Dodaj do ulubionych

ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :-/

07.12.09, 14:34
no więc tak , jeszcze nie uwierzyłam i się nie pogodziłam ale coś
tak da sie zauważyć
jedzenie - wchodzi mi wszystko, ale wczorajsza pomidorówka ( ponoć
genialna ) miała smak tektury , najbardziej mi podchodza kanapki z
serkiem topionym i WIELKIMI krążkami cebuli , jak to robi na oddech
nie muszę dodawać :-D
chodzi po mnie kebab , od tygodnia ciągle , podobno niezdrowy ale co
z tego jak to jest to czego pragnę najbardziej na świecie , jak nie
ma kebabu patrz wyżej :-D
ludzie śmierdzą :-/ baby tanimi perfumami, starsi w autobusie
naftaliną , sąsiedzi palą chyba plastik bo na dworzu też śmierdzi

no na dziś to tyle chyba :-D jak przeczytam za miesiąc pewnie
pomyślę "trzeba się było głupia cieszyć że TYLKO tyle":-D
Obserwuj wątek
    • naftalka5 Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 07.12.09, 15:06
      Kawa śmierdzi!!!! Perfumy M capią jak 150:/ Wszystko jest niedobtre
      dopóki się za to nie wezmę. Żołądek chyba mam wielkości orzecha,
      zjadłam dzisiaj 3 pierogi ruskie, do tego 2 ogórki o których już
      dzisiaj pisałam :D i jestem pełna :/ Herbata, soki fuj ale coś pić
      trzeba.
      Myślisz Ula ze jak teraz mnie na rzyganie nie wzieło to mam jeszcze
      jakąś szanse na zawiśniecie nad kibelkiem?? :P
    • smallcloud Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 07.12.09, 17:04
      Mnie tak ogolnie psycha siadła. Z powodu kolezanki i mojej chorej
      mamy. Trudno mi jest, tym bardziej jak mi leakrz mowi prosze eni
      przyzwyczajac sie. Biore luteine, ale co troche poczuje morko lece i
      weryfikuje czy nie plamie.
      Narazie apett taki sobie, mdlosci nie miewam, a chcialabym - serio -
      latwiej byloby mi odstawic fajki.
      Czekam na pierwsze usg, moze wtedy tak sie poczuje jak powinnam?
      • ursgmo Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 07.12.09, 17:46
        Mi też ogólnie siadła . Jakoś nie czuję się w c. Ani troche . Nie
        wiem co zmieni żebym poczuła ?? Mąż wczoraj zapytał "ty się wogóle
        cieszysz ?" , nie wiedziałm co mu odpowiedzieć , bo sama nie
        wiem .... mam nadzieję że to hormony , ta słynna huśtawka . Tak
        przyznam się że chyba najbardziej boje się czy nie bedzie przykro
        Maćkowi i nie pomyśli że go kocham mniej :-( to tak mój mały synek
        buuuu Zuzia będzie wniebowzięta ,jestem 100% pewna ale on , już nie
        wiem .........
        Mokro też mam i tez latam sprawdzam co to . Moja babcia tak fajnie
        mówiła jak się czegos bałam : jeśli tramwaj urawał dziadkowi noge w
        78' to nie znaczy że i Ty teraz wsiadając też stracisz nogę ,
        uniwersalne do wszystkiego :-)
        Powyciągałam wczoraj ciuszki , pooglądałam myślałam że pomoże , nie
        pomogło :-(
        • zaba_i_kijanka Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 07.12.09, 21:40
          W pierwszej ciązy tylko zapachy mnie denerwowały a najbardziej
          papierosy, ale nie mdliło mnie nic. A i polubiłam coca cole, która
          wcześniej nie bardzo mi podchodziła a przez jakieś dwa miesiące to
          był napój bez którgo żyć nie mogłam.
          A teraz mdli mnie bardzo, odruch wymiotny mega, wymiotować zaczełam
          i zgaga, o 17 już nie przytomna jestem, właściwie to wstać rano nie
          mogę bo już spać mi się chce, a o 17 słabo odbieram a dziś do 20
          pracowałam i pracuje tak 2-3 razy w tygodniu.
          W niedziele remament szefowa wymyśliła, kurrcze niewiem jak to
          zniosę i dam radę, najchętniej bym nie poszła.
          Jutro mam urologa, mam nadzieje że mnie uspokoi że kamieni nie
          posiadam
          W środę idę na usg ale mam nadzieje że jak objawy się nasilają to
          wszystko dobrze będzie
          W czwartek z Bartim wizyta po zabiegowa
          W piątek szczepienie Bartka I codziennie normalnie praca, czy ja
          dożyje do soboty?
    • smallcloud Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 09.12.09, 19:17
      To ja sobie tu pojecze, bo na "plotkarskim watku" to tylko kwasic bede ;/

      Zle mi. zgage mam, ale to nic w porownaniu z moja siadajaca psycha :(
      Ciagle jakies jazdy mam, ze ciaza pozamaciczna, bo te klucie wciaz jest po
      prawej stronie, czasem uczucie jak pijace gacie w pachwinie (pijacych gaci nie
      mam, sa bezszwowe), do tego mam swedzace przypadlosci chyba po luteinie dopochw.

      Najgorzej z tymi myslami mi. Zadreczyc sie idzie. Staram sie robic cos i nie
      myslec, jakos zeby czas szybciej plynal, ale co jakis czas mysle o tym, ze moze
      nie donosze, ze cos jest nie tak.
      Czasem sie zastanawiam czy to moje schizy czy intuicja? I jeszcze bardziej sie
      nakrecam.
      Do tego 14 i pierwszego usg tak straaasznie daleko.

      Kupilam mezowi ksiazke Talko "dziecko dla odwaznych" fajowa i zabawna. Potem
      pomyslalam ze moze sie pospieszylam? I co bedzie jak cos sie stanie, i ta
      ksiazka bedzie przypominac tylko o tragedii.

      Nie umiem sie wyciszyc, nie umiem zadbac o to aby sie nie wkrecac. Wlasciwie to
      nawet nie mam na to pomysłu.

      Jak sie uspokoic? I nie myslec w tak katastroficznych kategroiach?
      Macie pomysl?
      • ursgmo Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 09.12.09, 19:56
        uhhh , gdyby tak można było wyłączyć myślenie aż do sierpnia :-/
        może po usg Ci przejdzie , jak zobaczysz kijankę w dobrym miejscu z
        bijącym serduszkiem ? kłuje Cię dlatego że to Twoja pierwsza ciąża
        i dla Twojej macicy wszystko jest nowe , musi się rozciągnąć ,
        przygotować ,
        katastroficzne myśli ? Marta odstawiłaś leki , rzucasz palenie ,
        jesteś w ciązy , wszystko na raz , wszystko buzuje , hormony
        szaleją , jak ja tylko rzucałam palenie to byłam wiecznie wkxxwioną
        na maksa babą
        do tego podświadomie pewnie Ci się tłucze że to koniec czegoś i
        choć poczatek nowego to zawsze jednak coś się kończy i na samo to
        człowieka może ogarnąć żal ( sama tak czuję )

        ja też jakoś jestem dziwna , wychodzi na to że jakby ignoruję fakt
        nowego życia , do lekarza się jakoś nie piszę , boję się tego
        pierwszego usg , no sama nie wiem dlaczego
        może to to że jak już będę miała potwierdzenie istnienia czarno na
        białym trzeba będzie kiedyś dzieciom powiedzieć ?? i boje się że
        synek poczuje się odrzucony i ogólnie zmieni się model rodziny ?
        ale z nas pokręty , dostały co chciały i ooooooo ;-)

        te uwieranie gaci w pachwinie to i ja odczuwam , szczególnie w
        prawej
        na zgagę najlepszy jest - Gelatum aluminium phosphorici - nie malox
        i inne dziadostwa , ten jest 100% skuteczny i można go w ciąży
        używać , ja go piłam w każdej
        na swędzące dolegliwości może lactovaginal ?
        -
        pozdrawiam Urszula
        mama Zuzi i Maćka
        [url=http://www.thebump.com/?
        utm_source=ticker&utm_medium=UBB&utm_campaign=tickers][img]
        http://global.thebump.com/tools/tickers/tt4eb07.aspx[/img][/url]
        • smallcloud Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 09.12.09, 20:03
          Kochana kobita jestes wiesz?
          Pewnie ze wiesz :)

          a co do twojego synka, nie mam jak wiesz praktyki w tej kwesti, ale kolezanki
          synek był wychuchany i wypieszczony przez 6 lat, niedawno pojawila sie
          siostrzyczka, kolezanka bardzo sie martwila jak on to przyjmie. Powiedziala ze
          najlepiej na niego podzialalo wspieranie go jako "starszego, duzego i
          doswiadczonego brata". Rozpierala go duma, ze moze ja popilnowac, powozic w
          wozku taki sie mimo wszystko wazny poczul :)
          Moze i twoj Rumcajs to chwyci? :)
          Nie martw sie na zapas, nie warto.
          • ursgmo Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 09.12.09, 20:19
            Ty też jesteś kochana :-D
            myślę że wszystko nam się jakoś ułoży do tego max 12 tygodnia , po
            usg genetycznym , kiedy już wszyscy będą wiedzieć o dziecku i same
            się z tym oswoimy, zdecydowanie uspokoi nas przejście tego
            najgorszego okresu

            z tym moim synem to jest tak że to jest to moje najbardziej
            wyczekane dziecko , do tego skubany ładny , zdolny i dookoła wszyscy
            go tylko chwalą , przy tym wogóle nie jest zarozumiały w typie co to
            nie on ( tego nie znoszę ) widzę też oczywiście wady , ale to są
            jakieś drobne pierdoły , no i jest do mnie przywiązany , bardzo
            kiedyś bratowa męża powiedziała mi że matkę z synem zawsze
            łączy specjalna więź , i tak jest rzeczywiście , bo to takie trochę
            niezwykłe wydać na świat faceta , urodzenie córki wydaje sie
            bardziej naturalne , boję się że on jak mu powiemy zrobi dobrą minę
            do złej gry , ale w duchu będzie cierpiał , chyba to by było dla
            mnie najgorsze :-(
            moja córka na szczęście marzy o siostrzyczce :-D
            sorry że przynudziłam :-/
            a jak tam idzie rzucanie palenia ?
            • smallcloud Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 09.12.09, 22:01
              Podejrzewam ze moja tesciowa i mojego meza tez niby taka wiez laczyla :D :D
              Zartuje, ale swoja droga nie przepadam za tesciowa.

              Kazdy ma kilka rol w zyciu, procz tego ze jestes czlowiekiem, kobieta, takze
              zona i matka - choc podejrzewam ze u Ciebie moze byc inna kolejnosc ze wzgledu
              na twoje wlasne priorytety.
              Twoj synek tez ma kilka takich - jest malym chlopcem, synkiem, mlodszym bratem..
              teraz bedzie tez starszym.
              Byc moze on całkiem łagodnie odda palme pierwszenstwa mlodszemu rodzenstwu w
              kolejce do mamy :)
              Byc moze bardziej bedzie mu pasowała wtedy rola starszego brata, nie mlodszego i
              nie synka mamy.

              Nie zrozum mnie zle, nie neguje tej wiezi, z pewnoscia oboje z niej duzo
              czerpiecie, chodzi mi o to ze kazdy kiedys tam godzi sie ze zmianami, mało tego
              - owe zmiany byc moze wcale nei spowoduja ze ta wasza wiez zniknie czy zmaleje.
              Wciaz bedziecie mieli wlasne tylko wam znane sprawy, albo jakas forme spedzania
              czasu tylko razem...

              Naprawde nie warto sie na zapas martwic i jesli tak jak piszesz syn jest madry -
              zrozumie i zaakceptuje ta sytuacje.

              wiesz, zawsze moze sie okazac ze bedzie mial... braciszka do zabawy :D :D

              Co do palenia to staram sie jak moge aby nie meczyl mnie ich brak. Wciaz trzymam
              uznany przeze mnei limit. Coraz czesciej lapie sie na tym ze wystarczy mi 5
              minut walki samej ze soba i odpuszczam, stwierdzajac ze nie musze isc palic.
              Wciaz jednak nalog jest obecny w moim zyciu, mentalnie.
              Dlatego tez tak czekam i marze o mdlosciach :D
              • ursgmo Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 09.12.09, 22:39
                mądrze prawisz dobra kobieto :-)
                myślę że tak jak mój mąz nigdy nie czuł się odsunięty jak nam się
                rodziło dziecko pierwsze i kolejne , jak córka dobrze , ba bardzo
                dobrze przyjęła brata , tak i z nim mi się uda , zawsze umiałam
                jakoś pogodzić i dzielić równo między nich czas i uczucia
                jakoś wczoraj chyba pytał mnie mały czy go kocham bardziej niż
                Zuzię , spytałam więc czy on bardziej kocha mnie czy tatę , zamyślił
                się i powiedział że po równo i nie potrafi wybrać , a no widzisz
                powiedziałam więc ja tak kocham ciebie i Zuzię , po równo i nie
                omieszkałam wtrącić że moja przyjaciólłka która ma czworo dzieci też
                kocha je wszystkie tak samo ;-) trzeba urabiać grunt :-D
                to może straszne przekupstwo ale na "prezent od dzidziusia" kupimy
                mu pewnie wymarzonego psa ..........
                • naftalka5 Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 12.12.09, 22:43
                  Nie wiem co się ze mną dzieje. Od kilku dni nie mogę patrzeć na
                  rzeczy dla dzieci, na ubranka które leżą w mojej szafie. Najchętniej
                  bym je zakopała tak zeby ich nie widziec. Od razu mam odruch
                  wymiotny jak na nie patrze. Przecież tak bardzo się ciesze, nim
                  zaszłąm w ciążę wszystko miałam zaplanowane co kupie itp. A teraz...
                  no włąsnie nie wiem. Mam wyrzuty sumienia :(
                    • smallcloud Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 16.12.09, 13:41
                      Mam mega hustawki nastroju mega przygnebienie a za chwile dobry
                      humor i energie - wykancza mnie to.
                      Wciaz nie wiem w ktorym dokladnie tygodniu jestem, co innego
                      pokazuja kalkulatory co innego wpisal mi lekarz na poniedzialkowym
                      usg.
                      Wysypało mnie. Mam siedem syfow na samej szyji o dekoldzie i twarzy
                      nie wspominajac.
                      Zgaga mnie tez meczy. Jutro mm wizyte u gin. chce poadac z nim o tym
                      kiedy najlepiej zrobic usg aby zobaczyc czy serduszko bije, kiedy
                      badania kolejne krwi, co z ta moja torbielowatoscia, czy mam sie
                      martwic bolami w podbrzusu jak na okres i tak dalej.
    • smallcloud Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 18.12.09, 10:27
      Mam wrazenie ze mi sutki urosly, dziwne to takie.
      No i ten tradzik!!!!! O mamo jestem cla zsypana malenkimi krostkami
      i milimetrowymi ropnymi czubkami - dostaje ku...wicy.
      Lekarz twierdzi ze mozliwe ze tak reaguje na duzy progesteron, a ja
      juz sama nie wiem. Wiem ze nie lubie sie taa pokazywac na ulicy!
      Twarz, szja,ramiona i dekold. fu fu

      • anulka1011 Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 18.12.09, 16:19
        Każda ciąża jest inna..
        W pierwszej czułam się super, mdłości brak,senności brak,ale do
        fajek ciągneło mnie do samego końca i w ukryciu podpalałam.
        Teraz ciągle śpiaca, apetytu brak,wszystko dziwnie pachnie,
        papierosy są do dupy:)
        Mam nadzieje,że z przybieraniem na wadze też będzie odwrotnie..W
        pierwszej przytyłam 26 kg,przed też szczupła nie byłam,a wzrostu mam
        całe 157cm.
        • naftalka5 Re: ciążowe bolączki czyli wątek do pojęczenia :- 18.12.09, 16:53
          Marta mnie również wyskakują syfy. Jest ich mało ale jak już są to
          takie mega i bolą :/
          Lodówki nie otwieram odkąd zepsuło się w niej mięso które M gdzieś
          zczaił :/ Najchętniej bym ją na śmietnik wyrzuciła. Jak M ją otworzy
          ja jestem gotowa w każdym momencie do łazienki pobiec bo mnie cofa:(
          A wczoraj rzygnęłąm pod Centrum handlowym :D

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka