qrwa, nie będzie tych dzieci :(

30.03.10, 07:19

Ja już powolo znowu nie mam siły. Ciągle coś.
Ale od początku. Wczoraj pojechałam do tego mojego lokalnego gina na
monitoring, zeby tylko zobaczyć, czy pecherzyki pekły po Ovitrelle.
Jeden pękł, 2 wisiał na włosku i wyglądało na to, że peknie lada
minuta. Mam jeszcze we czwartek sprawdzic ostatecznie czy pękł.
Gin obejrzał wyniki małża, porównał i powiedział, ze sa kiepskie i
żebym raczej na ciążę sie nie nastawiała...
Wiecie jak sie poczułam, jakby ktoś w jednej sekundzie odebrał cały
mój optymizm, wszystkie marzenia i wogóle.
Wróciłam taka wkurwiona do domu, że od razu sie z małzem pokłóciłam.
na szczęście on już wie jak ze mną postępować. Przyszedł do mnie po
2 godzinach i udobruchał. Sex był, ale co z tego :(
Najgorsze jest to, że w maju mamy Komunie Paulinki i do kostki
przychodzą, wiec będzie bardzo dużo wydatków i inseminacja na pewno
sie nie zmieści. najbliższy wolny termin, kiedy bedę miała kasę to
czerwiec :(

Ok wyżaliłam sie. Wiem, ze trzymacie kciuki, że kibicujecie, ale
niestety od tego chyba w ciążę nie zajdę (a szkoda)...
    • miska83 Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 07:36
      :(
      ale to ze gin powiedzial zeby sie "raczej nie nastawiac na ciaze"
      nie oznacza moim zdaniem ze nie bedzie jej na 100%.trzeba zrobic
      wszystko co mozna-a sex byl wiec ok i czekac... a moze jednak lek
      sie pomyli-czasem sie zdazaja takie rzeczy!lek to tylko czlowiek a
      organizm czlowieka czasem nas zaskakuje!i niemozliwe staje sie
      jednak mozliwe.ja nadal trzymam kciuki i mam nadzieje!
    • ursgmo Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 07:45
      Będą Gosia dzieci , będą , tylko ktoś tam ma na Ciebie inny plan ,
      taki o którym jeszcze nie wiesz , nigdy nie wiadomo czym nas los
      zaskoczy i kiedy
      choćby pary które adpotuja dzieci , wcześniej wyniki często
      obdydwojga są do dupy a potem adopcja i naturalna wpadka ;-) ile
      jest takich historii ??
      kto wie może zajmiesz sie komunnią i .........
      ja tam wiem że gdyby nie los który kiedyś mnie skrzywdził i zabrał
      córkę , to nie miałabym mojego synka a nie wyobrażam sobie żeby
      miało być inaczej niż jest , więc myślę że ktoś lub coś wie co robi

      ja tam trzymam kciuki & i wierzę w powodzenie bo żeby było dziecko
      to wystarczy jeden przyzwoity plemniczek , a cała reszta może być do
      doopy
      • az-82 Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 07:54
        Gosiu, ja wierzę, że może wam się udać. Może właśnie, jak się nie będziesz nastawiać, że się uda, jak pochłonie cię komunia i kostka i nawet nie będziesz miała czasu myśleć, to wtedy właśnie wyjdzie.
        I masz rację, nadal trzymamy kciuki i ci kibucujemy. Nie poddawaj się!
        • chiyo28 Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 08:17

          no własnie o ten plan chodzi. Ja mam wszystko w życiu pukładane i
          nie cierpię niespodzianek. Jak już coś robie, to angażuję się w to
          całkowicie. Teraz był plan na dziecko i sie w to zaangażowałam.
          Skoro sie nie da z dzieckiem, wezme sie z powrotem za pracę. I
          myślicie, że bedę szczęśliwa, jak poukładam sobie wszystko super,
          znowu zaczne pracować tak jak trzeba (teraz raczej sie obijam, co
          miesiac licząc na cud) i nagle niespodziewanie - bach ciąża.
          I rozczarowanie, że włożyłam w coś dużo pracy i muszę to na rok
          zostawić, bo dziecko. Nie lubię zaczynac i nie kończyć czegoś,
          dlatego nie chcę ciąży w przypadkowym momencie.
          Pojawienie sie dziecka w życiu z zaskoczenia , to jak dla mnie nic
          przyjemnego. Wiem, że dla niektórych z Was wyda sie to głupie. Ale
          ja tak mam i już. Nie cierpię, jak coś idzie nie po mojej myśli.
          • ursgmo Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 08:31
            ja też Gosia miałam plan i przekonanie że jak zaszłam w ciąże trzy
            razy od ręki to ten czwarty jest pewniakiem i tylko decyzja że to w
            tym miesiącu i już ,baby gotowe
            a tu doopa , chciałam wiosenne , będzie bardzo późny letniak i
            najfajnieszy okres będzie przesiedziany w domu bo zima , los mi
            pokazał co ja sobie moge :-/
            i wiesz co ? jednak wiedział lepiej , zima była ciężka finansowo nie
            tak jak być powinno bo cała budowlanka staneła , teraz już będziemy
            wychodzić na prostą i ( mam nadzieję ) ze wszystkim będzie lepiej ,
            ale gdybym miała rodzić w kwietniu nie byłoby wcale tak wesoło
            więc mogę napisać jedno - dobrze wyszło jak wyszło i po raz kolejny
            los mi pokazał że wie lepiej co dla mnie dobre !
            • chiyo28 Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 08:50

              Ulinka, ale jak dla mnie kilka miesiecy też nie robi różnicy...
              My już prawie 2 lata sie staramy i nie zaszłam wogóle.
              A 2 lata , to naprawdę kawałek życia.
              • ursgmo Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 09:00
                a no kawałek nie zaprzeczę mam nadzieję że ten rok będzie Twój ! i
                los Ci podwójnie wynagrodzi tak jak chcesz - podziwiam za tę chrapkę
                na bliźnięta ;-)
                mi te kilka miesięcy zrobiło tak naprawdę tylko taką różnicę że
                biorąc pod uwagę to że jestem ekhem pulchna i do tego będzie
                brzuch , to lato i upały będą ciężkie :-/ tego bardzo chciałam
                uniknąć
    • smallcloud Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 09:28
      Gosia - ja powtorze za Ula o parach co adoptuja a potem maja
      naturalna wpadke, bo ich organizm dostal zielone swiatlo.

      Owszem byc moze sa pary co zaplanuja, pojda do lozka i za 9 miesiecy
      maja dziecko.
      Ale rzadko sie to zdarza.
      Natura jest perfidna, nie raz pokazala ze nie da sie jej oszukac
      (ciaze w czasie brania pigulek, moje dwie znajome tak wpadly).
      Natura ma w nosie slonko twoje plany.

      Dlatego Gosia, dla siebie samej i swojego zdrowia psychicznego -
      wrzuc na luz i zacznij oswajac sie z mysla ze nie wszystko jest
      zaplanowane z gory, sprobuj oswoic sie z mysla ze bedzie dziecko ale
      nie wtedy kiedy chcesz.



      • zaba_i_kijanka Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 10:50
        Gosia w pewnym sensie wiem co czujesz, ja myślałąm o dziecku
        wcześniej jednak na nartach uszkodziłąm sobie kolano długie leczenie
        i rechabilitacjia zresztą pierwbyła mowa o operacji i nie wiedziałam
        na czym stoje z tym się pogodziłam że wcześniej nie będziemy się
        starać, po trzecich urodzinach B byłam pewna że uda się odrazu i tak
        potem wszystko się oddalało
        każda porażka to kara, a już ciąża poza maciczna była trudnym
        przeżyciem, usłyszałam od lekarki że mam jedno dziecko to po co mi
        więcej albo że zostało mi tylko invitro, ale najlepiej jak bym dała
        sobie spokój. Miałą chwile zwątpienia momęty w których chciałam dać
        sobie spokój, wydawało mi się że dobry momen ta drugie dziecko już
        był i różne takie pomysły. Moja lekarz dawała mi duże nadzieje
        kazałąmi przestać myśleć o tym co usłyszałąm w szpitalu, chociaż
        mówiła że może się to wszysko powtóżyć.
        Gosia nieda się zaplanować ale da się mieć nadzieje i pragnąć mimo
        wielu zwątpień, więc życzę ci oby wkońcu zaświciło twoje słoneczko

        Ula do tej pory nie pisałam ale podziwiam cię że podniosłaś się po
        takiej stracie i potrafiszo tym mówić
        • ursgmo Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 12:51
          Agusia ja z tych co się nie gryzą w sobie tylko wolą mówić , tak mi
          się wydaje jest zdrowiej , zresztą chyba jestem silna psychicznie bo
          mój mąz zniósł to gorzej i do dziś nie bardzo potrafi o tym mówić .
          Mi na pewno pomogła bardzo szybka druga ciąża . A teraz po 9 latach
          to już takie nierzeczywiste się czasami wydaje jakby w innym
          życiu ......
          • zaba_i_kijanka Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 14:16

            Chiyo poczytaj mnie takie teksty budowały
            forum.gazeta.pl/forum/w,586,109381557,109381557,Stal_sie_cud_jeszcze_nie_wierze_.html
            • chiyo28 Re: qrwa, nie będzie tych dzieci :( 30.03.10, 14:46

              tylko, że nie wszyscy tak potrafią odpuścić.
              nie potrafię o tym nie myśleć.
              owszem podczas sexu raczej nie myślę, czy juz jestem w ciąży czy
              jeszcze nie, ale na drugi dzień sie zaczyna i tak az do kolejnej @.
              jak mam nie myśleć, skoro wokół pełno koleżanek w ciąży, bratowa w
              ciaży juz 2 rok chodzi (rok po roku wpadka).
              Zajebiście prosto sie mówi, żeby odpuścić. Ja to wiem, tylko, zeby
              tak zrobic chyba bym musiała mózg sobie wyciąć.
              I tak jest duzy postep, bo przestałam robic zakupy dla dziecka.
Pełna wersja