potem już meduzą ale to dopiero po urodzeniu z racji
                                                    nieustanego przypięcia do cyca
                                                  • ursgmo Re: objawy c.d. 25.11.09, 10:55
                                                    Aniu jaki ładny suwaczek :-D
                                                    fakt mało nas a już trzecia ciąża ,mam nadzieję ze w najbliższym
                                                    czasie wszystkie zajdziemy , zmienimy zapis na górze i będziemy
                                                    narzekać na wymioty , ciężar itd
                                                    zaraz idę zaprowadzić Maćka do szkoły i kupię test , a co tam :-)
                                                    już mnie korci :-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: objawy c.d. 25.11.09, 11:05
                                                    Nietety jeśli chodzi o ciąże poza maciczne to jeśli już ktoś miał to
                                                    następnym razem jest już większe prawdopodobieństwo powtórki

                                                    Ursgmo kupuj test, ja robe betę bo rok temu żaden test nie pokazywał
                                                    mi ciazy tylko cień cienia nawet jak już było dwa tyg. po terminie
                                                    miesiączki
                                                  • ursgmo Re: objawy c.d. 25.11.09, 11:12
                                                    żaba ja Ci mówię , kijanka mości się w stawie ;-)
                                                    idę do szkoły , wrócę niebawem , nie uciekajcie :-D
    • smallcloud Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:08
      Czy ktoras zna sie na mierzeniu temp. i obserw. sluzu w cyklu?
      Jaka powinna byc temp. w fazie lutealnej (zakladajac pomyslne
      zajscie?)?
      Jaki sluz?
      • az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:13
        Z autopsji ci nie powiem, bo jeszcze mnie to niestety nie spotkało.
        Z tego co widzę na forum, dziewczyny się ekscytują, że na pewno im się udało, jak mają tempke 37, lub nawet trochę wyżej.
        Śluz podobno biały.
        Ale, jak pewnie wiesz, praktycznie każdy objaw jest osiągalny, jak bardzo chcesz.
        • az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:20
          Ta tempka to po zagnieżdżeniu może podskoczyć jeszcze ciut wyżej niż normalnie podskakuje. Ale nie wydaje mi się, że na pewno musi.
        • smallcloud Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:21
          Wiem wiem, z ciekawosci pytam bo nigdy biegła w npr nie byłam.
          Chociaz doswiadczenie mojej mamy i siostry pokazuje ze przyjdzie mi
          czekac tak dlugo na dzieci jak im, czyli ok. 5 lat (z czego siostrze
          po 4 latach wciaz sie nie udalo..), wiem ze to nei reguła, jednak ta
          mysl nie daje mi spokoju.
          • az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:29
            Kurcze, to słabo.
            Ale twoja mama starała się o dzieci już dość dawno temu, teraz jest więcej możliwości. Wtedy pewnie tylko mogła czekać. Teraz można się niby leczyć. Przynajmniej chcę wierzyć, że to coś daje. Bo wkrótce będę robić badania, jak nic nie wyjdzie.
            Staraj się myśleć pozytywnie, to że siostra długo się stara, wcale nie musi znaczyć, że ty też musisz długo.
            Jakby to tak było, że starasz się tak jak rodzice, to powinnam już dawno być w ciąży, bo zarówno moja mama jak i babcia mają dzieci dzięki wpadkom. Moja babcia 2, a mama trzy. Więc ja już też dawno powinnam być w ciąży. To tak nie działa. Każda z nas jest indywidualnością.
            • romashka Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:40
              Small, zajrzyj na forum o npr. Ja się nie znam, bo nie praktykuję,
              ale tempka nie powinna wynosić "tyle-i-tyle", tylko powinna się
              utrzymac wyższa (po skowku w okolicach owu) przez ileśtam dni.
              Jednorazowy pomiar nic nie daje.
            • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:46
              zaba i kijanka gratulacje :)

              co do tempki to ja w nia nie wierze. dzisiaj mój 28 dc i mam 37.1.
              taka wysoka tempke mialam zawsze w ciazy. normalnie max 36.8, 36.9.
              zrobilam test, @ jest, test negatywny, a tempka... moze jutro
              spadnie.
              • smallcloud Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:53
                Wlasnie zauwazylam ze to twoj testowy dzien i chcialam zapytac czy
                juz machnelas test :)

                Co do wyniku negatywnego - to wiesz ze jeszcze to o niczym nei
                przesadza..
                Moj tez jest 28 dzien cyklu, z ta roznica ze ja cykle miewam po ok
                35-39 dni ;/
              • az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 11:54
                Ja mierzę tylko do skoku. Jak skoczy, to wiem, że mamy po staraniach.
                Potem już nie. Wiem, że musi się utrzymywać wyższa przez minimum 12 dni i kilka razy mierzyłam i wiem, że mi się utrzymuje.
                Nie mierzę za każdym razem do końca, właśnie po to, żeby się nie nakręcać dodatkowo, jak zobaczę, że mi dochodzi do 37. Bo może to przeziębienie, albo jeszcze co innego.
                • ursgmo Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 12:53
                  Ja w tym miesiącu startowałam od 35,8 na początku cyklu ( mierzę o 6
                  rano dlatego taka niska ) a od 9dc utrzymuje się 36,4 do 36,6 ,
                  popołudniu mam 37,1-37,2 tak więc od 14 dni mam wyższą , śluz
                  nieciągnący gęstawy , kolor raczej nie ma znaczenia bo zawsze mam w
                  II połowie cyklu białawy
                  Małgosiu Ty masz taką tempkę wysoką rano ?
                  ja to chyba jakaś oziębła jestem ;-)
                  • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 13:02
                    tez mierze przed 6 rano teraz, ale dzis jestem przeziebiona, stad
                    taka dziwna tempka.

                    u mnie wszystko jak w zegarku. gin mi mówił, ze mój przypadek
                    jest "książkowy" regularnie co 28 dni mam @. śluz tez piekny i
                    odpowiedni do kazdej fazy cyklu. od 2 dni juz miałam rózowawo
                    kremowy, a to ewidentnie o nadchodzacej @ swiadczy. dzis to juz
                    normalna krew, tylko, ze skrzepy. na dobre zacznie sie jutro :(
                    znam az za dobrze swój organizm.
                    w tym cyklu znowu sie monitoringiem wspomoge :)
                    • ursgmo Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 13:07
                      o bidulko no to zdrówka życzę
                      Gosia a tak normalnie to miewasz taką wysoką temperature tak rano ?
                      może u mnie jest za niska ?
                      • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 14:17
                        dzieki :) faszeruje sie gripexem i wapnem. jutro tez jeszcze w
                        domku, a w piatek na Ślask w delegacje :[

                        tutaj moj standardowy wykres. wszystkie sa prawie identyczne.
                        28dni.pl/chiyo123/wykresy/2009-03-23
                        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 14:29
                          mam nadzieję że do piątku się wyciągniesz , może fundnij sobie na
                          noc ( jak lubisz) grzańca piwnego z sokiem malinowym i do wyrka , po
                          tym jak się wypocisz to będzie po choróbsku :-D
                          to ja widzę że zamroziłam jajka , jak nic :-/ było na oczekiwaniu o
                          oziębianiu jajek , ale męskich :-D swoją drogą tak mnie to rozbawiło
                          że aż spytałam męża co on na to i czy by tak nie pomoczył, he he
                          niezła miał minę :-D


                          z pozdrawiam Urszula
                          mama Zuzi i Maćka
                          [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png
                          [/img][/url]
                          • az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 16:27
                            Jak ja mojemu powiedziałam o tym, to stwierdził, że chłodzi co niedziela w basenie i wystarczy.
                            Ula, twoja tempka, jak na mój gust jest ok. Kwestia tego, o której mierzysz i jak to się ma do twojej optymalnej godziny wstawania. Jak chetnie byś pospała do siódmej, a mierzysz o 6, to twój organizm jest wyciągnięty z głębokiego snu i dlatego nisko ma.
                            Poza tym każdy ma swoją temperaturę wyjściową i nie jest to wcale to 36.6, o którym nam mówią od dzieciństwa, tylko indywidualnie.
                            Ja mierzę między 6 a 6:30 zawsze i mam 36.2 - 36.3 w pierwszej fazie, 36.6 - 36.8 w drugiej. A wystarczy lekki ból gardła i mam 36.9 - 37.1 w dowolnej fazie i cały pomiar do d...
                            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 16:40
                              mój mąż mówił że to poprostu boli jak się tak kurczy i żadna to
                              przyjemność, wątpi też czy to zdrowe i czy nie można się przez to
                              nabawić np. zapalenia pęcherza , zresztą jak kiedyś wysiadło nam
                              ogrzewanie w samochodzie a było sporo na minusie tak mocno mi
                              zmarzły sutki i też się tak pokurczyły i to bolało jak diabli brrr

                              wiesz Aniu ja jestem niskociśnieniowcem miałam 95/60 chyba
                              ostatnio , podobno to też może mieć wpływ
                              masz rację wstaję o 6 a optymalnie dla mnie jest 7 :-D
                              • az-82 Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 16:51
                                Możesz mieć rację z tym zapaleniem pęcherza. Może lepiej nie będziemy szaleć z tym chłodzeniem.
                                To twoje ciśnienie to faktycznie niziutko. Ale niby niskie to lepsze niż wysokie. Ważna jest też różnica między tym niższym a wyższym.
                                Ostatnio gdzieś czytałam, że nie 120/80, jak wszyscy mówią, ale 110/70 jest właściwe, więc nie brakuje ci aż tak dużo ;)
                                A w Wielkiej Brytanii podobno uważają 130/90 za właściwe, więc widzisz, kwestia sporna, ile powinno być.
                                • ursgmo Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 17:04
                                  Niziutko bardzo , dziś znowu w autobusie jak wracałam z synkiem ze
                                  szkoły ( podjeżdżamy zwykle tylko 3 krótkie przystanki ale jest taki
                                  kurs wydłużony i leci w bok i ma z 8 ) no więc ten dłuższy kurs nam
                                  wypadł i w autobusie znówu mi oczy opadły , nie potrafię nad tym
                                  zapanować nawet, dopiero dziecko mnie zaczęło trącać żeby wysiadać
                                  teraz siedzę i popijam kawę bo nie dosiedzę nawet do 8
                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 25.11.09, 22:28
                                    Chiyo jeśli jesteś przed testowaniem to ostrożnie z tym gripexem

                                    Ursgmo jeśli chodzi o ciśniemie to mam równie niskie albo czasem
                                    jeszcze niżej, kiedyś jak robiłam badanie lekarskie przed prawkiem
                                    lekarka myślał że jej zaraz polecę na podłogę a ja świetnie się
                                    czułam
                                    • ursgmo Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 08:09

                                      podobno lepiej jest mieć niższe , ale czasami mam taką śpiączkę:-(
                                      że ktoś do mnie mówi a mnie muli i głupio mi wtedy bo nie moge się
                                      pohamować
                                      żaba kiedy robisz betę drugi raz ??
                                      pozdrawiam Urszula
                                      mama Zuzi i Maćka
                                      [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png
                                      [/img][/url]
                                      • az-82 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 08:16
                                        Ula, a próbujesz jakichś domowych sposobów? Z tego co wiem, nie powinnaś jeść czosnku, bo obniża. Sól podwyższa, więc jak lubisz, to może jakieś solone orzeszki? Tylko że to z nowu kupa kalorii jest.
                                        Może są jakieś inne rzeczy na podwyższenie, które można spokojnie brać? Kawa jest fajna, ale z kolei potem się sika...
                                        Moja mamusia też ma takie niskie jak ty, kilka razy na badaniu to już pielęgniarka, czy lekarka się bały, że się przewróci zaraz. Nie może pić kawy, bo po niej od razu ją mdli i jeszcze bardziej chce jej się spać. Do tej pory nie rozwiązała tego problemu :(
                                        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 08:31
                                          Cześć Aniu
                                          są prochy ale nie chcę brać , najlepsze świeże powietrze zaraz mnie
                                          cuci no i jak coś się robi , choćby kręci po domu to też jest ok ,
                                          ja po prostu robię sobie drzemkę w ciągu dnia , wystarczy 15-20
                                          minut i potem jest ok , choć od kllku dni nie wystarcza , może coś
                                          ogólnie jest niskie ciśnienie
                                          u mnie to o tyle dziwoląg bo mam nadmiar kg , więc pod kątem ciąży
                                          to sytuacja idealna i gin się zawsze cieszył
                                          oj sika sie po kawie sika , własnie łyknęłam cały kubas a tak dumam
                                          czy by nie jechać do leclerca .... i jak znam życie znów będę z
                                          siatami sie miotać po wc
                                          a nie chce mi się ruszać z domu nic a nic , ale takie głupie plany
                                          lekcji mają te moje dzieci że jak coś chcę kupic i schować przed
                                          nimi to mam 2 dni w tygodniu :-( bo w inne to jedno idzie a drugie
                                          wraca , do luftu .........
                                          • az-82 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 08:42
                                            Ula, a może ta twoja senność ostatnio to inny powód ma niż niskie ciśnienie? :)
                                            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 08:51
                                              mój mąż też tak zasugerował :-D okaże się :-D
                                              mam nadzieję że dziś nie przydrzemie znów w autobusie bo potem budzę
                                              się i patrzę przerażona czy nikt sie nie gapi bo chrapałam jak koń:-/
                                              • az-82 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:02
                                                Ja się nie przejmuję i zawsze śpię jak jadę na trening albo na basen.
                                                Mam pół godziny w autobusie i korzystam z tego. Nikomu nic do tego.
                                                Jak widzę, że ktoś inny śpi, to też się nie gapię i nie myślę nic dziwnego o nim, bo po prostu, człowiek jest zmęczony i się zdrzemnął. Chrapie, czy nie, co za różnica?
                                                Myślę, że gdybyś faktycznie tak chrapała, to byś się sama wcześniej obudziła :)
                                              • ursgmo Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:12
                                                nie jadę , maja podstawić kontener na śmieci i musze poczekać , też
                                                dobrze :-D bo wcale mi się nie chce , mogę sobie posiedzieć i nic
                                                nie robić , posprzątane , ugotowane ........
                                                www.toys4boys.pl/Polawiacz-slodyczy-item30.html dziewczyny
                                                myślicie że dzieciakom sie spodoba ? w wesołych miasteczkach mogą
                                                przy tym sterczeć godzinami , razem z moim mężem :-D

                                                • az-82 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:22
                                                  Myślę, że im się spodoba, ale pytanie, na jak długo. Do wesołego miasteczka nie chodzą chyba za często, a jak będą mieć na codzień, to już co innego.
                                                  Inna sprawa, to że to jest na baterie. Nie wiadomo, jak długo wytrzymują. Lepsze było by na kabel.
                                                  I ostatnia sprawa, czy chcesz, żeby miały do tego dostęp bez ograniczeń? Jak się wyspecjalizują, to mogą przytyć ;)
                                                  To tylko takie punkty pod rozwagę, nie mówię, żebyś tego nie brała, bo to jest be.
                                              • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:17
                                                Ula ta Twoja sennośc to dobry znak ;)
                                                Ja nie mogę się rano zwlec z łóżka. Teraz po kawie z jednej łyżeczki
                                                jest jeszcze gorzej. Normalnie zasnęłabym przy biurku najchętniej.
                                                A masz podwyższoną temp? Ja przed terminem @ miałam ok 37,1 teraz
                                                mam 37,2 37,3.
                                                Kupiłam wczoraj w H&M śliczną szarą sukienkę z cienkiej wełny,
                                                wiązana pod biustem i stanik ciążowy z odpinanymi miseczkami :)
                                                • ursgmo Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:33
                                                  Z przytyciem się nie martwię oni mają przewody dżdżownicy , jednym
                                                  końcem wchodzi drugim no wiadomo , przemiana materii jak u taty ( na
                                                  szczęście) ,a baterie można zamienić na akumulatorki mam ładowarkę ,
                                                  jest też na C :-D może ich to zajmie dłużej no i ćwiczy sprawność
                                                  , no zobaczę jeszcze , ale znowu szukanie tylko rzeczy edukacyjnych
                                                  już mi bokiem wyszło , coś tylko do zabawy by się zdało , nie ??
                                                  naftalka co Ty się tu ostatnio tak rzadko pojawiasz ? hę ?
                                                  senność dobry znak , mam 15 dzień wyższej temperatury , tempki
                                                  trochę inne niż Twoje ale ja jestem niskociśnieniowiec i u mnie na
                                                  początku cyklu norma to 35,8 , teraz leci mi cały czas 36,4
                                                  mam taki fajny t-shirt ze stópkami nan brzuszku , kupiłam we
                                                  wrześniu w tym dniu kiedy mi test wyszedł pozytywny :-/ może się
                                                  kiedy przyda ...........
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 26.11.09, 09:43
                                                    Wiem wiem, mało aktywna jestem. Troche pracy mam bo testuje nowe
                                                    dziewczyny. Przyjęłam dwie ze względu ma mój stan bo nie chcę
                                                    dźwigać.
                                                    Z drugiej strony ciąża to teraz dla mnie temat numer jeden i myślę
                                                    że niektórym z Was może być przykro jak tak będe o tym pisać.
                                                  • az-82 Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 09:45
                                                    Dziewczynki, może któraś z was lepiej się zajmuje kwiatkami niż ja. Zdechł mi właśnie kwiatek, już po raz drugi :(
                                                    Jest to jakiś fiołek. Jak przekwitł, to zaczął marnieć, ostatecznie uschła mu łodyga od miejsca, gdzie wychodzi z gleby, do góry idąc aż cały usechł.
                                                    Doniczka stała jakiś czas, nie miałam czasu porządku z tym zrobić, aż patrzę, wyrósł nowy kwiatek ze starego korzenia. Ucieszyłam się bardzo i starałam się dbać o niego, ale zaczął być coraz bledszy i słabszy. Przestawiłam go na lepszą miejscówkę, codziennie sprawdzałam jak sobie radzi, ale było coraz gorzej i dokładnie to samo się stało. Łodyga uschła od gleby, w tej chwili na długość ok 5cm. Już teraz go nie odratuję, bo jest totalnie uschnięta. Myślę jeszcze, czy by go nie obciąć, tej części jeszcze żywej i nie wstawić do wody.
                                                    Ale dlaczego tak się dzieje??
                                                    Jak może kwiat usychać od dołu? Skoro korzeń jest chyba dobry, jak wyrosła roślina od nowa z niego?
                                                  • ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:06
                                                    Aniu , ja to się nie znam , ręki za grosz nie mam do kwiatków i oset
                                                    bym ususzyła :-( ale fiołki to tak chyba mają , moja mama ile by nie
                                                    miała , bardzo dba a i tak padają prędzej czy później ;-/
                                                    naftalko to normalne że Twój stan jest dla Ciebie nr 1 , dla każdej
                                                    z nas będzie , na początku który to raz by nie był trzeba się z tym
                                                    oswoić
                                                    jak dla mnie możesz pisać do woli :-D my chętnie doradzimy jakby co
                                                    i przypomnimy sobie też bo to się nieco zapomina , a dziewczyny
                                                    które jeszcze nie były poczytają co je czeka :-D
                                                    powiedz kochana a pawik jakiś już był ??? ;-)
                                                  • naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:13
                                                    OK w takim razie bede sie Was radzić :) Nie było ani jednego! Mniej
                                                    więcej raz dziennie brzuch zaboli, zakłuje. Poza tym piersi!!
                                                    Koszmar, chodzic niemogę. Każdy ruch sprawia ból. M się cieszy bo
                                                    wieczorem chodze po domu topless :D Normalnie wszystko mnie
                                                    strasznie drażni. Apetyt powoli wraca. Wyniki morfologi super. Mimo
                                                    wszystko troche się boję, za dużo się naczytałam... :(
                                                  • az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:36
                                                    Moja psiapsiółka mi powiedziała, jak była w ciąży, że książki o ciąży rzuca w kąt. Bo jak zaczęła czytać to się przeraziła.
                                                    Lepiej mniej wiedzieć i mniej się przejmować.
                                                    Na pewno będzie dobrze. :)

                                                    Ula, z tym kwiatem, to mnie nie pocieszyłaś. Nie lubię, jak mi kwiatki zdychają, niezależnie od tego, czy tak mają, czy nie :(.
                                                  • naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:43
                                                    Staram się nie nakręcać ale to co już wiem mnie przeraża ;/
                                                    Przynajmniej 3 razy dziennie biegam do łazienki czy nie ma jakiegoś
                                                    plamienia. Na forum Lipcówki 2010 już jedna dziewczyna odpadła.
                                                    Moje kwiatki też pozdychały ;/ Dzisija rano je podlałam ale sa takie
                                                    oklapniete jakby wody z miesiąc nie dostawały. Najbardziej żal mi
                                                    orchidei która w tym roku dwa razy zakwitła.
                                                  • ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:45
                                                    Wiesz co naftalko , ja się cały czas czytam i dziwię , czytam dalej
                                                    i jeszcze bardziej dziwię
                                                    mam wrażenie że teraz lekarz nie potwierdzi ciąży bez wyniku bety ,
                                                    jeszcze niedawno nie robiło się tego badania , naprawdę , chyba że
                                                    ktoś krwawił , lekarz w mniej więcej w 7 tygodniu stwierdzał ciążę w
                                                    trakcie normalnego badania wewnętrznego + robił usg przezpochwowe
                                                    potwierdzał obecność już wtedy zarodka i wsio
                                                    bez nerwów bez stresu
                                                    teraz test pokaże II kreski a dziewczyny juz lecą do lekarza .... i
                                                    w 4 za wcześnie na to żeby coś zobaczyć no to stres , polecą za
                                                    tydzień też guzik widać i tak latają aż do 7 tygodnia kiedy się
                                                    okazuje że jest ok a co przeżyją w tym czasie to ich
                                                    takie mi się nasuwają spostrzeżenia po lekturze forum ogólnego
                                                    moje koleżanki dwie urodziły w tym roku maluchy i obydwie nie robiły
                                                    bety , potwierdzenie w 7 tygodniu i ok
                                                    czyżby tylko tak dziewczyny na forum nakręcały ??
                                                  • naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:56
                                                    Wiesz nim znalazłam forum o ciązy wiedziałam tyle ile usłyszalam od
                                                    koleżanek które mają dzieci lub to co przeczytałam. Na forum każda
                                                    chce się pochwalić bądź poskarzyc na to co ją spotkało. Niby
                                                    tragicznych przypadków nie jest tak dużo jak tych dobrych ale jednak
                                                    o tych złych się pamięta :(
                                                  • az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:57
                                                    Mi się wydaje, że jest odwrotnie. Te dziewczyny, które najbardziej się nakręcają, szukają forów i tam się zapisują i się jeszcze nawzajem nakręcają.
                                                    Po prostu. Te mniej nakręcone nie forują, bo nie mają takiej potrzeby.
                                                    Z tym siódmym tygodniem to się z tobą zgadzam. Chcę iść w siódmym, jak już mi się uda. Mam nadzieję, że wytrzymam tak długo.
                                                  • chiyo28 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 10:57
                                                    co do kwiatków, to nie doradze, bo ja choduje same juki i draceny +
                                                    1 fikus. i do takich mam reke ;)

                                                    naftalka pisz, w koncu my tez kiedys bedziemy pisac :)

                                                    ja dzis drugi i ostatni dzien w domu. przeziebiona na maksa. dzieci
                                                    juz w calkiem dobrym stanie, ale do konca tygodnia nie ida do szkół.
                                                    a ja jutro w delegacje az na ślask :( małz pojedzie ze mna, bo to
                                                    impreza firmowa na oddziale, a prezes nie moze jechac, bo jedzie do
                                                    Zakopanego. tak mi sie nie chce jechac, ale musze:(
                                                    dzieci dam na noc do babci i odbierzemy w sobote jak wróce.

                                                    dzisiaj robie zapiekanke ziemniaczano warzywna z kiełbasa i szynka :D
                                                    czyli nazywana przeze mnie zapiekanka posprzataj w lodówce :D

                                                    i moze zrobie porzadek w gabinecie, ktory malujemy od x miesiecy :D
                                                  • ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:11
                                                    Więc wnioskuję Gosiu że Ci nie lepiej ? nie sprzątaj tylko wal się
                                                    do wyrka i wygrzewaj ! aha a co ze zdjęciami obiecanymi kiedyśtam na
                                                    zakupy dla ... ?
                                                    he he ja taka potrawę to nazywam brytfanka z niespodzianką :-D

                                                    Aniu może zajdź do kwiaciarni spytaj ? oni mają jakieś dodatki ,
                                                    może mu czegoś brakuje ? wytrzymasz do 7 , spoko, będa bęcki dla
                                                    tych co się wyrwą :-D
                                                    naftalka a czy Ciebie juz poniosło do lekarza ?
                                                  • smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:13
                                                    Ja nie mam niestety ręki do kwiatow ;/
                                                    A u mojej mamy same sobie jakby rosna.

                                                    Nie mam pomyslu jak przestac myslec o tym czy zaskoczylam w tym m-cu
                                                    czy nie, fiksacji mozna dostac ;/
                                                    A juz najbardziej lubie jak mi srednio bliskie kolezanki wyskakuja z
                                                    pytaniem "czy bejbe juz w drodze?"
                                                  • naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:21
                                                    Nie, nie byłam jeszcze. Pierwszą wizytę mam 1 grudnia. To będzie
                                                    5t6d i zataniawiam sie czy nie za wczesnie.
                                                  • ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:28
                                                    Też nie mam pomysłu :-D ale za to już mam peeełne spectrum objawów
                                                    no piersi mnie tylko jakoś nie bolą , ale śpiączkę już mam , brzuch
                                                    boli , śluz tempka wszystko pod kontrolą ;-) tylko testu jeszcze nie
                                                    robiłam , powstrzymałam się !
                                                    ehh ludzie to i ślepego by spytali kiedy będzie widział
                                                  • az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:34
                                                    Chmurko, trzymaj się, nie daj się wścibskim babom!
                                                    Ja na szczęście nie mam tego problemu. Raz mnie dziewczyny z klubu spytały, kiedy planujemy, ale to było raczej pod kątem tego, czy muszą się bać, że zabraknie laski w do kompletu w drużynie.
                                                    Ale za to mój mąż ma takiego kolegę w pracy, który jak tylko się przypadkiem spotkają na korytarzu, to zawsze zagaduje dokładnie tak samo: "Kiedy w końcu będziemy mieć dzieci?" Mąż jak go widzi z daleka, to szybko próbuje unik robić. No bo co ma mu powiedzieć? Nie lubi ściemniać, powiedzieć facetowi, że to nie jego sprawa nie chce, bo uważa, że to niekulturalne, a prawdy powiedzieć oczywiście też nie ma zamiaru.
                                                  • az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:35
                                                    Ula, twarda bądź. Jeszcze kilka dni tylko. A potem będziemy ci wszystkie gratulować :)
                                                  • smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:43
                                                    Dzieki Aniu :)
                                                  • az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:54
                                                    Kwiata obcięłam ostatecznie i włożyłam do probówki z wodą. Jeśli mu się uda puścić korzeń, dostanie nową doniczkę z nową ziemią i zakupię mu jakiś stosowny dopalacz. Jak nie, trudno się mówi.

                                                    A tak z innej beczki. Wynalazłam w necie genialną rasę psów:
                                                    Wilczak czechosłowacki. Pochodzi od krzyżówki wilka z psem. Wygląda jak wilk :D. Strasznie mi się podoba. Podobno jest trudnym psem, ale ja mam taką zaprawę z moim, że myślę, że jakoś bym sobie poradziła.
                                                    Marzy mi się w moim wymarzonym ogródku przy moim wymarzonym domku nieduża szopka, gdzie by trzy budy stały a tam moje pieski by mieszkały, a w dzień latałyby po moim wymarzonym ogródku i go przekopywały.
                                                    Oczywiście przy trójce dzieci i trzech psach, domku i ogródku, musiałabym już zrezygnować z pracy zawodowej, żeby się tym całym towarzystwem odpowiednio zająć.
                                                    Mój mąż się tylko za głowę łapie. Nie chce żadnych więcej psów i nie pozwala mi zrezygnować z pracy :(.
                                                    Ale pomarzyć sobie można.
                                                    Myślę, że po prostu czuję sie niespełniona, jako właścicielka psa. I przykro mi, że nigdy nie będę mogła spróbować ponownie.
                                                  • ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 12:04
                                                    I słusznie niech się fiołek wykaże wolą przetrwania :-D
                                                    pies piękny , ale jakbym takiego wypuśicła u mnie za domem to by
                                                    sądsiedzi narobili w gatki jak nic , mieszkam pod samym rezerwaten ,
                                                    500 m mam do lasu , dziki przyłażą , lisy, sarny i nawet był 1 łoś ,
                                                    teraz by było że wilki się pojawiły :-D
                                                    moje dzieci chcą bigla :-D, a ja bobtaila tyle że takie szczenię
                                                    kupić to i trudno i wydatek spory bo jak juz są to 3-4 tys :-/
                                                  • az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 12:18
                                                    Jakbyś kupiła bez rodowodu, to od razu masz połowę ceny. To że bez rodowodu, nie znaczy, że nie rasowy, tylko że jego rodzice nie jeździli na wystawy i nie zdobywali nagród. Albo, jak w przypadku mojego - rodzice tytułowani, szczeniak z metryką, ale niepełnowartościowy. Ale takiego ci nie polecam. Duży problem.
                                                    Jakbyś się decydowała, to tylko z doświadczenia ci powiem, weź dziewczynkę. Mniej kłopotów.
                                                    Ale fajnie, że masz rezerwat pod nosem. Chociaż tego łosia, to bym się trochę bała. Nawet bardziej chyba niż wilka.
                                                  • romashka Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 12:56
                                                    Ula, gdzie Ty mieszkasz i czy jest jeszcze miejsce tak ok. kilomenta
                                                    (żby nam nie było za ciasno) od Ciebie? Ja tez tam się chcę
                                                    budować! :)
                                                  • chiyo28 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:01
                                                    Ula porób jakies fotki widoków z okna :)
                                                    u mnie jest las, ale trzeba tak ze 20 minut iść pod góre :)
                                                    my mamy gdzies od marca suczke kundelke ze schroniska, mała czarna
                                                    Pepsi ;)
                                                  • smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:40
                                                    Mnie wyjatkowo piersi nie bola, ale za to dziwaczne oczucie w
                                                    podbrzuszu - jakby mi kostkami lodu obkladali, ciagneicie w
                                                    pachwinach ze hej, oraz niewyobrazalne ilosci bialego sluzu.
                                                    temperatura 36,8 ale mierzylam na spiaco i tylko z ciekawosci.
                                                    Mam spora ilosc testow wiec swierzbi mnie jak cholera :D

                                                    I tak sobie snuje wizje ze jesli w ciazy jestem to mialabym np
                                                    szanse urodzic 13 sierpnia w piatek :D

                                                    Co do tych kolezanek, nie chce byc zlosliwa wiec nie pytam sie ich
                                                    np. kiedy zamierzaja zaciagnac jakiegos biedaka do oltarza (wiedzac
                                                    ze maja w tej kwesti cisnienie) :)
                                                  • ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 11:49
                                                    smallcloud przypomniało mi się jak taka jedna znajoma fajnie
                                                    odpowiadała na pytanie kiedy "coś" urodzi : zaraz po tym jak Ty to
                                                    zrobisz :-)
                                                    niezamężnym i z ciśnieniem zamyka usta skutecznie
                                                  • naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:02
                                                    Smallcloud mnie też ciągnęło w pachwinach, ból brzucha na dzien
                                                    przed spodziewaną @ okropny tak, że 2 Ibupromy musiałam wziąć. W
                                                    głębi czułam że coś jest na rzeczy tylko ten test z 13.11 mnie zbił
                                                    z tropu no ale to było przezd terminem @ :)
                                                  • smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:22
                                                    Byłoby fajnie gdyby te ciagniecie cos zwiastowało :)

                                                    A ze sie tak zapytam - jak u Ciebie ze sluzem bylo?
                                                  • naftalka5 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:32
                                                    No własnie. Jeśli patrzyłabym na śluz to nigdy bym nie przypuszczała
                                                    ciąży. Biały bezwonny w niewielkich ilościach, ani rzadki ani gęsty.
                                                    Taki...normalny :P
                                                    Życzę oczywiście 2kreseczek :)
                                                    PS w ciąży u mnie z myśleniem nieco gorzej. Z pisaniem na
                                                    klawiaturze również :P (przed wysłaniem koryguję z literówek :)
                                                    Jak to dobrze ze w pracy mam sofę. Wlasnie wróciłam z 15minutowej
                                                    drzemki :)
                                                  • az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:33
                                                    Zrobiłam dzisiaj pierwszy w życiu test owulacyjny :D
                                                    Zgodnie z instrukcją: dla 28dniowego cyklu zacząć 9. dnia.
                                                    Wyszła bardzo bardzo słabiutka kreska testowa, czyli test negatywny. Martwi mnie tylko to, że ta kontrolna też była dość słaba. Na tych kilku ciążowych, które do tej pory zrobiłam, kreska kontrolna zawsze była bardzo wyraźna.
                                                  • smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:45
                                                    pokaz :D

                                                    A poczekałas az wyschnie dobrze? Wtedy troche nabiera koloru.
                                                  • romashka Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:47
                                                    Dobrze, jak negatywny w 9 dc, to chyba wszystko ok :) potem sie ta
                                                    druga kreska zaciemni i będzie owu (nie wiem, bo nigdy nie robiłam,
                                                    ale czytałam wiele opisów dziewczyn ;))
                                                  • az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:51
                                                    Chodziło mi o to, że ta pierwsza kreska, która jest zawsze, jest słaba. Drugiej prawie nie widać, i to wiem, że jest ok. Mam nadzieję, że będzie ciemna za kilka dni. Chodzi mi o to, że ta pierwsza nie była ciemna, bo jak ona nie była ciemna, to ta druga może też nie być ciemna i się będę zastanawiać, czy to już.
                                                    Ale faktycznie, jak spojrzałam po jakimś czasie, to się obie pociemniły trochę.
                                                    Nie pokażę wam, bo nie mam aparatu. W niedzielę kupuję :D.
                                                  • smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 13:58
                                                    Generalnei to powinno ci sie jeszcze rozkrecic. Wygladac mniej
                                                    wiecej tak:
                                                    img34.imageshack.us/i/img0002mo.jpg/
                                                  • az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 14:11
                                                    Ale dużo tych testów :).
                                                    Wg tego, co jest napisane w instrukcji do testu, to na żadnym teście z tego obrazka test nie jest pozytywny.
                                                    Wg instrukcji kreska testowa powinna być taka sama wyraźna, a nawet ciemniejsza niż kreska kontrolna. A tam jedna tylko kreska z 21 dnia zbliża się do kontrolnej, ale nie do końca.
                                                    To twoje testy? Czy znalazłaś tylko w necie?
                                                  • az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 14:12
                                                    Mój wygląda mniej więcej tak, jak na tym obrazku dzień 20.
                                                  • smallcloud Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 14:17
                                                    Nie, znalazlam w necie. Swoich nei cykalam, moze dlatego ze po
                                                    jakims czasie ogladania najnormalniej wyrzucam.
                                                    Slyszalam przerozne opinie odnosnie testow owul. ja przy testowaniu
                                                    np - dowiedzialam sie ze przy 38 dniowym cyklu owulacje mam 25.
                                                    U mnie roznie z tymi krechami, nigdy nei zdarzylo sie ze testowa
                                                    jest ciemniejsza od kontrolnej - co najwyzej ma taki sam kolor.
                                                    Mysle ze wynika to z tego ze kazda z nas ma rozny poziom hormonow.
                                                    Ja notowalam sobie, inne robia zdjecia albo trzymaja je razem aby
                                                    porownac :)
                                                  • ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 15:15
                                                    Jak na początku masz widoczna taką kreske to chyba dobrze ?
                                                    POtem Wam wrzucę zdjęcia jak to u mnie za oknem wygląda , ostatnio
                                                    nieciekawie bo szwagier ma się niestety między mną a lasem
                                                    budować , na szczęście dobry kawał dalej ale mi popsuł widoki bo
                                                    postawił szpetny płot tymczasowy :-/ ale gdzieś mam zdjęcia z
                                                    zeszłego roku z zimy jak to ładnie wyglądało. Romashka ja mieszkam w
                                                    Kampinosie , tereny są zapraszam :-) choć ceny zbójeckie :-( moja
                                                    przyjaciólka chciała się tu pobudować ale za cenę tutejszych działek
                                                    można gdzie indziej grunt z segmentem kupic gotowy :-( ja dostałam
                                                    od teściów a oni od rodziców teścia a Ci jeszcze od swoich. Gdyby
                                                    nie to , to nawet nie ma mowy żebyśmy taką kupili ....
                                                    Aniu ja nie moge mieć suczki wokół same psy , jedni tylko mają sukę
                                                    to jak ma cieczke wszystkie psy z okolicy czatują pod bramą .
                                                    Bobtaila trudno kupić bez rodowodu , bardzo rzadko bywają :-(
                                                    Bigelek nam się podoba , będzie ok
                                                  • az-82 Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 15:56
                                                    No właśnie jak w okolicy same psy, to łatwiej z suczką, bo awantur nie ma. Jak się suczkę wysterylizuje, to nie będą przyłaziły. Jeśli pieska, to zdecydowanie wysterylizować. Gdybym miała taką możliwość, to bym mojego też załatwiła.
                                                    Bigelki są ładne, nie znam żadnego osobiście, więc nie wiem jak z charakterkiem ;)
                                                  • ursgmo Re: Pomocy! Zdychające kwiaty 26.11.09, 17:13
                                                    Eh mój mąż ma teorię że jak kolejne dziecko miałoby być dziewczynką
                                                    to niech chociaż pies będie facetem :-/
                                                    Ale dostanie "prezent" dostanie :-D
                                                    Bigelki fajne , łagodne i wesołe .
                                                  • chiyo28 nie ma mnie dzis 27.11.09, 08:32

                                                    nadal chora, ale musze na oddział naszej firmy na Sląsk jechac.
                                                    wróce późno w nocy, wiec zajrze pewno dopiero jutro do południa przy
                                                    kawce.
                                                    piszcie duzo :)
                                                  • az-82 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 09:12
                                                    No to jesteś usprawiedliwiona ;)

                                                    A ja się pochwalę, że zrobiłam wczoraj pierwszy raz w życiu makowiec :D w ramach ćwiczeń przedświątecznych. Nie rozumiem, czemu moja mama tak wielką niechęć żywi do tego biednego ciasta. Wcale nie jest trudne. Oczywiście mak z puszki miałam. Mielenie to nie dla mnie, nawet nie mam maszynki.
                                                  • smallcloud Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 09:28
                                                    makowiec <slinotok on>
                                                    Poka zdjecie :D
                                                  • az-82 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 09:38
                                                    Nie mam aparatu, nie zrobie fotki. Z resztą kto powiedział, że dobrze wygląda ;) Ważne, jak smakuje :P
                                                  • ursgmo Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 09:58
                                                    Ja to dziś będę ale dorywczo , mój mąż wczoraj stłukł , skręcił ?
                                                    no diabli wiedzą co sobie zrobił z noga , niby dziś mu lepiej ale
                                                    będzie leżał na kanapie do poniedziałku . Unieruchomiony chłop :-/
                                                    pewnie będę miała co dopisać do wątku o narzekaniu na naszych
                                                    facetów :-D
                                                    choć póki co grzeczny .........
                                                  • naftalka5 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:09
                                                    A mnie dziś mdli!!!
                                                  • az-82 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:15
                                                    Zaopatrzyłaś się w imbir? Herbatka z imbirem?
                                                    Podobno świetny na mdłości przy chorobie lokomocyjnej itp. Może w ciąży też pomoże.
                                                  • smallcloud Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:15
                                                    Mnie na mdlosci zawsze pomaga kwasne - maslanka nat. albo kefir.
                                                    gdzies czytalam ze cos z imbirem pomaga na mdlosci ale nie mam
                                                    pojecia gdzie i jak sie go przyrzadza.
                                                  • az-82 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:27
                                                    Korzeń imbiru, kawałek się bierze, obiera ze skórki i wkłada do gorącej herbatki na parę minut. Herbata przejdzie smakiem imbiru, to wyławiasz.
                                                    Ja osobiście niecierpię imbiru. Uważam, że jest paskudny. Jeśli też tak masz, to jeszcze możesz spróbować go wąchać. Podobno też pomaga.
                                                  • naftalka5 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:28
                                                    Zjadłam śniedanie, wypiłam kawę, potem wypiłam sok jabłkowy Marwitu.
                                                    Nagle po 20 min zaczło mi coś do gardła podchodzić, muli mnie.
                                                    Fuuuuuj.
                                                    Nie zaopatrzyłąm się w nic z tych rzeczy bo byłam pewna ze mnie
                                                    ominą ;) A jak pomyśle o jedzeniu to w momencie mnie cofa :/
                                                  • naftalka5 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:34
                                                    Dzięki za rady, postaram się je wypróbować :*
                                                  • az-82 Re: nie ma mnie dzis 27.11.09, 10:38
                                                    A jesteś pewna, że kawa to dobry pomysł? Może cię po kawie mdlić bardziej. Poza tym bezpieczna dawka kofeiny dla dziecka to tylko 100mg dziennie, czyli tylko taka mała kawka.
    • smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 10:13
      Ula - nie od dzis wiadomo ze chory chłop to umierający chłop, no
      chyba że masz jakis cudowny egzemplarz :D

      naftalka - jak samopoczucie?

      U mnie objawy ewentualnej ciazy nikłe. Cyc nie boli, klucie w
      podbrzuszu rownie dobrze moze oznaczac ze jelita mi znow w kosc
      daja, jedyne co to spiaca jestem od paru dni, ale to predzej z
      powodu pogody. Dzis generalnie lekko rozdrazniona jestem ale nie mam
      pojecia z jakiego powodu.

      Moj monsz dzis jedzie do rodzicow do lublina wiec mam chalupe wolna
      na weekend :D
      Nie mam pomysła co ze soba w takich okolicznosciach poczynic, mam do
      wyboru albo posprzatanie w szafie z ciuchami, albo obejrzenie po raz
      100 przyjaciol na dvd, albo urzadzic sobie domowe spa ;-)

      Wczoraj z okazji SWOICH imienin moj slubny zabrał mnie do mojej
      ulubionej knajpy, kupil ksiazke i na film do kina - mamy nowa
      swiecka tradycje - ja mu na swoje imininy robie prezenty a on mi na
      swoje :)
      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 10:44
        No mój egzemplarz siedzi grzecznie ogląda tvn /czyta trudno
        powiedzieć bo wszystko na raz , w każdym razie grzeje kanapę ,
        dostał kawę i kanapki , póki co nie marudzi
        on taki raczej grzeczny , a jak ja jestem chora to nic nie musze
        robić , wszystko zrobi , więc jakby nawet gdyby marudził to z
        uśmiechem na ustach zniosę :-D
        imbirek się niucha prosto z torebki :-D można herbatkę ale od
        nadmiatu płynów znów wszystko podchodzi do góry :-/ błędne koło
        ale mdłości to ponoć dobra oznaka że hormony pracują
        naftalka zlikwiduj : zapachy w samochodzie szczególnie typ
        vanilia , silne dezydoranty i zakaz perfumowania się
        ach smallcloud muszę i ja taką nową świecką tradycję wprowadzić :-D
        • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 11:29
          Kawę piję bardzo słabą ma w sobie tylko 20% kawy rozpuszczalnej
          reszta to zbożowa.
          Od zapachów mnie nie mdli, raczej od jedzenia póki co :)
          Na razie przeszło, ciekawe na ile ;)
          Choć muszę przyznać ze wole mieć jakiekolwiek oznaki ciąży niż ich
          nie mieć ;) Jestem wtedy spokojniejsza.
          • ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 13:25
            ufff przyprowadziłam dziecko ze szkoły , zakupy zrobiłam , piękna
            pogoda dziś u mnie :-D
            właśnie studiuję nowy kwartalnik Dziecko zakupy i my - lubię sobie
            popatrzeć na nowinki dla dzieci
            za 4 dni @, nic w sumie mi się nie dzieje , objawów @ brak , jak
            piersi nie dotknę to nie czuję, jak dotknę to troche bolą , śluzu
            full , spać się chce
            a kawę lubię , ale nigdy rozpuszczalną , zwykłą z duuuużą ilością
            mleka , to sa raczej popłuczyny po kawie jak mówi mój mąż bo ja
            tylko z jednej łyżeczki na duży 300 ml kubas
            • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 13:32
              Ula mamy tą samą lekturę na dzisiaj :) Rano kupiłam ale w sumie nie
              wiem po co bo i tak wiem co chcę kupić ;)Nie zaprzecze ze mają tam
              czasem fajne rzeczy. tylko niekóre ceny powalają np 4000zł za
              kołyskę :/
            • az-82 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 13:33
              Ja się przyzwyczaiłam w czasie studiów pić. Wtedy piłam hardkorowo, 3 razy dziennie po 3 łyżeczki rozpuszczalnej. Aż mój mąż mnie kiedyś spytał na zajęciach, jeszcze zanim zaczęliśmy się spotykać, czemu taka podskakujna jestem, koledzy mu wyjaśnili, że to kawa.
              Takie straszne wrażenie na nim to zrobiło, że jak tylko zaczęliśmy chodzić tak na serio, to mi zabronił pić kawę.
              Ale czasem w tajemnicy sobie zrobię. Głównie pijam teraz bezkofeinową, bo kofeina podobno źle na płodność wpływa, ale jak czasem zasypiam przed kompem, to walnę sobie prawdziwą, ale teraz już tylko 1.5 łyżeczki na półlitrowy kubek.
              • az-82 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 13:35
                Mój drugi test owulacyjny zrobiony i kreska prawie tak samo mocna jak kontrolna. Wnioskuję z tego, że może jutro test będzie pozytywny. Trochę szybciej, niż bym się spodziewała. Skok tempki mam zawsze 14/15 dnia. Albo mi się cykl skrócił, albo tempka mi podskakuje ze sporym opóźnieniem.
                • smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 13:59
                  Ja potrafiłam miec trzy testy pod rzad z dwiema mocnymi kreskami -
                  no dzialalismy wtedy codziennie jakies 10 dni pod rzad :D
                  No bo trzy dni przed trzy dni w czasie niby owulacji i trzy dni po
                  owulacji :)
                  Fajosko było - jak pod koniec tego okresu spotykalismy sie wieczorem
                  w lozku to zanim przystapilismy do rzeczy to nas głupawka brala i
                  sie chichralismy z 15 minut :D
                • ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 14:22
                  Ania też miałam wszystko na opak w tym cyklu i owulacje innego dnia
                  niż zwykle :-/
                  Naftalka ta kołyska za 4 tys wcale nie jest taka ładna , nie ? mi
                  się o wiele bardziej podobają te amerykańskie plastiki kolcraftu
                  albo the first year
                  ja też wiem co bym kupiła :-) np. wózki mi się podobają dwa i
                  zaleznie od tego kiedy bym urodziła wybiorę jeden z nich
                  silvercrossa w kolorze marina
                  www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=909&osCsid=af5
                  lub peg perego cullę
                  he he mąż mi pokazał horoskop z angory " w miłości także możliwy
                  podarunek. Nieprędko. Za 9 miesięcy ...." wiem wiem żę w redakcjach
                  kto się spóźni ten pisze horoskopy , ale ale ale ale :-D
                  o i jeszcze piszą że los mi dołoży ( na dobre ) w każdą strone i mam
                  dużo energi (no akurat mnie muli) i mam ją wykorzystać np. na
                  remont - hm to już wiem że sprzątanie terenu spadnie na mnie ,
                  kontener podstawiony mąż z noga leży o żesz ile roboty :-/
                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 14:30
                    zapomnialam ten drugi wóz wkleić :
                    www.mamotato.pl/product_info.php?products_id=1106
                    no robienie dzieci jak dla mnie jest nawet nawet podniecające :> ,
                    my dostajemy głupawki po jak usiłuję jakoś się tak ułożyć żeby mi
                    wszystko nie uciekło
                    no i rankiem kiedy się śmieje że znów pies sklepowy będzie mnie
                    wąchał z zainteresowaniem :O
                    • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 14:58
                      Bardziej Silvercross mi się podoba. Horoskop całkiem całkiem ;)Ja
                      podczas starań świrowałąm :/ Miałam ochotę tylko wtedy kiedy
                      wiedziałam ze prawdopodobnie mam dni płodne i gdybym w tym cyklu
                      zaraz po@ nie uległa :D małżowi to znów nic by z tego nie było ;)A
                      no i ponoć pozycja przy moim tyłozgięciu okazała się pomocna :P
                      No pewnie ze nie taka ładna ta kołyska jak te "nasze"
                      Wózek na 99% kupię firmy Mutsy tylko teraz zastanawiam się który
                      model bo moim faworytem był Urban Rider. Teraz skłaniam się ku
                      4rider ze względu na możliwośc ustwienia spacerówki przodem lub
                      tyłem do kierunku jazdy. A jeszcze rok temu kupiłabym Abc design
                      3tec. Dzisiaj w gazecie natomiast spodobał mi się Vigour3. Temat
                      rzeka ale to w zakupowym wątku :P
                    • smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 15:51
                      Ula jak Ci sie udaje omijac testy szerokim łukiem? :)
                      U mnie wybitnie trudno, a wiem ze i tak nic mi nie pokaza bo do
                      testowania jeszcze 7 dni.
                      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:00
                        nie udaje :-/ dziś zrobiłam , nic nie pisałam bo nie jestem pewna co
                        tam jest a czego nie , trudno zinterpretować , test był czułości 20
                        bo bobotestu nie mieli w aptece , w miejscu na kreskę testową był
                        ślad, ale dosłownie naznaczony ślad tam gdzie powinna być
                        kreska , to nie musi znaczyć nic ..
                        mam jeszcze 4 dni do @ , spróbuję po weekendzie
                        • smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:03
                          Bede monotematyczna.
                          Pokaz :D

                          To bobotest ma czułosc 10? Bo moze bym po niego poszla :D
                          Wiesz i tylko dlatego ze w sobote parapetowka mnie czeka no i nie
                          wiem czy moge sie nawalic czy nie :P
                          • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:10
                            U mnie w dwóch aptekach które mam pod nosem mieli tylko Quixxx o
                            czułości 25 za 5.90zł. Stwierdziłam ze taki badziew na 100% mi ciązy
                            nie pokaże, a jednak :P
                            • smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:14
                              Ale Ty z pewnoscia testowalas jak Pan Bog przykazal czyli w dni
                              spodziewanej miesiaczki, co?
                              Bo ja to do miesiaczki to tydzien mam :D
                          • ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:24
                            bym pokazała gdybym nie wypichrzyła :-/ za wcześnie na testy ,
                            dobrze że w weekend nie będę miała okazji kupić :-D
                            • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:26
                              Testowałąm 13 i wyszła jedna kreska, nawet cienia drugiej nie było.
                              Nie wiem kiedy powinnam była dostać @ bo owu wypadła sporo
                              wczesniej. W każdym razie 18.11 druga wyszła od razu :)
                            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:29
                              a co do nawalenia się ... ja nie mam dylematu , bo nie lubie nic
                              oprócz malibu , a tym się nie da nawalić :-D
                              wydaje mi się że tak z 3/4 babeczek coś tam pije przed @ i jakoś nie
                              mają problemów
                              bobotest ma 10 ale czy pokaże 7 dni przed @ jakby co .... wątpie ,
                              szkoda kasy
                              • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:32
                                No ja to się nawaliłam porządnie winem jak wyszła jedna krecha. Coś
                                tam nawet późnym wieczorem tu napisałam o swoim rozżaleniu a rano
                                bałam się sprawdzić dokładnie co :D A i dzien przed pozytywnym
                                testem tez wypiłam trochę wina, a jakie wyrzuty sumienia miałam :/
                                Dokładnie Ula, szkoda kasy i nerwów.
                              • smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:33
                                Ty to potrafisz człowieka do pionu postawic (to odnosnie ze szkoda
                                kasy) :)
                                No nawalic sie jak szpadel nie moge bo leki przyjmuje, pretekst
                                chcialam miec. Tak samo jak chcialabym pojsc na silownie i sie mocno
                                zmeczyc ale nie wiem czy powinnam jesli ewentualnie w ciazy bym
                                byla :D
                                • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:39
                                  Na siłownie nie idź. Nie przemęczaj się. Ja staram się mało dźwigać
                                  choć nie zawsze mi sie udaje. Czasami dzieciaki są tak dożarte ze
                                  nie sposób nie nie brac na rece w celu uspokojenia.
                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 16:48
                                    A tak poza tym to mamy super forum :) Na Lipcowych Mamach jakoś tak
                                    drętwo jest ;)
                                    • ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 17:02
                                      szkoda kasy , bo kurcze ja w zeszłym miesiącu wydałam ze 200 na
                                      testy owulacyjne i ciążowe , codziennie zachodziłam do apteki , no i
                                      co dxxx
                                      lepiej iśc coś kupić dla maluszka ze słodkich ciuszków niech sobie
                                      leży ;-)
                                      ale taka mądra w gadaniu jestem ;-)co nie przeszkadza mi się i tak
                                      nakręcać :-D hormony to jak nic
                                      mój się śmieje że baby to zawsze mają jakies przed , po albo sa w
                                      trakcie i huśtawkę nastrojów z tym związaną mają
                                      ja raz podchodzę zdroworozsądkowo , potem mnie nakręci , potem rozum
                                      mi się włączy itd itp
                                      • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 18:01
                                        Kobiety czy wy nie pracujecie?
                                        Tyle naprodukowałyście że nie jestem w stanie przeczytać.

                                        Natema mdłości to ja niewiele powiem bo niemiałam w pierwszej ciąży,
                                        pamiętam że codziennie piłam rano wode z cytryną i miodem ale to
                                        chyba dlatego że jesień się rozpoczeła. Imbir dodawany jest do
                                        niektórych zestawów witamin dla cięzarnych i w tabletkach na
                                        chorobęlokomocyjną.

                                        Ursgmo jak cie czytam mam wrażenie że się udało

                                        Ja betę wczoraj powtórzyłam, ale wynik jutro dopiero. Ja się nie
                                        nakręcam, robie betę po zeszłorocznych przygodach i żeby leki
                                        ustawić. W zeszłym roku byłam z krwawieniem u gin. która po badaniu
                                        gininekologicznym stwierdziła że w ciązy jestem bety nie zaleciła
                                        usg nie zrobiła dała leki na podtrzymanie i za 2 tyg. kazała sie
                                        zgłosić na usg by zobaczyć czy coś tam jeszcze jest. Ja przez
                                        tydzień lezałam i brałam leki na podrzymanie aż wkońscu zadzwoniłam
                                        do lekarki która pierwszą ciąze mi prowadziła. Od tej drugiej z
                                        gabinetu trafiłam odrazu do szpitala. Jak bym tak czekała te dwa
                                        tygodnie to mogła by mi ta ciąza peknąc i nie chce myśle co by mogło
                                        być.
                                        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 18:28
                                          nie pracujecie :-D przynajmniej ja :-D kura domowa ;-)
                                          w czasie kiedy pisze robię całe mnóóóóstwo rzeczy jednocześnie ,
                                          obiad dwudaniowy ,ciasto, odkurzanie ,mycie podłóg, szorowanie
                                          kibelka, pranie , wyskakuje po dziecko do szkoły , gram z dziećmi w
                                          coś , czytam , komp włączony odświeżam stronke , odpiszę i idę dalej
                                          coś modzić w chałupie :-D czsami jak zacznę odpisywać na post tak
                                          mnie nosi że kilka osób w międzyczasie odpisze zanim ja puszczę :-P

                                          myślisz żaba że to to ? :-D właśnie z drzemiki się podniosłam
                                          zmuliło mnie jak kota , siadłam na chwilkę przed kominkiem gazetkę
                                          przeczytać i odjechałam , ale nie chcę sobie robić nadziei , po
                                          biochemicznej z września to juz tak musze jakoś ostrożniej , wtedy
                                          jakoś radość miałam ograniczoną coś przeczuwałam , i po 6 dniach już
                                          tylko zawód
                                          teraz jestem dobrej myśli , juz mi tak z tym terminem mniej pili ,
                                          nie uda się teraz to na pociechę zrobię trwałą bo nie miałam kiedy ,
                                          uda to nie zrobię i też się będę cieszyć
                                          • smallcloud Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 18:51
                                            A ja miedzy pisaniem w poczekalni zdazylam klepnac trzy pozwy napisac cztery
                                            wnioski egz., zgłoszenie wierzytelnosci do upadłości, obdzwonic komornikow,
                                            zjesc obiad, kupic testy na allegro, korespondowac @ z mezem, uzgodnic na gg z
                                            siostra co z wigilia i pare innych :D
                                            • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 19:16
                                              BUUU ja w pracy nie mam dostępu do netu
                                              • ursgmo Re: Pogaduchy :) 27.11.09, 19:52
                                                a ja własnie zostałam 2 najlepszym dinozaurem ! :-P
                                                zrobiliśmy sobie rodzinną rozgrywkę na playstation :-D
                                                mam chęć na jakiś filnik ale same nieciekawe , nic nowego :-/
                                                • ursgmo Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 09:00
                                                  haloooo czy wszyscy śpią
                                                  piękna pogoda dziś u mnie aż chce się żyć :-D
                                                  no ciekawe czy weźmie mnie moja typowa wścieklica przed@ ?? no chyba
                                                  że teściowa się zapowie wtedy obserwacje wezmą w łeb wścieklica
                                                  nieunikniona :-P
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 11:11
                                                    Wstałam jakies pol godziny temu :D
                                                    zasnelam wczoraj przed tv na kanapie,dopiero ok 2 przenioslam sie do sypialni.
                                                    Pusto mi jakos bez slubnego.
                                                    Dzis dokucza mi bol/klocie w podbrzuszu, jak na okres w pełni, a do @ jeszcze
                                                    okolo tygodni.
                                                    Musze sie wziac za sprzatanie a chce mi sie jak cholera ;/
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 13:25
                                                    no ja to k@$%!@$ mać powinnam jako wróżka pracować , teściową
                                                    przywlokło pod pretekstem prezentowym , ale nie zdążyłam się
                                                    wkurzyć :-D zobaczyła że jadę na mopie i jakies większe sprzątnie
                                                    jest grane to szybko poszła :-D z tego wszystkiego tak pojechałam
                                                    szybko na tym mopie ze mogę juz usiaść i nic nie robić
                                                    mnie nic nie boli w zasadzie tylko brzuch purchawka jakiś taki , u
                                                    mnie tak na @ właśnie jest :-(
                                                    no ja bez mojego to spac wogóle nie umiem :-D
                                                  • agawa22 Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 14:12
                                                    Ja chyba też w tym cyklu odpadnę :( Dzisiaj rano nie wytrzymałam i zrobiłam rano
                                                    test, oczywiście negatywny. To mój 12 dpo i czytałam , że test powinien już
                                                    wyjść. U mnie nie ma nawet cienia kreski. Wszystkie objawy, które miałam
                                                    tydzień temu zupełnie przeszły. W poniedziałek będę czekać zatem na @
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 14:26
                                                    agawa a ja uważam że nie musi wyjść , tak naprawdę kto może wiedzieć
                                                    co i kiedy było , to taka indywidualna sprawa , może owulacja 12
                                                    godzin później , zagnieżdzenie też i już będzie inaczej
                                                    bądź dobrej myśli !!
                                                    ja tez wczoraj robiłam test i miałam trudności w zinterpretowaniu
                                                    czy to tylko się tak lekkuchno zaznaczyło miejsce na kreske czy mam
                                                    jakieś omamy , robiłam quick vue który kiedyś można było robić 6 dni
                                                    po zapłodnieniu a teraz na opakowaniu już jest że w dniu
                                                    spodziewanej @
                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka
                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png
                                                    [/img][/url]
                                                  • chiyo28 Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 15:25
                                                    alescie sie opisały :)
                                                    jutro podjade do sklepu po DZimy. tez ja lubie :)

                                                    ja nadal cholernie przeziebiona, nawet wystukalam w necie objawy
                                                    swinskiej grypy, ale tego raczej nie mam. jesli jednak do
                                                    poniedzialku nie poczuje sie lepiej, pojade sie zbadac do szpitala.
                                                    w naszym miescie juz kobieta i dziecko leza z ah1n1.

                                                    co do wózków to sie na watku zakupowym wypowiem ;)

                                                    mdłosci = ja w kazdej ciazy mialam nie do opanowania, zawsze przez
                                                    kilka miesiecy rzygalam jak kot. pomagały mi tylko czopki Torecan
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 15:48
                                                    Gosia a masz wysoką temperaturę łamanie w kościach i kaszel suchy ?
                                                    to ponoc typowe dla św grypy
                                                    ja nie mogłam brać torecanu , wpadłabym pod autobus , usypiał mnie
                                                    ze ho ho a też rzygałam jak kot :-/ ale to przy dziewczynkach , przy
                                                    Maćku nie ,no może tylko kilka razy
                                                  • chiyo28 Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 17:58
                                                    kaszlu nie mam wogóle, temp 36.00, nieziemski katar i ogólnie
                                                    osłabiona jestem. juz poczytalam i na świnska grype mi to nie
                                                    wyglada. raczej standardowe przezebienie.

                                                    dzieci juz lepiej, Maks chyba juz calkiem zdrowy, ale jeszcze go
                                                    wysmaruje dzis wickiem na noc, Paula troszke kaszle i ma jak ja mega
                                                    katar.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 18:16
                                                    no to te moje też miały , bez temperatury i mega katar + mokry
                                                    kaszel, potrzymałam dłużej i już , żeby mi czego gorszego nie
                                                    przywlokły

                                                    a Ty Małgosia puszczasz swoich w poniedziałek ?
                                                  • agawa22 Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 19:01
                                                    Tak tu straszycie świńską grypą, a dzisiaj mój starszy synek, temperatura od
                                                    rana i nic więcej. Czasem odkaszlnie na mokro. A temp dosyć wysoka pow 39
                                                    stopni, po podaniu nurofenu spadła do 37,6.
                                                    Jest to jego pierwsza choroba w życiu (ma prawie 6 lat)i ciekawe co do za
                                                    paskudztwo go dopadło. Ale wygląda całkiem zdrowo, bawi się itp. Zobaczymy co
                                                    bedzie jutro.
                                                    Ula dzięki za pocieszenie, w pierwszej ciąży testy też mi nie wychodziły, nie
                                                    pozostaje nic tylko czekać na @ (lub jej brak). Pocieszam się że test to taki
                                                    niefirmowy z allegro, dostałam przy testach owu. Ja mam ciąże raczej
                                                    bezobjawowe, żadnych wymiotów, piersi bez zmian itp. Ale może z dziewczynką jest
                                                    inaczej, nie wiem bo nie miałam okazji spróbować.
                                                    Ja to wogóle bardzo lubię być w ciąży. Jakoś nie przeszkadzają mi żadne
                                                    dolegliwości, chyba jestem nienormalna.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :)- sobota 28.11.09, 20:11
                                                    Kochana myślę że mały nie ma grypy , grypsko w gnatach łamie nie
                                                    bawił by się tylko siedział markotny pod kołderką , a i mówią że
                                                    kaszel jest bardzo suchy przy świńskiej a Twój ma mokry , o ile
                                                    wogóle jest ta świńska grypa , mam nadzieję że to tylko straszak ,
                                                    boję się jak każdy ale z drugiej strony pamiętam o poprzednich
                                                    choróbskach o których było głośno ptasiej grypie , sepsie,
                                                    pryszczycy , wsciekłych krowach itd

                                                    Agatko musimy być cierpliwe i czekać do poniedziałku , ja się wtedy
                                                    pokusze i test znowu zrobię o ile nie zacznę plamić , no i będę
                                                    czekać na wieści od Ciebie , pozytywne wieści !!

                                                    u mnie sie sprawdziło że ciąże z dziewczynkami nosiło się inaczej -
                                                    wymiotowałam strasznie , z synkiem dużo dużo mniej

                                                    też lubię być w ciąży szczególnie tak k 20 tyg jak brzuszek widoczny
                                                    ale niewielki i dzidzia się już rusza , tęskni mi się za tym :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Po 2,5 roku... 28.11.09, 22:39
                                                    Z mężem kupiliśmy dziś wszystkie prezeny dla całej rodzinki,
                                                    pierwszy raz udało nam się to zrobić jednorazowo - wypadowo.
                                                    Pierwszy raz zobaczyliśmy ile pieniędzy się wydaje jesteśmy w szoku
                                                    kapletnym, jakoś do tej pory tego tak nie odczuwaliśmy a dziś w
                                                    szoku byliśmy. Fakt w tym roku doszły nam trzy małe osóbki
                                                    Normalnie Szok

                                                    MUSZĘ TO WYKRZYCZEĆ: BETA Z CZWARTKU 310!!!!!!!!!!!!!!

                                                    Do tej pory w to nie wieże, chyba bez potwierdzenia że ciąża
                                                    zagnieżdżona prawidłowo nie będze umiała się tak bardzo, całą sobą
                                                    cieszyć. Maż tak samo szczęśliwy ale też to ALE ma. Narazie
                                                    przyrasta prawidłowo więc moje serce skacze
                                                  • chiyo28 Re: Po 2,5 roku... 28.11.09, 23:30
                                                    zaba gratulacje, takie info to trzeba w osobnym watku pieknie
                                                    unaocznic ;)
                                                  • naftalka5 Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 08:08
                                                    Gratuacje!!! A powiedz kochana na kiedy masz termin?? :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 08:40
                                                    Naftalka zrobiłam taki suwaczek jak ty ale mi sięcoś z tymi
                                                    tygodniami nie zgadza, a termim hmm jakoś początek sierpnia

                                                    <a href="https://www.suwaczki.com/"><img
                                                    src="https://www.suwaczki.com/tickers/mjvyx1hpktyoluc8.png"
                                                    alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                                  • naftalka5 Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 09:17

                                                    [ url=https://www.suwaczki.com/][img]
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/2nn3csqv90tgkcxh.png[/img][/url ]
                                                    Tak wygląda mój suwaczek tylko trzeba usunąc spacje miedzy '['
                                                    a 'url' na początku i na końcu
                                                    Zreszta chyb atam na stronie masz do wyboru 'adres' suwaczka czy
                                                    chcesz go np wkliec na forum czy tez np na blogu
                                                  • naftalka5 Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 09:18
                                                    Mimo ze porobiłam spacje to i tak wyszedł ;/

                                                    [ur l=https://www.suwaczki.com/][img]
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/2nn3csqv90tgkcxh.png[/ img][/url]
                                                  • naftalka5 Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 09:20
                                                    W tłumaczeni to ja kiepska jestem ale jak chcesz to Ci go zrobie :)
                                                    Napisz tylko jak chcesz zeby wyglądał :)
                                                    A tak wogóle to jak samopoczucie? Z Twojej Bety wychodzi chyba jakoś
                                                    drugie tydzien, nie?
                                                    Ja też sie martwię czy wszystko ok. Dopiero jak zobacze serduszko to
                                                    troche odetchne :)
                                                  • ursgmo Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 11:53
                                                    Zabko super że beta rośnie :-D naprawdę :-D takie dobre
                                                    wieści z rana :-D

                                                    mnie od wczoraj wieczorem boli spojenie łonowe , te kości tam jakby
                                                    znów się rozłaziły , nie czułam tego od dnia ostatniego porodu , uch
                                                    psuje mi to humor , jakbym nie usiadła tak jest źle , poza tym nic
                                                    mi nie dolega , choć jak wczoraj usnęłam w fotelu i mąz mnie "czule"
                                                    lecitko w sutek podszczypnął to się zerwałam i niemal wzrokiem
                                                    zabiłam , a tak to się nic nie dzieje , testu nie mam to nie
                                                    zrobię , i tak pewni @ przyjdzie :-/
                                                  • naftalka5 Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 12:13
                                                    Cześć śpiochu ;)
                                                    A ja Ci mówię że @ nie przyjdzie :D
                                                  • ursgmo Re: Po 2,5 roku... 29.11.09, 15:31
                                                    jaki śpiochu no co Ty :-D tylko do 9 spałam :O , potem zostałam
                                                    bezczelnie ubiegnięta w drodze do komputera, mąż postanowił
                                                    zamontować przy domu solary no i w zwązku z tym grzebie i szuka
                                                    informacji :-/
                                                    teraz zrobiłam obiad sam się pichci a mąż wyszedł z synkiem
                                                    rozruszac trochę nogę , ja wiszę bo usiłuję znaleźć coś dla dzieci
                                                    jeszcze na święta bo mi kolejne osoby przywaliły ten obowiązek

                                                    idzie @ idzie , tak mi się wydaje , z tym spojeniem zawsze mi gin
                                                    mówił że oprócz naciskającej główki to sprawa hormonów , więc wydaje
                                                    mi się że coś się p@#%$@$%$ w hormonach że nie zachodzę a w dodatku
                                                    odezwało się to ku$%@$^T
                                                    mówię Ci to takie durne uczucie , identyczne z chwilą kiedy w czasie
                                                    porodu jest takie moment bez skurczu ale już z pełnym rozwarciem i
                                                    czujesz że za chwile coś grubszego się tam przeciśnie , ani to ból
                                                    ani kłucie , no kit wie co to

                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka
                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lt2f.lilypie.com/69Wrp1.png
                                                    [/img][/url]
                                                  • smallcloud Re: Po 2,5 roku... 30.11.09, 08:55
                                                    Gratulacje serdeczne :D
    • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 29.11.09, 21:02
      Oj dziewczynki sporo tu piszecie,ja ostatnio tylko poczytywałam,nie
      było za bardzo kiedy pisać.
      Przede wszystkim gratulacje dla przyszłych mamusiek już
      zaciążonych.Czytam wasze posty i szczerze ale zazdroszczę Wam tego
      stanu.
      U mnie 2 dzień @ już niedługo zaczną się dni płodne.Baaardzo bym
      chciała aby się wreszcie udało.Ula tak Cię poczytuję i myślę że
      bedziesz na plusie:))
      Dziś jechaliśmy do babci z teściami i tak rozmawialiśmy sobie o
      Mikołaju.Kubuś wymienił swoją listę prezentów i pytam się jego jak
      myśli czy tata coś dostanie.Kuba na to że przecież aniołki nie będą
      umiały zrobić dzidziusia bo one robią zabawki.Teściowa temacik
      podłapała "a co tata chciał dzidziusia?"Tak ...A mama?Mama też..
      Kupiłam (w zasadzie to mąż kupił)ostatnio maleńkie różowe sandałki 0-
      3m-ce firmy Mothercare poprostu cuuuudo..Takie balerinki z kokardką:)
      A i byliśmy z mężem oglądać w sklepie wózek który mi się
      podoba,potrzymałam se za rączkę ,popodniecałam się i i i i i czekam
      z utęsknieniem na płodne dni.A co najlepsze wiecei co ochotę na seks
      mam głównie wtedy kiedy wiem że mogę mieć dni potencjalnie
      płodne:DDruga połowa cyklu-to mogę już bez...Tak się przestawiłam.W
      tym m-cu wykorzystaam moje testy owu,jejku aby tylko się udało..
      • chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 07:49

        ja juz w pracy, po kawce. dzis moja asystaentka ma urlop, wiec
        trzeba bedzie troszke wiecj rzeczy ogarnąć ;)
        nadal przeziębiona, ale juz znacznie lepiej sie czuje niz w weekend.
        wczoraj zachecona przez Ule, oglądałam śliczne ciuszki Carter'sa na
        ebayu.uk. Chciałam kupic, ale nie było takich neutralnych, tylko
        wszystko albo typowo dziewczece, albo chłopiece. wstrzymałam sie.
        poczekam jednak ile sie da ;) czyli do wypłaty :D najwyzej dam
        później szwagierce.
        • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 08:16
          hello dziewczynki
          ja też właśnie kawkę popijam i rozciągam gnatki
          widzę że i Ania się pokazała :-) Aniu co do mojego ewentualnego + to
          się nie wypowiem bo nic nie wiem :-P balerinki pokaż ! zdjęcie
          poprosimy na wątek zakupowy :-D sex hmmmm ;> lubię i bez dni
          płodnych ale przyznaję że jakby tak przeanalizować to wtedy jest
          największa ochota , no coś w tym jest
          Gosiu ja kupuje na ebay.com , jest dział unisex , rzuciłam okiem
          teraz przed świętami są monotematyczni same stroje pomocników
          Świętego Mikołaja , wrzucę w wątek o zakupach linki do zaufanych
          sprzedawców u których ja kupuję i którzy liczą przyzwoicie za
          przesyłke , czasami tez miewają promocje i małe rzeczy typu
          czapeczka wysyłają free , a może lubisz jakiś motyw szczególnie ? ja
          np. lubię kaczuszki ( bez skojarzeń proszę ) żabki , misiaki. Jak mi
          napiszesz co byś chciała to Ci podrzucę przeselekcjonowane konkretne
          kolekcje ;-) polecam śpiworki sa baaajeczne
          • chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 08:17
            Urs ja lubie misie, żyrafki ;) zaraz zajrze na ecoma
            • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 08:24
              żyrafki ! też lubię -D widziałaś na mojej stronce te bodziaki w
              paski z żyrafką na pupci ?
              • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 08:43
                Ula ja tu zaglądam coby twoją radość podzielić z posiadania dwóch
                kresek a tu cisza w ww temacie.Spodziewałam się że moje oczy zaleje
                milion wykrzykników!!!W takim razie dalej kciuki trzymam.
                Ciuszki sliczne rzeczywiście,ta czapeczka z pyszczkiem misia różowa
                i sandałki są po prostu boskie.
                Ja najczęsiej kupuje na Allegro,czasami szukma ogólnie ,czasami
                konkretną maarkę.Ostatnio spodobało mi się śliczne bolerko zara baby.
                Na przeziębienia polecam czosnek(ja z mężęm uwielbiamy),małżykowi
                skrajam co najmiej jeden ząbek na kanapkę:)Od początku sezonu
                grypowego nie był chory ani razu:DJa sama też wcinam..
                • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 08:57
                  Aniu nie miałam testu :-/ gdybym kupiła w piątek do dzis by nie
                  dożył , no bez szans :-D , u mnie @ zaczyna sie od plamienia i to
                  zawsze w okolicach 14 nie wiedzieć czemu , więc latam do kibelka co
                  moment i sprawdzam od czego mi mokro :-D ale jakoś tak jestem bez
                  przeczuć kompletnie , ani w jedną ani w drugą stronę , ale jak
                  będzie - to jakoś chyba mniej to przeżyję niż w poprzednich
                  miesiącach

                  ta czapeczka to the children place i kupiłam na allegro , być może
                  jeszcze są
                  czosnek uwielbiam :-D ale mój oddech mniej :-D
                • smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:04
                  Hej Dziewczyny

                  U mnie ciszzzzza. Jakies 4 dni do testowania. Spac mi sie chce tak
                  strasznie, ze spie na stojaco w autobusie. jajnik prawy boli, a do
                  tego nei wiem co mi sie z przelykiem dzieje, czuje jakbym miala tam
                  gul jakis, pojde do laryngologa, nei daj boze jakas przepukline mam
                  albo co :/
                  Wczoraj znow mialam dyskusje z mezem pt: "nie stac nas na dziecko"
                  oraz "bedziemy musieli sobei wszystkiego odmawiac i czy jestem na to
                  gotowa" i juz mi sie po takich dyskusjach odechciewa wszystkiego.
                  Z powodu jego nastawienia rece i cycki mi opadaja.
                  eh.

                  P.s.
                  Miałam głupi sen. Snily mi sie pozytywne testy ciazowe, ale w
                  okienku testowym byla ukosna kreska :D
                  Dodatkowo snil mi sie dzieciecy nocnik - za cholere nie wiem czemu ;-
                  )
                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:17
                    cisza przed burzą :-D
                    faceci zawsze mają problem z decyzją o pierwszym potomku, mój sobie
                    wyobrażał że pierwsze będziemy mieć jakoś w wieku 27-28 lat he he
                    potem się godzą z faktem dokonanym i następne przychodzą duuużo
                    łatwiej ;-) nie bierz sobie tego tak do serca , zobaczysz II kreski
                    też będziesz musiała się z tym oswoić , ja tez choć to dla mnie nie
                    nowośc , a facet ? to dzieje się poza nim , jemu trudniej
                    na wszelki wypadek nie informuj małżonka ile kosztują wózki ......

                    mi się śnił turecki kalafior który pokazywałam mężowi , jakiś taki
                    płaski rozłożysty i miękki , dlaczego turecki ? no pojęcia nie
                    mam .........
                    • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:25
                      www.sennik.biz/sennik-nocnik/ tu jest Twój nocnik :-D
                      www.sennik.biz/?s=kalafior a tu moj kalafior , no nie
                      turecki ale zawsze :-D
                  • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:21
                    Smallcloud i u nas te rozmowy były na tapecie...To normalne człowiek
                    się stresuje bo dziecko to duża zmiana w zyciu.Dlatego po raz
                    kolejny napisze że najlepsze są wpadki(oczywiscie z mnóstwem
                    wyjątków).
                    Ula zaraz szukam tej czapusi na Allegro:DWiesz co u mnie taką
                    mokrością właśnie okres się zaczyna,oczywiście u każdej jest inaczej
                    więc może u Ciebie oznaczać to będzie ciążę.Kiedy testujesz?

                    Tłumaczenie snu nocnik:urządzisz sobie wygodne życie.I jeszcze
                    jedno:Twoim potrzebom stanie się zadość.
                    • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:29
                      no akurat mam mokro od czegoś innego ........ ;-)
                    • smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 09:49
                      kfiatuszek80 napisała:


                      > Tłumaczenie snu nocnik:urządzisz sobie wygodne życie.I jeszcze
                      > jedno:Twoim potrzebom stanie się zadość.

                      Amen! :D

                      Ula jak tam twoje testy? Bardziej sie emocjonuje twoim testowaniem
                      niz swoim wlasnym :P
                      • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 10:10
                        no nijak Martusiu :-/, nie kupiłam testów na zapas i dziś nie miałam
                        co zrobić
                        zresztą sikam co moment więc przy takim rozcięczeniu guzik pewnie
                        byłoby widać , kombinuję właśnie jak by tu kupic test jak zaraz
                        pójdę z Maćkiem do szkoły , tyle że przed szkołą będzie Zuza bo ona
                        kończy lekcje wtedy , w poniedziałek jest do dxxx jedno kończy
                        drugie zaczyna , ani chwilę spokoju :-/ a Zuzka ma sokole oko i
                        zadaje za dużo pytań ........... nawet jak jej każę zaczekać pod
                        apteką ........

                        jeszcze 4 dni do Twojego testowania , tak ? no zobaczymy zobaczymy
                        ja też czekam na Wasze wyniki , jak mi się nie udaje to się cieszę
                        jak komuś ....... :-D
                        • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 10:43
                          Cześć dziewczynki, przeczytałam właśnie teksty z całego weekendu.
                          Ciekawe sny macie :D.
                          Żabciu gratulacje!!! Cieszę się bardzo z twojego wyniku.
                          Ula, ty też będziesz mieć plusik, normalnie pewna jestem. A może poproś męża, żeby ci skoczył gdzieś po drodze po test, skoro ci małolaty nie dadzą w spokoju kupić?

                          U mnie testy owulacyjne od 3 dni tak samo, kreska testowa ciut jaśniejsza od kontrolnej. Tempka cały czas niższa, czekam.
                          Nie nastawiam się, że się uda.
                          • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 10:51
                            Az-82 a powiedz mi o której godz w ciągu dnia robisz testy?Różnie
                            czy stale o tej samej?Ja w tym m-cu też będę stosowała testy owu i
                            pytam z ciekawości bo różnie dziwczyny testują.Mam nadzieję że z
                            testami nam się uda:D
                            Ula tak koniecznie męża poproś albo Zuzi powiedz że tabletki od bólu
                            głowy musisz kupić i testuj kochana testuj bo my tu wszystkie
                            ciekawe jak nic:DZ suwaczka widzę że to 27 dc na 28 więc chyba o
                            każdej porze dnia powinien juz wyjść pozytywny:D
                            • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 10:59
                              Robię koło 13, nie dokładnie punkt, ale około. W środku dnia, żeby było z dala od śniadanka i porannej kawki, ale przed obiadem, co by nie pić przez te 2 godziny, tak jak zalecają.
                              • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:03
                                Aha dzięki za odpowiedz:)Ja zacznę testować tak ok 7dc ,cykle mam 26
                                dniowe.Oby mnie płodne nie wypadły w dniach kiedy małżyk ma karczmy
                                (aż na 3 idzie)i do tego 3 dni pod rząd.
                                • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:14
                                  Dziewczyny na jakimś forum chyba 28 dni wyczytałam że te testy się
                                  robi najlepiej po 15

                                  lece z Maćkiem do szkoły , będę za godziiiinkę
                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:34
                                    No to może następnym razem.
                                    Tak właściwie, to nie bardzo widzę różnicę, 13, czy 15. Jeśli to chodzi o to, żeby nie było zaraz po wstaniu i nie można pić przez 2 godziny, to chyba każda pora jest dobra, jeśli tylko wypada w takim czasie, że nie piję.
                                    Ale skoro tak mówisz, to w przyszłym miesiącu będzie 15:15 ;)
                                    • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:39
                                      W przyszły m-cu już nie będzie potrzeby robić o 15:15 bo w tym m-cu
                                      ujrzysz dwie kreseczki :D
                                      • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:41
                                        W zasadzie ten m-c już isę konczy wieć w tym cyklu :DTrzymam kciuki:)
                          • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:09
                            oooo już myślałam że zaspałaś :)

                            ja jakoś spokojnie czekam na wynik w tym miesiącu , ciekawa jestem
                            ale jakoś tak bez napięcia jak w poprzednich , tu mnie boli tam mnie
                            strzyka , ale wiem że to złudne , tylko te spojenie kłujące no i
                            brak wścieklicy przed@ daje jakąś nadzieję ,acha i ten pączek ze
                            sklepu co mnie woła :-D
                            może dlatego że dużo mi się dzieje i mam zapchany tydzień , dziś luz
                            ale jutro musze na zakupy znów świąteczne ,większe pół dnia mi
                            zajmie , rodzina na mnie przerzuciła :-/ , w środę ide do
                            interaktywnego kina z klasą Maćka , potem do sądu w czwartek z tym
                            oc sprzed 9 lat , będę szukać czy ktoś na miejscu wypełnia te
                            sprzeciwy , w sobotę jest uroczyste zapalenie światełek na placu
                            zamkowym i jarmark więc pojedziemy z dzieciakami , do tego gdzieś na
                            gorącą czekoladę i pewnie do mc donalda ,no i na przyszły
                            poniedziałek chyba , moje dzieci mają wystąpić w tv , ale to nie na
                            100 % następny poniedziałek , i tak się jakoś wsio kręci że myślę
                            mniej o II kreskach
                            no i jeszcze wygrałam dla młodego plastation pocket za fajną cenę !
                            kalafior działa ;-)
                            • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:12
                              A co twoje dzieci będą robić w telewizji?
                              PSP to by i mój mąż nie pogardził ;)
                          • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:12
                            Ula normalnie daje Ci dwie kreski, ja z tym sikaniem mam problem i
                            niewiem czy to poroblem jeszcze z tym zapaleniem pęcheża który miała
                            i niewiem czy wyleczony czy może tak się nałozył i sikam bo ciąża?
                            Miałam iśc dziś po skierowanie do urologa ale z Bartkiem wstać nam
                            się nie chciało, do przedszkola na styk dotarliśmy , a potem to jeść
                            już mi się chiało i sikać więc jak weszłąm do domu to mnie jakiś leń
                            dopadł. Ehh w środę już napewno się wybiorę.

                            Podziwiam was że kupujecie ubrania dla dzieci jak nie jesteśćie w
                            ciąży lub jesteście na jej początku, albo to ja jakaś dziwna jestem?
                            Oczywiście nie chodzi mi o jakieś przesądy tylko jakoś tak jak
                            dlamie to za wcześnie za szybko
                        • smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:39
                          Ano cztery dni, sama juz nei wiem czy moje jakies dolegliwosci to:
                          sugestia, przygotowanie na okres czy co innego :D
                          troche dziwie sie ze mnie piersi nei bola - zawsze na tydzien przed
                          @ ledwo stanik zalozyc moglam.
                          • smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:45
                            Swoja droga to ja wam zazdroszcze tak krotkich cykli, ja na
                            testowanie to czekac musze ok 37 dni ;/
                            • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 11:53
                              To teraz zazdrościsz, bo się starasz, a tak poza tym, to chyba nie. Ja mam teraz dłuższe cykle, wcześniej miałam 24/25 dni i się wkurzałam często, że takie krótkie, bo co chwila @, brzuch boli, na basen nie można iść, i w ogóle, same wiecie. Teraz mam cykle 28 dniowe i wzdycham, że szkoda, że nie mam wciąż 24 dniowych, jak kiedyś. Normalnie zawsze muszę niezadowolona być. ;)
                              • agawa22 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 12:11
                                Witajcie

                                Ja niestety w tym mieś odpadłam, @ przyszła z samego rana, czyli wszystko w normie:(
                                • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 12:17
                                  Agawa u mnie też teraz @,ilu dniowe masz cykle?Byc może będziemy w
                                  tym samym czasie testować.Czyli w okolicy swiąt:D
                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 12:25
                                    Agawa, przykro mi bardzo :(
                                    Na pewno uda się w grudniu, zrobicie sobie prezent sylwestrowy i szampanik dzięcięcy będzisz w tym roku wciągać :)
                                    • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 12:52
                                      agawa przykro mi :-( dziewczyny mają rację jeszcze będziemy
                                      świętować , nowy rok - nowe życie , tak będzie !! na plus pomyśl że
                                      będziesz mogła w święta jeść pyszności a nie będziesz wisieć nad
                                      klozetem :-D
                                      Aniu az moje dzieci idą robić za tło - ozdobę do programu
                                      świątecznego , moja przyjaciółka pracuje w tv i potrzebne są jej
                                      dzieci , więc prosiła żebym jej sprzedała moje , idą jej i
                                      reżysera , zawsze to dla nich fajna przygoda, nie?
                                      Zaba sikam co 1,5 godziny , i to jak z cebra ,bez względu na to ile
                                      pije , też zaczęłam się zastanawiać czy przeziębiłam pęcherz ,
                                      tylko nie wiem niby gdzie i kiedy ?
                                      ubranka kupujemy kolekcjonersko :-D przynajmniej ja , więc tylko to
                                      co mi się baaardzo podoba , kto wie czy potem już w ciąży trafią
                                      się takie :-D
                                      Marta mnie też nie bolą piersi , zajrzałam na testowanie na listopad
                                      to pisałam tuż przed @ że bołały bardzo , teraz sutki sa wrażliwe
                                      ale jak dotknę , bo tak to jakoś nieszczególnie
                                      • smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:09
                                        Dziewczyny - przykro mi starsznie. Wierze jednak ze dla Was koncowka
                                        2009 roku moze byc baaardzo szczesliwa :)

                                        Ula - wlasnie ten brak tkliwych piersi mnie zastanawia, podbrzusze
                                        boli, ale bardziej jak przeziebiony pecherz wlasnie, bardzo bardzo
                                        nisko.

                                        Pewnie jutro rano skusze sie na test, były to moj 34 dc, i 10 po
                                        owulacji (o ile dobrze ja zdiagnozowalam) i ok. 4 dni do @.

                                        Gdyby jednak nie wyszlo, kupilam sobei dokladny termometr i bede
                                        sobie temperature mierzyc.

                                        Z ostatniej chwili. Weszlam sobie na n-k a tam dwie kolezanki
                                        (niezaleznie od siebie) wstawily nowe zdjecia - usg polowkowe - cos
                                        mna tompneło :(
                                      • chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:10
                                        agawa przykro, ze sie nie udało. ja tez z @ i testuje w wigilie.
                                        • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:25
                                          Marta będziesz miała i Ty zdjęcie połówkowe ! :-D i jeszcze będziesz
                                          narzekać na monotonne widoki z nad klozetu i na nogi spuchnięte i
                                          żebra obolałe , wszystkie będziemy :-D
                                          wiesz ja jakoś nie mogę sprecyzować co z tymi piersiami jest , na
                                          pewno nie jest to ból , ot tak mnie mierżą :-/
                                          widzę że mamy trzy testujące na święta :-D a ja sie Wam pochwalę że
                                          ułożyłam wierszyk świąteczno-życzeniowy i zamieszczę go po 6 pod
                                          suwaczkami , a co tam -D , tylko żeby mi się któraś nie śmiała, no !
                                      • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:12
                                        Wyszedł mi test owulacyjny :D
                                        To był mój ostatni, więc najwyższy czas, bo bym musiała męża wysłać do apteki ;)
                                        Dziś wieczorem czeka go ostra robota :D
                                        a potem najtrudniejsza część - czekanie na rezultaty.
                                        Ula, twoich wyników już się nie mogę doczekać, jakbym na swoje czekała.
                                        • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:20
                                          Sorki, że się tak ekscytuję, jak to tylko testy owulacyjne, a ja się cieszę jak głupia, jakby to ciążowy mi wyszedł. To dlatego, że pierwszy raz robię. I mam nadzieję ostatni :D
                                          Przynajmniej teoretycznie wiem, że owu w ogóle występuje u mnie.
                                          Jajnik mnie boli od rana, ale ja mu nie ufam, bo potrafi tak kilka razy w ciągu miesiąca, i to co miesiąc, a drugi siedzi cicho, jeszcze nigdy go nie czułam, ani razu.
                                          Myślicie, że możliwe jest, żeby tylko jeden pracował, a drugi nic a nic? Bo się zastanawiam, jak to możliwe, że tylko ten jeden zawsze czuję.
                                          • smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:25
                                            Nie przepraszaj za ekscytacje testami owul. - ja tez bylam
                                            podniecona dwoma krechami i machalam testem ostentacyjnie mezowi
                                            przed nosem ze spiewnym "czas do roboty kochanie... " :D

                                            Co do jajnikow - to owszem, slyszalam taka teorie ze sie jeden tylko
                                            produkuje, ale mysle ze lepiej o to wypytac gina.
                                          • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:32
                                            Aniu prawy jajnik ? zauważyłam że u większości dziewczyn to prawy
                                            boli ,można nawet zadać takie pytanie na oczekiwaniu , zobaczysz że
                                            większość tak wpisze . Mnie też potrafi nawalac kilka razy w
                                            miesiącu i też mu ufam jak psu
                                            super że test wyszedł , ekscytuj się kochana , każda z nas na coś
                                            czeka i o to chodzi żeby mieć z kim się tym dzielić ! :-D a ja dziś
                                            trzymam kciuki za spotkanie " na szczycie" mikroskopijnych
                                            komórek :-D
                                            • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:45
                                              No owszem, prawy. To mówisz, że to typowe? Nie wiedziałam :)
                                              Muszę się spytać ginki przy najbliższej wizycie o to.
                                              • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 13:55
                                                Nie wiem czy to typowe , ale jak poczytuję od sierpnia na
                                                oczekiwaniu i podpytuje znajmych zawsze ten dokuczający to prawy .
                                                Może on jest jakiś dominujący czy coś ? mi lewy to bardzo bardzo
                                                rzadko zakłuje pojedyńcze jakieś drobne ale nie w każdym cyklu ,
                                                prawy potrafi dać do wiwatu , i to odkąd pamiętam zawsze tak było ,
                                                z bólem czasami aż na nogę zachodzącym .
                                                • naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:14
                                                  Właśnie wróciłam ze szpitala. Ciąża zagrożona. Ok 10 zaczął mnie
                                                  brzuch boleć ale tak bardzo, musiałam usiąść. Poł godziny poźniej
                                                  poczułam ze cos sie polało. To była krew. W tym samym momencie tel
                                                  do M i przyjacióki która miała do mnie przyjechać. Zamiast do
                                                  najbliższego pojechałyśmy do szpitala w kórym pracuje mo lekarz i
                                                  jego ojciec. I całe szczeście bo przyjął mnie bez kolejki.
                                                  Nie wiadomo czym spowodowane było to krwawienie. Dostałąm Duphaston
                                                  i bezwzględny zakaz chodzenia :( co mnie bardzo martwi bo przecież
                                                  nie mogę tak rzucić pracy :( teraz leże w domu ale o 16 musze byc z
                                                  powrotem w pracy na 2h
                                                  Z pozytywów to WIDZIAŁAM SERDUSZKO :)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:26
                                                    Natalko dużo kobiet krwawi na początku ciąży a potem nic się nie
                                                    dzieje , wierzę że to dotyczy i Ciebie . Czy nie możesz załatwić
                                                    sobie zastępstwa choć na kilka dni ? o ile pamiętam jeździsz
                                                    samochodem , do pracy też , daleko masz od domu ?
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:27
                                                    Strasznie mi przykro :(.
                                                    Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się skończyło.
                                                    Nie masz nikogo na zastępstwo? Lekarz chyba zalecił ci leżenie na dłużej?
                                                  • chiyo28 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:30
                                                    a ja sie zastanawiałam gdzie zniknełaś.
                                                    Moze by Cie kolezanka zastapiła na te 2 godzinki, a Ty odpocznij az
                                                    sie wszystko całkiem wyciszy.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:33
                                                    niestety rozumiem że mimo że każą leżeć czasami trzeba chodzić i nie
                                                    ma innego wyjścia
                                                    ja cały czas myślę że gdybym musiała leżeć byłoby cienko , nie mam
                                                    możliwości żeby ktoś za mnie poszedł do szkoły z Maćkiem i po niego

                                                    w szkole jest jedna mama która powinna leżeć , jest w 6 miesiącu ,
                                                    przyjeżdża po syna bo nie ma innego wyjścia, nie ma jej kto
                                                    odbierać , ale nic nie dźwiga , chodzi wolno
                                                    Natalko nie dźwigaj dzieci !!!!!
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:40
                                                    Duuzo zdorwia i spokoju zycze i koniecznie zalatw sobie zastepstwo!
                                                    Teraz Ty jestes najwazniejsza!
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 14:47
                                                    Własnie z tym zestępstwem mam problem. Dziewczyna na której polegam
                                                    jest dzisiaj ostatni dzień bo wyjęzdza do Szwecji, niestety. Oprócz
                                                    niej jest druga dziewczyna która swietnie sie sprawdza a od jutra
                                                    przychodzi nowa za ta co odchodzi. Chodzi o to ze rodzice nie za
                                                    bardzo znaja te dziewczyny więc nie mogą im zaufać, dlatego też ja
                                                    tam byłam całe dnie. W pracy mamy małą kanapę więc ewentualnie
                                                    mogłabym przyjezdzac na pół dnia i leżeć. Z drugiej strony jak
                                                    dziecko wrzeszczy a ja nie moge dzwigać to ciężko o spokój
                                                    psychiczny który równiez mi zalecił lekarz:( Zreszta kto bedzie
                                                    przychodził na 6.30 codziennie?
                                                    Dzięuje za pocieszenie. Dzisiaj wylałam potok łez ale już zamierzam
                                                    być dzielna bo przecież to tylko szkodzi :)
                                                    A jaki ryk podniosłam jak zobaczyłam serduszko ;) Nie wiedziałam że
                                                    już można tak bardzo kochać tą Kropeczkę.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 16:41
                                                    Natalko będzie dobrze , wszystko się jakoś ułoży
                                                    ta kanapa to nie jest zły pomysł o ile nie będziesz podejmować prób
                                                    zajmowania się dziećmi i będziesz tylko na widoku rodziców ,masz
                                                    szansę żeby mąż Cię zawoził i odbierał ?
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 19:59
                                                    Tak mąż mnie będzie zawoził i przywoził. Nie bede ich nosić to pewne
                                                    na 100%. Natomiast az mnie rece swierzbia jak np są nieumyte butelki
                                                    czy porozwalane zabawki. Ja zawsze taka aktywna przez 12h codziennie
                                                    teraz musze leżeć i odpoczywać. Ciężko będzie sie przestawić :(
                                                    Ale jak sobie przypomne o serduszku to mam świeczki w oczach i silne
                                                    postanowienie ze zrobie wszystko dla niego :)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 20:09
                                                    I tak trzymać Natalko ! dobrze że mąż będzie Cię woził !
                                                    oglądałam w niedzielę "ciążę z zaskoczenia" na travel & living
                                                    i tam ginekolog mówiła jak dużo kobiet krwawi w czasie ciąży i to
                                                    wielokrotnie , i w terminach okresu i poza tym i rodzą zdrowe dzieci
                                                    jakieś krwiaczki niewielki bywają itp
                                                  • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 20:09
                                                    Odpoczywaj jak najwięcej później bedziesz marzyła o chwili
                                                    ciszy.Teraz nadrób zsległości w czytaniu,niech mąż cie w świeża
                                                    prase zaopatruje,masz internet więc głowa do góry:)
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 20:17
                                                    Dzięuję Wam bardzo. Mąż mnie wspiera ale mam wrażenie ze nie bardzo
                                                    rozumie co ja czuje. odkąd wróciłam do domu od razu wskoczyłąm do
                                                    łóżka. Kolacja też sama przyszła ;) No tak, książki, internet i
                                                    WY!!!! Buziaki :)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) poniedziałek 30.11.09, 20:26
                                                    Natalko pewnie samej Ci jeszcze trudno uwierzyć w obecność malucha(
                                                    no do dzisiejszego usg z serduszkiem ) i trawisz myśl o ciąży . A
                                                    facet .... to się dzieje poza nim , on nie doświadcza dolegliwości ,
                                                    dla niego to wszystko jest trudne do ogarnięcia i tym bardziej do
                                                    zrozumienia.
    • ursgmo Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 19:54
      haaalo jest tu kto ?? właśnie się ocknęłam z drzemki :-D teraz będę
      buszować do nocy .........
      • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 20:02
        A witam właśnie też weszłam:)Przezcytałam posty naftalki smutno
        bardzo ale wierzę ze będzie dobrze ,musi być:)Niestety zalecenia
        lekarza są teraz najważniejsze,absolutnie nie możesz
        dzwigać,stresować się itp przez najbliższy chocby czas.Naftaklo
        napewno wszystko sie ułoży jak najlepiej:)
        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 20:20
          a dziewczyny zapomniałabym - usunełam kilka pań które nie piszą a
          podczytują , zupełnie to bez sensu
          wczoraj jak przeglądałam forum o wózkach w poszukiwaniu jakiś info o
          jane , natknęłam się na to
          forum.gazeta.pl/forum/w,22462,101613102,101617184,Re_bebecar_bebe_confort_jane_ktory_.html
          i przypomniało mi sie że koleżanka mamadawidka1 juz nie pisze a
          sprawdziłam że czyta , ogólnie dziwna kobieta bo pisze w tym poście
          sprzed 1,5 miesiąca że jest w 10 tygodniu .........
          po co ludzie robią takie rzeczy ..........
          • agawa22 Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 20:49
            DZiękuję za miłe słowa, oczywiście wszystko zwaliłam na małża , że pewnie jest
            już za stary na dzieci:). Już nie ta jakość plemników. Ale to pewnie nie tak,
            chcemy dziewczynkę i ostatni seks jest na 3-4 dni przed owu, to pewnie za długo
            i plemniki nie dożywają. Chłopców mam z seksu okołoowulacyjnego. Boję się, że
            jak przybliżę seks do 1-2 dni przed owu to będzie trzeci chłopak. Ach za trudne
            to wszystko. Jak tu zrobić tą dziewczynkę, urgsmo podaj instrukcję:) i wysyłaj
            zarazki na córeczki.(zamiast świńskiej grypy:))
            Gratuluję zaciążonym, naftalka nie załamuj się, ja miałam krwotoki w drugiej
            ciązy, w szpitalu chcieli mi podawać krew , wyglądałam jak śmierć taka blada.
            Nie leżałam ani minuty, niestety nie było jak a ciąża utrzymała się i synek
            zdrów jak ryba.

            A mój synek już lepiej, ma lekką grypę, zwykłą. Teraz doszedł już katar.
            generalnie jest ok.
    • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 22:38
      taaaa, spada. nie musisz mi Ulinko przypominac ;) mój ma juz 39 i
      badania za soba :(
      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 22:45
        ale ten jeden plemnik jeszcze się znajdzie więc za ogon go i do
        jaja :-D
        widzę że i Ty grasujesz po nocy , ja się wyspałam i teraz siedzę , a
        tak mnie jajnik nawala że czuję jak spłynę jutro :-( choć plamienia
        dziś nie miałam
        • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 22:59
          ogladam Teraz my o surogatkach :)
          • ursgmo Re: Pogaduchy :) 30.11.09, 23:05
            ha, ja też !
            nie mogłabym oddać , za nic w świecie ........
            • az-82 Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 07:18
              No widzę dziewczyny, że szalałyście do nocy, to teraz pewnie jeszcze śpicie :), a ja tu wchodzę skoro świt, żeby zobaczyć, czy Ula test zrobiła.
              • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 07:42
                haha, pije kawei tez o jej sikaniu mysle :)
                • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 08:13
                  A no własnie ja tez ,a tu cisza zwykle o tej godz panna urszula juz
                  pisała:)Ula dawaj testa!!!
                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 08:38
                    no jestem jestem musiałam na biegu mężowi rozliczenia pisać żeby
                    mógł się rozliczyc z deweloperem a jak wczoraj siedziałam do nocy to
                    nawet nie pisnął że coś trzeba zrobić , ehhh te chłopy
                    testu nie mam , ale kupię na mieście
                    póki co @ brak , ale brzuch trochę pobolewa za to , więc jak nie
                    spłynę w czasie zakupów to robię od razu po przyjściu i doniosę
                    • smallcloud Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:04
                      Ja tez z niecierpliwoscia czekam na Uli testowanie!
                      Daj znac jak tylko sikniesz, bedziemy razem czekały :)

                      Hej dziołchy - jak wam dzien sie zaczal? Moj tak sobie bo czuje ze
                      chyba jednak @ sie zbliza ;/
                      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:14
                        no właśnie Martusiu ja też tak czuję , brzuch boli i dół kręgosłupa
                        trochę też ,ale jakoś tak na luźno przyjmuję , co będzie to będzie
                        będe koło 17 dziewczynki , miłego dnia :-D
                        • az-82 Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:19
                          A mój wesoło się zaczął.
                          Byłam z psem na spacerze, spotkaliśmy faceta z suczką. Pieski się bawiły, a facet do mnie:
                          Panie pies, to już stary, po pysku widać.
                          Hmmm, patrzę na mojego psa i widzę:
                          pies cały biały, pysk też, więc żadnej siwizny nie widać.
                          Oczy błyszczące, bystre i wesołe, ani śladu jakiejś zaćmy, czy innych oznak starości.
                          Zęby białe.
                          No i gdzie mój pies jest stary??
                          No nie mam pojęcia co ten typ wymyślił :)
                          A pies stary nie jest, tylko w średnim wieku ;)
                    • rudnicka_a Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:28
                      A ja Was dziewczynki chcialam przeprosic ze nie udzielam sie na
                      Pogaduchach - ale pisze na innych watkach :). Od miesiaca mam
                      postanowienie nie nakrecania sie w sprawie zaciazenia, odstawilam
                      testy owulacyjne i wogole seks wtedy kiedy trzeba. Ogolnie kochamy
                      sie wtedy kiedy mamy ochote i zobaczymy moze cos z tego wreszcie
                      wyniknie. Pogaduchy czytam, a nie pisze dlatego ze tematem wiodacym
                      jest jednak testowanie, objawy ciazowe itp. Dlatego w ramach mojego
                      postanowienia, nie udzielam sie ;) Mam nadzieje ze przez to mnie nie
                      wykluczycie:(.
                      A w temacie testowania to najprawdopodobniej jestem w trakcie
                      owulacji, a seksik weekendowy byl a co. Moze sie uda .... :)
                      • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:37
                        Kochana my tu nie tylko w tematach ciążowych "poczekujemy".Każdy
                        jeden moze być na tepete wyciągnięty:)
                        U nas dzień zaczął się "zimno"ponieważ była awaria kotła i centralne
                        nie grzało ani wody ciepłej nie było:(Teraz już naprawili więc zaraz
                        idę głowę umyć.
                        • rudnicka_a Re: Pogaduchy :) 01.12.09, 09:51
                          AWARIA KOTLA... :) Juz niedlugo czeka mnie wybor kotla. Jestesmy na
                          etapie krycia dachowka naszego domku. Wreszcie stan surowy za nami
                          teraz cala reszta wykonczeniowki, wyboru instalacji. Ale to dopiero
                          na wiosnę. Troche musimy odpoczac bo moj malz stresowal sie ta
                          budowa niemilosiernie. On z tych perfekcjonistow wiec zawsze cos
                          musialo by nie tak ;). Ja nawet mam podejrznie ;) ze to z powodu
                          tego stresu budowlanego nie udalo nam sie w lato zaciazyc ;) I znowu
                          o tym zaciazeniu BRRRRRRRyyyyy. A tak mi dobrze szlo :)
    • kfiatuszek80 Re: Grudzień 01.12.09, 09:49

      A tak wogóle to zaczął si egrudzień,ostatni miesiąc tego
      roku,ostaniego roku w którym miałam dwadzieścia ileś tam lat,już za
      m-c od nowego roku zacznie się trzydzieści ileś tam lat...ło matko
      • smallcloud Re: Grudzień 01.12.09, 09:57
        Ja w zeszłym roku przezywałam tak swoj atrzydzieche ze prawie w
        depresje wpadlam :D
        Za m-c koncze 31 i mam to juz w nosie ;-)

        Monsz mi sie wygadal, ze jak byl u rodzicow w Lublinie w ten weekend
        to tesciowa stwierdzila ze jestem zle wychowana ze nie zaprosilam
        wlasnej matki na ogladanie mieszkania jak wyglada po remoncie.
        No co ja to do licha obchodzi? Zreszta nadal w salonie zalegaja nam
        jeszcze kafelki i klej w workach do podlogi. Zapytalam mamy czy
        czuje sie urazona z tego powodu, a moja mama powiedziala ze ma
        wieksze zmartwienia na glowie :D
        Moja mama pracuje zawodowo, ma wlasne tez zycie, znajomych,
        codziennie z nia pisze na gg, ale wedlug mojej tesciowej powinnam
        bardziej angazowac wlasna matke w swoje zycie tak jak ona jest
        zaangazowana. A ja duuzo bym dala zeby tesciowa zajela sie wlasnymi
        sprawami a nie mi sie wtryniala w moje sprawy.
        eh
        • kfiatuszek80 Re: Grudzień 01.12.09, 11:03
          Z tym obrażaniem o byle g.... to cos mi takie znajome;D
          • az-82 Re: Grudzień 01.12.09, 11:12
            A moja teściowa grzecznie siedzi w domu, nie przyjeżdża, bardzo rzadko dzwoni, generalnie nie wtrąca się.
            Jedyne, czym mnie załamuje, to że na każdą okazję, typu urodziny, święta itp., daje mi w prezencie ubrania. Oczywiście nie w moim stylu i nie mój rozmiar. No ale to można przeżyć :)
            • chiyo28 Re: Grudzień 01.12.09, 12:22
              u nas "na budowie" tez postep. na wiosne byc może uda nam sie kostkę
              położyć. wreszcie błota nie bedzie :) marzy mi sie ten granit z
              Libetu taki piaskowy...
              • ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 17:45
                no nadrobiłam zaległości :-D
                udał mi się dziś dzień , kupiłam sporo z tego co chciałam :-D super
                luneto-mikroskop dla synka i książkę o plastelinkowych robaczkach (
                uwielbia lepić ) kilka pudełek puzzli i klocki z silniczkiem
                dla Zuzy obrabowałysmy z babcią KappaHall , mieli sporo fajnych
                ciuchów takich na jej wiek a nie jak dla panienek lekkich
                obyczajów , kupiłam jej też najnowsze karaoke na playstation z
                samymi polskimi utworami i nowe mikrofony , w m&s były fajne
                dezydoranciki w kulce o różnych zapachach np czekolady, kokosa
                itd , bardzo apetyczne więc zrobiłyśmy wielką kosmetyczkę z
                kobietkowymi drobiazgami , dodałyśmy błyszczyki mydełka itd
                na mikołajki nie kupiłam nic i będę musiała znów dmuchać do miasta:-/
                w temacie testowym ......
                no więc test kupiłam , siknęłam tak ( długo trzymałam oj długo) że
                zalałam okiemko testowe i swoje palce też :-/ kreska testowa wyszła
                po jakiś 45 minutach , ta druga wcale
                więc raczej @ przyjdzie , dobrze że choć nic mnie już nie boli .....
                • kfiatuszek80 Re: Grudzień 01.12.09, 18:15
                  Ula ta kreska testowa powinna się chyba od razu pojawić a nie
                  dopiero po 45 min może to jakiś test felerny miałaś
                  • naftalka5 Re: Grudzień 01.12.09, 19:49
                    Byłam dzisiaju swojego lekarza na planowej wizycie. Musiałam iść po
                    recepte na Duphaston bo mi do 15 nie wystarczy. Poza tym nie mogłam
                    się powstrzymać. Moj lekarz to anioł :) Uspokoił mnie, humor o niebo
                    lepszy. Poza plamieniem po którym nie ma ani śladu wszystko super. A
                    mój wielki Cud ma całe 7mm tętno 144 :)
                    • ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 20:00
                      super Natalko :-D
                      Aniu test nie felerny tylko za bardzo mi się siku chciało i siłą
                      ciśnienia nasikałam tez w okienko kontrolne , no i jak nieco wyschło
                      to pojawiła się dopiero cieniuchna kontrolna kreska , testowa
                      wcale :-/
                      • smallcloud Re: Grudzień 01.12.09, 20:33
                        Natalko to fantastycznie!

                        Ula - jeszcze nic nie wiadomo, jak napisali na forum starajacych
                        sie, poki nie ma @ poty jest nadzieja.

                        A ja fiksuje, nei wiem co z tym cieniem cienia drugiej kreski
                        (zalozylam osobny watek na ta okolicznosc) zaluje ze nei kupilam
                        dwoch testow aby jutro rano tez siknac.
                        Eh
                        (moze to podstawa plytki przebija i "dzieki" temu widze druga
                        kreske?)
                        • ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 21:15
                          widać Marta naprawdę widać :-D , jesteś przed @ to i kreska blada

                          ja też nie kupiłam drugiego testu a do apteki jedynej tutaj więcej
                          nie pójdę bo to juz trzeci test na trzy dni , no głupio tak :-/
                          ten to zasikałam kompletnie , nie sądze by on dobrze zadziałał bo po
                          45 minutach kreska testowa i to cienka jak stróża wypłata , całe to
                          plastikowe okienko było mokre , eh było poczekać do rana
                          • smallcloud Re: Grudzień 01.12.09, 21:18
                            Szkoda ze nie bywasz w centrumie, bo bym ci podrzucila acona o
                            czulosci 10, jutro powinnam dostac cztery testy z allegro. Podziele
                            sie :D
                            • ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 21:21
                              może mi się uda wyskoczyć jutro do apteki na wycieczce szkolnej :-D
                              nie wiem jak wytrzymam będę częściej do toalety chodzić niż
                              pierwszaki :-D
                              • smallcloud Re: Grudzień 01.12.09, 21:24
                                A gdzie jedziecie, bo chyba nie doczytałam? :)

                                NO kup koniecznie, ja czasem sikalam w pracy i musialam upychac
                                gleboko w koszu opakowania po, bo pytania by sie posypaly, np czym
                                szelescilam w kiblu i co tak dlugo :D
                                • ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 21:27
                                  na bemowo do cinema city na królestwo zwierząt , to interaktywne w
                                  tych 4 salach
                                  wydaje mi się że ja @ powinnam mieć jutro , zdałam się na suwaczek ,
                                  i jutro 1 dzień cyklu , no nie wiem ........
                            • naftalka5 Re: Grudzień 01.12.09, 21:25
                              Ula swoją drogą nie prościej było do kubeczka a potem pipetką do
                              okienka? Zaoszczedziłabyś nam stresu, no :P
                              Marta coś Ty, żadna podstawa nie przebija. Jak nie byłam w ciąży to
                              nawet cienia cienia nie było tzn potem to w ciąży byłam ale za
                              wczesnie ma test było:) Leć na bete rano :)
                              • ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 21:35
                                Natalko nie miałam jak kupić testu na mieście bo mame spotkałam już
                                w metrze zagadałam się i zapomniałam , a w mojej aptece były juz
                                tylko strumieniowe , sikałam w szkole u dziecka bo już nie mogłam
                                wytrzymać :-D
                                czułość 25 wg ulotki robić na następny dzień po spodziewanej @
                                • ursgmo Re: Grudzień 01.12.09, 21:38
                                  nie wytrzymałam w sensie zlania się w majtki z nadmiernego
                                  ciśnienia :-D
                                  a nie z ciekawości , jakoś to przyjmuje na lekko
                                  • smallcloud Re: Grudzień 01.12.09, 22:01
                                    Czekam na losowanie loto :D
                                    Z nudow i braku testow ciazowych zrobilam sobie test owulacyjny (bo
                                    mi jeszcze zostaly) i wszylo mi owulacje mam :)
                                    • az-82 Re: Grudzień 02.12.09, 07:04
                                      Chmurko, gratuluję ci!! Jestem pewna, że ta słabiutka kreska to tylko początek :)
                                      • chiyo28 Re: Grudzień 02.12.09, 07:25
                                        spoźniłam sie do pracy i taka zaspana jestem, ze nawet kawa na mnie
                                        nie działa. zaraz mamy audyt z wielkiego koncernu i znowu sie beda
                                        przypieprzac cały dzien :(
                                        ja chce sie w koncu wyspac.
                                        • ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 07:33
                                          Cześć dziewczynki
                                          Marta jak tam przespałaś się z nowością ?
                                          Gosia , mam nadzieję że mimo wszystko dzień będzie ok.....
                                          u mnie @ brak póki co , nie zalało od rana
                                          wpadłam na chwilkę i jedziemy zaraz z Maćkiem i jego klasą do kina ,
                                          będziemy po 14 ach i jeszcze potem zebranie w szkole :-/
                                        • naftalka5 Re: Grudzień 02.12.09, 07:35
                                          A mnie senność od dzisiaj bierze okropna. Rano nie mogłam się zwlec
                                          z łóżka, teraz najchetniej bym na biurku zasneła.
                                          Marta, mnie również już w ciąży wychodziły pozytywne owulacyjne
                                          kilka dni przed normalnym testowaniem o czym pisałam.
                                          • az-82 Re: Grudzień 02.12.09, 08:36
                                            Ja też śpię dzisiaj na biurku :) taka pogoda.
                                            Wróciłam ze spaceru z psem totalnie przemoczona. Pies też.
                                            Powiedziałam mężowi wczoraj, że teraz najtrudniejszy etap starań - to czekanie 2 tygodniowe. A on był wielce zdziwiony. Dla niego najtrudniejszy etap to @, bo ma szlaban na przytulanie przez kilka dni. :/
                                            Faceci na prawdę myślą tylko o jednym, my też, tylko że o czym innym.
                                            • smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 09:27
                                              Czesc dziewczyny.
                                              Po wczorajszym wielkim szoku, przyszedł czas moich lekow i obaw.
                                              Wciaz wydaje mi sie ze to jakis blad w tescie i tak naprawde w ciazy
                                              nie jestem. Jakos nie dociera to do mnie - jestem jak niewierny
                                              Tomasz, jak nie pomacam to nie uwierze :)
                                              Niestety juz rano zapalilam, co mnie wkurzylo, ze powstrzymac sie
                                              nie moge :(

                                              Moj maz tez wczoraj nie zdal egzaminu - kiedy pokazalam mu w koncu
                                              test, powiedial ze zadnej II kreski nie widzi i zebym poszla do
                                              lekarza. On nie przyjmuje do wiadomosci ze moge byc w ciazy,
                                              stwierdzil, ze tylko trace pieniadze na testy - czym mnie dobil
                                              konkretnie. Spytal czemu robie tak wczesnie test, ja mu na to, ze
                                              faceci tego nie zrozumieja, i ze wiekszosc kobiet tuz przed @ robi
                                              testy.
                                              Jutro mam wizyte u ginekologa, co smieszniejsze, ta wizyte to sobie
                                              zaklepalam miesiac wczesniej, w ramach rutynowych badan okresowych -
                                              wiec zdaje sie ze powod wizyty mocno sie zmieni, pewnie wyzebrze
                                              skierowanie na bete, bo mimo ze jestem w medicoverze to skeirowan na
                                              bete trudno dostac i sie krzywia (wyzebralam juz dwie, podczas
                                              poprzednich m-cy staran).
                                              Musze sie tez dopytac ginekologa co mam zrobic z moja kuracja
                                              antylękowa, bo przyjmuje psychotropy ;/

                                              Rano niestety nie powtorzylam sikniecia, bo nie mam testow. Bede
                                              sikac dopiero popoludniu jak dostane moje testy.
                                              jestem jedna wielka niewiadoma i boje sie jak cholera.

                                              • az-82 Re: Grudzień 02.12.09, 09:41
                                                Chmurka, spokojnie :*
                                                Najpierw się zastanów, czy robienie testu jak dostaniesz od razu to dobry pomysł.
                                                Jesteś jeszcze przed terminem @ więc może nie wyjść i nie potrzebnie będziesz sobie robić mętlik w głowie i jeszcze bardziej się denerwować.
                                                No i twój facet będzie miał wtedy rację z wyrzucaniem kasy ;)
                                                Masz rację, że oni nie rozumieją. Próbowałaś mu spokojnie wytłumaczyć, jakie to ważne? Mój nie rozumie, ale przyjął do wiadomości, jak mu tłumaczyłam.
                                                Koniecznie spytaj na wizycie o lekarstwa. Na pewno są jakieś, które mogą być brane w ciąży?
                                                Będzie dobrze!
                                                • smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 09:52
                                                  eh, gdybym mogla tak sobie przycisk "spokoj" wlaczyc i z nabozna
                                                  uwaga czekac i wsluchiwac sie we wlasne cialo :)
                                                  Ale to nie takie proste! Moze i moj maz ma racje, ale ale - mogłby
                                                  na moj uzytek troche wiecej entuzjazmu okazac, albo wieksze
                                                  zainteresowanie, a on mi wczoraj jeszcze piwo po tej wiadomosci
                                                  proponowal, a dzis w @ nie zajaknal sie nawet jak sie czuje - on po
                                                  prostu nie wierzy, a moze i nawet nie chce?

                                                  Co do lekow - jak mi psychiatra je przepisywal to mowilam mu o moich
                                                  staraniach i co z kuracja jesli okaze sie ze w ciazy jestem. On
                                                  powiedzial ze nei robiono badan odnosnie ciezarnych przyjmujacych
                                                  ten lek, ale znowuz nei maja informacji aby ktorejs zaszkodzil, wiec
                                                  na dwoje babka wrozyla. Ja musze je brac, innaczej mam ataki paniki,
                                                  bezdech, hiperwentylacje i inne rewelacje ;/
                                                  Ale zapytam ginekologa, pokaze mu ulotke ze skladem.
                                              • naftalka5 Re: Grudzień 02.12.09, 09:42
                                                No przeciez ja bym nerwowo nie wytrzymała gdybym zobaczyła cien
                                                cienie ;) Jak Wy z Ulą lubicie być w niepewności;) Facetem się nie
                                                przejmuj. Ja mojemu ogromnie podniecona pokazałam dwie kreski a on:
                                                udało sie czy jeszcze nie? Liczy sie fakt ze my Twoją drugą kreche
                                                bez problemu dostrzegłyśmy :)
                                                Skoro jesteś przed @ to chyba byłby trzeci tydzien, tak?
                                                A i nie stresuj się u lekarza jak on nic jeszcze nie dojrzy :)
                                                • naftalka5 Re: Grudzień 02.12.09, 09:44
                                                  A tak wogóle to suwaczek kłamie bo moje dziecko ma 7mm a nie 4 :P
                                                  Dzisiaj nie dość ze prawie śpie na stojąco to jeszcze mnie od kawy
                                                  odrzuciło. Pół kubka wypiłam łyczkami od 7 ;)
                                                • smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 09:54
                                                  Natalia - okres powinnam dostac 4 grudnia, mam dlugie 36-37 cykle.
                                                  Po poprzedni okres mialam 29 pazdziernika, po rekordowym cyklu 39
                                                  dni, a owulacje, jesli wierzyc testom mialam 20-21 listopada.
                                                  Wiec teoretycznie dwa dni to testowania.
                                                  • az-82 Re: Grudzień 02.12.09, 10:04
                                                    Mówię ci, będzie dobrze.
                                                    Facet może po prostu jeszcze boi się uwierzyć, może też czuć się niegotowy. Jeszcze przyjdzie czas, że będzie się cieszyć, zobaczysz.
                                                    Jak masz takie dolegliwości, to chyba lepiej dla dziecka, żebyś brała lekarstwo. Bezdech u ciebie to też bezdech u dziecka.

                                                    Ja cię rozumiem i doskonale potrafię sobie wyobrazić, jak teraz czekasz i myślisz i nie możesz wytrzymać do testu.
                                                    Powtarzaj sobie, że będzie dobrze, nawet 20 razy na minute. Powtórzysz sobie tysiąc, może milion razy zanim uwierzysz, ale w końcu uwierzysz.
                                                  • az-82 Re: Grudzień 02.12.09, 10:48
                                                    Mój mąż mi powiedział, że mam sobie kupić worek treningowy, bo on nie ma zamiaru znosić moich ataków agresji.
                                                    To samo mu mówiłam od razu, jak się pobraliśmy. Że chcę worek treningowy, na którym mogłabym się wyżyć. Wtedy mnie wyśmiał.
                                                    Tak serio, to wolałabym ergometr, żeby sobie powiosłować. Większy pożytek z tego niż walenia na oślep, a rezultat taki sam, agresja zostaje wyrzucona.
                                                    Tylko czemu te zabawki są takie drogie??
                                                    Najlepszy ergometr jaki znam, taki na którym ćwiczę w klubie, concept2 kosztuje ponad 5 tyś złotych!
                                                    Najtańszy jaki znalazłam w necie kosztuje 6 stów, i jestem przekonana, że to szajs, bo za taką cenę nie można wyprodukować solidnego przyrządu. Na porządny sprzęt musiałabym długo oszczędzać, a priorytety mamy inne, a badziewia nie mam zamiaru kupić.
                                                    Tak tylko chciałam się podzielić z wami moją frustracją.
                                                  • kfiatuszek80 Re: Grudzień 02.12.09, 11:55
                                                    Witam ja też z tych niedowiarków,dopóki nie pomacam nie zobacze
                                                    naocznie nie uwierzę.W ciąży z Kubusiem zrobiłam chyba z 4 testy a i
                                                    tak nie wierzyłam że to ciąża.Nawet jak już pęcherzyk było widać to
                                                    se wkręcałam a może to jakiś mięśniak czy cóś.Na chwilę obecną jeśli
                                                    zobaczyłabm dwie kreski chyba uwierzyłabym od razu.

                                                    Trzymam kciuki ,za dzień dwa kreseczka napewno będzie już wyrażna.
                                                  • kola-dka Re: Grudzień 02.12.09, 14:15
                                                    cześć dziewczyny, u mnie jakis taki beznadziejny dzień :( ponuro,
                                                    głowa mnie boli...w tamtym tygodniu dzięcie zachorowało więc nie
                                                    udzielałam się na naszym forumie :(
                                                    Chciałam się pochwalić, ze mam juz prawie WSZYSTKIE prezenty
                                                    gwiazdkowe, oprócz mężowych, ale tu nawet nie mam pomysłu i kasy
                                                    (chociaż dopiero 2 grudnia....)
                                                    Pozdrawiam Was wszystkie, trzymam kciuki za potencjalnie
                                                    zaciażone :)
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 15:36
                                                    jestem, półżywa ale jestem , wycieczka udana ale w kinie był chyba
                                                    milion dzieci rozłażących się po kątach i depczących popcorn
                                                    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaach jak dobrze jest wypic kawkę :-D w kinie nie
                                                    chciałam bo z jednej porannej kawy musiałam trzy razy iść do
                                                    łazienki , jakbym sobie fundnęła jeszcze jedną na miejscu to bym
                                                    wykorzystała podpaskę w celu niezbyt do tego przeznaczonym .....
                                                    jeszcze powinnam iść na dzień otwarty do córki bo coś czuję że
                                                    zeznaje niezbyt dokładnie w kwesti ocen , coś za mocno mnie zapewnia
                                                    że nie musze iśc hmmmm mocno to podejrzane
                                                    Marta będzie dobrze , wszelkie watpliwości są normalne , ja sama na
                                                    myśl że się mogło udać z jednej strony się cieszę i mam nadzieję a z
                                                    drugiej myślę jaką rewolucję by nam przyniosło to nowe dziecko i
                                                    boję się zrobić test , a @ nadal nie mam , za to koleżanka w szkole
                                                    stwierdziła że jakoś promienieje ?? ciekawe ;-)
                                                    eh te babskie dylematy:-)
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 16:30
                                                    Promieniejesz byc moze ROWNIEZ dlatego ze zalozylas fajowe forum :D
                                                    Wez Ty siknij na ten test no!

                                                    Ja wciaz niedowierzam i mysle ze ta druga kreska to fake, jutro o 17
                                                    ide na wizyte do gina, chociaz nei sadze ze przy ewentualnej tak
                                                    wczesnej ciazy cokolwiek zobaczy czy wyczuje. Z pewnoscia jednak
                                                    dostane skierowanie na bete.
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 19:25
                                                    smallcloud napisała:

                                                    > Promieniejesz byc moze ROWNIEZ dlatego ze zalozylas fajowe forum :D
                                                    możliwe możliwe :-D ale ogólnie jakoś mam dobry nastrój pomimo a
                                                    może dlatego że mam sporo do załatwiania , nie nudze sie i nie
                                                    myślę , to znaczy nie to że wogóle nie myślę ;-) ale nie w kółko o
                                                    potencjalnej ciąży
                                                    Wez Ty siknij na ten test no!
                                                    zaparłam się i nie będę sikać ! wczoraj popsułam ten jeden test a
                                                    nie pójdę znów po następny bo ciągle trafiam na tą samą farmaceutkę,
                                                    zreszta @ brak a powinna już być , baaardzo rzadko mi się spóźnia
                                                    raczej jak w zegarku , pomyślę o tym jutro
                                                    > Ja wciaz niedowierzam i mysle ze ta druga kreska to fake, jutro o
                                                    17
                                                    > ide na wizyte do gina, chociaz nei sadze ze przy ewentualnej tak
                                                    > wczesnej ciazy cokolwiek zobaczy czy wyczuje. Z pewnoscia jednak
                                                    > dostane skierowanie na bete.
                                                    e wiesz co Ty masz długie cykle , może coś już będzie widać może
                                                    tylko pęcherzyk , wydaje mi się że nie miałaś owulacji tak jak
                                                    pisałaś tylko wcześniej
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 19:45
                                                    sie bedzie droczyc z tym niesikaniem no! ;-)


                                                    Jestem smtna i zla. 30 tys w pizduposzlosiejebac (wybaczcie) bo
                                                    skreslili mnie z listy studentow, poniewaz nie zdalam w terminie
                                                    jednego przedmiotu!
                                                    Jestem taka wkurzona ze pale i to tez mnei wkurza i ryczec mi sie
                                                    chce, no.
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 20:09
                                                    Marta ,spokojnie , nic się nie da zrobic ??

                                                    no ja też sie nie cieszę bo jutro mam jechać na kocjana załatwić
                                                    wypełnienie tego zasraństwa sprzeciwu czy jakoś tak , podobno jeden
                                                    błąd i i tak trzeba będzie płacić , co za k$%^$% kraj ......
                                                    mam nadzieję że tam ktoś to wypełnia za pieniądze :-/
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 20:15
                                                    Napisali ze mozna sie odwoływac do rektora ale nie wiem czy to
                                                    martwy przepis.
                                                    Po prostu zlikwidowali moj tok, napisali enigmatycznie aby zdawac
                                                    egz. w terminie nie sadzilam ze to grozi wywaleniem!
                                                    Bede sie odwolywac, co nie zmienia faktu ze jestem wkurzona, zla i
                                                    smutna Zla tez na siebie sama ze dwa lata jednego glupiego
                                                    przedmiotu nie moge zaliczyc!
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 20:23
                                                    skoro jest taki przepis to nie ma co - muszą Ci dać szanse !
                                                    nie stresuj się !
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 20:27
                                                    Bede pisala i sie odwolywala, ale jeden &^%&* wie czy w ogole to
                                                    uwzglednia.

                                                    Melise sobie zaazylam, w chwile po zryczeniu sie.

                                                    Ula a napisz mi jeszcze o tej biochemicznej, z czym to sie je i w
                                                    ogole?
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 21:00
                                                    w skrócie: @ nie ma , robisz test, jest pozytywny , mija kilka
                                                    dni przychodzi @ ze skrzepami itp i to wszytsko
                                                    doszło do zapłodnienia ale nie do zagnieżdżenia
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 21:02
                                                    Rozumiem.
                                                    A temperatura jakas jest? Ja od trzech dni mam 37 z hakiem.
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 21:11
                                                    ponoć przy ciąży jest podwyższona począwszy od skoku owulacyjnego
                                                    przez najmarniej 19 kolejnych dni i tak można podejrzewać ciążę
                                                    u mnie dziś 20 dzien takiej wyższej ,ale ja nie mam takich wysokich
                                                    po 37 temperatur bo jestem niskociśnieniowcem , zaczynam w poczatku
                                                    miesiąca od ok. 35,8 do 36,4 równo i monotonnie od owulacji do dziś
                                                    ale ja mierzę wczesnym rankiem , powinno się stale o tej samej porze
                                                    bez wstawania i sikania
                                                    w tej chwili mam 37,3 sprawdziłam z ciekawości :-D
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 21:18
                                                    To kiedy zamierzasz sie testowac? :D
                                                    A przy tej biochemicznej mialas robiona bete?
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 21:24
                                                    a ja wiem ?? jakoś odwlekam ten moment , zobaczę co będzie jutro ;-)
                                                    nie, nie robiłam bety , tylko kilka testów ciążowych , któryś z
                                                    kolei jak przyszła @ już był negatywny
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 02.12.09, 21:39
                                                    Marta a czy Ty nie masz przypadkiem klasycznego chciałaby a boi
                                                    się ? że jak II kreski stały się faktem to uświadomiłaś sobie że
                                                    wszystko się zmieni , i odkręciłabyś to najchętniej ??
                                                    ja tak mam ..........
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 02.12.09, 22:00
                                                    No mam tak mam. A myslisz kto zalozyl watek o obawach?
                                                    Ja troche juz "ułozona" jestem, boje sie tych zmian, ktore
                                                    niewatpliwie nastapia jak przyjdzie dziecko na swiat..
                                                  • az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 07:21
                                                    Marta, ty się nie daj!
                                                    Na dziennej uczelni w przypadku takim jak twój moi koledzy zdawali po terminie, już dawno przedmiotu nie było, a oni jeszcze męczyli.
                                                    Na płatnych studiach to już w ogóle łaski ci nie robią.
                                                    Pisz do rektora, odwołuj się, a jak ci pozwoli zdawać, to już się wyryj na blachę, żeby to ostatni raz było.

                                                    W razie gdyby się nie udało, to pomyśl o innych możliwościach. Czy nie możesz zmienić toku studiów, albo tylko zamiast tego przedmiotu wziąć innego? Tak żeby punkty się zgadzały?
                                                    Albo dokończyć na innej uczelni?
                                                    Na pewno coś da się zrobić.
                                                  • chiyo28 Re: Grudzień 03.12.09, 07:30
                                                    ja tez bym sie odwoływała.

                                                    wczoraj byłam na nocnych wojażach i dzis znowu nieprzytomna. Bylismy
                                                    z małzem na kabarecie "Spotkanie z balladą" haha, stary dobry
                                                    Kopydlów. Po kabarecie zahaczylismy na późną kolacje w McDonaldzie,
                                                    bo juz wszystko na naszym zadupiu bylo zamkniete (oprócz McDonalda i
                                                    stacji benzynowych:D ale sie ukulturalniłam ;)
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 08:16
                                                    Hej dziewczynki
                                                    jaki mroźny dzionek , mój mąż słyszał w radiu że ma spaść śnieg
                                                    przed Mikołajkami , ciekawe czy im się sprawdzi ?
                                                    ja dziś w lepszym nastroju wczoraj po tych wszelkich atrakcjach
                                                    kinowo/zebraniowych jakoś podupadłam na humorze na sam wieczór, choć
                                                    dziecko jak raz okazało się niewinne i zeznania ocenowe były zgodne
                                                    ze stanem faktycznym :-D i nie jest zagrożona ani nic podobnego , co
                                                    biorąc pod uwagę że nijak się diablica nie uczy to chyba cud :O

                                                    aha Gosiu , dorzuciłam nową koleżankę :-)
                                                  • naftalka5 Re: Grudzień 03.12.09, 08:34
                                                    Ufff nie jestem jedyna. Mam tyle obaw że hej. I również chce ale
                                                    się boję :P Największym moim zmartwieniem jest jednak praca bo
                                                    jestem już bliżej niż dalej zeby w koncu zacząć zarabiać na siebie a
                                                    nie jedynie na czynsz.
                                                    O 9 jadę do domu się zdrzemnąć bo nie wytrzymam. Kawa bleee,
                                                    perfumy fuj. Coś czuje ze sie rozkrecam i niebawem bedzie pierwszy
                                                    paw :P
                                                    ULA TEST!!! MARTA BETA!!! (pamiętajcie że ciężarnej się nie
                                                    odmawia):D
                                                    A Zuzki się nie czepiaj, ja byłam dokładnie taka sama :P
                                                  • az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 08:35
                                                    Ano lekki przymrozik mamy :D, za mało, żeby ścięło to paskudne błoto, które muszę codziennie przebywać spacerując z psem, ale jakiś postęp jest.
                                                    Zrobiliśmy małą przebieżkę, 5km i można się brać do pracy :D.
                                                    Śnieg byłby fajny, ale tylko w komplecie z mrozem. Bez mrozu to ja dziękuję.
                                                    Ula, ty zrobisz ten test, czy do 8 tygodnia będziesz czekać? :P
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 08:37
                                                    jak na moje wyczucie to chyba nie muszę :-D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 08:43
                                                    A i u nas mrozik,teraz słonko nieśmaiło przyświeca ale temp na
                                                    minusie jest.
                                                    Ula jak mamy rozumieć na moje wyczucie to chyba nie muszę?Znaczy sie
                                                    jesteś na 100% pewna że się udało:DZrób no ten teeeessssstttt
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 08:55
                                                    to znaczy nie chcę być zbyt pewna siebie choć jestem spokojna i
                                                    nienakręcona , ale ten źle zasikany test miał potem dość wyraźną już
                                                    II kreskę jak sobie nieco przysechł , a @ nadal brak a powinna być
                                                    przedwczoraj ,mi się raczej @ nigdy nie spóźnia , nic obecnie nie
                                                    boli ( pomijając spojenie , no ale idzie przeżyć) więc tak na
                                                    90% .......... uważam że tak :-D
                                                    i już dwie osoby mi powiedziały że coś mam w oczach , wczoraj
                                                    koleżanka że promienieje a dziś pani w sklepie.......
                                                  • kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 08:57
                                                    Ula wklejej fotkę zdjęcia szyyyyybciutko jejku jak fajnie cieszę się
                                                    jak bym co najmnej ja obzcyła dwie:D
                                                  • az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 09:02
                                                    No to gratulacje :D nic nie mówiłaś, że ci druga kreska wyszła.
                                                    A takie miałam przeczucie, że ci się uda tym razem :D.
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 09:22
                                                    wiesz najpierw ten pierwszy test z cieniuchnym cieniem cienia był ,
                                                    a potem nie mówiłam bo ten drugi był źle obsikany i najpierw musiał
                                                    wyschnąć a później już dwie kreski na nim wylazły , więc on sam to
                                                    tak mało wiarygodny, ale tej @ nie ma .....
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 09:09
                                                    Mogę wkleić ale po 13 , mój aparat kiepsko chodzi na bateriach ,
                                                    parę fotek i po nich , nie nadążam kupować , a wczoraj wykorzystałam
                                                    w kinie , miałam akumulatorki w poprzednim aparacie , aparat się
                                                    popsuł kupiłam nowy a to się okazało że akumulatorki szlag trafił :-D
                                                    a aparat nadal działa :-D
                                                    cały czas trawię myśl o tym że prawdopodobnie się udało , ale będę
                                                    spokojniejsza za kilka dni jeśli nie będzie powtórki z września ,
                                                    stąd mam niechęć do ponownego testowania , raczej po weekendzie
                                                    pójdzę na tę betę skoro teraz taka moda ;-)
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 09:10
                                                    Czesc kobietki
                                                    Kochane jestescie, wiecie? - dziekuje za wsparcie.
                                                    Wczoraj przez ta wiadomosc z uczelni spac nei moglam, mezowi nic nei
                                                    powiedzialam bo by sie wsciekl (sto razy mi mowil abym wziela
                                                    korepetycje ze statytystyki i wkoncu ja zdala bo sie bujam juz
                                                    ktorys rok z jednym glupim przedmiotem).
                                                    Dzis bede pisac odwołanie. I jedno wam powiem SGH to chujnia z
                                                    patatajnia wiec odradzajcie wszystkim kto sie wybiera na ta
                                                    zakichana uczelnie! (kiedys jak znajde chwilke opisze wam co i jak z
                                                    ta pseudo uczelnia).


                                                    Ja dzis do gina i na bete - takze wszystko sie w koncu wyklaruje.
                                                    Martwi mnie ze od paru dni mnie tak sk%#?!! boli prawy jajnik az
                                                    promieniuje do nogi ze z bolu gryze palce :(

                                                    Ciesze sie Natalia - ze nie ja jedna, bojaca sie..

                                                    Ula!!!! Napisze tylko - dawaj ten test na
                                                    tapete!!!!!!! :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 09:18
                                                    Ah widze że szczęsliwe to formu jest...
                                                  • chiyo28 Re: Grudzień 03.12.09, 09:24
                                                    gratulacje i dawaj fotke !!!!! :)
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 09:28
                                                    chyba naprawdę szczęśliwe , jak nam się z Martą potwierdzi to będą
                                                    cztery bo pierwsza Natalka i druga Zaba , mamy1dawidka nie liczę bo
                                                    ją usunełam ( czytała codziennie a wogóle nie pisała a jak usunęłam
                                                    to z pretensją na pocztę więc palców połamanych nie ma)
                                                    jak na krótki czas byłoby nieźle :-D
                                                    dobrze się z Wami gada kobitki :-D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 09:40
                                                    może bedzie tak szcęśliwe że wszystkie do końca roku będiemy w
                                                    ciąży.U nas starania rozpoczęte,ale cosik mam przeczucie ze będę
                                                    musiała jeszce poczekać na te dwie kreski...Nie łamię się im póżniej
                                                    zajdę tym blizej wiosny urodzę tak jak sobie to wymarzyłam.
                                                  • az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 09:24
                                                    Chmurka, a to jest sama statystyka, czy z rachunkiem prawdopodobieństwa?
                                                    Ja miałam statystykę z rachunkiem prawdopodobieństwa, taki przedmiot, i to był jeden z moich najsłabszych punktów.
                                                    Mnóstwo ludzi miało z tego poprawki. Głównie u nas ten rachunek prawdopodobieństwa był na tapecie, a to już trochę trudniejsze było niż w szkole średniej, pan prowadzący bujał głową w obłokach, myśląc o dużo bardziej skomplikowanych problemach, a my, tępi studenci patrzyliśmy na niego jak te cielęta na malowane wrota.
                                                    Jedyne co mi się podobało i co zapamiętałam z tego przedmiotu, to sposób liczenia ryb w jeziorze. Nie wiem, czy też wam to mówili.
                                                    A robi się tak:
                                                    Wpuszczasz sto ryb z pomalowanymi ogonami na czerwono i za tydzień łowisz ryby. Jak wyłowisz sto, to liczysz pomalowane ogony. :D
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 09:40
                                                    Ula - moze to szczesliwe forum i taka epidemia ciazowa bedzie? :D

                                                    Ania - ja miałam i ekonometrie II (czyli zaawansowana) gdzie kaza
                                                    rznie wszystko liczyc i matematyke finansowa i rachunkowosci i
                                                    wszystko jakos pozaliczalam.
                                                    Co do statystyki - mialam dwa lata w ekonomiku, potem dwa lata na
                                                    studiach licencjackich na innej uczelni. Poszlam do koordynatorki
                                                    (juz na sgh) aby mi ta statystyke przepisala (ocene) tak jak
                                                    przepisala innym moim kolezankom ktore robily licencjata tam gdzie
                                                    ja, ten sam tok, ten sam wykladowca (notabene z sgh) i tak dalej. Im
                                                    przepisala a mnie nie. Napisalam skarge do rektora ze to nie fair i
                                                    ze mialam tyle samo godzin na licencjacie ile wymagaja u siebie i
                                                    zeby mi to przepisali, a nie wybiorczo traktowali studentow.
                                                    Rektor odpisal ze decyzja koordynatora przedmiotu jest nieodwołalna.
                                                    Wkurzyłam sie bo zero usprawiedliwienia.
                                                    Koorydnatorka na tyle bezczelna baba, ze na moje pytanie czemu moim
                                                    kolezankom przepisala a mnie nie chce to powiedziala ze
                                                    najwidoczniej mialy szczescie.
                                                    Wiec zagryzlam zeby i robilam ta statystyke - zaliczylam Ii semestr,
                                                    trzeci, no i egzaminu koncowego eni moge zdac juz trzeci rok :(
                                                    Mam traume z ta statystyka.
                                                    U nas mamy: estymacje przedziałowa, hipotezy, indeksy, regresje,
                                                    kowariancje, testy t-studenta, chi-kwadrat, rozkładu normalnego,
                                                    szeregi czasowe, funkcje trendu i pare innych.
                                                    Najgorsze jest to ze miare to umiem, kurde na co najmniej trojke,
                                                    ale daja nam 8 rozbudowanych zadan na poltorej godziny! To jest
                                                    zdecydowanie za malo, a trzeba zrobic minimum piec.
                                                  • az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 09:47
                                                    Strasznie to niesprawiedliwe, co piszesz. Powinni ci przepisać.
                                                    Te wszystkie rzeczy, co piszesz, to też miałam, i cieszę się, że nie muszę do tego wracać, bo do niczego mi nie są przydatne.
                                                    Strasznie to musi być męczące i frustrujące, jak wiesz, że mniej więcej umiesz, a wywalasz się na tym, że za mało czasu. :(
                                                    A nie masz opcji, żeby jakiegoś komisa ustnie zdawać, czy coś? Nerwy dużo większe, ale może łatwiej byłoby przekonać ich, że umiesz.
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 09:50
                                                    Aniu ja przez ta frustracje nabawilam sie depresji z ktorej sie
                                                    leczylam dwa lata.
                                                    Bezsilnosc tego ze nie mozesz zawalczyc o swoje jest straszna. Maja
                                                    cie w doopie, poniewaz wciaz leca na opini uczelni panstwowej, z
                                                    tradycjami i inne pierdy.
                                                    Na sghu jest swoisty know-how jesli jego nie poznasz zaplacisz za
                                                    bezsensowne przedmioty dwa razy wiecej. Of kors zadna z pan w
                                                    dziekanacie ci tego nie powie, dowiadujesz sie tego od studentow.

                                                    Zobaczymy co mi odpowiedza na to odwolanie, potem bede zebrac o
                                                    komisa albo cokolwiek.
                                                  • chiyo28 Re: Grudzień 03.12.09, 09:57
                                                    z tymi uczelniami to tak jest niestety. studiowałam na 3 różnych (
                                                    różne kierunki, zeby nie było ;) i z perspektywy czasu widze, ze
                                                    taka prywatna Małopolska Szkoła Ekonomiczna była milion razy lepsza
                                                    tzn miał lepiej dobrany program, fajniejszych wykładowców, którzy
                                                    potrafili ciekawie temat przedstawić niz Uniwersytet Ekonomiczny w
                                                    Krakowie ( tez szkoła z tradycjami ). niestety tak juz jest, ze
                                                    wiekszosc uczelni jedzie na opinii.
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 09:52
                                                    zdecydowanie to będzie forum siejące ciążowe zarazki :-D
                                                    może Ania pamięta mój sen sprzed bodajże miesiąca że na przyszłą
                                                    gwiazdkę moje dziecko będzie siedzieć pod choinką :-D cały czas
                                                    pamiętam buzię tego maluszka ........
                                                    myślę że jak by dobrze poszło , to urodziło by się zaraz po
                                                    pierwszej połowie lipca , mniej więcej tyle wcześniej co Maciek
                                                    gdzie termin miałam na 21.03 a Maciek był wywoływany 27 lutego

                                                    Marta oczy mi wypaliło przez tą Twoją statystykę :-/
                                                  • kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 10:00
                                                    Ula pamiętam pamiętam,pamietam też Twoje prorocze przepowiednie że i
                                                    moja dziewczynka będzie siedziała pod choinką,pamietaj trzymam Cie
                                                    za słowo:DWidzisz miałaś rację,jednak "czarownica " z Ciebie:DMam na
                                                    mysli tego posta o przewidywaniach które póżniej Ci sie sprawdzają:)
                                                    Dziewczyny mi też oczy wypaliło czytając to co piszecie...Szok dla
                                                    mnie czarna magia..Nie to co ja wkuwałam magnetroniki,układ
                                                    mięśniowy,ćwiczenia po udarach itp.
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 10:11
                                                    szkoda że ostatnio moje przeczucia dotyczą - trafnie niestety- wizyt
                                                    teściowej , normalnie 9/10 trafione , i dziś też coś czuję że ją
                                                    przyniesie
                                                    ciekawe w sumie czy dziewczynka ta która mi się śniła i potencjalne
                                                    dziecko byłoby podobne ? dziewuszka była śliczna i miała krótkie ale
                                                    dość gęste włosy i moja mam przeczesała jej palcami włosy i mówiła
                                                    że będzie mieć śliczne pod spineczki w lato
                                                    a propo snów dziś śniło mi się że moja córka ( ale kurcze wogóle nie
                                                    podobna) tak k. 16-17 lat jest w ciąży a ja ( to okropne)
                                                    powiedziałam jej że nie będzie mogla zatrzymać dziecka tyko odda do
                                                    adopcji :-(
                                                  • az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 10:15
                                                    Ula, spokojnie, nie wszystkie sny muszą ci się sprawdzić.
                                                    Mnie się ostatnio śniło, że mój pies biegał po domu w dwóch połówkach.
                                                    Przód psa osobno i tył osobno :D. Nie spełni się. Nie ma takiej opcji.
                                                  • naftalka5 Re: Grudzień 03.12.09, 10:04
                                                    Ula jest w ciązy, Ula jest w ciąży !!!! :D To ja taka biedna samotna
                                                    lipcówka będe... :D Tak chciałąm urodzić na wiosnę ale teraz widze
                                                    same plusy letniego dziecka :)
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 10:19
                                                    :-D jeśli się potwierdzi a taką mam nadzieję to też będę lipcówką
                                                    raczej , na pewno nie urodziłabym w terminie tylko 2-3 tygodnie
                                                    wcześniej
                                                    z sennika ciąża u innej kobiety szczęscie materialne , dziecko-
                                                    adopcja oznacza że spadnie w najbliższym czasie wielkie szczęście
                                                    sama adopcja - wróży bogactwo, zwolnij tempo życia, poświęć więcej
                                                    czasu bliskim :-D o kurczę może teściowa działkę sprzeda !!! połowa
                                                    kasy ma być dla nas ............
                                                  • az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 10:34
                                                    Jak mi się śni moje przyszłe dziecko, to zawsze ma około 5-6 miesięcy, umie doskonale mówić i intelektualnie jest na poziomie 10-12 latka :D
                                                    Chciałabym, żeby było inteligentne, ale może bez przesady.
                                                    Do tego zawsze mi się śni, że zapomniałam go nakarmić, albo przewinąć, albo gdzieś je zostawiłam przez przypadek. Zła wyrodna matka :(
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 10:44
                                                    Mnie tez jak snilo sie ze juz mam dziecko to ciagle ze zapomnialam o
                                                    nim, ze glodne jest i gdzies lezy bo zapomnialam ze dziecko mam.
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 10:49
                                                    ja myślę Aniu że w snach odbijają się nasze najwiękze obawy na pewno
                                                    nie zapomnisz nakarmic dziecka , ile by nie miało samo się upomni :-D
                                                    no dobra przyznam się , jak urodziłam moją córę , byłam tak zmęczona
                                                    po porodzie że zasnęłam , przespałyśmy pierwszą noc do rana i ja i
                                                    ona!! rano patrzę a inne mamy karmią dzieci ....a ja popatrzyłam
                                                    popatrzyłam i jęknęłam na pół sali "o cholera ! zagłodzę dziecko ! "
                                                    potem wyszło że małą spała bo miała infekcję wewnątrzmaciczną ,
                                                    dostała antybiotyk i kolejna noc to był maraton karmienia a dziecko
                                                    nienażarte :-D
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 11:34
                                                    Dziewczyny a powiedzcie mi kiedy (w ktrym tyg) i komu mowilyscie o
                                                    ciazy?
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 11:42
                                                    mąż co oczywiste od razu , przyjaciółka też , mama ostatnio
                                                    powiedziałam jej też od razu , po tym jak wyszło że to biochemiczna
                                                    i nic z tego , uprzedziłam że sie staramy ale żeby się nie obraziła
                                                    bo następny raz jej powiem jak zobaczę serduszko więc k 7 tyg, moim
                                                    dzieciom nie wcześniej niż po usg w 12 tyg , teściowej mąż niech
                                                    sam mówi, jak zanam życie to dowie się baaardzo późno , tak potrafi
                                                    mnie wnerwić w ciążowym temacie że o Maćku dowiedziała się jak byłam
                                                    w 6 miesiącu i to też tylko dlatego że spotkałam jej drugą synową w
                                                    US no i nie dało się ukryć
                                                    mąż wyjaśnił jej że gdyby umiała trzymać język za zębami to by nikt
                                                    się nie krył
                                                    reszta po 12 tyg
                                                  • romashka Re: Grudzień 03.12.09, 11:45
                                                    Ulaaaaaa!!!! O żesz Ty! Gratki – takie pierwsze i nieśmiałe –
                                                    Ci składam :D Niech się rozpocznie ciążowa epidemia :D

                                                    Small,
                                                    Ja nie wiem, kiedy do gina, kiedy komu mówić, co i jak :( ale jak
                                                    już przyjdzie czas, to też Was będę wypytywać :) A o uczelniach
                                                    napisałm w Twoim wątku testowym, że kurcze – jak się chce, to góry
                                                    można przenosić :)
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 11:53
                                                    a ja póki co nie dziękuję ;-)
                                                    ale za raz po tym jak potwierdzę to w najbliższą pełnię , na
                                                    rozstaju dróg z czarnym kotem na ramieniu ( nawet posiadam stosowny
                                                    egz) po złożeniu ofiary z kurzych łapek splunę tyle razy ile Was
                                                    jest przez lewe ramię :P i taniec stosowny odtańczę :-D
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 12:14
                                                    Prosze prosze - czy jest jakas szansa aby ktos to nagrał na kamerke?
                                                    Wrzucisz potem na youtube? :D
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 12:21
                                                    he he chciałabyś :P
                                                    proszę mi układ taneczny wymyśleć to się zastanowię , myślałam o
                                                    drobieniu ( takim jak przy pełnym pęchęrzu) połączonym z hołubcami i
                                                    może elementy krakowiaka ? ;-) macie jakieś doświadczenia w tym
                                                    temacie ??
                                                  • az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 12:26
                                                    weź ze sobą picie, żeby ci nie zaschło, jak tak będziesz pluć ;)
                                                  • chiyo28 Re: Grudzień 03.12.09, 13:17
                                                    ale tu weosło, a ja w pracy zapitalam grrrr...
                                                  • naftalka5 Re: Grudzień 03.12.09, 11:58
                                                    W ciągy 5 min od zrobienia testu obdzwoniłam mame, siostre, bratowa
                                                    i przyjaciółkę Aaaa no i Was powiadomiłam ;) Tesciowie dowiedzieli
                                                    sie tydzień temu. A i tak nie wiedzieć jak plotka się rozniosła i
                                                    gratulują mi dalsi znajomi :/
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 13:30
                                                    Natalia znalazłam fajową książke dla Ciebie :D

                                                    merlin.pl/Ciezarowka-przez-9-miesiecy-Przewodnik-po-ciazy-i-okolicach_Kaz-Cooke/browse/product/1,601280.html

                                                    Ula - no wez nie daj sie prosic, ja moge tylko Ci uzyczyc paru
                                                    lekcji salsy :)
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 13:44
                                                    kurna no mówiłam że teściową przywlecze , w gminie ponoć była :-/
                                                    dobrze że juz poszła ............
                                                    Marta ja nie wiem czy Ty mi tu nie podjedziesz i z bokowca nie
                                                    nakręcisz a potem na youtube się będę oglądać , salsa no ja nie wiem
                                                    czy to stosowne ?? drobienie będzie lepsze i jakieś dźwięki powinny
                                                    być takie no ja wiem ...indiańskie może ?? hua wanda hua wanda o
                                                    jakoś tak ??
                                                    wesoło Gosia wesoło , a co ma nam być smutno ;-) powygłupiać się
                                                    zawsze można :-D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 13:49
                                                    Tak tak szamańskie czary i tańce będą stosowniejsze.








                                                    Jakby co to poproszę link do You Tube z tańcem Uli:D:D:D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 13:50
                                                    Ulaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa dawaj testa na tapete!!!!!!!!!
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 13:59
                                                    Ania nie mam baterii , w moim wsiowym sklepiku nawet podpasek nie
                                                    ma a co dopiero taki luksus
                                                    wybebeszyłam już pilota i buzza astrala ale aparat nie ciągnie na
                                                    używanych , może się nierówno żużywaja czy cóś , poproszę męża żeby
                                                    przywiózł wieczorem to od razu wstawię
                                                  • 3_asia Re: Grudzień 03.12.09, 13:43
                                                    Witajcie, ale miałam zaległości w czytaniu tak to szybko zapełniacie, ja
                                                    niestety mogę Was czytać tylko w pracy, a wiecie nie zawsze się da, dlatego tak
                                                    często się nie odzywam. ula wiesz kilka dni temu jak była akcja z Tobą (tzn.
                                                    spóźniona @ itp) to pomyślałam sobie , że jak Tobie się uda to i mnie więc
                                                    proszę nie rozczaruj mnie, bo ja dopiero testuje ok. 14 grudnia, pozdrawiam Was
                                                    dziewczyny
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 13:54
                                                    Asiu , mam nadzieję że Cię nie rozczaruję ;-) chodzę do łazienki 3
                                                    razy na godzinę i sprawdzam co mi tak mokro czy to nie @
                                                    przypadkiem , mój mąż stwierdził że papier toaletowy to chyba zjadam
                                                    bo tak ubywa :-D
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 14:04
                                                    Ja tez co chwile latam do toalety i patrze co tam mokro. NO morko po
                                                    prostu, az dziw.
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 14:13
                                                    Jak tak dalej pójdzie to będziemy tam miały czerwony łysy plac od
                                                    tego tarcia ;-)
                                                    uświadomiłam też sobie po jakiejś 100 wizycie w kibelku że skoro być
                                                    może czeka mnie niebawem wizyta lekarska to muszę złapać za maszynkę
                                                    i przystrzyc się nieco bo mi tam wrósł kampinos :-D
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 14:43
                                                    Dlatego ja na dzisiejsza wizyte juz wystylizowalam maly paseczek
                                                    startowy :D
                                                    Małż strzelil focha ze tylko do ginekologa taaaak dokladnie sie
                                                    depiluje :D :D
                                                  • 3_asia Re: Grudzień 03.12.09, 15:15
                                                    a skoro mowa o ginie to preferujecie faceta czy kobitkę?
                                                  • az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 15:16
                                                    Byłam z psem na spacerze.
                                                    Niecierpie, absolutnie niecierpie głupich ludzi z najłagodniejszymi psami na świecie.
                                                    Spotkałam takiego. Oczywiście nie miał smyczy, bo po co, skoro jego pies jest najłagodniejszy na świecie.
                                                    Oczywiście pies go w ogóle nie słuchał, miał go w d... jak facet go prosił, nie wydawał mu komendy, tylko właśnie prosił, żeby pies raczył do niego wrócić.
                                                    I oczywiście podlatywał mojemu psu pod sam nos i odskakiwał, jak mój pies wkurzony na maksa próbował go chwycić.
                                                    Oczywiście mój pies, jako ten nieposłuszny i zły chodzi grzecznie na smyczy.
                                                    I takie ma nieprzyjemności w związku z tym. I jego opinia złego psa rośnie. Bo nie potrafił zachować spokoju w obliczu jawnej prowokacji.
                                                    Grrrr
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 15:26
                                                    Byłam swiadkiem jak Pan kierowca autobusu wyprosil jedna babeczke bo
                                                    wsiadla z psem bez kaganca - bardzo mi sie to podobalo, natomiast
                                                    paniusia ofukala kierowce.

                                                    A moj ginekolog to ten co czasem wystepuje na tvn style - bardzo
                                                    fajny i zabawny :)
                                                    Jakos do kobiet nigdy nie chodzilam.
                                                  • az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 15:29
                                                    A ja tylko kobitki.
                                                    No nie widzi mi się po prostu, żeby mnie jakiś facet oglądał i dotykał. Poza moim osobistym oczywiście.
                                                  • romashka Re: Grudzień 03.12.09, 15:42
                                                    Gin tylko facet :)

                                                    Kobitki są dziwne, jakoś nie podba mi się ich podejście :)
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 15:49
                                                    romashka podpisuje się rękami i nogami, jak rozkładać te ostatnie to
                                                    tylko przed facetem ;-)

                                                    Marta jak się nazywa Twój gin??
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 15:56
                                                    Pietraszek. Jest rowniez poloznikiem na inflanckiej
                                                  • romashka Re: Grudzień 03.12.09, 16:06
                                                    A w ogóle jak chodzicie do gina: prywatnie czy na NFZ?

                                                    Ja prywatnie, niestety, bo mnie krew zalewa przy tych kolejkach, a
                                                    nie moge się nigdy wyrwac z pracy w ciągu dnia :(

                                                    I drugie pytanie: znacie jakiegoś dobrego endo-gina w Warszawie?
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 16:13
                                                    Ja mam opieke medyczna w medicover - placi zaklad pracy mojego meza
                                                    a my tylko jakies grosze doplacamy.
                                                    Nie znam zadnego, ale popytac moge.
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 16:27
                                                    a to nie znam , a inflancka odpada
                                                    ja tylko prywatnie , poprzednio do Góździa do Damiana i Osóbki-
                                                    Morawskiego i jego kliniki Diagmed na Narbutta
                                                    po zamieszaniu z toksoplazmozą porzuciłam chodzenie do Damiana i już
                                                    tylko do Osóbki - Morawskiego , trochę teraz daleko mam do niego bo
                                                    ja dziewczyny mieszkam jeszcze kawałek za Laskami , ale chyba tylko
                                                    on może zagwarantowac mi bezpieczeństwo , więc nie bardzo mam inne
                                                    wyjście
                                                  • smallcloud Re: Grudzień 03.12.09, 16:29
                                                    No ja u niego prwyatnie - medicoverze. Ale wiem ze pracuje tez
                                                    jako poloznik na inflanckiej.
                                                    Ide - zobaczymy co mi powie :)
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 16:31
                                                    meldunek po powrocie należy złożyć ! :-D
                                                  • az-82 Re: Grudzień 03.12.09, 16:49
                                                    Ja chodzę z NFZ, jak mi się uda dorwać jakiś termin, a jak nie, to prywatnie. Ta
                                                    sama ginka, ten sam gabinet. Jak przychodzę prywatnie jest super miła i pomocna,
                                                    jak przychodzę z NFZ, to już zdecydowanie mniej.
                                                    Wkurza mnie takie dzielenie ludzi na kategorie. Ci co płacą to ci lepsi, należy
                                                    im się lepsze traktowanie, a ci co nie, to z buta.
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 17:47
                                                    Aniu to tak z każdym
                                                    w przychodni miałam pediatrę , kompetentna ale z zachowania raczej
                                                    oschła, prywatnie wezwana do domu miodzio , wkurzyłam się i więcej
                                                    nie wzięłam jak do mojej przyjaciółki dzieciaka przyszła i zażądała
                                                    oprócz kasy za wizytę to jeszcze za dojazd.... mieszkała 100 m
                                                    dalej , dwa bloki , no żesz scyzoryk się otwiera

                                                    postanowiłam kupić sobie na wieczorne poczytadło kilka książek
                                                    ostatnio nie mogę się skupić na żadnej porządnej :-/ może
                                                    przynajmniej będzie się z czego pośmiać :

                                                    merlin.pl/Padam-na-twarz-Opowiesc-o-zyciu-z-malym-tyrankiem_Rebecca-Eckler/browse/product/1,684385.html

                                                    merlin.pl/Wpadka-Wyznania-wspolczesnej-przyszlej-matki_Rebecca-Eckler/browse/product/1,675030.html

                                                    merlin.pl/Wzloty-i-upadki-Super-Mamy_Polly-Williams/browse/product/1,623508.html
                                                  • kfiatuszek80 Re: Grudzień 03.12.09, 18:04
                                                    U nas z pediatrą ta sama historia wezwana prywatnie do domu
                                                    siedziala chyba z godz,mila,uprzejma ,miodzio a w przychodni
                                                    zupełnie inna osoba.Czulam się u niej na wizycie jak
                                                    tępa,niedouczona mamusia która wypytuje o pierdoły.Wizyta 10min max.
                                                    Co do książek również zamierzam nabyć tą"Wpadkę..."
                                                    Mąż mój właśnie wybyl na karczmę,pewnie nawiany wróci:),mało tego
                                                    karczmę ma również jutro i pojutrze...Och samotne noce przede mną:(
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 18:10
                                                    może nawiany ale jaki wyluzowany :-D
                                                    mam chęć coś takiego poczytać babskiego a mam same thilery z
                                                    biblioteki i od dwoch trzech tygodni jakoś nie mogę się przemóc , za
                                                    to puściłam sobie Mama mia po raz 55 , przepadam za tym filmem :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Grudzień 03.12.09, 18:28
                                                    Ula czy mam gratulować? tak pobierznie czytałam? tylko nie rozumiem
                                                    dlaczego była byś lipcówką?

                                                    Ja właściwie niewiem kiedy powiedzieć o ciąży, bo mam pracę taką że
                                                    troszkę dzwigam i pare takich rzeczy które niewiem czy powinnam
                                                    robić? W przyszłym tgodniu idę do lekarza to się dowiem. Rodzinie
                                                    pewnie powiemy w święta, chociaż wcześniej chciała bym poedzieć
                                                    Bartkowi i właśnie zastanawiam się czy to nie zawcześnie będzie? A
                                                    jak powiemy Bartkowi to obawiam się że on juz wszystkim powie.
                                                    Najdziwniejsze jest to że mam wrażenie jakby coś przeczuwał bo od
                                                    piątku czy soboty często przytula mi się do brzucha i mówi "mamusi
                                                    jaki cieplutki i fajny masz brzuszek" Normalnie jasnowidz. Zresztą z
                                                    decyzjami czekam do wiadomości z usg.

                                                    Jeśli chodzi o ginekologów kiedyś wolałam facetów i właściwie wolę,
                                                    ale pierwszą ciąże prowadziła mi babka która pracował w przychoni
                                                    NFZ, zaraz po moim porodzie odeszła pracuje prywatnie i w szpitalu a
                                                    ja się od niej uzależniłam chyba i nie potrafię iść do kogoś innego.
                                                    Jakoś tak, zna mnie od ponad 6 lat i moją historię i jakoś tak
                                                    potrafie jej zaufać. Chociaż w innej przychoni wynalazłam faceta i
                                                    teraz zastanawiam się czy da radę prowadzić ciąże u lekarza nfz i
                                                    prywatnego jednocześnie? Może któraś z was tak robiła?
                                                  • ursgmo Re: Grudzień 03.12.09, 18:54
                                                    Agnieszko prowadziłam u dwóch ostatnią ciążę ale obydwaj
                                                    prywatnie , odpadł ten który nastraszył mnie zupełnie niesłusznie z
                                                    wynikiem toksoplazmozy , drugi przyjmował mi poród i zaopiekował się
                                                    genialnie
                                                    dlaczego byłbym lipcówką ? a no po pierwsze dlatego że mam leniwą
                                                    macice i moje porody trzeba wywoływać , do tego trzeba to robić 2-3
                                                    tygodnie wcześniej ze względu na drugą ciąże ze śmiercią
                                                    wewnątrzmaciczną , stąd termin z OM wychodziłby na 11 sierpnia ale
                                                    rzeczywiście by to było koło 20 lipca , sykowi wybraliśmy datę
                                                    narodzin to i teraz byśmy pewnie mogli
                                                    a ta lekarka to kto to a i który szpital , bo mi inflancka odpada ?
    • agawa22 Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 19:03
      CZytam o Waszych studiach i egzaminach i przypominaja mi się moje. Też miałam
      statystykę ale jakoś udało sie bez poprawki, ale też było trudno
      Mam takie dziwne przeczucia, że nie dane mi jest zajść w tym roku.
      A drugie moje przeczucie jest takie, że jeślibym zaszła w grudniu to będzie
      chłopczyk. (a chcielibyśmy dziewczynkę). Nie wiem skąd mi się to bierze. Jakoś
      nie potrafię sobie siebie wyobrazić z córeczką, chyba się nie nadaję na matkę
      dziewczynki, a może trochę boję się
      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 19:33
        jak miałam tylko córkę to chłopiec też wydawał mi sie poza zasięgiem
        to normalne wg mnie

        ot ciekawostka dla zabawy , u mnie się zgadza
        jolmys.webpark.pl/
        a jak teraz się ostatecznie potwierdzi to oczywiście będzie
        dziewczynka
        Marta gdzie jesteś ???? melduj szybko co tam gin powiedział !
      • smallcloud Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 19:33
        Halo, melduje sie :)
        Ciaza potwierdzona (macica rozpulchniona, szyjka oddzielona (??), sluz
        adekwatny), dostalam luteine zpowodu moich dlugich cykli, pierwsze usg 14
        grudnia. Martwi mnie klujacy prawy jajnik, teraz sie wkrecam czy to nie
        pozamaciczna.
        Korciło nas przez chwile aby powiedziec rodzicom, ale chyba do swiat poczekamy,
        po pierwszym usg bedziemy.
        Chcialabym aby wszystko bylo ok.
        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 19:39
          wiesz co jak zaczęłam krwawić we wrześniu też się bałam
          pozamacicznej , więc się naczytałam tyle że ho ho , przy
          pozamcicznej to brzuch boli a dokładnie to napieprza fest

          jak mąż dosżło do niego? a Ty?
          • smallcloud Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:10
            Ula ja narazie w szoku i jeszcze nieoswojona z ta nowina, mąż happy i dumny.
            Jak gin wypisywal mi skierowania na badania i mowil co i gdzie jak do ciezarnej
            mialam wrazenie ze mowi do kogos innego a nie do mnie ;-)

            Zaba - Ty to potrafisz pocieszyc człowieka, nie ma co ;-)
            • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:17
              Smallcloud przepraszam, ale uwierz ostatnio myśle tylko o tym usg,
              bardzo się denerwuje, rok temu lekarka też mi potwierdziła ciąże w
              badaniu gin nawet brałam leki na podtrzymanie, więc teraz idę
              dopiero jak będzie możliwość zobaczenia na usg, ile tygodni od
              okresu jesteś?
              • smallcloud Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:28
                pierwszy dzien @ mialam 29 pazdziernika.
                Ok, rozumiem Cie, po prostu dla mnie to pierwsza ciaza duza nowosc, jestem
                obarczona moim nalogiem palenia, a wlasciwie jego rzucenia z dnia na dzien, a do
                tego musze odstawic moje prochy antydepresyjne, jak ma byc cos zle (tfu tfu) to
                i tak bedzie, wiec moze narazie nie wiedziec?
            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:28
              u nas jeszcze nie ma wiary że możemy się cieszyć , jak minie choć
              tydzień od terminu @ to powoli zacznę wierzyć , boje się znów
              przeżywać wrześniowa powtórkę , mąż to samo
              na kiedy wyznaczył Ci datę porodu ?
              • smallcloud Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:39
                Jeszcze sie nie ciesze, bardziej oswajam z ta mysla :)
                Termin porodu na poczatek sierpnia, choc uwzgledniajac moje dlugie cykle moze
                byc nawet i do polowy.
                Mnie tam pasuje 13 w piatek 2010 :)
              • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:40

                Chi Chi to my obie miałyśmy 29 października
                • ursgmo Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 21:07
                  normalnie usypiam na siedząco , mimo drzemki w ciągu dnia

                  usiłuje coś wymyśleć na mikołajki dla moich dzieci :-( i grzebie i
                  grzebie i doopa
                  • chiyo28 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 07:53

                    wstawać, bo ja juz swoja wypiłam. jak nie ma nikogo, to sie w
                    papierkach zakopie :) chociaz praca nie zając, nie ucieknie,
                    zwłaszcza w piatek.
                    • ursgmo Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 08:21
                      się nie zakopuj, ja też piję kawkę i zagryzam marsem ;-)
                      robota nie zając , u mnie też chałupa wymaga znacznych nakładów
                      pracy ale palcem mi się nie chce kiwnąć
                      • az-82 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 08:40
                        A ja popijam plusz aktiw. :D po porannym spacerku już.
                        Moja chałupa aż płacze, żeby się nią zająć, ale sobota dopiero jutro. Musi wytrzymać.
                        • ursgmo Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 08:48
                          musze dziś niestety po miotle pojechać , ale tylko jako tako
                          ogarnę , dzieci pogonię bo to nie ja bałaganie :-/
                          jutro jedziemy na zapalenie światełka i jarmark świąteczny na
                          starówkę , pojadę trochę wcześniej zostawię dzieci ciotce która
                          mieszka niedaleko i kupie coś na mikołajki , zleciało a ja nic nie
                          wymyśliłam
                          dziewczyny pomóżcie wymyślić coś ...........
                          • az-82 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 08:52
                            U nas na Mikołajki zawsze były jakieś słodycze, koniecznie w butach. I tyle. Żadnych super prezentów, standardowe mikołaje czekoladowe, a jak byłam bardzo mała, w komunistycznych czasach, jak czekolada była produktem deficytowym, były z cukru. I tak szczerze, to te lubiłam najbardziej.
                            Dla mojego męża kupiłam w tym roku woreczek czekoladek w kształcie monet. Też znajdzie w bucie. :)
                            • ursgmo Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:03
                              u nas od zawsze jest to jedna nieduża zabawka, płyta albo tym
                              podobny drobiazg
                              dwa lata temu Zuzia miała fazę na bollywood , to na mikołajki
                              kupiłam jej dwa bilety na takie przedstawienie , zajrzała do torby i
                              w ryk bo tam sam papier, dopiero po wytłumaczeniu zajarzyła

                              w tym roku wogóle nie chce mi się myśleć w poprzednich latach w tym
                              samym czasie miałam już wszystko kupione wystarczyło
                              zapakować ,jakoś teraz nie czuję tej zbliżającej się gwiazdki ,
                              kiedyś to miało jakąś magie a teraz ani trochę , dlatego jedziemy na
                              tą starówkę , może coś nam drgnie :-)
                              jutro mąż ma mi rano pomóc umyć okna
                              i zrobię w szprosach śnieg , choć taki sztuczny , na prawdziwy nie
                              licze :-/
                              • smallcloud Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:41
                                Ula!!! Jaki piekny suwaczek! :D :D
                                Moze tez sobie taki strzele, co?
                            • az-82 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:04
                              Ula, pamiętasz, jak mówiłaś, że wiesiołek źle na ciebie działa? że strarszliwy pms cię dopadł?
                              Ja brałam w zeszłym cyklu pierwszy raz i czułam się absolutnie świetnie, do @ i w trakcie też rewelacja. A w tym cyklu już teraz jest fatalnie. Zaczynam już chlipać, mimo że jeszcze 11 dni mi zostało. Nie mam już siły. Boję się że znów nie wyszło.
                              Nie wiem, czy to ten wiesiołek, tak jak u ciebie, czy to dlatego, że się nie wypłakałam na początku @.
                              • az-82 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:06
                                Ale co ja widzę! Ula zmieniła suwaczek na bardziej adekwatny :D
                                • chiyo28 Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:10
                                  no mi tez sie jej suwaczek podoba, sama bym taki chciała :)
                                • ursgmo Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:17
                                  zmieniłam :-D co ma być to będzie , jeśli znów biochemiczna wytnę
                                  suwaczek i tyle , póki co na teście II grube krechy są ....
                                  jakoś samą siebie muszę przekonać do radości , na razie się zaczynam
                                  bać , bo jakoś tak raz euforia raz przygnębienie , już sama się z
                                  sobą gubię
                                  tak Aniu ten wiesiołek zdecydowanie źle na mnie działał , śluz może
                                  i lepiej ale nigdy mnie tak piersi nie bolały i ogólnie do doopy z
                                  takie mega napięcie , wydaje mi się że u niektórych to zasraństwo
                                  wzmaga pms'a
                                  Aniu nie mów że nic nie będzie ja w tym cyklu miałam raptem 3 okazje
                                  żeby zajść a nie 10 jak ostatnio ;-)
                                  • ursgmo Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:24
                                    Gosia u nas epidemia pewniejsza niż świńska , mało nas a zaraźliwość
                                    sięga 1/3 populacji poczekalni :-)
                              • smallcloud Re: kawa stygnie !! 04.12.09, 09:42
                                Wiesz co Ania? Ja na wiesiolku tylko ten cykl byłam, nie wiem na ile
                                pomogl ale w ciazy jestem - to fakt :)
        • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 03.12.09, 20:04

          Smallcloud ciąża ektopow różnie może się objawiać a równie dobrze
          można nic nie czuć i nagle pęka, ja miałam ból jajników tuż przed
          spodziwewanym okresem i dlatego cieszyłam się że czuje się inaczej
          więc ciąza, tylko że testy nie wychodziły, bolało bardziej, a potem
          zaczełam plamić brunatno i też corac więcej a potem już coraz
          bardziej napieniczało, dlatego jak nie zobacze usg i nie usłysze że
          jest tam gdzie być powinna to nie uwierze.
          Ale inaczej się czuje piersi mnie bolą, z lekka mndli i mam odruch
          wymiotny (tego z Bartkiem nie było)dziś mnie brzuch troche bolał ale
          sama niewiem czy to od tego. Kurcze tylo czytam o tym śluzie a ja
          nai mam nic? Najbardziej niemogę się doczekać reakcji synka.
          • smallcloud Natalia! 04.12.09, 09:44
            Skad sciagnelas suwaczek z informacjami o tym co sie dzieje z
            maluchem w roznych tygodniach ciazy?
            Tez taki kcem :D
            • ursgmo Re: Natalia! 04.12.09, 10:06
              halooo Marta :-D
              jak chcesz taki jak Natalka kliknij na jej , to nowa karta się
              otworzy ze str główną
              są jeszcze tu :
              babystrology.com/tickers/
              www.pregnancy-duedate.com/stepone/pregnancy.html
              lilypie.com/


              pozdrawiam Urszula
              mama Zuzi i Maćka
              [url=http://www.thebump.com/?
              utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers][img]
              http://global.thebump.com/tools/tickers/tt4eb07.aspx[/img][/url]
              • kfiatuszek80 Re: Natalia! 04.12.09, 10:11
                A też sobie własnie nowy suwaczek założyłam:D Ze strony lilypie.com
              • smallcloud Re: Natalia! 04.12.09, 10:29
                No to testuje suwaczek ;)
                Widac cos?

                [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                https://www.suwaczki.com/tickers/1o4u9n731ghvzr02.png[/img][/url]
                • kfiatuszek80 Re: Natalia! 04.12.09, 10:31
                  No pięęęęęknyy:D Widać widać,gratuluje:)
                  • kfiatuszek80 Re:Mój sen 04.12.09, 10:37
                    Mój dzisiejszy sen:
                    Siostry urodziny,nie wiem dlaczego ale robi je u babci.Na tych ur.
                    jest moja mama(która nie żyje od 20 lat:( ),która jest leciutka tak
                    że noszę ją na rękach.Stoi tam też łóżko które faktycznie mam w
                    domu,i chcę je sprzedać /oddać bo mi niepotrzebne.okazuje się że
                    mama znalazla się na ur dzieki czarom jakiejś szamanki ,która to
                    stwierdziła że to lóżko (które w snie stoi u babci )powinnam zabrać
                    do domuprzed północą bo inaczej przyniesie pecha.
                    Chyba udzieliły mi się nasze wczorajsze posty o tańcach
                    indianskich,czarach i spluwaniu:/
                    • smallcloud Re:Mój sen 04.12.09, 10:42
                      Wow! Jaki sugestywny sen :)

                      Mi czasem sni sie zmarły ojciec (nie zyje od 15 lat), ale sni mi sie
                      ze okazuje sie ze to nie ojciec umarł tylko mama - wtedy budze sie
                      zryczana.
                      Dzis snil mi sie basen - hm, poszukam w senniku.
                      • naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 10:47
                        A i dzięki za książkę, którą mi wczoraj poleciłaś. Chciałąm ją
                        kupić ale nie mieli w Empiku :/ i dlatego kupiłam Ciąża dla
                        bystrzaków. Też na luzie :P
                        • smallcloud Re:Mój sen 04.12.09, 10:53
                          Natalka - było powiedziec ze chcesz ksiazke dla bystrzakow. Moja
                          mama pracuje w tym wydawnictwie - wysłałabym Ci ja za friko po
                          znajomosci :D
                          • naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 11:03
                            Mam w planie kupić jeszcze dziecko dla bystrzaków, więc wiesz... :D
                            Nie mogłam się powstrzymać zeby nie kupić czegokolwiek bo przecież
                            ja ciężarówka jestem i muszę jakąś literarure na ten temat
                            posiadac :D
                            • ursgmo Re:Mój sen 04.12.09, 11:10
                              ja nabędę książki na wesoło te co pokazałam wyżej
                              pośmieje się z cudzych nieco pewnie wyolbrzymionych przypadłości :-)
                              poradniki jakieś mam , na pewno "w oczekiwaniu na dziecko" , ale
                              nawet nie zamierzam zerknąć ! :-D
                              • naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 11:17
                                Nawet sie nie zorientowałam kiedy 1000 postów stuknęło :)
                                Dzisiaj M patrzac na rozwój płodu w 6tc stwierdził ze nasze dziecko
                                wygląda jak krewetka a za tydzien bedzie alienem ;)
                                • ursgmo Re:Mój sen 04.12.09, 11:21
                                  o tak ! krewetka , alien , coś w tym jest :-D
                                  usypiam na siedząco .... a muszę zaraz iść po Maćka , palcem w domu
                                  nie ruszyłam :-/
                                  • naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 11:36
                                    Nie przejmuj się, mam tak samo. Kiedyś minie :D Od 10 jestem w domu,
                                    na 13 z powrotem do pracy i na samą myśl chce mi sie jeszcze
                                    bardziej spać. A ta sterta prania do prasowania...szczegolnie
                                    koszule M :/ Gdyby nie to ze nie lubie wydawać pieniędzy na coś co
                                    sama mogę zrobić, dałabym je do prasowalni :P
                                    • ursgmo Re:Mój sen 04.12.09, 11:43
                                      eh to minie pojawi się coś innego :-D , nie jestem w stanie sobie
                                      wyobrazić końcówki ciąży w koszmarnym upale , mąż przebąkuje że może
                                      trzeba będzie założyć klimę, ja jeszcze tak nie wybiegam w
                                      przyszłośc , ostatnio 5 dni po terminie @ zaczęłam krwawić i jutro
                                      jest ten dzień , nie daje mi to spokoju :-(
                                      Natalko na siedząco pewnie nie prasujesz a miałąś się
                                      oszczędzać ............
                                      • az-82 Re:Mój sen 04.12.09, 11:49
                                        Ula, będzie dobrze, tylko bez nerwów! To że raz tak się zdażyło nie znaczy, że musi drugi raz.
                                        Jutro weekend, pojedziesz na te światełka z dzieciakami, rozerwiesz się i ci ten "groźny" dzień przeleci, nawet nie zauważysz kiedy.
                                      • naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 11:51
                                        Ula zobaczysz, że tym razem będzie dobrze :* Ja dzień przed
                                        plamieniem czułam taki węwnętrzny niepokój i na następny dzien się
                                        wszystko wyjaśniło :(
                                        Fakt, miałam się oszczędzać ale nie potrafię :( Tzn nie dźwigam,
                                        staram się poleżeć/posiedzieć w ciągu dnia. Na razie czuje się
                                        dobrze, żadnego śladu po plamieniu nie ma. Bedzie dobrze kochana,
                                        zobaczysz :)
                                        • ursgmo Re:Mój sen 04.12.09, 11:59
                                          więc ja właśnie czuję taki wewnętrzny niepokój , ale może to wynika
                                          z nieoswojenia się z myślą o ciąży no i strachem przed powtórką
                                          żeby miało byc źle jakoś nie przeczuwał , a daru nie straciłam :-D

                                          powinnam się za tymi kurzymi łapkami rozejrzeć , kiedy jest ta kurna
                                          pełnia teraz ????? można zamrozić w razie co ?? zadziałają ??
                                          • naftalka5 Re:Mój sen 04.12.09, 12:05
                                            Nie wiem o co chodzi, nie pomogę CI :P Powiedz mi Ula, nie przeraża
                                            Cie to "only 250 days to go" ? :P Ja mam suwaczek również na
                                            pulpicie i na razie zostało mi jedynie 236 dni :P
                                            • smallcloud Re:Mój sen 04.12.09, 12:10
                                              Ula ja doskonale Cie rozumiem, nie moge odpedzic sie od myslenia ze
                                              cos jest nei tak. Ze ciaza pozamaciczna bo ciagnie mnie w prawej
                                              pachwinie ze szok, wczoraj wieczorem mrowilo - nie wiem jak dotrwam
                                              do 14 na pierwsze usg ;/
                                            • ursgmo Re:Mój sen 04.12.09, 12:11
                                              Ja myślę że jak Ty się nie pośpieszysz to ja i tak będę pierwsza :-D
                                              na pewno nie będzie to 11 sierpnia jak z OM tylko góra 20
                                              lipca ,jak już zajdzie potrzeba i pójde do lekarza to on mi się
                                              wypowie , ale moge liczyć na przynajmniej 2-3 tygodnie wcześniej ,
                                              jak z Maćkiem , on miał być 21.03 a urodził się 27 lutego
                                              • az-82 Re:Mój sen 04.12.09, 12:22
                                                Pełnia to chyba wczoraj była. :D spóźniłaś się, teraz musisz miesiąc czekać ;)
            • 3_asia witam 04.12.09, 10:15
              Ula przywracasz mi wiarę , że my hmm te trochę obfitsze tu i ówdzie też możemy
              zobaczyć dwie kreski , byle tak dalej ciesze się razem z Tobą
              • ursgmo Re: witam 04.12.09, 10:25
                w miękkościach dzieciom wygodnie ;-) co nie znaczy że kosteczki są
                złe :-D ale jak się nie ma co się lubi .........
              • naftalka5 Re: witam 04.12.09, 10:32
                Small bardzo proszę, oto link :
                www.suwaczki.com/
                A jak mnie denerwuje ten suwaczek z testowania jeszcze :P Nie da się
                tego jakoś zmienić?
                Ale się cieszę ze nas przybywa, tych w dwupaku :P Do końca roku, ew
                do stycznia to prawdziwa epidemia będzie :)No ale dziewczyny nie
                lenić się, do roboty :P
    • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 09:57
      Co do wiesiołka na moje cycki też działa niekorzystnie(od kiedy
      biorę bolą mnie praktycznie cały cykl)ale sluz owszem ,owszem
      lepszy:D
      • az-82 Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 10:02
        Mi na śluzik też bardzo pozytywnie wpływa. Mam nadzieję, że to pomoże.
        • smallcloud Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 14:18
          Zasypiam na siedzaco, no taaaaak strasznie spac mi sie chce.
          No i irytujace jest to mrowienie w dole brzucha i ciagniecie w
          jednej pachwinie.
          • ursgmo Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 14:35
            Ja tez zasypiam , a przy tym mam straszna ochotę na kebab z frytkami
            i sosem czosnkowym , no i na cebule ew szczypiorek
            aktualnie nic nie boli:P
            • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 16:22
              A piersi Was nie bola?? Ja jak np musze szybko do telefonu podejśc
              to musze je tzrymać rękami :P Oj tak, frytki... mniam ale dzisiaj na
              kolację pizza ale za to z sosem czosnkowym. No musze jesc wszystko
              co ma wyrazisty smak bo inaczej mdło mi jakoś :D
              • az-82 Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 16:27
                Miłego weekendu dziewczynki! Do zobaczenia w poniedziałek. Kończę robotę, uffff. :D
                • ursgmo Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 18:47
                  aaaaaa właśnie się podniosłam z drzemki sprzed kominka
                  i czekam na męża z obiecanym kebabem :P
                  tak wyraziste smaki to jest to , kajzerki smakują jak tektura
                  a piersi jakoś specjalnie nie czuję , sutki wrażliwsze , wystarczy
                  nie ruszać ;-)
                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:10

                    Ula widzę że już oficjialnie mogę powiedzieć gratuluję!!!

                    Ale wam dobrze że możecie się przespać w ciągu dnia, ja chodzę nie
                    przytomna, w pracy czasem nie rozumiem jak ludzie do mnie mówią,
                    kawa dziś mnie zaczeła odrzucać, normalnie moja pycha kawusia nie
                    smakuje, i ten odruch wymiotny normalnie trudno się powstrzymać jak
                    się rozmawia z ludźmi, piersi też mnie bolą pomaba biustonosz ze
                    sztywnymi mieseczakami bo mi nic nie drażni ale za to pod biustem
                    troszke jakby ciaśniej

                    Ula gdzie jutro to światełko i o której godzinie, może się z Bartim
                    wybiorę?
                    • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:13
                      sprawdzam
                    • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:19
                      jeszcze raz
                      • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:23
                        kolejny
                    • ursgmo Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:21
                      Oficjalnie można gratulować , cieszyć się bedę dopiero po usg .....

                      Pewnie że się wybierz , zapalają o zmierzchu lampki na choince na
                      Starym Mieście , a na rynku jest jarmark Bożonarodzeniowy ( mam
                      nadzieję że coś będzie ciekawego) jakieś występny mają być itp
                      • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:27
                        Rozumiem cię z tym usg

                        Kurcze o której zmierzch się robi w Warszawie? ok 15?
                        • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:31
                          Ten jarmark Bożonarodzeniowy kojaży mi się raczej ze sprzedarzą
                          bąbek i innych ozdób choinkowych, niewiem czy coś prezentowego tam
                          znajdziesz
                          • ursgmo Re: Pogaduchy :) 04.12.09, 19:42
                            na to mniej więcej liczę i na jakieś ciepłe picie np. czekoladę :-D
                            nie wiem o której dokładnie jest zmierzch , trzeba pooglądać tvn
                            Warszawa może coś powiedzą dokładniej
                            ja musze i tak przyjechać wcześniej i coś na Mikołajki jeszcze
                            znaleźć :-/
                            • naftalka5 Sobota :) 05.12.09, 08:06
                              Dzień dobry!!!!
                              Ja tu od 5 zaglądam i nic, cisza. Dziewczyny wstawać :)Już po
                              śniadaniu i herbatce. Biedny M kawy sie nie mógł napić przy mnie :P
                              Biore sie za to cholerne prasowanie :|
                              • ursgmo Re: Sobota :) 05.12.09, 10:12
                                ło matko kobieto czy Ty spać nie możesz ?? o 5 to ja jak mięsko na
                                grilu to jedna to druga strona :-D dziewczyn w weekendy mało pisze
                                każda gdzieś się z rodzinką pęta ....
                                jak samopoczucie ??
                                • naftalka5 Re: Sobota :) 05.12.09, 10:35
                                  No własnie w weekendy tak mam a w tygodniu wstac nie moge :/
                                  Samopoczucie ok tylko te hormony... :/ Hustawka nastrojów okropna.
                                  No ale apetyt wrócił :D
                                  • ursgmo Re: Sobota :) 05.12.09, 11:03
                                    mi za to w tygodniu łatwiej się wstaje a w weekendy odrabiam , ale
                                    nie latem i wiosną , wtedy zawsze wstaje wcześniej , jesienią i zimą
                                    zapadam w półsen ;-) nie nadaje się zupełnie na nasze warunki
                                    klimatyczne , tak bym chciała mieszkać gdzieś nam morzem
                                    śródziemnym ............ a wychodzi na to że wakacje za granicą nam
                                    odpadną w tym roku :-(
                                    • naftalka5 Re: Sobota :) 05.12.09, 11:37
                                      Jedyny mój urlop w ciągy trzech lat to ten zeszłoroczny, ślubny (5
                                      dni w Paryżu). Ja jestem jak maszyna :P A zimy też nie cierpie bo
                                      mokro i zimno, bleee... Jak wszystko bedzie ok to w czerwcu chcemy
                                      nad nasze morze pojechać :)
                                      • ursgmo Re: Sobota :) 05.12.09, 11:55
                                        My mielismy rezerwacje bungalowów we Włoszech objazdowo w kilku
                                        miejscach , myśleliśmy że maluch w sierpniu będzie miał powyżej 2
                                        miesięcy i da się spoko pojechać :-/ a tak w lipcu nigdzie nie
                                        pojadę bo jeszcze urodzę gdzieś w polu :-D no chyba że mi się uda
                                        wypatroszyć na początku lipca to w sierpniu Słowacja by była
                                        osiągalna ciągnie mnie do naszego ulubionego Liptovskiego :-D
                                        a jak podobał Ci się Paryż ? ja miałam uczucia mieszane ;-)
                                        Disneyland super , miasto nieco przereklamowane , i te spaliny :-/
                                        • naftalka5 Re: Sobota :) 05.12.09, 12:16
                                          Ja to bym się chyba nie odważyła z takim maleństwem gdzieś jechac. Z
                                          Paryża najlepiej pamiętam moje otarte pięty :/ oprócz szpilek w
                                          kolorze ecru które pasowały jedynie do sukienki wziełam nowiutkie
                                          buty. Tak, tak mądra Natalia :/ Na mnie zrobił dobre wrażenie.
                                          Ogólniemi się podobał. Akurat mieliśmy hotel przy Łuku triumfalnym i
                                          jak tylko z niego wychodziliśmy wpadaliśmy w dziki ruch spieszących
                                          się wszedzie ludzi :P Mąż obiecał ze zabierze mnie tam jeszcze raz w
                                          rocznice ślubu, tyle ze nie powiedział którą :P
                                          • smallcloud Re: Sobota :) 05.12.09, 17:00
                                            Hej Dziewczyny.
                                            U mnie dzis kiepski dzien i kiepski nastroj.
                                            Dostaje pomalu paranoi w kwesti klujacego prawego jajnika i ciagniecia w prawej
                                            pachwinie. Wkrecam sie w ciaze pozamaciczna :(
                                            Nie moge odepdzic tych mysli ode mnie. Dodatkowo palic mi sie chce i dostaje szału.
                                            Ciezko mi z tym wszystkim.
                                            • zaba_i_kijanka Re: Sobota :) 05.12.09, 17:33

                                              Smallcloud czy miałś jakieś operacjie w jamie brzusznej, albo
                                              wcześniej stosowałaś wkładkę wewnątrz maciczną?
                                              Nie pal to szkodzi maleństwu i tobie
                                              W pachwinie boli i mnie z tego co pamiętam to coś się tam rozcią i w
                                              pierwszej ciązy też tak miałam więc może to zupełnie normalne.
                                              Może spróbuj przepiać się na to usg wcześniej to będziesz sybciej
                                              uspokojona ja mam zamiar iść w środę już powinno być widać
                                              Sciskam Cię mocno, wierze że jest ci ciężko ale razem damy radę i
                                              się doczekamy na dobre wiadomości

                                              Moje słoneczko
                                              Bartoszek

                                              [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                                              https://www.suwaczki.com/tickers/8une43r8vd9eiyd3.png[/img][/url]
                                              • chiyo28 Re: Sobota :) 05.12.09, 17:42
                                                jakis ciezki dzien mam. chyba biometr niekorzystny. ostatnio cos za
                                                czesto mnie takie dni łapią. musze wziac kilka dni wolnego z pracy,
                                                ale to dopiero miedzy swietami a Sylwestrem. zaczelam nawet myslec o
                                                zimowym wyjezdzie, bo zawsze w zimie robimy sobie wakacje gdzies,
                                                gdzie jest cieplo, ale chyba w tym roku musimy odpuscic. mamy do
                                                zrobienia kostke wokól domu i nie chce tego dłuzej odkladac.
                                                niestety na wakacje i na kostke nie starczy, wiec bede sie urlopowac
                                                w domu.
                                                • ursgmo Re: Sobota :) 05.12.09, 22:53
                                                  hallo zaglądam a tu same smutki :-(
                                                  Marta więzadła Ci się rozciągają i masz wrażenie że to jajnik , to
                                                  bardzo podobny ból taki idący w pachwinę

                                                  Gosia chyba jesteś przemęczona , może wcześniejszy urlopik ?

                                                  padam z nóg , natrzaskaliśmy kilometrów , jeszcze tylko pobawię się
                                                  w Świętego i podrzucę dzieciakom prezenty i ide spaaaaać :-D
                                                  • smallcloud Re: Sobota :) 06.12.09, 17:28
                                                    Hej dziewczyny.
                                                    Wlasnie wyszli od nas znajomi, byli z malym synkiem 4-misiecznym, fajny berbec ;)
                                                    Pozwolilo mi sie to troche odciac od zlych mysli.

                                                    Zaba - nie mialam zadnym operacji, domyslam sie ze tylozgiecie lub wypalanka w
                                                    mlodych latach nie maja tu nic do rzeczy. UGS mam 14 grudnia i nie dalo sie
                                                    wczesniej, wiec musze wytrzymac ten tydzien.

                                                    Chodze jakas poirytowana i zła. Odstawilam leki antylękowe jak kazał ginekolog
                                                    wiec za chwile podwoi mi sie stan nerwicowy ;/
                                                    Eh, trudne to dla mnie wszystko. Zastanawiam sie czy jak zdarzy mi sie pomyslec,
                                                    ze moze powinnnam z dzieckiem jeszcze poczekac bo nienajlepszy okres to ono to
                                                    czuje. Potem mam do siebie zal ze tak mysle.

                                                    Siostra mnie wyczuła i jak zaczelam sie platac w zeznaniach zorientowala sie ze
                                                    w ciazy jestem. zlapala doła bo ona ponad 3 lata sie stara a ja tak szybko i
                                                    jeszcze mlodsza od niej. teraz pocieszam siostre bo ma kiepski humor.
                                                    Głupie to ze moge sie czuc winna ze mnie sie udalo a jej nie.
                                                    eh
                                                  • naftalka5 Re: Niedziela:) 06.12.09, 19:05
                                                    Small taki mocny ból jakby Ci ktoś nogi do szpagatu rozciagał miałam
                                                    do połowy 5tyg.
                                                    Natomiast jeśli chodzi o siostre miałam dokładnie tak samo. Ja
                                                    wiedziałąm ze ona się stara od maja 2008. Właściwie równoczesnie
                                                    zaczynałysmy starania tyle ze ona o naszych nie wiedziała. I miałam
                                                    mnóstwo przemyslen na ten temat i powiem Ci ze czułam ze sprawilabym
                                                    jej przykrosc ze ja jestem w ciąży a nie ona, bo ja jestem młodsza o
                                                    10 lat :( Całe szczescie zaszła wczesniej ode mnie o 4mce.
                                                    Nie denerwuj się i nie miej wyrzutów sumienia bo to nic nie da.
                                                    Siostra z pewnością doczeka się jeszcze na małego łobuza :)
                                                  • ursgmo Re: Sobota :) 06.12.09, 19:08
                                                    Marta jakbym o sobie czytała i o moim dzisiejszym nastroju i
                                                    poirytowaniu no i o wątpliwościach - mogłam poczekać itp
                                                    tyle że jak Ty możesz się bać nieznanego tak mnie nic nie tłumaczy
                                                    bo przecież wiem czego się mogę spodziewać
                                                    jak to jest ? przecież chciałam mieć dziecko , starałam się prawie
                                                    pół roku żeby kilka dni temu czekać na @ w zasadzie z nadzieją że ją
                                                    dostanę ? nawet testu nie chciałam robić ... kurcze już sama z soba
                                                    nie mogę dojść do ładu :-/
                                                    zastanawiam się czy takie myślenie na początku jest normalne bo
                                                    przyznaje że ni cholery nie pamiętam ..........
                                                  • naftalka5 Re: Sobota :) 06.12.09, 19:29
                                                    Jeśli czujesz to Ty, czuje to Marta i czuję to ja, to sądze ze to
                                                    normalne :P
                                                    I doła złapałam bo z forum już trzecia Lipcówka odpadła :/
                                                  • ursgmo Re: Sobota :) 06.12.09, 19:36
                                                    i Ty Natalko też ?? też masz wątpiwości typu : po co mi to
                                                    było ???..........
                                                    ee że odpadają to się nie martw , to mogły być c. biochemiczne ,
                                                    zdarza się niestety :-(
                                                  • naftalka5 Re: Sobota :) 06.12.09, 19:46
                                                    Ogólnie sie cieszę ale i bardzo martwię. Setki codziennych pytań:
                                                    czy sobie poradze, czy bede miała na tyle cierpliwości...itp.
                                                    Najglupsza myśl jaka mi się kilka razy przyplątała (pierwsza była w
                                                    10 min po zrobieniu testu) to, że wszystko się zmieni bezpowrotnie.
                                                    Nie bede myśleć o sobie a o Nas. Bede za czyjeś zycie
                                                    odpowiedzialna, bede musiała zapracować na wszystko co jest
                                                    niezbędne dla dziecka. Wieczny niepokój o nie, już teraz od poczecia
                                                    przez ciąze po całe jego życie, nawet to dorosłe. Nie ukrywam,
                                                    przeraża mnie to. Wiesz, wczesniej mysląc o ciązy, dziecku
                                                    zatrzymywałam się na etapie noworodka/niemowlęcia. A przecież
                                                    dziecko nie jest na chwile tylko na zawsze...
                                                    Mam nadzieje ze wszystko się ułoży wraz z pojawieniem sie dziecka na
                                                    swiecie :)
                                                    Wiesz te poronienia były w 6tc, 7tc i 10tc gdzie dziewczyny widziały
                                                    juz serduszka ;( modlę się byle do 12tc moze wtedy odetchne...
                                                  • chiyo28 PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 07:38

                                                    wrrr nie cierpie poniedziałku. znowu przepełniony zajeciami tydzien
                                                    sie zaczyna. w perspektywie mam zaplanowany urlop na czas od 24.12 -
                                                    03.01.2010 :)
                                                    jeszcze tyle czasu... dzisiaj po południu mam dentyste i jak zdaze
                                                    to 1 monitoring mojego jajeczka.
                                                    miałam sie nie kochac z małzem az do owu, zeby wzmocnic plemniczki,
                                                    ale niestety weekend jakos tak nam strasznie sie chciało obojgu, ze
                                                    i w sobote i w niedziele z wstrzemięźliwości nic nie wyszło :D
                                                    miłego tygodnia :)
                                                  • az-82 Re: PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 09:17
                                                    Znów stres w pracy od rana, od samego początku tygodnia. Też nie lubię poniedziałków.
                                                    Dopiero zdążyłam się dorwać do forum, żeby coś skrobnąć.
                                                    A wy śpicie? Widzę że Gosia dzielnie pracuje, a reszta?
                                                    :)
                                                  • ursgmo Re: PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 09:24
                                                    hej,
                                                    też nie lubię poniedziałku , szczególnie takiego rozpadanego jak
                                                    dzis :-/ i kiedy musze wypłeniać jakieś papierzyska o których nie
                                                    mam pojęcia - znów ten sprzeciw nakazu zapłaty, mąż nic nie
                                                    załatwił a pojutrze kończy się termin złożenia , jakaś firma
                                                    windykacyjna upomina się o zapłatę składki oc z.....20001 roku ,
                                                    samochód dawno sprzedany z akutalnym wtedy i zapłconym oc ,
                                                    normalnie jakaś paranoja wrrrrrrrrr
                                                    oczywiście papieru żadnego nie mam , poszedł z samochodem , jak źle
                                                    wypełnię to podobno będziemy musieli i tak zapłacić , normalnie
                                                    państwo prawa :-(
                                                  • smallcloud Re: PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 10:09
                                                    U mnie do dooopy.
                                                    Mam kiepski nastroj. Zabieram sie za to odwołanie do uczelni jak
                                                    pies do jeza, a termin tez goni.
                                                    Do tego psycha mi siada.
                                                    Moja kupmela wlasnie poronila - 5/6 tydzien.
                                                    Nic mi sie nie chce. Chociaz gdybym zostala w domu nakrecalabym sie
                                                    myslami, a tak chociaz wpracy cos porobie moze przestane myslec.
                                                    Naprawde nie wiem jak przebrnac przez te czarne mysli i lęki i
                                                    stres :(
                                                  • smallcloud Re: PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 10:19
                                                    A do tego moja mama ma grype i 41 stopni goraczki i nie moge jej
                                                    odwiedzic ani pomoc :(
                                                  • ursgmo Re: PONIEDZIALEK :( 07.12.09, 10:19
                                                    Marta , to wszystko pogoda i nowa sytuacja , mam nadzieję że i Tobie
                                                    i mi nastrój się poprawi po pierwszym usg
                                                    wracam do papierów , policzyłam że z małego tego niby nie
                                                    zapłaconego oc z odsetkami od 2001 roku wyjdzie z 1200 zł , nie
                                                    zapłace gadom
                                                  • ursgmo Marta - prywata 07.12.09, 10:51
                                                    Marta plisss zobacz czy tak może być , ja już nie mam zdrowia i
                                                    żadnego wzoru nie znalazłam w necie :
                                                    W imieniu własnym, zgłaszam sprzeciw wobec nakazu zapłaty Sądu
                                                    Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie Wydział I Cywilny z dnia
                                                    17 listopada 2009r. nakazującego pozwanemu zapłatę powodowi kwoty
                                                    xxxPLN wraz z odsetkami i kosztami sądowymi. Żądanie uważam za
                                                    bezzasadne ponieważ roszczenie zakładu ubezpieczeń o zapłatę składki
                                                    ulega przedawnieniu na zasadach określonych w k.c dla umów
                                                    ubezpieczeniowych. Zgodnie z art. 819 k.c., roszczenia z umowy
                                                    ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. Tak więc
                                                    roszczenie o zapłatę składki przedawniło się .....................
                                                    i tu nie wiem jaką datę wpisac dokładnie umowa dotyczyła okresu
                                                    2001-06-07 - 2001-12-07

                                                    myślisz że to należy wpisać w części 7 tzn zarzuty i wnioski
                                                    pozwanego czy w 9 uzasadnienie ?
                                                    czy w 8 coś się wpisuje - zwrot kosztów procesu ?? coś z góry bo nie
                                                    wiem czy pójdą dalej ??
                                                    no i co z częścią 10 - dowodami poprzekreślać to ? przecież ja nic
                                                    nie mam żadnego kwitka ani nic , poszedł razem z samochodem , ani
                                                    nawet umowy sprzedaży samochodu :-(


                                                    Do mamy nie jedź ,chyba musisz jej powiedzieć dlaczego , ale też by
                                                    mi było źle gdyby moja chorowała a ja bym nie mogła pojechać ,
                                                    mieszka sama :-(

                                                  • ursgmo Re: Marta - prywata 07.12.09, 10:55
                                                    Podobno tak trzeba napisać w UZASADNIENIU ( możliwe to ? tekst
                                                    głupi nieco :-( )
                                                    Ze względu na powyższe wnoszę jak wyżej.
                                                  • smallcloud Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:02
                                                    Ula wypełnij formularz sprzeciwu (ktorego linka wkleilam ci chyba w
                                                    powitalnym), zapisz w wordzie i posilj na moja gazetowa skrzynke -
                                                    poolukam co i jak i czy dobrze wpisane, ewentualnie poprawie.
                                                    Spokojnie :)
                                                  • ursgmo Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:08
                                                    Złota kobieto dzięki :-D zaprowadzę Maćka do szkoły , wypełnie i
                                                    prześlę
                                                  • smallcloud Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:09
                                                    No! :)
                                                  • naftalka5 Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:18
                                                    To i ja się witam poniedziałkowo z ogórkiem kiszonym chili w lewej
                                                    ręce. On to dopiero ma wyrazisty smak :D
                                                  • smallcloud Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:28
                                                    Natalia, a powiedz Ty mi babo w ktorym dokladnie bylas tygodniu (z
                                                    dniami) jak mialas pierwsze usg?
                                                    Bo Ty stazem ciazowym najstarsza chyba :)
                                                    I tak jeszcze sie zastanawiam kwas foliowy to jeszcze brac?
                                                  • romashka Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:30
                                                    I ja witam w poniedziałek ... :) Wiecie, też bym chciała mieć
                                                    zmartwienia typu "po co mi to było" :P
                                                    Myślę, że to hormony, albo najzwyklejszy w świecie niepokój związany
                                                    po prostu z wejściem w rolę matki (po raz pierwszy czy kolejny - jak
                                                    widac nie ma to znaczenia :)). bardzo Wam zazdroszęczę (ale tak
                                                    pozytywnie) i bardzo gratuluję :)
                                                  • naftalka5 Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:41
                                                    Pierwsze usg było 5t5d następne dzień później. Na obydwu widać było
                                                    plamkę z pulsującą krpoeczką :)
                                                    Stażem najstarsza ale Ula próbuje mnie nastraszyć ze i tak urodzi
                                                    wcześniej niż ja :P A Ty usg masz 14, tak?
                                                    Ja kolejną wizyte mam dopiero 29.12 bo wcześniej nie było terminów i
                                                    wtedy poda mi termin porodu z usg. Natomiast i tak bede musiała się
                                                    wryć za jakiś tydzień po receptę bo mi Duphastonu zabraknie :/
                                                  • smallcloud Re: Marta - prywata 07.12.09, 12:02
                                                    Taa, słyszałam ze sie Ula odgraza :D
                                                    Wlasnie tak sie zastanawiam, czy na moim pierwszym usg (tak tak, mam
                                                    za tydzien, 14, o 9 rano) bedzie cos widac, chociaz słyszałam ze to
                                                    baaaardzo roznie jest.
                                                    Pije melise, nie wiem co jeszcze moge na nerwy i stresa brac.

                                                    Ja tam wlasnie sie zastanawiam jak oni beda mi liczyc ta ciaze (jej
                                                    wiek) i termin porodu skoro ja mam dluuuugie cykle (ok 36 dni).
                                                    Bo jesli od pierwszego dnia @ no to jakies 5 tyg i 4 dni, ale jesli
                                                    od zapldonienia (pi razy drzwi, bo owulacji nie sprawdze na 100%) to
                                                    maluch ma dopiero 3 tyg z hakiem, czyli na usg bedzie mial 4 tyg.
                                                    bedzie cos widac?
                                                  • naftalka5 Re: Marta - prywata 07.12.09, 12:13
                                                    Termin liczą od OM. Ja sądzę ze będzie już widać 'coś' :) Bedziesz
                                                    wtedy w połowie 6tyg. Nie martw się :) Niestety nie wiem co jeszcze
                                                    mozesz brać:( Ale tak jak pisała wczesniej żaba folik koniecznie do
                                                    konca pierwszego trymestru.
                                                  • kfiatuszek80 Re: Marta - prywata 07.12.09, 12:27
                                                    Ja w pierwszej ciązy miałam zalecony na początku oprócz folika
                                                    magnez.Magnez też działa trochę odstresowująco.Podpytaj lekarza o to
                                                    na wizycie,narazie bez konsultacji lepiej nie łykaj.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Marta - prywata 07.12.09, 11:46
                                                    Kwas foliowy brać i to więcej 0.8 co najmiej
                                                    Najstrój kepski u wszystkich niewiem czy to hormony czy pogoda
                                                    pomaga, do przedszkola brenełam przez takie błoto, dobrze że kalosze
                                                    małaemu założyłam. Sama wyglądałam jak brosiak z chlewika kiedy
                                                    remont ulicy się skończy?
                                                    U mnie zaczeły się porządne mdłości zaczełam wymiotować, jak ja w
                                                    pracy dam radę? Przecież narazie niechce żeby ktoś wiedział, w
                                                    pierwszej ciąży takiego problemu nie miałam
                                                  • ursgmo Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 11:05
                                                    W imieniu własnym, zgłaszam sprzeciw wobec nakazu zapłaty Sądu
                                                    Rejonowego dla m.st. Warszawy w Warszawie Wydział I Cywilny z dnia
                                                    17 listopada 2009r. nakazującego pozwanemu zapłatę powodowi kwoty
                                                    xxxPLN wraz z odsetkami i kosztami sądowymi. Żądanie uważam za
                                                    bezzasadne ponieważ roszczenie zakładu ubezpieczeń o zapłatę składki
                                                    ulega przedawnieniu na zasadach określonych w k.c dla umów
                                                    ubezpieczeniowych. Zgodnie z art. 819 k.c., roszczenia z umowy
                                                    ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech. Tak więc
                                                    roszczenie o zapłatę składki przedawniło się .....................

                                                    Po przekazaniu sprawy do postępowania zwykłego wnoszę o:
                                                    1. Uchylenie nakazu zapłaty.
                                                    2. Oddalenie powództwa.
                                                    3. Zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania
                                                    według norm przepisanych.
                                                    4. Wstrzymanie wykonalności zaskarżonego nakazu zapłaty do czasu
                                                    ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy w postępowaniu zwykłym
                                                  • smallcloud Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 11:09
                                                    Ula to co wypunktowalas pisze sie w petitum nie w uzasadnieniu.
                                                    Koszty sadowe - nie wiem czy jakies wam uznaja bo o ile nie jest to
                                                    w nakazowym to nie musieliscie placic wpisu sadowego no i nie macie
                                                    pelnomocnika procesowego.
                                                    Jak juz wyzej napisalam, wypelnij formularz - wystarczy ze walniesz
                                                    sie gdzies na formularzu i ci oddalaja sprzeciw/zarzuty.
                                                  • ursgmo Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 13:16
                                                    Wysłałam , mam nadzieję że poszło ,ja nic od nich nie chcę tyle że
                                                    nie wiem czy coś się tam pisze gdyby dalej szli na udry , jak dla
                                                    mnie to chce tylko żeby się odczepili :-/ dzwonił mąż do tego agenta
                                                    który nam kiedyś ubezpieczał bo znalazł gdzie się przeniósł ale on
                                                    juz nie posiada tamtych dokumentów :-(

                                                    mnie zaczęło dziś trochę mdlić , siedzę i się zastanawiam kiedy
                                                    wszystko ze mnie wyleci :-/
                                                    a urodzę pierwsza , jak nic :-D
                                                    MArta ja biorę feminantal 400 , kwas foliowy juz przetworzony i
                                                    dodatki , po 12 tygodniu zamienia się na feminantal 800 z DHA
                                                  • smallcloud Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 13:28
                                                    Ula - pozewm sie W OGOLE NIE STRESUJ!
                                                    Nie warto - racja jest po waszej stronie i koniec, a ze czasem
                                                    trzeba niestety o to powalczyc - trudno.
                                                    Ludzie boja sie sadow, dlatego czasem, mimo swojej niewinnosci
                                                    placa. A takie hieny na tym bazuja.
                                                    No to czekam na twoje @ - poprawimy, odeslemy :)
                                                  • ursgmo Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 13:52
                                                    aż tak się nie stresuje , ale gdyby to padło na np. moją teściową
                                                    czy jakiegoś starszego człowieka to by sobie od ust odjął i
                                                    poleciałby zapłacić ze strachu przed sądem
                                                    a ja nie mam poczucia że jestem komuś coś winna , nie chce mi się
                                                    wierzyć że nie zapłaciliśmy skoro później nadal mieliśmy tam
                                                    ubezpieczony drugi samochód ....... no i żadnego upomnienia nic
                                                    poprostu , a mój mąz był pod tym adresem kor zameldowany od lat 70'
                                                    do niedawna i teściowa w domu ciągle ,jest i to niemożlwie żeby
                                                    przeoczyć
                                                    zdarza mi się rachunek nosić w torebce ( a jak wygląda babska
                                                    torebka każdy wie) kilka dni i przeoczyć ale znajduje prędzej czy
                                                    później
                                                    moja mama kiedyś dostała podobne cudo tylko nie z sądu ale od firmy
                                                    jakiejś windykacyjnej za rachunek za kablówkę , ale dla nich pechowo
                                                    kwity trzyma baardzo długo , skąd im się to wzięło ? ponoć niektóre
                                                    firmy sprzedają fikcyjne długi klientów którzy odeszli , możliwe
                                                    to ??
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 07.12.09, 21:48

                                                    Smallcloud magnez można brać jak najbardziej taki z vit. B6, a na
                                                    usg napewno będzie widać że ciąża znajduje się w odpowiednim
                                                    miejscu, niewniem czy jakieś szczegóły, ale dla mnie taka info jak
                                                    narazie starczy a tobie też na tym zależy bo wiem że się denerujesz
                                                  • naftalka5 Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 08.12.09, 08:24
                                                    Witam się wtorkowo. Dzisiaj po prawie roku wstałam w środku tygodnia
                                                    o 6 a nie o 5.15 jak zawsze :) Co nie zmienia faktu ze znów bym
                                                    mogła pójść spać;)
                                                    A Wy co? Pewnie albo jeszcze śpicie albo ciężko pracujecie :P
                                                  • chiyo28 Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 08.12.09, 08:34
                                                    no tak jakby pracujemy :) wypilam kaweczke i jade do domu sie
                                                    wystroić. mamy Gale wreczenia nagród i musze jechac odebrac, bo
                                                    prezes gdzies w świecie. Tak mi sie nie chce, bo trzeba sie ładnie
                                                    uczesac, wymalowac, a tak mnie zab boli ( byłam wczoraj u dentysty :(
                                                  • naftalka5 Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 08.12.09, 08:39
                                                    Ula przybaj się na słodkie Cie bierze? :P Na szczescie dla mnie
                                                    słodycze mogą nie istnieć. Gosia a co robiłaś z tym zębem? Może weż
                                                    sobie Pyralgine albo cos?
                                                  • ursgmo Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 08.12.09, 08:48
                                                    e na słodkie nie , tylko na te konkretne pączki bo są rewelacyjne ,
                                                    najbardziej na świecie to pragnę kebabu ale otwierają o 11 , powinni
                                                    mi jakiś abonament sprzedać , albo kartę stałego klienta dać :-/ ale
                                                    póki co zadowole się kanapeczkami ze świeżym ogórkiem no może być
                                                    też jakaś szynka , idę do tego sklepu :-D
                                                  • smallcloud Re: Marta - prywata , cała bo mi zeżarło :-( 08.12.09, 09:00
                                                    Dokładnie tak - najbardziej uspokoi mnie wiesc ze maluch jest w
                                                    odpowiednim miejscu. Aczkolwiek jakby jeszcze udało sie posłuchac
                                                    serducha byłabym wniebowzieta :)
    • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 07.12.09, 10:35
      Uuuu a cóż tu tak smutno,główki do góry dziewczynki.Mikołaj był?
      Ja tam poniedziałki lubię,humor mam ok ,dziecię w przedszkolu,mąż w
      pracy,chalupka wysprzątana i spokój.
      • ursgmo Wtorek :) 08.12.09, 08:22
        no jak tam dziewczynki nie powstawałyście ??
        ja dziś spałam jak kamień , nie mogłam się podnieść , przestawiałam
        telefon od 6.15 co piętnaście minut aż do 7.30 .... po co ja się tak
        męczę ?? dziecko jedno poszło do szkoły , drugie jeszcze śpi a ja
        żałuje że ktoś za mnie nie pójdzie do sklepu , pączki tam są i
        pewnie się niestety skuszę :-/
        • smallcloud Re: Wtorek :) 08.12.09, 09:05
          Wstałam dzis lewa noga i zdazylam nawarczec na meza (ot tak
          prewencyjnie).
          Ja rano MUSZE po prostu MUSZE wypic maslanke naturalna - robi mi cos
          takiego fajnego na zoladku ze czuje sie jak nowo narodzona.
          Od paru dni dzielnie czytam Allena Carra, jak rzucic palenie, licze
          ze pomoze mi przez to przejsc mniej bolesnie.
          I tak mam duuzy sukces, bo zdazy mi sie wypalic dwa dziennie, a nie
          jak zawsze 20.
          Wolalabym jednak az tak sie przy tym nie meczyc :(

          Wczoraj jeszcze wieczorowa pora zrobilam sobie moje ulubione
          blyskawiczne jedzenie (makaron, oliwa z oliwek, czosnek, bazylia,
          oregano) i chyba przesadzilam z czosnkiem bo maz sie az odwracal jak
          cos do niego mowilam :D
          • ursgmo Re: Wtorek :) 08.12.09, 09:40
            Brawo Marta ! 2 to nie 20 , a próbowałaś palić jednego papierosa na
            kilka rat ? dwa "machy" i gasić ? tak się moja eks przyjaciółka
            odzwyczajała ( też w ciąży )
            TY czosnek ja cebula :-D a cięzko potem na żołądku , teraz się
            powstrzymuje bo musze jechać na miasto i nie będę huhać ludziom tą
            cebulą ;-)
            w ciązy z Maćkiem miałam fazę na dżem truskawkowy , zapas w domu
            był , ale w reklamie zobaczyłam dżem schwartzau ? chyba tak się to
            pisze , no w każdym razie śliczny bez kawałków owoców ( zawsze
            zostawiam) zżeram tyko tę galaretkę i ten w reklamie taki był ,
            piękny gładki mniam , mąż zjeździł pół Warszawy za tym dżemem ,
            zdobył , a dżem nie smakował mi :-(
            • az-82 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:04
              No! Mąż wyrzucony do pracy, można wypić przedpołudniową kawkę :)
              Ale ten czas się dłuży...
              • chiyo28 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:13
                no to ja jeszcze z domku przed wyjazdem.
                naftalka wzielam juz paracetamol, bo chyba bym sie wsciekla, a musze
                50 km autkiem podjechac.

                az, a jak mnie sie dłuzy. dzis chyba podskocze na monitoring i bede
                wiedziec cos niecos :) jak Ci sie bardzo nudzi, to moze bys nam
                jakies ciasto do tej kawki upiekła :)
                • az-82 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:20
                  Oj upiekłabym, bo lubię, ale teraz nie mogę, bo pracuję :(
                  Na weekend zaplanowałam bananowe, drugie podejście.
                  Pierwsze było na zeszły weekend - imieniny babci, teraz wersja druga na imieniny mamusi.
                  Poprzednie było całkiem całkiem, ale zmieniam proszek do pieczenia na drożdże i zobaczę co wyjdzie :D, no ale to dopiero na sobotę plan.
                  • ursgmo Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:27
                    Aniu słoneczko a może masz jakiś wypróbowany przepis na ciasto
                    piaskowe ??
                    Gosiu ależ z Ciebie światowa dama :-D może będziesz w tv ?? :-D
                    • az-82 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:31
                      Hmm, ciasto piaskowe...
                      pamiętam z dzieciństwa, że jak się ma wiaderko i łopatkę, to się szuka średnio wilgotnego piasku, nabiera się pełne wiaderko, ubija, potem stawia się do góry dnem. Trzeba lekko popukać z góry i ostrożnie zdjąć wiaderko.
                      Ciasto gotowe ;)
                  • naftalka5 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:32
                    Oj tak ciasto, byleby nie było za słodkie, czekoladowe. Biszkopt ale
                    taki mokry... O tak to bym zjadła TERAZ! :) Mam przepis na własnie
                    takie, każdy go zrobi jest taki prosty;) Jak chcecie to podrzuce Wam
                    popołudniu przepis :)
                    No Small, możesz być z siebie dumna :*
                    • ursgmo Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:42
                      Aniu a czy taki w którym wilgotność bierze się z kocich siuśków się
                      nadaje ??

                      Natalko tak tak poproszę !!! musze wykorzystywać jakoś tę maszyne co
                      ją nabyłam , nie ??
                      • az-82 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:48
                        Jeśli zapach cię nie poraża... ;)
                        • naftalka5 Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:55
                          No pewnie ;)
                          Jak ja nie lubie jak ktoś się spoźnia :/ Ma przyjechać facet
                          zamontować mi neon i co, dupa;/ od 10 czekam.
                          Zaraz po nim jadę do babci do szpitala, złamała biodro, czarno to
                          widzę bo boję się ze juz sie z łóżka nie ruszy :( Do tego musze
                          obskoczyć bank, firmę która posiada billboardy do wynajęcia. Nic mi
                          się nie chce. Tyle z mojego odpoczywania wyszło dzisiaj ;)
                          Raczę się herbatką z imbirem, miodem i cytryną. Pyszna :)
                          • ursgmo Re: Wtorek :) 08.12.09, 11:05
                            a ja zaraz się spóźnię do szkoły z dzieckiem jak nie wyjdę wreszcie
                            :-D będę popołudniu pa dziewczynki
              • ursgmo Re: Wtorek :) 08.12.09, 10:18
                też sącze kawkę , wyglądam za okno i dzień który miał byc słoneczny
                bo na taki się rankiem zapowiadał zrobił się szarobury
                w taką pogodę mam chęc z książką w ręku zaszyć się pod kocykiem przy
                kominku :-D a zaraz musze na miasto jechać :-/
                • smallcloud Re: Wtorek :) 08.12.09, 13:51
                  Ja od wczoraj na mieso mam chcice.
                  Wlasnie wsunelam kasze gryczana z pieczarkami i mieskiem wolowym :D

                  A co do mdlosci - to nie posiadam. Slyszalam natomiast (poprawcie
                  mnie jesli sie myle), ze to dobry objaw bo jest znakiem ze
                  progesteron rosnie szybko.
                  • kfiatuszek80 Re: Wtorek :) 08.12.09, 14:05
                    Aleście dziewczyny napisały dużo.Ja Wam póżniej też wkleję taki
                    super przepis na ciasto,na spodzie kruche,powidła,orzechy ,piana z
                    białka, potem znów kruche jest pyyyszne.
                    Ula mnie też czasami nachodzi ochota na jakiegoś fast fooda chętnie
                    kebab:D ,w ciązy to chipsy non stop żarłam:)A piłam jak smok:)
                    • az-82 Re: Wtorek :) 08.12.09, 17:00
                      Pędzę na trening. Chociaż przez krótki czas przestanę myśleć na wiadomy temat.
                      Dziś mam sprawdzian z ergometru na 1000m. :D
                      • naftalka5 Re: Wtorek :) 08.12.09, 19:18
                        Jadłam dzisiaj kebaba, mniam!!!! Teraz pije mleko czekoladowe. Tak
                        jak Ania,piję jak smok :)
                        Gdzie Wyście się podziały?
                        • chiyo28 Re: Wtorek :) 08.12.09, 23:05
                          no ja wlasnie wróciłam :)
                          do 16 byłam na Gali - Ula wykrakałas była jakas tv, ale lokalna,
                          wiec pewnie mnie nie zobaczycie ;)
                          po 16 szybko obiad w domu, utukłam kotlety, dzieci zjadły i
                          pojechalismy dac prezenty mikolajowe do mojego chrzestniaka i jego
                          rodzenstwa ( on + brat bliźniak i 2 siostrzyczki) jak ja im
                          zazdroszcze tylu dzieci. sa kapitalne, a najlepsze oczywiscie
                          słodziaki bliźniaki.
                          po 20 pojechalam na ten monitoring i na 21 bylam w domu. dzieci spac
                          polozylam a ja na forumka :)
                          • az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 07:14
                            Wciągam porannną kawkę i biorę się leniwie do pracy. Bezkofeinowa raczej mnie na nogi nie postawi, więc pewnie będę przysypiać nad kompem.
                            Pochwalę się wam, że pobiłam wczoraj mój rekord życiowy :D
                            Przejechałam 1000m na ergometrze w 3 minuty i 39 sekund. 4 sekundy lepiej niż w zeszłym roku.
                            Dostałam też pamiatkową grawerowaną tabliczkę za udział w mistrzostwach świata. Będzie pamiątka :)
                            • naftalka5 Re: Wtorek :) 09.12.09, 07:56
                              No to gratulacje, Az :)
                              Mnie dzisiaj złapały takie mdłośći, że tylko czekam az bede musiała
                              nad kibelkiem zawisnąć :/ Zjadłam migdała, wypiłam ciepłą wodę,
                              zjadałam kawałek bułki a teraz próbuje wypić herabte z imbirem i nic
                              mi nie pomaga :(
                              • chiyo28 Re: Wtorek :) 09.12.09, 08:16
                                az gratulacje :)

                                naftalka bedziesz miała dziewczynkę :)

                                ja tez w pracy. kawa wypita. dzis nigdzie nie jade, trzeba
                                popracować. ja chce juz swieta !
                                • naftalka5 Re: Wtorek :) 09.12.09, 08:23
                                  A powiedz mi kochana, skąd wiesz?? ;>
                                  Włąściwie to jesteśmy z M nastawieni w 100% na dziewczynkę :P
                                  Włąśnie bezczelnie weszłam w wątek klasy robotniczej :D i
                                  faktycznie, nasze dziecko również zostało poczęte w tej pozycji 31
                                  października :D
                                  • chiyo28 Re: Wtorek :) 09.12.09, 08:26
                                    naftalka ja przez 2 ciaze z dziewczynkami czułam sie fatalnie (
                                    żygałam i trzymałam kibel zębami). Na chłopaka było zdecydowanie
                                    lepiej. I babcia mi mówiła, ze jak Ci niedobrze, to bedzie
                                    dziewuszka, jak lepiej chłopocek :)
                                    • naftalka5 Re: Wtorek :) 09.12.09, 09:06
                                      Pewnie coś w tym jest ;)
                                      No i w końcu Ula wstała :P
                                      • ursgmo Re: Wtorek :) 09.12.09, 09:29
                                        wstała wstała , nadrobiła braki w lekturze bo wczoraj padła i
                                        melduje się z kawką w łapie oczywiście :-D
                                        Gosia ma racje , ja też przy dziewczynkach wisiałam i gryzłam
                                        kibelek a przy Maćku duuuuużo mniej , raptem kilka razy
                                        ale przewidując teraz dziewuszkę i związane z nią wymioty , udaję
                                        sie w ten weekend na zakupy mięsne i zamierzam to mięso przerobić
                                        obsmażyć wstępnie itd , bo jak mnie ściśnie przed samymi świętam ,
                                        będzie wielka doopa :-/ dobrze że przy kuchni mam od razu kibelek :P
                                        • zaba_i_kijanka Re: Wtorek :) 09.12.09, 09:58
                                          Co ja tu si e dowiaduje że do dziewczynki trzeba odpowiednie
                                          pozycjie stosować?
                                          Ja bez kawy siedzę, bo normalnie nie jestem w stanie wypić, jak jem
                                          mdli mnie ale jak nie to kręci mi się w głowie mam mroczki przed
                                          oczyma, normalnie niewiem co lepiej. Dziś na śniadani zjadłam
                                          pierogi z mięsem, miałam na nie ochotę od niedzieli i normalnie się
                                          czuje szok!!
                                          Ja niewiem czy te wymioty lub ich brak oznaczają chłopca lub
                                          dziwczynke moja szwagierga w obu ciążach wyglądała ładnie, super się
                                          czuła i ma dwie dziewczynki. chociaż ja z bartkiem czułam sie dobrze
                                          i jest chłopak więc może teraz jadnak dziwczynka rośnie?
                                          Właśnie zapytam czy będziecie chciały znać płeć wcześniej? My z
                                          Bartkiem nie chcieliśmy, lekarz napisał nam na kartce i schował do
                                          koperty kogo widzi. Najbardziej skręcało moją mamę żebyśmy tą
                                          koperte otworzyli, ale bylismy twardzi, a teraz sama nie wiem czy
                                          wiedzieć czy nie? Jak jest u was?
                                          W czoraj u urologa zrobili mi ogólne badanie moczu i kurcze mimo że
                                          nie mam żadnych objawów wyszły mi czerwonie krwinki w moczu, ma
                                          zrobić ponownie posiew i przyjść na usg
                                          • az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:06
                                            My nie będziemy chcieli znać płci. Co się urodzi, to będzie. Nie chcemy się nastawiać z góry. Zdarzają się pomyłki.
                                          • smallcloud Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:08
                                            Czesc dziewczyny.
                                            U mnie zero mdlosci, za to cera mi sie tak paskudzi ze szok. Wciaz
                                            ciagnie mnie w pachwinach, czasem zakluje, no i czasami boli mnie
                                            brzuch jak na @ - troche sie tym marwtie :(

                                            Ja chetnie poznam plec. Poniewaz to moje pierwsze dziecie, bede
                                            chyba chciala sie jakos przygotowac na konkretna plec :)
                                            • zaba_i_kijanka Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:18
                                              Takie objawy jak masz kojażą mi się z pierwszą ciążą moją.
                                              Ja włśnie przy pierwszym nie chciałam wiedzieć a teraz chyba pękne
                                              Dziś idę na usg na 21, ciekawa jestem co moja gin powie, niemogę się
                                              doczekać, tylko niewiem co z dzieckiem zrobić czy ciągnąć go po
                                              nocy, i jak jutro mi wstanie?
                                              • naftalka5 Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:34
                                                Ula ja bym nie wytrzymała do 29 z pierwszą wizytą. 29 mam drugą i
                                                czas do niej mi sie wlecze okropnie :/
                                                Zaba a czemu Ty tak późno masz to usg? Do której Twój gin pracuje? :)
                                              • az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:34
                                                Ula, pozycje to już nie dla ciebie :P
                                                7 tydzień to jak najbardziej ok, jak dla mnie, ja też tak mam zamiar iść. Kiedyś.
                                                • naftalka5 Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:37
                                                  A powiedzcie mi kiedy będziecie robić badania związane z ciąża? Typu
                                                  Toxo, Cytomegalia itp? Ja chyba jakoś tak przed samymi Świętami
                                                  zacznę zeby wyniki wszystkich mieć na tego 29. Jakoś tak wczesniej
                                                  się boję, głupia ja ;)
                                                  • az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:49
                                                    Toksoplazmozę i cytomegalię bada się przed zajściem.
                                                    żeby w razie czego się leczyć zanim zajdziesz.
                                                  • ursgmo Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:49
                                                    Natalko jesteś 2 tygodnie do przodu w stosunku do mnie, więc u
                                                    Ciebie druga wizyta( ta pierwsza wynikła Ci nagle , prawda?) a u
                                                    mnie pierwsza . Ja za wszystkie wizyty płacę , mój lekarz taki
                                                    raczej drogi , więc jeśli nic się nie będzie działo tfu tfu wydaje
                                                    mi się że po świętach będzie ok
                                                    te badania robiłam przed zajściem w ciąże , toxo w poprzednich c i
                                                    już przechodziłam i nie musze powtarzać a cytomegalię razem z
                                                    cytologia i usg piersi . Na pierwszą wizytę zaniosę morfologię i
                                                    mocz , grupa krwi mi się nie zmieniła , mam kartkę z poprzedniej
                                                    ciąży ;-) tylko zażyczę sobie posiewu z pochwy bo tego nie miałam na
                                                    te wszystkie bakterie o których ostatnio pisali na ogólnym forum
                                                    -
                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka
                                                    [url=http://www.thebump.com/?
                                                    utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers][img]
                                                    http://global.thebump.com/tools/tickers/tt4eb07.aspx[/img][/url]
                                                  • smallcloud Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:55
                                                    Natalia, ja skierowanie juz na takie badania dostałam, ale chce je
                                                    wykonac tego samego dnia co bede miala usg pierwsze - czyli 14
                                                    grudnia. Wszystko w jednym budynku wiec nie bede latac.
                                                    Ja tez chyba bym nie wytrzymala do 29 :)

                                                    Czy skierowanie na badania dot. kiły i hiv, to takie standardowe?
                                                    Troche mnie to tak nie nie wiem jakos dziwnie mi sie zrobilo.
                                          • ursgmo Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:17
                                            pozycje , jakie pozycje , żaba gdzie to było ?? o boberkach
                                            czytałam , pozycji nigdzie nie widziałam :-/
                                            no tak mówią że jak sie wymiotuje to dziewczynka , ale to się
                                            potwierdza u konkretnej dziewczyny po dwóch ciążach , szczególnie
                                            jak dzieci były innej płci :-D wtedy można diagnozować :-D moja
                                            przyjaciólka ma 2 chłopców /2 dziewczynki nie wymiotowała wcale to
                                            sobie mogła z fusów powróżyć
                                            ja będę chciała znać płeć , za ciekawska jestem żeby czekać ,
                                            zresztą jestem przekonanana że to dziewczynka :P zobaczycie !

                                            dziołchy kiedy iść do gina ? teraz jest 5 tygodni , mogę iść 29
                                            grudnia w moje urodziny , będzie 7 tyg i 5 dni , chyba będzie ok ?
                                            nie ?
                                            • smallcloud Re: Wtorek :) 09.12.09, 10:56
                                              Jesli chcesz isc 29, po swietach to ok, ale moze najpierw zrob sobie
                                              bete? no tak zeby oko naciesyc wynikiem :)
                                              • zaba_i_kijanka Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:02
                                                Miałm mieć na 11 ale gin albo coś w gabinecie wypodło, zapropnowali
                                                mi 17 ale ja w pracy będe, więc nastepna godzina wolna była 21,
                                                • zaba_i_kijanka Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:03
                                                  Zresztą ja do 20 pracuję dziś
                                                  -
                                                  Moje słoneczko
                                                  Bartoszek

                                                  [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                                                  https://www.suwaczki.com/tickers/8une43r8vd9eiyd3.png[/img][/url]
                                              • az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:05
                                                Chmurka, co do kiły to nie wiem, ale badanie na HIV jest zalecane wszystkim ciężarnym. Albo raczej powinno być zalecane, a wielu ginów wciąż go nie zleca.
                                                Ja wiem, że chora nie jestem, ty pewnie też wiesz. Ale zalecenie jest, żeby się zbadać. Jeśli masz skierowanie i nie musisz za to zabulić, to co ci szkodzi?
                                                • ursgmo Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:14
                                                  Marta HIV ponoć zalecają każdej , a WR od zawsze się robiło , w
                                                  szpitalu trzeba mieć koniecznie , jeszcze się powtarza jakoś pod
                                                  koniec c
                                                  lecę z Maćkiem do szkoły bo się zasiedziałam i po keeeeeebab :-D
                                                  • az-82 Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:18
                                                    Zauważyłyście, że wątku ogólnym, gdzie kiedyś sporo się działo, teraz jest praktycznie cicho? Wszystkie gaduły tutaj się przeniosły :D
                                                • romashka Re: Wtorek :) 09.12.09, 12:37
                                                  az-82 napisała:

                                                  > Chmurka, co do kiły to nie wiem, ale badanie na HIV jest zalecane
                                                  wszystkim cię
                                                  > żarnym. Albo raczej powinno być zalecane, a wielu ginów wciąż go
                                                  nie zleca.
                                                  > Ja wiem, że chora nie jestem, ty pewnie też wiesz. Ale zalecenie
                                                  jest, żeby się
                                                  > zbadać. Jeśli masz skierowanie i nie musisz za to zabulić, to co
                                                  ci szkodzi?

                                                  Nawet jak trzeba zabulić, to kosztuje chyba 12 zł, więc żaden
                                                  wydatek.

                                                  Ale nie zgodzę sie z Tobą, że "wiem, że nie mam". Ja niby też
                                                  wiedziałam jak robiłam do rosyjskiej wizy pare lat temu, ale stres
                                                  był :D Przypomniały mi się wszystkie wizyty u dentysty, wszystkie
                                                  pobory krwii, wszystkie plasty na palcach... :D
                                              • ursgmo Re: Wtorek :) 09.12.09, 11:08
                                                eee tam Martusia , kiedyś się nie robiło bety i wierz mi nie czuję
                                                jakoś potrzeby
                                                nic mi się nie dzieje tfu tfu , organizm radzi sobie pewnie z czymś
                                                co juz zna , tylko spojenie czuję ale to juz się spodziewam że tak
                                                będzie , jeszcze cały czas się zastanawiam nad lekarzem , trochę
                                                pękam że z moim skończę na cc , bo tylko do takich juz dojeżdża a
                                                wolałabym zwykły, a pójść rodzić z samym zaleceniem indukcji to
                                                można i tydzień na patologi polegiwać
                                                ehhh tak źle i tak niedobrze
                                                • 3_asia Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 11:50
                                                  kurcze coś mi komp. dziś szwankuje,
                                                  dziewczyny mam pytanko podpowiedzcie mi gdzie mogę się udać w poszukiwaniu
                                                  prezentów (mam dwie godziny do odjazdu pociągu)
                                                  • naftalka5 Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 12:13
                                                    Ula, planowaną wizytę miałam na 1.12. Dzień wcześniej faktycznie
                                                    szpital był nieplanowany. Ja również dostałam skierowanie na badanie
                                                    na HIV. Ja niestety za wszystko płacę. Również chodzę prywatnie do
                                                    lekarza wiec i badan nie są refundowane :/
                                                    Lista badań które mam zrobić:
                                                    mocz
                                                    grupa krwi
                                                    glukoza
                                                    CMV igG, igM
                                                    Różyczka igG
                                                    Toxoplazmoza igG, igM
                                                    anty-HIV
                                                    anty-HCV
                                                    OWA lub OUA (odczytać nie mogę)
                                                    HBsAg
                                                  • smallcloud Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 12:20
                                                    Jezeli jestes przy centralnym to najlepiej w tarasach, albo w bylym
                                                    warsie i sawie (kolo rotundy).
                                                  • romashka Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 12:33
                                                    3_asia napisała:

                                                    > kurcze coś mi komp. dziś szwankuje,
                                                    > dziewczyny mam pytanko podpowiedzcie mi gdzie mogę się udać w
                                                    poszukiwaniu
                                                    > prezentów (mam dwie godziny do odjazdu pociągu)

                                                    Szkoda, że nie napisałaś, gdzie na ten pociąg czekasz... ale jak w
                                                    Centrum, to ja bym pewnie poszła do Empiku i Trafficu (choc nie
                                                    znoszą tych sklepów). A jakiego typu prezent byś chciała kupić?
                                                  • 3_asia Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 13:22
                                                    tak na centralnym będę, a ten traffic to z jakiej branży , a co do prezentu to
                                                    sama nie wiem i z tym jest największy problem
                                                  • ursgmo Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 13:32
                                                    no to Złote Tarasy , są i sklepy z pierdółkami i body shop i next i
                                                    M&s - mają teraz całkiem fajne zapachowe kosmetyki, seria kokos jak
                                                    dla mnie super :-) jest smyk ,saturn , empik 3 piętrowy , na
                                                    przeciwko w Mariocie jest Rossman zawsze mają kosmetyki w dobrej
                                                    cenie
                                                    a i jakiś kiermasz jest na I piętrze , rózności niekóre nawet
                                                    ciekawe
                                                  • romashka Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 14:02
                                                    3_asia napisała:

                                                    > tak na centralnym będę, a ten traffic to z jakiej branży , a co do
                                                    prezentu to
                                                    > sama nie wiem i z tym jest największy problem

                                                    Traffic - tak samo jak Empik: książki (książki, książki, chyba
                                                    Traffic jest lepiej wyposażony :)), prasa (lepszy wybór w Epiku),
                                                    muzyka. Tylko atmoferna odrobinkę lepsza...
                                                  • naftalka5 Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 14:14
                                                    Ale koleżanka już chyba odjechała :P
                                                  • 3_asia Re: do dziewczyn z wawy 09.12.09, 14:37
                                                    nie nie ja dopiero w piątek tam będę i dzięki za podpowiedzi chyba te tarasy to
                                                    będzie najlepsze rozwiązanie bo blisko i w jednym miejscu wiele sklepów pozdrawiam
    • kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 11:42

      Znałazłam w mojej dokumentacji ciążowej oznaczenia skrótów usg.Na
      każdym zdjęciu macie podane wymiary,podam Wam co oznaczają skróty.
      FHR(+)-prawidłowe tętno dziecka
      CRL-dług.od ciemiączka do kości ogonowej
      BPD-wymiar pomiędzy ciemiączkami skroniowymi
      FL-dług.kości udowej
      AC lub AL-obw.brzuszka
      HC-obw.główki
      NT-grubość fałdu karkowego
      AF-obj.płynu owodniowego
      • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:06
        Nażarłam się kebabu , teraz mi dobrze :-D
        to prawda że ogólne forum zamiera , wszystkie gaduły są tu i na
        innych prywatnych np. lipcówkach 2010 itp , mi tak lepiej ,
        intymniej i przynajmniej wimz z kim rozmawiam , i nie trzeba
        codziennie opowiadać swojej historii
        kfiatuszku może by jakiś stosowny wąteczek założyć o normach i
        badaniach , czy cóś takiego ??
        a i miałam się Ciebie spytac , mąż nogę sobie naruszył prawie dwa
        tygodnie temu , opuchlizna prawie zeszła ale noga dalej boli, może
        boleć , prawda ??
        • kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:17
          Wąteczek owszem założyć można.bedziemy tam wpisywały swoje wyniki
          badań np,będziemy je mogły porównywać,pytać co i jak.Znaczy
          ciężarówki bedą mogly bo ja narazie jeszcze nieciężarówka:(
          Co do nogi mężowskiej owszem moze pobolewać,szczególnie jak długo
          pochodzi .Co go boli bo nie pamiętam biodro,st.skok czy cała?Napisz
          to napiszę Ci kilka ćwiczeń coby sobie szkitkę rozruszał:)
          • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:27
            Kostka :-/ chyba najgorsze miejsce , wątpie żeby ćwiczył nie bardzo
            ma kiedy , wraca wieczorem składa się na fotelu nogi na pufę i póki
            nie zaśnie to się nie rusza , cały dzien na nogach :-/
            Aniu a któż to wie co się w twym brzuszku dzieje , może ktoś tam już
            zamieszkał ??? :-D
            • kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:37
              Ula więc kostka tak ooo to może boleć.Może niech sobie stabilizator
              opaskowy kupi,kiedy będzie miała mocno pracowity dzień niech
              zakłada.Trochę pomaga.Pozatym niech siedząc sobie w tym fotelu
              ćwiczy,zgięcie grzbietowe-podeszwowe,krążenia całą stopą,zaciskanie
              palców,nawracanie i odwracanie czyli mały paluszek do góry,nast duży
              paluszek do góry.W poz stojącej wspięcia na palce i unoszenie palców
              go góry.Mozesz mu masażyk wirowy w ciepłej wodzie w takiej małej
              specjalnej wanience zafundować(jak masz)I może niech sobie kupi
              jakiś fastum żel ,wetrze wieczorem,nogi do góry i niech leży:)
              A co do lokatora mojego brzucha to raczej niemożliwe.No bo kiedy.Wg
              testów owu jescze nie było,dopiero 12 dc więc za wcześnie by lokator
              już był,chyba ze zaszłam zaraz po @ ale to raczej niemożliwe.
              • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:48
                Stabilizator , zanotowałam , będę zaraz jechać po Macka to od razu
                mu kupie . Dzięki , każę ćwiczenia robić !
                Aniu ja w tym cylku zaszłam po sexiku w 9 dniu ! mierzyłam tempke i
                od tego dnia poleciała wyższa , a zawsze się nastawiłm na to że owu
                jest w 14 dniu :-/
                • kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 13:52
                  Ula stabilizator musisz dobrać dobrze w rozmiarze tzn musisz
                  dopasować go w obwodach stopy bo jak będzie za ciasny lub za lużny
                  to dupa.Ja zawsze dawałam przymierzać na skarpetkę ,tak było
                  najlepiej dobrane.
                  Ula a tak zapytam a sexik tylko do 9 dnia i basta czy jak?jesteś
                  pewna ze w 9 dc zaszłaś?
                  • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 14:25
                    od 9 była ta wysoka temperatura , ciągiem aż od dziś , a sexik był
                    potem chyba 14-15 dzień
                    • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 17:54
                      zachciało mi się trząsnąć robotą w domu , dziwna sprawa ...........
                      normalnie to ja jestem leń :-D
                      a co Wy porabiacie ?
                      • naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 18:32
                        Mnie też dzisiaj na sprzątanie. Wysprzątałam cały Klub. Rany, jak
                        dzieci potrafią nabrudzić :/
                        A teraz leże i mi dobrze ;)
                        Sciagnełam sobie tak przez wszystkich zachwalany "Język niemowląt" i
                        bede czytać ;)
                        • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 18:44
                          znaczy się jakaś nowa świecka tradycja :)
                          a Ty leżeć miałaś podobno , hę ???
                          język niemowląt powiadasz , miałam gdzieś super instrukcję obsługi
                          niemowlęcia którą wsadzili mi w szpitalu w książeczkę , muszę
                          poszukać bo była bardzo zabawna :-D generalnie sprowadzała się do
                          tankowania do pełna , kontroli czy nie ma przecieków oraz
                          wypuszczaniu gazów

                          no może znajdę potem
                          • naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 19:12
                            Widzisz kochana, mam swoją teorie nt plamień. To wszystko przez
                            seks. 2 razy sie kochalismy i dwa razy po kilku godz pociekło :D Tak
                            wiec posucha do porodu :/ Ale odpoczywam mimo wszystko ;)
                            • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 19:57
                              aha :-D biedny chłop :P ty się Natalka musisz nim jakoś inaczej
                              zaopiekowac ;-)
                              • smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:05
                                Tak niesmiało chciałam wtracic ze maz Natali tez moze sie nia ODPOWIEDNIO
                                zaopiekowac :D
                                • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:20
                                  może może :-D tylko pytanie co wywołuje wycieki ?? bo może
                                  finiszować też nie może :-(
                                  • naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:28
                                    No właśnie niestety nie mogę :/ Orgazm powoduje skurcze które mogą
                                    powodować plamienia:( A my zawsze tacy aktywni... :D Ale to fakt
                                    musze sie nim zająć bo już mi zaczyna jęczeć nad uchem. A mnie sie
                                    tak bardzo nie chce bo wiem ze przyjemności dla mnie z tego mniej
                                    niż zero :D A on mądry podsuwa mi pomysły typu: nałożnica mi
                                    potrzebna :D:D
                                    • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:44
                                      wybacz Natalko że my tu tak Twoje pożycie małżeńskie roztrząsamy;-D
                                      rozumiem że Ci się nie chce , sama mam teraz mniej więcej taką
                                      ochotę jak na spotkanie z bulterierem w ciemnej uliczce, ale mus to
                                      mus , dla faceta ta nagła niechęć może wyglądać na " Kali zrobił
                                      swoje , Kali może odejśc " , więc trzeba dopieścić chłopa i już !
                                      • naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:50
                                        A nic nie szkodzi ;) Własnie o tym samym pomyślałam ;) Mogł się
                                        biedak poczuć wykorzystany :P Ale ogólnie to odkąd zobaczyłam
                                        2krechy to seks dla mnie przestał istnieć :/ Dobra, biorę się do
                                        roboty :D:D:D:D
                                        • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:53
                                          no to tego no ...powodzenia ;-)
                                          • naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 20:59
                                            M popatrzył jakbym z byka spadła jak mu takie subtelne znaki dawałam
                                            i zapytał czy mi coś podać :/
                                            • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 21:08
                                              a coś Ty mu pokazywała ? chyba nie takie kiwanie głową w bok jak
                                              Jaśko na Kaśkę na wiejskiej potańcówce ??:-D
                                              • naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 21:27
                                                :D:D:D A co ja bym mu miała pokazywać? :D Cyckami świecę co wieczór
                                                bo nie jestem w stanie spać w jakiejkolwiek koszulce więc sie
                                                przyzwyczaił. No wiesz...eee...no zaczęłam go... głaskać? w wiadomym
                                                miejscu :P
                                                • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 21:34
                                                  skoro tu siedzisz to rozumiem że nic z tego
                                                  no ja myślałam że Ty tak głową w bok np. w stronę kuchni i stąd
                                                  biedak myślał że ma coś przytachać :-/
                                                  to może siądź przy mężu i zacznij od np. muskania ucha ?? na mojego
                                                  zawsze działa :-D albo bezczelnie juz pod kołderką , tak samo jak
                                                  już było , no wiesz ;-)
                                                  mam nadzieję że mój dziś na nic nie liczy :-/ sama rozumiesz ten
                                                  bulterier w ciemnej ulicy ehhh

                                                  pozdrawiam Urszula
                                                  mama Zuzi i Maćka
                                                  [url=http://www.thebump.com/?
                                                  utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers][img]
                                                  http://global.thebump.com/tools/tickers/tt4eb07.aspx[/img][/url]
                                                  • naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 21:43
                                                    A gdzie tam, on już śpi :P Ale jak pomyślę o czymkolwiek związanym z
                                                    łóżkiem (oprócz spania oczywiście ;) to mi mdłości powracają :D
                                                    Uwierz mi ze doskonale Cie rozumiem ;)
                                                  • smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 22:08
                                                    Ja mam narazie spokoj - moj monsz dostał gre wiec ponoc bedzie zajety przez ok
                                                    100 godzin :D

                                                    A tak serio - u nas na odwrot (aczkolwiek teraz moze sie duuzo zmienic) to
                                                    zawsze ja byłam wysokolibidowa, a moj slubny mogl poprzestac na przytulaniu.
                                                    Striptiz tez mu sie znudzil, a wlazenie mu do wanny nie robi juz na nim
                                                    wrazenia, ani paradowanie nago, ani odpowiednie budzenie, no nic, no :D
                                                  • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 09.12.09, 22:26
                                                    ja jestem tyle lat po ślubie i nam się nie znudziło i obydwoje jak
                                                    trzeba dajemy się sprowokować :-D , tyle że zawsze w pierwszym
                                                    trymestrze ciąży mi ochota odchodzi a potem wraca i to jak wraca ;-)
                                                    ze zdwojoną siłą :-D
                                                  • naftalka5 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 07:33
                                                    Rozmawiałam wczoraj z siostrą. Ona jest w 24tc i miała zagrożoną
                                                    ciąże, krwiak, odklejające się łóżysko i zakaz seksu do porodu a
                                                    wiadomo ze jeszcze 6tyg połogu jest. Z jej ust to tylko k...y
                                                    leciały bo po pierwszym trymestrze dalaby rade non stop :D
                                                    A dzisiaj miałam koszmary :/
                                                    Najpierw śniło mi się ze jestem u dziewczynki ze swojego Klubu w
                                                    domu i nagle urodziłam chłopca i jedynym ubrankiem które dla niego
                                                    miałąm było brudne body. Następnie że mój mąż jest w więzieniu, nie
                                                    wiem za co i na jak długo. W każdym razie dziecka w tym śnie nie
                                                    było a on którejś nocy wrócił do mnie. Trzeci i ostatni to był moj M
                                                    rozmawiający przez tel z kobietą (bo słyszałąm jej głos) która go
                                                    prosiła aby nic mi nie mówił o nich a on jej na to: Bardzo się
                                                    cieszę że nie musimy kończyć naszej współpracy i ze trafiłem na
                                                    wspaniałego klienta :/ Co to znaczy?
                                                  • chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 07:51
                                                    naftalka, ale masz sny :D

                                                    mi sie nic nie śni, czasem tylko.

                                                    u nas na podkarpaciu idzie zima. rano było mokro i ślisko jak
                                                    cholera. a ja nie mam zmienionych opon na zimówki. Jeszcze wczoraj
                                                    było rano 5 stopni, a dzis jak jechałam do pracy to juz tylko 3. To
                                                    oznaka, ze zima idzie.
                                                  • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 08:37
                                                    halooo dziewczynki
                                                    Natalka ja myślę że w tym śnie są wszystkie Twoje obawy , jak mąż
                                                    zniesie przymusowy post , strach o nienarodzone dziecko , może o to
                                                    że urodzisz w jakimś dziwnym miejscu ??
                                                    Gosia dzięki za cynk o zimie ! u nas jakoś jej nie widać , ale w
                                                    takim razie biorę się za okna dziś jak przyprowadzę Maćka ze szkoły
                                                    wrrrr nie lubię
                                                    musze kupic w takim razie ocet ......
                                                  • 3_asia Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 09:05
                                                    cześć dziewczyny u nas na śląsku też brudno , szaro i ...śpiąco
                                                    ja też muszę w końcu się zabrać za okna, ale to dopiero w sobotę , bo jak wracam
                                                    z pracy to już ciemno. Gosia jak znajdziesz jakieś inspiracje na salon to proszę
                                                    podziel się bo też mnie korci żeby zmienić a nie mam wcale wizji, a teraz czas
                                                    na kawkę i powrót do pracy oj jak mi się marzy wolne
                                                  • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 09:10
                                                    Asia a jak zakupy się udały?
                                                  • smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 09:18
                                                    Hej dziłochy.
                                                    U mnie zgaga i mega sennosc i irytacja jak zwykle.

                                                    Natalia - co za sen!
                                                  • 3_asia Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 09:27
                                                    Ula ja dopiero jutro będę u Was, ale już mam pomysł dla męża (kupię mu jakaś
                                                    ładną koszulę, tylko taką bardziej sportową , tzn, big star lub levis), teściowi
                                                    płytę bo coś marudził ostatnio że by posłuchał Niemena, ale nie mam pomysłu dla
                                                    mamy i teściowej ale myślę ze jak pochodzę po tarasach to coś wypatrzę , a może
                                                    coś podpowiecie
                                                  • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 09:39
                                                    Hello Martusia
                                                    chciałaś mieć jakieś objawy :-D to masz :P kup sobie to mleczko i
                                                    pij do woli
                                                    Asiu może dla kobitek jakieś książki , mamie pewnie utrafisz z
                                                    teściową to nie wiem , moja tam nic nie czyta :-/
                                                    albo w M&S są fajne kosmetyki zapachowe , kokos , czekolada , masło
                                                    vaniliowe, magnolia itd można naprawdę fajny zestaw zrobić , oprócz
                                                    tego na regałach są takie drobiazgi jak np. kalendarze kuchenne ,
                                                    listy zakupowe z magnesem na lodówkę , duże zeszyty na przepisy ( na
                                                    to patrzyłam to dokładnie pamiętam ) , są jakies apaszki i takie
                                                    różniaste pierdoły umilające życie , byłam chyba w zeszłym tygodniu
                                                    było tego bardzo dużo
                                                    a w Big Starze są akurat już wyprzedaże , nie wiem czy jest w
                                                    Złotych tarasach , ale mieli fajne i koszule i swetry
                                                  • smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 09:39
                                                    Asia w body shopie sa piekne zestawy do kapieli - takich nigdy za
                                                    mało :D
                                                  • 3_asia Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:04
                                                    Marta a ten body shop jest w tarasach?
                                                    kurcze ale mnie nosi już bym za testowała, wczoraj test zakupiłam (tylko bobo
                                                    test mieli nie wiem jaki jest bo go jeszcze nie używałam), ale jeszcze się
                                                    wstrzymuje powinnam dostać(a raczej nie powinnam dostać) 13.12 Ula zaczaruj może
                                                    się uda, ale mi się nie chce dziś pracować, oby szef mnie nie nakrył ze z Wami
                                                    piszę
                                                  • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:18
                                                    w tarasach Asia na parterze , chyba jedyny w Warszawie

                                                    bobo test jest chyba najczulszy - 10 , mógłby z porannego moczu
                                                    wyjść przed @ ale nie namawiam :P
                                                    moge poczarować ale pełnia za nami , choć kurze łapki rzuciły mi się
                                                    w oko w Carrefourze :-D także tylko fluidki przesyłam , z braku
                                                    stosownego emotikonu - uśmiechem :-D :-D :-D
                                                  • 3_asia Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:25
                                                    Ula pamiętasz jak pisałam, ze jeśli Tobie się uda .... jeden krok już zrobiłaś,
                                                    teraz czas na mnie (oby)
                                                  • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:42
                                                    Pamiętam Asiu , czekam więc na wyniki :-D ale jak widać teorię że
                                                    jak ma się więcej kg to trudniej jest zajść , można sobie .... no :-D
                                                    trochę mnie stresuje pójście na wizytę do lekarza , co powie jak
                                                    zobaczy wagę ,no ale jest szansa że w ciąży niewiele się ona
                                                    zmieni , ja nigdy nie tyłam dużo 7-8 czy 9 kg i po porodzie miałam
                                                    swoja wagę sprzed , teraz postanowiłąm krócej karmić piersią bo
                                                    tyłam od tego a raczej od wilczego głodu który mnie wtedy ogarniał:-/
                                                    i wezmę się za siebie , mając juz kpl dzieci w domu :-D
                                                  • chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:53
                                                    a ja raczej na wage nie narzekam. tzn te 3-4 kg mogłabym zrzucic.
                                                    ale ogólnie nie jest źle ;)
                                                    dopóki sie za mną oglądają :D
                                                    za to nachodzi mnie strasznie, zeby obciąć moje długie włosy.
                                                    jeśli mnie nie powstrzymacie, to chyba sie wkrótce do fryzjera
                                                    umówie...

                                                    teraz mam takie włosy:

                                                    img705.imageshack.us/img705/4384/kopiak5.jpg
                                                    DORADZCIE - obciąć tak z 15-20 cm ?
                                                  • az-82 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:55
                                                    Ula podobno to tak jest, że im kobieta obszerniejsza przed ciążą, tym mniej jej przybywa w ciąży. Na pewno nie będzie źle. A potem możesz się wziąć za odchudzanko. Na pewno uda ci się coś zrzucić.
                                                    Na dowód:
                                                    mi zawsze wszyscy mówili, że jestem gruba, w dzieciństwie już. Skończyłam szkołę średnią i zaczęłam studia z nadwagą 10kg, w trakcie studiów jak w końcu się za siebie wzięłam, to te 10kg znikło. Powoli, ale się udało.
                                                    Ty też możesz! :D
                                                    A na razie spokojnie.
                                                  • az-82 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 10:57
                                                    Gosia, to ty?
                                                    Jak dla mnie, możesz sobie zrobić jakąś szałową krótką fryzurkę. Na sylwestra będzie jak znalazł :D
                                                  • chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:02
                                                    no ja. całkiem krótkich sie boje, ale takie półdługi do ramion... i
                                                    wystrzepione.
                                                    mam ciezkie wlosy i zle sie układaja, dlatego ostroznie sie do zmian
                                                    przymierzam.
                                                  • smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:04
                                                    Chudzino Ty jedna :D
                                                  • smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:05
                                                    Przeczytałam ten artykul i mi sie słabo zrobilo :(

                                                    wyborcza.pl/leczyc/1,102641,7315884,Rodzilam_na_tasmie.html
                                                  • chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:17
                                                    smallcloud no niestety prawie prawda. w wiekszosci szpitali jeszcze
                                                    nadal tak jest. pociesze Cie, ze na kolejne dziecko juz bedziesz
                                                    wiedziała, co i jak :)
                                                  • chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:19
                                                    moje sa proste, ale jeszcze czasem podprostowuje jak mam czas :)

                                                    obetne tak troche z 10 cm i podcieniuje. za kilka dni wstawie
                                                    efekt :)
                                                  • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:28
                                                    Marta nie spotkałam się z czymś takim , nawet w 97 jak rodziłam
                                                    Zuzię , była tam położna z piekła rodem ale lekarz zaraz ją
                                                    opieprzył , bo byłam po szkole rodzenia i w prywatnym pokoju (
                                                    pierwsza grupa po szkole i w nowych salach rodzinnych) a w tamtych
                                                    czasach wszystko pączkowało i nie byo wiadomo czy baba do gazety nie
                                                    poleci , nie ? :-)
                                                    Byłam jeszcze na inflackiej , lekarze z izby ( z ginekologi i ich
                                                    ordynator) byli beznadziejni przez nich straciłam dziecko , ale
                                                    położne na oddziałach i lekarze na położniczym super
                                                    Żelazna też bardzo w porządku , szczególnie jak się ma swój pokoj ,
                                                    salowa zrobi herbaty , położna pyta czy można teraz pobrać krew czy
                                                    dac termometr , pediatra czeka aż skończysz karmić , wszystko
                                                    grzecznie , miło itd
                                                    myślałaś który szpital wybrać ??
                                                  • kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:41
                                                    Ja na moją dupę narzekam bo wszystko na mnie brzydko leży:(
                                                    Co do wątku o szpitalu tez to czytałam,masakra.Ale to też w pewnej
                                                    mierze zależy od tego czego kto oczekuje.Ja jak rodziłam ani razu
                                                    nikt nie przyszedł pokazać mi jak się karmi ,poprostu wiezdiałam
                                                    sama.Byłam po cc ,od początku przewijałam sama.Miałam krwiaczki na
                                                    sutkach od ssania,wiedziałam ze tak bywa wiec nie robiłam z tego
                                                    paniki.Sama po lekturze poradnika wysłałam męża po bephanten na
                                                    obolałe sutki.Potrzebowalam wyjść z sali ,dzieciątkiem zajmowała się
                                                    koleżanka z sali a nie położna czy piguła.Praktycznie widziałam je
                                                    tylko przechodząc przzez kortyarz i na wizycie.Ale one nie były mi
                                                    tak naprawde potrzebne.Mam taki instynkt że wiem co i jak.Wcale nie
                                                    przeszkadzało mi to że nikt nie przychodzi pytać co i jak,że
                                                    odpowiedzi na moje pytania były często zdawkowe.Wiedziałam ze za max
                                                    trzy dni idę do domu i jestem zdana sama na siebie.Proste.
                                                  • chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:46
                                                    juz prawie rok sie znamy z romashką z innego forum, a tam zdarzyło
                                                    mi sie taki "dupny" watek popełnić ;)
                                                  • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:52
                                                    wydaje mi się że jeśli ma się jakieś obawy co do poradzenia sobie po
                                                    porodzie trzeba sobie samemu zadbać o opiekę w np. pojedyńczym
                                                    pokoju , takie czasy że $ rządzi , płaci się i wtedy wymaga , chore
                                                    ale co zrobic :-(
                                                    na pewno są jeszcze szpitale gdzie tak się dzieje , a i w dobrych
                                                    są piguły pojedyńcze ze starej szkoły , ale baaardzo dużo się
                                                    zmieniło na lepsze
                                                    a no i trzeba się nie dać , dlatego dobrze mieć partnera przy sobie
                                                    żeby się wypowaiadał za obolałą rodzącą a potem to juz samemu trzeba
                                                    mieć gębę i krzyczeć jak się źle dzieje
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 20:50
                                                    To chba zalezy od szpitala, rodziłam na solcu, w sali byłyśmy 3 po cc
                                                    dwie w drugiej sali żadna z nas nie miała dzicka do opieki,
                                                    leżałyśmy na po operacyjnej i to nami się opiekowano, fakt jednej
                                                    dziweczyny dziecko przewieziono do innego szpitala pod respirator,
                                                    mój B leżałw inkubatorze więc niby nie miałyśmy wyboru, ale tej
                                                    trzeciej dziecku nic nie było a pielęgniarki zajmowały się jej
                                                    dzieckiem przez dobę a może troszke więcej wyszło
                                                    Jedyny minus to to że pościel w któej leżałm na początku
                                                    przeniesiono mi na normalną sale a nie wyglądała zbyt ciekawie, nikt
                                                    nie wpadł na pomysł żeby zmienić, a mi było z nią źle ale jakiś nie
                                                    przyszło mi do głowy zwyczajnie poprosić w tej chwili była bym
                                                    mądrzejsza, jeśli coś przeszkadza to trzebba się upomnieć i tyle
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 21:14
                                                    Jeszcze w inny deseń bo mi smutno i troche się dziś zdenerwowałam,
                                                    Byłam z B w Kajetanach w centrum mowy i słuchu na wizyćie po zabiegu
                                                    który był w sierpniu, wydawało mi się że z jego słuchem jest już
                                                    dobrze, logopeda coprawda stwierdziła żeby mu zbadali ponownie bo
                                                    albo nadal nie dosłyszy albo nie ma słuchu fonetycznego. Ale wice
                                                    dlamnie jedo słuch porawił się o 100% bo nagle do dziecka nie muszę
                                                    wydzierać się pięć razy z tym samym i bywało tak że i tak nie
                                                    słyszał, a teraz mówię normalnie, ale jednak okazało się ze w tym
                                                    uchy które już wcześniej miałsłabiej jest zanzczący nie dosłuch, za
                                                    trzy miesiące mamy powtóżyć badanie jeśli będzie tak samo a lekarz w
                                                    badaniu kamerką nie widzi przyczyny tego niedosłuchu, to stwierdził
                                                    że będzie trzeba wejść operacyjnie i zobaczyć
                                                  • kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:14
                                                    Gosia na zdjęciu nie wyglądają na takie ciężkie,prostujesz czy masz
                                                    naturalnie proste?Ja muszę prostować i moje to dopiero sacięzkie,nie
                                                    chcą się układac tak jak bym chciała.Ja bym chyba na twoim miejscu
                                                    nie obcinała nie obcinała.Ewentualnie końcówki troszeczkę,badz
                                                    pocieniuj wtedy będą lżejsze:)
                                                  • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:07
                                                    to prawda Aniu , jestem potwierdzeniem nigdy specjalnie w ciąży nie
                                                    tyłam , bałam się odchudzać przed ciążą , moja koleżanka się
                                                    zawzięła schudła 20 kg , zaszła i przybyło jej 40 kg !!! urodziła w
                                                    maju i do dziś nic :-/
                                                    ja się radziłąm lekarzy , wiek był jednak większym minusem , ale
                                                    gdyby to było tylko 10 kg ........ :-(
                                                    Gosia , czy to Ty??? łaaaaaaaaaaaaaał nie obcinaj , ja też mam
                                                    długie , tyle że nie noszę rozpuszczonych a na karku zwinięte w
                                                    węzęł tzw hiszpankę
                                                  • kfiatuszek80 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:18
                                                    Jejku dziewczyny wy narzekacie na tuszę a ja mam odwrotnie
                                                    chciałabym przytyć.Mam 1,67 wzrostu i ważę 57 kg.Do tego wąskie
                                                    biodra-mój kompleks.Jęśli która chce proszę przecisnąć do mnie
                                                    kabelkiem trochę sadełka:)Jem sporo,nie odmawiam sobie nawet talerza
                                                    frytek na noc i waga moja od lat jest na tym samym poziomie.Aaaaaa i
                                                    cycki mam małe buuuuuuu 75 B.
                                                  • chiyo28 Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:20
                                                    kfiatuszek ja 170 cm, tez ok 57 kg i tez 75B :D
                                                    ale na dupe nie narzekam :D fajną mam dupe (jakby co to romashki
                                                    zapytajcie :D
                                                  • ursgmo Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:35
                                                    ło matko nie chce wiedzieć skąd romashka wie :-D
                                                  • smallcloud Re: Dla ciężarówek:) 10.12.09, 11:35
                                                    a skad romashka ma wiedze n atemat twojego tyłka? :D :D
                                                  • ursgmo czwartek , niemal piątek :) 10.12.09, 22:40
                                                    hallo jest tam kto ? mężowie jak czytałam popadali na kanapie, żony
                                                    niektóre wałkami wywijają :-D
                                                    a czemu to Natalki dziś nie było ?? :(
                                                  • naftalka5 Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 09:10
                                                    Już jestem. Wczoraj miałam kilka rzeczy do zrobienia, późno wróciłam
                                                    i poległam :) A dzisiaj zaliczyłam pierwszy rzyg (jak się to pisze?)
                                                    a zaraz potem drugi :/
                                                    Coś cicho dzisiaj? ;)
                                                  • az-82 Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 09:31
                                                    Dzień taki senny jakiś. Moi faceci nie chcieli dać się zwlec z wyrka.
                                                    Psa ściągnęłam o 8:30 dopiero, a męża właśnie przed sekundką.
                                                  • chiyo28 Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 09:40
                                                    ja zaraz jade na sądną wizyte u gina. jak wróce ze szpitala to
                                                    napisze. zaczynam sie bać :( a tak mi wszystko dobrze szło, tak
                                                    ładnie rosło...
                                                  • az-82 Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 09:41
                                                    Gosiu, będzie dobrze :*
                                                  • ursgmo Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 09:49
                                                    rzyg rzyg dobrze piszesz :-D a cicho jakoś , tylko watki choinkowe
                                                    coś tam się kręcą
                                                    ja siedzę na forum szpitale i przeglądam opinnie o lekarzach ,
                                                    zgłupieć można , naprawdę zgłupieć , nie ma ani jednego lekarza
                                                    którego by poprostu chwalili i juz, wszyscy mają cos ........ czy ja
                                                    znajdę jakiegoś ??? :-(
                                                    zaczynam mysleć o dyrektorze jednego ze szpitali , miałam z nim juz
                                                    kontakt , bardzo sympatyczny facet
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 09:59
                                                    Ula o co to za lekarz?

                                                    Ja dziś dokonałam ostatniej wizyty tego tygodnia, i stwierdzam czym
                                                    dziecko starsze tym gorzej szczepić, normalnie katastrofa, prawie mi
                                                    uciekł napłakał się i stwierdził że do przedszkola nie idzie,
                                                    zdziwiło mie to bardzo bo dziś zabawa choinkowo mikołajowa i
                                                    prezenty.
                                                    Smazę naleśniki i chyba pośpię tylko żebym nie zaspałą na 12 do
                                                    pracy.
                                                  • ursgmo Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 10:09
                                                    Wojciech Puzyna , ale w opinniach się powtarza że czepia się wagi
                                                    pacjentek , no tego mi jeszcze było trzeba :-/
                                                    wracam do punktu wyjścia :-/ zostanę bez lekarza , muszę zamieścić
                                                    chyba ogłoszenie o poszukiwaniu na forum ogólnym bo mnie coś trafi
                                                    Zaba a Twoja lekarka to ze zdjęcia młoda i ładna , nie ??
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 10:28
                                                    Lekarka moim zdaniem laska, czasem zastanawiam się czy nie za chuda,
                                                    znam ją ponad 6 lat i normalnie dla niej czas stoi w miejscu, nie
                                                    potrafie powiedzieć ile ona ma lat, wiem że jak chodziłam w ciązy z
                                                    B to ona już miała dziecko
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 10:33
                                                    zjadłam pięć naleśników, normalnie nie mogę tyle jeść, ale naleśniki
                                                    i pierogi to jedyne co mój organizm przyjmuje bez odrzutów, gdzie
                                                    zdrowa dieta ciążowa, gdzie warzywka, owoce, normalnie niemogę tego
                                                    jeśc, startuje z wagą 73,5, jak będe jadła te pirogi i naleśniki to
                                                    niewiem co będzie, dodam że wyżej wymieniona waga w pierwszej ciąży
                                                    była moją prawie końcową, normalnie załąmka, wiedziałam że gruba
                                                    jestem ale że aż tak!!! ale tak to jest jak się wagi nie posiada w
                                                    domu
                                                  • naftalka5 Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 10:42
                                                    Nie martw się. Ja też nie mam wagi w domu i byłam pewna ze waże ok 63 a tu
                                                    tydzień temu w Ikei wskakuje na wagę i było 67 :/ Ciekawe jaka będzie waga
                                                    końcowa :D
                                                  • az-82 Re: czwartek , niemal piątek :) 11.12.09, 11:37
                                                    Strasznie mi się chce spać, zasypiam nad kompem. Wy też tak dzisiaj macie?
                                                    Na dodatek mąż pracuje dzisiaj z domu, więc nawet mojej bezkofeinowej kawusi nie mogę sobie zrobić, bo krzywo patrzy na każdą moją kawę.
                                                    Bezkofeinowa kawa, to takie placebo ;). Mówię sobie, że piję kawę, więc nie będzie mi się chciało spać i zazwyczaj działa :D
    • smallcloud Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 12:19
      Hej dziewczyny

      Miałam dzis ciezki poczatek dnia. Obudziłam sie ok 3 z bardzo
      silnymi bolami w podbrzuszu (tak jak na najbardzioej wredna i bolaca
      miesiaczke), wylam z bolu i skrecalam sie na lozku do 6 rano.
      Wstalam w koncu wzielam nospe, zadzwonilam do lekarza i umowilam sie
      na wizyte.
      Wizyta dopiero na 10;20. Pani gin bada mnie, po czym stwierdza z
      grymasem ze ona nic nei czuje ze macica jest b. mala, wrecz taka jak
      na nieciaze. Powiedzialam jej o bolach w prawym jajniku i rwacym
      bolu w podbrzuszu od rana.
      Dostalam na cito badanie usg dopochw. oraz bete i progesteron
      (wynikowy). Latalam od gabinetu do gabinetu i robilo mi sie coraz
      slabiej.
      Srednio przyjemny doktor robil mi usg, jezdzil mi tak po jajnikach
      ze myslalam ze wgryze sie zaraz w parapet. Stwierdzil ze delikatna
      jestem.
      Powiedzial ze widzi pecherzyk w macicy, 2 mm ale zarodka brak. Tym
      samym wykluczyl ciaze pozamaciczna.
      Dokladny opis:
      Trzon macicy w przodozgieciu, normoechogeniczny. W jamie macicy
      pecherzyk ciazowy o wym. GSD-2 mm. Struktur zarodka i pecherzyka
      zoltkowego nei uwidocznilem. Kosmowka bez cech oddzielania. kanal
      szyjki macicy dlugosci 35 mm, UW zamkniete. Jajniki obustronnie bez
      struktur patologicznych.


      Oczywiscie brak zarodka moze wynikac z bardzo wczesnej ciazy. Wiem,
      mam bardzo dlugie cykle (ostatni nawet 39 dni) owulacja (wedlug
      testow) ok. 21 listopada. Wiec tak naprawde nei wiemw jakim "wieku"
      moze byc ciaza.

      Mam dzis kolejna wizyte u ginekologa na 19.30 juz z wynikami bety i
      progesteronu.

      Jakos mi dzis smutno i zle i strachu sie najadlam. Przynajmniej
      wykluczylam ciaze pozamaciczna.
      Skasowalam moj suwaczek ciazowy bo pojecia nie mam ile tyg ma ciaza,
      no i narazie tylko pecherzyk jest.

      Sama nie wiem co mam myslec. Tak strasznie sie boje ze nic z tego
      nie bedzie, zawsze mialam pod gorke, nie wiem.
      • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 12:24
        smallcloud przytulam mocno i nie daj sie zlemu nastrojowi.
        Ciąża jest malutka, ale jest. Co do bólu to normalne - organizm
        znalazł sie w nowej sytuacji - macica rośnie, rozpycha sie, hormony
        szaleja i boli.
        Daj znać wieczorkiem jak progesteron.
        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 14:32
          Marta kochana wykluczyłaś to czego się bałaś , to najważniejsze !
          na macanego to przy wczesnej ciąży ocena jest trudna , biora jeszcze
          pod uwagę zasinienie przedsionka itp nie samą wielkośc bo to sprawa
          indywidualna jeden mówi tak drugi siak , a Ty te cykle masz
          różniaste
          daj znać po wizycie koniecznie !!!
          • smallcloud Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 15:02
            Dzieki dziewczyny

            Ja wiem ze to jeszcze o niczym nie swiadczy. Staram sie nie nakrecac
            na cos zlego, ten bol po prostu zbil mnie z tropu. Nie sadzilam ze
            to normalne jesli ma byc od rozciagania macicy.

            Probowalam poszukac jaki moze byc wiek ciazy w przypadku 2 mm
            pecherzyka? Nie mam pojecia, a ze sietak wyraze "reszte" w ktorym
            tyg powinnam widziec?
            • lil-lia Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 15:32
              Chmurko nie nakrecaj sie na nic zlego, tak jak Ula napisala skoro mialas rozna dlugosc cykli to przeciez nie wiesz kiedy dokladnie moglo dojsc do zaplodnienia, nawet ja robilas testy owu to nie masz pewnosci keidy byla owulacja bo przy pierwszy pozytywnym tescie moglo jej nie byc a mogla byc dopiero pozniej, dlatego tak wazne jest meirzenie temp aby widziec czy byl skok temp i czy utrzymuje sie on przez dluzszy okres czasu

              poczytaj tutaj: mamo-tato.pl/phpbb3/viewtopic.php?f=2&t=15696 i tutaj: mamo-tato.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=76&t=10859&st=0&sk=t&sd=a&start=60
              robilas bete? powtarzalas bete ostatnio?
              ja tam znawczynia nie jestem ale wg mnie jak nie ma krwawien to jest dobrze :)

              Bede trzymac mocno kciuki i odbedzam zle fluidki od Ciebie z calego serca
              • romashka Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 15:55
                och, Churko, wiele już czytałam wypowiedzi dziewczyn na forum, które
                rozpaczały, bo "nie widać zarodka", u większości okazywało się, że
                to tylko zbędna panieka, bo za wcześnie poszły na usg...
                Podobnie jak dziewczyny myślę, że ciąża jeszcze bardzo młodziutka
                jest i dlatego nic nie widać, zobaczysz, że za kilka tygodni
                serducho będzie biło jak należy :)

                Przytulam Cię mocno, nie stresuj się :*
                • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 16:10
                  Marta popieram dziewczyny. Wiem, że teraz mało co Cię może uspokoić
                  ale to z pewnośćią młodsza ciąża. Głowa do góry, będzie dobrze :*
                  • smallcloud Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 16:26
                    Dzieki Wam dziewnyczy BARDZO nawet eni wiecie ile mi to forum i
                    wasze wsparcie daje!.
                    Dzieki za wszelakie sznurki, czytam i podnosza na duchu, ze to
                    nromalne, ze eni swiadczy o niczym, ze czesto sie tak zdarza.
                    Moze tak sie wystraszylam tez bo gin. mnie nastraszyl?
                    Tzn ja sie nie czepiam ich pracy ale mysle ze w takich przypadkach
                    mogliby troche ostrozniej i delikatniej sugerowac to i owo, albo
                    wykazac wieksza empatie.
                    Albo to moje pobozne zyczenia.
                    Nie wiem kiedy bede mogla (czyt. kiedy mnie zapisza) na nastepne
                    usg. Myslalam ze powiem mamie przy wigilii o ciazy (to bedzie jej
                    pierwszy wnuk) a bez usg ze slyszacym serduchem malucha nie chce nic
                    mowic.
                    Moj maz tez dzis sie wystraszyl, ale rozmowa o tym to nie to samo co
                    z Wami. facet tak tego nie odczuje chocby mial najlepsze intencje.

                    I naprawde ulzylo mi ze pecherzyk na miejscu jest :)


                    p.s. jak widzialam maluchy (takie ok 3 m-ca) w pozekalni to mi az
                    macica zawyla :D
                    • ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 17:06
                      Martusia a może chcesz namiar do jednego z najlepszych speców od
                      usg ? ufam mu w 100 % ... jest super dokładny i ostrożny , na pewno
                      przyjmie Cię przed świętami , za tydzień mogłoby już byc coś widać
                      a sprzęt ma na pewno lepszy niż medicover
                      • smallcloud Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 17:10
                        chetnie :)
                        A drogi jest? I w ktorym miejscu w w-wie przyjmuje?
                        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 17:22
                          www.diagmed.waw.pl/ Witold Osóbka - Morawski
                          najtańszy nie jest , ale ceny usg mniej więcej jak gdzie indziej,
                          pierwsze to chyba 150 zł bo niewiele tego oglądania jest , połówkowe
                          dużo droższe ale opis taki że innym lekarzom oczy z głowy wychodzą
                          a Ty czytając masz wszystko jasne , no i już 8 lat temu na zdjęciach
                          było ładnie widać buzię Maćka ,a 3d nie mówiąc o 4d jeszcze nie było
                          mówią że u niego zawsze najlepszy i najnowszy sprzęt w Warszawie ,
                          ja go lubie choć dla niektórych jest mrukowaty , bo nic nie mówi jak
                          bada , ale to u niego objaw max skupienia , na koniec objaśnia że
                          wychodzi się bez wątpliwości , sumując - warto
                          gdyby nie to że z Żelazną ma już tylko umowę na cc poszłabym znów do
                          niego ale boje się skończyć na stole :-(
                          • smallcloud Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 17:28
                            Dzieki :)
                            Zobacze co mi dzis powie gin, po wynikach bety i prog. no i czy sami
                            gdzies mnei zapisza na usg. Tak czy siak zapisy sa do 15 - przed
                            chwila dzwonilam.
                            Chcialabym pojsc tak 23 grudnia, najpozniej jak mozna przed wigilia.
                            Jak sobie pomysle/wyobraze jak mowie mamie o ciąży to mi łzy staja w
                            oczach :)
                            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 17:48
                              mamy potrafią się wcześniej domyśleć , nie wiadomo skąd :-D
                              daj znać jak wrócisz od gina co i jak , dobrze ?
                              muszę teraz uciec na chwilkę bo mąż podjechał i skoczymy po jakieś
                              zakupy na weekend , zajrzę wieczorkiem po nowe dobre wieści !
                              • smallcloud Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 17:58
                                Napisze na pewno :)
                                • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 21:09
                                  Śpicie, nie śpicie? Coś cicho się zrobiło.
                                  Lilia a Ty czemu się nie chwalisz głośno? GRATULUJE :*
                                  A mnie dzisiaj spuchło dziąsło i to tak ze widać na odległość :/
                                  Zaraz będę płukać szałwią
                                  Aaa no tak Gosia z Anią pewnie teraz się starają, jesteście
                                  usprawiedliwione ;)
                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 21:20
                                    a ja jestem , siedzę i czekam na Martę z wieściami od gina i allegro
                                    ubranka sobie oglądam :-D
                                    dziewczynki poszły się starać , Gosia upija męża a Ania zapewne
                                    swojego z wałkiem wita :-D
                                    • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 21:30
                                      A no włąśnie, coz Martą? Marta no mów nam tu wszytsko :)
                                      MNie jakoś przeszła ochota na kupowanie ubranek, zaczęlam się znowu
                                      bać. Dzisiaj dostałam czapeczkę i maleńkie skarpetki od jedenj z Mam
                                      z którą jestem dość blisko :) i schowałam je głęboko do szafy.
                                      Jezuuu ale mnie mdli i nie ważne czy jem czy jestm głodna :/
                                      • lil-lia Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 21:40
                                        a ja czytam ta historie co Gosia wrzucila:
                                        www.4krokidocudu.pl/historia.html i pozeram muffiny z masa czekolady, tak
                                        mnie wzielo na czekolade a boje sie jak nie wiem co bo zawsze tak jest przed
                                        okresem....
                                        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 21:45
                                          Natalka nie bój się , strasznie głęboko jest w nas zakorzenione to "
                                          nie zapeszanie" , tak głęboko że mimo iż nie wierzę sama odkąd wiem
                                          o maluszku mam opory. A własnie oglądam jeden bardzo słodki kocyk i
                                          dumam czy oby na pewno 5?? chyba jest mi niezbędny do życia ?;-)
                                          Lil-lia wcinaj czekoladę , będzie słodkie baby a nie @ :-D
                                          • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:00
                                            Dziewczynki nie staram się i z wałkiem nie czekam,jestem wkurw.....
                                            na mojego M i tyle (sorki)Widac drugie dziecko to tylko moje
                                            pragnienie....
                                            • lil-lia Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:04
                                              Kfatuszek a juz wrocil M?
                                              On nie chce dziecka czy unika tematu sexu?
                                              Moze z nim porozmawiasz tylko taka rozmowa by to nie bylo parcie na starania czy
                                              dziecko
                                              Trzymam mocno kcuki :)
                                            • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:08
                                              Ania ja miałąm dokładnie takie same odczucia w sierpniu. Płakałam,
                                              nie odzywałąm się to znów awanturę robiłam. Niby chcielismy razem
                                              ale on akurat nie miał ochoty bo tak na zawołanie to nie potrafi a
                                              to zmeczony. Nic nie pomagało, ani strój kelnerki, ani szpiki. NIC.
                                              Ale wszystko przeszło. M nie zdawał sobie sprawy ze mi tak bardzo na
                                              tym zależy, on podchodził do staran lajtownie.
                                              Ja zeby sie dodatkowo nie stresowac wyrzuciłam wsystkie wspomagacze
                                              i mam efekt :)
                                              Zobaczysz będzie dobrze, będziecie mieć cudowne dzieciątko, tylko
                                              wiesz...Nic na siłe.
                                              Podejrzewam ze Twoj M mógł mieć gorszy dzień lub jest po prostu
                                              bardzo zmeczony. Zrób mu masaż, nalej wina i pozwól mu się wyspac.
                                              A rano pewnie sam się za Ciebie wemie :)
                                              • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:24
                                                naftalka5 napisała:

                                                > Ania ja miałąm dokładnie takie same odczucia w sierpniu. Płakałam,
                                                > nie odzywałąm się to znów awanturę robiłam. Niby chcielismy razem
                                                > ale on akurat nie miał ochoty bo tak na zawołanie to nie potrafi a
                                                > to zmeczony. Nic nie pomagało, ani strój kelnerki, ani szpiki. NIC.
                                                > Ale wszystko przeszło. M nie zdawał sobie sprawy ze mi tak bardzo
                                                na
                                                > tym zależy, on podchodził do staran lajtownie


                                                Natalia jakbym o sobie czytała.....Tyle że stroju kelnereczki nie
                                                posiadam ale nie mniej sexowną koszulkę owszem:D
                                            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:09
                                              Aniu kochana nie denerwuj się , chłopy są z Marsa ..........
                                              mi też chciało się nieraz wyć jak mój wracał zmęczony i nie miał
                                              zbytniej chęci a ja miałam II kreski na teście
                                              a jak przyciskałam było tylko gorzej :-(
                                              jeszcze nie ma Twojego czy śpi jak zabity ??
                                              • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:18
                                                Nie własnie go nie ma.Podejrzewam ze zahaczył o imieniny jakiegos
                                                kolegi bo coś wspominal rano.Telefonu nie wziął,samochód stoi więc
                                                pewnie już se rano zaplanował ze go nie bedzie.
                                                On nie rozumie mojego silnego parcia na dziecko,chyba muszę to
                                                zmienić przestac o tym gadać i mysleć.
                                                • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:23
                                                  Rozumiem, że Ci przykro. Powiem Ci ze ja w kwietniu zaczęłam myśleć
                                                  i mówić obsesyjnie o dziecku. M jeszcze nie chciał się starać a im
                                                  więcej ja o tym mówiłam tym bardziej on to odsuwał w czasie bo
                                                  zawsze było 'coś' Przestałam o tym mówić głośno az w lipcu sam
                                                  zaczął wspominać coś o ponownym rozpoczęciu starań :)
                                                • ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:23
                                                  chłopy nie rozumieją parcia TU i TERAZ ani tego że jajko żyje 12
                                                  godzin i następna szansa jest dla nas AŻ a dla nich JUŻ za miesiąc

                                                  a po lekkim wstawieniu nie jest łatwiejszy ?? ;-) mój b rzadko pije
                                                  ale wtedy i gaduła i z ochotą :-D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:28
                                                    ursgmo napisała:

                                                    > chłopy nie rozumieją parcia TU i TERAZ ani tego że jajko żyje 12
                                                    > godzin i następna szansa jest dla nas AŻ a dla nich JUŻ za miesiąc
                                                    >
                                                    > a po lekkim wstawieniu nie jest łatwiejszy ?? ;-) mój b rzadko
                                                    pije
                                                    > ale wtedy i gaduła i z ochotą :-D

                                                    Tak Ula święta prawda to co piszesz.Po lekkim wstawieniu to ja
                                                    dziękuję bo mi śmierdzi,nie cierpię alkoholu zadnego i wyczuję każde
                                                    małe piwko.
                                                    >
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:40
                                                    Aniu jak będzie Ci z tyłu dyszał na plecy to się da przeżyć ;-) złam
                                                    się jednorazowo !
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:46
                                                    Ula dobrze prawi :D Sama Aniu wiesz jaka pozycja jest najlepsza to
                                                    faktycznie nie bedziesz go czuła wiec daj mu ze dwa piwka :D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:48

                                                    Ula jesteś boska:* Złamię :D :D się, dla Ciebie:)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 11.12.09, 22:53
                                                    Ania tylko bez wałka ! normalnie go pozytywnie zaskocz ...
                                                    jak go witasz zwykle po takich eskapadach ???
                                                  • ursgmo sobota :) 12.12.09, 08:17
                                                    jak tam ? pewnie śpicie dziewczynki ...........
                                                    u mnie dziś brrr zimno , przyrozek , cała trawa biaława
                                                    miałam okna kończyć ale chyba od środka je tylko potraktuje
                                                    porządnie a z zewnątrz same szyby :-/
                                                    nie chce mi się sprzatać ale postanowiłam sobie że tydzień przed
                                                    wigilią będzie już idealnie czysto a my będziemy juz tylko piec
                                                    pierniczki ciasta itd
                                                  • kfiatuszek80 Re: sobota :) 12.12.09, 10:06
                                                    Ula M.przyszedł w nocy,nic juz nie było:/,dziś rano wywaliłam focha.
                                                    U nas też zimno,okno też mam do umycia jeszcze jedno.Porzadki pomału
                                                    pomalu,w pon znowu cos trzeba bedzie podziałać.Miłej soboty.Ula okna
                                                    umyj tylko od środka cobyś się nie zaziębiła:)
                                                  • ursgmo Re: sobota :) 12.12.09, 10:13
                                                    ech te chłopy :-/
                                                    wiesz Aniu odechciało mi się cokolwiek robić , myślę o Marcie , mam
                                                    nadzieję że tylko trafiła do szpitala na obserwcję czemu dzidziuś
                                                    mały ( wg nich ) a wyjdzie jak zobaczą że rośnie
                                                    jestem z nią myślami
                                                    dlaczego my kobiety mamy czasami tak trudno :-(
                                                  • kfiatuszek80 Re: sobota :) 12.12.09, 10:16
                                                    No niestety Ulu ,czasami jest ciężko.Ja my slę ze faktycznie Marta
                                                    po wynikach trafiła na obserwację,była b.zestresowana i nic nam nie
                                                    napisała.Wypytaj męża ,tak delikatnie ,moze zechce cos napisać.
                                                  • ursgmo Re: sobota :) 12.12.09, 10:32
                                                    będę wiedziała od razu napisze
                                                    mam pocztę otwartą w drugim okienku i co chwilka zerkam , jak na
                                                    złość co 5 minut jakaś reklama przychodzi i licznik idzie w górę
                                                    zaglądam z nadzieją a tu doopa :-/ swarowki kryształy ,eskowy
                                                    mikołaj , volksvagen bank , sylwester last minute
                                                    szlag człowieka może trafić i to w ciągu 20 minut :-/
    • lil-lia Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 11:06
      a u nas dzien zaczal sie faniusio pod prysznicem :)
      zimno za oknem i kolejny dzien bez slonca :( zyc sie odechciewa
      trzymam kciuki za Marte
      a my jedziemy na zakupy za jakas godzine, jejku jak ja nie lubie kupowac prezentow,
      a ja mam dola ze @ do mnie i tak przyjdzie, jakos od wczoraj maksymalnie jak na
      okres sie czuje....
      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 11:29
        Ciebie coś tam boli a mnie nic, Ty się martwisz i ja też :-/
        babom to stanowczo nie dogodzi :-D
        robiłaś znów test ?
        • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 11:56
          Fajnie pod prysznicem hmmm
          a my się wczoraj pokłuciliśmy,a dziś kontynuacjia, taka jestem zła
          na M
          wdodatku moja mam przyjedzie do nas, i niewiem jak wytrzymam żeby
          nie powiedzieć, a myślałam że wigilię się dopiero zobaczymy
          a jeszcze wyskoczyłam do mamy z tekstem czy by mi pierogów zrobiła,
          bo robi pyszne, a nigdy o takie rzeczy nie proszę więc się zdziwiła
          bardzo
          Lece do sklepu narazie
          -
          Moje słoneczko
          Bartoszek

          [url=https://www.suwaczki.com/][img]
          https://www.suwaczki.com/tickers/8une43r8vd9eiyd3.png[/img][/url]
          • lil-lia Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 12:07
            no moj to ma ochote zawsze i wszedzie gorzej jest ze mna bo ja nie mam ochoty
            codziennie,
            testu jeszcze nie powtarzalam, mysle ze zrobie jutro badz w poniedzialek, pomimo
            ze beta rosnie szynko na poczatku to mysle ze nie az tak szybko aby kreska byla
            znacznie ciemniejsza na drugi dzien
            zreszta mam nadzieje ze uda mi sie zrobic bete w poniedzialek z krwi i potorzyc
            po 3 dniach aby zobaczyc czy przyrasta, ale tutaj nie jest tak latwo isc i
            zrobic cos prywatnie bo trzeba miec skierowanie od lekarza, no chyba ze uda mi
            sie dorwac tego polksiego ginekologa, ona jest bardzo zyczliwy i mam nadzieje ze
            wypisze skierowanie bez wizyty, bo niestety na wizyte do niego trzeba czekac min
            2 tygodnie :(
    • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 14:14
      Ależ tu puściutko dzisiaj,ja własnie serniczek piekę:)Zagladam co
      jakiś czas,ciekawa jestem co u Marty.
      • ursgmo Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 14:40
        ja zabrałam się jednak za okna i przysiadam co jakiś czas jak juz
        nie moge wytrzymac zapachu octu :-/
        • agawa22 Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 18:05
          Witajcie

          Ale naprodukowałyście tych postów, brak czasu na poczytanie:)
          Strasznie dużo pracy mam ostatnio, nie mam na nic czasu, no może na seksik, ale
          to wiadomo w słusznej sprawie.W tym cyklu postanowiłam nie robić testów owu, co
          ma być to będzie. Seks co 2 dni i cholera nie wiem czy to nasienie ale wczoraj
          miałam wybitnie płodny sluz! Zupełnie nie w terminie to dopiero był 12 dc a ja
          od zawsze mam owu 18 dc. Czy to mozliwe przy cyklach 31 dniowych?. Będę zaglądać
          w miarę mozliwości, gratuluję zaciazonym i życzę bezproblemowych ciazy. Mam
          nadzieję do Was dołaczyć juz niedługo.
          • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 18:11
            MOŻLIWE :) Ja miałam cykle 30, 31 dniowe. Byłam pewna ze owu mam 17,
            18dc i zazwyczaj wtedy sie staraliśmy. W cyklu w którym zaskoczyłam
            owu była 12dc, potwierdzona przez usg.
            • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy :) 12.12.09, 18:50
              Już po wizycie mamy udało mi się nie wygadać, tylko musiałam oszukać
              że nadal na monitoring cyklu biegam
              • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 13.12.09, 12:52

                nie mialam siły wczesniej napisac. przebrnelam przez wszystkie posty
                i wiem jedno. mój facet chyba jako jeden z niewielu na tym forum
                bardzo chce miec dzieci i chyba chce równie mocno jak ja.
                moj monitoring tylko pogasza sprawe, kiedy sex ma byc "na
                zawołanie". nie bardzo mam jak zrobic USG w tajemnicy tak, zeby nie
                wiedzial. moze wtedy mnie by sie stresowal i napinał.
                mam dola i do dooopy to wszystko.
                wczoraj miałam ochote walnac tym wszystkim, sprzedac ciuszki i
                wypisac sie ze wszystkich forów. dzis mi troche przeszlo... walcze
                dalej.
                • lil-lia Niedziela :) 13.12.09, 13:36
                  ale dzis tutaj pusto, ja siedze w domu bo ciagle mnie ten brzuchol boli a mezul
                  pojechal pomagac koledze przy nowym domu z meblami, a ja siedze i pieke chlebek
                  na zakwasie :) i powolutku szykujemy sie do wyjazdy do Polski
                  • chiyo28 Re: Poniedziałek 14.12.09, 07:22

                    wstawać śpiochy. u nas juz zima. śnieg i mróz. dzieci
                    przeszczęśliwe , ja troche mniej. ale jakby poszukac w tej calej
                    sytuacjo plusów, to przynajmniej beda białe swieta. jak mróz
                    potrzyma. no i bakterie powymraża w powietrzu. pomine przeklenstwa,
                    jakie spotkały zamarzniete drzwi od mojego poczciwego Opelka.
                    Jade dzis na te nieszczesne wymazy za 320 zł i płakac mi sie chce,
                    bo za tyle kasy to bym mogła kupić śliczna kołyskę na allegro :(
                    • az-82 Re: Poniedziałek 14.12.09, 07:34
                      Kto ma zimę, ten ma. U nas w tej chwili cieniutka warstwa śniegu, ale wzejdzie słońce to zaraz wszystko roztopi i znów będzie błoto.
                      Poniedziałek to taki przykry dzień. Zwlec się do pracy z perspektywą całego tygodnia przed sobą. Ble.
                      Pocieszam się, że to ostatni tydzień przed urlopem świątecznym :D
                      • naftalka5 Re: Poniedziałek 14.12.09, 08:03
                        U nas śniegu niema. Jedynie mróż i to całe -3. Jak ja do piątku
                        dożyje, a właciwie do środy:/
                        • lil-lia Re: Poniedziałek 14.12.09, 08:40
                          ale ja Wam zazdroszcze tego sniegu bo u nas nie ma nic :( tylko szron na dachach
                          i autach, zimno i szaro
                          ale za to plusem jest ze jak nie bedzie sniegu to szybciutko dojedziemy do
                          Polski, i mam nadzieje ze tam nacieszymy sie sniegiem
                          • ursgmo Re: Poniedziałek 14.12.09, 09:06
                            Cześć dziewczynki
                            u mnie jest śnieg , po jednej stronie domu większy niż po drugiej ?
                            nie wiedzieć czemu ........i ciemno jest bardzo , będzie jak nic
                            dalej sypał , termometr z okna dał nogę i nie wiem ile jest stopni
                            ale zimniutko , tyle że dzieci się ucieszyły , ja jedynie z tego że
                            zdążyłam umyć okna , zostało jedno w kuchni ale to tam pikuś . Lecę
                            zaprowadzić Maćka do szkoły od dziś chodzi na dodatkowy
                            angielski .Nie wyspałam się wogóle :-/
                            • 3_asia Re: Poniedziałek 14.12.09, 10:30
                              Witajcie nie było mnie u Was od piątku a tu takie złe wieści , wiecie czasami
                              zastanawiam się ile człowiek może znieść i dlaczego ciągle jesteśmy wystawiani
                              na próbę?
                              • ursgmo Re: Poniedziałek 14.12.09, 11:06

                                niestety chyba stąd że służba zdrowia ma głęboko w doopie to co
                                czuje i myśli pacjent , jak trafisz na oddział to jak przedmiot , z
                                kąta w kąt , nie pytaj , czekaj , rób co każą :-/
                                cały czas mam nadzieje że zaszła pomyłka i pociągnęła resztę , bo w
                                weekend zostają stażyści itp na oddziałach

                                a jak się udały zakupy ?
                                • lil-lia Re: Poniedziałek 14.12.09, 11:32
                                  ja jak to Chiyo mowi jestem grupa trzymajaca kciuki ;) wiec trzymam kciuki za
                                  Chmurke aby to byla pomylka
                                  zreszta jak widac pomylka to "zawod" prawie kazdego lekarza...
                                • 3_asia Re: Poniedziałek 14.12.09, 11:54
                                  Ula, jak zaczęłam chodzić po tych sklepach to się zgubiłam i mało brakowało a
                                  spóźniłabym się na pociąg. no tak mi Marta chodzi po głowie, że nie mogę się
                                  skupić na niczym w pracy i Ula czekam na dobre wieści od Ciebie
                                  • chiyo28 Re: Poniedziałek 14.12.09, 12:12

                                    a ja, zeby umilic sobie poniedzialek fundnełam sobie nowy suwaczek w
                                    podpisie. ciekawe, czy zadziała :)
                                    tez sie nerwuje i nie moge za wiele popracowac, bo czekam na
                                    wieczorne USG i potwierdzenie, ze jajo pękło ...
    • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 14.12.09, 14:48

      no wiec wyjezdzam na rozkładanie nog. plan jest taki, ze moja mama
      odbierze ze szkół dzieci i zawiezie na angielski, później odbierze i
      zrobi z nimi zadania domowe :)
      ja z meżem jade do rzeszowa poddać sie "wymazywaniu", w drodze
      powrotnej zachacze o gina na USG ( mam nadzieje, ze 5 i ostatnie).
      Później wróce po dzieciaki, zjem kolacje i wpadne do Was na forum
      opisa jak bzo i co widyiaam na USG :)

      troszke sie denerwuje, sama nie wiem czym, tym bardziej, ze na
      wyniki wymazw chyba z tydzien sie czeka.
      • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 14.12.09, 19:25
        Trzymam kciuki i napisz koniecznie.Czekamy:*
        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 14.12.09, 20:15
          dokładnie tak , czekamy na wieści :-D
          • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 10:16
            Dzień dobry :)
            Trochę smutno się na tym naszym forum zrobiło ale wierzę że już
            niedługo wszystkie będziemy odliczać dni do porodu :)
            MOje samopoczucie z dnia na dzien jest coraz gorsze. Mdłości,
            wymioty, brak apetytu. Babie nigdy nie dogodzisz ;)
            Oglądacie DD TVN?
            • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 10:33

              ja lubie ddtvn, ale tylko w soboty i w niedziele moge ogladac.
              normalnie w pracy to nie wypada ;)
              a co dzis ciekawego ?
            • lil-lia Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 10:33
              Naftalka, prawda troche smutno ale mam nadzieje ze wszystko wkrotce wyjdzie na
              prosta i odpedzimy zle fluidki z tego forum
              a cos ciekawego leci na DD TVN?
              • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 10:42
                Ciekawy temat o kobietach które obsesyjnie myślą o dziecku i co mogą
                zrobić aby zaciążyć. Nie podobało mi się to że wzieli kobiete ok 80
                która nigdy nie chciałą mieć dzieci, kobietę po dwóch in vitro i
                psycholog.
                • lil-lia Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 10:45
                  oj chyba sie spoznilam :( bo mowia wlasnie o bolu
                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 11:10
                    Lilia a powiedz mi jak się czujesz? ;)
                    • lil-lia Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 11:20
                      ja czuje sie dobrze, w sumie juz nic nie boli, nie jest mi niedobrze, jem
                      wszystko i zajadam sie czekolada, kurde cale zycie nie przepadalam za czekolada
                      a teraz moge zjesc tone a wiecie w Belgii od wyboru do koloru... no i lody, tez
                      cos czym sie nigdy nie zajadalam a teraz pochlaniam duuzzee ilosci, w sobote
                      sama meza zaciagnelam na lody w centrum handlowym, byly pysszzznnnneee :)
                      • az-82 Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 15:50
                        Dziewczyny, trzymajcie za mnie kciuki jutro koło 11. Mam nadzieję, że starania o prawko pójdą lepiej niż starania o dziecko.
                        • 3_asia Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 16:52
                          powodzenia!!!!!
                          • ursgmo Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 18:48
                            zaciskam kciukasy :-D
                        • smallcloud Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 19:23
                          Gumowych slupow - czy jak to tam sie pisze :D
                          • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 15.12.09, 20:00

                            powodzenia bede myślami z Tobą :)
                            • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 06:27
                              Dzień dobry ;) Sroda już. Wstawać proszę, herbatę robie, Kto pije? :)
                              A tak serio to idę rzygnąć :D (jesli ktoras przy śniadaniu to
                              przepraszam :P)
                              • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 07:29

                                naftalka ja własnie ciasto i kaweczka.
                                • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 08:33
                                  Małgosiu wybaczysz, prawda?? :D
                                  • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 08:39

                                    alez oczywiście :)
                                    • 3_asia Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 08:59
                                      witajcie i znowu trzeba wstać i rozpocząć kolejny dzień, odliczam już dni do
                                      świąt, jestem już taka zmęczona i nic mi się nie chce a urlopu już nie mam, a za
                                      oknem śnieg się pięknie bieli....
                                      • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 09:10

                                        3asia a ja właśnie na urlop czekam. mam sobie wziać w przerwie
                                        miedzy swietami a Sylwestrem.
                                        tak bym posiedziała w domku, posprzatała w szafkach, ciuchy musze
                                        posegregować, firanki wyprać, lodówke wyczyscić i meble w kuchni.
                                        Tyle rzeczy do zrobienia, na które normalnie nie mam czasu.
                                        nie wspomne o przystrajaniu domu w świąteczny nastrój 9choinka i te
                                        sprawy)
                                      • smallcloud Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 09:14
                                        Czesc dziewczyny. Ja po tym spzitalu nadal sie jakos pozbierac nie
                                        moge, kraze po domu i nie wiem co ze soba zrobic (zwolnienie do
                                        konca tyg. mam).
                                        Analizuje to co było i znow sie boje (chyba tak cala ciaze juz
                                        bedzie) nie wiemkiedy isc na usg zeby zobaczyc serdeuszko. Lekarz
                                        napisal ze to jest 4,5 tyg. ale od zaplodnienia, wiec jakis 6,5 od @.


                                        Mysle caly czas o Uli, tak mi przykro z jej powodu - to taka
                                        niesprawiedliwosc losu :(
                                        Moze nei powinnam, ale irracjonalnie wierze ze u niej jeszcze
                                        wszystko sie odmieni.
                                        • ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 11:07
                                          Hallo
                                          a ja mam jednak Martusia nadzieję że beta którą zrobiłam okaże się
                                          bardzo bardzo niska ,bo to by było chore gdyby w 6 tyg test z moczu
                                          znów nie wychodził po tym jak w 4 wyszedł , zresztą analityczka
                                          która mi pobierała krew rano też stwierdziła że uważa że pewnie już
                                          posżło , i że powinnam zrobic wszystkie badania hormonalne żeby już
                                          nie tracić czasu bo to drugi raz , może być i trzeci . Być może to
                                          progesteron zawodzi . Więc jak tylko po 16 okaże się że jest ok , to
                                          ruszę do badania się bo jakieś tam są konkretne momenty kiedy się
                                          robi każdy hormon i teraz pewnie byłby odpowiedni moment ,
                                          zapomniałam spytać czy w tym cyklu czy poczekac do następneg , no
                                          ale się dowiem. A tak poza wszystkim analityczka - cud , tak
                                          pobierała delikatnie jak ukłucie komarka , mam głębokie pochowane
                                          zyły i to naprawdę nie jest łatwe . Już nigdzie indziej nie będe
                                          chodzić - taki skarb pod nosem :-D
                                          • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 11:20

                                            Urszulka poczekaj z badaniami na nowy cykl.
                                            Juz sie zastanawiałam gdzie sie podziałaś, a Ty z rana pobiegłaś
                                            do "krwiopobieraczy".
                                            Tez sie zastanawiam, czy nie zrobic progesteronu tak na zaś...
                                            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 11:39
                                              mąż mnie zawiózł, bo tu trochę wszystko w okolicy porozrzucane

                                              chyba masz Gosiu rację poczekam na nowy cykl , niech to się wszystko
                                              uspokoi , zreszta i tak odkładamy na czerwiec starania więc nie ma
                                              pośpiechu , zrobię i usg , może jakiś monitoring , wszystko na
                                              spokojnie
                                              trzymajcie kciuki żeby ta beta była już mała
                                              --
                                          • smallcloud Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 11:39
                                            Jesli to jest wlasnie Ula czego chcesz w tym momencie, no to ja Ci
                                            tego zycze. Co nie zmienia faktu, ze zupelnie nie wiem jak na takie
                                            wiesci reagowac :(

                                            Pielegniarka z dobrym wyczuciem przy pobieraniu krwi to rzeczywiscie
                                            prawdziwy skarb. Cos o tym wiem, patrzac na moje wylewy na rekach po
                                            szpitalnych kłuciach.


                                            • ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 12:14
                                              jakby Ci to wytłumaczyć ? może tak , chcę być w ciązy i mieć dziecko
                                              ale nie chcę żeby nowe życie zaczęło sie od tego że test jest
                                              pozytywny ,ale nie czuję radości , nie mam żadnych objawów , sama
                                              siebie przekonuje że jest ok choć idzie mi kiepsko i cały czas sie
                                              spodziewam że przyjdzie krwawienie , mijają dwa tygodnie co już jest
                                              trochę długo przychodzi krwawienie ,test negatywny i niepewność ,
                                              strach ,co to jest ?
                                              wolę żeby to się rozwiązało dziś , wiedzieć że juz nic nie ma ,
                                              zamknąć te drzwi
                                              jeśli berta będzie wysoka to już niewesoło , test negatywny, więc
                                              zaistnieje ryzyko że coś powędrowało nie tam gdzie trzeba i zacznie
                                              się kołomyja ze szpitalem itd
                                              myślę że sama jak byłaś w szpitalu w pewnym momencie marzyłas żeby
                                              cofnąć czas i zeby nic nie było , byleby tam nie być i zacząć od
                                              nowa ,
                                              i ja tak chcę - zacząć od nowa
                                              • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 12:44

                                                Urszulka dlaczego az do czerwca...
                                                • ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 13:15
                                                  "każdy na początku wierzy że jest na niego plan ,
                                                  ja do końca pragnę spełnić go choć cenę znam ...."
                                                  ;-)
                                              • smallcloud Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 13:23
                                                Tak. Kiedy lezalam w szpitalu z prawie 100% diagnoza ciazy
                                                pozamacicznej marzylam aby sie to wszystko jak najszybciej skonczylo
                                                i chcialam zaczac od nowa.

                                                Trzmam kciuki za Twoje wyniki
                                                • 3_asia Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 13:56
                                                  dziewczyny nie wiem czy nie pospieszyłam się z tą ciążą wiecie powtórzyłam dziś
                                                  test (3 dni po terminie) i co znowu cień nadziei, okresu brak i temp. wysoka,
                                                  sama nie wiem co mam myśleć a na betę trochę ciężko mi iść bo rano napięty
                                                  program córka do szkoły a potem 30 km do pracy na biegu.
                                                  • rudnicka_a Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 14:43
                                                    A jakie masz dlugie cykle???? Moze od tego to zalezy, jak silna jest
                                                    krecha. A jakie testy stosujesz???
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 14:57
                                                    Polałam egzamin na prawko. Na głupiej górce ręczny mi nie chciał puścić. Cisnęłam przycisk, cisnęłam ręczny a on nie chciał zejść do końca.
                                                    Teraz to już podwójnego doła mam. :(
                                                  • 3_asia Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 15:09
                                                    cykle mam ok 26-27 dni, a testy hmm za każdym razem inny (bobo, pre, quick) i na
                                                    każdym cień drugiej kreski
                                                  • lil-lia Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 16:31
                                                    Asia a moze zamiast wydawac pieniazki na te testy lepiej zrobic bete z krwi?
                                                    wynik bedzie jasniejszy niz te testy
                                                    ja to przez lata staran ciagle wypatrywalam tej drugiej kreski i nawet czasem
                                                    cos tam widzialam ;)
                                                    ale skoro u Ciebie jest blada kreska to jest kreska, testy rzadko sie myla w ta
                                                    strone a jak jest krecha to jest i koniec :)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 17:21
                                                    ulżyło mi , beta trochę większa niż u nieciężarnej , więc jakaś
                                                    bardzo wczesna ciąża była ,ale się nie zagnieździła, czyli znów
                                                    biochemiczna
                                                    analityczka - super babeczka - mówi że koniecznie trzeba zacząć od
                                                    zbadania progesteronu i chyba prolaktyny z wrażenia zapomniałam
                                                    mówi że mogę mieć niedobór ( ten cholerny wiek ) i będę tak co
                                                    miesiąc przeżywać jak akurat się uda a nie jest to trudne do
                                                    wyrównania
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 17:32
                                                    Ula - to bardzo sie ciesze ze wyniki pozytywne.
                                                    A Ty kieykolwiek badałas progesteron?

                                                    NO i jak jeszcze raz wspomnisz cos pejoratywnego na temat swojego
                                                    wieku to wyjme swoja najwieksza patelnie aby zaargumentowac Ci jak
                                                    bardzo sie mylisz ;)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 18:00
                                                    nie badałam , dotychczas nie było po co , choć może powinnam była
                                                    po tym wrześniowym wydarzeniu
                                                    ta pani z laboratorium mówiła że dwie ciąże na pół roku to i tak
                                                    jest dobrze , więc gdyby tak zobaczyć co nawala , mogłoby po
                                                    leczeniu pójść jak z płatka

                                                    patelnie mówisz ;-)
                                                    nie ma co ukrywać wiek nie jest sprzymierzeńcem , ale pogadamy o tym
                                                    jak pewnie gdzieś w moim wieku będziesz o drugie ( lub trzecie) się
                                                    starać :-D
                                                  • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 20:01

                                                    Ulinka, jak juz ten progesteron podciagniesz, to na pewno bedzie
                                                    git. Mam jakies przeczucie, ze to wlasnie o niego chodzi.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 16.12.09, 22:45
                                                    poczytałam poczytałam i też mi na to wychodzi Gosiu że to
                                                    niedomaga ciałko żółte znaczy progesteron do doopy , koleżanka to
                                                    miała , co dziwne , to sprawa przejściowa , bo nie mogła zajść z
                                                    drugim a z trzecim i czwartym wpadła ;-)
                                                    więc pewnie i ja duphaston dostanę i pójdzie
                                                    ale muszę chwilkę odpocząć , leje się ze mnie jak z kranu, dam sobie
                                                    trochę czasu
                                                    mąż pociesza że może będzie tak jak sobie kiedyś wymarzyłam ,dom juz
                                                    będzie dokończony , wszystko ładnie w środku i na zewnątrz , no i
                                                    pokoik dla maluszka też się znajdzie :-) bo będziemy mieli
                                                    pozwolenie na rozbudowę domu! a już myśleliśmy że nie będzie na to
                                                    szansy , bo mieliśmy służebność drogi na rzecz szwagra a zniosą ją
                                                    za 3-4 miesiące bo będzie droga między nami ! wreszcie !
                                                    i obok domu dobudujemy mała część gdzie będzie powiększenie kuchni i
                                                    pokoik dla dziecka
                                                    wymarzyłam sobie że będą w nim okna taki wykusz od góry do prawie
                                                    dołu i zabudowane pod nim miękkie siedziska , tak jak czasami
                                                    widać na filmach :-) chyba że sobie tam zrobię sypialnię z wyjściem
                                                    na taras a maluch na górę , noooo zobaczy się ;-)
                                                    na poprawę nastrojów obejrzeliśmy Kac Vegas , uśmialiśmy się jak
                                                    norki :-D
                                                  • lil-lia Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 00:55
                                                    Ula dokladnie tak moze byc z tym progesteronem jak piszesz i jak Gosia pisze.
                                                    Pamietasz Zabcie35 z w oczekiwaniu??? ona miala podobny problem, dlugie starania i chyba jakies z 5 biochemicznych po drodze i wlasnie u niej duphaston pomogl, pierwsze przyjmowanie duphastonu i sie udalo i juz za pare dni bedzie rodzila :)
                                                    Najwazniejsze ze jestes twarda dziewczyna i sie nie poddajesz :)

                                                    A u nas przygotowania do wyjazdu na piatek z samego rana do Polski, jutro pakowanie, ostatnie zakupy i szybki obiad ze znajomymi wieczorem.
                                                    Wiec ja przez nastepne dni bede sie bardzo, bardzo malo odzywac i zagladac tez raczej rzadko.
                                                    Mam nadzieje ze jak juz bede zagladac to beda tylko dobre wiesci :)
                                                  • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 07:43

                                                    lil-lia ale masz fajnie z tym wyjazdem.
                                                    Urszula, a plany super :) Najważniejsze to właśnie mieć plan. To
                                                    takie moje małe zboczenie zawodowe, co sie na życie przekłada.
                                                    Niektórych ludzi drażni, ze tak sobie planuje i układam życie.
                                                    Czasem znajomi mi mówią " a co jeśli pójdzie nie tak jak
                                                    zakładasz?". No w sumie to nic. zawsze mozna plan zmodyfikować,
                                                    znaleźć kilka innych rozwiązań. Plan to plan :) i trzeba zawsze mieć
                                                    te optymistyczna wersje, a zamartwiac sie bedziemy jak sie sypnie.
                                                    Tzn. nie bedziemy sie zamartwiac, tylko znajdziemy inne wyjście :)

                                                    ale mi sie pierniczy z rana ;)

                                                    wszystko przez tą zimę :( z samego rana zdenerwowała mnie
                                                    temperaturka. Nie na zewnątrz, bo tę na dworze jeszcze moge
                                                    ścierpieć. Chodzi mi o te "dowcipną" - 36.6. Zasmusiłam sie, bo
                                                    zawsze w ciazy miałam powyzej 37 ... cały ten cykl jakis
                                                    popieprzony. Do tego zasypało nam wszystko na 15 cm śniegiem. owszem
                                                    ładny bielutki i skrzy sie na mrozie, ale nie mógł byc za kilka dni
                                                    tuz przed Wigilia. Teraz sie musze do pracy meczyc z dojazdem.
                                                    Dobrze, ze maz z zimówkami zdązył.
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 08:52
                                                    A u nas dzisiaj mróz. Śniegu brak. Łabędzia przymarzniętego spotkałam na spacerze z psem ;(
                                                    Nie da się wejść na lód do niego, bo za słaby jeszcze, ale wystarczający, żeby łabądź nie mógł się wydostać. Ja nie chcę, żeby on tam zdechł ;(
                                                  • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 08:56

                                                    az gdzie Ty mieszkasz, że łabędzie na spacerze spotykasz ?? :)
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 09:11
                                                    W Gdańsku.
                                                    Mamy tu stawy retencyjne, bo mamy kupę małych rzeczek, które raz na kilka lat potrafią się zrobić bardzo duże.
                                                    A na stawach są łabędzie.
                                                    2 są na stałe, bo jeden z nich ma zwichnięte skrzydło.
                                                    No i jeden młody został z nimi. I on teraz jest przymarznięty :(
                                                  • chiyo28 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 09:32

                                                    lubie Gdańsk, byłam tam w październiku na targach :) zreszta co dwa
                                                    lata jestem :)
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 09:41
                                                    Ja lubiłam jak mieszkałam przy lesie. Teraz mieszkam daleko. I mi go bardzo brakuje.
                                                    Niestety, trójmiejski park krajobrazowy leży w granicach gdańska.
                                                    Przeliczają liczbę mieszkańców przez liczbę drzew i wychodzi, że jesteśmy jednym z najbardziej zielonych miast w Polsce i nie ma potrzeby tworzenia żadnych parków ani skwerków, żadnych nowych drzew.
                                                    Budują osiedle na osiedlu, bloki przy blokach i na większości osiedli nie ma nigdzie miejsca, gdzie można normalnie wyjść sie przespacerować. Ale liczba drzew na mieszkańca jest wzorowa.
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 09:48
                                                    Jak piknie biało :D

                                                    Nie chce mi sie doopki ruszac z domu ale mam wizyte i gina o 14 i
                                                    chcialam z nim porozmawiac o ostatniej syuacji wiec jednak ruszyc
                                                    sie bede musiala.
                                                    Wlasciwie nie mam powodow ale boje sie tej wizyty, chyba do konca
                                                    zostanie mi trauma i nieufnosc do lekarzy ;/
                                                  • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 09:50
                                                    Az ja myslę że wystarczy zadzwonic do jakiegoś towarzystwa opieki
                                                    nad zwierzetami w twoim regionie badz nawet na straaż miejską i
                                                    zgłowsić ten fakt.Oni mają obowiązek uratować ptaka.Podpłyną jakąs
                                                    łodzią i rozkuja ten lód.żadzwon proszę.Ja jestem bardzo związana ze
                                                    zwierzetami,gorzej prezywam kzywdę zwierzęcia niż ludzką
                                                    czasami ,daj znać proszę co i jak.Bez Twojej pomocy ptak zamarznie.
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 10:11
                                                    Straż miejska mi powiedziała, że oni z doświadczenia wiedzą, że większość łabędzi tylko wygląda na przymarznięte, a jak próbują je ratować to odlatują.
                                                    Kazali mi go obserwować i jak się nie ruszy to im dać znów znać.
                                                    Nie mogę obserwować łabędzia bo pracuję :(.
                                                    Najwyżej mogę tam po południu pójść znów.
                                                    Mam nadzieję, że facet ma rację i łabędź tylko siedzi.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:15
                                                    Gosia ja tez z tych planujących :-D
                                                    zawsze muszę cos mieć do przodu , muszę mieć na co czekać , i
                                                    wiedzieć dokąd zmierzam , potrafię na coś czekać bardzo długo i
                                                    cierpliwie i lubie jak wszystko jest dokładnie tak jak zaplanowałam
                                                    ale jednak czasami mam wrażenia , mimo iż nie jestem wierząca , że
                                                    jest jakaś wyższa siła sprawcza która ułożyła za mnie jakiś plan a
                                                    ja tylko go realizuje , zupełnie jak w piosence Dody ;-) czasami
                                                    kawałki układanki wskakują na swoje miejsce w najbardziej
                                                    nieoczekiwanym momencie i wszystko zaskakuje :-D
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:28
                                                    Mój mąż ma jutro urodziny. 30. Okrągłe. Przyjadą teściowie. Sama kazałam mu ich zaprosić.
                                                    I teraz mam stresa, bo pracuję do późna dzisiaj i jutro po południu mam tylko czas żeby coś zrobić.
                                                    Mój mąż ma nadzieję na jakiś wypasiony tort, bo mu obiecałam, ale nie mam kompletnie weny twórczej :(
                                                    A jak nie mam weny to potrafię upiec tylko coś z przepisu.
                                                    Macie jakieś doświadczenia z pieczeniem wypasionych tortów, żeby mi podać kilka wskazówek?
                                                    Chodzi mi głównie o kształt, bo smak musi być czekoladowy, inaczej szwagier go nie tknie.
                                                    Mój mąż najchętniej dostałby tort w kształcie smoka albo jaszczurki.
                                                    Miał już kiedyś tort w kształcie żółwia, jeża oczywiście wszyscy znają i praktykują, a ja nie mam weny żeby wymyślić jak mu zrobić smoka.
                                                    I to siedzącego sobie zażyczył. :(
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:35
                                                    Ula - jak ładnie napisane, tak filozoficznie :)

                                                    Ania - przepraszam ze to napisze, nie chce oceniac. Ale czy jest
                                                    sens sie tak zzymac dla tortu? Czekoladowy bo szwagier, siedzacy
                                                    smok bo chłop tak chce....
                                                    Luuudzie no - zachiewajki jak dzieci.
                                                    Ale ja to mam spaczone podejscie, wiec moze mnie nie bierz pod
                                                    uwage.Złosci mnie po prostu kiedy chłopy maja jakies wyimaginowane
                                                    wymagania.

                                                    No chyba ze twoj maz na twoje urodziny to wlasnorecznie cholera ci
                                                    majtki na szydelku zrobil.

                                                    I sie zdenerwowalam no ;]
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:41
                                                    Chciałam mu tylko przyjemność zrobić :( w końcu tylko raz w roku ma te urodziny.
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:47
                                                    słonce alez ja Ciebie rozumiem, naprawde.
                                                    Ale jak sama piszesz to on sobie taki tort zazyczyl a to juz mnie
                                                    zlosci, ale to mnie zlosci Ciebie nie musi, takze nie przywiazuj do
                                                    mojego zdania duzej wagi.

                                                    Ja mam ino cicha nadzieje ze twoj maz tez staje na głowie bo chce Ci
                                                    przyjemnosc zrobic.
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 11:50
                                                    takie cos znalazlam, ale tam chyba przepisu nie podaja

                                                    kreatywnawizjaswiata.blogspot.com/2008/03/tort-w-ksztalcie-smoka-caly-i.html
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 12:12
                                                    Wow, dzięki. :)
                                                    Muszę sobie na kartce wyrysować jakiś plan, przeliczyć na biszkopty, podłużne i ewentualnie okrągłe. Może jednak coś mi wyjdzie.
                                                    Jak się wciągnę, to będę tort projektować zamiast pracować.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 13:36
                                                    Fajny ten smok , ale leży :-D
                                                    swoją drogą ma chłop wymagania ,żeby smoka chciał tylko to
                                                    rozumiem , ale Ania dlaczego on musi siedzieć ??? :-D
                                                    ale też bym stanęła na głowie i zrobiła gdyby mój chciał , szaleje
                                                    za nim , nawet po tych 14 latach :-D
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 13:54
                                                    Siedzący właśnie dlatego, że leżącego łatwo zrobić. A siedzącego już nie.
                                                    Jego babcia robiła łabędzie z tortu. Stojące. I miały szyję z ciasta i to stało wszystko.
                                                    Tak mówi. Ja nie wiem, jak ona to robiła, bo nie znałam jego babci i nie widziałam takiego tortu na oczy.
                                                    To nie jest tak, że on wymaga. Tylko jak pytałam, jaki smak tortu chce, to tak nieśmiało powiedział, że o kształt chodzi a nie o smak.
                                                    On jest jak takie duże dziecko i uwielbiam patrzeć, jak podskakuje z radości. Dlatego chciałam mu zrobić tego smoka.
                                                    Ostatecznie smok będzie leżący. Siedzący może w przyszłym roku.
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 14:53
                                                    Łabędzia na stawie brak. W tym samym miejscu siedzą teraz pozostałe. Wyraźnie im widać łapy, więc się nie martwię, że przymarzły.
                                                    Tamtego nie ma.

                                                    Albo nie był przymarznięty i odleciał w siną dal.
                                                    Albo był przymarznięty, ale sobie poradził i po tym traumatycznym przeżyciu odleciał jednak na zimę.
                                                    Albo był przymarznięty i ktoś mu pomógł i po tym traumatycznym przeżyciu odleciał gdzieś, gdzie nie ma ludzi.
                                                    Albo był przymarznięty i ktoś mu pomógł i go zabrał w siną dal.

                                                    Najważniejsze, że nie jest przymarznięty :)
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 15:40
                                                    Ula no ja tez swojego wielbie, choc nie mam takiego stazu, ale
                                                    czasem sie buntuje i tupie noga :)

                                                    Aniu no to do dziela - wklej potem fote :D
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 16:18
                                                    Aleście się rozpisały ;)
                                                    Ja ostatnio w ciągu dnia nie mam czasu a wieczorem padam. Zresztą M
                                                    wziął mnie wczoraj na mega zakupy i wróciliśmy późno :D
                                                    Ze Świętami na szczescie postanowione że spędzamy je sami a
                                                    pierwszego dnia do Zakopanego ruszamy ;)
                                                    Mam patent na poranne mdłośći: nie mogę wstawać tak wcześnie.
                                                    Wczoraj i dzisiaj wstałam godzine później i było o niebo lepiej. Do
                                                    tego kawałęk suchego chleba i jestem w raju bezmdłościowym :P

                                                    Tak sobie pomyślałam że może wkleimy linki do swoich profili na NK?
                                                    Z twarzy znam tylko Gosię a resztę dziewczyn próbuję sobie
                                                    wyobrazić ;)
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 16:27
                                                    Bozz zazdroszcze tego zakopca :)
                                                    I zazdroszcze juz 8 tyg!!
                                                    Ide w poniedzialek na usg, liczena to ze zobacze juz serducho. Wciaz
                                                    pobrzmiewaja mi w glowie slowa jedenj dr prosze sie jeszcze nie
                                                    przyzwyczajac do ciazy ;/

                                                    Sznurek do mojego profilu na n-k
                                                    nasza-klasa.pl/profile/2096262
                                                    Wskakiwac :)
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 16:52
                                                    Wiesz do Zakopca jeździmy kilka razy do roku. Chyba z sentymentu ;)
                                                    To prawda 8tc ale i tak drżę do 12 :/ Marta serduszko już napewno
                                                    zobaczysz a lekarzom to już tak do końca nie wierz ;)
                                                    nasza-klasa.pl/profile/3929689
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy :) 17.12.09, 17:05
                                                    Martusia ja tez potrafię tupnąc i warknąć i pojęczeć , a co ! :-D
                                                    co nie przeszkadza wielbić :-D
                                                    z NK juz wogóle nie korzystam , z pierwszej podstawówki nie skleiło
                                                    się , z drugiej nie mieliśmy ze soba nic wspólnego ,licea zaliczyłam
                                                    trzy zmieniając profil i koncepcję po tym jak nie dostałam się tam
                                                    gdzie chciałam , dalej szkoda gadać , moja przyjaciółka nr 1 z
                                                    tamtego czasu siedzi w Londynie od ponad 10 lat i po odżyciu
                                                    znajomości okazało sie że nie mamy sobie nic do powiedzenia
                                                    delikatnie powiedziawszy zdziwaczało jej się , ale próbowałam
                                                    szkoda :-/ , do drugiej z którą sama urwałam kontakt mam wiele
                                                    żalu , miała interes to przyszła a tak faceci przesłaniali jej cały
                                                    świat , nie miała czasu na spotkania, pogaduchy albo jak ja coś
                                                    potrzebowałam , no chyba że znów coś chiała i tak wkoło

                                                    Zakopiec super :-D mogłabym po świętach się wyrwać , o taaaaak , ale
                                                    to nie w tym roku :-/

                                                    Martusia - lekarka kretynka :-(
                                                  • chiyo28 Sporty zimowe ;) 18.12.09, 07:12

                                                    no wiec kobietki u mnie sezon oficjalnie rozpoczęty. Nie ma jak bieg
                                                    na 15 matrów od parkingu samochodowego do biurowca o 6:45 rano przy
                                                    15 stopniowym mrozie :)

                                                    jednakże nikt nie przebije moich pracowników, którzy zainspirowani
                                                    telewizyjną reklamą firmy "xyz" ustanowili nową zimową konkurencje
                                                    pt "wyścig wózków widłowych z założonymi płógami na widły" :D
                                                    Z tego, co zdązyłam sie dowiedzieć po dobiegnieciu do biurowca, to
                                                    za biegi medali nie przyznają, ale za odśnieżanie wózkiem flaszeczke
                                                    zapodają. Tak wiec chlopaki podzielili sie sektorami i który
                                                    pierwszy swoją część placu odśnieży flaszkę wygrywa. Kibicują im
                                                    dzielnie strażnicy z wieżyczki z pobliskiego Zakładu Karnego :)
                                                  • az-82 Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 07:44
                                                    Czyli wesoło macie.
                                                    Sprawdziłam poraz kolejny prognozę pogody i wciąż to samo. Na świeta odwilż :(. A już miałam nadzieję, że chociaż raz dla odmiany będzie zima na święta.
                                                    Za późno poszłam spać, ledwo się zwlekłam z łóżka i teraz zwlekam z wyprowadzeniem psa, bo najchętniej to bym spowrotem do łóżka wskoczyła. Na szczęście dziś już piątek. Jutro będzie można pospać godzinkę dłużej.
                                                  • az-82 Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 10:06
                                                    Ula, obiecałaś nam wierszyk, jak już będziemy bliżej świąt.
                                                    Jesteśmy już blisko świąt. Gdzie obiecany wierszyk?
                                                  • smallcloud Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 10:15
                                                    Wow!

                                                    myslalam ze tu bede pisac ze piekna zima a sezon narciarski mnie
                                                    ominie i ze firmowo wyjzezdzamy n narty co roku a Ty tu takie :D
                                                    Widzialam ta reklame z wozkami widlowymi, zdaje sie ze miala miec
                                                    odwortny skutek :D

                                                    Zaszalalam wczoraj troche z hasbendem, ale on taaak calowal :)
                                                    Mam nadzieje ze zesmy nie przesadzili ;/
                                                  • ursgmo Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 10:35
                                                    aleś Ty Aniu pamiętliwa :-D jak mi podrzucicie rym do zdrowo
                                                    to wierszyk może być i dziś :-D taki sobie żartobliwy kiedyś w
                                                    przypływie dobrego humoru napisany , ale utknął na tym "zdrowo" i
                                                    zabrakło mi weny/talentu ;-)
                                                    u nas zasypało porządnie , śnieg pięknie przykrył bajzelek na
                                                    podwórku , mógłby tak do świąt poleżeć :-D
                                                  • az-82 Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 10:42
                                                    fajowo
                                                    krowo
                                                    nowo
                                                  • smallcloud Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 10:45
                                                    kolorowo, puchowo, morowo :)
                                                  • az-82 Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 15:06
                                                    Spadam piec tortowego smoka. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie.
                                                    Jeśli się uda, to wam wrzucę fotkę w poniedziałek. A jak nie, to dół. Będzie trzeba awaryjny tort jakiś wymyślić.
                                                    Do zobaczenia w poniedziałek :D
                                                  • smallcloud Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 15:08
                                                    Baw sie dobrze :D
                                                  • ursgmo Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 19:28
                                                    no ciekawa jestem jak Ani wyjdzie ten tort i czy Marta upiekła to
                                                    ciasto ;-)o pożarze w jej części Warszawki nic nie mówią w tv wiec
                                                    jest nadzieja :-D
                                                    ja siedze kawkę popijam zdmuchuję kurz z laptopa i patrzę
                                                    filozoficznie jak mój ślubny rujnuje salon
                                                    zapragnął bowiem dziś znienacka rozprowadzic przewody ciepłego
                                                    powietrza od kominka , przebił strop i........ czekam co będzie
                                                    dalej
                                                    dobrze że dziś z wrodzonego lenistwa nie posprzątałam :-D
                                                  • naftalka5 Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 21:32
                                                    Koniecznie zdjęcie smoka proszę ;)
                                                    Ula, żyjesz? Nic Ci na głowę nie spadło? :P A, że tak z czystej
                                                    ciekawości zapytam, kto posprząta? :D
                                                    A i co do reguaminu, to również jestem za. Przyszpil go gdzieś na
                                                    górze co by nikomu nie umknęło ;)
                                                  • chiyo28 Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 21:43

                                                    a ja siedze i nudze sie jak mops. malz z Maksiem spi, Pulka oglada
                                                    poterra, a ja budzuje po neciku, zżarłam pół opakowania
                                                    galaretkoptasiomleczka w czekoladzi i wypilam 2 kubki kako ( zawsze
                                                    przed @ mam ochote na czekolade :(

                                                    i wogóle mnie nie zamulilo, nadal glodna jestem ( moze by tak
                                                    jajecznica :D

                                                    szwendam sie po necie i wózki ogladam (ta małe zboczenie). i
                                                    oglądalam prezentacje spacerowek na ytube. chyba mam swój typ na
                                                    parasolke tak od 1,5 roczku bym tam malucha wozila - Inglessina
                                                    Zippy :) Uli sie spodoba, wiem, ze takie lubi :)

                                                    www.youtube.com/watch?v=6AmeawlWqek
                                                  • ursgmo Re: Sporty zimowe ;) 18.12.09, 21:46
                                                    żyje żyje , mąż przy kominku majstruje a ja siedze przy stole z 5
                                                    bezpiecznych metrów dalej , póki co sam po sobie sprząta , ale na
                                                    koniec pewnie coś tam bąknie że może bym ja tak ogarnęła .....:-)
Pełna wersja