Pytanie o relacjie pracodawca/pracownik

17.03.10, 09:52

Gdy powiedziaąłm w pracy że jesem w ciąży to szefowa nawet nie
zapytała na kiedy mam termin, dopiero po kilku dnach zapytał chyba o
to jej mąż, o nic więcej nie pytali.

Ja zastanawiam się kto powinnien rozpocząć rozmową na temat jakie
mam plany chociaży apropo urlopu wychowawczego i powrotu po nim do
pracy, i wogólę co i jak? Wydawałąo mi się że to pracodwaca powinie
być zainteresowany, a może jest inaczej. Czy możecie mnie uświadomić-
-
Moje słoneczko
Bartoszek

[url=https://www.suwaczki.com/][img]
https://www.suwaczki.com/tickers/8une43r8vd9eiyd3.png[/img][/url]
    • az-82 Re: Pytanie o relacjie pracodawca/pracownik 17.03.10, 10:05
      Żaba, twój urlop, więc może to ty powinnaś być zainteresowana? ;)
      Myślę, że obie strony powinny być zainteresowane. Może twoja szefowa nie planuje tak mocno do przodu? Do końca ciąży masz jeszcze kawałek, potem będziesz mieć urlop macierzyński. Dopiero wtedy ewentualnie wychowawczy. Więc do tego czasu jest jeszcze wiele miesięcy.
      • zaba_i_kijanka Re: Pytanie o relacjie pracodawca/pracownik 17.03.10, 10:16
        Chodzi mi też o ew zwolnienie i tym podobne

        A że w pierwszej ciązy to kierowniczka mnie pytała to teraz już sama
        niewiem od kogo powinna wyjśc taka rozmowa, dlatego pytam o wasze
        doświadczenia jak poracownic ale też i jako pracodawców. Przecież
        jak pójdę na zwolnienie to już nie będzie kiedy rozmawiać.
    • smallcloud Re: Pytanie o relacjie pracodawca/pracownik 17.03.10, 14:29
      Aga ja mam troche inna sytuacje bo moj szef wiedzial od wczesnej
      ciazy zem w dwupaku.
      Wiedzial ze zwolnienia i moje urlopy to jak zle sie czuje.
      Sam stwierdzil ze domysla sie ze w czerwcu lipcu juz moze mnei nie
      byc bo bede otrzebowala czasu aby sie przygotowac do porodu i takie
      tam.
      Rozmawialam z nim ze raczej wroce po macierzynskim, oczywiscie on
      mowi ze gdybym potrzebowala dluzej to ok wykombinujemy cos. No ale
      ja jak wiesz mam duza zazylosc z szefem :)

      Co do szefowej to sama bym na twoim miejscu zainicjowala rozmowe.
      Usiadla i powiedzial ze termin mam tego i tego, ze chcialabys
      pracowac do tego i tego m-ca, ze wracasz badz nie po macierzynskim i
      jak on awidzi twoje zastepstwo?
      Kawa na lawe.
Pełna wersja