Dodaj do ulubionych

wymarzony samochód i o kobietach kierowcach

19.11.09, 08:22

żeby nie było tylko "o pieluchach" :)
mam prawko juz 13 lat i uwielbiam jeździć.
śmiem twierdzić , jak równiez twierdza tak moje dzieci, ze jestem
lepsza w ierowaniu niz mój małzonek. Chociaz on ma inne zdanie ;)
nie wyobrazam sobie zycia bez auta, ułatwia mi to organizacje dnia
codziennego.
na razie mam starego opla - ale jeździ i mało pali.
ale jakie mam marzenia :D
chciałabym mazde CX7, albo lexusa rx 330, albo chociaz honde CRV.
generalnie lubuje sie w małych kobiecych terenówkach.
kiedys jeszcze mi sie nissan quashkai podobał, ale jak sie nim
przejechałam, stwierdziłam, ze sie xle prowadzi.

a jak jest u WAS ?
Obserwuj wątek
    • az-82 Re: wymarzony samochód i o kobietach kierowcach 19.11.09, 08:41
      A ja właśnie kończę kurs na prawo jazdy, zostało mi kilka ostatnich godzin jazdy, a potem oczekiwanie na egzamin.
      Mój mąż też jeszcze nie ma prawka, poszliśmy na kurs razem i teraz mamy małą rywalizację, komu lepiej idzie i kto pierwszy zda.
      Jak już uzbieramy na samochód, to pewnie będzie to coś, co mało pali, ale ma nie za mały bagażnik.
      No ale moim marzeniem jest jakaś fajna terenówka. Nazwy nie podam, bo się nie znam. Wiem tylko jak widzę, co mi się podoba.
      • ursgmo Re: wymarzony samochód i o kobietach kierowcach 19.11.09, 09:20
        a ja od jakiś 20 lat samodzielnie jelczem lub solarisem się
        poruszam , jedynie weekendowo mnie małżonek wozi :-D
        a tak poważnie to zbieram się na prawko od lat ale się boję odkąd w
        drodze nad morze usiłował nas tir staranować , tylko umięjętności
        mojego męża sprawiły że wyszliśmy cało
        boję się że ze mnie nie będzie dobry kierowca, za dużo we mnie
        strachu , myślę że trzeba mi było robić prawo jazdy jak miałam 17
        lat , kiedy człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego jak łatwo
        jest ......no same wiecie
        teraz na to późno ale myślę że na wiosnę zrobię , mąż mnie strasznie
        gniecie , mamy dwa samochody i jeden stoi bo mąz jeździ takim do
        przewozu okien
        na razie mamy opla kombi ,ale jak nam się powiększy rodzina :-D
        chcemy coś dużego a'la voyager ( tylko nie jego) jest taki fajny
        duży fiat na bodajże 8 osób, ale więcej pasżerów nie będziemy mu
        dorabiać ;-)
        honda i hrv i crv Małgosiu też nam się bardzo podoba od lat, tylko
        nie wiem jak tam jest z miejscem z tyłu ? na 3 foteliki ?
        ja mam pod szkołą dzieciaków pełniusieńki przegląd szczytowych
        osiągnięć motoryzacji , oj można w kompleksy popaść :-/
          • miska83 Re: wymarzony samochód i o kobietach kierowcach 19.11.09, 14:29
            ja mam prawko od 3 lat(egzamin zdalam na 2 tyg przed porodem) :) ale
            auta tylko dla siebie jeszcze nie mam.narazie jak byla koniecznosc
            to bralam nasza honde acord(13letnia)ale ona jest dlugosci laguny
            combi-bo sprawdzalismy z mezem:0 i nie bardzo lubie nia
            parkowac.jezdzis po miescie jest super-ma mega przyspieszenie:D ale
            parkowac nie lubie -za dluga. teraz mala poszla do przedszkola i juz
            jest ciezko ja wozic i odbierac majac jedno auto-autobus w gre nie
            wchodzi bo nie ma jak dojechac -a jeszcze jak zaczne prace to w
            ogole nie damy rady na jedno autko wiec od miesiaca staramy sie cos
            kupic nieduzego do 16tys ale jakas porazka jest na dolnym
            slasku.same "po przejsciach" auta chca nam wcisnac...no masakra.mam
            nadzieje ze juz niedlugo cos kupimy dla mnie bo dalej nie widze tego
            jezdzenia na jedno auto jak trzeba tyle spraw zalatwiac...
            ja narazie nie patrze na to co bym chciala a na to na co mnie stac:)
            szukamy jakiegos focusa albo corse-cos nieduzego,zeby latwo bylo
            parkowac i po miescie sie pobujac:)
            crv byla tez moim marzeniem ale od czasu jak w rodzinie jedna sie
            pojawila i przyjzalam sie z bliska to wizualnie z zewnatrz juz mi
            sie ta najnowsza nie podoba jak ta troche strsza...jak dla mnie to
            ten przod taki "sklejony" jakby z 2 aut...nie pasuje mi do konca...i
            jakos sie wyleczylam ale tez dlugo mnie ciagnelo do niej-malutka
            filigranowa dziewczynka w takim terenowym autku...:) hehe
            trzymajcie kciuki zebym cos jak najszybciej kupila bo juz krew mnie
            i meza zalewa jak jedno z nas musi sie wluczyc autobusem po
            wroclawiu i nie ma jak malej z przedszkola odbierac...
            • az-82 Re: wymarzony samochód i o kobietach kierowcach 19.11.09, 14:58
              właśnie wróciłam z jazdy, akurat tak sobie dzisiaj z instruktorem rozmawiałam o tym, jakie by autko kupić. Jeszcze mam kilka godzin, więc chcę go podpytać, może się trochę zna, co by się nie psuło. Mój mąż uwielbia się tłuc autobusami i nie widzi w ogóle potrzeby kupowania samochodu, ale ja tak. Szlak mnie trafia, jak jadę z dwiema przesiadkami, na każdej czekam po 20 minut!!! i w sumie cała podróż zajmuje mi ponad godzinę w jedną stronę, a jeszcze powrót.
              Więc pewnie będe musiała sama uzbierać na coś, a to znacznie wydłuży okres oczekiwań.
              • romashka Re: wymarzony samochód i o kobietach kierowcach 24.11.09, 11:47
                Ja samochody uwielbiam :D Uwielbiam prowadzić :) już Ci Chiyo
                pisałam kiedyś, żebyś zapomniała o hondzie CRV – moim zdaniem to
                straszny szajs :) Wykończona przeokropnie, plastik ohydny, miejsca
                nie ma w środku aż tak dużo (dwa foteliki z tyłu się zmieszczą, ale
                3?...). I prowadzi się toto koszmarnie – ja jeździłam na dieslu,
                może to też dlatego, że wolę benzynowe silniki (osiągi!). Koszmar.
                Aha, i te wszystkie Hondy, Quashqaie, Lexusy, mercedesy GL i Jeepy
                Grandy to nie są terenówki, tylko SUVy, czyli ładne i komfortowe
                duże samochody nieco mocniejsze od osobówek ;). Spróbujcie wjechać
                tym w teren, taka plastikowa Honda od razu się rozsypie! Terenówka
                to np. stary mercedes G, Jeep Cheerokie czy Wrangler (ale zależy od
                wersji). Może nawet jak się bliżej poznamy pokażę Wam fotki
                dodowowe ;)
                Ja teraz jeżdżę MGF, ma autko niby 10 latek, ale to brytyjska
                klasyka. Mały silniczek (1,6), ale mała waga, napęd na tył
                (klasyczny roadster) – i zasuwa jak przecinak :) Ten samochód to
                było moje marzenie, to jest samochód zaprojektowany dla czystej
                radości jazdy. Prawie żadnej elektroniki (poza ABSem i SRSem), nie
                ma jakich bajerów, które myślą za kierowcę – jesteś tylko ty, silnik
                i skrzynia biegów. Marzenie :)
                Oczywiście jak się pojawi maleństwo pewnie trzeba będzie zmienić… No
                chyba, że wygram w totka i będzie mnie stać na trzymanie tego autka
                ot, tak, hobbystycznie :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka