Pogaduchy cz. IV

19.05.10, 09:51
Pozwole sobie ropoczac nowe pogaduchy, bo tamten to juz jest
za "ciezki"
To zapraszam do pogaduszek :)
    • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. IV 19.05.10, 10:18
      Jak za ciężki, 2500 postów wchodzi w jeden wątek :-D
      • 3_asia środa 19.05.10, 11:04
        i co przegapiłam moją studniówkę jak ten czas szybko leci, dopiero o robiłam
        test a tu już 27 tydzień
        • kfiatuszek80 Re: środa 19.05.10, 11:10
          dziewczyny jak tam na waszych terenach zagrożenie powodziowe?Ja
          mieszkam w mieście w którym jest tylko jedna malutka rzeczka która
          nam nie zagraza ale jak czytam na necie inormacje np z krakowa to az
          sie włos na głowie jeży.pogoda jest poprostu masakryczna ,jest mega
          zimno i non stop pada.Pranie mi nie schnie,noszę sie z zamiarek
          kupna grzejniczka bądz takiego wentylatora coby trochę w mieszkaniu
          nagrazć ,jak narazie grzeje gazem z kuchenki.ahhh kominek by się
          przydał.
          • zaba_i_kijanka Re: środa 19.05.10, 11:37
            Asia ja mam jakieś 80 dni do końca, zaczyna mie ten fakt przerażać,
            wydaje się już tak niewiele. Dziś wyjełam pierwsze ubranka Bartka, a
            że on jest zemną w domu to przykładamy do niego i niemogę w to
            uwierzyć że 6 lat temu były dla niego za duże, czapeczki i skarpetki
            całkiem mnie wzruszyły. Łzy popłyneły po policzkach i mojemu prawie
            6 latkowi musiałam tłumaczyć dlaczego.

            U mnie kilka dni temu jak był deszcz na głównej ulicy było jezioro i
            na parkingu również, więc przed blokiem miałąm akwen wodny, teraz
            straż już to wszysko wypompowała. Ale to co się ogląda na filmach i
            zdjęciach to umnie był mały pikuś, te obrazki są przerażające.
            Pamiętam 97 rok, wyjechaliśmy ze znajomymi do Wielkiej Brytani
            nieświadomi niczego, dopiero w Londynie w metrze zobaczyliśmy jakąś
            gazetę i informacjie z Polski, tródno było uwierzyć że te obrazki są
            z Polski, potem na kempingu spotkaliśmy ludzi którzy przejechali
            ostatnim pociągiem i opowiadali że jechali jakby w wielkim jeziorze
            tylko tory były wyniesione w górze.
          • emily_valentine Re: środa 19.05.10, 11:37
            W Warszawie jest póki co ok. Od wczoraj nie pada na szczęście. Ja
            mieszkam dobrych kilka km od Wisły, więc mi nic nie zgraża jakby
            co ;-)
            • az-82 Re: środa 19.05.10, 11:47
              U nas pewnie nie będzie z tą wodą problemu, tak jak w 97 nie było. Rozejdzie się zanim dotrze.
              Prawdziwa powódź była w Gdańsku w 99, padało wtedy raptem 2 dni. I to już było za dużo, okazało się, że nie ma zbiorników retencyjnych itp.
              Teraz jest już trochę lepiej, bo wyciągnęli wnioski z tamtej powodzi. No ale, to musiałoby u nas tak lać. A póki co, ostatnie kilka dni tylko trochę popadywało, a dzisiaj nic jeszcze i ma tak już podobno zostać.
              • ursgmo Re: środa 19.05.10, 12:29
                u mnie suchutko ,mamy podniesiony teren więc żadnych problemów , sąsiedzi którzy
                mają tereny niżej błotsko nieziemskie na podwórkach , rów niedaleko mamy
                zerkaliśmy pełniutki jest , ale nawet jak wyleje do nas nie dojdzie , szwagra
                zaleje :P
                • miska83 Re: środa 19.05.10, 13:59
                  no u mnie moze byc ciezko.juz z 2 okolicznych wiosek ludzi
                  ewakulowali...musze przyznac ze sie troche obawiam:(
                  • miska83 Re: środa 20.05.10, 08:40
                    hej.u nas jutro ma przejsc fala...mam nadzieje ze nas jakos
                    ominie....
                    • az-82 Re: środa 20.05.10, 08:44
                      oj :( a na jakiej wysokości mieszkasz względem rzeki?
                    • kfiatuszek80 Re: środa 20.05.10, 08:46
                      U nas dzis już trochę cieplej na dworze,nawet nie pada aczkolwiek
                      pochmurno jest.na szczescie WPEC zdecydował sie na ponowne właczenie
                      ogrzewania w mieszkaniach takze powinna byc lada moment ciepło ufff
                      chociaż tyle.bo jest zimno masakrycznie w mieszkaniu.
                      Miśka trzymaj się ,moze jakos przygotujcie sie na ewentualna fale.nie
                      wiem worki z piachem by już były gotowe w razie w ,co cenniejsze rzeczy
                      popakuj (pisałas ze wioske obok ewakuowali).mam nadzieję że woda was
                      oszczędzi.Jak się czujesz?Mdłości mineły?
                      • miska83 Re: środa 20.05.10, 11:50
                        od wczoraj wymiotuje wiec nie jest dobrze a teraz jeszcze stres z
                        zalaniem.rzeki niby blisko nie mam ale w 97 zalano wlasnie moja wies
                        i wies obok by wroclaw ocalic.wczoraj sl;yszalam z emaja zamiar
                        zrobic to samo...chyba na dzisiejsza noc przeniesiemy sie do ktorys
                        rodzicow do wroclawia i zobaczymy na czym sie skonczy.tu chyba nie
                        moglabym spac spokojnie.
                        • az-82 Re: środa 20.05.10, 12:13
                          To straszne świństwo, co wam robią. Uważam, że tak nie powinno być, że zalewają jednych, żeby nie zalać innych.
                          Mam nadzieję, że wam tego nie zrobią :(
                          Ale masz rację, lepiej się przenieście na tę noc do rodziców.
                          Dawaj znać, jak sytuacja wygląda.
                          • smallcloud mam skurcze 20.05.10, 20:55
                            i napina mi sie brzuch zbyt czesto - od dwoch godzin nieprzerwalnie
                            mnie boli w podbrzuszu jak na okres.
                            Wzielam 3 nospe i nic.
                            Na forum sierpniowym jedna kobitka juz rodzi, bo wody jej odchodza :(
                            Nie wiem co robic? czekac az przejdzie? Jaka jest dopuszcalna dawka
                            nospy?
                            • emily_valentine Re: mam skurcze 20.05.10, 21:24
                              Marta, wczoraj na szkole rodzenia, położna mówiła nam, że w takich
                              przypadkach podobno pomaga poleżeć w wannie godzinkę w ciepłej
                              wodzie. Może spróbuj :-)
                              • smallcloud Re: mam skurcze 20.05.10, 23:57
                                lezalam w wannie - nie pomogło.

                                Wróciłam z Madalińskiego.

                                szyjka ok, ale skurcze mialam jeszcze bedac na fotelu ;/

                                Dostalam zastrzyk z czyms na p (zaczyna sie na popre.. ale nie
                                pyralgin) nie potrafie na tej karcie tego doczytac.
                                mam brac nospe forte i cordafen?

                                No i w ciagu 7 dni do swojego gina.
                                Kurde nie podoba mi sie to, mala mam jeszcze czas

                                Lekarka powiedziala bez ogrodek ze jak zacznie sie przedwczesny
                                porod to zebym jechala na karowa, starynkiewicza badz kasparzaka bo
                                oni sa lepiej przygotowani na tak male wczesne dzieci.

                                Teraz mam tepy bol jak na przeziebiony pecherz, a dopiero co mialam
                                antybiotyki i wciaz biore prewencyjnie urinal - załamalam sie no :(
                                • az-82 Re: mam skurcze 21.05.10, 07:44
                                  Marta, jak się dzisiaj czujesz? Lepiej po tych prochach?

                                  Miśka, jak sytuacja u ciebie? Woda przeszła dalej? Możecie już odetchnąć? Nie zalali was?
                                  • kfiatuszek80 Re: mam skurcze 21.05.10, 08:37
                                    Marta koniecznie napisz jak nocka mineła,mam nadzieje ze spokojnie i
                                    skurcze minęły.
                                    • az-82 Re: mam skurcze 21.05.10, 10:14
                                      Dziewczyny, pewnie nie pamiętacie już, jak wam kilka miesięcy temu pisałam o moim fiołku, którego musiałam reanimować drastycznie. Nie dość, że się wylizał, urósł duży i silny, a teraz ma pąki :D
                                      Niestety, jak tylko przekwitnie, znów go czeka drastycznia operacja. Bo duży i silny to on jest dopiero od piątego centymetra. A wcześniej łodyżkę ma cieniutką. Więc niestety, jak przekwitnie, obcinam go poraz kolejny i idzie do wody wypuszczać nowe korzenie.
                                      Ale z taką wolą walki jaką do tej pory okazał, to nie boję się o niego, wierzę, że sobie poradzi.
                                      • kfiatuszek80 Re: mam skurcze 21.05.10, 10:22
                                        a mówisz o takim zwykłym fiołku z włochatymi liśćmi i kwiatuszkami
                                        najczęsciej fioletowymi?
                                        • az-82 Re: mam skurcze 21.05.10, 10:34
                                          Tak właśnie, zwykły fiołek. Zaczął umierać po tym, jak skończył kwitnąć jak go dostałam. A teraz znów żyje :D
                                          • kfiatuszek80 Re: mam skurcze 21.05.10, 10:54
                                            A no widzisz a u mnie rosną na potege.ciagle listki brzydkie
                                            odrywam,kwiatuszki na głazce całej tez już jak zaczynają przekwitac a
                                            te (bo mam dwa) rosna na potegę.Praktycznie cały czas mam kwiatuszki na
                                            nich.Czy zima czy lato one wciaż nowe wychodzą,jedne urwę zaraz nast
                                            paki sie pokazuja.Ja im leje wode normalnie do doniczki ale słyszałam
                                            ze one lubią jak sie im na podstawke tylko leje.
                                            • az-82 Re: mam skurcze 21.05.10, 10:59
                                              Ja wszystkim leję zawsze tylko na podstawkę.
                                              Ty masz pewnie dobre podejście do kwiatków. Moje niestety mają u mnie ciężkie życie. Mimo, że chcę dla nich jak najlepiej, nie potrafię ich zachęcić do życia i spory procent moich roślinek zdycha :(
                                              • smallcloud Re: mam skurcze 21.05.10, 11:11
                                                Czesc dziewczyny..

                                                Kiepsko spalam, bo mialam tryb "czuwania" ;/
                                                Jest troche lepiej aczkowliek wciaz czuje bol w dole brzucha, sikam
                                                co 5 minut i wypatruje wod. zeschizowalam po wczorajszym, boje sie
                                                porodu przedwczesnego, boje sie nawet brzuch dotknac :(
                                                • kfiatuszek80 Re: mam skurcze 21.05.10, 11:15
                                                  Marta teraz musisz duzo leżec,zero seksu,zero dzwigania.no i leki które
                                                  dostalas.bedzie dobrze:*
                                                  • emily_valentine Re: mam skurcze 21.05.10, 12:13
                                                    Marta, Ty już nic nie rób lepiej do końca ciąży, tj. pisze Kwiat.
                                                    Dużo odpoczynku i zero stresów :-)

                                                  • kfiatuszek80 Re: mam skurcze 21.05.10, 12:26
                                                    emily_valentine napisała:

                                                    > Ty tj. pisze Kwiat.
                                                    Ania jestem ,miło mi:)
                                                  • emily_valentine Re: mam skurcze 21.05.10, 12:30
                                                    Sorry :-)
                                                    Ja z imienia tylko pamiętam Martę i Ulę. Postaram się poprawić ;-)
                                                    Ale jakby co, to na mnie można mówić Emi, mnie to nie przeszkadza, a
                                                    dziewczyny z innego forum mówią tak do mnie również prywatnie :-D
                                                  • kfiatuszek80 Re: mam skurcze 21.05.10, 12:53
                                                    mnie tam kw(f)iatuszek w piśmie bo w mowie absolutnie(wogóle chciałabym
                                                    zmienić nick ale to chyba musialabym nowy profil zakałdac,ten powstal
                                                    w przypływie niewiemczego),też nie przezkadza ale zawsze piszesz kwiat
                                                    czy jakos tam podobnie to pomyślałam zeby ci ulatwić:D ania zawsze
                                                    krótsze niz kfiatuszek:P
                                                  • emily_valentine Re: mam skurcze 21.05.10, 13:12
                                                    No tak, Kwiat, Kwiatu, ale mnie się to bardzo podoba :-)
                                                    Ja też mam długi nick i dziewczyny ochrzciły mnie Emi ;-)
                                                  • smallcloud Niedziela 23.05.10, 08:22
                                                    Halo dziewczyny!!!! Śpicie? :))

                                                    Uprzejmie donosze ze skurcze sie zmniejszyly i powoli odzyskuje
                                                    nadzieje, ze malutka dotrwa do konca na tych lekach :)
                                                    Wczoraj w koncu sie przemoglam bo wiecznie jakos nie mialam po
                                                    drodze, i poszlam zrobic glukoze, oddałam tez siuski do badania.
                                                    Pojechalismy tez z mezem ogladac wozki. Ja sie uparlam juz na
                                                    emmaljunge smart duo combi i nie potrafie nastawic sie na inne.
                                                    i w kazdym sklepie tylko potwierdzalam sie w swojej opini.
                                                    Draznia mnie skretne kolka, bo ciagle mi sie skrecaja, dodatkowo
                                                    trojkolowcom mowie nie, niektore wozki maja bardzo male gondole i
                                                    wiem ze 5-6 miesieczne dziecko zima i w ubranku zimowym nie
                                                    zmieszcze do gondoli. itd otd moge wymieniac w nieskonczonosc.
                                                    jedyne co mozna sie do emmaljungi przyczepic to kolorystyka ktora
                                                    jest smutna, ale widzialam ladna oberzyne, i bez w krateczke.
                                                    Poniwaz nie stac mnie na nowke sztuke (ok 3 tys.) to narazie
                                                    rozgladam sie za uzywanymi (te wozki sa niezniszcalne) :)
                                                    A fotelik miast romera zdecydowalismy sie na recaro bo maja
                                                    dodatkowe boczne zabezpieczenia i wyglada naprawde sobidlinie,
                                                    zajmuja chyba jedne z pierwszych miejsc w crashtestach.
                                                    Lozeczko - wciaz i niezmiennie optuje za turystycznym :)
                                                  • kola-dka Re: Niedziela 23.05.10, 18:32
                                                    Cześć dziewczyny :) Ja na chwile dorwalam sie do internetu na moim mazurskim
                                                    zadupiu ;)

                                                    Marta, super ze już lepiej :) Myslałam o Was i trzymalam kciuki :*
                                                    Jak wróce do Wawy to Cie jakos nawiedzie, oki?

                                                    U mnie w miare ok, wczoraj przyjechala do nas moja małżowina :) Zuźka za tatą
                                                    zatęskniona jak nigdy ;) No sielanka ;)
                                                    Pare dni temu tesciowa zrobila nam taki numer, ze.... nakarmila malą czekoladą.
                                                    Zuzia ma na to alergie plus pojawia sie okropne zaparcie z pękająca śluzówką w
                                                    pupce:( Tesciowa o tym wie. I gdyby nie to, ze Zuzia sama sie przyznala, to nie
                                                    mialabym niczym zielonego pojecia. Żenada :/

                                                    Oprócz tego chyba mi córka zdrowieje- ma tu mnóstwo świeżego powietrza, gorzej
                                                    ze mna. Czuje sie jak gówniara mieszkajac z mamą i babcią... :/ no ale zdrowie
                                                    dziecka na pierwszym miejscu :)

                                                    Dzieć brzuszny, dla którego nie mam imienia (Propozycja Zuzi- zeby nazywal sie
                                                    Elmo odpada)jest aktywny dosyć, szczegolne w nocy- wiec nie spie najlepiej.
                                                    Dodatkowo w krzaku jaśminu który rośnie metr od okna (chyba to jasmin) mieszkają
                                                    słowiki,ktore za przeproszeniem....napierdzielaja glosno trele od 23 do 6 rano.
                                                    Jak dzieć brzuszny mnie zbudzi to leze i sie męcze bo nawet przy zamknietym
                                                    oknie wszystko glosno slychac :) Samoloty nad Ursynowem tak mnie nie budza jak
                                                    te male stworzenia ;)

                                                    Laseczki pozdrawiam Was wszystkie :)
                                                    Jak bede miala okazje i dorwe sie do netu to naskrobie do Was znowu :*
                                          • zaba_i_kijanka Re: mam skurcze 21.05.10, 10:56
                                            Marta pisz jak mineła nocka, jak dziś się czujesz?

                                            U mnie w domu kwiatki wykazują się ogromną wolą przetrwania,
                                            niestety często zapominam o podlewaniu. Chociaż teraz już jest
                                            lepiej bo Bartek lubi podlewać i pamięta :)

                                            Piekę swoje pierwsze biszkopty w życiu, chyba jeszcze jeden będzie
                                            potrzebny bo za mały chyba wyrósł i na trzy niewiem czy dam radę
                                            podzielić, chyba blaszka okrągła jest lepsza niż prostokąt

                                            Kupiliśmy Bartkowi wczoraj prezenty przy okazji kupiliśmy prezenty
                                            dla bliźniaczek mojego brata, małego skręcało go żeby dziś rano
                                            dostać paczuszkę ale powiedziałam że jak tata wróci z pracy.
                                            Dodam że w przedszkolu byliśmy 7:50 bo się niemógł doczekać żeby
                                            zabrać cukierki ;)

                                            Miłęgo dnia lecę do piekarnika
                                            • miska83 poniedzialek 24.05.10, 09:10
                                              czesc wam!
                                              ja od czwartku do niedzili spedzilam czas u rodzicow.wywozilismy
                                              wszystko co cenne ale na szczescie wcozraj juz wrocilismy na noc do
                                              domu.waly uratowana poki co bo zagrozenie jeszcze nie minelo ale ile
                                              mozna siedziec w dwie rodziny w mieszkaniu?:)ja do tego czulam sie
                                              okropnie z piateku na sobote calusienka noc wymiotowalam i zoladek
                                              przyjal dopiero posilek o 19 w sobote;/ tragedia.juz wylam nad tym
                                              kiblem z bezradonosci... cos okropnego.wczoraj ciut lepiej a dzis
                                              znowu sie zaczyna.mala ma przedszkole w miejscu zagozenia wylaniem
                                              rzeki wiec siedzi w domu i niesttey nie "dobija" chociaz i tak dosc
                                              duzo rozumie i stara sie nie przeszkadzac... dzis jade nz wizyte do
                                              innej lek.polecila mi ja kolezanka ktora ma termin na za 3 tyg i
                                              babeczka prowadzila jej ciaze.zobaczymy czy zostane przy niej.
                                              dziewczyny nie mam sily...:(
                                              • az-82 Re: poniedzialek 24.05.10, 10:28
                                                Miśka, nie daj się, jeszcze trochę i na pewno ci te wymioty przejdą.
                                                Dobrze, że idziesz do innej lekarki, skoro koleżanka ci ją poleca, to pewnie fajna jest :)
                                                Myślałam o tobie przez te ostatnie dni, czy was nie zalało. Dobrze, że mogliście wrócić do domu.

                                                A u nas w weekend piękne słońce i gorąco bardzo było. Spiekłam się na raka, bo cały weekend na dworze spędziłam. W sobotę większość dnia miałam zawody i wieczorem jeszcze trening. W niedziele przed południem sprawdzian a potem znowu trening. Wróciłam do domu to od razu poszłam spać.
                                                Ale za to na sprawdzianie miałam najlepszy wynik z dziewczyn :D. Jedna tylko była sekundę za mną, a reszta daleko w tyle, nawet jednego chłopaka śmignęłyśmy.
                                                Moje miejsce w reprezentacji już praktycznie zaklepane, tyle tylko że mi dziewczyny powiedziały, że w męskiej osadzie mam pływać ;).
                                                • 3_asia wtorek 25.05.10, 10:24
                                                  cześć dziewczyny ja zmykam na tydzień. wzięłam urlop bo komunia już tuż tuż.
                                                  wiecie tak jak pisała Marta na sierpniowych jedna już urodziła, trochę się
                                                  wystraszyłam i postanowiłam zwolnic tempo. teraz urlop potem wracam na dwa
                                                  tygodnie żeby kogoś przeszkolić w pracy na moje miejsce i idę na L-4. do
                                                  usłyszenia w wolnej chwili
                                                  • ursgmo Re: wtorek 25.05.10, 12:54
                                                    Cześć kochane
                                                    stęskniona jestem za Wami strasznie , ruch widze mierny :-( Iza się denerwuje że
                                                    nikt nie piszę , śpieszę donieść że już komputer lada dzień nowy będę posiadać i
                                                    znów będę pisywać aż do znudzenia :-D więc plisss żadnych wypisywanek !

                                                    a co u mnie ? a byłam na usg spóźniono połówkowym bo w 23 tyg , mała ( na
                                                    szczęście to nadal ONA ) waży ponad 680 g , na chwilę obecną zdrowa jak rydz ,
                                                    baaaaaaaardzo ruchliwa bestyjka z zadartym noskiem i długaśnymi nogami znaczy
                                                    się znów cąły tatuś

                                                    pokłóciłam sie też fest ze szwagrem , trafił na mój bardzo zły dzień kiedy
                                                    wszystko mnie wnerwiało i zebrał opieprz za nachodzenie mnie zza rogu bom się
                                                    przestraszyła jak te swoje hej hej walnął mi gromko tuż nad uchem , poleciał od
                                                    razu się poskarżyć starszemu braciszkowi i mamusi jak go zbluzgałąm rzekomo a
                                                    jego rodzinka ................ staneła po mojej stronie !! :-D he he mamusia go
                                                    opierniczyłą ze faktycznie nie wiadomo po co mi głowę zawraca w moim stanie ( a
                                                    tak teściowa już wie i bardzo sie cieszy ) i straszy a brat powiedział że nie
                                                    muszę mieć gości jak nie chcę i słusznie mu zwróciłam uwagę skoro się kręci
                                                    więc teraz jest biedak obrażony na mnie bardzo i na resztę famili też , pies go
                                                    że tak powiem drap , ważne że już do mnie powiedział że do końca życia się nie
                                                    odezwie
                                                    no oby oby dotrzymał :-D
                                                    a poza tym jestem zmęczona , znów mi sie spać chce w ciągu dnia , w zasadzie
                                                    już od rana bym poszła dalej spać , energia poszła nie wiadomo gdzie , mam tylko
                                                    nadzieję że to moze ta pogoda
                                                    ciesze sie ze u Was nie najgorzej , Marty skurcze się wyjaśniły a za nasze
                                                    staraczki nadal &&&&&&& mocno trzymam
                                                  • az-82 Re: wtorek 25.05.10, 13:40
                                                    Ula, a jak to się stało, że teściowa wie?
                                                    A twoje dzieci? Wiedzą też, czy tylko teściowa? Czy może powiedziałaś w końcu im a one wygadały teściowej?
                                                  • ursgmo Re: wtorek 25.05.10, 13:47
                                                    Teściowa zauważyła sama i zapytała mojego męża
                                                    dzieciom powiedział mąż , córka się cieszy strasznie , synek hm póki co oswaja
                                                    się z tematem
                                                  • az-82 Re: wtorek 25.05.10, 14:02
                                                    To jednak ta twoja teściowa bystrzejsza niż myślałaś ;)
                                                    Młody na pewno jeszcze będzie się cieszyć, ale to duży szok, nagle przestać być najmłodszym dzieckiem.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 25.05.10, 18:06
                                                    Ula, pewnie synek wolałby mieć starszego brata, a nie małą
                                                    siostrzyczkę ;-) Mój brat tak chciał, ale urodziłam się ja :-D
                                                    Fajnie, że się wyjaśniła sprawa - i z teściową i ze szwagrem :-D
                                                  • emily_valentine post nr 7000 25.05.10, 22:59
                                                    nie mogłam sobie tego odmówić :-D
    • smallcloud środa 26.05.10, 09:37
      Czesc dziewczyny.
      Mam duuuzo zaleglości w pisaniu ale mam prokaz lezenia a kabel od
      neta za krotki ;/
      Byłam wczoraj u lekarza - bo do skurczy doszły plamienia. Co do
      plamien to okazało sie ze to prawdopodobnie po badaniu na ip.
      Mam doyc miekka szyjke, na szczescie wysoko.
      Niestety pomimo lekow (nospa forte, magnez, cordinal, luteina
      dopochwowo) mam skurcze i czeste napinanie sie brzucha.
      jest ryzyko porodu przedwczesnego i lekarz mowi wprost ze jak
      zacznie sie kacja mam jechac na ip i klada mnie na oddzial abym tam
      sobie doczekała 9 miesiaca.
      perspektywa szpitala meni dobija na maksa :((
      Tak jak pisala Asia - dziewczyna u nas na forum sierpniowym juz
      urodzila..
      Boje sie - czasem mam takie ataki panicznego leku ze nie donosze
      ciazy ze nie wiem co ze soba zrobic :(
      Staram sie o tym nie myslec, byle dzien, byle tydzien byle do przodu
      byle mala byla "starsza" lecz czesto dopada mnei po prostu doł.
      Nie jestem w stanie nic pozytecznego zrobic, nawte obiadu bo nei
      moge dlugo stac, chodzic ;/

      no - to sobie pomaruudziłam. Pociesza mnie ten filmik co jedna
      kobitka na sierpniowkach wrzucila - mam ponoc brak z nich przyklad :)

      www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=119
      • az-82 Re: środa 26.05.10, 09:49
        Marta, wiem, że to łatwo mi mówić, ale staraj się być dobrej myśli. Zaopatrz się w fajne książki i czytaj.
        Staraj się nie myśleć o tym, ile jeszcze czasu ci zostało, tylko bierz każdy jeden dzień po kolei. Tak jak mówiłaś, z każdym dniem twoja mała jest coraz większa i silniejsza. I tego się trzymaj.
        Będzie dobrze! :*
        • smallcloud Re: środa 26.05.10, 09:55
          Aniu staram sie myslec pozytywnie. Nawet olalam juz kwestie braku
          ruchu i kilogramow mowie sobie ze potem sie tym zajme...

          teraz dopiero zauwazylam ze wrzucilam nei ten link co trzeba :P
          Filmik jest tutey
          www.kciuk.pl/Zlobek-leniwcow-a13918
          • az-82 Re: środa 26.05.10, 10:01
            Marta, ale słodkie te leniwce :)
            Najlepsze te dwa, co razem jadły jedną fasolkę :)
            • kfiatuszek80 Re: środa 26.05.10, 10:15
              O rety ale cudne,heheh we wroclawskim zoo jest leniwiec który siedzi
              sobie luzem na gałęzi bez zadnych kalatek itp,jedynie specjalne
              pomiszczenie do którego wchodzą ludzie i obserwuja tego leniwca na zywo
              ze tak powiem.Słodkie są.ja wogóle uwielbiam zwierzęta,łapie sie natym
              że ich krzywda bardziej mnie boli czasami niż krzywda ludzka.Np obecna
              powódz owszem jest mi smutno i zal mi tych ludzi któryz ucierpieli w
              powodzi,współczuję im ogromnie ale do lez prawie doprowadzają mnie
              zdjęcia ,filmiki gdzie ratuja biedne przemoczone psy,nawet malego
              krecika strażak własna czapka z wody wyłowił.i te to mają szczęscie bo
              są uratowane ale jak pomysle o tych w stajniach,psach przy budach
              uwiażanych na łańcuchu(dla mnie karygodne) ,swinkach które tak
              przwrazliwie krzyczą ze strachu-ludzie sobie poradzą ,dostaja pomoc itp
              a zwierzęta skazane tylko na ludzi.I pomyślcie taki psiak przywiazany
              do budy kiedy nadeszła fala-masakra ,nawet nie chce myślec.
          • zaba_i_kijanka Re: środa 26.05.10, 10:16
            Witam po kilku dniach nieobecności, od piątku świętowaliśmy 6
            urodziny Bartusia. Udały mi się dwa torty, dzieciaczkom podobał się
            czołg i musiał smakować bo zjadły, dla dużych gości było boisko
            piłkarskie najbardziej szczęsliwy był Bartuś. W niedziele oparzył
            sobie palce, bardzo go bolało i piekło.
            W poniedziałek mieliśmy w przeszkolu piknik rodzinny z występami na
            dzień mamy i taty oraz pokazy z angielskiego i tańca
            Mi siadł kręgosłup i nogi bardzo puchną

            Marta dobrze że lepiej się czujesz, oszczędzaj się oby mała
            mieszkała jak naj dłużej
            • emily_valentine Re: środa 26.05.10, 11:32
              Marta, kup nowy kabelek tak jak Ula i netuj. Zakupy w sklepach
              internetowych, a obiady na telefon ;-) Dobrze, że jesteś na
              zwolnieniu i przynajmniej nie musisz się stresować pracą. A na
              szkołę rodzenia możesz chodzić?

              Żaba, pokazałabyś te torty :-) A tak w ogóle to najlepsze życzenia
              dla młodego z okazji urodzin :*

              Ja dzisiaj z rana byłam na wizycie u gin. Wszystko jest ok, młody
              siedzi głową do dołu :-)
              Ale dziwna sprawa, bo przyszłam ubrana na czarno i lekarka się mnie
              zapytała czy coś się stało i żebym tak nie chodziła ubrana, bo w
              ciąży nie powinno się tak na czarno ubierać. Jakiś kurde
              ginekologiczny przesąd :-P

              I po raz pierwszy od ślubu spędziłam sama noc. Nawet nie było źle.
              Wyspałam się nareszcie bez stopperów, bo na codzień, a raczej co noc
              ich używam, bo mąż chrapie jak stary parowóz ;-) Tylko rano nie
              bardzo miałam co ze sobą zrobić, bo zazwyczaj szykuję męża do pracy,
              a dzisiaj miałam wolne, to zrobiłam sobie paznokcie ;-)
              • smallcloud Re: środa 27.05.10, 12:07
                Iza do szkoły rodzenia nie moge na cwiczenia - na wykłady tylko.

                Ślubny mnie dzis wkur.. niesamowicie. Kuchnie mam zapuszczoną,
                prosilam aby zmył blaty, kuchenke, podloge bo ja nie dam do cholery
                rady i co? jak byl syf tak byl, to samo w lazience w kiblu..
                Szlag mnie trafia.
                On sie tlumaczy ze mu sie nie chcialo, to komu do cholery ma sie
                chciec? jego mamusi? mojej?
                Niech sobie sprzataczke zatrudni i jej zaplaci skoro jemu sie robic
                nie chce.

                Dzwoni do mnie mamam ze jesli nie mamy planow na soboite to
                pojechala by z moim K. do obi czy innego kupila kwiatki i doniczki
                na moj balkon i mi je posadzi - ucieszylam sie bo moj balkon taki
                łysy jest.

                Dzwonie do meza - a ten ze noooo chyba ze poznym popoludniem. Pytam
                czemu?
                Bo zajety jest.
                Co sie okazalo? Ze wyscigi kurde musi obejrzec

                Ryczec mi sie chce z niemocy i złości.
                Nieznosze syfu, a boje sie robic zeby znow mnie nie bolało, poł nocy
                nie moglam spac bo wciaz mnie dol brzucha zazynał pomimo lekarstw :(

                Głupio mi tak ale chyba po prostu zadzwonie po mame i poprosze o
                pomoc.
                • emily_valentine Re: środa 27.05.10, 12:32
                  Ech, skąd ja to znam :-/ Mój mąż jakiś miesiąc temu szukał jakiegoś
                  kabelka. Wyciągnął na środek pokoju pudła, gdzie trzymamy rupiecie i
                  tak to stoi do dzisiaj. Codziennie go pytam kiedy to sprzątnie, on
                  codziennie obiecuje, że wieczorem jak wróci z pracy to się tym
                  zajmie. I nic. Coś czuję, że jak się ja za to nie wezmę, to to tak
                  będzie stało jeszcze baaaardzo długo.
                  A dzisiaj wzięłam się od samego rana do roboty i szaleję po całym
                  mieszkaniu, bo mąż z łajdaczki wraca wieczorem. Jakiegoś pałera
                  dostałam, ale właśnie poczułam, że już muszę sobie odpocząć przy
                  kompie ;-)
                  Marta, to dobrze że chociaż na wykłady możesz chodzić. Ja byłam już
                  2 razy na zajęciach i widzę, że wcale nie jest to czas stracony.
                  Położna dużo rzeczy nam tłumaczy, co wcześniej jak czytałam na
                  forach to zupełnie nie rozumiałam o co chodzi i dlaczego tak, a nie
                  inaczej. Najgorzej, że siedzimy na tych zajęciach na workach sako i
                  kurde ciężko się z tego potem podnieść ;-)
                  buziaki :-)
                  • zaba_i_kijanka Re: środa 27.05.10, 12:52
                    Mój mąż podłacza stacjonarny komputer odkąd skończyliśny remont a
                    było to ponad miesiąc temu, sprząta garaż od jakiś 7-8 lat ;)

                    Dziś odbieram z przedszkola Bartka i jego 2 kolegów będzie się
                    działo, a teraz piekę ciasteczka, normalnie kura domowa ;)
                    • smallcloud Re: środa 27.05.10, 13:20
                      Aga moj sie kurka przyzwyczail ze jak siedze w domu to ugotuje albo
                      zrobie pranie.

                      Wiesz garaz to jeszcze no ale kuchnia? Jak ja mam tam wejsc i sobei
                      cokolwiek zrobic do jedzenia jak mna na jej widok rzuca?
                      a maz po pracy to film, potem drugi potem lulu, sory ale
                      sprzatniecie kuchni to pol godziny a jemu sie najnormalniej nei chce.
                      A co bedzie po porodzie? Ja w pologu dzieckiem trzeba sie zajac, a
                      chalupa? a jedzenie?

                      Zadzwonilam do mamy, mam nadzieje ze dzis jak zobaczy ja sprzatajaca
                      moj maz to sie zawstydzi.
                      Az korcilo mnie zeby zadzwonic po tesciowa do lublina zeby pomogla
                      skoro jej synek ma rece przyrosniete do doopy.
                      • zaba_i_kijanka Re: środa 27.05.10, 13:40
                        Martusia mąz zrozumie że samo się nic nie zrobi, ty znasz go
                        najlepiej i wiesz jakie argumenty dotrą najlepiej. Ja bym nie
                        prosiła mamy tylko powiedziała mężowi że gości zaprosiłam ;))

                        W garażu nie chodzi o kurze tylo o różne bzdety które zajmują tam
                        miejsce bez potrzeby a można było by wykożystać te miejsca
                        inaczej, "te rzeczy" są tam jeszcze porzedniego właścciela tj
                        teścia
                        • zaba_i_kijanka Re: środa 28.05.10, 09:37
                          Ja już dziś zaliczyłam stomatologa z Bartkiem i sama ze sobą,
                          spóźniliśmy się do przedszkola, teraz odpoczywam bo wszystko dziś na
                          piechotę. Zastanawiam się może wybiore się do dużego starego "Smyka"
                          może przed dniem dziecka jakieś zniżki będą?
                          • az-82 Re: środa 28.05.10, 09:47
                            Po raz pierwszy w tym sezonie widziałam dzisiaj maluśkie kaczuszki. Wypłynęły na jeden z pierwszych spacerów.
                            Zastanawiam się, czy te kaczki to mają jakąś etatową przedszkolankę, czy na zmianę się zajmują opieką nad dziećmi, bo raczej nie wierzę, że to ta jedna kaczka ma 12 piskląt, a inne wcale.
                            A może wyszukują jakąś frajerkę i jej pocichutku podrzucają swoje małe, jak nie patrzy, a że słabo u nich z liczeniem, to ta jedna nie skuma nawet, że poza swoimi czterema ma jeszcze 8 cudzych.
                          • kfiatuszek80 Re: piatek 28.05.10, 09:48

                            A ja dzis ide na wystepy z okazji dnia mamy do przedszkola,pierwszy raz
                            w zyciu bede na czymś takim:D Upiekłam nawet ciasto na te okazje i
                            rano zaprowadzajac kubusia je zaniosłam .
                            • zaba_i_kijanka Re: piatek 28.05.10, 09:52
                              My mieliśmy występy w poniedziałek, za każdymrazem mnie wzruszają,
                              lubię oglądać występy dzieciaczków oczywiście swojego najbardziej ;)
                              Kfiatuszku miłego oglądania :)
                              • emily_valentine Re: piatek 28.05.10, 12:49
                                Dziewczyny, ale się wczoraj narobiłam na szmacie czyli sprzątając
                                mieszkanie ;-) , że po południu już ledwo żyłam. Bolał mnie krzyż i
                                kark. A taki stan rzeczy świadczy o dwóch sprawach. Po piersze już
                                się nie nadaję do takiej roboty i muszę jakoś męża zapędzić, po
                                drugie chyba musiałam mieć niezły bajzel, że aż tak się musiałam
                                nasprzątać :-P
                                Wieczorem mąż nareszcie wrócił z 2-dniowej łajdaczki. W sumie nawet
                                nie było tak źle jak myślałam, chociaż wolałabym z nim spędzić dzień
                                matki i iść na szkołę rodzenia. Ale i tak popłakałam się wczoraj 2
                                razy. Nienawidzę się z nim rozstawać :-/
                                • smallcloud sobota 29.05.10, 07:34
                                  Tak jak myslalam. Jak przyjechała moja mama moj maz rzucił się do sprzatania. W
                                  efekcie miałam i posprzatana chałupe i obiadek :D

                                  stanełam na wadze - mam 15 kg do przodu i łapie z tego powodu depreche - tym
                                  bardziej że ostatnio w ogole sie nie ruszam.
                                  Ja naprawde nie jem jakis kosmicznych ilosci jedzenia, a tyje sukcesywnie 2 kg
                                  na miesiac ;/
                                  Koszmarnie sie z tym czuje, koszmarnie wygladam ;/

                                  Aga - ja to sie troszke boje takich dni mam i innych, bo mnie to wybitnie
                                  wzrusza i wtedy rycze na głos :)
                                  No chyba ze do czasu wystepow kluski uodpornie sie ;-)

                                  Iza Ty nie przesadz z tymi porzadkami, co?
                                  Bo wiesz nie hce krakac, ale jak chcesz wywoływać porod to poczekaj tak z
                                  miesiac jeszcze ze sprzataniem ;-)

                                  Wiesz co Ania? Ty bys mi sie tu w Warszawie przydała po porodzie. Cos czuje ze
                                  masz taki charakterek ze najlepiej bys sie nadala na mojego trenera i osobe
                                  ktora zmotywuje meni do cwiczen :)
                                  • emily_valentine Re: sobota 29.05.10, 09:10
                                    A wiesz, że to samo sobie pomyślałam ;-) Wszędzie mówią, że przed
                                    samym porodem kobiety są bardzo aktywne i jak to sobie
                                    przypomniałam, to się z lekka przestraszyłam, że jeszcze na
                                    porodówce wyląduję ;-)

                                    hehe, to się mąż zawstydził ;-) Ale liczy się efekt i fakt, że nic
                                    nie musiałaś robić :-D tak trzymać :-D
                                    • smallcloud Re: sobota 29.05.10, 19:14
                                      Iza zagon meza do roboty - nie ma bata, musza sie panowie ogarnac no :)
                                      Przyjechala do mnie mama i sadzila kwiatki na balkonie :D
                                      mam w koncu kawalek zielska no :P
                                      • miska83 poniedzialek 31.05.10, 09:19
                                        czesc wam.
                                        a u mnie od rana leje.wczoraj tez lalo i znowu sie mowi o zagrozeniu
                                        bo do konca tyg ma tak lac:(
                                        maz wyjechal w delegacje za granice jak przyjdzie powod to sama tego
                                        nie ogarne...
                                        dzis mam u malej w przedszkolu dzien mamy i taty niestety bede sama
                                        no ale mala bedzie sie cieszyc ze chociaz ja jestem:) tylko nie wiem
                                        jak to znoiose bo ja placzliwa strasznie jestem a w tym stanie to
                                        juz woogle.pewnie sie porycze...byle bym nie walnela pawia;)
                                        nadal mnie mecza wymioty.w nocy dzis sie okropnie meczylam:/ mal;a
                                        miala jakies koszmary i w efekcie ze slaba bylam i cicgale do kibla
                                        mnie wolalo to wzielam ja do lozka do siebie.boje sie ze teraz jej
                                        za szybko nie wykurze:) jakas taka malo optymistyczna jestem. maz
                                        dopiero wyjechal a ja bym juz chciala zeby byl weekend i zeby wrocil
                                        bo sama z tymi wymiotami i mala na glowie sobie nie daje rady;/
                                        jakas taka do bani jestem.dzis ten dzien w przedszkolu- pojde
                                        sama,jutro dzien dziecka-nie bedzie meza.potem mnoje ur nie bedzie
                                        go i nastepnego dnia nasza rocznica niby zareczyn ale jakos tak
                                        wyszlo ze to swietujemy zawwsze...i calutki tydz wazny a jego akurat
                                        nie ma...oj..
                                        • emily_valentine Re: poniedzialek 31.05.10, 10:19
                                          Miśka, przytulam :-)
                                          Wiem jak się czujesz, bo ja też sama musiałam iść 2 razy na szkołę
                                          rodzenia i dzień matki też sama spędziłam. Goopio było :-/
                                          Ty masz chociaż córcię, żeby się poprzytulać ;-)
                                          3maj się :*
                                          • ursgmo Re: poniedzialek 31.05.10, 11:40
                                            Ale się stęskniłam za Wami
                                            dziś już mam obiecany komputer i mam tylko nadzieję że maż się wyrobi i zdąży
                                            przywieźć , deszczowe dni póki co same się zapowiadają a ja już cholery dostaję
                                            w domu bez netu
                                            Marta dłuższy kabelek niech Ci mąż kupi albo jaką przedłużkę to będziemy sobie
                                            pogadywać coby Ci towarzystwa dotrzymać
                                            A u nas prawo serii czyli jak padły komputery to teraz padł samochód w piątek
                                            wieczorem i remont silnika nas czeka , jak nie urok to ........ehh
                                            Ja w sobotę byłam w zoo z dzieciakami , fajnie było ale te rekinarium to takie
                                            troszkę małe , a taka duża kasa ponoć na nie posżła , no cóż tak bywa

                                            ogólnie nic się nie dzieje , nogi mi lekko puchną , trochę też ręce że czasem
                                            obrączka jak na serdelku :P , nie mam za bardzo apetytu i stoję na wadze :-D co
                                            akurat mnie cieszy i ze zdumieniem spojrzałam na mój suwaczek że to już 25
                                            tydzień , ale leci ten czas zostało mi tylko 11 tygodni ...........
                                            • az-82 Wtorek 01.06.10, 08:05
                                              Cześć dziewczynki,
                                              wróciłam wczoraj wieczorem z Warszawy. Wracaliśmy bardzo długo w tym deszczu.
                                              Ale koncert był super. :D
                                              Mieliśmy najlepsze możliwe miejsca. Dobrze wybrałam :D. Pierwszy rząd, dokładnie na przeciwko Eltona. Jednak ma się to oko ;)
                                              Mój mąż odganiał wszystkich, którzy wymyślili, że będą stać zasłaniając widok innym i jak już po pierwszym utworze wyrzucili dziennikarzy, którzy zasłaniali widok wszystkim, to już wszystko widziałam. :D
                                              Niestety, koncerty mają to do siebie, że albo widać, albo słychać. Tam z przodu hałas jest taki wielki, że nie bardzo słychać muzykę. No ale w ostatnim rzędzie już byłam dwa razy, teraz była kolej na pierwszy.
                                              Na ostatnie 5 piosenek pozwalają zawsze ludziom przybiec przed scenę, więc byłam tuż pod samą sceną. :D
                                              Niestety nie dawał autografów, a miałam nadzieję, że jak będę tak blisko to mi się uda dostać. Myślę, że to z powodu tej ulewy, jak był cały mokry to wolał iść się przebrać niż na zimnie i deszczu autografy rozdawać. Bo lało praktycznie cały koncert i burza była.
                                              Były 23 piosenki, o jedną więcej niż normalnie, bo nadprogramowo było "Candle in the Wind".
                                              Druga taka okazja już mi się pewnie nie powtórzy, a było na prawdę super :D
                                              • miska83 Re: Wtorek 01.06.10, 08:50
                                                to widze ze wypad udany:)
                                                ja wczoraj na tym dniu mamy i taty sie poplakalam:) oczywiscie
                                                zabawa z maammi a potem zmiana zabawa z tatusiem a tu lipa...tatusia
                                                nie ma i musialam byc wsrod facetow z moja mala.mala bardzo nie byla
                                                zawiedziona...ja chyba bardziej:( no ale nic.
                                                za to mala odtawila taka szopke wieczorem...rodzice moi byli.
                                                wsadzialam ja kolo 20 do wanny bo juz zmeczona na maksa.foch za
                                                fochem ,juz sily nie mialam mowie zeby wstala to ja umyje a ona ze
                                                nie umie i w placz itd itd wiec zlapalam za nadgarstek i "pomoglam "
                                                jej wstac.oczywiscie nie zrobilam tego mocno ale czasem i to
                                                wystarczy.jak zaczela wyc ze ja reka boli. to az sama sie poryczalam
                                                ze jej cos zrobilam.w pizame ubrac sie nie chciala bo reka boli.wyla
                                                i wyla.rodzice stwierdzili ze sciemnia bo juz zmeczona i taka
                                                ogolnie rozzalona.zasnela u mnie na rkach z tego wszystkiego.jak ja
                                                przenioslam do lozka i chcialam ruszyc ta reka to sie obudziala i
                                                znowu ryk. no nic stwierdzialamz e zobacze co bedzie w nocy.poszlam
                                                spac i przed 23 sie obudzila z placzem.reka bezwladna.a mala ryczy i
                                                ryczy ze boli.meza nie ma.ja juz nie wytrzymalam i po ojca
                                                zadzwonilam.z drugiego konca miasta przyjechal po nas i na
                                                pogotowie.oczywiscie urac ja to jakis horror bo boli i placz. na
                                                izbie przyjec babka do nas ze dzieci nie przyjmuja ale jakis fajny
                                                lek sie trafil i powiedzial ze przyjmie a mala co? nagle
                                                ozdrowiala;) juz rusza reka i lek pyta gdzie boli a ta ze nie
                                                boli...rece mi opadly. lek kazal nam chwile w poczekalni posiedziec
                                                poaptrzec jak sie bedzie zachowywac.oczywiscie juz wszystko ok bylo
                                                i o 1 w nocy wrocilysmy do domu...
                                                nasrtaszyla mnie strasznie aktorka mala:) ale w sumei dobrze ze jej
                                                nic nie jest...
                                                • kfiatuszek80 Re: Wtorek 01.06.10, 09:04
                                                  Miśka ja tz miałam mega gule w gardle na dniu mamy,siła
                                                  powstrzymywałam sie by sie nie rozbeczeć.mojego m też nie bylo
                                                  neistety,był w pracy więc ja tez w zabawach robiłam za tatusia.Choć
                                                  w sumie wielu tatusiów nie było więc jak była zabawa tatusiów to
                                                  chyba więcej mam tanczyło:) Występ sliczny i naprawde wzruszający.
                                                  Co do malej to faktycznie dała popis hehe,kuba też potrafi tak
                                                  symulować.albo histerie sobie zrobic z byle powodu.
                                                  dzieci to doskonali aktorzy bez dwóch zdań.
                                                  Aniu ten koncert pokazywali w telewizji,tzn nie cala relację tylko
                                                  wiadomość ze sie odbył i faktycznie ujęcie było w strugach
                                                  deszczu.Napewno masz świtne zdjecia ,pamiątka bedzie super.
                                                  • az-82 Re: Wtorek 01.06.10, 09:53
                                                    Zdjęcia pościągałam z internetu właśnie :D, na jednym nawet jesteśmy ja i mój mąż na pierwszym planie :D
                                                    Nie można wnosić aparatów ani robić zdjęć. Gdybym była gdzieś daleko, to może bym i spróbowała przemycić, ale w pierwszych rzędach bez problemu wyłapywali wszystkie.
                                                    No i zawsze strach na wejściu, a co jak znajdą. Jakby mi skonfiskowali aparat to nie byłabym szczęśliwa.
                                                  • smallcloud Re: Wtorek 01.06.10, 11:26
                                                    Ania - tp nie moglas dluzej w tej Warszawie pobyc? Poodwiedzac kolezanki? :P
                                                    a u nas wlasnie byl hydraulik ze spoldzielni wymienic zawory i zalal caly pion w
                                                    dol. Juz jedna sasiadka przyleciala ze ma zalany kibel.
                                                    bedzie dym jak nic.
                                                    Tzn ja tam sie nie poczuwam do odpowiedzialnosci przy zaworach nie macalam.
                                                  • az-82 Re: Wtorek 01.06.10, 12:01
                                                    Ja dzisiaj już w pracy ślęczę. I jutro też. Musiałam wracać wczoraj.
                                                    Ale przynajmniej ten tydzień ma dla mnie 2 dni pracy tylko :D, w czwartek znów wolne.
                                                    I ma podobno świecić słońce przez cały długi weekend :D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Wtorek 01.06.10, 12:03
                                                    My weekend wyjazdowy z dziećmi z przeszkola +rodzeństwo + rodzice,
                                                    była zabawa, podchody, ognisko, gitara i spiewy :)

                                                    Wczoraj zalałam wodą laptopa i bałąm się używać, ale wszystko działa
                                                    więc całe szczęście

                                                    Ach w niedziele byliśmy na pierwszych urodzinach bliźniaczek mojego
                                                    brata na Wilanowie i byłam kierwcą w tą burzę!! wdodatku okazało się
                                                    że na jednym z dużych skrzyżowań niezmieniało śię światło na
                                                    zielone, bałam się przejechać a polcia była za mną i zaczeli mrygać
                                                    i sygnał dawać, taka byłam wkurzona że wyszłam z samochodu mimo uley
                                                    i powiedziałam że zamiast siedzieć w samochodzie to powinni kierować
                                                    ruchem, mojemu męzowi szczęka opadła że poszłam policię ochrzanić
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 07:58
                                                    No ja wreszcie znów w kontakcie ze światem :-D komputer jest , internet jest i
                                                    nawet szybko działa - człowiek całe życie się uczy , najnowsze odkrycie jest
                                                    takie że przeglądarka też ma wpływa na szybkość działania internetu - lepiej
                                                    późno niż wcale , prawda ? :-D do klawiatury tylko musze się przyzwyczaić bo
                                                    kupiłam maciupką , mniejszą niż w laptopie , więc wybaczcie jeśli cóś dziwnego
                                                    będę dopisywać przez jakieś naciśnięcie niekontrolowane
                                                  • az-82 Re: Wtorek 02.06.10, 08:30
                                                    Ula, fajnie, że już jesteś :)
                                                    Przeglądarka nie ma wpływu na szybkość działania internetu.
                                                    Ma tylko wpływ na to, jak szybko ci się strony wczytują. :P
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 09:03
                                                    ech Aneczko fachowiec ze mnie żaden , ale właśnie o to mi chodziło o tą szybkość
                                                    wczytywania , nie chciał mi się zainstalować explorer 8 więc olałam i wsadziłam
                                                    Firefox i teraz chodzi jak burza :-)

                                                    a swoją drogą czy Elton śpiewał może Blue Eyes ?? uwielbiam tę piosenkę ............
                                                  • az-82 Re: Wtorek 02.06.10, 09:11
                                                    Nie. Blue Eyes nie było. Ale były o 2 piosenki więcej niż dzień wcześniej w Watford :>. Anglicy czymś podpadli, bo dostali tylko jedną piosenkę na bis :D

                                                    A to lista z naszego koncertu:
                                                    1. Funeral For A Friend - Love Lies Bleeding
                                                    2. Saturday Night's Alright For Fighting
                                                    3. Levon
                                                    4. Madman Across The Water
                                                    5. Tiny Dancer
                                                    6. Philadelphia Freedom
                                                    7. Goodbye Yellow Brick Road
                                                    8. Daniel
                                                    9. Rocket Man
                                                    10. I Guess That's Why They Call It Blues
                                                    11. Sacrifice
                                                    12. Take Me To The Pilot
                                                    13. Something About The Way You Look Tonight
                                                    14. Don't Let The Sun Go Down On Me
                                                    15. Sorry Seems To Be The Hardest Word
                                                    16. Candle In The Wind
                                                    17. Sad Songs
                                                    18. Benny And The Jets
                                                    19. The Bitch Is Back
                                                    20. I'm Still Standing
                                                    21. Crocodile Rock
                                                    22. Circle Of Life
                                                    23. Your Song

                                                    IE to szajs, nie ma się co dziwić, że kiepsko chodzi :)
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 09:21
                                                    uwielbiam Blue Eyes , ja mam brązowe oczy dzieci też a mój mąz ma przepiękne
                                                    niebieskie i jak słyszę tę piosenkę od razu widzę ten lazur ............
                                                    po cichu powiem że taką mam wielką nadzieję że może choć ta nasza najmłodsza
                                                    pociecha weźmie oczy po ojcu , jeśli wyglądałaby tak jak moje starsze dzieci i
                                                    miała taki lazurek byłaby śliczna ;-) a ja byłabym zgubiona bo patrząc w takie
                                                    oczy , ech same rozumiecie ;-)
                                                  • kfiatuszek80 Re: Wtorek 02.06.10, 09:31
                                                    U nas też mąż niebieskie,a ja i kubus zielone.Kuba w sumie to cały
                                                    tata z urody natomist oczy ma moje-duze i zielone.
                                                    Mi sie podoba zestawienie ciemne włoski i niebieskie oczy-znam kilka
                                                    takich osób,barzdzo ładnie się to komponuje.
                                                  • az-82 Re: Wtorek 02.06.10, 09:37
                                                    Mój mąż tak ma :) czarne włosy i niebieskie oczy. :)

                                                    Emi, nie wiem, jak dałaś radę zasnąć na Prodigy, to taki straszny hałas. Ale że dostałaś zapalenia ucha, to już miałaś pecha. Koncerty są super, tylko trzeba iść na to co lubisz, bo w przeciwnym wypadku to męczarnia. Wiem, bo byłam na openerze z moim mężem. Ciągnęło to się do 4 rano, dzikie wrzaski, potworny hałas, a ja chciałam wracać do domu i do łóżka.
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 09:44
                                                    pożyjemy zobaczymy może się uda , statystycznie jakieś szanse są ;-) wyjdzie na
                                                    jaw za rok
                                                  • emily_valentine Re: Wtorek 02.06.10, 09:45
                                                    hehe, ja też nie wiem jak usnęłam, bo przy tej muzyce i to na
                                                    koncercie wydaje się to niemożliwe ;-) Żałuję, że w zeszłym roku nie
                                                    byliśmy na Madonnie, bo kiedyś ją bardzo lubiłam, ale cały rok
                                                    byliśmy pochłonięci różnymi sprawami w tym przygotowaniami do ślubu
                                                    i nie mieliśmy sił na nic. Ale jak przyjedzie Mariah Carey to na
                                                    pewno pójdę :-D

                                                    Ula, poczekaj do wyprzedaży w Mothercare. Ja się napaliłam na zakupy
                                                    w tym sklepie, ale codziennie sobie powtarzam, żeby poczekać ;-)
                                                    Chociaż od czasu, gdy się wciągnęłam w allegro, to mi ten Carters
                                                    siedzi w głowie i już nie uważam Mothercare za jedyną słuszną
                                                    firmę ;-)
                                                    I jedz truskawki :-)
                                                  • smallcloud Środa 02.06.10, 09:42
                                                    Ula - szanowna moderacjo witajcie ponownie :D

                                                    Ania - zazdraszczam kocertu, ja tak lubie koncertowac a teraz kasa na
                                                    wyczerpaniu no i ja taka nieruchawa :( W czerwcu jest koncert metallicy w w-wie
                                                    a ja nie moge isc <ryk>

                                                    Pocieszam sie ze w sierpniu jest koncert Orange festiwal na ktorym bedzie moja
                                                    ulubienica Nelly Furtado - pewnie nie pojde ale popatrze sobie i poslucham!
                                                    Ponoc maja grac na słuzewcu :)

                                                    Jade dzis do zusu podptac kiedy dla mnei przygotowali przelew i czy dostali moje
                                                    oswiadczenie o przesyłaniu kasy na konto a nie pocztą.
                                                    Troche mam pietra bo słyszałam takie rewelacje o zusie ze glowa mala...

                                                    Ania - jak znam zycie moja mała bedzie na poczatku blondyną :D Tak zeby kazdy
                                                    sie zastanawial czyje to :D (ja ciemna ojciec ciemny) Ale jak bylismy dziećmy to
                                                    startowalismy z blond włosami, Konrad nawet miał takie loczki jak herubinek :P

                                                    Iza - za dwa tyg (14 czerwca)w poniedzialek ide sama na zajecia w szkole
                                                    rodzenia bo Konrad ma integracje. Reflektujesz? :)
                                                    czekaj zaraz sprawdze o czym wyklad bedzie - o laktacji, hmmm to chyba nie twoj
                                                    temat co?
                                                  • kfiatuszek80 Re: Wtorek 02.06.10, 09:21
                                                    A ja tam wole IE ,z niego własnie korzystam i wcale mi nie muli.No
                                                    na kompie bo na lapku tak ale on jest mega zapchany i trzeba mu
                                                    formata strzelić:D Natomiast małz korzysta z firefoxa i twierdzi ze
                                                    int.exp.to gówno:D
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 09:35
                                                    no zgadzam się że gówno ;-)na IE kilka stron na raz otwartych i chodził jak wół
                                                    , teraz mam pootwieranych też sporo i ładują się super
                                                    też się Iza cieszę że wróciłam :-D szczegolnie że muszę na poważnie zabrać się
                                                    za zakupy , wczoraj byłam w Arkadi i wróciłam z pustymi rękami , chiałąm kupić
                                                    wielopaki śpiochów i body w mothercare i guzik było :-( także allegro rządzi !
                                                    za to kupiłam pysznego arbuza którym się zażeram jak głupia ( jak go
                                                    przytachałam do domu pomijam bo bez niecenzuralnych słów opisać się by nie dało
                                                    - tyle kg! - ot głupia baba :P)

                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Wtorek 02.06.10, 09:46
                                                    Ula to ja w piątek wybrałam się do Smyka w centrum i wróciłam bez
                                                    niczego niepamiętam kiedy mi się zdażyło wrócić ze sklepu bez
                                                    niczego. Stwierdziłam że chyba wolę robić zakupy dla tego dużego
                                                    dziecia, mały niewiem jak wygląda i jakoś trudno mi coś wybrać
                                                    wielkościowo i ilościowo

                                                    Dopiero co rozpakowałam rzeczy z wyjazdu weekendowego a zaraz będe
                                                    pakować rzeczy długooooweekendowo, tylko jeszcze rozpakuje ostatnią
                                                    pralkę a że wmiare ciepło to chyba wyschną?
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 11:12
                                                    mogłabym poczekać i do wyprzedaży tyle że nie miałabym i tak CO kupić , nie
                                                    znalazłam ani jednego ładnego ciuszka który chciałabym mieć , obraziłam się
                                                    śmiertelnie i więcej do nich nie zajrzę , planuję wypad do Marks & Spencer i
                                                    Nexta oni zawsze mają jakieś słodkości a wielopaki kupię na allegro te ze
                                                    starszych kolekcji , o niebo ładniejsze niż to co tam obecnie wisi w sklepie
                                                  • emily_valentine Re: Wtorek 02.06.10, 11:23
                                                    Ja za to mogłabym wykupić z pół sklepu Mothercare :-D
                                                    Za to jak byłam w M&S to tam było bardzo mało rzeczy dla noworodków.
                                                    Dla starszych już dużo więcej. Byłam też w Tesco obejrzeć te
                                                    zachwalane ubranka cheeroke, ale nic nie kupiłam. Za to ceny mnie
                                                    zaskoczyły, bo myślałam, że skoro jakieś tam ciuszki z tesco, to
                                                    prawie za darmo będą :-P a tu ceny jak z dobrego sklepu.
                                                  • kfiatuszek80 Re: Wtorek 02.06.10, 11:39
                                                    Eeee u mnie cherokee w bardzo przystępnej cenie dostaniesz.Mega
                                                    wybór i wogóle cudownosći.Ja kupuje kubusiowi bawełniane koszukli za
                                                    ok 20 zł (nawet czaem w promocji taniej),z długim rękawem gdzieś za
                                                    ok 30zł.Spodnie dzinsowe cos ok 50 zł.te malenkie ciuszki są teńsze.
                                                  • emily_valentine Re: Wtorek 02.06.10, 11:54
                                                    No właśnie nie, bo 2-pak body kosztował ok. 30 zł. A za tyle to ja
                                                    wolę Cartersa ;-) Ula mnie tak zmanierowała tym Cartersem :-D
                                                  • ursgmo Re: Wtorek 02.06.10, 12:17
                                                    e bo to jest tak że sklep sklepowi nierówny , w tesco na ursynowie zawsze
                                                    przebrane ciuchy są , a u mnie na Połczyńskiej zawsze full wybór , wszystko
                                                    zależy od tego jaki ruch , sklep między blokami bardziej uczęszczany niż ten
                                                    przy domkach
                                                    to samo z mothercare , byłam w Arkadii a pewnie w Klifie dużo większy wybór
                                                    inna sprawa że rozglądamy się za /'innopłciowymi/' ciuchami ;-) z chłopięcych w
                                                    mothercare było co wybrać , dziewczęce niestety nieciekawe
                                                    a M&S gdzie byłaś ? bo najlepiej zaopatrzony chyba ten w Złotych Tarasach
                                                  • emily_valentine Re: Wtorek 02.06.10, 12:31
                                                    Tesco na Połczyńskiej jakieś tydzień temu. M&S w Blue City też
                                                    tydzień temu. A Mothercare w Reducie, czasem w Galerii Mokotów.
                                                    Tutaj zaglądam zawsze jak jestem w tych centrach ;-)
                                                    Ale ja generalnie nie lubię Tesco. Nie moge się przyzwyczaić do tego
                                                    sklepu. A od czasu jak jakiś rok czy dwa lata temu zobaczyłam tam
                                                    przebiegającą mi pod nogami mysz, to stwierdziłam, że tam więcej nie
                                                    pójdę. I dopiero te ciuszki dziecięce mnie tam zaciągnęłay ;-)
                                                  • emily_valentine Czwartek 03.06.10, 22:12
                                                    Wczoraj po raz pierwszy chyba skorzystałam z przywileju i udało nam
                                                    się zrobić zakupy bez kolejki :-D Byliśmy wieczorem z mężem w
                                                    Leclercu, a tam dzikie tłumy przed dzisiejszym świętem. Stanęłam do
                                                    kasy wydzielonej m.in. dla kobiet w ciąży i o dziwo zostałam
                                                    przepuszczona :-D Zazwyczaj odmawiam, ale późno już było, chciało mi
                                                    się do łazienki ;-) za to nie chciało mi się czekać, bo wszyscy
                                                    przed nami mieli wózki full wypchane. Chyba już się nie da ukryć
                                                    mojego brzucha ;-) :-D
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 03.06.10, 22:17
                                                    ja przyznaję porzucam mojego męża przed kasą i idę sobie klapnąć bądź do
                                                    łazienki , ale my jeździmy do tesco tego na połczyńskiej a tam tłok to rzadkość
                                                    wiec facet to znosi bezboleśnie ;-)
                                                  • smallcloud piatek 04.06.10, 11:26
                                                    Metro nam zalało ;/
                                                    Spac przez ta burze nie mogłam, duszno mi było jak cholera a okna nei mogłam
                                                    przez ulewe otworzyć :(

                                                    Ja niestety nie zawsze mam dostep do kompa. Moj laptop sie zepsuł i musze
                                                    walczyć o kompa z mezem, ehh
                                                    Moja Hanusia lubuje sie ostatnio w wypinaniu pupki z lewej strony - wtedy tak
                                                    śmiesznie mam krzywy brzuchol :D
                                                  • emily_valentine Re: piatek 04.06.10, 11:58
                                                    Marta, śpij w stopperach jak ja :-D Ja nic nie słyszę, żadnych burz
                                                    i mogę spać spokojnie :-)

                                                    Mój się też czasami wypina, jakby się przekręcał. Wyglądam wtedy jak
                                                    OBCY ;-)
                                                  • smallcloud sobota 05.06.10, 05:58
                                                    Hej dziewczyny. Kluska postanowiła sobie pobrykać o piatej rano ;/
                                                    Żadnego posłuchu to dziecko nei ma u rodziców. Tłumacze że za
                                                    wcześnie że mamusia chce pospać a ta nic :)

                                                    Iza - i tu stopery nijak pomogą :D
                                                  • ursgmo Re: sobota 05.06.10, 06:47
                                                    he he już byłam ciekawa czemu i Ty tak wcześnie w necie siedzisz , widzę że
                                                    podobnie jak ja przez dzieciątko które postanowiło dać wczesną szkołę , moja
                                                    żaba usiadła na pęcherzu co zmusiło mnie do pielgrzymki ku łazienkowej białej
                                                    damie ,a potem już były zwyczajowe hopsztosy no i ze snu doopa
                                                    to dziecko chyba nigdy nie sypia :-/
                                                  • smallcloud Re: sobota 05.06.10, 07:37
                                                    Taaa, moja mała największaaktywnosc właśnie przejawia w godzinach
                                                    wczesnoporannych, i ma cały czas czkawkę, co dl amneijest średnio
                                                    przyjemne.
                                                    Mąż tez subtelnie sie w łóżku ode meni oduwał bo go tam mała noga
                                                    zaczepiała :D
                                                  • emily_valentine Re: sobota 05.06.10, 20:09
                                                    Chyba dzisiaj taki dzień te nasze dzieci mają, bo i ja wstałam po 3 nad
                                                    ranem do łazienki. Niepotrzebnie się najadłam wieczorem truskawek, a one
                                                    są moczopędne ;-) A potem mały mi się obracał i zasnęłam dopiero po 6.
                                                    Ale mnie ruchy dzicka generalnie nie przeszkadzają, bo słabo je czuję. Na
                                                    ostatnim usg lekarz stwierdził, że od powierzchni skóry do końca łożyska,
                                                    bo ja mam łożysko na przedniej ścianie brzucha, mam ok. 10 cm - 4 cm
                                                    tłuszczu :-D 1 cm macica i 5 cm łożysko. Tak więc mnie dzieć tak bardzo
                                                    nie dokucza, bo mam spory pancerzyk ochronny ;-)
                                                    A tak w ogóle to długo sobie nie pospałam, bo musieliśmy wcześnie wstać na
                                                    badania. A potem pojechalismy na Ursynów po fotelik. Boszzzz, jak ja
                                                    nienawidzę Ursynowa :-/ Przez godzinę krążyliśmy, zanim udało nam się
                                                    znaleźć jeden sklep w Pasażu Ursynowskim, który i tak był zamknięty z
                                                    powodu długiego weekendu. A potem naszukaliśmy się sklepu w Pasażu
                                                    Stokłosy. Ni hu-hu nie mogę wyrozumieć jak ta dzielnica jest
                                                    skonstruowana. Znaleźć dobry adres to mordęga :-/ Ale koniec końców
                                                    kupiliśmy ten fotelik :-) Napiszę w moim wątku ;-)
                                                  • kfiatuszek80 Re: niedziela 06.06.10, 08:38

                                                    Witam sie w ten piękny słoneczny dzionek.Niedługo jedziemy ze
                                                    znajomymi na łono natury:D,pogoda pikna więc szkoda w chalupie
                                                    siedzieć.miłego dzionka
                                                  • ursgmo Re: niedziela 06.06.10, 12:26
                                                    Dzionek faktycznie piękny my rozpoczeliśmy go z meżem po szóstej rano od kawki
                                                    na tarasiku zalanym słońcem , dla takich chwil warto mieszkać pod miastem ,
                                                    żabki kumkają , ptaki cudnie podśpiewują :-D
                                                    mąż pognał oglądać samochód mam nadzieję że po raz ostatni i nim już wróci , jak
                                                    kupi ( oby plissss) , od razu popędzimy do centrum handlowego po kieckę dla Zuzi
                                                    i do sklepu z wózkami obglądnąć te peg perego
                                                    gorzej jeśli nie kupi samochodu , będe musiałą jutro jechac diabli wiedzą gdzie
                                                    po tę sukienkę i wrócę nie do życia ja przelecę pół miasta :-/
                                                    Miłego dnia kochane :-D
                                                  • emily_valentine Re: niedziela 06.06.10, 18:54
                                                    Dzionek piękny faktycznie, ale mnie się zaczął nieciekawie. Miałam
                                                    watpliwą przyjemność po raz pierwszy dzisiaj zaliczyć ciążowe
                                                    rzyganko :-/ Mam nadzieję, że to epizod jednorazowy i mnie nagle nie
                                                    weźmie na końcówce ciąży ta dolegliwość.
                                                    Dzisiaj byliśmy w Ikei oglądać mebelki dla młodego. Ale nic nie
                                                    kupiliśmy, bo się musimy jeszcze trochę pozastanawiać. Najchętniej
                                                    kupiłabym śliczny zestaw łóżeczko + szafa + przewijak, który
                                                    widzieliśmy w świecie dziecka na Towarowej, ale cena jest
                                                    powalająca. Zestaw kosztuje 3 tys. i to już po obniżce 50% :-/ Za
                                                    drogo jak na meble, które starczą na kilka lat. Szukamy innych, ale
                                                    nic mi się aż tak nie podoba, a i ceny są wysokie. Chyba jednak
                                                    stanie na Ikei.
                                                  • az-82 Re: niedziela 07.06.10, 07:45
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    długi weekend się skończył, a teraz zaczyna się długi tydzień pracy ;(
                                                    Cały długi weekend spędziliśmy na obozie treningowym. Mój mąż nawet za bardzo nie narzekał, co rzadko mu się zdarza. :D
                                                    W wolnych chwilach spacerowaliśmy po lesie, oglądaliśmy ryby w jeziorze, zaliczyliśmy ognisko i graliśmy w siatkę. Pogoda cały czas piękna, więc wróciliśmy lekko przypieczeni, a bardzo mocno pożarci przez krwiożercze bestie. Niestety, komarów było jeszcze więcej niż w zeszłym roku, a już wtedy wydawało mi się, że gorzej być nie może.

                                                    Mój pies, jak go wczoraj przyciągnęłam do domu od mojej mamy, to się zagotował w drodze. On, który tak niecierpi wody, że jej unika jak tylko może, wlazł do stawu, że tylko czubek grzbietu i pół głowy mu wystawało, łaził i pił i łaził i nie chciał wyleźć przez dobre kilka minut. Ale się schłodził i nic mu się nie stało.
                                                  • emily_valentine Re: niedziela 07.06.10, 08:43
                                                    Az, ja Cię podziwiam, że Wam się chce takie wypady robić. Ja to
                                                    przykuta do stołka, całą rozrywkę zapewnia mi komputer ;-)
                                                    Za to mój mąż wyjeżdza w piątek na wyjazd integracyjny z firmy i
                                                    czeka go coś podobnego, co Wy mieliście. Cały czas mam nadzieję, że
                                                    jednak nie pojedzie :-P
                                                  • ursgmo poniedziałek 07.06.10, 09:04
                                                    też podziwiam takie wyprawy , ja tam za wygodna na coś takiego jestem i komarów
                                                    nie znoszę , nie umiem cierpieć ot tak ich krwiożercze ugryzienia :>
                                                    siedzę i dumam co zrobić , ciągle w nieszczęsnym temacie kieckowym , wychodzi
                                                    na to że żeby kupic córce kieckę mój syn nie może iść do szkoły bo nijak nie
                                                    zdążę pojechać z córką tak żeby przymierzyła i odebrać go ze świetlicy , a
                                                    centrum z kieckami czynne tylko do 17 a to kawał drogi , nigdy w życiu mąż mi
                                                    się nie wyrobi tak żebym mogła połazić choćby z półtorej godziny
                                                    doopa na całej lini i co tu zrobić ????? tylko dziś mam szansę bo jutro młoda
                                                    długo ma lekcje , w środę mało ale drugozmianowo w środku dnia tez młodego nijak
                                                    nie odbiorę
                                                    ona jednak 6 klasa , nie 1 jak młody ..............
                                                    Iza cokolwiek sobie wyobrażasz o dziecięcych potrzebach przemnóż razy dwa ;-)
                                                    gdzieś czytałam że dziecko do dorosłości kosztuje milion ..................
                                                    ciekawe czy to prawda ?????
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 07.06.10, 09:21
                                                    Ula, jak poczekasz do piątku, to się mogę z Tobą wybrać samochodem
                                                    na zakupy. Mąż rano wyjeżdza i mam cały dzień wolny :-D

                                                    My już pytaliśmy naszej pani doradcy finansowej, bo chcemy założyć
                                                    jakiś fundusz dla młodego, coby jak skończy 18 lat, to coś tam miał
                                                    na koncie ;-) 4 lata temu w ramach prezentu na chrzciny założyliśmy
                                                    taki fundusz w Aegonie dla bratanicy męża. Zrobiliśmy pierwszą
                                                    wpłatę, a resztę opłacali dziadkowie. Bodajże przez pierwsze 2 lata
                                                    jest to obowiązkowe, potem można wpłacać okazjonalnie. Zdaje się, że
                                                    w tej chwili jest to najlepszy produkt tego typu na rynku.
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 07.06.10, 09:34
                                                    Kasia WELCOME WELCOME :-D zazdroszczę wypoczynku ale fajnie że już jesteś !!

                                                    Iza byłoby super bardzo dziękuje ale bal już w czwartek , jak się zostawia na
                                                    ostatnią chwile to tak jest , no ale cóż nie moja wina że ten cholerny samochód
                                                    padł :-/ mąz juz kupił ale zanim wczoraj zjechał była musztarda po obiedzie i
                                                    sklep zamknięty
                                                    my swoim lokat nie zakładamy , to kierat który trzeba opłacać przy trójce byłaby
                                                    już kwota niebagatelna , zresztą jestem małej wiary czy potem dziecko coś z tego
                                                    uzyska choćby na pierwszą wpłatę na mieszkanie , z mojej lokaty założonej przez
                                                    rodziców było takie goowno że szkoda pisać
                                                    zresztą moje dzieci będą miały - te starsze- po mieszkaniu po babci i mojej
                                                    ciotce i ktoś będzie mógł dom pobudować u nas bo dwa jeszcze na działkę wejdą
                                                    tak żeby ścisku nie było
                                                    póki co wolę inwestować w ich edukację na zasadzie nie dać ryby głodnemu tylko
                                                    wędkę i nauczyć łowić ;-)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 07.06.10, 09:51
                                                    Dziewczyny, dobrze, że już wróciłyście :-)
                                                    Miśka, nie zalało Was?

                                                    Ja też się zastanawiałam nad edukacją. Jak miała być dziewczynka, to
                                                    zawsze chciałam żeby poszła do szkoły baletowej albo muzycznej ;-) A
                                                    młodego to nie wiem gdzie dać. Tylko jakieś zajęcia sportowe czy
                                                    językowe mi do głowy przychodzą. I mam postanowione, że z młodym na
                                                    basen będę chodzić. Może przy okazji sama nauczę się pływać ;-)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 07.06.10, 10:00
                                                    mój chłopczyk będzie chodził na zajęcia z robotyki , w zeszłym roku był za mały
                                                    w tym prawdopodobnie go przyjmą , ostatecznie za rok, zajęcia póki co na lego z
                                                    programowaniem przez komputer , później budują już własne modele
                                                    pchamy go w takim kierunku na małego inżyniera bo w tym jest i przyszłość i kasa
                                                    oczywiście interesuje go to , nic na siłę



                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 07.06.10, 10:10
                                                    Ula, to strasznie fajne, takie zajęcia. Ubolewam bardzo, że jak ja byłam młoda, nie było czegoś takiego.

                                                    Działaj Ula, działaj, inżynierów potrzeba :)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 07.06.10, 10:14
                                                    hehe, no jakby nasz młody miał pójść w ślady po tatusiu i dziadku,
                                                    to by poszedł na PW na wydział elektryki ;-) Ale chyba nawet mój mąż
                                                    by tego dla niego nie chciał :-P Mój kierunek za to, to finanse, a i
                                                    mąż pracuje w tym zawodzie. To już wolę te strony. Ale najlepiej
                                                    żeby był prawnikiem, lekarzem lub architektem :-D Zresztą cokolwiek
                                                    kiedyś wybierze, to go będę wspierać. Aby tylko nie poszedł na
                                                    bibliotekoznawstwo, bo z całym szacunkiem, ale układać książki na
                                                    półce to żadna filozofia ;-)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 07.06.10, 10:38
                                                    działam Aniu działam , uważam że dziecko trzeba czymś zająć , popchnąć , żeby
                                                    potem nie sterczał jak tzw blokers na ławce gdzieś i popijając piwo z koleżkami
                                                    pluł w dal bez pomysłu na życie :P
                                                    od małego fascynują go klocki i wszystko co elektroniczne , jak co działa itd ,
                                                    z otwartą japą ogląda discovery czy da vinci learning poświęcone technice
                                                    wyszukałam te kursy w zeszłym roku były akurat wakacyjne ale odradzili
                                                    instruktorzy że jest za mały , zaprosili na październikowe w następnym roku
                                                    czyli bieżącym , zobaczymy , jak mu pójdzie dobrze kurs 0 to pójdzie dalej i
                                                    mam nadzieję że będzie się rozwijał w tym kierunku
                                                    przyszłość na 100 % w tym będzie bo wiadomo kiedyś roboty zaczną nas wypierać i
                                                    ktoś je budować musi

                                                    gorzej z Zuzią , chce być wizażystką , niestety brak jej wg mnie talentu i tego
                                                    zmysłu który jest konieczny żeby nie być byle jakim pacykarzem
                                                    zobaczymy może się to zmieni :-/
                                                  • ursgmo Re: niedziela 07.06.10, 08:05
                                                    E Iza ja myślę że to epizod jednorazowy , ja nadal jak poczuję jakiś zapach
                                                    koszmarny to mam odruch wymiotny np w autobusie jak jakiś elegant /elegantka
                                                    wyperfumowany lub raczej skąpany jest jakimś cudem rodem z bazaru
                                                    my zrezygnowaliśmy z pokoju dla małej na pierwsze półtora roku , mieliśmy kiedyś
                                                    zamiar kupic cały właśnie taki zestaw łóżeczko komoda itd ale po skalkulowaniu
                                                    kosztów i przemyśleniu że życie i tak nam się kręci wokół salonu , wyszło że na
                                                    górze dziecko będzie przebywać wyłącznie nocą a ja będę skazana na wędrówki
                                                    więc uznaliśmy że jednak nie warto , jak już zacznie sama sypiac porządniej i
                                                    będzie mogła pobawić się choć chwilkę na dywanie dostanie urządzony pokój,
                                                    najprędzej więc koło 18 mies kupimy
                                                    coś takiego jak na zdjęciu , plus resztę białych uniwersalnych mebelków :
                                                    [img]https://1.1.1.3/bmi/www.divisionnms.de/7LT7000-bfk.jpg[/img]
                                                    link jakby zdjęcie no same wiecie ;-)
                                                    www.allegro.pl/item1070004929_little_tikes_7000_lozko_domek_willa_ksiezniczki.html
                                                    -
                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 07.06.10, 08:39

                                                    my natomiast zamiast na łonie natury byliśmy w zoo we wrocku.pogoda
                                                    aż za piekna,za goraco na chodzenie ale fajnie było.Nogi to myśłałam
                                                    że mi do d... wlezą.Dobrze ze klima w samochodzie jest bo bym wlazła
                                                    w jakikolwiek staw jak psiak Ani i nie wylazla z niego.
                                                    oczywiscie w Zoo mega dużo maleńkich dziewczynek i chlopczyków w
                                                    wózeczkach,brzuszków ciażowych itp.Uwielbiam takie maleństwa w
                                                    wózeczkach z gołymi stópkami,takie słodkie są że aż sama japa sie
                                                    smieje.
                                                    A nasza psina została wczoraj w domu sama,od godz 11 do ok 18
                                                    siedział grzecznie,nawet siku nie zrobił(co niestety zdarza mu się i
                                                    to nawet dosć często).musze isc z nim do fryzjea,ma już długie włosy
                                                    wiec na takie upały bedzie mu strasznie goraco.A co do upałów to w
                                                    sumie u nas juz po upałach,dzis już jakiś deszczyk popaduje,niebo
                                                    zachmurzone,ogólnie ciepło ale pochmurno.
                                                  • emily_valentine Re: niedziela 07.06.10, 08:40
                                                    hehe, fajny ten domek z łóżkiem ;-) My już oglądaliśmy łóżka w
                                                    kształcie samochodu :-D Przeraża mnie z lekka myśl o tym, co nas
                                                    czeka w przyszłości ;-)

                                                  • miska83 poniedzialek 07.06.10, 09:25
                                                    u nas tez juz po upalach.wlasnie zaczelo padac...szkoda.wczoraj
                                                    wlasciwie calutki dzien poza domem.maz w sobote wrocil wreszcie po
                                                    tygodniu i w niedziele nadrabialismy zaleglosci w zakupach-jak nadal
                                                    wymiotuje okropnie wiec nawet nie mialam sily by akies wieksze
                                                    zakupy zrobic.malej pojechalismy kupic rower na dzien dziecka bo juz
                                                    od dawna byl obiecany.potem obiadek na miesci-mam takie miejsce z
                                                    domowym jedzonkiem i jak mam jesc poza domem to tylko tam:)potem
                                                    jeszcze posiedzilismy na placu zabaw przed domem i zrobilo sie pozne
                                                    popoludnie...
                                                    kfiatuszku ja tez wczoraj mialam w planach zoo ale wymiekalam w
                                                    ostatniej chwili bo balam sie ze "zapachowo" nie dam rady tam. ale
                                                    juz postanowione za jak przetanie mnie w kazdej mozliwej chwili na
                                                    wymioty brac to musimy odwiedzic nasze zoo:)
                                                    o dziwo ostatnio duzo gorzej czuje sie wieczorem niz w ciagu
                                                    dnia.zawsze kolo 20 musze pogadac z kibelkiem i jak mnie tak wymeczy
                                                    laduje w lozku i kimam do rana.dobrze ze juz maz jest to sie mala
                                                    zajme-polozy spac itd.

                                                    dzis moja szwagierka miala sie zglosic z rana do szpitala i juztro
                                                    cesarka-na zyczenie...kurcze ja to sie na tyle boje tej igly w
                                                    kregoslupie i tego ciachania brzucha ze na zyczenie bym sobie tego
                                                    nie zrobila ale kazdy ma jakies tam swoje nastawienie do
                                                    wszystkiego. no jestem ciekawa jak sie bedzie czuc po tym wszyskim.
                                                    ma porownanie bo pierwsze dziecko naturalnie rodzila.porodu
                                                    dramatycznego nie miala.raczej klasyczny no tyle ze skurcze bolaly
                                                    ale to kazda bola:) ale tak sie zrazila ze nie chciala juz rodzic
                                                    noaturalnie i wymyslila ta cesarke.jestem ciekawa po czym bedzie jej
                                                    latwiej dosc do siebie.
                                                  • emily_valentine Re: Wtorek 02.06.10, 09:21
                                                    Ula, nareszcie wróciłaś na dobre :-)
                                                    Głaski dla nowego komputerka ;-)

                                                    A ja myślałam, że ten koncert Eltona to dopiero będzie. Boszzzz, jak
                                                    ten czas leci ;-)
                                                    Ja w życiu byłam tylko raz na koncercie. Wiele lat temu mąż mnie
                                                    wyciągnął na koncert Prodigy do Katowic. Na ostatnich 2 piosenkach
                                                    usnęłam :-P , bo byłam bardzo zmęczona podróżą, a ja nie
                                                    przyzwyczajona tyle jechać, chociaż z Warszawy jedzie się "aż" 4
                                                    godziny do Katowic ;-) A potem okazało się, że dostałam zapalenia
                                                    ucha. O, tak mi się kojarzy ten koncert :-P
    • kola-dka WITAM :) 07.06.10, 09:20
      Cześc dziewczyny :) Wrocilam na dobre :) Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej :)
      Ale jak patrze na sterte prania po 3 tygodniach tułaczki, kurz w chacie to... :/
      jakos ta radosc przygasa. Nienawidze tego momentu, gdy walizy lezą rozbebeszone,
      nie chce mi sie tego tknac, wiec omijam dzisiaj :)
      Zuzia zdrowsza, opalona, moze naprawde pomogla jej ta zmiana klimatu. Bardzo
      dzielnie zniosla wczoraj 6- godzinny powrót z Jastarni. Dzisiaj juz jest w
      przedszkolu- ciekawe jak dlugo bedzie zdrowa.
      JA sie wybieram do gina dzisiaj, niech zrobi przegląd bo wytelepał mnie mąż po
      wertepach, brzuch troche się napina, dodatkowo mam taki płodny śluz i wkręcam
      się ze to moze wody mi ciekną :/

      A po burzy mam trochę zniszczony balkon- polamane skrzynki na kwiaty, ziemia i
      liscie na podłodze itd...

      Zawęża się lista imion- narazie jest "Maluch", ale chyba wybierzemy spośród:
      Wiktor, Marek, Tomek i Krzysiek.
      Nic dla dziecia nie zakupilam, jakos mnie lenistwo ogarnęlo w tym wzgledzie ;)
      • 3_asia Re: WITAM :) 07.06.10, 10:32
        cześć dziewczyny, uff już po komunii. do czwartku jeszcze odpoczywam w domu i
        wiecie przez te kilka dni wolnego nie chce mi się już wracać do pracy tym
        bardziej, że zapowiadają upały. dobrze że wracam tylko na dwa tygodnie a potem
        idę na L-4, przecież najwyższy czas zacząć szykować wprawkę. przed komunią byłam
        tez u gin i co w moczu bakterie teraz jestem na antybiotyku i w czwartek do
        kontroli.
        • ursgmo Re: WITAM :) 07.06.10, 10:40
          Asiu jak wyżerkowo się udała komunia ??
          • az-82 Re: WITAM :) 07.06.10, 10:51
            Ula, roboty nas nie wyprą. Nie ma takiej opcji. :)
            Myślę, że robotyka jako taka, nie jest kierunkiem bardzo obiecującym, póki co. Ale informatyka i elektronika, jak najbardziej. Najważniejsze, że młody zainteresowany, to będzie miał łatwiej później, jak będzie trzeba wybierać.
            Natomiast wizażystka, to hm... nie w moim stylu zawód. Ale może jeszcze się Zuzi zmieni.
            • kola-dka Re: WITAM :) 07.06.10, 11:16
              Ja chcialabym Zuzika zapisac na tańce. PLastycznego zacięcia nie ma, a tanczy
              non stop :) Musze sie za tym pokrecic. Mlodego tata w marzeniach posyla na
              taekwondo, bo sam trenowal kilkanascie lat. Zuzie za jakieś 2 lata planujemy
              puscic na judo dla dzieci, zeby ją koordynacyjnie rozwinąc. Plany planami,
              ciekawe jak wyjdzie w praniu. Ja sie dzieci w mamę wrodzą to będą leniwce
              kanapowe a nie judoki :)
              • az-82 Re: WITAM :) 07.06.10, 11:22
                Ja moje też będę chciała zapisać na jakieś sporty walki :)
                raczej myślę o karate, niż o judo, bo jest mniej brutalne.
                Myślę, że takie zajęcia dobrze dzieciom robią. Uczą tam dzieci nie tylko tych wszystkich tajnych ruchów, jak obalić przeciwnika itp., ale przede wszystkim posłuszeństwa i dyscypliny, no i dzieci się wyżyją w kontrolowany sposób. Uczą się, że kolegów można przewracać na macie, a nie na szkolnym korytarzu.
                • ursgmo Re: WITAM :) 07.06.10, 11:39
                  a ja myślę że jednak roboty w pewnym stopniu zaczną być użyteczne już bardzo
                  niedługo np. w mało odpowiedzialnych a przydatnych nie tyle zawodach co
                  czynnościach do których zatrudnianie ludzi się nie opłaca np. jako pakowacz w
                  markecie czy gadający wskazywacz kierunku ot taka "hostessa" umiejąca
                  odpowiedzieć na najprostsze zadania itp
                  programy na discovery pokazują że już budowane sa roboty potrafiące czuć więc
                  takie prościutkie do użytku codziennego to bardzo bardzo blisko są
                  zobaczcie same świat teraz a naszego przecież nie tak odległego dzieciństwa ,kto
                  by pomyślał że będzie coś takiego jak internet , karty zbliżeniowe czy inne cuda



                  pozdrawiam Urszula
                  mama Zuzi i Maćka

                  [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
              • emily_valentine Re: WITAM :) 07.06.10, 11:29
                Kola, to może młodą zapiszcie do Eguroli. Teraz w Blue City jest
                studio tańca dla małych dzieci.

                Ja bym chciała zapisać młodego na język chiński :-D bo wydaje mi
                się, że ten kraj ma potencjał ;-) A podobno, żeby dobrze mówić w tym
                języku i w ogóle w innych z tej grupy, trzeba się uczyć od bardzo
                małego, bo potem jest już za późno i aparat mowy nie jest w stanie
                wyartykułować poprawnie tych ich dziwnych dźwięków. Tylko pewnie
                takich zajęć dla maluchów to nie ma u nas.
                A zajęcia sportowe, koordynacyjne to świetny pomysł.
                A jak myślicie "wypada" chłopca zapisać do szkoły muzycznej? Tak mi
                się marzy fortepian w domu :-D
                • az-82 Re: WITAM :) 07.06.10, 11:40
                  Emi, a co to za pytanie? Czy wypada?
                  To niby tylko dziewczynki mają monopol na talent muzyczny?
                  Jeśli twój młody będzie chciał i będzie miał talent, to dlaczego nie miałby się uczyć grać na czymś?
                  • emily_valentine Re: WITAM :) 07.06.10, 11:48
                    Żarcik ;-) Gorzej jak młody będzie chciał grać na kontrabasie :-D

                    A co do przyszłościowych zawodów, to czytałam gdzies kiedyś, że
                    opieka nad osobami starszymi, schorowanymi będzie przyszłościowa.
                    Jesteśmy społeczeństwem strzejącym się i segment będzie kiedyś mocno
                    w cenie.
                    A co do robotyki, to mnie się właśnie przypomniała scena z filmu
                    piąty element, bo leciał niedawno w tv, jak się Gary Oldman zadławił
                    wisienką, wokół było mnóstwo robotów, ale żaden nie umiał go klepnąć
                    w plecy ;-)
                  • miska83 Re: WITAM :) 07.06.10, 11:49
                    mysle ze nie ma problemu,podejrzewam z enie bedzie sam w srod
                    dziewczyn w grupie tylko wiecej chlopcow sie znajdzie:)
                    ja mala tez na jakis kurs tanca chcialam zapisac bo ona wiecznie
                    albo tanczy albo spiewa...:) a jak juz sie wczuje i rockowa muze
                    spiewa to machanie wlosami itd:) normalnie mala chylinska:D
                    cos powoli musze zaczac myslec/szukac.takie 4 latki to juz chyba
                    spokojnie mozna gdzies zapisac czy jeszcze za male?
                • ursgmo Re: WITAM :) 07.06.10, 11:50
                  Iza wypada chłopca zapisać do szkoły muzycznej , dlaczego by nie
                  ale musi chcieć i mieć predyspozycje , to jest długa i męcząca edukacja , dla
                  wszystkich : dziecka , rodziców i sąsiadów :P
                  moja ex przyjaciółka była z rodziny muzycznej , ojciec dyrygent marzył o
                  rodzinnej "kapeli" cała czwórka jego dzieci zaczynała mękę edukacji w szkole
                  muzycznej plus normalnej oczywiście , żadne nie ukończyło , żadne nie miało
                  talentu ani po prawdzie chęci , no może krótki zapał jak to była nowość
                  aha i jest jeden wielki minus - dziecko w szkole muzycznej wymaga
                  niepracującego rodzica bo zajęcia są z tego co pamiętam są albo codziennie albo
                  3 x w tygodniu zależy od poziomu , dziecko trzeba przemieścić między jedną a
                  drugą szkołą wcisnąć w to posiłek plus domowe ćwiczenia , zwykłe lekcje :-/
                  jeśli dziecko samo nie chce będzie bardzo bardzo nieszczęśliwe jak moja
                  przyjaciółka kiedyś
                  • kfiatuszek80 Re: WITAM :) 07.06.10, 12:01
                    Ja równiez mysle o szkole muzycznej,kuba wykazuje zainteresowanie
                    muzyka więc szkoda byłoby to zaprzepascic.wyciaga swoje
                    organki,włacza sobie piosenki w radiu i udaje ze gra:D zamiast
                    wieczorynki woli poogladac"Tak to leciało",a i spiewa czasami sobie
                    jakies przeboje,np Ewka,Ewka,ma w wersji instrumentalnej na
                    płycie,troszkę zna słowa(mamusia śpiewa w domku:D i dziecko sie uczy)
                    i podspiewuje czasmi.No i myślę że mogłby go jakis instrument
                    zainteresowac.z pianinem u mnie w domu byłby problem,musiałabym
                    przechodzić po nim by udać sie do kuchni np.Za malo miejsca
                    niestety,ale może gitara czy cós,pomyślimy,narazie dla takich
                    maluchów nie ma klas w szkole muzycznej.
                    Od wrzesnia myśle by spróbować zapisać kube na angielski dla
                    dzieci,myslalam o helen doron,można zapisać sie na pokazowa lekcje
                    zobaczymy jak mu sie to spodoba.
                    Co do judo,karate nie jestem za tym,choc moze dla dziecka być super
                    zabawą.Do mnie jakos nie przemawia.
                    kubuś zapytany kiedyś kim chciałby byc jak dorosnie odpowiedzial
                    śmieciarzem-to było wtedy jak fascynowały go śmieciarki,mamusia by
                    chciała by został panem doktorem:DJaką droge wybierze-jego
                    decyzja,spróbujemy mu w tym pomóc.
                    • az-82 Re: WITAM :) 07.06.10, 12:16
                      Szkoła muzyczna, to tak jak Ula mówi. Ciężka praca od rana do nocy, bo oprócz zajęć na dwa etaty przecież jeszcze lekcje do odrobienia są i mnóstwo ćwiczeń muzycznych. No i talent trzeba mieć duży, bo inaczej nie da się rady.

                      Ale, są przecież inne możliwości, dużo mniej hardkorowe.
                      Ja na przykład chodziłam do pałacu młodzieży. Zajęcia były odpłatne, ale ceny były śmieszne. Na przykład, za gitarę płaciłam 50zł za semestr. To było już 15 lat temu, ale mimo wszystko, nawet wtedy, to było tyle, ile gdzie indziej zapłaciłabym za kilka lekcji.
                      No i tam można się uczyć spokojnie, bez stresu. Jak masz czas, to ćwiczysz więcej, jak nie masz czasu, ćwiczysz mniej. Nie ma egzaminów i zakuwania, jak w szkole muzycznej. Ja byłam bardzo bardzo zadowolona z tych zajęć.

                      No i jeszcze tak apropos gitary, to nie jest instrument dla małych. Nawet najbardziej miękkie struny są bardzo ciężkie dla dziecka. Dzieci młodsze niż około 10 lat będą miały duży problem i mogą się zniechęcić, bo palce bardzo bolą, a nic nie wychodzi.
                  • emily_valentine Re: WITAM :) 07.06.10, 12:16
                    Ula, ale żeś wywołała dyskusję edukacyjną :-D

                    Mnie się nawet by ten fortepian zmieścił w mieszkaniu, ale musiałbym
                    stół z krzesłami z salonu wyrzucić ;-) Zobaczymy czy młody będzie
                    miał talent i chęci żeby się uczyć. Może odziedziczy zdolności po
                    tatusiu, to wtedy tylko samochody i komputery go będą interesować ;)
                    Jak po mamusi to talent muzyczny i plastyczny. Mój tata uczył się
                    kiedyś śpiewu operowego :-D
                    Najgorzej, żeby nie przegapić czegoś i nie zmarnować talentu. Nie
                    chciałabym, żeby dziecko chowało się samo na podwórku z kolegami
                    (jak ja) albo żeby całe dnie spędzało na grach komputerowych.
                    • kola-dka Re: WITAM :) 07.06.10, 12:49
                      A wiecie, że ja skonczylam Szkolę Muzyczną w klasie fortepianu? :) To jest
                      ciezka praca, mialam od 16 do 20 praktycznie codziennie zajęcia, jest duzo
                      stresu- egzaminy, sprawdziany, koncerty. Zazdroscilam kolezankom ktore mialy
                      wieczory dla siebie. Do "normalnych" lekcji dochodzą cwiczenia na instrumencie w
                      domu, czesto wieczorami, co sie niekoniecznie podoba sąsiadom.
                      Z drugiej strony dzieci w takiej szkole wyrabiają w sobie duza wrazliwosc,
                      obycie, poczucie piękna.
                      Ja wole żeby moje dzieci byly bardziej niz ja wysportowane- to sie chyba
                      bardziej przydaje, ale jesli zechce do Szkoly Muzycznej to przeciez nie zabronie :)
                      • ursgmo Re: WITAM :) 07.06.10, 20:47
                        nie no gdyby dziecko bardzo chciało jasne że bym nie zabroniła , ale sama z
                        siebie nigdy żadnego nie zachęcę do szkoły muzycznej , no w sumie ta dwójka co
                        ją mam odpada nie są zainteresowani uff :P nawet gdyby , prędzej - tak jak Ania
                        pisała - zapisałabym na zajęcia pozalekcyjne jakieś 2 razy w tygodniu , wtedy ok
                        podobnie by było ze szkołą np baletową czy sportową , moja znajoma pediatra
                        mówi że nic intensywnie ćwiczone nie jest zdrowe i później taka baletnica czy
                        sportowiec to tak naprawdę są chorzy ludzie , siadają im np stawy
                        ja uważam że najfajniejsze jest zapisywanie dzieci na różne zajęcia tak żeby
                        mogły sobie poszukiwać talentu , jak znajdą to super , moje chodzą na angielski
                        ( tu nie ma zmiłuj) , chodziły na rozwiniętą plastykę ze wszystkim i rzeźbą w
                        glinie i drewnem itd , obydwoje na taniec ( a tak Maciek też chciał), chcę ich
                        zapisać na specjalne kursy kulinarne dla dzieci , na basen chodzą co jakiś czas
                        bo niestety tu trzeba samochodu , mają nam zrobić połączenie z Łomiankami wtedy
                        zastanowię się nad stałymi lekcjami , namawiam na konie bo mam pod nosem
                        stadninę , dosłownie 200 metrów od domu i Maciek chce iść spróbować ( Zuzia się
                        boi panicznie zwierząt)
                        w domu kultury co i rusz coś jest ciekawego nowego dorzucane za śmieszną kasę
                        modelarstwo było , nie zdążyłam zapisac młodego choć bardzo chciał bo nie było
                        miejsc w najmłodszej grupie , ale podobno zajęcia ciągle są odwoływane wiec
                        chyba ktoś niepoważny prowadzi więc bez żalu
                        Zuza od nowego roku by chciał na taniec znów , no to zależy od niej bo nauka
                        najpierw , jak będzie się wywiązywać to dlaczego by nie ,niech chodzi


                        pozdrawiam Urszula
                        mama Zuzi i Maćka

                        [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                        • kola-dka Re: WITAM :) 07.06.10, 22:10
                          Ula, to super ze dzieciaki u Was mają tyle możliwości :)
                          Moja Zuźka właśnie zasneła, lece poleżec w wannie, dostalam dzisiaj zalecenie,
                          zeby dużo lezec, a jakos nie wychodzi.
                      • smallcloud Re: WITAM :) 07.06.10, 22:02
                        Kasia a gdzie ta twoja dziecieca wrazliwosc sie podziala tera? :D
                        Bo Ty kobita z jajem przeciez jestem :D

                        Widziałam się dzis z kluską :D
                        Język pokazała panu dr. Waży 1500 i ma jeden swiecacy punkcik )brigt spot) w
                        lewej komorze. Pan dr mowi ze nie ma to klinicznych konsekwencji.
                        Uff

                        W srode za to ide do gin aby mnie obmacał jak tam moja szyjka.
                        A poza tym leze, drepcze po domu, gram w przygodowki i sie obzeram :D


                        Ula zerknełabys na ta moja liste co ci hen hen temu wysłałam mailem i
                        podpowiedziała czego tam brakuje?
                        Abstrahujac od ciuszkow.
                        Dzieki :)
                        • emily_valentine Re: WITAM :) 07.06.10, 22:05
                          Marta, ile Ty już razy byłaś na usg?
                          Bo ja dopiero na 3 i się cykam, czy mi moja gin da jeszcze jedno
                          skierowanie, bo podobno do szpitala trzeba mieć usg po 36 tygodniu. Jak Ty
                          to robisz? I co ze szkołą rodzenia? Napisz coś :-)
                          • smallcloud Re: WITAM :) 07.06.10, 22:15
                            Ja?
                            Sporo, ale to w wiekszosci z innego powodu niz ogladanie dziecka.
                            Oczywiscie na poczatku z uwagi na ten szpital i podejrzenie ciazy pozamacicznej
                            mialam sporo - ze trzy w okresie 6-10 tydz.
                            Potem genetyczne ok 12 tyg, nastepne ok 20 tyg no i wtedy wyszło że mała ma
                            bright spoty i fale wsteczną wiec miałam na ta okolicznosc dwa razy usg ale z
                            kardiologiem.
                            jedno usg na tym dniu matki czy jak mu tam w sadyba best, jedno jak miałam
                            transwaginalne zeby zmierzyc szyjke to potem Lańczyk (moj ulubiony spec od usg w
                            meducover - siedze u niego zawsze okolo godziny :) ) obejrzal juz normalnie
                            kluske pomierzyl itd.
                            W wiekszosc teraz w gabinetach lekarze gin maja usg wiec przy kazdej wizycie
                            mierza i ogladaja.

                            Co do szkoly ordzenia to narazie jest doopa. Pani psycholog przynudzała, polozna
                            Anna H. starsza pani ktora obruszyla sie jak zapytalam o naciecia albo o
                            przygotowanie do porodu typu balonik czy masaze krocza.
                            Poki co najlepsze zajecia z mloda pania gin ktora naprawde fajnie opisywala
                            wszystko.
                            Na cwiczenia nie chodze bo mi nie wolno, ale pojde na cwiczenia z masazu niemowlaka.
                            Za tydzien mam pogadanke o laktacji, masz ochote sie przejsc? :)

                            • emily_valentine Re: WITAM :) 07.06.10, 22:26
                              Ło jej, to żeś się nachodziła na to usg :-/ A ja to chyba ślepa jestem, bo
                              jeszcze nie widziałam w gabinecie u mojej gin aparatu usg. Mam nadzieję,
                              że mi w środę da skierowanie na jeszcze jedno badanie. A kto to jest ten
                              Lańczyk?

                              O laktacji czyli karmienie piersią? Jak tak to dziękuję bardzo :-P Miałam
                              te zajęcia w zeszłym tygodniu i było do doopy. Chciałam się dowiedzieć
                              czegoś o sztucznym karmieniu, a ta położna kompletnie nie umiała nic
                              powiedzieć. A o KP na wszelekie pytania odpowiadała w stylu - tak bo tak,
                              nie bo nie. I to była położna z Żelaznej. Jakby się taka trafiła po
                              porodzie, to by mnie chyba zamęczyła żebym karmiła cyckiem, bo to jakaś
                              maniaczka. Tragedia :-/ I udawała głupią, że nie wie co to jest terror
                              laktacyjny. Dobre sobie :-/
                              Ale jak byś miała listę wyprawkową z Madalińskiego to bym była chętna :-)
                              • az-82 wtorek 08.06.10, 07:30
                                Cześć dziewczyny,
                                w dobrym humorze jestem, bo udało mi się wczoraj skompletować kreację na ślub i wesele, na które jadę na koniec czerwca :D
                                Przygotowałam się psychicznie, że będę kilka razy jeździć, a tu się udało za pierwszym razem.
                                Udało mi się nawet kupić sukienkę, co normalnie cudem jest. Myślę, że to tylko dlatego, że sukienka jest bez rękawów. Dzięki temu mieszczę się w rozmiar 38. Do tego lekka lniana marynarka, no tu już standardowo, rozmiar 42, żebym była w stanie rękoma poruszyć.
                                No i buty. I tu jak zawsze zonk, bo wszędzie na mnie patrzą wręcz z oburzeniem, że śmiem żądać damskich butów w rozmiarze 41, jakbym tylko ja miała taki rozmiar :/.
                                Ostatecznie udało mi się w jednym sklepie znaleźć. I mam to z głowy :D
                                • smallcloud Re: wtorek 08.06.10, 07:47
                                  Ania - zdjęcie bys wkleiła tej kreacji :)
                                  • az-82 Re: wtorek 08.06.10, 07:54
                                    Przemyślę to ;)
                                  • ursgmo Re: wtorek 08.06.10, 07:59
                                    smallcloud napisała:

                                    > Ania - zdjęcie bys wkleiła tej kreacji :)
                                    >

                                    popieram !! wniosek przeszedł większością głosów :-D
                                    u nas w sobotę ślub szwagra ale ja nie idę , mąz nałgał że biedna wymiotuje jak
                                    kot od zapachów , oj grubymi nićmi to szyte ;-)ale nie chciało mi się latac i
                                    szukac czegoś na grzbiet a raczej brzuch ;-)
                                    • az-82 Re: wtorek 08.06.10, 08:38
                                      Wystroiłam się w tę kreację moją. Wyciągnęłam aparat i wcisnęłam mężowi w ręce. Ustawiłam się do pozowania. Mój mąż włączył aparat. Włączyła się lampa. I aparat zdechł :/
                                      Spróbuję jeszcze raz jak się załaduje akumulator.

                                      Ula, to twoje dziecko to cię nieźle urządziło :) Następny bal masz za 3 lata, jak gimnazjum będzie kończyć. Wtedy to już raczej tunika jej nie wystarczy ;)
                                      • ursgmo Re: wtorek 08.06.10, 08:46
                                        Aniu jestem pewna : aparat padł z wrażenia ! :-D

                                        a moje dziecko eh tam trudno , na drugi raz nie dam się zrobić :P
                                • ursgmo Re: wtorek 08.06.10, 07:54
                                  wczoraj też na zakupach byłaś Aniu jak i ja , wróciłam ledwie żywa
                                  moje dziecko ma przecież BAL prawda ? ale już w sklepie jedynym chyba w okolicy
                                  Warszawy w którym są tabuny sukienek a'la balowe po zobaczeniu kompletu tuniki i
                                  leginsów moje cholerne dziecko powiedziało coś o czym ją usiłowałam przekonać
                                  od miesiąca " mamo to jest przecież dyskoteka nie jakiś bal " nosz szlag mnie
                                  trafił na miejscu bo po to jechałam tyle km 4 !! autobusami żeby kupić tunikę
                                  ??? mogłam do normalnego centra pojechac
                                  i miej tu człowieku dzieci :>
                                  kupiłam też jej złote balerinki ....... świat schodzi na psy :-/
                                  a cała reszta spać wczoraj nie mogła czy co ?? takie nocne grasowanie tu było
                                  jak widze :-)
                                  zaraz Marta zerknę na tego @ ale czemu nie zglądasz do nas jak w przygodówki
                                  grasz ??? no no !!!
                                  • emily_valentine Re: wtorek 08.06.10, 09:48
                                    ekhem, chcę się przyznać, ze też sobie kupiłam w tym sezonie złote
                                    balerinki :-D
                          • kola-dka Re: WITAM :) 08.06.10, 08:58
                            Iza, jak gin nie da skierowania na usg zawsze mozesz sie umowic na "usg
                            satysfakcja klienta"
                            . 2 usg przysluguja bez skierowania. Pietrasik to
                            promuje, prosi pacjentki zeby wykorzystywaly. Centrum narazie udaje ze nie wie o
                            co chodzi, czasem wciskają na miejscu ze bez skierowania nie wolno, ale jak
                            poprosisz szefa recepcji to od razu wpuszczają do gabinetu bez skierowania. Ja
                            na takie usg ide do Pietrasika w piatek :)
                            • ursgmo Marta 08.06.10, 09:28
                              Marta Kluska goła chodzić nie będzie, to pewne , body masz aż nadto ;-) reszty
                              też starczy spokojnie
                              opis przeznaczenia fridy aczkolwiek zgodny ze stanem faktycznym ( do gilów :-D)
                              spowodował oplucie monitora :-D

                              pozdrawiam Urszula
                              mama Zuzi i Maćka

                              [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                              • az-82 Re: Marta 08.06.10, 09:31
                                Marta, a co to za przygodówki, w które grasz?
                                Podaj tytuły. Coś godnego polecenia?
                                Mam tyle gier już czekających na mnie albo rozpoczętych, że jakbym nabyła jeszcze jedną, to mój mąż chyba by przez okno wyrzucił, ale na przyszłość, jak będę już w ciąży, to się może przydać :)
                                • smallcloud Re: Marta 08.06.10, 09:54
                                  Ula - odnosnie wyprawki i fridy - musiałam opisac łopatologicznie bo z listy
                                  korzysta też mąz:D


                                  Ania - Narazie gram w dracule - maz mi kupił bo jakas promocja była ale moje
                                  ulubione to podroze do wnetrza ziemi, art of murder, broken sword, tajne akta i
                                  oczywiscie syberia. Lubie tez serie rysunkowa z luckasa - ma swietny humor :D

                                  Kasia - wiesz co? Okazało sie ze moj slubny tez ma helikobaktera. Pewnie cos tam
                                  dostanie ale tak sie zatsanawialam, myslisz ze ja tez powinnam sie przebadac?
                                  • kola-dka Re: Marta 08.06.10, 10:00
                                    Marta, są testy w aptece na helicobactera. Kup sobie, pobierz krew z palca i
                                    zobaczysz. Tylko raczej nic z tym teraz nie zrobisz :/ Bo to potrzeba
                                    antybiotyku plus jakiegos innego silnego leku.

                                    Iza- w szpitalu satysfakcji klienta Ci nie zrobia, tylko w zwyklym centrum.
                                    Kazda kobieta w ciaży ma prawo do 2 usg bez skierowania. Na Ursynowie juz są w
                                    tym wycwiczeni ;) Poprostu się zapisz na usg- jak Cie spytaja o skierowanie to
                                    powiedz, ze to jest bez skierowania, satysfakcja klienta. I nie wdawaj sie w
                                    dyskusje. Ja to dopiero niedawno odkrylam.

                                    Kurna przegladam Allegro pod kątem Młodego. Zajebiste te ciuchy Cartersa :) Iza,
                                    wkrecam sie tak jak ty :D
                                    Musze jeszcze sobie kupic poduszke -ksiezyc do spania...no i chyba sie szarpne
                                    na worek SAKO bo cudnie odciaza mi krzyz :)
                                    • emily_valentine Re: Marta 08.06.10, 10:20
                                      Marta, ja też chcę tę listę wyprawkową. Poślij mi, plizzzz :-)

                                      Kola, dzięki za info. Jak mi jutro gin nie da żadnego skierowania to się
                                      wkręcę na tę satysfakcję ;-) Najgorzej, że przy tym centrum na Ursynowie
                                      to nigdy nie ma miejsc do parkowania. A Pietrasik też tam przyjmuje czy
                                      tylko w szpitalu?

                                      hehe, ja allegro to przeglądam kilka razy dziennie. Wszystko przez Ulę, bo
                                      tego Cartersa zapodała ;-)

                                      Poduszkę do spania ma Motherhood. To się kojec chyba nazywa i nawet
                                      dostali za nią jakąś nagrodę.
                                      A worek sako jest okropny. Siedzimy na takich na szkole rodzenia i kurna
                                      wstać z tego nie można ;-)
                                      • emily_valentine Re: Marta 08.06.10, 10:22
                                        Kola, może lepiej piłkę sobie kup zamiast tego worka?
                                      • kola-dka Re: Marta 08.06.10, 10:52
                                        Marta, to i ja chce liste :) bo juz nic nie pamietam.
                                        Pietrasik przyjmuje przede wszystkim na Ursynowie, w szpitalu tylko we czwartki.

                                        Jestem kiepska w szukaniu tych ubranek na All. Tych sprzedawców Iza co podalas
                                        przejzalam, wybralam pare aukcji, obserwuję :). A jakbym chciala wyszukac po
                                        marce- można tak? Bo chcialam tylko Cartersa a nie inne. HELP :)
                                        • ursgmo Re: Marta 08.06.10, 10:59
                                          można po marce , najpierw wpisujesz carters a jak przejrzysz to
                                          carter's i wyrzuca Ci ich ubranka , koniecznie te dwa sposoby bo
                                          inaczej wyrzuca tylko część bo jedni piszą tak a drudzy siak
                                          np tu jest ręczniczek jakbyś nie miała , baaardzo tani
                                          www.allegro.pl/item1058745959_okrycie_kapielowe_carter_s_z_kapturem_74x74_cm.html
                                          • emily_valentine Re: Marta 08.06.10, 11:06
                                            Ula, zaskoczyłaś mnie. Ja zawsze wpisywałam Carters, a nie Carter`s.
                                            Myślałam, że to bez różnicy jak się wpiszę. Idę na allegro popatrzeć ;-)
                                            • kola-dka Re: Marta 08.06.10, 11:13
                                              Dzięki Marta :*

                                              A co do naszej sportsmenki- myślałam ze jestes filigranowa brunetką :)
                                              Zazdroszcze lydek. Ale na ślub to walnij sobie obcas, chocias maly :)
                                          • ursgmo Re: Marta 08.06.10, 11:06
                                            www.allegro.pl/item1072467208_carter_s_cudne_body_z_duzym_misiem_z_tylu_rozm_5.html
                                            szkoda że używane , do zdjęcia z pozycji od góry malucha leżącego na brzuszku ,
                                            buzia na boku - cudne :-D
                                            • emily_valentine Re: Marta 08.06.10, 11:41
                                              Ula, znalazłam takie samo bydy z misiem na dupci, ale nowe. Tylko rozmiar
                                              74. Myślisz, że w zimę to dziecia się ubiera na krótki rękaw? Bo bym
                                              kupiła, tylko nie wiem czy się przyda.
                                              • az-82 Re: Marta 08.06.10, 11:45
                                                Miśka, dawaj fotkę :D

                                                Moje nogi tylko do kolan dobrze wyglądają, dlatego wyżej nie pokazuję ;)
                                                • miska83 Re: Marta 08.06.10, 11:51
                                                  laski ja zdjecia nie umiem wkleic:P
                                    • az-82 Re: Marta 08.06.10, 10:21
                                      Bateria się załadowała, mam fotkę :D
                                      Ania, ja sandałki właśnie kupiłam. Ale najbardziej płaskie, jakie są. Nie mam ochoty patrzeć na wszystkich z góry ;)

                                      [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/tc/ri/rjnu/L3d1QpUgbuuBsoxE8X.jpg[/img]
                                      • az-82 Re: Marta 08.06.10, 10:23
                                        Marta, Syberia i Akta właśnie mnie ciągną, już prawie kupiłam te dwie gry 2 razy, ale zawsze się powstrzymałam. Ale jak w końcu zajdę w ciążę, to pewnie sobie kupię, przecież trzeba mieć coś do roboty na zwolnieniu. :)
                                      • kfiatuszek80 Re: Aniu 08.06.10, 10:37

                                        Jejku ja sobie całkiem inaczej ciebie wyobrazałam,poważnie a tu nam
                                        sportsmenka typowa fote wkleiła:DNaprawde typowa figura i postawa
                                        sportsmenki:D Sukienusia ładna,material przyjemny więc nie bedzie Ci
                                        goraco.
                                        łał całkiem inaczej myślalam że wyglądasz,ja odpale laptopa(bo tam
                                        mam zdjęcia )i wkleje swoje,ciekawe jak wasze wyobrazenia z moja
                                        osoba pokryją ie z rzeczywistoscia:D
                                        • ursgmo Re: Aniu 08.06.10, 10:46
                                          ja też sobie inaczej Anie wyobrażałam nie wiem czemu ubzdurało mi się że ma
                                          czarne krótkie włosy ;-) a tu taka delikatna z urody kobietka :-D
                                          bardzo twarzowa sukienka a figura eh pomarzyć mogę , zazdraszczam :-D
                                        • kfiatuszek80 Re: Aniu 08.06.10, 10:55
                                          Jejku ja też myslałam że masz krótkie ciemne włosy,identyczne
                                          wyobrazenie jak u Uli:D Aniu a jak ty wklejasz te zdjecie ze takie
                                          ładne duze sie otwiera,napisz mi to ja zaraz wkleje.
                                          • kfiatuszek80 Re: Aniu 08.06.10, 11:11

                                            chyba sie udalo,odszukałam stara instrukcje jak gosia jeszcze pisała.

                                            [img]https://images49.fotosik.pl/302/d33d753f7d5a74f6med.jpg[/img]
                                            • kfiatuszek80 Re: i mój chłopczyk 08.06.10, 11:16

                                              [img]https://photos.nasza-
                                              klasa.pl/980444/114/other/std/f7d6e51e12.jpeg[/img]
                                              • az-82 Re: i mój chłopczyk 08.06.10, 11:25
                                                Ania, ładnie ci się fota wstawiła :) tylko mało cię widać, całej sylwetki nie ma, ale ładna dziewczyna z ciebie :)

                                                Nie wiem, skąd wzięłyścię tę brunetkę :D, a już filigranowa, to ja nigdy nie byłam, od urodzenia zawsze byłam przy kości ;)

                                                Makijażu nigdy nie robię i nie będę robić też na ten ślub. Tym bardziej, że prosto z łodzi wskakuję w samochód i przebieram się w drodzę, bo mam mistrzostwa akurat tego dnia.

                                                Buty z obcasem odpadają. Nigdy nie nosiłam obcasów. Emi, jak zakryte, to mogę iść w glanopodobnych, w jakich byłam na ostatnim ślubie :>
                                                Nikogo nie będą obchodzić moje buty. Ani w kościele nikt mi nie będzie patrzył, ani potem, jak będę siedzieć przy stole. Zaspokoję mój wilczy głód i będę się zmywać do spania, bo następnego dnia też mam zawody od rana, a 5 godzin jazdy, żeby tam się dostać :/
                                                • kfiatuszek80 Re: i mój chłopczyk 08.06.10, 11:31
                                                  Pózniej poszukam zdjęcie całej sylwetki.Miśka teraz kolej na
                                                  ciebie,wklejaj fote,no i emi i ula tez.Bo martusia to wiem jak
                                                  wyglada,dzięki zdjęciom oczywiście.
                                                  Aniu luzara z ciebie,moja siostra ma wesele w przyszłym roku a ja
                                                  juz teraz mysle co ja załoze,i bynajmniej musi to byc jakas kiecka
                                                  niecodzienna a co:D Ale takie podejscie na luzie cenie,oczywiście ma
                                                  ci byc wygodnie a nie ze bedziesz siedziała skrepowana.No ale glanów
                                                  to slub to ja bym nie założyła,co to to nie:D
                                                  • kfiatuszek80 Re: instrukcja 08.06.10, 11:34
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,10264,86324793,0,JAK_wkleic_ZDJECIE_na_forum_instrukcja_.html
                                                  • miska83 Re: instrukcja 08.06.10, 12:01

                                                    [img]https://images35.fotosik.pl/156/3a7687aee405f925med.jpg[/img]
                                                  • miska83 Re: instrukcja 08.06.10, 12:02
                                                    udalo sie.to z wakacji:)
                                                  • smallcloud Miska 08.06.10, 12:06
                                                    Szczeka mi opadła.
                                                    Piekna z Ciebie kobieta.
                                                  • emily_valentine Re: Miska 08.06.10, 12:13
                                                    Proszę bardzo nasze 4 teledyski z podróży poślubnej do Paryża z zeszłego
                                                    roku :-D

                                                    video 1

                                                    video 2

                                                    video 3

                                                    video 4
                                                  • kfiatuszek80 Re: Miska 08.06.10, 12:24
                                                    Emi supeeeeer,oglądnelam ten pierwszy i jestemm pod wrazeniem,tez
                                                    sliczna z Ciebie babeczka.A pomysła na filmik pierwszorzędny:)
                                                  • kola-dka Re: Miska 08.06.10, 12:33
                                                    Nie no, laski super jestescie :) w kompleksy zaraz wpadne z moimi udziorami i
                                                    dupskiem ;) i w ogóle :D

                                                    Kurna a ja walcze na Allegro. Nawet o jedzeniu zapomnialam :D
                                                    To dośc karkolomna jak dla mnie praca :)

                                                    Ania, Iza ma racje, lepiej baleriny kup, jesli czas Ci na to pozwoli. Lepiej
                                                    noga bedzie wygladala. Ale jak Ci zwisa, to nie sluchaj nas :)
                                                  • az-82 Re: Miska 08.06.10, 12:37
                                                    Niecierpię balerin, uważam, że ochydniejszych butów nie wynaleziono jeszcze. No ale to moja opinia.
                                                    No i nie wiem, czemu moje nogi miałyby w nich lepiej wyglądać? Moje łydki to jedyne, co mi się u mnie podoba. Jedyne miejsce, gdzie wyraźnie widać mięśnie i nie ma ani grama tłuszczu :D
                                                  • smallcloud Kasia 08.06.10, 12:39
                                                    zaloz watek z wyprawka dla twojego mlodzienca. napisz czego szukasz - pomozemy :)
                                                  • emily_valentine Re: Kasia 08.06.10, 12:53
                                                    Dziewczyny, w kompleksy innych wpędzacie ;-) Nie dość, że wszystkie ładne
                                                    to zgrabne szczupaki jesteście :-) Ja już jestem wielka jak wieloryb.
                                                    Ledwo już się przekręcam z boku na bok w nocy, o schylaniu nie wspomnę :-D

                                                    Kola, załóż swój wątek wyprawkowy jak Marta radzi ;-)



                                                  • az-82 Re: instrukcja 08.06.10, 12:06
                                                    Miśka, super fota :D
                                                    Dziewczyny, ja w kompleksy przez was wpadnę. Same super laski tu mamy.
                                                  • smallcloud Aniu 08.06.10, 12:12
                                                    Jeśli sobie zyczysz wkleje Ci zdjecie moich ud z mega cellulitem niczym wierzch
                                                    karpatki z pewnością zweryfikujesz poprzednie swoje zdanie ze tu wszystkie laski.
                                                    Aha i drugi podbrodek mam obecnie.
                                                    Chyba do porodu zaczne luster unikac
                                                  • kfiatuszek80 Re: instrukcja 08.06.10, 12:06
                                                    Emi pierwsze słyszę ze wklejałas swoje filmiki,jakos musialam je
                                                    przeoczyć.Chce ci sie linka poszukać bo bardzo chcetnie bym je
                                                    obejrzala.Miśka-ciebie tez inaczej widzialam,jako malą drobną
                                                    kobietkę-a to proszę pikna,dorodna laska:D
                                                    Uleńko kolej na ciebie:D
                                                  • miska83 Re: instrukcja 08.06.10, 12:41
                                                    no jesli dorodna laska mozna nazwac niecale 160cm i 49kg:) to
                                                    faktycznie dorodna babka ze mnie;)
                                                  • kfiatuszek80 Re: instrukcja 08.06.10, 12:51
                                                    no czyli sie nie pomyliłam,tak jak myslałam jestes drobinka.zdjęcie
                                                    nie obejmuje calej sylwetki więc ciężko ocenić a dorodna to w sensie
                                                    super laska:D Nie dorodna bo duuuuza tylko dorodna bo urodziwa:D
                                                    Może zle ujełam:)
                                                    Ja mam 167 i waze 58kg
                                                  • miska83 Re: instrukcja 08.06.10, 13:00
                                                    no to nie wiele wieksza jestes:)
                                                  • ursgmo Re: instrukcja 08.06.10, 13:20
                                                    Ale ładne jesteście dziewczynki :-D

                                                    wiecie co zrobił mój mąż ???
                                                    siedze sobie i piszę i coś mi śmierdzi za przeproszeniem kupskiem , obglądnęłam
                                                    cały parter czy jakiegoś kociego włamywacza nie mam który zrobiłby mi taki
                                                    wątpliwy prezent , ale nie, a śmierdzi coraz bardziej , w końcu za zasłonką
                                                    znalazłam ....obornik "kurzak" otwarty i prawie pełen
                                                    zadzwoniłam do męża przyznał że schował torebeczkę przed deszczykiem
                                                    wczorajszym , ciepło się w domu zrobiło no to się zapaszysko rozlazło :>
                                                    umorduję go wieczorem :>
                                                  • kfiatuszek80 Re: instrukcja 08.06.10, 13:23
                                                    heheh to pewnie cudownie pachnie ,ja tez mam takiego nosa wywacham
                                                    wszystko.
                                                    Ula proszę wkleic zdjęcie,kolezanki chcą zobaczyc swoja pania
                                                    moderator:D ;)
                                                  • ursgmo Re: instrukcja 08.06.10, 13:36
                                                    wklejałam kiedyś , poszukam zaraz gdzie to było ale chyba w wątku zdjęć moich
                                                    dzieci , tak na pewno bo to zdjęcie było spod wieży w paryżu w oczach morderstwo
                                                    po mega długiej kolejce w 30 stopniach ;-)
                                                  • kola-dka Re: instrukcja 08.06.10, 13:36
                                                    Popieram, Ula dawaj foty. Jak ja zgram fotki z aparatu to tez wrzuce.

                                                    Zaloze wątek z wyprawką dla mlodego jak przyjda moje pierwsze zakupy. Czyli
                                                    pewnie w przyszlym tygodniu. Opisze czy wygladaja jak na zdjeciach i podpowiecie
                                                    co mozna jeszcze.
                                                    A wiecie, jakos przy Zuzi tak sie nie staralam. Teraz bardziej zalezy mi na
                                                    jakosci, na tym, zeby to bylo ładne, u Zuźki szlam na ilośc. Moze dlatego, ze to
                                                    najprawdopodoniej moja ostatnia ciaza , ostatni raz bede miec
                                                    noworodka...ech...az sie lezka kręci ;)
                                                  • emily_valentine Re: instrukcja 08.06.10, 13:40
                                                    Ula, dawaj foty! :-D

                                                    Kola wstawiaj zdjęcia z aukcji. Ja tak robię ;-) Jak przyjdą zakupy to je
                                                    jeszcze raz opiszesz :-D
                                                  • kola-dka Re: instrukcja 08.06.10, 14:35
                                                    Laski, przez Was mam Allegrowe szalenstwo :D
                                                    Co myslicie o takich naklejkach na scianę? Mam wszedzie gołe sciany.
                                                    Planowałam cos takiego do korytarza albo w kuchni przy stole.
                                                    Bedzie pasowalo do morelowych scian?

                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/lb/oj/m3xp/KMFKqhV6hl1ouzpIVB.jpg[/img]

                                                    A moze macie namiar gdzie moge kupic ładniejsze naklejki. tylko nie fototapety.
                                                  • emily_valentine Re: instrukcja 08.06.10, 14:37
                                                    Kola, a po co Ci to? Lepiej jakiś obrazek powiesić ;-)
                                                  • smallcloud Re: instrukcja 08.06.10, 14:45
                                                    Kasia a moj maz walnął takie drzewko w ten weekend :D

                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/dd/bf/wbzf/iaduDV9KdBk5UhbBhB.jpg[/img]
                                                  • kola-dka Re: instrukcja 08.06.10, 14:46
                                                    Bo u nas w scianie kable dziwnie idą. Mimo tego brzęczyka ktory wskazuje gdzie
                                                    jest prad juz zdarzylko nam sie przewiercic kable. Idą naprawde fantazyjnie- np
                                                    w poprzek ściany. i boje sie wiercic :(
                                                  • emily_valentine Re: instrukcja 08.06.10, 14:58
                                                    No chyba że tak.

                                                    Marta, fajne to Twoje drzewko. Napisz Koladce, gdzie się takie kupuje :-)
                                                  • smallcloud Re: instrukcja 08.06.10, 15:00
                                                    Maluje sie prosze pani :D
                                                    Moge pozyczyc szablonik bo jest do wielokrotnego uzytku :)
                                                  • kola-dka Re: instrukcja 08.06.10, 15:21
                                                    Marta, ja za leniwa na malowanie :) ale fajne ci drzewka mąż wyczesał :)
                                                    Naklejki juz zamowione, ale do Zuźkowego pokoju (inne, w kwiatuszki). Babka juz
                                                    do mnie zadzwonila upewniając się, ze wybralam te naklejki co chcialam-
                                                    normalnie szok :)
                                                    Jeśli młodej naklejki będą fajne, to zrobię surprise mojemu husbandowi i zamowie
                                                    i costam obkleje. Niech sie pomalu oswaja(on nie lubi takich rzeczy, ale ja
                                                    nienawidze golych scian)
                                                  • emily_valentine Re: instrukcja 08.06.10, 15:26
                                                    Marta, zastrzeliłaś mnie tym malowaniem =O
                                                    I Ty na męża narzekasz ;-)
                                                  • kola-dka Re: instrukcja 08.06.10, 18:42
                                                    Laski, ja zdurniałam :/ całą wypłate zaraz na Allegro przepuszcze :/
                                                    Kuipilam sobie poduszkę- kojec, Zuzi sztucce Gerlacha (26 pln), licytuję full
                                                    ubranek.... i ciagle nęci :)
                                                    Niech ktoś mnie powstrzyma :)
                                                  • smallcloud Re: instrukcja 08.06.10, 19:56
                                                    Kasia - z tej drogi nie ma odwrotu :D
                                                    Witaj w klubie uzależnionych :P

                                                    Ula - sprawdzic Ci ile mozna dostac za morderstwo a afekcie? (to odnosnie meza :D)
                                                  • kola-dka Re: instrukcja 08.06.10, 21:03
                                                    kurde przegralam 2 licytacje buuuuuuuuu :( taki fajny pajacyk z misiem na pupie.
                                                    Kurna jakas zolza poczekala i 2 minuty przed koncem przebila mnie o 50 groszy :(
                                                    Moze sie opamietam z tego szleńtwa ;)
                                                    Miłego wieczorku, ja spadam z neta, młody tupie po pęcherzu , legne już w łózku :)
                                                  • smallcloud Re: instrukcja 08.06.10, 23:01
                                                    To se snajpera laska zarzuc :D
                                                    www.snajper.net
                                                  • zaba_i_kijanka Re: instrukcja 09.06.10, 09:05

                                                    Z wyjazdu wróciłam podziębiona, to znaczy znów zatoki się odezwały
                                                    ale dziś gardło boli ledwo mówię i kaszlę i odczówam ból nad klatką
                                                    piersiową, idę do lekarza zaraz, oczywiście znów numerków niema więc
                                                    porsić trzeba
                                                  • kola-dka Re: instrukcja 09.06.10, 09:17
                                                    Żabko trzymaj się i nie dawaj zarazkom :)
                                                    Ja, odpukać, od stycznia nawet kataru nie miałam, a tyle razy przemokłam i zmarzłam.

                                                    A gdzie reszta dziewczyn? Wstawac, piękne słońce :)
                                                  • ursgmo Re: instrukcja 09.06.10, 09:41
                                                    Piękne słonko piękne i dlatego okupuję od rana pralnię , przez ostatnie dwa
                                                    tygodnie mogłam prać tylko ciemne ciuchy bo woda była mega żółta tak zalało
                                                    tutejsze tereny , bałam się jak ciuchy wyjdą z tego kolorystycznie :-/ dziś woda
                                                    od rana jak kryształ więc czas na wszystko co jasne , góry urosły trzy
                                                    ,najgorzej będzie to wszystko powiesić eh dlaczego nikt nie wymyślił robota do
                                                    takiej podlizny

                                                    jestem zła , w szkole przeszli samych siebie w tym tygodniu , nie dość że oboje
                                                    w ramach oszczędności mieli książki zamawiane przez komitety i zbiegło się za to
                                                    płacić w jednym terminie jedno w poniedziałek drugie wtorek , to jeszcze bal 6
                                                    klas na który trzeba było dac kasę i kupić ciuchy , mój syn znów teatrzyk no
                                                    ale to pierdół , do tego jeszcze moja córka przyniosła wczoraj informację że
                                                    postanowiono im kupić książki na koniec roku i wpisać do nich pamiątkową
                                                    dedykację więc oczywiście $ daj , a w dzienniczku kartka która już mnie wqurwiła
                                                    nieziemsko
                                                    trójka klasowa apeluje o $ żeby kupić specjalne prezenty dla nauczycieli ,
                                                    wypasiony gift dla wychowawczyni plus kwiaty dla wszystkich i dyrekcji też ,
                                                    planują też poczęstunek ( no to po co kurna ten bal ???) , chcą tylko 100 zł
                                                    resztę dołożą ze składek
                                                    wiecie co to już przesada , w tym tygodniu popłynęło ponad 1200 zł na szkołę
                                                    wrrrrrrr myślałby kto że koniec roku , koniec kłopotu
                                                    do tego w sobotę ślub szwagra i znów kasa popłynie , samochód nam się sypnął i
                                                    mąż w niedzielę kupił taki tymczasowy zanim nam zrobią stary , wszędzie tylko
                                                    kasa leci
                                                    za dużo już tego :>
                                                  • smallcloud Aga 09.06.10, 09:27
                                                    Ja jak jeszcze leczyłam sie panstwowo to jak np zbrakło numerków i siłą rzeczy
                                                    nie dostałabym się do lekarza, czekałam na wieczór - ok. 20 i jechałam na
                                                    pogotowie aby tam mnie internista zbadał, zmierzył i wypisał co trzeba. Moze Ty
                                                    tak zrób?
                                                  • kfiatuszek80 Re: Aga 09.06.10, 09:42
                                                    A u nas jak nie ma miejsc to lekarz w sumie nigdy przyjęcia nie
                                                    odmawia ale jeśli już to po godz 19 bodajze ,w przych jest dyzur
                                                    nocny i tam się idzie i na bank jest się przyjętym.od ręki.a po
                                                    drugie cieżarnej lekarz uwazam nie powniniem odmówić przyjecia na
                                                    wizyte.ale jak jest w rzeczywistość kazdy wie:/ =o
                                                  • kola-dka Re: Aga 09.06.10, 10:02
                                                    Jak tez bym zrobila jak Marta mówi. Oni wtedy maja obowiazek Cię przyjąc, nie
                                                    mowiąc juz ze jesteś w ciąży. Podobno wiele osob tak przychodzi, stad czasem
                                                    nieziemskie kolejki wieczorami( ale nic dziwnego skoro numerkow nie starcza)

                                                    Ula, masakra z ta kasą. No ale co zrobisz...
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Aga 09.06.10, 10:12
                                                    Okazało się że moja lekarka (kier. przychodni)musi jechać do NFZ i
                                                    dziś krótko przyjmuje, więc jak weszłam zapytać to bez wyciągania
                                                    karty obejżała gardło i stwierdziła że domowe sposoby do piątku mam
                                                    stosować jeśli nie przejdzie to w piątek mam przyjść bo wtedy będzie
                                                    laryngolog to mnie może "wciście" takiego słowa użyła :O, dziś idę
                                                    na wizytę do gin, poproszę o mukosolwan do inhalacji bo oddychać nie
                                                    mogę, tantum verde psikam. Czyli nie rób kolejek u lekarza lecz się
                                                    sam, już nie wspomnę w jakiej kolejce stałam w aptece, jeszcze
                                                    przyszedł facet i stwierdził że przedemną zajął kolejkę, ale
                                                    popatrzył namnie i stanął za mną, dodam że nikt za mną nie stał
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Aga 09.06.10, 10:14
                                                    Ula jak widzę co się dzieje u nas na zakończenie przedszkola, to
                                                    niechcę myśleć co będzie na koniec podstawówki, normalnie kasa leci
                                                    a jutro zebranie w szkole ciekawa jestem czy już coś z kasy będą
                                                    chcieli czy narazie informacyjnie
                                                  • kola-dka Re: Aga 09.06.10, 10:21
                                                    Żaba, ja tez w kolejkach stoje, a w autobusach praktycznie nikt nie ustepuje mi
                                                    miejsca itd. Super ze juz jestem na L4 bo byloby ciężko :(
                                                    Ale gapic na brzuch to chamsko sie gapia. Mnie to wkurza maksymalnie- nie
                                                    ustepujesz to nie patrz, spadówa :D
                                                  • smallcloud Re: Aga 09.06.10, 11:11
                                                    Tez sie wkurzam ze sie gapia na moj brzuch a nikt nie wstaje ;/
                                                    Pare razy mi ustapiono ale generalnie to po obejrzeniu mnei od stop do glow
                                                    obracaja glowy i gapia w szybe.
                                                    Aga kup sobie na te zatoki sinupret - w ciazy wolno, jest ziolowy, mnie bardzo
                                                    pomogl.
                                                  • az-82 Re: Aga 09.06.10, 12:00
                                                    Dziewczyny, jestem absolutnie wściekła, na siebie, i na mojego leniwego męża.
                                                    Pojechaliśmy oddać samochód do przeglądu. Mówię mu: ty prowadzisz, twoja kolej, a ja cię będę pilotować. On mówi, że nie, żebym ja jechała, on nie chce.
                                                    Więc jechałam. On oczywiście przegapił zjazd, bo jego orientacja jest zerowa i wylądowaliśmy na zadupiu za miastem, gdzie w końcu przy zawracaniu rozwaliłam zderzak, zahaczając nim leciutko o krawężnik, przy prędkości 5km/h.
                                                    I oprócz normalnego przeglądu jest zderzak do wymiany, nadkole i jeszcze coś tam pod spodem, co też trzasło, w sumie na kwotę 2.500, nie licząc oczywiście kosztów normalnego przeglądu.

                                                    Dlatego jestem wściekła. Na siebie, że nie zauważyłam głupiego krawężnika, i na tego obrzydłego lenia, który na dodatek taką ciapą jest, że nie umiał wypatrzeć rzeki i drugiego zjazdu za rzeką. Jakby to wielka filozofia była.
                                                  • miska83 Re: Aga 09.06.10, 12:07
                                                    czytajac to i przypominajac sobie twoje zdjecie ...ty- oaza spokoju
                                                    i taki "szal" hehe smieszne polaczenie:) ale wierze ze sie wkurzylas
                                                    na maksa! tez bym pewnie wpadla w szal!
                                                  • emily_valentine Re: Aga 09.06.10, 12:32
                                                    Żaba, wszystkiego najlepszego z okazji 9 rocznicy :kwiat:

                                                    Az, współczuję :-/ A musicie zderzak wymieniać? To tylko plastik i jak
                                                    wygląda w mierę ok, to można go zostawić. Chyba że w kawałkach jest :-/
                                                    My na wiosnę zaliczyliśmy przegląd rozszerzony po 120 tys., wymianę
                                                    rozrządu, 2 nowe letnie opony, listwę na drzwi (odklejała się wcześniej, a
                                                    w myjni zupełnie odleciała), antenę do radia (też szlag trafił w myjni
                                                    automatycznej). Kupa forsy poszła :-/ Na dodatek po ostatnich deszczach
                                                    coś nam się zaśmiardło w aucie i wali stęchlizną, chociaż samochód
                                                    trzymamy w garażu i mąż w pracy też ma garaż, więc pod chmurką rzadko
                                                    stoi. Szanowny małżonek wpadł na pomysł, by całą!!! podłogę wymienić.
                                                    Chyba oszlał. Na razie stosujemy metody doraźne czyli zawieszki zapachowe
                                                    i wietrzenie. Ja w każdym bądź razie już nic nie czuję :-P

                                                    Dziewczyny, a pamiętacie te piękne czasy, kiedy książki dostawało się w
                                                    szkole? Na koniec roku też nie było jakiś gigantycznych składek. Już
                                                    widzę, co nas czeka z młodym ;-)

                                                    A dzisiaj byłam u gin. Dziecko siedzi głową do dołu, czyli cały czas tak
                                                    samo i małe są szane, że się już obróci inaczej. Cieszę sie, bo to jeden
                                                    kłopot mniej z głowy. Na usg po 36 tyg. nie dostałam skierowania, bo nie
                                                    mam żadnych wskazań. Ciąża przebiega prawidłowo i podobno tylko jeśli coś
                                                    się wcześniej działo czy dziecko jest źle ułożone, to się trzeba badać.
                                                    Dostałam za to skierowanie na mnóstwo różnych badań i z oryginałami mam
                                                    iść do szpitala na poród. A tak w ogóle to dzisiaj jest 9 czerwca i
                                                    zgodnie z terminem OM i pierwszym usg powinnam rodzić 9 lipca, czyli za
                                                    równo miesiąc :-D A z wyprawką jestem jeszcze daleko w lesie.
                                                    Potem poszłam do okulisty, ale odeszłam z niczym. Okazało się, że
                                                    potrzebna jest podwójna wizyta i że do badania dna oka trzeba zakroplić
                                                    jakieś krople po których gorzej się widzi przez 4 godziny i nie można
                                                    prowadzić. A ja oczywiście przyjechałam autem. Zapisałam się na przyszły
                                                    tydzień.

                                                    A wczoraj szykowałam się do dzisiajszej wizyty u gin i zrobiłam sobie
                                                    depilację grażynki :D I kurde zaczęłam mocno krwawić, już myślałam że
                                                    sobie coś ucięłam ;-), ale żadnych śladów nie było ani nic mnie nie
                                                    bolało. Mąż mnie obejrzał i też nic nie zauważył. Dzisiaj na wizycie
                                                    wspomniałam o tym gin, ta mnie obejrzała i okazało się, że mam żylaki
                                                    sromu :-/ Musiałam sobie naruszyć jednego. Podobno czasem się robią w
                                                    ciąży i ma to minąć po porodzie. Fuj...
                                                  • kola-dka Re: Aga 09.06.10, 12:44
                                                    Żaba STO LAT!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :*

                                                    Iza, gratuluje odwagi, ja tez chcialabym wydepilowac bikini ale nigdy tego nie
                                                    robilam, boje sie ze stresu i bólu urodze ;)
                                                  • az-82 Re: Aga 09.06.10, 12:51
                                                    Emi, zderzak był w jednym miejscu pęknięty. Objerzeli to tam na miejscu, sam Mistrz Blacharz oglądał i stwierdził, że nie można tak jeździć.
                                                    No i teraz to normalnie strach jeździć takim samochodem, jak zderzak się rozwalił przy prędkości 5km/h, to co zrobi, jakby nam się zdarzyło czołowe zderzenie z idiotą, który na zakręcie wyprzedza itp. przy prędkości 90 + 90 jego czyli 180km/h? Normalnie koniec na miejscu :(
                                                  • emily_valentine Re: Aga 09.06.10, 12:55
                                                    No coś Ty!? Ja się golę od wieków. Zwykłą golarką, bo na wosk w życiu nie
                                                    pójdę, a depilator to wróg ;-) Czekam, aż ktoś mądry wymyśli laser na
                                                    jasne włosy, bo ja ekhem blondynka jestem i mnie te lasery co są teraz nie
                                                    łapią :-D
                                                    A do porodu też się nie będziesz golić?
                                                  • ursgmo Re: Aga 09.06.10, 13:08
                                                    Aga 100 lat !!!!
                                                    Aniu nie można tego zderzaka np. na szrocie kupić ?? tam sa często np od
                                                    samochodów sprowadzonych z uk
                                                    Iza ja się tam golić nie będę jak to odrasta kłuje niemiłosiernie :-/ do porodu
                                                    skracam na te 6 mm czy ile tam ma mężowska maszynka do brody :P choć takie
                                                    wykorzystanie maszynki bulwersuje nieco mojego ślubnego , mianowicie podobno
                                                    zapycham mu sprzęt :-D
                                                  • emily_valentine Re: Aga 09.06.10, 13:17
                                                    O, Ula dobrze radzi. Kupcie coś na szrocie. Nam po stłuczce blacharz też
                                                    kiedyś kupował drzwi z drugiej ręki, o czym dowiedzieliśmy się już po
                                                    fakcie ;-) Ale było duuużo taniej niż w ASO.

                                                    Ja się już przyzwyczaiłam do tego kłucia ;-) Pokłuje ze 2 dni i
                                                    przestanie, ale wygoda nieziemska :-P A teraz jestem już gotowa do porodu,
                                                    ładnie mi odrośnie przez miesiąc i będą w sam raz ;-)

                                                  • az-82 Re: Aga 09.06.10, 13:33
                                                    Mój mąż nie uznaje kupowania/robienia czegokolwiek poza autoryzowanym serwisem. Akurat w tym przypadku się zgadzam. Nie chciałabym mieć zderzaka po przejściach. Bo w takim wypadku moglibyśmy zostać przy starym.
                                                  • ursgmo Re: Aga 09.06.10, 13:42
                                                    miesiąc , albo i nie ;-) może już tylko dwa tygodnie ??? :-D
                                                    a co lekarz mówił o szyjce ??
                                                  • emily_valentine Re: Aga 09.06.10, 21:14
                                                    Ula, weź nie strasz :-D Niech ten mój dzieć siedzi sobie jeszcze te 4
                                                    tygodnie. Mąż zaplanował 3 tygonie urlopu od 7 lipca i wtedy młody może
                                                    się dopiero urodzić ;-)
                                                    A o szyjce nic nie mówiła. Najwidoczniej wszystko jest ok. Zrobiła mi za
                                                    to wymaz na jakąś bakterię. I pytała się po co się golę :-P
                                                    Mnie zbyt dobrze idzie ta ciąża. Prawie żadnych dolegliwości nie mam. Boję
                                                    się, że za to z porodem albo z dzieckiem może być coś nie tak. O, tym
                                                    sobie głowę cały czas łamię. Zawsze muszę znaleźć dziurę w całym :-/
                                                  • kola-dka IZA 09.06.10, 13:32
                                                    nie no, gole sie :) ale maszynką do golenia. Do porodu pewnie tez się ciachnę
                                                    maszynką. A chcialabym woskiem...taka bylabym gladka i bez prszyczków
                                                  • miska83 Re: i mój chłopczyk 08.06.10, 11:40
                                                    napisz jak wkleic zdjecie to cos wrzuce;)
                                                  • emily_valentine Re: i mój chłopczyk 08.06.10, 11:46
                                                    hehe, znajoma miała sesję ślubną w sukni i glanach właśnie. Wyglądało to
                                                    zaje...ście ;-) Ale na ślub założyła "zwykłe" buty.

                                                    To może chociaż jakieś balerinki? Nie to że się czepiam, ale noga będzie
                                                    lepiej wyglądać po prostu :-)

                                                    A ja już się przecież pokazywałam. Wstawiłam w poprzednich pogaduchach
                                                    swoje filmy z podróży poślubnej, ale chyba tylko Marta je obejrzała :-(
                                                  • miska83 Re: i mój chłopczyk 08.06.10, 11:51
                                                    ja tez ogladalam:) i bardzo mi sie podobaly:)
                                            • miska83 Re: Aniu 08.06.10, 11:24
                                              wklej ta instrukcje tu:)
                                              a ciebie to ja znowu "widzialam" jako blondynke;) nie wiem czemu:)
                                        • smallcloud Re: Aniu 08.06.10, 11:40
                                          Ania - ja tez sobie Ciebie wyobrazalam jako brunetke :D
                                          Ale kochana z takimi nogami to ja sobie bym walnela krotsza kiecke :D

                                          Co do gier, kup na poczatek syberie - ma tak piekna grafike ala kreska szkic ze
                                          szok i fabuła naprawde ciekawa.

                                          Ale wiesz czego Ci najbardziej zazdroszcze? Postawy! jestes wyprostowanajak
                                          struna a ja ciagle konik garbusek..

                                          Ania druga - Kobieto alez Ty masz wieeeelkie oczy :D
                                      • emily_valentine Re: Marta 08.06.10, 10:50
                                        Ponieważ ślubne tematy to ostatnio mój konik ;-) to się wypowiem. Po
                                        pierwsze też inaczej sobie Ciebie wyobrażałam. Myślałam, że masz ciemne,
                                        proste włosy i taki typ chłopczycy wysportowanej pyskatej jesteś ;-)
                                        A tu oaza spokoju ze zdjęcia wygląda :-) A co do kreacji, to sukienka
                                        ładna i żakiecik też, tylko do uprasowania. Natomiast buty dobre na lato,
                                        ale na ślub już nie. Powinnaś mieć zakryte buciki chociaż z przodu, na
                                        niewielkim obcasiku chociaż. Noga będzie wyglądała smuklej, bo łydki to
                                        widać, że do sportsmenki należą ;-) I koniecznie trochę makijażu by się
                                        przydało :-)
                                      • miska83 Re: Marta 08.06.10, 11:20
                                        yyyy ja tez calkiem inaczej sobie ciebie wyobrazalam:) cos w stylu
                                        wyobrazenia uli:) mega zaskoczenie:) ale widac w tobie sportowca:)
                                    • ursgmo Re: Marta 08.06.10, 10:25
                                      Nadali właśnie w prognozie że kolejne dni będa bardzo gorące do 33 stopni , no
                                      pięknie , nie mam się w co ubrać , nic mi już bębola nie zakrywa :-/ spodnie
                                      ciążowe na mnie wiszą jakbym na dupsku miała miejsce na pieluche
                                      chyba oleję sprawę i je wyciągnę i założe , i niech ludziska myślą co chcą
                                      ....................
                                      a ja ciągle chcę coś kupić dla malucha i nic nie kupuje ,zawzięłam się w weekend
                                      , mąż jeździł za samochodem miałam kupę czasu , oglądałam i na nic się
                                      zdecydować nie mogę a dziś 77 dni do porodu , kiedy to tak zleciało ??? dopiero
                                      co było 100

                                      wznosze modły do pogańskich bożków obym spotkałą po drodze do szkoły znajomego
                                      dziadka który czasem mi odstawia młodego do szkoły , tak mnie spojenie
                                      napiernicza po wczorajszych jazdach i nogi w kostkach jak u mojego męża po
                                      zwichnięciu , mega balony :-(
                                • zaba_i_kijanka Re: Marta 08.06.10, 10:37
                                  Hejka
                                  dłuuugi weekend superanci, począwszy od pogody i miejsca poprzez
                                  miłe spotkanie ze starymi znajomymi i naszymi dziećmi które spuper
                                  się dogadywały. Żałowałam że do jeziora wskoczyć niemogę, za
                                  to "wskoczyłam" do roweru wodnego pedałować nie mogłam bo brzuch
                                  przeszkadzał ale mąż dał radę solo :)
                                  Czuję się wypoczęta psychicznie i zrelaksowana, tylkomoje zatoki
                                  znów się odezwały i ze swobodnym oddychaniem mam problem
                                  spuchły mi nogi i po nocy nie wracają do normalnej formy, taksamo
                                  przestałam nocić obrączke i resztę, normalnie w szoku jestem dobrze
                                  że jutro na wizytę idę
                                  Jutro tez mam 9 rocznicę ślubu :))
                            • emily_valentine Re: WITAM :) 08.06.10, 09:52
                              Kola, pierwsze słyszę o "satysfakcji klienta" w Medicoverze :-D
                              A czy te dodatkowe usg nie zależą od abonamentu? Ja mam kartę rodzinną, po
                              staremu niebieską. I co, można tak po prostu podjechać do szpitala i się
                              wepchać bez kolejki? =O
                              • kfiatuszek80 Re: wtorek 08.06.10, 09:59

                                Aniu tak ja tez chętnie zdjecie obejrze:D ja tez mam duzą stope(40)
                                i nie każdy bucik tak duży ładnie wyglada,więc sztuka kupić ładne.ja
                                zapewne bym teraz juz zakupiła sandałki na szpileczce(zreszta mam
                                takie)bardzo zgrabnie wygladaja no i nie jest w nich goraco.A do
                                sukienki taki sandałek to jak najbardziej.
                                A tak wogóle to piekna dzis mamy pogode:D ,uwielbiam takie słoneczne
                                dzionki.
            • miska83 Re: WITAM :) 07.06.10, 11:43
              ej ej co chcecie od wizazystek:P???
              • 3_asia Re: WITAM :) 07.06.10, 22:06
                oj Ula jak zwykle przesadziłam, jeszcze przez kilka dni po komunii nie musiałam
                nic gotować, ale najważniejsze że wszystkim smakowało. a co do waszej dyskusji
                moja Julia gra na keyboardzie,jeździ na naukę ale do klubu a nie do szkoły
                muzycznej więc jest to przyjemność a nie obowiązek. jak będzie chciała na
                poważnie to do szkoły może zawsze pójść, a narazie chętniej ćwiczy jak jest to
                zabawa.
    • ursgmo Re: pytanko za 100 punktów 09.06.10, 14:08
      dziewczyny czy dziecko tzn dziewczynka do chrztu musi mieć białą sukienkę
      ??? bo chłopcy to różne mają ubranka widziałąm i welurowe granaty
      wypatrzyłam śliczną sukieneczkę na allegro no tyle że granatową w białe groszki
      na białej widocznej spod spodu haleczce i w pasie z różową szarfą z kokardką
      daje zdjęcie ale wątpię czy się wklei , zawsze ucieka :
      idealny rozmiar na wrzesień , dodatki by mogły być jasno różowe lub białe
      jak myślicie nada się ??
      [img]https://img18.allegroimg.pl/photos/400x300/10/71/91/60/1071916000[/img]
      • kola-dka Re: pytanko za 100 punktów 09.06.10, 14:39
        Ja widzialam same biele, ecru i blade róże, no ale ja pochodze z zaściankowych
        Mazur ;)
        Ula, skoro chlopcy mogą byc w granatach i brązach, ja bym olała i te cudo nabyła :)
        • zaba_i_kijanka Re: pytanko za 100 punktów 09.06.10, 15:06
          Mojego męża chrześnica była w bordowej sztrusowej sukience w domu,
          fakt w kościele była w kremowym kompinezonie bo to grudzień był
          mój Bartek w błękicie sztrusowym zresztą zdjęcie można zobaczyć
          zdjecie
          • zaba_i_kijanka Re: pytanko za 100 punktów 09.06.10, 15:18
            Dodam jeszcze że akurat nie jestem zwoleniczką typowych ubranek do
            chrztu, krawat i garnitur dla chłopca odpada
            Dopier wczoraj pierwszy raz kupiłam pierwszą typowo białą koszulę
            dla syna, do której mucha jest dołączona i niewiem czy ten dodatek
            będze użyty
            • smallcloud Re: pytanko za 100 punktów 09.06.10, 21:17
              Aga - sto lat milości :*

              Ula - Ty meni troche tymi kosztami szkolnymi przerazasz... A nie mozna okoniem i
              powiedzic sorry winetu ale nie mam?
              Mojego meza siostra jest nauczycielka w klasie 1-3 zawsze kategorycznie odmawia
              prezentow i uprzedza ze nie chce, ona woli laurke zrobiona przez dzieci albo
              piosenke a bombonierek to zawsze ma tyle ze po rodzinie rozdaje.
              Wiec ja sie pytam - dla kogo te prezenty? Czemu maja słuzyc?

              Ania - Ja tam bym była brutalna jak mężowi jechac sie nie chciało to niech teraz
              sam wyłuska na zderzak.. ;/
              Współczuje stresu.

              Ula - piekna sukienusia, olej zabobony. Ale dla rownowagi dałabym biale okrycie
              głowy - kapelusik albo wstazeczke i biale buciki.

              Wrociłam od gina.
              Szyjka wysoko ale miekka, styl kanapowy trza zachować i wciaz brac leki rozkurczowe.
              Tetno małej 148, moje 135/80 ;/
              Obciazenie glukoza w normie, siuski tez.

              Martwi mnie tylko jeden fakt. Od 32 tyg. powinnam byc u niego raz na dwa tyg a
              on idzie na dwutygodniowy urlop od poczatku lipca i bede musiala chyba dwa razy
              latac do kogos innego ;/


              Iza - z tego co pamietam szukałas jakiś czas temu kreacji na jakas uroczystosc
              (wybacz nie pamietam jaka) co wowczas wybrałas?
              mamy wesele 10 lipca i naprawde chce tam byc bo straszni elubimy mlodego,
              chocbym miala odtanczyc tylko jednego przytulanca z mezem i siedziec i jesc.
              No i musze cos wymyslec za kreacje..
              Sukienka chyba odpada bo drogo, moze tunika i spodnie?
              • emily_valentine Re: pytanko za 100 punktów 09.06.10, 21:27
                Marta, ja jestem wieloryb i niestety w nic typowo ciążowego się nie
                zmieściłam :-/ Wszystkie XL nie dla mnie. Oblatałam mnóstwo sklepów, aż
                wreszcie kupiłam bardzo fajną kieckę w Wallisie w Galerii Mokotów. W
                rozmiarze 18!!!! Jedyny minus to to, że jest w czarnym kolorze. Ale
                naprawdę nic innego na mnie nie pasowało, a namierzyłam się chyba z 50
                kiecek :-/ Założyłam ją na 3 imprezy - chrzest, komunie i ślub. Na ślub
                dokupiłam w M&S zajebiście żarówiasty żakiecik, żeby coś rozjaśnić i
                rozweselić tę kreację.
                Natomiast jest sklep z fajnymi i niedrogimi ciuchami ciążowymi happymum.
                Bardzo ładne rzeczy, tylko dla mnie niestety za małe. Ale dla Ciebie
                powinny być ok :-)

                www.happymum.pl/
                • az-82 czwartek 10.06.10, 07:50
                  Uff, jak gorąco. U was też?
                  O 6:30 rano wyszłam z psem, w krótkim rękawie, i wróciłam cała mokra, a pies znów zaliczył chłodzenie w stawie. Jest już ze 30 stopni. Ble, nie lubię upałów.
                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 10.06.10, 09:35
                    U nas też masakra,z rańca przed 8 jak szłam kubusia zaprowadzic juz
                    było ponad 20,teraz ze 30 jest.Ale chyba burza bedzie bo niebo
                    jakieś zachmurzone sie zrobiło.choc chmury te nie wyglądają na
                    burzowe.
                    Chciałam wam wogóle opowiedzieć mój sen.
                    Byłam w jakimś szpitalu,nie jako poacjentka tylko stałam na piętrze
                    i obserwowałam hol na parterze.tam na tym holu leżał koszyk a w nim
                    trójka maluszków,takich prawie noworodków.okazało sie ze to są
                    dzieci które mozna sobie poprostu wziasc.Ja patrzac z góry na te
                    dzieciaczki byłam pewna ze te dzieci nie żyją(nie wiem dlaczego,one
                    sie nie ruszały moze dlatego).Zeszłam wiec do nich na dół i okazało
                    sie ze rzeczywiście dzieci nie zyły,ale jak do nich podeszłam
                    zaczęły sie ruszać.pani pielegniarka powiedziała ze to są moje
                    dzieci które kiedys tu zostawiłam,ze one ożyły więc ja w bek,taki
                    szloch dosłownie,słyszałam swój donosny płacz .Zaczęłam tulić te
                    dzieci i powiedziałam ze je zabieram do domu.Więc położna kazała mi
                    je zaniesc do gabinetu gdzie bedzie mogła je ubrac.weszłam tam do
                    tego pokoju,leżał tam taki leżaczek plastikowy do kąpieli ,no i
                    stół.więc ułozyłam tam te dzieciaczki ,jedno obok drugiego,i
                    zabrałam sie za rozbieranie.Ostatni dziecko miało jakąs narosl na
                    nóżce,była ona niewielka,zielona i była na niej czacha:/ Te ostatnie
                    dzieciatko miało tez odlezynke na kostce,i spioszki były troszke
                    zaklejone krwia,chciałam to okleic na co weszła położna i mówi ze
                    ona sama odklei.na co te moje ostatnie dziecko ,maleńkie nagle stało
                    sie duze,odzywa sie ze ono sobie smo odklei i zaczęło sciagać te
                    szpioszki.Zabrałam te dzieci choc położna mówiła zebym sie
                    zastanowiła ,bo trójka dzieci ,dwupokojowe mieszknie i jeszcze kubus
                    to gdzie ja je pomieszczę.I że jak chce to moge je zostawic i
                    poprostu byc taka dochodząca mamą.Nagle zaczęła się druga czesc
                    snu ,z której wnioskuje zabrałam te dzieci(to były dwie dziewczynki
                    i chłopiec).Stałam w ogrodzie i obserwowałam jak się
                    bawią.Dziewczynki zjeżdzały na slizgawkach a chłpcy z tata(którym
                    nie był bynajmniej mój maż tylko jakis brodaty pan,ale w snie
                    wiedziałam ze to mój m)w ubłoconych butach bawili sie
                    autami.Mieszkaliśmy w jakims domku z ogrodem.I nagle ktos mi mówi ze
                    jeszcze jest drzewko do zabrania,miało ono liliowo-fioletowe
                    liscie.Ten któś (nie widziałam i nie wiem kto to był ale chyba ktos
                    z tego szpitala) mówi mi ze to drzewko mówi,ze jak urodziłam i
                    zostawiałm dzieci jedno z nich to był płód który chyba był
                    maleńki ,nie wiem moze nie rozwiniety wiec został wsadzony do
                    doniczki,i wyrosło z niego własnie te piekne dzrezwko które mówi i
                    uwaga płacze.Więc odpowiadam ze owszem ze drzewko też koniecznie
                    zabieram ,ze musze je wsadzić do pieknej donicy i niech rosnie.na co
                    nagle słysze głos drzewka że ono nie do donicy,ono chce na
                    powietrzu,w ogrodzie w ziemi...I w płacz że ja chce do donicy
                    zasadzic.Na co ta osoba która je przyniosła mówi ono nam często tak
                    płakało,kładło gałazki na biurko i plakało tak ze biurko było całe
                    mokre.Płakało z tesknoty....
                    Piękny sen,ledwo wstałam opowoedziałam mezowi,ciekawe jakie
                    przesłanie ma...
                    • az-82 Re: czwartek 10.06.10, 10:07
                      Ania, ale zakręcony sen :D
                      To widzę, że ci się czwórka dzieci marzy :). To jest jedyne przesłanie, jakie widzę ;)
                    • kola-dka Re: czwartek 10.06.10, 10:18
                      Super sen, szczegolnie drzewko ktore kladlo galąski na biurku i plakalo :)
                      Ja miewam podobne, czasem irracjonalne- np rodze dziecko, ono po 3 dniach mowi
                      jak dorosle, ale wciaz jest malenkie.

                      Dziewczyny, bylam w spozywczaku po 8.00- nie ma czym oddychac. A jutro ma byc
                      wyzsza temperatura :/ po tym malym spacerku mam lekkie skurcze :/
                      U mnie w chacie gorąco- mieszkam na ostatnim pietrze. Jak wy sobie radzicie? Ja
                      chodze w samych majtkach, obkladam sie mokrymi pieluchami tetrowymi Zuźki.

                      A co do gier komputerowych- w ciazy z Zuzia godzinami gralam w "Zeus pan
                      Olimpu". Polecam :)
                      • kfiatuszek80 Re: czwartek 10.06.10, 10:21
                        U mnie okna pootwierane,w zaszdzie pouchulane,roletki
                        zaciagnięte,wentylator podłogowy włączony i fajnie jest,wogóle nie
                        jet goraco.No ale ja nie mieszkam na ostatnim piętrze,kiedyś
                        mieszkałam więc wiem jak to jest jak papa na dachu się nagrzeje=O
                        • zaba_i_kijanka Re: czwartek 10.06.10, 10:45
                          Mi dziś dziecko do przedszkola iśc nie chciało a będzie chodził do
                          piątku i koniec jego kariry przedszkolaka, chyba ja bardziej to
                          przezywam niż on, do niego nie dociera chyba że swoich kolegów
                          niektórych już nie spotka
                          Jak już udało mi się go wyprowadzić pojechałąm na pobranie krwi bo
                          wczorajnawizycie okazało się że mam bardzo podwyszoną leukocytozę od
                          tej mojej już podwyszonej normy, lekarz stwierdziła że antybiotyk
                          muszę łyknąć żeby całe zakażenie nieprzeszło namałego pobrała posiew
                          wrazieczego, w takiej sytuacji jeszcze bardziej zła jestem że na
                          amoxycyline jestem uczulona bo muszę łyknąć coś co stosuje się w
                          chwilach przeważającej konieczności czekam teraz na morfologię i crp
                          ipewnie będe łykać bo rozmaz wczorajszy wykazywał zakażenie
                          bakteryjne
                          Poszłam do ewidęcji ludności po zaświadczenie do głosowania wkażdym
                          miejscu w Polsce a przy okazji lody naśniadanie zjadłam

                          Po mieszkaniu wczoraj chodziłam nago rano u mnie jeszcze jakoś jest
                          ok ale potem słońce tak świeci że rolety w dole i kiepsko wytrzymiję

                          Sen zupełny odlot
                          Ja jak byłam z Bartkiem w ciąży to przyśniło misię że brzuch mi pękł
                          w nocy i jaksię obudziłam to zobaczyłamże maleństwo leży pomiędzy
                          mami :)
                          • smallcloud Re: czwartek 10.06.10, 11:02
                            Czesc dziewczyny - u mnie tez ukrop ;/
                            narazie poleguje w salonie bo w sypialni grzeje jak w piekarniku (mam okna
                            wsch-zach) dodatkowo mam wiatrak - POLECAM nawet zwykly najzwyklejszy wiatrak!
                            mam tez pootwierane okna i robie lekki przeciag chociaz odnonsze wrazenie ze
                            powietrze w ogole sie nierusza

                            Znalazlam dosyc taniego dostawce art higienicznych dla malucha na allegro co
                            pakuje to w jedna przesyłkę - a dzis kupuje łożeczko i materacyk! :D

                            Aga - ja lody zjadlam na II sniadanie :P

                            Ania - sen wyrabisty :D
                            • kfiatuszek80 Re: czwartek 10.06.10, 11:20
                              A ja własnie na pierwsze śniadanie jem zupke z botwinki i
                              buraczków ,tak goraco jest ze mi sie nawet śniadania o normalnej
                              porze jesc nie chciało.
                              Wiatrak mam jak pisałam,super sprawa na upały,no i szybki chłodny
                              pryznic tez fajnie chłodzi.
                              • kola-dka Re: czwartek 10.06.10, 12:41
                                musze kupic wiatrak :/ ufffffffff...........
                                • zaba_i_kijanka Re: czwartek 10.06.10, 13:11
                                  Trzeci prysznic nie pomaga, nic mi się robić nie chce, a jeszcze
                                  wymyśliłam grzanki po co włączyłam piekarnik, chyba mnie pogieło

                                  Jedynie uprałam stare ubranka z odplamiaczem, pranie się skończyło a
                                  mi wieszać się nie chce
                                  • az-82 Re: czwartek 10.06.10, 13:15
                                    A ja dzisiaj zrobiłam dwudaniowy obiad, co mi się normalnie zdarza tylko jak są goście.
                                    Zrobiłam, zjadłam, i spływa ze mnie. Normalnie strumykami pot płynie.
                                    Termometr w pokoju wskazuje 27 stopni. W cieniu. Nie mam ochoty wychodzić na dwór, bo tam jeszcze więcej musi być.
                                    • kola-dka Re: czwartek 10.06.10, 13:58
                                      A ja wyjelam wlasnie pizze z piekarnika :) Normalnie mam w chacie 29 stopni,
                                      teraz mam 31 :) no ale jesc trzeba
                                    • ursgmo Re: czwartek 10.06.10, 13:59
                                      uffff jak gorąco , wróciłam z wycieczki z klasą Maćka do teatru ,
                                      ale chała :-/ tak kijowego przedstawienia dawno nie widziałam , no przynajmniej
                                      tej jego części sprzed drzemki, drzemałam ja , mama z klasy która jechała z nami
                                      , wychowawczyni ledwo się trzymała
                                      byliśmy kiedyś na świetnym Kopciuszku , teraz mieli być Ci sami aktorzy i doopa
                                      , amator lepiej by to wystawił , wtedy uśmialiśmy się jak norki teraz było
                                      żałośnie , zamiast 80 minut - 60 ( no tego akurat nie żałowałam ) na dokładkę
                                      nie włączyli klimy i było koszmarnie duszno
                                      zaraz moja córka wróci i będzie szykowac się na ten swój bal, godzina
                                      zakończenia to chyba jakieś nieporozumienie 22 !!



                                      -
                                      pozdrawiam Urszula
                                      mama Zuzi i Maćka

                                      [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                      • kola-dka Re: czwartek 10.06.10, 14:05
                                        Ula, ale ze 22 to za dlugo czy za krótko? ;)
                                        • kola-dka Re: czwartek 10.06.10, 14:43
                                          Kurde, zgrzeszylam ;) mialam jesc dietetycznie, zeby nie tyc, a wlasnie zjadam lody pomaranczowo- czekoladowe... Zabije mnie moj gin :/

                                          A na ochlode dla Was obrazek:

                                          [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/lb/oj/m3xp/EJbApT175M9XPabe2X.jpg[/img]
                                          • az-82 Re: czwartek 10.06.10, 14:53
                                            Nie kuś mnie tymi lodami. Nie stać mnie już w tym miesiącu na lody. Zapowiedziałam już mężowi, że będziemy się żywić kapustą i ryżem, bo na nic innego już nas nie będzie stać, po tych wydatkach samochodowych, ale się nie przejął.
                                          • smallcloud Re: czwartek 10.06.10, 14:55
                                            Kasia - sorbety wcinaj - rozgrzeszysz sie :D
                                            Ula - a u Ciebie ten basen juz funkcjonuje? :D

                                            A ja pije i sikam pije i sikam i juz sily nei mam na te kursy do wc.
                                            Zjadlam tez przed chwila kilogram nektarynek i chyba sie okoce zaraz
                                            • kola-dka Re: czwartek 10.06.10, 16:11
                                              Marta, ja niedlugo sie do wc przeprowadze bo tam najchlodniej :/
                                              A poza tym to kursuje miedzy wanna a lodówką ;)

                                              • smallcloud Re: czwartek 10.06.10, 17:21
                                                Miałam kryzys - był taki moment, że już wchodzilam do lodówki.
                                                A kluska jeszcze mi tak radosnie ładuje gire w zebra ;/
                                                • kola-dka Re: czwartek 10.06.10, 18:38
                                                  Marta, miło ze sie ruszają te nasze maluchy, ale czasem darowalyby sobie
                                                  niektore akcje ;) Ja latam co 10 min siku, bo maluch kopie mnie tak dziwnie ze
                                                  mam ucisk na pecherz i czuję jak mi szyjka lata. Poważnie ;)
                                                  Chodzimy z Zuźką w majtkach w domu, jak to milo ze moje dziecko darzy mnie
                                                  bezwzgledną miloscia i nic nie mowi o cellulitisie i wiszących cyckach :D w
                                                  sumie sama tak je wyciagnęła ;)
                                                • kfiatuszek80 Re: czwartek 10.06.10, 18:40
                                                  ja też mam zamiar przeprowadzić się na czas upałów do kibelka-tam
                                                  jest najchłodniej.Teraz po południu to jest niewyróba,rano jeszcze
                                                  jak cie moge ale teraz porazka normalnie:/ Nie jadłam dziś nic
                                                  oprócz dwóch talerzy wspomnianiej botwinki,sorki dwa kabanosy
                                                  wciagnełam,normalnie jem jak smok a dziś zero głodu przez te
                                                  upały.Nawet zimne truskawki z lodówki mnie nie kuszą:P
                                                  • az-82 Re: czwartek 11.06.10, 07:37
                                                    Ula, przeczytaj, co może czekać twojego młodego, jak będzie studiował robotykę ;)

                                                    Polski robot w kosmosie?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 11.06.10, 09:28
                                                    Bartek po wczorajszym przepakowaniu jego ubrań do szafy dziś z rana
                                                    zrobił mi akcjie pod tytułem że niebędziemy go kochać, tylko
                                                    dzidziuś i dzidziuś (pranie wisi do okoła w mieszkaniu, na środku
                                                    czeka gondola i fotelik do prania)i że po wakacjiach musi się
                                                    przeprwadzić do innego domku
                                                    Ula jak twój synek bo pisałaś że po informacji o rodzeństwie nie był
                                                    zadowolony a jak jest teraz po jakimś czasie?
                                                  • ursgmo Re: czwartek 11.06.10, 09:47
                                                    Hej dziewczynki
                                                    ponad 30 stopni na szkole przed 8 rano :-/ można się ugotować, z niechęcią
                                                    myślę o wyjściu po młodego w samo południe , i o zmywaniu też myślę niechętnie
                                                    i o gotowaniu i sprzątaniu chlewu jaki mi urósł w kuchni i salonie , w sumie
                                                    sama nmie wiem co mi się chce , jesli wogóle cokolwiek takiego jest
                                                    Aga mój synek już spoko , wyjaśnialiśmy wszelkie smutki na bieżąco aż sie
                                                    skończyły , cały czas zapewniamy go o miłości , zreszta sam mówi że wie że go
                                                    kochamy bo przecież Zuzię kochamy nadal mimo że mamy też jego m myślę że moim
                                                    łatwiej bo od dawna mają już rodzeństwo
                                                    na mojego synka zadziałało pytanie : a kogo kochasz bardziej mnie czy tatę ?
                                                    obydwoje was kocham bardzo nie umiem wybrać kogo bardziej ,a no widzisz synku
                                                    można więc kochac mocno więcej niż jedną osobę i to że będziesz mieć jeszcze
                                                    jedną siostrę nie oznacza że miłości zabraknie dla Ciebie , prawda ? przyznała
                                                    rację i przeszło mu
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 11.06.10, 10:03
                                                    Ula, bardzo pięknie napisałaś o tej miłości :serce: Aż się wzruszyłam :-)
                                                    Idealnie rozwiązaliście problem. Muszę go sobie zapamiętać, z tym że ja
                                                    będę dzielić swoje serce dla męża i dla synka :-)

                                                    Napisz jak się udał bal córki ;-)
                                                  • ursgmo Re: czwartek 11.06.10, 10:23

                                                    Iza bal Zuzi udał sie bardzo , zadowolona wyszła chwilę po 21, ciuchy uznano że
                                                    bomba ( uff) , były co prawda dziewczynki w sukniach balowych ale na jakieś 70
                                                    dziewczynek może 1\10 ? reszta bardziej w stylu jak moja córka , jak na dyskotekę
                                                    była pizza , mnóstwo słodyczy , świetna muzyka , ktoś w rodzaju wodzireja ,
                                                    ogólnie bardzo fajnie
                                                    kurcze nie przychodzi ta moja huśtawka , długo już , rano na poczcie mi szukali
                                                    czy przypadkiem awiza nie zapomniano mi zostawić , wiadomo jak to na poczcie
                                                    jest , ale nie nic nie było , napisałam do sprzedawcy że jak on nie przyśle
                                                    jakiegoś potwierdzenia to występuję o gwarancję do pay pal , szczęście że takie
                                                    transakcje sa ubezpieczone
                                                    dotychczas ginęły mi tylko ........ buty dla Zuzi ,na to ile razy kupiłam
                                                    dotarła tylko 1 !! para , ze 3 zagineły , aż przestałam kupowac , bo jakieś fatum
                                                    sugerują też na poczcie że u celników może być :-(
                                                    Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • az-82 Re: czwartek 11.06.10, 10:44
                                                    Ula, a sprawdzałaś w centrum pocztowym/sortowni? Często tam grzęzną rzeczy. Musisz mieć numer przesyłki, i możesz się tam dowiadywać.

                                                    Paczka z zagranicy, w tym też ze Stanów, może iść maksymalnie 2 tygodnie, po 4 tygodniach możesz zgłosić sprzedawcy, że nie przyszło i musi ci wysłać drugą. A jak do ciebie dojdą dwie, bo druga ugrzęzła na poczcie, to ty masz obowiązek odesłać jedną spowrotem. Na własny koszt oczywiście.
                                                    Możesz też składać reklamację na poczcie, ale oni tego i tak nie uznają.
                                                    Napiszą ci, że to nic, że paczka ma dojść w 2 tygodnie, oni za nic nie odpowiadają i to nie ich wina.
                                                    Mój mąż miał taką sytuację. Paczka szła 6 tygodni. Po czterech napisał do Amazonu, że nie doszło, następnego dnia wysłali drugą, która przyszła po tygodniu, a tydzień później przyszła dopiero ta oryginalna. A poczta oczywiści niewinna.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 11.06.10, 10:57
                                                    Dlatego stresuje mie kupowanie internetowe, potes siedzieć i się
                                                    denerwować jak nie przychodzi, ale oczywiście kupuję :)

                                                    Ja dziś umyłam wierzch gondoli i środek fotelika samochodowego,
                                                    części luźne czekają na zwolnienie pralki, zastanawiam się czy te
                                                    części fotelika i wózka co stykają się z dzieciem może niewiele ale
                                                    zawsze, prać w dzieciowym proszku?

                                                  • kola-dka Re: czwartek 11.06.10, 16:22
                                                    Cześć laski :) Ale upał :) Mamy w kraju Tunezję ;)szkoda ze nie mam basenu ;)
                                                    Bylam dzisiaj na USG- na haslo satysfakcja klienta. Zostalam wpuszczona do
                                                    Pietrasika bez gadania o skierowaniu. Z synkiem wszystko ok. Jest duzy, ciezki
                                                    (1100g), łożysko się samo naprawilo. Maluch machal łapkami i buzie otwierał :)
                                                    Potem wpadlam do Marty podczepic sie pod wiatrak ;) No i przyszla do mnie
                                                    pierwsza paczka z ubrankami z Allegro :) bodziaki, recznik i butelka. Wiec mimo
                                                    upalu dzień mialam fajny :)

                                                    Spadam w weekend na Mazury- musimy pójść na kontrole do pediatry, ktory trafil z
                                                    Zuźkową diagnozą. Życzę wszystkim troszke chlodu i do poniedzialku :*
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 12.06.10, 09:43
                                                    Ja się żegnam, jadę na działke na tydzień potem mam nadzeje że
                                                    lekarz pozwoli i pojedziemy nad morze, z zatokami lepiej wiec będzie
                                                    dobrze tak sądze.
                                                    PaPa
                                                  • smallcloud Re: czwartek 12.06.10, 09:50
                                                    Zazdroszcze Wam dziewczyny tych wyjazdow
                                                    Ja to na tylku w domu musze siedziec ;/
                                                    KLuska obudzila mnie o 4 wiec nie było mowy o snie - wiec obejrzalam
                                                    prawie jeden sezon przyjaciol :D
                                                    Milego dnia!
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 13.06.10, 08:26
                                                    Wczoraj byliśmy w Ikei i kupiliśmy łóżeczko i szafę dla młodego :-)
                                                    Teraz czekam na dostawę, mają nam to przywieźć dzisiaj między 10-13. Tak
                                                    jakoś dziwnie się czuję, bo zakupy zrobione tylko ich nie ma ;-) A mąż na
                                                    samą myśl, że teraz czeka nas skręcanie mebli już się boi ;-) Ja za to nie
                                                    mogę się doczekać, raz że lubię takie robótki, dwa, że już najwyższa pora
                                                    żebym przepakowała moją wyprawkę z kartonów do szafy. Na szczęście na
                                                    szkole rodzenia położna powiedziała nam, że ubranka wystarczy wyprasować
                                                    tylko pierwszy raz, a potem już nie trzeba. Bardzo mnie to martwiło, że
                                                    tak przy żelazku będę musiała stać, bo bardzo tego nie lubię :-P
                                                  • az-82 poniedziałek 14.06.10, 07:57
                                                    Cześć dziewczynki,
                                                    zazdroszczę tym, które wyjechały już na wakacje.
                                                    Ja zaczynam kolejny tydzień pracy, po bardzo ciężkim weekendzie. Miałam w ten weekend w sumie 5 treningów, wszystko mnie boli i ledwo żyję. Mieszkanie nieposprzątane, bo jak wracałam, to już mi się nie chciało palcem kiwnąć, tylko spać. Nie mogę patrzeć na ten bajzel.
                                                    No i perspektywa pracy przez kolejne 5 dni jest mało zachęcająca.
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 14.06.10, 09:19
                                                    az jak tam po weselu? bo to w ta sobote mialas?:)
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 14.06.10, 09:28
                                                    Nie, za dwa tygodnie. Spokojnie, jeszcze czas. Na razie poinformowałam trenera i innych, że będę mieć to wesele w trakcie mistrzostw i są bardzo źli na mnie. Nie przejmuję się jednak. :)
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 14.06.10, 09:39
                                                    aha no to jeszcze czas:)
                                                    a ja musze zajac sie wyborem wakacji bo w efekcie nigdzie nie
                                                    pojedziemy. i tak sie boje ze juz za pozno moze byc... ula z tego
                                                    vacansoleil to jak tam sie jakas rezerwacje robi?tylko przez strone
                                                    czy oni np maja jakies biura i na miejscu "na twarz" mozna pogadac?
                                                    bo ja to wole jakos taki bezposredni kontakt z czlowiekiem? ale
                                                    pewnie tu wszystko przez neta albo tel sie zalatwia?
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 14.06.10, 09:59
                                                    Cześć kobiety :) Witam sie poniedziałkowo. Jak super, ze nie ma juz tych upałów.
                                                    Na Mazurach to nawet zmarzłam ;)Ale to byla mila odmiana :)
                                                    Mieszkanie mamy tak nagrzeane ze mimo tych 15 stopni za oknem, u mnie w domu
                                                    jest wciąz 27 stopni. Do tego Zuzia w nocy dostała graczki i siedzi ze mną w
                                                    domu :/ A w sobotę ogladał ją lekarz i było ok. Moze to tylko jednorazowa akcja,
                                                    moze tak odreagowala zmeczenie tygodniem upałów i wyjazdem do babci...
                                                    chcialabym. W każdym razie będę ja bacznie obserwowac Trzymajcie kciuki.
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 14.06.10, 10:00
                                                    Zuzia ma gorączkę - tak napisałam, ze wyszło prawie "sraczka" a nie gorączka ;_
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 14.06.10, 10:31
                                                    A my podjeliśmy decyzję ze remontujemy łazienke w tym roku tzn
                                                    zamiast wanny bedzie wreszcie kabina no i nowe kafelki itp.W zwiazku
                                                    z tym albo nigdzie nie pojedziemy albo gdzies nad morze badz
                                                    jezioro.moze łeba,widziałam fajne tanie pokoje na allegro od 20!!!
                                                    zł za osobe.Zobaczymy koszt jaki wyjdzie za łazienke,a to pewnie nie
                                                    bedzie mało(wstepnie liczymy ok 10 tyś,nasza łazienka malutka jest)
                                                    no i z czasem jak wyjdzie .
                                                    Chciałam wam sie pochwalić ze moje dziecko z psem zajeło pierwsze
                                                    jedyne miejsce w konkursie na festynie psim.Choziło o podobieństwo
                                                    psa do pana,nie wiem co przeważyło ze kubus wygrał ale
                                                    wygrał.nagroda to piekna ksiazka o psach,szkatułka ręcznie
                                                    robiona,zabawki dla psa i smycz.
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 14.06.10, 10:36
                                                    Ania, to ubaw :D
                                                    Mam przed oczami twojego psa i jakoś nie wyobrażam sobie, żeby twoje dziecko mogło być do niego podobne :D, co raczej jest pozytywne ;) . Tzn, nie zrozum mnie źle, piesek jest ładny, ale lepiej żeby dziecko nie było podobne do psa.
                                                    Ale oczywiście gratuluję wygranej. Mam nadzieję, że obaj zwycięzcy się cieszą z nagród :)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 14.06.10, 10:40
                                                    Ania, zróbcie sobie płytki zamiast brodzika i odpływ bezpośrednio w
                                                    podłodze. My tak właśnie sobie wymyśliliśmy w nowym mieszkaniu.
                                                    Fajna sprawa :-)
                                                    A w sobotę mieliśmy spotkanie z elektrykiem w sprawie zmiany
                                                    instalacji w nowym M. Okazało się, z pan fachowiec robi remonty w
                                                    ogóle, a nie tylko elektrykę i ma nam wycenić cały remont. Mam
                                                    nadzieję, że nie policzy więcej niż 10 tys. za robociznę, ale mąż
                                                    mówi, że na pewno będzie to więcej kosztować :-/
                                                    A wczoraj przyjechały zamówione meble i mamy już skręcone łóżeczko
                                                    dla młodego. Tylko nie wiem jak je ustawić w sypialni. Na złożenie
                                                    czekają jeszcze paczki z szafą, ale mąż ma od środy 3 dni urlopu i
                                                    może wtedy się uda.
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 14.06.10, 10:53
                                                    Ania, my za całe mieszkanie, 75m zapłaciliśmy 12tyś, w tym robocizna i materiały, nie wliczając kafelków i paneli, bo to kupiliśmy sami, ale farby, kleje, fugi, folie izolacyjne i inne takie, o których nawet nie mam pojęcia, wszystko oni kupili. Wszystko to było wliczone oraz dowóz wszystkiego, w tym również kafelków, z wniesieniem do mieszkania.
                                                    Więc myślę, że jak wam zaśpiewają 10tyś za łazienkę tylko, to powinniście poszukać kogoś tańszego. U was dochodzi kucie, bo już macie to zrobione, a chcecie na nowo, u nas tego nie było, bo mieszkanie było nowe, ale i tak, jedna łazienka to dużo mniej niż całe mieszkanie, więc kwota powinna być mniejsza.
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 14.06.10, 11:09
                                                    aniu oczywiście rozumiem ,ja też stwierdziłam ze heheh wygrana
                                                    wygraną ale czy to świadczy o tym że nasze dzeicko jest naprawde
                                                    podobne do psa ?heheheh takie żarty sobie robiliśmy..Byliśmy ze
                                                    zanjomymi ,więc kolega mówi do m słuchaj Ty sie postaraj przy
                                                    nastepnym zeby było do rodziców podobne a nie do psa hehehe:D Kubuś
                                                    był anjmlodszy z uxczestników,moze to pomogło a może moja długa
                                                    biała spodnica(bafi jest cały biały ) a moze to że m z kolega bili
                                                    brawo i darli sie coby najgłosniejszy doping był nie wiem co
                                                    przewazyło ale najważniejsza jest wygrana:D
                                                    Emi chcemy brodzik,ze wzgledu na dzieci(nooooooo mamy nadzieje miec
                                                    dwójke),chcemy głeboki brodzik z siedziskiem taki zeby maluch mógł
                                                    usiać i zebym mogła go umyć spokojnie.Kuba tez lubi przesiadywac w
                                                    kapieli.No i ja jak se giry wydepiluje?;) a tak se usiade jak dama
                                                    i se ogole hehehe:)
                                                    Koszt sama nie wiem ale tak wyszło.płytki 1730,kabina plus brodzik
                                                    1750 ,szafka z umyalka 305,bateria 250,kompakt
                                                    450,robocizna,rury,elektryk i dycha jak w morde strzelił :( no moze
                                                    dycha to takie max.ale cos koło tego trzeaba liczyc.
                                                    dziś ide z bafim do fryzjera,zaraz wkleje zdjecie jak teraz wyglada
                                                    i pózniej po fryzjerze,zobaczycie ile ma włosków na sobie,dosłownie
                                                    jeste nie ten pies po obcieciu.
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 14.06.10, 11:14

                                                    [img]https://images45.fotosik.pl/304/eae7d145b42def5am.jpg[/img]
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 14.06.10, 11:17
                                                    [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=eab3b0d3ad3cc49f][IMG]
                                                    http://images35.fotosik.pl/158/eab3b0d3ad3cc49fm.jpg[/IMG][/URL]
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 14.06.10, 11:18
                                                    Nie wiem czego nie chce sie duze zrobić ...
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 14.06.10, 11:28
                                                    Śliczny piesek :-)

                                                    My za same prace hydrauliczne w łazience zapłaciliśmy 1,8 tys. :-/
                                                    Nie licząc materiałów. Czemu w Warszawie wszytko jest takie drogie
                                                    buuuuuuu :-(

                                                    Ja mam w obecnej kabinie takie siedzisko na wysokości ok. 50 cm i
                                                    głębokości 20 cm. Stoją tam kosmetyki, a jak jest potrzeba to sobie
                                                    siadam i myję/golę co trzeba ;-) W nowej łazience będę mieć tak
                                                    samo, bo to jest świetny patent :-) A jak będę kiedyś w przyszłości
                                                    dziecko kąpać, to jeszcze nie wiem. Kupię jakiś mały dmuchany
                                                    basenik :-P
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 14.06.10, 11:42
                                                    Emi, a ten basenik to tak na balkonie? Będziesz dziecko od małego hartować i ćwiczyć na morsa? :P
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 14.06.10, 11:48
                                                    hehe ;-)
                                                    basenik taki:

                                                    www.klubben.pl/sklep/dla_dzieci/nauka_plywania/prd,BASEN%20BRODZIK%20POD%20PRYSZNIC%20BABY%20WATCH%20WEHNCKE,rid,13654.html


                                                    a wątek jak wykąpać dziecko bez wanny jest tutaj:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,49213,112584277,112584277,Jak_wykapac_dziecko_bez_wanny.html
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 14.06.10, 12:04
                                                    U mnie taki basenik by nie wlazł do brodzika, bo mam 80x80 tylko :) ale mam wannę i nie zawaham się jej użyć :D
                                                    A basenik fajny :)
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 14.06.10, 15:15
                                                    Basenik super sprawa,nawet nie wiedziałam ze takie cudo mozna
                                                    kupić.super rozwiazanie jak sie ma kabinę,tylko faktycznie nie
                                                    kazdemu wlezie.
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 14.06.10, 15:32
                                                    A czytałyście opis basenika? Aż sie zakrztusiłam :D
                                                    Kąpiel, pluskanie się, prykanie, nie będzie już żadnym problemem!
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 14.06.10, 20:08
                                                    A to bafi obiecany po obcięciu

                                                    [img]https://images38.fotosik.pl/300/00d3e713e09eabe6med.jpg[/img]
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 14.06.10, 20:15
                                                    biedny piesek :D
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 14.06.10, 21:44
                                                    ciekawe czy mu zimno po takim strzyżeniu. Faktycznie calkiem inny pies :)
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 15.06.10, 07:52
                                                    O rany! Ale golas. Ania, ładnie go urządziłaś. Nie mogłaś mu chociaż troszeczkę włosów zostawić? ;)
                                                    Ale minę ma bardzo dumną :)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 15.06.10, 08:04
                                                    Biedaczek ;-)
                                                    Z długą sierścią wyglądał lepiej, ale pewnie za gorąco mu było w te
                                                    upały.
                                                    Głaski dla Bafiego :-)
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 15.06.10, 08:12
                                                    A mi się wydaje, że pies woli mieć na lato trochę więcej włosów, zwłaszcza jak ma jasne.
                                                    W końcu nie od dziś wiadomo, że

                                                    Futro grzeje, futro chłodzi, futro nigdy nie zaszkodzi.

                                                    Jak miał futro, to mu słońce na futro świeciło, a teraz na gołą skórkę. Może kremem z filtrem trzebaby go smarować przed spacerem ;)
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 15.06.10, 08:22
                                                    Musi być co jakis czas obciety gdyż robia mu sie kołtuny mimo
                                                    czesania,pod podwoziem robi sie taka watka i to musi byc co jakis
                                                    czas odswiezone.Czy jest mu chłodniej to pewnie nie,aczkolwiek czuje
                                                    sie znacznie lzejszy,bo bardziej szaleje.Dwa m-ce i bedzie wygladał
                                                    znów jak na pierwszym zdjeciu.Postaram mu sie teraz zapuscić takie
                                                    całkiem długie,maż kupił wczoraj szampon wybielający za 38 zł
                                                    (mysłałam ze padne na zawał)wwiec moze jakos pójdzie.Co do słonca
                                                    wogóle praktycznie powinien jego unikać ,ma różowa skóre która ulega
                                                    oparzeniom.
                                                    A tak wogóle to dziecko mnie wczoraj tak wkurzylo ze trzasnełam
                                                    drzwiami od kibla tak ze wyleciała z nich szybka:P dobrze ze mamy je
                                                    zmieniac ,choc maz kupił narazie kawałek pleksy i wstawi.
                                                    Robiłam koktail z truskawek ,kuba mi pomagał oczywiscie jak zwykle
                                                    musi skakać,kombinowac,krecić sie a nie stanac spokojnie i czekac.No
                                                    i tak wykombinował że krzesło wywalił,zachaczył o kubek z
                                                    truskawkami,te sie rozsypały cukier rozmoczony wywalony wrrrrrr
                                                    choćbym sprzatała 1000000 razy dziennie i tak nast dnia trzeba
                                                    bedzie robic powtórkę.a do tego mam zawalone gardło przez klime bo
                                                    se nastwaiłam na mega wianie prosto w twarz ...
                                                  • miska83 wtorek 15.06.10, 10:47
                                                    piesek mega "odswiezony" i pewnie mu tak wygodniej:)
                                                    ja dzis bylam z rana na badaniach.mega korek do miasta myslalam ze
                                                    oszaleje.bo mnie tak mecza te wymioty a tu trzeba byc bez
                                                    sniadanka...ale dalam rade. w pon na wizyte do lek ,mam nadzieje ze
                                                    wyniki beda w normie.dziewczyny powiedzcie mi czy espunisan mozna w
                                                    ciazy? w aptece pan powiedzial ze niby w ulotce nie ma jako
                                                    przeciwskazan kobiet w ciazy ale jak na kazdej ulotce zapis byl ze
                                                    trzeba skonsultowac z lek.niby sklad taki ze nie powinnien w niczym
                                                    zaszkodzic...narazie kupilam jeden listek ale wam powiem ze labo
                                                    powoli mi zaczyna przechodzic albo ten espunisan dziala cuda;) ja
                                                    mam problem bo nie potrafie beknac-sory za doslownosc i jak
                                                    wymiotuje to zazwyczaj dopiero wtedy mi sie fajnie wszystko wywala i
                                                    zaczelam podejrzewac ze to moze powodowac po czesci ze tak mnie
                                                    meczy.od wczoraj biore te tabletki i jest jakby lepiej-pomijam ze
                                                    brzuch o polowe zmalal-pozbylam sie tych cholernych gazow i od razu
                                                    inaczej wygladam i lepiej sie czuje...tylko tak mnie troche sumienie
                                                    gryzie z emoze w ciazy nie powinnam tego lykac..
                                                  • kfiatuszek80 Re: wtorek 15.06.10, 11:43
                                                    Miśka nie pomoge ,napisze ci jedynie ze pediatra zaleciła kubusiowi
                                                    te tabletki przed badniaem usg pecherza moczowego,łykal w zasadzie
                                                    tylko jeden dzień,3Xdziennie po 2 tabletki.Nie wiem jak tan lek ma
                                                    się w stosunku do ciąży.Ale łykaj tylko w razie koniecznosci lepiej.
                                                  • az-82 Re: wtorek 15.06.10, 11:47
                                                    Miśka, jak będziesz w poniedziałek, to możesz spytać. Ja myślę, że to wszędzie na wszelki wypadek jest napisane, żeby skonsultować, bo nikt nie chce brać odpowiedzialności, jak by co. Ale gdyby wiedzieli, że może coś być nie tak, to by napisali, że nie wolno.
                                                    Tak patrzę na twój suwaczek, ty już masz 10 tydzień! Jak ten czas szybko leci. A dopiero co się z nami starałaś.
                                                    W ogóle, dziewczyny, które pierwsze zaczęły, zaczną rodzić za chwilę, a my z Anią jeszcze w polu...:(
                                                  • kfiatuszek80 Re: wtorek 15.06.10, 12:15
                                                    No własnie też dzis o tym pomysłałam.ja pamiętam nie tak dawno jak z
                                                    Ula pisałaysmy na ciP,i jak zastanawiałaysmy sie czy moze prywatne
                                                    forum złożyc.a tu masz Ula zaraz rodzi,poczekalnia już od dawna
                                                    istnieje a ja nadal nic.Dobrze aniu ze tu jesteś ze mna bo sama nie
                                                    wiem czy bym dała rade.Czas tak szybko leci ale i my mam wielk a
                                                    nadzieje juz niedługo zaciazymy i też se suwaczek zapodamy:D [img]
                                                    http://www.rodzinko.pl/images/smilies/dziecko.gif[/img] Przezd nami
                                                    Aniu super terminy na rodzenie,powiem Ci ze chciałabym abysmy obie
                                                    na raz zaciazyły.Nie chciałabym sytuacji ze ty zajdziesz a ja nie
                                                    albo odwrotnie.wiem ze tak moze byc ale jakos tak wolałabym razem,w
                                                    sumie nie wiem dlaczego.jednak dziewczyny które zachodza przełaczają
                                                    myślenie na inny tor,jest juz dziecko,badania ,co kupic itp.my wciaż
                                                    gadamy o lekarzach ,testach i płodnych dniach.
                                                  • az-82 Re: wtorek 15.06.10, 13:19
                                                    Ania, też bym oczywiście chciała, żebyśmy razem. Zobaczymy, co wyjdzie.
                                                  • miska83 Re: wtorek 15.06.10, 13:21
                                                    no czas leci jak oszalaly...tez patrze na suwaczek i wlasciei to 11
                                                    tydz idzie...:)
                                                    hej nie smuccie sie.wy tez juz niedlugo bedziecie miec
                                                    suwaczki,bedziemy o zakupach dla malucha gadac...w teorii to ja nie
                                                    wiele bede od was odbiegac jak wam sie w tych cyklach uda:)ja
                                                    trzymam mocno kicuki!
                                                    az jak u ciebie?nic nie piszesz wiec narazie @ nie ma?:) mam
                                                    nadzieje ze juz jej nie ebdzie! a potem ania i juz wszystkie w
                                                    dwupaku bedziemy:)
                                                  • az-82 Re: wtorek 15.06.10, 13:41
                                                    Miśka, oczywiście, że masz 11. tydzień, 10 tygodni masz za sobą. Źle się wyraziłam :).
                                                    U mnie na razie cisza przed burzą ;) Jak coś się zmieni, to nie omieszkam dać znać. Ale nie czuję, żeby dzisiaj.
                                                  • miska83 Re: wtorek 15.06.10, 14:42
                                                    nie, ja sie nie czepiam szczegolow:) tylko sama w szoku jestem ze to
                                                    juz tyle...wlasciwie to 1/4:) juz za mna:)
                                                  • smallcloud Re: wtorek 15.06.10, 14:55
                                                    Czesc kobitki
                                                    W końcu zebrałam sie w sobie i zakupiłam hurtem na allegro wszystkie kosmetyczno
                                                    gadżeciarskie rzeczy dla mnie i dla kluski.
                                                    I trzy stowki sie rozpękło - za to bede miała to przytachane pod drzwi przez
                                                    kuriera :)

                                                    Mój skacowany mąż właśnie dotarł do domu po integracji :D
                                                    Śpi biedaczysko :D
                                                    A ja wmuszam w siebie juz drugi dzień zupe krem z brokuł bo cos mi jelita się
                                                    zbuntowały.
                                                    Tzn lubie ta zupkę - no ale ile można...
                                                    Do suszonych sliwek nigdy sie nie przemogę choć wiem że bardzo pomagaja ;/
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 15.06.10, 15:17
                                                    A ja dzisiaj popłaciłam wszystkie zaległe przelewy, bo już z dwóch
                                                    miesięcy się zebrało. I kwota też się niezła zebrała, bo ponad 4
                                                    tys. :-/ A potem zrobiłam porządki w papierach i powpinałam
                                                    wszystkie faktury i wyciągi do segregatorów. Ale ja tego nie lubię
                                                    robić :-/ Ale przynajmniej mam czystkę zrobioną przed porodem :-)
                                                    Nie wiecie ile trzeba trzymać te wszystkie papiery, bo ja już
                                                    niektóre z 10 lat trzymam i bym się części chętnie pozbyła :-P

                                                    Od jutra mąż ma 3 dni wolnego. Naumawialiśmy się do lekarzy, na
                                                    badania, będziemy załatwiać różne różności. I właśnie przed chwilą
                                                    umówiłam się z handlowcem z Aegonu, żeby młodemu otworzyć jakiś
                                                    fundusz :-)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 15.06.10, 18:49
                                                    Iza, my trzymamy papieru z 5 lat wstecz. A czy to dobrze, to nie wiem :)
                                                    Ja walczę z anginą Zuzika, jeszcze te samoloty latajace nad glową od 4 rano :/
                                                    nigdy sie chyba nie przyzwyczaje ( conajmniej 2 razy w roku latają nad moim
                                                    blokiem gdy remontują pas startowy czy coś w tym stylu).Do mnie pomalutku
                                                    spływają przesylki z Allegro. Jak patrzę na rozmiar pajacyków i bodziaków 62 to
                                                    sie zastanawiam czy mlodemy nie kupic tez ubranek w rozmiarach 68. To ma byc
                                                    kawał chłopa- na bank powyzej 4000g i nie jestem pewna czy w te malenstwa to się
                                                    zmiesci ;)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 15.06.10, 22:54
                                                    U mnie samoloty nad blokiem latały w sobotę rano, jak męża nie było,
                                                    a ja się chciałam wyspać bez stopperów :> Też od razu pomyślałam, że
                                                    jakiś remont pasa jest czy cuś.
                                                    A skąd wiesz, że taki duży ten Twój dzieć będzie?
                                                  • kola-dka środa 16.06.10, 09:35
                                                    Cześć laski :)

                                                    Iza, moj dziec bedzie duzy- Pietrasik mowi mi juz o tym od usg polowkowego.
                                                    Dodatkowo wczoraj mialam w reku opis usg Zuzi w 27 tyg- ona wazyla wtedy 800 g a
                                                    Mlody w tym czasie ma 1100g ;)
                                                    No i chyba zazwyczaj kolejne dzieci są cięższe. Pocieszam się ze jest to powod
                                                    do cc bez zadnego gadania, nie ma mowy zebym takiego byka wycisnęła ;)

                                                    Marta, co kupiłaś wczoraj ciekawego?
                                                  • kfiatuszek80 Re: środa 16.06.10, 11:26
                                                    Witam sie.Wczoraj rozmawiałam z m na temat naszych niepowodzeń w
                                                    kwestii zapłodnienia:P zapytałam go czy zgodziłby sie na IUI na co
                                                    odpowiedział ze nie bo heheheheh to tak jak by to nie jego dziecko
                                                    było(ehhh ci faceci) wiec mówie ze to twoim nasieniem,eeee chyba nie
                                                    bo on sam musi zrobić.No i kolejny raz podgadywałam go na temat
                                                    badania nasieniea na to jest chetny ale stwierdził że ja sama do
                                                    labortorium zaniose bo on tak jakby sie bedzie troche krepował :D
                                                    Ehhh ten mój kot,dzis mu powiem że bedziemy musieli badać chlopaków
                                                    ciekawe jak zareaguje .do tej pory pewnie mysłał ze tak se gadamy
                                                    ale uda sie ominac badanie.
                                                    Jego kolega z pracy sprzedaje czapeczki dzieciece z firmy
                                                    Bexa,ciekawe sa i sliczne i na zamówienie sasiadki przyniósł wczoraj
                                                    takie malusie dla noworodka.sąsiadka sie opkupiła wiec reszte ja
                                                    przegladam oczywiscie popadajac w zachwyt.no i pytam małaza a moze
                                                    my bysmy zakupili jakies coooo??na to małz mówi to wybierz se a ja
                                                    zapłace jutro:D no i wybrałam choć mówie aaaaa moze nie by nie
                                                    zapeszac na co małzyk mówi zebym brała i koniec.no i wybralam takie
                                                    [img]https://images40.fotosik.pl/300/5b1d9dedbce9bc39med.jpg[/img]

                                                    Pozatym chcialam sie pochwalić ze dostałam dla kubusia te koszulke w
                                                    paseczki która wam pokazywałam,jest sliczna poprostu,pachnąca i na
                                                    dodatek dołaczona jest karteczka z podziękowaniem za zakupy i mała
                                                    princessa.szok,bardzo fajny sprzedwca,kontakt idealny i bardzo
                                                    szybka wysyłka.
                                                    Aha wracajac od lekarza zaszłam do biedronki po zakupy i kupiłam
                                                    seeee ksiażkę pawlikowskiej,o całe 10 zł tanszą niż cena na okładce.
                                                    [img]https://www.empik.com/c/blondynka-na-czarnym-ladzie-
                                                    bprod8120123.jpg?i=/7e/83/7e83ddbd3d7e9042f8e918be8c71f3be.jpg[/img]
                                                    Ja kupiłam za 28,90 cena na okładce 39,90 w necie chyba jeszcze
                                                    droższe.
                                                  • kfiatuszek80 Re: środa 16.06.10, 12:38
                                                    Żezarłam pół opakowania czekoladek Merci i chyba zaraz się okoce
                                                    hehehe jak to trafnie martusia nazwała:D
                                                  • kola-dka Re: środa 16.06.10, 12:44
                                                    Dziewczyny czy wy wiecie czy na allegro moge kupic takie testery wó płodowych
                                                    albo paski lakmusowe- musze sprawdzic czy nie ciekną mi wody. Takie rzadkie mam
                                                    rano uplawy, jak woda :/ u nas w aptece nie maja, dalej w miasto niepredko sie
                                                    wybiore. Lekarz mowil ze male szanse bo szyjka twarda i zamknieta a do szpitala
                                                    z wkladka nie chce mi sie jechac.
                                                  • smallcloud Re: środa 16.06.10, 13:29
                                                    joł laski

                                                    Zakupy w ikea do dooopy ;/
                                                    Okazało sie że nei posiadają drzwi do naszej szafy a dostawa bedzie za pare dni,
                                                    w dodatku kupilismy półkę ale nie w tym kolorze co trzeba, złaziłam się brzuch
                                                    mi stawał ja się wkurzałam. Dodatkowo w ikei zgasło parokrotnie swiatło i
                                                    stalismy jak te kołki w dziale z materiałami i probowalismy przy jednej
                                                    jarzeniowce cos uciac.
                                                    eh zmęczyłam sie zirytowałam i tyle ;/

                                                    Dziś od rana wydzwaniam po zusach i kadrach i szlag meni trafia bo okazuje sie
                                                    że moje zwolnienie za maj w kadrach przepadło...
                                                    aaaaa po prostu dzis mam mega wkurw..

                                                    Kasia - ja chyba sobie zażycze na nastepnej wizycie ten syropek - o!
                                                  • kola-dka Re: środa 16.06.10, 13:38
                                                    Marta, to ja chyba IKEowe pierdółki pozamawiam przez Allegro...najbardziej
                                                    przeraza mnie to łażenie i tłumy.
                                                    Syropek na mnie działa, ciekawe czy taki sam efekt jest u kazdego :)
                                                  • emily_valentine Re: środa 17.06.10, 07:23
                                                    Witajcie z samego rana!
                                                    Już nie mogłam dłużej spać, bo mąż tak okropnie chrapał, że się nie
                                                    dało wytrzymać nawet w moich stopperach :-/ Poza tym żelazo, które
                                                    biorę wygoniło mnie do łazienki :-P
                                                    Wczoraj rano złożyliśmy szafę, a właściwie regał dla młodego.
                                                    Zostało tylko przykręcić drzwi i będzie szafa :-) Lubię Ikeę, bo
                                                    wszystko jest takie proste :-D
                                                    Wieczorem zakończyliśmy zajęcia w szkole rodzenia. Dostałam nawet
                                                    dyplom :-D I znowu zaczęłam się zastanawiać nad szpitalem i znowu
                                                    mam dylemat :-? Już myślałam, że jednak będzie Madaliński, ale znowu
                                                    moje myśli krążą wokół Żelaznej. Czy jest na sali ktoś bardziej
                                                    niezdecydowany ode mnie?
                                                  • az-82 Re: środa 17.06.10, 07:46
                                                    Dziewczynki, czy mi się wydaje, że dawno nie widziałam tu Uli? Czy może przegapiłam?
                                                    Ula, melduj się!
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 17.06.10, 08:34

                                                    Witam sie i ja,dziecko w przedszkolu,ja sniadanie wcinam.Faktycznie
                                                    uli nie ma jakis czas,ula czyzby znów problem z netem?
                                                    my zaczynamy w pon remont łazienki,brrrr az się boje tego syfu który
                                                    bedzie.Przyjedzie do nas kuzyn meża i on nam bedzie kładł
                                                    płytki,kolega natomiast rury czyli hydraulika-także koszty bedą
                                                    okrojone.tylko póśżniej to sprzątanie ale ciesze sie bo łazienke
                                                    mamy fuj i nie mam w niej nawet porzadnej półeczki na moje
                                                    kosmetyki.dzis ide na zebranie do przedszkola ,pani pokaze arkusze
                                                    postepów dzieci.
                                                    Wczoraj po latach przyjechała do mojej babci jej kuzynka,odwiedziły
                                                    nas i cioteczka do mnie z tekstem:Wiesz ja tak ciesze sie ze sobie
                                                    ułozyłas życie,ze tak bała sie o mnie bo jak człowiek traci ojca to
                                                    jest półsierota a jak matkę to całkowita sierota,i ze tak sie cieszy
                                                    jak by jej to wlasne dziecko ja była:),ze ja taka zahukana,skromna
                                                    byłam[img]https://emoty.blox.pl/resource/crazy.gif[/img]toc sie
                                                    dowiedzialam ze cioteczka mnie za zahukana miała nosz[img]
                                                    http://emoty.blox.pl/resource/zastanawia.gif[/img]
                                                  • az-82 Re: czwartek 17.06.10, 08:42
                                                    Ania, nie przejmuj się, starsi ludzie różnie dziwne rzeczy mówią :D
                                                    Lepiej być zahukanym, niż pyskatym i aroganckim ;) więc może nie jest aż tak źle.
                                                  • smallcloud Re: czwartek 17.06.10, 09:32
                                                    Też się dziewczyny wczoraj zastanawiałam gdzie jest Ula.
                                                    Napisałam jej smsa i cisza.
                                                    Mam nadzieje, że to tylko kwestia braku neta..
                                                  • ursgmo Re: czwartek 17.06.10, 12:10
                                                    Hej dziewczynki
                                                    modem mi się popsuł , odbieram w poniedziałek rano dopiero , chociaż ich cisnę
                                                    żeby prędzej i mam małą nadzieję na jutro :-/ zastępczaka niestety nie mieli .
                                                    Martusia dzięki za troskę sms'a dostałam kochana ale kart w sklepie nie było i
                                                    nie było czym doładować , u nas niestety tak jest albo mają bilety mza albo
                                                    karty ,wczoraj akurat dostarczyli bilety więc zabrakło kart , no wiocha
                                                    poprostu :-D
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 17.06.10, 12:52
                                                    Ula co wy z tym modemem ciagle?Ja mam jeden ten sam od
                                                    początku ,nigdy się nie popsuł.No i faktycznie wiocha hehehe jak
                                                    piszesz musi być jak cholewcia kart nie można dostać.zreszta ja kart
                                                    np nie kupuje, ładuje swojego mixa od męza (on ma abonament),no a
                                                    zawsze przecież można wysłac smsa z neta:)Ula wracaj do nas szybko :)
                                                  • kola-dka Re: czwartek 17.06.10, 12:28
                                                    Hej laseczki :)witam się czwartkowo. Ja z rana podrałowałam do medicover na
                                                    upuszczenie krwi i siuśków, a potem na pocztę po ostatnie przesylki z Allegro.
                                                    Brakuje mi juz tylko jednej, najdrozszej :/ i mam zagwostkę gdzie do cholery te
                                                    rzeczy są. Kupione jako jedne z pierwszych, zaplacilam tego samego dnia.....a to
                                                    bylo juz przeszlo tydzien temu.

                                                    Dzisiaj musze przeprowadzic poważną rozmowę z moim małżonkiem na temat roli jego
                                                    rodziców w zyciu naszych dzieci. Musze to zrobic na spokojnie, ale
                                                    wczoraj juz na niego naskoczylam ze są hipokrytami.
                                                    W skrócie- teść jest na emeryturze, sam deklarował pomoc przy chorej Zuzi na
                                                    zmianę z moją mama ( ja w zyciu bym tego nie wymagała)...a wyglada to tak, ze
                                                    moja mama przyjezdza jak jest potrzeba w 100% a on...albo musi posprzątac, albo
                                                    inne pierdoly. RAz przyjechal i mial taką nieszczesliwa mine ze Zuzia nie spi w
                                                    dzien, ze trzeba jej organizowac czas, ze rzygac mi się chcialo od tej jego
                                                    laski i nieszczescia. Wiem, ze on nie ma obowiazku poswiecac swojego wolnego
                                                    czas dla wnuczki, ale wiem tez ze gdyby nie moja mama to dawno by mnie z roboty
                                                    wywalili (Zuzia bardzo często choruje i musialabym brac L4- pewnie czesciej ja
                                                    bo zarabiam o wiele mniej niz M). Nie jestem pewna czy moj M docenia to co robi
                                                    dla nas moja mama- on pewnie widzi tylko trudny charakter mojej matki. Ale mimo
                                                    wszystko pomoc daje nam wielką.
                                                    Ja juz mam dosyc sluchania bajek tesciów-"Bedziemy pomagac jak mozemy" Ani nie
                                                    pomagają nam finansowo- my nigdy bysmy kasy od nich nie wzieli, ani nie pomagają
                                                    nam w potrzebie dając nam swoj czas. A przyjezdzają sobie 2 razy do roku na
                                                    dzien, dwa w weekend, zeby się "pobawic" wnuczką.
                                                    Wlasnie mam zamiar oznajmic, ze nie ma przyjazdów w weekend, kiedy ja jestem na
                                                    L4 i macierzynskim. Wtedy jest czas dla rodziny. Jesli maja ochote zobaczyc
                                                    wnuczke (raz na rok) to moga przyjechac w tygdoniu- jako emeryci moga sobie na
                                                    to pozwolic. A poza tym juz NIGDY nie bede ich prosila o pomoc. A moj m jest
                                                    jakis obojętny w tym temacie, nie martwi się, nie wnerwia zachowaniem rodziców
                                                    ... nie wiem czy on nie widzi tego co sie dzieje, czy tylko udaje bo nie ma
                                                    wplywu na to co robią.

                                                    Pisze trochę z wkurwem wiec moze wyszedł bełkot. Trzymajcie kciuki zebym nie
                                                    doprowadzila do wieczornej mega awantury.
                                                  • smallcloud Re: czwartek 17.06.10, 13:51
                                                    Kasia - oficjalnie strzelam focha ześ była w poblizu i nie odwiedzil mnie <foch>

                                                    A tej laski z allegro to poprostu dopytaj kiedy wysłała czy priorytetem no i
                                                    niech poda nr nadania. Może się (tfu tfu) okazac że ktoś Ci się do paczki dobrał ;/

                                                    A co do teściów. Eh drazliwy to temat, myśle że slubny nie widzi problemu bo
                                                    jest twoja mama - kiedy przyszłoby do dylematu kto idzie na L4 bo Zuz znow chora
                                                    w tym m-cu to jakos inaczej by na to spojrzał.
                                                    Co do powinnosci dziadków - owszem nei ma nakazu - ale jak sie mowi A to trzeba
                                                    powiedziec B. Niech nie obiecuja skoro nie dotrzymaja obietnicy.
                                                    a na ich pytanie oc u was - mowic wprost - ciezko mamy, Zuza ciagle choruje a
                                                    moja mama juz nie ma siły z nia siedziec...
                                                    A przed rozmowa z mężem zazyć syropek :)


                                                    Ula - nareszcie. bo mi jakies glupoty do głowy z niewiedzy przychodziły ;/

                                                    Dziewczyny nie wiecie ile kosztuje zwykły fleczer? ten do zeba? Musze sobie
                                                    wymienic bo sie tamto wypłukało a musi jeszcze potrzymac do porodu ząb.
                                                  • kola-dka Re: czwartek 17.06.10, 14:03
                                                    Marta, wybacz mi :* nie chcialam z wkurwem isc do Ciebie i się żalić. Poza tym
                                                    malo spalam, oczy jak królik i w ogóle gorsza kondycja :/
                                                  • az-82 Re: czwartek 17.06.10, 15:23
                                                    Zrobiłam w końcu porządek w szafie. Wyrzuciłam 3 torby grubych swetrów do szafy w korytarzu (jest tam już prawie pełno :/) w szafie w sypialni bez tych swetrów też pełno :/ a jeszcze jeden transport moich ciuchów został u mamy i czeka na przywiezienie. Porażka. Skąd mi się tyle ciuchów narobiło? Muszę je przejrzeć wszystkie, stwierdzić, czego na bank nie będę nosić i wynieść do pojemnika czerwonego krzyża. Tylko na to nigdy nie mam czasu.:(
                                                  • smallcloud Re: czwartek 17.06.10, 18:29
                                                    No wiesz! Przeciez nie sugeruje ci przychodzic do meni wyfiołkowana. Przyjdz i w
                                                    pizamie jak masz chec! :D

                                                    Ania - ja wciaz walcze w temacie wywalic ciucha sprzedac oddac czy zachowac -
                                                    rozumiem twoj bol bo mnie to bardzo ciezko przychodzi i niestety jest tak ze pol
                                                    jednego pokoju mam zawalone ciuchami do ktorych sie przymierzam raz na jakis czas.
                                                  • kola-dka Re: czwartek 17.06.10, 19:02
                                                    ja z kolei wywalam wszystko, a potem nie mam w czym chodzic :)
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 17.06.10, 21:45
                                                    Witam się wieczornie :-)
                                                    Ale dzisiaj mieliśmy zajęty dzień. Najpierw z rana 2,5 godziny w
                                                    Medicoverze na wizytach od lekarza do lekarza. A potem zakupy dla
                                                    młodego :-)
                                                    Niestety chyba czeka mnie cesarka :-( Byłam dzisiaj u okulisty, żeby
                                                    się przebadać czy mogę rodzić SN i niestety pomimo że wadę wzroku
                                                    mam w sumie niewielką, bo tylko -4,5, to badanie dna oka wykazało,
                                                    że mam zmiany zwyrodnienieowe na siatkówce i grozi to umiarkowaną
                                                    (czyli chyba średnią) groźbą odklejenia się siatkówki podczas
                                                    porodu. Nie wiem co mam teraz zrobić, bo prawie w ogóle nie brałam
                                                    pod uwagę cc. Cały dzień oczywiście przepłakałam, ale chyba powoli
                                                    oswajam się z myślą, że będzie jednak cc. Tylko jak ja mam się za to
                                                    wszystko zabrać? Co ja mam teraz zrobić? Iść do szpitala i chcieć cc
                                                    na żądanie i płacić czy mi zrobią ze wskazań lekarskich bez niczego?
                                                    I czy umawiać się na jakiś termin czy czekać aż zacznie się poród?
                                                    Boszzz, ja nic w ogóle nie wiem na ten temat :-(
                                                  • az-82 Re: czwartek 18.06.10, 07:40
                                                    Iza, współczuję, też bym nie chciała cesarki, ale w tym wypadku masz wskazania, więc zrób grzecznie jak ci doktor mówi.
                                                    To nie jest na życzenie, skoro ci okulista tak zaleca. Powinnaś to mieć chyba od niego na papierze? Dokładnie co ci dolega i że to kwalifikuje do cesarki? No bo skąd oni w szpitalu mają to wiedzieć, a jak im powiesz ustnie to nie muszą cię słuchać, bo dlaczego niby mieliby ci wierzyć?
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 18.06.10, 08:44
                                                    Tak tak mnie tez wydaje sie ze nie ma na słowo,musisz miec
                                                    oswiadczenie tego lekarza co te opinie wydał na papiereze.Ja tam bym
                                                    sie cieszyła ze moge mieć cesarke.Iza ja miałam miec poród
                                                    naturalny.Niestety zaczęło sie plamienie krwia ,zielone wody wiec
                                                    poród był przyspieszany oxy,a czytałam ze przy oxy gorzej boli.I
                                                    bołało jak nadeszły skurcze,jak cholera bolało,człowiek leży/siedzi
                                                    ufajdany we wlasnych wodach pomieszanych z krwia i nie wiem czym tam
                                                    jeszcze( nie po pachy jak to się mówi ale jednak).óżniej parcie -
                                                    niestety- bolesne,zagrozenie dla dzieciątka niedotlenieniem...Ja
                                                    parłam 6h,nie udało sie,więc szybka acja i na blok.Tam pare min
                                                    kubus był na swiecie.ja spałam ,nic nie czułam,kubus ur sie sliczny
                                                    nie popuchniety i bez plam jak ine dzieci,zdrowy to
                                                    najważniejsze.wybudzili mnie ,i na sale.rana boli owszem ale sa
                                                    specyfiki w pupe i boli zancznie mniej.Podpisuje sie wszystkimi
                                                    rekami i nogami za cesarka,w nast ciaży stane na rzesach by ja
                                                    mieć.Aczkolwiek wolałabym ZZo niz ogólne-choć nie wiem czy nie
                                                    panikowałabym przy zzo(zapewne tak).i tak jak po cc tak po
                                                    nat.porodze moga wyst.komplikacje u kobiety ,wiem o tym i ty pewnie
                                                    tez ale ja uwazam ze cesarka jest o stokroc lepsza niz naturalny
                                                    poród.nie wiem moze dlatego tak uwazam bo nie ur naturalnie ale w
                                                    moim przypadku cc było wybawieniem:).
                                                  • kola-dka Piątek 18.06.10, 09:43
                                                    Hej laseczki :)
                                                    Iza, rozumiem ze w szoku jestes, bo nie przypuszczalas ze sprawy przyjmą taki
                                                    obrót. Ja bylam w szoku jak w pierwszej ciazy okazalo sie w szpitalu, ze nie ma
                                                    mojego lekarza i bedę rodzic dziecko ponad 4000g sn a nie cc jak było umówione
                                                    wczesniej.
                                                    Iza, ja bym sie przeszla na wizyte do przychodni przyszpitalnej albo prywatnie
                                                    do ordynatora z zaswiadczeniem od okulisty i umówila się na cesarke. Tak robila
                                                    moja kolezanka ktora rodzila na Madalinskiego. Wydaje mi sie ze w kazdym
                                                    szpitalu jest podobnie. Wtedy masz cc na zimno, ustawiasz sie na rano, po pol
                                                    godziny jest z glowy, Gorzej jak sie akcja rozpocznie, po co masz miec dwa
                                                    porody w jednym- bóle krzyzowe jak przy sn, plus potem bol rany po cc. Ja bym
                                                    tak zrobila. Trzymaj się, będzie dobrze. Ja Ci zazdroszcze troche :)
                                                  • miska83 Re: Piątek 18.06.10, 10:23
                                                    kurcze rozumiem cie. ja jakbym sie dowiedziala ze czeka mnie cesarka
                                                    to nie bylabym zadowolona.jednak nastawiona jestem na sn tak jak za
                                                    pierwszym razem.powiem ci ze u mnie w rodzinie 8 czerwca urodzil sie
                                                    maluch wlasnie przez cc bo szwagierka nie cchcila naturalnie i
                                                    oplacila cc.w 3 dobie juz wyszla do domu jak i po sn.wyglada
                                                    rewelacyjnie-ale to pewnie zasluga malego ze w nocy sie budzi 2 razy
                                                    na cyca i spi dalej do 8:)wiec zero zmeczenia na twarzy:)doszla
                                                    bardzo szybko do siebie i bez problemowo.tyle z eona byla
                                                    bardzonastawiona na cc i mega przerazona sn wiec pewnie samo
                                                    nastawienie duzo robi potem na kondycje.jesli masz takie wskazania
                                                    od okulisty to mysle z enie ma co sie upierac przy sn i trzeba
                                                    isc "umowic" sie na cc.ona tak zrobila.dzien wczesniej aj przyjeli-
                                                    porobili badania itd a nstaepnego dnia z rana juz maluch byl na
                                                    swiecie!:)bedzie dobrze nie martw sie!
                                                    u mnie maly sajgon.mala w srode u dentysty ladnie wytrzymala-ma
                                                    jeszcze 2 dziurki do zrobienia-teraz mega zadowolona bo rozowa
                                                    plomba siedzi w zabku:) za to od kilku nocy ma taki kaszel ze bez
                                                    silnych lekow na kaszel nie moze w ogole spac:( bylam wczoraj u lek
                                                    i znowu alergia...do tego oczy zaropiale na maksa,trzeba
                                                    zakrapiac,przemywac a wyje przy tym strasznie i taks ie "meczymy" bo
                                                    to nic milego.
                                                    jakie dzis mialam okropne sny...cala noc cos mis ie snilo.okropne
                                                    sny.najpierw ze mialam mega ciezki porod i ze juz po wszystkim w
                                                    szpitalu byl pozar i ja wbieglam i po ciemku szukalam dziecka w tej
                                                    sali pelnej dzieci i wynioslam jakies-myslalam ze moje ale jak
                                                    doszlam do mieujsca gdzie juz cos bylo widac okazalo sie ze to nie
                                                    moje dziecko ...chcialam wrocic po moje ale bylo juz za
                                                    pozno.obudzilam sie z takim placzem...potem snilo mi sie ze bylam u
                                                    lek(w pon mam wizyte-pewnie bedzie juz mierzyl kosc nosowa itd i
                                                    chyba przejeta jestem) i jak ostatnio znalazl u mnie cos tam co nie
                                                    wiedzial co to jest to w snie sie okazalo z emi to po globulkach nie
                                                    zeszlo i stwierdzili ze mam raka i chca go wycinac. ja w panike
                                                    wpadlam ze jak to przeciez ja w ciazy i ze nie chce stracic dziecka
                                                    itdi tez sie skonczylo ze stracilam dziecko i potem jeszcze jeden
                                                    chory sen w ktorym tez sie okazalo ze nie jestem juz w ciazy.
                                                    strasznie mnie te sny przerazily.boje sie ze w pon moze wyjsc cos
                                                    nie tak na tych pomiarach albo sie okazac ze nie wiem...serduszka
                                                    juz nie ma.mam okropny strach przed ta wizyta;( jeszcze nigdy przed
                                                    wizyta sie taknie balam...;/
                                                    sory ze taki was zameczam ale musialam sie wygadac...
                                                  • kola-dka Re: Piątek 18.06.10, 10:30
                                                    Miśka, podobno sny się na odwrót sprawdzają :)
                                                    To tylko strach, kazda z nas bala sie tego usg z mierzeniem NT :*
                                                  • miska83 Re: Piątek 18.06.10, 10:36
                                                    mam nadzieje ze to tylko strach i nie sa to jakies prorocze sny.
                                                    a tak w ogole to w tym snie z pozarem to mialam synka...jak sny sa
                                                    na odwrot to co druga cora mi sie szykuje?:) nie bede zla ale jakos
                                                    tak ostatnio zaczelam myslec ze to chyba chlopak bo zaczyna mis ie
                                                    faza na sledzi i jakies takie octowe rzeczy a z moja mala w ciazy to
                                                    ja takich rzeczy nie jadalam:)
                                                  • az-82 Re: Piątek 18.06.10, 11:03
                                                    Miśka, to nie były żadne prorocze sny, tylko takie najzwyklejsze, odbijające twój stan ducha i myśli. Wychodzi w nich twój strach przed wizytą i ogólny lęk o dziecko, czyli wszystko jest w normie.
                                                    W poniedziałek pójdziesz i się dowiesz, że wszystko jest ok i ci ulży.
                                                    Będzie dobrze :)
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 18.06.10, 19:49
                                                    Dzięki Dziewczyny za pocieszenie :-)

                                                    Pół nocy śniło mi się cc i różne związane z tym historie, potem
                                                    obudziłam się o 3 i se popłakałam ze 2 godziny :-(
                                                    Dzisiaj znowu cały dzień na mieście. Ale najpierw byliśmy na
                                                    Ursynowie na usg ciąży u dr. Pietrasika na hasło satysfakcja
                                                    klienta :-D Powiedziałam mu, że mam wskazania do cc to się tak
                                                    rozgadał, radził co zrobić itd. Normalnie bardzo porządny facet :-)
                                                    O dzieciu prawie wcale, ale w końcu pan doktor powiedział, że
                                                    dziecko nieduże, waży ok. 3 kg, a do końca ciąży zostało mi raptem 3
                                                    tygodnie. Siedzi do dołu głową, mąż mówi, że jak nietoperz ;-) Potem
                                                    pojechaliśmy na Okęcie jeszcze raz do okulistki co byłam wczoraj.
                                                    Dostałam od niej skierowanie na usg oczu. Na samą myśl, że mi coś
                                                    będą wsadzać w oko to już mi niedobrze :-? Z jej wczorajszego
                                                    badania wynika, że mam zwyrodnienie siatkówki obwodowej, natomiast
                                                    usg ma wykazać czy są trakcje szklisto-siatkówkowe. Kurde brzmi jak
                                                    SF :-/ Dała mi namiary na jakąś super panią doktor, ale wizytę mam
                                                    mieć dopiero 30 czerwca. Jak mnie zbada, to się okaże czy jest
                                                    wskazanie do cc czy nie ma.
                                                    Pietrasik mówił jeszcze, że jeśli nie uda się coś z cc, to mogą mi
                                                    skrócić 2 fazę porodu, żebym nie parła i wyciągnąć dziecko
                                                    próżnociągiem albo kleszczami. Ale to wiadomo nie jest za dobre dla
                                                    dziecka. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
                                                    Potem byliśmy na wizycie u pediatry zapytać o sztuczne karmienia.
                                                    Pierwsze pytanie lekarki - czy jesteśmy na coś uczuleni. Ponieważ
                                                    mąż jest alergikiem, to od razu stwierdziła, że dziecko zapewne
                                                    odziedziczy to po tatusiu, tym bardziej że to chłopiec i coś tam
                                                    jeszcze mówiła o dziedziczeniu krzyżowym. Znowu jakieś SF :-P W
                                                    każdym bądź razie dostałam receptę na Bebilon Pepti, które jest z
                                                    laktozą. Jeśli młody będzie uczulony i na laktozę, to pozostaje
                                                    Nutramigen, też na receptę.
                                                    O, takie marne wiadomości na dzisiaj :-/
                                                  • kola-dka Re: Piątek 19.06.10, 08:25
                                                    Iza, to sporo wczoraj załatwilaś :) Będzie dobrze, trzymam kciuki :)
                                                    Jej, tylko 3 tygodnie :) Super, jak się z tym czujesz- masz tremę? ;)

                                                    A ja jestem po nieprzespanej nocy z powodu sąsiadów. W moim bloku są tzw.
                                                    apartamenty (minimum 6 pokoi), ktore zostaly kupione przez obcokrajowców pod
                                                    wynajem. I kuźwa mam akademik :/ wczoraj mialam 3 imprezy: na klatce, na
                                                    balkonie od strony sypialni i na balkonie od strony duzego pokoju. Ja pierdziu
                                                    :( Chlopakow kolo 3 nad ranem ze strony naszej sypialni udalo mi sie pogonic-
                                                    ale oni to sie mnie boja, bo wiedza ze jedno moje slowo a wlasciciel ich
                                                    wypieprzy z mieszkania (po ich libacjach w tamtym roku mam to obiecane, zbyt
                                                    duzo mandatow za zaklocanie spokoju wlasciciel musial zaplacic), ale kuźwa
                                                    imprezowaly tez jakies mlode kozy od strony duzego pokoju, darly ryj na cale
                                                    osiedle- nie znam numeru mieszkania, nie moja klatka, ale z ich okna mozna
                                                    przeskoczyc prawie na moj balkon. Zadne prosby nie poskutkowaly, jeszcze zaczely
                                                    mnie wyzywac. Dzwonilam do ochroniarzy, ale prosili o podanie konkretnie numeru
                                                    mieszkania w ktorym jest impreza. A ja go kurna nie znam, nie mam kodów do
                                                    sasiednich klatek. Wiec nie ruszyli dupy i nie sprawdzili.
                                                    Dosyc mam juz tego osiedla, z drugiej strony jaką mam pewnosc czy gdzie indziej
                                                    będzie lepiej? To jest loteria. Dodatkowo jest jakas znieczulica. Ludzie boja
                                                    sie reagowac na takie zachowanie. Wydaje mi sie ze ja i jeszcze jedna pyskata
                                                    sąsiadka interweniujemy jak jest całonocna libacja.
                                                    Dosyc mam mieszkania w bloku ;(
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 19.06.10, 09:02
                                                    Kola, tremę mam od czwartku, kiedy dowiedziałm się o tym cc.
                                                    Wcześniej jakoś nie bałam się porodu. Jedynie tego, że nam się życie
                                                    całkowicie zmieni. My już stare pryki jesteśmy i się obawiam jak my
                                                    sobie z małym dzieciem poradzimy. Poza tym ja leniwa jestem i mi się
                                                    nie chce wielu rzeczy :-P A teraz dodatkowo przestraszyłam się, że
                                                    jak bym miała mieć cc, to przecież szybciej niż planowany termin
                                                    fizjologiczny, a ja nie mam całej wyprawki. Ale dzisiaj idziemy na
                                                    targi, to może dokupimy co nieco.

                                                    Ale się masz z tymi sąsiadami :-/ My mieszkamy w bardzo spokojnej
                                                    okolicy, sąsiedzi też nie imprezują. Ale i tak wolałabym mieszkać w
                                                    domu jednorodzinnym. Wkurza mnie to, że w bloku panuje tumiwisizm i
                                                    nic nikogo nie obchodzi. Z drugiej strony jest jednak ten komfort
                                                    spokoju, bo o nic nie trzeba się martwić, tylko płacić czynsz :-P
                                                  • smallcloud sobota 19.06.10, 09:38
                                                    Ja ostatnio mam jakies doły i doliny ;/
                                                    Iza - ja bym an to spojrzala tak - dkosnonale wiesz kiedyi co cie czeka. To
                                                    naprawde łatwiejsze moim zdaniem bo wiesz mniej wiecej czego sie spodziewac a
                                                    sn? To zywiol prosze pani i nie wiesz czy dasz rade jak bardzo bedzie boelc co
                                                    cie czeka i kiedy i jak dlugo...
                                                    W kazdym razie chyba bym wolala planowane cc z jakis wskazan.

                                                    Kasia - no ja bym wyszl ai dzwonila domofonem az bym utrafila na wrzeszczacy
                                                    lokal - serio.
                                                    U meni nie ma zmiłuj, jeśli jakięś pijane towarzystwo drze się mi pod klatką to
                                                    wychylam się i mowie ze jesli nie zakoncza konwersacji dzwonei na policje.

                                                    Od tego kurde są.
                                                    A jak sie dziecko urodzi to podejrzewam że bede jeszcze 10 razy bardziej
                                                    stanowcza. I mam w nosie przyjaźnie sąsieckie jeśli ktoś nie szanuje swoich
                                                    sasiadów.

                                                    Mąz widzac moja apatie zakupił mi ciag dalszy "cieżarówki" autorstwa Kaz w
                                                    postaci "dzieciozmagań" ktora ma ok 800 stron :rotfl:

                                                    Troche mi się lepiej robi jak czytam na samym poczatku quiz:
                                                    Pytanie nr 6:
                                                    "Podczas wizyty w supermarkecie w tydzień po porodzie z piersi leje ci się mleko
                                                    i kapie na tasmę przy kasie. Patrzysz na sparaliżowanego starchem kasjera i mówisz:
                                                    a) "kropelke do kawy"?
                                                    b)"tak a propos: macie karme dla chomików"
                                                    c) "przepraszam na momencik tylko przykleje sobie do nich sztuczne wąsy"
                                                    d) "prosze się tak nie bac młody człowieku. Niech sie pan cieszy że pan mojego
                                                    krocza nie widział" - hardcore :D

                                                    Albo:
                                                    Pytanie nr 18:
                                                    " Twoje dziecko i twoj pies jednoczesnie zwymiotowali w samochodzie. W takiej
                                                    sytuacji:
                                                    a) zatrzymujesz sie ostroznie na poboczu i wrzeszczysz w poduszkę
                                                    b) zatrzymujesz się ostrożnie na poboczu i wężem ogrodowym zmywasz wnętrze wozu
                                                    c) dziekujesz opatrzności, że to nie twój wóz
                                                    d) zatrzymujesz się ostrożnie na poboczu, spokojnie wysiadasz z wozu, udajesz
                                                    sie na najbliższe lotnisko i lecisz na Seszele."

                                                    Już mi lepiej :ubaw:
                                                  • emily_valentine Re: sobota 19.06.10, 09:47
                                                    Marta, ja się w sumie aż tak nie boję cc. Tylko sama myśl, że teraz
                                                    jeszcze muszę latać po mieście i to załatwiać mnie stresuje. Muszę
                                                    iść do okulisty i załatwić porządne papiery ze wskazaniem do cc.
                                                    Muszę znaleźć szpital i lekarza, który mi zrobi zabieg. Muszą mnie
                                                    wpisać do grafiku itd. itp. To mnie najbardziej przeraża.
                                                    Ostatecznie mogę załatwić cc na życzenie, ale z tym też jest trochę
                                                    roboty, bo mało czasu zostało. Na dodatek to sporo kosztuje :-/

                                                    A możesz mi wyjaśnić co to jest ta dalsza część "ciężarówki"? I co
                                                    to jest ten Wasz syropek? Bo ja niekumata jestem ;-)
                                                  • smallcloud Re: sobota 19.06.10, 10:00
                                                    Iza - pociesz się że teraz polatasz i załatwisz umówiona bedziesz na dany dzień
                                                    godzinę.
                                                    A ja?
                                                    Rodzaca sn - nie mam nawet gwarancji czy przyjma mnie w szpitalu bo beda miejsca.
                                                    Sa takie dwie ksiazki autorstwa Kaz Cooke

                                                    merlin.pl/Ciezarowka-przez-9-miesiecy-Przewodnik-po-ciazy-i-okolicach_Kaz-Cooke/browse/product/1,601280.html
                                                    ta towarzyszy mi od poczatku, podoba mi się bo jest bez zadecia i mocno
                                                    humorystyczna. procz tego ma oczywiscie fachowe porady liste ksiazek dodatkowych
                                                    czy miejsc stron www ktore warto odiwedzic

                                                    Ta książka doczekala się kontynuuacji w postaci tej ksiązki (ta wlasnie zakupił
                                                    mi mąz)

                                                    merlin.pl/Dzieciozmagania-Z-maluchem-przez-pierwsze-5-lat_Kaz-Cooke/browse/product/1,752987.html
                                                    Co do syropku. Taki specyfik jest o ktory chce sie postarac bo ja nerwus jestem
                                                    i ostatnio za dużo rzeczy niepotrzebnie mnie denerwują. Nazwy się hydroxyzini
                                                    hydrochloridum i można go brac w ciąży - jego się nawet dzieciom podaję.
                                                  • emily_valentine Re: sobota 19.06.10, 11:18
                                                    Na tę pierwszą to już trochę za późno dla mnie, ale drugą książkę to
                                                    sobie obejrzę przy okazji w księgarni ;-)
                                                    O, ja też nerwus jestem! A ostatnio mam nawet skłonności do depresji
                                                    i melodramatów ;-) Może i ja się zapytam mojej gin o ten syropek ;-)

                                                    A przed chwilą skończyliśmy montować szafę. Drzwi przykręcone i
                                                    nawet fajnie wygląda, chociaż to zwykła Ikea. Jeszcze tylko muszę
                                                    dokupić jakieś fajne uchwyty do drzwi i zamówić u stolarza
                                                    zwieńczenie na szafę podobne do tego co jest w łóżeczku i będzie
                                                    gites :-D
                                                  • smallcloud Re: sobota 19.06.10, 13:36
                                                    a potem cyknij fote coby pokazac :D
                                                  • kola-dka Re: sobota 19.06.10, 19:51
                                                    Hej dziewczyny. Wróciliśmy po dlugim i męczącym dniu do domu :)
                                                    Byliśmy na Dniach Ursynowa- na Majce Jeżowskiej :D Moje dziecie dzikie jest w
                                                    tłumie, widać ze często siedzi w domu przez choróbska i do obcych nie
                                                    przyzwyczajona. A dodatkowo mega hałas.
                                                    Majka Jeżowska sie spóźniła, wiec najpierw byl jakiś teatrzyk, Zuza- pełna
                                                    powaga, zero uśmiechu, trzymała sie kurczowo mnie i ojca.
                                                    Gdy przyjechała Majka, to miałam juz pomału dosyć, krzyż dawał o sobie znać, ale
                                                    z godzinkę potańczyłam (sama), tata z Zuzią na barana raczej jak dwa kołki ;)
                                                    Ale ja sie wybawiłam, aż wstyd :)To przeciez piosenki mojego dzieciństwa. Nie
                                                    doczekalismy do konca, Zuza bez żalu opuściła imprezę, szkoda ze taki dzikusek :/

                                                    Na targach też ma byc Majka- moze sie laski załapiecie ;)

                                                    My dzisiaj bylismy w OBI po kwiaty balkonowe, nie bylo wyboru, wiec w
                                                    skrzyneczkach mam kwiaty a'la cmentarne :D Zbytnio mi sie nie podobają, ale
                                                    przynajmniej odpieprzą się od nas gołebie, ktore juz 3 miesiąc starały sie
                                                    skrzynkach uwić sobie gniazdko. Za rok wybiore sobie super kwiatuszki :)

                                                    A jutro postaram sie zabrac Zuzę i małża na Toy Story 3- mam ochote na popcorn :)

                                                    Iza- bylas dzisiaj na Wyscigach? Skompletowalas reszte wyprawki? Mnie interesuje
                                                    temat wiązania chust, ale po dzisiejszym spędzie mam takich imprez dosyc :>
                                                  • emily_valentine Re: sobota 19.06.10, 21:34
                                                    Na targi wybieramy się jutro rano. O ile znowu nie będziemy się
                                                    wybierać jak sójki za morze tak jak dzisiaj ;-) A dzisiaj
                                                    pojechaliśmy na Pragę do szkoły rodzenia, gdzie chodziliśmy na
                                                    zajęcia, żeby porozmawiać z położną, która prowadzi tę szkołę i
                                                    która pracuje na Żelaznej. Pytałam się czy są szanse żeby się wpisać
                                                    w grafik i co zrobić, ale stwierdziła, że jest już za późno i
                                                    najprawdopodobniej we wszystkich szpitalach będzie podobnie :-(
                                                    Chyba pozostanę przy opcji, że zrobię odpowiednie papiery ze
                                                    wskazaniem do cc i jak się tylko zacznie poród to od razu pojadę na
                                                    IP, dam im to i niech mnie tną. Tak więc z nikim się nie będę
                                                    umawiać, po prostu poczekam na rozwój wydarzeń. Jakoś się uspokoiłam
                                                    trochę po tej rozmowie. A mąż się mnie zaczął dopytywać na kiedy
                                                    musimy być gotowi i co spakować do szpitala. Nareszcie ;-)
                                                    A dzisiaj mieliśmy jakiś taki dziwny dzień. Po tych ostatnich trzech
                                                    dniach, kiedy mąż miał urlop i kiedy nazałatwialiśmy mnóstwo spraw,
                                                    dzisiaj zwolniliśmy tempo.
                                                    A jutro wyborki. Mąż oddał mi swój głos ;-) Chyba zagłosuję 2 x na
                                                    Komorka :-P
                                                  • kola-dka Re: sobota 20.06.10, 09:04
                                                    Iza, to znaczy ze zeby zalatwic cesarke na zimno trzeba miesiac wczesniej
                                                    zarezerwowac termin??? :/ o Matko :(
                                                    To ja w lipcu zaczne konkretnie molestowac mojego lekarza, bo ja nie chce miec 2
                                                    porodów w jednym :(

                                                    A u nas wczoraj znowu libacja, gdzies na drugim koncu bloku- na tarasie.
                                                    Po 23 dzwonilismy do ochrony, a te pacany mowia nam: "prosze Panstwa, jest
                                                    weekend, dajmy sie ludziom pobawic"Kuźwa ja rozumiem - bawic sie mozna, ale we
                                                    wlasnym mieszkaniu, nie musza wszyscy darcia mordy sluchac.
                                                    Nawet nie chcieli powiedizec ktora to klatka i numer mieszkania- zebysmy nie
                                                    robili zadymy i nie dzwonili po policje. A ta chołota tak darla ryja, ze nie
                                                    moglismy spokojnie filmu poogladac :(
                                                    Moj małż się wkurwił, a jak on sie wkurwi (co jest rzadkie) to ma mord w oczach,
                                                    wiec ochroniarz nie chcial ryzykowac ;) Uciszyl w koncu tych kolesi. A czy nie
                                                    mozna bylo tak od razu? Ja z nerwu spac znowu nie moglam :(
                                                    I tak cholera jest co weekend. Ja mam dosyc tego osiedla. Chce sie stad
                                                    wyprowadzic- mam nadzieje ze w mniejszych blokach nie ma az takich akcji. Nasze
                                                    osiedle to istny akademik- sam blok jest olbrzymi w kształcie litery O, wiec
                                                    hałas niesie sie jak nie wiem :/. Zastanawia mnie tylko, czemu tylko my
                                                    reagujemy. Czy innym nie przeszkadza taka rozróba? :( Boja się, nie chce im sie
                                                    reagowac, zeby nie zepsuc stosunkow sąsiedzkich? :/
                                                  • emily_valentine Re: sobota 20.06.10, 09:21
                                                    Jakby mi ochrona tak powiedziała, to bym od razu wypaliła, że
                                                    dzwonię na policję w takim razie. Weekend weekendem, ale cisza
                                                    obowiązuje zawsze bez wyjątków. A nie macie jakiegoś regulaminu
                                                    wspólnoty z określonymi godzinami hałasu i ciszy nocnej?
                                                    W nowym mieszkaniu mamy taki regulamin, dostaliśmy przy odbiorze
                                                    mieszkania. Gruby że nie wiem i są nawet określone godziny
                                                    prowadzenia głośnych prac remontowych. Jak mieliśmy hydraulików w
                                                    mieszkaniu, to się podobno skarżyli sąsiedzi z dołu, że im hałasują.
                                                    Ale ja uprzedziłam ekipę wcześniej, że mogą kuć do 18, bo na tyle
                                                    pozwala regulamin i sąsiedzi odeszli z kwitkiem :-P A poza tym
                                                    okazało się, że pod nami jest biuro i panie pracować nie mogą. Więc
                                                    jak przyjdą następnym razem ze skargą, to się zapytam czy mają
                                                    pozwolenie na prowadzenie działalności w lokalu mieszkalnym :-P
                                                    Grunt to trzymać się przepisów. A jak nie, to złożyłabym skargę do
                                                    administracji lub do firmy ochroniarskiej. U nas jest Juwentus, a
                                                    siedziba firmy po drugiej stronie ulicy, więc latałabym do nich co
                                                    chwila ze skargą ;-)

                                                    Kola, miesiąc przed to już jest dużo za późno. Najlepiej staraj się
                                                    już od jutra coś załatwić. Zobacz, Ula już jest wpisana w grafik od
                                                    kilku miesięcy, a ma termin na koniec sierpnia. Nawet jeśli chcesz
                                                    cc "na życzenie", a nie ze wskazań tak jak ja, to też już najwyższa
                                                    pora by to załatwić. Nie chcę Cię starszyć, ale lepiej żebyś nie
                                                    została z ręką w nocniku tak jak ja :-/
                                                    A tak w ogóle to zapomniałam Ci podziękować za info nt. satysfakcji
                                                    klienta w M., więc teraz buziaki :*
                                                  • kola-dka Re: sobota 20.06.10, 21:38
                                                    Kurna, ale nikt ze mną teraz nie chce o cc rozmawiac :(

                                                    Ani Jóźwiak z Medicover (wtedy rodzilabym w Kozienicach) ani Adamowicz z
                                                    Madalinskiego. Obaj mowia, ze wrzesien to bardzo dlugo jeszcze :( Kuźwa no! :(
                                                    Co ja mam im zrobic zeby potraktowali mnie powaznie? Jozwiak to planuje mnie na
                                                    2 tygodnie przed terminem polozyc i pewnie jak sie zacznie to ciąc, ale gorzej
                                                    jak nie bedzie mial dyzuru :/ to wtedy tego malego byka pewnie kaza mi urodzic
                                                    sn :( Normalnie załamka :/ Dodatkowo Adamowicz to stary wyga, on wytwarza taką
                                                    atmosfere na badaniu , ze nie mam smialosci drążyc tematu :( Nie wiem, co robic :(

                                                    Co do regulaminu osiedla, mto mamy- po 20 jest cisza nocna :> ale nikt tego nie
                                                    przestrzega, a administracja osiedla zna nas, bo my jako jedyni staramy sie
                                                    egzekwowac to co nam sie nalezy :(

                                                    Kurde, dupa na calej linii ;(
                                                  • emily_valentine Re: sobota 20.06.10, 22:09
                                                    Kola, dzisiaj na tragach było stoisko szpitala na Żelaznej. Udało mi
                                                    się porozmawiać z panią gin-położnik. Pytałam się czy jest szansa,
                                                    aby się wpisać w grafik. Więc stwierdziła, że oni robią zapisy
                                                    najpóźniej na miesiąc przed terminem. Musisz koniecznie już się tym
                                                    zająć, a przynajmniej zorientować się co i jak, żeby potem nie było
                                                    za późno. Poza tym nie pocieszyła mnie, powiedziała że będzie trudno
                                                    i na dodatek oni mają duże obłożenie i wiele kobiet leży na
                                                    korytarzach, rodzą na IP, co przy cesarce jest raczej niewskazane :-/
                                                  • smallcloud Re: sobota 21.06.10, 07:09
                                                    Kurde Kasia zbierz się w sobie i zadaj facetowi pytanie wprost o cc - przeciez
                                                    płacisz mu grube pieniądze no.
                                                    Myśle że nie pierwszy raz i nie ostatni usłyszy pytanie wprost o to czy ci ja
                                                    zrobi. Im szybciej zapytasz tym lepiej - będziesz wiedziała na czym stoisz.
                                                    Przecież nie chodzisz do niego bo jest wybitnym specjalistą połoznikiem, od tego
                                                    wystarczy Ci chyba jóźwiak?
                                                    Co do sąsiadów - naprawde nie wiem co Ci napisac. ja jestem jeszcze większą
                                                    terrorystka pod względem hałasu niz Ty :)
                                                    Współczuje i nie daj się. Ja rozumiem imieniny urodziny imprezka weekend - ale
                                                    nei kutwa co weekend do licha!!!

                                                    Iza - podpytaj na forum szpital gdzie najlepiej "iść" na cesarkę. Mysle że pro
                                                    naturalna Żelazna w tym wypadku odpada...

                                                    A ja znów łapie doły - pojecia nie mam juz czy hormony mi daja do wiwatu czy
                                                    sama się w coś wkręcam.
                                                    Mam na plusie 17 kilo, drugi podbródek i żałuje że zgodziłam się na wesele -
                                                    czuje sie jak hipopotam, zero kobiecości zero subtelności - tylko chodząca
                                                    macica z dzieckiem i bufet dla dziecka.
                                                    Czuje jakąś wewnetrzna porazkę że nie wyglądam jak niektore co to maja tylko w
                                                    ciąży brzuch i biust. Mnie tez rośnie dupsko o kołkowatych udach nei wspomne.
                                                    Jakoś nei moge pogodzić się z tym faktem no :(
                                                  • kola-dka Re: sobota 21.06.10, 09:09
                                                    Hej kobity :) Ide dzisiaj na 15 do Adamowicza i jakos go spytam. Juz prawie
                                                    sobie przemowienie napisalam, pewnie wyjdzie inaczej, ale nie dam się zbyc. Jak
                                                    powie ze jest jeszcze mnóstwo czasu to chyba go pogryze :/ spytam go o grafik i
                                                    zapisy na cc. Trzymajcie kciuki bo ja jakas mega dupowata w ciazy sie zrobilam i
                                                    jakos nie mam sily walczyc o siebie.


                                                    A w ogóle to dzisiaj kończę trzydziechę!!!!!!!!!! :D
                                                    Zaraz wpyle kubełęk lodów pomarańczowych z tej okazji.

                                                    Marta, nie przejmuj sie nogami kołkami i kilogramami ktore złapałas. Zobaczysz
                                                    juz w dwa tygodnie po porodzie bedzie Ciebie o wiele mniej. Ten tluszcz i woda
                                                    bedą leciały z Ciebie, jak jeszcze dodasz jakis specyfik plus masaż ud/brzucha
                                                    to juz w ogóle bedzie rewelacja :)
                                                  • miska83 Re: sobota 21.06.10, 09:35
                                                    wszystkiego najlepszego! szybkiego porodu i zdrowego malucha:)
                                                  • miska83 poniedzialek 21.06.10, 09:10
                                                    hej!
                                                    dziewczyny tak czytalam was...is ie wlasnie skapnelam ze chyba tylko
                                                    ja chce rodzic sn?-panicznie boje sie ciecia...czy jest jeszcze
                                                    ktoras co ma w planach sn?:) wiem ze sa plusy i minusy -jak dla mnie
                                                    cc ale jakos nie moge sie przemoc by myslec ze mialabym miec cc a
                                                    wodze ze osttanio wszyscy dookola robia sobie cc i to wiekszosc bez
                                                    wskazan lek. te ktore juz raz mialy-dlugo do siebie dochodzilyscie?
                                                  • kola-dka Re: poniedzialek 21.06.10, 09:54
                                                    Dzięki Miśka :*

                                                    A co do sn, to wiem, ze Ula chciała tak rodzic. Nie jesteś na pewno sama :)
                                                  • smallcloud Re: poniedzialek 21.06.10, 14:05
                                                    Kasiula kochana wszystkiego najlepszego!!!
                                                    Duzo zdrowia, szlaeństwa, pomyslnego rozwiazania, pieniedzy, lepszych sasiadow, mniej lotow nad blokiem i wszystkiego czego sobie zamarzysz!!!!

                                                    Buziaki

                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/dd/bf/wbzf/Ux60IzUEBP3c0vPonX.jpg[/img]

                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/dd/bf/wbzf/CW5OXdsTmzBJSUmDZX.jpg[/img]
                                                  • kola-dka Re: poniedzialek 21.06.10, 19:03
                                                    Dzięki Martusia :*

                                                    Ja po wizycie u Adamowicza. Łyknęłam syropku na nerwy i walnęłam śmiało, ze nie
                                                    chce sie obudzi we wrzesniu i uslyszec "przykro mi, ale grafik na wrzesien
                                                    zamknęliśmy w czerwcu". No i ogólnie wylałam wszystkie żale i niepoekoje...i
                                                    wiecie co? Pierwysz raz rozmawialam z nim swobodnie, on tez byl inny.
                                                    Powiedzial, ze nie po to jestem jego stałą klientką, zebym sie durnym grafikiem
                                                    przejmowała (który on nota bene układa). Dodal, ze jesli to jest jedyny powod,
                                                    ktory spędza mi sen z powiek, to nie mam o co sie martwic, jak przyjdzie czas,
                                                    to on to załatwi ("na zimno", nie bede czekala na rozpoczecie sn) i nie będzie
                                                    takiego łapu- capu jak z Zuzią.

                                                    Iza, ja na Twoim miejscu wybrałabym Inflancką- dzisiaj pytałam pielęgniarek w
                                                    gabinecie u Adamowicza. Tam nie odeslą z bólami, a pierworódka raczej tak szybko
                                                    sn się nie rozpakuje- będą mieli dużo czasu na cc. W sumie akcja długo sie
                                                    rozkręca- ja pierwsze bóle poczulam w piatek, lezałam sobotę na patologii, a
                                                    urodzilam w niedzielę.

                                                    Super, ulzylo mi, ale wniosek jest smutny- od poczatku ciazy trzeba chuchac na
                                                    zimne, chodzic prywatnie na wizyty do panów doktorów, bo w razie cc, to lepiej
                                                    byc prywatną "stałą" pacjentką niz z ulicy :/
                                                    Przerobilam to w ciazy z Zuzia, teraz- tfu tfu tfu- mam nadzieje, ze wywalona
                                                    kasa na wizyty sie nie zmarnuje.
                                                  • ursgmo Re: poniedzialek 21.06.10, 19:33
                                                    Hallo
                                                    wreszcie mam internet , oddałąm od razu obydwa modemy żeby było coś na
                                                    zastępstwo jak któryś znów padnie, naprawili jeden :-/ po drugi znów się trzeba
                                                    będzie osobno pofatygować :-( stęskniłąm się za Wami :-D
                                                    wyczytałam wszelkie najnowsze newsy , widzę że większość zamierza dać się
                                                    pokroić :-/ z najnowszych wieści to na Żelazną nie ma co liczyć , nie ma zapisów
                                                    na listę z której kiedyś można było się dostać jak miejsce się zwolniło, od
                                                    czasu tej afery w tv jest zakaz robienia list i praktycznie zero szans na
                                                    wejście z ulicy
                                                    a tak ogólnie to zmęczona jestem , przytyłam całe 1,5 ;-) ( a więc mam już tylko
                                                    -4,5 wagi sprzed ciąży ) wyrosła mi duuuuża piłka z przodu nie wiadomo kiedy , i
                                                    sikam przy kichaniu :-(
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 21.06.10, 21:24
                                                    Ula, nareszcie wróciłaś! My też się stęskniłyśmy za Tobą :-)
                                                    Dziewczyny, tylko nie opuszczajcie nas na wakacje :-P
                                                    My się nigdzie nie wybieramy i jak tylko obowiązki przy dziecku mi
                                                    pozwolą, to będę tu zaglądać czesto :-D

                                                    Az, jak tam nowe meble? Czy Wy się niedawno może przeprowadziliście?
                                                    I jak się bawiłaś na weselu? Daj znać :-)
                                                  • kola-dka Re: poniedzialek 21.06.10, 21:53
                                                    Ula, welcome :)
                                                    To ty laska jesteś :) Ja w sumie mam 16 kg na plusie ;) a tak naprawdę to 10 kg
                                                    + 6 kg to nadwaga sprzed ciąży, ale wolę ją wliczać, bo potem lepsza motywacja
                                                    do zrzucania :)
                                                  • az-82 Re: poniedzialek 22.06.10, 07:43
                                                    Nowy regał stoi. Panowie montażyści zrobili tylko 2 dziury w ścianie i jedną w suficie. Te w ścianie zasłonięte książkami, więc nie widać, w suficie, jak ktoś się nie przygląda, to też nie widać, więc ogólnie nie jest źle, bo nie zbili żyrandola, a zahaczyli o niego dość mocno, prawie spadł :/

                                                    To tyle, jeśli chodzi o dobre wieści. Złe są takie, że mojemu mężowi zepsuł się wzmacniacz. Przy przenoszeniu z szafki na regał, coś poszło w środku, mimo że nigdzie nie był walnięty, wstrząśnięty ani nic. Nie działa głośnik lewy tylny. Ja w ogóle nie zauważyłam, ale mój mąż jest w strasznej depresji od wczoraj wieczór. Ja na razie nie, ale będę, jak się okaże, że nie będą tego mogli naprawić w serwisie i mój ukochany mi zaśpiewa, że nowy kupujemy :/. Taka zabawka słono kosztuje, a ja wolę płacić kredyt.

                                                    Wesele w najbliższą sobotę, więc się jeszcze nie bawiłam, ale mam zamiar :P
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 22.06.10, 08:24
                                                    Az, musisz pokazać ten regał, bo aż mnie ciekawi, czemu z nim takie
                                                    kłopoty ;-)
                                                    A daleko to wesele i prezent już macie kupiony? :-D
                                                  • az-82 Re: poniedzialek 22.06.10, 08:37
                                                    Wesele w Augustowie. Więc mamy prawie 6h jazdy, ale będzie na dwa etapy, bo się zatrzymujemy w Ostródzie na mistrzostwa a potem dalej. I powrót tak samo.
                                                    Prezentu nie kupujemy, bo chcieli kasę, więc tylko kartkę z życzeniami nabyliśmy.

                                                    A na regał nie mogę patrzeć, bo nie jest drewniany, niestety, na dodatek ma inny kolor niż miał być, bo ta okleina co chciałam, się skończyła.
                                                  • ursgmo Re: poniedzialek 22.06.10, 08:48
                                                    och jak ja bym chciała gdzieś pojechac coś zrobić , oderwać się od codzienności
                                                    , niechby i na jakieś wesele :-/
                                                    jakiś nastrój mam ja wiem w sumie depresyjny ? nie mam siły choć nic konkretnego
                                                    mi nie dolega , spać mi się już chce od rana mimo że się wyspałam , zero
                                                    energii i mało ogólnie radosna jestem :-(
                                                    i straszny kłopot mam , może któraś ma pomysł jak temu zaradzić .
                                                    ............
                                                    zakończenie roku jest , wychowawczyni Maćka jak nic będzie chciała mi publicznie
                                                    , głośno i wylewnie podziękować za te wszystkie wycieczki , a ja no cóż w takich
                                                    okolicznościach czerwienie się jak ekhem dziewica co pierwszy raz ptaszka
                                                    zobaczyła :-D i co ja mam zrobić ?? znacie jakieś metody na zahamowanie
                                                    wypełzającego na twarz buraka ???
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 22.06.10, 09:05
                                                    Oj Az, to przykro :-/ Pozostaje zastawić regał książkami i
                                                    durnostojkami, które go "zasłonią" ;-) A za jakiś czas się
                                                    przyzwyczaicie i Wam zobojętnieje. Gdzieś za rok - 2 lata :-D

                                                    Ula, nałóż tapetę na twarz albo weź woreczek z lodem i sobie przyłóż
                                                    tuż przed występem ;-) Sama nie wiem, ale też mam tendencję do
                                                    czerwienienia. Zwalam to na cerę naczynkową :-P

                                                  • az-82 Re: poniedzialek 22.06.10, 09:07
                                                    Ula, ja też się czerwienię bardzo. Jedyne, co mi w takich sytuacjach jakoś pomaga, to zapuszczam sobie w głowie jakąś fajną muzyczkę i myślę przez cały czas, jak bardzo mi to wszystko wisi.
                                                    Czasem pomaga, a czasem nie.
                                                  • ursgmo Re: poniedzialek 22.06.10, 09:15
                                                    a może w momencie rozpoczęcia pieśni pochwalnych ukłuć się w ręke tak porządnie ???
                                                    tapetę zrobię , a jak koniecznie , najgorsza wersja to jak będa bić brawo ,
                                                    wtedy burak przy mnie to będzie bladzioch i tapeta nie pomoże :-D
                                                    rany mój syn od rana GADA , GADA jak najęty , gazetkę mu kupiłam w sklepie
                                                    myśłam że sobie poczyta i posiedzi cicho , traf chciał że jakiś konkurs jest i
                                                    teraz nawija o tym konkursie , sms'ie przed samą 19 i xboxie którego można
                                                    wygrać , i co chwila mamusiu to , mamusiu tamto a mamo czy to ...a mamo jak
                                                    .............
                                                    chyba hormony mi wariują bo mam coraz mniej cierpliwośći :-/
                                                  • az-82 Re: poniedzialek 22.06.10, 09:19
                                                    Ula, xbox to badziewie!
                                                    xbox jest wymysłem Microsoftu.
                                                    xbox psuje się ok 50% użytkownikom
                                                    xbox ma wszystko za dodatkową opłatą: specjalny drogi twardy dysk, dodatki w sieci, upgrady, wszystko
                                                    xbox ma o wiele gorszą jakość niż playstation
                                                    xbox nie ma najfajniejszych gier, albo w wersji obciętej, z gorszą grafiką

                                                    xboxowi mówimy NIE!
                                                    --
                                                    2cs - czekamy na cud
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 22.06.10, 09:34
                                                    Widzę, że dobrego wyboru dokonaliśmy, kupując chrześniakowi męża na
                                                    komunię PS3 :-D
                                                  • az-82 Re: poniedzialek 22.06.10, 09:47
                                                    Iza, no jasne, że dobry wybór! :D
                                                    PS3 to jest to!
                                                    Mimo że ostatnio mało się nie pożygałam grając w jedną grę ;)
                                                    Ale sama się o to prosiłam, było wyraźnie napisane, że od 18 lat, a dla mnie nadają się takie, gdzie jest napisane 12 ;), no czasem 16, ale to już maks.
                                                  • smallcloud wtorek 22.06.10, 09:27
                                                    A gdzie żaba?
                                                    Ona wciaz wakacjuje czy strzeliła focha? :)

                                                    Ula na rumieniec, zimny okład, moze jakos uda sie przetransportowac w torebce?
                                                    Nie pociesze cie ale tez mam jakies doly i doliny i coraz bardziej jestem
                                                    poirytowana marudna i sama nie wiem o co mi chodzi.
                                                    Dziś byłam na badaniach krew siuski i takie tam, i nei wiem czy cos się zmieniło
                                                    czy ja się uwrażliwiona zrobiłam, bo tak jak przy pobieraniu było mi wsio rawno
                                                    tak teraz mnie boli i wyc mi sie chce ;/

                                                    Wczoraj po przedostatnich zajęciach ze szkoły rodzenia chcieliśmy odwiedzić
                                                    porodowke na madalinskiego - niestety była zajeta.
                                                    Ale te korytarze, te medykamenty - ja jak to widziałam to juz chora byłam ;/
                                                    Wszystkie sale poporodowe pootwierane na rozszerz, mozna sobie łazic i zwiedzać
                                                    - nie podobało mi sie to...
                                                    A noworodki są takie ciupeńkie.

                                                    Szczerze powiedziawszy nic nie dała mi ta szkoła rodzenia - potwierdziła tylko
                                                    to co zdążyłam przeczytać czy sie dowiedzieć. Zero inwecji własnej, dużo slajdów
                                                    z tekstem - jakoś nie czuje sie lepiej przygotowana niż byłam po książkach,
                                                    forach...

                                                    W przyszłym tyg jeszcze ide sobie na usg (odnosze wrażenie po moich bolących
                                                    więzadłach) że małej się urosło, no i zbadac szyjkę bo w przyszły weekend
                                                    jedziemy na wesele do Lublina :)
                                                    Chce się upewnić że moge byc na chodzie troche.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 09:42
                                                    Marta, my też raz byliśmy zwiedzać blok porodowy na Madalińskliego,
                                                    ale wszystkie sale były akurat zajęte. Natomiast faktycznie na
                                                    korytarzu wszystkie sale poporodowe otwarte i można sobie było
                                                    popatrzeć na te biedne kobiety, niektóre ledwo żywe po porodzie :-/
                                                    Nie podobało mi się to :-/

                                                    A u nas nie było żadnych slajdów na szkole. 5 spotkań po 3 godziny,
                                                    w sumie też nic odkrywczego. Najlepsze były zajęcia dot. porodu.
                                                    Położna pokazywała nam jak dziecko przechodzi przez kanał rodny, jak
                                                    się ustawia, jak obraca itd. Oczywiście miała taką sztuczną miednicę
                                                    i lalkę ;-) To było bardzo ciekawe i szkoda, że mąż tego nie
                                                    widział, bo on mnie ciągle o to pyta :-P Generalnie jestem
                                                    zadowolona z naszej szkoły, z wyjątkiem, że prawie wcale nie mówili
                                                    o sztucznym karmieniu, co mnie akurat mocno interesuje.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 09:43
                                                    Aniu to w konkursie wygrana , ale to co polecasz bo chcieliśmy dzieciakom kupić
                                                    drugą konsolę , PS już mają ???

                                                    No cóż Martusia nie pamiętam czy zniechęcałam do szkoły rodzenia czy nie ale
                                                    dasz radę niezależnie do tego czego Ci tam nie pokazali , myślę że oni chyba tak
                                                    naprawdę są zbyt daleko od problemów młodej matki i jej dziecka bo przez swoje
                                                    doświadczenie w pracy pewne rzeczy wydaja im się zbyteczne , śmiesznie łatwe, a
                                                    to właśnie drobiazgi najbardziej nurtują przyszłe mamy , tak było jak ja
                                                    chodziłam i jak widzę tak jest nadal
                                                    a jak z pępkiem ? jaką przyjmują strategię ? bo ostatnia moda to nie robić nic
                                                    ......... a ja sama nie wiem , całe dziesięciolecia było dobrze jak było
                                                    ...........:-/
                                                  • smallcloud Re: wtorek 22.06.10, 09:48
                                                    Iza - no ja po zajeciach liczylam na wiecej wiadomosci, no z pielegnacji
                                                    noworodka albo jakies niusy i porady jak nei stracic glowe podczas porodu.
                                                    A tu doopa, u nas tez byl doradca laktacyjny a co do butelek to słowem sie nei
                                                    zajakneli.

                                                    Ula - no ja chcialam isc aby czegos sie nauczyc zreszta miasto placi wiec straty
                                                    wielkiej nie ma.
                                                    No dla nich to bulka z maslem a ja mialam tysiace pytan do poloznej i mnie po
                                                    prostu zabila wzrokiem przy 10 pytaniu :)

                                                    pepek? teraz woda z mydłem. Ja mysle ze mimo wszystko lepiej krople spirytusu
                                                    dac... No i badz tu madry.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 10:04
                                                    no ja tak właśnie myślę że pielęgnacja niemowlęcia to najbardziej ciekawa częśc
                                                    zajęć , powinna być rozszerzona o naprawdę drobne szczególy jak sposoby zapięcia
                                                    pieluchy czy przemywanie pępka , wkładanie body , kąpiel , mycie buzi itd a z
                                                    pępkiem ja zamierzam po staremu obsuszać , nie podoba mi się ten odwrót kiedyś
                                                    naprawdę ogromny nacisk kładli na te przecieranie , nie lubię takich nagłych
                                                    zwrotów, kupuję soft zelin i będę przecierać
                                                    no i zdecydowanie szkoła powinna obejmować też karmienie butelką zalecenia jak
                                                    wyparzać , jak przygotowywać mleko itd przecież nawet artykułu z dwóch różnych
                                                    gazet nie zawsze się pokrywają a co dopiero doświadczenia mam
                                                    jak pytam moich koleżanek jak sobie radzą z karmieniem nocnym to słysze że jedna
                                                    szykuje mleko na noc i wstawia do podgrzewacza i to całą noc chodzi :-/ druga
                                                    wstawia tylko wodę , trzecia ma w lodówce gotowe i grzeje w mikrofali a czwarta
                                                    robi na bieżąco a dziecko sie drze , także co matka to metoda
                                                    i w sumie już dopytałam całe mnóstwo dziewczyn i żadne dziecko nie miało NIC z
                                                    brzuszkiem od mleka czekającego sobie w czymkolwiek czy termosie czy podgrzewaczu
                                                    więc pewnie te wszystkie obostrzenia są bardzo na wyrost
                                                    Iza a jaka butelka ? wybrałaś ??
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 10:24
                                                    Ula, nie wiem co z tym tematem. Na targach było stoisko Aventu i
                                                    obejrzałam sobie na żywo sterylizatory i podgrzewacze. Jakoś mnie
                                                    nie zachwyciły. Dostałam 2 buteli - z Aventu i Lovi i może dokupię
                                                    jeszcze TT i coś jeszcze. Mały zadecyduje co mu będzie najbardziej
                                                    odpowiadać. Taki mam plan ;-) Ze sterylizatora praktycznie
                                                    zrezygnowałam. Jak byliśmy u piediatry, to mówiła, że to wyrzucenie
                                                    pieniędzy i można wszystko wygotować w garnku. Na forach też taki
                                                    pogląd jest powszechny. Ewentualnie rozważam najtańszą opcję czyli
                                                    model do mikrofali. Natomiast podgrzewacz stanowczo polecała,
                                                    zwłaszcza do nocnego karmienia. Tylko muszę znaleźć taki, co to się
                                                    będą do niego wszystkie butelki mieścić. Myślałam o serii IQ Aventu,
                                                    ale on ma przykrywkę i wysokie butelki już się mogą nie mieścić.
                                                    Oprócz tego skala na podgrzewaczu jest niekompatybilna ze skalą na
                                                    butelkach Aventu. Projektant chyba coś przeoczył, bo np. chcę
                                                    podgrzać w butelce 260 ml, a na skali jest 255 i 270, to co wybrać?
                                                    Szczegół, ale mnie drażni coś takiego. Poza tym ta elektronika mnie
                                                    jakoś nie przekonuje. Jest jeszcze drugi model bez przykrywki i ten
                                                    chyba jest lepszy, bo tu już można wsadzić wszystko. Dodatkowo jest
                                                    tańszy, chociaż z manualną obsługą. Tylko muszę sprawdzić czy na
                                                    szerokość będzie dobry. Ewentualnie TT, bo ich butelki są chyba
                                                    najszersze. Niewątpliwie jest z tym dylemat. Ale przynajmniej mam
                                                    już receptę na Bebilon pepti. Na dodatek pediatra dobrze wypisała
                                                    receptę, bo napisała "P" czyli choroby przewlekłe i mogę kupić
                                                    mleczko za 50%, a czytałam, że nie wszyscy lekarze chcą wystawiać
                                                    refundowane recepty i że w ogóle nie chcą wystawiać recept. A ty się
                                                    martw człowieku jak kupić mleko na receptę. Ale podobno niektóre
                                                    apteki sprzedają. Na dodatek położna na szkole rodzenia postraszyła,
                                                    że najlepsze jest ofkorz mleko matki i sztuczne karmienie jest
                                                    drogie, bo na miesznki wydaje się miesięcznie 500-600 zł. Jak to
                                                    usłyszeliśmy z mężem to się lekko załamaliśmy. Ale wygląda na to, że
                                                    pepti na receptę będzie nas kosztować ok. 100 zł na miesiąc, czyli
                                                    nie jest tak źle. Terrorowi laktacyjnemu mówię nie :-P
                                                    o matko, znowu się rozpisałam :-D
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 10:38
                                                    Iza bo to kolejna skrajność , jak z tym pępkiem , a ta sama położna jakieś 20
                                                    lat temu zapewne każdemu noworodkowi wpychała butelkę czy chciał czy nie , a
                                                    teraz poprawnie jest być za cyckiem ;-) butelka jest nie trendy :-/
                                                    olej to !!!
                                                    a jeśli chodzi o sterylizację , koleżanka od noworodka tylko wyparza butelki ,
                                                    gotuje wyłącznie smoczki i też wszystko w porządku , pediatra wie i nic nie
                                                    komentowała , może to też jakiś mit z tym gotowaniem ??? dla producentów to
                                                    super bo butle niszczą się w gotowaniu w garnku , moment wyglądają brzydko bo
                                                    zostaje na nich kamień :-/
                                                    500-600 na mleko ? ło matko chyba to z buteleczek gotowe przez 24 h na dobę to
                                                    może tak , ale te z kartonika na pewno nie , oby mały dobrze zareagował na
                                                    bebilon , nutramigen jest delikatnie powiedziawsze wstrętny :-/
                                                  • kfiatuszek80 Re: wtorek 22.06.10, 11:03
                                                    Wpadłam na moment przywitac sie ,nie doczytalam watkow ale
                                                    nadrobie.U mnie rozpiździelu ciag dalszy ,masakra łazienki juz nie
                                                    mam ,dzis również kuchni nie bedzie ...tak bym chciała juz koniec
                                                    tego remontu,nie nawidze remontow.Zrobiłam zdjęcia łazienki
                                                    rozwalonej,pozniej zrobie juz gotowej to wkleje:D
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 11:20
                                                    Masz rację Ula, bo ta położna od karmienia, sama przyznała, że na
                                                    butelce była wychowana i kiedyś tak wszystkie dzieci były karmione.
                                                    Ja i mój brat też tylko butelka, i nikt mi nie wmówi, że się źle
                                                    wychowałam :-D Niektórzy jeszcze dorabiają teorię, że jak się karmi
                                                    piersią, to się wywiązuje więź między matką, a dzieckiem. Kolejna
                                                    bzdura, bo więź nie bierze się z cyca, tylko z miłości. Poza tym co
                                                    powiedzieć w takim razie o tatusiach, którzy piersią karmić nie
                                                    mogą, a więź z dzieckiem jednak mają :-P
                                                    Po prostu terror laktacyjny zapanował i wmawiają ludziom głupoty i
                                                    wpędzają w poczucie winy. Ale ja się nie dam zmanipulować :-P
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 12:15
                                                    Iza ja dwoje wykarmiłam , nie powiem , nie narzekałam specjalnie choć miałam i
                                                    zastój i zapalenie , ale wygodna byłam i wolałam cycka wyciągnąć niż mleko szykować
                                                    teraz wkurza mnie jak ktoś kto mnie zna z góry zakłada że będę karmić piersią ,
                                                    a jak mówię że nie jestem tego taka pewna a że już na 100 % od razu będę
                                                    stosować karmienie mieszane to usłyszałam od teściowej ( córka jej wygadała ja z
                                                    nią nie podejmuję takich tematów) że po co dziecko męczyć , takie dobro
                                                    zabierać .......

                                                    dziecko męczyć ?? a ja ?? a dwójka starszych ??? przecież ja nie będę miała 1
                                                    tylko 3 dzieci , trzeba ugotować , posprzątać , poprać , pójść z dzieckiem do i
                                                    po nie do szkoły , na dwa zebrania w miesiącu , zakupy itd
                                                    gdzie tu możliwośc karmienia noworodka np co godzine bo bywa że tak mu się chce
                                                    ?? jak tu się wyspać , trochę wypocząć i egzystować później normalnie ? a
                                                    dlaczego się nie mówi że na początku karmienie męczy ? albo że zapalenie daje
                                                    objawy jak MEGA GRYPA i człowiek leży zdechły jak pies ??? a poranione brodawki
                                                    ?? ja mam teraz brodawki tak wrażliwe że mężowi się dotknąc nie daję , aż mnie
                                                    wzdryga na samą myśl o buzi niemowlaka :-/ czy to że już mam pokarm oznacza że
                                                    musze karmić 24 h na dobę ?? naprawde myślę o tej butelce co 3 h jako o niezłym
                                                    wyjściu
                                                    znam mnóstwo zdrowych szczęśliwych dzieci na butelce , kolkę mają równie często
                                                    te na cycku , alergię tak samo
                                                    kiedyś karmili dzieci mlekiem krowim z wodą i dzieci żyły a za smoczek miały
                                                    szmatkę w miodzie lub cukrze i zdrowsi wtedy byli niż teraz
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 12:40
                                                    ech, bo robią matkom pranie mózgu z tym karmieniem. I z naturalnym i
                                                    sztucznym. Obie metody mają swoje wady i zalety. Należy wybrać co
                                                    komu pasuje i dostosować do możliwości, a nie do panującej opinii. U
                                                    mnie nikt się raczej nie dziwi, że cyckiem karmić nie będę, bo
                                                    wszyscy wiedzą, że po operacji jestem i nawet jakbym na rzęsach
                                                    stanęła, to nic nie poradzę. A ci co nie wiedzą, to też jakoś szybko
                                                    potrafią zrozumieć, jak im tłumaczę dlaczego nie. Nawet pediatra
                                                    mnie zapytała dlaczego nie będę karmić piersią, ale jak jej
                                                    wytłumaczyłam, to mnie nie umoralniała, tylko od razu przeszliśmy do
                                                    tematu miesznek itd. Natomiast najgorzej faktycznie było z tą
                                                    położną na szkole rodzenia. Uparte babsko i już. A ja się nie
                                                    chciałam z nią wdawać w dyskusję, bo musiałabym tłumaczyć przed całą
                                                    grupą, dlaczego nie mogę karmić piersią, a to nie jest wszystkich
                                                    sprawa, tylko moja. Uważaj Ula, bo jak na nią trafisz na Żelaznej,
                                                    to Cię zamęczy ;-) Poza tym panuje jakieś przekonanie, że jak
                                                    kobieta nie będzie karmić piersią, to dlatego że nie chce. A o tych
                                                    co nie mogą, to się jakoś nic nie mówi :-/
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 12:55
                                                    Postanowiłam przyjąć następującą strategię : w szpitalu nie zamierzam spowiadać
                                                    się z planów bo nikomu nic do tego ,będę karmić cyckiem ale zabieram ze sobą
                                                    buteleczki z jednorazowymi smoczkami i na noce nakarmię malucha dodatkowo z
                                                    butelki , a w domu to już moja sprawa tylko , spytam tylko tej znajomej pediatry
                                                    co z vit d3 przy mieszanym karmieniu . Wizyt patronażowych położnej czy lekarza
                                                    - zdecydowanie nie chcę .
                                                  • kola-dka Re: wtorek 22.06.10, 13:02
                                                    Ula, ja mam tak samo wrazliwe brodawki. Nie lubie tego uczucia, jak dziecko
                                                    ssie, wiem ze potem sutki będą bardziej odporne, ale mile dla mnie to nie jest.
                                                    Iza- pewnie przegapilam, ale napisz, czemu nie chcesz karmic piersią?
                                                    Tez mysle o bebilonie, bo chyba musze wziac do szpitala ze soba jakies mleko? 3
                                                    lata temu we Wrocku byly gotowe buteleczki z mlekiem i mozna bylo brac ile się
                                                    chce, nikt nie robil schiz. teraz jestem zielona :/

                                                    Co do podgrzewacza- mialam z AVENTu z tacką. Jak mala przeszla na mieszane
                                                    karmienie, to na noc wstawialam butelke i podgzrwacz grzal mi cala noc. Efekt
                                                    byl taki ze mleko bylo gorace, dziecko sie darlo, klapa. W ogóle podgrzewacz nie
                                                    jest dla mnie, wole wstawic na 2 minuty butelke do miski z wrzatkiem. Albo
                                                    mialam zly podgrzewacz, albo jestem dziwna.
                                                    Moj sposób na nocne karmienie- nalac wode mineralna do czajnika elektrycznego,
                                                    jak zaczyna lekko szumiec, to znaczy ze woda ma temp. pokojową. Ale to praktyka
                                                    na moim czajniku, pewnie kazdy jest inny ;)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 22.06.10, 13:07
                                                    OK Iza, juz nie pytam o karmienie ;) Myslalam, ze planujesz tak jak Ula. Ja sie
                                                    boje ze jak wykarmie Mlodego to cycki beda siegaly pępka... Juz są 2 pietra
                                                    nizej niz na poczatku :)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 13:24
                                                    Kola, w zeszłym roku zrobiłam sobie oprację plastyczną i
                                                    zmniejszyłam piersi. Wtedy nawet przez myśl mi nie przeszło, że będę
                                                    mieć dziecko. Oczywiście, na wszeleki wypadek zapytałam lekarza, czy
                                                    będę mogła karmić jakby co, sama nie wiem po co o to wtedy pytałam,
                                                    ale powiedział, że tak. Ale to takie wróżenie z fusów, bo to się MZ
                                                    może dopiero okazać po porodzie. Poza tym byłam na konsultacji u
                                                    Sankowskiego, taki znany z tv chirurg palstyk, bo myślałam, że u
                                                    niego sobie zrobię tę operację, ale za dużo za nią chciał. Więc on
                                                    mi mówił, a doświadczenie w tej sprawie ma jak mało kto, że im
                                                    kobieta ma większy biust, tym bardziej prawdopobieństwo, że będzie
                                                    karmić piersią maleje. To właśnie te kobitki, które mają malutkie
                                                    cycusie, dostają w ciąży mega biustu i po porodzie są jak
                                                    mleczarnia. Natomiast te "bufety" wręcz przeciwnie. Poza tym moja
                                                    mama ma spory biust i nie karmiła ani mnie ani mojego brata, bo nie
                                                    miała właśnie pokarmu. A biorąc pod uwagę kwestię dziedziczenia, to
                                                    ze mną najprawdopodobniej by było podobnie.
                                                    I te wszystkie czynniki wpływają na to, że karmić nie będę mogła.
                                                    Ale dla mnie nie jest to nowość, bo ja od baaardzo dawno uważałam
                                                    tak i liczyłam się z tym. Tak więc decyzję o operacji podjęłam
                                                    bardzo świadomie, bo pozostałe argumenty już wcześniej były przeciw.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 13:30
                                                    Dziewczyny, ale mam dzisiaj lenia w doopie. Zresztą jak zawsze :-D
                                                    Miałam zaplanowane, że dzisiaj zrobię upiór ubranek. I tak mi się
                                                    nie chce okrutnie, że szok. Nie wiem jak się za to zabrać, tak
                                                    jakbym w życiu prania nie zrobiła. Czy podzielić to jakoś
                                                    kolorystycznie, gatunkowo? Czy prać pokrowce z materaca do łóżeczka
                                                    i do wózka? Czy ręczniki, podkłady razem z pokrowcami, czy
                                                    oddzielnie? Logistycznie jestem pod tym względem do niczego.
                                                    Przeraża mnie to pranie, a jeszcze bardziej prasowanie wszystkiego :/
                                                  • kola-dka Re: wtorek 22.06.10, 13:52
                                                    Ula, jak Zuźka ssała, to wlasnie bylo takie uczucie, jakby cos ze mnie
                                                    wyciagała- az czulam to w łopatkach :)
                                                    Ale najbardziej NIENAWIDZE odciagaczy pokarmu wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr :>

                                                    Iza, ja pewnie za 2, 3 lata bede planowala taki zabieg, ale strasznie boję się
                                                    bólu. Plastykę brzucha tez powinnam zrobic, ale to kurde kupe kasy :/
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 14:08
                                                    Kola, redukcja piersi NIE BOLI :-):-):-)
                                                    Powiększenie i owszem, ale w drugą stronę już nie :-P
                                                    Jak będziesz zainteresowana, to Ci mogę trochę poopowiadać na ten
                                                    temat ;-)

                                                    Ula, dzięki. Jakoś tak mi brakuje dobrej rady w tej sprawie ;-)
                                                    Na dodatek w zeszłym tygodniu przybyło nam ciuszków, bo wujek ze
                                                    Stanów przysłał paczkę do teściów z rzeczami dla młodego. Normalnie
                                                    same śliczności i do tego same firmówki. Nawet Ralph Laurent się
                                                    trafił. Chociaż kilka rzeczy to już tak na wyrost wujek kupił, bo na
                                                    rok, dwa lata ;-) A dzisiaj wujek przyjeżdza do PL i trzeba mu
                                                    będzie podziękować za wyprawkę :-)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 14:29
                                                    ee tam ciuszki poleżą czas szybko leci amerykańce mają dobrze mają ładne i
                                                    tanie rzeczy nie to co my :-/
                                                    zapomiałam Ci dopisać o płukaniu dobrze jest nastawić podwójnie , a jeszcze
                                                    lepiej ( bo płukanie niestety w zimnej wodzie jest) nastawić rzeczy na drugie
                                                    pranie tylko bez proszku , zamiast prać to sie wypłucze dodatkowo tyle że w
                                                    ciepłej wodzie ;-) ja dolewam wtedy płynu do płukania ciutke to tak delikatnie
                                                    się zmiękczy i większośc wypłucze ale Twój maż to ma chyba alergię także
                                                    kontaktową ??
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 15:05
                                                    Fakt, ładne i tanie. Jak zobaczyłam ceny na metkach, to prawie za
                                                    darmo te rzeczy. Ale wujek kupował chyba w jakimś outlecie. A mnie
                                                    to nie przeszkadza ;-)
                                                    Mąż ma na wziewne uczulenie i na surową marchewkę. Na kosmetyki
                                                    raczej nie, chociaż coś mu się działo od jakiś dezodorantów. Chyba
                                                    go wyślę do alergologa na badania ;-)
                                                    Czyli podwójne pranie... Jak skończę jeść, to pójdę coś wstawić do
                                                    prania.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 15:28
                                                    daj chłopu spokój :-D na dezydorant tzn konkretnie na rexonę jestem uczulona i
                                                    ja i moja mama , swędzi mnie po nim przeokrutnie pod pachami , moją mamę też
                                                    na nic innego uczulona nie jestem , więc daj coś delikatnego do płukania żeby
                                                    rozluźniło włókna
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 16:13
                                                    No mój to ma nie tylko swedzenie, ale mega bąble i zaczerwienienie,
                                                    więc to takie nic nie jest. Wyganiam go do alergologa od kilku lat i
                                                    może wreszcie będzie trochę czsu, jak se weźmie trochę urlopu po
                                                    porodzie :-D

                                                    Właśnie wstawiłam pierwsze pranie. Same białe rzeczy i biało-
                                                    kolorowe + pieluchy. Cała pralka! Biję się w pierś i przyznaję, że
                                                    chyba sporo się tego uzbierało. A pewnie i tak dzieć nie będzie miał
                                                    w czym chodzić ;-) Jesz cze ze 3-4 pralki mnie czekają. Jak ja to
                                                    poprasuję? A już samo obcinanie metek mnie do szału doprowadza.
                                                    Najgorzej, że wiele rzeczy każą prać w 30 st., ale i tak je
                                                    wstawiłam na 40. I wiele nie można suszyć w suszarce i nie wiem czy
                                                    ryzykować ;-) A suszarki tradycyjnej nie posiadam od 2 lat. Boję się
                                                    też, że mi się zeszmacą te ciuszki, ale wyprać przecież trzeba.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 17:13
                                                    no z suszarką to nie wiem, żeby nie powychodziły te ciuszki szersze niż dłuższe
                                                    :-/ a jak jest z Twoimi czysto bawełnianymi rzeczami ?

                                                    kurcze jakoś kiepsko się czuję , czy to ta pogoda ?? też tak masz ??
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 17:40
                                                    Ja się czuję ok. Wczoraj za to miałam kiepski dzień, ale to dlatego,
                                                    że się niewyspałam. Może to ciśnienie czy coś?

                                                    Z suszarką to tylko rzeczy mogą się skurczyć pod wpływem wysokiej
                                                    temp. Nasze ciuchy bez ceregieli wrzucam do suszarki, chyba że
                                                    jakieś lepsze to wtedy na wieszaku schną. I teraz już się suszą
                                                    dziecięce. Wstawiłam na wszelki wypadek na syntetyki, a nie na mój
                                                    ulubiony mix i dałam niższą tepmp. i dodatkowo deliktanie. Zobaczymy
                                                    za godzinę co z tego wyjdzie. Natomiast z prania wyszły ok :-)
                                                    Zapomniałam zmniejszyć wirowania i się wykręciły na 1400. Ale w
                                                    suszeniu się powinny ładnie rozprostować. Może nawet nie trzeba
                                                    będzie prasować :-P

                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 17:47
                                                    no to nadaj kochana co wyszło po suszeniu , ja cały czas dumam nad tą suszarką
                                                    ale ostatnio kiepsko u mnie z decyzyjnością , normalnie nie potrafię ani się
                                                    skupić porządnie ani pomyśleć ani zdecydować się na coś , normalnie mam ciążowa
                                                    głupawkę :P
                                                  • kola-dka Re: wtorek 22.06.10, 21:22
                                                    Ula, ja też jakos nietęgo sie czuję :/ Dodatkowo jakie sśmieci dzisiaj jem-
                                                    pizza, Peppisy bekonowe ....
                                                    Pan małżonek o 21.00 ściągnął po pracy do domu, no je pierdzielę takie powroty :(

                                                    A nam się pralka psuje buuuuuuuuuuuuuu :( plami chyba i zardzewiała deczko.
                                                    Musze sie rozejrzec za nową i to nie ładowaną od góry- bo taką mam i mi się nie
                                                    podoba, ze ona taka rozbebeszona sobie stoi.

                                                    Spadam do wanny i lezec, plecy odciążę. Dobrej nocki

                                                    aha- az czy smocze wiosla to taka konkurencja w ktorej w kajaku siedzi
                                                    jedna osoba? Taki "inny" kajak, jakby z kondomikiem? Bo w weekend widzialam na
                                                    wiśle jakies zawody/ trening.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 21:53
                                                    Przed chwilą wróciliśmy z kolacji u teściów. Wujek przyjechał i
                                                    przywiózł kilka drobiazgów dla młodego :-) On jest niemożliwy, bo
                                                    ciuszki są na 2 lata, do tego kubek niekapek, który się przyda za
                                                    kilka miesięcy dopiero i szampon do włosów, który być może postoi
                                                    jeszcze dłuuugo. Najwyżej mąż się nim będzie mył ;-) Dobry wujcio :-D
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 22:54
                                                    No to pierwsze pranie i suszenie za nami :-) Na pierwszy rzut oka
                                                    wygląda, że nic złego się nie stało z ubrankami. Nawet te co nie
                                                    wolno suszyć w suszarce przeżyły bez szkód własnych i wygląda, że
                                                    się nie zbiegły, ale to trudno ocenić, bo powinnam przymierzyć na
                                                    dzieciu przed i po praniu, a to niemożliwe ;-) Ale tak na oko wydaje
                                                    mi się, że nic się nie skurczyło. Ubranek nie będę jednak prasować.
                                                    Rozłożyłam je na desce do prasowania i jak "dojdą" do siebie, to
                                                    powinno być całkiem ok. Naszych ciuchów też zresztą nie prasuję, z
                                                    wyjątkiem kilku rzeczy w tym koszul męża :-P Jedynie czapeczki
                                                    przeprasuję i pieluchy, bo jednak wygniotły się mocno. I tutaj też
                                                    widać, że te co mi mama kupiła, jakieś tanie tetrowe, to z
                                                    kwadratowych zrobiły się prostokątne. Chyba je sobie na szmatki
                                                    zostawię. Natomiast te muślinowe z Mothercare nadal mają kształt
                                                    kwadratu, chociaż też się wygniotły. Jutro kolejna tura ;-)
                                                  • ursgmo środa 23.06.10, 07:15
                                                    o to pogratulować udanego prania :-D ja wogóle nie kupowałam tych zwykłych
                                                    tetrowych bo używam ich na codzien w celach gospodarczych i wiem że sa
                                                    szajsowate, mam same muślinowe dla dzieciaczka
                                                    Kasia ja też mam chęć na taki śmieciowy food , normalnym żarciem nie mogę się
                                                    najeść , poważnie rozważam udanie się na śniadanie via kebab :-/ acha i zgroza
                                                    PIWA mi się chce , biorę od męża tylko łyka ale zawsze mam przed oczami plakaty
                                                    z miasta że każda ilośc alkoholu w ciąży ehhhhhhhh co zrobić jak tylko ta
                                                    goryczka zaspokaja moje podbniebienie , poza ciąż piwa nie tykam ;-)
                                                    a smocze łodzie co Ania pływa dłuuuuuuuuuuuuuuuugie są i zespołowe , kiedyś Ania
                                                    pokazywała mi zdjęcie , bodajże w wątku powitalnym , niepodobne do kajaka ,
                                                    bardziej jak z bajki o chińskim cesarzu :-D
                                                  • az-82 Re: środa 23.06.10, 07:42
                                                    Tak Ula, nasze łodzie są dość długie, 20 osób wiosłujących :)
                                                    Ale cesarza się na razie nie dorobiliśmy ;)

                                                    Spać mi się chce jak nie wiem. Nie mam ochoty pracować :(
                                                  • ursgmo Re: środa 23.06.10, 08:28
                                                    Aniu kochana mi się też nic nie chce , to przez tą pogodę zmienną , coś z
                                                    ciśnieniem jest i każdy chodzi jak flak :-/ chałupa mi brudem zarasta a ja
                                                    palcem nie kiwnę i jakoś tak ogólnie nastroju nie mam
                                                    właśnie popijam kawkę z nadzieją że obudzi we mnie chęć do zrobienia
                                                    czegokolwiek , choćby do wywieszenia prania bo jak nic z gołym tyłkiem będziemy
                                                    chodzić
                                                    acha zapomniałąm się Wam przyznać , nie zrobiłam badania z glukozą , tego co
                                                    krew po 1 i po 2 godzinach , dwa razy podchodziłam dwa razy po kilku minutach
                                                    wszystko lądowało w kibelku , co ja powiem jutro lekarce ??? godzinę wizyty mam
                                                    niezłą 21.40 ......................
                                                    idzie ta moja na urlop i takie zagęszczenia ma że ho ho
                                                  • az-82 Re: środa 23.06.10, 08:35
                                                    No to Ula, masz jutro ostatnią szansę. Ja wiem, że glukoza jest ochydna. Sama też wyżygałam, jak mi kiedyś w szpitalu kazali pić ;)
                                                    Ale może jednak ci się uda?
                                                  • ursgmo Re: środa 23.06.10, 08:38
                                                    ale ale czy ktoś ogląda tvn'owską telewizję śniadaniowa ?? czy Wellman i Prokop
                                                    będą cały czas prowadzić program w lato ? baaardzo ich lubię , pani Dorota
                                                    mieszkała koło mnie i kiedyś na moich oczach brała udział w jednej porządnej
                                                    awanturze ulicznej i to naprawdę fajna babka jest , taka normalna
                                                    i Józio dziś gotuje , humor mi się nieco poprawił :-D
                                                  • ursgmo Re: środa 23.06.10, 08:50
                                                    podejdę Aniu jutro jeszcze raz ale bez wielkich nadziei :-/ obsługa z
                                                    laboratorium patrzy juz na mnie z zainteresowaniem , jeszcze raz i pewnie zaczną
                                                    zakłady robic - poleci czy nie poleci do wc :-/
                                                    nie mam ochoty na słodycze więc ta glukoza to podwójna mordęga gdybym się
                                                    opychała ciachami pewnie byłoby mi łatwiej , a tak :-(
                                                    a cytryny nie mogę bo to jedyna rzecz która mi wywołuje mega zgagę , tak wogóle
                                                    w tej ciąży nie mam
                                                    co wg mojej koleżanki oznacza że moje dzicko będzie łyse jak kolano
                                                    śmieszy mnie ta mądrość ludowa bo ona miała kolosalną zgagę a córa też łysa ;-)
                                                  • az-82 Re: środa 23.06.10, 09:00
                                                    Ula, ja uwielbiam słodycze, mogę jeść tonami, ale glukoza to co innego. To po prostu nie wchodzi. To na pewno dlatego, że uczciwe słodycze zawierają sacharozę, a nie czystą glukozę :P

                                                    Co do łysości dziecia, to co za różnica, jakie się urodzi? Łyse czy z włosami? Ważne, żeby potem łyse nie było :D
                                                  • ursgmo Re: środa 23.06.10, 09:07
                                                    a no w sumie żadna różnica tyle że z włosami ładniej wyglądają ;-)
                                                    moi mieli włosy , takie delikatniutkie ciemne , Maciek miał bajeranckie pekaes'y ;-)
                                                    widziałam też w szpitalu dzieciaka z włoskami takimi z 6-7 centymetrów , super
                                                    wyglądał :-D prosto z porodówki do fryzjera ;-)
                                                  • kola-dka Re: środa 23.06.10, 09:45
                                                    Hej laseczki :)
                                                    Ula, a jak wciśniesz cytryne do tego ulepka po każdym lyku (bo raz to nie
                                                    wystarczy), to tez będziesz miec zgagę? Moze sprobuj. Ja haftowalam bez cytryny,
                                                    soków, cytrusow nie moge jesc bo mam potem niesmak. Ale glukoza z cytryna weszla
                                                    jak lemoniada prawie. Ale po kazdym lyku musialam wkraplac obficie nową porcję
                                                    cytryny.

                                                    Mi sie włącza gniazdowanie. Mam ochote na porzadki w szafie- narazie tylko
                                                    ochota, bo sil brak- pewnie wiecej sil nie bedzie. Po wyplacie wykorzystam swoją
                                                    kuzynkę, ktora ma auto i zawsze deklarowala chec spotkania , ale, cytuje:
                                                    "wtedy jak dzieciaka twojego nie będzie" :/ wiec niech mnie zawiezie do
                                                    IKEI (potrzebuje pudel, pudelek i innych pierdółek do porządków w szafie). To
                                                    jest jedyna moja siostra, no i troche mi przykro jak mysle o jej stosunku do
                                                    mnie po urodzeniu dziecka. Ona ma prawie 40 lat, męża, własną pracownię
                                                    ceramiczną, nie ma dzieci bo nie chce, jest artystka i uwaza ze sie cofam w
                                                    rozwoju majac dzieci :/ Potrafiła nakrzyczeć na Zuzie, bo mala chciala, zeby
                                                    ciocia sie z nia pobawila...


                                                    Zuzia - 21.01.2007 :)

                                                    Synek:
                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/uwo9ol2annkc19x9.png[/img][/url]
                                                  • ursgmo Re: środa 23.06.10, 09:59
                                                    a może jednak kuzynka chciała mieć dzieci tylko nie mogła ? dużo osób wcale nie
                                                    dzieli się z innymi informacją że się starają i że chcą mieć a jak dotyka ich
                                                    bezpłodność to już tym bardziej nic nie mówią , dochodzi wiek w którym już
                                                    szanse są coraz mniejsze i później przyjmują taką postawe obronną pozornie nie
                                                    tolerując dzieci , bo tak im łatwiej
                                                    a od cytryny w każdej postaci mam zgagę , cukierka , wody żywca czy w herbacie ,
                                                    obawiam się zę jak wcisnę do glukozy to i tak haftnę i jeszcze zgagę będę mieć
                                                    ale spróbuję jutro bo może ta moja sennośc to właśnie jakiś problem z cukrem ,
                                                    wypiłam kawę i zbawiennego ożywienia nie odczułam , poszłabym już się zdrzemnąć :-/
                                                  • kola-dka Re: środa 23.06.10, 10:22
                                                    Ula, ona i jej mąż są DDA i mowia, ze boja sie miec dzieci, zeby nie skrzywdzic
                                                    ich tak, jak oni byli krzywdzeni. Szanuje te decyzje, ale czemu tak sie
                                                    zachowuje do mojego dziecka? :( Nie zmuszam ich do zabawy, ale jak ciocia
                                                    pojawia sie raz na rok, to chociaz powinna byc mila, prawda? A mala siedzi ze
                                                    łzami w oczach, bo ciocia opierdzieli. Dodatkowo jeszcze ja dostaje opierdziel,
                                                    ze Zuzia mnie rozprasza i nie poswiecam mojej kuzynce 100% uwagi. No sorry :(
                                                    Jak Zuźka wlazi na szafe to musze zerkac czy nie spada, prawda?
                                                    Ja jedyna w mojej porąbanej rodzinie mam dziecko/dzieci i reszta bezdzietnych
                                                    par traktuje mnie normalnie, jak osobe ktora ma rozum.
                                                    Tylko ta reszta rodziny jest na Mazurach, tutaj nie mam nikogo.
                                                    Ale...czasem obcy ludzie bywają bliżsi niż rodzina ;)
                                                  • kola-dka Re: środa 23.06.10, 10:25
                                                    Aha- Dzien Dobry TVN nie bedzie na wakacjach. Wlasnie sie Prokop i Welman
                                                    pożegnali z widzami
                                                  • smallcloud Re: środa 23.06.10, 10:24
                                                    Ula - niemoznośc posiadania dzieci to niemoznosc posiadania dzieci.
                                                    ale krzyczenie na dziecko bo chce zainteresowania to niedojrzałość i idiotyzm.
                                                    Taka niechec czy wrecz wrogosc sie leczy, bo ja o ile moge zrozumiec niechec do
                                                    opowiadania o dzieciach czy w ogole poruszania tego tematu z osoba ktora ich nie
                                                    ma to zrozumiec nie moge ich agresje w stosunku do dzieci.
                                                    Pisze serio - to sie leczy u psychologa.
                                                    czasem sie boje ze moja siostra podzieli ten los i bedzie agresywna w stosunku
                                                    do siostrzenicy - wowczas sory winetu - dziecko nie zawinilo - ja bede musiała
                                                    ukrócic kontakty z siostrą...
                                                  • smallcloud Re: środa 23.06.10, 10:19
                                                    Kasik - Ty poczekaj z ta ikea na mnie i mnie tam twoja Zuz nie przeszkadza :)
                                                    My mamy jechać po nieszczesne drzwi do szafy i wymienić półkę za jakieś dwa tyg
                                                    - jeśli wytrzymasz do tego czasu :)
                                                    A w ogole to musze wpaśc do twojego lidla bo ponoć tam można dostać herbate z
                                                    pokrzywą i lukrecja (brzmi paskudnie ale ponoc pomaga na obrzęki spowodowane
                                                    zatrzymaniem wody).

                                                    Ja tak jak Ula mam faze na paskudne żarcie ale czasem sie powstrzymuje, nie moge
                                                    natomiast powstrzymac sie od słodkiego i jestem w stanie zjeśc tabliczkę
                                                    czekolady, a jak nie mam to robić sobie litr kakao i wypić duszkiem.

                                                    Kasia - dzieki za pomoc, wszystko gra i tańczy już :*
                                                  • kola-dka Re: środa 23.06.10, 10:27
                                                    Martusia- no problem ;)
                                                    A jak bedziesz w Lidlu, to wpadnij do mnie koniecznie :> tylko daj znac choc 30
                                                    min wczesniej zebym z barłogu wyszla ;)
                                                  • ursgmo Re: środa 23.06.10, 10:41
                                                    e ja tam nie usprawiedliwiam jak do Ciebie przychodzi powinna uszanować że
                                                    dziecko to częśc Twojego życia dużo przecież ważniejsza niż jakaś tam kuzynka
                                                    moja siostra cioteczna to taki typ dokladnie była długo bardzo bez faceta , ale
                                                    doczekała się dziecko urodziła to jej przeszło , a teraz ja nie umiem w
                                                    towarzystwie jej dziecka normalnie się czuć bo tak ćwierkają do dziecka że aż
                                                    się rzygać chce z tej słodyczy a ja tak nie umiem , normalnie jestem jak kołek,
                                                    cmokanie to sobie uprawiam w domowch pieleszch tak publicznie niekoniecznie
                                                    muszę , a do cudzych dzieci wogóle mi nie przechodzi przez gardło
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 13:54
                                                    te wszystkie podkłady , pokrowce itp pierz ( tylko wyściółki z boczkami wózka
                                                    nie , dziecko buzią nie dotyka więc bez sensu , jak się zakurzy po jakimś czasie
                                                    to wtedy) spokojnie wszystko razem z ubrankami w tych samych tonacjach
                                                    kolorystycznych , wrzuć do tego jasne ręczniki , pieluchy tetrowe itd
                                                    to co masz mocniejsze kolorystycznie z ręcznikami bardziej kolorowym
                                                    współczuję prasowania , nienawidze tego robić :-/
                                                    acha tylko nie wiruj tego za wysoko - u mnie po 1400 już się odprasować nie da ,
                                                    800 max
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 13:45
                                                    tak sobie siedzę i myślę w temacie położnych i tego terroru laktacyjnego
                                                    jak to się dzieje że taka sobie pani myśli że ma prawo przez dwa czy trzy dni
                                                    naszego życia w trakcie pobytu w szpitalu mówić nam co mamy robic i narzucać nam
                                                    cokolwiek w tak intymnej kwestii jak karmienie ?? mi tam osobiście zwisa czyje
                                                    dziecko i czym jest karmione , sprawa prywatna , wyjdzie przecież kobita do domu
                                                    i tam robi co chce , wiec po co to ???
                                                    ba bywa że niektóre to tak potrafią bezczelnie sięgnąc po cycka pod koszulę że
                                                    aż to pod molestowanie podchodzi , no pamietam na Madalińskiego taką która tak
                                                    bezczelnie sięgała pod koszulę wyciągała cycka oglądała i memłała jakby jej to
                                                    sprawiało jakąś niesamowitą frajdę
                                                    kurcze przecież my jesteśmy stare baby ! ja bym zagryzła teraz za coś takiego
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 13:52
                                                    ha, mnie to też zdziwiło, jak się dowiedziałam, że w szpitalu, to
                                                    się cycki ogląda, każą pokazywać jak się dziecko do piersi
                                                    przystawia, badają, macają, miętolą itd. A precz z łapami! :-P
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 13:12
                                                    fakt że brodawki będą potem bardziej odporne , ale ciągle pamiętam to uczucie
                                                    kiedy małe dziecko zassie tak bardzo intensywnie a ja czuję tę intensywność w
                                                    plecach jak takie ściąganie uch , tak mocne to jest
                                                    miałaś tak ??
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 10:04
                                                    Marta, zapisz się tam gdzie ja chodziłam ;-) U nas nie było
                                                    sztywnego wykładu, tylko warsztaty. Można było zadawać tyle pytań
                                                    ile się chciało, a prowadzące wręcz zachęcały do zadawania pytań.
                                                    Mieliśmy pielęgnację noworodka, na czym zależało mojemu mężowi i
                                                    bardzo wszystkim się spodobało stwierdzenie, że panowie lepiej kąpią
                                                    dzieci, bo mają większe dłonie i dziecko czuje się w nich pewniej :D
                                                    Było ubieranie i rozbieranie lalek, przewijanie itd. Mój mąż
                                                    poradził z tym sobie bardzo dobrze :-) O pępku było różnie, ale
                                                    generalne zalecenie, żeby się go nie bać. Można kłaść dziecko na
                                                    brzuchu, kąpać, zamaczać itd. I najlepiej nic nie robić z kikutem.
                                                    Było też o porodzie i okresie popołogowym, omówiliśmy wszystkie
                                                    schizy z tym związane. Naprawdę mogę polecić tę szkołę :-)

                                                    Az, a ile my się najpierw naczytalismy o tych konsolach, żeby wybrać
                                                    najlepszą. I ile nadzwoniłam się i najeździliśmy się po sklepach,
                                                    żeby kupić w dobrej cenie. Ale zachwyt chrześniaka jak zobaczył
                                                    prezent - bezcenny :-D
                                                  • ursgmo Re: wtorek 22.06.10, 10:16
                                                    pępek fakt , nic strasznego , ale co jakiś czas uważam że lepiej przetrzeć
                                                    to jak ze strupem zamoczony będzie się paprał i rozmiękał, podsuszany szybko
                                                    odpadnie
                                                    chodziłam do mojej ex przyjaciólki przecierać pępek jej synowi , ona się bała
                                                    tego dotknąc i zapuściła strasznie , podszedł ropą cały sczerwieniał , brzydko
                                                    to wyglądało , brzydko pachniało i długo się goiło :-/
                                                    dlatego obecne zalecenia wydają mi się dosyć skrajne, kiedyś koniecznie
                                                    przecierać przy zmianie pieluchy a teraz wcale , zaleciliby chociaż dwa razy
                                                    dziennie przetrzeć
                                                    ech tam , ciekawe co jeszcze wymyślą ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 22.06.10, 10:35
                                                    Ula, u nas położna mówiła, żeby używać octanisept w sprayu do
                                                    pielęgnacji pępka. Po umyciu mydłem spsikać 2 x dziennie - po
                                                    kąpieli + w ciągu dnia.
                                                    Oprócz tego jak myć buzię - kolejność: czoło, policzek, broda,
                                                    policzek, nos. Oczy od zewnątrz do wewnątrz, wszystko nowym wacikiem.
                                                    Chłopcom układać siusiak w dół, bo inaczej się posikają po szyję :-D
                                                    Pępek na wierzchu, pielucha nie za ciasno, tak aby można było włożyć
                                                    jeszcze palce pod pieluchę.
                                                    To tak w skrócie, dla mnie wszystko oczywiście nowość i objawienie ;)
                                                  • ursgmo Re: poniedzialek 22.06.10, 09:31
                                                    uch no to nie ma rady na buraka :-( trzeba przeżyć , tapeta na pysk , w głowie
                                                    muzyczka i udaję że to nie do mnie , stara moja metoda to w takiej sytuacji
                                                    pochylić się do dziecka i coś mu tam w ucho brzęknąć , wtedy to krew spływa do
                                                    głowy i rumieniec uzasadniony ;-)
                                                    póki co mogę się najwyżej do córki pochylić ale ona ma 146 cm więc pożądanego
                                                    spadku nie będzie
                                                    cholera nie przewidziałam na początku roku że coś takiego mnie czeka jak się
                                                    deklarowałam że mogę na wycieczki jeździć , a tu taka kara :-(
                                                    Kasiu na wakacje plany mam takie żeby jechać na Słowację do Tatralandi , ale to
                                                    dopiero koło 5 sierpnia najwcześniej , przy okazji chcemy zahaczyć o Zakopane ,
                                                    a tak to sama nie wiem , moja przyjaciółka ciągnie mnie pod Toruń skąd pochodzi
                                                    , tam jej ciotka jest kierowniczką ośrodka wypoczynkowego , ot zwykłe domki i
                                                    niestety takie sobie jezioro , nawet nie wiem czy da się tam kąpać, trzeba
                                                    gdzieś dalej chyba jeździć ,z tego co pamiętam , nie wiem czy się skusze ,
                                                    miałyśmy jechać na mazury ale terminowo nie wyszło bo domek który ktoś tam
                                                    znajomy ma będzie zajęty w lipcu
                                                    a tak będę zmuszona do pełnej aktywności tzn do wleczenia sie co i raz na basen
                                                    na moczydle gdzie moje dzieci mogą spędzić cały dzień mocząć sie a ja będę gnić
                                                    na brzegu , bądź ogródki jordanowskie będę wizytować lub inne tego typu
                                                    wycieczki plenerowe
                                                    a właśnie zna ktoś jakieś fajne miejsce nad wodą koło w-wy ? tak żeby sobie
                                                    pojechać w niedzielę posiedzieć ,jakaś knajpka fajna , może z rybą dobrą ???
                                                    nie musi być strasznie blisko , 100 km dojazdu mnie nie zrazi
                                                  • kola-dka Re: poniedzialek 22.06.10, 09:05
                                                    Ula, nie wiem czy jest sposób na dziewiczy rumieniec :) Ewentualnie gruba tapeta
                                                    na twarz :)
                                                    Co Twoje dzieciaki będą robiły w wakacje? Macie jakies plany?
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 21.06.10, 21:20
                                                    Kola, dobrze że masz tę rozmowę za sobą. Gratuluję odwagi i
                                                    asertywności :-) Tylko pilnuj i na każdej wizycie przypominaj mu
                                                    się, bo lekarze mają duuuużo rzeczy na głowie i krótką pamięć ;-)
                                                    Dobrze też czasem robi wybrać się z mężem do lekarza. Zauważyłam, że
                                                    nawet jak mój mówi tylko Dzień Dobry i Do Widzenia i się nie odzywa
                                                    przez całą wizytę, to i tak lekarze mają inne - lepsze podejście do
                                                    pacjentki :-P

                                                    Też słyszałam o tej Inflanckiej, że podobno nie robią problemów z
                                                    cc. Tylko weryfikują orzeczenia lekarskie na miejscu. Dzisiaj nawet
                                                    dzwoniłam tam, żeby się zapisać na wizytę do ichniego okulisty, ale
                                                    już było zamknięte. Jak nie zapomnę to jutro znowu spróbuję :-)
                                                  • az-82 Re: poniedzialek 21.06.10, 10:00
                                                    Miśka, ja chcę rodzić SN, jeżeli kiedykolwiek w ogóle czeka mnie poród.

                                                    Montują mi dzisiaj regał. Nie lubię takich akcji. Zawsze taki straszny stres, że poniszczą podłogi, ściany, dywany, nie wiadomo co jeszcze :/
                                                    Wolę zdecydowanie meble do samodzielnego składania. Niestety, nie wszystko można samemu :(
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 21.06.10, 12:15
                                                    Kola, WSZYSTKIEGO najlepszego!!! :* :kwiat:
                                                    Ale Ty młoda doopa jeszcze jesteś :-D

                                                    Marta, już pytałam na szpitalach. Tu mój wątek:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,588,113050440,113050440,Warszawa_gdzie_CC_ze_wskazan_medycznych_.html

                                                    Niestety, wiadomości są marne :-/

                                                    Miśka, ja też wolałabym rodzić SN. Gdyby nie te wskazania, które
                                                    mam, to cc byłoby tylko i wyłącznie w razie jakiś komplikacji.

                                                    A ja właśnie wróciłam z konsultacji u anestezjologa. Aż na Wilanowie
                                                    znowu byłam i muszę powiedzieć, że kiepsko się jeździ po mieście i
                                                    mnie też już coraz gorzej prowadzić. Chyba będę się wybierać na
                                                    miasto tylko w razie konieczności :-/ Na dodatek jakoś się nie
                                                    wyspałam, a rano miałam okropny atak kaszlu, nie wiem skąd i chyba
                                                    do laryngologa jeszcze się wybiorę, bo jak będę mieć jednak to cc,
                                                    to podobno każde kaszlnięcie, kichnięcie to okropny ból rany i
                                                    lepiej być zdrowym. W związku z tym byłam jakaś ledwo żywa, a
                                                    anestezjolog mówił dużo i tylko część do mnie dotarła ;-) Dostałam
                                                    ulotki o znieczuleniu, wytłumaczył mi co i jak się odbywa,
                                                    przeprowadził wywiad lekarski, zbadał, dał skierowanie na badania
                                                    krzepliwości krwi i hormonów oraz do endokrynologa, ponieważ mam
                                                    podejrzenie niedoczynności traczycy i choroby hashimoto, a w ciąży
                                                    ani razu nie miałam badanych tych hormonów. Kurde, co pójdę do
                                                    jakiegoś lekarza, to coraz bardziej chora jestem :-(
                                                    Oczywiście lekarz postraszył mnie, że lepiej mieć cc umówione, bo
                                                    inaczej to się trafi do personelu z dyżuru, a to gorzej itd. I znowu
                                                    mam mętlik w głowie :-/
                                                  • miska83 Re: poniedzialek 21.06.10, 13:32
                                                    nie zazdroszcze ci tej calej sytuacji...
                                                    a ja dzis pojechalam po wyniki badan i sie mega wkurzylam.maz
                                                    napisam wymowienie do konca czerwca wiec jak tydz temu robilam
                                                    badania to wszystko mialo byc jeszcze w pakiecie w lux medzie.a sie
                                                    okazalo ze luxmed sobie zrobil wymowienie o miesiac wczesniej-do
                                                    konca maja a wiadomosc o tym dostalam poleconym w polowie czerwca!!!
                                                    dzien po tym jak na badaniach bylam. dzis chce odebrac wyniki i
                                                    oczywiscie juz gadaka ze mialam do konca maja wiec trzeba zaplacic
                                                    itd i wyszlo 150zl;/ obled jakis...narazie ich nie odebralam bo maz
                                                    jeszcze stara sie z ta gl;upia baba cos ustalic-czemu na miesiac
                                                    wczesniej wystawili rozwiazanie umowy ale podejrzewam ze nic nie
                                                    poradzi na to i bede musiala zaplacic za te cholerne badania:(
                                                    gdybym wiedziala ze juz bed musiala placic poszlabym w inne miejsce
                                                    i bylo by troche taniej a tak...jestem wsciekla.
                                                    tyle ze mala sie dzielnie spisala i dala sobie zrobic kolejnego zeba
                                                    bez problemu:) dzielna bardzo byal:)
                                                  • smallcloud Re: środa 16.06.10, 13:38
                                                    Kasia to sa paski lakmusowe tu na allegro
                                                    www.allegro.pl/item1081144419_papierki_lakmusowe_niebieskie.html
                                                    w aptece tez powinni miec.
      • emily_valentine Re: pytanko za 100 punktów 09.06.10, 21:20
        Śliczna sukieneczka :-) Bardzo lubię połączenie granatu i różu.
        Natomiast na chrzcie jeszcze nie widziałam tak ubranej dziewczynki, ale ja
        mało na chrzty chodzę ;-) MZ jakbyś młodej założyła tę granatową
        sukienusię, to by się chociaż wyróżniała z tego całego tłumu bieli i
        pasteli. Do tego białe skarpeteczki z koronką. Ja jestem za :-)

        A powiedzcie co fajnego można założyć chłopcu? Bo poliestrowe garniturki
        wg. mnie odpadają :-/
    • kola-dka Re: Pogaduchy cz. IV 23.06.10, 16:43
      Laski, teraz u Drzyzgi na TVNie są babki po dramatycznym traktowaniu podczas
      porodu :/ Masakra.....
      • ursgmo Re: Pogaduchy cz. IV 23.06.10, 17:31
        niestety opisywane przez nie historie nie są ani trochę przesadzone położna
        która tam siedzi mimo iz baaaardzo dobrze wie że takie rzeczy są na porządku
        dziennym w wielu szpitalach udaje zszokowaną co jej wg mnie nieco kiepsko wychodzi
        szczególnie to o piersiach i karmieniu jest żywcem wyjęte z 99 % oddziałów
        poporodowych :-(
        • kola-dka Re: Pogaduchy cz. IV 23.06.10, 21:09
          tiaaa..... byla zszokowana ;)
          masaz sutków prowadzi do uszkodzenia kanalikow mlecznych ;/ ja pierdziele, nie
          wiedzialam. No niech teraz która mnie zlapie za brodawke :> ale faktem tez jest
          ze jest sie zaleznym od tych bab i przynajmniej ja nie mialabym smialosci
          chamsko odpowiedziec. Dlatego one są bezkarne, bo kobiety znosza to upokorzenie :(
          • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. IV 23.06.10, 21:48
            Szkoda, że nie oglądałam, ale może i dobrze, bo bym się jeszcze
            bardziej stresowała.
            Dzisiaj znowu miałam pielgrzymkę po lekarzach. Najpierw rano byłam u
            laryngologa, bo mnie ostatnio strasznie kaszel męczy. Oczywiście z
            laryngologicznego punktu widzenia nic mi nie jest i mam iść do
            internisty, żeby mnie osłuchał, bo może to coś z oskrzelami, albo
            jakieś uczulenie. Potem byłam u gin. Wszystkie wyniki badań do
            porodu mam oczywiście super. Ale dzisiaj atmosfera nie była zbyt
            przyjemna, bo powiedziałam, że mam zwyrodnienie siatkówki i moja gin
            miałam wrażenie, że coś oklapła lekko po tej wiadomości. Wieczorem
            byłam u endokrynologa na konsultacji przed ewentualną cesarką.
            Oczywiście hormony mam bardzo dobre. Ale obmacała mi szyję i
            stwierdziła, że coś wyczuwa, więc dostałam skierowanie na usg
            tarczycy. Ale to nic pilnego i w sumie nie mam żadnych
            przeciwwskazań do cc. A na kolejną wizytę mam przyjść 2 miesiące po
            porodzie. I tak to ze mną dziwnie jest. Niby wszystko w porządku,
            tylko co pójdę do jakiegoś lekarza, to jakiś kolejny kwiatek
            wyskakuje.
            Potem pojechałam do męża do pracy i rozmawiałam z jego szefową.
            Oczywiście był temat żebym nie rodziła wcześniej niż 10 lipca, bo
            oni mają dużo pracy, a w ogóle to w lipcu bez Wojtka sobie nie
            poradzą i nie wiadomo jak to będzie. Powiem Maksiowi, żeby się
            dziecko nie śpieszyło, bo tatuś zarobiony jest. Bardzo śmieszne :-/
            Na koniec pojechaliśmy do mojej ciotki na imieniny, bo zadzwoniła w
            południe i nas zaprosioła. Strasznie mi się nie chciało, bo po tych
            porannych wizytach miałach chu..wy humor, ale z zaskoczenia mnie
            wzięła i się zgodziłam. W sumie było całkiem nieźle, widziałam się z
            rodzinką, a następna okazja może prędko nie nastąpić.
            • kola-dka Czwartek 24.06.10, 08:54
              Witam sie deszczowo z nosem przy podlodze- jakies kijowe ciśnienie chyba, zaraz
              zarzucę kawe. Dodatkowo nie ma u mnie wody- zapomnialam ze to dzisiaj-
              ogloszenie wisialo tydzien. Nie chcialo mi sie myc wczoraj wlosow, wiec dzisiaj
              moge na nich placki smażyc ;)
              Zuzia po 3 dniach przedszkola ma juz katar... :/
              Moj synek znowu nie ma imienia. Ja jestem nienormalna, ale jakos nie moge sie
              zmusic zeby go nazywac Wiktor( ale np Tomek juz tak),
              a tak podoba mi sie to imie i tak wybralismy zgodnie we trójke. Moze jakies fale
              mi ten chlopczyk przesyla ;) Dla mnie on Tomek jest i juz chociaz nigdy tego
              imienia nie lubilam. Dziwne ....
              • ursgmo Re: Czwartek 24.06.10, 09:15
                To i ja się witam
                pogoda do dupy , kominek rozpaliłam bo mi pranie zgnije no i córce rzeczy nie
                poschły bo już jakiś czas długich gaci nie nosiła wczoraj zebrałam więcej to
                uprałam no i masz pokisiłam wszystko , nie poszło dziecko więc do szkoły z
                braku spodni , trudno i tak od poniedziałku tylko filmy oglądają bo nauczyciele
                odwalają robotę papierkowa , a później o 14.30 ma zakończenie , czarne portki
                cienkie to wyschną , mogli sobie te lekcje wogóle darować

                Kasia kawę piję i ja , nie bardzo pomaga a dziś musze dotrwać do wizyty o 21.40
                :-/ bez badania na glukozę bo zapomniałąm i zeżarłam kanapkę zanim się ocknęłam
                porządnie , doktórka mnie zamorduje :-(

                moje dziecko też nie ma imienia , zawsze miałam jakiegoś czuja no pewność jak
                dziecko ma się nazywać , teraz wydaje mi się ale jakoś tak bez przekonania że
                mała to Zosia , ale jest 3:1 na Michalinę które to imię męzowi i dzieciom się
                podoba , mężowi najbardziej Małgosia oczywiście jak zwykle ale nawet komentować
                nie będę , odpada , ale on zawsze z tym imieniem wyskakuje , dla niego córka
                powinna być Kasia ;-) albo Małgosia
                • az-82 Re: Czwartek 24.06.10, 09:23
                  Ja nie wiem dziewczyny, co wy tak na tę pogodę marudzicie. Słoneczko świeci, cieplutko jest :D.
                  Ale kawkę to by się wypiło. Niestety, mąż dziś w domu pracuje, więc mi się nie uda przemycić. Może to i lepiej, bo jak jutro też bez kawy wytrzymam, to może w weekend łatwiej będzie przetrwać zawody bez kawy.

                  Ula, u was się rok szkolny nie skończył jeszcze? U nas dzisiaj jest koniec. To przez tę waszą powódź wam przedłużyli?
                  No i właśnie mam depresję z tego powodu wielką, bo odczuwam straszną potrzebę wakacji. U mnie w klubie większość to jeszcze studenci, właśnie wakacje zaczynają, poza tym jeszcze dwie nauczycielki, więc też wakacje zaczynają, a ja dalej w robocie. I żadnej perspektywy wypoczynku nie mam. Dół totalny. Jak pomyślę, że tak jeszcze przez ponad 30 lat będzie, a potem już nie będę miała sił ani kasy żeby cokolwiek z sobą zrobić, to mi się wszystkiego odechciewa.
                  • ursgmo Re: Czwartek 24.06.10, 09:39
                    Zimniutko Aniu jest i leje obrzydliwie , sąsiedzi w gumiakach chodzą bo mają
                    błoto po kolana , zostawiłam moją śliczną dużą bazylię na noc na tarasie i z
                    dość głębokiej doniczki się przelewało :-( mam nadzieję że bidulka nie padnie ,
                    tak pięknie i mocno pachnie , jeden liść do spagetti wystarcza !
                    Zakończenie roku u nas właściwe jest dopiero jutro , tylko 6 klasy mają dziś . A
                    powodź u nas ?? nic nie było zagrożone tylko tereny nad wisłą u nas nic a nic
                    Maciek ma jutro zakończenie , co mi przypomina o moim przewidywanym buraku :>
                    Też odczuwam potrzebę wakacji , powietrza , przestrzeni , zmiany klimatu , wiem
                    wiem to dziwaczne bo mam kampinos przeciez pod nosem , czyste powietrze , ptaki
                    rano cudnie śpiewają ( no dziś nie) trawa pachnie itd itp ,ale chce mi się
                    morza , zupełnie nie wiem czemu naszego polskiego, co pojadę to klnę ale chce mi
                    się i już , na dłużej nie pojadę ale myśle może w jakiś weekendzik męża
                    zaciągnąć ???
                    Ania powiedz no tak szczerze czysta woda jest ???czy łgają w tv ile wlezie ???
                    u nas to za dużo mamy wydatków żeby w tym roku szaleć wyjazdowo, mąż musi
                    pracować a ja sama nie chcę jechać , co zrobię jeśli cokoliwiek się wydarzy
                    gdzieś na jakimś zadupiu ? w planach tylko ta Słowacja , no i dla dzieci
                    miejscowe atrakcje typu basen itd
                    może poszalejemy w przyszłym roku jak kasa pozwoli , chciałabym znów do
                    Chorwacji albo do Włoch .....rozmarzyłam się :-D
                    • az-82 Re: Czwartek 24.06.10, 09:49
                      Ula, nie mam pojęcia, jaka woda jest w morzu. Nie byłam od 2 lat nad morzem.
                      Ja się taplam 4 razy w tygodniu w Motławie i Wiśle, czyli w najbrudniejszej wodzie jaką można sobie wyobrazić.

                      Ja nie chcę do żadnych Włoch, bo tam za gorąco. Ja chcę po prostu móc zapomnieć o pracy i wszystkich obowiązkach na jakieś kilka tygodni.
                • kola-dka Re: Czwartek 24.06.10, 09:28
                  Moj mąz dla dziewczyn tez: Madzia, Basia Malgosia :) Tak po wiejsku. Ja z kolei
                  lubię ruskie :) Lena, Milena, Igor ;)

                  Kurcze, doła mam jakiegoś. Normalnie brak mi cierpliwości do mojego grzecznego
                  dziecka, Zuzia to gaduła, czasem smieje sie strasznie glośno, ale jest mega
                  grzeczna... a jakos teraz wszystko mnie drażni :( A od wrzesnia bedzie dwójka
                  dzieciaków, boje sie ze bedę okropną matką- egoistką :(
                  • ursgmo Re: Czwartek 24.06.10, 09:47
                    Kasia ja mam dokładnie ten sam problem ale to nie jest normalne to hormony i ta
                    pogoda nużąca , też mnie dzieci drażnią , jak zwykle mam anielską cierpliwośc
                    tak teraz wszystko za głośno , za głośno gadaja ( i za dużo ) za głośno się
                    śmieją , za dużo przekomarzają i tłuką, ogólnie najchętniej je widzę bawiące
                    się w stosownej oddali

                    przejdzie Ci i mi też ;-)
                  • smallcloud Re: Czwartek 24.06.10, 09:49
                    czesc dziewczyny.
                    ja wczoraj mialam migrene giganta, myslalam ze juz sobie glowe odrabie ;/
                    dzis
                    czuje sie jakby walec po mnie przejechal ;(
                    • ursgmo Re: Czwartek 24.06.10, 10:02
                      A to szkoda Aniu :-( myśłąm że tak wiadomości z pierwszej łapki złapię , mój mąz
                      mówi że woda tak zimna że na spacer pójdziemy i to wsio bo do wody wleźć się nie
                      da wcale , pewnie ma rację
                      ja uwielbiam wyjeżdżać za granicę , uwielbiam przygody - bo zawsze coś się
                      wydarza , kocham szwendanie i zwiedzanie , byliśmy w tylu fajnych miejscach
                      wszędzie tam gdzie samochodem można dotrzeć , już od stycznia planowaliśmy
                      wyciągaliśmy mapy grzebaliśmy w internecie i strasznie mi żal że w tym roku taka
                      dupa :-(
                      ale jeszcze pojedziemy , pojedziemy kiedyś hen daleko bo chcemy samochodem do
                      Maroka pojechac , a co !!

                      Martusia współczuję, ale dziś już mam nadzieję nie boli ? tylko taka wymemłana
                      jesteś ??
                      o pytanko do Cię mam , dostałaś już te pieluchy z bawełną ? oglądąłaś je ??
                      napisz jak oceniasz czy miękkie itd nigdzie żadnego zdjęcia tych pieluch nie ma
                      ani w markecie nie są rozpakowane i pomacać i rzucić okiem nie można
                      mam już dużo pieluch 4 różnych firm ale jeszcze te jedne wcisnę z ciekawości
                      jakby co ;-)
                      • az-82 Re: Czwartek 24.06.10, 10:06
                        Ula, mój mąż ma w instytucie, gdzie pracuje mapy Bałtyku, na bierząco robione, więc temperaturę mogę ci podać z dokładnością do godziny i miejsca, jak sobie tylko życzysz.
                        Najcieplejsza woda jest około 15:00, temperatura o tej porze u nas w zatoce wynosi ok 15 do 17 stopni teraz.

                        Jak będziecie się chcieli wybrać bardziej w lipcu, jak będzie cieplej, to też wam mogę podać :)
                        Tylko weź pod uwagę, że tu trzeba wybierać, albo zimna woda, albo sinice. Bo jak tylko zrobi się ciepło, to pełno tego paskudztwa się pojawia.
                        • ursgmo Re: Czwartek 24.06.10, 10:48
                          jak uda mi się namówić na mały wyskok to się przypomnę :-D
                          • kola-dka Re: Czwartek 24.06.10, 11:18
                            Ula, na początku czerwca woda w zatoce była lodowata. Nie wspominając o otwartym
                            morzu :)
                            • ursgmo Re: Czwartek 24.06.10, 11:30
                              no ja sobie wyobrażam że lodowata , słońca za mało żeby się nagrzała , ale te
                              moje moczarki i tak by wlazły dlatego ciekawi mnie czy czyta po tych powodziach
                              ulżyło mi dzwoniła moja mama załatwiła sobie urlop na moje pójście do szpitala i
                              dzieci mogą do niej pojechać na tyle ile będzie trzeba ufff juz się bałam że
                              będa musiały u teściowej siedzieć jak nic innego nie wymyślimy , koszmarny
                              miałyby koniec wakacji bo nie najlepszy mają z nią kontakt :-/
                              a tak pobawią się z dziećmi mojej przyjaciółki , babcia ich porozpieszcza ;-)
                              • emily_valentine Re: Czwartek 24.06.10, 11:38
                                Witajcie! Ale pogoda do doopy. Po mieście ciężko jeździć, wszędzie
                                mega kałuże po tych deszczach. Jak nam znowu samochód zaleje, to
                                znowu będzie śmierdzieć stęchlizną :-/ Spać mi się zaczyna chcieć.
                                Zdrzemnęłabym się, ale nie lubię spać w ciągu dnia, bo potem w nocy
                                nie usnę.

                                Właśnie miałam się Was zapytać jak imiona dla dzieci :-) U nas już
                                wszyscy mówią na młodego Maksio :-D Rodzinka i nawet wczoraj szefowa
                                męża też. Aż się zdziwiłam, że mąż coś jej powiedział, bo on z tych
                                cicho-ciemnych ;-) Już imienia nie zmienimy, bo kupiliśmy literki, o
                                które kiedyś pytałam na forum i po prostu musi zostać MAKS :-D


                      • smallcloud Re: Czwartek 24.06.10, 11:39
                        No ja niestety i wymemlana i z kolejnym nawrotem migrenowym.
                        Nie wiem czy 1 tabletka apapu na 3-4 godziny to nei za duzo?
                        I tak ch. mi to pomaga no ale nei wiem czy byloby gorzej i bez tego?
                        A do tego nei moge sie zdrzemnac bo od 7 rano nam klatke wymieniaja kluja wierca
                        no i wszystko slychac.

                        Wiesz co nie rozpakowywalam jeszcze tych pieluch, mam dwie paczki newborny 2-5
                        kg i takie 3-6 nie wiem czy one sie czyms roznia?

                        Dostalam wyniki badan i choc Pietrasik pisze ze sa w normie to ja wole was
                        podpytac czy jest sie czym przejmowac.

                        morfologia

                        Krwinki białe WBC - 10,66 G/l (norma 3,50-10,00)
                        hematokryt - 26,1% (norma 37,0-47,0)
                        Liczba monocytów - 1,00 G/l (norma <0,8)

                        mocz
                        Erytrocyty - 17 ul(norma 0-10,0)
                        Erytrocyty (w polu widz.) - 3 wpw (norma 0-2)
                        Leukocyty - 25,5 ul (norma 0-20,0)
                        Nabłonki okragłe - 1 wpw
                        Bakterie - 452 ul (norma 0-130)
                        Bakterie (w polu widz.) - 81 wpw (norma 0-24)

                        Toxoplasma gondii IgM (s)- <3 AU/ml
                        • ursgmo Re: Czwartek 24.06.10, 11:44
                          Marta mocz też ok ?? bo wg mnie masz jakiś stan zapalny
                          a pieluchy się różnią tylko rozmiarem , wizualnie pewnie sa takie same


                          pozdrawiam Urszula
                          mama Zuzi i Maćka

                          [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                          • kfiatuszek80 Re: Czwartek 24.06.10, 11:58
                            Co do pogody to u nas też dzis ciepełko,piekna pogoda.Jestem u
                            siostry jak pisałam ona miezszka w bloku na 4 pietrze(oststnim) i ma
                            tak mega goraco w mieszkaniu ze szok-moje mieszkanie w porównaniu do
                            jej mieszkania to jak lato do zimy:D
                            Kubus mój sie rozchorował tzn dostal goraczkę ,w zasazdie nic
                            pozatym.Cholera teraz przy tym remoncie to tak mi przeziebienia
                            potrzebne ze szok.
                            Ale cóz,najlepiej to zamknac oczy ,przespać i obudzić sie jak bedzie
                            zrobione.
                            Dziewczynki która z was cięzarówek ma najwczesniejszy termin porodu?
                            Kiedy witamy pierwszego maluszka?
                            • ursgmo Re: Czwartek 24.06.10, 12:06
                              pierwsza to Iza już tuż tuż , potem Aga- Żaba która gdzies nam się zapodziała
                              ,zapodziana też gdzieś Asia jakoś podobnie , potem Marta , zaraz po Marcie ja i
                              po mnie Kasia a potem długo nic i II tura która zaczyna Miska
                              i oby żadna nie wczesniej niż musi !
                              • kfiatuszek80 Re: Czwartek 24.06.10, 12:10
                                Czyli juz niedlugo bedziemy miec pierwsze forumowe
                                maleństwo:DCiekawe kiedy my z ania dolaczymy do tej drugiej tury?oby
                                trzecia nie była potrzebna:(
                                • ursgmo Re: Czwartek 24.06.10, 12:14
                                  Aniu będziemy wszystkie mieć maluszki , na pewno !! póki co zaczynamy od bycia
                                  forumowymi ciotkami , też pięknie ;-)
                                  • kola-dka Re: Czwartek 24.06.10, 12:22
                                    Marta, u nas sąsiedzi skuwają kafelki na swoim mega tarasie- dla mnie na oko to
                                    on ma ze 40 m kw. Wiec mam huk jak Ty.
                                    Wiecie co robilam przez godzine? :> Odpalilam sobie na youtoubie karaoke-
                                    Beeyonce, lady gaga, bon jovi hahahhaha :)
                                    Bidni sąsiedzi- najlepszego glosu nie mam :) ale humor mi sie poprawil.
                                    Marta, wyniki nie są złe, ciężarówki mają odchylenia od normy. Moim zdaniem nie
                                    ma stanu zapalnego w moczu- wiecej tych bakterii w polu widzenia by było.
                            • emily_valentine Re: Czwartek 24.06.10, 12:42
                              Ja! Ja będę pierwsza! Mój termin z OM to 9 lipca :-D
                        • emily_valentine Re: Czwartek 24.06.10, 12:48
                          Marta, a co Pietrasik ma do Twoich wyników badań? Przecież on od usg
                          jest. To on Ci je zlecał?
                          MZ bakterii masz za dużo, ale najlepiej zapytać na wizycie. U mnie
                          też zawsze piszą w systemie "wyniki w normie", a potem na wizycie
                          moja gin je dokładniej omawia.
                          Współczuję z powodu migreny :* Mnie jest to zjawisko zupełnie obce
                          na szczęście.
                          • smallcloud Re: Czwartek 24.06.10, 15:30
                            Napisalam Pietrasik?
                            Chodziło mi o mojego Pietraszka :)
                            Tak właśnie jak i u mnie napisza ze "wyniki bez znacznych odchylen, wizyta
                            kontrolna w terminie PLNOWANYM" i to PLANOWANYM zawsze takimi wołami piszą.
                            Jesssoooo Iza to Ty już za chwile sie rozpakowujesz? O krystyno! Ja bym trzesła
                            juz gaciami :D :D

                            Ula - poszłam pomacac te pieluchy.
                            Maciupkie to takie, nie moge uwierzyc że moja kluseczka bedzie miala taka tycia
                            pupinkę. No i za cholere wafla nei wiem gdzie przod gdzie tył????
                            Z jednej strony kubuś puchatek z drugiej drzewko. zapiecia na rzepy, od lini
                            siuskowo-kupkowej gumeczka wszyta w ten material coby zawartośc podtrzymał na
                            miejscu i się nei wylało boczkiem.
                            W dotyku bardzo przyjemne, chyba jedne z moich podpasek cos takiego miały, moze
                            granatowa bella? Nie pamietam
                            No i pierwszy raz trzymam w reku pieluche.
                            Jesso - ja nic nei umiem w dzieciowych kwestiach.
                            Są jakies filmiki na youtube jak zmienic dziecku pieluche? Wykapac? Ubrac?

                            <panika>

                            Kasia - nie moglas z tym karaoke poczekac na mnie? :D
                            Mam zgage gigant, ale wole zgage gigant niz migrene gigant.

                            Mam w formie pdf ksiazki jak usypiac dziecko tej zbereznicy Tracy H. i o masazu
                            niemowlecia i jeszcze pare innych - jak ktos chce moge wyslac na @
                            • ursgmo Re: Czwartek 24.06.10, 15:46
                              Martusia spoks, zapewne tam gdzie puchatek tam jest przód więc drzewko będzie na
                              zadku , tył zawsze odróżnisz tym że na części która powinna znaleźć się na
                              plecach są plasterki , to co ma być z przodu ma ten pasek do mocowania
                              przewijanie jest proste na pewno położna w szpitalu pierwszy raz Ci pokaze albo
                              i podpatrzysz inną mamuskę ;-)
                              kładziesz dziecko na przewijak , rozdziewasz , rozpinasz pieluche ( tu cieszysz
                              się że masz dziewczynkę bo chłopcy mają małego wszędzie sikającego węża
                              strażackiego) podkładasz pod pupkę - dziecko podtrzymujesz za pupę nigdy nie
                              podciągasz za nogi , można tez kolebnąć na boczki - no więc podkładasz pod
                              pupke tą pieluchę co ma aktualnie na sobie co ma wyglądać jakbyś golasa położyła
                              na pampersie , mokrymi chusteczkami czyścisz zadek zawsze w jedym kierunku do
                              odbytu , nigdy na odwrót , sprawdzasz czy nie nalazło kupy do środka , także tam
                              należy przetrzeć ( różne szkoły sa niektórzy mówią że kupa ze środka się wymyje
                              , znajoma pediatra zawsze mówi - a ty byś chciała miec tam kupe ?? :-)) po
                              umyciu wyciągasz spod tyłka tego brudnego pampersa ,podkładasz drugiego (
                              pamietaj że unosisz pupę lub kolebiąc na boki przetaczasz młoda ) chwilkę
                              powachluj pupsko żeby podeschło po chusteczkach , smarnij kremikiem np alantanem
                              , zapnij wyprostowując falbanki , na tyle ściśle że pod zapiętą pieluchę muszą
                              ci wejśc dwa palce
                              i tyle ;-)
                              )
                              • emily_valentine Re: Czwartek 24.06.10, 16:16
                                łał, ale instrukcja :-D
                                Marta, nie mów, że nie mieliście pielęgnacji na szkole =O

                                Słuchajcie, wyprałam prawie WSZYSTKO :-D 8 upiorów mi zajęła cała
                                wyprawka i ostatni się właśnie suszy. Zostały tylko jeszcze 2
                                pokrowce z łóżeczka i z wózka, ale to już może w przyszłym tygodniu.
                                A uprałam wszystko - ubranka, kocyki, ręczniki, pieluchy, pościel, a
                                nawet pokrowiec ochronny na fotelik. Muszę przyznać, że pranie bez
                                zmiękczacza nie pachnie tak ładnie. Mam nadzieję, że młody nie
                                będzie na nic uczulony i będę go mogła dodawać, bo na razie uprałam
                                tylko w samym proszku. W przyszłym tygodniu poprasuję pieluchy i
                                będzie koniec. A następne pranie już nie będę się cackać wrzucam
                                wszystko razem. Teraz posegregowałam, ale nic się z niczym nie
                                stało, więc od następnego będzie mix. No, jedna rzecz z czaszki ;-)
                                • emily_valentine Re: Czwartek 24.06.10, 16:21
                                  Zapomniałam dopisać jeszcze, że czarno widzę to, że się pomieszczę w
                                  jednej szafie. Dobrze, że kupiliśmy szerszą czyli 120 cm, bo w
                                  mniejszej byłoby ciężko. Mam nadzieję, że można dokupić półki w
                                  Ikejce, bo jak nie to chyba trzeba będzie kupić jakiś regalik. Na
                                  szczęście mamy jeszcze trochę miejsca w sypialni, ale jak się
                                  przeprowadzimy do nowego M, to już tak różowo nie będzie.
                                  • ursgmo Re: Czwartek 24.06.10, 16:38
                                    w ikei można na sztuki dokupić i półki i koszyki ( bardzo fajne) i wieszaczki ,
                                    co tylko chcesz , mam ich szafę i non stop przeprowadzam modernizację
                                    miałam np jedną część tylko z jedynym patykiem do wieszania , pół była
                                    niewykorzystana bo szafa wysoka , nakazałam zrobienie dwóch patyków na równo i
                                    teraz jest super , tak samo z półkami , ciągle dodajemy nowe
                                    • emily_valentine Re: Czwartek 24.06.10, 16:56
                                      My kupiliśmy szafę, a raczej regał + drzwi z serii Besta. Jest do
                                      niego mnóstwo kombinacji i mam nadzieję, że półki też można dokupić.
                                      Bo np. łóżeczko kupiliśmy z serii Hensvik i chcieliśmy też szafę,
                                      ale do niej nic nie można dokupić, żadnych dodatkowych półek, poza
                                      tym maława jest i dlatego z niej zrezygnowaliśmy. A tych wszystkich
                                      akcesoriów do wnętrza szafy nigdy nie kupowałam, bo mam wrażenie, że
                                      Ikea pasuje tylko do Ikei. Np. żadne wkłady nie pasuja mi do kuchni.
                                      Ale teraz mamy Ikejkę i będę szaleć z wyposażeniam :-D
                                    • smallcloud Re: Czwartek 24.06.10, 18:08
                                      Iza - no własnie jestem rozczarowana ta szkoła rodzenia ;-/

                                      A tak w ogole to miałaś pokazać maksiowe mebelki ;)

                                      Ula - no dzieki za instruktaż, jakbys jeszcze to zrobiła w obrazkach to bym Cie
                                      ozłociła :D
                                      • ursgmo Piątek 25.06.10, 08:06
                                        Hej dziewczynki
                                        brzydka pogoda nie odpuszcza ale po wczorajszej wizycie u mojej lekarki mam
                                        świetny humor , mała już nie jest taka mała waży prawie 1300 g co daje bardzo
                                        dużą nadzieję że osiągnie do daty porodu choć 3 kg i będzie podobnej wielkości
                                        co Maciek
                                        czekając na wizytę pogadałam sobie znów z położną która siedzi w rejestracji ,
                                        świetna babka za każdym razem żałuję że ma urlop w drugiej połowie sierpnia bo
                                        bym się umówiła z nią do porodu taka jest ciepła i macierzyńska wiem że dobrze
                                        bym się przy niej czuła , ale pogadałyśmy sobie o pacjentkach na porodówce i
                                        jak to jest z tymi które potem wypisują na forach jakie miały straszne położne
                                        bądźmy miłe dziewczyny to nam nieba przychylą ;-) bo te co zachowują się jak
                                        jędze same sobie winne są , coś na zasadzie "traktuj tak jak sam byś chciał być
                                        traktowany"
                                        niedługo będę się szykować na zakończenie roku u Maćka , dziewczyny jakieś modły
                                        pomóżcie wznieś żebym tego buraka nie zrobiła jak się te podziękowania zaczną -
                                        oby bez braw :-/- bo wychowawczyni pamiętliwa i nie zapomni na pewno :-/ no cóż
                                        trzeba jakoś przeżyć

                                        pozdrawiam Urszula
                                        mama Zuzi i Maćka

                                        [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                      • emily_valentine Re: Czwartek 25.06.10, 08:11
                                        Marta, wszystkiego nauczycie się w po narodzinach Kluski. Żadna
                                        lalka czy filmy na YT tego nie odda. Ja tam się nie przejmuję.
                                        Mebelki pokażę jak już wszystko ogarnę i poukładam. Dzisiaj mam
                                        znowu dzień prania, ale tym razem naszych ciuchów. A w ten weekend
                                        musimy dokupić resztę wyprawki. Mam listę na 2 strony ;-)
                                        A tak w ogóle to dzisiaj kończę 38 tydzień! :-D

                                        A wiecie, że dzisiaj jest pierwsza rocznica śmierci Michaela
                                        Jacksona :-( Dla mnie to był szok. Bardzo lubiłam jego piosenki i
                                        nie przeszkadzały mi zupełnie jakieś afery wokół niego.
                                        • ursgmo Re: Czwartek 25.06.10, 08:27
                                          Iza a co Ty tam jeszcze masz na tej liście ??? dwie strony .................
                                          Martusia szukałam właśnie na yt jakiegoś filmiku ale praktycznie na każdym albo
                                          guzik widaćalbo trzmają dziecko dokładnie tak jak sie nie powinno a już
                                          wycierania wogóle nie da się podpatrzyć , pozostaje wziaść misia + pieluchę ,
                                          Kasię zawołać i trenować :-D a przede wszystkim się nie przejmować dziecko nie
                                          ze szkła , nogi młodej z tyłka nie wyrwiesz a zmiana pieluchy łatwiejsza niż się
                                          wydaje , będzie dobrze :-)
                                          • emily_valentine Re: Czwartek 25.06.10, 08:37
                                            Ula, ja tak czytam wszystko co Wy tu piszecie i polecacie, na innych
                                            forach też i się zrobiły 2 strony. Butelki, kosmetyki, różne
                                            drobiazgi, jakieś uwagi na temat produktów itd. Ale pewnie i tak
                                            nawet połowy nie kupię, bo ja mam tak, że najpierw wszystko
                                            zapisuję, napalam się, że muszę to mieć, a potem przychodzi spadek
                                            emocji i refleksja, i zaczynam eliminować zbędne rzeczy. A właśnie
                                            przypomniało mi się, że jeszcze na szkole rodzenia zapisałam jedną
                                            stroniczkę ;-)
                                            Tylko gdzie ja mam iść na te zakupy? Potrzebuję dobrze zaopatrzony
                                            sklep i dobrą aptekę.
                                            • ursgmo Re: Czwartek 25.06.10, 09:08
                                              w sumie fakt że się zbiera , mój mąż się śmieje że to takie kurczątko małe a
                                              tyle do niego pierdołów potrzeba
                                              ja też się już teraz zabiorę na poważnie do zakupów , dzieci już nie będą
                                              ograniczać czasowo szkołą , pojeżdżę poszukam tej kołyski we wzorze w kwiatki
                                              ale kupię i tak przez internet bo różnica $ spora
                                              poszukam też wózka żeby go obglądnąć i zamówić , wtedy też od razu fotelik , na
                                              kosmetyki to ceny najlepsze chyba na allegro i tam kupię bo chcę mustellę a u
                                              mnie w aptece nawet 50 % drożej niż na aukcjach !
                                              póki co ciuszków , kocyków itp mam sporo , mniejsze już też mam tylko body muszę
                                              więcej dokupić , chusteczek mokrych i pieluszek jednorazowych też mam sporo (
                                              pieluch kilka setek :P)
                                              a i smutna sprawa wróciła mi kasa za huśtawkę :-( więc tu jestem w punkcie
                                              wyjścia :-(
                                              dobrze zaopatrzony sklep ? kurcze sama nie wiem może calineczka& gagatek na
                                              grochowskiej ?? mają też stronę internetową i możesz zobaczyć co i w jakich
                                              cenach mają
                                              www.calineczka.pl/sklep/
                                              • kola-dka Piątek 25.06.10, 09:28

                                                cześć dziewuszki, kurde spadł mi laptop z łozka na podloge :/ ale rabotaje
                                                jeszcze....

                                                Ula, na podziekowaniach mozesz cos upuscic, pochylic sie, podniesc, zagadac do
                                                dziecka, jesli opcja samego pochylenia sie do dziecka nie wystarczy :)

                                                Marta, jakby Zuźka byla mniejsza to moglabys na niej potrenować. Mowie Ci, raz
                                                przewiniesz, drugi (bedzie trwalo 5 minut), a potem w minute z wietrzeniem się
                                                wyrobisz :)

                                                Ja mam durne sny, non stop widze w nich ze moj mąż w środkach komunikacji
                                                miejskiej (!) PODRYWA OBCE BABY :D A ja jestem gdzieś z boku i on sobie nic z
                                                mojej obecności nie robi.
                                                A potem kasuje mu numery tych lasek (dają mu numery ochodzo) z telefonu, a on
                                                się obraza. Jaka się wsciekla na niego budze. Dzisiaj w łeb dostał i stwierdzil,
                                                ze juz ma dosyc :D

                                                Dziecko moje zagilone, ale noc była spokojna. Za to rano jak kichnęła,
                                                to....ech....nie będę wam obrzydzac, bo może jecie ;)
                                                Pamietam jak Zuźka byla malutka, jak ja przeżywalam kazde jej przeziebienie, nie
                                                spałam tylko sluchalam czy cos gra w nosku :D
                                                Mam nadzieję, ze z Młodym będę mniej spanikowana :)

                                                Zuzia - 21.01.2007 :)

                                                Synek:
                                                [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/uwo9ol2annkc19x9.png[/img][/url]
                                                • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 10:07
                                                  Dziewczyny pocieszcie mnie bo ja juz dostaje szału.
                                                  Od 4 rano boli meni brzuch na dole i za cholere nie potrafie już zdjagnozować
                                                  czy to więzadła czy skurcze macicy czy pęcherz czy dziecie się pcha.
                                                  Boje się. Nie lubie jak meni cos dłuzej boli w okolicach brzucha.
                                                  Wizyte u gin w kwesti szyjki (ostatnio była dluga ok. 3,9 cm i zamknieta acz
                                                  miękka) mam w przyszłym tygodniu w czwartek.
                                                  Mogłabym owszem iśc tu od medicover na wizyte, ale uwierzcie mi że ja juz tak
                                                  źle znosze te wizyty, czuje sie chora jak mam byc badana macana a tym bardziej u
                                                  nowego gin.
                                                  Wolałabym uniknac wizyty.
                                                  Co to moze byc?
                                                  Nie mam porownania wiec cieżko mi zawyrokować, że "ok. tak m abyć nic złego sie
                                                  nei dzieje"
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 10:11
                                                    Martusia, ale kłucie czujesz czy tak cos a'la zapalenie pęcherza (piekący ból)
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 10:17
                                                    Raczej taki rozlewajacy sie bol jak przy okresie.
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 10:24
                                                    I takie ciagnięcie czuje, na pachwiny sie rozchodzi też.
                                                    Może to więzadła?
                                                    Ale tak długo by bolały?
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 25.06.10, 10:31
                                                    Marta, ja bym poszła do lekarza. Tym bardziej że masz rzut beretem.
                                                    Może na ktg też się wybierz?

                                                    Ula, a daj adres do tego sklepu :-)
                                                  • ursgmo Re: Piątek 25.06.10, 10:26
                                                    Martusia wszelakie bóle hormonalne przypominają te okresowe , przypomnij sobie
                                                    jak to jest na początku jedna ból na okres druga jak na ciąże się czuje , ból
                                                    ten sam tylko kwestia interpretacji
                                                    ja mam znów wrażenie kamieni w dole brzucha i zdawało mi się że za mokro mam a
                                                    zaciśnięta jestem na amen , wczoraj pytałam odczucia mogą być różne
                                                    ale jak bardzo boli to dzwoń do lekarza od tego jest by uspokajać !
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 10:29
                                                    Marta, a luteine bierzesz, tak? Bo to rozluźnia macicę. A jakie ulozenie miala
                                                    Kluska ostatnio? Moze ci nogami, albo glową w pęcherz uderzac, albo macica sie
                                                    rozciaga. Dzieci w tym okresie bardzo szybko rosną.
                                                    Skurcze - moim zdaniem- to nie są. Poleż sobie uczciwie godzinke lub dwie i
                                                    wtedy ocen czy cos sie zmienilo.

                                                    Ula, a masz porownanie ile wazyla Zuza i Maciek w tym czasie? Bo moja Zuźka w 27
                                                    tyg wazyla 800 g :)
                                                    Podobno kolejne dzieci powinny byc wieksze o ok 400g ale czesto wyjatkiem są
                                                    chlopcy, bywają mniejsi. No ja bym chciala zeby moj duzy urósł bo wtedy cc mam
                                                    bez gadania ;)
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 10:32
                                                    a dodatkowo skurcz tak długo nie trwa. Piszesz ze to ciagly bol, zachodzi az na
                                                    pachwiny- ja mysle ze sie rozciagasz kochana :)
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 10:34
                                                    a masz telefon do Pietraszka? Moze zadzwoń, zobacz co on powie.
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 10:39
                                                    Kasia - Pietraszek sam mi się przyznał że telefonów nie odbiera ;/
                                                    Luteiny już nie biore bo jak mi Pietraszek powiedział ona nic nie daje a tylko
                                                    syfy mi po niej wyskakują.
                                                    Nospy nie mam bo bym wzieła rozkurczowo. No własnie wiem że skurcz tyle i
                                                    neiprzerwalnie nie trwa, czasem jak wstane to meni mocno zakłuje w okolicach
                                                    pęcherza.
                                                    Ostatnio kluska była głowa w doł, wazyła jakies 1500 gr ale to było m-c temu.
                                                    Naprawde chce się wymigac od lekarza, jestem po prostu jak chore zwierze ktore
                                                    nei daje sie juz dotykać ginekologom ;/
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 10:58
                                                    Marta, ja jestem tak wrazliwa na badanie, ze małego plastikowego waziernika nie
                                                    dam sobie wsadzić. W pierwszej ciazy mialam tak samo :( W sumie to bardziej
                                                    mnie bolało niz podobno bardzo bolesne masowanie szyjki. Moim zdaniem nic zlego
                                                    sie nie dziele, ale bądź czujna.
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 12:44
                                                    Ja tak samo, a ostatnio tak jak byam nei wzruszona przy pobieraniu krwi tak
                                                    ryczeć mi sie chce jak mam isc i dać się wkłuć.
                                                    Wziełam luteine dopochwowo polezalam chwile i... zasnełam ;)
                                                    teraz wstałam i tak mi się chce magnum (loda) że chyba w pizamie do megasamu
                                                    wyjdę :D :D
                                                    W każdym razie poki co ciągnięcie przeszło.
                                                    dzieki za uspokojenie :*
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 12:58
                                                    Super ze sie odezwalas, juz miala dzwonic, ale moglabym Cie obudzic :/
                                                    Ja przeglądam szafki, planuje co kupic zeby ten balagan okielznac.
                                                    Musze nieciążowe rzeczy do pracy poprac i pochowac do reklamowek , bo mam jeden
                                                    wielki burdelans w szafie. Zuźki za male rzeczy musimy wyniesc do piwnicy (czyli
                                                    potrzebne są pudla- nie wiem kiedy ja to posprzedaję na Allegro...) Kurna, czy
                                                    tylko u mnie jest tyle zaleglosci w sprzataniu wiosennym? ;)
                                                    Mam do Was pytanie, gdzie trzymacie leki? Bo my mamy całą jedną szafkę 3-pólkową
                                                    w kuchni zajęta na nasze leki i Zuzi, jak lekomani :/
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 13:07
                                                    Kasia - nasza propozycja jazdy do ikei wciaz aktualna - wiec wejdz na strone
                                                    ikei pospisuj jakie pudla cie inetresuja i pojedziemy sobie :)
                                                    Ja mam tez sporo lekarstw, ale ostatnio polowe wyrzucilam bo juz nie przydatne
                                                    to sie luzniej zrobilo.
                                                    Trzymam je w blaszanych pudelkach (ikeowskich notabene :P)
                                                    Ja wiem ze to ci enie pocieszy ale moje alegrowanie sprowadzilo do tego ze mam
                                                    wpizdu wszedzie porozwalane rzeczy, maz juz mi zagroził że jak tego sama nie
                                                    sprzatne to spakuje wszystkow torbe i wyniesie do piwnicy :)

                                                    A zaraz ide po magnum - bo cholera nei wytrzymam :D

                                                    Czy Aga (żaba) podawała swoj nr telefonu? Może napisze jej smsa czy ok?
                                                    Cos przeoczyłam w pogaduchach? jakis urlop miała?
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 13:24
                                                    Martusia, mi najlepiej pasuje ta Ikea dosyc wczesnie, wtedy najmniej ludzi, a Wy
                                                    pewnie wieczorkiem byscie jechali?
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 13:41
                                                    Kasia - my ikee zaliczamy poznym wieczorem jak mniej ludzi, najlepiej w srodku tyg.
                                                    Zaczynamy np o 19, czy 20.
                                                    W weekendy nawet rano jest sajgon
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 13:49
                                                    No wlasnie wieczorkiem to ja nie moge- Seb ma teraz jakas masakre w robocie i
                                                    wraca w okolicach 21 :( a Zuzi nie chce brac o tej porze bo bedzie marudna.
                                                    Weekend odpada- tak jak mowisz, sajgon :( Zostaje mi kuzynka...
                                                    Ale dziękuje bardzo za ofertę podwiezienia :*
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 14:04
                                                    Nie ma sprawy, jesli jednak zmienisz zdanie to daj znać :)

                                                    Na sierpniowkach jedna dziewczyna się pozegnała. Urodziła martwa corke w 31 tc
                                                    owinieta pepowiną. Jak sobie pomysle.. straszne to :(

                                                    kluska ma teraz czkawke - ja dziękuje jej za to ze sie kreci, moze miec nawet i
                                                    czkawke ktorej nie lubie, byleby dawała znak, że jest.
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 14:08
                                                    Kurcze, podobno pępowina w łonie matki nie moze zrobic krzywdy :/

                                                    A moj synek nie ma czkawki...dziwne. Zuzia miala bardzo czesto, potem po
                                                    urodzeniu tez. Zaraz cos sobie wkrecac zaczne :/
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 14:15
                                                    To przestań sobei wkrecac cokolwiek.
                                                    Moja ma czkwake tak się dzieje jak dzieć uczy się przełykać ssać, moze twoj
                                                    miewa jak spisz?
                                                    A ja nie mam icemnej lini na brzuchu i pepek nie wywinal mi sie na zewnatrz.

                                                    Kasia opowiedz mi raz jeszcze jak to z tym usg na zyczenie jest?
                                                    dzwonisz aby sie umowic na usg na ursynowie i mowisz wtedy ze nie masz
                                                    skierowania tylko na hasło satysfakcja klienta?
                                                    Czy nic nie mowisz umawiasz sie i na miejscu mowisz ze nie masz skierowania i na
                                                    hasło satysfakcja klienta?
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 14:29
                                                    jak Cie telefonicznie zapytają czy bedzie skierowanie , to powiedz ze to jest
                                                    satysfakcja klienta i nie potrzebujesz skierowania.
                                                    A w recepcji na miejscu od razu mowisz, ze na haslo satysfakcja klienta masz
                                                    umowione usg. Powiedz to koniecnzie, bo laska w recepcji nie odznacza wtedy
                                                    wizyty. Jak trafisz na jakąs sierocką to proś kierownika recepcji.
                                                    Iza tez weszla na to haslo :)
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 14:41
                                                    Ale ja to zawsze mam pecha :D :D
                                                    Dzwonie do medicover i zapisuje sie na to usg.
                                                    Pan sie pyta o skierowanie ja mowie o hasle satysfakcja klienta ten ze nie wie o
                                                    czym mowie :P
                                                    Wiec tlumacze sama niewiele wiedzac ze przysługuje mi usg ciazy bez skierowania
                                                    na hasło "satysfakcja klienta" :D
                                                    W koncu mnie zapisał ale wciąż niedowierzał :)
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 25.06.10, 14:42
                                                    Zgadza się, tez się wcisnęlam na usg na hasło satysfakcja klienta. Z
                                                    tym, że ja sięe zapisałam 2 dni wcześniej w centrum na Okęciu.

                                                    Kola, a co jeszcze robią w ramach tej akcji oprócz dwukrotnego usg
                                                    ciąży? Da się coś jeszcze wykombinować? ;-)
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 14:48
                                                    Wiedziałam że moj pech mnie nie opuszcza.
                                                    oddzwonil ten facet z recepcji i powiedział że nie ma czegos takiego jak
                                                    satysfakcja klienta i mam uzyskac skierowanie od lekarza.
                                                    Kutwa no!
                                                    Gdzie ja mam sie dowiedziec kto ma racje? Jakis regulamin jest?
                                                    Powinnam mu sklamac i powiedziec ze skierowanie mam.
                                                  • ursgmo Re: Piątek 25.06.10, 15:35
                                                    ufff po imprezie , dziękczynna mowa była , brawa o zgrozo były , na środek
                                                    musiałam wyjść i dyplom dostałam :P ale .......... buraka nie spiekłam !!!! w
                                                    każdym razie nie czułam a koleżanka mi powiedziała że ani trochę nie było widać
                                                    że się skrępowałam , cud normalnie :-D dorastam :P a synek zdolna bestia dostał
                                                    wyróżnienie :-D

                                                    Iza ten sklep to Stare Babice , ul Rynek chyba tak , w każdym razie każdy Ci
                                                    powie gdzie to ale pytać nawet nie trzeba bo to vis a vis kościoła a ten duży i
                                                    widać go z daleka , no i przed sklepem jest wieeelka Fiona ze Shreka , tyż ją
                                                    widać
                                                    Marta nie czytaj takich tragicznych historii , to się zdarza ale bardzo rzadko ,
                                                    zresztą to nie pojedyńcze okręcenie pępowiny szkodzi , takie pojedyńcze ma
                                                    bardzo dużo dzieci i położna przy porodzie zdejmuje dziecku i tyle , tylko
                                                    węzeł na pępowinie to poważniejsza sprawa , ale jak mi powiedziano to naprawdę
                                                    rzadkośc , mi się przytrafiło ale mogę powiedzieć że się nie boję powtórki
                                                    Kasia to tam moja prawie 500 g większa na tym samym etapie , poprzednie każde
                                                    było mniejsze , no nic , nie wiem lekarka mówiła że dobrze rośnie więc pewnie
                                                    tak jest
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 25.06.10, 15:46
                                                    Ula, gratulacje dla Ciebie i dla synka :-)
                                                    Teraz musisz kupić jeszcze wyprawkę dla drugoklasisty :-D
                                                  • ursgmo Re: Piątek 25.06.10, 15:59
                                                    a dziękuje , dziękuję :-D
                                                    wyprawka owszem ale o wiele mniej niż do pierwszej klasy , książki juz kupione ,
                                                    plecak będzie ten co miał w tym roku bo szarpnęłam się na taki lepszy , młody go
                                                    uwielbia i ciągle wygląda jak nowy żadnego uszczerbku nie doznał , piórniki itd
                                                    sa od kompletu i też jak nówki , zostaje pierdoły kupić w rodzaju blok , kredki itp
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 25.06.10, 16:07
                                                    Niedługo i my będziemy się szykować do szkoły. Boszzzz, czas tak
                                                    szybko leci...
                                                    Jeszcze niedawno, tj. ze 3 miesiące temu, mówiłam do męża, że mam
                                                    już dosyć tej ciąży, że mi ciężko, że niewygodnie itd., a tu zostały
                                                    raptem 2 tygodnie...
                                                    A nowym roku szkolnym też będziesz jeździć na klasowe wycieczki?
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 16:12
                                                    Marta, za przeproszeniem psim obowiazkiem tego czlowieka jest ciebie zapisac i
                                                    gowno go obchodzi czy bedzie skierowanie czy nie. Mozesz przeciez zaplacic za ta
                                                    usluge, prawda? Poza tym Medicover niechetnie o tym informuje (w sumie nie
                                                    informuje) bo za to usg ktos musi zaplacic, jak nie lekarz kierujący i nie
                                                    prywatnie pacjent, to centrum ponosi koszty. NA BANK naleza Ci się 2 usg za
                                                    free- tak mi poweidzial Pietrasik. Ludzie w call center są niedoinformowani. Na
                                                    miejscu w Medi bedzie juz calkiem inaczej.
                                                    A sprobuj przez Medicover online sie zapisac- usg ginekologiczne (czasem nie ma
                                                    tej opcji, a czasem jest, chyba cos z serwerem im sie rypie)
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 16:17
                                                    Ula, gratulacje! :) Wytrzymałas i to bez buraka :D
                                                    Iza, chyba oprocz tych 2 wizyt juz nic nam nie przysluguje, ewentualnie ktg u
                                                    poloznej tak z ulicy.
                                                    Marta- ide po loda :) Narobiłaś mi smaka na Magnuma :) Wstalam z kanapy i
                                                    normalnie ciemno mi sie w oczach zrobilo :/ Kondycja emerytki..
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 16:39
                                                    No właśnie powiedział że "satysfakcja klienta" to usg bez skierowania ale za opłatą.
                                                    A ja płacić nie chce.
                                                    zapisał mnie ale powiedział, że moj gin prowadzący do mnie zadzwoni i byc może
                                                    po rozmowie wystawi mi w systemie skierowanie 9watpie żeby Pietraszek zadzwonił
                                                    - on nie dzowni do pacjentek, nie odbiera też telefonów).
                                                    Mówiłam że mam pecha? U Was przeszło u mnie doopa ;/


                                                    Kasia - ja niestety ze sklepu wyszłam nie tylko z magnum ale i z pepsi i cipsami :D
                                                    Wolę jak mi maz po drodze kupuje coś na ząb bo on to mi kupi czeresnie albo
                                                    truskawki a jak to zawsze śmiecie ze sklepu przyniose bo meni taaaak ciagnie do
                                                    nich :)
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 16:51
                                                    Goowno prawda z tym placeniem. To po cholere to by sie nazywalo satysfakcja
                                                    klienta :D Marta, jak ktos do Ciebie zadzwoni, to spuśc NA DRZEWO :)

                                                    ja wrocilam z Peppisami bekonowymi :) Ale tak średnio mi smakują, jakos w moich
                                                    wspomnieniach byly pyszniejsze :)

                                                    Zaraz ide po Zuzie, mam nadzieje ze jej katar nie przerodzi sie w nic gorszego :(
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 17:03
                                                    pacz Pani - sam pan doctur (Pietraszek) do mnie zadzwonił i spytal sie po kij mi
                                                    usg.
                                                    Wkurzony był bo okazało się że należało mi sie usg między 28-30 tyg ciązy usg
                                                    jak psu buda normalnie ze skierowania a on o tym zapomniał ;)
                                                    W koncu wymamrotał, ze skierowanie jest w systemie powiedział że kończymy temat
                                                    i rzucił mi prawie słuchawką ;]

                                                    kij - najwazniejsze że obejrze kluske we wtorek - na normalnym kurde
                                                    skierowaniu. Na drugi raz bede ściemniac że mam skierowanie :)

                                                    Ula - no gratuluje kochana wystepu, ja tam wszelkie publiczne wystapienia
                                                    kwituje mega burakiem :D
                                                  • ursgmo Re: Piątek 25.06.10, 16:55
                                                    Marta a może masz inny abonament niż dziewczyny , przeciez zakłady pracy w
                                                    różnym zakresie podpisują umowy , tak chyba jest , nie ??
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 17:04
                                                    Ula - podejrzewam że mamy taki sam - czyli standardowy błekitny, tudzież niebieski.
                                                    Wiesz to jest tak jak pisze Kasia, oni wolą żeby człek jak najmniej wiedział co
                                                    mu przysługuje :)
                                                  • ursgmo Re: Piątek 25.06.10, 17:16
                                                    Najważniejsze że idziesz i Kluskę podejrzysz :)

                                                    a do mnie dzwonił mąz i nie zapytał CZY spaliłam buraka tylko JAK
                                                    BARDZO
                                                    w szoku był że buraka nie było wcale ,chyba burak poszedł tam gdzie
                                                    i rozum - na urlop macierzyński :D
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 25.06.10, 17:40
                                                    Ja też mam niebieską kartę, ale do tej pory nie wiem co jest w
                                                    abonamencie, bo mąż mi to załatwiał przez swoją pracę ;-)
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 19:01
                                                    Marta, koniec końców wejdziesz za darmo :) Ale ile sie człowiek nadenerwuje żeby
                                                    wyegzekwować co mu sie należy :/

                                                    A w abonamencie niebieskim jest wszystko oprócz stomatologa za free i szpitala
                                                    za free. W skrócie :)
                                                    c
                                                    Wysłałam małzonka (wrocil wczesniej niz zwykle) do Tesco po mega zakupy, zebym
                                                    dupki nie musiala ruszac z domu i dźwigac :)
                                                    Jakos ostatnio tak łaskawiej na niego patrzę :) Pewnie po tych snach o
                                                    komunikacji miejskiej :D
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 25.06.10, 19:35
                                                    Czyżbyś miała wyrzuty sumienia? ;-)
                                                    A sny są zazwyczaj na przekór rzeczywistości. Mój mąż wyśnił
                                                    córeczkę, a będzie chłopak :-D
                                                  • smallcloud Re: Piątek 25.06.10, 20:26
                                                    Masz racje Kasia - ile sie wykłocic o swoje trzeba...
                                                    I to jeszcze z pretensja ;/
                                                    eh

                                                    Jedziemy (JEDNAK) w niedziele do ikei gdybys reflektowała, tak ok 19 wieczorkiem :)
                                                    Dowieziemy cie z całym majdanem (ale nie z tym piłkarzem) do hałupy więc tym się
                                                    nie przejmuj :)
                                                    W każdym razie - przemyśl czy masz chęc czas i etc.
                                                  • kola-dka Re: Piątek 25.06.10, 22:27
                                                    Przemysle, dzięki :* ciekawe czy bede miala kase- ostatnio wyplatę mam jak w
                                                    mordę strzelil ostatniego dnia, ostatnią sesją na koncie :/

                                                    Zuzik mi zasnąc nie moze, "czyta" sobie ksiazeczki do snu, mizia się po brzuchu
                                                    pieluchami tetrowymi (tak, tak, ciagle mi sie przydaja- wlasnie do przytulania-
                                                    miziania). Katar ma jakby mniejszy, dzięki Bogu :) Moze tym razem (pierwszy raz
                                                    by to było) wyjdzie z tego obronną ręką :)

                                                    Spadam do wanny, wrabałam połowę arbuza i jestem happy :D
                                                    Miłego weekendu :* Az baw się dobrze na weselichu :)
                                                  • ursgmo Re: Piątek 26.06.10, 07:37
                                                    Iza ja bardzo proszę te sny na odwrót to nie może być norma :-/ ja sobie moją
                                                    córeczkę wyśniłam , a każdy , co podkreślę KAŻDY , dowiadując się
                                                    bądź zauważając że jestem w ciąży mówi mi że to musi być chłopiec bo mam zgrabny
                                                    brzuszek - piłkę , wyglądam młodziej i tak ładnie i tych włosów mam kupę na łbie
                                                    nie wiedzieć skąd , nie mam parchów itd
                                                    no wyobrażacie sobie szok na porodówce gdyby mi chłop z jajmi wyskoczył zamiast
                                                    spodziewanej królewny ??
                                                    a pytałam lekarki czy na pewno te sukieneczki mogę nabywać .............
                                                    uhh za sprzątanie muszę się brać , zapuściłam chałupę że aż strach , kop by mi
                                                    się przydał na rozpęd ;-)
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 26.06.10, 10:48
                                                    Ula, a księciunio to co, gorszy jest ;-) Nie martw się, będzie
                                                    dobrze. Trzeba wierzyć usg, a nie snom :-)
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 27.06.10, 09:09
                                                    Dziewczyny, chyba zrobię zakupy na allegro. Wczoraj poszliśmy do
                                                    apteki w Blue City i aż mnie zbiło z nóg, tak duże są różnice w
                                                    cenie. Wiedziałm, że będzie trochę drożej, ale nie aż tyle. Oilatum
                                                    soft 500 ml na A. kosztuje ok. 46 zł, a w aptece 79,50. Prawie 2
                                                    razy drożej! Inne rzeczy też dużo droższe. Tak więc nic nie
                                                    kupiliśmy. Dobrze, że wcześniej sprawdziłam ceny, bo byśmy duuużo
                                                    przepłacili. Za to zaczęły się przeceny i kupiliśmy w Mothercare
                                                    kilka rzeczy z 50% rabatem. 2 sweterki na 9-12 miesięcy, kocyk i
                                                    czapeczkę z uszami :-) Zakupiłam sobie też w Kapphall 3 koszule do
                                                    szpitala, bo jest promocja kup 3 płać za 2 i najtańsza jest za
                                                    darmo :-) Kupiłam też biszkopty, żeby w razie czego mieć co jeść w
                                                    szpitalu. Mam nadzieję, ze ich nie wyjem do tego czasu ;-)
                                                    W Babicach nie byliśmy, bo mąż się wysypia w weekend i wczoraj
                                                    wyszliśmy z domu dopiero po 13. Potem była wizyta u jędzy czyli
                                                    dietetyczki. Mąż jak zwykle ze strachem szedł, ale nawet udało mu
                                                    się schudnąć od ostatniej wizyty i to 1,6 kg, więc był sukces :-D
                                                    Niedługo i ja do niego znowu dołączę. Na razie jestem ok. 25 kg na
                                                    plusie i czuję się i wyglądam jak wieloryb :-/
                                                  • az-82 poniedzialek 28.06.10, 08:09
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    witam się poweekendowo.
                                                    Wróciłam do domu kompletnie zmarnowana wczoraj, położyłam się już o 20:00, zasnęłam natychmiast, minęło może kilka minut, a już budzik dzwoni, bo to 6:00 rano :(
                                                    Zajęliśmy 2 razy drugie miejsce, więc mam 2 srebrne medale. Mieliśmy ochotę na złoto, ale niestety, w Warszawie pływają zawodowi kanadyjkarze i do nich nam trochę brakuje.

                                                    Na ślub się spóźniliśmy :(, bo zawody się przeciągnęły, więc wyjechaliśmy godzinę później niż mieliśmy w planie. Pędziłam potem jak wariat, ciekawe ile fotek mi przyślą :/. No i wpadliśmy do kościoła 10min po czasie, na szczęście jeszcze przed przysięgą.
                                                    Wesele bardzo mocno weselne było. Niecierpię takich imprez. Dlatego myśmy nie mieli wesela, tylko obiad. A tutaj, był zespół, który grał muzykę biesiadną, normalny koszmar, ludzie kiwający się przy stole w takt tej koszmarnej muzyki i zmuszanie do tańca. Na szczęście mnie nikt nie jest w stanie zmusić i wszyscy w rodzinie o tym wiedzą, a ze strony panny młodej nikt się nie odważył ;)
                                                    Czekaliśmy do północy, bo mieliśmy nadzieję na tort weselny, ale okazało się, że nie było o północy ani oczepin, ani tortu, nic. Więc o 12:30 poszliśmy spać, ale mieliśmy pokój przez ścianę z weselem, więc straszny hałas był. Mi się udało przespać 4h i o 5:30 już musieliśmy wstawać i wyjeżdżać spowrotem na zawody.
                                                    No i po zawodach szybko do domu, a to jeszcze 2h drogi, mój mąż miał prowadzić, ale po 40km zaczął przysypiać i musiałam go zmienić i jakoś dojechaliśmy, chociaż ja też już po 40km zaczęłam przysypiać.
                                                    Ciężki weekend był.
                                                  • miska83 Re: poniedzialek 28.06.10, 08:51
                                                    gratuluje srebrnego medalu:)!!!!
                                                    a ja znowu zostalam niespodziewanie sama.maz mial 10 lipca samolotem
                                                    leciec a wyszloz e wczesnie go na gwalt potrzebuja i wczoraj z
                                                    samego rana pojechali...na 2 tyg.myslalam ze poleci w polowie lipca
                                                    to mialam nadzieje ze zaczne sie juz lepiej ciutke czuc a tu ciagle
                                                    wymioty.wczoraj na wieczor to mnie tak zmeczylo w kiblu ze az ryczec
                                                    mis ie chcialo:( oj...
                                                    u nas dzis pikena pogoda i tak ma byc calutki tydz.dzis do detntysty
                                                    z mala i jutro i sroda przedszkole a od lipca mala w domu siedzi
                                                    wiec pewnie jakis basen-o ile bede miala lepszy dzien bo wymiotowac
                                                    w basenie to nie zbyt dobre miejsce;)dziewczyny ostatnio troche sie
                                                    u lek spieszyalam i z tego wszystkiego zapomnialam zapytac co moge
                                                    sobie zaaplikowac po wizycie na basenie?bo czytalam ze cos tam na
                                                    wszelki wypadek sie powinno "wsadzic":)
                                                  • kola-dka Re: poniedzialek 28.06.10, 10:04
                                                    Cześć dziewczyny :) U nas tez pięknie, robi sie patelnia. A ja musze miec
                                                    pozamykane okna, bo sąsiad na tarasie buduje sobie basen i wyiercają kafelki,
                                                    kują, burzą itp :/
                                                    Az- gratuluje medali, faktycznie hardcorowy weekend, musisz byc padnięta!

                                                    Mnie po weekendzie dopadlo mega przeziebienie z okropnym bólem gardla. Zuzik
                                                    dzisiaj nie poszla do przedszkola, bo znowu miala akcję z duszeniem się- czyli
                                                    ostre zapalenie krtani. Jutro ją juz puszczę, nawet pediatra sama tak
                                                    zaproponowała, niech zdrowieje w przedszkolu. Wszystkie dzieci są puszczane
                                                    niedoleczone i moze tym samym zyskują odpornosc. Spróbujemy wiec i my od jutra.
                                                    Zawsze trzymalam ją w domu do pelnego wyzdrowienia zeby byc fair w stosunku do
                                                    rodziców i pozostalych dzieci, ale skoro nikt oprocz mnie tak nie robi, to ja
                                                    tez sprobuje rekonwalescencji przedszkolnej a nie domowej. Moze mała sie
                                                    uodporni w ten sposób... :/
                                                    Miśka, masz sile na zabawe z małą? Pamietam, ze do 4 miesiaca leżałam i
                                                    zdychałam od mdlosci, dziecko było bardzo niepocieszone :( Teraz o niebo lepiej,
                                                    tylko krzyz mi siada ;) No i konczą się pomysly na zabawy. Jednak przedszkole to
                                                    super sprawa :)

                                                    Ula, jak dzieciaki? Organizują Ci juz zajęcia wakacyjne, zebys się nie nudzila? :)

                                                    Martusia, kiedy następne podjeście do Ikejki? :)

                                                    Iza, co u Ciebie? Gratulacje wygranej aukcji :)
                                                  • miska83 Re: poniedzialek 28.06.10, 10:17
                                                    srednio mam sile i przeraza mnie ze od czwartku mala juz nie bedzie
                                                    chodzic do przedszkola...tak to jedymnie popoludniami musialam byc
                                                    gotowa do zabawy a teraz...az sie boje.
                                                    u nas w przedszkolu tez dzieci ciagle chore a ja pare razy mialam
                                                    wyrzuty sumienia jak mala z katarem alergiczym poszla...od niedawna
                                                    rodzice tych zdrowych dzieci sie zaczeli buntowac ze chore siedza w
                                                    przedszkolu i trzeba dostarczac zaswiadczenie ze kaszel czy katar
                                                    moze byc alergiczny.ale widze ze i tak maluchy niektore znacznie
                                                    bardziej chore od malej chodza do przedszkola.ja tez zawsze czekalam
                                                    az mala calkowicie sie wyleczy ale moze faktycznie to jakis sposob
                                                    by odpornosc nabraly:)
                                                    ula ty juz masz ten basen pod domem?dzis to bym sobie w takim
                                                    basenie posiedziala z mala:)
                                                  • az-82 Re: poniedzialek 28.06.10, 10:36
                                                    Dziewczyny, zdumiewacie mnie tymi ciągłymi zabawami z dziećmi. U mnie w rodzinie żadne dzieci nie chodziły do przedszkola, a rodzice nigdy się nie bawili z dziećmi, ani moi, ani moich kuzynów. Dzieci się zawsze bawiły same. Nigdy mi nie przyszło do głowy, że mam się przez cały dzień z dzieckiem bawić :/
                                                  • smallcloud Re: poniedzialek 28.06.10, 10:46
                                                    Ania - gratuluje medalu!!! :)
                                                    U mnie weekend pod hasłem darcia kotów z mężem o byle głupote oraz pranie
                                                    ciuszków małej :)
                                                    Moje hormony osiągneły jakies apogeum bo po prostu chodze i warcze i wściekam
                                                    sie i wszystko mnei drazni i bez kija nei podchodź ;/
                                                    Spuchła mi jedna kostka i boli i swędzi i wkurza.

                                                    Kasia - nie mam pojęcia, moze w tyg. albo w nastepny weekend (w ten jedziemy do
                                                    lublina).
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedzialek 28.06.10, 11:10
                                                    Witam,
                                                    wróciliśmy, pogodę mieliśmy cudną nie upalną ale słoneczną, ciepłą i
                                                    cudowaną do plażowania dlac ciężarnej jak i siedzącego wiecznie
                                                    dziecka w morzu, a nawet dla takich co "lubią" poparzenia ciała
                                                    bo znajoma rodzina która z nami byłałaśnie się poparzyła na słońcu
                                                    które nas lekko opaliło. Tylkko oni zamiast filtrów używali oliwki.
                                                    Czuje się dobrze, chociaż mam takie bóle brzucha że schylanie się do
                                                    butów jest tródne, między czasie na wyjeździe dowiadywałam się
                                                    onajbliższy szpital położniczy bo tak mnie dopadło, ale nadal w
                                                    duopaku jestem. Wolne dni z rodzinką a właśiwie z mężem pomogły
                                                    przemyśleć rodzaj porodu. Po wielu za i przeciw jednak wybiorę cc,
                                                    jednak strach że pierwszy poród się powtórzy i że znów będze się
                                                    bała o młodego zwycięzył z moim marzeniem i chęcią porodu sn.
                                                    Z Bartkiem wyboru nie miałam, a teraz sam fakt że musiałam o tym
                                                    zdecydować i dobrowolnie poddać się operacji przeraża mnie. Wierze w
                                                    to że cc robiona na zimno sprawia że łatwiej się dochodzi do siebie
                                                    już po.
                                                    To tyle nowośi umnie postaram się poczytać i chociaż trochę
                                                    nadrobić, chociaż narazię piorępiorę i suszę i Bartek już do
                                                    przedszkola nie chodzi
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 28.06.10, 11:31
                                                    Az, gratulacje! 2 srebrne medale znaczą, że trzymacie poziom i nie
                                                    było to kwestią przypadku czy szczęścia :-) Wesela współczuję, bo
                                                    też nie lubię chodzić. Zwłaszcza na takie wiejskie zabawy :-/

                                                    I mnie też przeraża myśl, że dzieckiem trzeba się zajmować cały
                                                    dzień. Ja się wychowywałam sama, a raczej na podwórku z innymi
                                                    dzieciakami. Nie mówię, że to dobrze, bo np. nie pamiętam żeby
                                                    któreś z rodziców czytało mi bajeczki czy takie tam, ale teraz to
                                                    chyba rodzice za bardzo podporządkowują swoje życie pod dziecko.
                                                    Ciekawe, jak to będzie u nas i czy sama nie będę taką mamuśką-
                                                    kwoką :-D
                                                    A apropos tematu, to wczoraj mąż mnie pytał, co my będzięmy robić z
                                                    takim małym dzieckiem, gdzie on będzie sobie spędzał czas? No więc
                                                    się trochę pomądrzyłam, że kupimy matę edukacyjną oraz huśtawkę i
                                                    będziemy przemieszczać dziecko między sprzętami, ale tak naprawdę to
                                                    nie wiem. Nie chciałabym tylko organiczać się do karmienia i
                                                    przewijania, ale robić coś więcej. Tylko co?

                                                    I muszę się wyżalić. Dawno nie miałam tak kiepskiej nocy jak
                                                    dzisiaj. Ledwo spałam, okropnie źle się czułam, było mi okrutnie
                                                    niedobrze, dokuczał mi refluks. A to wszystko przez moje ukochane
                                                    truskawki. Tak na nie czekałam cały rok, a te cholery zupełnie mi
                                                    nie służą w ciąży. I tak bekałam całą noc, że po raz pierwszy w
                                                    ciąży zażyłam w końcu espumisan, a oprócz tego chyba z 5 tabletek
                                                    renni, które już ledwo pomagają. Na dodatek o 2 w nocy zachciało mi
                                                    się posiedzieć w kibelku i już się bałam, że to jelita mi się
                                                    oczyszczają przed porodem. Normalnie za każdym razem jak idę do
                                                    kibelka, to mam stres, że to może już :-/ Po wizycie przeniosłam się
                                                    do salonu na kanapę, bo mąż tak chrapał, że nawet zatyczki nie
                                                    pomagały. I całą noc to myślałam, to śniłam o tym co jeszcze muszę
                                                    dokupić. Śniły mi się kosmetyki do pielęgnacji, majtki i wkłady
                                                    poprodowe itd. Chyba za dużo wczoraj się naszukałam tych rzeczy w
                                                    necie ;-)
                                                    Jednym słowem okropna noc :-(
                                                  • kola-dka Re: poniedzialek 28.06.10, 14:23
                                                    Laski, z tym bawieniem się z dzieckiem caly dzien- ze mna tez sie nikt nie
                                                    bawil, ale mialam kuzynowstwo, ktore sie wychowywalo w tym samym domu. Niektorzy
                                                    mają rodzenstwo, ja bylam jedynaczką.
                                                    A z takim moim jedynakiem 3,5 latkiem co robic? Mozna jak moi sąsiedzi- wlaczyc
                                                    12 h na dobe MiniMini i spokoj, dzieciak siedzi jak zaczarowany. Ale zeby taki
                                                    maluch spędzal fajnie czas, to trzeba mu tę zabawę zorganizowac. Samo
                                                    przekladanie z hustawki na matę nie wystarczy, dziecko potrzebuje uwagi
                                                    rodziców. To bardzo męczące, ale albo chce sie miec dziecko, albo swiety spokoj.
                                                    Te dwie sprawy się wykluczają nawzajem. I wcale nie uwazam ze moje dziecko jest
                                                    w centrum swiata- ja jestem matką egoistką, ktora takie zabawy wymysla, zeby
                                                    miec czas na gazetę, ksiązkę czy drzemkę (Zuzia wtedy bawi sie przy mnie) :)
                                                    Ot co rzekłam ;)
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 28.06.10, 14:38
                                                    Dziewczyny, umówiłam się na czwratek w szpitalu, wiadomo jak daleko,
                                                    na konsultacje do prof. Niemca. Tylko sama myśl, ile tam kosztuje
                                                    poród, mnie przeraża :-/
                                                  • miska83 Re: poniedzialek 28.06.10, 15:18
                                                    co do zabawy z dzieckiem...to ja mialam starsze i mlodsze rodzenswto
                                                    i jakjuz bylismy na tyle duzi ze sami szlismy na dwor to wiadomo-
                                                    samis ie bawilismy-starszy brat mial pilnowac i tyle ale poki mam w
                                                    domu takie 3,5 latka to nie wyobrazam sobie kolo bloku puscic jej
                                                    samej i czesc milej zabawy:) wiec albo wychopdzimy razem na dwor-ale
                                                    to mnie mocno meczy przy tych wymiotach i poznym pololudnie na 2
                                                    godz wyskakujemy jak juz nie ma takiego goraca albo w domku cos
                                                    trzeba zorganizowac bo nie lubie jak mala siedzi za duzo przed
                                                    tv.niemowie.czasem jaknie mam sily to siedzi i oglada ale czasem juz
                                                    sama ma dosc tv i fakt wystarczy ze jej podpowiem jaks zabawe i
                                                    potem sie wkreca i bawi chwile sama ale nie wiem moze tylko moja
                                                    wydaje mis ie ze jest jeszcze troche za mala by sie sama soba zajac
                                                    dluzszy czas i ciagle jednak trzeba podpowiadac zabawy,cos
                                                    wymyslac,bawic sie razem...
                                                    iza trzymam ckiuki za wizyte:) jej ja juz taka podekscytowana tym
                                                    twoim terminem jestem ze czuje jakbym sama miala niedlugo rodzic;)
                                                    pierwsze forumowe dzieciatko nam sie niedlugo pojawi:)
                                                  • kola-dka Re: poniedzialek 28.06.10, 16:56
                                                    Iza, chcesz rodzic w Medicover (wiadomo jak daleko ;) )? Kupa kasy, co?
                                                    ja ostatnio weszlam na cennik Madalinskiego- wprowadzili pakiety, ceny jak w
                                                    SPA. Szczęka mi lekko opadla....
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 28.06.10, 18:09
                                                    Ano kupa, boli mnie to jak jasna cholera. Gdyby nie to wskazanie do
                                                    cc, to nawet bym się nie zastanawiała, ale pokrzyżowało mi to plany.
                                                    Boję się, że w państwowym mi nie zrobią cc, że na siłę będą mnie
                                                    zmuszać do sn. A już kurde za późno jest żeby się z kimś umówić. Już
                                                    mi po głowie chodzą różne scenariusze, ale ten Medi wydaje się
                                                    najlepsza opcją. Gdyby nie ta forsa :-/
                                                    A te pakiety, to o co chodzi?
                                                  • miska83 Re: poniedzialek 28.06.10, 20:08
                                                    a ile kosztuje taki "prywatny" porod?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedzialek 28.06.10, 20:23
                                                    Iza widzę że cc ze wskazań masz mieć, moja koleżanka miała ułożenie
                                                    pośladkowe dziecka i nie chciałą próbować sn, ze względu na to że
                                                    tojej piewrwszy poród miał być w wieku jakiś 34-35 lat, wcześniej
                                                    straciła ciąże i miała problemy z polipami, chodziła po lekarzach a
                                                    właściwie ordynatorach szpitali, tam jej każdy o próbowaniu mówił,
                                                    poleciłam jej Solec poszła powiedziałą wszystko lekarzowi i się
                                                    zgodził odrazu
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 28.06.10, 21:28
                                                    Żaba, ja już nie mam siły i czasu na chodzenie po lekarzach :-/
                                                    Jestem już okropnie zmęczona i chcę to mieć za sobą. Prawie
                                                    codziennie razem z mężem odbywamy pielgrzymki po lekarzach. I
                                                    właśnie się przed chwilą zdenerwowałam, bo mąż był wieczorem na
                                                    tomografii i babki nie mogły mu się wkłóć żeby podać kontrast, a ten
                                                    prawie zasłabł :-( Od razu przypomniała nam się sytuacja sprzed
                                                    roku, gdy był w szpitalu na OZT i też zasłabł. Na dodatek muszę się
                                                    sama wszystkim zajmować, bo mąż na nic nie ma czasu, nawet w pracy
                                                    nie ma chwili, żeby zjeść cokolwiek. Chcę się umówić i mieć to z
                                                    głowy.

                                                    Miśka, poród kosztuje 12 tys., ale jest rabat 15% i wychodzi 10,2
                                                    tys. Okropnie dużo pieniędzy :-(
                                                  • kola-dka Re: poniedzialek 28.06.10, 21:53
                                                    10 kilo zakladając ze dziecko nie dostanie zoltaczk ii nie bedzie trzeba zostac
                                                    dluzej :/ OIOM tez jest platny dodatkowo.
                                                    Ja rozwazalam MEDI ale chyba MAdalinski wyjdzie taniej.
                                                    A pakiety są za rozne sale o podwyzszonym standardzie lub dwójki + opieka
                                                    pielegniarki, mozliwosc noclegu 1 osoby towarzyszacej i inne takie duperele.
                                                    Porobili pokoje z aneksami kuchennymi i TV sat i cennik poszybowal w góre :/
                                                    Nawet za klimatyzacje 30 zl za dobe trzeba placic :D i za badanie rpzesiewowe
                                                    noworodków! Co jest szokiem dla mnie, bo myslalam ze to jest za free! A tu kilka
                                                    stów
                                                    Ja bym chciala pakiet, ktorego nie ma- zeby maz mogl byc za dnia a nie tlko od
                                                    15 do 20. Nocowac nie musi... i zeby przez 2 doby po cc pomagala mi
                                                    pielegniarka. Takiego czegos nie widzialam w cenniku ale moze na miejscu da sie
                                                    cos zalatwic.
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 28.06.10, 22:18
                                                    Kola, a gdzie Ty znalazłaś te pakiety, bo ja szukam i nie widzę.
                                                  • kola-dka Re: poniedzialek 28.06.10, 22:32
                                                    iza, tu są:

                                                    szpitalmadalinskiego.pl/portal/#cennik
                                                    jakis koszmar. Jeszcze moj małzonek mnie wkurzyl tekstem- "wolałbym byc
                                                    przygotowany na to jaką kwotę będziemy musieli wyłozyc i mam nadzieje, ze to nie
                                                    bedzie 10 kilo" No ja tez mam nadzieje :/
                                                    Nie musze miec jedynki, nie musi nikt z rodziny ze mna nocowac, nie musze miec
                                                    internetu i codziennie swiezej prasy.
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 28.06.10, 22:36
                                                    Ale mnie wystraszyłaś, bo ja myślałam, że te pakiety to w Medicover
                                                    chcą żeby jeszcze za coś dodatkowo płacić :-/
                                                    Ciekawe ile by kosztował na Madalińskiego ten sam zestaw co w
                                                    Medicover?
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 28.06.10, 22:40
                                                    Wkurzyłam się na tę ofertę. Normalnie komercjalizacja!
                                                  • kola-dka Re: poniedzialek 28.06.10, 22:45
                                                    Iza, wyszloby podobnie :(
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 28.06.10, 22:49
                                                    Jak podobnie, to ja wolę Medicover.
                                                    Widziałam oba szpitale i jest przepaść między nimi.
                                                  • kola-dka Re: poniedzialek 28.06.10, 23:02
                                                    No właśnie. Mi jedynie zal tej kasy zainwestowanej na wizyty u Adamowicza.
                                                    Dlatego na 90% będę rodzic na Madalińskiego.
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 28.06.10, 23:09
                                                    A mnie żal kasy na comiesięczny abonament w Medicover, bo płacę go
                                                    sama, tzn. mąż płaci ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedzialek 29.06.10, 06:13
                                                    A mnie coś ściska jak płacę za wizyty co miesiąc u lekarki i do tego
                                                    badania, a w szpitalu zobaczę czy i za co będe płaćić

                                                    W domu spać nie mogę, duszno mi gorąco, puchnę, chyba dziś porobię
                                                    niektóre rzeczy i poproszę męża żeby mnie i małego ma działkę
                                                    zawióżł, może tam lepiej będzie? Tylko bez internetu ;/ a brakuje
                                                    mi bardzo pogaduszek z wami :?
                                                  • az-82 Re: poniedzialek 29.06.10, 08:02
                                                    Cześć dziewczyny, widzę że spać nie możecie, tak się po nocy rozpisujecie.
                                                    Mam kilka fotek z mistrzostw, w wolnej chwili wrzucę :)
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 29.06.10, 08:14
                                                    Pokazuj te foty :-D
                                                    Ja wstaję razem z mężem, dzisiaj chciał wcześnie do pracy wyjść. A wróci
                                                    ok. 20 dopiero :-(
                                                  • miska83 Re: poniedzialek 29.06.10, 08:43
                                                    o ja pitole....masakra jaks...strasznie duzo kasy!
                                                  • emily_valentine Re: poniedzialek 29.06.10, 08:46
                                                    hehe, można odkładać po tysiączku przez całą ciążę i się uzbiera ;-)
                                                    Gorzej, że odkładać się nie umie :-D
                                                  • kola-dka wtorek 29.06.10, 08:48
                                                    Hej dziewczyny.
                                                    Puscilam Zuzika na 4 godziny do przedszkola, a sama mam w planach lezenie, bo
                                                    źle sie czuję :/ Zuzia tez nie najlepiej, ale najwazniejsze ze nikogo nie zaraza.
                                                    Życze milego , upalnego dnia- uch jak ja pragnę wiatraka, a dopiero w czwarek go
                                                    bedę miała :(
                                                    Az- dawaj foty! :)
                                                    Marta- jak się czujesz?
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 29.06.10, 09:17
                                                    Kola, a Ty w ciąży to się nie boisz, że Cię córcia czymś zarazi? Chociaż z
                                                    drugiej strony przekonałam się, że ciąża wzmacnia i się nie choruje.
                                                    Przynajmniej ja tak mam.

                                                    Dziewczyny, ale się wkurwiłam na rodzinkę. Właśnie dzwoniła do mnie mama.
                                                    W ostatni piątek była w Warszawie sprawa spadkowa w sądzie. Oczywiście
                                                    rodzinka czyli wszyscy do podziału kasy się stawili w komplecie. A u mnie
                                                    na ślubie kurwa nikogo nie było. Chuj im w dupę >:(
                                                  • smallcloud Re: wtorek 29.06.10, 09:26
                                                    Tak czytam sobie Izy wypowiedź równiez i doszłam do wniosku że pwoinniśmy
                                                    załozyć watek mięsny - tzn do rzucania mięsem co by nie bruździć w pogaduchach i
                                                    nie rzucac na lewo i prawo k.rwami i ch.jami :)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 29.06.10, 09:36
                                                    hehe, wątek mięsny, dobre :-D:-D:-D
                                                    Ja to przynajmniej tutaj sobie mogę pokląć, bo tak to mnie mąż goni.
                                                    Jakbym kurde miała kilka lat, a nie prawie 34 ;-)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 29.06.10, 10:02
                                                    Marta :* faceci są kosmitami ;) Mowie Ci, oni mają "fazę fekalną", tak jak mój,
                                                    tez siedzi dlugo na klopie, jakby to go mega jarało ;)

                                                    Moj małż musi wziac 2 tygodnie urlopu na przelomie lipca i sierpnia. W domu nie
                                                    wypocznie, na Mazurach i mojej matki tym bardziej. Wiec wpadl na pomysl ze sobie
                                                    wyjedzie na tydzien lub 2 tygodnie np do CHorwacji, na Hel albo w Bieszczady :>
                                                    SAM. Mi to pachnie małzenstwem przed rozwodem. Z jedenj strony wiem ze musi
                                                    odpocząc, bo haruje po 12 godzin na dobe, z drugiej smutno mi ze jedzie beze mi-
                                                    mi juz lekarz nie pozwoli. Poza tym, on am tyle w sobie egoizmu, może nawet tego
                                                    zdrowego, ja tak nie potrafie myslec tylko o sobie.

                                                    Moja matka jak sie dowiedziala o tym pomysle, to tak mnie opierd..iła, ze szkoda
                                                    gadac. Zawsze sie kurna wszystko na mnie
                                                    skupia
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 29.06.10, 10:14
                                                    ??? Kola, ja Ci powiem, że sobie nie wyobrażam puścić męża gdzieś samego.
                                                    Ba, ona sam nawet do swoich własnych rodziców nie chce iść beze mnie ;-)
                                                    Aż dziwne, że do pracy nie boi się sam chodzić :-D My zawsze wszędzie
                                                    razem. U nas w takiej sytuacji wakacji by po prostu nie było i zresztą nie
                                                    będzie w tym roku. Poza tym jak Twój mąż może Was zostawić same, a Ty na
                                                    końcówce ciąży? Daj mu po głowie i wybij ten głupi pomysł.
                                                  • az-82 Re: wtorek 29.06.10, 10:23
                                                    Iza, to są smocze łodzie. Pochodzą z Chin. I te nasze są dość krótkie (20 wiosłujących), chińskie maja po 50 chłopa :D

                                                    Kasia, nie widzę nic dziwnego w tym, że facet sam też może mieć ochotę jechać gdzieś. Ja z moim mamy zazwyczaj część urlopu osobno. Ja jeżdżę na moje zawody, on jeździ na swój Polcon.
                                                    Nawet jak trzeba było zarezerwować wyjazd tegoroczny, jak nie wiedzieliśmy wtedy, czy przypadkiem nie będę w zaawansowanej ciąży, to też mówiliśmy o tym, że on sam pojedzie, a ja wtedy zostanę.
                                                    Ale to są 4 dni, a nie 2 tygi. Na 2 tygodnie bym go samego nie puściła będąc w zaawansowanej ciąży. Nie chodzi o jakąś zazdrość, czy coś, tylko nie wyobrażam sobie, żeby mógł mnie wtedy zostawić samą na tak długo.
                                                    Może pogadaj z nim jeszcze, czy faktycznie musi tak daleko i na tak długo jechać. Może wystarczyłby mu Bałtyk? Żeby w razie potrzeby mógł wrócić od razu tego samego dnia, jak będziesz go potrzebować?
                                                  • smallcloud Re: wtorek 29.06.10, 10:35
                                                    Faktycznie Ania - te łodzie wyglądaja imponujaco :)

                                                    Kasia - pomijajac fakt pozostawienia zony w zaawansowanej ciązy samej i
                                                    wyjechanie sobie co w moim przekonaniu nie świadcy o mężu dobrze, to pytanie
                                                    moje - a co z Zuzią?
                                                    jeszcze rozumiem że zabralby córe na urlop - Ty bys sobie pofolgowała sama i oni
                                                    razem. Ale on sam?
                                                    I co z tego ze tyra 12h??? Ty z brzuchem i opiekujac sie trzylatka tyrasz 10
                                                    razy więcej!
                                                    Sory ale dla meni przegięcie - moj gdyby w takie sytuacji wystartowal z taką
                                                    propozycja musiałby sie gesto tłumaczyć.

                                                    Córke macie wspólne, zreszta synka też - ale niestety dziecko w brzuchu to nei
                                                    torba która sobei mozna poprzekładac według uznania to an jedno to na drugie z
                                                    rodziców.
                                                    ty ponosisz cała za niego odpowiedzialność jedza czy nei jedzac czegos pijac nie
                                                    pijac znosząc niewygode dolegliwości i inne a on uważa ze to on potrzebuje urlopu??

                                                    tak jak Ania - nie widze problemu jak mój mąz chciałby gdzies sie sam wyrwac z
                                                    chłopami na weekend czy cos - ale nie w momencie kiedy ja jestem w zaawansowanej
                                                    ciazy to raz dwa nie w momencie kiedy mamy też kilkuletnie dziecko!!!

                                                    A co do mojego męża jeszcze - tu juz nie chodzi o to siedzenie w kiblu tylko
                                                    totalna bezmyslność, na co on liczył kiedy mijała 7 a mnie nie budził?
                                                    Wstal wczesniej mówiac ze mnie obudzi - to normalne że potrzebuje wowczas sie
                                                    umyc zjesc ubrac i jeszcze miec czas aby tam dodtreptać, zreszta wspominałam mu
                                                    wczoraj aby mnie o 7 obudził do lekarza, miał iśc notabene ze mna na to usg.

                                                    Wszystko kurde wiedział, tylko ksiakoś tak dziwnie wyszło że czas mu sie
                                                    rozjechal i nie ważne ku.. mac że to ja z wywyieszonym jęzorem mam tam leciec,
                                                    nie myc sie nie zjesc itd.

                                                    A na koniec najbadziej rozśmieszyła mnie jego obrazona postawa - jakbym kurde mu
                                                    krzywde zrobiła conajmniej!!!
                                                  • smallcloud Re: wtorek 29.06.10, 09:18
                                                    Mam juz drugi raz z rzędu dzień do dooopy.
                                                    ja z tym swoim to sie chyba rozwiodę zanim urodzę tak mnie wkurwia.
                                                    Wczoraj ryczałam poł dnia bo tak mi bylo źle - mój małżonek nagle doszedł do
                                                    wniosku że nie stac nas na jechanie na wesele.
                                                    Kij z tym że zdążyłam już wydać kase na sukienke buty że sie poumawiałam - on
                                                    postanowił i już, a wczesniej to nie wiem o czym myślał...
                                                    A wczesniej - skłonny był w weekend jechać na kiermasz gier - na szczescie
                                                    zamkneli mu przed nosem bo by sie obkupił - na to of kors kasa jest.

                                                    dzis rano byłam na usg - na 8 rano byłam zapisana tu na ursynowie do medicover.
                                                    jego budzik budzi o 6.30 mowi zeby sobei pospała jeszcze że meni obudzi.
                                                    W któryms momencie zerwałam się patrze na zegarek a tam 7.40 - o tej porze to ja
                                                    zazwyczaj do lekarza wychodze zeby dodreptać a nie wstaje!
                                                    nie dosyc ze na głodniaka, że walczyłam o to usg, że obiecał mi że mnei obudzi o
                                                    czym on k.. wa myslał przez ten czas?
                                                    Ani nie umyje sie ani nie zrobie nic.
                                                    i jak zwykle z wywieszonym językiem leciec - tak nei moge szybko chodzić bo
                                                    miewam skurcze.
                                                    Poryczałam się znow bo ten wchodzi do wanny jakgdyby nic i myje głowe.
                                                    Umyłam zęby twarz założyłam pierwszy lepszy ciuch i poleciałam do medicover.
                                                    Po wizycie czekał na mnie pod gabinetem - nawet mnie nie przeprosił kurde no
                                                    obrażony był jak królewna ze na niego naskoczyłam rano że nie myśli.
                                                    Odwiózł mnei pod blok i pojechał do pracy.

                                                    Wczoraj jeszcze wynikła sprawa ZUSU - okazało sie że moi szefowie - sztuk dwa -
                                                    co znamy się 10 lat jak łyse konie nie maja od 10 maja czasu aby podjechac do
                                                    kadr (kadry i księgowosć prowadzi nam oddzielna firma) żeby podstęplowac moje
                                                    zwolneinei lekarskie za maj!!!
                                                    I ono leży tam od 10 maja! Ku..wa no kadrowe rzeczy powinny byc na 1 miejscu! A
                                                    oni to olali i nie ważne że ja mam teraz świeci przed zusem oczami, ba! nie
                                                    wazne do cholery że kasy nei mam na koncie!!!
                                                    Napisałam im @ co o tym mysle. Miałam ochote postraszyć ich pipem ale zrezygnowałam.

                                                    mam ochote uciec do jakieś dziury schowac sie zryczec i w ogole żeby dali mi
                                                    wszyscy święty spokój. No zawodzą na calej lini.
                                                    Naprawde mam dosyć ciąży - nogi mi puchną, jarac mi się chce.
                                                    Szkoda mi kluski :(
                                                  • smallcloud Re: wtorek 29.06.10, 09:24
                                                    doprecyzuje bo napisałam chaotycznie.
                                                    Moj maz wstał dzis o 6.30 zjadł sniadanie, siedzał godzine na klopie i tłumaczył
                                                    że sie "zgapił" co do godziny.
                                                    O.
                                                    I of kors nie ma sobie absolutnie nic do zarzucenia.

                                                    Kluseczka na usg wychodzi że ma 33 tyg, wazy już 2150, ssie non stop kolor swoją
                                                    stópkę naprzemiennie z rączką, wciaż jest pyzata, wód płodowych mam na styk,
                                                    łożysko 0 stopnia, kluska leży główką do doły gotowa do startu.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 29.06.10, 09:33
                                                    Ja się tam nie znam na zwolnieniach, ale czy nie powinno się posyłać L4
                                                    bezpośrednio do Zusu, a nie do pracodawcy?
                                                    Kurde, ci faceci to chyba wszyscy mają tak samo. Mój jak wejdzie to pół
                                                    godziny siedzi na kibelku, a ja robię po nogach :-/ I też mi każe, żebym
                                                    sobie sama budzik nastawiała. Tylko jak ja mam go usłyszeć jak dzwoni, jak
                                                    ja w zatyczkach śpię, bo szanowny mąż chrapie jak hipopotam?
                                                    Marta, przytulam :*
                                                    Ale Ci dobrze, że widziałaś jak córa harcuje :-) Mój to zawsze tyłem i
                                                    tylko klejnoty można podziwiać :-D
                                                  • smallcloud Re: wtorek 29.06.10, 10:38
                                                    Iza - zwolnienie lekarskie ma "przejśc" przez firmowe kadry byc odznaczone
                                                    podstęplowane i wowczas przesłane do zusu.
                                                    Zus ma 30 dni na wypłate pensji pracownikowi przebywającemu drugi miesiąc pod
                                                    rząd na zwolnieniu lekarskim.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 29.06.10, 11:12
                                                    Hallo
                                                    Ania gratulacje :-D
                                                    posiedziałam wczoraj na ursynowie trochę u mamy trochę z koleżankami i dziś
                                                    odpoczywam , dopiero raczyłam się zwlec z drzemki nr 1 bo wstać to wstałam z
                                                    mężem razem o 6 i zaraz potem padłam znów i miałam porąbane sny :/ koleżanki
                                                    stwierdziły że świetnie wyglądam , nic a nic nie jestem zmęczona , no dziś by
                                                    już tak nie można powiedzieć , mam mega lenia i leżakuję i dzieci doprowadzają
                                                    mnie do obłędu , w czwartek jadę z nimi na basen muszę być w jako takiej formie
                                                    choć ja będę tylko plotkować z moją przyjaciółka na brzegu a dzieci latać
                                                    samopas ;-)

                                                    Dziewczynki mój też siedzi długo na klopie i jak wstaje ma deskę odciśniętą na
                                                    zadku , spytałam kiedyś czy to naprawdę taka frajda siedzieć i wąchać bo ja
                                                    czytać wolę na tarasie albo kanapie , nie potrzebuję kupy w lesie ( zapachu
                                                    odświeżacza typ sosna plus wiadomo co) , przyznaję że nie umiał dokładnie
                                                    powiedzieć czemu tak długo siedzi
                                                    Kasia męża wałkiem po głowie obtłucz albo wybierzcie miejsce gdzieś blisko gdzie
                                                    możecie cała rodzinką pojechać ! ja bez swojego nie umiem , on też :-D
                                                  • ursgmo Re: wtorek 29.06.10, 11:42
                                                    Iza jestem bardzo ciekawa Twojej opini na temat dr Niemca
                                                    byłam u niego na konsultacji jak jeszcze był ordynatorem gdzie indziej ( ale nie
                                                    pamiętam już gdzie ) wyszłam zniesmaczona , jakiś taki obleśny mi się wydał ,
                                                    jak podali w tv że to on jest ordynatorem w medi to się zdziwiłam bo facet mało
                                                    medialny i bez klasy , pacjentki w poczekalni mówiły o nim że on lubi
                                                    gwiazdeczki a zwykłe pacjentki to tylko dokładka do portfela tyle że załatwić
                                                    idzie wszystko
                                                    i fakt w poczekalni siedziała taka jedna z telexpressu , uśmiech dr'a na jej
                                                    widok - bezcenny , za wszystko inne pani zapłaciła ( słono) visą ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 29.06.10, 12:00
                                                    Ula, ja z tego szpitala kojarzę tylko jego, bo on tam szefem chyba jest i
                                                    się wszędzie w związku z tym pokazuje. Dlatego zapisałam się do niego.
                                                    Innych lekarzy po prostu nie znam. Właśnie też czytałam o nim opinie, że
                                                    on "miemiły" jest, ale za to dobry fachowiec. Jak mi na czymś zależy, to
                                                    aparycja i obejście mi nie przeszkadza, aby tylko załatwić sprawę. Ale jak
                                                    będzie bardzo chamski, to się zastanowię jeszcze ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 29.06.10, 12:01
                                                    * niemiły ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 29.06.10, 12:04
                                                    Ula, czy Ty się kiedyś może zastanawiałaś, żeby otworzyć jakiś biznes z
                                                    dziecięcymi rzeczami? Mogłabyś sprowadzić tego Cartersa do Polski ;-)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 29.06.10, 12:27
                                                    Laski, gadałam z małżem, on sam nie wie co robic z urlopem. Jesli wyjedzie to
                                                    zalatwi mi "opieke" swoich rdzicow 24h na dobe. Bez tego nie pojedzie, bo bedzie
                                                    sie bał mnie samą zostawic.
                                                    Poza tym to chyba juz u niego 3 rok bez urlopu, dwa poprzednie lata sciagneli go
                                                    z urlopu po kilku dniach :( Teraz zmienil pracę, tam jest skandynawski model-
                                                    MUSI min, 2 tygodnie odpocząc bo widzą ze jest przemnęczony.
                                                    I nie wiemy co robic.
                                                    Poryczalam mu się w niedziele, ze jest taka durna sytuacja. Na poczatku mial
                                                    pomysl zeby z Zuźką pojechac, ale nie puszcze ich samych na 2 tygodnie. On nie
                                                    odpocznie, ona sie bedzie wkurzała, a we trojke...macie pomysl gdzie niezbyt
                                                    daleko od Wawy mozemy pojechac, zeby chłop aktywnie spedzil urlop, a ja zebym
                                                    poleniuchowała? :/ Dziecko ewentualnie mozmy sprzedać dziadkom.

                                                    Martusia, faktycznie chu..owo wyszło :( Współczuję Ci poranka w mega stresie.
                                                    Jak sie teraz czujesz? Brzuch się nie stawia??
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 29.06.10, 12:42
                                                    Kola, ale w Polskę to się chyba możecie wybrać wszyscy razem? Nad morze
                                                    czy na Mazury. Współczuję sytuacji u męża, ale rozdzielenie to nie jest
                                                    dobry pomysł. Może jeden tydzień z córą, a drugi sprzedacie małą do
                                                    dziadków i spędzicie tylko we dwoje :-)
                                                  • az-82 Re: wtorek 29.06.10, 13:08
                                                    Żaba, my pływamy mixa, czyli 12 facetów i 8 lasek. Nie ma w Polsce ani jednej drużyny babskiej. 2 lata temu nasz klub jako jedyny miał i wystawił w Petersburgu na Mistrzostwach Europy, ale się wykruszyło od tego czasu i w tej chwili mamy 9 lasek, na prawą jest 5, czyli jedna rezerwowa w razie czego, na lewą 4, czyli dokładnie na styk. Facetów jest więcej.
                                                    Niestety, dziewczyny mają mniej czasu, żeby aktywnie trenować, bo mają dom na głowie, dzieci, solidniejsze podejście do studiów itp. Faceci zawsze mają więcej czasu, dlatego facetów zawsze jest dostatek.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 29.06.10, 16:13
                                                    Przed chwilą dzwonił do mnie mąż. Dzisiaj była u niego w pracy pani
                                                    konsultantka z Medicovera i mąż z nią rozmawiał na temat porodu.
                                                    Myśleliśmy, że może uda się coś jeszcze utargować z ceny w ramach jakiejś
                                                    oferty dla firm czy coś, ale niestety cenę mają jedną i nic z tego.
                                                    Zresztą to samo usłyszałam wczoraj na infolinii, gdy dzwoniłam zapisać się
                                                    na konsultację przed cc. Szkoda. Ale musiałam pogonić mężą, żeby się też
                                                    czegoś sam dowiedział ;-)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 29.06.10, 16:30
                                                    Kasia niestety nie mam pomysłu na aktywne w Polsce bo mi się to wyklucza,
                                                    wczasową patriotką za grosz nie jestem , ja z "krajowych" miejsc to najbardziej
                                                    lubię Słowację ;-)
                                                    tak na poważnie my się wybieramy (obyśmy dotarli) na Słowację do Liptowskiego
                                                    Mikulasza gdzie jest 1. niedaleko 2. super 3. aktywnie i coś dla każdego 4.
                                                    knajpy mają b. dobre żarcie i tanie
                                                    chcemy posiedzieć trochę w tatralandi - ja w jacuzzi , mąż z synem zjeżdżać ze
                                                    zjeżdżalni, Zuzka trochę tu trochę tu , nie sposób tam się nudzić , jeden dzień
                                                    w western city bo lubimy , wieczorami na tor saneczkowy bo chłopaki namiętnie
                                                    tam posuwają więc kupią karnecik, oprócz tego wreszcie się do jaskiń wybierzemy
                                                    i co tam nam się jeszcze uda ;-) choćby noga mnie mieli popychać to pojadę !!
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 29.06.10, 16:46
                                                    Ja dziękuję za takie nidaleko. Dla mnie niedaleko to jest do sklepu. A
                                                    wszędzie poza tym to wyprawa ;-) Maksymalnie 2 godziny jestem w stanie bez
                                                    wkurwu gdzieś jechać. Rety, jak ja nienawidzę podróżować :-/ Za to moja
                                                    matka, to na łysej kobyle by pojechała, byle jechać. Się nie wrodziłam w
                                                    nią ;-) Ja chcę teleportację!!!
                                                  • ursgmo Re: wtorek 29.06.10, 16:58
                                                    no to ja też z tych co mogą jechać i jechać byle dalej , najdalej to chyba z
                                                    Peloponezu wracaliśmy samochodem , bułka z masłem :), mieliśmy wtedy na koniec
                                                    "zahaczyć " o Istambuł ale strasznie było gorąco , poplażowaliśmy i już mieliśmy
                                                    dosyć , uciekliśmy właśnie tak swojsko w 20 kilka stopni na Słowację :P
                                                  • kola-dka Re: wtorek 29.06.10, 20:44
                                                    Iza, ja tez nienawidze jechac dłuzej niz max 2 godziny, a Zuzia to juz w ogóle.
                                                    Najlepiej jechac po nocy jak ona śpi, bo za dnia marudzi i płacze ze chce na
                                                    powietrze :/
                                                    Musimy obgadać te Mazury, bo w góry to ja się nie piszę.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 30.06.10, 07:49
                                                    dziewczyny moja przyjaciółka przysłała mi sms'a z dwoma szpitalami w których w
                                                    zeszłym tygodniu zgodzono sie zrobić jej koleżance cc wpisując o razu na termin
                                                    : Solec i Orłowski na Czerniakowskiej

                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.06.10, 10:33
                                                    Góry w ciąży to ja bym też odradzała. Do Zakopanego jedzie się cały dzień,
                                                    mnóstwo ludzi, zmiana wysokości i ciśnienia. To chyba nie jest dobry
                                                    pomysł. A Mazury blisko i też fajnie. Ja bym pojechała do Mikołajek, bo
                                                    nigdy nie byłam, do tego hotelu z atrakcjami. Mąż i córa by mieli co
                                                    robić ;-)

                                                    Przed chwilą dzwoniła do mnie teściowa. Kuzyn mojego Wojtka wraz z synem
                                                    dzisiaj wyjechali na Kamczatkę. To jest dopiero wyjazd na koniec świata :-D

                                                    Ula, ja już sama nie wiem co robić. Dzisiaj idę na to badanie oczu i się
                                                    okażę co i jak. A jutro z samego rana idę do tego Niemca i już prawie
                                                    jestem zdecydowana, że jak jednak będą wskazania, to będę w Medicover
                                                    rodzić. Już się z mężem oswoiliśmy z tą decyzja i pogodziliśmy, że kaskę
                                                    trzeba będzie wydać. Chociaż nam się to mało niestety podoba :-/
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.06.10, 11:49
                                                    Dostałam przesyłkę z Hartmanna w wielkim kartonie. No, już prawie mogę iść
                                                    rodzić ;-)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 30.06.10, 12:54
                                                    na 10 tys zawsze sie znajdzie lepsze przeznaczenie ;-) ja bym spróbowała jeszcze
                                                    w tych szpitalach , wszak niektórzy ginekolodzy jednak zajmują sie dupą a nie
                                                    oczami lub duszą ;-)i może ktoś przyjmie zalecenie specjalisty
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.06.10, 13:28
                                                    No fakt :-D Tylko na myśl, że muszę tam jeździć i się prosić już mi słabo.
                                                    Bardzo tego nie lubię :-?
                                                  • smallcloud Re: wtorek 30.06.10, 13:42
                                                    Czesc dziewczyny

                                                    Jutro mam wizyte u gin jesli szyjka ma sie dobrze i dadza mi zielone swiatlo to
                                                    jedziemy na weekend do Lublina.
                                                    Nie zeby mi tak do tesciow bylo tęskno - ale chociaz wyjde do ludzi kurna :)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.06.10, 13:47
                                                    A na ślub idziecie? ;-)
                                                  • smallcloud Re: wtorek 30.06.10, 14:14
                                                    No jasne! Na slub i na wesele! Na szczescie bede siedziala kolo drugiej
                                                    ciezarowki z terminem na paziernik :)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 30.06.10, 16:52
                                                    Witajcie kobity, melduje sie i ja.

                                                    Mam dzisiaj zły dzien, ale jest coraz lepiej.

                                                    Zuzik chodzi do przedszkola, stan zdrowia się nie pogarsza, nawet lekko się
                                                    polepsza. Niepokoila mnie tylko temperatura - non stop 37,2- 37,5 st. Był u nas
                                                    w domku przed chwila pediatra (tu naprawde ukłony do Medicover-pomoc dla dzieci
                                                    mają genialną) i dziecko podobno zdrowe, tylko bakteryjny katar, stąd pewnie
                                                    lekka temperatura.
                                                    Do przedszkola puszczac dziecko moge na kilka godzin dziennie, ale pani doktor
                                                    nie jest ogolnie zwolennikiem przedszkoli latem, bo podobno w tych upałach
                                                    rozmnazają sie paciorkowce :/ Poradzila, zebym wyjechala z dzieckiem na wies :>
                                                    Juz nie chcialam mowic ze my jestesmy swiezo po miesiacu Mazury+ morze i co? 3
                                                    dni wytrzymałą zdrowa. Z kolei zima na przedszkole tez zla, bo wszelkie
                                                    choróska. To kiedy jest dobra pora...?

                                                    Poza tym czekam na wiatrak i modle sie zeby czym prędzej przyjechał. Dziecko
                                                    padło od tego upału w domu, normalnie szok- dawno nie spała w dzień. Dzisiaj
                                                    dach bloku masakrycznie sie nagrzał i pięknie oddaje nam ciepło :/
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.06.10, 18:08
                                                    Marta, to się dobrze baw na weselu, bo potem to sama wiesz ;-)

                                                    Kola, a co to za przedszkole, że w wakacje też otwarte? Myślałam, że na
                                                    wakacje są pozamykane jak szkoły.

                                                    Dziewczyny, właśnie wróciłam z badania oczu. I ni hu-hu nie wiem o co
                                                    chodzi :-? Normalnie jakby po chińsku ktoś do mnie mówił. Jutro idę
                                                    jeszcze raz do pierwszego okulisty i niech mi przetłumaczy z polskiego na
                                                    nasze o co kaman. Bo dzisiaj usłyszłam, że okulista nie ginekolog, żadnych
                                                    wskazań do porodu dać nie może. Mam to zwyrodnienie, samo się nie wyleczy
                                                    i powinnym iść na laserowanie. Najlepiej jeszcze przed porodem =O po to,
                                                    żeby się zabezpieczyć przed odwarstwieniem siatkówki. A ona może mi się
                                                    odwarstwić, ale nie musi. I nie koniecznie nawet przy porodzie, ale nawet
                                                    przy wizycie w wc czy zwykłym kichaniu itp. No więc przeciwwskazań do sn
                                                    nie mam, oprócz tego że może mi się odwarstwić siatkówka. No i weź tu
                                                    człowieku bądź mądry co to znaczy. Operacja się udała, pacjent zmarł :-(
                                                  • kola-dka Re: wtorek 30.06.10, 18:16
                                                    Iza, jak pójdziesz na zabieg oczu to na 1000000000000% bedziesz miała cc, tak mi
                                                    tlumaczyl jeden gin. To tak jak ja bym poszla na zabieg w szyciem taśmy w
                                                    pęcherz- na bank bym miala cc. Bo sn moze pogorszyc stan po zabiegu operacyjnym
                                                    oczu i pęcherz. Moja kolezanka ma podobna przypadlosc, siatkowka jej sie
                                                    odkleja, lekarze jej przyklejają co jakis czas. Podobno to nie jest przyjemne,
                                                    ale jest to podstawa do cc.
                                                    Wiec nie wiem czemu nie dostalas takiego zaświadczenia... :/
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.06.10, 18:27
                                                    No też nie wiem. Pani doktor mówiła, że o tym może zadecydować tylko gin,
                                                    a nie okulista. Jutro idę rano do Niemca, niech mi powie co on o tym
                                                    sądzi. Ja mam totalny mętlik w głowie i muszę to sobie wszystko przetrawić
                                                    i poukładać. A najlepsze jest to, że ta doktórka, to od razu chciała iść
                                                    ze mną z gabinetu do recepcji i dzwonić do innej przychodzi, żeby mnie
                                                    umówić na to laserowanie. Mało co siłą mnie nie zaciągneła. Może kurde z
                                                    tymi moimi oczami jednak źle jest? Fak :-/
                                                  • ursgmo Re: wtorek 01.07.10, 08:55
                                                    no to teraz widzicie dlaczego załatwiałam sobie o początku ciąży finał :-/ już
                                                    to przerabiałam niestety :-/ wskazania sobie - szpital sobie , to nasz kraj
                                                    chory poprostu :-(
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 01.07.10, 15:28
                                                    Od dzisiaj zaczynam ostatnie odliczanie! Do naszego wielkiego dnia
                                                    pozostało 10 dni!!! Nareszcie zobaczymy się z naszym synkiem. Już nie mogę
                                                    się doczekać tej chwili :-)
                                                    Dzisiaj znowu pół dnia spędziłam w Medicoverze. Umówiłam się na cc na 10
                                                    lipca. Jak się nic wcześniej nie wydarzy, to synuś urodzi się równo 9
                                                    misięcy po ślubie :-D
                                                    Najpierw odbyliśmy spotkanie z prof. Niemcem. Było bardzo miło i
                                                    sympatycznie. Pan doktor stwierdził, że z moim wzrokiem mam bezwzględne
                                                    wskazania do cc. Nareszcie jakaś konkretna opinia. Potem poszliśmy do pani
                                                    koordynatorki i podpisałam umowę. Następnie miałam badanie KTG, wizytę u
                                                    pediatry-neonatologa i anestezjologa. Sali operacyjnej nie widziałam, bo
                                                    tam wchodzić nie wolno. Za to ktg miałam na sali pobytowej i wszystko
                                                    ładnie wygląda. W ogóle warunki super. Poszłam też na lunch do stołówki,
                                                    bo to samo żarcie dają pacjentom. Jedzenie smaczne i nie trzeba będzie
                                                    zamawiać nic z miasta ;-) Dostałam listę wyprawkową, co spakować do torby
                                                    przy cc. W tym szpitalu prawie nic nie trzeba, bo oni wszystko mają.
                                                    Niepotrzebnie nakupowałam tyle rzeczy.
                                                    Trzymajcie kciuki, żebyśmy dali radę wytrzymać do 10 lipca :-)
                                                  • miska83 Re: wtorek 01.07.10, 16:01
                                                    super wiesci! wreszcie sie troche uspokoisz bo juz masz konkrety a
                                                    to zawsze uspokaja jak sie wie na czym stoi czlowiek:)
                                                    a powiedz mi w razie gdyby maly chcial sie "rozpakowac" przed
                                                    terminem cc to co?jedziesz z bolami i robia cc?nie bedzie z tym
                                                    problemu?
                                                  • miska83 Re: wtorek 01.07.10, 16:01
                                                    oczywiscie trzymam kciuki zeby wytrzymal do 10 lipca:)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 01.07.10, 16:13
                                                    Rozmawialismy o tym z panem prof. No więc istnieje takie
                                                    prawdopodobieństwo, że poród może się zacząć w każdej chwili. Chociaż
                                                    wypytał mnie czy mam jakieś tam objawy, czy miałam jakieś problemy w ciąży
                                                    itd. Oczywiście nic mi nie jest. KTG też wyszło ok. Ale gdyby mały się
                                                    pospieszył, to mamy jechać do szpitala jak najszybciej i będzie cc. Mają
                                                    moją kartę, badania, umowę, zgodę na znieczulenie itd. więc nie byłoby
                                                    problemu. A gdyby się zdarzyło, że będę sama w domu, a coś się zacznie
                                                    dziać, to w ramach pakietu mam wzywać karetkę i jechać do porodu. Tylko
                                                    torbę kazał już spakować ;-)
                                                  • miska83 Re: wtorek 01.07.10, 16:47
                                                    aha no to juz wszystko wiesz i na spokojnie do 10 lipca sobie
                                                    poczekacie;) ale wam fajnie...to juz tak niedlugo!
                                                  • az-82 Re: wtorek 01.07.10, 17:05
                                                    Dziewczyny, zdycham. Siedzę w robocie już dziesiątą godzinę, słoneczko świeci prosto w okno i mam 28 stopni w pokoju, a mój małżonek bawi się na openerze.
                                                    I gdzie tu sprawiedliwość?? :(
                                                  • kola-dka Re: wtorek 01.07.10, 20:18
                                                    Iza, super ze juz wszystko pozałatwiane. Jeden problem mniej :)
                                                    Trzymam kciuki zeby maly sie nie rozpakował przed 10 lipca &&&&&&&&&&&&&& :)

                                                    JA dzisiaj byłam w ikejce pokupować pudla/kartony do przwchowywania innych
                                                    pierdól. Kupilam tez posciel dla Zuźki, jakies pudelka na klocki dla niej..i
                                                    pare stów pękło.

                                                    Laski, odpalcie ponizszy link. Durny ale fajny :D

                                                    www.najwiekszeporazki.pl/zobacz-634-Wieje-sandalem-z-maslem.html
                                                    Az- ja mam w chacie 31 stopni, łączyłam się z Tobą w bólu ;)
                                                  • az-82 Re: wtorek 02.07.10, 07:14
                                                    Cześć dziewczynki, ja już w pracy od rana, nie mogę się doczekać weekendu, a poza tym to urlopu, bo rzygać mi się chce już od tej nudnej roboty.

                                                    Parę dni temu mój ząb się obudził z letargu i zaczął aktywnie rosnąć. I coraz mocniej boli. W tej chwili boli mnie już pół gardła, wszystkie okoliczne węzły chłonne, mam stan podgorączkowy i nie mogę jeść :(.
                                                    Normalnie potrafię zrozumieć czemu niemowlaki ryczą, jak one mają kilka takich na raz. Porażka. Już bym chciała żeby w końcu wyrósł i dał mi spokój, bo od 7 lat co jakiś czas mi takie akcje urządza :/
                                                  • miska83 piatek 02.07.10, 08:11
                                                    az rozumiem cie z tym zebem:) ja mam taka 7 u gory.od czasu do czasu
                                                    sobie przypomni ze miala juz dawno wyjsc ale jej sie nie udalo i
                                                    znowu sie stara:) a ze blokowana w dziasle przez 8 toniestety.stara
                                                    sie i stara ale wyjsc nie moze.musialabym usunac ta 8 to wtedy
                                                    mialaby szanse ale po ostatnim usuwaniu 8 jakos mi nie spieszno do
                                                    takiego bolu:)
                                                  • kola-dka Re: piatek 02.07.10, 09:22
                                                    Ech, z ósemkami to od liceum mam przejscia. Wyrwane mam juz 3, w tym jedną
                                                    chirurgicznie. Od 10 lat czwarta ósemka rosnie i sie chowa w dząsle. Masakra :(
                                                    A jak sie wdaje stan zapalny to capy z kieszonki zębowej jak z obory :/
                                                    Kurde, niektorzy w ogole nie maja ósemek, niektorzy tylko 2, a ja jestem tak
                                                    niesamowicie "mądra" z czterema ;)
                                                  • az-82 Re: piatek 02.07.10, 09:34
                                                    Kasia, przynajmniej jesteś mądra :P i masz spokój już z trzema.
                                                    U mnie to pierwsza jest. Pozostałych nie widać. Mogą się pojawić kiedyś i sprawiać takie problemy jak ta, albo dożywotnio siedzieć cichutko.

                                                    Dostaliśmy rachunek za prąd, z wyrównaniem, okazało się, że nam naliczyli prognozę 2 razy niższą niż faktyczne zużycie, a co pół roku nam liczą, więc kupa kasy znów pójdzie ;(
                                                    No i ja nie wiem, jak oni to robią. Wiadomo, że latem jest mniejsze zużycie niż zimą, bo światła się prawie nie pali, ale nie możliwe, żeby to aż 2 razy tyle wyszło. Myślimy i myślimy i nie możemy wymyślić jakim cudem zużyliśmy tyle prądu :/
                                                  • ursgmo Re: piatek 02.07.10, 09:53
                                                    Aniu ja też nie wiem i zawsze dumam , rocznie płacimy ponad 4 tys :-(
                                                  • miska83 Re: piatek 02.07.10, 10:08
                                                    no to ja mialam tylko 2 8 co widac na rtg.tylko z lewej strony a
                                                    prawa...bez 8:) jedna juz wyrwana wiec tylko ta cholera co blokuje 7
                                                    mi zostala...juz wiem jak to jest chirurgicznie usuwac 8
                                                    wiec...daruje sobie:)
                                                  • ursgmo Re: piatek 02.07.10, 09:44
                                                    Hej dziewoje :)
                                                    wczoraj napadł mnie zupełnie nieuzasadniony i nieoczekiwany zapał do pracy ,
                                                    wyszorowałam więc kibelek , kuchnię w tym podłogę na kolanach ( no kuchnię w 90
                                                    %) i padłam
                                                    ale dziś ledwo ledwo ruszam rękami i nogami choć myślałam że będzie znacznie
                                                    gorzej :-/ reszta chałupy w zwyczajnym zapuszczeniu :P

                                                    moja rodzina mnie zaskakuje , narada wczoraj była i tak dzieci jak i mąż chcą
                                                    znów jechać na te dalekie mazury co w zeszłym roku , mąż przekonuje że za
                                                    miesiąc z kawałkiem ja na pewno już nie będę na takim chodzie jak dziś i na
                                                    pewno nie dam rady ganiać po tych wszystkich słowackich atrakcjach , oni
                                                    skorzystają ale co ja będę robić ...
                                                    tak mnie przekonywali , przekonywali aż w sumie przekonali , niech będą te
                                                    mazury ale z wypadem do Druskiennik do tamtejszego aquaparku
                                                    siedzę więc teraz i szukam sobie książek na ten wyjazd bo mam ponoć leżakować na
                                                    brzegu więc co najmniej 2 książki na dzień muszę mieć
                                                    czytała któraś z Was ostatnią książkę Browna ?? Zaginiony Symbol ?? naprawę taka
                                                    chała jak we wszystkich opiniach które czytam /..
                                                  • emily_valentine Re: piatek 02.07.10, 09:52
                                                    Ula, ja zaginiony symbol przeczytałam w 2 dni. Mnie się podobała :-)
                                                    A jak chcesz coś na dłużej to polecam sagę Zmierzch. Zajmie Ci to
                                                    tydzień :-D
                                                  • az-82 Re: piatek 02.07.10, 09:53
                                                    Ula, ja ci polecam Patrol. Strasznie mi się te książki podobały, prawie tak bardzo jak Pan Samochodzik ;)
                                                    Nie wiem, czy kojarzysz, taki film był na podstawie pierwszej części tej książki: Nocny patrol. Pozostałe to: Dzienny patrol, Patrol zmierzchu i Wieczny patrol.
                                                    Poza tym, jak tak masz taki szybki przerób, polecam ci Dukaja. Bo on ma bardzo grube książeczki. Jak sobie weźmiesz Lód, to będziesz miała jedną książkę na 2 dni :P
                                                  • miska83 Re: piatek 02.07.10, 10:09
                                                    oj to fajnie ze na mazury sobie skoczycie;)ja tez bym chetnie juz
                                                    gdzies pojechala bo nudy w domu.w taki upal to ciezkomi sie zebrac z
                                                    mala na plac zabaw bo grzeje jak cholera...
                                                  • ursgmo Re: piatek 02.07.10, 10:30
                                                    Iza Zmierzch obawiam się że wogóle mnie nie zajmie bo już czytałam wszystkie :-/
                                                    i na aż tydzień to nie , jak się zacznie to trzeba skończyć ;-)
                                                    a na Browna to może jednak się skuszę bo go lubię

                                                    ja mam duży przerób i jak czytam ciągiem to 300-400 stron to do 4 godzin , więc
                                                    dlatego liczę 2 sztuki na dzień
                                                    znalazłam fajny antykwariat niedaleko mnie , przyzwoite ceny ,można przeczytać i
                                                    wsadzić do nich jeszcze raz , niezła myśl , nie ?
                                                    póki co wybrałam na allegro od jednego sprzedawcy trochę thillerow politycznych
                                                    , kilka medycznych i szukam dalej
                                                    Aniu serii Patrol nie znam , popatrzę co to
                                                  • az-82 Re: piatek 02.07.10, 10:44
                                                    Ula, patrol jest o Patrolu, dziennym i nocnym. W nocnym pracują dobrzy, a w dziennym źli. Nocny patrol pilnuje tych złych, dzienny patrol tych dobrych, żeby utrzymać równowagę na świecie. Oczywiście jedni i drudzy ciągle snują intrygi, żeby przechytrzyć tych drugich.
                                                    Mi się strasznie podobało. Nawet grę sobie kupiłam na podstawie tych książek i też mi się bardzo podobała :D

                                                    Wiecie, co mnie najbardziej wkurza latem? Sąsiedzi kopcący na balkonach. Jak mieszkałam w domku, to nie było tego problemu. A w bloku niestety jest. Ja mam okno otwarte, żeby trochę powietrza wpadło, a tu zanim się obejrzę, już mi taki kopcący sąsiad nakopci do mieszkania. Jak tylko poczuję, to zamykam. Potem jak odczekam 10 min. to znów otwieram. A za godzinę znów to samo. I tak cały dzień :/
                                                  • ursgmo Re: piatek 02.07.10, 10:52
                                                    uuu to mnie też wkurzało , z petem na świeże powietrze ? po co ?
                                                    ja zawsze brałam odświeżać powietrza i pryskałam w stronę owego sąsiada tylko
                                                    widzieć musiał ! , ale to działało tylko na tego wyżej i niżej , dalszych
                                                    niestety nie :-/ jak były palacz ( dawno bo dawno ale jednak) jestem bardziej
                                                    cięta niż ktoś kto nigdy nie palił , tak już jest
                                                  • emily_valentine Re: piatek 02.07.10, 10:53
                                                    To u mnie podobnie. Ostatnio też ktoś jara na balkonie, ale nie chce mi
                                                    się wyjrzeć kto. I zalatuje mi do chaty ten smród. W ogóle nie rozumiem
                                                    ludzi. U siebie nie pali, bo będzie śmierdziało. Ale jak smrodzi innym to
                                                    jest ok. Egoizm, głupota i bezmyślność :-/
                                                  • emily_valentine Re: piatek 02.07.10, 10:50
                                                    Ja Zmierzch przeczytałam 4 razy. Kończyłam ostatni tom i zaczynałam od
                                                    nowa :-D Wiem, że to bajeczka dla dzieciaków, ale mnie się bardzo podoba :P
                                                    A do szpitala kupiłam sobie "koncert łgarzy" Katarzyny Pisarzewskiej. To
                                                    moja koleżanka z klasy z podstawówki i jej 3 książka. Mam nadzieję, że
                                                    będzie równie lekka, łatwa i przyjemna co pierwsza.
                                                    A w pokoju w szpitalu mam mieć tv (mam nadzieję, że nie na monety), więc
                                                    ostatecznie będę robić to co robię codziennie czyli gapić się w telewizor,
                                                    a raczej słuchać tv. Bo u mnie tv chodzi od rana do nocy :-P W pokoju jest
                                                    też internet, więc mąż z laptopem przyjedzie i może sobie ponetuję. O ile
                                                    w ogóle będę miała czas, bo mam nadzieję, że będę z zachwytem wpatrywać
                                                    się całymi godzinami w synka :serce:
                                                  • ursgmo Re: piatek 02.07.10, 14:37
                                                    Iza ja do szpitala zostawię sobie ze dwa jakieś thillery medyczne takie
                                                    zboczenie :P poprzednio też w szpitalu czytałam coś w tym stylu , to mój
                                                    ulubiony gatunek , na wyjazd też sobie kupiłam cały stosik
                                                    mój mąż twierdzi że lubię się podręczyć , ale nie ma to jak przed wizytą w barze
                                                    poczytać o śmiertelnych skutkach niedosmażonego hamburgera :P
                                                  • kola-dka Re: piatek 02.07.10, 15:05
                                                    O ja tez lubie trillery medyczne :) Nie czytam tak szybko jak Ula, a najgorsze
                                                    jest to ze nie mozna mnie od ksiązek oderwac :) Wszyscy sie wkurzają bo brak ze
                                                    mną kontaktu. Teraz muszę nakupowac mały stosik nowych.
                                                    Kurde, a miałąm plan na L4 podszkolic angielski ;)

                                                    Ja mam sąsiada ktory jara na balkonie obok- a ten balkon jest polaczony z moim
                                                    balkonem. Zeby palil w drugim koncu, to nie. Przystawia sobie popielniczkę do
                                                    granicy naszych balkonow i jara :/ trzaskanie oknami nic nie dało, za to
                                                    wykorzystałam swietną akustykę bo stojąc przy drzwiach zawolalam do męża, ze
                                                    znow jakis kretyn jara fajki i capi w całym pokoju. I jeszcze dodałam ze to mnie
                                                    na maksa wkur.. ;)
                                                    Sąsiad teraz pali z drugiej strony balkonu :)
                                                  • emily_valentine Re: piatek 02.07.10, 16:28
                                                    Kola, ale żeś linka zapodała. Już któryś raz dzisiaj oglądam "wieje
                                                    sandałem z maaaaasłeeeem" :-D
                                                  • emily_valentine Re: piatek 02.07.10, 16:29
                                                    Ula, pora na nowy suwaczek :-)

                                                  • ursgmo Re: piatek 02.07.10, 16:57
                                                    tylko co teraz ????
                                                    jedyne co mi przychodzi do głowy to koniec wakacji / początek roku szkolnego ,
                                                    halloween , gwiazdka
                                                    jakieś propozycje ???
                                                  • emily_valentine Re: piatek 02.07.10, 17:04
                                                    na pewno coś przyjemnego, żeby było na co czekać ;-)
                                                  • ursgmo Re: piatek 02.07.10, 17:56
                                                    Iza nie wiem co to ma być , sprecyzuj ;-)
                                                    póki co siedzę i grzebię w wózkach , moje dziecko będzie chyba jeździć na rękach
                                                    jak tak dalej pójdzie :-/
                                                  • emily_valentine Re: piatek 02.07.10, 18:42
                                                    Cholibka, nie wiem może jakieś święto albo długi weekend. Ostatecznie może
                                                    być Boże Narodzenie :-D
                                                    Ula, ostatnio wiele mam zamiast wózka korzysta z chusty. Może takie coś?
                                                  • kfiatuszek80 Re: piatek 02.07.10, 21:22
                                                    A moze odliczanie dni do Aniowych dwóch a własciwie 4 kreseczek
                                                    heheheh;)
                                                    U mnie dalej remont,upał i nie wiem co jeszcze aaaa @ buuu
                                                  • kola-dka Re: piatek 03.07.10, 14:32
                                                    No, najlepiej odliczanie do Aniowych 4 kresek, tylko jak ten suwak zrobic? ;)
                                                    U mnie dzisiaj odwiedziny tesciow. Tesciowa rzadzi sie w kuchni, zrobila zakupy,
                                                    bo jej zdaniem ja nic nie mam- zadnych "normalnych" przypraw itp, teraz robi
                                                    obiad. Tesc jest zamęczany przez Zuzie, a ja mogę sobię spokojnie polezec :D
                                                    Muszę wykorzystać to ,ze są, bo wpadają naprawdę tylko 2 razy do roku na max 2
                                                    dni. Mimo ze wczoraj umyslam podloge, to tesciowa chodzi i czysci.Jak jej
                                                    powiedzialam, ze sprzatałam, to paluchem pokazuje mi niedociagłości :D
                                                    Jak dobrze ze mnie to wali :)
                                                  • kola-dka niedziela 04.07.10, 08:47
                                                    Hej laseczki :) wstawac, wstawac i głosowac :)
                                                    ja wczoraj odwalilam kawal dobrej roboty- tesc przytachal mi z piwnicy pudlo z
                                                    Zuziowymi rzeczami od 0- 10 miesięcy, zrobiolam przegląd i wyrbałam troszkę dla
                                                    Młodego. Potem zapakowalismy za małe rzeczy Zuźkowe, ktore wylewały się z szafy
                                                    w przedpokoju- my z M nigdy do takich prac sami sie nie mozem zabrac, zawsze
                                                    tesc jest katalizatorem.

                                                    Dzisiaj wieczorkiem wraca moj mąż z kawalerskiego w Krakowie :> Wiem, ze opowie
                                                    mi wszystko, bo ma nauczke- co ukryje przed zona, to i tak kiedys wyjdzie na
                                                    jaw, tylko dodatkowo bedzie miał przerąbane za ukrywanie ;)

                                                    No i ciekawe jak Marta hulała na weselisku :) Mam nadzieje, ze foty wklei :)

                                                    Ula, to w koncu jedziecie na Mazury??
                                                  • az-82 poniedziałek 05.07.10, 07:49
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    znów mamy poniedziałek.
                                                    Jakie to szczęście, że w tym tygodniu mam tylko 3 dni pracy :D
                                                    Byłam w sobotę z mężem na openerze, wróciliśmy przed 6 rano do domu, więc spałam 4h, a potem 2 treningi :/
                                                    Rezultat jest taki, że znów zaczynam pracę kompletnie nieprzytomna. Przemęczę się jeszcze te 3 godziny jakoś, i jak w końcu mąż się zwlecze z wyra i wyczołga do pracy, to zrobię sobię kawę :D
                                                  • miska83 Re: piatek 05.07.10, 07:51
                                                    o mamo! dobrze ze moja tesciowa mi tak nie wytyka niedociagniec bo
                                                    ja niestety olewac bym takich rzeczy nie umiala i zaraz bym w
                                                    stresie byla zamiast skorzystac ze sa i odpoczac:)
                                                    jak maz po kawalerskim??
                                                    jak marta po weselichu? dobrze sie bawiliscie??
                                                  • kola-dka poniedziałek 05.07.10, 09:22
                                                    hej dziewczyny :)
                                                    kurcze telefon mi sie psuje :/ wyjmowałam juz baterie, kartę, nie moge nigdzie
                                                    zadzwonic, ale moge odbierac połączenia. Z smsami jeszcze gorzej :/ Myslicie ze
                                                    powinnam pierdzielnac nim o podłogę- taka terapia szokowa? Bo juz wszystkiego
                                                    próbowałam. Kurde, jestem uzalezniona od telefonu, taki niepokoj czuję teraz ;)
                                                    Maz po kawalerskim ok, wszystko mi opowiedział, bo wie, ze w razie gdyby cos
                                                    ukrył, a potem to do mnie by i tak doszło, to miałby przerąbane ;) Było naprawde
                                                    przyzwoicie, tylko przeziębił się biedaczek ;)

                                                    Marta, jak się czujesz? Czekamy na fotki :)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 05.07.10, 09:45
                                                    HEJ
                                                    weekend był intensywny , no lekko , ale dla mnie bardzo :-/ mąż ma racje nie
                                                    nadaje się już na wędrówki po górach :-( wiec będę jak wieloryb wywalony na
                                                    brzeg :-)
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 05.07.10, 11:03
                                                    Ula, a może jednak morze? :D
                                                    Woda już zaczyna spełniać moje kryteria. Mąż sprawdzał, że o północy było prawie 20 stopni. Nie podał mi ile było wczoraj w dzień, bo coś im się sypło, ale zakładam, że pewnie o ten 1 stopień cieplej, czyli 20 :D, czyli raptem 2 stopnie mniej niż na basenie. Jeśli się uda, to jutro wieczorem pojadę się wykąpać :D
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 05.07.10, 11:26
                                                    pomyślimy Aniu pomyślimy , ale mamy fajne miejsce na mazurach i moja rodzinka
                                                    tylko tam chce , woda bardzo czysta i duża plaża piaskowa , raki są no i ludzi
                                                    nie za wiele
                                                    moje dzieci odkryły tam takie radości jak kajaki , rowery wodne , wycieczki
                                                    rowerowe , wędkowanie , jestem w szoku bo wolą tam niż za granicę , wyrodne
                                                    bestie :> ale i mąż twierdzi że tam wypoczywa naprawdę
                                                    a ja przyznaję że obiady w knajpie " u Jędrusia" są super :-D
                                                  • ursgmo Gdzie się wszyscy podziali ??????????????????????? 06.07.10, 08:28
                                                    dziewczyny gdzie się podziewacie ? Marta już kilka dni się nie odzywa , Iza też
                                                    zamarła - czyżby synek wcześniej wyrwał się na świat ???? Ania poza domem przez
                                                    remonty , druga Ania pracuje
                                                    chyba zacznę atakować sms'owo co poniektóre panie :>



                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • miska83 Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 08:55
                                                    ja sie melduje:)
                                                    ale co z reszta to nie wiem.moze faktycznie iza sie "rozpakowala"
                                                    juz:)?
                                                  • ursgmo Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 09:02
                                                    może może kto wie :-D ale co z Martą ??
                                                    holender patrzę na mój suwaczek i od dziś tylko 49 dni do mojego rozpakunku ,
                                                    powiedz kochana kiedy to minęło ??? nie czuję się gotowa , ani ani , za szybko
                                                    ...............
                                                  • az-82 Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 09:11
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    ja się melduję. Zepsuł nam się wężyk i jeszcze bateria w łazience. Ciekło podstępnie przez jakiś czas, na tyle słabo, że nie wyciekało z szafki, więc nie zobaczyliśmy od razu, a wystarczająco mocno, żeby zniszczyć szafkę :(. Na szczęście nie zalaliśmy sąsiadów, bo byłby jeszcze większy problem. Hydraulik siedział godzinę, zanim w końcu stwierdził, że to zarówno wężyk jak i bateria przeciekają :/ i teraz musimy jechać do jakiegoś Obi żeby kupić nową baterię. Grrr, jak ja nie lubię, jak się coś psuje. Znów niepotrzebne wydatki i strata czasu :(
                                                  • ursgmo Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 09:22
                                                    Ania ja też nie lubię jak coś się psuje :-/ aktualnie nic się tfu tfu nie
                                                    popsuło za tą mąż obudził się z ręką w nocniku z rejestracją samochodu , znaczy
                                                    z rejestracją to jeszcze nie bo do jutra ma czas ale w us podatek te 2 % to miał
                                                    14 dni ( myślał że też 30 ) :-/ ciekawe czy i ile dostanie mandatu :-(
                                                    Iza jesteś , no już myślałam że będziesz wklejać zdjęcia młodego :-D
                                                    pieluchy wrzuć do pralki i wstaw płukanie + wirowanie i może prasuj takie
                                                    wilgotne ? no spróbuj z chociaż jedną czy lepiej będzie
                                                    wyobrażasz sobie codziennie się bawić w taką stertę ??? kto używa tetry powinien
                                                    medal dostać SUPER MATKI POLKI :-D podziwiam ale ja tam dziękuję
                                                  • ursgmo Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 09:30
                                                    aha a przy karmieniu przed porodem to tylko tak jest trochę dwie trzy kropelki ,
                                                    więc jest nadzieja !!
                                                    doszedł do Ciebie ten śpiworek pitter patter i czapeczki ? bo jestem ciekawa czy
                                                    Ci się podobają ;-)

                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • emily_valentine Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 09:41
                                                    hehe, nigdy w życiu nie myślałam, że jak będę mieć brudne ubranie czyli
                                                    poplamione koszulki, to będę szczęśliwa ;-) Od razu mi się humor
                                                    poprawił :-D
                                                    Czapeczki i śpiworek doszły już. Wszystko śliczne :-) Czekam jeszcze na
                                                    Cartersa.
                                                    Zastanawiam się też w co się spakować do szpitala. Pod ręką mam walizkę i
                                                    chyba w to. Tylko to taka mała jest, jako bagaż podręczny do samolotu i
                                                    nie wiem czy się zmieszczę. Bo nie chce mi się sciągać dużej walizy, ta to
                                                    na wyjazd na 2 tygodnie dobra jest ;-) A policzyłam, że w szpitalu 4 noce
                                                    spędzę i codziennie potrzebuję świeży ręcznik i koszulę. Najwyżej mąż mi
                                                    to będzie donosił/zabierał do domu.
                                                  • ursgmo Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 09:57
                                                    Iza mała walizka wg mnie lepsza , wpakuj tam tylko to co Ci niezbędne , inne
                                                    rzeczy które są duże możesz wsadzić do bagażnika samochodu np. dodatkowe
                                                    ręczniki , więcej ubranek , mąż będzie donosił wg potrzeb , ja tak robię (
                                                    pieluchy , podkłady , więcej ciuszków będzie siedzieć w samochodzie ) zresztą
                                                    pewnie będziesz miała większość art higienicznych w cenie więc i bagażu mniej ,
                                                    ja do zośki też tylko pieluchy i podkłady reszta zawsze była, podkłady też chyba
                                                    były ale głowy nie dam bo trochę czasu minęło , więc paczkę wezmę
                                                    aha krocze osuszaj sobie papierowym ręcznikiem to zwykły wymienisz nie
                                                    codziennie tylko np co drugi dzień
                                                    no i naszykuj koniecznie ubranie dla siebie i małego na wyjście ( ubranie dla
                                                    siebie takie jak nosiłaś w 6 mies ) i buty też bo mąż zapomni !! i wsadź to w
                                                    torebkę i w fotelik samochodowy
                                                  • kola-dka Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 10:15
                                                    hej laseczki. Marta ma się w miare dobrze, tylko jest troszkę chora po weselichu ;)
                                                    Kurcze nie poznaje mojej Zuzi. Zawsze radosna leciala do przedszkola, nie moglam
                                                    jej stamtąd wyciagnac. Teraz ryczy po obudzeniu sie, w przedszkolu ryczy ze chce
                                                    do domu, ze nie chce lezakowac. Panie jej nie zmuszają do lezakowania, wszystkie
                                                    dzieci lezą, ona sobie siedzi i czyta książeczki.
                                                    Myslicie ze to moze byc reakcja na brata? ona bardzo go chce, całuje brzuch, ale
                                                    jej zachowanie strasznie sie zmieniło. Nie mam sily na taką zabawę jak kiedys,
                                                    bardziej jestem przy niej, najczesciej leze na dywanie. Myslicie ze czuje sie
                                                    zagrozona? Nie wiem co mam robic, bo az serce pęka jak czasem małą sobie nie
                                                    radzi, wrzeszczy a potem leci do mnie, wtula się, ryczy i przeprasza :/

                                                    Iza, dobrze Ula radzi z walizką. Weź mała, reszta rzeczy do samochodu, ale w
                                                    razie cos to mąz Ci dowiezie. Masz o tyle dobrze, ze w Medi nikt Ci wizyt nie
                                                    bedzie limitował, wiec nawet z domu czy ze sklepu- dowiezie Ci co chcesz
                                                    :)
                                                  • ursgmo Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 10:27
                                                    a to Marta poszalała :-)

                                                    wydaje mi się Kasiu że to w przedszkolu raczej nie jest reakacja na brata ,
                                                    raczej by się kleiła do Ciebie i pytała : czy mnie kochasz , jak bardzo albo czy
                                                    jak sie dzidziuś urodzi to nadal będziesz kochać albo wręcz czy brata nie można
                                                    oddać ;-) no coś w tym stylu , podobnie było u moich koleżanek , ale w domu ?
                                                    zaczeliście coś zmieniać ? pojawiły się jakieś sprzęty itp ??
                                                    zapytaj jej dlaczego nie chce chodzić do przedszkola , może po prostu nie ma
                                                    jakiejś koleżanki/koleżanek z którymi cały czas się bawi w ciągu roku i czuje
                                                    się nieswojo ??
                                                  • emily_valentine Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 09:07
                                                    Jestem, jestem, a raczej jesteśmy jeszcze w dwupaku ;-)
                                                    Mam syndrom wicia gniazda, wiecie rozumiecie. Nagle okazało się, że już
                                                    dłużej nie ma co odkładać pewnych rzeczy i w końcu trzeba je zobić.
                                                    Wczoraj chyba dostałam udaru z tego upału, bo w najgorszy gorąc
                                                    postanowiłam uprasować pieluchy, a te cholery ni huhu nie chcą się dobrze
                                                    prasować. Czy Wy macie może jakiś patent? Najgorsza bawełniana koszula
                                                    męża to pikuś przy tych okropnych pieluchach. Na dodatek przed chwilą
                                                    chyba zepsuło mi się żelazko, bo chciałam wyprasować mężowi koszule do
                                                    końca tygodnia, prasnęłam jedną, a dalej coś żelazko ledwo ciepłe. Jeszcze
                                                    mi tego trzeba, żebym teraz latała po sklepach za nowym żelazkiem :-/
                                                    Ale jest jedna dobra wiadomość. Chyba będę musiała sobie kupić jakieś
                                                    wkładki laktacyjne, bo zaczyna mi coś wypływać z piersi :-D Normalnie
                                                    szok! Spisałam się na straty, a tu coś się pojawiło. Co prawda jakieś dwie
                                                    mikro kropelki, ale może się rozkręci, żeby chociaż raz dziennie nakarmić
                                                    młodego. Baaaardzo bym tego chciała :-)
                                                  • miska83 Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 10:34
                                                    a juz myslalam ze sie rozpakowalas:)
                                                    a moze jednak ci sie uda pokarmic cosik piersia;)
                                                    ula...strasznie szybko ten czas leci...49dni tak szybko zleci...jej
                                                    az sama w szoku jestem:) raz dwa i bedziemy miec dwa maluszki
                                                    forumowe;)
                                                  • emily_valentine Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 10:39
                                                    Misia, Tobie też zleciało już 13 tygodni :-) Za każdym razem jak patrzę na
                                                    Twój suwaczek, to mnie zadziwia, jak ten czas leci.
                                                    Ula, kupuj wyprawkę, bo jak pojedziecie na urlop, to czasu potem nie
                                                    będzie ;-) I pokaż ten fotelik co kupiłaś.
                                                    Kola, może córcia na ten upał źle reaguje? Może jej w przedszkolu bardziej
                                                    gorąco niż w domu i dlatego nie chce chodzić?
                                                  • kola-dka Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 10:53
                                                    Posypią się zaraz dzieciaczki z "pierwszego rzutu" a za jakis czas cała reszta :)

                                                    Co do mojej Zuzi- nic w domu nie zmienilismy, w przedszkolu są wszstkie dzieci.
                                                    Ona rano jak juz opanuje histerie mowi: "pewnie płaczę, bo za dlugo bylam w
                                                    Jastarnii" Nad morzem bylismy tydzień :/ Wiec to nie przez ten wyjazd się mogłą
                                                    odzwyczaic, ale...wczesniej byly 2 tyg u mojej mamy, potem choroby, no nie wiem.
                                                    Nie chce jej ustepowac i odbierac po obiedzie. Potem jak sie Młody urodzi bede
                                                    musiala puszczac ją na cały dzien, wtedy moze sie poczuc odrzucona, bo bbedzie
                                                    przyzwyczajona, ze ja wczesniej odbieram, a tu brat się rodzi- Zuzia siedzi do 5
                                                    w przedszkolu,.
                                                    Tlumacze Zuzi, ze juz jest duza, ma swoj obowiazek- przedszkole, dorosli mają
                                                    pracę, mowimy jej ze ją kochamy. Moze po prostu nie zwracac uwagi, moze sie za
                                                    bradzo rozczulamy?? :/
                                                  • ursgmo Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 11:23
                                                    rozczulacie się bo to jeszcze mała istotka , co zrobić ? chyba przeczekac będzie
                                                    najlepiej , zapewniać że kochacie , mniej mówić przy niej o małym ( choćby
                                                    chwilowo) i faktycznie odbieraj jak odbierałaś z przedszkola żeby potem nie
                                                    odczuła różnicy i nie "winiła" za to brata , małej przejdzie , przywyknie , nie
                                                    będzie pamiętać że kiedyś była jedynaczką
                                                    ja też na miski suwaczek patrzę i się zastanawiam jak szybko to poleciało , ja
                                                    też dopiero pisłam że 100 dni mam jeszcze a tu już mniej niż 50 ,za wyprawkę się
                                                    już ostro zabieram , kołyska już wiem jaką chce, kupię po weekendzie jak
                                                    obejrzymy dostępne tapicerki
                                                    z wózkiem mamy problem , naprawdę nie wiem CO kupić
                                                    zdrowy rozsądek podpowiada żeby nie wydawać kupy kasy na wózek którym niewielę
                                                    pojeżdżę , gdybym miała całe lato przed sobą , to co innego ale tak ? zimno się
                                                    zrobi to będę przemykać od szkoły do domku i tyle a w marcu i tak będę musiała
                                                    kupić spacerówkę

                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • miska83 Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 12:40
                                                    u nas mala narazie sie cieszy, caluje brzucha itd wszystkim opowiada
                                                    ze juz wie ze tam u mamy w brzuszku to tomcio siedzi itd ale boje
                                                    sie ze moze byc akcja ze jak juz maluch bedzie bliski wyjscia na
                                                    swiat albo ponarodzinach jej sie zmieni i to bardzo.ze zacznie sie
                                                    buntowac.tego sie obawiam ale moze nie potrzebnie.nie wiem co ci
                                                    podpowiedziec bo wlasciwie nie jest to takie ewidnetne ze chodzi o
                                                    rodzenstwo.bo pewnie by mowila takie rzeczy jak ula sugerowala...
                                                    a moze sie faktycznie odzwyczaila troche przez wakacje od
                                                    przedszkola.najpierw na mazurach byliscie potem troche pochorowala i
                                                    potem nad morzem.przyzwyczaila sie ze jestescie razem,ze nie musi
                                                    chodzi co przedszkola i potrzebuje paru dni zeby wrocilo wszystko do
                                                    normy?
                                                    u mnie mala cale wakacje w domku z emna siedzi i tez sie zastanawiam
                                                    jak to bedzi ejka od wrzesnia pomaszeruje tam ale narazie sie cieszy
                                                    bo wie zejak wroci to juz bedzie "straszakiem" i jakos ta wizja jej
                                                    sie bardzo podoba;)
                                                    oj z maluchami to tak bywa.moja od 2-3dnijest takniemila...wczoraj
                                                    sie obrazila,ja troche podnioslam glos bo juz nie wiedzialam jak
                                                    doniej doptrzec a ta sie zamachnela na mnie.od razu kara itd ale
                                                    mimo ze taka gnida wredna to tez mi jej zal i nie wiem o co chodzi
                                                    tak naprawde...
                                                  • kola-dka Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 15:04
                                                    Nasza Zuxka ma 2-dniową karę- zakaz ogladania tv. Wydaje mi sie ze dla 3 latka
                                                    to zbyt duza kara, ona juz dzisiaj nie pamieta ze wczoraj narozrabiala, a co
                                                    dopiero jutro. No ale małż jej to powiedzial, a ja musze jednolity front
                                                    podtrzymac :/

                                                    Miśka, a jak Ty się w ogóle czujesz? :) Męczą Cię nudnosci i wymioty przy takich
                                                    temperaturach? Ale I trymestr szybko poleciał, co? ;)
                                                  • kfiatuszek80 Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 06.07.10, 17:49
                                                    ja tez się melduję z doskoku,remont u mnie nadal ale juz kuchnia
                                                    jest w kafelkach czesc łazienki tez no i sciany w przedpokoju się
                                                    robią:) jak sie remont skonczy wróce na dobre na poczekalnie .
                                                  • smallcloud czesc dziołchy 06.07.10, 18:09
                                                    Mam widze duuuze zaległości w czytaniu ale zanim to zrobie to napisze co u mnie.
                                                    Mój mąz okupuje (korzystajac z bycia na zwolnieniu) kompa i gra non stop kolor -
                                                    wiec siła rzeczy nie dopuszca mnie do netu :(

                                                    Na weselu było wesoło obsmiałam sie jak norka basenowa bo miałam jakis dziki i
                                                    irracjonalny humor - choc nie piłam nic :)

                                                    Niestey nie robilismy zdjec, zreszta nie wiem czy chce miec zdjecia z koncowki
                                                    ciazy bo jestem wielka jak szafa trzydrzwiowa i naprawde zaczyna mi to wszystko
                                                    ciazyc. Po weselu miałam stopy giganty - były nieziemsko opuchniete i naprawde
                                                    myslalam ze to juz jakies zatrucie ciazowe czy stan przedrzucawkowy bo nie
                                                    moglam chodzic :(
                                                    Na szczescie troche polezalam, pilam herbate z pokrzywy i zeszlo.

                                                    Jakos wytrzymalam te pare dni z tesciami chociaz przyznam szczerze ze byly takie
                                                    momenty ze mialam ochote powiedziec cos dosadnie.
                                                    Prosze bardzoi przyklad:
                                                    Leze na lozku w duzym pokoju i ogladamy tv, Konrad masuje mi zelem chlodzacym
                                                    moje mega opuchniete stopy, syknelam pare razy aby robil to delikatniej bo boli
                                                    nparwde.
                                                    Na co moja tesciowa ze porod blisko i zebym sie przyzwyczajala do bolu.
                                                    juz chcialam jej powiedziec czy na ta okolicznosc powinnam pojsc i przytrzasnac
                                                    sobie reke drzwiami co by uodpronic sie na bol ;/
                                                    Burknelam tylko ze bede mial znieczulenie.
                                                    Ona na to - no ale pocierpiec trzeba...
                                                    Zonk

                                                    Potem opowiada ze jak bylismy na weselu pojechali sobei do znajomych i ta
                                                    znajoma pyta sie czy bardzo gruba jestem wiec tesiowa ze tak ze poszlo mi w
                                                    tylek uda i biodra i ze ponoc to normalne na dziewczynki
                                                    No mowie wam subtelnosc nogi stołowej.

                                                    Na koniec mi maz sprzedał swoje przeziebienie i teraz męcze sie z katarem i
                                                    bolem gardła a do tego te upały. Spie dwie godziny w nocy na kanapie bo w
                                                    salonie chlodniej, potem odsypiam w dzien - fatalnie sie czuje :(

                                                    NO i hormonoy!!!! Ostatnio sie poplakalam ze nie moge dosiegnąc do lydki i ja
                                                    ogolic :(

                                                    A i palenie - mnie tak ciagnie do fajek od paru tygodni ze jak ostatnio bylam u
                                                    siostry to malo jej tego fajka nie wyrwałam z reki. Smutno mi bo liczylam ze
                                                    teraz bedzie tylko łatwiej a mnie po prostu az skreca za papierosami :(((
                                                  • ursgmo Re: czesc dziołchy 06.07.10, 19:57
                                                    no wreszcie się odezwałaś , juz miałąm Cię atakować sms'owo tylko Kasia
                                                    uspokoiła że żyjesz :-D
                                                    teściowa fakt subtelna jak słoń , moja też niezła , wpadła dziś niezapowiedziana
                                                    :> i zapytała m in " kiedy idziesz chorować "? a potem co mnie
                                                    przeraziło - chodzi o podtekst tego pytania - "jak ty sobie dasz radę i z
                                                    Maćkiem , szkołą i tym maluchem " - przeraziłam się że myśli o pomaganiu mi ,
                                                    oczywiście wysnułam opowieść o mojej mamie , urlopie , znajomej z samochodem
                                                    zabierającej Maćka itd no wszystko tylko nie pomoc teściowej :-/ wiem że by
                                                    chciała dobrze i trochę się poczułam jak żmija ale jak skorzystam i wpuszczę
                                                    raz to się już nie pozbędę bo bym była niewdzięczna , więc wolę sama sobie
                                                    radzić , moja mama co innego ona nigdy się nie narzuca ile będę potrzebować
                                                    pomoże i potem tylko jak poproszę nic na siłe , teściowa już by dożywotnio
                                                    ustaliła sobie dyżur
                                                    dziewczyny poradzcie wózkowo , stelaż wózka wiem jak jest dobry i mi się podoba
                                                    , okazało się że pasuje do niego jeszcze jeden typ gondolki , wygląda to tak :
                                                    www.allegro.pl/item1047856408_peg_perego_caravell22_navetta_kolor_moka.html
                                                    co myślicie ??? fotelik już kupiłam właśnie na ten stelaż , gondolka jest i w
                                                    czystym granacie to na + , podobno nie jest zbyt duża ale wymiarami wiele się
                                                    nie różni od tych zwykłych bo się naczytałąm , 2-3 cm to nie jest jakoś dużo
                                                    ,no i opinnie mam ma dobre
                                                    i bądź tu mądry ...............
                                                  • emily_valentine Re: czesc dziołchy 06.07.10, 21:33
                                                    Mnie się podoba, fajne wietrzenie jest w gondolce. Tylko czy te małe
                                                    podwójne kółeczka to się sprawdzają? I niedrogi jest ten wózeczek :-)

                                                    A moja teściowa już kilka razy powtarzała, że jakby co to oni nam pomogą,
                                                    małego przypilnują itd. Ostatnio w niedzielę była taka gadka. Teść też się
                                                    powtarzał, że bardzo się cieszą, że Maksio będzie :-) Już mamy ustalone
                                                    kiedy do szpitala w odwiedziny mogą przyjechać ;-)
                                                    My z mężem nie chcemy, żeby oni opiekowali się młodym. Teraz teście
                                                    opiekują się 4-letnią wnuczką i mężowi to się nie podoba, bo twierdzi, że
                                                    oni już mają swoje lata i nie powinni tak się przemęczać. Ja w sumie też
                                                    nie chcę, ale jakby trzeba było skorzystać i młodego podrzucić na kilka
                                                    godzin, to w sumie czemu nie ;-) A na pewno mogę na nich bardziej liczyć
                                                    niż na swoją własną matkę, która zamiast zająć się wnukami, to woli
                                                    pilnować swojego nowego męża i na wycieczki sobie jeździć :-/ Teściowa
                                                    bardziej się dopytuje o młodego niż moja matka :-/
                                                  • emily_valentine Re: czesc dziołchy 06.07.10, 22:27
                                                    Właśnie pozbyłam się kaski i zapłaciłam za poród. Mam nadzieję, że to będą
                                                    dobrze wydne pieniądze :-)
                                                  • ursgmo Re: czesc dziołchy 07.07.10, 08:04
                                                    Iza , kochana będę mocno trzymać kciuki za Twój udany poród , powiedz kiedy
                                                    dokładnie jest TEN dzień ??
                                                    a co do wózka faktycznie on niedrogo wychodzi bo mniej niż 1500 zł- nie kupuję
                                                    tego z aukcji to było tylko zdjęcie do obglądnięcia jak wygląda taki zestaw bo
                                                    ze sklepów takich fotek nie ma ,no więc cena niewysoka choć trzeba pamiętać że
                                                    to sam głęboki więc różnie na to patrzeć , ale ja naprawdę wolę inną spacerówkę
                                                    niż od kompletu
                                                    a kółka nie sa takie małe mają 20 cm , podwójne to zaleta - podwójna moc ;-)
                                                    dziś jak mąż się wyrobi pojedziemy obejrzeć tę gondolkę bo zamawiać i tak będę
                                                    przez net , a czas byłby już coś ruszyć w tej sprawie , zostanie mi kołyska i
                                                    pierdoły a to wystarczy usiąść i na allegro wybrać
                                                  • miska83 Re: czesc dziołchy 07.07.10, 08:18
                                                    ula a czy w ziemie nie bedzie ciezko po sniegu jezdzic takimi malymi
                                                    kolkami?ja mam takie kolka w spacerowce i pamietam ze w zimie sie
                                                    meczylam z tym sniegiem.a jakmialam gleboki mialam duze
                                                    pompowane/piankowe kola i bylo znacznie wygodniej...ale rozumiem ze
                                                    masz problem z wyborem wozka:) i wlasciwie sie ciesze ze mam wozek
                                                    po malej i ten wybor mnie ominie juz teraz:)
                                                  • az-82 Re: czesc dziołchy 07.07.10, 09:00
                                                    Cześć dziewczyny, to mój ostatni dzień pracy w tym tygodniu, więc mi humor dopisuje :D
                                                    Hydraulik w końcu nam zrobił kran, więc już można korzystać, problem odhaczony.
                                                    Wczoraj mieliśmy gości, miło było, posiedzieli, pogadaliśmy trochę, została fura zmywania :/ którym będę się musiała zająć dziś po pracy.
                                                    No a jutro ruszam do Malborka pod namiot, na 4 dni wiosłowania. Już mam trochę dość, chciałabym spędzić urlop na jakimś miłym aktywnym wypoczynku, ale nie na wiosłowaniu.
                                                  • ursgmo Re: czesc dziołchy 07.07.10, 09:03
                                                    jak ludzie nie odśnieżą chodników to i czołgiem nie przejadę :-/ w ostatnią zimę
                                                    widziałąm kobitki jeździły po prostu po brzegach ulicy bo tylko to było
                                                    przejezdne , niezaleznie od kół
                                                    te nie sa takie małe mają po 20 cm w spacerówkach mają jeszcze mniejsze , też
                                                    taką miałam , ale są zwrotne lekkie i w sumie na tym mi zależy , ten stelaż jest
                                                    bardzo chwalony , identyczny miał świetny wózek peg perego atlantico , może go
                                                    pamiętasz ???
                                                    ale wybrać niełatwo , kiedyś wybór był ciekawszy i modele ładniejsze , teraz
                                                    same dziwadła
                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • kola-dka Re: czesc dziołchy 07.07.10, 09:11
                                                    Hej laseczki :) Boże, jak fajnie ze jest chlodniej! :)
                                                    Niedawno dziecko płaczące odrywałam od siebie :/ ech, cięzko mi z tym :(
                                                    Ula, wózek fajny dla mnie wszystko jest lepsze od mojego Chicco 3-kołowego z tym
                                                    przednim kołem gigantem, ktore nawet do naszego kombiaka nie wchodzi! :/
                                                  • ursgmo Re: czesc dziołchy 07.07.10, 10:39
                                                    Aniu no to miłej zabawy/wysiłku :-D
                                                    Kasiu fajnie że chłodniej choć i tak dość ciepło jest ale przynajmniej da się w
                                                    domu zrobic przeciąg i powietrze nie stoi w miejscu
                                                    wiecie co dziewczyny ja mam dość już tych wyborów , jakoś mam alergię na zakupy
                                                    , nie chce mi się jeździć oglądać , szukać , kompletować
                                                    jestem, przeszczęśliwa że mam ubranka , kocyki itd jakbym to teraz miałą szukać
                                                    to nie wiem co bym zrobiła , fotelik mam , wózek weźmiemy ten co pokazywałam
                                                    tylko granatowy po ostatnim obglądnięciu bo już mi się nie chce szukać innego ,
                                                    mam nadzieję że uda się z kołyską załatwić też przy opkazji wózka żeby było z głowy
                                                    wanienkę na stelażu to mam z odbiorem osobistym w hurtowni w Łomiankach
                                                    niedaleko mnie , mąż któregoś dnia pojedzie no i poczekam na lepszy dzień i na
                                                    allegro poszukam sprzedawcy który będzie miał te wszelkie pierdoły szpitalne i
                                                    kupię na raz
                                                    zostanie mi huśtawka ( za tą z usa dostałam zwrot kasy :-() elektronicznia
                                                    niania i kosz na pieluchy
                                                  • miska83 Re: czesc dziołchy 07.07.10, 11:05
                                                    oj szkoda ze hustawka nie przyjdzie;/
                                                    ja mialam dla cory taka i w sumie bylam zadowolona.

                                                    www.ceneo.pl/517863
                                                    nie wiem jaki wypas mial amiec ta z usa ale ta dawala rade.teraz
                                                    pozyczylam ja maluchowi i jak on wykorzysta wroci do mnie w okolicy
                                                    stycznia:)i kolejne dziecie bedzie hustac:)
                                                  • ursgmo Re: czesc dziołchy 07.07.10, 11:29
                                                    no tamta miała dużo pozycji od takiej dla noworodka począwszy, dużo dodatków no
                                                    i była śliczna :-( nie mam za wiele czasu czekać na drugą taką nawet jakby się
                                                    pokazała , zresztą to rzadki model szansa niewielka że się pokażę a jak nawet to
                                                    na poprzednią zanim dostałam zwrot pieniędzy zmarnowałam koło 6-7 ? tygodni :-(
                                                    teraz już do porodu mi tyle zostało ....
                                                    podobna była trochę do tej tzn stelaż taki sam tylko kolorystyka i dodatki i
                                                    fukcje inne trochę
                                                    www.allegro.pl/item1117311732_fisher_price_hustawka_lezaczek_h4792.html
                                                    aha i podobało mi się to że moigła zastąpić na początku fotelik do karmienia bo
                                                    miała prostą pozycję z blokadą
                                                    oglądałam taką jak pokazałaś i w sumie one fajne są tylko boje się czy nie jest
                                                    wywrotna , jak moje dzieci starsze przelecą to nie przewrócą niechcący do tyłu ?
                                                    ja specjalnie kupowałam taką na pełnych nogach , jak oceniasz łatwo byłoby Twoją
                                                    przewrócić ???
                                                  • miska83 Re: czesc dziołchy 07.07.10, 12:05
                                                    hmm pod tym wzgledem nie myslalam o niej bo jak jej uzywalam do nie
                                                    byloz agrozneia przewrocenia...ale wydaje msi ie ze nie bedzie jej
                                                    az tak latwoprzewrocic.ona miala chyba dwie pozycje.najpierw taka
                                                    dla bardzo malego dziecka-musialam malej i tak pod pupe wkladac
                                                    pieluchy tetrowe bo sie w tym zapadala jak byla malenka a potem juz
                                                    mozna ustawic ze mala prawie siedzi.a potem to mala sobie przy tym
                                                    blacie siedziala sama -nie opierajac sie czasem o oparcie.
                                                    mysle ze jak dojdzie ciezar dziecka to chyba nie bedzie taka
                                                    wywrotna jakbys ie wydawalo.widzialam ja pare razy w tych duzych
                                                    dzieciecych sklepach,rozlozone.moze jak bedziesz za wozkiem sie
                                                    rozgladac to trafisz na taka i jeszcze sobie obejrzysz.
                                                  • miska83 Re: czesc dziołchy 07.07.10, 12:06
                                                    hmm poza tym twoje dzieci sa juz duze i chyba jak kilka razy powiesz
                                                    ze trzeba uwazac to zrozumieja?:) to nie to samo co 3 latki:)
                                                    mysle ze nic sie nie stanie
                                                  • miska83 Re: czesc dziołchy 07.07.10, 12:09
                                                    ta do ktorej podalas linka tez sensowna sie wydaje a ma inne "nogi"
                                                    moze faktycznie bardziej stabilne??
                                                  • ursgmo Re: czesc dziołchy 07.07.10, 13:01
                                                    hmm no niby powinny rozumieć , ba na pewno rozumieją , ale jak się zapamiętają w
                                                    zabawie/gniewie itp to czasami są nieprzewidywalne jak ganiają po domu , ja za
                                                    to wolę przewidywać na zapas , dlatego tak myślę o czymś stabilnym , obejrzę w
                                                    sklepie jeszcze taka jak Twoja bo widziałam , tej drugiej nie widziałam ale może
                                                    gdzieś się nadzieję
                                                  • emily_valentine Re: czesc dziołchy 07.07.10, 13:28
                                                    Ula, to zrób rozeznanie też w moim imieniu, bo ja już chyba nie zdążę się
                                                    rozejrzeć za tą huśtawką ;-)
                                                    A tak w ogóle to od jakiego wieku są te huśtawki? Noworodka już można do
                                                    takiej wsadzić?
                                                  • ursgmo Re: czesc dziołchy 07.07.10, 13:36
                                                    zrobię rozeznanie :)
                                                    niby można noworodka ale jedne wydają się do tego bardziej przystosowane (
                                                    pozycja bardziej leżąca) inne mniej bo dziecko półsiedzi , właśnie jak oglądałam
                                                    jakąś graco to tak myśłałam że musiałabym wkładać coś pod tyłek bo dziecko nie
                                                    wypełni bo za drobne jest , ale czas tak szybko leci ;-) zresztą pamiętam że mój
                                                    synek ( 3150 g) fotelika samochodowego też swoją osóbką nie wypełniał na początku
                                                  • kola-dka czwartek 08.07.10, 09:47
                                                    Cześć dziewczyny :)
                                                    Własnie wpierdzieliłam na sucho całe opakowanie cini minis- dzieciakowi
                                                    limituję, bo to sam cukier, a sama jeszcze gorzej robie ;) Musze odkupic, zeby
                                                    nikt nie nabrał podejrzeń :)
                                                    Dzisiaj ustaliłam z małżonkiem moim kwestię urlopu, Zuzi sie przyda odpoczynek
                                                    od przedszkola (wczoraj pytała z nadzieją, kiedy są wakacje, jak jej
                                                    powiedziałam, ze juz u nas były wakacje, to płakała). Jedziemy na Mazury,
                                                    będziemy nocowac u mojej mamy, ale codziennie bedziemy jeździc nad jezioro, albo
                                                    do Mikołąjek do Gołębia na basen, mozemy tez popłynąc stakiem z Gizycka na jakąś
                                                    krószą wyprawę. Rozwazam tez spływ Krutynią, tylko ja dawno nie pływałam
                                                    kajakiem, myslicie ze dam rade- ta rzeczka jest lajcikowa podobno, a widoki
                                                    przepiękne. Co sądzicie o takim planie?Bedę wtedy w 33-34 tyg ciazy, dam rade,
                                                    prawda? :)

                                                    Iza, Ty juz w boksach startowych, co? :) My z Tobą podekscytowane i :* Nasze
                                                    pierwsze dziecko poczekalniane! :)
                                                  • miska83 Re: Gdzie się wszyscy podziali ?????????????????? 07.07.10, 08:10
                                                    hej.no soatatnio pare dni bylo lepszych i juz zaczelam wierzyc ze to
                                                    chyba koniec mojej udreki i jak na zlosc jak wieczorem walnelam
                                                    pawia to myslalam ze si enie pozbieram z nad tego kible...:( cos
                                                    okropnego.meczy dalek-wrocilo.jest lepiej ale jeszcze nie idealnie.

                                                    jak maz dal kare to wiadomo trzeba trzymac jego strone ale
                                                    faktycznie jeden dzien moze by wystarczyl tej kary...
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 29.06.10, 12:34
                                                    Az gratuluję medali, łodzie wyglądają super, tak z ciekawości
                                                    zapytam wiosłujązych jest 20 kobietek, a jakąś ławkę zapasowych
                                                    macie jak to jest? Pżecież przy 20 osobowej drużynie niezbędnych
                                                    zawsze jest tak że ktoś może wypaść typu choroba

                                                    Kola mężowy mojemu właśnie skończył się urlop, od początku
                                                    rozmawialiśmy że jeśli wyjdzie tak że ja zaniemogę to w zależności
                                                    jeśli będzie potrzebna mi pomoc to on nigdzie nie jedzie, jeśli
                                                    niebęde miała sił jechać to on pojedzie z synem. Nie wyobrażam sobie
                                                    żebym ja została z synem w domu a on jedzie na 2 tyg wypoczywać

                                                    Mój mąż ma dziś imieniny jedziemy na działkę i ja tam zostane
                                                    niewiem czy do końca tygodnia czy może dłużej...
                                                  • az-82 Re: wtorek 29.06.10, 09:34
                                                    Wrzucam wam fotki:
                                                    na pierwszej jest wyścig finałowy na 500m, moja drużyna na torze czwartym, więc nie najlepiej tutaj widać. To był najgorszy tor, wygrali ci na 1. Gdybyśmy mieli tory odwrotnie, pewnie i tak wynik by się nie zmienił.
                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/tc/ri/rjnu/C4cqZtrnb8ZUMh7b4B.jpg[/img]

                                                    A na drugim zdjęciu ja jako zmokła kura wysiadam z łódki. Fajne mamy ciuchy, no nie? Na plecach mamy taki duży obrazek naszego smoka. To ten sam smok, którego mam na wiośle. Nasi przeciwnicy złośliwie nazywają go pomidorem. A nam się ta nazwa podoba i też tak mówimy :)
                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/tc/ri/rjnu/3712oGGJxiMluFNP2B.jpg[/img]
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 29.06.10, 10:09
                                                    Wow! A jak się nazywa ten sport dokładnie? Ja takich długich łódek nie
                                                    kojarzę wcale. W stroju wyglądasz super, masz świetną figurę :-) Ale ten
                                                    pan za Tobą już nie :-P
                                              • emily_valentine Re: Czwartek 25.06.10, 09:31
                                                Ja bym zamówiła wszystko na allegro, ale boję się że przesyłka
                                                przyjdzie za późno, a ja mam już mało czasu. Poza tym ja lubię
                                                pomacać przed zakupem ;-) Ale ceny to sobie faktycznie posprawdzam.
                                                Chyba, że znajdę sprzedawcę z Warszawy.
                                                • kola-dka Re: Czwartek 25.06.10, 09:39
                                                  Iza, a pogooglaj jakąś hurtownię art dziecięcych. Ja tak w 1 ciaży zrobilam i
                                                  naprawdę duzo fajnych rzeczy kupilam w niższej cenie.
                                                  Teraz jestem za leniwa :)
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 25.06.10, 09:52
                                                    Iza jaka ja durna , przecież tu zaraz blisko mnie w Babicach na rynku jest duży
                                                    sklep w którym jest chyba wszystko , popatrz na opinie w necie , ja tam byłam
                                                    tylko raz ale fakt rzeczy tam jest bardzo dużo a ludzie robili większe zakupty
                                                    więc pewnie ceny też niezłe

                                                    -
                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                • ursgmo Re: Czwartek 25.06.10, 09:43
                                                  Katarzyno zostaw męża biednego ! :-D czy on wogóle jeździ komunikacją ???
                                                  Kasia na ostatnim usg który to był Twój tydzień i ile ważył młody ??
                                                  • emily_valentine Re: Czwartek 25.06.10, 09:49
                                                    Może jeździ metrem? :-D
                                                  • kola-dka Re: Czwartek 25.06.10, 09:52
                                                    małzowina jeżdzi na co dzien metrem albo autem, a akcje podrywu są w autobusach
                                                    i tramwajach.

                                                    Młody w 27 tyg wazyl 1100g Ale on bedzie wieeeeeeelki ;) Powyzej 4 kg na pewno
                                                    (jeśli dotrwa do konca tfu tfu tfu)
                                                  • kola-dka Re: Czwartek 25.06.10, 09:53
                                                    ula, nie moge znaleźć linka spray'u antybakteryjnego, ktorym spryskujesz
                                                    toalety. Podrzucisz w wolnej chwili? :)
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 25.06.10, 10:04
                                                    bardzo proszę Kasiu spray raz :
                                                    www.allegro.pl/item1089052427_milton_antybakteryjny_spray_do_dezynfekcji_500_ml.html
                                                    u mnie wczoraj był 27 t 6 d i młoda prawie 1300 g..............
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 25.06.10, 10:15
                                                    nie dokończyłam no
                                                    lekarka przed usg jak rozmawiałyśmy o tp bo chciałam juz znać dokładne konkrety
                                                    to liczyła dni i biorac pod uwagę poprzednią wagę małej mówiła że jak to będzie
                                                    ledwo 2,5 kg to ordynator pediatra ją umorduje i może wtedy kilka dni jednak
                                                    przesuniemy - tu się nie ucieszyłam bo mogłabym ze szpitalem zajechać na wrzesień
                                                    po usg stwierdziła jednak że możemy utrzymać wstępnie datę 24.08 bo mała dojdzie
                                                    do tych 3kg , więc chyba jakbym ją donosiła do tych 40 tyg to też mała by nie
                                                    była ? nie ?
                                                    moje dzieci zawsze małe były dziewczynki 41 -42 tc ważyły 3400 Maciek 36 t -
                                                    3150 g , więc skąd ona taka duża by się ulęgła ?? no nie wiem ;-)
                                                  • 3_asia Re: Czwartek 08.07.10, 10:51
                                                    witajcie ale mam zaległości ale ta jest jak najpierw musiałam poleżeć w szpitalu
                                                    , a potem jak już zmniejszyli mi ciśnienie to pojechaliśmy odpocząć w góry.
                                                    teraz wróciłam i czytam co tam u Was i jestem przerażona bo zostało ok. 45 dni a
                                                    ja jeszcze nic nie mam (nie wiem jakie łóżeczko kupić, jaki wózek) ubranka nie
                                                    przebrane po Julii a co dopiero z praniem...ojej muszę się zabrać za wyprawkę
                                                  • kola-dka Re: Czwartek 08.07.10, 11:06
                                                    spokojnie, jeszcze kupa czasu :) pomalutku
                                                    Fajnie ze wróciłas :)
                                                  • smallcloud Re: Czwartek 08.07.10, 11:22
                                                    A ja sie wykańczam.
                                                    To przeziebienie przechodzi w jakąs zmutowaną chorobę.
                                                    mam zawalone całe zatoki, od dwóch dni głowa mi na tą okoliczność pęka, ledwo
                                                    patrze na oczy. lekarz niewiele mi przepisał, kropelki do nosa homeopatyczne
                                                    bioparox do gardla.
                                                    Śpie jak mnie zmorzy co dwie godziny po 20 minut bo potem oddychać nie mogę,
                                                    wyglądam jak zombie.
                                                    Torba do szpitala wciąż neispakowana bo autentycznie nie mam do tego głowy i siły.
                                                    Mąż dziś poszedł po paru dniach zwolneinia do pracy ale też nie wyleczyl się do
                                                    końca - on dla odmiany ciągle kaszle jest już na drugim antybiotyku.
                                                    Właśnie przypaliłam pierogi od teściowej tylko dlatego że absolutnie nie czułam
                                                    że coś się przypala a o pierogach na patelni zapomniałam.
                                                    Czy wspominałam już że jestem nie przytomna bo kiepsko sypiam?
                                                    Gdyby przyszlo mi teraz (odpukać) rodzić to chyba bym sie załamała - nie mam
                                                    siły na nic.
                                                    Nie mam pojęcia jak się wyleczyć.
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 08.07.10, 11:29
                                                    Marta może Ci potrzebny jakiś antybiotyk już ? może to już bakteryjne , jaki
                                                    kolor kataru , zółty , zielony ??? lepiej i dla Ciebie i dla dziecka żebyś
                                                    wyleczyła to paskudztwo niż unikać antybiotyku , małe to już duże jest , nic jej
                                                    nie będzie
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 08.07.10, 11:36
                                                    a ja ( tfu tfu tfu) zgagi nie miewam , pierwszy raz taki numer jest grany ,
                                                    czekałam na pojawienie się jej zaraz po wymiotach a tu nic

                                                    ale kiedyś zapijałam mleczkiem gelatum aluminium phosporci - no jakoś tak ,
                                                    lepsze niż malox itp środki

                                                    wg wierzeń ludowych oznacza to iż moje dziecię będzie łyse jak kolano , taką
                                                    wiadomość sprzedałą mi koleżanka która caaaaałą ciąże miałą mega zgagę i powinna
                                                    urodzić drugą Villas , a tu dupa dziewczynka łysa , więc pytam jej jak to jest
                                                    ??? :-D może na odwrót ???
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 08.07.10, 11:14
                                                    Hej kochane
                                                    późno się melduję ale czasami wstanę o 6 i muszę potem od 9 podespać jeszcze
                                                    trochę , nie rozumiem czemu ale zauważyłam że potem jest ok , a jak nie pośpię
                                                    to potem jestem nie na chodzie cały dzień
                                                    Asia mam nadzieję że teraz juz będzie ok ciesze się że się odezwałaś i nie martw
                                                    się ja też z wyprawką w małym lesie , kupiłam fotelik samochodowy i tyle ,
                                                    temat wózka męczę i męczę , radzę się dziewczyn i trudno coś wybrać same
                                                    dziwadła , ale zbliżam się do sfinalizowania tej sprawy , łóżeczka nie kupuję
                                                    tylko kołyskę na razie , wybrana już tylko jeszcze nie wiem jaka tapicerka , ale
                                                    to już pół biedy , ubranka też nie poprana na szczęście je mam , gdybym teraz
                                                    miała chodzić moje dziecko miałoby goły tyłek ;-)
                                                    Kasia ja też się obżeram właśnie obtrącam resztę białego tłustego sera ( 40
                                                    dag) specjalnie w ukryciu żeby sie z dzieckiem nie dzielić :-/ za dużą mam na
                                                    niego ochotę :-D wiem wiem - nieładnie :-D
                                                    kajak - Kasia myślisz że to realne ???? ja po ostatnim weekendzie wiem że już
                                                    wszelakie wędrówki , zwiedzanie i inne extremy nie dla mnie , choćby mi się
                                                    wydawało że dam radę to dupa rady nie daję
                                                    prosty test : jak musisz jechać na miasto i coś załatwić kupić itp ile
                                                    dochodzisz do siebie ???? ja cały następny dzień .............
                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • kola-dka Re: Czwartek 08.07.10, 11:24
                                                    kurka wodna, masz rację. Ja połaziłam po ikei przez 2 godziny i myslałam ze
                                                    urodze :/ Dzisiaj ide do Adamowicza na kontrole, zobaczymy jak wroce, wychodze z
                                                    chaty o 13- wroce przed 17 (po drodze załątwiam rózne pierdoły) Ciekawe jaką
                                                    kondychę będę miała wieczorem po odebraniu Zuźki..
                                                    Ula, a miewasz jeszcze zgagę? Bo ja po owocach mam mega straszną :/
                                                  • smallcloud Re: Czwartek 08.07.10, 11:29
                                                    Kasia - na zgage migdały sa dobre :)

                                                    Ula - a myslałas o emmaljundze? O wozkach znaczy sie? Solidne sa w sam raz na
                                                    tereny zalesione i sciezki bez chodnikow. Nawet po sniegu dadza rade.
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 08.07.10, 11:46
                                                    Martusia ja wiem że emmy są dobre koleżanki miewały , chwaliły ale ja mam uraz
                                                    do ich wyglądu już zbyt tradycyjnego jak dla mnie , identyczny wyglądowo wózek
                                                    miałam przy Zuzi ( najnowszy wtedy i mega wypasiony implast ) i klęłam go jak
                                                    mało co , lata mijają a emmy wciąż wyglądają tak samo , szczególnie ta kobylasta
                                                    częśc spacerowa jakaś niezgrabna mi się wydaje , koleżanki też szybko zmieniałay
                                                    na mniejsze pliko czy maclareny
                                                    a ja tam lubię sztywne stelaże i małe zgrabne wózeczki , no i chcę tylko głeboki
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 09.07.10, 09:08
                                                    Hello
                                                    wstawać kochane !!! jadę zaraz na zakupy bo lodówka świeci pustkami ,
                                                    podzieliliśmy się z mężem zakupami na pół on napoje i inne ciężkie rzeczy a ja
                                                    pojadę po mięso i drobiazgi i pieluchy bo w Carrefour jest promocja na te białe
                                                    pampersy ( niecałe 43 zł) , pociągnę ze sobą wózeczek jak babcia emerytka :-D
                                                    no i odwiedzę jakiś przybytek rozkoszy kulinarnych czyli może Mc Donalda ;-) bo
                                                    mam po drodze a chce mi się wszelakich świństw .......... ale co tam nie mam
                                                    nawet 5 kg na plusie to sobie pozwolę ;-)
                                                  • smallcloud Re: Czwartek 08.07.10, 11:27
                                                    Kasia - mazury fajna sprawa, ale kajak sobie daruj - co najwyżej poproś aby cię
                                                    pontonikiem przyczepili do kajaka - bedziesz sobie plywała jak panisko :D
                                                  • miska83 piatek 09.07.10, 09:21
                                                    jej ula jak ty mozesz jesc w mcd?/ja wczoraj weszlam tam na chwile
                                                    bo cora chciala fryty i myslalam ze na wejsciu pawia puszcze;/ jakos
                                                    zawsze bardziej kfc mi odpowiadalo ale teraz w ciazy to juz w ogole
                                                    odrzut od maca mam.wzielam cos dla towarzystwa-jakies nozki kurczaka
                                                    bo sie ludzialam ze podobne do kfc bedzie ale zjadlam niecala jedna
                                                    i wiecej nie bylam w stanie wcisnac...za to fryty maja o niebo
                                                    lepsze od kfc:)
                                                    ja wczoraj na dokreceniu blach bylam i dzis ciezko mi jesc...i tak
                                                    ze 4-5 dni zanim znowu przestanie bolec.dpbrze ze juz kilka zebow
                                                    zostalo to nie boli cala paszcza tylko ze 2-3 zeby i jakos
                                                    wytrzymuje bez przeciwbolowych:)
                                                    mnei mdli od rana...znowu.kiedy to sie skonczy? wczoraj mialam mega
                                                    ochote na czeresnie.zjadlam troche i tak mnie zemdlilo...no ale
                                                    mowie -moze to nie po czeresniach i dzis z rana tez kilka zjadlam bo
                                                    mam mega chec i znowu mi niedobrze?moze to taka dziwna zgaga?ja
                                                    wlasciwei nigdy zgagai nie mam-pare razy mialam w puiwrwszej ciazy
                                                    wiec nawet nie kojarze jak to jest,ale teraz chyba bardziejmdli niz
                                                    zgaga...
                                                  • ursgmo Re: piatek 09.07.10, 09:38
                                                    a mogę mogę bardzo spokojnie mogę ;-) ale kfc też nie pogardzę ( byliśmy w
                                                    niedzielę )i burger kinga też lubię
                                                    teraz mam fazę na bardzo wyraźne smaki , jak coś jest takie nijakie to mi nie
                                                    podchodzi osssssssstrego mi się chce
                                                    z mdłościami Cię nie pocieszę , w 1 i 2 ciązy niestety długo trwało na pewno w 5
                                                    miesiącu jeszcze a i w tej czasami mam gorszy dzień właśnie po takim nijakim
                                                    żarciu , ale teraz wystarczy mi coś pikantnego wyraźnego lub z goryczką ( piwo
                                                    podpijam :-/) i przechodzi
                                                    zgagi nie mam na szczęście tfu tfu tfu
                                                  • kola-dka Re: piatek 09.07.10, 09:42
                                                    Cześć dziewczyny.
                                                    Mam pytanie- czy znacie jakiegos neurochirurga w Warszawie? Moja ciotka
                                                    potrzebuje na gwałt :/
                                                  • smallcloud Re: piatek 09.07.10, 10:22
                                                    Kasia niestety nei znam prawie zadnych lekarzy, za to znam tabuny prawnikow :)
                                                    Ja dzis stracilam głos, krtan mam tak bolaca ze nie moge mowic, ide do lekrza po
                                                    cos silniejszego.
                                                    Ula - gluty mam juz zielone niestety, o nie dobrze prawda?
                                                  • kola-dka Re: piatek 09.07.10, 12:41
                                                    MArta, to znaczy ze jest bakteria. Pewnie cos silniejszego dostaniesz, bo sama
                                                    bedziesz sie meczyłą bardzo długo.

                                                    Kużwa, a u mnie znowu się ktos uaktywnił, kto puszcza na maksa głosno muzykę do
                                                    studni. Kuźwa znienawidzę Lady gaga zaraz :/
                                                  • smallcloud Re: piatek 09.07.10, 13:36
                                                    Kasia powiedz mi jak mam sie udac do gin n akontrole co 2 tyg jak tam zapisy
                                                    dopiero na sierpien?
                                                    Zeby miec tego samego gin non stop bo teraz porobili jakies przydzialy - no
                                                    szlag mnei trafi zaraz...

                                                    Aha

                                                    Dziewczyny wezcie poradzcie bo ja nie wiem czy popełniłam przypadkiem przed
                                                    chwila jakies faux pas

                                                    Przyszedł listonosz ze zwrotem podatku na męża w kwocie 130,49 gr i podpisalam
                                                    on szuka kasy i konwersuje z nim ze upal i takie tam.

                                                    I mowie mu ze jak ma 50 gr to ja znajde grosik i mu wydam.
                                                    Nagle listonosz zmienil ton i sobie poszedl obrazony.

                                                    Czy ja powinnam dac mu napiwek? Np te 50 gr? Pojecia nie mam czy sa takie
                                                    zwyczaje bo nie dostaje kasy przez poczte..
                                                  • miska83 Re: piatek 09.07.10, 14:22
                                                    hehe fajny listonosz:) przyzwyczajony ze mu staruszki jak rente
                                                    przynosi to "koncowke" oddaja i byc moze urazilo go to ze nawet 50gr
                                                    nie chcesz "odpalic":) obowiazku nie ma takiegie ale ludzie sami
                                                    przyzwyczajaja do takiego podejscia ze cos sie tam mu dostaje...
                                                  • miska83 Re: piatek 09.07.10, 15:45
                                                    dziewczyny iza ma jutro ta cesarke? czy jutro ja przyjmuja a cesarka
                                                    nastepnego dnia? kurcze jak szybko zlecialy te dni do jej
                                                    porodu....dzis o niej myslalam i fajnie ze juz bedzi emiec to za
                                                    soba i bedzie tulic malucha w ramionach:)
                                                    izula trzymamy kciuki!
                                                  • emily_valentine Re: piatek 09.07.10, 15:55
                                                    Witajcie!
                                                    Ale mam dzisiaj dzień. Ostatni w domu, a ja zasuwam z odkurzaczem, mopem,
                                                    robię pranie, zmywanie, sprzątanie i jeszcze mi sypialnia została. Zamiast
                                                    sobie posiedzieć w spokoju, to ja męczę małego i siebie. I jeszcze nogi
                                                    sobie muszę ogolić. A rano byłam na pobraniu, bo wczoraj jak byłam u gin,
                                                    to się jednak okazało, że brakuje mi kilku badań do cc. Mam nadzieję, że
                                                    wyniki będą jeszcze dzisiaj.

                                                    Ale ten czas przeleciał. 9 miesięcy, 40 tygodni, 280 dni za mną!
                                                    No więc dzisiaj wieczorem jadę do szpitala, a jutro rano ok. 9 będziemy
                                                    się ciąć. Trzymajcie za nas kciuki :-)
                                                    Jutro będzie 281 dzień mojej ciąży wg OM i będę jeden dzień po terminie,
                                                    ale i tak młodemu się nie spieszy. Myślę, że gdybym miała rodzić sn, to
                                                    jeszcze kilka dni bym pochodziła. A na początku chciałam rodzić 14 lipca,
                                                    czyli w święto zburzenia Bastylii, bo młody się począł w podróży poślubnej
                                                    w Paryżu :-P I miała być dziewczynka, Wiktoria Paris :-D
                                                    Ale 10 lipca to też ładna data - 10.07.2010. I równiuteńko 9 mieisęcy po
                                                    ślubie :-D
                                                    Buziaki i do zobaczenia niedługo mam nadzieję :-)
                                                  • kola-dka Re: piatek 09.07.10, 16:06
                                                    Iza, ale super :) Normalnie aż nie wiem co napisac! :)

                                                    Marta, no własnie kicha z zapisami. Ale gin prowadzący swoje stałe pacjentki w
                                                    ciaży musi wcisnąc miedzy normalne wizyty. Bo inaczej nie ma szans.
                                                  • kola-dka Re: piatek 09.07.10, 23:52
                                                    kurza twarz jest tak gorąco ze nie moge spac. Wszystkie okna mam otwarte-
                                                    powinien byc przeciąg, ale powietrze stoi w domu :/
                                                    Iza, ja już dziś z Tobą rodzę :) Podniecona jestem Twoim porodem, jakbym to ja
                                                    jutro rodziła :) Jak Ci zazdroszcze, ze będzie już po wszystkim. A ja jeszcze 2
                                                    miechy z tymi dolegliwościami..... No ale niech Młody siedzi jak najdłużej.

                                                    Marta, byłąs u lekarza??
                                                  • ursgmo Re: piatek 10.07.10, 10:32
                                                    Iza już na pewno ma swojego synka :-D cały czas o niej myślę , mam nadzieję że
                                                    przekaże nam wkrótce dobre wiadomości i pokaże zdjęcie malucha , nie mogę się
                                                    doczekać :-D
                                                    teraz będzie na Martę kolej i dalej już pewnie ja , tak niedużo czasu zostało ,
                                                    tak szybko zleciało , z jednej strony usiłuję się nacieszyć tą ostatnią ciążą ,
                                                    ruchami dziecka bo już tego więcej nie doświadczę a z drugiej już bym wolała
                                                    zakończyć i mieć małą przy sobie ........
                                                  • smallcloud sobota 10.07.10, 12:45
                                                    Czesc dziewczyny. Dzis ponoc jakies rekordowe upaly maja byc. Juz sie ciesze na
                                                    sama mysl ;/
                                                    Wczoraj dostałam duomox i zwolneinei na 2 tyg. Nie ma znaczenia ze raz dostaje
                                                    zwolnienie na infekcje od internisty a raz w zwiazku z zagrozona ciaza od gin?
                                                    Wazne zeby byla ciaglosc prawda?

                                                    Mam brac go 7 dni, mam nadzieje ze cos ruszy, bo ja wczoraj stracilam glos, cos
                                                    z krtania juz sie podzialo.

                                                    Iza - trzymam za Ciebie kciuki, chociaz pewnie juz masz synka przy sobie :)
                                                    zazdroszzcze, tez bym chciala zeby kluska byla ze mna obok, przynajmniej raz
                                                    dziennie nakrecam sie ze ona sie nie rusza i wtedy dostaje kociokwiku ;/

                                                    Natalia jak mi doniosla tez juz prawie rodzi, podoba jej sie dzisiejsza data na
                                                    urodzenie synka. No i Was pozdrawia :)

                                                    Ula, z tego co wiem to przede mna jest jeszcze żaba!!!
                                                    Ja jestem tydzien po niej.
                                                  • ursgmo Re: sobota 10.07.10, 14:14
                                                    Martusia dobrze że już dostałaś antybiotyk , te zielone gluty to nic dobrego ,
                                                    ja swoje dzieciaki z nich leczę bez antybiotyku ale nie mają z reguły żadnych
                                                    innych objawów i czują się świetnie
                                                    Upał już był koszmarny jak o 7 lazłam do sklepu , zrobiłam sobie od razu mega
                                                    przeciąg i tak siedzimy
                                                    właśnie dzwonił mój mąż że wraca i coś kupił ciekawego , ciekawa jestem CO i czy
                                                    już mam się bać ? ;-)
                                                    no i fakt żaba pierwsza choć to nigdy nic nie wiadomo , a Natalka :-( żałuję że
                                                    nie tu u nas się pochwali synkiem , szkoda że się "wypisała" i do dziś nie
                                                    bardzo rozumiem dlaczego .....................
                                                  • kola-dka Re: sobota 10.07.10, 19:39
                                                    Czesc kochane :) Ciekawe jak tam Iza z maleństwem :)
                                                    Byłam w południe w Medi u mojego gina Jóźwiaka i....dogralismy cesarkę, ktora
                                                    bedzie na 99% 9 września w Kozienicach. I teraz nie wiem czy chodzic na wszelki
                                                    wypadek do Adamowicza z Madalisnkiego, gdzie nie wiem na 100% ze mnie potną,
                                                    poza tym złodziejskie stawki jak na szpital publiczny.
                                                    W Kozienicach zerżnie mnie mój Jóźwiak, no i koszty- pokój jedynka z łazienką i
                                                    podwyzszonym standardem- 50 zł/doba.
                                                    A jak wykupie opcję -poród rodzinny za 500 zł, to dostane jakis wypas pokoj-
                                                    jedynkę, plus mąż bedzie mogl siedziec u mnie ile chce do 21.00.
                                                    Poweidizal, ze jesli mąż nie będzie mógł ze mną byc przez wiekszosc czasu, to on
                                                    poleci mi fajną pielęgniarke, ona bedzie sie mną i dzieckiem opiekowac. NA pewno
                                                    to taniej wyniesie, niz na Madalinskiego, no i wiem kto mnie bedzie ciął. Juz
                                                    sie zdecydowałam. Powiedzcie ze dobrze robie...?
                                                    Aha- Kozienice są godzinke jazdy od Wawki, wiec nie jest zbyt daleko.
                                                  • ursgmo Re: sobota 11.07.10, 10:49
                                                    też jestem ciekawa jak Iza i maluszek , może się jutro odezwie , mąż miał jej
                                                    przyniesć latptopa do szpitala
                                                    wg mnie Kasiu robisz bardzo dobrze , już kiedyś Ci pisałam że wybrałabym swojego
                                                    lekarza i szpital choćby i w tych Kozienicach
                                                    więdząc co i jak będziesz spokojniejsza :-)no i jeśli dograłaś ze swoim lekarzem
                                                    to w sumie po co Ci ten Adamowicz , lepiej iść z małą do kina za tą kasę ;-)
                                                  • az-82 poniedziałek 12.07.10, 07:56
                                                    Cześć dziewczyny, wróciłam z obozu, i pierwsze co to od rana wpadam na poczekalnię, żeby zobaczyć co tam u was, a głównie u Izy.
                                                    Myślałam o niej cały weekend, że już ma swojego synka. A tu na razie cisza.

                                                    Zdecydowanie nie polecam wam biwakowania w Malborku. Parszywych złodziei tam mają. 3 noce tam nocowaliśmy. Pierwszej nocy ukradli jednemu koledze torbę z namiotu. Wszystkie rzeczy miał tam, jeszcze nie rozpakowane, śpiwór, no i najgorsze, że wszystkie pieniądze, dokumenty i klucze od domu. Porażka.
                                                    Drugiej nocy był spokój, a ostatniej nocy ściągnęli dziewczynom bieliznę z linki: majtki, staniki, oraz klubowe spodenki.

                                                    Gorąco było okropnie, 34 stopnie w cieniu, 44 w słońcu, a na rzece cienie nie ma, więc zdychaliśmy w tej łódce. Ale i tak dobrze, że nie padało.
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 12.07.10, 09:08
                                                    Az- to niezbyt fajny obóz, ale strzaskana jestes pewnie na brązik, co? Chociaz
                                                    nie wiem jak się blondynki opalają, na pewno wygladasz super :)

                                                    Ja tez o Izce myśle, pewnie nie mają głowy do forumowania. Ciekawe jak mamuśka
                                                    się czuje po cc.

                                                    Ja od rana z wiatrakiem, wczoraj było mi tak duszno ze myslałąm ze zejde :/
                                                    Zuzik w przedszkolu, mąż w pracy, ja tylka z kanapy nie ruszam dzisiaj. Przed
                                                    chwilą usmazyłąm sobie chleb maczany w mleku i cukrze waniliowym, a potem w
                                                    jajku. Taką zachciewajkę mam, ciekawe jak to smakuje :)
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 12.07.10, 09:22
                                                    witam:)
                                                    my mielismy bardzo udany,intensywny i RODZINNY weekend:) juz nie
                                                    pamietamkiedy ostatnio takmalo czasu spedzilismy w domu i tak duzo
                                                    ze soba we 3:) zachwycona jestem:)
                                                    oczywiscie ciagle pamietalam o izie! rano w sobote lezalam w lozku i
                                                    sobie myslalam..."kurcze lada chwila pewnie bedzie miec synka w
                                                    ramionach":) mam nadzieje ze szybko sie odezwie i ze wszystko u niej
                                                    ok:)oby jak najszybciej doszla do siebie i mogla nam tu zdjecia
                                                    malucha wrzucic:)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 12.07.10, 09:28
                                                    Witam,
                                                    wróciłam i to już koniec wyjazdów przed porodem, ew w sobotę do
                                                    znajomych i w niedziele zawozimy Bartka na działke do moich rodziców
                                                    na dwa tygodnie ale to wszystko na krótko
                                                    Widzę że Iza pewnie już od 2 dni tuli swoje maleństwo
                                                    ja najprawdopodobniej 30.07.2010, ale chyba zadzwonie do lekarki
                                                    jeszcze sprawdzę i policzę ale jeśli urodzę 3.08.2010 to będe mieć
                                                    dodatkowo 2 tygodnie wychowawczego więcej. Niewiem co powie lekarka
                                                    no i niewiem co na to mały bo przecież może sobie wybrać dowolnie
                                                    wcześniejszą datę :)
                                                    Czy wy tez tak puchniecie? Normalnie niewiem jeśli będemieć rozstępy
                                                    to napewno na stopach i łydkach normalnie pękam
                                                    Dziś zaczynam pranie pierw rzeczy z wyjazdu a potem hurtowo już
                                                    maluszka tylko w taki upał niewiem jak z prasowaniem będzie, ach i
                                                    listę rzeczy do szpitala sobie zrobiłam
                                                    Ciesze się że będe mieć już dostęp do internetu i będe z wami
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 12.07.10, 10:46
                                                    Ja tez mysle o Izie z nieukrywana zazdroscia.
                                                    Wczoraj nawet sobie zartowalam i mowilam do kluski "wylaź" potem sie
                                                    zreflektowałam ze 35 tydz. to jednak troche za szybko...
                                                    Umieram od tych upałów, nos wciaz zawalony choc z gardlem ruszylo.
                                                    Wstaje z koszmarnym bolem głowy.
                                                    NIe mam siły spakowac torby do szpitala. Zreszta na nic sily nei mam.
                                                    mam ochote gryzc po kostkach kazdego kto ode meni cos chce.

                                                    Dzis znow wykonalam tel do zusu i okazalo sie ze majowe zwolenienie dotarlo 7
                                                    lipca, a czrwcowe 17 czerwca. Zus jak to zus czeka pełne 30 dni na wypłate.
                                                    Zryczalam sie z wkurzenia bo zyjemy z jednej pensji...

                                                    mam tez przed soba do napisania dlugi mail do ciotki ktory w skrocie bedzie
                                                    brzmiał: "sory winetu ale nie napisze wam wniosku o alimenty bo nei funkcjonuje
                                                    w te upaly a do tego jestem chora, trza isc do sadu rejonowego wystapic o
                                                    adwokata z urzedu i on awam to napisze"....

                                                    Szlag meni trafia ze taka pipa jestem i sie na wszystko godze.
                                                    Bo ktos potrzebuje cos tam to ja kurde lece z wywieszonym jezykiem i robie. Moja
                                                    siostra zdalnie (z w-wy) sprowadzala opieke spoleczna do dziadkow (woj.
                                                    wielkopolskie) a gdzie wtedy byly dwie pozostałe cioctki? A co zrobily ich corki
                                                    (sztuk 5 wszystkei dorosłe)?

                                                    Moja mama ostatnio powiedziala swojej siostrze a mojej ciotce przez telefon aby
                                                    zaprzestała wydzwaniac do mnie bo ja do tego teraz głowy nie mam i przy okazji
                                                    wlasnie zapytała sie dlaczego zadna z jej corek nei zajela sie tematem??

                                                    eh - tylko z rana sie wkurzyłam.


                                                    Mama przywiozla mi pierogi z truskawkami - to sie je na cieplo czy na zimno? :)
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 12.07.10, 11:05
                                                    Marta, na ciepło, ale jak masz jogurt to polej zimnym jogurtem :)
                                                    Kurcze, boje sie ze wieczorem po tych upalach znowu bede sie czula jak wczoraj.
                                                    Juz nawet bylam gotowa jechac na IP do szpitala na jakąś kroplówke wzmacniającą.
                                                    To było okropne :/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 12.07.10, 11:06
                                                    Pierogi odgrzała bym w wodzie polała śmietaną i posypała cukrem
                                                    waniliowym

                                                    Marta rozumiem cię z potrzebą świętego spokoju, dlatego dziecko duże
                                                    zawiozłam dziś na 10 na takie pół kolonie będzie tam do 16 sama leżę
                                                    z nogami go góry nago i ledwo zipię, jednak w drzewach inaczej
                                                    odczuwa się temperaturę a właściwie upał
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 12.07.10, 11:33
                                                    Tak tez zrobilam - odgrzałam polalam smietanka potem i tak sie zreflektowałam że
                                                    i tak średnio je czuje przez katar ;/

                                                    Mi na puchniecie naprawde pomaga pokrzywa - nie jest za smaczna ale warto
                                                    zmeczyc ja. No i nogi do gory, nei ma innej opcji.

                                                    Wlasnie ja niestety miewam asertywnosc -100. Powinnam od razu powiedziec nie dam
                                                    rady jestem chora jestem w ciazy mam miec spokoj nie mam do tego glowy a ja sie
                                                    glupia zgodzilam na szczescie tylko na to ze podpytam co zrobic a nei ze sama to
                                                    zrobie.
                                                    A jak mi ciotka lub ktokolwiek teraz dzwoni i zaczyna rozmowe od zdania " marta
                                                    wez mi napisz..." to autentycznie wlosy jeza mi sie n akarku i mam ochote od
                                                    razu powiedziec spierd..

                                                    O!

                                                    Agresor mi sie dzis wlaczyl :D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 12.07.10, 12:37
                                                    Marta ja jakoś też choruję dopiero co w czerwcu brałam antybiotyk na
                                                    zatoki to teraz gardło mnie boli mam nadzieje że migdały ominie a z
                                                    kataru znów zatoki chore nie będą
                                                    Przysięgam sobie że po porodzie zapisuje się do laryngologa bomuszę
                                                    z gardłem migdałami i zatokami porządek zrobić
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 12.07.10, 13:09
                                                    Cześć dziewczynki
                                                    skwarek nieziemski jest :-/ zabrałam się rano z dziećmi do banku i miałam jechac
                                                    wózki pooglądać ale mi się odechciało , na mieście pustawo ludzie się kryją w
                                                    cieniu , tylko mnóstwo dziadków lata wszędzie a potem mówią w tv że padają jak
                                                    muchy :-(
                                                    z ulgą wróciliśmy do domu uruchomiliśmy zraszacze i zmoczyliśmy się od stóp do
                                                    głów , dzieciaki cały czas siedzą pod kurtyną wodną :-D
                                                    mi się zachciało zupy owocowej ale takiej na lenia , kompot babci paoli prosto z
                                                    butelki , no ale już makaron osobiście ugotowałąm :-D
                                                    o dziwo jak na te upały i moją wagę hipka całkiem nieźle to znoszę i nawet jakoś
                                                    mega nie puchnę tylko palce u rąk jak serdelki
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 12.07.10, 18:15
                                                    Ula, ty to masz kondyche! :) Ja pełzam, cały dzien pod wiatrakiem przesiedziałam
                                                    a i tak kiepsko jest.
                                                    Zazdroszcze zraszacza i ogrodu ;) marzę o kąpieli w jeziorze hmmm....
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 12.07.10, 19:36
                                                    Ja też zazdroszczę ogrodu i basenu, już tęsknie za działką tam
                                                    wydawało mi się gorąco ale zmieniłam zdanie, tam nawet jak powietrze
                                                    stało to jednak się je czuło, niestety nie pojadę bo była bym sama
                                                    Ja marzę o kompieli w wannie o takiej chłodnej kompieli, prysznic
                                                    tak nie chłodzi
                                                    Prasujecie w taką pogodę? Jak tak dalej bedzie nie zdąze sobie nic
                                                    przygotować z braku chęci do działania
                                                  • smallcloud wtorek 13.07.10, 08:52
                                                    Stoje przed trudnym dylematem: ibuprom czy effelargan czy zagryzanie zebow.
                                                    Od rana mecze sie z migrena, te upały mnie psychicznie i fizycznie wykończą nie
                                                    wpsominając o dłużącej sie chorobie ;/
                                                    Dzis mam wizyte u gin aby sprawdzic jak moja szyjka sie miewa.
                                                    Poza tym odnotowałam z fanfarami przekroczenie 20 kg - ale im blizej konca tym
                                                    bardziej jest mi wszystko jedno ile waze..

                                                    Jestem marudna niedołeżna zapuchnieta i w ogole mam dosyc ciazy.

                                                    Aga - u meni tez prasowanie stoi, dlatego nie moge skonczyc pakowania torby do
                                                    szpitala ;/

                                                    Kasia - mysle że Jóźwiak w Kozienicach nie pozwoli ci zginac, a Ty bedziesz
                                                    miala komfort psychiczny ze jestes pod dobra opieka.
                                                    Olej Madalińskiego.

                                                    Ide pozdychac do łózka z kompresem.

                                                    BTW - czytałam ze juz lepiej paracetamol w effelarganie niz ibuprofen w
                                                    ibupromie przyjac. Wie cos ktoras? Apapu nie posiadam w domu.
                                                  • miska83 Re: wtorek 13.07.10, 09:06
                                                    ja slyszalam ze jak cos przeciwbolowego to paracetamol...
                                                  • kola-dka Re: wtorek 13.07.10, 09:15
                                                    Martusia, paracetamol jest mega bezpieczny- nawet noworodkom podają.
                                                    Ja mam jeszcze 2 miesiace, a juz mam dosyc. Pewnie rpzez te upały. Jednak zimą
                                                    lepiej chodzic w zaawansowanej ciązy niz w takie upały. Wczoraj zrobilam taką
                                                    dziką awanturę ze moj małzonek powiedział, ze ta ciaza wiele zmienila w jego
                                                    zyciu i konsekwencje tego wszystkiego bedziemy wszyscy dlugo odczuwac :/ Nic nie
                                                    daje tłumaczenie, ze to hormony, wiem ze czasem przeginam. Jestem naprawdę nie
                                                    do wytrzymania :( Non stop go krytykuję, przeklinam, na Zuzię warczę. Czasem
                                                    nienawidzę sama siebie ;(

                                                    Marta, kurde troszke sie boje Kozienic, bo nic o tym szpitalu nie wiem.
                                                    Szukałam na CIPie, ale tam są wpisy z 2005, zalozylam nowy watek- zero odzewu.
                                                    Poza tym Jóźwiak bedzie tam tylko w czwartek, na moją cesarke, a potem juz go
                                                    nie zobacze. Z drugiej strony bedę miałą poleconą przez niego połozną. Ja chce
                                                    juz wrzesień :/
                                                  • zaba_i_kijanka Wtorek 13.07.10, 09:13
                                                    Bartkowi spodobało się wczoraj na pół kolonniach więc idzie i dziś,
                                                    a ja idę dobie na pediciur i maniciur, kusi mnie malowanie paznokci
                                                    z drugiej strony wiem że lepiej do cc mieć nie malowane, z drugiej
                                                    strony nogi lepiej wyglądają z ładnie pomalowanymi

                                                    Jak zaczełam pisać to usłyszałam pod oknem kłutnie, okazało się że
                                                    montują ławkę dokładnie pod oknem Bartusia i małego nienarodzonego,
                                                    mieszkam na piewrwszym piętrze wiec może to być duzy problem, jeśli
                                                    chodzi o hałas. Wychyliłam się powiedziałam że zgody nie
                                                    podpisywałam ale podobno większość klatki się zgodziła, co można z
                                                    tymzrobić?! Normalnie zagotowało się wemnie
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Wtorek 13.07.10, 09:16
                                                    Efferalgan to tosamo co apap ew możesz mieć formę musującą ale to
                                                    jest paracetamol i tą substancjie można stosować, tylko upewnij się
                                                    że masz tylko tą substancje bojest też efferalgan codeine i wtedy
                                                    już nie brac
                                                  • smallcloud Re: Wtorek 13.07.10, 09:23
                                                    Kurwa
                                                    No ja mam ta z codeine
                                                    I wzielam
                                                    Ale pół
                                                    fak

                                                    mam isc zwrocic?
                                                    fak
                                                  • smallcloud Re: Wtorek 13.07.10, 20:50
                                                    Wrociłam od lekarza.
                                                    mam odstawic juz cordinal nospe tez omijac z daleka.
                                                    Niepokoji gina moje wysokie cisnienie 140/90, mam zaopatrzec sie w
                                                    cisnieniomierz i mierzyc sama, mam tez zlecone na cito badanie na obecnosc
                                                    białka w moczu.
                                                    Bole głowy dobijaja czasem mam wrazenie ze zaraz zemdleje :(
                                                    psycha mi siadła po dzisiejszej wizycie, martwie sie o małą, jak pomysle że moge
                                                    miec pod koniec jakies przewałki z cisnieniem i łykac prochy to ja dziekuje...

                                                    Szyjka wysoko, zamknieta. Pani gin u ktorej na zastepstwie byłam (moj Pietraszek
                                                    jest na urlopie) choc miła to zmasakrowała mnie badaniem, az wierzgnęłam nogą :(
                                                    Miałam tez tego paciorkowca pobranego, tzn powiedziałam żeby pobrała bo chce
                                                    miec to badanie na papierze.
                                                    Jutro wiec ide na morfologie i mocz i juz jestem chora :(
                                                  • smallcloud tfu - cordafen miało być 13.07.10, 20:51
                                                    nie cordinal..
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Wtorek 14.07.10, 08:03
                                                    Marta mówiłaś lekarzowi o tym efferalganie?

                                                    To uczucie zemdlenia jest też od tego że brzuch wysoko i uciska,
                                                    powietrze nie przechodzi jak powinno, niestety to ćiśnienie potęguje
                                                    bóle, współczuje.
                                                    Ja mam też to uczucie zemdlenia, uciska mnie a ciśnienie mam dla
                                                    odmiany niskie i może dlatego taka zmęczona i śnięta jestem

                                                    Starsze dziecko pojechało do dziadka na trzy dni, potem w Niedziele
                                                    jedzie na tydzień z drugim dziadkiem a klolejny z dziadkiem i
                                                    babcią, zaczynam mieć wyżuty sumienia że egoistką jestem. Miałam
                                                    taki plan spędzić z nim ostatnie chwile sam na sam razem bardzo
                                                    intensywnie czytając i bawiąc się, a że ledwo sama żyje to a mam
                                                    możliwość to postanowiłam wykorzystać. Trochę mnie to męczy...
                                                  • kola-dka Re: Wtorek 14.07.10, 08:58
                                                    Żaba, nie miej wyrzutów sumienia. Ja tez chetnie opyliłabym małą, bo teraz przez
                                                    te upały tak źle się czuję, ze warczę na nią bez przerwy. Lepiej, zeby pobyła z
                                                    kims kto ma hormony na wodzy.

                                                    Dzisiaj opier.... dyrektorkę w przedszkolu. Ktoś zarąbał Zuźkowe buty- przez
                                                    przypadek. Mała wrocila w kapciach do domu wyjąc całą drogę, ze się wstydzi.
                                                    Dzisiaj przychodzimy do przedszkola- sandałów nie ma. No i nikt nie wie ktore
                                                    dziecko moglo zabrac przez pomylke. Zadzwonilam tam 5 min temu- tekst- prosze
                                                    sie nie martwic, powinny sie znaleźc. Tylko paru dzieci dzisiaj nie ma i my nie
                                                    wiemy kto mogl zabrac. To kuźwa nie wytrzymalam. Co to mnie obhodzi??? Buty maja
                                                    byc dzisiaj na nogach mojego dziecka. Niech kuźwa dzwonią po rodzicach ktorych
                                                    podejrzewają i nawet jak dzieciaka dzisiaj nie ma w przedszkolu, to kurierem
                                                    niech odeslą. Jak mozna byc takim niefrasobliwym- obce dziecko bez butów
                                                    zostawic! Aż sie poryczałam ;( Moze moja reakcja jest nieadekwatna- ot zwykla
                                                    pomylka, ale czy w domu nikt sie nie zorientował się ze dziecko ma na nogach
                                                    cudze buty?? Ja od rana bym dzwonila do przedszkola i przepraszala za pomylke :/

                                                    Czy jestem nienormalna? :/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Wtorek 14.07.10, 09:09
                                                    MNie też zawsze zastanawiało jak można przez pomyłkę zabrać czyjeś
                                                    rzeczy, a nawet jeśli już to tego nie zauważyć? Może jak odbierają i
                                                    zaprowadzają dziecko tylko rodzice to znają rzeczy dziecka, a babcie
                                                    i opiekunki już nie? Ale wkońcu potem rodzice widzą dziecko w domu.
                                                    Mama nadzieje że buty będą dziś na miejscu
                                                  • smallcloud Re: Wtorek 14.07.10, 09:49
                                                    Aga - mowiłam gin o tym ze wypiłam pol rozpuszczalnego effelarganu - powiedziala
                                                    ze dramatu eni ma ale zebym kupila sobie paracetamol.

                                                    Dobrze zes wyslala mlodego - mysle ze nalezy ci sie odpoczynek przed porodem. A
                                                    wasze wspolne chwile jeszcze nadejda :)


                                                    Kasia - ja nei pojmuje jak to mozliwe że przedszkolanki maja w nosie takie
                                                    rzeczy? a jakby jej buty zgineły tez by olała?

                                                    Powinny zadzwonic do wszystkich rodzicow dzieci (no bo ile jest tych dzieci?
                                                    20-30?) i spytac o buty do diaska!
                                                    Ja wiem ze to irracjonalne ale jesli nie masz innych butow dla małej? Jesli to
                                                    byly jedyne?
                                                    To ma latac na boso bo ktos do tej pory sie nie zreflektowął że jego dziecko
                                                    nosi czyjes?
                                                    Paranoja.
                                                    Kartke niech napisza w szatni zeby oddac buty - moze ktos sie zorientuje?

                                                    A co do meza... Kasia ja powiem jedno. Sa mezczyzni ktorzy wiedza ze ciaza to
                                                    trudny okres a nie hormonalny haj. Sa tacy ktorzy wiedza ze beda na drugim,
                                                    trzecim. a sa tacy co nie.
                                                    Wybitnie okrutne jest kiedy maz mowi ze nabruzdziłas hormonami i ciaza w
                                                    zwiazku. Wykazuje sie brakiem empatii w zwiazku z tym ze trudno opanowac
                                                    hormonalna jazde, zmeczenie frustracje wkurwienie nicniechcenie itd.
                                                    A to co stosuje to nic innego jak szantaz emocjonalny.
                                                    Mozna tylko wyrazic zal ze nie rozumie tego stanu i nawet nei probuje
                                                    zaakceptowac ze nei zawsze jestes super happy, usmiechnieta, zwarta i gotowa i
                                                    chetna do wspolpracy na kazdym polu...
                                                    Ja mam na takie fochy odpowiedz aby sie bujał. Zamienic sie nie zamienisz,
                                                    drugiego dziecka chcieliscie tak samo, to nie jest tylko twoja sprawa ale koszta
                                                    zdrowotne i psychiczne ponosisz Ty.
                                                    Wiec niech zepnie zwieracze zacisnie zeby i kurde nie wpedza cie w poczucie
                                                    winy, a jak nie potrafi to niech zamilknie na 2 m-ce.

                                                    Ostatnio moj K. cos tam rzucił w eter - ze jego kolega z pracy to mi sie dziwi,
                                                    ze bywam meczaca marudna i mam dosyc, bo jego zona w ciazy byla radosna
                                                    usmiechnieta i w ogole super.
                                                    Powiedzialam zeby powiedzial koledze zeby spierdalał.

                                                    Co ja bede cielakowi tlumaczyc ze kazda ciaza inna? ze moze zona zle sie czula
                                                    ale sie z nim nie dzielila ta wiescia? Ze mam prawo do licha zle sie czuc a nie
                                                    sunac metr nad ziemia w oazie rozwijajacego sie macierzynstwa noszac pod sercem
                                                    malenstwo?
                                                    A o puchnieciu slyszal? A o zylakach? Albo o bolu kregoslupa, cimiesiecznym
                                                    kluciu, ukropie, niemocy, wkurzeniu, hormonach, cukrycy ciazowej? etc etc??

                                                    To jak grochem o sciane.

                                                    Byłam dzis rano na badaniach. Cisnienie zmierzyłam przy okazji - narazie jest ok
                                                    120/80. Glowa ćmi ale nie boli za bardzo.
                                                    Wstałam o 4 z hakiem bo upał (podejrzewam ze u nas dodatkowo grzeje od sufitu,
                                                    bo to ostatnie pietro i dach pewnie metalowy albo papa)

                                                    Zrobilam Konradowi obiad do pracy, poki moge to zrobie cos dla niego - kiedy
                                                    chce, bo lubie.
                                                    mam nadzieje ze podziala to w obie strony, np kiedy bede przywiazana do wyrka i
                                                    dziecia po porodzie.
                                                  • kola-dka Re: Wtorek 14.07.10, 10:29
                                                    Marta, super ze cisnienie w normie. Nabylas juz cisnieniomierz?

                                                    U nas w tej ciazy w ogóle jakos sie wszystko sypie :/ Od początku byl stres czy
                                                    mam swieza cytomegalię, potem mega nudnosci, potem skurcze, teraz zylaki, ból
                                                    pleców.... no i jestem często bardzo agresywna, rzucam mięsem, a małżonek jest
                                                    nieprzyzwyczajony do tego. Nieraz tez w łeb oberwał- sama siebie nie poznaję :(
                                                    Z jednej strony nie dziwię mu sie ze chcialby juz "starą" żonę, z drugiej
                                                    chcialabym współczucia, empatii, zrozumienia- on mowi, ze juz zobojętniał na mój
                                                    stan, bo jęczę i warczę na niego już ósmy miesiąc. Tłumaczy mi, ze ja mam złe
                                                    samopoczucie, a on ma żonę, której nie moze pomóc, bo brzucha nie weźmie. Czyli
                                                    kazdy wg niego ma po równo, nie chce mi się juz tłumaczyć, nie przezył, nie
                                                    zrozumie. Dogadujemy się jakoś, ale.... szkoda ze nie jest inny :/ No, ja tez
                                                    nie jestem idealna..

                                                    Sandały sie znalazły, po opierdolu z mojej strony. okazało sie, ze niania
                                                    odebrala wczoraj jakąs Olę i nałozyła jej te buty -3,5 latek powinien juz
                                                    rozróżniac swoje buty (no ale pominę tę kwestię). Pani dyrektor podkreslała,
                                                    jaki wspaniałomyslny jest tata Oli, który się pofatygował oddac buty, mimo ze
                                                    jego dziecko jest dzisiaj chore. No to mnie juz kompletnie wyprowadzilo z
                                                    równowagi. Powiedzialam niezbyt miło ze jego PSIM OBOWIAZKIEM jest oddac buty
                                                    obcego dziecka, a ja na jego miejscu od rana warowałabym pod przedszkolem
                                                    przepraszając za pomyłkę.
                                                    Pani dyrektor obruszyła się nie widząc zrozumienia z mojej strony dla
                                                    bohaterskiej postawy taty Oli :> Niech mnie nie wpienia, bo zamordowac mogę :>
                                                  • az-82 Re: Wtorek 14.07.10, 10:38
                                                    Kasia, spokojnie!
                                                    Są ludzie, których interesuje cokolwiek tylko jak im się dzieje, jak innym, to mają absolutnie gdzieś, więc zareagowanie w takiej sytuacji to już bohaterstwo, bo przecież mógł olać sprawę. Jak buty pasują Oli, to o co chodzi? Ma nową parę i tyle ;)
                                                    Najważniejsze, że odzyskałaś buty.

                                                    Tak szczerze, to nie dziwię się twojemu mężowi, że ma trochę dość. Mój też ma już dość, a jeszcze nawet w ogóle w ciąży nie jestem. To nie jest łatwe dla faceta, jak widzi, że nie może pomóc, a chciałby. Faceci lubią jasne sytuacje: coś się źle dzieje, to zrobię to czy tamto i naprawię sytuację. A twój mąż nie może. Nie może ci zabrać brzucha, nie może ci ulżyć w bólu pleców, żylakach itp. Więc co ma robić?
                                                    Ciebie oczywiście też rozumiem, czujesz się fatalnie i chciałabyś więcej zrozumienia. Pociesz się, że to już końcówa. :)
                                                  • kfiatuszek80 Re: Wtorek 14.07.10, 11:39
                                                    Niezła sprawa z tymi butami ,nie wiem jak mozna przez pomyłkę wziąść
                                                    cudza rzecz?przeciez dzieci mają swoje buciki w swoim ze tak powiem
                                                    schowku pod znaczkiem,wiec co albo baba pierwszy raz odbierałam olę
                                                    albo upał tak jej w lepetynke przygrzał ze nie była w stanie
                                                    racjonalnie mysleć.dobrze ze buciki sie znalazły to jest
                                                    najwazniejsze.Oczywiscie rówzież nie zamierzałabym składać hołdów
                                                    tatusiowi oli iz tak bohatersko zwrócił w/w buty wlascicielce,dobrze
                                                    powiedziane to byl jego psi obowiazek.
                                                    u kubusia w przedszkolu zgineła kiedys bluza adidas ,oczywiscie
                                                    wystosowana byla odpowidna kartka z rysunkiem bluzy i opisem jesli
                                                    ktos się pomylił i wziął nieumyslnie to proszony jest o zwrot.Kartka
                                                    stała dosc długo wiec chyba bluza została u nowego własciciela.nie
                                                    wiem jak mozna przez pomylke wziaśc cudza rzecz:/
                                                    Martusia trzymaj się zostalo Ci tak niewielie ,wytrzymasz wszystko i
                                                    juz niedługo melńka bedzie z toba a wtedy to juz wszystko bedzie
                                                    jakies takie lagodniejsze.wy narzekacie a ja bym chciała miec takie
                                                    problemy .....W sensie ciażowe znaczy się:(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Wtorek 15.07.10, 09:31
                                                    Właśnie zadzwoniła kobieta od mojej gin. znów mam wystawioną receptę
                                                    na globulki, bo znów wymaz wyszedł nie tak, niewiem co wyszło ale
                                                    znów globulki. Mam nadzieje że z małym wszystko będzie dobrze po
                                                    porodzie, chyba dobrze że nie rodzę sn, bo bym jeszcze bardziej się
                                                    denerwowała.
                                                  • az-82 Czwartek 15.07.10, 09:52
                                                    Ja wiem, że szczęśliwi czasu nie liczą, ale mimo wszystko, jest już dzisiaj czwartek, a nie wtorek :P
                                                    Żaba, na pewno wszystko będzie dobrze z małym.
                                                    Twój suwaczek mówi, że już możesz urodzić na dniach :) a kiedy masz termin porodu zaplanowany? Bo nie pamiętam.
                                                  • kola-dka Re: Czwartek 15.07.10, 10:54
                                                    Hej kobity :) Kurde jak gorąco. Pocę sie jak tłusta świnia :/
                                                    odpalam wiatrak i ide lezec, bo nogi jak bele mam :(
                                                  • smallcloud Re: Czwartek 15.07.10, 11:09
                                                    Joł laski. W taka pogode nie miec urlopu i nei spedzac nad jakas woda to
                                                    zbrodnia na ludzkosci!!!
                                                    zalatwilam sobie cisnieniomierz, gorzej ze cisnienie miewam 140/80 wiec tak tuz
                                                    przy gornej granicy, gin powiedziala ze jak przekrocy 140/90 mam miguiem do
                                                    szpitala - cudnie ;-/

                                                    Czekam tez na wyniki czy mam bialko w moczu, bo to wyklucza ten stan
                                                    przedrzucawkowy.
                                                    No i moje nogi, paluszki u stop mam tak ciasno jakby mi ktos je napompowal :(

                                                    Moj maz nei moze przebolec ze nei ma go pod grunwaldem, ja bylam tam raz - nic
                                                    specjalnego :D

                                                    Aaa dziewczyny - spakowalam 3/4 torby, wiec sukces polowiczny mam za soba :)
                                                    I nei wiem jak Wy to robicie ze miescicie sie w tych torbach??
                                                    Spakowalam dwie koszule dwa reczniki po 3 szt ubranek dla malej i cala torba
                                                    pelna. A gdzie miescicie te gabarytowo duze rzeczy typu pieluchy, podpaski,
                                                    podklady, it itd???

                                                    I gdzie znow podziewa sie Ula?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Czwartek 15.07.10, 11:18
                                                    Martuś ja nogi mam jak serdelki napompowane, ciekawa jestem jak ci
                                                    wyniki wyjdą no i niech to ćiśnienie się nie podnosi.

                                                    Też niewiem jak do toreb się zmieścić, raczej na wyjady używamy
                                                    takich toreb materiałowych z Decatlona, więc spakowanie się do toreb
                                                    podróznych to dla mnie wyczyn, napewno biore dwie torby jedna dla
                                                    mnie druga dzidzulkowa, ale jszcze do toreb się niemierzyłam więc
                                                    niewiem jakie wielkości potrzebne
                                                  • az-82 Re: Czwartek 15.07.10, 11:22
                                                    powiedzcie, jak to jest z imieniem? Kiedy trzeba podać imię dziecka? Natychmiast jak się urodzi? Czy jest jakiś czas na zastanowienie?
                                                    No bo niby można mieć wcześniej przygotowane, ale przecież może się okazać, że zmieni się zdanie, jak się dziecko zobaczy?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Czwartek 15.07.10, 11:33
                                                    Odrazu nie trzeba, w szpitalu dostajesz zaproszenie na
                                                    zarejstrowanie dziecka przy Bartku to było jakoś 2-3 tygodnie teraz
                                                    podobno szybciej
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Czwartek 15.07.10, 11:34
                                                    Bartuś w szpitalu nazywał się Syn Państwa Tulik :)
                                                  • az-82 Re: Czwartek 15.07.10, 11:51
                                                    Marta, popełniam w takim razie zbrodnię na ludzkości :P
                                                    bo zamiast się obijać pracuję. Niestety, nie mam urlopu jak wakacje akademickie, ani nawet jak szkolne :(
                                                    Jak ja tęsknię za tymi czasami, wakacje od początku lipca do końca września. Tak powinno być zawsze.
                                                  • smallcloud Re: Czwartek 15.07.10, 13:08
                                                    Ania - ja tez popelniam zbrodnie, bo siedze w domu a powinnam nad woda :)
                                                    Troche zal doope sciska ze nie moge - urlop nad woda to ja za rok co najmniej
                                                    bede miala, ehh

                                                    Aga - a jak ktos sie rozmysli to ma jakis termin na zmiane imienia?
                                                  • az-82 Re: Czwartek 15.07.10, 13:19
                                                    A czy dziecko trzeba brać ze sobą do urzędu, żeby je zarejestrować?
                                                    Widziałam rodziców z noworodkiem, jak byłam ostatnio odebrać dowód.
                                                    Nie chciałabym brać takiego noworodka w miejsce, gdzie jest masa obcych ludzi, zwłaszcza, jeśli mi przyjdzie urodzić w okresie grypowym.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Czwartek 15.07.10, 13:36
                                                    Mój mąż był sam, ja się też nie pchałam mimo że był czerwiec, chyba
                                                    można zmienić do pół roku, moi znajomi zmienili ale niewiem w jakim
                                                    czasie podjeli decyzję, potem też można ale to już chybana drodze
                                                    sądowej i napewno dziecko może zmienić po ukończeniu 18 lat też
                                                    droga sądowa
                                                  • kola-dka Re: Czwartek 15.07.10, 15:11
                                                    Hej kochane :) Ale masakra z tą temperaturą...
                                                    ja sie do szpitala mam zamiar zapakowac w srednią walizkę na kółkach- najwiecej
                                                    miejsca chyba zajmie szlafrok, chyba ze kupię sobie jakis cienusieńki.
                                                    A moj małzonek bedzie pod Grunwaldem w sobote- jedziemy na Mazury. Ja bede
                                                    wieczorami doopke moczyla w jeziorze ( jak juz wszystkie laski bez cellulitu
                                                    zejdą z plazy) :D
                                                  • kfiatuszek80 Re: Czwartek 15.07.10, 19:52
                                                    Jak urodził się kubuś mój mąż poszedł zarejestrowac kube do usc
                                                    jeszcze jak byliśmy w szpitalu,imie mielismy wybrane juz duzo
                                                    wczesniej wiec nie bylo watpliwosci-teraz tez juz chyba mamy tzn ja
                                                    mam (kubusiowi wybrał małz więc drugiemu ja wybiore)bedzie albo
                                                    Martynka Ewa albo Bartuś ale to moze się jeszcze zmienić w przeciagu
                                                    moich baaaaardzo długich starań.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Czwartek 15.07.10, 20:11
                                                    Mój szlafrok jest niewielki, ale rożek z kokosem, ręczniki zajmują
                                                    miejsce, ach ijeszcze pieluchy, podkłady, i pieluchy dla mnie to
                                                    jest jednak obszerne
                                                    My mieliśmy przy Bartku wybrane dwa Bartosz i Dominik, wiedzieliśmy
                                                    że będą te dwa tylko nie wiedzieliśmy w jakiej kolejności, w
                                                    rezultacie że poród nieposzedł tak jak chciałam i jakoś tak mąż
                                                    stwierdził żebym już ja wybrała kolejność, teraz niemamy
                                                    sprecyzowanych tych dwóch i dlatego mnie to stresuje zwłaszcza że
                                                    moim zdaniem tym razem mąż ma pierwszeństwo wyboru, a on miał dla
                                                    dziewczynki dla chłopca nie,
                                                    Jeśli by wyszło że ja będe decydować tobędzie Krzysztof Kamil, ale
                                                    togo narazie mężowi nie mówię
                                                  • zaba_i_kijanka Piątek 16.07.10, 11:20
                                                    Usiadłam i zaczełam pożądkować moje usg i badania z całej ciąży,
                                                    przy okazji znalazłam zeszyt w którym opisałam swoje odczucia po
                                                    porodzie, aż łzy mi płyneły po policzkach, tak się wzruszyłam,
                                                    niesamowite chwile, nieprawdopodobna burza uczuć, ciekawa jestem czy
                                                    za drugim razem będzie podobnie?
                                                  • kola-dka Re: Piątek 16.07.10, 11:23
                                                    Żaba, super ze masz takie zapiski :) Ja pamietam ten czas jak przez mgłę, duzo
                                                    łez, emocji, radości :)
                                                  • smallcloud Niedziela 18.07.10, 15:14
                                                    Halo jest tu kto?
                                                    Mnie upały po prostu dobijaja. Jestem 10 razy dziennie w wannie. Boli mnie
                                                    codziennie glowa a do tego cisnienie wciaz wysokie srednio 136/90 a jak Wy sie
                                                    trzymacie?
                                                    No i gdzie jest Ula?
                                                  • 3_asia Re: Niedziela 18.07.10, 17:22
                                                    Marta ja mam tak samo, rozpływam się a do tego ciśnienie powyżej 140/90 a
                                                    ostatnie wyniki wyszły mi kiepsko bo anemia i bakterie w moczu. a do porodu
                                                    jakieś 37 dni. dzisiaj zamówiłam łóżeczko a od jutra zabieram się za pranie ubranek.
                                                  • kola-dka Poniedziałek 19.07.10, 09:08
                                                    Hej kobiety :) Ale super, ze sie ochłodziło :)
                                                    My wróciliśmy w nocy z Mazur, było jeszcze cieplej niż w Wawie az do wczorajszej
                                                    burzy. Ale, Zuzia sie wyszalała z babcią, tata Zuzi wyszalał się na rowerze, a
                                                    potem wieczorem szalelimsy w ciepltki (i brudnym jak cholera) jeziorze. W
                                                    czwartek w nocy lecimy na 2-tyg. urlop- też Mazury. Jakos wytrzymam z matką,
                                                    Zuzia będzie przeszczęśliwa, małżonek wyszaleje sie na rowerze, ja poleże w
                                                    cieniu ;) Bedzie ok. Po powrocie zacznę prac i prasowac rzeczy małego.

                                                    Marta, 3_asia, jak ciśnienie dzisiaj? Marta, jak ból głowy? Jest lepiej po tym
                                                    ochłodzeniu?

                                                    Ula gdzie Ty się podziałaś? :/
                                                  • miska83 Re: Poniedziałek 19.07.10, 09:56
                                                    hej.ja jutro do gina.nie moge sie doczekac usg-zeby potwierdzic ze
                                                    maly sie dobrze miewa...kurcze niech juz zacznie kopac to bede
                                                    spokojniejsza:)
                                                    moze trzeba do uli smsa wyslac?moze tylko net/komp jej padl...
                                                  • smallcloud Re: Poniedziałek 19.07.10, 10:50
                                                    Hej dziewczyny u mnie dzis kaplica ;/
                                                    Myslalam ze jak upal zelzeje to porobie cos konstruktywnego, ze odzyje a tu doopa.
                                                    Od rana walcze z migrena a dodatkowo mam biegunke :(
                                                    Cisnienie na szczescie spadlo - mam 131/76

                                                    Kasia - zazdroszcze ci tych mazur, nastepnych tez :)

                                                    Miska - trzymam kciuki za wizyte :)

                                                    To ktora zaczyna bombardowac Ule smsami?
                                                    To ja zaczne moze :)
                                                  • az-82 Re: Poniedziałek 19.07.10, 11:14
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    po raz pierwszy od dawna miałam sobotę wolną od treningów :D
                                                    Z tej okazji już dawno zaplanowaliśmy, że się wybierzemy nad jezioro z mężem.
                                                    Więc wsiedliśmy na rowery i pojechaliśmy. Dojechaliśmy na miejsce i okazało się, że jest zakaz pływania! Czarna probówka narysowana, czyli woda skażona.
                                                    Nie ryzykowaliśmy i zostaliśmy na brzegu. A taką mieliśmy ochotę się wykąpać, tym bardziej, że było ponad 30 stopni w cieniu.
                                                    Po powrocie sprawdziliśmy na stronie lasów państwowych, bo to ich jezioro, a tam komunikat o skażeniu wody z lipca zeszłego roku.
                                                    Więc prawdopodobnie zakaz był nieaktualny, tylko nikt go nie zdjął :/
                                                    Więc zamiast tego dzisiaj chcemy jechać nad morze się wykąpać. Mam nadzieję, że pogoda się nie zepsuje, bo póki co jest ładna. :D
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 19.07.10, 11:45
                                                    Ania, ja bym się wkurzyła :/ toz to kurde jak sprawnionemu pic zabronic, w taki
                                                    upal siedziec przy wodzie i nawet palca nie zanużyc :/

                                                    Marta, super ze cisnienie spadlo. W zamian masz inną atrakcję ;) Nie moze byc za
                                                    dobrze, bo byś się nudzila kochana ;) A to ciśnienie, a to tesciowa, albo
                                                    biegunka ;) Zjedz rozgotowany ryż z gotowaną marchewką. To powinno troszke
                                                    powstrzymac. Współczuję Ci, wymęczysz sie dziewczyno :*

                                                    Poradźcie mi w sprawie porodu :( Niby mam wstepnie wszystko dograne w
                                                    Kozienicach- za niezbyt duzą kase mój Jóźwiak zrobi mi cc. Ale gdyby cos sie
                                                    wczesniej dzialo, to musze jechac na Madalińśkiego, bo Jóźwiak idzie na
                                                    miesieczny urlop. Czyli musze dalej chodzic co 2 tyg do Adamowicza (200zł) zeby
                                                    w razie czego zrobil mi ktos cc w Madalinskim.
                                                    Mój małż wczoraj wyjechał z tekstem (szkoda ze nie pol roku wczesniej, to kupe
                                                    kasy bym zaoszczedzila), ze moze urodzic w szpitalu medicover? Wydamy kase "na
                                                    czarną godzine", ale będę w Warszawie, on będzie mogl mnie czesto odwiedzac- w
                                                    Kozienicach to byloby niemożliwe. Dziewczyny rodzace w Medi są zadowolone.
                                                    No i nie wiem co robic. Kurka wodna zal tych 10 tys, a jak Młody dostanie ostrej
                                                    zóltaczki i nasz pobyt sie przedluzy to bedę buliła gruba kase (jeszcze nie
                                                    sprawdzilam ile, ale pewnie w tysiacach...)
                                                    Co sadzicie? :/
                                                  • az-82 Re: Poniedziałek 19.07.10, 11:55
                                                    Skumajcie, dziewczyny, mój mąż dostał dzisiaj w pracy korektę pita za 2008 rok. Będzie musiał coś dopłacać. Odsetki liczą się od 2009 roku, czyli już ponad rok. Jeszcze nie przeliczyliśmy, ile to w sumie będzie do zapłacenia, ale to jest normalnie załamka.
                                                    On grzecznie się rozlicza, płaci podatki, a teraz będzie płacić karę za to, że jakaś cizia z księgowości się pomyliła dwa lata temu. No bez sensu zupełnie. Zawsze coś :(
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 19.07.10, 12:31
                                                    A to nie ktoś z jego praca powinien zaplacic odsetki?
                                                    To jest chore, moze niech spróbuje cokolwiek wyegzekwować?
                                                  • az-82 Re: Poniedziałek 19.07.10, 12:48
                                                    Zgodnie z prawem każdy ma obowiązek złożyć poprawne zeznanie podatkowe, czyli swojego pita, niezależnie od tego, czy pracodawca się pomyli czy nie.
                                                    To znaczy, że nie przysługuję mu nic za te odsetki. Jak chce, może podać pracodawcę do sądu, ale to by znaczyło szukanie nowej pracy. A to raczej nie bardzo wchodzi w grę.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 19.07.10, 12:55
                                                    Marta ja też dziś z biegunką niewiem skąd to się wzieło, ale mam
                                                    mocne postanowienie dziś pakuje torbę do szpitala.

                                                    Po drugie kupiliśmy rzeczy żeby skończyć sypialnie, szkoda że mąż ma
                                                    dziś drugą zmianę bo firanki nie powieszę sama, ale chociaż
                                                    poprzymierzam jak wszystko pasuje i czy pasuje.

                                                    Kola sama niewiem co ci poradzić, moja lekarz też będzie na urlopie
                                                    w czasie kiedy będe rodzić ale ma powiedzieć swojej koleżance i to
                                                    ona mnie weźmie do szpitala, tylko zastanawiam się co mam zrobić jak
                                                    wcześniej coś się zacznie, skierowanie mam od mojej lekarki na
                                                    którym mam napisane że ma być cc. Nie pamiętam dlaczego masz mieć
                                                    cc, zjednej strony wolała bym bliżej, ale jakoś niewyobrażam sobie
                                                    wydać tyle kasy na poród, z drugiej strony wydałam dużo kasy na
                                                    prowadzenie ciąży, badania. A ten lekarz w Koźniennicach na wrazie
                                                    czego nie może przekazać cię innemu lekarzowi? Z drugiej strony
                                                    lepiej jakby mąż mógł ci pomagać w szpitalu.

                                                    Az dlamnieto dziwne że twój mąż ma ponosić kosekwęcje pomyłki kogoś
                                                    z księgowości, ja bymsię odwołała, a zresztą jak można naliczać
                                                    odsetki rok wcześniej a informacjie wysłąć później? Jakoś dziwnie,
                                                    nieznam się ale pojechałą bym się dowiedzieć dlaczego tak jest?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 19.07.10, 13:00
                                                    Niewiem czy powinnam ale wyczytałam na forum lipcowym, a jakiś czas
                                                    temu pisała i u nas więc ....
                                                    Nawrazie czego Ula jeśi uważasz że tak nie powinnam to wykasuj

                                                    "We wtorek wywoływanie
                                                    naftalka5 18.07.10, 19:15 Odpowiedz
                                                    We wtorek rano mam się stawić na wywołanie porodu ze względu na
                                                    cholestaze i
                                                    dosc dużą wagę dziecka, min 3800gr. Jesli nie zareaguje na oxy,
                                                    wieczorem
                                                    będzie cc. Trzymajcie kciuki, proszę
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 19.07.10, 13:17
                                                    Ach jeszcze jedno dopiszę mam takie uczucie rozpierania w kroku,
                                                    dotego ból mocny jak przy okresie czasem mam wrażenie że mały mi
                                                    wypadnie, z drugiej strony wiem ze to nie tak łatwo, zastanawiam się
                                                    czy niepowinnam podjechać do szpitala, do swojej lekarki idę w środę.
                                                    Z Bartkiem tak niemiałam, dostałam skórczy po terminie i były takie
                                                    jakby kręgosłup mi paraliżowało a z przodu nic więc sama niewiem co
                                                    mam o tym myśleć. Chodzę jakaś rozkraczona.
                                                  • 3_asia Re: Poniedziałek 19.07.10, 17:46
                                                    nareszcie da się jakoś funkcjonować, dla mnie to taka pogoda jak dziś mogłaby
                                                    być do samego porodu. nawet pojechałam do pracy zawieść L-4 i siedziałam chyba z
                                                    7 h, bo jak zobaczyłam ten bałagan w papierach i tyle zaległości to mnie aż
                                                    zaczęsło.jutro zaczynam pranie i prasowanie. Kasia dziś ciśnienie w normie tylko
                                                    martwię się trochę wysokim pulsem, czy wiecie jaki puls powinnyśmy mieć , albo
                                                    inaczej jaki wy macie?
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 19.07.10, 18:21
                                                    Mój puls to 90, 96. A jaki Ty masz?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 19.07.10, 21:54
                                                    www.tvn24.pl/-1,1665659,0,1,samochod-wpadl-pod-pociag-sa-zabici,wiadomosc.html

                                                    Na chwilę zamarłam, mój Bartuś jest w tamtej okolicy, dziś z mężem
                                                    jechaliśmy tamtędy
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 19.07.10, 22:49
                                                    Masakra :(

                                                    Od nas przed chwilą wyszła była niania Zuzi. Zuzia po pol roku od ostatnich
                                                    "odwiedzin" trochę ja zapomniała, ale szybko pamięc została odświeżona. Kurcze,
                                                    one są takie same. Dwie głosne gaduły :) Chyba będę chciała te nianię do
                                                    Malutkiego jak wrócę do pracy.
                                                    Jutro rano idę oddac krew i mocz i przy okazji z Zuzią na kontrolę- odpukac
                                                    ponad 3 tygodnie bez infekcji. Dla nas to prawie niemożliwe :)
                                                    Laski w Medicover- pediatra Kasia Drozdowska jest zajebista! :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 19.07.10, 23:36
                                                    Super że Zuzia dobrze się trzyma i mam nadzieje że będzie tak
                                                    dalej :)

                                                    Ja jutro też krew i mocz oddaję, w dodatku muszę iść na piechotę
                                                    przez wiadukt bo przejzad zamkneli a najbliższy przez Ursus albo
                                                    Pruszków

                                                    Kola tej niani wspomnij o swoich zamiarach bo jak znajdzie między
                                                    czasie inne dziecko? Niewiem kiedy masz zamiar wrwcać ale jak w
                                                    miarę szybko to lepiej powiedzieć. Ja będe szukała opiekunki, żłobka
                                                    u mnie nie ma
                                                  • miska83 wtorek 20.07.10, 08:35
                                                    hej.
                                                    martwie sie o ule.wyslalam do niej smsa wlasnie ale rapotr przyszedl
                                                    jako "oczekuje" wiec nie dochodza smsy do niej...
                                                    odezwala sie moze do was?
                                                  • smallcloud Re: wtorek 20.07.10, 10:03
                                                    czesc dzieołchy :)

                                                    Przypomniałyscie mi o moich badaniach, zerkam zerkam i na szczescie nei mam
                                                    bialka w moczu, tylko jakies bakterie no i zelazo troche niskie ale badania
                                                    generalnei ok :)
                                                    Cisnienie dzieki temu ochlodzeniu tez zaczynam miec w normie, wczoraj nawet
                                                    124/80! :)

                                                    Dziewczyny ja tez sie martwie o Ule. Napisalam smsa i cisza.
                                                    Ja nie jestem panikara i staram sie byc optymistka ale chodza mi po glowie
                                                    czarne mysli :((((((((

                                                    Aga - spakowałas juz torbe? ;)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 20.07.10, 10:12
                                                    Marcie wczoraj chyba tez nie odpisala. Moze naprawde jest gdzies na Mazurach,
                                                    gdzie nie ma zasięgu. Moze wyłaczyli telefon?
                                                    Kurczaki, znowu robi sie parno. Boję się otwierac drzwi balkonowych , bo jeden
                                                    bezdomny kot wskakuje mi do mieszkania i kurna nie moge go potem wygonic z
                                                    domu. Wczoraj wlazł do pokoju Zuzi, schował sie pod lózko i prychał. Bałąm sie
                                                    ze jej nasika, bałam sie bo nie mam przeciwciał na toxoplazmoze. Kot byl
                                                    nieprzekupny, ulozylysmy mu z Zuzią drogę z szynki i ciastek prosto na klatke
                                                    schodowa- nic z tego, W końcu wzielam za fraki i wywalilam. A on sie dobijal
                                                    przez godzine do drzwi. Krude, drapnął mnie gad jeden.
                                                    Najchętniej mopem bym go załatwila, zeby go nie dotykac, ale Zuzia patrzyla i
                                                    udawalam ze mamy swietna zabawe.

                                                    Jak sie dzisiaj laski macie? :)
                                                  • az-82 Re: wtorek 20.07.10, 10:17
                                                    Kasia, moja mama też ma takiego kotka :D, mieszka sobie w ogrodzie i zawsze jak ktoś przechodzi to się usilnie domaga, żeby go przygarnąć. Na szczęście do domu nie wchodzi. Słodki jest, śliczny, młodziutki. Chętnie bym go wzięła, ale mój piesek zrobiłby z niego martwego kotka w ciągu 5 sekund.

                                                    Wczoraj byliśmy nad morzem :D, poraz pierwszy od 4 lat, kąpaliśmy się, woda ciepła, ale nie zupa, było super :D
                                                  • kola-dka nowe zalecenia dot. pielęgnacji kikuta 20.07.10, 10:21
                                                    Wytyczne Nadzoru Krajowego w dziedzinie neonatologii

                                                    Po urodzeniu się dziecka i ustaniu tętnienia należy zacisnąć pępowinę jałowym
                                                    zaciskiem i przeciąć ją jałowymi nożyczkami, tak aby długość kikuta wynosiła
                                                    2-3 cm.

                                                    Nie zaleca się stosowania alkoholu etylowego do odkażania kikuta pępowiny
                                                    zarówno w warunkach szpitalnych, jak i w domu. Alkohol działa drażniąco na
                                                    skórę noworodka i może wywierać działanie toksyczne, ponadto wydłuża czas
                                                    odpadnięcia kikuta.

                                                    Kikut pępowiny zabrudzony kałem lub moczem u zdrowych noworodków urodzonych o
                                                    czasie należy przemyć czystą wodą z mydłem, a po umyciu dokładnie osuszyć,
                                                    dotykając delikatnie ręcznikiem. Podczas kąpieli - do czasu zagojenia kikuta -
                                                    należy nalewać nieco mniej wody do wanienki, tak aby specjalnie nie moczyć
                                                    kikuta (drobne zamoczenie nie stanowi problemu). Przed przystąpieniem do
                                                    pielęgnacji pępowiny należy dokładnie umyć ręce wodą z mydłem. Nie należy
                                                    niczym przykrywać kikuta pępowiny. Pieluszka powinna być zawinięta poniżej
                                                    kikuta pępowiny, aby zapewnić swobodny dostęp powietrza. Jest to tzw. sucha
                                                    pielęgnacja pępowiny; jej stosowanie skraca czas odpadnięcia kikuta.

                                                    Podczas pobytu noworodka w szpitalu, a także w przypadku złych warunków
                                                    higienicznych w domu zaleca się stosowanie antyseptyku (aczkolwiek WHO w
                                                    wytycznych dla krajów rozwiniętych nie zaleca odkażania na oddziałach rooming-in).

                                                    Najbardziej wskazane do odkażania kikuta pępowiny są oktenidyna (preparat
                                                    Octenisept na bazie roztworu wodnego) lub chlorheksydyna w zasypce. Preparat
                                                    odkażający należy stosować raz na dobę, zwracając uwagę na dokładne jego
                                                    naniesienie na całą powierzchnię kikuta, ze szczególnym uwzględnieniem nasady.

                                                    Należy poinformować rodziców na czym polega sucha pielęgnacja kikuta pępowiny
                                                    oraz jakie są objawy zapalenia pępka. W przypadku wystąpienia obrzęku,
                                                    zaczerwienienia o średnicy przekraczającej 5 mm lub innych niepokojących
                                                    objawów należy się niezwłocznie skontaktować z lekarzem (nieprzyjemny zapach
                                                    kikuta oraz niewielka ilość śluzowatej wydzieliny u nasady kikuta, będąca
                                                    następstwem lizy tkanek, jest zjawiskiem prawidłowym).
                                                  • zaba_i_kijanka Re: nowe zalecenia dot. pielęgnacji kikuta 20.07.10, 10:39
                                                    Ja jednak będe stosować spirytus, sprawdził się 6 lat temu, wiem
                                                    wiem warto iść z duchem czasu jednak spiryt już mam a Octenisept to
                                                    koszt 25 zł chyba
                                                  • kola-dka Re: nowe zalecenia dot. pielęgnacji kikuta 20.07.10, 10:47
                                                    Ja jeszcze zobacze, jak nie zapomne to kupie Octenisept, ale tragedii nie bedzie
                                                    jak spirytus bedzie uzywany. Przy Zuziku nawet go nie rozcieńczałam.
                                                    Ania, zazdraszczam morza :)
                                                    Marta, super cisnienie!!!!!!! :)
                                                  • miska83 Re: nowe zalecenia dot. pielęgnacji kikuta 20.07.10, 11:00
                                                    ja tez jakos chyba bede trzymac sie spirytusu...no zobacze co mi w
                                                    sszpitalu jeszcze powiedza na ten temat:)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: nowe zalecenia dot. pielęgnacji kikuta 20.07.10, 16:49
                                                    Więc torba a właściwie dwie oficjalnie spakowane, tylko mydelniczki
                                                    mi brakuje,ale i bez niej dam radę :)
                                                    Jutro idę na wizytę, zobacze co lekarz mi powie na temat tego
                                                    uczucia rozpierania, chodzę z szeroko rostawinymi nogami a podczas
                                                    siedzenia próba łączenia sprawiami ból.
                                                  • smallcloud Re: nowe zalecenia dot. pielęgnacji kikuta 20.07.10, 17:31
                                                    Aga a przypomnij mi gdzie zamierzasz rodzic?
                                                    Mnie znow dopadl bol glowy :(

                                                    Aha - Natalia miala dzis cc - Aleksander ma 58cm, wazy 4 kg i ma burze czarnych
                                                    wlosow ;)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 20.07.10, 10:30
                                                    Martuś już prawie, wszystko do spakowania leży na stole ale
                                                    postanowiłam że torby upiorę więc czekam aż wyschną

                                                    Zapytam: w paczce mam 78 pampersów chyba połowa wystarczy? Czy brać
                                                    kapcie i klapki kąpielowe? Czy może jedne starczą, bo mam problem
                                                    moje nogi mieszczą się tylko w klapki i wsumie niemam co zabrać jako
                                                    drugie

                                                    Jeśli Ula miała w planach wyjechać to pewnie telefonu nie pilnuje

                                                    Koty lubie u kogoś, sama bym mieć nie mogła
                                                  • miska83 Re: wtorek 20.07.10, 10:59
                                                    no tak pewnie ula sobie grzeje dupke nad jeziorkiem a my tu mamy
                                                    jazde;) zapomnialam calkiem o jej wyjezdzie;)
                                                  • miska83 sroda 21.07.10, 07:45
                                                    hej.
                                                    dzis znowu upaly sie zaczynaja...jak my to zniesiemy
                                                    dziewczyny.wspolczuje wam bo pod koniec musi to przeszkadzac jeszcze
                                                    bardziej;/
                                                    wczorajsza wizyta udana.widzialam mlodego.wszystko ok.rosnie sobie;)
                                                    potwierdzilo sie ze chlopak:)jakie pozycie przybieral podczas usg to
                                                    sikalismy ze smiechu z mezem:):)
                                                    co do tetna bo wyzej padlo pytanie jakie powinno byc to w okolicach
                                                    90-100 lek powiedzial mi ze jest ok dla kobiety w ciazy.ja wczoraj
                                                    mialam 127 ale cisnienie dobre wiec lek stwierdzil ze nie ma sensu
                                                    sie tym martwic bo pewnie jestem jeszcze pod wplywem usg:)
                                                  • ursgmo Re: sroda 21.07.10, 10:22
                                                    Hello kochane
                                                    żyję i miewam się dobrze :-D dziekuję za troskę , zostałam bardzo niecnie
                                                    wmanipulowana w wypoczynek , tzn mój mąż i przyjaciółka uknuli spisek żeby
                                                    wywieźć hipopotama nad wodę , przypadkiem mój mąż u klienta w zeszłym tygodniu
                                                    dowiedział się że posiada on domek nad Zegrzem który to chętnie podejmie bo tak
                                                    głupio stoi pusty od wtorku do środy no więc uknuli że należy nas wywieźć w
                                                    towarzystwie mojej przyjaciółki i jej dzieci a panowie będą dojeżdżać wieczorem
                                                    bo to blisko
                                                    miałam raptem pół godziny na spakowanie i oczywiście ładowarki nie wzięłam ( ani
                                                    witamin ani innych potrzebnych rzeczy w tym moich gaci :> ) i telefonu aż do
                                                    dziś nie włączyłam , za to jak podładowałam okazało sie że środki na koncie mi
                                                    przepadły bo był w zeszłym tygodniu sms's że jak nie doładuję to mi się ważność
                                                    konta kończy , tak więc jestem bez numeru telefonu a starterów w sklepie brak ,
                                                    w piątek pojadę na zakupy to kupię i podam nowy numer
                                                    ale wypocząć nie wypoczęłam bo było za gorąco dopiero od soboty było fajnie za
                                                    to mam mnóstwo pokomarzych śladów w przeliczeniu na cm2 ciała :-/
                                                    widzę że tu już trwa pakowanie , ja to nawet zakupów szpitalnych nie rozpoczęłam
                                                    :/ i jak tak dalej pójdzie urodzę boso w koszuli szpitalnej a dziecko ubiorę w
                                                    nieuprane i nieuprasowane ciuchy :-D
                                                    o wózku nie wspomnę ;-)
                                                  • kola-dka Re: sroda 21.07.10, 13:41
                                                    Super Ula, ze u Ciebie wszystko dobrze :)
                                                    Ja jestem swiezo po usg. Synek duzy, waży 2,6 kg. Jutro idę do szpitala Medi
                                                    nagrac usg 3D, a potem do Adamowicza, moze juz ostatni raz. Zobacze wtedy czy
                                                    Kozienice czy Madalinskiego. W Medicover jest jakas akcja, płącąc 1 zł dziennie
                                                    do abonamentu ceny w szpitalu spadają do 25%. Musze sie zorientowac o co chodzi.
                                                    Jesli w tym tez ejst poród to mi wyniesie taniej niz teoretycznie Madalińskiego
                                                    (kurcze zapał na Kozienice juz minął- będę tam kompletnie sama, mąż bedzie z
                                                    Zuzikiem)
                                                  • ursgmo Re: sroda 21.07.10, 14:02
                                                    no to ładny mi "mały" :-D ile by ważył ten króliczek jakby tak do końca poczekać
                                                    , strach pomyśleć ;-) ja będę swoją ważyć w przyszłym tygodniu mam nadzieję że
                                                    już będzie cięższa niż dwie torebki cukru :-D zostały nam tylko 34 dni , to
                                                    niewiele
                                                    a ja palcem nie kiwnęłam , powinnam poprać chociaż i poczekać na chłody żeby
                                                    prasnąć ale nie chce mi sie :-/
                                                    a w medi jeśli jest jakaś promocja to może i być warto , bo po normalnych cenach
                                                    mi by było szkoda wydawać 10 tys , tylko dowiedz sie tak porządnie żeby Cię
                                                    potem nie zaskoczyli rachunkiem
                                                    myślę że i te kozienice da się przeżyć , to tylko kilka dni
                                                  • kola-dka Re: sroda 21.07.10, 14:14
                                                    Ula, ja tez dziecia nie poprałam, ubranek wszystkich nie mam (mam za dużo body z
                                                    którkim rękawem), dla siebie nic do szpitala nie mam.
                                                    Ale mam imię- na 99% będzie Wiktor :)
                                                  • ursgmo Re: sroda 21.07.10, 14:42
                                                    mi się wydaje że ubranek mam w sam raz choć coś pewnie jeszcze dokupię ale na
                                                    samą myśl o praniu ( a raczej rozwieszaniu :-/) i prasowaniu tego wszystkiego
                                                    ogarnia mnie przerażenie , jak wytrzymać nad żelazkiem w ten upał ?? do szpitala
                                                    też nie kupiłam nic , szlafrok mi na nic , w życiu takiego ustrojstwa nie
                                                    nosiłam ale w sierpniu sweter nosić ??? nawet cienki ??? , to samo z koszulami i
                                                    kapciami , w lato chodzę na bosaka w zimę w crocsach z futerkiem , na co mi
                                                    kapcie ?? w koszulach też nie śpię tylko w luźnych t-shirtach i spodniach
                                                    piżamowych , na kilka dni zaopatrywać się w coś co już nigdy nie założe ??
                                                    no i cały czas nie wymyśliłam gdzie będę dziecko przewijać ??? mam za małą
                                                    łazienkę na dole żeby coś tam wstawić , na górę latać nie będę , na kanapie ??
                                                    jak długo uniknę "wypadku "? przecież nie położę przewijaka na stole w salonie ,
                                                    choć mam duży ponad 2 metrowy , ale jakoś tak mi to nie leży , wogóle w salonie
                                                    chciałam wstawić tylko kołyskę i nie robić dzieciowego barłogu .........
                                                    ech wcale mi sie nie chce myślęć o tym wszystkim , usiadłąm kupić te podkłady
                                                    itp i zamiast tego przeglądam materiały na zasłonki ekhem .... gwiazdkowe do
                                                    kuchni :-/
                                                  • ursgmo Re: sroda 21.07.10, 14:50
                                                    aaaaaaa Wiktor , ładnie :-D u nas wszyscy ciągle Michalina i Michalina , innej
                                                    opcji nie dopuszczają , a ja ......... ja nie wiem
                                                  • kola-dka Re: sroda 21.07.10, 18:20
                                                    my przewijak będziemy kłaśc na łóżku w naszej sypialni. Ale jeszcze nie wiem
                                                    gdzie ubranka Małego bedziemy trzymac. U Zuzi w plokoju nie ma miejsca, w naszej
                                                    szafie tez nie. Chyba kupię jakies pudełko w ikei, pod łóżeczko. Sama jeszcze
                                                    nie wiem.
                                                    Ciekawe co u Izy :) jak tam dają sobie radę z Maluchem :)
                                                  • smallcloud Re: sroda 21.07.10, 19:53
                                                    Czesc laski

                                                    Ja mam dzis gorszy dzien.
                                                    Znow zaczal sie upal znow glowa boli znow mi sie nic nie chce ;-/
                                                    Jakies paranoje mam ze kluska niemrawa i ze urodzi sie chora (na sierpniowkach
                                                    urodzila sie dziewczynka z zd) no generalnie jest do doopy.
                                                    jestem wielka sapiaca i nie jestem w stanie nic kolo siebie zrobic :(

                                                    Ide jutro do gin i znow bede jak ta kretynka klocic sie z Pietraszkiem aby dal
                                                    skierowanie na usg - ona uwaza ze to szkodzi dziecku i cytuje "po co je
                                                    stresowac.."
                                                    Kasia ja sprobuje z ta "satysfakcja klienta" ale poki co sprobuje miec tez
                                                    skierowanie.

                                                    Zastanawiam sie tylko kiedy isc na usg aby mniej wiecej waga byla miarodajna.
                                                    Tzn zebym wiedziala ze kluska przybierze taka czy inna wage.

                                                    Ula - na drugi raz prosze brac ladowarke bo ja tu odchodzilam od zmysłów co sie
                                                    z Toba dzieje!!!!
                                                  • ursgmo Re: sroda 22.07.10, 09:08
                                                    Marta Kluska jest na takim etapie że jest już całkowicie jak noworodek , a te
                                                    bywa ;-) że przesypiają większość dnia , moja też nie jest jakaś mega
                                                    ruchliwa , ale jak trącić zawsze się odezwie ,więc zapewne posypia sobie
                                                    a co do zd , dziewczyna z sierpniówek nie wiedziała że urodzi chore dziecko ?
                                                    zapewne były jakieś przesłanki bo baaaardzo rzadko się zdarza żeby serduszko u
                                                    tych dzieci było zdrowe a więc i na usg przepływy musiały być kiepskie czyli tzw
                                                    fala wsteczna , no chyba ze jej nie robiono , moja lekarka twierdzi że nawet
                                                    częściej niż po fałdzie karkowym rozpoznaje się wady właśnie przez serce i tę
                                                    falę , krótką kość udową itd
                                                    poza tym jak byś przeanalizowała wcześniejsze posty takiej osoby , nawet jak
                                                    napisze że ciąża ogólnie była ok, to wychodzi że nie do końca tak było !
                                                    a na usg spoko możesz iść już , możesz nie doczekać tego za tydzień czy dwa i
                                                    małą Ci zważą na prawdziwej wadze :-D po usg wystarczy dodać ok 150 g za każdy
                                                    następny zakończony tydzień , choć pomyłki bywają spore i waga może się sporo
                                                    różnić ;-)

                                                    a z ciekawości dzieciaczki Wasze są do dołu główką ? u mnie mała nie , leży
                                                    poprzecznie , niby ma czas ale ponoć większość dzieci obraca się jednak do końca
                                                    32 tyg który dziś mi się kończy :-/ ma miesiąc jeszcze niby ale jak sie nie
                                                    obróci to będę miała dylemat czekać dalej czy dać sobie zrobić cc :-(
                                                    ciekawa jestem co u Izy , jak daje radę z małym , postów o tym, jak do cholery
                                                    tę pieluchę założyć nie widziałam więc wnioskuję że już obraca małym spokojnie w
                                                    każdą stronę :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Czwartek 15.07.10, 11:07
                                                    No tak jakoś mi umkneło ;p

                                                    Termin OM mam na 5.08.2010 z USG 1.08.2010, a opcjonalnie lekarz
                                                    naznaczyła mi cc na 30.07.2010, co mi odpowiada bo to piątek bedzie,
                                                    niebęde Barusia w domu wróci dopiero w niedziele a w poniedziałek
                                                    razem odbiorą nas ze szpitala, bo mam nadzieje że wszystko bedzie ok
                                                    i w pn. nas wypiszą.
                                                    Mam nadzieje że mały nie zrobi nam figla i nie zacznie się pchać na
                                                    świat wcześniej, niemamy jeszcze zprecyzowanych imion,
                                                    niepoprasowałam wszystkiego, chociaż mimo upałów dzielnie nad tym
                                                    pracuje :)mąż je poszukał elementów komody które trzeba dokręcić
                                                    żeby przewijak zrobić, niemam tegoczegoś co się kładie na komodę a
                                                    na to coś dzieciątko, zastanawiam się czy skręcać łóżeczko Bartka w
                                                    łózeczko dzidziulkowe jak mam mieć kołyskę na początek, której
                                                    zresztą nie mam bo śpi w niej inne dzieciątko i dadzą ją w ostatniej
                                                    chwili, zresztą mam bałagan i wolała by mąż uporał się z nim zanim
                                                    zawiezie mnie do szpitala, bo potem wole żeby był zemną dużo czasu w
                                                    szpitalu i tam mi pomagał, ach i jeszcze wanienkę i parasolke musimy
                                                    odnaleść i odebrać stojak pod waniekę,
                                                    I zakończyć użądzać sypialnie po remoncie, chociaż do tej pory nie
                                                    ma dywanika na którym mi zależy i dlatego firanek nie powiesiłąm i
                                                    narzuty nieużywam, ach i zamówić łóżko dla Bartka, chociaż dobrze
                                                    żemamy już nowe zmiany pościeli dla niego, oraz koudre i poduchę
                                                    uhhh... listę rzeczy ważnych zrobiłam :))
                                                  • 3_asia Re: Czwartek 22.07.10, 10:52
                                                    a ja wczoraj byłam na usg i mała w 35 tyg. osiągnęła wagę 2600 do tego odwróciła
                                                    się już do porodu. od wczoraj też wzięłam się za pranie , bo na weekend
                                                    zapowiadają ochłodzenie to akurat poprasuję (jak ja nie cierpię prasować)muszę
                                                    korzystać, że teście zabrali moją córcię na wczasy i zrobić jak najwięcej by po
                                                    jej powrocie mieć przed porodem czas tylko dla niej.
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 22.07.10, 12:47
                                                    delikatna wagowo kobietka Asiu ;-) no ale Twoja ma czas, mam nadzieję że moja
                                                    trońkę więcej będzie ważyć, na 2,5 kg ponoć ordynator neonantolog będzie się
                                                    krzywił jak mi będą wywoływać po 36 tyg , ciągle boję się że coś mi zrobi
                                                    niespodziankę i cały misterny plan opieki nad starszymi szlag trafi jak polecę z
                                                    tym porodem na czas szkoły , choć początkowo mówiono że niech ma te 2,5 to już
                                                    można .......
                                                    też usłyszałam o tym ochłodzeniu i zastanawiałam się czy by nie skorzystać , ale
                                                    dziś mam stopy jak baloniki obrzęknięte i albo je moczę w wodzie zimnej albo
                                                    trzymam wysoko i leżakuję , żeby wstawić pranie musiałabym krążyć góra dół i to
                                                    co mi zeszło znów bym miała :-/ a no i filtr przedpralkowy nie zmieniony a już
                                                    mu się stanowczo należy , jak akurat trafi że woda będzie żółtawa jak to się
                                                    czasami zdarza ubranka mi jeszcze pożółkną i będę musiałą prać jeszcze raz , mąż
                                                    wcześniej niż w sobotę nowego nie kupi więc chyba będzie lepiej jak jednak poczekam
                                                    jeszcze będzie chyba jakie ochłodzenie ?? zresztą mama ofiarowywała się że może
                                                    mi poprasować , może nie będę taka hoho i jednak skorzystam ..............
                                                  • kola-dka Re: Czwartek 22.07.10, 14:53
                                                    Hej kobity, u mnie dziś nie najlepiej- małą się strułą chyba skórką od pomidora
                                                    i w nocy wymiotowała. NA szczescie od rana jest ok, nawet do przedszkola poszla.
                                                    Rano po 7 byłam w szpitalu Medicover zeby nagrac sobie płytkę 4D. Mały tak się
                                                    ustawił, tyłem i jeszcze twarz zasłaniał. Pietrasik tak mi mocno tą głowicą
                                                    naciskał, potem rękoma, az wyłam z bólu. Efekt to 30 sekund na którym twarz
                                                    widac. Teraz sie martwie, czy nic małemu nie zrobiliśmy :( Normalnie laski
                                                    czułam główkę pod ręką- musiałam doktorowi pomagac i też czasem naciskałam
                                                    podbrzusze. Teraz mi smutno, nie było warto tak małego męczyc :/
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 22.07.10, 15:14
                                                    uch biedna mała ,mnie takie doświadczenie nauczyło na całe życie sparzać
                                                    pomidory , innego już nie zjem , mój mąz który kiedyś się krzywił też miał
                                                    zarwaną nockę przez pomidora i straszne zarzynanie żołądka , teraz też już
                                                    tylko sparzane je , polecam ! na smaku nic nie ujmuje
                                                    Kasiu małemu na pewno nic nie jest , nie martw się !
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Czwartek 22.07.10, 15:42
                                                    Witajcie :)
                                                    Ula dobrze że wszystko ok z tobą, chociaż bardziej myślała że gdzieś
                                                    wyjechałąś :)

                                                    Ja wczoraj byłam na ostatniej wizycie, mój mały waży 3200 wg aparatu
                                                    zobaczymy jaka pomyłka będzie. Barutuś miał ważyć ok4kg urodził się
                                                    3060, fakt długi był i stąd ta pomyłka w wiliczeniach pewnie.
                                                    Ja możliwe że za tydzień będe tuliła mojego szkraba, w środę idę do
                                                    szpitala więc czwartek najpóżniej piątek zobaczymy się wzajemnie. No
                                                    chyba że coś będzie się dziać, bo ciśnienie mam obserwować bo za
                                                    wysokie mi wyszło noimoje opóchlizny przeraziły panią doktor

                                                    Kasiu mam rozumieć że główkę ma na górze? Ja doskonale czuje pupinę
                                                    małego a że nie wiem kiedy się odkręcił więc możliwe że wcześniej
                                                    główkę gniotłam, więc mały napewno dobrze się miewa :)

                                                    Marta ciekawa jestem czy mnie wyprzedzisz? Bo tydzień różnicy to
                                                    niewiele, zwłaszcza że ostatnią miesiączke miałyśmy dokładnie tego
                                                    samego dnia.

                                                    Mój mąż z okazji że od środy nie ma u nas wody, we wtorek zalał
                                                    mieszkanie, tak nabierał wodę do brodzika, uszkodził się zasilacz do
                                                    komputera, w dużym pokoju wodę po kostki miałam, do tego w kuchni i
                                                    przedpokoju. Dziwie się że z nerwów i nadmiaru wysiłku przy
                                                    zbieraniu wody nie urodziłam. Obawiam się że panele w pokoju będą do
                                                    wymiany, chyba że ten upał wysuszy, tylko niewiem czy pleśni pod
                                                    spodem się nie zacznie robić. Dywan niedawno prany idzie do prania
                                                    bo dziwnie śmierdzi. Wdodatku wody nadal brak więc stosy ręczników i
                                                    prześcieradeł czeka do prania bo wszystkim czym się dało zbieraliśmy
                                                    wodę. Bałam się co będzie u sąsiadów naszczęście wyszłą u nich mała
                                                    plamka w rogu pokoju tam gdzie rury cieplne są, tak był wczoraj rano
                                                    i wieczorem nawet zaczeło wysychać zastanawiam się czy może zrobić
                                                    się gorzej czy będzie już dobrze.
                                                  • ursgmo Re: Czwartek 22.07.10, 16:23
                                                    Aga będziemy trzymać kciuki !!! fajnie że to już tak niedaleko , ależ zleciało ,
                                                    nie ? jakbyśmy wczoraj robiły testy ciążowe a tu już maluszki przychodzą na
                                                    świat :-)
                                                    opuchliznę mam i ja ale tylko na stopach , po nocy schodzi ale momentalnie
                                                    wychodzi jak łaże lub choćby siedzę , jak stoję to mnie pieką :-( a i jedna noga
                                                    jest bardziej opuchnięta niż druga ??? ...........
                                                    o Twoim braku wody słyszałam w tv , kiepski moment na to , naprawdę

                                                    właśnie pokazują mapę pogody , ufffff jak cudnie , ma być chłodno na weekend i
                                                    początek tygodnia też lżejszy , może wreszcie pozałatwiam to co mi zostało ,
                                                    wózek , kołyskę
                                                    wózek już na 99 % wiem tylko ostatecznie chcę to zobaczyć w całości i w wybranym
                                                    kolorze a łatwe to nie jest :-/ to samo z kołyską , tylko ta tapicerka mi
                                                    została i mogę zamawiać , reszta to pikuś i drobiazgi ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Czwartek 22.07.10, 16:36
                                                    Ula mi taopuchlizna nie schodzi jest duża lub bardzo duża, nawet
                                                    zginanie palców u rak sprawia ból

                                                    Ula ja tak szybko gotowe miałam bo za dużo zakupów nie musiałam
                                                    robić bo większośc miałam po Bartku na szczęście, moja kołyska w
                                                    poniedziałek lub wtorek przyjedzie.

                                                    Ach większość zakupów z /ikei do sypialni wczoraj pojechaliśmy oddać
                                                    bo stwierdziłam że niepasują, naszczęście wczoraj kupiliśmy inne
                                                    rzeczy i one już pasują. Najgorsze że niemogę zamówić łóżka dla
                                                    Bartka bo drugi tydziń nik tam nie odbiera a nie mają nagrane że są
                                                    na urlopie i ew do kiedy
                                                  • kola-dka Re: Czwartek 22.07.10, 21:48
                                                    Żaba, właśnie też widziałam info o braku wody u Was :/ podobno juz niedlugo ma
                                                    sie pojawic.
                                                    Moj mlody jest glową w dół, przed chwilą oglądałam to nagranie 4D, na ktorym
                                                    prawie nic nie widac i nie jestem pewna, ale wydaje mi się ze chłopak ma
                                                    pepowinę wokół szyi :( Niby wiem, ze to nic takiego, ale jakoś spanikowałam :(
                                                  • smallcloud piatek 23.07.10, 08:01

                                                    Spac nei moge bo upal ;/

                                                    Bylam wczoraj u gina. Z dobrych wiesci: paciorkowca nei zanotowano, wyniki badan
                                                    w normie, szyjka skrocona miekka, wizjerek na jeden palec :D

                                                    Dostalam skierowanie na wzw, kile i usg. Cisnienie wciaz za wysokie, dostalam
                                                    dopegyt do lykania.

                                                    Ciezko mi spac boli mnie kregoslup, waze 77 kilo :(

                                                    Aga - mozemy zawody sobie porobic ktora sie pierwsza rozpakuje :D
                                                    Na inflanckiej otworzyli sale porodowe, gorzej z poporodowymi, wciaz babki leza
                                                    po 6 sztuk.

                                                    Ula - wlasnie nie wiem jak wyniki badan tej dziewcznyny co urodzila coreczke z
                                                    zd, moze wiedziala? Nie wiem ale take historie przypominaja mi o tym ze wszystko
                                                    jest mozliwe :(

                                                    Kasia jak Zuza? Ty przesan wkrecac sobie ze maly jest owiniety pepowina!!

                                                    Moja kluska glowka w dole. Wiazadla mnie nieziemsko bola i czasem mnie taki prad
                                                    przeszyje ze zginam sie w pol :(
                                                  • kola-dka Re: piatek 23.07.10, 08:51
                                                    Hej dziewuszki :) Ja tez spac nie mogłam od bladego switu. Młody ciśnie mnie w
                                                    watrobę i przeponę, czuje sie czasem jakbym lezała pod olbrzymim ciężarem.
                                                    Martusia, Zuza nie wymiotuje :) Chyba wyhaftowała w czwartek w nocy wszystkie
                                                    skórki od pomidora. Dzisiaj radosna poszla do przedszkola.

                                                    Zaraz dzwonie do Adamowicza z MAdalinskiego. Jesli nie wcisnie mnie dzisiaj na
                                                    wizyte to mam w doopie jego obrazanie się. Nie zrezygnuję z 2 tygodni na
                                                    Mazurach tylko po to zeby pan doktor co tydzien na mnie zarabial.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piatek 23.07.10, 08:52
                                                    Marta ja trzeci dzień wstaje razem z mężem o 5 i już potem spać nie
                                                    mogę

                                                    Marta to masz szanse "wygrać" bo u mnie opuszek tylko był w środę
                                                    Z tego co pamiętam to startowałaś z 60 kg? Ja osiągnełam 90kg!!! Mam
                                                    nadzeie że to przez te opuchnięcie tyle wskazało :(

                                                    Umnie więzadłą napewno bardzo rozluźnione, czuje najbardziej w
                                                    kolanie które 2 razy miałąm uszkodzone, chociaż nóg złączyć nie mogę
                                                    bo czuje jakby ktoś mi włożył jakieś kleszcze i rozszeżał, przy B
                                                    tak nie czułam

                                                    Kasia a co lekarz mówił jak oglądał?

                                                    Zaraz tata przywozi mi Bartka i jadę z nim do Kajetan

                                                    Miłego dnia
                                                  • smallcloud Re: piatek 23.07.10, 09:10
                                                    Kasia - dokladnie tak! Twardo trzeba to ty mu placisz nie on tobie!
                                                    Dobrze ze z Zuza juz git malina :)

                                                    Aga z tym wizjerkiem to pochodzic mozna. Mozna ponoc przechodzic (tfu tfu) nawet :)

                                                    Zastanawiam sie gdzie kupic te liscie malin?
                                                  • kola-dka Re: piatek 23.07.10, 09:12
                                                    Żaba, lekarz nic nie mówił, mam wrazenie ze się bardzo spieszył i zalezało mu na
                                                    tym zeby nagrac jak najlepszy film :/
                                                    Czy "zwykle" usg tez pokazałoby pępowinę wokół szyi?
                                                  • kola-dka Re: piatek 23.07.10, 09:32
                                                    Rozmawiałam z Adamowiczem, mam byc koło 15 w jego gabinecie na Sadybie. Plus-
                                                    wizyta bedzie kosztowąła mnie 150 a nie 200, jak w przychodni do ktorej chodze
                                                    do niego.
                                                  • ursgmo Re: piatek 23.07.10, 14:48
                                                    uffffffffffffffff
                                                    powróciłam do domu , co za qurewski upał
                                                    wyskoczyliśmy z samego ranka do hurtowni z wózkami , zmobiliozwała nas myśl że
                                                    od jutra za 30 dni mam te wywołanie a wózka nadal brak a w międzyczasie jeszcze
                                                    mamy nadzieję wyskoczyć na mazury więc czas najwyższy sprawę dograć
                                                    wóz został zamówiony :-D bardzo mi się podoba nie jest z tych gigantycznych ale
                                                    wg forów starcza do 6 miesięcy , spoko więcej mi nie trzeba , gondolka granatowa
                                                    www.swiatwozkow.pl/popup_image.php?pID=4058&osCsid=ec4955f9d3ca436bdcbc2af2f8d6f0a6
                                                    [img]https://1.1.1.1/bmi/www.swiatwozkow.pl/images/navetta_zaffiro.jpg[/img]
                                                    [img]https://1.1.1.4/bmi/www.swiatwozkow.home.pl/images/navetta_1.jpg[/img]
                                                    bardzo ładnie wykonana całość lekkuchna z aluminium 11 kg raptem :-D teraz
                                                    dumam nad kolorem parasolki żeby jakoś ożywić całość póki będzie ciepło ;-) może
                                                    żółty ale taki light ????
                                                  • emily_valentine Re: piatek 23.07.10, 14:52
                                                    uff, przeczytałam wszystko co napisałyście. Aleście się rozpisały, zamiast
                                                    na wakacjach gdzieś przebywać ;-)
                                                    U nas prawie wszystko w porządku. Ula, przewijanie Młodego to pikuś,
                                                    chociaż już kilka razy posikał mi się na przewijaku :-D Najgorzej idzie z
                                                    karmieniem. Po mojej laktacji nie ma nawet śladu, chociaż mąż wybulił kupę
                                                    kasy na laktator elektroniczny medeli i udało mi się za pierwszym razem
                                                    ściągnąć nawet 10 ml, to potem już tylko po kilka kropel. Wkurzyłam się i
                                                    już nie próbuję nic odciągać. Żal mi tylko wydanej forsy na ten sprzęt i
                                                    na wit K+D, bo myślałam, że jednak uda się pokarmić cyckiem. Ale kilka
                                                    pierwszych dni coś tam ode mnie wyciamkał, bo kupki robił takie jak w
                                                    książce piszą, że po KP powinny być :-D Więc mam tę odrobinę satysfakcji,
                                                    że chociaż trochę siary i mleczka possał od mamusi. Ale niestety trzeba go
                                                    było dokarmiać mm i się dziecko oduczyło ssać cyca, tym bardziej, że
                                                    pokarm zanikał. Teraz jedziemy na Bebilonie HA1, ale Młody ma po nim
                                                    straszne gazy. Tak się pręży i tak pryka jak stary narmalnie. I nie wiem
                                                    jak go dopajać wodą. Możecie mi coś o tym napisać? Bo daję mu tylko
                                                    mieszankę i się boję, że przekarmniony będzie. Poza tym mamy już za sobą
                                                    jedną małą chorobę, bo się oczko paprało Młodemu. Ale przemywałam je solą
                                                    fizjologiczną i po 2 dniach już było ok. W poniedziałek byliśmy na wizycie
                                                    u pani doktorowej w szpitalu i Młody przybrał 200 gram od wyjścia ze
                                                    szpitala. W ogóle to waży sporo i kregosłup mi siada od noszenia go. A
                                                    najcięższą ma głowę. I kurde pospać nie daje, a ja ledwo żyję. Na dodatek
                                                    jestem SAMA od wtorku, bo mąż znowu do szpitala trafił, tym razem na
                                                    badanie i wyjdzie dopiero w poniedziałek. Więc zasuwam przy Młodym jak
                                                    Matka Polka, a raczej robocop. Przedwczoraj nawet sama go wykąpałam :-) I
                                                    z moich planów, żeby go codziennie kąpać, zwłaszcza że są upały też nici,
                                                    bo Młody tak się drze, że kąpię go co 2-3 dni, a i to ze strachem. Poza
                                                    tym prawie codziennie mamy jakieś odwiedziny i już mam dosyć. Czekam na
                                                    męża, będzie go to sporo kosztowało, że w trakcie urlopu kiedy miał się
                                                    zajmować Młodym, to do szpitala na tydzień sobie poszedł :>
                                                    Na temat wyprawki też się mogę wypowiedzieć, że kilka rzeczy kupiłam
                                                    zupełnie niepotrzebnie, zwłaszcza do pielęgnacji. Dziewczyny co będą mieć
                                                    cc, kupcie sobie jednak ten octenisept, bo nie tylko do pępka się Wam
                                                    przyda, ale i do pielęgnacji rany po cięciu, bo trzeba ją kilka razy
                                                    dziennie przemywać. I duuuuuużo gazików jałowych, bo idą jak woda. W ogóle
                                                    jestem przerażona, jak szybko schodzą pieluchy, chusteczki, mieszanka itd.
                                                    Co do pieluch, to jestem trochę rozczarowana tymi pampersami premium care,
                                                    bo Młody już kilka razy posikał się bokiem. W szpitalu mieli pieluchy
                                                    fixis i te były ok. Chusteczki też mieli tej firmy, a ja wcześniej sobie
                                                    kupiłam jedną paczkę. Są b. fajne, bo duże, dobrze nasączone i ładnie
                                                    pachną. Natomiast pampers sensitive śmierdzą okropnie, jakimś octem czy
                                                    coś. I linomag też jest lepszy niż alantan, lepiej się wyciska z tubki i
                                                    lepiej smaruje. Dobry zakup to podkłady na przewijak Fixis. Bez nich
                                                    misiałabym zmieniać pokrowiec na przewijak codziennie. Bo nie dość, że
                                                    Młody sika, to i ulewać też lubi. A tak w ogóle to już mam wszystko
                                                    utytłane od tego ulewania. Począwszy ode mnie i moich ubrań, po poduszki
                                                    na kanapie i ścianę w kuchni. Moje 15 pieluch tetrowych prawie starcza,
                                                    żeby je uprać co drugi dzień.
                                                    A tak w ogóle, to jutro Młody skończy już 2 tygodnie. Ale ten czas leci! A
                                                    ja się cieszę, że odzyskałam władzę nam moim ciałem. Nareszcie mogłam
                                                    sobie sama obciąć paznokcie u nóg :-D I śpi się duuużo lepiej, chociaż
                                                    jakieś opory wewnętrzne nieświadome mam jeszcze, bo na brzuchu jeszcze się
                                                    nie wysypiam jak kiedyś ;-)
                                                    No, to się rozpiałam, Młody drzemie więc jest kiedy ;-)
                                                  • ursgmo Re: piatek 23.07.10, 15:46
                                                    Iza fajnie że się odezwałaś :-D
                                                    chłopcy zawsze sikają na przewijaku :-D , dziewuszki rzadziej
                                                    co do kąpieli się nie martw , zdecydowanie zdrowiej jest kąpać co 2 dni niż
                                                    codziennie , ja nawet nie mam zamiaru codziennie , moja pediatra znajoma mówi że
                                                    codzienna kąpiel wcale nie jest potrzebna i zdrowa dla skóry , możesz tylko np
                                                    przetrzeć pocące się miejsca i buzię na przewijaku i już ,dobrze też obmyć samo
                                                    pupsko pod kranem ale niekoniecznie wieczorem jak już padasz , byle kiedy
                                                    co do sikania bokiem , to też urok chłopców , może za luźno zapinasz pieluchę na
                                                    brzuszku ??
                                                    nie martw się , pieluchy z czasem będą szły wolniej , pierwszy miesiąc - dwa idą
                                                    najbardziej , potem będzie mniej
                                                    z chusteczek b. ładnie pachną dzidziuś cleanic niebieskie i są dobre , wypróbuj
                                                    , sensitive te co miałam ( wypróbowywałam sobie bo ja i tak zawsze mam w domu i
                                                    w toalecie i kurze nimi wycieram :P więc kupowałam jak leci wszystkie marki
                                                    żeby powąchać ) nie pachniały , ale jest upał i zaśmiardają sie poprostu ,
                                                    huggies pure też ładnie pachną
                                                    Iza to co masz utytłane od ulewania szybko pierz bo to potrafi wyżreć ciucha ,
                                                    głównie mamy :> bo na dziecięcych jasnych zostawia żółtawe plamy
                                                    co do dopajania to dawaj wodę między posiłkami przy karmieniu mieszanką jest
                                                    wskazane , możesz też raz czy dwa razy dziennie herbatkę koperkową np. plantex
                                                    co do odwiedzin ..... ja poprostu zawsze warczałam jak ktoś przyszedł a miałam
                                                    dość , szybko sobie szli i tłumaczyli hormonami , nikt się nie obrażał :-D
                                                    zresztą największy wpychacz to teściowa a ją już sobie wychowałam ostatnio , z
                                                    daleka widzę codziennie ale mojej posesji progu nie przekracza :P
                                                  • smallcloud Re: piatek 23.07.10, 19:57
                                                    hej Iza - fajnie ze wpadłas :)
                                                    To co czytam o maluchu to choc jestem nowicjuszka, nihil novi - w sensie ze
                                                    calkiem normalny stan :)
                                                    Jestem przekonana ze niedlugo wszytko bedziesz robila z palcem w nosie :)
                                                    Bedzie dobrze, taki okres malucha.

                                                    Kasia - jak wizyta u Adamowicza?
                                                    On ma usg? Mogl ta pepowine podejrzec?

                                                    Ula - ja jezdzilam tym wozkiem po sklepie i mnie osobiscie przeszkadzaly te
                                                    raczki jak u kolarki. No ale jestem przekonana ze Ty pod siebie go przetestowalas :)

                                                    Aga - ja startowalam z waga 53-55 wiec te moje ponad 20 kilo bola mnie :(( Nawet
                                                    jesli do siebie dojde to obawiam sie o stan skory ;-/

                                                    Mnie dzis moja cora maltretuje i cwiczy kopniaki wymachy i inne. Jak mi czasem
                                                    przyladuje z kolanka to mi sie ciemno przed oczami robi,. Bola mnei tez wiezadla
                                                    czasem musze az przysiasc bo mam wrazenie ze cos sie wkreca mi w cialo, w pachiwny.

                                                    mogloby cos spasc bo duchota straszna. Bola mnei biodra od lezenia na boku,
                                                    szyja tez mnei boli. Eh
                                                  • emily_valentine Re: piatek 23.07.10, 21:32
                                                    hehe, Marta, pożyjemy zobaczymy - już niedługo ;-) sama się przekonasz, że
                                                    dziecko Cię zaskoczy jeszcze niejeden raz ;-)
                                                    A my właśnie wykąpalismy Młodego i obyło się bez sensacji. Jakiś senny ten
                                                    mój dzieć był i chyba z zaskoczenia go wzięliśmy :-D Mąż na szczęście
                                                    przyjechał na kilka godzin do domu ze szpitala i się trochę
                                                    pointegrowaliśmy razem :-)
                                                    Zapomniałam wcześniej dopisać, że moje dziecko bardzo lubi jeść
                                                    skarpetki :-D Bo zamiast rękawiczek nosi skarpety i je sobie ciamka ;-)
                                                    Niestety rękawiczki to chyba jakiś sadysta wymyślił, żeby torturować
                                                    rodziców. Tak spada to dziadostwo, że gdybym chciała policzyć, to chyba ze
                                                    100 razy wciągaliśmy mu je w ciągu dnia. A niestety trzeba ich używać, bo
                                                    Młody ma takie pazury, że szok i tak się drapie po twarzy, że nie wiem czy
                                                    to oczko to sobie sam nie zadrapał właśnie. Więc najlepsze są skarpety,
                                                    przynajmniej nie spadają ;-) Gorzej, że się ręce kiszą, bo młodemu skóra
                                                    schodzi z rąk i z nóg i w tych skarpetach kluski mu się robią z naskórka.
                                                    Ale jutro mija 2 tygodnie i już nareszcie będzie można obciąć pazury i
                                                    powietrzyć ręce. O, taka moja wieczorno-kąpielowa uwaga ;-)
                                                  • ursgmo Re: piatek 24.07.10, 09:08
                                                    Iza podziwiam że wytrwałaś dwa tygodnie z tymi pazurami , ja obcinałam od razu w
                                                    szpitalu ;-) myk myk i było po fakcie :-D czemu kazali Ci czekać aż dwa tygodnie
                                                    ? bo szczerze powiem nie spotkałam się z tym , raczej szkoda tej skóry żeby się
                                                    jakieś zakażenie nie przyplątało niż jakieś niebezpieczeństwo miałoby wyniknąć z
                                                    tego obcięcia ............ wiem że są szkoły pediatrów którzy tak zalecają ale
                                                    uzasadnienia to ponoć żadnego nie ma
                                                    pazurki cienkie jak papier ale na śpiąco bez problemu można obciąć i nie uszkodzić

                                                    Marta tamten stelaż to akurat nie dla mnie , my zamówiliśmy ten :
                                                    www.swiatwozkow.pl/product_info.php?products_id=589
                                                    kiedyś był taki cudny wózek spacerowy atlantic i to jest podstawa taka jak była
                                                    do niego , w sklepie mówili że do dziś ludzie którzy mieli małe dzieci te kilka
                                                    lat temu z sentymentem wspominają tamten wózek , a używane na allegro zawsze idą
                                                    a i Marta nie martw się już niedługo wszelkie bóle odejdą jak ręką odjął ;-)
                                                    mnie nic nie boli ale leniwa jestem jak cholera , moja kuchnia woła o pomstę do
                                                    nieba :> reszta domu też :P
                                                  • ursgmo sobota 24.07.10, 09:38
                                                    coś się zbiera na padanie ,no nareszcie , w nocy miało padać i dupa
                                                    nad ranem obudził mnie kogut , skurkowany zaczyna drzeć jałopę jak tylko zacznie
                                                    świtać i tak co dwie minuty , normalnie błagałam męża żeby wziął wiatrówkę i
                                                    odstrzelił tego ptaka :> u drugich sąsiadów też kogut jest ale kulturalny
                                                    zapieje kilka razy i starczy
                                                    wogóle miałam dziś okropne sny , pewnie przez to że po tym jak Iza pisała o
                                                    odwiedzających ją gościach wieczorem z mężem sobie pogadaliśmy jak to było jak
                                                    moje dzieci były małe i do nas się złazili , no i masz ....... śniła mi się
                                                    wizyta teściowej :P
                                                    no mówię Wam jakby to było wczoraj !! koszmar
                                                    moja teściowa na dwóch wizytach u noworodków zachowywała się kropka w kropkę tak
                                                    samo !!! przychodziła i tylko robiła taki mało zainteresowany rzut okiem w
                                                    łóżeczko , no ale kiedy dziecko zaczynało płakać ( no bo wiecie dzieci płaczą ,
                                                    prawda ??? to normalne , nie ??) rozkręcała się , robiła minę
                                                    przerażonej/zatroskanej babci i mówiła : "ojojoj a co się dziecku dzieje "
                                                    oczywiście miała na myśli że na pewno jest a) chore b) nieumiejętnie się nim
                                                    zajmują c)robią inną bliżej nieokreśloną krzywdę bo przeciez dzieci nigdy NIE
                                                    PŁACZĄ
                                                    :> nosz wrrrr i potem następował potok stwierdzeń że na pewno nie mam
                                                    pokarmu i dziecko głodne ( a ona to miała pokarm jak śmietanę nożem można było
                                                    kroić ) , potok pytań czy dziecko co nie boli etc
                                                    finał - dziecko drze sie coraz bardziej - wiadomo młody człek kompatybilny z
                                                    matką jak ona podqurwiona to ono też a mnie takie gadki wkurzają na maksa - i
                                                    tak wyglądają wizyty mojej teściowej :-D już się na to cieszę :-D
                                                    czy ktoś wie dlaczego torby do wózków są takie drogie ?? nie spytałam w sklepie
                                                    bo zapomniałam i w necie patrzę , ta od kpl ponad 200 :-/ żeby to był jakiś
                                                    kuferek to jeszcze ale to miękka zwykła torba
                                                    -
                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • emily_valentine Re: sobota 24.07.10, 11:20
                                                    Marta, sama nie wiem co lepsze, a może gorsze - chodzić w ciąży czy już
                                                    mieć wyjącego malucha u boku. Ale chyba z dwojga "złego" lepiej już być
                                                    po. Wygodniej jest ;-) Boszzz, jak ja się cieszę, że mam już to za sobą.
                                                    Dzisiaj Młody skończył już 2 tygodnie, a mnie się wydaje, że poród był
                                                    wieki temu =O
                                                    Ula, u nas trochę podobnie. Teściowie mało co jajka nie zniosą, dzwonią,
                                                    dopytują, a teść zadaje idiotyczne pytania. W szpitalu mnie męczył o
                                                    karmienie i inne duperele, a w domu co zajrzy do wózka, bo Młody przy
                                                    gościach leży w wózeczku w salonie, to się pyta, dlaczego dziecko nie
                                                    oddycha, wpatruje się w niego, a za chwilę jak się Młody rozkręci, to z
                                                    kolei pytania, dlaczego tak szybko oddycha. I tak w kółko i na okrągło :-/
                                                    Dobry z niego człowiek, ale starsznie męczący :-P Mój brat też co chwila
                                                    dzwoni i się dopytuje. A właśnie wtedy jak ktoś dzwoni, to ja jestem
                                                    akurat zajęta albo chciałabym się zdrzemnąć. Mam nadzieję, że to się
                                                    niedługo uspokoi.
                                                    A dzisiaj mam kijowy dzień i jestem wqurwiona na maksa :-/ Młody w nocy
                                                    tak mi 2 razy ulał, że szok. A na dodatek nie wiem co mi do łba strzeliło,
                                                    żeby usiąść z nim do odbijania na fotelu gabinetowym. Jak se beknął i
                                                    chlusnął, to cały fotel miałam zalany. I zamiast iść spać, to o pierwszej
                                                    w nocy czyściłam fotel i podłogę. Mam nadzieję, że mi się nigdzie w
                                                    zakamarkach nie zaśmierdnie to mleko, na szczęście fotel jest skórzany.
                                                    Drugi raz chlusnął w kuchni na ścianę, ale to już pikuś, bo łatwo zetrzeć.
                                                    No i oczywiście na moją czystą koszulę nocną i musiałam się przebierać. A
                                                    dzisiaj zrobiłam pranie, bo mnie Ula nastraszyłaś, że ta mieszanka ciężko
                                                    się spiera i kurde faktycznie na poduszce został ślad. Da się to czymś
                                                    wyczyścić? Już się martwię co z ubraniami, bo też leżały trochę w koszu do
                                                    prania i jak będą plamy, to sie zeźlę. Na dodatek pralka mi wkręciła
                                                    stanik i się zniszczył razem z woreczkiem do prania. Nowa sukienka mi
                                                    farbuje na różowo, dobrze że ją najpierw sprawdziłam przed praniem, ale
                                                    ocet nic nie dał. Dzień się rozpoczął do doopy :-/
                                                  • ursgmo Re: sobota 24.07.10, 13:28
                                                    Iza trzeba by poszukać czym to mleko schodzi , ja miałam kiedyś kilka fajnych
                                                    bluzek załatwionych przez małego :-/ nigdy ich już nie założyłam bo zostały
                                                    mleczne zacieki , no ale może teraz proszki są lepsze ? albo może jest na to
                                                    jakiś sposób ? popatrzę
                                                    kup kilka t-shirtów takich z niższej półki do chodzenia po domu , jak się
                                                    poplamią to pies je trącał , ja kupiłam białe , jak mi z cycków będzie ciekło
                                                    przynajmniej nie będzie specjalnie widać :P

                                                    wiecie co mi się wydaje że lepiej mieć dziecko przy sobie niż w ciąży chodzić
                                                    tylko żeby ten czas tak nie zakrupczał i dało się tym malcem nacieszyć bo ja to
                                                    już więcej dzieci mieć nie będę
                                                    ciąży mam dość, schylić się porządnie nie można , czasami nie wiem co zjeść
                                                    żeby uzyskać komfort w japie ,z piciem to samo , no i te samopoczucie : niby nic
                                                    mi nie dolega ale taka jestem wymemłana i bez jaja , drobiazgi stają się ponad
                                                    moje siły , dziś pospałam do 7.30 bo budzik mąż przyklapnął, i o 10 znów
                                                    uderzyłam w drzemkę , do czego to podobne ?
                                                    teraz też mnie muli , kawy bym się napiła ale wczoraj na wieczór lutnęłam sobie
                                                    kawe i myślałam że albo zejdę albo pójdę rodzić w nocy , czułam kołatanie serca
                                                    i taki ogólny mega niepokój , nie mogłam sobie dać z tym rady , no doopa :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sobota 25.07.10, 10:43
                                                    Iza dobrze że przy tym wszystkim poczucie chumoru Cię nieopuszcza :)
                                                    To ulewanie mnie też przeraża, jeśli chodzi o spranie plam to
                                                    w "Biedronce" jest taki odplamiacz w proszku OXY, naprawdę polecam.
                                                    Koleżanka mi to doradziła do niedopranych ubranek po Bartku, miałam
                                                    zamiar je wyżucić i okazało się że dał radę i ubranka ożyły więc
                                                    polecam gorąco
                                                    To sikanie bokiem przez chłopców to chyba normalka, niezależnie od
                                                    pieluszek, trzeba próbować układać siusiaka w dół, dobrze zapinać
                                                    pieluszkę ale i tak może się zdażyć to "wada" chłopców ;)
                                                    Z tym karmieniem trochę mnie przeraziłaś, ja liczę na karmienie
                                                    piersią chociaż wiem ze po cc jest trudniej, przy B się udało teraz
                                                    też mam nadzieje, o sztucznym karmieniu niewiele wiem i mnie
                                                    przeraża u takiego maluszka.
                                                    Jeśli chodzi czy lepiej z brzuchem czy już z maluchem, to jeszcze
                                                    tydzień temu już chciałam mieć za sobą, teraz perspektywa pójścia w
                                                    środę do szpitala zaczyna mnie przerażać. Zaczyna mi być smutno że
                                                    się wszystko kończy, może to moja ostatnia ciąża, że już nie bedzie
                                                    tych kopniaczków w moim brzuchu, głaskania brzucha i widzenia
                                                    dzieciątka na USG, już zaczyna mi tego brakować.
                                                    Ja wczoraj spanikowałam mały praktycznie się nie ruszał, spałam w
                                                    ciągu dnia, już podwieczur wydawało mi się że mujbrzuch jakby
                                                    nieżył, mąż przyjechał po mnie na działke (bo pojechałąm do małego,
                                                    a mąż został w domu żeby sprzątać)i pojechaliśmy doszpitala jakoś po
                                                    23, pierw kobieta naskoczyła że dziecko cały dzień się nie rusza a
                                                    ja czekam do północy, ale podłączyła, dopiero jak wzieła karte ciąży
                                                    i zobaczyła nazwisko lekarki to jakaś milsza się nagle zrobiła NO
                                                    COMENTS, jak zobaczyłam że serducho bije i że tętno jest stałe to
                                                    się popłakałam tak bardzo się bałam. Na zapisie KTG zapisały się
                                                    skórcze, dziwne bo ich nie czułam ale lekarka powiedziała że to może
                                                    przez to że zdenerwoana byłam. Szyjka mi się skróciła znacznie,
                                                    zapytałam czy do środy dotrwam, lekarka powiedziałą że różnie może
                                                    być. A ja w poniedziałek idę do fryzjera i do kosmetyczki;) Dziś
                                                    maleńki zaczął się ruszać może takim bezruchem zareagował na zmianę
                                                    pogody. Za to jak wyjeżdźałam z działki okazało się że Bartuś ma
                                                    gorączke tródno być tak rozerwanym pomiędzy dzieci, po pierwsze mały
                                                    mimo że mu mówiłam że jadę to szukał mnie w nocy, przez tą gorączke
                                                    chyba niebardzo zajażył, z drugiej strony nie usneła bym jakbym nie
                                                    zobaczyła co śię dzieje u nienarodzonego. Ula jak sobie radzisz w
                                                    takich sytuacjach, ja mam wyrzuty sumienia że go tak zostawiłam bez
                                                    pożegnania a bobaczymy się dopiero za tydzień jak będzie odbierał
                                                    mnie ze szpitala
                                                    Coś jeszcze chciałam napisać ale i tak się rozpisałam
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sobota 25.07.10, 11:17
                                                    Ach torba do wózka, Ula tordę kupiłam w LIDLU jakiś czas temu uważam
                                                    że bardzo fajna za 50 zł, były różowe i niebieskie, orginalna się
                                                    rozsypała ale ta naprawde ma fajne kieszonki i przewijak. Niewiem
                                                    czy robisz tam zakupy ale potem też widziałam te torby.

                                                    Obcinanie paznokci z tego co pamiętam to nie obcina się żeby nie
                                                    uszkodzić opuszków palcy, muszą się odłączyć więc to obcinanie tonie
                                                    tak równo po 2 tyg, tylko trzeba zobaczyć jak się sytuacjia rozwija
                                                    u dziecka. Iza to łuszczenie się rączek to nie od rękawiczek, Bartek
                                                    tak miał i dzieci znajomych rónież, ja smarowałam linomagiem można
                                                    alantanem szybko się poprawia stan skóry.

                                                    Właśnie się pokłuciłam z mężem, został w domu żeby sprzątać.
                                                    Dlaniego znaczyło to chyba ogarnąć z grupsza dla mnie bardziej
                                                    szczegółowe sprzątanie typu umycie okapu, posegregowanie zabawek u
                                                    Bartka i co z tego że pościerał kurze w dużym pokoju jak do okoła
                                                    syf i tak te kurze za tydzień będze robił, obrażony wyszedł
                                                    zmieszkania. Umył lustro w łązience i półke z kurzu a miał umyć
                                                    płytki które zresztą po remoncie nie umył jeszcze (kwiecień!!!)
                                                  • smallcloud niedziela 25.07.10, 13:45
                                                    Hej dziewczyny.
                                                    Dzis mija nam pierwsza rocznica slubu :)
                                                    Rok temu w duzym stresie bylam, wypilam butelke neospasminy i lykalam prochy bo
                                                    migrena mi sie zaczynala i wazylam wtedy 50 kg!! ;)

                                                    Z mezem sobie rano pozyczylismy i pogratulowalismy ze wytrwalismy rok :D
                                                    Potem kapiel i czulosci - fajnie bylo :)

                                                    No i zrobilismy sobei kluseczke prawie na rocznice slubu :D Gdyby ktos mi
                                                    powiedzial rok temu ze w 2010 o tej samej porze bede w dwupaku i prawie na
                                                    wylocie to bym nie uwierzyla. Nie sadzilam ze tak szybko zaciaze ;-)

                                                    Aga - moj maz tez tak sprzata, pamietasz jak pisalam ze mame musialam wzywac na
                                                    pomoc? Wkurza mnei to i mowie to glosno i moj slubny tez wowczas strzela focha -
                                                    normalka.

                                                    Wczoraj mialam jakis mega niepokoj, biegunke skurcze co jakis czas, mala sie
                                                    prezyla w brzuchu, a ja rzucilam sie do dopakowywania toreb. Mam dwie dla siebie
                                                    i dla kluski. I znow dylemat techniczny, kiedy jestem na porodowce w mezem wolno
                                                    miec nam ze soba te torby? Czy on moze je doniesc jak bede juz w poporodowej?
                                                    Gdzie sie przebieram do porodu?

                                                    Zgaga mnie disz tak pali ze mam prawie zwrot sniadania potem obiadu... Pali mnie
                                                    niemilosiernie.

                                                    Ula widzialas na allegro jakies czapeczki dla noworodka? Gladkie bawelniane bez
                                                    zadnych pierdol i ozdobek typu koronka falbanka? ja tam szukam szukam i znalezc
                                                    nie moge w tym gaszczu..

                                                    Pogoda w koncu jest dla mnie idealna chyba nawet jakis spacer uskutecznie :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: niedziela 25.07.10, 14:10
                                                    Marta wszystkiego naj, naj :)

                                                    A ja z mężem nadal się kłuce, już sama niewiemczy to moje hormony bo
                                                    i płacze często, czy to mojemu mężowi odwaliło, każdy ma racjie tylo
                                                    zupełnie odmienne wogóle niemożemy się dogadać
                                                  • miska83 Re: niedziela 25.07.10, 17:35
                                                    wszystkiego najlepszego z okazni rocznicy:)

                                                    a tak odnosnie biegunki...moze organizm zaczyna sie oczyszczac?:)i
                                                    juz niedlugo sie "rozpakujesz"??:)
                                                    ja z tego co pamietam zabralam torbe z rzeczami dla mnie na izbe
                                                    przyjec.tam mi dali koszule szpitalna itd ale jak na porodowce dali
                                                    mi lewatywe i kazali sie umyc to przydal mi sie np recznik i mydlo
                                                    ktore w tej torbie mialam.jak mnie przewozili juz na sale gdzie
                                                    lezalam z mala to wiezli na lozku,torbe wrzucili na lozkoi zawiezli
                                                    nas razem:) maz w miedzy czasie doniusl rzeczy typu pieluchy itd..a
                                                    ciouchy dla malej dopiero do wyjscia mi byly potrzebne.
                                                  • ursgmo Re: niedziela 25.07.10, 20:05
                                                    wszystkiego naj naj dla Ciebie Martusiu i Konrada , też miałam rocznicę ślubu
                                                    tylko dzień wcześniej no i już 14 :-D to rocznica cywilnego , kościelny
                                                    był 10.08 więc zaraz następna ;-)
                                                    czapeczki popatrzę jeszcze , póki co może coś z tego wybierzesz :
                                                    allegro.pl/item1157445129_czapeczka_smerfetka_dla_noworodkow_rozm_0.html
                                                    allegro.pl/item1097738766_czapeczka_smerfetka_dla_noworodka_56_obwod_38.html
                                                    Aga środa już tak niedługo , ja też myślę jak to możliwe że to ostatni raz , ale
                                                    już nie podołam więcej , starczy , ale i tak trochę żal .................
                                                  • zaba_i_kijanka Re: niedziela 26.07.10, 06:59
                                                    Ale dziś pospałam od 21 do 6:30 normalnie szok że tak długo
                                                    Dziś piękna pogoda na prasowanie, a ja się męczyłam w upał ehh

                                                    Jeszcze musimy kupić prezent dla Bartusia od braciszka długo
                                                    niewiedzieliśmy co kupić bo jakoś Barti miał niedawno urodziny i
                                                    dzień dziecka był, aż w piątek nas oświecił czego nie dostał a tak
                                                    bardzo chciał. Pytał czy musi napisać list do Mikołaja i ze smutkiem
                                                    dodał że mikołaj daleko :) Co prawda cena nie fajna bo myśleliśmy
                                                    wydać 30zł a to coś kosztuje 80

                                                    Ula a dlaczego braliście dwa oddzielne śluby?
                                                  • ursgmo Re: niedziela 26.07.10, 07:56
                                                    ja też tak długo pospałam , spało się bajecznie , tak chłodno rześko bomba :-D i
                                                    jak wstałam tez pomyślałam że dobrze by się dziś prasowało :> by się prasowało
                                                    gdyby się wcześniej poprało :-/ a ja wczoraj dokupiłam ciuszków ale reszty
                                                    palcem nie tknęłam :-/

                                                    Aga dwa oddzielne śluby bo wtedy (chyba , bo cywilny być musiał ) jeszcze nie
                                                    było tych konkordatowych i terminy się nam nie zgrały z salą weselną , więc
                                                    uznaliśmy że małżeństwem sobie możemy być wcześniej a kościelny może być kilka
                                                    dni później bo łatwiej zorganizować wszystko niż się rozrywać jednego dnia rano
                                                    na usc , później przebierki fotograf i kościół i jeszcze wesele , wyszło w
                                                    efekcie kilkanaście dni później , i wierz mi że wyszło idealnie bo mój mąż w 4
                                                    dni po cywilnym wylądował na stole i wycinali mu wyrostek , na kościelny akurat
                                                    wydobrzał ;-)
                                                    no dobrze biorę się za szukanie innych dóbr dla młodej , dziś na tapecie -
                                                    wanienka na stojaku :-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: niedziela 26.07.10, 08:21
                                                    Ula pamiętam że były dwa oddzielne ale znajomi załatwiali wszystko
                                                    jednego dnia, stąd moje pytanko. My braliśmy ślub chyba ze trzy lata
                                                    potym jak weszły konkordatowe, rzeczywiście łączona forma bardzo
                                                    wygodna

                                                    Wanienka na stojaku bardzo wygodna, niewiem gdzie będziemy kąpać
                                                    małego, bo jak Barti był jeden to stojak i wanienka stały w pokoju
                                                    stale i nie było tam kilku rzeczy, teraz będziemy musieli składać.
                                                    Ja mam taką naj zwyklejszą wanienkę metrową i do tego metalowy
                                                    stojak. Widzę że trochę zardzewiał, bo wczoraj go odebraliśmy, dużo
                                                    rodzin przeszedł przez 6 lat :)
                                                  • ursgmo poniedziałek 26.07.10, 09:11
                                                    u nas czasowo - godzinowo / kilometrowo nie wychodziło , ja z ursynowa mój mąż z
                                                    chomiczówki , cywilny na wiśniowej ( mokotów), kościół i przyjęcie na
                                                    siekierkach , fotograf na ursynowie
                                                    wyobraź sobie te jazdy i powroty , przebieranki i do tego fryzjer, fotograf ,
                                                    machnęliśmy ręką , zrobiliśmy odstęp i dobrze wyszło ;-)
                                                    no dobra poza tym przyznam się mieliśmy wsio dograne na koniec września
                                                    wszystko na jeden dzień ale hmm iskrzyło między nami strasznie no i zaszłam w
                                                    ciążę :P chociaż kulturalnie już po zaręczynach , wyznaczonej dacie i wstępnym
                                                    załatwianiu , bałam się że we wrześniu w kieckę bym nie wlazła a była już
                                                    gotowa no i doszło to że znosiłam ciązę kiepsko od początku więc nie
                                                    przetrzyamałabym takiego intensywnego dnia i przyśpieszyliśmy wszystko z końca
                                                    września na lipiec i początek sierpnia i no nie dało się tego nijak dograć jak
                                                    oddzielnie :P

                                                    a wanienkę muszę mieć na stelażu bo nijak nie wyobrażam sobie się schylać , jak
                                                    Maćkowi głowę myję to mi kręgosłup pada a to przecież chwilka w porównaniu do
                                                    kąpieli malucha
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 26.07.10, 09:26
                                                    Ula ja też nie wyobrażam sobie nie mieć stojaka i komody do
                                                    przwijania, właśnie zewzględu na kręgosłup, a w tej ciąży kręgosłup
                                                    mocno mi szwankuje więc tym bardziej.

                                                    Ula to my ślub zamawialiśmy chyba z rok wcześniej i mówiłam do
                                                    Piotrka że jeśli mamy wpaść to odrazu to się wyrobimy z porodem
                                                    przed ślubem ;) Z perspektywy stwierdzam że czasem lepiej wpaść niż
                                                    potem mieć stresy z zaciążeniem
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 26.07.10, 09:37
                                                    u mojego ojca w rodzinie jest ciotka z "drugiej reki" rozwiedziona z pierwszym
                                                    mężem z powodu niepłodności , dla mnie to nieco dziwaczne bo nie wyobrażam
                                                    sobie żebym miała nie wyjść za mojego męża bez względu na to czy moglibyśmy mieć
                                                    dzieci czy nie a już porzucenie kogoś z tego powodu jest co najmniej okrutne ,
                                                    ale też uważałam że dobrze się stało :-D a taka wpadka to w sumie mała wpadka
                                                    choć to był kurczę raz jeden jedyny bez żadnego zabezpieczenia ,ale ślub i tak
                                                    miał być więc nie zrobiło nam to różnicy , ale rzyganie po własnym weselu
                                                    barszczem z uszkami , bezcenne :P

                                                    ja wiesz co nie znalazłam miejsca na tę komodę w salonie no bo gdzie ? barłóg by
                                                    się zrobił , ale kołyska którą kupujemy obejrzana w każda stronę wykazała że
                                                    spokojnie w niej można malucha przewijać
                                                    bo jest szeroka , ma kieszeń na pieluchy i miejsce na dole na wszystko , no
                                                    jakoś to będzie
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 26.07.10, 09:46
                                                    a tak wogóle zaczęłam szukać wanienki a skończyłam na ebay'u , kiepsko u mnie z
                                                    konsekwencją ;-) znalazłam śliczne śpioszki na pierwsze święta , jak sprzedawca
                                                    mi poda cenę za wysyłkę to kupię bo nie mogę się oprzeć
                                                    cgi.ebay.com/Carters-Just-One-Year-Velour-Green-Xmas-Sleeper-3M-NWT-/140371169046?cmd=ViewItem&pt=US_Baby_Toddler_Unisex_Clothing&hash=item20aec60f16
                                                    te śpiochy akurat za grosze ale ogólnie strasznie drogo się zrobiło :-/
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 26.07.10, 09:46
                                                    czesc dziewuszki - dziekuje za zyczenia :*

                                                    Ja wlasnie wrocilam z usg do domu i nie mam najlepszych wiesci :(
                                                    Okazało sie że mam mało wód - miesiac temu miałam 12 AFI dziś 6 AFI, lekarz
                                                    powiedział że jak spadnie do 4 to położą mnie na patologie ;-/

                                                    W dodatku wymiary dziecia sa mocno rozne bo:
                                                    HC - 310 mm - 34,4 HBD
                                                    BPD - 85 mm - 34,2 HBD
                                                    AC 325 mm - 36,2 HBD
                                                    FL - 71 mm - 36,2 HBD

                                                    Mała waży ok 2800

                                                    Lekarz mi z 10 razy liczyl obwod glowki. I jak owszem normalne sa roznice miedzy
                                                    obwodami to raczej sa w druga strone. Brzuszek jest mniejszy w stosunku do
                                                    glowki.. :(

                                                    Mam plackiem lezec, pic hektolitry wody i zglosic sie na ponowne usg za tydzien :(
                                                    No i mam jazdy bo sobie wyobrazam teraz bog wie co po tym badaniu :(


                                                    Dzieki Ula - wlasnie o takie czapeczki mi chodzilo :)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 26.07.10, 09:59
                                                    Martusia , baaardzo dużo dzieci ma różnice w wymiarach w obydwie strony , nieraz
                                                    były wątki na cip'ie a potem się okazywało że dziecię wymiarowe tylko albo
                                                    główka drobna ( a są ludzie mający drobną lub wąską a długą czaszkę - zresztą
                                                    niemowlęta z takimi czaszkami sa bardzo ładne ) lub tacy że przez pół życia
                                                    można ich w pasie jedną ręką objąć , są też noworodki które mają bardzo rozlane
                                                    brzuszki tak że głowa przy nich wydaje się mała
                                                    pamiętaj że usg i te wymiary to tylko statystycznie przeciętne dzieci a
                                                    są różne jak wyżej
                                                    mała ładnie waży i niechby się już urodziła , jak Cię położą na tę patologię to
                                                    nich już wywołają po co Cię trzymać , 38 tydz spoko można
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 26.07.10, 13:05
                                                    Ula - ja wiem ze wymiary usg bardzo czesto sie roznia w tyg.

                                                    Po prostu ten lekarz zasiał u mnei panike bo ta glowke mierzyl z 10 razy chcac
                                                    sprawdzic czy moze jest wieksza tylko zle "złapał" i jak wół mu ciagle
                                                    wychodzilo 34 tydz.

                                                    Zajrzałam do wynikow usg sprzed miesiaca :
                                                    HC - 298 mm- 33,0 HBD
                                                    BPD - 84 mm - 34,0 HBD
                                                    AC - 293 mm - 33,2 HBD
                                                    FL - 64 mm - 33,2 HBD

                                                    Sam potem zajrzal do wynikow sprzed miesiaca cos mu sie nei widzialy podrapal
                                                    sie po glowie i powiedzial ze skontrolujemy za tydzien..

                                                    Wynika z tego że główka nie rosnie :(
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 26.07.10, 13:36
                                                    Martusia a ja myślę że wszystko się wyjaśni :*
                                                    kupiłaś dla Kluski czapeczkę ??
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 26.07.10, 13:36
                                                    Marta, Ty się nie martw na zapas. Ja też byłam w 37 tygodniu na usg i
                                                    słynnny Pietrasik powiedział mi, że to będzie małe dziecko. A Młody
                                                    urodził się 3700/57 :-D I też wygląda, że brzuszek ma większy od główki,
                                                    ale jak go trzymam na ręku przy karmieniu, to głowę ma tak ciężką, że już
                                                    pomału ręce mnie zczynają boleć. Więc może Twoja Kluska przybiera nie w
                                                    obwodzie, a w szare komórki ;-) A usg to tylko podgląd, a nie waga
                                                    lekarska. A na nerwy, to się lepiej zajmij wyprawką albo se porób jakieś
                                                    zaległości domowe np. porządki w papierach czy cuś, bo potem to na bank
                                                    nie będziesz mieć na takie rzeczy czasu. To Cię odciągnie od myślenia.

                                                    A my wczoraj byliśmy na pierwszym spacerku. Na razie tylko na godzinkę,
                                                    ale przejażdzka wózkiem po raz pierwszy zaliczona. Wózek dobrze się
                                                    sprawił, a Młody spał cały czas :-)

                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 26.07.10, 19:17
                                                    Iza - ale ja nei mialam robionego nigdy usg przez Pietrasika. zawsze albo
                                                    Lanczyk na urysnowie a w szpitalu trafiałam na Kubika.

                                                    ten Lanczyk wykryl m.in te bright spoty w sercu kluski. Jest dokladny.
                                                    Spanikowałam jak zaczal doszukiwac sie poprzednich wynikow dla porowania, i
                                                    probowal "zlapac" glowke zeby moze wiekszy obwod miala.

                                                    Glowka nie urosla prawie nic od poprzedniego usg.
                                                    naczytałam sie juz o małogłowiu :(
                                                    Zryczałam oczywiscie.

                                                    Ja juz dziewczyny po prostu nei mam sily. Ciagle w tej ciazy cos mi wyskakuje. A
                                                    to ciaza pozamaciczna, a to wada serca a to za wczesna akcja skurczowa, a to
                                                    cisnienie za wysokie (notabene dzis mam 150/90 i musze siegac po moje leki)
                                                    teraz takie roznice w wymiarach.
                                                    Po prostu mam dosyc, jestem strzepkiem nerw i nie mam juz sily myslec pozytywnie.
                                                    Koszmarnie sie boje ze z mala jest cos nie tak.
                                                    Nie umiem wyzbyc sie tej mysli.
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 26.07.10, 21:20
                                                    ja wierze ze wszystko u kluski jest ok.mi na tydz przed porodem jak w
                                                    szpitalu wyladowalam tez lek z dyzuru zaczela gadac ze (tylko teraz
                                                    nie pamietam o jaka czesc ciala chodzilo) cos jest znacznie mniejsze
                                                    od reszty cialka.jakies 2-3tyg.jak moj lek pojawil si ena dyzurze od
                                                    razu spanikowana mu powiedzialam,wzial mnie na usg i faktycznie
                                                    powiedzial ze z wymiarow jest mniejsze ale ze on nie widzi w tym nic
                                                    zlego,ze to tylko aparat i moze nie byc doskonaly (chodzilo mu o
                                                    sprzet do usg)mala urodzila sie zdrowa i 400glzejsza niz to usg
                                                    wykazalo.
                                                    nie martw sie-wiem ze to latwo powiedziec ale ja mam ogormna nadzieje
                                                    ze bedzie wszystko ok!
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 27.07.10, 06:19
                                                    Marta ja ostatnio na USG też miałam różnicę w wielkościch o jakieś 2-
                                                    3 tygodni, ale lekarz kazałą się tym nie przejmować. Te końcowe usg
                                                    a przedewszystkim pomiary są trudniejsze bo dzieć duży. Mój Bartuś
                                                    miał być ogromny 4kg albo lepiej urodził się niewiele ponad 3kg, ale
                                                    za to długi jak na swoją wagę, a że badania miał kiepskie ordynator
                                                    nenatolog stwierdziła że w ciąży się odchudzałam :/
                                                    Strach o zdrowie dziecka czy nie narodzonego a potem chyba jeszcze
                                                    większy po urodzeniu (przynajmiej u mnie tak było może dlatego że B
                                                    nie płakał i dostał 7punktów)jest stanem w pewnym stopniu normalnym.
                                                    Barti ma 6 lat a ja nadal zamartwiam się o jego zdrowie bo nie
                                                    pisałam po wizycie w Kajetanach znów został zakwalfikowany do
                                                    operacji, ten migdał który miał usunięty rok temu odrasta, a że na
                                                    operacjie tam się czeka już jest na liście, okazało się też że na
                                                    jakieś błony wciągnięte które powodują niewietrzenie się ucha i
                                                    nieprawidłowe ciśnienie w uchu i stąd bieże się jego niedosłuch,
                                                    podobno zmienny i przy infekcjiach dużo gorszy. Marta ta kruszyna
                                                    jest dla ciebie ważna i dlatego się martwisz :)

                                                    Ja jutro zgłaszam się do szpitala, mój strach narasta, boje się, jak
                                                    to wszystko będzie, boje się bezproduktywnego czekania, dziś zajmę
                                                    się sprawami różnymi a jutro będe tam siedzieć i czekać jedyne
                                                    pewnie co mnie czeka to spotkanie z anesteziologiem i pewnie nic nie
                                                    będzie się dziać. Boje się że właśniemyślenie o zdrowiu małego mnie
                                                    wykończy i myślenie o tym jak się będe czuła po. Mój mąż nadal nie
                                                    zdecydował się na imiona co mnie doprowadza do szału
                                                  • smallcloud wtorek 27.07.10, 11:09
                                                    hej dziewczyny

                                                    dzieki za wsparcie. Ja juz fisiuje pod koniec ciazy :(

                                                    zmienilam suwaczek, wedlug pierwszego usg w ten czwartek dopiero wchodze w 37
                                                    tydzien.

                                                    I dobrze - moge jeszscze poczekac te trzy tygodnie - obecnie mi sie nie spieszy,
                                                    niech kluska siedzi i rosnie jak nalezy.

                                                    Tak Aga samo co Ty napisala mi Kasia - ze strach o zdrowie dzieci nie mija wraz
                                                    z porodem a jest obecny caly czas. Pewnie macie duzo racji, ja po prostu wczoraj
                                                    wpadłam w mega histerie, a teraz mysle ze nie mozliwe aby kluska była chora, po
                                                    prostu niemozliwe.
                                                    czy to jest pycha?

                                                    Leze sobie (ciezko mi pisac jedna reka) na lewym boku, wlewam w siebie wode aby
                                                    wody sie zwiekszyly.
                                                    Ten tydzien bedzie dla mnie trudny, to czekanie na kolejne usg i wynik czy mała
                                                    urosła.

                                                    Aga ty juz na wylocie prawda? Moze niech faktycznie Cie poloza, zawsze wszystko
                                                    na miejscu bedziesz miała :)
                                                    I pisz do nas jak tam akcja :)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 27.07.10, 11:57
                                                    Martusia każda z nas drży o malucha , naturalne , po porodzie będzie jeszcze
                                                    "gorzej" te maleństwa wydaja sie takie kruche , a im się człowiek bardziej
                                                    przywiązuje tym zmartwień przybywa , i patrząc na moją teściową która najstarsze
                                                    dziecko ma w wieku lat już prawie 50 nie kończy się to nigdy :-/
                                                    ja cały czas myślę że dzieci rosną tak jak rosną czyli w swoim tempie i potem
                                                    się okaże że łepetyna nadgoniła w tydzień czy dwa resztę , bo dzieci rosną
                                                    skokowo , takim już urodzonym czasem wzrost stanie w miejscu i ani drgnie , za
                                                    to kosmiczne rośnie noga ( jak mojemu synowi ostatnio :> ) a potem na odwrót
                                                    uważam że czasem za postępem medycyny ( usg itp) nie idzie w parze wiedza na
                                                    temat tego jak dokładnie odbywa się rozwój dziecka w łonie matki , popatrz na
                                                    fora ile kobiet ma problemy , ilu cuda wychodzą na usg a potem jest w porządku ,
                                                    więc głowa do góry i to nie pycha wierzyć że z dzieckiem jest ok bo jednak lwia
                                                    większość dzieci rodzi się zupełnie zdrowa mimo tego co lekarze nie wymyślą
                                                    IMO kiedyś mimo gorszej diagnostyki kobiety były spokojniejsze , miały mniej
                                                    stresów , nie wiem czy tak nie było lepiej ???
                                                  • ursgmo Re: wtorek 27.07.10, 12:42
                                                    no i najgorzej jest robić zakupy na allegro , kupowałąm różne herbatki dla
                                                    niemowlęcia itp drobiazgi i sprzedawca miał kaszkę milupy
                                                    no i koniec świata , zaśliniona jestem po pas i NIC mnie nie zadowoli tylko
                                                    kaszka niemowlęca z maślanym biszkopotem no ewentualnie owocowa ...........
                                                    i co ja mam kurna zrobić ???
                                                  • smallcloud Re: wtorek 27.07.10, 12:52
                                                    Ula zjesc kaszke!!!!
                                                    Ja tez sikałam po nogach bo uwielbiałam milupe :D

                                                    Moja mama tez powiedziala ze choc kiedys tez sie martwily o zdrowie dzieci w
                                                    brzuchach to nie bylo takiej paniki jak tylko jakis wmiar usg jest zły, bo po
                                                    prostu tych badan nie było.
                                                    Moze faktycznie im spokojniej te ciaze wychodziły..

                                                    :*
                                                  • ursgmo Re: wtorek 27.07.10, 13:41
                                                    ba , ja chcieć zjeść ale nie mieć :-( w sklepie tylko bobovita a ona nawet nie
                                                    jest podobna :-( milupa na mleku modyfikowanym , tłuściutka a to takie badziewne
                                                    cóś :-/ buuuuuuuuuuuuu

                                                    na pewno kiedyś spokojniejsze te ciąże były nawet ta moja z Zuzią gdzie usg było
                                                    ale nie tak zaawansowane , nie było internetu gdzie na niektórych forach to
                                                    nie piszą jak jest dobrze tylko jak jest problem a potem czyta się i zaraz
                                                    doszukuje objawów u siebie i to wrażenie że nie ma normalnych ciąż bez powikłań
                                                    to tak jak w filmie kogoś boli wyrostek to na 100 % najbliższe czyjekolwiek ( no
                                                    oprócz męża bo on już nie ma ) bóle brzucha nawet lekkie będę diagnozować pod
                                                    kątem wyrostka , a o swój sie boję gdzieś tak od 25 lat ;-)
                                                  • smallcloud sroda 28.07.10, 09:11
                                                    Ula ja tam sie nie znam, ale nie ma juz milupy w sklepach?
                                                    wspolczesna medycyna i postep technologiczny w przypadku ciazy to
                                                    blogoslawienstwo i przeklensstwo jednoczesnie ;/

                                                    udało mi dzie dzis wkrecic do mojego gin na 18. niech mnie nazywa histeryczka
                                                    mam to gdzies. musze uslyszec od niego ze parametry kluski sa w porzadku oraz
                                                    wyludzic skierowanie na ponowne usg ale na lepszym sprzecie w szpitalu medicover.
                                                    przy okazji zrobie ktg.
                                                  • ursgmo Re: sroda 28.07.10, 11:31
                                                    nie ma milupy w sklepach , kiedyś zresztą też nie było chyba że gdzieś tam
                                                    pojedyńcze opakowania , jedynie w tych sklepikach i budkach z rzeczami
                                                    sprowadzanymi z Niemiec był full wybór
                                                    zresztą dziś już mi wszystko jedno odechciało mi się przez ten wózek cholerny :-/
                                                    Marta tylko debil by nazwał kobietę bojącą się o swoje dziecko histeryczką ,
                                                    zresztą tak naprawdę to mało ważne co on sobie pomyśli - ważne byś ty była
                                                    spokojna !! Trzymam kciuki i daj znać po wizycie co i jak , dobrze ?
                                                    mój mąz ma dziś urodziny - 36 :-D stwierdził że teraz to z górki do 40 i że
                                                    stary juz jest itd itp , a ja uważam że teraz właśnie wygląda najlepiej i jest
                                                    duuuużo przystojniejszy niż wtedy jak miał 21 lat
                                                    wracam do książki , dziś odpoczywam od przeglądania sklepów internetowych z
                                                    wózkami , jak Scarlett O'Hara pomyślę o tym jutro ;-)


                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • smallcloud Re: sroda 28.07.10, 14:15
                                                    zadzwonil moj lekarz po obejrzeniu on-line wynikow.
                                                    kazal mi sie zglosic na izbe przyjec i klasc do szpitala.
                                                  • ursgmo Re: sroda 28.07.10, 14:55
                                                    Martusia trzymam kciuki za Ciebie i Kluseczkę
                                                    cholera ciągle nie kupiłam startera , lenistwo no , jutro rano kupie i przyślę
                                                    Ci sms'a z nowym numerem do mnie
                                                  • az-82 Re: sroda 28.07.10, 14:59
                                                    cześć dziewczyny, jestem od poniedziałku na urlopie u mamy i jestem wściekła.Cały czas pada, mocniej albo słabiej i jest bardzo zimno. Wzięłam ze sobą 3 pary krótkich spodni i ani jednych długich, bo wg prognozy w sobotę miało padać tylko w poniedziałek.
                                                    Poza tym, miałam płot malować, bo należy mu się od dawna, a przy takiej pogodzie nic kompletnie nie udało mi się zrobić. Urlop się skończy, a płot zostanie niepomalowany na następny rok, aż w końcu się rozpadnie z powodu braku konserwacji.
                                                    No i wkurza mnie to, że znów pogoda jest do d, bo zawsze tak jest jak mam urlop ;(
                                                  • az-82 Re: sroda 28.07.10, 15:23
                                                    A poza tym, obawiam się, że mogłam się na tym urlopie dorobić boreliozy.
                                                    Patrzyłam w necie na objawy, bo nie jestem pewna i wciąż nie jestem pewna, ale
                                                    obawiam się, że jest to możliwe. Na treningu dzisiaj poproszę koleżankę, która
                                                    jest po medycynie, żeby spojrzała na moją nogę, czy to może być borelioza.
                                                    Jeżeli tak, to nie wiem, czy będziemy mieć dziecko kiedykolwiek. Boreliozę leczy
                                                    się wiele miesięcy, a nawet lat. Na pewno nie będę chciała się starać podczas
                                                    leczenia.
                                                  • miska83 Re: sroda 28.07.10, 15:54
                                                    marta!! bardzo mocno trzymam kciuki za was! cos jeszcze powiedzial
                                                    poza tym ze masz sie zglosic do szpitala?uzasadnil to? wszystko
                                                    bedzie dobrze zobaczysz!! pewnie nie bedziesz miala szansy wejsc na
                                                    forum ale daj znac np uli smsem co sie dzieje zeby ,mogla nam tu
                                                    napisac co u ciebie!
                                                    bedzie dobrze!
                                                  • kfiatuszek80 Re: sroda 28.07.10, 18:07
                                                    Marta trzymam kciuki za ciebie i córcie,bedzie dobrze
                                                    napewno,wrócisz do nas z dobrymi nowinami.
                                                  • smallcloud czwartek 29.07.10, 11:29
                                                    Ja to sie zawsze bronie przed szpitalem rekami i nogami. Mam traume po karowej.
                                                    Jak zadzwonil wczoraj lekarz i po obejrzeniu wynikow on-line kazal klasc sie na
                                                    patologie to zryczalam sie jak bobr.

                                                    Wymusilam skierowanie na usg na lepszym sprzecie w szpitalu medicover, wcisnelam
                                                    sie miedzy pacjentkami bo chcialam aby jeszcze raz mnie pomierzyli.
                                                    Brzuszek mniejszy wyszedl lecz wciaz na 36 tydz i glowka nawet na 33 tydz, ale
                                                    sam lekarz powiedzial ze to nie sa normy na patologie ale oczywiscie zebym
                                                    zglosila sie z wynikami do swojego gin, afi wzrosło do 9 - albo, jak orzekł
                                                    lekarz dziecko sie po porstu ruszyło i zmierzyło sie wiecej wód.

                                                    Pojechalam do gin pokazalam mu wyniki, okazalo sie ze on mial w systemie ze ja
                                                    jestem w 39 tyg nie w 37!!! (mam bardzo dlugie cykle ok 40 dniowe, a OM miałam
                                                    28.10).

                                                    No ale nadal mało rosnie ta główka, a BPD prawie w ogole (85), wiec kontrolnie
                                                    zrobimy za tydzien kolejne usg. On niby tłumaczy ze to srednie sa, ze moze my
                                                    (rodzice) mamy mniejsze czaszki, bla bla ze moze dziecko wcisneło główka sie i
                                                    dlatego mniejszy obwod ale widac że przejety i liczy i oglada te usg poprzednie
                                                    jak nigdy (on z takich troche lekkoduch, w kazdym razie nie sieje paniki i zdaza
                                                    mu sie lekcewazaco podchodzic do obaw pacjentek) - no ale stwierdził, że trzeba
                                                    monitorować.

                                                    Dostalam skierowanie tez na KTG na pismie elegancko do szpitala na inflancka. To
                                                    co sie dzieje na ip na inflanckiej to osobny temat - spedzilam tam ok 4 godzin
                                                    to sie napatrzyłam...
                                                    KTG wyszlo elegancko

                                                    Po tych wszystkich nerwach jak dojechałam do domu ok 22 dostałam migreny.
                                                    Migrene miałam nieludzką 12 bitych godzin, z aurą, wymiotami i biegunką.
                                                    Rano juz chciałam jechać na ip aby mi dali cokolwiek bo apap to ja sobie moge
                                                    wsadzić... I generalnie byłam tak zmasakrowana bólem że miałam ochote odrąbać
                                                    sobie głowę.
                                                    Pozwolili mi wziąc pyralgine awaryjnie 1 doustnie i dopiero wtedy zasnełam.
                                                    Moja córa wierci się cała noc i teraz - chyba ma dosyc moich nerwow i tego
                                                    podglądania.
                                                  • rudnicka_a Re: czwartek 29.07.10, 11:50
                                                    Wszystko bedzie dobrze Marta. Teraz tylko spokoj nas moze uratowac ;). Moja mala tez ma zawsze mniejsza glowke od innych wymiarow, tylko stale rosnie w rownym tempie dlatego moj lekarz sie tym nie przejmuje. Musimy wytrzymac ta koncowke. Mnie wyznaczyli termin cc najpozniej na 12 sierpnia (termin mam na 21 sierpnia).
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 29.07.10, 12:04
                                                    Marta, dobrze że z Wami wszystko w miarę ok. Właśnie przeczytałam
                                                    zaległości i się przestraszyłam. Ja z tych, co to pocieszyć nie
                                                    umieją, więc tylko powiem, że na walizce powinnaś siedzieć i czekać.
                                                    A czemu robiłaś ktg na Inflanckiej, a nie w Medi? Zmieniłaś zadanie
                                                    i chcesz tam rodzić, a nie na Madalińskiego? Mam nadzieję, że teraz
                                                    już będzie lepiej i dotrwasz w dwupaku do 40 tygodnia :-)
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 29.07.10, 12:16
                                                    Dziewczyny, poratujcie mnie, błagam! Co ja mam zrobić, żeby mi się
                                                    dzieć nie siakał za każdym razem na przewijaku??? Wczoraj zlał się 5
                                                    razy, w tym 2 razy po kąpieli, dzisiaj już 2. Co mu zdejmuję
                                                    pieluchę, to mam stres i jak szybko nie założę nowej, bo muszę go
                                                    obmyć i posmarować, to na bank wszystko będzie zalane. Ja nie wiem,
                                                    czy on taki złośliwy jest, czy może jak mu świeże powietrze w tyłek
                                                    zawieje, to od razu się posikuje czy jeszcze coś innego? Dopiero
                                                    udało nam się opanować ulewanie, to teraz wszystko zasikane z
                                                    kolei :-/

                                                    Wczoraj odwiedzili nas teściowie i dostaliśmy garenek zupy
                                                    jarzynowej i kotlety drobiowe :-D Dobrzy ludzie ;-)
                                                    A dzisiaj mąż wrócił do pracy po urlopie i przez to wydaje mi się,
                                                    że dzisiaj jest poniedziałek ;-) Wczoraj teściowa pytała, jak ja
                                                    sobie sama poradzę? A ja już sobie musiałam przecież sama radzić,
                                                    jak mąż był przez tydzień w szpitalu. Na dodatek zupełnie
                                                    niepotrzebnie tam był, bo w końcu nie zrobili mu tych badań :-(
                                                    Ale oczywiście nic teściom nie mówiliśmy, że mąż był w szpitalu, bo
                                                    by dopiero była katastrofa. Żyć by nie dali :-/
                                                    A dzisiaj wyspałam się, choć to za dużo powiedziane, aż 5 godzin
                                                    ciurkiem :-D Mąż w nocy zajął się Młodym i dali mi pospać :-)
                                                    Normalnie rozpusta ;-)
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 29.07.10, 12:31
                                                    Ula, pytałaś co mi się nie przydało. Tu odpowiem, bo w tamtym wątku
                                                    tylko zdjęcia bym chciała dawać ;-) No więc, wszystko co sobie
                                                    kupiłam do szpitala, okazało się niepotrzebne. Tam mieli wszystko i
                                                    oprócz ubrań nic nam nie było potrzebne. Tak więc podpaski
                                                    poporodowe zużyłam tylko kilka, żeby chociażz spróbować, i resztę
                                                    wykończę chyba dopiero przy okazji okresu. Po porodzie w zupełności
                                                    wystarczą zwykłe podpaski. Majty z siatki też w sumie niepotrzebne,
                                                    wystarczą bawełniane gacie wysoko zabudowane przy cc. Kupiłam jakieś
                                                    mydło, oliwkę i chusteczki nawilżane do pielęgnacji krocza i to leży
                                                    w szafie i się kurzy zupełnie. Kompresiki z alkoholem do pielęgnacji
                                                    pępka też nieużywane, bo używam octeniseptu. Oprócz tego mam
                                                    niepotrzebny laktator i wit. K+D oraz dwa pajace w rozmiarze 50,
                                                    które są za małe od początku, nawet nie próbowałam mu ich zakładać.
                                                    To mniej więcej tyle.
                                                  • ursgmo Re: czwartek 29.07.10, 13:39
                                                    Ania u bratanicy mojego męża w miejscu ukąszenia kleszcza zaczęły się robić
                                                    kręgi , jeśli je masz to biegiem do lekarza , ponoć zawsze tak to się zaczyna !
                                                    aha bratanica się wyleczyła , nawet dość szybko dzięki błyskawicznej interwencji
                                                    i antybiotykom silnym przez nie pamiętam dokładnie ale chyba 6 tyg
                                                    Marta to znaczy że nie jest źle inaczej by Cię położyli na bank , ja cały czas
                                                    myślę że to wszystko indywidualne różnice w budowie i drobna będzie ta Twoja córa ;)
                                                    Iza no na sikacza rady nie ma , spróbuj odpiąć pieluchę co by poczuł przeciąg na
                                                    zadku i potem szybko dopnij jeszcze na chwilkę żeby złapać te siku , jeśli się
                                                    nie uda pozostaje się pogodzić że on urodzony naturysta :-D
                                                    mi się dziś strasznie chce spać , wstałam rano dokończyłam książkę o życiu
                                                    kobiet w arabii saudyjskiej i padłam znów, dziś mąż sobie został i zrobi obiad
                                                    co mnie cieszy bo ja ani sił ani chęci , znaczy na zrobienie chęci nie mam , nie
                                                    na zjedzenie ;-)
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 29.07.10, 17:30
                                                    Właśnie dostałam mejla od męża z informacją, że Młody został
                                                    dopisany do naszej karty rodzinnej Medicover :-) Nareszcie, bo już
                                                    od porodu męczyłam o to męża. Zastanawiam się czy w ramach
                                                    abonamentu są szczepienia czy trzeba za to dodatkowo płacić?
                                                    Koleżanki z Medi dajcie znać :-)
                                                  • ursgmo piątek 30.07.10, 08:06
                                                    i kolejny tydzień wakacji przeleciał ,z przerażeniem patrzę na suwaczek jak
                                                    zbliżam się wielkimi krokami do dnia O :-/
                                                    nie czuję się gotowa w żadną stronę , czuję się tak na 5-6 miesiąc , na 8
                                                    zupełnie nie :-( jakoś mi ta ciąża zleciała błyskiem
                                                    jadę zaraz na cotygodniowe zakupy tym razem do Arkadii , przyokazyjnie chce
                                                    wleżć do likwidowanego sklepu Bhs'u który baaaardzo lubiłam , może będzie
                                                    jeszcze coś z letnich ubranek na przyszły rok dla młodej , może jakieś pajacyki
                                                    małe
                                                    ech nie lubię jak likwidują fajne sklepy , najpierw this& that gdzie były takie
                                                    drobiazgi domowe , teraz Bhs , w sumie już nie będę miała po co tam jeździć :-(
                                                    muszę też kupić prezent dla mojej mamy , miała imieniny w poniedziałek ale robi
                                                    w sobotę , dobrze że wiem co chce - maszynkę do sandwiczy
                                                  • smallcloud Re: piątek 30.07.10, 13:57
                                                    a ja patrze na suwaczek i jesli dobrze licze kluska ma dokladnie tyle
                                                    dni/tygodni/m-cy co nasze forum :)

                                                    Wczoraj nawet fajny dzien z mezem spedzilam (nie poszedl dopracy z powodu mojej
                                                    migreny) - gralismy w mopol pol dnia :)

                                                    czasem zapominam o czekajacym mnie kontrolnym usg 5 sierpnia a czasem czarne
                                                    mysli mnie nachodza.
                                                    Kluseczka sie wierci ale ja lubie to jej wiercenie nawet jesli troche jest bolesne.

                                                    znow przesadzilam z zakupami powinni mi dostep do allegro zamknac, no bo po co
                                                    małej w sumie 10 czapeczek 0-3? :D
                                                  • emily_valentine Re: piątek 30.07.10, 15:39
                                                    Marta, moje dziecko w ogóle nieczapkowe. Co mu założę czapkę, to się
                                                    ona przekręca, przekrzywia, spada i na koniec jest bez czapki.
                                                    Dobrze, że jest teraz ciepło, ale jak się ochłodzi to nie wiem jak
                                                    go ubierać. Chyba na taśmę klejącą tę czapkę będę mocować ;-)

                                                    U nas dzisiaj jakiś kiepski dzień. Młody domaga się karmiania co 2
                                                    godziny, pospać nie może, co chwila go przewijam i chyba wyrobił
                                                    dzisiaj normę kupek za 3 dni :-D Poza tym to bardzo ciekawe
                                                    obserwować, jak dziecko robi kupkę w trakcie zmieny pieluchy ;-)
                                                    Trochę też się zaczęłam orientować w tym sikaniu na przewijaku i
                                                    coraz lepiej mi idzie szybkie reagowanie ;-) Razem z mężem czekamy
                                                    na weekend, żeby się wyspać. Jak Młody pozwoli oczywiście ;-)

                                                    Znacie kogoś może od alarmów? Chcemy założyć alarm w nowym
                                                    mieszkaniu, ale ceny jakie nam podają firmy są stanowczo za
                                                    wysokie :-/ Albo kogoś kto nam chociaż zrobi projekt instalacji.

                                                    Ciekawe co u Żaby? Może już jest po wszystkim? Ciekawa jestem jak Im
                                                    poszło. Nasze drugie forumowe dzieciątko :-)
                                                  • ursgmo Re: piątek 30.07.10, 18:44
                                                    Martusia ja posiadam czapek bodajże 17 :P a zapewne użyję tak ze 3 ,
                                                    ale co tam kupowałam większość w 3 pakach i jak $ stał nisko to i nie
                                                    zbiedniałam na nich ;-)
                                                    dziś obkupiłam troszkę małą w mothercare , kupiłam body new baby i koszulki już
                                                    na przyszłe lato - koszulki były za śmieszną kase 10 zł pojedyńcze i 20 zł - 3
                                                    szt , niektóre naprawdę ładne , jutro chcę zajrzeć jeszcze do M&S w tarasach
                                                    może cóś zostało na 9-12 mies
                                                    Bhs'a już zamknęli i nie wiadomo co tam będzie buuuuuuuuu
                                                    nabyłam też pieluch w carrefour bo były zielone pampki za jedyne 40 zł/ 94 szt
                                                    w rozmiarze 2 , 3 niestety nie było :/ a już nie będę więcej kupować 2 bo mi
                                                    zostaną jak tak dalej pójdzie , za taką cenę szkoda przepuścić , chyba więc
                                                    kupię jeszcze 4 ...........
                                                  • smallcloud sobota 31.07.10, 10:02
                                                    hej dziewczyny.
                                                    Obudziły mnie skurcze !!!
                                                    Na szczescie przeszły. troche sie wystraszyłam, bo ja nie chce jeszcze rodzić i
                                                    nie że porod tylko ja bym chciała żeby kluseczka sobie posiedziała, podrosła ze
                                                    dwa tygodnie.

                                                    Zaprosiłam do nas foczkaka - taka kobitka którą poznałam (Iza tez ja
                                                    zna/kojarzy) z forum ślub i wesele - sympatyczna kobitka starająca się, notabene
                                                    też Ania :)
                                                    mam nadzieje że nie macie nic przeciwko?
                                                  • emily_valentine Re: sobota 31.07.10, 11:35
                                                    Marta, trzymaj się i się nie daj tym skurczom ;-)
                                                    Znam Foczkę ze ślubnego :-D
                                                    A tak a propos ślubów, Marta, a pamiętasz, że rok temu 1-szego
                                                    sierpnia miałyśmy spotkanie forumowe na Chmielnej? Ale ten czas leci
                                                    =O Jakby mi ktoś wtedy powiedział, że za rok będę mieć dziecia, to
                                                    bym go chyba w psychiatryku zamknęła ;-) Nawet mi to wtedy przez
                                                    myśl nie przeszło. A tu proszę, dzisiaj Młody skończył już 3
                                                    tygodnie :-) I przypomniało mi się, że muszę dalej puścić w obieg
                                                    książkę, którą wtedy od Ciebie dostałam :-)
                                                  • emily_valentine Re: sobota 31.07.10, 11:43
                                                    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                                                    Moje pranie!!!!!!!!!!! Całe różowe!!!!!!!!!!!
                                                    No to teraz ja jestem wkurzona :-( Zrobiłam właśnie pranie rzeczy
                                                    Młodego i jest różowe :-( Wszystko przez 2 głupie malutkie czerwone
                                                    skarpeteczki. Zmoczyłam je przed praniem, wydawało mi się, że nie
                                                    farbują, a tu taki zonk :-( Jak odbarwić teraz te rzeczy? helpunku :(
                                                  • emily_valentine Re: sobota 31.07.10, 11:50
                                                    Marta, przeczytałam Twój wątek na szpitalach o ktg na Inflanckiej.
                                                    Współczuję :-( Sama przez chwilę nawet myślałam o tym szpitalu. Jak
                                                    czytam takie historie, to jednak się cieszę, że rodziałam w Medi,
                                                    chociaż drogo było. Zupełnie inna bajka.
                                                  • ursgmo Re: sobota 01.08.10, 07:50
                                                    Martusia jeszcze nie zajrzałam na szpitale ale Inflancką odradzam zawsze i
                                                    każdemu :-/ i nie daj się skurczom , ma Kluska podrosnąć , nich rośnie ! ;-)
                                                    Iza pranie ratuj odbarwiaczem dr beckman'a , jest w Piotr i Paweł , powinno też
                                                    być w Leclercu
                                                    www.e-piotripawel.pl/zakupywarszawa/index.php?g=11
                                                  • smallcloud sobota 24.07.10, 09:26
                                                    Iza ja nie twierdze ze jest latwo bo latwo pewnie nie jest.
                                                    Mi ciazy takie status quo, w sensie spac nie moge kregoslup mnie boli i biodra,
                                                    jest mi nie dobrze cisnienie za wysokie i tak dalej.
                                                    Dlatego chcialabym byc juz w kolejnym etapie czyli miec kluske kolo siebie i
                                                    wiem ze bede wyla ze zmeczenia niewyspania i bede chciala ja z powrotem wsadzic
                                                    do brzucha ale mialabym kolejny etap.

                                                    zastanawiam sie czym zastapic ser ricotta?
                                                  • 3_asia Re: niedziela 01.08.10, 22:41
                                                    dziewczyny a jakie kupujecie kosmetyki do pielęgnacji? mydełko, szampon,
                                                    linomag, a co z pudrem czy oliwką? no i jakiej firmy? bo nie pamiętam już jak to
                                                    było ze starszą.
                                                  • ursgmo Re: niedziela 02.08.10, 10:34
                                                    Asiu ja mam tylko kilka rzeczy z Musteli (kupione na allegro bo w aptekach ceny
                                                    duuuużo wyższe) :
                                                    mydełko w kostce
                                                    żel do mycia ciała i głowy w jedym
                                                    jednorazowe chusteczki do mycia twarzy i krem przeciw odparzeniom
                                                    zapomniałam kupić mleczko nawilżające i krem na niepogodę i kupię jak nie będzie
                                                    mała uczulona na powyższe już nabyte
                                                    pudru nie kupuję bo nie używam tak samo oliwki bo plami
                                                    mam jeszcze alantan maść i sudocrem
                                                  • ursgmo poniedziałek 02.08.10, 12:22
                                                    Hej kochane
                                                    od rana dostałam chęci na "robotę" dziwna sprawa ale jak widać się zdarza :P
                                                    zaczęłam sprzątać szafę co by zrobić miejsce na ciuszki małej ( no jeszcze ich
                                                    co prawda nie uprałam ale coraz bliżej tego jestem :-)), wywaliłam z szafy
                                                    wszystko , powyrzucałam co zbędne i ...... oklapłam , chęci się skończyły :-/
                                                    patrzę teraz na ten bajzel i klnę moje poranne chęci :P a jeszcze rano mi się
                                                    wydawało że i podłogi pomyję i resztę domu sprzątnę
                                                    ehhhh
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 02.08.10, 14:15
                                                    Ula, u mnie mieszkanie nie odkurzane od 3 tygodni :-P Nie ma kiedy.
                                                    Ale dzisiaj Młody pospał rano i trochę poogarniałam zaległe rzeczy.
                                                    Odbarwiacz zakupiłam, pranie namoczyłam na całą noc, potem jeszcze
                                                    uprałam w pralce z tym odbarwiaczem. Idealnie się nie odbarwiło,
                                                    jest jeszcze trochę różowe. ALE... kolorowe rzeczy się odbarwiły
                                                    zupełnie :-( Niebieskie ręczniki cartersa zrobiły się beżowe :-( Tak
                                                    więc straciłam 2 ręczniki kąpielowe, 3 kocyki, 7 pieluch, 5 pajaców
                                                    i 4 pary skarpetek :-( Może jeszcze je wybielę w jakiejś bielince
                                                    czy coś to chociaż będą białe, a nie kolorowe. Do dupy to pranie :-/

                                                    Natomiast pozytywna wiadomość, to taka, że dzisiaj zaczęliśmy remont
                                                    nowego mieszkania. I już szef ekipy wydzwaniał do mnie, że mi się
                                                    pralka nie zmieści w łazience ;-)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 02.08.10, 14:36
                                                    Iza ja nie pamiętam jak tam jest w przepisie ale na pewno nie namaczałam tego na
                                                    noc tylko uprałam z tym raz a porządnie i mi pranie wróciło do normy , może
                                                    dlatego u mnie się udało że ja to zrobiłam w krótkim czasie po zafarbowaniu bez
                                                    wysuszenia prania bo odbarawiacz miałam w domu ???? te malutkie rzeczy czasem są
                                                    zdradzieckie jak właśnie skarpetki , już lepiej je wsadzać z własnymi kolorowymi
                                                    rzeczami , nogom dziecka zwykły proszek nie zaszkodzi ;-)
                                                    idę sprzątać dalej tą szafę , jak cholera mi się nie chce ale trzeba powoli
                                                    chałupę na tip top sprzątnąć zanim do szpitala mnie zawieje
                                                    rany to już tylko 3 tygodnie ..........................
                                                    z wózkiem dalej nic , nawet nic nie patrzyłam w internecie bo mam chwilowy uraz
                                                    a kołyskę już chyba nie będę jeździć i patrzeć żeby zobaczyć wszystkie dostępne
                                                    wzory tylko kupię i już
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 02.08.10, 14:59
                                                    Ula, sprzataj sprzataj, bo inaczej skończysz jak ja, a ja CAŁY dom
                                                    sprzątnęłam dopiero dzień przed porodem ;-)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 02.08.10, 15:04
                                                    Dziewczyny, jak to jest z ubezpieczeniem zdrowotnym dla dziecka? Mąż
                                                    chciał w pracy zgłosić Młodego do Zusu, potrzebny jest akt
                                                    urodzenia. I właśnie dostał odpowiedź, że potrzebny jest jeszcze
                                                    pesel. A pesel jest po około miesiącu od zarejesrowania. Czyli co,
                                                    jakby mi dziecko zachorowało, to co robić? Pomijam fakt, że mamy
                                                    abonament w Medicoverze. Ale jakiś szpital czy coś, to jak to
                                                    załatwić?
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 02.08.10, 15:31
                                                    hej.ja jutro wybywam nad morze.mama nadzieje z epogoda sie nie
                                                    zapsuje jak zapowiadaja bo wroce z przeziebiona mala;/
                                                    w kazdym razie przez dwa tyg pewnie wiele sie wydarzy wiec mocno
                                                    trzymam ckiuki za te co juz na koncowce sa;).moze mi sie uda czasem
                                                    gdzies kawalek neta zlapac to sie odezwe.
                                                    buziaki
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 02.08.10, 20:31
                                                    Miska kochana miłego wypoczynku !! jak wrócisz to już będzie połowa Twojej
                                                    ciąży ale ten czas zapiernicza ...............
                                                    Iza jak ja bym obleciała cały dom wielkości przeciętnych dwóch trzypokojowych
                                                    mieszkań ( nieprzeciętnie zabałaganionych ;-))to już bym nie potrzebowała pewnie
                                                    wywołania , samo by się zaczęło :P

                                                    moje dziecko chyba wykonało zwrot łepetyną w dół bo mi się jakoś gorzej
                                                    chodzi/siedzi/schyla/rusza etc wczoraj był wieczorkiem jakiś nadzwyczajny
                                                    rejwach i rozpychanie i dziś czuję wszystko bardzo nisko tak jakby coś mi wlazło
                                                    w miednicę , mam czasami wrażenie że zaraz wody mi pójdą i czuję jakieś lekkie
                                                    skurcze to w dole brzucha to w plecach ? no diabli wiedzą
                                                    mam stracha czy na wizycie w czwartek nie okaże się że zaczęłam się rozłazić ,
                                                    szyjka się nie skróciła itd
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 02.08.10, 21:19
                                                    Miska udanego urlopu!!!

                                                    troche niewygodnie sie pisze jedna reka (leze na lewym boku jak zalecil gin)
                                                    jestem wielka jak wieloryb..
                                                    jutro sie wcisnelam do innego gin aby szyjke skontrolowac.

                                                    chociaz najbardziej to sie boje tego czwartku i usg...........

                                                    Iza - no inflacka mnie skutecznie zniechecila w szczegolnosci stosunek do
                                                    naglych wypadkow oraz ich zasady obecnie I faza porodu bez meza...

                                                    Ktos na forum szpital dobrze napisal "ze piekne, nowe i klimatyzowane sale to
                                                    nie wszystko, jesli polozne i personel nie zmieni swojego podejscia do pacjentek.."

                                                    chwalilam sie juz ze miewam skurcze? wlasciwie to takie skurczybyki, ale
                                                    potrafia mnie ze snu wybudzic :)
                                                  • ursgmo wtorek 03.08.10, 07:35
                                                    Marta moja opinia na temat Inflanckiej jest niezmienna od 9 lat , , niestety zła
                                                    , jak przeczytałam co napisałaś na szpitalach to jakby wycieczka w czasie , NIC
                                                    się tam nie zmieniło , nadal totalna olewka która u mnie doprowadziła do tego do
                                                    czego doprowadziła, widać mają to wliczone w ryzyko , z większością się uda mimo
                                                    olewania a czasami nie - jak ze mną :-/
                                                    to już na Madalińskiego mimo że to ponad 13 lat temu , było o niebo lepiej no i
                                                    tam jednak Zuzia mimo wszystko wyszła cała i zdrowa
                                                  • smallcloud Re: wtorek 03.08.10, 12:15
                                                    Myslam Ula ze po prostu mam alternatywe..

                                                    Bylam dzis u gin, ale nie swojego, tak kontrolnie zobaczyc czy cos sie ruszyło.

                                                    Wszytsko pozamykane na 10 spustow, wysoko (usg dopochw. wykazalo 38 mm szyjki)

                                                    Klusce sie nie spieszy :D
                                                    Wiec termin na 19 sierpnia jak najbardziej realny :)

                                                    Ile bym dała aby na czwartkowym usg wyszło ze malej głowka podrosła - byłaby
                                                    pełnia szczescia..

                                                    A tak na marginesie - czy niemowletom zaklada sie buty?
                                                    Tym niechodzacym? Czy to tylko taki ozdobny bajer w ich przypaku? :)

                                                    Ciekawa jestem jak tam żaba :))
                                                  • ursgmo Re: wtorek 03.08.10, 12:57
                                                    no to super Martusia zobaczysz mała podrosła !!
                                                    co do butów ja lubię bo dziecko w butach wydaja mi się kompletnie ubrane a bez
                                                    jakoś nie , no i np. na jesieni będziesz wyciągać na dworzu mała w powiedzmy
                                                    spodenkach i kurtce to same rajstopy na nogach to mało , niby można jeszcze
                                                    frote skarpety na to założyć albo właśnie miękkie buciki na futerku co wygląda
                                                    jednak lepiej
                                                    decyzja należy do Ciebie :-)
                                                    myślę że w przyszłym roku wiosna-lato sama z chęcią będziesz wybierać miękkie
                                                    balerinki i sandałki bo są zabójczo wprost piękne i w ogromnym wyborze :-D
                                                    może by do żaby sms'sa pchnąć ?

                                                    oglądam cyrk w tv zamiast kurcze zmywać , ciekawa jestem do czego obrońcy krzyża
                                                    się posuną :-/
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 03.08.10, 16:28
                                                    Marta, to gdzie będziesz rodzić? Bo widzę, że ani Madalińskiego ani
                                                    Inflancka Ci nie odpowiadają :-/ Szkoda, że w państwowych szpitalach
                                                    nie ma szacunku dla nikogo :-( Mąż ostatnio leżał na Banacha i
                                                    opowiadał, że na stołówce (pacjenci w miarę na chodzie jedzą obiady
                                                    na stołówce) siedziała jakaś babcia, a pielęgniarki się śmiały, że
                                                    to Rozalia Kiepska. Mąż mówi, że faktycznei podobna, ale żeby
                                                    personel tak się śmiał z ludzi to skandal :-(
                                                  • ursgmo Re: wtorek 03.08.10, 18:16
                                                    a jest jest [url=http://emotikona.pl/emotikony/][img]https://emotikona.pl/emotikony/pic/041.gif[/img][/url] Zośka [url=http://emotikona.pl/emotikony/][img]https://emotikona.pl/emotikony/pic/041.gif[/img][/url]
                                                  • smallcloud Re: wtorek 03.08.10, 18:44
                                                    Ula fajne te pomponiary :D

                                                    Ja wciaz Madalinskiego obstawiam i mysle ze jak sie zacznie bedzie mi wsio jedno
                                                    gdzie byleby dali w zyle :D :D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 04.08.10, 15:47
                                                    Ula mam rozumieć że podjeliście decyzjie apropo imionka dla waszej
                                                    małej?
                                                  • smallcloud Środa 05.08.10, 09:06
                                                    Wróciłam własnei z usg.
                                                    Okazuje sie że wymiary kluski nie ruszyły a wymiary brzuszka i kosci udowej nie
                                                    są tak duze jak były.
                                                    Wychodzi na to że kluska od m-ca nie rośnie w ogóle, a ciaże uznano na 34-35
                                                    tydzień oraz termin porodu na 11 września!!!
                                                    Wód tez mało 7 AFI
                                                    Jade z wynikami do mojego gin na 90% poloza mnie na patologi.
                                                    Nie wiem jaka patologia jest na madalinskiego...
                                                    Tak wiec pakuje torbe i jade.
                                                    Boje się że z mała jest coś nie tak, choć przepływy lożyska mam dobre..
                                                  • ursgmo Re: Środa 05.08.10, 09:50
                                                    Martusia trzymam kciuki za Ciebie i malutką !!! trzymaj się i wierzę że na
                                                    pewno będzie dobrze !!!
                                                    ja też dziś idę na usg i boję się ile młoda urosła , oby choć ważyła z 2,3 bo
                                                    inaczej z terminu na 24 będą nici , zacznie się przesuwać i zajdzie na wrzesień :-/

                                                    Aga nie wybraliśmy jeszcze imienia , ale będzie coś z tych :
                                                    Michalina - chyba najbardziej prawdopodobne
                                                    Zosia - wyśnione wcześniej więc może jak się urodzi to tak będzie
                                                    Marta - podoba mi się ale brak poparcia w rodzinie
                                                    może Sonia ale to tak najwątpliwiej choć mężowi podoba się bardzo , tak samo
                                                    mojej mamie i takiej bliskiej ciotce oraz Maćkowi , Zuzia jest na zdecydowane
                                                    NIE , ja mogłabym mieć Sonieczkę ;-)

                                                    czekam na męża i może być że jutro pojedziemy na Mazury , albo mój mąż do Łodzi
                                                    na kilka dni w interesach , nie lubię takiej niepewności , na wszelki wypadek
                                                    idę obszorować wszystkie garnki żeby nic nie zostało i nie śmierdziało
                                                  • rudnicka_a Re: Środa 05.08.10, 11:49
                                                    Marta trzymam kciuki za dobre wiesci z patologii. Musi byc
                                                    dobrze!!!! Malenka pewnie po rodzicach bedzie drobna. Ja jutro ide
                                                    na ostanie usg przed cesarka i tez drze czy wszystko ok.
                                                  • ursgmo Re: Środa 05.08.10, 11:59
                                                    mój mąż przypomniał mi jedną z naszych dawnych znajomy która w czasie ciąży
                                                    miała ciągle zmienianą datę porodu , dziecko też miało inny tydz niż wynikało z
                                                    om i przestało rosnąć na koniec też ta różnica był ok 3 tyg
                                                    była to hipotrofia i ciąże na patologi zakończono natychmiast , myślę że w
                                                    najbliższych dniach Marta urodzi i trzymam za nią kciuki
                                                    ach dodam że mała koleżanki nadrobiła i to z nadwiązką bo była najpulchniejszym
                                                    dzieckiem w piaskownicy ;-)
                                                  • smallcloud sajgon 05.08.10, 13:03
                                                    Moj gin po obejrzeniu wynikow napisał skierowanie na patologie z opisem
                                                    "monitorowanie dobrostanu płodu"

                                                    Na Madalińskiego mnie cofneli. Nie ma miejsc!!!!
                                                    Kazali jutro przyjechac o 8 rano.
                                                    Lekarz stwierdzil po ktg i usg ze dziecko zdrowe ale małe, że trzeba monitorować
                                                    przepływy, ktg i inne ale mam sobie przyjezdzac codziennie.

                                                    Sugeruje ze brak przyrostu dziecka to moje nadcisnienie ewentualnie nadcisnienia
                                                    z powodu migren i wczesniej brany cordafen - a ja juz jestem głupia jak but.

                                                    Juz sie nawet nastawiłam na ta patologie, niech mnei klada niech monitoruja
                                                    niech bede pod obserwacja, a teraz?
                                                    Mam juz serdecznie dosyc. Nie mam lekarza z madalinskiego ktory mnei tam wcisnie..
                                                  • emily_valentine Re: sajgon 05.08.10, 13:39
                                                    Marta, trzymajcie się, mam nadzieję że wszystko będzie ok :*
                                                    Ty jesteś drobniutka to i córcia pewnie też. Poza tym te wyliczenia
                                                    wg OM to jakieś bzdury są MZ. Nikt nie zachodzi w ciążę w pierwszym
                                                    dniu okresu i trzeba by tak naprawdę odliczyć te 2-3 tygodnie.
                                                  • ursgmo Re: sajgon 05.08.10, 14:22
                                                    cholera a ja zawsze mówię że trzeba mieć lekarza który pracuje w szpitalu :-/ no
                                                    szlag trafia na taką bezradność ...........
                                                    dobrze choć że lekarz zaopiniował że Kluska zdrowa i tylko mała
                                                    mam nadzieję że jutro Cię przyjmą może coś się zwolni
                                                    mojego męża wcięło , dzieci mnie wkurwiają na maxa , już widzę te ciśnienie u
                                                    lekarki podniesione :-/ mam się spotkać z moją mamą w metrze na Dworcu Gdańskim
                                                    , pójdzie z dzieciakami po kostium kąpielowy dla Zuzki bo wyrosła z
                                                    jednoczęściowego ( nie mam cierpliwości już na chodzenie ) a ja pójdę do lekarza
                                                    , mam nadzieję że tym razem wejdę szybko i bez wielkiego czekania
                                                    zmyłam wszystkie gary i w dupie mam obiad , nie zrobiłam nic , jakby chodziło
                                                    tylko o mnie , Maćka czy mojego męża zadowolilibyśmy się jajecznicą albo jakąś
                                                    zapiekanką na pieczywie ale to moje córcie to nie jada takich specjałów :-/
                                                    kurcze muszę wyjść za 1,5 godziny a tego mojego męża ani widu ani słychu , jak
                                                    znam życie zjawi się 5 minut przed tym jak będę miała wyjść i jak już nerwy będą
                                                    mnie roznosić
                                                    opowiadałam Wam kiedyś jak jechaliśmy do Bułgarii i mój mąż do czekającej już i
                                                    spakowanej taxi wsiadał przesiadając się z naszego samochodu ( wróciwszy
                                                    dokładnie wtedy jak już taksiarz zaczął się gotować ) ??? nie ? no to cały mój
                                                    mąż zero poczucia czasu :-/
                                                  • smallcloud Re: sajgon 05.08.10, 14:38
                                                    Iza nie z OM. Z OM to termin mam na dziś dokładnie.
                                                    Ja termin na 19 sierpnia mam wyliczony z pierwszego usg ktore ponoc najbardziej
                                                    miarodajne jest.
                                                    Wiec dzis winnam zaczynać 38 tydzień a mała nie rosnie od miesiąca.

                                                    Pojade jutro na ta konsultacje na patologie, mam nadzieje ze mnie juz przyjmą po
                                                    prostu.


                                                    Wkurwiła mnie troche moja teściowa. Wydzwania do mojej matki z zapytaniem czy
                                                    uruchomiła wszelkie kontakty aby mnie do tego szpitala przyjęli. I że gdyby to
                                                    było w Lublinie juz dawno bym była w szpitalu (w sensie że ona potrafi się
                                                    postarać).
                                                    No wkurw. Moja matka wydzwania od rana po znajomych Chazana...

                                                    Klusce sie udziela mój nastrój wierzga jak szalona..
                                                  • ursgmo Re: sajgon 05.08.10, 15:08
                                                    uwielbiam jak rodzina zaczyna się wchrzaniać i opowiadać co to oni by nie
                                                    zrobili , a jak kurcze miejsc w szpitalu nie ma to nie ma , też mam nadzieję że
                                                    jutro Cie przyjmą
                                                    warto mężowi nakazać rozmowę z mamusią żeby przestała wydzwaniać bo Cię wykończy
                                                    moja teściowa nawet terminu nie zna , ostatnio spytała "no kiedy rodzisz" po raz
                                                    30 po tym jak 29 razy jej powiedziałam że jak się urodzi to będzie , to się
                                                    pytam jej po co jej taka informacja , na to ona " bo ona musi wiedzieć " a ja
                                                    pytam a do czego jej to , na to nie miała odpowiedzi bo musi i już ;-) no i
                                                    nadal nie wie na kiedy mam termin co mi zapewnia święty spokój , nauczona
                                                    doświadczeniem NIE MÓWIĘ tym co mi dali do wiwatu pytaniami w poprzednich ciążach
                                                    pomijam że za każdym razem wie że idę na jakiś konkretny dzień pod kroplówkę i
                                                    za każdym razem pyta się "kiedy mnie wzięło" no ale powiedz kiedy cię wzieło i
                                                    jak zawsze nie rozumie że mnie nic nie wzięło
                                                    [url=http://emotikona.pl/emotikony/][img]https://emotikona.pl/emotikony/pic/0dash2.gif[/img][/url]

                                                    no wreszcie mój mąż się odezwał , zła wiadomość to ta że możemy pojechać tylko
                                                    kurna na weekend , dobra to że przywiezie kebab i nie muszę gotować dziś wcale
                                                  • ursgmo Re: sajgon 05.08.10, 21:40
                                                    ufff już po wizycie , morfologia w porządku , siuśki też
                                                    młoda się sprawiła - 2300 g kobitki , wszystko wydolne i w normie , przepływy
                                                    super i co bardzo zadowoliło moją lekarkę szyjka miękka i spokojnie wchodzi 1
                                                    palec , ułatwia to wywołanie - 24.08 o godz 15 stawiam się w szpitalu , moja
                                                    lekarka zejdzie mnie obejrzeć i na IP w trakcie badania odejdą mi wody
                                                    [url=http://emotikona.pl/emotikony/][img]https://emotikona.pl/emotikony/pic/oklaski.gif[/img][/url]
                                                    wszystko co przypuszczałam się sprawdziło bo i młoda obróciła się głowizną w
                                                    dół i zaczęłam się rozłazić , poród powinien pójść dość szybko
                                                    oby oby :-D
                                                  • smallcloud piatek 06.08.10, 07:14
                                                    Ula super wiesci, bardzo sie ciesze :)
                                                    Ja za godzine znow sprobuje na patologie sie dostac.
                                                  • ursgmo Re: piatek 06.08.10, 07:47
                                                    Martusia trzymam kciuki może się uda choć na weekend to wiele z Tobą pewnie i
                                                    tak nie zrobią - to tak na marginesie - pewnie będą chcieli monitorować Cię
                                                    "dojazdowo" , choć ja też byłabym spokojniejsza gdyby Cię jednak położyli
                                                    szczerze powiem że pytałam moją lekarkę o Ciebie i małą , trudno jej było
                                                    powiedzieć co i jak w Twoim przypadku ale powiedziała że swojej pacjentce
                                                    zakończyłaby już ciąże
                                                  • smallcloud Re: piatek 06.08.10, 12:15

                                                    Ja to już jestem tak zdezorientowana, że nei wiem co mysleć.
                                                    Pani dr z patologi zrobiła ktg wyszło b. ładne.
                                                    Pomierzyła mnie usg i tu znów wyszły nie takie wymiary jak nawet wczoraj tez w
                                                    szpitalu, jednak wciąz malutka jest malutka i zamiast mieć parametry na 38
                                                    tydzień ma je na 34 tydzień. AFI w normie bo 11 cm.

                                                    Na pytanie czemu dziecko nie rośnie powiedziała że albo to jest błąd wymiarów
                                                    (inna aparatura, czynnik ludzki) , albo po prostu osiągneła już swoje wymiary
                                                    urodzeniowe bo taki jej urok, albo troche winne jest moje za wysokie ciśnienie,
                                                    ale nie musi.

                                                    Aczkolwiek mówi ze przepływy są super i dlatego nie rozwiąże ciąży.
                                                    Nie ma podstaw do położenia mnie na patologi, jak dla niej nie ma podstaw do
                                                    podejrzeń o hipotrofie.
                                                    Jestem zapisana na 11 sierpnia na ktg i do niej na usg i wówczas jeśli nic się
                                                    nie zmieni położy mnie na patologii i będziemy wywoływać poród
                                                  • ursgmo Re: piatek 06.08.10, 14:28
                                                    Marta moja lekarka też mówi że przepływy najważniejsze i też pytała czy były ok
                                                    , ale ze względu na to że osiągnęłaś swój pierwszy termin ona ciążę by
                                                    rozwiązała ale 11 to już niedaleko
                                                    moja ma równo 34 tyg z wczorajszych wymiarów , możemy porównać jak chcesz
                                                  • ursgmo Re: piatek 06.08.10, 14:41
                                                    a tak wogóle się zeźliłam ,nie mam dziś siły na nic bo wczoraj się pętałam i mam
                                                    obsesję że wody mi odejdą skoro mam już rozwarcie no ale w Leclercu miała być w
                                                    promocji wołowina , potrzebna mi do kilku potraw to powlokłam się żeby kupić
                                                    parę kg i kurna dowiedziałam się że dziś wołowiny nie dzielili i nie ma :-/
                                                    a już sobie planowałam zrobienie lasagne , musaki i innych szybkich do podania
                                                    zapiekanek na czas po powrocie ze szpitala
                                                    i weź tu człowieku coś planuj
                                                    aha w Leclercu są 3 paki- 192 szt- chusteczek huggies pure po niecałe 12 zł ,
                                                    jak nie wołowinę to choć chusteczek przytargałam :-D
                                                  • smallcloud Re: piatek 06.08.10, 15:04
                                                    ja narazie nie mysle o tym co bedzie po pojawieniu sie w domu z Hania.
                                                    jakos przestawic sie nie moge na to. wciaz funkcjonuje na zasadzie - kluska w
                                                    brzuchu.

                                                    A te chusteczki pure huggisy sa inne niz te z takimi łapkami?
                                                    Bo pieluchy - narazie 90 sztuk 3-6 kg i 27 sztuk 2-5 kg mam huggies (promocja
                                                    była :) ) pure ale chusteczki nawilzane mam juz inne, takie w ciapki:

                                                    huggies.frisco.pl/product/5029053533322/HUGGIES_Classic_Chusteczki_nawilzane_zapachowe__64_szt_.xhtml?x=s
                                                  • ursgmo Re: piatek 06.08.10, 15:24
                                                    ja mam wczorajsze usg bez opisu bo to było zwykłe podglądowe comiesięczne , mam
                                                    tylko wydruk dopiero 18 mam takie do szpitala końcowe
                                                    wymiary jakoś drastycznie nie odbiegają od Twoich u mnie mała ma różnice rzędu
                                                    1-4 dni na wymiarach średnia jej wyszła równo 34 tyg czyli tyle ile wczoraj było
                                                    i waga 2300, skoro się tak bardzo nie różnią to może i ta panika u Ciebie nie
                                                    jest słuszna a mała poprostu rzeczywiście jest drobna ??
                                                    BPD 85,9
                                                    HC 30,6
                                                    AC 28,5
                                                    FL 64,8
                                                    waga 2300

                                                    chusteczki to są te od kompletu do pieluch które kupiłaś ,te w łapki sa ogórkowe
                                                    i do łapek starszych dzieci ;-)
                                                    huggies.frisco.pl/product/5029053533827/HUGGIES_Pure_Chusteczki_pielegnacyjne_nawilzane_64_szt_.xhtml
                                                    a do tego że mała sie urodzi za 18 dni też przywyknąć nie mogę , psychicznie
                                                    jestem gdzieś na początku 6 miesiąca ;-)
                                                  • smallcloud Re: piatek 06.08.10, 16:05
                                                    No twoja córa rosnie ksiązkowo. Moja nie :(
                                                    A przeciez jestem co najmniej miesiąc do przodu niż Ty :(

                                                    mowisz że powinnam nabyc właściwe husteczki nawilżające bo te się nie nadaja dla
                                                    malucha?
                                                  • ursgmo Re: piatek 06.08.10, 16:28
                                                    Marta między nami może nie być aż takiej różnicy pamiętaj że Ty masz bardzo
                                                    długie cykle a ja tylko 28 dniowe

                                                    wykorzystaj te chusteczki spokojnie reklama mówiła że są to chusteczki dla
                                                    dzieci cokolwiek to znaczy
                                                    a te pure są specjalnie dla noworodków
                                                    kurcze usypiam na siedząco :-/
                                                  • smallcloud Re: piatek 06.08.10, 17:13
                                                    W sumie masz racje jednakze z pierwszego usg wynika ze 7 stycznie byłam w 8 tyg,
                                                    siła rzeczy ustalono mi termin porodu na 19 sierpnia.
                                                    gdyby patrzyli na om juz bym byla po terminie.

                                                    Ale ja wlasnie Ula myslalam o pupie noworodka. Bo moze lepiej dokupic takie
                                                    typowe dla malego wrazliwego tyłeczka?
                                                    tamte sobie poleza w szafie, wazne sa do 2012 roku.
                                                  • ursgmo Re: piatek 06.08.10, 19:21
                                                    Martusia ja myślę że to wszystko się wyjaśni po urodzeniu małej bo nadal to co
                                                    się dzieje w brzuszku to jednak wielka niewiadoma , mimo techniki , może to że
                                                    paliłaś kiedyś ma wpływ że mała jest mniejsza ? pamiętam jak kiedyś położna w
                                                    trakcie porodu opowiadała mi i mężowi że oni zawsze wiedzą czy kobieta w ciąży
                                                    lub tuż przed choć trochę paliła bo łożysko wygląda inaczej , może brane kiedyś
                                                    leki opóźniły wzrost , może obecne ciśnienie , a może taka jej uroda ?
                                                    najważniejsze żeby była zdrowa a że mała, to nic , nadrobi
                                                    na usg zapewniają Cię że zdrowa i tego się trzeba trzymać !!

                                                    jeśli chusteczki mają długi termin to nich poleżą , gdzieś w gazecie były
                                                    reklamowane jako dla starszych dzieci tylko nie wiem gdzie to było ale w tych
                                                    działąch o nowościach , na allegro reklamują jak normalne chusteczki , ale coś
                                                    na pewno było , zapamiętałam że mają ogórkowy zapach i te rączki na wierzchu
                                                    znaczy rysunek wskazuje "z rączkami i do rączek"
                                                    naprawdę niezłe są te z takim samym rysunkiem jak na pieluchach co kupiłaś no i
                                                    w Leclercu jest bardzo dobra cena , tylko trzeba uważać bo na dziale dziecięcym
                                                    w tej samej cenie jest 2 pak a 3 pak był na szczycie regałów z innymi promocjami
                                                    , cena niecałe 12 zł ma być za 3 pak - 192 chusteczki !! ja kupiłam ich już
                                                    bardzo dużo bo idzie tego sporo szczególnie na początku jak kupa jest maziowata
                                                    i po kilka razy na dobę , inna sprawa że ja musze mieć zapas bo u mnie tu można
                                                    takie rzeczy kupić tylko w delikatesach po 10 -11 zł za chusteczki i ponad 70 zł
                                                    za paczkę pieluch :-/
                                                  • smallcloud Re: piatek 06.08.10, 19:37
                                                    My w promocji kupowlaismy pieluszki huggies 90 sztuk za 42 zł w Piotrze i Pawle.
                                                    Ula pisanie ze mała malutka bo palilam nie robi mi nic dobrego, pewnie nei
                                                    chciałas mnie pognebic no ale tak troche sie stało :(

                                                    A tak na marginesie - chyba mi odszedł czop troche sie zestresowałam ze to juz.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piatek 06.08.10, 20:16
                                                    Martusia mam nadzieje że wszystko będzie dobrze, to co Ula pisze to
                                                    wszystko może mieć wpływ na wielkość małej. Odejście czopa nie
                                                    wskazuje nanagły poród,miprzy Bartusiu z tydzień przed terminem
                                                    odszedł :/
                                                    Mały przedwczoraj długo dystansowo czuwał od 18-2 tylko że ostatnie
                                                    3 h krzyczał nieprawdopodobnie,już się bałam że się nie najada że
                                                    pokarm mi się skończył, ale jak zasnął to spał do 6
                                                  • ursgmo Re: piatek 06.08.10, 21:04
                                                    Marta nie miałam na celu pognębienia Cię wierz mi , szukam tylko jakiegoś
                                                    wytłumaczenia dlaczego malutka może być mała a to jest powód dość prawdopodobny
                                                    co nie przeszkadza że mała będzie tylko niewielka ale zdrowa , łożysko chroni
                                                    dziecko przed szkodliwymi czynnikami tyle że na koniec może być mniej wydolne
                                                    stąd Kluska mała

                                                    zresztą mnie też coś gnębi bo chyba każda z nas w ciąży ma jakieś grzeszki na
                                                    sumieniu , ideałów nie ma - przez pierwsze 3 miesiące ciąży wzięłąm może 5
                                                    tabletek z kwasem foliowy bo rzygałąm nimi jak kot , potem brałąm jak nie
                                                    zapomniałam ( a z pamięcią u mnie nie najlepiej) tez mnie gnębi że coś przez to
                                                    w układzie nerwowym .........................
                                                    poza tym z własnej głupoto -wygody i obrzydzenia do cukru nie zrobiłam testu na
                                                    glukozę :-/
                                                    a no i nie sprawdziłam dokładnie kiedy miałam termin z Maćkiem i trochę się
                                                    rąbnęłam podając lekarce daty i teraz martwię się że młoda może mieć problemy z
                                                    oddychaniem przez zbyt szybkie wywołanie - w efekcie aż o 10 dni mniej niż Maciek
                                                    także nie mi ganić kogokolwiek za cokolwiek , Ty sobie zdawałaś sprawę że
                                                    palenie niekoniecznie działa Wam na zdrowie a ja z powyższych błędów też sobie
                                                    zdaję sprawę , ale jest jak jest i trzeba stawić czoło temu co będzie
                                                    a musi być dobrze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • ursgmo Re: piatek 06.08.10, 21:28

                                                    kurcze fatalnie się czuję że pogorszyłam Ci nastrój a naprawdę nie to było moim
                                                    zamiarem przeciez ja też paliłam i wiem jak trudno jest rzucić :-/ naprawdę
                                                    chciałam tylko znaleźć przyczynę
                                                    ale kiepski dzień dziś mam , ciągle się wściekam i drę na dzieci wszystko mnie
                                                    wkurza i jestem jak bomba z opóźnionym zapłonem , było się nie brać za
                                                    pocieszanie bo skutek odwrotny :-/
                                                  • kola-dka sobota 07.08.10, 18:29
                                                    Hej dziewuszki :) Wróciłam na łono Poczekalni po 2-tyg.wakacjach na Mazurach.
                                                    Ogólnie było pozytywnie, odpoczęłam troszkę, spędziłam trochę czasu z małżonkiem
                                                    tylko we dwoje, Zuza nacieszyla się babcią.

                                                    Super ze mamy 2 forumowych chłopaków :) Raz jeszcze gratulacje Iza i Żabka :)

                                                    Bylam dzisiaj w medicover u mojego gina, wszystko w jakiejs nerwowej atmosferze-
                                                    pacjentek full, bo dzisiaj doktor jest ostatni dzien przed 3 tyg.urlopem. Jestem
                                                    zniesmaczona tempem, nawet tętna Młodego nie wysłuchał :/
                                                    A Młody ma najprawdopodoniej pępowine owinięta wokól szyi. Niby to nic takiego,
                                                    ale jak pisała Ula, kazda z nas ma jakies obawy i lęki. Ja tez kwasu foliowego
                                                    nie brałam regularnie...

                                                    W tygodniu odrobię zaległości w czytaniu, bo trochę naprodukowałyście :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sobota 07.08.10, 20:31
                                                    Kola fajnie że wypoczęta i zadowolona wróciłaś

                                                    Też takich szybkich wizyt nie lubie, stresują mnie bardzo i zawsze o
                                                    czymś zapominam i boje się że lekarz też coś pominie :/

                                                    U mnie wczoraj była położna i wkońcu ktoś spokojnie pokazał jak
                                                    pielęgnować pępek, bo ma dziwnie krótki i rozpłaszczony ten kikut,
                                                    (zupełnie inny niż Bartuś)powiedziała że mały miał bardzo grubą
                                                    pępowinę i rzeczywićie krótki ten kikut, ten pępek to mój największy
                                                    stres bo boje się że długo nie odpadnie i że pępek będzie wystający
                                                  • zaba_i_kijanka Niedziela :) 08.08.10, 12:20
                                                    Witam niedzielnie dziś dzień leniwy, zobaczymy co będzie dalej

                                                    Moja bardzo bliska koleżanka wczoraj porniła, właściwie zaczeło się
                                                    dziać w czwartek, często do mnie dzwoniła żeby rozmawiać, wczoraj
                                                    jak wróciła ze szpitala też rozmawiałyśmy że ma połkonąć leki bo
                                                    prawdopodobnie obendzie się bez zabiegu, ale była dziwnie spokojna w
                                                    porównaniu do poprzednich rozmów, niewiem czy coś jej dali na
                                                    uspokojenie, niewiem czy dzwonić dziś, bo ja wolałam z nikim nie
                                                    rozmawiać ew z mężem i przeżywać ból sama, niechcę pocieszać bo wiem
                                                    że żadne słowo nie pocieszy a może zaboleć, niemam możlowaści być z
                                                    nią fizycznie i pomilczeć, przez telefon się nie da. Tak mi smutno,
                                                    zwłaszcza że ja przeżywam swoje bardzo radosne chwile
                                                  • kola-dka Re: Niedziela :) 08.08.10, 18:10
                                                    Żaba, ja bym chyba zadzwonila. W takiej sytuacji trudno wyczuc, co chcialaby
                                                    dana osoba, ale skoro się z Tobą kontaktowała, radziła, to zadzwon, zeby
                                                    wiedziała, ze jak zechce, to jej wysłuchasz.

                                                    A do Ciebie położna przyszla z przychodni NFZ? Bo ja nie jestem zapisana do
                                                    żadnej, a chyba wypadaloby. Inaczej dziecka mi nie zaszczepią (w prywatnej bez
                                                    karty nie ma szans) dopóki nie będziemy mieli PESELu i na położną srodowiskową
                                                    nie mam szans, chociaz nie wiem czy w wawie jest jeszcze taka instytucja ( we
                                                    wrocku polozna wpadala do mnie 3 razy w tygodniu przez pierwszy miesiąc zycia
                                                    Zuzi- super kobieta! )

                                                    Jutro ide na usg (do Medicover, na haslo "satysfakcja klienta") podejrzec
                                                    mlodego- sprawdzę jak ta pępowina, czy na pewno jest nią zakręcony itp
                                                  • kfiatuszek80 Re: Niedziela :) 09.08.10, 08:54
                                                    Dziewczyny wy juz prawie wszystkie na wylocie,jak sie nam maluszki
                                                    posypia to jeden za drugim:)Ula tak wczoraj sobie
                                                    pomyslałam,pamiętasz jak niedawno jeszezcze pisalysmy na oczekiwaniu
                                                    ze staramy sie ,pamiętasz plany pisałysmy swoje i to ze maluszek ci
                                                    sie wysnil pod choinką siedzacy:)czas tak zapiernicza-jakbysmy
                                                    wczoraj to pisały a tu juz ty zaraz rodzisz,a ja w polu
                                                    jeszcze.Szok..
                                                  • ursgmo poniedziałek 09.08.10, 09:17
                                                    To prawda Aniu że czas strasznie ucieka a ja nie czuję się gotowa , niby wiem że
                                                    za dwa tygodnie idę do szpitala ale jakoś to tak nie do pojęcia dla mnie i nie
                                                    dociera do mnie nic a nic
                                                    Aniu kiedy my będziemy ganiać za niegrzecznymi niemal roczniakami Ty -
                                                    zobaczysz- będziesz się cieszyć noworodkiem
                                                    wiesz wszystkie moje koleżanki wyrodziły już dzieci , patrzyłam jak miały
                                                    noworodki i było mi żal a teraz im dzieci podrosły i one mi zazdroszczą bo moje
                                                    zdecydowanie najmłodsze będzie :-D więc nie ma tego złego .........
                                                    Mam nadzieję że Marta się nie obraziła na mnie , cały czas mnie to gnębi :-/
                                                    ogólnie nastrój mam do doopy , mój mąż wyjechał dziś na co najmniej 3 dni ,
                                                    nigdy nie rozstawaliśmy się dłużej niż na kilkanaście godzin a tu takie coś
                                                    kiedy ja jestem jak chodząca bomba zegarowa , oczywiście poryczałam się :-( no i
                                                    znów mam jakieś dziwne smaki , po niczym mi nie jest dobrze , ciągle podsypiam
                                                    ,boliu mnie spojenie czuje jak się całą rozłażę , młoda co i raz boleśnie się
                                                    wybrzusza , mam dość :-(
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 09.08.10, 09:25
                                                    Ula napewno marta sie nie obraziła,ja w ciazy tez taka byłam byle co
                                                    mi m powiedzial ja w bek ,obraza itp.kiedys tak sie poryczałam za
                                                    byle gówno ze krew z nosa mi poszła,jestescie juz w koncówce,nerwy
                                                    sa i czowiek to taka chodzaca bomba jak trafnie napisałaas.
                                                    Ula z tym cieszeniem sie ze moje bedzie najmłodsze to tez tak
                                                    mam,tłumacze sobie ze jeszcze cala radosc przede mna,ze dopiero
                                                    dostapie zaszczytu bycia w ciazy.Ale tak mnie troche gnebi co bedzie
                                                    jak sie nie uda wogóle tfu tfu.Ja tak jakos odkladam wszystko
                                                    niepotrezbie i czas trace,miałam zbadac m -nie zbadalismy bo ciagle
                                                    cos,sama mialam isc do gin jeszcze jednej-i zapłacic za wizyte i tym
                                                    samym miec monitoring-ale trezba kupic drzwi eeee to jeszcze moze
                                                    nie w tym cyklu i samam na siebie jestem zła ze czas marnuje.Ehhhhh
                                                    strasznie trudne te długie starania sa.
                                                    ula a ciuszki malenkiej juz poszykowalaś?no i ten wózio?wybrany
                                                    wkoncu?:)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 09.08.10, 09:51
                                                    eeeeeee to fakt ja nigdy nie płaczę a tu bek z powodu 3 dniowego wyjazdu ehhh
                                                    Marcie chciałam napisać że mała może być mniejsza bo paliła , chodziło mi że
                                                    powód może być TYLKO taki a ona chyba zrozumiała a może ja się źle wyraziłam że
                                                    powód może być AŻ taki
                                                    Aniu najważniejsze że byłaś już w ciąży i można wykluczyć np wady budowy , może
                                                    to tylko jakiś drobiazg hormonalny , a może męża jednak trzeba przycisnąć ,
                                                    myślę że uda sie w najbardziej nieoczekiwanym momencie :*
                                                    ciuszków nie poprałam o prasowaniu nie wspomnę właśnie takie mam zebranie do
                                                    czegokolwiek , chyba dziś wrzucę do pralki i poprasuję potem choć kilka
                                                    najmniejszych na wszelki wypadek
                                                    a no i zaraz skoczę do takiego dużego sklepu koło siebie dokupić jeszcze jakieś
                                                    malutkie, bo pewnie młoda do 3kg nie dociągnie
                                                    wózki jadę jutro z moją mamą oglądać jak coś znajde to zapłacę mąż odbierza po
                                                    powrocie , wczoraj do sąsiadów przyjechała córka , urodziła synka 2 tygodnie
                                                    temu , mieli wózek bebe confortu na takim stelażu jak ja kiedyś , dała mi namiar
                                                    na sklep w internecie nie ma już tego modelu a w sklepie owszem widać trzeba
                                                    jednak jeździć i szukać bo nie wszystko w internecie jest
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 09.08.10, 10:21
                                                    Ula nie mam do Ciebie żalu - stwierdziłas neipodważalny fakt - paliłam przed
                                                    ciążą i na początku ciąży i zaklinanie rzeczywistości tego nie zmieni, a nie
                                                    pisze bo nie jestem obecnie dobrym kompanem do rozmow.

                                                    Po prostu moja psycha sunie broda po podlodze.
                                                    Nie mam na nic siły ani nastroju, jestem strzepkiem nerw.

                                                    Czekam na srode i wyniki czy mala urosła, czy cos się zmieniło, czy kładą mnie
                                                    na patologie albo co chcą ze mna zrobić.
                                                  • rudnicka_a Re: poniedziałek 09.08.10, 11:46
                                                    Marta moze to Cie pocieszy. Moja mala tez juz prawie nie rosnie. W
                                                    sobote bylam na ostatnim usg i okazalo sie ze przez 3 tygodnie
                                                    przybrala tylko 200 gr. zaczelam 39 tydzien a mala wazy 3 kg. Dla
                                                    mnie to malo bo moja Maja urodzila sie z waga 4000 g i 59 cm wiec
                                                    byla duzym dzieckiem. Teraz jest inaczej . Ale lekarz mnie uspokaja
                                                    ze to moze byc granica bledu maszyny, mowi ze dziecko jest bardzo
                                                    rowne bo wszystkie wymiary ma na 37 tydzien, nic nie odstaje.
                                                    Trzymam sie tego ze jest drobna tym razem albo tego bledu.
                                                    Skierowanie do szpitala juz mam na czwartek i okolo poludnia CC. tak
                                                    wiec moze sie okazac ze urodzimy w tym samym czasie :)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 09.08.10, 13:11
                                                    ee pocieszyciel ze mnie do niczego , będzie Marta dobrze :* ważne że młoda
                                                    zdrowa reszta nieistotna
                                                    moja będzie mała , jeśli w ostatni czwartek ważyła 2300 to na ile ma szanse do
                                                    24.08 ? jeśli to tylko dwa tygodnie ? na jeszcze 500 g ? do tego ta moja pomyłka
                                                    z datami , sama nie wiem czy przyznać się do błędu lekarce czy nie
                                                    boje się że młoda może mieć problemy z oddychaniem
                                                    ale znów przesunięcie o tydzień porodu wali cała organizację opieki nad
                                                    starszymi i może mi zesłać teściową na łeb , a teściowej mąz powiedział że nie
                                                    potrzebujemy jej pomocy bo żadne z nas nie chce jej wpuścić do domu ( wiadomo
                                                    już z niego nie wyjdzie w każdym razie już zawsze by była zadomowiona)
                                                    ale jeśli młodej coś się stanie przez to moje zacietrzewienie to sobie nie
                                                    podaruję , choć z drugiej strony tłumaczę sobie że to duże dziecko bo będzie
                                                    skończony 36 tydz , a wcześniaki które rodzą się wcześniej to z reguły z jakiś
                                                    powodów zdrowotnych mamy a nie na specjalne zaproszenie więc i kondycja dziecka
                                                    inna
                                                    prania oczywiście nie wstawiłam tylko tradycyjnie jak w ciągu ostatnich kilku
                                                    dni powaliłam się na kanapę drzemać , nie mam pojęcia czemu aż tyle śpię i
                                                    wyspać się nie mogę
                                                    Aniu a jak z tą boreliozą ???? może lepiej iść prywatnie?
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 09.08.10, 15:12
                                                    Hej dziewczyny :)
                                                    Z tego co wiem, to Marcie nie chodzi o to, ze Kluska jest mała (wagowo), ale o
                                                    to , ze od miesiąca główka jej nie urosła. Ja osobiscie uważam, ze Kluska juz
                                                    osiągnęłą swój ostateczny wymiar płodowy, ale poczekamy na srode, będę kciuczyc
                                                    z calych sił, zeby cos się ruszyło i Marta się uspokoiła :*
                                                    MUSI BYĆ DOBRZE :)
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 09.08.10, 20:20
                                                    Ania , przeczytałam twój post o boreliozie :/ Trzymaj się!. Mam nadzieję, ze to
                                                    jednak nie jest to, tylko jakaś reakcja alergiczna po ukąszeniu innego gada :/
                                                    Kurcze nawet nie wiedziałam ze borelioza to takie goowno, gorsze niż toxo i
                                                    cytomegalia razem wziete chyba :(
                                                  • smallcloud wtorek 10.08.10, 14:29
                                                    Aniu nie zgodze sie ze stwierdzeniem ze przestałas pasowac bo my tu o ciazy i
                                                    dzieciach.
                                                    Dolaczyła do nas kolejna Ania - teraz sa trzy starajace sie :)
                                                    W grupie siła.

                                                    Ja poprosze o trzymanie kciukow - jutro od 9 mam badania na Madalinskiego ktore
                                                    zdecyduja o tym czy zostaje na patologii czy nie.

                                                    Poki co staram sie robic wszystko aby nie myslec o nich i nie schizowac.
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 09.08.10, 10:29
                                                    Ula ciuszki zdazysz wyprasowac -kwesta jednega góra dwóch dni myslę
                                                    wiec spoko.Wózio tez odrazu nie jest Wam potrzebny wiec ze wszystkim
                                                    bez nerwów zdązysz.zreszta co ja Ci pisze,tobie matce swych
                                                    dziecków:D
                                                    Co do papierosków rzeczywiscie czasmi sa przyczyna ze maluszek rodzi
                                                    sie mniejszy ale to nie jest reguła,takze martus nie przejmuj sie
                                                    tym,kluska jest zdrowa i tyle,a ze jest malutka hmmm jak tam zawsze
                                                    chcialam by miec dzieciątko malutkie takie do 3 kg.Tyle dzieci sie
                                                    rodzi z wga np 2800 i mniej i jest wszystko ok .
                                                    Małza mojego cięzko przycisnac jak nie ma ochoty to nic go nie
                                                    pobudzi albo ja nie potrafie:( ostatnio patrzylam w necie na
                                                    hiszpańską muche heheheheh chciałam zamówic i po kryjomu mu do kawki
                                                    wkrapiac ale nie wiem czy to zwiekszy jego libido.Zawsze miał niskie
                                                    ale ost to juz wogóle,moze stresuje sie nie ja nie zachodze i ze nie
                                                    moze i dlatego nie chce?sama nie wiem
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 09.08.10, 11:40
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    nie udzielam się tu ostatnio, bo czuję, że nie bardzo tu pasuję, wy już wszystkie prawie rodzicie, a Emi i Żaba już nawet zdążyły urodzić, a mi do ciąży wciąż bardzo daleko.
                                                    Ale śledzę was i interesuję się waszym samopoczuciem i maleństwami.
                                                    Jutro jadę do Amsterdamu. Trzymajcie proszę kciuki, żeby udało nam się wywalczyć jakiś medal.
                                                    Jak wrócę, mam nadzieję już w lepszym nastroju, to spróbuję być trochę aktywniejszym członkiem, obiecuję. :)
                                                  • smallcloud Re: piatek 06.08.10, 14:53
                                                    no te cztery (piec właściwie) najwazniejsze parametry (nie wiem czy mam
                                                    wyciagnac srednia bo mam usg z dzis i dwa z wczoraj, mam też z końca lipca i z
                                                    26 lipca....).

                                                    USG z dnia 28.07 (Szpital MEDICOVER)
                                                    BPD - 86 mm
                                                    HC - 303 mm
                                                    AC - 317 mm
                                                    FL - 71,5 mm
                                                    Waga - 2.716
                                                    AFI - 90 mm


                                                    USG wczoraj (MEDICOVER URSYNÓW, 8.00)
                                                    BPD - 83 mm
                                                    HC - 310 mm
                                                    AC - 312 mm
                                                    FL - 69 mm
                                                    Waga - 2.576
                                                    AFI - 7 cm

                                                    USG wczoraj (Szpital madalińskiego ok. 11.30)
                                                    BPD - 8,72 cm
                                                    HC - 31,70 cm
                                                    AC - 31,49 cm
                                                    FL - 7,07 cm
                                                    Waga - 2.728
                                                    AFI - 9,75 cm

                                                    USG dziś (Szpital Madalińskiego ok. 10.00)
                                                    BPD - 8,49 cm
                                                    HC - 30,73 cm
                                                    AC - 33,28 cm
                                                    FL - 7,88 cm
                                                    Waga - 3.152
                                                    AFI - 10,74 cm

                                                    I wez tu kurde bądź madry!!!!

                                                    Lekarz z usg MEDICOVER URSYNÓW generalnie jest znany z niezawyzania wynikow ale
                                                    robil to na gorszym sprzecie.

                                                    Sprzet na madalińskiego i w szpitalu MEDICOVER jest taki sam.
                                                    USG na Madalińskiego z dzis i wczoraj robiło dwóch innych lekarzy.

                                                    Co tak naprawde zaniepokoiło mojego gin że wysunał teorie o hipotrofii?
                                                    Na USG z 29.06 i 26.07 zrobione przez jednego i tego samego lekarza na tym samym
                                                    sprzecie parametry glowki nie ulegly zmianie, brzuszek i noga "urosly" o 2 tyg.

                                                    I od tej pory zaczal sie sajgon z USG i pomiarami.
                                                  • kfiatuszek80 Re: Środa 05.08.10, 11:53
                                                    martusia bedzie dobrze zobaczysz poprostu kluseczka bedzie malutka i
                                                    juz,napewno wszystko bedzie dobreze,w szpitalu bedziesz pod
                                                    opieką,bedzoe wszystko ok trzymam kciuki i powodzenia kobietki-tobie
                                                    i tej malutkiej.
                                                  • 3_asia Re: wtorek 10.08.10, 21:24
                                                    a ja dziś dostałam doła. jak w końcu udało mi się wybrać jakiś wózek to nie
                                                    szyją już tego koloru, a do tego inny będzie dopiero za dwa tygodnie a mnie
                                                    zostało 11 dni do terminu. a potem coś mnie wzięło na mycie okien i umyłam 7
                                                    balkonowych i 4 podwójne teraz leżę i czekam czy mnie coś weźmie czy jeszcze
                                                    trochę mała poczeka by jej furę zdążyli zrobić.
                                                  • kola-dka Re: wtorek 11.08.10, 08:36
                                                    Martusia, trzymam kciuki i jestem myslami z Tobą!
                                                    &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

                                                    3_asia jak się czujesz po wczorajszym myciu okien?

                                                    W ogóle co taka cisza u nas ostatnio? :>
                                                  • kola-dka Środa 11.08.10, 12:27
                                                    Dziewczyny, Marte przyjmują właśnie na patologię. Miała robione usg i chcą ją
                                                    zatrzymac. Mam nadzieję, że krótko tam poleży i ze Hania, zdrowiutka, szybko i w
                                                    miarę bezbolesnie pojawi się po drugiej stronie brzucha. Trzymajcie kciuki :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Środa 11.08.10, 16:54
                                                    Marta trzymam kciuki &&&

                                                    Jeśli chodzi o kolor wózka to stwierdzam że te ponad 6 lat temu
                                                    dobrze wybrałam bo teraz chodze z tym wózkiem i nadal mi się
                                                    podoba :), życzę udanych wyborów wózkowych

                                                    Ula ja chyba bym powiedziała że się pomyliłaś z tym terminem, nie
                                                    darowała bym sobie gdyby było coś nie tak a ze starszakami dacie
                                                    radę, może mąż chociaż chwilę wolnego będzie miał, wkońcu to
                                                    początek roku szkolnego to może ludzie bardziej skupieni na
                                                    książkach i innych sprawach

                                                  • kola-dka Re: Środa 11.08.10, 18:09
                                                    Ja tez bym powiedziała, fajną Ula masz lekarkę, możesz z nią szczerze pogadac.
                                                    To za poważna sprawa :/
                                                  • 3_asia Re: Środa 11.08.10, 21:02
                                                    oj po wczorajszym myciu dzisiaj nic nie zrobiłam taka byłam padnięta, a do tego
                                                    znowu te upały wróciły. faktycznie jakoś ostatnio mało się udzielacie taka u nas
                                                    cisza.... przed rozpakowaniem
                                                  • kola-dka czwartek 12.08.10, 08:37
                                                    Hej kobiety :) ja też jakaś padnięta jestem, wczoraj nawet obiadu nie chcialo mi
                                                    sie zrobic. Na kanapkach byłąm cały dzien. W domu brudno, mąż miał nowego mopa
                                                    kupic (takiego starnadrowego), bo stary- mega wypasiony- jest zepsuty i zamiast
                                                    ułatwiać sprzątanie bardzo mi je komplikuje. A ja lubie myc podlogi, wtedy
                                                    porzadkuje sobie myśli ;)

                                                    Marta ciagle na patologii. Wieczorem dostała okropnego bólu brzucha, nie
                                                    wiedziała czy to akcja się rozkręca czy nie- na ktg wyszły nieregularne skurcze,
                                                    ale się wyciszyły. Miałaby noc spokojną gdyby nie samochód, który wył pod oknami
                                                    przez cała noc, dodatkowo koło 5 zerwały ją piguły na pobranie krwi :/
                                                    Marta mowi, ze w szpitalu jest duszno, a piguły palą pod oknami patologii, dym
                                                    leci do pomieszczeń. Jest zakaz palenia pod oknami, ale jak sie jest zdanym na
                                                    laskę tych bab, to się siedzi cicho.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 12.08.10, 14:11
                                                    Asia podziwiam za te okna

                                                    Kola kanapki na obiad też są dobre jak tak gorąco to niedziwne że
                                                    gotować się nie chce, my dziś 4 dzień pomidorową jemy

                                                    Mój mały od wczoraj jakiś płaczliwy czy możliwe że kolki mogły się
                                                    zacząć? Może wiecie czy moje problemy z wypróżnianiem i wzdęciami
                                                    mogą mieć wpływ na dziecko? Całą ciąze było super a teraz już w
                                                    szpitalu miałam problem ehhh
                                                  • kola-dka Re: czwartek 12.08.10, 14:57
                                                    Żaba, a bierzesz zelazo? Bo od tego maluszek moze miec problemy z zaparciami.
                                                    Byc moze mu się juz kolki zaczely. Ja sie musze na te okolicznosc zaopatrzyc w
                                                    melise i herbatke Plantex i będę sobie popijała
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 12.08.10, 15:02
                                                    Biorę witaminy zżelazem, ale ja mam problem z wypróżnianiem, a mały
                                                    wręcz przeciwnie robi kup dużo jakieś 10 ale widzę że jak robi to
                                                    się męczy
                                                  • kola-dka Re: czwartek 12.08.10, 15:57
                                                    moze espumisan mu daj? Jak dla mnie to kolki
                                                  • kola-dka Piątek 13.08.10, 10:29
                                                    Jak tam dziewczyny, coś nasze forum zamiera :> Żyjecie?? Halo! :)

                                                    Mam newsy od Marty- nadal jest na patologii, wczoraj miała skurcze o
                                                    sile 20, a czasem nawet 60 (nie wiem jakie są jednostki, %?). Dzisiaj rano miała
                                                    dostac oxytocynę na przyspieszenie, ale widocznie porodówki są zajęte, bo Marta
                                                    nic jeszcze nie dostała, a skurcze się wyciszyły. Humor ma dobry, to
                                                    najważniejsze :) Hanka sie rozmysliła :)

                                                    Ja dzisiaj przezylam chwile grozy. Młody wczoraj fikał bardzo mocno, ale nie
                                                    siałąm paniki- moj lekarz mowil, ze gdyby bardzo się rzucal to jechac na IP do
                                                    najblizszego szpitala (pępowina woół szyi). No nie rzucal się, tylko mocniej
                                                    kopal czasami. Ale dzisiaj od rana- cisza :/ Nawet pukanie w brzuch i lezenie na
                                                    prawym boku nic nie dało. To się NIGDY nie zdarzyło, zeby rano Mlody nie hasał
                                                    :( A że byłam w Medi na pobraniu krwi, to poszlam do poloznej i bąknęłam, ze nie
                                                    czuje ruchów. Polozna paniki narobila, wziela glowice od detektora, szuka tętna
                                                    a tu cisza. Laski, myślałam ze zejdę, widzialam, ze ona tez w mega stresie. Ale
                                                    w kocu znalazla tetno, maly sie skulił, ciezko bylo dotrzec do serducha. Potem
                                                    wzięła mnie za łapę i do ginekologa na fotel. Tam lepszym sprzętem gin mnie
                                                    zbadała, mowi ze tetno super....a potem dostałam opierdol, ze powinnam jechac na
                                                    IP bo gdyby cos bylo nie tak, to kazda minuta jest wazna. A przecież na IP
                                                    czasem na ktg czeka sie pól dnia, a tu mialam w minutkę sprzet podlaczony do
                                                    brzucha.
                                                    Polozna byla taka szcześliwa, ze prawie mnie wysciskała, zmierzyła mi dodatkowo
                                                    cisnienie, broszur nadawała i powiedzala, ze jesli chcialabym pogadac, to moge
                                                    do niej dzwonic :)

                                                    Jeszcze się pochwale ze rzeczy młodego wyprane - te na pierwszy miesiac (reszty
                                                    mi się nie chciało), tylko nie chce mi się ich wyprasowac :)

                                                    A jutro planuję zrobic obiadek (ja- ANTYTALENCIE :) ) Filet indyka, pieczarki,
                                                    ziemniaki pieczone w rękawie. Mam nadzieję, ze wyjdzie i nie będzie za suche.

                                                    -
                                                  • kfiatuszek80 Re: Piątek 13.08.10, 12:23
                                                    Koladka to rzeczywiscie mega stres,wiem jak to jest cos takiego
                                                    przezyć człowiek ze stresu oddychać zapomina.Ja leżałam na ktg kiedy
                                                    nagle zepsuł sie aparat i dotychczasowe głoesne bicie serduszka
                                                    nagle zamilkło.Myslałam ze mi srece z klatki sie wyrwie tak w
                                                    stresie mi waliło,do tego byłam sama w pokoju,nie miałam jak
                                                    poloznej wezwac dopiero zawolalam przechodzącą na korytzarzu
                                                    pacjentke azeby zawolała połozna.masakra stres na maksa ,od tamtej
                                                    pory strasznie balam sie ktg icodziennego sprawdzania tętna.
                                                    I rzeczywiście jakby coś sie dzialo ze nie czujeszcruchów od razu
                                                    jedz do szpitala,ja tam z drzwiami bym weszla w takiej
                                                    sytuacji.Wchodzisz mówisz ze dziecko jest owinięte pępowiną a ty nie
                                                    czujesz ruchów i musi Ci przyjąć OD RAZU!!Ale wiem ze bedzie dobrze:)
                                                    Tymczasem czekamy na hanie,Haniu ciocie trzymaja kciuki abys zbyt
                                                    długo mamusi nie męczyła"D
                                                  • kola-dka Re: Piątek 13.08.10, 12:30
                                                    Smiałam się ze Hanka urodzi się 13 w piatek :D Marta chyba nie zabobonna ;)
                                                    U niej ciągle nic się nie dzieje....Czyli tak szybko małą nie wyskoczy.
                                                    Najważniejsze ze Marta się nie męczy.
                                                  • smallcloud Re: Piątek 13.08.10, 13:24
                                                    Czesc kobialki
                                                    pozyczylam na chwilunie kompa :)

                                                    Jak słusznie Kasia donosi - Hania strzelila focha i nie zamierza poki co
                                                    wychodzic. Wciaz czekamy na miejsce na porodwce. Ponoc wszedzie jest mega mega
                                                    sajgon z miejscami.
                                                    Oni tez by chetnei sie mnie pozbyli z tej patologii zeby kolejne klasc, w sumie
                                                    ja tez bym juz stad poszla i mowie klusce ze 13 nie taki zly :)

                                                    Tatus przebiera nogami i sie doczekac nie moze, czeka na sygnał :)

                                                    Zamiast oxy daliby mi pokoj na godzine i meza do pomocy :D

                                                    Musze konczyc - buziaki.
                                                  • ursgmo Re: Piątek 13.08.10, 14:52
                                                    Hallo kobitki
                                                    Marta trzymam kciuki &&&& 13 fajna data , szczególnie jeśli to piątek ;-)
                                                    obiecałam sobie że póki nie pozałatwiam spraw nie dosiądę się do internetu i
                                                    słowa dotrzymałam , a więc ubranka i całą tekstylną resztę poprałam (no nie
                                                    poprasowałam ale dobre i to na początek )
                                                    a co najważniejsze wózek kupiłam !!!! oczywiście w ostatnim sklepie do którego
                                                    dotarłyśmy z moją mamą ,po całodziennej wędrówce po ogromnej ilości sklepów w
                                                    których sprzedawcy usiłowali mi wcisnąć wszystko to czego nie chciałam , po
                                                    strasznym zawodzie jeśli chodzi o bebecara ( ciężki jak cholera) przerywanej
                                                    posilaniem się w Mc Donaldzie
                                                    do tego ostatniego sklepu wlazłam bez nadziei na miękkich już nogach i
                                                    dostałam skrzydeł :
                                                    cudny , bez skazy srebrny stelaż ( ten za którym dzwoniłam po całej warszawce
                                                    ;>) i granatowa gondolka z biała wyściółką :-D
                                                    zapłaciłam , obsługa schowała do pudeł żeby nikt go już nie macał , mąż go jutro
                                                    odbiera i mam z głowy :-D
                                                    z tego szczęścia już nie latałam za kołyską stwierdziłam że jeszcze zdążę albo
                                                    zamówię przez internet , a wanienkę ze stelażem poleciłam nabyć mężowi , nich
                                                    się facet wykaże bo mi się już nie chce łazić
                                                    aha dzwoniłam do lekarki , termin podtrzymany mimo mojej pomyłki , mała i tak
                                                    skończy 36 tyg no i to czwarte dziecko , może się rodzić
                                                    zresztą strasznie uwypukla mi pęcherz płodowy parę razy dziennie , przypuszczam
                                                    że rozwarcie jest większe niż było , cały czas boje się że wody mi pójdą w
                                                    miejscu publicznym :P
                                                  • ursgmo Re: Piątek 13.08.10, 14:56
                                                    a to kupiłam , dokładnie identyczny
                                                    [img]https://www.bangla.pl/foto/prod/0000/d/717_02_8129.jpg[/img]
                                                    jakby zdjęcie wsiąkło tu jest link - ten sztywny stelaż z tacką :
                                                    www.bangla.pl/wozki/wielofunkcyjne/peg-perego-wozek-young-classico-young-caravel-22-p717.htm
                                                  • kola-dka Re: Piątek 13.08.10, 15:10
                                                    Super wózek, fajnie ze się Ula odezwałas bo juz się martwilam, ze cos sie u
                                                    Ciebie za wcześnie zaczęło :/

                                                    Uwaga, uwaga- MARTA NA PORODÓWCE !!!!!! :) Musiała zwolnic miejsce na
                                                    patologii- w kwestii porodu samo z siebie nic się nie ruszyło. Pewnie polezy pod
                                                    oxy. Trzymajcie kciuki, zeby sprawnie poszlo i już jej nie męczyli
                                                    &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
                                                    Będę Was na bieząco informowac, jesli pozwolą jej leżec z komórką.
                                                  • ursgmo Re: Piątek 13.08.10, 15:22
                                                    eeee tam komórki jej nie zabiorą a z porodówki już pewnie nie puszczą jak na
                                                    patologi miejsc nie ma :-D kto wie może TO będzie jeszcze dziś ;-) u mnie
                                                    zawsze zaczynali od oxy kilka godzin
                                                    poleciała w żyłkę do rozwarcia choćby minimum ( wystarczy 1 cm ) i puszczali
                                                    wody , a wtedy już wyjścia nie ma , znaczy tylko jedno jest ;-)
                                                  • 3_asia Re: Piątek 13.08.10, 15:57
                                                    Ula to jesteś szczęściara że chociaż wózek już masz, mój może na czwartek
                                                    będzie. a od wczoraj mam ciśnienie w pachwinach i ból krzyża , usnęłam dopiero
                                                    nad ranem tak mi dokuczał. może to oznaki że mała już chce wyjść. jutro mamy 11
                                                    rocznicę ślubu może zrobi nam prezent?
                                                  • kola-dka Re: Piątek 13.08.10, 18:11
                                                    Marta ma rozwarcie na 2 palce. Dali jej drugą dawkę czegoś, no i cos zaczyna się
                                                    dziac :) Najgorzej ze Marta jest w sali porodowej z jeszcze jedna babką, która
                                                    za kotarą strasznie się męczy. Marta jest przerazona, tamta babka wymiotowała i
                                                    inne akcje były :( Niby kotarka jest ale zero prywatnosci :( to dodatkowo
                                                    stresuje jedną i pewnie drugą też :/ Porodówki jedynki są zajęte.
                                                    Pamietam jak za scianą mojej sali porodowej rodziła laska, która tak sie darla,
                                                    wszystko u mnie bylo slychac. Mi skurcze ze strachu minęły. Polozna potem
                                                    mowila, ze ona zamiast przez , to calą silę w gwizdek dawala i nie mogla
                                                    urodzic. Ja pzzestala wrzeszczec i zaczela sluchac poloznej to blyskiem urodzila.

                                                    Juz po 18-tej, dopiero cos zaczyna sie u Marty dziac...myśle ze Hania
                                                    najwczesniej pojawi sie na swiecie po północy, a to juz 14-sty :) Zresztą, data
                                                    nieważna :)
                                                  • ursgmo Re: Piątek 13.08.10, 18:31
                                                    Ja zawsze rodziłam w jedynkach więc nie miałam wspólniczek w bólu ale pamiętam
                                                    w Zośce w sali vis a vis nas dziewczyna wyła jak nie przymierzając Lessie ( au
                                                    au auuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu ) nie mogliśmy z mężem pohamować
                                                    wesołości , nawet położna się śmiała , choć jak mówiła nie takie rzeczy się
                                                    widziało i słyszało ;-) ale gdybym rodziła pierwszy raz pewnie nie byłoby mi tak
                                                    wesoło boi bym nie wiedziała czy i ja tak nie będę się męczyć
                                                    Marta ma 4 cm to ją wiele nie boli jeszcze , najgorsze przed nią - ten kryzys 7
                                                    cm , ciekawe co nam potem opowie , ja mam fajne wspomnienie tylko z pierwszego -
                                                    do domu się wybierałam przy tych 7 cm rezygnując z porodu :-D
                                                    też myślę że Hania raczej będzie z 14 ale czasami pierworódki mają szczęście
                                                    córka sąsiadów do szpitala zjechała z 9 cm które ledwo ledwo czuła i urodziła w
                                                    niecałą godzinę - ma niemal 40 lat i to jej pierwsze , oczywiście twierdzi że
                                                    poród to pikuś :P
                                                  • kola-dka Re: Piątek 13.08.10, 18:38
                                                    Ula, Marta załamkę przeżywa, tamta dziewczyna płacze zeby ją dobili i strasznie
                                                    krzyczy. A Marta nawet nie moze wyjsc na korytarz zeby tego nie sluchac, nawet
                                                    siku na korytarz nie chca puscic. Lezy pod oxy i slucha jak tamta kona :(
                                                    Dobrze ze Konrd z nią jest!
                                                  • ursgmo Re: Piątek 13.08.10, 18:45
                                                    na krzykaczki nie ma siły nijak taka nie rozumie że boleć ją od tego nie
                                                    przestanie a wprost przeciwnie - przedłuża wszystko, jedyna pociecha to że skoro
                                                    się tak wydziera to znaczy że już niedaleko i pójdzie w diabły o ile położna
                                                    pokieruje nią odpowiednio bo inaczej będzie się tak drzeć i drzeć :-/
                                                    zostaje nadzieja że może wkrótce zwolni się jakaś jedynka ...........
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 13.08.10, 19:36
                                                    Marta, mam nadzieję, że wszystko pójdzie szybko i gładko. Trzymam
                                                    kciuki za Was &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& :*

                                                    Ula, gratuluje udanego zakupu, wózeczek b. ładny :-)

                                                    U nas czas powoli mija, chociaż właściwie to szybko ;-) Młody
                                                    skończył we wtorek miesiąc, a mnie poród wydaje się jakimś baaardzo
                                                    odległym wydarzeniem ;-) a jutro Maksio ma pierwsze imieninki :-)
                                                    Chociaż może powinniśmy poczekać do chrzcin? :-P Wczoraj byliśmy w
                                                    katedrze na Starym Mieście i zaklepaliśmy datę. Chrzciny Młodego
                                                    odbędą się w naszą pierwszą rocznicę ślubu czyli 10 października, a
                                                    Młody skończy tego dnia 3 miesiące :-) Teraz tylko trzeba zaklepać
                                                    restaurację, zaneźć chrzestnych, zamówić zaproszenia, kupić
                                                    ubranko... i wiele innych rzeczy ;-)
                                                    Byliśmy też na usg bioderek i u ortopedy i wszystko jest ok.
                                                    Odbyliśmy też wizytę u pediatry dr Galak z Medi z polecania Koli :)
                                                    i w sumie też wszystko ok. Młody ma tylko tndencję do układania
                                                    główki na prawą stronę i układa się po skosie. Pani doktor dała nam
                                                    czas do następnej wizyty za 3 tygodnie, żeby to opanować, inaczej
                                                    trzeba będzie iść do neutrologa i na rehabilitację, bo to może być
                                                    jakaś asymetria :-/ A ułożenie Młodego prosto na wznak z prostą
                                                    głową to nielada wyzwanie. Strasznie silny już jest i choćby nie
                                                    wiem jak go dookoła blokować wałeczkami to i tak się w końcu
                                                    przekręca po swojemu :-/ Poza tym szczęka mi opadła, gdy się
                                                    dowiedziałam ile kosztują szczepionki. Wiedziałam, że są drogie, ale
                                                    że aż tak bardzo to się nie spodziewałam :-(
                                                  • ursgmo Re: Piątek 13.08.10, 20:11
                                                    a dziękuję dziękuję , oby wygodnie małą woził to będzie dobrze ;-)

                                                    tak właśnie myślałam kilka dni temu że Twój młody już miesiąc ma , niestety
                                                    zawsze już upływ czasu po dzieciach będziesz czuła , za szybko , zdecydowanie
                                                    za szybko :-/
                                                    a co do szczepionek , poczytaj Iza, poczytaj co piszą o tych ponadstandardowych
                                                    zanim Cię naciągną na cały zestaw na pneumokoki , rotawirusy i inne cuda , warto
                                                    wiedzieć co się dziecku daje, ja jestem z tych anty , nie wiem jak się w
                                                    szpitalu zapatrują na oświadczenie o nieszczepieniu które mam zamiar złożyć ,
                                                    zgodzę się na podanie dziecku później tego minimum ale chcę mieć kontrolę nad
                                                    tym co i skąd to jest
                                                  • kola-dka Re: Piątek 13.08.10, 21:08
                                                    Iza, moja Zuza miała tendencję do układania sie po skosie z głowką na lewą
                                                    stroę. Nic nie dało zmienianie pozycji, ona i tak sie przewracała. Efekt-
                                                    troszeczke plaska główka- bardziej z lewej strony. Ja tez mam płąską głowę
                                                    deczko. No co zrobic- nie przybijesz dziecku głowki gwoździkami. Ono odtwarza
                                                    ułozenie w zyciu plodowym, tak mu jest wygodnie. Lekarze przesadzaja czasem,
                                                    jeszcze sie pewnie o tym przekonasz :)
                                                    Galakowa jest bardzo dokłada, ale troche panikara. Dzieci czasem wyczuwają jej
                                                    spięcie i niezbyt ja lubią. Ale mozesz byc pewna ze jak pojdziesz do niej to
                                                    niczego nie przegapi.

                                                    A u Marty lekki horrorek. Skurcze są już bolesne, babka za parawanem wyje żeby
                                                    ją dobic, ech....zresztą sama Wam opisze jak juz wróci z Hanią i dojdzie do
                                                    siebie. Jakis koszmar na Madalińskiego. Pewnie dlatego ze 2 szpitale są w
                                                    remoncie :/
                                                    Najgorsze ze nie pozwalają jej wstac. Ona lezy jak w XIX wieku na łózku non
                                                    stop, jest podpięta do ktg (w sumie to dobre, ale moj lekarz mowi, ze z ktg
                                                    mozna troszke chodzic) i zabraniają sie podnosic. Ja bym dostała mega wkurwu,
                                                    pewnie rwa kulszowa i skurcz by mnie dopadły.
                                                    Dziewczyny ślijcie pozytywne fluidy, bo psychiczna kondycha lezy u Marty :( Iza,
                                                    zazdraszczam Ci Medicover! Tak się powinno rodzic!
                                                    Jak teraz mysle o moim porodzie prawie 4 lata temu- to gdyby nie ten spieprzony
                                                    pecherz to poród miała cudowny. Mimo ze bez zzo i z kartonowymi scianami przez
                                                    które wyjce było słychac.
                                                  • ursgmo Re: Piątek 14.08.10, 06:52
                                                    Mój mąż też źle układał głowę i też ma trochę płaską z tyłu , można wyczuć ale
                                                    nijak nie widać przez włosy
                                                    a no i zgadza się lekarze będą przedsadzać i wysyłać do neurologa "na zaś" , to
                                                    samo bywa z ortopedą i innymi , tylko spokój może uratować ;-)
                                                    widzę że na Madalińskiego wiele się od mojego porodu nie zmieniło :-/ chociaż ja
                                                    pamiętam chodziłam z oxy na stojaku , pewnie zależy od przypadku , ale vacum też
                                                    mi zaserwowali :-/ szkoda że nie mogła chodzić bo jednak to bardzo przyśpiesza
                                                    rozwarcie , nic ważne że po wszystkim
                                                  • kola-dka Ula, pomyliłam się 14.08.10, 16:58
                                                    Hania urodziła się 54 minuty po północy. Mam nadzieję, ze Marta mi wybaczy :)
                                                    Nie mam narazie żadnych nowosci, pewnie rodzinka chce sie sobą nacieszyc. Ale
                                                    widziałam zdjecia małej- urocza jest :)
                                                  • kola-dka SOBOTA 15.08.10, 20:48
                                                    Dziewczyny- pytanie od Marty. Macie jakis godny polecenia laktator elektryczny?
                                                    Model, markę, jakies namiary? Marta nie moze jeszcze siedziec- taka jest
                                                    pociachana :( a HAnia lezy tylko na jednym boczku podczas karmienia- przez
                                                    polamany obojczyk. Stąd jedna piers jest ekspoloatowana, druga jeszcze nie
                                                    opróżniona.
                                                  • ursgmo poniedziałek 16.08.10, 09:08
                                                    strasznie drogie są elektryczne Kasiu a w szpitalu nie ma wypożyczalni ? bo wg
                                                    informatora medeli w sklepiku w szpitalu wypożyczają !! jeśli nie to tu jest
                                                    najbliższa wypożyczalnia może mąż Marty zadzwonić :
                                                    W/N WARSZAWA Specjalistyczny Gabinet Lekarski -ProFamilia 2000 Dr Ewa
                                                    Ślizień-Kuczapska Pasaż Ursynowski 1,
                                                    Tel. 22 641 20 44, 0501 376 996
                                                    a tu adresy innych trzeba szukać z literką W :
                                                    www.medela.com.pl/index.php?page=dystrybutorzy
                                                    laktatora czasami używa się krótko i nie warto szukać na łapu capu a koszt
                                                    wypożyczenia to bodajże ok 7 zł za dobę
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 16.08.10, 09:21
                                                    ooooooo przypomniało mi się a może Iza odsprzeda Marcie laktator ? pamiętam że
                                                    kupowała a jej niepotrzebny , może jeszcze ma ??

                                                    ech u mnie nastrój dziś pod psem , mój mąż znów wyjechał tym razem na 6 dni ,
                                                    gdyby nie kasa to nawet by nie pomyślał, ale wiadomo wypływa szerokim
                                                    strumieniem szczególnie we wrześniu :-/ nie dość że szkoła to jeszcze trzeba już
                                                    obkupić dzieci na zimę , teraz już troje :-D
                                                    mąż ma być czujny w środę bo idę na ostatnią wizytę do mojej lekarki , ostatnio
                                                    już było rozwarcie , dziś wiem że na pewno jest większe bo czuję cały czas jak
                                                    tam wszystko pracuje cały weekend coś kuło szarpało i się rozkurczało , mam
                                                    wizję że wlezę na fotel i pójdą mi wody przy badaniu :-/ dobrze że Zośka w razie
                                                    co jest za rogiem , gorzej że nie spakowałam torby do szpitala , ba nawet nie
                                                    kupiłam szlafroka i kapci , kapcie kupię w środę przed wizytą a ze szlafrokiem
                                                    to nie wiem , miałam wziąść dłuuugi sweter ale w tym upale siedzieć w swetrze ?
                                                    przymierzyłam w sobotę mnóstwo szlafroków i niestety nie mieszczę się w żaden
                                                    przez brzuch :-(
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 16.08.10, 09:44
                                                    Dzieki Uleńko za info o wypozyczalni, wysłąłam namiary Marcie.
                                                    U dziewczyn bez zmian, obie obolałe, malutka placze z bólu, nie daje sobie
                                                    wcisnąc czopka przeciwbólowego, piguly mało pomocne, po wszystko Marta musi sama
                                                    latac. Warunki sanitarne tez mają średniowieczne :/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 16.08.10, 09:52
                                                    Ula mi szlafrok praktycznie się nie przydał, na początku zakładałam
                                                    bo tak mi się wydawało że tak wypada ale w tym upale niedało się w
                                                    tym wytrzymać, nawet koszula to za dużo ;)

                                                    Ja się pocieszam zimowymi zakupami że kombinezon Barka mam zgłowy
                                                    chociaż
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 16.08.10, 11:37
                                                    ja przy ostatnim porodzie to nie ruszałam się wogóle z pokoju i mogłam nie
                                                    zakładać szlafroka , ale diabli wiedzą gdzie teraz będę , przedtem dwójka z
                                                    łazienką a nie wiem czy wszystkie pokoje mają swoją , najgorzej jak koszule
                                                    poprzeciekają wtedy defilowanie z plamą na tyłku mało fajne :-/ jedyny szlafrok
                                                    jaki na mnie pasował był w Arkadi ale za 180 zł ani śniło mi się kupować , w
                                                    domu nie korzystam i nie lubię :-/ no i ten upał :-/
                                                    Kasiu na Madalińskiego te 13 lat temu nie było tak źle , czyżby żadnego remontu
                                                    od tamtego czasu nie było ??? :-(
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 16.08.10, 12:15
                                                    Ojej współczuję malutkiej marty,ledwo na świat zawitala a juz biedna
                                                    z bolem się musi zmagać:( ale bedzie dobrze:)
                                                    Ula a moze kup sobie taki cieniutki z materiału lejącego,ja taki
                                                    mam,wcale w nim nie musisz sie zapinać a i rzeczywiście zakryje co
                                                    niechciane do ogladania.Co prawda mój mi babcioa ze stanów wysalaa
                                                    ale jestem pewna ze i u nas znajdziesz.
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 16.08.10, 15:00
                                                    Dziewczyny, wróciłam ze szpitala medi- 9 wrzesnia bedę miała cesarkę
                                                    jupiiiiiiiiiii :D
                                                    Wskazanie- stan po traumatycznym pierwszym porodzie. W zyciu nie wiedziałam ze z
                                                    opieracji tak sie cieszyc bedę. Dodatkowo zatrzymali mnie 2 godziy w szpitalu
                                                    na: ktg, (które miało byc na cito-maly od rana sie nie ruszal) wywiad z
                                                    anestezjologiem, spotkanie z pediatra i położną. Te 10 tysięcy ciagle boli, ale
                                                    nareszcie mam komfort psychiczny :) Dzisiaj siadamy z husbandem i przygladamy
                                                    się wydatkom na najblizsze miesiace, musimy ostro zacisnac pasa. Oby mały był
                                                    zdrowy to damy radę ze wszystkim :)

                                                    Ula, ja kupilam cienki szlafrok muzzy, cieniutki jak t-shirt.
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 16.08.10, 16:23
                                                    Kola, gratuluję decyzji!
                                                    Poproś w Medi o listę wyprawkową do cc. Ale z mojego doświadczenia
                                                    powiem tyle, byś kompletnie nic nie kupowała, bo wszystko
                                                    dostaniesz. Szlafrok też Ci się nie przyda MZ. Ja swój założyłam
                                                    tylko raz, gdy szłam z mężem na obiad na dół do stołówki. Poza tym w
                                                    ogóle nie wychodziłam z pokoju przez te 4 dniu pobytu w Medi. My
                                                    byliśmy zakwaterowani w pokoju nr 5 ;-)
                                                    A napisz u którego anestezjologa byłaś i na jakie znieczulenie się
                                                    zdecydowałaś. Wiesz już może kto Cię będzie ciął? Mnie kroił Leszek
                                                    Lewandowski, fajny facet ;-) Może sam Niemiec się do Ciebie
                                                    pofatyguje :-D
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 16.08.10, 18:07
                                                    Iza, mnie będzie ciął jakis chłopak na "A", albo cos przekręciłam.
                                                    Będę miała znieczulenią podpajeczynówkowe, a potem te dwa zastrzyki w brzuch,
                                                    tak jak Ty.
                                                    A Ty Iza miałaś aż 3 koszule? Bo ja mam narazie 1 i sie zastanawiam czy do cc to
                                                    nie lepiej piżama...? Czapeczek bez wiazania dla małęgo tez nie mam bo nie
                                                    uznaję noszenia czapeczki przez noworodka w pomieszczeniu. Mam nadzieję, ze to
                                                    nie bedzie problem dla pielęgniarek :)
                                                    Boże, jaki spokój mnie ogarnął, nie wiedziałam nawet w jakim stresie żyłam.

                                                    Marta z Hanulką jeszcze chyba 2 dni w szpitalu będą. Ula, na Madala podobno był
                                                    remont, tam ceny są jak za hotel właśnie dlatego, ze wszystko jest odnowione.
                                                    Ale Marta pisała, ze łazienkę mają jedną na kilka pokoi gdzies daleko na
                                                    korytarzu. Pewnie są wypasione z łazienkami i normalne pokoje bez łazienek.
                                                    Zreszta, jak wróci do domu - sama dokładnie opisze swoje doświadczenie.
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 16.08.10, 19:17
                                                    No cóż myślę że taki standard prezentuje większość szpitali jak tam leżałam też
                                                    łazienka była na korytarzu , co gorsza to był oddział septyczny i obok taki
                                                    szczególny pokój dla wyjątkowych przypadków gdzie urodziła jakaś menelica z aids
                                                    , awantura była bo raz wyszła z naszej łazienki , potem było wielki odkażanie
                                                    ale ja już do końca pobutu chodziłam siusiać i kąpać się na inne piętro
                                                    ja tam nie wiem gdzie trafię w Zośce poprzednio byłam w dwójce teraz nie chcę
                                                    specjalnie zamawiać i płacić za dwójkę bo ceny zdecydowanie hotelowe , jak dwie
                                                    doby to jeszcze ale co jak pobyt się przedłuży ??? niby pacjentki lekarzy
                                                    dostaja zawsze jakies lepsze kąski ale wole się nie nastawiać , rozważę po
                                                    porodzie opcję wypisu na żądanie prędzej ale to jak wszystko będzie ok , mała
                                                    nie zrobi żadnych numerów z oddychaniem i nie będę miała tego paciorkowca o czym
                                                    dowiem się w środę
                                                    Kasiu patrzyłam te szlafroki co kupiłaś ale ja się tym raczej nie okryję :-/
                                                    trochę materiału brak skoro największy - XL to rozmiar 42 :P nie chce mi się o
                                                    tym myśleć :-( tęsknię za moim mężem :-(
                                                  • emily_valentine Re: SOBOTA 16.08.10, 09:44
                                                    Kola, ja mam świeżo zakupiony laktator elektroniczny Medeli. Mnie
                                                    się niestety nie przydał i szkoda żeby się teraz marnował, więc
                                                    jakby Marta chciała to mogę go jej pożyczyć. Musi tylko po niego
                                                    męża przysłać ;-)
                                                  • 3_asia Re: poniedziałek 16.08.10, 20:47
                                                    Witajcie a ja już nie wyrabiam, strasznie nerwowa jestem, czekam na jakieś znaki
                                                    i nagle ucichło, najgorsza jest taka nie wiadoma. córka pojechała z babcia do
                                                    końca tygodnia w góry więc dobrze byłoby teraz iść do szpitala a tu nic. wiem
                                                    nic na siłę się nie da ale psychika wysiada.a do tego ten strach przed już
                                                    znanym ( przy pierwszym było lepiej jak byłam nie świadoma co mnie czeka)
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 16.08.10, 21:23
                                                    3_asia, tylko spokojnie. Fakt, ze to czekanie jest okrutne :/ Trzymam kciuki
                                                    zeby się niebawem zaczeło :)
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 16.08.10, 22:59
                                                    dziesc dziewczyny!
                                                    ale sie rozpisalyscie...chwile mi zajelo zanim wszystko nadrobilam:)
                                                    jeszcze raz gratuluje 2 nowych forumowych pociech:) i zycze duzo
                                                    zdrowka szczegolnie malej hani! reszcie oczywisci etez:)
                                                    ja wrocilam wczoraj popoludniu.pogoda jak to nad baltykiem do d....
                                                    jeszcze nigdy nie trafilam na dobra pogode....ale i tak opalone wiec
                                                    widac jeden dzien slonca wystarczyl zebysmy z cora jak murzynki
                                                    byly:) mnie wreszcie mlody zaczal mocniej kopac bo juz swirowalam ze
                                                    co sniedobrego sie dzieje.bylam pewna ze w 2 ciazy jaos szybciej bede
                                                    czuc a tu niby tak jak z cora w 16tc cos tam poczulam a potem nici az
                                                    do 18 ale teraz to juz normnalka rano i wieczorkiem kopie a i czasem
                                                    w dzien go "przylapie" :) coraz lepiej z mdlosciami-wlasciwie nad
                                                    morzem calkiem przeszly a teraz po powrocie ciut wrocily ale i tak
                                                    super-nie rozumiem tego ..czy klimat moze miec wplyw na mdlosci???:)
                                                    w srode ide do gina-moj jest na urlopie ale polecil jakiegos kolesia
                                                    z ktorym dzieli gabinet, zobaczymy co to za jeden ponoc ma bez
                                                    problemu pociagnac zwolnienie mi no i to juz 20 tc wiec dosc wazne
                                                    usg.mam nadzieje ze wszystko dokladnie sprawdzi i bedzie wszystko ok.
                                                    chce go wypytac czy pod koniec sierpnia bede mogla skoczyc do wloch
                                                    albo chorwacji...jeszcze nei wiemy gdzi ejedziemy:) mam nadzieje ze
                                                    da zielone swiatlo....

                                                    kurcze ciagle to maluszkow przybywa:) za chwile kolejne 2 w kolejce
                                                    sie szykuja...ale fajnie:)
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 17.08.10, 09:55
                                                    Hej laski :) u Was tez takie mile ochłodzenie? :)
                                                    Myślałam, że dzisiaj poprasuje rzeczy Młodego- w upale nie dawałam rady- ale tak
                                                    sie fatalnie czuje :/ Od rana biegunka, zaliczylam lekkie omdlenie :/
                                                    Zjadlam , wypilam kawe i wzięlam żelazo (mam anemię, niestety). Może trochę pomoże.
                                                    A co u Was?
                                                    Miśka, to juz połowa ciaży u Ciebie :) Niesamowite :)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 17.08.10, 10:24
                                                    Hej kochane
                                                    u mnie też ochłodzenie choć jak polazłam do sklepu to wcale tak chłodno nie jest
                                                    , ale w domu póki co super
                                                    też mam dziś w planach prasowanie , wypadałoby bo za równiutki tydzień idę do
                                                    szpitala a jutro na ostatnią wizytę , cały czas mam jakieś takie przeczucie że
                                                    jak wlezę na ten fotel to .... ale powtarzam się już to pisałam , w każdym razie
                                                    trzeba mieć co nieco naszykowane gdyby coś uległo przyśpieszeniu
                                                    nigdy nie myślałam że mogłabym mieć depresję , nie ja , jeszcze nic mnie nie
                                                    złamało, ale teraz jakoś tak dziwnie się czuję , nie jestem gotowa żeby rodzić ,
                                                    ciągle chce mi się płakać jak pomyślę że męża nie będzie aż do soboty i tylko
                                                    niedziele i poniedziałek spędzimy razem i znów rozstanie bo szpital a potem
                                                    wszystko się zmieni
                                                    ehhhh to chyba tylko hormony
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 17.08.10, 11:45
                                                    Ula, to na pewno hormony, ale też miłość ;) Fajnie ze po tylu latach ciagle tak
                                                    mocno się kochacie :)
                                                    Pamiętam o Twojej wizycie jutro, bedzie dobrze :) Zejdziesz z fotela i jeszcze
                                                    bedziesz tydzień fruwała w dwupaku :) grunt to siła woli :)
                                                    Zaciskaj Ula nogi. A zdecydowaliście o imieniu dla małej? Mozna juz na nią mówić
                                                    Sonia? :)
                                                    -----
                                                    Zuzia - 21.01.2007 :)

                                                    Synek:
                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/uwo9ol2annkc19x9.png[/img][/url]
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 17.08.10, 12:20
                                                    chyba masz rację bo jak tylko mój mąż zadzwonił to się poryczałam i zamiast
                                                    pogadać to chlipałam w słuchawkę - a to dopiero wtorek :-/
                                                    eh tam muszę jakoś wytrzymać , jutro się spotkam z moją mamą bo zabierze
                                                    dzieciaki do Arkadi na czas mojej wizyty u lekarza a potem posiedzimy pewnie w
                                                    jakiejś kafejce , pogadamy i będzie mi lżej a dzień jakoś zleci , spróbuję
                                                    zacisnąć nogi może pomoże ;-) latają mi jakieś lekkie skurcze po plecach czasem
                                                    po brzuchu coś tam ciągnie i mam wrażenie że cały dół się strasznie rozpulchnił
                                                    , rzadko to wspominam ale drugi poród był dziwny jak na mnie i bardzo bardzo
                                                    prędki , rozwarcie nastąpiło bezboleśnie ! a poczułam dopiero parcie , wtedy też
                                                    jak teraz chodziłam z rozwarciem chociaż w żyłę zastrzyk dostałam ale co to nie
                                                    wiem , trzeci poród był taki jak pierwszy wszystko na siłę , aaaaaaaa tam -
                                                    będzie jak będzie
                                                    imię małej to cały czas u nas przedmiot dyskusji , niestety ostatecznej decyzji
                                                    brak , ale pewnie coś z tych trzech : Sonia , Zosia i Michalina , mam nadzieję
                                                    że jak ją zobaczymy to nas jakoś oświeci

                                                    kurcze miałam coś dziś porobić posprzątać i poprasować o zmywaniu nie wspomnę a
                                                    siedzę i bezmyślnie się gapię w tv
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 17.08.10, 12:41
                                                    Ula, mi też coś po krzyżu lata, a jak mija to mnie przeczyszcza :> Biore zelazo,
                                                    a biegunka ze hej, coś nie halo ;) Ciekawe czy to 9 września dotrwam. To obie
                                                    zaciskajmy nogi :D
                                                    Dzisiaj na chwilę do Marty skoczę, mówi ze nie pogoni mnie ;) Zmęczona
                                                    dziewczyna, wiec nie będę siedziała długo.

                                                    A tak w ogóle... jakoś nerwy mi minęły, nie muszę brac mojego magicznego
                                                    syropku- Hydroxyzyny :) Juz nic mnie nie drażni, uwielbiam swojego męża, mam
                                                    zajebistą cókę. Boże, jaki ja mam wspaniały humor, mimo anemicznego samopoczucia :)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 17.08.10, 13:03
                                                    Kasiu to koniecznie wycałuj obydwie dziewczyny bardzo proszę :* może jakąś fotkę
                                                    Haneczce strzel dla ciotek ????

                                                    mi lata po krzyżu i przeczyszcza też ale latać nie przestaje , trochę myślę że
                                                    przeczyszczanie to efekt zeżarcia połówki arbuza (taką mam w każdym razie nadzieję )
                                                    mój mąż się śmiał że może się "naprawiłam" na starość ;-) i chociaż raz
                                                    kulturalnie zacznę rodzić w domu , wody mi odejdą czy cuś w ten deseń , no nie
                                                    wiem czy jego entuzjazm jest uzasadniony bo jak zacznę rodzić dziś czy jutro np
                                                    w nocy jak będę sama z dziećmi to będę się bała nawet do furtki w nocy pójść do
                                                    taxi bo ciemno u nas jak w dupie :-( i te komplikacje - pęd babci z drugiego
                                                    końca miasta do Zośki po odebranie moich dzieci i męża z Łodzi , a co będzie jak
                                                    pierwsze co poczuję to główkę od razu ???? brrr , jednak wolę iść tego 24 jak
                                                    już mogłabym wybierać :P
                                                    Kasiu nerwy Ci minęły bo wiesz co i jak , znasz datę i odetchnęłaś
                                                    ja tam wprost przeciwnie , moja data się zbliża wielkimi krokami , gotowość
                                                    psychiczna w lesie , dzieci wkurzają mnie na maxa , w domu syf , torba nie
                                                    spakowana , samopoczucie pod psem ? :-/
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 17.08.10, 14:53
                                                    koniecznie pstryknij jakas fotke Haneczce i pozdrow od nas:)
                                                    ula mysle ze to tesknota pomieszana z hormonami i strachem ze sie
                                                    stanie przed tym wyznaczonym terminem ...mam andzieje ze ladnie
                                                    dotrzymasz i maz na miejscu bedzie i obedzie sie bez komplikacji z
                                                    kim dzieci zostawic itd...:)
                                                    sama sie boje ze nie bedzie komu malej opchnac i bede musiala rodzic
                                                    sama bo maz bedzie musial z nia zostac..no bo co z nia zrobie:(??
                                                    jakos to bedzie! trzymam kciuki za was...ja jeszcze polowa ale juz
                                                    tylko polowa sama nie wiem:)
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 17.08.10, 15:27
                                                    Wróciłam od dziewczyn :) niestety nie robiłam Hani zdjęć, była w okularkach,
                                                    naświetlana w inkubatorze i ślicznie spała. Nie chciałam robić zamieszania.
                                                    Marta jest BARDZO dzielna, chociaż bardzo zmęczona i obolała. W pokoju w którym
                                                    leżą dziewczyny słońce wali w okna, więc mają bardzo gorąco. Trzymajcie kciuki,
                                                    żeby bilirubina Hanusi spadła, to szybko wyjdą do domku.
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 17.08.10, 16:35
                                                    Kola, bierz to żelazo wieczorem, to będziesz się lepiej czuła. Ja
                                                    jak brałam rano to myślałam, że zejdę. Na szczęście moja gin
                                                    powiedziała, że można brać wieczorem tuż przed pójściem spać i
                                                    faktycznie lepiej to znosiłam. A co do koszul, to ja miałam 4 do
                                                    szpitala. Ale wtedy były mega upały i po prostu codziennie musiałam
                                                    mieć świeżą, zresztą w domu normalnie też zmieniam co 1-2 dni, bo ja
                                                    się pocę dość mocno w nocy. Do porodu dadzą Ci specjalny szpitalny
                                                    zielony kitel, tylko załóż go rozcięciem do tyłu. Mnie pielęgniarka
                                                    powiedziała, żeby założyć rozcięciem z przodu i potem się na sali
                                                    dziwili, że mam odwrotnie kitel założony, a anestezjolog musiał mi
                                                    na plecach dziurę wycinać, żeby znieczulenie podać, nie wspominając,
                                                    że mi cycki było widać ;-) Piżamy bym jednak nie radziła zakładać, a
                                                    na pewno nie w szpitalu. Będziesz ledwo chodzić zgięta do przodu, na
                                                    pewno łatwiej jest w koszuli, chociażby w wc. Potem w domu to już co
                                                    kto chce. I zapytaj się o podawanie morfiny. Mnie podawali
                                                    podskórnie, co jest cholernie bolesne, a podobno można zakłuć jakiś
                                                    wenflon do podawania czy coś. Ale to przed cc się robi podobno.
                                                    Potem to juz za późno.

                                                    Ula, jeszcze tylko tydzień Wam został! Pakuj torbę :-D Dobrze, że
                                                    wózeczek już zakupiony :-) Z tych trzech imion ja bym jednak była
                                                    chyba za Zosią :-)

                                                    A u nas dzisiaj była teściowa, żeby się wprawiać w opiece nad
                                                    Młodym, gdybyśmy kiedyś chcieli wybyć, albo go podrzucić do
                                                    dziadków ;-) Nie było źle, tylko ona strasznie powolna jest i mnie
                                                    czasem nerwy ponoszą, bo ja jestem raptusiewicz w gorącej wodzie
                                                    kąpany i to co ona robi mnie by zajęło 10 razy mniej czasu ;-) Dałam
                                                    jej Młodego do nakarmienia, to zanim go podniosła do odbicia, to go
                                                    sobie najpierw położyła w poziomie na kolanie żeby go lepiej
                                                    schwycić i oczywiście ulał w tym czasie mleko. Już nic nie mówiłam,
                                                    ale jak się to powtórzy, to zrobię szkolenie. Poszłyśmy też na
                                                    spacer, oczywiście babcia kazała ubrać Młodego jak na Sybierię,
                                                    łącznie z czapeczką, bo wieje ;-) A jutro znowu mamy odwiedziny
                                                    babci :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 17.08.10, 16:57
                                                    Miska też jestem w szoku że u ciebie już połowa normalnie dopiero
                                                    pamiętam początek

                                                    Kola biegunka często oznacza początek porodu lub bliskie jego
                                                    przyjście, z tego co kojaże to lekarka kazała mi jechać do szpitala
                                                    jabym miała przedłużającą się biegunkę

                                                    Zdrówka dla Hani, oby mogły wyjść ze szpitala szybko

                                                    Ula rozumiem twoje nerwy, ale to naj prawdopodobniej hormony i ta
                                                    świadomość właściwie znajomość daty jest dziwna
                                                    Ula ja spakowałam torbę do końca przed ostatią wizyta bo miałam
                                                    wrażenie że wyśle mnie do szpitala bo miałam wrażenie że mnie
                                                    rozwiera :)
                                                  • kola-dka ŚRODA 18.08.10, 10:25
                                                    Hej kobiety :) Ale super, ze dzisiaj chłodno :) Robię przeciągi i jestem
                                                    zachwycona. Nawet poprasowałam Młodemu ubranka i tetrę.
                                                    Zapomniałam Was wszystkie pozdrowic od Marty :)
                                                    Wczoraj miałam kryzys- bolesne napinanie brzucha, ból krzyża, po których miałam
                                                    biegunke. Byłam sama wieczorem z Zuzią i miałam stracha :/ Małą chciała, zebym
                                                    ją przytulała przed snem i czytała bajki, a ja zgieta w pół, spocona z bólu
                                                    uwaliłąm się w pokoju na kanapie i powiedziałam, ze nie dam rady się ruszyć.
                                                    Zuzia trochę pochlipała, ale zasnęła, a dzisiaj nie pamieta wczorajszej akcji. A
                                                    mi po 3 godzinach przeszło. W poniedziałęk badał mnie gin, powiedziałam, ze mam
                                                    wrazenie ze się rozłązę i zaraz urodze. On sprawdział- powinnam te 3 tygodnie,
                                                    no 2 min. wytrzymac.
                                                    Nie mam pojecia o co chodzi w tych wieczornych akcjach. Przeciez prawie nic w
                                                    domu nie robie, siedze, leze, rzedko kiedy sprzatam (prawie w ogóle)

                                                    Ula, o której masz dzisiaj wizytę? Będę trzymała kciuki zebys sie nie rozłożyła
                                                    dzisiaj na fotelu ;) Daj znac, bedę siedziała jak na szpilkach ;)
                                                  • ursgmo Re: ŚRODA 18.08.10, 11:11
                                                    Ja też się cieszę że dziś chłodno , poprasowałabym bo dzień na to idealny ale
                                                    zaraz się szykuję do lekarza , co prawda wizytę mam na 14 ale jeszcze muszę
                                                    dojechać więc zaraz kąpiel itd , o dziwo nic mi na nogach nie odrosło to o tyle
                                                    lżej :P trzymajcie kciuki żebym nie rozpadła się na fotelu , chybabym wolała
                                                    żeby mnie dziś lekarka nie badała .............
                                                    Kasiu ja też mam takie cuda , napinania skurcze ból krzyża ,do tego mała - nie
                                                    wiem ? rączkami czy jak ?? - uwypukla mi pęcherz w szyjkę co daje takie wrażenie
                                                    że już zaraz za moment mi wody polecą do tego to boli , ogólnie mam tam w dole
                                                    uczucie meduzy , taka się czuję rozpulchniona ,a i na papierze toaletowym co i
                                                    raz kawałki galaretki pewnie czop sobie wyłazi
                                                    w domu nadal syf a tak sobie obiecywałam że posprzątam przed porodem na maxa no
                                                    wiecie to wicie gniazda przypływ energii itd a tu dupa energii brak i syndromu
                                                    wicia też :-( pewnie się pojawi jak będę już po porodzie ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: ŚRODA 18.08.10, 12:23
                                                    Ula obyś wróciła dziś w całości do domu :)

                                                    Mi chyba trudno dogodzić bo dziś jakoś zimno,dziecko biega w krótkim
                                                    rękawku i spodenki 3/4, a ja długi rękaw długie spodnie i skarpetki,
                                                    aż na spacer niechce mi się iść

                                                    Stwierdzam że jak się mieszka w bloku bez windy i to starego typu to
                                                    wyjście z domu z wózkiem to wyprawa. W nowych blokach są czyste
                                                    zamknięte wózkownie a ja stelaż od wózka mam na dole w piwnicy więc
                                                    idę na dół wyjmuje kółka potem wracam biorę gondole, schodzę wkładam
                                                    na kółka, wracam biore torbę z niezbędnymi rzeczami, Bartek bierze
                                                    swoje niezbędne rzeczy, biorę małego i dopiero wychodzimy
                                                    jak ja będę odprwowadzać B do zerówki na czas, a co będzie w zimę?
                                                  • kola-dka Re: ŚRODA 18.08.10, 13:40
                                                    Żaba, to faktycznie masz ciężko, ale z drugiej strony jaką biędziesz miec super
                                                    figurę od takiego biegania :)

                                                    Dziewczyny, Marta z Hania wracają dzisiaj do domu!!!!!!!!!!!!!!!! Hani
                                                    zrasta się obojczyk, teraz juz będzie tylko lepiej :)

                                                    Ula, trzymam kciuki, zebys się nie rozlazła na fotelu ;) :* Wracaj do nas
                                                    jeszcze na tydzień :)
                                                  • ursgmo Re: ŚRODA 18.08.10, 18:04
                                                    wróciłam w całości :-D lekarka sama nie chciała mnie badać po zrobieniu usg żeby
                                                    szyjki nie drażnić , główkę małej mam bardzo bardzo nisko i tak wpasowaną "w
                                                    kanał" że do wylotu zupełnie naszykowana
                                                    jak szłam do gabinetu czułam skurcze wszędzie i w krzyżu i w - za przeproszeniem
                                                    - tyłku
                                                    lekarka zdjęcia buzi mi zrobiła na pamiątkę i młoda ma rączki założone na główce
                                                    jakby miała jakieś wielkie kłopoty ;-) teraz mam wyobrażenie czemu czuję tam w
                                                    dole takie smyrdanie łapek :>
                                                    a z innych wieści to żabka nieduża jest 2600 g ale z marginesem błędu bo
                                                    wiadomo ja np jestem grubokoścista i ona też może być wtedy waga będzie większa
                                                    , ale gin uznała że to wystarczy
                                                    cała poza tym jest w normie akurat dokładnie na dzień dzisiejszy tylko nogi
                                                    odskoczyły i są juz w końcu 37 tygodnia , czyżby się baletnica nam szykowała ??
                                                    żartuję , nogi po tatusiu ;-) zawsze mówię że to zbrodnia żeby facet miał
                                                    taaakie boskie nogi, moje to typowe słupy do podpierania :-/
                                                    Martusia - nie mogę się doczekac zdjęć Twojego słoneczka :-D
                                                  • kola-dka Re: ŚRODA 18.08.10, 20:58
                                                    No, jesteś Ula, całe szczęscie :) Moje nogi to takie plastelinki, nogi Muminka-
                                                    jak mi kiedys jeden absztyfikant powiedział :) A małżonek- super nóżki. Zuzia ma
                                                    nogi po ojcu- cienka kostka, wyraźna łydka :)
                                                    Lecę robic za spierwaczkę :D dziecko ma fazę na kołysanki :) Jestem w szoku ze
                                                    umiem zaśpiewac aż 6 :) Jak na wieczór to czuję się naprawdę dobrze :)
                                                    Miłego wieczorku :)
                                                  • 3_asia Re: ŚRODA 18.08.10, 21:13
                                                    Witajcie dziewczyny, u mnie dziś się zaczęło (odchodzi mi śluz z lekko
                                                    zabarwiony z krwią) nie wiem jak długo to potrwa, może kilka godzin a może
                                                    jeszcze kilka dni. chociaż teraz doszły jeszcze bóle krzyżowe. ciekawa noc się
                                                    zapowiada. jak jutro się nie odezwę to znaczy, że się rozkręciło trzymajcie więc
                                                    kciuki.
                                                  • miska83 Re: ŚRODA 18.08.10, 21:55
                                                    3_asia trzymam mocno kciuki:)!!! bedzie dobrze!
                                                    ja dzis na połówkowym bylam i stresa troche mialam bo u innego gina -
                                                    moj ma urlop.no i taki dziwny byl...moj mowil ze zwolnienie ten mi da
                                                    bez problemu-nie moge w pracy wykonywac wszystkich czynnosci i
                                                    dlatego szefowa prosila zebym wziela zwolnienie i moj bez problemu mi
                                                    je wystawial a ten strzelal focha,juz myslalam ze mi nie
                                                    wypisze...potemnasluchalam sie owadze.ze w ciazy mozna tylko 12 kg
                                                    przytyc bo jak wiecej bo bede cierpiec z powodu plecow-juz cierpie i
                                                    cisnienie mi skoczy -maluch bedzie cierpiec i jak przytyje ponad 12kg
                                                    to juz zadne kremy na rozstepy nie pomoga...czujecie???takiego tekstu
                                                    si enie spodziewalam no ale coz...ja mma 5 na plusie wiec do konca
                                                    pewnie skonczy sie jak z cora *17:) ale moj nie marudzi na wage
                                                    wiec...luz.
                                                    no w kazdm razie zrobil usg.pomierzyl wszystko-nawet stope sie
                                                    udalo:)3cm ma.wszystko odpowiada dokladnie 20tc.serduszko ok.i maly
                                                    mega pozy przyjmowal:) aha ten lek tez potwierdzil chlopaka wiec to
                                                    juz sie chyba nie zmieni:) noo i powiedzial ze wszystko ok.szyjka
                                                    zamknieta i moge jechac bez problemu.z tego jestem zadowolona..:)

                                                    ula ciesze sie ze jeszcze w dwupaku jestes:)
                                                  • kola-dka czwartek 19.08.10, 08:43
                                                    Hej dziewczyny :)
                                                    Ciekawe czy 3_asia jest już w szpitalu, czy może to był fałszywy alarm, ale u
                                                    mnie się właśnie tak zaczynało. Trzymam kciuki, jeśli to był początek to życzę
                                                    łagodnego i błyskawicznego porodu :)

                                                    Dzisiaj zaplanowałam lenistwo :) Po ostatnich akcjach, gdzie nawet prasowanie
                                                    wywoluje efekt meduzy (jak to Ula określiła), ból pleców i kości łonowej,
                                                    dzisiaj nigdzie nie wychodzę, ewentualnie zrobie porzadek w malej komodzie Zuzi.
                                                    Mlody juz poprasowany, spakowany do szafy, ale torby ciagle nie mam. Mam
                                                    nadzieję, ze troche czasu jeszcze mi zostało :)

                                                    Ciekawe jak u Marty minęła pierwsza noc w domu :)
                                                  • ursgmo Re: czwartek 19.08.10, 09:12
                                                    Hej hej
                                                    też się zastanawiałam czy już jest kolejny dzidziuś ? Asia jak tam ? no i
                                                    ciekawe jak pierwsza nocka Marty i malutkiej ......... tych emocji nie da się
                                                    odtworzyć bo przy kolejnych dzieciach to już inaczej , więcej luzu ;-) w wolnej
                                                    chwili mogłaby napisać jak się czuje w nowej roli ;-)

                                                    ja lenistwo miałam wczoraj bo palcem nie kiwnęłam , dzieci napasłam w kfc i mc
                                                    kwaczu ( no dobra siebie też :P )i tak sobie wymyśliłam że jak dziś podejdę do
                                                    tego cholernego zlewu z 10 razy po trochu w ciągu dnia to chyba wyzmywam to co
                                                    tam się piętrzy ??? mąż przez telefon stwierdził że już nie będzie czekał aż
                                                    wybiorę zmywarkę tylko coś kupi bo te gary to u nas największy problem , ciągle
                                                    mi było szkoda na tę zmywarę bo tyle innych inwestycji w domu jest ale już teraz
                                                    to mus
                                                    ogólnie humor mi się poprawił , wszelkie ustalenia u doktorki podtrzymane , mąż
                                                    chyba już jutro wróci jupi :-D , dzwonił zadowolony że pracy do końca roku ma
                                                    full ( ufff )byleby dobrze poszło we wtorek będę happy
                                                    no i dziś mam nadzieję poprasować ciuszki małej , torba się tłucze w pralce ale
                                                    kapci znów nie kupiłam :> w weekend załatwimy to co mi zostało i chyba poszukamy
                                                    jeszcze więcej jakiś maluśkich ubranek bo body mam mnóstwo ale śpioszki tylko
                                                    kilka kpl takich ciupkich ........
                                                    tak patrzyłam na te zdjęcia buzi małej i w album na zdjęcia Maćka i jest
                                                    podobna do niego , kropka w kropkę
                                                    moje dzieci chciały wiedzieć czy włosy ma , nie mogły uwierzyć że tego na usg
                                                    akurat nie widać :-D

                                                    a i zaczęłam zakupy gwiazdkowe :P w zeszłym roku zostawiłam na koniec, ciuchów
                                                    żadnych dla młodej upolować nie mogłam same resztki były a teraz zamierzam
                                                    szybko mieć to z głowy !!! już wczoraj kupiłam świetnego ciucha w Arkadi 3 w 1
                                                    sama Zuzia wypatrzyła bo wyrzucili już jesień , powiedziałam że nie kupię ( mega
                                                    obraza bo ciuch naprawdę fajny ) a potem kombinacja z babcią żeby to iść kupić
                                                    i schować na gwiazdkę ;-) no i popłynęłam w zabawkach dla niemowląt co by tu
                                                    kupić dla małej żabki :-D najłatwiejszy Maciek - konstruktor , lego , lego ,
                                                    lego , cały przekrój wiekowy mam w tym roku :-D
                                                    -
                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • miska83 lozysko 19.08.10, 10:53
                                                    hej dziewczyny mam pytanie?
                                                    wczoraj ten lek powiedzial cos na koniec ze lozysko znajduje sie na
                                                    scianie przedniej, ale dobrze ze nie na dole...jakas bylam zakrecona
                                                    po tej wizycie i nie zapytalam czy to cos zlego , czy to normalne ze
                                                    na scianie przedniej.a potem w domu zaczelam sie zastanawiac bo to
                                                    zabrzmialo jakby to ze na scianie przedniej lezy to tak srednio ale
                                                    i tak mam szczescie z enie na dole.
                                                    gdzie powinno sie znajdowac prawidlowo lozysko??ja panikuje?to jest
                                                    normalne ze na przedniej scianie?pewnie tylko sie czego doszukuje...
                                                  • ursgmo Re: lozysko 19.08.10, 11:07
                                                    tak w wersji optymalnej to łożysko znajduje się na ścianie tylnej , ściana
                                                    przednia to drugi wariant z czego skoro u Ciebie jest wysoko to nie na ujściu
                                                    szyjki i to jest bardzo dobrze , w innym przypadku cc murowane bo byłoby to tzw
                                                    łożysko przodujące
                                                    nie martw się kochana jest ok !!

                                                    pozdrawiam Urszula
                                                    mama Zuzi i Maćka

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lmtf.lilypie.com/CLVOp2.png[/img][/url]
                                                  • miska83 Re: lozysko 19.08.10, 11:19
                                                    dzieki:) w miedzy czasie poczytalam troche i faktycznie na scianie
                                                    przedniej a przodujace-czyli jak on nazwal na dole to co innego i z
                                                    moim normalnie sie rodzi sn:) mam nadzieje tylko ze ono mi sie do
                                                    konca ciazy nie obizy??bo tego to juz mis ie nie udalo wyczytac:)
                                                  • ursgmo Re: lozysko 19.08.10, 11:28
                                                    nie obniży się bo ono przyrośnięte jest ;-) lekarze czasem coś rzucą bezmyślnie
                                                    a potem człowiek się głowi , a więc spoko !
                                                  • miska83 Re: lozysko 19.08.10, 11:35
                                                    ufff:) dzieki. jeszcze gdzies mi napisala dziewczyna ze jak sie
                                                    macica powieksza to zazwyczaj sie predzej podniesie niz obnizy:)
                                                    wiec...jestem dobrej mysli:)
                                                  • kola-dka Re: lozysko 19.08.10, 11:39
                                                    Miśka, ja mam już drugi raz łożysko na przedniej scianie :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: lozysko 19.08.10, 11:58
                                                    Miśka ja na początku byłam obserwowana bo wychodziło że łożysko może
                                                    być nisko, ale właśnie w trakcie wzrostu ciąży podniosło się i było
                                                    ok tylko nie pamiętam w jakich to tygodniach było

                                                    Z lekka zestresowałam się bo Krzysiowi pępek odpadł w niedziele ale
                                                    nadal sączu mu się krew i takie żółte jakby osocze, więc wczoraj
                                                    zadzwoniłam do położnej co powinna chodzić i była raz i zapytałam,
                                                    dziś ma przyjść zobaczyć
                                                    W dodatku spałam dziś ja zwykle przy otwartym oknie, jak
                                                    wziełammałego do karmienia to tak z nim usnełam a okno mam przy
                                                    samej głowie i na następne karmienie mały oddychał jakby nos miał
                                                    zatkany, nalałam mu NaCl i poszedł spać ale tak dziwnie oddychał,
                                                    potem jaksię obudził znów mu dolałam i wykichał po takim zółtawym
                                                    glucie, teraz jest niby ok ale zastanawiam się czy go nie
                                                    przeziębiłam tym cholernym oknem
                                                    Wdodatku od wczoraj mały dużo ulewa a jednocześnie naokrągło po
                                                    ulaniu chce jeść i już sama niewiem czy mu dawać bo znów ulewa i
                                                    niewiem czy głodny bo ulał czy ma przesyt

                                                    Asia do tej pory się nie odezwała więc może rozkręciła się

                                                    Ula dobrze że w całośi wróciłaś koniecznie pozamykaj wszystko co
                                                    masz przed porodem zrobić
                                                  • az-82 Re: lozysko 19.08.10, 15:21
                                                    Cześć dziewczyny, wróciłam wczoraj mega zmęczona z Amsterdamu. Nadrobiłam już zaległości w czytaniu :)
                                                    Odpoczęłam psychicznie przez ten tydzień, nabrałam trochę dystansu. Wczoraj na wizycie ginka mi powiedziała, że koniecznie musimy wstrzymać starania dopóki nie będę pewna że nie mam boreliozy lub jej nie wyleczę. Póki co, czuję się z tą informacją dobrze. Mam półtora miesiąca spokoju przed sobą, myślę, że to mi dobrze zrobi. Może potem się okaże, że sobie machniemy na spokojnie dziecko w miesiąc?

                                                    Amsterdam jest bardzo ładny, wszędzie pełno kanałów, łodzi, kwiatów i przede wszystkim rowerów. Są wszędzie. Trudno jest iść chodnikiem, bo parkują rowery. Jak chce się je ominąć, zejdzie się na ulicę, to znów dzwonią na ciebie, bo rowery jadą. Masakra.
                                                    No i wszędzie trawka. Na każdym kroku ktoś pali. Cały czas chodzi się w oparach trawki, ja po godzinie zaczynałam już usypiać, tak to na mnie działało.

                                                    Zawody poszły nam dość dobrze, poza jednym straszliwym pechem. W konkurencji, do której się tak na prawdę przygotowywaliśmy, gdzie mieliśmy zdobyć medal, zaraz na starcie nasz najważniejszy zawodnik złamał wiosło. W rezultacie zajęliśmy 6 miejsce, ze stratą 1.5s do brązowego medalu. Jesteśmy pewni, że gdyby nie ten niefart, to byśmy mieli medal, brązowy na pewno, a może nawet i lepiej. Niestety, stało się jak się stało. Wkrótce zaczynamy przygotowania do przyszłorocznych klubowych mistrzostw Europy w Kijowie.
                                                  • kola-dka Re: lozysko 19.08.10, 21:21
                                                    Ania welcome back :) Zazdroszczę Amsterdamu :)
                                                    Trzymam kciuki za boreliozę, musi byc dobrze, a wtedy powrót do staranek :)
                                                  • kola-dka Re: lozysko 20.08.10, 08:43
                                                    Hej dziewczyny :) co tak cicho u nas?
                                                    Jak się mają nasze forumowe mamusie? Jestem ciekawa jak wygląda teraz Wasze
                                                    życie codzienne :) Zmęczenie daje się we znaki czy wprost przeciwnie? Czekam na
                                                    mnóstwo fotek naszych wyczekanych dzieciaczków :)
                                                    U mnie nowu był fałszywy alarm- boje sie ze sobie już wymyślam te bóle ;) Rano
                                                    zawsze jest w porządku.
                                                    Wczoraj zrobilam ostatnie zakupy dla Młodego- kupilam nawet skafanderek na
                                                    jesien- przez te upały chłopak nie miał nic grubszego :) Nie pomyslałam o tym,
                                                    ze może raptownie przyjsc ochłodzenie.
                                                  • ursgmo piątek 20.08.10, 08:54
                                                    Hallo
                                                    a cicho bo się mamusie miłośnie wpatrują w maleństwa ( albo odsypiają :-D )-
                                                    stawiam na to drugie ;-)
                                                    wczoraj udało mi się pozmywać normalnie cud nad wisłą , dziś zakładam prasowanie
                                                    choć z tym może być różnie ale w sumie nie bardzo mam na co czekać ............
                                                    powinnam była iść dziś na badania żeby mieć świeże do szpitala i nie robić na
                                                    biegu a w zamian zadzwoniłam do labku i spytałąm czy jak przyjdę w poniedziałek
                                                    to mi to wszystko zrobi na wtorek rano, powiedziała że zrobi więc się dziś
                                                    zleniłam i nie poszłam , w poniedziałek mąż samochodem zawiezie - ot lenistwo :P
                                                    Kasia ja zaczęłam myśleć o kombinezonie zimowym że zaraz po porodzie trzeba
                                                    będzie poszukać , wiesz jak to jest już pod koniec września sprzedawcy robią
                                                    wielkie oczy i mówią " proszę pani kombinezony były w sierpniu! " ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 20.08.10, 15:00
                                                    Zastanawiam się nad rozmiarem kombinezonu, moje maleństwo urodziło
                                                    się 57 cm, podejżewam że już teraz waży ok 4kg tak na oko (we wtorek
                                                    sprawdzimy)Jak coś fajnego chłopiecego zobaczyćie to dajcie linka :)
                                                    bo wy fajne rzeczy potrficie wynaleść

                                                    Ula niedziwie się że na badania nie chciało ci się biec też bym
                                                    wolała podwoze samochodem :)

                                                    Amsterdam hmmm też pamiętam tem wszem ogarniający zapach trawy a na
                                                    polu kempingowym innego powietrza nie było :)
                                                    Bardzo fajnie że odpoczełąś i się zrelaksowałaś, mam nadzieje że tej
                                                    boleriozy nie będzie i szkoda medalu który tak niefartownie przepadł

                                                    Ja wpatruje się w maleństwo i w starszaka również, cudnie razem
                                                    wyglądają. Odespać też by się przydało, ale Bartuś nie chce chodzić
                                                    do klubu więc nie mam szans na odespanie w dzień, dziś jaeden mój
                                                    pan obudził się o 5 a drugi o 6, ten pierwszy dużo w nocy buszował
                                                    więc teraz oczy na zapałki mam otwarte. Generalnie niemogę narzekać,
                                                    więc czuje dziwny spokój i jakąś ogromną radość że mam szanse mieć
                                                    drugie dzieciątko i cieszyć się tymi pierwszymi chwilami, przy
                                                    Bartusiu wiele nerwów i emocji było, radość też wielka ale człowiek
                                                    tak przeżywał bardzo za bardzo się przejmowałam wtedy. Teraz po
                                                    początku czuje się mamusią :)radosną a nie zatroskaną. Tak mi jakoś
                                                    dobrze :) czego wam życzę
                                                  • emily_valentine Re: piątek 20.08.10, 15:16
                                                    Żaba, zazdroszczę Ci tego samopoczucia. I innym mamom też,
                                                    zazdroszczę i podziwiam, jak dają radę ze swoimi dziećmi. Ja mam
                                                    serdecznie dość i najchętniej to bym się pozbyła tego dzieciaka.
                                                    Dobrze jest tylko kiedy śpi. A jak nie śpi to non stop się drze i
                                                    płacze. Nic nie pomaga. Ja już nie wiem co mam robić z tym małym
                                                    terrorystą.
                                                    Chyba źle się stało, że mam dziecko i czasami żałuję tej decyzji :-(
                                                    Nie nadaję się na matkę, nie powinnam mieć dzieci :-(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 20.08.10, 15:44
                                                    Emily nawet nie myśl w ten sposób że nie nadajesz się, ja przy
                                                    Barusiu tak myślałam każdy jego płacz był moją porażką już nie
                                                    wspomnę że czułam się winna że poród się nie udał, wszystko za
                                                    bardzo przeżywałam i mam wrażenie teraz z perspektywy czasu że on
                                                    wyczuwał moje nerwy i przez to był większy płacz więc ja się więcej
                                                    denerwowałam i tak się wszystko nakręcało
                                                    Niewiem może tak jest przy pierwszych dzieciach, a może wystarczy
                                                    posłuchać że spokój może być ratunkiem tylko problemjak spokój
                                                    osiągnąć jak człowiek kłębkiem nerwów jest
                                                    Emily przytulam cię mocno zacznij od tego że przestajesz myśleć o
                                                    sobie "złą matka" i że się nie nadajesz, i uwierz w to że każda z
                                                    nas robi błędy i że nikt nie jest idealny, jeszcze raz przytulam i
                                                    pisz o swoich problemach może jakoś pomozemy
                                                  • miska83 Re: piątek 20.08.10, 16:16
                                                    emily...ja mialam tak z mala.4 miesiace bite non stop placz ja juz
                                                    chodzilam po scianach.maz spal w salonie zeby chociaz chwile pospac-
                                                    on w pracy musi myslec duzo wiec chociaz kilka godzin snu na dobe
                                                    musial miec aja ...zasypialam siedzac z mala na rekach.raz sie
                                                    obudzilam gdy ja wypuszczalam z rak...bylo
                                                    tragicznie.kolki,zapalenie ucha i ciaaaaagly placz.nie wiedzialam
                                                    czemu placze,potem juz tracilam sily i tez myslalam ze nie wytrzymam
                                                    tego wszystkiego ,ze zla matka bo nie potrafie uspokoic wlasnego
                                                    dziecka...baby bluse mnie dopadl.kazde karmienie bylo porazka.sutki
                                                    krwawily.ja obiecywalam ze ostatni raz ja do pieri przykladam po
                                                    czym za chwile znowu wyla ze glodna a ja znowu obiecywalam ze to
                                                    ostatni raz a potem bylo mi zal ze chce jej zabrac "to co
                                                    najlepsze".pokarmu mialam ogrom ale teraz wiem ze chyba slaby i mala
                                                    wolala co godzine o cycka,ze zmezenia -ciagly placz-przysypiala przy
                                                    cycku wiec potrafila mi godz na nim wisiec bo co ja chcialam zabrac
                                                    to sie budziala i w ryk ze zabieram...smoka nie umiala w buzi
                                                    trzymac-mielismy chyba 20 roznych smowczkow:) ale zaden nie
                                                    podpasowal...wspominam to tragicznie ale potem zaczelo byc coraz
                                                    lepiej.przechodzily powoli kolki, mala w 4 miesiau jakas kaszke od
                                                    czasu do czasu dostala wiec ciut lepiej z cyckami bylo-w efekcie do
                                                    9 miesiaca karmilam:)...
                                                    ja wiem ze ci ciezko ale na pewno nie jest to twoja wina...maluch
                                                    taki placzliwy i podejrzewam ze nic na to za wiele nie poradzisz
                                                    jesli to np kolki.swoje musi wyplakac.nie powiem mi bylo mega ciezko
                                                    jak ja nie potrafilam jej utulic,uspokoic a przyszla tesciowa,wziela
                                                    na rece i mala milkla-wtedy dol ze jestem do dupy...ale to wszystko
                                                    przeszlo bo to nie jest tak ze my jestesmy do dupy..musimy sie
                                                    pewnych rzeczy nauczyc ikazda z nas tak ma -jedna uczy sie szybciej
                                                    druga wolniej a trzecia wlasciwie ma to we krwi..
                                                    dasz rade tylko nie mozesz zle myslec o sobie.dziecko bardzo wyczuwa
                                                    twoj nastroj i pamietam jak ja sie denerwowalam,plakalam mala byla
                                                    jeszcze gorsza.dla swojego malucha jestes najlepsza matka jaka mogl
                                                    miec bo JEGO MATKA:)
                                                    trzymam kciuki!
                                                  • ursgmo Re: piątek 20.08.10, 16:24
                                                    Iza dokładnie tak jak Aga pisze żadna z nas nie jest doskonała ale nic Cię jako
                                                    mamy nie dyskwalifikuje , moja córka była spoko ( potem jak podrosła to mi
                                                    odpłaciła ale jako niemowlę ok ) ale za to mój syn miał kolkę co przypuszczam i
                                                    Twoje dziecko spotkało( popołudniami lub pod wieczór głównie się drze ??) i dał
                                                    mi nieźle do wiwatu . Kolka wykańcza , ale nie dziecko tylko rodziców -
                                                    psychicznie .Małe płacze a Ty nie wiesz co robisz nie tak ( a robisz wszystko ok
                                                    ) , czego dziecko chce , jeśli jeszcze jak pisałaś zagląda ostatnio do Ciebie
                                                    teściowa przypuszczam że Ci hm dokłada stresu pytając "czemu płacze , może
                                                    chory " itd pojęcia kolki nie rozumiejąc .Jeśli tak jest to chodzisz jak kłębek
                                                    nerwów a dziecko przyjmuje od Ciebie i zaczyna się błędne koło. Może by tak
                                                    tatuś w weekend zajął się młodym a Ty wyskocz choćby na kawkę i małe zakupy?
                                                    kilka godzin bez dziecka dobrze Ci zrobi i pozwoli zatęsknić :-D
                                                  • ursgmo Re: piątek 20.08.10, 16:31
                                                    a i mi jeszcze jak młody się darł przez tą kolkę pomagało ( żeby się nie
                                                    denerwować i nie nakrecać bardziej siebie i jego ) przypominanie sobie takiego
                                                    dwulatka w markecie który chcąc 100 zabawkę kładzie się na podłogę i wyje ,
                                                    gryzie bije i kopie robiąc mega obciach na cały markrt i sprowadzając spojrzenia
                                                    starszych pań "dziecko krzywdzą " o komentarzach nie wspomnę ;-) on też kiedyś
                                                    był słodkim niemowlęciem i gdyby jego mama wiedziała jakie "ziółko" z niego
                                                    kiedyś będzie mniej by ubolewała nad jego kolką ;-)
                                                    wiem wiem łatwo mówić :P
                                                  • emily_valentine Re: piątek 20.08.10, 16:48
                                                    Dzięki Dziewczyny :-)
                                                    Chodzi o to, że Młodemu nic nie jest, a płacze non stop. To chyba z
                                                    nudów. Nie ma kolek na szczęście, nic mu nie dolega, a wyje od rana.
                                                    Noce też jakoś przesypia. Jest nakarmiony, dopajany, przewinięty, ma
                                                    smoka, noszony na rękach w różnych pozycjach, zabawiany, bujany,
                                                    lulany i ciągle mu coś nie pasuje. Co trochę się uspokoi i zaczyna
                                                    przysypiać, to go próbuję położyć, a ten albo się od razu wybudza i
                                                    jest ryk od nowa, albo przyśpi kilka-kilkanaście minut, budzi się i
                                                    znowu ryczy. No nic nie mogę zrobić wokół siebie czy domu i bardzo
                                                    mnie to denerwuje wewnętrznie, bo do dziecka staram się być
                                                    spokojna. Teraz właśnie nakarmiłam go, dałam mu więcej mleka, i od
                                                    razu zasnął, ale ile to potrwa? Może 5 minut, a może 2 godziny. I
                                                    tak nic nie mogę zrobić, bo jak się wybudzi to się będzie darł. A
                                                    potrafi tak się zanosić, że aż mu łzy lecą, a słyszałam, że takie
                                                    małe dzieci płaczą na sucho. Oczywiście jak są goście to dziecko
                                                    grzeczne, marudzi niewiele, a przeważnie śpi. Na wszelki wypadek
                                                    zapisałam się do pediatry na przyszły tydzień, bo może coś Młodemu
                                                    dolega, chociaż na to nie wygląda. MZ to nudy, bo jak go tylko wezmę
                                                    na ręce, to się od razu uspokaja. Ale ile mogę go nosić? Jest już
                                                    prawie godzina 17, a ja go noszę z małymi przerwami od 8 rano i
                                                    ciągle w piżamie jestem :-/ helpunku!!!
                                                  • emily_valentine Re: piątek 20.08.10, 16:52
                                                    A tak w ogóle to dzisiaj są 41 urodziny mojego męża :-D Myślałam, że
                                                    Młody pośpi ładnie, a ja ogranę chatę, siebie, zrobię jakąś kolację
                                                    i będzie miło. A tu zonk :-?
                                                  • ursgmo Re: piątek 20.08.10, 17:15
                                                    Iza u mnie też zonk :-? cały tydzień mojego nie było obiecywałam sobie że
                                                    posprzątam przecież po trochu się da , nie ? mąż wraca jutro , w domu tylko w wc
                                                    porządek w reszcie przeszło tornado
                                                    a szpital za 3 dni i zostawię syf :-/
                                                  • kola-dka Re: piątek 20.08.10, 19:04
                                                    Iza, nie jesteś złą matką :* Ja pierwszych 6 tygodni życia Zuzi pamiętam jako
                                                    koszmar, a z perspektywy czasu nie było tak źle :)
                                                    Moze Twój synek przyzwyczaił sie, ze nosicie go na rękach? Nawet takie maluchy
                                                    szybko wiedzą co dobre :) Moze staraj sie nauczyc go, zeby lezał sam, przytulony
                                                    do Ciebie, głaszcz go po twarzy? Ja tak Zuzie odzwyczaiłam, ale kazde dziecko
                                                    jest inne.
                                                    A moze po prostu tak odreagowuje emocje? Iza, juz niedługo bedzie z górki,
                                                    wytrzymasz :) Pisz, jak tylko będziesz miała doła, postaramy się pomóc w miare
                                                    możliwosci :)
                                                  • ursgmo Re: piątek 20.08.10, 16:58
                                                    Iza to Twój syn taka maruda jak mojej koleżanki córa nic jej nie dolegało tylko
                                                    lubiła być w centrum uwagi , cały czas mówi że huśtawka którą dostała od
                                                    szwagierki jej życie uratowała (i kregosłup ) może temu małemu marudzie też by
                                                    przypadła do gustu ???? chusta też by nie była od rzeczy choć od siebie nie mogę
                                                    powiedzieć nic w tym temacie bo ja mam biust za duży na takie cóś ale dużo
                                                    dobrego słyszałam o zbawiennym działaniu na takich malkontentów :)
                                                  • ursgmo Re: piątek 20.08.10, 17:11
                                                    zaraz się wścieknę uprałam materacyk do wózka i się skubany skurczył brakuje mu
                                                    tak z 3-4 cm , zastanawiam się czy wsadzić jeszcze raz toto do wody i zwiesić z
                                                    nią , myślicie że coś to da ??
                                                    myślałam żeby rozprasować ale jak znam moje szczęście to coś tam w środku się
                                                    skuli zaraz i przypali
                                                    zachciało mi się higieny kurna no :>
    • kola-dka Sobota 21.08.10, 10:00
      Hej dziewczyny :) Jak planujecie weekend? Ula to pewnie ostatnie przygotowania
      przed godziną "0" ? :)
      U nas dzisiaj mycie okien- zaległą wiosenne sprzatanie :D Ja nie kiwne palcem,
      głupia nie jestem. Małżonek szczesliwy od rana- nienawidzi tej czynnosci. Tu go
      trochę nie rozumiem, ja uwielbiam myc okna i gdybym tylko mogla to po cichu i
      bez jęczenia bym je pomyła.

      Ania odpoczęłaś po Amsterdamie? Masz jakies foty? :)

      Iza jak samopoczucie i nastrój u Ciebie? Woczrja z mezem wpsominałam pierwsze
      tygodnie z pierworodnym dzieckiem w domu- mały hardcore, teraz się z tego
      śmiejemy, wtedy było tragicznie ;)

      Marcie dajmy jeszcze troszkę czasu. Hania jest zdrowa, dziewczyny uczą sie siebie.
      • ursgmo Re: Sobota 21.08.10, 15:25
        Hallo
        do mnie to Kasiu nie bardzo dociera że to już , jutro muszę jeszcze kupić kilka
        rzeczy choć mi ta córcina łepetyna przeszkadza , chodzić to jeszcze mogę choć
        jakbym kołek miała w dupsku , ubranka poprasowałam połowicznie , znaczy
        większość tego co mi teraz będzie potrzebne i usiłuję rozgryźć pogodę czy brać
        śpiworki do szpitala czy nie , mała to w nich utonie ale jak mi zbraknie
        śpiochów dobre i to ale jakby mogła być w body byłoby najlepiej .........
        właśnie pichcę obiad dla ukochanego który dziś wraca :-D zgodny z jego
        zamówieniem bo stęsknił się strasznie za domowym żarciem ;-)
        • az-82 poniedziałek 23.08.10, 08:17
          Cześć dziewczyny,
          znów mamy poniedziałek. Wiem, dla was to żadna wielka różnica, bo wy i tak w domu siedzicie i dzieci bawicie.
          Ja zasuwam w robocie od rana, ale nie mam typowego poniedziałkowego humoru, bo jeszcze tylko jutro, a w środę z rana wyjeżdżamy na kilka dni do Cieszyna. :) więc już myślę o urlopie.
          Amsterdam już teraz po weekendzie wydaje mi się odległą przeszłością.
          Kasia, zdjęć własnych nie mam, bo nie brałam aparatu, ale jeśli masz ochotę, możesz zobaczyć zdjęcia z aparatu mojej koleżanki:
          Amsterdam
          • miska83 Re: poniedziałek 23.08.10, 09:23
            fajne zdjecie:)
            ula jak tam samopoczucie przed jutrzejszym spotkaniem z cora?:) jej
            nie wyobrazm sobie tego uczucia:) wiedziec kiedys ie maluch urodzi:)
            a ty i dziewczyny ktore mialy planowane cc dokladnie wiedzialyscie
            co i jak...to musi byc dziwne uczucie.z jednej str fajnie bo wiesz
            kiedy to nastapi i odpada stres ze cie zaskoczy ,mozesz sie
            przygotowac-opieka nad starszym itd...a z drugiej str...no wlasnie
            jest druga str?:)
            ja to bede jak z cora czekac,czekac az "mnie trafi":)
            • ursgmo Re: poniedziałek 23.08.10, 09:55
              Hello
              Ania jak mi się tęskni za jakimś dalszym wypadem - bardzo fajne zdjęcia !
              miska kochana faktycznie znanie daty z góry może się wydawać dziwne , coś jak
              baranek na rzeź ;-) no żartuję , dziś to jeszcze jestem tak na wpół świadoma
              choć już mam takie uczucie w żołądku dziwne taki trochę niepokój trudno mi się
              skupić , myślę że dziś w nocy już będę się przewracać a jutrzejszy dzień będzie
              taki dziwny poddenerwowany ,zawsze szłam na 8 rano do szpitala tym razem idę na
              15 , chyba bym wolała od rana ale moja lekarka ma dyżur od 14 więc tak wypadło
              no dziwnie dziwnie ;-)
              • emily_valentine Re: poniedziałek 23.08.10, 11:32
                O rety Ula, to już jutro??? Ale poleciało :-D Mnie się wydaje, że
                poród był wieeeki temu, a Młody w sobotę skończył dopiero 6
                tygodni :-) Chyba żeście wykrakały i niestety zdaje się, że Młody ma
                jednak kolki. W środę idę do pediatry, tym razem dr. Tomika, który
                ma świetne opinie w necie i zobaczymy co on powie. Ale obie babcie
                stwierdziły, że coś nie tak jest z brzuszkiem, że dziecko nie
                powinno tak płakać. Skoro obie tak mówią, to coś w tym musi być.
                Jakoś przeżyliśmy weekend, nawet wczoraj odwiedziliśmy moją mamę i
                moją koleżankę, która ma 3 synków i podzieliła się doświadczeniem ;)
                A dzisiaj jest ok, Młody ładnie śpi, a ja mam czas dla siebie :-D
                • ursgmo Re: poniedziałek 23.08.10, 12:26
                  a jutro jutro :-) poleciało strasznie ...............
                  no mi się wydawało że Twój mały musi mieć kolkę bo jednak dzieci bez kolki
                  rzadko bywają aż tak płaczliwe choć zdarzają się egzemplarze wyjątkowe ,
                  pediatra pewnie na początek poleci Ci któryś ze środków ogólnie dostępnych ,
                  mojemu kiedyś pomagał Infacol lub Sab simplex może teraz jest coś co ma jeszcze
                  większą zawartość simeticonu ?, woda koperkowa mojemu nie pomagała ale niektórzy
                  bardzo chwalą no cóż wiele jak patrzyłam w aptece nie wynaleźli od czasu kiedy
                  Maciek miał kolkę bo tak naprawdę trzeba to przebyć i już , na szczęście z
                  czasem będzie się wyciszać aż się zapomni że wogóle było

                  spakowałam się :-) , no prawie , jeszcze zostało mi dołożyć ciuszki małej ale
                  dzieci tak się przykładają do pomagania mi że nie mogę się spokojnie zastanowić
                  :> szlafroka brak zabieram sweter , objechaliśmy wczoraj mnóstwo sklepów i
                  nigdzie nie było cienkich same kurcze puchate a ugotować się nie chcę ,za to
                  obkupiliśmy młodych w ciuchy na nowy rok szkolny , dobre i to ;-)
                  • emily_valentine Re: poniedziałek 23.08.10, 12:33
                    Ula, powodzenia!!! Trzymam kciuki za Was &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
                    Wybierz jakieś ładne ubranko dla Małej na poród, to będą ładne
                    zdjęcia. Mnie to w ogóle do głowy nie przyszło ;-)
                    A kołyska już jest? I czy imię wybrane ostatecznie?
                    • kola-dka Re: poniedziałek 23.08.10, 13:04
                      Czesc dziewczyny, właśnie wracam z ktg. Wszystko ok, macica troszke się stawia,
                      ale bezbolesnie.
                      Ula, ale się ciesze ze Ty juz jutro idziesz rodzic Małą! :)
                      Ja jeszcze ponad 2 tygodnie, mam nadzieję, że wytrzymam w dwupaku i ze rodzina
                      ze mną nerwowo wytrzyma :> W weekend byłam okropna dla Zuzi, ona z kolei jakby
                      celowo wyprowadzała mnie z równowagi. Ale przeprosiłyśmy się milion razy i jest
                      sielanka :) ciężko byc mądrą matką....

                      Ania, super zdjęcia. A na campingu jaraliście trawę? :)

                      Iza, pamietaj , że babcie nie są wyroczniami :) Słuchaj swojej intuicji. U
                      Tomika byłam, fajny koleś, dzieci go lubią.

                      Marta Was pozdrawia i przeprasza ze się nie udziela, ale praktycznie nie ma
                      wolnego czasu :)
                      • az-82 Re: poniedziałek 23.08.10, 13:53
                        Ula, powodzenia w jutrzejszej akcji :) żeby było szybko i możliwie nieboleśnie! No i fotki dawaj jak najszybciej.

                        Co niektórzy palili trawkę, co widać na fotkach z resztą. Ja nie. W życiu bym takiego paskudztwa do ust nie wzięła. :)
                      • ursgmo Re: poniedziałek 23.08.10, 13:59
                        dzięki za kciukasy ;-) imienia nie wybraliśmy , wyjdzie w praniu jak zobaczymy
                        małą , kołyskę też mąż kupi jak będę w szpitalu , wrócił w sobotę późno a
                        wczoraj nie chciało nam się jechać na drugi koniec miasta po nią bo woleliśmy
                        sobie posiedzieć razem spokojnie
                        Kasia mi też już trochę siada cierpliwość szczególnie do 1500 pytań Zuzi na
                        każdy możliwy temat , dziób jej się nie zamyka , normalnie odpowiadam i już ale
                        teraz zadaje takie pytania na które gdyby trochę ruszyła głową wiedziałaby że
                        nie znam odpowiedzi typu "czy siostra urodzi się we wtorek ?? " co mimo że jej
                        to mówiłam że nie wiem - nie raz i nie dwa - wogóle do niej nie dociera :-/ i
                        robią jakies listy tego co zabiora do babci grzebią w szafie ciuchy wyciągają ,
                        gniotą , konsultują ze mną co 2 minuty a mnie cholera z nerwów albo skurcze
                        łapią albo za przeproszeniem coś mi się chce , trudno powiedzieć ;-)
                        • smallcloud Re: poniedziałek 23.08.10, 14:42
                          Hej
                          Dłuugo mnie nie było. Nie ogarnełam jeszcze wszystkiego.
                          Funkcjonuje od spania do spania Hani a w miedzy czasie albo mam czas zjesc albo
                          sie umyc albo sama spac, albo sciagac pracowac nad jedna piersia z laktatatorem.
                          Nie jest lekko.
                          Mała męczą albo gazy albo.. traumatyczny porod przez vacum.
                          Ponoc dzieci urodzone w ten sposob nie wchodza w gleboka faze snu i cos w tym
                          jest bo malutka piszczy przez sen kreci sie poplakuje sobie strasznie mi jej
                          szkoda :(

                          Ja dopiero od wczoraj moglam usiasc na kolku bo do tej pory to tylko lezalam.
                          Jestem pocharatana i pozszywana ze ledwo chodze :(
                          Niestety porod to byla trauma, mala sie rodzila prkatycznie na 9 cm bo pelnego
                          rozwarcia nie uzyskałam a ona juz wstawila sie w kanal i na cesarke za pozno
                          bylo. Zwlekali z cesarka 2 godziny, przez 3 godziny nie bylo anestezjologa ktory
                          by mi podal znieczulenie.
                          Polozne lataly non stop jarac i wracaly smierdzace.
                          Eh - nie bede dalej pisac.
                          Wyszlam ze szpitala ze wskazaniem aby udac sie do psychiatry - mam poorana
                          psychike i rycze po katach.
                          Na Madalinskiego bylam w tej strej czesci nieremontowanej gdzie jeden kibel i
                          jeden popsuty prysznic byla na 12 kobiet.

                          Moze za czas jakis siade i opisze caly porod w oddzielnym watku jakby kto nie
                          chcial czytac i moze na forum szpitale co by nie wiem ostrzec?

                          Maz mi bardzo pomaga i wtedy kiedy mała trzeba nosic i jak trzeba pomoc mi ja
                          dostawic do piersi bo nieporadna jestem jeszcze i wtedy kiedy rycze w rekaw.
                          Pewnie z czasem bede bardziej zorganizowana, narazie niestety jestem z doskoku
                          bo kluska absorbujaca jest no i bardzo chce ssac.
                          Rozkrecamy druga piers dopiero bo z jednej nie karmilam przez tydzien z powodu
                          jej zlamanego obojczyka i mojej niemoznosci siedzenia.
                          Wiec mala nadrabia i wisi.
                          To chyba narazie tyle, jestem troche nieprzytomna wiec skladnia moze byc licha.

                          Trzymajcie sie cieplo i do napisania.
                          • ursgmo Re: poniedziałek 23.08.10, 15:14
                            dziękuję Aniu , też liczę na to że będzie lekko , ale co ja mogę tylko chcieć ;-)

                            Martusia prawdę mówiąc pierwsze słyszę żeby dzieci po vacum miały problemy ze
                            snem ? ale ja Zuzię rodziłam jednak 13 lat temu a od tego czasu dużo się
                            zmieniło i może więcej wiadomo , choć ona była bardzo spokojnym niemowlakiem ,
                            późniejsza nadpobudliwość to podobno efekt porodu i dysleksję też na to zrzucają
                            ,ja tam przekonana nie jestem
                            ja po vacum nie wyszłam bez szwanku ale w sumie niewielkim kosztem bo jak mówiły
                            położne "sam ordynator się do mnie pofatygował i tak pięknie wyciągnął" niech im
                            będzie , ja siedzieć mogłam od razu bo zszycie było extra zrobione ale szyjkę mi
                            poszarpali nieźle :-/
                            wszystko na szczęście się kiedyś goi , psyche też buziaczki :*
                            • kola-dka Re: poniedziałek 23.08.10, 15:39
                              Ula, tak sobie pomyslałam, ze może zapisałabys moj numer telefonu ?(509 123 235)
                              Inaczej jajo na forum zniesiemy zastanawiając się, co sie z Wami dzieje. Albo
                              jeśli czegoś byłoby Ci potrzeba, co Ty na to?
                              Ja narazie mam sporo czasu, bo musze odpoczywac, Zuza zdrowa, w przedszkolu,
                              więc komputer mam pod ręką. Dałabym znać dziewczynom co u Was :)
                              • ursgmo Re: poniedziałek 23.08.10, 16:02
                                Zapisałam Kasiu i odezwę się , będę miała ze sobą telefon mojej córki bo on
                                robi super zdjęcia ( moje dzieci koniecznie muszą zobaczyć siostrę ;-) ) 515 570
                                592 , chciałam przełożyć swoją nową kartę której już będę używać ale telefon
                                żąda na zmianę kodu którego Zuzka oczywiście już nie pamięta :>
                              • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 23.08.10, 16:56
                                Ula powodzenia jutro :)

                                My w sobotę wybraliśmy się do Zoo, z wózkiem do wielu miejsc nie
                                dało się wejść (byłam tam w kwietniu jakoś na to nie zwróciłam
                                uwagi), ale Bartek z mężem chodził i zadowolony wrócił.

                                Krzyś jakiś bardziej płaczliwy się zrobił, niewiem czy to wynik tego
                                że od piątku nie piłam herbaty laktacyjnej w której koper jest, ale
                                byłam w kilku aptekach i nie mielidopiero od dziś znów zacznę pić i
                                zobacze

                                Zła jestem w piątek Bartek miał mieć zabieg i dziś zadzwonili że
                                odwołują jednocześnie nie wyznaczając nowego terminu, niewiem czy to
                                normalne drugi raz mieliśmy jakiś termin zabiegu i drugi raz
                                odwołany został czy to normalne w polskich szpitalach?!!
                                • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 23.08.10, 19:28
                                  Ula powodzenia jutrzejszego dnia i informuj nas na biezaco o
                                  wszystkim.Jejku jak to szybko zleciało.I zyczę ci oby dzidzia mocno
                                  Cie nie męczyła :)
                                  • miska83 Re: poniedziałek 23.08.10, 19:59
                                    ula koniecznie pisz do kasi ,dawaj znaki zycia:) ja juz od dzis mocno
                                    zaciskam kciuki!!wszystko bedzie dobrze,nie wymeczy cie bo to grzeczna
                                    dziewczynka:)
                                    • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 23.08.10, 20:25
                                      Po dziseijszym wieczorze zaczynam myśleć że Krzyś zaczyna mieć
                                      kolki, jeszcze w sobotę i niedziele nie brałam pod uwagę, ale teraz
                                      obawiam się że może to być to :(
                                      • rudnicka_a Re: poniedziałek 23.08.10, 20:56
                                        Powodzenia Ula. Trzymam kciukasy.
                                        • smallcloud Re: poniedziałek 23.08.10, 22:11
                                          Powodzenia Ula :)
                                          • kola-dka wtorek 24.08.10, 08:29
                                            Ula, dzisiaj Twój dzień :) Wszystkie myślami będziemy z Tobą :)
                                            • kfiatuszek80 Re: wtorek 24.08.10, 09:22
                                              Ula jeszcze raz powodzenia dzisiaj,pewnie nie spalaś cała
                                              noc,jestesmy z tobą:)
                                              • emily_valentine Re: wtorek 24.08.10, 09:34
                                                Ula, powodzenia, pięknego porodu Wam życzę :*
                                                Wracaj szybko ze zdjęciami i relacją :-)
                                                • emily_valentine Re: wtorek 24.08.10, 09:39
                                                  Żaba, jak wymyślisz coś skutecznego na te kolki, to daj znać, bo
                                                  zdaje się, że mój Młody też na to cierpi :-( Jutro idę do peditry,
                                                  to napiszę co zalecił. Ostatnio Młody miał kolkę w niedzielę,
                                                  wczoraj było ok. Na razie robię mu masaże brzuszka i w trakcie
                                                  karmienia przykrywam go kocykiem, żeby mu nie było zimno w brzuszek.
                                                  Mam nadzieję, że to coś daje :-?
                                                  • ursgmo Re: wtorek 24.08.10, 09:49
                                                    Hej kochane , bardzo Wam dziękuję :-)
                                                    o dziwo mogłam dziś spać choć samo zaśnięcie łatwe nie było bo tłukłam się jak
                                                    rybka w sieci , potem jakoś poszło , teraz to już w 99 % składam się z jednego
                                                    wielkiego napięcia które nie daje mi nic zrobić a ten 1 % to irytacja na
                                                    wszystko wokół bo a to baterii do cyfrówki zapomniałam a to doładowania komórki itd
                                                    no nic idę się wykąpać i umyć głowę , żeby zmyć cały lakier z włosów z kilku dni
                                                    potrzeba będzie CUDU ;-)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 24.08.10, 11:21
                                                    Będzie dobrze, masz super lekarkę, nie da Wam zginać :* A z naszymi pozytywnymi
                                                    fluidami wszystko powinno pójśc sprawniej :)

                                                    Wczoraj w nocy zastanawiałam się jak wytrzymam te 2 tygodnie. Brzuch się napina,
                                                    kuje, krzyz boli, spac niewygodnie, jestem kłębkiem nerwów. Dodatkowo Młody
                                                    zmienił sobie rytm dobowy i przez pół dnia praktycznie się nie rusza, ja dostają
                                                    spazmów, wtedy on łaskawie dupke wypina. A wieczorem wali mi w pęcherz
                                                    piastkami i nogami w żebra. Ale wierze ze będzie dobrze, musi byc :)

                                                    Iza, Żaba, a jak z Waszą dietą? Moze tu jest pies pogrzebany?
                                                  • miska83 Re: wtorek 24.08.10, 11:56
                                                    na moja mala jedynie ten sab simplex dzialal o ktorym juz ula pisala
                                                    kiedys.maz go zamawial przez neta bo wtedy w polsce jakos nie
                                                    moglismy dostac ale nawet po nim nie przechodzilo tak rewelacyjnie;/
                                                    mam nadzieje ze u was bedzie lepiej!:)
                                                    ula trzymam k ciuki:) my wszystkie chyba dzis tylko o tobie myslimy:)
                                                  • rudnicka_a Re: wtorek 24.08.10, 12:14
                                                    U nas tez tylko Mai sab simplex pomagal. Ale ulga natychmiastowa. Teraz juz zakupilam dla Zuzi.W Polsce chyba dalej nie ma, ja kupilam w Czechach. Na necie tez jest moge podeslac linka
                                                    www.docsimon.pl/towar/sab-simplex-krople-suspensja-30ml
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 24.08.10, 12:20
                                                    Ja karmię mm, więc moja dieta nie ma nic do rzeczy. Całe szczęście,
                                                    bo mogę jeść wszystko :-D Butle i smoczki też mamy antykolkowe, a i
                                                    tak chyba Młody ma kolki. Chyba. Może zmienimy mleko na comfort,
                                                    tylko wtedy wrócą problemy z ulewaniem. Zawsze coś nie tak :-/

                                                    Kola, jak tam szpital Medi? Zadowolona jesteś? Dostałaś listę
                                                    wyprawkową? Jaki pokój bierzecie?
                                                  • kola-dka Re: wtorek 24.08.10, 12:35
                                                    Iza mam liste wyprawkowką, ale: nie mam body zapinanych kopertowo tylko wkłądane
                                                    przez glowe. Czapeczki mam wiazane, a w ogóle to po co one? Na podwórko dziecko
                                                    mi zabiorą? ;) Pokoj taki standardowy- bez opcji nocowania, chociaz gdyby ktoś
                                                    się uparł ;)
                                                    Ja właśnie spakowałam torbę do szpitala. Teraz lezę i wsłuchuję się w kłucie
                                                    brzucha i oblewam się zimnym potem :/ Trzymajcie za mnie kciuki, nie chcę
                                                    jeszcze rodzic :>

                                                    Ula, lakier z włosów zszedł? :)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 24.08.10, 12:58
                                                    My też mieliśmy pokój standardowy. MZ w zupełności wystarczy,
                                                    chociaż potem trochę żałowałam, że jednak nie wzięliśmy pokoju
                                                    rodzinnego, bo mąż by mógł być wtedy non-stop ;-) Z drugiej strony
                                                    jak ktoś mieszka w Warszawie, to ma blisko i nie potrzebuje nocować
                                                    w szpitalu. To się na pewno sprawdza, jak ktoś przyjeżdza rodzić w
                                                    Medi z Polski i zamiast hotelu, mąż może mieszkać w szpitalu.

                                                    Ja nie mam ani jednego body kopertowego. Wszystko wciągane przez
                                                    głowę. Pielęgniarki poradziły sobie b. dobrze z ubieraniem Młodego,
                                                    nawet koszulki nocne mu zakładały, z czym ja się później w domu
                                                    nieźle namęczyłam ;-) Czapeczek wiązanych też nie mam ani jednej. U
                                                    nas czapeczki były w użyciu w szpitalu przez chwilę po kąpieli, ale
                                                    i tak zaraz spadały Młodemu. Teraz w ogóle nie zakładam mu czapek,
                                                    ewentualnie na dwór, gdy jest chłodniej.

                                                    A zastanawiałaś się, gdzie będzie spał Młody? Ja swojego oddawałam
                                                    na noc na salę noworodkową. Nie miałam siły wstawać w nocy ;-) I
                                                    zastanów się czy chcesz by wykąpać dziecko po porodzie. Mnie
                                                    pielęgniarka zapytała, czy sobie życzę i się zdziwiłam tym pytaniem.
                                                    Podobno niektórzy nie chcą. U nas Młody był wykąpany kilka godzin po
                                                    porodzie :-)

                                                    Kola, trzymaj się. Masz ustalony termin i masz do niego dotrwać w
                                                    dwupaku. W razie co wzywasz karetkę Medi i Cię powiozą :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 24.08.10, 13:55
                                                    Body kopertowe to chodzi o to że wygodniej ubrać maleństwo, a
                                                    czapeczka że nietrzeba wiązać więc też chyba chodzi o wygodę, ja
                                                    akurat większość body tych pierwszych mam rozpinane a czapeczki
                                                    akurat wiązane ale przy takiej pogodzie to niewiele się przydają

                                                    Apropo kolek znalazłam dokładny opis wczorajszych przeżyć:
                                                    Emyli poczytaj
                                                    Krzyczy wieczorami

                                                    Jeżeli dotąd spokojne dziecko nagle w trzecim czy czwartym tygodniu
                                                    życia zaczyna przeraźliwie krzyczeć (zwłaszcza wieczorem),
                                                    prawdopodobnie dopadła je kolka. Maluch nerwowo podkurcza nóżki,
                                                    wymachuje rękami, pręży się, ma bardzo twardy brzuszek. Nie pomaga
                                                    tulenie ani kołysanie. Nawet przy piersi dziecko cichnie tylko na
                                                    chwilę. Atak zwykle trwa kilka godzin. I niestety wraca regularnie
                                                    co wieczór.

                                                    Lekarze spierają się co do przyczyn kolki. Jedni mówią o
                                                    niewłaściwej diecie karmiącej mamy, inni o alergii, jeszcze inni o
                                                    połykanym wraz z pokarmem powietrzu, które gromadzi się w jelitach.
                                                    Wielu uważa, że maluch krzykiem odreagowuje nagromadzone w ciągu
                                                    dnia emocje.

                                                    * Spróbuj zmniejszyć ilość bodźców, które mogą niepokoić dziecko.
                                                    Nie zabieraj go na zakupy do supermarketu, nie zapraszaj tylu gości,
                                                    nie kupuj wielu kolorowych zabawek. Postaraj się, by spacer, drzemki
                                                    i kąpiel zawsze były mniej więcej o tej samej porze.

                                                    * Zadbaj, żeby po każdym karmieniu dziecku się odbiło. Gdy skończy
                                                    jeść, kilka minut ponoś je w pionie przytulone do ramienia. Warto
                                                    też zmienić pozycję przy karmieniu na taką, w której dziecko je,
                                                    leżąc nad piersią. Jeśli maluch jest karmiony butelką, wypróbuj
                                                    specjalną, antykolkową.

                                                    * Jeżeli przyczyną kolki jest alergia, dziecku powinna pomóc zmiana
                                                    diety. Jeśli karmisz butelką, skonsultuj się z pediatrą w sprawie
                                                    zmiany mieszanki na hipoalergiczną lub preparat mlekozastępczy.
                                                    Jeżeli karmisz piersią, zrezygnuj z picia mleka i jedzenia jego
                                                    przetworów. Wiele dzieci źle reaguje na pszenicę, cytrusy, jajka i
                                                    czekoladę w diecie mamy. Niektórym nie służy też kapusta, kalafior,
                                                    cebula, czosnek, ostre przyprawy i kawa.

                                                    * Jeśli atakowi nie uda się zapobiec, spróbuj zrobić dziecku ciepły
                                                    okład na brzuszek. Niektórym maluchom pomaga delikatny masaż. Innym
                                                    najlepiej robi noszenie na przedramieniu (buzią w dół). Często ulgę
                                                    przynosi też ciepła kąpiel.

                                                    * Czasem dzieciom przynoszą ulgę leki przeciwwzdęciowe zawierające
                                                    simetikon lub dimetikon (podaje się je dziecku przed każdym
                                                    karmieniem) lub herbatki i preparaty z wyciągiem z kopru włoskiego,
                                                    które działają wiatropędnie i rozkurczająco.

                                                    Gdyby nic nie pomagało, zwróć się do pediatry. I nie martw się,
                                                    nawet najgorsza kolka nie trwa dłużej jak trzy miesiące.

                                                    Poczytałam o środkach i okazuje się że Bobotic który bezproblemu
                                                    kupimy pewnie w każdej aptece ma niewiele mniej substancji czynnej
                                                    co ten sab simplex

                                                    Sab simplex zawiera simetikon 69,19 mg/ml
                                                    Infacol simetikon 40 mg/ml
                                                    Bobotic simetikon 66,66 mg/ml
                                                    Espumisan simetikon 40 mg/ml

                                                    Emyli u nas zbawienna przy Bartka płaczach nieokreślonych ale bardzo
                                                    intesywnych i zresztą wczoraj też sięgneliśmy po tą metodę była
                                                    suszarka samo jej brzęczenie wycisza dzieciątko. Podobno podobnie
                                                    działa okap kuchenny, odkurzacz. Warto wyprubować, u nas wczoraj
                                                    suszarka okazałą się po kilku godz. noszenia zbawienna
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 24.08.10, 14:06
                                                    Jeszcze jedne znalazłam niewoem jak z dostępnością bona oczy nie
                                                    widziałam i niewiem jak z ceną: Gastrosil: krople doustne (66,66
                                                    mg/ml)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 24.08.10, 14:14
                                                    Jedyna różnica w dawowaniu sab simplex proponiją dawkować w
                                                    większych ilościach niż pozostałe środki, czytałąm tłumaczoną
                                                    ulotkę, może jak zwykle normy polskie są bardziej bezpieczne i
                                                    bardziej rygorystyczne i dlatego na polskich ulotkach musi być
                                                    mniejsze dawkowanie
                                                    biurokracjia
                                                  • kola-dka Re: wtorek 24.08.10, 14:16
                                                    Żaba, właśnie zerknęłąm z Zuzikową apteczkę- mam Bobotic. On jest rewelacyjny
                                                    nawet przy mojej prawie 4-latce! W sierpniu Zuzia miała jakąs infekcję
                                                    pokarmową- wymioty, silny ból brzucha. Espumisan nie pomagał, tata poleciał po
                                                    pomoc do apteki i pani poleciła mu Bobotic. Po kilku minutach brzuch miękki,
                                                    bąki wychodziły jak z działa armatniego :)

                                                    U mnie ze skurczami lepiej (kąpiel + nospa+ magnez), tylko jak ja mam wytrzymac
                                                    te 2 tygodnie jak takie kacje będą częstsze? Przeciez nie moge tylko lezec,
                                                    musze po Zuzika do przedszkola chodzic (mam 100 metrów), czasem koło niej coś
                                                    zrobic, pomóc poskładac zabawki, poprzytulac się czy poczytac bajkę. Moj mąż
                                                    robi całą reszte- kąpiel, plac zabaw, posiłki wiec mam duzą pomoc.

                                                    Ula juz wyruszyła pewnie :) Jak tylko dostanę smsa to od razu dam Wam znac.
                                                    Obstawiacie ze dzisiaj się malutka urodzi? :)
                                                  • smallcloud Re: wtorek 24.08.10, 14:24
                                                    Kasia popros Jozwiaka o cordafen - wstrzyma te skurcze na troche.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 24.08.10, 14:41
                                                    Słuchajcie, a jak dziecko ma kolkę, to puszcza bączki? Bo mój z tym
                                                    problemu raczej nie ma. Tak wali, że w całym domu słychać :-D
                                                    Najlepiej jest na przewijaku, ja mu tyłek myję, a ten mi wali prosto
                                                    w nos. Kilka razy mało co zawału ze strachu od tego nagłego huku nie
                                                    dostałam ;-)
                                                    Już sama nie wiem. Może mu coś innego dolega? Na początku myślałam,
                                                    że to nudy, teraz sama nie wiem :-/
                                                  • kola-dka Re: wtorek 24.08.10, 14:50
                                                    Martusia, poproszę go, w piątek mam . Ciekawe co on na to , ze w Medi rodzic będę :>

                                                    Iza, a tak swobodnie wali bąki? Bo przy kolce jest prężenie, podkurczanie nóżek,
                                                    bąki też ale z wysiłkiem. Tak mi się przynajmniej wydaje. A jesz przetwory
                                                    mleczne? Moze to alergia na mleko krowie?
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 24.08.10, 15:00
                                                    No czasem wali tak swobodnie, a czasem faktycznie tak jak piszesz. Z
                                                    wysiłkiem, pręży się, tupie nogami, robi się czerwony, krzywi,
                                                    stęka, piszczy itd. Żal patrzeć, jak się dziecko męczy :-( Teraz
                                                    przez sen też puszcza bąki, płaczu nie ma, ale widać i słychać, że z
                                                    wysiłkiem.
                                                    Żaba, dzięki za lekturkę. Spisałam sobie te preparaty i zawartość
                                                    substancji czynnej. Jutro przepytam doktorka, co on o tym sądzi.
                                                    Jakoś boję się sama podejmować decyzję, bo znowu coś źle zrobię.
                                                    No, idę się umyć wreszcie, bo synuś przysnął na trochę i trzeba
                                                    korzystać z okazji ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 24.08.10, 15:00
                                                    Kola, ja nie karmię piersią tylko mieszanką :-)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 24.08.10, 18:45
                                                    Iza, to chociaz diety nie musisz trzymac ;) czyli alergia pokarmowa odpada. A
                                                    wiecie ze chłopcy mają czesciej kolki niz dziewczynki?
                                                    A ja i tak Wam zazdroszcze zdrowych, juz urodzonych maluszków. Ja juz kota
                                                    dostaję, teraz Młody mniej się rusza- tzn zmienił sobie chyba rytm dobowy, albo
                                                    więcej spi, a ja odchodze od zmysłów. Jak juz prawie w progu stoję gotowa jechac
                                                    na IP, to łaskawie królewicz się pokotłuje przez parę sekund :/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 24.08.10, 19:32
                                                    Kola o tych chłopięcych przypadłościach dowiedziałam się dopiero
                                                    dziś, a to przecież mój drugi model :)

                                                    Kola już niedługo bedziesz tulić swoje maleństwo :)a potem sie
                                                    zdziwisz kiedy tak urusł, drugie dziecko szybciej sie starzeje ;)
                                                  • kola-dka ŚRODA 25.08.10, 11:53
                                                    Hej kobity. Nie mam żadnych wiesci od Uli, byc moze nie moze wyslac smsa.

                                                    A ja jutro o 8.00 rodzę Wiktora. Wczoraj wieczorem jechałam do szpitala, bo
                                                    Młody prawie w ogóle sie nie ruszał. Stresowałam smsami Marte :* Mam nadzieję,
                                                    ze mleko jej sie w piersiach nie zważyło :D Byłam cała zaryczana, pielęgniarki
                                                    sie zleciały i biegiem mnie zaniosły do sali i podłączyły ktg. Tętno było ok,
                                                    ale ja nie mogłam się uspokoic. Kobity siedziały ze mną pól godziny, gadały,
                                                    głaskały, a potem powiedziały, zebym rano po 8 przyszła do nich, to wtedy
                                                    porozmawiam z prof Niemcem i lekarzem prowadzacym. Moze oni wynajdą sposób, zeby
                                                    małego rozruszac i zebym ja się nie stresowala.
                                                    Dzisiaj rano wpadłam prosto na prof. Niemca a on od razu mowi- ja juz wszystko
                                                    wiem, mam plan. Panowie (Niemiec i ten co mnie będzie ciął)stwierdzili, ze skoro
                                                    zaczęłam 38 tydzien, mały ma pępowinę na szyi, to my go jutro wyciagamy. Ja w
                                                    szoku, ze tak szybko. Tłumaczyli mi ze dziecko na pewno sobie poradzi po drugiej
                                                    stronie brzucha, a w kazdej chwili pępowina moze się zacisnąc.
                                                    Przekonali mnie. Ze szpitala poleciałam po ostatnie zakupy dla mnie, stanik do
                                                    karmienia itp. Zapomniałam o wkładkach laktacyjnych, ale mąż sobie poradzi z
                                                    zakupem :P
                                                    Dzisiaj miałam isc z małżonkiem na ostatnią (wieczerzę) randkę przed porodem,
                                                    nawet opiekę dla Zuzi załatwił. A tu okazuje sie ze pojedziemy na randkę do
                                                    szpitala :)

                                                    jestem kompletnie zakręcona, ciesze się i okropnie sie boję.
                                                    Iza, będzie mnie ciął Augustyniak. Dzisiaj go poznałam, fajny koleś.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: ŚRODA 25.08.10, 12:57
                                                    Kola to super będziesz miało ukrucone oczekiwanie :) napewno
                                                    będziesz spokojniejsza jak mały bedzie po tej stronie brzucha, też
                                                    miałam akcjię bo mały się nie ruszał i jechałamdo szpitala więc wiem
                                                    co czułaś
                                                    Randka fajna z mężem wiem bo sama byłam ;) objadłam się ostatnią
                                                    pizzą, ale to i tak niewiele z tym co cię jutro czeka powodzenia:)
                                                  • emily_valentine Re: ŚRODA 25.08.10, 14:26
                                                    Kola, WOW!!! Ale tempo ;-)
                                                    Na pewno wszystko będzie w porządku, trzymamy kciuki
                                                    &&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za Was :* Czyli dzisiaj już pierwsza noc w
                                                    szpitalu :-)
                                                    Augustniaka nie kojarzę. Może go nie było jak rodziłam, bo był na
                                                    wakacjach, zresztą kto by ich wszystkich spamiętał ;-) W szpitalu
                                                    fajne jest to, że tam każdy kto przychodzi pierwszy raz do pacjenta,
                                                    to się przedstawia z nazwiska i stanowiska. Aż mnie to denerwowało w
                                                    pewnym momencie ;-)
                                                  • kola-dka Re: ŚRODA 25.08.10, 15:00
                                                    Jeszcze na moment wpadnę :) miałam wieści od Uli. Próba oxy nie zadziałała, więc
                                                    Ula wraca do domku. W sobotę ma pojechac do szpitala, wtedy malutka będzie miała
                                                    skończone 37 tygodni.
                                                    Pewnie niebawem opowie jak to sie odbyło.

                                                    trzymajcie za nas kciuki, jestem szczesliwa, przerażona, no dziwnie mi jakos :)
                                                  • miska83 Re: ŚRODA 25.08.10, 16:37
                                                    wow... kurcze przynajmniej dlugo si enie bedziesz stresowac.z
                                                    zaskoczenia cie wzieli i moze dobrze:) ogromne kciuki zaciskam:)
                                                    wszystko pojdzie raz dwa:)i maluszka bedziecie tulic w
                                                    ramionach...ajjj ale zazdroszcze wam dziewczyny ...wy juz macie
                                                    maluchy albo lada chwila beda sie pojawiac aje jeszcze polowa
                                                    ciaz...:)
                                                    jeszcze raz powodzenia i rtrzymam kciuki! wszystkie jestesmy z toba;)

                                                    szkoda ze uli sie nie udalo...ale moze natura wie co robi:)ula
                                                    czekamy na wiesci jak to bylo!
                                                  • ursgmo Re: ŚRODA 25.08.10, 18:58
                                                    jak już napisała Kasia ja ciągle w dwupaku i wróciłam do domu :-(
                                                    stawiłam się wczoraj na IP wszystko było tak jak doktor obiecała żadnych
                                                    kłopotów z przyjęciem , podłączyli mi tą kroplówkę ale nie tak mocną jak
                                                    tradycyjną ze względu że to już mój kolejny poród wywoływany ( coś jak
                                                    ograniczenia liczby cc tak z indukcją też ponoć jest żeby macicy nie narażać )
                                                    skurcze przyszły dość szybko tzn ja je czułam opasująco pępek- krzyż ale prawie
                                                    nie pisały się na ktg :-/
                                                    kroplówkę miałam do 22 , skurcze które były już co 3 minuty tuż po 24 szlag
                                                    trafił :-( dodatkowo nie ruszyły niemal nic a nic w rozwarciu , doktor kazała
                                                    mi się położyć spać i mieli rano podać mi już większą dawkę , rano położna
                                                    mówiła że zaraz mi podłącza
                                                    niestety moja lekarz zeszła z dyżuru i pojawiła się z-ca ordynatora która
                                                    dopatrzyła się tych nieszczęsnych 3 brakujących dni wysłała na usg i kiedy
                                                    okazało się że małą jest w świetnym stanie zadysponowała że nie podadzą mi
                                                    kroplówki bo te 3 dni dzielą nas od wcześniactwa do donoszenia :-(
                                                    zadzwoniłam do mojej lekarz co dalej ona już wiedziała że mi nie podali tej
                                                    kroplówki i nie zgodzili się przebić błon ,więc ma dyżur w sobotę na noc , mam
                                                    znów przyjśc i tym razem już będzie skończony 37 tyd i o wcześniactwie nie
                                                    będzie mowy i nikt się nie przyczepi w każdym razie taką mam nadzieję , jeśli
                                                    nie urodzę w sobotę /niedzielę to cały misterny plan diabli wezmą i będę miała
                                                    problem z dzieciakami od czwartku
                                                    jestem niewyspana bo nie umiem spać w szpitalu , mam wylew na prawej ręce a
                                                    druga boli mnie jak cholera od wenflonu ( co oni teraz za dziadostwo zakładają
                                                    ??? takie wielkie :-( )
                                                    ale przyznaję obsługa w szpitalu na 5 +
                                                  • emily_valentine Re: ŚRODA 26.08.10, 10:44
                                                    Ula, przytulam :*
                                                    W weekend na pewno już wszystko będzie dobrze. Tym razem córcia na
                                                    pewno posłucha się mamusi :-)
                                                  • ursgmo Re: ŚRODA 26.08.10, 10:54
                                                    ona jest grzeczna i by posłuchała i wcześniej gdyby jej tylko dali odpowiednio
                                                    mocnego kopa :-/ w sobotę zanim znów dam się wsadzić na oddział rozmówię się z
                                                    doktór czy nie będzie niespodzianek tym razem i odwlekania , jeszcze nie
                                                    zaczęłam się porządnie denerwować ale jeśli w sobotę /niedzielę nic nie wyjdzie
                                                    to pewnie zacznę
                                                    na plus to że mała wg usg dużo przybrała przez ostatni tydzień bo 300 g i z 2600
                                                    skoczyła na ok 2900 , możliwe że do 3100 bo tak mówił ichszy spec od usg :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: ŚRODA 26.08.10, 11:49

                                                    Ula to oby weekend był wasz :) chociaż jak sama piszesz niema tego
                                                    złego coby na dobre nie wyszło w waszym przypadku waga małej;)

                                                    Ja mam jedną sprawę jeśli to nie kłopot to czy mogła byś kolejność
                                                    Hani z Zuzią zamienić bo chronologija się nie zgadza i to jakoś razi
                                                  • ursgmo Re: ŚRODA 26.08.10, 12:09
                                                    no mam nadzieję że będzie dobrze i już przywitamy malucha , tym bardziej że na
                                                    patologi leżała mama z rozkoszną dziewczyneczką i jak się tak napatrzyłam na
                                                    ten drobiazg to tym bardziej nie mogę się doczekać swojej :-D
                                                    dziewczynki zamieniam no problem , dodawałam w " kolejności zgłoszeń " :-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: ŚRODA 26.08.10, 12:31
                                                    Okazuje się że dzieci coraz mniejsze się u nas rodzą jeśli o długość
                                                    chodzi ;)
                                                  • rudnicka_a Re: ŚRODA 26.08.10, 21:54
                                                    Widze ze zapomnialam napisac godziny urodzenia Zuzi. Jak bym Cie
                                                    mogla Ula prosic to dopisz 17.40. Teraz juz bedzie komplet danych :)
                                                  • zaba_i_kijanka Piątek :) 27.08.10, 09:25
                                                    Ja myślałam że tak urodziłaś w pierwszych sekundach 12 :)
                                                  • emily_valentine Re: Piątek :) 27.08.10, 10:21
                                                    Witajcie już prawie weekendowo :-D
                                                    Pogoda do doopy u nas, pada deszcz i jest zimno. Wszystkie okna mam
                                                    pozamykane i już zaczynam kichać. Moja odporność z czasów ciąży
                                                    chyba zaczyna zanikać :-/ Na dodatek wczoraj dostałam okres :-/ Po
                                                    niespełna 7 tygodniach od porodu. Ledwo zakończyłam mieć odchody po
                                                    porodzie, a tu już kolejne krwawienie. Myślałam, że będę mieć
                                                    dłuższą przerwę :> Na dodatek Młody ma krzywą głowę i JESZCZE nie
                                                    odpadł mu pępek. Ten pępek chyba najbardziej się nie spodobał
                                                    lekarzowi jak byliśmy w środę na wizycie. Mam go często tarmosić i
                                                    próbować delikatnie nadrywać, a jak do kolejnej wizyty w przyszłym
                                                    tygodniu nie odpadnie, to trzeba będzie obcinać go chirurgicznie :(
                                                    Nie wiem co mam mu też zrobić z tą głową. Skubany nie chce leżeć na
                                                    drugim boku. W poniedziałek idziemy do innego pediatry, u której
                                                    byliśmy na wizycie 3 tygodnie temu, i czuję że dostaniemy skierownie
                                                    do neurologa i na rehabilitację. Poza tym mamy mieć szczepienia i
                                                    już sama nie wiem czy szczepić czy nie. Jak coś wiecie na ten temat
                                                    to mnie uświadomcie. Nawet nie wiem gdzie kupić te szczepionki.
                                                    Jeden plus, że Młody od poniedziałku nie miał żadnych napadów złego
                                                    humoru i żadnych kolek <odpukać 3x> Lekarz kazał go odbijać po
                                                    każdym jedzeniu, cóż zrobić, że nie zawsze wychodzi. Ale jakoś do
                                                    tej wizyty u lekarza jest lepiej, odbija mu się za każdym razem.
                                                    Młody już tak się nie napina przy bączkach i kupce. Pediatra zalecił
                                                    stosować infacol, ale na razie nie było potrzeby.

                                                    Dzisiaj mój bratanek kończy 1 roczek :-) W niedzielę idziemy na
                                                    imprezę do drugiej babci. Ma być grill i ok. 15-20 osób! Chyba
                                                    powariowali ten mój brat z bratową ;-)
                                                  • ursgmo Re: Piątek :) 27.08.10, 11:45
                                                    Hallo
                                                    a no pogoda do dupy , wstałam wyprawiłam męża do Łodzi i znów się powaliłam
                                                    przysypiając aż do teraz , jestem przespana :>
                                                    chciałabym żeby już był jutrzejszy wieczór żeby już wszystko poszło zgodnie z
                                                    poprzednim planem , mam dosyć brzuchola który znów jest dziś jeszcze niżej i
                                                    czuję tę łepetynkę przy najdrobniejszym schyleniu :-/
                                                    Iza jeśli chodzi o szczepionki to polecam tak ku rozwadze na początek ten
                                                    artykuł : www.globalnaswiadomosc.com/profmajewskalist.htm
                                                    to głos zdrowego rozsądku ,niestety uważam że jest to prawda ( pomyśl o
                                                    ostatnich szczepieniach na świńską grypę , w tym roku pewnie będzie ??? końska
                                                    ???? a ludzie znów dadzą sie poszczepić i nakręcić )
                                                    moja znajoma pediatra zgadza się z tym listem ma córkę która zachorowała w
                                                    wieku lat 3 na cukrzycę na która gdyby nie szczepienia byłaby chora i tak ale w
                                                    wieku lat ok 15 a nie 3 ( 3 latek z pompą na stałe - niefajne)
                                                    na zachodzie także jest wiele głosów o możliwych konsekwencjach , u nas mało
                                                    się o tym mówi , tak jak i np o coraz większej oporności na antybiotyki przez
                                                    to że ludzie biorą przy byle drobnej infekcji a potem nie ma ich czym leczyć :-(
                                                    niestety dyskusja z przeciętnym polskim pediatrą na ten temat jest bezcelowa ,
                                                    chyba że doświadczył osobiście możliwych konsekwencji inaczej namawiają na
                                                    wszystko co się da :-/ wiadomo $$$$$$$$$$$ :-(
                                                  • emily_valentine Re: Piątek :) 27.08.10, 18:48
                                                    Dzięki Ula za lekturkę :-)
                                                    Czyli w tych całych szczepionkach chodzi o rtęć, tak? Mnie
                                                    najbardziej przeraża autyzm, a wiadomo, że chłopcy częściej na to
                                                    chorują :-/ Sama nie wiem :?
                                                    U nas dzisiaj względnie spokój. Młody co prawda nie spał od 8 rano i
                                                    zasnął dopiero po 14, ale nie był jakiś strasznie rozdarty, taj jak
                                                    w ostatni piątek, kiedy to myślałam, że wyjdę z siebie. Po części
                                                    pewnie to wina tego, że wczoraj przespał cały dzień ;-) Nareszcie
                                                    mogłam się obrobić z kilkoma rzeczami :-)
                                                    Zapomniałam napisać, że lekarz wstępnie zdiagnozował te nieustające
                                                    płacze, krzyki i marudzenie jako ból brzuszka od nadmiaru gazów. Mam
                                                    nadzieję, że to *tylko* to. Młody został też zważony i waży już 5,1
                                                    kg! Ale lekarz powiedział, że jest akurat. Bardzo się boję, żebyśmy
                                                    nie utuczyli małego grubaska. Co prawda ja w dzieciństwie byłam
                                                    chudziną, a mąż też był normalny, za to teraz dwa grubcie z nas :-/
                                                    Natomiast Młody nie ma w ogóle problemów z jedzeniem. Drze się z
                                                    głodu i rzuca na butelkę ;-) Tak śmiesznie kręci przy tym głową i
                                                    robi takie miny, że może boki zrywać :-) W ogóle to miny takie
                                                    strzela, że ja nie wiem skąd się to bierze u takich maluchów. Czy
                                                    wszystkie tak mają?
                                                    Nareszcie trafiłam też na w miarę przyzwoite chusteczki czyli nivea
                                                    sensitive. Wszystkie inne były do doopy, w podwójnym tego słowa
                                                    znaczeniu. Za małe, za suche, śmierdzące, kłaczące. A te są ok.
                                                    Huggisy pure, o których pisałyście też są beznadziejne, bo się
                                                    kłaczą. Natomiast idealne były fixies, szkoda, że ich nigdzie nie
                                                    można kupić i są takie drogie.

                                                    Ula, jeszcze raz powodzenie w weekend &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

                                                    Marta, napisz co u Was, jak sobie radzicie, jak Hania, czy obojczyk
                                                    się już zrósł? Napisz też jak było w szpitalu, bo obiecałaś. Może w
                                                    ramach małej terapii, jak z siebie to wyrzucisz, to będzie Ci lżej :)

                                                    Ciekawe, co u Koladki i Wiktorka :-)
                                                  • smallcloud sobota 28.08.10, 11:47
                                                    czesc

                                                    ja na chwilke, bo mala zasnela i komp wlaczony :)
                                                    Bylam wczoraj u psychiatry dostaje hydroxyzyne, wiecej nei moge bo karmie.
                                                    troche uspakaja i nie mecza mnei tak te paskudne sny po porodzie.
                                                    Moj guzek przy niewymownej sie goi ale wolno i wciaz z trudem siedze na pupie.
                                                    mała rosnie, chociaz wciaz kiepsko sypia i sie rzuca podczas snu i popiskuje.
                                                    martwi mnie plaska glowka z jednej strony. lezala na jednym boku przez tydzien
                                                    wz powodu tego zlamanego obojczyka teraz klada ja nprzemiennie.
                                                    Czy glowka sie wyrowna?

                                                    Kasia ma sie dobrze, maly mial male problemy zdrowotne i podany antybiotyk ale
                                                    sa juz razem i sie poznaja, wychodza do domu w poniedzialek :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sobota 28.08.10, 14:26
                                                    Martuś to hydroxyzyna ciebie uspokaja trochę a moja koleżanka
                                                    odleciała po tych tabletkach

                                                    Krzyś też tak ma że podczas snu popiskuje i pokrzykuje, a główka
                                                    zmienia się i rośnie więc sądze że będzie ok
                                                    Ja zauważyłam że mały woli lewy bok i głowe na lewo bierze, więc
                                                    zaczełam go tak układać żebyśmy dochodzili do niego od prawej strony
                                                    a do spania więcej razy na prawy boczek może mu się zmieni

                                                    Ja zaczynam zastanawiać się nad chustą albo nosidłem jakimś, żeby
                                                    rano z Bartkiem łatwiej do szkoły było iść, najchętniej chciała bym
                                                    pomacać i podotykać taką chustę i powiązać przed zakupem a tylko
                                                    internetowe sklepy znalazłam
                                                    Dziś i jutro targi dziecięce ale znajomi byli i stwierdzili że
                                                    kiepsko, poprosiłam ich żeby zobaczyli jak te warsztaty chustowe
                                                    wyglądają i stwierdzili że tylko jak się czyta to dobrze brzmi a tak
                                                    to tylko właściwie tyle że można kupić tam i zastanawiam się czy
                                                    wogóle jutro jechać :/
                                                  • smallcloud niedziela 29.08.10, 15:50
                                                    Bo ja aga - odporna jestem na tego rodzaju specyfiki ;-)
                                                    Ula urodzila coreczke! :))
                                                    Zaloze jej nowy watek :)
                                                    Pogaduchy tez nowe zaczne :)
Pełna wersja