Dodaj do ulubionych

Lista jeszcze starających się

07.12.09, 12:53
Cobyśmy miałay jasno i przejżyście,staraczki proszę się wpisać:D
kfiatuszek80(Ania) chyba 5cs-24.12 (chyba że wcześniej @ się wprosi
na święta)
Obserwuj wątek
    • lil-lia Re: Lista jeszcze starających się 07.12.09, 21:42
      kfiatuszek80(Ania) chyba 5cs-24.12 (chyba że wcześniej @ się
      wprosi na święta)

      romashka (Kamila) 6cs, 11m-c starań... - test ok 24.12

      rudnicka_a (Aga) - 7cs,test 16.12

      az-82 (Ania) - 8cs, test 16.12.

      chiyo28 (Malqosia) - 13cs, test 24.12

      lil-lia (Sylwia) - 27 cs, test 09.12

      Dziewczyny trzymam kciuki za cale testowanie grudniowe
      ten watek musi umrzec tak szybko jak powstal!!!!
      najlepiej jeszcze w grudniu ...
      • lil-lia Re: Lista jeszcze starających się 08.12.09, 00:22
        a tak poza tym to zakupilam dzis test, najchetniej poszlabym go zrobic jeszcze dzis, ale...no wlasnie ale obiecalam sobie w tym cyklu poczekac przynajmniej do dnia @ i musze sie przyznac bez bicia ze dotychczas neizle mi to wychodzi, az sama sie sobie dziwie, zazwyczaj to bylo robienie testow od 7-8dnia po owu, a teraz mam tylko jeden test, ktory ladnie czeka przynajmniej na czwartek, no chyba ze mapla mnie wyprzedzi

        Malgasiu/Chiyo28 - dzis bylam w klinice bezplodnosci i Pani doktorowa powiedziala ze przy takich parametrach nasienia ta lepkosc nie powinna byc problemem, a to juz ze 3 lekarz co mi to powiedzial wiec sama juz nie wiem,
        na razie mam umowione na styczen hsg, nastepne usg dopochwowe na poczatek cyklu i brrrrr: histeroskopie, podczas ktorej maja mi usunac tego malego polipka, no i oczywiscie z 40 roznych badan z krwi, juz dzis mi pobrali z 30ml,
        ja sie tam ciesze ze cos sie na powaznie super ruszylo

        A moj M to chodzi szczesliwy jakie to jego plemniczki sa dobre, powiedzial mi ze naczytalam sie glupot o tej lepkosci a skoro lekarze mowia ze ruch A: 40% i ilosc spora to nie powinno byc problemu....
        przynajmniej dzielnie mi towarzyszy w bieganiach po lekarzach, przynajmniej sama nie chodze...
        jeszcze musze zadzwonic i sie zapytac czy wymaz nie bedzie potrzebny (czesto mialam zapalenie pecherza), badanie na wrogosc sluzu no i moze warto ten kariotyp zrobic
        aaa i powiedziala ze jak bedzie zestaw badan z poczatku cyklu w styczniu (i beda ok) to bedzie IUI w tym samym miesiacu (szanse powodzenia: 30%), bedziemy miec 3 podejscia a jak sie nie uda to od razu in vitro

        > kfiatuszek80(Ania) chyba 5cs-24.12 (chyba że wcześniej @ się
        > wprosi na święta)
        > romashka (Kamila) 6cs, 11m-c starań... - test ok 24.12
        > rudnicka_a (Aga) - 7cs,test 16.12
        > az-82 (Ania) - 8cs, test 16.12.
        > chiyo28 (Malqosia) - 13cs, test 24.12
        > lil-lia (Sylwia) - 27 cs, test 09.12
        • chiyo28 Re: Lista jeszcze starających się 08.12.09, 08:00

          lil-lia dzieki za ogrom informacji. U nas jest troszkę gorzej, bo
          AiB jest 53%. I oprócz lepkości sie nie upłynnia, a to juz jest
          nieleczalne :( Czasem mozna liczyc na łód (ku... jak to sie pisze ;)
          szcześcia, bo te parametry same z siebie sa zmienne.

          Widze, ze mamy identyczny tok diagnozowania :)
          Ja juz porobiłam wszystkie badania z krwi. Wieczorem w domu jak mi
          sie uda, to zeskanuje mój zestaw. Teraz tylko wymazy i tez w
          styczniu hsg, a w lutym 1 IUI.

          Co do tego wątku też chciałabym go jak najszybciej opuścić.
          Jednak jeśli mam być szczera zdecydowanie bardziej w tej chwili wole
          czytać posty osób, które walczą o swoje szczeście niż tych, które
          już 2 kreseczki zobaczyły. Owszem czytam wszystko za porządkiem jak
          leci, ale w tamtych dyskusjach staram sie wypowiadać jak najmniej,
          bo jest mi najzwyczajniej w świecie przykro. Ze wszystkich postów
          zaciążonch bije ogromna radość i to jest całkiem zrozumiałe. Będę
          nadrabiać wątki ciążowe i chyba bede cieszyć sie najbardziej ze
          wszystkich jak już zaciążę, ale na razie jestm na etapie zgoła
          innym. Jak mogę sie cieszyć z czegoś, czego nie ma. Taka jest kolej
          rzeczy, ze jak jest forum starających sie, to każda predzej, czy
          później zaciąża. Jak na razie kiepsko mi idzie zaciążanie, wiec wole
          sie wypowiadac w temacie starań. Wcześniej było inaczej. Na początku
          starań chetnie doradzałam młodym mamom, co i jak. Im dłuzej czekam
          na swoje szczeście tym mniej mam siły na dzielenie z kimś swoich
          radości. Myślę, ze wiekszość staraczek ( długo starajacych sie )
          zrozumie o czym mówie. Z psychologicznego punktu widzenia moja
          reakcja jest całkiem normalna i nic nie moge na to poradzić. Dopadł
          mnie gorszy okres w życiu ot, co. I dziekuje Bogu, ze mam tak
          optymistyczne nastawienie do świata, bo inaczej juz dawno bym
          poległa.
          • az-82 Re: Lista jeszcze starających się 08.12.09, 09:21
            Jutro wychodzę na ostatnią prostą.
            Już nie mogę usiedzieć. Obawiam się, że duuuużo objawów ciążowych mogę mieć w tym miesiącu, już mnie zaczęło w sobotę ciągnąć w pachwinie. Przeliczyłam dni, że to jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek objawy i natychmiast przestało. :(
            Staram się natychmiast tłumić wszelkie wyskakujące objawy, bo wiem, że to tylko mój chory umysł, ale i tak się pojawiają.
            Czekanie dobija.
          • kola-dka Re: Lista jeszcze starających się 08.12.09, 12:05
            chiyo28 trzymam za ciebie kciuki i za resztę staraczek :)
            Doskonale rozumiem Twój nastrój!
            Ja po ponad roku/półtora..(juz sama nie wiem) starań sobie
            odpuściłam. Zdaję się na fart. Juz nie chcę wysiadywać kolejek w
            przychodniach. Chce normalnie żyć.
            Miałam nadzieje, ze jednak w grudniu sie uda- niestety, przyszła
            rano @ :(
            Od stycznia zaczyna się mój 1 cs. Moze w 2010 będzie lepiej.
            Mam już jedno szczęście, prawie trzyletnie, poczekam na następne tak
            długo, jak będzie trzeba :)
          • lil-lia Re: Lista jeszcze starających się 08.12.09, 12:17
            malgosiu u nas z ruchem bylo znacznie gorzej, bylo A:20%, maz bral cynk,
            selen i wit E przez 3 miesiace i wyniki sie bardzo poprawily. Do tego czytalam
            ze mango ma dobry wplyw wiec zjada ze 3-4 mango tygodniowo, nawet je polubil i
            sam wymysla danie z mango wiec przy okazji i ja sie zajadam. Nalesniki z mango,
            bita smietana i czekolada sa wysmienite
            A ja Twoj monitoring? Jakiej wielkosci jajeczko?
            Widzisz ja tez mam placzece serducho jak czytam o ciazy, ze komus sie udalo.
            Jestem wtedy szczesliwa i gratuluje szczerze ale boli, zwlaszcza ze u nas
            starania o pierwsze dziecko. Moja mama ciagle powtarza ze czeka na wnuka, a ze
            moja siostra sporo mlodsza ode mnie wiec wszystko na naszych barkach, cale te
            starania, ktorych czasem mam juz serdecznie dosc. Dwa lata sie ludzilam ze sie
            uda naturalnie i dobrze ze w koncu dzialamy, ilez mozna.
            Kiedys mielismy plany o 5 dzieciaczkow a teraz widze ze jak juz bedzie jedno to
            bedzie zaraz trzeba zabrac sie za drugie.
            Nie lap nam tu dola, zobacz u nas konczy sie 27 cykl staran, pierwszy cykl bez
            testow ovu, ale za to jak kazy cykl z wpatrywaniem sie w kazde burkniecie w
            brzuchu, kazde smyrniecie, ja juz mam tego czasem tez dosyc. A najgorsze to jest
            tylko to ze cale zycie kreci sie wokol tych staran, kiedy jechac na wakacje, jak
            maz gdzies jedzie to zaraz liczenie dni cyklu, majatek juz wydany na testy i
            cala masa dni przeplakanych w ciagu ostatnich lat.
            Ale musimy byc dzielne, ja to sobie caly czas powtarzam, ale wiem ze za pare dni
            jak @ przyjdzie bedzie znowu tona lez, zalamanie i smutek. Po ostatniej malpie
            to sie w sklepie rozryczalam jak zobaczylam kobiete z brzuchem, az mi glupi
            bylo. Cale szczescie ze ja mam dola przez pare dni bo pozniej znowu moj optymizm
            wraca i z usmiechem na buzce sie staramy.
            I pamietaj syropek wit C i staranka bo u Ciebie sa chyba na czasie :) Trzymamy
            kciuki

            az-82 co do obajowo przed terminem @, ja juz przechodzilam wszystko :(
            wystarczy ze przeczytalam o metalicznym posmaku na przyklad to zaraz go miala,
            nawet zylki byly na piersi i wszystko co dziewczyny pisaly na forach, najlepiej
            w tych dniach nie czytac o objawach, tylko czekac spokojnie do dnia @

            Kola-dka mam nadzieje ze 2010 bedzie udany jezeli chodzi o starania.
            a poki co dziewczyny co macie juz swoje male badz duze szczescia w domu,
            cieszcie sie nimi i zyciem :)
            • az-82 Re: Lista jeszcze starających się 08.12.09, 12:27
              Lilia, ty już jesteś prawdziwa weteranka. Mam nadzieję, że ci się uda, trzymam kciuki!

              Zaczynam chodzić po ścianach. Tak mi się czas dłuży. Liczę tylko, ile jeszcze dni, czy może jutro zrobić test, no ale jeszcze nic nie wyjdzie na bank. To może w piątek. No ale to też jeszcze pewnie nic nie wyjdzie. I tak kalkulacje w kółko. Za nic się nie mogę skupić na robocie.

              To czekanie to jak siedzenie na brzegu podczas mistrzostw świata. Możesz tylko patrzeć i czekać. Tylko że na mistrzostwach siedzisz przez kilka minut. A tutaj przez 2 tygodnie. Jedyny pozytyw, to że tutaj się nie kiwasz, a oglądając zawody tak. Jak ktoś patrzy z boku, to widzi bandę debili, albo dzieci z chorobą sierocą ;)
              • lil-lia Re: Lista jeszcze starających się 08.12.09, 12:40
                dokladnie jak weteranka i do tego czuje ze weteranka z okaleczona glowa przez te starania, ciagle myslenie kazdego dnia, ktory to dzien cyklu, czy moze poczekac na jutro bo beda lepsze plemniczki czy nie, czy juz po owulacji, ile dni do mozliwego dnia plamienia implantacyjnego, ile dni do @, kiedy mozna zatestowac... to wykancza, bo po dwoch latach staran zaczelam sie zastanawiac czym ja ostatnio zylam, zylam swoim jajem, swoja macica i @,
                co prawda byl tez slub, wakakcje w Izraelu, na sardynii i rok temu Chiny, brzmi cudnie prawda? ale....... te wspomnienia to takze wspomnienia liczenia tych dni cyklu i doszukiwania sie oznak byc moze zaciazenia, cale szczescie ze za kazdym razem decydowalam sie jechac bo inaczej bym do dzis zalowala ile to pieknych miejsc mi kolo nosa przeleciala.....
                a tak w styczniu pierwsze podejscie do IUI, no chyba ze polip przeszkodzi i wyjdzie cos zle
                • lil-lia chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 13:14
                  Dla porownania podam Tobie co mi robia z krwi i moczu przed owu i po owu, mam nadzieje ze wszystko napisze poprawnie bo przepisuje z karty po francusku
                  przed owu:
                  - FSH
                  po owu:
                  - hemoglobina
                  - hematokryt
                  - limfocyty
                  - krwinki biale i czerwone
                  - sedymentacja
                  - zelazo
                  - PT
                  - aPTT
                  - CRP
                  - cholesterol
                  - triglicerydy
                  - cholesterol HDL
                  - mocznik
                  - kreatyna
                  - bialko (mocz)
                  - bilirubina
                  - GOT
                  - GPT
                  - gamm GT
                  - fosfataza alkaliczna
                  - LDH
                  - Na, K, Cl, Ca

                  na wirusy:
                  - Varicelle (IgG), Rubeole (IgG), cytomegalii (IgG), toxo no i HIV (tu obowiazkowy)

                  - HBS Ag
                  - Anti-HBS
                  - TSH
                  - T4
                  - TPO
                  - Lh, FSH, prolaktyna, estriadol, progesteron, SHBG, DHEA,
                  - kortyzol
                  • kfiatuszek80 Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 14:18
                    Rozumiem waszą frustrację z powodu niekonczących się starań,mnie też
                    już jakieś myśli dziwne po głowie chodzą typu po co mi własciewie to
                    dziecko.Sama nie wiem dlaczego....Ostatnio największą ochotę na sex
                    mam tylko w dniach płodnych,wstaje rano jak głupia zerkam w
                    kalendarz czy może dziś czy może jednak poczekać do jutra z
                    kochaniem.Wciąż tylko liczę i liczę...Nadał łykam wiesiołek ale jak
                    tylko skończę opakowanie odpuszczę sobie go.Dziś mam 11 dc,wczoraj
                    starania były mam zamiar jutro?znów się poprzytulać.Cholewcia już
                    nawet o seksie nie myślę jako o seksie,owszem czerpię z tego
                    przyjemność ale podczas myślę ciekawe czy sie tym razem
                    uda.....Masakra
                    • az-82 Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 14:27
                      Ja też tak mam, jak są dni niby płodne, to mam ochotę. Jak wiem, że już po, to mi przechodzi. Mój mąż jest bardzo niezadowolony z tego, już mi zaczął wyrzuty robić, że potrzebny mi jest tylko po to, żeby zrobić dziecko. :(
                      To nie prawda. Ale tak to wygląda z jego punktu widzenia.
                      • kfiatuszek80 Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 15:08
                        A mój się stresuje (tym że ma być dziecko)i nie jest az taki bardzo
                        chętny do sexu,boji (czy boi?)sie nowej sytuacji i wczoraj mi
                        powiedzial że chciałby żeby to dziecko o które dopiero się staramy
                        miało już ok roku czasu:/Ja też się boję ale wiem że czekanie nic
                        nie zmieni.W poprzedn. ciąży mialam cholestazę ,boję sie ze ona się
                        powtórzy.A jest na to duza szansa:(Myslę o porodzie ,u nas w
                        szpitalu znieczulają do cc ogólnie-kiepsko ,chyba że prywatny
                        szpital ale tam się płaci.
                        • romashka Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 15:14
                          kfiatuszek80 napisała:

                          > A mój się stresuje (tym że ma być dziecko)i nie jest az taki
                          bardzo
                          > chętny do sexu,boji (czy boi?)
                          boi :)

                          Ja tez się wielu rzeczy boję i mój Luby też na pewno... Ot, choćby
                          nocnego wstawania (mały raczej będzie spał w naszej sypialni, bo ja
                          nie wyobrażam sobie sytuacji, że np. ja śpię z młodym, a Luby sam
                          (!). Albo na odwrót.

                          Ale i tak najbardziej boję się, że... że ten Młody się nie
                          pojawi... :( Wiem, marudzę...
                        • kfiatuszek80 Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 15:26
                          A tak też może być,czytalam kiedys ze jak kobieta bardzo pragnie
                          dziecka organizm odbiera to jako sytuację zagrożenia i przesuwa
                          owulację.Wieć nasze cialo plata nam figle.Cholera tylko dlaczego tak
                          długo,u mnie zaraz pół roku będzie.
                          Ja też mam takie myśli ze wogóle nie zajdę w ciążę.Ze mój organizm
                          się wypalił do rodzenia.I że Kubuś bedzie jedynakiem.Boże no daj
                          wreszcie te kruszyne.....
                          • romashka Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 16:00
                            kfiatuszek80 napisała:

                            > A tak też może być,czytalam kiedys ze jak kobieta bardzo pragnie
                            > dziecka organizm odbiera to jako sytuację zagrożenia i przesuwa
                            > owulację.Wieć nasze cialo plata nam figle.Cholera tylko dlaczego
                            tak
                            > długo,u mnie zaraz pół roku będzie.

                            To ja już sie mogę zakładać, że zaskoczysz w tym cyklu :)

                            > Ja też mam takie myśli ze wogóle nie zajdę w ciążę.Ze mój organizm
                            > się wypalił do rodzenia.I że Kubuś bedzie jedynakiem.Boże no daj
                            > wreszcie te kruszyne.....

                            Odpędzam od siebie takie myśli... Jednym jest łąrtwiej, innym
                            trudniej, może za to na innym polu zostałam bardziej obdarzona? :D
                            Ja tam stram się chociaz cieszyc np. sexem, że go dużo i więcej :)))
                              • romashka Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 16:16
                                az-82 napisała:

                                > A ja jeszcze przed ślubem, na długo zanim zaczęliśmy się starać
                                zaczęłam mieć t
                                > akie myśli, że na pewno nam się nie uda, że nigdy nie będę w ciąży
                                i nie będzie
                                > my mieć dziecka. :(

                                Nienienienienie!!!
                                Nie możesz tak myśleć! Ja na przykład, dybym choć przez sekudę w to
                                uwierzyła - załamałym się, poddala, przegrała życie,b o już nic by
                                mi się nie chciało... Dltego staram sie poytywnie myślec.

                                A masz jakieś przesłanki, żeby Cię takie myśli mogły nachodzić? Czy
                                po prostu tak, za przeproszeniem, pierd***sz? ;)
                            • kfiatuszek80 Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 16:11
                              romashka napisała:

                              > To ja już sie mogę zakładać, że zaskoczysz w tym cyklu :)


                              Jejku dzieki Ci kochana wiesz że aż mi się tak jakoś miło na sercu
                              zrobiło.Trzymam Cie za słowo:)



                              > Odpędzam od siebie takie myśli... Jednym jest łąrtwiej, innym
                              > trudniej, może za to na innym polu zostałam bardziej obdarzona? :D
                              > Ja tam stram się chociaz cieszyc np. sexem, że go dużo i
                              więcej :)))


                              Ja też bym chciała odpędzić ale jakos same tak natrętnie przyłażą.
                              I wciąż naokolo widzę kobiety ciężarne i wózki z maleńkimi bobasami
                              • romashka Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 16:24
                                kfiatuszek80 napisała:

                                > romashka napisała:
                                >
                                > > To ja już sie mogę zakładać, że zaskoczysz w tym cyklu :)
                                >
                                >
                                > Jejku dzieki Ci kochana wiesz że aż mi się tak jakoś miło na sercu
                                > zrobiło.Trzymam Cie za słowo:)

                                Chciałabym mieć taką moc, żeby dac Ci 100% pewności, gwarancję na
                                piśme czy inne "potwierdzenie zamówienia", ale i tak myślę, że...
                                że mam wielkie szanse na wygranie zakładu :D
                                • az-82 Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 16:35
                                  > A masz jakieś przesłanki, żeby Cię takie myśli mogły nachodzić?
                                  > Czy po prostu tak, za przeproszeniem, pierd***sz?

                                  Po prostu jak do tej pory moje doświadczenia były takie, że jak o czymś bardzo bardzo marzyłam, to tego nie miałam i nigdy nie będę mogła mieć.
                                  A od kilku lat już najbardziej na świecie marzę właśnie o dziecku. Wniosek z dotyczasowych doświaczeń nasuwa się sam. Nigdy mi się nie uda.

                                  Staram się zachować optymizm i mieć nadzieję, ale im dłużej to trwa, tym jest trudniej.
                          • 3_asia Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 16:09
                            dziewczyny dopisuję się do Was
                            kfiatuszek80(Ania) chyba 5cs-24.12 (chyba że wcześniej @ się
                            > wprosi na święta)
                            > romashka (Kamila) 6cs, 11m-c starań... - test ok 24.12
                            > rudnicka_a (Aga) - 7cs,test 16.12
                            > az-82 (Ania) - 8cs, test 16.12.
                            > chiyo28 (Malqosia) - 13cs, test 24.12
                            > lil-lia (Sylwia) - 27 cs, test 09.12
                            3_asia (Asia) - 5 cs, test 14.12
                            • kfiatuszek80 Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 16:18


                              kfiatuszek80(Ania) chyba 5cs- test 24.12

                              romashka (Kamila) 6cs, 11m-c starań... - test ok 24.12

                              rudnicka_a (Aga) - 7cs,test 16.12

                              az-82 (Ania) - 8cs, test 16.12.

                              chiyo28 (Malqosia) - 13cs, test 24.12

                              lil-lia (Sylwia) - 27 cs, test 09.12

                              3_asia (Asia) - 5 cs, test 14.12

                              Mój Kubuś-25.12.2005 r.
                              [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                              https://www.suwaczki.com/tickers/zem3sg18k4vfabdh.png[/img][/url]
                              [url=http://lilypie.com][img]https://lt1m.lilypie.com/585Pp1.png[/img]
                              [/url]
                              • kfiatuszek80 Re: chiyo20 - badanie krwi + mocz 08.12.09, 16:34
                                W takim razie ja powiem ci ze jestem pewna że obu nam się
                                uda :DWidzę ze testujemy tego samego dnia:)ilu dniowe masz cykle?
                                Zobaczysz bedziemy miałay prezent pod choinkę:D
                                udasieudasieudasieudasieudasieudasieudasieudasieudasieudasieudasie
                  • kfiatuszek80 Re: 06.02.10, 10:52

                    No jak tam dzxiewczynki starania w pełni?U mnie jeszcze tydz do
                    @.Jak teraz się nie uda to w nast cyklu trzeba bedzie dwa razy
                    czesciej próbowac.Pamiętam jak zastanawiałam sie czy odłozyć
                    starania by urodzić wiosna czy nie zwarzać na nic.Okazuje sie ze los
                    sam za mnie zdecydował i jeszcze troche a faktycznie zajde w takim m-
                    cu że tp wypadnie na wiosne.W sumie zawsze chciałam urodzić
                    wiosną ,ale jak zajdę teraz to tez bedzie suuuuuuuuper.dzis mowie do
                    męza pewnie znów nam sie nie udało ,a on na to ze jemu się wydaje że
                    jednak sie udało-tak mnie pociesza.a ja sie oczywaiscie podbudowuję
                    takimi słowami.Choć i tak mam jakąs taką mieszaną tą nadzieję.
    • lil-lia Re: Lista jeszcze starających się 08.12.09, 16:42
      az-82
      >A ja jeszcze przed ślubem, na długo zanim zaczęliśmy się starać zaczęłam mieć
      takie myśli, że na pewno nam się nie uda, że nigdy nie będę w ciąży i nie
      będziemy mieć dziecka.

      wiesz ja mam caly czas takie mysli ze nigdy nie bedzie mi dane miec dziecka,
      jakos ta mysl siedzi we mnie juz od paru lat i pojawila sie na dlugo przed
      staraniami, nie wiem jakas taka sila wewnetrzna mi to mowi ze: Nie, Ty moja
      droga nie bedziesz miec dzieci. Nawet jak mam dobre dni i humor dopisuje ta mysl
      siedzi we mnie.

      I ostatnio mam coraz to wiecej mysli o adopcji, ze mnie to bedzie dotyczyc, sni
      mi sie to. Zaczelo sie od czasu kiedy wiecej zaczelam podczytywac forum:
      nieplodnosc.... no chyba musze przestac czytac to forum...

      A moze ciut wiecej optymizmu wprowadzimy do naszego watku staraczek ???
      • kfiatuszek80 Re: Lista jeszcze starających się 08.12.09, 16:49
        lil-lia napisała:
        > A moze ciut wiecej optymizmu wprowadzimy do naszego watku
        staraczek ???


        Widzę ze każda z nas ma takie myśli,ja która ma już dziecko ...ehhhh
        A optymizm wskazany:)Powiem Wam że ja się pocieszam tym że im
        póżniej zajdę tym bliżej wiosny urodzę .Zawsze bardzo chciałam
        dziewczynkę urodzoną np w maju.Wyobrażam ją sobie w
        sukienusi ,różowym kapelusiku jak leży w wóżeczku i idziemy na
        spacerek,jest bardzo ciepło,słonko świeci.
        Ja myślę ze już niedługo każda z nas będzie cieszyła się z dwóch
        kresek.Przedz nami okres świąteczno-noworoczny,głowa zaprzątnięta
        innymi sprawami,w święta spotkania z rodziną więc nie ma czasu na
        myślenie a niemyślenie ponoć bardzo pomaga w zaciążeniu.
      • lil-lia Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 08.12.09, 17:35
        od tylu pomaga :) najlepiej miec zawsze orgazm :) no i nogi do gory tez pomaga,
        mi jezeli chodzi o nogi to szybko sie znudzilo, raczej mysle o tym aby sie do
        mezulka przytulic :)
        picie kawe za to nie moga, najlepiej odstawic, mi sie jednak nie udalo
        pic duzo wody (poprawia sluz)
        wiesiolek (roznie pisza, czasem powoduje ze sluz zamiast jak bialko jaja jest
        bardziej wodnisty i mozna przeoczyc owulacje)
        kwas foliowy dla przyszlej mamy i tatusia (ale to oczywiste)
        i przyjemne przytulanki :)
        to tak co mi sie szybko nasunelo,
        czekam na wicej :)
        chociaz u mnie to i tak bez znaczenia...
        • kfiatuszek80 Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 08.12.09, 17:43
          Mój kubuś był poczęty od tyłu więc coś w tym jest:)Słyszałam o
          robieniu "świecy"po ale mąż to by mnie wyśmiał gdybym takie pozy
          wyczyniała.
          Ponoć kiedy stara się o dziewczynkę to lepiej zeby orgazmu nie
          było,oczywiście u kobiety bo u faceta jak najbardziej:D :D
          • chiyo28 Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 08.12.09, 22:47
            coś pozytywnego proszę bardzo :)
            wróziłam właśnie od mojego lokalnego gina z 1 monitoringu. poświecił
            mi 40 minut i powiedział, ze bedzie wspomagał klinike niepłodności z
            całych sił. bardzo duzo mi potłumaczył i mówi, ze niepotrzebnie tak
            długo czekamy z inseminacją.
            do rzeczy:
            13 dc - endometrium ma 7 mm ( gin mówi, ze troszke malo, ale jeszcze
            ma szanse urosnąć, bo wyglada na to, ze owu bedzie za 2 dni)
            jajeczko ma 15 mm i jest troszke duze w stosunku do endo, ale
            zobaczymy, co sie wydarzy.
            nastepny monitorng mam pojutrze. zobaczymy, czy mój pecherzyk pęka i
            jaka osiaga wielkosc. gin mówil, ze ten moj pecherzyk moze za duzy
            rosnać ( tez to podejrzewałam juz w poprzednim cyklu i nawet na
            któryms forum w takiej dyskusji o za duzych pechezykach zabieralam
            glos). w tym cyklu zobaczymy, czy peka naturalnie i przy jakiej
            wielkosci. Jesli nie peka lub rosnie za duzy - w nast cyklu jak
            bedzie dojrzaly - dostane pregnyl (zastrzyk, jakby ktos nie
            wiedzial ) na pekniecie.
            W klinice mam nadal byc, zrobic wymazy, droznosc, a rownoczesnie
            monitorowac cykl u lokalnego gina. Jak w ciagu tych 2 cykli nie
            zajde, to inseminacja. Ten lokalny gin mówi, ze nie mamy co czekac i
            trzeba sie inseminowac póki nasienie sie calkiem nie zepsulo.


            Ps. w kazda ciaze zaszlam wlasnie w pozycji od tylu :) polecil mi ja
            gin, jako najlepsza "na dzieci"
            • chiyo28 Re: badania 08.12.09, 22:53
              Nie chce mi sie skanowac, wiec przepisze
              - pełna morfologia
              - TSH III gen
              - FSH
              - LH
              - prolaktyna
              - toxoplazma IgG, IgM
              - CMV IgG, IgM
              - antykardiolipinowe IgG, IgM
              - przeciwplemnikom
              - antykoagulant toczniowy
              - wymaz z pochwy
              - Mycoplasma
              - Chlamydia
              • lil-lia Re: badania 09.12.09, 00:31
                no to calkiem podobne mamy badania, jestem ciekawa co nam z tego wyjdzie, mam
                nadzieje ze za pare tygodni dwie kreseczki

                co do grubosc endometrium to zobaczysz co ci gin powie pojutrze, i zobaczymy
                jakie jajko bedzie duze, bede trzymac kciuki aby nie bylo duze :) Wiesz moze
                jakie sa normy?

                widze ze dosc konkretny ten Twoj ginekolog, popieram nie ma co czekac z
                inseminacja, dokladnie tak samo podchodzi moja lekarka, ona najchetniej zaczela
                juz by to wszystko w grudniu, jednak sila wyzsza, swieta w Polsce :)

                a ja nie moge zbytnio od tylu... mam tylozgiecie i maz musi byc bardzo ale to
                bardzo delikatny bo inaczej moze mocno zablolec, wiec staram sie unikac tej
                pozycji, ja wychodze z zalozenia ze czasem pijane panienki sie bzykaja pod
                dyskotekami na stojaco i im sie udaje...

                a ja sama nie wiem co myslec w tym cyklu, skoro wykryli tego polipa to chyba
                lepiej byloby jakby nie bylo tych dwoch kresek u mnie w tym cyklu....
                • az-82 Re: badania 09.12.09, 07:11
                  Ja też czytałam, że kawa zdecydowanie nie. Kofeina nie służy płodności. Za to jak najwięcej tłustego nabiału.
                  Tylko że mi nie pomogło. Kawę z kofeiną odstawiłam w czerwcu, calutkie lato wciągałam codziennie hektolitry lodów, tłustego mleka, jogurtów i maślanki i jedyny rezultat to znaczny przyrost masy ciała :(

                  Właśnie przeczytałam na onecie, że odkurzanie bardzo nie służy plemniczkom. Jakoś nie wiem, czy to może mieć aż taki wpływ. Chyba są na tym świecie jacyś faceci, którzy grzecznie sprzątają i jednak mają dzieci?
                  • chiyo28 Re: badania 09.12.09, 08:08

                    lil-lia znajde gdzies o tych pecherzykach mój stary post. tam była
                    masa informacji i wkleje do bazy wiedzy :)
                    moez oprócz nas sie jeszcze komus przyda.
              • kfiatuszek80 Re: badania 09.12.09, 11:37
                Przeglądając dokumentację z pierwszej ciąży stwierdzam że ja to już
                wogóle praktycznie nie miałam robionych zadnych badań.Jedynie
                morfologia,mocz-ogólnie,biochemia-ASPAT i ALAT (ale to z powodu
                cholestatzy),grupa krwi,jakieś usg wątroby,HBS antygen WZW,p/ciała
                odpornościowe w surowicy,bad.w kier kiły no i oczywiście usg i
                wsio.Porównując te co wypisałyście jakoś mało miałam....Przed
                zajściem nie robiłam żadnych badań.
            • kfiatuszek80 Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 09.12.09, 11:45
              Czytałam kiedyś taki post w którym dziewczyna pisała ze nie mogła
              zajść w ciążę i próbowała z mężem wszelkich sposobów by to się
              udało.Wyczytała gdzieś że chłodzenie jąder pomaga więć fundowała
              mężowi chlodne nasiadówki,pozatym facet chadzał po domu bez
              majtek.Pomogło ponoć w pierwszym cyklu:)
              • romashka Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 09.12.09, 12:30
                Az,
                No to już nie p*****l więcej, tylko się częściej uśmiechaj! Bez
                sensu jest myślenie, że „mi to się nie udaje”… 37,9 milionów ludzi
                siedzi i wieczorem biadoli nad swoim losem, zamiast wziąć go w swoje
                ręce, bo „przecież i tak nic mi się nie uda”. A moje zdanie jest
                takie, że nic się nie uda jeśli się nie spróbuje, więc trzeba
                wałczyć i trzeba wierzyć :)

                Kfiatuszek,

                Podoba mi się to Twoje zaklinanie :D Naprawdę, gdyby był prezent na
                Gwiazdkę… ach, rozmarzyłam się :D
                Moja długość cyklu nic nie mówi, bo mam pco :/ Ale jednak wierzę, że
                się uda!
                • kfiatuszek80 Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 09.12.09, 13:08
                  Romashka uda się zobaczysz:D Ja dzisiaj znów z
                  małżykiem podzialam,ostatnio bardzo często kłuje mnie coś w okol
                  jajników i w podbrzuszu.Nie wiem co to ale trwa już kilka dni.Owu
                  jeszcze nie miałam (test nie pokazuje),ale śluż mokry o cechach
                  plodnego(tak mi się zdaje)jest:)
                  Wczoraj mężowi powiedziałam że test robiłabym w wigilię ucieszył się
                  i mówi do mnie tak i co bedzie prezent łłłłąaaaaaa dwie kreski(tu
                  nasladował mój wybuch radości).
                  Też jestem zdania ze trzeba walczyć,nie wszyscy mają o tak.A ci co
                  mają często nie doceniają tego.My walczymy więc nagrodę będziemy
                  cenić i sznować podwójnie.
                • lil-lia Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 09.12.09, 13:32
                  A ja dzielnie patrze sie na test co lezy w lazience i czekam na jutro badz jak sie uda do piatku aby go zrobic, chociaz przy tym moim polipie to chyba nawet lepiej bedzie jak @ przyjdzie

                  az-82mysle o tym odkurzaczu i jakos nie umiem tego polaczyc z plemnikami, no chyba nie chodzi o halas ;), moze cieplo ktore odkurzacz emituje.... bylo tam cos wiecej napisane???

                  kfiatuszek80 u mnie i u Malgosi sporo badan i ta droznosc bo nam sie juz dlugo nie udaje i sie przygotowujemy do inseminacji a przy okazji lekarze szukaja powodu czemu sie nie udaje
                  Ja tam uwazam ze powinnas zrobic chociaz podstawowe badania, morfologia, hormony, toxo, CMV i usg dopochwowe
                  poza tym tez czytalam o tym chlodzeniu jader, ogolnie jest wiadomo ze przegrzanie jader wplywa zle na plemniczki a chlodzenie ich wplywa dobrze, moj M to ma zabronione trzymac laptopa na kolanach, ma wylaczone podrzewanie foteli w aucie i nosi same luzne gatki :), kiedys sie go podpytalam co on na pomysl posiedzenia raz dziennie z termoforem tu i tam z zimna woda (nie wyobrazam sobie go tak jak pisala ta dziewczyna z forum z tylkiem w misce z zimna woda...), spojrzal na mnie tak ze juz wiedzialam ze sie nie zgodzi

                  • az-82 Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 09.12.09, 13:37
                    O tym odkurzaczu, to chodziło o silne pole elektromagnetyczne. Z tego samego powodu, wg tego artykułu, facet nie powinien się też zbliżać do lodówki ;).
                    Ale tak na prawdę, to pole elektromagnetyczne jest wokół każdego kabla pod napięciem. Więc nie powinien się zbliżać też do żadnego kabla.
                    No i sprzęty typu monitor itp...
                    Posadzić go na środku pokoju i niech siedzi. Tylko nie pod lampą, bo tam też może być pole :P
                  • kfiatuszek80 Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 09.12.09, 13:43
                    Wiecie co wyobraziłam sobie mojego m.siedzącego w misce z chłodną
                    wodą,z nogami pokurczonymi pod brodę i chłodżacego se
                    jajka.Bueheheheheheheheehhe
                    Lil-lia wiem ze długo Wam się nnie udaje i badania są robione w tym
                    kier ,ja ogólnie stwierdziłam ze miałam wykonanych bardzo mało badań
                    (czytając i porównujac jakie badania mialy inne dziewczyny).Wierzę
                    że to forum ma w sobie magię i i mi i wam się uda,już niedługo,a juz
                    napewno w przyszłym roku to wszystkie będziemy cieszyć się z ciąży i
                    bać się porodu.
                          • kfiatuszek80 Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 09.12.09, 17:16
                            ja biorę Folik,magnez i wiesiołek.
                            Niedawno zrobiłam test owu kolejny zresztą i dlaej negatywny.Dziś
                            mam 12 dc na 26.Zawsze byłam pewna że owulację mam ok 11-13 dnia a
                            tu okazuje się że ona będzie póżniej chyba.Wyszedł tak jakiś cień
                            cienia ale to niewazne.Teraz dochodzę do wniosku dlaczego tyle się
                            staramy.Ja już ok 13-14 dc odpuszczalam sobie starania,byłam pewna
                            że jest już po owu.I proszę testy pokazują co innego.
                            • kfiatuszek80 Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 09.12.09, 17:21
                              A i zapisałam się na prywatną wizytę do ginekologa.Na fundusz
                              chciałam więc pani powiedziała dzwonić za kilka dni bo nie wiedzą
                              czy jeszcze mogą rejestrować,prywatnie proszę przyszły tydz moze być?
                              Bede juz myslę po owu,mam nadzieję że w ciąży choć na bank tego
                              lekarka w tym czasie nie zobaczy.
                              Liczę na badanie gin,usg i porady czym się wspomóc by zajść.Myslę że
                              prywatnie dużo lepiej mnie potraktuje,zresztą co ja piszę myslę
                              jestem pewna że prywatnie lepiej mnie potraktuje.
                              Czyli jeszcze tydz i wizyta.Do końca tygodnia walczę z
                              mężem ,przyszły już odpada bo m ma nocki.mam nadzieję że wkońcu ta
                              owulacja będzie:)
                                  • kfiatuszek80 Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 09.12.09, 17:50
                                    Prawidłowa długość fazy lutealnej to 12-16 dni,minimum 10 dni więc
                                    jeśli miałabym owu 16 dc przy cyklu 26 dni te min 10 byłoby
                                    zachowane.Do 16 dc jeszcze trochę dni mi zostało więc narazie się
                                    nie martwię na zapas.Ale trochę mnie zaniepokoiło to co
                                    napisałaś.Zobaczymy co jutro pokaze teścik.Jeśli w tym cyklu się nie
                                    uda zaopatrze się na Allegro w zapas testów bo okazują się bardzo
                                    pomocne.
                                      • lil-lia Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 09.12.09, 18:25
                                        Kfiatuszku ja temp mierze i przestalam uzywac test owu, mamy cykle 28-27 dniowe,
                                        starania zaczynamy okolo 10 dnia cyklu i sa intesywne do skoku temperatury i dwa
                                        dni po skoku

                                        ja mierze temp nie po to aby spr czy jestem w ciazy, bo wysoka temp jak psialas
                                        (37 C) nie swiadczy o ciazy, jest skok temp i sie zachowuje znaczy sie ze jest
                                        po owu, u mnie skok bardzo czesto pokrywal sie z wynikiem testu owu
                                          • chiyo28 Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 09.12.09, 20:17
                                            kfiatuszek my tez chyba za wczesnie czesto zaczynalismy starania.
                                            ostatnio jak robie usg w środku cyklu zawsze wychodzi na to, ze mam
                                            później niz sadziłam owu. cykle mam regularnie co 28 dni, ale owu
                                            wychodzi mi kolo 16 dc. tez myslalam, ze mam faze lutealna za
                                            krotka, ale zbadalam hormony i sa idealnie w normie wiec to chyba
                                            nie to.

                                            lilia - tu masz wszystko o acardzie - dzis zakupilam pudeleczko i
                                            biore :)Kwas Acetylosalicylowy
                                            Czyli niska dawka aspiryny (do 81 mg na tabletkę) wydaje się
                                            przynosić dużą zasługę dla poprawy płodności. W Polsce można zakupić
                                            preparat o nazwie Acard® (75 mg). Jeśli podejrzewasz się o
                                            poronienia, jeśli poroniłaś w przeszłości, zapytaj lekarza o tę
                                            formę leczenia. Niektóre typy poronień związane są ze słabo
                                            rozwiniętą śluzówką macicy. Inne z obecnością antyciał
                                            antyfosfolipidowych. Są to białka, które związane są problemami
                                            krzepliwości. Mogą prowadzić do powtarzających się poronień. W
                                            takich wypadkach istnieje zmniejszony dopływ krwi do rozwijającego
                                            się zarodka z powodu zbytniej krzepliwości krwi. Aspiryna redukuje
                                            ryzyko zakrzepów. Poprawia jakość śluzówki macicy, dopływ krwi do
                                            jajników i macicy. Dzięki temu wspomaga pracę układu rozrodczego, w
                                            tym wzrastanie pęcherzyka z dojrzewającym jajeczkiem wewnątrz.

                                            Uwaga: Nie bierz „aspiryny”, jeśli masz uczulenie na kwas
                                            acetylosalicylowy, cierpisz na skazę krwotoczną i zaburzenia
                                            krzepnięcia krwi, chorobę wrzodową żołądka i/lub dwunastnicy, stany
                                            zapalne przewodu pokarmowego. Przeciwwskazane jest także branie w
                                            okresie ciąży i karmienia, u chorych z zaburzeniami równowagi
                                            kwasowo-zasadowej (np. w cukrzycy, mocznicy, tężyczce). Każda osoba,
                                            która chciałaby rozpocząć terapię aspiryną powinna wpierw doradzić
                                            się lekarza.
                                            Chociaż w pełni tego nie przebadano, branie aspiryny codziennie w
                                            zasadzie nie może zaszkodzić. Szczególnie, że może pomoc w poprawie
                                            płodności. Ostrożnie jeśli masz astmę, niewydolność nerek i poważne
                                            schorzenia wątroby, stosujesz doustne preparaty przeciwcukrzycowe
                                            lub wkładkę wewnątrzmaciczną. Niektórzy lekarze nie sprzeciwiają się
                                            braniu niskich dawek aspiryny w momencie zajścia w ciąże, chociaż
                                            inni będą oponować. Zapytaj lekarza tak szybko jak dowiesz się o
                                            ciąży czy kontynuować leczenie.

                                            Efekty uboczne: Może wydłużyć czas krzepnięcia, rzadko powodować
                                            odczyny uczuleniowe, pocenie się, szum w uszach, nudności, wymioty,
                                            zawroty głowy, objawy ze strony przewodu pokarmowego, zwiększone
                                            krwawienia miesiączkowe.

                                            Dawkowanie: Do 81 mg preparatu dziennie. Nie stosować na 5-7 dni
                                            przed planowanym zabiegiem operacyjnym. Nie ma znaczenia firma jaka
                                            wyprodukowała lek, dopóki nie zawiera więcej niż 81 mg na tabletkę.

                                            i o innych lekach:
                                            www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=20&s_id=1&ss_id=3
                                            • lil-lia Re: pozycje i sposoby sprzyjające poczęciu 10.12.09, 00:42
                                              Chiyo wielkie dzieki za info a zwlaszcza za linka ze wspomagaczami, widze ze odwiedzze apteke w Polsce z dluga lista. Mam zamiar jeszcze kupic ziolka na poprawe plodnosci. Zestaw roznych ziolek znajdziecie na forum nieplodnosc.

                                              Chmurko droga
                                              , wiem, wiem mnie tez ten suwaczek kluje i to dosc mocno w oczka, ale od ponad dwoch lata postaram sie byc silna i calkiem dobrze mi idzie, termin malpy mam na jutro, od dwoch dni boli mnie podbrzusze jakby okres nadszedl ale go nie ma, takie lekkie bole okresowe, caly czas jestem od wtorku w kibelku co pol godzinki i spr czy juz jest ale nie ma
                                              a nie wiem czy czytalas ale u mnie wykryli polipa malego ale jest i chyba lepiej byloby aby @ przyszla....

                                              Kfiatuszek kup sobie termometr elektroniczny, maz to mnei podziwia ze mi sie tak chce z tym termometrem tam na dole wlozonym lezec juz tak od ponad dwoch lat, aha i kup taki dokladny do 0,5 stopnia dokladnosci
                                              aha temperature mierzy sie zawsze rano, o tej samej porze, przed wstaniem z lozka, mozna mierzyc dowcipnie badz w buzce, i wazne jest aby uzywac tego samego termometru z i mierzyc w tym samym miejscu
                                              do robienia wykresow uzywam fertilityfriend.com, jak znasz podstawy angielskiego to pojdzie latwo a jak nie to pomozemy :)
                                                • chiyo28 Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 07:54

                                                  dzisiaj kolejny monitoring. bede ogladac moje jajo i endo.
                                                  trzymajcie kciuki, zeby i jajo i endo podrosły ładnie. to juz 15 dc,
                                                  a my z małzem od poniedziałku sexu bniet. tak nas juz nosi, ze jak
                                                  dzis sie dorwiemy ;) (mam nadzieje, ze lekarz da zielone swiatełko.
                                                  moze gdyby wszystko bylo dobrych rozmiarów, to uda mi sie go namówic
                                                  na podanie pregnylu, zeby jajo pękło ;)
                                                  • lil-lia Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 08:39
                                                    Bedziemy trzymac kciuki
                                                    a u mnie @ nadal nie ma :( i test lezy i czeka, musze powalczyc ze swoja cierpliowscia i wytrzymac chociazby do jutra,
                                                    no i sygnaturke usunelam poczekam na malpe albo na... cud w postaci dwoch kresek
                                                    chociaz powiem Ci Chiyo ze nie licze na zaden cud, przez te dwa lata sie nie udawalo to czemu teraz ma sie udac....
                                                    i wiesz co ja w styczniu to tez pojde na monitoring moze u mnie endo nie jest odpowiednich rozmiarow
                                                    wazne ze jajeczkuje, ostatnio widzial lekarz na usg slady po jaju w macicy to znaczy ze jajo bylo i jajowod drozny (przynajmniej prawy....)
                                                  • az-82 Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 10:22
                                                    8 dzień wyższej temperatury mam dzisiaj. Po raz pierwszy podskoczyła do 37. No i oczywiście, zaczęłam się nakręcać, że się udało. Lekki ból gardła sugeruje, że przyczyna jest inna, bardziej prozaiczna, ale i tak nie jestem w stanie nie myśleć, że to na pewno znak.
                                                  • lil-lia Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 10:23
                                                    ale mnie kusicie dziewczyny....
                                                    moje bole podobne do tych co mam jak okres jest ale ciut slabsze co pojawily sie
                                                    we wtorek dzisiaj juz ich nie ma, jeszcze wczoraj je czulam a dzis nic
                                                    wiem, wiem test powinnam, ale poczekam do jutra :)
                                                  • ursgmo Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 10:35
                                                    trzymam za Was kciuki dziewczyny cały czas , zaglądam dziś od rana z
                                                    nadzieją że lil-lia się skusiła na teścik , mnie też brzuch bolał
                                                    przed terminem , a przestał boleć w dniu @ , gorąco wierzę że nasze
                                                    forum przynosi szczęście :-D no i też się opierałam ze zrobieniem
                                                    testu bo jakoś wiedziałam i juz ;-)


                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka
                                                    [url=http://www.thebump.com/?
                                                    utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers][img]
                                                    http://global.thebump.com/tools/tickers/tt4eb07.aspx[/img][/url]
                                                  • kfiatuszek80 Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 10:51

                                                    Lil-lia a poleć no mi proszę konkretny termometr:)Zakupię
                                                    sobie.Ja w tym cyklu chyba znów minus,mąż przeziębiony antybiotyk
                                                    bierze,wczoraj sił na sex nie miał,dziś powiedział że zobaczymy jak
                                                    bedzie się czuł.


                                                    Chiyo kciukasy zaciśnięte:)Będzie dobrze.A po takiej przerwie
                                                    sexik o niebo lepiej smakuje:D
                                                  • chiyo28 Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 11:05
                                                    kfiatuszek, ula ma racje, on naprawde niewiele musi robic :)
                                                    pisze jedna reka , bo własnie w pracy jemy śniadanko ( zamówiłysmy
                                                    buritos z grecka sałatka i pali jak cholera) ale juz kolezanka
                                                    pobiegla herbatke zrobic :)
                                                  • lil-lia Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 12:01
                                                    Kfiatuszek ja rano tez nie lubie, nie wiem czemu ale to wynika chyba z tego ze dla mnie przebudzenie sie graniczy z cudem, za to moge po nocach siedziec i wtedy tez mam najwiecej energii

                                                    Chiyo poczekaj poczekaj na wizyte u gin, zobaczysz jajko i endo bede piekne i wtedy to ty mezula zgwlacisz wieczorem :)
                                                    dzialajcie dziewczynki i cos czuje ze pusto na forum bedzie wieczorem ;)
                                                  • az-82 Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 12:24
                                                    No to z tym ranem to coś jest na rzeczy, bo mój też rano to codziennie by chciał, a ja jak się zwlekę, to się od niego odganiam tylko.
                                                    Za to ja mam chęć wczesnym popołudniem, a jego wtedy nie ma, a jak wróci z pracy, to już zmęczona jestem i mi się nie chce.
                                                    Generalnie, to mój mąż by najchętniej ze 2 razy dziennie.
                                                    Ja wysiadam. Raz dziennie, jak się staramy, to ok, ale tak na dłuższą metę to nie wykonalne dla mnie.
                                                  • kfiatuszek80 Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 12:41
                                                    Lilia czy mam zdać relację jakie po kolei pozycje robiliśmy?Czy
                                                    wystarczy tylko komentarz "zakończył"i basta?
                                                    Wiecie co ja bym chciała zeby mój m był taki chętny do sexu jak wasi
                                                    panowie.Mój to jakiś taki oziębły chyba.
                                                    Test robię ok 16 napiszę póżniej jak wyszedł.Wczoraj był cień cienia
                                                    tej kreseczki testowej(wczesniej nie było zupełnie nic)więc mam
                                                    nadzieję ze coś się ruszy.
                                                  • chiyo28 Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 12:47

                                                    cholery pracować przez Was nie moge :D
                                                    to jak juz o tych potrzebach mówimy to ja widze zdecydowaną INNOŚĆ i
                                                    roznice w pożyciu z moim meżem. Mogłabym podzielić na cztery etapy
                                                    1. przed ślubem - niewyżyci, zawsze wszedzie i ile tylko sie da
                                                    2. po ślubie do 3 lat - prawie codziennie we własnym łózku
                                                    3. po ślubie od 3 lat do 6 - umiarkowanie częśto, zaczeło sie robić
                                                    nudno...
                                                    4. od wielkiego kryzysu do teraz - umiarkowanie czesto, ale za to z
                                                    innowacjami, eksperymentami i ogólnie rzeczami, które wczesniej
                                                    jakos by nam do głowy nie przyszły. nie lubimy perwersji ani bicia,
                                                    ale lubimy różne zabaweczki, żele do masażu, i urozmajcenia co do
                                                    miejsca (pod prysznicem, NA wannie, w kuchni na stole (troche
                                                    poźniej mnie kręgosłup boli), czasem na podłodze, gdzie popadnie
                                                    (jak dzieci śpią). Zaczynam sie cieszyc, ze płytki w hallu mam
                                                    podgrzewane.

                                                    ale mi ochota przyszła....
                                                  • kfiatuszek80 Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 12:56
                                                    Chiyo do wieczora niedaleko,jakieś 9h.
                                                    E my to tak sporadycznie w innym miejscu niż własne łóżko,mało
                                                    eksperymentów ale w kwestii pozycji całkiem całkiem myślę
                                                    (klasyczna,na jeżdzca-nie lubię,od tyłu,na łyżeczkę,jakieś boczne
                                                    kombinowane,na siedzaco itd itd)
                                                    Cholewcia jak by tu rozbujać mojego m coby mu libido podskoczyło?
                                                  • lil-lia Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 13:03
                                                    Kfiatuszek a co to jest na lyzeczke ?

                                                    Oj cos czuje Chiyo ze wy to dzis spac nie pojdziecie .... a jutro to raczej dluuugggooo pospicie z usmiechami na buzkach

                                                    Kfiatuszek nie wiem co mu moze pomoc aby mu sie bardziej chcialo :( moze jakies male dodatki tak jak Chiyo pisala

                                                    tylko uwazajcie z tymi zelami bo wiekszosc z nich jest plemnikobojcza
                                                  • chiyo28 Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 14:46
                                                    zelami masujemy teraz tylko plecki i piersi, ale to raczej sa olejki
                                                    do masazu.

                                                    lil-lia my za młodu tez gdzies na łonie natury brykalismy ;) taki
                                                    dziki sex.

                                                    ostatnio mój małz oglądał w empiku ksiażki o kamasutrze i chyba mu
                                                    zamówie przez neta (wstydze sie w tym empiku u nas kupowac, bo mnie
                                                    tam znaja :) chociaz my to juz chyba wszystko z tej ksiazki
                                                    przerobilismy :D

                                                    zaraz po ślubie zastanawiałam sie, czy zawsze nam bedzie tak
                                                    cudownie i wspaniale i czy z czasem mi sie nie znudzi. I tak jak
                                                    pisałam był po drodze jakis słabszy okres, ale udało nam sie na nowo
                                                    odkryć. teraz zastanawiam sie jak bedzie za kolejne 12 lat ;) mam
                                                    nadzieje, ze wymysla nowe zele, nowe olejki i nowe zabawki :D

                                                    mozna jeszcze na nowszy model zmienic, ale juz wtedy bede stara i
                                                    brzydka, wiec raczej nie bede szalała, albo juz nie bede mogła ;)
                                                  • lil-lia Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 13:01
                                                    Chiyo Ty mi tu o takich rzeczach a ja podlogi myje, najgorsze co moze byc to ciemne podlogi i kot w domu...
                                                    wracajac do przyjemnosci, u nas podobnie bylo, my juz ponad 11 lat wiec poczatki gorace, doswiadczenia mamy nawet z lona natury i ...pociagu i paru dziwnych miejsc, ktore doslownie wzmagaja apetyt :) pozniej bylo mniej i mniej a teraz to bywa tez ciekawie, tylko nie dopuszczam do siebie po staraniach i w okolicach @ bo gdzies sie naczytalam ze to moze zaszkodzic...

                                                    a tak poza tym to zazdroszcze Wam swoich domkow, nam sie marzy domek z dzialeczka, na razie jestesmy w bloku, polujemy aby cos kupic ale cos nic nie mozemy znalezc, nawet przekonalam meza do tego aby to byl dom jak on to mowi "z horroru" lubie takie klimaty a ostatni ogladany byl piekny z 16 arowa dzialka ale blisko autostrady bez ekranow wiec odpadl :( i znowu jestesmy w punkcie wyjscia :(
                                                  • lil-lia Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 11:34
                                                    no moj to rano to moglby codziennie :)

                                                    dzialajce dziewczynki, dzialajcie trzymam za WAS KCIUKI!!!!
                                                    ale byloby fajnie jakby sie nam wszystkim udalo w grudniu i wszystkie z
                                                    poczekalni mialyby termin na sierpien/wrzesien 2010....
                                                  • kfiatuszek80 Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 11:05
                                                    Myślę że to niewykonalne:)m jak śpi to tak mocno ze czołgiem by
                                                    wjechal a on by nie słyszał i spał dalej.A do tego chrapał jak
                                                    niedzwiedz czym mnie do szału doprowadza brrrr....
                                                    Ale cosik wymyślę na dzisiaj...kanapki do pracy nafaszerowałam mu
                                                    czosnkiem w mega ilościach,rano dostał herbatkę z miodem i cytryną
                                                    więc moze cudem ozdrowieje.
                                                  • lil-lia Re: aha i jeszcze prosze o kciuki 10.12.09, 11:22
                                                    Kfiatuszek obojetnie jaki termometr wazne aby elektroniczny i dokladny zobacz np ten:
                                                    www.podorlem.net/product/id/2032,elektroniczny-termometr-owulacyjny-microlife-mt-16c2-z-dokladnoscia-do-0-01-c
                                                    cena nawet, nawet
        • kfiatuszek80 Re: mam dwie kreski 10.12.09, 17:20
          Tak owulację,jak bym dwie na teście ciążowym zobaczyła zapewne az
          oczy zabolały by Cie od ilości wykrzykników:DAle nie szkodzi,ja nie
          napisałam ze owu.A może zapeszysz pozytywnie tymi gratulacjami?
          • lil-lia Re: mam dwie kreski 10.12.09, 17:56
            Kfiatuszek ja tez gratuluje ;)
            i mysle ze za dwa tygodnie i Tobie i Chiyo bede gratulowac ale juz z powodu innych kreseczek
            Zobaczycie wpsomnicie te gratulacje ja czuje ze Wam sie uda w tym cyklu

            a co do kreseczek jak jest druga to dobrze, ja na Twoim miejscu to bym sie starala juz dzis, skoro drugiej testowej ciemniejszej spodziewasz sie jutro to od jutra za okolo 24-36 godzin pojawi sie owu wiec bym powtorzyla znowu starania w sobote rano i w niedziele rano
            Zobaczymy co Chiyo napisze

            a tak mi sie przypomnialo wiesz jak my mowimy na pozycje na lyzeczke... w sumei ja tak mowie... na LENIA, to jak moj maz chce ale nie ma duzo sily :)
              • ursgmo Re: mam dwie kreski 10.12.09, 18:41
                w stan przedzawałowy można przy Was wpaść , juz myślałam że któraś
                zaskoczyła ;-)
                Ania a może nie kombinuj z tym basta ? i dawaj dalej ?co ma być to i
                tak będzie !
                u nas to na łyżeczkę to potoczne " z bokowca" i ma zastosowanie w
                razie mężowskiego zmęczenia i mojego nalegania na reprodukcję :-D
                • chiyo28 Re: mam dwie kreski 10.12.09, 20:20
                  ja tez myslałam, ze o ciazowe kreski chodzi, dopiero spoziram na
                  suwaczk i sie zakapowałam o co chodzi :D
                  kfiatuszek, no to do działania :)

                  a u mnie:
                  jest tak sobie :(
                  najpierw to, co mnie martwiło - czyli endo podrosło na 9 mm ( nie
                  jest extra, ale do zapłodnienia wystarczy)
                  jajo - podrosło na 19,5 mm ( gin mówi, ze musimy sie jutro
                  zastanowic, co dalej i zebym przyszla do niego miedzy 10 a 12 do
                  szpitala. zobaczymy ile przez noc urosło i czy wogóle urosnie i czy
                  dajemy jakies leki ( nie bardzo wiem, co miał na myśli). łudze sie
                  nadzieja, ze moj pecherzyk jeszcze podrosnie do jutra, a gin da mi
                  pregnyl.
                  a zawsze mialam mega duze pecherzyki (24-26mm). jednak w tym cyklu
                  mi kiepskie testy owu wychodza i to chyba dlatego, ze to jajo takie
                  niewielki :(

                  z tego wszystkiego o sex dzisiejszy sie zapomnialam zapytac, ale
                  szczerze mówiac to jest 15 dc i zawsze juz po robocie o tym czasie
                  bylo, wiec uwazam , ze w tym cyklu czas zaczac ;)
                  • kfiatuszek80 Re: mam dwie kreski 10.12.09, 20:28
                    A wiedziałam ze tytuł bedzie dobry:)
                    ja tez tak spoziram tyle że na małża,przyszedł zjadł i teraz spi i
                    weź tu intymny nastrój do starań zbuduj ehhhhh....
                    Chiyo walcz już dziś jak m chetny korzystaj a nóż widelec jajko
                    zechce sobie nocną schadzkę z plemniczkiem zrobić:)
                  • smallcloud Re: mam dwie kreski 10.12.09, 20:31
                    Popeliny narobilam :D :D
                    Dwie kreski na tescie owu. moga zwiastowac dwie kreski na innym tescie, kurka,
                    ino do roboty prosze sie zabrac, faceta zmolestowac, zaciagnac do wyra czy
                    innych miejsc (jak tak licze to duze prawdopodobienstwo ze poczelismy malucha w
                    lazience :D)!

                    U nas na lyzeczke to sie nazywa "na spiocha" "albo poranny seks" (poranny bo
                    zanim pojdziemy umyc zeby to jedyna dopuszczalna forma seksu ;) )

                    Bedzie dobrze - same zobaczycie ze na tym forum to szalejaca epidemia ciazowa :)
                    • kfiatuszek80 Re: mam dwie kreski 10.12.09, 20:37
                      smallcloud napisała:



                      >
                      > U nas na lyzeczke to sie nazywa "na spiocha" "albo poranny seks"
                      (poranny bo
                      > zanim pojdziemy umyc zeby to jedyna dopuszczalna forma seksu ;) )

                      Nie no rewelacja ,uśmiałam się :D :D



                      Jeny jak m mój chrapie zaraz mu wałkiem jebnę:> nie cierpię tego
                      wrrrr....


                      Ide się myć i bede nalegała na buzi buzi :* :* :*
                      • smallcloud Re: mam dwie kreski 10.12.09, 20:40
                        jak moj slubny chrapie to go wale w bok ten sie budzi z jakas pretensja a ja
                        udaje ze neichcacy wepchnelam mu łokiec w zebra.
                        Albo jak chrapie (a chrapie tylko jak spi na wznak) to probuje go rozhustac i na
                        bok zepchnac.

                        A odnosnie chrapania - zebyscie słyszaly jak moj maz przez sen sie chichra, albo
                        spiewa!! :D
                        • kfiatuszek80 Re: mam dwie kreski 10.12.09, 20:59
                          Przekładam przekładam czasem pomaga czasem niet:) Mój M.czasami
                          rozmawia przez sen,czasem nawet sensownie odpowiada mi na pytania a
                          jak potem pytam czy pamięta ze rozmawialiśmy mówi że nie:O
                            • ursgmo Re: mam dwie kreski 10.12.09, 22:38
                              u mnie bzyku bzyku niet bo mąż chrapie na kanapce , a ja ocknęłam
                              się dopiero co z długiej drzemki pod kominkiem i wlazłam zobaczyć
                              czy dziewczynki grzecznie poszły spać :-D
                              • lil-lia Re: mam dwie kreski 10.12.09, 22:44
                                oj ja to dlugo nie pojde spac... jak skoncze o 5 to bedzie dobrze, rano wstane o
                                7 klikne send (aby nie bylo ze po nocach siedze :) i pojde dalej spac...
                                szef sie domaga skonczenia czegos :(
                                • ursgmo Re: mam dwie kreski 10.12.09, 22:52
                                  to masz wytrzymałość , podziwiam , ja już nie mam , znów mi się oczy
                                  kleja i z trudnością się zwlokę o 7 , odżyję na wiosnę wtedy o 6 się
                                  zrywam bez najmniejszego problemu , kawkę na tarsie popijam i cieszę
                                  oczy widokiem :-D a zimy nienawdizę i mogłabym przespać :-/
                                  życze szybkiego ukończenia pracy i uciekam spaaaaaaać
                                  papa
                                  • chiyo28 Re: 11.12.09, 07:43

                                    lil-lia tez tak dawniej siedziałam po nocach. Odkąd zmienilam prace -
                                    nie siedze :) tzn czasem siedze, ale na necie dla relaxu :)

                                    my wczoraj nic, ale za to nad ranem o tak :)
                                    tylko nie wiem, czy any nie za późno. teraz martwie sie czy tez nie
                                    straciłam cyklu. zreszta kto zaczyna w 15 i pół dnia ( a raczej
                                    nocy) cyklu przy 28 dniowych starania...
                                    nie bede juz tu wywnetrzac sie co i jak, ale powiem tylko, ze
                                    przepłakałam pierw pół nocy nad tym straconym sexem. później sex był
                                    i w efekcie spóźniłam sie do pracy :( a jeszcze o 10 musze sie urwac
                                    na USG i wizyte u dr. I znowu beda w pracy krzywo patrzec, ze chodze
                                    jak chce :(
                                    • ursgmo Re: 11.12.09, 08:39
                                      Gosia jak ma być to i tak będzie , choć też zdarzyło mi się zapłakać
                                      nad straconym sexem :-/ może na wizycie u dr okaże się że jednak
                                      dobrze trafiliście :-D
                                      • kfiatuszek80 Re: 11.12.09, 10:29
                                        Gosia my wczoraj też niet (małz był osłaabiony wziął leki i poszedł
                                        spać)i też sobie zapłakałam nad straconym sexem.Test owu zrobiłam
                                        kolejny i kreseczka testowa wyszła mocniejsza niż
                                        wczoraj,praktycznie identyczna jak kontrolna.Wiec Gosiu zobacz może
                                        mamy póżne owulacje ,ja głównie miewam cykle 26 dniowe,dziś 14dc i
                                        okazuje się że owu niby za 24-36 godz będzie więc coś nie halo
                                        chyba.No chyba ze się okaże ze 28 dniowy bedzie to ok(bo i takie
                                        miewam ale rzadko)
                                        gosia trzymam kciuki za wizytę,napisz szybko co i jak jak juz
                                        bedziesz po:*
                                        • chiyo28 Re: po wizycie 11.12.09, 12:06
                                          kfiatuszek chyba faktycznie nam sie poprzesuwało na koniec roku.
                                          Ja mam dzis 16 dc ( ale w tym cyklu pierwsze 2 dni to palmienie,
                                          wiec jak by liczyc od normalnego krwawienia, to mam 14 dc ). Tylko
                                          gin liczy, ze 16, bo mówi, ze jesli u mnie zawsze sie zaczyna
                                          plamieniem (a tak sie zaczyna), to zeby wliczac.

                                          wasze kciuki potrafią cuda zdziałać ! :)
                                          Endo nadal 9 mm, ale pecherzyk piękny 22 mm.
                                          Ze złych wiadomości nadal nie pękł i jutro 4 raz musze sie poddać
                                          obserwacji głowicy USG i czujnego oka gina :) Mamy tez oficjalne
                                          zezwolenie na starania. mam nadzieje, ze to cholerne jajko sie
                                          uwolni i dzis w nocy poczuje ból pękajacego pecherzyka :)
                                        • smallcloud Re: 11.12.09, 12:06
                                          Dwie mocne - nawet bardzo bardzo mocne krechy na tescie owulacyjnym
                                          oznaczaja ze owulacja nadejdzie w ciagu 24h, a nie ze juz była. Tak
                                          wiec u Ciebie to teraz okres najwiekszej roboty :)

                                          To ze wypada Ci owulacjia pozniej niz z wyliczen calego cyklu moze
                                          oznaczac (tak jest u mnie) b. krotka faze lutealna.
                                          • az-82 Re: 11.12.09, 12:14
                                            No to Gosiu, do roboty dzisiaj! :)

                                            A ja postanowiłam zatestować we wtorek. Miałam zamiar czekać grzecznie i zatestować w czwartek, jak @ nie przyjdzie, ale mam dentystę umówionego na wtorek. Nie spodziewam się RTG, bo to tylko kontrola, ale w razie jakby mi wykryła coś paskudnego i kazała robić, to żebym wiedziała na czym stoję.
    • lil-lia :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 11.12.09, 12:15
      dziewczyny mam druga kreseczke!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      ale wiecie co myslalam ze jak ja zobacze to bede sie bardziej cieszyla, a tak
      jakos sie ciesze i nie ciesze, to takie cieszenie z niecieszeniem na pol.....
      teraz aby tylko nie byla to biologiczna, chyba podjade jutro zrobic bete i
      progesteron
        • lil-lia Re: :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 11.12.09, 12:30
          widzisz ja tez nie wierzylam ze lepkosc nie przeszkadza nawet po tym jak dwoch lekarzy mi o tym powiedzialo (w tym jeden z najlepszej tutaj kiniki) i nawet na forach pytalam lekarzy i pisali to samo....
          moze lepkosc a uplynnianie to dwie rozne sprawy?????

          teraz musze ustalic spotkanie z lekarzem aby spr tego polipa, grrrrr, ale on mnie wkurza, ten polip, dobrze ze malutki no ale jest....

          a ja sie boje ze malpa przyjdzie.....
      • lil-lia Re: :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 11.12.09, 12:28
        a teraz musze do Was poskrobac,
        ja dopiero w sumie sie zwleklam z lozka, lubie siedziec w nocy i pisac ale pozniej jak wstane potrzebuje z godziny aby sie dobudzic, zreszta zapowiada sie ze wiecej nocek zarwe bo szef mnie meczy :(
        a poza tym on (szef) mi sie snil, on jest taki stary i brzydki (48lat) i ma dziewczyne co ma 42 lata (brzydka tez :) i pamietam jak oni zaczeli sie starac o pierwsze dzieczko (siedzialam z nia biurze i ona ciagle o tym nawijala) to udalo im sie za pierwszym razem, pozniej po urodzeniu zaczeli myslec o drugim i tez od razu im sie udalo, a dzis mi sie snilo ze sa w ciazy z trzecim...

        dziewczyny a ja mam taka ochote na sex, normalnie jak w dni plodne albo i wieksza, nie wiem skad to sie bierze ale doslownie czekam na 18 na meza :)

        Malgosia wlasnie doczytalam ze masz piekny pecherzyk, i oczywiscie sluchaj sie Pana doktora i starajcie sie :)

        dziewczyny nie martwcie sie poznymi owulacjami,u mnie jest zawsze okolo 16 dnia, zdarzaly sie tez 17 dnia a cos czuje ze w tym cyklu to mialam dopiero 19 dnia cyklu, czulam bol jajnika i temp we wtorek wzrosla, i powiazujac sobie to te bole jak na okres we wtorek i srode to mogla byc implantacja 8-9 dzien po owu(czytalam ze czesto takie bole sa przy implantacji) adzis 11 dzien po tej wg mnie pozniej owu slaba krecha na tescie ciazowym YUPIIIIIIIIIIIIIIIII

        Teraz trzymam kciuki aby Malgosi jajeczko peklo samo bez ingerencji pana doktora i aby plemniczki powedrowaly tam gdzie potrzeba a za 14 dni dwie kreski na tescie beda jak nic :)
          • chiyo28 Re: :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 11.12.09, 13:22
            lil-lia niestey lepkość i upłynnianie to 2 różne sprawy. do tego
            dzis gin troche kręcił nosem na te ruchliwość w dolnych granicach
            normy.
            dzisiaj tez mówił o IUI - powiedział dokładnie tak: "No pęcherzyk
            piękny, ale nasienie nadaje się do preparatyki :("

            siedze w pracy, znalazłam ciekawy artykuł (pewno go czytałas, a
            jesli nie to juz pewno Cie nie zainteresuje), moze komus innemu sie
            przyda :)

            humrep.oxfordjournals.org/cgi/content/full/14/4/1028
              • lil-lia Re: :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) 11.12.09, 14:10
                Chiyo dzieki za artykul, przyznaje sie bez bicia ze nie czytalam calego tylko
                dyskusje i przyjrzalam tabelke :)
                prawda pisza w dyskusjach ze leczenie wit C i E nie przynioslo duzej zmiany w
                jakosci nasienia (morfologia i ruch) ale jak sami napisali ze czas kuracji w ich
                pracy byl krotki - 8tyg - (i tu nawiazuje do innej pracy:
                www.andrologyjournal.org/cgi/content/abstract/17/5/530?ijkey=d0342c9b6b21929646711736b7eb070cf89ce22e&keytype2=tf_ipsecsha).
                W tej pracy pisza ze przyjmowanie wit E(przez 6 miesiecy) poprawilo ruch
                plemniczkow i w ich pracy u 21% mezczyzn starania zakonczyly sie ciaza.

                Takze w pracy
                (humrep.oxfordjournals.org/cgi/content/abstract/8/10/1657?ijkey=e625457e3e41d46c012f14280762e14b54dffdee&keytype2=tf_ipsecsha)
                pokazali ze 4 tygodniowe leczenie antioxidantami poprawilo ruchliwosc nasienia.
                A jeszcze w innej (Dawson: EFFECT OF ASCORBIC-ACID ON MALE-FERTILITY) pokazali
                ze leczenie wit C wplywa korzystnie na ilosc produkowanych plemnikow.

                I zalecaja regularny sexik przed owulacja a nie robienie sobie przerw i
                czekanie na owulacje :)

                U nas bylo tak, badania pare miesiecy temu, morfologia: 12%, ruch A: 20%, ilosc
                55mln/ml, teraz (jakies 3 tygodnie temu), morfologia: 17%, ruch A: 40% a ilosc
                80mln/ml
                mezus jadl wit E z cynkiem i selenem a od pary dni ma wit C
                I przez ostatnie miesiace je duzo mango i ogolnie wiecej owocow