Dodaj do ulubionych

Pogaduchy cz. IV

19.05.10, 09:51
Pozwole sobie ropoczac nowe pogaduchy, bo tamten to juz jest
za "ciezki"
To zapraszam do pogaduszek :)
Obserwuj wątek
      • 3_asia środa 19.05.10, 11:04
        i co przegapiłam moją studniówkę jak ten czas szybko leci, dopiero o robiłam
        test a tu już 27 tydzień
        • kfiatuszek80 Re: środa 19.05.10, 11:10
          dziewczyny jak tam na waszych terenach zagrożenie powodziowe?Ja
          mieszkam w mieście w którym jest tylko jedna malutka rzeczka która
          nam nie zagraza ale jak czytam na necie inormacje np z krakowa to az
          sie włos na głowie jeży.pogoda jest poprostu masakryczna ,jest mega
          zimno i non stop pada.Pranie mi nie schnie,noszę sie z zamiarek
          kupna grzejniczka bądz takiego wentylatora coby trochę w mieszkaniu
          nagrazć ,jak narazie grzeje gazem z kuchenki.ahhh kominek by się
          przydał.
          • zaba_i_kijanka Re: środa 19.05.10, 11:37
            Asia ja mam jakieś 80 dni do końca, zaczyna mie ten fakt przerażać,
            wydaje się już tak niewiele. Dziś wyjełam pierwsze ubranka Bartka, a
            że on jest zemną w domu to przykładamy do niego i niemogę w to
            uwierzyć że 6 lat temu były dla niego za duże, czapeczki i skarpetki
            całkiem mnie wzruszyły. Łzy popłyneły po policzkach i mojemu prawie
            6 latkowi musiałam tłumaczyć dlaczego.

            U mnie kilka dni temu jak był deszcz na głównej ulicy było jezioro i
            na parkingu również, więc przed blokiem miałąm akwen wodny, teraz
            straż już to wszysko wypompowała. Ale to co się ogląda na filmach i
            zdjęciach to umnie był mały pikuś, te obrazki są przerażające.
            Pamiętam 97 rok, wyjechaliśmy ze znajomymi do Wielkiej Brytani
            nieświadomi niczego, dopiero w Londynie w metrze zobaczyliśmy jakąś
            gazetę i informacjie z Polski, tródno było uwierzyć że te obrazki są
            z Polski, potem na kempingu spotkaliśmy ludzi którzy przejechali
            ostatnim pociągiem i opowiadali że jechali jakby w wielkim jeziorze
            tylko tory były wyniesione w górze.
            • az-82 Re: środa 19.05.10, 11:47
              U nas pewnie nie będzie z tą wodą problemu, tak jak w 97 nie było. Rozejdzie się zanim dotrze.
              Prawdziwa powódź była w Gdańsku w 99, padało wtedy raptem 2 dni. I to już było za dużo, okazało się, że nie ma zbiorników retencyjnych itp.
              Teraz jest już trochę lepiej, bo wyciągnęli wnioski z tamtej powodzi. No ale, to musiałoby u nas tak lać. A póki co, ostatnie kilka dni tylko trochę popadywało, a dzisiaj nic jeszcze i ma tak już podobno zostać.
              • ursgmo Re: środa 19.05.10, 12:29
                u mnie suchutko ,mamy podniesiony teren więc żadnych problemów , sąsiedzi którzy
                mają tereny niżej błotsko nieziemskie na podwórkach , rów niedaleko mamy
                zerkaliśmy pełniutki jest , ale nawet jak wyleje do nas nie dojdzie , szwagra
                zaleje :P
                    • kfiatuszek80 Re: środa 20.05.10, 08:46
                      U nas dzis już trochę cieplej na dworze,nawet nie pada aczkolwiek
                      pochmurno jest.na szczescie WPEC zdecydował sie na ponowne właczenie
                      ogrzewania w mieszkaniach takze powinna byc lada moment ciepło ufff
                      chociaż tyle.bo jest zimno masakrycznie w mieszkaniu.
                      Miśka trzymaj się ,moze jakos przygotujcie sie na ewentualna fale.nie
                      wiem worki z piachem by już były gotowe w razie w ,co cenniejsze rzeczy
                      popakuj (pisałas ze wioske obok ewakuowali).mam nadzieję że woda was
                      oszczędzi.Jak się czujesz?Mdłości mineły?
                      • miska83 Re: środa 20.05.10, 11:50
                        od wczoraj wymiotuje wiec nie jest dobrze a teraz jeszcze stres z
                        zalaniem.rzeki niby blisko nie mam ale w 97 zalano wlasnie moja wies
                        i wies obok by wroclaw ocalic.wczoraj sl;yszalam z emaja zamiar
                        zrobic to samo...chyba na dzisiejsza noc przeniesiemy sie do ktorys
                        rodzicow do wroclawia i zobaczymy na czym sie skonczy.tu chyba nie
                        moglabym spac spokojnie.
                        • az-82 Re: środa 20.05.10, 12:13
                          To straszne świństwo, co wam robią. Uważam, że tak nie powinno być, że zalewają jednych, żeby nie zalać innych.
                          Mam nadzieję, że wam tego nie zrobią :(
                          Ale masz rację, lepiej się przenieście na tę noc do rodziców.
                          Dawaj znać, jak sytuacja wygląda.
                          • smallcloud mam skurcze 20.05.10, 20:55
                            i napina mi sie brzuch zbyt czesto - od dwoch godzin nieprzerwalnie
                            mnie boli w podbrzuszu jak na okres.
                            Wzielam 3 nospe i nic.
                            Na forum sierpniowym jedna kobitka juz rodzi, bo wody jej odchodza :(
                            Nie wiem co robic? czekac az przejdzie? Jaka jest dopuszcalna dawka
                            nospy?
                              • smallcloud Re: mam skurcze 20.05.10, 23:57
                                lezalam w wannie - nie pomogło.

                                Wróciłam z Madalińskiego.

                                szyjka ok, ale skurcze mialam jeszcze bedac na fotelu ;/

                                Dostalam zastrzyk z czyms na p (zaczyna sie na popre.. ale nie
                                pyralgin) nie potrafie na tej karcie tego doczytac.
                                mam brac nospe forte i cordafen?

                                No i w ciagu 7 dni do swojego gina.
                                Kurde nie podoba mi sie to, mala mam jeszcze czas

                                Lekarka powiedziala bez ogrodek ze jak zacznie sie przedwczesny
                                porod to zebym jechala na karowa, starynkiewicza badz kasparzaka bo
                                oni sa lepiej przygotowani na tak male wczesne dzieci.

                                Teraz mam tepy bol jak na przeziebiony pecherz, a dopiero co mialam
                                antybiotyki i wciaz biore prewencyjnie urinal - załamalam sie no :(
                                • az-82 Re: mam skurcze 21.05.10, 07:44
                                  Marta, jak się dzisiaj czujesz? Lepiej po tych prochach?

                                  Miśka, jak sytuacja u ciebie? Woda przeszła dalej? Możecie już odetchnąć? Nie zalali was?
                                    • az-82 Re: mam skurcze 21.05.10, 10:14
                                      Dziewczyny, pewnie nie pamiętacie już, jak wam kilka miesięcy temu pisałam o moim fiołku, którego musiałam reanimować drastycznie. Nie dość, że się wylizał, urósł duży i silny, a teraz ma pąki :D
                                      Niestety, jak tylko przekwitnie, znów go czeka drastycznia operacja. Bo duży i silny to on jest dopiero od piątego centymetra. A wcześniej łodyżkę ma cieniutką. Więc niestety, jak przekwitnie, obcinam go poraz kolejny i idzie do wody wypuszczać nowe korzenie.
                                      Ale z taką wolą walki jaką do tej pory okazał, to nie boję się o niego, wierzę, że sobie poradzi.
                                          • kfiatuszek80 Re: mam skurcze 21.05.10, 10:54
                                            A no widzisz a u mnie rosną na potege.ciagle listki brzydkie
                                            odrywam,kwiatuszki na głazce całej tez już jak zaczynają przekwitac a
                                            te (bo mam dwa) rosna na potegę.Praktycznie cały czas mam kwiatuszki na
                                            nich.Czy zima czy lato one wciaż nowe wychodzą,jedne urwę zaraz nast
                                            paki sie pokazuja.Ja im leje wode normalnie do doniczki ale słyszałam
                                            ze one lubią jak sie im na podstawke tylko leje.
                                            • az-82 Re: mam skurcze 21.05.10, 10:59
                                              Ja wszystkim leję zawsze tylko na podstawkę.
                                              Ty masz pewnie dobre podejście do kwiatków. Moje niestety mają u mnie ciężkie życie. Mimo, że chcę dla nich jak najlepiej, nie potrafię ich zachęcić do życia i spory procent moich roślinek zdycha :(
                                              • smallcloud Re: mam skurcze 21.05.10, 11:11
                                                Czesc dziewczyny..

                                                Kiepsko spalam, bo mialam tryb "czuwania" ;/
                                                Jest troche lepiej aczkowliek wciaz czuje bol w dole brzucha, sikam
                                                co 5 minut i wypatruje wod. zeschizowalam po wczorajszym, boje sie
                                                porodu przedwczesnego, boje sie nawet brzuch dotknac :(
                                                  • emily_valentine Re: mam skurcze 21.05.10, 12:30
                                                    Sorry :-)
                                                    Ja z imienia tylko pamiętam Martę i Ulę. Postaram się poprawić ;-)
                                                    Ale jakby co, to na mnie można mówić Emi, mnie to nie przeszkadza, a
                                                    dziewczyny z innego forum mówią tak do mnie również prywatnie :-D
                                                  • kfiatuszek80 Re: mam skurcze 21.05.10, 12:53
                                                    mnie tam kw(f)iatuszek w piśmie bo w mowie absolutnie(wogóle chciałabym
                                                    zmienić nick ale to chyba musialabym nowy profil zakałdac,ten powstal
                                                    w przypływie niewiemczego),też nie przezkadza ale zawsze piszesz kwiat
                                                    czy jakos tam podobnie to pomyślałam zeby ci ulatwić:D ania zawsze
                                                    krótsze niz kfiatuszek:P
                                                  • smallcloud Niedziela 23.05.10, 08:22
                                                    Halo dziewczyny!!!! Śpicie? :))

                                                    Uprzejmie donosze ze skurcze sie zmniejszyly i powoli odzyskuje
                                                    nadzieje, ze malutka dotrwa do konca na tych lekach :)
                                                    Wczoraj w koncu sie przemoglam bo wiecznie jakos nie mialam po
                                                    drodze, i poszlam zrobic glukoze, oddałam tez siuski do badania.
                                                    Pojechalismy tez z mezem ogladac wozki. Ja sie uparlam juz na
                                                    emmaljunge smart duo combi i nie potrafie nastawic sie na inne.
                                                    i w kazdym sklepie tylko potwierdzalam sie w swojej opini.
                                                    Draznia mnie skretne kolka, bo ciagle mi sie skrecaja, dodatkowo
                                                    trojkolowcom mowie nie, niektore wozki maja bardzo male gondole i
                                                    wiem ze 5-6 miesieczne dziecko zima i w ubranku zimowym nie
                                                    zmieszcze do gondoli. itd otd moge wymieniac w nieskonczonosc.
                                                    jedyne co mozna sie do emmaljungi przyczepic to kolorystyka ktora
                                                    jest smutna, ale widzialam ladna oberzyne, i bez w krateczke.
                                                    Poniwaz nie stac mnie na nowke sztuke (ok 3 tys.) to narazie
                                                    rozgladam sie za uzywanymi (te wozki sa niezniszcalne) :)
                                                    A fotelik miast romera zdecydowalismy sie na recaro bo maja
                                                    dodatkowe boczne zabezpieczenia i wyglada naprawde sobidlinie,
                                                    zajmuja chyba jedne z pierwszych miejsc w crashtestach.
                                                    Lozeczko - wciaz i niezmiennie optuje za turystycznym :)
                                                  • kola-dka Re: Niedziela 23.05.10, 18:32
                                                    Cześć dziewczyny :) Ja na chwile dorwalam sie do internetu na moim mazurskim
                                                    zadupiu ;)

                                                    Marta, super ze już lepiej :) Myslałam o Was i trzymalam kciuki :*
                                                    Jak wróce do Wawy to Cie jakos nawiedzie, oki?

                                                    U mnie w miare ok, wczoraj przyjechala do nas moja małżowina :) Zuźka za tatą
                                                    zatęskniona jak nigdy ;) No sielanka ;)
                                                    Pare dni temu tesciowa zrobila nam taki numer, ze.... nakarmila malą czekoladą.
                                                    Zuzia ma na to alergie plus pojawia sie okropne zaparcie z pękająca śluzówką w
                                                    pupce:( Tesciowa o tym wie. I gdyby nie to, ze Zuzia sama sie przyznala, to nie
                                                    mialabym niczym zielonego pojecia. Żenada :/

                                                    Oprócz tego chyba mi córka zdrowieje- ma tu mnóstwo świeżego powietrza, gorzej
                                                    ze mna. Czuje sie jak gówniara mieszkajac z mamą i babcią... :/ no ale zdrowie
                                                    dziecka na pierwszym miejscu :)

                                                    Dzieć brzuszny, dla którego nie mam imienia (Propozycja Zuzi- zeby nazywal sie
                                                    Elmo odpada)jest aktywny dosyć, szczegolne w nocy- wiec nie spie najlepiej.
                                                    Dodatkowo w krzaku jaśminu który rośnie metr od okna (chyba to jasmin) mieszkają
                                                    słowiki,ktore za przeproszeniem....napierdzielaja glosno trele od 23 do 6 rano.
                                                    Jak dzieć brzuszny mnie zbudzi to leze i sie męcze bo nawet przy zamknietym
                                                    oknie wszystko glosno slychac :) Samoloty nad Ursynowem tak mnie nie budza jak
                                                    te male stworzenia ;)

                                                    Laseczki pozdrawiam Was wszystkie :)
                                                    Jak bede miala okazje i dorwe sie do netu to naskrobie do Was znowu :*
                                          • zaba_i_kijanka Re: mam skurcze 21.05.10, 10:56
                                            Marta pisz jak mineła nocka, jak dziś się czujesz?

                                            U mnie w domu kwiatki wykazują się ogromną wolą przetrwania,
                                            niestety często zapominam o podlewaniu. Chociaż teraz już jest
                                            lepiej bo Bartek lubi podlewać i pamięta :)

                                            Piekę swoje pierwsze biszkopty w życiu, chyba jeszcze jeden będzie
                                            potrzebny bo za mały chyba wyrósł i na trzy niewiem czy dam radę
                                            podzielić, chyba blaszka okrągła jest lepsza niż prostokąt

                                            Kupiliśmy Bartkowi wczoraj prezenty przy okazji kupiliśmy prezenty
                                            dla bliźniaczek mojego brata, małego skręcało go żeby dziś rano
                                            dostać paczuszkę ale powiedziałam że jak tata wróci z pracy.
                                            Dodam że w przedszkolu byliśmy 7:50 bo się niemógł doczekać żeby
                                            zabrać cukierki ;)

                                            Miłęgo dnia lecę do piekarnika
                                            • miska83 poniedzialek 24.05.10, 09:10
                                              czesc wam!
                                              ja od czwartku do niedzili spedzilam czas u rodzicow.wywozilismy
                                              wszystko co cenne ale na szczescie wcozraj juz wrocilismy na noc do
                                              domu.waly uratowana poki co bo zagrozenie jeszcze nie minelo ale ile
                                              mozna siedziec w dwie rodziny w mieszkaniu?:)ja do tego czulam sie
                                              okropnie z piateku na sobote calusienka noc wymiotowalam i zoladek
                                              przyjal dopiero posilek o 19 w sobote;/ tragedia.juz wylam nad tym
                                              kiblem z bezradonosci... cos okropnego.wczoraj ciut lepiej a dzis
                                              znowu sie zaczyna.mala ma przedszkole w miejscu zagozenia wylaniem
                                              rzeki wiec siedzi w domu i niesttey nie "dobija" chociaz i tak dosc
                                              duzo rozumie i stara sie nie przeszkadzac... dzis jade nz wizyte do
                                              innej lek.polecila mi ja kolezanka ktora ma termin na za 3 tyg i
                                              babeczka prowadzila jej ciaze.zobaczymy czy zostane przy niej.
                                              dziewczyny nie mam sily...:(
                                              • az-82 Re: poniedzialek 24.05.10, 10:28
                                                Miśka, nie daj się, jeszcze trochę i na pewno ci te wymioty przejdą.
                                                Dobrze, że idziesz do innej lekarki, skoro koleżanka ci ją poleca, to pewnie fajna jest :)
                                                Myślałam o tobie przez te ostatnie dni, czy was nie zalało. Dobrze, że mogliście wrócić do domu.

                                                A u nas w weekend piękne słońce i gorąco bardzo było. Spiekłam się na raka, bo cały weekend na dworze spędziłam. W sobotę większość dnia miałam zawody i wieczorem jeszcze trening. W niedziele przed południem sprawdzian a potem znowu trening. Wróciłam do domu to od razu poszłam spać.
                                                Ale za to na sprawdzianie miałam najlepszy wynik z dziewczyn :D. Jedna tylko była sekundę za mną, a reszta daleko w tyle, nawet jednego chłopaka śmignęłyśmy.
                                                Moje miejsce w reprezentacji już praktycznie zaklepane, tyle tylko że mi dziewczyny powiedziały, że w męskiej osadzie mam pływać ;).
                                                • 3_asia wtorek 25.05.10, 10:24
                                                  cześć dziewczyny ja zmykam na tydzień. wzięłam urlop bo komunia już tuż tuż.
                                                  wiecie tak jak pisała Marta na sierpniowych jedna już urodziła, trochę się
                                                  wystraszyłam i postanowiłam zwolnic tempo. teraz urlop potem wracam na dwa
                                                  tygodnie żeby kogoś przeszkolić w pracy na moje miejsce i idę na L-4. do
                                                  usłyszenia w wolnej chwili
                                                  • ursgmo Re: wtorek 25.05.10, 12:54
                                                    Cześć kochane
                                                    stęskniona jestem za Wami strasznie , ruch widze mierny :-( Iza się denerwuje że
                                                    nikt nie piszę , śpieszę donieść że już komputer lada dzień nowy będę posiadać i
                                                    znów będę pisywać aż do znudzenia :-D więc plisss żadnych wypisywanek !

                                                    a co u mnie ? a byłam na usg spóźniono połówkowym bo w 23 tyg , mała ( na
                                                    szczęście to nadal ONA ) waży ponad 680 g , na chwilę obecną zdrowa jak rydz ,
                                                    baaaaaaaardzo ruchliwa bestyjka z zadartym noskiem i długaśnymi nogami znaczy
                                                    się znów cąły tatuś

                                                    pokłóciłam sie też fest ze szwagrem , trafił na mój bardzo zły dzień kiedy
                                                    wszystko mnie wnerwiało i zebrał opieprz za nachodzenie mnie zza rogu bom się
                                                    przestraszyła jak te swoje hej hej walnął mi gromko tuż nad uchem , poleciał od
                                                    razu się poskarżyć starszemu braciszkowi i mamusi jak go zbluzgałąm rzekomo a
                                                    jego rodzinka ................ staneła po mojej stronie !! :-D he he mamusia go
                                                    opierniczyłą ze faktycznie nie wiadomo po co mi głowę zawraca w moim stanie ( a
                                                    tak teściowa już wie i bardzo sie cieszy ) i straszy a brat powiedział że nie
                                                    muszę mieć gości jak nie chcę i słusznie mu zwróciłam uwagę skoro się kręci
                                                    więc teraz jest biedak obrażony na mnie bardzo i na resztę famili też , pies go
                                                    że tak powiem drap , ważne że już do mnie powiedział że do końca życia się nie
                                                    odezwie
                                                    no oby oby dotrzymał :-D
                                                    a poza tym jestem zmęczona , znów mi sie spać chce w ciągu dnia , w zasadzie
                                                    już od rana bym poszła dalej spać , energia poszła nie wiadomo gdzie , mam tylko
                                                    nadzieję że to moze ta pogoda
                                                    ciesze sie ze u Was nie najgorzej , Marty skurcze się wyjaśniły a za nasze
                                                    staraczki nadal &&&&&&& mocno trzymam
                                                  • az-82 Re: wtorek 25.05.10, 13:40
                                                    Ula, a jak to się stało, że teściowa wie?
                                                    A twoje dzieci? Wiedzą też, czy tylko teściowa? Czy może powiedziałaś w końcu im a one wygadały teściowej?
                                                  • ursgmo Re: wtorek 25.05.10, 13:47
                                                    Teściowa zauważyła sama i zapytała mojego męża
                                                    dzieciom powiedział mąż , córka się cieszy strasznie , synek hm póki co oswaja
                                                    się z tematem
                                                  • az-82 Re: wtorek 25.05.10, 14:02
                                                    To jednak ta twoja teściowa bystrzejsza niż myślałaś ;)
                                                    Młody na pewno jeszcze będzie się cieszyć, ale to duży szok, nagle przestać być najmłodszym dzieckiem.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 25.05.10, 18:06
                                                    Ula, pewnie synek wolałby mieć starszego brata, a nie małą
                                                    siostrzyczkę ;-) Mój brat tak chciał, ale urodziłam się ja :-D
                                                    Fajnie, że się wyjaśniła sprawa - i z teściową i ze szwagrem :-D
    • smallcloud środa 26.05.10, 09:37
      Czesc dziewczyny.
      Mam duuuzo zaleglości w pisaniu ale mam prokaz lezenia a kabel od
      neta za krotki ;/
      Byłam wczoraj u lekarza - bo do skurczy doszły plamienia. Co do
      plamien to okazało sie ze to prawdopodobnie po badaniu na ip.
      Mam doyc miekka szyjke, na szczescie wysoko.
      Niestety pomimo lekow (nospa forte, magnez, cordinal, luteina
      dopochwowo) mam skurcze i czeste napinanie sie brzucha.
      jest ryzyko porodu przedwczesnego i lekarz mowi wprost ze jak
      zacznie sie kacja mam jechac na ip i klada mnie na oddzial abym tam
      sobie doczekała 9 miesiaca.
      perspektywa szpitala meni dobija na maksa :((
      Tak jak pisala Asia - dziewczyna u nas na forum sierpniowym juz
      urodzila..
      Boje sie - czasem mam takie ataki panicznego leku ze nie donosze
      ciazy ze nie wiem co ze soba zrobic :(
      Staram sie o tym nie myslec, byle dzien, byle tydzien byle do przodu
      byle mala byla "starsza" lecz czesto dopada mnei po prostu doł.
      Nie jestem w stanie nic pozytecznego zrobic, nawte obiadu bo nei
      moge dlugo stac, chodzic ;/

      no - to sobie pomaruudziłam. Pociesza mnie ten filmik co jedna
      kobitka na sierpniowkach wrzucila - mam ponoc brak z nich przyklad :)

      www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=119
      • az-82 Re: środa 26.05.10, 09:49
        Marta, wiem, że to łatwo mi mówić, ale staraj się być dobrej myśli. Zaopatrz się w fajne książki i czytaj.
        Staraj się nie myśleć o tym, ile jeszcze czasu ci zostało, tylko bierz każdy jeden dzień po kolei. Tak jak mówiłaś, z każdym dniem twoja mała jest coraz większa i silniejsza. I tego się trzymaj.
        Będzie dobrze! :*
        • smallcloud Re: środa 26.05.10, 09:55
          Aniu staram sie myslec pozytywnie. Nawet olalam juz kwestie braku
          ruchu i kilogramow mowie sobie ze potem sie tym zajme...

          teraz dopiero zauwazylam ze wrzucilam nei ten link co trzeba :P
          Filmik jest tutey
          www.kciuk.pl/Zlobek-leniwcow-a13918
            • kfiatuszek80 Re: środa 26.05.10, 10:15
              O rety ale cudne,heheh we wroclawskim zoo jest leniwiec który siedzi
              sobie luzem na gałęzi bez zadnych kalatek itp,jedynie specjalne
              pomiszczenie do którego wchodzą ludzie i obserwuja tego leniwca na zywo
              ze tak powiem.Słodkie są.ja wogóle uwielbiam zwierzęta,łapie sie natym
              że ich krzywda bardziej mnie boli czasami niż krzywda ludzka.Np obecna
              powódz owszem jest mi smutno i zal mi tych ludzi któryz ucierpieli w
              powodzi,współczuję im ogromnie ale do lez prawie doprowadzają mnie
              zdjęcia ,filmiki gdzie ratuja biedne przemoczone psy,nawet malego
              krecika strażak własna czapka z wody wyłowił.i te to mają szczęscie bo
              są uratowane ale jak pomysle o tych w stajniach,psach przy budach
              uwiażanych na łańcuchu(dla mnie karygodne) ,swinkach które tak
              przwrazliwie krzyczą ze strachu-ludzie sobie poradzą ,dostaja pomoc itp
              a zwierzęta skazane tylko na ludzi.I pomyślcie taki psiak przywiazany
              do budy kiedy nadeszła fala-masakra ,nawet nie chce myślec.
          • zaba_i_kijanka Re: środa 26.05.10, 10:16
            Witam po kilku dniach nieobecności, od piątku świętowaliśmy 6
            urodziny Bartusia. Udały mi się dwa torty, dzieciaczkom podobał się
            czołg i musiał smakować bo zjadły, dla dużych gości było boisko
            piłkarskie najbardziej szczęsliwy był Bartuś. W niedziele oparzył
            sobie palce, bardzo go bolało i piekło.
            W poniedziałek mieliśmy w przeszkolu piknik rodzinny z występami na
            dzień mamy i taty oraz pokazy z angielskiego i tańca
            Mi siadł kręgosłup i nogi bardzo puchną

            Marta dobrze że lepiej się czujesz, oszczędzaj się oby mała
            mieszkała jak naj dłużej
            • emily_valentine Re: środa 26.05.10, 11:32
              Marta, kup nowy kabelek tak jak Ula i netuj. Zakupy w sklepach
              internetowych, a obiady na telefon ;-) Dobrze, że jesteś na
              zwolnieniu i przynajmniej nie musisz się stresować pracą. A na
              szkołę rodzenia możesz chodzić?

              Żaba, pokazałabyś te torty :-) A tak w ogóle to najlepsze życzenia
              dla młodego z okazji urodzin :*

              Ja dzisiaj z rana byłam na wizycie u gin. Wszystko jest ok, młody
              siedzi głową do dołu :-)
              Ale dziwna sprawa, bo przyszłam ubrana na czarno i lekarka się mnie
              zapytała czy coś się stało i żebym tak nie chodziła ubrana, bo w
              ciąży nie powinno się tak na czarno ubierać. Jakiś kurde
              ginekologiczny przesąd :-P

              I po raz pierwszy od ślubu spędziłam sama noc. Nawet nie było źle.
              Wyspałam się nareszcie bez stopperów, bo na codzień, a raczej co noc
              ich używam, bo mąż chrapie jak stary parowóz ;-) Tylko rano nie
              bardzo miałam co ze sobą zrobić, bo zazwyczaj szykuję męża do pracy,
              a dzisiaj miałam wolne, to zrobiłam sobie paznokcie ;-)
              • smallcloud Re: środa 27.05.10, 12:07
                Iza do szkoły rodzenia nie moge na cwiczenia - na wykłady tylko.

                Ślubny mnie dzis wkur.. niesamowicie. Kuchnie mam zapuszczoną,
                prosilam aby zmył blaty, kuchenke, podloge bo ja nie dam do cholery
                rady i co? jak byl syf tak byl, to samo w lazience w kiblu..
                Szlag mnie trafia.
                On sie tlumaczy ze mu sie nie chcialo, to komu do cholery ma sie
                chciec? jego mamusi? mojej?
                Niech sobie sprzataczke zatrudni i jej zaplaci skoro jemu sie robic
                nie chce.

                Dzwoni do mnie mamam ze jesli nie mamy planow na soboite to
                pojechala by z moim K. do obi czy innego kupila kwiatki i doniczki
                na moj balkon i mi je posadzi - ucieszylam sie bo moj balkon taki
                łysy jest.

                Dzwonie do meza - a ten ze noooo chyba ze poznym popoludniem. Pytam
                czemu?
                Bo zajety jest.
                Co sie okazalo? Ze wyscigi kurde musi obejrzec

                Ryczec mi sie chce z niemocy i złości.
                Nieznosze syfu, a boje sie robic zeby znow mnie nie bolało, poł nocy
                nie moglam spac bo wciaz mnie dol brzucha zazynał pomimo lekarstw :(

                Głupio mi tak ale chyba po prostu zadzwonie po mame i poprosze o
                pomoc.
                • emily_valentine Re: środa 27.05.10, 12:32
                  Ech, skąd ja to znam :-/ Mój mąż jakiś miesiąc temu szukał jakiegoś
                  kabelka. Wyciągnął na środek pokoju pudła, gdzie trzymamy rupiecie i
                  tak to stoi do dzisiaj. Codziennie go pytam kiedy to sprzątnie, on
                  codziennie obiecuje, że wieczorem jak wróci z pracy to się tym
                  zajmie. I nic. Coś czuję, że jak się ja za to nie wezmę, to to tak
                  będzie stało jeszcze baaaardzo długo.
                  A dzisiaj wzięłam się od samego rana do roboty i szaleję po całym
                  mieszkaniu, bo mąż z łajdaczki wraca wieczorem. Jakiegoś pałera
                  dostałam, ale właśnie poczułam, że już muszę sobie odpocząć przy
                  kompie ;-)
                  Marta, to dobrze że chociaż na wykłady możesz chodzić. Ja byłam już
                  2 razy na zajęciach i widzę, że wcale nie jest to czas stracony.
                  Położna dużo rzeczy nam tłumaczy, co wcześniej jak czytałam na
                  forach to zupełnie nie rozumiałam o co chodzi i dlaczego tak, a nie
                  inaczej. Najgorzej, że siedzimy na tych zajęciach na workach sako i
                  kurde ciężko się z tego potem podnieść ;-)
                  buziaki :-)
                  • zaba_i_kijanka Re: środa 27.05.10, 12:52
                    Mój mąż podłacza stacjonarny komputer odkąd skończyliśny remont a
                    było to ponad miesiąc temu, sprząta garaż od jakiś 7-8 lat ;)

                    Dziś odbieram z przedszkola Bartka i jego 2 kolegów będzie się
                    działo, a teraz piekę ciasteczka, normalnie kura domowa ;)
                    • smallcloud Re: środa 27.05.10, 13:20
                      Aga moj sie kurka przyzwyczail ze jak siedze w domu to ugotuje albo
                      zrobie pranie.

                      Wiesz garaz to jeszcze no ale kuchnia? Jak ja mam tam wejsc i sobei
                      cokolwiek zrobic do jedzenia jak mna na jej widok rzuca?
                      a maz po pracy to film, potem drugi potem lulu, sory ale
                      sprzatniecie kuchni to pol godziny a jemu sie najnormalniej nei chce.
                      A co bedzie po porodzie? Ja w pologu dzieckiem trzeba sie zajac, a
                      chalupa? a jedzenie?

                      Zadzwonilam do mamy, mam nadzieje ze dzis jak zobaczy ja sprzatajaca
                      moj maz to sie zawstydzi.
                      Az korcilo mnie zeby zadzwonic po tesciowa do lublina zeby pomogla
                      skoro jej synek ma rece przyrosniete do doopy.
                      • zaba_i_kijanka Re: środa 27.05.10, 13:40
                        Martusia mąz zrozumie że samo się nic nie zrobi, ty znasz go
                        najlepiej i wiesz jakie argumenty dotrą najlepiej. Ja bym nie
                        prosiła mamy tylko powiedziała mężowi że gości zaprosiłam ;))

                        W garażu nie chodzi o kurze tylo o różne bzdety które zajmują tam
                        miejsce bez potrzeby a można było by wykożystać te miejsca
                        inaczej, "te rzeczy" są tam jeszcze porzedniego właścciela tj
                        teścia
                        • zaba_i_kijanka Re: środa 28.05.10, 09:37
                          Ja już dziś zaliczyłam stomatologa z Bartkiem i sama ze sobą,
                          spóźniliśmy się do przedszkola, teraz odpoczywam bo wszystko dziś na
                          piechotę. Zastanawiam się może wybiore się do dużego starego "Smyka"
                          może przed dniem dziecka jakieś zniżki będą?
                          • az-82 Re: środa 28.05.10, 09:47
                            Po raz pierwszy w tym sezonie widziałam dzisiaj maluśkie kaczuszki. Wypłynęły na jeden z pierwszych spacerów.
                            Zastanawiam się, czy te kaczki to mają jakąś etatową przedszkolankę, czy na zmianę się zajmują opieką nad dziećmi, bo raczej nie wierzę, że to ta jedna kaczka ma 12 piskląt, a inne wcale.
                            A może wyszukują jakąś frajerkę i jej pocichutku podrzucają swoje małe, jak nie patrzy, a że słabo u nich z liczeniem, to ta jedna nie skuma nawet, że poza swoimi czterema ma jeszcze 8 cudzych.
                          • kfiatuszek80 Re: piatek 28.05.10, 09:48

                            A ja dzis ide na wystepy z okazji dnia mamy do przedszkola,pierwszy raz
                            w zyciu bede na czymś takim:D Upiekłam nawet ciasto na te okazje i
                            rano zaprowadzajac kubusia je zaniosłam .
                            • zaba_i_kijanka Re: piatek 28.05.10, 09:52
                              My mieliśmy występy w poniedziałek, za każdymrazem mnie wzruszają,
                              lubię oglądać występy dzieciaczków oczywiście swojego najbardziej ;)
                              Kfiatuszku miłego oglądania :)
                              • emily_valentine Re: piatek 28.05.10, 12:49
                                Dziewczyny, ale się wczoraj narobiłam na szmacie czyli sprzątając
                                mieszkanie ;-) , że po południu już ledwo żyłam. Bolał mnie krzyż i
                                kark. A taki stan rzeczy świadczy o dwóch sprawach. Po piersze już
                                się nie nadaję do takiej roboty i muszę jakoś męża zapędzić, po
                                drugie chyba musiałam mieć niezły bajzel, że aż tak się musiałam
                                nasprzątać :-P
                                Wieczorem mąż nareszcie wrócił z 2-dniowej łajdaczki. W sumie nawet
                                nie było tak źle jak myślałam, chociaż wolałabym z nim spędzić dzień
                                matki i iść na szkołę rodzenia. Ale i tak popłakałam się wczoraj 2
                                razy. Nienawidzę się z nim rozstawać :-/
                                • smallcloud sobota 29.05.10, 07:34
                                  Tak jak myslalam. Jak przyjechała moja mama moj maz rzucił się do sprzatania. W
                                  efekcie miałam i posprzatana chałupe i obiadek :D

                                  stanełam na wadze - mam 15 kg do przodu i łapie z tego powodu depreche - tym
                                  bardziej że ostatnio w ogole sie nie ruszam.
                                  Ja naprawde nie jem jakis kosmicznych ilosci jedzenia, a tyje sukcesywnie 2 kg
                                  na miesiac ;/
                                  Koszmarnie sie z tym czuje, koszmarnie wygladam ;/

                                  Aga - ja to sie troszke boje takich dni mam i innych, bo mnie to wybitnie
                                  wzrusza i wtedy rycze na głos :)
                                  No chyba ze do czasu wystepow kluski uodpornie sie ;-)

                                  Iza Ty nie przesadz z tymi porzadkami, co?
                                  Bo wiesz nie hce krakac, ale jak chcesz wywoływać porod to poczekaj tak z
                                  miesiac jeszcze ze sprzataniem ;-)

                                  Wiesz co Ania? Ty bys mi sie tu w Warszawie przydała po porodzie. Cos czuje ze
                                  masz taki charakterek ze najlepiej bys sie nadala na mojego trenera i osobe
                                  ktora zmotywuje meni do cwiczen :)
                                  • emily_valentine Re: sobota 29.05.10, 09:10
                                    A wiesz, że to samo sobie pomyślałam ;-) Wszędzie mówią, że przed
                                    samym porodem kobiety są bardzo aktywne i jak to sobie
                                    przypomniałam, to się z lekka przestraszyłam, że jeszcze na
                                    porodówce wyląduję ;-)

                                    hehe, to się mąż zawstydził ;-) Ale liczy się efekt i fakt, że nic
                                    nie musiałaś robić :-D tak trzymać :-D
                                    • smallcloud Re: sobota 29.05.10, 19:14
                                      Iza zagon meza do roboty - nie ma bata, musza sie panowie ogarnac no :)
                                      Przyjechala do mnie mama i sadzila kwiatki na balkonie :D
                                      mam w koncu kawalek zielska no :P
                                      • miska83 poniedzialek 31.05.10, 09:19
                                        czesc wam.
                                        a u mnie od rana leje.wczoraj tez lalo i znowu sie mowi o zagrozeniu
                                        bo do konca tyg ma tak lac:(
                                        maz wyjechal w delegacje za granice jak przyjdzie powod to sama tego
                                        nie ogarne...
                                        dzis mam u malej w przedszkolu dzien mamy i taty niestety bede sama
                                        no ale mala bedzie sie cieszyc ze chociaz ja jestem:) tylko nie wiem
                                        jak to znoiose bo ja placzliwa strasznie jestem a w tym stanie to
                                        juz woogle.pewnie sie porycze...byle bym nie walnela pawia;)
                                        nadal mnie mecza wymioty.w nocy dzis sie okropnie meczylam:/ mal;a
                                        miala jakies koszmary i w efekcie ze slaba bylam i cicgale do kibla
                                        mnie wolalo to wzielam ja do lozka do siebie.boje sie ze teraz jej
                                        za szybko nie wykurze:) jakas taka malo optymistyczna jestem. maz
                                        dopiero wyjechal a ja bym juz chciala zeby byl weekend i zeby wrocil
                                        bo sama z tymi wymiotami i mala na glowie sobie nie daje rady;/
                                        jakas taka do bani jestem.dzis ten dzien w przedszkolu- pojde
                                        sama,jutro dzien dziecka-nie bedzie meza.potem mnoje ur nie bedzie
                                        go i nastepnego dnia nasza rocznica niby zareczyn ale jakos tak
                                        wyszlo ze to swietujemy zawwsze...i calutki tydz wazny a jego akurat
                                        nie ma...oj..
                                        • emily_valentine Re: poniedzialek 31.05.10, 10:19
                                          Miśka, przytulam :-)
                                          Wiem jak się czujesz, bo ja też sama musiałam iść 2 razy na szkołę
                                          rodzenia i dzień matki też sama spędziłam. Goopio było :-/
                                          Ty masz chociaż córcię, żeby się poprzytulać ;-)
                                          3maj się :*
                                          • ursgmo Re: poniedzialek 31.05.10, 11:40
                                            Ale się stęskniłam za Wami
                                            dziś już mam obiecany komputer i mam tylko nadzieję że maż się wyrobi i zdąży
                                            przywieźć , deszczowe dni póki co same się zapowiadają a ja już cholery dostaję
                                            w domu bez netu
                                            Marta dłuższy kabelek niech Ci mąż kupi albo jaką przedłużkę to będziemy sobie
                                            pogadywać coby Ci towarzystwa dotrzymać
                                            A u nas prawo serii czyli jak padły komputery to teraz padł samochód w piątek
                                            wieczorem i remont silnika nas czeka , jak nie urok to ........ehh
                                            Ja w sobotę byłam w zoo z dzieciakami , fajnie było ale te rekinarium to takie
                                            troszkę małe , a taka duża kasa ponoć na nie posżła , no cóż tak bywa

                                            ogólnie nic się nie dzieje , nogi mi lekko puchną , trochę też ręce że czasem
                                            obrączka jak na serdelku :P , nie mam za bardzo apetytu i stoję na wadze :-D co
                                            akurat mnie cieszy i ze zdumieniem spojrzałam na mój suwaczek że to już 25
                                            tydzień , ale leci ten czas zostało mi tylko 11 tygodni ...........
                                            • az-82 Wtorek 01.06.10, 08:05
                                              Cześć dziewczynki,
                                              wróciłam wczoraj wieczorem z Warszawy. Wracaliśmy bardzo długo w tym deszczu.
                                              Ale koncert był super. :D
                                              Mieliśmy najlepsze możliwe miejsca. Dobrze wybrałam :D. Pierwszy rząd, dokładnie na przeciwko Eltona. Jednak ma się to oko ;)
                                              Mój mąż odganiał wszystkich, którzy wymyślili, że będą stać zasłaniając widok innym i jak już po pierwszym utworze wyrzucili dziennikarzy, którzy zasłaniali widok wszystkim, to już wszystko widziałam. :D
                                              Niestety, koncerty mają to do siebie, że albo widać, albo słychać. Tam z przodu hałas jest taki wielki, że nie bardzo słychać muzykę. No ale w ostatnim rzędzie już byłam dwa razy, teraz była kolej na pierwszy.
                                              Na ostatnie 5 piosenek pozwalają zawsze ludziom przybiec przed scenę, więc byłam tuż pod samą sceną. :D
                                              Niestety nie dawał autografów, a miałam nadzieję, że jak będę tak blisko to mi się uda dostać. Myślę, że to z powodu tej ulewy, jak był cały mokry to wolał iść się przebrać niż na zimnie i deszczu autografy rozdawać. Bo lało praktycznie cały koncert i burza była.
                                              Były 23 piosenki, o jedną więcej niż normalnie, bo nadprogramowo było "Candle in the Wind".
                                              Druga taka okazja już mi się pewnie nie powtórzy, a było na prawdę super :D
                                              • miska83 Re: Wtorek 01.06.10, 08:50
                                                to widze ze wypad udany:)
                                                ja wczoraj na tym dniu mamy i taty sie poplakalam:) oczywiscie
                                                zabawa z maammi a potem zmiana zabawa z tatusiem a tu lipa...tatusia
                                                nie ma i musialam byc wsrod facetow z moja mala.mala bardzo nie byla
                                                zawiedziona...ja chyba bardziej:( no ale nic.
                                                za to mala odtawila taka szopke wieczorem...rodzice moi byli.
                                                wsadzialam ja kolo 20 do wanny bo juz zmeczona na maksa.foch za
                                                fochem ,juz sily nie mialam mowie zeby wstala to ja umyje a ona ze
                                                nie umie i w placz itd itd wiec zlapalam za nadgarstek i "pomoglam "
                                                jej wstac.oczywiscie nie zrobilam tego mocno ale czasem i to
                                                wystarczy.jak zaczela wyc ze ja reka boli. to az sama sie poryczalam
                                                ze jej cos zrobilam.w pizame ubrac sie nie chciala bo reka boli.wyla
                                                i wyla.rodzice stwierdzili ze sciemnia bo juz zmeczona i taka
                                                ogolnie rozzalona.zasnela u mnie na rkach z tego wszystkiego.jak ja
                                                przenioslam do lozka i chcialam ruszyc ta reka to sie obudziala i
                                                znowu ryk. no nic stwierdzialamz e zobacze co bedzie w nocy.poszlam
                                                spac i przed 23 sie obudzila z placzem.reka bezwladna.a mala ryczy i
                                                ryczy ze boli.meza nie ma.ja juz nie wytrzymalam i po ojca
                                                zadzwonilam.z drugiego konca miasta przyjechal po nas i na
                                                pogotowie.oczywiscie urac ja to jakis horror bo boli i placz. na
                                                izbie przyjec babka do nas ze dzieci nie przyjmuja ale jakis fajny
                                                lek sie trafil i powiedzial ze przyjmie a mala co? nagle
                                                ozdrowiala;) juz rusza reka i lek pyta gdzie boli a ta ze nie
                                                boli...rece mi opadly. lek kazal nam chwile w poczekalni posiedziec
                                                poaptrzec jak sie bedzie zachowywac.oczywiscie juz wszystko ok bylo
                                                i o 1 w nocy wrocilysmy do domu...
                                                nasrtaszyla mnie strasznie aktorka mala:) ale w sumei dobrze ze jej
                                                nic nie jest...
                                                • kfiatuszek80 Re: Wtorek 01.06.10, 09:04
                                                  Miśka ja tz miałam mega gule w gardle na dniu mamy,siła
                                                  powstrzymywałam sie by sie nie rozbeczeć.mojego m też nie bylo
                                                  neistety,był w pracy więc ja tez w zabawach robiłam za tatusia.Choć
                                                  w sumie wielu tatusiów nie było więc jak była zabawa tatusiów to
                                                  chyba więcej mam tanczyło:) Występ sliczny i naprawde wzruszający.
                                                  Co do malej to faktycznie dała popis hehe,kuba też potrafi tak
                                                  symulować.albo histerie sobie zrobic z byle powodu.
                                                  dzieci to doskonali aktorzy bez dwóch zdań.
                                                  Aniu ten koncert pokazywali w telewizji,tzn nie cala relację tylko
                                                  wiadomość ze sie odbył i faktycznie ujęcie było w strugach
                                                  deszczu.Napewno masz świtne zdjecia ,pamiątka bedzie super.
                                                  • az-82 Re: Wtorek 01.06.10, 09:53
                                                    Zdjęcia pościągałam z internetu właśnie :D, na jednym nawet jesteśmy ja i mój mąż na pierwszym planie :D
                                                    Nie można wnosić aparatów ani robić zdjęć. Gdybym była gdzieś daleko, to może bym i spróbowała przemycić, ale w pierwszych rzędach bez problemu wyłapywali wszystkie.
                                                    No i zawsze strach na wejściu, a co jak znajdą. Jakby mi skonfiskowali aparat to nie byłabym szczęśliwa.
                                                  • smallcloud Re: Wtorek 01.06.10, 11:26
                                                    Ania - tp nie moglas dluzej w tej Warszawie pobyc? Poodwiedzac kolezanki? :P
                                                    a u nas wlasnie byl hydraulik ze spoldzielni wymienic zawory i zalal caly pion w
                                                    dol. Juz jedna sasiadka przyleciala ze ma zalany kibel.
                                                    bedzie dym jak nic.
                                                    Tzn ja tam sie nie poczuwam do odpowiedzialnosci przy zaworach nie macalam.
                                                  • az-82 Re: Wtorek 01.06.10, 12:01
                                                    Ja dzisiaj już w pracy ślęczę. I jutro też. Musiałam wracać wczoraj.
                                                    Ale przynajmniej ten tydzień ma dla mnie 2 dni pracy tylko :D, w czwartek znów wolne.
                                                    I ma podobno świecić słońce przez cały długi weekend :D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Wtorek 01.06.10, 12:03
                                                    My weekend wyjazdowy z dziećmi z przeszkola +rodzeństwo + rodzice,
                                                    była zabawa, podchody, ognisko, gitara i spiewy :)

                                                    Wczoraj zalałam wodą laptopa i bałąm się używać, ale wszystko działa
                                                    więc całe szczęście

                                                    Ach w niedziele byliśmy na pierwszych urodzinach bliźniaczek mojego
                                                    brata na Wilanowie i byłam kierwcą w tą burzę!! wdodatku okazało się
                                                    że na jednym z dużych skrzyżowań niezmieniało śię światło na
                                                    zielone, bałam się przejechać a polcia była za mną i zaczeli mrygać
                                                    i sygnał dawać, taka byłam wkurzona że wyszłam z samochodu mimo uley
                                                    i powiedziałam że zamiast siedzieć w samochodzie to powinni kierować
                                                    ruchem, mojemu męzowi szczęka opadła że poszłam policię ochrzanić
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 07:58
                                                    No ja wreszcie znów w kontakcie ze światem :-D komputer jest , internet jest i
                                                    nawet szybko działa - człowiek całe życie się uczy , najnowsze odkrycie jest
                                                    takie że przeglądarka też ma wpływa na szybkość działania internetu - lepiej
                                                    późno niż wcale , prawda ? :-D do klawiatury tylko musze się przyzwyczaić bo
                                                    kupiłam maciupką , mniejszą niż w laptopie , więc wybaczcie jeśli cóś dziwnego
                                                    będę dopisywać przez jakieś naciśnięcie niekontrolowane
                                                  • az-82 Re: Wtorek 02.06.10, 08:30
                                                    Ula, fajnie, że już jesteś :)
                                                    Przeglądarka nie ma wpływu na szybkość działania internetu.
                                                    Ma tylko wpływ na to, jak szybko ci się strony wczytują. :P
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 09:03
                                                    ech Aneczko fachowiec ze mnie żaden , ale właśnie o to mi chodziło o tą szybkość
                                                    wczytywania , nie chciał mi się zainstalować explorer 8 więc olałam i wsadziłam
                                                    Firefox i teraz chodzi jak burza :-)

                                                    a swoją drogą czy Elton śpiewał może Blue Eyes ?? uwielbiam tę piosenkę ............
                                                  • az-82 Re: Wtorek 02.06.10, 09:11
                                                    Nie. Blue Eyes nie było. Ale były o 2 piosenki więcej niż dzień wcześniej w Watford :>. Anglicy czymś podpadli, bo dostali tylko jedną piosenkę na bis :D

                                                    A to lista z naszego koncertu:
                                                    1. Funeral For A Friend - Love Lies Bleeding
                                                    2. Saturday Night's Alright For Fighting
                                                    3. Levon
                                                    4. Madman Across The Water
                                                    5. Tiny Dancer
                                                    6. Philadelphia Freedom
                                                    7. Goodbye Yellow Brick Road
                                                    8. Daniel
                                                    9. Rocket Man
                                                    10. I Guess That's Why They Call It Blues
                                                    11. Sacrifice
                                                    12. Take Me To The Pilot
                                                    13. Something About The Way You Look Tonight
                                                    14. Don't Let The Sun Go Down On Me
                                                    15. Sorry Seems To Be The Hardest Word
                                                    16. Candle In The Wind
                                                    17. Sad Songs
                                                    18. Benny And The Jets
                                                    19. The Bitch Is Back
                                                    20. I'm Still Standing
                                                    21. Crocodile Rock
                                                    22. Circle Of Life
                                                    23. Your Song

                                                    IE to szajs, nie ma się co dziwić, że kiepsko chodzi :)
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 09:21
                                                    uwielbiam Blue Eyes , ja mam brązowe oczy dzieci też a mój mąz ma przepiękne
                                                    niebieskie i jak słyszę tę piosenkę od razu widzę ten lazur ............
                                                    po cichu powiem że taką mam wielką nadzieję że może choć ta nasza najmłodsza
                                                    pociecha weźmie oczy po ojcu , jeśli wyglądałaby tak jak moje starsze dzieci i
                                                    miała taki lazurek byłaby śliczna ;-) a ja byłabym zgubiona bo patrząc w takie
                                                    oczy , ech same rozumiecie ;-)
                                                  • kfiatuszek80 Re: Wtorek 02.06.10, 09:31
                                                    U nas też mąż niebieskie,a ja i kubus zielone.Kuba w sumie to cały
                                                    tata z urody natomist oczy ma moje-duze i zielone.
                                                    Mi sie podoba zestawienie ciemne włoski i niebieskie oczy-znam kilka
                                                    takich osób,barzdzo ładnie się to komponuje.
                                                  • az-82 Re: Wtorek 02.06.10, 09:37
                                                    Mój mąż tak ma :) czarne włosy i niebieskie oczy. :)

                                                    Emi, nie wiem, jak dałaś radę zasnąć na Prodigy, to taki straszny hałas. Ale że dostałaś zapalenia ucha, to już miałaś pecha. Koncerty są super, tylko trzeba iść na to co lubisz, bo w przeciwnym wypadku to męczarnia. Wiem, bo byłam na openerze z moim mężem. Ciągnęło to się do 4 rano, dzikie wrzaski, potworny hałas, a ja chciałam wracać do domu i do łóżka.
                                                  • emily_valentine Re: Wtorek 02.06.10, 09:45
                                                    hehe, ja też nie wiem jak usnęłam, bo przy tej muzyce i to na
                                                    koncercie wydaje się to niemożliwe ;-) Żałuję, że w zeszłym roku nie
                                                    byliśmy na Madonnie, bo kiedyś ją bardzo lubiłam, ale cały rok
                                                    byliśmy pochłonięci różnymi sprawami w tym przygotowaniami do ślubu
                                                    i nie mieliśmy sił na nic. Ale jak przyjedzie Mariah Carey to na
                                                    pewno pójdę :-D

                                                    Ula, poczekaj do wyprzedaży w Mothercare. Ja się napaliłam na zakupy
                                                    w tym sklepie, ale codziennie sobie powtarzam, żeby poczekać ;-)
                                                    Chociaż od czasu, gdy się wciągnęłam w allegro, to mi ten Carters
                                                    siedzi w głowie i już nie uważam Mothercare za jedyną słuszną
                                                    firmę ;-)
                                                    I jedz truskawki :-)
                                                  • smallcloud Środa 02.06.10, 09:42
                                                    Ula - szanowna moderacjo witajcie ponownie :D

                                                    Ania - zazdraszczam kocertu, ja tak lubie koncertowac a teraz kasa na
                                                    wyczerpaniu no i ja taka nieruchawa :( W czerwcu jest koncert metallicy w w-wie
                                                    a ja nie moge isc <ryk>

                                                    Pocieszam sie ze w sierpniu jest koncert Orange festiwal na ktorym bedzie moja
                                                    ulubienica Nelly Furtado - pewnie nie pojde ale popatrze sobie i poslucham!
                                                    Ponoc maja grac na słuzewcu :)

                                                    Jade dzis do zusu podptac kiedy dla mnei przygotowali przelew i czy dostali moje
                                                    oswiadczenie o przesyłaniu kasy na konto a nie pocztą.
                                                    Troche mam pietra bo słyszałam takie rewelacje o zusie ze glowa mala...

                                                    Ania - jak znam zycie moja mała bedzie na poczatku blondyną :D Tak zeby kazdy
                                                    sie zastanawial czyje to :D (ja ciemna ojciec ciemny) Ale jak bylismy dziećmy to
                                                    startowalismy z blond włosami, Konrad nawet miał takie loczki jak herubinek :P

                                                    Iza - za dwa tyg (14 czerwca)w poniedzialek ide sama na zajecia w szkole
                                                    rodzenia bo Konrad ma integracje. Reflektujesz? :)
                                                    czekaj zaraz sprawdze o czym wyklad bedzie - o laktacji, hmmm to chyba nie twoj
                                                    temat co?
                                                  • kfiatuszek80 Re: Wtorek 02.06.10, 09:21
                                                    A ja tam wole IE ,z niego własnie korzystam i wcale mi nie muli.No
                                                    na kompie bo na lapku tak ale on jest mega zapchany i trzeba mu
                                                    formata strzelić:D Natomiast małz korzysta z firefoxa i twierdzi ze
                                                    int.exp.to gówno:D
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 09:35
                                                    no zgadzam się że gówno ;-)na IE kilka stron na raz otwartych i chodził jak wół
                                                    , teraz mam pootwieranych też sporo i ładują się super
                                                    też się Iza cieszę że wróciłam :-D szczegolnie że muszę na poważnie zabrać się
                                                    za zakupy , wczoraj byłam w Arkadi i wróciłam z pustymi rękami , chiałąm kupić
                                                    wielopaki śpiochów i body w mothercare i guzik było :-( także allegro rządzi !
                                                    za to kupiłam pysznego arbuza którym się zażeram jak głupia ( jak go
                                                    przytachałam do domu pomijam bo bez niecenzuralnych słów opisać się by nie dało
                                                    - tyle kg! - ot głupia baba :P)

                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Wtorek 02.06.10, 09:46
                                                    Ula to ja w piątek wybrałam się do Smyka w centrum i wróciłam bez
                                                    niczego niepamiętam kiedy mi się zdażyło wrócić ze sklepu bez
                                                    niczego. Stwierdziłam że chyba wolę robić zakupy dla tego dużego
                                                    dziecia, mały niewiem jak wygląda i jakoś trudno mi coś wybrać
                                                    wielkościowo i ilościowo

                                                    Dopiero co rozpakowałam rzeczy z wyjazdu weekendowego a zaraz będe
                                                    pakować rzeczy długooooweekendowo, tylko jeszcze rozpakuje ostatnią
                                                    pralkę a że wmiare ciepło to chyba wyschną?
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 11:12
                                                    mogłabym poczekać i do wyprzedaży tyle że nie miałabym i tak CO kupić , nie
                                                    znalazłam ani jednego ładnego ciuszka który chciałabym mieć , obraziłam się
                                                    śmiertelnie i więcej do nich nie zajrzę , planuję wypad do Marks & Spencer i
                                                    Nexta oni zawsze mają jakieś słodkości a wielopaki kupię na allegro te ze
                                                    starszych kolekcji , o niebo ładniejsze niż to co tam obecnie wisi w sklepie
                                                  • emily_valentine Re: Wtorek 02.06.10, 11:23
                                                    Ja za to mogłabym wykupić z pół sklepu Mothercare :-D
                                                    Za to jak byłam w M&S to tam było bardzo mało rzeczy dla noworodków.
                                                    Dla starszych już dużo więcej. Byłam też w Tesco obejrzeć te
                                                    zachwalane ubranka cheeroke, ale nic nie kupiłam. Za to ceny mnie
                                                    zaskoczyły, bo myślałam, że skoro jakieś tam ciuszki z tesco, to
                                                    prawie za darmo będą :-P a tu ceny jak z dobrego sklepu.
                                                  • kfiatuszek80 Re: Wtorek 02.06.10, 11:39
                                                    Eeee u mnie cherokee w bardzo przystępnej cenie dostaniesz.Mega
                                                    wybór i wogóle cudownosći.Ja kupuje kubusiowi bawełniane koszukli za
                                                    ok 20 zł (nawet czaem w promocji taniej),z długim rękawem gdzieś za
                                                    ok 30zł.Spodnie dzinsowe cos ok 50 zł.te malenkie ciuszki są teńsze.
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 12:17
                                                    e bo to jest tak że sklep sklepowi nierówny , w tesco na ursynowie zawsze
                                                    przebrane ciuchy są , a u mnie na Połczyńskiej zawsze full wybór , wszystko
                                                    zależy od tego jaki ruch , sklep między blokami bardziej uczęszczany niż ten
                                                    przy domkach
                                                    to samo z mothercare , byłam w Arkadii a pewnie w Klifie dużo większy wybór
                                                    inna sprawa że rozglądamy się za /'innopłciowymi/' ciuchami ;-) z chłopięcych w
                                                    mothercare było co wybrać , dziewczęce niestety nieciekawe
                                                    a M&S gdzie byłaś ? bo najlepiej zaopatrzony chyba ten w Złotych Tarasach
                                                  • emily_valentine Re: Wtorek 02.06.10, 12:31
                                                    Tesco na Połczyńskiej jakieś tydzień temu. M&S w Blue City też
                                                    tydzień temu. A Mothercare w Reducie, czasem w Galerii Mokotów.
                                                    Tutaj zaglądam zawsze jak jestem w tych centrach ;-)
                                                    Ale ja generalnie nie lubię Tesco. Nie moge się przyzwyczaić do tego
                                                    sklepu. A od czasu jak jakiś rok czy dwa lata temu zobaczyłam tam
                                                    przebiegającą mi pod nogami mysz, to stwierdziłam, że tam więcej nie
                                                    pójdę. I dopiero te ciuszki dziecięce mnie tam zaciągnęłay ;-)
                                                  • emily_valentine Czwartek 03.06.10, 22:12
                                                    Wczoraj po raz pierwszy chyba skorzystałam z przywileju i udało nam
                                                    się zrobić zakupy bez kolejki :-D Byliśmy wieczorem z mężem w
                                                    Leclercu, a tam dzikie tłumy przed dzisiejszym świętem. Stanęłam do
                                                    kasy wydzielonej m.in. dla kobiet w ciąży i o dziwo zostałam
                                                    przepuszczona :-D Zazwyczaj odmawiam, ale późno już było, chciało mi
                                                    się do łazienki ;-) za to nie chciało mi się czekać, bo wszyscy
                                                    przed nami mieli wózki full wypchane. Chyba już się nie da ukryć
                                                    mojego brzucha ;-) :-D
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 03.06.10, 22:17
                                                    ja przyznaję porzucam mojego męża przed kasą i idę sobie klapnąć bądź do
                                                    łazienki , ale my jeździmy do tesco tego na połczyńskiej a tam tłok to rzadkość
                                                    wiec facet to znosi bezboleśnie ;-)
                                                  • smallcloud piatek 04.06.10, 11:26
                                                    Metro nam zalało ;/
                                                    Spac przez ta burze nie mogłam, duszno mi było jak cholera a okna nei mogłam
                                                    przez ulewe otworzyć :(

                                                    Ja niestety nie zawsze mam dostep do kompa. Moj laptop sie zepsuł i musze
                                                    walczyć o kompa z mezem, ehh
                                                    Moja Hanusia lubuje sie ostatnio w wypinaniu pupki z lewej strony - wtedy tak
                                                    śmiesznie mam krzywy brzuchol :D
                                                  • emily_valentine Re: piatek 04.06.10, 11:58
                                                    Marta, śpij w stopperach jak ja :-D Ja nic nie słyszę, żadnych burz
                                                    i mogę spać spokojnie :-)

                                                    Mój się też czasami wypina, jakby się przekręcał. Wyglądam wtedy jak
                                                    OBCY ;-)
                                                  • smallcloud sobota 05.06.10, 05:58
                                                    Hej dziewczyny. Kluska postanowiła sobie pobrykać o piatej rano ;/
                                                    Żadnego posłuchu to dziecko nei ma u rodziców. Tłumacze że za
                                                    wcześnie że mamusia chce pospać a ta nic :)

                                                    Iza - i tu stopery nijak pomogą :D
                                                  • ursgmo Re: sobota 05.06.10, 06:47
                                                    he he już byłam ciekawa czemu i Ty tak wcześnie w necie siedzisz , widzę że
                                                    podobnie jak ja przez dzieciątko które postanowiło dać wczesną szkołę , moja
                                                    żaba usiadła na pęcherzu co zmusiło mnie do pielgrzymki ku łazienkowej białej
                                                    damie ,a potem już były zwyczajowe hopsztosy no i ze snu doopa
                                                    to dziecko chyba nigdy nie sypia :-/
                                                  • smallcloud Re: sobota 05.06.10, 07:37
                                                    Taaa, moja mała największaaktywnosc właśnie przejawia w godzinach
                                                    wczesnoporannych, i ma cały czas czkawkę, co dl amneijest średnio
                                                    przyjemne.
                                                    Mąż tez subtelnie sie w łóżku ode meni oduwał bo go tam mała noga
                                                    zaczepiała :D
                                                  • emily_valentine Re: sobota 05.06.10, 20:09
                                                    Chyba dzisiaj taki dzień te nasze dzieci mają, bo i ja wstałam po 3 nad
                                                    ranem do łazienki. Niepotrzebnie się najadłam wieczorem truskawek, a one
                                                    są moczopędne ;-) A potem mały mi się obracał i zasnęłam dopiero po 6.
                                                    Ale mnie ruchy dzicka generalnie nie przeszkadzają, bo słabo je czuję. Na
                                                    ostatnim usg lekarz stwierdził, że od powierzchni skóry do końca łożyska,
                                                    bo ja mam łożysko na przedniej ścianie brzucha, mam ok. 10 cm - 4 cm
                                                    tłuszczu :-D 1 cm macica i 5 cm łożysko. Tak więc mnie dzieć tak bardzo
                                                    nie dokucza, bo mam spory pancerzyk ochronny ;-)
                                                    A tak w ogóle to długo sobie nie pospałam, bo musieliśmy wcześnie wstać na
                                                    badania. A potem pojechalismy na Ursynów po fotelik. Boszzzz, jak ja
                                                    nienawidzę Ursynowa :-/ Przez godzinę krążyliśmy, zanim udało nam się
                                                    znaleźć jeden sklep w Pasażu Ursynowskim, który i tak był zamknięty z
                                                    powodu długiego weekendu. A potem naszukaliśmy się sklepu w Pasażu
                                                    Stokłosy. Ni hu-hu nie mogę wyrozumieć jak ta dzielnica jest
                                                    skonstruowana. Znaleźć dobry adres to mordęga :-/ Ale koniec końców
                                                    kupiliśmy ten fotelik :-) Napiszę w moim wątku ;-)
                                                  • kfiatuszek80 Re: niedziela 06.06.10, 08:38

                                                    Witam sie w ten piękny słoneczny dzionek.Niedługo jedziemy ze
                                                    znajomymi na łono natury:D,pogoda pikna więc szkoda w chalupie
                                                    siedzieć.miłego dzionka
                                                  • ursgmo Re: niedziela 06.06.10, 12:26
                                                    Dzionek faktycznie piękny my rozpoczeliśmy go z meżem po szóstej rano od kawki
                                                    na tarasiku zalanym słońcem , dla takich chwil warto mieszkać pod miastem ,
                                                    żabki kumkają , ptaki cudnie podśpiewują :-D
                                                    mąż pognał oglądać samochód mam nadzieję że po raz ostatni i nim już wróci , jak
                                                    kupi ( oby plissss) , od razu popędzimy do centrum handlowego po kieckę dla Zuzi
                                                    i do sklepu z wózkami obglądnąć te peg perego
                                                    gorzej jeśli nie kupi samochodu , będe musiałą jutro jechac diabli wiedzą gdzie
                                                    po tę sukienkę i wrócę nie do życia ja przelecę pół miasta :-/
                                                    Miłego dnia kochane :-D
                                                  • emily_valentine Re: niedziela 06.06.10, 18:54
                                                    Dzionek piękny faktycznie, ale mnie się zaczął nieciekawie. Miałam
                                                    watpliwą przyjemność po raz pierwszy dzisiaj zaliczyć ciążowe
                                                    rzyganko :-/ Mam nadzieję, że to epizod jednorazowy i mnie nagle nie
                                                    weźmie na końcówce ciąży ta dolegliwość.
                                                    Dzisiaj byliśmy w Ikei oglądać mebelki dla młodego. Ale nic nie
                                                    kupiliśmy, bo się musimy jeszcze trochę pozastanawiać. Najchętniej
                                                    kupiłabym śliczny zestaw łóżeczko + szafa + przewijak, który
                                                    widzieliśmy w świecie dziecka na Towarowej, ale cena jest
                                                    powalająca. Zestaw kosztuje 3 tys. i to już po obniżce 50% :-/ Za
                                                    drogo jak na meble, które starczą na kilka lat. Szukamy innych, ale
                                                    nic mi się aż tak nie podoba, a i ceny są wysokie. Chyba jednak
                                                    stanie na Ikei.
                                                  • az-82 Re: niedziela 07.06.10, 07:45
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    długi weekend się skończył, a teraz zaczyna się długi tydzień pracy ;(
                                                    Cały długi weekend spędziliśmy na obozie treningowym. Mój mąż nawet za bardzo nie narzekał, co rzadko mu się zdarza. :D
                                                    W wolnych chwilach spacerowaliśmy po lesie, oglądaliśmy ryby w jeziorze, zaliczyliśmy ognisko i graliśmy w siatkę. Pogoda cały czas piękna, więc wróciliśmy lekko przypieczeni, a bardzo mocno pożarci przez krwiożercze bestie. Niestety, komarów było jeszcze więcej niż w zeszłym roku, a już wtedy wydawało mi się, że gorzej być nie może.

                                                    Mój pies, jak go wczoraj przyciągnęłam do domu od mojej mamy, to się zagotował w drodze. On, który tak niecierpi wody, że jej unika jak tylko może, wlazł do stawu, że tylko czubek grzbietu i pół głowy mu wystawało, łaził i pił i łaził i nie chciał wyleźć przez dobre kilka minut. Ale się schłodził i nic mu się nie stało.
                                                  • emily_valentine Re: niedziela 07.06.10, 08:43
                                                    Az, ja Cię podziwiam, że Wam się chce takie wypady robić. Ja to
                                                    przykuta do stołka, całą rozrywkę zapewnia mi komputer ;-)
                                                    Za to mój mąż wyjeżdza w piątek na wyjazd integracyjny z firmy i
                                                    czeka go coś podobnego, co Wy mieliście. Cały czas mam nadzieję, że
                                                    jednak nie pojedzie :-P
                                                  • ursgmo poniedziałek 07.06.10, 09:04
                                                    też podziwiam takie wyprawy , ja tam za wygodna na coś takiego jestem i komarów
                                                    nie znoszę , nie umiem cierpieć ot tak ich krwiożercze ugryzienia :>
                                                    siedzę i dumam co zrobić , ciągle w nieszczęsnym temacie kieckowym , wychodzi
                                                    na to że żeby kupic córce kieckę mój syn nie może iść do szkoły bo nijak nie
                                                    zdążę pojechać z córką tak żeby przymierzyła i odebrać go ze świetlicy , a
                                                    centrum z kieckami czynne tylko do 17 a to kawał drogi , nigdy w życiu mąż mi
                                                    się nie wyrobi tak żebym mogła połazić choćby z półtorej godziny
                                                    doopa na całej lini i co tu zrobić ????? tylko dziś mam szansę bo jutro młoda
                                                    długo ma lekcje , w środę mało ale drugozmianowo w środku dnia tez młodego nijak
                                                    nie odbiorę
                                                    ona jednak 6 klasa , nie 1 jak młody ..............
                                                    Iza cokolwiek sobie wyobrażasz o dziecięcych potrzebach przemnóż razy dwa ;-)
                                                    gdzieś czytałam że dziecko do dorosłości kosztuje milion ..................
                                                    ciekawe czy to prawda ?????
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 07.06.10, 09:21
                                                    Ula, jak poczekasz do piątku, to się mogę z Tobą wybrać samochodem
                                                    na zakupy. Mąż rano wyjeżdza i mam cały dzień wolny :-D

                                                    My już pytaliśmy naszej pani doradcy finansowej, bo chcemy założyć
                                                    jakiś fundusz dla młodego, coby jak skończy 18 lat, to coś tam miał
                                                    na koncie ;-) 4 lata temu w ramach prezentu na chrzciny założyliśmy
                                                    taki fundusz w Aegonie dla bratanicy męża. Zrobiliśmy pierwszą
                                                    wpłatę, a resztę opłacali dziadkowie. Bodajże przez pierwsze 2 lata
                                                    jest to obowiązkowe, potem można wpłacać okazjonalnie. Zdaje się, że
                                                    w tej chwili jest to najlepszy produkt tego typu na rynku.
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 07.06.10, 09:34
                                                    Kasia WELCOME WELCOME :-D zazdroszczę wypoczynku ale fajnie że już jesteś !!

                                                    Iza byłoby super bardzo dziękuje ale bal już w czwartek , jak się zostawia na
                                                    ostatnią chwile to tak jest , no ale cóż nie moja wina że ten cholerny samochód
                                                    padł :-/ mąz juz kupił ale zanim wczoraj zjechał była musztarda po obiedzie i
                                                    sklep zamknięty
                                                    my swoim lokat nie zakładamy , to kierat który trzeba opłacać przy trójce byłaby
                                                    już kwota niebagatelna , zresztą jestem małej wiary czy potem dziecko coś z tego
                                                    uzyska choćby na pierwszą wpłatę na mieszkanie , z mojej lokaty założonej przez
                                                    rodziców było takie goowno że szkoda pisać
                                                    zresztą moje dzieci będą miały - te starsze- po mieszkaniu po babci i mojej
                                                    ciotce i ktoś będzie mógł dom pobudować u nas bo dwa jeszcze na działkę wejdą
                                                    tak żeby ścisku nie było
                                                    póki co wolę inwestować w ich edukację na zasadzie nie dać ryby głodnemu tylko
                                                    wędkę i nauczyć łowić ;-)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 07.06.10, 09:51
                                                    Dziewczyny, dobrze, że już wróciłyście :-)
                                                    Miśka, nie zalało Was?

                                                    Ja też się zastanawiałam nad edukacją. Jak miała być dziewczynka, to
                                                    zawsze chciałam żeby poszła do szkoły baletowej albo muzycznej ;-) A
                                                    młodego to nie wiem gdzie dać. Tylko jakieś zajęcia sportowe czy
                                                    językowe mi do głowy przychodzą. I mam postanowione, że z młodym na
                                                    basen będę chodzić. Może przy okazji sama nauczę się pływać ;-)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 07.06.10, 10:00
                                                    mój chłopczyk będzie chodził na zajęcia z robotyki , w zeszłym roku był za mały
                                                    w tym prawdopodobnie go przyjmą , ostatecznie za rok, zajęcia póki co na lego z
                                                    programowaniem przez komputer , później budują już własne modele
                                                    pchamy go w takim kierunku na małego inżyniera bo w tym jest i przyszłość i kasa
                                                    oczywiście interesuje go to , nic na siłę



                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 07.06.10, 10:10
                                                    Ula, to strasznie fajne, takie zajęcia. Ubolewam bardzo, że jak ja byłam młoda, nie było czegoś takiego.

                                                    Działaj Ula, działaj, inżynierów potrzeba :)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 07.06.10, 10:14
                                                    hehe, no jakby nasz młody miał pójść w ślady po tatusiu i dziadku,
                                                    to by poszedł na PW na wydział elektryki ;-) Ale chyba nawet mój mąż
                                                    by tego dla niego nie chciał :-P Mój kierunek za to, to finanse, a i
                                                    mąż pracuje w tym zawodzie. To już wolę te strony. Ale najlepiej
                                                    żeby był prawnikiem, lekarzem lub architektem :-D Zresztą cokolwiek
                                                    kiedyś wybierze, to go będę wspierać. Aby tylko nie poszedł na
                                                    bibliotekoznawstwo, bo z całym szacunkiem, ale układać książki na
                                                    półce to żadna filozofia ;-)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 07.06.10, 10:38
                                                    działam Aniu działam , uważam że dziecko trzeba czymś zająć , popchnąć , żeby
                                                    potem nie sterczał jak tzw blokers na ławce gdzieś i popijając piwo z koleżkami
                                                    pluł w dal bez pomysłu na życie :P
                                                    od małego fascynują go klocki i wszystko co elektroniczne , jak co działa itd ,
                                                    z otwartą japą ogląda discovery czy da vinci learning poświęcone technice
                                                    wyszukałam te kursy w zeszłym roku były akurat wakacyjne ale odradzili
                                                    instruktorzy że jest za mały , zaprosili na październikowe w następnym roku
                                                    czyli bieżącym , zobaczymy , jak mu pójdzie dobrze kurs 0 to pójdzie dalej i
                                                    mam nadzieję że będzie się rozwijał w tym kierunku
                                                    przyszłość na 100 % w tym będzie bo wiadomo kiedyś roboty zaczną nas wypierać i
                                                    ktoś je budować musi

                                                    gorzej z Zuzią , chce być wizażystką , niestety brak jej wg mnie talentu i tego
                                                    zmysłu który jest konieczny żeby nie być byle jakim pacykarzem
                                                    zobaczymy może się to zmieni :-/
                                                  • ursgmo Re: niedziela 07.06.10, 08:05
                                                    E Iza ja myślę że to epizod jednorazowy , ja nadal jak poczuję jakiś zapach
                                                    koszmarny to mam odruch wymiotny np w autobusie jak jakiś elegant /elegantka
                                                    wyperfumowany lub raczej skąpany jest jakimś cudem rodem z bazaru
                                                    my zrezygnowaliśmy z pokoju dla małej na pierwsze półtora roku , mieliśmy kiedyś
                                                    zamiar kupic cały właśnie taki zestaw łóżeczko komoda itd ale po skalkulowaniu
                                                    kosztów i przemyśleniu że życie i tak nam się kręci wokół salonu , wyszło że na
                                                    górze dziecko będzie przebywać wyłącznie nocą a ja będę skazana na wędrówki
                                                    więc uznaliśmy że jednak nie warto , jak już zacznie sama sypiac porządniej i
                                                    będzie mogła pobawić się choć chwilkę na dywanie dostanie urządzony pokój,
                                                    najprędzej więc koło 18 mies kupimy
                                                    coś takiego jak na zdjęciu , plus resztę białych uniwersalnych mebelków :
                                                    [img]https://1.1.1.3/bmi/www.divisionnms.de/7LT7000-bfk.jpg[/img]
                                                    link jakby zdjęcie no same wiecie ;-)
                                                    www.allegro.pl/item1070004929_little_tikes_7000_lozko_domek_willa_ksiezniczki.html
                                                    -
                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 07.06.10, 08:39

                                                    my natomiast zamiast na łonie natury byliśmy w zoo we wrocku.pogoda
                                                    aż za piekna,za goraco na chodzenie ale fajnie było.Nogi to myśłałam
                                                    że mi do d... wlezą.Dobrze ze klima w samochodzie jest bo bym wlazła
                                                    w jakikolwiek staw jak psiak Ani i nie wylazla z niego.
                                                    oczywiscie w Zoo mega dużo maleńkich dziewczynek i chlopczyków w
                                                    wózeczkach,brzuszków ciażowych itp.Uwielbiam takie maleństwa w
                                                    wózeczkach z gołymi stópkami,takie słodkie są że aż sama japa sie
                                                    smieje.
                                                    A nasza psina została wczoraj w domu sama,od godz 11 do ok 18
                                                    siedział grzecznie,nawet siku nie zrobił(co niestety zdarza mu się i
                                                    to nawet dosć często).musze isc z nim do fryzjea,ma już długie włosy
                                                    wiec na takie upały bedzie mu strasznie goraco.A co do upałów to w
                                                    sumie u nas juz po upałach,dzis już jakiś deszczyk popaduje,niebo
                                                    zachmurzone,ogólnie ciepło ale pochmurno.
                                                  • emily_valentine Re: niedziela 07.06.10, 08:40
                                                    hehe, fajny ten domek z łóżkiem ;-) My już oglądaliśmy łóżka w
                                                    kształcie samochodu :-D Przeraża mnie z lekka myśl o tym, co nas
                                                    czeka w przyszłości ;-)

                                                  • miska83 poniedzialek 07.06.10, 09:25
                                                    u nas tez juz po upalach.wlasnie zaczelo padac...szkoda.wczoraj
                                                    wlasciwie calutki dzien poza domem.maz w sobote wrocil wreszcie po
                                                    tygodniu i w niedziele nadrabialismy zaleglosci w zakupach-jak nadal
                                                    wymiotuje okropnie wiec nawet nie mialam sily by akies wieksze
                                                    zakupy zrobic.malej pojechalismy kupic rower na dzien dziecka bo juz
                                                    od dawna byl obiecany.potem obiadek na miesci-mam takie miejsce z
                                                    domowym jedzonkiem i jak mam jesc poza domem to tylko tam:)potem
                                                    jeszcze posiedzilismy na placu zabaw przed domem i zrobilo sie pozne
                                                    popoludnie...
                                                    kfiatuszku ja tez wczoraj mialam w planach zoo ale wymiekalam w
                                                    ostatniej chwili bo balam sie ze "zapachowo" nie dam rady tam. ale
                                                    juz postanowione za jak przetanie mnie w kazdej mozliwej chwili na
                                                    wymioty brac to musimy odwiedzic nasze zoo:)
                                                    o dziwo ostatnio duzo gorzej czuje sie wieczorem niz w ciagu
                                                    dnia.zawsze kolo 20 musze pogadac z kibelkiem i jak mnie tak wymeczy
                                                    laduje w lozku i kimam do rana.dobrze ze juz maz jest to sie mala
                                                    zajme-polozy spac itd.

                                                    dzis moja szwagierka miala sie zglosic z rana do szpitala i juztro
                                                    cesarka-na zyczenie...kurcze ja to sie na tyle boje tej igly w
                                                    kregoslupie i tego ciachania brzucha ze na zyczenie bym sobie tego
                                                    nie zrobila ale kazdy ma jakies tam swoje nastawienie do
                                                    wszystkiego. no jestem ciekawa jak sie bedzie czuc po tym wszyskim.
                                                    ma porownanie bo pierwsze dziecko naturalnie rodzila.porodu
                                                    dramatycznego nie miala.raczej klasyczny no tyle ze skurcze bolaly
                                                    ale to kazda bola:) ale tak sie zrazila ze nie chciala juz rodzic
                                                    noaturalnie i wymyslila ta cesarke.jestem ciekawa po czym bedzie jej
                                                    latwiej dosc do siebie.
                                                  • emily_valentine Re: Wtorek 02.06.10, 09:21
                                                    Ula, nareszcie wróciłaś na dobre :-)
                                                    Głaski dla nowego komputerka ;-)

                                                    A ja myślałam, że ten koncert Eltona to dopiero będzie. Boszzzz, jak
                                                    ten czas leci ;-)
                                                    Ja w życiu byłam tylko raz na koncercie. Wiele lat temu mąż mnie
                                                    wyciągnął na koncert Prodigy do Katowic. Na ostatnich 2 piosenkach
                                                    usnęłam :-P , bo byłam bardzo zmęczona podróżą, a ja nie
                                                    przyzwyczajona tyle jechać, chociaż z Warszawy jedzie się "aż" 4
                                                    godziny do Katowic ;-) A potem okazało się, że dostałam zapalenia
                                                    ucha. O, tak mi się kojarzy ten koncert :-P
    • kola-dka WITAM :) 07.06.10, 09:20
      Cześc dziewczyny :) Wrocilam na dobre :) Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej :)
      Ale jak patrze na sterte prania po 3 tygodniach tułaczki, kurz w chacie to... :/
      jakos ta radosc przygasa. Nienawidze tego momentu, gdy walizy lezą rozbebeszone,
      nie chce mi sie tego tknac, wiec omijam dzisiaj :)
      Zuzia zdrowsza, opalona, moze naprawde pomogla jej ta zmiana klimatu. Bardzo
      dzielnie zniosla wczoraj 6- godzinny powrót z Jastarni. Dzisiaj juz jest w
      przedszkolu- ciekawe jak dlugo bedzie zdrowa.
      JA sie wybieram do gina dzisiaj, niech zrobi przegląd bo wytelepał mnie mąż po
      wertepach, brzuch troche się napina, dodatkowo mam taki płodny śluz i wkręcam
      się ze to moze wody mi ciekną :/

      A po burzy mam trochę zniszczony balkon- polamane skrzynki na kwiaty, ziemia i
      liscie na podłodze itd...

      Zawęża się lista imion- narazie jest "Maluch", ale chyba wybierzemy spośród:
      Wiktor, Marek, Tomek i Krzysiek.
      Nic dla dziecia nie zakupilam, jakos mnie lenistwo ogarnęlo w tym wzgledzie ;)
      • 3_asia Re: WITAM :) 07.06.10, 10:32
        cześć dziewczyny, uff już po komunii. do czwartku jeszcze odpoczywam w domu i
        wiecie przez te kilka dni wolnego nie chce mi się już wracać do pracy tym
        bardziej, że zapowiadają upały. dobrze że wracam tylko na dwa tygodnie a potem
        idę na L-4, przecież najwyższy czas zacząć szykować wprawkę. przed komunią byłam
        tez u gin i co w moczu bakterie teraz jestem na antybiotyku i w czwartek do
        kontroli.
          • az-82 Re: WITAM :) 07.06.10, 10:51
            Ula, roboty nas nie wyprą. Nie ma takiej opcji. :)
            Myślę, że robotyka jako taka, nie jest kierunkiem bardzo obiecującym, póki co. Ale informatyka i elektronika, jak najbardziej. Najważniejsze, że młody zainteresowany, to będzie miał łatwiej później, jak będzie trzeba wybierać.
            Natomiast wizażystka, to hm... nie w moim stylu zawód. Ale może jeszcze się Zuzi zmieni.
            • kola-dka Re: WITAM :) 07.06.10, 11:16
              Ja chcialabym Zuzika zapisac na tańce. PLastycznego zacięcia nie ma, a tanczy
              non stop :) Musze sie za tym pokrecic. Mlodego tata w marzeniach posyla na
              taekwondo, bo sam trenowal kilkanascie lat. Zuzie za jakieś 2 lata planujemy
              puscic na judo dla dzieci, zeby ją koordynacyjnie rozwinąc. Plany planami,
              ciekawe jak wyjdzie w praniu. Ja sie dzieci w mamę wrodzą to będą leniwce
              kanapowe a nie judoki :)
              • az-82 Re: WITAM :) 07.06.10, 11:22
                Ja moje też będę chciała zapisać na jakieś sporty walki :)
                raczej myślę o karate, niż o judo, bo jest mniej brutalne.
                Myślę, że takie zajęcia dobrze dzieciom robią. Uczą tam dzieci nie tylko tych wszystkich tajnych ruchów, jak obalić przeciwnika itp., ale przede wszystkim posłuszeństwa i dyscypliny, no i dzieci się wyżyją w kontrolowany sposób. Uczą się, że kolegów można przewracać na macie, a nie na szkolnym korytarzu.
                • ursgmo Re: WITAM :) 07.06.10, 11:39
                  a ja myślę że jednak roboty w pewnym stopniu zaczną być użyteczne już bardzo
                  niedługo np. w mało odpowiedzialnych a przydatnych nie tyle zawodach co
                  czynnościach do których zatrudnianie ludzi się nie opłaca np. jako pakowacz w
                  markecie czy gadający wskazywacz kierunku ot taka "hostessa" umiejąca
                  odpowiedzieć na najprostsze zadania itp
                  programy na discovery pokazują że już budowane sa roboty potrafiące czuć więc
                  takie prościutkie do użytku codziennego to bardzo bardzo blisko są
                  zobaczcie same świat teraz a naszego przecież nie tak odległego dzieciństwa ,kto
                  by pomyślał że będzie coś takiego jak internet , karty zbliżeniowe czy inne cuda



                  pozdrawiam Urszula
                  mama Zuzi i Maćka

                  [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
              • emily_valentine Re: WITAM :) 07.06.10, 11:29
                Kola, to może młodą zapiszcie do Eguroli. Teraz w Blue City jest
                studio tańca dla małych dzieci.

                Ja bym chciała zapisać młodego na język chiński :-D bo wydaje mi
                się, że ten kraj ma potencjał ;-) A podobno, żeby dobrze mówić w tym
                języku i w ogóle w innych z tej grupy, trzeba się uczyć od bardzo
                małego, bo potem jest już za późno i aparat mowy nie jest w stanie
                wyartykułować poprawnie tych ich dziwnych dźwięków. Tylko pewnie
                takich zajęć dla maluchów to nie ma u nas.
                A zajęcia sportowe, koordynacyjne to świetny pomysł.
                A jak myślicie "wypada" chłopca zapisać do szkoły muzycznej? Tak mi
                się marzy fortepian w domu :-D
                • az-82 Re: WITAM :) 07.06.10, 11:40
                  Emi, a co to za pytanie? Czy wypada?
                  To niby tylko dziewczynki mają monopol na talent muzyczny?
                  Jeśli twój młody będzie chciał i będzie miał talent, to dlaczego nie miałby się uczyć grać na czymś?
                  • emily_valentine Re: WITAM :) 07.06.10, 11:48
                    Żarcik ;-) Gorzej jak młody będzie chciał grać na kontrabasie :-D

                    A co do przyszłościowych zawodów, to czytałam gdzies kiedyś, że
                    opieka nad osobami starszymi, schorowanymi będzie przyszłościowa.
                    Jesteśmy społeczeństwem strzejącym się i segment będzie kiedyś mocno
                    w cenie.
                    A co do robotyki, to mnie się właśnie przypomniała scena z filmu
                    piąty element, bo leciał niedawno w tv, jak się Gary Oldman zadławił
                    wisienką, wokół było mnóstwo robotów, ale żaden nie umiał go klepnąć
                    w plecy ;-)
                  • miska83 Re: WITAM :) 07.06.10, 11:49
                    mysle ze nie ma problemu,podejrzewam z enie bedzie sam w srod
                    dziewczyn w grupie tylko wiecej chlopcow sie znajdzie:)
                    ja mala tez na jakis kurs tanca chcialam zapisac bo ona wiecznie
                    albo tanczy albo spiewa...:) a jak juz sie wczuje i rockowa muze
                    spiewa to machanie wlosami itd:) normalnie mala chylinska:D
                    cos powoli musze zaczac myslec/szukac.takie 4 latki to juz chyba
                    spokojnie mozna gdzies zapisac czy jeszcze za male?
                • ursgmo Re: WITAM :) 07.06.10, 11:50
                  Iza wypada chłopca zapisać do szkoły muzycznej , dlaczego by nie
                  ale musi chcieć i mieć predyspozycje , to jest długa i męcząca edukacja , dla
                  wszystkich : dziecka , rodziców i sąsiadów :P
                  moja ex przyjaciółka była z rodziny muzycznej , ojciec dyrygent marzył o
                  rodzinnej "kapeli" cała czwórka jego dzieci zaczynała mękę edukacji w szkole
                  muzycznej plus normalnej oczywiście , żadne nie ukończyło , żadne nie miało
                  talentu ani po prawdzie chęci , no może krótki zapał jak to była nowość
                  aha i jest jeden wielki minus - dziecko w szkole muzycznej wymaga
                  niepracującego rodzica bo zajęcia są z tego co pamiętam są albo codziennie albo
                  3 x w tygodniu zależy od poziomu , dziecko trzeba przemieścić między jedną a
                  drugą szkołą wcisnąć w to posiłek plus domowe ćwiczenia , zwykłe lekcje :-/
                  jeśli dziecko samo nie chce będzie bardzo bardzo nieszczęśliwe jak moja
                  przyjaciółka kiedyś
                  • kfiatuszek80 Re: WITAM :) 07.06.10, 12:01
                    Ja równiez mysle o szkole muzycznej,kuba wykazuje zainteresowanie
                    muzyka więc szkoda byłoby to zaprzepascic.wyciaga swoje
                    organki,włacza sobie piosenki w radiu i udaje ze gra:D zamiast
                    wieczorynki woli poogladac"Tak to leciało",a i spiewa czasami sobie
                    jakies przeboje,np Ewka,Ewka,ma w wersji instrumentalnej na
                    płycie,troszkę zna słowa(mamusia śpiewa w domku:D i dziecko sie uczy)
                    i podspiewuje czasmi.No i myślę że mogłby go jakis instrument
                    zainteresowac.z pianinem u mnie w domu byłby problem,musiałabym
                    przechodzić po nim by udać sie do kuchni np.Za malo miejsca
                    niestety,ale może gitara czy cós,pomyślimy,narazie dla takich
                    maluchów nie ma klas w szkole muzycznej.
                    Od wrzesnia myśle by spróbować zapisać kube na angielski dla
                    dzieci,myslalam o helen doron,można zapisać sie na pokazowa lekcje
                    zobaczymy jak mu sie to spodoba.
                    Co do judo,karate nie jestem za tym,choc moze dla dziecka być super
                    zabawą.Do mnie jakos nie przemawia.
                    kubuś zapytany kiedyś kim chciałby byc jak dorosnie odpowiedzial
                    śmieciarzem-to było wtedy jak fascynowały go śmieciarki,mamusia by
                    chciała by został panem doktorem:DJaką droge wybierze-jego
                    decyzja,spróbujemy mu w tym pomóc.
                    • az-82 Re: WITAM :) 07.06.10, 12:16
                      Szkoła muzyczna, to tak jak Ula mówi. Ciężka praca od rana do nocy, bo oprócz zajęć na dwa etaty przecież jeszcze lekcje do odrobienia są i mnóstwo ćwiczeń muzycznych. No i talent trzeba mieć duży, bo inaczej nie da się rady.

                      Ale, są przecież inne możliwości, dużo mniej hardkorowe.
                      Ja na przykład chodziłam do pałacu młodzieży. Zajęcia były odpłatne, ale ceny były śmieszne. Na przykład, za gitarę płaciłam 50zł za semestr. To było już 15 lat temu, ale mimo wszystko, nawet wtedy, to było tyle, ile gdzie indziej zapłaciłabym za kilka lekcji.
                      No i tam można się uczyć spokojnie, bez stresu. Jak masz czas, to ćwiczysz więcej, jak nie masz czasu, ćwiczysz mniej. Nie ma egzaminów i zakuwania, jak w szkole muzycznej. Ja byłam bardzo bardzo zadowolona z tych zajęć.

                      No i jeszcze tak apropos gitary, to nie jest instrument dla małych. Nawet najbardziej miękkie struny są bardzo ciężkie dla dziecka. Dzieci młodsze niż około 10 lat będą miały duży problem i mogą się zniechęcić, bo palce bardzo bolą, a nic nie wychodzi.
                  • emily_valentine Re: WITAM :) 07.06.10, 12:16
                    Ula, ale żeś wywołała dyskusję edukacyjną :-D

                    Mnie się nawet by ten fortepian zmieścił w mieszkaniu, ale musiałbym
                    stół z krzesłami z salonu wyrzucić ;-) Zobaczymy czy młody będzie
                    miał talent i chęci żeby się uczyć. Może odziedziczy zdolności po
                    tatusiu, to wtedy tylko samochody i komputery go będą interesować ;)
                    Jak po mamusi to talent muzyczny i plastyczny. Mój tata uczył się
                    kiedyś śpiewu operowego :-D
                    Najgorzej, żeby nie przegapić czegoś i nie zmarnować talentu. Nie
                    chciałabym, żeby dziecko chowało się samo na podwórku z kolegami
                    (jak ja) albo żeby całe dnie spędzało na grach komputerowych.
                    • kola-dka Re: WITAM :) 07.06.10, 12:49
                      A wiecie, że ja skonczylam Szkolę Muzyczną w klasie fortepianu? :) To jest
                      ciezka praca, mialam od 16 do 20 praktycznie codziennie zajęcia, jest duzo
                      stresu- egzaminy, sprawdziany, koncerty. Zazdroscilam kolezankom ktore mialy
                      wieczory dla siebie. Do "normalnych" lekcji dochodzą cwiczenia na instrumencie w
                      domu, czesto wieczorami, co sie niekoniecznie podoba sąsiadom.
                      Z drugiej strony dzieci w takiej szkole wyrabiają w sobie duza wrazliwosc,
                      obycie, poczucie piękna.
                      Ja wole żeby moje dzieci byly bardziej niz ja wysportowane- to sie chyba
                      bardziej przydaje, ale jesli zechce do Szkoly Muzycznej to przeciez nie zabronie :)
                      • ursgmo Re: WITAM :) 07.06.10, 20:47
                        nie no gdyby dziecko bardzo chciało jasne że bym nie zabroniła , ale sama z
                        siebie nigdy żadnego nie zachęcę do szkoły muzycznej , no w sumie ta dwójka co
                        ją mam odpada nie są zainteresowani uff :P nawet gdyby , prędzej - tak jak Ania
                        pisała - zapisałabym na zajęcia pozalekcyjne jakieś 2 razy w tygodniu , wtedy ok
                        podobnie by było ze szkołą np baletową czy sportową , moja znajoma pediatra
                        mówi że nic intensywnie ćwiczone nie jest zdrowe i później taka baletnica czy
                        sportowiec to tak naprawdę są chorzy ludzie , siadają im np stawy
                        ja uważam że najfajniejsze jest zapisywanie dzieci na różne zajęcia tak żeby
                        mogły sobie poszukiwać talentu , jak znajdą to super , moje chodzą na angielski
                        ( tu nie ma zmiłuj) , chodziły na rozwiniętą plastykę ze wszystkim i rzeźbą w
                        glinie i drewnem itd , obydwoje na taniec ( a tak Maciek też chciał), chcę ich
                        zapisać na specjalne kursy kulinarne dla dzieci , na basen chodzą co jakiś czas
                        bo niestety tu trzeba samochodu , mają nam zrobić połączenie z Łomiankami wtedy
                        zastanowię się nad stałymi lekcjami , namawiam na konie bo mam pod nosem
                        stadninę , dosłownie 200 metrów od domu i Maciek chce iść spróbować ( Zuzia się
                        boi panicznie zwierząt)
                        w domu kultury co i rusz coś jest ciekawego nowego dorzucane za śmieszną kasę
                        modelarstwo było , nie zdążyłam zapisac młodego choć bardzo chciał bo nie było
                        miejsc w najmłodszej grupie , ale podobno zajęcia ciągle są odwoływane wiec
                        chyba ktoś niepoważny prowadzi więc bez żalu
                        Zuza od nowego roku by chciał na taniec znów , no to zależy od niej bo nauka
                        najpierw , jak będzie się wywiązywać to dlaczego by nie ,niech chodzi


                        pozdrawiam Urszula
                        mama Zuzi i Maćka

                        [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                        • kola-dka Re: WITAM :) 07.06.10, 22:10
                          Ula, to super ze dzieciaki u Was mają tyle możliwości :)
                          Moja Zuźka właśnie zasneła, lece poleżec w wannie, dostalam dzisiaj zalecenie,
                          zeby dużo lezec, a jakos nie wychodzi.
                      • smallcloud Re: WITAM :) 07.06.10, 22:02
                        Kasia a gdzie ta twoja dziecieca wrazliwosc sie podziala tera? :D
                        Bo Ty kobita z jajem przeciez jestem :D

                        Widziałam się dzis z kluską :D
                        Język pokazała panu dr. Waży 1500 i ma jeden swiecacy punkcik )brigt spot) w
                        lewej komorze. Pan dr mowi ze nie ma to klinicznych konsekwencji.
                        Uff

                        W srode za to ide do gin aby mnie obmacał jak tam moja szyjka.
                        A poza tym leze, drepcze po domu, gram w przygodowki i sie obzeram :D


                        Ula zerknełabys na ta moja liste co ci hen hen temu wysłałam mailem i
                        podpowiedziała czego tam brakuje?
                        Abstrahujac od ciuszkow.
                        Dzieki :)
                        • emily_valentine Re: WITAM :) 07.06.10, 22:05
                          Marta, ile Ty już razy byłaś na usg?
                          Bo ja dopiero na 3 i się cykam, czy mi moja gin da jeszcze jedno
                          skierowanie, bo podobno do szpitala trzeba mieć usg po 36 tygodniu. Jak Ty
                          to robisz? I co ze szkołą rodzenia? Napisz coś :-)
                          • smallcloud Re: WITAM :) 07.06.10, 22:15
                            Ja?
                            Sporo, ale to w wiekszosci z innego powodu niz ogladanie dziecka.
                            Oczywiscie na poczatku z uwagi na ten szpital i podejrzenie ciazy pozamacicznej
                            mialam sporo - ze trzy w okresie 6-10 tydz.
                            Potem genetyczne ok 12 tyg, nastepne ok 20 tyg no i wtedy wyszło że mała ma
                            bright spoty i fale wsteczną wiec miałam na ta okolicznosc dwa razy usg ale z
                            kardiologiem.
                            jedno usg na tym dniu matki czy jak mu tam w sadyba best, jedno jak miałam
                            transwaginalne zeby zmierzyc szyjke to potem Lańczyk (moj ulubiony spec od usg w
                            meducover - siedze u niego zawsze okolo godziny :) ) obejrzal juz normalnie
                            kluske pomierzyl itd.
                            W wiekszosc teraz w gabinetach lekarze gin maja usg wiec przy kazdej wizycie
                            mierza i ogladaja.

                            Co do szkoly ordzenia to narazie jest doopa. Pani psycholog przynudzała, polozna
                            Anna H. starsza pani ktora obruszyla sie jak zapytalam o naciecia albo o
                            przygotowanie do porodu typu balonik czy masaze krocza.
                            Poki co najlepsze zajecia z mloda pania gin ktora naprawde fajnie opisywala
                            wszystko.
                            Na cwiczenia nie chodze bo mi nie wolno, ale pojde na cwiczenia z masazu niemowlaka.
                            Za tydzien mam pogadanke o laktacji, masz ochote sie przejsc? :)

                            • emily_valentine Re: WITAM :) 07.06.10, 22:26
                              Ło jej, to żeś się nachodziła na to usg :-/ A ja to chyba ślepa jestem, bo
                              jeszcze nie widziałam w gabinecie u mojej gin aparatu usg. Mam nadzieję,
                              że mi w środę da skierowanie na jeszcze jedno badanie. A kto to jest ten
                              Lańczyk?

                              O laktacji czyli karmienie piersią? Jak tak to dziękuję bardzo :-P Miałam
                              te zajęcia w zeszłym tygodniu i było do doopy. Chciałam się dowiedzieć
                              czegoś o sztucznym karmieniu, a ta położna kompletnie nie umiała nic
                              powiedzieć. A o KP na wszelekie pytania odpowiadała w stylu - tak bo tak,
                              nie bo nie. I to była położna z Żelaznej. Jakby się taka trafiła po
                              porodzie, to by mnie chyba zamęczyła żebym karmiła cyckiem, bo to jakaś
                              maniaczka. Tragedia :-/ I udawała głupią, że nie wie co to jest terror
                              laktacyjny. Dobre sobie :-/
                              Ale jak byś miała listę wyprawkową z Madalińskiego to bym była chętna :-)
                              • az-82 wtorek 08.06.10, 07:30
                                Cześć dziewczyny,
                                w dobrym humorze jestem, bo udało mi się wczoraj skompletować kreację na ślub i wesele, na które jadę na koniec czerwca :D
                                Przygotowałam się psychicznie, że będę kilka razy jeździć, a tu się udało za pierwszym razem.
                                Udało mi się nawet kupić sukienkę, co normalnie cudem jest. Myślę, że to tylko dlatego, że sukienka jest bez rękawów. Dzięki temu mieszczę się w rozmiar 38. Do tego lekka lniana marynarka, no tu już standardowo, rozmiar 42, żebym była w stanie rękoma poruszyć.
                                No i buty. I tu jak zawsze zonk, bo wszędzie na mnie patrzą wręcz z oburzeniem, że śmiem żądać damskich butów w rozmiarze 41, jakbym tylko ja miała taki rozmiar :/.
                                Ostatecznie udało mi się w jednym sklepie znaleźć. I mam to z głowy :D