ursgmo
03.03.10, 11:45
Dziewczyny doradźcie bo mi już brakuje siły , chodzi o koty i psy
sąsiadów :-/
koty - wszystkie jak leci samce wokół są niewykastrowane , zszedł
śnieg , wokół domu jest okropny SMRÓD kocich samczych
oprysków chyba wszystkie się uparły obsikiwać miejsce pod oknem
kuchennym oraz balkon od tarasu , w zeszłe lato zdarzyło się kilka
razy że opsikał mi jeden czy drugi pranie wsytawione na
taras ,uprany chodniczek łazienkowy , zawsze śmierdzi też koło
samochodu bo opsikują koła
drugi problem to psy które mają kojec tuz pod moim oknem na
wysokości tylniego tarasu czyli miejsca rekracji i odpoczyku , wyją
i szczekają pół nocy , uwiązane w ciągu dnia do bud wyją jak wilki ,
jak moje dzieci chodzą po swoim podwórku są nieustannie
obszczekiwane
mam serdecznie dość tego zwierzęcego terroru , rozmowy z sąsiadami
miłośnikami zwierząt nic nie dają , na prośby o kastrację reagują "
a kto by tam za to płacił to stare przecież koty " :-(
sama mam dwa koty , wykastrowane !!! , nie powiem że jestem jakąś
kolosalną ich wielbicielką ale mąż przytachał , więc karmię itd
i tu dochodzę do sedna : jest urządzenie , sprawdzone przez
szwagra !! na ultradźwięki o zasięgu 25 metrów które zamontowane np
na parapecie okienym "czesze" okolicę powodując ból w uszach u
zwierząt , szczególnie psów i kotów
co chcę uzyskać ? chcę uzyskać żeby koty nie przychodziły mi na tył
domu wogóle i żeby sąsiad przeniósł kojce z psami pod swoje okno i
niech mu tam wyją
dodam że wyczerpałam polubowne możliwości czyli rozmowę o psich
budach i opryski wszelakimi płynami mającymi zniechęcić koty
jestem zdesperowana !!!!!
oczywiście zamierzam uprzedzić sąsiada o instalacji urządzenia tak
aby wiedział czemu psy zachowują się inaczej bo jakaś reakacja na
100 % będzie , a o koty się nie martwie , mądre bydlęta szybko
skumają
czy to strasznie okrutne ? postawcie się w mojej sytuacji ... nie
wystawię wózka nawet na taras bo dziecko nerwicy dostanie :-(