Pogaduchy cz III

15.02.10, 14:36
zgodnie z życzeniem :-)
a jeśli chodzi o wędlinę to nie mam na nią ochoty też , ogólnie
jeśli przesadzę z czymś jak z zielonym ogórkiem dziś rano to pojawia
się u mnie te no chyba właśnie "mulenie" , ni to mdłości ni to nie
wiadomo co
ale wiem że mi minie jak mąż dowiezie pomarańcze , zjadam dwa kilo
na raz :P w życiu tak się na nic nie rzucałam jak na te pomarańcze
aż mi się ręcę do nich trzęsą ;-)
    • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 15.02.10, 15:42
      Ja mandarynki tak wcinalam, ale wzmagaja migreny, cytrusy w sensie
      to odstawilam :(
      Ale faktycznie po kwaskowatym bylo lepiej.
      A twoja dzieciarnia Ula juz wie? :)
      • 3_asia Re: Pogaduchy cz III 15.02.10, 15:50
        ja też tylko kwaśne,, kapusta , ogórki i mandarynki i pomarańcze też . zjadłabym
        małosolnego ogórka ale na to przyjdzie mi jeszcze poczekać
        • az-82 Re: Pogaduchy cz III 15.02.10, 16:31
          Nie wiem jak u was, ale tutaj zaczęło się przedwiośnie. Moja najbardziej nieulubiona pora roku.
          Temperatury oscylujące wokół zera i wszędzie mnóstwo błota pośniegowego i słonych kałóż. Fuj.
          Długa i duża chlapa to niestety nieunikniona konsekwencja ślicznej zimy.
        • naftalka5 Re: Pogaduchy cz III 15.02.10, 16:34
          Mnie tam długie Pogaduchy nie przeszkadzają, układam je od
          najnowszego ;)
          Była u lekarza. Chciał wypisac zwolnienie i qrwa mać!!!! nie wziełam
          bo i po co? I tak muszę zapieprzać :/ Nie chce mieć nic swojego,
          wolę pracować u kogoś, przynajmniej jakieś plusy są.
          Dostałam Duomox i coś na osłonę. Dzwoniłam do gina i mam brac
          jeszcze Urosept i Nospe. Jak ból się nasili to mam dzwonić do niego
          nie ważne o której ;) a potem do szpitala.
          A mnie cały czas boli lewa strona w okolicy lędźwiowej i skoro biore
          Nospe to boleć nie powinno.
          Moze to jakaś rwa kulszowa czy coś? Jeeezu nigdy mnie nic nie
          bolało :/
          • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 15.02.10, 17:53
            więc jednak jakieś zapalenie lub zastój masz :/ bierz juz ten
            urosept cały czas on jest naprawdę dobry , no cóż takie uroki
            ciąży , jak nie wymioty to zgaga jak nie zgaga to coś z siuśkami i
            tak ciągle :/
            mąż chyba coś podejrzewa że mi lepiej bo wspomniał że może bym
            drugie danko tak zrobiła a mi właśnie jakoś znów nie bardzo , w
            sensie że coś tam coś tam trochę muli i cos bym przegryzła :-D ale
            nie chce mi się robić , było nie żreć słodkiego :/ wybitnie mi
            szkodzi :/
            Marta moje dzieci nie wiedzą i póki co jeszcze im nie chcemy mówić ,
            może za miesiąc ??
            • naftalka5 Re: Pogaduchy cz III 15.02.10, 17:57
              Własnie zaraz po pracy skoczę do apteki.
              Ula chodziło Ci o sklep w Wawie Bimbus który ma meble marki
              Theophile&Patachou?
              • chiyo28 Re: Pogaduchy cz III 15.02.10, 19:55

                az przyjedź do mnie, nadal są tony śniegu. możesz sie zakopać, gdzie
                tylko chcesz. chetnie bym sie zamienila, chce juz wiosne.
                • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 09:23
                  do mnie też możesz Aniu :-) błota brak za to koszmarne zwały
                  śniegu , na poboczach chodnika muldy wysokie na 1,5 metra , na
                  tarasie warstwa "tylko" ok 70 cm śniegu i na podwórku to samo i cały
                  czas dowala , raz dziennie słychać potworny huk jak z dachu zjeżdża
                  większa partia śniegu :/
                  będzie ta wiosna czy nie ?????? bo już mam dość , a i aha złamałam
                  obcas w ulubionych najwygodniejszych butach :-/ przechadzać mi się
                  kurna zachciało .......
                  Natalko dzieki za dobre chęci , znalazłam tę stronę to było w mamo
                  to ja, a nie w m jak mama , skleroza nie boli :/
                  • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 10:03
                    Witam się i ja :) wczoraj się nie odzywałam bo miałam stresa przed
                    wizytuą u lekarza zakaźnika/ wszystko jest DOBRZE z moja cytomegalia-
                    szerzej opisałam w moim watku o pięknej nazwie "Kurr..a no
                    wiedziałam" czy jak mu tam :)
                    Kamień z serca, nawet mdłosci przeszły ;) tylko lekkie mulenie i
                    zrywanie na sucho zostało. Ale non stop w badaniu ogólnym moczu
                    wychodzi białko, a w posiewie nic. Wszyscy mówią ze źle biorę
                    próbkę, a ja wszystko robie dobrze- myję się, nawet rywanolem
                    podcieram i łapię ze środkowego strumienia. Nikt mi nie wierzy, a ja
                    mam dziwne uczuCie w pęcherzu. Ni to pieczenie ni to nacisk.
                    Ula w którym ty tygodniu bedziesz jak pójdziesz na usg genetyczne?
                    Ja bede w 13 tyd i 4 dzień- nie za późno? Chce isć do mojego
                    ulubionego lekarza a on wcześniej nie da rady mnie przyjąć.
                    Poradzcie- czy iść do obcego lekarza w 12 tygodniu czy do swojego
                    prawie w 14 tyg?
                    • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 10:04
                      i co się kurde z moimi suwaczkami stało...?
                      • az-82 Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 10:11
                        Na oko, jak zajrzałam w źródło strony, to brakuje ci końca znacznika obrazka. [/img] musisz mieć wstawione przed [/url]
                      • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 10:39
                        dały nogę ,znaczy suwaczki dały nogę :P
                        spoko możesz poczekać i iść do swojego lekarza
                        www.gynae.pl/index.php?id=usg_genetyczne
                  • az-82 Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 10:06
                    No to mnie nie przebijecie. U nas zaspy sa powyżej głowy :P
                    Oczywiście tam, gdzie spychacz zgarniał. Normalnie, jak ja idę ulicą, a mój pies chodnikiem, to jego głowa jest na wysokości moich ramion, a nie jest jakimś olbrzypsem.
                    Ja też już chcę wiosny. Ale takiej prawdziwej, gdzie kwitną kwiatki i wszystko pachnie.
                    A teraz jest ten paskudny czas, kiedy ten cały śnieg się topi. I tego nie lubię.
                    • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 10:47
                      kwiatkami mówisz ? dla mnie pierwsze oznaki wiosny to zapach ziemi
                      i ......... glist :P które wyłażą na chodniki , naprawdę je czuję ;-)
                      i wtedy już wiadomo że jest wiosna
                      w szkole u mojego syna wszyscy ponoć mówili o odwilży , no i gdzie
                      to niby jest ????
                      • az-82 Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 10:58
                        Tutaj Ula, tutaj. :P Wszystko płynie...
                        Zapach świeżej ziemi, kwiatków, trawy, bardzo lubię. Zapach dżdżownic niekoniecznie ;)
                        Bo domyślam się, że chodziło ci o dżdżownice właśnie :P
                        • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 11:04
                          no o to ;-) nie uważałam na przyrodzie :P
                          nie powiem żebym ja lubiła ich zapach jakoś specjalnie ale kojarzy
                          mi się z wiosną , łazić po nich też nie lubię :P
                          skoro u Ciebie Aniu idzie odwilż to dojdzie i do nas
                          i może moje gumy rozpuszczalne tez , gdzie jest moj mąż ???????
                          produkuje je czy co ????? - to moje najnowsze odkrycie ,gumy
                          rozpuszczalne są genialne jeśli chodzi o te "mulenie" zatykają japę
                          i jest co zrobić z tym nadmiarem śliny :-D
                          • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 11:42
                            Mnie dzis baniak boli. W sumie to boli mnie co drugi dzien ;/
                            Trafia mnie ;]
                            Mnie jeszcze czasem Ula tez zemdli w szczegolnosci jak za duzo zjem
                            i mam naprawde full.
                            POmaga herbata z duza iloscia cytryny.

                            Ja tam nic nie chce mowic, ale prognozy pogody podaja ze taka pogoda
                            (snieg, mroz) to do kwietnia ma byc :)
                            • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 11:47
                              pocieszam się Martusia tym że te wszystkie "podobno" się nie
                              sprawdzają najczesciej , powazny program w tv był i prognozowanie na
                              wiecej niż 6 dni do przodu to jak wróżenie z fusów ;-) trafi to
                              trafi , nie trafi to nie
                              do kwietnia , o rany nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
                              • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 12:16
                                Ula zerknij na ta prognoze pogody :)

                                www.twojapogoda.pl

                                tam z prawej strony jest prognoza na 16 dni :D
                                A ja mam wesele kolezanki 10 kwietnia :D

                                • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 12:25
                                  znam ta strone :-D i wiem ze z niej nigdy się nie sprawdza
                                  za 2-3 dni zobaczysz zmianę o 180 stopni potem znow zwrot itd ,
                                  zerkałam na nia codziennie przez jakiś miesiąc z nadzieja na
                                  poprawę ;-) i sprawdziło się jedno : tylko na 3-4 dni naprzód bylo
                                  mniej więcej trafne potem juz nie , a więc fusy :P
                                  ta sie sprawdza od lat :
                                  polish.wunderground.com/cgi-bin/findweather/getForecast?query=warszawa&wuSelect=WEATHER
                                • az-82 Re: Pogaduchy cz III 16.02.10, 12:27
                                  Ja tam wierzę w prognozę na najbliższe 2 dni. Dalej to już uważam za mało prawdopodobne.
                                  Mój mąż pracuje m.in. nad programami, które zbierają dane pogodowe i przewidują prognozę dla Bałtyku. Tam mają prognozy tylko na najbliższe godziny, bo dalej to nie ma już sensu. Za dużo liczenia, a wyniki mało dokładne.
                                  I mój mąż mówi, że jemu tam powiedzieli, że najbardziej prawdopodobna prognoza jest zawsze jedna:
                                  pogoda jutro będzie podobna do pogody dzisiaj.
                                  • 3_asia Re: środa 17.02.10, 07:46
                                    Witajcie w mroźny środowy ranek, jeszcze 3 dni i wolne już się nie mogę doczekać
                                    tego wyjazdu. i chociaż muszę zrezygnować z nart to chociaż pospaceruje a co
                                    najważniejsze odpocznę od pracy.
                                    • az-82 Re: środa 17.02.10, 08:12
                                      Ale ci dobrze :)
                                      Ja dopiero do Wielkanocy czekam, na ten jeden dzień wolny. Urlop muszę sobie zostawić na lato, bo jak nie zajdę, to mi się przyda na różne zawody.
                                    • kola-dka Re: środa 17.02.10, 08:12
                                      witam się i ja :) u nas lekki mróz ale jakos tak mi było ciepło, ze
                                      musiałam czapkę ściągnąć. Własnie wpylam pomarańcze z nadzieją ze
                                      chociaż na chwilę zgaga przejdzie. Czuję się bardzo pozytywnie,
                                      chociaz męczy mnie okropny kaszel :)
                                      • naftalka5 Re: środa 17.02.10, 08:19
                                        U nas o 6 było -7 nie wiem niestety jak jest teraz ;)
                                        Mnie z przeziębienia został tylko katar i to resztka. Co do nerek to
                                        z nimi też ok. Antybiotyk działa tylko siuram non stop :)
                                        Koladka robisz mi smaka na pomarańcze, jak za chwile wyjde z pracy
                                        to od razu je kupie ;)
                                        • rudnicka_a Re: środa 17.02.10, 08:23
                                          Witam sie i ja w mrozna srode :). U nas -10. Ja juz nie chce tej
                                          zimy!!!!!!!! ;)
                                        • zaba_i_kijanka Re: środa 17.02.10, 08:30
                                          U mnie w domu z rana zimno przokropnie, wczoraj po wietrzeniu nie
                                          odkręciliśmy kaloryferów. Wstałam i spod kołdry udałąm się pod koc
                                          tak mi zimno i głodna jestem ale czekam aż cieplej się trochę zrobi

                                          Moje dzicko dobrze się bawi na wyjeździe, prawie nie ma czasu
                                          rozmawiać z nami przez telefon, a ja myślałąm że wyśpie się na zapas
                                          ale chyba nie jes to wykonalne. Dziś idę do lekarza i zastanawiam
                                          się nad odpoczynkiem od pracy.
                                          • ursgmo Re: środa 17.02.10, 10:21
                                            hej dziewczynki
                                            ja dzis pozytywnie jak Kasia się nie czuje niestety :/ jakos tak mam
                                            pod górkę , brak siły i chęci na cokolwiek :/ ostatnio wydaje mi sie
                                            że moje życie opiera się wyłącznie na problemach trawiennych :-(
                                            usiłuje dojść co mi szkodzi i po czym czuję się nie bardzo , wiem
                                            już że nie mogę jeść szczypiorku a mimo to dziś rano wcięłam
                                            presidenta ze szczypiorkiem ( a może raczej trawą??? ) i teraz
                                            czekam co z tego wyniknie ............
                                            jak to jest z tą ilościa żarcia głodna jestem jeszcze ale zjem o tę
                                            jedną kanapke za dużo i potem mi ona leży i uwiera
                                            i to jest stan błogosławiony cholera :>
                                            wszystko to pewnie przez brak słońca , gdyby tak wyszło takie ciepłe
                                            wiosenne od razu wzrósłby optymizm a tak ............
                                            • smallcloud Re: środa 17.02.10, 11:05
                                              Ula - doskonale wiem o czym piszesz.
                                              Mnie muli do tej pory, a najbardziej dokucza jednak bol glowy.
                                              Wstaje rano z ciezka glowa i pulsujac skronia i scisnietym bolacym
                                              zoladkiem. Jak pomysle ze mam zjesc sniadanie to mam ochote uciec z
                                              krzykiem.
                                              Spionizowanie sie rano zajmuje mi duzo czasu bo jestem ociezala
                                              senna i z bolaca glowa przy gwaltownych ruchach ;/

                                              Kluje mnie dzis w podbrzuszu, moze wezme druga dawke luteiny.
                                              Wciaz mi gin nie odpisal czy widzi jakies przeciwskazania do
                                              chodzenia na basen - olal mnie chyba.

                                              Tez jestem wiecznie glodna. Mam 6 kilo na plusie w 15 tyg. Boje sie
                                              co bedzie dalej, musze sie pilnowac z jedzeniem.
                                              W kazdym razie dzis nie zaczelam dnia za dobrze.
                                            • kola-dka Re: środa 17.02.10, 11:15
                                              Ula, mój optymizm się ulatnia pomału. Założyłam bluzke która została
                                              wypłukana w zielonym płynie Lenor- mdli mnie przeokrutnie :(
                                              Wczesniej go nie czułam (katar)
                                              Poza tym jakoś jeździ mi w żołądku, nie wiem czy jestem głodna czy
                                              objedzona no i mam zawroty głowy (strasznie mam niskie cisnienie)
                                              • ursgmo Re: środa 17.02.10, 11:39
                                                no cóż zagdaka rozwiązana , president z trawo-szczypiorkiem upłynął
                                                w biała damę i podąża ku oczyszczalni :-( znow jestem głodna ale już
                                                boje się cos ruszyć :-/
                                                w gazetce była reklamówka espumisanu w granulkach ,zezarlam sobie bo
                                                a nóż pomoże na ten nadal odbijający sie mi szczypiorek wrrrrrrrrr
                                                kurna czy to musi być takie trudne :-( :-( :-(
                                                miałam sobie wyciagnąc z szafy i pooglądać ciuszki ale jak o tym
                                                pomyślę to mnie mdli , jak Natalkę kiedyś :P
                                                • naftalka5 Re: środa 17.02.10, 13:42
                                                  Tak wiem coś o tym ;) Co pomyślałam o dziecku, co podchodziłam do
                                                  szafy pooglądać ubranka to mulenie się nasilało :P
                                                  Dziewczyny współczuję ale jesteście bliżej końca tych rewelacji ;)
                                                  Marta ja aż się boję zważyć. Ostatnio byłam u gina w 13tc i wtedy
                                                  miałam już 2kg na plus. Teraz jem właściwie co chwile i nie to co
                                                  powinnam ale to na co mam ochotę ;)
                                                  A tak poza tym to moje grzeczne dziecko się w końcu znów odezwało :)
                                                  • ursgmo Re: środa 17.02.10, 13:59
                                                    no no dziwna sprawa , kiedys mogłam ogladać bez oporów , no cóż
                                                    przejdzie :-D dziś juz po dylemacie bo moje najstarsze dziecko
                                                    zaraz wroci ze szkoły i nie bedzie jak ;-)
                                                    wiem Natalko ze juz blizej konca ale jak mdli to sie dłuży , swoja
                                                    droga przy czwartej ciazy powinnam byc juz nieco uodporniona albo
                                                    choc madra doswiadczeniem , a tu nic, doopa , wszystko inaczej i od
                                                    nowa ;-)
                                                    o wadze rozmawiać nie będę , spodnie luźniejsze niż miesiąc temu ale
                                                    biorąc pod uwagę że chce mi się tyko spagetti stan szybko zapewne
                                                    ulegnie zmianie ;-)
                                                  • naftalka5 Re: środa 17.02.10, 14:28
                                                    A jak tam Wasz biust? Weszłam wczoraj na Lobby biuściastych,
                                                    zmierzyłam się i co? Powinnam nosić rozmniar F :D a noszę przymaławe
                                                    D ;)
                                                  • smallcloud Re: środa 17.02.10, 14:31
                                                    Natalia - moj biust jest duuuzy - tez musze znow zakupic nowe
                                                    staniki.
                                                    I wlasnie tak sie zastanawiam czy miekki nie bedzie za glupi i
                                                    podtrzyma co tam trzymac musi?
                                                    Czy raczej lepiej takie sztwniejsze?
                                                  • naftalka5 Re: środa 17.02.10, 16:58
                                                    Wiesz ja miękkiego za nic w świecie nie chce bo mam że tak powiem
                                                    sterczące sutki :P Tylko usztywniane choc do karmienia to bede
                                                    musiała miękkie kupić.
                                                  • naftalka5 Re: środa 17.02.10, 20:03
                                                    Dziewczyny pomóżcie!
                                                    Rzygam jak głupia mimo że mdłości mineły mi jakies 6tyg temu, do
                                                    tego jakies pieczenia w żołądku/brzuchu. Biore antybiotyk Duomox od
                                                    wczoraj i to może po tym? Aleee... Zjadłam dzisiaj loda rożka
                                                    kupionego na stacji benzynowej i az sie trzese z nerwów ze to moze
                                                    salmonella?:(
                                                  • az-82 Re: środa 18.02.10, 08:04
                                                    Natalia, jak się czujesz? Przeszło ci?
                                                  • ursgmo Re: środa 18.02.10, 08:28
                                                    wydaje mi się że sporadycznie przez całą ciążę można wymiotować , a
                                                    salmonella tak szybko nie rozwija się , trzeba koło doby i zaczyna
                                                    się od biegunki i temperatury
                                                  • naftalka5 Re: środa 18.02.10, 09:30
                                                    Biegunka ustapila ale mam teraz 37,7 i rano tez wymiotowałam. Masakra
                                                  • kola-dka Re: środa 18.02.10, 09:34
                                                    Natalia, a masz goraczkę i biegunkę? Bo to na początku własnie tak
                                                    sie objawia. Czasem w ciąży są takie zrywy i są gorsze dni- niektóre
                                                    tak mają całą ciążę. Moja kumpela co jakis czas miała kację i 20
                                                    razy na dobe haftowała :( a potem spokój. Ja mysle ze to nie
                                                    salmonella.
                                                    Moze organizm źle na antybiotyk reaguje?
                                                  • kola-dka Re: środa 18.02.10, 09:35
                                                    nie "kację" tylko akcję
                                                  • kola-dka Re: środa 18.02.10, 09:40
                                                    Natalka, zapisz się do internisty. Właśnie przeczytałam ze masz
                                                    gorączkę. Może coś się kroi albo Duomox tak zadziałał.
                                                  • 3_asia Re: czwartek 18.02.10, 10:29
                                                    dziewczyny znowu strasznie się denerwuje dzisiaj drugie podejście na usg
                                                    prenatalne, mam nadzieje że tym razem pięknie się ułoży do badania i przede
                                                    wszystkim wszystko będzie dobrze.
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 18.02.10, 10:36
                                                    Kuźwa mać ja też mam nerwy,tak na siebie chuchałam i masz wczoraj
                                                    się dowiedziałam o ciąży i rozłożyło mnie jakieś przeziebienie.na
                                                    szczęście nie poważne ale katar mam,gardło mnie boli,jade do
                                                    lekarza...Wrrrrr
                                                  • kola-dka Re: czwartek 18.02.10, 12:11
                                                    kfiatuszku gratulacje!!!! :)

                                                    Nic się nie martw, będzie wszystko ok :) Ja od początku ciaży mam
                                                    jakieś przeboje, a lokator rośnie jak na drożdzach ;)
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 18.02.10, 12:54
                                                    Wrócilam od internisty,nic mi nie dał bo to wirusowe za dwa trzy dni
                                                    powinno ustępować-kupilam sobie sama herbatkę z lipy i z sokiem
                                                    malinowym pije.Temp 38 (pochwa)pod pachą trochę mniej-lekarz
                                                    powiedział ze w razie co paracetamol można,wziełam wiec czopek dla
                                                    dzici.O 16 ide do ginekologa.Kurwa mać-przepraszam-ale mam doła ze
                                                    płakać mi sie chce,nawet nie mogę sie cieszyc ta ciążą.Niech już
                                                    bedzie pażdziernik i bede już po porodzie.
                                                  • kola-dka Re: czwartek 18.02.10, 13:08
                                                    Kfiatuszku, ale czemu masz taki nastrój? Coś się stało??
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 18.02.10, 13:15
                                                    bo jestem przeziebiona,i boję się zaszkodzić fasolince.Nawet nie
                                                    potwierdziłam jeszcze ciąży a tu już przeziebienie.czy na tym etapie
                                                    (leci trzeci tydz)takie przeziebienie moze być grozne.Oczywiscie
                                                    poczytałam w internecie informacji na ten temat ,piszą zeby sie nie
                                                    stresować zanadto ale ja juz oczywiscie schizuję.Wziełam ten czopek
                                                    i w sumie trochę mi lepiej sie robi.
                                                  • miska83 Re: czwartek 18.02.10, 13:15
                                                    hej.nie stresuj sie.ja jak blam z mala w ciazy to na samym poczatku
                                                    wlasnie mnie zlapalo takie mocne przeziebienie-cholerny bol gardla i
                                                    katar.od internisty dostalam antybiotyk na gardlo bo sie okazlo ze
                                                    to zapalenie gardla-bioparox i jakies wzmacniajace rzeczy juz teraz
                                                    nei pamietam ale tez troche panikowalam czy wszystko bedzie ok.nic
                                                    malej nie bylo wszystko ok.:0 takie przeziebienia na pocztaku bardzo
                                                    czesto sie zdazaja bo organizm oslabiony. ja teraz tez zlapalam
                                                    katar straszny i mocny bol gardla.narazie sie sama lecze.moze dzis
                                                    owulacja bedzie wiec poki co moglam sobie zarzucic rozne rzeczy na
                                                    gardlo ale za tydz juz tez bede bardzo uwaznie dobierac leki tak na
                                                    wszelki wypadek.
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 18.02.10, 13:24
                                                    O widzę że ten Bioparox to chyba popularny w ciąży,już sporo postów
                                                    przezcytałam i lekarze zalecali dziewczynom ten Bioparox.o 26 ide do
                                                    gina ,powiem mu jak sie czuję moze on coś da.
                                                  • kola-dka Re: czwartek 18.02.10, 14:04
                                                    Ja z Zuzią w ciaży miałam silne zapalenie krtani- prawie się
                                                    udusiłam. Przepisali mi bioparx. Teraz biorę tabletki ziołowe
                                                    Sinupret i rutinoscorbin. Aha- i syrop dla dzieci Herbapect na
                                                    wzmocnienie odporności. Moja kumpela na początku ciaży miała grypę i
                                                    40 stopni goraczki i urodziła śliczna, zdrową Majkę.
                                                    Nie martw się. aha- i juz 3 raz w ciagu miesiaca mam opryszczkę w
                                                    nosie. Ja już przestała schizowac, naprawdę nie ma czym.
                                                    Kfiatuszku nie łam się, bedzie super :)
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 18.02.10, 14:29
                                                    Koladka dzieki za słowa pocieszenia,podniosłaś mnie trochę na
                                                    duchu.tak ym chciała zeby te przeziebienie mi juz przeszło.Zaraz
                                                    jeszcze sobie czosnek kupie..
                                                  • kola-dka Re: czwartek 18.02.10, 14:33
                                                    Tylko nie przesadz z czosnkiem- 2 ząbki max można- tak mówi mój gin.
                                                    To antybiotyk i moze się zdarzyć kołatanie serca. Ale ja raz zżarłam
                                                    całą główke i tylko mi wątrobę wysadziło ;) Zależy kto ile tego
                                                    chyba je. Ja pije jeszcze mleko z miodem i masłem (fuj)
                                                    Zrób sobie cytrynkę w plasterki, mocz w cukrze i jedź. A maluch
                                                    dobrze jest chroniony, sam o siebie zadba, prędzej ty padniesz ;)
                                                    Kup sobie syrop na odpornosć. Są dla cieżarnych różne takie- ja nie
                                                    mogę, bo mnie po nich zrywa. I jedz folik.
                                                    Będzie dobrze :*
                                                  • ursgmo Re: czwartek 18.02.10, 14:54
                                                    spoko Aneczko kazda w ciazy zaliczyła jakies choróbsko , zeby mógł
                                                    się brzdac zagnieźdić w 50 % przecież obcy :-) odporność musi spać i
                                                    stąd przeziębienia są częste
                                                    będzie dobrze !!
                                                  • miska83 Re: czwartek 18.02.10, 15:13
                                                    tak, bioparox zapisuja bo jest miejscowy i nie moze
                                                    zaszkodzic.dziala tylko w gardelku i nie przedostaje sie dalej:) nie
                                                    martw sie.kazda z nas jakies chorobsko przeszla w ciazy!:) wszystko
                                                    bedzie ok:)
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 18.02.10, 17:57
                                                    oj dziewczynki dobrze że jesteście.wróciłam od gina,macica
                                                    powiększona-niewiele bo to wczesnma ciąża.Byłam u lekarza który
                                                    pracuje w szpitalu(nie u moijej stałej lekarki do której zawsze
                                                    chodzę),bardzo miło mnie przyjał,uspokoił,zalecił paracetamol-ponoć
                                                    najbardziej bezpieczny w ciąży,dał no-spe forte pół tabletki(po
                                                    co?,ale to chyba standard bo widze kazdej daje) do tego folik (łykam
                                                    już od dawna)żadnych wit nie trzeba.W sobote mam przyjść do niego na
                                                    oddział i zrobi mi usg:DKochana ja już opkupilam się w czosnek (juz
                                                    dwa zabki zeżarłam,ale lubię i smak w ustach mi nie
                                                    przeszkadza),miód ,herbata lipowa,wzięłam ten paracet.sobie i w
                                                    sumie lepiej o niebo sie czuję.Lepszy lek niż goraczka.Mleko z
                                                    czosnkiem i miodem własnie wypiłam,gardło sola popłukałam i mam
                                                    kapcia w buzi:DMusi być dobrze:)
                                                  • rudnicka_a Re: czwartek 18.02.10, 10:36
                                                    Trzymam kciukasy, napewno wszystko bedzie ok :)
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 18.02.10, 11:44
                                                    Ania gratuluje!! Takie przeziebienie na poczatku ciąży to chyba
                                                    norma. Ja tak miałam i czytałam ze czesto się tak zdarza :/
                                                    Też sądzę że to jesli nie salmonella/ zatrucie to może reakcja na
                                                    antybiotyk. Byłąm u internisty i co? Powiedziała że nie mam oznak
                                                    odwonienia i mam się skontaktować z ginekologiem co do lekkiego bólu
                                                    w podbrzuszu i zaprzestania brania duomoxu. Ciekawe jak go miałam
                                                    wziąć:/ Mam tylko nadzieje że z dzieckiem wszytsko ok. Za chwile
                                                    zadzwonie do gina.
                                                  • kola-dka Re: czwartek 18.02.10, 11:58
                                                    Zobaczysz, z dzieckiem będzie wszystko w porządku, tylko Ty się
                                                    wymęczysz :(
                                                  • ursgmo Re: czwartek 18.02.10, 12:03
                                                    jakie nieciekawe jest zycie cięzarówki :-/
                                                    zezarty ze dwie godziny temu hot dog usiluje mi się wyrwac na
                                                    wolność ,ostatnio nabyte doświadczenie mowi ze lepiej już mu w tym
                                                    pomoc niż czekać z ta kula w gardle jeszcze godzinę i zwymiotować
                                                    pod drzwiami łazienki, ale wtedy byłabym juz dwa dni bez zarcia
                                                    ehhhhhhhh
                                                    w dodtku mąz będzie zły oj zły jak wroci do domu , wysłałam go po
                                                    synka do szkoly na 11.30 a maly konczy o 12.25 , posiedzi sobie w
                                                    szkole ponad godzine :/ wszystko mi sie porypało :/ dzwonił z
                                                    pytaniem czy oby na pewno tak młody kończy bo jakoś go nie widać ,
                                                    plan na lodówce nie byl łaskawy , orżnęłam go niechcacy .........
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 19.02.10, 07:25
                                                    A co tu tak cicho?
                                                    Czuję się dzisiaj jak nowonarodzona, nic mnie nie boli, nie mam
                                                    goraczki :)
                                                    Ale za to stres jak cholera :/ Ukochany brat mojego męża daję w
                                                    d.. :/
                                                  • ursgmo Re: czwartek 19.02.10, 08:14
                                                    no jakoś cicho
                                                    cieszę się że dobrze sie czujesz :-D
                                                    ja się jeszcze nie czuję , głodna jestem jak cholera ale muszę
                                                    sprzątać bo moja mama nas dziś nawiedzi i warto trochę ogarnąć
                                                    domek , męża wywaliłam po jakiś obiad a sama muszę się brac za
                                                    robotę :/ a jak coś robić to nie jeść bo pochylę sie parę razy i
                                                    będzie po ....................
                                                  • rudnicka_a Re: piatek 19.02.10, 08:22
                                                    Asia jak USG??? Maluszek sie ustawil prawidlowo :)
                                                  • kola-dka Re: czwartek 19.02.10, 09:31
                                                    kfiatuszku, świetnie ze juz lepiej się czujesz. Będzie dobrze!!!!
                                                    a ja zaliczyłam dzisiaj upadek na dupe- taki oblodzony mam chodnik
                                                    przed blokiem :(
                                                  • miska83 piatek 19.02.10, 09:38
                                                    tragedia jest z tym lodem.wczoraj u mnie piekne slonce,roztopy a
                                                    wieczorem jak z pracy wracalam to jedna wielka slizgawica.autem
                                                    zarzucalo straznie.a na parkingu pod blokiem tez ostatnio zaliczylam
                                                    upadek.polecialam na nadgarstek ktory mi "odejechal" i dokonczylam
                                                    na kregoslupie.obolala bylam strasznie...
                                                    ciezarowki wy to musicie uwazac 2 razy bardziej!nieznosze tego
                                                    przejscia-zimy w wiosne.chcialabym zeby juz wszystko w koncu
                                                    stopnialo i pachnialo -jak to wczesniej bylo napisane-ziemia i
                                                    dzdzownicami:)
                                                  • smallcloud Re: piatek 19.02.10, 10:16
                                                    U nas trzeba patrzec na dachy przechodzac kolo kamienic bo sa takie
                                                    sople ze moga zabic czlowiek ;]

                                                    A poza tym ciesze sie ze juz weekend, bede mogla sobie i pospac i
                                                    posegregowac moj bajzel w szafie ;-)
                                                  • naftalka5 Re: piatek 19.02.10, 10:37
                                                    Au nas temp na plusie i dzisaj nam snieg z dachu poleciał prosto na
                                                    auto mimo ze po drodze był balkon :/ Na szczescie nie narobił
                                                    zadnych szkód.
                                                    Tak tak Marta, dobrze że dzisiaj piątek, pospie przynajmniej do 8 :)
                                                    Koladka uważaj na siebie.
                                                    Dziewczyny, Wasze dzieciaki też są tak nieznośne jak 'moje'? Od
                                                    trzech dni mam ochote je zakneblować i do klatki wsadzić :P
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piatek 19.02.10, 10:39
                                                    Ja dziś mam jakiś rewelacyjny dzień, z rana posprzątałam, potem
                                                    poszłam na badania na czczo i nawet w głowie mi się nie kręciło,
                                                    potem byłam w cukierni!!! i u kosmetyczki, po powrocie do domu
                                                    zjadłam jajecznicę z trzech!!! jaj, normalnie mam jakiś dziwny
                                                    przypływ energiiod jaiś trzech miesięcy się tak nie czułam.
                                                    Mama nadzieje że tak już zostanie,chyba że to radość że jutro
                                                    syneczek wraca
                                                  • ursgmo Re: piatek 19.02.10, 10:45
                                                    u mnie dziś z dachu co jakis czas słychać wielkie łubudu i zjeżdża
                                                    śnieg, można sie nieźle przestraszyć , kot z parapetu tak zwiewał że
                                                    mało łap nie połamał jak nad oknem kuchennym było maga oberwanie
                                                    ale niestety na trawniku nie ma wielkiej różnicy jak było dużo tak
                                                    mam wrażenie że nic nie ubyło :/
                                                  • 3_asia Re: piatek 19.02.10, 15:24
                                                    Aga tak tym razem udało się maluszek leżał jak należy chociaż trochę się wiercił
                                                    ale wszystko jest ok i na razie nie ma się czym martwić. a Wy dziewczyny
                                                    wybieracie się na usg połówkowe ok 20 tyg.? acha a teraz znikam na tydzień bo
                                                    jedziemy w góry wypocząć,w zasadzie biorę laptopa ale nie wiem czy internet tam
                                                    będzie mi chodził. więc trzymajcie się ciepło. Ula powiedz jak ty ukrywasz te
                                                    "niestrawności" przed dziećmi nie domyślają się (córka np. co jest grane)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piatek 20.02.10, 08:54
                                                    Miłego wyjazdu i dużo wypoczynku w spokoju, bo swieżo po dobrym usg
                                                    najlepiej wypoczywać :)

                                                    Mój przypływ energi wczoraj minoł około 15 czyli po trzech godzinach
                                                    w pracy, tak bardzo kręgosłup mnie bolał i przy łopatkach aż miałąm
                                                    sztywnw wszystko i w lędźwiowym odcinku, myślałąm że nie wyrobie w
                                                    pracy,

                                                    Wczoraj jak wracałam z pracy lał deszcz, wszystko płyneło trudno iść
                                                    bo kałuże wszędzie i ten snieg już taki brzydki się zrobił i
                                                    pokazuje się to czego niecierpie. Normalnie coraz bardziej jestem za
                                                    tym żeby właściciele sprzątali po swoich pupilach, a najgorsze
                                                    będzie jak się ciepło zrobi i woń uniesie się do góry bllleeee
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piatek 20.02.10, 13:41
                                                    Oj cisza zapadła. Spicie?

                                                    Ja już zupę ugotowałąm i sprzątanie zrobione i zastanawiam się nad
                                                    pojechaniem do Maximusa. Czy tam mogą być fajne bluzki dla
                                                    brzuchatych i może jeszcze inne stroje ciążowe
                                                  • miska83 Re:poniedzialek 22.02.10, 08:05
                                                    czesc!
                                                    jak tam po weekendzie;)? u mnie zapowiada sie sloneczny,piekny dzien-
                                                    jak wczoraj:) od razu mam humor lepszy:)wmawiam sobie ze moze w
                                                    koncu wiosna zawita;) cora niestaty nadal chora.myslalam ze dzis juz
                                                    pojdzie do przedszkola bo alergolog zezwolil ale od soboty dostala
                                                    temp wiec nie jest to sama alergia tylko jeszcze jakas infekcje...my
                                                    z mezem tez sie pochorowalismy juz do konca...
                                                    staranka bardzo ubogie bo w okresie plodnym tylko 14,15dc-w 14dc na
                                                    usg jeszcze owulacji nie bylo.od soboty czyli 17dc piersi staly sie
                                                    pelniejsze-wiecc wnioskuje ze jakos wtedy chyba owulacja byla.czuje
                                                    ze troche za malo tych staranek:( no ale najwazniejsze zeby w tym
                                                    cyklu sprawdzic czy przebieglo wszystko ok.dzis na usg sprawdzi lek
                                                    czy pecherzyk pekl.oby...:) jakos dziwnie mnie tez w pachwinie lewej
                                                    w tym 17dc bolalo chwilami ale owulacja byla z prawej strony wiec
                                                    pewnie jakies moje wymysly...dziewczyny jak ostatni sex byl 15dc to
                                                    mniej wiecej ile potrzeba na ewentyalne zagniezdzenie? tydzien? bo
                                                    ja nigdy tego nie pamietam:) a juz na maksa wariuje.i tak jak mi sie
                                                    wydawalo ze jakos daje sobie rade w tym cyklu tak teraz juz po
                                                    owulacji zaczelam swirowac...:)
                                                  • az-82 Re:poniedzialek 22.02.10, 08:17
                                                    Miśka, nie świruj! Tydzień możesz liczyć, ale od owulacji, a nie od ostatniego seksu. Ale lepiej policzyć 10 dni.
                                                    Ja liczę, że jeszcze tydzień do ewentualnego testu, na pewno nie będę testować szybciej.
                                                    U nas też śliczna pogoda. Póki co mrozik. Byłam biegać, ale są takie dziury i lód, że bardzo kiepsko było. Czekam, kiedy to się do reszty stopi, żeby już można było normalnie.
                                                    W weekend poziom śniegu spadł u nas o ok 20cm, mimo że wczoraj mróz był. Jeszcze trochę i będzie wiosna.
                                                  • kola-dka Re:poniedzialek 22.02.10, 08:26
                                                    cześć dziewczyny. U mnie humor taki sobie. W niedziele wygłupiałyśmy
                                                    sie z Zuzią, szła uczepiona moich spodni do łażienki. I jak
                                                    machnęłam zadem- niewiele mysląc- to córka jak z procy wystrzeliła i
                                                    rąbnęła z całej siły o wannę czołem. Nie sądziłam ze się puści :(
                                                    Był taki huk ze myślałam, ze ma dziure w głowie. Miała takie lekkie
                                                    wgłębienie od uderzenia (pamietam ze ja zawsze jak się
                                                    pierdzielnęłam, tez miałam taki dołek). Przyłożyłam jej mrożone
                                                    pierogi na czoło i teraz nie ma śladu- guza ani siniaka.
                                                    Moja matka jak się dowiedziała to opierdoliła mnie, ze jestem
                                                    nieodpowiedzialna blabla blabla :( Normalnie teraz mi takiego czegos
                                                    potrzeba- do pracy jechałam ze ścisniętym żołądkiem i kłuciem w
                                                    brzuchu.
                                                    Tak się chciałam wyzalić. To sie stało wczoraj o 14-tej. Myślicie ze
                                                    od tego czasu już by wstrzas mózgu sie ujawnił? ja tyle razy się
                                                    stukałam w czoło i nikt ze mną nie gonił na pogotowie. Spadałam ze
                                                    schodów na głowę, z trzepaka... Teraz jak jest wnuczka- wielka
                                                    zmiana i pouczanie mnie- wyrodnej matki :(
                                                  • miska83 Re:poniedzialek 22.02.10, 08:46
                                                    hmmm.mysle ze jak do tej pory nie zaobserwowalas zmiany w zachowaniu
                                                    cory to nic zlego sie nie stalo.jak nie ma mdlosci i jakies zlego
                                                    samopoczucia to mysle ze wszystko gra;)
                                                    nam mala majac chyba ze 4 miesiace spadla z lozka u nas w sypialni-
                                                    jej pierwszy raz kiedy sie przewrocila z pleckow na brzuszek i
                                                    przeturlala sie i poleciala na podloge.wtedy jechalismy na pogotowie
                                                    bo nosa miala rozwalonego-krew itd poza tym taki maluch nie powie ze
                                                    cos jest ewidentnie nie tak.okazalo sie oczywiscie ze nic jej nie
                                                    jest.a na pogotowiu tez pradzili tylko czy czegos nie zlamala-
                                                    jedynie obmacali i czy wymiotow nie bylo itd.
                                                    mysle ze mozesz byc spokojna.a ze mame ponioslo...no trudno ale ty
                                                    sie tym nie stresuj! nie wolno ci:)
                                                  • az-82 Re:poniedzialek 22.02.10, 08:56
                                                    Małej na pewno nic się nie stało, ale tak na prawdę, to pewność możesz mieć dopiero gdzieś wieczorem. Jak do tego czasu będzie się czuć dobrze, to powinno być ok. A nawet jeśli by miała wstrząśnienie mózgu, to nie jest powód do paniki, wystarczy poleżeć i przejdzie.

                                                    Mój mąż postanowił dziś pracować w domu przez większość dnia. A ja zamiast się cieszyć, to zła jestem, bo nie mogę kawy wypić, bo mi nie pozwala, a zasypiam nad kompem :(
                                                  • miska83 Re:poniedzialek 22.02.10, 09:07
                                                    czemu kawy ci zabrania?:) ja to nieznosze kawy i smierdzi mi w calym
                                                    domu jakmaz zrobi.-nie wazne czy w ciazy czy nie ! zawsze kawa mi
                                                    smierdzi:)
                                                  • kola-dka Re:poniedzialek 22.02.10, 09:25
                                                    no właśnie, co z tą kawą? :) Ja w pierszej ciaży piłam 1 dziennie.
                                                    Teraz nie mogę, ale w ogóle mało piję bo mi nic nie wchodzi
                                                  • az-82 Re:poniedzialek 22.02.10, 09:57
                                                    Mój mąż zabrania mi kawy, bo mówi, że mi kawa szkodzi. On mnie pamięta z czasów studenckich, kiedy piłam 3 kawy dziennie, każda z trzech czubatych łyżeczek.
                                                    Wszystko mnie wtedy aż bolało od tej kawy. Mięśnie wszystkie w środku cały czas napięte, no i byłam mocno nadpobudliwa wtedy.
                                                    Mój mąż kiedyś podczas zajęć spytał, co mi jest, że tak podskakuję na krześle i jeden z kolegów mu powiedział, żeby się nie przejmował, bo to tylko kawa.
                                                    No i mój ukochany to zapamiętał i odkąd jesteśmy razem, zabrania mi pić kawy.
                                                  • zaba_i_kijanka Re:poniedzialek 22.02.10, 10:25
                                                    Jak pije jeden kubek, filiżankę czy szklankę to czuje się dobrze,
                                                    lubie smak kawy z mlekiem. Za czasów nauki przesadzałam i wtedy też
                                                    miałąm telepanie i nadpobudliwość, nawet rzeczy z rąk mi wypadały :)
                                                    Wtej chwili kawy nie pije bo mie odrzuca sam zapach, z Bartkiem
                                                    popojałam ale nie codziennie.
                                                    Dziś wypoczywam dalej bolą mnie plecy normalnie chodze
                                                    zgięta, nie przytyłam teraz wiele więc niewiem co się dzieje, może
                                                    to wina tego że zaczłam tą ciąże w porównaniu do pierwszej o 10 kg
                                                    większa, dziś odbieram wyniki i zobacze czy chociaż tam jest ok

                                                    Synek wrócił, bardzo stęskniony tak mi dobrze było go przytulać i
                                                    słuchać, mam wrażenie że z mową jest lepiej może ta przerwa w
                                                    niesłuchaniu pozwoliła mi usłyszeć wiele plusów

                                                    Dziś właśnie przestawono na kartce decyzje burmisrza mojej "wsi" że
                                                    zerówek nie będzie w przedszkolu, mam wybór zerówka lub pierwsza
                                                    klasa w szkole. Podłąmałam się liczyłam że mały będzie chodził do
                                                    przedszkola, tam ma kolegów, między nimi funkcjonuje ze swoją mową
                                                    dobrze a tu nowe miejsce nowe dzieci, jego ulibony kolega pójdzie do
                                                    innej szkoły, no i co dla niego ważne w zerówce szkolnej niema czasu
                                                    na zabawę
                                                    Może któraś z wes stoi przed takim wyborem czy zerówka czy pierwsza
                                                    klasa, a może ten problem był w zeszłym roku?
                                                  • ursgmo Re:poniedzialek 22.02.10, 10:51
                                                    Aga ja jestem przeciwna dawaniu dzieci do 1 klasy wcześniej ,
                                                    będzie mu tego roku brakować ! nawet w takiej sytuacji jak byłam ja
                                                    ( mój syn przechodził zerówkę wcześniej jako zdolny 5 latek)
                                                    posłałam dziecko ponownie do zerówki , bo wg mnie ważniejsze jest to
                                                    czy nadaje się emocjonalnie. Oczywiście psycholog ( widząc go 2 razy
                                                    na oczy) uznała że super się nadaje wcześniej , ale ja się nie
                                                    zgodziłam i już , bo znam swoje dziecko lepiej . Akurat się
                                                    przeprowadzałam poszedł więc do zerówki z dziećmi z którymi teraz
                                                    chodzi do pierwszej klasy więc wyszło bardzo dobrze.
                                                    Zerówka szkolna nie jest zła ! dzieci też mają czas na zabawę a
                                                    nauka jest na lepszym poziomie niż w przedszkolu , lepiej jest także
                                                    opracowany system pomocy np. logopeda itd
                                                    Jeśli Twój synek ma jakiś problem będzie łatwiej jak zetkną i
                                                    przyzwyczają sie do niego dzieci młodsze czyli w zerówce niż
                                                    pomieszane wiekowo w pierwszej klasie , a przy zabawie lepiej się
                                                    integrują . Zapewne zerówka będzie potem razem jako pierwsza klasa ,
                                                    wszędzie tak robią .
                                                  • zaba_i_kijanka Re:poniedzialek 22.02.10, 11:14
                                                    Ula ja niebrałam szkoły pod uwagę w żadnej wersji, ale teraz boje
                                                    się czy rodzice 5 latków nie dadzą soich dzieci do zerówki, i
                                                    rodzice 6 laktów również więc będzie tłok, dla 6 latków nie ma
                                                    świetlicy dla dzieci z pierwszej klasy jest, teoretycznie będe w
                                                    domu w przyszłym roku ale liczyłam na coś innegeo, zresztą teraz w
                                                    zerówkach już nie uczą tylko wytwarzają gotowść szkolną. Panie w
                                                    przeszkolu mimo że nie wolno było uczyć to jednak przemycałay naukę
                                                    liter i jakiegoś czytania, a szkolnego podejścia nie znam
                                                    Bartek moim zdaniem nie jest gotowy do pierwszej klasy, wogóle
                                                    jestem przeciwna tej reformie. Chciałm porozmawić z panią Bartka ale
                                                    dziś rano u nich w grupie była pani derektor, chyba pani przeraziła
                                                    się 1000 pytań wię wystawono derektorkę na pierwszy ogień, a ja chę
                                                    rozmawią z główną panią prowadzącą grupę
                                                    Będe musiała porozmawiać z mężem i z małym bo dotej pory miał
                                                    mówione co innego, tak bardzo chciałam jeszcze rok tego przeszkola
                                                    Ci od reformy powinni pojechać np. Holiani i zobaczyć jak tam szkołą
                                                    dla 3-6 latów wygląda, zobaczyli by że u nas takich warunków nie
                                                    zapewnią.
                                                    Ula czy w zerókach dzieci mają posiłki? śniadanie czy obiad? Chyba
                                                    powinnam iść do szkoły i się dowiedzieć wszystkiego, jak to wygląda
                                                  • az-82 Re:poniedzialek 22.02.10, 11:28
                                                    Ula, ja myślałam też o "zwykłym" ginekologu, endokrynologu, po czym pomyślałam, że jednak lepiej iść do kogoś, kto dokładnie tym się zajmuje, ale widząc jakie mam możliwości, panią anestezjolog, albo wielkiego speca, doktora hab., który zajmuję się tylko invitro, to też już doszłam do takiego wniosku. Moja ginka nie jest endokrynologiem, więc musiałabym poszukać innej.
                                                  • ursgmo Re:poniedzialek 22.02.10, 11:37
                                                    Aga tłoku może nie będzie bo będą musieli podzielić to na sensowne
                                                    grupy albo na zmiany i jakoś sobie poradzą . Czy uczą w zerówkach ??
                                                    mój w zeszłym roku normalnie się uczył , były książki itd program
                                                    jak i rok wcześniej, mama jednej z dziewczynek z Maćka klasy ma
                                                    drugą córkę właśnie teraz w zerówce i skarżyła się że uczą się mniej
                                                    ale wogóle coś się uczą .Syn mojej przyjacióki też jest teraz w
                                                    zerówce i uczą się , mają książki itd , więc może nie okroili tak
                                                    tej nauki ?? zerówka niby miała być wyrównywaniem szans i
                                                    braków.......
                                                    Co do posiłków wszystko zależy od szkoły ale raczej nie ma śniadania
                                                    dzieci jedzą to co przyniosą z domu ,obiady zawsze są tak jak dla
                                                    pierwszaków i wyżej . Świetlica powinna być ! konieczna chyba jest
                                                    awantura bo siedzisz w domu czy nie czasami się przydaje , zeróka
                                                    szkolna to 4 godziny czasami potrzebuje się coś załatwić i nie
                                                    obróci się w te 4 godziny , dowiedz się czy można zapisać dziecko
                                                    choćby "awaryjnie". Polecam wizytę w szkole bo wszystkie "podobno ,
                                                    może i tak mówią ", często się nie sprawdzają!
                                                  • zaba_i_kijanka Re:poniedzialek 22.02.10, 12:09
                                                    To nie uczenie w zerókach weszło w 2009/10 roku i włąśnie chodzi mi o to
                                                    że w przedzkolu jednak uczyły panie a w tej szkole niewiem jakie poglądy
                                                    mają. Wiesz książki miał Bartek w przedszkolu tylko jeszcze co w tych
                                                    książkach jest u nich nie było liter a pani powiedziała że na tych
                                                    ksiażkach pracowała też zeróka
                                                    W przedszkolu podają śnadanie jednak jest jakś kontrolo że dzicko je
                                                    posiłek a w takiej zeróce mam wrażenie że w tym temcie dzieci będą
                                                    pozostawoine same sobie nie przypilnowane
                                                  • ursgmo Re:poniedzialek 22.02.10, 12:24
                                                    Aga , na pocieche - jeśli nie ma teraz poznawania liter w zerówce
                                                    to książka z pierwszej klasy tłucze wszystkie litery i cyfry od
                                                    początku i mały pozna je na pewno . Mój biedny świetnie czytający od
                                                    dwóch lat dzieciak znów ( po raz trzeci ) "poznaje"literki;-)
                                                    i mimo że umie mnożyć i dzielić "poznaje" cyferki

                                                    swoją drogą też obecnie jestem szkolnie wkurzona bo za kilkanaście
                                                    dni Maciek startuje w Kangurze matematycznym gdzie normalnie rzadko
                                                    startują dzieci z klas pierwszych, nie dość że sama płaciłam wpisowe
                                                    i sama musiałam go przygotować to jeszcze zbiórkę kasy na nagrody
                                                    wymyślili .....
                                                    ale jak coś mu tam wyjdzie z tego i trafi do gazety to i wychowawca
                                                    i dyrektor i inni " współtwórcy sukcesu" się znajdą wrrrrrrrrrrrrrr
                                                  • az-82 Re:poniedzialek 22.02.10, 12:43
                                                    Ula, ja czegoś nie kumam. Czemu robią zbiórkę kasy na nagrody w kangurze? Przecież tam są nagrody, jak komuś dobrze pójdzie, zorganizowane przez organizatorów.
                                                    A jak nie pójdzie, to chyba nie ma powodu żeby dawać nagrody?
                                                  • ursgmo Re:poniedzialek 22.02.10, 13:06
                                                    a no właśnie obie tego samego nie rozumiemy ;-)
                                                    jeśli mojemu dziecku będę chciała dać nagrodę ( choćby za odwagę i
                                                    dobre chęci) kupię mu coś sama , a tak przymusza się do zbiórki i
                                                    kupienia czegoś zapewne mało interesującego a koniecznie
                                                    pouczającego , które to coś wręczy "na zachętę" dyrekcja :/
                                                  • zaba_i_kijanka Re:poniedzialek 22.02.10, 12:48
                                                    Właśnie to jest głupota naszego szkonictwa, jakie to równanie szans
                                                    jednych się ogłupa mimo że przydało by się wjęcej pracy innych cofa w
                                                    rozoju i żeby dzicko sie nie nudziło to rodzic staje na głowie żeby
                                                    coś więcej osiągało
                                                    Wcale się nie dziwie że cie wkurza że sukcesy to sobie chęnie
                                                    przylepią, ale żeby ręke do tego przyłożyć wcześniej to już mają gdzieś
                                                  • ursgmo Re:poniedzialek 22.02.10, 14:18
                                                    święta racja Aga
                                                    moje dziecko na koniec września najlepiej na setkę pierwszaków
                                                    napisało jakiś tam długi jak tasiemniec sprawdzian uzyskując
                                                    wszystkie możliwe punkty , w kilka dni później przyniósł kartkę z
                                                    jakimiś zadaniami.
                                                    trochę się zdziwiłam bo odbiegały od 2+2 , ale dziecko zrobio w
                                                    zasadzie bez problemu , pytając jedynie jak ugrzyźć jedno zadanie (
                                                    ciągi logiczne )
                                                    kartkę odniósł , przyniósł drugą i tak jeszcze dwa razy
                                                    potem powiedział że pani powiedziała że weźmie udział w jakimś
                                                    kangurze i że ma przynieść pieniądze na wpisowe
                                                    zdziwiłam się ze nikt mnie nie zapytał czy się zgadzam na to
                                                    poprosiłam o rozmowę z wychowawczynię , ona powiedziała jak to widzi
                                                    że Maciek sie jak najbardziej nadaje , chodzi o to żeby spróbował i
                                                    za rok wiedział już jak to wygląda że oni tak zawsze szykują
                                                    dzieci do olimpiad i konkursów itd
                                                    stwierdziłam że wobec tego powinni jakoś przygotować dzieci do tego
                                                    wyjaśniając im zadania z którymi dzieci się nie spotkały jak np te
                                                    ciągi czy te w których się nie liczy a myśli czyli te podchwytliwe
                                                    itd chodziło mi o jakieś kółko czy coś w tym stylu
                                                    obiecano że pomyślą i na tym koniec
                                                    konkurs już za kilkanście dni , spytano mnie czy robiliśmy z
                                                    nim zadania ze strony kangura
                                                    ręce mi opadły .................. i jeszcze ta składka na prezenty ,
                                                    wkurzona nie złożyłam się powiedziałam że tych mało ciekawych
                                                    encykopedi moje dzieci mają mnóstwo i następna im na nic a to
                                                    przecież ulubiony prezet kupowany w takich sytuacjach , bo musi być
                                                    przeciez mądrze :/ wolę sama mu kupić jakieś lego czy coś innego za
                                                    odwagę
                                                  • kola-dka WTOREK 23.02.10, 11:21
                                                    Hej dziewuszki. Co u Was ciekawego? U mnie w miarę- Słonko swieci,
                                                    Zuza po upadku zdrowa, nawet guza nie ma. Tylko pozarłam sie z mężem-
                                                    nieniawidzę jego tonu i słów które używa: koleżanko, akceptowalne,
                                                    ocena, zasady" Qwa czuje się jak na apelu. Z drugiej strony moja
                                                    matka płacze nad moim losem i pyta w słuchawkę- po co Ci to drugie
                                                    dziecko...? I teraz się zastanawiam czy patrzę na M. jej oczami i
                                                    widzę same wady czy naprawdę moj husband to cyborg bez serca, który
                                                    nie ma dla mnie współczucia i litosci... ech... Z drugiej strony on
                                                    moze na mnie mówić ze jestem rozchwiana emocjonalnie furiatką, a nie
                                                    mówi...
                                                    Ponarzekałam :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: WTOREK 23.02.10, 11:35
                                                    Kasia mąż robi takie apele przez ten upadek małej?
                                                    Hmmm drugie dziecko dla siebie tak poprostu
                                                    Nauczyłam się tego że niema co swoim rodzicą za dużo mówić bo zawsze
                                                    coś przekręcą na swoje spojżenie
                                                  • kola-dka Re: WTOREK 23.02.10, 11:55
                                                    Moja małżowina faktycznie jest nieco specyficzna- taki zero
                                                    jedynkowy- informatyk. Czasem wnerwia mnie jego sposób mówienia. Np
                                                    jak się na mnie obraża to mówi, np. dzisiejsze znaczące spóżnienie
                                                    do pracy zapisuje na Twoje konto" Mnie to do szału doprowadza. I to
                                                    nie ma nic wspólnego z upadkiem Zuzi. Lubi oceniac, wprowadzać
                                                    zasady- no urodzony monarcha. Fakt, mamunia go rozpieściła. Moja
                                                    mama była u nas 2 tygodnie temu- siedziała z chorą Zuzią i tylko
                                                    obserwowała zięcia. No i punktowała. Za wszystko. A to nie chciał mi
                                                    deski rozłożyć w duzym pokoju- bo zawsze prasujemy w sypialni. Bez
                                                    sensu przy matce kłócił się o tą deskę- ona siedziała z zaciśniętymi
                                                    zębami. Następna rzecz- małż się teściowej krępuje- nie mówi do niej
                                                    mamo, nie mówi po imieniu, takie niewiadomo co. i o to też sa
                                                    pretensje. Nie umie sie też zachować jako "gospodarz"- on jest
                                                    nauczony, ze jak ktos jest głodny to sam sobie robi jedzenie- taki
                                                    jest model moich teściow- mi to naprawde pasuje. A moja mama
                                                    obrażona.
                                                    I wczoraj mi wszystko wykrzyczała do słuchawki, do tego wg niej
                                                    ubieram się jak żebraczka a mąż się stroi, jestem pod pantoflem itd.
                                                    Moja mama ma tylko mnie- mój ojciec umarł bardzo młodo, nie mam
                                                    rodzeństwa. Wiec całe swoje pretesnsje i żale wylewa mnie. Ale ja
                                                    mam pomału dosyć. Jak sie buntuję i zaczynam sie z nią kłocic, to
                                                    mówi ze nie chce jej się życ. Że dużo błędów wychowawczych popełniła
                                                    itd..
                                                    Do tego dochodzi moja babcia, która jest bardzo toksyczna (mieszka z
                                                    moja mamą). Ja juz tego nie daje rady ogarnąć. Zaczynam naprawdę
                                                    odsuwać się od męża bo widzę go tak jak ona. Moja matka to
                                                    chciałaby, zebym była noszona na rękach, zeby wszystkie moje
                                                    życzenia były w lot zgadywane, zebym była zasypywana kwiatami i
                                                    codziennie słyszała pdoziękowania za to, ze jestem żoną mojego męża.
                                                    Nie wiem skąd ona ten model wytrzasnęła. A moze to ja jestem durna i
                                                    godzę się na "gorsze" życie? Już nie wiem.
                                                    Często słyszę pretensje mojej mamy ze moi teściowie nie pomagają nam
                                                    tyle co ona, ona uważa ze to nam się należy, bo nie pomogli nam
                                                    finansowo jak męża siostrom. No cóz...ja też czasem jestem wkurzona,
                                                    jak teśc tłumaczy ze nie odwiedzi nas (Zuzia, chora, moja mama też
                                                    chora, my nie mozemy isć na zwolnienie) bo musi przez tydzień
                                                    sprzatać na księdza, ale z drugiej strony- to nie jest jego
                                                    obowiazek. i usłyszałam wczoraj od mamy ze jesli po tym wszystkim co
                                                    dla niej zrobiłam (przyjeżdza jak dziecko choruje) ja nie doceniam,
                                                    to mam sobie radzić sama.
                                                    kto dobrnął do konca....?
                                                  • az-82 Re: WTOREK 23.02.10, 12:41
                                                    Dobrnęłam do końca. ;)
                                                    Faktycznie, mało masz ciekawie, tak między młotem a kowadłem siedzisz.
                                                    Próbowałaś rozmawiać z mężem, powiedziałaś mu, że jego sposób mówienia cię wkurza? I o innych rzeczach, które ci się w nim nie podobają? Może osiągniecie jakiś konsensus? On się postara ciebie nie wkurzać celowo, a ty jego?
                                                    Nie pozwól mamie się wtrącać do was, bo to wy tworzycie małżeństwo, nie ona.
                                                    Nie może popsuć tego, co jest między wami, bo będziecie na tym cierpieć wy i przede wszystkim Zuzia.
                                                    Wiem, wymądrzam się. Ale mówię tylko co mi przychodzi do głowy.

                                                    My na przykład w każdy pierwszy wtorek miesiąca siadamy razem wieczorem i na spokojnie rozmawiamy o tym, co nas drażni w tym drugim, i jak by to można zmienić, żeby nam było razem lepiej. Jak podchodzimy do tego w ten sposób, to dajemy radę się kontrolować i rozmawiać bez niepotrzebnych emocji i nie ma niepotrzebnych kłótni.
                                                    Może spróbujecie czegoś takiego?
                                                  • kola-dka Re: WTOREK 23.02.10, 12:46
                                                    próbowałam rozmawiać, niektóre rzeczy już zniknęły- z mojej i z jego
                                                    strony. Ale niektórych nie rozumie. Kończy sie jego fochem i moją
                                                    furią albo płaczem. My jestesmy z zupełnie różnych domów. Co innego
                                                    ważne było dla jego rodziców (kasa) i dla moich.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: WTOREK 23.02.10, 13:05
                                                    przyszłam z końca
                                                    moja mam też lubi tak wytykać, mówić że to cxzy tamoto jest nie tak
                                                    jej zdaniem więc ja już jej mówie ale mi właśnie tak odpowiada
                                                    (nawet jak uważam inaczej nawet jak mnie to też denerwije)
                                                    Mój maż też nie jest z tych co noszą na rękach i obsypują kwiatami
                                                    wychwalają wszystko podniebiosa, czasem jest mi tego brak i wtedy o
                                                    ty mówię. Z drógiej strony mój brat jest taki całuśny czasem
                                                    traktuje swoją żonę jak dzieciątko i jak patrzę na jego zachowanie
                                                    to aż mdli i jedna co za dużo to niezdrowo. Pzesade to noszenie na
                                                    rękach też może bokiem wyjść
                                                    Moja mama też uważa że źle się ubieram ale ja niemam duszy elegantki
                                                    i zresztą moja praca nie wymaga eleganckiego stroju.
                                                    Najważniejsze żeby wam było dobrze, że jeśli macie wady to je
                                                    potraficie akceptować albo pracować na nimi. To jest niedobrze jak
                                                    ty zaczynasz przejmować spojżenie na swoją rodzinę od swojej mamy
                                                    Dla wytłumaczenia twojego męża ja też nie jestem dobrym "gospodarzem"
                                                    a kurcze baba jestem i często nie pamiętam żeby nawet herbatę
                                                    zapropnować;)
                                                  • kola-dka Re: WTOREK 23.02.10, 13:38
                                                    Dzięki wam za dobre słowo ;) Niech Bóg w dziaciach wynagrodzi :)
                                                    Już mi odrobinę lepiej. No i chyba wprowadzę "pierwsze piątki
                                                    miesiaca"- czas podumowań :) Dzięki za pomysł :)
                                                    Byłam nauczona, ze mojej mamie można wszystko powiedziec, ze jest
                                                    super przyjacielem. Teraz niestety nie moge jej tak zaufac, bo to
                                                    sie obraca przeciwko mnie...
                                                  • miska83 Re: WTOREK 23.02.10, 22:10
                                                    hej
                                                    moj maz tez informatyk-programista i czasem mam wrazenie ze to
                                                    kosmita:) ale oni juz chyba wlasnie tacy sa:)tez nie nosi na
                                                    rekach,nie obrzuca kwiatami...bo w normalnym zyciu wydaje mi sie ze
                                                    na codzien ludzi enie robia takich rzeczy.baby naogladaja sie
                                                    romantycznych filmow i potem mysla ze w zyciu tez tak musi byc.juz
                                                    sie nauczylam ze tak nie jest i wcale nie oznacza ze wtedy jest
                                                    zle;) moja siostra ciagle zyje w swiecie komedii romantycznych i
                                                    czeka na ksiecia na bialym koniu ale obawiam sie ze nie doczeka bo
                                                    nie ma takich ludzi! jesli z kims zyjemy tzn ze akceptujemy jego
                                                    wady i kochamy nie za cos tylko pomimo czegos:) mi tez czasem sie
                                                    marzy jakis romantyzm ale niestety te czasy jakby juz troche wyszly
                                                    z naszego zycia;) kiedys nbylo inaczej...
                                                    nie sluchaj mamy bo zaczynasz za bardzo brac do siebie jej zdanie a
                                                    to nie ona zyje z twoim mezem!:)
                                                    bedzie dobrze! nie podchodz do meza tak krytycznie-ci kosmici juz
                                                    tak maja;)
                                                  • kola-dka środa 24.02.10, 08:24
                                                    Witam z deszczowej warszawy. Ponuro jest, taki też mam humor :(
                                                    Mąż ciagle obrażony, bo wczoraj sie spóźnił do pracy rzekomo przeze
                                                    mnie. Wieczorem odzywał się do mnie półsłówkami. Rano nie lepiej. Ja
                                                    nie rozumiem takich ludzi, że im nie żal czasu na takie bzdurne
                                                    foszenie się. I zawsze jak zagadywałam, starałam się wyciagnąć o co
                                                    znowu chodzi- ale teraz mam to w d...
                                                    Zyczę Wam udanego dzionka, i super humoru. Mam nadzieję, ze i mi się
                                                    udzieli :)
                                                  • rudnicka_a Re: WTOREK 23.02.10, 13:44
                                                    Wiecie co wczoraj chyba bylo cos w powierzu. Ja przeryczalam 4
                                                    godziny, plakalam jak bobr. Ja ogolnie moze 3 razy w zyciu beczalam,
                                                    z czego moj maz mnie chyba nigdy w takim stanie nie widzial. Tak sie
                                                    zdenerwowal moim stanem, dostal cisnienia ze ja musialam przestac
                                                    sie nad soba uzalac bo balam sie ze chlopina zawalu dostanie ;).A
                                                    poszlo o wszystko, o to ze ostatnio serce mi caly czas wali jakby
                                                    chcialo wyskoczyc, wkurza mnie to niemilosiernie i strasznie
                                                    denerwuje. Ja jestem hipochondryczka wiec sie strasznie nakrecam a
                                                    to jeszcze wzmaga palpitacje. Druga sprawa to praca mojego slubnego.
                                                    Od poniedzialku dostal zlecenie i codziennie jezdzi po 100 km w
                                                    jedna strone, co wiaze sie z tym ze caly dom na mojej glowie,
                                                    wozenie Majki do rodzicow i z powrotem.Wiec kazalam mu zmienic
                                                    prace :) Sama jak to teraz czytam to mi sie w glowie to nie miesci
                                                    co ja wczoraj wyprawialam. Wiec pocieszam Was ze kazdy ma swoj
                                                    dziwny dzien a my ciezarowki to juz wogole. Dzisiaj przez ten
                                                    wczorajczy placz mam straszny bol glowy i znowu sie nakrecam ze jak
                                                    sie nie uspokoje to nerwicy lekowej sie nabawie :).
                                                  • naftalka5 Re: WTOREK 23.02.10, 15:56
                                                    Koladka nic się nie martw, dogadacie sie i będzie dobrze :)
                                                    Ja też czasami się zastanawiam po co związałam się z człowiekiem o
                                                    takim charakterze. Lubi dominować, rządzić, decydować i wogóle. A
                                                    jak sie sprzeciwie to musze mieć argumenty nie do podważenia :/
                                                    Tez myslałam że moge z mama pogadac o wszystkim ale ostatnio było
                                                    gorąco. Poszło o to że bratu nie chce (znów!) pomóc i to finansowo.
                                                    Usłyszałam że jestem nowobogacka (kto wymyślił to słwo? nienawidze
                                                    go) że gdyby nie mój M to siedziałabym w domu z nimi i wyglądałabym
                                                    jak dziadówa. No nic przyjemnego ani za grosz prawdy w tym nie ma.
                                                    Dzisiaj mam takie newry na wszystko. Normalnie przez 5min spokoju
                                                    nie ma. W pracy młyn, mnóstwo sprzątania. Dlaczego dzieci tak
                                                    brudzą? Dwa razy juz dzisiaj odkurzałam. Do tego z powrotem zaczeło
                                                    uszczac do mnie dziecko matki, która mam wrazenie ze nadużywa % i
                                                    trudni sie najstarsza profesja i ze niby dzisiaj zapomniała portfela
                                                    zeby zapłacić. Ciekawe bo taksówka na nia czekała pod budynkiem :/
                                                    Od rana miałam około 40 telefonów z czego odebrałam 3 bo jakby mi
                                                    ktos jeszcze z jakąś reklama i promocją wyskoczył to udusiłabym
                                                    przez tel. Musze zaliczyc ksiegowego a to taki czepialski facet że
                                                    nawet maila nie sprawdzam bo wiem ze bedzie tam mnostwo wiadomosci
                                                    od niego, a najbardziej boli mnie to ze w koncu trzeba bedzie
                                                    skrzynke sprawdzic. I tak wiem ze lada chwile zaczne płakać, a jak
                                                    zaczne to nie skoncze. Do tego ten ból głowy...
                                                    No ale słońce świeci i było 12stopni :)
                                                  • ursgmo Re: WTOREK 23.02.10, 16:05
                                                    no to wczoraj sądny dzień był chyba
                                                    moja rodzinka zapragnęła naleśników i tak po koleji
                                                    wszyscy "zachęcali" najpierw córka "mamo zrób" potem synek i
                                                    mąż "tak tak mogłabyś" , taki był początek ale po godzinie
                                                    usłyszałam od mojej córki " tata już dwa miesiące gotuje cały czas a
                                                    ty nawet naleśników nie chcesz zrobić " tak słuchałam i słuchałam a
                                                    ( głównie córka) o tych naleśnikach ciągle i w kółko "bo ty nie
                                                    chcesz , nie chce ci się " itd , zrobiło mi się przykro bo żesz
                                                    xxxxxx przez całe lata codziennie robiłam a to naleśniki a to
                                                    panckes a to gofry a to inne cuda bo oni lubią więc zawsze coś a jak
                                                    nagle nie mogę się przemóc wejśc i te wszystkie zapachy znosić to
                                                    oni tak na mnie ........ i co ? i w bek !!! mój mąż zdębiał , córka
                                                    też , synek który się nie dokładał słownie zaczął sie przytulać i
                                                    zaglądać pod kocyk czy ja tak naprawdę czy sobie jaja robię bo ja
                                                    niepłaczliwa jestem , a mnie ogarnęła jakś taka żałość za tym że
                                                    jeść normalnie nie mogę , pić nie mogę , gulę w gardle mam a oni z
                                                    tymi naleśnikami tak
                                                    aż plam na dekolcie dostałam tak mi ciśnienie skoczyło ........

                                                    Kasia rozmawiaj z mężem jak najwięcej , nie na gorąco po jakimś
                                                    przewinieniu tylko jak ochłoniecie
                                                    wykaż mu jaką głupotą było choćby zżymanie się o tę durną deskę ,
                                                    skoro mama Wam pomaga mogła chyba sobie ją postawić gdziekolwiek
                                                    skoro robi uprzejmość , no nie ? może chciała przy prasowaniu tv
                                                    pooglądać , albo coś .......
                                                    a sposób mówienia nie do przyjęcia , powiedz tak kilka razy do
                                                    niego zaraz mu bokiem wyjdzie ;-)
                                                    a mama? no cóż ludzie z wiekiem coraz bardziej skupiają się na sobie
                                                    i za wszelką cenę chcą być potrzebni , zauważeni docenieni i nadal w
                                                    centrum uwagi , i z tego starszego człowieka się już nie wyleczy
                                                    mam teściową 73 letnią , więc coś o tym wiem , mój mąz ma na nią
                                                    złotą zasadę tyle jej co sobie pogada i odkąd się stosujemy
                                                    naprawdę nie kłocimy się już o teściową , wcześniej wydawało mi się
                                                    że ma zbyt duży udział w naszym życiu komentując to i owo z czasem
                                                    delikatnie zaczęło się to zmieniać do obecnej pozycji czyli niewiele
                                                    wie niewiele komentuje , i tak jest super
                                                    a że z męża marny gospodarz , myśli pewnie że jak mam się kręci jak
                                                    Was w domu nie ma swobodnie to potem też może , dla mnie zrozumiałe
                                                  • kola-dka Re: WTOREK 23.02.10, 16:34
                                                    Ula, a właśnie miałam pytac jak Twoje dolegliwości. Ale widze ze nic
                                                    lepiej :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re:poniedzialek 23.02.10, 11:23
                                                    Dziś poszłam do szkoły, namawiają na pierwszą klasę jednak nie
                                                    zmieniłąm zdania i Bartek będzie chodził do zerówki, napisałam żeby
                                                    połączyli dzieci z jego przedszkola do jednej grupy i dowiedziałam
                                                    się że 6-latki z zerówki nie będą mogły korzystać ze świetlicy, a 6
                                                    latki z pierwszej klasy tak, więc się wkóżyłąm bo to takie
                                                    wyrównanie szans, argumen za pierwszą klasą
                                                    Wróciłam do domu zadzwoniłąm do burmistrza jedna go nie było
                                                    (właśnie poszedłna urlop!!!) ale dostałam numer do kobiety która ma
                                                    szklnictwo pod swoją opieką i od naj dostałam zapewnienie że jeśli
                                                    robią taką rewolucjie to będzie świetlica i dla zerówki
                                                    Fajnie szkoła mówi że nie ma możliwości lokalowych a góra mói co
                                                    innego Normalnie wziełą bym coś na uspokojenie najchętniej
                                                  • miska83 Re:poniedzialek 22.02.10, 08:30
                                                    o mamo.ty biegasz w takich warunkach??mi normalnie sie nie chce
                                                    ruszyc tylka;)chociaz czasem ma ochote sobie dac wycisk na jakims
                                                    fitnesie albo basenie zeby poczuc zakwasy.uwielbiam je czuc-wtedy
                                                    wiem ze zyje;)no ja szybciej niz 3.03(tak jak z corka test robilam)
                                                    tez nie mam w planach testowac-szkoda mi testu;)ale juz lapie sie na
                                                    tym ze jest tak jak kiedys...klade sie spac i przez godz nie moge
                                                    zasnac bo ciagle mysle czy sie udalo i jesli tak to kiedy pojde do
                                                    lek,kiedy powiemy w rodzinie-ze chcialabym dopiero po potwierdzeniu
                                                    na usg itd...zameczam sie takimi myslami i wiem...ze jak sie tak
                                                    zameczam to na 90% nic z tego nie wyjdzie a myslec o tym nie
                                                    potrafie:(
                                                  • smallcloud Re:poniedzialek 22.02.10, 10:31
                                                    Znow siedze w domu z mega katarem i bolacym gardlem ;/
                                                    Szukam gabinetu usg z milym kontaktowym lekarzem i mozliwoscia
                                                    nagrywnia na plytke i nie drozszego niz 150 zl ( i ile s jeszcze
                                                    tacy).
                                                    Przyznaje bez bicia ze chce tylko sprawdzic czy z dzieckiem wszystko
                                                    ok bo schizuje :(
                                                  • ursgmo Re:poniedzialek 22.02.10, 11:01
                                                    Martusia www.rentgen.pl/ ta renomowana pracownia ma swoją
                                                    filię na KEN na wysokości stacji Kabaty , korzystałam z ich usług i
                                                    byłam bardzo zadowolona , wg cennika usg ciąży 90 zł , zadzwoń na
                                                    KEN i upewnij się , z reguły mają jakieś wolne terminy na szybko .
                                                  • ursgmo Re:poniedzialek 22.02.10, 11:04
                                                    zapomniałam : 446 77 77 rejestracja
    • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 22.02.10, 10:34
      Cześć dziewczynki
      smutaśno tak za oknem a wczoraj tak ładnie było :/ ale na tvn
      pokazywali że w następny weekend ma być do 11 stopni , i tego się
      będę trzymać !!! musi być wiosna !!!
      u nas dziś od rana sensacja na całą gminę , na głównej drodze przez
      ten śnieg na poboczach zakleszczyły się o siebie na całej długości
      dwa autobusy , na amen ! ! wszystkie dzieci z okolicy nie poszły do
      szkoły bo to było tuz przed ósmą , oczywiście radocha dla nich
      kolosalna ;-) moja córa też się załapała , poszła na przystanek i
      wróciła po 10 minutach , kierowca wyszedł do nich i powiedział że
      nie ma szans żeby coś ruszyło w najbliższym czasie i żeby poszły do
      domu, że się moje dziecko nie zmartwiło dodawać chyba nie trzeba ;-)
      mój syn też się ucieszył bo już było jasne że na dodatkowy angielski
      nie ma szans na dotarcie ale teraz już ma nos na kwintę bo właśnie
      wszystko ruszyło i do szkoły zdąży spoko bo idzie na 11.50 , nie
      cieszy się wcale ;-)

      Kasia nie martw się małej nic nie będzie dzieci to mają głowy ze
      stali ........
      Aniu przeczytałam na wątku starankowym że myślisz o klinice , więc
      powiem Ci że inaczej liczy się usg diagnozujące owulację , jest to
      cały pakiet usg za zryczałtowaną cenę ,wiem to na pewno dowiadywałam
      się w kilku miejscach , u Ciebie jest na pewno tak samo
      ale może na początek ( pamiętam że badanie nasienia było i wyszło
      ok ? prawda?) znajdziesz dobrego ginekologa- endokrynologa i
      posprawdzasz hormony ??? od tego wydaje mi się najlepiej zacząć
      zanim pójdziesz dalej , wystarczy że progesteron niedomaga lub
      prolaktyny za dużo albo coś z tarczycą i sprawa się wyjaśni
      • 3_asia Re: Pogaduchy cz III 24.02.10, 10:17
        witajcie chyba się od Was uzależniłam. siedzę od niedzieli w górach a tu cisza
        spokój (tel. nie mają zasięgu). ale znalazłam jakąś sieć bezprzewodową bo
        musiałam sprawdzić co u Was. u nas super słonko od niedzieli więc ja sobie
        wyleguję na słoneczku a rodzinka jeździ na nartach. oj jak dobrze jest wypocząć.
        pozdrawiam Was
        • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 24.02.10, 10:24
          zazdroszczę leniuchowania i słoneczka!!!!!!! Odpoczywaj za wszystkie
          czasy :)
          • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz III 24.02.10, 11:16
            Ja też lenuchuję ale brak słońca doskwiera, bo szaro buro za oknem,
            ale za to zajadam się szpinakiem który miał być na obiad :)
            uwielbiam wszysto z jajkiem i śmietaną to chyba mój smak którego
            szukałam

            Zaczełam szukać plusów że Bartek będzie chodził do szkolnej zerówki.
            Narazie mam jeden że będe miała bliżej żeby odprowadzić i odebrać.

            Dziś po przedszkolu przychodzi do Bartka jego najlepszy kumpel z
            przeszkola i zastanawiam się co mogę zrobić do jedzenia. Tamaten
            Bartek to niejadek właściwie nawet jego mama nie potrafi powiedzić
            co on lubi :0, wiem że lubi kanapki z dźemem, więc jak lubi dźem to
            może zje naleśniki a może coś podpowiecie?
            • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 24.02.10, 11:20
              Może faktycznie naleśniki, albo ryż z truskawkami? (chociaż nie
              umiem zrobić to wiem, że nawet niejadki w przedszkolach to wsuwają)
              dzieciaki też lubia parówki- może parówki w ciescie naleśnikowym (do
              piekarnika)
              • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz III 24.02.10, 12:21
                Nigdy naleśnikó z parówkami nie robiłam, znalazłam taki przepis:

                www.wielkiezarcie.com/recipe22051.html
                Smarze właśnie naleśniki i myśle sobie Ula o tobie i twojej
                ostatniej akcji naleśnikowej. Tak sobie myśle że może lepiej jakby
                dzieci wiedziały i rozumiały dlaczego niebardzo służy ci gotowanie i
                inne dziwne zachowania skąd się biorą. Czy ty byłaś już u lekarza?
                Czy ja przegapiłąm jakieś info?
                • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 24.02.10, 14:20
                  Aga ja lubilam parowki z serem jak bylam mala :)))
                  nalesniki z dzemem tez lubilam :))

                  Cholera nalesnikow mi sie zachcialo :D
                  Siedze w domu z zapaleniem zatok, macam sie po brzuchu bo wydaje mi
                  sie ze schudlam no i od razu stres ze dziecko moze sie nie rozwija?

                  A poza tym sledze od jakiegos czas moj watek o zzo i jak czytam
                  wypowiedzi niejakiej kaczkistrofy to noz w kieszeni mi sie otwiera.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,585,107433317,107790842,Re_Rodzic_po_ludzku_tzn_w_bolach_.html


                  Chodze na terapie, narazie jakotako ale za wczesnie aby wyrokowac.
                  Wlasnie m.in z powodu mojej matki musze przepracowac u
                  psychoterapeuty to i owo - to w nawiazaniu do wypowiedzi Kasi o jej
                  mamie.
                  • az-82 Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 08:26
                    Marta, spokojnie, nie denerwuj się dziewczyno.
                    Różni ludzie mają różne opinie, wyrażają je w różny sposób, nie zawsze kulturalnie.
                    Po prostu nie bierz sobie do siebie, tego co wypisują.
                    • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 11:03
                      amrta, poczytałam sobie wypowiedzi tej osoby- ja chyba nie jestem
                      kobietą ;)
                      Ja wolałabym byle jaki szpital- ale ze swietnym personelem i tam,
                      gdzie jest oddział ratownictwa noworodków. Zaraz zacznę się
                      nakrecać :( Fajnie jest, jak sie ma piekne sale, toaletę w pokoju,
                      pokoj max 2 osobowy Ale jak sie zaczyna coś złego dziać- chyba zadna
                      kobieta nie zwraca na estetykę uwagi tylko modli sie zeby wysoko
                      wykwalifikowany personel uratował jej dziecko.
                      Wrrrrrrrrrrrr.....
                      • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 11:12
                        jak sie nakreciłam ,to jeszcze coś dodam.
                        Fakt ze kręcące się tłumy studentów mogą być wpieniające i krępujące.
                        jak lezałam na patologii ciąży- miałam 3 praktykantki położne.
                        Bartdzo bolało mnie juz samo badanie wziernikiem i na pewno nie
                        miałam ochoty zeby jeszcze 3 praktykantki grzebały mi metalem w
                        tyłku. Ale położna z długim stazem powiedziała mi- " nie musi sie
                        pani zgodzic na badanie przez praktykantki, ale one muszą się gdzieś
                        nauczyć w praktyce tego, co wyczytały" I wiece co? Największe
                        oparcie miałam własnie w tych dziewczynach, gdy w nocy miałam
                        okropne bóle krzyzowe, a rozwarcie na 1 cm. Stare położne-
                        wyjadaczki spały, a młode na zmiane spacerowały ze mną i masowaly m
                        i plecy. Poza tym przy badaniu zrobiło mi się strasznie miło jak
                        jedna z tych dziewczyn takim głosym pełnym takiego szczęścia i
                        euforii mówi: "O rany, widzę głowkę, jakie ciemniutkie włosy ma pani
                        dziecko!"
                        • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 11:38
                          Ja pezed pordem też byłam przeciwna wszelakim praktykantom, a potem
                          gdy leżałąm na pooperacyjnej sali to włąśnie w tych dziewczynach
                          miałąm oparcie to one wykazywały ogromne zaintersowanie moim
                          stanenem i samopoczuciem
                          Chociaż dnerwowało mnie ogromne zaineresowanie moją ciążą
                          pozamaciczną i nie tylko przez praktykantów ale i innych lekarzy,
                          nieststy czułam się jak dziwne zjawisko które chcą obejżeć wszystcy,
                          wiem każdy przypadek to nauka i jakieś doświadczenie ale trzeba
                          jednak czasem się zastanowić na sampoczuciem pacjienta. Najbardziej
                          wkurzałą mnie orgynator oddziału która na obchodach praktykantom
                          miałą dużo do powiedzenia i nasali i jeszcze na korytarzu kończyła
                          swój wykłąd a jak ja zadawałam pytania to stwierdzałą że za użo i za
                          wcześnie chcę wiedzieć
                          Nie czytałam wypowiedzi niżej wymienionej osoby bo czasem szkoda
                          nerwów i czasu na denerwujące dyskusjie

                          Mnie dziś nawiedziło i postanowiłąm zapisać dziecko na wszystkie
                          zaległe wizyty u specjalistów, moje ogromne zaskoczenie bo myślałąm
                          że wizyty będą dość odległe i ja już będe na zwolnieniu stałym a tu
                          okazało się że prawie wszystko zaliczymy w marcu :)
                          Już jutro idziemy do stomatologa i to dzięki temu że ja na
                          zwolnieniu bo dobre godziny dla pracujących były już zajęte :),
                          odrazu ja zrobie przegląd
                          na koniec kwietnia mamy foniatrę . Normalnie jestem wielka ;)
                          • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 11:44
                            Co to foniatra? :)
                            Kasia ja nie neguje checi posiadania najlepszego personelu kosztem
                            wystroju. Mnie wkurzalo i wkurza nacisk na porod naturalny be
                            zadnego wsparcia typu zzo.
                            Bo tak trzeba bo tak rodzily - a ja w doopie mam ze tak trzeba, chce
                            miec komfort psychoczn ze w razie potrzeby (kiedy jeszcze of kors
                            bedzie mozna) to wezme zzo.

                            Dziewczyny trzymajcie kciuki - ide "wyludzic" skierowanie na usg od
                            innego ginekolozki z medicoveru.
                            MOj lekarz mi odmowil mowiac ze nie widzi potrzeby skoro mialam je
                            27 stycznia. Tlumacze mu zbolalym glosem, ze odstawilam leki na
                            depresje i nerwice ze jestem w kiepskiej kondycji psych. ze mam
                            jazdy ze dziecko nie zyje i musze to sprawdzic, mowie mu ze nei
                            chodzi mi o podgladanie dziecka dla kaprysu ale zeby sie dowiedziec
                            ze zyje i rosnie...
                            Nie dał.
                            Wiec ide do innej dostepnej w medicover - nei znam jej nie wiem jaka
                            jest, licze ze mnie zrozumie. W tym m-cu jestem splukana i w
                            przyszlym napiete wydatki wiec szkoda mi 200 zł na usg "prywatnie"
                            skoro mam bezplatnie w medicover.

                            Napisze jak wroce.
                            • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 12:00
                              Foniatra zajmuje się głosem i czynnością krtani, zaburzeniami głosu
                              tak miej więcej
                              Oby ten inny lekarz zrozumiał twoje wątpliwośći i lęk i by dał
                              skierowane byś mogła być spokojna
                              • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 13:08
                                nacisk na JEDYNY SŁUSZNY SN też mnie wnerwia. Ja tym sposobem mam
                                spieprzony pęcherz- rodziłam wielkie dziecko sn i to bardzo szybko,
                                of course bez zzo- nie było anestezjologa. Założenie lekarza było
                                takie:" a może da pani radę, próbujemy...." i tyle go widziałam. Ze
                                mna jedna babka była zmuszona do porodu sn bliźniaków- jej gin
                                pracujacy w szpitalu w którym leżałysmy był na urlopie. Laska była
                                mega zestresowana. Nie wiem jak się skończyło, czy dzieciaczki
                                zdrowe.Kurcze, a mysląłam ze te czasy sie skończyły 30 lat temu.
                                Aha- szpital który stawia na "naturalnosc" to Szpital na ul.
                                Kamieńskiego we Wrocławiu. Chociaż połozne miałam zajebiste ;)
                                • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 13:11
                                  Marta- jesli bedziesz mogła sie zapisac do dr Jóźwiaka, to on ci da
                                  skierowanie na USG. Poważnie. Tylko ma lekko makabryczne poczucie
                                  humoru, ale jest plus- zbyt dużo pacjentek nie ma i zawsze termin
                                  się znajdzie. Przyjmuje w Medicover na Puławskiej
                              • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 13:10
                                Tak się zastanawiam wczoraj na klatce ekipa montowałą nową tv chyba
                                vectrę i co dziś wychodzę z domu i nie ma naszej wycieraczki tylko
                                leży druga sąsiadki? przyjamiej tak mi się wydaje kurcze mieliśmy
                                taką fajną z kolcami noż normalnie ludzą się wszytko przydaje nawet
                                brudna wycieraczka. Zastanawiam się tylko czy zadzwonić do
                                administracji i powiedzieć co o tym sądze ale z drugiej strony może
                                to nikt z tej ekipy ale co taki zbieg okoliczności?
                                • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 14:26
                                  Ajm soł hapi :D

                                  Pani dr. Goławska nie widziała przeszkód do zrobienia na miejscu usg
                                  skoro mnie to meczy (okazało sie ze w gabinecie ma aparature).
                                  Nie widzialam bardzo dokładnie bo slonce bylo za mocne i monitor pod
                                  katem ale dojrzalam na monitorze glowke kregosłup i bijace
                                  serduszko, maluch machał raczka :)
                                  Serduszko bije 140 na mnute. Uff

                                  Tak przez chwile przyszło mi do głowy czy nie zmienic prowadzacego
                                  ciaze. Ona wydawala sie tak wyrozumiala ze poczulam sie olana przez
                                  mojego gin.
                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 14:28
                                    Marta, super :D, widzisz, wszystko jest ok, a twoje małe nawet do ciebie pomachało :)
                                    • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 25.02.10, 15:55
                                      Marta, gratulacje!!!!!!!! :)
                                      • ursgmo piątek 26.02.10, 10:10

                                        a co tu tak cicho ??? hę ????
                                        Martusia super ze podejrzałas młode !!! rozważ zmianę lekarza ,
                                        podejrzała raz bez problemu podejrzy i drugi , a moze pracuje w
                                        jakimś sensownym szpitalu ???
                                        Aga pytałaś czy nie lepiej powiedzieć moim dzieciom , więc ja uważam
                                        i mój mąz tez że nie , to nie są małe dzieci którym w razie jak się
                                        co stanie łatwo jest wytłumaczyć, potrzebuję jeszcze troche czasu
                                        żeby samej sie oswoić i przekonać że jest dobrze , a więc dowiedzą
                                        się po usg genetycznym więc najwcześniej za dwa tygodnie
                                        a póki co nadszedł chyba kres moich mdłośći ale nie chcę zapeszać ,
                                        same wiecie jak to jest , ale fakt jest że zatoczyłam kółeczko i
                                        teraz znów tylo bardziej śpiąca jestem a szarpanie zdarza się
                                        rzadko , mam tylko problem z wybraniem picia które mi by
                                        odpowiadało :/ a tak poza tym nie da się ukryć że jest o niebo
                                        lepiej , ale ciiiiiiiii bo się wyda ;-)
                                        jutro mój synek ma urodziny , ósme , ale ten czas leci ;-)
                                        • az-82 Re: piątek 26.02.10, 10:41
                                          Nie wiem, czy to ja taki leń jestem, czy ta wczesnowiosenna pogoda tak mnie nastraja, ale chce mi się gdzieś wyrwać, na jakiś urlop.
                                          Niby niedawno miałam wolne, bo miałam urlop między Świętami a nowym rokiem, no i potem jeszcze tydzień chorobowego już w styczniu, a znowu mi się chce polenić.
                                          Gdzieś pojechać, chociaż na kilka dni...
                                          I nawet takim Karaibom i leżeniu plackiem na plaży nie powiedziałabym nie.
                                          Pomarzyć sobie można...
                                          • ursgmo Re: piątek 26.02.10, 10:55
                                            wiesz Aniu od rana rozmawiamy z mężęm o pierwszej "wyprawie" jaką
                                            sobie zrobimy jak tylko pogoda już będzie w miarę ciepła i bez tych
                                            kurt i grubych butów
                                            uwielbiamy ot tak poprostu wsiąś w samochód z samego niedzielnego
                                            rana i pojechać przed siebie 200 czy nawet więcej km do jakiegoś
                                            miasteczka w którym jeszcze nie byliśmy , połazić sobie ,
                                            popatrzeć , zjeść obiad , lody
                                            najbardziej utkwiła mi w pamięci wyprawa w ciąży już w 9 miesiącu na
                                            Piotrkowską do Łodzi , ledwie już łaziłam i śmiałam się że jakby co
                                            to Centrum Zdrowia Matki Polki niedaleko jest , a nasze dziecko
                                            najwyżej będzie Łodzianinem ;-)
                                        • kola-dka Re: piątek 26.02.10, 10:53
                                          Ula, u mnie mniej więcej tak samo- w miare lepiej juz się czuje ale nie wiem co
                                          mam pic :( ostatnio odkryłam Kubusia bananowego i tylko to plus małą ilosc wody
                                          piję.
                                          Ja dzisiaj mam "dzień lekarza" Zuziowego- zaczynamy o 13 od alergologa i tak do
                                          wieczorka. Dziecko zażyczyło sobie naleśników wiec zaraz zacznę robić ;)
                                          • ursgmo Re: piątek 26.02.10, 11:14
                                            Kasiu co to jest z tym piciem ? dlaczego jedno wchodzi a
                                            drugie "uwiera" ?? nie mogę tego zrozumieć ? jednego dnia tymbark
                                            wiśniowo - jabłkowy , drugiego tylko woda , trzeciego herbata , dziś
                                            od rana wypiłam już pół butli hoop coli której normalnie nie tykam ,
                                            dziś wchodzi idealnie .......
                                            mam juz tego dość i codziennego zastanawiania się CO pić
                                            ale mi też lepiej ;-)
                                            • ursgmo Re: piątek 26.02.10, 11:20
                                              acha i bym zapomniała , po piciu muszę bekać , poprostu muszę
                                              , odbicie gwarantuje że wszystko leży tam gdzie trzeba ;-)
                                              żenada :-D
                                              • zaba_i_kijanka Re: piątek 26.02.10, 12:28
                                                Marta dobrze ze miałas to USG teraz napewno dużo spokojniejsza
                                                jesteś bo wszystko dobrze jest :) Ja na twoim miejscu pomyślała bym
                                                też o zmianie lekarza.

                                                Z tum wyboram picia mam do tej pory problem chociaż nadal numero uno
                                                to ciepła woda
                                                Mi oduch wymiotny powrócił jakieś dwa dni temu i niestety zgaga się
                                                nasiliła ala zywieniowo jest dużo lepiej chociaż pokarmy mało
                                                przyprawione i bez intesywnego zapachu musząbyć, wyjątkiem sa ryby
                                                wędzone tylko zastanawiam się czy można wędzone tak zajadać?
                                                • az-82 Re: piątek 26.02.10, 12:34
                                                  Aga, rybki zdrowe są, pod warunkiem, że nie tłuste i nie duże. Jak wędzone, to domyślam się, że jakieś makrele, ewentualnie łososie masz na myśli? Jeśli tak, to łosoś nie jest wskazany, a na pewno nie brzuszki z łososia. Makrela jest ok, pod warunkiem, że zostawiasz te tłustsze części.
                                                  Chodzi o ołów i inne śmieci, których nie powinno się jeść, a już na pewno nie w ciąży.
                                                  Kumulują się w tłuszczu, poza tym, jeśli ryba żywi się innymi rybami, to ma tego więcej, niż taka, która łyka tylko plankton itp.
                                                  No i jeśli ryba żyje dłużej, to też ma tego więcej, niż ta, która żyje krócej. Dlatego zdrowsze są te mniejsze.

                                                  To co tu napisałam, to oglądałam w telewizji, jakiś spec od ryb się wypowiadał, nie pamiętam co to za jeden, ale wydawało mi się to sensowne co mówił.
                                                  • chiyo28 Re: piątek 26.02.10, 12:58

                                                    a ja sie pochwalę, że udało mi sie z kolejnego audytu w pracy
                                                    wymigać. Mamy 4.03 w Warszawie na Oddziale, a kilka dni później w
                                                    centrali, ale przypomniałam sobie, ze we czwartek 04.03 jest w
                                                    Krakowie gala Gazel Biznesu , a nasza firma właśnie 1 raz w życiu
                                                    Gazele dostała. Prezes powiedział, że on pojedzie sie szarpać z
                                                    audytorami, a ja mam jechac na galę :)
                                                    Strasznie sie ciesze, bo jakoś ostatnio zaniedbałam prace i kontakty
                                                    zawodowe, a taki wyjazd dobrze mi zrobi. Pewno znowu bedę
                                                    najmłodsza, ale już się przyzwyczaiłam ;)
                                                  • az-82 Re: piątek 26.02.10, 13:16
                                                    To super Gosiu, zaoszczędzisz sporo nerwów, jak się z audytorami nie spotkasz :)

                                                    A mnie taki optymizm ostatnio dopadł, że postanowiłam się zdrowo odżywiać, skoro może już w ciąży jestem, i właśnie wciągnęłam całą michę szpinaku z czosnkiem i serem :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 26.02.10, 14:31
                                                    Kurcze a ja właśnie łososiem wędzonym się zajadam kupuje dzwonki i
                                                    właśnie brzuszki, wczoraj dla odmiany makrele kupiłam,
                                                    tylko tak nad tą tłustością się zastanawiam bo ten tłuszcz ribi to
                                                    właśnie kwasy omega więc moim zdaniem właśnie tłuściutkie morskie
                                                    rybki to dobrze
                                                    Może powinnam bardzie surowe zacząć kupować?
                                                    Wiem że sledzie najzyklejsze warto jeśc ale akurat mi nie wchodzą.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 26.02.10, 14:33

                                                    Chiyo dobrze że oszczędzisz nerwów to nastruj wyjazdowy dłużej w
                                                    głowie zostanie.
                                                  • az-82 Re: piątek 26.02.10, 14:35
                                                    A może te kwasy omega w postaci tranu?
                                                    Tam na pewno nie ma tych świństw, których nie wolno jeść.
                                                  • az-82 Re: piątek 26.02.10, 14:41
                                                    Ten facet, co ostrzegał przed tymi rybami, to był z instytutu rybołóstwa. Generalnie, to zachęcał bardzo do jedzenia ryb, bo to jego biznes, żeby ludzie ryby kupowali.
                                                    I mimo wszystko ostrzegał wyraźnie ciężarne, przed tłustymi rybami.
                                                    Ja osobiście unikam od tego czasu tych tłustych części.
                                                  • naftalka5 Re: piątek 27.02.10, 09:27
                                                    Właśnie dlatego jem tylko śledzia w śmietanie i filety z patelni ;)
                                                    Pamiętacie jak miałam kolke nerkową?
                                                    Dwa tygodnie temu miałam pierwszy atak, paraliżujący ból po jednej
                                                    stronie pleców w okolicy lędźwiowej promieniujący do pachwiny.
                                                    Zrobiłam badanie moczu, wyszło zapalenie. Wyleczyłam je, badania w
                                                    czwartek były już ok. Wczoraj rano kolka się powtórzyła, wzięłam
                                                    dwie nospy i po 15min przeszło. Akurat wczoraj miałam wizyte u gina.
                                                    Powiedział że mimo że mam dobre wyniki kolka może się pojawiać
                                                    wskutek ucisku macicy na moczowód w którym robi się zastój. Dzisiaj
                                                    w nocy miałam dwa ataki w odstepie dwoch godzin mimo ze wziełam dwie
                                                    nospy.
                                                    Mam nadzieję że macica ułoży się jakoś inaczej bo ból jest straszny.
                                                    I martwie sie co bedzie jak bede gdzies sama na miescie a kolka mnie
                                                    dopadnie :(
                                                    MIałam wczoraj usg, mimo ze dziecko zasłoniło się rączka ujrzeliśmy
                                                    siusiaka :) Bedzie Aleksander, chyba ;)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 27.02.10, 09:55
                                                    Naftalka gratuluję Aleksandra z tego co pamiętam to właśnie o chłopczyku
                                                    marzyłaś
                                                    Ja ryby ostatnio na parze chyba że pstrąg to z foili i piekarnika tylko
                                                    czasnkiem nie przyprawiam niestety
                                                    Wczoraj byłam u mojech chrześnicy jest cudna poprostu za każdym razem jak
                                                    ją widzę to zakochuje się jeszcze bardziej taka fajna dziewczynka.
                                                    Zaczełam się zastnawiać co jej kupić na pierwsze urodziny.
                                                    Dla odmiany jej 3,5 letnia siostra rozwrzeszczana normalnie szkok, mój
                                                    Bartek uszy zaczoł zatykać. Siostry zupełnie inne.
                                                  • kola-dka poniedziałek 01.03.10, 08:19
                                                    Naftalka! Gratuluję synka :)
                                                    Byłam w sobote u gina z wynikami moczu i krwi i postrasyzł mnie ze
                                                    mnie połozy do szpitala. W moczu mam sporo białka i erytrocytów.
                                                    Podobno dlatego ze ja piję na dobę max 3 szkanki picia, mam pic 12.
                                                    Nigdy nie byłam z tych, co piją 2-3 l napojów, ale w ciaży nic mi
                                                    nie wchodzi. Mam opdruch wymiotny, wszystko staje mi w gardle i
                                                    zrywa. No ale jak usłyszałam, ze nerki zaczynaja pracować na sucho i
                                                    je niedługo zajeżdzę, to piję małymi łyczkami wodę, Kubusia i
                                                    płaczę ;) Mam mega zgagę po kazdym piciu, ale wizja dializ albo tfu
                                                    tfu lezenia 1, 5 m pod ziemią jest dla mnie wystarczającym
                                                    straszakiem.
                                                    A jak Wy pijecie- w sensie ile szklanek? Czy tylko ja jestem jakaś
                                                    dziwna? Moje dziecko też we mnie sie wdało, bo najchętniej to piłaby
                                                    1 szklankę na dobę. Chodzę i wciskam jej po łyczku- męka :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 01.03.10, 11:14
                                                    Ja tez mam z tym piciem jakoś dziwnie, wogóle nie czuje pragnienia,
                                                    właściwe twój post przypomniał mi że dziś jeszcze nie piłam,
                                                    normalnie za to pije dużo więc tym bardziej tego nie rozumiem.
                                                    Naszczęście mi wyniki moczu wychodzą dobrze, ale ty zacznij się
                                                    pilnować postaw sobie butelkę wody i podpiaj
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 01.03.10, 11:15
                                                    Witam po przerwie.Na weekend zrobiliśmy sobie wypad do
                                                    łodzi ,odwiedziliśmy rodzinę męża.CValkiem przyjemnie było.
                                                    lece doczytac co naskrobalyście:)
                                                  • 3_asia Re: poniedziałek 01.03.10, 14:43
                                                    witam oj jak ciężko jest wrócić do pracy po urlopie, chyba nie wysiedzę do 17.
                                                    chce do domu. a tak na marginesie to do , którego miesiąca planujecie pracować?
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 01.03.10, 15:45
                                                    3_asia ja zamierzam pracować do czerwca, czyli to będzie u mnie
                                                    chyba 6 miesiąc, albo 5,5 ;)
                                                  • 3_asia Re: poniedziałek 01.03.10, 16:18
                                                    ja też planuję maksymalnie do czerwca, no może jeszcze jakieś L-4 po drodze w
                                                    celu regeneracji sił
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 01.03.10, 22:35
                                                    Ja do 1 lipca a potem mam wszystko w doopie ;)
                                                  • az-82 Wtorek 02.03.10, 08:16
                                                    Mówię wam dziewczyny, super wiatr tutaj mamy :D
                                                    Byłam z psiskiem rano na spacerze. Pies grzecznie sobie węszył, a ja stałam obok na chodniku i czekałam aż skończy.
                                                    I nagle pojechałam. Wiatr zawiał centralnie od tyłu, a na chodniku był lód głaciutki, bo mróz był w nocy. I normalnie pojechałam. Po płaskim, nie robiąc najmniejszego ruchu i pies mnie nie pociągnął :D
                                                    Pierwszy raz mi się coś takiego przydarzyło.
                                                  • 3_asia Re: Wtorek 02.03.10, 08:38
                                                    Ania uważaj bo Cię przywieje do nas na południe
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.03.10, 10:00
                                                    u nas tez koszmarny wiatr był w nocy , ciągle jakieś blachy u kogoś
                                                    się tłukły , teraz jest lepiej
                                                    cała moja rodzinka wyległa na podworze , dzieci zamiast na
                                                    rekolekcje poszły na rowery a mąż zaczął porządki pozimowe i
                                                    sprząta ogród z tyłu
                                                    dużo nas pracy czeka w tym roku , chcemy zrobić tył tak ładniutko
                                                    jak się da , wreszcie przekonałam męża do trawy z rolki :-D , tylko
                                                    dzięki temu że postawimy płot w połowie długości tylniego ogrodu i
                                                    zrobimy ładnie pół drugie pół zostawiając na rok następny - wydatek
                                                    na raz na tę trawę niezłej sumy byłby zbyt bolesny , a tak ujdzie
                                                    a i tak będę miała ładne jakieś 400 m , zdecydowanie wystarczy ;-)
                                                    ach gołą nogą po ślicznej trawce pochodzić i móc się na niej
                                                    położyć ..............
                                                    rozmarzyłam się wiosennie ;-)
                                                    może wpływ na to ma fakt że czuję się lepiej , duuuuużo lepiej ,
                                                    może nie jest to zwrot o 360 ale jakieś 220 stopni i idzie ku
                                                    lepszemu każdego dnia :-)
                                                    Kasiu też nie mogłam pić , od kilku dni jest poprawa , ja z tych
                                                    pijących jak smok więc męczyłam się podwójnie :/
                                                  • az-82 Re: Wtorek 02.03.10, 10:12
                                                    To u was już da się na rowerach jeździć?
                                                    U nas wciąż jeszcze śnieg miejscami po kolana i lód. Stopiło już się pewnie z pół metra, ale wciąż jeszcze jest.
                                                    Są tacy twardziele, którzy już jeżdżą, ale ja na pewno poczekam, aż się to stopi do końca.
                                                  • smallcloud Re: Wtorek 02.03.10, 10:31
                                                    Hej dziewczyny

                                                    U mnie szaro i ponuro - samopoczucie takie samo ;]
                                                    Ksiakos mnie tak nic nie cieszy.

                                                    Ula - zwrot o 360 stopni to nic innego jak kolko, przywiodlby Cie w
                                                    to samo miejsce, tzn miejsca bys nie zmienila :)
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.03.10, 10:35
                                                    u mnie jak najbardziej się daje u sąsiadów nie , u nich błoto
                                                    koszmarne a u mnie suchutko :-D sekret w tym że my mamy ziemi
                                                    dowiezione i sporo podniesiony teren , u nas ta ziemia wogóle
                                                    lepszej jakość bo teściowie kiedyś tu szklarnie mieli , więc
                                                    wszystko dobrze wsiąka a u nich tylko piach ubity więc stoi woda

                                                    pod lasem już nie bardzo da sie jeździć ,mąż poszedł z dzieciakami
                                                    zobaczyć czy nie dałoby rady jakiejś dalszej wyprawy w las zrobić ,
                                                    śniegu już nie ma czasem jakaś pojedyńcza kupa się trafi ale błota
                                                    za to mnóstwo i głębokie
                                                  • az-82 Re: Wtorek 02.03.10, 10:41
                                                    Ja właśnie żałuję, że u nas nie stopiony śnieg, bo taki wiatr jest, że to całe błoto szybko by się wysuszyło. Ale jak śnieg jeszcze leży, to nie ma co się suszyć. A potem wiatr przejdzie, i jak śnieg się stopi to będzie woda po kolana.
                                                    Wczoraj wpadłam w jednym miejscu, bo myślałam że śnieg, a pod śniegiem 15cm głęboka kałuża była, i górą mi się do wysokich butów nalało :/
                                                  • chiyo28 Re: Wtorek 02.03.10, 10:55

                                                    ja byłam z psiakiem w niedziele w lesie, ale jeszcze błoto.
                                                    Ula my w tym roku kostke zrobimy , trawe juz mamy. Co prawda nie z
                                                    rolki, ale za to jaka zielona na wiosne.
                                                    Zobacz jaka była w zeszłym roku :)
                                                    malqosia.shutterfly.com/510
                                                  • kfiatuszek80 Re: Wtorek 02.03.10, 12:07
                                                    a u nas całkiem już w sumie ładnie,dziś wieje,wiatr jest dość
                                                    zimny.Śniegu w zasadzie nie ma już wogóle.Na chodnikach sucho i
                                                    nawet słonko raz po raz przebija się przez chmury.Ahhh mogłaby już
                                                    wiosna byc.Baaaardzo lubie wiosne,może nawet lepiej jak lato.Choc
                                                    lato też pikne,na działeczkę sie pojedzie,te grube ciuchy wreszcie
                                                    pochowa-wyciagnę moje ulubiome japonki ahhh sie rozmarzyłam.Ni o
                                                    latem to już w ciąży bede to będzie ono jeszcze
                                                    piękniejsze:D :D :DSe pomarzyłam...
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.03.10, 12:12
                                                    Martusia ja jako punkt wyjściowy przyjęłam świetne samopoczucie te z
                                                    5-6 tygodnia , więc 360 to byłby powrót do niego ;-)

                                                    Gosia bardzo ładna trawka, nieco dosiać i nie odróżni od tej z rolki
                                                    u nas ziemia dobra , czarna itd ale po szklarniach , od lat wyrzuca
                                                    różne cuda , niestety także szkła , żeby zrobić z tym porządek
                                                    najlepszy sposób to pokrycie specjalną siatką działającą jak
                                                    filtr ,przepuszczającą powietrze skłaniki odżywcze wode itd ale nie
                                                    pozwalająca na wyrzucanie brudów , no i na rozkopywanie przez krety
                                                    na to najszybciej i najładniej będzie położyć trawę z rolki
                                                    kładł tu niedaleko nas facet w zeszłym roku , po dwóch tygodniach
                                                    nie było już sładów łączeń tylko taka miziasta powierzchnia
                                                    prawdziwe CUDO , chodziłam podglądać co i jak , teraz po zejściu
                                                    śniegów byliśmy zobaczyć jak zniosła zimę, wygląda naprawdę bardzo
                                                    dobrze bym powiedziała że lepiej niż niejedna w szczycie sezonu ,
                                                    więc decyzja zapadła
                                                    ale za nim to zrobimy najpierw terakota na tylni taras mam ponad 30
                                                    metrowy "balkonik" :/ otynkowanie barierek , dostawienie płotów ( to
                                                    akurat moja robota bo muszę te płoty lamelowe malować co uwielbiam
                                                    robić :-) ) i dopiero trawka , czyli jeśli będzie pogoda to maj ,
                                                    jak nie będzie to diabli wiedzą :-(
                                                  • kola-dka Re: Wtorek 02.03.10, 12:20
                                                    Gosia, pooglądałam sobie zdjecia twojego domu- zazdraszczam :)
                                                  • chiyo28 Re: Wtorek 02.03.10, 12:58

                                                    koladka dziękuję. to juz troszke stare fotki. mam w zamiarze remont
                                                    od dłuzszego czasu :D
                                                    aktualnie przeszukuje wzorów kostki. Marzył mi sie granit, ale
                                                    niestety funduszy nie starczy, a mam juz dosć błota. Wole
                                                    jakąkolwiek kostke, byle by sucho było :D
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.03.10, 13:15
                                                    u nas po tej zimie szykuje się mały remont we wnętrzach :-/
                                                    wylatuje cały niedawno zamontowany system rozprowadzenia ciepła z
                                                    kominka , koniec grzania w ten sposób , kominek tak ale tylko jako
                                                    ozdoba no i może odpalę w święta , może i ludzie tak grzeją ale mam
                                                    dosyć tego bajzlu w salonie i tego zapachu który znienawidziłam , po
                                                    tym dziadostwie mamy obowiązkowe malowanie CAŁEGO :-( domu , w sumie
                                                    na plus tylko to że zmienię kolor ścian z żółtego na caffe latte :-)
                                                    Gosia palicie w kominku zwyłym drewnem czy tymi takimi drewienkami
                                                    które można kupić na stacji benzynowej , chodzi mi o te z dziurką w
                                                    środku ??? podobno tamte nie mają zapachu i kika sztuk ozdobnie
                                                    ustawionych pali się cały wieczór ......
                                                  • 3_asia Re: Wtorek 02.03.10, 13:18
                                                    mnie też już się marzy wiosna i lato (oby nie za gorące), nie ma to jak poleżeć
                                                    sobie na leżaczku na tarasie.
                                                  • kola-dka Re: Wtorek 02.03.10, 13:19
                                                    ja własnie szukam dla mamy kostki, która nie byłaby kosmicznie droga
                                                    ale nie może być wypukła (łatwa do jazdy na hulajnodze, rowerku).
                                                    Teraz mama ma część podwórka wylane betonem- bo własnie do tej pory
                                                    była trawa i żwir. Wygląda to teraz bardzo ponuro :(
                                                  • ursgmo dziewczyny a macie jakieś sposoby na komary????? 02.03.10, 13:36
                                                    weszliśmy z mężem na ogródkowe tematy kilka dni już omawiamy co i
                                                    jak , no i przypomniało mi się o tym komarzym dziadostwie
                                                    tu wklejam mój wątek zamieszczony na "zakupach"
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,583,108090776,108090776,elektryczne_cuda_na_komary_dzialaja_.html

                                                    ale może któraś z Was ma jakiś sposób , bo przecież no musi cholera
                                                    jakiś być żeby posiedzieć w lato na tarasie i nie dać się zjeść :-(
                                                    do domu już mam zamówione sztywne otwieralne moskitiery ale co poza
                                                    domem ??
                                                  • smallcloud zdechł 02.03.10, 13:43
                                                    samochod nam zdechł. Myslalam ze sie ze zlosci porycze - mamy mase
                                                    wydatkow, myslelismy ze pociagnie stara tojotka chociaz rok dwa a tu
                                                    doopa. Skrzynia do wymiany - 2 tys. w plecy albo niech stoi.
                                                    Nie mial keidy sobie momentu wybrac tylko wtedy kiedy wlasni
                                                    epotrzebuje byc wozona ;/
                                                  • ursgmo Re: zdechł 02.03.10, 13:59
                                                    Marta gdzie wycenialiścię tę naprawę ? mój mąż ma samochody do
                                                    przewozu okien , niemłode , zawsze coś się pierdzieli i jak w
                                                    normalnym warsztacie powiedzą kwotę " z nieba" tak ma ze dwa
                                                    warsztaty wypróbowane gdzie potrafią zdziałać cuda za mniejsze
                                                    pieniądze.
                                                    Mój mąz wróci to dam Ci numery telefonów.
                                                  • chiyo28 Re: zdechł 02.03.10, 14:45

                                                    Martusia te auta tak maja. Mi półtora roku temu facet źle na stacji
                                                    zatankował i mi padł przez to silnik. Naprawa kosztowała 3,5 tys,
                                                    ale od tej pory nic sie mu nie psuje odpukać, a ma juz 13 lat.
                                                    Mialam go teraz zmieniać na coś młodszego, ale moje oszczędności
                                                    poszły na badania i wizyty w klinikach niepłodności. Ktoś, kto sie
                                                    powaznie leczy i bada, to wie o czym mówie. Z jednej strony
                                                    chciałabym miec jakiegoś fajnego niby terenowca, a z drugiej, wiem,
                                                    że dzidziuś będzie najlepsza nagrodą.

                                                    Ula my mieliśmy mieć kominek z płaszczem wodnym , ale w pore
                                                    nam fachowcy doradzili i zrezygnowaliśmy z tego. Sciana kominowa i
                                                    tak stoi po srodku domu, wiec ogrzewa spora jego czesc bez
                                                    konieczności rozprowadzania ciepła. Co do drewna to palimy drewnem
                                                    importowanym z Ukrainy. Firma w której pracowałam pośredniczy w
                                                    sprzedazy "wyselekcjonowanego, wysokogatunkowego i
                                                    wysokokalorycznego drewna" z Ukrainy do Norwegii. Mój poprzedni
                                                    Prezes zawsze zamawia ze 2 tir-y dla siebie, a ja korzystając z
                                                    naszej dawnej znajomości, co roku kupuje od niego czesc. Nie
                                                    pamietam juz jaki to gatunek dokładnie, ale drewno jest pociete w
                                                    takie grubsze kloce, które świetnie sie palą i daja duzo ciepła.
                                                    Palimy praktycznie codziennie po południu (tak żeby miło było) i
                                                    wogóle nie mamy okopcone nic.
                                                  • ursgmo Re: zdechł 02.03.10, 15:36
                                                    Marta Wam pewnie policzyli nową częśc , a w stary samochód się nie
                                                    oplaca pchać nowych cześci tylko się dzwoni po szrotach i kupuje
                                                    niewiele zużyte które jeszcze długo posłużą . Te warsztaty co mój
                                                    mąż ma zawsze tak radzą .

                                                    Gosia mój mąz był entuzjastą takiego ogrzewania , tanio ,
                                                    sympatycznie .........
                                                    tanio to się zgodzę , drewno przyjechało z lasu kilkanaście metrów ,
                                                    zostało pocięte i schło sobie , mamy głównie dąb i niestety olchę
                                                    która ma tak cholernie słodkawy zapach że była odpowiedzialna za 40
                                                    % moich wylotów nad kibelek :-/ wcześniej nie czułam różnicy :-(
                                                    wyczyszczono nam komin, spaliły się jakieś resztki które po
                                                    czyszczeniu poszły nie tam gdzie trzeba i okopciło cały dom
                                                    dokładając do tej odrobiny która okopcała na codzień
                                                    na dzień dzisiejszy mamy dość, likwidujemy te rozprowadzenie
                                                    obok domu będzie piec na wszystko , bo gazowego niestety u nas się
                                                    nie da ( majątek za doprowadzenie gazu , lata miną a się nie
                                                    zwróci )
                                                    no nic niedługo mam nadzieję koniec sezonu i prędko za kominkiem nie
                                                    zatęsknię ;-)
                                                  • smallcloud Re: zdechł 02.03.10, 15:56
                                                    Ula - moze faktycznie masz racje, nie pomyslalam o czesciach
                                                    uzywanych.
                                                  • smallcloud Re: zdechł 02.03.10, 15:55
                                                    Daj daj nr bo po prostu sie zalamalam tym.
                                                    Byl w warsztacie i na bokserskiej i na ursynowie kolo poleczki.
                                                  • ursgmo Re: zdechł 02.03.10, 16:09
                                                    Zajrzyj na forum jak wrócisz do domu , mój mąz powinien już być
                                                    jeden warsztat jest na bielanach , cała rodzina do niego jeździ i
                                                    znajomi odkąd poleciliśmy , zdecydowanie nie naciągają
                                                    kiedyś coś nam się zaczęło psuć i samochód niemal stanął , zjazd do
                                                    nabliższego warsztatu , trzech mądrych obejrzało kiwało głowami ,
                                                    nie pamiętam diagnozy ale coś bardzo poważnego to było i cena : 2
                                                    czy 2,5 tys już nie pamiętam i ostrzeżenie że nie wolno jeździć
                                                    bez wymiany bo zarżniemy samochód i wtedy to już ho ho ho, więc
                                                    należy robić już natychmiast !!!
                                                    szwagier zwiózł męża na lince do tego znajomego warsztatu , pierdół
                                                    to był jakaś obsunięta podkładka czy coś tam , nawet nie 50 zł
                                                    kosztowało ............. jedyna prawda że lepiej rzeczywiście to
                                                    było to zrobić
                                                    powiedzą tam Wam prawdę co trzeba , może to jest coś co da się
                                                    zregenerować
                                                  • ursgmo Re: zdechł 02.03.10, 16:38
                                                    jeśli już w temacie toyot jesteśmy to przypomniało mi się jak moja
                                                    przyjaciółka ( ta od porodu z torbą przyciśniętą do łona której
                                                    oddać nie chiała ) jeżdżąca toyocim wiekowym cudem udała się w
                                                    zastępstwie męża na wymianę drobiazgów , ot olej , jakiś tam
                                                    bezpiecznik i ze dwa inne pierdółki - koszt wg męża no góra 200 zł
                                                    mąż powiedział przekonany że ona wie GDZIE ma jechać bo też tam była
                                                    że należy sie udać do warsztatu w Piasecznie - tu należy dodać że w
                                                    owym Piasecznie jest bardzo duży markowy outlet i moja przyjaciólka
                                                    ( rzecz dla każdej kobiety oczywista) zawsze tam przeczekiwała
                                                    wszelakie zabiegi przy aucie i owego warsztatu na oczy nie widziała
                                                    no ale nic nie powiedziała , udała sie spokojnie do Piaseczna
                                                    pojechała dokładnie tak jak widziała że mąż jechał czyli od outletu
                                                    zawróciła w stronę domu i ..............trafiła serwis toyoty
                                                    jak byk , zachwycona inteligencją własną przesiedziała na
                                                    krzesełku i przegadała ze mną zabiegi , zakończyła rozmowę i zapewne
                                                    poszła odebrać samochód
                                                    dzwoni za 5 minut : ty wiesz ile ja zapłaciłam ?
                                                    nie no skąd mam wiedzieć ??
                                                    700 zł ..............
                                                    o kurna coś ty tam robiła , przemalowałaś ten samochód czy co ?
                                                    no w każdym razie po nitce do kłębka i okazało się że sierota
                                                    pojechała do FIRMOWEGO serwisu toyoty .....................
                                                    o matko Paweł mnie zamorduje to miało 200 kosztować
                                                    no tak w normalnym zwykłym warsztacie pewnie by tak kosztowało no to
                                                    mu może nie mów ?
                                                    nie mogę , wpisali się do książki serwisowej ;-)
                                                    no cóż potem opowiadała że mąż na nią TYLKO spojrzał , ale za to
                                                    JAK :-D i coś o blondynkach tam było :-D
                                                    jedyny plus - już nigdy nie musiała jeździć do warsztatu
                                                  • ursgmo Marta 02.03.10, 18:01
                                                    więc mój ślubny powrócił i radzi tak :
                                                    szkoda ciągnąć samochód na bielany bo to daleko , w Pyrach na
                                                    ul.Ludwinowskiej jest b. uczciwy warsztat który spokojnie poleca
                                                    i wypróbował nieraz jak mieszlkaliśmy na ursynowie , na poleczki
                                                    jeśli to ten sam u którego i mój mąz był to zdzierca
                                                    co do skrzyni to zacząć od allegro i po już konkretnym modelu szukać
                                                    używanej .2naleźć szroty gdzie mają części toyoty i dzwonić i pytać
                                                    warsztat za samą wymianę dużo nie weźmie
                                                  • smallcloud Re: Marta 02.03.10, 19:51
                                                    www.zumi.pl/332782,Auto_Tim._Krzysztof_Szlachcic,Warszawa,firma.html
                                                    Czy to o ten serwis chodzi?
                                                    Mąż Marty z tej strony tak a propos, żona pozwolila mi osobiście dopytać :)
                                                    Prostuję, że to nie skrzynia biegow jest wadliwa, ale sprzęglo - z ktorego
                                                    powodu biegi w owej skrzyni nie wchodzą.
                                                    Ceny całych zestawów maja w necie strasznie duzy rozrzut bo od 250 do nawet
                                                    tysiąca - a problemem jest, ze ponoć (to wersja z serwisów) nie kazde sprzęgło,
                                                    nawet do konkretnego modelu, pasuje do mojego akurat egzemplarza (co da się
                                                    stwierdzic po wymontowaniu sprzęgła). Nie wiem czy twój mąż coś w tym temacie
                                                    wie - ale jesli tak i miałby jakąś radę to byłbym wdzięczny.
                                                    Marta podpowiada, ze jeśli będzie to dluższa wypowiedź to może lepiej na priv
                                                    niż zasmiecać wasze forum moim problemem :)
                                                    Aha - wymiana to niestety 400 w górę więc niestety nie mało :(
                                                    Pzdr, Konrad
                                                  • ursgmo Re: Marta 02.03.10, 20:43
                                                    Witaj :-D
                                                    jak to sprzęgło i dokulasz się na bielany to jednak nasz
                                                    zaprzyjaźniony warsztat byłby najlepszy , wymontują i powiedzą co
                                                    pasuje, czy da się kupić na szrocie a i skóry na wymianie na pewno
                                                    nie złoją , nas nigdy nie zawiedli i z niejednej sytuacji która
                                                    miała się skończyć mega rachunkiem wyciągneli ,warsztat jest na ul
                                                    Księżycowej numeru mój mąż nie pamięta bo jeździ "na oko" tel . 502
                                                    508 887
                                                    zadzwoń i wypytaj co i jak
                                                    pzdr i powodzenia
                                                    Ula
                                                  • ursgmo środa 03.03.10, 08:54
                                                    no baby wstawać !!!!
                                                    ja tam nie śpię od 4:18 :-/
                                                    głupia jestem jak but , budzi mnie parcie na pęcherz , zamiast iść
                                                    się wysikać to kręcę się do rana
                                                    dziś prowadziłam z mężem nocne rozmowy
                                                    on: czy ty musisz tak drobić i trzeć nogę o nogę ? nie możesz iść
                                                    się wysikać ?
                                                    ja : nie mogę !
                                                    on: daj spokój przecież nie natkniesz się na włamywacza ! a mi spać
                                                    też nie dajesz jak się tak kręcisz
                                                    ja: a jak się natknę ? ( no nie mogę się przyzwyczaić do spania na
                                                    piętrze jak nie wiem co na tym parterze się dzieje:-/ no bo co jak
                                                    ktoś łazi ?)
                                                    on:( zrezygnowany) : też mi się trochę chce ,choć do tej łazienki ;-)
                                                    niestety wysikanie nic nie dało :-( potem nie mogłam się już nijak
                                                    ułożyć , na jednym boku nadal miałam wrażenie że chce mi się siku ,
                                                    na drugim przygniatałam sobie boleśnie cycek ( znowu mi urosły???),
                                                    na brzuchu już spać nie mogę bo chyba brzuch też nieco odskoczył co
                                                    ze stałą oponką daje niezły wzgórek :-/ , a w pozycji nieboszczyka i
                                                    tak spać nie umiem
                                                    o 6 dałam spokój i zlazłam na dół ...............
                                                    sama :-) ale jasno już dawno było :-)
                                                    no i tak czekam zwlecze się kto , czy nie ???
                                                  • az-82 Re: środa 03.03.10, 09:04
                                                    Uśmiałam się Ula, z twoich problemów. Tylko bez obrazy proszę! :)
                                                    Mi się czasem też chce, i nie mogę wstać. Ale to dlatego, że ja jak się budzę w nocy, to nigdy w 100%. Tzn. jestem świadoma, ale nie mogę się ruszyć. Czy mi się chce siku, czy na przykład jest mi za zimno albo za gorąco, albo leżę w złej pozycji i mi nie wygodnie, nie mogę się ruszyć. Nie puszcza mi senny paraliż dopóki się nie rozbudzę w 100%.

                                                    A ja dziś wstałam o 6 i zabrałam psisko na przebieżkę. 6.6km dziś zrobiliśmy, tempo niskie, bo wciąż biegam w zimowych butach, zamiast w butach do biegania, ale wolę tak, niż sobie zęby powybijać na lodzie. Pogoda cudna, było super :)
                                                  • smallcloud Re: środa 03.03.10, 09:18
                                                    Nie pisałam Wam wczoraj bo nie moglam sie na to zebrac, ale mialam
                                                    ciezki dzien i bardzo duzo nieprzyjemnosci.

                                                    Poklocilam sie z kolega z pracy o jednego klienta (kto zasugerowal
                                                    zaplacenie za niego przez nasza firme wpisu sadowego), nie istotne
                                                    kto mial racje ..

                                                    Pare minut pozniej ow kolega wyskoczyl do mnie "Ty swinio.." ja
                                                    zszokowana ide do jego pokoju i pytam o co mu chodzi, on pokazuje @
                                                    od naszego szefa ze to on ma sie zajac tym klientem wiec z ryjem do
                                                    mnie zebym wypierd.. z pokoju, ja mu mowie zmien ton i uspokoj sie.
                                                    On wpadl w jakis szał, zaczal na mnie wydzierac sie, byl czerwony z
                                                    furii i serio gdybym nie wyszla z pokoju dostalabym w ryja..

                                                    Trzech innych kolegow w tym moj szef slyszalo to i niezareagowało.

                                                    Napisalam do nich maila czy byliby szczesliwi gdyby sie okazalo ze
                                                    ktos wydarl sie na ich ciezarna zone/partnerke a nikt w jej biurze
                                                    nie zareagowal, nie obronil jej chociazby idac do wrzeszczacego i
                                                    powiedzenie zeby sie zamknal.
                                                    Dodam ze pracujemy ze soba ok 6lat, z moim szefem pracuje 8.

                                                    Wyszlam z biura (mieszkanie w kamienicy) poszlam pietro wyzej na
                                                    schody i sie zryczalam az rozbolala mnie glowa, bylam zla, zmeczona,
                                                    przerazona tym co sie wydarzylo.

                                                    Tym bardziej ze ow kolega lat 40 w marcu spodziewa sie dziecka i
                                                    doskonale wie o ciezarnych co zacz, m.in., ze nie wolno mi sie
                                                    denerwowac.

                                                    Po pol godzinie wyszedl moj szef (przyjaznimy sie wiec zadne to
                                                    szefowanie) znalazl mnie zaplakana na schodach i uspakajal
                                                    powiedzial, ze kazal koledze mnie preprosic i ze gdyby na jego zone
                                                    (urodzila 2 lata temu) sie ktos tak wydarl to by go zabil.

                                                    Ze ow kolega zachowal sie jak psychicznie chory - bo tak sie
                                                    zachowal.

                                                    Potem przyszedl ten kolega na schody i mnie przepraszal, glaskal,
                                                    przytulal ze nie wie dlaczego tak sie wydarl i ze jest zly na siebie.
                                                    Powiedzialam mu ze go nei rozumiem, zeby sobie poszedl bo jestem zla
                                                    i juz.

                                                    Moj maz, choc niedawno z nim gadal na jego imieninach o grach
                                                    poklepujac po plecach ma ochote spuscic mu lanie, ewentualnie go
                                                    zabic..

                                                    W kazdym razie wczoraj mialam ciezki dzien, nie moglam sie do konca
                                                    uspokoic, ani melisa, ani masaz, ani film mialam nerwobole nie
                                                    moglam oddychac.

                                                    Koszmar :(
                                                    Mam dzies wizyte u mojej psycholog, pogadam sobie o tym zn nia..
                                                    Eh no to sie wygadałam.

                                                    Ula - a moze zainstalujesz sobie w pokoju nocnik :)

                                                  • az-82 Re: środa 03.03.10, 09:30
                                                    Marta,
                                                    to co piszesz, kompletny szok. Tu nie chodzi o to, czy jesteś w ciąży, czy nie. Nikt nie ma prawa traktować tak nikogo innego, ani w pracy, ani poza nią. Twój kolega zachował się bardzo niekulturalnie, a zjawisko takie w pracy nazywa się mobbingiem, co na pewno wiesz.
                                                    Najważniejsze, że zareagowałaś i cię drań przeprosił.
                                                    Twój szef powinien reagować na takie rzeczy, bo to w końcu od niego zależy, co się w firmie dzieje. Jak będzie takie zachowanie tolerował, to będzie sie powtarzać. A jak nie będzie, to się koleś uspokoi, bo będzie musiał.
                                                    Marta, przytulam cię mocno. Nie daj się!
    • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 09:36
      Marta, współczuje kolegi- barana. Nic nie usprawieldiwia takiego
      zachowania. jak chce to niech sie drze na swoją ciężarna żonę. moze
      to u nich norma. Może tak sobie w domu rozładowują stres :(

      Ula, kobieto ale się uśmiała z twoich przygód. Ja mam podobne
      problemy ze spaniem, ale kibelek mam blizej :)
      Ostatnio spię w pocyzji boczno- brzusznej, pod brzuch poduszka.Mi
      też cycki urosły (niestety) i gniote je niemiłosiernie :(

      A ja mam małą zgryzote :( pamiętacie mój stres z cytomegalią,
      prawda? skończyło się super, ale mam ujemną toxoplazmozę.
      Ostatnio od gina dostałam po łbie za to ze zjadłam pare plasterków
      wedzonej szynki z domowej wedzarni- sprzedaje ją taki
      przystojny "domokrążca", mięso soczyste, pyszne, jak w dzieciństwie.
      I jutro idę na badanie krwi. I kurna mam stresa :( buuuuuuuuuuuuu
      Z moim szcześciem boje sie ze wyjdzie toxo ;(
      Kurna urodzę niezłego nerwusa, non stop sie stresuje w tej ciąży.
      • miska83 Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 10:28
        hej nie zamrtwiaj sie tak. ja tez nie mam przeciwcial na toxo. w
        pierwszej ciazy sprawdzalam -4lata temu.w tym czasie nadal sie nie
        zarazilam-niemam przeciwcial.wiec nie tak latwo sie zarazic:)
        spokojnie.jutro pojdziesz i niedlugo bedziesz wszystko wiedziec ale
        poki co mowie ci-mis ie wydaje ze to naprawde nie jest tak latwo sie
        zarazic-ale wiecej takiego miesa nie jedz:)!
      • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 10:32
        Dziewczynki ja po to napisałam żebyście się uśmiały ;-) dla mnie
        samej ostatnie moje dylematy są zabawne
        my często prowadzimy takie nocne pogawędki bo ja się w tej ciąży
        ciągle kręce i budzę mojego męża , teraz juz mi mniej przeszkadza np
        zapach , ale jeszcze kilka dni temu kazałam mu opuścić sypialnię i
        udać się na kanapę bo mu się odbijała kiełbasa :/ na co spędziliśmy
        pół godziny na dyskusji że to nie kiełbasa mu się odbija a lasagne ,
        ale ja przecież wiem co czuję ! no nie ?
        nocnik ? wezmę pod rozwagę :-D

        Marta kolega powinien się wstydzić , pomijając ciąże , na drugiego
        człowieka dorosłego ,współpracownika nie powinien podnosić głosu bo
        to jest poniżające !!! a szef powinien był zareagować od razu !!!:-(
        • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 10:39
          Ania - ja do dnia dzisiejszego jestem w szoku po wczoraj, tak to sie
          mobbing nazywa...
          Nie pojmuje tego po prostu.
          Dla mnie to jest najzwyczajniejsza przemoc.

          Wiecie, staram sie normalnie funkcjonowac ale jak on wchodzi do
          mojego pokoju nie jestem w stanie udawac ze wszystko jest ok, bo nie
          jest ok.

          Gorsze od tego wszystkiego jest to ze wczoraj po tylu dniach
          zapalilam. Nie wytrzymalam, musialam sobie jakos poradzic tu i teraz
          z tym stresem i przerazeniem.

          W innych okolicznosciach to bym skoczyla do gardla i puscila taka
          wiazanke ze zostalby impotentem do konca zycia.

          Ale.. ja teraz jestem taka słaba psychicznie, taka uwrazliwiona w
          ciazy, bez moich prochow.. Po prostu nie radze sobie z takimi
          sytuacjami.
        • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 10:40
          acha i Kasia , na pewno ! nic Ci nie będzie
          i po dobroci proszę : nie paś się słonko już takimi
          wynalazkami !! ;-)
          • az-82 Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 10:53
            Ja już od roku nie pozwalam sobie na wynalazki typu metka, boczek nieusmażony, czy szynka taka właśnie wędzona, łososiowa to się chyba nazywa.
            Czasem mi brakuje tego, zwłaszcza taki boczek wędzony, często za mną chodzi.
            Nie zrezygnowałam ze śledzików, bo to już byłby za duży szok dla mnie.
            Nie wiem, w ogóle, czy śledzie też mogą mieć toksoplazmozę? No bo też są tak na prawdę surowe, bo marynowanie przecież tego chyba nie zabije? Tylko nie wiem, czy śledzie w ogóle mogą coś takiego mieć, czy to tylko te łażące po lądzie mają?
            • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 11:03
              ye no nie , chyba tylko te co po ziemi łażą
              nigdy nie spotkałam się żeby nie pozwalali w ciąży jeść śledzi , ale
              sushi wiem że nie wolno ............ no a śledź się zalicza ? czy
              nie ??

              w każdym razie moja osobista mamusia przez 9 miesięcy zajadała się
              śledziami jak szalona , na śniadanie , obiad i kolację ;-)
              aha bym zapomniała na podwieczorek też :-D
          • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 11:08
            ale to było tylko parę plasterków na próbę ;) ja jem teraz tylko
            bułki z masłem i serem lub dżemem. Mięcho tylko w formie kotletów,
            ale i to rzadko ;)
            • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 11:19
              no to rozgrzeszona ;-) ale nie jedz więcej !
              ja już jem wszystko , no oprócz szczypiorku bo wybitnie mi szkodzi ,
              właśnie czekam aż moje dziecko przytarga jajka i jajecznicę sobie
              zjemy , mam nadzieję że nie przegnę z ilością jaj bo wczoraj na
              kolację też była :-/
              ogólnie straciłam na atrakcjach wymiotnych 6 kilo , które chyba
              błyskiem nadrobię , ciągle bym cuś w dziobie memłała :-D
              • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 11:59
                Ja też bym ciągle coś mieliła w gębie, a przytyłam dopiero 20 deko :)
                aż w szoku byłam jak zobaczyłam ;)
                • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 12:17
                  kola-dka napisała:

                  a przytyłam dopiero 20 deko
                  O kurczę waga sie nie połamała:D ?Te 20 deko to mogla byc wczorajsza
                  kolacja:D
                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 12:30
                    ja podejrzewam że Kasia się nie wysiusiała przed ważeniem i stąd te
                    20 deko , wysiusia się i "nadwagę" zrzuci :-)
                    a swoją drogą dziewczynki jak ktoś mnie zapyta czy dużo przytyłam (
                    wogóle co za pytanie , nie ?? ) no ale powiedzmy że ktoś się
                    poważy , to jak przytyję te 6 kilo co je zrzuciłam i przytyję
                    jeszcze z 7-8 , to mogę powiedzieć że 7-8 tylko przytyłam ? :-D
                    no mogę ???
                    • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 12:37
                      No tak Ula ,to ma sens:D Ula a który to juz tydz leci u Ciebie co?
                      • az-82 Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 12:45
                        Ula, liczysz różnicę pomiędzy swoją masą obecną, a masą sprzed ciąży i masz odpowiedź na pytanie, czy przytyłaś w ciąży, czy nie. :P
                        • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 12:57
                          a więc dobrze myślałam ;-) najpierw mogę bezkarnie przytyć 6 kilo co
                          mi ubyło i będzie waga sprzed ciąży :-P a potem będzie sżło na
                          plus :-) i tej wersji będę się trzymnać :-D
                          a leci mi 12 tydzień ... ale ten czas zakrupcza , nie ?
                          • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 13:10
                            Strasznie szybko leci ,jeszcze tak niedawno rozmawialyśmy na
                            CiP.Ehhhh kiedy wreszcie mi się uda:(
                            Ula a ile po ciąży biochemicznej zaszłaś w obecna w której teraz
                            jesteś?Bo teraz to ja na Twojej historii swoja nadzieję opieram.bo
                            stwierdziłam ze ja nie chce czekac.Ten cykl ok,ale w nast juz chyba
                            podziałamy.Ide dziś do swojej gin ,wypytam o wszystko.
                          • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 13:10
                            Ula, ty masz luzik, zanim nadrobisz te 6 kilo to w 8 miesiac
                            wejdziesz ;) Ja byłam pewna, ze minimum 5 kilo jestem do przodu (tak
                            wyglądam) wiec jak zobaczyłam te 20 deko to parsknęłam śmiechem :)
                            • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 13:29
                              jigdy dużo nie tyłam w ciąży , pulchne ponoć zawsze tak mają ;-)
                              ale jak będzie teraz to nie wiem , w każdym razie mam te 6 luźnych
                              kg które jak przytyję nadprogramowo to przeboleje :-P
                              Aniu ta ciąża jest bezpośrednio po ostatniej biochemicznej , bez
                              przerwy . Pierwszy dzień krwawienia po poronieniu jest moim
                              pierwszym dniem liczonym jako @ , nie mam żadnej przerwy
                              lekarka mówiła że zawsze szybciej się zachodzi po biochemicznej , a
                              przypomnę że 2 nie trwała tyle co 1 biochemiczna z września ( wtedy
                              było chyba 6 dni po terminie @) tylko aż 14 dni !
                              dlatego tak dziwiły mnie te 4 miesiące które zalecił lekarz , dużo
                              jak na mój gust , zbyt dużo , może gdybyś się teraz postarała jednak
                              efekt byłby jak u mnie , natychmiastowy
                              • miska83 Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 14:02
                                kurcze dziewczyny.spojrzalam w karte ciazy jak z cora bylam i w 12tc
                                to ja juz 2kd na plusie mialam... a wy co? jedna 6kg na minusie a
                                druga 20d na plusie...cos czuje ze jak juz mi sie uda zajsc to znowu
                                z 17-20kg przytyje...bo ja uwielbiam jesc...a w ciazy metabolizm mi
                                na maksa chyba zwalnia bo jadlam tyle co zawsze a przytulam 17kg;/
                                • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 14:12
                                  ja w pierwszej ciaży przytyłam- uwaga!!! 35 kilo!!! masakra, co?
                                  Ważyłam 95 kilo, siadły mi kolana :( teraz tak nie chcę, ale nawet
                                  jeśli...wszystko przetrzymam byle tylko dziecko było zdrowe.
                                  • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 14:14
                                    chyba musze przestac jesc.
                                    Ja bedac w 17 tyg waze juz 61 kilo, czyli piec/szesc na plusie.
                                    • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 14:33

                                      smallcloud napisała:

                                      > chyba musze przestac jesc.

                                      no tylko się nie odchudzaj :>
                                      • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 15:21
                                        Marta wagę masz jak trochę bardziej wypasiona mucha :-D

                                        wiecie co właśnie skończyłam gadać z moją przyjaciółką i tak nam
                                        zeszło na karmienie piersią i wyznałam jej że raczej karmić nie będę
                                        i ona napomknęła mi że strasznie dużo sie płaci za mleko w proszku
                                        macie pojęcie ile to strasznie ? i ile opakowań idzie no powiedzmy
                                        na początku i nieco później ?
                                        bo mam pojęcie ile kosztują słoiczki i ile się zużywa bo tylko tak
                                        karmiłam swoej dzieci i to dość długo , ale o mleku pojęcie mam
                                        zerowe
                                        która coś wie ??
                                        • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 15:28
                                          kolezanka podpowiada ze puszeczka mleka na tydzien dla dziecia to
                                          wydatek rzedu ok 35 zl - w zalaznosci czy maluch jadek czy niejadek
                                          i jaka marka...

                                          Ja? Ja bardziej sie okragla zrobilam niz kobieta z brzuchem ciazowym
                                          a nogi mam jak serdelki :)
                                          Nie zamierzam sie odchudzac, no ale moze nie jesc pizzy na kolacje i
                                          zjesc jablko zamiast tabliczki czekolady :)
                                      • naftalka5 Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 15:30
                                        Cześć Wam,
                                        ale sie rozpisałyście ;)
                                        Powoli zaczynam myśleć o zamknięciu działalności, przez prawie rok
                                        nie zarobiłam złamanego grosza. Mało tego dwoje rodziców
                                        zrezygnowało. Stres mam non stop :(
                                        Ja narazie przytyłam 4,5kg. Ogólnie zrobiłam się większa ale nie
                                        przeszkadza mi to :D po kilogramie na każdy z cycków (mam rozmiar
                                        F!!!) dziecko wazy juz teraz pewnie ok 350g+ wody+ łożysko+więcej
                                        krwi to tak z 1,5kg, w tyłek mi poszedł może kilogram z tego że się
                                        ostatnio obzeram ;)
                              • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 16:31
                                Ula Ty moja nadziejo,boze jak ja bym chciała,dziś sluz
                                płodny,jajniki mnie pobolewaja ewidentnie płodne dni mam.Boję się
                                trochę nie powiem że nie.....Jak dzis ginka na wizycie potwierdzi ze
                                jest ok to chyba na malża sie rzuce nocką:D
                                • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 20:21
                                  Aneczko i jak pozwoliła grzebolożka na igraszki ??? ;-)
                                  • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 03.03.10, 22:07
                                    No już po wizycie:D Więc zaleciła 1 miesiąc przerwy(czyli ten cykl
                                    własnie) i od nast hulaj dusza:D Na jajniku nie mam nic,stwierdziła
                                    że to pewnie żółtko? po ciazy zostało.Za to w jajniku pęcherzyk
                                    był,ahhhh czyli jestem jeszcze przed owu,gdyby tak można bylo małe
                                    bzykanko wykonac bez zabezp.Ale twarda jestem poczekam na nast
                                    cykl ,już nie moge sie doczekac.
                                    Ulcia boskie określenie grzebolożka-od dzis zaczynam uzywac tegoż
                                    określenia.
                                    Faktycznie dobrze doradziłyście by do innego gin iść,ta zupełnie
                                    inaczej do tej straty podeszła.Stwierdziła że oni tak wczesne ciaże
                                    traltuja jak by ich nie było.Tak się dzieje,kobiety ronią mnostwo
                                    takich wczesnych ciąż i to jest poniekad dobre ,ponieważ w ten
                                    sposób zmniejsza się odsetek chorych dzieciatek.I powiedziała do
                                    mnie lepiej ze tak sie stało niż miało by sie chore dziecko
                                    urodzić,organizm sam wiedział.
                                    Ula jak Tobie sie udało to i mi musi:D Buziak w Twój brzuszek
                                    ciążowy.Ślij mi tu ciażowe fluidy szybko.
                                    • chiyo28 Re: Pogaduchy cz III 04.03.10, 08:10

                                      Ostatnio nie lubie zabierać głosu w tematach ciążowych (proszę sie
                                      na mnie nie gniewać, ale mam uraz od nieudanego IUI).Ja karmiłam 2
                                      dzieci tylko butelką. Nie bedę Ci ceny podawać, dlatego, że:
                                      - Paulina była karmiona Bebilonem Nenatal, później samym Nenatalem.
                                      Pierwsze mleko tylko na recepte i juz 8 lat temu puszka kosztowała
                                      ok. 50 zł. Wtedy na mleko miesiecznie szło nam około 500 zł.
                                      - Maksym był karmiony zwykłym Bebilonem i chyba najlepiej bedzie jak
                                      powiem, że miesiecznie szło około 6 puszek malych (chyba 400 gr).
                                      Każda puszka to około 25 zł (+/-), czyli wychodzi około 150 zł.
                                      musisz pamietać, że takiego mleka nie wolno odgrzewać. jak młode nie
                                      doje, to trzeba wylac i za chwile nowe zrobić, wiec wtedy też idzie
                                      więcej. No i zależy jakim mlekiem karmisz, bo np Bebiko jest sporo
                                      tańsze od Bebilonu, czy Nan'a. nanem Paule karmiłam od 6 miesiąca.
                                      Do tego dochodzi woda (bo ja kupowałam tą z atestem zawsze przez
                                      pierwsze pół roku, nie pamietam juz ile za tą wodę wychodziło, ale
                                      tak z 3 zgrzewki miesięcznie półtoralitrówek).
                                      Mimo to nadal jestem zwolenniczką butli :D
                                      • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 04.03.10, 09:07
                                        Aneczko więc wieści sa dobre :-D bardzo się cieszę , jak znam siebie
                                        to bym gniotła lekarza " a na pewno nie mogę teraz ? a coś się
                                        stanie jeśli " aż do uzyskania oczekiwanej odpowiedzi ;-)

                                        Gosiu dziekuję za tak wyczerpujące dane :-)
                                        tak mi sie wydawało że puszka na tydzień to mało ale nie byłam pewna
                                        czy to pudełka moje koleżanki tak często kupowały czy właśnie
                                        puszki ......
                                        moja znajoma pediatra kiedyś w rozmowie jak ją podpytywałam radziła
                                        że dla zdrowego noworodka/ niemowlęcia najlepsza jest produkowana od
                                        ponad 50 lat Humana , mało zalecana przez pediatrów bo nie jest im
                                        wciskana przez handlowców poprzez gadżety itd ponoć sama się
                                        świetnie sprzedaje ? ona osobiście karmiła tym trójkę swoich dzieci
                                        a potem także zaleciła dla wnuczki
                                        ja sama jeździłam no prawie na drugi koniec Warszawy po niemieckie
                                        kaszki humany dla Maćka, jako te najsmaczniejsze , tych z misiem
                                        Nestle nawet tknąć nie chciał , a Humanę jabłkową mmmmm sama lubiłam
                                        po nim dojadać , matko jaki ona miała zapach , jak ja bym zjadła :-D
                                        albo ta owoce tropikalne albo biszkoptowa aaaaa :-D
                                        Zajrzałam do sklepu internetowego Humany i widzę bardzo przyzwoite
                                        ceny www.kidy.pl/humana-1-p-5.html za mleko 1 - 350 g - 16 zł
                                        gorzej z wodą humany na tym robią przycinkę , 1 litr prawie 7 zł :-/
                                        ale są inne wody przecież dla dzieci przeznaczone ???
                                        Humana ma dla mnie jeszcze jedną kolosalną zaletę , bez problemu
                                        można kupić mleko gotowe do podania z jednorazowym smoczkiem po w
                                        miarę przyzwoitej cenie , to oczywiście na wyjątkowe sytuacje , ale
                                        ta możliwość wydaje mi się bardzo cenna o to takie cóś :
                                        [img]https://www.kidy.pl/product_thumb.php?
                                        img=images/90ml_Humana_1_Premium_LC-PUFA.jpg&w=75&h=150[/img]

                                        Wydumałam sobie że może najlepiej będzie jak najpierw zacznę karmić
                                        pół na pół , cyckiem i dokarmiając mlekiem żeby zobaczyć czy je
                                        toleruje a jak przypasi to pójdę na całość ;-)
                                        • naftalka5 Re: Pogaduchy cz III 04.03.10, 09:28
                                          U mnie w pracy wszystkie dzieci mają robione mleko na wodzie Żywiec
                                          i jest ok. Z cenami mlek jestem na bieżąco ;) Duży Bebilon 35zł,
                                          duży NAN 25zł, Bebiko 14zł. Mam tez trójkę alergików których puszka
                                          mleko np Nutramigen czy Bebilon Pepti kosztują po 28zł za małą
                                          puszkę, z receptą połowę taniej :)
                                          • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 04.03.10, 09:46
                                            Koszty nie są jakieś wysokie , my nie mamy wypłat , liczę wydatki w
                                            skali tygodnia więc te 2 opakowania mleka po takich cenach to żaden
                                            wydatek . Teoria mojej przyjaciółki padła :-D
                                            • miska83 Re: Pogaduchy cz III 04.03.10, 09:49
                                              moja mala tez na zywcu byla pojona i nic jej nigdy po niem nie bylo:)
                                              • naftalka5 Re: Pogaduchy cz III 04.03.10, 09:53
                                                A i ostrzegam. Mleka dla alergików śmierdza jak cholera :P
                                                • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 04.03.10, 10:21
                                                  Kubuś pił do pół roku mleko z cycka a póżniej Nan na wodzie
                                                  Primevera.Po pół roku zaczełam go tez dokarmiać innymi posiłkami np
                                                  jabłuszko czy inne tym podobne więc mleko starczało na trochę.Ja tam
                                                  jestem nastawiona na cyca ,juz nie mogę sie doczekać jak z B
                                                  powiększa sie do C:D Oczywisie w razie "w" butla tez wchodzi w grę.
                                    • miska83 Re: Pogaduchy cz III 04.03.10, 08:49
                                      hej
                                      fajnie ze trafilam na dobra lek. widac od razu inne podejscie:)
                                      no to czekamy na twoje starania.ten cykl szybciutko zleci i bedziesz
                                      mogla pobzykac bez zabezpieczenia:D hehe
                                      u mnie dzis 29dc cycki nadal bola,czasem cos tam pobolewa dolem
                                      brzucha i wlasciwie to tyle.pewnie bede miec 31dniowy cykl tak jak
                                      wyliczylam z ta owu w 17dc.jesli w sobote@ nie przyjdzie to
                                      najwczesniej w pon zrobie kolejny test ale jakos sie nie nastawiam
                                      na ta opcje.
                                      a za ciebie kfiatuszku trzymam kciuki by jak najszybciej ten cykl ci
                                      minal:)
                                      • miska83 Re: Pogaduchy cz III 04.03.10, 08:50
                                        jej jakas rozkojarzona jestem oczywiscie "trafilam" mialo
                                        byc "trafilas" :)
                                        • smallcloud czwartek 04.03.10, 10:30
                                          hej dziewczyny

                                          Mialam koszmarny sen.
                                          Sniło mi sie ze urodziłam w domu (ale nie swoim) dziecko - corke.
                                          Bylam kompletnie sama z tym, nie pamietam czy bolalo, czy przecizlam
                                          pepowine.
                                          Pamietam ze nie moglam dodzwonic sie do medicover aby mi pomogli.
                                          Corka w ogole nie płakala, byla jakby plaska?
                                          Jakby niepelnosprawna.
                                          Probowalam po "amatorsku" przystawic do piersi z jednej wypila,
                                          pojawila sie krew (??) a z drugiej nie hcialo mleko leciec to ja
                                          wypatroszylam (???) i w niej okazal sie groch.

                                          Bylam sama przerazona, chcialo mi sie plakac. Ni emialam dla dziecka
                                          jedzenia, nie mialam ubran nie mialam nic. Urodzila sie jakby przed
                                          czasem - przynajmniej w snie takie wrazenie miałam.

                                          Straszne to było, do tej pory nie moge sie z tego otrzasnac :(
                                          • naftalka5 Re: czwartek 04.03.10, 10:33
                                            Faktycznie straszny sen :/ Ja tez miałam kilka podobnych odkąd
                                            jestem w ciązy. Podobno to normalne :D
                                            • kfiatuszek80 Re: czwartek 04.03.10, 10:44
                                              ojjj rzeczywiście okropny sen.Tak ja też słyszałam ze w ciaży takie
                                              sny często sie pojawiają.Mi śniło się ze zapominam o dziecku ,ze
                                              przypominam sobie nagle ze ono nie jadło od rana ,ze nie jest od
                                              dawna przewinięte...
                                              • miska83 Re: czwartek 04.03.10, 10:59
                                                ja jak bylam w pierwszej ciazy mialam sen ze rodze dziecko bez
                                                rak.okropnie sie rozbeczalam przez sen i dlugo sie uspokoic nie
                                                moglam....tragedia tekie sny.
                                                a tak z innej beczki.kfiatuszek cos ty napisala na kwietniowych
                                                testowaniach ze usuneli twoj post? zawsze zastanawialo mnie co
                                                trzeba napisac ze usuneli...:)
                                                • smallcloud Re: czwartek 04.03.10, 11:06
                                                  Usuwaja tez jesli ma sie za duze suwaczki/sygnaturki.
                                                  Nie trzeba od razu bluzgac ;)
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 04.03.10, 11:10
                                                    A zaraz zobacze:)Zapewne za duzy suwaczek.Mam wpisane kubus i
                                                    suwaczek pod spodem i to juz jest za duzy podpis i panie moderatorki
                                                    to usuwaja.Zaraz tam sie wpisze raz jeszcze.
                                                  • miska83 Re: czwartek 04.03.10, 11:12
                                                    no wlasnie jakos nie podejrzewalam cie o pisanie nie milych rzeczy
                                                    czy bluzganie.... dlatego mnie to zdziwilo:)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 04.03.10, 17:29
                                                    Wczoraj byłąm z małym u ortopedy, ale jak tam jechałam. Dotarłąm na
                                                    stacjię akurat odjechał pociąg nie mój naszczęście ale niestety
                                                    okazał się być ostatnim jadącym w stronę Warszawy w godzinach
                                                    szczytu. Stałam czekałąm zapowiedzieli że moja SKM będzię dopiero za
                                                    jakiś czas ( nim do Ochoty dojechałą bym za 2zł) a właśnie ze stacji
                                                    poprzedzajacej odjeżdźa inny więc poleciałam kupić bilet koszkował
                                                    ponad 5zł więcej!!! Przyjechał ten pociąg i weszłam a że ostatnio
                                                    żadko jeżdże to zapomniałąm jaki tłok się robi jak długo pociągów
                                                    nie ma, niewobrażacie sobie jak w tym ścisku bałąm się o moje
                                                    dziecie w brzuchu i to biedne stojące w tym tłumie musiał głowe do
                                                    góry trzymać bo inaczej nie miał by jak oddychać wdodatku był tak
                                                    przerażony bo ciemno bo ktoś łokieć mu na twarz próbował wepchnąć, a
                                                    mi zrobiło się duszno i bałąm się że zemdleje. Tak żałowałam że nie
                                                    przeczekałąm tego pociągu.
                                                    Dziś dla odmiany jechałam do okulisty też z małym ale samochodem
                                                    (doddam że kierowca zemnie średni, wdodatku nie pamiętałam trasy)
                                                    Mimo że jechałąm z automapą pierwszy raz to zabłądziłąm w
                                                    Babicach !!! Mój maż pękał ze śmiechu.
                                                    Coś miałam napisać ale normalnie zapomniałąm, a zaraz lecę na
                                                    zebranie w sprawie zerówki, dopiro potem doczytam
                                                  • ursgmo piątek 05.03.10, 07:46
                                                    hej hoooooooo
                                                    wstawać kochane , piękne słoneczko wyjrzało , choć zimno nieco
                                                    ja już od dawna grasuje ( no te sikanie niestety znów mnie obudziło
                                                    i zasnąć nie mogłam ) i dziecko musiałam do szkoły wypchnąć bo sama
                                                    z siebie to na 100% by na przystanek trafiła nieco spóźniona i bez
                                                    szans na udanie się do szkoły na pierwszą lekcje
                                                    taka duża a taki leń , no mówię Wam co ja z nią mam :-/
                                                    głodna jestem w domu wczorajsze pieczywo tylko i to takie paczkowane
                                                    w którym każdym zębem czuje każdy konserwant jaki zawiera -nowość
                                                    taka u mnie się pojawiła , szczególnie dotyczy to picia niby bez
                                                    konserwantów Zbyszko ;-) który chyba jest najgorszy , a o zgrozo
                                                    w coli nie czuję i przyjmuję gładko :-D
                                                    no cóż nie ma co trzeba będzie na to zimno wyciągnąć tyłek i udać sę
                                                    do sklepu zanim wykupią ulubione moje bułeczki , takie chrupkie i
                                                    pachnące mmmmmmm idę !
                                                  • az-82 Re: piątek 05.03.10, 07:53
                                                    Ja już od dawna wstana jestem. Biegałam raniutko, ślicznie było, słonko wschodziło, tylko źle się biegło, bo nowiutki śnieg przysypał stary lód i nie było widać, gdzie jest ślisko. W jednym miejscu o mało się nie wywaliłam.
                                                    A teraz znów chmury. Nowy śnieg będzie padał.
                                                  • miska83 Re: piątek 05.03.10, 08:16
                                                    kurcze u mnie wczoraj wiosna piekna.malej pierwszy raz zalozylam
                                                    wiosenna kurtke i czape a dzis od nowa brzydka pogoda,sypie nieg;/
                                                    ja chce wiosne!!! umieram juz od tej zimy:(
                                                  • az-82 Re: piątek 05.03.10, 08:33
                                                    Od zimy się nie umiera, najwyżej na hipotermię, więc jak wrócisz do zimowej kurtki, to nic ci nie będzie ;)
                                                    Ale tak serio, to ja też już chcę prawdziwą wiosnę. Bo to co jest teraz, to ani porządna zima, ani porządna wiosna. Takie byleco.
                                                  • miska83 Re: piątek 05.03.10, 08:43
                                                    oj no musze wrocic do zimowki a juz tak fajnie w skorze mi sie
                                                    smigalo:) mam nadzieje ze do swiat to sie zrobi wiosna...bo jak bede
                                                    musiala swiecic jajka w zimowej kurtce to naprawde bede miec
                                                    dola....a jak do tego w swieta sie okaze ze sie nie udalo to chyba
                                                    oszaleje!
                                                    no nic czekam na te swieta niecierpliwie bo jakos tak bede miec
                                                    termin nowego testowania jak ty az:)
                                                  • ursgmo Re: piątek 05.03.10, 08:47
                                                    no i kurcze po słońcu , ciemno się zrobilo w moment i zaczyna lekko
                                                    posypywać doopa doopa doopa no !! ja też chce wiooooosny !

                                                    a tak wogole to wracając ze sklepu dostalam kopa na rozpęd bo z zza
                                                    zakrętu wyłonil się łoś :-/ takie uroki mieszkania w kampinosie .....
                                                    jak jestem w samochodzie i stają na środku drogi to mi nie
                                                    przeszkadza mogę sobie pooglądać ale jak podchodzą z tyłu pod dom
                                                    albo lezą sobie krokiem spacerowym środkiem drogi a ja na piechtę
                                                    to już mniejsza radocha , bydle wielkie i niezbyt bezpieczne i nie
                                                    wiadomo iśc spokojnie czy wiać ;-)
                                                  • miska83 Re: piątek 05.03.10, 08:56
                                                    ale czad:) w sensie jak sie w autkus iedzi bezpiecznie:) tez bym
                                                    sobie tak poogladala ale nie zazdroszcze spotkac sie twarza w
                                                    twarz.chyba bym wiala:) tylko skubaniec pewnie szybko by nie dogonil
                                                    jakby chcial...
                                                    kurka chcialabym miec dom i zeby jakies mile,niegozne zwierzaki
                                                    podchodzily siobie tak blisko:)
                                                  • az-82 Re: piątek 05.03.10, 09:03
                                                    Ula ty tam uważaj. Łosie, to z tego co słyszałam złośliwe bestie są. Potrafią zaatakować dla zabawy. Nawet samochód. Podobno na Alasce i w Kanadzie zdaża się, że samochody w nocy tratują dla zabawy.
                                                    Ale kurcze, nie myślałam, że tak sobie blisko miasta w biały dzień spacerują. Szok.
                                                    U nas tylko dziki. Kilka razy mnie pogoniły, jak byłam z psem w lesie. Raz miałam akurat ciężarki na nogach, 2.5kg dodatku na każdej kostce. A tu taka niespodzianka. Szybki sprint na 300m pod górę mi się przytrafił :/. Miałam dość po tym biegu i poczłapałam się prosto do domu :)
                                                  • ursgmo Re: piątek 05.03.10, 09:09
                                                    z miłych i niegroźnych zwierzątek to drób od sąsiada przełazi bo u
                                                    mnie ładniejsza trawa , bażanty też sobie chodzą , czasami przemknie
                                                    krecik czasami przetupta jeżyk , bywają lisy łatwo rozpoznawalne po
                                                    awanturze w kurniku za płotem , bywają dziki ale to też u sąsiada bo
                                                    on na polu hen hen za domem ma ziemniaki i tam sobie ryją
                                                    no i te łosie zupełnie jak kurcze na Przystanku Alaska
                                                    aha i zaskroniec czasem się zaplącze i jakaś jaszczurka bleeeeeee
                                                  • az-82 Re: piątek 05.03.10, 09:13
                                                    Przypomniałaś mi, Ula, jak kiedyś niechcący zamordowałam żmijkę.
                                                    Zupełnie niechcący. Szliśmy sobie z moim mężem w górach drogą. I nagle widzimy na drodze małą żmijkę. Zatrzymaliśmy się i patrzymy na nią. A ona, zauważyła nas, przeraziła się i chyc do kałuży. Przeszliśmy trochę dalej, już po drugiej stronie kałuży, w odległości 10m patrzyliśmy i czekaliśmy, aż żmijka wylezie.
                                                    Nie wylazła. :( Myślę, że zginęła tam przerażona nami :(
                                                  • kola-dka Re: piątek 05.03.10, 09:13
                                                    MARTA sen okroopny- w pierwszej ciaży miałam takie non sto. W
                                                    5 miesiacu śniła mi się córeczka która miała całe białe oczy- bez
                                                    teczówek. ten sen naweidział mnie regularnie. Wiesz jakiego miałam
                                                    stracha?? :( i jak położyli mi dziecko na piersi, popatrzyłam w jej
                                                    oczki ze stresem- jaka była ulga gdy zobacyzłam dwa stalowe
                                                    węgielki ;)
                                                    Tez zawsze ryczę, jak cos takiego mi się śni. Na pocieszenie-
                                                    większosć babek w ciaży sni takie bzdury
                                                  • ursgmo Re: piątek 05.03.10, 09:24
                                                    wiesz Aniu u nas tu nie słychać żeby coś nabroiły a pojawiają się
                                                    praktycznie ciągle w sezonie jesienno- zimowym , w lato rzadziej bo
                                                    więcej ludzi się pęta po lesie
                                                    choć ludzie im nie przeszkadzają
                                                    raz na głównej drodze zaglądał nam łoś w szybę jak przechodził z
                                                    małżonką prze drogę , z daleka się nie wydaje ale to duże bydlęta są
                                                    więc jak dziś zobaczyłam to gnałam do mojej bramy zanim on by do
                                                    niej dolazł , one potrafia stanąć i zapatrzyć się na coś stać i stać
                                                    bardzo długo a w domu moje dziecko zostało
                                                    ja niby blisko miasta mieszkam ale wokół mojej "wioseczki" jest
                                                    kampinoski park narodowy , za domem mam las nie wiem z 500-600
                                                    metrów
                                                  • az-82 Re: piątek 05.03.10, 09:29
                                                    Ula, ja ci na prawdę tego domu zazdroszczę tak blisko lasu.
                                                    Mieszkałam prawie 20 lat pod samiutkim lasem, a teraz w bloku.
                                                    Już mój mąż nawet, wielbiciel miasta, zgodził się, że jak tylko spłacimy kredyt za to mieszkanie, to zaczynamy zbierać na domek na wsi.
                                                    Tylko jego warunek jest oczywiście taki, żeby ta wieś blisko miasta była ;)
                                                  • kola-dka Re: piątek 05.03.10, 09:26
                                                    Uleczko, my normalnie lecimy podobnym "rytmem"- ja nie mogę wąchać
                                                    chleba schulstadt czy jak tam on- kiedys się nim objadałam. Takim
                                                    paczkowanym, krojonym. teraz jak rodzinka otwiera worek z chlebem to
                                                    ja czuje konserwanty! :( Normalnie taki kwaśny smród. a najgorzej ze
                                                    nie mogę tego wywietrzyć przez 2 godziny :(


                                                    Aaaaaa- toxoplazmoza wyszła mi ujemna- dzięki Bogu :)
                                                  • ursgmo Re: piątek 05.03.10, 09:43
                                                    Kasiu ja po Twoim suwaczku wiem ile w ciąży jestem , odejmuje 1
                                                    tydzień i juz :-D całe szczęście że ktoś ma to co ja bom już
                                                    myśłała że coś ze mną nie tak :-/ ale ja czuję naprawdę czuję te
                                                    dziadostwa którym wszystko szpikują a i jak nawet sama robię np
                                                    gofry i dodam proszku do pieczenia bo inaczej przecież nie wyjda to
                                                    czuję ten cholerny proszek na zębach i zjeść nie mogę
                                                    najlepiej mi wchodzi wszelaki nabiał , almetta albo poprostu biały
                                                    serek :-D
                                                  • kola-dka Re: piątek 05.03.10, 10:20
                                                    hahahah Ula, ja Ci wierzę. Mi mój ślubny nie wierzy. Ja nawet nie
                                                    jestem w stanie dziecku kanapki z chleba paczkowanego zrobić.
                                                    Mogę wąchac świeże bułeczki i rogale. Bułki z ziarnem lub sezamem
                                                    też smierdzą
                                                  • kfiatuszek80 Re: piątek 05.03.10, 10:33
                                                    Aaaa u nas tez powrot zimy buuuu,znów prawie biało sie zrobiło.A też
                                                    juz mykałam w wiosennej kurteczce,dziś niestety rano znów
                                                    znienawidzone kozaki musiałam załozyć:/
                                                    Co do zwierzatek to fajnie tak popatrzeć sobie na przechadzającego
                                                    sie losia.Moje dziecko miastowe ,przejeżdzając obok pól na ktorych
                                                    pasą sie "zwykłe" koniki czy krówki robi wielkie oczy.Oprócz much i
                                                    innych owadów sezonowych heheh nie goszczą u nas zadne nieproszone
                                                    zwierzatka.
                                                    Mi tez zawsze marzył sie domek z własnym ogródkiem i tarasikiem no i
                                                    zeby miał schody w srodku:D Ale tak blisko miasta usytuowany bo ja
                                                    to chyba nie odnalazlabym się na wiosce.Hmmm poezja wyjść wiosna
                                                    rano kiedy slonko wstaje na tarasik,jeszcze w nocnym odzieniu i
                                                    rozkoszowac sie śpiewem ptaszków.Mhhhhhmmmmmm uwielbiam....
                                                  • ursgmo Re: piątek 05.03.10, 11:34
                                                    pod tym względem mi się pofarciło bo do miasta mam 20 minut i już
                                                    jest metro a nim gdziekolwiek jest szybko

                                                    ach uwielbiam wyjść sobie tak raniutko w piżamie na taras z kubkiem
                                                    kawy w łapie , popatrzeć na mgły na łąkach , śpiewu ptaszków i
                                                    piania zachrypłego koguta u sąsiadów posłuchać :-) nie mogę się tego
                                                    doczekać , siedziałam na tarasie w tym tygodniu ale co to za
                                                    frajda , dupa zaraz mokra , wszystko kapie i takie szare i brudne
                                                    iiiiii tam żadna radocha :-/
                                                    umiłowania do schodów w środku nie pojmuję , ale także posiadam ,
                                                    jednak ich atrakcyjność dla Ciebie Aneczko pozostanie dla mnie
                                                    tajemnicą
                                                    może to dopiero jak się mieszka to się wie że po byle co na górę
                                                    idzie sie ciężko , oj ciężko :-/
                                                  • az-82 Re: piątek 05.03.10, 11:53
                                                    Ula, ja mieszkałam w szeregowcu, wiec miałam w domu 4 kondygnacje schodów - z parteru na trzecie piętro :D
                                                    Nie przypominam sobie, żeby było ciężko :P
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 05.03.10, 11:56
                                                    Ja chyba z zimowych nie wyjdę bo mi zimno, zresztą w polar tylko się
                                                    zmieszczę.
                                                    Ula wczoraj jechałąm przeztwoje okolice i niemogłam uwieżyć że
                                                    jeszcze białawo jest mimo pięknego słońca, ja pod Warszawą też
                                                    mieszkam ale dalej od lasó więc może dlatego snieg już stopniał.
                                                    Dziś co prawda dostawa świeżego była. Bardzo łądne okolice aż z
                                                    dzieckiem romarzyliśmy się o domku z ogródkiem
                                                    Wczoraj na zebraniu w szkole byłam do 21!!!, oglądaliśmy sale
                                                    zerókowe i świetlicy oraz szkolne bo na pierwszą klase cały czas
                                                    namawiają. Z listy meldunkowej wychodzi że do zerówki jest 75
                                                    dzieci, dopisało się jeszcze pare osób, a sala dla zeróki sztuk 1 !!!
                                                    Pięcioro rodziców zgłosiło chęć dania swojego dziecka do pierwszej
                                                    klasy. Jeszcze za tydzień będzie spotkanie z burmistrzem, ale wątpie
                                                    że to cokolwiek da i tak góra zdania nie zmieni i nie przywróci
                                                    zerówek do przedszkola
                                                  • ursgmo Re: piątek 05.03.10, 12:30
                                                    uch ja nie wiem w co się zmieszczę na wiosnę ? namiot z
                                                    przedsionkiem ? obecnie co prawda zapinam się w spodnie w które nie
                                                    wchodziłam trzy miesiące temu ale to etap przejściowy , jak będę
                                                    tyle żreć co teraz góra miesiąc i będzie problem :-/
                                                    Czytałm Aga że się tu zaplątałaś ;-) ładnie tu jest to prawda teraz
                                                    doceniam ale kiedyś mieszkać nie chciałam , jestem urynowianką taką
                                                    co lubiła tam mieszkac , teraz trudno mi się stad wyrwac w centrum
                                                    za głośno za hałaśliwie zaraz mnie głowa boli i przytłacza ruch , a
                                                    tam tak cicho i spokojnie ( o ile psy nie wyją :-/) znaczy się
                                                    pokochałam to miejsce :-D
                                                    Aga, 75 dzieci , jedna sala ......to oznacza co najmniej 2zmiany :-(
                                                  • smallcloud Re: piątek 05.03.10, 13:12
                                                    Czesc dziołchy
                                                    Ja nadal podtrzymuje swoja wersje ze wiosne to zobaczycie w polowie
                                                    kweitnia :D
                                                    Mozecie sypac na mnie gromy ale czuje w kosciach że marzec bedzie
                                                    bardziej zimowy niz wiosenny :)

                                                    Wczoraj mielismy jazde z warsztatem na bokserskiej (w-wa), gdzie
                                                    poczatkowo małż zawiozl samochod.
                                                    Mielismy go odebrac rano o 7 pojechac do pracy apotem dopiero do
                                                    tego goscia na Ludwinowska (od Uli meza, swoja droga strasznie
                                                    przyjemny facet i konkretny!).

                                                    Jestesmy pod warsztatem na bokserskiej (nic tam nie naprawialismy,
                                                    mieli tylko zajrzec i powiedziec co i za ile) okazuje sie ze
                                                    samochodu nie ma. Wlasciciel mowi ze czasem stawiaja wzdluz
                                                    bokserskiej jak miejsc nie ma, wiec zlazlilismy cala ulice, dupsko
                                                    mi zmarzlo i wciaz nie ma.

                                                    Wlasciciel zaczal wydzwaniac po swoich pracownikach kto parkowal
                                                    nasze auto i gdzie.
                                                    My juz czasu nie mielismy pojechalismy do pracy taksowka z
                                                    zastrzezeniem ze o 17 przyjezdzamy po auto, jak nie bedzie zglaszamy
                                                    kradziez.
                                                    Okazalo sie ze jakis gostek postail nasza toyote na podjezdzie i
                                                    zabrala go straz miejska ....
                                                    Wiec zjawil sie w pracy u meza po dowod rej. i odebral samochod.
                                                    Zabulil tez wszystkie koszta zwiazane z tym, czyli parking strazy
                                                    miejskiej (uwaga uwaga) na noc - 400 zł!!!! mandat 110 zl i nasze
                                                    taksowki w obie strony 100 zl.

                                                    przygod co niemiara ...
                                                  • ursgmo Re: piątek 05.03.10, 13:51
                                                    Marta Ty wypluj te słowa trzy razy przez lewe ramię dziś o północy
                                                    a przez prawe ramię rzuć łapki z kurczaka , taniec z przytupem nie
                                                    będzie od rzeczy !! inaczej osobiście się zjawię na wyścigach i będę
                                                    cię ganiać po CAŁEJ długości służewieckiego muru !!! poniatno ???
                                                    wiosna ma być zgodnie z kalendarzem !!i już !!
                                                    z samochodem nieźle , dobrze że się chociaż poczuli do płacenia
                                                  • smallcloud Re: piątek 05.03.10, 14:44
                                                    Nie nie nie Ula - ja sobie na Ciebie poczekam pod murem :D
                                                    Musze to zobaczyc :D

                                                    Emi - nie polecamy Bokserskiej 4, polecamy za tu
                                                    www.zumi.pl/332782,Auto_Tim._Krzysztof_Szlachcic,Warszawa,firma.html
                                                  • emily_valentine Re: piątek 05.03.10, 14:51
                                                    Dobrze wiedzieć czego unikać w sąsiedztwie.
                                                  • smallcloud Re: piątek 05.03.10, 15:57
                                                    Jeszcze chciałam doniesc ze cala bokserska jest w psich kupach! :)
                                                    Wszedzie sa - na chodniku, trawniku. Jak szlismy do warsztaty to
                                                    mega slalon :D

                                                    Agnieszka - jakos tak dziwnie bo bylam opanowana, jak nei ja. Ale!
                                                    Ale
                                                    Powiedzialam facetowi ze marketing szeptany potrafi zniszczyc
                                                    kazdego przedsiebiorce :)
                                                  • ursgmo Re: piątek 05.03.10, 16:29
                                                    o no to zanim będę Cię ganiać udam sie na rozstaje dróg odczynię
                                                    stosowne uoki i wyrośnie Ci wielki pryszcz na środku nosa za te
                                                    złowrogie wróżby klimatyczne
                                                    jeśli nie odwołasz to z czarnym kotem ( posiadam) i miotłą ( także
                                                    posiadam ) pojawie się 13 dnia miesiąca o północy i będę Cię ganiać
                                                    pod tym murem jak na wielkiej pardubickiej ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 05.03.10, 13:57

                                                    Smallcloud normalnie szok z tym samochodem
                                                    ale nieźle nic nie zarobili a koszty ogromne. Podziwniam że
                                                    spokojnie do pracy pojechaliście ja bym nie wyrobiła nerwowo i
                                                    rozsadziła ten zakład. Męzoiwi mojemu zdażyło się że facet w
                                                    warsztacie stuknął naszym samochodem o inny niby lekko ale nerwy
                                                    człowieka biorą, zwłaszcza że nie przeprosil nawet tylko zaczął się
                                                    dzrzeć na mojego męza i wypierdalaj powiedział. To taki PA w polskim
                                                    wykonaniu
                                                  • emily_valentine Re: piątek 05.03.10, 14:34
                                                    Na Bokserskiej mówisz? A gdzie dokładnie ten serwis, bo ja będę
                                                    niedaleko mieszkać i ciekawam?
    • kfiatuszek80 sobota 06.03.10, 14:02

      Ale cisza tu dziś u nas:/ja własnie wróciłam z kubusiem ze
      spacerku,tak miło slonko przyświecało,zupełnie inaczej jak
      wczoraj.Ale jest jeszcze jednak chłodno.
      • ursgmo Re: sobota 06.03.10, 14:09
        a no cicho Aniu , jak zawsze w weekend , mój mąz wybył na
        spotkanie , dzieci zajęte kłócą sie tyko od czasu do czasu wtedy
        interwencja konieczna a tak spokój
        a ja sobie siedzę i czytam forum karmienie butelką i dumam czy z
        moim wrodzonym lenistwem oby na pewno dam radę ;-)
        • kfiatuszek80 Re: sobota 06.03.10, 14:22
          A i mojego m nie ma.W pracy jest wiec sami z kubusiem siedzimy.Do
          tego będzie dopiero ok 19 takie ma kiepskie zmiany.Od 9 rano go nie
          ma:(
          Ula ja osobiście wole cyca wyjac ,nakarmić i z głowy.Raz dwa i
          już.Jestem nastawiona na cyca przynajmniej do pół roku.Butla póżniej.
          Ula a jak lekarka zapatrywała sie na fakt ze zaszłaś w ciażę od razu
          po poronieniu?Nie bylo to dla niej "oooo matko to niedobrze".pytam
          tak z ciekawosci.jak nam sie też od razu uda będziemy w podobnej
          sytuacji.
          • ursgmo Re: sobota 06.03.10, 14:44
            Aniu ja wspomniałam poprostu że miałam dwa takie wydarzenia i jedne
            dopiero co ,na co lekarka w delikatny ale stanowczy sposób
            powiedziała mi że nie uważa się tak wczesnej ciąży za ciążę , w
            sensie że czekać należy jeśli dochodzi do mechanicznego czyszczenia
            wtedy trzeba czasu żeby śluzówka się odbudowała
            przy biochemicznej nawet jeśli doszło do zagnieżdżenia i strata
            nastąpiła już po nim to są mikrouszkodzenia które pierwsza @
            likwiduje
            zresztą nie miałam najmniejszego bólu brzucha krwawienia ani nic w
            tym stylu , więc nie wyszło źle , nie wzbudziło u lekarki
            najmiejszego zmartwienia ani nie dało podstawy do podtrzymania itd

            a z karmieniem , Aniu ja jestem cała moja babcia : co dziecko i
            karmienie to 2 rozmiary stanika w górę , już teraz boli mnie
            kręgosłup a co będzie jak znowu biust się powiększy ? w ciązy
            powiększył się trochę ale odczuwam różnicę na niekorzyść , plecy
            bolą bardziej :-/
            więc raczej powinnam być trochę samolubna i mając wybór karmić cycem
            i cierpieć albo dać od razu butlę i pozwolić biustowi pozostać przy
            rozmiarze sprzed ciąży , rozsądniej będzie wybrać to drugie
            • kfiatuszek80 Re: sobota 06.03.10, 16:06
              Dziękuję Ula:* ,moja też powiedziała ze taka wczesna to jakby jej
              nie było.Ja tez nie miałam bólów,jakiś skrzepów więc już nie martwie
              się:)Na marcowych testowaniach dziewczyna tez opisała mi identyczna
              sytuacje koleżanki która tez zapomniała zaraz po poronieniu
              zabezpieczac sie i jest już w 22 bodajze tyg.Bez żadnych
              komplikacji.Jeśli sie uda w tym cyklu fajnie będzie a jak nie
              podejde do tego bez żalu.Ten cykl na totalnym luzie(no od ost wizyty
              u gin )
              Co do rozmiaru biustu u mnie wskazane by powiekszył sie do rozmiaru
              wiekszego niz B:D Ula jak urodzisz to ocenisz sytuacje i wybierzesz
              korzystne dla Was obojga rozwiazanie-i takie i takie bedzie
              dobre.Instynkt ci podpowie jak postepowac.Bedziesz za butelka będzie
              Zuzik na butelce rósł.
              • kfiatuszek80 Re: sobota 06.03.10, 16:06
                Zosik miało być,bo Zuzik to już pannica:D
                • zaba_i_kijanka Re: sobota 06.03.10, 17:38
                  My wybraliśmy się w poszukiwaniu antresoli dla Bartka i materaca do
                  łóżeczka tego co małe otrzyma po Bartusiu. Moze podpowiecie jakie są
                  dobre teraz mamy kokos u góry i dołu a posrodku jakąś piankę ale
                  może przez 6 lat coś się zmieniło.
                  Jaeśli chodzi o karmienie wolała bym karmić piersią jest
                  wygodniejsze niż robienie mleka i mycie butelek, chyba leniwa jestem
                  • az-82 poniedziałek 08.03.10, 08:09
                    Cześć dziewczynki,
                    wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet!

                    znów mamy poniedziałek :(, znów cały tydzień pracy przed nami, serio, jak byłam studentką, jakoś te poniedziałki były łatwiejsze.
                    • kola-dka Re: poniedziałek 08.03.10, 08:36
                      cześć dziewuszki :)wszystkiego najlepszego z okazji Dnia
                      kobiet!!!!!! :) Ja minął weekend?
                      My byliśmy u mojej mamy na Mazurach. Było tak zimno, ze wynudzilismy
                      się w domu jak mopsy :( Ja chce wiosny! Marta i Ula, dajcie znać
                      kiedy bedziecie się ganiać wzdłuż muru na Wyscigach- codziennie tą
                      trasą jezdzę do pracy :) Będę miała uciechę hihihihi :)
                      Ula, kiedy idziesz na usg genetyczne? Czy odpuszczasz? Ja mam we
                      czwartek, nie wiem czy dzieciuch nie za duży już, jak wyjdzie duża
                      przezierność to tylko stresować się będę.
                      • chiyo28 Re: poniedziałek 08.03.10, 08:48

                        ja też chcę wiosny ! u nas dzisiaj - 14 było :(
                        a tak wogóle to już chcę @... chcę wrócić do starań. Dobija mnie to
                        czekanie i nic nie robienie. Kolejne ciąże wokół mnie tylko dobiły.
                        Jestem wściekła, a tak wogóle to ten zasrany Orgametril ma milion
                        skutków ubocznych. Marze, zeby juz go skończyć brać.

                        dzisiaj wieczorem jade na Abbe do Tarnowa ( w pracy dostalismy kasę,
                        ptasie mleczko, karteczkę i bilety dla 2 osób). Lubię tak dostawać :P
                        Nie wiem jeszcze z kim dzieci zostawimy, bo impreza sie o 19
                        zaczyna, ale jakoś damy rade ;)
                        • az-82 Re: poniedziałek 08.03.10, 08:53
                          A ja się czuję jakby mi się cały świat na głowę zawalił.
                          Mój mąż mi wczoraj wieczorem powiedział, że się zastanawia nad przyszłością naszego związku.
                          Więc nie wiem czy w ogóle jest sens kontynuować starania.
                          • smallcloud Re: poniedziałek 08.03.10, 09:07
                            Dziec dziołchy :)
                            Wszystkiego najlepsiejszego z okazji dnia kobiet!
                            i kwiatki

                            [img]
                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/dd/bf/wbzf/VOqAUOzMvjZp3v6eJX.jpg
                            [/img]

                            Aniu - co to za rewolucje w zwiazku? Az tak zle sie dzieje? :(

                            Ja prawie caly weekend przebimbałam, przlezalam i ogladalam swoj
                            brzuch.
                            Mneijszy mi sie wydaje :(
                            Znow schizuje, ale na szczescie w srode mam kontrolna wizyte wiec
                            zobaczymy.
                            A i jesli dobrze pojdzie to w czwartek bedzie usg (to miedzy 18 a 22
                            tyg) tylko tak sie zastanawiam, czy jak w czwartek bede rowno w 18
                            tyg. zgodnie z wyliczeniem na usg (wedlug ostatniego @ w 19) to nie
                            bedzie za wczesnie?
                            Beznadziejne terminy mamy, kolejny wolny termin usg w szpitalu
                            medicover (tylko tam robia takie usg) jest na 30 marca dopiero ;/

                            • ursgmo Re: poniedziałek 08.03.10, 09:41
                              hello Kobitki
                              najlepszego ;-)
                              Kasiu idę na genetyczne , boję się ale idę , mam tylko czekac i
                              zrobić jak najpóźniej żeby było jak najlepiej widać przez tę fałdkę
                              na brzuchu co ją trochę mam :-D dziś dzwonię do lekarki i dowiem się
                              na kiedy ma termin ale przyszły tydzień to już u mnie mus

                              Aniu , nasunęło mi się od razu że takie słowa męża są może tylko
                              jakąś odpowiedzią na nieudane starania , presję itd . Nie wiem jak
                              długo jesteście małżeństwem w młodym związku na pewno jest to bardzo
                              duże obciążenie , facet jak by nie patrzeć może uważać że się "nie
                              sprawdza" , zawiódł itd nawet jeśli przyczyna jest po Twojej
                              stronie . Może poczuł że ostatnio liczy się dla Ciebie najbardziej
                              poczęcie dziecka ? a oni są czasami jak dzieci ........
                              no nie wiem tak tylko podsuwam , ale przytulam mocno i będzie
                              dobrze !

                              Marta zrobiliście samochód ?? wydaje mi się że spoko będzie dobrze
                              te usg , najwyżej zapiszą Cię drugi raz na 30 jak im będzie za
                              wcześnie a brzuszek może być raz większy raz mniejszy , może
                              ostatnio Cię hmmmm np. rozpierało ;-)

                              Gosia fajnie Ci z taką poniedziałkową atrakcją :-D
                              • chiyo28 Re: poniedziałek 08.03.10, 09:49

                                mam nadzieję, że upchniemy gdzies dzieciaki i psa :D może moja mam
                                zgodzi sie do nas przyjechać :)
                                • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 08.03.10, 10:15
                                  Witajcie ,najlepszego z okzaji dnia kobiet,zaciążonym sczęsliwego
                                  rozwiązania a nie zaciążonym-szczęsliewego poczęcia.
                                  Aniu moze to faktycznie jest tak jak ula pisze,presja posiadania
                                  dziecka,starania nie przynosza efektu-moze to go dobiło?Ja tam przy
                                  kłotni często się dre że wogóle to slepa bylam jak za ciebie
                                  wychodziłam itp ,on mi też riposta ze jakby wiedzial ze taka będe
                                  toby się ze mna nie ozenił-to tylko takie głupie gadki w
                                  złości.oboje wiemy że to nieprawda.I za chwile sie godzimy i jest
                                  ok.Może wypowiedzial Twoj mąż te słowa w złosci,wtedy papla się co
                                  ślina na jezyk przyniesie.trzymam kciuki za Wasza zgode:*
                                  Gosia ale Ci fajnie,ja jak pracowałam to zakład nawet przysłowowych
                                  pończoch i goździka nie dawał:D
                          • kola-dka Re: poniedziałek 08.03.10, 09:35
                            Aniu, mi mój mąż powiedział w piątek podobnie. Zresztą ja tez się
                            cały czas zastanawiam jak to moje życie z nim będize wyglądać. Non
                            stop sie żremy, on mnie nie rozumie. Nie mam ŻADNEJ taryfy ulgowej u
                            niego z racji ciaży, nie oszczędza mnie i denerwuje. Ale myslę, ze
                            to po prostu pierwszy kryzys w naszym małżeństwie.
                            • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 08.03.10, 10:18
                              Dziś dzień kobiet?
                              a ja się zdziwiłam bo jeden z tatusiów w przedszkolu złożył życzenia,
                              podziękowałam oczywiście :)

                              Wszystkiego najlepszego dla wszystkich kobiet tu piszących :)

                              Ania czy mąż powiedział coś więcej, konkretniej?
                              Ja mojemu mężowi powiedziałam coś podobnego dwa razy podczas trwania
                              naszego związku.

                              My wczoraj na prośbę Bartak pojechaliśmy do Muzeum Powstania
                              Warszawskiego, potem byliśmy na pizzy i w sumie dobrze że zjediśmy na
                              mieście. Po powrocie do domu zobaczyłąm że lodóka się zepsuła,
                              normalnie ręce mi opadły bo nie planowaliśmy takiego wydatku zwłaszcza
                              że akurat mieliśmy ubezpieczenie samochodu i kupiliśmy laptopa,
                              spłaciliśmy samochód do końca (kredyt 50/50) więc kolejny tak duży
                              wydatek nas dobije.
                              • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 08.03.10, 10:23
                                Marta ja to półówkowe USG będe miał w 20 i 24 tygodniu czyli jakby na
                                początku i na końcu czasu kiedy się powinno go robić
                              • az-82 Re: poniedziałek 08.03.10, 10:25
                                Ja mu nigdy nie mówię nic takiego, niezależnie od tego, jak bardzo jestem na niego wściekła.
                                Nie chodzi mu o starania, bo do tego podchodzi na luzie.
                                Chodziło mu dokładnie o to, że nie chciałam z nim obejrzeć filmu. On ciągle coś ogląda, a mnie większość jego filmów w ogóle nie interesuje. A wczoraj byłam tak zmęczona po całym tygodniu, że ledwo miałam siłę palcem ruszyć. Poszłam spać o 20:30 i nie miałam już zupełnie ochoty oglądać nic.
                                No i się wydarł na mnie, że nigdy nie chcę nic z nim razem robić, że nie dzielę jego zainteresowań i nie mamy ze sobą nic wspólnego i w takim razie on się zastanawia nad naszą przyszłością :(
                                • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 08.03.10, 10:33
                                  A no widzisz -przyzam się ze ja w ten sposób do mojego m tez sie dre
                                  czasami.ze nie mamy wspólnych tematów i nawet nie mam tego ze na
                                  dupie koło mnie usiądzie i film razem pooglądamy.Tak ,tak...To tak
                                  jak mnie najdzie złość.Ale to zaraz przechodzi,Aniu on to w złosci
                                  powiedział zaloze się.Nie odbieraj tego na powaznie.Ja szczerze Ci
                                  powiem chciałabym aby mój mąż zawołał mnie kiedyś ,chodz obejrzymy
                                  sobie razem film-móój to dziecko,woli na lapku zakłady sportowe
                                  obstawaić .ahhh dużo by pisac.identyczną sytuację do Waszej mieliśmy
                                  już kilkakrotnie ,tyle że z zamianą ról,jestesmy razem do tej pory i
                                  staramy sie o dzidzie w dalszym ciagu.Jeszcze sie docieramy-nasze
                                  małzenśtwo trwa 4,5 roku.
                                  • smallcloud Re: poniedziałek 08.03.10, 10:56
                                    Ula - narazie czekamy na sygnal od tego mechanika kiedy mozemy
                                    wstawic auto - bo on ma malo miejsca i juz robote nagrana. Ale mysle
                                    ze do piatku da rade wstawic i dopiero wtedy sie okaze co mu dolega.


                                    Ania - sory ale dla mnie argument z doopy wziety. Gdyby moj maz
                                    wyskoczyl ze przyszlosci nie mamy bo nie ogladam z nim jego filmow
                                    to bym popukala sie w glowe.
                                    Mamy inne zainteresowania - ja wciagnelam go w jazz i koncerty,
                                    razem sprobowalismy salsy i squosha, ale nie zmuszam go na chodzenie
                                    na koncerty metaliki czy tori amos jesli nie lubi tej muzyki...
                                    Mozna miec inne wspolne zaintersowania, albo nei miec zadnych i tez
                                    byc dobrym zwiazkiem.
                                    Czy on bylby szczesliwy gdyby wiedzial ze Ty sie do tego zmuszasz?
                                    Bylby zadowolony ze odczuwa szczescie kosztem twojego "nieszczescia"?

                                    Ja nie ogladam niektorych filmow z mezem, czemu?
                                    To proste - nie obejrze horrorow i krwawych filmow, nie obejrze
                                    drastycznych scen bo to nie jest na moja wrazliwosc, ostatnio w
                                    polowie przerwalam film "droga" bo stwierdzialam ze nei dam rady.
                                    Gdyby wowczas on sie nie mnie wsciekl i rzucil takim tekstem to nie
                                    znalazlby u mnie zrozumienia.


                                    Aga - problem w tym ze to genetyczne wychodziloby u mnie w 18 tyg
                                    ciazy - czy to nie za wczesnie? Kurde najwyzej poprawie, pytanie
                                    tylko czy moj gin da mi dwa skierowania na usg...


                                    Ja z moim mezem nie mam rozowo. Ale ja jestem z tych co go ciagna
                                    wtedy do pychoterapeuty. Uwazam ze tylko tam damy rade mediacjom.
                                    Jestesmy uparci bardzo, i czesto sie scieramy. O rozstaniach tez
                                    sporo bylo. Niemniej jednak zyc bez niego nie umiem chociaz czasem
                                    mam ochote wlozyc mu palec do oka :)
                                    Generalnie na tarcia wazne sa rozmowy rozmowy i jeszcze raz rozmowy.

                                    • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 08.03.10, 11:11
                                      Marta to to USG może lepiej około 22 tygodnia, a może lekarz zrobi
                                      teraz i za cztery tygodnie?
                                      • ursgmo doradźcie kobitki 08.03.10, 11:39
                                        doradźcie w kwesti ślubnej a konkretnie prezentowej

                                        niedługo , no na początku czerwca ale to niedługo bo pewnie szybko
                                        zleci , mój szwagier się żeni , to jego drugie małżeństwo ,
                                        państwo "młodzi" mają po 45 lat
                                        ślub w USC i potem obiad deser itd w restauracji , impreza na 30-40
                                        osób
                                        mam problem prezentowy , po pierwsze za ile ??? idziemy (
                                        chyba ) tylko ja i mój mąż , o dzieciach mowy nie było ale dopytam
                                        jeszcze bo nie mówili też że tylko my bez nich
                                        więc w dwóch wersjach więcej $ jak w 4 , mniej jeśli w 2 ? tak to
                                        się robi ?
                                        no i CO kupić ?
                                        jedyny pomysł jaki mi przyszedł do głowy to :
                                        www.dukapolska.pl/karta-upominkowa
                                        co o tym myślicie ?
                                        a może jakiś inny sklep ma taką kartę , ale mam pustkę oprócz
                                        ubraniowych i np empiku nic mi nie przychodzi do głowy .
                                        • az-82 Re: doradźcie kobitki 08.03.10, 11:49
                                          Ula, Saturn ma też karty upominkowe. Jak dla mnie, to może być dobry pomysł też, bo może jakieś sprzęty będą potrzebować, czy coś, chociaż z drugiej strony, jak to nie jest młode małżeństwo, to pewnie mają już.
                                          Jakiś czas temu mieliśmy podobny dylemat i ostatecznie rodzice nam poradzili, żeby liczyć mniej więcej tyle na głowę, ile ich kosztuje jeden gość. Nie wiem jakie są ceny w Warszawie. Tu u nas, przy obiedzie, bez wesela to wychodzi ok. 80zł za głowę.
                                          • ursgmo Re: doradźcie kobitki 08.03.10, 11:59
                                            tak Saturn przemknął nam przez głowę że coś takiego ma , ale tu ten
                                            problem właśnie że oni mają tyle lat ile mają i co by nie
                                            potrzebowali raczej już dawno kupili :-/
                                            ja bym w sumie - jak dla sibie- wolała chyba taką kartę do Saturna ,
                                            ale z drugiej strony Duka ma takie różne fajne rzeczy i może jest
                                            nieco bardziej elegancka ? ja wiem ??.........
                                            • emily_valentine Re: doradźcie kobitki 08.03.10, 12:10
                                              Jak para w takim wieku i jeszcze mieszkają ze sobą od jakiegoś
                                              czasu, to chyba najgorsza rzecz to jakiś prezent rzeczowy. My
                                              mieszkamy razem 8 lat, dorobiliśmy się praktycznie wszystkiego co
                                              trzeba. A i tak dostaliśmy kilka prezntów nie-gotówkowych. I bardzo
                                              mi się one nie podobają. Albo zupełnie niepotrzebne, bo już takie
                                              mamy, albo zupełnie nie w naszym stylu. Stoją zapakowane i sama nie
                                              wiem czy je sprzedać na allegro czy wyrzucić, bo mi klamoty miejsce
                                              zabierają.

                                              Z kuponu/talonu itp. byłabym bardziej zadowolona, ale MZ to nie jest
                                              do końca idealne rozwiązanie. Bo np. ja w Duce nic nie kupuję, a z
                                              Saturna akurat nic nie potrzebuję itd.
                                              Najlepsza gotówka + kartka z życzeniami.
                                        • emily_valentine Re: doradźcie kobitki 08.03.10, 11:50
                                          ursgmo napisała:

                                          > doradźcie w kwesti ślubnej a konkretnie prezentowej
                                          >

                                          Ja świeżo po ślubie więc się wypowiem. Nie ma nic lepszego niż
                                          gotówka :-D
                                          U nas średnia kwota w kopercie to było 800-1000 zł.

                                          • ursgmo Re: doradźcie kobitki 08.03.10, 11:54
                                            Iza ale to po weselichu całonocnym czy trzygodzinnym obiedzie ?
                                            wydaje mi się że to jest jakaś różnica ?? a może się mylę ??
                                            ja już nie na czasie , mój własny ślub był w 96' :-D
                                            • kola-dka Re: doradźcie kobitki 08.03.10, 12:01
                                              Ula, 800 to za całonocne weselicho plus czasem jeszcze poprawiny.
                                              U nas 400 się dawało za parę z całonocne weselicho.
                                            • emily_valentine Re: doradźcie kobitki 08.03.10, 12:03
                                              U nas było wesele. Ale tylko 8 godzin, skończyliśmy ok. 3 nad ranem.
                                              No i to był śub kościelny. Na cywilny ludzie się zazwyczaj nie
                                              wysilają tak samo z prezentami jak na kościelny. Tak mi się
                                              przynajmniej wydaje.
                                    • emily_valentine Re: poniedziałek 08.03.10, 11:40
                                      Marta, mnie lekarka (też z Medicovera) poradziła, żebym poszła na
                                      usg połówkowe jak najpóźniej, bo juz powinno byc dobrze płeć widać.
                                      Byłam w 21t5d i pierwsze co lekarz powiedział na badaniu - będzie
                                      chłopak! :-D
                                      Najgoprsze jest to, że trzeba aż na ten cholerny Wilanów jeździć.
                                      Jak masz już skierowanie to się zapisz, bo z terminami jest ciężko.
                                      Ja czekałam 4 tyg. na wizytę.

                                      A co ze szpitalem?
                                      Czytałam na Niemowlaku, że się pytałaś o położną. I coraz więcej
                                      dobrych opini o Żelaznej. Znajoma w zeszłym roku tam rodziła, a też
                                      ciążę prowadziła w Medi.
                                      Ja już sama nie wiem co wybrać.
                                      • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 08.03.10, 11:45
                                        Właśnie wychodzę do pracy po dwóch tygodniach leżenie i
                                        odpoczywania, jakbym się nie odzywała to zanzcy że ręką nogą ruszyć
                                        nie mogę.
                                        Ula pomyślę o tym prezenicie
                                        • 3_asia Re: poniedziałek 08.03.10, 11:57
                                          witajcie dziewczyny przesyłam Wam całuski na Dzień Kobiet. już mnie ta zima
                                          dobija, maż zrobił mi prezent urodzinowy (tak jakoś urodziłam się w Dzień
                                          Kobiet) i zabrał mnie na weekend w góry a tak od rana w sobotę do niedzieli po
                                          południu sypał śnieg i cóż pozostał szybki spacer i siedzenie w budynku. ale cóż
                                          chłop chciał dobrze.
                                          • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 08.03.10, 12:04
                                            ula chyba gotówka w kopercie bedzie trafionym prezentem,kupią se co
                                            będą chcieli/potrzebowali.Ty wreczysz kwiaty ,mąz koperte w ozdobnej
                                            kartce i bedzie super.my tam (ślub w 2005)Nie mielismy w sumie
                                            jeszcze nic wiec prezent typu np odkurzacz przydał sie bardzo ,ale
                                            jak piszesz ze panśtwo mlodzi już nie sa tacy młodzi to chyba ich
                                            najlepiej gotówka ucieszy:)
                                            • kola-dka Re: poniedziałek 08.03.10, 12:09
                                              tez myslę ze kasa bedzie lepszym rozwiązaniem (ale ile, to już nie
                                              poradzę, u nas sie kokosów w rodzinie nie daje). No chyba, ze są
                                              bogaci dosyć, to jakis orginalny prezent. Moja bogata kuzynka
                                              (spytałam) cieszyłaby sie z np. ręcznie haftowanego obrusu,
                                              orginalnych mis itd.
                                      • ursgmo Re: poniedziałek 08.03.10, 11:50
                                        Żelazna jest super , trafiłam tam po pobycie rok wcześniej na
                                        Inflanckiej i jakbym była w zupełnie innym świecie , uprzejme
                                        położne , uczynne salowe i lekarze mówiący normalnie jak do
                                        człowieka a nie istoty ubezwłasnowolnionej .
                                        Ja rodzić chcę tylko tam , ale taka mała uwaga - przyjście z ulicy
                                        nie jest takie łatwe jeśli nie ma się tam lekarza , to najbardziej
                                        obłożony szpital w Warszawie .
                                        • emily_valentine Re: poniedziałek 08.03.10, 11:59
                                          Dlatego myślę, czy nie zapisać się do lekarza, który tam pracuje.
                                          Tylko nie wiem czy jest sens, jak mi zostały 4 miesiące?
                                          Albo chociaż na szkołę czy umówić się z położną.
                                          Szwagierka rodziła tam równo 4 lata temu (dzisiaj są urodziny
                                          bratanicy męża :-) ) i jak byliśmy wtedy w odwiedzinach, zresztą
                                          jeden jedyny raz kiedy byłam w takiej sytuacji, to bardzo mi się
                                          podobało w tym szpitalu.
                                          • ursgmo Re: poniedziałek 08.03.10, 12:10
                                            Wiesz co tam aż szkoda pieniędzy wywalać na położne bo wszystkie są
                                            świetne , obojętnie czy z dyżuru czy opłacone. Ja miałam opłaconego
                                            lekarza a położną on już wybrał ale z tych co były na dyżurze .
                                            Rodząc wcześniej dwa razy z taką super opieką się nie spotkałam . A
                                            po porodzie ? bajka .........
                                            ja teraz wzięłam znów lekarkę z Żelaznej , na najbliższej wizycie
                                            mamy pogadać co z porodem czy będzie mogła być , jeśli się z nią nie
                                            dogadam czeka mnie kolejna wędrówka i szukanie nowego lekarza ,
                                            ostatecznie moge iśc do poprzedniego i poddać się cc :-/
                                            • kola-dka Re: poniedziałek 08.03.10, 12:16
                                              Ula, a co sądzisz o szpitalu na Madalińskiego- bo tam chyba chce
                                              rodzić? Pojde prywatnie do ordynatora- spytam co sądzi o cc, jesli
                                              bedzie krecic nosem i mówic cos w stylu- "moze sprdóbujemy
                                              naturalnie, moze da sie pecherz uratowac" to ja podziekuje i pojde
                                              do Witolda Osóbki. Tylko nie umiem sobie wyobrazić jak to jest się
                                              ustawic na cc z lekarzem, który nie pracuje w danym szpitalu. Niby
                                              wiem, ze ma podpisane umowy ze szpitalami na cesarki, ale co z
                                              kwestią opieki po porodzie? Jak mam to załatwiac? Jakas nieogarnięta
                                              w tym temacie jestem.
                                            • emily_valentine Re: poniedziałek 08.03.10, 12:22
                                              A czy z lekarzem mogę się umówić tylko na poród? Bez prowadzenia
                                              ciąży?

                                              I czy szkoła rodzenia automatycznie nie "zapewnia" miejsca?
                                              • kola-dka Re: poniedziałek 08.03.10, 12:35
                                                Moja koleżanka rodziła na żelaznej, a zeby być przyjętą bez problemu
                                                chodziła do szkoly rodzenia. Ja juz chodzilam do jednej, niestety
                                                nie mam czasu na drugą :( nie miałabym z kim dziecia zostawić, bo
                                                mężą zabierałabym ze sobą.
                                                • ursgmo Re: poniedziałek 08.03.10, 12:52
                                                  Myślę że umówienie się na poród z lekarzem wiąże się z koniecznością
                                                  wcześniejszych wizyt, przynajmniej kilku.
                                                  U mnie to było tak że przed porodem lekarz zaskoczył mnie planem
                                                  porodu , na specjalnej karcie spisaliśmy czego chcę czego nie , od
                                                  znieczulenia po pokój poporodowy . Byliśmy umówienie na konkretny
                                                  dzień i godzinę . Stawiłam się w szpitalu na izbę przyjęć , zdążyłam
                                                  powiedzić położnej co i jak , jak już pojawił się mój lekarz i
                                                  okazało się że większośc papierów jest już odfajkowana pozostało się
                                                  podpisać i opłacić taką cegiełkę za opiekę lekarza spoza szpitala ,
                                                  chyba 200 zł ale głowy już teraz nie dam
                                                  Pokazał mi lekarz gdzie się przebrać i zabrał na taki mały oddział
                                                  patologi przy porodówce. Tam kazał się zagospodarować tzn porzucić
                                                  rzeczy i powiedział że za chwilę poproszą mnie do zabiegowego. I tak
                                                  się stało , dostałam weflon i mogłam iść się położyć na łóżko ,
                                                  przyszła położna którą wybrał moj lekarz , przedstawiła się i
                                                  podpięła kroplówkę . Powiedziała że będą zaglądać jak coś się
                                                  zacznie dziać to przebijemy pęcherz. Dalej się juz potoczyło jak
                                                  zawsze u mnie od kroplówki gdzieś o 8-9 nie pamiętam dokłanie do
                                                  przebicia pęcherza ok 13 i przenosin na salkę porodów rodzinych. Tam
                                                  kolejne atrakcje masaż szyjki , kręcenie biodrami ,spacery itd
                                                  wreszcie poród o 18.15
                                                  po dwóch godzinach jazda do pokoju 2 os załatwionego przez lekarza (
                                                  miejsc było brak a pokój czekał od rana ) tam doktor zaglądał czy
                                                  ok, ostatni raz k 22 i wtedy mąż dał mu umówioną kasę . Zaglądął do
                                                  nas jeszcze 2-3 razy w czasie pobytu dowiadywał sieu pediatrów jak
                                                  mały itp.
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.03.10, 13:07
                                                    Dzwoniłam przed chwilą do szkoły rodzenia na Żelaznej. Pani
                                                    prowadząca stwierdziła, że NIC nie gwarantuje miejsca na porodówce.
                                                    Ani szkoła, ani umówiony lekarz, położna itd. Jak nie będzie miejsc,
                                                    to odeślą i koniec.
                                                    Powiedzcie, czy jednak jest jakiś sposób, który sutecznie zapewni mi
                                                    miejsce? Boję się, że będę jeździć po całej Warszawie albo gorzej,
                                                    trafię gdzieś poza miasto.

                                                    I jak znaleźć szkołę rodzenia na stornie szpitala. Jakaś ślepa
                                                    jestem czy co?
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.03.10, 13:13
                                                    Pani źle się wyraziła , lekarz nie zagwarantuje jeśli poród ma się
                                                    zacząć samoistnie bo nigdy nie wiadomo kiedy to by mogło być , ale
                                                    jeśli w poczekalni będą siedzieć trzy i jedna będzie miała swojego
                                                    lekarza i tylko jedno miejsce będzie to przyjmą tą od swojego
                                                    lekarza a nie te dwie , ot taka różnica. Ja nie dopisałam że mam tę
                                                    gwarancję bo do szpitala chodzę na umówiony dzień i godzinę bo
                                                    wymagam wywoływania. Ale na takie cóś można się umówić z każdym
                                                    lekarzem jeśli chce się iśc gdzieś konkretnie i na pewniaka .
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.03.10, 13:24
                                                    Faktycznie, tak to tłumaczyła.
                                                    Ja jeszcze nie wiem jak będę rodzić. Nie mam planu porodu. Nawet nie
                                                    wiedziałam, że takie coś istnieje. Ale przyjmując, że nie będzie
                                                    żadnych niespodzianek i urodzę w terminie, to chyba mogę się jakoś
                                                    umówić?
                                                    Jest tam jakiś lekarz godny polecenia?
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 08.03.10, 13:28
                                                    Aga - no to doopa. W kazdym razie mam zaklepany termin i 11 marca i
                                                    na 30 marca. W srode 10 mam wizyte u mojego gin zapytam sie go czy
                                                    damy rade isc na dwa usg - w sensie ze ja bym chciala na dwa, jesli
                                                    te z 18 tyg okaze sie zle to zebym mogla powtorzyc 30 marca.

                                                    Co do spzitali to ja wciaz jestem na etapie szukania i robie sie
                                                    coraz glupsza ;/
                                                    Zofia dla mnie zbyt oblegana i dla naturszczykow, madalinskiego
                                                    najblizej ale tam roznie z personelem, ostatnio znowuz slyszalam
                                                    dobre relacje o szpitalu na woloskiej - powinnam juz zapisac si eod
                                                    szkoly rodzenia ale wciaz nei wiem w ktorym bym rodzila ;/

                                                    Aga - kopie Cie juz maluch? Ja sie wsluchuje i wsluchuje i doopa nie
                                                    wiem czy czasem takie bable powietrza to moje jelita czy dzieć.
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.03.10, 13:43
                                                    Mnie lekarka z Medi odradzała Wołoską.
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 08.03.10, 13:46
                                                    A do ktorego gin chodzisz z Medicover?

                                                    Przepisalam usg na 24 marca.
                                                    Mam wiec do wyboru 11 marzec i 24 marzec.
                                                    Kurde ale czy ja wytrzymam jeszcze m-c? :(
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 08.03.10, 13:47
                                                    eee nie m-c tylko prawie 3 tyg.
                                                    W kazdym razie znajac moje schizy wiem ze bedzie mi ciezko.
                                                    W kazdym razie najlepiej jakby jakis termin zwolnil sie miedzy 15 a
                                                    19 marca a tak doopa.
                                                    Medicover jest do doopy.
                                                    A taki cholera mialam humor dopbry :(
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 08.03.10, 13:56
                                                    Marta, mi sie też humor psuje jak pomyslę o tym cąłym załatwianiu,
                                                    ja nie za barcxzo wiem co po kolei mam zrobić. Mój lekarz z
                                                    Medicover chce mnie położyć u siebie w Kozienicach. Alke mój
                                                    małżonek nie chce za bardzo mnie tam wywieźć bo będę kompletnie
                                                    SAMA. On bedzie mnie mógł tylko zawieźć, jedna wizyta i przywieźć.
                                                    I kurcze pewnie zostana jak ta panna w tańcu :(
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 08.03.10, 13:57
                                                    znajomi chwalą szpital Bielański
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.03.10, 14:24
                                                    Znajoma urodziła w bielańskim trójkę dzieci. Najmłodszego w ostatnie
                                                    BN :-) Bratowa też tam rodziła, w sierpniu w zeszłym roku.
                                                    Obie chwalą. Ale obie są spoza Warszawy, a dla mnie ten szpital za
                                                    daleko :-P
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 08.03.10, 14:18
                                                    Sami nakrecaja ta histerie odnosnie szpitali w warszawie ;/
                                                    Dlatego jestem rozzloszczona i rozzalona dzialalnoscia frpl oraz
                                                    lobby poloznych.
                                                    Moj gin jest poloznikiem na inflanckiej, nei rozmawialam z nim
                                                    jeszcze odnosnie porodu tam i jego pomocy mnie jako jego pacjentce.
                                                    Mam wizyte w srode podpytam jak zdaze.
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.03.10, 13:52
                                                    Do dr Trestki. Przyjmuje na Okęciu.
                                                    Mówiła, że Wołoska to moloch wielooddziałowy i lepiej iść do
                                                    specjalistycznego.
                                                    Ja się pytałam tylko o Mokotów, bo niedługo tu będę mieszkać. Jej
                                                    pacjentki chwalą Madalińskiego. Ale ja od kilku dni znowu się łamię
                                                    i ta Żelazna w głowie mi siedzi. Będę w przyszłym tygodniu na
                                                    wizycie u niej to się zapytam co sądzi o Żelaznej.

                                                    Marta, a Twój gin współpracuje z jakimś szpitalem? Bo moja niestety
                                                    nie.
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.03.10, 13:45
                                                    W szpitalu na Wołoskiej też mają pęd do natury , moja koleżanka w
                                                    czerwcu w zeszłym roku tam rodziła , przyjeli ją prawie tydzień po
                                                    terminie , tydzień polezała , próbowali wywołać itd , cesarkę
                                                    zrobili dopiero po prawie dwóch tygodniach od terminu :-/ dialog z
                                                    ordynatorem niestety żaden , zrobią co uważają :-(
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 08.03.10, 13:51
                                                    Dobra to teraz znow jestem w pkcie wyjscia.

                                                    Podsumujmy:

                                                    Wołoska - naturszczyki, stazystki hurtowo.
                                                    Madalinskiego - najblizej, personel rozny
                                                    Karowa - moja trauma, szpital lux, personel do doopy
                                                    Żelazna (mama mnie tam rodzila, btw) - naturszczyki, oblegany
                                                    Solec - ??
                                                    Orłowskiego - ??
                                                    Bielański - ??
                                                    Praski - ??

                                                    Co do powyzszych nie mam zdania, kolezanka rodzila w zeszlym
                                                    tygodniu w szpitalu bielanskim, moze to przypadek o nie znam
                                                    szczegolow ale skonczylo sie kleszczowym, maluch ma szwy na glowce.
                                                    Zreszta dla mnie za daleko.

                                                    Cos pominelam?
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.03.10, 13:57
                                                    Moja gin poradziła mi, że jeśli dziecko ma się urodzić przed 35 tyg.
                                                    to są TYLKO trzy szpitale, w których można urodzić: Karowa,
                                                    Kasprzaka i Starynkiewicza.
                                                    Rozważam też takie kryterium, bo skoro są najbardziej
                                                    wyspecjalizowane to i chyba najlepsze. Dla mnie w chwili obecnej
                                                    ImiD jest najbliżej. A pozostałe dwa - ze względów sentymentalnych -
                                                    Na Karowaj ja się urodziałm, na Starynkiewicza mój brat :-)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.03.10, 16:37
                                                    wyspałam się , co mi nie przeszkodzi isć spać tuż po 20 , długo to
                                                    holender jeszcze potrwa ???:-/ od tygodni nie obejrzałam żadnego
                                                    filmu po 20 :-(
                                                    a co do szpitali
                                                    Bródnowski i Praski - od lat dramatyczny stan sanitarny :-( i
                                                    dość stara kadra ( praski )
                                                    Bielański- bratowa mojego męża tam pracuje na urologi , znajome z
                                                    tej strony warszawy chwalą , najświeższe wiadomości w środę , bo
                                                    przyjdzie do szkoły mojego syna zaprzyjaźniona mama która urodziła
                                                    tam w piątek córeczkę , więc się dowiem co i jak i doniosę
                                                    na plus niskie ceny np za pokój jedynkę po porodzie
                                                    IMiD - budynek jak grobowiec , ale to takie moje odczucia , ale
                                                    Inflancka budziła we mnie identyczne, niestety zgodnie później z
                                                    prawdą :-(
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.03.10, 17:05
                                                    acha Kasiu , ja to już kiedyś pisałam , gdybym była na Twoim miejscu
                                                    poszłabym za lekarzem do którego mam zaufanie nawet i do Kozienic
                                                    lepsza pewność co do tego CO się będzie z Tobą działo i fakt
                                                    oszczędzenia pęcherza niż kombinowanie po szpitalach kto wie z jakim
                                                    skutkiem ,
                                                    może mąż weźmie urlop ze dwa - trzy dni na już PO porodzie ? może
                                                    ktoś do Was przyjedzie zająć się dzieckiem żeby mąż mógł Cię
                                                    odwiedzać ?
                                                    ale zawsze jak się zdecydujesz Morawski jest ok i na pewno
                                                    poprowadzi Cie bezboleśnie
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 09.03.10, 07:45
                                                    Z tego co wiem, to nie trzeba nawet brać urlopu, tzn. mam na myśli męża. Mąż może wziąć zwolnienie od lekarza na opiekę nad członkiem rodziny, tak samo jak bierzę się zwolnienie na dziecko.
                                                    Ja mojemu już dawno zapowiedziałam, że idzie na takie zwolnienie. Bo nie wyobrażam sobie, żebym w pierwszych dniach miała sama ze wszystkim sobie radzić.
                                                  • smallcloud wtorek 09.03.10, 08:50
                                                    Hej dziewczyny - co taka cisza?

                                                    POtrzebuje pomocy w zakresie rozszyfrowania wyników moich badań.
                                                    O ile domyslam sie ze p-ciała p/wirusowi rozyczki IgG (s) wynoszace
                                                    61,6 AU/ml sa dobre (mam racje?)
                                                    To mam kiepskie nastepujace wyniki:
                                                    - Hemoglobina 11,1 g/dl dla normy 12,0-16,0
                                                    - Hematokryt - 31,7% dla normy 37,0-47,0

                                                    Wiecie moze o czym to swiadczy? :(
                                                  • az-82 Re: wtorek 09.03.10, 09:04
                                                    Masz rację z różyczką, to jest dobry wynik,
                                                    niska hemoglobina i hematokryt, to lekka anemia.
                                                    Weź pod uwagę, że w czasie ciąży zwiększa się ilość osocza, dlatego stężenie procentowe erytrocytów jest mniejsze.
                                                    Myślę, że nie masz powodów do paniki.
                                                    Nawet jeśli ten wynik jest ciut za niski, to tylko troszeczkę, więc jak będziesz wcinać żelazo, to będzie ok.
                                                    Nie polecam ci wątróbki, bo zawiera witaminę A, a za dużo witaminy A jest niezdrowe dla dziecka. Więc zostają pewnie jakieś warzywka.
                                                    Skonsultuj się z lekarzem, może ci zaleci jakieś witaminki z żelazem.
                                                  • smallcloud Re: wtorek 09.03.10, 09:41
                                                    Dzieki Aniu :*
                                                    Tak wlasnie wydawalo mi sie ze to cos kolo anemii, braku zelaza.

                                                    Pozostaje mi teraz wcinac szpinak i pietruszke :D
                                                  • kola-dka Re: wtorek 09.03.10, 09:44
                                                    Marta, wyniki nie odbiegają od normy dla kobiet cieżarnych :)
                                                    wszystko ok :)
                                                  • smallcloud Re: wtorek 09.03.10, 09:49
                                                    Kasia - dobrze ze jestes bo wlasnie mialam Cie podpytac.
                                                    zauwazylam (dopiero teraz :P) zes z ursynowa - zdradz w ktorym
                                                    miejscu stacjonujesz? :)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 09.03.10, 10:34
                                                    Hej Marta, ja tak między Lidlem a Centrum Onkologii, bliżej ulicy
                                                    Płaskowickiej. Na ulicy Alternatywy :) A Ty?
                                                  • ursgmo Re: wtorek 09.03.10, 10:56
                                                    halo kobitki :-)
                                                    to ja mieszkałam blisko Kasi , na Kazury
                                                    ciekawe czy gdzies kiedyś zdarzyło nam się o siebie otrzeć ?? lubię
                                                    chodzić do lidla , szczególnie jak są tygodnie np włoski czy
                                                    hiszpański
                                                    kurcze pogoda za oknem niby piękna tylo czemu tak zimno ?? idę zaraz
                                                    dzwonić żeby umówić się na genetyczne, no raz kozie ..... ale boję
                                                    się przeokrutnie co się w tym moim brzuchu dzieje :-/
                                                  • kola-dka Re: wtorek 09.03.10, 11:11
                                                    Ula , ja mam w czwartek genetyczne, masakrycznie się boję :( Dobrze
                                                    ze moj dr gadatliwy a nie milczący jak niektórzy.
                                                    Po genetycznym powiemy Zuźce, bo wszyscy naokoło wiedza a ona jedna
                                                    w nieświadomości się ostała ;)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 09.03.10, 11:24
                                                    Kasiu ja też mam takie odczucia , boję się jak cholera. Ale ja
                                                    zawsze się boję usg czy robię sobie czy dzieciom , wszystko jedno .
                                                    U mnie to już do końca życia zostanie strach :-( i najchętniej nie
                                                    robiłabym usg wcale ale wiem że to byłoby idiotyczne , bo co ma być
                                                    to i tak będzie . Pewnie mi trochę przejdzie jak będę po i będzie
                                                    dobrze . Moje dzieci tez nie wiedzą , ale nie sa osamotnione ,
                                                    rodzina mojego męża nie wie i specjalnie nam nie zależy na
                                                    informowaniu ich . Nie mam ochoty znów słuchać , po raz 4 !! " jak
                                                    to moja teściowa w ciąży chodziła " znam już to na pamięć :-/ wierz
                                                    mi nic ciekawego , przy tym opisy wszelakich możliwych tragedi się
                                                    jej przypomną z moją osobistą na czele i zamiast unikać tematu
                                                    będzie drążyć ,kobieta wrażliwość słonia ma :-(
                                                  • kola-dka Re: wtorek 09.03.10, 11:48
                                                    Ula, moja teściowa taka wrazliwa jak twoja. A poza tym wnerwia mnie
                                                    jak wszystkie osiągnięcia Zuzi przypisuje swojej rodiznie- szybko
                                                    sie uczy? tata jest mądry! Pięknie chodzi do przedszkola? jej córki
                                                    też pięknie chodziły do przedszkola (mój mąż wył). A ja to sroce
                                                    spod ogona chyba... wiem ze to głupstwo, ale wnerwiają mnie te jej
                                                    porównywania. Zawsze słyszę- chcę czy nie chcę: "Bo moje dzieci..."
                                                    Qźwa, a Zuzia to moje dziecko! Jak byłam w ciaży z Zuzką to
                                                    dzwoniła codziennie i straszyła ze poród jest okropny i ze jej syn o
                                                    mało sie nie udusił! że ból nie do wytrzymania, ze mi współczuje!
                                                    Tak sie wnerwiłam ze jej wykrzyczałam:" to jakim cudem 3 dzieci
                                                    urodziłas?!"
                                                  • smallcloud Re: wtorek 09.03.10, 12:01
                                                    Dziewczyny doskonale wiem co przezywacie bo ja przed usg genetycznym
                                                    tez bylam zeschizowana.
                                                    Ale bedzi eodbrze, na pewno - nie przewiduje innej opcji jak to ze
                                                    wszystko jest w porzadku i maluchy dobrze sie rozwijaja.
                                                    Powtarzajacie to sobei non stop, az same w to uwierzycie. Mi pomaga
                                                    (chociaz an chwile bo ja panikara).

                                                    Kasia - ja mieszkam przy megasamie, a jak wychodze na balkon to mam
                                                    pulawska i mur wyscigow :)
                                                    Do medicover na pulawska to z domu mam 10 minut piechotka i czasem
                                                    do kfc tyz :D

                                                    Widzialyscie ten filmik? Niesmowity jest :)

                                                    www.clipser.com/watch_video/256343
                                                    Wczoraj bylam na awatarze i wiecie co?
                                                    Albo mi popcorn w jelitach sie ruszal albo dzieć zaregowal na film
                                                    (takie dziwaczne pukanie czulam, jak pstrykanie palcem w brzuch) :)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 09.03.10, 12:35
                                                    Martusia Ty jesteś szczuplutka więc pewnie już czujesz jak młode
                                                    puka ( popcorn sobie postrzelał już w maszynie ;-) ) a awatar Ci się
                                                    podobał ??
                                                    Kasia a Twoja teściowa stara czy młoda ? moja stara - 73 lata i te
                                                    jej wspomnienia to naprawdę już śmieszne są zwłaszcza jak słucham
                                                    jak chodziła w ciąży z najstarszym 49 letnim szwagrem albo tym
                                                    drugim 45 letnim , ciąże - niespodziankę z moim mężem rzadko
                                                    wspomina .........
                                                    dodatkowo klepie wszelakie możliwe teorio-zabobony swoich czasów
                                                    :-/ plus mądrości współczesne przez nią opacznie rozumiane
                                                    traktowane jako jedyną słuszną prawdę , a mi się tego ani chce ani
                                                    potrzebuję słuchać , dlatego cicho siedzimy i nic jej nie mówimy :-D
                                                    a już po porodzie jak mówi takim dziwaczno skrzecząco-pieszczotliwym
                                                    tonem na każde dziecka miauknięcie " no daj jej/jemu cycucha daj ,
                                                    dziecko głodne mleczko mamy pewnie cienkie ja to śmietanę
                                                    wyciskałam " to normalnie mnie taka cholera bierze wrrrrrrr
                                                  • kola-dka Re: wtorek 09.03.10, 13:10
                                                    dziecko głodne mleczko mamy pewnie cienkie ja to śmietanę
                                                    > wyciskałam " to normalnie mnie taka cholera bierze wrrrrrrr

                                                    A FUUUUUUJJJJJJ :( obleśna jest!

                                                    Moja teściowa dobiega 60-tki, odpala jednego fajka od drugiego i
                                                    jest najmądrzejsza ;)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 09.03.10, 13:58
                                                    a dokładnie fuj fuj fuj
                                                    klamka zapadła , 18 w przyszły czwartek mam usg genetyczne i dłuższą
                                                    wizytę z pogawędką ale już pani doktor mi powiedziła dziś przez
                                                    telefon że skonsultowała się w szpitalu w mojej sprawie i bez
                                                    problemu 36 tyg 5 dni będzie ostatnim dniem mojej ciązy a ona mi
                                                    będzie z chęcią towarzyszyć w porodowych mękach :-D no to chociaż
                                                    to mi odeszło , byleby to usg wyszło dobrze to już dobrze być potem
                                                    musi ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 09.03.10, 14:28
                                                    Ooo, a dlaczego tylko 36t5d?
                                                    Pani doktor na urlop potem idzie czy co?
                                                  • ursgmo Re: wtorek 09.03.10, 14:42
                                                    nie nie , skąd , ja mam problem z leniwą macica
                                                    teraz jestem w czwartej ciaży , urodziłąm już troje dzieci , a
                                                    niestety mam dwójkę tylko , pierwszą dwójkę bardzo przenosiłam ,
                                                    moja pierwsza córka urodziła się w 42 tyg z infekcją
                                                    wewnątrzmaciczną w zielonych wodach przez vacum itd ,potem miałam
                                                    już wkazania do wywoływania porodu wcześniej , niestety z
                                                    respektowaniem takich skierowań jest czasami bardzo ciężko i druga
                                                    córka w 41 tyg niestety nie przetrwała szpitalnych eksperymentów
                                                    urodzi - nie urodzi , o młodego wczesne urodzenie już zadbaliśmy
                                                    poprostu za kase i urodził się cały zdrowy po 36tyg i 6 dni
                                                    a więc teraz poprostu szukałam znów identycznego rozwiązania bo mój
                                                    poprzedni lekarz już tylko cc mógł mi zrobić za które dziękuję
                                                    teraz mam potwierdzenie że na panią doktor mogę liczyć i miejsce się
                                                    znajdzie w Zośce i przyjmie mój poród
                                                    ot cała historia
                                                  • kola-dka Re: wtorek 09.03.10, 15:20
                                                    Ula, świetna wiadomość :)jeden kłopot z głowy :)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 09.03.10, 15:28
                                                    dokładnie :-D
                                                    pojętna kobita zrozumiała że ja potrzebuję takiej pewności teraz a
                                                    nie w sierpniu
                                                    większość jej kolegów po fachu mówi " o porodzie porozmawiamy pod
                                                    koniec trzeciego trymestru"
                                                    tere fere już tak się z jedną ustawiałam i wyszłam na tym jak
                                                    wyszłam
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 09.03.10, 15:25
                                                    ojej, przykro mi ;(
                                                    Łatwo to Ty nie masz.
                                                    Ale przynajmniej wiesz dokładnie kiedy urodzisz :-)

                                                  • ursgmo Re: wtorek 09.03.10, 15:58
                                                    wychodzi na to że nastąpi to jeszcze w sierpniu , więc może i pójdę
                                                    na rozpoczęcie roku :-) ale cieszyć się będę po usg do tego czasu to
                                                    tak jakby " na wyrost"
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 09.03.10, 17:50
                                                    Ula to oby wszystko szło tak dobrze.

                                                    Marta z tymi ruchami niewiem czy mnie pytałaś, ale Ci napiszę. Teraz
                                                    dobrze już czuje ruchy,zresztą piewsze jakięś coś poczułąm 5 lutego
                                                    ale jeszcze wtedy nie byłam pewna, maleństwo jak na mój gust to
                                                    nawet dużo się rusza, ale w pierwszej ciąży zaczełąm czuć takie
                                                    bąbelki gdzieś w 18 tygodniu
                                                    a pożadnego kopniaka dostałam jakieś 2-3 tyg później
                                                    w Stlwestra

                                                    Po powrocie do pracy mam pewien niesmak, moja szefowa uznała że jak
                                                    wróciłąm to znaczy że wszystko ok i kazała mi towar dźwigać, nawet
                                                    nie zapyała mnie o nic, o smopoczucie
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 09.03.10, 17:51
                                                    A o Solcu i kasprzaka napisze
                                                    później bo teraz lecię po małaego do logopedy i jedziemy w
                                                    poszukiwaniu lodówki
    • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 09.03.10, 22:33
      Moje dziecko zlamało sobie dzis w przedszkolu obojczyk ,W zasadzie
      on pękł ,ale nie całkiem,aczkolwiek na kartce informacyjnej jest
      wpiasane ze złamany.Stalo się to w przedszkolu.Byli na podwórku i
      Kubus spadł z mostku takiego z bali drewnianych ponoc.ponoć bo pani
      powiedziała ze przewrócił się na prostej drodze (dziecko mówi co
      innego).Wchodzę o 14 do grupy,dzieci do mnie krzyczą ze kuba jest w
      łazience bo placze poniewaz przewrocił sie na podwórku.Wychodzi więc
      z panią,pani do mnie ze nic się nie stalo,ze na prostej drodze ,ze
      to histeria ,ze kubuś wyolbrzymia(czasami rzeczywiście to robi),że
      ogladala i nic nie ma.Stalo sie to ok 11? do godz 14 nikt do mnie
      nie zadzwonil łaskawie poinformować o zdarzeniu bo uznali ze kuba
      histeryzuje.zabrałam go do domu,sama głupia krowa po sugestii pani
      zabardzo nie wierzyłam w te płacze że boli ,ale ostatecznie
      stwierdziliśmy ze niemozliwoscia jest by placz trwał tyle czasu bez
      przyczyny.Mam wyrzuty ,bo też na poczatku myślalam ze kubus
      wyolbrzymia sprawę.pojechaliśmy wkoncu na pogotowie,zgjęcie rtg i
      dgz -złamamy obojczyk.Kubus ma gips ,takie szeleczki .
      Jutro ide do przedszkola w tej sprawie.Zal mi ze tak nie do konca
      uwierzyłam własnemu dziecku tylko zdałam sie na
      sugesteie "wszechwiedzacej"pani:(powinnam od razu pojechać do tego
      szpitala a nie pytać kubusiu a przeszlo już?Ale głupia jestem...
      • chiyo28 Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 07:33

        kfiatuszek, no to podżyłaś. mam nadzieje, że małego już nie boli.
        Swoją drogą udusiłabym te baby w przedszkolu. Ja akurat mam
        szczęście, że trafiłam na fajne przedszkole.
        Wczora chyba taki dzien wypadkowy był. Mój Maksym poszedł z małżem i
        z psem na spacer. Nasz szczeniaczek tak go pociągnął, że wywrócił na
        ziemie i myśleliśmy, że złamał palec.
        • az-82 Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 08:29
          Aniu, jak twój synek? Mam nadzieję, że lepiej mu już?
          Normalny szok, twoja historia. Za coś takiego to możesz je pozwać nawet do sądu? Nie wypełniły swoich obowiązków jak trzeba.
          • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 09:34
            Dziewczynki Kubuś czuje sie dobrze,rączka go w sumie nie boli ale
            niewygodny gips jednak uwiera.Nocka jakoś minęła.Spał cały czas na
            wznak.Zaraz wybieram się w sumie do przedszkola,porozmawiam z panią.
            Gips kuba bedzie mial 3 moze 4 tyg wiec masakra.za tydz idziemy do
            kontr do por. ortop.
            Bląd pani że nie zadzwoniła,jeszcze to że powiedziała że na prostej
            drodze no nic takiego...A jednak dziecko mówi co innego.Pierwsze
            wyjscie ich na dwór od dawna i od razu nieszczęście:(
            • az-82 Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 09:43
              Aniu, najważniejsze, że nic strasznego się nie stało. W tym wieku kości jeszcze szybko rosną i się zrastają, niedługo nie będzie śladu.
            • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 10:00
              żabka tak kubus jest ubezp i napewno to wykorzystamy.aniu tak jak
              piszesz-to nawet lekarz powiedział-sladu nie bedzie u takich dzieci
              małych kostki sie zarastają bez problemu.
              • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 10:13
                Niedość że dziecko się wymeczy bo to są ograniczenia ruchowe to
                potem przecież rechabilitacjia, ja zrobiliście z opieką dla małego?
                Przecież jka gips do 4 tyg to długo
          • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 09:43
            No właśnie , Ania, jak noc u Was minęła. Jeśli mogę coś poradzić to
            powiedz tym babom do słuchu. Ja w żłobku zawsze wierzyłam paniom,
            uważałam ze zawsze mówią prawde i o mało nie straciłabym dziecka.
            Teraz w przedszkolu nawet jak Zuźka fantazjuje wole zasiać ziarnko
            niepokoju. Niech wiedzą ze czuwam :> i ze w razie czego ostro
            zareaguję.
          • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 09:54
            Kfiatuszku jak Kubuś?
            nie mam pojęcia jak załatwia się sprawy w przedszkolu, ale napewno
            nie zostawiłą bym tak tej sprawy. Popierwsze mały napewno jest
            ubezpieczony w przedszkolu, po drugie nie może tak być że cos się
            dzieje i nie ma telefonu z przedszkola do rodziców, po trzecie
            przedzkole, Pani ponosi jakąś opowiedzialność. Ciarki przechodzą.
            W zeszłym roku najlepszy kolega Bartka został popchnięty przez
            kolegę i jakiegoś podwyszenia chyba na zjeżdźalnie, mały spadł jakoś
            tak ze udeżył głową, naszczęście nic mu się nie sało i wsumie
            niewiem czy mama coś robiła.

            Teraz jeśli chodzi o szpitale ja rodziłam na Solcu jeszcze przed
            remontem z personelu byłam zadowolona, nie brałam żadnej położniej,
            bardzo zajęto sie mną od początku tylko może dlatego że małemu tetno
            spadało? mój podród szybko zakończył sie cesarką i za to jestem
            wdzięczna lekarzom że nie czekali a może uda się naturalnie, podjeli
            konkretne decyzjie w odpowiednim czasie. Mimo że sama w sobie długo
            niemogłam się pogodzić że była cesarka to obiektywnie patrząc
            uratowali mi synka. Widziałąm oddział w zeszłym roku po remoncie,
            wygląda bardzo łądnie, urodziłą tam moja bratowa bliźniaczki też
            była zadowolona. Polecam lekarza Remigiusz Rak on chyba jest
            ordynatorem dokładnie nie pamiętam ale bardzo fajny lekarz,
            opdniusłmnie na duchu kilka krotnie podczas mojego pobytu tam.
            Zresztą mojej bratowej prowadził tródną ciąże i zrobił jej cc.

            Kaprzaka hmmm byłam tak 2 razy na KTG przed porodem i chciałam tam
            rodzić. Jak siedziałam i czekałąm na ktg to widziałam jak dziweczynę
            przywiexiona przez pogotowie oleli mimo że zwijała się z bólu i
            dziewczyna czekała w kolejce. Jak zaczoł się mój poród to pojechałąm
            tam zrobili mi ktg i odesłali do innego szpitala mimo że wiedzieli o
            tym że małąemu spada tętno!! wiedzieli bo wpisali mi to na kartce
            którą od nich dostałam ale szkoda że nie powiedzieli mi nic o tym bo
            jak bym wiedziałą to bym nie wyszła z tego szpitala, a ze miała
            skórcze to mi nie przyszło do głowy czytać karteczkę zwłaszcza że
            powiedzieli że wszystko dobrze
            Z drugiej strony bratowa mojego męża urodziła tam dwie córki jedną z
            nich w zeszłym roku i była zadowolona, nie miała umówionej położnej
            ani lekarza. Więc wiele zależy od danego przypadku.

            Nadal nie mam lodówki chciałam zobaczyć Bosch i wiecie co chyba
            byliśmy w pięciu skepach i zobaczyłam 3 modele tej firmy niestet
            żadnaz nich nie była wielkościowo nawet taka jak bym chciała więc
            właściwie nadal nic nie wiem.
            • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 10:24
              Aniu to z Kubusiem - szok ! co za nieodpowiedzialne babska ! nie
              chodzi że niedopilnowały bo nie ma się co oszukiwać na placu zabaw i
              rodzic nieraz nie dopilnuje a co dopiero jak na placyku kilka grup
              jest i dzieci się przepychają itd ale że nie zadzwoniły od razu !
              kurczę ja jak się przeprowadzalm z Ursynowa to najbardziej żałowałam
              przedszkola mojego syna , tak się zżyliśmy z paniami z Maćka grupy ,
              dwie cudowne kobitki z sercem powołaniem itd
              kiedyś mój syn był markotny i od razu dzwoniły że inaczej się
              zachowuje i rzeczywiście po kilku godzinach wirusówka żołądkowa go
              rozłożyła
              idź Aneczko do dyrektorki prosto , już im się dostanie za ten brak
              telefonu ! a co do tego że nie uwierzyłaś Kubusiowi ....hm gdy coś
              mi mówi moja córka muszę brać poprawkę bo to zdecydowanie
              histeryczka , jak dopytać wersja wydarzeń potrafi się zupełnie
              zmienić :-/ mojemu synowi mogę wierzyć w 100 % , jak w przedszkolu
              coś się działo też jego pytali jak było bo on nie umie kłamać ;-)

              Żaba ja lodówki szukałam 3 miesiące , nigdzie nie mają sensownego
              wyboru , największy mieli w Saturnie w Blue City może dlatego że to
              dość rzadko odwiedzany sklep ? a szukasz tego dużego bosha wielkości
              side by side ? złośliwość losu jak ja potrzebowałm beżowej lodówki
              to te boshe duże były po zbójnickich cenach i było mi szkoda na
              niego i kupiłam platynowego side'a , a teraz kosztują niemal połowę
              tego co 1,5 roku temu :-/ a tak mi pasowała :-(
              • az-82 Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 10:36
                Nie wiem, jak u was w Warszawie, ale u nas najlepiej kupować w Euro.
                Można spojrzeć w necie, czy mają to co się chce i w którym sklepie. A jak nie ma w sklepie, to można zamówić, albo od razu przez internet kupić.
                My kupowaliśmy lodówkę i kuchenkę w ten sposób właśnie, i byliśmy zadowoleni bardzo. W ciągu kilku dni nam dostarczyli do domu i wstawili do kuchni i bez marudzenia, że to trzecie piętro itp.
                • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 10:47
                  u nas w Euro uważam nie ma wyboru ,chyba żaden sklep nie ma dużej
                  powierzchni
                  teraz np. chcę kupić piekarnik candy bo jest prawdopodobnie w
                  odcieniu moich szafek a chcę wtopić go w kolumnę żeby się nie
                  wyróżniał ale jedyne miejsce gdzie można go nabyć to hurtownia która
                  niby ma ale zobaczysz jak zamówisz , szlag mnie trafia , czekam więc
                  teraz na dopływ gotówki żeby sie dogadać ze od razu kupię bez
                  gadania suszarkę i zmywarkę bo nie musze ich oglądac przed zakupem
                  ale za to piekarnik obejrzę i dopiero zdecyduję
                  ja to musze na żywo zobaczyć , gdybym lodówkę kupowała przez
                  internet zrobiłabym kolosalny błąd , jak szkoda mi było kasy na
                  beżowa lodówkę bosha to chciałam najpierw side'a białego kupić ,
                  który jednak nie pasowałby ( wygląda jak szafa w aptece) , tylko
                  dzięki wizytacji w sklepach kupiłam platynę która pasuje
                • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 10:49
                  Ja mam kilka potrzebżeby owa lodówka miała w środku i dlatego
                  chciałam ją pomacać i dotknąć już wybrałam kilka wnecie ale niestety
                  wszystkie na obraku są zamnknięte, niemogę przeżyć teg że zamrażarki
                  mają jakieś minatury szufladeczki mini, do tej pory miałam Aristona
                  sprzed 8-9 lat ma wszystko w środku tak jak powinna wygladać moim
                  zdaniem lodówka, niestety jako sprzęt i jego działąnie to dupa nie
                  lodówka więc tym razem stawiam na toporność niemiecką (składaną
                  chyba w Tajlandi niestety)ale chociaż kilka rzeczy bym chciaąła żeby
                  było a przewszystkim zeby w środku była taka przestrzenna jak tamta
                  a teraz niby te same wymiary a wśrodku jakaś mniejsza nierozumiem
                  • az-82 Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 11:14
                    Ja mam Electrolux Inspire, ok 160cm, dokładnie nie powiem, bo nie pamiętam, trzy duże szuflady w zamrażarniku, w środku półki są w porządku, to co jest kompletnie do bani, to wkładka na jaja, od razu wywaliłam, bo się nie nadawała do niczego. No ale nie można mieć wszystkiego.
                    Najpierw ją oglądałam dokładnie w saturnie, ale tam mieli tylko białe, a ja chciałam srebrną, więc zamówiłam przez neta w Euro, ale już po obejrzeniu.

                    Jak nie mają w necie zdjęć w środku, to bez sensu zupełnie tak szukać.
                    A patrzyłaś na stronie producenta? Może tam mają jakieś sensowne fotki?
                    Ja jak czegoś szukam, to zazwyczaj patrzę po sklepach, potem konkretne wybrane modele sprawdzam na stronach producentów, a potem jak już wybiorę konkretnie, to znów patrzę po sklepach, gdzie najtaniej.
                    • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 11:19
                      Ja mam 195cm, bosch ma 200cm i już taka odpada niestety a mnejsze
                      185 i na taką bym się decydowała tylko obejrzeć chcę na stronie
                      bosch akurat te które wybrałąm mają fote dzrzwi buu
                      • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 12:00
                        Aga ja sprzet agd w necie kupuje. Przyjezdzaja podlaczaja faktura,
                        gwaranacj ai takei tam - a jest taniej niz w stacjonarnych sklepach.
                        Do stacjonarnych jezdzilismy sobie popatrzec na modele,
                        poprzymierzac sie do nich, pomacac.

                        Aniu - przykro mi z powodu synka, mam nadzieje ze maluch dzielnie
                        znosi niewygode :(
                        A tym babom to bym nie odpuscila. Nie zadreczaj sie ze nie
                        uwierzylas synowi, moze podswiadomie chcialas wierzyc ze to nic
                        takiego?

                        Gosia ja pamietam jak mialam wilczura - niejednokrotnie lezalam jak
                        dluga i ciagnieta bylam przez psa ;/ Najczesciej zima jak bylo
                        slisko. W kazdym razie warto zainwestowac w nauke chodzenia przy
                        nodze bo jak pies rosnie to potem trudno go utrzymac.

                        A mnie dzis maluch kopie jak szalony. Czy ja naraze sie na ciegi jak
                        napisze ze to chwilami srednio przyjemne? W szczegolnosci w
                        okolicach pecherza.
                        Ja mam podbrzusze i brzuch wybitnie wrazliwy czuciowo, mam
                        nadwrazliwosc jelit rowniez, dlatego srednio komfortowo sie czuje
                        jak mi znienacka pstryknie od serca ;]

                        Wiecie moze czy wszystkie szkoly rodzenia przy szpitalach sa
                        bezplatne? Musze w koncu sie zapisac bo domyslam sie ze na swoja
                        kolej bede musiala czekac..
                        Wciaz u mnie na 1 m-scu jest Madalinskiego przede wszystkim ze
                        wzgledu na odleglosc.
                        Na drugim Inlancka ze wzgledu na lekarza prowadzacego.
                        Dzis ide na wizyte kontrolna do gin, a 24 marca mam usg polowkowe.

                        Ula - wierze ze potwierdzenie rozwiazani aciazy w terminie dla
                        Ciebie dogodnym to tylko lawina DOBRYCH wiadomosci!
                        Jestem przekonana ze usg wyjdzie super i bedziesz fruwała ze
                        szczescia :)
                        • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 12:12
                          Marta też mam taką nadzieję że to początek dobrych wieści :-D
                          a co do kopniaczków hmmm dziś do Ciebie tylko lekkuchno i nieśmiało
                          puka maciupki maluch , prawdziwego kopa da 3,5 kg i 52 cm bobas ;-)
                          nieraz się wyprostujesz jakby kto w nerki przywalił ;-) najfajniej
                          jak czasem widać przez t-shirta całą STÓPKĘ , mój mąż łapał młodego
                          za piętę jak zbyt dokazywał , wtedy przyczajał się na jakiś czas ;-)
                          • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 12:18
                            a tak wogóle bym chciała wiedzieć , czy Wy dziewczynki w dwupaku
                            jeszcze odczuwacie tę mega senność ?? bo mi ona jakby przejść nie
                            chce , wczoraj posypiałam już od 18 :-(
                            a druga sprawa czy też jesteście NIENAŻARTE ??? bo ja kurcze wogóle
                            się najeść nie mogę :-/ i cały dzień coś dopycham , na wagę się boję
                            wejśc chociaż spodnie ciągle dobre te co dobre przed ciążą nie
                            były , ale to już chyba niedługo , oj niedługo
                          • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 12:22
                            mój mąż łapał młodego za piętę jak zbyt dokazywał , wtedy
                            przyczajał się na jakiś czas ;-)

                            Aaaaa ale jaja :D
                            Wez no czasem to dziubanie bywa drazniace, to ja nie wiem jak mnie
                            dzieć duza stopa bedzie dźgał :D
                            Czasami jest taki gwałtowny a czasem wrazenie jakby sie przeciagal.
                            A moze to wciaz tylko wytwor mojej wyobrazni i jelita pracuja? :D

                            Swoja droga nie mam wiedzy dlatego zapytam dzieci kopia z nudow czy
                            z jakiegos konkretnego powodu? :)
                            • emily_valentine Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 12:55
                              Mnie mój mały kopie w okolicy pępka, zwłaszcza po prawej stronie. Na
                              połówkowym USG miał ułożenie główkowe i zastanawiam się, czy się
                              taki dzieć do porodu tak utrzyma czy nie?

                              Senność przeszła mi już, ale ja starałam się nie spać w ciągu dnia,
                              bo wtedy miałabym noc z głowy. A w ogóle w 3 miesiącu cierpiałam na
                              BEZsenność. Budziłam się w środku nocy i conajmniej 2 godziny
                              leżenia i patrzenia w sufit.

                              Też jestem nienażarta, ale ja pilnuję posiłków co 3 godziny. Tylko
                              porcje mi się zwiększyły. Zawsze na koniec czuję, że muszę jeszcze
                              czymś dopchnąć. Najlepiej czymś słodkim :( Na ostatniej wizycie moja
                              gin mnie opierdzieliła, że za dużo przytyłam :-/
                              • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 13:56
                                Iza moj gin dzis tez pewnie mnie objedzie za obzarstwo II stopnia :D

                                Ja mam juz prawie 7 na plusie :D ;D
                                Nie moge po prostu nie moge nie jesc :)

                                Ula mnie sie spanie juz zakonczylo, ale tez nie zalaczyla sie jakas
                                niespozyta energia o ktorej to ponoc sie mowi w II trym.?
                                • emily_valentine Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 14:43
                                  Marta, jak Ty się dorobiłaś tych 7 kg skoro tyle wymiotowałaś?
                                  Nadal masz z tym problemy?

                                  Ja zaczęłam 6 miesiąc i żadnego przypływu energii nie zauważyłam :-(
                                  W ogóle czy to normalne jest żeby w ciąży prawie nic nie dolegało?
                                  Od 2 miesięcy czuję się jak nie w ciąży, tylko normalnie. Gdyby nie
                                  wizyty u gina, badania i lekkie kopniaczki to bym mogła zapomnieć,
                                  że w ciąży jestem.
                                  • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 16:30
                                    Żabka my tez wlasnie zamierzamy zmienić lodówkę,teraz mamy białą
                                    Whirpool-starą która zostawili nam własciciele od których kupiliśmy
                                    mieszkanie.Teraz zamierzam kupić inox ,firma obojętna.
                                    Martuś wiedzialam że dzidzia sie rozkreci i będzie kopala az dosyć
                                    bedziesz miala.Ja najbardziej nie lubiałam tego jak Kubus wsadzał mi
                                    nogę pod żebra i ona tam tkwila z pól godz ja nie mogłam sie schylać
                                    itp.Kopanie tez nie powiem zeby bylo rewelacyjne w
                                    odczuciach ,zwłaszcza w póżniejszej ciąży.
                                    Natalka ja mam podobn figure do Twojej,dupsko wystające jak u
                                    kaczki:D ale ja sobie tym rekompensuje waskie bioderka.
                                    • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 16:42
                                      Gdzie te wielkie dupsko, bo nie widze :)
                                      • az-82 Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 16:53
                                        Mróz puścił trochę u nas i wpadłam w błoto po kostki, bo są już miejsca, gdzie nie ma śniegu i lodu.
                                        Za to pies wrócił cały zadowolony ze spaceru, bo udało mu się upolować rybę.
                                        Ryba była już martwa, jak ją upolował i leżała jakieś 5m od brzegu, ale to mu nie przeszkadzało.
                        • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 12:19
                          Martusia, ja kopnięcia w pęcherz pamietam jako koszmar. Dopóki mała
                          nie odwróciła się głową w dól, a była już większa, to napieprzała
                          mnie tymi nogami, a ja wyłam, bo to takie przyjemne jak porazenie
                          prądem :/
                          • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 10.03.10, 12:37
                            Myślę Martusia że to w tym momencie pół na pół , trochę jelita
                            trochę maluch , ale fakt kop w pęcherz jest niefajny , też już wolę
                            jak dzieć przymusowo tkwi z głową w dole i wierzga nogami po
                            żebrach , wtedy można łapać i straszyć ;-)
                            a dlaczego kopią ? a co mają lepszego do roboty ? siedzą w
                            przestronnym basenie ,ciepło , jeść dadzą , luz blus Karaiby ,
                            zostaje gimnastyka akrobatyczna żeby zupełnie się nie zanudzić :-)
                          • 3_asia Re: środa 10.03.10, 12:42
                            dziewczyny mam pytanie czy dostałyście skierowanie na badania na toksoplazmozę i
                            różyczkę bez upomnienia czy musiałyście się upomnieć, i czy na kasę chorych
                            można to zrobić czy prywatnie (ile kosztuje), bo moja gin jakby o tych badaniach
                            zapomniała mam wizytę 16.03 i muszę się spytać ale chciałabym wcześniej poznać
                            jak to jest w innych ośrodkach.
                            • az-82 Re: środa 10.03.10, 13:02
                              Asiu, nie dają na te badania w ogóle skierowania. Nie robią tego na NFZ. Pytałam rok temu już. Ile kosztowało, to już ci teraz nie powiem.
                            • naftalka5 Re: środa 10.03.10, 13:18
                              Ania wspólczuję wczorajszego zdarzenia:( Nie odpuszczaj, idz do
                              przedszkola dzisiaj. A małemu może narysuj cos na gipsie, dzieci to
                              lubią ;)
                              3-asia ja robiłam prywatnie wszystkie badania, lekarz mi pisał na
                              karteczce co mam zrobić i pokazac na następnej wizycie. Za toxo igg
                              i igm zapłaciłam 70zł. Na kase chorych tez mozesz zrobic ale chyba
                              musisz miec od panstwowego gina skierowanie.
                              Marta zazdroszcze tych kopniaków, moje leniwe dziecko czasem
                              pstryknie, czasem sie poprzewala z boju na bok ale to wszystko tak
                              delikatnie. Raz tylko miałam mega pełny pęcherz i chyba mu się to
                              nie spodobało bo z pięty pociągnął :P
                              Ula nie jestes sama. Chodze spac po 21 a od 19 jestem ledwo żywa. Ja
                              nie jem, ja żrę :P Dzisiaj pierwsze śniadanie miałam o 4nad ranem:/
                              o 7 drugie a o 10 trzecie. O 12 byłam tak głodna że zjadłam 2
                              kanapki i 9 mcnugetsów. Zaraz wkleję swoje ciążowe zdjęcie to
                              zobaczycie ;p Mam wrażenie że wszystko mi w dupsko idzie bo mi juz
                              zaczyna odstawac. Chyba ze to kregoslup się tak wygina ;)
                              • naftalka5 Re: środa 10.03.10, 13:27
                                Robione wczoraj. W domu nie mam wagi ale sądzę że z 5,5kg mam na
                                plus ;)Opiprzcie mnie delikatnie to moze uda mi sie zrezygnowac z
                                maca :P M mi niczego nie odmawia bo twierdzi że skoro mam na coś
                                ochote to widocznie tego potrzebuje :P

                                [img]
                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/vd/qc/slcr/yOl0zwiNOJZoxsiIBB.jpg
                                [/img]
                                • ursgmo Re: środa 10.03.10, 13:37
                                  przykro mi kochana , ale bardzo ładnie wyglądasz z brzuszkiem ;-) i
                                  bardzo zgrabnie , jeśli tak wyglądasz jak żresz , to żryj na zdrowie
                                  dalej :P
                                  • naftalka5 Re: środa 10.03.10, 13:42
                                    A dziękuje ale ja mam werazenie że moje dupsko powiekszylo sie
                                    dwukrotnie :P Obicałam sobie wiecej nie skorzystac z mcdonald. No
                                    chyba ze najdzie mnie wilczy głód i jak nie zjem czegos to umre. A
                                    tak mam najczęściej :D
                                    • ursgmo Re: środa 10.03.10, 13:45
                                      e wiesz co one się nie powiększyło tylko zmienia się sylwetka ,
                                      zauważyłaś na pewno że kobiety w ciąży trochę inaczej chodzą , jakby
                                      miły kijek w dolnym odcinku pleców ,ot taki nieco kaczy człap
                                      wypycha on zawsze zadek do tyłu , brzucha nie będzie zadek wróci Ci
                                      na miejsce ;-)
                                      • naftalka5 Re: środa 10.03.10, 13:51
                                        Kaczy człap :D:D
                                        tak właśnie zaczęłam się poruszać :) No to wszystko jasne. Tak jak
                                        pisałam wczesniej to kręgosłup się wygiął i mi ten tyłek tak
                                        odstaje :P
                                        A i produkcja siary się rozkręciła. Codziennie około dwóch kropli
                                        schodzi.
                                        • naftalka5 Re: środa 10.03.10, 13:57
                                          Dziewczyny mam pytanie.
                                          Szkoła rodzenia naprawde tak dużo daje? Szczerze to nie jestem jakos
                                          do niej przekonana. W dodatku M nie bardzo chciałby ze mną chodzić
                                          na zajęcia.
                                          • smallcloud Re: środa 10.03.10, 14:02
                                            Natalia ja Ci nie napisze z doswiadczenia ale z moich oczekiwan.

                                            Chcialabym po szkole troche uspokoic sie ze cos tam umiem cos tam
                                            wiem cos widzialam macalam lalke i ubiralam, jakies male poczucie
                                            oswojenia leku przed braniem dziecka na rece, myciem itd.

                                            Ale najbardziej ide bo chce aby maz wlasnie sie nauczyl, poczuwal
                                            sie do obowiazku, pielegnacji, odbijania i takie tam.
                                            • az-82 Re: środa 10.03.10, 14:09
                                              Natalia, moja przyjaciółka chodziła sama.
                                              Nie wiem, czy jej mąż nie chciał, czy nie miał czasu, nie pytałam.
                                              Ale ona sama była bardzo zadowolona. Mówiła, że dzięki temu wiedziała w trakcie porodu, co ma robić. Czy po porodzie jej to coś dało, to nie wiem, bo sama mi nie mówiła, a ja nie wpadłam na to, żeby spytać.
                                              Ale, jak widać, bez faceta też się da chodzić.
                                              • naftalka5 Re: środa 10.03.10, 14:16
                                                Ania z pielegnacją noworodka jestem obcykana;) Bardziej mnie
                                                interesuje przebieg porodu i co ja miałabym robić prócz rodzenia
                                                rzecz jasna :P No tak ja wiem że mogę sama chodzić tylko zastanawiam
                                                się czy jest sens wydania 400zł.
                                                Marta ja sądzę że u mnie etap tycia dopiero się rozkręca i na bank
                                                dobije do 80kg;/
                                                No ale czekam z niecierpliwością na Twoją fote :P
                                                • ursgmo Re: środa 10.03.10, 14:40
                                                  oprócz samego rodzenia :-) faza rozwierania to jedynie różne metody
                                                  pomocy w szybszym rowieraniu szyjki czyli najlepiej pozycja pionowa
                                                  lub siedzenie na piłce , wiszenie na drabinkach , kręcenie biodrami
                                                  ( preferuję ) wszystko co pozwoli głowce się wstawić
                                                  jeśli zaproponują Wam masaż szyjki to napisze tylko tyle że pomaga
                                                  bardzo , choć hmmm nie jest przyjemne , odradzam potraktowanie
                                                  położnej z kopa :P nie lubią :P
                                                  później przy parciu najważniejsze to nie marnować sił na darcie
                                                  dzioba tylko słuchać położnej one doskonale potrafią pokierować ,
                                                  komenderują jak wojskowy : teraz nie przyj , podysz ( bądź
                                                  poziajaj) , przyj jak na kupę , jak na twardą kupę :P
                                                  i wierzcie mi jak przyjdzie co do czego będziecie spoko przeć na
                                                  różne sposoby !!
                                                • miska83 Re: środa 11.03.10, 10:15
                                                  ja nie chodzilam do szkoly rodzenia a przy porodzie jakos
                                                  intuicyjnie wiedzialam co i jak.polozna mi raz pokazala jak mam
                                                  oddychac i okazalo sie ze samo z siebie mi super to wychodzilo bez
                                                  wczesniejszego przygotowania...:) a po porodzie...myslalam z ebede
                                                  sie bala z takimmaluchem ale zeero strachu:) jakos samo wszystko
                                                  rpzyszlo i tyle;)
                                • smallcloud Re: środa 10.03.10, 13:59
                                  Piekny brzusio :D
                                  Nie masz sobie nic do zarzucenia. POkaze Wam swoj jak wroce do domu -
                                  ja to jestem szeroooookaaaaa cala a tylko z tej szerokosci jak ktos
                                  sie dopatrzy to widac ze cos ciazowego tam jest :P

                                  Ja Cie nie opieprze. Jestem w 18/19 tyg i 7 in plus - mysle ze nie
                                  zamkne sie w 15 kg :D
                                  • ursgmo Re: środa 10.03.10, 14:15
                                    hm ja tam nie chcę nikogo znięchęcać , ale mi szkoła rodzenia nic
                                    nie dała , jedyny plus to możliwość bardzo porządnego obejrzenia
                                    oddziału jakiego nie da wizyta indywidualna
                                    i tyle na plus
                                    filmy o porodzie , wykłady położników na temat znieczulenia ,
                                    nacinania , siostra laktacyjna o przygotowaniu do karmienia i samym
                                    karmieniu oczywiście wyłącznie w superlatywach , opowieści o
                                    połogowych odchodach itd
                                    gimnastyka - dyszenie jak parowozy , przybieranie pozycji i
                                    imitowanie parcia ( żenujące ) mój mąż po pierwszych zajęciach też
                                    nie lubił na to chodzić
                                    pogawędki o pielęgnacji dzieci ? to samo jest w dobrej książce ,
                                    zajęcia praktyczne na lalkach ? lalki się nie kręcą :P listy
                                    wyprawkowe ? połowa to zbędne klamoty
                                    i tym podobne duperele
                                    • smallcloud Natalia zgodnie z obietnica :) 10.03.10, 20:59
                                      Ja plus moje 7 kg :))

                                      Przod
                                      [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/dd/bf/wbzf/Z8JaOo1tOsUPTNQlKB.jpg[/img]

                                      i boczek

                                      [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/dd/bf/wbzf/oJbWadGhvckyvYBqgB.jpg[/img]
                                      • zaba_i_kijanka Re: Natalia zgodnie z obietnica :) 10.03.10, 21:55
                                        Dziewczyny wy z tymi brzuchami super laki jesteście. Marta niewiem
                                        ile teraz mam na plusie, trzy tygodnie temu chyba jakieś 1,5 ale
                                        dużo się zmieniło jeśli chodzi o apetyt i inne sensacjie, więc za
                                        tydzień będe wiedzieć ale brzuch mam większy od ciebie i ogólnie
                                        dużo grupsza jestem, bo ja zaczynałam od 73kg, mam grube uda
                                        Kaczy człap hmm do tej pory tak nie myślałam ale rzeczywiście tak
                                        chodzę.
                                        Wiecie co brzuch mnie dziś pobolewe jakbym okres miała dostać czy wy
                                        tak macie?
                                        Jeśli o spanie chodzi to już jest lepiej dużo lepiej, ale jak bym
                                        miała możliwość to w pracy o 18 poszłą bym spać, wogóle 6 godzin
                                        pracy na nogach jeszcze daje radę ale ostatnie dwie to jakaś męka i
                                        plecy bolą. Wdodaku jak byłam na zwolnieniu to jadłam częściej ale
                                        mniej i to było ok, a teraz rano jem w pracy i potem po południu
                                        jestem tak głodna że opychm się tak że to mój ostatni posiłek albo
                                        poycham się rano w domu bo wiem że w pracy dopiero około 17 będe
                                        jeść i wtedy też mi niedobrze i dziś żygneła bym najchętniej ale bym
                                        musiała sobie pomagać naprade wszystko mi stoi. Może więc lepiej
                                        cały czas coś pdjadać ale po trochu niż napchać się dwa razy. Tak mi
                                        było dobrze na zwolnieniu

                                        Lodókę kupimy w sklepie internetowym ale chciałą w żyywym sklepie
                                        zobaczyć na żywo byliśmy na Bema w EURO AGD i Wola Parku, w Saturnie
                                        właśnie w alejach, i w Medjamarkcie na górczewskiej, mąż był jeszcze
                                        w Sarurnie w Jankach i tam jesli chodzi o Boscha było najlepiej
                                        niestety ja dziś miałam drugą zmianę więc mnie tam nie było, a
                                        jeszcze byliśmy w jakimś przy TESCo
                                        Jeśli moge doradzić coś w sprawie lodóek to nie Indesid i Ariston bo
                                        to ten sam szajs, pięknę w środku i na tym koniec, i to nie tylko
                                        moje doświadczenie ale kilkoro zanajomych mi osób. Warto dokupić
                                        przedłużenie gwarancji, ja tym razem tak zrobię
                                        • kfiatuszek80 Re: Natalia zgodnie z obietnica :) 10.03.10, 22:21
                                          Dziewczyny świtnie wygladacie,ja jak bede miała taki brzuszek to
                                          tylko koszulki takie jak marta bede nosiła,bardzo takowe lubiem i
                                          bardzo mnie twa koszulka martusia podobie:D
                                          • naftalka5 Re: Natalia zgodnie z obietnica :) 11.03.10, 07:28
                                            Martuś super wyglądasz. Ładny, kształtny brzuszek. Powiedz tylko
                                            gdzie Ty masz te 7kg bo ich nie widać? :) Mnie się wydaje że Ty źle
                                            na wagę patrzysz :P
                                            Żaba, takie bóle jak na @ miałam może z dwa razy. Teraz częściej
                                            mnie coś zakłuje albo w pachwinach pociągnie ;)
                                            • az-82 czwartek 11.03.10, 08:32
                                              W końcu czwartek, dotrwać dziś do wieczora i jeszcze tylko jutro i znów weekend :D
                                              Pies dziś wybitnie nie chciał biegać, musiałam go ciągnąć, kluska jednego. W sobotę zostawię gamonia leniwego w domu i pójdę sama!
                                              • 3_asia Re: czwartek 11.03.10, 08:46
                                                o Ula widzę że jesteś , a Ty dzisiaj masz to usg?
                                                • ursgmo Re: czwartek 11.03.10, 09:00
                                                  nie Asieńko , 18.03 , za tydzień
                                                  lepiej jak się jest pulchnym żeby te usg było jak najpóźniej ,
                                                  chociaż brzuszko-oponka w zasadzie niewielka teraz po tych ciążowych
                                                  atrakcjach , no ale mimo wszystko cóś tam jest ;-)
                                                  • az-82 Re: czwartek 11.03.10, 09:11
                                                    W zeszłym tygodniu w przypływie natchnienia wymyśliłam nowy przepis na ciasto. Wczoraj wieczorem zrealizowałam i właśnie wypróbowałam, co mi wyszło. I kurcze, udało mi się :D
                                                    Nazwałam je Bounty, bo jest kokosowe i wygląda jak przerośnięty batonik.

                                                    Czy macie może jakieś fajne przepisy na ciasta lub też inne dania z orzechami włoskimi? Mam od teściów jeszcze trzy wielkie siaty. Co tydzień robię orzechowe ciasto, babeczki z kremem orzechowym już też robiłam, przydałaby się jakaś zmiana.
                                                  • smallcloud Re: czwartek 11.03.10, 09:18
                                                    Dawaj ten przepis na bounty :D
                                                    Uwielbiam kokos
                                            • ursgmo Re: Natalia zgodnie z obietnica :) 11.03.10, 08:55
                                              ech Wy to muchy jesteście i tyle ;-) Martusia jak przypaszczam
                                              wchodząc na wagę ma ciężarki na nogach dopięte , wygląda ślicznie i
                                              17 kilo też jej nie zaszkodzi !
                                              a tak wogóle zaczeliśmy rozważać imię Marta jeśli będziemy mieli
                                              córkę , tak mi to "Martusia " przypasowało dla małej dziewczynki ,
                                              męzowi też pasuje :-) oj będzie dylemat miała być Zosia albo Tosia (
                                              tylko ta Antonina ??)
                                              a za oknem jakby wiosna ? słonko piękne tylko czego tak kurcze
                                              zimno ? do sklepu skoczyłam wszędzie gruby szron na trawce :-/
                                              koty się po nocach marcują , drą japy niemiłosiernie i dwa kocie
                                              samce zboczeńce jedne od pół godziny nawzajem się hmm ujeżdżają ,
                                              ale dlaczego na moim tarasie ?? a dziecko woła "popatrz mamo jak one
                                              się ładnie ze sobą bawią "
                                              Ania co w przedszkolu było ? była buba ??
                                              • smallcloud Re: Natalia zgodnie z obietnica :) 11.03.10, 09:24
                                                Naprawde? Naprawde?
                                                Byłaby Martusia?
                                                Kurde Marty to takie fajne kobity som :D
                                                Ojej az mi cos kurde do oka wpadlo :D

                                                Marte mozna zdrabniac na tysiace sposobow wedle uznania.
                                                Moj szef mowi do mnie Marcia, mama mowi Martuś, kolezanka Martunia,
                                                a inni znjomi wolają Marti, ciotka zawsze mowila do mnie Marteczko,
                                                a moj cherzsniak jak byl maluchem mowil Martinini :)
                                                Siostra jak mnie nie lubi mowi Marcisko :D

                                                A tu masz o Martach
                                                www.imiennik.pl/index.php?ids=1,290
                                                To sie w 100% zgadza, zreszta inne Marty jakie znalazm to tez
                                                dziewczyny jak burza:
                                                Kobiety silnej jak siły przyrody. Może mają nieco męski
                                                charakter, ale potrafią działać skutecznie. star­tują jak strzała,
                                                albo jak skowronek, ich totem. Są choleryczkami i lepiej ich nie
                                                drażnić.
                                                • az-82 Re: Natalia zgodnie z obietnica :) 11.03.10, 09:34
                                                  Moja siostra też Marta.
                                                  Sama imię wybierałam :/
                                                  Uparta zgaga i histeryczka. Coś by w tym było, co piszesz :P

                                                  Przepis podaję:
                                                  płaski biszkopt na blasze (4 jaja, pół szklanki mąki, pół szklanki kartoflanki, szklanka cukru pudru, 4 łyżki wody, czubata łyżeczka proszku),
                                                  piec 15min w ok 160 stopniach.

                                                  Wyjąć od razu i zwinąć ze ściereczką.

                                                  Przygotować masę: wiórki kokosowe, ok 150g, pół puszki mleka słodzonego, kilka łyżek twarogu do sernika. Dobrze wymieszać.
                                                  Powinno być dość gęste, ale nie za bardzo.

                                                  Jak ciasto ostygnie, rozwinąć, posmarować i znów zwinąć. Tym razem bez ściereczki ;)

                                                  Dobrze zwinięte posmarować dokładnie polewą (pół kostki kasi, pół szklanki cukru, 2 łyżki wody/mleka, 2 duże łychy kakao)
                                              • 3_asia Re: Natalia zgodnie z obietnica :) 11.03.10, 09:26
                                                Ula wiem coś o tym tłuszczyku, bo mnie strasznie wygniatał, żeby dzieciątko
                                                podejrzeć. Ty to chociaż trochę że tak powiem wydaliłaś, a ja żadnego wydalania
                                                nie miałam i już jestem 3 kg na plusie a to dopiero 4 miesiąc.
    • smallcloud Czwartek 11.03.10, 09:44
      Dzieki dziewczyny za mile slowa :)
      A moj chlop potrafi nieczule moje oponki na boczkach liczyc ;/

      Aga mnie czesto pobolewa tak podbrzusze jak na okres. Ponoc to
      skurcze i trzeba odpoczac, jak zakluje to lekarz mowi ze macic
      rosnie i zeby nie przeciazac sie.
      Ja mam mega ucisk na pecherz i taki tepy bol na samym dole tuz nad
      lonem. Robilam badania posiew i mocz i jest w porzadku dlatego moj
      gin twierdzi ze to maluch sie tam pcha.


      Natalia jak ty ustawilas ze najswiezsze posty masz na samej gorze?
      Ja jak widzisz ni eradze sobei z drzewkiem :D

      Wczoraj moj gin mnie troche zalmal - okazalo sie ze m-c temu zwolnil
      sie z Inlanckiej, teraz przyjmuje tylko na saszerow a do spzitala
      wojskowego kazda pewnie wie jak latwo sie dostac nie bedac wojskowym
      ani z rodziny....


      Natalia musze zatem powiedziec pielegniarce co mnie wazy ze ma
      trefna wage :D :D
      Nie ma zmiłuj, startowalam z waga 56 teraz mam (wczoraj wazona)
      62,60 :)
      Tu dla porownania moja standardowa figura. Owszem nigdy eni bylam
      szczypiorkowa ale zawsze w normie a teraz, ehh jak juz kiedys
      pisalam - mnie tak trudno sie oswoic z rosnacym cialem...

      [img]
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/dd/bf/wbzf/RRLK7bYlrQdzH9RCpB.jpg
      [/img]
      • kfiatuszek80 Re: Czwartek 11.03.10, 10:14
        marta tam na dole pod postem masz sortuj od,rozwiń to i zaznacz od
        najnowszego i samo sie ułoży:)
      • kola-dka właśnie wróciłam z USG genetycznego 11.03.10, 10:32
        usg robiłam w szpitalu Medicover. Kosc nosowa jest, przeziernosć 1,
        7 mm ! jupiiiiiiii :) Dupa tylko ze monitor dla pacjentek jest 5
        metrów od twarzy , a ja krótkowidz, nawet w soczewkach zbyt dużo nie
        widziałam. Dziec się przeciągał ładnie, głową machał, rączkę raz
        podniósł, ale ogólnie taki ospały był. Małżonek natomiast prawie
        wlazł lekarzowi na plecy i banan z gęby nie znikał ;) Boze, co za
        ulga!!!!!!!!!!!!!!!!! :)
        Ale kijowo, ze nie mozna nagrywać usg. Lekarz tez był oburzony, bo
        mozliwosci techniczne są, sprzet megakosmiczny, ale nikt nie chce
        dac pozwolenia na nagrywanie. A tacy sa super- hiper z tym
        nowoczesnym szpitalem...

        Ula, ja przezyłam badanie, teraz Twoja kolej :*

        Marta, super brzunio :) :* ja mam te same bóle co ty- jak na
        infekcję pęcherza. Nacisk bolesny nad koscią łonową, skórcze czasem
        tez w dole brzucha.

        I byłabym mega happy gdyby mnie moja rodzona matka nie wk...po usg.
        Ehc..szkoda gadac. Piszcie co u Was.

        Ania, dałaś czadu w przedszkolu?
        • smallcloud Re: właśnie wróciłam z USG genetycznego 11.03.10, 10:42
          Kasia fantastyczne wiesci!!!!
          Dalo sie cos dojrzec miedzy nozkami? :D :D
      • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 10:33
        eee tam spoko , ztatusieje facet zaczniesz Ty mu liczyć :-)
        Naprawdę "Martusia" mi się podoba , tylko czy ja zniosę kolejną babę
        z charakterkiem ??? jedną już mam :-/ i to tak od małego ma być ??
        hę ?? ale będzie numer jak się okaże że "Marto -Zosio - Tosia " ma
        siusiaka :-D poprzednio zawsze czułam kto siedzi w brzuchu teraz do
        końca nie jestem pewna tak bardzo chcę dziewczynkę a myślę że może
        być męski psikus , dla którego imienia nie mam , ani pomysłu żadnego
        tyż :-/
        za Antoninę obawiam się że dziecko mi wdzięczne nie będzie ? choć
        Tosia jest tak ładnie :-D ale może przy tych Franciszkach , Kaziach
        i innych teraz nadawancyh ujdzie ??
        • az-82 Re: Czwartek 11.03.10, 10:37
          Ula, wg teorii, która się w mojej rodzinie idealnie sprawdza, dziecko ma charakter po chrzestnych, nie po imieniu.
          Więc trzeba uważać, kogo się wybiera ;)
          • smallcloud Re: Czwartek 11.03.10, 10:43
            U mnei na szczescie sie nie sprawdzilo bo moja chrzestna to mega
            wredna pipa materialista i wogole zlosliwy babsztyl :D ;D
        • smallcloud Re: Czwartek 11.03.10, 10:47
          Ula - w obrone stane charakternych bab - one sobei w zyciu radza,
          wez o pod uwage :)

          Ja tez cos czuje w kosciach ze psikus nasz niuś zrobi i tak jak
          wszyscy krzycza ze bedzie chłop (na usg trzyma garde :P) tak okaze
          się Hania i juz :D

          Kasia - a ty usg z medicover robilas w ich szpitalu tam
          wewchujdaleko?
          Ktory lekarz Cie przyjmowal? No wlasnie kicha ze nei mozna nagrac
          usg, bo niby dlaczeg? Za plyte moge zpalacici przeciez. Bez sensu ze
          zeby miec nagranie to bede musiala isc prywatnei i zaplacic jakies
          200 zl ;/
          Bo chcialabym na pamiatke miec, jak niuś był w brzuchu,
          • kola-dka Re: Czwartek 11.03.10, 11:15
            oj nawet wedwachuje daleko ;)Ale z powrotem jak sie zgubilismy, to
            znależlismy skrót ulicą Nowoursynowską i to jest 10 max minut
            samochodem z okolic centrum Onkolii.Miałam mega stresa, bo nie
            moglismy trafic do tego szpitala. To jest blisko swiatyni Bozej
            opatrznosci. Nasz GPS alei Rzeszypospolitej nie znalazł. I mielismy
            mega nerwa i mega kłótnie w samochodzie ;)ale jakies ludki budujące
            osiedle na wilanowie nas poprowadziły ( prawie podwozie na wertepach
            zgubiliśmy) i trafilismy.
            Ja do MEDI napisze skarge, podobno powinno poskutkowac. Dr
            Pietrasik
            ( u niego byłam) sugeruje to wszystkim pacjentkom.

            [url=https://www.suwaczki.com/][img]
            https://www.suwaczki.com/tickers/3jvzio4ptndukgbh.png[/img][/url]

            [url=https://www.suwaczki.com/][img]
            https://www.suwaczki.com/tickers/uwo9ol2annkc19x9.png[/img][/url]
          • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 11:20
            Kasiu - GRATULACJE !! bardzo się cieszę że wszystko ok :-D no teraz
            ja zostałąm na placu boju , a pokazało małe co mu tam po środku
            wyszło ??

            Martusia no radzą sobie te baby charakterne , ale jak z nimi sobie
            poradzić ??

            Ania moja córa do chrzestnych nijak nie podobna , do teściowej coraz
            bardziej :-/ a to niedobrze oj niedobrze

            z próbnego egzaminu szóstoklasistów mojej córki
            na pytanie jakie korzystne zmiany w życiu człowieka dokonały się
            dzięki rozwojowi żeglugi moje dziecko po pierwszy książkowym
            przykładzie walnęło : różnorodność rybek w akwariach i
            szczepionki np na świńską grypę
            -
            • kola-dka Re: Czwartek 11.03.10, 11:26
              Ula, dziecie nic nie pokazało, lezało ospale. A lekarz też jakis
              bardziej ospały niż zwykle. I mniej gadatliwy. Moze go mój małżonek
              tak zestresował, bo chuchał mu czule w kark ;)

              • az-82 Re: Czwartek 11.03.10, 11:33
                Ula, przy rybkach, to się uśmiałam, ale tu ma dziewczyna rację.
                Co do szczepionek, to nie mam pojęcia, skąd to wzięła.
                Jakby napisała, że różnorodność chorób, np. świńska grypa, to co innego ;)
                • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 11:40
                  nie zaprzeczam że ma rację ale jakoś tak śmiesznie to wyszło , w
                  książce tego nie miała , same poważne przykłady a tu rybki jej
                  wyszły
                  sprawa ze szczepionkami nie do rozgryzienia co autorka chciała
                  napisać , jak wróci ze szkoły to się dowiem :-D
              • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 11:35
                eeeeee Kasieńko to jak nic facet , kto może być ospały po śniadaniu
                jak nie facet ??? :-)
                sama widziałaś : doktor ospały , dzieć ospały , a mąż też ospały ??
                mój mąz też dziś był i mały też jakiś taki senny , widać dziś na
                testosteronowców tak pogoda wpływa :-D
                • smallcloud Re: Czwartek 11.03.10, 11:46
                  Ula - maz Kasi nie ospały tylko sapiacy czule w kark temu
                  ospałemu doktorowi :)

                  Czyli jak niuś mnie dziga z rana to dziewczyna murowana?
                  O rymneło mi sie :)
                  • kola-dka Re: Czwartek 11.03.10, 11:50
                    dzieć ospały, lekarz ospały, mąż ledwo rano wstał, ale awantura w
                    smaochopdzie skutecznie z ospałosci go wybawiła ;) wiec tylko sapał,
                    bo cieszył japę ;)

                    Marta, gratuluję suwaczka :) co za rymy z rana :) ( oj, w sumie juz
                    11.50....)
                  • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 11:56
                    ale sapanie nie przeszkadza w byciu ospałym dlatego dopytuję :-D

                    a Twój może akurat facet - ranny ptaszek ?
                    • kola-dka Re: Czwartek 11.03.10, 12:00
                      marta, odsuń sie od monitora i zobacz- ta pielucha czy spodochron
                      wyglada w sumie jak ogon skunksa do góry podniesiony :)
                    • smallcloud Re: Czwartek 11.03.10, 12:03
                      W sensie ze moj wlasny osobisty apollo co to mi kilogramy i ilosc
                      czekolady zjedzonej wypomina? :D

                      No poranny to on potrafi byc i niezwykle go bawi ze ja dlugo po
                      wstaniu z loza malzenskiego dobudzic sie nei moge i obijam sie o
                      meble nie trafiam w drzwi i takie tam.


                      Wczoraj byl na wizycie ze mna u gin i gada najety ze zona to nie
                      potrafi sie opamietac i czasem za duzo slodyczy je (kutwa odezwal
                      sie milosnik nutelli co to sloiczek w pol godziny zje..) a ja mowie
                      gin chwile pozniej - prosze przekazac mojemu mezowi ze nie wolno
                      denerwowac zony.
                      Moj gin mowi ze meza tez nie wolno denerwowac. Ja mu na to ze czuje
                      sie zdradzona bo to ja jestem pacjentka a on mi tu sie z dawca
                      solidaryzuje.

                      Na koniec gin dodal ze seks wskazany, maz strzelil buraka a ja
                      prychnelam dajac do zrozumienia ze sobie pomarzyc moze.

                      generalnie wesolo bylo :)
                      • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 12:12
                        w sensie potomka apolla , może z synka będzie ranny ptaszek ;-)
                        choć z tego bym się akurat nie cieszyła bo mój taki był kurna ranny
                        ptaszek i długi okres swego życia wstawał o 5.15 jakby miał w
                        brzuchu budzik , on jak skowronek radosny świergoczący i chętny do
                        ubawu a ja z jedną łapą w kojcu dogorywałam na kanapie :-/
                        • smallcloud Re: Czwartek 11.03.10, 12:27
                          Ula spluń przez ramie - jakiekolwiek i odszczekaj mi tego porannego
                          ptaszka :D :D
                          rano to bedzie bawil malucha łojciec, bo matka nieprzytomna i
                          dochodzi do siebie przez godzine :D
                          • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 12:36
                            a tu Cię mam :-D splunę i odszczekam jak Ty zrobisz to samo z
                            pogodą co żeś ją niekorzystnie prognozowała !
                            • smallcloud Re: Czwartek 11.03.10, 12:45
                              Hmm - zastanowmy sie.
                              Zima do konca marca czy spokojne dziecie przez conajmniej pol roku.
                              Hmm
                              Hmm
                              No i jak uwazasz co? :D
                              A wez te wiosne se i jutro miej, i 15 na plusie :D
                              Ja chce dziecie co spi tak smo jak matka :)

                              Natalia - ja sie szybko nudze, wiec prawdopodobnie zmienie za czas
                              jakis na inny. Drazni mnie troche jest wielkosc.
                              A co ci sie z opisem pod suwakiem nei zgadzalo?
                              • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 12:53
                                hmm no to trzy razy przez lewe ramię i dwa razy hau hau et voilà !
                                a swoją drogą tak pomieszałyśmy pięćset tematów że myślałam że Marta
                                do Natalki cały czas pisze o mężu seksie itd i teraz przeczytajcie
                                ostatni fragment jej wypowiedzi ja sie szybko nudze, wiec
                                prawdopodobnie zmienie za czas > jakis na inny. Drazni mnie troche
                                jest wielkosc
                                dopiero ostatnie zdanie wyjaśnia o co chodzi ale
                                swoje zdążyłam wysnuć :-D oj ciężko dziś jarzę :-D
                                • smallcloud Re: Czwartek 11.03.10, 12:55
                                  Ula :D
                                  Dzieki :D
                                  To z lenistwa ze nie cytuje do czego pije :D
                                  Bomba - mam zupe brokułowa na monitorze :P

                                  "zmienie sobie meza bo mnie sie szybko nudzi i drazni ze jest za
                                  wielki" :D no nie moge
                                  • kola-dka Re: Czwartek 11.03.10, 13:04
                                    hahahahahahhahaha , wylałam szklanke wody na biurko :D
                                  • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 13:06
                                    mojej klawiatury też dziś nie oszczędza najpierw przez ten adres
                                    medicovera a potem przez zajarzenie że nie intymne szczegóły
                                    poruszasz a o suwaczku skrobiesz :-D na zupkę za wcześnie bo leży w
                                    częściach i czeka na zmiłowanie ale kitketa mam wszędzie :>
                                    oj wesoło nam , wiosna idzie jak nic !!!
                                    • naftalka5 Re: Czwartek 11.03.10, 13:18
                                      Zaplułam monitor :D drugi raz dzisiaj.
                                      A no nie zgadzała mi się wielkość i waga dziecka. Moje jest większe
                                      niż opisuje to suwaczek. :P
                                      Zapisałąm sie do szkoły rodzenia. Jak trzeba będzie to będe chodzić
                                      sama. Jak mnie ten chłop wkurza. Odezwał się 'ciąża to nie choroba,
                                      pracować musisz' No i od wczoraj się do niego nie odzywam.
                                      • smallcloud Re: Czwartek 11.03.10, 13:28
                                        Natalia - niestety chlopy to czasem przejawiaja kurde empatie na
                                        poziomie pierwiastka ;/

                                        jasne ze nie choroba, ale ze sie puchnie, wkurza (hormony), kluje
                                        boli, sika co minute, wczesniej rzyga, potem zgaga, niewygodnie jest
                                        i ociezale, i sennosc z pewnoscia do okazu zdrowia nie pasuja ;]


                                        Ja widzialam niestety tylko na filmach ale sa takie nakladane
                                        brzuchy ciazowe z odpowiednia waga co to by chlop zobaczyl jakie to
                                        fajne i wygodne.
                                        • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 13:45
                                          ja tam jestem wyrozumiała :> i takiemu facetowi co twierdzi że
                                          ciąża to nie choroba to najpierw życzę wirusówki żołądkowej z
                                          atrakcjami na dwa końce , potem przejściowego zapalenia wątroby a
                                          na końcu wysikania kamyczka żółciowego
                                          i wtedy będziemy mogli pogadać jak równy z równym :-D
                                          • naftalka5 Re: Czwartek 11.03.10, 13:55
                                            O taaak. Tego to życze w tym momencie mojemu. No zasłużył sobie jak
                                            cholera.
                                            Nie zebym harowała ale... co rano jestem w pracy, potem cos
                                            załatwiam w urzedzie/banku/u ksiegowego itd nastepnie do domu aukcje
                                            porobic (dobrze ze przynajmniej moge przy tym polezec ;))przed 15
                                            znów do pracy do 18, zakupy i dopiero dom gdzie robie
                                            pranie/prasowanie/odkurzanie itp. A jak mowie ze czasem mam dosc ze
                                            chciałabym odpoczac to słysze ze przy dziecku bedzie jeszcze gorzej:/
                                            • smallcloud Re: Czwartek 11.03.10, 14:01
                                              Natalia twojego to tylko tlumaczy jesli w tym czasie pracuje 15h w
                                              kamieniołomach i zarabia gruba kase.
                                              Nic wiecej.
                                              Ja tam juz kiedys ci pisalam ze chlop nauczy sie prac jak zacznie mu
                                              czystych rzeczy brakowac, to samo z jedzeniem.
                                              A tekst ze przy dziecku jest wiecej roboty eh.. dostalby po glowie i
                                              juz. Co to tresuje cie do tego zebys na 2 etaty zapierniczala?
                                              Rozumiem ze jesli bedziesz w pologu tez bedzie uwazac ze przy
                                              dziecku zrobisz saa i ograniesz chalupe sama?
                                              Buntuj sie poki masz czas :)


                                              Ula - dokladnie. Lepiej bym tego nie okreslila.
                                              • naftalka5 Re: Czwartek 11.03.10, 14:16
                                                No własnie kurwa (przepraszam) robi tyle że odbiera tel od klientów,
                                                jezdzi pod miasto do magazynu po czesci i je wysyła.
                                                A najgorsze jest to że zamiast zając się wykanczaniem domu w którym
                                                mamy mieszkac razem z dzieckiem on robi remont.... rodzicom!
                                                Zagroiłam że jesli do konca czerwca dom nie bedzie skonczony to ja
                                                sie wyprowadzam. I słowa dotrzymam jesli bedzie trzeba bo nie
                                                zamierzam sie dodatkowo stresować tym że nie mam gdzie z dzieckiem
                                                wrócic. A do domku na wsi (czyt jego rodziców) się nie wybieram więc
                                                nie wiem po jaką cholere on im ten remont sponsoruje. Niby oni
                                                obiecali nam zapisac ten dom a nie jemu i jego bratu który by go w
                                                tym samym dniu sprzedał ale mam to gdzies bo ani na codzien ani od
                                                swieta się nie nadaje. Do Krakowa mielibysmy 40km.
                                                Ja nie gotuje, powiedziałam ze dopoki kuchni nie bede miała to on
                                                nie bedzie jadł.
                                                • kola-dka Re: Czwartek 11.03.10, 15:12
                                                  a moj mi dzisiaj z uśmiehcem mówi, ze pierwszą ciazą to on się
                                                  bardzo przejmował, a ta to żaden big deal, jakby jej nie było,
                                                  oswojony, zero szału, wie ze za 9 miesięcy się urodzi i tyle.
                                                  Sytuacja znana. I dziwi się ze ja tak przezywam.
                                                  Kurde, to ja mu na to, ze dla mnie to jest big deal, bo puchne, boli
                                                  mnie brzuch, zrywa mnie, mdli i śmierdzi, jestem spiaca, czesto mam
                                                  napady agresji, wiec nie jest to dla mnie sytuacja taka jak inne
                                                  • az-82 Re: Czwartek 11.03.10, 15:26
                                                    A mój uważa, że można jednocześnie pracować i zajmować się dzieckiem.
                                                    Mam na myśli na prawdę jednocześnie, tzn. że ja będę sobie przy biurku siedzieć i pracować, a dziecko obok.
                                                    Tylko jak takie małe skuma, że mama pracuje i nie może się bawić?
                                                    Dla niego nawet pół godziny to bardzo długo będzie, a co dopiero 8.
                                                    Jeszcze nie widziałam dziecka, które przez tak długi czas zajęłoby się sobą i nie absorbowało uwagi.
                                                    Ale mój mąż uważa, że tak się da. I koniec dyskusji. Żaden urlop wychowawczy ani nic takiego. Jak się skończy macierzyński, mam wracać od razu do roboty.
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 16:04
                                                    Ciekawy pogląd :-)
                                                    chciałabym go zobaczyć z takim 8 miesięcznym brzdącem który - co
                                                    normalne szczególnie w tym wieku- najchętniej nie odpiął by się od
                                                    mamy , który to etap trwa najmarniej miesiąc i potrafi nieźle dać do
                                                    wiwatu ,albo z ząbkującym , skolkowanym itd itp
                                                  • ursgmo czego to ludzie nie wymyślą 11.03.10, 16:31
                                                    szukam sobie w sklepach z wyposażeniem wnętrz dużej filiżanko -
                                                    doniczki , i trafiłam na coś takiego , w razie wątpliwości co
                                                    przedmiot przedstawiam wyjaśniam - jest to wieszak :-D [img]
                                                    http://1.1.1.1/bmi/www.crazyshop.pl/zasoby/images/crazy/small/dalmaty
                                                    nczyk_uchwyt.jpg[/img]



                                                  • smallcloud Re: czego to ludzie nie wymyślą 11.03.10, 16:45
                                                    ślepa chyba jestem bo nic nie widze :D
                                                  • az-82 Re: czego to ludzie nie wymyślą 11.03.10, 16:50
                                                    Jak dla mnie, paskudztwo.
                                                    Ten odbyt taki na pierwszym planie... :/
                                                  • naftalka5 Re: czego to ludzie nie wymyślą 11.03.10, 17:55
                                                    Ula, gdzie TY masz to coś bo ja również nie widzę? :P
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czego to ludzie nie wymyślą 11.03.10, 19:42
                                                    Ja też byłąm optymistką jak twój mąz ze da się pracować, miałam w
                                                    planach w ten sposób dokończyć pracę magisterską, może jestem nie
                                                    zorganizowana i leniwa ale nie potrafiłam pracować z dzieckiem przy
                                                    boku.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czego to ludzie nie wymyślą 11.03.10, 19:47

                                                    Medicover czy to ten w nowoczesnych apartamentowcach miasteczka
                                                    wilanów?
                                                  • az-82 Piątek 12.03.10, 07:58
                                                    No dziewczynki, mamy piątek. W końcu będzie weekend.
                                                    Czekam jak na szpilkach na moje dzisiejsze USG.

                                                    Wczoraj wieczorem przeżyłam załamanie nerwowe i stwierdziłam, że koniec z prowadzeniem auta.
                                                    Jechałam na trening. Tzn. taki miałam zamiar. Ale, jak wyjeżdżałam z naszego miejsca parkingowego, przyjechał jakiś samochód, nie było go jeszcze jak się rozglądałam, zanim wyjechałam. Pojawił się dopiero, jak już byłam na prostej żeby wyjechać. I pędził przez ten parking prosto na mnie. Aż opony zdarłam, tak się spieszyłam, żeby mu umknąć z drogi. Dopiero w ostatniej chwili skręcił i mnie ominął.
                                                    Zdenerwowałam się tak bardzo, że potem ze strachu nie mogłam wyjechać na główną ulicę. Tam się ciężko wyjeżdża, bo nie ma świateł, samochody cały czas jadą, na dodatek jest dość stromo pod górkę. 2 razy się zatrzymali, żeby mnie wpuścić. A ja ze strachu nie mogłam wjechać. Już z tyłu na mnie trąbili i bokiem mnie zaczęli wymijać.
                                                    Wróciłam do domu. Mam dość. Jazda samochodem to nie na moje nerwy.
                                                  • chiyo28 Re: Piątek 12.03.10, 08:26

                                                    haha Ania ale miałas przygodę. Nie zrażaj sie do jazdy.
                                                    przeciez to takie wygodne, zwłaszcza teraz jak taka wredna pogoda.
                                                    nas znowu zasypalo :(
                                                  • kfiatuszek80 Re: Piątek 12.03.10, 09:07
                                                    Gratuluję wogóle posiadanie prawa jazdy,ja choc mąz mnie wysyła już
                                                    kupe czasu wciaż ze strachu nie moge sie zdecydowac.
                                                    Co do mojego kubusia-zgłosilam sprawe pani dyr,która to baaardzo
                                                    mnie przepraszała,przyjęla do wiadomosci wypadek,wie że bedziemy
                                                    chcieli odszkodowanie z PZU.myślalam ze kubuś bedzie mógł chodzić do
                                                    przedszkola, na krótszy czas ale niestety pani dyr stwierdziła ze
                                                    nie moga gdyz dzieci to sa dzieci-popychają sie ,nie daj boze stało
                                                    by sie coś nowego mieliby przechlapane.Zadymy z racji braku tel do
                                                    mnie nie robiłam,po co-co sie stało juz sie nie odstanie,jak
                                                    zaprowadzę kube po leczeniu już do przedszkola zarzadam tel w kazdej
                                                    sytuacji,sama bede podejmowala decyzje odebrac czy zostawic.
                                                    to tyle.We wtorek idziemy do lekarza,doweim sie na ile kubuś bedzie
                                                    miał gips,jeśli całe leczenie wyniesie ponad miesiac-nie bede
                                                    musiala placić za przedszkole.
                                                  • kfiatuszek80 Re: Piątek 12.03.10, 09:08
                                                    Gosia u nas pogoda tez już dziś bardziej pochmurna-ale śniegu
                                                    niet :D całe szczęscie
                                                  • smallcloud Re: Piątek 12.03.10, 10:15
                                                    Ani - ale mialas wrazeni kurde ;]
                                                    Ja chyba bym stanela i sie nei ruszyla a ten wariant niech trabi.

                                                    Dzis jechalam z mezem korek na rzymowskiego (w-wa) jakis ciul nam
                                                    sie wladowal tuz przed maska maz odruchowo zatrabil i mocno
                                                    zachamowal aby w tylek mu nei wjechac a ten idiota nie dosyc ze mu
                                                    faka pokazal to jeszcze dziekco wiozl w samochodzie...

                                                    A przed chwila nadzialam sie rekawkiem mojego t-shirta nowego
                                                    ladnego ciezarowkowego na klamke i zrobilam wielka dziure wielkosci
                                                    kciuka. Az mialam ochote usiasc i sie poplakac :(

                                                    Czy dzis aby na pewno jest 12 nie 13?
                                                  • ursgmo Re: Piątek 12.03.10, 10:24
                                                    U mnie w tej minucie jest super słońce , ale pogodynka w tvn w-wa
                                                    nie pozostawia cienia nadziei, dziś to ostatni dzien z przebłyskami
                                                    słońca aż do następngo czwartku :-( zreszta już widać chmury które
                                                    przyniosą śnieg , jakby go kurcze dawno nie było :-/

                                                    mówią że reklamy niczego nie uczą , jemy sobie z synkiem śniadanie i
                                                    na kanapki kładę świeżego ogórka i namawiam mojego syna ( po raz
                                                    pięćsetny) na pomidora, on nie lubi , ale pyta jakie są w nim
                                                    witaminy
                                                    - no pewnie C, magnez jest
                                                    - magnez ? mamo ale dzieci nie piją kawy i nie wypłukują sobie
                                                    magnezu to chyba nie muszą go jeść ?
                                                    i gadaj tu z takim :-D
                                                    Aniu nie zrażaj sie i jeździj !! podziwiam, bo ja nie mam odwagi !
                                                  • kola-dka Re: Piątek 12.03.10, 11:58
                                                    Hej laseczki, ja jakaś zdechnięta jestem, nawet siły pisać nie mam.
                                                    Dobrze ze już piątek :)
                                                  • ursgmo Re: Piątek 12.03.10, 12:12
                                                    Kasia ja nie inaczej kompletnie oklapłam , zero energii , spać mi
                                                    się strasznie chce , skupić się nie mogę :-/
                                                    może to przez tą zmianę pogody co ją zapowiadają albo coś z
                                                    ciśnieniem .......
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek 13.03.10, 12:25
                                                    Ula ja wczoraj w pracy myślałam że pójdę spać mimo że niemiałam
                                                    czasu nawet usiąść to byłam gotowa zrobić to w locie

                                                    Po pracy wybrałąm się mimo zmęczenia na zebranie z burmistrzem w
                                                    sprawie zerówek żeby dowiedzieć się co oferuje nam rodzicom i naszym
                                                    dziecią jak nagle takie tłumy zrobią się w szkołach. Oczywiście
                                                    plany przedstawił piękne ale nie potrafił powiedzieć na jakiej
                                                    podstawie będziemy mogli to egzekwować bo stwierdził że exela nieda
                                                    się podpisać, więc szkoda czasu na spotkanie było.

                                                    Za to mąz spozytkował ten czas lepiej, wezwał czarodzieja do
                                                    lodówki, a ten sprawił że lodówka działa, niestety czary kosztują :?
                                                    Co prawda mniej niż nowa lodókaale niewiadomo na jak długo starczy.
                                                    Cieszę się jaknak że niemusze narazie decydować o wyborze nowej bo
                                                    jakos niemogłam żadnaj wybrać
                                                  • az-82 Poniedziałek 15.03.10, 07:41
                                                    Jak tam po weekendzie dziewczyny? Wypoczęte? Bo znów mamy poniedziałek :/
                                                    Odżywam właśnie po moim hardkorowym lekarstwie. Takiego świństwa trzeba, żeby skumać, jak dobrze się czuje jak się go nie bierze ;)
                                                    A tak serio, to całą sobotę zdychałam, słabo mi było i najchętniej to bym leżała. Wczoraj już trochę lepiej, a dziś już skutków ubocznych nie czuję.
                                                    Ciekawe, co by było, gdyby mi ginka więcej tego przypisała. (Kazała mi brać połowę minimalnej dawki)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 15.03.10, 08:01
                                                    A co to za lek?

                                                    Ula ja podobną reakacjie na snieg mam, normalnie jakoś wczoraj nie
                                                    zauważyłam że aż tak pada i dzis rano jak wyjżałzm przez okno to
                                                    myślałąm że źle widzę. Dziś mam jechać z Bartkiem do Kajetan, kurcze
                                                    boję się jak cholera jedzie się odemnie takimi bocznymi jezdniami i
                                                    jak ja tam zaparkuję? Zaraz idę do przychodni pobrać krew, idę z B
                                                    na piechotę bo chcę zobaczyć jak jest na ulicy, a miałam podjechać
                                                    sobie kurcze
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 15:52
                                                    ach kamyczek niewielki żeby tak im przyszło wysikać :>
                                                    mój mąz na szczęście inny typ , teściowa nauczyła szacunku dla
                                                    kobiet pracujących w domu i nie uważa nigdy że mam za mało do
                                                    roboty :-D i pomaga w miarę możliwości choć ja nie wymagam bo jednak
                                                    bardzo dużo pracuje
                                                    ale gdyby nie było go w tę zimę nie wiem jak bym przeżyła te piersze
                                                    tygodnie , robił w domu wszystko , latał z dzieckiem do szkoły ,
                                                    zakupy , gotował , może nieco zapuścił mi kuchnię :-/ ale
                                                    wybaczyłam :-D no słowa złego powiedzieć nie mogę i ponarzekać :P
                      • naftalka5 Re: Czwartek 11.03.10, 12:13
                        Na koniec gin dodal ze seks wskazany, maz strzelil buraka a ja
                        prychnelam dajac do zrozumienia ze sobie pomarzyc moze.

                        :D:D:D Rozumiem że też się nie dajesz dotknąć? :D

                        --
                        [url=http://lilypie.com][img]https://lbdf.lilypie.com/ZAePp1.png[/img]
                        [/url]
                        • smallcloud Re: Czwartek 11.03.10, 12:25
                          Daje daje. ja to bym sie bzykala non stop kolor :D :D
                          Ale wychowawczo strzelam focha bo obgaduje moje nawyki zywieniowe z
                          lekarzem, w sensie ze doniosl na mnie :D
            • ursgmo Re: Czwartek 11.03.10, 11:31
              Kochane jak już podajecie taki arcyciekawy adres ( wedwachuje ) to
              uprzedźcie w tytule żeby nic nie pić przy czytaniu bom klawiature
              niechcący zaparskała
              ale tam faktycznie zadupie aż miło, odbierałam tam w okolicy z
              hurtowni plecak Maćka to się zastanawiałam kto im w to pole
              dobrowolnie przyjedzie , bo jak autobusem to tam z kapcia trzeba
              nieźle dmuchnąć a samochodem można stracić pół zawieszenia :-/
    • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 11.03.10, 11:43
      walnelam sobie w koncu suwaczek a co :)
      • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 11.03.10, 11:48
        hi hi monitor mam daleko i chyba na oczy mi się rzuciło bo w
        pierwszej chwili myślałam że na suwaczku siedzi sobie mały skunksik
        i tak sobie pomyśłałam : czemu Martusia dziecku ubliża ;-)
        • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 11.03.10, 11:52
          Gdzie Ty tam skunksa widzisz?
          Ty chyba za dlugo w tej dziczy siedzisz :D
          • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 11.03.10, 11:59
            a odsuń się tak że dwa metry od monitora ( ja tak mam) i spójrz , no
            skunsik jak malowany , to w powietrzu wygląda jak ogonek napuszony
            :-)
            no z bliska już nie , wszystko przez ten monitor :-)
          • naftalka5 Re: Pogaduchy cz III 11.03.10, 11:59
            No Martuś ślicznie wyglądałaś :)Dałaś radę ułożyć posty od
            najnowszgo tak jak Ci to Ania napisała?
            Ula mnie się Antosia bardzo podoba ale duuużo ich ostatnio.
            Kasia fajnie że wszystko ok. Biorąc pod uwagę że chłopcy są ospali
            to ja w 100% bede miała syna. Gorzej dla lekarza jesli sie pomylił
            bo mam dużo ubranek typowo chłopięcych :P
            Aaa połówkowe mam już w poniedziałek. Ranyy jak ten czs zasuwa;)
            Chodzę do dentysty!!!! Ja która miała traumę i od trzech lat nie
            byłąm. Zaczęły niestety ząbki lecieć:/ jakieś takie kruche się
            zrobiły i próchnica zaczęła atakować. Poszłam bo bałąm się że przy
            porodzie strace swe uzębienie podczas parcia :P I nawet mi się to
            podoba. Dlatego idę jutro znowu :P
            A tu ja kiedy byłam szczupła :P I teraz dopiero dotarło do mnie jak
            ja mam mało zdjęć, trzeba będzie nadrobić ;)
            [img]
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/vd/qc/slcr/BVOyVwayGOBYQs72GB.jpg
            [/img]
            • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 11.03.10, 12:14
              A feś Ty mnie nie denerwuj. Laska jestes z chudymi nogami i rekami,
              ja to mam taaakie uda w ciazy nie ciazy ze wygladam jak zawodowa
              lyzwiarka szybka :)
              • naftalka5 Re: Pogaduchy cz III 11.03.10, 12:25
                Taaa ja to mam takie uda że w spodniach rzadko chodzę :/ M też mi to
                mówi, bezczelny :P
                jak Ci sie podoba zabawa z suwaczkami? :P Ja zrezygnowałam z
                babyboom bo mnie te opisy denerwowały bo nijak mi się niezgadzały z
                faktycznym stanem ;)
                • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 11.03.10, 12:32
                  Martusia to się bawi bośmy z Kasią zobaczyły skunksika cieeeń do
                  góry wzbijał się spadochron bądź pielucha i wyglądał w oddali jak
                  puszysty ogonek :P
                  ale to li i jedynie progesteron nam szkodzi na oczy :-D
          • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 11.03.10, 12:00
            marta, odsuń sie od monitora i zobacz- ta pielucha czy spodochron
            wyglada w sumie jak ogon skunksa do góry podniesiony :D
            • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 11.03.10, 12:13
              Jak odsune sie na taka odleglosc od monitora to niechybnie wejde
              koledze na biurko :)
              W kazdym razie wiem do czego zmierzacie. Zmienie zatem co by wam tu
              sie nie mylilo ze to dzieć nie zwierz :D]

              Natalia - tak zmienilam juz, chociaz z przyzwyczajenia "jade" do
              ostatniej strony zamiast czytac gore :)
              • 3_asia Re: Piatek 12.03.10, 12:03
                coś się nam teksty po przesuwały a ja dziś jestem w szoku jeszcze po wczorajszym
                wypadku
                (www.tvn24.pl/0,1647337,0,1,wpadl-pod-samochod-udzielajac-pomocy,wiadomosc.html)
                jak można być tak bezmyślnym (mówię o tej kobiecie). właśnie wracałam do domu
                jak to się stało i pierwszy raz w życiu widziałam wypadek samochodowy z trupem
                na drodze i mam nadzieje ostatni raz. a co do pogody to u nas znowu biało.
                • ursgmo bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 07:36
                  przepraszam za tytuł ale jestem wkurzona , telewizja mi nie działa ,
                  prąd wysiadł wczoraj przed dziennikiem wrrrrrrrrr dopiero niedawno
                  włączyli więc było spanie pod maksymalną ilościa kołder
                  pokrywa śnieżna na murku od tarasu jakieś 25 cm :-(
                  nosz dawno cholera tego śniegu nie było
                  musze od dziś łazić w - za przeproszeniem - śmierdzących śniegowcach
                  bo w sobotę idąc do sklepu złamałam obcas ( trzeci w tym sezonie) i
                  nie mam już żadnych innych butów
                  mąż pojechał mi do sklepu po jakieś buty i co ? w sklepach wiosna ,
                  takich butów jak noszę brak :-/ i w czym ja pójdę do lekarza, no
                  przecież nie w śniegowcach bo jak zdejmę to pani doktor będzie
                  wiać :-O
                  • ursgmo Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 08:06
                    Aniu to i tak nieźle , na bromegonie ciągle byś miała jazdy , ale te
                    prochy tylko na ten cykl czy mają wyrównać poziom prolaktyny jakoś
                    długoterminowo ?
                    • az-82 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 08:12
                      Mam to brać 3 cykle, jak w tym czasie nie zajdę, to znów iść zbadać poziom prolaktyny i na monitoring cyklu. Mam nadzieję, że pomogą.
                      W ulotce jest napisane, że nie gwarantują, że prolaktyna nie skoczy spowrotem jak się skończy brać, chociaż zdażały się przypadki, że poprawa utrzymywała się nawet do 6 miesięcy :/.
                      Więc generalnie, jak długo biorę, tak długo mają działać. Mam nadzieję, że jak najkrócej.
                      Moja praca mnie wykańcza, i to wszystko przez to :(
                      A nazywa się Dostinex.
                      • ursgmo Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 08:16
                        i co miesiąc będziesz tyle bulić ?? bo rozumiem że te 4 tableteczki
                        to na jeden miesiąc ?
                        • az-82 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 08:22
                          Nie. Na szczęście te tabletki to już na 16 tygodni, więc nawet dłużej, niż mam zamiar je brać.
                          Mam łykać 1/4 raz w tygodniu. Wzięłabym tylko 2, a 2 zostawiła na zaś, gdybym wiedziała, że są aż tak drogie. Ale się nie spodziewałam i nie miałam żadnego planu przygotowanego. Jak już podniosłam szczękę z lady, to wyciągnęłam kartę i zapłaciłam. ;)
                          • ursgmo Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 08:32
                            no to na szczęście gdyby tak co miesiąc to można pójśc z torbami
                            dodać jeszcze wizyty u lekarza i monitoring
                            swoją drogą wszystko wokół ciąży juz od planowania to biznes
                            nieprzeciętny , w czwartek mam genetyczne - strasznie trzęse tyłkiem
                            ale może nie nawieje spod gabinetu :-/ - jedyne 300 zł bo razem z
                            wizytą żebym mogła z lekarką pogadać :-/
                            • az-82 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 08:35
                              Ula, będzie dobrze. Nie ty pierwsza. Wszystkie dziewczyny tutaj trzęsły, a same dobre wieści poprzynosiły :)
                              Ty też. Zobaczysz :)
                              • ursgmo Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 08:40
                                eh nie lubię takich badań , siada obcy człowiek i zagląda ci w
                                bebechy i udaje że coś widzi w tych kreseczkach :-/ i to kiedy te
                                parametry mają milimetrowe wielkości , łatwo o pomyłki a stresu przy
                                tym mnóstwo
                                ale może to wszystko dlatego że mam złe doświadczenia :-/ no ale
                                może jakoś to będzie
                              • chiyo28 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 08:44

                                ja dzisiaj znowu mam gorszy dzień. w sumie to kontynuacja z wczoraj.
                                Im bliżej do wizyty u gina, tym gorzej sie czuje. badania nasionek
                                nie bedzie, bo nie zdazymy zrobic. Trzeba bylo sie wczoraj od sexu
                                powstrzymac, ale juz mi jest tak wszystko jedno, ze zrobimy to
                                badanie kiedys tam... 2 dni wstrzemięźliwości to chyba trochę
                                mało... zreszta zobaczy sie...
                                pogoda beznadziejna, dzieci mam chore i zaraz na opieke ide. bede
                                ich kurować.
                                • ursgmo Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 09:13
                                  chyba wszyscy teraz mamy kiepskie dni , miała być wiosna a jest znów
                                  zima , a tak potrzeba nam słońca ciepła i tej odrobiny optymizmu
                                  którą wiosna wnosi
                                  nawet wiosenny deszczyk albo burza by mnie ucieszyły :-/
                                  moje dzieci od rana usiłowały ściemnić że ich gardła bolą ( nic
                                  czerownego) i że katar mają ( zero glutów) ot wyjść im się nie
                                  chce , wcale im się nie dziwię bo jak pomyślę o wleczeniu się do
                                  szkoły to mi się źle robi ale co zrobić mus to mus
                                  jedyny plus to koło szkoły jest gyros który sobie fundnę , a co
                                  tam !!
                                  -
                                  pozdrawiam Urszula
                                  mama Zuzi i Maćka
                                  • 3_asia Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 09:39
                                    oj ja też rano mało, że samochód musiałam odśnieżać to jeszcze skrobać lód z
                                    szyb , bo po południu w niedziele u nas spadał deszcz. a i drogi były śliskie,
                                    wiec spóźniłam się do pracy 15 min. ale dziewczyny już za kilka dni przyjdzie
                                    wiosna i miejmy nadzieję że nie tylko kalendarzowa
                                • az-82 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 09:25
                                  Gosiu, nie poddawaj się. :*
                                  Mam nadzieję, że dostaniesz od gina teraz już zielone światło na starania, może mężowi się polepszyły wyniki i się uda już w najbliższym cyklu?
                                  Będę trzymać za ciebie kciuki.
                                • smallcloud Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 09:30
                                  Hej dziewczyny u mnie z rana tez kijowo.
                                  Atmosfere w pracy spucje wciaz ten fjut co to nakrzyczal na mnie az
                                  sie poplakalam.

                                  Nie wiem o co gosciowi chodzi, ignoruje mnie i traktuje jak
                                  tredowata, tak strasznie zle sie teraz w pracy psychicznie czuje ze
                                  zastanawiam sie nad pojsciem na zwolnienie. Po prostu mnie to
                                  wykancza psychicznie.
                                  Jakies szepty z innymi kolegami, jakies chichry na boku, wkurza mnie
                                  to. Jest nas w pracy naprawde malo a on tak truje atmosfere ze szok.
                                  • kfiatuszek80 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 09:48
                                    U nas tez zima:/ niestety i to nie ze chodniczek przysypany,gruba
                                    warstwa ze tak jak ula znów śmierdzace kozaki musialam wywlec brrrr
                                    a przyzanm sie ze już w półbucikach mykalam.
                                    Cholera zawsze wiem że zbliża się zmaiana pogody.Normalnie tak mnie
                                    bebechy i blizna po cc ostatnimi dniami dziewnie ćmiły i masz -zima
                                    w pełni.To mój barometr osobisty.prawie 5 lat po cc a ona dalej na
                                    zmiane pogody reaguje.
                                    i jeszcze jedno.zrobilam ost gofry,bitej smietanki se nawaliłam i na
                                    to miodzik.Zjadłam i wieczorem po kazpieli szok-moje nogi na udach
                                    całe czwrwone jakieś plamki,na brzuchu jakieś kreski-se myśle ja
                                    pitole rózyczka:D ale skumałam zem pewnie na miód uczulona.i takim
                                    to sposobem dowiedziałam sie ze miodzik nie dla mnie.Aha rano juz po
                                    czerwonosci nie było prawie śladu.
                            • kola-dka Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 09:51
                              hej dziewuszki :) Dotarłam w mokrych śniegowcach do pracy. Breja
                              wlewała mi się górą. Of course nic nie odśnieżone, bo po co, ludzie
                              rozniosą butami :(Dobrze ze w wawce jest pikne słoneczko, dzięki
                              niemu tylko jakos znosze ten widok za oknem
                              • az-82 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 10:02
                                U nas nie ma nowego śniegu. Tylko mróz. I dobrze. Bo jak go nie ma, to jest błoto po kolana. A tak, to suchą nogą można przejść, przynajmniej rano. Po południu mam zagwostkę codziennie, którędy mam skakać, żeby jak najmniej się ubłocić.
                                Chciałabym, żeby było sucho.
                                • zaba_i_kijanka Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 11:08
                                  Ula moje dziecko w przeciwieństwie do twoich dzici zachycony
                                  powrotem zimy, ale to może dlatego że nie szedł do przedszkola,
                                  potdrodze do przychodnoi i spowrotem wytarzał się całkowicie, dobrze
                                  że to słońce świeci bo nie czuć tego mrozu aż tak i rozpuszcza śnieg
                                  a ja zaraz jadę, normalnie trzese dupą niedość że jazda to boję się
                                  to jescze togo że potwierdzą diagnozę z poprzedniej wizyty.
                                  Trzymajcie kciuki
                                  U mnie klapa już się robi blle
                                  • naftalka5 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 11:38
                                    Zaba, nic sie nie bój, dasz rade :)
                                    Ula, Ty dzisiaj idziesz na to usg?
                                    Ja mam dzisiaj o 17 i juz sie doczekac nie mogę :P
                                    U nas ze sniegu mało co zostało, zamienił sie w paskudna breje :/
                                    Ania jak tam Kubus?
                                    Marta olej dupka albo faktycznie idz na zwolnienie. Szkoda nerwów na
                                    palanta :*
                                    • kfiatuszek80 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 11:52
                                      Ula ma usg w czwartek?bodajze:D Kubus ok już chyba zapomniała ze
                                      miał gips bo wlazł ostatnio na krzesło jak nie widzialam i zlecial z
                                      niego.jutro idziemy do kontroli.
                                      Natalka napisz po badaniu jak było.Ja pamietam że na usg nie bałam
                                      sie chodzic ale to z racji tego ze byłam duzo mniej doinformowana
                                      niż teraz,bałam sie za to badania ktg-po sytuacji kiedy aparat nagle
                                      zacichł podczas mojego badania.
                                      • ursgmo Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 13:24
                                        kurcze załatwiłam się na cacy , umyłam łeb , już miałam suszyć jak
                                        wyłączyli znów prąd i doopa , najpierw stało się oczywiste że nie
                                        mam jak zaprowadzić Maćka na dodatkowy angielski a potem że i nie
                                        wyschną mi włosy żeby wogóle poszedł do szkoły :-/ prąd włączyli 20
                                        minut temu ............. cholera bałąm się ryzykować bo ja niestety
                                        nie jestem odporna , choć w tej ciąży udało mi się nawet ( tfu tfu
                                        tfu ) kataru nie dostać

                                        a na rozweselenie :
                                        mam sąsiada , straszny burak , moja miejscowość jest normalna jak to
                                        przedmieścia ale jak w każdym takim miejscu sa jeszcze tacy co
                                        posiadają traktor , zbierają złom , hodują kury i smarkają bez
                                        użycia chusteczki ;-) to właśnie cały mój sąsiad
                                        dziś przeszedł sam siebie , na krótkim odcinku nie mam krytych
                                        płotów , dopiero je będziemy dorabiać , więc z mojej kanapy widzę
                                        sąsiada kurnik
                                        no i siedzę na kanapie i czekam włączenia prądu , patrzę sobie
                                        melancholijnie w dal i widzę sąsiada który sobie idzie , przyglądam
                                        się wiec mu obstawiając trzeźwy czy też nie bo jakoś tak szedł
                                        dziwnie rozglądając sie jakby planował zamach na drób i nagle patrzę
                                        a on pod kurnikiem bach gacie w dół ...........
                                        wytężyłam wzrok a on ...hm nic innego jak kupke sobie robi po chwili
                                        lekko się podniósł i zadek garścią śniegu obtarł ....razem z moim
                                        synem po prostu leżeliśmy i kwiczeliśmy ze śmiechu
                                        wiedziałąm że to burak ale że aż taki wieprzo-mastodont to nie
                                        jak mój mąz usłyszął to powiedział że zajrzy do marketu dziś i
                                        zobaczy czy już płoty sa
                                        ehhhhhh facetma 70 na karku i nieustannie dostarcza nam wrażeń ,
                                        kiedyś nie lubiąc mojej teściowej pokazywał jej goły zadek przez
                                        płot , potem już osobiście widziałam jak posuwał po środku drogi
                                        w skarpetkach i gatkach oraz kapeluszu i szukał swojej żony , no a
                                        teraz to
                                        ciekawe co on jeszcze wymyśli ?? :-D
                                        • miska83 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 13:36
                                          nie no...siasiad pierwsza klasa:)

                                          kurcze dziewczyny! moja mala 3 tyg siedziala w domu -zapelenie ucha
                                          i okrzeli.byla na kontroli wszystko ok.w pon poszla do przedszkola,w
                                          paitek juz kaszlala a w sobote juz tem od rana 39.2.i tak do
                                          dziiaj.u lek ywszlo ze zapapelnie oskrzeli znowu!!:( nowy antybiotyk
                                          i w piatek do kontroli bo lek mowi ze takie wredne wirusiko ze juz
                                          wlasnie po zapaleniu oskrzeli w piatek musiala dzieciaki skierowac
                                          do spitala bo zaplenie pluc sie zrobilo:(
                                          mam juz dosc. pomijam ze slabo sypiam bo mala marudna strasznie w
                                          nocy ,w dzien tez meczy strasznie. do tego kombinowanie -maz wraca z
                                          pracy ja jade i do 20 siedze...no kurcze mam dosc to jeszcze boje
                                          sie zeby mala nie skonczyla zapleniem pluc;/ ma obnizona odpornosc
                                          bo alergiczka i mimo ciaglych moznych lekow na podniesienie lapie
                                          wszystko jak leci...
                                          zle mi.
                                          a rano mnie informacja obudziala ze moj brat wpadl w poslizg i
                                          przelecial nad 2 metrowym rowem i wpadl w jakies pole scinajac kilka
                                          drzewek....cale szczescie ze jemu si enic nie stalo, ale autko nowe
                                          rozwalone i caly tydz waznych spotkan ma do tylu bo nie ma czym
                                          dojechac na 2 koniec polski... no jakis beznadziejny dzien!
                                          • zaba_i_kijanka Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 18:26
                                            Ula sąsiad czaderski, moi znajomi budują się w Ożarowie i tam
                                            podobnego będą mieć, już się boją :) Więc zawsze gdzies się tacy
                                            znajdują. Ja mieszkam w bloku mam sąsiada któy chyba mieszkał na
                                            dalekiej wsi coprawda wiele lat temu ale czym skorupka za młodu
                                            nasiąknie itd wywiesza sznurki przed blokiem i wiesza tam pranie
                                            żeby bluzy i tym podobne ale on wiesza bieliznę osobistą

                                            W kajetanach spdziłam czas od 12 do 17:30,normalnie fioła dostał
                                            Bartek i ja rónież, ale lewe ucho wyszło lepiej w niektórych
                                            tonacjiach słsbiej słyszy ale niema wskazań do operacji, jest mi
                                            lżej że badanie sprzed 3 miesięcy się nie potwierdziło
                                            Drogę pokonałam :) jestem wdzięczna że dostaliśmy nawigacjię mimo że
                                            napoczątku mówiłąm że to jakś głupota
                                            • naftalka5 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 15.03.10, 21:20
                                              No i jesteśmy po. Chłopak na 100%, siurek że hoho :P Badanie mu sie
                                              nie podobalo, odwrócił się tyłkiem do nas, przytulił do mojej
                                              wątroby i tyle było widać :D Czekaliśmy aż się łąskawie obróci i
                                              doczekaliśmy się :) Wszystko w normie, dzieć zdrowy. Mój malutki,
                                              kochany Oluś :*
                                              • ursgmo W T O R E K 16.03.10, 07:44
                                                nie śpię od 3.45 odkąd mój mąż się wywlukł żeby pojechać hen gdzieś
                                                w Polskę , już czuje jak mi łeb zacznie łupać za jakiś czas :-/
                                                leżałam i dumałam nad wszystkim i jedyne co wymyśliłam że muszę iść
                                                na ten kebab dziś jak zaprowadzę Maćka , wczoraj mi umknęło przez
                                                ten brak prądu ale dziś musze :>
                                                Natalka gratuluje zdrowego chłopa :-D chciałaś kiedyś prawda ??? no
                                                ja ciekawa jestem czy moje cokolwiek pokaże w czwartek , idę już w
                                                ostatnich godzinach kiedy to jest możliwe wiec może może , no wiem
                                                że jak pokaże to pewnie też siurka bo panny wstydliwe i mniej
                                                widoczne i trochę później się pokazują , więc ja się pewnie dowiem
                                                za jakieś 6 tygodni na połówkowym :-/
                                                sąsiad fakt odlotowy , idę zaraz do sklepu a że widzę że kręci się
                                                po podwórku to go zapytam czy ma kanalizację ? ( wiem że ma ) a
                                                potem się go bezczelnie zapytam " to po co pan srasz pod kurnikiem
                                                do domu daleko " ? odważe sie ??? no nie wiem .......powinnam , taka
                                                kurcze świnia :P
                                                • naftalka5 Re: W T O R E K 16.03.10, 08:20
                                                  Oj chciałam chciałam :P Własciwie to na genetycznym był juz zarys
                                                  siurka.
                                                  Ja bym juz była niezywa gdybym wstała o tej co Ty ;)
                                                  Jak sąsiad ma odwagę srać za domem to Ty też miej i mu zwróć uwagę :P
                                                  • ursgmo Re: W T O R E K 16.03.10, 08:43
                                                    no zanim ja się do tego sklepu wybrałam to mi sąsiad nawiał , ale
                                                    zbieram się na odwagę i coś muszę mu powiedzieć , chociaż mój mąz
                                                    mówi że starego idioty i tak nie zmienimy , już tak ma i tyle ,
                                                    trzeba te płoty dostawić i nawet na własnych schodach może sobie
                                                    nawalić na zdrowie ! jedyne co to tak mi się wydaje że widział
                                                    mojego syna w oknie balkonowym w czasie hm swoich działań :-) moje
                                                    dziecko ubawione sytuacją niesamowicie chciało zdjęcie zrobić
                                                    komórką siostry :-D
                                                    ja mam Natalko nadzieję że mi lekarka powie że nic a nic tam siurka
                                                    nie widzi :-D a nieżywa też bym może była gdyby nie to że spać
                                                    poszłam o 20 ;-)więc teoretycznie te 8 godzin przespałam :P wczoraj
                                                    jak mi pokazał suwaczek na pulpicie weszłam w II trymestr i gdzie ta
                                                    cudowana odmiana ?? kop enegretyczny ?? spać jak mi się chciało
                                                    wcześnie nadal mi się chce :-(
                                          • az-82 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 16.03.10, 08:25
                                            Miśka, jak twoja mała dzisiaj? Lepiej już jej?
                                            Nie bardzo kumam, czemu antybiotyki bierze, skoro to wirusa złapała?
                                            Mam nadzieję, że ci w końcu wyzdrowieje na dobre. Jak pogoda będzie lepsza, to też powinno być łatwiej utrzymać ją w zdrowiu.
                                            • miska83 Re: bardzo kurna śnieżny P O N I E D Z I A Ł E K 16.03.10, 08:45
                                              zwroc mu uwage! jestem baaardzo ciekawa jego miny:D

                                              gratuluje synusia:)!

                                              a moja mala...malo w nocy sie nie udusila tym kaszlem.jest duzo
                                              gorzej niz ostatnim razem jak siedziala w domu 3 tyg z tym
                                              zapaleniem oskrzeli. zaczynam sie naprawde bac zeby to na pluca nie
                                              zlazlo.nie wiem czemu antybiotyk....lek ppowiedziala ze bardzo
                                              szybko schodzi na pluca i ze nie dawala by antybiotyku ale to by sie
                                              najprawdopodobniej skonczylo w szpitalu wiec bedzie probowala to
                                              jakos antybiotykiem powstrzymac...ja juz nie wiem co z nia robic...
                                              • 3_asia Re: już wtorek 16.03.10, 09:55
                                                a u Was w nagłówku dziewczyny jeszcze poniedziałek. Ula nie zły ten sąsiad , mój
                                                to tylko jak przychodzi sezon koszenia to jeździ tą swoją spalinową kosiarką
                                                zawsze wtedy kiedy mamy gości i siedzimy sobie na tarasie (trzeba przekrzykiwać
                                                się bo nic nie słychać). Natalka gratuluję synusia.
                                                • az-82 Re: już wtorek 16.03.10, 10:04
                                                  Jakieś dwa tygodnie temu mój mąż awansował. Mówiłam mu, że ja nie chcę, żeby on awansował, bo to na pewno będzie znaczyło ciągłe delegacje. On twierdził, że nie. I co? Wczoraj mi przymeldował, że za tydzień jedzie do Warszawy, a dzisiaj, że za miesiąc jedzie do Hamburga. I jakby tego było mało, do tego Hamburga jedzie samochodem. Prowadzić będzie jego szef. Nie mam do niego w ogóle zaufania, bo wiem, że mu się zawsze spieszy i gna jak szalony. No i sam cały taki kawał chce prowadzić :(
                                                  I jak tu się nie stresować?
                                                • kola-dka Re: już wtorek 16.03.10, 10:17
                                                  cześć dziewuszki :) widze ze tu ruch od rana :)

                                                  Trzymam kciuki zeby ten antybiotyk zadziałał. Wiem, ze bez sensu
                                                  szpikować dziecia antybiotykami, ale czasem bez nich choróbska się
                                                  babrzą niemiłosiernie. Mam nadzieję, ze płucka zostaną czyste. Ja
                                                  cały sezon jesienno- zimowy borykam sie z chorobami córeczki i męza-
                                                  non stop oskrzela, bez koknretnego antybiotyku :( do tego stopnia ze
                                                  maż miał juz odmę płucną i groził mu szpital- wtedy dostał klacid i
                                                  jest o wiele lepiej.

                                                  Naftalka- gratulację :) niech synek zdrowo rośnie :)

                                                  Ula, jadłam jak czytałam twojego posta! fuuuuuuuuuj :D Aż takiego
                                                  zwrotu akcji się nie spodziewałam :D zajebisty koleś! :) Tylk onei
                                                  wiem czy jest sens zwracać mu uwagę, jeszcze w nocy przyjdzie i pod
                                                  wasze drzwi narobi ;)
                                                  • ursgmo Re: już wtorek 16.03.10, 10:34
                                                    ech z dziećmi same kłopoty , moje dzieci jak chorują to
                                                    bezantybiotykowo , najcześciej wogóle się obywamy bez lekarza bo
                                                    katar czy ew lekki kaszel 2-3 dni a potem im się rozłazi po
                                                    kościach , ostatni antybiotyk brali w wakacje 2008 kiedy panowało
                                                    jakieś paskudne anginisko , polegliśmy wtedy wszyscy , mój syn
                                                    przyniósł od kolegi gdzie też cała rodzina poszła na L4 , schemat
                                                    identyczny - każdy zdrowiał po 2-3 !! zmianie antybiotyku dopiero
                                                    a wcześniej to już nie pamiętam kiedy chorowali
                                                    ale żeby nie było tak kryształowo kiedyś moja córka non stop kolor
                                                    angina / zapalenie ucha /angina i tak ciągle oczywiście w weekendy
                                                    przeważnie
                                                    mój syn raz nam tylko zrobił numer jak miał półtora roku , na dzień
                                                    przed wyjazdem za granicę , środek wakacji , niby nic mu nie było
                                                    wesoły , z apetytem , ale tylko oczy coś mi się nie podobały takie
                                                    jakieś mętne , polazłam z nim jeszcze do lekarza i ........zapalenie
                                                    oskrzeli już było , bez gorączki , kaszlu nic
                                                    Kasiu przykro mi że trafiło z lektura na śniadanie , mój mąz też
                                                    mówi że zaczniemy z nim wojować nic nie da , a będzie jak z moimi
                                                    teściami , tyłek im ciągle goły pokazywał i różne inne złośliwości
                                                    robił , to stary dziad a głupi jak but :-/ z nami bardzo się starają
                                                    żyć w zgodzie , ale takie akcje - atrakcje to już szczyt :-/
                                                    Aniu pozostaje męża puścic i drżeć , chyba że wymyśli chorobę
                                                    lokomocyjną i pociągiem pojedzie ? mógłby ?
                                                  • az-82 Re: już wtorek 16.03.10, 10:37
                                                    Ula, on nie musi wymyślać. On ma chorobę lokomocyjną. Ze mną to do Warszawy nie chce samochodem pojechać, bo mu za daleko. Ale szefowi nic nie piśnie :(
                                                  • ursgmo Re: już wtorek 16.03.10, 13:04
                                                    eh Aniu no to nie wiem , musi chyba jechać , szkoda tylko że nie ma
                                                    wyboru :-/
                                                  • kola-dka Re: już wtorek 16.03.10, 13:51
                                                    Ania, a czeste są te delegacje- i na długo? Ja od 5 lat tak żyłam z
                                                    moim mężem, ze widywalismy sie tylko w weekendy bo był np na 3-
                                                    letniej delegacji w Rumunii albo 2-letniej delegacji we Wrocławiu.
                                                    Teraz zmienił prace (dzisiaj jest 2 dzień w nowej robocie) i będzie
                                                    wyjeżdzał co miesiąc, co dwa, na 1 tydzień lub dwa. Dla mnie to jest
                                                    absolutnie akceptowalne, swiat sie nie zawali, zatesknie tylko. No
                                                    ale kazdy jets inny ;)
                                                  • az-82 Re: już wtorek 16.03.10, 14:01
                                                    Nie, tak często nie. Gdyby tak było, to bym mu kazała od razu robotę zmieniać. Zobaczymy, jak często będzie. Nie wiem :(
                                                    Mi wystarcza, że go na 2 dni nie ma w domu i zaczynam się pogrążać w depresji.
                                                  • miska83 Re: już wtorek 16.03.10, 14:06
                                                    przytulam mocno cie;*
                                                    no nic nie zrobi jechac musi ...bedzie dobrze.oni spokojnie dojada a
                                                    ty wytrzymasz! zatesknisz, zgwalcisz jak wroci:) tylko NIE LAP
                                                    DEPRESJI!! na to sie nie zgadzam:)!
                                                  • az-82 Re: już wtorek 16.03.10, 15:04
                                                    No i znów się zdenerwowałam.
                                                    Jak mam się nie denerwować jak taką durną firmę mam?
                                                    Właśnie przysłali mi maila, że w grudniu skończyły mi się badania okresowe. To jakaś bzdura jest, bo poprzednie dostałam na 4 lata, a robiłam je dopiero 2 lata temu.
                                                    No i kazali mi iść na gwałt. Tylko że do tego przecież trzeba mieć druczek, uzupełniony, z pieczątką i podpisem z firmy. Już jak byłam wtedy to mnie nigdzie nie chcieli przyjąć, bo tego nie miałam. Oczywiście znów mi tego nie przysłali, tylko pusty druczek. A pieczątkę to ja mam sobie może z ziemniaka zrobić?
                                                  • zaba_i_kijanka Sroda 17.03.10, 07:49
                                                    Natalka gratuluje chłopca.

                                                    Ja dzis idę na USG i wizytę, mąż już nawet nie mói nic że ten
                                                    siusiak to pępowina. Bartek dziś się dowie że będzie brat i ogłosi
                                                    wszystkim ;)

                                                    Ciekawa jestem czy spotkałaś sąsiada wieczorem.

                                                    Jeśli chodzi o delegacjie i wyjazdy ja od początku mojemu jescze nie
                                                    mężowi mówiłąm że niechcialą bym wyjazdów, bo on myślał o
                                                    kontrakcie. Może dlatego że jak byłam dzieckiem mój tata wyjeżdżał,
                                                    bardzo to przeżywałam, mam jakiś uraz do tak długich rostań.

                                                    Badania okresowe co to jest? mogła bym zapytać ;
                                                    ) pracuje już dość długo i robiłąm je przed pierwszą pracą, tak
                                                    naprawdę.
                                                  • ursgmo Re: Sroda 17.03.10, 08:56
                                                    Hej Aga
                                                    wygląda na to że tylko my podniosłyśmy się z wyrek ;-)
                                                    więc u Ciebie też facecik pewny ? no to na razie jest dwóch , Twój i
                                                    Natalki

                                                    znów nie śpię od wyjścia mojego męża , tyle godzin przetelepanych na
                                                    łóżku dobrze że jutro ostatni raz tak wcześnie wyjeżdża , nie umiem
                                                    spać bez niego ale ta 4 rano to przesada , długo tak bym nie
                                                    pocignęła :-/
                                                    acha sąsiada nie spotkałam ani razu chociaż się pętałam sporo po
                                                    podwórku , ukrywa się czy cuś ??
                                                  • smallcloud Re: Sroda 17.03.10, 08:58
                                                    Hej dziewczyny.

                                                    Wzielam sie wczoraj do pracy, bo chce pokonczyc moje sprawy aby na
                                                    spokojnie pojsc sobie na zwolenienie jesli okaze sie ze kolega
                                                    jednak nie zacznie sie normalnie zachowywac.

                                                    Od rana sie martwie bo niuniuś ani razu sie nie poruszyl.
                                                    zawsze rano mnie pacnał w szczegolnosci w wannie, a dzis cisza :(

                                                    Ide poczytac co wczoraj naprodukowalyscie..
                                                  • kola-dka Re: Sroda 17.03.10, 09:07
                                                    He dziewuszki :) ja sobie siedze w pracy i pałaszuje śniadanko :)
                                                    Mdłości prawie mi przeszły, pryszcze na gębie nie, ale co tam :)
                                                    Dzisiaj spadam o 12 do galerii ( mam pół dnia urlopu)- musze sobie
                                                    jakies bluzki kupic, bo wszystkie siegają mi do połowy brzucha ;)
                                                    sexi to niestety nie wygląda.
                                                    Słonko swieci, zarąbisty humorek mam :)
                                                  • az-82 Re: Sroda 17.03.10, 09:11
                                                    Jak przeczytałam o galerii, to myślałam, że obrazy idziesz sobie pooglądać :)
                                                    U nas nie ma słonka i pada śnieg. A ja zasypiam przy komputerze.
                                                    Marta, to że dziecko cię dzisiaj jeszcze nie skopało, to nie znaczy, że coś jest nie tak. Może nabiera twojego charakteru i śpi długo rano.
                                                  • ursgmo Re: Sroda 17.03.10, 09:34
                                                    o pojawiły się koleżanki :-)
                                                    mnie też słoneczko cieszy , pal diabli ten śnieg póki go nie
                                                    przybywa , co prawda już coraz mocniej zaczynam się denerwować
                                                    jutrzejszym usg ale Maciek też jutro ma kangurka matematycznego i
                                                    też się denerwuje więc tak się sobie denerwujemy razem
                                                    Marta , nic zupełnie się nie wyjaśniło z kolegą ? a dzieć śpi
                                                    pewnie, zjedz jakiegoś batona zarazmu sie poprawi :-D
                                                    Kasia u mnie wczoraj koleżanka która mnie nie widziała od grudnia
                                                    sam się skapnęła że jeste w ciąży , bluzka mi się zbyt obcisła
                                                    zrobiła , wyglądam jak tuczony prosiaczek :-/ też u mnie czas na
                                                    zakupy ........
                                                  • miska83 Re: Sroda 17.03.10, 09:45
                                                    oj laski... tez bym chciala sie niemiescic w swoje bluzki:) ale moze
                                                    jeszcze przyjdzie na mnie czas...
                                                    u mnie beznadziejna pogoda, mam juz serdecznie dosc wszystkiego. o
                                                    tyle dobrze ze mala troche lepiej.temp wreszcie spadla. kaszle dalej
                                                    tak okropnie ale chociaz z ta temp lepiej.

                                                    ula nie stresuj sie! ja wierze ze wszystko jutro bedzie ok:) mocno
                                                    trzymam kciuki i od razu dawaj znac! i powodzenie dla Macka:)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Sroda 17.03.10, 09:46
                                                    o 9 śniadanie ze śledzi i ryby wędzonej złożone, a teraz już zajadam
                                                    słodkie słomki ;)
                                                  • ursgmo Re: Sroda 17.03.10, 09:53
                                                    Trzymjcie proszę te kciuki jutro w oklicach dobranocki bo mam późno
                                                    tę wizytę mam nadzieję że lekarka spać nie będzie :-/
                                                    Misia zobaczysz mała się wychoruje kiedyś i będziesz miała spokój ,
                                                    dobrze że teraz lepiej :-)
                                                    Aga nie szczyści Cię po takim śniadaniu ??
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Sroda 17.03.10, 10:00
                                                    Późnije się dowiem ;)
                                                  • miska83 Re: Sroda 17.03.10, 10:10
                                                    hehe:)
                                                  • ursgmo Re: Sroda 17.03.10, 10:12
                                                    he he moja własna filozofia - później się dowiem ;-)
                                                    u mnie na śniadanko poszły jajka na twardo o tyle chociaż rozsądnie
                                                    że nie tknęłam majonezu ani szczypiorku wiedząc że po tym pokręci
                                                    mnie na 100 % bo to juz było grane , ale za to między kanapkami -
                                                    zanim herbata ostygła- popiłam kilka razy colą , no cóż - wyjdzie w
                                                    praniu , byle nie w autobusie :>
                                                  • naftalka5 Re: Sroda 17.03.10, 11:10
                                                    Hej dziewczyny, dzięki za gratulacje :)
                                                    U nas też słońce wyszło.
                                                    Ja już po dwóch sniadaniach :P Pierwsze o 5.30- płatki z mlekiem,
                                                    drugie o 10 w Mc Donald :D No musiałam ;)
                                                    Za Macka trzymam kciiuki, jak ja nie cierpiałam matmy :/
                                                    Ja w żadną spódnice prócz ciążowej się nie zmieszcze:/ Bluzki
                                                    jeszcze ok, szczególnie golfy, zakrywają brzuch ;)
                                                    Zmierzyłam się dzisiaj rano na wysokości pępka-94cm, Masakra :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Sroda 17.03.10, 11:25
                                                    Natalko ja mam 103, przy wysokości 162, dziecko wczoraj powiedziało
                                                    o mnie "mama olinek okrąglinek"
                                                    Ja kupiła sobie takie pasy ciążowe które pokazywałam na którymś
                                                    wątku ubraniowym, bardzo fajne, ukrywają zakrótkie bluzki
                                                  • kola-dka Re: Sroda 17.03.10, 11:36
                                                    ja się przymierzam do takich pasów:
                                                    allegro.pl/item955868380_nowosc_pas_ciazowy_maxi_komfort_rozm_42_46.html
                                                  • az-82 Re: Sroda 17.03.10, 11:39
                                                    Jak myślicie, czy moge sobie przesunąć moje paskudne lekarstwo o jeden dzień?
                                                    W sobotę mam testy rekrutacyjne do reprezentacji. Ciężary, podciąganie na drążku, biegi itp. Jak wezmę tę tabletkę w piątek, to równie dobrze mogę na te testy nie iść, bo nie będę w stanie nic tam pokazać. Myślicie, że mogę ją sobie przesunąć w tym tygodniu na sobotę?
                                                  • naftalka5 Re: Sroda 17.03.10, 11:45
                                                    Fajne te pasy ale z czym sie je nosi?? I jak? :P
                                                  • ursgmo Re: Sroda 17.03.10, 11:57
                                                    Aniu wydaje mi się że powinnaś wziąść tabletkę w piątek tak jak
                                                    poprzednią , a może możesz zatelefonować do lekarza i spytać ? ale
                                                    czy ten sobotni wysiłek nie będzie na przekór temu czemu starasz się
                                                    zapobiec biorąc tą tabletkę ? nie wiem czy to Cie odpręża czy
                                                    stresuje , ale ten wysiłek przy staraniach naparwdę nie jest
                                                    wskazany :-
                                                    Natalka mi na narobiła smaka i obiecałam sobie jutro po wizycie wpad
                                                    do Mc Kwacza :-D
                                                  • naftalka5 Re: Sroda 17.03.10, 12:49
                                                    Polecam Big Tasty :D
                                                  • smallcloud Re: Sroda 17.03.10, 14:32
                                                    Ula - wciaz z tym kolega kwestia nie wyjasniona. Tzn nie bylo
                                                    konfrontacji szef tylko powiedzial ze bedzie monitorowac sytuacje.
                                                    Ja na wrazieco szykuje sie do pojscia wiec swoje sprawy zamykam po
                                                    woli.
                                                    Ja mam usg za tydzien
                                                    Trzymam kciuki za twoje :)
                                                  • ursgmo C Z W A R T E K 18.03.10, 08:57
                                                    a co to wszyscy jeszcze śpią ?? ja już od 2 się tłukłam na łózku ,
                                                    obudziłam się ... bo się ugryzłam w rękę ! śniła mi się oczywiście
                                                    wizyta u lekarza ale jakoś idiotycznie bo w moim mieszkaniu w
                                                    bloku :-/ dlaczego się ugryzłam nie wiem :-D
                                                    pogoda do doopy choć za 3 dni wiosna , miałam nadzieję że dziś
                                                    wyjdzie piękne słoneczko i podniesie mnie trochę na duchu a tu nic ,
                                                    szaro ponuro deszczowo ech
                                                    oczywiście nie mogę już sobie znaleźć miejsca , atrakcje gastryczne
                                                    też już były , wolałabym żeby już była 19 .......
                                                  • az-82 Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 09:05
                                                    Ula, wytrzymasz, to tylko kilka godzin.
                                                    U nas dzisiaj w nocy pierwszy raz od grudnia nie było mrozu. Wszystko rozciapkane, wróciłam cała ubłocona ze spaceru. Niby fajnie, bo już wiosna, ale wolałabym, żeby było sucho.
                                                  • ursgmo Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 09:20
                                                    wytrzymam , cóż innego mogę zrobić , ale cierpliwość nie jest moją
                                                    mocną stroną :-/
                                                    u nas też już od wczoraj wieczorem było zdecydowanie cieplej , na
                                                    podwórku breja , z dachów kapie , duuuużo słońca nam trzeba żeby to
                                                    obsuszyć wszystko
                                                  • kola-dka Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 09:34
                                                    Czesc dziewczyny, ale zmokłam :(

                                                    Ula, współczuje czekania do wieczora, czase pewnie bedzie sie wlókł
                                                    niemiłosiernie :/ ale warto pcozekac zeby usłyszec dobre wiesci :*
                                                    Dobrze ze ja miałam USG na 9.00 rano. I tak z nerwów miałam mega
                                                    biegunke i noc nieprzespaną- witaj w klubie :) Będzie dobrze :)
                                                    Marta, ja pomału tez zamykam swoje sprawy- tzn robie zaległosci,
                                                    żeby tylko to co na bieżąco zostało.

                                                    Wczoraj byłam w Camaieu- były duze zniżki. Chciałam sobie kupic taki
                                                    cienki sweterek, ale nawet XL kończył mi sie w okolicach pępka. Więc
                                                    kupiłam 2 koszulki takie dłuuuuuuuugie, z pasem sciagająycm w
                                                    okolicach kosci łonowej. Na brzuch mam dużo miejsca, na to zakładam
                                                    rozpinany sweterek i mam w czym do pracy chodzic. Ale to i tak za
                                                    mało.

                                                    Zuzia skończyła leki od alergologa (miała testy skórne, nic nie
                                                    wyszło, a wysypka i kaszel były), był spokoj z nocnym kaszelkiem a
                                                    od dzisiaj znowu- co godzinę kaszle suchym kaszlem, a rano suchy
                                                    kaszel zamienia się w mokry. Do tego ma "nadaktywne" oskrzela- czy
                                                    wie któras co to jest? Boje sie ze to sie jej w astme rozwinie :(
                                                    A ta wysypka taka jak kaszka manna...Normalnie pukam od drzwi do
                                                    drzwi i nikt nie potrafi diagnozy postawić.
                                                  • az-82 Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 09:47
                                                    Dziewczyny, a myślałyście, żeby te swoje chorujące dzieci do sanatorium wysłać?
                                                    Moja mama wysłała mnie i moją siotrę, jak byłyśmy małe, bo cały czas kaszlałyśmy, jakieś zapalenie oskrzeli itp, u mojej siostry podejrzewali początki astmy.
                                                    Było tam absolutnie koszmarnie. Ale skutek też był. Wróciłyśmy chore (świnka ;) ) ale potem już nie chorowałyśmy. Myślę, że dużo dała tutaj odpowiednia motywacja. Bałyśmy się, że jak będziemy chorować, to znów mama nas wyśle do sanatorium. I myślę, że może to poskutkowało. A może i ten pobyt jako taki.

                                                    Teraz na pewno warunki są o niebo lepsze niż wtedy. W końcu czasy się zmieniły. Więc może warto byłoby spróbować?
                                                  • miska83 Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 09:56
                                                    tylko do tego sanatorium bede musiala jechac z nia...nie myslalam
                                                    nigdy o takim wyjsciu.nie wiem.narazie czekam na te testy.moze cos
                                                    wyjdzie.moze jak zajde w ciaze to wezme zwolnienie i mala gdzies
                                                    zabiore...nie mam pojecia.zapytam moze lekarke co o tym mysli
                                                  • kola-dka Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 10:27
                                                    ja też samej 3-latki do sanatorium nie wyśle, a z nia pojechac nie
                                                    będe mogła w najblizszym czasie. Ale moze po prostu na tydzień, dwa
                                                    zmienic klimat? Mam mamę na Mazurach, latem zabierzemy ją nad morze.
                                                    Moze będzie lepiej..
                                                  • miska83 Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 10:51
                                                    kurcze...fajnie ze masz mame na mazurach... ja tez na wakacje nad
                                                    morze mala wyciagne gdzies ale nie wiem czy to cos w ogole da...
                                                  • smallcloud Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 10:55
                                                    A tak w ogole to porod mi sie snil, ale nie II faza tylko pierwsza i
                                                    bylam przerazona ;/
                                                  • chiyo28 Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 11:55

                                                    ja tak z doskoku dzisiaj przez tych Niemców.
                                                    Chyba smallcloud pytała o moją podłogę :) tak, to panele. Kiedys
                                                    przy remoncie wymienimy na ładne deski, ale na razie nie było kasy (
                                                    tam trzeba az 40 m :(
                                                  • smallcloud Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 12:29
                                                    Gosia jak bedziesz wymieniac na deski to pamietaj o mnie. Chetnie
                                                    wezme te panele :D
                                                  • naftalka5 Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 14:27
                                                    Cześć dziewczyny :)
                                                    Ja też miałam dzisiaj głupawe sny :P
                                                    Sńił mi sie wielki jeż który mnie po lesie gonił. Potem śnił mi się
                                                    mój synek dla którego nie miałam wózka i... ukradłam jakiś
                                                    ciemnozielony wózek sąsiadowi z garażu :/
                                                    Od wczoraj w końcu jexdzimy z M po Castoramach, Leroy Merlin itp po
                                                    płytki, panele właśnie :P drzwi i takie tam ;) Szkoda że nikt
                                                    mnienie uprzedził że nawet w tego typu sklepach trzeba czekać na
                                                    wszystko :/
                                                    Siostra właśnie do mnie dzwoniła upewnić się czy z nią bede rodzić
                                                    bo jej mąż ewidentnie wymięka. Nie wiem czy ja jako ciężarna mogę
                                                    być przy niej? Czy ze względu na mój stan mi nie zabronią?
                                                  • az-82 poniedziałek 22.03.10, 08:12
                                                    Witajcie dziewczynki, widzę, że w weekend nic się tu nie działo, świętowałyście wiosnę? :D

                                                    Byłam z moim psem na weekend u mamy. Psisko spał całą noc na dworze. Pod gołym niebem, bo nie ma tam żadnej budy. Tak chciał. Świętował początek wiosny ;).

                                                    W sobotę byłam na testach do reprezentacji. Wyników oficjanych jeszcze nie ma, ale wiem, że miałam najlepszy wynik w biegu :D i w brzuszkach. Reszta konkurencji średnio :/ ale raczej nie ma opcji, żebym się nie dostała :D
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 22.03.10, 08:16
                                                    az a bralas w piatek te tabletki?czy rozmawialas z gin i moglas je
                                                    na sobote przelozyc?
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 22.03.10, 08:22
                                                    dziewczyny...moze to glupie pytanie ale czy po foliku jak sie go
                                                    dlugo bierze moze zmienic sie zapach potu? kurcze ostatnio
                                                    zauwazylam ze sie zmienil i to na niekorzysc.wiem to glupio brzmi:)
                                                    ale kiedys nawet jak sie spocilam to nie bylo wlasciwie tego
                                                    czuc.taka troche krepujaca sytuacja:)

                                                    a tak w ogole to powiem wam ze sie troche ostatnio oderwalam od
                                                    myslenia o jednym:) organizuje mezowi na 30urodziny impreze
                                                    niespodzianke i za jego plecami zapraszam ludzi.nasi znajomi,ludzie
                                                    z pracy-malo ich znam ale bardzo pozytywnie poeszli do tematu i do
                                                    mnie:) no i sciagne tez paru kumpli z LO :) z nich chyba bedzie
                                                    najbardziej zadowolony bo juz dawno nie mial okazji sie z nimi
                                                    widziec:) i tak mnie to jakos pochlonelo,zajelo moja glowe ze jakos
                                                    tak szybciej leci ten czas do @:) przynajmniej narazie.ja to tak
                                                    lubie knuc:) poza tym nie moge sie doczekac miny mojego lubego:) mam
                                                    nadzieje ze do samej imprezy uda sie wszystko utrzymac w tajemnicy:)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 22.03.10, 08:52
                                                    A-z co trenujesz?

                                                    Miska to powodzenia w organizacji imprezy, a kiedy będzie ile czasu
                                                    musisz ukrywać tajemnicę?

                                                    Jeśli chodzi o folik to jak brałam chyba biorę trzy lata albo i
                                                    więcej i jakoś nie zauważyłam zmian chociaż może nie pamiętam
                                                    początku, niepamiętam od kiedy używam takiego p/potnego płynu
                                                    antidral raz w tygodniu w lato i raz na dwa tygodnie zimą i nie
                                                    potrzebuje dezodorantów na codzień
                                                    Za to folik mam wrażenie że na tyle działał na rozmnożrenie komórek
                                                    że zaczełąm tyć od momentu kiedy je łykam, albo poprostu tak sobie
                                                    tłumaczę ;)

                                                    Moje dziecie chore chyba bo wczoraj pokasływał a dziś obudził się i
                                                    już kasłał z częstotliwością karabinu maszynowego boli go gardło
                                                    albo krtań, mój mąż za to ma anginę leżał sobotę i niedzielę cała a
                                                    dziś zebrał się do pracy z antybiotykiem w garści
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 22.03.10, 09:05
                                                    impreza w polowie kwietnia wiec jeszcze troche.ludzie powoli sie
                                                    odzywaja i w wiekszosci potwierdzaja:) wiec mam nadzieje ze wszystko
                                                    sie uda:)
                                                    a moze maluch sie od taty zarazil angina??

                                                    ja to jak tylko zaczynamy sie starac to zaczynam tyc.jakby moj
                                                    organizm sobie mowil" i tak niedlugo bede tyc" i kilka razy mialam 2-
                                                    3 miesiace przerwy i wracalo do normy-tzn baralam sie za siebie:) a
                                                    potem z automatu zaczynalam znowu tyc jak tylko przestawalismy sie
                                                    zabezpieczac:) mimo ze jem ciagle tyle samo.o dziwo teraz nie tyje:)
                                                    moze moj organizm juz zalapal ze to nie jest tak "ZARAZ bede tyc":D
                                                  • chiyo28 Re: poniedziałek 22.03.10, 08:24

                                                    az to ja już nieśmiało gratuluję :)
                                                    u mnie były nudy przez weekend. jedyną atrakcją był przystojny facet
                                                    od kostki, co w niedziele był na pomiarach ;) Mamy juz zaklepany
                                                    termin na 20 czerwca. Wakacje w tym roku przekładamy na wrzesień.
                                                    Coraz bardziej mnie na te Włochy nachodzi. Niby byłam już z 8 razy,
                                                    ale z mężem jeszcze nigdy. Polecielibyśmy do Rzymu całą rodzinką na
                                                    tydzień. We wrzesniu jest jeszcze fajna pogoda. Myślałam tak od
                                                    28.08 z tego Vacansoleil...
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 22.03.10, 08:31
                                                    Nie rozmawiałam z ginką. Przełożyłam na sobotę. Stwierdziłam, że to nie antybiotyk, nic się nie stanie. W przeliczeniu to wychodzi jak 2h opóźnienie przy braniu 2 razy na dobę. To nie jest jakoś specjalnie dużo.
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 22.03.10, 08:57
                                                    Hej dziewczynki
                                                    cóż za śpiąca pogoda , wyspałam się , wstałam i dziób mi się drze ,
                                                    ziewam i ziewam , zaczęłam się zastanawiać nad lutnięciem sobie kawy
                                                    bo jak tu egzystować normalnie ??
                                                    widzę że Ani można już gratulować :-) a Misia musi się leczyć - do
                                                    lekarza koleżanko !!
                                                    Gosiu z vacansoleil będziecie na pewno zadowoleni a na koniec
                                                    wakacji nie powinno byc poblemów z terminami, zobaczę czy z płytki
                                                    da radę przerzucić zdjęcia to pokażę Ci jak wygląda domek na real
                                                    foto , dziwna ta płytka bo chce się łączyć online z fuji , miałam
                                                    ją przerzucić na normalną i no jakoś tak nie doszłam do kodaka :-/
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 22.03.10, 09:05
                                                    Żaba, trenuję smocze łodzie.
                                                    I postanowiłam w weekend, że jak nie uda mi się zajść w ciążę do końca brania tych moich tabletek, czyli w tym cyklu i 2 następne, to przerywam starania do końca września.
                                                    Przerwa dobrze mi zrobi, a poza tym nie byłoby fair w stosunku do drużyny, gdybym ich zostawiła tuż przed mistrzostwami. Więc albo teraz, albo... nie wiadomo kiedy ;)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 22.03.10, 09:13
                                                    Przemyśl tą przerwę, wiesz ciepłe miesiące nadchodzą wszstko budzi
                                                    się do życia, wszystkiego się chce bardziej i więcej, zresztą jak
                                                    się teraz zajdzie to rodzi się w fajne miesiące
                                                  • chiyo28 Re: poniedziałek 22.03.10, 09:30

                                                    Ulinka jakbyś ten domek znalazła, to bardzo chetnie w realu obejrze.
                                                    w katalogu wyglądał całkiem fajnie.
                                                    Juz wszystko przekalkulowaliśmy. samolot do rzymu Wizzair z Katowic
                                                    w obie strony ok. 1000 zł na nasza 4. W Rzymie z lotniska sie
                                                    komunikacją miejską lub taxi dostaniemy na kamping. Stołowac sie
                                                    będziemy na mieście (pizze/makarony ;). Kamping też ok 1200 zł. A na
                                                    jedzenie 3 000 powinn nam styknąć. Tym sposobem uplanowałam wakacje
                                                    na 8 dni we Włoszech :D Chyba, że nam sie jeszcze plany zmienią (bo
                                                    w ciąży raczej nigdzie sie nie ruszę ;)
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 22.03.10, 09:33
                                                    ja tez chetnie zdjecia zobacze bo mamy zamiar do wloch sie wybrac
                                                    tyle ze myu autkiem wolimy niz samolotem:)
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 22.03.10, 09:43
                                                    Czesc kobiałki. Poarłam sie w niedziele z moja pierd.. siostra, az
                                                    sie poryczalam ze zlosci i niemocy.
                                                    Meczylam sie przez weekend bo mialam nawrot chcicy papierosowej i
                                                    prawie rwalam sobie wlosy z glowy tak mi sie chcialo palic. Dziasla
                                                    mnie bola wystarczy ze na chwile cos sie dostanie pomiedzy ;/

                                                    za to podloge mam sliczna :)
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 22.03.10, 10:39
                                                    aniu to gratuluję,ale w sumie co to te smocze łodzie to nie mam
                                                    pojęcia:D Ja w podstwowce trochę lekkij atletyki trenowalam ,glównie
                                                    biegi przełajowe ,teraz sobie nie wyobrazami biegania po lesie na
                                                    taki dystanse.Tym bardziej gratuluję.
                                                    Miśka życzę powodzenia w szykowaniu imprezy,mój mał miał w zeszłym
                                                    roku,tez trochegosci było,wesolo sie zrobilo,śpiewali mu "30 lat
                                                    minęlo jak jeden dzień"....Z filmu 40 latek hehehehe
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 22.03.10, 13:46
                                                    cześć dziewczyny :)
                                                    ja "dziergam" w pracy(w sensie ze pomalutku pracuję ), staram się
                                                    nie stresować. W piatek szefowa zaserwowała mi mega stresa i nie
                                                    mogłam dojsć do autobusu, takie miałam dziwne skurcze przy pępku.
                                                    Nie wiem czy to nie jest stawianie się brzucha?? z Zuźką nigdy tego
                                                    nie miałam, to w piatek było okropne. Ni to szczypanie, ni to
                                                    skurcz. W sobote ide do gina i spytam co mam robic w takich
                                                    sytuacjach, nospe łykac?

                                                    Gosia, trzymam kciuki za badanie małża, a mój durny brat cioteczny
                                                    nie chce zrobić spermiogramu. Moja biedna bratowa oczy zapuchniete
                                                    od płaczu ma. Jej endokrynolog postawił warunek- dalsze leczenie po
                                                    wynikach posiewu spermy męża. A ten.... co za dureń! Kurde kobieta
                                                    to moze miec robiona drożnosći jajników, pokazywać dupę różnym
                                                    lekarzom na prawo i lewo, a on nie chce w domu spuś..ć się do
                                                    pojemniczka, no! :> Załamka!
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 22.03.10, 13:58
                                                    Ania Az gratuluję :)
                                                    Kola-dka ja mam własnie takie nierzyjemne uczucie w okolicy pępka.
                                                    Ni to ciągniecie ni szczypanie:/ Nie wiem od czego.
                                                    Pogoda piękna ale czuję się tak jakby nie spała od dwoch dni. 2 kawy
                                                    nawet nie pomogly.
                                                    Oficjalnie ogłaszam że w piątek o 14.50 po raz drugi zostałam
                                                    ciotką ;) Julka 3650gram i 56cm. Żarłok jakich mało. Dzisiaj waży
                                                    więcej niż przy urodzeniu :P Siostra urodziła bez ZZO, delikatnie
                                                    nacięta, czuje się bardzo dobrze a z cycków może strzelac mlekiem :P
                                                    Co do wyprawki musze przystopować bo mam już chyba ciut za dużo a
                                                    zaczełam się rozkręcać ;) A Wy jak z wyprawką?
                                                  • chiyo28 Re: poniedziałek 22.03.10, 14:23

                                                    u mnie lekarz od razu po monitoringu powiedział, że ma być badanie
                                                    nasienia, bo on jest pewny, że tam bedzie problem i miał racje...
                                                    na szczeście mój mąż nie robił problemów. Jak trzeba , to trzeba.
                                                    Dziwie sie facetom, co chca być ojcami, a przebadać sie nie chcą.
                                                    Dla mnie to porażka i nie byłabym z takim facetem. czasem trzeba sie
                                                    w związku poświęcić.
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 22.03.10, 14:59
                                                    Gosia, dokładnie mam takie podejscie jak ty. Przeciez wszystko jest
                                                    dla ludzi, a mój brat jeszcze może, ze tak powiem, napełnic kubeczek
                                                    w zaciszu domowym. Bratowa potem szybko w samochód i zdąży zawieźć.
                                                    Kurna taki swiętojobliwy jest, czy co? :(
                                                    A starają się już 5 lat. On ma 40 lat, a głupi jak baran
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 22.03.10, 15:06
                                                    5 lat i jeszcze się nie zbadał? Może on w ogóle nie chce dziecka?
                                                    Ja po roku wariuję, nie wyobrażam sobie 5 lat i wciąż nie wiedzieć co jest grane i się nie badać.

                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 22.03.10, 16:09
                                                    Z tymi badaniami różnie bywa, u mnie lekarze nie chcieli badań męża
                                                    bo ze mną był problem
                                                    ale po iluś moich badaniach z zwłaszcza hsg i potem po jakimś czasie
                                                    niepowodzeń ja chciałam żeby zrobił, jak udało nam się wytrwać w
                                                    abstynęcji to do pojemniczka nie trafiliśmy ;) a potem okazało się
                                                    że jestem w ciąży i wkońcu nie poznałąm wyniku, ale mąż nie stawiał
                                                    oporu

                                                    Mój mały chory ale pierwszy raz bez antybiotykun normalnie święto
                                                  • kola-dka wtorek 23.03.10, 09:33
                                                    hej kobity :) Coś pogaduchy nieruchawe ostatnio :)
                                                    Marta, musisz jakis temacik o sexie zarzucic, od razu będzie lepiej.
                                                    W wawie słońce, wyszłam dzisiaj w lżejszym płaszczu :) I zmarzłam,
                                                    ale nieważne, nie będę juz zimową kurtą straszyc wiosny :) Ledwo sie
                                                    zapiełam, więc muszę płaszczyk teraz nosić :) Póki mogę jeszcze.
                                                    Wyspałam się jak nigdy i jestem radosna jak wróbelek na wiosne.
                                                    Wpieprzyłam paczkę delicji :) w osobte sie okaze ile przytyłam od
                                                    ostatniej wizyty (wtedy miałam na plusie 20 deko) ale pewnie z 5
                                                    kilo mnie wiecej...
                                                  • miska83 Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 09:53
                                                    hej moja cora bedzi emiela testy robione w 2 polowie maja.tez jestem
                                                    bardzociekawa jak ona to zniesie no i czy cos wyjdzie??? poki co
                                                    ciagle na lakach na alergie jesy plus antybiotyk teraz na oskrzela,
                                                    jutro do kontroli idziemy...
                                                    nie mam pojecia co to "nadaktywne" oskrzela;/
                                                  • chiyo28 Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 09:25

                                                    nie mam o czym pisać, wiec pokaże moje okna bez firanek. zasłony w
                                                    dalszym ciagu nie zmienione, ale moze na swieta sie zmobilizuje.
                                                    Wydaje mi sie, że tak jest lepiej :

                                                    picasaweb.google.com/malqosia1/Okna#
                                                  • zaba_i_kijanka Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 09:42
                                                    Powiem szczerze niewiem o co chodzi z tymi zasłonami moim zdaniem
                                                    kolorystycznie bardzo fajnie, no chyba że się znudziły
                                                    Fajne mam mieszkanie :)

                                                    Ja wczoraj po lekarzu zadowolona bo z dzieciątkiem wszystko dobrze,
                                                    co prawda serduszka na początku nie chciał pokazać, musiałam się
                                                    nakaszleć żeby zechciał się odkręcić. Potwierdziło się że chłopczyk
                                                    będzie, bo właśnie zamiast serducha pokazywał swoje klejnoty.
                                                    Jednak lekarz uznała że powinnam zajac się sobą i więcej odpoczywać
                                                    bo tem moje bóle "okresowe" mogą powodować rozwieranie się i
                                                    namówiła mnie na zwolnienie. Jenak stanie na nogach 8h i noszenie
                                                    towaru nie jest dobre dla mnie teraz
                                                  • smallcloud Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 10:37
                                                    zaba_i_kijanka napisała:

                                                    > Powiem szczerze niewiem o co chodzi z tymi zasłonami moim zdaniem
                                                    > kolorystycznie bardzo fajnie, no chyba że się znudziły
                                                    > Fajne mam mieszkanie :)
                                                    >
                                                    > Ja wczoraj po lekarzu zadowolona bo z dzieciątkiem wszystko
                                                    dobrze,
                                                    > co prawda serduszka na początku nie chciał pokazać, musiałam się
                                                    > nakaszleć żeby zechciał się odkręcić. Potwierdziło się że
                                                    chłopczyk
                                                    > będzie, bo właśnie zamiast serducha pokazywał swoje klejnoty.

                                                    > Jednak lekarz uznała że powinnam zajac się sobą i więcej
                                                    odpoczywać
                                                    > bo tem moje bóle "okresowe" mogą powodować rozwieranie się i
                                                    > namówiła mnie na zwolnienie. Jenak stanie na nogach 8h i noszenie
                                                    > towaru nie jest dobre dla mnie teraz
                                                    >
                                                    >


                                                    ekshibicjonista Ci rosnie :D

                                                    troche mnie zmartwilas tymi bolami jak na okres bo ja tez tak miewam
                                                    a lezec mi sie nie chce :(


                                                    Ula - powtarzaj sobie co piec minut - bedzie dobrze bedzie dobrze i
                                                    tak w kołko az sama w to uwierzysz.
                                                  • smallcloud Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 10:35
                                                    Gosia swietna podloga :)
                                                    Czy to panele?
                                                  • miska83 Re: C Z W A R T E K 18.03.10, 10:50
                                                    mi tez sie bardzo podloga podoba! nastepnym razem sobie taka
                                                    zrobie...kiedys:D i ogolnie kolorystyka w moim stylu:)
                                                    ula bedzie dobrze! wiem ze cie rozwala stres ale jeszcze troszk ei
                                                    bedzie po wszystkim! i wreszcie malychy sie dowiedza ze beda miec
                                                    rodzenstwo? oni jeszcze brzuszka sie nie doszukali?:)
                                                  • miska83 wtorek 23.03.10, 09:17
                                                    a co tu taka cisza?
                                                    u mnie dzis ladne sloneczko i jakos tak nabieram checi do zycia:)
                                                    wczoraj troche z mala na spacerku bylysmy-powoli dochodzi do
                                                    siebie.mam nadzieje ze jak jutro pojdziemy na kolejna kontrole do
                                                    lek powie ze juz jest ok.chcialabym zeby w pon mogla isc juz do
                                                    przedszkola a ja bym chciala wrocic do narmalnych godzin w pracy-
                                                    szybciej czas by lecial:) wiem ze w tym cyklu nic z tego jak zwykle
                                                    i dlatego juz by chciala nowy zaczac:)
                                                  • az-82 Re: wtorek 23.03.10, 09:27
                                                    Miśka, a cóż to znowu za pesymizm? Czemu w tym cyklu nic z tego? Przecież staraliście się mniej więcej we właściwym czasie, więc nie zakładaj od razu, że się nie udało!
                                                  • miska83 Re: wtorek 23.03.10, 09:34
                                                    ostatnio tez si staralismy w dobrym czasie bo na usg kontrolowalam i
                                                    dupa.ja nie wierze ze sie udalo.wydaje mis ie ze uda sie dopiero jak
                                                    totalnie przestane o tym myslec bo inaczej nie ma szans a ze teraz
                                                    niby juz troche wyluzowalam-zajelam glowe czyms innym ale to i tak
                                                    wydaje mi sie ze za bardzo nadal mysle.moze uda sie w wakacje jak
                                                    sie wybierzemy na urlop...bylaby wiosenna dzidzia i w sumie fajnie
                                                    chyba nie?:)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 23.03.10, 10:49
                                                    Witam
                                                    Mały nadal kaszke okropnie, niema gorączki i zastanawiam się czy na
                                                    spacer z nim iść, tak ładnie za oknem a ja się czuje jak w
                                                    więzieniu :(
                                                  • chiyo28 Re: wtorek 23.03.10, 10:53

                                                    no tak sex to super temat :)
                                                    ja tez od 17 cykli staram sie w czasie idealnym i tez duuupa.
                                                    ale w tym cyklu mam juz zakupiony nowy żel ( tym razem ten różowy
                                                    Conceive+), do tego stymulacja Femarką, zastrzyk w dupala i
                                                    działamy. Zajebiście romantyczna perspektywa. A zapomniałam dodać,
                                                    że sobie muszę palcem do dziurki tego żelu na 15 minut przed
                                                    planowanym stosunkiem założyć... I jak tu mówić o spontaniczności,
                                                    romantyźmie i niemyśleniu, skoro to gin na monitoringu wszystko
                                                    wyznacza...
                                                    Inaczej sie nie da, bo chłopaki męża za mało ruchawe, zeby tak sobie
                                                    na ślepo strzelać :(
                                                    Jednak byle do wiosny. Jesli do kalendarzowego lata sie nie uda -
                                                    poddaję sie. Nie bedzie już leków, monitoringów, zastrzyków, tego
                                                    mechanicznego próbowania zajścia. Znajdę sobie inne hobby. Może
                                                    szydełkowanie, albo ten mój ogródek...
                                                  • kfiatuszek80 Re: wtorek 23.03.10, 11:08
                                                    No to faktycznie gosia romantycznie full wypas.słuchaj ten zel to
                                                    niech Ci mąż wlozy niech to będzie taki rodzaj gry wstępnej:DPotem
                                                    jakieś pieszczotki z 15 minut i dopiero zasadnicza robota:D ja tem z
                                                    moim juz staranka rozpoczęlam choc dopiero po @ i dni jeszcze
                                                    niepłodne ale co tam.No i te wino od dziś popijać bede.
                                                  • smallcloud Re: wtorek 23.03.10, 11:46
                                                    Hej dziołchy mi psychika znow siada. Moja siostra to suka - sory ale
                                                    inaczej sie nie da.
                                                    najgorszemu wrogowi nie zycze aby jego siostra tak go gnebila.
                                                  • kola-dka Re: wtorek 23.03.10, 11:59
                                                    Marta, mojej mamy rodzeństwo jest pewnie takie same. Jak
                                                    przychodza w odwiedziny do babci, to mamie trzęsą sie ręce. Ja od
                                                    dziecka byłam przez nich poniżana , nigdy słowa dobrego od nich nie
                                                    słyszałam. A babcia nawet nie zwróciła im uwagi. I bardzo długi czas
                                                    bałam się mieć wiecej niż 1 dziecko, zeby nie przechodzić od nowa
                                                    tego piekła, które widze od dziecka.

                                                    zaba- idź z małym na spacer- byleby nie było goraczki. Dobrz
                                                    mu to zrobi.

                                                    Ja zaszłam po ponad roku starań, jak kompletnie odpusciłam i miałam
                                                    zamiar spokojnie się przzebadać na toxo i cmv, a potem zaszczepić na
                                                    żółtaczkę i różyczkę. Po tych szczepionkach przez parę miesięcy nie
                                                    można zajść w ciaże. I nie zdążyłam ;)
                                                  • chiyo28 Re: wtorek 23.03.10, 13:26

                                                    Ja juz nie raz odpuszczałam. na mnie nic nie działa. Jak odpuszcze
                                                    to tak, że odejde z for, przestane się leczyć i wrócę do swojej
                                                    firmy. Chwilowo zawiesiłam działalność, bo nic mi sie nie chciało.
                                                    Ale jeśli do czerwca nie zajdę, to znikam z netu i zajmuję sie znowu
                                                    pracą na 2 etaty. Będę zarabiac na nowe autko i domek nad morzem...
                                                    Przewartościuję priorytety...
                                                  • 3_asia Re: wtorek 23.03.10, 14:01
                                                    a ja siedze sobie do piątku na L-4 , musiałam już odpocząć, ciekawe
                                                    jaka będzie reakcja szefa jak wrócę. Gosia mam pytanko odnośnie tej
                                                    kostki , ile u Was biora od metra , bo też zamierzamy w tym roku
                                                    zrobić przed domem.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 23.03.10, 14:13
                                                    Hej dziewczynki
                                                    rano pobawiłam się z suwaczkami to nic nie naskrobałam ;-) a potem
                                                    zaprowadziłam Maćka do szkoły i ze znajomą mamą poszłyśmy na
                                                    spacerek , cuuuuuuudnie jest , tak ciepło , zjadłyśmy lody ( mam
                                                    nadzieję że nas ni pokręci bo to pewnie z jesieni jeszcze :-/ )
                                                    gmina stanęła na wysokości zadania i sprztanie odchodzi na całego ,
                                                    chodniki czyste , pobocza zagrabione
                                                    no i kupiłam dwa wielgachne zające z czekolady ,mnóstwo maleńkich
                                                    jajeczek i słodkiego kurczaczka którego hmmmmmm spożyłam po drodze ,
                                                    a co tam w końcu święta tuż tuż ;-)
                                                  • az-82 Re: wtorek 23.03.10, 14:35
                                                    A u nas leje :(. Mam nadzieję, że przestanie w ciągu godziny, bo nie mam ochoty spacerować w deszczu. To taka niemiła odmiana. Od połowy grudnia nie spacerowałam w deszczu, a w tym miesiącu już kilka razy :(
                                                  • ursgmo Re: wtorek 23.03.10, 17:01
                                                    no i się pogoda spierniczyła ,zapowiada się deszczyk :-( a nic to ,
                                                    wiosenny deszczyk nie jest zły , burza tez może być a co tam
                                                    dziś i tak jest o niebo lepiej niż wczoraj , wczoraj było koszmarnie
                                                    czułam się jak przememlana i wypluta
                                                    dziś osobiście popełniłam obiad , mięso zrobiłam bez jednego pawika
                                                    normalnie sukces :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 23.03.10, 20:39
                                                    Ula czy twoje dzieci wiedzą już nowym członku rodziny?

                                                    Wiecie co ręce mi opadły, tak się cieszyłam że lodówka naprawiona,
                                                    trochę nas dziwiło że zaczełą mrozić za bardzo, miałam nadzieje że
                                                    to chwilowe ale jak kolejne rzeczy z szuflad warzywnych wyjmowałąm
                                                    zamorżone i na półce nad fersh boxem też zamarzało kazałam męzowi
                                                    zareklamować usługę
                                                    Przyjechał gościu i stwierdził ze jakis czujnik zepsuty wymiana nie
                                                    na miejscu i kosztowna. Wkórwiłąm się tak bardzo wydarłam się na
                                                    gościa bo już nie wyrobiłam że porzednio źle naprawił bo pewnie
                                                    tamta cześć dobra była za którą poprzednio zapłąciłąm
                                                    nawydzierałam się poryczałam i wyszłam z domu, może nie ze złośi
                                                    tylko trzeba było małego od logopedy odebrać, jak wróciłam męza
                                                    gościa i lodówki nie było.
                                                    Właśnie wrócił i jak chiał zamknąć drzwi okazało się że zamek też
                                                    nie działa noramnie super
                                                    Do tego dziecko chyba zaczyna się gorzej czuć a w czwartek mamy
                                                    wizytę w poradni urodynamicznej na którą mieliśmi iść późną jesienią
                                                    i wiem że jak przełoże to znów na nowy termin będe czekać miesią czy
                                                    nawet więcej
                                                  • ursgmo Re: wtorek 24.03.10, 08:43
                                                    Dzień dobry :-)
                                                    a gdzie to się wszyscy podziali ? słonko piękne , wstawać kochane !!
                                                    Aga przykra sprawa z lodówką :-/ ja mam nadzieję że moja wytrzyma te
                                                    zabawy prądem które ostatnio nas trapią , potrafią wyłączyć i
                                                    włączyć prąd nawet 5-6 razy w ciągu 10 minut :-(
                                                    a moje dzieci nadal nieświadome , mam jeszcze chęć na nieco
                                                    spokoju , moja corka jak się dowie to obwieści każdemu i sąsiadowi i
                                                    pani w sklepie i nauczycielom, kolezankom i kolegom i komu jeszcze
                                                    się da , no i teściowej mojej sie wygada :-/ a wtedy ja będe bardzo
                                                    zła bo będę musiała znów słuchać jej pseudo troskliwych obaw którymi
                                                    mnie obsypie i zadręczy , plus jakieś mądrości typu że po usg dzieci
                                                    się rodzą z ....( wstawić dowolna wada) bo jej znajomej kuzynki
                                                    córka ......itd itp
                                                    Gosiu ja cały czas pamietam o zdjęciach vacansoleil ale musze je
                                                    przerzucić na inną płytę bo ta francuska jest do doopy
                                                  • az-82 Re: wtorek 24.03.10, 09:06
                                                    Mój zakochany kundel zrobił mi pobudkę o 5:40 już :/
                                                    chciałabym, żeby chociaż mu to na starość przeszło. Bo póki co pełen wigoru jest i swoją miłość czuje z odległości 1.5km, z drugiego osiedla i pędzi tam ciągnąc mnie okrutnie.
                                                    Ale się nie dałam i wykonaliśmy bieg zgodnie z planem. :D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 24.03.10, 10:00
                                                    Na pocieszenie napiszę że nasza świnka morska jak tylo mąż poruszy
                                                    nogą na łożki w okolicy godziny 5 to zaczyna gryść klatkę a
                                                    konkretnie wyjśćie więc mąż żeby cisza zapanowała musi dać jej coś
                                                    do jedzenia a potem wstaći szykowac sie do pracy ;)

                                                    Bartek z kaszlem bez zmian ale lepiej ani gorzej zastanawiam się czi
                                                    iśc dzis do lekarza ponownie, czy samej zmienić mu leki
                                                  • kola-dka sroda 24.03.10, 10:22
                                                    Hej laski :)
                                                    Piękne słońce w Wawie, dzieć mój chory- idę dzisiaj do lekarza,
                                                    cudem się dostałam- nabliższy termin to 6 kwietnia :/
                                                    Zuźka ma podwyzszona temp i kaszel jak gruźlik
                                                  • kfiatuszek80 Re: sroda 24.03.10, 10:35
                                                    Kuba też chory kaszel ma ze hoho,temp troche podwyzszona na 15
                                                    idziemy do lek.
                                                    Dodam jeszcze ze na sz królik tez jak tylko uslyszy że ktos sie
                                                    ruszył z rańca zaczyna gryżć klatkę ,gryzć malo powiedziane staje na
                                                    lapkach i szarpie japą za te drzwiczki robiac przy tym niemaly hałas.
                                                  • chiyo28 Re: sroda 24.03.10, 10:51

                                                    moje dzieci w zeszłym tygodniu coś sie pochorowały. Na szczęście
                                                    wyleczyłam je sama bez lekarza i antybiotyków. Wziełam kilka dni
                                                    opieki. Zostawiłam cały tydzien w domku. Smarowałam, oklepywałam,
                                                    czosnek, witaminki, syropki i wyleczyłam :)
                                                  • smallcloud Re: sroda 24.03.10, 12:53
                                                    Czesc kobiałki - jestem tak zawalona robota ze zapominam jak sie
                                                    nazywam a chce to wykonczyc aby moze pojsc sobie na l4.
                                                    Dzis o 19.20 mamy usg polowkowe - trzymajcie kciuki :)
                                                    Jak dzieć okaze sie Hania - to bedziemy kochac jak swoje :)
                                                  • az-82 Re: sroda 24.03.10, 12:54
                                                    Marta, powodzenia na USG :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sroda 24.03.10, 14:46
                                                    Marta zdaj relacjie po USG
                                                  • miska83 Re: sroda 24.03.10, 15:03
                                                    dawaj znac co i jak:)
                                                    moja mala dzis na kontroli.w koncu osluchowo ok.nadal kaszle dosc
                                                    mocno i katar ma wiec do przedszkola dopiero po swietach.kurcze
                                                    myslalam ze cos soebbie posprzatam na spokojnie jak pojdzie do
                                                    przedszkola a tu lipa.no ale wole tak niz zeby na swieta zaraz znowu
                                                    cos zlapala.
                                                  • kola-dka Re: sroda 24.03.10, 15:05
                                                    smallcloud napisała:
                                                    Jak dzieć okaze sie Hania - to bedziemy kochac jak swoje :)


                                                    hahahah Marta, jesteś zajebista! :)
                                                    Trzymam kciuki, czekamy na relacje :)
                                                  • ursgmo Re: sroda 24.03.10, 16:16
                                                    no ciekawa jestem czy będzie Hania czy ........?? , póki co to same
                                                    chłopaki się wyprodukowały ;-) pozostałe dziewczyny nic sie nie
                                                    odzywają i nie wiadomo co u nich siedzi ;-)
                                                    ja tam jestem optymistka i wierzę że dotanę tę wymarzoną córeczkę ,
                                                    w końcu w moje urodziny robiona to chyba należy się , nie ? :-D
                                                  • ursgmo CZWARTEK 25.03.10, 09:06
                                                    no ładnie , nikt nie pogaduje :-(
                                                    pogoda super :-D , ja coś ma chęć dziś popełnić i jak tylko odbiorę
                                                    Maćka idę sprzątać teren przed ogrodzeniem , śniegł zlazł i odsłonił
                                                    śmieciowisko :-/ ja pograbię , dziecko się poschyla i pozbiera ,
                                                    pięknie będzie ......
                                                    a na weekend planujemy ognicho z kiełbaskami , pieczonymi
                                                    ziemniaczkami i piankami :-D
                                                  • chiyo28 Re: CZWARTEK 25.03.10, 09:11

                                                    Ula jak ja Ci zazdroszczę trybu życia :) Też bym tak chciała w
                                                    ogrodzie pogrzebać. Zawsze wydawało mi sie, że chce być kobietą
                                                    pracującą, ale po 10 latach teskno mi za byciem w domku.
                                                    Tyle, że ja tak mam co jakiś czas. I zawsze wtedy dziecko robimy ;)
                                                    Ale mi smaka na kiełbaski zrobiłaś - chyba grilla z garażu
                                                    wyciągniemy :D
                                                  • az-82 Re: CZWARTEK 25.03.10, 09:21
                                                    Ja bym chciała być kobietą półpracującą ;)
                                                    4h popracować, a resztę czasu poświęcić na inne rzeczy. Mieszkanie odłogiem leży, nie mogę patrzeć na ten chlew, a posprzątać ciągle nie mam kiedy :(
                                                    Jakbym pracowała połowę etatu, byłby akurat czas na prace domowe.
                                                  • ursgmo Re: CZWARTEK 25.03.10, 09:22
                                                    jeszcze posiedzisz Gosiu w domku :-) a ja jeszcze pójdę pracować ;-)
                                                    ja nie siedziałam cały czas w domu był czas że mieliśmy sklep i
                                                    punkt sprzedaży okien gdzie trzeba się było kręcić i to na mnie
                                                    spadło , prowadziłam też księgowość ( ale tego nie lubię )
                                                    teraz tez powoli myślimy o czymś nowym , być może znów otworzymy
                                                    sklep bo u nas tutaj ma powstać takie niewielkie centrum handlowe i
                                                    jesteśmy zainteresowani tym żebym miała coś swojego na miejscu ,
                                                    więc jak tylko to małe pójdzie do przedszkola to będziemy myśleć
                                                    póki co zimą czasem dostaje kota z nudów ale jak przychodzi wiosna ,
                                                    lato cieszę się że jestem w domu
                                                    ot taka ze mnie kura :-D
                                                  • kola-dka Re: CZWARTEK 25.03.10, 09:39
                                                    Hej dziewczyny :) ja na swoje miszkanie już nie moge patrzec- kurde
                                                    jakos mi sie znudziło ;) dodatkowo widzę kazduy pyłek, kurz,
                                                    bałagan. Wnerwia mnie ustawienie mebli, ale z tym nic nie moge
                                                    zrobc. Poza tym jest jeszcze takie...niedorobione. Po ponad 3 latach
                                                    ciagle nie jest dopicowane, bo nam się już nie chciało no fajnej
                                                    szafki na buty do korytarza kupic- wiec stoi stara rozlatująca się
                                                    komoda itp...
                                                    Nie mam dobrego systemu przechowywania. Niby w domu są 3 szafy a nie
                                                    mam gdzie trzymac ręczników, poscieli, koców. Na pólkach rzeczy sie
                                                    walają- chciałabym kupić jakieś fajne koszyki, ale nie umiem wybrać
                                                    fajnych. i ta moja niemoc/lenistwo mnie wnerwia. Ot tak dzisiaj
                                                    mam ;)
                                                  • ursgmo Re: CZWARTEK 25.03.10, 09:55
                                                    Kasiu nigdy nie jest tak źle żeby nie mogło byc gorzej ,ja mam
                                                    gorzej , mieszkam zaledwie 1,5 roku i mam dom do remontu :-(
                                                    musimy umyć wszystkie ściany w całym domu i pomalować na
                                                    nowo :-( porobić zaprawki no i kontynuować wykańczanie , czyli jakby
                                                    wszystko od nowa
                                                    musimy też zastanowić się nad układem w domu bo mam tylko 3
                                                    sypialnie na razie , dobudujemy 4 ale na to trzeba pieniędzy i zgody
                                                    której na razie nie dostaniemy ( może w przyszłym roku) więc póki co
                                                    dumamy co zrobić , czy wszystkie sypialnie na górze mają zostać dla
                                                    dzieci a my pójdziemy spać do salonu ( a to wcale nie jest
                                                    głupie )? starsze dzieci będa miały spokój jak młode będzie wyć po
                                                    nocach ......
                                                    tylko czy wtedy jest sens urządzania pokoju dla malucha - noworodka
                                                    na górze ? skoro - nie ma się co oszukiwać - cały dzień siedze na
                                                    dole na górę wogóle nie wchodze , no może na 10 minut dziennie jak
                                                    pranie jakieś wrzucam
                                                    właśnie debatujemy z mężem nad tym pokoikiem dziecięcym od kilku
                                                    dni , z jednej strony marzyłam żeby taki posiadać ale z drugiej mąż
                                                    ma rację że ja tam wogóle wchodzić nie będę , dopiero jak dziecko
                                                    zacznie samo chwilę zostawać , a wtedy to juz tak naprawdę inne
                                                    meble by się przydały .
                                                    doradźcie kochane , jest sens inwestować ???
                                                  • kola-dka Re: CZWARTEK 25.03.10, 10:09
                                                    Uleńko, na pewno super jest urządzać taki pokoik ,ale twój mąż ma
                                                    rację. A gdzie macie zamiar spac, jak się młode urodzi? Na górze? Ja
                                                    bym urządziła kącik dla niemowlaka w pokoju, w którym najwęcej czasu
                                                    bede z nim spedzała- u nas to jest nasza sypialnia- tam bedzie
                                                    łóżeczko i przewijak. Kurde nie wiem Ula co poradzić...Ja bym nie
                                                    chciała latać po schodach tam i z powrotem.
                                                  • chiyo28 Re: CZWARTEK 25.03.10, 10:12

                                                    ja mam marzenie, zeby taki pokoik dziecinny mieć chociaz raz ;) wiec
                                                    nie doradze, zreszta u mnie jest inna sytuacja, bo mamy duzo
                                                    pokoi ;) W sumie tez wiekszosc czasu dziec (jak juz go kiedys
                                                    urodze) bedzie spedzał ze mna na dole, ale pokoik i tak zrobie :)
                                                  • ursgmo Re: CZWARTEK 25.03.10, 10:37
                                                    u mnie jest tak że na dole jest wiatrołap + hol + kuchnia + wc+
                                                    salon , a na górze łazienka + pralnia + 3 sypialnie
                                                    w perspektywnie dobudowa - 1 sypialnia + pokój zabaw dla męża
                                                    i teraz są II wersje :
                                                    I robić sobie do końca sypialnię ( na razie stoi tylko łóżko z
                                                    materacem na stelażu) i docisnąć malca do nas , a po rozbudowie
                                                    ustąpić i przejść do tej nowo wybudowanej ( ale póki co tylko w
                                                    perspektywie) sypialni na dole zostawiając pokój dla malucha
                                                    II wersja to zejść od razu na dół i spać w salonie , pokój dla
                                                    najmłodszego powoli robić tak żeby zaczął mu/jej służyć w okolicy
                                                    1,5 roku - 2 lat
                                                    zalety : tańsza wersja na teraz kiedy i tak mam dużo do kupienia a
                                                    starszaki powinny mieć wg mnie pierszeństwo , starsze dzieci lepiej
                                                    by się wyspały , ja miałabym dostęp do kuchni bez konieczności
                                                    pętania po schodach ( mleko!)
                                                    mąż ma o tyle racji że inaczej wyobrażam sobie pokój noworodka a
                                                    inaczej małego dziecka , może to nie standardowe ale lubię mebelki
                                                    little tikes lub step 2 z plastiku które super się sprawdzają przy
                                                    małym dziecku do końca wieku przedszkolnego , więc inwtestowanie na
                                                    1,5 roku rzadkiego używania w meble drewniane to fakt trochę bez
                                                    sensu
                                                    :-/
                                                    tak naprawdę wszystko sie rozbija o kasę , gdyby maluch przyszedł na
                                                    świat za rok nie byłoby wogóle zastananawiania , starsze miałyby do
                                                    końca urządzone pokoje i mogłabym zająć się tylko małym , a tak zima
                                                    paskudna , interesy podupadły dopiero zaczynamy wychodzić na prostą
                                                    i boję się że wszystkiego nie udźwigniemy tak na raz
                                                    bo wiadomo teraz ciuchy , buty wiosna - lato , starsze ze
                                                    wszystkiego wyrosły , zaraz wakacje , wydatki szkolne , zakupy dla
                                                    malucha , opłaty za szpital /poród , remont , domeblowanie itd itp

                                                    tylko jeszcze jedno , czym zastąpić kołyskę jeśli dziecko będzie
                                                    spać w salonie ?? łóżeczko turystyczne ?? kojec ??
                                                  • az-82 Re: CZWARTEK 25.03.10, 12:01
                                                    No i przeziębiłam się :(
                                                    Rano jeszcze było w porządku, poszłam normalnie biegać, a potem coraz gorzej. Łeb mnie boli, gardło, jak odetchnę mocniej to świszcze mi :(
                                                    Mam ochotę myknąć do łóżka, a nie pracować :(
                                                  • smallcloud Re: CZWARTEK 25.03.10, 13:14
                                                    Wiesz Aniu, ze Ty mnie ta swoja aktywnoscia w kompleksy wpedzasz? :D
                                                  • az-82 Re: CZWARTEK 25.03.10, 13:34
                                                    Marta, a dlaczego?
                                                    Możesz wstać codziennie godzinę wcześniej niż zwykle i zrobić sobie poranny marsz :>
                                                  • smallcloud Re: CZWARTEK 25.03.10, 13:47
                                                    Aniu, usmialam sie :D
                                                    Nie, nie z Ciebie, ale z mojego wyobrazenia siebie wstajaca godzine
                                                    wczesniej :D
                                                    Jestem mega leniem,wlasciwie zrobilam sie mega leniem, bo kiedys
                                                    smigalam na silownie/fitnes 3x w tygdoniu, do tego salsa, squash :)
                                                    A potem doopka zaczela ciazyc na kanapie nastepnie wymowka bo
                                                    ciaza :)

                                                    Wciaz mam karnet do gymnasionu i moge chodzic na zajecia dla
                                                    ciazowek ale tak trudno przezwyciezyc lenistwooooo :)
                                                  • kola-dka Re: CZWARTEK 25.03.10, 14:10
                                                    Marta, to ja mam tak jak ty- szukam wymówek :) też mam karnet do
                                                    Gymnasionu ;) ale jakos mi się nie spieszy cholirka.. ;)
                                                    A dzisiaj jechałam 136 koło megasamu i zastanawiałam sie który to
                                                    Twoj blok :)
                                                  • smallcloud Re: CZWARTEK 25.03.10, 14:20
                                                    Kaska łajzo jedna!!
                                                    Nie dosyc ze jestes moja sasiadka, chodzisz do medicover to jeszcze
                                                    masz karnet to gymn i sie nie przyznajesz? :D
                                                    No choc pojdziemy na zajecia razem do multikina albo na pulawska :)

                                                    Sprawdzilam ze na pulawskiej nie ma ;] W multikinie jest o 18.30 w
                                                    piatek. A Ty pracujesz czy siedzisz w domu? Bo nie pamietam.
                                                    A core w multikinie mozesz zostawic w ich przedszkolu :)

                                                    Jeszcze chcialabym ruszyc na basen na hirszfelda :)


                                                    Kolo megasamu jest taki troche zapuszczony bazarek a troche w glebi
                                                    takie niskie budynki (do 3 pietra) to ja mieszkam w tym w ktorym na
                                                    bloku napisane jest optyka :D
                                                  • kola-dka Re: CZWARTEK 25.03.10, 15:00
                                                    Aaaaaaaaa to juz wiem gdzie mieszkasz, blizej Puławskiej :)
                                                    Marta, ja pracuję, córkę ledwo zdążę z przedszkola odebrać o 18-tej.
                                                    Ale jak pójde na L4 (maj najprawdopod.)i będę dziecia wcześniej z
                                                    przedszkola odbierac, to spokojnie chętnie bedę chodziła. Jeszcze w
                                                    Twoim towarzystwie, to już bez gadania :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: CZWARTEK 25.03.10, 18:25
                                                    Znów dziś z Bartkiem dziekanów zaliczyłąm, ale pomyślene wieści bo
                                                    za trzy miesiące kolejna wizyta i jeśli wyniki i efekty będą takie
                                                    same jak teraz albo lepsze to będzie ostatnia wizyta kontrolna
                                                    JUPI :)

                                                    Dla odmiany potem niej fajnie bo facet od zamka przyjechał i kolejne
                                                    nieplanowane pieniądze wyszły BUUU
                                                    a tak mi się marzą nowe Martensy, ale chociaż facet szybko
                                                    przyjechał az a wszoku byłam

                                                    Widzę że sąsiadki się poznały, fajnie tak razem gdzieś wyskoczyć i
                                                    wdodatku się poruszać

                                                    Ula jeśli chodzi o pokoje to ja chyba bym wolała spać na górze w
                                                    jednym pokoju z dzieciem i tam zrobić fajny kącik dla maleństwa a
                                                    między czasie dorobić sypialnie. Jakoś tak nie wyobrażam sobie
                                                    mieszkając w domu spać w salonie
                                                  • az-82 piątek 26.03.10, 08:04
                                                    No dziewczynki, już piątek :D!
                                                    Za kilka godzin weekend. U nas słonecznie i cieplutko. Szkoda, że na weekend ma padać :(.
                                                    Ale może nie będzie tak źle.:)
                                                  • miska83 Re: piątek 26.03.10, 08:19
                                                    u mnie dzis ma byc 18 stopni:) slonce piekne! chyba pomyj eokna dzis
                                                    przed praca:) szkoda ze mala do przedszkola nie moze jeszcze chodzic
                                                    bo by mi latwiej bylo to zrobic a tak...juz widze jak mala
                                                    mi "pomaga" i wszystko idzie 2 razy dluzej i nie do konca tak
                                                    pieknie:) no ale powinnam sie cieszyc ze chce mamusi pomoc:)
                                                  • chiyo28 Re: piątek 26.03.10, 08:29

                                                    u nas niestety juz sie zachmurzyło i jak nic bedzie lało przez
                                                    weekend :(
                                                  • az-82 Re: piątek 26.03.10, 08:43
                                                    Rozmawialiśmy właśnie o kurach i kurczakach, tak jakoś, i mój mąż zadał mi pytanie, które mnie rozbroiło normalnie:
                                                    czy żeby były kurczaczki, to potrzebny jest kogut? :D
                                                    No nic dziwnego, że nam nie wychodzi, jak mój mąż nie wie, jak się dzieci robi :D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 26.03.10, 10:19
                                                    U mnie niebo ciemne ale jakby słońce wyglądało bo pojaśniało

                                                    Idę dziś wysłać pity i z małym do przychodni normalnie dalej kaszle,
                                                    dziwne bo nie lepiej jest a jakby się miało rozwinąć to przez pięć
                                                    dni by się coś podziało, kurcze sama niewiem co mam myśleć.
                                                    Najgorsze że nie bedzie jego lekarki, która badała go w poniedziałek

                                                    Dziś boli mnie brzuch normalnie jakbym zaraz okres miała mieć albo
                                                    jak bym go już miała, kurcze a przecież dużo wypoczywam.

                                                    Dziś z okazji że niemam lodówki i jak coś ugotuje nie mam gdzie
                                                    trzymać to idziemy na obida do pobliskiej budki z kebabami
                                                    zapiekankami i pieczonymi kurczakami i już sama niewiem co chcę jeść
                                                    chyba wezmę wszystko ;)

                                                    Z tym kugutem dobre :)) idź do biblioteki po odpowiednią lekturę ;)
                                                  • smallcloud Re: piątek 26.03.10, 11:52
                                                    Dzieki AniA :D
                                                    Oplułam kawa monitor :D
                                                    hehe

                                                    Maz mi wczoraj łachudra kwiatka na przproszenie przyniosl, ze
                                                    skwasnial na wiesc o corce.
                                                    teraz mowi do nas - moje dziewczyny :D


                                                    Wklejam Wam wyniki z usg kluski. Czy jesli wyniki roznia sie tak (co
                                                    do dni tygodni) to normalne? Ze (kolokwialnie sie wyraze) jedna
                                                    czesc ciala jest starsza od drugiej?:

                                                    Płod pojedyńczy w położeniu podł głowkowym Serce czterojamowe,
                                                    czynność miarowa, prawidłowy obraz 3 naczyń, BPD- 46,6mm- 20,1tyg AC-
                                                    146mm- 19,6tyg FL- 32,2mm- 20tyg Twarzoczaszka(CM, CB, NB, fałd
                                                    karkowy, komory boczne), kręgosłup-obraz prawidłowy Żołądek, nerki,
                                                    pęcherz moczowy, przyczep pępowiny, kończyny, przeponę-uwidoczniono
                                                    Łożysko jednorodne, na scianie tylnej, poza ryzykiem przodowania
                                                    Płyn owodniowy w normie
                                                  • ursgmo Re: piątek 26.03.10, 13:54
                                                    Hallo dziewczynki
                                                    ja to póxno dziś bo jakiegoś kopa dostałam od rana , okna
                                                    pootwierałam i za porządki się wzięłam , kuchnię wyszorowałam na
                                                    połysk , tak cudnie jest i ptaszki śpiewają :-D wolałam wykorzystać
                                                    chęci zanim mi przejdzie ;-)
                                                    Martusia Twoje dziecko rośnie już własnym tempem
                                                    i różnice są naprawde żadne , świadczą tylko o tym że będzie kluska
                                                    mieć np. długie lub krótkie nogi , także spoko :-)
                                                    a jeśli chodzi o koguta to ja się tylko zawsze zatanawiałam czy może
                                                    trafić się np. gej albo impotent albo taki co nie lubi ??? no bo
                                                    weźcie obsługujcie taka liczbę kur na okrągło , jak u moich sąsiadów
                                                    to on biedak jeden a ich ze dwadzieścia, zawsze mąz sie śmieje że on
                                                    przez tę ilośc bab zdurniał i dlatego pieje o dziwnych porach ( z
                                                    rozpaczy ;-) )
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 26.03.10, 15:18
                                                    Ula ja dostałam takiego kopa że zestawiłam wszystie rzeczy z
                                                    parapetu w kuchni przynisłam płyn i zapał uleciał, do tej pory nie
                                                    umyłam

                                                    Za to pospacerowałąm posiedziałąm w parku i na rurce z bitą śmietaną
                                                    byłam i już zaliczyłam obiad frytki i kurczak dziś:)

                                                    Ula są tacy co temu kogutowi by zazdrościli że mu tak dobrze

                                                    Jeśli chodzi o długie nogi to wcale nie oznacza ze kluska będzie,
                                                    Bartkowi obstawiali że b edzie co najmniej 4kg albo nawet 4,5
                                                    urodził się 3060 więc conajmiej 1kg pomyłki, Lekarz po urodzeniu do
                                                    meża powiedział o panie koszykarz bedzie
                                                  • smallcloud Re: piątek 26.03.10, 15:27
                                                    Aga - ale ja taki przydomek dalam mojej corce - Kluska :))
                                                    Nawet jesli bedzie chodzina, bedzie kluseczka :)

                                                    Ula podchwycila po prostu :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 26.03.10, 16:03
                                                    Marta słońce mi przygrzało i cięzko myślę ;))
                                                  • smallcloud Re: piątek 26.03.10, 16:29
                                                    Mnie tez chyba - napisalam "chodzina" zamiast chUdzina :D :D
                                                  • kola-dka Re: piątek 26.03.10, 15:22
                                                    i ja zgłaszam się, choć późno :) ale zawsze lepiej późno niż wcale.
                                                    Dzisiaj mam mega ból głowy, zębów, brzucha i światłowstręt (wampir
                                                    normalnie). Zuźce rentgen klatki piersiowej wyszedł w normie,
                                                    osłuchowo czysta a kaszel jak u konającego gruźlika. Ja juz nie wiem
                                                    o co chodzi. Przyjechała do mnie mama, wiec troche odpocznę w
                                                    weekend i moze z M wybierzemy się na zakupy po pantofle. We dwoje :)
                                                  • ursgmo PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 07:55
                                                    jak dobrze wstać skoro świt ............... :-D
                                                    zmiana czasu choć taka niby mała sprawia że jestem niedospana , ale
                                                    co tam , jak takie piękne słoneczko za oknem i dzionek się piękny
                                                    zapowiada :-D i kawkę mogę już pić , nic nie śmierdzi a smakuje
                                                    bossko :-D
                                                  • miska83 Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 08:05
                                                    u mnie dzis tez slonko piekne:)_ dokoncze chyba sobotnie mycie
                                                    okien.umylam polowe i zaczal padac deszcz...a dzis pogoda w sam raz
                                                    zeby dokonczyc:)
                                                  • chiyo28 Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 08:13

                                                    ja w sobote miałam piękną pogode i zdążyłam po południu okna na
                                                    całym dole umyć (salon , kuchnia i 1 pokój). rano byłam w rzeszowie
                                                    w klinice na USG, później jeszcze na spotkaniu w pracy. Jak
                                                    wróciłam, zrobiłam obiad i dopiero mogłam sie za okna wziąć.
                                                    Została tylko góra. Niestety u góry mam aż 4 okna balkonowe i 4
                                                    zwykłe :( Nie wiem, kiedy z tym zdążę do świąt...
                                                  • az-82 Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 08:25
                                                    Gosiu, jeśli cię to pocieszy, ja moich też nie zdążę. W weekend nie było nas w domu, więc nie zrobiłam nic, zostanie mi tylko sobota, a wtedy mieszkanie całe do posprzątania i gotowanie. Nie wyobrażam sobie, żebym jeszcze dała radę wcisnąć okna. Chyba że mężowi się uda, ale on ma lęk wysokości, i do tej pory podział był taki, że ja myję od zewnątrz, on od środka.
                                                  • ursgmo Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 08:25
                                                    a moje okna brudne , mąż zabrał sie za wykończenie tarasu to i nie
                                                    umył :-( ale wolę taras wykończony niz okna umyte , skończy z
                                                    tarasem to go ładnie poproszę :-D a na święta wepchnęłam sie do mamy
                                                    i teściowej , nic nie musze robić , ot golonkę w galarecie bo lubimy
                                                    i sałatkę jarzynową zrobię bo zawsze wolę swoją i tyle
                                                  • miska83 Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 08:44
                                                    ja w niedziele do rodzicow jade a w pon moze do tesciow jeszcze nie
                                                    wiem,nic nie mowili narazie;) ale tez cos tam zrobie.wlasnie salatke
                                                    bo lubie swoja:)i pewnie jakies miesko:) a dzis sie postaram
                                                    skonczyc okan...chociaz mam od rana strasznego lenia;/
                                                  • kola-dka Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 08:59
                                                    Hej dziewczyny, ja padnieta i chora :( dzieć mnie zaraził :( Małż
                                                    opryszczki dostał, ja wirusowego gówienka w gardle i prycham,
                                                    kicham, woda z nosa :( Zuźka zamiast lepiej- po tygodniu leczenia
                                                    infekcji- jest coraz bardziej chora. Ma taki kaszel w nocy ze zdarza
                                                    jej sie zwymiotować :/ Jestem kompletnie niewyspana :(
                                                    Aha- byłam w sobotę u gina i okazało się, ze jeśli skurcze brzucha
                                                    (moja szefowa mnie tak dobija) będą sie powtarzac, to moze mi sie
                                                    zrobic rozwarcie i pójde grzeczniutko do szpitala lezec. Dostałam
                                                    dowcipnie luteinę i syrop ziołowy na nerwy :/ I mam sie nie
                                                    stresowac i nie spieszyc.
                                                  • miska83 Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 09:13
                                                    zycze zdrowka i moze wez zwolnienie bo po bo masz wyladowac w
                                                    szpitalu...moim zdaniem nie warto ryzykowac.odpocznij chociaz ze 2
                                                    tyg.
                                                  • ursgmo Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 09:16
                                                    Kasiu przy takiej szefowo- zołzie powinnaś ze spokojnym sumieniem
                                                    iść juz na zwolnienie , groźba szpitala musi Cię przekonać !! kurcze
                                                    ja siedzę w domu teoretycznie mogę nic nie robić a i tak sił nie mam
                                                    ( dziś , bo jutro to nigdy nie wiadomo) , jakbym miała pracować to
                                                    nie wiem co by było :-/
                                                    biedna Twoja mała , może trzeba do jakiegoś innego lekarza ?
                                                    a mała Miśki , jak się czuje ?
                                                  • miska83 Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 09:20
                                                    moja juz ok:) wreszcie wyszla z tego 5 tygodniowego zapalenia
                                                    oskrzeli...teraz siedzimy w domku ,do swiat wolne od przedszkola mam
                                                    jej zrobic.
                                                    moja mala miala taki kaszel co ja do wuymiotow doprowadzal jak miala
                                                    ataki alergii...wtedy kaszlala okropnie i potraafil ten kaszel
                                                    ciagnac sie kilka ladnych tyg zanim sie zaczelo uspokajac po lekach
                                                    na alergie plus na kaszel...moze jednak ytrzeba lekarza zmienic??
                                                  • smallcloud Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 09:38
                                                    Zaczynam panikowac. Od dwochdni mam autentycznie sluz plodny! No i
                                                    jest jego na potege! Czy to normalne?
                                                    Pojecia nie mam co to i z czegos ie bierze???
                                                  • ursgmo Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 09:57
                                                    Martusia spoko , ja mam tak mokro w niektórych dniach że non stop
                                                    noszę wkładkę higieniczna i jest to normalne ! ciągnie się ,
                                                    gęstawy , wygląda faktycznie jak płodny
                                                  • zaba_i_kijanka Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 10:07
                                                    Marta ja od początku noszę wkładki
                                                    niedość że mamdużo śluzu to jeszcze mocz mi ulatuje przy wysiłku,
                                                    kichaniu i innych napięciach (jest lepiej jak niepracuję jest lepiej
                                                    bo niechylam sie tyle i nie kucam)zaczynam się bać ze podkoniec to
                                                    wpampersach chodzić będe.
                                                    Zdrówka chorującym życzę
                                                    Mój synek wrócił niechętnie dziś do przedszkola, dziś mamy spotkanie
                                                    świąteczne, już nie pierwszy raz B wraca po chorobie i jest występ
                                                    a on nie ma pojęcia co śpiewają i co mówią na występie ale idziemy

                                                    miłego dnia
                                                  • ursgmo Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 10:22
                                                    Aga ja też ma problem z nietrzymaniem , pojawiło mi się przy
                                                    wymiotach , jak mnie szarpało to autentycznie nie wiedziałam gdzie
                                                    mam którą część ciała wsadzić najpierw bo albo wymiotowałam na
                                                    podłogę albo mi leciało po nogach :-/
                                                    lekarka mnie nie pocieszyła bo mam juz opuszczone wszystko ,
                                                    odczuwam to zresztą bo odkąd brzuch mi urósł np. ciężko mi się
                                                    schylać jakbym miała grudę w dole , wiadomo po trzech porodach w tym
                                                    dwóch cięższych miało prawo się popsuć , po porodzie będziemy się
                                                    leczyć farmakologicznie a potem się zobaczy , póki co nie chcę
                                                    dziecka truć
                                                    fajne to nie jest :-/
                                                  • kola-dka Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 10:24
                                                    Marta, a mówiłaś o tym lekarzowi? Moze taka Twoja uroda ;) Ja o
                                                    każdej dupereli mówie.
                                                    Zuźka właśnie jest po wizycie u pediatry- w płucach aż się gotuje :/
                                                    Dostała antybiotyk i ma nie wychodzic przez 3 dni z domu. A w piatek
                                                    jedziemy na Mazury . Mam nadzieję, ze nie pogorszę jej stanu-
                                                    gorączki nie ma.
                                                    Co do mojej pracy- zebym miała dokąd wrócić, musze przynajmniej do
                                                    maja wytrzymac :( Ale jak bedzie jakaś masakra, nie będe miała
                                                    skrupulów.
                                                  • az-82 Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 10:35
                                                    Pochwalę się wam, że prowadziłam w sobotę samochód aż do Warlubia, do teściów :D. Całe 90km, w tym cały kawał po obwodnicy, po raz pierwszy w życiu używałam piątego biegu i jechałam z zawrotną prędkością 100km/h. Na obwodnicy oczywiście, dalej już nie, bo poza terenem zabudowanym do 90 wolno, a ja się trzymałam przepisów.
                                                    No i nie było aż tak źle, ta obwodnica najbardziej stresująca.
                                                    A wszystko dlatego, że w środę muszę jechać po mamę do Tczewa, bo będzie miała operację w Tczewie, bo w Gdańsku najwyraźniej już nie ma żadnych szpitali :/.
                                                    No i od razu tego samego dnia ją wyrzucają, a przecież nie będzie prosto po operacji w pociąg wsiadać.
                                                    Więc musiałam się szybciutko nauczyć jeździć poza miastem.
                                                    Ale i tak w środę będę mieć stresa ogromnego.

                                                    Mój mąż odebrał prawo jazdy w piątek i też w sobotę miał pierwszą swoją jazdę naszym samochodem, i w końcu zrozumiał, jak mówiłam, że ten samochód się BARDZO różni od punciaka kursowego. Ledwo wyruszyliśmy, to o mało nas nie zabił. Bo wjechał pełnym rozpędem z drogi podporządkowanej na duuużą drogę wojewódzką. Na szczęście nic nie jechało. Nie wiedział, że hamulce w naszym samochodzie działają dużo słabiej, niż w samochodzie kursowym :/. Teraz już wie.
                                                  • ursgmo Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 10:42
                                                    gratulacje Aniu , podziwiam bo jam nie odważna na te prawo jazdy :-)
                                                    poradzisz sobie jak pojedziesz z mamą , i przede wszystkim dużo
                                                    zdrowia dla niej !!
                                                  • zaba_i_kijanka Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 11:05
                                                    Az podziwiam bo ja poodebraniu prawka jeździłam z tatą (doświadczony
                                                    kierowca), potem ze swoim chłopakiem obecnym mężem. Zrobiłam prawko
                                                    15 lat temu ma początku jeździłąm potem miałam przerwę
                                                    i ciężkobyło mi wrócić do jazy.
                                                    więc bardzo podziwiam za odwagę i gratuluję przejazdu i życzę
                                                    powodzenia w środę i wogóle za kółkiem. Podobnonaj lepiej po
                                                    zrobieniu prawka mieć samochód i jeździć i nie robić przerw jak ja
                                                    powodzenia
                                                  • miska83 Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 13:06
                                                    kurcze.wyszlam z mala na spacer ,na poczte i wracajac zlapal nas
                                                    deszcz.koniec z myciem okien dzis;/
                                                  • chiyo28 Re: PONIEDZIAŁEK 29.03.10, 13:32

                                                    Gratuluje pierwszej wyprawy po szybkiej drodze :)
                                                    Ja już 13 lat jeżdżę i uwazam, że mam zdecydowanie za wolne auto.
                                                    Wiecej jak 140/150 boje sie nim jechać, zeby sie coś nie urwało.
                                                    Tyle, że ja jeżdżę dużo...
                                                    Czasem zdarza sie, ze musze pojechac na drugi koniec Polski np do
                                                    Gdańska. Mąż nie lubi jak tak daleko jeżdżę, bo sie boi, że zasne.
                                                  • az-82 Re: PONIEDZIAŁEK 30.03.10, 08:10
                                                    Świąteczne zakupy zrobione, a wciąż brakuje mi dwóch podstawowych rzeczy: białej kiełbasy i koncentratu żurkowego :(
                                                    Mięsa nie kupuję w sklepach typu kerfur, więc pozostaje mi czekać, że się pojawi w moim lokalnym, a żurku w kerfurze brak :(
                                                  • miska83 Re: PONIEDZIAŁEK 30.03.10, 08:17
                                                    ja jutro zakupy bede robic. dzis moze mis ie uda reszte okien umyc
                                                    chyba ze znowu zanim sie zbiore to zacznie padac:) ale w zeszlym
                                                    roku i tak bylo gorzej bo ledwo skonczylam myc okna i snieg zaczal
                                                    padac:) wiec teraz i tak dobrzez ze to deszczyc wiosenny:) a nie
                                                    snieg!
                                                  • ursgmo wtorek 30.03.10, 09:14
                                                    dzień dobry
                                                    nie mam pojęcia czy dzień jest dobry bo nastrój mam taki sobie
                                                    średni , słonko jest ale jakaś taka podminowana jestem , może
                                                    dlatego że ni cholery się nie wyspałam ?? a może dlatego że rzygałam
                                                    wczoraj wieczorem jak kot przez jeden jogurt za dużo ? no nie
                                                    wiem ....
                                                    mój mąz ma nowego klienta z którego nie wiadomo tak naprawę co
                                                    będzie i pojechał dziś rano zobaczyc co i jak , a że to naprawdę
                                                    wcześnie to ja oczywiście obudziłam się przed budzikiem i ni diabła
                                                    zasnąć nie mogłam :-/ chyba dlatego taki nastrój mam do doopy :-(

                                                    Aniu a masz u siebie sklepy krakowskiego kredensu ? sa np w almie ,
                                                    jeśli tak u nich sa genialne wyroby , bardzo dobra kiełbasa ,
                                                    rewelacyjne pasztety szczególnie ze śliwką i drugi z żurawiną
                                                    mają też zurek ale mi akurat nie przypasowął ale to pewnie kwestia
                                                    gustu bo znika zawsze zpółek przed świętami , więc może tylko ja bez
                                                    gustu jestem ;-)
                                                  • az-82 Re: wtorek 30.03.10, 09:23
                                                    Ula, pierwszy raz taką nazwę słyszę.
                                                    Mam jeszcze kilka dni i mam nadzieję, że uda mi się dostać co potrzeba, na razie nie wpadam w panikę, ale jak do czwartku nie dostanę, to już będę panikować. Teściów mamy na święta, więc wszystko musi być jak należy ;)
                                                  • smallcloud Re: wtorek 30.03.10, 09:43
                                                    Ania miesa z kredensu sa super :)

                                                    Az mi sie slnianki rozkrecily na mysl o podsuszanej kielbasce.


                                                    Wczoraj maialam dzien do dooopy, po calosci.
                                                    - moi lokatorzy wypowiedzieli nam umowe i musze na juz szukac kogos
                                                    do mieszkania bo bedziemy w plecy (no narazie jestesmy w plecy) 2
                                                    tys, a rata kredytowa nie umorzy sie sama ;/
                                                    - poklocilam sie znow z siostra, polecialy iskry, siostra
                                                    stwierdzila zebym zapomniala ze mam siostre a ja jej powiedzialam
                                                    zeby wyjela kijek z doopy i rozejrzala sie wokol siebie bo swiat nie
                                                    konczy sie na jej osobie
                                                    - mialam taaaaki zapierd.. w pracy ze zapomnialam zjesc obiadu a
                                                    potem mdlilo mnie przez wieczor


                                                    Dzis po chinsku - czyli jako tako.
                                                    Ten niefajny kolega z pracy "urodzil" corke o 4 nad ranem. Kolejna w
                                                    pracy to jestem ja.
                                                    Moj małż dziś został w domu aby meble skrecac i montowac, bo chcemyu
                                                    ladnie miec na swieta, a po pracy to sie nie wyrabia.


                                                    Chcialam wam wczoraj do watku wnetrzowego wrzucic moj artystyczny
                                                    pierdolnik i regaly na srodku salonu ale zadne baterie nie byly
                                                    naladowane. A chcialam tak ladnie zrobic - przed i po :)
                                                    jedyen co cieszy poki co to kluska kopie od rana jak szalona i to
                                                    jeszcze wysoko girkę zarzuca pod zebra :D
                                                  • miska83 Re: wtorek 30.03.10, 09:48
                                                    o rany jak ja bym chciala czuc znowu kopniaki:) nieziemskie uczucie!!
                                                    no nic to zostaje ci tylko pochwalic sie jak juz bedzie zrobiony
                                                    pokoj:) wtedy to juz musisz zdjecia wrzucic:)
                                                    co do siostry...nie wiem o co poszlo ale sie nie stresuj, skoro
                                                    zrezygnowala z bycia siostra tzn ze nie ma czego zalowac... wiem ze
                                                    to ciezko jest i zal ze tak jest a nie inaczej...ale nie warto w
                                                    twoim stanie sie stresowac:) moze w koncu wyjmie kijek z dupy i
                                                    zrozumie co sie dzieje dookola...

                                                    az za ciebei trzymam kciuki! dasz rade samochodzikiem jutro:)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 30.03.10, 10:10
                                                    Hello dziewuchy :) w Wawie pięknie świeci słonko :) ja się wyspałam-
                                                    pierwszy raz od tygodnia przespałam ciagiem noc- Zuzia po
                                                    antybiotyku nareszcie nie kaszle w nocy, nie ma też wymiotów, wiec
                                                    matka moze spac spokojnie :) rewelka :)

                                                    Marta, współczuję relacji z siostrą :( Rozumiem co czujesz i
                                                    przytulam mocno. Jak naładujesz baterie, to wrzuć zdjęcia "PO
                                                    PIERDOLNIKU", bardzo chętnie pooglądam :)
                                                    Jak się nauczę wstawiania zdjeć i zmusze sie zeby zgrac zdjecia z
                                                    paratu, to pokaże wam moją gębę ;)
                                                  • ursgmo a zapomniałam Wam donieśc co wymyślił mój mąz 30.03.10, 10:12
                                                    przypomniało mi się w związku z krakowskim kredensem ;-)
                                                    mój mąz wymyślił podwójne chrzciny we wrześniu :> bo hm mój syn nie
                                                    ochrzczony i ciągle się borykamy jak to szybko załatwić przed
                                                    komunnią ;-) w pierwszej połowie września dodam to miało by być
                                                    zanim w szkole się przyczepią no i małe już będzie wiec dwoje na
                                                    raz , mąż by chciał żeby ciepło było do grila , tarasu itd
                                                    a ja mam rodzić 24 sierpnia ............ i to kurczaka takiego
                                                    pewnie k 3 kg , może mniej , wczesna laktacja ? zmęczenie ?
                                                    ja tego nijak nie widze :-/
                                                    fakt udał się mój mąz chcąc mi ulżyć do tutejszej knajpy zapytać o
                                                    przyjęcie ale nam kapcie spadły , mnóstwo $$$$$$$ :-(
                                                    ja ugotuję za 1/10 tego i to z mega wyborem , na grila można
                                                    prosiaczka małego ,ziemniaki pieczone , zrazy zrobić , piersi
                                                    nadziewane , reszta to pestka , wędliny właśnie z kredensu , golonkę
                                                    w galarecie , sałatki , tiramisu itd , no koncepcję mam , tylko czy
                                                    podołam ???
                                                    mąz mówi "zawsze czułaś się świetnie wstawałaś i wulkan energii" no
                                                    tak ale zawsze to ja miałam mniej niż 30 lat
                                                    a ja teraz ani się schylić bo wszystko nisko , ani chęci nie mam
                                                    :-/
                                                    a nie umiałabym zrobić byle jak bo rodzina zawsze rzuca sie
                                                    finansowo dość mocno tak już mają , więc źle bym się czuła nie
                                                    goszcząc ich należycie , na Zuzi komunnię był obiad z wyborem 5
                                                    bodajże mięs :-/

                                                    Marta na pewno kogoś znajdziecie do mieszkania , daj ogłoszenie na
                                                    gumtree tam reakcje sa błyskawiczne , mój mąż jak potrzebuje do
                                                    pracy wrzuca tam i po godzinie ma komplet :-)
                                                  • az-82 Re: a zapomniałam Wam donieśc co wymyślił mój mąz 30.03.10, 10:20
                                                    Ula, ja nie rozumiem, skoro jesteście niewierzący, to po co chcesz chrzcić dzieci, nie rozumiem dlaczego chcesz, żeby młody szedł do komunii? Przecież to jest religijna uroczystość, będąca świadectwem wiary. Nie ma najmniejszego sensu dla niewierzących.
                                                  • ursgmo Re: a zapomniałam Wam donieśc co wymyślił mój mąz 30.03.10, 10:41
                                                    Aniu , to ja jestem niewierząca , nie mój mąż i jego rodzina więc
                                                    robię to dla nich , brałam ślub kościelny tzw jednostronny
                                                    zgadzając się na wychowanie dzieci w wierze katolickiej i nie
                                                    sprzeciwiam się , synka nie ochrzciliśmy wcześniej bo po pogrzebie
                                                    drugiego dziecka czuliśmy niesmak do instytucji i ich stosunku do
                                                    dzieci urodzonych martwo jak moja córka , naprawdę było to przykre
                                                    czego doświadczyliśmy , szczególnie mój mąz nie mógł tego ot tak
                                                    przetrawić że ksiądz nie uznał za stosowne udać się na cmentarz bo
                                                    takie nieochrzczone dzieci które nie miały szansy na to są wg
                                                    nich "gorsze" :-/ więc jak Maciek się urodził cały czas nam to
                                                    tkwiło , a czas zleciał :-(

                                                  • zaba_i_kijanka Re: a zapomniałam Wam donieśc co wymyślił mój mąz 30.03.10, 10:25
                                                    Ula to ja o chrzcinach myślałam żemoże połącze z urodzinami Bartka
                                                    które są w maju oczywiście chodzi o maj 2011r, chyle czoła jak tak
                                                    wcześnie się zdecydujesz na taką imprezę. My Bartka chrzciliśmy w
                                                    październiku więc plany mega szybkie. Właśnie sobie uświadomiłam że
                                                    niemam chrzesnej dla mojego dziecka
                                                  • ursgmo Re: a zapomniałam Wam donieśc co wymyślił mój mąz 30.03.10, 11:10
                                                    Sama się będę podziwiać :-D
                                                    ale na poważnie rozmawiałam właśnie tak króciutko z moją mamą bo
                                                    chciała coś tam o ciastach na swieta mi powiedzieć
                                                    ale do rzeczy , więc ona kurcze stwierdziła że to super pomysł bo ma
                                                    rozpisany urlop na 3 pierwsze tygodnie września i co prawda w
                                                    gotowaniu mi nie pomoże bo taka średnio jest talentna ale za to
                                                    deklaruje się mi posprzątać cała chałupę ( o tym wogóle nie
                                                    pomyślałam :-/ ) , pomyć okna i zająć się maluchem ( który
                                                    teoretycznie powinien wtedy dużo spać ) plus iśc po Maćka do
                                                    szkoły , i mówi żebym poprosiła moją teściową żeby zrobila rosół i
                                                    flaki bo teściowa to robi super ( a tak wiek zrobił swoje i
                                                    straciła smak :-/) a ja bym miała mniej
                                                    moze to nieglupie ? zakupy wszystkie zrobiłby mąz albo zamówiłabym
                                                    przez internet , mama by posprzątała , teściowej do swojej kuchni
                                                    nie wpuszczę bo by mi działała na nerwy ale zupy może u siebie
                                                    przecież ,no ma to ręce i nogi :-)

                                                    w sumie na deser można tylko to tiramisu a że ciepło to do tego lody
                                                    i będzie po deserach , można darować sobie pieczenie ciast a to kupa
                                                    roboty mniej ........

                                                    może to i niegłupi pomysł juz sama nie wiem , musimy to załatwić ja
                                                    myśłałam żeby teraz w czerwcu ale mąż twierdzi że realnie nie mamy
                                                    szans zdążyć i odświeżyć dom i zrobić taras cały i trawę z rolki a
                                                    bez tego to tak nie bardzo imprezę robić
                                                    a i ja mogę zupełnie się nie nadawać do niczego w czerwcu jakby był
                                                    gorąc :-/
                                                  • kola-dka Re: a zapomniałam Wam donieśc co wymyślił mój mąz 30.03.10, 11:27
                                                    Ula, spoko pomysł ma Twoja mama :) A ja Was podziwiam, ze Wam się
                                                    tak chce- toż to prawie przyjecie weselne wyjdzie ;)
                                                    Ale ja to leń jestem ;)
                                                  • smallcloud Re: a zapomniałam Wam donieśc co wymyślił mój mąz 30.03.10, 11:34
                                                    Kasia a ja len nr 2 jestem. Swieta? Zawsze podczepialam sie pod mame
                                                    albo do tesciow bo ja nie mam do tego glowy. W te swieta to samo :D

                                                    czytam sobie na innym forum opisy porodow.
                                                    Fajne zdanie przeczytalam, jak na ktg wyszlo ze maluch sie wkurzyl
                                                    io lekarz do rodzacej: "Niech pani się nie martwi, zdenerwował się
                                                    dzidziuś, bo mu wodę ze stawu spuszczają , jest w porządku, tylko
                                                    coś tych skurczów nie widzę"
                                                  • ursgmo Re: a zapomniałam Wam donieśc co wymyślił mój mąz 30.03.10, 12:38
                                                    dziewczynki żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce to bym była
                                                    najpracowitszą osoba pod słońcem ;-) a tak Wam powiem szczerze że
                                                    sprzątanie to najgorsze jest z tego wszystkiego , szczególnie
                                                    doprowadzanie terakoty a raczej fug do porządku , ale tu moja mama
                                                    mi nadała że jest taka maszyna co ją można wypożyczyć i zrobi to co
                                                    ja robię ręcznie przez cały jeden dzień na kolanach :-/ w krótkim
                                                    czasie :-D nie wiedziałam że coś takiego jest , a te moje jasne fugi
                                                    to , aaaaaaaaa co tu mówić , wiadomo
                                                    jak ktoś za mnie odwali czarną robote to w sumie gotowanie przy tym
                                                    wszystkim to pestka :-D nawet na skalę weselną ;-)
                                                    Asia jest Krakowski Kredens w Tarasach w podziemiach , dobrze
                                                    zaopatrzony
                                                    Iza a w Reducie to zawsze w tygodniu jest mały ruch może
                                                    dlatego im nie schodzi i cos trafiłaś przeterminowane ? ja tam
                                                    zawsze jeżdże jak juz w całym mieście nie ma czegoś w h&m to tam
                                                    jeszcze zawsze będzie
                                                    acha mój mąz zajmuje się głównie deweloperką i to oknami , a z
                                                    fachowców których miałam żadnego bym nie poleciła , moja kuchnia to
                                                    śliczna jest ale jak się przyjrzeć na 20 cm to niedoróbki wychodza
                                                    że ho ho , i to za skandaliczną cenę :-( a fachowców z Gdyni
                                                    mieliśmy i czekaliśmy na nich długo i z polecenia i wogóle a wyszło
                                                    nie tak jak trzeba :-(
                                                  • az-82 Re: a zapomniałam Wam donieśc co wymyślił mój mąz 30.03.10, 13:43
                                                    Już myśleliśmy, że mamy koniec załatwiania z samochodem.
                                                    Ale nie.
                                                    Teraz znów odkryliśmy, że w ubezpieczalni źle wpisali nasz adres.
                                                    I to ja mam inny i mąż ma inny. Obydwa nieprawidłowe. Załamać się można.
                                                    Więc znów do ubezpieczalni musimy iść poraz trzeci. ;(
                                                  • smallcloud Ula a macie 30.03.10, 15:17
                                                    juz imie dla potencjalnej coreczki?
                                                    Czy Martusia jest nadal na topie? :D

                                                    Wlasnie w radiu leci Bajm (nie lubie, ale lubie ta piosenke)
                                                    "a teraz serca mam dwa.."
                                                    i cos mnie tak za gardziel chwycilo :)
                                                  • ursgmo Re: Ula a macie 30.03.10, 15:33
                                                    Martusia górą :-D ale jest jeszcze ta Zosia która mi się tłucze od
                                                    dawna i Michalina które też mi się podoba ,Tosię chyba sobie daruję
                                                    bo ta Antonina to tak średnio , trzeba będzie że tak powiem
                                                    spojrzeć "w pysk "
                                                    największe będzie jajo jak to będzie jednak facet bo imienia
                                                    męskiego brak zupełnie :-/
                                                    > "a teraz serca mam dwa.."
                                                    ładnie :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Ula a macie 30.03.10, 19:50
                                                    To u nas z imieniem jest tak że dla dziwczynki mieliśmy trzy wybrane
                                                    przed urodzeniem Bartka jakby okazał się dziwczynką (nie znaliśmy
                                                    kto będzie), dla chłopca zostało nam Krzyś,
                                                    Grześ, Szymuś, doszło między czasie Tymuś (Tymoteusz i to właśnie
                                                    nie podba się mężowi), a Bartek chce brata Kamila, (chiał Bartka
                                                    Kępe-kolegęz przedszkola ale mu wytłumaczyliśmy żedwa Bartki w domu
                                                    to było by dziwnie, chociaż między czasie śmieliśmy się że wsumie
                                                    może być Bartosz i Bartłomiej , bo nasz to ten pierwszy KEpa to ten
                                                    drugi ;) i tak Krzyśia nieche mój mąż bo w rodzinie jego brata już
                                                    ktoś dał imie krzyś (mnie to nie obchodzi), Grześ mi się odwidział,
                                                    a Szymek podobno bardzo popularne się zrobiło
                                                    Za to męzowi spodobało się Kamil i boje się że będe przegłosowana :(
                                                    Ja proponuję Krzyysztof Kamil :))
                                                  • emily_valentine imiona 31.03.10, 09:25
                                                    My też mamy problem z imieniem :-/
                                                    Najpierw przez 4 miesiące wymyślalismy imię dla córeczki i jak w
                                                    końcu udało nam się wreszcie wybrać, to dzieć się okazał synkiem.
                                                    Dosłownie na kilka dni przed drugim USG ustaliliśmy, że będzie
                                                    Wiktoria Paris. Tylko nie krzyczcie na mnie za tę Paris :-D
                                                    A teraz pustka w głowie. Zawsze myślałam, że jak będzie synuś to
                                                    będzie Michał, ale w zeszłym roku mojemu bratu urodził się syn
                                                    i "oddałam" mu to imię.
                                                    Teraz najbardziej podoba mi się Wojtuś, czyli imię po tatusiu, ale
                                                    mąż nie chce żeby dzieć nazywał się tak samo jak on. Nie wiem
                                                    dlaczego?
                                                    Podoba nam się też Maksymilian, ale ciągle słyszę że co drugi pies
                                                    to Maks, albo jak wołać do dziecka - Maksio? To moja mama tak
                                                    wymyśla.
                                                    Póki co będzie albo Maksymilian Wojciech albo Wojciech Maksymilian.
                                                    Do czasu aż nie spodoba nam się jakieś inne imię.
                                                    A na razie na młodego mówimy Bąbel :-)
                                                  • az-82 Re: imiona 31.03.10, 09:34
                                                    My mamy wybrane. Jak będzie chłopiec, to będzie Bogumił Stefan. Jak dziewczynka, to Alicja Nadzieja.
                                                    Tylko póki co dziecia brak...
                                                  • smallcloud sroda 31.03.10, 09:44
                                                    czesc kobiałki :)
                                                    Zmeczona zaczynam sie robic, albo jeszcze nie przestawilam sie na
                                                    zmiane czasu ;/
                                                    Zrobilam Wam mala prezentacje w "czterech katach" :)

                                                    Co do imion. NIe mialam problemu z imieniem dla dziewczynki.
                                                    Kiedys miala byc Gabrysia (jak jeszcze dzieci nie planowalam), potem
                                                    Julia (ale teraz Juli na peczki), a na koniec Hania (jak moja mama)
                                                    a na drugie Alicja (jak tesciowa :P). Sama Alicja nie bedie bo
                                                    Alicji mamy wokol sporo.

                                                    Gorzej bylo z imieniem dla synka. Opatrzyly, a wlascicie osluchaly
                                                    mi sie imiona starodawne wiec postawilam na klasyke naszych czasow
                                                    czyli:
                                                    Michał, Wojciech, Paweł, Piotr, Marcin, Andrzej, Adam, Jacek,
                                                    Krzysztof.
                                                    Maz chcial Dawida, meni srednio pasowalo wiec wymyslelismy dla
                                                    chlopca Michał Dawid.

                                                    Z meskich imion podobaja mi sie jeszcze mniej popularne jak Błażej,
                                                    Marcel i Wiktor

                                                    Iza pies mojej mamy tez ma na imie Maks :)
                                                  • emily_valentine Re: sroda 31.03.10, 09:57
                                                    hehe :-)
                                                    A nie mówiłam, że ten Maksio jest popularny ;-)

                                                    Ja zawsze chciałam mieć Wiktorię. Zawsze jak myślałam o imieniu dla
                                                    dziecka, to była tylko Wiktoria. O męskim imieniu nawet przez myśl
                                                    mi nie przeszło. Potem spodobała mi się Antonina - po Marii
                                                    Antoninie, bo bardzo lubię tę postać, chociaż w sumie tragiczna była.

                                                    Nie podobają mi się imiona starodawne, bo jakoś kojarzą mi się ze
                                                    starymi ludźmi. Nie lubię też imion nowomodnych typu Brajan, Alan,
                                                    Dżesika itd. Zwłaszcza z taką pisownią fonetyczną.

                                                    Najbardziej podobają mi się proste imiona, bez udziwnień, które
                                                    można ładnie zdrobnić i nie można wymyśleć jakiegoś głupiego
                                                    wierszyka typu "Ewka spadła z drzewka" czy "Michał w zupę
                                                    nakichał" ;-)

                                                    Ale wiele takich "zwykłych" imion kojarzy mi się z kimś. A to z
                                                    kolegą z klasy, a to ze znajomym, albo z kimś z rodziny. A ja bym
                                                    chciała żeby mój synuś był jednak wyjątkowy :-)

                                                    Mózg mi się lasuje od tych decyzji i wyborów :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sroda 31.03.10, 09:59
                                                    Emily ja też jak twój maż uważam że dwie osoby pod jednym dachem o
                                                    tym samym imieniu to nie jest dobry pomysł. Mamy znajomych któży
                                                    dali młodszemu synkowi imie ojca i efek jest taki że jak się mówi
                                                    Piotrek to mały już się sam gubi czy to doniego czy do taty więc
                                                    często nie reaguje a koleżanka się dziwi czemu mały taki
                                                    nieposłuszny:/ , żeby było weseliej to starszy syn nazywa się
                                                    Krzysztof Piotr :)), zresztą to ten krzyś przez którego mój mąż
                                                    Krzysia nie chce
                                                  • emily_valentine Re: sroda 31.03.10, 10:09
                                                    Ja wiem, bo sama mam podobną sytuację w rodzinie. Mój brat ma na
                                                    imię Andrzej i narzeczony mojej matki też Andrzej. I nigdy nie wiem
                                                    o którym mowa i muszę się dopytywać ;-)

                                                    Ale problem w tym, że Wojciech wprost idealnie pasuje do naszego
                                                    nazwiska. Im dłużej nad tym myślę tym bardziej mi się podoba i tym
                                                    bardziej mi pasuje :-D
                                                    Chociaż kiedyś uważałam, że imię Wojciech jest dziwne i staromodne
                                                    ;-)

                                                  • chiyo28 Re: sroda 31.03.10, 10:54

                                                    emily, mój synek to Maksymilian. Sama wczesniej miałam psa o imieniu
                                                    Maks. Wogóle mi to nie przeszkadza, dlatego, że bardzo żadko mówimy
                                                    do syna Maks, czy Maksiu. Od poczatku zaznaczyliśmy Paniom w
                                                    przedszkolu, że mają sie do niego zwracać Maksym / Maksymku i tak
                                                    sie przyjeło. W domu tez wołamy na niego Maksym.
                                                    Moj maz czasem mówi na niego Maccymuś.
                                                  • emily_valentine Re: sroda 31.03.10, 11:07
                                                    Właśnie zauważyłam w którymś wątku, że Twój synuś to Maksym i tak
                                                    się zastanawiałam czy to zdrobnienie od Maksymiliana :-)
                                                    Mnie się to imię bardzo podoba, pasuje do nazwiska. Tylko te psy mi
                                                    przeszkadzają ;-)
                                                    Ale Maksym to dobre rozwiązanie. Powiem małżowi jak wróci
                                                    wieczorem :-D
                                                  • smallcloud Re: sroda 31.03.10, 15:30
                                                    Wlasnie sie dowiedzialam ze tescie do nas przyjezdzaja na swieta.
                                                    Zostawiaja nam w niedzieje siostre meza a w poniedzialek
                                                    przyjezdzaja na obiad.
                                                    Nie chce nie znosze nienawidze sie goscic :(
                                                    Nie jestem gospodynia nie znosze gotowac, nie lubie miec na glowie
                                                    tego bajzlu ktory trzeba ogarnac.

                                                    Eh, czemu? :(
                                                    mama juz do mnie wydzwania co bede gotowac jak tesciowie przyjada w
                                                    niedziele. Ja jej na to ze nic. No jak to na obiad nie przyjada. A
                                                    takto, swieta spedzaja bardziej u rodziny w Otwocku niz u nas. A
                                                    poza tym mnei sie nei chce nie lubie i nie zapraszalam. i fuknełam
                                                    czemu eni spyta sie co Konrad gotuje na obiad? Czemu ja? czemu do
                                                    cholery to sie od kobiety oczekuje ze bedzie pichcic skakc nad
                                                    gosciem i jej ma zalezec, a panowie to tylko zasiadaja.

                                                    Nie znosze tego no juz chora jestem, juz mi cisnienie skoczylo :(
                                                  • az-82 Re: sroda 31.03.10, 15:30
                                                    Za godzinę wyruszam do tego Tczewa i już się denerwuję czekającą mnie jazdą :(
                                                    Niby nie jest to daleko, niby droga prosta, ale jednak. Na dodatek zapowiadają deszcz na wieczór.
                                                    No i jak tu się nie stresować i luzakować, jak zawsze się znajdzie coś, co zestresuje :(
                                                  • smallcloud Re: sroda 31.03.10, 15:42
                                                    Ania, spokojnie powoli, rob czesto przystanki.
                                                    Bedzie dobrze :)
                                                  • miska83 Re: sroda 31.03.10, 15:44
                                                    az trzymam kciuki!:) bedzie ok
                                                  • az-82 czwartek 01.04.10, 07:51
                                                    No dziewczynki, już mamy czwartek :D, jeszcze tylko dziś i jutro i w końcu weekend, dłuższy o cały jeden dzień!

                                                    Zaczynam dzisiaj przygotowania świąteczne, po pracy szybciutko upiekę mazurka numer 1.

                                                    Dojechałam wczoraj do tego Tczewa bez problemów, i nawet wróciłam :D
                                                    Więcej czasu zajęło mi przedarcie się przez miasto po moją siostrę niż dojazd do Tczewa. Niecierpię korków.
                                                  • ursgmo czwartek 01.04.10, 07:58
                                                    halo dziewczynki
                                                    wczoraj byłam na wycieczce szkolnej z klasa Maćka w muzeum
                                                    papiernictwa , ja się już zdecydowanie nie nadaję na takie
                                                    imprezy , brak mi sił ,wypompowana po powrocie tylko jeszcze się
                                                    nażarłam jajecznicy , popiłam colą ( tak , wiem wiem) i padłam jak
                                                    mucha (wyjazd był o 7 rano )
                                                    no oczywiście do czasu jak cola jajka i szczypiorek postanowiły się
                                                    wydostać nie mogąc znieść takiej mieszanki :>
                                                    dzień do dupy :-/
                                                    i jeszcze ta wycieczka .... takiego przerostu formy nad treścią
                                                    dawno nie widziałam , naprawdę wstydziliby się brać pieniądze za coś
                                                    takiego , dzieci zobaczyły dwie hale , w jednej wielkości boiska
                                                    były maszyny na 20m2 i na nich papier szary makulaturowy tylko się
                                                    obracający i nic się tam nie działo i widziały także magazyn
                                                    makulatury ( śmietnik znaczy taki) :-/ na koniec było "czerpanie"
                                                    papieru z bardzo nerwową panią , też w sumie mało ciekawe , więcej
                                                    gadania niż to warte bo dzieci niewiele mogły zrobić same , bardziej
                                                    popatrzeć jak dorośli robią to za nich ,więc dwie mamy , jeden tatuś
                                                    i wychowawczynie umazani po łokcie pomagli dzieciom , ja wolałam
                                                    pilnować pozostałych ( 50 ! ) bo moczyć się nie chciałam ,
                                                    śmierdziało tam i było zbyt gorąco , ogólnie źle zorganizowane całe
                                                    toto , no i po tych atrakcjach cały wieczór już byłam do niczego
                                                    tylko ciszy mi się chciało i spokoju ........
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 01.04.10, 09:03
                                                    Az potakich wycieczkach będziesz sie czuła coraz pewniej za
                                                    kierownicą, gratuluję wczorajszej wycieczki :)

                                                    Ula ja też szczypiorku w jajecznicy nie mogę, ale surowy na kanapce
                                                    już tak, ale z białym serem nie :{

                                                    Szczytem zdzierania za bilety było dla mnie na Podlasiu jakieś
                                                    muzeum przy kościele nazwa była ciekawa bo coś o ludziach
                                                    zamieszkujących tamte tereny. Pomieszczenia ogromne, same gruzy,bez
                                                    podłóg w większości, może w dwóch salach kilka rzeczy i zdjęć i info
                                                    że kiedyś będzie muzeum. Normalnie pierwszy raz niepotrafiłam
                                                    Bartkowi dorobić jakiejś teori żeby się zaciekawił
                                                  • chiyo28 Re: czwartek 01.04.10, 09:38

                                                    Az gratuluje pierwszego odwąznego wyjazdu :)

                                                    Ula, dlatego mam w nosie wycieczki szkolne (zreszta i tak nie mam na
                                                    nie czasu)

                                                    ja juz nie moge sie doczekac jutra o 15. Wreszcie koniec pracy na 3
                                                    dni :)
                                                  • az-82 Re: czwartek 01.04.10, 09:45
                                                    Gosia, doskonale cię rozumiem :)
                                                    A ja jutro będę mieć błogi spokój na dodatek :D, bo Niemcy już jutro mają wolne od pracy. Żadnych maili nie będę dostawać :D
                                                  • ursgmo Re: czwartek 01.04.10, 10:01
                                                    ja to generalnie bardo lubię jeździć na wycieczki , od lat zawsze
                                                    jeżdżę , mój syn zawsze prosi a ja nie mam nic przeciwko , ale ta
                                                    wczoraj była męcząca , źle zorganizowana ech
                                                    teraz siedzę i szukam czegoś na 1 czerwca fajnego bo zaprotestowałam
                                                    żeby zabierać dzieci znów do kina a proponuję świeże powietrze z
                                                    jakimiś atrakcjami , więc co tu dużo mówić , na mnie spadło
                                                    zaproponować "coś"
                                                  • az-82 Re: czwartek 01.04.10, 10:07
                                                    Ula, macie pod nosem puszczę, nie ma tam jakichś atrakcji dla dzieci? Jakiejś zielonej szkoły, albo jakaś fajna ścieżka dydaktyczna, na koniec jakiś piknik, czy coś?
                                                  • ursgmo Re: czwartek 01.04.10, 10:34
                                                    a mamy Aniu mamy i pięknie tu jest , ale raz że mamy to na codzień a
                                                    po tych ścieżkach my np. chodzimy średnio co dwa tygodnie latem i
                                                    większość dzieci też , zresztą zaraz w kwietniu będzie coś w tym
                                                    rodzaju organizowane przez szkołę i park połączone z akcją a'la
                                                    sprzątanie świata i potem ognisko z kiełbaskami , dwa razy w roku
                                                    tak jest
                                                    raczej teraz szukam czegoś zdecydowanie rozrywkowego , mąż mi
                                                    właśnie przypomiał o western parku k. Płońska , zaraz zacznę
                                                    szukać , ale chyba musiałabym tam pojechać i na własne oko zobaczyć
                                                    czy to nie tylko fajne zdjęcia a w rzeczywistości lipa , zawsze też
                                                    jest Bałtów
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 01.04.10, 17:03
                                                    Ula a może na stronie tego biura znajdziesz ciekawą propozycjię.

                                                    Normalnie nogi mnie tak bolą, pojechałam do centrum kupić buty i
                                                    poszłam do złotych tarasów byłam w trzech sklepach i wróciłam, boje
                                                    się co będzie później i dobrze że nie pracuję bo 8 h na nogach nie
                                                    dałabym rady, jakiś masaż by się przydał :]
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 01.04.10, 17:03

                                                    O rany strony nie wkleiłam :}
                                                    www.okapitravel.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=4&Itemid=9
                                                  • kola-dka Re: czwartek 01.04.10, 22:42
                                                    Hej dziewuszki :) ja po dwóch dniach choróbska wpadłam na chwileczke poczytac co
                                                    u Was.
                                                    Ania, gratuluje wyczynu :) JA tez musze ruszyc dupsko i zaczac jeździc.
                                                    Ula- ty jednak jestem moim idolem: najpierw plan chrzcin (organizacja,
                                                    pichcenie), teraz okazuje sie ze jestes aktywną mamą :) Normalnie zazdraszczam
                                                    chęci i siły :) Kurde czemu ja jestem taki leń patentowy.
                                                    Marta, ja tez nienawidze sie goscic, nie jestem gospodynia no i troszke mi z tym
                                                    źle :( Cale szczescie ze na te swieta wyjezdzam na MAzury do mamy- poleżę,
                                                    odpocznę, nie bede musiala stac przy garach.
                                                    Co do imion- moj M chce syna nazwać Maks albo Maciek. Nie wiem tylko jak na
                                                    Maksa wołać- Maksym kojarzy mi sie z nazwiskiem mojej babci- Maksymowicz, a
                                                    Maksa mialam chomika :) Maciek mniej mi leży. Mi sie podoba Igor ale małzowina
                                                    sie czepia ze imie jest ruskie :/

                                                    Jutro do pracy (mam nadzieje, ze przed świętami dadzą żyć) i spadamy na Świeta.
                                                    Wracamy w poniedzialek w nocy.

                                                    Miłej nocki :)
                                                  • ursgmo Re: czwartek 02.04.10, 07:46
                                                    Aga kochana dzięki za link !! już miałam męża przepędzić po trasie
                                                    do Łomianek żeby tam znalazł takie cóś co się nie pamiętałam jak
                                                    nazywa a jest na powietrzu z atrakcjami dla dzieci , a w Twoim linku
                                                    jest ! Pepeland !! to tak blisko nas i może na dzień dziecka
                                                    idealne ? pojadę to obejrzeć po świętach czy to oby nie znów jakiś
                                                    przerost formy nad treścią czyli kupa kasy za ....? no nie bardzo
                                                    wiadomo za co , ale byłoby super ! więc jeszcze raz dzięki !!
                                                    Kasia ja Cie prosze nie zawstydzaj , większego leniucha niż ja to
                                                    naprawdę ze świecą szukać ;-) wycieczka raz na jakiś czas co to tam
                                                    szczególnego , a chrzciny będą ! jedyny warunek jaki małżowi
                                                    postawiłam to poród sn jeśli mi się trafi cc wrzesień odpada , po
                                                    cc będę przerażona , niezywa , zdechła i wogóle, nic mnie bardziej
                                                    nie przeraża
                                                    ja tam dziewczynki mogę gotować naprawdę , lubię ale nie sprzątać
                                                    ale skoro mama mi się tak ładnie ofiarowała chatę ogarnąć :> a mąż
                                                    mój moje kochane wziął się już teraz do roboty i pół podwórka przez
                                                    ostatnie 3 dni rozporządził .. no normalnie w szoku jestem ........
                                                    jadę niedługo ( sama ) na zakupy w poszukiwaniu golonki , w planach
                                                    mam mc donald :>
                                                  • ursgmo Re: czwartek 02.04.10, 08:25
                                                    qurna wpisy na forum Łomiankowskim nie pozostawiają złudzeń że ów
                                                    Pepeland to kasa wyrzucona w błoto , ruina niestety :-(
                                                    najbezpieczniej będzie chyba do tego Bałtowa lub do Western City pod
                                                    Płońskiem , ech czy ja będę miała siły na to ??? :-(
                                                  • az-82 Re: czwartek 02.04.10, 08:29
                                                    cześć dziewczynki!
                                                    pobiłam wczoraj swój rekord na 1000m na ergometrze :D. I dowiedziałam się co to znaczy, jak się kolana pod kimś uginają :D
                                                    Chciałam rozciągnąć trochę mięśnie, i podniosłam nogę do góry, wiecie, tak do tyłka chciałam dociągnąć, żeby rozciągnąć, no i ta druga noga, na której stałam, nie wytrzymała mojego ciężaru. Normalnie się zgieła w kolanie, w ogóle nie mogłam tego kontrolować :/
                                                    Zmieniłam nogę i to samo. Tylko na dwóch nogach byłam w stanie stać.
                                                    Ale rekord pobity, o całe 3 sekundy. :D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 02.04.10, 10:11
                                                    Az gratuluję rekordu :)

                                                    Ula tródno mi się wypowiedzieć o stanie tych wycieczek, wiem że
                                                    jedno z tych miasteczek indjańsjie lub westernowe było budowane w
                                                    zeszłym roku. To biuro prowadzi przyszły teść mojego brata
                                                    ciotecznego, nie utrzymujemy zbyt zażyłych kontaktów, tyle wiem
                                                    że coś mówił o tym budowaniu. Ja czytałam ulotkę z opisem i te
                                                    wycieczki mi się podobały
                                                  • az-82 Re: czwartek 02.04.10, 11:20
                                                    Wczoraj odhaczyłam jednego mazurka, dzisiaj w planie drugi. W sobotę sałatka, żurek i babka. Biała kiełbasa i jaja to już bezpośrednio w niedzielę przed śniadaniem.
                                                    W tym roku jaja będą zwykłe, gotowane. Robiłam faszerowane w zeszłym roku, ale już w tym roku mi się nie chce.
                                                    No i sprzątanie chałupy. Ale to wrzucę mężowi, tylko u psa muszę sama posprzątać, bo to mój pies. On tam nie ruszy palcem.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.03.10, 10:56
                                                    Dziewczyny, uważajcie na wędliny z Krakowskiego Kredensu. Jakiś czas
                                                    temu chciałam tam kupić wędlinę i jak spojrzałam na etykietę, to
                                                    okazało się, że jest już kilka dni przeterminowana. To było na
                                                    stoisku w Reducie jakby co. Jakoś od tamtej pory przeszła mi ochota
                                                    na te wędliny.

                                                    Bardzo dobrą białą kiełbasę sprzedają w Carrefourze w Reducie. Jest
                                                    to ich własny wyrób, ale jest naprawdę przepyszna i ja żołądkowiec
                                                    mogę ją jeść bez późniejszech wspomnień o niej ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.03.10, 11:04
                                                    Ula, mam prywatę do Ciebie :-)
                                                    Czy Twój mąż zajmuje się może wykończeniówką? Bo szukamy kogoś do
                                                    naszego mieszkania. A jak nie, to może mógłby polecić jakiegoś
                                                    zdolnego glazurnika, który ma sprzęt i zdolności do szlifowania
                                                    płytek.


                                                  • ursgmo Re: wtorek 30.03.10, 09:48
                                                    jest ! :
                                                    www.zumi.pl/1531185,Krakowski_Kredens,Gdansk,firma.html
                                                    uprzedzam że ceny nie są niskie ale wyroby rewelacyjne , wędlina
                                                    leży tydzien i się nie ślizga , my na święta kupujemy tylko tam , no
                                                    szczególnie te pasztety są bajeczne :-D
                                                    biała kiełbasa jest po 20 zł /kg więc przyzwoicie ale zawsze była
                                                    świetna
                                                    gdybyś kupowała kielbachę to żurek wypróbuj - 6 zł słoiczek więc nie
                                                    majątek bo tak jak pisałam być może ja mam inne wyobrażenia o żurku
                                                    a ten jest taki jak powinien , ale ja i śmietany nie używam np do
                                                    zup więc ogólnie z tym żurkiem jestem na bakier
                                                    tu możesz przejrzeć ich asortyment
                                                    www.alma24.pl/kategoria/19/Krakowski_Kredens
                                                    ten kod to pocztowy jak Twój nie zadziała wpisz 02-795 to pokaże Ci
                                                    ceny
                                                  • az-82 Re: wtorek 30.03.10, 10:03
                                                    Ula, jesteś cudowna! :*
                                                    Dziękuję ci kochana, że mi wynalazłaś tę kiełbaskę.
                                                    Tylko że to na drugim końcu miasta, jakieś 20km w jedną stronę.
                                                    Jak będę w ostatecznej desperacji, to się tam pofatyguję, ale mam nadzieję, że nie będę musiała.
                                                  • 3_asia Re: wtorek 30.03.10, 11:06
                                                    kurcze dopiero co wczoraj wróciłam z L-4 a jutro muszę jechać do Warszawy. znowu
                                                    wrócę wykończona. ale może przy okazji zaliczę te wasze kredensy, Ula czy w
                                                    tarasach jest ich stoisko?
                                                  • 3_asia Re: piątek 02.04.10, 11:32
                                                    odliczam już godziny w pracy, jak pomyślę ile jeszcze mam do zrobienia ja tu
                                                    muszę siedzieć i udawać że pracuje (nic mi się nie chce) to mi ciśnienie rośnie.
                                                    a jak tam Wasze nogi? bo mnie od trzech dni strasznie puchną, a to dopiero 4
                                                    miesiąc.
                                                  • kola-dka Re: piątek 02.04.10, 12:21
                                                    mi nogi drętwieją, nie puchną. Poza tym wczoraj odkryłam na stopie
                                                    paskudne, fioletowe popękane naczynka- przy kostce i jakby szły w
                                                    górę łydki :( Normalnie jak stara baba wyglądam :(
                                                    Ja w pracy trez kwitnę. Ruch mniejszy, ale siedziec cięgiem do 17
                                                    musze.
                                                  • kola-dka Re: piątek 02.04.10, 12:57
                                                    a tak w ogóle to zapomniałam się pochwalić ekhemmm...że mam dzisiaj
                                                    5 rocznicę ślubu :) data pamiętna, ale dla nas pechowa nie jest :)
                                                  • az-82 Re: piątek 02.04.10, 15:28
                                                    No to Wesołych Świąt dziewczyny!
                                                    zmiatam wyspacerować mojego wilka i biorę się za mazurka...
                                                  • kola-dka Re: piątek 02.04.10, 16:19
                                                    Trzymajcie się cieplutko, spadam z pracy i jadę na Mazury. Odezwę
                                                    sie po Świetach

                                                    :*
                                                  • smallcloud poniedzialek 05.04.10, 17:44
                                                    Czesc kobitki. Nie odzywalam sie bo u mnie dooopa jest straszna.
                                                    Tak jak zawsze bylam dumn az tego ze mam fajowa atmosfere w firmie
                                                    ze tyle lat (prawie 10) pracujemy ze soba tak w czwartek runela moja
                                                    wizja tej sielanki.
                                                    Cos jeden z kolegow mial muchy w nosie i ewidentnie cos do mnei
                                                    mial, co pokatnie podszeptywal drugiemyu koledze.

                                                    Juz myslalam ze mam jakies omamy i kurde poprostu fisiuje, wiec
                                                    beszczelnie wlazlam koledze do skrzynki @ i poczytalam sobie ich
                                                    wymiane o mnie, a oto i pare z nich:
                                                    " Obstawiamy czy gruba dzis sie shanbi praca?"
                                                    " daj spokoj stary nienawisc przez Ciebie przemawia, swiat ida. Co
                                                    ma siedziec w domu jak w jej bloku pies nie daje spokoju, a tu ma
                                                    necik, sklep z garmazem pod nosem i nie jest nudno to sobie
                                                    przyjezdza do pracy"
                                                    " Wkurwia mnie to i nosi mnie"
                                                    " gruba chyba cos wyniuchała bo jak stoje za jej plecami to raz dwa
                                                    chowa strony www"
                                                    etc etc

                                                    Generalnie kolega ma wkurw ze nie pracuje 100% tlko 50% i jak smiem!

                                                    Nie wiedzialam ze kiedykolwiek z naszej fajnej, naprawde rodzinnej
                                                    atmosfery zrobi sie taka kupa. Nie sadzilam ze beda mi obrabiac
                                                    doope.
                                                    Poszlam do szefa i mowiac mu o tym (tzn nei powiedzialam ze
                                                    przegladalam koledze skrzynke @ tylko ze widzialam - bo mamy biurka
                                                    blisko siebie i widac co kto pisze na monitorze jak sie skupic..) i
                                                    sie poryczalam. Szef powiedzial abym poszla juz sobie na zwolnienie,
                                                    ze moge sobie wpadac na godzine dwie i popracowac - pokonczyc swoje
                                                    rzeczy.

                                                    A ja siedze i od czwartku nie moge przestac o tym myslec. Jak mozna
                                                    byc tak wrednym? Jak mozna byc tak dwulicowym? Pojecia nie mam gdzie
                                                    sie podziala nasza komitywa?
                                                    Zal doope sciska bo wlozylam w ta firmie duzo pracy i serca i nei
                                                    chce sie zwalniac tylko dlatego ze przestalam byc z jakiegos powodu
                                                    fajna. Z drugiej strony.. nie wytrzymam w takiej atmosferze
                                                    spiskowania obgadywania.

                                                    Po prostu jest mi zle i fatalnie sie z tym czuje.
                                                    Przez to mialam spieprzone swieta i humor od czwartku. Nie pisalam
                                                    bo nie chcialam prowokowac wchodzac na strony internetowe.
                                                    Ja nawet w pracy sie juz boje wejsc na strone jakakolwiek www zeby
                                                    nie byc posadzona o lenistwo i nierobstwo.
                                                  • chiyo28 Re: poniedzialek 06.04.10, 07:09
                                                    Martusia nie zawracaj sobie głowy dupkami. Idź na zwolnienie,
                                                    zacznij wyprawke robić i zajmij sie dzieciem,a prace na razie olej.
                                                    Jeszcze sie życiu napracujesz.
                                                    A jak urodzisz, i wrócisz do pracy, to sie odgrasz.
                                                  • ursgmo wtorek 06.04.10, 07:39
                                                    Święta i po , i dobrze
                                                    nie dopinają mi się spodnie o kolejne dobre 5 cm , nadal nikt nie
                                                    wie , mąż nawet nie bąknął rodzince choć głowe bym dała że nie da
                                                    się nie zauważyć , choć z przykrością obstawiam że myślą że mi się
                                                    tak brzusznie przytyło :-( ale za to w święta nabyłam sobie na
                                                    allegro dwie pary nowiutkich amerykańskich ciążowych spodni -
                                                    czarnych i jeans :-) i mam na oku śliczną tunikę biało -różową

                                                    no i się zaprzyjaniałam wczoraj z nową przyszłą bratową , nie wiem
                                                    czy ona się rozkręci :-/ w każdym razie próbowałam , ale źle wypadam
                                                    na jej tle , zerwała się teściowej talerze myć , oj to będzie jak
                                                    nic ulubiona synowa ;-) takie ekhem pokorne cielątko

                                                    Martusia kiedyś wydawało mi się że takie zachowanie było
                                                    charakterystyczne dla większej grupy kobiet pracującej razem , a
                                                    teraz widać jest na odwrót , faceci zachowują się jak zniewieściałe
                                                    barany :-/
                                                    nic tylko rzeczywiście iść na zwolnienie bo nerwy i atmosfera
                                                    zepsutych jaj do niczego :-( wrócisz po ciąży bez buzujących
                                                    hormonów to im pokażesz pazurki , bo teraz to nie łatwe , sama kurna
                                                    jestem płaczliwa od byle czego to do mnie niepodobne , a gdzie tam
                                                    dopiero wojować w takim stanie .........
                                                  • az-82 Re: wtorek 06.04.10, 07:55
                                                    Cześć dziewczynki, już po świętach, szybko minęły :( i znów trzeba wracać do zwykłego kieratu :(.
                                                    Nie powiem, żebym jakoś nadzwyczajnie wypoczęła, ale chociaż jeden dzień wolnego więcej, to już zawsze coś.
                                                  • chiyo28 Re: wtorek 06.04.10, 08:52

                                                    właśnie sie dowiedziałam, że adoptowana córka prezesa jest z 3
                                                    dzieckiem w ciąży (podejrzewałam, ale teraz to juz oficjalnie).
                                                    Gówniara miała 17 lat jak wpadła (sama nie wie z kim), pół roku temu
                                                    urodziła 2 dziecko, a teraz znowu w ciaży z 3.
                                                    Ma dopiero 21 lat, a juz się dorobiła pokaźnej gromadki.
                                                    Mieszkanie dostała od tatusia w prezencie ślubnym, a od wczoraj
                                                    szuka działki, bo sie będzie budować ( czytaj tatuś ją wybuduje).
                                                    Nie ma sprawiedliwości na tym świecie...
                                                    Niektórzy nie robią nic a mają wszystko.

                                                    a i powiem Wam jeszcze , że jestem masakrycznie przeziebiona. Biore
                                                    tylko paracetamol, czosnej i rutinoscorbin, bo boje sie cos innego.
                                                    I mam wyrzuty sumienia, ze wczoraj tyle wińska ze znajomymi
                                                    wypiłam...
                                                  • az-82 Re: wtorek 06.04.10, 09:04
                                                    Gosia, kuruj się!
                                                    Nie zazdrość córeczce tatusia, bo ma wiele rzeczy, ale wielu innych jej brakuje. Jestem pewna, że jedną z nich jest rozum.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 06.04.10, 10:11
                                                    Ula a dzieci też nadal nieświadome? Podziwiam za umiejętność
                                                    milczenia akurat w tej sprawie.
                                                    Ja z radością eksponowałam swoje dodatkowe centymetry ;)
                                                    Marta szef dobrze ci radzi, po porodzie będziesz miała więcej siły i
                                                    motywacji żeby walczyć o swoją pozycję w pracy.
                                                    Nadal się objadam, moja mama upiekłapyszną babkę drożdżową i wogóle
                                                    pyszności, cieszę się że w te święta mogłam wkońcu popróbować
                                                    Rodzinnie i miło było tak lubię :)
                                                    Gosia zgadzam się z Az rozumu to jej brakuje napewno.
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 06.04.10, 10:14
                                                    Cześc dziewczyny :)
                                                    Marta olej dupków, co masz się męczyć i stresować w ich
                                                    towarzystwie. Bierz zwolnienie i odpoczywaj :)
                                                    Gosia, zdarza się. Najwyraźniej tatuś daje jej wszystko ale nie
                                                    nauczył najwazniejszego- odpowiedzialności.
                                                    Ula, nic się nie przejmuj, dowiedzą się w swoim czasie :) Ja nawet
                                                    nie wiem kiedy przytyłam 8kg;/
                                                    A dzisiaj dzien sie zaczal do dupy:
                                                    Odkryłam całkiem przypadkiem że matka dziecka które do mnie
                                                    uczeszczało, otworzyła Klub malucha.Rzecz jasna chłopiec przestał do
                                                    mnie chodzić.
                                                    Kij z tym że otworzyła. Tyle że idealnie odwzorowała moje pomysły,
                                                    część wyposażenia, nawet sposób funkcjonowania mojej placówki.
                                                    Cholera :/
                                                  • az-82 Re: wtorek 06.04.10, 10:24
                                                    Natalia, wiem, że to wkurzające, że wszystko od ciebie zgapiła, ale spójrz na to inaczej. To taki komplement, kobieta widzi, że twoje pomysły są dobre, dobrze wszystko zorganizowałaś i wymyśliłaś. Gdyby tak nie było, to by tego nie skopiowała.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 06.04.10, 10:29
                                                    ja się tam nie przejmuję , ale jak wrócę z niemowlęciem do domu to
                                                    mam nadzieję że rodzina już będzie wiedzieć ;-) dzieci się dowiedzą
                                                    na dniach , tylko muszę znaleźć słowa odpowiednie a pomysłu nie mam
                                                    Natalka w głupim momencie otworzyła ta baba to może pójdzie z
                                                    torbami , teraz w środku roku może nie będzie miała chętnych ??
                                                    Gosia nie ma co myśleć o takiej głupiej dziewczynie , wyobrażam
                                                    sobie ją jako tipsiarę a'la Doda z podobnym "ilorazem ", zgadza
                                                    się ???
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 06.04.10, 10:56
                                                    A ja w sobotę zaczęłam 27 tydzień, 7 miesiąc i tym samym 3 trymestr
                                                    ciąży :-)
                                                    I wyglądam nie jak w ciąży, tylko jakbym przytyła. Wszyscy tak
                                                    twierdzą :-/

                                                    Marta, to okropne, że tak Cię obgadali. Ale podobno faceci to 100
                                                    razy gorsze plociuchy niż baby :-P Współczuję atmosfery i kolegów w
                                                    pracy. Najlepiej się wypiąć i bezczelnie iść na zwolnienie. A na
                                                    odchodne powiedzieć im kilka słów do słuchu.
                                                    Trzymaj się, buziaki :*
                                                  • chiyo28 Re: wtorek 06.04.10, 11:05

                                                    Ulinka to taki pasztet, mała i dupe ma jak szafa trzydrzwiowa.
                                                    zawsze chodzi w czarnych dresach, nawet w święta gacie dresowe i
                                                    bluza z kapturem. Włosy wiecznie tłuste straki wiszace, ach szkoda
                                                    gadac, a rozumu faktycznie ani za grosz...

                                                    naftalka, ja tez bym sie wkurzyła o zgapienie pomysłu.
                                                    To nie fair i poważni ludzie tak nie robią.
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 06.04.10, 11:31
                                                    Wiem dziewczyny ale kurcze teraz tak rozmyślam nad jej pytaniami i
                                                    juz wiem po co to swoje dziecko do mnie zapisała.
                                                    No tak, komplement dla mnie ale wkurza mnie takie żerowanie na
                                                    cudzych pomysłach :/
                                                  • smallcloud sroda 07.04.10, 08:31
                                                    czesc dziewczyny.
                                                    Wczoraj byłam u mojej pani psycholog, troche mi dzis lepiej, chociaz
                                                    wciaz jestem klebkiem nerw.
                                                    Od wczoraj nie rusza sie kluska, zawsze dawala znac reguralnie, no i
                                                    mam obsesje ze brzuch mi maleje :(
                                                    Nie potrafie uwolnic sie od paranoi ze moje dziecko nie zyje ;/

                                                    Natalia - wspolczuje sytuacji. Mnie by ponioslo chyba.
                                                  • ursgmo Re: sroda 07.04.10, 08:51
                                                    Hej dzieczynki
                                                    Martusia Twoja paranoja to nic innego jak zaburzone poczucie
                                                    bezpieczeństwa , ja reaguje podobnie w razie kłopotów zaczynam mieć
                                                    różne strachy :-/ a jesli chodzi o kluskę zjedz batona jakiego
                                                    śpowinna się przecknąć , choć jej się nie dziwię że spokojna sama
                                                    jestem śpiąca i do doopy , wstyd przynać ale nie chce mi się nawet
                                                    Maćka zaprowadzić do szkoły , tak mi dzis cienko :-(
                                                    moje dziecko które rusza się od niedawna -D robi to w denerwujący
                                                    sposób , jakby rybka zaplątałą się między kości spojenia a dno
                                                    brzucha , zawsze się "tłucze" jak siedzę zgięta
                                                    a tak wogóle to Ty w pracy czy w domku ???

                                                  • kola-dka Re: sroda 07.04.10, 09:38
                                                    Hej dziewczyny. Widzę ze humor u nas mało swiąteczny.
                                                    Martusia- idź do Medicover do położnej, niech Ci KTG zrobi,
                                                    uspokoisz się. Ja miałam podobną atmosferę jeszcze rok temu, ale w
                                                    ciąży nie byłam i jakos to udźwignełam. Koniecznie idź na
                                                    zwolnienie. Ja też chyba juz w maju pójdę- mozemy łazić razem w
                                                    poszukiwaniu wyprawki, co ty na to? :)
                                                    Wiem, ze Ci jest przykro, no ale czasem takie gnidy sie sppotyka na
                                                    swojej drodze. A odchodząc mozesz im poweidzec "gruba idzie na
                                                    zwolnienie, bo garmażerka juz nie smakuje, w necie wsyzstko
                                                    wyczytane, a pies w bloku juz nie przeszkadza" Najlepiej jeszcze
                                                    ciastka przynies, niech im kurna bokiem wyjdą, a na pewno w gębie im
                                                    urośnie ;)

                                                    A u mnie po swietach- tak sobie. W rodzinnym domu (Mazury) jest
                                                    bardzo nerwowa atmosfera, udziela sie wszystkim, nawet mojej córci,
                                                    która zachowuje sie tam jak szatan. Mój M kłóci sie ze mną, mama
                                                    wrzeszczy na babcie, babcia do wszystkiego sie wtraca, więc mnie to
                                                    wkur.... i miałam takie skurcze brzucha, ze zastanawiałam się gdzie
                                                    na tym odludziu udać się po pomoc. Chyba odpuszcze sobie wyjazdy na
                                                    Mazury, a weekendy zaczne spedzac na własnym balkonie z książka w
                                                    ręku.
                                                  • ursgmo Re: sroda 07.04.10, 09:53
                                                    Kasiu jak ma nam humor dopisywac jak za oknem taki badziew , nie
                                                    żebym wolała śnieg ale kurna jesien na wiosnę ? pisłam już że nie
                                                    mam nawet siły zaprowadzic MAćka dzis do szkoły , normalnie siedzę ,
                                                    kawę doję i nic mi nie pomaga
                                                    lekarka kazała mi kupic ciśnieniomierz bo w gbinecie miałm dośc
                                                    wysokie i wolała żebym trochę pomierzyła, no i przeciętnie mam
                                                    100/60 :-/ więc co się dziwić że ledwo zipię i śpię :-(
                                                    Marta dobrze Kasia radi idź na ktg to się uspokoisz
                                                  • smallcloud Re: sroda 07.04.10, 10:34
                                                    No zyje ostatnio w duzym stresie, rycze codziennie wszystko mi sie
                                                    sypie.
                                                    Siedze jeszcze w pracy a od przyszlego tyg. ide na zwolnienei i bede
                                                    sobie przyjezdzac na dwie godzinki i konczyc swoje smiecie.
                                                    Napisalam do mojego gin z prosba o skierowanie na usg bo dopadla
                                                    mnie schiza odnosnie kluski.
                                                    Po batona zaraz smigne.

                                                    Niby wytlumaczylam sobie z kolega o co kaman ale niesmak pozostaje,
                                                    pozostaje tez zal ze emaptia u nich -100.
                                                    Codzinnie miewam skurcze, codziennie twardnieje mi brzuch a ja
                                                    jestem w rozsypce. BTW nie wiem czy "chwalilam sie" juz wam ze moja
                                                    mamusia powiedziala mi ze po moim macierzynskim nie zaopiekuje sie
                                                    kluska bo ja jej tyle nie zaplace co placa jej teraz za opieke nad
                                                    inna dziewczynka...
                                                    Miod ;/
                                                    Jak z tego stresu cokolwiek staloby sie klusce to bym sobie tego w
                                                    zyciu nie darowala. Plakac mi sie chce na sama mysl ze moglabym ja
                                                    stracic.

                                                    Ula - mnie ruchy malucha na poczatku tez wkurzaly :)
                                                    Kasia no ja mysle ze zaniedlugo to sobie gdzies pojdziemy, na basen
                                                    albo spacer albo co :)

                                                    Myslicie ze lepiej ktg niz usg? Moze i tak zrobi bo to chyba bez
                                                    kolejki w medicover i bez zbednych papierow zrobia co?
                                                  • kola-dka Re: sroda 07.04.10, 10:52
                                                    Marta, na usg musisz mieć skierowanie. Bez skierowanie Ci nie
                                                    zrobią. Chyba ze załapiesz się na wizyte do gina, który ma w
                                                    gabinecie usg. Ja bym na twoim miejscu zrobiła na cito u położnej
                                                    KTG, powinni od ręki zrobić. Powiesz ze brzuch się stawia itd... A
                                                    bierzesz luteinę na te skurcze? Ja do konca ciaży mam brac 2x
                                                    dziennie. Zapobiega rozwarciu, bo stres i te skurcze mogą do tego
                                                    doprowadzić. A w szpitalu leżeć mi się nie chce :(

                                                    Nie stracisz kluski :) Będzie dobrze! :)
                                                  • smallcloud Re: sroda 07.04.10, 10:59
                                                    Luteina sie skonczyla, ale generalnie mam przepisana. Jutro mam
                                                    wizyte u gina (wlasnie mi odpisal maila, ze paszła won i nie da mi
                                                    skierowania na usg, palant - przeciez gadalam z nim o moich schizach
                                                    i wtedy mowil ze no problem).

                                                    Nie wiem czy wytrzymam do jutra, moze faktycznie pojde sobie na ktg,
                                                    mnie to chyba przydalby sie ten detektor tetna co by nie fisiowac.

                                                    Aga ja tez boje sie ze zmiazdze kluske spaniem na brzuchu i celowo
                                                    sie nie poloze tak. Ale ostatnio czytalam ze na brzuchu nawte lepiej
                                                    niz na plecach i juz glupia jestem.
                                                  • ursgmo Re: sroda 07.04.10, 11:20
                                                    Martusia ten detektor to byłby niegłupi pomysł , na pewno są i
                                                    używane na allegro i żeby się uspokoić w sumie pewnie warto mieć .
                                                    Jedyne co bym zrobiła najpierw to zapytała np. na cip czy ktoś miał
                                                    i czy nie było częściej tak że szukał tego tętna i nie mógł znaleźć
                                                    potem migiem do szpitala bo coś się dzieje , czyli żeby zamiast
                                                    pomóc nie zaszkodzić sobie bardziej . Bo nawet ktg w terminie porodu
                                                    czasami nie może znaleźć tętna i położne kombinują obroty na inną
                                                    stronę , podskoki , trącanie brzucha itp
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sroda 07.04.10, 13:22
                                                    Marta dla ciebie
                                                    tomi.pl/szczegoly/8470/angelsounds_dekoder_tetna_plodu_jpd100s_warszawa
                                                  • smallcloud Re: sroda 07.04.10, 13:36
                                                    Dzieki Aga :*
                                                    Znasz ten detektor? Polecasz? Jakby nie patrzec zostala mi jeszcze
                                                    prawie polowa ciazy, wiec zdarzyc sie moze ze znow zaczne fiksowac.
                                                    Odpisal mi moj gin ze ktg to w pozniejszej ciazy - no szlag mnei
                                                    trafi. Ja mu jutro powiem co o nim mysle no.
                                                    Wydawalo mi sie ze kluska szurnela butem, ale moze mi sie zdawalo?
                                                    Ehh
                                                  • emily_valentine Re: sroda 07.04.10, 14:28
                                                    Marta, ja miałam ostatnio KTG w Medicoverze na cito. Tak
                                                    spanikowałam, bo dzieć mi się ze 4 dni nie ruszał, że mi zrobili to
                                                    badanie, chociaż powinnam mieć skierowanie i nawet do jakiegoś gina
                                                    znalazło się miejsce między wizytami.
                                                    Na szczęście wszystko było dobrze i mały się rozruszał trochę
                                                    podczas badania. Natomiast doktor w przypadku, gdyby dzieć się znowu
                                                    nie ruszał, kazała poleżeć na lewym boku pół godziny, bo podobno
                                                    dzieci tak lubią :-) Jak się nie poruszy to zjeść coś słodkiego i
                                                    odczekać znowu. Jak się do 2 godzin nic nie będzie działo to jechać
                                                    do szpitala na IP, bo tam mają lepszy sprzęt niż w gabinecie w
                                                    Medicoverze i mają usg pod ręką jakby co.
                                                    Mój synuś to w ogóle leniuszek jest i się mało rusza. Powinnam być
                                                    do KTG podłączona non-stop ;-) I też schizuję, czy mu się nic nie
                                                    stało i to po każdym pochyleniu się, bo wydaje mi się, że dziecko
                                                    gniotę :-/
                                                  • emily_valentine Re: sroda 07.04.10, 14:36
                                                    Zapisałam się do szkoły rodzenia! Mąż już tak mnie męczył, żeby się
                                                    zapisać, bo ciągle mnie pyta - co się robi z małym dzieckiem? ;-) I
                                                    dzisiaj dostałam odpowiedź, że mam rezerwację. Zapisałam się do
                                                    szkoły jednej z położnych ze szpitala z Żelaznej i to na kurs
                                                    sobotni :-) Zaczynam 19 maja.

                                                    Dzisiaj miałam jechać do szpitala Medicovera, żeby sobie obejrzeć
                                                    porodówkę, ale doszłam do wniosku, że jednak nie dam 10 tys. za
                                                    poród, więc nie ma co oglądać, bo się tylko napatrzę i będę potem
                                                    żałować, że tam nie rodzę.

                                                    I druga dobra wiadomość dzisiejszego dnia - dostałam zwrot podatku
                                                    za 2009! :-D
                                                  • ursgmo Re: sroda 07.04.10, 14:59
                                                    Iza gratulejszyn ;-)dobry dzień
                                                    i obie się dzis wzbogaciłyśmy :-) ja osobiście w jakieś trzy setki
                                                    pampersów nabytych przez babcię w ramach promocji w realu , dobrze
                                                    że chociaż w dwóch rozmiarach ;-) jak dalej ta pójdzie założe hurt
                                                    bo wczesniej babcia nabyła już dwa czteropaki mokrych chusteczek ,
                                                    nie gasiłam jej informacją że uczulenia dzieci miewają na pieluchy ,
                                                    a to wszytko przez to że zabroniłam kupować ubranek .......
                                                  • emily_valentine Re: sroda 07.04.10, 15:45
                                                    Dzięki Ula :-)
                                                    Też się zastanawiam czy nie zacząć kupować pieluch, tylko gdzie ja
                                                    je upchnę? ;-)
                                                    A moja mama przed chwilą zadzwoniła do mnie, że właśnie kupiła
                                                    śliczne kremowe buciki robione na drutach w Rossmanie :-D
                                                    Nawet nie wiedziałam, że mają tam takie rzeczy, bo ja tam tylko
                                                    papier toaletowy kupuję ;-)
                                                    A jak Ci idzie remanent w ciuchach?

                                                  • ursgmo Re: sroda 07.04.10, 15:58
                                                    Ja na szczęście miejsca mam dużo , za to czasami mi tylko przemyka
                                                    przez mysl że dzieci uczulenia miewają na balsam w tych czy innych
                                                    pieluchach , moje starsze to nigdy nic nie miały , wychowane na
                                                    pampersach i libero ( nie ma teraz w sklepach :-( tylko czasem na
                                                    allegro ), i w sumie wydaje mi się mało prawdopodobne że te trzecie
                                                    będzie mieć alergię bo nikt w rodzinie nigdy na nic nie miał , no
                                                    ale.......
                                                    na początek fajne są pampers premium takie w białym opakowaniu , one
                                                    wogóle nie mają balsamu i są mało ryzykowne ,cieniutkie mięciutkie
                                                    dokonałe do płynnej kupy , kiedyś jak mój syn był mały też były ,
                                                    potem znikły i teraz wróciły , miałam zamiar je kupić na początek
                                                    ale trafiły mi się niedawno pampers sensitiv dla noworodków
                                                    przywiezione z Włoch i kupiłam dwa opakowania po 28 sztuk do
                                                    szpitala będą jak znalazł , potem będę używać tych białych a później
                                                    zielonych by koło pół roku przeskoczyć w majteczki up&go
                                                    a o których Ty myślałaś żeby zbierać ?
                                                    a remanent do doopy , córka ok, synek do obkupienia cały ,mąz
                                                    koszulki + bluzy , ja muszę jakieś bluzki kupić
                                                  • emily_valentine Re: sroda 07.04.10, 16:20
                                                    Myślałam, żeby na początek kupić po 1 paczce z różnych marek, żeby
                                                    sprawdzić co najlepsze i czy uczulenia mały nie będzie miał na
                                                    któreś. Tak więc dużych zakupów nie palnuję, ale szkoda mi też
                                                    trzymać pieluchy w piwnicy przez 3 miesiące. Jeszcze niech w sklepie
                                                    poleżą. Pamiętam, pisałaś o tych pampkach premium i czytałam też o
                                                    nich dobre opinie. Pieluchy wielorazowe już sobie prawie wybiłam z
                                                    głowy ;-)

                                                    Ula, na stronie mojej szkoły rodzenia jest taka inf:

                                                    Dla absolwentów naszej Szkoły - przy zakupie wózka Firmy BEBECAR-
                                                    fotelik samochodowy o wartości 640 PLN GRATIS!!!


                                                    Może się skusisz ;-)
                                                  • ursgmo Re: sroda 07.04.10, 16:27
                                                    nie kupuj tylko (nawet na próbę )tych pomarańczowych pampersów
                                                    sleep&play , są do doopy , skoro stwierdziła to nawet jedna z moich
                                                    koleżanek która dla oszczędności wiele jest w stanie zrobic , to już
                                                    tak musi byc , moja niejedna koleżanka na nie narzekała
                                                    ja tam z wózkiem jeszcze niezdecydowana jestem , ten peg perego mnie
                                                    ciągle kusi , a fotelik ich na 100 % z bazą weźmiemy
                                                  • ursgmo C Z W A R T E K 08.04.10, 08:14
                                                    hallo dziewczynki
                                                    jak tam Ania az ? dziś lepiej ? u mnie też coś się kręci , katar ,
                                                    głowa boli , siakieś osłabienie :-( dodać tą pogodę ciężką i ogólna
                                                    doopa , powinnam wysunąć na badania bo mam całą listę z aids
                                                    włącznie ( ponoć wszyscy to teraz robią ???) i jak mi wyjdą przy
                                                    takim podłym samopoczuciu ?? pomijam ile krwiopijcy mi popuszczą ;-)
                                                    piszcie proszę Was dziewczynki niech nasze forum nie upada :-((
                                                  • zaba_i_kijanka Re: C Z W A R T E K 08.04.10, 09:48
                                                    Ula ja aids nie robiłam, niemiałam takiej potrzeby, przynajmniej tak
                                                    po mojej analizie mojego życia.
                                                    Ja muszę zrobić badania sobie najpóźniej w poniedziałaek i muszę
                                                    zrobić Bartkowi, miałam zrobić dziś ale Bartek był szybszy i
                                                    wysikała się sam NIE do pojemnika, kolejna próba jutro. Najgorsze że
                                                    nic niewie o pobieraniu krwi a wiem że się boi :(

                                                    W sobotę zaczynamy malowanie, niewiem gdzie upchnąć rzeczy i wogóle
                                                    jak to przygotować, jak pierwszy raz tu malowaliśmy to były pustki w
                                                    mieszkaniu niewiem jak to będzie zaczynam się bać
                                                  • kola-dka Re: C Z W A R T E K 08.04.10, 09:49
                                                    Hej dziewuszki :) no pogoda beznadzieja, gdize to słońce i +16
                                                    stopni które tak zapowiadali.... :/

                                                    Ula, ja już po badaniu HIV. Jest stresik, mój gin się śmieje, że
                                                    chyba miałam skok w bok skoro sie stresuje. Ale cała ta otoczka z
                                                    odbieraniem wyniku, lekarz zaprasza do gabinetu, pierwszy zaglada ;)

                                                    A ja planuje weekendowo- wiosenne sprzątanie chaty, w sensie-
                                                    uporzadkowanie papierzysk, poukładanie w szafach ubrań. Jade z
                                                    husbandem do IKEI w sobote póki jeszcze brzuch nie ciąży i planuje
                                                    zakupić rózne kosze, pudełka i inne pierdółki do przechowywania płyt
                                                    i duperel :)

                                                    Najgorsze ze ja nie mam wizji końcowej mojego mieszkania. szkoda ze
                                                    nie znam zadnej projektantki wnętrz która podpowiedziałaby to i
                                                    owo ;)
                                                  • ursgmo Re: C Z W A R T E K 08.04.10, 10:32
                                                    ja też uważam że nie za bardzo mam po co ten test robić ale nie
                                                    spojrzałam w gabinecie na kartkę i dopiero później zobaczyłam ,
                                                    koleżanka mi tylko powiedziała że w szpitalu teraz lepiej patrzą jak
                                                    się ma wynik, żeby nie uważali cię za "śmierdzące jajko na wszelki
                                                    wypadek " bać się wyniku nie boję
                                                    Aga na malowanie kup duuuużo foli malarskiej i słabej taśmy
                                                    przeźroczytej , graty na środek , dobrze opatulić pozaklejać dołem i
                                                    będzie dobrze ;-)
                                                    słońce to nawet jakieś wyłazi i zimno też nie jest ale ciężkko tak w
                                                    powietrzu jakoś, kawkę piję i może mi się poprawi , i pączka
                                                    zeżarłam to i cukier podskoczy , może dokończę wczorajsze sprzątanie
                                                    porzucone w połowie :-/ Kaia podziwiam za plany , ja tam wiem że
                                                    mogę obie planować a energi na realizację brak :-( albom taka
                                                    leniwa :-D
                                                  • kola-dka Re: C Z W A R T E K 08.04.10, 11:05
                                                    Plany planami a i tak życie zweryfikuje moją aktywność :)
                                                    njgorzej ze na te IKEowe zakupy jadę z mężęm, a on jest taki
                                                    niecerpliwy, a ja musze postac, pomysleć, pomacać :)
                                                  • ursgmo Re: C Z W A R T E K 08.04.10, 11:20
                                                    to jak i u mnie , nawet nie jestem ostatnio w stanie wybrać się
                                                    gdzies dalej , jak pojadę na zakupy sama autobusem no całość 5-6
                                                    godzin z dojazdami to potem drugą połowę dnia odsypiam jakbym w
                                                    maratonie brała udział ;-) to chyba starośc ;-) poprzednio tak nie
                                                    miałam
                                                    Kasiu a jedziesz do Janek ? podobno jakies atrakcje dla dzieci tam
                                                    sa z Warner bross dla dzieci k. Geanta na 600 m2 i to bezpłatne
                                                    ciekawe czy warto ?? może zajrzyj z małą
                                                    a będziesz może wchodzić do tego wielkiego Świata Dziecka ? jakbyś
                                                    wchodziła to zerknij proszę na wybór wózków peg perego z gondolami ,
                                                    pojechłabym oblukac na żywca a w żadnym sklepie nie ma wszystkich
                                                    trzeba łowić po jednym modelu z różnych sklepów , a pomacać bym
                                                    chciała i popchać na żywo :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sroda 07.04.10, 10:45
                                                    Marta ja mam tak po nocy, boje się że zgnotłam małego, maniakalnie
                                                    śpie na brzuchu, jakoś tak przez sen się automatycznie przekręcam.
                                                    Ula ja też raczej mam takie ćiśnienie poniżej 100 i okolice 60, a w
                                                    ciąży raczej zawsze powyżej 100 i nawet 70 przekraczam, do lekarz
                                                    śmieje się że nadćiśnienie mam.
                                                    Ja też chcę wiosnę tą ze słońcem, zimno mi w mieszkaniu.
                                                    Chorującym dużo zdrowia, kurujcie się dziewczyny
                                                  • 3_asia Re: czwartek 08.04.10, 11:24
                                                    oj my też się bierzemy za remont, tylko do końca nie jestem pewna co ja chcę na
                                                    tych ścianach (jedziemy w sobotę sklepów budowlanych poszukać inspiracji).
                                                    stwierdziliśmy , że teraz przed komunią córki zrobimy dół, a potem przygotujemy
                                                    górę (sypialnie i pokoje dla dzieci), ale i tak jak pomyślę co mnie jeszcze
                                                    czeka przed komunią to mam już dość.
                                                  • ursgmo Re: czwartek 08.04.10, 11:48
                                                    ja Asiu mam ściany żółto-vaniliowe i już opatrzyły mi się ,
                                                    korzystając z tego że malować musimy bo po kominku jest syf zmieniam
                                                    kolor na caffe latte który powinnam była dawno zrobic bo jednak
                                                    bardziej jest w moim guście, lubię brązy i kolory ziemi
                                                    podoba mi się ciemna zgniła zieleń ale na tyle odwagi to ja nie mam

                                                    a co Asiu słychac ?, ostatnio rzadko pisujesz :-(
                                                  • ursgmo Re: czwartek 08.04.10, 11:55
                                                    a jeśli chodzi o komunnię to ja tak naprawdę bardzo lubię robić
                                                    takie imprezy , lubię szykowac stoły , robic wiązanki na nie w
                                                    gąbce , dobierać serwetki i planować menu , mogę się też wyżyć
                                                    kulinarnie ;-) na komunnię mojej córki zrobiłam całe mnóóóóóstwo
                                                    żarcia kilka rodzajów mięs , sałatek , mnóstwo dodatków , ledwo w
                                                    gości wcisnęłam deser :-) ale do dziś wspominają wyżerkę wiec dobrze
                                                    chcyba było
                                                    chrzciny mojej córki nie były tak udane choć teraz mam się z czego
                                                    pośmiać ,chciałam wszystko sama jak dwulatek a niewiele jeszcze
                                                    umiałam i zapomniałam np. posolić kotlety , potem się zawziełam ,
                                                    nauczyłam , i na pierwsze urodziny odwaliłam ucztę że ho ho :-D
                                                  • kola-dka Re: czwartek 08.04.10, 12:28
                                                    Ula, ja Cie podziwiam z twoimi pomysłami :) Szacun :)

                                                    A co do mojego sobotniego wyjazdu- jade sama z mężem, Zuza zostaje z
                                                    moją mamą- po zapaleniu płuc nie chcemy jej zabierac w wielkie
                                                    skupisko ludzi :( Zajeżdzamy tylko do IKEI, potem lecimy do OBI-
                                                    chcemy kupic meble na balkon ( już upatrzone), a potem mój małż
                                                    siada do kompa i pracuje :( wiec wszystko szybko, pewnie nerw mnie
                                                    złapie. Sorki, nie sprawdze Ci tych wózków Ula :(
                                                  • ursgmo Re: czwartek 08.04.10, 12:54
                                                    nie szkodzi Kasieńko , zastanawiam się jakie są szanse na namówienie
                                                    mojemo męża na taki wypad , przypuszczam że marne bo po całym
                                                    tygodniu pracy nie będzie mu się chciało pchac między ludzi
                                                    ale może może , pokombinuję ;-)
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 08.04.10, 13:30
                                                    Heloł ;)
                                                    Widze że nie tylko mnie czeka remont:/ Najgorsze jest to że bedziemy
                                                    musieli się z domu wyniesc bo za jednym zamachem robimy schody,
                                                    podłogi, łazienkę i kuchnię. Ula ja mam zgniłą zieleń w kuchni i
                                                    powiem Ci że fajnie wygląda. W dodatku m upatrzył sobie takie
                                                    kamienne płytki na ściane, nie do konca mnie to przekonuje.
                                                    Ja chce miec jakis urlop, tydzien wolnego od wszystkich problemów.
                                                    Zmeczona jestem, no :/
                                                  • ursgmo Re: czwartek 08.04.10, 13:40
                                                    no ja mimo wszystko wybiorę teraz te bezpieczne caffe latte , choć
                                                    ta zieleń mnie kusi oj kusi ;-) a płytki wybierz te co Tobie pasują
                                                    w końcu w kuchni najczęściej baby rezydują , nie ?
                                                    a co do zmęczenia , ja też jestem i już się nawet nie spodziewam
                                                    jakiejś wielkiej odmiany choćby tego kopa II trymestru , widać tak
                                                    tym razem musi być ,trudno :-/
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 08.04.10, 13:52
                                                    Wiesz co, niech on sobie robi co chce, najwyzej on bedzie w tej
                                                    kuchni siedział ;) Ja jestem zbyt zmeczona tym, że żyje i nie mam
                                                    siły się upierac ani podejmowac decyzji :P
                                                    Jak ja bym chciała wyłączyć tel, zając się kompletowaniem wyprawki,
                                                    spacerami... :(
                                                    Ula ale chyba lepiej Ci niz w pierwszym trym, co? :)
                                                    Już mam taki brzuchol że nawet sie wydepilować dokładnie nie mogę :D
                                                  • ursgmo Re: czwartek 08.04.10, 14:04
                                                    a skoro tak to faktycznie , będzie najwyżej gotował ;-)
                                                    nie no lepiej się czuję niż w pierwszym pewnie , przynajmniej rano
                                                    się nie zastanawiam co wepchnąć pierwsze do łazienki , ale liczyłam
                                                    na jakiś nawrót sił a tu wielka doopa , zaraz się 4 miesiąc kończy
                                                    albo już sie skończył ? nie liczyłam , w każdym razie sił nie widać

                                                    siadam przed komputerem i nawet tu nie chce mi się pozamawiać rzeczy
                                                    do wyprawki , ostatnio nabyłam raptem 10 sztuk pieluch muślinowych
                                                    :-/ i tyle , a gdzie cała reszta , cieszę się tylko że mam ciuszki
                                                    i dużo nie muszę dokupić , trudno by mi było się zmobilizować żeby
                                                    teraz łazić i szukac tego co mi się podoba
                                                    wózek , kołyska ,co z tego że się rozglądam w necie a pomacać ?
                                                    przyjdzie upał wogóle się już nie ruszę
                                                    a brzuch mi przeszkadza , wyglądam na 6 miesiąc najmarniej ale ponoć
                                                    to więzadła rozciągnięte po poprzednich ciążach już nie trzymają i
                                                    to dlatego , taką piłkę mam w dole , ani się schylić ani kucnąc
                                                    a Ty jak tam z wyborami wyprawkowymi ? pochwal się co kupiłaś :-D
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 08.04.10, 14:29
                                                    Co się tam przejmujesz, ja ostatnio usłyszałam pytanie czy czekam na
                                                    bliźniaki :/ Jem dużo fakt ale wole mieć dobra morfologię niż super
                                                    figure.
                                                    Z wyprawki mam juz ubranka i to dużo ;), łóżeczko Graco Contour
                                                    Electra więc kupno przewijaka odpadło, rożek choć nie wiem czy się
                                                    przyda, pieluchy muślinowe, te które tak zachwalałaś ;) i kilka
                                                    flanelowych + smoczek, lakatator z butelką i szczotka z naturalnego
                                                    włosia z grzebykiem :) A o tym ile mi jeszcze brakuje staram sie nie
                                                    myslec :P
                                                  • ursgmo Re: czwartek 08.04.10, 14:39
                                                    mi brakuje na pewno ciuszków takich na naprawdę małego noworodka
                                                    moje dziecko będzie ważyć 2,7 do max 3,0 więc powinnam zajrzeć do
                                                    mothercare i kupic rozmiar newborn albo tiny baby ze dwa kpl po 3
                                                    sztuki i takież body
                                                    poza tym mam dużo , mam 6 moich ukochanych śpiworków cartersa ale
                                                    na początku na nie specjalnie nie liczę będzie mi w nich pewnie
                                                    pływac ale kto wie trudno ocenić , może dopiero jak dojdzie do wagi
                                                    przeciętnego noworodka się przydadzą , większe śpiochy tez mam ,
                                                    mnóstwo czapeczek , kurteczkę , sweterki , sukienkę ( no oby się
                                                    przydała :-) ) , polarkowe dresiki , kombinezon
                                                    kocyki , ręczniczki ,ściereczki ,myjki, pieluszki tetrowe ,
                                                    takie "ręczniczki" w kształcie biszkopta do ochrony ramion mamy
                                                    przed ulewaniem , smoczki , pieluchy w najmniejszym rozmiarze ,
                                                    podkłady pampersa do przewijania , dwie butelki nuk first choice
                                                    i to chyba tyle ?
                                                    też sie zastanawiam nad łóżeczkiem graco zamist kołyski , już sama
                                                    nie wiem .........
                                                    pieluszki mam te co zachwalałam :-) i jeszcze znalazłam w kaczuszki
                                                    i się skusiłam choć cena za sztukę wychodzi zbójecka jak dojda może
                                                    się nie zeźle , ale opinnie mają super
                                                    i co do wózka kompletny mętlik , a Ty coś wybrałaś ??
                                                  • ursgmo Re: czwartek 08.04.10, 14:45
                                                    acha tyle ża zapomniałam napisac o jednym , jeśli okaże się że
                                                    jakimś cudem jest to baby boy to ciuszki w połowie będą do niczego i
                                                    wtedy problem odzieżowy powróci :-( choć czuję że to dziewuszka :-D
                                                    a jeszcze się nie pomyliłam ;-)
                                                  • kola-dka Re: czwartek 08.04.10, 14:51
                                                    hahahaha naftalka, ja w pierwszej ciaży odbierałam mieszkanie,
                                                    remontowałam je i urządzałam- w teorii. A że nie miałam siły na
                                                    łażenie i szukanie- mąż zrobił po swojemu. Było mi wszystko jedno. I
                                                    teraz nie mogę patrzeć na swoje mieszkanie, a mieszkamy tam tylko 3
                                                    lata :/
                                                  • smallcloud Re: czwartek 08.04.10, 15:59
                                                    Czesc dziewczyny.
                                                    Wczoraj mnie tak nastraszyla ta kluska ze szok, wieczorem sie tylko
                                                    rozkrecila. Potem tak sobie pomyslalam ze ja na hektolitry pije
                                                    melisy bo nerwowo mam, moze od tego mala spi?
                                                    Dzis ide do gina, zbadac sie zmierzyc no i opiep go za to ze nie
                                                    dotrzymuje obietnic (jak skierowanie na usg).
                                                    Prawdopodobnie bede od poniedzialku na zwolenieniu lekarskim bede
                                                    sobie tylko przyjezdzala na 2,3 godzinki i konczyla swoje rzeczy.

                                                    Mnie tez sie Natalia marzy swiety spokoj. Zeby mi niektorzy
                                                    przestali doope zawracac jakimis pierdolami, bo np musze znalezc
                                                    lokatora do mieszkania w tym m-cu a z wynajmem kupa - taki sezon.
                                                    A to obiecalam ciotce ze zrobie przywrocenie darowizny po dziadkach
                                                    a glowy do tego nie mam.

                                                    Ja tez nei mam pojecia gdzie ten oslawiony kop w II trym. Ja sie
                                                    czuje ociezala, spodnie ciazowe sa dla meni za ciasne w udach i
                                                    znow szykuje sie zakup. Jestem spiaca, z depilacja tez mam problemy.
                                                    Czesto mam bole brzucha, dzis mialam takie skurcze ze mnie zgielo w
                                                    pol. Twardnieje mi brzuch i generalnie kiepawo sie czuje.
                                                  • ursgmo Re: czwartek 08.04.10, 16:11
                                                    nosz wreszcie się pojawiłaś
                                                    może być Martusia że od tego , najważniejsze że dała znać , a Ty
                                                    napisz po wizycie jak się kluska sprawuje :-) i weź te zwolnienie
                                                    koniecznie !! choć lepiej by było pojechać raz w tygodniu na 8
                                                    godzin niż codziennie po trochu , a może praca do domu ? pogadaj z
                                                    szefem , jesli będziesz jeździć codziennie wiele w odstresowywaniu
                                                    to nie da :-(
                                                  • 3_asia Re: czwartek 08.04.10, 16:34
                                                    Ula mało piszę bo jak byłam na L4 to nie zawsze mi działa net (cóż tak to jest
                                                    jak mieszka się na zadupiu) a teraz w pracy muszę nadrabiać zaległości po
                                                    wolnym, a do tego gorący okres i dochodzą nowe rzeczy do zrobienia. a co do
                                                    komunii to proszę zapraszam cię do mnie oddam ci kuchnię i wyżywaj się ile
                                                    wlezie (oj sprzydałaby mi się Twoja pomoc)
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 08.04.10, 20:48
                                                    Ula my juz na 10000% wybraliśmy Mutsy Urban Rider Joey silver z
                                                    fotelikiem Maxi Cosi Cabrio Fix :P Poluje na Allegro używany bo po
                                                    ok roku bedziemy chcieli kupić jakiś mniejszy/ lżejszy wózek.
                                                    Ja się powstrzymuje przed kupnem ubranek dopóki nie nabede jakiegos
                                                    mebla dla Olka.
                                                    Koladka w sumie mój M ma bardzo dobry gust jesli chodzi o
                                                    wykańczanie mieszkania ale wiesz, ja tez bym chciała cos wybrac zeby
                                                    nie było ;)
                                                    Marta, z Kluską może byc tak jak z moim że leżał poprzecznie z
                                                    dupskiem wywalonym do swiata i dlatego go nie czułam ;)
                                                    Byle do 30 kwietnia- jedziemy do Zakopanego a tam wyłącze telefon i
                                                    bede siedzieć na dachu hotelu i podziwiać Giewont :D
                                                  • ursgmo Re: czwartek 09.04.10, 08:15
                                                    Asiu rozumiem , ja też czasami ma problemy z modemem , tak tylko
                                                    się dopominam o towarzystwo :-D
                                                    Natalka podziwiam zdecydowanie od początku wiedziałaś co chcesz , ja
                                                    ni cholery nie potrafię się zdecydowac , jak Maciek był mały
                                                    szalenie były modne bebe conforty i oczywiście posiadłam takowy i
                                                    był w porządku i nie żałowałam , a teraz niektóre wózki sa tak
                                                    cudaczne :-/ a te co mi się podobają optycznie niekoniecznie sie
                                                    sprawdzą jak śnieg dowali ( tfu tfu) jak w tym roku :-( mi wózek
                                                    głęboki będzie potrzebny do początku kwietnia ? potem jakiś maclaren
                                                    czy coś w ten deseń będzie najlepszy , więc z jednej strony bez
                                                    sensu inwestować 2,5 tys w wózek na 7 miesięcy i do tego cały
                                                    komplet jak użyję tylko gondoli , a z samych gondol wyboru
                                                    specjalnego nie ma niestety , no i taka doopa
                                                    wyjazdu zazdroszczę , ja sie nie ruszę nigdzie przed wakacjami jak
                                                    budowlanka nie pójdzie z kopyta , a póki co wychodzi na to że kryzys
                                                    będziemy odczuwać dopiero w tym roku :-( branża leży i kwiczy
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 09.04.10, 09:14
                                                    Ja tak naprawdę miałam taki mętlik w głowie z wózkiem że ostatnio
                                                    stwierdziłam ze bede nosic w chuscie bo żadnego który by mnie
                                                    zadowalał w 100% nie ma.
                                                    Ten który kupujemy wydaje się być dobry na zimę:
                                                    allegro.pl/item986703172_mutsy_joey_mega_zestaw.html licytuję
                                                    ten i jak ktoś mnie przelicytuje to bede zła :P
                                                    Z wózka na wiosnę chciałabym taki:
                                                    allegro.pl/item979333618_ss_jeep_wozek_trojkolowy_glosniki_wej
                                                    scie_ipod_su.html lżejszy i mniejszy to on napewno nie jest ale
                                                    podoba mi sie bardzo :P
                                                    Maclaren wg mnie ma za małe kółka i jak na tak wysoką cene wydaje mi
                                                    się lipny. No ale to tylko wg mnie, pewnie Ty masz juz jakies
                                                    doświadczenia z nim ;)
                                                    Z kryzysem to fakt, ten rok bedzie gorszy od poprzedniego,
                                                    niestety :/
                                                  • kola-dka piątek!!!!! :) 09.04.10, 09:33
                                                    Cześć wszystkim! :) Nareszcie słonko!!!!! :)
                                                    Mimo ze pokłóciłam się rano z mamą (w sumie obraziła się o pierdołę,
                                                    jak zwykle, ale mam to gdzieś) to humorek mam wyśmienity! :)
                                                    Przesyłam wszystkim moje dobre fluidy :) :) :)

                                                    A co do wóżka- my mamy trójkołowego kolosa z Chicco- 3 w 1. Masakra!
                                                    Ledwo wchodzi do naszego kombiaka (ale wtedy walizki już nie
                                                    wchodzą). Ale za to po brei w zimie idzie jak po wodzie. Wada jest
                                                    wąska gondola- jak Zuzia miała problem z biodrami i musiąła nosić
                                                    poduszkę Frejki, to mi się nie mieściła :(
                                                    Nie będę kupowała teraz nowego wóżka, może spacerówkę lżejszą kupię.
                                                  • naftalka5 Re: piątek!!!!! :) 09.04.10, 09:48
                                                    U nas tez pogoda suuuper :) Cieplutko i słonecznie.
                                                    Koladka ja nauczyłam się wszystko olewać, tzn nie przejmuje sie
                                                    nicznym bo jak bym miała zaczac sie czepiac o wszystko co mi sie nie
                                                    podoba to bym w nerwice wpadła :P Dlatego cieszmy się dzisiejszym
                                                    pięknym dniem :D
                                                    Ja byłam blisko kupienia na necie Chicco S3 ale stwierdziłam że
                                                    najpierw w sklepie go oglądne. I całe szczescie ;)
                                                    Przednie kółko za bardzo wystaje przez co wydaje się taki ogromny.
                                                  • kola-dka Re: piątek!!!!! :) 09.04.10, 10:16
                                                    Ooooooooo właśnie- my mamy S3!!! :) Dokładnie jak pisałaś, przednie
                                                    kółko wystaje na maksa, nad nim jest taki podnóżek na nóżki, ale nie
                                                    wiem Naftalka czy zwróciłaś uwagę jaki on jest bez sensu- ma kształt
                                                    trójkąta i dziecko zeby nózki nie spadały musi siedziec na
                                                    baczność :/
                                                  • ursgmo Re: piątek!!!!! :) 09.04.10, 10:26
                                                    Asiu trzymam &&&& i donieś nam co będzie , póki co to same chłopaki
                                                    i jedna dziewuszka Marty
                                                  • naftalka5 Re: piątek!!!!! :) 09.04.10, 10:32
                                                    Ula no własnie w tych spacerówkach rażą mnie małe kółka, wydaje mi
                                                    sie ze byle wertep i dzieckiem mi telepać za bardzo będzie ;)Mamy
                                                    taki mały plan żeby w przyszłym roku, jak dziecko bedzie miało z 7,8
                                                    mcy pojechac do Hiszpani czy Francji więc tu mały wózek byłby
                                                    wskazany. Ale trzech z pewnoscia nie kupie no i jestem w kropce :P

                                                    Zwróciłam na to uwage własnie, nijak nie bedzie mogło dziecko
                                                    położyć swobodnie na nim nóżek :/ Gdyby nie to bo własnie to kółko
                                                    wystające z mikro podnóżkiem to bym sie nie zastanawiala bo na
                                                    początku byłam napalona na trójkołowca :)
                                                    Asia trzymam kciuki, ja az przebierałam nogami żeby ujrzec dziecko
                                                    na tak dobrym sprzecie, choc kolejne 300zł wydawałam z bólem serca.
                                                    Daj znać co i jak z dzieckiem no i płeć jesli sie nie zasłoni ;)
                                                  • ursgmo Re: piątek!!!!! :) 09.04.10, 11:07
                                                    Natalko mamy podobny plan z tym że małe będzie mieć jakieś 10
                                                    miesięcy , Maciek ma komunnie w przyszłym roku , Zuzia na tę
                                                    okolicznoć dostała od nas wyjazd do Disneylandu i Maćkowi
                                                    chcielibyśmy sprawić podobny w czerwcu
                                                    jedyne co to powinniśmy zmienić samochód bo tym co mamy mąż
                                                    stwierdził że już nie pojedzie :-/ nie wiem czy uda nam się wszystko
                                                    bo nie mamy kredytów i brać nie zamierzamy na nic nawet na
                                                    samochód , więc i dom kończymy i ogólnie wszystko tylko za gotówkę ,
                                                    jak sie interesy nie ruszą to bez szans ogarnąc wszystko i jeszcze
                                                    samochód zmienić :-( jedyne co wtedy będzie wchodzić w grę to np.
                                                    niemiecki Legoland i pociąg , ale wózek tak czy siak lekki mieć
                                                    musze
                                                    a ten wózeczek mimo małych kół sprawuje się super , także jako
                                                    wózeczek wyjazdowy bo dobrze się skłąda ,amortyzacja przy takim
                                                    więszym dzieciaczku nie jest już taka istotna nawet w zimę mi się
                                                    sprawdził , żebyś wiedziała ile ja na nim kg zakupów przywiozłam ,
                                                    ile razy moja córa się w nim woziła , Maciek naskakał , normalnie
                                                    pancerny wózek ;-)
                                                  • ursgmo Re: czwartek 09.04.10, 09:48
                                                    a no nie ma idealnego , zawsze coś jest nie tak , czasem wózek super
                                                    za to tapicerki paskudne :-/

                                                    Olkowi jeep na pewno przypadnie do gustu :-D

                                                    ja nie wiem czy nie wrócę do tego silver crossa podoba mi się w obu
                                                    wersjach nawet ze spacerówką a koła większe niż w peg perego ,
                                                    opinni mało bo od niedawna sprzedają ale trudno , na forach uk są
                                                    dobre
                                                    a maclarena tak rzuciłam jako przykład , przy Maćku miałam
                                                    spacerówkę też bebe confort jak i głęboki i byłam z niej bardzo
                                                    zadowolona , potem oddałam przyjaciółce i spokojnie dwójka jej
                                                    dzieci w nim jeszcze jeździła także się sprawdził , uważam że o
                                                    niebo lepszy niż maclaren , o taki :
                                                    http://www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=782&<osCsid>
                                                    no ale to dopiero dla roczniaka :-/
                                                  • 3_asia Re: piątek 09.04.10, 10:13
                                                    witajcie trzymajcie dziewczyny kciukasy bo strasznie się denerwuję , dzisiaj
                                                    kolejne usg prenatalne i może będzie wiadomo czy Julia będzie miała brata czy
                                                    siostrę?
                                                  • kola-dka Re: piątek 09.04.10, 10:40
                                                    Asia, trzymam kciukasy !!!!!!!! :)
                                                    Od razu wpadaj do nas i się pochwal :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 09.04.10, 11:04
                                                    Asia będe trzymać i daj znać już po.

                                                    A ja normalniezałamka przed malowanie, niestety jak się mapokoje
                                                    szerokości 2metry tona środek się nie da zwłaszcza łóżka które ma
                                                    160
                                                    W dodatku chyba będę sama malować,mój mąż wczoraj stwierdził że on o
                                                    malowaniu dowiedział się w środę , mowa o tym była od 2 miesięcy,
                                                    menadżer mojego malarza (czyli moja mama) stwierdziła że niedziela
                                                    jest przewodnia czy jakaś taka i się nie pracuje. Też malowanie z
                                                    nią uzgadniałam od dłuższego czasu że weekend po świętach, więc moja
                                                    matka stwierdziła że nie określane było który . Dodam że sama
                                                    naciskała na kwiecień i że do końca musimy się wyrobić bo potem jadą
                                                    gdzieś, a maj itd to już na działce leżeć będą. Mój mąż stwierdził
                                                    że w sobotę to prawdopodobnie do pracy idzie, bo przecież trudno
                                                    było pomyśleć wcześniej i na marzec na jakąś się zamienić

                                                    Dopiero kończe śniadanie bo niedawno wróciłam z przychodni,
                                                    pobieraliśmy krew ja i Bartek, myślałam że jak razem to będzie
                                                    dobrze i było jak czekaliśmy ponad 1h pod zabiegowym, a potem to
                                                    już katastrofa, chociaż dobrze że nie uciekł. Potem stwierdził że do
                                                    przedszkola iść nie może bo rękom ruszać nie może . Pod
                                                    przedszkolem z samochodu nie chciał wyjść, dobrze ze w przedszkolu
                                                    był koncert więc młody spida dostał a ja odetchnęłam

                                                    Miłego dnia lecę do sklepu z farbami
                                                  • ursgmo Re: piątek 09.04.10, 11:19
                                                    połączenie wózka i części roweru treningowego , tak mi się samo
                                                    nasunęło ;-)
                                                    allegro.pl/item979794334_nowosc_leviroo_core_spacerowka_gondola_fotelik.html
                                                    a wiecie że ta piepxxxxa zima co to miała robactwo wymrozić nic nie
                                                    dała KOMARY są wielkie jak czołgi i rąbią niesamowicie !!
                                                    siedzę i się drapię :-/
                                                  • smallcloud Re: piątek 09.04.10, 12:35
                                                    Czesc kobiałki.
                                                    Pisze dopiero teraz bo w pracy mam kolege ktory ciagle lata mi za
                                                    plecami. Ten sam co to uwaza ze powinnamzapier.. jak kazdy inny, ten
                                                    sam co poziomem empati wzbija sie w kosmos :)
                                                    W kazdym razie wczoraj sluchalam serdeuszka kluski, tym malym
                                                    sprzetem mi gin jezdzil po brzuchu. Kluska miala 140/70. Lekarz
                                                    powiedzial abym sobie nabyla taki sprzet aby byc spokojna.
                                                    Dostalam zwolnienie lekarskie, wiec od dzis wlasciciwe nie powinno
                                                    mnie byc w pracy, ale sobie siedze i koncze sowje sprawy.
                                                    Jak moj szef na forum publicznym mowil ze ja juz na zwolnieniu lek.
                                                    to ow kolega malo co szalu nei dostal. Za cholere nie wiem o co mu
                                                    chodzi.
                                                    Od poniedzialku bede sobie przyjezdzala kiedy uznam za stosowne, ale
                                                    juz dzis przekazuje jednego klienta innemu koledze.
                                                    Miewam skurcze i to dosyc bolesne wiec nie moge tego olac. Musze
                                                    zaczac sie oszczedzac no i przestac przejmowac.

                                                    Dopisze pozniej bo znow mi ow gosc za plecami krazy
                                                  • naftalka5 Re: piątek 09.04.10, 12:57
                                                    Ja jestem mądra po szkodzie i wiem juz na 100% że nigdy, przenigdy
                                                    żadnego kredytu nie wezmę. Teraz mam tak że co 5 dni muszę jakąs
                                                    ratę płacić:/ Dzisiaj płace czynsz, ponad 5tys :/
                                                    Co do tego Twojego wózka to faktycznie taki niepozorny się wydaje
                                                    ale jeśli tyle przeszedł to respekt :P
                                                    Marta, zbieraj się z tej roboty, rzuć jakimś tekstem jak Ci chyba
                                                    Żaba lub Koladka doradzały i życząc miłego dnia trzaśnij drzwiami ;)
                                                    Dzisiaj chciałam się zapisac do mojego lekarza, oczywiście prywatnie
                                                    na 26 kwietnia i co? Miejsc nie ma a na maj nie prowadzą jeszcze
                                                    zapisów :/
                                                  • ursgmo Re: piątek 09.04.10, 13:13
                                                    u mnie przeciwnikiem kredytów jest mój mąż , uważa że skoro nie
                                                    można czegoś kupić za gotówkę to znaczy że na to cię nie stać :-/
                                                    w sumie trochę racji w tym jest chociaż trudno jest gotówką uzbierać
                                                    ot tak na samochód :-/
                                                    ale dom się udało wybudować , do dziś nie wiem jakim cudem ,
                                                    oczywiście standard wykończeń nie jest u nas taki jak u naszych
                                                    znajomych którzy mają 900 tys kredytu na budowę i wykończenie domu ,
                                                    ale za to spokojniejsi jesteśmy o to że nie musimy płacić rat
                                                    comiesięcznych
                                                    co prawda mamy nieco np. zaległości podatkowych , cóż musieliśmy
                                                    czasami wybierać ale powoli wyjdziemy z tego , bo da się ze
                                                    skarbówką dogadać , z bankiem byłoby gorzej :-/ można powiedzieć że
                                                    państwo udzieliło nam kredytu :P
                                                  • ursgmo Re: piątek 09.04.10, 12:59
                                                    no to bravo dla kluski :)
                                                    koledze to chyba żona nie daje i jego złośc obróciła się przeciwko
                                                    inne kobiecie z którą musi się liczyć ;-)
                                                    dobrze że Ty już na zwolnieniu , ale nie zasuwaj codziennie na
                                                    trochę , lepiej raz w tygodniu odwal i plaża !
                                                  • kola-dka Re: piątek 09.04.10, 14:02
                                                    Żaba, ty kobito sama w ciąży chcesz malowac? łapy do góry plus opary
                                                    farby, mąż serca nie ma...?? :(
                                                  • kola-dka Re: piątek 09.04.10, 16:39
                                                    Dziewczynki, zaraz spadam do domu. Nie mam parasola, mam nadzieje ze
                                                    to co widze za oknem to tylko brudne szyby a nie zblizająca się
                                                    pompa ;)

                                                    Miłego, spokojnego i słonecznego weekendu wszystkim życzę :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 09.04.10, 23:16
                                                    Mój tata przyjechał wzeli się do pracy polepili dziury,w szoku
                                                    jestemjak te ściany wyglądają, teraz za sufity się wzieli. Robimy
                                                    pokój Bartka i sypialnie czyli dwa małe, a w dużym wysypisko śmiecia
                                                    można powiedzieć. Mój mąż idzie jutro do pracy może uda musię
                                                    szybciej zrobić zależy czego będą chcieli. Tak to jest jak się
                                                    pracuje na piorytetowej budowie w Warszawie. Zła jestem bo kolorowe
                                                    farby muszę kupić jutro sama bo dziś składzik zamkneli nam przed
                                                    nosem, może ktoś zlituje się i babie z brzuchem pomoże zanieść farby
                                                    do samochodu. Niewiem czy w niedzielę tata będzie ale mam nadzieję
                                                    że przez weekend wyrobimy się i jeszcze sufit w łazience da radę
                                                    pomalowac
                                                    Siedzę piję melisę, zrypana jestem po dwóch dniach uprzątania rzeczy
                                                    i pakowania ich do kartonów latania po sklepach, wszystko mnie boli
                                                    z brzuchem na początku. Jutro może więcej poleżę bo rady nie daję
                                                    Dobrej nocy
                                                  • ursgmo Re: piątek 10.04.10, 08:34
                                                    odpoczywaj Agusiu , już Cię miałam opieprzać za pomysły z
                                                    samodzielnym odświeżaniem dobrze że rodzina się sprężyła :-D
                                                  • naftalka5 Re: piątek 10.04.10, 08:56
                                                    Żaba jedyne co powinnas robic to siedziec w fotelu i palcem
                                                    pokazywac co jeszcze trzeba zrobić ;) Nie przemęczaj sie.
                                                    Ula a Ty co tak buszujesz od rana? :P
                                                  • ursgmo [*] [*] [*] 10.04.10, 10:55
                                                    dziewczyny niesamowita tragedia , światełko dla wszystkich ofiar
                                                    daleko mi od polityki , uważam ich wszystkich za darmozjadów , ale
                                                    jako ludzi szkoda , szczególnie Prezydentowej , taka ciepła
                                                    kobieta :-(
                                                    a zawsze sie nabijam z mojego męża że z niego taki "nielot" i nigdy
                                                    nie pozwoli wsiąść do samolotu mi i dzieciom , ale on powtarza że ze
                                                    wszystkiego jest szansa się uratować a z tego cholerstwa nie ........
                                                    moja mama i jej siostra za 3 tygodnie lecą do Egiptu :-/

                                                    a ja Natalko grasuję bo mąż rano wstawał i ja z nim , usiadłam
                                                    polukać na drobiazgi niemowlęce na allegro
                                                  • naftalka5 Re: [*] [*] [*] 10.04.10, 21:55
                                                    Tragedia niewyobrażalna, popatrz na mój poprzedni post, na godzinę
                                                    wysłania. Ironia losu :/ Mnie również żal serce ściska, nieważne kim
                                                    byli ale teraz to dopiero będzie chaos :(
                                                    My byliśmy dzisiaj w Entliczku kupić własnie pare rzeczy dla dziecka
                                                    ale prócz super ślicznego smoczka, proszku Lovela i nożyczek do
                                                    paznokci nic nie kupiłam ;)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: [*] [*] [*] 11.04.10, 12:39
                                                    Ogromna tragedia, niewobrażalna i dopiero dziś zaczyna do mnie
                                                    docierać to że to naprawdę się stało. Wczoraj jak moja mama
                                                    zadzwoniła to myślałam że niewiele się stało że mała awaria i tyle,
                                                    nawet tv nie włączyłam. Za jakieś 10min zadzwonił mój brat i dopiero
                                                    jakoś do mnie dotarło że coś więcej się dopiero włączyłam tv.
                                                    Człowiek zaczyna myśleć jakie życie jest kruche, nieważne kim się
                                                    jest co się robi.
                                                    Żal ludzi i ich rodzin które straciły najbliższe im osoby bardzo im
                                                    współczuje.
                                                  • smallcloud Re: [*] [*] [*] 11.04.10, 14:57
                                                    Czesc dziewczyny.
                                                    Mialam wczoraj jechac na wesele kolezanki ale zrezygnowalam juz dawno. Nie mam
                                                    pojecia jak im poszlo, atmosfera pewnie dziwna byla.

                                                    Do mnie wciaz nie dociera ta tragedia. Najbardziej zal Kaczynskiej, fajna babka
                                                    byla. Wspolczuje ich corce - zostala bez rodzicow w jednej chwili.

                                                    Aga a mnie moj gin opieprzyl za picie melisy. Powiedzial ze nie wolno i juz.
                                                    Zdebialam bo pilam ja od poczatku na uspokojenie.
                                                    teraz nie wiem czym bede sobie faszerowac, a czyms musze.
                                                    U gina wyszlo mi ciesnienie 130/70 powiedzial ze za duzo stresu mam i ze jak
                                                    moje skurcze sie nasila wsadzi mnei do szpitala.
                                                    Wiec najwazniejsze dla mnie to sie uspokoic.
                                                    Ale jak jak ja tyle mam rzeczy do zrobienia? :(
                                                  • ursgmo PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 08:28
                                                    Część dziewczynki
                                                    oczywiście skończył się weekend zaczęła ładna pogoda :-/ w którymś
                                                    roku już tak było , co za złośliwość losu :-(
                                                    Zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić , czy iść na te zakupy
                                                    które planowałam na wczoraj ? lodówka już pusta , ale ile ja
                                                    przywlokę ręcznie ?? ale coś jeść trzeba :-/
                                                    Marta miałam takie same ciśnienie w gabinecie i lekarka
                                                    kazała kupić ciśnieniomierz i mierzyć w domu , i co ? przeciętnie
                                                    mam 110/60 , czasami nawet 100/55
                                                    moja ciotka która się leczy u kardiologa mówiła że lekarz zawsze jej
                                                    powtarza że w gabinecie nie da się uzyskać właściwego pomiaru , bo
                                                    albo człowiek się stresował przed wizytą lb na nią biegł spóźniony ,
                                                    albo w trakcie się denerwował , albo ktoś go podkurzył w poczekalni
                                                    i potem wychodzą "kwiatki"
                                                  • kola-dka Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 08:58
                                                    Cześć dziewczyny.
                                                    Ja też jestem ciągle w szoku po tym co się stało! Brak słów :(
                                                    Ogromnie żal mi rodzin. Wiem, jak to jest stracić w bezsensownym
                                                    wypadku najblizsze osoby. Przecież to nie powinno w ogóle mieć
                                                    miejsca! ;( To jest jakis makabryczny żart losu!
                                                    Najgorsza jest pustka po ludziach... Mam nadzieje, ze mieli lekką
                                                    śmierć, ze to był ułamek sekundy i koniec.
                                                    Szok......
                                                  • smallcloud Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 09:03
                                                    Czesc dziewczyny.
                                                    Ja od rana mam mdlosci - jadac do pracy autobusem na kazdej mozliwej
                                                    gorce myslalam ze zwymiotuje.
                                                    Pojecia nei mam od czego to sie wzielo?

                                                    Ula - mnie powtornie zmierzono cisnienie juz po wizycie. Mialam
                                                    identyczne.
                                                    Lekarz stwierdzil ze zyje w za duzym stresie.
                                                  • smallcloud Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 09:05
                                                    Przenosze info z mojego rowiesniczego forum sierpniowego.


                                                    W TESCO od 4 do 14 kwietnia jest promocja wybrane ubranka
                                                    dziecięce
                                                    i niemowlęce. Z tego co pamiętam body po 8,90 zl (kolekcja F&F),
                                                    komplety wyprawkowe (pajacyk, body, czapeczka, niedrapki i
                                                    śliniaczek) po 44 zl, sa jeszcze podkoszulki i spodenki na gumce,
                                                    cen nie pamiętam, ale w gazetce TESCO napewno będzie więcej
                                                    informacji. Ja szczerze polecam te ubranka, sprawdziłam przy Mai.
                                                    Ponadto w KaphAll jest podobno promocja kup 3 plac za 2 na bodziaki-
                                                    ja nie znam, dziewczyny polecały.
                                                  • ursgmo Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 09:30
                                                    Marta dlaczego Ty nie w domu , hę ?????????????????? kup słonko byle
                                                    jaki cisnieniomierz i mierz , jak powiedziała moja pani doktor "w
                                                    pewnym wieku powinno się juz mieć ciśnieniomierz i mierzyc
                                                    ciśnienie co jakiś czas " :P

                                                    No właśnie ja się wczoraj do Tesco wybierałam , po bluzy dla Maćka i
                                                    skarpetki , tak mi wydarł koszmarnie że postanowiłam kupić ze 20
                                                    identycznych par , samych gładkich , ciemnych i skończyć z
                                                    poszukiwaniem par , nie wiem jak to będzie wyglądać z boku , czy
                                                    jakby dziecko w brudnych chodziło albo jakby miało jedne skarpetki
                                                    ale mieliśmy z 50 par z wzorami i ciągle 20 nie miało pary i mam
                                                    szczerze dośc szukania . Zerknę tez na bodziaki , zawsze z mężem
                                                    jeżdżę na Połczyńską gdzie mają największy wybór a najmniejszy ruch
                                                    w tygodniu bo tam nie ma bloków , a tak sama pojadę na Górczewską w
                                                    blokowisku i zapewne goowno już będzie :-( miała być ta promocja do
                                                    12 ale widać chyba przedłużyli skoro wczoraj mieli zamknięte
                                                  • smallcloud Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 10:02
                                                    No Ula ja nie w domu bom w pracy. A jestem w pracy bo mam pilny
                                                    pozew do napiania i zlozenia dzis.
                                                    Jestem wybitnie zmeczona bo wstawalam chyba z 50 razy do toalety,
                                                    zasnac nie moglam bo mnie rwał piszczel taki reumatyzm.
                                                    No i dzis znow mam mdlosci i za cholere nie wiem łaj? :(
                                                  • ursgmo Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 10:13
                                                    Zauważyłam kochana że u mnie mdłości nawracają w sytuacjach
                                                    stresujących , tzn jak bym miała zrobić coś czego nie chcę lub czego
                                                    się boję , lub bym była w nieprzyjemnej sytuacji to albo mnie mdli
                                                    albo rzygam znów jak kot , przechodzi jak ręką odjął jak sytuacja
                                                    się zmieni. MOże Twój organizm protestuje przeciwko dzisiejszej
                                                    obecności w pracy ?? sytuacja znów Cie stresuje i dlatego ? bo
                                                    powinnaś byc w domu i odpoczywać
                                                    jutro tez idziesz ? jak nie , to Ci przejdzie , zobaczysz !
                                                  • az-82 Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 10:23
                                                    Hej dziewczyny, postanowiłam po raz kolejny iść na odwyk. Nie piję kawy od środy. Jak nie pracowałam, tylko byłam na zwolnieniu te kilka dni, to nawet nie czułam potrzeby. Spałam, jak mi się zachciało i tyle.
                                                    A dziś znów nie mogę wysiedzieć. Usypiam nad kompem. Gdybym tak miała dość czasu, żeby przespać te 9 godzin w nocy, to by mi to kawsko nie było potrzebne. A tak, to kurcze nie mogę :(
                                                  • naftalka5 Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 10:40
                                                    czesc wam :)
                                                    Uważam dokładnie jak Ania, za mało się mówi o załodze, onie tez
                                                    mieli włąsne rodziny, znajomych...
                                                    Ja wymiotami reaguje na ból :/ Ostatnio będąc w Media Markcie
                                                    puściłam długą do kibelka jak mnie nerka zaczęła napieprzać.
                                                    Marta, nie zazdroszce. Tym bardziej jazdy autobuesm. Ja w ciąży
                                                    jechałam raz i więcej nie pojadę. To że miejsca nikt nie zrobi to
                                                    standard ale kierowca jak porąbany jechał i hamował a ja resztkami
                                                    sił utrzymywałam sie na nogach żeby w barierkę brzuchem nie uderzyć:/
                                                    Wczoraj do ostatniej minuty czekałam żeby przelicytować wózek i co ?
                                                    Kilka osób miało ten sam pomysł co ja:/ Aukcja zakonczyła sie o
                                                    300zł więcej niż ja dawałąm. M widząc mój wkurw powiedział że kupimy
                                                    nowy stelaż a gondolę sobie wylicytuje bo nowe są po 750zł:/
                                                    No i dzsiaj z klapkami na oczach chodzę :P Moje dziecko należy
                                                    zaliczyć do nocnych marków, jak zasypiałam o 22.30 to kopał, po
                                                    pólnocy przebudziłam się na siku a ten kop, o 3 mnie obudziło jego
                                                    przekręcanie się. No ale dobrze ze się odzywa :)
                                                  • ursgmo Natalko 12.04.10, 11:08
                                                    szkoda że Ci się nie udało z tym wózkiem , ale może M ma rację nowy
                                                    stelaż i gondolki szukaj ?
                                                    ważne że wiesz co chcesz , ja ciągle w lesie z decyzją ani krok
                                                    bliżej :-(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Natalko 12.04.10, 11:26
                                                    Ula ja w tym co napisałam nieporónuje dostraty bliskiej osoby, tylko
                                                    tak tan teks mi się w moje życie wbił bo pomyślałam sobie że
                                                    pokłuciłam się z moimi rodzicami w piątek i jakby im coś się stało
                                                    to bardzo źle by mi było na sercu, zresztą wielokrotnie wkóżmay się
                                                    na siebie rostajemy bo jedziemy do domu czy do pracy albo odkładamy
                                                    słuchawkę, a taka kłutnia może okazać się ostatnią rozmową. Taka
                                                    myśl po głowie mi chodzi.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Natalko 12.04.10, 11:29
                                                    Ach apropo różnicy między kobiecym a męskim mózgiem i może stąd
                                                    wynikających kłutni między partnerami ;)
                                                    www.joemonster.org/filmy/20999/Czym_sie_rozni_mozg_mezczyzny_od_mozgu_kobiety
                                                  • naftalka5 Re: Natalko 12.04.10, 11:33
                                                    Wiesz, mnie bylo ciężko się zdecydować ale M się napalił na niego i
                                                    zaczął mi jego zalety wyliczać, że duże koła, że stabilny itp ;)
                                                    Typujesz zapewne tradycyjny czterokołowiec, choć w 50% wiesz chociaż
                                                    jakiej firmy? ;) Bebe Confort, Roan Marita czy jeszcze cos?
                                                  • zaba_i_kijanka Może widziałyście ... 12.04.10, 12:06
                                                    tego typu narzuty jak one wyglądają na żywo, czy nie są zimne i zbyt
                                                    tandetne? np.

                                                    www.allegro.pl/item979800711_ekskluzywne_narzuty_eysa_235x270_valdoro.html
                                                    www.allegro.pl/item980349333_narzuty_narzuta_220x205_producent_nowa_kolekcja.html

                                                    www.allegro.pl/item980351404_narzuta_jaski_narzuty_180x220_promocja_czasowa.html

                                                    www.allegro.pl/item980578016_narzuta_narzuty_rozm_220x240_2x50x70_hit_cenowy.html

                                                    www.allegro.pl/item980677221_narzuta_narzuty_220x240_jaski_plusz_tafta_satyna.html

                                                    www.allegro.pl/item981990709_narzuty_narzuta_220x240_2_poszewki_megawyprzedaz.html

                                                    www.allegro.pl/item988427736_dwustronna_narzuta_narzuty_200x220_wielkanoc.html


                                                    www.allegro.pl/item994782670_narzuty_narzuta_240x240_producent_nowa_kolekcja.html

                                                    www.allegro.pl/item990366404_narzuta_narzuty_220x240_jaski_nowe_wzory.html

                                                    www.allegro.pl/item995056945_narzuty_narzuta_satynowa_na_lozko_220x240_2_p.html

                                                    Może potraficie coś napisać? bo widziałyście na żywo, może macie
                                                    albowidziałyście u kogoś?
                                                  • kola-dka Re: Może widziałyście ... 12.04.10, 12:39
                                                    Żaba, ja mam satynową narzutę i nie jestem zadowolona, bo właśnie
                                                    dla mnie jest za zimna. Szukam teraz czegos cieplejszego i w miare
                                                    niedrogiego.
                                                  • kola-dka Ula 12.04.10, 12:42
                                                    Ula, czujesz juz ruchy? Bo ja costam w zeszłą środe poczułam ale tak
                                                    to cisza :/
                                                  • ursgmo Re: Ula 12.04.10, 12:53
                                                    tak Kasiu czuję gdzieś przed świętami się zaczęło , na początku nie
                                                    byłam pewna ( za czwartą ciążą , ładnie nie ? :P) ale potem pojawiło
                                                    się takie charakterystyczne jak gdyby uwięźnięcie rybiego ogonka w
                                                    okolicy spojenia łonowego , teraz o dziwno czuję też w okolicy
                                                    pępka aż sprawdzałam w necie jaka jest wysokość macicy na tym etapie
                                                    bo wydawało mi się że to za wcześnie , ale w internecie piszą że już
                                                    po tyle ciążach możliwe bo inaczej mi się to układa ( czytaj worek
                                                    a nie macica :-)), zaskoczona jestem trochę intensywnością tych
                                                    ruchów ,chyba dość silne dzieciątko
                                                    acha biorę espumisan na odgazowanie więc to nie wędrujące gazy ;-)
                                                  • emily_valentine Re: Ula 12.04.10, 15:59
                                                    Ula, bierzesz espumisan w ciąży? Można to brać? Ja się tym ratowałam
                                                    przed ciażą, ale teraz odstawiłam. I tak okropnie teraz bekam, że
                                                    mąż się ze mnie śmieje i nazywa mnie godzilla :-D

                                                    A tak w ogóle to marzę, żeby już urodzić i wrócić do moich leków na
                                                    żołądek, refluks i zgagę. Ostatnie 2 lata brałam leki i tak się już
                                                    przyzwyczaiłam do komfortyu jaki mi dawały, że teraz nie daję bez
                                                    nich rady :-/ Reni łykam hurtowo, ale to za słaby lek jak dla mnie.

                                                  • ursgmo Re: Ula 12.04.10, 16:22
                                                    biorę , na ulotce napisane ze można , zaczęlam jakiś czas przed
                                                    świętami żeby od tych sałatek mnie nie rozwaliło :P , a że małe
                                                    akurat wydawało mi się że zaczęło się ruszać to pobrałam dłużej
                                                    żeby zobaczyć czy to ruchy czy jednak jelita wariują
                                                    i to były ruchy a jelita się uspokoiły i na żołądku jakoś lepiej no
                                                    i teraz rozstać się z nim nie potrafię
                                                  • emily_valentine Re: Ula 12.04.10, 17:38
                                                    Idę w środę do gin, to zapytam. Bo ja się najpierw o wszytsko muszę
                                                    zapytać i potwierdzić :-P

                                                    A tak w ogóle to czekam na wyniki badań na glukozę 75 g. Trzy razy
                                                    mnie kuli w piątek, bo po godzinie i dwóch trzeba było sprawdzić.
                                                    Strasznie przyżywałam picie tej glukozy, bo to okropne obrzydlistwo
                                                    jest, ale przygotowałam sobie sok z cytryny i o dziwno nie było tak
                                                    źle.
                                                    Teraz boję się wyników, bo żrę słodycze i mam obawy, że mogę mieć
                                                    cukrzycę ciążową, chociaż żadnych objawów raczej nie mam. Oprócz
                                                    obżerania się słodkościami. A mam niestety skłonności, bo wcześniej
                                                    chorowałam na insulinooporność, której udało mi się pozbyć na
                                                    szczęście dzięki zrzuceniu nadwagi. Ale w człowieku siedzą te
                                                    predyspozycje i się boję.
                                                    I pewnie znowu dostanę OPR za to, że za dużo przytyłam od ostatniej
                                                    wizyty. Ale może jak się będę w środę ważyć bez kozaków tak jak do
                                                    tej pory, tylko w lekkich butach, to może wynik nie będzie taki
                                                    zły :-P
                                                  • smallcloud Re: Ula 12.04.10, 18:53
                                                    Czesc dziewczyny.

                                                    Mam juz jakas paranoje w zwiazku z dziwnymi dolegliwosciami. Ciagle twardnieje
                                                    mi brzuch (od czego twardnieje brzuch?), kluje mnie w prawym boku w okolicach
                                                    jajnika, mam ciagle kolotanie serca, jakbym miala go w gardle i taki bezdech i
                                                    pojecia nie mam co sie ze mna dzieje :(
                                                    Ide za chwile do medicover zmierzyc sobie cisnienie. Nie mam pojecia jak sie
                                                    wyciszyc i uspokoic tym bardziej ze mi ginekolog zabronil melisy :(
                                                  • smallcloud Re: Ula 12.04.10, 18:56
                                                    Iza - wiem ze Cie to nie pocieszy ale ja tez obzeram sie slodkosciami niestety -
                                                    moja waga to juz plus 10 kg, jutro mialam isc na pobranie krwi ale zjadlam dzis
                                                    tabliczke czekolady i zastanawiam sie czy nie wyjda jakies kosmiczne wyniki,
                                                    wiec moze przesune sobie to pobieranie?
                                                    Tez sie boje cukrzycy ciazowej, a ostatnio nadcisnienia, zaczelam takze puchnac
                                                    (jak zginam w kolanach nogi to czuje obrzek).
                                                  • emily_valentine Re: Ula 12.04.10, 20:15
                                                    Marta, Ty masz ciągle jakieś dolegliwości. Weź rzuć tę robotę,
                                                    wyłącz telefon, połóż się na kanapie i przez cały dzień poczytaj
                                                    jakąś fajną książkę. Jedzonko sobie zapewnij wcześniej, albo nich
                                                    coś mąż upichci lub zamów na wynos. Nie możesz się tak zadręczać i
                                                    zamęczać, bo jeszcze znowu w szpitalu wylądujesz. Teraz
                                                    najważniejsza jesteś Ty i Kluska i tym się zajmij.
                                                    buziaki :*
                                                  • naftalka5 Re: Ula 12.04.10, 20:39
                                                    Ja miałam iśc jutro na badania m.in na ten test obciążenia glukozą ale
                                                    musiałabym nic nie jesc do ok 9rano a wstaję o 5.30 i o 6 jestem juz po misce
                                                    płatków z mlekiem :P
                                                    Też się boję wyniku bo w sob miałam przerwe w jedzeniu ok 5h i zaczęło mi sie
                                                    słabo robić, plamy przed oczami i spociłam się przeokropnie :/
                                                  • ursgmo Re: Ula 12.04.10, 20:54
                                                    widze że większośc z nas idzie jutro krwi popuszczać ;-) idę i ja ,
                                                    nie obawiam się o nic cukrzycowego choć glukoze też mam zrobić
                                                    słodyczy wogóle nie jadam czasami mam poryw na pączka , raz na xx
                                                    dni , normalnie szok bo słodycze normalnie uwielbiam , od jakiegoś
                                                    czasu nawet na coca colę nie mogę patrzec , teraz tylko woda
                                                    gazowana mi wchodzi i pijam w ogromnych ilościach , nic nie
                                                    przytyłam wogóle , twarz mi wyszczuplała tylko brzuchol sterczy :P
                                                    cudowna odmiana nastąpiła , mogłaby mi ta zmiana zostać to bym
                                                    schudła potem
                                                    Marta brzuch twardnieje bo macica się stawia znaczy pracuje , moja
                                                    nie robi takich atrakcji i potem indukcji trzeba bo leniwa
                                                    a reszta to STRES STRES STRES , weź pieprznij tę robotę i połóż się
                                                    spokojnie , pogadaj z nami , książkę poczytaj
                                                    i sól ogranicz jak puchniesz i więcej pij wody !!
                                                  • emily_valentine Re: Ula 12.04.10, 22:13
                                                    Dostałam przed chwilą wyniki badań na glukozę - wszystkie
                                                    prawidłowe, uffff....
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Ula 12.04.10, 23:11
                                                    W piątek badania robiłam i zdązyłam zapomnieć, jutro odbiorę dobrze
                                                    że przypomniałyście. Na zgagę można ew łyknąć ranigast, rennie
                                                    powoduje u mnie zaparcia w tej ciąży więc staram się mało ssać.
                                                    Espumisan moża brać w ciąży. Jeśli o melisę chodzi lekarka
                                                    niezabraniała, zresztą soradycznie popijam bo ją dopiero w czwartek
                                                    kupiłam ;)

                                                    O co chodzi z myciem okien w ciąży, dziś umyłam tylko jedno i moja
                                                    mama się nagadała przez telefon
                                                    Mam jeszcze dużo pracy i przebieranie zabawek jutro mnie czeka,
                                                    drugie okno upranie łóżka w sypialni i generalnie sypialnia do
                                                    doprowadzenia do stanu używalności. Bartka pokój nie ma zabawek i
                                                    jak fajnie czysto i przejżyście najlepiej jakby tak zostało ;)
                                                    Praniw firanek też mnie czeka ale karnisze jeszcze nie wiszą więc
                                                    powspominam stare dobre czasy bez firanek
                                                  • naftalka5 Re: Ula 13.04.10, 08:23
                                                    No dzieńdobry ;)
                                                    Co tak cicho?
                                                    Ja nie idę dzisiaj krwi oddać, za bardzo głodna byłam rano, poza tym
                                                    znów w nocy nie spałam :/ Oczy mi się same zamykają teraz.
                                                    Nawet po ten stelaż nie pojechaliśmy wczoraj bo m stał w korku a
                                                    sklep tylko do 19 :(
                                                    A i w Espumisan też się muszę zaopatrzyć :P
                                                    Żaba tylko pamiętaj żeby się nie przeforsować. Z myciem okien chodzi
                                                    o to żeby rąk do góry nie podnosić bo cóś tam się z macicą? może
                                                    podziać.
                                                  • ursgmo Re: Ula 13.04.10, 08:59
                                                    Hello
                                                    no ja właśnie powróciłam z popuszczania krwi , ale byłam bliska
                                                    rezygnacji bo głodna jestem przeokrutnie i w drodze powrotnej
                                                    opustoszyłam sklep :P
                                                    z tymi rękami do góry chodzi o więzadła że można je naciągnąć , a
                                                    dwa o osłabiony układ krążenia , można zasłabnąć , zawsze każdy
                                                    lekarz ostrzega że myć okien nie wolno i wieszać firanek bo
                                                    podnoszenie dłużej rąk powoduje zawroty głowy , a spierniczenie się
                                                    z drabiny do wskazanych nie należy
                                                    Iza widzisz niepotrzebnie się martwiłaś :-)
                                                  • ursgmo Re: Ula 13.04.10, 09:01
                                                    a i uwierzycie ? komplet badań ponad 200 .........:-(
                                                  • emily_valentine Re: Ula 13.04.10, 09:08
                                                    Ja taki typ jestem, że się lubię zamartwiać ;-)
                                                    Ale i tak jutro muszę się poskarżyć, że zawroty głowy mam i to coraz
                                                    bardziej. Boję się powiedzieć, bo jeszcze mi każe leżeć jak kłoda :-/

                                                    Wczoraj przeczytałam jeszcze raz cały wątek o zakupach dla
                                                    niemowlaczka. Wydrukowałam sobie to co napisałaś Ula o wyprawce i
                                                    dałam mężowi do poczytania. Niestety nie był w stanie przez to
                                                    przebrnąć, dzisiaj rano powiedział, że to jak Dziady Mickiewicza :-P
                                                    Biedak, nic z tego nie rozumie, ja zresztą też nie wszystko. A zaraz
                                                    będę po kolei wyszukiwać różnych rzeczy z listy :-)

                                                    Dziewczyny, weźcie nie starszcie z tym podnoszeniem rąk do góry, bo
                                                    teraz będę się bała okno otworzyć nawet czy coś z szafki wyciągnąć ;-
                                                    )
                                                  • ursgmo Re: Ula 13.04.10, 09:20
                                                    Martusia a miałaś przepływy robione w genetycznym w 12 tyg? dobrze
                                                    będzie Kluska rośnie cąły czas i ciągle coś się zmienia , czasami
                                                    bywa że coś sie nie domyka a potem już jest ok , zdarzają się
                                                    dziurki i zarastają , moja przyjaciółka miałą coś z sercem malucha i
                                                    wszystko do porodu zarosło
                                                    dobrze że dziś odpoczywasz bo już myślałam że w deszczu będę Cię po
                                                    tych wyścigach ganiać ;-)
                                                    no wiesz Iza wyprodukować II Dziady niełatwo :-D
                                                    kochana nie wszystko z tej listy mieć trzeba , tam jest wersja full
                                                    wypas trzeba z rozsądkiem zmodyfikować bo co jednemu potrzebne
                                                    drugiemu niekoniecznie jak z tym pojemnikiem na pieluchy sangenic ,
                                                    w bloku na nic bo dwa razy śmiecie wywalisz i spoko a u mnie zanim
                                                    wywiozą koło śmietnika by się przejść nie dało , także spokojnie
                                                    lista to tylko taki tam wzór , ja też zastanawiam się czy nianię
                                                    kupować teraz , jak małe miało miec pokój na górze to koniecznośc a
                                                    teraz jak będzie z nami na dole to czy wogóle mi potrzebna ??
                                                  • ursgmo Re: Ula 13.04.10, 09:32
                                                    Kasiu , ja w pierwszych trzech też czułam ruchy później , pierwsze
                                                    dwie gdzieś w połowie , trzecia może w 18 tyg , tylko teraz w 16 i
                                                    na 100 % to były ruchy bo żarłam espumisan i jelita nie wariowały
                                                    ja to rozciągnięta jestem , moja macica jest większa niż wynika z
                                                    wieku ciąży ale przy czwartym lekarka mówiła że to norma
                                                    Kasia mi jak nie czuję pomaga zeżarcie czego słodkiego choć nie mam
                                                    na słodkie ochoty , wywalenie się na płasko i zaraz się młode odzywa
                                                    poza tym czasami jako ruch odczuwam pełniejszą jedną stronę
                                                    brzucha , jest twardsza a druga miękka
                                                    a z innej beczki , słyszałaś że w zoologu otworzyli rekinarium i
                                                    przeszklony wybieg dla hipków :-D moje dzieci uwielbiają zoo , muszę
                                                    się przejechać tylko żeby pogoda była
                                                  • emily_valentine Re: Ula 13.04.10, 09:41
                                                    Tak Ula, ładny mi tylko "taki tam wzór". Dla mnie to prawie jak
                                                    Biblia ;-) Jesteś autorytetem i się trzymam tego co radzisz.
                                                    Oczywiście, że nie wszystko z listy będzie mi potrzebne i na pewno
                                                    nie kupię wszystkiego, ale dla mnie, pierworódki takie rady są
                                                    bardzo cenne, bo się motam i nawet nie wiem od czego zacząć.
                                                    No, to posłodziłam trochę z rana :-D
                                                  • ursgmo Re: Ula 13.04.10, 10:03
                                                    Iza nie zawstydzaj ;-) bardzo szybko będziesz w stanie napisać swoją
                                                    wersję listy , niejedno dodasz niejedno wywalisz ;-)
                                                    a ja niedługo skoczę sobie do Tesco zobaczyć co tam ciekawego dają ,
                                                    zajrzę do Świata Dziecka może kupię cóś , nie ukrywam że ciągnie
                                                    mnie do Mc Donalda i pójdę na jakąś kanapeczkę mmmmm mniam mniam :-D
                                                  • kola-dka Re: Ula 13.04.10, 09:05
                                                    Cześć moje kochane :)
                                                    ja coraz bardziej przerazona ze nie cuzje ruchów. Moim zdaniem
                                                    czułam w 15 tyg teraz nie, ale gin tweirdzi ze to niemożliwe. W
                                                    srodę w tamtym tygodniu na bank kopało małe, takie pulsowanie lekko
                                                    nad pępkiem- Ula to możliwe, zem tak sie rozciągnęła? :) To dopiero
                                                    drugie dziecko. Ale na bank to były ruchy. Od tamtego czasu jednak
                                                    cisza. Czasem mam wrażenie ze je czuję, że lekko się przesunęło ale
                                                    to tyle.
                                                    Z Zuzią ruchy poczułam równo w 20 tygodniu (sprawdzałam dzisiaj o 6
                                                    rano, bo mnie stres wziął). Może moja taka uroda, ze późno ruchy
                                                    odczuwam.

                                                    Lecę zaraz jakąś kanapkę sobie kupic na 2 śniadanie.
                                                    Ja w sobotę spuszczałam krew- zrobiłam obciążenie glukozą 50g (bo
                                                    lekarz zpomniał mi wystawic skierowania na 75 g, a 50g było za darmo)
                                                    Tych wyników jeszcze nie mam, pozostało sa dobre.
                                                  • smallcloud wtorek 13.04.10, 09:07
                                                    Leze dzis w domu. I nie wiem co ze soba zrobic :D
                                                    wychodzi na to ze nie umiem sie relaksowac.
                                                    Bylam dzis z samego ranca na usg. Widzialam moją kluseczke :)
                                                    Kluska wkladala sobie paluszki do buzi i sie wiercila. Juz wiem czemu wciaz
                                                    sikam, mala trzyma bardzo nisko glowke.

                                                    Nie wszystkie wyniki badan sa dobre. Okazuje sie ze kluska ma w lewej komorze
                                                    serca jasna plamke, opisali to jako "uwidoczniono hyperechogenne punkty w lewej
                                                    komorze oraz fale wsteczna przeplywu przez zastawke dwudzielną". Musimy zrobic
                                                    echo serduszka malej.

                                                    Niby lekarz mowil ze to jeszcze o niczym nie swiadczy ze to sie moze zmienic,
                                                    ale znow jakis niepokoj sie wkradł :(

                                                    Wczoraj mialam cisnienie 130/80, dzis tez cisnienie wysokie 135/80 ;-/

                                                    Badan krwi tez nie zrobilam bo bylam zbyt glodna rano.
                                                  • kola-dka Re: wtorek 13.04.10, 09:13
                                                    Martusia, lez myśl pozytywnie i ni się o kliseczke nie martw. Teraz
                                                    naprawdę dużo dzieci rodzi się z wadami serduszka, które nie
                                                    wymagają zabieguów chirurgicznych. Samo mija po kilku latach. Na
                                                    naszej ulicy 2 dzieci urodziło się z dziurką w sercu- lekarze nie
                                                    robią zabiegu bo mówia ze samo zarośnie. Dzieci sliczne, rozwijają
                                                    sie aż za szybko :) Przemąrzalce jedne :)
                                                    Martusia, ja też niedługo na zwolnionku będę- licze na zaproszenie
                                                    na herbatkę :) Ja już Ciebie zapraszam i inne kochane forumki które
                                                    maja ochotę na wycieczkę na Imielin :)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 13.04.10, 09:17
                                                    i przepraszam za tyle literówek :(
                                                  • naftalka5 Re: Może widziałyście ... 12.04.10, 12:47
                                                    Ula tylko jedno zdjęcie jest widoczne, tego z małymi kółkami. Z
                                                    takich klasycznych podoba mi się Jedo Bartatina, na paskach,
                                                    cudownie się buja ;)
                                                    A co się z taką narzutą robi? Ma pełnić jakies funkcje oprócz
                                                    estetycznych?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Może widziałyście ... 12.04.10, 12:54
                                                    Przedewszystkim ma zasłonić granatowo-zielone łóżko bo nie pasuje mi
                                                    teraz do koloru, ale również czasem oglądamy małe tv w sypialni albo
                                                    odpoczwam w ciągu dnia bez przebierania się więc czasem na niej się
                                                    leży ;) Myślę o jakimś połączeniu kremu jaśniejszego/ciemniejszego
                                                    fioletu i jakiegoś ew różu
                                                  • ursgmo Re: Natalko 12.04.10, 12:08
                                                    Agusia ja nie odniosłam się do Twojej wypowiedzi tylko do ludzi w tv
                                                    pokazywanych , szlochających rozpaczliwie i mówiących o tym że czują
                                                    się jakby ojca i matkę stracili , uważam że taka egzaltacja jest
                                                    nieuzasadniona , bo współczucie współczuciem ale jak można ból po
                                                    stracie obcych ludzi do straty własnych krewnych czy choćby
                                                    znajomych porównać ??
                                                    Twoją wypowiedź i intencje zrozumiałam i czuję tak samo , niestety
                                                    ja z moim ojcem nie rozmawiam od 12 lat ponad , nie zna moich
                                                    dzieci , i trochę to smutne bo to jedyny dziadek jakiego mają i nie
                                                    mają jednocześnie :-(
                                                  • ursgmo Re: Natalko 12.04.10, 12:39
                                                    no tak tradycyjny kształt ,wszystkie koła równe i najchętniej
                                                    granat , bez polskich produkcji
                                                    takich teraz jak na lekarstwo :-/
                                                    podobają mi się te ale mają wady
                                                    1. małe koła na lato mógłby być ale zimą to pewnie nie wyjadę nim z
                                                    domu :-( ale spacerówka jest super na następne dwa lata , miałam
                                                    ten typ tyle ze inglesinę , jeździłam i zimą ze śniegiem z większym
                                                    dzieckiem prowadził się super
                                                    [img]
                                                    http://1.1.1.3/bmi/www.bobowozki.com.pl/images/trifixswitch_min.jpg
                                                    [/img]
                                                    2. podoba mi się ale po co mi letnia tapicerka ? na tydzień -dwa ?
                                                    potem już nie jest taki ładny :-(
                                                    [img]
                                                    http://www.mamanazakupach.pl/images/stories/jreviews/tn/tn_268_culla1
                                                    _1226866330.jpg[/img]
                                                    [img]
                                                    http://1.1.1.3/bmi/www.mamotato.pl/images/img_medium/culla_sfoderabil
                                                    e.jpg[/img]
                                                    no i jeszcze jest ten sillver cros i bebecar z którego wybrać
                                                    tapicerkę nie sposób bo i niby dużo ale granatu nie ma , ech no nie
                                                    wiem ........
                                                  • ursgmo Re: Natalko 12.04.10, 13:00
                                                    linki
                                                    ten z małymi kółkami :
                                                    http://www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=848&<osCsid>
                                                    ten z tapicerką letnią
                                                    www.mamotato.pl/product_info.php?manufacturers_id=24&products_id=1106
                                                  • naftalka5 Re: Natalko 12.04.10, 13:36
                                                    Ula Ty jestes fanatyczką małych kółek? :D Ładne te wózki ale jakby
                                                    miałe większe koła... ;)
                                                    aaaa... :) a z jakiego materiału chciałas?
                                                  • ursgmo Re: Natalko 12.04.10, 13:52
                                                    fanatyczką to może nie :P ale fakt większość która mi się podoba ma
                                                    małe ale za to podwójne kółka , usiłuję sobie przypomnieć czy
                                                    kiedykolwiek narzekałam na te małe kółka w inglesinie ale pamiętam
                                                    że bardzo lubiłam ten wózek i świetnie się prowadził , na śniegu
                                                    musiał też bo mam zdjęcia z lasu ze śniegiem , więc dawałąm rade
                                                    ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 10:45
                                                    Ja też tak mam że jak się stresuje, albo spieszę to mdłości
                                                    nawracają, dziś musiałam wrócić do przedszkola bo okularów Bartek
                                                    zapomniał i to już spowodowało złe samopoczucie

                                                    Dwa pokoje mam pomalowane, Bartek zadowolony ze swojego koloru
                                                    (zółty z poświatą zielonego), mój wyszedł bardziej fiolet niż brudny
                                                    róż, ale jak wybierałam to mówiłam że chcę różo-fiolet i w sumie
                                                    taki wyszedł ;). Teraz mam sprzętanie i przebieranie rzeczy Bartusia
                                                    bo stwierdziłam że nie wszystkie zabawki wrócą do pokoju część
                                                    pochowam ( dla braciszka ), a graty wyrzuce. Mamy dużo książek i też
                                                    muszę zobaczyć które odłozyć narazie :)

                                                    Wymyśliłam że kupię narzutę, może kupowałyście i możecie coś polecić?

                                                    Okres żałoby w tv zaczyna mnie przytłaczać, dołować, jak słucham
                                                    niektórych rzeczy płakać mi się chce, również jak pomyśle co czują
                                                    rodziny tych osób.
                                                    Usłyszałam teks kobiety że nie głosowała na tego prezydenta, ale to
                                                    jest tak jak z rodzicami nie wybiera się, różnie bywa ale jak
                                                    zabraknie to czuje się ogromną pustkę i ból, oczywiście nie są to
                                                    dokładne słowa ale tak sobie je dla siebie przełożyłam.
                                                  • ursgmo Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 10:58
                                                    Aga fajne narzuty w komplecie z poduchami są na allegro , polecam
                                                    wszystkie sprowadzane z USA , ja mam takie dla swoich dzieciaków i
                                                    są super jakości ,upierzesz strząchniesz powiesisz i ciągle jak
                                                    nowe .
                                                    Wiecie może jaki jest koszt malowania natryskowego ?czy ładnie to
                                                    wychodzi ? miałam malowane wałkiem i nie podoba mi się , są
                                                    mikrodziurki w które włazi brud z kominka :-( szukam innych opcji

                                                    ja tv mam zgaszony , wystarczy mi już ,poza tym wszystko rozumiem
                                                    ale nagłą gloryfikację nie bardzo , porównania do bólu jak po
                                                    bliskiej osobie też nie
                                                    poprostu nie wierze , Ci co narzekali a teraz gloryfikują chyba mają
                                                    wyrzuty sumienia , a Ci drudzy nie przeżyli prawdziwej osobistej
                                                    straty
                                                    niemniej jako ludzi żal wielki i tych co zostali największy bo oni
                                                    to będą dźwigać -(
                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/zud3gzu3j5bffyme.png[/img][/url]
                                                  • ursgmo Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 09:19
                                                    Mi też Kasiu żal ,wszystkich , bardzo bardzo tych anonimowych ,
                                                    pilotów , stewardes , ochrony . To wszyscy byli tacy młodzi ludzie
                                                    I rodziny pilota mi żal , głowę daję żę obwinią go o ten wypadek ,
                                                    jaka przyczyna by nie była , rodzinie ciężko będzie żyć ze
                                                    świadomościa że .........eh
                                                  • kfiatuszek80 Re: PONIEDZIAŁEK 12.04.10, 09:38
                                                    tak tragedia straszna,zginęło tyle ludzi,ciała sa strasznie
                                                    zmasakrowane.wyobrazcie sobie co oni przezywali na pokładzie tego
                                                    samolotu.Przecież zanimwybuchł kołował nad lotniskiem,wiec już
                                                    pewnie stres,nast przechylenie maszyny(nie wierzę że tego nie
                                                    odczuli) uderzenie skrzydłem i rozoranie ziemi,zapewne strasznie ich
                                                    w środku wytarmosiło,napewno krzyczeli i nagle jeszcze
                                                    wybuch.....masakra.mało sie mówi o załodze która tez zginęła,to były
                                                    najmłodsze osoby na pokładzie.Jedna że stewardess miała zaledwie 23 ?
                                                    lata, zagladałam na nk jest jej profil,osierociła malutkie
                                                    dziecko.Ale o nich sie nie mówi,albo mówi sie b.mało.To straszne,w
                                                    jdnej chwili ginie tyle ludzi....I człowiek zastanawia się wtedy na
                                                    zyciem,nad planowaniami czegokolwiek...Planujesz,wybegasz lata do
                                                    przodu a tu w jedenj sekundzie mozesz stracić wszytko.
                                                    Ja w pierszą noc po tragedii nie mogłam spac,budziłam sie i mysli z
                                                    tym zwiazane kotłowały mi sie po głowie.Polityka nie interesuje mnie
                                                    zupełnie,zal mi tych ludzi ,to były dzieci,żony,ojcowie,matki.....I
                                                    tyle osób na raz...
                                                  • 3_asia Re: Wtorek 13.04.10, 09:31
                                                    witajcie dziewczyny, dzięki za kciukasy z dzieciątkiem wszystko w porządku z
                                                    czego bardzo się cieszę, chociaż pozostał ....nie wiem nawet jak to nazwać
                                                    wiecie niby się cieszę że jest ok ale jak się człowiek na coś nastawi a potem
                                                    jest coś innego to potrzeba czasu. córka jest przeszczęsliwa, że będzie miała
                                                    siostrę , maż też mówi , że dobrze że zdrowe ( a co do syna to może do 3 razy
                                                    sztuka, on zawsze mówił że chce trójkę dzieci) a ja nie nie rozpaczam , nie
                                                    płaczę ale muszę się przestawić.
                                                  • ursgmo Asiu 13.04.10, 10:09
                                                    Asiu gratuluję córeczki :*
                                                    rozumiem Twoje rozżalenie ja też jak moje drugie dziecko okazało sie
                                                    dziewczynką poczułam trochę rozczarowania to chyba normalne , bardzo
                                                    chciałam mieć synka , a teraz marzę o małej dziewuszce , zobaczymy
                                                    czy los nie zrobi mi psikusa i sukieneczka na wnuczkę nie poczeka ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Asiu 13.04.10, 10:20
                                                    Asia gratuluje dziewczynki, dzieci chyba wolą mieć rodzeńśtwo tej
                                                    samej maśći ;), mój synek jest szczęśliwy że to właśnie braciszek,
                                                    chyba rodzicom trudniej to zakceptować:))
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Asiu 13.04.10, 13:19
                                                    Prace porządkowe idą marnie jakoś nastrój nie ten...
                                                    a zabawki pomieszane bardzo puzle razem z zołnierzami i zestawem do
                                                    majsterkowania, pojemniki długo schną. Okna drugiego boje się ruszać
                                                    jak sam w domu jestem a mąż dziś późno będzie i tak sama niewiem bo
                                                    jak mi w głowie się zakręci z dugiej strony marzy mi się spać w
                                                    sypialni a chyba i dzisiejszej nocy niebędzie to mozliwe.
    • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 13.04.10, 17:08
      aaaaaaaaaaaaaaa ale jestem zjechana , kurcze już do niczego się nie
      nadaję :-/ chylę czoła przed pracującymi ciężarówkami , jak Wy to
      robicie ?? pojechałam tylko do Leclerca , do Tesco mi nawiał
      autobus , następny po 50 minutach więc bez sensu było czekać :-(
      zakupy szybko bo nie miałam siły , nie chiało mi się łazic na
      cholernej podłodze ślizgały mi się buty , myśleć tez mi sie nie
      chiało , ale goowno
      w dodatku teraz znalazłam @ od sprzedawcy z allegro że paczkę do
      mnie wysłaną poczta odniosła mu po 3 dniach z adnotacją że nie może
      byc dwóch adrestaów , ja mam w ustawieniach moje i męża imię , i
      żeby mu dopłacić bo on musiał dopłacić za jej odbiór
      normalnie mnie chyba robi w jajo bo pierwszy raz o czymś takim
      słysze , zawsze paczki z allegro są na nas obydwoje i nigdy nic nie
      wracało ..........
      • emily_valentine Re: Pogaduchy cz III 13.04.10, 17:22
        Ula, ja też już ledwo się czasem ruszam. Męczę się i niestety
        zaczynam mieć ochotę człapać jak kaczka, tj. tak się kiwać na boki
        przy chodzeniu. Niektóre kobiety w zaawansowanej ciąży tak człapią
        właśnie i czuję, że i ja do nich niedługo dołączę, chociaż po mnie
        ledwo widać, że w ciąży jestem ;-)
        A tak w ogóle, to jakbyś się gdzieś wybierała na zakupy ciążowe, to
        możemy się razem umówić. Chętnie bym skorzystała z Twojej fachowej
        wiedzy :-)
        • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 13.04.10, 17:32
          sama słonko widzisz jak ja się nadaję , od siebie pojechałam na
          Bielany całe 20 minut drogi , kawałek na piechote ,potem krótki
          przystanek mc donald :-) potem jakieś 500 m do Leclerca i jak do
          niego dolazłam już byłam jak koń po wielkiej pardubickiej :-/ po
          sklepie jak burza byle szybciej i jak lazłam na swój przystanek to
          po drodze były ławki i dwa przystanki sobie zrobiłam na tych 500
          metrach
          nosz tak kurcze beznadziejnie nigdy nie było a co będzie w
          lipcu ???? w upały ????tak to jest jak stara baba jest w ciąży :-(
          a ciążowych zakupów w sklepach chyba nie będę robić , kupiłam dwie
          pary spodni przez internet super pasują , i dalej poluję na
          allegro , bo inwestować za bardzo się nie opłaca , tym bardziej jak
          jedyne miejsce pokazowe to szkoła dziecka :-/
          już my najprędzej zlot wózkowy chyba zrobimy ;-)
          • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 13.04.10, 20:17
            Ula tak co do tych dwóch imion tzn dwóch adresatów-słyszałam
            ostatnio na poczcie(pewna kobieta tez przyszła sie kłócić gdyz
            paczka zaadresowana na nią i jednoczesnie jej męża nie
            doarła).Weszła -nie wiem kiedy-ustawa że adresat musi być
            jeden,inaczej przesyłka bedzie zwracana do adresata.Nie ma że to mój
            mąż itp,jeden adresat i basta.
            A tak wogóle to w styczniu rodzę;) hehehe przeczytajcie mój post na
            naszym staraczkowym:D Proszę o kciuki ,gdyz musi mi sie udać ,gdyż
            mam całą wyprawkę zimowa na noworodka no i poprostu 10 cykl jako że
            pełna cyfra to nooooo musi być szczęsliwy:D
            • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 13.04.10, 20:18
              kfiatuszek80 napisała:


              > Weszła -nie wiem kiedy-ustawa że adresat musi być
              > jeden,inaczej przesyłka bedzie zwracana do adresata.

              Do nadawcy miało być,przepraszam
          • emily_valentine Re: Pogaduchy cz III 13.04.10, 20:32
            e, ale samochodem byśmy się wybrały, to by łatwiej było ;-)
            • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 14.04.10, 08:22
              hallooo
              a co tu taka cisza ? śpią wszystkie ? mi się oczy kleją tak śpiąco
              jest
              musze jakoś dziś się przyorganizować idę do lekarza na 19 , między
              16- 17 muszę odebrać wyniki badań, o 15.15 syna ze szkoły i jakoś
              zmieścić w tym wszystkim obiad :-(
              Aniu niechyby ich szlag trafił z tymi wszystkimi przepisami ,
              ciekawe czy do wszystkich ostatnich przesyłek dopłacę :-/
              muszę zmienić na allegro dane bo mam na siebie i męża
              zarejestrowane , zmienie dane do wysyłki
              Iza no pomyślimy pomyślimy może pogoda się poprawi i samopoczucie
              też i wtedy :-)
              • smallcloud sroda 14.04.10, 08:42
                Czesc laski.

                Nie pamietam kiedy ostatnio tak bimbałam jak wczoraj. Spala pol
                dnia, potem ogladalam ciuszki na allegro, potem kabelek sie zepsul
                wiec mialam tv, cos zjadlam, potem znow w kime :D
                Jednak sa rzeczy ktore musze pozamykac bo jak ciszy mnie moje "nie
                musze nic" to pote przypoinam sobie:ze musze w pracy dokonczyc pare
                spraw, tzn takm pojechac, musze isc na uczelnie pogadac z baba od
                sttystyki, a jak nie da ray to z jej przelozonym, jak to nei da rady
                to napisac skarge na przewleklosc dzialan do sadu aministracyjnego,
                musze napisac cofniecie darowizny dla moich dziadkow, w czwartek
                pokazuje moje mieszkanie do wynajecia, jesli sie uda wynajc czeka
                mnie jeszce pare kursow na prage. No i chyba wsio
                Do watku o sprzataniu szafy nie zagladam bo ja od roku nie moge sie
                zebracaby porzadki zrobic i moje ciuchy rozmiar 34, 36 czyli dawno
                nie prawda wywalic albo sprzedac.

                Ula jak ccesz sprawdzic tego sprzedawce czy nie kantuje popros o nr
                przesylki i u siebie na poczcie sprawdz czy w ogole taka dotarla.

                Kasia - no ja czekam az Ty na ten urlop pojdziesz to bysmy w koncu
                wyskoczyly gdzies w samo poludnie :)

                Ja w ogole czasem mam szalony pomysl coby spacer zrobic po
                kampinosie i nawiedzic Ule :D
                • ursgmo Re: sroda 14.04.10, 08:53
                  mój mąz zadzwonił do faceta i powiedział że skoro paczka wróciła z
                  adnotacją to on życzy sobie zobaczyc zdjęcie/skan owej adnotacji ,
                  mam dostać na @ , zobaczymy
                  e spacer teraz po kampinosie to żadna frajda , błotsko takie że
                  kapcie można zostawić , próbowaliśmy się przejśc ostatnio to 50 m w
                  las i doopa w crocsy mi się nalało :-/
                  do lekarza dziś idę , prawdę mówiąć nie wiem czy usg będzie robione
                  czy nie ........ mogłoby być , może byłoby widać co tam między
                  nóżkami siedzi :-D
                  • kola-dka Re: sroda 14.04.10, 09:27
                    Hej dziewuszki. Ja na moment dosłownie- zaraz wyruszam na szkolenie
                    do Konstancina, z moją zajebista szefową. Wrrrrrrrrrrr :/
                    już od rana robi kuźwa zadymę.
                    Ogłaszam juz OFICJALNIE ze od maja NIE RPACUJĘ! ot co

                    Miłego dnia :*
                  • ursgmo Re: sroda 14.04.10, 09:34
                    czas chyba zacząć leczyć ciążowe otępienie
                    co mi sie ubzdurało że to dziś idę do lekarza ??? gdybym nie
                    grzebała w portfelu w poszukiwaniu wizytówki nie znalazłabym kartki
                    na której jak byk jest wizyta u lekarza na 15 kwietnia , nie na
                    dziś ............
                    no ładnie bym się wybrała , a już wszystko zorganizowałam ,mąż
                    wcześniej w domu itd
                    to juz jakieś poważne jest bo wczoraj pytałam się wychowaczynię
                    Maćka czy muszę być na zebraniu bo idę do lekarza , potem
                    oczywiście w rozmowie z koleżanką wyszło że lekarz niby dziś w środe
                    a zebranie miało być jednak wczoraj , teraz ten lekarz , oj kiepsko
                    kiepsko zemną
                    • naftalka5 Re: sroda 14.04.10, 11:16
                      Ula jakbym o sobie czytała :P W połowie drogi zapominałam po co ide.
                      Jak ja Wam zazdroszcze, ja tez chce wolneeeeeee ;(
                      No to nam zrobili niespodzianke z tym pogrzebem na Wawelu:/ Mnie to tam
                      osobiscie nie rusza specjalnie. Wkurza mnie jednak fakt że nijak się nie rusze w
                      niedziele z domu bo np do tesciow jedziemy obok lotniska, na spacer nad Wisłe
                      tez nie pojde bo przeciez to blisko Wawelu, ehhh.
                      • naftalka5 Re: sroda 14.04.10, 11:19
                        A i umówiłam sie do gina na 30.04. W końcu zostałam zarejestrowana jak
                        zadzwonilam z pretensjami że jak lekarz ma prowadzic ciaze skoro nie moge sie do
                        niego dostac i to prywatnie. Godzina 17 nijak mi nie pasuje bo to oznacza ze do
                        gabinetu wejde najwczesniej o 18 a w ten sam dzien do Zakopanego jedziemy i
                        znając życie korki beda takie ze na 22 zajedziemy ;)
                        • ursgmo Re: sroda 14.04.10, 12:16
                          Natalko u mojej lekarki inna polityka , zapisy poprostu od razu po
                          wizycie i wpis na następny miesiąc, i tak jest dobrze choć jak
                          widać skleroza nie pozwala spamiętać na kiedy się zapisło , mimo
                          kartki w portfelu :P

                          z Wawelem faktycznie jakby bez sensu bo przecież żadne z nich z
                          Krakowem nie było związane , sens miałoby miejsce z którego pochodzą
                          lub Powązki na które stawiałam , nie wiem czemu Wawel
                          ogólnie egzaltacja sięgnęła już zenitu , tv włączony tylko jak
                          dzieci disney chanel oglądają a tak nie , zresztą z kim bym nie
                          rozmawiała dosyć już mają bo się szopka powoli robi
                          ten Pośpieszalski pod pałacem ,te wywiady , żenada
                          Logistycznie pogrzeb nie do ogarnięcia najlepiej chyba nie ruszać
                          się wtedy z domu , przerażająca jest ta ilość znakomistości , tylu
                          prezydentów , premierów i głów koronowanych , świetna okazja dla
                          jakiś .....ech nawet nie będę pisać
                          • naftalka5 Re: sroda 14.04.10, 12:53
                            O tym samym pomyslałam ze jakis idiota mógłby ten zjazd wykorzystac :/
                            Przed chwilą komendant krakowskiej policji ogłosił ze wieksza czesc miasta
                            zostanie wyłączona z ruchu. Super bo ta mniejsza czesc jest w remoncie :/ Pod
                            samym Wawelem tez jest remont. Tez stawiałam na Powązki. no ale skoro taka wola
                            rodziny... Rozumiem ze córka pary prezydenckiej bedzie co tydzien przyjezdzała
                            do Krk :/
                            • ursgmo Re: sroda 14.04.10, 13:18
                              wiesz co mąz mojej koleżanki jest politologiem na uniwerku , dla
                              niego całość jest interesująca ze względów badawczych
                              te nagłe pospolite ruszenie po śmierci człowieka który jeszcze
                              niedawno miał zaledwie kilkunastoprocentowe poparcie i miał tak
                              naprawdę żadne szanse na wygranie wyborów z Komorowskim
                              za tydzień wszystko wróci do normy , jak po śmierci Papieża , tez
                              była egzaltacja ,światełka , akcje i porywy, wielkie deklaracje i
                              co z tego ?
                              nic
                              z Wawelem cały czas mówią wszędzie że był wielkim polakiem że
                              zasłużył , ale ja nie wiem czym tak naprawde , pełnił swój urząd bez
                              sukcesów , bez jakiś spektakularnych akcji w rodzaju Obamy i jego
                              reformy ubezpieczeń
                              więc skąd ta wielkość ? ot syndrom nagłej śmierci
                              podobała mi się wypowiedź pewnej pani z sejmu w tvn , która
                              powiedziała że nie uważała go za wielkiego Prezydenta ani nawet za
                              wielkego polityka , co nie zaprzecza że jako człowiek był wspaniały
                              i tego wspaniałego człowieka jest jej żal i nie zamierza się kajać
                              za to że odważyła sie go krytykować , teraz zresztą już bezsensownie
                              bo zmarli się nie bronią , ale kiedyś jako człowieka publicznego
                              miałą prawo krytykować bo każdy pełniący urząd musi być na to gotowy
                              generalnie to żywi robią cyrk :-(
                              a do wyborów pójdzie Jarosław i wydaje się że wygra :-/
                              • naftalka5 Re: sroda 14.04.10, 13:38
                                Tak, tak jestem tego samego zdania. Weź Ty mnie tu Ula Jarosławem nie strasz :D
                                Jak sprawa z wózkiem? Choc troche do przodu?
                                Zakupiłam ost pare rzeczy dla siebie po porodzie, w tym te majty jednorazowe.
                                Jakie one brzydkie ;) Tak mi czas leci w ciąży a do porodu mi się ciągnie i
                                ciągnie :/ Ja chce juz lipiec!
                                • ursgmo Re: sroda 14.04.10, 14:09
                                  ja nie straszę , po tym ruszeniu jakby nie wykorzystał nie byłby
                                  politykiem :-/
                                  a skąd wózek nic do przodu , dalej nic nie wiem , bez rozpoznania w
                                  terenie chyba nie da rady , trzeba chyba iśc do sklepu pomacać
                                  pojeździć , dobrze że jeszcze czasu jest
                                  mi niby też szybko leci , ale ja mam całe wakacje do przeżycia i te
                                  nie chciałabym żeby zleciały bo spokój od szkoły ale z drugiej
                                  strony będę juz pękata i pewnie w upały będzie niewesoło i zmienię
                                  zdanie , wolałabym rodzić na poczatku lipca :-/
                                  no te majty do ładnych nie należą , ale nie będziesz w nich przed
                                  mężem tańcować , nie muszą być sexi :P
                                  • naftalka5 Re: sroda 14.04.10, 14:23
                                    Tu nie o M chodzi a o mój komfort psychiczny :P
                                    Ja dzisiaj odbieram wózek, wczoraj nie był jeszcze dostepny. Kupijemy stelaż i
                                    gondole bo dostalismy rabat i w sumie zapłacimy 1700zł.
                                    A dzieci gdzies na jakis obóz wysyłasz?
                                    • az-82 Re: sroda 14.04.10, 14:26
                                      Ula, a ty w końcu poinformowałaś swoje dzieci? Czy wciąż w błogiej nieświadomości żyją?
                                    • ursgmo Re: sroda 14.04.10, 14:31
                                      przy obolałym zadku komfort schodzi na drugi plan :P
                                      z wózkiem Ci fajnie , decyzja , zakup , a u mnie daleko :-(
                                      dzieci na obóz ? chyba nie , może pojedziemy do Tatralandi , może
                                      jeszcze gdzieś , nie wiem , na obóz chyba nie , ale jeszcze myślimy
                                      choć w kwietniu juz późno na decyzje
                                      • naftalka5 Re: sroda 14.04.10, 14:51
                                        A własnie Ula, jak tam dzieciaki? wiedza juz cos? Zuźka sie podejrzliwa nie
                                        zrobila? :P
                                        A oboz czemu nie?
                                        Ja mialam 9 lat jak pierwszy raz pojechałam. Bałam sie jak cholera ale było tak
                                        super że wracac nie chciałam :P Całe dnie z dziećmi którym trzeba bedzie co
                                        chwile cos organizowac zeby sie nie pozabijaly i to w upale to przecież Ty
                                        padniesz;)
                                        • naftalka5 Re: sroda 14.04.10, 14:53
                                          Aaa i ostatnio m podziwiał moje piersi, w sensie że je macac zaczął jak sie
                                          przebierałam i wtedy cos wyciekło. Sądze ze to siara ale co mocniej na cyca
                                          nacisne to sie leje, takie mleczno białe cos :P I w sumie smiem twierdzic ze to
                                          obrzydliwe, jak dzieć bedzie ssał to pewnie zmienie zdanie :D
                                          • naftalka5 Re: sroda 14.04.10, 15:20
                                            A tak wogóle to co tu tak cicho? Gdzie sie podziałyście?
                                            Mnie dzisiaj rozpiera energia. Nie wiem czemu. Jakos mi sie tak geba sama z
                                            siebie cieszy też :D aaa i mam 10kg na plusie ale w spodnie które kupiłam w 3mcu
                                            mieszcze sie bez problemu więc jeszcze sie nie załamuje :P
                                            Ulaaaa skarbnico wiedzy ciążowo dzieciowej, potrzebuje stanik do karmienia
                                            kupic. Gdzie dostane w miare normalnej cenie i jak rozmiar mam kupić jesli teraz
                                            75G jest idealne? :P
                                            • ursgmo Re: sroda 14.04.10, 16:53
                                              ja się podziałam w szkole i laboratorium po wyniki , wszytko ok
                                              tylko żelazo już granicznie :-/ Kasia pisała że jedzie na
                                              szkolenie , Martę i Izę wrąbało , Anki siedzą cicho i Asie też :-(
                                              stanik do karmienia zostaw sobie na koniec i kup w jakimś 37
                                              tygodniu i to na początek taki z niższej półki , na później ja
                                              zawsze kupuje triumpha bo najlepiej podtrzymuje duży biust ale
                                              inwestuję w taki lepszy dopiero jak laktacja się unormuje ,
                                              wcześniej nie warto bo rozmiaru dopasować nie sposób więc kup jakiś
                                              w zwykłym sklepie co akurat będzie pasować a jak pokarmisz miesiąc
                                              wtedy coś lepszego , naprawdę szkoda kasy bo na 99 % nie utrafisz
                                              masz jakiś outlet z triumphem ? u nas w outlecie koszt takiego to ok
                                              100 zł ale warto

                                              teraz to nic , seks PO ciąży jest ciekawy , w czasie pieszczot się
                                              leje pokarm ;-)
                                              • smallcloud Re: sroda 14.04.10, 20:40
                                                Marta sie leeeeni :)
                                                i z tym lenistem nie wie gdzie sie podziac ;)
                                                bylam dzis na uczelnie jeszcze pertraktowac z baba od satystyki ale
                                                uznala ze teraz to ona nic mi nie przpeisze bo nie dany egzamin
                                                zweryfikowal moj stan wiedzy i moge sobie isc do sadu jak chce.
                                                Coz, baba ma nerwy. ja tam jej prawie placze prosze zeby dala juz
                                                spokoj i wypuscila mnie z uczelni a ta se pieprzy zebym pochodzila
                                                na zajecia i zdala. Ja jej macham bruchem przed nosem i mowie ze w
                                                ciazy prosze pani jestem. Ta nic
                                                Trudno.
                                                Jutro jade do pracy na troche to pogadam z kolega o tym pozwie.
                                                jutro tez pokazuje mieszkanie ludziom wiec trzymajcie kciuki zeby
                                                znalazl sie chetny.

                                                Ula - ja tez bylam i jestem zakrecona i myle dni i sprawy :P

                                                Natalia - ja przy moim obzarstwie boje sie ze doczlapie do 70 kg i
                                                prawie przescigne meza w wadze ;/

                                                Ja juz nie mam sil do tych moich pryszczy - cale plecy ramiona i
                                                deklod no i twarz :(
                                                Kluska to chyba jakies bostwo bedzie bo ja paskudna jak noc :(
                                                • zaba_i_kijanka Re: sroda 14.04.10, 21:50
                                                  Ula o mnie zapomniałaś w wyliczance ;)
                                                  Padnięta jestem, ale po wizycie u gin, zadowolona bo dobrze wszystko
                                                  i nadal chłopak więc już napewno się niezmieni ;)
                                                  Stwierdzam że męża mam leniwego ja zasówam żeby więcej zrobić i
                                                  bardziej szczegółowo a on sidł i stwierdził że zmęczony, aj już
                                                  nawet niechce mi się pisać pokłuciliśmy się
                                                  Zaspałam dziś do przedszkola i Bartuś był spóźniony na rytmikę
                                                  bałagan mam taki że już nie ogarniam

                                                  Decyzja o pogrzebie mni zaskoczyła też byłam pewna że będą to
                                                  Powązki, albo że córka będzi echciała bliżej siebie mieć rodziców,
                                                  ale Wawela nietraktuje za świętość że niemoze być tam pochowany mi
                                                  tam ryba gdzie
                                                  • ursgmo CZWARTEK 15.04.10, 08:34
                                                    Agusiu :* przepraszam , pewnie więcej osób pominęłam , ja już mam
                                                    taką skleroze że do lekarza w inny dzień się wybierałam , zebranie w
                                                    inny sobie wymyśliłam , ogólnie juz mam ciążową amnezję , super że
                                                    Twój synek w porządku , ciekawe czy będę dziś miała usg .....
                                                    Martusia trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&
                                                    Odprowadziłam już dziecię do szkoły , nie lubię tak z czwartku rano
                                                    po trzech dniach kiedy zaczyna zajęcia o 11.50 zebranie się na 8.00
                                                    niełatwe :-/ a teraz zażeram się maga wielkim hot dogiem którego jak
                                                    zjem całego to pęknę
                                                    ogólnie jeśli chodzi o pogrzeb to tez mi zwisa ale jest tyle innych
                                                    ludzi którzy mogliby być uhonorowani takim miejscem - muzeum , że
                                                    wydaje mi się poprostu niestosowne pogrzebanie człowieka tak małych
                                                    zasług , jeszcze niedawno raptem tydzień temu wyśmiewanego i mało
                                                    kto by powiedział wtedy że może on spocząć na Wawelu , którego
                                                    największym osiągnięciem jest tragiczna śmierć , a nie moge już
                                                    słuchać słów - bohaterska , ogólnie ludzie juz mają dośc i jakiś
                                                    taki niesmak
                                                    i jeszcze to przyznanie że to brat jest pomysłodawcą .
                                                    no ambicje to on ma , mój ojciec pracował w MSW z VIP'ami i zawsze
                                                    mówił że ci mali jeszcze pokażą nam na co ich stać
                                                    i miał rację :-(
                                                  • az-82 Re: CZWARTEK 15.04.10, 08:52
                                                    Hej dziewczynki, ja się wcale nie ukrywam i nie milczę!
                                                    Ula, pytałam wczoraj, czy twoje dziatki już wiedzą, a ty nic, unikasz odpowiedzi :P.
                                                    Zgadzam się całkowicie z tymi, którzy uważają, że Kaczyński sobie nie zasłużył na Wawel. To że zginął tragicznie nie oznacza też, że zginął bohatersko. Bo żeby zginąć bohatersko, to trzeba to zrobić świadomie, dla jakiegoś szczytnego celu. A to był wypadek. Niektórzy nie widzą różnicy.
                                                  • ursgmo Re: CZWARTEK 15.04.10, 09:19
                                                    cholera taki post długi wysmażyłam i prąd mi wyłączyli wrrrrrrrr
                                                    no wiec Aniu moje dzieci nadal nie widzą , zaplanowaliśy na ostatni
                                                    weekend kino , kręgle mc donalda żeby po atrakcyjnym dniu
                                                    powiedzieć dzieciom o rodzeństwie , no i sama rozumiesz że nie
                                                    chcieliśmy żeby kojarzyłyy rozmowy o maluchu z wypadkiem ,
                                                    najbliższy weekend też sobie odpuścimy
                                                    ostatecznie jak tak dalej pójdzie chyba same się zorientują jak
                                                    wrócę ze szpitala z wrzeszczącym tobołkiem :-D a zotało mi 17
                                                    tygodni ..........
                                                    ach z tym pogrzebm żenada nie chcieli dać mu obywatelstwa honorowego
                                                    Krakowa a teraz twierdzą że chcą go na Wawelu , jakies to takie
                                                    obłudne
                                                    pójdźmy dalej , czemu nie Watykan ? przecież katolikiem był .......
                                                  • kfiatuszek80 Re: CZWARTEK 15.04.10, 09:19
                                                    Dla mnie tam nie jest absolutnie zadną przeszkoda by Kaczyńscy byli
                                                    pochowani na Wawelu,proszę bardzo czy zasłużyli czy nie nie ma to
                                                    dla mnie znaczenia.te kłótnie ludzi tu na dole są takie
                                                    niestosowne,co komu do tego gdzie ma być kto pochowany,niech się
                                                    sami o swe ciała martwią by choc kawałek ziemi dla nich się znalazł
                                                    gdy ich ostatnia godzina wybije.Dla mnie spory bezsensowne,chcą na
                                                    Wawelu proszę bardzo,mam się boczyc bo nie godzien królów itp nie
                                                    nie co to to nie.
                                                    mąż mnie wczoraj wkurwił ,sprzatam w tej chałupie codziennie,cholera
                                                    kużwa palcem nie tknie ,wracam do domu jak zwykle syf nie no trafia
                                                    mnie juz,żeby chłop talerza po sobie nie umył?Teść murował wczoraj u
                                                    nas taki mały mureczek,cegłe trzeba było pzycię\ąć więc pyłu
                                                    sporo,małż wsypał ten pył do kosza ok ale jak uwalił pokrywkę kosza
                                                    to juz moje i zeby choc wziaśc do przetrzec to nie taką ujeb.... do
                                                    szafki wkłada.Bosz......
                                                    Ula napisz jak tam po wizycie:)Coś czuję ze zaczniecie juz wklejac
                                                    zdjęcia nowonarodzonych dzieciaczków a ja nawet zdjecia testu nie
                                                    bede mogła wkleić.juz niedługo miały być starania a tu m jakies
                                                    uczulenie dostał nie wiem na co.i cos mu nie schodzi.No i chyba
                                                    kolejny m-c na straty:(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: CZWARTEK 15.04.10, 09:22
                                                    Płamana jestem plecy mnie bolą, ręce i nogi jak z betonu i jak bym
                                                    kij od szczotki połkneła. Moja mama ma przyjechać i mi pomagać, boje
                                                    się tej pomocy bo jak zacznie się wtrącać i swoje żądy wprowadzać to
                                                    mnie szkal trafi, już sama niewiem czy chce jej pomocy:\
                                                  • zaba_i_kijanka Re: CZWARTEK 15.04.10, 09:31
                                                    Kwiatuszku ja też jakieś uczulenie dostałam, wczorja posmarowałam
                                                    się kremem z próbki którą znalazłam, to był bląd dziś oko wokół
                                                    czerwone i swędzi po wapno do najbliższej apteki niepójdę bo to moja
                                                    praca i boje się tam iść a do dalszej niedojdę.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: CZWARTEK 15.04.10, 09:40
                                                    Coś dziś myśli zebrać nie nogę myślenie też sprawia mi ból;)
                                                    Kwiatuszku też pokłuciłam się z mężem też wszystkomuszę wskazać
                                                    palcem i prosić bo sam nie wpadnie napomysł żeby sprzątnąc. Jakbym
                                                    wam pokazałą nasz "salon" to niewiemczy w melinie lepiej nie jest
                                                    myślałąm że wczoraj więcej zrobimy. Jak by ktoś tu rzygnoł na środek
                                                    to niewiem czy maż by zauważył
                                                    Ja chcę na pływalnie na jakieć masaże wodne normalnie niemam siły
                                                  • kfiatuszek80 Re: CZWARTEK 15.04.10, 09:54
                                                    zaba_i_kijanka napisała:

                                                    . Jakbym
                                                    > wam pokazałą nasz "salon" to niewiemczy w melinie lepiej nie jest
                                                    > myślałąm że wczoraj więcej zrobimy. Jak by ktoś tu rzygnoł na
                                                    środek
                                                    > to niewiem czy maż by zauważył

                                                    Hehehe dobre,to straszne jest wszystko na barkach bab.Ja to już mam
                                                    dosyć wciąż tylko sprzatam i sprzatam a ten odkurzaćza to chyba ani
                                                    razu w łapie nie miał w tym roku ehhh porażka.Ok pomijając ale żeby
                                                    uszanował choć moja prace.
                                                    A tak pomijajac małzów to takie masazyki wodne to super sprawa,ja w
                                                    ciaży nie chodziłam ale pamiętam że strasznie mnie kregosłup bolał
                                                    i chciałam skier na sychy ale lekarz mi nie dał bo stwierdził że
                                                    moze czynnosc skurczowa macicy wywałoc co raczej nie jest pawdą.
                                                  • kola-dka Re: CZWARTEK 15.04.10, 10:15
                                                    Czesc dziewuszki. U mnie niefajnie. Wrocilam ze szkolenia o 23.00, Zuzia zaczela
                                                    wymiotowac od 24 do 4 rano równiutko co godzine. Spałysmy od 4 do 5.30, potem
                                                    mala plakala ze brzuch ją boli. O 7 i 10 znowu wymioty, ale nie ma juz bidulka
                                                    czym wymiotować. Dzwonilam do MEdicover- typowa przedszkolna jelitówka,
                                                    szczegolnie ze mała jest oslabiona po antybiotyku.
                                                    Ech....teraz padla. Ja nasluchuje, zeby w razie czego nie zadusila sie
                                                    wymiotami. Schiza dostane :( Nawet nie mam jak wyjsc do apteki- mala nie ustoi
                                                    na nogach. Nawadniam ją przegotowaną wodą, wieczorem tata kupi elektrolity.
                                                    Ale za to- mlode zaczelo kopac. Tyle dobrego w tym ciezkim dla nas dniu.

                                                    Teraz robie jej kleik na warzywach- za cholere nie wiem czy dobrze. Wrzucilam
                                                    wszystkie warzywa, ale nie mam marchewki. Czy mysicie ze moge dodac trche
                                                    przypraw albo kostki rosołowej? I co do tego? Jestem beznadziejną kucharka.

                                                    Slyszalyscie wiesci o 4 strzalach przed tragedią w Smolensku? JA slyszalam w
                                                    jakims radiu ale w wiadomosciach nic nie ma. Ale moze to byl jakis mogerowy
                                                    beret ktory sie do anteny dorwal...
                                                  • ursgmo Re: CZWARTEK 15.04.10, 10:26
                                                    Halo Kasiu
                                                    taki kleik to najlepiej tylko rozgotowane marchew + ryż i bez soli i
                                                    bez kostki , sól podrażnia , możesz dać młodej odgazowaniej coli
                                                    dobrze że młode się odezwało , jeden stres mniej :-D
                                                    o strzałach nic nie mówią , ja raczej obstawiałam jakieś silnie
                                                    urządzenie działające poprzez fale magnetyczne ? od którego
                                                    urządzenia na pokładzie powariowały , nie zdziwiłabym się , ale
                                                    sądzę że nie będzie nam dane poznac prawdy
                                                  • az-82 Re: CZWARTEK 15.04.10, 10:26
                                                    Ja bym nie dodawała żadnej kostki na twoim miejscu. To jest sztuczne świństwo i nie jest małej potrzebne. Jeśli jej nie będzie smakowało, to najwyżej trochę soli. Mam nadzieję, że szybko stanie na nogi.
                                                  • kfiatuszek80 Re: CZWARTEK 15.04.10, 10:26
                                                    Ugotuj małej taki rosołek na jarzynkach i kawałeczku mięska,kubuś
                                                    zawsze jak chory jest i zwraca to rosołek wciagnie nic więcej.Ale
                                                    nawet jesli nic nie bedzie chciała niech nie je ,oby tylko duzo
                                                    piła,nasza pediatra mówi że w chorobie nie trzeba zmuzać do jedzenia
                                                    dziecka byle duzo piło.
                                                    jak już robisz ten kleik to ja bym ugotowała te warzywa do
                                                    miękkości,troszkę rozgnitła ,troszę wegetki na smak i niech chociaż
                                                    taką papkę warzywna zje.Moze troszke ryzu dosyp albo płatków ry
                                                    zowych.
                                                    zaraz Ci linka do tego filmiku wkleję.
                                                  • kfiatuszek80 Re: CZWARTEK 15.04.10, 10:29

                                                    www.youtube.com/watch?v=luOtt6q1L6c&feature=popular
                                                  • smallcloud Kasia 15.04.10, 10:33
                                                    ja co prawda dopiero wstalam i ide wlasnie do wanny ale jak ci
                                                    potrzeba isc do apteki czy sklepu to pisz to podjade do Ciebie.
                                                  • kola-dka Martusia 15.04.10, 10:50
                                                    Dzięki wielkie za dobre chęci :) Jak mala wstanie- dam jej kleik- dodam ryzu i
                                                    zmiele blenderem- myslicie ze dobry pomysl? Potem jak nie haftnie, to pomalu
                                                    pojdziemy do apteki. Mamy max 100 metrow.
                                                    NAjwazniejsze ze poslusznie po malutkim lyczku pije wode. Mam nadzieje, ze nie
                                                    skonczy sie pobytem w szpitalu jak 2 lata temu. Tlumacze sobie ze dzieciaczki do
                                                    1 roku zycia sa mniej odporne i szybciej sie odwadniaja, a takie duze 3-latki
                                                    domowymi sposobami wychodzą na prostą...
                                                  • kola-dka Re: Martusia 15.04.10, 11:09
                                                    A w ogole to mimo tej calej nieciekawej sytuacji z Zuzią jestem jakas
                                                    taka...spokojna :)
                                                    Dzieki dziewczyny za rady z tym kleikiem. Ja jestem kuchenna noga ;) a do tego
                                                    leń patentowy.
                                                    Martusia, liczę ze niedlugo spotkamy sie w przyjemniejszych okolicznosciach.
                                                    Odpoczywaj kochana, jeszcze raz dzięki za chęc pomocy :*
                                                  • smallcloud Re: Martusia 15.04.10, 11:12
                                                    Kasia kurde daj sobie pomoc. Dla mnie to zaden problem i tak musze
                                                    podjechac do centrum i wychodze z domu. A Ty nie bedzesz malej
                                                    ciagac po aptekach jak taka wymordowana jest.
                                                  • kola-dka Re: Martusia 15.04.10, 11:26
                                                    Marta, a Ty jedziesz samochodem czy z buta?
                                                    Puść mi strzale to zadzwonie: 509 123 235
                                                  • kola-dka Re: Martusia 15.04.10, 14:03
                                                    Uprzejmie donoszę ;)ze wlasnie mialam przyjemnosc poznac Martę, ktora przyszla
                                                    mi z odsieczą :)Zuzik ma leki, mam nadzieje, ze w koncu wymioty ustaną :(
                                                    Martusia, dzięki :)
                                                  • ursgmo Re: Martusia 15.04.10, 14:29
                                                    o proszę proszę :-D tak blisko siebie mieszkacie że Wam
                                                    zazdroszczę , ale kiedyś musimy i my się umówić na zlot :-D
                                                    ja właśnie wróciłam ze szkoły z Maćkiem i po wędrówce z
                                                    zaprzyjaźnioną mamą i jej synkiem - przyjacielem Maćka- na pyszne
                                                    lody :-D tak ładnie jest i słonecznie , obu jutro tak było bo chcemy
                                                    iśc z chłopakami na plac zabaw żeby trochę energii spożytkowali a my
                                                    żebyśmy mogły poplotkowac
                                                    jak się tu przeprowadzałam byłam załamana , nikogo nie znałam ,
                                                    teraz po półtora roku znam panie w sklepach , różnych ludzi z
                                                    pogawędek na przystankach ,w bankach czy poczcie , zaprzyjaźnione
                                                    mamy w szkole
                                                    czasami mąż zdziwiony na spacerze pyta , a kto Ci mówił dzień
                                                    dobry ? a taka pani co przychodzi po wnuczki do szkoły , kiedyś z
                                                    nią gadałam
                                                    niepoprawna gaduła jestem :-D
                                                    ech musze iśc się kąpać włosy umyć bo suszarka ostatecznie zdechła i
                                                    jak zaraz nie umyję to do lekarza pojade z mokrymi , jak ja nie
                                                    lubię myć włosów , a no i trzeba odszorować nogi bo z crocsów
                                                    wychodzą jak od węglarza :-D
                                                  • smallcloud Re: Martusia 15.04.10, 14:51
                                                    Uprzejmie donosze ze Kaska to wysoka laska jest :D

                                                    Nie ma za co, naprawde. Mysle ze od tego sa ludzie. Ja mialam wolne
                                                    moce przerobowe Ty potrzebe - ciesze sie ze moglam pomoc.
                                                    mam nadzieje ze Zuz bedzie miala sie tylko lepiej - sliczna masz
                                                    coreczke :)

                                                    Ja juz w pracy jestem - popracuje ze dwie godzinki. Jest luz bo malo
                                                    osob w pracy i nie ma wrednego kolegi :)

                                                    Ja mysle ze my obowiazkowo musimy sie spotkac kiedys kurde no :)
                                                  • az-82 Re: Martusia 15.04.10, 14:54
                                                    Dziewczyny, jestem w szoku. Daliśmy do wyceny w sklepie meblowym regał, jaki sobie zaprojektowaliśmy do salonu. No i pani mi powiedziała: 9000zł laminat, 12000zł drewno.
                                                    Miałam nadzieję, że powie o połowę mniej. Szczęka mi do ziemi normalnie opadła. No i nie wiemy co teraz. To jest jeden z tańszych sklepów, gdzie robią meble na miarę. Większość sprzedaje tylko wg jednego wzoru. No a to by nie odpowiadało mojemu mężowi, bo te meble są kompletnie bez wyobraźni robione, nie ma tam w ogóle mowy, żeby sprzęt trzymać, bo wycięcia na kable w postaci małych dziurek, no i za płytkie są, żeby np. wzmacniacz się zmieścił.
                                                    Więc o eleganckim drewnie to mogę zapomnieć ;(, a nawet ten laminat to trochę dużo do przełknięcia :(
                                                  • ursgmo Re: Martusia 15.04.10, 15:07
                                                    obowiązkowo się spotkamy tylko jak ja przy Was wypadnę ? hę ?,
                                                    Martę widziałam na zdjeciach , Kasia laska ( dawaj zdjęcie Zuzi bom
                                                    ciekawa) , a ja szafa trzydrzwiowa z półką i wieszakiem :-/
                                                    nic to , trudno , będę się czerwienić :P
                                                    Ania , ja wyceniałam barierkę na schody , kopara mi zjechała i włosy
                                                    deba stanęły i nie miałam wygórowanych wymagań nie musiał byc dąb ,
                                                    i raptem potrzebowałam 1,9 m bieżącego , pierwszy element to ładna
                                                    kolumna , dalej mogły byc gotowce i pewnie ich by użyto , liczyłam
                                                    1000 może 1500 usłyszałam 3500 , przysiadłam z wrażenia , będę
                                                    musiała niedługo za tym pochodzić , ale po tej pierszej wycenie
                                                    lekko powątpiłam w zdrowy rozsądek meblarzy :-(
                                                  • emily_valentine Re: Martusia 15.04.10, 19:53
                                                    Dziewczyny, ja też chcę Was obejrzeć.
                                                    Znam tylko Martę, bo się widziałysmy w zeszłym roku na spotkaniu
                                                    forumowym :-D
                                                  • naftalka5 Re: Martusia 15.04.10, 20:37
                                                    Mnie juz widziałyście :P
                                                    Od dzisiaj wyglądam duuuużo poważniej bo zakupilam okulary. Musiałam
                                                    bo wzrok mi się pogorszył :( Kupiliśmy też wózek, przy okazji
                                                    wzięliśmy też fotelik tak więc to odpadło. Najgorsze są drobiagi a
                                                    czas się tym zając.
                                                    Wy to przynajmniej wszystkie z jednego miasta jesteście, ja to taki
                                                    krakowski wyrzutek :P
                                                    Ula, co u lekarza??????
                                                  • smallcloud Re: Martusia 15.04.10, 21:36
                                                    Ula - mnie tam nie itrerere czy masz 100 czy 200 czy 10 kilo
                                                    (chociaz w przypadku 10 kilo to bym sie zaniepokoila).
                                                    Kobiety sa rozne, szerokie i podluzne. Kazda z nas jest inna, mnie
                                                    najbardziej interesuje to ze jestes dobrym czlowiekiem, sypatyczna
                                                    osoba i szalenie mi pomoglas jak bylam w szpitalu. I dlatego chce
                                                    Cie poznac a zywo :)


                                                    A o Kasi pisalam ze wysoka laska bo przy niej wygladam jak krasnal :P

                                                    Natalia za to bedziesz miala naszego prezydenta na wawelu :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Martusia 15.04.10, 22:11
                                                    Powiem wam mój syneczek waży 668g buziaka ma podobnego do Bartusia a
                                                    zwłaszcza nos. Sama jedna zostane niepodobna do całej rodziny ;).
                                                    Coraz częściej ludzie mówią że synek to cały tata, drugi zapowada
                                                    się że taki sam, normalnie trojaczki będe miała.

                                                    Kasia jak mała?

                                                    Ja też was chętnie poznam tak na żywo :)

                                                    Pochwalę się nie pokłuciłąm się z mamą i prawie cały pokój gotowy do
                                                    malowania, normalnie cud. Nawet dywan udało mi się oddać na czas
                                                    malowania do prania, więc niedość że nie będzie przeszkadzał to w
                                                    środę do odbioru będzie czysty
                                                    <jupi>

                                                    Natalia daleko mieszkasz od miejsca niedzielnego zamieszania?
                                                  • naftalka5 Re: Martusia 16.04.10, 07:52
                                                    Żaba jak Ci fajnie, ile ja bym dała żeby wiedzieć co u mojego
                                                    dziecka i jak wygląda bo zawsze się chowa między moje wnętrzności :P
                                                    Czyli bliższy jest juz koniec remontu?
                                                    Samochodem do Wawelu mam jakieś 15 min więc nie tak najgorzej :)
                                                    Jako że nie będzie można się poruszać po mieśćie jadę 3 wsie dalej
                                                    do siostry popodziwiać jej córeczkę :)
                                                    Dzisiaj mam dzien do dooopy. Musze zwolnić jedną dziewczynę. Odkąd
                                                    dostała umowę na rok zrobił się z niej leser. Mało tego wyjezdza mi
                                                    z dziwnym teskatmi o swoich prawach:/ Parę dni temu złapałam ją jak
                                                    wyszła w godzinach pracy! pozałatwiać swoje prywatne sprawy. Nie
                                                    mowiąc o rozmowach telefonicznych które prowadzi na mój koszt i o
                                                    podejściu do dzieci, które diametralnie się zmieniło.
                                                    Czeka mnie szukanie nowej dziewczyny a do tego czasu zapieprz po 12h
                                                    dziennie. W sumie wolę to niż jakby tamta miała iść na L4 kiedy ja
                                                    bede przygotowywała się do porodu.
                                                  • kola-dka Piątek 16.04.10, 08:24
                                                    Czesc dziewuszki. MAm pytanie- jak dlugo moze trwac taki wirus jelitowy. MAla
                                                    wymiotowała mwczoraj w dzien 4 razy, w nocy tylko raz- o 3 w nocy.
                                                    W sumie co wypiłą to zwrocila. Teraz wsuwa suchą bulke, dobrze wyglada, tylko
                                                    mowi ze ja boli brzuch.
                                                    Wczoraj schiza mnie dopadla, ze moze to wyrostek,a ona wymiotuje z bolu
                                                    brzucha...? Ale najpierw byly wymioty, a od poludnia takie lekkie ataki. Robilam
                                                    jej rozne testy- podnies prawą nogę itd...wszystko ją bolało. I miałam pietra,
                                                    ale ja zawsze widze czarne scenariusze.
                                                    Kleiku nie tknela Zuzka wczoraj. Dzisiaj kawalek piersi kurczaka ugotuje z
                                                    marchewka. Myslicie ze moge jej dac takie gotowane miesko?

                                                    A Marta wcale nie taki krasnal i 10 razy ladniejsza niz na zdjeciach :)
                                                    Fajnie ze tego chama nie bylo w pracy. Duzo Ci jeszcze zostalo do pokonczenia?
                                                    Bo pewnie za kazdym razem bedziesz wchodzila do pracy w nerwach, ze on tam jest.

                                                    Zaba, zazdroszcze ze tak dokladnie dziecia obejrzalas :)


                                                    Ula, Ty bylas wczoraj u gina, prawda? Opowiadaj! :)
                                                  • ursgmo Re: Piątek 16.04.10, 08:58
                                                    Cześć kochane w ten piękny poranek
                                                    byłam wczoraj u lekarza o dziwo w dobry dzień się wybrałam i nic nie
                                                    pomyliłam ;-) zrobiła mi usg bo powiedziała że nie będzimy się bawić
                                                    z ktg tylko podglądać za każdym razem malucha
                                                    ma 14 cm od czubka głowy do zadka i niestety zapomniałam ile nóg ,
                                                    jakieś pewnie drugie tyle , rzeczywiście to ono rusza mi się w
                                                    okolicy pępka bom porozciągana i tam macica mi sięga ,przepływy
                                                    idealne , serduszko w porządku , żołądek i pęcherz też , mózg tez
                                                    wygląda dobrze potem juz maluch postanowił mieć nas głęboko gdzieś i
                                                    odwrócił się tyłkiem prezentując kręgosłup ładny i prościutki
                                                    ale wcześniej udało się podejrzeć płeć - to malutka dziewczynka :-D
                                                    mój mąz jak wylazłam od razu wiedział że będzimy mieć córkę bo ( jak
                                                    mówi Kasia ) na gębie miałam banana od ucha do ucha ;-)
                                                  • ursgmo Re: Piątek 16.04.10, 09:17

                                                    Aga , jaki duży chłopak ! :-D i remont w pełni , u mnie nawet nie
                                                    przemyślany jeszcze :-(
                                                    Kasiu spokojnie możesz dać Zuzi taki zestaw , kurczak gotowany
                                                    delikatny jest , jak Maciek miał jelitówkę to dwa dni trwało , pawia
                                                    puścił raz ale brzuszek bolał dwa dni , ale w tym drugim stopniowo
                                                    przechodziło . Ja z Zuzią miałyśmy jednonocną ale za to taką że ho
                                                    ho , cała noc na toalecie. Nie martw się , to nie wyrostek ,
                                                    musiałaby mieć jeszcze biegunkę i temperaturę . Na zaginanie nóg mój
                                                    syn zawsze mowi że boli ;-) Będzie dobrze ! I tej coli odgazowanej
                                                    jej daj , naprawdę polecają na żołądek , wiąże te niekorzystne
                                                    bakterie - czy jakoś tak .
                                                    Natalko z pracownikami tak już czasami niestety jest , zatrudnij
                                                    kogoś choćby na jakiś czas na zlecenie , nie możesz pracować po 12
                                                    godzin i dźwigać cudze dzieci !! dbaj o siebie kochana !
                                                    Marta jak wynajęcie miszkania ? udało się ? ja gabarytowo pewnie
                                                    jestem jak Ty i Kasia razem wzięte , ale co tam , urodzimy i
                                                    będziemy się zbiorowo odchudzać ;-)

                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek 16.04.10, 10:27
                                                    Zdrowia dla Zuzi, z jelitóką jest tak że tróno określić ile będzie
                                                    trwałą, podobno przy wyrostku jest taki ból że nie da się pomylić.
                                                    Tak mi mówiono na początku ciąży ja też maiałam dziwny ból i
                                                    myślałam że to wyrostek.

                                                    Ula gratuluje córeczki :)

                                                    Natalko obyś znalazła szybko kogoś nowego, żebyś mogła zadbać o
                                                    siebie

                                                    Dziś sprawdziłam w ciący z Bartkiem w 26tyg miałąm na plusie równo
                                                    8kg, w tej ciąży w 24 tyg 5kg, może w dwa tygodnie nie nadrobie
                                                    trzech kilo ;)

                                                    Tez się ciesze że moje maleństwo pięknie buziaka pokazało, piło
                                                    sibie wody płodowe i robiło śmieszne minki, na dole sytuacja się nie
                                                    zmieniła nadal synek :)

                                                    Malowanie będzie zaczęte jutro to znaczy najpierw sufit i lepienie
                                                    dziur, ale jest bliżej niż dalej, chociaż myślę sobie że może
                                                    kuchnie pomalujemy, ale już bez przesówania mebli a ściany niewiele
                                                    więc może i to damy radę ale niewiem. Tylko przeraża mnie potem
                                                    sprzątanie.

                                                    Miłego dnia
                                                  • kola-dka Re: Piątek 16.04.10, 10:45
                                                    Żaba, ale nie forsuj się kochana :/ zebyś potem nie miala przymusowego leżenia
                                                    :( Kurcze zazdroszcze Ci tego widoku, to było ug 3D czy takie normalne?

                                                    Marta, odezwij się- jak oglądacze mieszkania?

                                                    Natalka, trzymam kciuki zebys szybko rozprawila sie z pyskatą panienką
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek 16.04.10, 11:59
                                                    Tam Usg jest 3i4D i tak ładnie widać ale lekarka przełancza na to
                                                    tylko tak żeby mi pokazać, to bardziej tki bajer dla pacientów, bo
                                                    same sprawdzania i pomiary robi normalnie, ja tam wole żeby mały był
                                                    dobrz obejżany od srodka ale te dodatki miłe i radosne
                                                  • smallcloud Re: Piątek 16.04.10, 13:58
                                                    Czesc dziewczyny.

                                                    Mialam dzis wizyte u lekarza troche mnie wkurzyl gadaniem ze jesli
                                                    potwierdzi sie wada serduszka u kluski to najwyzej dostanie
                                                    zwolneieni z wuefu. Powiedzialam mu wprost - ze to eni jest
                                                    smieszne. Wiem ze ludzie normalnie z tym zyja ale mnie to przeraza
                                                    po prostu - tym bardziej ze mi zasugerowal ze moze to wynikac z tego
                                                    ze na poczatku ciazy popalalam.

                                                    Umowilam sie na echo serca plodu na wtorek do kardliologa mam
                                                    nadzieje ze cos wiecej sie dowiem albo najlepiej jak sie dowiem ze
                                                    jest ok i ze to poprostu jakas pomylka byla.

                                                    Z mieszkaniem tez kupa. Ludzie sa mega niepowazni. Byla tylko jedna
                                                    osoba z trzech umowionych. Jak dzwonilam do pozostalych dwoch to
                                                    zamiast dziewczyny odebral facet i udawal ze on o niczym eni wie i
                                                    ze to pomylka, druga osoba nei odbierala.
                                                    Dzis jeszcze mam jedna osobe do ogladania i narazie posucha.
                                                    Kiepsko rokuje.

                                                    Ula - no gratuluje dziewczynki!!!! Tozto spelnienie twoich marzen -
                                                    podwojnie sie ciesze ze malenka zdrowa i ze bedie moze moja
                                                    imienniczka :D

                                                    Aga - chlop Ci rosnie na schwal!!
                                                    Ania - Ty jeszcze bedziesz miala dosyc dolegliwosci ciazowych -
                                                    zobaczysz - wspomnisz moje slowa :)

                                                    Natalia - Olej laske. Niektorzy po prostu nie maja honoru ani
                                                    sumienia. I blagam zatrudnij narazie kogokolwiek ale nie rob 12h w
                                                    pracy!!


                                                    A Kasia to pewie byla juz zmeczona nieprzespana noca skoro pisze zem
                                                    ladna :D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Piątek 16.04.10, 10:07
                                                    Ula gratuluję serdecznie i cieszę się razem z Tobą ale troszkę tez
                                                    zazdraszczam:DTak pozytywnie.
                                                  • naftalka5 Re: Piątek 16.04.10, 08:58
                                                    Mozęsz jej ugotować filet z kurczaka, pokroic na małe
                                                    kawałki/wymieszac z marchewką i ryżem a żeby nie bylo takie suche to
                                                    trochę wywaru z mięsa jej dolej :)
                                                    Przy wyrostku wyłaby Ci z bólu, dochodzi do tego goraczka no i
                                                    wymioty :/ Może tej odgazowanej coli jej daj jak Ci Ula radziła?
                                                  • kola-dka Re: Piątek 16.04.10, 09:16
                                                    Ula gratulacje!!!!!!!!!!!!! :) Jednak nie musisz czekac na wnuczkę :*

                                                    Naftalka dzięki za przepis! Zrobię jej tak ja radzisz. Cola sie wlasnie
                                                    rozgazowuje :)
                                                  • kfiatuszek80 Re: CZWARTEK 15.04.10, 09:31
                                                    Ula nwet jakby był Watykan napewno nie wyległabym na ulice w
                                                    protescie.jak dla mnie nie miałoby to znaczenia ,naprawdę ,niech
                                                    sobie bedą pochowani jak kto tam chce mi to rybka,ale są tacy co sie
                                                    ostro buntuja i zeby ta sytuacja nie doprowadziła do podziału ludzi
                                                    i kłótni.
                                                    ide zaraz z babcią bo poprosiła mnie wpisac sie do księgi
                                                    kondolencyjnej.
                                                  • ursgmo Re: CZWARTEK 15.04.10, 09:44
                                                    Aniu nie no stanowczo prostestuję żeby przerywać starania z powodu
                                                    wysypki !!! niech się drapie i się stara !!! wapno mu kup , mega
                                                    dawkę zaplikuj i będzie dobrze :*
                                                    i nich sobie ich chowają gdzie chca ale nie zdziwmy się jak Jarosław
                                                    nasz następny prezydent za rok rocznicę zrobi świętem państwowym
                                                    wolnym od pracy i ponownie z żałobą :-/
                    • kfiatuszek80 Ula jak po wizycie? 15.04.10, 19:20
                      :)
                      • 3_asia Re: Ula jak po wizycie? 16.04.10, 16:03
                        Ula gratuluje, czyli przewaga dziewczynek u nas. a przypomnijcie dziewczyny jak
                        dajecie swoim maleństwom na imię? aha a nie wiecie czy wynik po badaniu
                        "glukozą" jest na drugi dzień? jeszcze 1 h i do domku zmęczył mnie ten tydzień w
                        pracy, ciekawe czy dam radę siedzieć w niej do połowy czerwca...
                        • emily_valentine Re: Ula jak po wizycie? 16.04.10, 16:23
                          Mnie mówili, że glukoza jest na drugi dzień.

                          Marta, ten Twój lekarz to cham :-/
                          Mam nadzieję, że z kluską wszystko będzie ok.

                          Ula, zazdraszczam dziewczynki :-)

                          A teraz się pożalę. Musiałam zrobić posiew moczu, bo mam kiepskie
                          wyniki.
                          Od jakiś 2 tyg. mam zawroty głowy. Zazwyczaj lekko mi się kołysze,
                          ale ze 2 razy myślałam, że zemdleję. Raz w życiu zemdlałam po
                          Augmentinie, teraz było prawie podobnie. Moja gin kazała sobie
                          mierzyć ciśnienie. Wczoraj zmierzyłam, mam idealne 121/81/77.
                          Zastanawiam się skąd się biorą te zawroty?

                          Wczoraj przepłakałam całe popołudnie i wieczór. Pół nocy nie spałam.
                          A wszystko dlatego, że osoba którą uważałam za kogoś więcej niż
                          zleceniobiorcę napisała mi w mejlu co o mnie myśli. Tylko dlatego,
                          że ośmieliłam się mieć uwagi po obejrzeniu filmu z wesela, który
                          zmontowała. Dopóki byłyśmy na etapie ustaleń itd. było miło, byłyśmy
                          koleżankami. Jak zapłaciłam - zmiana o 180 stopni. Teraz jest
                          relacja klient-sprzedawca, a raczej nie kient tylko petent. Teraz za
                          każdym wymachuje mi przed nosem umową i ciagle słyszę, że za byle
                          kiwnięcie palcem muszę dopłacić. Nic tylko pieniądze, pieniądze,
                          pieniądze. Na szczeście umowa jest korzystniejsza dla mnie. A to nie
                          ją proponowałam :-P

                          Wczoraj dostałam też z banku wiadomość, że właśnie kończy nam się
                          ubezpieczenie niskiego wkładu kredytu. I trzeba zapłacić składkę za
                          kolejny okres. Wtedy zapłaciliśmy 6 tys. W międzyczasie
                          przewalutowaliśmy kredyt i nie wiem czy w związku z kursem franka,
                          nie trzeba będzie zapałcić tyle samo jak nie więcej ]:->

                          Mój zwrot podatku za 2009 w związku z tym kurczy się coraz bardziej.
                          Poród w szpitalu Medicovera wybiłam sobie z głowy zupełnie :-/

                          Nienawidzę czwartków :-(

                          • kola-dka Re: Ula jak po wizycie? 16.04.10, 20:37
                            emily_valentine napisała:
                            Poród w szpitalu Medicovera wybiłam sobie z głowy zupełnie :-/

                            Ja tak samo. Na 99% będę rodzila na Madalińskiego- we wtorek ide na prywatna
                            wizyta do ordynatora w celu wybadania czy pojdzie mi na rękę w kwestii cesarki.

                            Zuzik zasnąl. Caly dzien nie bylo wymiotów :) Spi narazie u siebie w pokoju-
                            jeszcze sie zastanowie czy jej nie przeniesc do naszej sypialni. Z jdnej strny-
                            nie wysypiam sie bo czuwam i boje sie ze zleci z naszego lozka. Z drugiej
                            strony- jak bedzie spac u siebie, to cala noc bede lazic :) Trzymajcie kciuki,
                            żeby było coraz lepiej.

                            A moj dziec brzuszny dzisiaj sie nie odzywa, a tak sie wczoraj cieszylam ze
                            nareszcie czuje kopniaczki :/

                            Miłego wieczorku i udanego weekendu. Jakbym nie zajrzala tu w weekend to odezwe
                            sie w poniedzialek z roboty.

                            Dobranoc :)
                            • naftalka5 Re: Ula jak po wizycie? 16.04.10, 22:39
                              Ula gratuluję dziewuchy ;)
                              Marta, to że ludzie mają niepoważne podejście co do wynajmu to
                              niestety przekonałam się o tym osobiście:/ Gdzie dałaś ogłoszenie?
                              Może spróbuj na Gumtree.
                              Koladka fajnie że z Zuzią już lepiej, oby się to nie zmieniło :)
                              Dzień naprawdę miałam ciężki.
                              Do 12 walczyłam sama ze sobą czy zwolnic laske czy nie. Przejrzałam
                              monitoring i to co zobaczyłam sprawiło że cała się rozstrzęsłam.
                              Laska nie dosc ze nie zajmowała się dziećmi to np kładła się na
                              sofie! W wypowiedzeniu napisałam jej "brak profesjonalnego podejśćia
                              do powierzonych obowiązków" Laska oczy na mnie o co mi chodzi, że
                              ona się tak starała, że szkoda że tegonie potrafię docenić itp. No i
                              zaczęła się wypierać co do tego co było powodem rozwiązania umowy.
                              Zapytana czy chce oglądnąć nagranie z kamer odmówiła. Sumienie chce
                              mnie zabić bo wiem że komuś zepsułam jakies tam plany, musi szukac
                              na nowo pracy itp...
                              Dałam ogłoszenie o pracę ale teraz zanim kogoś przyjmę będe musiala
                              przejrzec go na wskroś. Jestem zbyt odpowiedzialna za te dzieci,
                              musze mieć pewność że nic im się nie stanie, że osoba którą
                              zatrudnie będą w stanie zaakceptować. Zresztą rodzice tez beda
                              widzieli nową panią i tez beda jej patrzec na rece.
                              Najblizszy tydzien będzie bardzo cięzki, muszę sie na nowo
                              przestawić na taki tryb pracy. Wole teraz niz np w czerwcu.
                              Przez stres dostałam gorączki, Olek się własciwie wogóle dzisiaj nie
                              odzywał, dentysta myslałam że mi się do mózgu dokopie:/
                              Nagadałam się, idę spać ale najpierw musze nawiązać kontakt z
                              synem ;)
                              • smallcloud niedziela 18.04.10, 15:40
                                Czesc laski!!
                                Dobre wiesci - wynjelismy mieszkanie. Jupiii :D
                                Gorsze sa takie ze w czasie przeprowadzki ich do mieszkania i
                                wyprowadzki tamtych nas nei bedzie w warszawie (jedziemy na mjowke
                                nad morze :))
                                Mam nadzieje ze mozna jednym i drugim zaufac.

                                Wczoraj popelnilam mufiny z cynamonem i jablkiem a dzis nieziemskie
                                ciasto czekoladowe - proste jak barszcz - z tego przepisu (ten sam
                                przepis i nawet to samo zdjecie mam w ksiazce z przepisami
                                ciasteczek i ciast)

                                Tu przepis:

                                www.gotowanie.v9.pl/ciasta_czekoladowe/proste_ciasto_czekoladowe.html


                                Wyszło super, jest takie wilgotne i mieciutkie - pekam z dumy :D

                                Kasia - mm nadzieje ze Zuz ma sie juz duzo lepiej? No i czekam na
                                twoje przejscie na zwolnienie lekarskie :)
                                Dzieciem sie nei przejmuj, ma tyyyyyle miesc ze moze wierzgac a Ty
                                mozesz nei czuc.

                                Iza - olej medicover. Owszem moze i komfortowiej, ale madalinskiego
                                nei jest zle i naprawde mozna trafic na super zmiane poloznych i
                                pielegniarek. Mysle ze po szkole rodzenia bedziesz czula sie
                                spokojniej wiedzac czego mozna sie spodziewac - ja sie boje jak
                                pewni ekazda pierworodka.

                                Co to fimu z wesela - chyb wiem o kim mozesz pisac...
                                W kazdym razie najlepsza rda w tym przypadku to olac. Niektorzy
                                ciezko znosza krytyke i wtedy rzucaja sie komus do gardla..

                                natlia - badz z siebie dumna. Z tego ze jestem odpowiedzialna i
                                dbasz o swoje dzieciaki. Olej laske - mysle ze ona wystarczajaco ma
                                za uszami i wie czemu zostala zwolniona.
                                Trzymam kciuki za to aby szybko sie znalazla jaks sensowna kobitka.

                                Wiecie ze chyba urosł mi brzuch z dnia na dzien? Jest mi coraz
                                bardziej niewygodnie, musze sie rozbujac na boki aby wstac z lozka :)
                                Jak sie wyprostuje to nie widze juz swoich stop bo mi
                                brzuchzasłania :D :D
                                • ursgmo PONIEDZIAŁEK 19.04.10, 08:48
                                  Cześć dziewczynki
                                  Marta gratulacje z okazji wynajmu ! narobiłaś mi smaka tym ciastem i
                                  dziś chyba popełnie , tym bardziej że i tak nigdzie się z domu nie
                                  ruszam
                                  w sobote pędziłam dzieci na dwór żeby posprzątać bo jak mi się
                                  pętaja to nie umiem i kurcze może jednak trochę przychłodno było
                                  Maciek mi się zakatarzył i gardło zaczęło go bolec na wieczór ,
                                  oczywiście jak to u niego po bólu gardła juz nie ma śladu ale katar
                                  z glutem po pas został i ogólnie taki lekko ciepły jest , więc dziś
                                  został w domu
                                  pichcę od rana barszczyk ukraiński w kolosalnym garze , straszna mam
                                  nań ochotę :-D
                                  mam nadzieję że dzis dojdzie wreszcie paczka z moimi spodniami
                                  ciążowymi , bo nie mieszczę się już w swoje , znaczy dupsko wchodzi
                                  ale w pasie tasiemka juz nie starcza :-/
                                  • ursgmo Re: PONIEDZIAŁEK 19.04.10, 09:05
                                    acha i ogólnie jestem średnio zadowolona z weekendu , miałam
                                    nadzieję na to że na tarasie prace porządkowo -wykończeniowe
                                    bardziej sie posuną i na majowy weekend będzie zrobiona większość

                                    bez sensu jest kupować stół krzesła i parasol bądź markizę kiedy na
                                    tarasie syf , juz nie wspomnę o terakocie którą zrobimy jakoś w
                                    sezonie ale o tej barierce a'la dworek którą wymyślił mój mąz i
                                    która do dziś nie jest otynkowana , więc póki co straszy mnie
                                    białymi cegłami , rozumiem motywy które kierowały mężem żeby nie
                                    było widać co się dzieje na tarasie (wścibscy sąsiedzi ) ale póki
                                    nieotynkowane wygląda szpetnie :-(
                                    dobrze chociaż że zmienił parapety podrapane przez koty na nowe , i
                                    kupiliśmy wczoraj skrzynki na nie , póki co rosną w nich cegły ;-)
                                    wsadzone żeby obciążyć ekkie pudła zanim posadzę kwiatki
                                    wymyśliłam sobie begonie i coś bym chciała pomiędzy nie zielonego
                                    niekwitnącego wsadzić , ma któraś o tym pojęcie ? co by to mogło
                                    byc ??
                                • kola-dka Re: niedziela 19.04.10, 09:18
                                  hej kochane :) zmarzłam dzisiaj- poszlam w lekkimm płaszcyzku, ktory
                                  nawet na 1 guzik mi sie nie zapina ;) ale jestem aligancka :D

                                  Zuza po 1,5 dnia poprawy znowu zaczeła haftowac. Ale przyjechała
                                  moja mama (nie pokłóciłyśmy się jeszcze) i siedzi z małą. Ona moze
                                  jesc tylko jasne pieczywo i pić wodę- wtedy jest ok. W przedszkolu
                                  jak zje kiełbase albo pastę rybną to zahaftuje całą salę.

                                  Marta, ja na 99% będę na zwolnieniu od poniedziałku. Z jednej strony
                                  głupio mi bo nie czuje się jakos tragicznie, ale z drugiej- bardzo
                                  stresują mnie w tej robocie, więc jakim kosztem.
                                  Mam bardzo silne poczucie obowiązku i to czasem nie jest dobre :/
                                  Super ze już masz z głowy wynajem mieszkania- naprawde szybko ci to
                                  poszło :)

                                  Dzieć brzuszny odezwał się drugi raz, jak Zuźka zaczęła znowu
                                  wymiotowac- czyli ujawnia się w sytuacjach silnie stresujących.

                                  A w ogóle to nad Warszawą takie dziwne niebo- ja już sobie wkręcam
                                  ze to pył opada, bo jakis kaszel mam ;)
                                  • az-82 Re: niedziela 19.04.10, 09:35
                                    Cześć dziewczyny, jak mi się nie chce wracać do roboty po weekendzie.
                                    U nas pył już od soboty opada. Wszystkie samochody na parkingu mają warstwę. Nasz też :/
                                    A dopiero w środę byliśmy w myjni. Jak tylko to całe świństwo spadnie, trzeba będzie znów jechać, bo to kwaśne jest i na karoserię może poszkodzić :(
                                    No i moje przeziębienie, które mnie męczy już od miesiąca, właśnie wróciło mi dziś, a wczoraj już się czułam zupełnie zdrowa :(
                                  • zaba_i_kijanka Re: niedziela 19.04.10, 09:50
                                    Witam poniedziałkowo,
                                    na weekend pojechałam do mamy (mąż z tatą moim malowali), została
                                    nam kuchnia ale to już kiedyś tam
                                    Ja z Bartkiem w sobotę wybraliśmy się do ZOO, już jakiś czas tam nie
                                    byłam i zaskoczona jestem jak niektóre rzeczy fajnie zrobili
                                    normalnie powalił mnie hipek, super ma zrobione to znaczy niewiem
                                    czy super dla nich ale fajnie jest ich widzać. Polecam

                                    W niedziele lenuchowałam u mamusi, zwiedziłam tamtejsze placyki
                                    zabaw,
                                    łączyłam się z Krakowem...

                                    Mi też brzuch urusł w ostatnim tygodniu tak niepostrzeżenie, ob
                                    zobaczyłam to jak próbowałam zapiąć się w kurtkę w której do
                                    niedawna chodziłam normalnie

                                    Kola byłaś z Zuzą u lekarza?

                                    Mój dzieć w sytuacjiach stresujących cicho siedzi za to po moim
                                    posiłku zaczyna szaleć, normalniechyba głodomor będzie

                                    Miłego dnia, a ja zaczynam się zbierać do dalszego sprzątania, już
                                    mi od tego niedobrze
                                    • ursgmo Aga 19.04.10, 09:56
                                      a rekinarium jak ??? fajne ???
                                      reklamują sie teraz ostro , mój syn napalony niesamowicie boję się
                                      że jak to czasmi bywa gorzej to wygląda niż by się chciało :-/
                                      • zaba_i_kijanka Re: Aga 19.04.10, 10:17
                                        Ula niewiem czy widzieliście rekiny w BLUE City, w Zoo rekin większy
                                        i samo akwarium wieksze, oświetlenie fajne zrobione chociaż Bartka
                                        płaszczki zachwyciły. Ja znowusz widziałam cudne rekinarium wiele
                                        lat temu w Szwecji gdzie akwarium było ogromną wyskoką ścianą,
                                        czułam się wtedy jakbym ocean w przekroju oglądała. Bartek siedział
                                        i patrzył jak w teleweizor. Rekinarium w tym samym budynku co hipek,
                                        który mimo swej wagi w wodzie porusza się jak piórko i można go pod
                                        wodą podglądać
                                        w zoo wygląda lepiej niż w blue city
                                        • ursgmo Re: Aga 19.04.10, 10:25
                                          W blue city nie byliśmy bo juz kiedyś pojechaliśmy tam zobaczyć
                                          dinozaury i było to hm mało udane , wiec na rekiny już się nie
                                          nabralismy
                                          Zdjęcia hipków widziałam na stronie zoo , wygląda to super ,
                                          wybieram się jak najszybciej póki woda czysta bo potem guzik będzie
                                          widać jak w fokarni na helu
                                          własnie najgorsze jest to że my już zagranica różne rzeczy
                                          widzieliśmy którym te u nas nie potrafia niestety dorównać i
                                          wypadają dość żałośnie
                                          choć moje dzieci zoo i tak lubią i i tak chca iśc ;-)
                                    • kola-dka Re: niedziela 19.04.10, 09:57
                                      Nie byłam z Zuźką u lekarza, Medicover stwierdzio ze wystarczy pomoc
                                      na telefon. Ona była za słaba, a ja nie chciałam ryzykować
                                      ewentualnego tachania 18 kg do przychodni :(
                                      Ale widać poprawe, tylko dietę musimy trzymać- dziecko płacze bo
                                      chce kotleta, kiełbasę, jabłko, surówkę a tu rodzice zabraniaja...
                                      • emily_valentine poniedziałek 19.04.10, 10:27
                                        Koladka, wizytę domową zamów do małej.

                                        Zazdroszczę Wam, że tak wszystkie remontujecie i idziecie naprzód. U
                                        nas od prawie miesiąca nic się nie dzieje. Oprócz zmiany instalacji
                                        hydraulicznej w łazience nie zrobiliśmy zupełnie nic. Wszędzie goły
                                        beton, a mieliśmy w planach przeprowadzić się do końca czerwca.
                                        Jakoś nie mamy zapału do tego mieszkania.

                                        Wczoraj byliśmy na urodzinach u mojej mamy. Jedzonko było pyszne,
                                        ale potem miałam mega refluks, jakiego chyba jeszcze w życiu nie
                                        przeszłam. Chyba młody uciska mi na żołądek i mnie dlatego tak cofa.
                                        W sobotę byłam na przeglądzie stomatolog. i mam 5 zębów do
                                        leczenia :-( W październiku byłam na czyszczeniu i nic wtedy nie
                                        było do roboty. Jednak coś w tym jest, że się zęby sypią w ciąży :-/
                                        Generalnie weekend taki sobie. Dobrze, że ta żałoba już się
                                        skończyła, bo już sama miałam jakieś czarne, depresyjne myśli.
                                        • ursgmo Re: poniedziałek 19.04.10, 10:41
                                          a u mnie to guzik idzie do przodu , mam tyle do zrobienia w domu że
                                          chyba nigdy to się nie skończy , ale mój maz zawsze mówi że inni
                                          mają gorzej bo wieloletnie kredyty którymi my się nie musimy martwić
                                          i znów się naprostujemy , jak nie dziś to jutro , no oby oby :-/

                                          Iza od wymiotów najgorzej się zęby psują , szczególnie jak odruch
                                          jest tak silny że szczoteczki nie można wsdzić do buzi , tylko
                                          przepłukac się da :-/ wystarcza kilka tygodni i klawiatura do
                                          remontu , ja tez po ciąży znów będę remontować , a dopiero niedawno
                                          robiłam :-(
                                          też mi ulżyło że juz po tej żałobie bo tak ponuro było choć w
                                          telewizji ciąg dalszy leci , niewiel zniesienie żałoby dało .......
                                          • emily_valentine Re: poniedziałek 19.04.10, 10:51
                                            Ci od kredytów to my ;-) Chyba jeszcze nasz syn będzie nas spłacał
                                            :-P Czasami mam wyrzuty sumienia, bo to ja namówiłam męża na
                                            inwestycję w kupno mieszkania na wynajem. Chociaż z drugiej strony,
                                            to wcale nie żałuję, bo dzięki kredytowi w jakiś tam sposób
                                            odkładamy pieniądze. A wcześniej wszystko przejadaliśmy.

                                            Ula, problem w tym, że ja będąc w ciąży ani razu jeszcze nie
                                            wymiotowałam, tak więc to nie od tego. Gdybym miała wymioty, to może
                                            bym tyle nie przytyła ;-) A na razie jestm 20 kg na plusie i chyba
                                            jak nic dociągnę do 30 w takim tempie :-/
                                            Ale ostatnio dostałam brzucha i czasem wyglądam jakbym jednak była w
                                            ciąży fizjologicznej, a nie spożywczej :-D Zwłaszcza po jedzeniu
                                            brzuch mi się ujawnia ;-)
                                            • ursgmo Re: poniedziałek 19.04.10, 11:04
                                              nam sie udało bez kredytów wybudowac , cudem naprawdę , więc jak
                                              ostatnio szwagier powiedział ( to w temacie sprzedaży działki mojej
                                              teściowej która kasę chce podzielić na synów i nam dać najwięcej o
                                              ile nie odpisze nam całej działki , jak całą działkę to kasy będzie
                                              mniej , szwagier który nic w życiu nie zrobił zgarnął by najwięcej ,
                                              powiedzieliśmy teściowej że coklowiek dostaniemy to super , ale żeby
                                              on dostał najwięcej to trochę nie w porządku właśnie ze względu na
                                              to że mieszkanie dostanie gratis i jeszcze kasę , a my działkę
                                              braliśmy jak była warta 1/4 może tego co mieszkanie wtedy i spłat
                                              mąż nie chiał a teraz liczy się po obecnych cenach i że szwagier
                                              taki biedny :-() w każdym razie ten szwagier miał czelność
                                              powiedzieć że na luksusy, znaczy zwykłe dokończenie ,powinniśmy
                                              sobie wziąśc kredyt
                                              normalnie mną zatrzęsło
                                              bo kredytu nie mamy , ale nieco zaległości podatkowych tak z czego
                                              nikomu się nie spowidamy bo nic im do tego , jak juz kończyliśmy
                                              międy czymś trzeba było wybierać :-/ teraz z tego musimy wyjśc
                                              a ten nigdy nic nie zrobił 50 na karku i takie nam propozycje rzuca
                                              wrrrrrrrr
                                              a ja nic nie przytyłam , mam te 6 na minusie z czasu wymiotów i
                                              tylko brzuch mi wyskoczył a tak niechęć do słodyczy robi swoje :-)
                                              nawet coli mi się nie chce ;-)
                                              zrzucisz Iza , weźmiemy się za siebie zbiorowo po porodach ;-)
                                              • emily_valentine Re: poniedziałek 19.04.10, 11:38
                                                Jakbyśmy umieli odkładać pieniądze, to też byśmy bez kredytów żyli.
                                                Ale ja się otwarcie przyznaję, że mnie się pieniądze nie trzymają :-P
                                                Mąż trochę lepiej daje radę ;-) Sami z siebie nigdy byśmy nie
                                                odłożyli 4 tys. co miesiąc, a tak mamy przymus pod postacią kredytu.

                                                Ja w czwartek idę do notariusza z rodziną, bo moja mama postanowiła
                                                wyjść za mąż w maju i wcześniej chce przekazać mi i bratu mieszkanie
                                                w darowiźnie, żeby nowy mąż nic nie dostał. Tak więc my już będziemy
                                                podzieleni, ale i tak byliśmy z bratem dawno temu umówieni co i jak.
                                                Tylko ten matki facet i ślub nam nagle wyskoczył ;-) Brat tylko
                                                wymyślił, żeby w akcie dopisać, że nie możemy hipoteki obciążać :-P

                                                Mam koleżankę, która rodziła w grudniu 3 dziecko, przytyła 30 kg, a
                                                teraz zostało jej już tylko kilka. Może i mnie się uda ;-)
                                                Ja mam taką teorię, że przed ciążą schudłam w 1,5 roku 32 kg i teraz
                                                po prostu jestem mega wygłodzona i sobie folguję. A tak naprawdę, to
                                                nie wiem z czego tak tyję. Co 1-2 tygodnie chodzę do dietetyczki,
                                                zapisuję wszystko co jem, jem tyle co wcześniej, a waga rośnie
                                                ekspresowo. Mam nadzieję, że równie ekspresowo będzie spadać :-P
                                                • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 19.04.10, 11:47

                                                  Ile ważysz? schudnąć 32kg chyle czoło,po porodzie pewnie też ci tak
                                                  dobrze pójdzie, cześto waga to też zatrzymywanie sie wody w
                                                  organiźmie
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 19.04.10, 11:57
                                                    No to ja z innej beczki-własnie odebrałam zdjątko z radaru jak mój
                                                    mezus pociska sobie cromą przekraczając predkosć.No i 200 zł do
                                                    zapłacenia no cudnie:D
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 19.04.10, 12:43
                                                    kfiatuszek80 napisała:

                                                    > No to ja z innej beczki-własnie odebrałam zdjątko z radaru jak mój
                                                    > mezus pociska sobie cromą przekraczając predkosć


                                                    a chodziaż ładnie się uśmiechnął do pamiatkowego zdjęcia? :)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 19.04.10, 12:19
                                                    Schudłam tyle, bo jak poszłam na badania to się okazało, że mam
                                                    insulinooporność i grozi mi cukrzyca 2 typu. Tak się wystraszyłam,
                                                    że z miejsca przestałam żreć słodkie. Nie powiem, bo i meridią też
                                                    się wspomagałam przez 4 miesiące. Najważniejsze było unormowanie
                                                    diety. A woda wodą, ale i tłuszczu miałam na sobie sporo. Przed
                                                    ślubem mąż się do mnie dołączył i też schudł sporo - 26 kg.
                                                    W dniu ślubu czyli tuż przed ciążą ważyliśmy - ja 70, mąż 100. Takie
                                                    małe grubaski z nas są :-D
                                                • ursgmo Re: poniedziałek 19.04.10, 12:03
                                                  my byśmy pewnie dom skończyli wcześniej gdybyśmy nie chcieli żyć w
                                                  międzyczasie jak ludzie tzn np. nie jeździli na wakacje, pieniądze
                                                  nas też się nie trzymają niestety , choć jak trzeba potrafimy
                                                  przycisnąć
                                                  zazdroszczę że u Ciebie podział tak się odbędzie w zgodzie
                                                  my postanowiliśmy że chcemy się kiedyś budować i teściowie zgodzili
                                                  się oddać nam jedną działkę ( ojcowiznę teścia , nie dorobek ich
                                                  życia) w 2000 roku ? mieszkanie w którym został najstraszy brat
                                                  mojego męża ze swoją rodziną i teściami było wtedy warte 4-5 razy
                                                  więcej niż ta działka i przeznaczone pierwotnie było dla mojego męża
                                                  który jako jedyny nie miał założonej książeczki i wpłaconego
                                                  wkładu , miało jeszcze jedną zalete , można tam było mieszkac i nie
                                                  płacic czynszu w drodze do np kupna własnego m , my pewnie tak byśmy
                                                  właśnie zrobili , ale szwagier nie zrobił NIC ot został zakładająć
                                                  że m będzie jego
                                                  my musieliśmy kombinowac i latami się budować żeby mieć gdzie
                                                  mieszkać bo na działce sam dom nie rośnie z niczego
                                                  a teraz ten szwagier biedny bo " kawałka ziemi ojcowizny nie będzie
                                                  miał " i z teściową musi mieszkać , mimo że miał 20 lat czasu więcej
                                                  przed nami żeby coś postawić jak działka była wolna
                                                  teraz my słyszymy ile to ta działka nie warta , my bylibyśmy chętni
                                                  na podzielenie bo my nie rolnicy a to jest spora działka , ale
                                                  podzielić ją można wyłącznie po postawieniu drugiego budynku w
                                                  stanie surowym a na to trzeba wyłożyć kasę , a wiec szwagier płacze
                                                  że nie ma biedny za co ( a nam kredyt proponuje :-/) a wie że nie
                                                  może być współwłaścicielem ziemi bo wtedy my będziemy
                                                  współwłaścicielami mieszkania
                                                  on tak naprawdę chce kasę tę od teściowej , a ona w kropce bo nam
                                                  chciała dac najwięcej jak to mówiła wg zaangażowania własnego ,ale
                                                  jak dostaniemy największą dzialkę to mieszkanie po obecnych cenach
                                                  oczywiście mniej warte , więc i kasy powinniśmy miej dostać
                                                  i tak błędne koło
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 19.04.10, 12:25
                                                    No to faktycznie nieciekawa sytuacja. Można by się dogadać - albo po
                                                    cenach z 2000 roku, albo po dzisiejszych. Ale tak czy siak będziecie
                                                    stratni. Brat męża, to nieźle wyrachowany jest chyba. Szkoda, że
                                                    wtedy nie zrobiliście tego prawnie. Jak widać z rodziną to lepiej na
                                                    zdjęciu czasem bywa. A chętnych na pieniądze nigdy nie brakuje :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 19.04.10, 12:34
                                                    Emily a jak teraz badania z glukozą wyszły?
                                                    Jakaś bratnia dusza co ciąże z wagą 7 napoczątku zaczeła :)
                                                    Niezależnie od motywacji podziwiam schudnięcie, ja po ciązy mam
                                                    zamiar się zmobilizować, myślałam że nameridię albo odpowiednik się
                                                    zdecyduję, ale po ostatnich pismach które czytałam to niewiem czy
                                                    wcześniej nie wycofają, albo że będe się bała łykać. Ale bardzo
                                                    chciałabym się wziąść za siebie bo lżejsza lepiejsię czuje
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 19.04.10, 12:50
                                                    Żaba, Meridia bezpieczna. Moja mama jadła kiedyś, a w ogóle to
                                                    produktuje ja firma w której pracuję, robili dodatkowe badania po
                                                    tym szumie- jest bezpieczna.
                                                    Tylko cholerstwo drogie, nawet pracownicy nie maja taniej :(
                                                    Ale jak nie zrzuce z siebie po ciaży to bede ją żrec.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 19.04.10, 13:05
                                                    Ostatnie pisemka czytałam jakieś 1,5 miesiąca temu i jak to ładnie
                                                    określili że skuteczność jest mnjejsza niż zagrożenia spowodowanie
                                                    ze strony serca czy układu krwonośnego. Nie mówię tylko o meridi ale
                                                    i o zelixie i wszystkich odpowiednikach. Znam kilka osób które jadły
                                                    i pięknie chudły i nic im narazie nie jest ale jakoś tak, niewiem
                                                    mogę się bać. Wiesz przed tym szumem to jednak lista działań
                                                    nieporządanych była długa. Wiem że przy wielu lekach te listy muszą
                                                    obejmować wiele ale jednak
                                                    Tak z ciekawości zapytam jako pracownik jaką cene miałą byś za
                                                    opakowanie, jak pracowałam ponad dwa lata temu w innej aptece
                                                    mieliśmy cenę o okolicy 60PLN, biorąc pod uwagę ceny innych środków
                                                    to nie jest źle, zeresztą pamiętam jak kosztowała gdzieś 400PLN
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 19.04.10, 13:18
                                                    Żaba, ja Meridii nie mogę w firmie zdobyć. To idzie od razu do
                                                    przedstawicieli, omija nasze biuro i hop siup do aptek. Ale ja
                                                    jestem dział diagnostyczny, a nie medyczny, ewentualnie moge sobie
                                                    sama HIV puścić za free na naszym sprzęcie w jakimś laboratorium ;)
                                                    Pewnie działy bezpośrednio powiazane z Meridią mają jakies bonusy..
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 19.04.10, 12:54
                                                    oj nieciekawa , dawno mówiłam że taka będzie , zawsze tylko
                                                    było "rodzina was nie oszuka" tiaaaaaa dobrze że mąż jeszcze jest
                                                    współwłaścicielem tego mieszkania , brat doopą trzęsie o te 4 kąty
                                                    wiesz on nam poprostu bardzo zazdrości domu , metrażu , ogrodu i
                                                    tego że mieszkamy sami bez nudnej i marudnej teściowej ( 73 LATA)
                                                    on może i by się budował kiedyś tam kto wie , ale nie miał odwagi
                                                    powiedzieć teściom tego co ja i mąz w tym 2000 roku gdy chcieli dac
                                                    działkę pod warunkiem że będziemy budować bliźniak żeby mieszkać
                                                    razem z nimi , podziękowaliśmy i powiedzieliśmy NIE ,nie chcieliśmy
                                                    mieszkać z nim za żadną cenę , poza tym byliśmy 100 % pewni że w
                                                    tym bliźniaku wylądowałby szwagier nieudacznik na przyczepke z cała
                                                    familią
                                                    wszystko byłoby ok gdyby ten szwagier rozumiał że tak naprawdę
                                                    zdobył coś bez kosztów własnych i domaganie się więcej tzn najwięcej
                                                    jest nie w porządku , ale niestety nie rozumie tylko czuje się
                                                    pokrzywdzony , drugi szwagier tak jak i my tylko łysa działka ,
                                                    reszta wkład własny
                                                    najchętniej najstarszy by pozbył się teściowej , o tak bardzo by
                                                    marzył żeby ktoś ją wziął do siebie , kiedyś podjudzał teściową
                                                    tekstami że "juz nam mama pomogła w wychowywaniu dzieci , teraz
                                                    mogłaby mama Piotrkowi pomóc ( mężowi mojemu znaczy sie ) "
                                                    zawsze gasiłam te teksty że mi pomoc nie jest potrzebna bo my sobie
                                                    sami we WSZYSTKIM radzimy
                                                    ech
                                                    jak komuś dać do zroumienia że nic nie osiągnął jeśli on sam tego
                                                    nie pojmuje ...........
                                                    ot tak się wyżaliłam
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 19.04.10, 13:04
                                                    Ula,
                                                    moja mama ma podobnie ze swoim rodzeństwem. Tylko nauczenie wyciagać
                                                    rączki, a jak ktos własną pracą i oszczedzaniem do czegos doszedł,
                                                    to najlepiej, mzeby i z nimi owocami własnej pracy się podzielić.

                                                    Jeśli szwagier nie widzi i nie rozumie sytuacji, to wątpie ze
                                                    kiedykolwiek zrozumie.Mozesz mu młotkiem wbijac w łeb, ale to nic
                                                    nie da. Poza tym, jeśli to jest leń i "życiowy nieudacznik" z
                                                    mamusią na karku- to zazdrosci Wam i domu, i zaradności, i pewnie
                                                    tego, ze macie siebie nawzajem. Najepiej wybudujcie mu drugi dom ;)

                                                    Ale rodzina potrafi krwi napsuć, co? :(
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 19.04.10, 13:30
                                                    potrafi napsuć , oj potrafi
                                                    szwagier leń to nie , pracuje i to sporo ale nie myślał nigdy że w
                                                    życiu trzeba sobie zapewnić jakies własne miejsce bez oglądania się
                                                    na innych , priorytety to mieć łódkę, przyczepkę do jej przewożenia
                                                    wywalić się na rybach w przyczepie nad jeziorem i odpoczywać z dala
                                                    od zrzędzącej matki
                                                    wiesz my ślub bralismy bardzo młodo , oni mieszkali na kupie z
                                                    teściami , powinni byli tak poprawdzie wtedy iśc na wynajmowane bo
                                                    mieszkanie było przeznaczone dla mojego męża , mieli czas żeby coś
                                                    zrobić ( to jakby się ktoś uparł , zawsze tak było ustalone)
                                                    ale to my poszliśmy na wynajmowane bez gadania , potem w kluczowym
                                                    momencie do mojej mamy żeby nie płacić za wynajem ,no i ta budowa

                                                    teściowa ciągle mówi że on biedny nic nie dostał , a 11 lat
                                                    mieszkania bez czynszu 4 osobowej rodziny to nic ? a teraz mówi że
                                                    on ponosi koszty bo czynsz płaci i coś tam wyremontował , no ludzie
                                                    teściowa niezłe pranie mózgu tam przeszła
                                                    jak mieszkalismy u mojej mamy tez zrobiliśmy remont bo dzieci
                                                    niszczyły to się poczuwaliśmy , zasrany obowiązek wg nas taki byl ,
                                                    a nie wkład własny w zdobycie mieszkania
                                                    mój mąz zapytał teściowej czy ma pozapieprzac jeszcze pare lat i
                                                    wybudować mu ten dom i działke wtedy podzielić ?
                                                    czeka jak nic facet na tę kase z działki teściowej i wtedy bohater
                                                    pobuduje za teściowej kasę i będzie miodzio , mieszkanie za nic ,
                                                    dom za cudze i działka na dokładkę , nie ma to jak umieć się
                                                    urządzić ;-)
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 19.04.10, 14:27
                                                    Dziewczyny, zaczynam się stresować tym pyłem. :(
                                                    W środę w nocy moja przyjaciółka i jej facet mają wracać z Australii. A tu po raz kolejny przedłużyli szlaban.
                                                    Boję się, że nie otworzą lotnisk do tego czasu i oni zostaną tam utknięci nie wiadomo jak długo, bo potem jak już w końcu samoloty zaczną latać, to ci wszyscy zalegli pasażerowie się rzucą i będzie problem z miejscami przez jakiś czas :(
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 19.04.10, 14:45
                                                    Dziewczyny, my tu gadu-gadu, narzekamy na wszystko, a tu 6000 wątków
                                                    na forum pękło!
                                                    Ula, jakąś statystykę byś zrobiła ;-)
                                                    I ja mam takie osobiste pytanie, od kiedy istnieje forum?

                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 19.04.10, 16:32
                                                    Czesc dziewczyny

                                                    Obudzilam sie przed 5 rano z mocno erotycznego snu i od razu dobralam sie do
                                                    spiacego jeszcze meza, nie oponowal :D

                                                    Kilka godzin pozniej obudzilam sie z bananem na twarzy i mega pozytywnie
                                                    nastawiona. Postanowilam sobie zrobic domowe spa, maseczki peeling ciala i takie
                                                    tam. Jak lezalam w wannie kluska tak zaczela mnie kopac, ze bylo golym okiem
                                                    widac jak mi sie brzuch trzesie :)

                                                    I potem caly humor poszedl sie jeb... przypomnialam sobie ze jutro ide na echo
                                                    serduszka kluski i ze mmoze sie potwierdzic ze moja coreczka ma niezamykajaca
                                                    sie zastawke :(
                                                    Jestem tak przerazona tym ze moze byc chora, ze moze ta choroba ja ograniczac ze
                                                    mi sie plakac chce :(
                                                    Nie moge odpedzic zlych mysli :(
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 19.04.10, 18:28
                                                    Martusia dzowniłam do mojej znajomej pediatry , niedomykalność
                                                    zastawki to bardzo bardzo powszechna wada kosmetyczna tak to
                                                    określiła znajoma , oczywiście zależy jeszcze od stopnia owej
                                                    niedomykalności będziesz pewnie wiedziała jaki stopień jutro po
                                                    badaniu , ale myślę że wstępnie już to określono skoro lekarz
                                                    mówił "o niczym poważnym" zapewne więc I stopień
                                                    wiele osób dowiaduje się o wadzie przypadkiem w różnym wieku ,
                                                    czasami uprawiając sport wyczynowo i wychodzi np. przy echo serca
                                                    najważniejsze o czym mówiła moja znajoma to leczyć wszelakie
                                                    anginy , grypy i przeziębienia u dziecka oraz informować stomatologa
                                                    przed !!! leczeniem !
                                                    w każdym razie z tym żyje się normalnie , niemniej trzymam kciuki za
                                                    Ciebie i Kluseczkę &&&&&&&& i daj znać jak wrócisz
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 19.04.10, 22:37
                                                    Marta trzymam kcuiki żeby okazało się że lekarz się pomylił albo
                                                    żeby "wada" okazała się znikoma
                                                  • kola-dka wtorek 20.04.10, 09:44
                                                    Cześć dziewuszki :)

                                                    martusia, zazdroszczę snu- u nas w domu ostatnio nerwowo, ja się drę
                                                    na małżowinę, on cyniczny jad sączy.... jeszcze moja mama dolewa
                                                    oliwy do ognia :(
                                                    Trzymam kciuki za echo serduszka Hanusi :) Nie drecz się za bardzo
                                                    Marta, bo to kluseczce nie pomaga.

                                                    Ja dzisiaj idę na prywatną wizytę do ordynatora szpitala
                                                    Madalińskiego i jakos muszę na tej wizycie wysondować czy na 100%
                                                    zrobi mi cesarke czy nie. Tylko nie wiem jak mam temat zacząc zeby
                                                    wyszło dobrze :/
                                                  • ursgmo Re: wtorek 20.04.10, 10:47
                                                    Helo dziewczynki
                                                    godzinne użeranie sie z modemem byc może się powiodło , póki co
                                                    działa tfu tfu
                                                    Kasiu jeśli można coś zasugerować lepiej sobie mniej więcej
                                                    przygotuj co chcesz powiedzieć przed wejściem do gabinetu , i tak
                                                    się domyśli że coś chcesz a nie stracisz czasu na "czajenie sie "
                                                    mam za sobą mnóstwo takich rozmów z różnymi lekarzami kiedy szukałam
                                                    takiego co mi wywoła poród przed i juz jak byłam w ciązy z
                                                    Maćkiem , wskazania wskazaniami a oni swoje :-(
                                                    najlepiej kawa na ławę od wejścia że masz problem z nietrzymaniem
                                                    moczu ( cholera ja tez , coraz bardziej :-() boisz się że będzie się
                                                    pogłębiać , Twój lekarz prowadzący mówi że..... .... niestety nie
                                                    pracuje w szpitalu w Warszawie a Twoja rodzina nie podoła
                                                    organizacyjnie gdybyś była w szpitalu poza Warszawą , więc
                                                    przychodzisz do niego żeby dowiedzieć się jakie są Twoje szanse na
                                                    cc .Dodaj że nie zachwyca Cię ta perspektywa wolałabyś sn ale
                                                    opinnia Twojego lekarza jest jednoznaczna itd
                                                    Czy jestemś przygotowana na to że być może będziesz musiała
                                                    doprowadzić ciążę u niego do końca ? tak żeby na pewno Cię pamiętał ?
                                                    powodzenia kochana !!&&
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 20.04.10, 11:08
                                                    Heeej,
                                                    Marta zobaczysz że z Kluską będzie wszystko ok, trzymam kciuki
                                                    mocno :)
                                                    Ja od wczoraj zapieprzam;/
                                                    Co prawda nie dźwigam dzieci, opiekunka mi nie pozwala ;) ale jednak
                                                    12h bez odpoczynku to trochę za dużo :/
                                                    W dodatku przytrułam się hot wingsami z kfc. Rzygałam rano
                                                    strasznie, w dodatku one pikante były i mam tak podrażnione gardło
                                                    że nawet herbaty przełknąć nie mogę :( Kawa by się przydała bo
                                                    przysypiam ale wolę nie ryzykować.
                                                    Emily forum jest chyba od 4 listopada. Teraz to jest mały ruch,
                                                    wcześniej to wyrabiałysmy 100% normy :P
                                                  • ursgmo Re: wtorek 20.04.10, 11:27
                                                    Na stronie poczatkowej jest taki suwaczek dwie kobitki trzymające
                                                    sie za rączki z napisem poczekujemy od .... i tam jest ile , 5
                                                    miesięcy i ileś tam jeszcze
                                                    teraz fakt ruch mały ale w sumie intymnie miało byc i jest :-D można
                                                    poprzyjmowac nowe osoby jeśli chcecie lub kogoś fajnego znacie
                                                    Natalka oszczędzaj się koniecznie !!!!!
                                                  • kola-dka Re: wtorek 20.04.10, 12:08
                                                    Natalka, oszczędzaj się :/
                                                    Ula, jestem nastawiona na to, ze będę do tego gościa chodzić
                                                    regularnie (daj Boże nie częściej niż co miesiąc) zeby mnie
                                                    zapamiętał. Ale własnie pod warunkiem ze będe wiedziała ze to ma
                                                    sens....zeby potem nie usłyszeć ZNOWU: "spróbujmy rodzić naturalnie,
                                                    może się uda"
                                                  • ursgmo Re: wtorek 20.04.10, 12:41
                                                    Kasiu jeszcze jedno ważne ! upewnij się że pan doktor nie ma
                                                    zaplanowanego urlopu na wrzesień , starsi ludzie często wtedy
                                                    wypoczywają
                                                    i zapytaj jeśli już przytaknie cesarce , JAK to będzie wyglądac ,
                                                    kiedy data itd
                                                    moja lekarka od razu mi powiedziała na drugiej wizycie datę( 23-24
                                                    sierpień) i jak będzie to wyglądać tzn co mi proponuje że nie od
                                                    razu oxy tylko na noc 23 mnie przyjmie i żeby nie robić masażu
                                                    szyjki czyli na siłę rozwierać najpierw balonik lub żel , może
                                                    poleci samo
                                                    i właśnie o tym urlopie wspomniała , ja wcześniej o tym nie
                                                    pomyślałam bo moje dzieci zawsze się w zimie rodziły a jak ma się
                                                    termin lipiec-sierpień-wrzesień trzeba brać to pod uwagę żeby bez
                                                    ręki w nocniku się obudzić
                                                  • kola-dka Re: wtorek 20.04.10, 12:45
                                                    dzięki Ula, chyba sobie wszystko pozapisuje i będę czytać od progu :)
                                                    Zapomniałbym kompletnie spytać o urlop :/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 20.04.10, 13:52
                                                    Ula dobrze że o tym urlopie piszesz ja też o tym niepomyślałam,
                                                    zresztą ja nadal niewiem czy sn czy jednak cc, narazie drogę mam
                                                    otwartą w obie strony ale to ja w sobie niepotrafie podjąć decyzji.

                                                    Kola koniecznie napisz jak po rozmowach

                                                    Marta ty też dajznać

                                                    Wczoraj się należałam bo jakoś tak smętnie się czułam, dziś
                                                    nalatałam z tym dermatologiem i w domu nic nie zrobiłam, mąż wczoraj
                                                    poustawiał meble i poczyścił i podłogą się zajął chyba chciał mi
                                                    przyjemność z okazji imienin zrobić bo nie nażekał i niekwękał ;)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 20.04.10, 14:21
                                                    ursgmo napisała:

                                                    > Kasiu jeszcze jedno ważne ! upewnij się że pan doktor nie ma
                                                    > zaplanowanego urlopu na wrzesień , starsi ludzie często wtedy
                                                    > wypoczywają


                                                    Hej, ja sobie wypraszam! My z mężem też zawsze na urlop we wrześniu
                                                    jeździmy, a aż tak bardzo starzy nie jesteśmy. No, chyba że 33 i 40
                                                    lat kwalifikuje nas do miana starszych ludzi :-P

                                                    Zobaczysz jeszcze Ula, starość nie radość, młodość nie wieczność ;-)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 20.04.10, 14:31
                                                    no wiesz słonko ja mam 35 więc starośc też bliska :P
                                                    ale poważnie to w wielu instytucjach tak jest przyjęte że Ci bez
                                                    dzieci z którymi trzeba wyjeżdżać i co tu mówić starsi
                                                    przedemerytalni na urlopy są wypychani raczej czerwiec i wrzesień
                                                    poza tym i taniej i spokój i cisza
                                                    a ja tez lubię wrześniowe wyjazdy , tyle że teraz już nierealne
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 20.04.10, 14:57
                                                    hehe, ja wczoraj dostałam zaproszenie na ślub w przyszłym roku w
                                                    lipcu i już się zaczęłam zastanawiać, co my z dzieciem wtedy zrobimy
                                                    i jak sobie poradzimy ;-)
                                                    Mój mąż mnie zaskoczył trochę, bo stwierdził, że nie chce dziecia z
                                                    nikim zostawiać, czyli ze swoimi rodzicami. I nie wiem czy tak się o
                                                    nich martwi, chociaż mają wprawę bo zajmują się wnuczką, czy może o
                                                    młodego się martwi. Muszę dopytać przy okazji ;-)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 20.04.10, 15:22
                                                    ciekawe , zapytaj ;-)
                                                    u mnie nie ma szans na zostawienie niemowlaka z teściową , za
                                                    stara , tylko moja mama albo jej siostra, im bez problemu bym
                                                    zostawiła
                                                    a tak wogóle stałam się dziś posiadaczką bodajże 7 i 8 koca dla
                                                    maleństwa oraz sterty cudnych dziewczątkowych ubranek , przyszła
                                                    paczka od mojej chrzestnej ( zamiast kurna moich spodni
                                                    ciążowych ,tak mi potrzebnych no :-(), musiała mieć intensywny
                                                    weekend zakupowy bo dopiero od czwartku wiemy że to dziewczynka :-)

                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/zud3gzu3j5bffyme.png[/img][/url]
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 20.04.10, 15:49
                                                    Teściowie już mają swoje lata - teściowa 73, a teść 69, ale są
                                                    jeszcze na chodzie i zajmują się bratanicą męża od kiedy miała pół
                                                    roku, a teraz ma 4 lata. Na codzień też bym nie chciała, żeby się
                                                    zajmowali małym, ale na kilka godzin czy taki właśnie 2-dniowy
                                                    wyjazd to chyba tak. Na szczęście mieszkają blisko, bo w Ursusie, a
                                                    my we Włochach aktualnie, a przeprowadzamy się na Mokotów. Na moją
                                                    mamę nie mam co liczyć w ogóle, bo raz że mieszka pod Warszawą w
                                                    Legionowie, dwa jej ten temat nie interesuje za bardzo, a
                                                    przynajmniej wnuczek, który się urodził w zeszłym roku czyli mój
                                                    bratanek, więc mam powody sądzić, że i moim dzieciem nie będzie
                                                    zainteresowana. Poza tym ona zaraz wychodzi za mąż i tak się zajęła
                                                    swoim facetem, że już na nic innego czasu nie ma. Boję się też, czy
                                                    by podołała kondycyjnie, jej poglądów i metod wychowawczych ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 20.04.10, 16:34
                                                    Dla wszystkich Agnieszek, które obchodzą dzisiaj imieniny -
                                                    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :kwiat:
                                                  • kola-dka Re: wtorek 20.04.10, 16:37
                                                    Ja też się przyłączam- zgapiłam się, przepraszam :)
                                                    STO LAT! STO LAT!
                                                  • ursgmo Re: wtorek 20.04.10, 16:48
                                                    Och zgapiłam się i ja tym bardziej że nasza Żabcia w swoim poście
                                                    przebąknęła o prezencie imieninowym od męża
                                                    Agusia 100 lat !!!! spełnienia marzeń i wszystkiego naj naj naj :-
                                                    D
                                                  • ursgmo Re: wtorek 20.04.10, 16:55

                                                    Iza to moja teściowa w tym samym wieku , wg mnie się nie nadaje na
                                                    opiekunkę ale wiadomo każdy inny
                                                    mnie odstręcza najbardziej coś innego , w bloku mojej teściowej była
                                                    taka starsza pani prawie w jej wieku która opiekowała sie dziećmi
                                                    żeby dorobić do emerytury , jak byliśmy u teściowej w święta to
                                                    mówiła że ta pani zajmując się dwójką maluchów 2 i 4 lata zmarła u
                                                    nich na kanapie :-( wyobrażasz sobie cos takiego ??
                                                    sąsiadka zadzwoniła po rodziców bo te mniejsze dziecko bardzo głośno
                                                    wyło dłuższy czas a przez drzwi wołane starsze powiedziało
                                                    że "ciocia śpi i śię nie budzi " , dobrze że taka przytomna kobieta
                                                    ta sąsiadka była
                                                    tak więc jak dwoje starszych opiekunów to jeszcze można ale
                                                    pojedyńczo to bym się bała
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 20.04.10, 19:07
                                                    auć :-/
                                                    Nie, no takiej sytuacji to sobie nawet nie wyobrażałam, brrrrr...
                                                    Mnie się nie podoba to, że teściowa cały dzień siedzi w domu, bo jak
                                                    wyjdzie z 4-latką to nie jest w stanie nadążyć za nią. Dorosła
                                                    kobieta za dzieckiem! Mała jej nie słucha, ucieka, za szybko biega
                                                    itd. No i dziecko siedzi w domu, co najwyżej przy ładnej pogodzie
                                                    bawi się na balkonie wielkości chusteczki do nosa. Dopiero jak
                                                    dziadek wróci z pracy (tak, tak, teść cały czas pracuje, mimo że od
                                                    4 lat powinien być na emeryturze), to wychodzi z wnuczką na plac
                                                    zabaw. MZ to dziecko jest całkowicie rozpuszczone i jest to niestety
                                                    duża wina dziadków, którzy jej na wszystko pozwalają. Ja tak nie
                                                    pozwolę zrobić z moim dzieciem :-P
                                                  • smallcloud Re: wtorek 20.04.10, 19:31
                                                    Dziewczyny wrocilam z echa kluski.
                                                    Zastawka zamyka sie!!!! :)
                                                    Poryczalam sie prawie z ulgi na tej lezance. Wciaz jednak jest
                                                    swiecacy punkcic bright spot ale jak lekarz mowi do skontrolowania w
                                                    30 tyg ciazy i ze czesto okazuje sie ze one znikaja calkowicie.
                                                    Tak mi ulzylo :)
                                                    Kupilam sobie karmi w nagrode - chyba mozna mi co nie?
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 20.04.10, 19:36
                                                    No to dobrze, ze wszystko ok :-)
                                                    A powiedz, który lekarz robił Ci usg i który robił echo?
                                                    Czy echo też robią tylko w szpitalu w Wilanowie?
                                                    Tak ku przestrodze ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 20.04.10, 19:46
                                                    Dziękuje za życzenia

                                                    Marta ja z radości pozwoliłam sobie na lampkę winka ;)

                                                    Super że z małą dobrze miałam nadzieje że tak będzie

                                                    Odpoczełam chwilę w domu i pobiegłam na spotkanie z psychologiem w
                                                    przedszkolu. Stwierdził on u Bartka napięcie mięśniowe i pare
                                                    problemów wynikających chyba z jego problemów ze słuchem i
                                                    astygmatyzmem i prawdopodobnie z porodem związanych. Mam łep jak
                                                    sklep, i wiem że w szkole łatwo może mu nie być i dużo pracy go
                                                    wszystko i nas będzie kosztować. Jak patrzę najego zapał do ćwiczeń
                                                    logopedycznych już się boje. Co raz bardziej boje się porodu sn, bo
                                                    boje się powtórki porodu Bartusiowego, naprwdę niewiem co mam
                                                    myśleć
                                                  • smallcloud Re: wtorek 20.04.10, 19:57
                                                    Dzieki dziewczyny.
                                                    I sto lat Aga! Ja Tobie nadgorliwie w styczniu skladalam zyczenia :D

                                                    Ula - na narzucanie sie moja pani psycholog mowi ze trzeba krotko i
                                                    konsekwentnie odmawiac, nawet jesli człowiek sie gorzej z tym czuje.

                                                    Aga a nie ma mozliwosci na jakas cesarke? Rozgladalas sie? Np u
                                                    Chazana tak jak Kasia?

                                                    Iza - ja na echo plodu dostalam skierowanie z medicover do multimedu
                                                    na warynskiego (tam duzo specjalistow jest).
                                                    A lekarz ktory wykonal mi bardzo dokladne usg i zauwalyl ta plamke i
                                                    fale zwrotne(siedzielismy tam godzine!!!) przyjmowal mnie w
                                                    medicover na ursynowie nazywa sie Dariusz Lańczyk natomiat ten co
                                                    mnie po łebkach przyjał w szpitalu medicover nazywa sie Kubik i nie
                                                    polecam go.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 20.04.10, 20:16
                                                    Martusia toć ja cały czas krótko i konsekwentnie zniechęcam , ale co
                                                    z tego kiedy obiekt udaje że aluzju nie poniał :-/
                                                    ja ciągle w szkou że ktoś w tym wieku myśli że może być towarzyszem
                                                    pogawędek, jak ja przy niej nie mam okazji wtrącić paru słów bo
                                                    wszystko wie najlepiej , w każdej sytuacji była i na wszystkim się
                                                    zna , co ja tam wiem ;-)
                                                    nawet moja mama zawsze się dopytuje jak ma przyjechać czy
                                                    przypadkiem nie trafi na moją teściową , tak sie "boi" tego jej
                                                    bezsensownego wielogodzinnego gadania o dupie maryni

                                                    ciekawe jak tam Kasia po rozmowie , czy sie udało ....
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 20.04.10, 20:57
                                                    Żabka wszystkiego najlepszego, lekkiego porodu i spełnienia marzen ;)
                                                    Marta super wiadomość!!! Opiję jutro Lechem bez% jak mi calkiem się
                                                    polepszy :P
                                                    Jutro w końcu idę na te badania, dobrze że mam takiego pracownika.
                                                    Prawdziwy skarb :)
                                                    Teraz idę spać bom ledwo żywa. Własciwie nic nie zjadłam i mało co
                                                    piłam- gardło cholernie podrażnione nadal:/ na co Olek
                                                    zaprostestował bo przez ponad pól dnia kręcił się i wiercił ;)
                                                    Buziaki, do jutra :*
                                                    PS przeczytałam ost na forum o rodzinach wielodzietnych jak to laska
                                                    gdy tylko skończył się połóg starała się o kolejne dziecko. W tym
                                                    miesiącu zaczęła o 5!!! :/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 20.04.10, 21:08
                                                    Martuś ja z cc niemam problemów, to ja decyduje o sposobie porodu
                                                    chyba,żeby się okazało że może być tylko cc to wtedy sn nie mogę
                                                    wybrać, ale jak narazie sposób zależy odemnie. Przy pierwszym
                                                    porodzie cc niebrałam pod uwagę wogóle, zresztą miałam poniej
                                                    deprechę że nie urodziłam sn i teraz mi się marzy sn ale
                                                    jednocześnie się bardzo boje. Nie potrafię podjąć decyzji co wybrać
                                                    czy spróbować urodzić tak jak za piewszym razem mi się nie udało czy
                                                    jednak powtórkę

                                                    Jeśli chodzi o pilnowanie dzieci prze dziadków to tak naprwdę nigdy
                                                    nie wiadomo co się może stać. Moja niespełna wtedy 60 letnia
                                                    teściowa, wpełni sprawna żywotna osóbka, jeżdżąca na nartach i
                                                    rowerze i wogóle superlaska figurka lepsza od mojej wzieła sobie
                                                    dzień urlopu żeby pobyć z wnuczkiem (wtedy Bartek miał 2lata i
                                                    3miesiące)dostała udaru. Dla wszystkich nas był to szok, całe
                                                    szczęście że mimo że niechciałam żeby myślała że ją kontroluje
                                                    zadzwoniłam do niej, moja ciekawość naszczęście była śilniejsza.
                                                    Niewiem co by było gdybym wtedy nie zadzwoniła, gdyby Bartuś nie
                                                    podał słuchawki leżącej w łaźience babci i że zdążyła odebrać bo tak
                                                    bym myślała że wyszli na spacer. Całe szczęście że teściowa nie
                                                    zamnkeła dzwi wejściowych i pogotowie bezproblemu dostało się do
                                                    mieszkania...
                                                  • az-82 Re: wtorek 21.04.10, 07:58
                                                    Dziewczyny, straszliwy wstyd mnie wczoraj spotkał.
                                                    Mieliśmy z mężem rocznicę. Nie ślubu, tylko bycia razem, wciąż obchodzimy. Z tej okazji oczekiwałam mojego męża w stroju raczej skąpym, taki komplet, co kiedyś kupił, bo mu się podobał, stanik, stringi i taka niby koronkowa spódniczka, co nawet tyłka nie zakrywa.
                                                    Mąż wrócił z pracy, strasznie się ucieszył, miło spędziliśmy popołudnie, no a potem leciałam na trening. Mąż mówi, tylko żebym nie zapomiała tych stringów przebrać, bo będzie obciach. No i nie zapomniałam.
                                                    Zapomniałam zdjąć tę durną niby spódniczkę. I rozbieram się w szatni na trening, i ona tam jest! Ale porażka. Dziewczyny widziały, ale nie skomentowały. Chwała im za to, bo bym się chyba zupełnie ze wstydu pod ziemię zapadła.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 21.04.10, 08:29
                                                    Aniu nie stresuj się , nie takie ludzie rzeczy wyprawiają , co tam
                                                    koronkowa spódniczka ;-) młodym wszystko uchodzi :P ważne że
                                                    rocznica udana :-D
                                                  • kola-dka środa 21.04.10, 09:06
                                                    Hej dziewuchy.

                                                    Kurde nie przeczytałam do końca co wczoraj naskrobałyście. Wiem
                                                    tylko ze zastawka u Hanuśki sie zamyka :) Super!!!!!!!!

                                                    no mi się nie do końca udało. Nie byłam u Chazana tylko u ordynatora-
                                                    chyba Adamowski. Wizyta 150 zł. Bardzo dokładny, wizyta prawie 40
                                                    min, słyszałam serducho dziecka- pocieszył, ze rzadko czuje ruchy.
                                                    no ale do cesarki nie był taki chętny. Powiedział ze problem z
                                                    pęcherzem nie jest wskazaniem do cesarki bo:
                                                    1. dziecko moze byc mniejsze i nie uszkodzi pęcherza
                                                    2. poród moze byc lzejszy- nie uszkodzi pęcherza

                                                    Poza tym powiedizał " na tym etapie jeszcze nie rozmawiajmy o
                                                    porodzie, mamy czas" Zasugerował, ze jesli bardzo się boje sn, bo
                                                    mam traumę po 1 porodzie, mogę isc do psychologa i zdobyc
                                                    zaswiadczenie, ze ze wzgledów psychologicznych mam wskazania do cc.
                                                    Czy cuś takiego...

                                                    No i co mam robić...? Ja i tak bede rodzić na 99%na Madalińskiego,
                                                    wiec chyba bede chodziła do tego ordynatora, coby mnie zapamiętał.
                                                    Byc moze nie ufa mi jeszcze, stąd ta niechęc do rozmawiania o
                                                    porodzie, byłam w sumie pierwszy raz.
                                                    Kurde nie wiem co robic :/

                                                    a teraz zmykam czytac co napisałyście.
                                                  • naftalka5 Re: środa 21.04.10, 11:04
                                                    Kola-dka bo chyba nie doczytałam czemu chcesz tą cesarkę? Ze względu
                                                    na pęcherz?
                                                    Marta Ty też?
                                                    Ja się tyle ost naczytałam o komplikacjach po sn że wogóle rodzić
                                                    nie zamierzam :P
                                                    Dzieciaki pozasypiały, więc i jak odpoczywam chwilkę :)
                                                  • kola-dka Re: środa 21.04.10, 11:15
                                                    Dokładnie tak, cc planuje ze wzgledu na pecherz. Tylko ja na forum z
                                                    takim problemem- tak mi się wydaje.
                                                  • emily_valentine Re: środa 21.04.10, 11:30
                                                    A o co chodzi z tym pęcherzem? Przy porodzie mogą być jakieś
                                                    problemy z nim?
                                                  • smallcloud Re: środa 21.04.10, 11:36
                                                    Czesc laski

                                                    Ania - gratulacje z powodu rocznicy i z powodu udanego
                                                    świętowania :D :D

                                                    Wstałam poźno bo sie dzis w nocy nachodzilam, chcialam kluske
                                                    ukołysac bo sie dziewczyna tak rozbrykała ze cała noc nie spałam.

                                                    Natalia - ja nie wiem czy chce cc,zeby tak mozn było przewidziec
                                                    jakie sie ma predyspozycje do rodzenia to byłoby mi łatwiej.

                                                    Kasia ja mnie też sugerowano abym od psychiatry załatwiła sobie
                                                    skierowanie odnośnie panicznego lęku przed porodem sn. Jeszcze nie
                                                    podjełam decyzji.

                                                    Jak pomysle sobie ze jeszcze nie rozliczylam pitu to mnie ... eh ;/

                                                    Z pozytywów, procz rzecz jasna zdrowej kluseczki która na dzien
                                                    wczorajszy wazyła 560g :P ruszyłam w końcu z wystawianiem ciuchów na
                                                    allegro. Obrobieniem tego w photoshopie pomierzeniem cykaniem zdjec -
                                                    schodzi sie oj schodzi.
                                                    Przyznac sie musze ze ja to taka zbieraczka ciuchow jestem. ładne
                                                    cos to kupuje potem jednak nie chodze, czesto to lezy w szafie z
                                                    metkami - mam tych ciuchow autentyznie tone ;/

                                                    Obiecałam sobie od dziś koniec z obżarstwem, wczoraj pożegnalnie
                                                    wtrzasnełam pudełko lodów litrowych :)

                                                    Mam na plusie 12 kilo i jestem przerażona...
                                                  • ursgmo Re: środa 21.04.10, 12:09
                                                    Dziewczyny żeby tak wybór był cc czy sn i żeby tak mozna było
                                                    zdecydować w dowolnie wybranym momencie teraz już chcę cc bo mnie
                                                    boli , jestem zmęczona , mam dość , ale to nie u nas . U nas trzeba
                                                    przewidzieć na poczatku ciaży i chodzić do odpowiedniego lekarza
                                                    który za opłata zrobi to co się będzie chciało, niestety jak widać
                                                    po Kasi nawet mając wskazanie mozna sobie chcieć , szpital rządzi
                                                    się swoimi prawami i może mieć swoją wizję :-/
                                                    ja też już kiedyś miałam skierowanie na indukcję , poparte pełną
                                                    dokumentacją z pierwszej ciązy i co ? a goowno , szpital chciał po
                                                    swojemu co im tam skierowanie i ciąża się skończyła tak jak
                                                    skończyła :-(
                                                    mało tego w trzeciej ciąży kiedy miałam poparcie w dokumentacji już
                                                    dwóch porodów i tzw mocno obciążony wywiad położniczy nie miałam
                                                    łatwo ze znalezieniem lekarza do indukcji , u ilu ja nie byłam ,
                                                    ile sław odwiedziłam i kasy wydałam :-/ zawsze było że o
                                                    porodzie "porozmawiamy na koniec" - aha już to znałam , dziekuję nie
                                                    wierzę :-/
                                                    tylko teraz mi tak łatwo poszło i moja obecna lekarz zgodziła się ze
                                                    mną i moja dokumentacją od razu że indukować trzeba i to nawet
                                                    wcześniej niż się spodziewałam , omówiła w szpitalu i będę na liście
                                                    chyba tak jak do planowych cesarek , jak poprzednio
                                                    więc radzę kochane szybko się zastanawiać i "wychodzić" ewentualne
                                                    cesarki jak najszybciej
                                                    Kasiu może jednak przemyślisz ten szpital w Grójcu czy
                                                    Kozienicach , w końcu to tylko kilka dni , ja gdybym nie znalazła w
                                                    Warszawie kogoś kto rozmawiałby ze mną na poczatku ciąży o
                                                    porodzie "bo jeszcze mamy czas " myślę że szukałabym i dalej nie
                                                    musiałaby być W-wa , bałabym się że taki co mówi później później
                                                    przerobiłby mnie na koniec
                                                  • kola-dka Re: środa 21.04.10, 12:21
                                                    No właśnie się Ula zastanawiam. A jak w Kozienicach tez mnie
                                                    przerobią? :/ Kurna boje się. w Kozienicach mam leżec 2 tygodnie
                                                    wcześniej przed terminem. W sumie jeszcze konretnie z lekarzem nie
                                                    obgadałam sprawy, ale co wizyte mi mówi, uwaga: " Kaśka, ja tam bym
                                                    Cię rżnął" ;) Jak usłyszałam pierwszy raz to nie wiedziałam na
                                                    poczatku co on mi proponuje i buraka spaliłam :D No i nie
                                                    ustaliliśmy jeszcze szczególów. Moze w te sobotę pogadamy co i jak.
                                                    Bo ja musze być pewna, ze to bedzie cc, a nie sn, podczas
                                                    nieobecnosci pana doktora w danym dniu.

                                                    W sumie wczoraj nie nalegałam na cc, nie chciałam mu mowic ze MA BYĆ
                                                    cesarka. Powiedizałam ze boje się cc, ale boje sie ze bedę kaleka po
                                                    drugim porodzie sn. Moze byłam zbyt delikatna. Moze poczekać i
                                                    latem ostro przyatakować? W miedzyczasie pojde do
                                                    psychologa/psychiatry po zaświadczenie.
                                                    Ale, kurna, jak Ula piszesz, moga tego nie uznać....Kuźwa no nie
                                                    wiem co robić :(
                                                  • kola-dka Re: środa 21.04.10, 12:25
                                                    Ja nie wiem czy czytelne jest to co napisałam.
                                                    Dla dziewczyn nie za bardzo wtajemniczonych w moją sprawę z
                                                    pęcherzem- lekarz prowadzący w Medicover namawia mnie goraco na cc,
                                                    gdyż po 1 porodzie sn mam ogromnie problemy z pęcherzem- kazano mi
                                                    rodzic sn bardzo duze dziecko (bardzo szybko ją wycisnęłam, ona
                                                    miała problemy ze zdrowiem i ja). Moj lekarz pracuje w szpitalu w
                                                    grójcu i Kozienicach. W Warszawie nie pracuje w zadnym szpitalu.

                                                    Dlatego byłam wczorja u ordynatora szpitala na Madalińskiego, bo tak
                                                    ku niemu się skłaniam. No ale jakos mam pod górkę. Chyba nie umiem
                                                    kokretnie postawic sprawy, no nie wiem juz sama. Mam prawo ządać
                                                    cesarki??
                                                  • emily_valentine Re: środa 21.04.10, 13:52
                                                    Koladka, wybacz, że tak się dopytuję o szczegóły, ale powiedz co to
                                                    są te problemy z pęcherzem, bo się zaczęłam bać? Czy to chodzi o
                                                    nietrzymanie moczu (tylko to mi przychodzi na myśl) czy coś innego?

                                                    A za to cc na żądanie to chcesz płacić czy chcesz na fundusz? Bo jak
                                                    płacić, to może tam gdzie Ula? Tylko w sumie szkoda kasy na coś, co
                                                    się należy :-/

                                                    Może z tymi lekarzami spróbuj metody na blondynkę ;-) Ja tak często
                                                    robię i udaję głupie cielątko. Ale ja żeby osiągnąć zamierzony efekt
                                                    zrobię dość dużo, jak to mówi mój małżonek :-D
                                                  • kola-dka Re: środa 21.04.10, 13:58
                                                    Nie no, luzik, dopytuj ;)
                                                    ja prawie rok po porodzie, jak słyszałam dzwięk lecacej wody, nie
                                                    byłam w stanie zatrzymac moczu. Potem było lepiej, ale jak
                                                    kichałam, to też leciało :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 21.04.10, 14:15
                                                    Ja teraz w ciąży mam problem z trzymaniem, zwłaszcza przy wysiłku
                                                    kichaniu
                                                  • kola-dka Re: środa 21.04.10, 14:52
                                                    Żaba, w ciąży to normalne, nie przejmuj się. Masz ucisk na pęcherz.
                                                    Minie jak dziecie na wierzch wyjdzie :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 21.04.10, 15:01
                                                    Kurcze ale z Bartim nie miałam problemów z pęcherzem, a teraz ciąże
                                                    zaczełam od zapalenia pęcherza, właściwie w momęcie zagniżdzania
                                                    miałam, dlatego liczę że dziećie twwarde będzie jak dotarło do
                                                    macicy mimo takiego stanu zapalnego, mimo że nisko było umiejcowione
                                                    to jednak
                                                    Ula pionizacjia w moim przypadku nie byłą taka zła akurat na sali
                                                    była dziewczyna której nic nie przeszkadzało odrazu niemal biegała i
                                                    była druga któa wstać nie chiała ale sądze że uniej to psychiczne
                                                    było i brak motywacji i duże nerwy i załamanie bojej dziecko pod
                                                    respirator do innego szpitala trafiło. Rana na początku zwłaszcza z
                                                    niktami nie wygląda pięknie, ja byłam przerażona poryczałąm się
                                                    pożądnie bo czułam się jak związana szynka, ale teraz wygląda super
                                                  • smallcloud Re: środa 21.04.10, 18:18
                                                    No nareszcie Kasia!! :)
                                                    Zapraszam. Wpadaj wpadaj :D

                                                    Dzis znow działałm caly dzien w photoshopie i na allegro, czas przy
                                                    tym umyka jak cholera. Czy ja juz mowilam ze mam tony ubran?
                                                    U mnie to chyba nałog po prostu.

                                                    Cały dzien cos jem, wkurza mnie to już bo mam beben napiety i z
                                                    pewnoscia najedzony a tak ciagle cos miele a to jogurt a to
                                                    marchewki a to kawa zbozowa (staram sie omijac sloik z ciastkami).

                                                    Ja tez mam problem z pecherzem, ale staram sie trzymac, tylko ze od
                                                    tego to mnie piecze ;/

                                                    Mnie najbardziej przeszkadzaja puchniete nogi ;/
                                                    jak zginam w kolanach to czuje takie poduchy ;/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 21.04.10, 18:28
                                                    Mój mąż umył okna, jak jutro pójdzie dopracy bede poprawiać, nie
                                                    potrafi zrozumieć że jak się myło je rok temu to się tak usyfiło że
                                                    teraz trzeba szorwoać a nie kurze zetrzeć. Oczywiście dziś już
                                                    kwękał przy robieniu. Przysięgam że będestarała się niektóre
                                                    pracerobić częściej niż raz na sto lat, będe robić bardziej
                                                    regularnie
                                                  • emily_valentine Re: środa 21.04.10, 19:14
                                                    A ja dzisiaj zrobiłam rzecz, której nienawidzę robić - umyłam
                                                    lodówkę! Rano umyłam główną część, przed chwilą drzwi i jestem z
                                                    siebie bardzo dumna :-D Oczywiście pół kuchni pływało przy okazji,
                                                    ja cała zalana wodą. Ale trzeba było. W niedzielę mamy gości, jak mi
                                                    matka zajrzy do lodówki to nic już teraz nie powie. A ponieważ ja
                                                    jej zawsze gadam jak u niej jestem, że coś jej z lodówy podcapuje,
                                                    to mam obawy, że i ona u mnie zajrzy :-P

                                                    W piątek rozwiązuję umowę z panią filmowiec. Niestety nie udało się
                                                    nam dogadać. Zwracam jej filmy, które zrobiła, a nie chce teraz
                                                    poprawić, ona oddaje kasę. Znacie może kogoś dobrego w montażu
                                                    video, bo muszę znaleźć kogoś nowego.

                                                    A co do dolegliwości ciążowych, to mnie tak naprawdę dokucza tylko
                                                    refluks i zgaga. Ale za to mocno mi dokucza :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 22.04.10, 09:19
                                                    Witam czwartkowo

                                                    Emily jak oddasz pani filmy to co będziesz składać? Co to za filmy?
                                                    Z tą lodówką niezłe, ja swojej mamie nic nie mówie a ona zawsze wszystko
                                                    musi skomentować. Pociesze cię że ja ostatnio musiałam myć dwa!!! razy
                                                    lodówkę

                                                    Moje małe chyba urosło bardziej bo inaczej czuje kopniaki i jakoś
                                                    inaczej się rusza :O
                                                  • kola-dka CZWARTEK 22.04.10, 09:52
                                                    Witam czwartkowo, zimno jak cholera :/
                                                    Jak dzieciaka nie przeziębie to bedzie cud- puscilam Zuźke w
                                                    cienkiej kurtce do przedszkola :( Dobrze ze to dwa kroki od domu.
                                                    U mnei w pracy da sie wyczuc nerwowa atmosfere z powodu mojego
                                                    rychlego zwolnienia. Ale mam to glęboko w ...poważaniu :)

                                                    Moja mama wyjechała do siebie i w domu zapanowała zgoda- dziecko
                                                    grzeczne, mąż jakiś kochany...ja nie wiem co ona robi, ze taką
                                                    nerwową atmosfere wprowadza. A moze to moje hormony....

                                                    A jak Wy sie macie w ten zimny dzień?
                                                  • ursgmo Re: CZWARTEK 22.04.10, 10:27
                                                    Halo kochane
                                                    dzis faktycznie zimnawo aż sie przeprosiłam z kominkiem i
                                                    rozbuchałam go elegancko , od razu ciepluchno się zrobiło :-)
                                                    a tak to leniwie , nic mi sie nie chce jak zwykle niestety , sterta
                                                    garów urosła , obiad się prosi o zrobienie a ja ani jednym palcem
                                                    jeszcze nic nie tknęłam
                                                    cieszę sie na sobotnie wyjście na porządne zakupy , choć liczyłam że
                                                    moje spodnie juz dojda i będzie mozna sie do czegos odzieżowo
                                                    dopasować a tu gaci ani widu ani słychu :-/ jak tu mierzyć bluzki
                                                    jak na brzuchu nieforemna gula ze spodni podwiązanych tasiemka ? :-(
                                                    Kasiu niestety dodatkowi domownicy już wprowadzają taką napiętą
                                                    atmosfere , mi pół dnia z moja teściows starczy żeby chodzić
                                                    podkurzonej i mąż też wtedy podminowany , dzieci jakby olewają choć
                                                    wg nich babcia przynudza ( co fakt to fakt)
                                                    wczoraj mąz od szwagra usłyszał zabójczą propozycję , uwaga :
                                                    może byście wzieli mamę na lato do siebie ................
                                                    uuuuuuuu ale było oj joj joj , dostał szwagier do słuchu ;-) lato na
                                                    które się czeka żeby w spokoju się nacieszyć pogoda i słonkiem ,
                                                    ogródkiem , ciepełkiem i mielibyśmy sobie je spieprzyć wrrrrr
                                                  • kola-dka Re: CZWARTEK 22.04.10, 10:47
                                                    Właśnie pada śnieg :/ mam nadzieje, ze zaraz przestanie :(

                                                    Ula, normanie az sie hermatą zakrztusiłam, jak przeczytałam
                                                    propozycje szwagra hahahahhahahaha :D Zostawie to bez komentarza.
                                                    Super ze umiecie byc asertywni. To bardzo trudne :)

                                                    Ula, a że tak spytam- co z tym sąsiadem co robił przy kurniku? Były
                                                    jakieś akcje z nim ostatnio? Tak sobie o nim pomyślałam ostatnio :)
                                                    No i jak sie sprawują te urządzenia do odstraszania kótów? działają?
                                                    A pieski w budzie nieopodal.
                                                    Napisz bom ciekawa :)

                                                    A ja wczoraj przeryczałam pół filmu z Jennifer Lopez. No taka byłam
                                                    wzruszona tym ambitnym kinem, ze hej. M jak wrócił z siłowni (23 z
                                                    minutami) przeraził sie bo oczu u mnie nie było widac :D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: CZWARTEK 22.04.10, 10:54
                                                    Ula chyba się wproszę na posiedzenie przy kominku
                                                    No to dostaliście propzycje nie do odrzucenia ;)
                                                  • emily_valentine Re: CZWARTEK 22.04.10, 11:18
                                                    Ula, ten Twój szwagier to jakiś nietutejszy jest ;-)
                                                    Chce Was wrobić w teściową w samą końcówkę ciąży, kiedy jest
                                                    najciężej. Co za ludź :-?
                                                  • kola-dka Re: CZWARTEK 22.04.10, 11:29
                                                    Iza, ja nie wiem czy szwagier i teściowa Uli wiedzą. Raczej wątpię ;)
                                                    Kurcze niezłe przeboje masz z tą montażystką :( A cy dobrze mi się
                                                    wydaje ze to Twoja jakaś znajoma? :/



                                                    -
                                                    Zuzia - 21.01.2007 :)

                                                    Wrześniowy człowieczek:
                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/uwo9ol2annkc19x9.png[/img][/url]
                                                  • emily_valentine Re: CZWARTEK 22.04.10, 11:45
                                                    Fakt, jak jeszcze szwagier nic nie wie, to faktycznie mógł wyskoczyć
                                                    z taką propozycją.
                                                    Ja tam bym nie chciała mieć na karku ani swoich teściów, ani swojej
                                                    matki. Nie po to ucieklismy z mężem z domów rodzinnych na swoje,
                                                    żeby teraz ich do siebie ściągać. Ale nam póki co to nie grazi :-D

                                                    Poznałyśmy się na innym forum i tak od słowa do słowa okazało się,
                                                    że ona zajmuje się filmowaniem ślubów. A ponieważ mój termin miała
                                                    zajęty, to umówiłam się tak, że ktoś inny nas sfilmuje, a ona zrobi
                                                    montaż. Było bardzo fajnie i miło, dopóki nie zapłaciłam za całość.
                                                    Po tym zrobiła się hmm... wredna no. Ja ją traktowałam jak
                                                    koleżankę, a nie wykonawcę. A dla niej byłam tylko kasą, którą
                                                    zarobi. Inaczej sobie tego nie umiem wytłumaczyć :-(
                                                  • emily_valentine Re: CZWARTEK 22.04.10, 11:46
                                                    *grozi
                                                  • emily_valentine Re: CZWARTEK 22.04.10, 11:48
                                                    Ale śnieg zaczął u mnie padać!
                                                    Szok!!!

                                                  • kola-dka Re: CZWARTEK 22.04.10, 12:09
                                                    Iza, no grad i śnieg na Służewiu brrrrrrrrr :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: CZWARTEK 22.04.10, 11:48
                                                    Ula jak z wiedzą lub niewiedzą rodziny? a zwłaszcza dzieci?

                                                    Szukam jakiegoś ośrodka wypoczynkowego okolice Warszawy może być puszcza
                                                    Kampinowska, dla dzieci i rodziców przedszkolnych ńa weekend żeby ogniko
                                                    zrobić i żeby nocleg był. Może coś polecicie
                                                  • emily_valentine Re: środa 22.04.10, 11:15
                                                    Żaba, ja jak jadę do mojej mamy, to zawsze jej coś wytknę. Jej
                                                    narzeczony mówi na mnie Pani Inspektor ;-) Matka się stara, sprząta
                                                    całą chatę, a ja i tak coś zawsze znajdę. U mnie nie ma taryfy
                                                    ulgowej, ma się przykładać i już :-D

                                                    Z filmem ze ślubu to jest tak, że mamy już jeden film od filmowca
                                                    który nagrywał i zrobił montaż. Ale film ten nie spełnia moich
                                                    oczekiwań. Wzięłam od niego surowy materiał i dałam go tej
                                                    dziewczynie. A ona miała mi zrobić taki film jak ja chcę, dodatkowo
                                                    nakreciliśmy z nią plener i zrobiła nam filmik z podróży poślubnej.
                                                    Ale niestety po zapłaceniu jej za zlecenie, ona już nie chce mi
                                                    poprawić tego filmu, a jest kilka błędów technicznych, no i zabrakło
                                                    kilku ujęć np. nie ma 2 utworów myzycznych ze mszy, a mieliśmy
                                                    bardzo piękną oprawę muzyczną, bo wujek męża w ramach prezentu
                                                    zasponsorował nam chór na ślubie. Więc chciałam mieć wszystkie
                                                    utwory na filmie, żeby ich sobie słuchać bez końca ;-) Nie ma też
                                                    Ewangelii, skrócona jest przysięga, co jest przecież istotą całego
                                                    ślubu! Brakuje kilku ujęć z wesela. W umowie miałyśmy zapisane, że
                                                    ona to montuje wg własnej wizji artystycznej, z uwzględnieniem moich
                                                    preferencji. Ale moje preferencje nie do końca zostały wysłuchane.
                                                    Generalnie film od niej jest świetny, trzeba go tylko doszlifować. A
                                                    ona nie chce :-(
                                                    Nowy film będzie montowany z surowego materiału, bo go na szczęście
                                                    posiadam. Mam też całą koncepcję, muzykę - wszystko co trzeba. Teraz
                                                    mi potrzeba tylko jakiegoś pokornego montażysty ;-)
                                                  • emily_valentine Re: środa 21.04.10, 14:56
                                                    Ja też mam teraz problemy, zwłaszcza jak kicham czy kaszlę. A
                                                    najbardziej rano, gdy dopiero co wstanę i mam pełny pęcherz ;-)
                                                    Myślicie, żeby poskarżyć się gince?
                                                  • ursgmo Re: środa 21.04.10, 12:35
                                                    Kasia to jest tak że ze skierowaniem od lekarza prowadzącego lub
                                                    innego specjalisty przed planowym zabiegiem do ok 36 tygodnia
                                                    musisz się stawić w przychodni przyszpitalnej u ich lekarza który ma
                                                    w tym momencie głos decydujący - zatwierdzi lub powie że wskazania
                                                    są wyssane z palca i spróbujmy sn, a w razie co ........ i tu
                                                    pięćset wersji a po przyjęciu do szpitala pojawia się następnych
                                                    pięćset :-(
                                                    tak zakończyło sie moje skierowanie na drugą indukcję :-/ pan doktor
                                                    wpisał może rodzić naturalnie , przyjąc do szpitala 10 dni po
                                                    terminie ( na skierowaniu napisał) i w tym momencie zamknął mi drogę
                                                    do szukania innego miejsca do rodzenia
                                                    Wiesz ja myślę że Twój własny lekarz już załatwi Ci na swoim
                                                    oddziale krojenie bo dobrze wie czy może czy nie i zapewne sam je
                                                    wykona , zapytaj otwarcie w sobotę jak by to miało wyglądac i czy
                                                    leżąc wcześniej na patologi nie okaże się że będzie na Ciebie ileś
                                                    tam pomysłów różnych doktorów
                                                    skoro wcześniej dało się z nim rozmawiać , teraz już w połowie tym
                                                    bardziej , i daj się rżnąć :-D
                                                  • ursgmo Re: środa 21.04.10, 12:44
                                                    Kasia możesz żądać i powinnaś , żeby oszczędzić zdrowie swoje i
                                                    dziecka . Ja tyko przestrzegam przed lekarzami którzy zostawiają
                                                    omawianie tych kluczowych decyzji na sam koniec - wtedy kiedy jest
                                                    za późno. Pochodzisz do niego , popłacisz a on na koniec powie że wg
                                                    niego możesz spróbować sn i co wtedy ?
                                                    Dogaduj się ze swoim prowadzącym tak będzie najlepiej.
                                                    Ja jak szukałam to lekarza który mówił później skreślałam , albo od
                                                    razu albo wcale. Nawet u Niemca byłam tego co jest ordynatorem
                                                    Medicovera i tak trafiłam na Morawskiego i Żelazną ,cały czas
                                                    mając Damiana i tamtejszego doktora w rezerwie , tak sie
                                                    zabezpieczałam
                                                    :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 21.04.10, 13:23
                                                    Jak czytam jakie problemy są to ciesze się że mam drogę otwartą w
                                                    obie strony, ale do uzgodniena i potwierdzenia przezemnie na koniec
                                                    i jeszcze to że jeśli zdecyduje sn ale do dnia terminu jeśli nie
                                                    dostane skurczów to też mogę prosić o cc. Tylo że osiołkowi w żłobie
                                                    dano w jednym owes w drugim siano.... i ja czuje się jak ten osiołek
                                                    ech..

                                                    Koronkowa sukieneczka super, wiesz może koleżanki nie komentowały
                                                    tylko zazdrościły :) Wszystkiego dobrego z okazji rocznicy :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 21.04.10, 13:25
                                                    Kola moja koleżanka miała ułożenie pośladkowe dziecka i niechciała
                                                    próbować sn, co większość lekarzy mówiła się zobaczy i dogadała cc z
                                                    lekarzem na Solcu
                                                  • kola-dka Re: środa 21.04.10, 13:46
                                                    Matko, zeby w dzisiejszych poród posladkowy przez sn :/
                                                    We Wrocku, gidze rodziłam Zuźke, bliźnieta też rodzono sn :( Co
                                                    róznie sie kończyło dla młodszego o pare minut dziecka :/

                                                    Marta, ja od poniedziałku jestem na L4. No więc się do Ciebie
                                                    wpraszam w przyszłym tygodniu na kawe, co ty na to? Dług oddać
                                                    musze, no i jakies ciasto kupie :) Poza tym chciałabym podpatrzec na
                                                    czym polega sprzedawanie na Allegro, wiec podpytam u Ciebie co i
                                                    jak :) Jestem komputerowa noga, licze ze mnie zainspirujesz :)
                                                  • ursgmo Re: środa 21.04.10, 14:19
                                                    a tak osiołkowi w żłobie dano ;-)
                                                    ja zawsze bałam się cc i tylko sn chciałam
                                                    ale ..........
                                                    od jakiegoś miesiąca kiedy już otrzeźwiałam z myśli że II trymestr
                                                    to świetne samopoczucie i kop energetyczny i że mi się też udzieli
                                                    co niestety nie nastąpiło :-/ to zaczęłam myśleć że może i w moim
                                                    toku rozumowania jest błąd i nie muszę czuć się tak dobrze po sn jak
                                                    zwykle tzn 13, 9 i 8 lat temu
                                                    może mając 35 lat organizm już tak łatwo się nie regeneruje ?? może
                                                    pomęcze się ileś tam godzin a potem pośpiesznie mi zrobią cc bo nie
                                                    będę w stanie wycisnąć z siebie nawet tak malutkiego dziecka ?
                                                    do zaplanowanego cc zraża mnie sposób znieczulenia ( ta igła w
                                                    kręgosłup ) , pionizacja - jak ten ból znieść ? , możliwe że
                                                    zdechnę na jakiś czas i będę wymagać pomocy :-/ , rana .........
                                                    widziałam u koleżanki w zeszłym roku , takiej co mocno przytyła i
                                                    była pulchniejsza niż ja , brzuch jej miejsce cięcia zasłaniał ,
                                                    lało się i lało z rany aż przesiąkała koszulka
                                                    :-(
                                                    za cc : szybko :-/
                                                  • emily_valentine Re: środa 21.04.10, 14:59
                                                    Ula, ja w zeszłym roku miałam operację plast. Nie goiło się
                                                    najlepiej, a teraz mam MEGA bliznowce ;( To mnie dość skutecznie
                                                    zniechęca do cc. Ale jeśli będzie trzeba to dam się pokroić :-/
                                                    Dla dziecia zrobię WSZYSTKO.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 20.04.10, 19:51
                                                    Martusia :-D :-D :-D super wiadomość !!!!!!! tak się cieszę:-D

                                                    a łyknij se te karmi na zdrowie ;-)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 20.04.10, 19:40
                                                    kobiety w wieku naszych teściowych to z reguły już nie babcie a
                                                    prababcie i jako takie już nie powinny pomagać w wychowywaniu
                                                    małych dzieci , moja ma wnuczkę najstarszą 25 letnią .....
                                                    teraz najgorsze jest to że jak nauczyłam przez ten czas co mieszkam
                                                    w domu że nie można mnie ot tak nawiedzac bo tego nie chcę (
                                                    teściowa myślała i mówiła że będę tu samotna i że ona mi będzie
                                                    dotrzymywać towarzystwa he he ) , trochę to trwało ale teściowa
                                                    pojęła , tak obawiam się że jak moja mała się urodzi to wszystko
                                                    weźmie w łeb bo jej się jak cholera tęskni za takim maluchem i boje
                                                    się że znów będzie mi się non stop narzucać i chcieć "pomagać"
                                                    teściowa nie wie że nam się znów dziecko urodzi bo ja nie mam
                                                    cierpliwości do mądrości z lat 60 ubiegłego wieku plus opowieści o
                                                    jej ciażach po raz 4 i tego co teściowa rozumie z obecnych czasów
                                                    np. po usg dzieci się rodza bez ...... - dowolnie wstawić co Ci tam
                                                    przyjdzie do głowy
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 19.04.10, 13:04
                                                    Ula, wszędzie są takie problemy.
                                                    Mnie mój brat też wczoraj wkurzył, bo rzucał teksty typu - kupcie
                                                    sobie, co nie stać was? Normalnie jakiś zazdrosny i mściwy wczoraj
                                                    był. Nie nasza wina, że pracę ma słabo płatną, a mój mąż nie. Tylko
                                                    jak kiedyś mój brat zarabiał b. dobrze, dostawał kilkudziesięcio
                                                    tysięczne premie, to było ok. Jakoś było równo wtedy. A że wszystko
                                                    przebimbał, to teraz ma pretensjie do innych, że życie mu się tak
                                                    ułożyło. Też ma jakąś obsesję na punkcie pieniędzy.
                                                    Dobrze, że to mieszkanie teraz załatwimy, bo nie wiem jak kiedyś by
                                                    to było.
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 19.04.10, 12:57
                                                    Dzięki bratnia duszo :-D
                                                    Wyniki glukozy z ostatniego tygodnia wyszły super :-)
                                                    Ja zaczęłam meridię od tej słabszej dawki. Nie działała na mnie więc
                                                    dostałam zwiększoną. Ale też było słabo i te wszystkie publikacje o
                                                    tym jaka jest szkodliwa spowodowały, że przestałam to brać. Nie
                                                    działają na mnie też środki, które się łyka 20 min. przed jedzeniem
                                                    i które niby pęcznieją i wypełniają żołądek, więc się mało je. Na
                                                    mnie działa to z b. dużym opóźnieniem o ile w ogóle. Chociaż na
                                                    mojego męża działa ok. Nie pomaga też mi picie wody przed jedzeniem,
                                                    ani inne psycho-blokery. Może dlatego, że znam mechanizm działania i
                                                    nie daję sobie wmówić ich skuteczności.
                                                    No, to będziemy tu wszystkie razem się odchudzać po ciąży.
                                                    Będzie podtytuł do forum, zamiast po-czekalnia, będzie po-ciążowe
                                                    odchudzanie :-D
                                                  • 3_asia Re: czwartek 22.04.10, 11:07
                                                    Witajcie dziewczyny, u mnie też dzisiaj zimno jak cholerka a do tego musiałam
                                                    nadrobić dziś kilometrów do pracy bo niedaleko mojej pracy jest dziś pogrzeb
                                                    poseł Bochenek i wszystkie drogi pozamykane więc musiałam zaparkować gdzieś
                                                    dalej i iść ok 20 min. do pracy. ta praca męczy mnie już coraz bardziej a do
                                                    tego dziś jeszcze mam po pracy angielski i jak wyszłam z domu o 7-30 do wrócę po
                                                    20. ale mam ambitne plany pracować do ok. 20 czerwca hmm ciekawe jak mi wyjdzie.
                                                  • 3_asia Re: czwartek 22.04.10, 12:11
                                                    do dziewczyn , które mają swoją działalność
                                                    dziewczyny czytałyście to www.wnp.pl/wiadomosci/107856.html
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 22.04.10, 12:31
                                                    Dziewczyny, załóżmy razem firmę ;-)
                                                  • smallcloud pomocy :( 22.04.10, 12:38
                                                    Dziewczyny ja krwawie :(
                                                    Nie jest to zywa krew tylko taka rozwodniona jakby, zauwazylam ją po
                                                    załatwieniu się.
                                                    Co mam robic? Jechac do szpitala? Umowic sie na juz na wizyte u
                                                    ginekologa? (mam taka mozliwosc w medicover).
                                                    Czy to od dluzszego lezenia w wannie? Wczoraj tez bzykałam się z
                                                    mezem, moze od tego?
                                                    Nie wiem co robic :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: pomocy :( 22.04.10, 12:59
                                                    Martusia jeślimasz możliwość szybkiej wizyty w medicover to idź na
                                                    wizytę, i on cię pokieruje. Martuś przytulam żeby wszystko dobrze było
                                                    Masz może jeszcze numer domnie jeśli masz ochotę dzwoń
                                                  • smallcloud Re: pomocy :( 22.04.10, 13:16
                                                    Umowilam sie na wizyte niestety dopiero na 15.40. Jakbym miała
                                                    jechac do szpitala to bym znow przezyla traume jak wtedy na karowej.
                                                    Tu na urysnowie jest od razu usg.
                                                    Czytalam teraz na forum ze moga byc to otarcia szyjki, to byla
                                                    rozrzedzona krew z moczem i poki co tylko raz. Wiec czekam na ta
                                                    15.40, boje sie jak cholera. Moze wczoraj przesadzilismy z tym
                                                    seksem?
                                                    Kluska sie kreci non stop, wiec pod tym zgledem jestem spokojniejsza.
                                                    nie mam twojego nr, daj jak mozesz zawsze to daje poczucie
                                                    bezpieczenstwa.
                                                    Lekarze zrobili kobietom wode z mozgu raz mowia prosze nie panikowac
                                                    i tak nei chuchac raz mowia od razu do szpitala - i badz tu kutwa
                                                    madry.
                                                  • kola-dka Re: pomocy :( 22.04.10, 13:44
                                                    Martusia będzie dobrze! Pewnie duphaston Ci dadzą łykać, nie martw
                                                    się. Odezwij się kochana po wizycie. Ja sądzę ze to po bzykanku.
                                                    Sciskam mocno :*
                                                  • zaba_i_kijanka Re: pomocy :( 22.04.10, 14:06
                                                    Duphaston dają do 20tyg ciązy
                                                    Marta lepiej trochę poczekać na tą wizytę jeśli nie jest drastycznie, bo
                                                    sama wiesz jak jest w szpitalu równie dobrze może okazać się że tam
                                                    bedziesz też czekać.
                                                    Trzymaj się kochana, możliwe że po wczorajszych szaneństwach i że to
                                                    otarcie, ale kontrola jest ważna. Daj koniecznie znać po wizycie
                                                    mój nr 501411055
                                                  • ursgmo Re: pomocy :( 22.04.10, 15:05
                                                    Martusia :* ale to na pewno nic takiego tylko odpowiedź na
                                                    harce , szyjka jest bardzo teraz ukrwiona , moja gin nawet ostatnio
                                                    nie chiała ruszać żeby właśnie nie obetrzeć tyko "rzuciła okiem" daj
                                                    znać od razu jak wrócisz !!!
                                                    Iza moja przyjaciówlka i jej mąz siedzą w branży filmowej ,
                                                    zapytam czy kogoś nie znają kto by robił coś takiego

                                                    Dziewczyny u mnie ani szwagier ani teściowa nie wiedzą o maluchu ,
                                                    ale to nie zmienia faktu że mieszkający z matką szwagier chętnie by
                                                    się pozbył kłopotu i zwalił mamusię na lato do nas pod pretekstem
                                                    cytuję : "powietrza świeżego i jej porobienia sobie w ziemi o czym
                                                    ona marzy od zawsze " taki synek troskliwy
                                                    a mój mąz mu na to że przecież on sam ma przyczepę -dom nad Zalewem
                                                    i kawałek ziemi i dlaczego mamusi nie zabierze ? przecież on
                                                    mieszkanie za opiekę nad nią ponoć ma , niech się więc opiekuje ...
                                                    a jaka to opieka jak w każdy piątek wypiernicza byle od matki dalej
                                                    nad ten swój zalew i wraca w poniedziałek rano ?
                                                    ach mowię Wam to jest nie pierwszy i nie ostatni pomysł pozbycia się
                                                    teściowej przez szwagra , kiedyś mi ją wciskał że ona może zająć się
                                                    dziećmi a ja do pracy wtedy mogę już bez przeszkód pójść , a teraz
                                                    jak będzie maluch to pewnie padnie że może mamusia nam pomoże bo
                                                    troje dzieci to tyle że ho ho obowiązków i tak nam ona ulży , zawsze
                                                    coś się znajdzie
                                                    tyle że odzewu z naszej strony brak , a raczej jest - negatywny ,
                                                    ale szwagier próbuje i próbuje , już nawet ostatnio przy teściowej
                                                    jakby myślał że nie potrafimy odmówić przy niej , spoko prosto w
                                                    oczy mówię NIE , a teściowa zawsze mówi w sufit że ona córki biedna
                                                    nie ma bo córka by się nią zajęła

                                                    Acha Kasia pytała o sąsiada ostatnio żadnych atrakcji nie było
                                                    szczególnych , ze dwa razy sikał gdzieś w dziwnych miejscach ale jak
                                                    porównać do srania to juz pikuś , a tak chyba nic nie było bo bym
                                                    doniosła ;-)
                                                  • kola-dka Re: pomocy :( 22.04.10, 16:29
                                                    kurcze czekam na info od Marty. Pewnie wszystko ok, ale lepiej niech
                                                    sie niedługo odezwie :/
                                                  • smallcloud Fałszywy alarm 22.04.10, 17:42
                                                    Jak w tytule. Okazało sie ze to obtarcie pewnie po wczorajszych
                                                    akrobacjach. Jak sama pani dr mi powiedziala "prosze pani w ciazy to
                                                    nie wolno hard seks".. a ja nie wiem o czym ona do mnie mowi. Ja
                                                    zadnego hard nie urpawialam.
                                                    Kluska ma sie dobrze puka i wierzga, mierzylismy jej cisnienie 144.
                                                    Moja szyjka wysoko zamknieta tylko sluz (juz bez krwi) sie pani nei
                                                    podobał - ksiakś szary mam kupic sobie te paleczki kwasu mlekowego.

                                                    Nie spodobala mi sie za bardzo ta kobieta (kęsicka) wyrzucila mnie
                                                    za drzwi zebym poszla do piguły sie zwazyc i zmierzyc cisnienie ja
                                                    jej mowie ze zrobie potem ze teraz tu z wazniejsza sprawa przyszlam
                                                    a ona ze nie. Jakby to bylo najwazniejsze na swiecie.

                                                    Aga - tak jak mowilas powiedzialam jej zeby wziela mniejszy
                                                    wziernik.

                                                    Dzieki dziewczyny. Ja to w panice byłam, przez 5 miesiecy ani kropli
                                                    krwi nie widzialam nawet po poprzednich harcach az tu nagle.. wiec
                                                    spanikowalam.

                                                    Ale wiecie co? Ja sie juz nienawidze badac :( Jak mam isc i dac sie
                                                    zbadac to mi sie wlos jezy, nie wiem jak to bedzie w koncowce ciazy
                                                    kiedy to bedzie trzeba latac non stop, o porodzie nie wspomne :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Fałszywy alarm 22.04.10, 18:47
                                                    Marta wpadłam zobaczyć czy się odezwałaś i już mi lżej bardzo się
                                                    ciesze że wszystko ok
                                                    Wcale niedziwie że się zdenerwowałaś
                                                    pozdrawiam
                                                  • kola-dka Re: Fałszywy alarm 22.04.10, 20:25
                                                    Marta, ja Zuźke ojcu opyliłąm i przylecialam zobaczyc jak sie czujesz. Co za
                                                    ulga !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)
                                                    Kurcze, tez jestem wrazliwa na badanie. W Medi mają plastikowe wzierniki, w
                                                    szpitalu to są kurde wzierniki a'la starodawne łyżki o butów. Dla mnie badanie
                                                    bylo gorsze niz poród. No ale to teraz niewazne :)
                                                    Dobrej nocki wszystkim. Martusia, zbereznico, musicie teraz jak emeryci :)
                                                    hihihihihiihii ;)
                                                  • ursgmo Re: Fałszywy alarm 23.04.10, 07:12
                                                    To Ci Martusia Kasia przygadała :-D
                                                    najważniejsze że wszystko ok !!! i racja - po emerycku teraz !!!
                                                    ja wczoraj miałam jazdy z komputerem który mi gasł jak tylko zdążył
                                                    się odpalić , chyba kończy się żywot mojego laptopa :-/ dziś daje
                                                    popisać ciekawe jak długo
                                                    zaraz wyciągam nieoczekiwanie dziś obecnego męża do tesco na
                                                    zakupy , lubie tak porannie kiedy ludzi nie ma i zaraz potem zagonię
                                                    chłopa do roboty żeby taras kończył
                                                    wczoraj też były udane harce więc humor i przychylność
                                                    gwarantowane ;-)
                                                  • naftalka5 Re: Fałszywy alarm 23.04.10, 07:46
                                                    Uhhh Marta ale strach napędzilaś, dobrze ze wszytsko w porządku :)
                                                    Ja ochoty na seks nie mam, chyba nakłada się na to iż coraz mi
                                                    ciężej a i praca i dodatkowe zajęcia temu nie służa :/
                                                    Wpadłam tylko na chwilke zobaczyc co u Was :)
                                                    Kurcze, wczoraj zaczał mi tak dziwnie napinać się /twardnieć brzuch.
                                                    Po chwili przeszło. Od dwóch dni prócz skurczy łydek raz na jakiś
                                                    czas, prawa noga mnie zaczęła boleć tak od śródwtopia do kolana,
                                                    taki przeszywający prąd jakby. Mam nadzieję ze to nie z braku
                                                    odpoczynku.
                                                    Dziewczyny do pracy nie mam nadal. Zaczynam się stresować. Na 70cv
                                                    tylko dwie w miare były ok ale jak zaprosiłam je na rozmowe to im
                                                    akurat ten tydzien nie pasował. No to sorry, na jaka cholere
                                                    przysyłają to cv?
                                                  • emily_valentine Re: Fałszywy alarm 23.04.10, 11:03
                                                    Marta, aleś stracha sobie i nam napędziła :>
                                                    Myślałam o Tobie wczoraj. Też mnie kiedyś ginka na badaniu obtarła,
                                                    ale uprzedziła mnie lojalnie, że mogę ze 2 dni lekko krwawić, więc
                                                    się nie martwiłam. A Wy już dajcie sobie spokój. Tylko delikatne
                                                    mizianko :-D

                                                  • emily_valentine piątek 23.04.10, 11:14
                                                    Dziewczyny, możecie mi pogratulować ;-)
                                                    Wczoraj zostałam obdarowana 1/2 mieszkania od mojej mamy.
                                                    Jestem teraz pani na włościach :-D

                                                    Ale nie obeszło się bez zgrzytów. Jak czakaliśmy u notariusza moja
                                                    mama wypaliła ni z tego ni z owego do mojego brata, żeby nam oddał
                                                    ciuszki po swoim dziecku. Mój bratanek kończy za kilka dni 8
                                                    miesięcy, więc im już takie malutkie rzeczy są niepotrzebne. Na to
                                                    mój brat, że im nic z nieba nie spadło i że nas stać żeby sobie
                                                    samemu kupić rzeczy dla dziecia.
                                                    No jak się na niego wkurzyłam, całą drogę z Legionowa do Warszawy o
                                                    tym dziadu myślałam. Co za pies ogrodnika, sam nie zje i innemu nie
                                                    da. Niech se wsadzi te ciuchy w gardło i się nimi udławi. Niech se
                                                    narobią dzieci i wszystkie kiszą w tych samych ciuchach. Co za
                                                    kanalia :-(
                                                    A tak się za każdym razem zarzeka, jak to on się o mnie i moje
                                                    dziecko nie troszczy i nie martwi. I właśnie wczoraj pokazał jak
                                                    bardzo. Kit mu w oko i tak pierwszy do mnie w łachę przyjdzie jak go
                                                    znam ]:->

                                                  • kola-dka Re: piątek 23.04.10, 12:03
                                                    Ech dziewczyny, jaki mam do doopy piatek.
                                                    to moj ostatni dzień w pracy przed zwolnieniem, no i od rana mi się
                                                    obrywa. Szefowa, glupia pinda, zawaliła mnie raportami audytowymi,
                                                    ktorych nie dam rady zrobic dzisiaj. Więc, jak Marta, pewnie bede
                                                    musiała chodzic na L4 do roboty. Poza tym szefowa wysmarowała maila
                                                    na mnie ze jestem nierzetelna, podając jakies durne, nieprawdziwe
                                                    argumenty. Mysle, ze po wychowawczym szykuje grunt pod zwolnienie. I
                                                    kij jej w oko :/
                                                    Buuuu... źle mi :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 23.04.10, 19:29
                                                    Kolka trzymaj się, niedaj się szefowej.
                                                    Mi szef jak wróciłam z wychowawczego po Bartku "wspaniałe" rzeczy
                                                    napisał na wypowiedzeniu ech

                                                    Ja z Bartkiem byłam dziś u onkologa, pod gabinetem czekaliśmy długo
                                                    a w gabinecie byliśmy 5 min. Lekarz stwierdził żeznamie z
                                                    którymposzliśmy naj lepiej było by usunąć i co ja na termin
                                                    lipiec/sierpień :) Powiedziałam że na przełomie tych miesięcy to ja
                                                    na porodówce będe. Gościu wpisał w uwagach że będe rodzić i mam
                                                    zadzwonić w poniedziałek z zapytaniem o termin. Najgorsze jest to że
                                                    znieczulenie ogólne, bo takiemu małemu w miejscowym nie zrobią :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 23.04.10, 19:34
                                                    Emily gratuluje wzbogacenia
                                                    A brata trzeba zrozumieć bo może planuje zaraz drugie dziecko i nie
                                                    chce pożyczać rzeczy żeby się nie niszczyły
                                                    Ja własnie z tego względu pożyczałam tylko niektóre, zresztą sama
                                                    nie dostawałam od nikogo i może dlatego nie chciałam dawać innym
                                                    Zreszta na początku byłam tak do tych ubranek przywiązana że nie
                                                    wyobrażałam sobie żeby inne dzicko nosiło, teraz mnie to śmieszy ale
                                                    wtedy myślałam inaczej
                                                  • emily_valentine Re: piątek 24.04.10, 23:29
                                                    Dziewczyny, ale Wy świntuchy jesteście ;-)

                                                    Mój brat raczej nie planuje kolejnego dziecka z tego co wiem.
                                                    Pewnie, gdyby zaliczyli wpadkę tak jak z pierwszym, to by i był
                                                    kolejny dzieć :-P
                                                    A ciuchy sami dostali od znajomego, które jakoby są pożyczone i
                                                    muszą zwrócić. Ale te co sami kupili mogliby się podzielić. W końcu
                                                    skoro sami coś dostali, to "wypadałoby" i samemu pomóc innym.
                                                    Ale obejdzie się :-/
                                                    Marta, ja też uważam, że dobro/zło powraca. Dlatego staram się
                                                    zachowywać przyzwoicie i nawet, gdy ktoś mnie jakoś skrzywdzi to nie
                                                    życzę mu źle. Zazwyczaj ;-)

                                                    Wczoraj byłam rozwiązać umowę w sprawie filmu. I już kurna nic nie
                                                    rozumiem. Przyszliśmy z mężem, a pani filmowiec miła jak wcześniej i
                                                    mówi, że jednak poprawi nam ten film. Oboje się ucieszyliśmy, bo
                                                    film jest naprawdę fajny i dobrze zmontowany i szkoda by go było. No
                                                    więc okazało się, że te poprawki mamy zrobić od ręki. I tak
                                                    spędziłam 3 godziny zamiast z mężem siedzieć w restauracji. Bo mój
                                                    mąż miał wczoraj imieniny i mieliśmy się wybrać coś zjeść. No więc
                                                    zanim dotarliśmy do knajpy była już 22. Za późno już było to
                                                    jedzenie i w nocy obudziłam się o 2, bo mnie straszna zgaga piekła.
                                                    Po raz chyba pierwszy w życiu zjadłam coś w nocy, czyli pół
                                                    kajzerki, żeby jakoś ten kwas w gardle złagodzić. Do tego 2 renni i
                                                    po godzinie kaszlu dało się znowu zasnąć.

                                                    A dzisiaj też po raz pierwszy w ciąży poczułam co to jest bolący
                                                    kręgosłup. Ja już się powoli nie nadaję do czegokolwiek. A dzień
                                                    zajęty mieliśmy, bo jutro robimy imieniny męża i trzeba było zrobić
                                                    zakupy i chałupę jakoś ogarnąć. No i wysiadł mi kręgosłup.
                                                    A rano byłam u dentysty. Poprawił mi jakąś nieszczelną starą plombę
                                                    i zanim jeszcze mi odeszło znieczulenie czułam, że mnie ten ząb boli
                                                    jak naciskam. Chyba szykuje mi się kanałowe :-/



                                                  • zaba_i_kijanka Niedzela 25.04.10, 21:38
                                                    Muszę pochwalić się osiągnięciem mojego synka, wczoraj w 10 min.
                                                    nauczył się wkońcu jeździć bez bocznych kółek, taka jestem z niego
                                                    dumna bo zeszłym roku wogóle nie kumał tej równowagi a tu nagle tak
                                                    szybko.
                                                    My weekend spędziliśmy w rozjazdach wczoraj im. teścia i soptkanie
                                                    ze znajomymi, dziś Ikea i działka bardzo fajnie było.

                                                    Emily ta filmowiec szybko zdanie i podejście zmienia, tródny
                                                    przypadek

                                                    Zgagę niestety znam chociaż rennie staram się brać mało jak już
                                                    zupełnie nie wyrabiam, bo jak zadużo tych proszków to potem mam
                                                    zatwardzenie
                                                  • az-82 poniedziałek 26.04.10, 09:03
                                                    Cześć dziewczyny, znów poniedziałek. Zazdroszczę tym, które nie muszą pracować.
                                                    Pozdrowienia macie wszystkie od Gosi, zwłaszcza Ula.
                                                    Ula, wpuściłaś/wpuścisz z powrotem Anię? Nie może wytrzymać bez nas i chce wracać.
                                                  • kola-dka Poniedziałek 26.04.10, 09:09
                                                    Cześc dziewczyny.
                                                    Chcialam sie pochwalic ze od dzisiaj nie pracuje- szefowa zachowala sie jak
                                                    swinia w piatek, tekstami zenującymi rzucala, wiec stwierdzilam, ze nie bede
                                                    przezywac. W sobote u gina sie rozryczalam (dostalam ziolka na nerwy) jak
                                                    glupia, az mi bylo wstyd. W tym tygodniu mam lezec( stawia mi sie brzuch), wiec
                                                    Martusia, po majowym weekendzie Cie odwiedze, oki?
                                                    Co jakis czas bede zerkala co naskrobalyscie.

                                                    Żaba, gratulacje dla synka :) Moja Zuźka nie kuma za bardzo jazdy na 3 kolowym-
                                                    pedaluje, ale nad kierownica nie umie zapanowac :/

                                                    Ulcia- jak sie dzisiaj czujesz?


                                                    Dziewczyny piszcie jak Wam minąl weekend :) U mnie bylo do doopy- ciagle klotnie
                                                    z malzem :/ Mam czasem wrazenie ze to on jest w ciazy, a nie ja, ech...
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 26.04.10, 09:25
                                                    Kola przynajmniej sobie odetchniesz i odpoczniesz zobaczysz będzie
                                                    lepiej, poczujesz sie dużo lepiej.
                                                    JA też powiedziałam mężowi że moje nerwy można wytłumaczyć hormonami
                                                    obecnie, ale u niego to niewiem o co chodzi bo też zachowuje się jak
                                                    ja !!! W sobotę wyszliśmy ze sklepu miał jakieś pretensje krzyczał
                                                    więc się zdenerwowałąm i wysiadłam z samochodu, potem nie chciałam
                                                    wsiąść bo zamiast mnie przeprosić to darł się dalej. W końcu Bartek
                                                    prosił Piotrka żeby mnie przeprosił i potem będzie dobrze i że
                                                    wybaczę. Reszta weekendu już była bardzo przyjemna
                                                  • smallcloud Re: Poniedziałek 26.04.10, 13:13
                                                    Hej dziewczyny. Taki sobei weekend miałam.
                                                    Wkurzyłam sie na mame, ktora bez mojej wiedzy wystawiala na mnie
                                                    wiecej zlecen z firmy, niz to ustalilysmy, co wyszło własnie teraz
                                                    kiedy pit rozliczam.
                                                    Dodatkowo zirytowała mnie kiedy wydzwanialam do niej w kwest tego
                                                    pitu i innej a nie odbierala telefonu. Jak tak to wciaz powtarza ze
                                                    jak cos trzeba to dzwon w nocy o polnocy a tak zostawila w
                                                    samochodzie telefon bo pojechala na caly weekend do siostry pielic
                                                    jej ogrodek. A potem of kors narzeka ze ja kregoslup boli.
                                                    Nie zdzwie sie jak po urodzeniu Hani mama nie bedzie chciala
                                                    zaopiekowac sie moim dzieckiem bo stwierdzi ze jest wykonczona
                                                    robota u mojej siostry....
                                                    Zreszta mam gorszy kliemat, przestalo mi sie podobac imie Hania - bo
                                                    moja mama do ktorej mam zal ma tak na imie...
                                                    I generalnie jest do doopy.
                                                  • az-82 Re: Poniedziałek 26.04.10, 13:24
                                                    Marta, to może zgub "H" ? ;)
                                                    ja myślę, że twoja mama na pewno zakocha się w twojej córeczce i będzie chciała ci przy niej pomagać. Większość babć tak ma.
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 26.04.10, 13:30
                                                    Martusia a może bez łachy , nie proś się i żłobek załatw ??
                                                    żłobki sa fajne a dzieciaki które tam się chowają od poczatku
                                                    sprawiją mniej kłopotów sa super ułożone i zaradne
                                                    i lepiej się rozwijają
                                                    POWAGA !!
                                                    niejednej mojej koleżanki szkraby chodziły i Ursynów ma naprawdę
                                                    bardzo dobre żłobki !
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 26.04.10, 13:40
                                                    Marta, narazie olej temat opieki. Nie proś mamy wiecej. Poczekaj, urodź
                                                    najpierw, zobaczysz, samo sie rozwiaze :* U mnie to bedzie masakra finansowa-
                                                    przedszkole plus niania ale.... narazie o tym nie mysle. Byleby sie szkrab
                                                    zdrowy urodzil, a moze na macierzynskim/wychowawcyzm lepiej platna prace znajde ;)
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 26.04.10, 14:09
                                                    A ja miałam weekend w sumie udany. Ząb po sobotniej wizycie u
                                                    dentysty już mnie prawie nie boli, ale i tak idę w piątek, to się
                                                    poskarżę.

                                                    Wczoraj wyprawilismy imieniny męża :-) Było 9 osób łącznie z 4-
                                                    letnią bratanicą męża, która nie chciała nic jeść, bo ona tylko je
                                                    to co zna i trochę szalała nam po domu. Oczywiście jak za każdym
                                                    razem Nikusia (swoją drogą nie cierpię tego zdrobnienia od
                                                    Dominiki), była przez większość czasu tematem nr 1. Tego też nie
                                                    lubię.
                                                    Ale wtrąciłam się ze swoja osobą :-D i pokazałam wszystkim ubranka,
                                                    które już kupiliśmy dla młodego. Wszyscy stwierdzili, że mamy tego
                                                    bardzo dużo. Byłam zdziwiona tym stwierdzeniem, bo mnie się
                                                    wydawało, że prawie nic nie mam ;-) Szalona mamuśka jestem :-D

                                                    Najważniejsze, że całe jedzonko mi się udało, wszystko było smaczne.
                                                    Dzisiaj za to mam całą kuchnię do zmywania, ale nic to. Prędko już
                                                    takiej imprezy nie zrobimy, bo jak się młody urodzi, to będę
                                                    dzieciem zajęta i w najbliżeszej przyszłości imprezy raczej nie
                                                    przewiduję :-P

                                                    Wieczorem mąż się szybko zwinął do spania, a ja pooglądałam jeszcze
                                                    2 odcinki "ciąży z zaskoczenia" na Discovery bodajże. I oczywiście
                                                    się poryczałam przed telewizorem. Potem położyłam się przy mężu i
                                                    znowu miałam atak płaczu.
                                                    Czy Wy też tak macie, że na widok dziecia, zwłaszcza takiego
                                                    malutkiego, płaczecie? Ja się nie mogę powstrzymać normalnie.
                                                    Zupełnie się nie poznaję, bo dzieci generalnie nie lubię i kiedyś
                                                    mało mnie interesowały.
                                                  • smallcloud Re: Poniedziałek 26.04.10, 14:26
                                                    Aniu - moja mama ma Hanna Anna i uzywa tylko Ania ;)
                                                    A ja lubie ta Hanie ,moj maz stara sie przeforsowac Alicje jak jego
                                                    mama ale w okol mam sporo Alicji no i sory nie chce aby tesciowa
                                                    mala "pierszenstwo".

                                                    Ja wiem ze do tej chwili, kiedy pojde do pracy jeszcze sporo czasu,
                                                    ale bardziej na ta chwile boli brak wsparcia i deklaracji, niz
                                                    potrzeba posiadania opieki nad małą.

                                                    Tesciowa przeszczesliwa ze moja matka ma "skaze", ze wlasnemu
                                                    dziecku nei chce pomoc, teraz ona sie wydaje taka kochana chcac
                                                    przyjechac, mieszkac.... niedoczekanie kurde.

                                                    A od jakiego wieku sa zlobki? No i macie jakaswiedze jaki jest ich
                                                    koszt? Tak wolalabym obcej osobie dac kase i wymagac niz prosic
                                                    matke..

                                                    A tak poza tym nie pochwalilam sie ze maz wczoraj poczuł klske :)
                                                    Nie mogl sie doczekac az poczuje jak malutka kopie az tu nagle
                                                    polozyl reke i otworzyl szeroko oczy :D
                                                    Fajne to, kluska ma najwieksza aktywnosc miedzy 4-6 rano :)

                                                  • az-82 Re: Poniedziałek 26.04.10, 14:31
                                                    Hanna Anna? To rodzice mieli wyobraźnię ;). Nie wpadłabym na takie imiona razem :)
                                                  • smallcloud Re: Poniedziałek 26.04.10, 14:42
                                                    No mieli - moze nie mogli sie zdecydowac? :D
                                                    Potem mieli jeszze trzy corki wiec mogli szalec :)

                                                    Iza - ja rycze jak widze okladko mamo to ja z malym dzieciem na
                                                    okladce :P
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 26.04.10, 14:59
                                                    Marta, ja puscilam Zuzie do zlobka jak miala 8 miesiecy- warunkiem bylo to, ze
                                                    dziecko musi siedziec. Chodzila do Malych Misi na Hawajskiej (metro Imielin)czy
                                                    jakos tak. Niestety na Hawajskiej byla filia dla starszych dzieci, ktore umialy
                                                    sygnalizowac potrzebe. Wiem, ze maja tez oddzial dla dzieci 5 miesiecznych (w
                                                    gore). Do publicznego zlobka sie nie dostalam. Koszt prywatnego na Ursynowie to
                                                    ok 1300 zł miesiecznie. Niania- to koszt ok 2000zł. Zuza uwielbiala ten zlobek,
                                                    ale bardzo czesto chorowala.
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 26.04.10, 16:35
                                                    Państwowy żłobek to koszt mniej więcej jak przedszkole , nie ?
                                                    trochę chyba więcej ale jakoś bez przesady koło 400 zł ?
                                                    inne możliwości to zatrudnienie niani na współkę z koleżanką która
                                                    ma malucha w tym samym wieku - to się sprawdza i jest tańsze niż do
                                                    jednego dziecka bo dzielone na pół
                                                    inny pomysł to zatrudnienie innej mamy -niani z własnym dzieckiem ,
                                                    koszt takiej niani też zawsze jest mniejszy
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 26.04.10, 16:55
                                                    Inna mama z dzieckiem to moimzdaniem niedobry pomysł, jakszukałam
                                                    opiekunki to właśnie była dziewczyna która miałądziecko trochę
                                                    starsze więc początkowo uznałąm to za świetny pomysł, ale potem
                                                    zadałąm pytanie, a co bedzie gdy jedno z dzieci bedzie chore...
                                                  • naftalka5 Re: Poniedziałek 26.04.10, 19:59
                                                    Czeeeść :)
                                                    Marta, dzieci lepiej się wychowują w żłobkach niż z nianiami. Uczą
                                                    się np tego że nie są same, jedyne, potrafią sie dzielić, zwracać
                                                    uwagę na młodsze itp. Ja mam Anna na drugie po babci na którą mówili
                                                    Hania więc obydwa mi się podobają i dobrze kojarzą :)
                                                    Żaba fajnie że Bartkowi udało się opanować dwakólka :)
                                                    Ula dobrze że w końcu masz swój typ wózka :P
                                                    Ja dzisiaj znów ledwo żywa, brzuch przestał sie napinać (ciekawe na
                                                    ile) ale... w nocy jak wstałam to tak mi wilgotno w kroku było i
                                                    patrze a tu jakaś mokra plama na spodniach :/ dzisiaj w sumie też
                                                    wkładka wilgotna. I teraz pytanie: Co to???? Byc moze nie trzymam
                                                    moczu ale ja już schizuje ze to wody płodowe:/
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 26.04.10, 20:25
                                                    Dziewczyny, oglądałyście dzisiejszą Uwagę na tvn? Właśnie było o
                                                    fotelikach samochodowych. Szczególnie źle wypadło Chicco - przy
                                                    zderzeniu pasy wyrywały się razem z dzieckiem ze skorupy fotelika,
                                                    oraz Emmaljunga, gdzie baza do fotelika wyrywała się z mocowania. Na
                                                    kopniec pokazali dzieci po wypadkach, które są na rehabilitacji.
                                                    Oczywiście musiałam się popłakać, bo od razu wyobraziłam sobie, co
                                                    by było gdyby młody miał wypadek ;(
                                                    O 22:00 na tvn turbo ma być coś więcej.
                                                  • naftalka5 Re: Poniedziałek 26.04.10, 20:49
                                                    O kurcze:/ Nie oglądałam. Zaskoczyłaś mnie z tym Chicco. Wydawałoby
                                                    się ze to dosc dobra firma. Jesli dotrwam do 22 to oglądne ;)
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 27.04.10, 07:21
                                                    Chicco to dobra firma , ale moze jak to mowia jak cos jest od
                                                    wszystkiego to jest do niczego ??
                                                    na pewno maja swietne zabawki , plastik nie ma sobie rownych , nadal
                                                    mam pianino 12 letnie które posłuży jeszcze najmniejszej żabie bo
                                                    nie ma na nim śladu użycia !! nic się nie zdarło ,nie zblakło ani
                                                    nie uszkodziło mimo intensywnego użytku , tylko ich zabawki mam w
                                                    piwnicy i trochę fisher price ale tu już różnie bywa . Super są też
                                                    ubranka i wszelakiego rodzaju akcesoria typu talarzyki , butelki itd
                                                    na tym były chowane moje dzieci , szczególnie córka , bo tylko
                                                    chicco było z zagranicznych firm jak ona była mała. Miałam też
                                                    wózek , hamulec co prawda opadał ale serwis mi zrobił i był super ,
                                                    żałuje że tych wózków już nie robią bo był bardzo wygodny i
                                                    komfortowy .
                                                    ale teraz jak poszukałam tu u nas na gazecie to niestety takie są
                                                    opinnie :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,22462,96523613,,chicco_sa_przereklamowane_.html?v=2
                                                  • kola-dka WTOREK 27.04.10, 09:02
                                                    Hej dziewczyny :)
                                                    Kurde zimno, szaro, buro :/ Od razu mam kijowy humor. Cięzko mi sie przyzwyczaic
                                                    do nowego trybu zycia, ale mam nadzieje, ze za kilka dni nawet nie pomysle o
                                                    pracy. W tym tygodniu leze i odpoczywam, brzuch od wczoraj sie nie napina :) i
                                                    to jest mega sukces :) Szkoda ze w czwartek musze na 2 godziny isc do pracy- ale
                                                    nie bedzie szefowej wiec przezyje jakos :)
                                                    A jak Wy zyjecie w ten brzydki dzien?
                                                  • smallcloud Re: WTOREK 27.04.10, 09:08
                                                    Kasia - ja do tej pory nei moge przywyknąc do nowego trybu dnia.
                                                    Niestety leń mi się za czesto łącza i nei robie nic albo śpie :)
                                                    Ponury dzień i nie mam jak zdjęć porobić ubraniom, bo to musi byc
                                                    widno i jasno...
                                                    Najważniejsze ze brzuszek się uspokoił. A właśnie nie znasz płci
                                                    lokatora? :) Kiedy macie następne usg?
                                                    Moja kluska daje w nocy czadu - od godziny 3 do 6 wierci się
                                                    niemiłosiernie, dlatego zazwyczaj dosypiam z godzine od 7 rano :)
                                                  • kfiatuszek80 Re: WTOREK 27.04.10, 09:18
                                                    U nas też dzis zimno natomiast wczoraj prawie lato mieliśmy,pogoda
                                                    zmienia sie jak w kalejdoskopie.
                                                    Co do zabawek fisher price moim zdaniem super,ja np mam garnuszek na
                                                    klocuszek,mimo intensywnej eksploatacji;) i tego że lądował
                                                    kilkakrotnie absolutnie nic mu nie jest.Teraz kubus zbiera zabawki z
                                                    serii tomek i przyjaciele take along to tez fisher price i tez
                                                    naprawde gatunkowo super.abo kalkulatorek ma już kilka lat a działa
                                                    bez zastrzezen.
                                                    Ula ja zabawki dla malca tez mam pochowane,jak się urodzi to bedzie
                                                    jak znalazł.
                                                    Pamiętam że mi brzuch mało sie napinal,pierwszy raz poczułam jak
                                                    lezałam w szpitalu na cholestaze czyli ok 8 miesiąc,wczesniej były
                                                    ale ja ich nie czułam aczkolwiek pisały sie na ktg.Może dlatego nie
                                                    byłam w stanie urodzic naturalnie,ja parłam podczas skurczu a ten
                                                    zanikał.
                                                  • ursgmo Re: WTOREK 27.04.10, 09:32
                                                    brzydko , szaro , ponuro i nastrój mi podupadł do reszty przez te
                                                    pogodę :-( w tym tygodniu Zuzia siedzi bo ma to co Maciek w zeszłym
                                                    tygodniu , glut zielony do pasa :-/ choć w czwartek musi iść do
                                                    szkoły bo ma egzamin 6 klasistów z angielskiego
                                                    ja dla malucha pierwsze co odłożyłam już dawno to pana żabę z leap
                                                    frog , zabawka którą uwielbiał mój syn , taka grająca maskotka ,
                                                    śliczna poprostu , gra piękne nienamolne kołysanki i takie
                                                    angielskie pioseneczki jak ta o owieczce czy małej gwiazdce , a mój
                                                    syn pamięta je całe bo uwielbiał je powtarzać i ja tez mu je
                                                    śpiewałam :-) będę się musiała potem zapytać czy odstąpi siostrze ;-)
                                                    mi się brzuch nie napina , nie miewam takich atrakcji tak wczesnie
                                                    ale za to dziś - chyba na pociechę - mała tak wierzgała że kilka
                                                    razy wybrzuszyła się jedna połowa brzucha , byłam w szoku bo rusza
                                                    się regularnia ale raczej delikatnie , a tu takie coś :-)
                                                  • kola-dka Re: WTOREK 27.04.10, 09:43
                                                    A moj mauszek leniwy z kopniakami. JAk 2 razy na dzien poczuje to max, ale
                                                    kekarze uspokajają.
                                                    MArta, usg polowkowe mam 6 maja, wtedy mam nadzieje zobacze z kim mam do
                                                    czynienia :) Żeby tylko było wszystko w porzadku, nie lubie chodzic na usg-
                                                    nerwy na maxa :/

                                                    A mi wczoraj Zuzia zdradzila wielki sekret- uczy sie w przedszkolu piosenek i
                                                    wierszyow na Dzien Matki. I zaspiewala mi jedna (chociaz nie powinna, bo to
                                                    wielka tajemnica ) Kurcze, jaką pamiec ma ta dziewczyna! Do melodii "Gdybym byl
                                                    bogaty" ze Skrzypka na dachu taką super wzruszajacą piosenke mi zaspiewala, ze
                                                    mialam łzy w oczach- ja, silna, niewzruszona baba! :D Boje sie ze na Akadamii w
                                                    maju to bede płakac jak bóbr ;) Nie wiedzialam, ze te wystepy są dla matek takie
                                                    wzruszajace - a dla matki w ciaży to juz w ogole :)
                                                  • az-82 Re: WTOREK 27.04.10, 12:26
                                                    Od dawna już próbuję zrzucić kilka zbędnych kilogramów, a zamiast schudnąć, to tyję.
                                                    Stwierdziłam, że koniec, biorę się do rzeczy systematycznie i naukowo.
                                                    Spisałam wszystko co dziś zjadłam i mam w planie jeszcze zjeść do wieczora, odjęłam mój wydatek energetyczny, zgodnie z kalkulatorami, żadnego zgadywania.
                                                    Wyszło mi, że będę miała dzisiaj na minusie ok 1400 kalorii.
                                                    Będę tak spisywać przez kilka tygodni wszystko. I zobaczę co wyjdzie. Jeden kilogram to ok. 7000 kalorii powinien być.
                                                    Jeśli znów przytyję, zamiast schudnąć, to chyba znaczy, że czas poszukać jakiegoś lekarza. To nie może tak być, żeby tyć podczas odchudzania. No chyba że moje odchudzanie było zdecydowanie mniej rzetelne niż mi się wydaje i teraz w końcu coś zgubię.
                                                    Okaże się.
                                                  • smallcloud Re: WTOREK 27.04.10, 12:29
                                                    Ania, Ty taka ciagle sportująca się. ja byłam przekonana że Ty i
                                                    dieta to dwie wykluczające się rzeczy. Czemu się odchudzasz?
                                                  • az-82 Re: WTOREK 27.04.10, 12:51
                                                    Bo tyję :(
                                                    Przybyło mi 7kg w ciągu ostatniego roku. Bez sensu zupełnie. To jest niepotrzebny balast, który wszyscy muszą ciągnąć.
                                                    Uważam, że każdy, kto ma taki balast, powinien go zwalczać, żeby wszystkim było lżej. Każdy jeden kilogram wpływa na wynik całej osady.
                                                    No i moje własne wyniki na testach też są oczywiście przez to gorsze ;)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: WTOREK 27.04.10, 13:18
                                                    Az ja też tak tyłam i sama niewiem dlaczego, ale jakoś niemiałam
                                                    ochoty się odchudzać bo zachodziłam w ciąże, mam zamiar się zabrać
                                                    za swoją figurę po porodzie.

                                                    To wyznaczyli Bartkowi termin na usunięcie tego znamienia na 2-3
                                                    sierpnia, super mimo że mówiłam że na 1 mam termin porodu, zobacze
                                                    co mąż powie ale chyba się nie zdecyduje :/
                                                  • kfiatuszek80 Re: WTOREK 27.04.10, 13:25
                                                    Żabka a co za znamię ma bartus?Mój kuba ma naczyniaka nie duzego na
                                                    plecach,nie rosnie i nie maleje to to ,lekarze mowia ze samo
                                                    zejdzie.I fakt takim małym usuwają tylko w narkozie ,kurcze
                                                    strach.czy te znamie mu rosnie,zmienia sie?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: WTOREK 27.04.10, 17:08
                                                    To nie naczyniak, znamie powiększa się nie powieżchniowo tylko
                                                    wmiare wzrostu jego, nie jest groźny a przynajmniej tak się wydaje,
                                                    jednak jego umiejscowienie z tyłu na szyi na wysokości kołnieżyka i
                                                    to miejsce jest narażone na podrażnienia, chciałam to zrobić przed
                                                    pordem, ale termin właściwe w czasie terminu pordu to przegięcie
                                                    wkońcu nie będe wiedziałą czy jechać na zabieg czy na pordókę

                                                    Ach mam dziś 100 dniówkę
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 26.04.10, 14:29
                                                    u mnie do niedzieli też było fajnie
                                                    byliśmy w takim sklepie dziecięcym w Babicach na rynku , dośc znanym
                                                    z tego żę mają bardzo przyzwoite ceny i bardzo duży wybór , nie
                                                    oglądąłam ciuszków akurat itp bo z tym sobie podjadę kiedy indziej
                                                    ale chcieliśmy wózki zobaczyć
                                                    ku mojemu zdumieniu mieli same krajowe , ale zanim na to wpadłam
                                                    zachwycił mnie jeden wózeczek granatowy w białe grochy ( otoczka
                                                    budy , kawałek na pokryciu i na torbie) śliczny poprostu , fajny do
                                                    prowadzenie ,bardzo starannie wykonany , amortyzatory ok ,
                                                    podnoszone oparcie , rączka dwupozycyjna itd a potem zaskoczenie że
                                                    krajowy i ROAN MARITA który oglądąłam na ulicy u kogoś i uznałam że
                                                    jest koszmarny , jak mi wyjaśniła i pokazała pani w sklepie
                                                    oglądałam roana ale kortinę czy jakoś tak i fakt rzeczywiście ta
                                                    było
                                                    i mam zagwostkę czy go kupic , niby boję się krajowych produktów ale
                                                    na 7 miesięcy . no i ta śliczna tapicerka ;-)

                                                    na ciąży z zaskoczenia nigdy nie płakałam , ale zawsze dumam nad tym
                                                    że na poczatku mówią "żadnych objawów , przyrostu ciała itd " a
                                                    potem wychodzi że @ nie było , to było np wymioty czy nudności ,
                                                    przytyło się pare kilo , tylko wszystko zrzucono zrzucono na coś
                                                    innego , tylko czego te testy I kreskę pokazywały ?? no i co z tymi
                                                    kopniakami , przeciez już w 7 miesiącu jak sie dostanie w żebra to
                                                    się słabo robi ???
                                                  • smallcloud Re: piątek 23.04.10, 19:34
                                                    Dziewczyny wierzcie mi ze sama sobie napedzilam stracha tym
                                                    plamieniem, tym bardziej, ze ja nigdzie nei doczytalam ze szyjka w
                                                    tym okresie jest tak ukrwiona i wrazliwa ze mikrourazy powoduja
                                                    krwawienie.

                                                    A jak to jest po emerycku? Hm? Bo ja to jak mlodka w wyrze wierzgam,
                                                    to nei wiem co zacz :P

                                                    Kasie - nie martw sie ta baba. Olej ja. Nie warto sie przejowac. Ja
                                                    wychodze z zalozenia ze zle traktowanie ludzi wraca do "oprawcy".
                                                    Nie zmienisz jej, ona ma w nosie twoje zdrowie, zdrowie twojego
                                                    dziecka, tak wiec Ty ja tez powinnas miec w nosie.

                                                    Ja kiedy w firmie mialm takiego bylego ubeka co po prostu zatruwał
                                                    mi zycie. Jak polozylam na moim biurku w rogu poradnik o mobbingu w
                                                    pracy raz dwa sie skonczylo..

                                                    Iza - ja z siostra mam podobnie. Wydarłaby wszystko z gardła.
                                                    Mowilam jej wymelduj sie od matki bo ona przez ciebie placi podwojny
                                                    czynsz, a ta nie - czemu? Bo sie jej wydaje ze po smierci naszej
                                                    mamy ona dzieki temu dostanie mieszkanie...

                                                    Dzisiaj miała sie testowac Ania i cisza..

                                                    Natalia moze warto porozgladac sie za pracownica na forach o
                                                    nianiach? Czy musisz zatrudniac osobe tylko z udokumentowanym stazem?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 23.04.10, 19:40
                                                    Natalia a ja wręcz przeciwnie mam ogromną ochotę na sex mój mąż
                                                    przeciwnie, dziśkończyliśmy sprzątać i w pudle znalazł żel K-Y i
                                                    pyta co z ty? a ja do niego zostaw może kiedyś mnie bzykniesz,
                                                    odkręcił się i nic niepowiedział ech
                                                  • smallcloud Re: piątek 23.04.10, 20:00
                                                    Agnieszka to wez go postaw przed faktem dokonanym
                                                    Znaczy zacznij sie zdecydowanie niedwuznacznie dobierac do meza :D
                                                    W szczegolnosci z rana Cie nie domowi, wystarczy wsadzic reke w
                                                    spodenki/bokserki/slipy/spodnie pizamowe i posmyrac troche :D
                                                  • naftalka5 Re: piątek 23.04.10, 21:08
                                                    Marta, szukam dziewczyny z doświadczeniem i która budzi zaufanie,
                                                    musi tez miec podejscie do dzieci. Nie chce sama do dziewczyn pisać
                                                    i prosić zeby u mnie pracowały bo wtedy zupełnie zmienia się relacja
                                                    pracodawca-pracownik.
                                                    Aga widzisz mój m ma ochotę na sex ale nie w takiej formie bo boi
                                                    się że zrobi coś małemu, w sensie że poród wywoła itp. On by chciał
                                                    w inny sposób a mnie na wymioty ciągnie od razu :P U nas zawsze
                                                    gdzies na wierzchu leżał żel durexa, butelka wystarczała max na
                                                    1,5mca, teraz lezy do połowy zużyta od października :D
                                                    Może Twój tez sie boi, jak było w poprzedniej ciązy?
                                                    A Marta jak widać ma swoje niezawodne sposoby gdzie nikt nigdy jej
                                                    sie nie oprze :D
                                                  • naftalka5 Re: piątek 23.04.10, 21:17
                                                    Aaa no i ponarzekać muszę.
                                                    Dzisiaj miałam taki zapizd że jak tylko wsiadłam do auta zaczełam
                                                    tak ryczec ze sie uspokoic nie moglam. Tu ząbkujące dziecko na
                                                    rekach, tu któres trzeba nakramic/przewinąć, za moment przychodzi
                                                    nowe dziecko które ma okres adaptacyjny wiec trzeba mu poswiecic
                                                    troche wiecej uwagi, po chwili wchodzi jakis ojciec który dziecko
                                                    chce zapisac. Bezczelny cham własciwie. Co chwile telefon dzwoni a
                                                    ja mam tylko dwie rece, w jednej dziecko, drugą przygotowuje butelke
                                                    i w brzuchu Olek który się jakiś nerwowy zrobił. Brzuch mi sie co
                                                    chwile napinał, kręgosłup pęka, nogi popuchły. MAM DOŚĆ!
                                                    Na wszelki wypadek spakowałam torbę do szpitala dla siebie i dziecka.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 23.04.10, 21:33
                                                    Moj mąż ma w uszach kawał: grają dwa bliźniaki w brzuchu w karty i
                                                    jedendo drugiego mówi, chwila bo jakiś chuj w karty mi zagląda :)
                                                    Niewiem może on tą sytuacjię zna z doświadzczenia wkońcu bliźniakiem
                                                    jest ;)
                                                    Ja wiem że ma jakiegoś cykora, w pierwszej ciąży też było podobnie
                                                    tylko wtedy chyba aż takiej chęci próc zpierwszego trymestru
                                                    niemiałam, a teraz odwrotnie ech. Szkoda że zapomniałam o tym

                                                    Natalko ja wiem czy się tak zmienia relacjia?
                                                    Byłam kiedyś na rozmowie w aptece w Warszawie i już jadąc na tą
                                                    rozmowę stwierdziłam że dojazd będe miała beznadziejny, pogadałam z
                                                    szefową i okazało się że ma aptekę w Pruszkowie, pojechałam zobaczyć
                                                    gdzie ta apteka jest, zadzwoniłam do niej że ma bardzo ładną tą
                                                    pruszkowską i to miejsce by mi pasowało więc jak kiedyś będzie
                                                    szukała tam pracownika to nich zadzwoni. Pracowałam już gdzie
                                                    inndziej było beznadziejnie i zadzwoniła do mnie właśnie ta z
                                                    Pruszkowa, byłam jej wdzięczna
                                                    Więc może spróbuj zadzwonić
                                                  • smallcloud sobota 24.04.10, 10:42
                                                    Czesc dziewczyny.
                                                    Co taka cisza?

                                                    Ja sie juz z samego rana wkurzyłam :/
                                                    Moj ślubny jest w Lublinie u rodzicow i dzwoni rano, gadamy, ze
                                                    wymienia opony, ze idzie do fryzjera ze gadał z tesciowa....

                                                    Wiec sie go pytam, czy raczej stwierdzam, ze mam nadzieje ze nie
                                                    wypaplal swojej mamie ze moja mama orzekła ze nie przyjdzie nańczyc
                                                    mi dziecka bo jej tyle nie zapłace co obecny "pracodawca".
                                                    Okazało sie jednak ze wypaplał, bo wkurza go ze jego rodzice mysla o
                                                    mojej mamie jako fajnej osobie, a fajna nie jest no i ze jego mm
                                                    jest gotowa przyjechac na pół roku iopiekowac sie.

                                                    Po moim trupie.

                                                    Wole siedziec na wychowawczym a potem dac mala do zlobka niz
                                                    mieszkac z tesciowa pod jenym (moim!) dachem.
                                                    Wkurzyłam sie na meza ze no po prostu MUSIAŁ to powiedziec, jakby
                                                    nie potrafił trzymac jezyka za zebami ;/
                                                  • emily_valentine Re: pomocy :( 23.04.10, 10:51
                                                    Ula, będę wdzięczna, jak byś mogła się zapytać.
                                                    Ale dla ostrzeżenia powiem, że trochę trudną klientką jestem ;-)
                                                  • kola-dka Re: czwartek 22.04.10, 12:40
                                                    ale to chyba dla właściciela firmy takie kokosy, tak
                                                    zrozumiałam :) Ale ja tam nie umiem czytac ze zrozumieniem ;)
                                                  • kola-dka Re: czwartek 22.04.10, 12:41
                                                    dla właściciela na macierzyńskim
    • kola-dka WTOREK 27.04.10, 21:01
      Kurcze, dziewczyny, nie wiem czemu ta moja córa taka mało odporna na choróbska.
      Ja nie alergia niewiadomego pochodzenia, to jelitówka. W niedziele jedlismy
      lody- dzisiaj mala pieje, cała zachrypnięta plus wysypka na raczkach, tyleczku
      (az do krwi sie drapie) i udach. Alergolog nie moze trafic na nic. Chyba
      poprosze o badania w kierunku pasozytow, bo mala zgrzyta zębami w nocy.
      • miska83 Re: WTOREK 28.04.10, 09:00
        ja jak powiedzialam o badaniach na pasozyty to mo pediatra
        powiedziala ze ciezko jest uchwycic i ze kilka razy bym musiala z
        kupka biegac na badania i dala jej lek na odrobaczywienie i tyle.raz
        mialam podac po 2 tyg znowu i po sprawie.

        dziewczyny mam takie pytanie. znacie moze firme w ktorej moglabym
        sie ubezpieczyc bez okresu karencji?wiecie o co mi chodzi?zebym z
        tytulu urodzenia babla dostala pieniazki:)
        • kfiatuszek80 Re: WTOREK 28.04.10, 10:13
          Miśka nie wiem czy takową znajdziesz wszędzie raczej świaadczenie z
          roczna karencja wypłacaja.Ja np jetsem tak ubezpieczona u meza w
          zakładzie,i niestety dopiero po roku karencji mogłabym dostać
          swiadczenie.Ten rok już minal dawno a tu dzidzi niet:) Bodajze to
          PZU tak na 90 %.pobierają m z pensji ok 50 zł a za urodzenie
          dostałabym cos ok 2 tys,małz ma większą skłedke i duzo wyzsze
          świadczenie w razie w.super sprawa to jest,my obliczylismy że razem
          z becikowym moglibyśmy ok 5 tyś wyciagnąc za urodzenie.miśka dzwon
          po ubezpieczalniach i pytaj bo naprawdę warto.
          ja np jak ostatnio lezałam w szpitalu jak poroniłam dostałam za sam
          pobyt 200 zł.Takze super sprawa.małż za rane która wymagała szycia
          dostał 1400 zł,naprawdę polecam .
          TYych 50 zł nie odczujesz a jak przychodzi co do czego kasa
          wpływa,czy za pobyt w szpitalu,czy jakąs operacje,urodzenie dziecka
          itp.
          • smallcloud środa 28.04.10, 11:46
            Środe mamy - chciałam zauwazyc :)
            Siedze dzis w pracy sobei troszke, ale to juz koncowka.

            Wczoraj zryczałam sie w metrze (jechalam do psycholog) - nie jechalo
            metro 20 minut. Wiec to ktorym ja jechałam zapełniało sie co stacja
            coraz wieksza liczba ludzi. Mnie oczywiscie napoczatku eni ustapiono
            miejsca, ale stalam w kacie i bylo git. I nagle w centrum ludzie
            zaczeli tak napierac sie sie poplakalam zeby przestali sie pchac bo
            ja w ciazy jestem!
            Nagle baba z facetem co to gapili sie 15 minut na moj brzuch w
            czasie jeazdy poderwali sie bo powiedzialam glosno o ciazy. reszte
            drogi to sobie poplakalam.
            Dzicz, i bydło. Spiker mowil na stacji ze za minute bedzie kolejne
            metro a oni mimo to pchali sie na chama. Ja bym wysiadla i sobie
            poczekala ale bylam na szarym koncu wagonu i bym sie nei
            przecisnela..

            Jedziemy sobie w piatek nad morze z mezem, na weekend. Slyszalam ze
            ma byc kijowa pogoda ale chodziaz jody sie nawdycham.
            Aha - dziewczyny albo kiepsko spalam albo meni zawialo cale barki
            mnie bola od wczoraj. nie wiecie co wolno mi uzyc do wymasowania?
            Moge jakies masci rozgrzewajace? spirytus kamforowy?
            • kola-dka Re: środa 28.04.10, 14:32
              Czesc dziewczyny. U mnie znowu niedobrze z Zuzią :(
              Wczoraj nic nei zapowiadało fatalnej nocy. Dziecko zasnelo, bez glutow z nosa,
              bez goraczki i kaszlu. A o 1 w nocy zaczela sie dusic i "szczekac". Nie wiem czy
              wiecie co to za kaszel, jak ze studni. Gdybysmy nie mieli sterydu w areozolu,
              moglaby sie udusic, a tak wytrzymala 40 min do przyjazdu karetki (stalismy
              opatuleni w kocu przy otwartym oknie- takie byly zalecenia pogotowia)
              Przyjechalo 3 sympatycznych panow i siedziało godzinke z nami i obserwowali
              Zuzika. Ona jak na zlosc nie chciala nawet kaszlnac, oddech świszczacy, ale
              lepszy. LEkarz miał podjac decyzje czy szpital czy sterydy dożylnie. Koniec
              koncow Zuzia dostala sterydy w tylek, malą dawke. Dzisiaj juz byla u nas pani
              doktor rano zbadac ją osluchowo, na 18 idziemy do laryngologa, zeby krtan lepiej
              obejrzec. Steryd trzyma 24h, wiec po 2 w nocy okaze sie czy pomoglo.
              Taka akcja u nas niestety nie po raz pierwszy. 2 lata temu identycznie bylo.
              Podobno dzieci atopowo-alergiczne na to czesciej zapadaja :/
              Spalam moze ze 2 godziny, ledwo na oczy widze. A Zuzia wesola i radosna jak
              wrobelek ;)

              No a dodatkowo sie wkrecam, bo kazdy pyta czy dziecko kopie a ono guzik kopie.
              Czuje je praktycznie tylko rano- kolo 6-tej a potem chyba kiszki :(
              • az-82 Re: środa 28.04.10, 17:32
                Dziewczyny, ja wiem, że jestem świnia chlewna, posprzątałam dziś na biurku po
                raz pierwszy od 3 miesięcy.
                Ale to co tam znalazłam wprawiło mnie w osłupienie.
                Znalazłam na moim biurku, w domu, wyniki USG obcej osoby.
                Zdjęcia i opis, spięte razem. Wyniki są sprzed półtora roku, z przychodni, gdzie
                byłam jeden jedyny raz, ponad 2 lata temu.
                Nie ma takiej opcji, żebym je dostała jako własne, bo nie robiłam tam USG, tylko
                badania pracownicze, no i to było dawniej.
                No i skąd to się wzięło? Nigdy wcześniej tego nie widziałam. Mój mąż twierdzi że
                też nie.
                • kfiatuszek80 Re: środa 28.04.10, 18:38
                  Ania a czego to jest to usg?Masz tam jakieś dane tej osoby?A tak
                  wogóle biurko w domu czy w pracy?Bo jak w pracy to moze poprostu
                  gdzieś sie zawieruszyło czyjes ale jak w domu to dziwne.Chyba że
                  masz dane tej osoby i ją znasz to moze chcac nie chcac przy
                  odwiedzinach zostawiła.
                • smallcloud Re: środa 28.04.10, 20:06
                  Ania - to taka sprawa z archiwum X ;D
                  • az-82 Re: środa 28.04.10, 21:39
                    Nie znam tej osoby, mój mąż też nie.
                    Biurko w domu.
                    A sprzątałam je, żeby znaleść zegarek. Taki wypasiony zegarek z GPS, do biegania, który dostałam od męża na Gwiazdkę.
                    Zaginął. Powinien leżeć dokładnie w tym miejscu co te wyniki. I go nie ma.
                    Przeszukałam cały dom. Na pewno nie zgubiłam go biegając, bo patrzyłam na niego zawsze cały czas i tuż przed wejściem do bloku sprawdzałam wyniki. Więc zauważyłabym, gdyby mi zginął na dworze. Zginął w domu. I nie mam pojęcia jak to możliwe. :(
                    Tak samo jak nie mam pojęcia skąd te wyniki.
                    Moja mama mówi, że ktoś mi podmienił, zegarek na wyniki, tylko niby kto. :/
      • smallcloud Re: WTOREK 28.04.10, 22:16
        Kasiu biedna ta twoja Zuza no i ty tez.
        Nie wiem co zrobic z tak czesto chorujaca mała, kiedys woziło sie do
        sanatorium ale moje znajome tutaj leczyły swoje chorowite dzieci,
        nie wiem w sumie dlaczego akurat tu i co tam konkretnie daja..
        vegamedica.wizytowka.pl/
        • smallcloud czwartek 29.04.10, 09:05
          Mam dziś full roboty, bo jutro wyjezdzamy na weekend nad morze. Mam
          sie spakowac, odebrac spodnie od krawca, pojechac rozliczyc sie
          ludzmi z mieszkania itd..
          Spalam dzis jak zabita, nie wstalam ani razu na siku!!
          Jestem w szoku.
          Odebralam wyniki badan. Toxo w porzadku, ale hemoglobina i
          hematokryt znow za niskie :(
          Dodakow w moczu jakies paskudztwa znalezli :(

          Hemoglobina 11,1 g/dl (norma 12,0 - 16,0)
          Hematokryt 32,7 % (norma 37,0 - 47,0)

          mocz:

          Przejrzystość lekko mętny
          Erytrocyty świeże 0-2 w polu widz. (norma 0-2 wpw)
          Erytrocyty częściowo wyługowane 0-2 w polu widz. (norma 0-2 wpw)
          Bakterie liczne
          Pasma śluzu liczne

          Ten mocz to sie tak zdarza? Przyznam sie ze on nie był "z pierwszego
          sikania" ale na czczo, i po umyciu...

        • ursgmo Re: WTOREK 29.04.10, 09:06
          Cześć kochane
          Marta dają inne możliwe rozwiązania , to bardzo interesująca
          przychodnia , mamy których dzieci non stop chorują szukają w końcu
          innego wyjaśnienia niż może im dać pediatra w zwykłej przychodni.
          Oni raczej rzadko szukają przyczynn innych niż drogi oddechowe
          kaszel = kolejne nieskutkujące antybiotyki , dzieci coraz słabsze i
          coraz bardziej uodpornione na nie , a tak naprawdę dużo chorób
          objawiających sie np. właśnie kaszlem ma swoje żródło w pasożytach .
          Moje dzieci miewają czasami katar tzw bakteryjny , paskudny i
          zielony , gęsty , dzieci mojej koleżanki dwójka taka właśnie non
          stop chorująca nie potrafi poradzić sobie bez takiego już
          zajebistego antybiotyku , słaby już nie działa. Moje antybiotyk
          dostają może raz na 3 lata ?? wszystko inne leczymy sposobami
          domowymi
          nadużycia antybiotyków u nas niestety powszechne prowadzą do
          uodporniania się na nie , kiedyś był taki film niestety bardzo
          prawdopodobny że przyjdzie taki moment kiedy nie będziemy mieli się
          czym leczyc :-/
          • zaba_i_kijanka Re: WTOREK 29.04.10, 10:13
            Kola a może warto iść z Zuzią do pulmonologa, jak zdażają się takie
            dzuszności

            Marta z tym moczem już sama niewiem, od początku ciąży ma
            różneprzejścia z moczem, ostatnio wyszły mi ślady krwi i lekarz
            powiedziała że biorąc inne parametry pod uwagę to wszystko dobrze,
            innym razem coś miałąm z bakteriami, więc już wolę się nie
            wypowiadać bo ja za każdym razem czegoś się boje...

            Ja po prostu zaczynam shizować, kolega Bartka w sobotę bawił się z
            dziewczynką która w niedziele już miała objawy rumienia zakaźnego,
            Bartek widziałsię z nimjuż dwa razy od soboty, dziśokazało się że
            Bartek idzie do przedszkola na jakieś tamwystępy do przedszkola
            doktórego chodzą ta dziewczynka i chłopczyk. Miałam zamiar nie
            puścić, ale to żeby się nie zaraził to z miesiąc bym musiała nie
            puszczać do przedszkola, z innej strony na placu zabaw też można się
            zarazić i wszędzie indziej. Po przemyśleniach Bartek poszedł do
            przedszkola, teraz już sama niewiem czy dobrze zadecydowałam,
            zaczynam świrować
            • kfiatuszek80 Re: WTOREK 29.04.10, 11:16
              może warto pomyślec o sanatorium dla małej?mój kubuś miał moze ze 4-
              5 razy zapalenie krtani,szczekajacy kaszel,bez dusznosci,z wysoka
              goraczką.często (średno dwa razy na m-c) zapada na zapalenia dróg
              oddechowych.napomknęłam kiedys pediatrze(mamy teraz druga) ze kubuś
              miewał kilka razy zap.krtani i u nowej lekarki raz mu sie
              przydarzyło więc ona na to ze skier do szoitala takiego wypisze-to
              taki pobyt sanatoryjny jakby,jedzie sie z dzieckiem i mieszka w
              przyszpitalnym hoteliku.Tu mamy jechać
              www.cpia.pl/cpia/index.php.Czekam tylko na info kiedy mozemy
              się pakowac.Czas oczekiwania ok 8 miesiecy.
              Może warto zasugerować lekarce niech pomyśli,są sanatoria typowo dla
              alergików.Tam mała przebadają od stóp do głów.
              ania ta sprawa z tym usg to faktycznie ciekawa,masz tam imę i
              nazwisko tej osoby na tym usg?
              • emily_valentine czwartek 29.04.10, 11:43
                Witajcie!
                Ja wczoraj zostałam cały dzień przeciągnieta po sklepach.
                Przyjechała koleżanka z Krakowa (Marta pewnie wiesz która ;-)) i
                byłyśmy w 2 salonach z sukniami slubnymi i u 5 jubilerów. Jak
                wróciłam do domu to padłam ;-)

                A przed momentem zadzwonił do mnie mąż, że właśnie dzwoniła do niego
                jego mama i skarżyła się, że Dominiczka (4-letnia córka brata męża)
                źle się zachowuje. Musiała naprawdę nabroić, że aż mąż do mnie
                zadzwonił i mi to opowiedział. I tak się kończy rozpieszczanie
                dziecka i brak jakichkolwiek zakazów. A przynajmniej stanowczego
                tonu, bo co z tego, że babcia coś powie, jeśli to zrobi miękkim,
                łagodnym tonem. Ja bym się wcale nie przejęła :-P
                • ursgmo Re: czwartek 29.04.10, 12:04
                  ja bym skorzystała z tej przychodni co Marta podawała , moja znajoma
                  pediatra opowiadała jakie dziwne potrafia byc choroby pasożytnicze
                  ot tak kiedyś jak u małego w przedszkolu były owsiki i brałąm od
                  niej receptę na pyrantylum na wszelki wypadek , szczerze powiem że
                  nie widziałam że pasożyty moga nawet w oku naszkodzić , może dobrze
                  będzie jak inne kompleksowe badania się zrobi małej , pasożyty
                  grzyby , drożdżaki , może irydolog ? to naprawdę niegłupie jest

                  kurna mówię Wam jakie komary są w biały dzień i to na
                  słońcu ,szok :> całe nie wiedzieć czemu cycki mam pogryzione i to w
                  okolicy sutków więc się drapie jak wściekła
                  siedzę na tarasie i pilnuję wykopu pod basen a mąż pojechał po
                  żywicę czy coś takiego do pomazania w środku bo miały być kafelki
                  ale ponoć lepsze takie mazidło w utrzymaniu , koniecznie w kolorze
                  lazur bom sobie tak ubzdurała ;-)
                  juz widze ten letni spokój jak mi dzieci - wodniki będą się pluskać
                  cały dzień a ja do góry brzuchem będę się wylegiwać na leżance i
                  popijać lemoniadę :-D
                  • smallcloud Re: czwartek 29.04.10, 12:34
                    Cholera tak zaluje Ula ze nie lubisz gosci ;-)
                    Ja bym wpadła latem się popluskać w tym basenie :D
                  • emily_valentine Re: czwartek 29.04.10, 12:43
                    Fiu fiu fiu!
                    Ula, u Was jak na Lazurowym Wybrzeżu będzie. Zazdraszczam ;-)
                    • ursgmo Re: czwartek 29.04.10, 13:41
                      Martusia przecież dobrze wiesz że gość gościowi nierówny ;-) ja
                      tylko niektórych gości nie lubię , których wiadomo :D
                      i tam zaraz lazurowe , raptem jakieś 20m2 , wyjdzie dopiero
                      dokładnie jak wykopią nie trzymamy się ściśle wymiarów bo musimy
                      wpasować w resztę
                      jadę niedługo jak mąż wróci po prezent dla mojej mamy na urodziny bo
                      ma 1 maja i co oczywiste muszę wstąpić do Mc Donalda bo już mnie
                      woła ;-), już dumam co by tu pożreć :-D gorzej z prezentem muszę coś
                      wydumać a pomysłu nie mam , myślałam może torbę plażowa bo leci za
                      kilka dni do Egiptu ale mąż mówi że nad basenem będa znów siedzieć
                      jak zawsze , wcale nie na plaży więc w sumie czy jej się przyda
                      wogóle ??
                      • kola-dka Re: czwartek 29.04.10, 15:06
                        Cześc Wam.
                        U nas dzisiaj lepiej. Nie bylo ataku w nocy, teraz jest zwykly mokry kaszel.
                        Zuzia bierze wziewnie sterydy kurde, ale widac ze to jej pomaga. Chociaz samo
                        slowo s t e r y d y źle mi się kojarzy :/
                        Wlaśnie dziecko mi padlo po malej awanturze- tęskni za przedszkolem a w domu
                        wszystko jest pod gorke. Jeszcze tylko jutro caly dzien w Wawie i nocą pomkniemy
                        na Mazury, tam sie wyszaleje Zuźka i tata, a ja zalegne z dobra ksiazka :)

                        Ula, zazdraszczam basenu :)
                        Marta, milego wyjazdu nad morze.

                        Kurde, ja to sexu zaznam chyba jak dzieci odchowam. Teraz mi sie nie chce,
                        małżonek sie nie garnie- z Zuzią bylo tak samo, dopiero po pologu zaczelismy,
                        ale nie mialam czesto sily :( Jak czytam ze Wy tu działacie, to zaczynam sie
                        zastanawiac co z nami jest nie tak Przeciez teraz mozna do woli i bez grzechu :/
                        • az-82 piątek 30.04.10, 07:56
                          Cześć dziewczyny, w końcu piątek :D
                          Zacznie się długi weekend. Mógłby być dłuższy, ale przynajmniej ten jeden dzień więcej będzie można odpocząć.
                          Mój mąż wraca dziś w nocy z delegacji, taki miałam luzik w domu, jak go nie było, ale i tak tęsknię i nie mogę się doczekać.
                          A wczoraj miałam test na wodzie (trzeba było samemu wiosłować jakiś tam dystans, tylko ze sternikiem), miałam drugi czas z dziewczyn, więc jestem zadowolona :D.
                          Plan A jakoś nie idzie (ciąża), za to plan B (mistrzostwa Europy) coraz realniejszy.
                          • zaba_i_kijanka Re: piątek 30.04.10, 08:49
                            Az gratuluje dobrych wyników w planie B ale mam nadzieje że niedługo
                            pogratuluje dobrego wyniku z planie A

                            Mój mąż dopracy wychodzi po 5, wczoraj wrócił tak późno że się nie
                            widzieliśmy i już dziś mi za nim tęskno

                            Zozstałam uświadomiona że jutro 1maj i sklepy nieczynne a lodóka
                            pusta, nie wiem czy sklepu nie nawiedzić, tylko że z Bartkiem dziś
                            na 12:40 do Kajetan znów jadę. To jest polityka NFZ, że dwóch
                            lekarzy w tej samej placówce odwiedzić jednego dnia to niemoże być.

                            Mieliśmy się na weekend wybrać ze znajomymi na działke, ale to
                            właśnie ich syn miał kontak z rumieniem i chyba zrezygnuje z ich
                            towarzystwa :/
                          • miska83 Re: piątek 30.04.10, 08:56
                            w pierwszej ciazy moj maz tez tylko na poczatku mial na mnie
                            ochote,zanim mi brzucha wywalilo.ale wtedy ja czulam sie do bani i
                            nie mialam sily ani ochoty.jak ja sie zaczelam czuc lepiej to mezowi
                            przeszlo:) i prawie cala ciaze nic nie robilismy;/ za to po porodzie
                            jak tylko brzusia nie bylo to wrocilo mu ale ja dopiero 2 miesiace
                            po porodzie moglam cokolwiek robic.dlugo dochodzilam do
                            siebie.zastanawiam sie czy to kwiestia tego ze z brzuszkiem go nie
                            pociaglam czy moze jakies takie w glowie mu sie zrodzilo ze moze
                            krzywde dziecku zrobic...nie wiem ciekawa jestem jak teraz
                            bedzie.musze korzystac poki ja sie jeszcze dobrze czuje i poki on ma
                            ochote;)
                            az gratuluje 2 czas to wypas:)
                          • ursgmo Re: piątek 30.04.10, 09:03
                            Cześć dziewczynki
                            aż nie chce mi się wierzyć że taka piękna pogoda się spierniczy ani
                            chmurki na niebie nie ma, a zapowiedzi takie niekorzystne :-(

                            Aniu gratulacje :-D ale nie przesadzaj z wysiłkiem plisss żeby plan
                            B nie zakłócał planu A
                            Marta zazdroszczę wypadu :> też bym sobie pognała gdzieś w dal
                            Kasia ciesze się że z mała lepiej i że wypoczniesz w weekend

                            wczoraj pojechałam po prezent dla mamy , nic nie kupiłam :-/ za
                            cholerę nic nie mogłam wymyślić a mamie zdechł telefon bo cały czas
                            poczta tylko się zgłaszała i nie mogłam zapytać czy jakies książki
                            na wyjazd nowe ma i co ostanio kupowała , dziś drugie podejście
                            ale zjechana wróciłam jak koń , do doopy jestem , i kolejny raz
                            pomyślam że to takie szczęście że ma te ubranka bo za tym jednak
                            najdłużej się chodzi , a zdecydowanie nie miałabym siły
                            byłam tylko w Bhs pooglądać ubranka , chciałam coś kupić ale nie
                            mogłam się zdecydować , jak tylko ruszy wyprzedaż to mają tyle
                            ślicznych letnich ubranek że kupie cała szafę na przyszły rok dla
                            małej :-) na szczęście z małej rozmiarówki najczęściej na wyprzedaże
                            wszystko zostaje bo schodza ciuszki na rok czy dwa a na 3-6-9 mc
                            mniej , oczywiście dziś juz wiem które ubranko było najładniejsze i
                            już żałuję że nie kupiłam , takie śliczne białe body z żółtą
                            sukieneczką w motylki i osobno żółte pantofelki , komplecik były
                            boski , ech zawsze tak mam że załapuje z opóźnieniem :-)
                            jak wróciłam to okazło się że mój mąz zainspirowany wczorajszym
                            Maćkowym zbieraniem śmieci zakończonym ogniskiem wymyślił że zrobi
                            własne domowe ognisko i czekali juz z patykami i kiełbachą
                            głupio się było picnąć że obżarłam sie jak głupia w MC Kwaczu ;-) i
                            trzeba było dopchnąc kiełbachę , pół nocy sie przewracałam potem :-/
                            mąż nabrał świetnego humoru bo sa perspektywy na pracę ciągła do
                            końca roku , oby, bo rok jednak zaczął sie goowniano i ciągle
                            mieliśmy w plecy , w zasadzie już wszystko przyklepane umowy
                            przedwstępne podpisane , choć szkoda że znów będzie ciągle w pracy:-(

                            u mnie dziś prac basenowych ciag dalszy , dzieci dla których to było
                            zaskoczeniem bo nic im nie mówiliśmy wcześniej myśłały że będa się
                            kapać już zaraz , niwiem jak sobie to wyobrażałay , a niestety po
                            zalaniu betonem miesiąc trzeba czekać aż uzyska odpowiednią twardość
                            a potem jeszcze wykończenie , wiec połowa czerwca to realny termin
                            zresztą robimy taki na razie bez urządzeń podgrzewajacych więc woda
                            tylko zagrzana od słońca i roleta podtrzymująca ciepło na noc , wiec
                            w sumie teraz to by była lodówka a nie basen ;-)
                            • az-82 Re: piątek 30.04.10, 09:10
                              Ula, zazdroszczę basenu. Aczkolwiek jak pomyślę o tym, że będzie tam wszelakie robactwo pływać i glony narosną, jak się tego nie będzie regularnie czyścić i wody wymieniać, to zawsze mi się odechciewa.
                              A wam taka perspektywa nie psuje zapału?

                              Miałam wczoraj mierzone ciśnienie, przez niby lekarza sportowego i to co mi wyszło, to mi szczęka opadła. Zawsze miałam w okolicy 110/70, 120/80, a on mi wczoraj przymeldował 147/65.
                              No szok. Pierwsze dużo za wysokie, a drugie za niskie. Nie mam pojęcia, jak to możliwe. Muszę zmierzyć sobie jak będę u mamy, co mi wyjdzie. Mam nadzieję, że ten wczorajszy wynik to taki jednorazowy eksces.
                              • ursgmo Re: piątek 30.04.10, 09:52
                                Aniu ten sport wcale Ci chyba nie służy , rozważałaś zaprzestanie na
                                jakiś czas wogóle ?? ze względu na plan A ?

                                jeśli chodzi o robactwo w basenie to jak ma się rolętę czy jakieś
                                inne przykrycie i nie zaniedbuje zaciagnięcia na noc to nic nie
                                siada bo większość to w nocy parkuje ,a pozostałość to siatką się
                                zbiera
                                do glonów itd to używa się chemi basenowej i ponoć nie ma
                                problemu , jest taka w wersji bio że można tym potem i ogród podlać
                                i tak będziemy robić bo basen będzie prosty bez całej mechanizacji
                                bo to są juz ogromne koszty , woda będzie wyrzucana pompą ,spłynie
                                bo będzi lekki spadek a końcówkę wybierać się bedzie w takiej rurze
                                a czyszczenie karcherem to też w sumie nie jest problem bo pod
                                ciśnieniem , więc wychodzi że raz na dwa tygodnie czyli jakies z
                                pięc góra sześć razy w sezonie , można przeżyć
                                pomysł "kupiony" i sprawdzony od klienta mojego męża który podobnej
                                wielkości basenik zrobił za 3 tysiące czyli mniej niż kosztują te
                                baseniki w marketach z prostych rurek i odrobiny plastiku
                                szwagier który zajmuje się wszystkim co dotyczy ogrzewania
                                zapronował że pomoże w budowie solarów do grzania wody , zobaczymy
                                bo sprowadzi nam go to na łeb , mąż stwierdził że sam może
                                pokombinuje
                                • kfiatuszek80 Re: piątek 30.04.10, 11:24
                                  Ula super sprawa taki basenik ,mnie pozostaje tylko pluskanie się z
                                  dzieckiem w malym dmuchanym baeseniku na działce.tesció na
                                  dodatek.ale zamierzamy kupić swoja działeczke ogrodowa i moze kiedys
                                  sie pomysli o większym baseniku takim rozporowym.mnie tam zawsze
                                  marzył sie domek ,taras gdzie mozesz wyleżc w pizamie i sniadanie na
                                  słońcu zjeśc suuuuper sprawa.niestety mamy "tylko "mieszkanko,moze
                                  jak wygramy w totka postawimy sobie domek:D
                                  Ania wiesz co moze faktycznie taki intensywny sport nie sprzyja
                                  planowi A,moze warto sie zastanowić nad zmniejszeniem intensywnosci
                                  treningów albo nawet nad zrobieniem sobie przerwy?Gratuluje ci
                                  powodzienia planu B,napewno jesteś z siebie dumna,ja w podstawowce
                                  biegałam w przełajach i tez zawsze taka dumna wracalam po tych
                                  biegach.No i zawsze uwielbiałam lekka atletyke,z tego zawsze miałam
                                  5 natomiast np z rzutu piłeczką palantową wtedy jeszcze ocenie
                                  mierna hehehe.a granie w siatke czy kosza to już masakra.
                                  • az-82 Re: piątek 30.04.10, 11:33
                                    Nie trenuję wyczynowo, tylko ciut więcej niż rekreacyjnie. Pytałam ginki o to i mówiła, żeby nie rezygnować dopóki nie zajdę.
                                    No i poza tym, potrzebuję tego. Nie tylko chodzi o zdrowie i kondycję, które dzięki temu staram się utrzymać, ale ruch pomaga mi zwalczyć stres, co jest bardzo ważne, bo to stres mi przeszkadza w zajściu.
                                    No i to jest moja jedyna okazja, żeby pobyć z ludźmi, spotkać znajomych, bo pracuję w domu i cały dzień nikogo nie widzę i z nikim nie rozmawiam.
                                    Wystarczy kilka dni przerwy i już mam gorsze samopoczucie psychiczne, właśnie z tego powodu, że jestem sama i nie mam się do kogo odezwać. Jakbym miała porzucić treningi, to po kilku tygodniach wpadłabym w depresję.
                                    • kfiatuszek80 Re: piątek 30.04.10, 11:36
                                      jezeli masz pozwolenstwo ginki to ok,mam nadzieje ze juz niedługo
                                      bedziesz musiała niestety przerwać terningi z wiadomego powodu:*
    • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 01.05.10, 21:41
      Wiedziałam ze dziś tu cisza bedzie ale za to ja napiszę.Jak tam
      dziewczynki majówkę spędzacie?My dzis bylismy na zamku w ksiażu i w
      obozie Gross-Rosen-to tak juz przejazdem.w ksiażu była wystawa
      kwiatów,ludzi multum ale fajnie było.a najlepsze to chyba stajnie
      koni,jeden młody konik złapał kubusia za zamek i rozpinał mu pyskiem
      ten zamek.Super do zwiedzania polecam.Praktycznie cały dzień mozna
      łazic.oczywiscie nie obyło by sie bez kramów z róznymi badziewiami
      ale to juz chyba norma przy tego typu imprezach9mam na myśli te
      wystawe kwiatów)
      • naftalka5 Re: Pogaduchy cz III 03.05.10, 13:27
        My własnie wrócilismy, było super. Musze przyznac ze wypoczelam :)
        Bylismy w hotelu Litwor na samych Krupówkach, który jest swietnie
        przygotowany dla rodzin z małymi dziecmi wiec pewnie na jesien tez
        sie tam przejedziemy ;)
        W pt po pracy poleciałam szybko na wizyte i... szyjka długa
        zamknieta, Olek ma 1300gr i jest podobny do swojego ojca ;) aaa i
        jest juz ułozony główką do dołu.
        • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 03.05.10, 13:53
          Czesc dziewczyny.
          Nad morzem bylo super, choc wiało to na szczescie nei padało :)

          Takie fajne cos znalazlam :)
          www.domosfera.pl/wnetrza/10,102000,7662390,Zrob_to_sama___tablica_w_pokoju_dzieciecym.html
          • az-82 Re: Pogaduchy cz III 04.05.10, 07:45
            Marta, gdzie ty byłaś nad tym morzem? Na pewno masz na myśli to samo morze, co ja mam pod nosem?
            Bo tutaj lało wczoraj cały dzień.
            Mieliśmy na całodniową wycieczkę się wybrać, no i zrezygnowaliśmy z planu z powodu pogody. :(
            • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 04.05.10, 08:39
              nad twym morzem była , ale z godziny zamieszczenia postu majówka
              wnioskuje że jak zaczęło padać Marta już daaaawno była hen daleko
              uwożąc ze sobą ładną pogodę , no do domu jej nie dowiozła , to
              pewne :>
          • ursgmo WTOREK 04.05.10, 08:08

            weekend weekend i po :-/
            jak poczytałam - zazdroszcząc strasznie - wyjazdowo dziewczynom się
            udał , mi tutaj pogoda dopisywała 1 i 2 gdzie po więcej niż pół dnia
            było bardzo ładnie , poniedziałek już był do doopy cały mizerny ,
            dokładnie taki jak dziś :-(
            spało mi się fatalnie bo na noc wczoraj oglądaliśmy 2012 , kazałam
            się mężowi mocno kopnąć w doopę zanim następnym razem coś takiego
            zarzucę na noc , miałam tez o wampirach , niewinnych wysysaczach
            krwi , zamiast to obejrzeć to musiałam katastroficzny , oczywiście
            śniło mi się , i teraz ciągle się zastanawiam a jeśli rzeczywiście
            będzie jak majowie przepowiedzieli koniec świata 20-12-2012 roku ?
            :-(( przypomnniało mi się że ostatnie wydarzenia (obama , wulkan ,
            pył itp) są zgodne z ich przewidywaniami ........
            • az-82 Re: WTOREK 04.05.10, 08:40
              Ula, Majowie mieli inny kalendarz i data 20.12.2012 nie ma dla nich żadnego znaczenia.
              Pragnę ci też przypomnieć, że Majowie czekali na koniec świata dokładnie co 52 lata. Nie przewidzieli niczego dokładnie. To jest wszystko naciągnięte.
              • ursgmo Re: WTOREK 04.05.10, 08:53
                no ja mam Aniu taką nadzieję że to wszytsko bujda tak jak ten koniec
                co miał być w 2000 roku , wszystko przez ten film , a majowie
                zapewne własnego końca nie przewidzieli ...........
            • kola-dka Re: WTOREK 04.05.10, 09:00
              Cześć dziewczyny. Wrocilismy w nocy z Mazur. Było fajnie, ale padalo większosc
              czasu. Zuzia sie wybiegala, pojeździla z tatą na duzym rowerze, uwielbia swoj
              kask ;) Byliśmy na gofrach w Giżycku (mała ma zakaz jedzenia lodów :( ) , ja sie
              wybyczylam. Dziewczyny- czy Wam tez jest tak ciezko sie ruszac? Mielismy jechac
              na przelomie czerwca i lipca do Jastarni- moj małż pływa na desce, tam
              zajebiście wieje. Zawsze z Zuzią te pare godzin szalałąm na placu zabaw. A teraz
              dupa :/ PObawilam sie godzine na placu zabaw i myslałam ze zejde- krzyz mnie
              boli, spojenie łonowe też :/ Jak emerytka...
              Zdecydowalam z tesciem, ze on jedzie za mnie w zastepstwie- to jest bardzo
              sportowy typ, codziennie minium 40 km na rowerze, nordic walking, basen. On na
              pewno bedzie lepszym kompanem dla Zuźki niż ja. Do tego jak bede zmeczona, to
              bede warczec. No bez sensu...
              Tylko sie boje, ze mala poczuje sie odrzucona- w sensie, ze "mama z dzidzia w
              brzuchu zostala w domku i juz mnie nie kocha" CHociaz mam nadzieje, ze poki nie
              ma tego dziecka fizycznie to nie ma takiego myslenia u dzieci.

              Marta, ustawiamy sie w tym tygodniu? ;)
              Ula, byla tesciowa w weekend majowy? :)
              • ursgmo Re: WTOREK 04.05.10, 09:16
                teściowa być i owszem była ale nie u mnie a na szwagra polu ,
                posadzili co tam mieli posadzić i komary ich wygnały :-D
                są jak helikoptery :-/ a ja nawet nie miauknęłam , nie u mnie byli
                to mi wisi :-D
                w sobotę bylismy na urodzinach mojej mamy i potem na placu zabaw
                koło domu i zlazły się wszystkie moje koleżanki z dziećmi , mężami ,
                było bardzo wesoło , moja przyjaciólka stwierdziła że świetnie
                wyglądam i ciąża mi służy , na co moje koleżanki wywaliły oczy jaka
                ciąża ?? no to rozpięłam ten lużny sweter he he i oczom ukazało sie
                brzuszysko moje ..............
                które owszem Kasiu zawadza mi strasznie , cięzko mi , ruszam się do
                doopy , schylać się nie idzie , emerytka pełną gębą
                właśnie tu któregoś dnia pisałam że całe szczęście że ubranka mam i
                niewiele musze dokupić bo nie miałabym siły łazić za tym i szukać
                czegoś ładnego :-(
                Kasiu nie martw się mała jest "za mała" na takie skojarzenia , a
                może jedź z nim ale oddaj się wyłącznie błogiemu lenistwu ?? ja tak
                zamierzam bez względu na to gdzie pojedziemy , tylko ja , leżak i
                kupa książek , a no i jakaś wyżerka pod ręką .......
                a tu Kasiu ja mam pytanie, czy udaje Ci się trafić z wlasnymi
                zachciankami ??? bo ja sama nie wiem czego chcę , brzuch pełen a w
                dziobie czegoć brak , i co gorsza nie wiem czego :-(
                • kola-dka Re: WTOREK 04.05.10, 09:48
                  Ulenko, chodzi o to, ze nie stac na za bardzo na wyjazd 3 doroslych osob + Zuzi.
                  Za tescia musimy zaplacic. Raz tak pojechalizmy- jak Zuzia miala ok 7 miesiecey
                  i dzieki bardzo- zaplacilismy jak za wczasy na Hawajach :/ Jak pojade ja, to na
                  pewno nie bede miala szans na leniuchowanie, a wieczorem warczac na wszystkich
                  bede padala na twarz :/

                  A wiesz z zachcianek chyba nie mam? :) Albo tak trafiam :)Ostatnio chce mi sie
                  truskawek, czeresni, arbuza, sliwek. Az mi slinka leci, a tu trzeba chwie
                  jeszcze poczekac ;)
                  • ursgmo Re: WTOREK 04.05.10, 10:05
                    ach jak stawiacie no to faktycznie :-/ znam ja te wczasy krajowe za
                    ceny hawajowe ;-)
                    ja bym chciała pojechac do Tatralandi gnatki wymoczyć
                    ale moje dzieci i mąż uwielbiają jeździć nad jezioro Gołdap i chyba
                    znów mnie przegłosują :-/ przynajmniej ceny w tamtejszych knajpach
                    pozwalają na codzienne bezkarne obżarstwo i zwalniają mnie z
                    gotowania
                    a jeśli chodzi o żarcie to ja najlepiej się pasę sałatkami a'la Mc
                    Donalds , sałaty pomidor ogórek parmezan grzanki sos czosnkowy i
                    kurczaczek mocno popieprzony na to , ale się nie zaopatrzyłam na
                    weekend zupełnie mi wyszło z głowy i niczym innym nie mogłam
                    zaspokoić głodu , więc ja zdecydowanie bym tylko jechała na
                    tych "zdrowych " nowalijkach
                    arbuza też mi się chce ale są bez smaku :-/ nabyłam dwa razy ,
                    szkoda kasy
                    • zaba_i_kijanka Re: WTOREK 04.05.10, 10:37
                      Witam i ja co prawda nigdzie wkońcu nie wyjechaliśmy, codziennie
                      planowaliśmy działkę rodziców ale w sobotę był tam brat męża (ci od
                      ospy) więc zrezygnowaliśmy. Ale dzięki temu wybraliśmy się pierwszy
                      raz na dni Piastowa na któych nigdy nie mieliśmy okazji być bo
                      zawsze gdzieś byliśmy :)Potem spotkaliśmy znajomych i z nimi
                      spędziliśmy resztę dnia super było. W nidzielie niepojechaliśmy bo
                      rano padało a potem wybraliśmy się na Pola Mokotowskie, ku naszemu
                      zdziwieniu nie było tłumów. Ja z książeczką na ławce a mąż z
                      Bartkiem rower, hulajnoga i piłka super cudnie. Wczoraj opcja
                      działka padła bo na dniach Piastowa były imprezy dla dzieci i
                      daliśmy wybór Bartkowi cochce robić. Dziś wstał z pytaniem czy
                      jedziemy na działkę bo dotej pory nie dojechaliśmy :)

                      Kola ja też wybieram się nad morze lub jeziora w połowie czerwca i
                      też mi jest ciężko ale wiem że mój mąż będzie realiżował z Bartkiem
                      bardziej wymagające rzeczy, może twój mąż powinien zrezygnować z
                      deski i zajować się małą, a ty będziesz miała możliwość zmienić
                      sobie otoczenie i wypocząć z książką. Też czasem zastanawiam się czy
                      koniec 8 miesiąca to czy nie zapóźno na taki wyjazd, ale ja lubie
                      gdzieś jeździć i mam nadzieje że będzie wszystko na tyle dobrze że
                      będe mogła jechać

                      Ja może nie mam jakiś niesamowitych zachcianek ale też mam to
                      uczucie niedostu, i nie potrafie sobie dogodzić bo sama niewiem co
                      chcę
              • miska83 Re: WTOREK 04.05.10, 10:28
                ula a tasciowa wie o twojej ciazy? juz kiedys mialam sie pytac:)
                jesli juz o tym pisalas to sory ale mam male zaleglosci w
                pogaduchach.
                dziewczyny pewnie zadam glupie pytania...ale czy depilujecie nogi
                plus bikini-tylko tak do lini majtek woskiem u kosmetyczki?ja mialam
                to w planach od wiosny by na wakacje miec z glowy jakiekolwiek
                golenie -mam strasznie wrazliwa skore i okropnie nogi mis ie robia
                jak za czesto gole a mam zamiar chodzic porozbierana:) i sie tak
                zastanawiam czy w jakikolwiek sposob moze to zaszkodzis-miec jakis
                wplyw na malucha?chyba jest to dosc nie realne prawda?nie licze tego
                ze pierwsze 2 razy to bolesna sprawa ale chyba nie ma to znaczenia?
                tylko prosze mnie tu nie wysmiewac:)
                • zaba_i_kijanka Re: WTOREK 04.05.10, 10:45
                  Miska ja na wosk mam uczulenie i dostaje ropnych króst więc nie
                  robie, ale w pierwszej ciąży depilowałam depilatorką, tylko ja mam
                  duże owłosienie czerne i mocne więc depilacjia starcza mi na jakieś
                  2-3 tygodni więc golę teraz taką golarką nieżyletkami bood tych też
                  mam krosty. Golarka teraz mi się sprawdza chociaż częściej muszę to
                  robić to chociaż nie boli. Jak wosk miała byś robić pierwszy raz w
                  życiu to chyba bym odpuściła teraz bo tródno przewidzieć jak twoja
                  skóra zareaguje i ja ty to będziesz odczuwać. Ale może porozmawiaj z
                  kosmetyczką
                  • kola-dka Re: WTOREK 04.05.10, 10:59
                    Miska, jesli wytrzymujesz wosk, to zrob sobie delpilacje. Nic na dziecko nie
                    szkodzi. Nawet przed porodem to tez wskazane, bo jak Cie natna, to potem wlosy
                    nie odrosna tak szybko jak po maszynce. A uczucie sciaganie szwow plus wyrywanie
                    odrastajacych wloskow jest moim chyba najgorszym wspomnieniem z porodu. Chociaz
                    zrobione bardzo szybko :/
                    • kola-dka Re: WTOREK 04.05.10, 10:59
                      No ale ja z tych raczej obficie owlosionych ;)
                      • zaba_i_kijanka Re: WTOREK 04.05.10, 12:10
                        Lekarka w piątek kazała mi wziąść Bartka na kolna, mały usiadł a ona
                        no bliżej mamy sie wsuń, ja do niej że bliżej się nie da bo brzuch
                        mam, ona ze zdziwieniem że nie zauważyła :)
                        Dla odmiany w niedzile kupowałam w knajpie jedzenie i picie z lekka
                        przymulona przez słońce a facet do mnie co taka smutna jestem, ja mu
                        na to że słońce męczy a on no widzę pewnie na dniach będzie pani
                        rodzić :)
                        • kola-dka Re: WTOREK 04.05.10, 13:30
                          Żaba, ale Ci facet komplement walnął ;)
                          A ja "uwielbiam" jak niektore kobiety mowia: jaki ty masz brzuch, to ma byc duzy
                          brzuch? Prawie go nie widac!
                          A mi go naprawde widac...a poza tym czy w 5 miesiacu mam wygladac jak w 9??
                          • ursgmo Re: WTOREK 04.05.10, 13:46
                            moje koleżanki które mnie znają od x lat nie zauważyły że jestem w
                            ciąży , dopiero jak moja przyjaciólka powiedziała że świetnie
                            wyglądam i że służy mi ciąża , rozpięłam sweter i wyszło na jaw
                            usłyszałam : to 5 miesiąc ? jaki duży masz ten brzuch .......
                            dobrze że w ciąży będę tylko 8 miesięcy jak tak dalej by poszło
                            osiągnęłabym zapewne rozmiary hipopotama :-/
                            • az-82 Re: WTOREK 04.05.10, 13:52
                              Ula, a twoje dzieci wciąż nie wiedzą? I nic nie zauważyły? Kto jak kto, ale one, jak cię widzą na codzień, nie tylko w luźnym swetrze, to chyba powinny zauważyć.
                              • kfiatuszek80 Re: WTOREK 04.05.10, 14:02
                                No własnie Ula jakim cudem dziecka jeszcze nie wyczaiły?
                              • ursgmo Re: WTOREK 04.05.10, 14:05
                                a no nie wiedzą , wiesz to tak jest że jak kogoś widzisz codziennie
                                to właśnie najtrudniej mu zmiany zauważyć , brzuszek przyrastał
                                systematycznie to się przyzwyczaiły , ale mam nadzieję że im powiemy
                                zanim siostra im kopa sprzeda przy przytulaskach ;-)
                                • zaba_i_kijanka Re: WTOREK 04.05.10, 14:31
                                  Ula wydaje mi się że lepiej jak od was się dowiedzą niż od dzieci
                                  koleżanek które już wiedzą, zresztą czym wcześniej powiecie tym
                                  więcej czasu na przyzwyczajenie się do nowej sytuacji. Powiedz
                                  dlaczego zwlekacie z informacjią, na początku rozumiem ale to już
                                  połowa ciąży mineła a ty wdodatku miesiąc wcześniej rodzić będziesz
                                  • ursgmo Re: WTOREK 04.05.10, 14:48
                                    zwlekamy bo dzieci ( przynajmniej moje) potrafią udręczyć
                                    pytaniami , a długo jeszcze ?? ale mamo długo jeszcze ?? mamo a
                                    kiedy to dokładnie będzie ?? w zeszłym roku nasza kotka miała mieć
                                    małe , cholery dostawałam od tych ciągłych pytań , dodatkowo moja
                                    córka ma długi język zaraz powie wszędzie gdzie się da i tu wracamy
                                    do teściowej , za nic nie chcę słuchac jej mądrości
                                    ogólnie nauczeni doświadczeniem o planowanych np wycieczkach
                                    mówiliśmy w ostatniej chwili bo inaczej udręka murowana , osioł ze
                                    shreka przy moich dzieciach to oaza cierpliwośći :-D
                                    szczęście że ja pulchna jestem można od biedy mój brzuch złożyć na
                                    utycie , nietypowe bo nietypowe bo zazwyczaj brzucha akurat nie mam
                                    ale zima była długa i ciężka więc może żarłam jak głupia ;-)
                                    • miska83 Re: WTOREK 04.05.10, 18:47
                                      podziwiam cie ze dalej prawie nikt nie wie;) ale co do tesciowej to
                                      rozumiem.ja mam tesciowa cud kobiete-moge z czystym sumieniem do
                                      niej mamo mowic ale wiem ze bywaja okropne i pewnie sama bym
                                      ukrywala przed taka;)
                                    • smallcloud Re: WTOREK 05.05.10, 08:43
                                      Ula, ale jak sie juz super ciepło zrobi to nie ma bata aby dzieci
                                      kupiły wersje z "przejedzeniem, czy wzdeciem" :D
                                      • zaba_i_kijanka Re: WTOREK 05.05.10, 10:25
                                        Wiesz Ula teściowej też bym się nie wysilała inie mówiła, ale dzieci
                                        tymi pytaniami pokazują zainteresowanie i chyba dobrze, mimo że my
                                        tych pytań często mamy dość, ale pomyśl a jakby ich nie było.
                                        Zresztą też pomyśl że lepiej jak dowiedzą się od was a nie od kogoś
                                        tam przypadkowo i będą zdziwione i chyba jeszcze więcej pytań
                                        będzie. Mój Bartek też zadaje pytania i niemoże się doczekać, ale
                                        wziełam kalędaż i pokazałam miej więcej kiedy to może nastąpić, pyta
                                        o wiele spraw o szpital, o spanie, o zabawki i inne ale ja uznaje to
                                        zanaturalne i powolne przygotowanie. Mały często przytula braciszka
                                        i rozmawia z nim i czasem jest to upierdliwe ale z drugiej strony
                                        jakby nie reagował i był obijętny to by dziwne dla mnie było
                                        • az-82 Re: WTOREK 05.05.10, 10:46
                                          Ula, a nie boisz się, że dzieci będą ci miały za złe, że im nie powiedzieliście?
                                          No bo takie małe, które nie bardzo radzą sobie z upływem czasu, nie mają pojęcia ile trwa ciąża, jak się dowiedzą na miesiąc czy dwa przed porodem, to nie będą wiedziały, jak długo rodzice to przed nimi ukrywali.
                                          Ale twoje są już w tym wieku, że doskonale sobie zdają sprawę z takich rzeczy. I jeśli dowiedzą się na miesiąc przed porodem, nie daj Boże od kogoś obcego, to mogą mieć wielki żal do was, że nie mieliście do nich zaufania, że zatailiście bardzo ważną dla nich informację itp. Takich rzeczy się nie zapomina nawet do końca życia.
                                          • kola-dka Środa już :) 05.05.10, 16:07
                                            Hej laski :) Jak mija dzień? :) Ja wyprawilam Zuzika do przedszkola i spalam do
                                            13.30. Potem pozapisywalam cala rodzine do lekarzy, posprzatalam troszke chate,
                                            poczytalam i za jakas godzinke ide po malutka do przedszkola.
                                            Jutro mam usg polowkowe, a po nim ide do pracy :/ mam nadzieje, ze juz nie bede
                                            musiala przylazic, ze to ostatni raz. No ale znajac moją szefową- na pewno cos
                                            wymysli zeby mi uprzykrzyc te moje L4. Okropny z niej czlowiek, bez serca i
                                            wspólczucia :/
                                            Spadam jesc knedle z truskawami :)
                                            • emily_valentine Re: Środa już :) 05.05.10, 16:33
                                              Ula, suwaczek majowy się zdeaktualizował ;-)

                                              A my dzisiaj obchodzimy 4 rocznicę ślubu :-) :-) :-)
                                              Czekam, aż mąż wróci z pracy i może gdzieś się wybierzemy na kolację.
                                              Jakby ktoś się pogubił, to wyjaśniam, że braliśmy 2 śluby - cywilny
                                              w 2006 i kościelny w 2009 roku :-D



                                              • kola-dka Re: Środa już :) 05.05.10, 21:56
                                                Iza sto lat w szczesciu i milosci Wam życze :*
                                                • emily_valentine Re: Środa już :) 05.05.10, 22:31
                                                  Dzięki Dziewczęta za życzenia :-)
                                                  My już wróciliśmy do domu i teraz mąż zażywa odpoczynku, a ja
                                                  nadrabiam chwilowe zaległości komputerowe ;-)
                                                  Jakby ktoś chciał, to
                                                  tutaj można na nas
                                                  popatrzeć :-D
                                                  Z góry przepraszam za nasze głupie miny :-P
                                                  • ursgmo CZWARTEK 06.05.10, 08:46
                                                    Cześć dziewczynki
                                                    ale paskudna pogoda :-/ od rana latam po domu ze ścierką i użeram
                                                    się z kotką mojej mamy , niewychowana cholera włazi mi na blaty w
                                                    kuchni jak ją tylko z oka spuszczę :-/ już ja ją wychowam zanim
                                                    matka wróci :>
                                                    dziewczynki jeśli chodzi o moje dzieci zdecydowanie nie będzie mowy
                                                    o żadnych żalach , czy pamiętaniu latami o zatajeniu informacji itp
                                                    to nie moje dzieci :) to dwie najpogodniejsze istoty jakie znam z
                                                    dobrym doświadczeniem w posiadaniu rodzeństwa , bardzo się kochają:-D
                                                    są oczywiście dzieci które mogłby mieć pretensje , taka jest córka
                                                    mojej przyjaciółki , o ona to by matce dała czadu , ale to dziecko z
                                                    którym będą kłopoty w przyszłości , już zresztą sa mimo że ma dwa
                                                    lata mniej niż moja córka
                                                    także są dzieci i dzieci
                                                    ale powiemy dzieciom za tydzień , mam usg 4 D , dostanę śliczne i
                                                    wyraźne zdjęcia i poprostu pokażemy dzieciakom i niech zgadują "co
                                                    to "
                                                    zresztą musze się pochwalić że kupiliśmy dla małej huśtawkę która do
                                                    dwóch tygodni powinna się pojawić wiec takiego klamotu już się ukryć
                                                    nie da , takie coś , są tam trzy jej zdjęcia , zostawiłam jak będę
                                                    ją potem na allegro kiedyś wystawiać ;-) :
                                                    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a32d9f8449a22ae1.html

                                                    -
                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/zud3gzu3j5bffyme.png[/img][/url]
                                                  • kfiatuszek80 Re: CZWARTEK 06.05.10, 08:56
                                                    ula cudna huśtaweczka,gratuluję dobrego wyboru.
                                                    Co do dzieciaczków osobiscie nie mam takiego zdania ze mogły by sie
                                                    obrazić za zatajenie informacji co to to nie ,myślę ze jak im
                                                    powiecie to ich radość bedzie tak duza ze nawet nie było by wtedy
                                                    miejsca na jakieś fochy bo mama nie powiedziała.co jak co ale ja to
                                                    bym napewno nie potrafiła utrzymac tak długo tej nowiny w
                                                    tajemnicy,matko w 20 tyg to już by u mnie wszyscy pewnie wiedzieli
                                                    łacznie z sasiadami.
                                                  • ursgmo Re: CZWARTEK 06.05.10, 09:13
                                                    a dziękuje :-) mi się bardzo podoba jest taka naprawdę dziecięca i
                                                    kolorowa, mam tylko nadzieję że małej przypadnie do gustu i raczy
                                                    czasami tam poprzebywać :>
                                                    no u mnie ciąża zaskoczy wiele osób , szczególnie tych co do końca
                                                    roku szkolnego nie zauważą albo nie będa mieć okazji zobaczyć a jak
                                                    pojawię się we wrześniu z wózkiem będzie zaskok ;-)
                                                  • miska83 Re: CZWARTEK 06.05.10, 09:46
                                                    wlasnie odebralam na poczcie ze mam za duzy suwaczek.zabym go
                                                    zmieniala albo usunela napis nad nim.po czym druga iwadomosc ze bym
                                                    jednak usunela ten suwaczek bo bedzie rosl razem z moja ciaza...ula
                                                    czy tobie tez takie cos pisali?ja mam dokladnie tego samego typu
                                                    suwaczek co ty:)
                                                  • kfiatuszek80 Re: CZWARTEK 06.05.10, 09:52
                                                    z tym napisem nad suwaczkiem to sie zgodze ze moze być już o napis
                                                    za duzo ale to ze suwaczek bedzie rósł wraz z ciażą-miska ktoś kawał
                                                    Ci chyba zrobił:)
                                                  • ursgmo Re: CZWARTEK 06.05.10, 09:56
                                                    tak raz mi napisali żebym usuneła tę część z dwiema kreseczkami i te
                                                    pozdrawiam i imiona moich dzieci , więc zależnie o czym pisze usuwam
                                                    na bieżąco to co mi niepotrzebne :-)
                                                    czasem zapominam i mnie wykasowują
                                                  • miska83 Re: CZWARTEK 06.05.10, 10:13
                                                    hmm no moze jakas nadgorliwa.duzo dziewczyn ma taki suwaczek i z
                                                    napisem nad i jakos nie sa usuwane... dostalam w pierwszym zebym do
                                                    wyboru usunela albo napis albo suwaczek a potem taka wiadomosc :"
                                                    Ja proponuje zmienic jednak suwaczek na mniejszy,gdyz widze z
                                                    obserwacji,ze Twoj suwaczek bedzie rosl wraz z ciaza, a i tak
                                                    przyjdzie moment ze bedzie on do zmiany/usuniecia"
                                                    no coz usunelam napis nad nim.moze dadza mi spokoj:)
                                                    ciekawe co powiedza w orange?
                                                  • kola-dka Re: CZWARTEK 06.05.10, 10:27
                                                    HEj laseczki. Ja po USG- pochwaliłam sie w osobnym watku synkiem, a co!
                                                    Maż chory siedzial w gabinecie, z goraczką i bólem gardla, emocji po nim zadnych
                                                    nie bylo widac- a wiem ze sie ucieszyl. Ten widok pana doktora w dobry nastroj
                                                    wprawil. Podsmiewal sie chlopina z mojego małza, bo wygladal jakby na sciecie
                                                    przyjechal ;)
                                                    Ide jesc, a potem spadam do pracy :)

                                                    Jezu, jak sie cisze ze dziecko jest zdrowe- tylko duze bedize (Brzuch ma ponoc
                                                    duzy). Tylko tak mi smiesznie, bo dla mnie dziecko= dziewczynka. Ja nie wiem co
                                                    sie z siusiakiem robi, zeby stulejki nie zrobic itd ;)
                                                    Ale niech sie urodzi najpierw :)


                                                    Aaaaaaaaa...imiona ktore chce przforsowac: Maks, Igor lub Wiktor
                                                  • ursgmo Re: CZWARTEK 06.05.10, 10:38
                                                    eeetam siusiak nieskomplikowany ;-) najlepiej nic nie robić i zbyt
                                                    prędko sobie nie dać wmówić że coś z nim nie tak dziecko z
                                                    wszystkiego wyrasta , mojemu chcieli odklejać na siłę u chirurga ,
                                                    moja znajoma pediatra powiedziała NIE RÓB TEGO - POCZEKAJ ! i miała
                                                    rację , podrósł , samo się odkleiło
                                                    Igor jest ładnie , to bym mój jedyny pomysł na ew synka ;-)
                                                  • emily_valentine Re: CZWARTEK 06.05.10, 10:42
                                                    Koladka, mój synek będzie Maks najprawdopodobniej :-)
                                                    Cały czas myślimy i wymyślamy, i to jedno imię cały czas nam się
                                                    najbardziej podoba. Nawet już tak mówimy do małego, więc chyba
                                                    zostanie :-)
                                                  • smallcloud Re: CZWARTEK 06.05.10, 10:54
                                                    Iza - jakie piekne teledyski, zazdroszcze tego paryza :)

                                                    Ula - jakby małej nei spodobała sie hustawka to wiesz, znasz
                                                    telefon do mnie nie musisz od razu na odsprzedaz wystawiac na
                                                    allegro :D ;D

                                                    Co do suwaczkow to na cipie (sory ale taki ejest neifortunny skrot
                                                    forum ciazowego :D) jesli limit do czterech linijek i wszystkie
                                                    kasuja jak leci..

                                                    Kasia - no to zbieraj graty z pracy i zrob papa wrednej babie!!
                                                  • smallcloud Re: CZWARTEK 06.05.10, 10:55
                                                    Aaaa co do imienia
                                                    Kasia - mnie ostatnio podobał sie Igor :)
                                                    Ale tez kolezanki synek o imieniu Błażej bardzo przypadł mi do
                                                    gustu :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: CZWARTEK 06.05.10, 11:53
                                                    Ula huśtawka superacka, ja będe miała pożyczoną tego typu tylko z
                                                    siedzeniem bardziej leżoncym, dla większego modela mamy już taką co
                                                    bujać trzeba samemu, ale mamy patent że z kanapy schodzić nie
                                                    trzeba ;)

                                                    Kola gratuluje wyników usg i oczywiście synka :)

                                                    U mnie ciąże ludzie właśnie odkrywają, to znaczy chodzi mi o takich
                                                    co mijam na klatce czy w przedszkolu
                                                    Chociaż dziś facet w analizach wlweciał za mną do gabinetu że się
                                                    wepchałąm i mnie kolejka też obowiązuje nie chciało mi się mówić
                                                    żejapo wyniki i z kałem więc powiedziałąm że jestemw ciąży popatrzył
                                                    zdziwiony i wyszedł:)
                                                  • kfiatuszek80 Re: CZWARTEK 06.05.10, 12:54
                                                    Jejku ależ dzis pogoda do bani,byłam w sklepie,zimno ,pada brrrr a
                                                    musze jeszcze do sklepu iść bluzkę wymienić bo wczoraj kupiłam i
                                                    dziurkę ma.Cholera prawko by się przydało,auto pod domem a ja
                                                    autobusem bede musiała sie w ta pogode wlec.
                                                  • ursgmo Re: CZWARTEK 06.05.10, 13:55
                                                    Aga ta moja się rozkłada w 3 albo 4 pozycje z niemal płaską
                                                    włącznie , do tego 6 prędkości bujania , bodajże 10 melodyjek i
                                                    kilka dźwięków - no oby nieupierdliwych :P i jest do prawie 12 kg ,
                                                    więc będzie też robić za fotelik do karmienia do końca pierwszego
                                                    roku
                                                    Ania ja właśnie wróciłam byłam w banku i po Maćka, paskudnie jest
                                                    dobrze że już nosa nie musze wysuwać z domu ;-)
                                                  • az-82 Re: CZWARTEK 06.05.10, 14:14
                                                    Ej wy marudy jesteście, zobaczyłybyście jak taka pogoda daje się we znaki na Wiśle, jak fale pryskają i nieuważni współtowarzysze polewają po plecach ;). Wtedy dopiero czuje się jak jest zimno i wietrznie.
                                                  • zaba_i_kijanka Piątek 07.05.10, 07:13
                                                    Może macie jakieś szablony zaproszeń, potrzebuje zrobić na urodziny
                                                    Bartka?
                                                    Az na Wiśle nie mieszkam;)a w piankach nie pływacie?
                                                    ale dziś jeszcze przez okno nie wyglądałam, mąż wczoraj na jakimś
                                                    serwisie pogodowym zobaczył że ma padać dokońca maja:/
                                                  • az-82 Re: Piątek 07.05.10, 07:49
                                                    Żaba, u nas pełen profesjonalizm, pływamy w starych dresach, ortalionach, co tam kto ma ;)

                                                    Nie wierz serwisom pogodowym, nikt nie potrafi dobrze przewidzieć pogody dalej niż na 3 dni. Więc wcale nie musi padać do końca miesiąca. Mój serwis pogodowy pokazuje piękne słoneczko na przyszły weekend, jak również na tę niedzielę i wtorek. :)
                                                  • kola-dka Re: Piątek 07.05.10, 09:12
                                                    Witam, witam :) Wlasnie wrocilam z pobrania krwi- nienawidze momentu wyjmowania
                                                    igly brrrrrrrrr.
                                                    Wiecie jak na Ursynowie cudownie pachnie powietrze? Taką mokrą swiezą trawą i
                                                    miodem lipowym. Wszystkie okna w domu pootwiarałam co u mnie znaczy przeciag i
                                                    trzaskające drzwi, ale musze sie nawąchac :) Moze na maly emerycki spacer wokół
                                                    osiedla sie wybiore :)

                                                    A moja Zuzia obudzila sie z gilami do pasa, ale takimi wodnistymi (moze to katar
                                                    alergiczny, ktow wie), wiec poslalam do przedszkola. Tam wszystkie ciagające
                                                    nosem maluchy chodzą, ale w razie czego szybko ją odbiorę.

                                                    Marta, jak po wizycie u gina? Ja sie wczoraj tak tym lozyskiem zdenerwowalam ze
                                                    mialam mega skurcze :/ Jóźwiak mi nie odpisal w tej sprawie- pewnie po
                                                    weekendzie bede miala info na skrzynce.

                                                    Nie mam pomyslu co robic z dwoma zdechlakami (corka i mąż) w ten weekend.
                                                    Małżonek pewnie bedzie "umieral" w lozku przez 2 dni a ja bede musiala
                                                    kombinowac, zeby sie Zuźka nie nudzila. No i musze ja wykurowac przed
                                                    poniedizalkiem, zeby nie bylo zwałki w przedszkolu. Czy Wasze chlopy tez takie
                                                    umierające z byle infekcji? Moj sie stal wyciszony, milczący ;) Jakby mowil:
                                                    "Cierpie, ale to nic. Uloz sobie zycie i bądź szczęsliwa" Caly czas sie smieje z
                                                    niego i pytam czy testament ma gotowy ;)
                                                  • az-82 Re: Piątek 07.05.10, 09:15
                                                    Mój taki sam jest jak twój. Ledwo go przeziębienie złapie, to już taki słaby, że w łóżku musi leżeć. No i obsługiwać go trzeba.
                                                    Na szczęście nie za często choruje :)
                                                  • kfiatuszek80 Re: Piątek 07.05.10, 09:20
                                                    Taaaa mój tez ja do lekarza ide jak naprawde jestem chora czyt.z
                                                    gorączka itp a m. z byle kaszelkiem leci.i wtedy jest strasznie
                                                    chory,musi leżec w łózku i najczęsiej spi wtedy.a najlepszy tekst to
                                                    jak miał katar mówi do mnie zebym mu słoik przyniosła bo on musi te
                                                    gile co z nosa zchodzą do gardła wypluwć do słoika,no postawi se tu
                                                    koło łóżka i bedzie pluł w razie co :/
                                                  • ursgmo Re: Piątek 07.05.10, 09:44
                                                    to mój odmieniec , choruje bardzo rzadko ale jak juz
                                                    go coś kładzie to mogę byc pewna że to nie byle katarek ,
                                                    pielęgnuje więc go wtedy z oddaniem bo on miał o wieeeele więcej
                                                    okazji do zajomwania sią mną , więc zdecydowanie należy mu się ;-)
                                                    pierdykłam se nowy suwaczek , ten przynajmniej pozwala na opcję
                                                    innej daty porodu niż to wychodzi z ostatniej @ , z przerażeniem
                                                    więc ujrzałam że zostało mi 109 dni do porodu ! a gdzie wózek i
                                                    łożeczko i tysiąc szpargałów????
                                                  • smallcloud Re: Piątek 07.05.10, 10:23
                                                    Ania - moj tez byle ktos kichnie obok niego to juz choory jest ;/

                                                    Kasia - moj gin stanal okoniem i powiedział kategorycznym tonem ze
                                                    nei bedzie przekazywal opini osobom trzecim bo jeszcze cos pokrece w
                                                    tłumaczeniu i bedzie na niego. Potem sie troche zrefklektował i
                                                    powiedział, zeby sie nie martwic bo to nic powaznego.

                                                    Dziewczyny po wizycie u gin nie było mi do smiechu.
                                                    Podczas badania zaczelo meni cos bolec, gin stwierdzil ze on ma małe
                                                    pole do popisu wiec skierował mnie na usg szyjki - bo wedlug niego
                                                    moze sie otwierac, stad bol :((((

                                                    Dodatkowo mam za duzo bakterii w moczu, na max 130 mam 1064 :((
                                                    Żelazo znow za male, dostałam juz leki na recepte.

                                                    W nocy nie spałam bo bolał mnie brzuch jak na okres.
                                                    Kurde ciagle cos no :((
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek 07.05.10, 10:47
                                                    Marta co dostałąś na bakterie w moczu?
                                                    Niedobrze z tą szyjką kiedy idziesz na usg?
                                                    Mi też lekarka ogląda zawsze szyjke bo też mam te bóle "okresowe",
                                                    no i chyba mammanie że mi się z blizną coś dzieje, ale z tym mie
                                                    uspokoiła trochę
                                                  • smallcloud Re: Piątek 07.05.10, 10:54
                                                    Aga mam brac paleczki kwasu mlekowego ;/
                                                    Na usg ide dopiero w poniedzialek i juz sie martwie oczywiscie ;/
                                                    Dodatkowo boje sie ze moze sie okazac ze moja torbielowatosc na
                                                    jajniku zaczela rosnac.. moze to to mnie boli :(
                                                  • kola-dka Re: Piątek 07.05.10, 10:56
                                                    Marta,dzieki za wywiad u gina, mam nadzieje ze nie dostalas po glowie za mnie ;)
                                                    Dzieki wielkie, troche mi ulzylo :)
                                                    Ja mam bardzo czesto skurcze brzucha, nie jak na okres, tylko takie gwaltowne,
                                                    najczesciej po obu stronach brzucha :/ az wyprostowac sie nie moge. Z Zuzia w
                                                    ogole takich historii nie mialam, ale do 6 miesiaca wymiotowalam :/

                                                    Wymyslilam w sobote zoo, ale....ledwie wlasnie wrocilam z malego spacerku po
                                                    paczke chipsów :/ jestem do niczego, naprawde myslałam ze nie dojde do domu! :/
                                                    buuuu....
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 07.05.10, 11:41
                                                    Witajcie!
                                                    Wczoraj byłam u mamy i znowu była dyskusja, jak damy małemu na imię.
                                                    Oczywiście Maksymilian się nie podoba - a jak na ulicy go będą
                                                    wołać, a za długie to imię, a jak to zdrobnić itd. Oczywiście
                                                    najwięcej do powiedzenia miał narzeczony mojej matki. Tak, to się
                                                    ledwo odzywa, a tu wyrwał się gębą, że jemu się nie podoba.
                                                    Myślałam, że go j.bnę. Co on kuźwa ma do powiedzenia w tej sprawie?!
                                                    Będę musiała pogadać z matką, że nie życzę sobie, żeby się tak do
                                                    mnie odzywał. Tylko kurde najgorsze jest to, że on się non-stop
                                                    trzyma jej spódnicy i ciężko ją samą złapać. A na samą myśl, że w
                                                    następną sobotę biorą ślub, to szlag mnie trafia. Nie trawię tego
                                                    gościa ]:->

                                                    Dostałam od matki 3 pieluchy tetrowe dla młodego. Ale dobra babcia
                                                    ;-)

                                                    Wracając od niej wstąpiłam do Reduty. Najpierw do H&M, gdzie nabyłam
                                                    2 pary spodni. Nie wiem co to, takie niby dresowe, piżamowe czy
                                                    podomowe, ale mam to gdzieś i mam zamiar w nich chodzić po ulicy. W
                                                    dżinsach ciążowych jest mi okropnie niewygodnie, bo z jednej strony
                                                    okropnie mi się wbijają pod brzuch, jakby za ciasne były, a z
                                                    drugiej okropnie mi spadają, jakby za duże były. Jakaś niewymiarowa
                                                    jestem :-P

                                                    Potem obowiązkowo wstąpiłam do Mothercare ;-) Okazało się, że
                                                    pojawiło się kilka nowości. Kupiłam małemu 3-pak koszulek na krótki
                                                    rękaw i 2-pak spodenek z długą nogawką do kompletu. Oprócz tego
                                                    kocyk (to już trzeci ;-) i paczkę pieluch muślinowych. Same białe,
                                                    bo kolorowe brzydkie były.
                                                    Wieczorem zadzwoniła do mnie mama, to się pochwaliłam co kupiłam. A
                                                    ta na mnie, że po co ja dziecku kupuję letnie rzeczy, że dziecko
                                                    trzeba ciepło uierać (mały ma się urodzić w połowie lipca, kiedy
                                                    teoretycznie są największe upały), że się zaraz przeziębi i dostanie
                                                    sapki. Co to kurde jest sapka? I znowu mnie wkurzyła :-/

                                                    A jeszcze wcześniej jak u niej byłam, to też mnie wkurzyła z tym
                                                    swoim narzeczonym, bo się chwaliła do niego, że ja ładną cerę mam w
                                                    ciąży, bo kiedyś to kobiety miały na twarzy jakieś brązowe plamy
                                                    ciążowe, a ja nie mam. Kurde, o czymś takim też w życiu nie
                                                    słyszałam?

                                                    Chyba daruję sobie wysłuchiwanie dobrych rad sprzed ponad 30 lat.
                                                    I cieszę się, że moja matka taka zajęta narzeczonym i nie przyjedzie
                                                    do mnie po porodzie mi pomagać, bo chyba bym ją skrzywdziła.
                                                    Jak ją kiedyś spytałam, czy przyjedzie do mnie na tydzień, to taką
                                                    minę zrobiła, jakby kosmitę zobaczyła.
                                                    Grunt to rodzinka :-(

                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek 07.05.10, 12:25
                                                    Dziś skończyłyśmy pół roku!!!

                                                    Emily_ powiem ci tak, przed urodzeniem Bartka bardzo chciałąm pomocy
                                                    mojej mamy, byłam przerażona faktem pozostania z małym dzieckiem sam
                                                    na sam w domu, a moja mama była bardzo chętna. Jednak po porodzie i
                                                    powrocie do domu szybko zaczełą mnie denerwować jej obecność,
                                                    wdodatku teściowie potrafili wyjść z pracy w godzinach pracy i mnie,
                                                    a właściwie małego odwiedzać. Byłam zła na siebie że zezwoliłam ta
                                                    tak dużą obecność może to hormony ale wszyscy grali mi na nerwach, a
                                                    nie miałam odwagi pierdzielnąć dzwiami i powiedzieć dowidzenia
                                                    Ale to może dlatego że to pierwsze dzicko w rodzinie dla jednych i
                                                    drugich dziadków. Załowałam bomiałam cc i mąż mógmieć 2 tyg
                                                    zwolnienia na opieke nademną, moja mama stwierdziła że poco. Teraz
                                                    już wiem po co, poprstu potrzebowałam spokoju a nie wiecznie
                                                    otwierających się drzwi i teraz już nie proszę o tą pomoc,
                                                    możebędzie tródniej, ale wydaje mi się że spokojniej. Jedynie na co
                                                    pozwolę to zapewnianie rozrywek dla Bartka żeby zemną w domu nie
                                                    tkwił, ale wierzę że i bez tego dam radę

                                                    Narzeczony twojej mamy możliwe że odzywa się na temat imienia bo
                                                    sama zainteresowana go o to prosiła
                                                    Ja mojej mamie powiedziałam że jeśichodzi o imiona to swoje dwie
                                                    szanse wykazać się miała, a teraz to my wybieramy.
                                                    Zreszta po tym jak usłyszała imiona wybrane przez mojego brata i
                                                    jego żonę to już jej nic nie dziwi, do tej pory imion tych nie
                                                    cierpi, ale niemiała wyboru i zakceptowała a dziewczynki uwielbia
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 07.05.10, 13:06
                                                    Żaba, Ty zawsze pocieszyć potrafisz :-)
                                                    Ja już nie chcę żeby mi ktokolwiek pomagał przy dziecku jak wrócimy
                                                    ze szpitala. Mąż ma wziąć tacierzyński i urlop wypoczynkowy, bo ma
                                                    go za dużo i go wyganiają z pracy, więc się teraz przyda ten zapas.
                                                    Mój mąż co roku jest rekordzistą w firmie i zawsze ma ponad 50 dni
                                                    zaległego urlopu + 26 dni nowego. Tak jest od zawsze od kiedy go
                                                    znam. Ale już zapowiedział w firmie, że w lipcu to go nie będzie.
                                                    Poza tym idziemy na szkołę rodzenia, mam nadzieję, że tam się dużo
                                                    nauczymy, a co do reszty to liczę, że sami na własnych błędach i
                                                    sukcesach do czegoś dojdziemy.
                                                    Ja się nie pytałam co oni sadzą o imieniu dla dziecka. To moja matka
                                                    zaczęła ten temat. Ale masz rację, następnym razem, to jej powiem
                                                    tak jak Ty, że już 2 razy miała okazję się wykazać. Niby mówi, że to
                                                    nasza decyzja i nam ma się podobać, ale jednak się wtrąca.
                                                  • kfiatuszek80 Re: Piątek 07.05.10, 13:18
                                                    Dziś na 16 ide na rozmowe w sprawie pracy,tzrymajcie kciuki
                                                    prosze ,nie wiem jakie mam szanse ale jak juz mnie zapraszają na
                                                    rozmowe to moze sie i uda.Wieczorkiem napisze jak było :)









                                                    @ nadal brak...
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 07.05.10, 13:22
                                                    Kwiatu, powodzenia - w obu wypadkach, i tym o 16, i tym z @ :-)
                                                  • ursgmo Re: Piątek 07.05.10, 13:45
                                                    Marta wiem że to może marna pociecha ale i z rozwarciem można
                                                    terminu doczekać , sa dobre leki i trzeba polegiwac . Miałam długo
                                                    1cm potem 1,5 chodziłam i przedwcześnie bynajmniej nie urodziłam .
                                                    Swoją drogą co to za lekarz co w czasie badania nie widzi co z
                                                    szyjka się dzieje tylko usg mu potrzebne , szkoda słów :-/
                                                    Iza i dobrze że Ci nikt nie bedzie pomagał , sami spoko
                                                    poradzicie , albo i tu będziemy konsultować jakby była potrzeba ,
                                                    parę mamusiek jest , damy radę , ja tam myślę dużo mnie nie
                                                    zaskoczy :P nawet "cegła w pieluszce" , a co ? bywa u dziewczynek
                                                    bywa ............
                                                    zakupów gratuluję , ja to tylko tę huśtawkę ostatnio kupiłam no i
                                                    popatruję za maleńkimi ubrankami na tego mojego wcześniaczka żeby mi
                                                    nie utonęło dziecię w normalnych , też chyba zajrzę w weekend do
                                                    mothercare
                                                    aha Twoja mama mówi o ostudzie ciążowej tzn tych plamach brązowych ,
                                                    moja mama miała , do dziś ma pozostałości na bokach policzków , mi
                                                    sie pojawiły raz w baaaardzo durnym miejscu bo - że tak powiem - w
                                                    wąsie , na szczęście teraz już nie mam śladu a winy był beta karoten
                                                    z witamin dla ciężarówek , teraz profilaktycznie stosuję krem chicco
                                                    specjalny na to , ogólnie trzeba kremy z filtrami w ciąży stosować
                                                    na twarz to nie będzie problemów z przebarwieniami które mogą ( choć
                                                    nie muszą )się pojawiać
                                                    a co do imion no mi się nikt nie wtrąca , tylko by kto spróbował:>
                                                    mojej mamie się zawsze podoba więc aż miło jej o zdanie zapytać ,
                                                    teściowa to jakby ogólnie bez zdania była , przyjmowała co dali :P

                                                    Kasia , ja też taka do niczego :-( , na zoo też mam ochotę
                                                    ale czekam na lepszą pogodę
                                                    zaraz jade na Ursynów i czuję jakby to było ponad moje siły , ale mc
                                                    donald zaplanowany to jakby mi się bardziej chce , żebym tyko
                                                    wiedziała na co mam chęć ;-)
                                                    Aneczko &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& :*
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek 07.05.10, 13:32

                                                    Emily_ ja nie pisałąm tego żeby przestraszyć tylo pocieszyć,uwież
                                                    jeśli twój mąż może miec w tym czasie wolne to razem w trójkę sobie
                                                    najlepiej poradzicie. Będziecie robić jak wam wygodniej i nikt na
                                                    ręce nie będzie patrzył i nie będzie komentował. Sama się przekonasz
                                                    że wbrew temu co się wydaje na początku bardzo tródne po kilku
                                                    kilkunastu dniach robi się proste i robisz to tak jakbyś od dawna
                                                    robiła, ale nie mówie że będzie prosto ale zawsze na forum zajżysz i
                                                    się wyżalisz albo zapytasz albo będziesz się cieszyć
                                                    Ja z męzem nie chodziliśmy do szkoły rodzenia i obsługi dziecka, jak
                                                    nam przyszło zmienić pampersa pierwszy raz to zdjeliśmy odruchowo a
                                                    potem nie wiedzieliśmy w którą stroną założyć czysty ;)Teraz się z
                                                    tego śmiejemy bo to takie logiczne. Zreszta podpowiedziałą nam mama
                                                    z łóżka na przeciwlo bo sama kilka dni wcześniej miała taki problem :
                                                    ) I wielu rzeczy się tak uczyliśmy niby zwykłych a jednak, tak to
                                                    jest jak się z dziećmi choćby znajomych niemado czynienia wcześniej
                                                    Niech mąż urlop bieże i dacie radę zobaczysz
                                                  • az-82 Re: Piątek 07.05.10, 13:43
                                                    Ania, powodzenia na rozmowie! Nie daj się im!
                                                  • kfiatuszek80 Re: Piątek 07.05.10, 13:46
                                                    Emily to wszystko na poczatku wydaje sie takie trudne,jak rodzi sie
                                                    dziecko poprostu wiesz jak masz postepowac i juz.I oczywiście jesli
                                                    tylko m ma mozliwość brania wolnych dni to niech bierze jak
                                                    najbardziej ,nawet chocby po to byc mmogła w spokoju wziaść sobie
                                                    prysznic a nie przy otwartych drzwiach co chwila nasłuchiwac czy
                                                    małe nie płacze.Pomoc przy pierwszych kapielach tez bedzie
                                                    wskazana,wanienka z woda jest dość ciężka ,dla kobiety po porodzie
                                                    niewskazane jest dzwgac ,mi tachał maż na poczatku a pózniej jak juz
                                                    wrócił do pracy to teściowa (ale to tylko dlatego ze byłam po cc,a
                                                    jak pewnego razu sama poszłam napełnić i niosłam do pokoju bez jej
                                                    pomocy to miała mine taką jakby sie obraził)
                                                    rodzi sie dziecko,włącza sie instynkt matczyny i poprostu wiesz jak
                                                    postępować:* Ja naprawdę uwierz nie pamiętam sytuacji ze czegoś nie
                                                    umiałam , nie wiedziałam...Karmilam cycem bez żadnych nauk,sama
                                                    przewijałam już na oddziale,w domu tez sobie od poczatku radzilam
                                                    doskonale.zreszta jak czegoś nie wiesz wpisujesz w internet ,teraz
                                                    tam wszystko znajdziesz od wytłumaczenia dlaczego kupka ma taki
                                                    kolor a nie inny po informacje dotyczące szczepień,karmienia itp
                                                    rzeczy.
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 07.05.10, 13:57
                                                    Dziewczyny, pocieszyłyście mnie. Żaba Ty też ofkors, wcale się nie
                                                    przestraszyłam ;-)
                                                    Ja już mam jedno duże dziecko - mojego męża, więc mam wprawę w
                                                    opiece :-D Jak mąż był w szpitalu w zeszłym roku, to zajmowałam się
                                                    nim jak noworodkiem. Same wiecie o co chodzi ;-) Myślę, że sobie
                                                    jakoś poradzę, a na szkołę rodzenia to ze względu na męża właśnie
                                                    idziemy, bo to on ciągle pytał co się robi z małym dzieckiem i
                                                    nalegał żeby się zapisać ;-)

                                                    Ula, ja też chcę taką huśtawkę. Zdradź co to za firma i ile to cudo
                                                    kosztuje :-)
                                                    A co do ubranek dla małej, to jak jedziesz na Ursynów, to na KEN 53
                                                    jest sklep Smerfuś z ubrankami Newborn. Tam mają baaaaaardzo duży
                                                    wybór w rozm. 50 cm. A dziewczyńskie wszystkie prześliczne :-)






                                                  • ursgmo Re: Piątek 07.05.10, 14:13
                                                    Iza ta huśtawka to Fisher price , kupiłam prosto z USA , sama
                                                    huśtawka niecałe 90 $ ale przesyłka prawie 100 $ więć ogólnie żaden
                                                    super biznes , ale mi się b podobała , trzeba na nią polować bo co
                                                    jakiś czas pojawia się jedna sztuka no i jeszcze trzeba fartu żeby
                                                    chcieli wysłać do nas i drugi fart żeby cła nie doliczyli wtedy
                                                    finansowo doopa :-/ raz zapłaciłam cło za pokrowce na sofy ikea ,
                                                    wyszło jak za zboże :-/
                                                    jak chcesz to jutro napisze ile dokładnie za nią wyszło , musze
                                                    sprawdzić ile mi z karty wyszło , to jutro bo juz wyfruwam :-D
                                                    wielkie dzięki za namiar na sklep , jak mąż przyjaciółki wróci przed
                                                    jego zamknięciem pomkniemy na pewno
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 07.05.10, 14:50
                                                    A to poproszę. Ja jak kupowałam paterę na tort w zeszłym roku, to za
                                                    przesyłkę i cło zapłaciłam więcej niż za samą paterę. W sumie wyszło
                                                    900zł :-( Ale miałam na nią okropne ciśnienie i cena była
                                                    drugorzędna :-P
                                                    A jak poproszę rodzinę w Stanach, żeby mi coś kupili i przysłali, to
                                                    też będę musiała płacić cło? Wujek męża przysyła paczki do teściów i
                                                    brata męża i jakoś nigdy nie słyszałam o cle, ale muszę się dopytać.

                                                    A tak a propos tego wujka ze Stanów. 2 dni temu przyszła kartka z
                                                    życzeniami świątecznymi. Nie, nie była opóźniona z winy poczty,
                                                    tylko późno wysłana ;-) Wujek jest księdzem katolickim, więc
                                                    powinien wiedzieć kiedy jest Wielkanoc, no ale pewnie zajęty był ;-)
                                                    Najważniejsze jest to, że w ps. był dopisek - dużo radości z małym
                                                    dzieckiem. Żeśmy się uśmiali z tego z mężem ;-)

                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek 07.05.10, 10:36
                                                    Ula umie jakieś 90 dni do końca, a właściwie początku i zaczynam się
                                                    zastanawiać co jest potrzebne, muszę namówić męża żeby zdjął mi
                                                    rzeczy Bartka żebym przejżała

                                                    Mój mąż jak chory to też umiera, w środę wrócił z piłki i znów
                                                    kontuzjowany, już mu powiedziałam żeby o szachach zaczął poważnie
                                                    myśleć
                                                  • ursgmo Re: Piątek 07.05.10, 09:14

                                                    mój serwis pogodowy pokazuje niestety że od wtorku ma się dopiero
                                                    poprawiac :-/ znów weekend do doopy
                                                    dziś jadę do mojej przyjaciólki i jej dzieciaków , obiecałam swoim
                                                    mc donalda po drodze bo dawno nie były , no oni nie byli bo ja to i
                                                    owszem ;-) a co :-D
                                                    moja przyjaciólka i jej mąż od wczoraj mają nowego siostrzeńca
                                                    urodzonego w Londynie w wannie bo innej sali akurat nie mieli tylko
                                                    z wanną , 6 godzinek i dziewcze posżło do domu , żeby tak u nas
                                                    można było :-D
                                            • smallcloud Re: Środa już :) 05.05.10, 17:25
                                              Kasia - pomyśl ze to juz koniec i papa zrobisz głupiej babie :)

                                              Iza - no to wszystkiego dobrego! :D
                      • miska83 Re: WTOREK 04.05.10, 18:46
                        ja juz mialam robione na wosk.nawet w tym roku szefowa testowala
                        woski nowe na mnie;) i nic zlego sie nei dzieje tyle ze ostatni raz
                        byl juz dosc dawno i wiem ze te pierwsze 2 razy dosc mocno mnie
                        bolaly i tego jakos sie tak obawialam...ale w takim razie przed
                        wyjazdem zrobie sobie za 2-3 razy zeby mi tak szybko na urlopie nie
                        meczylo z tym goleniem.po golarce to zaraz krwawie,strupy sie robia
                        a ja tez z tych co szybko wlosy odrastaja i na urlopie to codziennie
                        powinam sie goli zeby na plazy sie dobrze czuc a tego sie u mnie nie
                        da zrobic-bede miec masakra na nogach i w bikini...
                        • 3_asia Re: piątek 07.05.10, 15:45
                          dziewczyny mam pytanie czy wiecie jak to jest z tym tacierzyńskim urlopem . wiem
                          , że jest 7 dni i należy się do ukończenia 1 roku przez dziecko, ale czy to
                          znaczy że w ciągu roku tylko 7 dni czy w 2010 może 7 dni i w 2011 też 7 pod
                          warunkiem że dziecko nie skończy 1 roku
                          • kfiatuszek80 Re: piątek 07.05.10, 18:09
                            Już po rozmowie,pan przedstawił warunki pracy ,opisał
                            stanowisko.Oglnie fajnie,teraz czekam na tel od niego ,ma kilka
                            kandydatek.Praca w gabinecie stomatologicznym jako
                            asystentka,poniekad po zawodzie;) no nie do konca ale medycyna to
                            medycyna.
                          • kola-dka Re: piątek 07.05.10, 18:17
                            Ja myslalam ze tacierzyski to 2 tygodnie do wykorzystania jednorazwo...?
                            • emily_valentine Re: piątek 07.05.10, 21:18
                              Tacierzyński w 2010 roku 1 tydzień, od 2011 roku 2 tygodnie.
                              Niesprawiedliwe to jest, ale dobrze że w ogóle ktoś o tym pomyślał.

                              • zaba_i_kijanka Re: piątek 08.05.10, 09:19
                                Mojego męża brat mimo że urodziło mu się dziecko w 2009 Kwiecień
                                kiedy tacięzyński nie obowiązywał to mógł wykożystać ten tydzień w
                                2010r, więc zastanawiam się czy jak nasze dzieci lipiec, sierpień
                                itd to jak się będzie chciało wykożystać dopiero w 2011 roku to czy
                                to będzie tydzień czy może już dwa?
                                • smallcloud Wybiera sie ktoras jutro do ZOO? 08.05.10, 14:59
                                  jesli bedzie taka ładna pogoda jak dzis?
                                  Bo ja wyruszam :))
                                  • kola-dka Re: Wybiera sie ktoras jutro do ZOO? 09.05.10, 17:13
                                    I jak Marta, bylas w ZOO? Ja bylam z Zuzią u alergologa. Zalecila 4 tygodniową
                                    przerwe od przedszkola i zmiane klimatu. Wiec pewnie w piatek pojedziemy na
                                    MAzury na 2 tyg a potem nad morze na kolejne 2 tygodnie. NA 90% pojade z nimi
                                    (Zuza, małżowina i teśc), pies tam koszty. Zreszta jeszcze zobacze, poradze sie
                                    gina.
                                    Zuzia przez tydzien ma nie wychodzic z domu, bo zlapala wirusa- ona juz kota
                                    dostaje :/ a ja z nia, a jutro dopiero poniedzialek....
                                    • az-82 poniedziałek 10.05.10, 07:45
                                      No i znów poniedziałek. Zazdroszczę tym, co nie muszą do pracy.
                                      Jedyny plus, to że w końcu słoneczko świeci. Dlaczego w weekend nie mogło tak być? Znów plany weekendowe musiałam odłożyć na bliżej nieokreśloną przyszłość, bo lało :(
                                      • miska83 Re: poniedziałek 10.05.10, 09:14
                                        u mnie wczoraj swiecilo dosc ladnie a dzis od rana leje...masakra,az
                                        ciemno na dworze.
                                        dziewczyny chcialam was zapytac jak to teraz jest? do 10tc musze sie
                                        pojwic u lek bo inaczej nie dostne becikowego? na tej wizycie musze
                                        miec jakis specjalny druk na ktorym ma mi lek zaznaczyc ze bylam
                                        itd? czy lek ma taki druk?ja bede prywatnie chodzic.
                                        wczoraj wieczorem pierwszy raz mnie zamdlilo ze myslalam ze pogadam
                                        z muszla...ale jakos wyszlam z tego -szybko chlebka z maslam
                                        wciagnelam.przypomnialo mis ie to uczucie z pierwszej ciazy-
                                        wymiotowalam do 20tc:( i zaczynam sie bac ze znowu to samo
                                        bedzie.okropmnie mnie to wymeczylo a teraz musze byc w formie bo mam
                                        mala na glowie jeszcze.wtedy moglam lezec na kanapie wykonczona...
                                        kurcze jak wam rosly brzuszki w kolejnej ciazy?mi z mala tak kolo 10-
                                        12tc juz bylo ciezko sie w spodnie zapiac i raczej juz z rozpietym
                                        guzikiem chodzilam a teraz sam poczatek a mi juz kolo 16" wyskakuje
                                        pileczka.niby spokojnie sie dopinam ale czuje ze mnie juz uciska w
                                        miejscu guzika.strasznie szybko-chyba nawet za szybko.slyszalam ze w
                                        kolejnej ciazy macica juz wie jak to jest byc w rozmiarze xxl i ze
                                        pamieta ten stan i szybciej sie powieksza-rozciaga ale czy to prawda?
                                        i czy tomoze az tak szybko mi ten brzuchol wyskakiwac? ja chudzinka
                                        jestem i normalnie z rana plasciutka dopiero kolo 16 wyskakuje i
                                        ciazko to nawet wciagnac-nie chce zeby na osiedlu juz ktos sie
                                        domyslal. kurcze jak moja bratowa byla w ciazy to kolo 8-9tyg
                                        pamietam ze plasciutka nbyl ana maksa...nie wiem co ze mna bedzie do
                                        konca ciazy:)w pierwszej bylam duza....a teraz jak w tym tempie bede
                                        rosla to moja skora na brzuchu tego nie wytrzyma...;/
                                        • az-82 Re: poniedziałek 10.05.10, 10:22
                                          Przymierzyłam właśnie moje referencyjne krótkie spodenki i się mieszczę :D
                                          To znaczy, że właściwie nie muszę już chudnąć. Moja waga mówi to samo :D, że osiągnęłam moją optymalną masę ciała.
                                          Schudłam 2.5kg i to wystarczyło, żeby spodenki znów się zapinały i żeby waga przestała marudzić, że jestem gruba :D.
                                          Pozostałe 4.5kg, które przytyłam od zeszłego roku to w dużej mierze masa mięśniowa, czyli wszystko jest ok. Postaram się dobić do 3kg, czyli jeszcze pół kg chcę powolutku zrzucić, a potem powolny powrót do normalnej diety, żeby nie odzyskać tego co straciłam.
                                          • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 10.05.10, 11:38
                                            A u nas dziś brzydko ,zimno i deszcz pada.Miśka z brzuszkiem to Ci
                                            nie powiem,ale słyszłaam ze w drugiej ciąży szybciej widać brzuszek.
                                            własnie wróciłam z laboratorium,zrobiłam sobie FSH i estradiol(to co
                                            kiedyś zaleciła mi moja gin jeszcze przezd poronieniem)Wyniki mają
                                            być na dzis ale odbiore jutro ,i tak musze byc jutro w urzędzie wiec
                                            mi sie jz dzis w taką pogode nie chce deptac.a pozatym mam nową
                                            fryzure no i nie chce by ją deszcze zepsuł hehehe:D :D
                                            Oczywiście w laboratorium ciężarne,mniej lub bardziej
                                            zaawansowane ,nie mogłam oprzec sie pokusie zerkania na
                                            brzuszki.Ehhh jedna miała jeszcze taki mały,druga juz
                                            większy,zastanawiałam sie kiedy i ja przyjdę na wyniki z moim
                                            własnym duzym brzuszkiem.....
                                            następne wyniki które zrobie (chyba że gin coś nnego zaleci) to
                                            progesteron i prolaktyna.Za dzisiejsze zapłaciłam 53 zł ,cholewcia
                                            szkoda mi troche kasy więc może gin da mi skier,jak nie to trudno
                                            zapłacę:(
                                            • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 10.05.10, 12:17
                                              Kola a tą przerwę nie lepiej zrobić od czerwca i akurat zsumuje się
                                              z przerwą wakacyjną więc wsumie trzy miesiące? Czy to musi być już?

                                              Az gratuluję mieszczenia się w spodenkach, naprawdę niewiele ci
                                              brakowało ale każdy kilogram straty to sukces. Mnie będzie czekać
                                              wiele kg do stracenia :/ Męza wczoraj pytam czy mu się nadal podobam
                                              a on "kochanie jesteś piękna inaczej" ja sama czuje się jak wieloryb
                                              który leży na plaży i czeka na Gripis któe go wciągnie do wody ;)

                                              Kwiatuszku wiele z takich badań mimo skierowania jest odpłatne
                                              niestety,
                                              ja dziś piłam glukozę i trzy razy krew pobraną miałam zapłaciłam
                                              83zł za 11 różnych badań a niby ubezpieczona jestem ale do lekarz
                                              prywatnie chodzę
                                              • kola-dka Re: poniedziałek 10.05.10, 13:05
                                                Żaba, z Zuźką przerwa musi by na "cito", bo astmatyka sobie wyhodujemy. Ona non
                                                stop chodzi nie do konca wyleczona, bo wg pani doktor po kazdej infekcji powinna
                                                siedziec 2 tygodnie w domu- na co ja nie moglam sobie do tej pory pozwolic. PLan
                                                jest taki ze posiedzi z dala od zagilonych dzieci, podreperuje swoja odpornosc,
                                                zmieni klimat i bedzie zdrowsza.

                                                Marta, mialabys czas na spotkanie np w srode? Potem nie wiem kiedy bede w Wawie,
                                                nie wiem czy te morze wypali, ale conajmniej 2 tygodnie spedze z małą u mamy na
                                                Mazurach. No i odsetki dlugu rosną ;)
                                                No chyba, ze w tym tygodniu Ci nie pasuje?

                                                Az, ja w spodenki nawet jednej nogi nie zmieszcze :D No skoro jesteś typem
                                                sportowca to pewnie masz zajebiste jędrne uda, co? ;) Moje marzenie, bo ja mam
                                                uda jak kalafiorek :/
                                                • az-82 Re: poniedziałek 10.05.10, 13:18
                                                  Moje uda to mój najsłabszy punkt. Sportowcem jestem zbyt krótko jeszcze, żeby ich wygląd się poprawił, aczkolwiek w ciągu ostatnich 5 lat straciły 5cm w obwodzie, mierząc w najszerszym miejscu, prawie pod tyłkiem. No i teraz widać już, że więcej tam jest mięśni niż tłuszczyku. Ale wciąż wiele im brakuje, żebym była zadowolona ;)
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 10.05.10, 15:29
                                                    Ania - ja na dzwiek "szorty" uciekam gdzie pieprz rosnie. MOje nogi
                                                    juz dawno sa do kitu. Kiedys ratowala mnei lekkoatletyka, potem
                                                    dlugo dlugo nica teraz w ciazy to mam morze cellulitu ;/

                                                    Kasia - jasne ze sroda pasuje :)
                                                    A co do Zuz - nei probowalas sie zapisac do tego lekarza co ci
                                                    wklejalam linka?


                                                    Bylam dzis na usg - szyjka dluuuuga 4 cm :D I zaknieta jest!
                                                    Jestem happy :)
                                                    Przy okazji lekarz (moj ulubiony od usg dr Lanczyk) pokazal mi
                                                    Hanie - malutka jest taka fajna, ssala sobei piastke, i
                                                    ciagle "gadala" ziewala i sie wiercila, az sie prawie poplakalam ze
                                                    wzruszenia :)

                                                    Dostalam skeirowanie na test obciazenia glukoza. Miala to juz
                                                    ktoras? jak to jest z tym pobieraniem krwi? Wpierw na czczo a potem
                                                    po gluzkozie? Ile czasu po wypiciu tego paskudztwa trzeba byc?

                                                    A tak w ogole gdzie jest Ula?
                                                  • 3_asia Re: poniedziałek 10.05.10, 15:38
                                                    Marta ja już po glukozie, dziś nawet odebrałam wyniki. najpierw pobrali mi krew
                                                    na czczo a potem dali do wypicia szklankę wody + 50 g glukozy (musiałam zakupić
                                                    w aptece)i potem znowu po 1 h pobrali krew (w tym czasie miałam siedzieć na
                                                    korytarzu nic nie jeść i nie pić)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 10.05.10, 17:17
                                                    Ja dziś miałam ale trochę inaczej pobranie i wypicie glukozy 75g,
                                                    potem koliejne pobrania po 1h i 2h
                                                    Ja 75 odrzu miałam bo 50 jest przesiewowe ew potem diagnostyczne, ja
                                                    robiłam odrazu 75 żeby potem wrazie czego nie powtarzać badania,
                                                    róznie lekarze zalecają
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 10.05.10, 18:11
                                                    No wlasnie, gdzie jest Ula????

                                                    Marta, to jutro jakoś dogramy środowe spotkanko, co?
                                                    Tego linka dla Zuźki jeszcze nie wyprobowalam- daje OSTATNIĄ szansę Medicover
                                                    (kasa), ale potem to tam uderzam.
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 10.05.10, 18:31
                                                    Ja miałam glukozę 50g - pobranie jest na czczo i po 1h. I 75g też
                                                    miałam - pobranie też na czczo + po 1h i 2h.
                                                    Glukoza jest obrzydliwa, polecam wcześniej w domu wycisnąć sobie sok
                                                    z pół cytryny, przecedzić przez sitko i zapakować w jakiś słoiczek.
                                                    Potem dodać do tej glukozy, to wtedy nawet zjadliwa się ta glukoza
                                                    robi.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 10.05.10, 18:42
                                                    Cytryna bardzo wskazana, ja w pierwszej ciązy dodałam i jakoś źle
                                                    nie wspominałam badania, a dziś rano okazało się że cytryny wyszły i
                                                    nie dodałam, masakra po wypici zygać mi się chciało kręciło mi się w
                                                    głowie i dzuszno mi było, wyszłąm w bluzce przed przychodnie i
                                                    nadalmi było gorąco 20 min zdychałam
    • ursgmo Re: Pogaduchy cz III 11.05.10, 11:38
      Cześć dziewczynki
      jakiś czas mnie nie będzie , niestety mój laptop odmówił posłuszenstwa i zdechł
      był w sobotę , wieczne odpoczywanie ............ :-(
      mam jeszcze komputer stacjonarny ale trzeba dokupić do niego kabel , zanim mój
      mąz to zrobi jak nic będzie jesień :-/ chyba że zmobliziuję się i sama powlokę
      gdzieś po ten kabel
      postaram sie zaglądać co jakiś czas z biblioteki w szkole Maćka póki mnie z niej
      nie popędzą
      Marta super że wszystko ok :-)
      • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz III 11.05.10, 11:42
        ula kabel zamów na allegro,niech m wytłumaczy jaki to dokładnie ma
        być i juz,przyniesą do domu i pom porlblemie.
        • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 11.05.10, 12:53
          Hej laseczki :) My kolejny dzien w domu. Przyjechala moja mama, bo przeciez ja
          powinnam wiecej lezec niz hasać z małą- i juz zdażylam sie z nia poklocic :/
          JEstem jej wdzieczna za pomoc, bo naprawde nie oszczedza sie i bawi sie z Zuzią
          na 10000%, ale jej teksty do mnie.... no nieważne ;)
          Dzisiaj na allegro postanowilam kupic dresy ciazowe. Dżinsy spadają z dupki, a w
          brzuch cisną :/ chyba ktoras z Was ma podobny problem? ;) o ile sie nie myle. Z
          dresami chyba nie bedzie tego problemu.
          Ula, szkoda ze komputer padl. Od piątku mnie nie bedzie 3 tygodnie - ewentualnie
          z doskoku (moja mama nie ma neta)

          Marta, jak sie jutro ustawiamy? Mam Cie odwiedzic czy sie umawiamy na miescie?
          Ja sie dostosuje miejscowo i godzinowo :)
          • emily_valentine Re: Pogaduchy cz III 11.05.10, 13:04
            Kola, z tymi dżinsami to ja ;-)
            Ja od tygodnia pomykam w dresowych, ale nie ciążowych. Bardzo mi
            teraz wygodnie :-)

            • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 11.05.10, 13:34
              Aaaaaaaaaaaaaa, no tak :) Durne to, prawda? Siadam, to ciśnie- wstaje z tylka
              leca. JEszcze jak nie daj Boze naloze "sliskie" majtki, to tylek na wierzchu :)
              • emily_valentine Re: Pogaduchy cz III 11.05.10, 13:36
                hehe, ja myślę, że ogrodniczki to wcale nie taki goopi wynalazek dla
                ciężarówek. Szkoda tylko, że są takie okropne ;-)
                • az-82 Re: Pogaduchy cz III 11.05.10, 13:56
                  Właśnie przeglądałam listę 10 najbardziej nieposłusznych ras psów.
                  O dziwo, nie było tam Husky.
                  Był Beagle, na 8 miejscu.
                  Więc Ula, lepiej się zastanów dwa razy, czy chcesz, skoro on bardziej nieposłuszny od Huskiego jest.
                  A zapewniam cię, że Husky potrafi doprowadzić do szewskiej pasji.
                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz III 11.05.10, 16:43
                    Chyba dżinsy tak mają bo ja mam z poprzedniej ciązy i niewiem czy
                    sparciały czy tak mają, zato kupiłam takie materiałowe zresztą
                    podawałam linka i jestem zadowolona trzymają się super a nie są
                    dresami

                    Podobno lalbadory super przy dzieciach się sprawdzają

                    Wybrałam się sama do Tesco i normalnie wykończona jestem a ani
                    tłumów nie było ani dużo nie kupiłam, za to dużo kasy wydałam :/
              • smallcloud Re: Pogaduchy cz III 11.05.10, 18:27
                Mi tez schodza majtki wraz ze spodniami jak sciagam :)

                Kasia - wpadaj do mnie. Murzynka zrobilam, robi sie w sensie :)
                Do jutra powinien dotrwać :)
                A i pusc mi jakiegos smska, zmienilam aparat awaryjnie (bateria w
                starym kaput) i nie mam twojego nr telefonu. To przesle Ci adres,
                godzine, nr buta - co tam sobie chcesz :)

                Ula - zamow koniecznie kabelek vide allegro!!!
                • kola-dka Re: Pogaduchy cz III 11.05.10, 21:20
                  Marta, wyslalam sms'a. Daj znac czy doszedl, bo mam kilka Mart w telefonie i
                  moglo cos mi sie porąbac :)
                  Musze jutro isc do pracy, juz OSTATNI raz (jupi!) Nie ma szefowej wiec będzie
                  lajtowo.

                  Milego wieczorku dziewuszki :)
                  • smallcloud Chciałam Wam pokazać Kasię 12.05.10, 14:21
                    Bo akurat jest u mnie i pokazuje jej jak wstawiac zdjecia na forum :D
                    [img]
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/dd/bf/wbzf/oIuzV8CJk0EOPyBRTB.jpg
                    [/img]
                    • az-82 Re: Chciałam Wam pokazać Kasię 12.05.10, 14:47
                      Fajna fota :)
                      Jak ja wam zazdroszczę tych brzuszków.
                    • zaba_i_kijanka Re: Chciałam Wam pokazać Kasię 12.05.10, 15:32
                      Super zdjęcie :) zazdroszczę umiejętności wstawiania zdjęć i
                      spotkania oczywiście ;)
                      • kola-dka Re: Chciałam Wam pokazać Kasię 12.05.10, 18:21
                        Jeszcze musze przetrenowac zrzucanie zdjec z aparatu do kompa i bedzie luz.
                        Dodawac zdjecia już umiem :)

                        A Marta jest superaśnie fajną babką :)


                        Zuzia - 21.01.2007 :)

                        Synek:
                        [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/uwo9ol2annkc19x9.png[/img][/url]
                        • zaba_i_kijanka Re: Chciałam Wam pokazać Kasię 12.05.10, 19:45
                          Właśnie wróciłam z wizyty u gin, mały masię dobrze a nawet bardzo
                          dobrze fikatak że szok, nie chciał pokazać twarzy bo na twarzy miał
                          nogę i ręke :)niewiem jak on to robi, ja myślałam że jakaś złamana
                          jest
                          Za to moja waga ma się źle bardzo źle: 5,5kg w cztery tygodnie, a
                          było tak dobrze tak się cieszyłam że jest ok
                          Zwłaszcza że czuje tą wagę i żel mi z tym wkońcu ważę już ponad 80kg
                          to moja waga graniczna chyba bo mam wrażenie że jeszcze trochę i
                          pękne
                          • kola-dka Re: Chciałam Wam pokazać Kasię 12.05.10, 20:36
                            Żaba, malego za kilka lat do You Can Dance wyslesz :) skoro taki akrobata :)
                          • smallcloud Re: Chciałam Wam pokazać Kasię 12.05.10, 20:38
                            Aga - Ty tez z Warszawy przeciez :)
                            Nic nie stoi na przeszkodzie aby sie spotkac :)
                            A kg to od jedzenia czy puchniesz?

                            A Kaśka równa babka jest :D

                            Ania - jeszcze bedziesz marudzić na ten wielki bebenek - zobaczysz :)

                            Dziewczyny a gdzie jest Natalia? Ktos w ogole w razie co ma do niej
                            namiary? Jakis telefon?
                            • zaba_i_kijanka Re: Chciałam Wam pokazać Kasię 12.05.10, 21:02
                              Niestety nie mogę się "pocieszyć" tym ze puchnę i stąd ta waga,
                              niestety jestem jak odkurzacz, chyba muszę przesteć jeść słodycze i
                              inne czipsy i duuuużo kanapek
                              • smallcloud Re: Chciałam Wam pokazać Kasię 12.05.10, 21:12
                                Aga ja sie czasem oszukuje marchewkami i waflami ryzowymi.
                                Obieram z kg marchewek i chrupie az mi sie znudzi i maz zabronione
                                ma kupowanie slodyczy do domu.
                                Inaczej tez bym ciagle wciagala slodkie - nawet zamiast obiadu..
                                • az-82 Re: Chciałam Wam pokazać Kasię 13.05.10, 07:33
                                  Marta, ty nie przesadzaj z marchewką! Może rzodkiewki, albo coś innego?
                                  Marchewka ma dużo witaminy A. Nadmiar witaminy A jest bardzo szkodliwy.
                                  • kola-dka CZWARTEK 13.05.10, 08:37
                                    Ło matko, nawet nie wiedzialam ze marchew ma vit. A, no następny powód do
                                    zmartwień mam :D Bo ja tez jem duzo marchewek..
                                    • az-82 Re: CZWARTEK 13.05.10, 12:07
                                      Już trzeci tydzień mojej diety się zaczął. Skutek uboczny jest taki, że nabrałam straszliwej ochoty na gotowanie. Nakupowałam masę rzeczy i tworzę.
                                      Wczoraj zrobiłam gruszki w sosie waniliowym. Sosik jeszcze został, więc dzisiaj zaprosiłam mamusię na rabarbar w sosie waniliowym.

                                      A dziś na obiad lazania. Uwielbiam, a rzadko robię, bo trochę pracochłonne.

                                      Na jutro już mam w planie łososia w sosie szparagowym. To będzie debiut, jeszcze nigdy tego nie próbowałam :D.
                                      • smallcloud Re: CZWARTEK 13.05.10, 17:15
                                        Ania a co to za dieta? Bo mi umkneło? :)
                                        Smaka mi narobilas, ale z tego co posiadałam w lodówce zrobilam
                                        tylko zupe pomidorową krem :)
                                    • ursgmo Re: CZWARTEK 13.05.10, 12:10
                                      Cześć kochane ,
                                      zamówiłam kabelek niech no tylko szybko dojdzie ,jak znam życie pewnie w tym
                                      samym czasie co mąz kupi , oby prędko , bo cholery dostaję z braku neta :>
                                      chałupa lśni , gary na 3 dni naprzód nagotowane , oddałam sie nawet wczoraj
                                      zakupom w Arkadii bo nie wiedziałam już co ze sobą zrobić :-( i finalnie małej
                                      przybyło kilka ciuszków na przyszły rok na lato :-) za to ja nie mam co na doopę
                                      włożyć bo zamówione spodnie są za duże , dużo za duze i albo krawcowa i poprawki
                                      albo już nie wiem co , za nic nie będa w obecnym stanie pasować , przybył mi
                                      raptem 1 i to niecały ! kg przez ostatni miesiąc

                                      rodzina zasmarkałą mi się po pachy , znaczy mąż i córka ale nie chorzy tylko
                                      uczula ich coś co teraz pyli bo oczy ich swędzą i z nosa woda leci :-/ jak nie
                                      urok to sraczka , dziś młoda śpi jak zabita po clemastinum

                                      a i byliśmy z mężem oglądać wózki , zupełnie inne jeszcze są w sklepach niż w
                                      necie . jest nawet bebe confort ten co mieliśmy przy Maćku , spodobałą nam sie
                                      gondolka nie od kompletu ale niestety nie chcieli nam rozkompletować i dać inny
                                      stelaż :-/ kierownika nie było bo to w niedzielę i musimy jeszcze raz zajechać ,
                                      a podobała nam się bardzo gondolka jasny jeans z wyściółką w drobne kwiatuszki ,
                                      naprawde ładne :-)
                                    • smallcloud Re: CZWARTEK 13.05.10, 17:16
                                      Ja tez nei wiedzialam ze marchewki to wit A - a jadłam na potege :(
                                      • kola-dka Re: CZWARTEK 13.05.10, 17:41
                                        Własnie wrocilam lzejsza o 200 zł od Adamowicza (ordynator z Madalińskiego) no i
                                        dalej ucina temat cesarki :( Mowi, ze jeszcze czas na takie rozmowy ale jak
                                        bedzie potrzeba cesarki to "coś się znajdzie".
                                        no i kurna co mam robic? Dalej chodzic do niego co 3 tygodnie tracąc 200 zł? I
                                        tak naprawde nie wiem czy pojdzie mi na reke i czy nie bede rodzic w
                                        Kozienicach? Czy moze ciagnac 2 sroki za ogon, na wszelki wypadek, gdybym np. do
                                        Kozienic nie zdążyla dojechac....?
                                        • emily_valentine Re: CZWARTEK 13.05.10, 18:21
                                          Kola, może trzeba trochę pochodzić do pana doktora, musi się
                                          przekonać, że Ci zależy na cc. No i dać mu przy okazji trochę
                                          zarobić ;-)
                                      • emily_valentine Re: CZWARTEK 13.05.10, 18:18
                                        Marta, a czy Ty czasem wczoraj nie powinnaś być na szkole rodzenie?
                                        Zdaj relację :-)
                                        • smallcloud Re: CZWARTEK 13.05.10, 18:49
                                          Ja? A skad! :)
                                          Ja zaczynam dopiero 24 maja :)
                                          • emily_valentine Re: CZWARTEK 13.05.10, 18:57
                                            A to przepraszam, ubzdurało mi się, że to wczoraj ;-)

                                            • kola-dka Re: CZWARTEK 13.05.10, 22:14
                                              a ja wlasnie jestem swiezo po kolejnej kłotni z matka. Podobno źle się do niej
                                              odzywam (?) czy mam zly ton (no nieważne), wiec ona od godziny 19-tej
                                              praktycznie do mnie sie nie odzywa, albo warczy, albo strzela focha.
                                              No i zarzadzila juz cisze nocna wiec siedze cicho we wlasnej sypialni i wcinam
                                              jogurt. Czekam na meza, ktory mial dzisiaj spotkanie z kumplami. Jak zaraz nie
                                              przyjdzie to bede jutro komentarze, ze sie ZNOWU nie wyspala....
                                              Ja nie wiem jak 2 tygodnie u niej wytrzymam :(
                                              Kurde, moze faktycznie pare razy mine zrobilam- np czytam ksiazke a ona non stop
                                              gada, buzia jej sie nie zamyka. Dzieciak oglada bajki , a ta rownolegle nadaje.
                                              Ale kurna to nie jest powod do scen! :>
                                              Normalnie wszystkiego sie odechciewa. Zapowiedziala, ze nie bedzie ze mna
                                              rozmawiala, bo boi sie odezwac. Bez komentrza.
                                              • smallcloud Re: CZWARTEK 13.05.10, 23:29
                                                Kasia wdech wydech wdech wydech.
                                                Ten typ tak ma, wzbudza nieuzasadnione poczucie winny.
                                                Jestes w dwupaku jestes wazna najwazniejsza i to ona powinna skakac
                                                w okol ciebie, a jak nie potrafi nie byc w centrum zaintereowania to
                                                trudno.
                                                Powtarzaj sobie "jestem oaza spokoju...." :D :D
                                            • smallcloud Re: CZWARTEK 13.05.10, 23:23
                                              Nic sie nie stało. Przy okazji zajrzalam w kalendarz na "w razie co"
                                              gdyby sie jednak okazało że masz racje :D
                                              Roztrzepana jestem ;-)
                                              • miska83 piatek 14.05.10, 09:20
                                                hej.u mnie pogoda do bani.ciagle pada.ponoc juz 3 wojewodztwa
                                                zagozone stanem powodziowym sa?
                                                mdli nadal.juz nie wiem co jesc... a jeszcze ostatnio lapie stresa
                                                bo dretwieje mi z lewej strony nos i policzek juz 3 raz od kiedy
                                                dowiedzialam sie o ciazy.nie mialam tak wczesniej.musze w pon na
                                                wizycie o tym powiedziec,nie wiem co to moze byc...;/
                                                • kfiatuszek80 Re: piatek 14.05.10, 09:32
                                                  hej u nas pogoda też masakra,nie wiem kiedy wrezcie to słonko na
                                                  dobre zagosći.ja ide dziś z kubusiem moim do lekarza,kuba w grudniu
                                                  konczy 5 lat a niestety nadal moczy sie w nocy:( Owszem wstaje kilka
                                                  razy w nocy i go wysadzam ale jak mocnej przysne -łózko mokre:/
                                                  Miśka z tym dretwieniem musisz skonsultowac-takie drętwienia mogą
                                                  dotyczyć nerwu trójdzielnego/twarzowego.on ma trzy gałazki z czego
                                                  pierwsza unerwia czoło,druga nos i policzek a trezcia
                                                  okol.brody.częsteo do porazenia n.twarzowego dochodzi z powodu
                                                  przewiania,to jest odwracalne,potrzebne sa zabiegi które w ciaży sa
                                                  niestety p/wskazane.Więc drętwienie skonsultuj,być może dostaniesz
                                                  skier.do neurologa.a czy jak się uśmiechniesz kąciki ust podnosza ci
                                                  sie identycznie czy zauwazasz róznice albo czy nie opada ci kacik
                                                  ust albo jesli potrafisz zrób duze dziurki w nosie.jak sie uda to
                                                  jest ok ale dretwienie trzeba skonsultowac.
                                                  • emily_valentine Re: piatek 14.05.10, 09:39
                                                    Ja już chciałam napisać, żebyś magnez brała. Ja ostatnio dostałam na
                                                    skurcze łydek, bo tak mnie kilka razy złapało w nocy, że się z bólu
                                                    obudziłam. Ale jak przeczytałam co Kwiatu napisała, to chyba magnez
                                                    się nie nadaje.
                                                  • emily_valentine Re: piatek 14.05.10, 09:42
                                                    A u nas dzisiaj piątek jak sobota ;-)
                                                    Mąż ma urlop i wybieramy się na miasto pozałatwiać to i owo. M.in.
                                                    idziemy do dietetyczki :-D i do neurologa. Muszę się zapytać o to
                                                    zzo i padaczkę i inne skutki uboczne. Moja gin stwierdziła, że
                                                    wcześniejsze badania nic nie wykażą, czy się ma skłonności do
                                                    padaczki czy nie, ale ja się wolę zapytać u specjalisty ;-)
                                                  • kfiatuszek80 Re: piatek 14.05.10, 09:47
                                                    No to miłego załatwiania spraw.Neurolog napewno opowie ci o
                                                    wszystkich za i przeciw ze swojego punktu widzenia.Jesli masz
                                                    możliwość to warto tez porozmawiać z anestezjologiem,wkoncu jak
                                                    znieczula to i możlie powiklania musi znać.
                                                  • emily_valentine Re: piatek 14.05.10, 10:28
                                                    O! O anastezjologu w ogóle nie pomyślałam. Zapytam dzisiaj i może
                                                    się też wybiorę. Dzięki za pomysł :-)
                                                  • emily_valentine Re: piatek 14.05.10, 10:29
                                                    * anestezjolog
                                                  • kfiatuszek80 Re: piatek 14.05.10, 10:30
                                                    Prosze :*
                                                  • naftalka5 Niedziela 16.05.10, 17:05
                                                    Chciałam się z Wami przywitać po dłuższej nieobecności tutaj i
                                                    równocześnie pożegnać.
                                                    Niestety to nasze forum ostatnio się zmieniło- wg mnie oczywiście ;)
                                                    Tworzycie fajną, zgraną grupę do której ja nie pasuje i dlatego
                                                    proszę Ulę o zablokowanie mi dostępu tutaj do Was.
                                                    Aniom życzę szybkiego zaciążenia, zresztą raz na jakiś czas wchodzę
                                                    w wątki dla staraczek więć mam nadzieję być na bieżąco :)
                                                    Wszystkim zaciążonym lekkich, nieskomplikowanych porodów i zdrowych
                                                    dzieci.
                                                    Marta pytałaś o nr do mnie: 790-442-858.
                                                    Trzymajcie się :*
                                                  • kfiatuszek80 Re: Niedziela 16.05.10, 21:19
                                                    Natalka no co ty toż przecież ty z nami od początku jesteś to jak
                                                    możesz nie pasowac..Faktycznie mniej cie tu ostatno,myślałam co u
                                                    ciebie ale to nie powód odchodzenia.Ja ostatnio w przypływie złosci
                                                    tez sie wypisałam,miałam nie włazić i nie czytać ale po kilku dniach
                                                    wróciłam.Wiec zostań i udzielaj się tyle na ile chcesz :*
                                                  • az-82 Re: Niedziela 17.05.10, 07:33
                                                    Natalia, nie kumam czemu chcesz się wypisać :(
                                                    Tak na prawdę, to w tej chwili nie pasujemy tutaj my z Anią. Ale się nie poddajemy i szybko chcemy się wpasować do reszty grupy.
                                                    Zostań!
                                                  • az-82 Re: Niedziela 17.05.10, 09:51
                                                    Dziewczyny, a co wy takie ciche po weekendzie?

                                                    Opowiem wam, co ciekawego wczoraj spotkałam na spacerze :)
                                                    Ponieważ była ładna pogoda, wzięłam oprócz psa również męża i aparat, żeby porobić zdjęcia kaczkom. Mąż był niezbędny, żeby trzymać psa, co by zdjęcia nie były poruszone.
                                                    No i stoję sobie na brzegu, jakieś 30cm od wody, fotografuję kaczkę siedzącą na gnieździe w trzcinach, i słyszę plusk tuż przy mnie, patrzę, a to żółw wlazł do wody!
                                                    Musiał siedzieć w mule tuż przede mną i go nie zauważyłam wcześniej. Jak tylko wyszłam z szoku, zrobiłam mu fotkę, ale był już wtedy 2m od brzegu i było widać tylko czubek głowy i oczy. Oczy miał wyłupiaste, więc mój mąż stwierdził, że to przecież zwykła żaba. Tylko że ten łepek był większy od całej żaby!
                                                    Żółw miał średnicę pancerza ok 25cm i miał czerwone policzki, więc ostatecznie mój mąż przyznał, że to jednak musiał być żółw czerwonolicy. W naturze mieszka w Ameryce, u nas hodowany w akwariach, jeśli ma się na niego specjalne zezwolenie.
                                                    Czyli, komuś znudził się super importowany żółw i go wywalił do stawu. Dobrze, że biedak przeżył i sobie tam mieszka szczęśliwie.
                                                  • smallcloud Re: Niedziela 17.05.10, 10:24
                                                    Natalia no cos Ty?
                                                    Wez sie nie wygłupiaj i zostań! Jaka zgrana zgrupe? Ty tez nalezysz
                                                    do tej zgranej grupy przeciez.
                                                    Co takiego sie stało że teraz według Ciebie odstajesz?
                                                    telefon zapisałam - bede Ci sprawdzac czy urdozilaś :)
                                                    Martwiłam się twoim milczeniem chciałam zadzwonic i okazałao się że
                                                    nie mam gdzie ;/
                                                  • kfiatuszek80 Re: Poniedziałe 17.05.10, 11:20

                                                    Dziewczyny nie wiem ale u mnie jest tak zimno ze szok,ciepłych dni
                                                    było jak na lekarstwo a teraz wciąz zimno i zimno.Brrrr Nić tam do
                                                    sklepu musze isć,zajrze pózniej,buziaczki
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałe 17.05.10, 11:34
                                                    U nas też zimno i pada od wczorajszego popołudnia. Mąż się dzisiaj
                                                    źle wyspał, bo było mu zimno. Natomiast ja rano wstałam cała
                                                    spocona. A zawyczaj jest na odwrót - mój mąż nadciśnieniowiec jest i
                                                    zawsze mu gorąco, a ja się opatulam. Rano włączyliśmy nawet na
                                                    chwilę ogrzewanie. To jest chyba jedyny plus posiadania pieca
                                                    dwufunkcyjnego w mieszkaniu. Oprócz tego ma same wady :-/
                                                    Kiedy wreszcie będzie ciepło? Ja już chcę chodzić w klapkach i
                                                    japonkach, bo już ledwo się schylam żeby założyć rajstopowe
                                                    podkolanówki ;-)
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałe 17.05.10, 12:16
                                                    Cześć kochane
                                                    Natalka porąbało Cię kochana ? co to za fochy ?? ja tam nikogo blokować nie będę
                                                    i prosze mi sie tu odezwać !!!! bo zadzwonie i opierniczę no !!!!
                                                    pogoda do doopy i u mnie aż kominek rano odpalaliśmy :-(
                                                    z komputerem kiepsko , wiec nadal pisze z bliblioteki , niestety laptop żeby
                                                    zrobić ( bo to jednak nie kabelki ) 800-900 zł , więc nie warto , za dwa czy
                                                    trzy tygodnie dostanę nowy a dziś mąż kupił monitor i jak wróci może uda sie
                                                    uruchomić stacjonarnego ot choćby do internetu
                                                    od zeszłego tygodnia zaczęłam jakby lepiej znosić jakieś wędrówki i miałam
                                                    wiecej siły , pokupowałam to i owo
                                                    niestety miałam................ od soboty boli mnie spojenie , na razie lekko
                                                    ale co dzień wiem że będzie gorzej , więc w tym tygodniu chce kupić wszystko dla
                                                    malucha za czym trzeba pochodzić i pooglądać
                                                    zanim mnie unieruchomi na dobre i będę mogła tylko zawieziona samochodem cóś
                                                    pooglądać bo nie dam rady chodzić , no cóż spodziewałam się tego choć , wiadomo
                                                    liczyłam trochę że może uniknę :-(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałe 17.05.10, 12:44
                                                    Witam,
                                                    musiałam odpocząć od kompa ale widzę że nikt mojej obecnośći nie
                                                    zauważył
                                                    Miska jak tam twoje samo poczucie dziś?

                                                    Widzę że wy już obkupione a ja jeszcze nie przeglądałam rzeczy,
                                                    zresztą ten tydzień będe żyła urodzinami Bartusiowymi,
                                                    muszę znaleść barwnik zielony do bitej śmietany i zielone wiórki
                                                    kokosowe, może wiecie gdzie kupić barwnik spożywczy i takie wióry,
                                                    Szukałam w Tesco, jedyne co wymyśliłam to żeby kiślu zielonego
                                                    dodać, tylko niewiem czy to dobry pomysł?
                                                  • miska83 Re: Poniedziałe 17.05.10, 12:50
                                                    a czemu na zielono barwisz wszystko?:)
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałe 17.05.10, 12:58
                                                    Żaba, tutaj jest sklep z różnymi spożywczymi rzeczami. Jest na
                                                    tyłach Blue City, więc po drodze masz ;-)
                                                    Ja tam kupowałam złoty barwnik do tortu, bo chciałam mieć na torcie
                                                    weselnym złote zawijasy. Ostatecznie nie został użyty :-/
                                                    Mają też baaaaaardzo dużo różnych dekoracji do tortów itd.

                                                    www.kluzek.pl/kontakt.htm
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:00
                                                    A co to jest to spojenie i o co chodzi? Bo pierwsze słyszę?
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:05
                                                    chodzi o kości spojenia łonowego, te kości się rozłażą i bolą , spoko kochana
                                                    jakby Cię bolało wiedziałabyś o tym , zaczyna boleć o tak jak mnie mniej więcej
                                                    22-23 tyg i do porodu niestety :-/ u mnie to trzeci taki raz , tylko w pierwszej
                                                    nie bolało :-/
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:11
                                                    Ojej, to współczuję. A czy to, że kości się rozchodzą, nie oznacza,
                                                    że się ciało do porodu szykuje? Może jest jakiś plus tego bólu
                                                    chociaż?


                                                  • ursgmo Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:14
                                                    szykować się szykuje bo te luzowanie zawsze następuje ale boleć nie musi a boli
                                                    , teraz to jeszcze nic , potem jak dziecko wagowo jeszcze podrośnie przekręcenie
                                                    sie z boku na bok to będzie operacja strategiczna
                                                    dlatego czekają mnie teraz intensywne zakupy a potem plaża , bylebym dociągnęła
                                                    do końca roku szkolnego , potem to już pół biedy
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:20
                                                    Miska na sobotę będe robić tort czołg więc musi brązowo(kakao) -
                                                    zielony, a zielone wiórki bo na niedziele będzie boisko piłkarskie

                                                    Emily super, dzięki za aders zędziemy akurat jechać do decatlona w
                                                    środę więc i tam wpadniemy

                                                    Ula to ty może zadużo chodzić nie możesz?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:27
                                                    Emily czy są tam małeopakowania dla klijętów indywidualnych a nie
                                                    branż spożywczych, teraz weszłam a tampaki2-5 kg na stronie? Może
                                                    zacznę produkować hurtowo?
                                                  • miska83 Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:30
                                                    kurcze to ty takie cuda umiesz zrobic???o ludzie az mi wstyd ze ja
                                                    co roku zamawiam tort:) niestety piec nie potrafie nic a co dopiero
                                                    jakies ksztalty.mala miala zawsze piekne torty ale niesttey nie
                                                    mojego autorstwa;/
                                                    trzymam kciuki za torty w takim razie!
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:47
                                                    Miska rok temu mama upiekła mi biszkopt a ja straż zrobiłam, sama
                                                    byłam w szoku bo nieskromnie powiem że nawet ładnie wyszło, w tym
                                                    roku biszkopt będe sama robić i już tego się boję nawrazie czego
                                                    gotowy kupię, ale się rozochociłam i postanowiłam zrobić sama
                                                    Zwłaszcza że jak chciałam zamówić to okazało się że czołg to 2kg
                                                    conajmiej trzeba kupić a kg w tej cukierni to koszt 80-90zł więc już
                                                    chyba rozumiesz skąd ta determinacjia i chęc pracy twórczej, bo
                                                    dziecko po zeszłorocznej straży nie chce okrągłego tylko czołg :)
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałe 17.05.10, 14:00
                                                    hehe, Żaba to ja już widzę co mnie czeka z moim synciem :-D Ale ja
                                                    tortów robić się nie podejmuję, bo już sama myśl o tym przerasta :-P
                                                    Jak będziesz już mieć drugiego chłopca, to się będą prześcigać,
                                                    który ma fajniejszy tort. Ty się lepiej tak nie produkuj, bo Cię
                                                    później zamęczą ;-)

                                                    Dla mnie najkoszmarniejsze są torty z lalką Barbie w środku bleee :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałe 17.05.10, 14:16
                                                    Emily jakbyś mi pięć lat temu powiedziała o robieniu tortu i ze ja
                                                    mam go zrobić to popukała bym się w głowę. Zobaczysz jak jest
                                                    dziecko to zaczyna się szaleć na jego punkcie i sprawia radość
                                                    zrobić coś dla jego radości i uśmiechu. A jak usłyszysz "dziękuje
                                                    jesteś naj ukochańszą mamusią" i do tego słodkie buziaki to serce
                                                    matczyne się rozpływa;)
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałe 17.05.10, 14:33
                                                    hehe weź nie strasz :-D
                                                  • az-82 Re: Poniedziałe 18.05.10, 09:05
                                                    Dziewczynki, wczoraj zamówiłam moje pierwsze w życiu okulary słoneczne :D
                                                    Mają być do odbioru w czwartek. Wydałam na nie pół majątku. Na pewno bym się nie zdecydowała, gdyby nie to, że mój mąż musiał sobie zrobić okulary do komputera i dostał kupon na obniżkę 100zł na szkła i 20% na oprawki. No i po tej obniżce zapłaciłam jeszcze 250zł. Bez tego musiałabym wybulić 400zł, więc na pewno bym się nie zdecydowała.
                                                    A tak, będę po raz pierwszy w życiu latem chodzić normalnie jak człowiek, a nie wiecznie mrużyć oczy i się marszczyć :D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Poniedziałe 18.05.10, 09:28
                                                    łał moje gratulacje,ja to zwykle zadowalam sie badziewnymi
                                                    z "nibyfiltrem" którego tak naprawdę nie ma,w cenie ok 30 zł
                                                    heheh.Wiem,wiem badziewie którym sobie szkodzę tak naprawdę wiec
                                                    aniu inwestycja dla zdrowia jak najbardziej wskazana:D
                                                  • az-82 Re: Poniedziałe 18.05.10, 09:37
                                                    Ania, one takie drogie nie dlatego, że mają jakiś super wypasiony filtr, tylko dlatego, że mają soczewki takie same jak te które na codzień noszę, tylko że barwione. Kupiłam je specjalnie do samochodu, bo jak prowadzisz, to musisz się gapić przed siebie, nawet jak ci świeci prosto w oczy.
                                                    Dlatego też wcześniej nie miałam nigdy okularów słonecznych. Bo muszę te zwykłe nosić.
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałe 18.05.10, 09:47
                                                    Gratuluje zakupu :-)
                                                    Ja swoje ostatnie okulary p.słoneczne mam z Avonu :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałe 18.05.10, 10:43
                                                    Miśka o karcie napisałam, moja lekarz nie daje gwarancji bycia przy
                                                    porodzie jeśli ten rozpocznie się sam ponieważ nie może nagle
                                                    odwołać wizyt w miejscu gdzie do niej chodzę i jeszcze jednym, to
                                                    wydaje mi się logiczne, bo ja bym nie chciała mieć przekładanych
                                                    wizyt z powodu że lekarz rodzi z kimś tam, wiem że będe miała znią
                                                    kontakt i lekarze ze szpitala dzwonią wrazie czego do niej dopytać o
                                                    ustalenia. Jednak jeśli nie jesteś zadowolona z wizyty to idź
                                                    jeszcze do innego lekarza ja na początku byłam u trzech,
                                                    i żaden nie dawał mi gwarancji pobytu przy porodzie

                                                    Jeśli chodzi o okulary p/słoneczne i szkła korekcyjne to moja mama
                                                    ma takie co ciemnieją albo się rozjaśniają w zależnośi od
                                                    nasłonecznienia
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałe 18.05.10, 13:41
                                                    misia bardzo wielu lekarzy nie zakłada teraz karty przed 12 tyg ot
                                                    taka nowa tradycja z zachodu przywleczona
                                                    wymaz jednak powinien był zrobić bo co będzie " na oko" leczył ??
                                                    moja lekarz daje mi gwarancję bycia przy porodzie no ale ja na
                                                    konkretny dzień i godzinę pod kroplówkę , tak na naturalny nikt
                                                    myślę nie da 100 % , zresztą jak lekarz będzie schodził akurat z
                                                    nocki jak Cię przyciśnie to ja nie wiem czy bym chiała takiego mieć
                                                    (no oczywiście jeśli pracował a nie spał ;-))
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałe 18.05.10, 14:05
                                                    acha spojenie póki co łagodnie daje znać jeszcze nie boli na całego
                                                    i w nocy mogę sie obracać tylko lekko tam czuję te kości, ale
                                                    poważnie sie obawiam że to kwestia 2-3 tygodni kiedy malec podrośnie
                                                    i zacznie więcej ważyć wtedy się zacznie na całego :-(
                                                    może i nie powinnam zbyt dużo chodzić ale póki co do konca roku
                                                    szkolnego choćby do szkoły z Mackiem nie mam innego wyjścia jak
                                                    łazić
                                                    z drugiej strony w II ciąży przecież prawie leżałam a bolało i tak
                                                    więc pewnie oszczędzanie się niewiele da
                                                    a z komputerami doopa na całej linni i powinnam mieć chyba pretensje
                                                    do zakładu energetycznego , mąż kupił nowy monitor a tu kurcze nic
                                                    nie działa , wszelakie kombinacje nowych kabelków , dwóch monitorów
                                                    i trzech komputerów w tym jednego starocia strasznego pokazały że
                                                    coś nam uszkodziło komputery na amen:-( tylko ów staroć nigdy w
                                                    naszym domu nie podłączany działa , działa nowy monitor a laptop ,
                                                    i wcale niestary jeszcze monitor i stacjonarny całkiem jeszcze
                                                    wydawałoby się do rzeczy nie :-(
                                                    u nas często wyłączają prąd a informatyk powiedział że w takim
                                                    miejscu może się zdarzyć że byl prąd o większym nasileniu ?? lu
                                                    zmiennym ?? -nie wiem czy dobrze zrozumiałam -i szlag coś
                                                    potrafiał , trzebaby rozbierać i oplądać wszystko po koleji :-(
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałe 18.05.10, 14:24
                                                    Ula, w czasie burzy też może szlag trafić sprzęty. My mamy nawet
                                                    jakieś ubezpieczenie z tego tytułu. Pomaga też specjalna listwa anty-
                                                    przepięciowa. Zwłaszcza do sprzętu komputerowego.
                                                  • az-82 Re: Poniedziałe 18.05.10, 14:26
                                                    Ula, pewnie chodzi ci o nagły skok napięcia?
                                                    Czy mieliście podłączone kompy do listew z filtrami przepięciowymi? To podstawa jest.
                                                    Poza tym, jak nie używane, to wyłączyć listwę. No i jak burza, to obowiązkowo też.
                                                  • smallcloud Re: Poniedziałe 18.05.10, 16:56
                                                    Czesc kobitki :)

                                                    Ula - tak jak dziewczyny mowia - listwa to podstawa :)

                                                    Ania - ja chcialam mojemu chlopu zafundowac takie okulary
                                                    przecisloneczne i jednoczesnie korekcyjne ale jak uslyszalam cene to
                                                    narazie zainwestowal tylko w soczekwi i zwykle przeciwsloneczne - w
                                                    kazdym razie fratuluje profesjonalnych okularow :)

                                                    Slyszalam ze remont na kasprzaka szykuja w sieprniu znakiem tego ze
                                                    zaludnia sie okoliczne porodowki bardziej niz zwykle ;/
                                                    a do tego urlopy przeciez sa.. eh

                                                    Miska - pamietasz moze gdzie mieliscie ubezpieczone to mieszkanie? W
                                                    jakim PTU? nasze pzu olalo spraw dziury stwierdzajac ze to wada
                                                    konstrukcyjna ;/ nie wiem czy nie obedzie sie bez sadu bo musimy
                                                    zatem pozwac spoldzielnie...

                                                    a ja nie mam na to sily... i głowy... eh :(
                                                  • kfiatuszek80 Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:48
                                                    U nas torty też zawsze zamawiane,ale mamy cukiernię która robi tak
                                                    pyszne z bita śietana zamiast kremu,na wierzchy wzór do
                                                    wyboru,pycha.Ula mnie kiedys w kkersie dojrzewania spojenie
                                                    bolałao,w ciaży już nie ale mniej więcej wiem jaki to ból więc
                                                    współczuje.najczęsciej bolało mnie w nocy.ból ten jest bardzo mało
                                                    pzyjemny jesli takowym go mozna nazwac.
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:53
                                                    Tak, można kupić nawet jedną sztukę :-)
                                                  • az-82 Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:56
                                                    Żaba, biszkopt to najbanalniejsze ciasto jest, jakie można sobie wyobrazić.
                                                    Na pewno ci wyjdzie!:)
                                                  • az-82 Re: Poniedziałe 17.05.10, 13:07
                                                    Żaba, a zmiksowane kiwi?
                                                    Nie wiem, jakby się zachowywało w kontakcie ze śmietaną, ale myślę, że ja bym to wypróbowała zanim bym brała jakiś barwnik. Preferuję produkty naturalne, jeśli tylko jest taka możliwość.
                                                  • emily_valentine Poniedziałek 17 maj 17.05.10, 11:27
                                                    Cześć po weekendzie! 3 dni do nadrobienia mam, o ile ktoś chce mnie
                                                    poczytać ;-)
                                                    W piątek byłam z mężem u neurologa. Mąż ma nieciekawe wyniki badań i
                                                    trzeba je powtórzyć. Być może będzie musiał wybrać się też do
                                                    diabetologa i endokrynologa :-( Przy okazji wypytałam się o zzo i tę
                                                    nieszczęsną padaczkę. No więc, na wszelkie badania, czy jestem
                                                    podatna, jest już za późno czyli m.ni. rezonans. Podobno w Stanach
                                                    robią w trzecim trymestrze, ale tylko na własną odpowiedzialność
                                                    ciężarnej. U nas raczej niewskazane. Co do samego zzo neurolog
                                                    powiedziała, że jeszcze się nie spotkała z żadnymi komplikacjami
                                                    wynikającymi ze środka znieczulającego. Być może samo ukłucie mogło
                                                    coś spowodować. Zapytałam co sądzi o konsultacji u anestezjologa,
                                                    więc stwierdziła, że to dobry pomysł i żeby się wybrać.

                                                    W sobotę był ślub mojej matki ;-) Po raz drugi w życiu byłam
                                                    świadkową :-D Wszystko odbyło się w miarę sprawnie i bez kłopotów.
                                                    Ale nadal nie rozumiem, po co mojej matce ten cały ślub. Zadzwoniłam
                                                    do niej w niedzielę zapytać jak tam w małżeństwie, odpowiedziała, że
                                                    nic się nie zmieniło. No to po co to wszystko było?
                                                    Okropnie się za to przejadłam i jak wrócilismy do domu i się
                                                    uwolniłam od ściskających ciuchów, to miałam maraton z bekaniem ;-)
                                                    Czy Wy też tak macie? Normalnie tak bekam jak stado pijaków pod
                                                    budką z piwem :-P

                                                    Ponieważ w piątek mąż miał wolne, to wydawało nam się, że jest
                                                    sobota. W sobotę wydawało nam się, że jest niedziela. A w niedzielę
                                                    nie wiedziałam już co wymyśleć, to wymyśliłam że jest święto ;-)
                                                    Wyspaliśmy się do 12, a potem byliśmy w kinie na Robin Hoodzie. Film
                                                    może być.
                                                    Chyba już mi przeszło spanie po 5-6 godzina na dobę. Ponownie chce
                                                    mi się spać. A już się bałam, że mi zostanie to krótkie spanie. Że
                                                    zamiast się wysypiać na zapas, to już się wprawiam w niedobory snu
                                                    ;-) ale na szczęście była to chwilowa "dolegliwość" jak wszystkie
                                                    inne do tej pory ;-)
                                                    O ospie staram się nie myśleć. Mam nadzieję, że nie zachorujemy :-/



                                                  • miska83 poniedzialek 17.05.10, 11:30
                                                    dziewczyny zdycham tak mnie mecza te mdlosci.wczoraj wieczoremnawet
                                                    chcialam z musza pogadac ale szarpnelo mnie 2 razy i to tyle w
                                                    temacie..nic nie poszlo-sory ze tak obrazowo. dzis mam wizyte u gina
                                                    to powiem o tym wszystkim moze cos mi zapiszecoby chociaz troche
                                                    zlagodzilo mi te nudnosci.moze cos poradzi na te dretwienia-myslalam
                                                    wlasnie o magnezie.no i wczoraj siedze przy stole nagle czuje ze cos
                                                    mi strasznie z nosa lace dotkam reka a tam krew.juz dawno mi sie tak
                                                    nie lalo;/ do kuchni wejsc nie moge bo ciagle mi tam czyms
                                                    smierdzi.maz caly weekend doprowadzal wszystko do porzadku zeby mi
                                                    lepiejbylo a mi dalej smierdzi COS. zdycham normalnie;/
                                                    natalka wracaj!:)
                                                  • miska83 Re: piatek 17.05.10, 11:20
                                                    wszystkie testy przeszlam pomyslnie:) ale o dretwieniu i tak powiem
                                                    dzis na wizycie:)
                                                  • miska83 wtorek-jak bylo u was? 18.05.10, 09:35
                                                    hej jestem po pierwszej wizycie wczoraj.lek zrobil usg -widzialam
                                                    malucha ma 1 cm i slyszalam serducho ale...no wlasnie to jest lek
                                                    ktory prowadzil moja pierwsza ciaze i byl przy porodzie-moglam
                                                    zadzwonic o kazdej poze i mial sie stawic do porodu.teraz ma bardzo
                                                    duzo pacjentek i wiem ze juz uprzedza ze moze go nie byc przy
                                                    poroddzie ale odda pod opieke lek ktory bedzie miec dyzur.
                                                    wczoraj nie zalozyl mi karty ciazy, nie wyliczyl terminu..nic.dal
                                                    skierowanie na badania krwi i powiedzial ze mam za miesiac z
                                                    wynikami przyjsc to wtedy zalozy karte bo po co teraz skoro nie za
                                                    wiele moze do niej wpisac?jego slowa. ...
                                                    troche taka niezadowolona wyszlam z tego gabinetu.to normalne
                                                    zakaldac karte ciazy w 12tyg ciazy?z cora karte mialam zalozona na
                                                    samej podstawie pozytywnego testu w 4t3d.mysle czy nie poszukac lek
                                                    ktory bedzie przyjmowal w szpitalu blisko mnie ktory ma oddzial do
                                                    ratowania noworodkow-ten w ktorym rodzilam mala nie mial-jakas malo
                                                    zadowolona po wczorajszej wizycie jestem
                                                    no ii jakby tego bylo malao.nie chcial mnie badac ginekologicznie
                                                    dopiero jak powiedzialam ze czuje jakby sie jakis stan zaplny robil
                                                    to mnie zbadala i faktycznie stwierdzil ze cos sie zaczyna dziac i
                                                    ze widzi cos czego nie jest w stanie okreslic co to? chcial wymaz
                                                    zrobic ale w lutym mialam cytologie i bylo ok wiec stwierdzil ze sie
                                                    globulkami tego pozbedziemy.martwi mnie to bo nie wiem co tam
                                                    zobaczyl...
                                                  • emily_valentine Re: wtorek-jak bylo u was? 18.05.10, 09:45
                                                    Miśka, zmień może lekarza albo daj mu szansę do kolejnej wizyty, a
                                                    tymczasem idź do innego i porównaj co będzie. Dla mnie leczenie
                                                    globulkami, bez badania co się leczy, jest co najmniej dziwne. Jego
                                                    słowa i zachowanie też. Ja bym podziałała na 2 fronty i poszła
                                                    dodatkowo gdzie indziej. Tym bardziej, że ten lekarz nie gwarantuje
                                                    swojej obecności przy porodzie.

                                                    A tak w ogóle, to za każdym razem jak widzę Twoją sygnaturkę to się
                                                    dziwię, jak ten czas leci :-)
Pełna wersja