nigdy nie mów nigdy - oglądały ?

23.03.10, 08:05


Oglądałam w sobotę i momentami płakałam...
I znowu mnie naszły myśli, że adopcja to też jest wyjście i że
jednak dałabym radę.

Nie zrażajcie sie streszczeniem. Film bardzo polecam:
30-letnia Ama (Dereszowska) jest odnoszącą sukcesy, zimną i
skuteczną „łowczynią głów” dla międzynarodo­wych korporacji. Wiedzie
typowe życie bogatej i niezależnej warszawskiej singielki, która
rozładowuje stres w nocnych klubach, bawiąc się do rana i podrywając
przypadkowych mężczyzn. Jednak pod pancerzem oschłej i
nieprzystępnej karierowiczki ukrywa osobiste nadzieje związane z
posiadaniem dziecka, z którego już raz kiedyś zrezygnowała dla
pracy. W trudnych chwilach wspiera ją najlepsza przyjaciółka Edyta
(Olszówka), tro­chę zwariowana artystka, która właśnie weszła w nowy
związek z policjantem Rafałem (Więckiewicz). Życie Amy wypada z
rutynowego toru, gdy pierwszy raz pozwala sobie na nieprofesjonalne
zachowanie – randkę z przystojnym Markiem (Wieczorkowski),
którego „złowiła” dla amerykańskiego klienta z Doliny Krzemowej.
    • az-82 Re: nigdy nie mów nigdy - oglądały ? 23.03.10, 08:15
      Gosia, w tym streszczeniu nie ma słowa o adopcji. :|
      Rozumiem, że to ta zimna bizneswoman adoptowała dziecko?
      • zaba_i_kijanka Re: nigdy nie mów nigdy - oglądały ? 23.03.10, 08:41
        Nie widziałam ale zachęciłaś mnie, vod będzie grane
        • ursgmo Re: nigdy nie mów nigdy - oglądały ? 23.03.10, 09:21
          Filmu nie oglądałam ( pewnie już spałam :-/ )
          ludzi którzy adpotują dzieci podziwiam , wiem że ja jestem typem
          który się nie nadaje , nie umiałabym traktowac jednakowo dzieci
          swoich od przysposobionych , kiedy własne dzieci sprawiaja problemy
          widzi się że są one często podobne do twoich bądź
          męża/babci/dziadka zachowań i jesteś sobie w stanie wytłumaczyć że
          ta osoba wyszła na ludzi i dziecko też pewnie wyjdzie ,np. moja
          córka była jak moja matka w dzieciństwie , kropka w kropkę , teraz
          idzie w teściową :-/
          w przypadku przysposobionego to już nie jest takie proste , nie
          wiadomo ile zachowań byłoby dziedziczonych genetycznie a ile
          związanych ze sposobem wychowania
          w różnych artykułach cały czas fachowcy spierają sie czy genetyka
          czy wychowanie ma na nas większy wpływ , patrząc choćby na dzieci
          mojej przyjaciółki można wątpić że kwestie wychowawcze przeważają,
          jej dzieci chowają się razem , trójka to grzeczne ułożone spokojne
          dzieci , jeden to diabeł wcielony :-/ skąd takie różnice ??
          psycholog która wielokrotnie przychodziła obserwować jej syna w domu
          zdecydowanie mowiła o genetyce jako winowajcy i kazała przmyśleć czy
          ktoś w rodzinie nie sprawiał takich kłopotów

          moje dzieci kiedyś uczęszczały na zajęcia plastyczno- integracyjne
          prowadzone przy rodzinnym domu dziecka z dziećmi o różnym stopniu
          niepełnosprawności tak ruchowej jak umysłowej , nigdy wcześniej nie
          czułam takiego podziwu dla ludzi który ten dom prowadzili , ogrom
          bardzo bardzo trudnej pracy plus trójka własnych zdrowych dzieci ,
          wg mnie i koleżanki z której dziećmi moje chodziły na te zajęcia
          własne dzieci były na straconej pozycji , rodzice nie mieli dla nich
          czasu zajmując się chorymi podoopiecznymi, dziewczynki bardzo lgnęły
          do nas żeby porozmawiać , pochwalić się zeszytem , ot takimi
          prostymi zwykłymi sprawami , wydaje mi się że dla nich rodzicom nie
          starczało czasu :-(
          • chiyo28 Re: nigdy nie mów nigdy - oglądały ? 23.03.10, 10:56

            nie wiem, czy juz jest na VOD. nie tak dawno był w kinach.

            właśnie wątek adopcji najbardziej mi się w tym filmie podobał... :)
Pełna wersja