Mam problem ...

22.01.10, 10:56
może któraś z was umiała by mi coś podpowiedzieć
Praktycznie codziennie pracuje z substancjami chemicznymi, międzi
innymi z antobiotykami, myślałam że jak powiem w pracy o ciąży to
mie odsumie od pracy na receprurze, ale ze strony kierowniczki było
zero reakcji przyjeła info i tyle, wdodatku czy powinnan z górnych
półek ściągać paczki ważące 5 kg
Dzwoniłam do PIP - tam pani powiedzałą że niewie, może żebym
zadzwoniła po 14 (w tym czasie będe w pracy), w Izbie Aptekarskiej
też nie potrafiła kobieta udzielić info ew odesłała do radcy
prawnego który jest w czwartek międzu 14-16 (niedość że tydzień
czekania to niewiem czy się dodzwonie wdodatku w tych godzinach
pracuję), Dzwoniłam też do sanepidu ale tam kobieta mimi że miła i
stwierdziła że ona jako moja kierowniczka odsunełą by mnie od takiej
pracy to udzielić info nie potafi
Sama niewiem co mam zrobić od kogo się dowiedzieć
    • ursgmo Re: Mam problem ... 22.01.10, 11:10
      Agnieszko myślę że tylko rozmowa wprost z kierowniczką coś da ,
      ewentualnie może jakieś zaświadczenie od lekarza prowadzącego o
      przeciwskazaniach dot dźwigania i pracy z subst. chemicznymi
    • kola-dka Re: Mam problem ... 22.01.10, 11:22
      dokładnie, jak pisze Ula. Rozmowa z kierowniczką i ginem. Wszyscy
      inni pewnie będą umywać rece. To troche niepoważne ze z góry masz
      sciagać takie cieżkie paczki! Porozmawiam jak najszybciej z
      kierowniczką- zdrowe maluszka jest teraz najważniejsze
      • az-82 Re: Mam problem ... 22.01.10, 11:36
        Poszukaj w bazie aktów prawnych, nie pamiętam dokładnie który to jest, ale w wyszukiwarce znajdziesz.
        Któryś dodatek do kodeksu pracy.

        Tam jest dokładnie napisane, czego nie wolno kobiecie w ciąży. Druknij sobie odpowiedni fragment i pokaż kierowniczce.
        Wyraźnie jest tam napisane, że kobieta wykonująca taką pracę musi zostać przeniesiona na inne stanowisko, a w razie gdyby było to nie możliwe, nie może pracować aż do końca ciąży, oczywiście dalej otrzymuje wynagrodzenie.
        • zaba_i_kijanka Re: Mam problem ... 22.01.10, 20:49
          W tym problem że obawiam się że kierowniczka i właścicielka w jednej
          osobie jeśli nie będzie miała czegoś konkretnie to mnie zleje, w
          kodeksie pracy czytałam jest tylko napisane o rtęci i pochodnych,
          szkoda że nikt nie brał mijego zawodu pod uwagę, lekarka tez nie
          potafiła mi powiedzieć konkretnie, więc stwierdziła że lepiej żebym
          nie pracowała z tym wszystkim, a jeśli już to da mi zwolnienie i
          będe miał problem z głowy, tylko że ja chcę do tej pracy po
          urodzeniu wrócić więc nie chcę iść tak szybko na zwolnienie
          Muszę przemyśleć wszystko przez te dwa dni i w poniedziałęk iść na
          rozmowę
          Pzecież jak chciałam wyjść wcześniej z pracy na wizytę to było
          wielkie poruszenie bo ona kazałą mi odpracowwać godzinę jak się
          odwołałam do KP, to wielkie poruszenie było i żałaożono na tą
          okazjię zeszyt wyjść pracowników, i zaznaczyli żebym nie naduzywała,
          a jak bym się źle czuła i chciała wyjść to będe musiała odpracować i
          oczywiście wyjśie zanotować w zeszycie
          Normalnie osłabłąm, ten tydzień wyjątkowo "miły" w pracy miałąm
          • kfiatuszek80 Re: Mam problem ... 27.01.10, 10:45
            no to faktycznie "cudowną kierowniczkę"masz.W moim zawodzie ,jestem
            rehabilitantką (kontakt z polem magnetycznym,zakazenia
            biologiczne,dzwiganie)o ciąży kierowniczkę musiałabym powiadmowić od
            razu.Ona musiałaby mnie chcąc czy nie chcąc przeniesc mnie na
            stanowisko bezpieczne dla mnie i rozwijającego się dziecka.I nie
            zależałoby to od jej widzimisię tylko od prawa poprostu,bo w razie
            kontroli mogłaby mieć spore nieprzyjemności.Była taka sytuacja ze
            dziewczyna zaszla w ciążę i z oddziału rehabilitacyjnego gdzie pracy
            jest sporo przenieśli ją na sale gimnastyczną ambulatoryjną gdzie
            ćwiczyła nadgarstki i podwieszała w ugulu.
            Także wiedz że nad fochami kier jest prawo i musi ci zapewnić
            dogodne warunki pracy a i wyjscia chyba są mozliwe np do
            lekarza ,gdzieś kiedyś czytałam ze cięzarna bez konsekwencji moze
            udać sie na wizyte do gin w czasie pracy.Dokładnie nie pamietam jak
            tam to było ujęte ale cóś takiego napewno było.
            • az-82 Re: Mam problem ... 27.01.10, 11:06
              Dokładnie jest tam napisane:
              jeśli nie ma innej możliwości, to można w czasie pracy.

              Oznacza to, że nie można, bo zawsze ci powiedzą, że przecież masz inną możliwość. Możesz przecież wybrać innego lekarza, który przyjmuje wieczorami, po pracy.
              Ten przepis jest do bani.
              • zaba_i_kijanka Re: Mam problem ... 27.01.10, 13:07
                Dziś że mam czas zaczełam szukać i wymśliłam zadzwonić do firmy
                która produkuje substancjie uzywane na receturze i wkońcu spotkałam
                osoby które chętnie pomogły i teraz wiem że odrazu po zwolniemu idę
                na rozmowę a jak ona nie pomoże to idę na zwolnienie
                Tylko, mam nadzieje że tak drastycznie nie będe musiał postąpić.
                niechciała bym tak ostro postąpić bo chciała bym tam wrócić bo mam
                teraz tak blisko do pracy
                • zaba_i_kijanka Re: Mam problem ... 01.02.10, 22:02
                  Pochwale się dziś rozmawiałam a że czasem człoiek ma farta i wyszło
                  tak że nie z szefową tylko jej córką, to jestem zwolniona z robienia
                  ze wszytkimi silnie dzałającymi, będe tylko z obojętnymi robiła
                  Szefowa jest zła ale wkońcu zgodziła się tylko już mi dziś kilka
                  razy dogadała na ten temat, więc bardzo się ciesze że do tej rozmowy
                  wydelegowała córeczkę
Pełna wersja