Dodaj do ulubionych

Ponoć nie ma głupich pytań...

01.12.09, 15:06
sa tylko głupie odpowiedzi ;-)

I tak jak na forum otwartym nie zadałabym takich pytań tak tutaj
bardzo chetnie.
Jest taka fajna ksiazka " Pytania jakie zadałbys lekarzowi po paru
glebszych" czyli pytania ktore ciekawia ale czlowiek boi sie zapytac
(swoja droga polecam na prezent jest napisana z humorem),

Dlatego czasem sie zastanawiam jak to w koncu jest z tym basenem w
ciazy, i malowaniem paznokci czy farbowaniem wlosow, silownia w
ciazy czy wysilkiem w czasie staran, albo czy mozna zazywac dlugich
kapieli, smarowac sie czym popadnie, albo jesc wszystko o ile sie
tego nei zwroci.
Jakie sa wasze doswiadczenia w tej sprawie? :)
Obserwuj wątek
    • az-82 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 01.12.09, 15:29
      Mamy wykupione karnety na basen do końca marca. Początkowy plan był taki, że będę pływać do końca ciąży, żeby mieć trochę ruchu, no ale dziecko już się wiosną nie urodzi. Raczej nie będę wykupywać potem karnetu znów, bo to już byłyby duże koszty. Teraz mamy z klubu, więc jest za pół ceny. Od kwietnia musiałabym już na własną rękę, więc pewnie sobie daruję.
      Siłownia w moim wykonaniu odpada w ciąży. Nie można wykonywać żadnych ćwiczeń siłowych, najwyżej jakieś hantelki wchodzą w grę, lub sztanga bez obciążenia. To nie dla mnie.

      To co wam polecam, to ergowiosła. Myślę, że żaden gin nie powinien mieć objekcji co do tego. Na ergometrze pracują wszystkie mięśnie: ramiona, barki, plecy, klatka piersiowa, brzuch i nogi.
      Można dobrać obciążenie samemu, kontrolujesz siłę jaką przykładasz i tempo.
      Do tego tętnometr, żeby nie przekraczać dopuszczalnego tętna, i jedziesz :)
      Jedyny warunek: pomieszczenie, w którym ćwiczysz musi mieć dostatecznie dużo tlenu.
      Z tym jest niestety problem na publicznych siłowniach. Za dużo spoconych facetów, a za mało okien. :(
      • ursgmo Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 01.12.09, 18:31
        Na basen to jak najbardziej , tylko ponoć z tamponem w wiadomym
        miejscu i najlepiej tam gdzie woda jest ozonowana , ale bez jakiejś
        ekstremy spokojne ruchy itd albo gimnastyka dla brzuchatek .
        Wiem że nie powinno się smarować niczym z vit a , nadmiar może
        powodować wady u płodu , tylko co by miało być aż tak
        nafaszerowane , nie mam pojęcia, może balsamy ?
        Malowanie paznokci , eee tu chyba nie ma żadnych przeciwskazań ,
        farbowanie , no nie wiem dużo kobitek farbuje .
        Ćwiczenia na siłowni , nie wiem generalnie chyba się nie powinno ,
        szczególnie żadnych ruchów podobnych do tych jakie się wykonuje przy
        myciu okna , mi ginekolog zabraniał zawsze przed świętami i
        przypominał każdej pacjentce.

        Aniu ci spoceni faceci to nie takie złe :-D
        • ursgmo Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 01.12.09, 18:41
          a jeszcze żarcie , no to na 100 % nie je się sushi ,tatarów ,
          surowych jajek , jajek na miękko i kremów na parze , serów
          pleśniowych itp serowych wynalazków , nie pije coli ( przynajmniej
          nie powinno ale skubana pomaga na mdłości :-) ) , nie pija się
          gorącego soku z malin bo można wywołać skurcze , jak sobie coś
          przypomnę to dopiszę
          z ciekawostek mdłości wzmagają zapachy vaniliowe , szczególnie
          samochodowe i tanie perfumy bazarowe na niemiłosiernie wysmrodzonych
          babach :-/
          długie kąpiele tak ale zdecydowanie nie gorące , więc żadna
          przyjemność i jak na długo też powinno się z tamponem
          • smallcloud Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 01.12.09, 22:03
            Ula a czemu plesniakow nie mozna?
            Ja uwielbiam sery plesiowe :D
            • ursgmo Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 01.12.09, 22:12
              ze wzgledu na ryzyko listeriozy- to taka choroba bakteryjna
              • rudnicka_a Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 11:11
                Ja tez uwielbiam plesniaki. Dlatego w pierwszej ciazy zglebilam
                temat bardziej dokladnie. Polskie plesniaki mozna jesc, poniewaz
                maja w skladzie mleko pasteryzowane. Wtedy nie ma zagrozenia
                listerioza. W Polsce prawo nie dopuszcza wprowadzenia na rynek
                produktow mlecznych z mleka niepasteryzowanego. Tak wiec wystarczy
                tylko sprawdzic sklad i mozna wcinac :)
                • az-82 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 11:29
                  W pierwszej chwili pomyślałam, że mówisz o cieście :P
                  Skoro tak mówisz, to może masz rację. Tylko dlaczego w takim razie w kilku różnych miejscach czytałam, że można te bakterie znaleść?
                  Czy masz ma myśli tylko np. serki Turek, a jakieś Valbon czy inne już są złe?
                  • rudnicka_a Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 11:44
                    Sery obojetnie jakie (ja np. uwielbiam te zielone z widoczna
                    plesnia :)) wazne zeby w skladzie bylo mleko pasteryzowane.
                    To wlasnie ta pasteryzacja zabija bakterie w tym listerioze. Np
                    nasze polskie oscypki od goralek sa zakazane bo wlasnie nie sa z
                    mleka pasteryzowanego - pomijajac te z hipermarketow. A listerioza
                    to tzw bakteria lodowkowa. Moze byc w produkatach ktore za dlugo
                    leza, wlasnie np. w kremach z surowych jajek, tiramisu, sushi.
                    • rudnicka_a Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 11:51
                      Ale napewno nie mozna jesc surowego miesa bo grozi tosoplazmoza.
                      Najlepiej sobie zrobic badanie czy sie ja przechodzilo czy nie. Bo
                      jak tak to chyba nie ma ryzyka. Ja niestety nie mam przeciwcial i
                      nie moglabym jesc tatarka i innych. Lekarka mi mowila ze nawet
                      krojenie miesa jest niebezpieczne i trzeba to robic w
                      rekawiczkach ;) ale to chyba przesada :), ja zeby miec czyste
                      sumienie w pierwszej ciazy zlecilam ta robote malzowi :)
                • romashka Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 11:34
                  To ja będę drążyć głupie pytania:

                  A po kiego czorta ten tampon?
                  • az-82 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 11:40
                    Pewnie po to, żeby złe i okrutne bakterie oraz grzyby nie przedarły się do środka ;)
                    • romashka Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 12:38
                      Tampon chroni przed bakteriami i grzybami?!
                      Pytam poważnie, naprawdę nie wiem i nie rozumiem w jaki magiczny
                      sposób tampon ma pełnić funkcję bakteriobójczą...? (można się śmiac
                      z mojej głupoty :D)
                      • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 12:46
                        Co do farbowania wlosów -ja w ciąży farbowałam,w niczym mi ani
                        dziecku to nie zaszkodziło.
                        • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 12:48
                          Nawet na początku nie wiedząć że jestem w ciązy byłam w solarium.
                          Z resztą korzystalam też z niego po porodzie ,karmiąc cycem -mleko
                          mi się nie zwarzyło:)
                      • az-82 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 12:49
                        Ja też nie wiem i nie rozumiem. Jak dla mnie, to one się doskonale przecisną obok tamponu albo przelezą przez niego i nawet nie zauważą.
                        Ale jak przeczytałam gdzieś, że powinno się brać tampon na basen, to z takim właśnie wytłumaczeniem.
                        A umiecie wymyślić jakiś inny powód?
                        • romashka Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 13:10
                          az-82 napisała:

                          > Ja też nie wiem i nie rozumiem. Jak dla mnie, to one się doskonale
                          przecisną ob
                          > ok tamponu albo przelezą przez niego i nawet nie zauważą.

                          O to to! Też mi się tak zdawało :)

                          > A umiecie wymyślić jakiś inny powód?

                          Nie umiem, dlatego się tak dopytuję :D
                          • ursgmo Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 02.12.09, 20:17
                            uch baby nic na wiarę ;-)
                            www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/ciaza/na-basenie-z-brzuszkiem_36919.html

                            może to Was przekona że nigdy nie miałam upławów zapaleń itp a
                            tamponik stosuję, a po nim lavctovaginal
                            • az-82 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 08:47
                              Ja też mam głupie pytanie.
                              Czy w ciąży moża używać wagi i się ważyć? Mam na myśli wagę elektroniczną, z takimi metalowymi wstawkami pod stopy, która mierzy rówież zawartość tłuszczu i wody.
                              Gdzieś słyszałam, że to działa na zasadzie przepuszczania lekkiego prądu i mierzeniu rezystancji i na tej podstawie to wylicza.
                              Nie wiem, czy faktycznie to tak działa, czy jakoś inaczej i dlatego się zastanawiam, czy można.
                              Normalnie ważę się średnio co drugi dzień, zawsze optymistycznie z nadzieją, że będzie trochę mniej, a rzeczywistość niestety jest zupełnie inna :(
                              • ursgmo Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 10:07
                                w ciązy nie należy się wogóle ważyć :-D to szkodzi na zdrowie
                                psychiczne ;-)
                                a nie da się wyłączyć funkcji poza zwykłym ważeniem ?
                                • az-82 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 10:12
                                  Nie będą działać, jeśli się ważysz w skarpetkach. Ale to że nie działa to nie to samo co wyłączyć.
                                  Może masz rację, że w ciąży lepiej się nie ważyć. Ale są te tabelki, ile się tyje w którym tygodniu i jestem pewna, że do nich będę często zaglądać.
                                  • ursgmo Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 10:38
                                    to może kup drugą wagę bez bajerów ??
                                    • az-82 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 10:49
                                      Kupować raczej nie będę, najwyżej wymienię się wagą z mamusią na ten czas. Jak już w końcu się uda.
                                      • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 15:13
                                        pracowałam kiedyś w sklepie medycznym i miałam takie wagi w
                                        asortymencie.W instrukcji producent pisał ze nie powinna być używana
                                        przez kobiety ciężarne.
                                        • smallcloud Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 15:23
                                          Lubie ten watek :)

                                          Dziewczyny a jak z kremami depilacyjnymi?
                                          • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 15:31
                                            Nie wiem nie używałam,ale ja myślę że można( na nogi napewno)na
                                            bikini to może bym sobie odpuściła coby mi to środka nie
                                            nawłaziło.Jesli włosy farbować można to depilować się kremem chyba
                                            też.
                                            A tak wogóle to jak się golicie w strefie bikini?Na zero czy jak?Bo
                                            ja kiedyś stwierdziłam że taka łysa to bym się głupio czuła u gina
                                            na fotelu:)
                                            • romashka Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 16:09
                                              Haha, no dobrze, odpowiem pierwsza - ja "na punka", zostawiam
                                              irokeza/paseczek :D

                                              I nie uzywam kremów, bo mnie bardzo podrażniają, więc się nie
                                              ypowiem, czy można...
                                              • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 16:13

                                                Jako autorka "głupiego "pytania odpowiadam:
                                                Obecnie zero ale wrócę do paseczka :) :) :)
                                              • ursgmo Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 18:05
                                                no i wsadziłam odpowiedź o kremie do depilacji w watek o choince :-D
                                                tak to jest jak się dwa okienka otwiera :-D , przeklejam więc :
                                                W ciąży czasami podrażnia nawet to czego się używało wcześniej i
                                                dostaje się takiej ślicznej mega czerwonej wysypki , więc kremu
                                                do depilacji bym nie używała , zostaje depilator jak kogoś nie boli
                                                i ręczna maszynka , albo kampinos
                                                jeśli chodzi o strefę bikini , zostawiam naturalnie tylko skrócone
                                                maszynka na 5-6 mm , gołe jakoś tak mi nie podchodzi
                                                • naftalka5 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 19:27
                                                  Ja na zero :) Jakoś tak najłatwiej i najszybciej;) I tylko maszynką
                                                  bo podejrzewam ze wosku bym nie przeżyła :)
                                                  • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 19:48
                                                    Naftalka i jak z tym zero u gina?Bo ja jak pisałam chybabym w pąsach
                                                    na samolot wsiadła.Ale małżyk lubi:P :P
                                                  • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 19:48
                                                    Jeny ale wyszlo z tymi językami z emotikonków:)
                                                  • naftalka5 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 20:00
                                                    Jakoś tak lajtowo, przy badaniu lekarz mi czesciej patrzy w oczy :D
                                                    Zreszta z buszem to bym mu sie nie odwazyła pokazac :D A to że M
                                                    lubi to wiadomka, chyba każdy ;)Tylko ze moj sie denerwuje ze dla
                                                    niego to tak super idealnie to sie nie gole, tylko jak ide do gina :D
                                                  • naftalka5 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 20:02
                                                    Tylko tak teraz sie zastanawiam czy troche nie zapuscic, bo podobno
                                                    te włosy po coś są, pełnia role ochronna a wiadomo ze w ciazy co
                                                    chwile cos sie przypląta :/
                                                  • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 20:04
                                                    Hehehhe z buszem,nie no ekstra:)Mój mąż mówi bóbr:D
                                                  • naftalka5 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 20:12
                                                    Bóbr też dobry :D
                                                    A powiedzcie mi skoro tak bez obciachu można ytać o wszystko :P
                                                    Bo ja LUBIE piwo, nawet bardzo. A wiadomo że alkohol w piwie jest i
                                                    to on szkodzi, prawda? Piwo samo w sobie jest ok...??? Bo wiecie,
                                                    stoją mi bezalkoholowe w lodówce i mnie kuszą ;)
                                                  • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 20:22
                                                    Nie wypowiem się bo ja piwa nie cierpię nawet bezalkoholowego.Wypij
                                                    sobie zamiast piwa jogurcik albo kefirek albo soczek owocowy:)
                                                    W ciązy ponoć można wszystko bo przecież to nie choroba byle z
                                                    umiarem,czy ma to zastowsowanie w rzeczywistości cięzko
                                                    powiedzieć.pamiętam ze jak byłam w ciiąży czytałam żeby watróbkę
                                                    ograniczyć a ja i tak jadłam nawet na samym początku.Zresztą inne
                                                    niezdrowe potrawy tez typu zupki chińskie,fast foody,chipsy
                                                    tonami,gotowe żarcie ze słoika.
                                                  • chiyo28 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 08.12.09, 23:14
                                                    ale sie usmialam z tego watku. ja tez na zero, ale to jeszcze nic,
                                                    dzisiaj po tej gali juz mi sie nie chciało przebierac i pojechalam w
                                                    tym co byłam czyli w pończochach samonośnych :D a mój gin na to,
                                                    alez sie Pani do mnie wystroiła... no i musialam sprostowac, ze to
                                                    slzbowo :) a mój maz jak wrócilismy i jak sie z tej sukienki
                                                    rozbieralam , jak zobaczyl to tylko krzyknal - to Ty w tym byłas u
                                                    ginekologa ;)
                                                  • lil-lia Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 09.12.09, 00:20
                                                    chiyo28.... no niezle, niezle, rozumiem meza, chociaz dobrze, widac chlop
                                                    zazdrosny, a nie ma milosci bez zazdrosci :)
                                                    Malgosia, a chociaz mlody i przystojny ten ginekolog ;) ?

                                                    u mnie to zazwyczaj to paseczek, jakos lyso nie lubie, chociaz i taka wersje tez
                                                    przechodzilam
                                                  • ursgmo Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 09.12.09, 09:06
                                                    he he Gosia będziesz mnie miała na sumieniu , mało się pączkiem nie
                                                    zadławiłam jak sobie wyobraziłam kobitkę na samolocie w
                                                    pończochach , toż to wymarzony początek jakiegoś erotyka :P :-D
                                                    podnoszę to o co pytała lil-lia , młody chociaz ?? przystojny ??
                                                    a Ty się nic a nic nie speszyłaś ??
                                                  • chiyo28 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 09.12.09, 09:18
                                                    no jest juz po 40, ale zabujczo przystojny. wysportowany, ma
                                                    siłownie w domu pod gabinetem i wogóle bardzo kompetentny. Ratował
                                                    moja 1 ciąże 8 lat temu i jakos mam do niego zaufanie.

                                                    Ale ten co ostatnio byłam u niego w klinice niepłodności - to
                                                    dopiero ciacho. Szczena mi opadła jak weszłam do gabinetu i troche
                                                    mi głupio było sie obnazac. No bo jak jakis stary brzydki lekarz, to
                                                    mnie nie przeszkadza. ale jak takie ciaacho mnie bada, to kurde
                                                    dziwne mam myśli :D ciekawe czy on tez tak miał :D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 09.12.09, 11:21
                                                    Ja mam dokladnie tak samo młody i przystojny odpada nie przełamię
                                                    się:)Kobita albo facet w starszym wieku owszem:)Ostatnio jednak
                                                    planując ciążę myślalam którego lekarza bym wybrała.Wieć pierwotnie
                                                    była to pani doktor ale doczytałam się że jest taki lekarz który
                                                    przyjmuje prywatnie i pracuje w szpitalu państwowym.Tylko on ma ok
                                                    36 lat;/Ja to mam jakieś zboczenia chyba:D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 09.12.09, 11:23
                                                    Co do pończoch nieźle,nieźle :)Ja bym po takim tekście chyba
                                                    spłonęla żywcem na fotelu:D
                                                  • ursgmo Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 09.12.09, 13:00
                                                    Gosia płonęła oj płonęła :P
    • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 11.12.09, 22:45

      Może czytałyście ale nie mogłam sobie odmówić wklejenia tego
      tutaj,to tak na poprawę humoru:)

      "Moim problemem jest obawa przed łączonym praniem bielizny męskiej i
      damskiej. Boję sie,że obecne na męskich slipkach plemniki
      nieoczekiwanie
      przeniosłyby sie na majteczki kobiece i po wysuszeniu ożyły,
      wędrujac potem do
      jej wnętrza. Co o tym sądzicie? Według mnie ryzyko jest"
      Koleżanki odpowiedziały:
      1. "Proponuje nałożyc prezerwatywę na pralkę i do zasobnika nasypac
      globulek"
      2."Uważaj ,gdzie potem to pranie wieszasz. Jak bedzie wisiało w
      przeciagu, to
      odwirowane plemniki moga podczas porywu wiatru dostac sie do twojego
      ucha, a
      potem do macicy i ciaza murowana"
      3."Najpierw domestos, potem wygotowac,wywirowac i na trzy zdrowaski
      do pieca"

      "Miałam zblizenie na stojąco i plemniki powinny wyciec, ale zaraz
      potem
      poszłam na basen i woda wepchneła mi je do srodka"
      1."trzeba bylo przez klika minut poskakac na jednej nodze ,bez
      majtek
      oczywiscie i byłoby po sprawie"
      2."szczescie, ze nie stałas na rękach, bo mogłabys sie udławic"

      "Czy to prawda ze jesli plemnik ma kontakt z powietrzem ,to od razu
      obumiera?"
      1."Nie umiera od razu,trzeba go zawinąc w gazete jak karpia i
      zostawic na pare
      godzin"
      2."Taki plemnik potrafi byc niesamowicie zywotny.Potrafi chodzic za
      tobą i
      przesladowac.Miałam taki przpadek, zgubiłam go dopiero przy ladzie w
      supermarkecie"

      "Czy mogę w ciąży wspołzyc bez strachu,że zajde w drugą?"
      1."Mozesz zajsc w kolejne i dzieci beda sie rozwijac obok siebie,a
      Ty bedziesz
      co miesiac rodzic.To taka nowa promocja LPR i PiS"

      "czy to prawda, że mozg maleje w czasie ciąży.Znowu jestesmy
      poszkodowane?
      tak mowią mi koleżanki"
      1."no pewnie ze maleje,To jest dowiedzione naukowo! pod koniec ciazy
      bedziesz
      bezmozgowcem!"
      2."Maleje, maleje. Dlatego po porodzie jak sie trzepie głową na boki
      to chlupocze"

      "czy mozna bekac w czasie ciazy? boje sie ,ze zapowietrze dziecko"
      1."raz na tydzien zaproś przystojnego hydraulika,to ciebie i dziecko
      odpowietrzy. Moze byc ten polski hydraulki wyeksportowany do
      Francji! "
      • anulka1011 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 19.12.09, 22:18
        Super, poprawa humoru murowana:)

        A wracając do ginekologów,mój ani młody,ani przystojny,a w pierwszej
        ciąży sny erotyczne z nim miewałam...:)
        Był to chyba wływ częstych wizy u niego i tej burzy hormonów, bo
        wcześniej ani teraz nie mam takich(ani z nim ,ani z nikim innym)
        Dziwne nie?
        Męzowi nigdy o tym nie wspomniałam,bo pewnie optowałby za zmianą
        lekarza. Mamie to opowiedziałam ,no i teraz wam..

        • az-82 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 21.12.09, 09:01
          Strasznie fajne. :D Nie mam pojęcia skąd się biorą takie inteligentne.
          Ale z drugiej strony, nie dalej niż 2 lata temu moja siostra mi opowidała, z jakim strasznym problemem jej przyjaciółka do niej przyszła.
          Otóż była ze swoim chłopakiem na basenie. Trochę się przytulali i o zgrozo! Poczuła w tym basenie, że chłopak się podniecił. I przyszła do mojej siostry przerażona po poradę, czy mogła zajść w ciążę. Bo w tym samym basenie byli i dość blisko siebie.
          • smallcloud Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 29.12.09, 18:44
            Aniu to pamietasz serial niewolnica Izaura?
            Tam był taki motyw nie pamietam z kim, ale jedna panienka
            wystraszyla sie czy jest w ciazy bo usiadła na tym samym krzesle co
            jeden kawaler, tzn usiadła tuz po tym jak on z niego wstał :D

            Miałam wtedy z 6 lat i juz wtedy sie z tego chichrałam :P
    • smallcloud Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 06.01.10, 11:50
      Dopra. Musze to napisac bo mnie od dwoch tygodni meczy, a wstydziłam
      sie :)
      Jak to z tymi orgazmami jest?
      Ja prawie zawsze miewam podczas seksu, dlatego seks lubie :)
      Slyszalam natomiast ze orgazmy wywoluja skurcze, no i zgupialam.
      uciekam mezowi z wyra, bo wiem ze nie potrafie bez finiszowania.

      Uff no to w koncu z siebie wyrzuciłam ;)
      • az-82 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 06.01.10, 11:56
        Mi się zdaża, tuż przed @, albo zaraz po, że czuję tuż po orgazmie takie bóle brzucha, jak w trakcie @. Obstawiam, że to są właśnie te skórcze, o które pytasz. Jeśli nie miałaś takich objawów do tej pory, to myślę, że nie musisz się obawiać.

        Generalnie, przeczytałam gdzieś, że to może być niebezpieczne w ciąży tylko właśnie wtedy, kiedy powinnaś planowo mieć @, przez pierwsze 3 miesiące. Potem już jest ok.
        Zawsze możesz też spytać gina, ale jeśli sam ci nie mówił, że nie powinnaś, to raczej wszystko jest ok i nie musisz uciekać mężowi ;)
        • naftalka5 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 06.01.10, 12:34
          Przy ciąży zagrożonej jest bezwzględny zakaz uprawiania seksu, broń
          Boże orgazm do tego.
          Odkąd miałam plamienie przez 2tyg nie pomyślalam o seksie.
          Teraz powoli się rozkręcamy ;) Musisz się przemóc bo jaka to
          przyjemność myśleć podczas czy nic się dziecku nie stanie ;)
          • kfiatuszek80 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 06.01.10, 17:09
            A ja cholera ostatnio nie miewam orgazmów nie wiem dlaczego :(
            Seks i orgazm zakazane są przy ciążach zagrożonych.Najlepiej zapytaj
            lekarza prowadzącego (jak się przełamiesz:) )czy możesz do końca czy
            może lepiej delikatnie.
    • moonshana Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 06.01.10, 18:34
      ale Wy jesteście! jak powstał ten wątek to wlazłam, poczytałam i
      postanowiłam odpuścić swoją obecność tutaj ( na tym wątku) dopóki
      nie będę..hm, bezpośrednio zainteresowana:)
      a tu co? sodomia i gomoria:):):)
      się dopiszę: golę z paseczkiem, u ginekologa dowcipnych sytuacji nie
      miałam ale za to poszłam kiedyś na prześwietlenie kolana w
      stringach, i to takich ... randkowych bardziej. a tam mi kazano do
      pasa wszystko ściągnąć oprócz mantek:) uuuuupsss - żebyście mnie
      widziały jak obciągam podkoszulek usiłując z niego zrobić suknie do
      kostek:)
      • chiyo28 Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 06.01.10, 21:09

        ja i owszem miewam orgazmy nawet czasem 2 podczas jednego stosunku,
        jak jest długi i w róznych pozycjach ;) podczas ciąży 1
        uprawialismy , ale po tym jak urodzilam wczesniaka, w 2 i 3 ciązy
        zadne z nas nie mialo ochoty na sex, bo panicznie sie balismy
        powtórki z wczesniactwa.
        • zaba_i_kijanka Re: Ponoć nie ma głupich pytań... 06.01.10, 22:25
          W pierwszej ciąży na okrągło miałm ochotę na sex, normalni jakaś
          niwyżyta byłam, teraz tochę mniej, a lekarz narazi mimo że mam nisko
          zagnieżdżoną ciąże i jakięs naczynko nisko zezwoliła na seks i
          dodała że chyba że bym miała jakieś plamienie to wtedy zabarania,
          więc narazie korzystamy poki można

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka