Dziewczyny poradźcie- cesarka

14.08.10, 12:25
Zwątpiłam po porodzie Marty w państwową służbę zdrowia (warunki,
przepełnienie, sam poród). Mój mąż też przerażony, ze mimo wskazania do cc
jednak nie będą mnie chcieli ciąć na Madalińskiego (do 4 rano nie zmrużyliśmy
oka). Chodzę do ordynatora prawie całą ciążę, co 2 tygodnie tracę 2 stówy i
wciąż nie wiem czy królewicz się łaskawie zgodzi na cesarkę. Mój gin, który
chciał mnie ciąc w Kozienicach też przebąkuje, ze moze najpierw spróbujemy
naturalnie.
A ja nie chcę, bo:

1. nie chcę w wieku 30 lat sikac pod siebie (juz po pierwszym porodzie nie
jest rózowo) nikt mi nie zagwarantuje, ze kolejne sn nie spieprzy totalnie
pęcherza. Słysze tylko, ze byc moze jakos się go ochroni. W doopie mam byc moze

2. Mały jest juz wielki, będzie pewnie większy niz Zuzia (4100g),nie chce sie
znowu mordowac, martwic i panikowac ze dziecko niedotlenione (znowu)

3. Jest owinięty pępowiną wokól szyi

4. Nie chce miec dwóch porodów w jednym. Wolę od razu cesarke, niz te
wszystkie bóle, próby i na koncu cesarka

Pierwsza wersja byłą taka, ze na wtorkowej wizycie u Adamowicz przymuszę go do
podjęcia ostatecznej decyzji- bedzie cesarka czy nie, w 9 miesiacu chyba juz
powinnam wiedziec. Ale, jak slusznie zauwazyl moj mąż, to ze Adamowicz obieca
mi cesarke, to nie znaczy, ze gin na duzyrze w szpitalu po złosci (bo
Adamowicz ma wielu przeciwników) mi tej cesarki nie zrobi. Bo stwierdzi ze
ryzyko spieprzenia pęcherza plus pępowina na szyi plus waga dziecka to nie
muszą byc wskazania do cesarki.

No i mój maż wymyslił, olewamy Adamowicza, kij w te pieniadze które stracilam,
umawiamy się z szpitalu Medicover zeby tam zrobic cesarke. Tylko to cholera
kupa kasy :/ Z drugiej strony, pozałuję 10 tysiecy, a spieprzą mi pęcherz,
albo z dzieckiem cos się stanie (pępowina + duza głowa synka chyba utrudnią mi
poród) ....i przerąbane całe zycie.

Jestem zdesperowana, naprawde. Co Wy o tym myślicie?
Wiem, ze z drugiej strony moze byc wszystko dobrze. Ale jak chce miec pewnosc
ze dziecko urodzi sie zdrowe, ze nie bedzie komplikacji podczas porodu, ze nie
pierdzielnie mi pęcherz tak, ze z woreczkiem na mocz będę chodziła do konca
zycia...

No i ciekawe czy w Medi mogę wejsc i powiedzieć: "Dzien dobry, chce cesarke" W
pon. mam wizyte u prof. Niemca ze szpitala w Medi- tak zwana rozmowa
kwalifikacyjna :D Kurna musze sie zakwalifikowac na poród (Iza, tez tak
miałas??) Do Adamowicza (we wtorek) juz chyba nie pójdę. Czasu coraz mniej.
Please poradzcie co robic :/
    • zaba_i_kijanka Re: Dziewczyny poradźcie- cesarka 14.08.10, 14:55
      Powiem Ci tak jeśli chodzi o pęcherz to i przy cc można coś zepsuć
      bo między innymi coś takiego podpisywałam przy zgodzie na cc,
      zresztą ten pęcherz to pikuś przy reszcie wymienionej na liście.
      Mimo że wiedziałam o wszystkich to tak po przeczytaniu wszystkiego
      zna raz zmroziło mnie wypłakałam się nawet żaczęłam zastanawiać się
      czy podjełam słuszną decyzje...
      Jednak po przemyśleniach i rozmowie z mężem doszłam do wniosku że
      nikt nie przedstawił mi listy co może być nie tak po sn
      ach jeszcze dzwoniłam do swojej lekarki i z nią rozmawiałam
      Na tyle się uspokoiłam i utwierdziłam w przekonaniu że dobrze
      wybrałam
      Dlatego że jak czujesz się niepwenie masz tyle obaw przed sn,
      zwłaszcza że wymieniasz też rzeczy związane z dzieciątkiem i jednak
      myślisz o cc to albo bym nacisneła tego lekarza, naprawde wierz mi
      że mi mój wybór dał dużo spokoju dobrego nastroju, a jak zobaczyłam
      mojego synka różowego i wydzierającego się ile fabryka dała moje
      wątpliwości minęły osiągnełam to co chciałam zdrowe dzieciątko
      Może ja tak namawiam na cc bo sama podjełam taką decyzje może jestem
      stronicza samaniewiem
      Twoje nastawienie jest ważne, chociaż niewiem czy nie próbowałabym
      żeby to było w państwowym szpitalu, bo jednak 10 tyś to dużo
      pieniędzy, przynajmniej dla mnie
      • kola-dka Re: Dziewczyny poradźcie- cesarka 14.08.10, 16:55
        Dla mnie 10 tys. to tez ogromna kasa, ale jak mam sobie potem do konca zycia
        wyrzucac, ze coś się stało, bo żałowałam wydac oszczednosci ... :/
        • ursgmo Re: Dziewczyny poradźcie- cesarka 15.08.10, 06:37
          Kasiu jeśli chodzi o cc też podpisałam zgodę jak Aga i o pęcherzu tam było ale przy sn takiej listy wcale nie ma a zapewne byłaby dość podobna
          dużo daje nastawienie , ja jestem pozytywnie nastawiona , poprzedni poród poszedł mi dobrze dzięki zapewnieniu sobie optymalnych warunków ale jeśli człowiek jednak jest źle nastawiony i zestresowany nie wie co go czeka a w większości państwowych niestety tak to wygląda że decyzje są podejmowane "z bólem" to oczywiste że wypatruje tylko możliwych komplikacji i ciało stawia opór
          szczerze powiem dziewczyny że Ci lekarze z medi są do dupy , żadnej z Was lekarz nie zapewnił tego na czym Wam zależało , Iza musiała robić cesarkę prywatnie bo lekarz nie pracował nigdzie i nie chcieli jej zrobić mimo wskazań , Marcie dwukrotnie nie pomogł na oddziale bo nic tam nie miał do gadania i musiała zdać się na łaskę lekarzy tamtejszych , teraz Tobie Kasiu się wycofuje z obiecanej cesarki , a w sumie dlaczego ??? jaki podaje powód ???
          Niemiec zrobi Ci na 100 % co chcesz , ważny jest Twój komfort , ale żałuję że nie namówiłam Cię już kiedyś na moją lekarkę jak zaczęłaś chodzić do tego Adamowicza , miałabyś bezstresowo cesarkę na bank i nie za taką kasę jak w medi :-/
          o pępowinie mogę coś powiedzieć , jedną ma większość dzieci mamy często nawet nie wiedzą bo położna zdejmuje ją dziecku z szyjki w czasie parcia , ja prosiłam żeby jeśli teraz będzie ją widać na ostatnim usg żeby mi nie mówić , pępowinę miały owiniętą wszystkie moje dzieci , ale ten raz z paskudnymi konsekwencjami to było dwukrotne co też nie jest rzadkością plus węzeł na niej samej a to już nie jest dobre i finał był taki jaki był ( co nie znaczy że lekarze nie zaniedbali )
          a wogóle czemu ten z Kozienic teraz się wycofuje ? ja tak szczerze cisnęłabym jego ................
          • kola-dka Re: Dziewczyny poradźcie- cesarka 15.08.10, 20:22
            Ula, mój gin rzucił takim tekstem ze mnie zmroziło. Na kazdej wizycie mnie badał
            na fotelu, mówil, ze by mnie rżną ;), zebym sn się nie mordowała, a ostatnio
            jakby zobaczył mnie pierwszy raz i po badaniu tekst, ze jestem tak "rozryta"
            przez pierwsze dziecko, ze on moze by i próbował najpierw sn (powinno się udac),
            bo szybciej wyjde do domu. Kurna przykro mi sie zrobilo.
            Też załuje ze chodziłam do tych wszystkich konowałów :(
            'Nie wiem tylko jak jutro z Niemcem rozmawiac, przeciez to "figura" ;) Ale
            jestem tak roztrzęsiona i czuje w kosciach ze nie dotrzymam do terminu. Nie wiem
            czy mam błagac, czy żądac cesarki. Boję sie ze tez mi nic konkretnego nie
            obieca, ze uslysze, ze wcale pęcherz nie musi mi strzelic. Kuźwa ja juz mam dosyc ;(
            • rudnicka_a Re: Dziewczyny poradźcie- cesarka 15.08.10, 22:48
              jestem przerazona tym co piszecie i co sie w tej Warszawie dzieje. U
              nas w Katowicach wystarczy chodzic do ordynatora danego szpitala na
              prywatne wizyty i ma sie cesarke w pakiecie gratis. Ja tak mialam
              nie zaplacilam ani zlotowki za ta cesarke i tez wyszlam w 3 dobie bo
              cc byla o 17 w czwartek a dzisiaj juz jestem w domu. I nie mialam
              zadnych wskazan oprocz traumy mojego wczesniejszego porodu. Ja
              osobiscie polecam cc jestem po drugiej i mysle ze to byla dobra
              decyzja. Dla mnie zdrowie dziecka jestem najwazniejsze a po tym co
              przeczytalam o Marcie to az plakac mi sie chce.
              • ursgmo Re: Dziewczyny poradźcie- cesarka 16.08.10, 08:53
                rudnicka_a napisała:

                > jestem przerazona tym co piszecie i co sie w tej Warszawie dzieje
                niestety smutna prawda
                ja mam fajną tę swoją lekarkę zawsze dużo rozmawiamy i wiem od niej że to co się
                teraz dzieje jest finałem postępowania kobiet przez ostatnich kilka lat , u nas
                tu na forum dziewczyny mają powody żeby chcieć cc , ale pacjentki załatwiały
                sobie po jednej wizycie u psychiatry/okulisty/ortopedy itp zaświadczenie o
                konieczności cc i wskaźniki niesamowicie poszybowały w górę , a tu nam UE
                zagląda w tyłki liczy i cięć w stolicy jest dużo za dużo a sn za mało , finał
                taki że nawet jak ktoś ma dokumentację to jest i tak zależny od pierwszego
                lepszego dyżurującego lekarza na IP czy pozwoli na cc czy nie
                jak dla mnie powinien to być zawsze wybór kobiety i UE nic powinno być do tego :-/
                • kola-dka Re: Dziewczyny poradźcie- cesarka 16.08.10, 09:08
                  Ula, Adamowicza miałąm miec jutro, ale ja do niego nie pójdę. On ostatnio mi
                  strzelil tekst- no fakt, dziecko jest ogromne....ale jak pani lezy to ten brzuch
                  niewielki :D i co ? to znaczy ze bedzie mi latwo urodzic sn i cc niepotrzebna,
                  bo na lezaco brzuch maly???? Dodatkowo jak zagaduje temat cc to on sie robi
                  bardzo nerwowy. W dupie to mam :/
            • ursgmo Re: Dziewczyny poradźcie- cesarka 16.08.10, 08:43
              Kasiu mogę Cię co do jednego uspokoić , Niemiec jeśli wyrazisz życzenie
              wyhaftuje Ci szlaczek na brzuchu zamiast szwu , byłam u niego jeszcze przed
              urodzeniem Maćka , za $ u niego naprawdę wszystko możliwe , szczególnie teraz
              kiedy szefuje w medi
              kasa jest kasa
              a co do Twojego lekarza szkoda gadać , kretyn nie rozumie czego potrzebuje
              psychika kobiety w ciąży i ta niepewność do końca co będzie
              Kasiu kiedy u niego masz wizytę żeby postawić sprawę na ostrzu to znaczy że on
              zarobi albo medi ? dodatkowa kasa mu chyba nie śmierdzi nie ??
              • emily_valentine Re: Dziewczyny poradźcie- cesarka 16.08.10, 09:38
                Kola, ja też miałam wizytę kwalifikacyjną u Niemca ;-) Jak już
                wiadomo wszystko poszło gładko i zrobili mi cc. Można powiedzieć, że
                na życzenie, bo tak naprawdę nie miałam żadnych papierów
                potwierdzających wskazania. Ty masz problem z pęcherzem, a ja ze
                wzrokiem. Niemiec powiedział, że trzeba wybrać mniejsze zło i
                chronić moje oczy, chociaż poród sn jest lepszy dla dziecka. Ja
                absolutnie nie żałuję swojej decyzji, żeby rodzić w Medi, chociaż i
                dla mnie 10 tys. to kupa forsy. Ale czym są te pieniądze w
                porównaniu z ze zdrowiem moim i dziecka, z komfortem i spokojem? To
                jest raptem koszt tegorocznych wakacji, na które i tak w będąc w
                ciąży bym nie pojechała. A jak patrzę teraz na Młodego, to wiem że
                to była najlepsza inwestycja w naszym życiu :-)
                • kola-dka Re: Dziewczyny poradźcie- cesarka 16.08.10, 15:12
                  Dzięki dziewczyny :) Ja juz jestem po wizycie w Medi :) udało się, nareszcie
                  nie czułam się jak intruz. Niemiec wysłuchal mnie jak czlowieka, a nie jak
                  rozhisteryzowaną cieżarną, która ma macicę zamiast mózgu i nie trzeba jej brac
                  pod uwagę.
                  9 wrzesnia rano będziemy Wiktora wyciągać ze mnie :) Ciąć mnie będzie lekarz
                  który jest ginekologiem- urologiem, czy jakos tak (ze względu na stan mojego
                  pęcherza). Ja wiem, ze to jest chore, ale jak lekarz jest dla mnie miły, to ja
                  się nieswojo jakos czuje ;)
                  • zaba_i_kijanka Re: Dziewczyny poradźcie- cesarka 16.08.10, 15:59
                    Kola napewno będziesz mieć duży komfort psychiczny i bezproblemowo
                    mały pojawi się na świecie :)
Pełna wersja