Pogaduchy cz. V

29.08.10, 15:56
Zapraszam do nowej czesci :)

I od wstepu zapytam w imieniu Kasi - Iza nie sprzedałabys swojej medeli? :)

U mnie jako tako. Mala kweka i charcze i spac przy niej nie potrafie.
Bede we wtorek u pediatry to o to zapytam.
Dzis juz trzy godziny marudzic ale nie zasnie :(
Nie wiem o co chodzi mojemu dziecku :(
A mnie sie chce czekolady i kawy normalnej - ehh
    • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 29.08.10, 22:28
      Witam w nowych pogaduchach :-D
      Marta, ja się bardzo chętnie pozbędę mojego laktatora po przystępnej
      cenie :-D A kiedy Kola wychodzi ze szpitala?
      • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 29.08.10, 22:37
        Marta, odpowiadam ze starych plotek ;-)
        Mój synek też popiskuje i stęka przez sen. A czasami nawet płacze,
        co mnie przyprawia o okropne nerwy :-/ I też lubi układać główkę na
        jednym boku. Niestety już się zdążyła odkształcić :-/ Zacznijcie
        Młodej przekręcać głowę na drugi bok, układajcie do spania na
        boczku, podchodzcie z drugiej strony, blokujcie głowę i ciałko
        wałeczkami, powieście zabawkę czy coś z drugiej strony. Co prawda my
        tak robimy, ale to niewiele daje :-/ Kupiłam Młodemu taką oto
        poduszkę i czekam na przesyłkę. Zobaczymy czy to coś da :-?

        www.bumpto3.com/sleep/Sleep_accessories/love_nest

        Jutro idziemy na szczepienia. Na razie dokończymy to co podali w
        szpitalu i rezygnujemy ze szczepionek zalecanych.
        • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 30.08.10, 16:33
          Wlasnie Iza moja ma plaska glowke bo tydzien lezala na jednej stronei non stop.
          Niby teraz jest lepiej ale wciaz wyczuwalne.
          Ciekawa ta podusia - daj znac jak sie sprawdza.
          my kladziemy mala na boczki bo nie zawsze jej sie odbije i nie chce aby sie
          zadławiła.

          Kasia juz jest w domu - dzis wyszli. Ale mysle ze dopiero sie ogarniaja w domu.
          Nie wiem jaka jest przystepna cena :D
          Napisze Ci jej nr na @ bo nei wiem czy podawala - to sobie juz tam miedzy soba
          kobitki ustalcie :)

          Aaa - co do charczenia - kolega wspominal wczoraj ze to ponoc normalne u
          noworodkow i ze to niedojrzalosc krtani.
          • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 31.08.10, 09:28
            Cześć dziewczyny,
            gratuluję nowym mamusiom :)
            podajcie zdjęcia, fajnie byłoby zobaczyć wasze maluszki!

            Wróciłam wczoraj wieczorem z urlopu. To już koniec urlopowania aż do Bożego Narodzenia. Pogoda się zepsuła, już wczesna jesień u nas, więc nie żal tak bardzo, że teraz już tylko w robocie będę siedzieć.
            Byliśmy z mężem na Polconie (polski konwent fantastyki) w tym roku był połączony z Euroconem, więc byli też zagraniczni goście, ogólnie było bardzo fajnie.
            Jedyny niesmak wzbudził w nas Sapkowski. Najedliśmy się wszyscy wstydu za niego. Było spotkanie wspólne z Sapkowskim i zagranicznymi pisarzami, byli: Card, Ericksson i Campbell, wszyscy mieli odpowiadać na te same pytania odnośnie swoich dzieł, no i wszyscy odpowiadali inteligentnie za wyjątkiem Sapkowskiego, który był pijany w sztok i gadał totalnie od rzeczy. Wstyd i hańba.
            Poza tym kupiliśmy sobie świetną planszówkę. Graliśmy już tam na miejscu i podoba nam się coraz bardziej. Nazywa się Dungeon Lords i jest to gra strategiczna, gdzie zbiera się zasoby, buduje loch i walczy z bohaterami którzy przyszli go zdobyć. Polecam wam, jeśli lubicie planszówki.
            • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 31.08.10, 10:44
              Hej Ania
              Ten konwent to moj maz by pokochal :D
              My tez sie przymierzamy do jakiejs planszowki, poki co gralismy sobie w monopoly :D

              Sapkowski byl pijany? Musz pokazac to mezowi :)
              Albo nie bo zacznie marudzic ze nie mam takich zainteresowan jak Ty :)
    • foczkaka Re: Pogaduchy cz. V 31.08.10, 16:01
      Witam się na pogaduchach. Przez te stare nie miałam szans przebrnąc, za to te
      moge śledzić od początku :)
      • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 31.08.10, 16:08
        czesc Aniu zapraszamy :)
        jest dla staraczek tez watek ponizej :)
        Jak tam twoje starania? :)
        Napisz co u Ciebie
        • kola-dka Re: Pogaduchy cz. V 31.08.10, 22:39
          cześc dziewczyny :) Ja na moment, póki potomstwo śpi :) Małe zaraz pewnie
          zacznie wrzaski- no zapeszyłam, w szpitalu to non stop spał. Nie mogłam sie
          nadziwic jakie mam grzeczne dziecko. Teraz non stop je :) a jak odkładam do
          łózeczka to wrzeszczy.
          Wrzeszczy tez przy przebieraniu, zmianie pieluch :)

          Kurcze dwójka dzieci to już jazda bez trzymanki :) Mam nadzieję,ze jakos to
          sobie poukładamy. Mój małżonek sprawdza się super- gdyby mogł, to sam karmiłby
          piersią :) Praktycznie to do mnie nalezy tylko karmienie Wiktora (chociaz
          wyjdzie pewnie tego z 20 godzin na dobę) jego tata robi całą reszte przy nim i
          większosc przy Zuzi. Ciekawe jak długo to potrwa, ale korzystam póki mogę :)

          Nie wiem, kiedy znowu zajrzę na nasze forum, czasem naprawde nie wiem w co
          włożyc ręce.
          • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 01.09.10, 06:18
            Dziewczyny, mnie ręce opadają z tym naszym samochodem. :( Pech mamy:(
            Wczoraj były urodziny mojej babci. Równe 80. Upiekłam tort, wpakowałam męża w samochód, dałam mu tort na kolana i pojechaliśmy. Po drodze tylko musieliśmy szybciutko skoczyć do kantoru, bo dzisiaj raniutko wyjeżdżał w delegację. Zatrzymaliśmy się w centrum handlowym, w parkingu podziemnym, wyskoczyliśmy do kantoru, dosłownie na 10min.
            Wracamy, samochód nie odpala. Lampki mrugają i koniec. Najpierw myśleliśmy że bateria w kluczyku siadła, bo też nie udało nam się go potem zamknąć. Szwagier przywiózł drugie kluczyki i nie zadziałały, więc pomyśleliśmy, że się zjarał jakiś układ elektroniczny, no i co tu zrobić. Zadzwoniliśmy po lawetę, oczywiście nie z ubezpieczenia, bo ubezpieczenie nie obejmuje awarii tak blisko domu. Laweta nie wjedzie na parking podziemny, więc trzeba go wypchnąć. No i skumajcie, facet od lawety odpalił nasz samochód, na pych. Okazało się że to akumulator. Gdybyśmy na to wpadli, moglibyśmy sami go tak odpalić i nie wybulilibyśmy na tę lawetę. Ale w życiu nam do głowy nie przyszło, że to akumulator, skoro bez najmniejszych problemów dojechaliśmy do centrum i wysiedliśmy tylko na chwilę i na bank nie zostawiliśmy świateł, bo on piszczy, jak się wszystkiego nie powyłącza.
            Oczywiście urodziny babci nas ominęły. Wpadliśmy tylko na sekundkę, żeby zawieść ten tort i do domu, bo już bardzo późno było. A dziś mąż biedak sam na lotnisko pojechał, bo nie miałam go czym zawieść.
        • foczkaka Re: Pogaduchy cz. V 01.09.10, 10:24
          starania, to tak jak pisalam w wątku obok.
          A z przyjemniejszych rzeczy to kupiliśmy mieszkanie i mam nadzieje niedługo
          zaczniemy je urządzać. Boże nareszcie wyprowadzimy sie od teściowej!!! Chyba sie
          nie doczekam ;)
          • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 01.09.10, 11:06
            Twoją sygnaturkę kojarzę z książką, widziałam plakaty, takie malutkie dziecko, chyba płód i był podpis właśnie: "Nowe, nowe idzie".
            Dobrze kojarzę, że to tytuł?
          • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 01.09.10, 11:33
            Gratuluje zakupu mieszkania :D
            Na swoim jest o niebo lepiej :)
            • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 01.09.10, 13:13
              Foczka, załóż wątek mieszkaniowy, ja chętnie poczytam jak się inni
              męczą z urządzaniem swojego lokum :-D

              Az, mam nadzieję, że chociaż torcik Wam się udał :-) Akcji z autem
              współczuję.

              Dzisiaj posłałam Koladce laktator. Cieszę sie, że Jej się przyda, a
              jeszcze bardziej, że się go pozbyłam i mam więcej miejsca w szafie ;)

              Dzisiaj też postanowiłam policzyć ile pieluch zużywamy. Na razie
              jest 5 sztuk, z czego dwa razy musiałam Młodego przewinąć raz za
              razem, bo najpierw się posikał, a następnym razem zrobił kupkę zanim
              skończyłam go ubierać ;-) Tak by wyszło 3 sztuki. Generalnie
              zużywamy ok. 12. Dzisiaj policzę dokładnie :-D
              Poza tym lekko się podłamałam terminami wizyt w Medicoverze.
              Chciałam iść z Młodym do neurologa, a pierwszy wolny termin to uwaga
              27 październik! Mam nadzieję, że dorzucą jakieś wolne terminy albo
              coś się zwolni :-/ Jak mam czekać 2 miesiące, to Młodemu głowa się
              zupełnie odkształci. A na razie zgodnie z sugestią dr Galak,
              odbłożyliśmy Młodego workami z solą ;-) Biedny ruszyć się nie może i
              tak stęka, bo mu niewygodnie i chce się przekręcić, że szok. Jedną
              noc spał z workami, wczoraj już nie :-/ Mąż narzekał, że od tego
              stękania spać nie może. Ja nie narzekam, bo śpię w zatyczkach ;-) A
              Młody śpi w nocy coraz lepiej, przesypia ponad 6 godzin bez
              budzenia, a nawet zdarzało się, że i dłużej. Więc i my zaczynamy
              powolutku się wysypiać :-D Czasami to Wam zazdroszczę tego karmienia
              piersią, ale jak pomyślę o wiszeniu na cycu cały dzień i noc, to już
              wtedy mniej ;-)
              W poniedziałek byłam u swojej gin. Przebadała mnie, wszystko ok.
              Złożyłam też wniosek o becikowe. Okazało się, że jednak nadal
              potrzebne jest zaświadczenie od lekarza. Byliśmy też na szczepieniu.
              Młody miał 2 ukłucia i to w uda =O Był straszny ryk, na dodatek był
              bardzo głodny i zrobił kupkę i darł się ze wszystkich 3 powodów.
              Potem jeszcze kilka razy płakał, a jak wracaliśmy do domu, to był
              taki ryk, że musiałm go wyjąć z fotelika i poprzytulać. Dobrze, że
              staliśmy akurat w korku. Oczywiście sama też się popłakałam. Reakcji
              po szczepieniu żadnych nie miał. Za to ja mam traumę :-/ Wkurzyłam
              się też na Medicover, bo pytałam wcześniej o ceny szczepionek i ktoś
              mi źle napisał, że 5w1 kosztuje 22 zł, a jak przyszło do płacenia,
              to okazało się, że kosztuje 149 zł. Złożyłam reklamację i czekam na
              telefon. I chyba sobie poczekam :-/
              Remontuje nam się poza tym mieszkanie. I cena za robociznę z 13 tys.
              wynosi już 17. Ja nie wiem co oni tam robią w tym mieszkaniu? :-/
              I niech juz skończy padać, bo ja musze wyjść z Młodym na spacer i
              pozałatwiać kilka rzeczy. Musze iść do naszej parafii i uzyskać
              zgodę na chrzciny w innym kościele. Impreza za niecałe 1,5 miesiąca,
              a my w lesie z organizacją. Denerwuje mnie to. Marta i Foczka pewnie
              mnie zrozumieją ;-)
              • kola-dka Re: Pogaduchy cz. V 01.09.10, 17:32
                Iza, super laktator :) a najbardziej powaliło mnie opakowanie :D aż się
                zacieszyłam, ze tak pięknie ustrojony w papier i kokardkę :)
                Mój synek właśnie zasnął w łózeczku ze smoczkiem
                jupiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!! Moze uratuję swoje sutki przed ich
                totalnym odgryzieniem ;)

                Ciekawe co u Uli. Pisała do mnie w niedzielę, ze wszystko jest ok. Pewnie są w
                domku a Ulę dopadł dodatkowo 1 września :) Mam nadzieję, ze wkrótce sie odezwie
                i opowie jak było w szpitalu i co u malutkiej :)

                jutro idę na kotrole z Wiktorem i na zdjecie szwów. JAk pomyslę o jego ryku w
                samochodzie to mi się słabo robi :/
                Dodatkowo małżonek musi chodzic na kilka godzin do pracy wrrrrrrrrrrrrrrr :/
                • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 01.09.10, 19:18
                  Iza - a po co te woreczki?
                  Az tak odksztalciła mu sie główka? :(

                  Wiem cos o tych wizytach w medi. tez probowalam zapisac sie do neurologa to
                  wizyty byly dostepne na pradze na 19.10 - ale codziennie sie logowalam i sie
                  wstrzelilam. Tylko ludzie rezygnuja z wizyt z dnia na dzien i trzeba miec na
                  uwadze ze za pare godzin wolna wizyta jest.

                  Dziewczyny znacie sie troche na chustowaniu? Kurde moze to by troche uspokoilo
                  moja malude?

                  Kasia - zapisz sie do sierpniowek :D
                  Moze Wiktor bedzie jak Hania uwielbial jezdzic samochodem? Nasza zasypia w mig a
                  na najwiekszych wertepach usmiecha sie pod nosem :D
                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 01.09.10, 21:02
                    Woreczki są ciężkie, ale sól jest miałka, nie twarda. Dziecko nie
                    jest w stanie ich przesunąć i się przekręcić, jest zablokowane w
                    jednej pozycji. Tylko trzeba tę sól zawinąć w pieluchę czy coś, żeby
                    nie była zimna. Oczywiście jak zawinęłam sól w rulon z pieluchy, to
                    mój silny synek tak machał rękami, że mu się nie podoba, że zdołał
                    tę sól trochę wypchnąć z pieluszki ;-) Ruloniki z samych ręczników
                    to dla niego pestka ;-) Pudzian mały mi się trafił :-D
                    No niestety, główkę ma z jednej strony już lekko spłaszczoną, a
                    nawet porobiły mu się już krwiaczki w najbardziej newralgicznym
                    miejscu :-( W piątek idę z nim do Tomika, zobaczymy co on na to
                    powie. Galakowa stwierdziła w poniedziałek na wizycie, że syn ma
                    skłonność do asymetrii. Trzeba go obserwować. Pocieszyła, że to się
                    wszystko da wyprostować tj. ułożenie ciała i ta główka. Ale
                    powiedziała też o wizycie u neurologa :-/
                    Marta, jakbyś trafiła jeszcze raz na wolną wizytę u neurologa, to
                    zaklep ją dla mnie. Ja ją sobie potem przepiszę przed wizytą ;-)
                    Robię tak z synem, bo jakieś głupie limity wprowadzili w Medi i mamy
                    zaklepane dla niego wizyty u siebie i u męża na koncie ;-)
                    Dzwoniła do mnie też dzisiaj koordynatorka z Domaniewskiej w sprawie
                    szczepionek, że bardzo przeprasza, że zostałam wprowadzona w błąd
                    blablabla. Niech się cmoknie. Jeszcze im zrobię awanturę :>
                    I właśnie przegapiłam aukcję ze ślicznymi bucikami :-/ Słyszałam
                    kiedyś o jakimś snajperze czy cuś, ale nie bardzo kojarzę. Znacie to?
                    • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 01.09.10, 21:09
                      Mój synek za to uwielbia jak nim trzęsie. Może być na rękach, w
                      wózku, w samochodzie. Nieważne gdzie, aby trzęsło ;-) Drze się
                      okropnie jak się go wkłada do fotelika, ale jak tylko wychodzimy na
                      klatkę jest spokój :-) Z wózkiem podobnie, ja się naszukałam modelu
                      z super amortyzacją, żeby płynąć po naszych dziurawych chodnikach, a
                      synuś i tak śpi na największych wybojach jakby ich wcale nie było. W
                      samochodzie to samo :-)
                      Ale nich tylko zrobi kupkę, to się od razu drze, żeby go przewinąć.
                      Moja księżniczka na ziarnku grochu :-D
              • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. V 01.09.10, 22:33
                Marta mój Krzyś narazie źle znosi jazdę już powoli odechciewa mi się
                z nim jeździć :/

                Az takie współczuje akcji z samochodem, mieliśmy kiedys z mężem tak
                że obiecałam chrześnicy że do niej przyjedziemy wśiedliśmy do
                samochodu i teżnie odpalił też winny był akumulator

                Emyli ciekawa jestem ile tych pieluch wyszło, u nas mały do niedawna
                robił jakieś 12-15 kup dziennie normalnie zaczeliśmy się bać że na
                pampersy nie wyrobimy
                Zazdroszcze 6godz. przespanych w nocy,ja po dzisiejszej nocy maże o
                spaniu, mały się budził często aż wkońcu wstał o 4 i dobrze się
                bawił do 6

                Ja dziś byłam z Bartkiem i oczywiście z Krzysiem na rozpoczęciu roku
                szkolnego pierw na mszy gdzie mały grzecznie leżał sobie a jak
                szliśmy do szkoły to grzecznie odleciał sobie
                Za to w szkole niemiłe powitanie, baby łącznie z derektorką
                zabraniały mi wejść do szkoły z wózkiem, kazały zostawić wózek przed
                szkołą i małego na ręce. Takmi jest przykro że sprzeczką rozpoczełam
                powitanie z tą szkołą, Bartek dodatkowo się zestresował (od 2 dni
                niał z nerwów biegunke) Było wiele argumentów między innymi że
                stwarzam zagrożenie dla innych, że ubrudze podłogę i wiele innych
                ehhh normalnie po wszystkim już się popłakałam bo przecież ja będe
                go odprowadzać a tu zero wyrozumiałości i zwykłego ludzkiego
                zrozumienia że dziecko malutkie i że śpi. Poprostu brak słów i
                niewiem co zrobić jutro czy na beszczela wejść i kolejna afera
                gotowa, ktoś podpowiedział żeby zabrać fotelik i wnosić fotelik ale
                kiedy po cc można dźwigać? Zresztą ten fotelik też w szatni postawić
                muszę więc też będzie zajmować tak samo miejsce a że będzie nisko
                czy ktoś naniego nie wpadnie i i może jeszcze małemu zrobić krzywdę,
                naprwdę niewiem co jutro zrobić i wdodatku jutro mamy na 7:45,
                niewiem jak ja tego dokonam wszystkiego. Jeszcze ta pogoda już dziś
                się wyjść z domu nie chciało a jutro tak samo ma być buuu
                Barti dziś został na godzine i jak poniego przyszłam był cały
                zadowolony i stwierdził że jutro przyjdzie chociaż to dobrze że
                niebędzie juto oporował wyjścia :)
                Coś jeszcze miałam napisać ale że piszę to od 20 to już myśli mi się
                poplątały więc pozdrawiam
                • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 02.09.10, 11:12
                  Ja za to chyba mała przyzwyczailam do spanai na poduszce, bo co ja z niej
                  zdejmuje aby polozyc na lozku to ryk i sie budzi.
                  Biore taka zwykla poduszke aby ja polozyc i karmie na siedzaco, jak mala zasypia
                  chce ja odlozyc ale si ebudzi, wiec pare razy spala sobie na tej poduszce i
                  chyba teraz bedzie klops ;/

                  Aga - ja slyszalam ze w szkolach z wozkami nie mozna wjezdzac juz od paru osob.
                  Pojecia nie mam czemu bo chyba az tylu mam z wozkami nie ma?

                  Iza - moge zaklepac nie ma problemu. My bylismy na inflanckiej u neurolog ale
                  nei pamietam jak sie nazywala, calkiem mila babka.

                  Ania - my mielismy na poczatku roku takie hocki klocki z samochodem ciagle sie
                  cos w nim psulo - poszlo na niego kupe kasy, nawet chyba pisala o tym na forum,
                  mam dzieki Uli dobrego fachure od samohcodu. No ale swoje przeszlismy takze
                  wspolczuje ;/


                  Moja mala co zasnie to ja wybudzaja jej wlasne baczki a wlasciwie steka aby je
                  wyrobic. Robi sie czerwona i zaciska oczka i jeczy. Potrafi pare godzin nie spac
                  bo co przysnie to ja wlasnie taka akcja wybudza ;/
                  Czy espumisan to dopiero od m-ca zycia?
                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. V 02.09.10, 11:28
                    Emyli dobrze że napisałaś o neurologu i terminach, dziś się zmobilizowałam i zapisałam małego mimo że skierowania
                    nie mam, ale termin już jest :)

                    Marta dziś podeszłą do mnie mama z Bartka grupy powiedziała że jest nauczycielką tylko w innej szkole i że podzwoniła
                    do koleżanek jak jest u nich i jeda z nich powiedziałą że u nich weszło takie zażądzenie ale po 2 tyg się wycofali
                    i ta mama właśnie powiedziała że dowie się czy takie zażądzenie może funkcjonować
                    Zaskoczyła mnie bardzo, że już podzwoniła. To że niemożna wjeżdżać wózkami to jest wewnętrzne zażądzenie szkoły
                    (czyt. mniędzi innymi derektor o nim decyduje) nie od górne

                    Marta ja ten Bobotic (ta sama substancjia działąjąca co espumisan) zaczełam podawać wcześniej
                    • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 02.09.10, 12:13
                      Marta, może być w całej Warszawie ten neurolog, wszędzie podjadę ;-) Co chwila sprawdzam, ale cały czas nie ma
                      wolnych wizyt :-/
                      Żaba, współczuję sytuacji. Dobrze, że chociaż Bartek nie sprawia kłopotów :-)
                      Na ulotce od espumisanu napisali, że od 1 miesiąca można stosować.
                      Co do chust, to ja Wam powiem, że ja bym się bała tego używać. To jest kilka metrów materiału i zamotanie tego za
                      każdym razem, to byłaby dla mnie udręka. Ja myślałam o nosidełku ergonomicznym, a dokładnie o bondolino, ale
                      muszę sprawdzić od jakiego wieku można to używać. Wiele dobrych opini ma też MT. Żaba, może coś takiego zamiast
                      wózka dla Was?
                      A teraz o pieluchach. Wczoraj byliśmy 7 razy na przewijaku, Młody zrobił 3 kupki, zużyliśmy 9 pieluch. Całkiem nieźle :-)
                      Ale dzisiaj już poszło 6 sztuk, jeszcze nie było kupki, więc do końca dnia wynik na pewno będzie gorszy. Rekord kupek u
                      Młodego to 10. Myślałam, że nie wyrobię. I nigdy też nie spodziewałam się po sobie, że tak mnie temat kupek i bączków
                      pochłonie :-D Natomiast Młodemu strasznie śmierdzą siki. Na początku nic nie było czuć, ani kup, ani sików. Ale od
                      jakiegoś czasu tak jedzie, że szok. Pytałam lekarza, bo się bałam, że to oznaka jakiejś choroby, ale twierdzi, że to od
                      mieszanki. Poważnie zastanawiam się nad kupnem kosza na pieluchy z filtrem zapachowym ;-) I te pieluchy są cholernie
                      ciężkie od tych sików. Raz jak wynosiłam śmieci, to w jednej ręce miałam 4 torby z domowymi śmieciami, a w drugiej
                      jedną z pieluchami. I ta jedna ważyła więcej niż te cztery. Szok. A to był urobek z 3 dni.
                      Martwię się też, bo mój synek dobrze przybiera na wadze, a nawet za dobrze. W poniedziałek ważył już 5,3 kg i był na
                      90 centylu :-/ 3 tygodnie wcześniej był jeszcze na 50 centylu. Wyrósł z rozmiaru 56 bardzo szybko. Teraz nosi już
                      62/68. Niektóre ubranka miał założone dosłownie kilka razy, a niektórych wcale. A takie śliczne są. Ula coś kiedyś
                      wspominała o przedłużce w kroku do body, wiecie gdzie to kupić?
                      Na naszej klasie wstawiłam zdjęcie Młodego jak miał miesiąc i 4 dni. Kilka dni temu zadzwoniły do mnie 2 koleżanki i
                      pytały w jakim Młody jest wieku, bo na zdjęciu wygląda na 4-5 miesięcy. Ale wielkolud mi się trafił, a tak chciałam mieć
                      maleńką słodką kruszynkę ;-)

                      • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. V 02.09.10, 12:19
                        Emily niewie co to za nosidło o którym piszesz może wkej jakiś link, ja już się naczytałam o chustach i naoglądałam
                        filmów instrukcji jak to sobie zamotać ale też mam wrażenie że nie dam rady i źle przywiąze, za to znalazłam nosidło
                        takie miekkie podobne do chusty ale mnej wiązania tylko że można używać jak dziecko już siedzące jest ehhh
                        Może powklejaj jak znajdziesz coś ciekawego
                        • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 02.09.10, 12:43
                          Trochę poczytałam o nosidełkach i wiem, że musi być koniecznie ergonomiczne np. bondolino, manduca, ergo baby,
                          beco, ono. Dziecko nie może siedzieć przodem w kierunku świata, bo to jest zła pozycja dla kręgosłupa. Musi być też
                          szerokie siedzisko, żeby dziecko siedziało, a nie wisiało. A niestety jest bardzo dużo tanich wisideł. Ja sobie
                          upatrzyłam na razie bondolino, ale chciałabym najperw wypróbować gdzieś w sklepie, zanim wydam kupę forsy, bo
                          te ergonomiczne niestety tanie nie są.

                          A tutaj coś więcej:

                          nosidla.com.pl/
                          • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. V 02.09.10, 12:51
                            o to ja czytałam o tym nosidle Mei Tai
                            • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 02.09.10, 13:00
                              Tak, MT ma wiele dobrych opinii, można je nawet samemu uszyć. Ale podobno nosidełko
                              wygodniejsze.
                              • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 02.09.10, 13:59
                                Odebrałam samochód z naprawy. No i się znów wkurzyłam. Powiedzieli nam, że jeśli naprawa wyniesie powyżej 200zł, to holowanie będzie gratis. Okazało się, że owszem, to prawda, ale tę naprawę to liczą netto no i nie wliczają w to części. Tylko sama robocizna. Więc wybuliłam prawie 700zł, al liczyłam na sporo mniej. :(
                                Ale przynajmniej będę miała czym pojechać po męża na lotnisko wieczorem :)
                                • kola-dka piątek 03.09.10, 09:31
                                  Czesc dziewuszki :) Nareszcie słoneczko :)
                                  u nas w miarę przespana noc, tylko Zuzia zaczyna chorowac :( Nie dopuszczam jej
                                  do małego, ale az serce mnie boli jak stoi w progu i placze ze nie może do mnie
                                  się przytulic jak karmię małego.
                                  Moze przesadzam z tym izolowaniem jej, ale maluszek ma dopiero 8 dni i zbytnio
                                  odporny nie jest :(
                                  Straszne jest to rozdarcie. Najgorzej jak płacze jedno i drugie i tak latam
                                  miedzy pokojami. Puściłam Zuze do przedszkola (tam wszystkie dzieciaki
                                  ciągające nosami), mam nadzieję, ze na katarze gigancie się skończy.

                                  Ania, współczuję akcji z autem :/

                                  Ula, fajnie, że Twoja córcia to czarnuszek. Mój Wiktor to blondyn- zero brwi,
                                  rzęsy jasniutkie, włosy ciemny blond. Nazywamy go Dyzio, czego Zuzia nie lubi,
                                  ale on naprawde jak taki Dyzio marzyciel wygląda :)

                                  Miłego dzionka życzę, mały zasnął więc i ja się przyłożę. A dzisiaj przed nami
                                  pierwszy spacer :) Po siostre do przedszkola :)
                                  • ursgmo Re: piątek 03.09.10, 11:30

                                    Aniu i u nas były przejścia samochodowe , zaczęło być czuć gazem w środku , mąż
                                    zaczął jeździć na benzynie ale nie miał kiedy pojechać do mechanika bo się
                                    miotał między Łodzią , szpitalem , dzieciakami a inną robotą
                                    mnie przeraża gaz w samochodzie i to jeszcze niesprawny , wczoraj na szczęście
                                    zrobił i okazało się że to był pierdół ale strachu się najadłam

                                    Kasiu u mnie Maciek pociąga nosem , na szczęście póki co gil jest przeźroczysty
                                    i tak od kilku dni i sobie zaczynam myśleć że może coś pyli i go uczula ??
                                    proszę by nie całował małej było mu przykro ale wytłumaczyłam co i jak i rozumie
                                    , mniejszemu dziecku na pewno gorzej wytłumaczyć :-/

                                    zastanawiam się po dzisiejszej nocy po co mi kołyska ??? zrobiłam na noc super
                                    konstrukcję na łóżku i mała budziła się w nocy na karmienie i usypiała błyskiem
                                    , rano była w znakomitym humorze i ja też , obie się wyspałyśmy :-D w wózku tak
                                    spać nie chce , w kołysce może być to samo ............

                                    dziś i przed nami pierwszy spacer bo od poniedziałku codzienne dmuchanko po
                                    młodego wiec chcę tak po trochu ją przyzwyczaić , oby pogoda dopisała i dała
                                    się pocieszyć latem jeszcze przecież

                                    zastanawiam się czy - tfu tfu tfu - ominie mnie nawał pokarmu , mam pokarm w
                                    normalnych ilościach od drugiej doby życia małej i o ile pilnuję żeby raz z
                                    jednej karmić raz z drugiej to wszystko jest ok i żadnego przepełnienia nie
                                    odczuwam , mąż mówi że może to nagroda za poprzednie długie karmienie bo
                                    organizm pamięta ??? no oby nie cisza przed burzą ;-)

                                    pozmywałam , obiad zrobiłam wczoraj i mogę pobuszować w sieci , zaczynam powoli
                                    sezon gwiazdkowy :P
                                    • kola-dka Re: piątek 03.09.10, 11:58
                                      Ula, ja Cię podziwiam za organizację przy trójce dzieci :) Naprawde wielki szacun.
                                      Moje zycie obraca się wokół sypialni gdzie pomieszkuje Wiktor. Dzisiaj juz
                                      troszke lepiej, bo noc w miare przespana, wózek z piwnicy przytargany i do
                                      pierwszej w nocy odkurzany (wypłowiał, nie zdażyłąm wyprawc, ale daje radę).

                                      Mam pytanie do świeżo upieczonych mamusiek- czy jak się Wam dziecko sfajda w
                                      nocy w pieluchę, a śpi, to zmieniacie nawet kosztem wybudzenia i krzyku czy
                                      czekacie az się samo wybudzi?
                                      Ja mam nauczke po Zuzkowy zakazeniu ukłądu moczowego, kiedy musiałam migiem
                                      zmieniac pieluchy przy najmniejszym siku. I budze naszego biednego Dyzia, która
                                      i tak po zmianie pieluchy nafajda od nowa ;)
                                  • rudnicka_a Re: piątek 03.09.10, 11:59
                                    A my wczoraj zaliczylismy lekarza z dziewczynkami. Mai zrobilam bilans 4 latka a Zuzie chcialam
                                    sprawdzic ile przybrala. Ona caly czas chce jesc i wisi na cycu, dlatego pomyslalam ze moze sie nie
                                    najada, poza tym duzo ulewa. I co sie okazalo ze w rowne 3 tygodnie przybrala 1 kg. Pani doktor
                                    byla w szoku ze tylko na cycu. Ja sie uspokoilam, bo MAja tyle nie jadla i nie ulewala. Jako
                                    noworodek przesypiala cale noce a ta sie budzi rowno co 2-3 godzin i ciagnie. Chyba nadrabia
                                    stosunkowo niska wage urodzeniowa po spadku 3200 a Maja miala 4000 kg. Juz przegonila siostre
                                    4200 wczoraj na wadze :) MALA KLUSECZKA I ROSNIE :)
                                    • smallcloud Re: piątek 03.09.10, 12:37
                                      Aga - moja ma ta k samo. Spi w nocy ok 2h i potem wrzask na jedzenie.

                                      Kasia - a jak ty slyszysz ze maly zrobil siku? ;-) Bo moja to jak pierdyknie
                                      kupe od wielkiego dzwony to budzi sie przerazona co zrobila no i chyba nei
                                      daloby sie zasnac przy takim zapachu - ale kupy to ona robila po pachy :D

                                      Ula - ja tez winszuje organizacji. Wczoraj bylam tylko na kanapkach bo nie
                                      mialam czasu zrobic obiadu sobie

                                      Co lepsze? Sab simplex, bobotic czy bio gaia?
                                      Moja kluska tak sie prezy i czerwona robi ze jak dopadna ja gazy to nie jest w
                                      stanie zasnac :(
                                      • kola-dka Re: piątek 03.09.10, 12:52
                                        Marta, ja mam szósty zmysł :) Tak naprawde to przy Zuzi sie tak wycwiczyłam, ze
                                        sama wstawałam i na węch :) A Wiktor z łózeczkiem dodatkowo pod moim nosem więc
                                        czuję te siśki i grubsze sprawy :)

                                        Dziewczyny poradźcie co robic. Mały jest po antybiotyku (5 dni w szpitalu), Zuza
                                        zaczyna chorowac. Czy mam ją wysłac do dziadków na MAzury? Czy to nie będzie
                                        wyrządzenie jej krzywdy? Czy moze przestac puszczac do przedszkola na miesiąc?
                                        Czy moze nie wywracac jej zycia do góry nogami i posyłac do przedszkola. Ona tam
                                        uwielbia chodzic.

                                        Lekarka powiedziała mi, że Młody ma odpornosc ode mnie i trzeba wierzyc ze
                                        będzie dobrze.

                                        Martusia, jak zapisałaś Hanię na Romera do przychodni? Mozna telefonicznie czy
                                        trzeba osobiscie? I co trzeba zabrac??
                                        • ursgmo Re: piątek 03.09.10, 13:24
                                          e tam dziewczyny jak za miesiąc będzie równie dobrze to wtedy możecie podziwiać
                                          do woli :P
                                          z Maćkiem też tak było na początku pierwsze kilka dni że wszystko mogłam zrobić
                                          , potem już nie tak różowo :-/
                                          ja staram się zmieniać pieluchę od razu jak coś poczuję też zaliczyłam z Zuzką
                                          zapalenie dróg moczowych , ale Wiktor to facet więc inna bajka , dziewczynki
                                          mają w tym względzie gorzej , na szczęście młoda nie drze się przy przewijaniu
                                          za specjalnie , czasami wcale i tylko się mi przygląda :-)

                                          Kasiu ja bym młodej nie odsyłała i tak za miesiąc będzie to samo bo teraz
                                          przecież to dopiero początek sezonu choróbsk , trzeba liczyć na odporność malców
                                          od nas , zresztą gdzie nie pójdziesz może ktoś w wózek nakichać :-/
                                          • emily_valentine Re: piątek 03.09.10, 13:45
                                            Kola, ja bym nie odsyłała Młodej. Będzie chorować i tego nie unikniesz, a jak ją odeślesz to się jeszcze
                                            poczuje odtrącona. Może nie zrozumieć, że to z powodu choroby, tylko z powodu nowego dzidziusia i
                                            go znienawidzi :-/
                                            • kola-dka Re: piątek 03.09.10, 15:42
                                              Iza, zazdroszcze urzadzania nowego mieszkania :) Super sprawa :)
                                              A w razie czego gdzie bedziecie usuwac kikutek? W państwowym szpitalu czy w Medi?
                                              I czym psikacie/smarujecie pępuch- ja takimi wacikami nasączonymi jakąs substancją.
                                              W szpitalu polecali ten spray Opticośtam, ale nie nabyłam.

                                              Kurcze nie umiem korzystac z laktatora :/ wczoraj się wyluzowałam, włączyłam
                                              Comedy Central, wzięłam prowiant na kanape, przystawiam piers, a tu nic nie leci
                                              ;( A miałam nawał buuuuuuuuuuuu
                                              Jak czegos nie wymyślę w tym temacie to pęknę :(
                                              • emily_valentine Re: piątek 03.09.10, 22:28
                                                Kola, nie wiem gdzie, myślę że w medicoverze robią takie rzeczy jak usuwanie kikuta. W razie co, nie
                                                jesteśmy zapisani do żadnej przychodni :-/
                                                Z pielęgnacją pępka, to ja już załamuję ręce. W szpitalu kazali przemywać octeniseptem 2 razy
                                                dziennie. Robiłam tak przez 4 tygodnie. Potem przemywałam takimi wacikami ze spirytusem
                                                Hartmana, też 2 razy dziennie przez 2 tygodnie. Potem przez tydzień tym samym, ale prawie przy
                                                każdej zmianie pieluchy. Ostatni tydzień spirytusem 95% za każdym razem na przewijaku. A kikut jak
                                                był tak dalej jest :-/
                                                Kola, może niech mąż pomoże z tym laktatorem ;-)
                                        • emily_valentine Re: piątek 03.09.10, 13:41
                                          U nas też można wyczuć grubszą sprawę. Poznaję na węch albo po tym jak Młody się spręża i cały
                                          czerwony robi. Mowię wtedy, że pcha kupkę albo robi niespodziankę dla mamy ;-) A siki to można
                                          poznać, bo pielucha się żółta robi. W nocy zmieniam zawsze pieluchę Młodemu, chociaż to tylko siczki,
                                          bo kupkę robi zazwyczaj w ciągu dnia. Ale to przy okazji karmienia, a wtedy i tak jest już wybudzony.
                                          Ja się za to zastanawiam czy można karmić na leżąco :-P
                                          Ja na Młodego ostatnio mówię Miksio, co jest połączeniem Misia z Maksiem :-) Teściowa mówi
                                          Żabocik, co jest jakąś jej wersją żabki ;-) A co do wyglądu, to Miksio ma blond włoski po rodzicach.
                                          Czasami mam wrażenie, że wpadają lekko w rudy odcień. Mam nadzieję, że to tylko omamy
                                          wzrokowe :> Oprawę oczu ma tak jasną, że prawie w ogóle nie widać. To po mnie tak ma. A ostatnio
                                          podrosły mu nawet trochę rzęsy, bo wcześniej miał króciuteńkie. Z twarzy podobny jest do Oleksego.
                                          Też taki łysy i okrąglutki na twarzy, a nawet ma drugi podbródek :-D I czasem robi taką śmieszną
                                          zdziwioną minę z wielkimi oczami, to mówię, że robi wilcze oczy Tuska. A jak się zsika, to mówię że
                                          się spimpkował, a to od Pimpusia Sadełko. Cały czas wymyślam zresztą coś nowego :-)
                                          Dzisiaj byliśmy u pediatry. Zbadał Młodemu brzuszek, był miękki, czyli na razie kłopot z gazami
                                          opanowany. Natomiast pępek trzeba będzie obciąć chirurgicznie. Stwierdził, że nie widzi żadnej
                                          poprawy od zeszłego tygodnia i jak nie odpadł sam do tej pory, to już nie odpadnie. Jutro idziemy do
                                          chirurga. Boję się, że ten zabieg trzeba będzie robić w narkozie :-(
                                          A wczoraj przeszłam się z Młodym na spacer. Najpierw podjechałam naszą karetą do serwisu
                                          oponiarskiego, żeby podpompować kółka. Panowie się lekko zdziwili jak zobaczyli wózek dziecięcy ;-)
                                          Teraz nareszcie dobrze się jeździ, bo już mnie wnerwiało jedno pierdzące kółko. Zapłaciłam całe 2
                                          złote za tę usługę :-D Potem poszłam do kościoła, żeby sprawdzić kiedy jest czynna kancelaria po
                                          wakacjach i traf chciał, że właśnie była otwarta i nie było kolejki. Dostałam zgodę na chrzest w innym
                                          kościele i nie zapłaciłam nic za to :-D Nareszcie mogę zacząć coś planować w tym kierunku, chociaż
                                          właściwie mamy już zaklepany termin w drugim kościele, rezerwację w knajpie i chrzestnego. Najgorzej
                                          z chrzestną, nie ma za bardzo kogo wziąć. Chyba będzie żona brata męża, czyli chyba szwagierka się
                                          ona nazywa, ale nigdy nie wiem :-P Trzeba jeszcze pomyśleć nad zaproszeniami, podziękowaniem dla
                                          gości, ubrankiem i fotografem.
                                          Byliśmy też rano w nowym mieszkaniu. Pokoik Młodego zapowiada się ślicznie :-) Strasznie długo
                                          zastanawialiśmy się z mężem nad kolorami w mieszkaniu, a w końcu w ostatniej chwili wybraliśmy coś
                                          na szybko z mieszalnika. I jest śliczny ciepły niebieski kolorek. Do tego podłoga w ciepłym odcieniu
                                          badi i białe listwy przypodłogowe. Jestem zachwycona :-) Remont powinien się zakończyć w
                                          przyszłym tygodniu i jak dobrze pójdzie, to może jeszcze we wrześniu się przeprowadzimy. Ale na
                                          razie będziemy mieszkać bez szaf i kuchni, bo już forsa się skończyła. Chyba, że mąż pozwoli ruszyć
                                          swoje zaskórniaczki ;-)
                                          • 3_asia Re: piątek 03.09.10, 18:40
                                            a moja Paulinka to by tylko wisiała na cycu potrafi nawet po 3 h , więc wczoraj
                                            się poddałam i pojechała kupić smoczek. Julię chowałam bez smoczka i myślałam,
                                            że teraz też się uda ale niestety Paulinka jest inna. pierwsza była spokojniejsza.
                                            • rudnicka_a sobota 04.09.10, 11:52
                                              A my wlasnie jestesmy na etapie zalatwiania chrztu. Planujemy uroczystosc na 26 wrzesnia. Chce
                                              to szybko zalatwic poki jeszcze jest w miare cieplo. Sala zamowiona, chrzesni powiadomieni, w
                                              poniedzialek spotkanie z ksiedzem. Ja "niestety" :) mam duza rodzinke z ktora dobrze zyje wiec
                                              impreza na 25 osob :). Majatek nas to pochlonie ale trudno. Nie da sie okroic gosci bo wszyscy
                                              bardzo mile widziani. Trudno jakos damy rade zeby tylko pogoda dopisala :) A moja mama wczoraj
                                              zakupila malej ubranka do chrztu i nie chce za nie kasy i jeszcze cos mowila ze chca sie z tata do tej
                                              imprezy dolozyc. Troche mi glupio, no chyba ze to bedzie w ramach prezentu dla Zuzi ;)
                                              • emily_valentine Re: sobota 05.09.10, 11:41
                                                Dziewczyny, lekko się dzisiaj podłamałam. Założyłam po raz pierwszy Młodemu pajacyk Cartersa, który
                                                jest na 6 miesięcy. Jest idealny. Młody skończył wczoraj dopiero 8 tygodni... Jestem załamana, że on
                                                taki wielki, ten mój synuś :-/

                                                Wczoraj za to sprzedaliśmy Młodego dziadkom na prawie cały dzień czyli ok. 7 godzin. W tym czasie
                                                jeździlismy po całym mieście, bo zabrakło paneli na podłogę. I to aż 7 paczek! Udało nam się też w
                                                końcu zamówić drzwi. Nie mogliśmy się na nic z mężem zdecydować, te co nam się podobały kosztują
                                                4 tys. (jedna sztuka), więc postanowiliśmy kupić najtańsze z hipermarketu za 100 zł i kiedyś je
                                                wymienić. A tu wczoraj bingo. Znalazły się śliczne niedrogie drzwi, trzeba tylko poczekać z 6 tygodni
                                                na nie. Polecam sklep Leroy Merlin na Ostrobramskiej, mają tam fajne rzeczy do wnętrz i zupełnie inną
                                                ofertę niż w innych sklepach. I tak jeżdżąc po mieście i załatwiając różne sprawy, było jak za starych
                                                bezdzietnych czasów. Super! :-D
                                                • 3_asia Re: niedziela 05.09.10, 12:34
                                                  Aga a gdzie zamówiliście salę i ile płacicie od osoby? bo ja po komunii, którą
                                                  zrobiłam w domu powiedziałam, że chrzciny to tylko na sali i też zaczynamy się
                                                  zastanawiać co i gdzie?
                                                  • kola-dka Re: niedziela 05.09.10, 16:50
                                                    O rany, o chrzcinach jakos jeszcze nie myślę :/ U nas to będzie bardzo mało
                                                    osób, ale narazie muszę zdecydowac kto będzie podawał dziecko do chrztu :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: niedziela 05.09.10, 17:12
                                                    My chrzesnego mamy, gorzej z kobiecą stroną ew drugi facet ale też by problem był :/
                                                    Ja chyba tą uroczystość połącze z 7 urodzinami Bartka, więc dopiero w maju chyba że zmienimy zdanie
                                                    Też myślimy zrobić poza domem, ew jeśli teściowie zaproponują swój dom to chętnieale z kateringiem

                                                    Em fajnie tak szukać rzeczy do mieszkania bez dziecka :)
                                                    my jak robiliśmy remont między czasie stwierdziliśmy że dzwi trzeba wymienić a kasy nie mieliśmy to
                                                    kupiliśmy ościeżnice a drzwi po jakimś roku prawie :)
                                                  • emily_valentine Re: niedziela 06.09.10, 08:31
                                                    Żaba, my musieliśmy zamówić te drzwi, bo jak tu korzystać z wc jak drzwi nie ma :-D A ościeżnicę też
                                                    mamy na zamówienie, bo się okazało, że za grube ściany mamy i musi być ościeżnica regulowana.
                                                    Dziewczyny, a jakie macie oświetlenie do pokoju dzieci? Takie typowe dziecięce czy zwykłe? Bo nie
                                                    wiem co kupić, a boję się że jak teraz nic nie kupimy to się skończy na kuli z papieru z ikei ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: niedziela 06.09.10, 08:44
                                                    A zapomniałam dodać że tylko do łazienki dzrzwi mieliśmy :) bo u nas z salonu byłby podgląd

                                                    My mamy taki tależ ze słoniami, to ze względu że niskie mieszkanie mamy bo około 2,5m, fajne są
                                                    wiszące takie dziecięce, chociaż wiele jest tandety,
                                                    na ścianach mieliśmy dziecięce z Ikea, ale po remoncie jeszcze nie wróciły na ściany ;)

                                                    Normalnie szok o tej porze już podstawowe rzczy mam porobione, dziecko już od godziny w szkole,
                                                    nawet śniadanie zjadłam, tylko kawka i książka do realizacji ;)
                                                    Ach wózek jeszcze rozebrać muszę, bo z "alarmem" wracałam i żeby szybciej było to zostawiłam na
                                                    dole
                                                  • ursgmo poniedziałek 06.09.10, 09:10
                                                    hej dziewczyny
                                                    ale pogoda do dupy :-/ wczoraj wieczorem zostawiłam całe wielkie pranie na
                                                    tarasie :> licząc że dziś sobie doschnie i taki numer no :-( aż się sznury
                                                    uginają pod ciężarem bo to same grube swetry :-/

                                                    Aga u mnie też dzieci w szkole, pozmywane po kolacji , obiad w połowie gotowy
                                                    drugie pół wymyślę potem ( jakieś placki czy naleśniki ), ja buszuje po sieci za
                                                    prezentami gwiazdkowymi , wiem wiem wcześnie ale po zeszłym roku kiedy
                                                    zostawiłam po raz pierwszy na później powiedziałam że nigdy więcej , wolę po
                                                    trochu wcześniej kiedy wszystko jest dostępne i wybór duży
                                                    z Maćkiem rano podjechałam razem z mężem żeby zobaczyć co i jak bo dziś już
                                                    muszę iść z małą po niego , właśnie patrzyłam na rozkład jazdy autobusów i
                                                    wnerwiłam się bo zmniejszyli ilość niskopodłogowców , w czerwcu były wszystkie
                                                    teraz co drugi wrrrrrrrrrrrr , młody kończy dziś lekcje o 11.30 autobus jest o
                                                    11.41 cudu by trzeba było żeby zdążyć , następny niskopodłogowy jest o 12.21 ,
                                                    więc wychodząc po młodego do szkoły autobusem o 11.03 wrócę półtorej godziny
                                                    później :-/ czy młoda tyle wytrzyma ??? teoretycznie powinna tylko żeby dobrze
                                                    utrafić inaczej będę wracać z wyjącą syrenką bo nawet w taką pogodę wyjąć
                                                    dziecka z wózka się nie da
                                                    gdzie to lato ??? gdzie piękna złota jesień ???
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 06.09.10, 09:58
                                                    hej kochane :)
                                                    no faktycznie zimno i do doopy :/ Narzekałąm w ciązy na upał, a teraz non stop mi zimno. Śpie w dresie i cały czas się trzęsę. Do tego od kilku dni mam mega skręt kiszek plus biegunkę :( Wydaje mi się ze to przez tę postną dietę :(
                                                    Dziewczyny karmiące piersią- co wy pijecie? Ja pije wode (rzadko), rumianek, słabą herbatę, melisę wieczorem i herbatę koperkową. Czy mozna pic kawę zbozową?

                                                    Wiktor nie zaraził sie od Zuzika. Izolujemy dzieci na ile możemy, a Zuzia juz coraz lepiej to znosi (mama prawie cały czas z Wiktorem).

                                                    No i takie pytanie techniczne- jak dziecko w nocy płącze ze chce jesc i ma pełna pieluchę co robicie najpierw? Karmicie czy przewijacie?
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 06.09.10, 10:26
                                                    ja tak na szybko , pić możesz soki tylko nie z
                                                    owoców pestkowych np porzeczkowy jabłkowy , najlepiej pojedynczo sobie wprowadzaj i czekaj na reakcję , kawę zbożową spokojnie , możesz też normalną od czasu do czasu z duża ilością mleka
                                                    a jeśli chodzi o pieluchę to zależy od stopnia uwalania , ale najczęściej pielucha najpierw, ale chłopca możesz spokojnie nakarmić i zmienić potem , jemu nie grozi zapalenie dróg moczowych od kupy - upewniałam się przy Maćku

                                                    pozdrawiam Urszula
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 06.09.10, 10:34
                                                    Mi też zimno, siedze zawinięta w kocu też głosujeza piękną złotą jesienią

                                                    W sobotę idziemy na ślub i początek wesela tzn na obiad mam nadzieje że cieplej będzie

                                                    Kola współczuje biegunki, jeśli utrzymuje się kilka dni to niewiem czy to postna dieta, ja za to od porodu mam zatwardzenia normalnie czary mary przed było super po katastrofa :/
                                                    Ja pije herbatkę Herbapolu kiedyś mlekopędną tam jest koper, anyż, lipa i melisa; wodę, kefiry i kawe Inkę z mlekiem, niezbyt często herbatęowocową
                                                    Tylko że przed pordem głównie piłam herbatę owocową i wodę więc i tak się rozwinęłam:)

                                                    Kola dobrze że nie wywiozłaś małej, mogła by się poczuć odrzucona, a choroby niestety są i tego nie unikniemy. Też się holernie boję zwłaszcza że Bartkowi migdał znów wyrósł i bedzie bardziej narażony na choroby niż w minioną zimę

                                                    Ja w nocy na poczatku przwijałam a potem karmiłam ale wychodziło tak: przewijanie , karmienie i znów przwijanie więc teraz karmie i dopiero przwijam tylko niestety małemu często się ulewa
                                                    zresztą mały robi kupe mniejwięcejna 3 raty więc zawsze czekam po pierwszym zrobieniu
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 06.09.10, 11:16
                                                    Cześć laseczki!
                                                    Ja też głosuję za ładną pogodą, czy to lato, czy jesień, bez różnicy, byle nie padało :)
                                                    Przeczytałam ostatnio o zbawiennym wpływie biegania na samopoczucie psychiczne i poziom stresu i postanowiłam, że dość letniego obijania, wracam do biegania!
                                                    Stąd mój nowy suwaczek ;)
                                                    W niedzielę jadę w delegację, na prawie 3 tygodnie, pakuję ciuchy do biegania, mój hotel stoi tuż przy lasku, gdzie zawsze fura biegaczy jest, więc mam zamiar też codziennie biegać. Trzeba trochę wrócić do formy, bo zauważyłam, że coraz słabsze nogi mam, odkąd zaczęłam jeździć samochodem. Nie uwierzyłabym nigdy, że takie niby krótkie spacery do autobusu i spowrotem tyle dają, a jednak.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 06.09.10, 11:28
                                                    Az powodzenia w bieganiu, ja za jakiś czas bym chciała pływać bo moja forma kiepska a w wodzie człowiek lżejszy:) w niedzele chciałam poskakać na jednej nodze żeby zachęcić Bartka dojazdy na rolkach miał być wyścig, myślałam że padnę a wielenie poskakałąm normalnie zero mięśni
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 06.09.10, 11:29
                                                    Ach Az jak ty te kilometry mierzysz jak nieznasz terenu?
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 06.09.10, 11:43
                                                    :) u nas tutaj mam zmierzone odległości, bo rowerem przejechałam z licznikiem. Poza tym jacyś dobrzy ludzie nad stawem wymalowali na ścieżce (jest z takich betonowych kostek) jaka jest długość wokół stawu.
                                                    A w Niemczech trasa jest obmierzona i są drogowskazy którędy biec i przy nich dystans od początku wypisany.
                                                    Biegacze mają fioła, każdy chce wiedzieć ile przebiegł i jakie miał tempo ;)
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 06.09.10, 11:57
                                                    hej dziewczyny. U nad doopa.
                                                    Nasi lokatorzy sie wyprowadzaja i trzeb abedzie: a) kombinowac kase na zwrot kaucji b) znalezc kogos nowego.
                                                    znalezli sobie kutwa moment no :-/

                                                    Ja dzis strzeliam focha na diecie i zjadlam zapiekanki na sniadanie plus kawe z mlekiem i ch..
                                                    I tak mala ma gazy i sie prezy i tak wiec trudno.
                                                    Narazie spi - ale jak znam zycie skonczy sie promocja zaraz.
                                                    Zreszta oan ostatnio wisi na piersi a potem rzyg i tak w kolko :(

                                                    W ogole jestem taka rozdarta - z jednej strony pisza karmienie na zyczenie chusty z drugiej moj maz chce jej wprowadzac rytm dnia karmic w okreslonych porach zero chusty bo sie przyzwyczai do noszenia - ale to ja kurde siedze z nia 10 godzin dziennie :(

                                                    Obliczylismy ze becikowe ida na szczepionki. eh

                                                    Ania - zazdroszcze samozaparcia i mozliwosci - tez bym chciala zaczac sie ruszac, ale chyba nie czuje sie jeszcze na silach.

                                                    Jezus musze sobie kupic zatyczki do uszu!!! Moje dziecko tak skrzypi ze sie skupic na niczym nie moge o spaniu nie wspominajac :(
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 06.09.10, 12:11
                                                    jak pomysle ze moja sytuacja tez mogla sie tak skonczyc :(

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,588,116143930,,stracilam_dziecko_na_Madalinskiego_.html?v=2&wv.x=2
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 06.09.10, 14:46
                                                    Marta, a kiedy można becikowe odebrać? Jak juz jest PESEL? Orientowałaś sie juz w tym temacie?
                                                    My jutro młodego zameldujemy dopiero :) O becikowym jakos zapomniałam ;)
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 06.09.10, 17:52
                                                    Kasia - dokładnie tak. Wpierw pesel potem becikowe. Na becikowe czekac sie ok. 30 dni tak samo jak na pesel.
                                                    Iza - ja o chrzcinach jeszcze nie mysle, jak przypomne sobie slubny sajgon z kosciolami to mi sie odechciewa ;/
                                                  • rudnicka_a Re: niedziela 05.09.10, 17:22
                                                    Asiu my zamowilismy w restauracji Belvedere (ona jest w palacyku Schoena) My juz robilismy tam chyba z 5 imprez od slubu po roczki, 50 moich rodzicow i jestesmy bardzo zadowoleni. Menu super,pieknie podane i ustrojone stoly. Poza tym w samym parku, cichutko, mozna pospacerowac. Jezelichodzi o cene to obiad z deserem w zaleznosci od menu od 50 do 100 zl. My zamowilismy krem z brokulow, 3 rodzaje miesa na drugie, jakies kluseczki ziemniaczki frytki, salatki, lody na deser, owoce, napoje, kawa i herbata bez ograniczen i cena wyszla 79 zl od osoby. Ja nie mam warunkow na robienie w mieszkaniu imprezy na tyle osob,a poza tym szkoda mi sil i czasu ktorego przy dwojce dzieci brak :). Naprawde polecam Ci ten lokal. Ja sie jeszcze nie zawiodlam. Acha i zawsze masz sale wyizolowana od innych gosci wiec jest bardzo kameralnie.
                                                  • miska83 wtorek 07.09.10, 09:26
                                                    czesc dziewczynki:)
                                                    gratuluje jeszcze raz nowych forumowych maluchow:) ciesze sie ze poszlo wszystko ok i troche wam zazdroszcze-szczegolnie jak przeczytalam ten post ktory ktoras tu wrzucila...tego sie boje...ze cos pojdzi enie tak przy porodzie i strace malego.a wy juz macie swoje maluchy w objeciach_tez tak chce:)
                                                    ja w niedz w nocy wrocilam z chorwacji.bylo super,pogoda dopisala chociaz kilka ostatnich dni juz bylo takich ciut chlodniejszych ale w moim stanie to akurat-plaza i tak wchodzila w gre wiec wystarczylo.po powrocie zaliczylismy szok termiczny:) i w pierwsza noc wlaczylysmy ogrzewanie bo zamarzalismy:)
                                                    moja cora od wczoraj w przedszkolu wiec troche spokoju mam:) bo calutkie wakacje razem bylysmy i czulam juz potrzebe odpoczac:)mala zadowolona ja tez wiec wszystko gra:) tylko po pierwszym dniu juz katar ma...masakra.cale wakacje z dala od przedszkola i okaz zdrowia -jeden dzien z dziecmi zakatarzonymi i mala juz ma katar...nie wiem jak to bedzie w styczniu jak maly sie urodzi.jak dalej bedzie sie mala ciagle przeziebiac to chyba w styczniu mala zostawie w domu zeby mlody chociaz z miesiac mial...
                                                    ciesze sie ze u was wszystko ok-poza kolkami no ale to jak sie trafi to trzeba przezyc i czekac na lepsze czasy:) cos o tym wiem:)
                                                    chyba nadrobilam zaleglosci na forum ale od tego wszystkiego juzmis ie wszystko pomieszalo:) wiec musze wpasc w rytm forumowy:)
                                                    milego dnia zycze!
                                                  • az-82 Re: wtorek 07.09.10, 10:14
                                                    Miśka, może jakieś fotki z wakacji zarzucisz?
                                                    Mój pies wyczuł jesień i zaczął strajkować. Zobaczył, że się wyszykowałam do biegania i stwierdził, że on nie idzie. Ale, co się odwlecze, to nie uciecze. Po południu idzie biegać, czy chce czy nie!
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 07.09.10, 11:16
                                                    Miśka witaj po urlopie, niedziwie się że szok termiczny przeżyliście i dobrze że dobrze się czujesz

                                                    mnie też przerażają takie sytuacjie jak z linka Marty, dlatego bałam się tym razem rodzić gdzieś przypadkowo, chociaż niemogę powiedzieć bo za pierwszym razem lekarze z cc długo niezwlekali

                                                    Az natchnełaś mnie i ja dziś po odprowadzeniu Bartka do szkoły i zrobieniu zakupów zrobiłam z Krzysiem spacer w szybszym tępie niż zazwyczaj tak w ramach ćwiczeń bo chyba szybo chodzić mogę

                                                    Brzuch mnie pobolewa, niewiem czy to na okres czy może to to coś co lekarka zobaczyła na USG w moim brzuchu, jutro idę zobaczyć na kolejnym USG czy coś na lepsze się zmieniło
                                                  • az-82 Re: wtorek 07.09.10, 11:26
                                                    Żaba, dobrze dobrze :)
                                                    Chodzenie jak najbardziej wskazane, jestem pewna. A basen wkrótce pewnie też :).
                                                    Ja mój zaczynam od początku października. I już wiem, że znów każde jedno wyjście to będzie dla mnie masakra. Nie mam pojęcia kiedy, jak i dlaczego zrobił się ze mnie taki zmarźlak. Jeszcze 2 lata temu nie miałam problemów z basenem, a teraz mnie wstrząsa na samą myśl, że mogłabym tam wejść. Brrr.
                                                    Daj znać po USG :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 07.09.10, 12:03
                                                    Mam to samo z wjściem do basenu, a chyba najgorzej jest z niego wyjść jak jest zimno a ciało nasiąknięte wodą brr i w dodatku na zewnątrz zimno Normalnie wielka zachęta :P
                                                    Właśnie szukam zajęć nauki pływania dla Bartka, ja bym go tam woziła i zamiast czekać na niego będe pływała. Tylko niewiem kiedy będemogła ze względów gin. i jeszcze niewiem bo w czwartek będe miała zdjęte szwy a na koniec września kolejny zabieg będe mieć i będe musiała dopytać kiedy będe mogła blizny moczyć w basenie
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 07.09.10, 12:43
                                                    Żaba, dopiero teraz będziesz miała ściągane szwy po cc? Czemu tak długo?

                                                    Ja bym się chciała zapisać na basen z Młodym, tylko nie wiem od jakiego wieku dzieci mogą pływać. Mojemu mężowi ten pomysł się w ogóle nie podoba :-/
                                                    Bieganie nie dla mnie, ani żaden inny sport. Zawsze się migałam i podziwiam Cię Az, że Ci się chce uprawiać to całe wioślarstwo i te biegi. Biedny ten Twój pies ;-)

                                                    Wczoraj rozliczyliśmy się z naszym szefem ekipy. Remont mają skończyć do jutra. Ostateczna cena za robociznę wyszła 19 tys. Cholernie drogo :-/ Stare mieszkanie, czyli to co w nim teraz mieszkamy, sama pomaluję. I mamy do zwrotu 7 paczek paneli. Deska barlinecka ma jednak swoje wady.

                                                    W nocy zaś moje dziecko miało urynoterapię. Obudziłam się po 3, bo już marudził przez sen, że głodny i najpierw poszliśmy na przewijak. Jak mu podniosłam tyłek do smarowania maścią, to się posikał aż za głowę, w tym oko sobie zalał. Przemyłam mu je i mam nadzieję, że nic mu nie będzie. Sisior mały :-) A tak w ogóle to miał przerwę w karmieniu od 19 do 4 rano, czyli 9 godzin. Aż nie podobne to do mojego synka, żeby tak długo nie jesć, bo się czasem drze już 1,5 godziny po karmieniu.

                                                    Mam też mały delikatny problem z teściową. Kilka razy opiekawała się Młodym, gdy z mężem załatwialiśmy coś do mieszkania. I już kilka razy prosiłam, żeby ciaśniej zapinała pieluchę, a ta cały czas zostawia mu za dużo luzu. W sobotę, gdy go zostawiliśmy na 7 godzin, to jak wrócilismy do domu i go przewinełam, to miał cały bok mokry. I to już było takie podeschnięte, czyli musiał się zalać dużo wcześniej. Nie wiem czemu ona tego nie zauważyła. W niedzielę jej o tym powiedziałam, a ona na to, że zapięła luźniej, bo Mały prykał i żeby go brzuszek nie bolał, ale dobrze, będzie zapinała ciaśniej. Po czym go znowu zostawiliśmy na 2 godziny i znowu pielucha za luźno. Wczoraj też został z babcią i znowu to samo. Na dodatek w sobotę przez całe 7 godzin umyła tyłek Młodemu tylko jeden raz, bo te chusteczki nawilżane to sama chemia. Ale chyba lepsza chemia niż siki. A wczoraj babcię spotkało szczęście, bo na dyżurze Młody zrobił kupkę, więc miała co robić. Jak go potem przewijałam, to co widzę? Pośladki owszem czyste, ale cała dziurka w kupie. Ja nie wiem, może ona już za stara jest, żeby się opiekowac dziećmi albo słabo widzi? Delikatenie zwracam jej uwagę, ale cały czas coś jest nie tak. Czasem wątpię w jej inteligencję. Z drugiej strony bardzo nam pomagaja, bo gdyby nie oni, to musielibyśmy ciągnąć Młodego po mieście. W sumie dziecku się krzywda nie dzieje, ale na cholerę mi taka opieka, jak Młody ssiedzi w sikach i w kupie? Raz też przychodzimy, a dziecko z gołymi nogami. Pytam co się stało, a ona, że jak go zakryła kocykiem, to mu gorąco było. Ale jak go potem nosiła na rekach, to go mogła z powrotem ubrać, no nie? W sobotę jak go im przywieźlimy, to był ciepło ubrany na drogę. Zaostawiłam lżejsze ubranko, zeby go przebrała. Jak wróciliśmy wieczorem, to cały czas był w tym samym, a bo na balkon wychodzili i było chłodno. Ale przecież nie siedzieli na balkonie całe 7 godzin! Jak go karmi, to tez butelke krzywo trzyma, poprawiam jej rękę, tłumaczę, a następnym razem to samo. Ręce mi już opadają :-/ Ona się strasznie rwie do opieki nad Młodym, najlepiej jakbyśmy my sobie poszli, a oni z dziadkiem będą się nim zajmować. Na razie to są w sumie drobiazgi, ale wkurza mnie to. Jak ja mam jej powiedzieć, żeby się słuchała?
                                                    Musiałam się trochę poskarzyć.

                                                    A dzisiaj wieczorem idziemy z Młodym do Neurologa. Co prawda dla dorosłych, bo w tym roku już nie ma wizyt do dziecięcego :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 07.09.10, 13:23
                                                    Em chyba skrótem myślowym chyba za bardzo pojechałam :L Miałam usuwany pieprzyk który wsumie składał się z trzech oddzielnych i mam osiem szwów i to te będe mieć zdejmowane, a na koniec Września inny pipeprzyk ale też wielgaśny. Z tymi piperzykami na koniec ciąży sobie przypomniałam że jak Barti był mały to mi je podrażniał bo to dlaniego chyba guxiczki ciekawe były więc jak byłam u lek pierwszego kontaktu to poprosiłam o skierowanie na usunięcie i zapomniałam o tym żeby się zapisać bo zaraz urodziłam. Prawie pod koniec sierpnia zadzwoniłłam i okazało się że wizytę mam za kilka dni, myślałąm że lekarz stwierdzi tylo że do usunięcia i dadzą mi odległy termin zabiegu. Zdziwiło mnie bardzo że w rejestracji pytają o moją wagę, a mąż z małym spacerował obok przychodni więc do niego zadzwoniłam że coś nie halo jest bo o wagę pytają. Potem weszłam do gabinetu i lekarz odrazu mi wyciął ja tylko wystraszona mówiłam że karmie piersią i że niecały miesiąc wcześniej miałam znieczulenie i czy to tak może być, cała akcjia trwałajakieś 20 min
                                                  • kola-dka Re: wtorek 07.09.10, 14:10
                                                    Iza, moja tesciowa tez jakas niekumata. Zawsze jak jest z Zuzia, mała wraca albo posiniaczona, albo z rozwalonymi kolanami. A jak ją podnosi to za szyje łapie i poddusza. Ja juz się nie kryguję tylko opieprzam. CDo Wiktora szybko nie dopuszcze
                                                    U mnie jest teraz moja mama, ale zajmuje sie tylko Zuzą- mała jest w domu i gotuje mi. Ja po kilkudniowej akcji z biegunką ledwo łażę, ale Wiktorem nie daję jej sie zajmowac.
                                                    Dzisiaj w końcu zameldowalismy małego :)

                                                    I się pochwalę- zakupilam przed chwilą takie oto cudo:

                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/lb/oj/m3xp/Ua2nPs8NjqCSsVmvoX.jpg[/img]

                                                    ..... bo mam dosyc siedzienia przy łózeczku, on pewnie tez chce byc gdzies indziej a nie tylko w naszej sypialni. Dodatkowo zal mi jest jak Zuzia sama siedzi w pokoju i ogląda bajki. A tak...będziemy wszyscy razem :) Mam tylko nadzieję, ze maluch polubi leżaczek :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 07.09.10, 15:16
                                                    Kola ja dostałam taki allegro.pl/fisher-price-fotelik-bujaczek-lezaczek-3w1-m7930-i1208015751.html Krzyś go uwielbia, dziś nawet w nim pospał chociaż mam wyrzuty sumienia bo niewiem czy powinien :)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 07.09.10, 16:24
                                                    E tam, powinien, powinien :) Nie miej wyrzutów sumienia :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 07.09.10, 17:37
                                                    Em apropos teściowej niestety czasem do niektórych można mówić pokazywać i tak nie dotrze, są ludzie dokładni i mniej dokładni, ja mam znajomych któży tak robili ze swoim własnym dzieckiem a właściwie z dwójką. Większość matek uważa że przy swoich dzieciach robią wszystkolepiej niż inni któży się tym dzieciem zajmują, ja jestem też w większości :)
                                                    a teścią i rodzicom swoim zwracałam uwagę, prosiłam tłumaczyła niestety nie wszystko robili takjak ja chciałam, tżeba mieć ogromne pokłady cierpliwości
                                                    nigdy nie zapomnę jak B dostał uczulenia ja tu odstawiam pokarmy, pieke sama wędliny biegam po lekarzach a moja teściowa umyła małego swoim jakimś mydłem jak został u nich na noc bo ja zapomniałam dać, małemu wszystko się pogorszyło i za ogniło na skórze
                                                    jakjej powiedziałam że miała telefon do mnie i lepiej było by go nie myć niż umyć czym kolwiek
                                                    oburzyła się czego ja chce, potem byłyśmy pokłucone przez jakiś czas alewynik był taki że potem ze wszystkim dzwoniła i się pytała
                                                    teraz ubolewam że jest chora i nie będzie czasem pomagać bo z perspektywy to najlepiej się zajmowała małym :(
                                                  • smallcloud Re: wtorek 07.09.10, 17:42
                                                    aaaaa
                                                    Nie mam na nic czasu.
                                                    Dopiero jem obiad i to tez w panice ze mala zaraz sie obudzi, sniadanie jadlam o 7.00.
                                                    nie mam nawet czasu przeczytac co naprodukowalyscie :(
                                                    Iza - kogo w medi pytac o ceny szczepionek? Normalnie na infolinii?
                                                    Bo moze sa tansze niz u nas w przychodni..
                                                    Miska - nie moge uwierzyc ze leci ci juz piaty miesiac :)

                                                    Kasia - jak mlodemu sie nie spodoba to odkupie :D
                                                    Sama nosze sie z zamiarem kupna bujaczka tylko wciaz nie pamietam od ilu m-cy to jest?
                                                  • kola-dka Re: wtorek 08.09.10, 10:25
                                                    MArta- bujaczek jest od 0+

                                                    Iza- mam pytanie- robiliscie młodemu usg bioderek w Medi? Bo Wiktor ma jeszcze karte nieaktywną no i nie am skierowania. USG mam 20 czerwca, kurde nie chce za to płacic :/
                                                    Bo na moją karte to chyba usg mu nie zrobią, prawda?

                                                    A ja mam dzisiaj kryzys. Wczoraj miałam nawrtó biegunki, juz nie mam siły ;(
                                                    Mama jest u mnie, pomaga przy Zuzi (jutro juz puszczam małą do przedszkola), ale Zuzia chce mamę a nie babcię, a mama non stop karmi Wiktora. Zuzia teraz czesto jest nieznośna, ja na nią krzyczę, ona płacze, moja matka mnie punktuje i tak kółko się zamyka. Wiem,z e robię źle, ale naprawde czasem juz nie wytrzymuję :/

                                                    pocieszcie.....

                                                    Chyba oszaleję ;(
                                                  • az-82 Re: wtorek 08.09.10, 10:42
                                                    Idź może do lekarza, ta biegunka to już cię dość długo męczy, bez przyczyny to raczej nie powinno tak być.

                                                    Co do małej, to ci nie doradzę, bo nie mam doświadczenia z dziećmi, ale może mogłabyś jednocześnie karmić małego i porobić coś z małą? Np. opowiedzieć bajkę, albo poczytać?
                                                  • kfiatuszek80 Re: wtorek 08.09.10, 11:00
                                                    Dziecwyny czy OB 20 u mojego Kubusia(5 lat) to nie za duzo?Ostatnio po raz trzeci w ciagu półtora miesiaca dostał goraczke bez jakichkolwiek innych objawów,pomijajac te typowe dla goraczki jak dreszcze czy osłabienie.goraczka siega do 39 wiec mała nie jest.I najczęsciej wyglada to tak ze jak temp podskoczy kuba"leje" się przez rece a kiedy podam syrop i goraczka spadnie dziecko jest i wyglada jak zdrowe.I ostatnio np w weekend miał w pt wieczorem,sobota wieczór i niedz rano.Trwa krótko bo zaraz obniżam syropkiem i rośnie np dopiero wieczorem po całym dniu dobrego sampoczucia.
                                                    Poszłam wiec z kuba do lekarza i dostaliśmy skier na badania krwi no i wyniki wszystkie w normie tylko ob 20 chyba ciut za dużo nie?
                                                  • emily_valentine środa 08.09.10, 11:30
                                                    Marta, o ceny szczepionek zapytałam się w rejestracji jak byliśmy na wizycie u pediatry. W Medi kosztują tak: engerix 59 zł, influat ipv hibb 149 zł, rotarix 399 zł, to jest na rotawirusy i są 2 dawki doustnie, obie muszą być podane do 6 miesiąca życia, prevenar 368 zł, to jest na pneumokoki, podaje się tak, że jeśli się zacznie do 6 m.ż. to 4 dawki, po 6 m.ż. 3 dawki, po 1 roku życia 2 dawki i po 2 latach jedna dawka. Oczywiście im wcześniej się zacznie tym lepiej. Mogłam pokręcić pisownię tych szczepionek. W Medi można zrobić tak, że albo kupić u nich te szczepionki, albo iść najpierw do pediatry, wziąć receptę, kupić na mieście i swoimi zaszczepić. My szczepiliśmy Młodego tylko tymi 2 pierwszymi, bo to miał w szpitalu i chcieliśmy kontynuować. Szczepionki kupowałam w Medi, bo nie miałam czasu szukać po aptekach, gdzie najtaniej, ale pediatra polecała aptekę zico lub ziko, wiem że na Ursynowie ją macie. Po szczepieniu trzeba zapłacić w rejestarcji, potem wrócić do gabinetu i dopiero wtedy oddają książeczkę zdrowia dziecka. Zalecanych szczepionek nie szczepiliśmy, bo się naczytałam o nich i zrezygnowaliśmy na razie. Może gdybyśmy mieli starsze dziecko w przedszkolu czy szkole, skąd dziecko może przywlec chorobę, czy oddawalibyśmy Młodego do żłobka, to wtedy bym szczepiła. Ale ja mam zamiar posiedzieć z Młodym co najmniej przez rok, a starszych dzieci nie mamy.

                                                    Kola, na USG stawów biodrowych trzeba mieć skierowanie, inaczej kosztuje 120 zł. Na dodatek jeden palant na infolinii nie chciał mnie na nie zapisać, dopóki tego skierowania nie ma w systemie, kretyn. U innej babki udąło mi się zapisać bez. Do ortopedy byłam u dr Ivony Minkevic, sympatyczna babka. A na usg w Atrium.

                                                  • emily_valentine czwartek 09.09.10, 09:54
                                                    Hurrrraaaa! Udało się! Zapisałam się przed chwilą do neurologa dziecięcego! I to na jutro! Aż nie mogę w to sama uwierzyć. Normalnie z milion razy sprawdzałam dostępne terminy i już straciłam nadzieję, że się uda. Ale jestem zadowolona :-) cacy cacy :-D

                                                    To teraz drogi pamiętniczku, poopowiadam, co u nas się działo ;-)
                                                    We wtorek byliśmy u neurologa dla dorosłych. Mąż chodzi do tej doktorki, więc myślałam, że może w ramach znajomości przyjmie Młodego. Nic z tego. Strasznie się wystraszyła, że ona dzieci nie leczy, że konsekwencje, że przepisy itd. Więc wizyta została przepisana na męża i on przynajmniej skorzystał. Ale poleciła nam neurologa dziecięcego, wg niej najlepszego w Warszawie, tylko musimy do niego iść prywatnie. Ale na razie pójdziemy jutro do tego w Medi.
                                                    Wczoraj byliśmy u chirurga w sprawie pępka i to w nowym centrum, aż na Pradze. Okolice takie sobie, gdybyście się wybierały koleżanki z Medi, ale może być. Pępek został potraktowany lapisem i ma odpaść w ciągu 4 dni. Jak nie, to dalej będzie go trzeba lapisować. A już się bałam, że trzeba będzie Młodego uśpić narkozą i odciąć ten kikut. Mam nadzieję, że odpadnie ten pępal wstrętny. Dr Minkevic ma jeszce specjalizację z ortopedii, więc przy okazji sprawdziła bioderka. Wszystko w porządku, kolejna wizyta za 6 tygodni.

                                                    Wczoraj też zostałam nagle i nieoczekiwanie uraczona wizytą teściowej. Zadzwoniła, czy by nie przyjechać i nie pójść z Młodym na spacer. No co miałam zrobić, zgodziłam się, więc była za godzinę. Przynajmniej Młody był z babcią na spcerku 2 godziny. Ja w tym czasie sobie zjadłam sałatkę grecką i się wykapałam. A jak sobie robiłam tę sałatke, to teściowa walnęła mi komplement z grubej rury - wcale nie jesteś Izuniu tęgawa po porodzie. TĘGAWA!!! Dziękuję bardzo, już mi lepiej :> Chyba ze 3 razy to powtórzyła :-/
                                                    Poza tym ja chyba oszaleję. Jak się zajmuje Młodym, to ciągle powtarza lu lu lu lu lu, aż pierdolca można od tego lulania dostać. I nie chodzi z Modym na rękach, tylko lata jakby ją ktoś gonił po mieszkaniu. A jak go buja, to z takim impetem, że Młody chyba kiedyś wstrząśnienia mózgu dostanie. Z wózka mało co nie wypadnie. My z mężem, to się delikatnie z Młodym obchodzimy. A przy tym jest taka ciapowata, żeby nie powiedzieć pierdołowata, że aż strach. Wczoraj wreszcie sama sobie otworzyła drzwi z klucza, za to potem nie umiała go wyjąć z zamka. A że ja stałam obok z Młodym na rękach, to się pomęczyła sama z 5 minut, aż se w końcu poradziła :-P
                                                    Mam nadzieję, że dzisiaj będę mieć spokój. Od wizyt teściów, bo widzimy ich od soboty codziennie, i od lekarzy. A jutro neurolog.

                                                    Kola, leżaczek fajny, daj znać jak się sprawuje.
                                                    Ja myślę, żeby Młodemu kupić matę edukacyjną, bo się nudzi. A synuś robi się coraz fajniejszy. Potrafi sobie ładnie sam leżeć, kręci się, macha rączkami i nóżkami na wszystkie strony, gaworzy i się śmieje. Fajne są takie nagłe okrzyki radości :-) W ogóle dziecko mi się bardzo poprawiło. Od prawie 3 tygodni nie było większych problemów z brzuszkiem. Dajemy mu espumisan, cudowny eliksir, i jest ok. Już się tak nie drze i nie płacze całymi dniami, jak to mu się zdarzało wcześniej kilka razy. A jak zaczyna trochę kwękać i się prężyć, to dolewam do butelki espumisan i jest dobrze. Teraz tylko czekam, aż ją sobie sam będzie trzymał ;-) i strasznie się boję, jak nastapi czas rozszerzenia diety. Ja gotować nie umiem :-/

                                                    Miłego dnia, jutro już piątek, miły weekendu początek, czyli 10 września, Maksio skończy 2 miesiące :-)

                                                  • kola-dka Re: czwartek 09.09.10, 15:01
                                                    Hej laski, ja jeszcze w piżamie ;) Czuje sie jak prawdziwa matrona w połogu- taka blada, wymemłana :>
                                                    A w ogóle to na dzisiaj miałam planowaną cesarkę, a mój synek kończy dziś 2 tygodnie :) Zuzia pierwszy dzien po chorobie, poszła do przedszkola, mam nadzieję, ze zbyt szybko nic nie przyniesie.
                                                    Wczoraj była u mnie pani doktor, w sprawie problemów żołądkowych. No i jak leki które dostałam nie pomogą czeka mnie kolonoskopia :/ Mam podejrzenie zespołu jelita drażliwego.
                                                    Dostałam dietę, w sumie mniej restrykcyjna niz ta, którą do tej pory stosowałam ;)

                                                    Iza- dr Minkievic (jeszcze rok temu była Minkiewicz!) to od 3 lat nasz rodzinny chirurg- ortopeda. Ona wyleczyła Zuzi bioderka, teraz chodzimy do niej w sprawie stópek. Polecam, bardzo konkretna i kompetentna.

                                                    Iza, widzę ze żywimy podobne uczucia do teściowych :D Jak ja Cię dobrze rozumiem! :)
                                                  • miska83 Re: czwartek 09.09.10, 15:45
                                                    kurcze jak tak czytam o tesciowych to zaczynam myslec z emoja to cud kobieta;) nie mam wlasciwie zastrzezen poza malutkimi szczegolami jsli chodzi o kontakty z mala...jak cora miala kolki to przyjechala ze 2-3 razy bo ona bardzo zapracowana jest i pogotowala mi np iobiady na 3 dni itd a mala jakims cudem u niej na rekach od razu sie uspokajala;) wiec zlego slowa na temat tesciowej i mojej mamy powiedziec nie moge;)

                                                    dziewczyny mam takie pytanie do mam co rodzily kiedys zima;) ja jak mala sie pod koniec pazdziernika urodzila to mialam pozyczony kombinezon i nie pamietam czy on byl 56 czy 62 ale chyba 62...teraz nie bede miala mozliwosci pozyczyc tego kombinezonu a kompletnie nie pamietam rozmiaru.pamietam z emal amis ie wtedy w nim topila ale ona miala 54cm i 3100 i calitki listopad az po wiosne sie w sumie w niego miescila wiec to raczej byl 62..nie wiem jaki teraz kupicgrudzien/stuczen maly sie urodzi ale jak bedzie tak dluga zima jak ta ostatnia to dlugo bede potrzebowac tego kombinezonu wiec chyba na 56 nawet nie ma co patrzec.jak myslicie?
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 09.09.10, 16:12
                                                    Misia, ja jak patrzę na swojego chłopa, to bym kupiła większy rozmiar tego kombinezonu. Chłopcy chyba więksi się rodzą :-D Poza tym założysz pod spód coś jeszcze i ledwo się będzie mógł ruszyć w takim małym. Ja się też zastanawiam, jaki rozmiar kupić swojemu, bo rośnie jak na drożdżach i obawiam się, że na jednym kombinezonie się nie skończy.

                                                    A z teściową to jest u mnie tak, że w sumie ja lubię i szanuję, bo to przecież matka mojego męża, ale i denerwuje mnie też ona czasem okropnie. Dobra z niej kobieta, a nawet aż za bardzo, choć czasem potrafi pierd.lnąć, że szok. Już tak kilka razy było, że się nie odzywałam do niej. Strasznie mnie wkurzyła, jak wróciliśmy ze ślubu cywilnego, a ona stwierdziła, że ślub cywilny to nie ślub i kiedy będzie kościelny. Moi rodzice mieli "tylko" cywilny i uważam, że byli małżeństwem. Strasznie mnie to zdenerwowało. Poza tym oboje z teściem sa strasznie nadopiekuńczy. Mój mąż ma 41 lat i jeszcze niedawno teściowa powiedziała do niego w mojej obecności, że najlepiej jakby mieszkał cały czas z nimi. Po prostu nie wiedziałm, czy śmiać się czy płakać. Wyręczali by go we wszystkim. A z dzieckiem to ja sobie wyobrażam pomoc tak, ża albo ktoś zajmuje się dzieckiem, a ja zajmuje się domem i różnymi sprawami, albo na odwrót. A na razie jak ona przyjeżdza, to muszę pilnować i jej i Młodego. Absolutnie nie ma mowy, by coś mi ugotowała czy sprzątnęła. Wręcz przeciwnie, chce byśmy we trójkę chodzili na spacery, jedzenie ja szykuję, przewijam też ja. Ona tylko lata po domu i trzęsie Młodego na rękach :-/
                                                  • smallcloud Re: czwartek 09.09.10, 17:33
                                                    Kregoslup mi wysiada od noszenia malej ;/
                                                    I autentycznie - kupie sobei zatyczki do uszu bo mnie to jej charczenie nerwowo wykancza!!!

                                                    Bylismy wczoraj u pediatry - mala wazy 3900 :)
                                                    Zdrowiutka jest. teraz czekamy na ortopede i usg bioderek.

                                                    Iza - popatrze ile kosztuja szczepionki w ziko wlasnie. Poki co w mojej przychodni na romera jest taniej.

                                                    Wczoraj mielismy mega kryzys - mala po wizycie u lekarza jakas wybitnei niespokojna byla Chyba za duzo wrazen :(

                                                    A tak w ogole to beznadziejna pogoda ;/
                                                    Wszedzie takmacie?

                                                    Ania, jak jest nad morzem teraz?
                                                    No nic tylko isc spac (chcialabym hehe ;-))
                                                  • az-82 Re: czwartek 10.09.10, 06:55
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    czytam o waszych teściowych i się zastanawiam jak moja będzie mi dzieci bawić, jak już się kiedyś dorobimy :)
                                                    Póki co, jedyne o co mam do niej ciągły żal, to że rozpieściła mi męża. Do teścia też. Oboje rozpieścili. Nigdy w domu nic nie robił. Nie potrafi ukroić kromki chleba ani wywiercić dziury w desce. Wszystko muszę sama robić, bo on nie umie i nie ma zamiaru się uczyć. Gdyby był nauczony od małego, że ma robić to czy tamto i sobie radzić, nie byłoby problemu, a tak to mnie ciągle szlak trafia.

                                                    Marta, wczoraj pogoda była u nas cudna, słoneczko, ciepło, w krótkim rękawie pomykałam, a dziś od rana mgła i deszcz :(. Wczoraj jak wstawałam było jasno, a dziś ciemno. O tej samej porze. Totalna jesień się zaczyna :(
                                                  • smallcloud Re: czwartek 10.09.10, 09:31
                                                    Ania. Daj znac jak sie slonce pojawi jestem sklanna zapakowac sie i jechac :D

                                                    Moja tez mi rozpuscila meza, ale ja mam orke i prace u podstaw - tzn ze nie daje sie.
                                                    Jak nie ukroi sobie tej przyslowiowej kromki to sory bedzie chodzil glodny :)
                                                  • az-82 Re: czwartek 10.09.10, 10:35
                                                    Na razie pogoda sie poprawila o tyle, że nie ma mgły ;)
                                                    Ja nie bardzo mogę tak, żeby mu nie zrobić jeść, bo mój nie będzie chodzić głodny, jak mu nie ukroję. Pójdzie i kupi sobie jakiś fast food na mieście. A ja nie chcę, żeby on samymi śmieciami się żywił :(
                                                  • kola-dka PIĄTEK :) 10.09.10, 10:48
                                                    Cześc dziewuszki :) dzisiaj ponuro w Wawie ale dosyc ciepło. Moje małe zasnęło po 9-tej, więc szybko zrobiłam niezbędne minimum- zjadłam, umyłam się, nawet pranie zdjęłam :)
                                                    Jakie plany macie na weekend? bo u mnie zero pomysłów :/ Pewnie moją główną rolą bedzie rola bufetowej dla Wiktora ;)

                                                    Ula, żyjesz? :)
                                                  • az-82 Re: PIĄTEK :) 10.09.10, 10:56
                                                    Dziewczyny, poradźcie mi, może wiecie gdzie najlepiej pojechać na narty na okres po świętach do sylwka włącznie.
                                                    Najwyższy czas się rozglądać, a może już nawet jest za późno. Zaniedbałam męża latem, to chcę teraz nadrobić zimą.
                                                    No i chodzi mi o takie nie za trudne górki, coś typu ośla łączka dla dorosłych, bo mój ukochany nigdy w życiu jeszcze nie jeździł, a na dodatek wada wzroku utrudnia mu mocno i generalnie nie daje sie przekonać do żadnych szybkich sportów, jazda na łyżwach, rolkach odpada, może chociaż narty jakoś by mu podeszły.
                                                    Wiecie, gdzie moglibyśmy się wybrać?
                                                  • emily_valentine Re: PIĄTEK :) 10.09.10, 12:30
                                                    O matko, co robić?! Dziecko zasnęło nareszcie, czy mam siedzieć przy kompie czy iść się w końcu umyć? ;-)

                                                    ... obudził się...

                                                    Mam nadzieję, że do 16 się zdążę wyszykować. Coś nie chce spać ten mój dzieć dzisiaj. Może to dlatego, że w końcu przyszła paczka z podusią i mu niewygodnie na niej? A wygląda na tej podusi jak w aureoli ;-)

                                                    Przed chwilą sprawdzałam w Medi, były 3 wizyty do neurologa dziecięcego na październik. Szok. Oczywiście jedną sobie klepnęłam, a co :-)

                                                    Wiecie co, mój mąż też rozpieszczony przez teściów. A na dodatek ja to utrwalam, a nawet pogłębiam :-/ Nic ten mój mąż nie umie zrobić. Ja się denerwuję, a i tak wszystko za niego robię. Po pierwsze nikt nie zrobi tak dobrze jak ja, a po drugie jakbym miała czekać, aż on się ruszy, to bym prędzej osiwiała niż się doczekała.

                                                    W sprawie nart, ja się nie wypowiem, bo nigdy ich na nogach nie miałam, i raczej nie zamierzam. Ja się boję wszelkiego ryzyka, że się połamię albo krzywdę sobie zrobię :-P

                                                    Chyba jednak pójdę się szybko umyć ;-)
                                                  • smallcloud Re: PIĄTEK :) 10.09.10, 13:01
                                                    Bozzz jak mi sie marzy pojechac na narty :)

                                                    Ania - mnei sie na slowacji w Popradzie podobalo, albo Tatrzanskiej Łomnicy a z naszych to w Bialce albo Krynicy Gorskiej.
                                                    Stokow do wyboru do koloru.

                                                    Iza - ja tez panikuje jak mala zasnie. Nie wiem czy klasc sie spac, sprzatac myc sie czy jesc skoro mam bonusowa (najczesciej) godzine.

                                                    Kasia - ja pewie bede odsypiac a małz nosić mała i przynosic mi tylko na jedzenie. Moze jakis dluzszy spacer...
                                                    AAAaAAAAA - juz wiem. Małż chce abysmy z mała poszli w walkathonie, ale nie wiem czy cos z tego wyjdzie :D
                                                  • az-82 Re: PIĄTEK :) 10.09.10, 13:15
                                                    Dzięki Marta :), popatrzę na Białkę i Krynicę, generalnie to póki co wymyśliłam Szklarską Porębę, bo się reklamują że mają 100km tras biegowych, a ja bym tak myślała, że może rano, jak mąż się będzie jeszcze w łóżku kisił, ja bym sobie machnęła 2 godzinki na biegówkach, a potem razem na stok trochę pozjeżdżać. :)

                                                    A co to ten walkathon? Brzmi jak maraton tylko że spacerkiem ;), ile to kilometrów? Jaka trasa? Byliście już kiedyś?
                                                  • kola-dka Re: PIĄTEK :) 10.09.10, 13:21
                                                    Moje dziecię spi na balkonie :) A ja czatuje pod tym balkonem- czy mu nie za zimno/ za goraco/uszy przykryte/ osy nie przeszkadzają itp :)

                                                    Ania, nie mam pojęcia na temat stoków- ja dosc wcześnie na SKSie dorobiłam się urazu kolana i nie nauczyłam się jeździc na nartach. i raczej nie pojezdzę juz :/ Ale zazdroszcze tym, którzy umieja. Ania, a jak z borelioza, bo przed moją cesarką jeszcze nie było wiadomo, a potem chyba mnie cos ominęło, albo przegapilam? Mam nadzieję, ze wszystko ok? :)

                                                    Marta, ambitny pomysł ma twój mąż :) u nas raczej odpada, bo Wiktor nawet wozony po wertepach potrafi się drzec :>
                                                  • az-82 Re: PIĄTEK :) 10.09.10, 14:10
                                                    Z moją boreliozą wciąż to samo. Czyli nic. Test mogę zrobić za tydzień, ale niestety, w tę niedzielę jadę w delegację na 3 tygodnie, więc będę go mogła zrobić dopiero jak wrócę.
                                                    Znalazłam już laboratorium gdzie mi to zrobią, niestety na wyniki czeka się 2 tygodnie, a wizytę w zakaźnym mam na początek października, tydzień po tym jak zrobię ten test. Więc raczej nie będę miała wyników jeszcze, chyba że jakimś cudem.
                                                    Więc na razie się nie przejmuję niczym, jak wrócę to zacznę działać.
                                                    No, niczym to może przesada, bo kończę leczyć grzybicę, którą dostałam od antybiotyku :/
                                                    Mam nadzieję, że mi przeszło ładnie i nie wróci jak przestanę brać lekarstwa, a mam skończyć w niedzielę akurat. Więc jak mi wróci na wyjeździe to będę bardzo zła, bo ponownie do lekarza będę mogła pójść dopiero po powrocie.
                                                  • kola-dka Re: PIĄTEK :) 10.09.10, 14:24
                                                    Ania, trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& Ja na wynik awidnosci cytomegalii czekałam 3 tygodnie. Myślałam ze jajo zniosę.
                                                    Musi byc dobrze :)
                                                  • smallcloud Re: PIĄTEK :) 10.09.10, 16:12
                                                    Ania - ja tez kciuki trzymam :)

                                                    Tak - walkathon to taki spacer organizowany przez ecco :)
                                                    www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/ecco-walkathon-2010--spacer-charytatywny-w-warszawie,64196,1
                                                    Kasia - to ze moj małz ma ambitne plany nie znaczy ze ja tez mam :D ;D
                                                  • az-82 niedziela 12.09.10, 19:39
                                                    Cześć dziewczyny, witam się z dalekich Niemiec.
                                                    Marta, jak wasz spacer? :) poszliście, fajnie było? Ile kilosów przeszliście?

                                                    Skumajcie, jakiego ja mam pecha. Od dwóch tygodni nie byłam na treningu, żeby przypadkiem nie załapać zapalenia pęcherza, bo zeszłej jesieni miałam i bałam się, że mogłabym się pochorować na wyjazd. I co? Dziś rano obudziłam się z fatalnym bólem pęcherza, koszmar.
                                                    Więc szybko musiałam szukać przychodni dyżurnej i jechać do niej na drugi koniec miasta, a potem jeszcze do centrum do apteki, bo nie ma bliżej żadnej dyżurnej i to wszystko szybko, żeby zdążyć na samolot. Na szczęście udało mi się załatwić i mam lekarstwa i mogę się leczyć. Mam nadzieję, że zadziałają, bo jak nie, to będę mieć problem, prawie 3 tygodnie tutaj siedzieć :/
                                                  • az-82 Re: niedziela 13.09.10, 13:33
                                                    Co wy dziś takie wyjątkowe niegaduły? Tak mi się w pracy dłuży, zaglądam tu co jakiś czas, a tu cisza...
                                                  • zaba_i_kijanka Re: niedziela 13.09.10, 18:02
                                                    Az Białka będzie dobra jeśli chodzi o naukę, jest tam dużo instruktorów i stoki nietrudne, sami myślimy też o Białce bo tam jest kawałek ulicy żeby pospacerować z wózkiem :)
                                                    Tylko termin chyba nieszczególny między świętami a Sylwkiem jest dużo ludzi na nartach więc długie kolejki do wyciągów, i w zapleczu jadalnym tłok i oczywiście na samych stokach tez
                                                    Az czym się zajmujesz że tak często wyjeżdżasz i to na dość długo?

                                                    Marta jak tam spacerek?

                                                    Kola pięknie napisane niezbędne minimum :)

                                                    Ja dziś nic nie mogłam zrobić, ale za to Krzyś w sobotę i niedziele był jak zaczarowany dzięki temu spokojnie poszłam do fryzjera i potem na weselu się bawiliśmy a mały w pokoju na góże sobie smacznie spał pod czujnym okiem teścia :) i tak nam pozwolił szaleć że wyszliśmy po 24 a planowaliśmy być do 20-21 :) Wczoraj byliśmy też na poprwinach które były w plenerze więc dziecko cały czas na dworku, Bartuś się też wybawił i oczywiście my też normalnie cudo :)
                                                  • emily_valentine Re: niedziela 13.09.10, 18:12
                                                    Ja mam dużo do napisania, ale nie mam kiedy.
                                                    Na razie napiszę tylko tyle, że właśnie zauważyłam dzisiaj po południu, że Maksiowi zęby chyba rosną. Jeśli mnie wzrok nie myli, to są górne 2 lub 3.
                                                    Jestem załamana :-(
                                                  • emily_valentine Re: niedziela 13.09.10, 18:15
                                                    aha, i jakoś dziwnie te zęby rosną, nie na linii dziąsła, tylko tak jakoś wyżej. To dlatego mnie to tak martwi, bo się jeszcze okaże, że będą krzywe te zęby :-(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: niedziela 13.09.10, 19:24
                                                    Iza Bartkowi pierwsze zęby rosły też jakby krzywe, ale czymbyło ich więcej tym lepiej się ustawiały więc nic przesądzone :)
                                                  • az-82 poniedziałek 13.09.10, 19:37
                                                    Dziewczyny, ja to mam strasznego pecha ;(
                                                    Właśnie wypadła mi plomba, taka wielka na prawie cały ząb. Dopiero miesiąc temu była zakładana, jak się ten ząb złamał. I teraz będę musiała przez 3 tygodnie z tym zębem rozwalonym się męczyć ;(

                                                    Kola, ja pracuję w Niemczech. Dlatego muszę tu bywać co jakiś czas.
                                                  • kola-dka Wtorek 14.09.10, 12:25
                                                    Ania, faktycznie masz pecha, najpierw pęcherz potem plomba :/

                                                    U mnie mały kryzys, mało spię, mało jem, mam problemy z żoładkiem....i w efekcie wczoraj wieczorem darłam się na Zuzę, na męża, Zuzia wszystko słyszała, potem się poryczałam, a ona do mnie: "Mamusiu, nie gniewam się, rozumiem ze jesteś zmęczona" No to się poryczałam bardziej ze nie zasługuję na taka cudowną córeczkę.
                                                    JA bym z sobą nie wytrzymała :/
                                                    Dzisiaj Wiktor wyjatkowo nie krzyczy tylko spi, a ja zamiast spac to latam po domu, gotuje, pranie robie, nawet łazienke posprzatałam. Za chwile padne chyba, ale znajac zycie mały sie obudzi.
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 09.09.10, 15:55
                                                    Dr Tomik kazał nam iść z pępkiem właśnie do dr Minkevic. U niej też byłam w sprawie bioder, więc i z pępalem poszliśmy, jak kazał doktorek. Znajoma za to polecała dr Bejm-Ziemińską, że podobno najlepszy ortopeda w Medi. Na razie jesetm zadowolona z tej Minkevic czy jak jej tam ;-)

                                                    Kola, ja miałam i gastroskopię i kolonoskopię, bo ja żołądkowiec jestem. Powinnaś przed tymi zabiegami zaszczepić się na żółtaczkę na wszelki wypadek. Mąż miał kilka lat temu zlecone gastro w Medi i doktorek kazał mu się najpierw zaszczepić. Ciekawe czy w Medi już robią te badania, bo mąż miał zlecenie na zewnątrz. Dla mnie gorsza była chyba gastro, ja mam odruch wymiotny i myślałam, że zejdę w trakcie badania jak mnie ta rurka drażniła w przełyku. Przygotowanie za to jest gorsze do kolono, bo trzeba wypić 3-4 litry fortransu i ma się sraczkę. Pod względem psychcznym też gorzej jest z kolono, bo jak se człowiek myśli w kółko o tym, że trzeba przed obcymi świecić gołym tyłkiem i jeszcze coś będą wkładać, to się można ze wstydu spalić i z nerwów. Badanie też do przyjemnych nie należy, bo pompują powietrze i ma się uczucie wzdęcia, poza tym jak są zagięcia jelita, to trochę boli. Po badaniu gorzej się czułam po kolono, bo za szybko i za dużo zjadłam i brzuch mnie rozbolał. Ale i tak gorsza była gastro, no ale jakoś to przeżyłam i mam spokój do 60-tki. Chociaż dzisiaj kazałabym sobie oba te zabiegi zrobić w narkozie. W każdym razie powodzenia :-D

                                                    I tak właśnie myślałam o Tobie Kolusia, że to dzisiaj miałaś rodzić dopiero, a Wiktorek już 2 tygodnie pomyka po świecie :-) Przynajmniej wszystkie mamy wakacyjne dzieci :-D A dostałaś bodziaka i list gratulacyjny przy rejestrowaniu Wiktorka?

                                                  • miska83 sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 15.09.10, 09:23
                                                    czesc dziewczyny!
                                                    cos nam podupadlo forum...
                                                    wczoraj bylam u gina.z mlodym ok.chyba niezla kluska mis ie szykuje:) w 20tyg wazyl 316g a teraz w 24tc 750-800g czyli przytyl dosc sporo.nawet lek powiedzial ze jak na ten tydz to wazy dosc duzo.matko jak ja bede musiala urodzic ponad 4 kg klocka to sie powiesze;) powiedzcie mi -jesli uda wam sie wyszukac ta informacje z waszych usg ile wasze maluchy wazyly w 24tc???
                                                    a druga sprawa od 2 tyg zaczal mis ie stawiac brzuch.nie boli przy tym ale w pierwszej ciazy mialam to dopiero w 36tc i tak mi juz zostalo do 38tc az urodzilam a ostatni tydz to mialam co 5 min takie skurcze... niby czytalam ze to nic zlego bo macica sobie cwiczy itd wiec bylam w miare spokojna.ale wczoraj lek nie byl tym zachycony bo po wejsciu na samolot juz zaczal twardniec a przeciez wielkiem wysilkiem nie jest wejscie na samolot.ja siedzie w domu wiec tez sie zbytnio nie mecze...zapisal mi przez tydz brac nospe2-3razy dziennie i po tyg odstawic zobaczyc jak bedzie sie zachowywac brzuchol.niby narazie szyjka dlugo i wszystko ok ale wygladal na ciutke zmartwionego tym moim brzuchem.kazal dzwonic od razu jakby sie cos nasililo to wlaczymy odpowiednie leki.wy tez mialyscie juz od 22tc takie stawianie sie brzucha? poza tym mam takie uczucie jak po porodzie z mala ze wszystko tam na dole mis ie obnizylo,jakby chcialo zaraz wypasc...nie zawsze ale co jakis czas zdaza mis ie to i o dziwo z rana jak jestem wypoczeta i wlasciwie bardziej na wieczor bym sie spodziewala tego uczucia...jak to ula chyba kiedys opisala mam taka meduze w gaciach:(... zaczynams ie odrobine martwic tym wszystkim na raz w polaczeniu....
                                                  • kola-dka Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 15.09.10, 09:47
                                                    Miska, nie martw się :) Widocznie w kolejnych ciazach meduza w gaciach i stawianie się wystepują dosyc często. Ja tak miałam i od 20 tygodnia brałam luteine dopochwowo, czasem tez doustnie. U mnie oprócz stawiania sie były silne kłucia w okolicach pępka.
                                                    A co do meduzy- masakra, wargi sromowe miałam napuchniete, potem dodatkowo takie wrazenie ze dziecko jest bardzo nisko i ze za chwile wypadnie.

                                                    Usg w 24 tyg nie znalazłam, jak znajde to napisze ile Wiktor ważył.


                                                    A ja mam mega doła- chyba przyplatałą sie deprecha poporodowa. Nie mogę z sobą wytrzymac, Zuza patrzy na mnie z lękiem- czy bedzie się matka darła czy nie.
                                                    Wiktora tez mam czasem dosyc, jak się drze pół dnia, jakby go ze skóry obdzierali :/


                                                    KOmpletnie sobie nie radzę :( Boję sie ze skrzywdze Zuzie, ze ona zapamieta to co się teraz dzieje :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 15.09.10, 10:11
                                                    Miska mój Krzyś ważył prawie w 24 tygodniu 668g a cztery tyg później już 1313, o pozostałych problemach niepomogę i nic nie podpowiem

                                                    Kola na początku to hormony szaleją też darłam się na męża i Bartusia, zresztą zdaża się mi do tej pory ale już mniej :)
                                                    Też mi jest źle z tym że Bartuś źle na to patrzy że się mie boi i jakby czekał kiedy się wydrę, zauważyłam że ukrywa niektóre sprawy zaczełm z nim rozmawiać żeby nie ukrywał
                                                    Jedno co mogę ci podpowiedzieć jeśli wiesz że niesłusznie się wydarłaś to przeproś, bo mała pewnie jak jest niegrzeczna to przeprasza niech wie że to dotyczy wszyskich u nas to działa

                                                    Az naprawdę masz niefarta najgorsze że musisz czekać do powrotu, jedyne co mogę podowiedzieć to zareklamuj tą pląbe, powinni ci zrobić ją w ramach reklamacji. Ja też chodziłam jakiś czas z wypadniętą pląbą i wiem że niewygodne to, ja częst zapychałam sobie gumą albo "oczyszczałam" ;)
                                                  • az-82 Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 15.09.10, 11:57
                                                    żaba, ta plomba jest na nfz, nie ma czego reklamować :).
                                                    W ogóle nie wierzyłam, że będzie się trzymać, bo ona na cały ząb jest. Tam jest tylko zewnętrza ścianka, a od środka zęba brak. Nie ma się czego ta plomba trzymać. Nie wiem, co mi teraz zrobi. Jak znów plombę, to i tak pójdzie. To już jakaś koronka by się zdała. Starzeję się :( sztuczne zęby potrzebuję :(
                                                  • emily_valentine Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 15.09.10, 12:19
                                                    Az, na pociechę powiem, że mój mąż w tej chwili ma dokładnie to samo co Ty. Kilka miesięcy temu rozwalił mu się ząb, dentysta go jakoś posztukował, a teraz znowu cała plomba wypadła i jest tylko kawałeczek zęba. Ciągle narzeka i boli go to, a do dentysty ma iść dopiero 30 września, ale chyba tyle nie wytrzyma. Nie wiem co dalej z tym zębem będzie, czy klejna plomba, czy koronka, czy może nawet implant :-/
                                                  • emily_valentine Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 15.09.10, 20:19
                                                    Byliśmy dzisiaj u pediatry. Pani doktor przyznała, że sama nie wie, co Młodemu jest. Niby wygląda to na zęby, ale jest miękkie i dziwne. Mamy iść do pedodonty i do laryngologa. Fak :-/
                                                    Młody waży 5,975 kg i jest na 97 centylu! Fak :-/
                                                  • az-82 Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 15.09.10, 20:42
                                                    Kto to jest pedodonta? Co laryngolog ma poradzić na dziąsła? Dziąsła należą chyba do dentysty?
                                                  • emily_valentine Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 15.09.10, 21:11
                                                    Pedodonta, to dentysta dla maluchów. Sama też nie wiedziałam, że jest taka specjalizacja. A laryngolog, to sama nie wiem po co. Pediatra kazała, to trzeba iść. Z tego wszystkiego zapomniałam zapytać, co ona tam podejrzewa.
                                                    Acha, i muszę jeszcze zanieść mocz Młodego do badania. Już się cieszę na myśl o łapaniu moczu do kubeczka :-D Ciekawe za którym razem się uda ;-) Przy okazji pomyślałam, że sprawdzę ile sika mój synuś :-)

                                                    Az, jak samopoczucie? Znasz niemiecki? Ja się uczyłam 7 lat i nic już nie pamiętam :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 15.09.10, 21:58
                                                    Em dla takich maluszków są specialne woreczki które się przykleja i zamyka w pampersie, owszem też może się nie udać za piewrwszym razem mój np. raz się odkieił i poleciało obok a raz mały kupe zrobił ale to i tak łatwiej niż kubezek
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 15.09.10, 22:04
                                                    Ach moje starsze dziecie nigdy nie było niżej niż 90 centyl ale zazwyczaj umiejscawia się na 97, duży facet i tyle :)
                                                    Moja pediatra też uwielbia dawać skierowania, nigdy się nie wypowie na dany temat tylko skierowanie wręcza, przy Bartku dostawałam ich całą masę w którymś momęcie nie wszystkie wykożystywałam bo stwierdziłam że przesadza z ilością. 22 idę z Krzysiem i muszę dostać skierowanie do neurologa bo już zapisałam tylko skier. brak
                                                  • miska83 Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 16.09.10, 08:48
                                                    zaba dobrze mowi dla maluchow sa woreczki na siuski od razu o tym pomyslalam jak napisalas ze musisz mocz zbadac:)
                                                    hmmm ciekawe co ten dentysta tam zobaczy.kiedy idziesz?
                                                  • emily_valentine Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 16.09.10, 09:26
                                                    Idziemy dzisiaj wieczorem. Sama jestem b. ciekawa, co też wyrosło mojemu dziecku w buzi. Na pewno nie są to pleśniawki. Niby wygląda to na ząb, ale jest miękkie. Zgłupieć można.
                                                  • ursgmo Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 16.09.10, 13:55
                                                    Cześć kobitki
                                                    kilka dni mnie nie było , z powodu takiego jak zwykle czyli modemu, w serwisie powiedzieli że to już była ostatnia naprawa , następnym razem nie będzie co zbierać , tym razem ja zawiniłam całkowicie, pociągając przy sprzątaniu tak za jego kabel że poszybował wysooooko w górę a potem łupnął z całą siłą o podłogę .........
                                                    a tak poza tym jestem matka panikara , mój syn jest przeziębiony i siedzi w domu , mała dziś z rana wyrzuciła budyniopodobnego żółtawego gluta najpierw z jednej potem z drugiej dziurki , oczywiście zdiagnozowałam katar a wiadomo katar u noworodka ............. więc pognałam do pediatry , parę ładnych godzin już minęło i pediatra chyba ma jednak rację że to było moje mleko zabarwione przez śluzówki ( młoda cały czas ma jeszcze żółtaczkę ) bo już więcej glutów nie było , kurna już zapomniałam jak to człowiek drży o takiego szkraba
                                                  • smallcloud czwartek 16.09.10, 14:39
                                                    Hej kobitki

                                                    Czasu na cokolwiek brak ;/
                                                    Jak mala przysnie to nie wiem czy isc sie myc jesc czy spac wraz z nia :(
                                                    Ona ma masakryczni eplytki sen a do tego te gazy - wystarczy ze sie jej cos zakotluje w brzuszku juz sie budzi.

                                                    Na walkathonie nie bylismy bo nam sie nie chcialo :))
                                                    Ja wiedzialam ze to slomiany zapal mojego meza a realizacja terefere ;)

                                                    Dziewczyny jak wasza waga po ciazy?
                                                    Ja niestety jestem ta szczesciara co to nie chudnie karmiac ;/
                                                    Waga stoi a mnie krew zalewa bo ani ubrac sie w ubrania sprzed ciazy nie moge a w ciazowych tez nie za bardzo jak chodzic ;/

                                                    Mialam uskuteczniac dluuuugie sacery z dzieckiem - ale pogoda do spacerow nie zacheca ;-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 16.09.10, 15:09
                                                    My dziś na USG bioderek bioderek byliśmy wszystko w granicach normy rozwojowej tak to pięknie lekarz powiedział :) za 6 tyg. idziemy ponownie

                                                    Marta moja waga po ciąży zmniejszyła się pierwszego dnia najwięcej ;) a tak poważnie to spada ale opornie chyba przy B szła lepiej w dół, teraz mam w porównaniu z początkiem ciąży 2 kg na plusie ale za to kształty jakieś dziwne i nie pasujące do niczego chociaż dziś upchnełam się w dwie pary spodni ale boczki wypływają więc szczególnie to nie wygląda tak wogóle to mam do pozbycia się conajmiej 14 kg może któraś z was chce? te nadmiary zyskałam przed ciążą i teraz marzy mi się ich pozbyć
                                                    Marta też staram się dużo albo właściwie szybciej chodzić na spacerach chociaż jak mały śpi to wolę usiąść i poczytać książke
                                                  • kola-dka piątek 17.09.10, 09:37
                                                    Hej laski :)
                                                    kurde nie mam pomysłu na obiad dla siebie :/ ile mozna jest ryz pieczony z jabłkami albo kaszę....
                                                    Muszę w koncu zapisac Wiktora (i Zuze tez by sie przydało) do przychodni NFZ, ale nie moge jakos sie zmusic zeby wyjsc na taki daleki spacer. Moje spacerki to dziennie 30 minut i tyle.
                                                    W dzien wolę odpocząc niż łazic (co i tak srednio wychodzi).

                                                    Od 2 dni jestem na scieżce wojennej z mężem. Na początku nie wiedziałam o co mu chodzi, był chamski i cyniczny- bez serca! Ryczałam po kątach (co to za facet, zeby doprowadzac kobiete którą kocha do płaczu!), wczoraj przyszedł zmęcozn yz pracy i połozył sie spac. NAwet sie dziecmi nie zainteresował. Dopiero jak tachałam Wiktora w bujaczku do łazienki -bo musiałam Zuze wykąpac- to przyszedł wykąpac Zuze.
                                                    Dzisiaj zadzwonił z drogi do pracy i poweidział, ze ma dosyc formy w jaki spedzamy wieczory. Wyglada to tak, ze po kapieli dzieci idą do sypialni- ja karmię na leżąco WIktora, a Zuza lezy na miejscu taty i czeka, az odłoze małego i ja bede przytulac (a jak zaśnie to tata ja zanosi do pokoiku) Trwa to czasem do 23.00, a tata na wygnaniu w salonie czeka. i dzisiaj stwierdził ze ma dosyc, 2 godziny siedzi sam, stąd jego muchy w nosie. Nie wiem co mam robic- jestem rozdarta. Zuzia nie chce lezec w swoim pokoju, nie chce nawet zeby tata jej czytał bajki, ona chce lezec ze mna. POzwalam jej, nie chce zeby odtraciła brata, nie chce zeby czułą się jakbym juz jej nie kochała....i teraz czuje sie jakbym miała 3 dzieci, co mam robic? Wyganiac Zuzie i słuchac jej płaczu zza sciany?
                                                    Czasami mam dośc mojego męża :/
                                                  • ursgmo Re: piątek 17.09.10, 10:03
                                                    Hej kochane
                                                    Kasiu nie wiem co Ci napisać , u mnie po buziakach dzieciaki lądują po 21 na górze i nie ma zmiłuj , ale one są duże ,Twoja Zuzia nie ma jakiejś godziny o której musi iść do łóżeczka , przytulanki , bajka potem przymykamy drzwi ??? trzeba by wprowadzić wtedy mogłabyś karmić młodego ile by chciał i gadać z mężem
                                                    spróbujcie może niech tata kąpie młodego po córci a Ty w tym czasie połóż Zuzię , może się uda ??
                                                    donoszę że lekarz miał rację i Sońka nie ma kataru :-D uffffffffffffff
                                                    w związku z tym planuję wypad do miasta , metrem :> do złotych tarasów , jeździłyście gdzieś tak dalej komunikacją z maluchem ???
                                                    no w każdym razie next ma zajebistą kolorystycznie i wzorkowo kolekcję jesienną dla dziewczynek i jestem chora na kilka ciuszków i bucików , mój mąż znów jedzie do Łodzi :-( więc podwózka autem nie wchodzi w grę , zresztą wolę żeby nie widział ile kosztują te maluśkie ciuszki ;-) choć może i nic by nie mówił bo ma niezłego fioła na punkcie małej , choćby to że każe mi ją kąpać w wodzie butelkowanej ............................
                                                  • smallcloud Re: piątek 17.09.10, 10:22
                                                    Ula - a masz jakas strone z tymi ubrankami?
                                                    Ja jeszcze nie jezdzilam z mała komunikacją ale sie przymierzam, bo chce ktoregos dnia zrobic Konradowi neispodzianke i przywiezc mala od pracy :D

                                                    Kasia - nie wiem co Ci napisac. Z jednej strony cisna mi sie na usta sam eprzeklenstwa pod adresem neidojrzalosci Seby - do cholery co masz odlozyc drace sie niemowle czy zaniedbac 4-letnia corke bo dorosly chlop czuje sie samotny?
                                                    Przeciez wiedzial ze drugie dziecko to nei przelewki, na co on liczyl?

                                                    Z drugiej strony - to chlop, jest prosty jak budowa cepa i niestety okazuje swoje humory i czuje si eodtracony - tak jak dziecko i trza niestety dla dobra ogolu jemu tez troch eposwiecic czasu.
                                                    Moze to co Ula proponuje byloby rozwiazaniem?
                                                    Moze zapytaj sie wprost (ale bez agresora) jaki ma pomysl na to aby logistycznie rozwiazac kwestie wieczorne abyscie mieli troche czasu dla siebie?

                                                    Jak bedziesz szla na romera to daj znac - przylece z mała :)
                                                  • emily_valentine Re: piątek 17.09.10, 11:03
                                                    Ula, no nareszcie się pojawiłaś. Tak podejrzewałam, że kłopoty z kompem masz znowu ;-)
                                                    Kola, a dlaczego mąż siedzi sam, a Ty zajmujesz się dziećmi? Niech też coś porobi, w końcu to Wasze dzieci, a nie tylko Twoje. Ja mówię wprost do męża, że teraz ma nakarmić, przewinąć, ponosić itd. Na początku też miałam wrażenie, że on to by najchętniej się tylko przyglądał, albo wręcz zdrzemnął na kanapie. Nic z tego. Zrobiłam wykład i teraz zajmuje się Młodym całkiem dobrze. Po pierwsze musi umieć sobie sam poradzić z dzieckiem, tak żebym ja mogła w tym czasie robić coś innego czy sobie wyjść, a po drugie muszą się nawzajem integrować. I to skutkuje, bo jak jest tatuś, to Młody się w niego tak wpatruje z zainteresowaniem i z zadowoleniem, że aż miło popatrzeć :-)
                                                    hehe Marta, mamy ten sam problem. Ja też żyję w ciągu dnia od spania do spania Młodego. Na szczęście nie marzę już o wyspaniu się, bo ostatnio Maksio ładnie przesypia całe noce <odpukać> i jesteśmy z mężem całkiem dobrze wyspani :-) Zaleta karmienia butlą ;-) A dzisiaj Młody spał z nami w naszym łóżku po raz pierwszy całą noc. Wcześniej kilka razy braliśmy go na trochę, ale nigdy na całą noc. Spało się całkiem dobrze, ale nie powiem, żebym była wyspana na 100%, bo ciągle się bałam o Młodego.
                                                    Ja w ciąży przytyłam 25 kg. Jakiś czas temu odważyłam się wejść na wagę i było 15 na plusie. Ale ja jem same niezdrowe rzeczy, więc wiadomo dlaczego waga nie spada :-P
                                                    Wczoraj zakończyliśmy remont. Nareszcie! Fachwowcy dokończyli, poprawili, zabrali swoje graty, oddali klucze, rozliczyliśmy się i zapłaciliśmy. Prawie możemy się przeprowadzać :-D Teraz ktoś tylko musi posprzątać syf po remoncie.
                                                    No i wiadomość dnia. Wczoraj wieczorem Maksiowi odpadł nareszcie pępek!!! hip hip hurra!!! :D:D:D Wczoraj byłam z Młodym u chirurga, miał podwiązany kikutek. A wieczorem jak mu chciałam go przemyć, to odpadł!!!!!!! Normalnie tak się przestraszyłam, jak się urwał i mi został w palcach, że aż wrzasnęłam. Mąż przybiegł do łazienki, pyta się czy jakiegoś pająka giganta zobaczyłam, a ja w szoku pokazuje mu pępala. Tak więc po 2 miesiącach i 6 dniach pępowina została całkowicie odcięta i mój synuś już nie jest maminsynkiem, tylko dużym chłopcem ;-) Byliśmy też u pedodonty, oczywiście każdy w szoku, że taki maluszek już z wizytą u dentysty. Lekarz obejrzał te twory i okazało się, że tego jest więcej. A jest to nadprodukcja szkliwa, a nie zęby. Tak więc ufff, 2 rzeczy się wyjaśniły
                                                  • ursgmo Re: piątek 17.09.10, 11:58
                                                    uuuuuuuu Iza no to gratulacje , pewnie poczułaś niemałą ulgę , u mnie Maciek jakoś miał najdłużej kikuta , dziewczyny szybko 9-10 dni i po wszystkim ;-)

                                                    kurcze udało mi się zamówić tylko spodenki z bluzeczką i buciki , kurteczka wyprzedana :-( ale dobre i to , coś różowego do kompletu na grzbiet zawsze się kupi ;-)
                                                  • kola-dka Re: piątek 17.09.10, 12:18
                                                    Laski, dzięki za wszystkie propozycje co do mojego "problemu" ale Zuza nie chce zeby tata jej czytał, nie chce byc w swoim pokoju, nawet jak juz nakarmię Wiktora.
                                                    MAły po kąpieli tak sie drze ze musze go karmic, na nic zabawianie albo smoczek (któego nie trawi), musi byc cycek i to tak ok godzine. Jak odkłądam go wczesniej to wrzask okrutny.
                                                    A Zuza mówi; Czemu ja mam siedizec w swoim pokoju jak przybłęda, skoro Wiktor spi u Was?
                                                    My naprawde próbowalismy wszystkiego i stanelo na tym, ze jak Zuzia jest zdrowa to moze zasypiac przy mnie, jak jest chora to pogodzona z losem idzie do swojego pokoju i czeka na mnie. Ojcu wara :/
                                                    No ale teraz pan mąż zastrajkował.

                                                    MArta, nie wiem kiedy na tego Romera się wybiore. Padam na pysk :/ MAsz jakis telefon do przychodni? Zadzwonie i spytam w jakich godzinach mozna zapisac dzieciaki. I czy musze byc ja z moją ksiazeczka czy moge malzowine wysłac ( on nie ma aktualnej ksiazeczki, to wziałby moją).


                                                    Iza, gratulacje :) A tez juz z kikutem mam stresa :/ Ale dzwoniłam do szpitala Medi (na noworodki) i mówią żebym jeszcze spokojnie czekała.

                                                    Ula, ja z Zuzą jeździłam metrem, radzę jechac w godzinach przedpołudniowych. Od 16-tej nie wcisniesz sie z wózkiem.
                                                  • emily_valentine Re: piątek 17.09.10, 12:47
                                                    Dzięki Dziewczęta :-)
                                                    Normalnie kamień z serca mi spadł, jak ten pępek wreszcie odpadł. Już myślałam, ile jeszcze razy będę musiała chodzić do chirurga w tej sprawie. A wystarczyło zwykłe podwiązanie.
                                                    Kola, ja nie wiem, może oni w tym szpitalu Medi źle coś podwiązują te pępki czy co? Miałam się właśnie zapytać jak to jest u Was i widzę, że podobnie. W każdym bądź razie, gdybyś też musiała chodzić do chirurga, to od razu każ podwiązać i nie baw się w lapisowanie, bo to strata czasu MZ.

                                                    OMG, godzina karmienia!!! =O Maksiowi wtrąbienie butli 120 ml zajmuje ok. 10 minut, a zdarzały się i takie chwile, gdy po 4 minutach już było pusto. Wczoraj zaś przed wyjściem z domu do lekarza jadł aż 30 minut, bo dostał czkawki, nie szło mu i musiałam zrobić przerwę. Myślałam, że już nie zdąże na wizytę. Jakby tak długo jadł za każdym razem, to bym się chyba pochlastała :-/

                                                    Ula, śliczne te ubranka z nexta. A jakościowo też dobre? U nas na razie nic cartersa nie przebije ;-)
                                                    Ja na zimę na razie kupiłam na allegro 2 pary malusich kozaczków :-)
                                                    Diewczyny poradźcie, w co ubrać Młodego na chrzciny?
                                                  • ursgmo Re: piątek 17.09.10, 14:12
                                                    Wiecie co tak właśnie myślałam że ktoś w medi nie ma ręki do wiązania pępków, Kasiu a Ty starą metodą czy nową pielęgnujesz? ja z pępkiem Sońki poczekałam kilka dni nie robiąc nic , nie wyglądało mi że coś się tam dzieje w kierunku odpadania a pępek zawiązany tak do środka i niewiele było widać czy coś się nie dzieje złego więc zaczełam octaniseptem psiutać co zmianę pieluchy no i trochę nim ruszałam , poszło błyskiem :-)

                                                    Iza ubranka nexta są bardzo dobre jakościowo , polecam z czystym sumieniem , szczególnie wszelakie spodenki typu jeans ( ja np. uwielbiam ogrodniczki ) i polarki są nie do zdarcia , Zuzia ma dwie polarkowe bluzy które kupiłam trochę na wyrost jakieś 3 lata temu ! i nadal wyglądają jak nowe po niezliczonej ilości prań
                                                    aha tylko rajstop nie warto bo się mechacą choć w sumie jakiej firmy by nie były to i tak się kulkują
                                                  • ursgmo Re: piątek 17.09.10, 14:18
                                                    a no i zapomniałam napisać że mamy jedyny w Polsce sklep next w Złotych Tarasach , ale udając się tam raczej nie można zakładać że coś konkretnego upatrzonego chce się kupić z katalogu online a nastawić się że poprostu coś ładnego będzie , allegro-handlarze strasznie wykupują
                                                    można też nexta ale tak jak powyżej czyli to co jest kupować na www.hallens.pl zaleta sklepu - niezłe ceny
                                                    na pociechę w ZT dla maluchów najwięcej jest fajnych rzeczy i jest to najmniej przebrana rozmiarówka, ja np dla Zuzi już niewiele mogę utrafić :-/
                                                  • emily_valentine Re: piątek 17.09.10, 14:41
                                                    Ula, widzę, że zdecydowaliście się w końcu na Sonię, tak? Nareszcie ;-)
                                                  • ursgmo Re: piątek 17.09.10, 15:29
                                                    eh ustąpiłam , dwoje nazwałam ja trzeba było pozwolić i tatusiowi choć raz
                                                    stwierdziliśmy że kwestia "psiego" imienia na nas nie działa bo tych imion jest więcej nie tylko jedna Sonia , trzeba będzie dziecko nauczyć że to psom dają ludzkie imiona a nie na odwrót i tyle , no i przyznać trzeba do młodej pasuje bardzo ;-) i z nazwiskiem jest bardzo ładnie
                                                    a tak wogóle na tle imion jakim ludzie teraz dają dzieciom ( np moja ex przyjaciółka ma syna - Kajetana , znajoma "czeka" na Józia itp) na tym tle Sonia wypada ładnie
                                                  • emily_valentine Re: piątek 17.09.10, 15:54
                                                    hehe ja niedawno byłam na spacerku i przechodząc przy jednej posesji, zobaczyłam jak dziewczynka woła do rozszczekanych piesków - Maksio, Sonia! Od razu pomyślałam o naszych dzieciach :-D
                                                  • kola-dka Re: piątek 17.09.10, 16:22
                                                    No własnie, Zuza tez miała podwiązany pępek do środka. Wiktor pod kikutem ma taką gulkę.
                                                    Zaczełam smarowac spirytusem, nawet nie rozcieńczam. W poniedziałek bede w Medi na Domaniewskiej, moze zajrze do pielegniarki od dzieci zdrowych i pokazę pępucha.

                                                    A co do imienia...jak mówie "Wiktor" to mam skojarzenie: "Wiktor Batter, TVN" :D
                                                  • kola-dka Re: piątek 17.09.10, 22:46
                                                    Właśnie ważyły się losy Wiktora- czy jedziemy do szpitala czy nie :/
                                                    po południu wyciągnełam małemu zółtego ciagnacego gluta. Dzwoniam na Hot Line do Medi- pani doktor poweidizała, ze jak gluty ciagle beda zółte to jechac do szpitala.
                                                    Godzine temu mały miał problemy z oddychaniem, chrobotało strasznie, on się budził, wrzeszczał, nie mógł swobodnie oddychac.
                                                    Zapusciłąm mu sól fizjologiczną, wyciagnełam Fridą- wydzielina mętna, jasnożółta. Miałam konsultacje z pediatrą przez telefon- uspokoiła, ze dopóki nie kaszle i ładnie je, nie ma powodu do obaw.

                                                    Dziewczyny, ja jestem pierdolnieta na punkcie chorób- naprawde boje sie szpitalli :/ Po prostu strach mnie paralizuje. Myslałam ze jak będę miąła dwójkę dzieci to mi troche przejdzie, a jest gorzej :(

                                                    Dziewczyny które są w Medi, za 1 zł dziennie mozna dokupic dodatkowe ubezpieczenie- hospitalizację tańsza o 85%. Ja juz to zamówiłam, od października ubezpieczenie działa u Wiktora (zamówiłam tylko Wiktorowi, u takich maluchów pneumokoki i rotawirusy są niebezpieczne)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 18.09.10, 08:26
                                                    Jak Wiktor?
                                                  • kola-dka Re: piątek 18.09.10, 18:52
                                                    Dziewczyny, ważą się nasze losy- czy będzie szpital czy nie :(
                                                    Byliśmy na pogotowiu (całą rodziną, bo nie mamy z kim Zuzy zostawic), Wiktor narazie czysty osłuchowo- uszy i płuca. Ale wydzielina jest żółta, ropna i jest bardzo głęboko. Nie moglismy jej wyciagnac. Jest ryzyko, ze stan małego sie zaostrzy alboi ze zejdzie nizej. Jesli będzie potrzebny antybiotyk nie unikniemy szpitala :( Juz sie ciesze na mysl o siedzieniu na krzesełku przez 10 dni....nie mówiac o wenflonkach w małych rączkach :( ;(
                                                    Kupilismy nebulizator- robimy inhalacje parowe, nawet costam zaczynamy wyciagac (sama ropa!). Zuza tez lekko przeziebiona. Ech..... Trzymajcie kciuki, zeby szpitala nie było ;(
                                                  • ursgmo Re: piątek 19.09.10, 08:16
                                                    Kasiu jak mały ???
                                                    ja takiego gluta wyciągnęłam Sońce w piątek z rana , konkretnie to sama go wywaliła najpierw z jednej potem z drugiej dziurki , spanikowałam i pognałam do pediatry , lekarz wogóle tego nie widział , wyjąsnił co to mogło być ( moje mleko , żółte od śluzówek bo małą jeszcze ma resztki żółtaczki) , młoda sapie z noska ale kazał nawilżać jej bo powietrze w domu suche , problemów oddechowych nie miała, ssie ładnie a dziś już niedziela , myślę że jak u nas dwa gluty dwa dni temu to jednak nie katar , choć dziś małą coś w rodzaju kaszlnięcia zrobiła ??? i oczywiście już jestem zdołowana że coś się rozkręci
                                                    tak już jest jak są starsze dzieci , zawsze coś mogą przywlec :>
                                                    a tak chciałam urodzić wiosną żeby tego uniknąć ehhhh
                                                  • kola-dka Re: piątek 19.09.10, 11:15
                                                    U nas narazie nie ma pogorszenia.
                                                    Ula, u nas był kaszelek, taki jak z zakrztuszenia się (podobno najgorszy jest taki napadowy kaszel i trzeba wtedy obserwowac klatke piersiową- czy skóra między zebra jest wciagana tak, ze widac poszczególne zeberka).
                                                    całą noc, jak tylko usłyszałam, ze nie moze swobodnie oddychac, wkraplałam sól fizjologiczną, oklepywałam, robiłąm inhalacje parowe, wyciagałam fridą (ciężko cokolwiek wyciąnąc). W sumie zasnelismy wszyscy o 6, a Zuza wstała 6.30 :>
                                                    Wiktor teraz spi, oddycha swobodnie. Mam nadzieje,z e nas szpital nas ominie.
                                                  • emily_valentine Re: piątek 19.09.10, 11:43
                                                    Kola, mam nadzieję, że u Was będzie wszystko w porządku :*
                                                    A skąd taki maluszek nagle zachorował? Może za dużo spacerków albo przegrzany jest? Czy może coś od siostry złapał?
                                                    Mój też pokasłuje od urodzenia, takim dławiącym kaszlem. Osłuchowo czysty, a ten kaszel to chyba albo od śliny albo od refluksu czy ulewania. Tak mi się wydaje.
                                                    W piątek byliśmy z Młodym u okulisty dziecięcego. Dostaliśmy skierowanie na zewnątrz do jeszcze bardziej dziecięcego okulisty, tj. dla małych maluchów. Dla spokoju rodziców, jak to stwierdziła pani doktor. Maksio ma asymetrię szpar powiekowych. Idziemy się przebadać, czy jest się o co bać :-/
                                                    Kola, ja coś słyszałam o tym ubezpieczeniu szpitalnym, mąż dostał jakąś ofertę w pracy, ale nie miałam czasu, żeby się w to zagłębić. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli się nigdy hospitalizować. Maksio je jak opętany, więc jest silny i zdrowy. Ja jak byłam mała, to nic nie chciałam jeść i do roku podobno ciągle chorowałam.
                                                    Żaba, wyżej się rozpisywałam o szczepieniach. My mieliśmy 5w1 + wzw b. Rotawirusy i pneumokoki na razie sobie darowałam, bo jak wcześniej pisałam, nie ma mi kto tych chorób przywlec do domu, w sensie starsze dziecko ze szkoły czy przedszkola.
                                                  • kola-dka Re: piątek 19.09.10, 13:07
                                                    Mały poszedł z tatą na spacer. Nie pogarsza się, z czego na maxa sie cieszę :)
                                                    Iza, ja bedę w 8 tyg zycia szczepila Wiktora, ale nie potrafię się z Medicover dogadac jakie szczepionki chce. W szpitalu był Engerix, czyli musi byc kontynuacja, chce szczepionkę skojarzoną czyli pewnie 5 w 1. Czy w tej szczepionce są juz pneumokoki? Czy musze zaszczepic 6 w 1 zeby zaliczyc tez pneumokoki? rotawirusem tez bedę szczepila. Ale to chyba mozna poźniej. Do medi msuze wczesniej zadzwonic, zeby szczepionke zarezerwowac, ale jak mam konsultantowi on line wytłumaczyc co ma zarezerwowac? :/
                                                    A włąsnie, jak w 8 tyg zycia dziecko bedzie przeziebione? Mozna te szczepienia przełozyc na np 10 tydz. zycia, czy 8 tydz. to jest max?
                                                    Zaraz ide spac- jak Wiktor wróci ze spaceru, to Zuzia idzie z tatą na lunch do Sphinxa na kurczaka i fryty :) Mam nadzieję, ze mały usnie przy cycku, a ja z nim :)

                                                    Miłej niedzieli, prosze dalej o kciuki za mojego synka :)
                                                  • ursgmo Re: piątek 19.09.10, 13:54
                                                    ja tak czytam i czytam i wychodzi że najlepiej jest szczepić pojedyńczo co 6 tyg a później dopiero inne dziadostwo , tyle że nie wiem czy w przychodni będą chcieli tak indywidualnie podejść ??
                                                    więc na początek DTaP czyli błonica tężec krztusiec tylko i to bezkomórkowo i engerix bo to już było i musimy kontynuować czyli w 6, 12 i 18 tyg
                                                    potem by było IPV czyli polio inaktywowane i kontynuacja tym bez podawania tej 3 dawki doustnej czyli 24 , 30 i 36 tydz
                                                    dalej czysty HIB dla 40 , 46 i 50 tyg życia
                                                    HIB z polio może być też odwrotnie dla późniejszego polio
                                                    da radę czy nie o to jest pytanie :-/
                                                    muszę to skonsultować z moją znajomą pediatrą bo tylko jej wierzę.....................
                                                  • smallcloud poniedziałek 20.09.10, 13:58
                                                    halo jest tu kto? :)

                                                    ja nadal funkcjonuje od drzemki do drzemki i wciaz przedkladam moj sen nad jedzenie czy mycie :D
                                                    Jak mala spi ja ide w kime bo nie wybrabiam.
                                                    idziemy dzis na usg bioderek - poprosze o trzymanie kciukow.
                                                    niestety do mnie przypaletaly sie hemoroidy i mam mega dyskomfort i lek przed wycieczka do toalety ;/

                                                    W weekend byli moi tesciowie zobaczyc mala pierwszy raz - no sliczna i kochana i w ogole bylo milo do czasu jak tesciowa nei zaczela szuc glowy mezowi o lepsza prace a mnie namawiac na przepajanie dziecka i pozwolenie mu sie wyryczec ;/

                                                    Moja mam za to dala plame na maksa (wybacz Iza kolokwializm) okazalo sie ze nie bedzie opiekowac sie Hania mimo proponowanych jej pieniedzy w kwocie 1.000 (tesciowie tez chca sie dorzucic) bo teraz zarabia 1800 opiekujac sie dzieckiem i ma dlugi i nie moze zrezygnowac z pracy.
                                                    Dodam ze ponadto ma emeryture oraz wynajmuje pokoj takiej dziewczynie za 500 zl - generalnie zarabia wiecej ode mnie...

                                                    gdyby tescie byli w w-wie a nie w Lublinie nie byloby w ogole problemu.

                                                    Poryczalam sie ze zlosci i rozpaczy ze bede musiala mala w styczniu wyslac do zlobka. Nie stac mnie aby z nia zostac bo mamy kredyt do splacenia.

                                                    Kasia jak twoj maly lord vader? :)
                                                    Moja tak samo jak Agi - jak sie zakrzytusi to troche pokaszle i czasem jakies tam farforcle ma w nosku ale bez tragedii (odpukac).

                                                    My szczepimy mala jak ona bedzie miala ok 7 tyg na romera bo taniej maja niz w medicover.

                                                    Lece sie wykapac poki mala spi bo zakisnac to sobie moge w domu ale dzis wychodze do ludzi :)

                                                    Milego dnia
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 20.09.10, 14:50
                                                    Hej :)
                                                    Mój lord Vader własnie śpi w bujaczku. Normalnie z tego niewyspania to chichram się jak durna jak przykładam mu maseczke od nebulizatora :D
                                                    Zuza pomaszerowała do przedszkola, ale moja mama jeszcze z dzień u mnie będzie- poobserwujemy małego, ale mysle ze nie będzie szpitala :) Nie zapesze, co? ;)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 20.09.10, 16:49
                                                    helllouuuuuu
                                                    zaprowadziłam dziś syna po raz pierwszy od tygodnia po przetrzymaniu go z powodu kataru i od razu zostałam w szkole
                                                    a) obrabowana z pieniędzy ( ubezpieczenie , 3 ! dodatkowe książki , wycieczka , haracz na komitet rodzicielski & coś jeszcze co wyszło mi z głowy )
                                                    b) zostałam napomniana z powody braku uczestnictwa w nasiadówce rodzicielskiej oraz dziecka w sobotniej , obowiązkowej ? wizytacji na cmentarzu :-/
                                                    c) uświadomiona przez panią od religii że już zaczęła się kołomyja z komunią czyli obowiązkowe msze w niedziele o godzinie 12.45 potwierdzone otrzymaniem obrazka z pieczęcią i datą który należy wkleić do zeszytu i pokazać pani która odnotuje obecność :>
                                                    normalnie włos mi się jeży na takie cóś - dotyczy to wszystkich powyższych 3 punktów :-/
                                                    bo ilość kasy wydana we wrześniu na bezpłatną edukację moich dzieci przekroczyła wszelkie rozsądne normy , następnie nie rozumiem po ki diabeł dzieci ciągać po cmentarzach , & msza w niedzielę o takiej godzinie powoduje że nigdzie się ruszyć nie da bo trwa to pewnie godzinę i już będzie prawie 14 więc zawrót na obiad i zapomnij o zakupach czy kinie czy innym wyjściu bo będzie 16 .......... aha mój syn raz w życiu był w kościele :P i iść nie chce
                                                    no to na tyle szkolnych donosów ;-)
                                                    młoda kataru na szczęście nie ma :-D , wkraplam jej sól fizjologiczną ( kupiłam i taką w sprayu ale nie mam sumienia jej zapuścić takiego mocnego strumienia) to i nie furka , śpi i je ładnie , kochana z niej żabka :-)
                                                    w weekend -głupia matka- zjadłam kilka ciastek z czekoladą i dziecko mi obsypało ( szczęśliwie po alantanie zlazło)
                                                    a i zaczęłam pić wg zalecenia pediatry herbatkę hippa polepszającą trawienie , młoda wietrzy lekko aż miło ale za to ja obawiam się pochylić w miejscu publicznym żebym się nie spruła :P
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 20.09.10, 17:38
                                                    OMG, powinnam chyba medal dostać dzisiaj, co najmniej wysadzany kryształkami swarovskiego ;-) W samochodzie nakarmiłam Młodego, po czym zrobił kupę, więc go przewinęłam, w trakcie się zsikał, na szczęście złapałam w pieluchę i jeszcze rozmawiałam przez telefon w tym czasie. A wszystko na tylnej kanapie w naszym 3-drzwiowym aucie :-D Po czym w trakcie jazdy moje dziecko dostało jakiejś histerii, stałam w korku i co chwila się do niego odwracałam, żeby dać smoka i uspokoić. Ale nic to nie dało. Musiałam zjechać na bok, wyjąć z fotela, przytulić, uspokoić. Dopiero jak zaczął przysypiać to pojechaliśmy dalej. A był tak zgrzany, chociaż miał na sobie tylko body i spodenki dżinsowe, bo już wcześniej zdjęłam mu czapkę i katankę, że musiałam go rozebrać, więc wracał do domu w bodziaku i skarpetkach :-P Wczoraj też nie było łatwo, bo byliśmy na spcerze w Łazienkach i trzeba było Młodego nakarmić na ławce i 2 razy przewinąć w wózku, co łatwe nie jest. Normalnie medal poproszę ;-)
                                                    Dzisiaj byłam z Młodym na rehabilitacji. 40 minut zleciało szybciutko. Niestety już nic nie pamiętam z tych ćwiczeń. I jak ja mam ćwiczyć z Młodym w domu? :-/
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 20.09.10, 17:41
                                                    hehe, Marta, my się z Maksiem za takie rzeczy nie gniewamy :-D
                                                    Za to jak czytam o Twojej Matce, to prawie jakbym o swojej czytała. Przykre :-(
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 20.09.10, 19:03
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    tyle mam tu roboty, że nie mam kiedy zaglądać w pracy na pogaduchy. No i jeszcze mogą mi się współpracownicy gapić :>
                                                    Po pracy biegam zgodnie z założeniem. Już 2 razy udało mi się 14km przebiec :D
                                                    No a poza tym obchodzimy dzisiaj 2 rocznicę ślubu. Oddzielnie. :( i tu mi przykro :(
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 21.09.10, 09:47
                                                    Ania! Wszystkiego najlepszego :* Spełnienia marzeń :)
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 21.09.10, 10:59
                                                    Aniu wszystkiego najlepszego na dalszej drodze życia:*No i najmocniej to zyczę Ci byś wreszcie została mamusia ,slicznej zdrowej dzidzi:D
                                                    Dawno nie pisałam ale jakos nie mam o czym juz chyba pisać,każda z Was ma już teraz malucha więc i temat jeden.
                                                    U nas dalej na minusie niestety,ale widzę poprawę w małżu i wiem ze naprawde chce tego dziecka więc to mnie cieszy.Porozmawialiśmy sobie i jest dobrze.
                                                    Nie wiem czy pisałam ale pochwialę sie ze mój kubus jako 5-latek chodzi juz do zerówki.jestem tak zadowolona i jednoczesnie zdziwiona ze tak mu sie ta zerówka podoba i ze tak baaaardzo chętnie do niej chodzi,do przedszkola praktycznie nie chcial chodzić.Dobrze sobie radzi,mimo ze jest najmłodszy w grupie-róznica pom nim a najstarszym dzieckiem to 2 lata.Na 23 dzieci jest 6 pięciolatków.takze to mnie cieszy i to bardzo bo bałam sie jak to bedzie i czy zechce chodzic i czy da sobie rade.Zapisałam go tez na religie i angelski ,takze jest super.
                                                    Dziewczyny a tak wogóle to gratuluje wam pociech ,mogłybyscie pochwalić się nimi,jakies zdjęcia powklejać...
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 21.09.10, 12:03
                                                    Aniu i ja Wam życzę wszystkiego naj naj naj :* "obejdziecie" rocznicę jak wrócisz ;-) my tez ostatnią rocznicę w sierpniu spędziliśmy osobno , no cóż tak czasem bywa, później też jest fajnie :P
                                                    Kfiatuszku kochany cieszę się że u Ciebie lepiej :* i że taki rośnie Ci zdolny chłopak
                                                    zdjęcia Sonii powklejam jak tylko dojdę czego w tym zasranym komputerze brakuje bo już nie mam pomysłów, zdjęcia przerzucone na płytę a on nie widzi jej w ogóle lub jakiś komunikat błędu pokazuje , powinniśmy kupić nowy ale trochę szkoda mi kasy , może mi się uda coś zrobić z tym
                                                    a tak poza tym moja córa jest taka jak te wyśnione maleństwo o którym kiedyś dawno temu pisałam , pamiętasz ? jest śliczna ( wiem wiem kto by inaczej o swoim dziecku pisał ) i wygląda na to że i te włosy pod spineczki będą :-) taka mała słodka czarnula ..............
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 21.09.10, 12:06
                                                    Mój Maksio jest naśliczniejszy i najmądrzejszy! :-D:-D:-D

                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 21.09.10, 12:11
                                                    No wąłsnie napewmo wszystkie dzieciaczki sa sliczne a wy sie nimi nie chawilcie ejjjjjjj:DProsze tu zaraz fotki zapodac na watek zdjeciowy.
                                                    Ula pamiętam ,pamiętam..Mała czarnulka jakbysmy wczoraj to pisały a tu masz juz tyle czasu minelo.ehhhh ....I jak nic,wyczarowałaś sobie,na boze narodzenie tak jak marzyłaś posadzisz mała modnisie pod choineczka .
                                                    Może i ja z ania tez posadzimy,moze na wielkanoc eeee nie chyba byśmy sie nie wyrobiły no to na nast Boze Narodzenie...
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 22.09.10, 08:39
                                                    Az wszyskiego najlepszego :) jak się zobaczycie będziecie podwujnie świętować,

                                                    Ja też mam najpiekniejsze dzieciaczki ;) link do moich zdjęć jest na wątku Krzysia :)

                                                    My dziś idziemy na szczepienie mam nadzieje że Krzyś będzie równie dzielny jak
                                                    był Bartuś w jego wieku

                                                    Dziś ostatni dzień lata, mam nadzieje że będziemy mieć piękną złotą jesień żeby na spacery można było chodzić
                                                  • emily_valentine środa 22.09.10, 09:08
                                                    Żaba, powodzenia na szczepieniu :-)
                                                    My byliśmy wczoraj u laryngologa z tymi tworami na dziąsłach. Lekarz powiedział, że pierwszy raz widzi coś takiego, a młody nie był :-/ Na pewno nie jest to problem laryngologiczny tylko faktycznie stomatologiczny. Przebadał też Młodego, wszystko z nim ok.
                                                    Dzisiaj miałam iść z Maksiem do chirurga z pępkiem, ale odwołałam wizytę, bo już mi się nie chce nigdzie chodzić. Przy okazji się go sprawdzi. Zagoił się ładnie, odpadł strupek, tylko w środku ma taka jakby kulkę i nie wiem czy to jest ok. Ale chyba tak już musi zostać.
                                                    Wczoraj po kąpieli moje dziecko zostało po raz pierwszy ubrane w pieluchę rozmiar 3. Z dwójek wyrósł w ciągu drugiego miesiąca życia. Od dnia wyjścia ze szpitala do wczoraj zużyliśmy 390 sztuk rozmiar 1 i 360 szt rozmiar 2. W sumie 750 pieluch w ciągu 71 dni, co daje średnią 10,56 pieluchy na dobę. Mogłabym jeszcze policzyć ile kupek zrobił, bo mam wszystko zapisane, ale chyba sobie daruję ;-) Ot, trochę statystyki z rana :-D
                                                  • ursgmo Re: środa 22.09.10, 09:30
                                                    o rety :-D że Ci się Iza chciało :-D
                                                    a z ciekawości których pieluch używasz ?
                                                  • emily_valentine Re: środa 22.09.10, 09:46
                                                    Ula, nic trudnego ;-) Po prostu przeliczyłam paczki na sztuki ;-) A zużyliśmy po 5 paczek jedynek i dwójek. Używamy pampers premium care. Nie próbowałam innych, oprócz fixies w szpitalu, które były bardzo dobre, ale ich nigdzie nie widziałam do kupienia. Pieluchy kupuję na promocji w leclerku, kosztują 38,40 zł za paczkę.
                                                    Właśnie sobie przypomniałam, że jeszcze przed porodem kupowałam pieluchy, więc chyba muszę poprawić moje wyliczenia ;-)
                                                  • emily_valentine Re: środa 22.09.10, 09:49
                                                    Dziewczyny, chciałabym się przebadać po ciąży, czy mnie jakąś francą nie zarazili w szpitalu, zwłaszcza, że miałam cc. Powiedzcie na co i kiedy zrobić te badanka. Najbardziej boję się wzw c :-/
                                                  • kola-dka Re: środa 22.09.10, 10:26
                                                    Iza, ja tez fixis szukałam. Te chusteczki przepieknie pachną.
                                                    My używamy narazie Pampers Newborn, ale są kurde juz przymałe. A przed nami jeszcze 1,5 paczki. Próbowałam Huggisów, ale kupa bokiem leciała.
                                                    Dzisiaj podpisałam umowę na ubezpeiczenie szpitalne Medicover. Za 3 dni będzie aktywne, jupiiii :) Koszt roczny dla 1 dziecka to 310 zł. Zuzę też ubezpieczę. Mam nadzieję, ze ta kasa sie zmarnuje i ze nie skorzystamy.
                                                    Dzisiaj zapisuję dzieci do przychodni nfz- teraz poczułam sie juz prawie warszawianką ;) Do tej pory przychodnię publiczną miałam na Mazurach, czas juz się "do końca" przeprowadzic ;)

                                                    Zdam relację z sytuacji u Wiktora- katar całkiem nie minął, jedynie tresc sie zmieniła- z zielonej na białą mętną. Nie gorączkuje, ładnie je, jutro poproszę o wizytę kontrolną. A w piatek skontrolujemy bioderka.
                                                    Mam nadzieję, ze go wybawiłam od szpitala :)
                                                    Strasznie kochany z niego facet, uwielbiam go przeokrutnie :)
                                                  • smallcloud Re: środa 22.09.10, 12:36
                                                    Aniu - wszystkieo najlepszego!!
                                                    Przede wszystkim spełnienia marzen - Bo Ty wiesz czego Ci najbardziej trzeba :)

                                                    Iza - ja ide na "przeglad podwozia" jutro i sie strasznie boje usłyszeć że meni okaleczyli :(
                                                    Czuje ze cos jest nei halo - m.in szwy rozpuszcalne nadal sa, nie mam czucia w oklicach odbytu (wybaczcie doslownosc) co skutkuje wiecie czym. Ciagle mi cos tak chlupocze.
                                                    No nie jest fajnie :(

                                                    Kasia - super ze malemu sie polepszylo - faktycznie słodki z niego facecik, zreszta Zuza tez słodziutka - generalnie ładne dzieci Wam wychodza :D

                                                    Kasia - btw - Zapisz sie na szczepienia na romera - jest taniej niz w medi.

                                                    Aga - jak po szczepieniu?

                                                    bylismy dwa dni temu na sg bioderek. Okazało sie ze jedno ma niedojrzałe :(
                                                    Musimy pieluchowac szeroko mała wczoraj wsciekała sie neiludzko. Nie spała 12 godzin!!!!!
                                                    Nie liczac drzemek 10 minutowych, straszni ejej niewygodnie a ja ze zmeczenia odchodzilam od zmysłów.
                                                    W nocy za to padła i przespała ciurkiem 5 godzin. Bardzo mi moj slubny pomogl bo spal kolo niej bo charczala i sapala a ja poszlam spac do innego pokoju - dawno sie tak nie wyspalam.
                                                    Dzis troszke jakby lepiej, jakby sie troche oswoila z pielucha.

                                                    Dziewczyny znacie sie na skokach rozwojowych? Bo moja ma powort do wiszeni ana piersi i nie wiem czy to skok czy to pieluchowanie?

                                                    Musze wrzucic do netu filmik z gadaniem malej :D
                                                    Ona mowi juz "agu" "ału" i "ała" :D

                                                    A tu mamy mala galerie jakbyscie chcieli ja zobaczyc.

                                                    picasaweb.google.com/116025884565062277994/PikczeryKluski?authkey=Gv1sRgCOa52_65rbGcFg#
                                                    Dzis sie wazylam - 65 kg - zostało mi ponad 10 do zrzucenia. Ale ostatnio waga spadła tylko dlatego ze potrafie zjesc jedna bulke dziennie.
                                                    Nie mam czasu na jedzenie, apetytu tez nie mam :(

                                                    Ania - zapytam Ciebie jako znawce - co lepsze na spalenie tkanki tluszcowej - aeroby czy silowe?
                                                    Czy jedno i drugie? I czy to prawda ze zaczyna sie spalanie dopiero po 40 minutach wysilku?
                                                  • smallcloud Re: środa 22.09.10, 14:04
                                                    Aaaaa Iza - ciagle zapominam się Ciebie podpytać.
                                                    Pisałałaś niejednokrotnie że uzywasz zatyczek do uszu - jakiej marki?
                                                    Czy wtedy kompletnie nic nei słyszysz?
                                                    Pytam jak najbardziej powaznie. Ni emoge zasnac przy małej bo ona wydaje rózne dzwieki przez sen, i chciałabym uzywac zatyczek.
                                                    Znowuz chciałabym jednak usłyszec jak ona ewentualnei plcze.
                                                    Wiec podpowiec jako znawca jak to jest z tymi zatyczkami? ;)
                                                  • emily_valentine Re: środa 22.09.10, 15:06
                                                    Marta, masz mms ze zdjęciem stopperów :-)
                                                    Kosztują do 2 zł, w zależności od apteki. To są takie różowe listki z wosku i trzeba je sobie uformować w stożek. Na początku możesz mieć wrażenie, że jest tego za dużo, więc można sobie oderwać kawałek i zrobić z mniejszej ilości. Po jakimś czasie dziurki w uszach się wyrabiają i wchodzi całość ;-) Tłumią całkiem dobrze, chociaż nie do zera. Czasem słyszę różne hałasy i jak mąż chrapie też, ale to pewnie w dużej mierze zależy od głębokości snu. Budzika zazwyczaj nie słyszę :-P Też się bałam, że nie będę słyszeć Młodego, ale chyba instynkt matki jest silniejszy od zatyczek. Jak się Młody rozedrze, to od razu staję na baczność. Ale w nocy jak sobie stęka, jęczy, przewraca się i kotłuje po łóżeczku, to nie słyszę. Za to nareszcie trafił swój na swego i teraz mój mąż narzeka, że on nie może się wyspać, bo Młody hałasuje. Nareszcie zobaczył jak to jest ;-)
                                                  • emily_valentine Re: środa 22.09.10, 15:13
                                                    Marta, fajne pikczery Kluski i filmiki też :-) Człowiek by się mógł wpatrywać w takie maleństwo godzinami :-)
                                                    Oj, to przykro, że masz takie kłopoty po porodzie :-( Szwy rozpuszczalne są MZ do doopy. Miałam takimi zszywane cycki w zeszłym roku i też się nie rozpuściły do końca, trzeba je było gdzieniegdzie wyciągać. Porobiły się ślady i jestem niezadowolona. Teraz po cc miałam normalne nici i super się wszystko pogoiło. Co do poharatania, to teraz można sobie zrobić plastykę krocza i pochwy ;-) Ja bym sobie chętnie to zafundowała, ale na razie mam cycki do poprawki, bo po ciąży i po przytyciu znowu mam balony, opadły mi, rozeszły mi się blizny i porobiły bliznowce. Wyglądają okropnie :-( A już miałam taki jędrny sterczący cyc ehhhhh... ;-)
                                                  • kola-dka Re: środa 22.09.10, 16:12
                                                    Iza z cyckami to ja sie w swoim czasie do ciebie zgłosze po porodzie, będę musiała cos z tymi naleśnikami zrobic ;)

                                                    Marta- mama była na Romera, zapisała mi dzieciaki (pediatra Agnieszka K...cośtam)nawet mnie zapisała :) Co do szczepien- dzwonilam i chcialam umówic Dyzia- teraz umawiaja na listopad :( Więc nie mam szans :(

                                                    Iza, a czemu myslisz ze mogli Cie czyms zarazic? :/
                                                  • emily_valentine Re: środa 22.09.10, 16:31
                                                    A bo ja mam hopla, zawsze się muszę czegoś doszukać i muszę być spokojna, że wszystko jest ok ;-) A tak na poważnie, to wiadomo, że w szpitalu najczęściej dochodzi do różnych zakażeń, 70% zachorowań na wzw b jest w szpitalach. Ja się na to akurat kiedyś szczepiłam, więc nie mam obaw. Ale wzw c to bardzo ciężka choroba, ojciec przyjaciółki się tym zaraził właśnie w szpitalu przy okazji jakiś badań. Teraz od lat bierze na to leki i chemioterapię, to jest b. kosztowna kuracja, a nie jest w stanie już udowodnić, że zakażenie nastąpiło z winy szpitala. Jakbym się zaraziła w Medi, to bym się z nimi procesowała o odszkodowanie. Ale mam nadzieję, że nic mi nie jest.

                                                    A z buistem, to mogę udzielić konsultacji :-D Ale na wstępie już powiem, że powiększenie jest bolesne, w przeciwieństwie do redukcji, która prawie nic nie boli :-P
                                                  • smallcloud Re: środa 22.09.10, 17:06
                                                    Izus mam tak przedpotopowy telefon ze nie odbieram mmsow :(
                                                    Moze tu zarzucisz linkiem?


                                                    Kasia - moze dolaczysz do forum sierpniowek? Wlasnie sie do multikinababy umawiaja na seanse :D

                                                    A mowilam ze na Romera to tylko do Stegawskiej! jest bardzo fajna :)
                                                  • emily_valentine Re: środa 22.09.10, 17:27
                                                    Marta, masz @
                                                  • emily_valentine Re: środa 22.09.10, 17:28
                                                    A ja się mogę zapisać do sierpniówek? Urodziny mam w sierpniu, to się chyba liczy ;-)

                                                  • smallcloud Re: środa 22.09.10, 17:37
                                                    Iza - to forum rowiesnicze i "porownywanie" dzici sierpniowych 2010 :D
                                                    Mozesz do lipcowych pewnie, chociaz kto cie tam sprawdzi ze Ty w lipcu rodzilas :D
                                                  • az-82 Re: środa 22.09.10, 20:21
                                                    Marta, spalanie tłuszczu zaczyna się po 20 minutach. Najlepiej ogólnorozwojowe coś, czyli na przykład: pływanie, bieg, rower albo ergometr, w tempie max 75% maksymalnego tętna, (za maksymalne tętno przyjmuje się 220 - wiek), to trzeba robić ok 40 - 60min.,
                                                    do tego ćwiczenia na brzuch, bo pewnie brzuszek m.in. chcesz stracić :)
                                                  • az-82 czwartek 23.09.10, 07:45
                                                    Za tydzień będę już w domku :D tak się cieszę. Póki co, tak sobie myślę, gdybym jeszcze ze 2 miesiące tak biegała jak tu, to byłabym w stanie przebiec maraton. Kurcze, że też w domu nie mam takich warunków (miejsce do biegania i oczywiście czas)...
                                                  • kola-dka Re: czwartek 23.09.10, 09:53
                                                    Ania, jak ja Ci zazdroszcze samodyscypliny :) Widac ze cieszy cię aktywnosc fizyczna. Ja jestem babozwierz kanapowy :> Zawsze podziwiałam i będę podziwiac aktywne osoby :)

                                                    A ja miałam wczoraj telefon z medicover- po tym jak juz zapłaciłam za dodatkowa opiekę szpitalną dla Wiktora- ze firma przeprasza, ale hospitalizacja jest dla dzieci powyzej 1 roku zycia.
                                                    Rozmawiałam z przedstawicielem sprzedajacym ubezpieczenia i mowiłąm, ze głownie mi chodzi o opiekę dla noworodka, Zuzę tak przy okazji ubezpieczyłam (zeby nie czuła sie gorsza ) I piec razy potwierdzał, ze of course noworodki tez są objete opieką. Dostałam umowę w pdfie i zauwazyłąm te opcję powyzej 1 roku zycia, ale pomyslałam, ze skoro przedstawiciel głową reczył, to nie będę sie czepiała :/ A powinnam.... Nie wiem teraz co robic, bo chce w oóle sie wycofac z tego ubezpieczenia. Opłąta juz zaksiegowana, jest na koncie Medi, ale polisy jeszcze nie odesłałam. Jak będę sie rzucała,to mogą mi powiedziec, ze umowy się czyta... :(

                                                    Dyzio miał niezbyt dobrą noc. W nosie mu grało, ale wyciagałam przezroczyste smarki- mam nadzieje, ze tak sie konczy ta infekcja.

                                                    Dzisiaj mam połozną srodowiskową, to pokazę kikut, bo jeszcze nam nie odpadł :/
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 23.09.10, 12:48
                                                    Dzisiaj pierwszy dzień jesieni..., a ja dostałam @ To już druga po porodzie i chyba zanosi się na to, że wszystko wraca u mnie do normy. A już myślałam, że sobie odpocznę przez jakiś czas od tych cholernych podpasek :>

                                                    Kola, a skąd Ty masz tę położną? Z Medi? U mnie nikt nie był.
                                                    I jak Wy dziewczyny wyciągacie dzieciom gluty z nosa, bo mnie się udało tylko raz i to z jednej dziurki tylko wyciągnąć fridą i to na śpicha. Na żywca Młody się drze jak opętany i nic się nie da zrobić. Tak więc chodzi z glutami, aż je chyba wykicha. Bo znikają nie wiadomo gdzie ;-)
                                                  • ursgmo Re: czwartek 23.09.10, 18:32
                                                    Ja liczę na jakieś 9 miesięcy bez @ :> tyle mniej więcej było po poprzednich dzieciach , chociaż muszę zadbać o jakieś zabezpieczenie i to takie porządne bo więcej dzieci nie planuje :-(
                                                    Jestem dziś złachana , pojechałam do leclerca po pieluchy , mam do niego całe 20 minut , liczyłam że zdąże obrócić zanim mała zgłodnieje , po markecie latałam jak głupia , chaotycznie ,nie kupiłam połowy tego co zamierzałam , a mała rozryczała się od razu jak wyszłam z marketu , gnałałam jak szalona z nią na ręku do mc donalda gdzie ją nakarmiłam , do Izabelina dojechałam spokojnie , nie opłacało mi się wracać do domu więc spacerowałam pod Maćka szkołą , oczywiście młoda zaczęła koncert 5 minut przed jego wyjściem . I znów karmiłam na placu zabaw i potem biegiem na przystanek
                                                    no więc jestem złachana , i zła bo przegapiłam na allegro huśtawkę , nówkę która poszła za niewielką kasę :-/
                                                    a Iza gdzie kupujesz premium w takiej dobrej cenie ? u mnie płacę prawie 47 zł za paczkę , dziś co prawda z chusteczkami pampers sensitive w promocji ale tak śmierdzą że żadna frajda
                                                  • ursgmo Re: czwartek 23.09.10, 18:55
                                                    a tak wogóle to poradźcie co kupić bo jak tak dalej się będę zastanawiać to Sońka wyjdzie z wieku huśtawkowego
                                                    jest kilka rodzajaów huśtawek
                                                    1. wysoka , wada : są dość drogie zaleta : dziecko jest wysoko i wszystko widzi no i z daleka od zakurzonej podłogi allegro.pl/fisher-price-hustawka-karuzela-t2535-kurier-i1227038497.html
                                                    2. niska , wada: blisko podłogi po której bywa że koty latają , gdzie postawić np w kuchni ?? zalety: lekka można wszędzie przenieść
                                                    allegro.pl/mw-fp-mala-hustawka-lezaczek-t2066-gratis-i1228038486.html
                                                    3. tańsza , zauważyłam że ludzie sprzedają huśtawki jak dziecko skończy pół roku więc może nie warto wywalać kupy kasy i kupić coś tańszego nisz fisher price ???
                                                    allegro.pl/bright-starts-hustawka-ptaszek-i1225587040.html
                                                    4.podobna do fotelika samochodowego o dziwo jest do większej ilości kg niż te wyżej , tyle że czy dziecko będzie chciało w tym siedzieć ? czy oparcie nie jest zbyt leżące , chodzi mi o później dla 3 miesięcznego malucha i starszego allegro.pl/fisher-price-lezaczek-automatyczna-kolyska-kubus-i1206356464.html
                                                    no i co radzicie bo ja to już głupia jestem :-/ ............................
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 23.09.10, 20:11
                                                    uuu, to kiepsko, skoro te huśtawki tylko do 6 miesiąca życia są. Ja się tak długo nad nią zastanawiam, że chyba w końcu jej wcale nie kupię :-/ Chociaż czytałam opinie dziewczyn, że lepsze są te z większym zakresem wagowym, bo podobno na dłużej starczają. I nad leżaczkiem też się zastanawiam, dzisiaj wyczytałam, że dziecko powinno rozpocząć leżakowanie dopiero, gdy potrafi się samo przekręcić z plecków na brzuch i spowrotem. Ale to pan Zawitkowski tak twierdzi, więc Ula nie musisz tego słuchać ;-) Za to u nas chyba by się już powoli przydała mata edukacyjna. Młody wykazuje zainteresowanie otoczeniem, zabawkami, jak mu coś podstawiam, to się wpatruje, wodzi wzrokiem, wyciąga rączki i próbuje chwycić i pacnąć. Niestety, po jakimś czasie jak mu się albo znudzi, albo nie udaje, to jest ryk. A może boi się tych zabawek czy co?

                                                    Acha, chciałam też napisać, że odchudzamy Młodego ;-) Raz, że mu się przelewa, czyli za dużo dostaje żarcia, dwa to, że mąż stwierdził, że już mu się wałeczki robią, i trzeba go odchudzić :D Biedne dziecko ;-)
                                                    Jutro znowu idę na rehabilitację. Może tym razem coś zapamiętam. Z poprzednich zajęć, zostało mi tylko w głowie, jak prawidłowo unosić Młodemu tyłek na przewijaku :-P
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 24.09.10, 09:42
                                                    Ula jak wkońcu zdecydowałaś z karmieniem mieszanką czy nauralnie? Jeśli to pierwsze to możesz@ przywitać wcześniej, ja też mam nadzieje że przez najbliższe 8 mc niebede musiała uzywać podpasek

                                                    Krzyś szczepienie marnie przeżył Bartuś był bardziej dzielny, potem już cały dzień był taki nieszczęśliwy, za to wczoraj rano spał mi w domu 2 h, potem wyszłam na spacer około 11:30 brykał jakąś godzinkę potem spał zjadł trochę i spał do domu wróciłam około 17, potem poszedł spać na noc około 21 i spał do 4:20 normalnie szok i rekord
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 24.09.10, 12:17
                                                    Żaba, byłaś na spacerze 5,5 godziny?! =O Co Ty tyle czasu robiłaś na dworzu i jak dziecko karmiłaś i przewijałaś?

                                                    My byliśmy rano na rehabilitacji. Była inna rehabilitantka, jeszcze raz wszystko od nowa mi pokazała, porobiłam kilka zdjęć poglądowych, może coś tym razem uda się w domu poćwiczyć. A pani tak Młodego wygimnastykowała, że aż walnął 2 wielkie kupy na stole :-D
                                                    I muszę pochwalić mojego męża, bo mi dzisiaj zrobił śniadanko. Omlecik był. Normalnie w szoku jestem :-)
                                                    No i chyba muszę iść do mojej gin, bo mam tak obfite krwawienie, że szok. Zawsze na początku mi leciało dużo, ale teraz to jakiś potop. Dzisiaj już zdążyłam ujebać kilka ręczników, spodnie i siedzenie w aucie :>
                                                  • ursgmo Re: czwartek 24.09.10, 12:20
                                                    Iza faktycznie pisałaś o tej promocji , u nas w bielańskim leclercu o czymś takim nie słyszałam , teraz zapisałam sobie na lodówce ku pamięci ;-) przyda się szczególnie jak zacznie się czas słoiczków i kaszek
                                                    a ładne obrazki są na 3 pampers care? bo o ile kojarzę ulica sezamkowa ?na 1 nieszczególnie ładne już ładniejsze normalne pampki , no co lubię sobie na obrazki popatrzeć :-D

                                                    Aga karmię cycem wyłącznie , myśl o mieszance poszła w siną dal jak tylko zobaczyłam te moją drobinkę ( mąż mówił że tak będzie) , zresztą miałam ładną niespodziankę z karmieniem bo i Sońka od razu jak rasowy ssak ładnie umiała łapać a i u mnie nie było żadnego nawału itp atrakcji , na drugi dzień po porodzie po prostu pojawił sie pokarm w sporych ilościach ale nie na tyle żebym musiała ściągać czy coś , więc moja od razu z lubością się pasła ;-) a tak zapytam przy okazji : karmicie cycem w miejscach publicznych ??
                                                    a i jaką wybrałyście tą szczepionkę bo ja ciągle nie wiem co z tym zrobic .................
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 24.09.10, 12:32
                                                    Aż poszłam sprawdzić ;-) Ula, obrazki są takie same jak w 1 i 2, czyli ten okropny słonik. Za to z tyłu są kolorowe, mają żółtą tęczę i żyrafę. Mogliby dać jakieś fajniejsze te rysunki.
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 24.09.10, 12:36
                                                    W takim razie wygląda na to, że tylko ja karmię mieszanką :-( Ale to się trzeba naużerać z zakupami, znalezieniem odpowiedniego mleka, wody, ilości pokarmu, myciem, sterylizacją, karmieniem poza domem, szukaniem podgrzewacza lub wrzątku. No i dziecko musi czekać na żarcie, a w tym czasie się drze na pół ulicy. I jeszcze przybiera na wadze zbyt szybko.
                                                    ehhh, cycusie są lepsze...
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 24.09.10, 12:45
                                                    Dostałam becikowe!!! jupi jupi :-D:-D:-D
                                                    Od razu mam lepszy humor :-D
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 24.09.10, 12:47
                                                    I drugi powód do radości, zatwierdziłam przed chwilą projekt zaproszenia na chrzest. Mam nadzieję odebrać je dzisiaj wieczorem i rozdać w ten weekend. A chrzciny już za 2 tygodnie! A ja nic nie mam :-/
                                                  • ursgmo Re: czwartek 24.09.10, 13:24
                                                    Iza bardzo dużo zawsze było na allegro ciuszków do chrztu , zobacz też tu , choć ceny nie są niskie ale ludzie od lat chwalą :
                                                    www.mininiebo.pl/chmurkab.php?start=144&warunek=0&kat=-1
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 24.09.10, 13:41
                                                    Właśnie przeglądałam przed chwilą allegro. Takiego badziewia dawno nie widziałam :-/
                                                    Mini niebo znam, bo nawet kiedyś chciałam otworzyć sklep z ich ciuszkami w blue city :-P ale teraz nie widzę nic ciekawego.
                                                  • ursgmo Re: czwartek 24.09.10, 12:50
                                                    Iza nie ważne czym się karmi , ważne że się kocha swoje dziecko !
                                                    cycek niby wygodny ale moja lubi sobie podjadać np co godzinkę co udupia mi wszelkie dalsze wyjścia bo za takie jak wczoraj to dziękuję :-/ nie najada się do końca bo wie że będzie mogła w każdej chwili podjeść i tak sobie wisi na cycu
                                                    gdyby się dało podałabym jej awaryjnie tylko jak gdzieś wychodzę butlę ale coś wątpię żeby chciała , smoczek wzięła do buzi raz jeden i ( super zdjęcie mamy ) takiego osłupienia u małego dziecka to nie widziałam :-D no a potem, był lot smoka w drugi koniec wózka
                                                    więc butelki jak sądzę też by nie chciała
                                                  • smallcloud piatek 24.09.10, 13:51
                                                    Iza - te promocje to tylko chyba u was sa..
                                                    Nie przejmuj sie czym karmisz. ja to teraz podziwiam butelkowe mamy bo przyznaje szczerze ze czasem naduzywam moc piersi np do uspokojenia czy aby mala zasnela...
                                                    Jak uspyiaja butelkowe mamy bez tego atrybutu?

                                                    Ula- ja pozyczylam ten bujaczek star cos tam - calkiem sympatyczny - nie nachalne piosenki bujanie w porzadku tylko bujam na najnizszej funckji bo te wyzej to kurde za szybkie jak dla mnei tempo.

                                                    No wlasnie Aga - 5 godzin maluch spal bez jedzenia i spania? wow!! :D
                                                    Ja wczoraj awaryjnie szlam do mojej przychodni bo mala sie rozdarla na spacerze i w przychodni nakarmilam i przewinelam.

                                                    A tak.. nie radze sobie z karmieneim publicznym. Tym bardziej ze juz tak cieplo nei jest aby sie rozbierac :/

                                                    Ide dzis na przeglad po porodzie - az sie boje co tam sie dzieje ;/

                                                    Ania - slyszalas o tych adidasach reeboka easy tone?
                                                    www.etrampki.pl/damskie-buty-reebok/2090,-Trenuj-chodz%C4%85c---Reebok-Easytone.html
                                                    Myslisz ze faktycznie ta podeszwa powoduje ze te newralgiczne pkty pracuja lepiej?
                                                    Pytam bo Ty sportsmenka to predzej sie znasz :)



                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/dxomdf9hm7ft47hh.png[/img][/url]
                                                  • emily_valentine Re: piatek 24.09.10, 14:02
                                                    Marta, butelkowe mamy używają smoczka :-D Maksio miał duży odruch ssania już od początku i jeszcze w szpitalu dałam mu smoka. Załapał od pierwszego razu :-) Ale nie zawsze chce smoka, bywały dni, że mało go ssał, jakby zapomniał. Niedawno odkrył, że ma ręce i namiętnie pcha całe pięści do buzi. A przy tym tak głośno je ciamka, że w całym domu słychać. Dzisiaj na przykład, mąż obudził mnie o 5 rano i mówi, że Młody je ręce. Ja oczywiście nic nie słyszałam w zatyczkach :-P, ale skoro mąż usłyszał przez swoje chrapanie, to musiało być głośno ;-) No i Młody też leżał po raz pierwszy w poprzek łóżeczka, czyli zaczyna się obracać wokół własnej osi chyba. Wcześniej tylko wędrował na boki albo w dół lub w górę. Dobrze, że mam ochraniacz na szczebelki, bo by się poobijał. A jak smoczek nie pomaga, to się nosimy na rączkach i się całujemy. A smoczków mamy aż 6 ;-)
                                                  • emily_valentine Re: piatek 24.09.10, 14:32
                                                    Wiecie co, marzy mi się na chrzest takie ubranko dla Młodego, czyli sukienka. Tylko gdzie to u nas dostać?

                                                    [img]https://www.sundaybest.com/image_central/rt006_sml.jpg[/img]
                                                  • emily_valentine Re: piatek 24.09.10, 14:40
                                                    Znalazłam śliczny zestaw dla chłopca na chrzciny, tylko dlaczego tak drogo :-/
                                                    Rampers, płaszczyk i buciki za jedyne 459 euro :(

                                                    www.anichini.net/clothes/pag.ciclamino.html
                                                  • az-82 Re: piatek 24.09.10, 19:45
                                                    Marta, co do butów, to ja mam właśnie reeboki do biegania i bardzo sobie chwalę :). Świetnie amortyzują, normalnie to są buty samobiegi ;)
                                                    Jeżeli chcesz je do biegania, to koniecznie patrz, żeby damskie były, bo laski mają inne mięśnie, inaczej stopa im pracuje niż facetom i dobre buty biorą to pod uwagę.
                                                    Co do tych konkretnych, to ci nie umiem powiedzieć. Nie oglądałam ich na żywo, nie macałam, nie sprawdzałam jak się w nich stopa czuje.
                                                    Najważniejsze, to mieć buty dobrane do aktywności, czyli jak do biegania, to biegowe koniecznie, jak na sale, to mogą być zwykłe trampy, a najlepiej halówki, do roweru to właściwie obojętnie (pod warunkiem że nie jesteś jakimś roweromaniakiem, bo ci muszą mieć specjalne ;) ) no i druga rzecz, to żeby były właśnie damskie.
                                                  • ursgmo Re: piatek 25.09.10, 08:27
                                                    uu z tą sukieneczką może być problem , w takiej o ile dobrze kojarzę chrzczą baptyści , nie wiem czy u nas znajdziesz , widziałam ich sporo na ebay'u no ale 2 tyg to za mało czasu
                                                    Iza a może tu , niektóre ubranka całkiem fajne są
                                                    www.zaczarowane-sny.pl/
                                                  • az-82 Re: piatek 25.09.10, 10:08
                                                    Dziewczyny, miałam paskudną noc :(
                                                    Nie mogłam zasnąć, więc najpierw otworzyłam okno, ale to nie pomogło. Potem odłączyłam telewizor od prądu, żeby mi nie świecił diodą w oczy. Pomogło, ale za chwilę usłyszałam, że telefon tyka. Jak zegarek, tylko że głośniej. :/ Podnosiłam słuchawkę, próbowałam go odłączyć, nic nie pomagało. Musiałam się niechcący dodzwonić do właściciela hotelu, albo ma telefon na pdsłuchu, nie wiem, ale zadzwonił do mnie z zapytaniem, czy mi się telefon zepsuł. Powiedziałam mu, że wydaje dziwne dźwięki. Chciał w nocy przybiegać do hotelu i zobaczyć o co chodzi, ale mu powiedziałam, żeby dał spokój. Odstawiłam telefon najdalej od łóżka, jak to możliwe, a on nadal głośno tykał. W końcu udało mi się zasnąć. Śniła mi się jakaś wojna, latałam z karabinem, mordowałam ludzi ;(
                                                    a rano telefon milczał jak zaklęty. Żadnych dźwięków nie wydawał. Niewiniątko :(
                                                  • ursgmo Re: piatek 25.09.10, 13:28
                                                    współczuję Aniu takiej nocki :* ja wczoraj oglądałam "Jestem legendą" i byłam pewna że też mi się będą śnić jakieś koszmary , ale zbyt zmęczona byłam widać bo spałam jak kamień
                                                    mój mąż wrócił wreszcie z tej Łodzi , strasznie się cieszę , mniej z tego że jest przeziębiony i musi się trzymać z dala od młodej :-( a taką miałam nadzieję na długie poleżenie w wannie a tak będę musiała się streszczać żeby Sońka się nie rozwyła , bo normą jest że może spać i 4 godziny ale niech no ja tylko pójdę się kąpać od razu jest na nogach :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piatek 25.09.10, 18:30
                                                    Ania wsp ółczuję takiej nocki dobrze że już niedługo wracasz to przy mężu będzie ci lepiej pewnie

                                                    Mój mąż wczoraj zabrał Bartka pierwszy raz na mecz Legi, a ja zamiast iśc spać jak Krzyś zasnął to siedziałam i czekałam aż wrócą tak się denerwowałam, a potem w nocy Krzyśio płakał

                                                    Ja uwielbiam takie długie spacery , oczywiście nie tylko chodziłam, bo siedziałam na ławce i czytałam, a to spotkałam koleżankę, a potem odebrałam Bartusia ze szkoły i jeszcze byliśmy na placyku. Z karieniem nie ma problemu bo na ławce w parku czy na placu zabaw karmię bez problemu, zwłaszcza w taką pogodę jaką mamy od trzech dni. Przewijanie, akurat niemiałam takiej potrzeby, wrazie czego to bym podeszła nachwilę do domu a wózek zostawiła pod blokiem. Jak było cielplej to przewijałam w wózku na powietrzu a jakbym bym była gdzieś dalej to też bym dała radę

                                                    Em już niedużo czsu Ci zostało żeby kupić strój, potem sie pochwal co kupiłaś
                                                  • zaba_i_kijanka Poniedziałek 27.09.10, 06:59
                                                    Witam :)
                                                    Nie śpie od 5:30, wsumie zaraz pewnie Krzyś zaśnie, tylko tyle że czas budzić Bartusia do szkoły więc marzenia o przyśnięciu mogę w kieszeń schować, deszcz pada, a ja mam dziwnie dobry nastrój wewnętrzny :)
                                                    Ach jeszcze dziś jadę na wycięcie drugiego ogromnego pieprzyka, a popierwszym szew a własciwie to już blizna boli, trochę się boje że coś nie tak jest, a i blizna brzydka bedzie bo się jakoś rozeszła ehh
                                                    Miłego dzionka :)
                                                  • az-82 Re: Poniedziałek 27.09.10, 07:50
                                                    Żaba, powodzenia, żeby ci ten zabieg dobrze zrobili!
                                                    Na blizny świetna jest maść cebulowa, nazywa się Cepan, bez recepty.
                                                    Wciera się w bliznę przez kilka minut, kilka razy dziennie. Trochę to trwa, bo blizny powoli schodzą, ale rezultaty są rewelacyjne. Jak masz cierpliwość, żeby przez kilka tygodni smarować, to potem praktycznie nic nie widać.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 27.09.10, 08:13
                                                    Az jak patrzę jak ci po lewej stronie kilometrów przybywa to tak sobie myślę ze ty z tych Niemiec to biegusiem wrócisz ;)

                                                    Wypatrzyłam że dziś w ofercie Lidla są kombinezony za 30 złociszy i inne dzieciowe rzeczy, a prócz tego pościele i pidżamki a to by się przydało i teraz niewiem czy ciągnąć w taką pogodę małego i czy mi samej się chce jechać :/ A w dodatku mam dwie rzeczy do oddania, a to czas najwyższy żeby zwrot zrobić <myśli>
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 27.09.10, 09:38

                                                    Hello kochane
                                                    ja też mimo pogody takiej sobie i faktu że nastał poniedziałek mam dobry humor, tak naprawdę lubie jesień , szczególnie jak nie muszę się ruszać z domu ( no tylko do 12 ale to też coś ) , obiecałam dziś na wieczór dzieciakom moją specjalną świąteczną czekoladę ;-) do kompletu ciepłe kocyki i jakiś fajny filmik , często tak robimy w zimę , mam nadzieję że nie jest to jakaś przepowiednia jej wczesnego nadejścia :-/

                                                    Aniu wiesz może jak nazywa się taki rower co ma z tyłu dwa koła zamiast jednego ? zachorowałam na taki model , chciałąbym na wiosnę jeździć z małą po Maćka do szkoły właśnie rowerem , mamy tu takie piękne tereny aż zal rozbijać się autobusem , 15 minut i powolutku byśmy dojechały :-) mój zadek by na tym zyskał choć i tak noszę rozmiar mniejsze spodnie niż przed ciążą a i tak są luźne :-D

                                                    Aga ja wysłałam męża po ten granatowy śpiworek i różowe rajstopki ;-)
                                                  • miska83 Re: Poniedziałek 27.09.10, 09:54
                                                    czesc dziewczyny!
                                                    mialam koszmarny piatek:( rano pojechclam na badanie glukozy.pobrali krew.wypilam to swinstwo.siadlam sobie w poczekalni,zaczelam czytac ksiazke i nagle czuje ze cos nie do konca dobrze sie czuje...szybko wstalam,odwiesilam kurtke na wieszak i biegusiem do kibla-dobrze ze wolny byl.juz przy drzwiach to normalnie cedzilam przez palece ta glukoze:(... w kibelku zobaczylam pozostalosci po kolacji a tak mnie wymeczylo ze myslalam ze zemdleje.weszlam do pani ktora pobierala krew i poinformowalam o zdazeniu no i niestety,minelo dopiero 25min i badanie trzeba powtorzyc:( kazala nastepnym razem przyniesc cytryne i stwierdzila ze przeleze u nich na kozetce ta godzine...masakra jakas:(... wyszlam ,zjadlam bulke ktora uszykowalam w domku bo wiedzialam ze glodna bede wsiadlam w auto i wracalam do domu ale w polowie drogi zaczelam czuc ze chyba zaraz zemdleje.cale szczescie ze juz tak bardzo zle poczulam sie na wysokosci meza biura i zatrzymalam sie tam,wsiadl w autko i mnie odwozl do domu-cale szczescie bo zanim dojechalismy zaliczylam kolejne rzyganko:( w domu wmiotowalam do 17-zoladek nic kompletnie nie chcial przyjac.dopiero zjadlam talerz pysznego cieplego rosolu ktory zgotowal maz i jakos powoli zaczelam docodzic do siebie....oczywiscie od tych wymiotow nasilily mi sie skurcze;/ nospy polaknac nie ,moglam bo na wymioty od razu mnie bralo...no nieciekawie...
                                                    w sobote bylo troche przyjemniej-maz musial pracowac to sie zgadalam z moimi rodzicami i pojechalismy kawaleczek za wroclaw do staniny koni.mala pojezdzila na kucyku-uwielbia to,potem polazilismy po lesie i o dziwo brzuch sie nei stawial a balam sie ze moge troche przegiac z aktywnoscia.wiec posnatnowilam ze nie bede brac nospy niezaleznie od tego czy sie stawia czy nie-po sotatniej akcji jak odstawilam nospe zgodnie z zaleceniami lek po tyg brania dostalam boli poddbrzusza i bol przechodzil w plecy-lek kazal od razu wprowadzic dalej nospe i na tydz przed kolejna wizyta odstawic -zobaczymy jak sie bedzie macica zachowywac ,jesli nie poradzi sobie bez nospy to trzeba bedzie wprowadzic mocniejsze leki na podtrzymanie...troche sie tego wszystkiego boje dziewczyny.jeszcze tyle czasu do "bezpiecznego " terminu...mam nadzieje ze na nastepnej wizycie jednak sie okaze z ete leki nie sa konieczne,ze szyjka sie nie skraca itd...:(
                                                    teraz tez siedze i brzuch sie stawia i to dosc czesto,bol w plecach i w biodro mi schodzi-juz chodze jak kaleka:( wzielam nospe i tyle.czytalam gdzies ze dzieci po dlugotrwalym braniu nospy rodza sie z obnizonym napieciem miesniowym,problemami logopedycznymi???dlatego postanowilam ze bede brac tylko jak mocniej sie zacznie stawiac brzuch ale czy to dobra decyzja?-lek kazal brac 2-3 niezaleznie jak czesto sie stawia....
                                                    poradzcie cos...
                                                    jak czytam o waszych maluchach to troche wam zazdroszcze!oczywioscie to taka pozytywna zazdrosc:) ciesze sie ze macie juz maluchy przy sobei ja tez juz bym chciala grudzien i bezpieczny termin:) chociaz mam nadzieje z euda mis ie do stycznia wytrzymac:)
                                                    aha i wydaje mis ie jakby mi wzrok sie pogorszyl.niby mialam mala wade bo 0.25 i 0.5 ale teraz mam wrazenie ze okulary juz mi tak nie poprawiaja "widoku" jakkiedys...myslicie ze ciaza moze miec jakis wplyw na to?moze powinnam isc do okulisty jeszcze przed porodem...niby przy tak malej wadzie nei powinno byc wskazanin do cc ale...no jakos gorzej widze..
                                                    dobra rozpisalam sie strasznie:)
                                                    buziaki dla waszych pociech!
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 27.09.10, 11:38
                                                    Ula, my byliśmy w kinie na jestem legendą i teraz już nie chciałam tego oglądać, bo się bałam, że głupoty mi się będą śniły. A i tak budzę się od jakiegoś czasu o 5 rano i spać nie mogę. A Młody wstaje dopiero o 6:30 więc tak leżę i czekam, aż się obudzi.
                                                    Mieliśmy bardzo pracowity weekend. W piątek wieczorem w końcu odebraliśmy zaproszenia, przy okazji powiem, że wyszły pięknie, i trzeba je było rozdać. Wczoraj mieliśmy aż 3 wizyty i jak wróciliśmy do domu o 21, to Młody padł i zsnął po kąpieli i butli, co się rzadko zdarza. Dzisiaj po porannym jedzonku spaliśmy aż do 10. Nie wstałam nawet jak mąż się szykował do pracy, chociaż zawsze się kręcę z rana koło niego. Byłam wykończona fizycznie i emocjonalnie. Żona brata mojego męża odmówiła nam bycia chrzestną. Jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś odmówił w takiej sytuacji, bo dziecku podobno się nie odmawia. No więc mój synek ma dopiero 2,5 miesiąca, a już spotkała go w życiu pierwsza przykrość :-( Od tej pory ta osoba dla mnie nie istnieje. Na szczęście moja przyjaciółka, która świadkowała nam na ślubie, zgodziła się wczoraj być matką chrzestną. Od początku chciałam żeby to ona nią była, ale wiecie jak to jest, wybiera się zazwyczaj kogoś z rodziny. Tak więc w sumie wyszło dobrze, szkoda tylko, że w ten sposób. Oczywiście teściowa jak się dowiedziała, to się popłakała. Ale chyba nikomu nie jest bardziej przykro niż nam. Że też szwagier musiał znaleźć sobie tak głupią żonę. Pozostaje nam jeszcze wybrać się do nich i ich zaprosić, bo się pochorowali teraz i przełożyliśmy wizytę. I prawdę mówiąc nie wiem jak się zachować, bo nie mam ochoty podać jej nawet nogi, że tak zacytuję klasyka Lecha Wałęsę.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 27.09.10, 13:09
                                                    Napisałam się dużo i wszystko mi znikło niewiem co zrobiłam zła jestem a miałam taki super humor

                                                    Więc w skrócie:
                                                    Kombinezonu i rajstopek z Lidla tym razem nie polecam, pierwszy bez ocieplenia, drugie jakies sztuczne chociaż słodkie

                                                    Miska moim zdaniem jeśli potrzeba żebyś brała tą no-spę to bierz, bo przecież jak urodzisz za wcześnie to też mogą być problemy logopedyczne i inne również.
                                                    Ja w pierwszej ciązy używałam raz antybiotyku i mały ma różne problemy w tym logopedyczne. Miniona ciąża musiałam brać różne leki i międzi innymi duphaston, bałam się spodziectwa jak usłyszałam że to chłopiec będzie i co wszystko jest ok. Więc nie ma regóły

                                                    Em stanę w obronie twojej szwagierki czy jakoś tak. Niewiem z jakiego powodu odmówiła coprawda ale powiem ci że jak jakiś ponad rok temu byłam bliska odmówienia.
                                                    Potym jak miałam ciąże pozamaciczną mojego mąża bartu urodziła się córeczka, poprosili mnie na chrzesną, domyślałąm się że mogą to zrobić i mówiłam mężowi żeby im delikatnie coś wcześniej powiedział że ja nie chcę, jakoś twódno mi było się pogodzić z moją stratą i z tym że na tamtym etapie niewiedziałam czy będe mogłam mieć drugie upragnione dziecko. Jednak poprosili, popłakałam się oni myśleli że z radości, nie potrafiłam odmówić. Chociaż niepowiem było mi ciężko w dniu chrzcin i łzy w oczach miałam i wielki ból w sercu. Ale bardzo pokochałam moją małą Weronkę i potem nie żałowałąm że niepotrafiłam odmówić.
                                                    Może oni starają się o dziecko i im nie wychodzi albo coś w tym stylu i akurat ona potrafiła odmówić, nie można tak pochopnie skreślać człowieka
                                                  • rudnicka_a Re: Poniedziałek 27.09.10, 13:26
                                                    A my juz po chrzcinach. Wszystko super sie udalo. Zuzia przespala cala uroczystosc w kosciele i przyjecie w restauracji. Jednym slowem spala od 12 do 18 z jedna przerwa na karmienie. Bardzo sie ciesze ze to juz za nami i ze pogoda jeszcze w miare byla. Dzisiaj tak smetnie za oknem...
                                                  • az-82 Re: Poniedziałek 27.09.10, 13:30
                                                    Ula, ale o co chodzi z tym 3kołowym rowerem? Chyba nie dla siebie szukasz?
                                                    Na trzykołowych dużych rowerach widziałam tylko ludzi niepełnosprawnych, którzy nie są w stanie nauczyć się jeździć na normalnym.
                                                    Wyglądają na mało wygodne, a na pewno są bardzo wolne.
                                                    Jeśli chcesz dla siebie, to kup sobie jakąś holenderską damkę. Taką, która ma rurę nisko, żeby było łatwo wsiąść i nie będziesz się bała spaść, do tego kilka biegów w piaście i możesz śmigać.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 27.09.10, 13:51
                                                    Ula jak planujesz zakup takiego roweru to możliwe że mój teść chce takowy sprzedać, niewiem czy kupił nowy czy używany, moja teściowa go nie uzywała bo jej niedowład okazał się na tyle duży że niebyła wstanie na nim się poruszać, jeśli chcesz moge się dopytać
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 27.09.10, 13:48
                                                    Żaba, nie chodzi o to, że oni się starają i im nie wychodzi. Chodzi o to, że szwagierka po prostu nie lubi rodziny swojego męża :-/ Jak się widzimy, to niby wszystko jest ok, ale poza tym to unika spotkań jak tylko może. Taki typ człowieka :-(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 27.09.10, 14:01
                                                    Żona mojego brata jest podobna, nawet niezawsze jest ok jak się widzimy bo różnie się zachowuje i z góry wiedziałam że jej na chrzesną nie chce, mimo że nie mamy kogo wziąść. Więc może dobrze że odmówiła
                                                  • smallcloud Re: Poniedziałek 27.09.10, 22:50
                                                    Hej
                                                    ja krotko bo mam jedna wolna reke.
                                                    Iza po co prosic kogos na chrzesnego kogo sie nie lubi?
                                                    I nie wazne czy rodzina czy nie, olac i juz. Rodziny sie nie wybiera czasem po prostu jest bardziej obca niz obcy..

                                                    Miska - uwazam tak jak Aga - powinnas brac nospe. Przedwczesny porod jest grozniejszy niz ewentualne wady logopedyczne.

                                                    Ania a nie mozesz sie przeniesc do w-wy na troche?
                                                    Mysle ze pod twoim okiem szybko bym doszla do formy :D

                                                    Moja wizyta kontrolna u gin wykazala ze zostalam okaleczona. Jozwiak powiedzial, ze na moim miejscy pozwalby lekarzy ze szpitala.
                                                    Wciaz mam szwy rozpuszcalne i brak czucia w strategicznych miejscach ;/
                                                    Ponadtoponoc moja budowa ciala dyskwalifikuje mnie do porodu naturalnego..
                                                    Moj szef chetnie podejmie sie rozprawy, ale ja nie wiem czy chce opowiadac o tej rzezni..
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 27.09.10, 23:26
                                                    Marta, to był genialny pomysł moich teściów, żebyśmy ją wzięli. Ja miałam inne kandydatury :P

                                                    łoj, współczuję bardzo. A co właściwie oznacza, że zostałaś okaleczona? Nie chcę Cię też martwić, ale ciekawa jestem, czy ten lekarz albo jakiś inny, będzie zeznawał w sądzie przeciwko koledze po fachu :-/ Takie sprawy są ciężkie i nie wiem czy bym się za to brała. Będziesz zmuszona przeżywać to ciągle od nowa przez kilka lat, bo taka sprawa szybko się nie skończy. Ale jeśli zrobili Ci krzywdę, to powinni ponieść karę. Zawsze można też iść na ugodę. Mam nadzieję, że masz wszelką dokumentację itd.
                                                    Boszzzz, jak teraz pomyślę, że sama chciałam rodzić sn na Madalińskiego, to mnie zimny pot zalewa :-/
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 28.09.10, 07:12
                                                    Iza kurcze jak tak czytam to pomyślałam że ja też nie lubię rodziny mojego męża , no ale nie bez przyczyny :-/ przez 13 lat było ok potem dopiero jak zapragnęli być u nas i spędzać z nami każdą wolną chwilę zbuntowałam się i też zaczęłam ich nie lubić , domyślasz się czemu bratowa Was nie lubi ? czy nie lubi po prostu nikogo ?
                                                    ale myślę że dla małego będzie lepiej jak chrzestną zostanie przyszywana ciocia niż "prawdziwa" a do dupy , moje dzieci też mają takie "ciocie" które ich nie znają i moje ciocio-koleżanki które wszystko o nich wiedzą

                                                    Marta współczuję , nie wiem czy ja bym chciała się grzebać w tym , chociaż ugoda i kasa na plastykę nie byłaby głupia , niestety to się mogło wydarzyć wszędzie , trochę mi głupio bo z dwóch szpitali które miałaś na oku sama namawiałam Cię właśnie na Madalińskiego :-/
                                                  • miska83 Re: Poniedziałek 28.09.10, 08:39
                                                    marta przepraszam ze tak bezposrednio ale prosze powiedz -jesli w ogole chcesz do tego wracac-co mial twoj lek na mysli z tym okaleczeniem? i dlaczego wlasciwie wczesniej ci nie powiedzial z enie nadajesz sie do sn?
                                                    ja po pierwszym porodzie bardzo dlugo dochodzilam do siebie.dopiero po 4 miesiacach czulam ze wlasciwie wrocilo do "normy".bardzo dlugo mialam uczucie ze wszystko sie obnizylo i chce mi normalnie wypasc podczas podnoszenia nawet lekkich rzeczy.jak polozna srodowiskowa przyszla do domu i zobaczyla krocze to stwierdzila ze mam 23 lata i jestem po poierwszym porodzie a wygladam jakbym miala za soba 3 porod...ze wedlug niej z amalo mnie nacieli i tez zrobili mi "krzywde"... teraz sie okropnie boje ze sie powtorzy wszystko.ja dlugo mialam dola psychicznego z tym zwiazanego i ciezkomi bylo zaakceptowac to.teraz czasem tez juz czuje ze sie tam wszystko poobnizalo i naprawde boje sie tego co bedzie po porodzie;/
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 28.09.10, 10:55
                                                    Hej laseczki :)
                                                    Misia, Marta zmieniła gina, chodzi do mojego :) A mój jest szczery do bólu :>
                                                    Nie wiem czy pamietacie jak przed samym porodem poweidział, ze jestem tak "rozwalona" po pierwszym sn ze nawet 5 kilowe dziecko dałabym radę sn urodzic.

                                                    Wujek mojego męża od 10 lat walczy w sądzie z lekarzem, masakra...ale z drugiej strony jak kazdy bedzie rezygnował z dochodzenia swojego to Ci rzeźnicy dalej będą bezkarni.
                                                    Martusia, jak mas siłę to walcz. Tylko czy masz odpowiednią dokumentację która to udowondi? Oni mogli opisac wszystko naookoło :/

                                                    A u mnie malutki sajgon. Zuza złapała paskudnego wirusa, tesciowie przy okazji wizytacji u nas zabrali ja do siebie na Mazury na tydzień. Strasznie sie bałam tego wyjazdu, czy Zuzik nie pomysli ze się jej pozbywamy, ale jest ok, czasem o mnie wspomni, ale tam ma tesciow, moją mamę, wszyscy są dla niej, szkoda tylko ze pogoda do doopy.

                                                    A Wiktor jakby sie wsciekł. Wrzeszczy całe noce, pręzy się przy piersi. Nie wiem czy cos go boli, czy ma kolke czy po prostu nie radzi sobie z nadmiarem pokarmu (czesto sie krztusi i wsieka).
                                                    JAk wrzeszczy to podkula nogi i macha rączkami, nie wiem o co mu chodzi. Uspokaja się na rękach, wiec czesto go lulam :/
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 28.09.10, 11:50
                                                    Kola, wygląda na to, że Twój Wiktorek ma kolkę.
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 28.09.10, 11:48
                                                    Ula, szwagierka nas nie lubi od początku. To nie pierwszy jej taki numer. Długo by opowiadać :-/ I żeby nie było, wcale mi nie jest przykro, że to nie ona będzie chrzestną Maksia. Jest mi przykro z powodu okoliczności.

                                                    U nas od wczoraj choroba panuje. Mąż chory, mam nadzieję, że my się nie pochorujemy. Dzisiaj jadę kupić wreszcie termometr, bo się nie mogłam zdecydować i w końcu trzeba go kupić, bo przecież dziecku zwykłym temperatury nie zmierzę.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 28.09.10, 12:02
                                                    Ale senny dzień dzisiaj, normalnie dwie kawy wypiłam, szkoda ze inke ;)

                                                    Wczoraj lekarz oglądał moja bliznę, stwierdził że się nic nie dzieje i że nie powinno boleć, mam natłuszczać, powiedziałam mu że blizna po cc tak mnie nie swędział. Zobaczę bede natłuszczać za 10 dni idę na zdjęcie szwów jeśli nadal będzietak boleć tomu więcej nagadam, kurcze przecież małego na odbeknięcie nodzę tylko na jednej stronie bo druga mnie boli, boli nawet jak ruszam ręką

                                                    Marta jeśli czujesz się na siłach walcz, chociaż przyznam że odgrażałam się jak lekarka z Kasprzaka odesłała mnie ze skórczami mimo że ktg złe wychodziło i wiadome było że z małym jest nie wporządku jednak otem mi się odechciało walczyć, ale ty masz oparcie w swoim szefie który się zna więc może warto

                                                    Em u mnie mąż chory, właściwie przeziębiony ale już stęka i umiera jak to "chłop" jak pomyśle że mam trzech, a nawet czterech bo świnka też ;) boje się żeby nie przeszło na malutkiego, w dodatku boje się żeby Baartuś czegoś nie przynósł, bo dzieci w grupie już chorują
                                                  • miska83 Re: Poniedziałek 28.09.10, 13:58
                                                    u mnie maz tez mocno podziebiony,cora katar z przedszkola przyniosla ale moze mnie nie trafi chociaz ostatnio bardzo mi spadla odpornosc-musze powiedziec ginowi nanastepnej wzycie bo az sie zdziwilam tymi wynikami krwi.
                                                    dziewczyny bardzo mi sie podoba nasz nowy suwaczek ktory odlicza do swiat:) to jakos tak optymistycznie mnie nastraja;) no bo swieta i...przede wszystkim 23.12 skoncze 38tc wiec niejako ten suwaczek mi tez odlicza czas do takiego bezpecznego terminu.mam nadzieje ze Tomcio wysiedzi tam chociaz do polowy grudnia;)-bedzie skonczony 37c:)
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 28.09.10, 15:42
                                                    Dziewczyny, doradźcie mi. Wyskoczyłam na szybkie zakupy i nabyłam drogą kupna dla Młodego ubranko na chrzciny. Powiedzcie, czy może być, czy poszukać czegoś innego. Mam czas do jutra, żeby ewentualnie zwrócić. Ubranko jest jasno niebieskie, ale mogę wymienić na białe i jest z dzianiny czy jakoś podobnie.

                                                    [img]https://images36.fotosik.pl/205/fd4b50baf1504a3cmed.jpg[/img]
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 28.09.10, 16:08
                                                    Iza, jak dla mnie to jest w porządku :) Ja bym nie szukała i nie wymieniała
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 28.09.10, 16:10
                                                    Iza bardzo ładne ! gdzie nabywałaś ??
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 28.09.10, 21:36
                                                    Naprawde może być? Ja cały czas się zastanawiam, czy nie za mało eleganckie :-/
                                                    Ula, ubranko kupiłam w Blue City w sklepie confetti. Tam mają same markowe rzeczy od projektantów. Mój komplecik jest od Ralpha Laurena. Kosztował majątek i się zastanawiam, czy ja na głowę nie upadłam, że tyle kasy wydałam na jedną okoliczność :-P
                                                    Wieczorem byłam też w sklepie Mini Niebo i stwierdzam, że dla chłopców to tam nic ciekawego nie ma. Ale za to dla dziewczynek same cudeńka. Sukieneczki, płaszczyki, czapeczki, och aż Wam pozazdrościłam córeczek ;-) W Blue City też widziałam dwie prześliczne sukienusie od Escady. Zakochać się można :-) W Mini Niebo nabyłam też białe rajstopki dla Młodego, takie rajstopowe, a nie takie bawełniane. Właśnie takich szukałam :-) Byłam też dzisiaj w katedrze i się okazuje, że razem z Maksiem będzie chrzczona Sonia :-) No i musimy iść z mężem do spowiedzi :> a już myślałam, że tylko świadków to dotyczy :-P Nie lubię się spowiadać :-/ Ale sobie dzisiaj pojeździłam, jak za dawnych czasów. Tylko w korkach się nastałam. Za to martwię się o Młodego, bo dzisiaj po raz pierwszy nie zrobił kupki. Ma jeszcze trochę czasu do północy. A już myslałam, że się trafi tacie na dyżurze ;-) Kupiłam też termometr i kurde coś nie umiemy go obsługiwać :-/
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 28.09.10, 21:45
                                                    Znalazłam mój komplecik na stronie RL:

                                                    www.ralphlauren.com/product/index.jsp?productId=3957221&cp=2048081.2920766&ab=viewall&view=all&parentPage=family
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 29.09.10, 09:03
                                                    Iza wg mnie nie jest zbyt mało eleganckie a właśnie odpowiednie dla takiego malca , zresztą raczej wszędzie są garniturki , prawda? a garniturek dobrze wygląda na chociaż siedzącym dziecku , myślę że bardzo ładnie się będzie Max prezentował i nie wymieniałabym ubranka na białe , niebieskie są bardziej twarzowe a biel mdła , no i ładniejsze zdjęcia będą , a co założysz mu na wierzch ??
                                                    a co do cen , sama wiem ile można wydać na dziecko , a raczej jak zgłupieć , wczoraj kupiłam łyżeczki gerbera za zbójecką cenę ale wiem że są super wygodne dla malca i dla karmiącego , i co zrobić ? bulić i płakać ;-)
                                                    Muszę zajrzeć i ja do mininieba i popatrzeć bo mieli kilka fajnych rzeczy na stronie , ale jak będę kupować Sońce kieckę raczej będę szukać innego koloru niż biel , ecru albo delikatny róż a Maciek wystąpi w spodenkach beżowych i granatowej marynarce , tak sobie wymyśliłam :-)

                                                    ręce mi dziś odpadają po wczoraj , mała w zasadzie nie dawała sie odłożyć tylko na rękach spała jak susełek , odłożona od razu marudziła :-/
                                                  • az-82 Re: Poniedziałek 29.09.10, 09:35
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    dziś wieczorem wracam w końcu do domu :D
                                                    cieszę się jak nie wiem :), jeszcze tylko kilka godzin w pracy muszę wysiedzieć, ale dłuży mi się dzisiaj niemiłosiernie, jeszcze gorzej niż normalnie.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 29.09.10, 09:46
                                                    Wczoraj był taki dzień chyba bo Krzyś też chętnie na rączkach spał i każda próba odłożenia do kołyski kończyła się pobudką, wczoeraj nie byłam na spacerze i dziś już chyba mimo mżawki wyjdę trochę pochodzić może lepiej mały bedzie się czuł

                                                    Em ubranko fajne, ja też bym nie wymieniała koloru tylko musisz pomyśleć co założyć na zewnątrz. Mój Bartuś był ubrany w niebieski do chrzcin jeśli masz ochotę to zobacz sobie zdjęcia :)

                                                    Moje mieszkanie błaga o odkurzenie, odkurzacz stoi w przedpokoju i czaka a mi się hałasować nie chce
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 29.09.10, 09:48
                                                    Ania szerokiej drogi :)

                                                    Ach jakby ktoś wczoraj mie pytał czy to możliwe żeby przypalić jajka gotując je odpowiedziała bym NIE, dziś zmieniłam zdanie :/
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 29.09.10, 09:48
                                                    No właśnie nie chcę garniturku z kaszkiecikiem, zestawu marynarskiego ani szydełkowego. Ostatecznie jeszcze podoba mi się zestaw spodenki+koszula+kamizelka+ewentualnie mucha. Ale nie wiem czy taki malec się w czymś takim nie umęczy. Natomiast to moje wdzianko takie dziecięce jest. I całkiem ładne. Inaczej bym nie przepuściła tyle forsy :-P A na wierzch to nie wiem. Przydałoby się coś, sama nie wiem co do tego. Do kompletu w sklepie były kocyki i pani mówiła, żeby wziąć taką kapę i w kościele położyć dziecia na rękach na takim kocyku, to będzie ładnie wyglądać. Tylko same białe były. Ale czy ja wiem? Wolałabym coś innego. Widziałam śliczne granatowe płaszczyki od RL, ale kosztowały ponad tysiąc złotych, a tyle nie wydam, bo mnie nie stać.

                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 29.09.10, 09:53
                                                    Żaba, ja jak wysprzątałam chatę na dzień przed porodem, tak do tej pory nie było porządnie sprzątane. Mam taki chlew, że szok. W sumie mogłabym poodkurzać, ale jak Młody nie śpi, to muszę się nim zajmować, a jak śpi, to nie chcę hałasować. Błędne koło.
                                                    A dzisiaj mam zamiar wybrać się do nowego mieszkania poodkurzać i pomyć podłogi. Młodym będzie się opiekował tata :-D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 29.09.10, 13:20
                                                    Em gdzie macie nowe mieszkanko też we Włochach?
                                                    Ze sprzątaniem a właściwie bałaganieniem jest inaczej przy dziecku starszym które wkółko coś kruszy tnie wycina rosypuje wylewa ;)

                                                    Mój Krzyś zachwilkę kończy 2 miesiące, z regularnego trybu życia ma tylko jedno 5:40 pobudka ;)
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 29.09.10, 23:23
                                                    Żaba, drugie mieszkanko mamy na Mokotowie, blisko Galerii Mokotów. A dokładnie na tym osiedlu:

                                                    www.galeriapark.com.pl/galeriapark/index.html
                                                    Będę se z dzieciem na spacery po sklepach chodziła :-D No więc, zanim pojechałam dzisiaj do drugiego mieszkania, postanowiłam jednak poodkurzać starą chatę, bo odkurzacza szybko nie przywiozę z powrotem. I o dziwo mój dzieć tak jak marudził wcześniej, tak jak tylko zaczęłam odkurzać to zasnął sobie :-D Tak więc narobiłam się dzisiaj podwójnie, bo obleciałam i starą i nową chatę. W nowej jeszcze pomyłam wszystkie podłogi, ale trzeba będzie je umyć kilka razy, zanim zmyje się kurz i brud po remoncie. A najgorsze są okna, nie nawidzę ich myć. Kiedyś moja matka myła co sobota prawie jakieś okno i teraz mam awersję do tego zajęcia. A do domu wracałam ponad godzinę w mega korku, a do przejechania tylko ok. 7 km :-/
                                                    Zdecydowałam jednak zostawić to ubranko, które kupiłam wczoraj. Ubrałam dzisiaj Maksia i wyglądał ślicznie. Rozmiar też ok, chociaż Młody ma dopiero 2,5 miesiąca, a rozmiar kupiłam 6M. Wielki ten mój dzieć. Byłam jeszcze w Wójciku, bo mi ktoś polecił, ale sprzedawczyni powiedziała, że dla chłopców zupełnie nic nie mają na chrzest. A zwykłe ubranka nie podobały mi się.
                                                    Kola, ja już zamawiałam te chusteczki i inne rzeczy ze sklepu netowego hartmana. Tylko drogie one są okropnie. A mnie paczka starcza na 3-4 dni. I ostatnio zaczęłam przemywać tyłek Młodego mokrymi wacikami. Może i teściowa ma trochę racji, że te mokre chusteczki to chemia ;-)
                                                  • az-82 Re: Poniedziałek 30.09.10, 10:25
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    wróciłam wczoraj szczęśliwie do domu, nawet nie nakrzyczałam na męża za chlew w kuchni, który zastałam po powrocie, więc nie jest źle ;)
                                                    Zrobiłam dziś z samego rana testy na boreliozę, wyniki mają być na wtorek, a nie na za 2 tygodnie, jak mi mówiła kobieta przez telefon jak się dowiadywałam, nie wiem, skąd ona to wzięła wtedy, no więc będę miała wyniki na wizytę u lekarza, którą mam w środę :D
                                                    Może już w środę będziemy mieli zielone światło na starania. Niestety, ponieważ @ mi się przesunęła z powodu wyjazdu i była szybciej, to na ten cykl już i tak się nie załapiemy. A miało być tak pięknie, że akurat zdążymy i mogłoby się już udać. A tak, to niestety, październik pójdzie już na straty. Byle tylko się okazało, że wszystko jest ok i możemy się starać :)
                                                  • smallcloud Re: Poniedziałek 30.09.10, 13:43
                                                    hej dziewczyny

                                                    Dzis w koncu dostałam mojego hoppediz.
                                                    Zamotałam moje dziewcze w chuste - narazie spi (dopukac).

                                                    mamy sajgon z mloda, jest wymagajaca i ta godzine wola czy dwie spedzam na jedzneiu czy myciu czy spaniu czasem wlacze kompa i za chwile i tak musze do niej isc i nie zdaze przeczytac co napisalyscie.

                                                    Aniu - powodzenia i trzymam kciuki za pomysle wyniki. Trzeba odkurzyc watek staraniowy :D

                                                    Kasia - kurde drogie te chusteczki - naprawde sa takie dobre?
                                                    Ja z pewnoscia po raz ostatni uzyłam huggiesow bo tra pupe małej jak papier scierny.

                                                    Pogoda do doopy - od dwoch dni nie bylam na dworzu i kisze sie w tej chałupie :(
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 30.09.10, 14:19
                                                    Marta, tylko po tych chusteczkach nie mielismy cegły na pupce. Zobaczymy na ile starczy, jak się nie będzie opłacało to będę przemywała zwykłą ciepłą wodą.
                                                    Ja dzisiaj sobie zrobiłąm sobie zupę buraczkową, ale cos mi nie wyszła... no ale na bezrybiu i rak ryba- zjem cokolwiek ciepłego, bo ostatnio tylko ciastka jem nad głową małego.
                                                    Aha- na sniadanie zjadłąm kanapkę z pomidorem, juz mam dosyc jałowego jedzenia. Moze bedzie ok.

                                                    Wczorja połozna obcieła kikutka Wiktorowi. NArosło juz dzikie mięsko :( WYgląda nie za dobrze, mam nadzieje, ze to z czasem odpadnie- taka krewetka wychodząca z pępka :(
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 30.09.10, 15:05
                                                    Łojejciuniu, Kala, ja bym poszła do chirurga z tym pępkiem. To może być ziarniak czy jakoś tak. Miałam takie dzikie mięsko po usuwaniu paznokcia i babrało mi się to baaaardzo długo. A swoją drogą, to jak położna obcięła ten pępek?

                                                    My dzisiaj mieliśmy wizytę domową pediatry. Młody czysty osłuchowo, gardło ładne, ale ma kaszel, trochę gorączki, furkocze mu w nosie i wydaje dziwne odgłosy, jakby się dławił. No i jest rozdrażniony, poza tym nie może zrobić kupki i wczoraj nie mógł zasnąć. Poszliśmy spać prawie o 2 w nocy. Odwołałam w tym tygodniu wszystkie wizyty lekarskie i rehabilitację. Mam nadzieję, że mi dzieć się nie pochoruje na chrzciny :-/ Mąż też ciągle chory, przedłużył zwolnienie do końca tygodnia. Tylko teraz siedzi i pracuje w domu :>
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 30.09.10, 15:05
                                                    * Kola miało być :-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 30.09.10, 19:25
                                                    Ania życzę żeby wyniki były pomyślne i szybkiego przystąpienia do starań :)

                                                    Em to kawał roboty zrobiłaś, a rozmiary ubranek niezawsze pasują do dzieci wiekowo mój Bartuś najczęściej teraz nosi ubranka na 8-10 lat, Krzyś też już w normy wiekowe przestaje się mieścić

                                                    Marta na jaką chustę się zdecydowałaś, i czy potrafisz się omotać, sama z siebie czy ktoś cię uczył? Chętnie chciała bym u kogoś zobaczyć pomacać taką chustę i spróbwać się omotać :)

                                                    My dziś z Bartkiem u okulisty byliśmy, a Krzyś cały wyjazd spokojnie przespał 4,5h bez jedzenia i marudzenia, wdodatku wpadliśmy do Centrum Witek

                                                    Coś jeszcze miałąm napisać i zapmniałam
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 30.09.10, 19:27
                                                    Em zdrówka dla małego

                                                    chusteczki Hartmana są u mnie w aptece niewiem czy są różne rodzaje i kurcze ceny nie pamiętam
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 30.09.10, 20:10
                                                    Oj Iza, to się porobiło z twoimi chłopakami. Zdrówka zyczę i bez paniki :) Dzieci szybko zdrowieją :)

                                                    Połozna miała sterylne nozyczki, a ze pępek wisiał na skórce to obcięła. Móiwła własnie ze pępek ziarninuje czy ziarnuje. Jutro idę do pediatry na NFZ, zobaczę co powie. W razie czego w przyszłym tygodniu pójdę do chirurga w Medi
                                                  • az-82 Re: Poniedziałek 01.10.10, 07:40
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    wczoraj mieliśmy spędzić romantyczny wieczór, kolacja przy świecach i takie tam ;) no i mieliśmy wieczór, ale z małymi przygodami.
                                                    Zamówiliśmy już prawie miesiąc temu kanapę i fotele i w końcu wczoraj przywieźli. Między 19 i 20 mieli być, byli ciut po. Akurat zdążyłam nałożyć naszą romantyczną kolację na talerze, bo stwierdziłam że nie będziemy czekać, a tu przyjechali z tą kanapą. Na dodatek siadło światło na całej klatce schodowej i trzeba im było świecić latarką żeby wnieśli do mieszkania.
                                                    W końcu jak sobie poszli, to mogliśmy zasiąść do romantycznei i lekko chłodnej już kolacji. Ale za to wypróbowaliśmy kanapę. Nie trzeszczy ;)
                                                  • smallcloud Piątek 01.10.10, 08:19
                                                    zdaje sie ze mamy piatek? :)

                                                    Ania - zazdroszcze tej kolacji. Ja nie pamietam kiedy ostatnio bylam z mezem romantycznie. Czasem zapominamy aby sie chociaz do siebei przytulić. Wiec korzystaj :)

                                                    Iza - zdrowka zycze twoim chłopakom.
                                                    Odpisalam Ci na @ - wybacz ze tak pozno.

                                                    Aga - ja mam tkana hoppediza. taka jak ta:
                                                    allegro.pl/chusta-hoppediz-4-6-m-22-wzory-do-wyboru-wa-wa-i1244162127.html
                                                    Bylismy na warsztatach z chustowania z młodą o tu:
                                                    www.czasdlamam.pl/warsztaty-chustowe.html
                                                    Polecam, bo mozna miec przez pare godzin wolne rece i spiace dziecko a i ulge dla kregosłupa :)
                                                    Wczoraj miałam migrene :/
                                                    Maz sie zachustował i wsadził mała - spała ze dwie, trzy godziny.
                                                    A dzis w nocy po darciu sie jak zwykle podczas kapieli spala ponad piec godzin :D

                                                    Dziewczyny jakie smoczki (jesli uzywacie) macie w ruchu?
                                                  • az-82 Re: Piątek 01.10.10, 10:24
                                                    Właśnie sobie zdałam sprawę, że planuję wyjazd na narty, na styczeń, i ani razu nie pomyślałam w ciągu ostatnich kilku tygodni, a co jak zajdę w ciążę i nie będę mogła na nartach jeździć.
                                                    Dziś sobie to dopiero uświadomiłam. To chyba dobry znak :) wyleczyłam się skutecznie ze starania ;)
                                                    To teraz już jak zaczniemy to pójdzie raz dwa i faktycznie nie będzie sensu na te narty jechać :P
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek 01.10.10, 11:01






                                                    Martuś ja smoczka nie używam ;), moje dziecko również ;) , kupiony mamy Aventu

                                                    Marta ja wsumie nie mam potrzeby noszenia małego w domu, przynajmiej narazie, ale na zewnątrz by się przydało
                                                    a jak się sprawdza w noszenu na zewnątrz w takie dni jak teraz, wiążesz na kurtkę?

                                                    Ania super spędzony wieczór :)
                                                    i dobrze że zaczełaś tak myśleć, w sumie ja w każdej ciąży byłam na nartach ;) nawet w pierwszej próbowałam jeździć, zaplanujcie wyjazd (tak jak my w zeszłym roku) i niezależnie jedźcie tylo ty albo na narty albo tak dla odpoczynku tego drógiego ci zyczę
                                                    My już zaczeliśmy szukać miejsca na wyjazd :)
                                                  • ursgmo Re: Piątek 01.10.10, 16:19
                                                    Hello
                                                    ja na chwilkę bo sprzątam , no przynajmniej usiłuję , goście nam jutro zjeżdżają ,oszukałam młodą zawinęłam w lekki kombinezon okno otworzyłam i "spaceruje"
                                                    Aniu ja bym zamawiała wyjazd niezależnie od stanu , jakby co będziesz się tylko dotleniać i widoki podziwiać
                                                    a romantycznie to my sobie jutro planujemy , pierwszy raz PO , ciekawe czy doczekam czy padnę ;-)
                                                    Marta smoka nie używam ale mam nuk genius , raz nawet młoda pożuła ale miała wyraz takiego obrzydzenia na buzi że tylko śmiechu było mnóstwo , ale jej póki co to niepotrzebny bo żabcia niepłaczliwa jest, tak tylko próbowałam na zapas :-D
                                                  • ursgmo Re: Piątek 01.10.10, 16:47
                                                    zobaczcie jakie cudo wypatrzyłam wczoraj , licytuję może mi się uda kupić , nieco na wyrost ale czy trafi mi się później coś takiego ??:
                                                    [url][img]https://www.sophiasstyle.com/media/catalog/product/F/1/F199397__1_14.jpg[/img][/url]
                                                  • miska83 Re: Piątek 01.10.10, 16:59
                                                    ula kiecusia jest sliczna!!
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek 01.10.10, 18:05
                                                    Ula a dlaczego małęj nie wystawiasz na podwórko? Na jakiś tarasik?
                                                    Ja ubolewam że nawet balkonu nie mam i żeby dotlenić dziecko to muszę wyjśc z domu

                                                    Sukieneczka fajna, gdzie ty takie rzeczy wynajdujesz?
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 01.10.10, 18:13
                                                    Ula, zazdroszczę celnego oka ;-) Kiecusia na przyjęcie z okazji pierwszych urodzin. Ja chcę takie coś dla Maksia :-D
                                                    Marta, dostałam, dzięki :-) Podziwiam Cię za tę chustę. Mnie przeraża myśl, że mogłaby się ona rozwiązać i Młody by mógł z niej wypaść.
                                                    My używamy smoczków z aventu:

                                                    www.tomi.pl/szczegoly/11764
                                                    Az, Ty rozpustnico :-D Wiedziałam, że nadrobicie obchody drugiej rocznicy ;-)
                                                    Kola, a skąd ta położna? Z NFZ czy z Medi?

                                                    U nas po mału wszyscy zdrowieją. Tata dostał wczoraj antybiotyk i już mu trochę lepiej. Dla Maksia też pół apteki do domu przyniosłam. Wyciągam mu katar fridą i choć jest wtedy przerażony, to nawet już się nie drze i nie protestuje jak na początku, bo chyba czuje, że mu to ulgę przynosi. A nawet podstawia nos jak widzi, że się do niego zbliżam z rurką ;-)
                                                    Wczoraj po kąpieli dałam mu czopek i zaraz potem zrobił mega kupę. Nie wiecie, jak długo się takie czopki wchłaniają? Bo się zastanawialiśmy czy nie dać drugiego, ale się bałam przedawkować.
                                                    Kola, jaki masz ten nebulizator, bo nam lekarka poleciła dla Młodego, a ja w ogóle się w tym nie orientuję.
                                                    I drugie pytanie, jakich używacie termometrów, bo ten mój babyono jest do doopy i chyba muszę kupić coś innego.

                                                    Dzisiaj obeszłam Złote Tarasy, wszystkie 3 piętra, w poszukiwanieu czegoś innego na chrzciny. Znalazło by się dużo rzeczy do kupienia. B. ładne ubranka są w zarze i w benettonie. A w petit patapon mogłabym nawet kupić zestaw na chrzciny. Ale za dużo forsy już wydałam. No chyba, że może męża zaciągnę w weekend i jednak go urobię :-P W next nic mnie nie zachwyciło.

                                                  • ursgmo Re: Piątek 01.10.10, 18:35
                                                    Aga dziś na dworzu tak przeokrutnie śmierdziało że małej mi było szkoda na taras wystawiać tylko przy jednym oknie się dało wytrzymać , zadzwoniłam do gminy i doniosłam że ktoś śmieci pali w piecu bo już mnie szlag trafił :-/ gmina kurna proekologiczna ich mać :>
                                                    sukieneczkę urodzinową wypatrzyłam na ebay'u bo głównie tam kupuję takie "inne" rzeczy a tam pełno butikowych cudeniek, szukam czegoś dla małej i swetra dla Maćka na święta
                                                    dla małej myślę nad tym ale sama nie wiem :
                                                    [url][img]https://1.1.1.5/bmi/www.sophiasstyle.com/media/catalog/product/X/0/X03526RED-CHRISTMASSET__1.jpg[/img][/url]
                                                  • kola-dka Re: Piątek 01.10.10, 19:46
                                                    Iza, super ze Maksio taki dzielny. Wiktor ucieka od fridy jak moze, wygina sie , pręzy, nienawidzi tej czynnosci.
                                                    Nebulizator mamy firmy Diagnosic albo Diagnostics- zgubiłam pudełko (A w srodku druga maseczka do inhalacji buuuu) .Koszt ok 180 zł. Tylko Insirukcja jest dla mnie niejasna- jakbys nie wiedziała gdzie sól fizjologiczną wlewac, to do tej czesci która łączy sie z maseczką. W instrukcji nie było o tym ani słowa (2 godziny szukałam co mam robic)
                                                    A położna to na NFZ, w Medi nie ma tak dobrze :(

                                                    Mój synek śpi juz 4 godzine, a ja chodze i sprawdzam mu temperature- aaaaaa co do termometru to mamy taki do ucha- 2 sekundy i jest pomiar. KOszt termometru taki jak nebulizatora.

                                                    Pusciłam małzowinę na piwo z kolegami z pracy. Niech ma ;)

                                                    Az- zazdroszczę romantyzmu :) Kij w chłodną kolacje :D
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 01.10.10, 22:44
                                                    Dziewczyny, pomęczę Was jeszcze w temacie chrzcin ;-)

                                                    Co powiecie na taki zestaw:

                                                    sztruksowe ogrodniczki, w realu są jaśniejsze niż na zdjęciu:

                                                    [img]https://www.petitpatapon.com/photos/1U/1U12/1U1210B/MARRON/272x362/1.jpg[/img]

                                                    koszulka z kołnierzykiem, podobna do tej, tylko cała biała:

                                                    [img]https://www.petitpatapon.com/photos/1U/1U10/1U1020B/BLANC-BLEU/272x362/1.jpg[/img]

                                                    sweterek ocieplany z kapturem, szaro-beżowy w romby:

                                                    [img]https://www.petitpatapon.com/photos/1U/1U14/1U1406B/GRIS/272x362/1.jpg[/img]

                                                    Cały zestaw wygląda razem ślicznie. Zrobiłam zdjecie komórką w sklepie, ale słabo wyszło.
                                                    Do tego można dobrać buciki albo sztruksowe, jak spodenki, albo wełniane jak sweterek. Jest jeszcze kocyk wełniany w romby, tj. sweterek.

                                                    Czy zostać przy tym co już kupiłam:

                                                    [img]https://polo.imageg.net/graphics/product_images/pPOLO2-6123197_standard_v330.jpg[/img]

                                                    [img]https://polo.imageg.net/graphics/product_images/pPOLO2-6123207_standard_v330.jpg[/img]
                                                  • ursgmo Re: Piątek 01.10.10, 23:39
                                                    a ja grasuję po nocy tzn pilnuję tej urodzinowej kiecuszki co by mi kto nie podkupił , no chyba że pójdzie za dużo dużo dużo $ :-/
                                                    Iza ten nowy zestawik jest śliczny i bardzo "mięski" jak mówi Henio z reklamy tesco :-D jeszcze kaszkiecik do tego by się nadał , bosssssko :-D
                                                    możesz jeszcze zwrócić tego RL ?
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 02.10.10, 00:05
                                                    Ula, nie mieszaj mi w głowie ;-) Nie wiem czy da się zwrócić tego RL, raczej wątpię. Ale jutro idziemy z mężem do Złotych Tarasów. Już mu powiedziałam, że potem wszystko sprzedam na allegro i się trochę kasy zwróci :-D
                                                    Jak tam kiecunia? ;-)
                                                  • ursgmo Re: Piątek 02.10.10, 00:19
                                                    no co zrobić to ładne i to , raz można zaszaleć :-D
                                                    na kieckę wbiłam ile dam najwięcej i idę spać zaraz jak Sońka się napasie , nie usiedzę już dłużej , może się uda i wygram
                                                    pa pa dobranoc ;-)
                                                  • miska83 sobota 02.10.10, 15:50
                                                    czesc wam
                                                    a u mnie masakra. w srode odebralam mala z przedszkola i pani do mnie ze ania chyba bezie chora bo mierzyly jej temp i ma 38 stopni.wiec od razu zglosilam ze do konca tyg nie przychodzi.we czwartek udalo mis ie do piediatry umowic.lek pyta z ktorego ania jest przedszkola ja mowie a lek na to ze w wiosce obok w przedszkolu miala przypadek sepsy.ja ja malo nie urodzilam z wrazenia...no ale nic.lek stwierdzila z emoze mala sie sama obroni i tylko na wszelki wypadek wypisala recepte na antybiotyk-gdyby temp sie nasila itd.w czwartek wieczorem doszly wymioty co spowodowalo ze ryczalam po nocy bo dodatkowy objaw sepsy i rano miala mini biegunke-2 kupki...wiec ciut sie uspokilam bo juz bardziej na jelitowke mi to wygladalo niz spse...ale mala ciagle w okolicach 39stopni.w nocy majaki miala takie ze masakra.wiec wczoraj zadzownilam do tej pediatry.stwierdzila jelitowke i kazala nie podawac w takim razie tego antybiotyku.mala zwymiotowala jeszcze raz,kupki wiecej nie bylo a temp ciagle 39 i mega kaszel-bardzo sie nasilil od czwartku jak u lek bylismy:( wiec dzis zadzownilam jeszcze raz.rano juzmala super wygladala-bez temp ale za to ten kaszel po nocach spac nam nie daje.lek.powiedziala zeby poczekac zobaczy co bedzie do wieczora i w nocy jak temp znowu wroci to jednak podac ten antybiotyk no i mala oczywiscie ma znowu ponad 39...zbijam ta temp i tyle bo co wiecej moge.maz wracajac z pracy dzis zajedzie po antybiotyk do apteki...ale juz wymiekam a mala ...nawet nei che myslec co ona czuje od srody ponad 38 a ostatnio to juz ponad 39.mnie dzis zaczela lapac jelitokwa-i tego sie najbardziej balam...narazie tylko biegunka-mam nadzieje ze bez wymiotow bedzie bo po wymiotoach ostatnio mocno nasilily mi sie skurcze...jestem padnieta,wykonczona...mam tylko nadzieje ze po tym antybiotyku malej wreszcie zacznie przechodzic;/
                                                  • kola-dka Re: sobota 02.10.10, 19:11
                                                    Miśka, tule mocno :* Trzymaj się! Ja miałam 2 jelitówki podczas ciaży, pijesz Orsalit? To jest ohydne ale uzupełnia elektrolity. No i w ciąży można pic, Smecte zresztą też.
                                                    Trzymam kciuki za Wasze zdrówka :*
                                                  • ursgmo Re: sobota 02.10.10, 19:56
                                                    Misia :* pomyśl że już lepiej że to jelitówka niż ........ nawet nie chcę pisać , trzymajcie się dziewczyny !!!!!!!!!!!!!
                                                  • miska83 niedziela 03.10.10, 10:24
                                                    wiem ze to lepiej ale wykancza nas to...
                                                    najprawdopodobniej mala zaczelo rozkladac to zaplenie drug oddechowych i jak byla ostatni dzien w przedszkolu miala oslabiony organizm i zdazyla jeszcze jelitowke zalapac.wiec dwie choroby sie skumulowaly...wczoraj podalam antybiotyk juz bo po jelitowce ani sladu a mala ciagle ponad 39stopni.noc byla ciutke lepsze.mam nadzieje ze w koncu zacznie byc widac poprawe...
                                                  • zaba_i_kijanka Poniedziałek 04.10.10, 08:41
                                                    Misia zdrówka, jak dziś stan zdrowia?

                                                    Em mi kolorystycznie bardziej podba się ten niebieski, ale ten drugi kaplet na taką pogode będzie chyba lepszy, no chyba że do pierwszego dokupisz sweterek
                                                    Ja dokładnie 6 lat temu podawałam do chrztu Bartusia właśnie w błekitnych ogrodniczkach, sweterku, do tego kremowy bodziaczek rajstopki pod spód i dwa rodzaje czapeczek wersja na zimno i ciepło i uważam że było fajnie ładnie i praktycznie
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 04.10.10, 10:08
                                                    Powiem wam coś, chodzę na spacery i szukam mamy do zakolegowania do wspólnych spacerów, a zimą do spotkania się na trochę w domu żeby smutno nie było
                                                    Jak chodziłam z Bartusiem poznałam dziewczynę tak się skumplowałyśmy że teraz są naszymi dobrymi i superackimi zanajomymi z którymi jeździmy na wyjazdy letnie i zimowe i się wspieramy w życiu codziennym
                                                    Wtedy to ja pierwsza podeszłam, ona bardzo chciała kogoś poznać ale zabrakło jej odwagi i gdyby nie ja byśmy sie mozliwe że nie poznały
                                                    a teraz mi brakuje odwagi buuu
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 04.10.10, 10:24
                                                    Aga a może u Bartka w szkole jest jakaś mama kolegi z klasy też z maluchem ?
                                                    ja tak mam dwie bardzo fajne mamy z Maćka klasy , mamy jego najlepszych kumpli , jedna ma też dziewczynkę ur w marcu tego roku i się śmiejemy że musimy je do jednej klasy zapisać za te 6 lat ;-)
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 04.10.10, 10:56
                                                    Ja to chyba nigdy nikogo nie poznam, skoro do tej pory byłam sama aż 2 razy na spacerze z Młodym :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 04.10.10, 14:12
                                                    Ula niestety nie zaóważyłam żadnej mamy z wózkiem z grupy Bartka z tych co znam, chyba że mają taką możliwość i bez wózka przychodzą więc nic niewiem :/ Ty pewnie te mamy znasz już od jakiegoś czasu?
                                                    Em to znaczy że masz towarzystwo do spacerów? Czy że nie chodzisz na spacery?
                                                    Dziś myślałam że dłużej pochodzę i odrazu odbiore Bartusia ale taki wiatr że 2,5h to i tak uważam w taką pogodę długo, niestety drugi raz będe musiałą się wybierać, ubierać i składać wózek
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 04.10.10, 14:29
                                                    Ja nie chodzę na spacery. Niestety bardzo nie lubię tego robić. Jeszcze wyjść i się przejść w jakimś celu, na zakupy, coś załatwić, to ok. Ale chodzić, żeby tylko chodzić, to nie dla mnie.
                                                    Raz wyszłam z Młodym, to poszliśmy do kancelarii w sprawie chrzcin. Drugi raz poszłam li tylko w celach rekreacyjnych. Czułam się idiotycznie tak idąc sama z wózkiem. Jak się idzie z kimś jeszcze, to faktycznie jest jakoś raźniej. Wolę jeździć samochodem :-P
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 04.10.10, 14:39
                                                    Chcę się pochwalić, że wczoraj wyjęłam wkładkę z fotelika, bo już Młody ledwo się mieścił, zwłaszcza teraz w grubszych ubrankach.
                                                    Kupiliśmy też kombinezonik na chrzciny. Wczoraj byliśmy w naszym kościele u spowiedzi i na mszy i tak zmarzłam, że znowu źle się poczułam i kataru dostałam. A już prawie mi przeszło. Tak więc dobrze, że ten kombinezonik jednak mamy, bo by mi dzieć zmarzł okrutnie. Co prawda chrzciny będą w innym kościele, ale przeważnie we wszystkich kościołach jest zimno, bo jak tu ogrzać taką olbrzymią kubaturę.
                                                    Wczoraj zapytałam teściów, czy śpiewają Młodemu hymn w celu uspokojenia, jak u nich jest. No i śpiewają :-D Śpiewali też pierwszej wnuczce. Można powiedzieć, że jej pierwsze słowa, to "jeszcze Polska nie zginęła" :-D:-D:-D Muszę się nauczyć wszystkich zwrotek :-P
                                                    W sobotę podrzuciliśmy im Maksia. Przyjechała też wnusia. Podobno dziadkowie byli w totalnej euforii, że mają dwoje wnucząt naraz :-D Ja bym chyba walnęła głową w ścianę na ich miejscu, a oni jeszcze się cieszyli ;-) I jeszcze za każdym razem nam dziękują, że im daliśmy popilnować Młodego. Powariowali :-D
                                                  • smallcloud Re: Poniedziałek 04.10.10, 14:41
                                                    Czesc dziewczyny :)

                                                    Pogoda piekna na spacer ale jak pomysle że mam wyciagac ta moja kolumbryne (wozek, nei corke :P) to mi si eodechciewa.
                                                    Bylismy dzis u ortopedy na romera - beznadziejna baba, musze sie zpisac do kogos innego w medi.
                                                    Od godziny porbuje zrobic porzadek w ciuchach i tylko pierdolnik sobie zrobilam bo nagle mała sie obudzila i chce byc nakarmiona noszona karmiona i tak w kolko ;/

                                                    Iza - ten sweterek w romby jest piekny - sama takie uwielbiam :)
                                                    Chuste mota sie bardzo bardzo ciasno - ze jak pochylisz sie to maluch nie ma szans aby wypasc..
                                                    Dziecko zasypia momentalnie bo lubi tak cisno - pamieta jeszcze z brzucha, no i słyszy bicie serca matki.

                                                    Dziewczyny - moze sie znacie.
                                                    Wrasta mi paznokiec u nogi - pierwszy raz w zyciu takie cos mam.
                                                    Co mam z tym zrbic? Boli jak cholera :(
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 04.10.10, 15:00
                                                    Marta w aptece jest specjalny płyn do wrastających paznokci , Zuzi pomógł , jakby nie szło lub jak mocno boli to manicurzystka każda Ci wytnie to co wrosło
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 04.10.10, 15:00
                                                    Cześc dziewczyny.
                                                    Iza- mam identycznie jak Ty! Nienawidzę spacerków "bez celu"- jestem nastawiona chyba zadaniowo i jak wychodzę to muszę gdzies. Dzisiaj mielismy isc po PESEl, ale tak za przeproszeniem u nas piździ (rzadka zabudowa terenu to jeszcze potęguje).

                                                    Mamy mały problem z Zuzą. Zawsze miała swoje zdanie, faworyzowała mnie przed swoim ojcem. Ale teraz to po prostu masakra. Ona non stop jęczy, urządza histerie, potrafi mnie usczypnąc, rzucac sie na podłoge. Jest tak nieznosna, mój M nie wyrabia nerwowo i zaczyna na nią krzyczec....co jeszcze bardziej ją napędza (ale nie dziwie mu się bo sama czasem mam ochotę jej przywalic w tyłek). Do tego często drący się Wiktor...

                                                    No a małżonek tez wygodny, jak obudzę go w nocy do Wiktora to wielka obraza, bo on pracuje po 12h, a ja TYLKO siedzie w domu. Po weekendzie kiedy siedział tylko w domu z nami zrozumiał jak mam "lekko" i juz jest lepiej.

                                                    No ale wszelkie awantury na polu córka- ojciec odbijają się ode mnie rykoszetem. I ja potem w takiej chujowej atmosferze zostaje- np dzisiaj rano. Zuza ZAŻĄDAŁA ze ja mam jej umyc zęby. A ja karmiłam małego, czasu było mało, ona jest odprowadzana do przedskzola przez tatę. Tata woła ją do łazienki, prosi ładnie, zabawia, a ta jak sie nie rozedrze...przybiegła do mnie, złąpała za nogę, ugryzła i drze gębę....Masakra...

                                                    Dzisiaj na allegro zamówiłam tablicę zachowań z magnesami- punktami za dobrze wykonaną czynnośc. Jak się uzbiera duzo punktków to pod koniec tygodnia jest nagroda- moze to pomoze....?
                                                    Ja juz narpawde nie mam pomysłów jak naprawic tę sytuację :(
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 04.10.10, 15:30
                                                    Kola, ja też chcę taką tablicę z punkatami. Dla męża ;-)
                                                    A tak na poważnie, to współczuję sytuacji. Nie wiadomo co robić. Może powinniście się wybrać do jakiegoś psychologa dziecięcego? Chociaż MZ to jest niestety zazdrość o młodszego braciszka. Ja się bałam, co to będzie, jak się Dominika spotka z Maksiem. Do tej pory była jedyna, rozpieszczona, na dodatek MZ ona jest trochę nadpobudliwa. Ale w sobotę bardzo jej się Maksio spodobał, chciała nim się opiekować, po raz pierwszy widziała siusiaka i była zaciekawiona tym faktem, podobno do domu wcale nie chciała pójść od dziadków ;-) I właśnie się dowiedziałam, że jak byłam w ciąży, to ona też chciała mieć swojego dzidziusia. Kupili jej taką lalkę, która ma smoka, pije butelkę, i coś tam mamrocze. Wygląda okropnie, jak lalka Czaki ;-) ale jest skuteczna podobno. Może też kupcie coś podobnego dla Zuzi, żeby i ona miała się kim opiekować.
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 04.10.10, 15:59
                                                    Iza, mamy 2 laski bobaski, Zuza nosi na ramieniu, poi butelką, wozi wózkiem. Do Wiktora jest bardzo opiekuńcza, ale nie lubi jak płacze. Denerwuje się wtedy i kaze go zabierac do innego pokoju. Tutaj moja osoba jest w jakims sensie problemem, ale nie wiem czemu :( Nigdy nie rywalizowałam z mężem o miłosc Zuzika, sama popycham ją w kierunku ojca pokazując, jaki on super. On uwielbia wszelkie spacery, wyjazdy, imprezy. Ja jestem taki borciuch domowy. A tu prosze.... :( Jestem głupia, nie wiem co robic, ona mówi, ze nie kocha taty i nie jest jej do niczego potrzebny. Ona chce byc tylko ze mną :( A jak namawiam zeby jechałą z ojcem na lody to jest ryk, ze az sie dusi.... Załamka.... Dodam, ze wcale się go nie boi. Nie wiem o co chodzi :(
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 04.10.10, 16:24
                                                    Kasiu to jej sposób zazdrości o brata , niestety obróciło się przeciwko Wam bo na Ciebie też jest zła (te gryzienie)
                                                    wiadomo że noworodkowi poswięca się niemal cały czas , dodatkowo niepokoiliście się o niego jak był chory i atmosfera musiała być napięta , mała wszystko to odbiera jako "zaniedbanie jej " choćbyście poświęcali jej cały dzień to wystarczyło że np czytając jej książeczkę oderwałaś się na chwilę bo mały np zakaszlał i tak kilka razy i już w małym łebku coś tam kwitnie , niektore dzieci już tak mają
                                                    może pytaj ją co czuje i tłumacz jej te emocje
                                                    np wiem że jesteś zła bo nie mogę iść z Tobą na spacer ale może pójdziesz z tatą a jak wrócisz porysujemy razem
                                                    udaje Ci się Kasiu coś z nią robić? wiem że niełatwe ale ona sama jeszcze mała..............
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 04.10.10, 16:30
                                                    acha a tatę tak traktuje bo jest w tym mniej ważny tzn nie on karmi , zapewne mniej się dużo zajmuje małym co ona widzi i o niego nie jest tak zazdrosna i wręcz go "umniejsza"
                                                    nie wiem czy zrozumiale opisałąm , tak mi moja przyjaciółka kiedyś tłumaczyła co jej psycholog powiedział o jej dwóch synkach i ich zazdrości jak urodziła najmłodszą córę i miała to co Ty x 2 :-/
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 04.10.10, 18:53
                                                    Ula, jak tylko mały nie wrzeszczy to odkłądam go do bujaczka i razem oglądamy bajki, razem czytamy, przytulamy się. Dzisiaj mówię do niej: Zuzia, ja juz czasami nie mam siły jak ten mały płacze. A ona na to: mamo, przeciez to małe dziecko, nie martw się, to minie, mi to w ogóle nie przeszkadza :)
                                                    Normalnie dumna byłam, ze pogadałysmy jak kobieta z kobietą :)

                                                    Zuzia od poczatku mnie faworyzowała. Nie wiem czemu :( Moze dlatego, ze tego ojca ma naprawde mało w tygodniu, a w weekendy jak on chce się z nią bawic, to Zuzia się na niego wypina i czasem ostentacyjnie jest niemiła.

                                                    No ciężko jest.... I często nie lubie takiego zycia jakie mamy :(
                                                  • ursgmo Re: Poniedziałek 04.10.10, 19:34
                                                    Kasiu to może jednak psycholog ? dlaczego mała odrzuca ojca i atakuje Ciebie ? bo tak to nie wiem naprawdę ............ do mojej przyjaciółki przyszła psycholog do domu i kazała sie zachowywać jakby jej nie było, może i Wam by się przydało ??
                                                    u mnie wiesz też mojego męża jest mało i to od początku od urodzenia dzieci , tylko weekendy święta i dwa tyg wakacji jest a w wolnym czasie dzieciaki lgną do niego jak pszczoły do miodu , ja mam trochę oddechu wtedy , ale powiem Ci że zawsze jest tak że ten wspólnie spędzany czas jest wykorzystany na 50% i też nigdy do końca nie jestem zadowolona i mam wrażenie że wszystko przez palce przecieka a my czekamy na COŚ co zapewne nigdy nie nastąpi zamiast żyć tu i teraz :-/ frustrujące to jest i jak widzisz nie tylko u Was
                                                    kurcze już mnie ręce bolą od noszenia małej dziś :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 04.10.10, 20:57
                                                    Kola jak czytam o twojej Zuzi to jakbym cztała o Natalce bratanicy mojego męża, jej siostra urodziła się jak ona miała 2,5 roku, była katastrofa ona chciała tylko mamę, tata ani w nocy niemógł do niej przyjść i w dzień był niepotrzebny, ona się darła robiła wszystko na złość ale siostrzyczke kochała przytulała nawet za bardzo,oni czekali aż to minie, ulegali jej, robili wszystko co chciała żeby nie czuła się skrzywdzona, niestety to jest zła droga bo siostra ma 1,5 a ona nadal jest taka jęcząca wieszająca się na mamie, więcmoże warto skonsultować się z psychologiem żeby ktoś fachowo podpowiedział gdzie jest problem
                                                    U nas Bartek też nie może słuchać jak mały płacze tylko nie dlatego że jest hałas tylko się wzrusza i chciałby żeby małemu było dobrze, sam wyglada jakby miał płakać
                                                    Ja Bartkowi często pokazuje że jego sprawy są ważne dla mnie i że Krzyś musi czasem poczekać bo zajmuje się Bartusiem, mówie to nagłos mimo że K tego nie rozumie ale B słyszy, taksamo mówię czasem do K że czegoś nie wolno np ściskać mi pierś takie drobnostki ale B słyszy że nie tylko jemu coś zabraniamy...
                                                  • kola-dka Re: Poniedziałek 05.10.10, 08:53
                                                    Do przedszkola przychodzi raz w tygodniu psycholog. Zadzwonię i umówię się na spotkanie. tylko nie wiem co zrobic z malym- nie chcę go ciągnąc do siedliska zarazków ;) No ale cos się wymyśli.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 05.10.10, 08:59
                                                    Kola ja do szkoły chodzę z Krzysiem podczs trwania lekcji, więc ty możesz iść jak dzieciaki w salach już lub jeszcze są
                                                  • smallcloud wtorek 05.10.10, 09:19
                                                    ja tez chce taka tablice z pktami dla meza :D
                                                    Np wczoraj wstawilabym minusa za to ze wolal ogladac film niz wykapac kluske ;-)

                                                    Ja sie chyba sypie dziewczyny. Pare dni temu migrena, potem wrastajacy paznokiec teraz boli mnie watroba :(
                                                    Po prawej stronie jest watroba prawda? ;>

                                                    Kasia - ja to sie nie znam an maluchach jeszcze, ale wydaje mi sie tak samo jak dziewczynom ze mala zazdrosna i ciezko jeszcze odnalezc sie w nowej rzeczywistosci kiedy musi sie dzielic mama tata czasem i wszystkim z bratem. Przeciez ta nowa rzeczywistosc to dopiero miesiac.

                                                    tez mysle ze najlepiej pogadac z psychologiem o tym jak jej pomoc.
                                                  • kola-dka Re: wtorek 05.10.10, 10:20
                                                    Pogadam, pogadam, tylko tez widze teraz wyraxnie to co mówiła Zuzi niania- ona ma silny charakter i chce rządzic. Moze dawniej pozwalalismy jej na to, czy ja wiem..... a teraz jak chcę cos wyegzekwowac to spotykam na bunt. Np. kiedys u nas oglądało sie tylko bajki. Jak tata chciał przełączyc na wiadomosci to był ryk, wiec ustępował. I ona teraz potrafi poweidziec jak jej czegos zabraniamy:"Nie lubie Was, zabraniam Wam oglądac wiadomosci!!"
                                                    Tłumaczymy jej ile moze rządzic Zuzia, chyba rozumie, ale ciagle nas wystawia na próbę

                                                    Chyba musimy jej spiłowac rogi ;) Ona MUSI miec ostatnie zdanie. Do tej pory wszyscy jej na to pozwalali, to było nawet zabawne (mam na mysli dziadków, ciocie itp) ze taka mała- stara.
                                                    Poza tym widzę ze charakterek ma po tacie. to jewst niesamowite ale on jest w stanie dokładnie przewidziec co Zuzia powie albo zrobi. Więc pewnie po czesci tez stąd spięcia.

                                                    A ja myślałam, ze córeczki to takie spokojne istotki....siedza, rysują, zawsze grzeczne.... ;)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 05.10.10, 11:18
                                                    eeeeeeeee dziewczynki niestety są gorsze , ja muszę pilnować żeby rodzinka nie rozpuściła Sońki , już widać że owinie ich wokół małego paluszka ;-)
                                                    Kasiu wszystko będzie dobrze , z tej zazdrości da się wyleczyć a Zuzki to charakterki mają ho ho i trzeba je temperować , niestety wymaga to konsekwencji, szkoda że nie zaczeliście przed urodzeniem małego , ja tak zaczęłam uczyć "ciszy" moich wrzaskliwców bo uciszanie już PO urodzeniu małej znając ich mogłoby się obrócić przeciwko niej
                                                    najgorzej z konsekwencją , sama mam z tym problem i często dla świętego spokoju odpuszczam potem żałuję bo dzieci to jednak wykorzystywacze , z młodszym dzieckiem łatwiej niż później ze starszym jak jej nawyki w krew wejdą więc działaj ostro , wiem wiem zmęczona jesteś więc trudno będzie :-/

                                                    kurcze dwie noce zarwałam na czytanie o szczepionkach bo mała w niedzielę 6 tyg kończy , już byłam bliska decyzji o nieszczepieniu ale mam już nazwy szczepionek pojedyńczych i tak będziemy małą szczepić wg indywidualnego kalendarza, jak ten lekarz do którego zapisałam nie będzie chciał to pójdę gdzie indziej , a mmr nie zaszczepię wcale , do Czech mogę pojechać po szczepienie na odrę ale w kpl zaszczepić nie dam :>

                                                    Iza przez nasze wczorajsze dyskusje o firankach przypomniało mi sie że dawno nie patrzyłam na zasłonki świąteczne i zajrzałam i kupiłam !! inna sprawa czy przyjdą bo to nowy sprzedawca bez komentarzy , no ale kto nie ryzykuje ten nie ma :P
                                                    cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?VISuperSize&item=250706133879
                                                  • ursgmo link jeszcze raz 05.10.10, 11:33
                                                    cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=250706133879&ssPageName=STRK:MEWNX:IT
                                                  • zaba_i_kijanka Re: link jeszcze raz 05.10.10, 13:45
                                                    Z moich obserwacji dziewczynki są bardziej jękliwo - marudne i piskliwe, a przynajmiej wśród dzieci znajomych, niebęde miała porównania na własnym podwórku a ty za jakiś czas będziesz miała porównanie

                                                    Ula tak z ciekawości zapytam, a jak szczepiłaś swoje starsze dzieci?
                                                  • kola-dka Re: link jeszcze raz 05.10.10, 14:34
                                                    Dzisiaj był u nas kurier ze smoczkami lovi, bo NUKa Wiktor nie akceptował (mamy 2 silikonowe- biały i zółty).
                                                    Wyparzyłam smoczka i co sie okazało? Ze synkowi posmakował jednak NUK :>

                                                    Ci faceci ;)
                                                  • rudnicka_a Re: link jeszcze raz 05.10.10, 17:31
                                                    Widze ze Zuzia zachowuje sie dokladanie tak jak moja Maja jeszcze z miesiac temu. Jota w jote. U nas juz minelo i obylo sie bez psychologa chociaz juz bylam na skraju wyczerpania i chcialm sie umawiac na wizyte ;). Nasza mala to tez taka mala stara. Jedyne dziecko w rodzinie, ubostwiane, adorowane. Wszyscy tylko mowili jaka piekna madra i takie tam. Jak sie urodzila Zuzia przez pierwsze 2 tygodnie bylo super a potem nagle zalamanie. Zbieglo sie to z choraba obu dziewczyn. JAk tylko Zuzia zaczylala plakac to Maja odstawiala cyrk. Plakala kaszlala wymiotowala. Najgorsze bylo to ze ona widac nie robila tego specjalnie tylko nie umiala sobie poradzic ze swoimi emocjami. Ja ja tulilam tlumaczylam a ona i tak trzesla sie jak galareta i przepraszala ze nie wie dlaczego placze. Jezeli chodzi o Zuzie to nie robila jej krzywdy dalej mi pomagala.Pytala tylko kiedy jej juz nie bedzie . Jak Zuzia spala to bylo wzglednie. Wszystko zaczynalo sie jak Mala jadla plakala, wymagala mojej uwagi. Pomogly moje wspolne samotne wyjscia z Maja. Mnie na szczescie pomaga moja mama. Jest u mnie codziennie. Robilam tak karmilam Zuzika i wychodziam z Maja na babskie zakupy, spacery ogolnie wyjscia. Mowilam jej ze juz jest duza i mozemy razem fajnie spedzac czas na babskich szalenstwach tylko we dwie. W przeciagu tygodnia wydala 1000 pln na ubrania i inne atrakcje ale powiedzmy ( tfu, tfu :)) ze minelo. Teraz to jest nasz codzienny rytual. Nawet na pol godzinki wychodzimy tylko same. Wtedy moja mama lub maz zostaja z Zuza. Wytlumaczylam Mai ze w zyciu trzeba sie dzielic i ona teraz dzieli sie mna z Zuza. I jest ok. MAm nadzieje ze tak pozostanie. Moze Ty tez sprobujesz takich wspolnych wyjsc??? Jak wyjdziesz z domu to Wiktor wam nie przeszkodzi. A Zuzia sie poczuje tak jak kiedys.
                                                  • az-82 sroda 06.10.10, 08:50
                                                    Dziewczyny, nie mam boreliozy!!
                                                    Odebrałam wczoraj wyniki. 0 punktów! Ani jednego antygenu nie znaleziono, zarówno w IgM jak i IgG. Czyli wszystko jest ok :D.
                                                    Strasznie się cieszę :) To teraz pozostaje tylko sobie maleństwo wystarać :)
                                                  • emily_valentine Re: sroda 06.10.10, 09:26
                                                    Az, gratulacje i powodzenia w staraniach :-) Teraz już nie ma wymówki od zaciążenia ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sroda 06.10.10, 10:13
                                                    Az to teraz możesz zacząć najważniejszy bieg, "bieg po ciąże" obyś szybko dobiegła na mete :)
                                                  • kola-dka Re: sroda 06.10.10, 10:52
                                                    Hej Laseczki :)
                                                    Kurde juz zgupiałam z tym szczepieniem. Mam receptę na szczepionkę 6 w 1 plus rotawirusy. Pediatra Witkora tak poleciła w zwiazku z częstymi infekcjami Zuzi. Poradźcie co robic?? :(
                                                    Wczoraj Zuza troche sie "odsłoniła" i mówi; mamo, ty mnie juz chyba nie kochasz bo cały czas tego Wiktora nosisz :("

                                                    No to wałkowałysmy godzinę w łózku (mała zasypia ze mna odkąd jest Wiktor), ze nic się nie zmieniło, ze ją kocham najbardziej na swiecie, ze jest moją wyczekaną córeczką, ze braciszek jest dla niej, a ze jest malutki to musze go karmic, a nosze tylko czasem. I obiecuję jej, ze juz niedługo "najgorsze" minie i Wiktor bedzie bardziej kumaty

                                                    TYlko widze, ze kazdy mój ochrzan (jak cos naprawde nabroi) odbiera histerycznie :( Jakbym miała wyjsc po gazete i juz nie wrócic.... :(

                                                    Psycholog przedszkolny jutro ma dyzur, ale nie chcę Wiktora w to skupisko dzieciaków brac. Nie wiem co robic. Moze narazie poczekac z psychologiem?

                                                    Ania, gratuluje wyniku! Zabierajcie sie do roboty- tylko wiesz, bez spinania się, na luziku :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sroda 06.10.10, 11:00
                                                    Agnieszko dlaczego tak mało piszesz?
                                                  • rudnicka_a Re: sroda 06.10.10, 12:40
                                                    To pytanie chyba do mnie :) bo ja najmniej udzielam sie na pogaduchach. Jak moge sie usprawiedliwic, po pierwsze dlatego ze przy dwojce dzieci cierpie na chroniczny brak czasu. Ale to kazda z nas przerabia wiec zadne wytlumaczenie :) chyba bardziej dlatego ze ja lubie pisac w konkretnych watkach, odpowiadac na konkretne pytania, opisywac co mysle na dany temat. Jakos nie potrafie tak swobodnie pisac o tym co aktualnie robie, wydaje mi sie to takie malo ciekawe imysle sobie ze nikogo to nie zainteresuje.
                                                  • smallcloud Re: sroda 06.10.10, 11:22
                                                    Ania to super wiadomosc!!
                                                    Musicie odświeżyć watek staraniowy!
                                                    Powodzenia :)
                                                  • az-82 Re: sroda 06.10.10, 12:29
                                                    Bo wiecie, jak nie zajde w ciążę, to możecie się mnie spodziewać w Warszawie na maratonie za rok :>
                                                    powoli zaczynam przygotowania :)
                                                  • ursgmo Re: sroda 06.10.10, 09:37
                                                    Aniu bardzo się cieszę !!!!! :* czas odkurzyć wątek staraczkowy tylko gdzie podziała się kfiatuszek ????

                                                    Aga jeśli chodzi o szczepienia moich dzieci to wygląda to tak że Zuzia ostatni raz była zgodnie z kalendarzem szczepiona na 3 DTP+ wzw czyli koło 6 mc a Maciek gdzieś w tym wieku już z poślizgami na 2 DTP + wzw i 1 x hib i to wszystko , więcej szczepień nie było , a im więcej czytam tym więcej mam wątpliwości na temat zasadności szczepień ( patrz ptasia grypa i sztuczna pademia wywołana przez WHO - czy to nie tylko $$$ się liczy ?? ) i coraz trudniej nam podjąć decyzję , powoli jednak skłaniamy się ku nieszczepieniu małej z zachowaniem środków ostrożności tj unikaniu skupisk ludzkich , być może do ok 18 mca życia być może wcale nie zaszczepimy , pomijając tężec pojedyńczo
                                                    wszystko zaczęło się od listu prof Majewskiej fachowca w tej dziedzinie a jak zaczęłam grzebać znalazłam o wiele wiele więcej puiblikacji skutecznie uciszanych przez lobby farmaceutyczne a dających do myślenia
                                                    no i dlaczego pediatrzy /neurolodzy itd po cichu nie szczepią swoich dzieci ????
                                                    a no i jak to jest że np koklusz jest zagrożeniem ale dzieci do czasu otrzymania pełnej dawki tj ok 6 mca a masowych zachorowań maluchów nie ma ? mimo co 3-4 letnich "epidemi" i skąd te epidemie jak ludzie poszczepieni ?, a stąd że szczepionka niby tylko 5 lat chroni
                                                    a co do 6 tyg życia ? powinny chorować masowo bo odporności od matki na pewno nie mają bo szczepionka na 5 lat więc matki mają 0 przeciwciał itd itp
                                                    no i jak to rozgryźć wszystko ??????
                                                  • emily_valentine Re: sroda 06.10.10, 09:47
                                                    Ula, popieram. My skończymy to co zaczęliśmy w szpitalu. A na żadne pneumokoki i rotawirusy się naciągnąć nie dam. Czytałam, że szczepionka na pneumokoki, to jest amerykańska wersja, która jest przygotowana na ichnie szczepy i to też nie wszystkie, bo na ok. 20, a szczepów jest ok. 80 czy jakoś tak. Na dodtek, te co są w szczepionce, nie wystepują w Polsce, więc sens uodporniania się na nie jest żaden. A co do rotawirusów, to też znalazłam info, że w Stanach, odkryto w tej szczepionce jakiś szczep świńskiej czy jakiejś tam grypy i została ona wstrzymana. U nas bada to komisja europejska, ale nie wydała żadnej rekomendacji co do nie szczepienia. Dla mnie też wszystko to lobby szczepionkowe i $$$. Niestety kosztem naszych portfeli, a co gorsze kosztem zdrowia naszych dzieci.
                                                  • ursgmo Re: sroda 06.10.10, 10:03
                                                    Iza zarejestrowałam się na stronie nieszczepimy.pl i próbuję cały czas się ustosunkować do tego wszystkiego , czytam linki , sprawozdania z konferencji i nie wiem już co robić
                                                    straszy się dzieci tym kokluszem ( ta część szczepionek jest odpowiedzialna za powikłania) a tak naprawdę ja nie znam nikogo kto by na to chorował a wątki na edziecku mama których dzieci zachorowały dowiodły że w szpitalch były zarówno dzieci szczepione jak i nie na tę chorobę ( małe , nie te po 5 letniej dezaktywacji szczepionki) więc jak jest z tą skutecznością ? gówno warta ?
                                                    to samo BCG które mało gdzie piszą chroni tylko w 60 % ............
                                                    no i w kalendarzu obowiązkowym podaje się MMR na świnkę odrę i różyczkę a przecież w naszym dzieciństwie chorowało sie na to , ja sama miałam świnkę i różyczkę , to samo z ospą którą nadal przechodzi mnóstwo dzieci i z która najczęściej nawet nie trzeba pojawiac się u lekarza a też już są naciski aby obowiązkowo wprowadzić do kalendarza
                                                    zgłupieć można a odpowiedzialność ogromna ..........................
                                                  • miska83 Re: sroda 06.10.10, 22:50
                                                    czesc dziewczyny.
                                                    ja mojej starszej nie szczepilam na te cale pneumokoki i meningokoki czy jak im tam i te inne rotawirusy bo stwierdzilam ze nie ma co szczepic na wszystko ale powiem wam ze jak ostatnio wyszla ta jazda z sepsa dokladnie to na co moglam ja juz zaszczepic-dokladnie ten typ meningokoka stwierdzili u taj dziewczynki to....mialam sobie za zle ze tego nie zrobilam....nie wiem co bedzie z mlodym jak sie urodzi.po tym jak sprawdzilam typ szczepionki ktora mala w szpitalu zostala zaszczepiona i okazalo sie ze to ta sama ktora jest na czarnej liscie i zostala wycofana bo powodowala autyzm to tez mialam mega jazde...i dziekowalam bogu z emala jest zdrowa....wtedy chcialam zminimalizowac te szczepienia ale teraz juz sam nie wiem co robic:(

                                                    a tak ogolnie to bylam dzis u gina z moja cora mialysmy teramin z miesiac temu zarejestrowany wiec poszlam z nia mimoz e jeszcze na natybiotyku.pokazalam wyniki moczy i opowiedzialam co ostatnio sie dzialo plus to ze chyba kaszel kotry w ogole nie ustepuje po antybiotyku jest chyba alergiczny inka stwierdzila ze na jej oko to ta temp byla o dukladu moczowego-liczne bakterie i leukocyty5-10, i w sumie ten antybiotyk kotry pediatra zapisala na gorne drogi oddechowe to podzialal na uklad moczowy bo akurat ten dziala...wiec juz 3 teoria co mojemu dziecku jest-bylo...ginka stwierdzila ze nawet biegunka i wymioty mogly byc wlasnie od tego??nie wiem sama co prawda mala sie budzila z bolu brzuszka wie cmoze cos w tym jest?
                                                    jutro jade do laryngologa prywatnie-ta babka zawsze ja z alergii wyciaga -zobaczymy co ona stwierdzi....
                                                    mam juz dosc.maza nie ma-wyjechal w delegacje za granice wiec ja sama z mal po lek sie szlajam,wszystko w bieguitd i kurcze od razu kregoslup mi siada i brzuch czesciej swtaia a ten tydz mialam byc bez nospy zeby tuz przed wizyta u mojego gina zobaczyc jak siemacica bedzie zachowywac bez nospy...wiec ogolnei wszystko sie jakos tak glupio poukladalo...ojjj

                                                    az ciesze sie ze wynik ok ...wiec teraz czekamy na dobre wiesci:) a gdzie podziewa sie kfiatuszek??
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sroda 07.10.10, 08:09
                                                    Miska jak czytam że przy leczeniu są domysły to mnie dobija, jakby nasze organizmy niemogły chorować konkretnie jak już muszą to robić, żeby diagnozy były proste ehh

                                                    Ja jadę zaraz do gin na kolejne usg zobaczyć co słychać u moich dziwnych tworów w brzuchu słychać, z lekka się denerwuje
                                                  • ursgmo Re: sroda 07.10.10, 09:34
                                                    Misia ale nie podali czy dziecko na coś innego nie chorowało ,czy przyjmowało jakieś leki, w jakich warunkach żyło itd ? nigdy nie podają i nakręcają sprężynkę strachu , z powodu pneumokoków umiera ok 20 dzieci rocznie a kampania reklamowa w tv straszy pneumokokiem z zza każdego rogu :-/ ja też nie jestem na nią niewrażliwa :-/
                                                    ale , czy z naszego dzieciństwa pamiętacie takie ciężkie choroby ? tyle dzieci z nowotworami ? zapytajcie swoich mam , ja swojej pytałam NIE !!! a pracowała w przedszkolu ................. a bakterie takie na pewno były chyba że nam je sztucznie "sprzedano" ? ( słyszałyście z tego roku o szczepionce w Czechach na świńską grypę , pomyłce ? laboranta i zdechłych lisach i?)

                                                    dziewczyny jak tak czytam to praktycznie wszystkie Wasze dzieci mają jakieś problemy zdrowotne :-/ zastanawiam się czy jednak nie ma to związku ze szczepieniami ?
                                                    moja Zuzka też chorowała w okresie po-szczepieniowym ucho/angina mimo że nie chodziła do przedszkola , a po kilku latach przestała , dokładnie wtedy jak poszła do zerówki ???? a powinnam była ją doszczepić ( nie doszczepiałam jej na nic) , Maciek nie chorował wogóle oprócz zapalenia oskrzeli w rok po ostatnim szczepieniu
                                                    teraz z kataru wychodzą 2-3 dni a ostatni antybiotyk był prawie 3 lata temu ( dziwna angina przyniesiona od synka przyjaciólki - położyła nas wszystkich ) a wcześniej podobnie
                                                    też ze 3 lata bez antybiotyku , znajome szczepione dzieci biorą nawet co miesiąc- dwa :-/ o alergiach nie wspomnę ...............
                                                    układa mi się to w całość ale i tak się waham , żeby krzywdy nie zrobić :-(
                                                  • kola-dka Re: sroda 07.10.10, 10:02

                                                    Kurcze to juz nie wiem co robic ze szczepieniami :( Ula to co piszesz ma sens, ale pamietajmy, ze mamy teraz mnóstwo antybiotyków w zarciu, roslinach, zwierzeta są tym pedzone- stąd te nowotwory....

                                                    ------
                                                    Zuzia - 21.01.2007

                                                    <a href="http://lilypie.com/"><img src="<a href="lb1m.lilypie.com/Icy8p2.png"" target="_blank">lb1m.lilypie.com/Icy8p2.png"</a> width="200" height="80" border="0" alt="Lilypie First Birthday tickers" /></a>
                                                  • ursgmo Re: sroda 07.10.10, 10:23

                                                    wiesz Kasiu czasem żałuję że zaczęłam czytać , druzgoczące informacje pisane przez poważnych naukowców i to co było z tą świńską grypą spać mi nie daje
                                                  • kfiatuszek80 Re: sroda 07.10.10, 11:00
                                                    Jestem ,jestem w ostatnim czasie śledziłam Was troche ale mało pisałam.Jakoś tak nie miałam o czym.aniu cieszę się ze wyniki dobre,w takiem razie idę odkurzyć wątek staraczkowy:)
                                                  • kfiatuszek80 Re: sroda 07.10.10, 11:04
                                                    A tak wogóle to chciałam sie pochwalić ze jutro obchodzimy z małzem 5--ta rocznice slubu.Tak to szybko zleciało ze szok.Jutro też jedziemy na wesele ,wracamy dopiero w przyszłym tygodniu.
                                                    natomisat moje dziecie ma jutro pasowanie na starszaka,bedzie teatrzyk,dzieci maja byc poprzebierane za przyjaciół kubusia puchatka wiec bedzie radocha.
                                                  • az-82 Re: sroda 07.10.10, 11:42
                                                    Aniu, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy! Żebyście szczęśliwie przeżyli razem jeszcze przynajmniej 50 lat!
                                                    Baw się dobrze na weselu :)
                                                  • kfiatuszek80 Re: sroda 07.10.10, 12:02
                                                    Dziękuje ,jak wróciey zdam realcje,przez weekend do ok środy mnie nie bedzie.
                                                  • smallcloud czwartek moje drogie nie sroda :) 07.10.10, 13:32
                                                    Hej babole.
                                                    Szukam czwartku w tytule a tu nima :)
                                                    Moje dziewcze poszlo spac :D
                                                    Aaaaa i nei wiem co zrobic z czasem :)

                                                    Co do szczepionek - ja szczepie - na wszystko. Moze to naciagnei moze nie ale w zyciu bym sobie nie darowala gdyby mala zachorowala.
                                                    Aniu - wszystkiego dobrego z okazji rocznicy!!
                                                    Wlasnie tak sie zastanawialam co u Ciebie i jak relacja z mezem?

                                                    Dziewczyny trzymam kciuki za Was i wasze starania :*
                                                  • kola-dka Re: czwartek moje drogie nie sroda :) 07.10.10, 14:44
                                                    Aniu, dużo miłości i pomyslnych starań ;)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek moje drogie nie sroda :) 08.10.10, 10:11
                                                    Ula niemożna popadać w paranoje ze szczepieniami, moje dziecko chorowało przed wycięciem migdała i nie mogę powiedzeć że bardzo dużo bo lekarka w Kajetanach była zdziwiona że nie chorował na ucho a na anginę raz, uważam że nie choruje bardzo często chociaż za każdym razem ubolewam, a Bartuś właściwie nigdy nie jest przeziębiony jeśli już to odrazu chory
                                                    ciekawa jestem jak będzie w tym sezonie bo mu migdał odrósł, odpukam bo ponad miesiąc nauki a Bartuś ma się dobrze :)
                                                    Ula kiedyś się o wielu chorobach nie mówiło albo nie były rozpoznane, zobacz ile dzieci jeździło do sanatoriów a teraz nieznam dziecka które było na takim wyjeździe
                                                    Ja na rota nie szczepiłam nad pneumo się zastanawiam
                                                    My szczepimy się p/grypie (ja, mąż i Bartuś)
                                                  • zaba_i_kijanka Ach oczywiście piątek dziś :) 08.10.10, 10:25
                                                    Witaj Kwiatuszku wyniku na plus życzę
                                                  • ursgmo Re: czwartek moje drogie nie sroda :) 08.10.10, 11:47
                                                    Aga wiesz ja już tak mam że zanim podam dzieciom choćby wit c to kilkukrotnie przeczytam ulotkę , to samo się tyczy szczepień i szukam rozwiązania najmniej szkodliwego,
                                                    5 minut po porodzie podano mi do podpisania zgodę na szczepienie , a czym będzie szczepione sama musiałam dopytać ! i tylko moje dziecko dostało inną szczepionkę bo na refundowaną nie daliśmy zgody , pozostałych mam nikt nie poinformował o możliwości zmiany nawet jak podawano mi rachunek :-/
                                                    mamy już pewien plan zakładający że do roku Sońki nie zaszczepimy przy całkowitym ograniczeniu jej bytności w miejscach skupisk ludzkich , już wdrożyłam odbiór Maćka bez naszego wchodzenia do szkoły a droga w tę i z powrotem odbywa się na piechotę , 0 marketów , autobusu i metra , na zakupy będziemy z mężem na zmianę wchodzić do sklepu , drugie spaceruje pod sklepem ( to na pewno nie zaszkodzi ) a jak mała podrośnie będzie zostawać u babci
                                                    oczywiście nadal mogą krztuśca przywlec moje starsze dzieci ale mamy już wskazówki jak wcześnie zdiagnozować i co zrobić jeśli istnieje w nas świadomość niezaszczepienia i że jakikolwiek przedłużający się suchy kaszel to może być to
                                                    ale jeśli znajdę sensownego pediatre co ma dobre podejście (nienawiedzone) i nas pokieruje i dowiem się skąd wziąść jedyną 3 w 1 szczepionkę z bezkomórkowym krztuścem nie wykluczam zaszczepienia w styczniu po 4 mies
                                                    ogólnie już nie będę poruszać tego tematu bo wiedza na ten temat mnie przerasta i nie ma tu złotego środka a moje zaufanie do lekarzy i środowiska medycznego niestety nie rośnie
                                                  • miska83 Re: czwartek moje drogie nie sroda :) 08.10.10, 14:25
                                                    czesc.
                                                    wczoraj u laryngologa wyszlo ze mala znowu ma napad alergii-dokladnie rok temu o tej porze roku sie zaczelo.byl spokoj prawie pol roku i od nowa.niepotrzebnie antybiotyk zostal podany itd...oj jestem zla ze sie zlamalam i podalam jej ten antybiotyk ale 4 dni ponad 39 stopni-juz mnie to zaczelo przerazac...
                                                    ja wlasciwie mam pytanie do was:) co kupic chlopakowi na 5 urodziny???jakos latwiej mi dla dziewczynki cos fajnego znalezc niz dla chlopaka...nie mam pojecia co..moze macie jakies pomysly?:) w granicach 100-150zl no maks 200zl:)
                                                  • ursgmo Re: czwartek moje drogie nie sroda :) 08.10.10, 14:42
                                                    Misia większość chłopców uwielbia LEGO lub klocki typu MECCANO
                                                  • miska83 Re: czwartek moje drogie nie sroda :) 08.10.10, 15:15
                                                    juz mu kopowalisli lego-moj maz ma bzika a ze corce raczej takich zabawek nie kupujemy to chrzesniakowi czesto jakies takie zestawy kupowal a teraz...nie mam pojecia;) nie chialabym sie znowu powtrzac...dla dziewczynek to widzialam teraz fajne wlasnie te chomiki zhu zhu czy jak im tam-chyba podpowiem moim rodzicom zeby jej na ur kupili jakis zestaw a dla chlopaka nie mam pojecia:)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek moje drogie nie sroda :) 09.10.10, 12:29
                                                    Dla chłopca bakugany, Ben 10 ( np. są z lego figurki robotów) zegarki bena i różne figurki, ciastolinę lub piaskolinę, zestawy hot wheels najlepiej kupić nie element tylko coś całego Bartek ma kolorowy auto park i ma takie coś z krokodylem jedno droższe drugie tańsze wszelakie samochody zmieniające kolor z tej serii i auto lub moto składaki jest też do tego garaż to tak na szybko
                                                  • miska83 Re: czwartek moje drogie nie sroda :) 09.10.10, 13:56
                                                    dzieki te hot wheels sami mu kupilismy na 4 ur 2 zestawy a potem dostal ich jeszcze kilka:)... ale to z tym ben 10moze... kurde to dziecko ma wszystko i zawsze jest problem z kupieniem czegos oryginalnego...
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek moje drogie nie sroda :) 09.10.10, 18:17
                                                    Czasem lepiej coś niby zwykłego a dziecko jest zachwycone mój dostał klocki magnetyczne i bardzo się cieszył coś takiego allegro.pl/klocki-magnetyczne-magnastix-z-panelami-310szt-i1249118041.html
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek moje drogie nie sroda :) 09.10.10, 18:24
                                                    Przezpomyłke wysłałam może lubi piłke nożną to jakiś strój piłkarski drużyny albo polski i różne akcesoria typu korki, szalik kibica
                                                    Mój Bartek luci książki ostatnio dostał Mity Greckie wydanie dla dzieci i Bajki polskie bardzo lubi a i atlas dla najmłodszych z flagami też hit
                                                  • miska83 Re: czwartek moje drogie nie sroda :) 10.10.10, 17:44
                                                    dzieki za podpowiedz;]
                                                  • kola-dka poniedziałek 11.10.10, 10:04
                                                    Witam w pochmurny poniedziałek :)
                                                    Dzisiaj zabieram Wiktorka na szczepienie, chociaz zobaczymy jak to bedzie- mały od soboty ma żółte głutki. W sumie noc była spokojna, teraz tez ma czysty nosek. No ale zobaczę co powie pediatra. Nie będę ryzykowała.

                                                    Własnie jem obiad na sniadanie i niedługo lecimy :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 11.10.10, 10:36
                                                    Smacznego ;)
                                                    Powodzenia na szczepieniu oby wszystko z małym było dobrze
                                                    My wkońcu wczoraj byliśmy na spóźninych urodzinach chrześnicy męża 20 dni PO urodzinach
                                                    Em jak tam chrzciny? Który strój wybrałaś?
                                                    W czwartek jak spacerowałam po Pruszkowie zobaczyłam ogłoszenie o sprzedaży mieszkania 100m2 w budynku blisko parku który uwielbiam już się prawie przeprowadzałam, tylko jak usłyszałam po telefonie o cenie ręce mi opadły, kurcze ile kosztują mieszkania w Warszawie jak pod W-wa są takie ceny dla mnie to kosmos
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 11.10.10, 12:39
                                                    czesc dziewczyny
                                                    wczoraj bylam przerazona-mialam skurcze co 3 min...:( ale po 2 nospach ilezeniu plackiem zaczelo sie wyciszac i nie zdecydowalam sie jechac na IP.dzis juz znacznie lepiej i mam nadzieje ze tak sie utrzyma.jutro jade na wizyte do lek mam nadzieje ze syjka sie nie skraca.
                                                    dzis bylam tez na badaniu z glukoza-tym razem przez godz lezalam i udalo sie bez wymiotow tylko czy wynik na czczo 77 a po godz 104 jest w normie?? to 104 nie jest za wysokie? na tym wyniku przez neta nie mialam podanych norm...
                                                    -
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 11.10.10, 14:15
                                                    Misia, kurcze, nie fajnie z tymi skurczami. Dobrze, że już dzisiaj lepiej. Daj znać, czego się jutro na badaniu dowiesz.

                                                    A mi się udało bardzo skutecznie wczoraj przeziębić. Gardło, katar i ból oskrzeli przy oddychaniu. Bardzo szybko poszło. A wszystko przez nasz kochany samochodzik.
                                                    Pojechaliśmy na basen. Wzięłam tylko cieńką kurtkę i żadnego swetra, bo po co do samochodu. Włosów też nie wysuszyłam, tylko podsuszyłam trochę, żeby nie kapały, bo po co do samochodu.
                                                    Ledwo wyjechaliśmy z basenu, ten gad jeden zgasł i już więcej nie chciał ruszyć. Nie wiem co się stało. Ani ja, ani mąż ani jego brat nie zauważyliśmy, kiedy on właściwie zgasł. Jechaliśmy z górki, więc nie miał powodu, a ja nagle czuję, że on coraz wolniej jedzie. Myślałam, że bieg nie wszedł, ale to nie było to. Tylko zgasł.
                                                    No i wracaliśmy do domu autobusem i tramwajem, a wcześniej jeszcze musieliśmy go zepchnąć na bok, a to kawałek był, zanim dotarliśmy do miejsca, gdzie można go było zostawić. No i zmarzłam okropnie w tych cieńkich ciuchach i mokrych włosach. Do domu dotarliśmy dopiero w 2h od wyjścia z basenu.
                                                    A dziś pojechaliśmy tam po niego z rana i oczywiście samochód chodzi jak złoto. Nic mu nie dolega.
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 11.10.10, 14:32
                                                    Hej kochane
                                                    Misia :* daj znać co i jak , będzie dobrze !!!
                                                    zjechania jestem jak koń, Sońka ma katar od wczoraj, taka podła ta pogoda nie wiadomo jak ubierać i jak przykryć takiego szkraba i nietrudno o przeziębienie :-/ płacze już na sam widok fridy , śpi najchętniej na rękach i za bardzo już nie mam siły , ale nic to, byle jej szybko przeszło to mogę i 24/24 ją nosić
                                                    zdrówka Aniu !! samochody złośliwe są :>

                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 11.10.10, 15:07
                                                    Witajcie!
                                                    My już po chrzcinach :-) ufff jak dobrze, że mamy to już za sobą :-P Pogoda wczoraj była piękna, niebo niebieściutkie jak w lato, ani jednej chmurki. Mam nadzieję, że zdjęcia wyjdą w porządku. Było ciepło i musiałam rozbierać Młodego, bo mu było za gorąco. Ubranko było niebieskie, wyglądał w nim ślicznie. Cieszę się, że się na nie jednak zdecydowałam, bo razem z Maksiem był chrzczony jeszcze jeden chłopiec, tak ok roczku, bo już trochę chodził podtrzymywany i właśnie miał taki zestaw - spodenki, koszula i kamizelka. I wiecie co? Wyglądał zwyczajnie. Jakoś tak zupełnie nie odświętnie. Msza nam się trafiła bardzo uroczysta, bo było 3 księży, kilkunastu alumnów i chór katedralny. Potem był obiad w restauracji, jedzenia b. dużo i przepyszne. Na koniec krótki spacer po Łazienkach i zdjęcia. Młody zachowywał się całkiem porządnie. Najbardziej się bałam jego reakcji w kościele, że się przestraszy i będzie ryczał. Ale było ok. Tyle nowych rzeczy do oglądania, rozglądał się ciekawie i dopiero na koniec mszy, jak były ogłoszenia duszpasterskie, to się zrobił marudny. Było też karmienie na kazaniu ;-) na szczęście butelką :-P Bałam się, że zaraz potem zrobi kupę, ale się umiał zachować ;-) A dzisiaj bolą mnie ręce ja cholera. Całą mszę trzymałam Młodego na rękach i teraz rąk nie czuję. Moja bułcia :-)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 11.10.10, 15:30
                                                    Zapomniałam napisać, ze wczoraj oprócz chrzcin Młody skończył 3 miesiące, a my mieliśmy pierwszą rocznicę ślubu kościelnego :-)
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 11.10.10, 23:59
                                                    Iza, to potrójne gratulacje :) Super ze chrzciny masz za sobą. My pewnie ochrzcimy wiosną, nawet jeszcze chrzestnych nie mamy :/

                                                    A tak w ogóle jestesmy po szczepieniu. Pani doktor powiedziała, ze to co Dyź ma to nie katar. Czasem przytyka mu się nos- ot co. Katar to wtedy kiedy dziecko nie moze oddychac, wrzeszczy no i z nosa się leje. Ula, u Ciebie Soni z nosa kapie? U mnie młody nigdy nie miał lejącego kataru, zawsze gesty i zółty. Zaszczepiłąm Infarixem heksą (6w1) i Rotarixem. Za 2 tygodnie zaszczepię pneumokokami.
                                                    Mały bardzo jest spiacy po szczepieniu- Zuzia tak samo reagowała. Praktycznie non stoip spał od 12, z rpzerwą na jedzenie o 16 i o 19 wstał. Wykapałam go i znowu spi. Ciekawe czy w nocy będzie akcja bo panicz się wyśpi :>

                                                    Ania, ale akcja z wozem :/ Jakaś masakra! Współczuję Ci :( Zdrowiej szybko
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 12.10.10, 11:44
                                                    A dzięki, dzięki :-) Też się cieszę, że mamy to już za sobą. Teraz mam w głowie kolejny projekt dla Maksia :-)

                                                    My dzisiaj z samego rańca byliśmy na szczepieniu, trzecia dawka 5w1. Tak się bałam, że pół nocy nie spałam :-/ Na szczęście obyło się tym razem bez większych dramatów. Młody zdrowy jest i waży 6,555 kg, długi 64 cm, obwód głowy 40,5 cm, obwód klatki piersiwej 42 cm. Od ostatniego ważenia 27 dni temu przytył 0,58 kg i jest na 75 centylu :-D
                                                  • smallcloud wtorek 12.10.10, 12:03
                                                    hej dziewczyny.
                                                    ja z doskoku o ile mala ppozwoli. Nie znam sie na tych skokach rozwojowych ale mysle ze takowy mala przechodzi bo by wisiala na cycu non stop nie wazne ze jej uszami to mleko wychodzi musi miec w buzi i juz. Tak mi rozdmuchala laktacje ze po 2h jej snu ja wyje z bolu bo piersi jak balony.
                                                    aha - smoczka niet. mam piec roznych smoczkow i tylko lovi wezmie ale tylko na spacerze ;(
                                                    Wygladam jak zabi mam strasznie ziemista skore :(
                                                    Codziennie mi sie sni ze wrocilam do palenia...

                                                    Iza - gratuluje. Zazdroszcze ze masz juz chrzciny za soba. Ja chyba tak jak kasia - bede na wiosne bo zima nic sie nei chce i chorobska lataja.

                                                    Kasia - zazdroszcze ze jestescie po szczepieniu - nas to jutro czeka a ze panna marudna to nei widze tego w rozowych barwach ;-/

                                                    Misia - ja bym jechala juz jednak na ip jezeli masz taka akcje ze skorczami. Trzymam kciuki za szyjke

                                                    Ula - ja po raz setny dziekuje ci za namiary na tego mechanika - ratuje naszego rzecha naprawde w przyzwoitych cenach :*

                                                    Mi dr powiedziala zeby dala spokoj z frida bo maluchowi podrazniam nosek a ze glut tam sobie jest niech jest. Mam psikac sola morska 3 razy dziennie i nawilzac pomieszczenie (tu usmiecham sie do Kasi po nawilzacz :D)

                                                    Aga - ja ci powiem ile kosztuja - tak 8-9 tys a metr :)
                                                    A ile w pruszkowie?

                                                    Ania - a ile wyniosla by was taksi do domu? Szkoda zdrowia na takie latanie z mokra glowa. leczenie zatok to dramat, cos o tym wiem :(
                                                  • az-82 Re: wtorek 12.10.10, 12:18
                                                    Marta, nawet nie pomyśleliśmy o taksówce. Ja ogólnie nie używam tego środka transportu, a mojemu mężowi nie było zimno, więc czemu on miał o tym myśleć?
                                                    Wyniosłaby nas pewnie koło 70zł, ale głowy nie dam, bo jak mówię, nie korzystam :)

                                                    Zamówiłam sobie właśnie w Tchibo spodnie do biegania i pas z bidonikami. No ciekawa jestem, jak się sprawdzi. Już wiem z doświadczenia, że tak do 10km spoko mogę się obejść bez picia, ale po 10km to już zaczynam tylko myśleć o piciu, więc przyda mi się taki bajer.
                                                    Ciekawa jestem, czy te spodnie się nadadzą do czegoś. Mam kamizelkę do biegania z tchibo i jestem z niej bardzo zadowolona, świetnie się sprawdza.
                                                  • ursgmo Re: wtorek 12.10.10, 14:18
                                                    Hej kochane
                                                    ja tak jak Marta mam małą marudę , na rękach wszystko ok , odłożona zaraz na baczność mnie stawia, tylko w nocy śpi ........
                                                    Kasiu Sońce nie leci z nosa , jak kichnie to wylatują takie luźne wodnisto- żółtawe gluty ale zupełnie inne od tych sprzed miesiąca które wtedy katarem nie były , mój dr mówi że mam przyjśc jak nie będzie mogła ssać piersi albo dostanie temp bo to będzie znaczyć że poszło w bakteryjny a tak nawilżam sterimarem , odciągam fridą i smaruje maścią majerankową , zmniejsza się bo w niedzielę zanim załapałam że ma katar to się podkrztuszała tym co jej spływało po ściance gardła a teraz już nie pokasłuje i w sumie do wyciągania coraz mniej

                                                    Kasiu zadzowoń na infolinię do pneumokoków bo wg tego co czytałam albo trzeba było dać to wczoraj albo daj przy następnej dawce 6w1 , odstępy nie mogą być 2 tyg !

                                                    Marta - nam też ratuje ;-) dobrze że jeszcze tacy są bo naciągaczy nie brakuje

                                                    Iza gratulacje i zdradź co to za nowy projekt
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 12.10.10, 15:26
                                                    Dzięki Dziewczyny za gratki :-) Ja też bym normalnie poczekała do Wielkanocy z tymi chrzcinami, ale tyle na około się nasłuchałam, że najlepiej jednak chrzcić dziecko w wieku ok. 3 miesięcy, bo potem to już cieżko zapanować na dzieciem, a taki maluch to łatwy w obsłudze jest ;-) No i ładnie nam się daty ułożyły, bo pierwsza rocznica wypadła akurat w niedzielę, Młody skończył 3 miesiące, no i te dziesiątki! 10.10.2010. Lubię ładne daty ;-)

                                                    Marta, aleś hurtem odpowiedziała ;-)

                                                    Ula, nowy projekt to sesja foto. My nie umiemy robić ładnych zdjęć, a chcemy mieć ładną pamiątkę, więc już jakiś czas temu wpadłam na pomysł, by zrobić profesjonalne zdjęcia Młodemu. Temat obgadałam na chrzcinach z naszym fotografem, który robił nam też zdjęcia na ślubie i pozostaje tylko umówić się na termin. Będzie to też taki prezent od nas dla Maksia z okazji chrzcin :-) Zdjęć ma być 12, żeby z tego zrobić potem kalendarz i dać wszystkim w prezencie na gwiazdkę :-)
                                                    Ale gdyby ktoś się pytał, to ja już mam w głowie zalążki planów na pierwszą komunię. A co :-D

                                                    Ula, mnie ta maść majerankowa, to taki apetyt robi, że szok. Używam duuużo majeranku do schabu ze śliwkami i jak się nią smarowaliśmy ostatnio przy katarze, to ciągle o tym schabie myślałam :-D
                                                  • ursgmo Re: wtorek 12.10.10, 15:49
                                                    wdzianko na grudniową fotę ;-)

                                                    [url][img]https://1.1.1.5/bmi/www.halens.pl/pl/default/produkt-images/_w355_h302/p/l/next/7/4/4/744-193-G46s.jpg[/img][/url]
                                                    albo takie :

                                                    [url][img]https://1.1.1.1/bmi/www.halens.pl/pl/default/produkt-images/_w355_h302/p/l/next/7/2/0/720-355-G46s.jpg[/img][/url]
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 12.10.10, 17:38
                                                    nic nie widać :-/
                                                  • ursgmo Re: wtorek 12.10.10, 22:01
                                                    1.1.1.5/bmi/1.1.1.5/bmi/www.halens.pl/pl/default/produkt-images/_w355_h302/p/l/next/7/4/4/744-193-G46s.jpg
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 13.10.10, 08:24
                                                    Mi zdjęcie się nie otwiera :(

                                                    Em daj jakoąś fotkę, a taki kalędarz to super prezent, my robiliśmy wybierając zdjęcia z ostatniego roku Bartusia i dziadkowie byli bardzo zadowoleni, tylko podpowiem że zdjęć może przyda się 13 bo jeszcze okładka, chyba że ma się składać ze zbitki wszystkich 12

                                                    Dziewczyny zdrowia dla maluszków oby na katarkach się skończyło

                                                    My wczoraj u neurologa byliśmy okazało się że mały ma napięcie mięśniowe i asymetrię więc szukam rehabilitacji może mi coś podpowiecie w tym temacie? Poprosiłam o skierowanie na usg przez ciemiączkowe napoczątku nie chciała dać bo stwierdziła że nie ma skazań, więc poprosiłam raz jeszcze i dostałam znaczy się że jak nie drzwiami to oknem trzeba ;) Kurcze tą asymetrię widziałam ale byłam przekonana że to zewzględu na ułożenie umnie w brzuchu ale w jego wieku już niepowinno być ehh

                                                    Az zdrowia i uważaj na siebie, już ładny kawałek przebiegłaś :) Mam nadzieje że samochód już takich strajków nie będzie robił
                                                  • miska83 Re: wtorek 13.10.10, 08:57
                                                    zaba moja mala tez miala cos z napieciem miesniowym tylko ja nie bylam z nia u neurologa tylko rehabilant ktory mi "wkladal" kregi ktore wyskoczyly przy karmieniu i nawet oddychac mi bylo ciezko jak zobaczyl mala powiedzial ze jest cos nie tak.wiec wtedy faktycznie zdalam sobie sprawe ze mala jak lezy zawsze w jednym kierunku odwraca glowke.rozmasowal ja kilka razy i pokazal jak nacigac szyjke zeby wlasnie te miesnie poprawic-oczywiscie sami tego nie zdecydowalismys ie robic.balam sie a do tego serce mi pekalo bo mala zawsze przy tym masazu u niego plakala strasznie.ale kazal ja ukladac tak i podchodzic z tej strony by prowokowac zeby zaczelo ta glowke odwracac w ta "nieuzywana" strone i wlasciwie bez wiekszzych rehabilitacji udalo sie ja wyciagnac z tego.teraz kompetnie nic po niej nie widac.mam nadzieje ze u waszego maluszka jest tak samo nieduza ta roznica i pojdzie raz dwa.

                                                    ja wczoraj u gina bylam i pelan optymizmu jestem:) lek troche zaniepokoil sie tymi skurczami co 3 min ale zrobil usg szyjki -ma 3,5cm wiec calkiem dluga:) narazie nie wyglada na to zeby miala ochote sie skracac ale wiadomo dalej musze byc ostrozna i zero stresu bo to moze nagle sie zminic wszystko...maly ma sie dobrze.wymiary ma wszystkie o tydz wieksze niz na obecny tydz ,wazy ponad 1300...lek ciagle powtarza ze szykuje mi sie duzy maluch:) ale zebym tym sie narazie nie przejmowala bo moze pozniej troche zwolni ...
                                                    od wczoraj tez czuje kopniaki bardziej kolo zoladka niz z boku na dole i zapytalam jak maly lezy-wiec juz jest ustawiony glowka w dol. lek stwierdzil ze jeszcze moze sie obrucic ale on by juz zakladal ze mlody tak wysiedzi do porodu.a mialam troche jakiegos takiego stracha ze zostanie posladkowo:) wiec oby juz nie fikla koziolkow:)
                                                  • kola-dka środa 13.10.10, 09:35
                                                    Hej dziewczyny :)

                                                    Miśka, pamietam jakby to było wczoraj, jak zaciążyłas, a my czułysmy kopniaki. Aż mi się łezka zakręciła, ze juz nie poczuję nigdy takich kopniaczków ..... Ty juz prawie w 30 tyg.,jestes, rany jak ten czas leci!!!!!!!! :) U kogos faktycznie szybciej ta ciąża mija :D

                                                    Trzymajcie za mnie kciuki- znalazło sie dla Zuzi miejsce w publicznym przedszkolu- teraz płacimy ok 1300, wiec załamka :( Boję się trochę, pewnie niepotrzebnie, jak Zuzia zostanie przyjęta, jak sie zaklimatyzuje. Chcą ją przyjąc do czterolatków, więc dzieciaki juz drugi rok sie znają. Ale tak mysle, ze łatwiej byc nowym w przedszkolu, niz np w gimnazjum. Chyba az tak zżyte dzieciaki nie są ze sobą.
                                                  • kola-dka Re: środa 13.10.10, 09:49
                                                    Hahahahaha tak przeczytałam co naskrobałam- wyszło ze czułyśmy Misia kopniaki twojego maluszka, jak zaciażyłas :) Polska języka trudna :) No ale wiesz o co mi chodziło, prawda? :D

                                                    Laski, takie słońce, a mi się nie chce isc na spacer. chcę jesc i spac. Widze te mamy któe robią 2 rundki po 2 godziny....a u nas średnio 1 godzina dziennie przed odebraniem Zuzika z przedszkola. Czy któas jest równie leniwa jak ja? ;)
                                                  • az-82 Re: środa 13.10.10, 09:52
                                                    Kola, to są świetne wieści! Nie wyobrażam sobie bulić 1300zł za przedszkole. To ździerstwo normalne. Jestem pewna, że ty bardziej przeżywasz to niż mała. W ciągu kilku dni się zaaklimatyzuje na pewno, będzie mieć nowe koleżanki, będzie zadowolona. :)
                                                  • emily_valentine Re: środa 13.10.10, 09:56
                                                    Kola, 1300 zł miesięcznie??? Nie wiedziałam, że przedszkole jest aż tak drogie :-/ chyba zaczniemy oszczędzać z mężem już teraz :-/
                                                    Żaba, faktycznie zapomniałam o okładce do kalendarza, dzięki, że mi o tym przypomniałaś :-) A gdzie Wy zamawialiście kalendarz dla Bartka?
                                                    My na rehabilitację chodzimy do przychodni Kinezis na Ursynowie. Na razie byliśmy 2 razy, i od przyszłego tygodnia chyba wznowimy zajęcia. Maksio też ma stwierdzone wzmożone napięcie mięśniowe i asymetrię. Neurolog mówiła, że ta asymetria to po ciąży jest i że w ciągu 2 pierwszych tygodni życia powinna minąć. Ale najwidoczniej nie u wszystkich dzieci :-/

                                                    A zdjęcia chcę w takim mniej więcej stylu:

                                                    [img]https://www.babble.com/CS/blogs/strollerderby/babynames.jpg[/img]

                                                    [img]https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d3/Baby_boy_3_month_old.jpg[/img]

                                                    [img]https://www.herdaily.com/blogimg/parenting/mom-and-happy-baby.jpg[/img]
                                                  • miska83 Re: środa 13.10.10, 11:12
                                                    kola zuzia szybko sie zaaklimatyzuje,dzieci w tym wieku szybko sie przystosowuja do zmian.pewnie ty to beerdziej przezyjesz niz mala;)
                                                    emily siwetne te zdjecia;) a ile takich 12 zdjec bedzie was kosztowac??
                                                    kurcze ja chcialam sesje z brzuszkeim szwagierka mi miala robic ale ze jest ciezka osoba to sie ostatnio nie odzywamy do siebie a szkoda mi strasznie bo juz pewnie nigdy nie bede w ciazy i chcialam miec pamiatke...moze u kogos innego mi sie uda chociaz kilka fotek...
                                                    oj ten czas leci ...ostatni miesiac mi sie okropnie dluzyl bo ciagle bylam lekko poddenerwowana jak przy tych skurczach ta szyjka i kazdy dzien byl strasnzie dlugi ale teraz mama nadzieje ze znowu zacznie szybciejleciec;) organizuje malej urodziny 24 w niedziele. rano dzieciaki w kinderplanet z torem i szalenstwami a popoludniu rodzinka u nas w domu:) wiec moze sie jakos wkrece w temat i szybciej ten czas zleci...tak dzis patrzylam w kalendarz wlasciwie to mi 2 miesiace zostalo do 37tc wiec....juz niedlugo przycisne meza zeby zdja wozek z szafy bo w nim skarby-najmniejsze ciuchy po corci.poprzegladam ktore ewentualnie na chlopaka beda pasowac,zrobie liste co musze dokupic zeby gejowato nie wygladal:) i bede prac i prasowac...jakos nie moge sie tego doczekac-nie wiemczemu ...tyle pracyy:D hehe a mnie tak ciagnie do tego...
                                                  • emily_valentine Re: środa 13.10.10, 11:27
                                                    Misia, ani sie nie obejrzysz, a już będziesz malucha w ramionach tulić :-) U nas zleciało już 3 miesiące, a ciążę i poród wspominam jak przez mgłę ;-) Teraz wszystko widzę w różowych barwach i zupełnie nie pamiętam tych nerwów z ciąży, dolegliwości, że coś tam było nie tak, że się bałam porodu. Czas leczy, banalne ale prawdziwe :-)
                                                    hmm... jakby tu powiedzieć ile nas będzie kosztowała sesja... Nasz fotograf powiedział, że to będzie od niego w prezencie :-D Nie wiem ile takie coś może kosztować. Liczę, że nie więcej jak ok. 1 tys. ;-)
                                                  • kola-dka Re: środa 13.10.10, 18:16
                                                    Laseczki, na 9% Zuzia zostanie przyjeta do przedszkola. Koszt- uwaga- 300 zł :) Czyli ponad 4 razy taniej! :) W poniedziałek idę tam z Wiktorkiem wypełnic formularz. Nie chciałam tego robic w tym tygodniu, bo mały jest po szczepieniu. A teraz siedze i sie martwie, zeby do poneidziałku nikt mi miejsca nie zajął. Ale skoro pani dyrektor zaklepała "na gębę" to chyba nie zrobi mi swiństwa....
                                                  • kola-dka Re: środa 13.10.10, 19:02
                                                    na 90% a nie na 9 :D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 13.10.10, 22:23
                                                    Miska Bartuś miał tak że patrzył w jakąś tam stronę i to szybko skorygowaliśmy, a Krzyś ma asymetrię układa się w literkę C głowe ma na lewą stonę i nogi na lewą się kierują jak patrzysz na niego z gory nie trzyma się lini prostej. Najgorsze jest się gdziekolwiek dodzwonić a jak już się uda to dowiaduje się że albo niema osoby która się zapisywaniem zajmuje, albo że na koniec października dopiero będą kolejne zapisy to jest państwowa służba zdrowia, bo przecież w tych prywatnych co mają kontrakty z nfz da się wiele załatwić bez problemu, ostatni przykład wycinanie moich znamion, wszystko łatwo szybko bezproblemu NORMALNIE NIENORMALNE

                                                    Kola super było by z zamianą przedszkola, tyle pieniędzy zostanie, a zmian chyba naprawdę najbadziej boją się rodzice, niewiem czy pamiętasz jak na początku roku byłam zła że B zerówkę musi mieć w szkole, bałam się takiej zmiany a okazuje się że mój synek jest teraz przeszczęśliwy, lubi tam chodzić a sam przecież też się bał

                                                    Em my zamawialiśmy kalędarz przez internet ale niepamiętamy firmy bo to ze 2-3 lata temu było
                                                  • emily_valentine Re: środa 13.10.10, 22:52
                                                    Żaba, rób Krzysiowi kołyskę. Trzeba złapać kciukami pod kolanka, a pozostałymi palcami złapać za nadgarstki, tak żeby dłonie były z boku kolan/ud i najlepiej żeby dzieć miał rozłożone palce, a nie zaciśnięte pięści. U nas na razie to nie wychodzi ;-) I bujasz powolutku na bok, pilnując żeby nos był w lini prostej z pępekiem i żeby głowa się obracała razem z tułowiem, oraz żeby nie łączyć nóg razem, tylko muszą być rozstawione na szerokość bioder. Potem powolutku na środek, chwila zatrzymania i na drugi boczek. I tak kilka razy, aż się dzieć znudzi. Ilość powtórzeń w ciągu dnia dowolna. Poza tym na przewijaku trzeba dziecko obracać na boki, a nie podnosić. Przy zmianie pieluchy, ubranka, higienie itd. To "prostuje" asymetrię oraz stymuluje dziecko do przewracania się na boczki. Trzeba też bardzo uważać, bo bardzo łatwo "przerzucić" asymetrię z jednej strony na drugą. Maksio lubi sobie leżeć na prawej stronie. Pisałam kiedyś, że nawet główka mu się spłaszczyła. Ale ostatnio jest już coraz lepiej, chociaż na rehabilitacji byliśmy tylko 2 razy, a ja ćwiczę z nim jak sobie przypomnę :-P Jest też specjalna technika podnoszenia dziecka, ale to już nie jestem w stanie tego opisać. Sama musiałam robić zdjęcia na rehabilitacji, bo nie mogłam tego pojąć ;-) Na wzmożone napięcie trzeba dużo się głaskać, miziać, relaksować. Na zaciśnięte pięści trzeba dawać do chwytania szerokie przedmioty, tak żeby dziecko nie mogło objąć dłonią całości. To tak na szybko kilka wskazówek :-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 14.10.10, 09:39
                                                    Em dzięki, bedziemy próbować tą kołyskę, przegłaskiwanie lekarka pokazała, noszenie przedem, ale to robiliśmy bo pamiętałam po Bartusiu i kładzenie na udach tak pomiędzy

                                                    Czy u was też tak jest ja ciągle piore i nie chodzi mi o rzeczy Krzysia, mam małe mieszkano a w nim małą łazienke, więc suszymy w "salonie" więc mamy na codzień mniej miejsca i codziennie wystawka

                                                    Miłego dnia
                                                  • kola-dka Re: środa 14.10.10, 11:05
                                                    Żaba, u nas to samo- suszarka duzym pokoju, deska rozłożona, ale nie po to zeby prasowac, ale robiąca za półkę, na której są sterty, bo nie mam siły i motywacji zeby porozkładac po szafach.
                                                  • emily_valentine Re: środa 14.10.10, 12:34
                                                    Dzięki Ruda, obejrzę zaraz sobie tę stronkę :-)

                                                    U mnie też składzik prania na desce do prasowania. Biedny mąż nie ma gdzie prasować swoich koszul i musi chodzić w bluzach do pracy :-P Dzisiaj rano uporałam sie z tym co było, ale już szykuję kolejne 3 prania. Nie nawidzę składać ubrań :-/ Na szczęście mam suszarkę, a deska stoi sobie w garderobie, więc pranie nie razi za bardzo w oczy ;-) Gorzej, że w łazience pranie wysypuje mi się z kosza na podłogę :>

                                                    Kola, jak leżaczek? Maksio dostał od dziadków taki sam jak zamówiłaś, i pomału przyzwyczajam go do leżakowania ;-) Kilka razy nawet w nim przysnął :-D

                                                    Dziewczyny, znacie jakieś miarodajne siatki centylowe? Wczoraj znalazłam takie:

                                                    www.siatkicentylowe.edziecko.pl/
                                                    I wychodzi, że Maksio jest ze wzrostem na 75 centylu, a z wagą na 50, czyli całkiem dobrze. A z tabelek w książeczce zdrowia był już z wagą na 97 centylu. Nic już z tego nie rozumiem :-?

                                                    Dzisiaj wieczorem idziemy do okulisty. Tym razem ma być taki bardzo dziecięcy, bo w Medi jest dla dzieci, które potrafią już powiedzieć co widzą na obrazku. Młodemu już od tygodnia ropieje oko. Mam nadzieję, że dzisiaj się dowiemy dlaczego, i skąd ta asymetria szpar powiekowych :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 15.10.10, 09:28
                                                    Em jak wizyta?

                                                    Mnie mój mąż wyprowadził z równowagi, dobrze że odbyło się to przez telefon bo na żywo bym udusiła, a więc
                                                    *Bartka jakiś czas temu zapisałam do poradni urodynamicznej w której mieliśmy być w czerwcu a nie byliśmy na 3 listopada godz 12
                                                    *neurolog zaleciła nam zrobienie Krzysiowi badania dna oka więc zadzwoniłam i wyprosiłam żeby zapisała nas na tego 3 listoada (godz 9-12)bo to w tym samym miejscu co wizyta Bartusia a i tak muszę ciągnąc tam Krzysia (Dziekanów Leśny)
                                                    *Cała szczęśliwa poinformowałam męża że tak mi się udało
                                                    *mąż niechciał żebym chodziła z Krzysiem na rehabilitacjię bo uważa że lekarze wymyślają różne głupoty
                                                    *po namowach moich mąż dziś wstał z samego rana albo i w nocy jeszcze i pojechał zapisać Krzysia udało się uff że był jednym z pierwszych szybki termin 3 listopad godz 9 Warszawa ul. Kopernika!!!
                                                    *przecież jak był piewrwszy mógł porosić o inny ale równie szybki termin
                                                    *zapomniał
                                                    *próbowałam się dodzwonić, nie udało się jestem wkórwiona na maxa, niewiem czy jest fizycznie możliwe żeby to wszystko ogarnąć a zależy mi na wszystkim
                                                    *dodam że jakby to niebyło razem to bym załatwiła wszystko sama, a w tej sytuacji mąż będzie musiał mieć urlop

                                                    Em ja już się sitkami centylowymi nie przejmuje, a co ci da świadomość i jaka jest różnica czy centyl 50 czy 97 i tak nie odchudzisz lub nie utuczysz dziecka żeby był na innym miejscu centylowym
                                                  • az-82 piątek! 15.10.10, 10:40
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    pogoda zaczyna się psuć jesiennie. Dzisiaj co prawda ślicznie od rana, ale wczoraj padało. No i zaczyna się leń jesienny. Tak myślałam, że jak się pogoda zepsuje, to nie będzie mi się chciało biegać. I faktycznie, wczoraj w deszczu średnio było.
                                                    Wymieniłam wczoraj opony na zimowe (nie osobiście, tylko w serwisie mi zrobili) więc przynajmniej nie muszę się bać, że mnie zaskoczy jakiś pierwszy śnieg.
                                                    I czekam na weekend.

                                                    Polecam wam kawę bananową. Kupiłam prawie 2kg bananów, bo były na promocji w Karfurze, więc teraz muszę coś z nimi zrobić, więc wynajduję dla nich zastosowanie. I wymyśliłam kawę. Banan zmiksowany z mlekiem, do tego dodać kawę rozrobioną w niewielkiej ilości wody i cukier. Ma świetną grubą warstę pianki i jest pyszna :)
                                                  • kola-dka Re: piątek! 15.10.10, 11:19
                                                    Ania, fajny przepis, szkoda ze nie piję mleka :(
                                                    Mnie obsypało na ustach, pozalepiałam się plastrami Compeed, ale i tak szczypie :/

                                                    U nas słoneczko się przedziera zza chmur :)
                                                    zjadłam włąsnie sniadanie i juz pranie zrobione w przerwach miedzy 10 -minutowymi drzemkami Wiktora. Teraz czeka mnie wieszanie na raty, do szaf nie mam zamiaru wkładac :)

                                                    Miłego dnia, za parę godzin weekend :)
                                                  • smallcloud Re: piątek! 15.10.10, 11:28
                                                    Hej

                                                    U nas opcja maruda ciagle jest wiec na nic czasu nie mam :)

                                                    Zaszczepilismy mala. Tzn maz szczepil bo ja wymieklam i wyszłam z gabinetu.
                                                    Przed szczepieniem ja zwazono - ma prawie 5300 - no klocek nam rosnie :D

                                                    I tyle z mojego pisania bo mala sie rozdarla. Zesz jego mac!
                                                  • az-82 Re: piątek! 15.10.10, 11:37
                                                    Ania, jasne, że lepiej jest pracować, niż siedzieć w domu!
                                                    Tylko nie wiem, czy sklep z alkoholem to na pewno to.
                                                    Chodzi mi o klientelę. Jak ci będą żurki przychodzić, a jeszcze jak ci się trafi zmiana w piątkowy wieczór? Może nie być za wesoło.
                                                    Ja bym na twoim miejscu brała tę robotę, ale szukała innej cały czas, bo raczej docelowo tam zostać to bym nie chciała.
                                                  • kfiatuszek80 Re: piątek! 15.10.10, 11:48
                                                    Wiesz co jakos żule mnie nie przerażają,naprawdę jakoś tak nawet o tym nie pomyślałam.Godz pracy to 7-15 i15-23 w sumie pasował by mi bo mogłabym zmiany do m ustawić i nie byłoby problemuz dzieckiem.Ale np sobota i niedz,to licho choć nie kazda.Tak myślę ze mogłaby być do praca tymczasowa dopóki czegoś lepszego nie znajdę.A zawsze to oderwanie sie jest od domu i od domowych ciagle tych samych obowiazków.Ciezko mi znaleś pracę,w zawodzie nie ma,a pozatym kazdy kto widzi moje meyczne wykształcenie to na starcie ale wie pani dlaczego z takim wykształceniem do nas ?
                                                  • emily_valentine Re: piątek! 15.10.10, 11:50
                                                    Zastrzelę ten mój telefon :> Właśnie nakupiłam na allegro masę ciuchów dla Młodego, a nie mogę zapałcić, bo nie mam zasięgu i nie może dojść do mnie sms z hasłem do przelewu. Nienawidzę ery :>
                                                  • kfiatuszek80 Re: piątek! 15.10.10, 11:25
                                                    witam dziewczynki:)
                                                    Wesele udane ,wybawiłam się na maksa.Zimno było ,zmarzłam troche (w kosciele i po mszy przy zyczeniach)ale póżniej już tylko fajnie było.Takze jesteśmy zadowoleni.
                                                    U nas też zimno,brr pomału zimowe rzeczy z szafek wyciągam.Kozaki muszę do szewca zaniesc by mi nowe fleki wstawił.No i chciałabym kupić sobie jakieś fajne oficerki ale nigdzie nie ma takich co mi się podobają i mają wąską cholewkę .
                                                    a tak wogóle co sadzicie o pracy w sklepie z alkoholami?W zawodzie prace to nie wiem czy kiedykolwiek dostanę a siedzenie w domu mnie dobija.Zadzwoniłam ,specjalnych wymagań nie mają ,zapytałam czy moj zawód mnie nie dyskwalifikuje na starcie ni i pani powiedziała ze jest git i zebym przyszła z dokumentami.chyba pójdę co mi szkodzi,praca jak praca...Na zmiany więc super.
                                                    Cholewcia mój pies własnie się uzewnętrznił na podłogę bleeee
                                                  • emily_valentine Re: środa 15.10.10, 11:19
                                                    Az, weź Ty nie kuś ludzi takimi rarytasami :-D
                                                    Też się zastanawiałam wczoraj, czy już nie przyszła pora na zmianę opon. W końcu w nocy temp. spadała już poniżej zera :-/
                                                    Żaba, u nas rehabilitacja trwa 40 minut. Ja bym spróbowała przesunąć jakiąś wizytę, bo możecie się nie wyrobić.
                                                    My wczoraj byliśmy u okulisty. Wkurwiona byłam jak nie wiem. Nie mogłam się dodzwonić po taksówkę z MPT, moja komórka jest do bani, w mieszkaniu nie mam zupełnie zasięgu. W sawa taxi, którą zawsze jeżdżę przyjęli zlecenie, po czym o godzinie na którą zamówiłam taxi zadzwonili do mnie, że jest problem z wolnym autem i będą 20 minut później. No więc stoję przy oknie i wypatruję taksówki, dzieć ubrany już w kombinezon i zasnął w foteliku, a po 20 minutach znowu dzwonią, że taxi będzie za kolejne 20 minut albo i później. Nie wiedziałam co robić, dzwonię do męża, ale coś przerywa, dzwonię do przychodni, żeby odwołać wizytę, ale nikt nie odbiera. W końcu zadzwoniłam po ele taxi i pan był za 10 minut. Na szczęście zdążyliśmy na czas na wizytę, chociaż trochę czasu zajęło nam znalezienie adresu. Boszzzz jak ja nienawidzę Ursynowa ]:-> Jak Wy dziewczyny możecie tam mieszkać. Znaleźć jakiś adres to koszmar :-/ Razem z taksówkarzem żeśmy sobie ponarzekali :-P
                                                    Na wizycie była bardzo miła pani doktor. Z Młodym wszystko ok, miał nawet badane dno oka. Darł się okropnie przy zapuszczaniu kropli i badaniu. Doktorowa stwierdziła, że asymetria szpar powiekowych, to taka uroda Młodego. Dopóki powieka nie opada i nie zasłania źrenicy, to się nic z tym nie robi. Zresztą to widać tylko czasami i różnica jest minimalna, ale wiecie, jak się wpatrujemy w dziecia całymi dniami, to się wszystko wyolbrzymia ;-)
                                                    Teraz planuję iść z Młodym do dermatologa, bo nie podoba mi się, że ma szorstkie i czerwone policzki, a nawet popękane naczynka. Oczywiście teściowa mówi - jakie śliczne rumiane policzki. A mnie te rumieńce wyglądają bardziej chorobliwie, niż zdrowo :-/
                                                    A Wy jak pielęgnujecie buzię dziecka? Ja myję tylko wodą i od 3 miesiąca smaruję kremem do twarzy oilatum soft. Może to za mało?
                                                  • ursgmo Re: środa 15.10.10, 14:18
                                                    Hello
                                                    Aniu może zrób banany w cieście , dobre są !
                                                    Kfiatuszku bierz robotę i wyrwij się z domu , tylko nas tu nie zaniedbuj !
                                                    Iza ja też myję buzię wodą i smaruję kremem , nic więcej
                                                    właśnie wróciłam od lekarza , mała przez niecały miesiąc przybrała 1,3 kg !! na wadze wyszło 1,5 ale 20 dag lekarka odjęła na pieluchę z jej zawartością , bo młoda na wejściu popisała się wydolnością układu z siłą godną faceta o wadze jakiś 150 kg, czym wywołała ogólną wesołość w przychodni :-) (a moje przerażenie na myśl że to co poszło na 100 % wylezie z pieluchy na boki i w górę i dotrzeć bez wanny się nie da :-/)
                                                    a tak w ogóle poszłam Sońkę osłuchać bo miałam wizję zapalenia oskrzeli przez pokasływanie które zaczęło się wczoraj nasilać ale okazało się że osłuchowo jest czysta no i oczywiście odkąd wróciłam do domu mała nie kaszle :>
                                                    zastanawiam się co kupić małej pod choinkę ? może krzesełko do karmienia ?? co Wy macie zamiar kupić ?
                                                  • emily_valentine Re: środa 15.10.10, 15:00
                                                    hehe na naszym forum same dobrze wykarmione i odchowane dzieci :-D
                                                    Ula, moje dalekosiężne plany obejmują co najwyżej najbliższy weekend. O świętach nawet nie myślę ;-) Chociaż nie powiem, że nie przeglądałam na allegro ciuszków świątecznych :-)
                                                    hmmm to krzesełko do karmienia to i u nas by się przydało, bo we wtorek pediatra powiedziała mi, że po następnej wizycie za 6 tygodni pora już na rozszerzanie diety. Młody będzie miał 4,5 miesiąca. Mało co nie umarłam ze strachu, tak się tego boję, bo ja gotować nie umiem i nie lubię. Na szczęście doktorowa pocieszyła mnie, że do pierwszego roku wystarczą słoiczki :-D Trzeba też będzie dawać gluten. Zabawne będzie gotowanie jednej łyżeczki kaszki ;-)
                                                    Dziewczyny, Wy już macie doświadczenie, powiedzcie coś o tych słoiczkach. Które warto kupić?
                                                    I jakie wybrać krzesełko? Na co zwrócić uwagę? Słyszałam, że te z Ikei są dobre.
                                                  • ursgmo Re: środa 15.10.10, 15:29
                                                    e tam teraz nawet łyżeczki kaszki nie trzeba gotować bo i takie gotowe można kupić , ja już mam trochę słoiczków w szafce bo była świetna promocja na hippa w Carrefour to wrzuciłam ;-)
                                                    ze słoiczkami to różnie ludzie preferują ja zawsze najwięcej dawałam z hippa , super jest wszystko co z owocami , jogurtami itd ale już dania obiadki do roku to najbardziej moim dzieciom smakowały z bobowity , znów koło j roku wracałam do hippa na te "serduszka" teraz już u nas są ale wtedy przywiozłam z Austrii , kiedyś hippy obiadki były zbyt "mączaste" ale teraz te co kupiłam wyglądają inaczej więc mogły się poprawić , i tak też mówi moja przyjaciółka
                                                    najmniej lubiłam gerbera , korzystałąm chyba tylko z zupki jarzynowej od 4mc bo połowa z tego idzie w kosz więc na zapoznanie było ok i czasem z owoców , ale teraz jest dużo nowych ciekawych z gerbera więc myślę że warto wszystko wypróbować ( np krem z dyni z zółtkiem )
                                                    ja na początku daję kaszkę - teraz jest gotowa nestle półpłynna i od niej zamierzam zacząć - potem można "pierwsze banany" hippa, marchewkę i pierwsze jabłka i zupkę jarzynową
                                                    lekarze zalecają marchewkę pierwszą , potem jabłko itd , ale wg mnie dzieci najszybciej załapują kaszkę i banany ze względu na mdły smak zbliżony do mleka
                                                    a i dzieci lubią kaszkę SINLAC - bardzo wartościową !
                                                    poza tym najlepsze kaszki polecam MILUPY ( tylko allegro ), a także HUMANA
                                                    moim dzieciom kaszki nestle i bobobvita takie z marketu zwyczajne ni cholery nie szły , milupę zawsze po nich kończyłam ( szczególnie biszkoptową i owoce tropikalne mniam) a jak zrobiłam malinowa nestle to breja była fuj obrzydliwa i w kolorze i w smaku ( nawet nie stała koło malin)
                                                    teraz słoiczkowe żarcie jest nawet do 1 1/2 roku i jest w nich co gryźć , nie papka ! więc będziesz miała dłużej spokój , więcej dla starszych można dokupić na allegro przywożonych z niemiec ( u nas niektórych jeszcze nie ma ) są klopsiki i jakieś inne cuda
                                                    a krzesełko ja kupię to : allegro.pl/fisher-price-krzeselko-rainforest-zabawka-i1259020495.html taki model miałam peg perego dla Maćka
                                                    z ikei miała moja przyjaciółka i młodsza dwójka z niego korzystałą ,ale dla młodszego niemowlęcia to sie wg mnie nie nadaje bo sztywne jest , nie można regulować oparcia i pasów nie ma , chyba że cóś ulepszyli i inne jest niż to białe co kiedyś sprzedawali
                                                  • ursgmo Re: środa 15.10.10, 15:36
                                                    www.edziecko.pl/rodzice/1,102740,7391503,Ikea_wycofuje_niebezpieczne_krzeselko_do_karmienia.html
                                                  • emily_valentine Re: środa 15.10.10, 16:50
                                                    Ula, chyba kupię wszystkie słoiczki jakie są w sklepie i będziemy z mężem testować ;-) Przy okazji przypominam, że w następny czwartek promocja -20% na wszystkie dzieciowe artykuły w "moim" leclerku :-)
                                                    Wiesz co, bardzo dobry temat rozpoczęłaś z tymi prezentami na święta i krzesełkiem. Jak się dziadkowie zapytają co kupić Młodemu, to już będę wiedzieć :-D To krzesełko FP jest bardzo ładne. Ja już mam z tej seri cudowna planeta leżaczek i karuzelkę do wózka. Może być i krzesełko do kompletu :-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 17.10.10, 17:46
                                                    Ja dziś pierwszy raz z Bartusiem poszłam na pływalnie i przyznam ze zdziwieniem że jak na taki długi czas nic nierobienia to dobrze i lekko mi się pływało zobacze jak jutro będe się czuła.


                                                    Kola dlaczego mleka nie piesz?

                                                    Em już stwierdziłam że najwyżej do okulisty nie zdążymy i bede jechała do Dziekanowa znów, zła jestem do dziś na męża

                                                    Jeśli chodzi o słoiki to gerbera używałam mięska dodawałam je do innych posiłków warzywnych, moje dziecko generalnie wolało hippa, wydaje mi się że trzeba wyprubować i zobaczyć co smakuje danemu modelowi. Kaszki bobovita była uzywana, nestle coś niepodchodziła, pozostałych nie wypróbowałam może tym razem

                                                    Em w który czwartek dokładnie jest ta promocjia?

                                                    Jeshodzi o krzesełko do karmienia to na początku będe używała tego leżaczka co któraś z was też kupiła bo pozycja z oparciem wyżej bedzie dobra a na poczatku blat nie potrzebny a potem mam zamiar kupić coś takiego: allegro.pl/fisher-price-krzeselko-do-karmienia-deluxe-seat-i1259076606.html albo allegro.pl/fisher-price-krzeselko-do-karmienia-rainforest-i1259076608.html
                                                    to pierwsze chyba bardziej bo ma kilka blatów a tego brakowało mi przy Bartusiu
                                                    Napewno nie chce tego typu krzesełka co pokazała Ula, miałam przy Bartku i wiem że niechce

                                                    Jutro jedziemy z Krzysiem do poradni metabolicznej, mamy tam być z próbką moczu ale pobraną jakies 3-4 godz po jedzenu tylko jeśli nie będzie jadł tyle to czy ćoś wysika? Jutro krew też ma mieć porbraną conajmiej 3 h po jedzeniu a najlepiej 5h niewiem co to będzie jak on najczęściej co 2 godz ssie Trzymajcie kciuki
                                                  • kola-dka Niedziela 17.10.10, 17:53
                                                    Żaba, mleka nie piję bo podobno jak się pije w pierwszych miesiacach zycia dziecka to zwiększa się ryzyko alergii na nabiał. To wytrzymam jeszcze dwa miesiące max,
                                                    Kurcze, Wiktor w nocy strasznie chrobocze nosem, az sie sam budzi. Jak wpuszczam sól i wyciagam fridą to tam prawie nic nie ma- ewentualnie przezroczysta wydzielina albo podbarwiona mlekiem. W mieszkaniu dosyc wilgotno- o co chodzi? :/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 17.10.10, 17:54
                                                    Kfiatuszku ja bym spróbowała pracy, jeśli nie masz perspektywy w swoim zawodzie, a kim dokładnie jesteś jeśli chodzi o wykształcenie medyczne? Ja mam pracę na zmiany i zdziwiłam się że ze zmian się cieszysz, bo ja ich nie lubię
                                                  • emily_valentine Re: środa 18.10.10, 10:54
                                                    Żaba, fajne te krzesełka :-) Tylko czy one nie spadną z takiego normalnego krzesła?
                                                    A dlaczego nie chcesz takiego, co pokazywała Ula?
                                                    Promocja w Leclercu jest w TEN czwartek, czyli 21 października :-)
                                                    Dlaczego macie konsultację w poradni metabolicznej? Coś się dzieje z Krzysiem? :-/
                                                  • naftalka5 Re: środa 18.10.10, 11:44
                                                    Ja przymierzam się do zakupu tego, tym bardziej że już zaczęłam powoli rozszerzać dietę :)
                                                    [img]https://carllatrade.home.pl/KRZES/green_01.jpg [/img]
                                                    Emily jakim mlekiem karmisz? Wogóle to oprócz nas ktos jeszcze karmi mm? :)
                                                    Musiałam przetestować kilka mieszanek( Nan, Humana, Hipp, Enfamil) bo po każdej bolał go brzuszek. Dopiero po Bebilonie jest wszystko ok :)
                                                  • naftalka5 Re: środa 18.10.10, 11:51
                                                    Ula! Encyklopedio dzieciowa ;)
                                                    Wiem, że pomożesz :P
                                                    Otóż poszukuję dla Olka śpiworek tyle że taki cieplejszy i z długimi rękawkami, oprócz tego potrzebuje tak sam tyle że cienki. Mam dwa takie cieplejsze bez rękawków i małemu marzną rączki. Przeczesałam wczoraj całe Allegro i nie znalazłam.
                                                  • emily_valentine Re: środa 18.10.10, 12:09
                                                    Śpiworki cartersa trzeba kupić ;-) Ja właśnie nabyłam czwarty z kolei.
                                                  • naftalka5 Re: środa 18.10.10, 13:11
                                                    Poszukiwania zaczęłąm od Cartersa rzecz jasna :P
                                                    No właśnie mój bezkolkowy ale jak dostawał przez kilka dni po urodzeniu Nan i bardzo go brzuszek bolał, dawałam Bobotic. Podobno ma taki sam skład jak Espumisan a jest dyche tańszy.
                                                    Kilka dni temu zaczełam to rozszerzanie.
                                                    Przez pierwsze trzy dni dostawał jabłko: 1 dzień jedna łyżeczka, 2 dwie, 3 sześć. Zachęcona tym, że nic mu nie było następnego dnia dałam marchewkę tak samo jak jabłko i tu był szał bo dużo bardziej mu smakowała.
                                                    Przez ost trzy dni dostawał banana ale tu dawkę zwiększyłam, zaczęłiśmy na 4 łyżeczkach a skończyliśmy na 1/3 słoiczka ;)
                                                    Nie chcę się kurczowo trzymać tabel żywienia. Widzę że nic mu nie zaszkodziło, dlatego idziemy dalej. Jutro zupka ;)
                                                    Do picia dałam mu sok winogronowy z melisą i rumiankeim. Jednego dnia bardziej rozcieńczony, drugiego mniej.
                                                  • ursgmo Re: środa 18.10.10, 13:50
                                                    Hello kochane
                                                    moja maruda dopiero wyprowadzona na "spacer" poszła spać , na jak długo ? nie wiadomo :-/ jak nie jest porządnie wyspana to sobie " jęczykuje "
                                                    Natalko a z carters'a nic Ci nie pasuje ? u mnie się super sprawdza , mała ma cieplutkie rączki i nóżki nawet jak prześpimy dokładanie do kominka i zrobi się w domu chłodnawo
                                                    Naprawdę już dajesz małemu jedzonko ? ja dawałam Maćkowi tak bliżej 4 mc no może jak miał z 3,5 , choć wtedy zalecano od 6 mc jak się karmiło cyckiem , ale po Zuźce wiem że nie warto czekać bo potem są mniej chętne na zmianę smaku i nic mi ta cholera nie żarła oprócz cycka do chyba 10 mc :>

                                                    Aga a co z takim krzesełkiem jak pokazywałam było nie tak ? znam wady : wielki klamot o szeroko rozstawionych nogach , ale to też i zaleta bo jest stabilny , nad tym do krzesła się zastanawiałam ale wg mnie krzesło zbyt wywrotne jest , ja tam lubię taki model bo ciąga się toto za sobą po mieszkaniu dzieć sobie siedzi wysoko ,rozgląda się , można pogadać do niego i coś robić :-D
                                                    pisałam to pół godziny i zapomniałam już co ja to napisać miałam :-/
                                                  • naftalka5 Re: środa 18.10.10, 14:07
                                                    Ja chce Carters'a nawet bardzo ale nie znalazłam żadnego :/
                                                    Gdyby mi się udało karmić piersią to bym czekała z rozszerzaniem diety. Nasza pediatra jest osobą ok 60tki i nie widziała przeciwskazań. Tak samo było z kleikiem ryżowym bo żarłok z mojego dziecka jest niesamowity. A i od soboty jest taki marudny, że szok. Jak nigdy.
                                                  • ursgmo Re: środa 18.10.10, 14:34
                                                    a to proszę bardzo śpiworki i nowe i używane :
                                                    allegro.pl/listing.php/search?string=%C5%9Bpiworek+cart*&sourceid=Mozilla-search
                                                    Ja w sumie nie wiem czy jestem zadowolona ze swego pediatry , szukam jakiegoś pediatry - homeopaty w Warszawie , zna ktoś ???
                                                    no zgadza się , od soboty moja marudna jest ? pogoda ??
                                                  • emily_valentine Re: środa 18.10.10, 14:45
                                                    hehe to i Maksiowi też się udzieliło to marudzenie ;-)
                                                    W sobotę podrzuciliśmy go dziadkom i musieliśmy zaraz po niego jechać, bo się darł okropnie. Tylko przy mamusi się uspokajał. A teściowa na to - no tak, jesteś z nim cały dzień, to on ciebie zna i umiesz się nim zająć. Nie dokładnie, ale coś w ten deseń. No i co zrobić? Śmiać się z tego czy płakać? Chyba była zawiedziona, że Młody taki synuś mamusi, i że babci nie wyszło :-P
                                                  • ursgmo Re: środa 18.10.10, 15:39
                                                    Iza niech babcia poczeka do jakiegoś 7-8 miesiąca , często dzieci wtedy matce na krok nie dają odejść :>
                                                    Czegoś takiego szukałam :-D i jaka cena !! jupi !! allegro.pl/show_item.php?item=1277865584
                                                    jeszcze chłopięcy jest u tej sprzedającej , jak ktoś chce
                                                  • naftalka5 Re: środa 18.10.10, 16:05
                                                    Dzięki Ula :* No ja nie potrafie szukać:/ :P
                                                    Ten różowy kombinezonik jest słodki jednak mimo że jest też niebieski jakoś tak w nim mojego Olka nie widzę. Ubieram go raczej szaro-buro i w takie bardziej 'dorosłe' rzeczy. Wszelkim śpiochom, kaftanikom mówię stanowcze nie, nawet do spania ;)
                                                    Emi wychodzi na to że moje dziecko jest cygańskie bo śmieje się do każdego kto okaże mu zainteresowanie ;) ale fakt, nie za wesoło będzie jak będziesz musiała gdzieś wyjść.
                                                    Olek złapał katar. Już drugi raz w swoim krótkim życiu. Na pierwszy żadne specyfiki nie pomagały i skończył się po blisko 3tyg, 10 dni przerwy i znowu latam nad nim z solą morską i fridą :/
                                                  • kola-dka Re: środa 18.10.10, 16:22
                                                    Hej laseczki :) Zaraz lecę z Wiktorem po Zuzke, mały padł przed chwilą, to piewsza dzisiaj drzemka poza tą na spacerku. Moje dzieciaki narazie zdrowe- Boze, jak ja sie cieszę :) Zuzia od listopada zmienia przedszkole, dzisiaj wypłeniałam papierzyska :) Niestety nie bedzie juz tak blisko jak teraz ale ponad 4 razy taniej :)

                                                    Strasznie chce mi sie cos słodkiego, tez tak macie? Az mnie oczy szczypią, taka chcica :>
                                                    tym sposobem niedługo bede wazyła tyle co wciązy :/ Nie wiem co mam jesc, zeby zaspokojac apetyt na słodkie izeby jaK najmniej tuczyło.

                                                    Nftalka- taki fotelik jak wkleiłas nizej my mamy. Ma juz 2 lata i jeszcze słuzy, posłuzy tez Wiktorowi. Był to jeden z najbardziej udanych zakupów.
                                                  • emily_valentine Re: środa 18.10.10, 16:59
                                                    Ula, fajny śpiworek :-) Zanabyłabym, ale rozm. 3-6 miesięcy będzie już maławy na Młodego :-/

                                                    Moje dziecię właśnie leży sobie w wózeczku obok mnie, tzn. ja przy kompie siedzę i się cieszy z balonu, który lata pod sufitem. Urocze :-)

                                                    No ja nie wiem co się stało Młodemu w sobotę :-/ Normalnie cieszy się do wszystkich i taka histeria po raz pierwszy się zdarzyła. Zazwyczaj szybko daje się go uspokoić. Mam teorię, że to dlatego, że jak go przywieźliśmy do dziadków to spał. A jak się obudził, to nas nie było, byli tylko dziadkowie, na dodatek nowe miejsce i się wystraszył. Chociaż u dziadków jest co weekend, więc zna to miejsce. Może to jakieś lęki separacyjne czy co. Zmartwiłam się, bo jak tak dalej będzie, to nigdzie sama się nie wybiorę :-/

                                                    Właśnie listonosz przyniósł mi zakupione w piątek klocki. Szybko się spisali :-) Klocki są co prawda od 2 r.ż. i Młody będzie musiał poczekać, ale na razie mam plan żeby je wykorzystać na sesji i ułożyć z nich imię Młodego. To będzie zdjęcie na okładkę :-)
                                                    A klocki są takie, tylko moje w pudełku:

                                                    [img]https://www.lindenwoodinc.com/UNCLEGOOSE/images/B-27looseblockswithcanvasbag.jpg[/img]
                                                  • emily_valentine Re: środa 18.10.10, 17:03
                                                    Żaba, Twój Krzyś ma zdaje się takie samo ciemiączko jak Maksio 1x1 cm. Mnie nikt nie mówił, że jest za małe?
                                                  • emily_valentine Re: środa 18.10.10, 17:04
                                                    Nafta, zastanawiałam się skąd ja Cię znam. I już wiem, bo zajrzałam na ŚiW :-D
                                                  • kola-dka Re: środa 18.10.10, 18:08
                                                    Iza, mój Wiktor tez ma 1x1. tez nic nikt nie mówił
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 18.10.10, 18:36
                                                    Wiecieja wsumie nie spotkałam się z innym określeniem wielkości jak 1x1 i 2x2 jedno za mał e drógie określane było jako za duże, sama się wkózyłam bo wjońcu jakie jest dobre? może jest mniejsze niż 1x1 już sama niewiem i nie rozumiem, ale dwóch lekarzy niezależnie to powiedziało, taksamo jak dziś ta lekarka powiedziała o napięciu mięsniowym Krzysia więc utwierdzam się że jednak ono jest

                                                    Wkórwiona jestem bardzo, właśnie przytulałam Bartusia i stwierdziłam że jakiś ciepły, jeden termometr pokazał 37,4 teraz mierze drugim, kórwa a w srode miał być szczepiony, kórwa miesiac czekania a tu chory a prosiłam babę zaby szybciej było puki zdrowy, w czwartek miałam umówione spotkani w sprawe Bartka i teraz niewiem jak mam jechac na tospotkanie
                                                    wdodatku boje się o krzysia, drógi termometr tyle samo pokazał :(
                                                  • naftalka5 Re: środa 18.10.10, 19:29
                                                    Emi! A nooo właśnie.Ja tez się ostatnio zorientowałam że stamtąd Cię kojażę ;)
                                                  • ursgmo Re: środa 18.10.10, 20:56
                                                    Sonia też ma ciemiączko 1x1 , też nikt nic nie mówił ..............
                                                  • emily_valentine Re: środa 18.10.10, 22:52
                                                    Ula, dopisz u góry Olusia Naftalki :-)

                                                  • kola-dka Re: środa 19.10.10, 09:07
                                                    Żaba, ale temperatura ponizej 38 dla niemowlaka to NIE JEST wysoka temperatura. Spokojnie :)
                                                    Moje dzieci cały czas mają powyzej 37 .
                                                  • zaba_i_kijanka Wtorek 19.10.10, 09:12
                                                    U Bartusia gorączki brak, nie podałam mu nic na zbicie czasem zakaszle, chyba sobie daruje pójście do lekarza tylko szkoda mi tego szczepienia ehhh, oczywiście został w domu, więc mam dwóch misiów

                                                    Dziś Bartuś do mnie powiedział mamo moglibyście się z tatą jeszcze tak mocno pokochać bo chciał bym jeszcze jednego braciszka :O

                                                    Miłego dnia
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Wtorek 19.10.10, 09:15
                                                    Kola zaczyna chorować starszy i wiem że to nie wysoka ale oznacza że coś zaczyna się dziać mam nadzieje że to jakieś wirusowe, tylko boje się że łatwo przeniesie się na małego :(
                                                  • smallcloud Re: środa 19.10.10, 09:31
                                                    Eh- ubiegłaś mnie kobieto :D
                                                  • emily_valentine Re: środa 19.10.10, 10:57
                                                    Warszawianki, szukam kogoś do sprzątania, możecie mi kogoś polecić? Na razie jednorazowo, sprzątanie po remoncie, ale może i na dłużej, jak się sprawdzi. Ja się niestety nie wyrabiam. A myśl o myciu okien przyprawia mnie o palpitacje :-/
                                                    Pomocy :-)
                                                  • kola-dka Re: środa 19.10.10, 12:32
                                                    Żaba, jesli karmisz piersią i starszak nie bedzie malutkiego całował, to duża szansa ze się nie zarazi :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 18.10.10, 16:15
                                                    Jeśli chodzi o rozszeżenie diety to ja Bartkowi podałam marchewkę jak miał 6,5 miesiąca bo tak mi było wygodnie karmić piersią ;) tylko że miałam zamiar zacząć od łyżeczki dwóch a mały zjadł z apetytem pół słoika odrazu. Ula widocznie moje dziecie jest wyjątkiem od reguły bo z apetyem wszystko zjadał mimo późnego rozpoczęcia rozszerzania diety:)
                                                    Teraz chciała bym zrobić podobnie chociaż niewiem jak to wyjdzie bo akurat na pół roku Krzysia będziemy jechać na narty i kusi mnie żeby może jadł już wtedy coś innego zbym ja mogła swobodniej pojeździć

                                                    Ula właśnie największą wadą tego krzesełka jest zajmowane miejsce przez nie (ty może patrzysz inaczej bo masz przestrzeń) mimo że ma kółka to jednak swoją wagę ma i nieda się zabrać na wyjazdy a my lubimy podróżować więc takie krzesełko jak pokazałam bardziej pasuje do naszych warunków mieszkaniowych i trybu życia. Mam sprawdzone takie krzesełko przez 4 pary znajomych któży byli zadowoleni. Krzesełko przypina się do normalnego krzesła pasami.
                                                    Poza tym wszystkim to dziecko moje szybko wolało siedzieć na normalnym krześle z nami i nie pomagało że to duże przysuwałam do stołu więc takie bedzie dawało większe poczucie że siedzi dziecko na normalnym krześle.

                                                    W poradni metabolicznej bylismy bo pediatra i neurolog stwierdziły że Krzyś ma za małe ciemię, dziś miał tam pobraną krew daliśmy mocz (przez ten mocz noc totalnie miałam nie przespaną) i wyniki i zalecenia lekarza prześlą pocztą i ew termin kolejnej wizyty, jednak mam nadzeje że ta była ostatnia bo lekarz powiedziała że fakt że ma małe ale ma szeroki szwy czaszkowe więc mózg i głowa powinny rosnąć dobrze więc jestem pełna optymizmu

                                                    Em zazdroszczę możliwości zostawianie małego u dziadków

                                                    Marta zazwyczaj tak jest że dzici w gościach są bardzo grzeczne i potem wszyscy się dziwią co my chcemy ;)


                                                    Moje słoneczko
                                                    Bartoszek
                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/43kt3e5elvmanobc.png[/img][/url]
                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/43ktx1hpg2ypxfin.png[/img][/url]
                                                  • emily_valentine Re: środa 18.10.10, 12:07
                                                    Nafta, my po ok. 2 tygodniach prób, dość szybko wprowadziliśmy bebilon AR, bo Młody ulewał. Teraz jest ok, chociaż nadal się zdarza ulewanie. Na kolki dawałam espumisan, a teraz kupiłam infacol. Też dobry, ale chyba wolę espumisan. Daję profilaktycznie do pierwszego i ostatniego mleka, czasem też w ciągu dnia, jak widzę, że Mały pruka.
                                                    A nie za wcześnie na rozszerzenie diety? I co podajesz?

                                                    Marta, a obcinasz paznokieć na prosto? Bo to duży palec u nogi jak rozumiem? I czy wyciskach ropę? Niestety, leczenie trochę trwa :-/ Dobrze też wietrzyć nogę, nie stosować opatrunków, moczyć w kąpieli. Płyn Scholla można stosować kilka razy dziennie. Ja chyba też sobie zakupię. Liczyłam, że się samo wygoi, a palec boli mnie jak bolał :-/

                                                    Ja też się sypię. Włosy wypadają mi garściami przy czesaniu. Zawsze mocno mi leciały, ale po ciąży to masakra. I takie kołtuny mam po myciu, że nawet 10 minut je rozczesuję. Nawet obcięłam tydzień temu do szyi, ale nie dość że niewiele pomogło, to wyglądam jak debil. Kazałam sobie obciąć na prosto, bez cieniowania i teraz wyglądam jak Kopernik :-/ Na dodatek Młody znalazł sobie nową zabawę i mnie ciągnie za włosy boleśnie. A mam taką długość, że mi wysypują się spod spinki i ciągnie za te wystające :-/
                                                    I tak źle i tak niedobrze :-(

                                                    Też jestem ciekawa ile teraz kosztuje aparat orto. Miałam kilka lat temu i tanio było. Teraz mężowi by się przydał, bo mu ząb pękł i namawiam go do usunięcia. Wtedy znalazłoby się miejsce na ściśnięte zęby. W eurodentalu, gdzie ostatnio chodziłam do dentysty, orto kosztuje majątek :-/

                                                    Kolczyk w pępku - no no no ;-)
                                                  • miska83 Re: środa 19.10.10, 12:31
                                                    am mowisz o takim aparacie na stale? ja zakladalam rok temu i placilam po 1,5tys za luk.czyli w sumie 3 tys za zalozenie gory i dolu.wczesniej oczywiscie wyleczenie wszystkich zebow no jedna wizyta u ortodonty ,zrobienie wyciskow -chyba bayla drozsza od normalnej wizyty. w warszawie pewnie bedzie drozej -we wrocku to tak mniej wiecej w okolicach wlasnie 1,5tys za luk.
                                                  • smallcloud poniedziałek :) 18.10.10, 11:47
                                                    Czesc laski

                                                    Wywala mnie z tego medi cover bo milion piecet zmieniam wizyty dziecku i do tego zamawiam trzy do ortopedy trzy do neurologa bo nie wiem na ktore pojde (uwiazana jestm z powodu braku prawa jazdy a nie wszyscy specjalisci sa na ursynowie vide usg bioderek).

                                                    W czwartek badz piatek wybieramy sie pierwszy raz w dluzsza trase z mala do tesciow do Lublina. mam nadzieje ze zapaleni dziadkowie do zobaczenia Hani zdaja sobie sprawe ze tego weekendu to sobie nie pospia :D

                                                    Kasia - zostaw tego Wiktora i jego nos w spokoju!! :)
                                                    Mi juz 10 razy mowili pediatrzy aby nie uzywac fridy bo wystarczy sol fizj. ktora mozesz zapuszczac nawet 6 razy dziennie.

                                                    dziewczyny sypie się :(
                                                    Wpierw zaczely mi wrastac paznokcie u nog (Iza kupilam ten preparat sholla i nadal nic :( )
                                                    Potem pekl mi zab trzonowy (musze sprawdzic czy pekl do korzeni czy da sie go odbudowac :(
                                                    a teraz zaczela mi sie paprzec blizna po kolczyku w pepku ktory wyjelam piec lat temu!!
                                                    Nic sie z nia nie dzialo a teraz z niej ropa leci :0 :O

                                                    Nie wiecie moze ile kosztuje teraz aparat na zeby?
                                                    Chyba bym sobie znow wstawila (pisze znow bo juz raz mialam jakies 10 lat temu ale wtedy mi spaprano i niestety tylko jeden luk mialam co okazalo sie do doopy).
                                                  • rudnicka_a Re: środa 14.10.10, 09:51
                                                    Emily ja polecam kalendarz tutaj ententino.pl/kalendarze.php . Zamawialam w zeszlym roku i pieknie wyszedl. W tym roku tez bedziemy tam zamawiac.
                                                  • emily_valentine Re: Poniedziałek 04.10.10, 15:20
                                                    Ja chyba zaczekam jednak, aż Młody się będzie nadawał do nosidełka ;-)

                                                    Marta, w sprawie wrastających paznokci, to ja jestem ekspert, bo przez wiele lat miałam takie kłopoty. Miałam nawet kilka razy ściągane paznokcie :-/ Możesz kupić taki specjalny preparat scholla na wrastające pazury. Trzeba też obcinać na prosto. Może też buty Cię uciskają w palce i od tego się coś zrobiło. Można moczyć tez w sodzie, w rivanolu, ale to zawracanie d. Najlepszy jest scholl. Ostatecznie czeka Cię u chirurga wycinanie brzegów paznokcia lub ściąganie ich po całości. Ale tego nie polecam. Dzisiaj bym już sobie nie dała tego zrobić. A jeśli masz stan zapalny, to odchyl skórę na zewnątrz, powinna się wylać ropa. Przyniesie natychmiastową ulgę. Ja właśnie też mam ropiejący paznokieć. To już trzeci od czasu, gdy ostatnio byłam u pedikiurzystki i chyba już nigdy więcej nie oddam moich paznokci w czyjeś ręce :-/
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 23.09.10, 19:58
                                                    Ula, ja kupuję obok siebie, czyli w leclercu w al. jerozolimskich. Pisałam już w wątku o promocjach, że w tym sklepie w każdy trzeci czwartek miesiąca jest rabat 20% na wszystkie rzeczy dziecięce. Wszystkie, pieluchy, kosmetyki, jedzenie, zabawki, ciuchy itd. Te moje pieluchy normalnie kosztuja 47,99, a mleko, które je Młody czyli bebilon AR kosztuje 25,90, a w promocji 20,80. Tak więc warto skorzystać, a nie wiem czy w innych leclerkach też jest ta promocja. I ja też jestem zachłanna, bo tydzień temu kupiłam 4 paczki pieluch i 10 puszek żarcia :-D Wydałam na raz 4 stówy, aż mnie bolało, ale zaoszczędziłam też stówkę ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 22.09.10, 09:51
                                                    Em twoja statystyka mnie zaskoczyła normalnie szok ja jeszcze mniejwięcej kojaże ile paczek otwierałam ale w której ile było sztuk niemam pojęcia
                                                    ja pewnie dziś otworze drugą paczkę dwujek i potem już napewno bedzie czas na trójki, nawet teraz zastanawiałam się nad trójkami
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 22.09.10, 09:52
                                                    Ja też używam pampersa ale za każdym razem miały inną ilośc w opakowaniu więc dlatego nie potrafiła bym policzyć ;)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 19.09.10, 11:16
                                                    Kola trzymam kciuki żeby dobrze było

                                                    Ula ja też małemu wyjmowałam i wyjmuje gluty, mały też pokasływał więc pozłam do pediatry
                                                    okazało się że wszystko ok, a te pokasływaia to prawdopodobnie od refluksu bo małemu pokarm staje w gardle a właściwie wraca i stoi i ulewa nawet po 2 h od jedzenia, więc taki pokarm podrażnia śluzówkę i stąd te pokasływania

                                                    Ja w środę idę na szczepienia jak zamieżacie szczepić swoje dzieci czy na NFZ czy skojażone 6w1, czy 5w1 czy szczepicie przeciw pneumokokom i czy p/rotawirusowi a może jeszcze inaczej?
                                                  • ursgmo Re: piątek 19.09.10, 11:35
                                                    uffff , oby tak dalej Kasiu !!!!

                                                    Sonia tylko raz "zakaszlała " i bardziej niż sobie wierzę mojemu przytomnemu mężowi że to nie był kaszel tylko mleko jej się cofnęło i odkrztusiła po prostu , choć mała w zasadzie nie ulewa , no może zdarza jej się raz na dwa dni
                                                    nie wiem Aga co z tymi szczepieniami w zasadzie jestem na nie tym 6w1 , muszę poczytać co jest na nfz lub co jest pojedyńczo odpłatne a lepsze , póki co w szpitalu wzięłam engerix zamiast tej koreańskiej bezpłatnej , w piątek pediatra bardzo to pochwalił
                                                  • emily_valentine Re: piątek 19.09.10, 11:48
                                                    Ula, my też mieliśmy engerix i też pani pediatra była bardzo zadowolona ;-)
                                                    Ta szczepionka ma chyba najmniejszą zawartość rtęci 0,001. Inne mają 0,01 albo nawet 0,05.
                                                    Co do Was, to wydaje mi się, że powinniście kontynuwać, to co było w pierwszej dawce i nie mieszać.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 17.09.10, 10:28
                                                    Kola a może niech mąż siedzi z wami w sypialni i wtedy czyta
                                                    to że to starsze dziecko nagle chce mamy jest na początku normalne u nas też tak było, nawet pupę Bartusiowi musiałam ja podcierać
                                                    Bartka uczyłam już od dłuższego czasu samodzielności i chociaż sam myje zęby (to znaczy sam jest w łazięce) i się bawi w kąpieli a my w tym czsie kąpiemy Krzysia i potem ja kończe Krzysia a mąż Bartka wygania z kąpieli i wyciera, ja karmie K i mąż potem sie zajmuje mim a ja idę poczytać B i posiedzieć przed zaśięciem. Potem dzieci spią a my albo coś oglądamy razem albo czytamy albo śpimy albo ogarniamy mieszkanie :)
                                                  • ursgmo Re: piątek 17.09.10, 10:43
                                                    Martusia tu jest kolekcja dla małych dziewczynek :
                                                    www.nextdirect.com/pl/en/shopping/girls/newborn/7/
                                                    chcę kupić tak na 6-9 miesięcy żeby było na późną wiosnę bo wcześniej to i tak kombinezon i raczej nie warto za to na wiosnę można dziewuszki stroić ;-) najbardziej mi zależy na tej różowej bluzo- kurteczce z kotkiem , spodenkach do tego i tych bucikach , chyba się skuszę i zamówię prosto z ich strony bo w ZT to różnie bywa
                                                    www.nextdirect.com/pl/en/shopping/girls/newborn/7/3
                                                    www.nextdirect.com/pl/en/shopping/girls/newborn/8/2
                                                    www.nextdirect.com/pl/en/shopping/girls/newborn/8/1
                                                    wypatrzyłam też słodkie ubranko na ebay'u na święta ale sprzedawca nie wysyła poza usa :-( , jak mi dojdzie zasilenie na kartę to napiszę może mi się uda przekonać bo bardzo mi się podoba :-/ cgi.ebay.com/NWT-Cute-Xmas-2-piece-Set-Dress-Onesie-Size-0-3-Mos-/110578619127?pt=US_Baby_Toddler_Girls_Clothing&hash=item19beffd2f7
                                                  • emily_valentine Re: sroda waga na usg i stawianie sie brzucha 15.09.10, 12:13
                                                    Ja z brzuchem, to nic nie powiem, bo u mnie się nic nie działo.
                                                    Kola, pamiętasz jak niedawno się Wam użalałam na siebie i na Maksia i jak mnie pocieszałyście? Od tamtej pory u nas jest duuuużo lepiej. Pocieszam teraz i ja, że po 6 tygodniu zaczyna się wszystko układać. Trzymaj się i nie krzycz na tę swoją śliczną córcię ;-)

                                                    A teraz w skrócie co u nas ;-)
                                                    W piątek byliśmy u neurologa dziecięcego. Maksio ma stwierdzone zaburzenia układania i zaburzenia napiecia. Dostałam skierowanie na usg przezciemiączkowe, byliśmy w poniedziałek w szpitalu daleko-daleko i na szczęście wszystko jest ok. Dostaliśmy też skierowanie na rehabilitację. Zaczynamy od poniedziałku. Uwaga koleżanki z Ursynowa, będę się poruszać po Waszej dzielnicy, może jakieś spotkanko zorganizujemy, co? Tak, tak, już widzę ten las rąk :-D W sobotę oddaliśmy panele co to je kupiliśmy tydzień temu. Wtedy byłam na maksa wkoorwiona, bo poszło kupę kasy, a teraz skakliśmy z mężam do góry, że udało się je zwrócić :-D Zwróciliśmy oczywiście same buble, w sumie wyszło ok. 25 % paneli do wymiany. Niech się wypchają. W czasie naszych wojaży Młody był znowu u dziadków. Babcia karmi go co 2 godziny. Młody ledwo się poruszy jak śpi, a ta od razu leci robić butlę. Pieluchy zmieniane co godzinę, chyba byśmy z torbami poszli, jakbym tak często pieluchy zmieniała. No i była kupka. Znowu Młody wrócił do domu z brudnym tyłkiem. A już zwracałam jej wcześniej uwagę, powiedziała, że nie wie jak to się mogło stać :-/ W niedzielę byliśmy u mojej mamy, no i się poskarżyłam trochę na teściową. Moja mama mówi, żebym absolutnie nic nie krytykowała i nic nie mówiła teściowej. Super rada :-/ Za to moje dziecię robi się coraz fajniejsze. Babcia zaśpiewała bajkę wnusiowi i Młody śmiał się całą gębą :-D A wczoraj moje dziecko przywitało mnie rano uśmiechem na dzień dobry! Normalnie szok, bo zawsze się darł, że głodny. W poniedziałek byłam z nim też u chirurga na lapisowaniu pępka, bo oczywiście jeszcze nie odpadł. Teraz wygląda okropnie. Jutro znowu idę do chirurga, może tym razem pępal będzie podwiązany. Wczoraj byliśmy w nowym mieszkaniu, po raz drugi ostatecznie się rozliczaliśmy z szefem ekipy. I znowu wszystko się przedłuża, mają skończyć do jutra :-/ Fachmanowi nie podobają się fugi w łazience i trzeba je poprawić. Aż się zdziwiłam, że nie chce odwalać fuszerki i zostawić tego jak jest. Rzadko się to teraz zdarza. Ale oboje z mężam mamy go już serdecznie dość i chcemy, żeby jak najszybciej poszedł w cholerę. Na dodatek jeden jego pracownik, twierdzi, że on go oszukał, wisi mu kasę za remont w naszym mieszkaniu i ten teraz nas nachodzi. A co my możemy zrobić? My zapłaciliśmy co było do zapłaty, ale się boję, że ten gość przyjdzie do mieszkania i coś nam poniszczy, albo zrobi coś innego z zemsty. Musimy jak najszybciej wymienić zamek w drzwiach. Dzisiaj idę z Młodym do pediatry. Młody jak nic ząbkuje, a wszelkie rady jak pomóc dziecku i uśmierzyć ból, są dla starszych dzieci, np. dać marchewkę do gryzienia. Dla 2-miesięcznego malucha super rada ;-) Na dodatek nie podoba nam się lewe oczko Maksia, jest takie trochę przymknięte, ale trudno to zauważyć. Młody jak miał tydzień, to miał przez 2 dni zaropiałe oczko. To podobno od zatkanych kanalików łzowych. Naczytałam się o udrażnianiu tych kanalików i boję się, że to nas czeka. Jutro idziemy do chirurga z pępkiem, w piątek do okulisty, a od poniedziałku na rehabilitację. Czy Wy też tak macie ze swoimi dziećmi? Może ja w jakąś hipochondrię popadam z moim dzieckiem? Mój ojciec był lekomanem, a ja mam stany, że albo wszystko latami olewam, albo latam ciągle po lekarzach i wymyślam nowe choroby. Ze skrajności w skrajność :-/
    • kola-dka Iza !!! :) 29.09.10, 19:07
      Hej laseczki, jestem przymulona w tę pogodę więc wpadłąm tylko na moment.
      Iza, tu masz link do chusteczek FIXIES. Ja zamawiam :)

      www.hartmann24.pl/products.php?id=995
      • 3_asia wtorek 19.10.10, 13:31
        witajcie jak ten czas szybko leci dziś Paulinka ma 2 miesiące aż strach pomyśleć że już wkrótce kończy się macierzyński. dziewczyny karmiące piersią czy próbowałyście jeść placki ziemniaczane lub frytki bo strasznie "za mną chodzą", a poza tym muszę iść jutro do lekarza bo nie wiem czy mała nie ma czasem skazy białkowej bo strasznie ma szorstką buzię takie paskudne placki chrostki które potem się łuszczą.
        • az-82 Re: wtorek 19.10.10, 13:58
          No widzę, że ktoś zauważył, że mamy wtorek dzisiaj, a nie środę :P
          Coraz bardziej wciąga mnie koncepcja przyszłorocznego maratonu, zaczynam myśleć, że szkoda by było nie pobiec, skoro już trenuję (dopiero 5tyg;) ale zawsze). Więc póki co chyba nie będę rozpaczać, jak w ciążę nie zajdę, ale to mi łatwo mówić dzisiaj, a jak przyjdzie do testu, to pewnie znów będzie płacz i zgrzytanie zębów. Ale, odkąd biegam, to samopoczucie mi się wybitnie polepszyło. Nie ma to jak wypocić cały stres i frustrację :)
          • zaba_i_kijanka Re: wtorek 19.10.10, 14:12
            Ja zauważyłam że jest wtorek ale nikt nie odpisał :)

            Asia ale mnie nastraszyłaś o końcu macierzyńskiego, ja staram się otym nie myśleć

            Az podziwiam za to bieganie, wiesz jeśli ten maraton jest za rok to możesz zdążyć zajść, urodzić i pobiec
            • naftalka5 Re: wtorek 19.10.10, 14:24
              Az podziwiam za to bieganie, wiesz jeśli ten maraton jest za rok to możesz zdążyć zajść, urodzić i pobiec tak właśnie :)
              Kolejny dzień marudy i bezsenności mamy dzisiaj.
              A właśnie! Jak wasze dochodzenie do siebie po ciąży? Wagowo u mnie z 22kg, zostały 3 ale nadal nie mieszczę się w przedciążowe ciuchy :/ W dodatku te paskudne rozstępy na udach...
              • emily_valentine Re: wtorek 19.10.10, 15:56
                Dziewczyny, teraz to chyba Maksiowi naprawdę zęby idą. Ślini się okropnie i wszystko pcha do buzi. Poza tym odkrył, że ma nogi i pomału zaczyna się chwytać za palce.
                Ale nadal nie lubi leżeć na brzuchu. Wczoraj i dzisiaj ulał takim zważonym mlekiem :-/
                A na jakim etapie są Wasze dzieci?
                I kto wraca do pracy po macierzyńskim?
                • naftalka5 Re: wtorek 19.10.10, 16:39
                  Odkąd Olek skonczył dwa miesiące jestem w pracy 2,3 razy w tyg po 3,4h. Nie bardzo mi się uśmiecha to ale sila wyższa, niestety.
                  Olek też nie cierpi leżeć na brzuchu, drze się strasznie jak go tak kładę.
                  No ale jeszcze nie odkrył, że posiada coś takiego jak nogi ;)
                  Em pojeździj maksiowi gryzakiem bo dziąsłach, zobaczysz czy mu to trochę ulży bo wszędzie jest napisane, że dziecko poznaje swoje rączki i dlatego wkłada je do buzi, ogląda z każdej strony itp. A i jest nadprodukcja śliny, której dziecko nie zdąża połykać. Stąd też albo się ślini albo krztusi ;) My tak mamy.
                  • emily_valentine Re: wtorek 19.10.10, 16:48
                    Nafta, ja kilka dni temu zauważyłam, że Młody tak jakby sięga po nogi i zaczęłam mu trochę w tym pomagać. A wczoraj jak zmieniałam pieluchę, to nagle widzę, że on się sam ładnie złapał. Na razie idzie mu lepiej prawa ręka. Dzisiaj już kilka razy udało mu się samodzielnie złapać za nogę :-) Szybko się uczy bestyjka :-D Dzisiaj dałam mu po raz pierwszy kocyk-przytulankę i nieźle już go wymiętosił. Ma już też swoją ulubioną zabawkę. Jak mu ją pokazuję to się cieszy na jej widok. Na inne tak nie reaguje. Zabawne też jest, jak sobie beczy, to czasami robi przerwę i zerka czy na niego patrzę ;-)
                    • naftalka5 Re: wtorek 19.10.10, 16:59
                      Zdolny chłopak, zdolny. Wbrew pozorom nasze dzieci za madre ;)
                      Moj jak sie wkurzy to skrzypi jak nienaoliwione drzwi lub skrzeczy ;) Na poprawe nawet najgorszego humoru działa tv :D W lustrze, śmieje się do tego chłopca, który również sie do niego uśmiecha. Kiedy zbliżam sie z fridą jest ryk, a kiedy potrząsam butlą to zaczyna cmokać :)
                    • zaba_i_kijanka Re: wtorek 19.10.10, 17:08
                      Te rączki w buzi to normalne, neurolog powiedziała wręcz że niemożna zabierać tych rączek bo to jakby zabierać mu część siebie. Wkładanie rączek do buzi i slinienie nie musi oznaczać ząbków chociaż nie wyklucza ;)
                      Krzyś potrafi chwilkę poleżeć na brzuchu tylko że jemu ucieka ręka prawa i układa mu się wzdłuż tłowia i okazało się że to objaw napięcia albo asymetri już nie pamiętam
                      Nogi podnosi do góry ale daleko mu do ich odkrycia, za to rączki ma bardzo smaczne :) wodzi oczami za zabawkami bardzo lubi karuzelę, od jakiegoś tygodnia interesuje się zabawkami leżąc na macie, oczywiście nawiązuje kontakt z nami uśmiecha się pełną gębą czasem na głos, oczywiście głuży bardzo pięknie i milusińsko
                      Em z tym zerkaniem piękne :)
                      • zaba_i_kijanka Re: wtorek 19.10.10, 17:10
                        Ach to zważone mleko i krztszenie się nim to standard u nas codzienny, nazywa się ro refluks ale jak u was tak pojedyńczo to może się zdarzyć każdemu
                        • zaba_i_kijanka Sroda :) 20.10.10, 10:51
                          Bartkowi wsumie nic się nie dzieje czasem zakaszle ale wczoraj może ze 4 razy na cały dzień, dziś tylko rano kasłał i nic, zastanawiam się czy może jednak wbrać się do tej przychodni i pokazać do lekarce może będzie można zaszczepić? Co byście zrobiły?
                          • naftalka5 Re: Sroda :) 20.10.10, 11:08
                            3 miesiące temu o tej porze przenieśli mnie z sali przedporodowej na patologię ciąży. Szyjka nadal zamknięta.
                            O 12 zakładają balonik żeby zwiększyć rozwarcie. Boooli. Widocznie mam niski próg bólu. Jestem pełna podziwu dla kobiet rodzących sn.
                            Zaraz potem zabieraja mnie na usg. Okazuje się że mały może ważyć nawet 4200 i ma dużą główkę w porównaniu z moim kanałem rodnym.
                            O 14 przychodzi mój lekarz i informuje mnie że zrobią cc, że nie będą ryzykować.
                            O 15.30 przechodzę na inną salę, tam przygotowuję się do porodu. O 16 idę na operacyjną. Każą mi usiąść na fotelu ginekologicznym. A gdzie łóżko, myślę. Wbijają iglę w kręgosłup. Świeczki w oczach. Ja nie chcę, ja wychodzę. Nie rodzę. No ale zostałam, zresztą nogi mi już zaczęły odmawiać posłuszeństwa :D Kładą mnie na tym fotelu, przywiązuję bezwładne już nogi, cewnikują. Z mojej koszuli robią parawanik.
                            Lekarze żąrtują, rozmawiają o króliczkach Playboya. Lekarka nagle zaczęłą wbijać mi łokieć na wysokośći żołądka żeby wypchnąć nieco małego.
                            Najpierw moim oczom ukazał się siurek, zaraz potem kudłata głowa.
                            O 16.34 już jest. Jest Olek!!!!
                            Pełnia szczęścia...
                            Tak mnie na wspominki wzięło ;)
                            • emily_valentine Re: Sroda :) 20.10.10, 11:16
                              Wszystkiego najlepszego z okazji skończenia 3 miesięcy :-) Fajny opis :-)
                              Chociaż u mnie cc trochę inaczej było. Położyli mnie na łóżku i nikt mi brzucha nie naciskał. A Młodego widziałam tylko przez chwilę, a jak go podnieśli do góry żeby pokazać, to się wydarł. Nie wiem o czym rozmawiali lekarze, bo cały czas płakałam i zerkałam do pokoiku obok, co tam robią z Młodym. Uspokoiłam się dopiero jak wyszła lekarka i powiedziała, że z Młodym wszystko ok. A mąż nie zrobił ani jednego zdjęcia z tego wszystkiego :-/
                          • emily_valentine Re: Sroda :) 20.10.10, 11:10
                            Żaba, idź do pediatry niech osłucha Krzysia. Może ten kaszel to jest tylko od śliny? Mój pokasłuje czasami i to od urodzenia, a zawsze jest czysty osłuchowo. Zresztą i tak dzieć musi być zbadany przed szczepieniem.
                            Maksio też czasami układa ręcę wzdłóż ciała, czy jak go noszę w pionie, czy jak leży. Rzadko mu się zdarza, ale wyłapałam to. I zauważyła też pediatra i się o to ostatnio pytała :-/
                            Młody znowu ulewa :-( Dzisiaj mi chlusnął na podłogę w kuchni, jak po coś z nim poszłam. Drugi raz jak leżał u mnie na kolanach i ciągnął smoka, nagle patrzę, a mu spod smoka leci mleko. Ja nie wiem od czego to jest, przeciaż karmię go mieszanką przeciw ulewaniu. Raz na jakiś czas mamy takie jazdy z jedzeniem i ulewaniem :-/
                            W sobotę będę mieć dostawę drzwi do nowego m. Nareszcie, po chyba 1,5 miesiąca od zamówienia. Będzie się można w końcu zamknąć w łazience i wysikać bez krępacji :-D
                            • naftalka5 Re: Sroda :) 20.10.10, 11:18
                              Em a może zapytaj pediatry jeszcze o jakieś dodatkowe zagęszczanie tego mleka?
                              Ja jedyne drzwi jakie mam to te główne :D przyzwyczaić się idzie do korzystania z łazienki bez drzwi :P Nie wiemy jakie chcemy ;)
                              • emily_valentine Re: Sroda :) 20.10.10, 11:29
                                Tu gdzie teraz mieszkam, też mamy tylko drzwi do łazienki, wc i garderoby. Oprócz wc, wszystkie non-stop otwarte. Do sypialni nie ma i jednak bardzo mi ich brakuje. A też nigdy nie mogliśmy się na nic zdecydować. Przez ten brak drzwi mamy dużą otwartą przestrzeń. Bratanica męża, która ma 4 lata, powiedziała, że mamy jeden duży pokój :-D
                                Jakoś przeżyjemy chyba to ulewanie. Niedługo już rozszerzanie diety i może się wreszcie skończy.
                                A drzwi zamówiliśmy takie:

                                [img]https://www.pol-skone.pl/public/Image/www/WYMIARY%20-%20DE%20-%20MALE/fiord_MALE(1).jpg[/img]

                                Teraz będziemy latami dobierać klamki ;-)
                                • emily_valentine Re: Sroda :) 20.10.10, 11:33
                                  Miałam napisać i zapomniałam ;-) Wczoraj widziałam w tv, małżeństwo właśnie obchodziło 25 rocznicę ślubu, mieli 18 dzieci i kolejne w drodze. Boszzzz... ta kobita była non-stop w ciąży =O Oczywiście to było w usa :-P
                                  • naftalka5 Re: Sroda :) 20.10.10, 11:39
                                    A utrzymywali się chociaż sami? Jak dla mnie to już mało normalne :/ chciałabym wiedzieć czy kobiecie zostało tam czucie po tylu porodach :D
                                • naftalka5 Re: Sroda :) 20.10.10, 11:37
                                  Fajne, bardzo łądne, klasyczne :) Oj z klamkami to dopiero jest zabawa :D
                                  My mamy wszystko na szaro, czarno, buro i ponuro :D Zainwestowaliśmy dość dużo w oświetlenie tego domu. Drzwi najchętniej drewno venge plus szkło, do łazienki całe szklane. Tylko ciężko gdzieś znaleźć takie bez wzorków, gładkie. A jeśli nawet nam się jakieś spodobają to cena powala :/
                                • kola-dka Re: Sroda :) 20.10.10, 12:29
                                  Naftalka rodziłąs na fotelu ginekologicznym? WOW!
                                  ja rodziłąm na tej sali co Iza :) Ale nie płakałam, jakos się udało, a myslałam ze pęknę i sie rozryczę ;) Najstraszniejsze dla mnie było kłucie w plecy- cieżko było się wkłuc bo mam twarde włókna. Ale miałam super ekipę, wesołego anestezjologa, jajcarza ginekologa urologa- specjalnie do mojego uszkodzonego pecherza. Pamiętam, ze jak juz mnie zszywali to zesżło ze mnie całe napiecie i zaczeło mi spadac cisnienie. Normalnie miałam ochotę zasnac, miałam wszystko w d... ;) Zamknełąm oczy...a w sali popłoch :D Potem jak juz mnie wieźli to tez "na śpiocha" iza tez tak miałas? Moze oni cos mi dali, jakiegos głupiego jasia? ;)
                                  No i zadnego większego wzruszenia, tylko ulga, ze mały zdrowy, ze cc to była dobra decyzja bo był cały zawiniety w pepowinę.
                                  • ursgmo Re: Sroda :) 20.10.10, 12:52
                                    nie wiem jak po 18 porodach ale po 4 jak się kichnie i nie przypilnuje to może być potop ;-/ myślałam że mi minie po połogu ale póki co nieco tylko zelżało, bo musi być to już duże kichnięcie ale ciągle się jednak zdarza , jak pójdę na kontrolę może moja lekarka coś wymyśli

                                    kurcze mała nie daje mi się odłożyć do kołyski ,wcześniej marudziła , popłakiwała lub się darła , a potem na mnie spała , odłożona od razu w bek , i katar dziś jakby ją zatyka ? choć ssać może a fridą niewiele wychodzi tylko słychac że coś tam furczy
                                    i nie wiem cholera czy kończy się ten katar czy rozkręca :> a tu dopiero jesień się zaczyna i cała zima przed nami
                                    jednak nie było tak źle rodzić w styczniu - lutym , bliżej było do wiosny :-(
                                    • ursgmo Re: Sroda :) 20.10.10, 13:05
                                      a jeszcze , drzwi widzę będziesz Iza miała takie jak ja mam :-) niestety mam tylko drzwi , klamek póki co BRAK !
                                      • emily_valentine Re: Sroda :) 20.10.10, 13:52
                                        hehe Ula, no już dawno mówiłam, że podobny gust mamy :-)
                                        Chociaz kiedyś nawet bym na takie drzwi nie spojrzała. Oglądaliśmy kiedyś szklane, a potem miały być gładkie białe z mdf-u. Ale te białe listwy przypodłogowe jakoś tak narzuciły ten klasyczny styl ;-)
                                        Teraz siedzę i dumam, jak urządzić pokój dla Młodego :-)

                                        To małżeństwo z 18 dzieci, to nie wiem z czego żyli, ale dobrze wszyscy wyglądali. Bo to był program o salonie sukien ślubnych Kleifeld w NY i pani przyszła kupić sobie sukienkę na odnowienie przysięgi małżeńskiej, a razem z nią cała watacha. Zajęli pół sklepu ;-) Wyglądali raczej na osoby bardzo religijne, pan miał przedziałek mocno z boku i zaczesaną grzywkę, i swojej żonie doradzał suknię z bufkami, jak w latach 80 :-D
                                      • az-82 Re: Sroda :) 20.10.10, 13:54
                                        Powiedzcie mi dziewczyny, czy ja jestem zła i skąpa, czy to z moją siostrą jest coś nie tak?
                                        Wybieramy się w sobotę do rodziny, na grób dziadków.
                                        Policzyłam, że podróż będzie kosztować 100zł. Jedziemy w 4 osoby więc powiedziałam siostrom, że składamy się po 25zł.
                                        I jedna moja siostra oburzyła się okropnie, dlaczego każę jej płacić, że przecież jadę tak czy siak, to mogę ich zabrać przy okazji a nie kazać płacić.
                                        Tylko że jakbym miała jechać sama, to bym pojechała pociągiem i kosztowałoby mnie to 50zł, a nie 100.
                                        Czy mam rację? Czy faktycznie jestem skąpa?
                                        • naftalka5 Re: Sroda :) 20.10.10, 14:49
                                          Ania, nie to Twoja siostra jest skąpa. Powinna się cieszyć że jej ktoś dupsko będzie wiózł. Chyba że wszyscy pojedziecie pociągiem więc Twoja siostra chcąc nie chcąc będzie musiała sobie bilet kupić ;)
                                          • zaba_i_kijanka Re: Sroda :) 20.10.10, 16:23
                                            Moim zdaniem składanie się na bezyne jest ok, chyba że jeździcie częściej i się wymieniacie że raz ona jede swoim a raz twoim

                                            Jeśl chodzi o dzrzwi to ja też lubie wenge, ogólnie wolę drewno :) pamiętam jak wybieraliśmy klamki, najeździliśmy się dużo ale warto było bo nadal mi się podobają

                                            Bartek nie zaszczepiony bo język lekarce się nie spodobał, ale nic nie dała stwierdziła że jakby to była zółtaczka czy inna szczepinka to co innego ale grypy nie zaszczepi lepiej poobserwować
                                            Przy okazji pokazałam Krzysia dostałam maści na skórę a resza ok

                                            Podpowiedźcie kochane czy w domu gdzie żyje cztery osoby wystarczy jedna sama toaleta i łazienka z wanną, prysznicem i umywalkami? Czy jednak warto zeby jednak prysznic drugi był dodatkowy?
                                            • naftalka5 Re: Sroda :) 20.10.10, 16:30
                                              Żaba jeśli masz możliwośći to zrób drugą łazienkę z prysznicem. Szczególnie rano się to przydaje. Za kilka lat dzieciaki będą większe, też się będą spieszyć do szkoły i kolejki do łazienki nie będzie ;)
                                              My mamy dwie łazienki razem z toaletą. w jednej jest prysznic, drugiej docelowo ma byc wanna.
                                            • zaba_i_kijanka Re: Sroda :) 20.10.10, 16:31
                                              Jeśl chodzi o tą matkę 18 to dla mnie już przesada, w moim odczuciu to jest tak jak ktoś liczy na NPR, ale każdy robi co chce

                                              Ja jak zobaczyłam Krzysia to może nie płakałam ale bardzo się wzruszyłam i łzy same płyneły mi po policzkach, też czułam wielką ulgę i radość, mogłam patrzeć jak go badają mierzą ważą a potem go przytuliłam i pocałowałam, ale jak mnie przewieźli na salę po operacyjną to też cholernie spać mi się chciało i zasypiałam a budził mnie pomiar ciśnienia, między czasie mąż był i nawet w trakcie rozmowy z nim przysypiałam, też myślałąm że mi coś na sen dali. Po Bartku miałam odwrotnie spać nie mogłam
                                              • zaba_i_kijanka Re: Sroda :) 20.10.10, 18:03
                                                Właśnie zastanawiamy się nad zakupem segmentu, bardzo nam się spodobał i lokalizacia ok, ale te łazienki, ta na dole ma 2,68m2 więc wdaje mi sie za mała zeby prysznic zrobić i kurcze sama niewiem :/
                                                • naftalka5 Re: Sroda :) 20.10.10, 19:08
                                                  Nasza łazienka na dole też jest maleńka ale rozwiązaliśmy to tak:
                                                  na ścianie naprzeciwko drzwi zrobiliśmy prysznic,odpływ jest w kafelkach. one same są pod delikatnym kątem żeby woda spływała i oddzielony jest 4cm progiem, na ścianie obok jest kibelek a naprzeciwko niego umywalka. wszystko upchnięte obok siebie ale jeśli nie zrobilibyśmy prysznica byłaby niewykorzystana, pusta powierzchnia.
                                                  • smallcloud Re: Sroda :) 20.10.10, 20:20
                                                    Hej kobity :)

                                                    Ania - nie jestes skapa to raczej siostra nie wykazuje sie taktem..

                                                    Poklocilam sie z mezem.
                                                    Powiedzcie jak wyjasnic mam temu ... ze nie zostawia sie dziecka do wypłakania?
                                                  • naftalka5 Re: Sroda :) 20.10.10, 20:31
                                                    Może wytłumacz mu że grozi to np zapowietrzeniem. Ze dziecko nie czuje się bezpiecznie, że płacze bo ma powód. Ehh... też to przerabiałam :/ teraz tłukę mu do łba że dziecka się nie ciągnie do siadania mimo, że samo się do tego garnie.
                                                  • emily_valentine Re: Sroda :) 20.10.10, 20:33
                                                    A mnie się po porodzie spać nie chciało. Chyba za bardzo przejęta byłam i doczekać się nie mogłam, żeby Młodego wreszcie dobrze zobaczyć. Machnęli mi nim na sali operacyjnej i tyle go widziałam.

                                                    Żaba, pokaż ten segment. Uwielbiam mieszkaniowe tematy :-D Ta łazienka to strasznie mała :-/ Mój wc ma 1,3 m2 i jakby był 2 x większy, to nie wiem jak bym tam jednak wcisnęła jeszcze prysznic. Ja bym zrobiła tylko wc i umywalkę na szafce. Drugi kibelek jednak bardziej przydatny MZ. Z jednym prysznicem/wanną można się podzielić i np. dzieci się myją wieczorem, rodzice rano ;-) A kolejka do kibelka to już śmieszna nie jest ;-)

                                                    Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby od kogoś brać pieniądze za paliwo. Ale może dlatego, że nie było okazji ;-) Jak jedziemy gdzieś z teściami, to zawsze po drodze teść płaci za tankowanie, ale nigdy go o to nie prosiliśmy.

                                                    Marta, ale jak to zostawić dziecko do wypłakania? Na długo?
                                                  • smallcloud Re: Sroda :) 20.10.10, 21:01
                                                    Szlam na dwojke i dalam marudzaca hani mezowi.
                                                    ten chcial sobie zrobic jedzenie wiec wlozyl do bujaczka.
                                                    Mala ryk a ten nic
                                                    Ja nie moglam podejsc
                                                    Myslalam ze jak wyjde to mu jaja ukrece.
                                                    Na niemowlaku dali mi te linki - kazalam mu to przeczytac

                                                    www.przytulmniemamo.pl/vertical-warto-przeczytac/vertical-artykuly/madrzy-rodzice-2.html
                                                    www.przytulmniemamo.pl/vertical-komunikacja/vertical-samotny-placz.html
                                                  • emily_valentine Re: Sroda :) 20.10.10, 21:09
                                                    Moja teściowa, kiedyś jak Młody mocno płakał, bo chyba kolkę miał, to stwierdziła, że dziecko przepukliny może dostać. Nie wiem ile jest w tym prawdy :?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Sroda :) 20.10.10, 22:05
                                                    Marta celowo nie odkładamy małego jak płacze, ale niestety przy drógim dziecku czasem jest tródno zrobiś coś przy starszym z młodszym na ręku i odkładam małego zadażyło się że płacze, tak samo jak wychodzimy z domu jak ubiore małego to kładę i ubieram się sam dopiero go biorę
                                                    Niewiem czy od płaczu się robi przepuklina, ale napewno jak już jest to w czasie płaczu uwypukla się bardziej, jest widoczna, Bartuś miał przepuklinę pachwinową

                                                    Nawet niewiem czy ten segment kupimy, czy dostaniemy kredyt i czy się zdecydujemy bo boimy się takiego kredytu a mój Bartuś już jest gotowy się przeprowadzić ja za to już poprzestawiałam już ściany i już urzadziłam ;) wygląda to tak www.kreatordom.com.pl/show_photo.php?img=rzuty/duze/1D.jpg
                                                  • emily_valentine Re: Sroda :) 20.10.10, 22:35
                                                    Całkiem fajny ten segmencik, chociaż znalazłabym kilka rzeczy do poprawki ;-)
                                                    Ja nawet nie chcę myśleć, jak bardzo jesteśmy zakredytowani :-/
                                                    Zachciało mi się drugiego mieszkania na wynajem :-P
                                                  • emily_valentine czwartek 21.10.10, 00:05
                                                    Zacznę nowy dzień, skoro tu jeszcze jestem :-D
                                                    Ale nie lubię czwartków, za to lubię środy ;-)
                                                    Przypominam, że to już dzisiaj promocja w leclerku :-)
                                                    Dziewczyny, karmicie dzieci w nocy? Jak tak, to może byście tu zajrzały i coś skrobnęły :-D
                                                    Mój przesypia całą noc bez pobudek :-) <odpukać>
                                                    I chyba nadużywam emotek :-D:-D:-D
                                                  • az-82 Re: czwartek 21.10.10, 07:00
                                                    Żaba, my mamy 2 łazienki i wiem, że to dobre rozwiązanie. W domu miałam 1 łazienkę i dodatkowo jeden kibelek i to było mało. I rano i wieczorem zdażały się kłótnie, kto ma wejść w jakiej kolejności, bo wszystkim się spieszy.

                                                    Nasza mniejsza łazienka jest mniej więcej taka jak twoja, 2.5m i mieści się spokojnie prysznic, umywalka z szafką, kibelek, i jeszcze stoi tam suszarka na pranie, drabina, miotła, szufla do odgarniania śniegu... i wszystko się mieści.
                                                  • kola-dka Re: czwartek 21.10.10, 09:56
                                                    Hej :)
                                                    Iza, ja karmie 3 razy w nocy, a przewijam tez ze 2 razy.. ale wybacz, nie dam rady odpalic laptoka żeby w nocy naskrobac :/
                                                    Własnie łamię moje postanowienie o nie jedzeniu słodyczy. Wpierdzieliłam paczke ciastek maślanych. Jestem nałogowym zarłokiem :/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 21.10.10, 10:14
                                                    Em dawaj swoje poprawki, ja już mam trzy wersjie zmian ;)

                                                    Mój mały ostatnio zasypia 20-21 i śpi do 4 zjada i śpi dalej do jakiejś 7, czasem zmieniam pampersa, ale kompa nie odpalam bo to wszystko na śpiocha robię :)

                                                    Kola ja terz tak "wpierdaczam" słodycze inaczej nieda się tego określić to znaczy ładniej, dzień bez słodkiego to dzień stracony, mogę chyba porównać z żucaniem palenia, bo jak cały dzień nie zjem to cholernie nerwoaw się robie wieczorem i tak coś zjadam
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 21.10.10, 10:55
                                                    Żaba, ale to jest moje hasło "dzień bez słodkiego, to dzień stracony" :-D
                                                    Jak nie zeżrę jakiś słodyczy, to humor kijowy mam. Uzależniona od cukru jestem :-/
                                                    A na badanie z glukozą już prawie 2 miesiące idę i się wybrać nie mam kiedy.

                                                    Dziewczyny, żartowałam z tym pisaniem po nocy ;-) śpijcie sobie smacznie :-)
                                                    Maksio jak miał ok. 1,5 miesiąca to przestał się budzić w nocy, potrafi przespać nawet 8-10 godzin. Grzeczny chłopczyk :-)
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 21.10.10, 11:08
                                                    Na górze bym trochę lepiej rozplanowała. Zmniejszyłabym hol, a powiększyła te 2 pokoje obok siebie o tę cześć wejściową. Prysznic przeniosłabym do łazienki, a tu gdzie prysznic zrobiłabym pralnię. Główną sypialnię też można podzielić i zrobić dodatkowy pokój, np. gościnny lub gabinet. Kuchnia jest trochę maława, można by ją powiększyć o łazienkę, chociaż trochę szkoda ją likwidować. Ewentualnie zlikwidować górną garderobę i tam zrobić drugą łazienkę. A na dole pod schodami kibelek tylko, o ile wysokość pozwoli.

                                                    A gdzie się budują te segmenty i ile to kosztuje? Jak duża działka? Jakie ogrzewanie? Są wszystkie media? Jest asfalt?
                                                  • rudnicka_a Re: czwartek 21.10.10, 13:38
                                                    Ja wlasnie wrocilam ze sklepu aa poszlam po ..... ciasto :) Ja tez jem tone slodyczy dziennie. Na pewniaka jestem juz uzalezniona. Jak nic nie mam w domu slodkiego to biegiem do sklepu. Juz myslalam ze tylko ja tak mam. Nie wiem czy to przez to karmienie piersia ale chcice mam totalna :). W ciazy zgrublam 12 kilo, po porodzie samo wszystko spadlo a teraz od tych slodyczy od nowa tyje. Masakra jakas ale nie umiem sie opanowac :(
                                                  • miska83 Re: czwartek 21.10.10, 17:53
                                                    dziewczyny normalnie nie moge...mala w pon poszla do przedszkola po 2,5tyg siedzenia w domu.dzis odebralam ja i oczywiscie co?temp 38.w weekend urodziny zaplanowane-impreza dla dzieci w kinderplanet wieczorem dla rodziny...i dupa.moze uda mi sie przerzucic ta rezerwacje i zaliczke na nastepny weekend...matko ja juz normalnie nie moge tego wytrzymac...icolera wie co jej jest...
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 22.10.10, 09:16
                                                    Miska jak mała? Spróbuj przełożyć impreze, bo szkoda żeby małej mineło świętowanie

                                                    Ja się pochwalę, wczoraj byłam na zebraniu u Bartusia i pani go pochwaliła że ładnie pracuje, i bardzo chętnie się zgłasza i odpowiada, że widać naszą pracę widać że pracuje w domu. Może to niewiele ale w przedszkolu Bartuś najchętniej schował by sie pod dywan więc jak posłuchałam wczoraj to zaczełam zastanawiać się czy ona mówi o moim Bartku. Może ta skrzyżowana lateralizacjia nie będzie taką przeszkodą w nauce, ach w dodatku byłam wczeraj w
                                                    Poradni psych-pedagogicznej i załatwiłam mu ćwiczenia, chociaż tyle, bo liczyłam na terapie sensoryczną. Zaczynam się zastanawiać czy ja niezadużo od niego wymagam :/
                                                  • zaba_i_kijanka Piątek oczywiście n/t 22.10.10, 09:17

                                                  • az-82 Re: Piątek oczywiście n/t 22.10.10, 09:38
                                                    Żaba, ale co właściwie dolega Bartkowi? Co to jest ta lateranizacja?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek oczywiście n/t 22.10.10, 10:20
                                                    Bartek ma mocne lewe oko ale jest prawo ręczny tylko że toą prawą ręke ma słabą, do tego ma wiotkość stawów, więc bardzo mocno angażuje mięśnie przy pisaniu, rysowaniu, przez to sie szybko męczy i zniechęca do pracy. Do tego nosi okulary, więc to nie jest jakaś bardzo poważna choroba tylko wiele czynników które mogą utrudniać naukę pisania czytania liczenia, ach zapomniałam o problemach logopedycznych. Można w skrócie powiedzieć że jest idealnym modelem do tego żeby w przyszłości być dyslektyiem, dysortografiem itd, mi zależy żeby mu pomagać i ułatwić start może da sie to wszystko wypracować, zemną nikt nie pracował i było mi ciężko w szkole to co innym przychodziło lekko ja poświęcałam wiele godzin, mnie też nie chwalono i dlatego chce pokierować go inaczej, chociaż do ćwiczeń logopedycznych trochę go zmuszam ale żyje nadzieją że kiedyś bedzie mi za to wdzięczny
                                                  • az-82 Re: Piątek oczywiście n/t 22.10.10, 10:49
                                                    Żaba, ja myślę, że on sobie na pewno poradzi, tym bardziej, że go wspierasz i z nim pracujesz.
                                                    A nie byłoby wtedy może lepiej, jakby próbował się nauczyć pisać lewą ręką, jeśli lewą ma silniejszą? Miałam kolegę w szkole, który po wypadku miał właśnie problemy z prawą ręką, ale kazali mu dalej pisać prawą, bo przecież był praworęczny i w rezultacie nikt nigdy nie był w stanie przeczytać jego bazgrołów, pisał wolno, co na późniejszym etapie edukacji nie pomagało mu w osiąganiu wyników. Ostatecznie skończył architekturę, więc jak widać, poradził sobie, normalny cud biorąc pod uwagę jego pisanie i rysowanie. Ale czasem jak o nim pomyślę, to zastanawiam się, czy nie byłoby mu łatwiej nauczyć się po prostu pisać drugą ręką.
                                                  • emily_valentine Re: Piątek oczywiście n/t 22.10.10, 11:01
                                                    Mnie też nigdy nikt nie pilnował i nie pomagał w lekcjach :-/ Przy ręcznym piśmie, to zawsze tak mocno naciskałam na kartkę, że mnie potem ręka bolała. Nie wiedziałam, że to jest jakieś zaburzenie :-? Moi rodzice nie interesowali się mną za bardzo, ojciec zajmował się swoimi sprawami, a matka wiecznie coś gotowała, prała, prasowała, sprzątała, albo robiła na drutach sweterki, których ninawidziałam nosić, bo chciałam takie ubrania jak inni mają :-/
                                                    Obiecałam sobie, że będę się zajmować Modym, pilnować lekcji, posyłać na zajęcia itd. Mam nadzieję, ze nie będę takim samym rodzicem jak moi byli.
                                                  • kola-dka Re: Piątek oczywiście n/t 22.10.10, 12:16
                                                    Ja z pisaniem miałąm to samo! Po zapisaniu kartki wszystkie miesnie mnie bolały. I nie wiem czemu jestem rpaworeczna jak nosze torebke na lewym ramieniu, zakupy w lewej rece, słoiki otwieram lewą.....

                                                    Dzisiaj nareszcie ide do gina, chciciaz chciałam ite wizyte przełozyc. Wczoraj przeszłam małę załąmanie spowodowane wrzaskiem (przez całą dobę!) Wiktora, tego ze jestem rpaktycznie samotną matka- mąż zarabia kase i wraca do domu jak do hotelu- zjesc i spac. Weekendy niby są lepsze, ale zawsz etrzeba gdizes pojechac, zakupy zrobic i tak siedze jak nie z dwójka dzieci to z Witkorem. Ryczałam pól nocy, wygladam jak prosiak...ale czuje się lepiej. Z pozytywów- poprawiła m isie relacja z mamą. Chyba dotarło cos do niej , do mnie tez. Jest naprawde dobrze. po 1 listopada przyjedzie do mnie na tydzien- bedzie mi gotowac, sprzatac i zabeirac dizeci na spacer, a ja bede robiła NIC. Ewentualnie jakas ksiązak, czy długa kąpiel.

                                                    Miłego piątku dziewczyny Wam zyczę. Podobno ma byc dosyc ciepło :)

                                                    Marta, jak wyciagne recepte na hydroksyzyne to Ci ją oddam :) Bo mam jeszcze butelke syropku niezaczetego -ale tego lekarz nie musi wiedziec :)
                                                  • emily_valentine Re: Piątek oczywiście n/t 22.10.10, 12:18
                                                    No i jak? Była któraś na zakupach w leclerku? Pewnie zapomniałyście ;-)
                                                    My się tak obkupiliśmy, że chyba pierwszy raz potrzebowaliśmy aż 2 wózki, żeby wszystko pomieścić :-D Kupiłam też trochę słoiczków hippa, bo je zachwalałyście. Ale kurde mleko mi wykupili i wzięłam ostatnie 4 puszki :> Ledwo to wszystko upchnęłam do szafy. Jak dobrze, że nie kupiłam tej małej, co to najpierw mi się spodobała. Najwięcej miejsca zajmują pieluchy.

                                                    Miśka, my używamy pampers premium care od początku. Niedawno była tutaj dyskusja na ich temat. MZ są w porządku i nie zamierzam ich zmieniać na nic innego póki co.

                                                    Moje dziecię robi postępy w niesamowitym tempie, tak mi się przynajmniej wydaje ;-) Dopiero co kilka dni temu odkrył, że ma nogi, a już próbuje je pchać do paszczy :-D
                                                    Ale do rozpaczy doprowadzają mnie spadające skarpetki. Chyba z kilkadziesiąt razy mu je poprawiam i naciągam od nowa w ciągu dnia. Wczoraj zakupiłam na allegro takie oto nakładki i mam nadzieję, że się sprawdzą:

                                                    [img]https://blanca-baby.home.pl/image_func.php?img=gfx/ef2f4cc3f8698f7421de360d85187aaf.jpg&maxwidth=356[/img]

                                                    Jutro przychodzi pani posprzątać nowe mieszkanie :-) A w poniedziałek montaż drzwi :-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek oczywiście n/t 22.10.10, 18:14
                                                    Az rozmawiałam z psychologiem na temat tej lewej ręki ale odradził bo lewą ma słabszą niż prawą i wykazuje jednak wyraźną tędencie do prawej, samo naciskanie mocne na kartkę to niedużo on mocno zaciska palce na ołóku czy kredce, poprostu ma drobne mankamenty ale ma ich dużo, na początku myśleli że ma napięcie mięśniowe, Bartek pisze wyrazy w taki sposób jaby do normalnie napisanego słowa przystawić lusterko i on pisze jak to odbicie lustrzane, litery pisze od dołu, ważnym też jest w jaki sposób dziecko pisze literę o to też we właściwą stronę trzrba itd

                                                    Misa ja nawet z podziębionym dzieckiem nie jechała bym do kogoś kto ma maluszka, na chwilę obecną niewiadomo jak się potoczy choroba u małej, ale mam nadzieje że dzisiejszy dzień był już lebszy i idzie ku dobremu. Mojemu Bartusiowi się nic nie rozwineło i niewiem skąd ten stan podgorączkowy miał

                                                    Ja uzywałam pampers premium care byłam bardzo zadowolona, teraz skusiłam się na huggis i w naszym przypadku to katastrofa,pupa się odparzyła

                                                    Kola ja się w tym tygodniu czuje jak samotna matka, mąż czasem wracał jak ja już spałam, kontakt był tylko telefoniczny, a wdodatku Bartek siedział w domu więc i ja uwięziona, dobrze że teść wpadł dwa razy to z mały na spacer wyszłam, a dziś już byłam z dwójką. Jak ty masz tak tydzień w tydzień to naprawdę ciężko, przytulam cię mocno

                                                    Ja o leclerku pamiętałam ale mąż wrócił późno i niestety szansy nie było ehh

                                                    Em moje też codziennie coś nowego kilka dni temu pisałam co już potrafi a teraz już bierze rece do góry i je podziwia, tymi samymi rencyma sięga do zabawek na macie i nawet udaje mu się złapać czasem, niewiem ile w tym przypadku ale wcześniej tak nie robił :)

                                                    Już sama niewiem co miałam jeszcze napisć
                                                  • az-82 I znów poniedziałek 25.10.10, 06:55
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    wróciłam z mojej wyprawy samochodowej... pociągiem. Samochód odmówił współpracy w Grudziądzu, na rondzie. Zepchnęli mnie na bok, ponieważ to już był drugi raz, i poprzednio odpaliłi jeździł bez problemu jak ostygł, to tym razem też odczekaliśmy pół godziny i odpaliłam go bez problemu i ruszyliśmy dalej. Tylko tym razem po ok. kilometrze znów przestał. Tym razem już widziałam co się dzieje i jeszcze ostatnim rozpędem się wtoczyłam na trawnik.
                                                    No i niestety. Tam była taka bardzo duża studzienka, wystająca z ziemi na ponad 10cm, ale z trawy nie wystawała więc jej nie widziałam. Samochód się powiesił na niej podwoziem. :(
                                                    Jak wezwałam lawetę, to facet miał duży problem żeby ten samochód zciągnąć, bo się tak dobrze zahaczył. Ostatecznie się udało, samochód jest w serwisie w Grudziądzu, dopiero dzisiaj będą go oglądać, więc jeszcze nie wiem co jest nie tak i czy go uszkodziłam jeszcze dodatkowo na tej głupiej studzience i kiedy będzie do odbioru, nic nie wiem.
                                                    Na dodatek do Grudziądza jest od nas fatalny dojazd, pociągiem trzeba jechać z przesiadkami, a pociągi rzadko jeżdżą, więc odebranie go też nie będzie takie proste :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 07:53
                                                    Az współczuje, przygód samochodowych zwłaszcza że to z kosztami się wiąże mam nadzieje że będą niskie

                                                    Byłam wczoraj na pływalni super mi się pływa, co prawda przepłynełam tylko 24 długości, ale wymasowałam sobie plecy i stopy :)
                                                  • az-82 Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 08:19
                                                    Żaba, świetnie, że byłaś na basenie :)
                                                    Ja też wczoraj byłam, jak w każdą niedzielę, i jak zawsze zarzekałam się, że więcej nie idę ;)
                                                    bom taki zmarźlak ostatnio. Ale, jak się już wejdzie i zacznie pływać, to jest ok.
                                                    Właśnie wyrzuciłam męża z domu, do Sztokholmu na 3 dni pojechał. :(
                                                    Doszliśmy do wniosku, że to dlatego samochód się zepsuł. Ostatnio też się rozwalił dzień przed jego wyjazdem w delegację. Taki złośliwy, specjalnie to robi, żebym męża nie mogła odwieźć.
                                                    Na lotnisko od nas się jedzie 15min samochodem, a autobusem z 3 przesiadkami trzeba jechać, wychodzą prawie 2 godziny. No i powinniśmy się starać w tych dniach mniej więcej, a jego znów nie ma :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 08:35
                                                    Az ja najbardziej nielubię wyjścia a właściwie ubierania się jak skóra jest nasiąknięta wodą i wszystko jest jakby tródnejsze do założenia a potem suszenie włosów brrr a dodatkowo Bartka wytrzeć dokładnie i ubrać w to co też trudno założyć, jakby to dało się ominąć było by cudnie
                                                  • az-82 Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 08:37
                                                    Żaba, a może zbyt obcisłe ciuchy bierzesz na ten basen? Ja nigdy nie mam problemów z ubieraniem, ale chodzę w luźnych ciuchach i nie używam czegoś takiego jak rajstopy. A suszenie, to już trzeba przeżyć. No chyba że latem, to wtedy wychodzę z mokrymi.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 08:53
                                                    Az napewno te cuchy były kiedyś luźniejsze ;) a tak serio nielubię tego uczucia wilgoci na cele i pewnie jakbym worek miałą nołozyć też by mi przeszkadzało
                                                  • kola-dka Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 10:41
                                                    Hej laski! :)

                                                    Ania, współczuję akcji z autem. Chyba czas się z nim pożegnac, co? :( My musimy pozbyc sie naszego kombiaka, ale nie chce brac kredytu na kolejne auto :( a nawala jak wasz :(

                                                    Żaba, 24 długosci !!!!!!!!!!!! WOW :) Ja przepłyne moze 4 i potem 10 min zdycham :) i znowu 4 iz nowu odpoczynek :D
                                                    Ale nie wiem kiedy sie przejde z dziecmi- Zuzia ma włosy prawie do pasa, wiecie jaka masakra z suszeniem, ubieraniem takiej małej królewny? :/ Boje sie ze ją zaziębię.

                                                    Dyziek śpi, zrobiłam rosół- rozgotowałam kompletnie makaron, a nie mam nowego :( ale sam wywar rewelacja :)
                                                    Ostatnio mamy dni z chmurką- mały jets bardzo absorbujacy, co godzinę przy cycu, ale nie chce jesc tylko potrzymac w buzi ;)
                                                  • az-82 Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 11:09
                                                    My ten nasz samochód mamy od marca. Mieliśmy nadzieję, że pojeździ ze 3-4 lata, aż będzie nas stać na nowy. Ale już powiedziałam mężowi, że jak go teraz naprawią, to będzie jego ostatnia szansa. Do następnej awarii jeździ, a jak znów się popsuje, to się go pozbywamy. I będę znów jeździć komunikacją miejską :(
                                                    Kredytu na samochód na pewno nie będziemy brać, bo mamy już kredyt mieszkaniowy i nie chcemy brać drugiego.
                                                  • az-82 Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 14:53
                                                    Dzwonili już do mnie z serwisu, że mój samochód jest w doskonałym stanie i nic mu nie dolega.
                                                    Wszystko działa. :(
                                                    A ja się boję go odebrać z tego Grudziądza, żeby mi nie padł po drodze znów. A mój mąż jest w Szwecji i nie może jechać ze mną. A jak będę sama i mi na jedynce stanie i nie będzie chciał ruszyć, to nawet nie będę miała pomocy żeby go zepchnąć z drogi. :(
                                                    Bez sensu.
                                                  • miska83 Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 15:00
                                                    az nie zazdroszcze wam tych akcji z autkiem...masakra jakas...
                                                    u nas weekend urodzinowo minal:) niestety z 8 dzieci bylo tylko 3 ale mala i tak zadowolona szalala na placu zabaw w towarzystwie chlopakow-dziewczyny sie pochorowaly...tort rewelka! uwioelbiam ta cukiernie:) popoludniu cd imprezy u nas w domu z dziadkami i ciotkami :)bylo super.tylko od rana na nogach bylam, nastalam sie w kuchnii i td i wieczorem jak sie polozylam na plecach na podlodze bo juz kregoslup mi "pekal" z bolu wiec chcialam dac mu szanse odpoczac to niesttey lezalam i woalalm meza zeby pomogl mi wstac.nie bylam w stanie sie nawet na bok przechylic....w lewa str maz mnie probowal przechylic ale skonczylo sie na placzu i krzykach ze umre z boli potem delikatnie w prawo sie staralismy i powoli,powli si eudalo i stalam.w nocy na lozku znowu ,mnie zlapalo przy przekrecaniu sie na bok bo juz mialam cala strone prawa zdretwiala to skonczylos ie e maz musial mi najpierw nogi pomoc pomozyc na lozku a potem gore-czulam sie i wygladalam jak sparalizowana...ryczalam oczywiscie z bolu i z wizja ze juz nie stane z tego cholernego lozka....po nocy jakby ciut lpiej ,plecy odpoczely ale ewidentnie jest cos nie tak.ruszams ie jak struszka,wszystko boli.najblizszy termin do kolesia ktory wyciagal z "takich rzeczy" mozje meza za tydz...moze u jego kolegi sie szybciej cos zwolni ale..nie wiadomo..tragedia ja normalnie boje sie nocy i tego ze jak bede musiala na sekunde sie polozyc na plecach to sie skonczy nozu mega bilem...mialyscie az takie jazdy z kregoslupem? j w pierwszej ciazy wlasciwie do porodu smigalam mimo ze mialam 17kg na plusie a teraz "dopiero"9kg...co bedzie pod koniec...obled jakis
                                                  • smallcloud Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 15:50
                                                    Hej dziewczyny
                                                    Korzystajac z okazji ze mała łaskawie odessala sie od piersi (wisi od rana) i oglada swoje rece (zabawa na maks 5 min) pisze co u nas.

                                                    Haniutek strasznie przezyl wizyte w lublinie u teściow.
                                                    Za duzo wrazeni, za dużo gąb i mała miała histerie wieczorami nie pomagała pierś, ani tulenie, ani chusta :(
                                                    A ja musze znow jechac do lublina do dentysty w połowie listopada.
                                                    Nie wiem jak ona to zniesie :(
                                                    Po raz kolejny głowimy się z mężem co zrobimy po moim powrocie do pracy. Moja mama uparcie odmawia pomocy. Nie jestem w stanie jej zapłacic tyle ile teraz dostaje za opieke nad dzieckiem (1800) jestem w stanie tylko 1000 - jednak to za mało dla niej a ja z kolei nie wyobrażam sobie że moja teściowa musiałaby z nami zamieszkać :(
                                                    Czy sa prywatne żlobki za 1tys?

                                                    Po wizycie u gin - wesoło nie jest :(
                                                    Musze sie za max miesiac stawic do szpitala na zabieg. Nie wiem co zrobie z karmieniem Hani? :(
                                                    Zabieg w znieczuleniu ogólnym, więc nie moge wyjśc od razu.

                                                    Kasia - ja chetnie reflektuje na syropek. Jozwiak nie dal recepty :(

                                                    Ciezko jest. nie wiem ale mi po całkiem niezłym już miesiącu, znów psycha siada :(
                                                    A do tego moja córa mam wrazenie jakby sie cofała. Nie chce nic tylko piers piers az jej wylatuje nosem mleko :(

                                                    a i jeszcze:
                                                    Mala ma straszni eodparzona szyje. ma mnostwo tych fałdek i podbrodkow ktorych nie wymyje zawsze za dobrze a ze duzo ulewa wiec jej sie tam zbiera mialego osadu i ma odparzone.
                                                    czym to smarowac?
                                                    Linomagiem nie pomaga a nie chce niczym co by sie jej rolowalo.
                                                    Listopad swoja droga, jest chyba najbardziej depresyjnym okresem w roku.
                                                  • az-82 Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 16:16
                                                    Marta, to przykro słyszeć o twojej mamie, że tak w ogóle nie chce pomóc :(
                                                    Nie wiem jak u was w Warszawie, u mnie tu w Gdańsku najbliższy żłobek kosztuje 800zł miesięcznie. Ale zdaję sobie sprawę, że w stolicy pewnie drożej, skoro wszystko macie drożej.
                                                    Myślałaś o mrożeniu mleka dla Hani? Jakbyś codziennie ściągała, to na kilka dni by wystarczyło. Oczywiście, jako nie-matka się nie znam, wiem tylko co czytałam, że tak da się spokojnie kilka dni przeżyć.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 16:51
                                                    Az dziwne z tym samochodem, a opisywaliślie dokładnie objawy chyba bym dała do innego serwisu bo jeździć samochodem teoretycznie sprawnym a praktycznie coś mu dolega strach jeździć bo niewiadomo kiedy zawiedzie

                                                    Miska mnie kręgsup bolał i boli nadal że z wyprostowniem się mam problem, ale twój opis to masakra, fakt że ja też odcierpiałam urodziny Bartka a przedewszystkim produkcjię dwóch tortów nad którymi się nastałam

                                                    Marta a próbowałaś sudocrem?
                                                    Szokuje mnie ile biorą panie opiekunki, ja jak policzyłam ile bym musiała załacić płacąc za godziny to wyszło mi że opiekunka po odjęciu z mojej pensji jej pensj to ona więcej by zarabiała odemnie
                                                    Marta też niewiem co robić z powrotem do pracy, moja mama zajmuje sie bliźniaczkami brata, żłobka pańswowego niema, jedno prywatne i ponad 1000 a co zrobić jak dziecko chore

                                                    Wdodatku dowiedziałam sie ze kredytu nie udziela nam bo jestem na urlopie macieżyńskim a tak bardzo mi sie ten segment spodobał
                                                  • zaba_i_kijanka Re: I znów poniedziałek 25.10.10, 16:53
                                                    Marta a co się dzieje dlaczego zabieg?
                                                  • az-82 Re: I znów poniedziałek 26.10.10, 09:26
                                                    Cześć laski,
                                                    śliczna pogoda u nas, bardzo przyjemnie się dzisiaj biegało. Gdyby nie samochód leżący mi na wątrobie, a ciężki jest drań ;) to byłabym w tej chwili w na prawdę świetnym humorze.
                                                    Wczoraj miałam sprawdzian na siłowni na rozpoczęcie sezonu, i jestem całkiem zadowolona z wyniku, jest porównywalny do wyników na koniec zeszłego sezonu, czyli nie straciłam zbyt dużo siły przez lato, z czego bardzo się cieszę.
                                                  • emily_valentine Re: I znów poniedziałek 26.10.10, 14:40
                                                    Dziewczyny, ledwo żyję :-/ Młody wczoraj i dzisiaj obudził się ok. 3 w nocy i chciał jeść. Jestem ledwo żywa z niewyspania. Jak wy dajecie radę karmić w nocy i to kilka razy. A już tak dobrze spało nam się w nocy <tęskni i wzdycha> Poza tym jakiś strasznie żarty się zrobił. Już sama nie wiem ile mu dawać tego jedzenia.
                                                    Maksio chyba powoli ma dosyć leżenia. Kilka razy uniósł z leżenia głowę z ramionami i czasami wygina się w łuk. Ciekawe kiedy usiądzie :-) Ale swoimi rękami to się wcale nie bawi. Tylko se skarpetę z prawej nogi potrafi ściągnąć i ją zżera potem :-D
                                                    Wczoraj mieliśmy montaż drzwi, wyglądają super :-) Oczywiście panowie narobili pierdolnik, tak więc trzeba sprzątać od nowa, łącznie z malowaniem kilku ścian. Okazało się, że otwory drzwiowe są za duże i panowie musieli płytą zasłonić dziury. Pogipsowali wszystko i teraz trzeba to zamalować. W sobotę przyszła pani do sprzątania. Umyła 6 okien w tym jedno wielkie balkonowe, dwa razy ręcznie umyła podłogi i wysprzątała łazienkę. Zajęło jej to równiuteńko 6 godzin, a nas kosztowało 200zł. Ja bym to robiła pewnie z miesiąc, myjąc po jednym oknie na weekend :-P Jak sie przeprowadzimy, to chyba sobie wynajmę taką panią do sprzatania. Mieszkanie 60m2 sprząta ok. 2 godzin, wszystko jest zrobione na błysk, w tym jedno okno umyte. I to wszystko za jedyne 60 zł. Komu by się chciało samemu robić ;-)
                                                  • az-82 Re: I znów poniedziałek 26.10.10, 15:19
                                                    My nasze mieszkanie (75m) sprzątamy w każdą sobotę też w 2h, w tym mycie naczyń z kilku dni, i za darmo :P
                                                  • kola-dka Re: I znów poniedziałek 26.10.10, 15:45
                                                    Iza, a dasz namiary na te pania? :)
                                                  • miska83 Re: I znów poniedziałek 26.10.10, 17:12
                                                    no to sie pewnie iza cieszysz ze sama nie musialas sprzatac tego bajzlu:)?
                                                    ja dzis bylam u lek od plecow...koles ledwo mnie dotykal.pokazal gdzie ewidentnie mam napiete miesnie-wszystko z prawej str i ze mam roznice w osadzeniu miednicy miedzy lewa a prawa strona jakies 10cm-prawa wyzej niz lewa str i kurcze po tych jego czarach dotykaniem ledwo ledwo na koniec miednica ju zbyla ok i bol z tym zwiazany poszedl w zapomnienie.normalnie jestem w szoku.moge sie polozyc na plecach inic...20 min dotykania i 150zl ale mimo z ebylam nastawiona na nie teraz jestem bardzo na tak-moge sie ruszac-al emusze uwazac w dalszym ciagu na siebie bardzo...niestety do porodu jeszcze pewnie mnie pomecza plecy...
                                                  • smallcloud Re: I znów poniedziałek 26.10.10, 19:26
                                                    Iza - ja tez poprosze o namiary na kobitke. nieznosze myc okien.

                                                    Aga musze przejsc zabieg wyciecia ziarniny.

                                                    Ania - ja mam posciagane mleko i pomrozone ale tu nie chodzi tylko o jedzenie. Mała ma teraz trudny okres i uspakaja sie przy piersi, chcialabym jej zaoszczedzic tej histerii ze nie ma swojego uspkajacza. a smoczkami pluje na odleglosc.

                                                    Miśka - myslalam ze to panowie płaca za macanie nie na odwrot :P

                                                    Na forum sierpniowym jest masa zdjec maluchow ktore leza juz ladnie na brzuszkach i podnosza glowe - moja nieznosi wciaz lezec na brzuchu i zaczynam sie tym niepokoic :/

                                                    Za to gaworzy juz ładnie i maca zabawki od paru dni :D
                                                  • rudnicka_a Re: I znów poniedziałek 26.10.10, 20:47
                                                    Marta to ja mam taki sam model jak Ty:) Moja tez nie znosi lezec na brzuchu i w dup.... ma podnoszenie glowy. Maja jak byla na jej etapie to juz unosila sie na przedramionach. Tez sie troche martwie ale jak Ty masz to samo to juz troche mniej ;) Ale ogolnie noszona w pionie trzyma juz ladnie glowke. Tez gaworzy,laczy razem raczki, probuje dotykac zabawek i smieje sie przecudnie.
                                                  • rudnicka_a Re: I znów poniedziałek 26.10.10, 20:49
                                                    A jezeli chodzi o odparzenia to sprobuj linoderm. My wyprobowalismy prawie wszystko i to pomoglo rewelacynie.
                                                  • ursgmo Re: I znów poniedziałek 26.10.10, 23:10
                                                    dajcie spokój dzieciakom ;-) większego oporu rozwojowego od mojej Zuzki nie było , gadac mi za nic nie chciała a teraz czasem marzę żeby się zamk............ :-D
                                                    ja na swoją Sońkę nie mogę narzekać , na brzuszku lubi leżeć i długo się opiera na przedramionach , głowę w pionie też całkiem ładnie trzyma ( mąż mnie opiernicza wciąż że prawie jej nie trzymam) , ślicznie wyśpiewuje swoje lelelelele, posiada też talent aktorsko - dramatyczny bo zawodzi jak słuchaczka moherowego radia przy czym jedym wcale nie smutnym okiem łypie czy jest stosowna reakcja na żale w otoczeniu
                                                    a no i zdecydowanie rozpoznaje kto obcy a kto swój , była u nas moja mama , niby wszystko ok młoda się do niej śmiała, dała sie ponosić , ale wieczorem jaki koncert dała .................. tylko tatuś mógł ją uspokoić bo tylko on potrafi odpowiednio wylulać królewnę , ja chyba zbyt się denerwuję i ona to czuje i koncert tylko wzmagam
                                                    nic to idę spać , usypiałam dziecia 2,5 godziny .....:-/
                                                  • naftalka5 środa 27.10.10, 08:43
                                                    Moje dziecko podobnie jak Wasze też nie cierpi leżeć na brzuchu. Wytrzymuje może z 3 min i jest ryk :/ Wogóle to od poniedziałku mało je. Z pon na wt nawet się nie obudził więc wmusiłam mu przez sen 90ml. Wczoraj przez cały dzień zjadł w sumie 200ml mleka, 1/3 słoiczka i łącznie 90 ml herbatki i wody.
                                                    Az współczuję przygody z samochodem:/ Ja pewnie bym się trzęsła przed każdą jazdą czy mi na środku nie stanie.
                                                    Żaba- wyrazy szacunku :D 24 długości, wow. Ja zrobię połowę i już zdycham :P
                                                    Włosy mi wypadają na potęgę. Byłąm u fryzjera je obciąć żeby się tak to w oczy nie rzucało. Fryzjerka kazała mi obliczyć mniej więcej ile włosów mi w czasie ciąży nie wypadło a wypada ok 100dziennie ;) Przyjdzie chyba czas na perukę bo to dopiero początek wypadania :P
                                                    Jakich butelek używacie? Ja TT ale koszmarnie się je myje. Myślę nad zmianą na Mam bo podobno jako jedyna ma miękki smoczek silikonowy lub szklaną Chicco bo przynajmniej nie będzie odbarwiać po soczkach.
                                                  • kola-dka Re: środa 27.10.10, 08:58
                                                    Hej dziewczyny :)

                                                    Trzymajcie kciuki za moja ZUźkę- dzisiaj na 16-tą idziemy zapoznac sie z wychowawczynią w nowym przedszkolu. Mała katarek podłapała (zdjęła w nocy piżamę i rano zastałąm ją skostniałą z zimna lezącą na kołdrze), ale chyba nas nie wygonią.

                                                    Własnie Wika odłozyłam do wyrka, lezy spokojnie i chyba sobie zaśnie. Albo z 15 razy będę chodziła i wkładała zgubionego smoczka.

                                                    jak Wam dzieci nie spia a leza w łozeczkach/bujaczkach to gadacie do nich czy jak nie krzyczą zostawiacie w spokoju?
                                                  • ursgmo Re: środa 27.10.10, 09:21
                                                    Natalko ja mam nuk first choice i avent , one się bardzo dobrze myją ale moja pić nawet herbatki koperkowej nie chce :-/ oj cienko widzę jej rozszerzanie diety

                                                    Kasiu trzymam &&&& :-D
                                                    jak młoda leży i widać że coś ją interesi to ją zostawiam w spokoju tym bardziej że to i tak nigdy nie jest długo , a tak to gadam do niej co robię itd , najlepszy jest mój mąż nie pamiętam żeby przy starszych aż tak dużo do nich gadał a tą królewnę nosi i gada do niej takie śmieszne rzeczy że boki można zrywać :-D


                                                    kurcze już na allegro podrożało pro- świątecznie no cóż w końcu za jakiś tydzień już można się kolęd w marketach spodziewać :-D ja dalej w temacie prezentowym buszuje , pomysły mi się powoli kończą :-/
                                                  • naftalka5 Re: środa 27.10.10, 10:34
                                                    Będę musiała jakąś dzisiaj kupić, zobaczymy. Wiadomo musi mi się spodobać :P i mieć okrągły smoczek.
                                                    Dzisiaj Olek leżał 20 min włóżeczku sam na sam z wiszącymi nad nim zabawkami :) Ja mu w tym nie przeszkadzam. Całe szczęście, że sam zasypia.
                                                    Ula a Ty nadal używasz Huggies? Ja uwielbiam ich chusteczki, szczególnie te w zielonym opakowaniu i wg mnie pod względem jakośći wszystkie inne są daleko w tyle. Zresztą ich pieluchy też najczęściej kupuję.
                                                  • emily_valentine Re: środa 27.10.10, 10:44
                                                    Mój też nie przepada za leżeniem na brzuchu, więc robimy krótko, a często. No chyba, że się zapatrzy w telewizor, to może dłużej poleżeć ;-) Wczoraj przy jedzeniu, tak się zapatrzył, że zapomniał jeść. Normalnie jak w transie ;-) Chyba będę musiała przymknąć moje okienko na świat, a ja uzależniona jestem i będzie ciężko :-( Młody przy leżeniu na brzuchu od samego urodzenia ładnie podnosił główkę, ale to chyba jest zasługa WNM. Teraz ładnie trzyma główkę pod kątem 90 st., opiera się na przedramionach, głowa mu się kręci na wszystkie strony. Tylko słabo mu idzie przekręcanie się na boczki i na plecki. Czasem się uda, ale to chyba jeszcze przypadek, a nie wyuczone.
                                                    My używamy wszystkiego Aventu - butelki, smoczki, podgrzewacz, sterylizator itd. Maksio nie jest wybredny, wszystko mu pasuje i nic nie muszę zmieniać i szukać. Od razu polubił butlę, smoka, pieluchy. Pod tym względem nie jest problemowy. Gorzej, że domaga się ciągłej uwagi. I nawet może sobie sam leżeć, byle by mieć mnie na oku. Dzisiaj brałam prysznic, a Maksio leżakował w wózku w łazience. A jaki był zadowolony, że aż sobie popiskał i pokrzyczał radośnie :-)

                                                  • naftalka5 Re: środa 27.10.10, 11:01
                                                    Em, Olek tylko raz w sobotę przekręcił się z brzuszka na plecy :/ i była to pewnie kwestia przypadku. Na brzuchu też jest dłużej jak mu włączę tv :P
                                                    Ja ze smoczkami mu nie chcę namieszać, dlatego chce okrągły a ostatnio z Lovi wypił bez problemu więc sądzę że dla niego to bez znacznia ;)
                                                    Już drugi tydzień zwlekamy ze szczepieniem małego. Najpierw katar a w tym tyg miejsc nie ma :/
                                                    I tak się zastanawiam czy jeśli wczesniej szczepiłam 5w1 to czy tym razem mogę wybrać 6w1 żeby tylko raz go ukłuli?
                                                    Ula- Olek urodził się o 16.34 :)
                                                  • ursgmo Re: środa 27.10.10, 11:12
                                                    he he moja też łasa na telewizję i na monitor komputera jak przesuwam aukcje allegro to się wpatruje z zainteresowaniem
                                                    Natalko używam pampersa i chusteczek i pieluszek, na początku używałam też i huggies ale nie zmieniając pieluch ani chusteczek nagle młoda sobie odparzyła pupę i przy używaniu huggies stan tylko sie pogarszał więc poszły w odstawkę i mąż kupił najpierw cleanic ( bardzo dobre) a potem ich nie było i kupił wielopak zielonych pampersów i tak już zostało bo mi pasują a raczej pasują tyłkowi Sońki ;-)
                                                    a pieluchy to premium lub zwykłe raz te raz te co mi tam podejdzie , moje dzieci lubią obrazki ze zwykłych bo śliczne są ;-)
                                                  • smallcloud Re: środa 27.10.10, 12:01
                                                    Hej

                                                    Ania - ja wiem ze cie nie pociesze ale my znow w swojego rzecha musimy wlozyc 8 sto :/

                                                    Ula - a ktorych cleanica uzywasz?
                                                    Moja mala wczoraj tak sie wydarla przy kapieli ze sama sie poryczalam z zalu. To nei bylo marudne kwekanie tylko ryk jakby ja obdzierali ze skory. Jeszcze dlugo potem przyzssana do piersi szlochala. A ja ryczalam bo nei potrafie jej pomoc ;(

                                                    Mała ma odparzony tylek - chyba po chusteczkach dzidzius rozowych.
                                                    Szyje ma tez mocno odparzona i wczoraj przy nakladaniu sudokremu myslalam ze zawalu dostanie od tego ryku :(

                                                    O ktorej kapiecie maluchy? Moze ja jej pore kapieli zmienie?
                                                    Czy wasze dzieci tez zaczynaja kolo 16-17 marudzic? Moja zaczyna kwekac, wszystko jest na nie.

                                                    ja mam jeszcze jeden argument przeciw probom kladzenia jej na brzuchu - ona wciaz siarczyscie ulewa :(

                                                    Iza - przypomnij mi prosze jak zmobilizowalaś mlodego do lezenia na drugim boku?
                                                    Moja lezy tylko na prawym i widze juz splaszczona glowke z tej strony :(

                                                    Wsrod tych wszystkich smutnych minek jest przynajmniej jedna dobra wiadomosc ze slonko wyszlo wiec moze wyjde na spacer. Nie wychodze codziennie zeby byla jasnosc bo mi sie nie chce.
                                                  • az-82 Re: środa 27.10.10, 12:22
                                                    Cześć laski,
                                                    u nas też piękna pogoda :) z resztą cały czas ostatnio. Dziś mój ukochany wraca z delegacji, więc mam dobry humor. Upiekę mu sernik na powitanie.

                                                    Czytałam dzisiaj jakiś głupi artykuł na onecie, o tym jakie złe i głupie są romanse z wykładowcami. Totalne bzdury. Mój romans z wykładowcą to najlepsza rzecz jaka mnie w życiu spotkała :)
                                                  • ursgmo Re: środa 27.10.10, 12:31
                                                    Aniu w necie często bzdety piszą ;-)
                                                    Martusia cleanic te niebieskie i te ziołowe używałam
                                                    a szyjki małej nie smaruj sudocremem bo się wysuszy zbytnio a tam skóra cieniutka i deikatna
                                                    ja te podrażnienia smarowałam alantanem maścią ( nie kremem) jak zejdzie smaruj jej zawsze po kąpieli lekko nadal , nawet jak nie dotrzesz tych fałdek nie poobciera się , ja smaruję też pod paszkami i za uszami i mała nigdy nic nie ma
                                                  • smallcloud Re: środa 27.10.10, 12:42
                                                    Ania mialas romans z wykładowca????
                                                    Wow a ja myslalam ze Ty taka cicha woda ;)
                                                    Opowiedz co wiecej :D
                                                    Moze byc bez nazwisk :P
                                                  • az-82 Re: środa 27.10.10, 12:58
                                                    No przecież mój mąż był moim wykładowcą :)
                                                  • smallcloud Re: środa 27.10.10, 13:01
                                                    eeee, zaraz.
                                                    Chyba opuscilam wpisy z twoimi opowiesciami o zyciu :(
                                                  • emily_valentine Re: środa 27.10.10, 14:36
                                                    hehe ja też myślałam, że ta nasza Az, to takie spokojne dziewczę, a tu proszę jaka ognista dziewczyna. Już to próbowanie nowej kanapy mnie zbiło z pantałyku, ale ten mąż-wykładowca mnie powalił :-D Az a ile lat ma Twój mąż, jeśli można spytać, bo wykładowca kojarzy mi się ze starszym panem ;-)

                                                    Ula, ja też Młodemu smaruję paszki linomagiem po kąpieli, ale żeby za uszkami smarować, to na to bym nie wpadła =O

                                                    Marta, a połóż Hanię na brzuszku, jak uniesie główkę, to będziesz mieć dobry dostęp do szyji. Właśnie to odkryłam ;-)
                                                    A o co chodzi z tym leżeniem na boczku? Chodzi o tułów czy o samą główkę?

                                                  • az-82 Re: środa 27.10.10, 14:43
                                                    Mój mąż jest 3 lata starszy ode mnie, 31 mu stuknie w tym roku. Na uczelni było między nami 5 lat różnicy, bo jego rodzice pokrzywdzili i go rok wcześniej do szkoły posłali, a ja miałam 5letnią szkołę średnią.
                                                  • ursgmo Re: środa 27.10.10, 14:45

                                                    Iza smaruję za uszkami w tej górnej części, tam zawsze coś suchego się zbiera i potrafi nawet rankę zrobić , więc smaruję i nic się nie zbiera
                                                    kurcze Sońka się pasie a ja nerwowo zerkam na zegarek , muszę rozćieńczyć nutellę serkiem waniliowym danio zanim Zuzia przyjdzie ze szkoły , inaczej dupa , wyda się że to serek i więcej mi nie tknie masy czekoladopodobnej którą sama ponoć zrobiłam :P
                                                  • emily_valentine Re: środa 27.10.10, 15:53
                                                    Ja tam uszy dobrze myję za każdym razem. Pamiętam właśnie ze szkoły rodzenia, jak pani mówiła, że dzieciom się ulewa i lubi schować za uszami ;-) A czy Wasze dzieci lubią jak im się patykami w uszach grzebie? Bo mój Maksio ostatnio polubił. Jak mu po kąpieli patyczkuję do sucha, to się tak uspokaja, że aż inne dziecko z niego jest :-)
                                                    Az, to młody ten Twój mąż-wykładowca :-) Napisz jak to było :-)
                                                  • emily_valentine Re: środa 27.10.10, 16:00
                                                    Wracam do tematu sprzątania.
                                                    Marta i Kola, tutaj mój wąteczek o sprzątaniu poremontowym:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,49213,117687223,117687223,sprzatanie_poremontowe.html
                                                    Ta dziewczyna co u nas sprzątała w sobotę, sama się do mnie zgłosiła w tym wątku. Ma nick makazuga1, Kasia Kołtunowicz tel. 517454885, mejl gazetowy. Sprzątaniem zajmuje się zawodowo.

                                                    A ja właśnie przy okazji stwierdziłam, że jednak sprzątać nie umiem. Nasze mieszkanie ma 80 m2 i samo odkurzanie zajmuje mi prawie 2 godziny. Chyba za wolna jestem i za bardzo się cackam :P
                                                  • kola-dka Re: środa 28.10.10, 11:19
                                                    Iza, dzięki za namiary- napiszę miala do niej :)

                                                    Nie wiem czy pameitacie, ale wczoraj byłam z Zuzą zobaczyc nowe przedszkole, fajne, duze, 10 oddziałów- wiec ok 300 dzieci. zuzka chodzi teraz do takiego przedszkola- klubu malucha. Tam wszystkich dzieci jest 25. Dlatego jak wesżłysmy, a była pora odbierania dzieci- to mała dostała oczopląsu, wystrasyzłą sie, z pania nie chciała isc. Myslałam,z e przez 20 min pochodze sobie z Wiktorem wokół przedszkola, a tak....z wózkiem telepałam sie do sali. Zuzia kurczowo sie mnie trzymała. W sali było na szczescie 10-cioro dzieci, reszta poszła juz do domu. Zuzia przylgneła do mnie, objełą Wiktora itak stała 10 minut tyłem do dzieci. Nie poznawałam swojej córki- zawsze była przebojowa, a tu taka panika :( Ale pomalutku, delikatnie, pani ją jakos skusiła fajnymi zabawkami- potem jaka dziewczynka złapała Zuzę za rekę, mała do mnie zaczeła sie uśmiechac porozumiewawczo. po 40 minutach musiałysmy się ewakuować, bo Dyzio juz nie wyrabiał u mnie na rękach. Małą nie chciała wychodzic :)

                                                    Wieczorem znowu był kryzys, bo ona nie chce do nowego przedszkola. A rano z kolei nie chciała isc do starego.

                                                    Dokładnie za tydzien pojdzie pierwszy raz- tata ją odprowadzi, chwile pobedzie w sali.
                                                    Mam nadzieję,z e szybko sie zaadaptuje :) Ale serducho kuje troszkę :/

                                                    Dzisiaj w odwiedziny przychodzi do mnie jedna kolezanka z pracy. Chata w miarę odgruzowana, koty nie latają... ale deski do prasowania i sterty prania nie chce mi się schowac ;)
                                                  • emily_valentine czwartek 28.10.10, 13:48
                                                    Trzymam kciuki za Zuzię w nowym przedszkolu :-)

                                                    Mnie miała wczoraj odwiedzić koleżanka i nie przyszła :-( Z samego rana wysprzątałam chatę, odkurzałam o 7 rano. Nawet się umyłam z dzieciem w łazience, po czym gdy minęła umówiona godzina zajrzałam do kompa, a tam mejl, który napisała poprzedniego wieczora o 22, że nie może przyjść bo coś tam. Fajnie mnie wystawiła. A ja głupia 2 razy przekładałam wizytę u lekarza, bo się chciałam z nią spotkać. I co? I chuj :-(
                                                    Powiedzcie mi, czy ja jakaś naiwna jestem? Zawsze, ale to ZAWSZE daję się wykorzystywać. I zawsze sobie obiecuję, że to się więcej nie powtórzy i dupa. Ja zawsze potrafię znaleźć czas dla kogoś. Inni dla mnie nigdy. Jak się nauczyć być egoistką? Mam tego dosyć, czuję się jak ofiara losu :-( Dlatego nie mam przyjaciół i nawet znajomych. Nie szanuję ludzi, którzy tak się zachowują i tak mnie traktują. Po jednym razie skreślam i nie daję drugiej szansy. Czy tylko ja trafiam na takie egzeplarze?
                                                    buuuuuuuuuu źle mi..............
                                                  • kola-dka Re: czwartek 28.10.10, 14:07
                                                    Iza, mocno przytulam. Niestety tak czasem jest.... Ja mam podobnie :(
                                                    Bardzo wąskie grono znajomych- dodatkowo wszyscy zapracowani więc widzimy się rzadko, resztę skresliłam, bo bez sensu gdy tylko jedna strona się stara .
                                                  • ursgmo Re: czwartek 28.10.10, 14:18
                                                    Iza nie tylko Ty :-/
                                                    moja ex przyjaciółka to osoba z Twojego opisu , póki byłyśmy nastolatkami trzymałyśmy sie razem i było ok , z wiekiem dostała jobla na punkcie facetów, szczególnie nieodpowiednich i przestało się jej podobać że ich krytykuje i nie chcę się z nimi spotykać ( jak tu zrozumieć że dziewczyna spotyka się z kimś kto wącha klej ??!!!) kontakt nam się urwał na jakiś czas
                                                    później przed moim ślubem i krótko po nawiązał się ponownie ale miała czas wyłącznie jak coś potrzebowała( kase pożyczyć , kurtkę dla dziecka wziąść itd) , ostatecznie mój mąż który jej nie trawił popędził na cztery wiatry , i dobrze :-D
                                                    moją obecną przyjaciółkę poznałam bliżej trzydziestki i to zupełnie inna relacja niż z tą co wyżej , trochę jest zakręcona jak większość ludzi z branży filmowej ale chyba tym jednocześnie zjednuje sobie ludzi bo nie da się jej nie lubić , no i ma 4 dzieciaków , 2 w wieku moich i też są zaprzyjaźnieni
                                                    Kasiu przedszkola państwowe są o niebo lepsze niż prywatne , moja Zuza chodziła do prywatnego - porażka - a Maciek do państwowego na Małcużyńskiego i strasznie mi było żal że się wyprowadzamy z ursynowa i nie będzie tam chodził , przedszkole było super !!!!
                                                  • smallcloud Re: czwartek 28.10.10, 15:12
                                                    Mam tak samo.
                                                    Jedna przyjaciolka "zapomniala" o mnie jak wyszlam za maz, druga jak zaszlam w ciaze :)

                                                    Dziewczyny da sie znalezc opiekunke w wie za 1500 zł?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 28.10.10, 15:32
                                                    Naprodukowałąm się i mi się skasowało ehhh

                                                    Wczoraj i dziś zaliczyłam wizyty u lekarzy z Krzysiem w chuście, bardzo się bałam jak to będzie i że zacznie płakać ale było super, jedyny płacz to jak zwykle przy ubieraniu a więc i wkładaniu w chustę

                                                  • ursgmo Re: czwartek 28.10.10, 17:00
                                                    www.malymis.pl/ Marta zadzwoń tu , moim zdaniem lepiej jak kilka osób w takim żłobku pracuje i patrzy jeden drugiemu na ręce niż jedna opiekunka w domu
                                                  • az-82 Re: czwartek 29.10.10, 09:19
                                                    Cześć laski.
                                                    Naprawili nasz samochód.
                                                    Tak jak podejrzewałam. Problemem w znalezieniu usterki nie była sama usterka, tylko to, że to ja oddałam samochód do naprawy, a nie mąż. Już jak go oddawałam to facet się śmiał ze mnie, że mi samochód gaśnie i nie chce odpalić. Potem ledwo go tylko obejrzeli, jak prosiłam żeby sprawdzili jeszcze raz, skoro nic nie znaleźli, to olali to kompletnie i nie sprawdzili.
                                                    Dopiero jak mąż wrócił z delegacji i zadzwonił tam i kazał jeszcze raz sprawdzić, to znaleźli problem i naprawili.
                                                    Dlaczego tylu jest durnych facetów którzy myślą że każda kobieta to intelektualna blondynka? Na studiach też bez przerwy musiałam udowadniać, że nie jestem głupia.
                                                  • kola-dka Re: czwartek 29.10.10, 09:19
                                                    Ula, super ten złobek. Duży, piękny dom :) Jak marzenie. Ciekawe jaki koszt. Martusia, jak bedziesz sie z nimi kontaktowała, to napisz co i jak.
                                                    Mnie opiekunka wyniesie ok 2300, ale to jest nasza ukochana "ciocia Krysia", która byłą Zuzi nianią. Bedę miałą pewnosc ze dwójką w razie czego sie zajmie. Ona tak pokochała Zuzę, ze dzwoni do nas czasem w weekend i prosi, zeby jej Zuzie przywieźc na niedziele, bo strasznie teskni :) dodatkowo za tę kasę nam sprzata i gotuje- nie prosze jej o to , ale ona ma ADHD i nie usiedzi w miejscu. Kolejny plus- uwielbia spacery, Zuza byłą codziennie 2, 3 godziny na podwórku, nawet w deszcz, zawieje itp. Nigdy nie zachorowała :)
                                                    Warunek jest jeden- musze dostac podwyzke, zeby po opłąceniu niani i przedszkola starczyło jeszcze na karte miejską i rachunek za moją komórke.
                                                    Husband wszystkie pozostałe koszty płaci sam, wiec musze go odciążyc.
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 29.10.10, 09:44
                                                    Kola, czy to znaczy, że prawie cała Twoja pensja to koszt opieki nad dziećmi? Kurde, a co zostaje w portfelu? :-/ Ja chyba posiedzę z Młodym najdłużej jak się da.
                                                    Wczoraj cały wieczór Młody siedział z babcią. Przyjechała się opiekować, bo my musieliśmy iść na zebranie wspólnoty, tej od nowego mieszkania. Całkiem sporo ludzi przyszło, trwało 3 godziny i nic nie zostało postanowione. Dowiedziałam się kilku nowych rzeczy i zapisałam na salon.pl, gdzie jest nasze wspólnotowe forum. I jechałam autobusem wczoraj! Dla mnie to spore wydarzenie, bo jeżdżę może 1-2 razy w roku, albo i wcale. Jeździłabym częściej komunikacją, gdyby nie to, że do autobusu muszę zapylać 15 minut. Dla mnie to za daleko :-P Jak wróciliśmy, to Młody dostał mega płaczu. Nie wiem co mu się stało. Chyba był zmęczony, a babcia jak ją znam, to pewnie go wymęczyła noszeniem na rękach i śpiewaniem. I mówiłam jej, nie pierwszy raz zresztą, że Młodego przewijać należy TYLKO po karmieniu, czyli jak je 7 raz dziennie, to wystarczy 7 pieluch na dobę. No chyba, że się posika w trakcie przewijania, albo kupkę zrobi, to wychodzi więcej. I co? Nie było mnie 4,5 godziny, a pieluch zużyła 5! Przewija częściej niż raz na godzinę. Ja nie mówię, że to źle, gorzej by było, gdyby wcale nie przewijała. Ale jakby się miała nim dłużej opiekować, to byśmy wszystko na pieluchy wydali. Oczywiście mycie tyłka i kremowanie, to nie dla niej. Ogranicza się tylko do częstej zmiany pieluch. Zaczynam ją podejrzewać, że jej to sprawia przyjemność, popatrzeć na małego golaska ;-) Nie lubię jak teściowa opiekuje się Młodym. Nic na to nie umiem poradzić, chociaż jestem wdzięczna i wiem, że bez ich pomocy ciężko by nam było coś załatwiać samemu. Ale nie lubię i już :>
                                                  • ursgmo Re: czwartek 29.10.10, 09:58
                                                    Kasiu mam nadzieję że ten żłobek mieści się w cenowych widełkach Marty , najlepiej bliżej tego 1000 ;-)
                                                    a może wspólnie ( to tylko taka myśl ) umówicie się z Twoją Panią Krysią na opiekę nad dwójką maluchów i podzielicie koszty ? koleżanki tak zrobiły i były zadowolone , jedyny dodatkowy koszt to wózek dla dwójki ale nie kosztował dużo , coś ok 600 zł
                                                    jak kobita ma ADHD to spoko poradzi ;-)
                                                  • kola-dka Re: czwartek 29.10.10, 10:07
                                                    Ula, Kryska sie nie zgodzi na dwójkę maluszków plus Zuza :( Jak wygladałyby spacerki? Z dwoma wózkami? :( Ona naprawde kilometry robi. Dodatkowo ona bedzie wolna najwczesniej za rok, a Marta potrzebuje juz po macierzynskim :(

                                                    Iza, koszt dzieci to czasem nawet wiecej niz moja pensja :( Teraz czterokrotnie obnizyłam koszt przedszkola, więc wielka ulga!
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 29.10.10, 10:31
                                                    Ranyyy im więcej mam czasu tym gorzej mi cokolwiek załatwić :/ Też tak macie? Dzisiaj nie muszę jechać do pracy więc zamiast posprzątać czy nastawić pranie to leżymy z Olkiem w piżamach ;)
                                                    U nas na Lipcowych dziewczyna ma kolejny termin na czerwiec. Masakra jak dla mnie jeśli chodzi o opiekę nad dwójką niemowlaków. Chociaż dla tego wielkiego brzucha i kopniaczków dałabym się pokroić :D
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 29.10.10, 10:46
                                                    Kola, a Ty też chcesz wrócić po macierzyńskiem do pracy? I Zuzie zabrać z przedszkola?
                                                  • kola-dka Re: czwartek 29.10.10, 11:46
                                                    Iza, ja dopiero za rok (najwczesniej) wróce do pracy, moze latem 2011, zresztą zobaczymy. Zuza bedzie chodziła do przedszkola, ale jest tak chorowita, ze pewnie bedzie czesciej w domu z małym niz w przedszkolu.

                                                    Kurcze wszyscy zaczynamy chorowac- Zuza całą noc okropnie kaszlała, mnie głowa pęka, gardło boli, Wiktor charczy jak nosem oddycha, małżonek ma zrywający suchy kaszel :/
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 29.10.10, 12:10
                                                    No to się kurujcie, dużo zdrówka :*

                                                    Dziewczyny, wybieracie się gdzieś na 1 listopada?
                                                    My w tym roku chyba posiedzimy w domu. No bo gdzie się pchać z takim maluchem :-/ Moja mama absolutnie zakazała nam przyjeżdżać, bo się jeszcze Młody nawdycha śmierdzącego dymu ze zniczy na cmentarzu ;-) Tylko co tu robić w domu, jak wszystko zamknięte? Ale będą pustki na mieście...
                                                  • kola-dka Re: czwartek 29.10.10, 12:19
                                                    My zostajemy w domu. Zastanawiam sie co robic na 11 listopada. Czy jechac z takim maluchem na Mazury....?
                                                    Laski po cc- cwiczycie brzuszki? Mi się udało jednego dnia zmusic, kurde brak chęci ;)
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 29.10.10, 15:01
                                                    O, faktycznie, jest jeszcze 11 listopada :-) Może wtedy się na groby wybierzemy, będzie mało ludzi. Marzy mi się jakiś krótki wyjazd np. nad morze... Ale nie widzę szans na zapakowanie się z klamotami Młodego do auta. Już sam wózek zajmuje cały bagażnik. A gdzie wanienka, łóżeczko, ubranka, zabawki, pieluchy i nasze rzeczy? Może w przyszłym roku...

                                                    Dzwoniła do mnie p. fotograf. We wtorek odbieramy zdjęcia z chrzcin :-) Już nie mogę się doczekać. Ale i boję się trochę jak to wyszło.

                                                    Zakupiłam Młodemu ubranka cartersa rozm. 6 mies./68 cm. I chyba jeszcze trochę będzie musiał poczekać. A te na 3 miesiące są w sam raz. I co ja mu niedługo założę?
                                                    Przyszły też dzisiaj nakładki na skarpetki. Wygląda na to, że się sprawdzą, a ja wreszcie odżyję od ciągłego zakładania skarpet :-D
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 29.10.10, 15:06
                                                    Ja nie ćwiczę z założenia. Nigdy nie ćwiczyłam, brak mi chęci i motywacji, nie lubię. Kiedyś próbowałam 6W, ale po 11 dniach odpuściłam. Nie lubię wysiłku fizycznego. Teraz opycham się słodyczami i zamiast schudnąć to przytyłam :-( Chyba powinnam się udać do psychologa.
                                                    Dzisiaj oglądałam na tvn style kawałak programu o odżywianiu dzieci. Czuję, że powinnam zasięgnąć jakieś porady u eksperta. Oboje z mężem mamy skłonność do tycia i złe nawyki żywieniowe. Nawet dietetyk nic nie poradził. Boję się, żeby Młody po nas tego nie odziedziczył :-/
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 29.10.10, 15:07
                                                    Robić nie robię ale w chwili bezczynności myślę o nich intensywnie :D Nie chce mi się dupska zwlec na podłogę i poćwiczyć ;) A na body space się zebrać nie mogę albo bardzo ale to bardzo chcę iść kiedy zupełnie nie mam na to czasu ;)
                                                  • ursgmo Re: czwartek 29.10.10, 17:05
                                                    he he ja nawet nie myślę o tym żeby myśleć o ćwiczeniach
                                                    Iza póki co nie popełnisz błędów żywieniowych w stosunku do Maksia o ile będziesz go karmić słoiczkami bo one są doskonale wyważone , potem jak będzie troszkę większy nie biegaj za młodym i nie wciskaj mu żarcia na siłe bo zdrowe dziecko ani sie nie zagłodzi ani nie zatuczy "samo z siebie"
                                                    a i przypilnuj teściową bo z reguły to babcia jest pierwszą osobą która da dziecku delicje czy lizaczka :-/
                                                    ja też mam skłonności do tycia a moje dzieci są szczupłe , u nich przypilnować diety potrafię :P
                                                    cieszę się bo doszła moja paczka z zasłonkami świątecznymi , już powoli kładłam na niej krzyżyk i nawet miałąm Wam tu napisać że umoczyłam na tym , a tu dziś proszę :-D śliczne są !!!
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 29.10.10, 17:17
                                                    Ja nie ćwiczę mam wrażenie że moje mięśnie nie działają, może dlatego że właśnie nic nie robię, dziś miałam podbiec i odkryłam że moje nogi są tak ciężkie że naprawdę było mi tródno

                                                    Ula jak firanki już będą wisiały to daj fotkę

                                                    Mojemu dzicku właśnie babcia dała pierwszego batona przed drugimi urodzinami i niestety bardzo polubił, teraz się zastanawiam czy gdyby dostał to wcześniej to by może było lepiej
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 29.10.10, 17:19
                                                    Ach Kola to ty wracasz do pracy żeby płacić opiekunce za przedszkole telefon i bilet do pracy? Opłaca ci się? Przy takim układzie wolałabym sama być ze swoim dzieckiem
                                                  • ursgmo Re: czwartek 29.10.10, 17:40
                                                    Aga fotkę zamieszczę jak zawieszę firanki 1 XII , w przyszłym tygodniu zazdrostki dam do skrócenia bo amerykańce mają wyższe okna ,prawie dwa lata polowałam na świąteczne fabrycznie robione a nie handmade , pośrednio dzięki Izie która skomentowała moje zasłonki z fotosiku sobie przypomniałam że szukam , zajrzałam na ebay , traf chciał że były i kupiłam big_grin już przymierzyłam , wyglądają super , zrobię śnieg w szprosach sztucznym śniegiem i będzie git !
                                                    póki co : cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&rt=nc&nma=true&item=250706133879&si=DnjmY%252BPaS2xrl%252FYdbOjO9vv%252FLOU%253D&viewitem=&sspagename=STRK%3AMEWNX%3AIT
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 29.10.10, 18:25
                                                    ha! natchnęłam Cię :-)
                                                    I wszystkiego naj dla Soni z okazji ukończenia 2 miesiąca :*
                                                  • ursgmo Re: czwartek 29.10.10, 18:32
                                                    a dziękujemy bardzo :*
                                                    Sonia nie wiedzieć czemu udała się na spoczynek w wózku i nic jej nie przeszkadza , chyba zmęczyła sie tym wiecznym kimaniem na rękach ;-)
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 29.10.10, 18:45
                                                    boszzzzz, jak ten czas za...
                                                    Nasza najmłodsza forumowiczka skończyła już 2 miesiące. Mój Maksio najstarszy, stuknęło mu 3 miesiące i 19 dni. Naprawdę, ani się obejrzymy, a będziemy szukać dla dzieci przedszkoli.
                                                    Ja się już pomału zastanawiam nad nowym fotelikiem i parasolką ;-)
                                                    A Młody do siadania się rwie :-) Całe plecy już odrywa. Gondola, już się robi maława. Wanienka jest na styk i muszę niedługo kupić coś większego. Za szybko, za szybko to wszystko....
                                                  • ursgmo Re: czwartek 29.10.10, 18:50
                                                    Iza przy trójce mam wrażenie że leci potrójnie :-/ tak bym chciała przytrzymać ten czas bo już nigdy takiego malca mieć nie będę ...........
                                                    też myślę nad parasolką bo w coś trzeba będzie przeskoczyć w marcu
                                                    i niewiarygodne ale w przyszły tygodniu będzie ROK odkąd tu pisujemy !
                                                  • kola-dka Re: czwartek 29.10.10, 19:05
                                                    Szok! To juz rok :)

                                                    Zaba- ja po prostu lubie pracowac, nie odnajduje się w roli mamy siedzacej w domu. Nie mam tyle cierpliwości i tylu pomysłów co niania albo przedszkole :/ Kocham swoje dzieci ale uwielbiam wychodzic do ludzi, nawet gdy to jest praca prawie charytatywna :D
                                                    Cóz, taka jestem :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 29.10.10, 20:30
                                                    Kola ja zaczynam myśleć że ja jakaś dziwna jestem bo ja chętnie bym została w domu z dzieciaczkami, a wiele osób ostatnio mnie pyta czy mi się nudzi już w domu czy już marzę o powrocie do pracy i dziwią się jak odpowiadam że nie
                                                  • ursgmo Re: czwartek 29.10.10, 21:56
                                                    mnie tam już nikt nie pyta no chyba że jakieś nowo poznane osoby
                                                    jestem w domu prawie od początku pierwszej ciąży czyli ponad 13 lat .....................
                                                    czy się nudziłam kiedykolwiek ? nie nigdy
                                                    byłam przy swoich dzieciach w każdym ważnym momencie ich życia ,udzielałam się w przedszkolach/szkole , poznałam mnóstwo mam i te znajomości/przyjaźnie przetrwały do dziś , budowałam dom, przeczytałam mnóstwo książek i obejrzałam mnóstwo filmów , uczyłam się języków

                                                    nie zrealizowałam w ostatniej ciąży swojego wymarzonego pomysłu - nie nauczyłam się włoskiego :-/
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 30.10.10, 09:37
                                                    Nie jesteś sama. Ja też mogłabym zostać w domu z dzieckiem. Chciałabym w 100% spełniać się jako matka, żona, pani domu. Niestety nie jest to możliwe:/
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 30.10.10, 11:49
                                                    Ja siedzę w domu 8 lat. I gdyby to ode mnie zależało, to mogłabym już nigdy więcej nie przepracować na etacie ani jednego dnia :-P Miałam iść do pracy po ślubie, tzn. mąż tak chciał, ale zaszłam w ciążę. Mam zamiar siedzieć w domu jak długo się da ;-)
                                                  • kola-dka Re: czwartek 31.10.10, 07:29
                                                    Ja wam po cichu zazdroszczę ;) Nie lubie tej cechy pędziwiatra u siebie :/
                                                  • smallcloud poniedziałek 01.11.10, 12:42
                                                    Joł
                                                    Monsz poszedl z mała na spacer a ja miałam obiad zrobic ale mam lenia w doopie :D

                                                    W sobote była moja siostra z facetem zobaczyc mała!!!
                                                    Dla przypomnienia, siostra rodzona, mieszka trzy cztery przystanki ode mnie, zmotoryzowana bezdzietna, w sensie mogla wczesnie odwiedzic siostrzenice ale ma o gdzies.
                                                    Oczywiscie umawiałam sie na 14, przyjechała o 15.30 i zdziwiona ze moje dziecko spi a nie czeka na ciocie.
                                                    Rozmowa sie nie kleiła, a jak cos gadalismy to tylko o niej oczywiscie, bo dziecko średnio ja interesuje....


                                                    Bylismy w piatek z mezem na mini koncercie. Co prawda tuz za domem prawie i pod telefonem.
                                                    Moja mama zostala z mała. Niby fajnie bylo ale ciagle zagladalam do telefonu i nie moglam sie skupic na koncercie.

                                                    Moja wlasna osobista matka doprowadza mnie do bialej goraczki.
                                                    Kiedy mowie jej mamo, hanka jest zmeczona i staram sie ja uspic i prosze nie rozbudzaj dziecka bo bedzie mi plakac bo nei bedzie mogla zasnac z nadmiaru wrazen, albo prosze aby wyszla mi z sypialni i nie macala po stopkach dziecka kiedy je karmie i przestala mi odslaniac zaslonki to potrafi strzelic focha i stwierdzic ze przewralizliowna jestem.
                                                    A kit jej w oko. Moge i byc przewrazliwiona.

                                                    Ja w kwestii zawodowej jestem jak Kasia. tez musze cos robic i generalnei dusze sie w domu.
                                                    nie potrafilabym siedziec z dzieckiem 24/h na dobe.

                                                    Ula - dzwonilam do tego złobka i umowilismy sie na ogladanie. niestety pomimo tego ze to juz w drodze do Piaseczna - kosztuje 1500 zł :/
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 01.11.10, 14:13
                                                    Marta, sprawdz złobek na Hawajskiej- nazywa sie Małe Misie. Zuzia tam chodziła, chyba jest taniej niz 1500..... Mają osobny oddział dla dzieci 5-cio miesięcznych.

                                                    www.zlobek.pl/?pageid=4&lang=pl
                                                    Zuźka tam chodziła, ale bardzo chorowałą, wiec przyszła niania.
                                                    Panie są bardzo miłe
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 01.11.10, 19:11
                                                    Eee no Marta to nie fajnie:/ ale w sumie z siostrą chyba od dawna się nie dogadywałyście...?
                                                    Mama no cóż, nie przejmuj się, to bez sensu. Fajnie, że mogliście wyjść chociaż na chwilę :)
                                                    A ceny żłobków to chyba porównywalne są choć wiadomo że wyższe zarobki= wyższe opłaty. W Krk ok 1000zł z wyżywieniem, choć i to zależy od dzielnicy.
                                                  • smallcloud wtorek 02.11.10, 08:37
                                                    hej

                                                    Dziewczyny mam od dwoch dni bol brzucha jak na okres.
                                                    czyzby to juz?
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 02.11.10, 08:43
                                                    Small, ja 5t 2d po porodzie juz dostałam :/
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 02.11.10, 09:20
                                                    Ja dostałam @ 6t 5d po porodzie. I właśnie zakończyłam okres nr 3 :> A każdy to potok. I narzeszcie przydają mi się wkłady poporodowe, bo zwykłe podpaski mi przeciekają :-/
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 02.11.10, 09:44
                                                    Drogie Lipcowe Dziewczęta, zapisałam się do lipcówek, co Nafta zdążyła już zauważyć i również tam Was będę zamęczać :-D

                                                    Marta, fajną masz siostrę, współczuję :-/

                                                    Ale dziwnie było nigdzie nie pojechać na 1 listopada. Za to pojechaliśmy do teściów na obiad i obejrzeć nowe okna, potem zostawiliśmy Młodego i pojechaliśmy sprzątać do nowego m. Panowie od drzwi zrobili pierdolnik i trzeba było poodkurzać, a mąż zamontował wreszcie deskę od klopa i pomimo braku zasłonek w łazience uczciłam ten fakt używając go. A okno w łazience mamy całkiem spore, na dodatek blok na przeciwko :-D No dobra, przyznam, że się zasłoniłam trochę kartonem po drzwiach ;-) Potem mąż poszedł do kościoła na 18, a ja pojechałam po Młodego. No i co ja widzę? Teść godzina 18, czyli po staremu 19, ciemno już, a ten spaceruje z Młodym pod blokiem. Żeby jeszcze gdzieś po parku, ale ten chodzi ze 20-30 metrów w kółko po chodniku, przy ulicy. No rewelacja taki spacer :-/
                                                    Dziadek stwierdził, że Młody się go boi. No i w ramach integracji chciał go wziąć na ręce. Na co babcia, która akurat nosiła Młodego - nie, nie ma mowy, absolutnie, on się ciebie boi i jeszcze się wystraszy i będzie płakał. No i jak ten dziadek ma się zakolegować z Maksiem? A teściowa to jest tak zaborcza, że aż szok. Jak była pora karmienia, to myślałam, że ja go nakarmię, ale teściowa mówi, że może ona, bo chce żeby się Młody do niej przyzwyczaił. No i gdzie tu jest sprawiedliwość? A co z dziadkiem? My z mężem też moglibyśmy sobie pójść, aby tylko Młody był. No śmiać się i płakać tylko pozostaje :-/ Non-stop nosi go na rękach, jak go położę do wózka, a on tylko się skrzywi, to od razu bach go na ręce. Normalnie zawłaszcza sobie nasze dziecko :-/

                                                    Młody robi kolejne postępy. Nie wiem czy już o tym pisałam, ale zaczął odrywać całe plecy. W pozycji gdy go karmię na ręku, potrafi już lekko unieść głowę i tułów. W pozycji na brzuszku zaczął podnosić tyłek i wsuwać kolanka pod brzuch. Zdolniacha :-)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 02.11.10, 10:19
                                                    Hej kochane
                                                    piękny dzień po pięknym weekendzie , nie pamiętam żebym kiedykolwiek na cmentarz jadąc gołe nogi miała , a miałam tylko crocsy bo tak ciepło było :-) oby tak dalej

                                                    Marta , współczuję , naprawdę , nic mnie już nie zdziwi ,moja teściowa mimo kilkakrotnej bytności u szwagra na działce , wnuczkę przyszła zobaczyć jak Sonka miała jakieś 5 tygodni
                                                    mój mąż już nawet jej nie zapraszał po dwóch pierwszych razach jak nie miała chęci - a to z lasu była ? a to w gumiakach...................... ale powody , nie?
                                                    Marta jeśli nie dopajasz i nie dokarmiasz małej, to to nie powinna być @

                                                    dziewczyny czy Wasze dzieci też tak pierdzą jak moja ? albo ja już zapomniałam albo wyjątkowy z niej smrodziuch , dałabym głowę że moje starsze aż tyle nie bączyły :-D
                                                    do tego z nagła zaczęło to brzydko pachnieć jakby się fasoli najadła
                                                    fakt że zbiegło sie to z tym że przestała robić kupę po każdym karmieniu i zaczęła robić raz na dwa dni , a teraz nawet od soboty pusto w majtach :-/

                                                    w niedzielę robiłam pierwszy raz od dawna zakupy w markecie, sama , znaczy starsze ganiały po grach/ zabawkach a ja chodziłam samopas , Sońka z tatusiem spacerowała pod sklepem a ja nijak nie mogłam się w skupić , chaotycznie się plątałam , połowy zapomniałam i tak jak Marta ciągle komórkę sprawdzałam
                                                    za to nakupiłam soczków , kaszek , deserków i zupek :-D

                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 02.11.10, 10:00
                                                    Marta ja takie bóle miałam jakiś chyba miesiąc półtora temu trwał jakieś 2 tygodnie i okres się nie pojawił więc mam nadzieje że długo się nie pojawi ;)
                                                    Właśnie czy już kożystacie z antykoncepci i jakiej zwłaszcza pytam tych co nie mają w planach mieć więcej dzieci (choć w sumie jeszcze tak zupełnie nie mówie nie), po pierwszej ciązy wiedziałam że odrazu niechce dziecka ale wiedziałam że jak bedzie to bedzie ale wiedziałam że jeszcze jedno bede chciała

                                                    Tak wogóle jestem wkórwiona właśnie dowiedziałam się że w piątek sprzedali segment który chcieliśmy kupić a dziś mieliśmy podpisywać umowę a oni sprzedali w piątek po południu mimo że na dziś byliśmy umówieni, chcieliśmy w piąek ale mieli krócej czynne i mąż by nie zdązył dlatego dziś, a ja już tam prawie mieszkałam w mojej wyobraźni
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 02.11.10, 10:11
                                                    Marta jeszcze jedno mój brat do tej pory nie był u nas więc dale już nie będe opowiadać, dodam że ma swoje dzieci
                                                  • ursgmo Re: wtorek 02.11.10, 10:25
                                                    Aga ja jeszcze od porodu ani razu , nic , bo ciągle zasypiam :-/ póki co będą gumki a jakoś niedługo planuję założyć spiralę bo więcej dzieci nie będziemy mieć

                                                    a i uprzejmie donoszę że dziś rano odkryliśmy że zamknął się nam sklep spożywczy , co prawda kupowałam tam już tylko pieczywo , no ale był :-/
                                                  • ursgmo Re: wtorek 02.11.10, 11:02
                                                    obrus świąteczny se nabyłam :-D
                                                    [url][img]https://1.1.1.1/bmi/multicotton.w.interia.pl/produkty/obrusy/nostalgia.jpg[/img][/url]
                                                    jakby sie nie wyświetlił co mi się nagminnie zdarza to tu :
                                                    allegro.pl/swieta-obrus-swiateczny-bawelniany-140x250cm-i1293488098.html
                                                    model nostalgia
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 02.11.10, 13:47
                                                    Ula, fajny ten obrus, Tradicao tez mi się podoba ;)
                                                    Co do antykoncepcji to nie moge nic oprócz spirali:/ przez ta cholerną cholestazę. M w gumach się nie widzi :D
                                                    Zresztą wczoraj orzekł, że jakbym znów zaszła to tragedii by nie było :P Chociaż muszę przyznać że za ciąża mi się straaasznie tęskni ;)
                                                  • ursgmo Re: wtorek 02.11.10, 15:01
                                                    Obrus ostatecznie wybrały moje dzieci bo ja się nie mogłam zdecydować , podobały mi się trzy ostatnie a kupić chciałam jeden , zresztą i tak chodzi o to żeby dzieci miały świąteczną atmosferę to nich im się podoba
                                                    mój mąż wczoraj podpadł dzieciom bo zdecydowanie odmówił nabycia wielkiej dmuchanej kuli takiej niby szklanej ze śniegiem do postawienia przed domem za "jedyne kilkaset złotych" :> muszę coś im wynaleźć bo aż sąsiadom zazdroszczą renifera na garażu :-D
                                                    kubków świątecznych jeszcze szukam , jakiś naprawdę ładnych , widział kto gdzies ???
                                                  • miska83 Re: wtorek 02.11.10, 15:28
                                                    ula obrusy fajne:) kurcze no jak sie ma dom to z ozdobami mozna poszalec;) ale to tez swoje kosztuje...
                                                    dziewczyny ja nigdy jeszcze nie stosowalam antykoncepcji innej niz gumki albo przerywany-ale wiadomo ze to nie antykoncepcja.dzieciaki oba planowane i wystarane wiec wpadki nie zaliczylismy ale teraz to juz chyba cos bede musiala zaczac stosowac.ja gumki nie lubie bo zle sie czuje jak mnie jakies cholerstwo ociera...nie wiem na co sie zdecyduje ale biore glownie pod uwage tabletki,plastry bez takich "mocnych" jak spirala...jakos przeraza mnie taka antykoncepcja:) moze dlatego ze ja nigdy wlasciwie nie uzywalam antykoncepcji...
                                                  • ursgmo Re: wtorek 02.11.10, 15:46
                                                    oj kosztuje kosztuje , chciałam kupić taki wąż z choinki no taką girlandę żeby zawinąć słupki na przednim tarasie , to 3 metrowe takie cóś kosztuje 40 zł , a na co mi te 3 metry starczy ??? jak wyliczyłam musiałbym wydać ponad 200 zł żeby mi starczyło na całe słupki i żeby wyglądało ładnie :-/ niby wydatek na lata no ale ja wiem ?????? chyba poprzestanę na kurtynie świetlnej z sopelkami bo wąż ze światełkami led czerwony nie układa się ładnie
                                                    no i ta jakaś ozdoba świecąca , Mikołaja czy Bałwanka ???
                                                    Misia ja właśnie spiralę to na polecenie doktór bo to jest ta łagodna forma , pigułek mi nie polecała , zresztą moja sąsiadka brała wiele lat pigułki i ...... nie będę pisać , pigułek w żadnym razie brać nie będę
                                                  • kola-dka Re: wtorek 02.11.10, 16:50
                                                    ja zakładam spiralę. Miałam w listopadzie, ale kasy brak. W grudniu chciałam....ale swieta, prezenty. U mnie właśnie dzisiaj rano był sexik ;) Nie wiedziałam co robic z 15 minutami miedzy połozeniem Wiktora do łózeczka o obudzeniem Zuzi do przedszkola, wiec obudziłam męza :)

                                                    Dziewczyny, czas juz myslec o prezentach, prawda? Ja kompletnie nie mam pomysłów, a osób do obdarowywania pełno- rodzina meża, znajomi , moje cioteczne rodzeństwo. Jakies drobiazgi, ale i tak wydamy kupe kasy.
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 02.11.10, 18:28
                                                    A i żeby nie było to ja na spiralę nigdy w życiu się nie zdecyduję. To wbrew moim przekonaniom.
                                                    Koladka dobrze wykorzystałaś ten czas, oj dobrze ;)
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 22.10.10, 09:36
                                                    Żaba fajnie że nauczycielka docenia Waszą pracę :)
                                                    Nie obawiaj się, nie robisz chyba nic na siłę? Mów mu za to, że jesteś z niego dumna, że bardzo się cieszysz z jego osiągnięć itp. Mnie przynajmniej bardzo tego brakowało ze strony rodziców :/
                                                  • miska83 piatek 22.10.10, 10:51
                                                    no to super ze tak dobrze mu idzie w szkole;)
                                                    mala w nocy miala juz wysoka temp i musialam podac przeciwgoraczkowy syrop.teraz jest super...zero temp wie cnie wiem co mam robic.myslalam z ejuz dzis zamowie torta a teraz nie wiem czy mam brac najwiekszy rozmiar z danego ksztaltu-czy bedzie impreza dla dzieci ,czy wziac najmniejszy bo tylko dla rodzinki wieczorem w niedz....jutro mielismy jechac do kuzyna ani na urodziny-maja w tym samym dniu ur i te znie wiem czy to takie bezpieczne nawet jeli malej sie juz nie pojawi temp?powinnam jechac.mala zazwyczaj takie objawy ma przy alergii-kiedys bylo bez temp ale ostatnio nawet nie potrzebnie podalam antybiotyk bo sie okazalo u innego lek ze jednak alergi ai nic poza tym wiec w teorii nie ma opcji zeby zarazala ale sama nie wiem.moze jak nie bedzie temp to pojedziemy.pobawi sie z kuzynem tym strszym a do malego -4miesiecznego nie pozwole jej sie zblizac? co o tym myslicie? i jesli temp ne bedzie to w niedz chyba jednak ta impreza dla dzieci sie odbedzie...
                                                    sama nie wiem co mam robic...oj wczoraj bylam w selgrosie i kupilam pierwsza rzecz dla mlodego:) taka zajarana a to tylko paczka pieluch rozm1 w zestawie z chusteczkami...uzywalysie plieluch pampers premium care? bo wlasnie takie zakupilam na probe bo kompletnie nie wiem jakie one sa....i wlasciwie to tyle z zakupow dla mlodego ale milismy malo czasu i nie moglam sobie polazic za rzeczami dla niego...w kazdym razie mam juz pierwsza rzecz ktora mnie niemilosiernie cieszy-wariatka z emnie:)
    • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 02.11.10, 19:56
      mamy sukces!!!!
      Hania dzis nie plakala w kapieli!!
      Ale jestem szczesliwa!! :D
      • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 02.11.10, 22:13
        Tak wcześnie kąpiel?
        My dopiero teraz wykąpaliśmy Młodego. Nie płacze już od dawna, za to pół łazienki jest zachlapane ;)
        • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 08:27
          Gratulacje dla Haneczki :-)
          Sonia w szpitalu przy pierwszej kąpieli darła się jakby ją ze skóry obdzierali , w domu zwlekałam z kąpielą w strachu przed tym wrzaskiem , okazało się że niesłusznie bo dziecko moje kąpiel bardzo lubi , rozkłada się szeroko jak żaba i uwielbia jak jej brzuszek ochlapywać , nawet mycie głowy ją nie wzrusza :-)
          Kasiu no wydaje mi się że czas najwyższy na prezenty, tylko co tu kurcze kupić ??
          na razie mam dla Maćka gry na PSP i klocki konstrukcyjne metalowe skręcane śrubkami zapakowane w walizę , kupię też puzzle 3D z budynkami ( widziałam na allegro) , może cyfrówkę z Ben 10 ( jego postać ulubiona z kreskówki) , jakieś lego .........
          dla Zuzi mam ciuszki ale tylko kilka i płytę karaoke do PS2 z HSM 3 i pomysłów nie za wiele :-/ na pewno kupię jeszcze jedną karaoke - z Abbą i wiem że chce czarną torbę z Hello Kitty
          Sonia dostanie fotelik do karmienia fisher price z serii rainforest i pierwszą lalkę szmaciankę też z fisher price ,i jak to kobietka kilka ciuszkówi bucików głównie z next'a , z nią to chyba najłatwiej bo fisher ma ot i jeszcze fajnych zabawek i ile by nie chcieć zawsze coś by się znalazło
          ale co dalej ? obiecałam sobie że nie kupię wiecej zabawek kurzawek do trzymania na półkach , Maciek ma tego mnóstwo :-/ kupię tylko to z czym można COŚ robić konkretnego i zajmującego na dłużej , macie jakieś pomysły co kupić ? szczególnie Zuzi bo jej to od razu muszę i na urodziny bo ma zaraz po świętach ..................
          • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 09:25
            Ula, toż Ty już masz pół sklepu, a chcesz jeszcze coś kupować? =O
            Za bardzo rozpieszczasz swoje dzieci ;-)
            Na ostatnie święta nasza 4-latka dostała od swoich rodziców płytę DVD z bajką i strój wróżki czy jakoś tak, który przyszedł pocztą w wigilię, tak więc na ostatnią chwilę. Skromniutko.
            • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 11:19
              niestety wcale nie pół sklepu , właśnie nic nie mam :-/ u nas jest przyjęte że dzieci dostają sporo bo my pomiędzy świętami urodzinami czy dniem dziecka dużo nie kupujemy a niektórzy zawsze kupują coś dzieciom np podczas cotygodniowych zakupów
              jedyny problem to wymyślić co by tu kupić , nie chce mi się powiem szczerze , siadam ciągle popatrzeć coś na tym allegro i ciągle oglądam nie to co powinnam
              jak dzieci były mniejsze było łatwiej :-(
              • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 11:26
                film, książka, gra, sprzęt rtv, konsola, aparat foto, tel kom, kosmetyki, ciuchy, zabawki, słodycze
                to tak z grubsza, ale co konkretnie, to nie wiem
                • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 11:29
                  My z mężem to już od kilku lat prawie nic sobie nie kupujemy. Po prostu już nie mamy co :-P
                  Teraz najlepszy prezent będzie, jak się przeprowadzimy jeszcze przed TYMI świętami ;-)
                  A Młodemu to sama nie wiem :-/
                  • kola-dka Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 11:41
                    Iza, zawsze jest co- jakies pierscionki, kolczyki, spinki do mankietów, książki, perfumy?? :)

                    My Zuzi kupimy boomboxa, czy jak to sie pisze, bo jej wieza nawaliłą, drugiej nie chce kupowac.
                    Wiktor pewnie dostanie ubranka, grzechotki, moze pierwszą kolejkę bo tata sie chyba nie powstrzyma :)
                    Mojej babci kupie dobry kryminał, mamie i teściom nie mam pojecia co.

                    Szwagierkom moze kolczyki, moim ciotecznym- muze moods albo jakies książki, albo dobre gruzińskie wino plus czekoladki.

                    Maż chce koszule do pracy, weic sam sobie kupi. Ja nie wiem co chcę, moze jakąs biżuterie :P
                    • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 11:51
                      Ja to chyba sobie sprawię parafiankę, jak to mówi mój mąż, czyli parafiniarkę do rąk. I to chyba wcześniej niż na święta. Mam tak suche, zniszczone ręce od ciągłego mycia, że aż mi skóra pęka do krwi :-/ idę oblukać na all ;-)
                      • miska83 Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 13:09
                        iza parafiniarka to super sparawa:) naprawde jak sie stosuje ja czesciej niz od swieta to przynosi fajne rezultaty:) ja w pracy u szefowej sobie czasem robilam jak jeszcze pracowalam:)
                        kfiatuszku rozumiem ciebie bo i ja czasem nie wiem co mam pisac bo dziewczyny glownie o maluchach a ja jeszcze nie czuje sie na miejscu:) wiec tez dosc rzadko pisuje
                        mnie od 2-3 tyg kusi barszcz ukrainski:) i ze 2 razy zaliczylam w takiej nieduzej knajpce kolo nas a dzis postanowilam sam zrobic:) mam nadzieje ze oplacilos ie stanie przy garach! jakby co pomidorowa z wczoraj mam-cora na bank nie bedzie chciala barszczu...
                        kurde mnie od piatku znowujakies kurcze nawiedzaja.a bylo juz tak dobrze ze prawie woogle przez ostatni miesiac nospy nie bralam.wczesniej skurcze trwaly 10-15sek a teraz trwaja 30-40sek co juz mnie troche niepokoi i bol brzucha ktory juz totalnie powoduje u mnie strach:( bol jest niezaleznie od skurczy...dzownilam wczoraj do lek.kazal brac nospe -tylko przycisnal mnie zebym brala bo ostatnio wiedzial z ebralam jak byla koniecznosc a teraz mam 3xdziennie i koniec plus magnez i tak do wtorku bo mam wizyte.na wizycie oceni czy trzeba podac leki na podtrzymanie.mam nadzieje z enie...dziewczyny 36tydz to wlasciwie juz tak bez paniki gdyby sie porod zaczal??
                        kurde ja jeszcze nic dla mmlodego nie mam przygotowane....az mnie to czasem przeraza.maz mowi spoko jest czas...a ja sie boje ze mi wczesniaczek wyskoczy i nie bedzie czaus na nic....
                        • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 13:29
                          Misia, a który model polecasz tej parafianki?

                          Mam nadzieję, że dotrwasz do końca :-) Po 37 tygodniu już jest ciąża donoszona. Niewiele Wam już brakuje. Trzymam kciuki &&&&&&&&&&&&&& :*
                          A dla Młodego to wystarczy chwilunię posiedzieć na all i wszystko sobie zamówisz z dostawą do domu. A przynajmniej wybierz coś, to mąż potem kupi ;-)
                          • miska83 Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 13:49
                            my wpracy mamy taka i wlasciwie sie sprawdza:)

                            allegro.pl/parafiniarka-zestaw-2paraf-2skarp-2rek-100folio-i1284641004.html
                            tu jest taki fajny zestaw wlasciwie wszystko co trzeba zeby zrobic parafine na dlonie i stopy.wlasciwie nigdy przy robieniu parafiny nie uzywalam tego pedzla ale moze niektorym sie przydaje:) nie pamietam tylko czy 2 opakowania parafiny wystrcza -tam masz granice minimum ktora musi byc zeby robic zabieg.wiesz jak sie robi?
                            • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 14:07
                              No właśnie taką sobie upatrzyłam, tylko myślałam, że w salonach jest coś bardziej profesjonalnego ;-)
                              Na parafinę kiedyś chodziłam, wiem jak się mniej więcej robi. Tylko dobry krem i peeling mi jeszcze potrzebne. Polecisz coś? :-)
                              • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 22:22
                                Dzisiaj mieliśmy pierwsze karmienie łyżeczką :-D W sumie przez przypadek, bo straszne grudy mi się w mleku porobiły i zatykał się co chwila smoczek. Kilka razy już się tak zdarzyło, że była grudka, ale jedna, a dzisiaj całe mnóstwo. Chciałam je rozgnieść łyżeczką od herbaty, ale nie dało się więc postanowiłam dokończyć karmienie łyżeczką. Młody za pierwszym razem ledwo otworzył usta i wszystko ściekło po brodzie. A potem załapał, że to jedzenie i jak się zbliżałam z łyżeczką to otwierał usta szeroko, ale nie przełykał, tylko trzymał w buzi i też wszystko wyciekło. Po 3 wagonikach zakończyłam eksperyment ;-)
                                A mąż wrócił po pracy z zakupami i machał Młodemu kiełbasą przed nosem ;-) Młody otwierał usta jak do jedzenia :D No, chyba pora na rozszerzanie diety :-)
                                • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 07:10
                                  Ania, bardzo mi przykro z powodu twojej babci :(
                                  Moja babcia zmarła na raka 3 lata temu, więc cię doskonale rozumiem. :*
                                  U nas starania zakończone, testowanie w dzień niepodległości. Nie wierzę, że się udało. Po długim weekendzie, jak @ już przyjdzie, umawiam nas do kliniki. Koniec zwlekania.
                              • miska83 Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 08:56
                                z tego co pamietam u nas w salonie jest krem do rak i peeleing z afrodyty o zapachu wina i winogron-mi sie baaardzo podoba ten zapach:) do tego jakies mocno nawilzajace ampolki szefowa czasem zapodawala jeszcze ale z jakiej firmy to juz nie pamietam...
                                • kola-dka Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 11:12
                                  Aniu, współczuję sytuacji z babcią. Mam nadzieję, ze się nie męczy? :( U osób starszych rak rozwija się wolniej, bo komórki dzielą się wolniej, dlatego babcia może pożyć ładnych parę lat.
                                  Czego Wam życzę :*

                                  Dziewczyny, które nie mają jeszcze maluszków- piszcie, proszę! Wiecie jak fajnie poczytac o czyms innym niz o kolkach, kupach, usg bioder, neurologach? Naprawde :)
                                  Ja jestem bardzo ciekawa co u Was, jak wasze relacje z partnerami, co ciekawego gotujecie- był taki wątek jedzeniowy- nauczyłam sie piec udka :)
                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 14:04
                                    Kurczę, nawet nie wiedziałam, że można mieć raka pochwy, współczuję :-(
                                    Mam nadzieję, że To co Koladka napisała z tym namnażaniem komórek, to prawda i że jeszcze babcia pożyje :-)
                                    buziaki :*
                                    • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 14:10
                                      Kola, sama byś coś napisała ;-) Jak Zuzia w nowym przedszkolu? Pewnie już rozstawia wszystkich po kątach ;-)

                                      Ale pogoda u nas do doopy, pada od wczorajszego wieczora :-(

                                      Na poprawę humoru suwaczek sobie zrobiłam i wreszcie będę wiedzieć ile to moje dziecię ma tych miesięcy i tygodni :-D Wczoraj moja mama uświadomiła mi, że za kilka dni Młody skończy już 4 miesiące. boszzzz, jak ten czas zap...
                                      Jakby któraś mogła mi powiedzieć jak się dodaje skutecznie zdjęcie do suwaczka, to będę wdzięczna :-) Bo na stronie sobie ładnie stworzyłam, jest fota, ale już na gazetowym nie ma :-(
                                      • kola-dka Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 14:44
                                        Iza, to prawda z tym namnażaniem- robiłam dyplom w laboratorium inżynierii biomedycznej- cuda tam robiliśmy dla ludzi z nowotworami, stąd wiem takie rzeczy.

                                        Kurcze ze zdjeciem do suwaka nie pomoge- MArta ma takowe, moze ona podpowie? :)

                                        A tak w ogóle Iza to daj jakies swieze foty młodego :>

                                        Zuźka dzisiaj pierwszy dzień w nowym przedszkolu, siedzę jak na szpilkach. Ojciec ją odprowadził, ja zaraz po nią idę z Wiktorem. A tak mi sie nie chce go ciagnąc w ten deszcz- ale wyjscia nie mam :/


                                        Aha- byłam z Wikiem na usg bioderek- ma Ia ! :) W sobote idzie do ortopedy i mam nadzieję ze dostaniemy zielone swiatło na odstawienie podwójnego pieluchowania :)
                                        • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 15:54
                                          Kola, nie chciałam podważać Twojego autorytetu :*
                                          A coś było nie tak u Was z bioderkami? Co to jest to Ia i po co to podwójne pieluchowanie?

                                          Dawałam ostatnio zdjęcia, już się opatrzyły? ;-)
                                          A mogą być takie nowe-stare czy nowe-nowe? :-D
                                          Chciałam właśnie porobić foty i aparat mi się zawiesił. Żta dzisiejsza technika :>
                                          Na dodatek mąża firma sprzedaje aparaty, a ja mam taki badziew :>
                                          • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 18:23
                                            Ania życzę aby babcia jak najdłużej była z wami

                                            Przepraszam ja smutami polecę
                                            *rozpoczeliśmy rechabilitacjię, zostałam zdołowana, bo wychodzi na to że wszystko robiłam źle nawet żle karmiłam piersią :(, aż się popłakałam na koniec bo już nie potrafiłam się powstrzymać przy babce
                                            *zmarła moja ciocia, siosta mojego taty
                                            *moja mama miałą rezonas i okazało się że jakaś otoczka z kręgu w kregosłupie jej się rozleciała co powoduje u niej ogromy ból, a jak dostaną się te cząstki do rdzenia to może spowodować paraliż więc najprawdopdobniej czeka ją operacjia kręgosłupa i to wmiarę szybko, strasznie się boje
                                            *jeszcze ta pogoda dołuje
                                            *od trzech dni biegamy po lekarzach, jutro też jadę normalnie młotkiem w głowę sobie dam
                                            *Bartek spowrotem dostał lek którego kiedyś używał ale mocniejszą dawkę dwukrotnie więc i cena odpowiednio wyższa prawie 250 pln
                                            *mam syf w domu taki że siedziec mi się w nim nie chce, ale jestem tak zmeczona że sprzątać też mi się nie chce
                                            • kola-dka Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 18:45
                                              Żabka :* Trzymaj się kochana. Czasem jak się pier.... to wszystko :(

                                              Iza, wrzucaj stare- nowe, nowe-nowe, wszystko :)

                                              Ia to prawidłowe stawy biodrowe, Ib to juz pogranicze dysplazji i trzeba pieluchowac odpowiednio.

                                              Laski, jak ja zmokłam odbierając Zuzika z przedszkola! Dawno już czegos takiego nie przezyłam. Az z tej bezradnosci sie smiałam sama do siebie. Miałam mokry nawet stanik i majtki. Kurtka i buty do jutra na bank nie wyschną. Zuza szalała w kaloszach w kałuży, szczesliwa, tez mokra. Tylko Wik zafoliowany suchy dojechał do domu.

                                              Zuzę odebrałąm w dobrym humorku, podobno płąkała na początku, ale szybko poszło :)
                                              A teraz wychodzi zmeczenie (grupa czterolatków nie leżakuje) i wyje ze przedszkole paskudne, bo puszczają paskudne piosenki. Mam nadzieje, ze szybko jej to minie i z usmiechem bedzie chodziła do nowego miejsca
                                              • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 19:00
                                                Trzyma kciuki za Zuzię :), sąde że za kilka dni nie będzie chciała wychodzić do domu :)

                                                Ja dziś brnełam przeż ulicę po kostki w wodzie dobrze że kalosze założyłam, z Bartim wracaliśmy na okrągło bo on bez kaloszy był

                                                Kolka my też mielismy na początku 1b ale w zeszłym tyg na kontroli było już ok
                                            • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 22:46
                                              Żaba, przytulam :*
                                              • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 04.11.10, 22:50
                                                Wieczorem odebraliśmy zdjęcia z chrzcin. Na razie widziałam kilka zdjęć w albumie od fotografa, ale już jestem załamana i nawet nie chcę oglądać reszty na płycie. Jestem gruba i brzydka :-( Na poprawę humoru wpieprzyłam kanapkę w subwayu, duże frytki i loda z McD.
                                                buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

                                                • miska83 Re: Pogaduchy cz. V 05.11.10, 12:45
                                                  zaba-przytulam!
                                                  iza....ladnie sie pocieszylas:)
                                                  a ja wczoraj wieczorem w szpitalu bylam.moj gin mial dyzur i kazal przyjechac bo znowu mu przez tel panikowalam ze te skurcze sie nasilaja,sa dluzsze i ze mam bol w podbrzuszu.co prawda szyjka jakos mocmnno sie nie skrocila ,ktg nic nie wykazalo-akurat cholera ani jednego skurczu...a ledwo nie odpiwely i siadlam i od razu skurcz...ale lek postanowil wprowadzic fenoterol.narazie do wtorku mam wtedy wizyte wiec pogadamy co dalej.chce wyciszyc skurcze jak najbardziej zebym ja tez spokojniejsza byla bo widzial ze panikuje juz dosc mocno a stres wiadomo ze nie pomaga...wzielam rano pierwsza tabletke z ta druga co przy fenoterolu sie bierze i telepalo mna na maksa...za chwile mam wziac druga tabletke i juz sie boje bo teraz bez tej drugiej...fenoterol mam brac 4xdziennie a ta drugo 2xdziennie max 3 jesli juz nie daje rady...boje sie troche o malego czy mu to nie zaszkodzi .lek mowi ze nic mu nie bedzie ale wiadomo ze matka to sie boi niezaleznie od tego co lek powie.gdzies tam jest nadal lek.mam nadzieje ze we wtorek zdecyduje ze odstawiamy i patrzymy co bedzie...
                                                  • kola-dka Re: Pogaduchy cz. V 05.11.10, 16:33
                                                    Miśka, słuchaj lekarza, maluszkowi nic nie bedzie. Nie stresuj się bo nerwusa wyhodujesz- jak ja :)
                                                    Była u mnie internistka, mam zapalenie krtani i tchawicy i gówniane leki- np Sinecod w syropie zebym sie w nocy nie udusiła. Do tego usłyszałam, ze bez antybiotyku moge sie pomeczyc przez parę miesiecy :( Trzymacie kciuki zebym dzieciaki nie pozarażała, szczególnie tego małego :/
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 05.11.10, 22:20
                                                    No Dziewczęta, rozpisałyście się dzisiaj, że aż nie nadążam czytać ;-)
                                                    Kola, zdrówka życzę :*

                                                    Zamawiałyście próbkę pieluch pampers premium care?

                                                    www.pamperspremium.pl/index.php/zamow-probke.html
                                                    Do mnie dzisiaj przyszła przesyłka. Zamówiłam rozmiar 4, przysłali 5 sztuk. Na cały dzień ma to starczyć :-D Teściowa tyle zużyje w 5 godzin :-D:-D:-D
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.11.10, 09:48
                                                    Em, co to jest ten kod Streetcom?
                                                  • miska83 Re: Pogaduchy cz. V 06.11.10, 11:06
                                                    ja zamowilam rozmiar 1 bo chcialam zobaczyc jakie sa te nowe pieluchy.przesylka juz doszla:) wmiedzy czasie zakupilam w selgrosie takie pieluszki.otworzylam ta paczke co przyslali i kurka wymieklam...jakie te pieluchy sa male:) moja cora juz od dawna nie uzywa ale ostatnie jakie jej zakladalam to byl rozmiar 5 a te 1 sa takie malenkie;) az sie rozczulilam...
                                                  • kola-dka Re: Pogaduchy cz. V 06.11.10, 19:21
                                                    Miska, a jak cie rozczulą paznokietki u stóp :) Prawie ich nie widac :) Takie rzeczy tez sie zapomina :)
                                                  • miska83 Re: Pogaduchy cz. V 07.11.10, 16:57
                                                    no ja sie bede rozczulac na maksa...juz tylu rzeczy nie pamietam...ale te malutkie stopki to mnie zawsze rozczulaly:)
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 07.11.10, 19:19
                                                    Misia a jak te stópki szybko rosną ;)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. V 07.11.10, 20:06
                                                    Oj te stupeczki są przesłodkie jeszcze długi czas uwielbiam je całować zresztą całego bąbla uwielbiam całować ;) Krzyś miał wyjątkowo długie płytki paznokciowe i wydaje mi się że długie paluszki u rączek dlatego śmiejemy się że niejedna dziewczyna paznokci mu będzie zazdrościć no i może panista z niego będzie ;)
                                                    jak patrzę na stopy moje szejścioletnie to aż żal że i te moje słodziaki za niedługo takie ogrone będą
                                                    Krzyś od jakiegoś tygodnia głośnym śmiechem reaguje na buziaki i inne pieszczochy rozczula mnie to bardzo
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 07.11.10, 23:28
                                                    Nafti, ja ten kod gdzieś na niemowlaku znalazłam :-)
                                                  • ursgmo poniedziałek 08.11.10, 09:44
                                                    Hej kochane
                                                    jak czytam rozczulacie się nad nóżkami brzdąców , nie będę wyjątkiem - uwielbiam maleńkie stópki :-D każdy paluszek wije się jak małą gąsieniczka :-D moja Sońka aż cała się napina jak wyciągam jej nóżki ze śpioszków bo już wie co się będzie działo , zaśmiewa się jak ją łaskoczemy i czeka na więcej ;-)
                                                    byłam w niedzielę w Tesco , świątecznie już się robi :> choć nie ma jeszcze bombek itp są za to ubranka dla maluchów : czapeczka z pomponem , kapciuszki i śpioszki z renkiem , śliniaczki z Mikołajem , bluzeczki z napisem Santa's little helper itp niektóre nawet fajne , ja szukałam sukieneczki takiej na wigilię póki co nie znalazłam i kupiłam na allegro taki strój do zrobienia zdjęć
                                                    [url][img]https://img09.allegroimg.pl/photos/oryginal/12/99/68/99/1299689969 [/img][/url]
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 08.11.10, 10:05
                                                    ula swietny ten stroj!:) a ile kosztowal i czy rozne rozmiary?ja nie bede narazie kupowac swiatecznych rzeczy bo moze mnie moj maly zaskoczy i jednak dopiero w styczniu sie rozpakujemy ale mamy w rodzinie malego smyka ktory na poczatku czerwca sie urodzil i tak sobie pomyslalam z emoze jemu do prezentu sie dorzuci cos takiego:)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.11.10, 10:22
                                                    Kasiu :* może Cię to nie pocieszy ale jak mała skończy przedszkole to przestanie tak chorować , w szkole dzieci zdecydowanie mniej chorują

                                                    ten strój był niestety tylko jeden , to jest cherokee z brytyjskiego tesco , w naszym faktycznie ich nie było ale jeszcze może będą , ale w innych sieciówkach zawsze są rzeczy tego typu , na 100 % w M&S, w mothercare , w henesie , myślę że to fajny pomysł kupić coś takiego maluchowi , ja już żałuję że nie kupiłam mikołajowej czapeczki i kapciuszków wczoraj w tesco , zupełnie nie wiem czemu :-/ mogłaby sobie Sońka w grudniu nosić po domu
                                                    a dla małego zawsze zdążysz kupić gdyby się urodził przed świętami :-)

                                                    kurcze ale pada :-/ zapomniałam wczoraj kupić nową parasolkę , Maciek wykończył mi w piątek ostatnią bo został przed sklepem , wiatr był koszmarny a on biegał z wiatrem bo " latał jak Mery Poppins" :> i oczywiście połamał :-/
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 08.11.10, 10:33
                                                    Misia, u mnie tez szpital w domu :( zuzia po 2 dniach w nowym przedszkolu dzisiaj została w domu :( W piatek odebrałam wyniki testów panelu pokarmowego- wszystkie alergeny ujemnye. Więc kupiłam orzechy, mała się rzuciła...i w sobotę prawie mi sie udusiła :( Czyli kurde wyniki wyszły fałszywie ujemne :(
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 08.11.10, 10:37
                                                    Cześć laski,
                                                    nie mam dziecka, ale nocne wstawanie tak.
                                                    Mój pies wczoraj z wielkim uporem wyrywał dzikie kopry, aż sobie pysk pocharatał i krew mu leciała, aż udało mu się taki wielki wyrwać z korzeniem i ten korzeń cały wszamał. Czytałam wielokrotnie, że psy wiedzą co robią jak korzenie wcinają, mój też wiedział co robi, bo niczego innego nie ruszał, tylko te kopry, ale rezultat był taki, że na wieczór rozwolnienia dostał i miałam dwa gratisowe nocne spacery :(
                                                    Latem to nawet nie jest takie złe, jak jest przyjemnie, ciepło, powietrze pachnie, świerszcze grają. Ale przy tej pogodzie ubierać się i wychodzić na zimno i deszcz, to już mniejsza przyjemność. A teraz gamoń odsypia nocne wycieczki, a ja muszę pracować. :(
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 08.11.10, 10:49
                                                    Hej hej,
                                                    Ula cudne ubranko. W Smyku widziałam takie tylko że czerwone z rogami że niby diabeł ;) Kosztowało 50zł i też się zastanawiam czy by nie kupić.
                                                    Olek dostał coś takiego: i założyłam to tylko raz do zdjęcia
                                                    [img]https://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs429.snc4/47251_112781252112196_100001409661881_91968_144826_n.jpg[/img]
                                                    MIsia Ula ma rację. Mała przestanie chorować jak do szkoły pójdzie.
                                                    Az to dzisiaj obie spacerowałyśmy tyle ze ja po pokoju od 2. To juz druga noc z rzedu:/ Nie mam pojecia tylko dlaczego. W dzien ma dobry humor, mało śpi więc logiczne dla mnie ze noc powiniem przesypiac całą jak do tej pory.
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.11.10, 11:07
                                                    Ja też miałam dzisiaj pobudkę o 3 nad ranem :> Mały był głodny, chociaż wczoraj zjadł jedną porcję mleka więcej niż powinien i jeszcze zrobił sobie kupkę w środku nocy i nie chciał z nią spać do rana ;-) Na szczęście usnął w 15 minut :-D
                                                    Ostatnio chodzę spać o 0:30, a Młody budzi się godzinę wcześniej po tej zmianie czasu i wychodzi mi 6 godzin snu. Muszę się odespać ;-)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.11.10, 11:09
                                                    Fajne te ubranka. Ja szukam czegoś na święta i do sesji, ale jakoś nie umiem znaleźć :-/
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 08.11.10, 11:16
                                                    No wałsnie czas pomysleć o jakims stroju swiatecznym ,hmmmmm dla kuby mam ,m załozy gajer a ja ?jak zwykle nie mam sie w co ubrać;)kiecek jakis moze zdalo by sie zakupić
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 08.11.10, 11:19
                                                    Ula nie ma linka:(
                                                    A tak wogóle to moze byś zmieniła ten opis forum,cos dzieciowego z dopingiem dla mnie i ani,cos ze maluszki juz są i czekamy na dwa ostatnie np?:D
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.11.10, 11:41
                                                    którego Aniu nie ma ? bo mi się otwierają wszystkie
                                                    opis zmienię , popracuję nad tym ;-)
                                                    dla siebie też szukam ciucha , wczoraj w Tesco były fajne miękuchne długie czerwone swetry z golfem takim luźnym i paseczkiem ,miałam do nich wrócić żeby przymierzyć i zapomniałam :>
                                                    musze jeszcze dla Maćka kupić jakiś sweter ..........
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.11.10, 11:44
                                                    emily_valentine napisała:

                                                    > Fajne te ubranka. Ja szukam czegoś na święta i do sesji, ale jakoś nie umiem zn
                                                    > aleźć :-/
                                                    >
                                                    pomóc ??? ;-)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.11.10, 12:00
                                                    ursgmo napisała:

                                                    > pomóc ??? ;-)

                                                    no jasne! :-D
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.11.10, 11:16
                                                    Aniu może psiaka brzuch bolał i dlatego zeżarł ten koper , specjalnie żeby mieć rozwolnienie ? u mnie kot co jakiś czas żre trawę a potem rzyga ( jak kot ;-)) , widać tak muszą , ale nocny spacer brrrr

                                                    Natalko myślę że to przejściowe i wrócą dobre obyczaje i będzie Olek spać w nocy , u mnie Sonia przespała dziś nockę bez pobudki :-D za to ja się mniej wyspałam nie wiedzieć czemu ,może dlatego ze zasnęłam na siedząco ??

                                                    ten strój renka założę do zdjęć ( ułożę młodą na poduchach , trochę boczkiem , na prześcieradle czerwonym ) ale na wigilię wolałabym sukieneczkę i szukam szukam i na razie marnie bo same tafty i cekiny a ja chciałam coś słodkiego dzieciakowego , nad tym się zastanawiam :
                                                    [url][img]https://1.1.1.4/bmi/img1.sellersourcebook.com/users/343/img_5874.jpg[/img][/url]
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 08.11.10, 11:44
                                                    ursgmo napisała:


                                                    > ten strój renka założę do zdjęć ( ułożę młodą na poduchach , trochę boczkiem ,
                                                    > na prześcieradle czerwonym ) ale na wigilię wolałabym sukieneczkę i szukam szu
                                                    > kam i na razie marnie bo same tafty i cekiny a ja chciałam coś słodkiego dzieci
                                                    > akowego , nad tym się zastanawiam :
                                                    I co dalej bo u mnie nic nie widać:)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.11.10, 12:01
                                                    no to dalej to :
                                                    cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=200539668995&ssPageName=ADME:X:RTQ:US:1123
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 08.11.10, 12:04
                                                    O teraz mam , no cudo poprostu w typowe amerykańskie lizaki,pamietam jak babcia wysyłała nam takie cukierki w taki własnie czerwono-biały rzucik,do tego laseczki w tym deseniu.super sukienusia,do tego czerone bamboszki i spinusia ajjjj cudne:)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.11.10, 12:10
                                                    a do tego może opaseczka ??:
                                                    allegro.pl/opaska-motylek-12-kolorow-kolekcja-swiateczna-i1302298286.html
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 08.11.10, 12:25
                                                    Ula super sukieneczka i ta opaska... :)
                                                    No to teraz ubierz moje dziecko :D
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 08.11.10, 12:27
                                                    Sliczna.
                                                    allegro.pl/elegancka-kopertowa-sukienka-z-wiazaniem-2916-i1292137701.html
                                                    A ja sobie taka sukienka znalazłam ,tania i w sumie dosc ciekawa tylko wymiar pasa jakiś z kosmosu,wszystko gra ale ten pas za duzo troche nie?
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 08.11.10, 12:33
                                                    Ładna i faktycznie niedroga. A jaki kolor wybierasz? Mnie się podoba czekolada i grafit ;)
                                                  • kfiatuszek80 Re: poniedziałek 08.11.10, 12:41
                                                    A mi grafit,granat i cappucino,ale jak sadzisz nie za szeroka w pasie?
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 08.11.10, 12:51
                                                    Zrobiłam na obiad racuchy, bo mi drożdże zostały od sobotniej pizzy. I oczywiście zrobiłam mój standardowy błąd: nie pomyślałam, że skoro przepis spisany przez babcię, to wyjdzie tego na pułk wojska :(
                                                    I teraz jeszcze się pieką i pieką i mąż wróci z pracy i się naje i jeszcze zostanie na kilka osób :(
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 08.11.10, 13:05
                                                    No jeśli taka jest w pasie jak podają to na mnie tez by była za szeroka. Ania ty chyba nalezysz do tych szczupłych żeby nie powiedzieć chudych o ile dobrze pamietam;) Nie ryzykowałabym. Moja siostra kupiła kilka takich uniwersalnych, jesli chodzi o rozmiar, ciuchów i w rezultacie chodzi w nich nasza mama która jest hmmm... kobieta o pełniejszych kształtach ;)
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 08.11.10, 14:52
                                                    ula sukienka i opaska-cudo!
                                                    az chetnie bym troche od ciebie wziela tego pysznego obiadku!!
                                                    kfaituszek ....no chyba cos nie gra z ta sukienka ale dosc ciekawa;)
                                                    co do pelzaczka to -dzieki za dobry pomysl.mlody bedzi emial pol roku wiec na swieta jak znalazl a jakos mialam pustke w glowie....jeszcze dla 5 latka musze cos wymyslic...ten to jest egzemplarz jakich malo....
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.11.10, 15:04
                                                    Natalko Twój smyk duży prawda ? może to :
                                                    allegro.pl/swiateczny-komplet-dla-chlopca-i1310895790.html
                                                    zaraz popatrzę jeszcze
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.11.10, 15:13
                                                    Ula, Ty to zwierzę zakupowe jesteś :-D
                                                    Świetny ten komplecik dla Natalki :-) Ale sukienusia z opaską dla Soni wymiata, piękny zestaw. Ja też chcę dziewczynkę buuuuuuuuuuu :-P
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 08.11.10, 15:14
                                                    Zgadza się, do małych nigdy nie należał ;) Komplecik śliczny, dałam do obserwowanych.
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.11.10, 15:36
                                                    allegro.pl/swieta-chlopiec-pulower-3-6-mies-renifer-nowy-i1305863121.html
                                                    allegro.pl/sliczna-z-reniferkiem-3-6m-nowa-i1307396729.html
                                                    allegro.pl/komplet-swiateczny-reniferek-bialy-62-68-i-74cm-i1295084488.html
                                                    allegro.pl/elegancki-komplet-na-swieta-mikolaj-j-hm-i1308904592.html
                                                    allegro.pl/tu-bombowy-pajacyk-skrzat-elf-z-czpeczka-swieta-i1306424562.html
                                                    allegro.pl/next-stroj-swiateczny-elf-3-6m-744193-zima-i1285908399.html

                                                    allegro.pl/pomocnik-sw-mikolaja-body-dl-rekaw-rozm-68-i1290492202.html
                                                    allegro.pl/stroj-sw-mikolaja-6-9-miesiecy-2350-i1305452982.html
                                                    allegro.pl/pajacyk-mikolaj-czapeczka-3-6-m-cherokee-i1305065618.html
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 08.11.10, 19:44
                                                    Ula jesteś wielka, dziękuje :) juz licytuje :P
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 08.11.10, 19:49
                                                    zdradź co Ci się spodobało ?? koszula z kamizelką ?
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.11.10, 20:33
                                                    Ula, zaszalałaś ;-)
                                                    Właśnie Natka, zdradź co licytujesz, to ja może jakieś resztki zgarnę ;-)

                                                    Mnie się podoba taki komlepcik:
                                                    allegro.pl/carter-s-carters-komplet-santa-9-m-cy-74-nowy-i1286535533.html
                                                    co o nim myślicie?

                                                    i jeszcze taki, tylko ten śliniak gigant mnie trochę przeraża:
                                                    allegro.pl/carter-s-body-spodenki-sliniak-mikolaj-9m-9854-i1302795511.html

                                                    A na razie zamówiłam śliniaczek świąteczny i jak nic nie znajdę, to będzie musiał wystarczyć :-P
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 08.11.10, 20:47
                                                    Przebranie ś mikołaja z ostatniego linka i pewnie zakupię koszulę :) i jeszcze ten chyba 3 bezrekawnik mi się podoba ale nie bede przeginać ;)
                                                    Emi fajne te ciuszki ale jakoś nie mogę się przemóc żeby Olkowi takie zakładać :/ Po domu chodzi w dresie, jak gdzieś jedziemy obowiązkowo dzinsy itp.
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 08.11.10, 20:50
                                                    Emi my zuzywamy ok 3 śliniaków dziennie. Ostatnio zakupiłam kilka. W sumie mamy 10 w tym 4 na wyjścia ;)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.11.10, 22:23
                                                    Ja też mam już kilkanaście śliniaków, w tym taki komplet z tchibo na każdy dzień tygodnia i pomału zaczynam ich używać. Teraz zakupiłam kolejne 8 sztuk z cartersa, w tym jeden świąteczny:

                                                    allegro.pl/carter-s-sliniaczek-16-wzorow-sliniak-i1304961040.html

                                                    A dlaczego nie nosicie takich ubranek jak wkleiłam? Młody nosi takie po domu. Na wyjście ma przeważnie inne rzeczy. Te 2 zestawy, to myślałam, że akurat na pierwszy i drugi dzień świąt będą ok.
                                                    Przy okazji pytanie, jak ubieracie dzieci?
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 08.11.10, 23:21
                                                    Mam nadzieję, że to nie jest mój kolejny fałszywy alarm, ale chyba tym razem Młodemu idą zęby - dolne jedynki. Dzisiaj zajrzałam mu do paszczy jak się kąpaliśmy i na dziąsłach ma takie dwie malutkie białe kropeczki wyczuwalne pod palcem. I w odpowiednim miejscu, a nie jak poprzednio w jakiś dziwnych. Jak myślicie, czy to mogą być zęby? Żadnych innych oznak nie ma, Młody zachowuje się jak zawsze. Oprócz ślinotoku ;-)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 09.11.10, 08:47
                                                    no nie wiem czy zęby , bo jak idą zęby to najpierw są te miejsca rozpulchnione a potem pojawia się kreseczka , kropeczek powiem szczerze że nie pamiętam ............. a co do ślinienia , tu u Maćka w szkole jest mama z małą dziewczynką urodzoną w marcu i ona już od maja się ślini przeokrutnie i marudna jest i jej mama mówiła "już już jest ząb" , i co ? spotkałyśmy się po wakacjach a mała nadal zębów nie miała , i tak do dziś :-D a tak w ogóle mi się do zębów nie śpieszy , z mojego doświadczenia wynika że im później tym łagodniej , Zuzi wyszły w okolicach roku ( już mieliśmy robić rtg czy są zawiązki) , wychodziły po kilka na raz , niespecjalnie jej dokuczały ale śliniła się już od 3 miesiąca ;-) , Maćkowi wychodziły od 6 miesiąca i on już marudził i wściekał się , teraz czekam spokojnie , nie chcę mieć pogryzionego cycka ;-)
                                                    Iza ten pierwszy kpl nawet ładny ale nie za duży ? ten drugi to widziałam ale nie wklejałam przez ten śliniak bo myślałam że raczej nikomu się nie spodoba
                                                    mój synek jak był mały zawsze występował w koszuli i kamizelce, teraz już w pełnym swetrze bo kamizelek nosić nie chce :-/
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 09.11.10, 08:57
                                                    Jeśli gdzieś znajdę czarne rurki to w nich, biała koszula i jakaś świąteczna kamizelka, najpewniej zestaw który przesłała Ula. Rurki dżinsowe ciemnoniebieskie zakupiłam ost w H&M i bardzo sobie chwale ;)
                                                    Nie mam pojęcia czemu, jakoś tak mam. Zresztą jeśli chodzi o kolory jego ubranek to zazwyczaj granat. Zieleni, czerwieni itp brak.
                                                    co do zębów to nie wiem. W piątek pediatra zauważyła że strasznie sie ślini ale zaglądając do paszczy stwierdziła że to nadprodukcja śliny, normalna w tym wieku :P Ale jesli białe punkciki są w miejscach w których powinny wyrosnąć ząbki to to chyba to. Oby było bezobjawowo jak do tej pory :)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 09.11.10, 09:30
                                                    Ula, nie będzie za duży. Teraz nakupowałam Młodemu sporo ubranek w rozm. 6 m/68 cm i jest w sam raz, a za 1,5 miesiąca jak będą święta, rozm. 74 powinien być ok. Na forach widzę, że dużo dzieci w wieku Maksia nosi już ten rozmiar.
                                                    Wczoraj kupiłam ten pierwszy zestaw. Nad drugim się waham, jakby nie było tego mega śliniaka, to może może ;-) Poszukam jeszcze czegoś w tradycyjnych sklepach.
                                                    A na Wigilię na pewno założy coś innego. Mam już nową niebieską kamizelkę RL, będzie akurat. Dobrze, że o niej wspomniałyście, to sobie przypomniałam i odgrzebałam w szafie :-) Tylko coś się dokupi do tego i będzie ok. A z kolorów to ja też uwielbiam granat. Mąż ma b. dużo granatowych rzeczy ;-) Nie lubię żółtego, zielonego, pomarańczowego itp., ale w końcu to jest małe dziecko i trzeba ubierać kolorowo :-) Najwięcej mam ubranek cartersa (Ula, coś Ty mi zrobiła!!!) w kolorach: beżowy, brązowy, niebieski. Młodemu jest b. ładnie w niebiściutkich ciuszkach :-)
                                                    Z tymi zębami to już sama nie wiem. Właśnie słyszałam, że powinny być kreseczki, a Młody ma kropki. Chyba, że jakieś spiczaste te żęby mu idą i widać stożki dopiero ;-) Ale gdyby były to jednak zęby, to nie mam nic przeciwko. Mnie zaczęły rosnąć właśnie w 4 miesiącu.
                                                    Ula, a kiedy powinno się sprawdzić te zawiązki? Bo mój mąż nie ma jednej górnej 2 i się boimy, żeby Młody miał wszystkie zęby :-/ On jest tak podobny do taty, że jak jeszcze i to po nim odziedziczy, to się chyba wypiszę z tej rodziny :-P
                                                    Dzisiaj jest ostatni dzień 4 miesiąca. Od jutra Młodemu będzie szedł już 5 miesiąc :-)
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 09.11.10, 09:50
                                                    ech faktycznie chłopcy zawsze są więksi , zapomniałam
                                                    co do Cartersa to cóż , trudno się oprzeć :P ja nadal coś tam z tego kupuję ale niedużo bo zapasy mam ;-) ale dla większej dziewczynki uderzę w Gymboree które powala urodą i jakością oczywiście , szczególnie legginsy są cudne i bluzeczki do kompletu z powtarzającymi się akcentami , a kupić można wszystko w danej kolekcji od gumki do włosów po kurtkę
                                                    a tak to lubię bardzo kolorowe ubranka , mam słabość do ulicy sezamkowej i ubranek z elmo a one są w żółci czerwieni i granacie , do kolorowych t-shirtów z bohaterami bajek , ale różem też nie pogardzę i hello kitty też może być , jedyne co nie lubię jak dziecko jest ubrane jak dzidzia - dziadzia piernik w ciuchy jak dla kobiety , jakieś koronki, bluzki na jedno ramię , sprzączki itp odpadają
                                                    mojego chłopaczka ubieram na kolorowo , Maciek najbardziej lubi zielony a Zuzia w obecnym sezonie fiolet
                                                    Iza nam znajomy stomatolog kazał sprawdzać po roku jak nic się nie pokażę , ale już nie było po co bo akurat zaczęło wyłazić wszystko na raz

                                                    przeglądam katalog zabawkowy z tesco i kurcze jednak warto czekać na te katalogi bo gdybym kupiła tor hot wheels dla Maćka w niedzielę teraz byłabym nieźle wkurzona bo go przecenili ze 199 na 99 :> trzeba tatę przegnać do sklepu bo to od jutra
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 09.11.10, 09:59
                                                    Ula to jeśli masz chwilkę to znajdz mi coś dla siostrzenicy ;) Jest z marca i należy do większych dziewczynek :) Chciałabym legginsy plus tuniczke lub cos co wpadnie w oko :) Kolor obojetny. Muszę jej cos fajnego kupic bo siostra siedzi na wsi i twierdzi ze nie ma sensu jej stroic :/ a nie mozna zaprzeczyc ze dziewczynke mozna cudnie ubrać :)
                                                  • az-82 wtorek 09.11.10, 10:22
                                                    Cześć laski,
                                                    straciłam właśnie po raz kolejny moją wielką plombę na cały ząb ;(
                                                    dentystka mi powiedziała, że to ostatnia była, jaką mi wstawiła w ten ząb, jak się nie utrzyma to trzeba będzie coś innego robić. Boję się teraz tego innego, co to będzie, czy będzie boleć i ile będzie kosztować :(
                                                    Już próbowałam się dodzwonić, ale jakiś dziwny cieć siedział w rejestracji i nie umiał mnie połączyć z panią doktor, więc później muszę spróbować ponownie :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 09.11.10, 10:50
                                                    Az może jakaś inna odbudowa albo może wyrwanie i dopiero zrobienie nowego ząbka, apropo stomatologów mój mąż wczoraj był i go coś długo nie było więc dzonie i pytam wkurzona czy już wszysto ci wyrwali a on ledwo mówiąc a skąd wiesz że mi wyrywali? :) normalnie padłam ze śmiechu bo on tak boi się dentysty a tu pani go wzieła z zaskoczenia i korzeń usunęła
                                                  • ursgmo Re: wtorek 09.11.10, 11:06
                                                    Aniu jeśli chodzi o zęby natura nawaliła , straszne to psujące się dziadostwo :>
                                                  • ursgmo Natalko 09.11.10, 11:04
                                                    spróbujemy ;-) gymboree mało na allegro ale jeden kpl wyszukałam , popatrze jeszcze :

                                                    allegro.pl/gymboree-sliczne-legginsy-roz-12-18-m-z-usa-i1312696028.html
                                                    allegro.pl/gymboree-eleganckie-kremowe-body-roz-12-18-m-usa-i1302881593.html
                                                    allegro.pl/gymboree-kitty-kardigan-sweterek-nowy-12-18-mies-i1312650884.html
                                                  • miska83 Re: Pogaduchy cz. V 08.11.10, 09:52
                                                    cholera dziewczyny ...wymiekam.
                                                    caly weekend czekalysmy z cora na pon zeby mogla isc do przedszkola.mala ciagle gadala ze w domu nudy i ze do przedszkola chce-ja na tych lekach kiepsko sie czuje i staralam sie z nia bawic ale nie daje juz rady tak jak kiedys.a mis ie marzylo ze pojdzie do przedszkola a ja sie wyleze;) a tu lipa.w nocy temp .o 9 rano 38.7...3 dni w przedszkolu byla....wczesniej byla zdrowa ale w domu przetrzymalam kawalek czasu bo panowala straszna jelitowka ktora wykonczyla 3/4 przedszkola i cholera ledwo poszla i juz jakies g.... zlapala.zalamka no...w pazdzierniku 2 napady alergii w tym jeden nie wiem do konca czy to alergia bula-tak sobie tlumacze ale nerwowo nie wytrzymalam wtedy ak mnie ta sepsa straszyli i podalam antybiotyk-zupelnie niepotrzebnie bo organizm w efekcie sam sobie poradzil z wysoka temp-nie wierze ze po pierwszej dawce antybiotyku temp spadla...
                                                    nie wiem juz co z nia robic.sama sily nie mam na to wszystko...
                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 11:42
                    dla takiego małego to jest multum , kupcie zabawki na wyrost , fisher price , plaskool
                    może suchy basenik z piłeczkami ??
                • kfiatuszek80 Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 11:36
                  Hej ,sorki ze tak mało pisuję ale jakoś tak czuje ze tu nie pasuje.Macie juz dzieciaczki wiec temat głownie maluszkowy,pieluszkowy itp.Wątek starankowy padł smiercia naturalna,nikt go już oprócz Ani nie podbija.
                  Co do prezentów,ja jeszcze nie mam i nawet nie rozgladałam sie za nimi.Napewno nie bedzie to kolejna rzecz która jak ula określiła leży na półce i sie kurzy.Myślę że ksiazki,zabawka edukacyjna,jakaś gra na komp,zadnych autek itp zabawek bo mamy tego mnóstwo.
                  A tak wogóle to nie wiem czy te swieta beda radosne,babcia moja jest cięzko chora(rak pochwy),ostatnia operacja wygladała tak ze lekarze "otworzyli brzuch"i "zamknęli"poniewaz stwierdzili ze nic nie da sie zrobić,rak zaatakował juz narzady wew:(
                  Aniu az jak tam staranka w pełni zaliczone?U mnie mało było(oczywiście przez m)ale nadzieje jakąs mam,@ (mam nadzieje ze nie przylezie)terminowo na niedziele.
                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 11:58
                    Aniu bardzo mi przykro z powodu choroby Twojej Babci :-(

                    nie pisz że tu nie pasujesz bo można różne tematy poruszać , także nie- dzieciowe , niekoniecznie trzeba o kupach rozmawiać ;-) ja bardzo chętnie odkurzę wątek gwiazdkowy i podyskutuję co by tu zrobić ciekawego do żarcia a innego bo mi się stereotypowy zestaw znudził , np. flaczki z boczniaczka bym chciała popełnić zamiast zupy grzybowej i pierogi z pieca zamiast tradycyjnych ...............
                    • miska83 Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 13:58
                      dziewczyny otwiera wam sie ten link? mozna zobaczyc inne zdjecia poz aprofilowym?

                      www.facebook.com/photo.php?pid=374528&l=ce0a383673&id=100000663453913
                      • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 03.11.10, 14:05
                        Mnie się otwiera tylko jedno zdjęcie, nie mam konta na FB.
                        Śliczną masz córcię :-)
                  • smallcloud kfiatuszek, Az 03.11.10, 12:15
                    dziewczyny - ja domyslam sie ze wam moze byc trudno bo mu tu o dzieciach w wiekszosci :(
                    Ja osobiscie nie mam nic przeciwko gdybyscie jeszcze kogos zaprosily na nasze forum, np z forum "w oczekiwaniu" kto wydaje sie Wam fajny. aby powiekszyc Wasze grono staraczek :)

                    A tak w ogole to czesc :)
                    • 3_asia Re: wtorek 09.11.10, 10:24
                      Ula jakbyś znalazła jakąś śliczną sukienkę świąteczną to daj linka chętnie wystroję Paulinkę tak jak ty Sonię. ta sukienka boska!!!
                      • zaba_i_kijanka Re: wtorek 09.11.10, 10:45
                        Mi podoba się kamizelka + koszulka, chociaż jakoś niewiem czy kupować, mam inne ładne spodenki i sweterki, zresztą u moich rodziców nieda się dziecka ubrać w coś więcej bo jest strasznie gorąco, Bartek zazwyczaj tam bieże dla siebie krótkie spodenki i koszulkę i my też staramy się ubrać jak najmiej, za to u teściów jest zimno

                        Miał dziś przyjechać mój brat pierwszy raz po urodzeniu Krzysia i właśnie zadzwonił że nie przyjedzie, bo jego żona niewzieła kluczy od mieszkania, bo musi ubezpieczyć samochód a między czasie ma szczepienie swoich dzieci, dodam że dwz tygodznie temu zapowiedział że przyjedzie bo będzie miał dwa tyg. urlopu i tak planował że wybrał sobie taki dzień co ma tyle do załątwienia a jutro już jedzie do teściów więc z dwóch tygodni nie wychaczył chociaż 2 godzin dla nas, brak mi słów żeby to skomentować, jest mi przykro
                      • ursgmo Asiu 09.11.10, 10:46
                        Asiu popatrzę za podobną do tamtej , ale w obserwowanych miałam tą w odwodzie , może Ci się spodoba :
                        allegro.pl/next-stroj-mikolajki-cudo-jedyny-i1308708999.html
                        0-3 ale to next więc jest większa
                        • 3_asia Re: Asiu 09.11.10, 18:00
                          Ula no też fajna tylko trochę za gruba , miej mnie na uwadze jak coś zauważysz
                          • naftalka5 Re: Asiu 09.11.10, 21:27
                            Ula nie trafiłaś w mój gust z tymi ciuszkami ;) może komplet jakiś byłby?
                            • emily_valentine Re: Asiu 09.11.10, 21:49
                              Nata, pochwal się co kupiłaś z tych świątecznych ubranek :-)
                              Ja dziś poszalałam i kupiłam jeszcze jedno body świąteczne cartersa, dresik cartersa, dresik welurowy adidasa i 6 par skarpetek RL. Ostatnio znowu mi pranie zafarbowało i mam białe skarpetki w różowe plamy :-/
                              • naftalka5 Re: Asiu 09.11.10, 22:10
                                Zaraz sprawdze Allegro i Ci napisze ;)
                                Ze świątecznych nic alee....
                                sweterek używ za 10zł
                                [img]https://img01.allegroimg.pl/photos/400x300/13/09/42/46/1309424651[/img]
                                dres używ za 6zł
                                [img]https://img02.allegroimg.pl/photos/oryginal/12/98/62/83/1298628348[/img]
                                bluza też uzyw za 7,50 :)
                                [img]https://pl.fotoalbum.eu/images1/201006/142927/548198/00000020.jpg[/img]
                                • emily_valentine Re: Asiu 09.11.10, 22:27
                                  Fajne rzeczy za fajną cenę :-D
                                  Muszę na poważnie wziąć się za poszukiwania podobnych perełek ;-)

                                  to i ja się pochwalę fotami ;-)

                                  dresik adidias na 12m za 105,13
                                  [img]https://i424.photobucket.com/albums/pp324/treasurechic/10-6-2009/IMG_5668_1369.jpg[/img]

                                  komplet carters na 12m za 59,13, uwielbiam motyw z tym misiem, mam już kilka rzeczy z tej serii
                                  [img]https://i424.photobucket.com/albums/pp324/treasurechic/2010-01/1489_IMG_7160.jpg[/img]

                                  body świąteczne carters za 32,13
                                  [img]https://www.littlefunky.com/allegro/2010_09/IMG_2593.JPG[/img]

                                  komplet świąteczny carters za 69,13
                                  [img]https://www.littlefunky.com/allegro/2010_09/IMG_2622.JPG[/img]

                                  skarpetki RL 6 par za 70zł
                                  [img]https://img05.allegroimg.pl/photos/oryginal/13/14/25/10/1314251078[/img]
                                  [img]https://img05.allegroimg.pl/photos/oryginal/13/14/25/10/1314251051[/img]
                                  • naftalka5 Re: Asiu 10.11.10, 07:15
                                    Wow, fajne rzeczy. Najbardziej podoba mi się czerwone body i dresik :)
                                    Przy takich zakupach z torbami bym poszła :D
                                    • ursgmo Re: Asiu 10.11.10, 08:22
                                      Iza bardzo fajne zakupy , jak lubisz dresiki adidas/nike zajrzyj do outletu w ursusie zawsze coś mają a na przyszłość jest tam stoisko geoxa i świetne buciki dla malców

                                      Natalko ja tylko przykładowo pokazałam bo na allegro nie ma w czym wybierać , jeśli kupujesz na ebay'u tam są tego tysiące i jest w czym poprzebierać , ja też gustuję w innym stylu , ubranka w groszki paseczki , mocno kolorowe i pastelowe , jeśli u nas szukasz może zajrzyj na www.hallens.pl ( dawne quelle) do działu nexta , mają dobre ceny i przesyłka w dwa tygodnie , mają tez ladybird a ich ubranka też są śliczne i dobre jakościowo

                                      a ja niepotrzebnie wlazłam na ebay brytyjski i mam dylemat bo już miałam kupić tamtą sukienusię a wypatrzyłam te i którą teraz wybrać ?????
                                      [url][img]https://img1.sellersourcebook.com/users/7261/x03266.jpg[/img][/url]
                                      link jakby zdjęcie wcięło :cgi.ebay.co.uk/Bonnie-Jean-Gingerbread-Man-Fleece-Pinafore-3-6-9-Mths-/250713256802?pt=Baby_Clothing&var=&hash=item800f92468a#shId

                                      [url][img]https://1.1.1.2/bmi/img1.sellersourcebook.com/users/7261/x13526_red.jpg[/img][/url]
                                      cgi.ebay.co.uk/Bonnie-Jean-Beautiful-Reindeer-Xmas-Dress-3-6-9-Months-/290486064474?pt=Baby_Clothing&var=&hash=item895f229c92
                                      [url][img]https://1.1.1.2/bmi/img1.sellersourcebook.com/users/7261/x03135_blk.jpg[/img][/url]
                                      i zupełnie nieświąteczna ale cudna :
                                      [url][img]https://1.1.1.1/bmi/img1.sellersourcebook.com/users/7261/img_1945.jpg[/img][/url]
                                      shop.ebay.co.uk/i.html?_trkparms=65%253A12%257C66%253A4%257C39%253A1%257C72%253A3133&rt=nc&_nkw=bonnie%20jean&_trksid=p3286.c0.m14.l1513&_pgn=1
                                      • ursgmo ta pierwsza kiecka 10.11.10, 08:28
                                        [url][img]https://1.1.1.1/bmi/1.1.1.4/bmi/img1.sellersourcebook.com/users/343/img_5874.jpg[/img][/url]
                                      • naftalka5 Re: Asiu 10.11.10, 08:34
                                        OK, zaraz sprawdze :)
                                        Ula ja nie miałabym problemu z wyborem sukienki, ta którą teraz pokazałaś jest cudna ;)
                                        • ursgmo Re: Asiu 10.11.10, 09:06
                                          Natka ale która ? pokazałam 4 zdjęcia i jedno osobno - tę starą
                                          mojemu mężowi podoba się ta stara najbardziej a ja już sama nie wiem .............
                                          • naftalka5 Re: Asiu 10.11.10, 09:18
                                            Aaa to ja widziałam tylko tą której zdjecie wkleiłaś. Beżowo czerwona :)
                                            • zaba_i_kijanka Re: Asiu 10.11.10, 09:52
                                              Ula sukienki piękne ja też już sama niewiem która ładniejsza, jak będe chrzciła małego to poproszę cię o poszukanie ubranka bo ja w tego typu bym chrzciła oczywiście w wersja dla chłopca :)

                                              Miśka słuchaj lekarza obyś jak najdłużej wytrwała i twoje maleństwo, mocno ci kibicuje

                                              Ja pociągne temat Az stomatologiczny
                                              Jakiś miesiąc temu Bartka bolał ząb dokładnie nie potrafił powiedzieć czy to 4 czy 5 dolna, bolało na tyle że pierwszy raz mu podałam przeciw bólowe na ból, byliśmy u stomatolog a ona stwierdziła że tu się nic nie dzieje ma małą plamkę ale to można obserwować a do leczenia ma inny, więc wyleczyliśmy, byliśmy jeszcze raz z innym zębęm i wczoraj poszliśmy na obejżenie tej plamki i lakowanie szustek. Już miała się brac za lakowanie nie widząc potrzeby ruszania tego zęba z plamką i nagle zobaczyła dząsło a tam duża gulka okazało się że z ropą zaczeła to naciskać ropa zaczeła się lać ( mało nie zemdlałam a nigdy mi się na sam widok nie zdażyło) rozborowała bęba i zostawiła z dziurą żeby ropa miała ujście przez ząb. Teraz się zastanawiam czy wtedy ten miesiąc temu nie było widać że z zębem się coś dzieje, bo przecież bolał, zastanawiam się czy to jej jakaś tam niedbałość, przeoczenie. Zastanawiam się nad zmianą lekarki bo boje się że kiedyś też coś przeoczy czy mogło być tak że niebyło widać. Zastanawiam się jak takie obumarcie mleczaka może mieć wpływ na ząb stały. Wkórwiona jestem bo chodzę regularnie z nim do stomatologa, a właściwie częściej niż przepisowe raz na pół roku, a tu obumarcie zęba
                                              • ursgmo Re: Asiu 10.11.10, 10:05
                                                Aga myślę żę już wtedy coś sie działo , może powinna była zlecić zdjęcie? mam świetnych dentystów ale na Ursynowie , zdjecia itd robią na miejscu , mają super podejście , jak chcesz dam adres
                                                • az-82 Re: Asiu 10.11.10, 10:11
                                                  Żaba, coś takiego to nie rozwija się z dnia na dzień, ale jeśli wcześniej była tylko plamka mała na zębie i dziąsła wyglądały dobrze, to po czym ta lekarka miała poznać że coś się dzieje?
                                                  Niestety, tak bywa, że ząb się psuje od środka, a z zewnątrz wygląda dobrze. Mój na przykład, ten co z nim teraz takie problemy mam, był taki.

                                                  Ale, skoro ma ropę wyciekającą z dziąsła, to ja bym na twoim miejscu koniecznie fotkę zrobiła. Nie chcę cię straszyć, ale coś takiego może się skończyć perforacją szczęki, lepiej sprawdzić, że wszystko jest ok.
                                                  • az-82 Re: Asiu 10.11.10, 10:16
                                                    Emi, ja ci mogę polecić, czego nie kupować.
                                                    Nie bierz na pewno kanapy rozkładanej do przodu, gdzie środkowa część jest nakładana. Mój mąż miał w swoim kawalerskim mieszkaniu kanapę rozkładaną do przodu, gdzie całość była lita, po złożeniu miała koszmarnie grube oparcie, wyglądało to kiepsko, ale bardzo wygodne było do spania.
                                                    Teraz kupiliśmy sobie też rozkładaną do przodu, ale środkowa część jest poduszką, którą się nakłada na deskę po rozłożeniu. Po złożeniu siedzi się na tym. I to jest do d...
                                                    Ta poduszka jest za miękka, przez to masz wyraźnie wyczuwalne 2 krawędzie, jedną pod klatką piersiową, a drugą pod udami, albo jak się przełożysz w drugą stronę, to masz jedną pod krzyżem, a drugą pod kolanami. Koszmar. Plecy bolą regularnie po spaniu na czymś takim.

                                                    Aha, jeszcze patrz jaka duża jest skrzynia, zawsze się przyda, jak nie na pościel, to inne rzeczy można tam trzymać.
                                                  • az-82 Re: Asiu 10.11.10, 13:21
                                                    Będę mieć ciężkie 3 dni, od dzisiaj począwszy. Jutro mamy 2 gości, z czego 1 na noc, jak się właśnie dowiedziałam, więc trzeba będzie posprzątać chałupę i upichcić coś, dzisiaj jeszcze muszę odwiedzić babcię, więc szybko tylko coś zrobię przed wyjściem, a cała reszta na jutro zostanie. Potem goszczenie, pewnie do późnej nocy będziemy gadać, a w piątek muszę pracować, ale jeszcze gościa będę musiała odwieść do gdyni, więc późno zacznę pracę i skończę przez to późno i calutki dzień będzie przerąbany :(
                                                  • kola-dka Re: Asiu 11.11.10, 15:16
                                                    Hej laski, u mnie cieżko.
                                                    Zuza złapała takiego hardcore'owego wirusa, ze szok. NAjpierw zaatakował krtan i spowodował duszenie się, dostała sterydy.
                                                    Dzien póżniej dosżły wymioty- sporadyczne, ale obfite, nastepnego dnia doszła lekka biegunka plus silny ból brzucha.
                                                    Dzisiaj w nocy doszło zapalenie spojówek, któy mimo stosowania antybiotyku przenosi się własnie na drugie oko.

                                                    A wczoraj po kapieli wydawało sie ze najgorsze za nami :(

                                                    Az się boje pomyslec co jeszcze nam ten wirus zaatakuje? Uszy?? Czy to juz może koniec? :/

                                                    Nie wiem jakim cudem Wiktor jest jeszcze zdrowy :( MAła wczoraj go obcałowywała, staram sie ich izolowac, ale nie moge non stop małej odpędzac :(


                                                    Prosze trzymajcie kciuki, bardzo potrzebuje dobrych fluidów :(
                                                  • emily_valentine Re: Asiu 11.11.10, 20:04
                                                    Ojej Kola, współczuję i Wam i Małej, bo się pewnie okropnie męczy bidulka. Posyłam pozytywne fluidy i trzymam kciuki za szybkie ozdrowienie :*

                                                    My dzisiaj mieliśmy gości. To nasza pierwsza impreza od narodzin Maksia i udała nam się nadspodziewanie dobrze. Z małym wyjątkiem - goście przyjechali 1,5 godziny wcześniej :-D a my byliśmy w połowie przygotowań, ale zostali wysłani na spacer z Młodym ;-) Jak wrócili wszystko już było gotowe. Było fajnie, żarełko się udało. Ula, bardzo nam się spodobał pomysł na zrazy i nawet mąż ostrzył już zęby, ale jednak przeceniłaś moje możliwości ;-) Była za to zupa pomidorowa z przecieru od mojej mamy, pałeczki kurczaka pieczone razem z ziemniaczkami, polędwiczki wieprzowe, sałatka grecka i 5 różnych ciast z cukierni :-D Wszystkim smakowało. Ja mało gotuję, bo nie lubię i nie umiem, ale jak już muszę, to zazwyczaj wychodzi dobrze :-P Teraz jem resztki sałatki i mam tyle żarcia na zapas, że chyba do przyszłego tygodnia wystarczy :-D

                                                    Młody zaczął nam się budzić w nocy na jedzenie. To już 4 noc z rzędu :-/ Chyba mu się poprzestawiało coś. I okropnie marudny się zrobił. Może to jednak te zęby idą, bo nawet teściowa też zauważyła, że Maksio ma białe plamki na dziąsełkach, tak więc to nie były tylko moje zwidy ;-)

                                                    Wczoraj byliśmy w Medi i Młody waży 7,205 i mierzy 67,5 cm :-D

                                                    Byliśmy też wizytą u Marty i Hani :-) Hania jest przecudna :-) Cały czas coś pomrukuje jak mały kotek, wypina języczek, cieszy się, uśmiecha i fajnie popiskuje. Przy niej mój Maksio to niemowa ;-) Hania też mocno cycusiowa jest i ma ogroooooomne ilości ubranek :-) Fajna z niej panienka :-) Młody wyleżał się na huśtawce u Hani, obgryzł jej żyrafkę, opluł się jak mało kiedy, został ochustowany przez Martę i nawet mu się podobało i gościnnie zrobił kupala :-D
                                                  • emily_valentine Re: Asiu 11.11.10, 20:15
                                                    A teraz fotorelacja ;-)

                                                    Hania i Maksio razem na kanapie ;-) Śmiałyśmy się z Martą, że się już za rączki trzymają :-D
                                                    Hania to mała damesa, a Maksio, jak wskazuje napis na bodziaku, to synuś mamusi :-D

                                                    [img]https://images37.fotosik.pl/350/2be9859959d028d4med.jpg[/img]

                                                    Ochustowany Maksio :-)

                                                    [img]https://images43.fotosik.pl/374/6ed397365d56ce6dmed.jpg[/img]

                                                    Mała królewna Hania :-)

                                                    [img]https://images38.fotosik.pl/369/40e620c2fdddfef0med.jpg[/img]

                                                    A tak Maksio dzisiaj gościł dziadków wystrojony w ubranko od chrztu :-)
                                                    Teściowa była zachwycona ;-)

                                                    [img]https://images45.fotosik.pl/375/41843df26e355d11med.jpg[/img]
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Asiu 11.11.10, 23:14
                                                    Kola trzymam kciuki, mam nadzieje że gożejnie będzie a tylko lepiej, mam nadzieje że malutki nic nie złapie

                                                    Iza i Marta fajne spotkanko, zazdraszczam ;) Fajne fotki

                                                    Maxio chyba ma wzmożone napięcie mięśnoiwe? Czy już mu po ćwiczeniach mineło? Pytam bo nam rehabiltantka zabroniła noszenia w pionie brzuchami do siebie a więc poz do odbeknięcia i w chuście właśnie, nadczym ubolewam bardzo, czy ćoś wam na ten temat mówiono?

                                                    Iza mój malutki ma 65cm i 6400 to aktualne dane z dnia wczorajszego
                                                  • emily_valentine Re: Asiu 11.11.10, 23:44
                                                    Krzysiu nieźle goni mojego Maksia z wagą i wzrostem :-D
                                                    Właśnie sprawdziłam na siatkach centylowych, że z wagą nadal jest na 50 centylu, ale wzrost poszedł do góry i jest ponad 75, a wcześniej był równo na 75.
                                                    Co do WNM, to zaprzestałam chodzić na rehabilitację i nie wiem jaka jest opinia na temat noszenia przodem do siebie, hustowania itd. Muszę się znowu zapisać, tylko jak pomyślę, że to na samym końcu Ursynowa, to taaaak mi się okropnie nie chce. Ale powinnam ze względu na Młodego :/ Trochę ćwiczę z nim w domu tego czego się nauczyłam na 2 spotkaniach, wydaje mi się, że jakby trochę poluzował, bo np. już tak nie zaciska palców u rąk i stóp. Jutro zadzwonię się umówić :-)

                                                    Dziewczyny, dostałam z lipcowego forum mejla z prośbą o pomoc finansową dla jednej z dziewczyn. Nati i Żaba pewnie też dostałyście. Na tym forum jestem b. krótko, nie znam tej dziewczyny, ani jej sytuacji. Pomagacie w takich sprawch?
                                                  • emily_valentine Re: Asiu 11.11.10, 23:46
                                                    Żaba, ale ten zakaz noszenia przodem do siebie dotyczy KAŻDEGO noszenia czy tylko husty? A co z noszeniem na rękach czy w nosidełku?
                                                  • ursgmo Re: Asiu 12.11.10, 07:56
                                                    Hej kochane
                                                    Kasiu mam nadzieję że dziś u Was lepiej:*
                                                    super spotkanie miałyście dziewczyny , a jaka foto - relacja :D śliczna parka ;-)
                                                    pogoda dziś paskudna , cieszę się strasznie że nie muszę nigdzie wychodzić , nie muszę też robić obiadu i cały dzień mam free , postanowiłam że dziś muszę poznajdywać do końca prezenty żeby już mieć z głowy , tylko co tu tej mojej Zuzi wymyśleć ??:-/
                                                  • naftalka5 Re: Asiu 12.11.10, 09:09
                                                    Super zdjęcia, fajna parka :)
                                                    Na Facebooku są dane do przelewu dla dziewczyny. Ja zamierzam pomóc. Nie wyobrażam sobie co musi czuć matka.... :(
                                                  • miska83 piatek 12.11.10, 09:20
                                                    ulu jak nam ladnie forum pozmienialas:)
                                                  • emily_valentine Re: piatek 12.11.10, 09:39
                                                    Ula la la :-D jakieś zmiany stylistyczne w nagłówku nam porobiłaś :D

                                                    Fajnie było się spotkać z inną mamą i posłuchać, że inni też nie mają lekko ;-)

                                                    Chyba jako nieliczna osoba nie mam konta na FB :-P Ale dostałam mejla z danymi do przelewu. Jakoś nie umiem zaufać, że te pieniądze trafią do właściwej osoby. Poza tym za mało wiem o niej :-/
                                                  • az-82 Re: piatek 12.11.10, 11:16
                                                    Cześć laski, wróciliśmy właśnie z mężem z badań, wyniki mają być dziś wieczorem albo jutro, na poniedziałek mamy pierwszą wizytę w klinice. Denerwuję się trochę, ale też cieszę, że może w końcu coś się u nas ruszy.
                                                  • ursgmo Re: piatek 12.11.10, 11:28
                                                    Aniu to wspaniale !! trzymam &&&&&&&&&&&&&& :*
                                                  • emily_valentine Re: piatek 12.11.10, 11:51
                                                    Az, a co to za badania?
                                                  • naftalka5 Re: piatek 12.11.10, 11:59
                                                    Ula, nagłówek super :)
                                                    Ania, fajnie że się zdecydowaliście w końcu, ja również trzymam kciuki :)
                                                    Emi, w sumie dwie dziewczyny pojadą do Bioo do szpitala z kopertą. Też niewiele o niej wiem ale pomóc nie zaszkodzi. A jak każda z nas złoży się po parę złotych to uzbiera się wieksza suma.
                                                  • emily_valentine Re: piatek 12.11.10, 12:07
                                                    hmmm... a te parę złotych to ile, bo nie chcę się wyrywać przed szereg, ani wyjść na skąpca, jeśli już bym miała pomóc? Pytanie przyszłościowe.
                                                  • az-82 Re: piatek 12.11.10, 12:09
                                                    Emi, zrobiłam od razu wszystkie możliwe hormony, za wyjątkiem progesteronu, bo to się bada nie w tym terminie, nawet te nowe co robią dopiero od tego roku, na rezerwę jajnikową, wszystko co było na liście do zrobienia przed pierwszą wizytą. Mąż też dzielnie zrobił badania. Mam nadzieję że faktycznie wyniki będą do poniedziałku, bo jak nie, to będzie trzeba wizytę przekładać
                                                  • emily_valentine Re: piatek 12.11.10, 13:27
                                                    Az, ja nie śledziłam wątku staraczkowego. Powiedz, po co te wszystkie badania?
                                                    Ja nigdy takich nie robiłam :-?
                                                  • emily_valentine Re: piatek 12.11.10, 13:29
                                                    Ula, już wiem skąd czerpałaś inspirację do nowego nagłówka forum ;-)

                                                    www.kiddopotamus.com/p_bib.php
                                                  • naftalka5 Re: piatek 12.11.10, 13:34
                                                    Na początku była mowa o 10zł. Potem że co łaska. Na forum jest 170lasek, liczmy że 100 z nich coś przeleje. Ja osobiście zamierzam 20zł przelać.
                                                  • ursgmo Re: piatek 12.11.10, 13:39
                                                    a nie zgadłaś :D wrzuciłam w googla w grafikę słówko "baby" i wybrałam z tych zdjęć co tam co tam były
                                                    Iza z innej beczki masz może pojęcie ile kosztuje dziecięca sesja zdjęciowa i od czego ceny sa uzależnione ? znalazłam fajnego fotografa tylko zastanawiam się czy teraz warto zrobić te zdjęcia bo mogą być wyłącznie na leżąco czy poczekać , ale jak jakaś nieduża kasa to parę fotek malutkiej by się przydało ......................
                                                    ta fotografka i zdjęcia takie jak te z serduszkami czy to w koszyku i coś czarno-białego
                                                    www.annaborowy.pl/
                                                  • az-82 Re: piatek 12.11.10, 16:39
                                                    Trochę się podłamałam :( oglądaliśmy już wyniki badań w necie, mąż ma znacznie mniej ruszających się niż miał rok temu, a ja mam prolaktynę jakbym nie łykała cały czas tych prochów na obniżenie. Najwyraźniej przyzwyczaiłam się do nich i przestaly działać. :(
                                                    Zobaczymy, co w pn nam powie pani doktor.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piatek 12.11.10, 17:36
                                                    Niezła zmiana myslałam że się pomyliłam ;) i weszłam gdzieś inndziej

                                                    Em jeśli chodzi o noszenie to dotyczy każdego i chusta i nosidło i na rękach też
                                                    chodzi o to że wogóle mamy tak nie nosić, ja kobiecie tłumaczyłam że w chuście chciałąm jeździć właśnie na rehabilitacjię i do innych lekarzy a ona że to nieważne że raz w tygodniu bym nosiła wogóle mamy tak nie nosić, dozwolona poz. to fotelik samochodowy mały oparty o nas głową i plecami albo na leniuszka maluszka
                                                  • smallcloud sobota 13.11.10, 15:37
                                                    Iza - niezle foto tej dwojki :D
                                                    A masz to gdzie Maks wklada paluchy hance do buzi? :D
                                                    masz racje, fajnie posłuchac ze inny tez maja takie przygody z maluchami i pomarudzic czasem mozna ;-)

                                                    No i nei ma zmiłuj - pofolgowałam i znow przytyłam - co widac na zdjeciach. Beben jakbym spodziewała sie kolejnego malucha.
                                                    Chyba pojde odkurzyc moj watek dietetyczny.

                                                    Kasia - jak Zuza?
                                                    ja wciaz neizmiennie sugeruje podjechac do tej przychodni co lecza bardziej homeopatia rozne dzieciece schorzenia. Ula gdzies miała adres chyba do nich?

                                                    Aniu - ja trzymam za Was kciuki, moze to jeszcze nic takiego i do przeskoczenia? Moj szwagier jakies leki bral na polepszenie aktywnosci plemnikow. Nie znam sie na tym wiec nie rzuce nazwami lekow ale wiem ze to mozna leczyc.

                                                    Aga - moja tez zaciska piastki i podkurcza stopki :(
                                                    Mam ja nie nosic w chuscie? neurolog nic nei wspominal ze ma napiecie, mamy wizyte kontrolna na poczatku grudnia to zapytam.

                                                    W ogole moja strasznie sie slini i ma wciaz krostki na buzi. Juz nie wiem od czego te krostki od tego co ja jem czy od sliny czy nie daj boze moje mleko?
                                                  • emily_valentine Re: sobota 14.11.10, 08:13
                                                    Wszystkiego najlepszego dla Hani z okazji skończenia 3 miesięcy! :*
                                                    Fajne nowe zdjęcie w suwaczku, szkoda, że takie malutkie :-)
                                                    Marta, nie mam tego zdjęcia, a wydawało mi się, że robiłam. Muszę poszukać, mam nadzieję, że nie skasowałam :-/

                                                    Az, mam nadzieję, że po weekendzie będzie lepiej. Może mąż był zmęczony albo zestresowany albo coś. Może zróbcie sobie jakieś romantyczne wakacje i dajcie się ponieść emocjom :-)

                                                    U nas Młody chyba znowu chory. Pokasłuje i mu okropnie furgocze w nosie. Jutro idę do pediatry. Ciekawa jestem skąd mu się to wzięło :-/ Podejrzewam, że teściowa go zaraziła, bo jak byli u nas w czwartek to kilka razy mocno kasłała. Ja akurat byłam w kuchni i myślałam, że się zakrztusiła, a w piątek wyszło, że ona przeziębiona jest. Co jej zupełnie nie przeszkadzało jak byli u nas, zajmować sie Młodym, nosić, karmić, przewijać itd. Ona jest tak zachłanna na to dziecko, że nawet jak wczoraj mieliśmy go podrzucić, to nie miała nic przeciwko, mimo, że chora jest. I ciągle do nas wydzwaniają, że przyjadą i go wezmą na spacer. Nieważne jaka pogoda, czy był już karmiony, czy jedzenie za 5 minut, oni już chcą iść z nim na spacer. W sumie dobrze, gorzej, jakby się nim w ogóle nie interesowali, ale naprawdą przeginają w drugą stroną. Są okropnie zaborczy, a nawet zachłanni. Czasem mam wrażenie, że chcą zawłaszczyć nasze dziecko :>

                                                    Wczoraj zamówiliśmy żaluzje. Pan nam wycenił na niecałe 1,6 tys. Będą białe 25 mm, a podciąganie na sznureczkach, bo system z pokrętłami, które teraz mamy jest do doopy. Czekamy też na wycenę szafeczki do łazienki. Mam nadzieję, że nie będzie drożej niż 1,5 tys. Kurde strasznie drogie są takie meble na wymiar. W jednym sklepie wycenili nam na 2,8 tys.! Powiedziałam mężowi, że kanapę można by za to kupić :-/
                                                    Po południu byliśmy w ikei w Jankach. Myślałam, że jak jest długi weekend, to będzie mało ludzi i luz. A tu zonk :-/ Ludzi kupa jak przed świętami, na stołówce hałas i harmider, syf i mega długie kolejki do kasy. Oglądaliśmy kanapy, bo upatrzyłam sobie ektorpa rozkładanego, ale po rozłożeniu materac był jakiś krzywy i okropnie źle się na tym leżało. Upatrzyłam sobie za to fronty do kuchni :-) W sumie oprócz obiadu nic nie kupiliśmy :-/
                                                  • naftalka5 Re: sobota 14.11.10, 09:56
                                                    Emi ja mam Manstad i polecam. Co prawda narożnik ale za 1500 :)
                                                    [img]https://www.ikea.com/PIAimages/75650_PE194138_S3.jpg[/img]
                                                  • emily_valentine Re: sobota 14.11.10, 11:13
                                                    Dzięki obejrzę :-) A jak się na tym śpi?

                                                    Nati, znalazłam fajną rzecz dla Olka - przywieszka do bagażu, przyda się jak będziecie jechać na wiosnę do P. ;-)

                                                    [img]https://www.sklep.markisol.pl/media/catalog/product/cache/1/image/5e06319eda06f020e43594a9c230972d/1/2/12_3_7.JPG[/img]

                                                    Mam nadzieję, że trafiłam w Twój gust ;-)
                                                  • kola-dka Niedziela 14.11.10, 12:11
                                                    Hej laseczki, nareszcie w Wawce słoneczko :)

                                                    JA tak szybciutko co u mnie, bo moje trzy potwory zaraz ze spacerku wrócą-
                                                    Zuzia przewalczyła tego mega wirusa, zatrzyamało się to cholerstwo na zapaleniu spojówek. Mała pokasłuje troszke, ale to taki typowy "przedszkolny" kaszelek, zero kataru- idzie jutro do przedszkola jak nic.

                                                    Ja mam zapalenie oskrzeli i zakaz wychodzenia z domu- nawet po córę do przedszkola, wiec jutro przyjezdza moja mama (jak na skrzydłach, taka oszalałą na punkcie wnuków), a ja wypocznę :) Cieszę sie na te wizyte chociaz miedzy nami drzewiej róznie bywało ;)
                                                    Muszę Wam powiedziec, ze odkąd jest Młody, nasze stosunki uległy znaczącej poprawie :)
                                                    Moze przestałą mnie traktowac jak dzieciaka? :)

                                                    Wiktor - odpukac_ nic nie złapał mimo ze Zuza go przytulała, całowała ja tez- a podobno ciagle zarażam. Oby tak dalej :)

                                                    Miłęj niedzieli wszystkim :)
                                                  • naftalka5 Re: sobota 14.11.10, 16:21
                                                    Zawieszka super, zdradź gdzie znalazłaś? :P
                                                    Śpi się bardzo dobrze, spokojnie się w trójkę wysypiamy :)
                                                  • emily_valentine Re: sobota 14.11.10, 17:41
                                                    a tutaj :-)

                                                    www.sklep.markisol.pl/produkty/zawieszki-do-bagazu-add-a-tag/zawieszki-do-bagazu-8.html
                                                  • az-82 poniedziałek 15.11.10, 11:39
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    wróciłam właśnie z pierwszej wizyty w klinice. Mąż pojechał stamtąd prosto do pracy, więc będę sobie sama w domu mogła spokojnie chlipać.
                                                    Wyniki męża tak się pogorszyły od zeszłego roku, że lekarka nam powiedziała, że najprawdopodobniej nie mamy żadnych szans na naturalne poczęcie. Ma wizytę u androloga na przyszły tydzień, żeby stwierdzić, czy może da się coś z tym jeszcze zrobić. A ja mam na piątek umówione HSG, mam nadzieję że to wypali, bo najpierw muszę rano zrobić badania, a wyniki mogą nie być na ten sam dzień, a żeby zrobić HSG, to muszą być.
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 15.11.10, 11:47
                                                    Aniu :* trzeba wierzyć że da się coś jeszcze zrobić
                                                    a tych badań nie możesz zrobić dzień wcześniej ?
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 15.11.10, 11:59
                                                    Dzień wcześniej mam brać antybiotyk. Wydaje mi się, że ona chętnie by to zrobiła jeszcze dzień później, ale nie pracuje w sobotę. A do badań trzeba też odczekać po okresie.
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 15.11.10, 12:03
                                                    w takim razie musi się udać i już !
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 15.11.10, 12:03
                                                    az sciskam mocno!! nie mozecie sie poddac!
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 15.11.10, 13:16
                                                    Coś jest w powiedzeniu, że jak się pójdzie do lekarza, to człowiek od razu chory :-/
                                                    Az, ściskam kciuki, by się udało i wszystko było ok. Może trzeba powtórzyć te badania, ale najpierw niech się mąż zrelaksuje, to może lepsze wyniki będą? Ale ja się nie znam :-/
                                                    Przytulam :*
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 15.11.10, 13:20
                                                    Właśnie wróciłam od pediatry. Młody ma katarek, ale osłuchowo czysty, uszy, gardło ok.
                                                    Pytałam czy widać, że zęby idą, no więc jeszcze nie idą :> Pewnie jak już będą szły, to przegapię :-P A ślinienie, to nie na zęby, tylko Młody szykuje się na rozszerzenie diety. Słyszałyście taką teorię? =O
                                                  • naftalka5 Re: poniedziałek 15.11.10, 13:30
                                                    Ania przytulam mocno. Nie ważne w jaki sposób, ważne że się uda :*
                                                    Dziewczyny... jaka ja jestem głuuupia!!!!!!!!
                                                    ostatnio moje dziecko zaczeło sie mocniej slinic, od przedwczoraj prawie nie jadł tylko pił. Wczoraj był niespokojny a dzisiaj do tego wszystkiego zaczął wymiotować i wpychac piesci do buzi. Mama mowi ze zeby, ja jej na to ze niemozliwe bo nawet dziasla nie sa ani czerwone ani spuchniete i chcac jej to udowodnic, otwieram małemu buzie i mówię: patrz!
                                                    I ku mojemu zdziwieniu widze zeba!!!!!!!! :)
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 15.11.10, 13:41
                                                    Gratulacje! Mamy pierwszy ząbek na forum :-D
                                                  • kola-dka Re: poniedziałek 15.11.10, 13:55
                                                    Naftalka, ale szybko :) GRATULACJE!!!!!!!!!
                                                    Mój tez wpycha pięści, trze po dziasłach- na dole ma 2 białe kropki, ale pod palcem nic nie czuc.
                                                    A moze to afty...?
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 15.11.10, 18:58
                                                    gratulacje dla Olka !
                                                    ja oglądałam górne jedynki Sońki przez cały długi weekend i sama nie wiem, pojawiły się kreski to na pewno , ślinić się tak strasznie nie ślini jak moje starsze które potrafily mieć mokry cały śliniak , ona jedynie bąbelkuje ale pcha co może do dzioba , no i miejsca są lekko zaczerwienione ale nie powiedziałabym że rozpulchnione

                                                    Iza co do tego że jak się bardziej ślini to dzieć jest gotów na nową dietę to nigdy nie słyszałam
                                                    ale widzę jak mała patrzy na jedzenie jak ja jem trzymając ją na rękach , śledzi każda łyżkę i przełyka ślinę jakby łapczywie ;-) a Wam pediatra już zalecił rozszerzanie czy nie ?
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 15.11.10, 19:33
                                                    Hej dziewczyny

                                                    U nas po staremu. mała tez si emasakrycznie slini - a do tego ma strasznie duzo krostek na buzi i wokol buzi, 18 ide do pediatry bo nei wiem czy to uczulenie czy od sliny.

                                                    Ania - trzymam kciuki aby sie udało.

                                                    Kasia - Ty wiesz ze nie ma w grafiku Jozwiaka?
                                                    Zwolnil sie czy co?

                                                    Dzis bylo piekne sloneczko.
                                                    Wyszlysmy na spacer od 11 z kolezanka i jej mlodym, potem zgrzeszyłysmy z pizza i na koniec znow spacerek, w domu bylam na 16.
                                                    Mloda sie dzis nawdychala swiezego powietrza ;-)

                                                    teraz Hania po kapieli, tata usypia. moze uda nam sie dzis dokonczyc film o facebooku - ogladamy go w czesciach bo zasypiamy :D
                                                  • ursgmo Marta 15.11.10, 22:22
                                                    Marta , Hania ma od śliny te krostki wokół buzi
                                                    padam na pysk i idę spać tylko niech to ktoś powie rozbawionej Sońce :-/
                                                  • emily_valentine Re: Marta 15.11.10, 23:51
                                                    Mój też ma kilka krostek wokół ust, może faktycznie od śliny to jest.
                                                    U nas Młody zasnął ze 20 minut temu czyli ok. 23:30. Ale my dzisiaj b. późno wróciliśmy do domu, bo kanapy oglądaliśmy :-)
                                                  • emily_valentine wtorek 16.11.10, 00:53
                                                    Dziewczyny, podoba Wam się ta kanapa? Musimy się zdecydować do jutra, a właściwie do dzisiaj, bo już po północy, bo mamy rezerwację na jeden dzień. Brać czy nie brać?

                                                    [img]https://images47.fotosik.pl/387/1e9d91daa2b6acf6med.jpg[/img]
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 16.11.10, 07:40
                                                    Bardzo ładna, choć dla mnie za jasna :)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 16.11.10, 09:18
                                                    Iza, moze byc niewygodna do spania. My mamy podobną i jest masakra :(
                                                  • kfiatuszek80 Re: wtorek 16.11.10, 09:36
                                                    Kanapa bardzo ładna tylko jak dla mnie zdecydowanie za jasna.Nie zdecydowała bym się na nia chyba że ona ma stać w salonie gdzie siada sie tylko od czasu do czasu:)
                                                    Ania trzymam kciuki by coś wreszcie ruszyło,dlaczego to tak jest że jak człowiek cos bardzo chce to zycie stwarza takie problemy by temu chceniu przeszkodzić...
                                                    U nas oki ,pogoda juz się dziś popsuła niestety.Dobrze ze obiad juz mam więc nie muszę gotować na dziś:)
                                                  • az-82 Re: wtorek 16.11.10, 09:40
                                                    Ania, fajnie że się pojawiłaś :) myślałam o tobie.
                                                    Co z twoją pracą? Bo jak dobrze pamiętam, to mówiłaś, że się zastanawiasz. Czy w końcu wzięłaś tę pracę, czy może jakąś inną?
                                                  • kfiatuszek80 Re: wtorek 16.11.10, 10:32
                                                    Nie bo doszlismy z mezem do tego że po pierwsze nie miałabym jak wrócić z tej pracy(bo kończyła sie o23 i juz zadnego autobusu bym nie miała.Mąz natomiast mógłby czasami po mnie przyjeżdzać ale przecież nie zostawi spiacego dziecka samego wiec nie dalo rady niestety i zesztą M stwierdził ze w monopolowym to on mi pracować nie pozwala i konieć:D
                                                    Ciezko jest pogodzic dziecko z pracą jak sie nie ma kogos z rodziny np do opieki.
                                                    Aniu ja biorę sie do roboty od nowego roku w sensie zaczynam sie badać,odkladam kase na monit.Nie mogę juz dłuzej odkładać decyzji o podjeciu badań w tym kier,tak wiec od stycznia starania plus badania(starania juz beda normalne bo m zacznie normalne zmiany)Zacznę od lab,potem bede mężowi truła by sie zbadał i z wynikami do gin,nowego który zajmuje sie problemami płodnosci-wynalazałam,dośc drogi ale ma dobre opinie.
                                                  • az-82 Re: wtorek 16.11.10, 10:47
                                                    Ania, myślę, że nie specjalnie jest co żałować tego monopolowego.
                                                    Dobrze, że w końcu zaczniecie działać :)
                                                    Koniecznie weź męża w obroty, niech zrobi te badania. Jak widać, to że macie już dziecko niczego nie musi gwarantować. U mojego wyniki się drastycznie pogorszyły w ciągu roku. Nie chcę krakać, że u was też, ale lepiej to sprawdzić. A to na prawdę nie boli.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 16.11.10, 11:12
                                                    Em kanapa bardzo ładna, ale jasna i pewnie materiałowa a to przy dziecku niepraktyczne, ja kurcze jakaś praktyczna zabardzo jestem
                                                    nie polecam kanapy z materiału skóro podobnego, my kupiliśmy 7 lat temu bardzo nam się podobała fajnie się rozkłada zdejmuje się poduchy na których się siedzi i rozkłada ze środka na takich nogach i jest materac kilka razy spaliśmy wygodnie było u nas służy jako spanie gościnne ale ten materiał to katastrofa zresztą na którymś zdjęciu z moimi dziećmi widać w tle totalna porażka, teraz niewiem co znią zrobić czy dać do tapicera i zapłacić jakiś 1000 za podobny materiał czy 2300 zrobić ze skóry czy kupić coś niedrogiego ale napewno do nowego mieszkania zdecydowała bym się na skórę, nie sypie się i można wszystko zmyć co dziecko rozleje lub przyklei

                                                    Az dobrze że działacie oby efekty były szybkie

                                                    Martusia nie panikuj jeśli neurolog nie stwierdziła napiecia to znaczy się że go nie ma, to że zaciska piąstki nie oznacza że ma wzmożone napięcie bo obiawia się inaczej, mi na ten problem zwruciły też inne lekarki

                                                    Ania szukasz innej pracy?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 16.11.10, 11:20
                                                    Marta ja wyszłam o tej samej godzinie i bez pizzy wróciłam po 16, cudnie było wczoraj, a dziś... eh

                                                    Mój mały od półtora tygodnia bardziej płaczliwy taki pojękujący, ślini się żuje rączki ma białe kreski na dole ale to chyba jednak nie zęby, ja twierdze że to przez to że nosimy go inaczej, naprawdę do wizyty u rehabilitantki taki płaczliwy :(
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 16.11.10, 15:01
                                                    No właśnie, nie dość że kanapa nie jest dziecioodporna, to na dodatek to zupełnie nie jest to czego szukaliśmy :-/ I jeszcze musiałabym przemalować salon, bo teraz zupełnie mi nie pasuje kolor ścian :-( Trafiliśmy na nią przypadkiem, to wyprzedaż ekspozycji z 50% rabatem. Sofa nie ma funkcji spania i jest olbrzymia, bo ma 245 cm długości i 110 cm głębokości. Ale jest b. wygodna, można się wnią zapaść i na pewno będzie super do oglądania tv :-D Poduszki oparciowe i te do siedzenia mają zdejmowany pokrowiec, więc można prać. A najlepsze jest to, że kosztuje jedynie 2,1 tys. i mieścimy się w założonym budżecie :-) No i chyba lepsza taka niż ektorp z ikei, co? ;-) A chciałam białą kupić :-P Dzisiaj jeszcze popatrzymy, może przywiozą coś nowego ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 16.11.10, 15:04
                                                    Młody dzisiaj strasznie płaczliwy i skrzeczący :-( Nie wiem o co mu chodzi. Chce jeść, ale bawi się butelką i nie zjada całej porcji. Kurde, może to jednak zęby idą? Oszaleję z tymi zębami :(
                                                  • ursgmo Re: wtorek 16.11.10, 15:13
                                                    może być że zęby , u sąsiądów ida i młody też marudny i u nas to samo , musiałam Sońkę na taras wyprosić na "spacer" bo inaczej jękoliła strasznie , no i gryzie mnie w cycka :>
                                                    Iza ektropa nie polecam , to jest ładne tylko jak nowe , potem poduszki się deformują , pokrowce niby można prać ale już po pierwszym praniu nie wyglądają jak nowe bo się kurczą , lekko bo lekko ale różnica jest , choć się dopierają ze wszystkiego ale co z tego :-/
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 16.11.10, 15:22
                                                    Kurcze, nigdzie nie kupimy takiej sofy za takie pieniądze. W niedzielę byliśmy na spacerze w BRW koło nas i tragedia. Wszystko toporne i brzydkie. Byliśmy obok w innym meblowym, ale tam to już dno tragedii. Byle g. kanapa kosztuje tyle samo co ta ze zdjęcia, a brzydsza ze 100 razy.
                                                    No i liczy się budżet. Za dużo rzeczy mamy do kupienia do nowego m. żeby szaleć z zakupami teraz. Ale kiedyś, jak się odkujemy, albo wygramy w totka, to sobie kupię Minotti za 30 tys. albo i więcej :D:D:D
                                                    Druga opcja to biały ektorp 3-os nie rozkładany za 899,99 zł :-/
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 16.11.10, 15:14
                                                    Właśnie po raz drugi uprałam pościel, która uprana leżała w pralce od czwartku :-/
                                                    Dobrze, że się nie ukisiła w tej pralce :-P
                                                    Też tak macie, że się nie wyrabiacie z domowymi sprawami? Ja ledwo ogarniam na bieżąco tj. pranie i zmywanie, ale ledwo. Reszta leży odłogiem :-(
                                                  • ursgmo Re: wtorek 16.11.10, 15:26
                                                    ledwo :-/ w pralce kiśnie pranie jedynie przedwczorajsze , prane już dwukrotnie , dziś będzie trzeci raz :-/ w kuchni zaczyna mi już brakować garów , coś już nawet podśmiarduje i fruwa kilka muszek owocówek
                                                    ni cholery się nie wyrabiam , starcza mi jedynie czasu na obiad
                                                    a to wszystko dlatego że zamiast robić dziś cokolwiek w domu podczas długiej drzemki Sońkowej ( koło 3-3,5 godz) usiadłam do komputera żeby prezentów szukać :-/
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 16.11.10, 15:35
                                                    No to teraz wymęcze Was jeszcze oświetleniem :-D
                                                    A co sądzicie o takiej lampie do salonu?

                                                    [img]https://images45.fotosik.pl/389/cd9d396789a7f634med.jpg[/img]

                                                    I takiej do sypialni?

                                                    [img]https://img03.allegroimg.pl/photos/oryginal/13/12/90/06/1312900605[/img]

                                                    Wiem, że zupełenie inna bajka ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 16.11.10, 15:36
                                                    Ula, kup wreszcie zmywarkę ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 16.11.10, 15:49
                                                    Wczoraj przyszły moje ostatnie zakupy z allegro. Świąteczne ubranka cartersa są śliczne, używany dresik cartersa też b. ładny i w dobrym stanie. Może się przełamię :-) Jednak roz. 74 wydaje mi się taaaki duży! Dobrze, że jednak kupiłam wcześniej trochę 68, bo by Młody się utopił w 74. Dresik adidasa jest piękny, aż mąż pozazdrościł ;-) Ale jak popatrzyłam na rozm. 80, to pomyśłam, że jak Młody będzie go nosił, to już będzie z niego duuuże chłopisko :-D
                                                  • ursgmo Re: wtorek 16.11.10, 20:04
                                                    ta lampa do dużego pokoju całkiem całkiem , ta do sypialni, no nie wiem jakby to napisać , mi się nie podoba zupełnie , ale ja lubię styl country więc wszystko co bardzo nowoczesne u mnie odpada
                                                    zmywarkę chyba kupimy jak już mój mąż będzie więcej w domu , teraz ciągle niedzieli za mało na wszystko
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 16.11.10, 21:13
                                                    Wiesz Em, gusta są różne :P Ja w domu nie mam nic co by wisiało :D
                                                  • kola-dka Re: wtorek 16.11.10, 21:27
                                                    Iza, ja tez nie jestem fanką wiszących. Mam wszędzie kinkiety i jupiterki.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 16.11.10, 22:39
                                                    No właśnie, w tej chwili nie mam na suficie w salonie zupełnie nic, nawet świńskiego ogonka, jak to ostatnio określił mój mąż kabelek, który czeka na zwis ;-) Generalnie też wolę światło boczne, kinkietów nie bardzo, bo zabierają miejsce na ścianie i nie ma jak powiesić obrazów. A jednak czasem przydaje się żyrandol i teraz chcę go mieć, chociaż pewnie będzie używany baaaardzo rzadko.
                                                    A tak w ogóle, to kupiliśmy kanapę :-D Po raz pierwszy w życiu, bo teraz co mamy, to kawalerska wersalka mojego męża przywieziona od teściów :-P A mąż się rozpędził i od razu chciał kupić drugą :-D W piątek dostawa :-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 16.11.10, 22:43
                                                    Ula, ja kiedyś lubiłam styl nowoczesny, a wręcz minimalistyczny. Ale ostatnio coś mi się zmienia i już wolę klasykę w nowoczesnym wydaniu jak ja to nazywam ;-)
                                                  • smallcloud Środa 17.11.10, 07:41
                                                    Hej :)

                                                    Dzis Hania pobila swoj rekord w spaniu. Spała od 20 do 3 nad ranem, o 3 był cycuś i zmiana pieluchy a potem juz do 5.30 :D
                                                    Ide dzis do kina na seans dla dzieci - ciekawe czy Hanka wytrzyma tyle czy bedziemy musiały sie ewakuować :)

                                                    Pamietacie mzoe ktora wit podaje sie do 3 miesiaca?
                                                  • naftalka5 Re: Środa 17.11.10, 08:39
                                                    Oj Emi, to u mnie w domu nie czułabyś się dobrze :D Ciemno i w kamieniu :P Wszędzie zainwestowaliśmy w światło.
                                                    Marta z tego co pamiętam to wit K podaje się do 3mż bo ostatnio dostałam zjebkę od pediatry że za mało wit D mu daję bo ma miękką główkę i kazała przez tydzień podawać podwójną dawkę.
                                                    Brawo dla Hani, pewnie jesteś wyspana, co? ;)
                                                  • kola-dka Re: Środa 17.11.10, 08:50
                                                    Marta- vit K podaje się do 3 m.ż
                                                    gratulacje dla Hani- a Ty spałas czy sprawdzałąs czy zyje? ;)

                                                    Laski, od czego niemowlak moze miec nadprodukcję śluzu? W poniedizałek była u Wiktora pani dr osłuchac go bo rzęzi i kaszle mokro. Ja mam zapalenie oskrzeli, wiec byłam pewna ze sie, zaraził. A dziecko czyste osłuchowo, gardło blade, nos i uszy w porządku. Mam go oklepywac i na brzuszku kłasc. Pani dr zasugerowałą ze to od Mucosolvanu któy brałam ok `10 dni, ale odstawiłam juz go , a Wiktor dalej gulgocze i czasem az nie moze poweitrza złąpac, taki zaczopowany sluzem :(
                                                    Nie wiem co robic :(
                                                  • ursgmo Re: Środa 17.11.10, 09:13
                                                    Natalka przecież karmisz Olka mieszanką i przy mieszance nigdy nie podawało się wit d3 dodatkowo ??
                                                    Kasia Wiktorek na mur jest częściowym spadkobiercą mucosolvanu i stąd ten śluz , niby na ulotce jest napisane że nie wiadomo czy przenika ale np flegamina przenika i kiedyś miałam efekt przenikania kiedy ja byłam chora i karmiłam piersią a moje zdrowe dziecko odkrztuszało "coś" tak że chodziłam go osłuchiwać i dopiero pediatra się skapnęła jak zaczęłam rzęzić w gabinecie , też chyba miałam zapalenie oskrzeli
                                                    zresztą te środki mukolityczne mają różne ciekawe zastosowania np poprawiają lepkość spermy
                                                  • az-82 Re: Środa 17.11.10, 09:19
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    paskudna pogoda dzisiaj. Zimno, leje i mocno wieje. Pies sobie śmierdzi po spacerze, a ja walczę z pokusą wypicia kawy. Jak mi się uda wytrwać do końca dnia, to już będę mieć tydzień bez kawy. Rzucanie nałogów to trudna sprawa :(
                                                  • smallcloud Re: Środa 17.11.10, 09:42
                                                    Aniu, ostatnio udowodniono ze nie mozna sie uzaleznic od kawy jako pobudzacza jedynie od walorow smakowych.
                                                    Kawa ma takie samo dzialanie jak herbata :)

                                                    Kasia - no zagladalam do niej bo sie zastnawialam czy ciurkiem 7h to normalne ;-)
                                                  • az-82 Re: Środa 17.11.10, 09:49
                                                    Marta, to nie jest prawda, że od kawy nie można się uzależnić. Te badania pewnie finansowała firma Tchibo albo Jakobs albo jakaś inna podobna ;)
                                                    Tak samo ktoś mógłby pewnie powiedzieć, że nie można się uzależnić od komputera, albo gier telewizyjnych, albo od seksu.
                                                    Od różnych rzeczy można się uzależnić. A kawa ma 2 razy więcej kofeiny w jednej łyżeczce niż torebka herbaty. A ja zawsze dawałam ostatnio 2 czubate łyżeczki.
                                                    Bez kawy usypiam totalnie i nie mogę myśleć. Po kawie jest lepiej. Usypiam trochę mniej, mam wyższe ciśnienie, lepsze samopoczucie fizyczne i psychiczne.
                                                  • ursgmo Re: Środa 17.11.10, 09:42
                                                    a zimno zimo , choć u nas nie leje i nie wieje
                                                    taką mam chęć żeby pogrzać się przy kominku ale jak na złość od wczoraj ni cholery nie mogę go odpalić , naprawdę podziwiam podpalaczy jak oni to robią ?? użyłabym jakiegoś środka łatwopalnego ale raz że mąż mi zabronił dwa nic takiego nie posiadam , polałam już drewno olejem ( nie działa) i wódką , niestety to nie słodki deser i palić się nie chce :-/
                                                  • az-82 Re: Środa 17.11.10, 09:51
                                                    Ula, ja zawsze byłam uczona od maleńkości, że rozpala się w piecu drzazgą. Jak nie ma, to trzeba sobie naciąć i tyle. Żadnego polewania, za coś takiego pewnie bym po tyłku dostała. :P

                                                    Ostatnio mi szefowa powiedziała, że drewno do kominka trzeba trzymać w suchości przez 3 lata. Oni swoje kupują na za 3 lata. Mają latami posegregowane i biorą zawsze 3letnie do palenia. Wtedy się ładnie pali i nie kopci.
                                                  • ursgmo Re: Środa 17.11.10, 10:06
                                                    świetnie się rozpala podpałką , tyle że ja hojnie używam i mi wyszła a mąż wczoraj nie nabył bo zapomniał :-/
                                                    my już jak mam drewno sprzed 2 lat to też już nie kopci , tylko je rozpalić :-/
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 15.11.10, 23:48
                                                    Ula, w przyszłym tygodniu idziemy na szczepienie, po tej wizycie rozpoczniemy rozszerzanie diety. Nie wiem w sumie dlaczego tak, ale niech będzie ;-)
                                                  • ursgmo wtorek 16.11.10, 09:35
                                                    Iza kanapa bardzo ładna , ale przy dziecku będziesz miała zaraz zafajdaną , jak młody zacznie łazić po mieszkaniu gryząc choćby chrupkę kukurydziana zaczną się plamy
                                                    ja mam jasną kanapę i dzieci starsze a i tak tapicerka wygląda paskudnie , ciągle musze prać pokrowiec i będziemy szukać narożnika w ciemnym brązie coś a'la bucle lub welur bo mam dość :-/
                                          • emily_valentine Re: Asiu 10.11.10, 09:23
                                            Misia, trzymaj się i się nie daj Małemu :*
                                            Ula, kup wszystkie :-D Przecież są 3 dni świąt i jeszcze wcześniej Mikołajki ;-)
                                            Sukienusie co jedna to pięknięjsza. Ach jak zazdroszczę takich zakupów. Ja to chyba bym ostatnie pieniądze wydała na te ciuszki, chociaż i teraz nie mało puściłam kaski :-P
                                            A jakbym Wam się przyznała, że na chrzciny ubrałam Młodego za 1 tys. to pewnie byście powiedziały, że zwariowałam ;-)
                                            • emily_valentine Re: Asiu 10.11.10, 09:26
                                              Ula, ja Factory znam, bo to przecież blisko mnie. Tylko mój mąż nienawidzi tam chodzić :-/
                                              • ursgmo Re: Asiu 10.11.10, 09:55
                                                i mój także kochana nie lubi tam chodzić , zupełnie nie wiem czemu :-/
                                                Iza tysiączek :> ładnie , ja miewam podobne pomysły co prawda nie odzieżowe ale kiedyś jak moja córka była mała w sklepie na placu Konstytucji wypatrzyłam łóżeczko drewniane i szafę dla lalki baby born , cena była straszna- ponad 800 zł (a to było 10 lat temu ! ) dumałam kilka dni i kupiłam , mąż ze mną pojechał bo to ciężkie było ale że za nic w świecie nie zgodziłby się kupić za taką cenę zabawki zrobiłam wszystko żeby poczekał w samochodzie :P

                                                Kochana wszystkich kiecek nie kupię bo co będę kupować w latach następnych ?? pomijam że ceny są w funtach a i bez tej sukieneczki rachunek za kartę kredytową w tym miesiącu będzie dłuuuuugi :-( kusi mnie kupić małej tą różową w rozmiarze 12-18 mies na przyszły rok na zimę a w dodatku znów do kupienia jest ta urodzinowa sukienka którą już dwa razy licytowałam i nie wygrałam , teraz już bym dała za nią więcej byle kupić
                                                mam już ten kostium reniferka na pierwszy dzień świąt kiedy dzieci swobodnie się bawią ( ja rodzinne niesztywne ! wizyty przyjmuję ale nigdzie nie jeżdżę ) , kupię jej jakąś świąteczną śpioszko-piżamkę bo starszaki mają świąteczne piżamy i namiętnie w takich strojach się fotografują w bożonarodzeniowy ranek tarzając sie po podłodze pod choinką , więc i mała musi coś mieć no i ta jedna sukienka na wigilię musi być ........
                                                a tak z innej beczki dzwoniła moja rodzicielka i mówiła że była wczoraj w Marks & Spencer i że są super rzeczy dla dzieci, także zabawki i że koniecznie muszę zobaczyć jakąś super lalkę - szmaciankę którą babcia wypatrzyła dla Sońki ( metrową ...) , podobno jest mnóstwo takich pierdołów drobiażdżków które lubią wszystkie dzieci , dobrze mi podpowiedziała bo Zuzka wczoraj miała losowanie mikołajkowe i musi kupić coś dla koleżanki do 25 zł , co oczywste - zakup spada na mnie :-/
                                    • miska83 Re: Asiu 10.11.10, 08:34
                                      siwetne ubranka! ja to nigdy nic uzywanego takiego fajnego nie moge wyszukac....jakos nie mam smykalki do tego:)
                                      iza twoje zestawy piekne! i cholernie drogie;)
                                      bylam wczoraj na wizycie u gina.niestety mimo fenoterolu dosc czesto mam nadal skurcze wiec z 4 tabletek podniosl do 6 na dzien-kurde po 4 mnie telepalo ciekawe co teraz bedzie?
                                      badajac mnie powiedzial "zwiekszymy dawke bo nie wybaczylaby mi pani jakbym teraz pania zamknal w szpitalu?"...powiedzialam ze poki tylko jest opcja siedzenia w domu to siedze jak najdluzej.na koniec wizyty jeszcze mi powiedzial zebym sie tak nie blokowala na szpital bo czasem trzeba i nie ma innego wyjscia ale zebym byla dobrej mysli. szyjka skrolila sie o pol cm i mam jeszcze 3cm wiec calkiem spoko.maly glowka faktycznie mocno napiera mi tu na dole i od tego moga byc bole jak na @... do tego znowu kregoslup mi siada ,chyba bede musiala siesc znowu do tego osteopaty zeby mi troche porozluznial miesnie bo znowu ledno sie poruszam...
                                      cholera...jak nie urok to sraczka!
                                      • az-82 Re: Asiu 10.11.10, 09:16
                                        Misia, dasz radę, każdy dzień to dla twojego małego o jeden dzień lepiej, wkrótce przetrwasz cały listopad, i będziesz miała grudzień, tak jak chciałaś :)
                                        Idź do tego cudotwórcy, żeby ci kręgosłup nastawił i trzymaj się!
                                        • ursgmo Re: Asiu 10.11.10, 09:29
                                          Misia Ania dobrze mówi i nie martw się będzie dobrze , grudzień już tuż tuż jeszcze te 4 tygodnie wytrzymasz a potem niech się rodzi , najwyżej będzie mały jak moja Sońka czy Wiktor Kasi ale nadrobi ;-)
                                          • naftalka5 Re: Asiu 10.11.10, 09:46
                                            Misia trzymaj się, dasz radę :) Swoją drogą zaciskaj nogi do nowego roku ;)
                                            Em wierze Ci że go ubrałaś za tyle skoro za skarpetki dałaś 7dych. Szalona ;)
                                            Jakies plany na dlugi weekend?
                                            My znów siedzimy w domu. Ostatnio cierpimy na brak kasy bo wszystkie pieniądze ładujemy w dom, aktualnie w kontakty, gniazdka itp
                                            • emily_valentine Re: Asiu 10.11.10, 09:56
                                              My siedzimy w domu. Jutro mamy gości, będzie moja mama z mężem i teściowie na obiedzie. Jeszcze kompletnie nic nie mam zrobione, muszę posprzątać, zrobić zakupy i wymyśleć co zrobić jeść :-/ W piątek tradycyjnie mój mąż idzie do pracy. W sobotę jesteśmy umówieni w nowym m z panem od żaluzji. Jestem zszokowana ile to dziadostwo kosztuje. W jednym sklepie wycenili nam zwykłe białe 16mm z Anwisu na 2,2 tys., a z Fabera na 4 tys.! Szok! Pewnie w weekend sprzedamy Młodego teściom, a sami będziemy latać za zakupami. Mamy do kupienia żaluzje, szafkę do łazienki, kanapę i lodówkę. I mnóstwo drobiazgów.
                                              Polećcie jakąś dobrą kanapę do salonu z funkcją spania :-)
                                              • ursgmo Re: Asiu 10.11.10, 10:14
                                                Iza może zrób zrazy wołowe , one nie mogą się nie udać , gotowe plastry są zawsze w careffour
                                                trzeba je tylko lekko rozklepać nasolić opieprzyć , maznąc musztardą , położyć plaster boczku , plaster ogórka kiszonego ,plaster dużej pieczarki , krążki cebulki , zwinąć, spiąć wykałaczką i obsmażyć , wrzucić do gara z obsmażoną cebulką i pieczarkami i dusić do miękkości , sos zagęścić i już
                                                mniam :P
                                                pasuje do tego czerwona kapusta lub buraczki lub starta marchew z wcisniętym czosnkiem plus majonez i sól ( kto tego nie jadł niech spróbuje , takie proste a rewelka )
                                                • 3_asia środa 17.11.10, 10:40
                                                  dzięki Marta już się wystraszyłam ze znikłyście bo od poniedziałku wpisuję w wyszukiwarce poczekalni by do as zajrzeć a tu mi nie wyskakuje dopiero Marta mi pomogła a u nas jednak skaza białkowa dieta, mleko na receptę ( bo karmię mieszanie bo Paulinka za mało przybierała na wadze, właśnie a macie jakieś sposoby na zwiększenie laktacji) i kąpanie w emolium i smarowanie kremikami. Natalka właśnie w niedziele odwiedziliśmy Twoje stron było tak pięknie że spacerowaliśmy 6h po Krakowie szkoda tylko ze tam zawsze tyle ludzi.
                                                  • emily_valentine Re: środa 17.11.10, 13:25
                                                    Ja daję wit D raz na 10 dni, tak mi zaleciła pediatra. Mam podawać do czasu, aż przekroczymy 1000ml mieszanki na dobę. Na razie wychodzi ok. 900ml.
                                                    Gratulacje dla Hani za ładnie przespaną noc :-) U nas dzisiaj było odwrotnie, Młody poszedł spać po 1 w nocy! i obudził się dopiero o 9:45. W sumie nie narzekam, bo dzisiaj odwiedziła mnie koleżanka, ta co to wcześniej odwołała wizytę w ostatniej chwili i miałam rano czas oragnąć siebie i chałupę :D Teraz za to wyjadam ciastka, które jeszcze zostały :-P
                                                  • emily_valentine Re: środa 17.11.10, 13:27
                                                    Nata, to, że u siebie mam inaczej, to nie znaczy, że gdzie indziej mi się nie podoba.
                                                    Pokaż jakieś foty tego kamienia :-D
                                                    Przesyłka doszła?
                                                  • naftalka5 Re: środa 17.11.10, 14:29
                                                    Własnie dlatego że słyszłałam kilka różnych teorii to podawałm mu dwa razy w tygodniu. Jak widać za mało :/
                                                    Em, dzięki za paczkę :* Doszła w poniedziałek :) zapomniałam Ci napisać :)
                                                    Zdjęcia mam w tel, jak tylko znajdę kabelek to Ci pokażę co nieco :P
                                                    Asia, dlatego że w Rynku tak dużo ludzi to rzadko tam bywam ;)
                                                  • emily_valentine Re: środa 17.11.10, 14:48
                                                    :-)

                                                    A co to znaczy, że Olek ma miękką główkę? Jakoś ciężo mi to sobie wyobrazić =O
                                                  • naftalka5 Re: środa 17.11.10, 15:20
                                                    Chyba chodziło o ciemiączko, to z tyłu główki ;)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 17.11.10, 17:34
                                                    Marta jak kino a właściwie film?

                                                    Em ja też z tych co za wiszącymi nie przepadam, mam tylko jedno wiszące w kuchni bo bardzo padowało :)

                                                    Dosłownie padam na ryj, podróżowanie pociągiem z wózkiem to jakas porażka. Jechaliśmy dziś na rehabilitacjię, musiałam przepuścić jeden pociąg bo nie maiałam gdzie wejść z wózkiem, na Powiślu zrobili takie "windy" przy schodach dla wózków dochodzę niema kluczyka który jset potrzebny do uruchomienia, weszłąm na górę do kas po kluczyk dostałam swój prywatny między czasie mąż się wkurzył i wnisł wózek w rękach więc nie wypróbowaliśmy windy, a spowrotem była już sama niedość że mi pociąg uciekł to następny za godzinę a deszczyk sobie kropił. Potem zadowolona że mam kluczy chciałam zjechać tą platformą i albo ja taka tępa jestem i nie zrozuniałą instrukcji albo to coś nie działąło, panie z kas stwierdziły że to chyba działa ale obsłużyć też nie potrafiły (jedna powiedziałą że na Ochocie to to bezdomni obsługiwali tylko;))
                                                    Poczym jak już wróciała chwilę posiedziałam, musiałam się i małego spakować do fotelika potem iść do garażu, wyprowadzić samochód podjechać pod szkołę Bartka wypiąć i zadzwigać fotelik odebrać B, wrócić do samochodu przypiąć obu pojechać do logopedy, odpiąć, siedzieć tam godzinę i robić wszystko bo Krzyś postanowił płakać a to przeszkadzało ćwicząćym a na zewnąrz znów padało a ja już się wcześniej na moczyłam i namarzłam to mi się nie chciało eh poszłą bym spać ale męża nie ma bo na drógą zmianę. Proszę o pogłaskanie i przytulenie :p
                                                  • ursgmo Re: środa 17.11.10, 18:13
                                                    Aga :*
                                                    z wózkiem się jeździ do doopy , wszędzie bariery :-/
                                                  • emily_valentine Re: środa 17.11.10, 19:05
                                                    Żabuś, przytulam :*
                                                    Dzielna kobieta jesteś :-)
                                                  • naftalka5 Re: środa 17.11.10, 19:19
                                                    Żaba, twarda babka z Ciebie, ja ze złości i bezsilności bym się pewnie poryczała :*
                                                    Eeeehh, dziecię nie spało caly dzień, ząbki męczyły i już padł. Biegunka doszła :/
                                                  • emily_valentine Re: środa 17.11.10, 19:49
                                                    Nati, Ciebie też przytulam :*
                                                    A szczoteczkę do zebów dla Olka już masz? ;-)
                                                    U nas dzisiaj Młody ma dzień na spanie. Podgoniłam trochę prace domowe :)
                                                    Za to wczoraj rano wył, że myślałam, że ocipieję :-/
                                                  • naftalka5 Re: środa 17.11.10, 21:41
                                                    Spoko, rano się zacznie na nowo, akurat zbiorę siły :D
                                                    Szczoteczki jeszcze nie zakupiłam ale w najbliższym czasie zamierzam ją nabyć ;)
                                                    Wogóle to kupiłam młodemu Boiron Camilia na bolesne ząbkowanie. Bardzo szybkie i higieniczne podawanie. Od razu mu przechodzą wszelkie bóle w paszczy ;) Polecam.

                                                    [URL=http://alterna-tickers.com][IMG]http://alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/0/016yozpmj.png[/IMG][/URL]
                                                  • kola-dka czwartek 18.11.10, 07:15
                                                    Hej kobity.

                                                    Żaba- wielki szacun, kurna 60 lat p owojnie, a zeb ywjechac winda trzeba zapindalac schodami po kluczyk??!!! A jak bys była sama? To bys małego zostawiła pod schodami?? Noż, az mnie zatelepało :( co za głupota skonstruowała to "udogodnienie"?

                                                    Marta- jak tam w kinie?

                                                    Za wszystkie ząbkujące dzieci trzymam kciuki, a raczej za mamusie :)

                                                    Ja nie spie praktycznie od 3 w nocy. Zaraz bede miała pediatrę. Zuza ma prawie 39 st gorączki, czerwone gardło, zółte gile i wysypke.
                                                    Któregos dnia zsikała sie na przystanku i przez 15 minut zanim dotarła do domu była w zasikanych rajstopkach , przy temperaturze 9stC. Ona sie wstydzi sikac w nowym pzredszkolu :( Dodatkowo mimo ze zabroniłam dawac kakao i orzechy mała pije kakao, je czekoladki. Kurna chyba zadymę zrobię :>

                                                    Mały ciągle kaszle, wczoraj to jak stary chłop odchrząkiwał, az się z niego smiałam. Pediatra do przy okazji osłucha.

                                                    Ja po 2 tygodniach męki z zap. oskrzeli, po odstyawieniu mucosolvanu, zaczełam brac antybiotyk- augmentin. Naprawde juz mam to gdzies ze moze do mleka przeniknąc...a moze i dobrze, moze Wikowi tez pomoze na ten kaszel. Czuje nareszcie ze zdrowieje.


                                                    To będzie dłuuuuuuuuuuugi dzień...............
                                                  • az-82 Re: czwartek 18.11.10, 07:43
                                                    Niewesoło masz z tymi chorymi dzieciami :( dobrze że chociaż ty zdrowiejesz.
                                                    Żaba, masakra z tą twoją windą. Jakbym miała się użerać z kluczykami, biegać i denerwować, to bym raczej spróbowała wózek nosić.
                                                    Ja też będę mieć dziś długi dzień. Od godziny zasypiam w pracy, a później mam jeszcze dentystę w środku dnia, więc będę pracować do późna znów, a ja już czuję, że na pysk padam. Nie mam siły :( a jeszcze piątek jutro.
                                                  • smallcloud Re: czwartek 18.11.10, 08:24
                                                    Hej

                                                    Wczoraj myslalam ze Hanka pobila rekord w spaniu ale dzis pobila wczorajszy swoj rekord.
                                                    Polozona o 21.30 (tzn zasnela tak pozno, moze za duzo wrazen) spala do 4.30!
                                                    Wyjelam ja jak tylko sie zakrecila w lozeczku i nakarmilam n aspiocha chociaz nei przejawiala jakies duzej checi do jedzenia. Potem spala juz do 7 rano.
                                                    Moze chora jest?
                                                    Takie male dziecko chyba ma jeszcze potrzebe jedzenia w nocy?

                                                    Aga - wspolczuje przezyc :( Ja bym chyba tym biednym babom w okienku awanture o ta winde zrobila..

                                                    Kasia - zdrowka dla maluchow i dla ciebie :*

                                                    W kinei bylo fajnie ale sie stresu najadlam bo pare dzieci plakalo, potem moja kwekala to ja zapakowalam do chusty. Film nawet do posmiania sie :)
                                                    Mi to chyba dobrze zrobi takie wychodzenie bo ja za bardzo sie trzese nad mala.
                                                  • ursgmo Re: czwartek 18.11.10, 08:55
                                                    Marta Hania nie jest chora , tylko dorasta ! :-D
                                                    moja też tak śpi , teraz będą już mniej przybierać na wadze więc zapotrzebowanie się inaczej rozkłada
                                                    moja zjada na noc z obydwu piersi i tak samo jak się obudzi , w ciągu dnia je tylko z jednej ale co 2-3 godz

                                                    [url=http://lilypie.com][img]https://lb1f.lilypie.com/T66qp2.png[/img][/url]
                                                  • ursgmo Re: czwartek 18.11.10, 08:26
                                                    Kasia współczuję :* może jednak powinnaś szukać sposobów uodpornienia Zuzi , nie wiem , może autoszczepionka ? czasami bywa bardzo skuteczna .............
                                                  • ursgmo Re: czwartek 18.11.10, 08:41
                                                    u mnie dzień jak zwykle , ledwo dzieci wyszły do szkoły zaraz będę musiała iść po Maćka , nie lubię tak wcześnie :-/ niby mógłby iść na świetlicę bo go zapisałam awaryjnie , ale w sumie po co ? i tak muszę się ruszyć
                                                    ciągle siadam do komputera obiecując sobie ze już dziś na pewno znajdę resztę prezentów gwiazdkowych bo zaraz poczta będzie chodzić fatalnie i siadam i doopa nic nie mogę wymyślić
                                                    dziewczyny help , co kupić Zuźce fajnego ???????????????
                                                    na razie nie mam praktycznie nic , kupiłam jej kiedyś jakieś ciuchy ale jej dałam bo okazja była - dyskoteka potem teatr , wymyśliłam tylko łyżwy + ochraniacze , mam grę na playstation i chyba nic więcej , no tak mam poćkane te rzeczy po kątach że nawet nie mam jak przejrzeć czy o czymś nie zapomniałam , najgorsze że ona nie ma jakiś specjalnych zainteresowań nad czy boleje , ma komórkę ( lepszą niż ja :>), ma mp4 , spalił jej się magnetofon , dymek poszedł z cd to pewnie jej kupimy drugi
                                                    na ciekawe ciuchy nie ma szans, moja mama ma urlop i od poniedziałku obleciała większość galerii handlowych i nie kupiła nic bo wsio albo czarne albo fiolet a tych kolorów Zuzka ma pełno :-/
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 18.11.10, 09:15
                                                    Dziewczyny, przytulam Was :*

                                                    U nas Młody zachrypł. Jak chce zwrócić na siebie uwagę wyciem jak to ma w zwyczaju, to tylko ledwo chrypi, z czego śmiać mi się chce, choć nie powinnam ;-) I od wczoraj zaczął wydawać jakieś dziwne dźwięki, zwłaszcza przy jedzeniu. Brzmi jakby pomrukiwał z zadowolenia. Nadaje tak teraz cały czas i całkiem miło się tego słucha :-) Chyba od Hani się nauczył ;-)

                                                    A wczoraj mąż kupił drugą kanapę, podobną do tej pierwszej, tylko z ciemno-szarymi poduszkami do oparcia :-) W ostatniej chwili wygoniłam go do sklepu, bo już była prawie 22 :P Jutro przywiozą obie i będzie prawie urządzone :-D
                                                    Pan od szafki w łazience wycenił nam mebel na 1,6 tys. i zamówiliśmy go. Trzeba tylko czekać 2,5 tyg. Na żaluzje też trzeba czekać 2 tyg. Dlaczego to tak długo trwa? :-/ Ja chcę się przeprowadzić na Święta! W weekend pewnie znowu czeka nas rajd po ikei. Strasznie powoli nam idzie to urządzanie. Jak pomyślę, że to mieszkanie stoi puste już prawie 2 lata i w tym czasie mogliśmy je wynajmować i zarabiać, to szlag mnie trafia :>

                                                    Ula, ja nie wiem co kupić takiej nastolatce. W tym wieku, to się chce super ciuchów i kosmetyków, ewentualnie jakieś gadżety. Może dokup perfumy, albo iphone?
                                                  • ursgmo Re: czwartek 18.11.10, 09:28
                                                    Iza długo trwa bo się ludzie zawsze budzą na koniec roku :P mój mąż z branży więc nie raz się zdarza że ktoś tydzień przed świętami chce kupić okna i jeszcze mieć zamontowane bo krewni zjadą i trzeba się pochwalić :-D coroczna normalka
                                                    wymyśliłam że może jako komplet do tych łyżew kupię jej torbę nike taką mała na te łyżwy , bezrękawnik , czapkę i getry , co myślicie ? młoda zaraz na każdym wf będzie miała łyżwy bo szkoła ma maszyny i mają co roku , tylko czemu jak bęzrękawnik ładny to musi kosztować 200 zł ? :-/
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 18.11.10, 10:04
                                                    Dla mnie święta, to jeszcze daleka perspektywa :-P Ale pewnie faktycznie już się zaczyna coroczne szaleństwo. Teściom zamontowali nowe żaluzje wczoraj :>

                                                    Ula, fajny pomysł - komplet czapka, szalik, rękawiczki i getry + bezrękawnik i torba. Będzie wyglądała jak amerykańska nastolatka z filmu ;-) Z tym, że to i tak byś musiała jej kupić, skoro ma mieć te łyżwy w szkole, więc nie wiem czy robienie z tego prezentu, to dobry pomysł. Może jakąś kieckę na Sylwka?
                                                  • ursgmo Re: czwartek 18.11.10, 10:10
                                                    a wiesz musu nie ma żeby jej to kupić bo mają łyżwy wypożyczane w szkole i w zeszłym roku nic z tego tytułu nie kupowałam
                                                    na sylwka za młoda , nigdzie się nie wybiera , sylwek u nas z ogniskiem bigosem grzańcem i w ciepłych polarach ;-)
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 18.11.10, 10:55
                                                    Ula nie wiem co poradzić,sama najlepiej bedziesz wiedziała co kupić zuzi,czego ona nie ma a z czego sie ucieszy:)Ja tam roblemu z prezentem dla dzecka nie mam ,gorzej z małzem bo on w sumie wszystko co mu potrzebne i co by chciał mieć to ma:)No chyba ze dam mu dzidzie pod choinke bo tego nie ma a mówi ze chce-to bedzie prezent z głowy:)
                                                    przezd nami mikołajki,liścik już zabrany,wiec dziecko mnie dopytuje codziennie no gdzie te prezenty,chyba za wczesnie namówiłam go by narysował co chce dostać.
                                                    A tak z innej beczki,ogladacie top model na TVN?
                                                  • az-82 Re: czwartek 18.11.10, 11:11
                                                    Zaczynam się denerwować jutrzejszym HSG. Czy wyniki z labu zdążą dojść, czy będą dobre, czy mi ostatecznie to badanie zrobią, czy nie, no i jaki będzie wynik. Nie boję się, że będzie bolało, bo wychodzę z założenia, że wszystko można przeżyć, ale denerwuję się, co wyjdzie, czy przypadkiem nie mam zatkanych obu, bo wtedy to już tylko in vitro.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 18.11.10, 11:18
                                                    Jaka pięka ilość postów :)

                                                    Az mogę się domyśleć co czujesz bo też przechodziłam przez to badanie, tylo ja jeszcze bałam się samego badania, ale rzeczywiście wynik rekompesuje wszystko oby było dobrze, oby zrobili, będe myśleć i trzymać kciuki.

                                                    Z prezentami mam problem dla wszystkich, narazie kupiliśmy Bartkowi rękawiczki bramkarza bo marzy o nich i zresztą napisał do mikołaja ;)
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 18.11.10, 11:32
                                                    Aniu wiem ze ciezko bedzie ale postraja sie nie denerwować.Miejmy nadzieje ze bedzie oki,czytałam sporo postów gdzie dziewczyny pisały ze HSG nie jest bolesne.Pociesz sie tym że wiesz i bedziesz wiedziała na czym stoisz.Ja narazie jestem w kropce,nie wiem co jest przyczyna niepowodzeń.Małzyk dostał ładną premię więc postanowiłam nie czekać do stycznia i zrobic te badania które mam wypisane juz w grudniu,po @ czyli zaraz na poczatku miesiaca.No chyba ze uda sie w tym cyklu choć ciezko mi jakoś sie tak przestawić na wiare w powodzenie.Pozatym juz w grudniu a nie dopiero w styczniu małz wskakuje na normalne zmiany wiec starania beda ułatwione.Oststnio bzykaliśmy sie o 4 rano:D po pracy m.Szczerze przyemnie nie było:)Nie lubie tak byc wyrwana ze snu ale cóz sie nie robi dla ogromnej chceci posiadania potomstwa:)
                                                  • az-82 Re: czwartek 18.11.10, 12:16
                                                    Ania, super, że zaczynasz w końcu się badać :)
                                                    Pamiętaj, te badania hormonalne, to 1-3 dzień się robi, nie przegap, bo napisałaś, że po @, a to za późno by było.
                                                    No i męża zdopinguj żeby też zrobił.
                                                    A może się faktycznie okaże, że już nie będzie potrzeby :)
                                                  • ursgmo Re: czwartek 18.11.10, 13:00
                                                    Aniu trzymam kciuki za jutro ! czytałam kiedyś że często po tym badaniu po odblokowaniu jajowodu kobieta zaskakuje , może mimo wyników męża sie uda bo jak wiadomo plemnik wystarczy1!
                                                  • smallcloud Re: czwartek 18.11.10, 13:10
                                                    Aniu ja tez mocno zaciskam kciuki!!

                                                    Mowiłas cos Ula ze dzieci na tym etapie wolniej rosna?
                                                    No moja Hania chyba nie, dzis ja wazylismy - wazy 6460!! :D
                                                  • ursgmo Re: czwartek 18.11.10, 13:55
                                                    Marta bo teraz będą wolniej rosnąć , dobrze mała waży bo po 3 mies powinna podwoić wagę urodzeniową a potrajają chyba w okolicach roku ? ale tu już różnie , zależy ile mama wepchnie i czy nie przetuczy ;-) moja już podwoiła wagę urodzeniową ;-)
                                                  • kfiatuszek80 Re: czwartek 18.11.10, 14:12
                                                    Aniu tak tak ide 3 dc,tak jakos napisałam choc u mnie 3 dc to juz praktycznie po @.Z meżem bedzie trudniej ale zobaczy sie moze sie chlopina przełamie.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 18.11.10, 15:45
                                                    Kurcze to ja niewiem wszyscy mówią że moje dzieciątko jest ogromne a on waży też 6400 tydzień temu, wszyscy dają mu pół roku, nawet nie podwoił wagi urodzeniowej
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 18.11.10, 15:59
                                                    Krzysiu poszedł spać na spacerze o 12 po wielkim darciu się i spi do tej pory już sama niewiem może go obudzić, wczoraj cieszyłam się że mi spał 2,5 h ale dziś to normalnie hiper rekord
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 19.11.10, 08:29
                                                    Mój też nie podwoił wagi urodzeniowej ale pediatra jakoś nic nie mówiła. Wczoraj minął rok jak dowiedziałam się o Olku i w związku z tym pożarł on całą chrupkę kukurydzianą :D
                                                    Dzisiejsza noc to masakra. Właściwie od 2 nie śpimy. Kończymy spanie razem bo zaczynam się bać że go zgniotę. Dzisiaj spał w poprzek łóżka, potem jak już go ulozyłam to przewracał się z boku na bok, w międzyczasie pozbył się misia wciśnietego miedzy sciane a łóżko i szalejąc huknął w tą ścianę :/
                                                    A tak poza tym to w końcu na spacer pójdziemy :) śliczne słoneczko dzisiaj jest :)
                                                  • az-82 piątek 19.11.10, 09:13
                                                    Cześć dziewczyny, wróciłam z labu, gdzie oddałam krew i wymazy i mi kobiety w labie powiedziały że na bank nie będzie tych wyników na 12. Ja nie wiem, czemu ta lekarka nalegała że na 12 wizyta i że na pewno wyniki będą, skoro w labie mówią że nie :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: piątek 19.11.10, 09:25
                                                    Az jakieś podstawowe badania robią szybko nawet grupę krwi, pamiętam jak Bartkowi przed operacjią robiliśmy były bardzo szybko, zresztą jak wylądowałam w szpitalu badania były chyba w przeciągu 2h. Trzymam kciuki oby wszystko szło dobrymi torami

                                                    Ja dziś poleniuchwałam, Krzyś bije rekordy nadal, wczoraj wstał jakieś 15 min. po napisaniu tu postu poszedł spac o 21 w nocy wstał raz, zjadł i poszedł spać dalej wstał o 8:15, potem lenuchwaliśmy jeszcze razem :) Oczywiście między czasie o 7 ekspediowałam Bartusia do szkoły ale potem jeszcze poleżałam z zamkniętymi oczami
                                                    Ale mi dobrze ;)

                                                    Dziś jadę z Bartkiem na ćwiczenia do Pruszkowa, pogoda ładna się zapowida więc godzinkę pospaceruje w ładnym parku i odwiedzę swoją ulubioną cukiernie :)
                                                  • ursgmo Re: piątek 19.11.10, 09:30
                                                    Dziewczyny widełki podwajania wagi są szerokie , im mniejsze dziecko się urodziło tym prędzej podwaja , moja ważyła ledwo 2850 g ale po 1 miesiącu przybrała 1,3 kg więc niemal połowę tego co ważyła na wyjściu a teraz wagę podwoiła , oczywiste że dziecko ważące 4 kg przy urodzeniu podwoić może i w 5 m-cu , średnio tylko przyjmują że jest to między 3 a 5 m-cem

                                                    Aniu może lekarka zadzwoni po wstępne wyniki do labu albo coś , niekoniecznie ich oczekuje na papierze , może mają jakąś taką praktykę ?

                                                    Wczoraj nieźle się wkurzyłam , miałam spokojne popołudnie , mała grzecznie spała to usiadłam do merlina i wybrałam mnóstwo fajnych rzeczy , a to gry a to książki itp naprawdę przemyślałam na spokojnie i już miałam wcisnąć -> do kasy jak wyłączyli mi prąd :>
                                                    po włączeniu koszyk był pusty :-( buuuuuuuuuuuuuu połowy nie pamiętam co tam było :-(
                                                  • kola-dka Re: piątek 19.11.10, 12:43
                                                    Laski, Zuza ma szkarlatynę :( Jeszcze ok 2 doby zaraza. Trzymajcie kciuki, zeby nikogo nie trafiło- najbardziej martwię się o Wika i o siebie :/
                                                  • az-82 Re: piątek 19.11.10, 14:15
                                                    Wróciłam z HSG.
                                                    Moje przeczucia były dobre - wyników z labu nie było. System się zepsuł i nie pokazywał ani nie drukował wyników. Na szczęście przez telefon podali lekarce i były dobre. Samo badanie nie bolało jakoś bardzo, brzuch jak na @ ćmił, ale skoro przeżywam to co miesiąc, to i tam bez problemu przeżyłam. Oba drożne. :D powiedziała że wąskie, ale drożne. No i mamy się usilnie starać teraz, a pn mam iść na USG, zobaczyć, czy była owulacja, bo mi wyszło AMH za wysokie, wskazujące na PCO :| więc może w ogóle nie mam owulacji, może ta jedna, co mi moja lekarka wypatrzyła, to był wyjątek od reguły, a nie reguła.
                                                  • kola-dka Re: piątek 19.11.10, 15:15
                                                    Ania, to dobre wiesci. Trzymam kciuki, fajnie ze konkretnie sie za to zabraliscie.

                                                    A ja mam cos z przymrużeniem oka:
                                                    www.kciuk.pl/Instrukcja-obslugi-dziecka-a31607
                                                    Moje starsze dziecko zapakowane do łózka, usilnie probuje sie z niego wydostac. DObrze ze jest moja mama, to jak straznik czatuje przy niej i nie pozwala hasac po pokoju.
                                                  • ursgmo Re: piątek 19.11.10, 15:30
                                                    Aniu cieszę się że wieści są dobre ! :* teraz weekend więc w sam raz do roboty ;-)

                                                    Kasiu mam nadzieję że szkarlatyna jednak Was ominie :-/


                                                    zła jestem , jutro miałam jechać do mamy i miała być u mnie przebudowa kominka , ustaliliśmy to już jakiś czas temu , a dziś mąż mówi że musiał na jutro przyjąć zlecenie :> wiem że zima idzie kasę trzeba zbierać ale ...................... jak znam życie do świąt będzie goowno a nie ładny kominek :-(
                                                  • kola-dka sobota 20.11.10, 12:52
                                                    dziewczynki, korzystając ze snu Wika wpadłam na moment- u nas czarna sobota.
                                                    Była pani dr u Wiktora. 2 dni temu jeszcze czysty osłuchowo- dzisiaj zmiany w płucach i podejrzenie zapalenia płuc.
                                                    Czekamy na wyniki badań i pewnie jedziemy kłaść się do szpitala :(
                                                    Trzymajcie kciuki, zeby mały szybko wyzdrowiał
                                                  • rudnicka_a Re: sobota 20.11.10, 15:27
                                                    Trzymam kciuki, napewno szybko minie. A moze jest szansa zeby leczyc w domu???? Ja sie bardzo boje szpitali. Sciskam mocno.
                                                  • kola-dka Re: sobota 20.11.10, 20:39
                                                    No i wrócilismy do domu :) Boszzzzzzzzzzzzz jak ja nienawidzę szpitali. Spedzilismy 3 godziny ze skierowaniewm do szpitala w łapie- na IP a takie osoby mają ponoc pierwszeństwo- nawet na drzwiach gabinetu tak napisane. Wiktor zsniósł czekanie na dusznym korytarzu bardzo dzieleneie. pod koniec sie rozpłakał, nie chciał cyca, ani na ręce, ani do fotelika.
                                                    Okazuje sie ze jest jeszcze na tyle silny ze mozna go obserwowac w domu. Nie dostał antybiotyku bo to infekcja witusowa. Jak dostanie goraczki, to mam dac eferalgan w czopku i wrócic do szpitala.

                                                    Jestem zmeczona, wkurzona, ale tez mega szczesliwa :)
                                                  • rudnicka_a Re: sobota 21.11.10, 08:25
                                                    To bardzo dobre wiesci. :) jak najdalej od szpitali bo z tego miejsca mozna tylko jeszcze gorsze dziadostwo przywlec. Zdrowka zycze :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: sobota 21.11.10, 19:50
                                                    Kola jak dziś czuje się mały? Zdrowia życzę

                                                    My wczoraj mieliśmy gości, po imprezowaliśmy, Krzyś bardzo wyrozumiały dla rodziców spał do 8:30 oczywiście z przerwami na posiłki ale wmiare szybko zasypiał, więccała szczęśliwa jestem. Miło spędziłam czas i sie wyspałam i na pływalni super mi się pływało 34 baseny jestem dumna z siebie :)
                                                  • smallcloud poniedzialek 22.11.10, 12:19
                                                    Hej laski

                                                    Dzis jestem nie do zycia.
                                                    Mala caly weekend jest mega marudna, nic nie moglam zrobic, ciagle chciala albo piers albo na raczki a mialam takie ambitne plany :/

                                                    Z dobrych wiesci to takie, ze chyba moja mama sie zdecyduje na opieke nad Hania - ale to jeszcze nic pewnego. Nie ukrywam ze by mi bardzo ulzylo.

                                                    W srode mamy kolejne szczepienie, jak pomysle o nim to mi sie odechciewa isc :(
                                                    ja sobie kompletnie nie radze jak mala zawodzaco placze :(

                                                    Zdrowka wszystkim chorowitkom zycze :*
                                                  • az-82 Re: poniedzialek 22.11.10, 14:29
                                                    Cześć laski, wróciłam z monitoringu, owulacja miała miejsce <jupi>, czyli jakieś tam szanse mamy, dostałam luteinę i nakaz testowania w mikołajki. To teraz tylko to najgorsze - 2 tygodnie czekania.
                                                  • naftalka5 Re: poniedzialek 22.11.10, 14:32
                                                    OOO Marta fajnieby było gdyby mama się zdecydowała :)
                                                    Też się bałam iść z Olkiem na drugie szczepienie ale było super, małemu nic nie było. Szczepię 5w1. Lekarka mówiła że dzieci źle znoszą szczepienie na żółtaczkę.
                                                  • az-82 wtorek 23.11.10, 09:13
                                                    Cześć laski,
                                                    czy dla was też listopad jest najbardziej nieulubionym miesiącem w roku? Na szczęście się kończy.
                                                    Ścieżka nad staw, którędy codziennie musimy iść z psem, zamieniła się w zjeżdżalnię błotną. Nie lubię listopada.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 23.11.10, 09:34
                                                    Az na tyle nie lubianym że jak się staralismy o dzieciątko to byłam gotowa zrobiś przerwę żeby właśnie w listopadzie nie rodzić, a jak dziś wyjżałąm przez okno to słyszę " ...zimne dziady listopady..."
                                                  • ursgmo Re: wtorek 23.11.10, 10:18
                                                    u mnie też listopad jest taki depresyjny , choć zleciał mi strasznie szybko bo - na szczęście- to już prawie koniec i zaraz zaczyna się grudzień :-)
                                                    który też zleci momentalnie bo ja mierzę czasem który dzieci chodzą do szkoły , więc pewnie gdzieś do 20 , potem bym najchętniej zatrzymała czas w miejscu a po nowym roku już tylko wypatrywać wiosny ;-) choć styczeń zawsze też się wlecze jak listopad :-/
                                                  • az-82 Re: wtorek 23.11.10, 10:21
                                                    Ja uwielbiam zimę, śnieg i mróz, dla mnie styczeń może trwać i trwać, pod warunkiem, że temperatura na minusie jest.
                                                    Niecierpię jak leje cały dzień, jak muszę w tym deszczu i błocie spacerować. Biegać mogę już tylko z rzadka, bo moje buty do biegania nie są przystosowane do topienia ich w błocie, no i nie chcę się rozchorować, grzejąc się i pocąc w lodowatym deszczu.
                                                    A czas liczę tak jak ty mniej więcej, bo od 20 mam urlop już do Wigilii włącznie, więc jeszcze te 4 tygodnie musze przepękać i w końcu trochę odpoczynku.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 23.11.10, 14:15
                                                    Cześć kobiety :-)

                                                    U nas dzisiaj niewesoło, bo rano byliśmy na szczepieniu 5w1 i teraz Młody rozdrażniony i płaczliwy jest :-/ Samo szczepienie zniósł dzielnie, zapłakał tylko przez chwile już po zastrzyku, ale zaraz rozglądał się zaciekawiony dookoła :-) Gorzej ze mną, bo się obudziłam ok. 3:30, nie mogłam zasnąć, a jak przysnęłam to śniły mi się głupoty. Byliśmy u znajomych, wykąpałam Młodego, założyłam pieluchę i patrzę, a ten robi siku z krwią. Poleciałam szukać męża, a tu mój kolega ze szkoły. Zdenerwowałam się okropnie, ale na szczęście o 5:30 zadzwonił budzik i się skończyły głupoty. Ciekawe czy to coś znaczy? Po powrocie dałam Młodemu czopek, ale jak zwykle zaraz zrobił kupę i nie wiem co się stało z tym czopkiem. Dałam mu za godzinę drugi i teraz usnął sobie nareszcie biedaczek. Oprócz tego Młody zdrowy, waży 7360 i ma 67cm. Mało przybrał przez 13 dni od ostatniego pomiaru, bo tylko 155g, co jest dziwne, bo w tym samym czasie urządził sobie nocne pobudki na dodatkowe ósme karmienie, więc przyrost teoretycznie powinien być większy. I zmalał też, bo ostatnio miał 67,5 cm, a dzisiaj 67. MZ powinien mieć nawet 66, bo jak trzymałam mu główkę to nie dotykała do miarki, ale pielęgniarka tak go rozciągała, że nie mogłam go podciągnąć do góry. W centylach nadal podobnie, wzrost 75 i waga 50, chociaż teraz ciut pod kreską. W każdym bądź razie waga jeszcze niepodwojona, a słyszałam, że do 6 m.ż. dziecko powinno podwoić. Dostaliśmy zielone światło na rozszerzanie diety, tylko nie wiem od czego zacząć. Co chwila czytam, że od kaszki, a zaraz potem, że od marchewki. Zgłupieć można. Zaczynamy w sobotę, raz, że Młody skończy 20 tygodni, dwa że będzie tata, więc będzie pomagał i robił reportaż ;-) W piątek 26 listopada kończy się mój urlop macierzyński, licząc 20 tyg. od dnia porodu ;-) Gdybym pracowała, to bym się teraz głowiła co dalej. Na szczęście nie muszę :-P
                                                    W piątek byliśmy u ortopedy na kontroli bioderek. Wszystko ok. Udało mi się też wkręcić na wizytę do okulisty. Młodemu już od 1,5 miesiąca ropieje lewe oko. Na każdej wizycie u pediatry pytam się co z tym robić, teraz byliśmy już u trzeciego okulisty i sama nie wiem. Raz jest diagnoza, że to zapalenie spojówek, następna, to zatkany kanalik. Daję krople, maści i nic nie przechodzi, a jak się trochę poprawi, to zaraz nawraca. Pielęgnacja oka jest męcząca, bo Młodemu się nie podoba, wykręca się, drze i trafić z kroplami to ruletka, masaż kanalika też mało przyjemny. Co prawda jego to nic nie boli, ale protestuje jak tylko może. Na ostatniej wizycie okulistka pobrała posiew z oka. Wynik dodatni, jest streptococcus pneumoniae :( Dzisiaj pediatra powiedziała, że może warto by w takim razie zaszczepić Młodego na pneumokoki. Sama nie wiem :-/
                                                  • miska83 Re: wtorek 23.11.10, 17:54
                                                    kola mam nadzieje ze uwas znacznie lepiej i nie ma mowy juz o powrocie do szpitala.
                                                    az gratuluje owulacji:)
                                                    ja wczoraj mialam baby shower.dziewczyny mi takie dekoracje w domu zrobily-mega niespodzianka.posiedzialysmy,pogadalysmy bylo super.nawet cora sie dobrze bawila;) babska impreza w koncu:)
                                                    za to w nocy myslalam ze zaczelam rodzic;/ mialam skurcze co 4-5min i tak jak do tej pory byly nie bolesne-tyle ze nieprzyjemne tak te zaczely byc bolesne -dol brzucha i plecy.co prawda nie jakis mocny bol ale czulam roznice.nie moglam spac,wzielam dodatkowa tabletke fenoterolu i magnez i stwierdzilam ze jak nie zasne to ide pod prysznic cieply i zobacze co bedzie najwyzej zbudze meza i pojedziemy do szpitala-akurat siostra nocowala po imprezie wiec moglam core zostawic spokojnie w domu.na szczescie udalo mi sie zasnac...ale balam sie nie na zarty.ciagle chodzilo mi po glowie ze to 33tc i 5dni i czy juz pluca sa gotowe zeby samodzielnie oddychal bez problemu...a potem wpadlam w panike ze przeciez ja nie mam nic do szpitala naszykowanego i ze nawetnie podbilam ostatnio ksiazeczki ubez u szefowej...no i jak ja pojade rodzic z pomalowanym brzuchem-dziewczyny mazakami mi malaowidla na brzuchu robily -niby zmywalne ale nie bylam pewna czy tak latwo pojdzie;) wiec ogolnie bylam w szoku jakie glupoty mi sie do glowy czepialy:) aa i jeszcze n aimprezie sie baterie w aparacie wyczerpaly i myslalam gdzie by tu kupic w nocy baterie zeby zrobic mlodemu zdjecie jesli faktycznie sie urodzi...normalnie walnieta jestem.
                                                    ale od rana lepiej.skurcze nadal ale klasyczn ejak do tej pory nie bolesne...
                                                    za tydz mam wizyte u lek mam nadzieje ze sie okaze ze nie przytyl za duzo bo jak cos to bedziemy planowac cc-ktorego ja sie okropnie boje i bardzo nie chce:(
                                                  • kola-dka Re: wtorek 23.11.10, 18:25
                                                    Miska, zaciskaj nogi :) Trzymam kciuki, zebys jak najdłuzej w dwupaku pochodziła.

                                                    U nas jest poprawa- najwieksza u Zuzi. Po szkarlatynie nie ma sladu- jesli nie liczyc łuszczacej sie skóry na policzkach i ustach, potem mają się podobno łuszczyc opuszki. Zastanawiam czy od poniedziałku nie puscic jej do przedszkola. Lekarz dał zielone swiatło, ale w niedziele konczymy antybiotyk....czy organizm jest dostatecznie silny na zderzenie z wirusami przedszkolnymi...?

                                                    Wiktor ciagle kaszle, gile z nosa mu lecą. Widzę, ze juz nie ma tych ciemnozielonych, tylko jasne, mętne, czasem lekko zółte. Wczoraj był u nas lekarz- mały jest czysty osłuchowo :)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 23.11.10, 23:20
                                                    właśnie u Wiktora rozwinęło sie zapalenie spojówek. W tym temacie jestem przygotowana ;) temat skonsultowany przed chwilą z hot linem Medi. pewnie to ten sam wirus co zaatakował jego drogi oddechowe. Kurde, mam nadzieję ze on sie przy Zuzi teraz "wychoruje" iw przedszkolu będzie spokój.

                                                    No i chciałam sie pochwalic- zrobiłysmy z Zuzą z nudów (2 tygodnie w domu siedzi) ciasteczka maslane :)
                                                  • az-82 środa 24.11.10, 06:59
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    Kola, dobrze że twoje dzieci już na prostą wychodzą :)
                                                    Misia, trzymaj się dzielnie, ja myślę, że nawet gdybyś dziś w nocy faktycznie urodziła, to twój synek by sobie świetnie poradził. Ale oczywiście dobrze, że jeszcze zgodził się trochę poczekać. Będzie dobrze!

                                                    A ja powinnam się cieszyć, a zdołowana jestem. Po wszystkich badaniach i konsultacjach w klinice wyszło że jesteśmy oboje zdrowi w 100%, nic nam nie dolega. Mąż ma problemy z upłynnianiem, ale androlog powiedział, że to nie jest żadną wielką przeszkodą i gdyby chciał to z takimi wynikami wzięliby go bez problemu do banku nasienia.
                                                    U mnie wszystko w najlepszym porządku.
                                                    Więc nie ma żadnych podstaw do tego, żebyśmy nie zaszli w ciążę. Skoro tak, to powinniśmy zajść już ponad rok temu, w 3-5cs, jak większość, a nie męczyć się 16 cykli. :(
                                                    Nie mam pojęcia co mamy teraz robić dalej.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 24.11.10, 08:05
                                                    Miśka najlepiej jakmały będziesiedział jak najdłużej, ale to od niego zależy, a dostawałaś zastrzyki na przyspieszenie rozwoju płuc, chociaż to już 2 tygonie do tych magicznych 36. Trzymam kcuki obyś jak najdłużej była w duopaku

                                                    Kola trzymajcie się i przedewszystkim zdrowia życzę

                                                    Az a co lekarze powiedzieli że się tyle staracie? Może pomyśl o monitoringu cyklu u mnie teoretycznie wg. badanń było w granicach normy a staraliśmy się 2,5 roku a po monitoringu w pierwszym cyklu się udało, tylko zastrzyk jeden dostałam

                                                    My kolejny dzień będziemy podróżować, wczoraj byliśmy u neurologopedy a dziś standard rehabilitacjia, najgorsze jest to że mam wrażenie że mały napina się bardziej, jak go układam na nogach tak jak zalecali to mało nie spadł już kilka razy, muszę go mocno trzymać i czasem mam z tym problem, zaczynam się stresować
                                                  • az-82 Re: środa 24.11.10, 09:00
                                                    Żaba, miałam teraz monitoring, ale to niczego nie zmienia, owulacja była dokładnie wtedy, kiedy się jej spodziewałam. Czyli wiem, kiedy mam i w dobrym czasie się staramy.
                                                    Lekarz androlog u którego mąż był wczoraj powiedział, że on nie widzi żadnego problemu i powinniśmy jeszcze z rok próbować i dopiero się zacząć martwić. Ale ja mam dość czekania, od półtora roku czekam i czekam. Za rok będę mieć już 29 lat, więc jak wciąż nic nam nie wyjdzie i dopiero zaczniemy coś dalej działać, to dziecko urodzę po 30ce, a kiedy następne?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 24.11.10, 09:16
                                                    Ania a co lekarze powiedzieli że przy tak dobrych wynikach staracie się 1,5 roku? Rozumiem cię doskonale z tą niechęcią do czekania jak syłyszałam słowo czekać to mnie coś trafiało.
                                                    A w trakcie monitoringu było wszystko ok? U mnie wyszło że możliwe że mam za krótki cykl i nawet jak komórki się łaczą to nie mają szans się zagnieździć, może warto żebyś z lekarzem poobserwowała te swoje cykle może tam na jakimś etapie coś niegra
                                                  • az-82 Re: środa 24.11.10, 09:22
                                                    Tak jak mówiłam, wczoraj lekarz stwierdził, że 1.5 roku starań to nie jest wcale dużo i mamy spokojnie się starać jeszcze rok.
                                                    Moja lekarka, też z kliniki niepłodności, powiedziała, że ze mną jest wszystko ok. Wyniki hormonów mam świetne, na monitoringu owulacja wyszła, jest wszystko ok. Fazę lutealną mam 14 dni normalnie, więc wystarczająco długo. Teraz mi dała jeszcze luteinę, więc faza lutealna będzie 15 dni, bo tyle mam brać.
                                                    No i ona uważa, że wyniki mojego męża są tak tragiczne, że nie mamy żadnej szansy na ciążę i sugeruje inseminację. A androlog mówi że wyniki męża są bardzo dobre. I jak tu nie zgłupieć?
                                                  • ursgmo Re: środa 24.11.10, 09:36
                                                    hej kochane
                                                    Aniu no ja bym zgłupiała , na chłopski rozum androlog powinien lepiej się znać , a mówiłaś lekarce co powiedział ? a mąż sam był u niego czy Ty z nim ?
                                                    a może taki sposób staraczek - syrop mukolityczny (konkretnie guajazyl )by mąż popił ? podobno przy niewielkich problemach pomaga
                                                    Aga bidulko , dużo po tych lekarzach chodzisz :-/ masz cierpliwość ............
                                                  • az-82 Re: środa 24.11.10, 09:40
                                                    Androlog przepisał mu flegaminę. Powiedział, że to upłynnianie to może być chwilowo złe, że to się zmienia, a poprzedni wynik był dobry. Mąż był sam u niego. U lekarki jeszcze nie byłam po tej wizycie, dopiero jak się teraz nie uda, to idziemy do niej i wtedy jej powiemy że androlog powiedział że jest wszystko ok. Nie wiem, co ona wtedy nam powie. Mam dość ciągłego czekania, ale zdaję sobie sprawę, że jeśli faktycznie jest wszystko ok, to inseminacja nie zwiększy naszych szans. :(
                                                  • ursgmo Re: środa 24.11.10, 09:53
                                                    a Aniu przypomniało mi się : robiono Wam badania takie które sprawdzają czy Twój śluz nie jest wrogo nastawiony na nasienie męża ?
                                                  • az-82 Re: środa 24.11.10, 10:05
                                                    Ula, tego badania nam jeszcze nie robili, zrobimy je w następnym cyklu. Czytałam w kilku różnych miejscach, że to ma bardzo mały wpływ i nie ma w ogóle sensu robienie tego badania, ale zrobimy je. Jeśli ono też wyjdzie dobrze, to ostatnie co nam zostanie do zrobienia, to badanie kariotypów.

                                                    Emi, nie chciałam żebyś się czuła jak babcia, ale zdaje się, że ty zaszłaś w ciążę bez problemu, i na dodatek nie planujesz więcej dzieci. A ja się staram już od dawna i może się okazać że będę się starać jeszcze długo, a planujemy trójkę dzieci, co oznacza, że w takim tempie możemy się nie wyrobić przed moją 40. Patrzę perspektywicznie, że coraz mniej czasu mamy, a nie że teraz jestem stara jak na pierwsze dziecko.
                                                  • emily_valentine Re: środa 24.11.10, 11:18
                                                    No trójka dzieci, to nie wiedziałam, trochę zmienia postać rzeczy ;-) Ale może jak już Wam się uda, to od razu bliźniaki będą :-) Ja myślę, że Was blokuje psychika, no bo skoro fizycznie wszystko jest ok, no to co innego? A myśleliście o jakiejś terapii u psychologa? A może macie jakieś inne problemy i dopóki ich nie rozwiążecie, to nic z tego nie będzie? Czasem tak jest, że jak się nie oczyści umysłu i duszy, to ciało się blokuje. Ale to takie tam moje rozważania ;-)
                                                    Az, a zapytam wprost - czy mąż też chce mieć dzieci? Bo mój mówił, że chce 4, ale nic nie robił w tym kierunku :-/
                                                  • ursgmo Re: środa 24.11.10, 12:13
                                                    a ja nie wiedziałam do końca ile będę mieć dzieci , po pierwszym dłuższy czas nie chodziło mi po głowie drugie, no całe 3,5 roku , aż przyszło i zaszłam w ciąże, kiepsko się skończyło i w trzecią ciażę chciałam zajść od razu , urodziłam Maćka i wiedziałam że jeszcze jedno sobie fundnę kiedyś " na koniec" koło 35 lat , i proszę zrealizowałam ;-)
                                                    a teraz nie wiem czy to koniec :P ciotka która potrafi wróżyć i wywróżyła mi całą moją historię "sprawdzała" po Sońce i ...... pojawił się w moim losie jeszcze chłopczyk
                                                    więc może być że będę jeszcze starą - młoda mamusią :-D
                                                    tylko sobie finansowo tego nie wyobrażam bo co tu dużo mówić dzieci bardzo kosztowne są i nie mówię o małych tylko o tych większych , szkolnych :-/ może w totka trzeba zacząć grać ????
                                                  • kola-dka Re: środa 24.11.10, 16:53
                                                    Ania, ja o Wiktora starałam się prawie 2 lata. Brałam luteine, potem super miałam wyniki. Lekarz w koncu stwierdził, ze stres i cieśnienie na dziecko długo nie pozwola mi zajsc w ciaze. To odpusciłam.....i poszło :) Ale ciezko wyłączyc głowę :(

                                                    Laski, a pisałam Wam ze oboje moich dzieci na pornolach poczelismy? :D
                                                    2 razy w zyciu z męzem ogladałam filmy XXX zeby przełamac rutynę w łóżku i za kazdym
                                                    razem trafiony zatopiony :) W sumie wtedy nie kochałam się z myśla o poczęciu :)

                                                    A tak w ogóle to okres dostałam w niedzielę, króki to krótki był, ale był :/
                                                  • smallcloud Re: środa 24.11.10, 17:13
                                                    Ania - u mojej siostry to samo. Ona zdrowa, chlop ma malo ruszajace sie plemniki, ale ma!
                                                    Staraja sie 5 lat. Ale tak miedzy nami, to zdaje sie ze mojej siostrze psycha nie pozwala zajsc. Ona chce i nie chce zajsc w ciaze a najlepiej to chcialaby aby o ciazy dowiedziala sie w 8 miesiacu :)

                                                    Bylismy dzis na szczepieniu. hania dzielna kobitka zniosla ja tylko kwilac, takze kamien spadl mi z serca, bo jak juz kiedys pisalam - nie daje sobie psychicznie rady z placzem corki - po prostu cala chodze w nerwach :(

                                                    Ja tez chcialam kiedys trojke dzieci miec, ale po porodzie to ja nie sadze abym kiedykolwiek jeszcze zdecydowala sie na dziecko. Hanka bedzie jedynaczka ;(

                                                    Moja mala od trzech dni wieczorem urzadza histeryczny koncert ;(
                                                    Zdaje sie zeby ida, bo nic jej nie pomaga i nei uspakaja. po 2h wycia dopiero zmeczona pada :(
                                                    Długo to jeszcze potrwa?
                                                    Jak moge jej pomoc?
                                                  • smallcloud Re: środa 24.11.10, 17:15
                                                    zapomnialam dodac.
                                                    moj pulpet wazy 6700!! :D
                                                  • naftalka5 Re: środa 24.11.10, 19:49
                                                    Marta, Hania to duża dziewczynka jest ;) Fajnie że obyło się bez przejść. Ja mam tak samo, jestem cała w nerwach jak Olek płacze, tym bardziej w miejscu publicznym bo odnosze wrazenie ze wszyscy na mnie patrza jak na złą matkę :/
                                                    Kola my małego poczęliśmy jak przywdziałam pończochy i szpilki co by M rozruszać i żeby nie czuł się jak maszyna :D
                                                    Ania, nadal trzymam kciuki i wierzę że będzie dobrze:*
                                                    Ja planowałam zawsze troje dzieci ale chyba na dwójce skończymy. Zresztą to los będzie decydował bo ja się zabezpieczać nie mogę a M gumek nie toleruje ;)
                                                  • emily_valentine Re: środa 24.11.10, 21:36
                                                    Żaba, jak dzisiaj było na rehabilitacji? Powiedz, co tam Wam robią, bo ciekawa jestem ;-)
                                                    I zmobilizowałaś mnie dzielna kobieto, bo zapisałam nas na nowo na zajęcia. Zaczynamy za tydzień. Mam nadzieję, że nic się nie wydarzy, że znowu będę musiała odwołać.

                                                    Chciałam Wam się pochwalić, że Młody ładnie już siada. Główkę ciągnie ślicznie, a jak go tylko chwytam za ręce, to już sam podnosi główkę. Po karmieniu też już się unosi i już nie chce w ogóle leżeć, tylko by siedział :-) No i znowu zaczął dobierać się do nóg, tym razem ssie sobie palce i ciągle ma mokrą skarpetę :-) No i zaczął się przytulać do pieluszki :-)

                                                    Kola, my Młodego poczęliśmy w podróży poślubnej :) Idealnie tak jak chciałam ;-)

                                                    Marta, niezły pączuś z Hani. Gratki za odwagę dla Małej :-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: środa 24.11.10, 22:13
                                                    Marta niewiem jak pomagać, mój mały odkąd nosimy go inaczej jest bardziej płaczliwy niewiem chyba że to zęby i tak się zbiegło, próbowałąś czopki viburcol, żele dentinox lub calgel? Zimne gryzaki?

                                                    Hmmm nasz Krzyś tródno powiedzieć gdzie powstał bo mieliśmy kochać się 3 razy dziennie, a że wypadał min. 11.11 a więc Bartek miał wolne od przedszkola, więc musieliśmy się ukrywać przed nim, więc robiliśmy to w łazience min. na pralce, albo przed wyjściem męża do pracy o 4 w nocy w salonie bo B zwalił się nam w nocy do łóżka, było wesoło

                                                    Em na rehabilitacji kobieta znów małego dziwnie ugniatała, mały był przeszczęśliwy, ale dowiedziałam się że mały jest rozwojowo do tyłu i jak czytam że twój siadaniem się cieszy a Krzyś nie trzyma główki na boczki przekręca się soradycznie stópek do buzi niebierze, jeszcze to jego popłakiwanio pojękiwanie z którym niewiem co robić, bo każde trzymanie jest złe, mąż leje na nakazy trzymania, stwierdził że to głupoty i zawracanie dupy, wogóle nie wspiera mnie w tym wszystkim, chyba mam dołek. Tak bardzo cieszyłam się że poród był taki jak chciałam i wszystko było ok, poszłąm do tej neurolog tak żeby obejżała małego i zaczełą się ta kórewska lawina biegania po lekarzach, a najgorsze jest to że nawet jak mówią że wszystko jest oki to i tak za 3-4 mc każą przyjść ponownie, tak bardzo chciałąm tego uniknąć. Może to zemną coś nie jest tak że z tymi dziećmi biegam. Niewiem już sama...

                                                    Hania to niezły bączek moje maleństwo na 3,5 mc ważył 6400, ile małą mierzyła?
                                                  • az-82 czwartek 25.11.10, 09:00
                                                    Cześć laski,
                                                    albo mam hipochondrię albo wadę zastawki.
                                                    Mierzę sobie zawsze ciśnienie, jak odwiedzam babcię, i już od dłuższego czasu niepokoiły mnie wyniki, ciśnienie rozkurczowe było za niskie. Tydzień temu wyszło 120/40, byłam w szoku, ale doszłam do wniosku, że może aparat się pomylił. Wczoraj wyszło mi 124/48, więc to jednak raczej nie jest pomyłka. Pogrzebałam w necie i znalazłam, że takie niskie ciśnienie rozkurczowe jest podstawowym symptomem niedomykania się zastawki aorty.
                                                    I wtedy skojarzyłam, że to świństwo które biorę na zbicie prolaktyny ma w skutkach ubocznych częstych (1 na 10 pacjentów) wpisane, że powoduje wady zastawek serca.
                                                    Koniec z tym, nie biorę tego więcej. Na serio, nie myślałam, że mnie to spotka. Skoro przy długotrwałym przyjmowaniu tego świństwa mam 10% szans na wade zastawki, a na ciążę mam niby 20% szans co miesiąc, czyli przez ten czas, który to biorę to już będzie razem około 75% szans, to logiczne mi się wydawało, że prędzej zajdę w ciążę niż dostanę wady zastawki. A jednak nie.
                                                  • ursgmo Re: czwartek 25.11.10, 10:20
                                                    Ania myśle że te prochy raczej ciśnienie obniżają po prostu a nie powodują tak zaraz wady , a Twoje samopoczucie pogorszyło się odkąd je bierzesz ?
                                                    Aga myśle że dbasz o chłopców i chcesz jak najlepiej ale ........ szczerze ma byc ?
                                                  • az-82 Re: czwartek 25.11.10, 10:31
                                                    Ula, w ulotce jest napisane, że 1 na 10 przypadków: wady zastawek. Obniżenie ciśnienia też jest wymienione, ale już w innym miejscu, przy 1 na 100.
                                                    Z resztą przy obniżeniu ciśnienia oczekiwałabym że całe ciśnienie się obniży, zarówno skurczowe jak i rozkurczowe.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 25.11.10, 11:45
                                                    Ula wolała bym szczeże niż miło:), między innymi piszę na forum, bo osoby postronne są bardziej szczere. Może potrzebny mi jakiś kopniak?

                                                    Krzyś dziś pobił swój rekord spania poszedł spać o 21 i spał do 5:50, normalny szok !!!
                                                    Następny szok miałam jak po zjedzeniu jakieś 10 min wybuchł dosłownie jak wulkan, do góry poczym wszystko spłyneło jak lawa, byłam zaskoczona ile on zjada, poczym przebrałąm małego, on się uspokoił i znów powtórka wybuchu, znów przebranie i uspokojenie, mineło jakieś 15 min i znów. W szoku jestem ile tego było kiedy on to wyssał ze mnie? Złaszcza że przecież już tyle czasu nie ssie?! Całą akcja trwała może 40-50 min. Potym wszystkim mąż stwierdził żeby jednak zrobić mu te badanie na refluks, oboje byliśmy w szoku.

                                                    Jeszcze jedno, niewiem czy to zbieg okoliczności ale jeszcze wieczorem pisałam że mały nie trzyma głowy a dziś zaczoł odrywać ją odemnie i chwilę trzymać, niewiem sama czy to skutek tego ugniatania pani rehabilitantki, czy akurat się nauczył. Bardzo się ciesze :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 25.11.10, 11:50
                                                    Oczywiście szczerze miało być
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 25.11.10, 13:01
                                                    No widzisz Żaba, nie jest źle :-) Każde dziecko ma swoje tempo rozwoju. Na sierpniówkach b. dużo dzieci już ma zęby, a u nas ciągle nic i też mnie to wkurza. A może Krzyś zaczął skok rozwojowy? Z tym refluksem, to współczuję bardzo. Ja to mam i jest to okropnie męczące. Mam nadzieję, że Krzysiowi układ pokarmowy niedługo dojrzeje i się skończą problemy. W razie co są leki b. skuteczne, tylko nie wiem czy dla takich maluchów też. Ale to sama powinnaś wiedzieć, bo znasz branżę :-)

                                                    Wiecie co, Młody od kilku dni robi ustami i językiem takie pffff... nie wiem jak to okreslić. Wygląda też jakby bardzo chciał coś powiedzieć ;-) Ciekawa jestem kiedy powie swoje pierwsze gu-gu :-) W książce napisali, że już w 5 miesiącu można się spodziewać.

                                                    Ubrałam też Młodego dzisiaj po raz pierwszy w rajstopki po domu. Co prawda miał już na chrzcinach, ale krótko i na dodatek pod pajacem więc się nie liczy ;-) Nie lubię dzieci w rajstopkach, wyglądają tak jakoś biednie. Ale dzisiaj nawet mi się spodobało, granatowe rajstopki bez wzorków. Tylko jak go teraz przewijałam, to się zdziwiłam, że miał zimne stópki. Myślałam, że w rajtkach będzie mu cieplutko? A może za małe te rajtki, bo rozm. 0-3m, ale na Młodego takie w sam raz. Sama nie wiem. Założyłam inną większą parę, też granatowe tylko w smerfy. Moja mama ma taki gust :> Zobaczymy jak będzie.
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 25.11.10, 13:02
                                                    * na lipcówkach ofkors ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 25.11.10, 13:16
                                                    Em ale na zęby dzieciaki mają czas do roku i dopiero potem trzeba zacząć działać :)
                                                    Em ty jesteś na sierpnówkach? Czy tylko się przejęzyczyłaś? Zastanawiam się nad zapisaniem, wkońcu Krzyś jest z 29.07 więc to prawie śierpień
                                                  • rudnicka_a Re: czwartek 25.11.10, 13:52
                                                    Zaba zapraszam na sierpniowki, jestem tam ja i Marta. Jezeli chodzi o rozwoj naszych pociech to ja wyluzowalam po pierwszym. Kazde rozwija sie swoim tempem, a ksiazki to tylko ksiazki. Moja Zuza ladnie trzyma glowke, ciagnie sie do siedzenia non stop, tylko b siedziala. Ale wogole nie chce podnosic glowy na brzuszku a juz powinna. Ona nienawidzi tej pozycji. Tez nie przewraca sie na boki. Ja sie boje lekarzy i uwazam ze teraz jest ped ku doskonalosci u takich malych dzieci,a to jest niepotrzebne. Kazde w swoim czasie nadrobi zaleglosci. Przykladem jest moja kumpela ktorej lakarka kazala isc do logopedy i psychologa z 3 miesiecznym dzieckiem bo wg niej dziwnie gaworzyl????!!!! Co za bdzura co to znaczy dziwnie gaworzyc, a gu jest zle czy dobrze :). Posmialysmy sie z tego i tyle. teraz maly ma 1.5 roku, fajnie gada i wogole super chlopak. Ja nie bylam z Zuza ani u neurologa, ani logopedy, okulisty. Tylko chodze do pediatry prywatnie. Sama ja obserwuję i daję jej czas.Mam nadzieję że nic nie przeoczę.
                                                  • ursgmo Re: czwartek 25.11.10, 14:24
                                                    Aga to masz takie podejście jak ja ;-)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 25.11.10, 15:49
                                                    Ula czekam na dalszą część wypowiedzi tą szczerą :)
                                                  • smallcloud Re: czwartek 25.11.10, 16:40
                                                    hej

                                                    Hanka mi spi juz druga drzemke a ja kraze wokol niej jak glupia bo sie martwie ze za dlugo spi.
                                                    Ale wczoraj mielismy szcepienie wiec chyba od tego.
                                                    W sumie niewiele moge zrobic bo ja obudze hałasem najzwyczajniej.
                                                    Prasowac moge :D

                                                    Co do rozwoju dziecka ja tez martwie sie ale poki co nic z tym nie robie.
                                                    z tym ze mala nie lubi lezec na brzuchu i kiepsko podnosi glowe, ze obraca glowe w 90% przypadkach tylko w jedna strone, ze popiskuje mi i cofnela sie w gaworzeniu, ze maruda z niej i leniuszek, leniuch jest bo klocek z niej straszny, no i nie lubi byc sama, zajmie sie soba max na 10 minut a potem jest ryk.
                                                    Pediatra mi mowila ze do konca 4 miesiaca ma prawo chciec byc jednoskretna :)

                                                    Usg glowki i neruologa mamy - ale to z powodu vacum.
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 25.11.10, 23:53
                                                    Żaba, przejęzyczyłam się. Na lipcówkach dzieciów zębatych mnogo oczywiście ;-)
                                                    Ja bym się zapisała na Twoim miejscu do sierpniówek. Faktycznie, Krzyś z końca miesiąca, a w tym wieku miesiąc różnicy to dużo. A w którym tyg. ciąży rodziłaś? Jak przed 40 to może trzeba jeszcze doliczyć ten czas i wtedy się wyrówna? Tym bardziej, że ciążę de facto powinno się liczyć od zapłodnienia, a nie wg OM. To też daje ze 2 tygodnie różnicy w stosunku do "tabelek".

                                                    Właśnie zakupiłam Młodemu huśtawkę. Podobną do Haniowej, Młody się u niej wybujał troszkę, nawet się podobało, a dzisiaj raz mi się udało go uśpić bujając na rękach, więc chyba lubi takie kołysanie. Już normalnie nie wyrabiam od 3 dni, czyli od szczepienia. Zazdroszczę dzieci, które są senne. U nas Młody rozdrażniony, płaczliwy, nawet jak jest śpiący, to zasnąć nie może i drze gębę biedaczek okropnie. A ja dostaje nerwicy od tego kwękania, drę się na niego, żeby się zamknął, a on kurna się jeszcze z tego cieszy. Normalnie okropne co napiszę, ale mam ochotę go za okno wyrzucić, albo oddać Cyganom :-/ Mam nadzieję, że ta huśtawka coś pomoże. Niech mi ją przywiozą jak najszybciej. Będzie na Mikołajki :-) A kupiłam taką:

                                                    [img]https://image.kidsii.com/images/product_image/6936/6936.jpg[/img]
                                                  • miska83 piatek 26.11.10, 07:36
                                                    link mis ie nie otwiera.
                                                    kurcze dziewczyny mam dosc;/ mala po 2 miesiacach siedzenia w domu poszla w pon do przedszkola i juz wczoraj ja zatrzymalam w domu bo pani w przedszkolu w srode powiedziala ze znowu grausje jelitowka i wiedzac w jakim ja jestem stanie to uprzedza.wiec wczoraj ja zatrzymalam i dzis tez.mialam nadzieje z eprzeczekamy weekend i w pon pojdzie do przedszkola a tu rano staje mloda i cos sie skrzy na bol brzuszka moze nie miec to nic ze soba wspolnego ale do tego kicha,ma katar i cholera od 7 rano juz jest ze stanem podgoraczkowym wiec bankow cos sie szykuje...jakis obled 3 dni w przedszkolu:( ja juz nie mam sily.myslalam ze odpoczne troche bo ostatnio jestem naprawde w kiepskiej formie a tu lipa....mala nadal w domku i ona biedna sie tez meczy bo ja anie mam sily jej tak fajnie czasu zorganizowac itd i ewidentnie widac ze jakies chorubsko sie szykuje oby nie jelitowka bo jak ja ja podlapie....
                                                  • ursgmo Aga 26.11.10, 08:40
                                                    Aga ja nic strasznego nie miałam na myśli ot tylko tyle że w moim odczuciu tak często chodzisz do lekarza że silne jest wrażeni że masz ciężko chore dzieci a tak przecież nie jest ...
                                                    ja kiedyś z Mackiem tak chodziłam i szukałam przyczyny powiększonego węzła chłonnego , wszystko było ok a ja szukałam i drążyłam , w końcu lekarz taka starsza mi powiedziała " pani chce! coś znaleźć " i to mnie otrzeźwiło - że to ja mam problem :-(
                                                    łatwo sie Aga zagalopować , może mąż ma racje i wszystko to niepotrzebne ...........
                                                  • ursgmo Re: Aga 26.11.10, 08:49
                                                    Kasia zaciskaj zaciskaj !!! :* może nie złapiesz tej jelitówki , może będzie łagodna , myśl pozytywnie !
                                                    Iza Sonia też dostanie huśtawkę na Mikołaja :) o taką :
                                                    [url][img]https://1.1.1.2/bmi/www.jusonne.co.uk/ekmps/shops/jusonneuk/images/fp69n.jpg[/img][/url]
                                                  • emily_valentine Re: Aga 26.11.10, 08:57
                                                    Misia, nie daj się :*
                                                    Ula, jak zwykle nie widać obrazka ;-) Daj jeszcze raz :-)
                                                  • ursgmo Re: Aga 26.11.10, 09:14
                                                    www.jusonne.co.uk/fisher-price-flutterbye-swing-464-p.asp
                                                  • ursgmo Re: Aga 26.11.10, 09:32
                                                    he he w tvn właśni powiedzieli że Polki najchętniej poszłyby do łóżka wzięły ślub i porozmawiały z Arturem Żmijewski :-) mój mąż wygląda jak kot który zlizał śmietankę :-) bo jest baaardzo do Żmijewskiego podobny ;-) oj faceci ...................
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Aga 26.11.10, 09:57
                                                    Ula wcale się nie dziwie męzowi ;)

                                                    Ja dziś idę do fryzjera, konkretnie do mamy koleżanki Bartka, pierwszy raz u niej będe ciekawa jestem czy coś fajnego mi zaproponuje, ostatnio byłam dwa dni przed porodem. Jde z Krzysiem mam nadzieje że mały wyczuje powegę ;) sytuacj
                                                  • kfiatuszek80 Re:piatek 26.11.10, 11:25

                                                    Witam ,chciałam Was zapytać co sadzicie o moim wyniku progesteronu
                                                    Wyszło mi 84,23 (norma 5,3-86) wiec w górnej w granicy,w necie az takiej wysokiej tej górnej granicy nie ma zwykle do 50 paru.Duzo to czy nie duzo?dobrze czy nie dobrze?Napiszcie cosik:)
                                                  • az-82 Re:piatek 26.11.10, 11:34
                                                    Ania, jak dużo to dobrze :). Nie można mieć za dużo progesteronu. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo gdyby tak było, lekarze nie przepisywaliby tak lekko luteiny.
                                                    Te normy w necie, jesteś pewna, że mają te same jednostki? Bo może mają inne i dlatego się nie zgadza. Najważniejsza jest norma którą masz podaną na wyniku.
                                                  • kfiatuszek80 Re:piatek 26.11.10, 11:44
                                                    Aniu tak te z neta które porównuje maja te same jednostki.I wychodzi ze taki poziom jak mam wskazuje na I trymestr ciazy.Doczytałam faktycznie ze progesteronu za duzo miec nie mozna.Norma z wyniku-mieszczę sie ale w górnej granicy,w necie nie ma takiej rozpietości.
                                                    Do @ mam 4-5 dni,test dizsiejszy(nie z porannego moczu)pokazał jedna kreskę.
                                                  • az-82 Re:piatek 26.11.10, 12:04
                                                    No to jednak ciut za wcześnie ten test zrobiłaś :)
                                                    Czytałam niedawno, że nie można wywróżyć ciąży z poziomu progesteronu. Niestety. Musisz poczekać. Ja też już czekam jak na szpilkach, ale mi jeszcze trochę dłużej zostało niż tobie, mam zamiar za tydzień pierwszy raz zatestować.
                                                    3mam kciuki za ciebie, bardzo bym się cieszyła, jak za te 4 dni wyjdą ci dwie kreseczki :)
                                                  • emily_valentine Re:piatek 26.11.10, 12:07
                                                    Ania Kwiat - czyżby można było już pogratulować? :-) :*
                                                    Ja też miałam na pierwszym teście 1 kreskę, więc się nie martw :-)

                                                    Ula, to chyba podobna huśtawka, co to ją na ebay zamawiałaś i nie doszła? Fajna :-)
                                                    I co to za szczerbatka się szczerzy z sygnaturki :-D
                                                    A o przystojnego męża się nie boisz? :>

                                                    Kola, odezwij się, jak Wasze zdrówko? Mam nadzieję, że się kurujecie i do szpitala już nie wybieracie :*

                                                    A dzisiaj Młody kończy 20 tygodni! A mnie się kończy urlop macierzyński ;-)
                                                    Mąż rano stwierdził, że dzieci to do 18 powinno się wychowywać :D:D:D
                                                    Zrobiłam też remanent w ciuchach Młodego. Uzbierała się cała skrzynia z Ikei i wieka nie mogę domknąć. Odłożyłam wszystkie za małe już ubranka i te co mi się nie podobają, czyli prezenty :> Dużo rzeczy Młody miał dosłownie tylko raz na sobie, niektórych wcale :-( Szkoda, ze ten czas tak szybko leci. Tylko co ja z tym teraz zrobię? Wszystko letnie, więc nawet nie ma co teraz komu oddać czy sprzedać na all :-/
                                                  • naftalka5 Re:piatek 26.11.10, 14:58
                                                    Dziewczyny a opłaca Wam się teraz kupować te hustawki? Mój Olo ma od urodzenia i mimo że nie jest w niej często to nawet 10min w niej spokojnie nie usiedzi :/ Wydaje mi się że im nasze dzieci będą się robiły bardziej ruchliwe tym trudniej będzie je utrzymać czy to w foteliku czy w huśtawce.
                                                    Emi jeśli trafi się jakaś napalona ciężarówka jak ja (kupowałam ubranka od chwili gdy się dowiedziałam o ciąży) :D to uwierz mi że sprzedasz to szybko :) Wystaw w styczniu, wyprzedz konkurencje :D
                                                  • kola-dka Re:piatek 26.11.10, 21:31
                                                    Hej dziołchy :)
                                                    Szybko przeczytałam co u Was. U nas o wiele lepiej. Dyzio of course kaszle, ale mniej. Z nosa tez mu juz nie leci. Ale po weekendzie wołam pediatrę do domu.
                                                    A tak w ogóle mały wyrósł ze spiworka, ma taki:
                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/lb/oj/m3xp/cYVhOWPbpKiurnPnxX.jpg[/img]
                                                    Wiem, ze gucio widac, ale zdjecia lepszego nie mam. Ciezko to nakladac :/ zalozylam mu go max 2 razy, takl szybko szkrab moj rosnie.
                                                    Za namowa Marty zamowilam cos takiego do wozka:
                                                    allegro.pl/spiworki-do-wozkow-owcza-welna-i1320351949.html
                                                    Jesli chodzi o moja osobe- kaszel po przebytym zap. oskrzeli nie moze minąc :/ Augmentin cały zeżarłam i tak średnio pomógł.
                                                    Zuza- juz wyleczona ze szkarlatyny, stosunkowo godnie ja przeszla, teraz mamy etap luszczenia sie skory. Puszcze ja w poniedzialek do przedszkola- oby dluzej pochodzila niz 3 dni :/

                                                    Dziewczyny testujace- trzymam kciuki i zazdraszczam, pamietam jakie to mega emocje jak juz wyjda te upragnione 2 kreski :)
                                                  • emily_valentine sobota 27.11.10, 18:24
                                                    uwaga uwaga!
                                                    Mamy pierwszego ząbka!!!
                                                    Dzisiaj rano zuważyłam, że pojawiła się lewa jedynka :-)
                                                    Może to stąd to ostatnie rozdrażnienie Młodego.
                                                    Wczoraj była też pierwsza próba z roszerzaniem diety i Młody zjadł 6 łyżeczek marchewki, co trwało aż 12 minut :-D Dzisiaj za to była pomarańczowa kupa ;-) Dzisiaj też dodałam kleik ryżowy do mleka. Na razie jedną łyżkę, ale będziemy po mału zwiększać porcje.
                                                    Odebrałam huśtawkę. A właściwie leżaczek, bo się pomyliłam i zamówiłam nie to co trzeba. A kapnęłam się dopiero w domu. Mam nadzieję, że uda mi się to wymienić lub zwrócić. A tak się cieszyłam, że wyhuśtam Młodego już dzisiaj :-/
                                                    Marta, czy byłaś może na balkonie dzisiaj ok. 14:30? Bo jak wracaliśmy z leżaczkiem z Kabat, to jechaliśmy Puławską i pokazywałam mężowi, gdzie mieszkasz. Mówię - o tu, w tym bloku co napis optyk jest, na ostatnim piętrze, o! chyba Marta właśnie na balkonie jest! :-D
                                                  • emily_valentine Re: sobota 27.11.10, 18:36
                                                    Zapomniałam napisać, że zamontowali nam dzisiaj żaluzje :)
                                                    Od razu zrobiło się jakoś przytulniej i nareszcie można się wysikać bez stresu, że ktoś z sąsiadów z naprzeciwka podejrzy ;-)
                                                    Kupiliśmy też klamki. Najtańsze jakie były w markecie :-P
                                                  • az-82 poniedziałek 29.11.10, 07:58
                                                    Cześć laski!
                                                    Zdobyłyśmy wczoraj złoty medal w mistrzostwach ergowioseł :D
                                                    Startowałyśmy w sztafecie, 4x500m.
                                                    Tak oto to zrobiłyśmy:

                                                    Nasza sztafeta

                                                    Ten z tyłu z błyskawicą, to nasz trener ;)
                                                  • miska83 Re: poniedziałek 29.11.10, 08:43
                                                    az gratuluje
                                                    kurde dziewczyny...cala ciaze jakos przechodzilam i w sumie raz bylam troch epodziebiona ale szybkos obie z tym poradzilam a teraz...wzielo mnie jekies cholerstwo i nie moze mi przejsc.w nocy spie koszmarnie bo juz ciaze mnie mocno meczy a do tego jeszcze ten bol gardla i cholerny kaszel.w prawej strony taki zolty-sory za doslownosc a z lewej z krwia....matko mam dosc.gdyby to byl 37 tydz to juz bym sie starala wywolac porod:(...
                                                    do tego mala dalej w domu,zaczela mocniej kaszlec wiec te znie chce jej skazywac na jakies chorobsko bo jakby poszla do przedszkola to murowane...
                                                    a za oknem wszystko biale:) jakos ten snieg mnie uspokoja bo mi sie kojarzy snieg-grudzien-juz niedaleko terminu...:)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 29.11.10, 08:44
                                                    Em gratuluje ząbka :)

                                                    Az gratulije medalu, te ergo wiosła to męcząca sprawa, trzeba mieć super kondycje której ci też gratuluje i zazdroszczę potroszku ;)

                                                    Wczoraj mój Bartuś w trakcie zajęć wyszedł sobie z wody i pobiegł w stronę zjeżdżalni, facet nic niezauważył, akurat ja sobie zrobiłam krótką przerwę żeby popatrzeć jak mu idą zajęcia i widziałam całą akcje. Wyskoczyłam z wody i pobiegłam za nim, zaprowadziłam go spowrotem i spokojnie powiedziałam facetowi że uczeń mu uciekł, facet przerosił i koniec. Potem w domu zaczełam myśleć jak to jest przecież mnie wcale mogło tam nie być, a nawet jak byłam to mogłam pływać i niewidzieć, przecież taki człowiek bieże odpowiedzialność za dzieciaki, porozmawiałam z Bartkiem, ale zaczełam mieć cykora puszczając na takie zajęcia

                                                    W zeszłym tygodniu rozmawiałyśmy o mojej nadmiernej ilości wizyt lekarskich i w czwartek już niechciałam pisać zauważyłam z tyłu głowy troche dajel za uchem taką gulkę jest ona wyczuwalna i widoczna, niechciałam panikować i lecieć odrazu do lekarza, obserwowałam ale nic sięnie zmienia, niewiem czy powstała niedawno czybyła wcześniej, zobaczyłam jak mały zaczął odrywać główkę. I znów powinnam pokazać to lekarzowi oczywiście moje myśli kerują się w tym najgorszym kierunku i co znowu schiza? Eh
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 29.11.10, 09:11
                                                    Żaba, idź do lekarza. Choćbyś miała tylko się przejść dla uspokojenia, to warto. A tak będziesz ciągle o tym myśleć. A jak się okaże, ze to coś poważnego, to będziesz mieć wyrzuty sumienia, że zaniedbałaś sprawę czy za późno poszłaś. Ja też szalałam z lekarzami jak Młody skończył miesiąc. W każdym tygodniu miałam po 2-3 wizyty i byłam wykończona fizycznie i psychicznie. Ale teraz wiem o co chodzi i wszystko jest pod kontrolą. Ja mam jedno dziecko, o dzieciaciach nie wiem zupełnie nic, nie mam skąd czerpać fachowej wiedzy i muszę się radzić specjalistów. Bo choćby nie wiem co, to nigdy się tak dokładnie i dobrze nie napisze i nie wytłumaczy, jak się pójdzie pokazać i naocznie przekonać. Takie jest moje zdanie.
                                                  • rudnicka_a Re: poniedziałek 29.11.10, 10:44
                                                    Em gratuluje zabka Maksiowi :) az gratuluje wygranej. Zaba jak myslisz ze to moze byc wezel chlonny to bym sie przeszla do lekarza. Ale moze to jakas kosc czaszkowa, moja Zuza tez ma za uszami takie cos dziwnego ale symetrycznie po obu stronach. Wiec nie panikuje bo mysle ze to taki uklad czaszki. Ale jak wizyta lekarska Cie uspokoi to idz, po co sie stresowac .
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 29.11.10, 10:50
                                                    Jakby było symetrycznie to bym się nie przejmowała a to coś jest z jednej strony, kurcze taka pogoda że do tej przychodni niechce mi się iść, a samochodem strach. Zadzwonie kiedy lekarka jest u zdrowych dzieci jeśli po południu to może z mężem pojadę, wydaje mi się że to nie węzeł chłonny bo w takim miejscu raczej nie ma
                                                  • az-82 Re: poniedziałek 29.11.10, 11:15
                                                    Żaba, jak przeczytałam co napisałaś, to zaraz się zaczęłam macać sama za uszami, i wiesz co? Mam tam węzły chłonne, wyraźnie wyczuwalne. Jestem pewna, że jak będę już mieć własne dziecko, to też tak będę się przejmować i biegać po lekarzach jak ty i emi. Po prostu niektórzy tak mają, że inaczej nie potrafią. Mój mąż jest jeszcze gorszy, przejmuje się nawet wtedy jak ja się nie przejmuję ;)
                                                    Będzie dobrze! :*
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 29.11.10, 11:22
                                                    Aga ta kulka to najprawdopodobniej węzęł chłonny ,na wysokości płatka ucha jakieś 5cm w kierunku karku? to potyliczny, z reguły są wyczuwalne w postaci pojedyńczego ziarenka , jest lekko ruchomy
                                                    oj miałam z nimi od mojego dzieciństwa jazdy, także moje dzieci mają silnie reagujące węzły, każde ma "swój" węzeł reaktywny , odziedziczyły je po mnie i po moim mężu
                                                    Maciek i Zuzia mają spory już zwłókniały po prawej stronie szyji a my z mężem po lewej
                                                    a Sonia prawy podżuchwowy , oczywiście jak u niej wyczułam to zaczęły się moje strachy i najchętniej bym ją przebadała od stóp do głów ale wiem że u dzieci węzły szyji reagują bardzo silnie na wszystko nawet na alergię , więc macam tylko lekko żeby zobaczyć czy nie rośnie , przy najbliższej wizycie pokażę pediatrze
                                                    starszych dzieciaków miejsca już znam, usg było robione i wiem dobrze że palpitacyjnie czuć "aż" 1 cm a węzeł ma 0,5 cm , np. u Maćka czułam wielkie węzły pachwinowe , na usg wcale niewidoczne :-/ czyli nic takiego
                                                    Aga jeśli ruszasz ten węzeł to się nie zmniejszy bo węzły podrażniane powiększają się i twardnieją , jak dać im spokój zmniejszą się , być może mały będzie miał katar , albo ktoś w domu chory jest ?
                                                    warto przy okazji pokazać lekarzowi i wiedzieć jak węzły powinny być obserwowane , podstawa to ich przesuwalnośc względem podłoża , bez objawów chorobowych węzeł powinien być ruchomy i przypominać w dotyku torebeczkę mocno wypełnioną wodą ( potyliczny to nieco twardszy jest) , w chorobie będą twardsze i mniej ruchawe , znikają nawet po 2-3 tygodniach od przyczyny powiększenia , chyba że trafi się następna okazja do powiększenia się , mogą zwłóknieć i nie zmniejszyć się już
                                                    warto poznać węzły dziecka i samemu wiedzieć gdzie i jakie ma powiększone i obserwować
                                                    a jaką wielkość wyczuwasz ?
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 29.11.10, 11:31

                                                    a zapomniałabym Sonia skończyła dziś 3 miesiące :-D
                                                    co uczciła tym że nie spała do 1:30 :>

                                                    Ania wow !! gratulacje !!

                                                    Iza gratuluję ząbka !! a ta huśtawka faktycznie jest na takiej samej podstawie jak ta co nie przyszła , chciałam taką wysoką żeby mała siedząc wszystko widziała no i z daleka od kurzu na podłodze
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 29.11.10, 11:41
                                                    Aga też czytałam w necie że węzły powinny symetrycznie wyłazić ale szczerze powiem że moim dzieciom najczęściej wychodziły niesymetrycznie i żaden lekarz nigdy nie miał wątpliwości że węzły są w porządku ,powiększa się węzeł najbliższy żródłu zakażenia np Maciek ma swój po znieczuleniu dentystycznym i/lub leczeniu zęba po prawej stronie , usg i inne badania robiłam żeby się uspokoić
                                                    ale to wszystko dlatego że my mamy znajomego którego syn zachorował na ziarnicę i mój strach wtedy się zaczął :-/ ale dla uspokojenia - trzeba o wiele wiele więcej objawów żeby lekarz choćby pomyślał o czymś paskudnym
                                                    nasze maluszki są małe u takich drobiazgów może by wszystko: zęby , katar , alergia
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 29.11.10, 12:09
                                                    A ja sądziłam że to nie wezeł, a z tego co piszesz to jednak tak bo jest na wysokości dołu ucha i w połowie między uchem a karkiem, ta główna część najbardziej wystająca ma 1cm średnicy a gdzieś ok 0.5 cm jest mniej odstająca otoczka, tak jak piszesz jest ruchoma, niedotykam tego zbytnio bo się dosłowie boję, sądzisz że do 22 grudnia do szczepienia poczekać czy pójść wcześniej bo na usg pewnie się czeka i na tego 22 może miała bym zrobione, mały niema kataru jest marudny ale diąsła nie wyglądają jakby zęby miały wyjść jedyne co to ma pozostałość po gigantycznaj kroście na policzku.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 29.11.10, 12:14
                                                    Ula wszystkiego dobrego dla Soni, a jak twoja mała ma dziś 3 miesiące to oznacza że mój kluseczej 4 :) Dziś w przerwach od jęczenia śmiał się na cały regulator, oczywiście jak go buziakami obdarwowyałam
                                                  • ursgmo Re: poniedziałek 29.11.10, 12:21
                                                    Aga i masz wyjaśnienie ! jak zajechałam się w głowę w sam czubek szafką kuchenną a potem kilka razy zajechałam ranę szczotką i się paprała to powiększył mi się węzeł karkowy które ogólnie rzadziej się powięszają , rana się zagoiła węzeł znikł nie wiadomo kiedy a też już miałam pietra
                                                    węzełek po tej stronie co rana jest ? to bardzo dobrze że się rusza , a potylicznych węzłów na usg moim dzieciom nie sprawdzano , tylko szyjne , pachowe , pachwinowe i brzuszne a ( także specjalista od usg) palpitacyjnie karkowe potyliczne i nadobojczykowe
                                                    Aga węzęł na 100 % jest jest mniejszy , zrób kulkę z plasteliny taką 0,5 cm i wsadź pod tkaninę na przedramieniu i pomacaj , ogrooomna , nie ?
                                                    do lekarza idź bo sama wiem że spokoju mieć nie będziesz ale jak powie że jest ok to na pewno tak jest , nie zapomnij powiedzieć o kroście !
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 29.11.10, 12:53
                                                    Dziękujemy za gratki i również gratulujemy Krzysiowi ukończenia 4 miesięcy i Soni 3 miesięcy :*
                                                    Aha, u nas pomału idzie drugi zębal. Myślę, że lada chwila się przebije :-)
                                                    Młody póki co znosi to b. dzielnie. Nic nie marudzi, nie gorączkuje, nie wymiotuje itd., tak więc chyba jednak w zeszłym tygodniu to była wina szczepienia.
                                                    Rozszerzanie diety idzie nam też b. dobrze. Młody nareszcie je tylko 5 razy na dobę. A ostatnio jadł nawet 8, w tym jedno w nocy :-/ Jedzonko sycące na dłużej starcza, a i dzieć śpi dłużej między karmieniami :-D Jedyny problem póki co, to zaparcie. Pręży się i co chwila sprawdzam czy coś zrobił, a tu pusto :-( Ciężko mu idą te kupki. W sobotę była na rzadko, wczoraj jeden twardy klocek. Wiem, że trzeba dopajać, ale Młody nie lubi pić wody :-/

                                                    Dziewczyny, zakładacie dzieciom szaliki? Bo ja nie mam, ale babcia zrobiła na drutach ;-) i zastanawiam się czy używać? Sama osobiście nie używam żadnych szalików, czapek, rękawiczek. Zastanawiam się też, czy mi się chce zakładać kozaki, czy może wystarczą balerinki na ten śnieg :P
                                                  • smallcloud Re: poniedziałek 29.11.10, 13:52
                                                    Dziewczyny ja juz nie daje rady.
                                                    Rycze razem z nia.
                                                    Glowa mi peka z niewyspania, mala sie budzi co 2h, kregoslup mi nawala.
                                                    Jestem chodzacym smoczkiem bo ona nie wezmie zadnego do ust.
                                                    W dzien nie spi, co najwyzej przysnie przy piersi na pol godziny, ale ja wtedy ruszyc sie nie moge, bo lezy na moich nogach, odlozona - ryk.
                                                    Odlozona do bujaka jest ryk i pisk, do lozeczka to samo i na mate na rekach po jakims czasie tez jest wycie, w szczegolnosci u meza wyje na rekach jak tylko ja wezmie.

                                                    mam ochote wyskoczyc oknem.
                                                  • emily_valentine Re: poniedziałek 29.11.10, 14:22
                                                    Marta, a daj może Hani pieluchę tetrową do possania. U nas czasem się sprawdza ;-)
                                                    Może gryzak albo jakaś zabawka do gryzienia/ssania? Może spróbujcie też odwrócić jej uwagę. Puszczajcie kołysanki, suszarkę, wodę itd. jakaś zabawa, turlanki, kołyski, masaże, zachęć ją do sięgania po nóżki. Wiem, że łatwo napisać, ale ja też już czasem chodzę na ostatnich nerwach :-/
                                                  • zaba_i_kijanka Re: poniedziałek 29.11.10, 18:57
                                                    Martusia u nas sprawdzają się szumy radiowe tj. stacjia radiowa jałowa i okap, suszarka też ale trzeba ją trzymać, Krzyś też takie chodzące nieszczęście jest niewiem zepsuło mi się dziecko, budzi się często w nocy wstaje o5 i koniec nocy, dziś dodatkowo mi nerwy puszczają bo moja mama ma operacje kregosłupa, operacja nadal trwa, a ja tu w domu zamiast tam przy niej i nawet jutro nie podjadę bo jak? Marta ściskam mocno, wiem jak jest tródno i przy pierwszym dziecku chyba bardziej się to przeżywa a napeno inaczej, teraz jestem mądra o to że z Bartelkiem też tak było że czasem niewiedziałam jak się nazywam i miałam ochotę go zostawić w łóżeczku a sama wyjść z domu. Trzymaj się i nigdzie nie skacz
                                                  • emily_valentine wtorek 30.11.10, 08:46
                                                    Witajcie! Dzisiaj Andrzejki :-) A gdy Andrzej jedzie saniami to ostra zima przed nami ;-)
                                                    Mój brat ma dzisiaj imieniny, już ja mu dam za tę zimę :-P
                                                    A jak u Was? Wczoraj mój mąż wracał z pracy 3 godziny!!! Posiedział dłużej do 20, żeby było już po najgorszych korkach i wrócił o 23. Prosty odcinek drogi, przy normalnych korkach, bo korki są zawsze, dojazd zajmuje ok. 30 min. Zumi podaje, że to jest 6,7 km, a czas dojazdu 12 min. Dobre sobie :D Nie mamy zmienionych jeszcze opon i na letnich wczoraj mąż ledwo dał radę jechać. Dzisiaj pojechał taksówką :-/ Wczoraj wieczorem chciałam zamówić jedzenie, obok nas może niecały 1 km jest pizza hut i kfc. Jak zadzwoniłam, to mi operatorka powiedziała, że czas dostawy w pizza hut wynosi 150min, a w kfc 200min! szok! Na szczęście czekałam tylko 40 min i jak mąż wrócił, to akurat jedzonko było na stole :-)
                                                    A tak się śmiałam ostatnio do męża, że gdzie ta zima tysiąclecia? A tu taki atak i to w mieście stołecznym Warszawie. Gdzie te czarne drogi? Biedna pani sprzątająca wczoraj cały dzień machała szuflą po podwórku, a dzisiaj i tak śniegu mnóstwo :-/ A ja znowu muszę odwołać jutrzejszą rehabilitację. A tyle rzeczy sobie zaplanowałam na mieście na jutro :/ Zła jestem :>

                                                    A teraz coś miłego :-)
                                                    Dzisiaj Młodemu pożelowałam dentinoksem dziąsła i druga jedynka się wyrżnęła :-)
                                                    Moje dziecię w ogóle jakby nie zauważyło, że mu zęby rosną :-) Trochę się bałam, zwłaszcza po tym co Natka pisała o Olku, ale u nas jest póki co ok. Strasznie się cieszę :-)
                                                    Za to w nocy wstawałam kilka razy :-( Od kilku dni Młody dopomina się smoczka w nocy i muszę go mu ciągle wtykać. Na szczęście nie chce jeść w nocy. No i znów mi wędruje po łóżku. Ostatnio przyblokowałam kocyk z obu stron workami z solą, co to kiedyś mu głowę obkładałam, żeby leżał prosto, bo się odkrywał i marzł. Na początku było ok, ale już się przyzwyczaił i zasuwa do przodu, ciągnąć za sobą koc i tę sól. I wali mi nogami w łóżeczko, bo jeden bok jest z dykty i jest straszny hałas, a ja się budze choć w zatyczkach śpię. Muszę wstawać i go podciągać do góry, a za 2 godziny znowu walenie nogami :-/ Nad ranem położyłam poduszkę rogala w nogach, to jakoś cicho już było.

                                                    No to rozpisałam ;)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.11.10, 08:47
                                                    * się rozpisałam ;-)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.11.10, 08:59
                                                    Właśnie pomyślałam, że wczoraj to był znak, że pora się przeprowadzić. Z pracy do nowego mieszkania mąż będzie miał spacerek 15 min ;-)

                                                    aha, w głowie ciągle mi kołaczą 2 pytania ;-)
                                                    Ula, pytałaś kiedyś o cenę sesji zdjęciowej. Nie mam pojęcia ile takie coś kosztuje. Cały czas zbieram się z sesją Maksia. Zapytam naszego foto o ceny :-)
                                                    Natka, pytałaś po co mi huśtawka teraz. Jak ją wreszcie kupię i pobujam Młodego, to wtedy odpowiem, czy warto było kupować czy nie ;-)

                                                    Nie lubię zaległości, mam nadzieję, że nikomu nie jestem już winna jakiejś odpowiedzi ;-)
                                                  • az-82 Re: wtorek 30.11.10, 08:54
                                                    Aż się wierzyć nie chce, że u was tyle śniegu. U nas tylko troszeczkę. I drogi czarne i suche :P
                                                    Tylko dojazdówka do przystani cała w lodzie, jak wracałam z treningu wczoraj, to ledwo wyjechałam na główną drogę, bo jest górka, jedno koło mi buksowało, ale na szczęście drugie dało radę uciągnąć.

                                                    Emi, jak masz 1km do jadłodajni, to przecież spacerkiem to jest 10min, to nie lepiej było podejść?

                                                    Oglądamy z mężem Twin Peaks, nigdy wcześniej tego nie oglądałam, i mąż jest przerażony moją reakcją, już mi prawie zakazał oglądać, bo oni tam ciągle piją kawę i jedzą pączki, a ja wzdycham i mi ślinka leci, jak tylko to zobaczę ;) I mąż się boi, że wprowadzę sobie taką dietę.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.11.10, 09:07
                                                    Az, a co miałam zrobić z Młodym? Przy takich zaspach, nasza ulica jest chyba w ostatniej kolejności odśnieżania, ciągle padającym śniegu i mrozie -9, na dodatek o 22 wieczorem. I jak bym to sobie przywiozła, zmarzłoby mi to zanim bym dojechała do domu. Wózkiem, bo auto miał mąż.
                                                    Nie nie, nawet jak jest dobra pogoda, to zamawiam dostawę. Za leniwa jestem :-P Zresztą jakbym poszła po żarcie, to już bym zjadła na miejscu :-D

                                                    Pączka to i ja bym wciągnęła ;-)
                                                    A co jest z tą kawą, że nie możesz pić?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 30.11.10, 09:18
                                                    Martusia jak dziś mała? Może troszkę lepiej? Tego ci życzę żebyś odetchnąć mogła troszeczkę, mój Krzysiulko lepiej rano, noc pobudki częste

                                                    Em ja dziś nie pjoechałam na badanie z Krzysiem i jutrzejszą rehabilitacjie też chyba odmówie, bo na jutro zapowiadają -10 chyba i bije się że trakcja kolei pójdzie bo w nocy -20 ma być

                                                    Pzy jakiej temp z dzieckiem wychodzić? jak oczywiście niema zawiej jak wczoraj

                                                    Krzysiulek przebudza się więc lecę
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.11.10, 09:37
                                                    Właśnie odwołałam jutrzejszą rehabilitację. Ale nie dlatego piszę, że to takie ważne czy cuś ;-)
                                                    Czekając na połączenie posłuchałam pięknej melodyjki w telefonie, o takiej:

                                                    www.youtube.com/watch?v=zQME-ChSwNM
                                                    I mi się przypomniało, jak się na wiosnę zaczytywałam w sadze Zmierzch. 4 razy przeczytałam i mało co nie oszalałam na tym punkcie ;-)
                                                    A teraz, nawet nie mam czasu by przeczytać program tv :-/

                                                    Żaba, ja jak wiadomo z dzieckiem siedzę w domu. My wychodzimy właściwie tylko w nosidełku do auta i jedziemy coś załatwić. Spacery może na wiosnę, jak kupię parasolkę :-P
                                                    Myślicie już o nowych zakupach? Wózek, fotelik itd? Muszę się rozejrzeć :-)
                                                  • az-82 Re: wtorek 30.11.10, 09:34
                                                    Emi, poza tym że mąż mi nie pozwala pić kawy, to nie mam przeciwwskazań. Poza tym jednym, że kawa zmniejsza szanse na zajście w ciążę. Wiele kobiet pije kawę i się tym w ogóle nie przejmuje i w ciążę zachodzą, wiem, ale jak nie wychodzi to człowiek robi wszystko i eliminuje wszystko co może szkodzić i robi to, co ewentualnie może zwiększyć szanse chociażby o głupie pół procenta.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.11.10, 09:40
                                                    hmm to może bezkofeinowa? Ja taką piję, bo po zwykłej spać nie mogę :-/
                                                    Az, a nie powinnaś już jakoś niedługo testować? :-)
                                                    Ciekawe co u Ani Kwiat?
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.11.10, 09:55
                                                    Znowu zapomniałam wcześniej napisać, że wczoraj wreszcie wykończyliśmy pieluchy rozm. 3 i od dzisiaj mamy już 4 na dupci :-D Za duże zapasy zrobiłam tych 3 ;-) Już ze 3 tyg. temu mogliśmy się przestawić na większe. Chociaż nie było tak źle, bo na styk były te trójki.
                                                    Ale się dzisiaj naprodukowałam :-P
                                                    Dziewczyny, a co u Was? :-)
                                                  • az-82 Re: wtorek 30.11.10, 11:23
                                                    Właśnie wyrzuciłam męża z domu po zakupy. Kategorycznie odmówił kupienia mi pączka :(
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.11.10, 11:32
                                                    Dobry mąż :D
                                                    Mój to kupi mi wszystko, mimo, że mu mówię, żeby mi nie pozwalał mieć zachcianki. Ale jak tylko wspomnę o czymś słodkim, to od razu przyniesie pół siaty. A ja jem i tyję :/
                                                  • ursgmo Re: wtorek 30.11.10, 11:46
                                                    emily_valentine napisała:

                                                    > Dobry mąż :D
                                                    > Mój to kupi mi wszystko, mimo, że mu mówię, żeby mi nie pozwalał mieć zachciank
                                                    > i. Ale jak tylko wspomnę o czymś słodkim, to od razu przyniesie pół siaty. A ja
                                                    > jem i tyję :/
                                                    >

                                                    i mój też :-( a ja rosnę i rosnę ................
                                                  • ursgmo Re: wtorek 30.11.10, 11:34
                                                    Hallo
                                                    Jestem udupiona - śniegu na podwórku po uda nie ma jak wyleźć
                                                    Iza ja też dopiero teraz huśtawkę kupiłam , może jak nasze nie przyzwyczajone od małego to docenią ? kto wie ? ;-) moja to taka pod krzesełko podchodzi na początek może zastąpić to do karmienia
                                                    o wózku myślałam nawet rozejrzałam sie i wybrałam :
                                                    allegro.pl/graco-quatro-deluxe-3w1-fotelik-baza-gratisy-i1250516904.html
                                                  • az-82 Re: wtorek 30.11.10, 11:46
                                                    Pączka to mi nie kupił, ale sobie chipsy to tak :(
                                                    Grrrr. Świetnie, że tak dba, żebym przypadkiem nie przytyła. Ale swój bebech to chołubi.
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.11.10, 11:47
                                                    Fajny, tylko to chyba nie jest parasolka? ;-)
                                                    Ja myślę o Maclaren techno xlr:

                                                    maclaren.pl/index.php?cPath=8

                                                    Chcę wypasiony wózek tym razem :-P
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 30.11.10, 12:21
                                                    W tym uli wózku jest zarąbisty kosz na zakupy, za to maclareny mi jakoś tak się nie podobają
                                                    Ja mam taki, oczywiście kolor inny i model sprzed prawie 6 lat ale go uwielbiam, sprawdził nam się dobrze i nadal dobrze się ma, więc zakup nam odchodzi :)

                                                    Ja już po półtoragodzinnym spacerze, wokół czterech bloków i sklepu bo odśnieżone, ale że koleżanka była to miło się rozmawiało :) i czas zleciał
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 30.11.10, 12:22
                                                    I oczywiście wózka nie wkleiłam ;) mam taki www.calineczka.pl/sklep/perego-pliko-compact-completo-kolor-2011-geranium-p-12633.html?cPath=63_421
                                                  • smallcloud Re: wtorek 30.11.10, 12:25
                                                    hej baby

                                                    Mała spała mi godzine przy piersi, teraz ja odlozylam do lozeczka i licze ze chociaz pospi z kolejna godzine a ja zjem :D

                                                    Ania - moj tez pies ogrodnika. jak mial zakaz slodyczy bo musiał obnizyc cholesterol to ja tez nie moglam jesc. A teraz jak chce sie odchudzic ale jednak miewam male zachciewajki to on nie dosyc ze nie kupi mi nic slodkiego to jeszcze wcina przy mnie :/

                                                    Iza - to my nie dlugo sasiadkami bedziemy :D

                                                    Głowa mi dzis pęka, pewnie znow z niewyspania, mała budzi sie 1,5h-2h na jedzenie :(
                                                    Maz mi zachorowal i postanowil pojsc od jutra na zwolnienie - bede miala dwojke "dzieci"

                                                    Rozgladam sie za prezentem dla małża - wymysliłam ze nabede mu kurs fotografii bo zawsze mowi ze chcialby sie nauczyc od podstaw i od profesjonalisty... :)

                                                    A planowany prezent juz mu zamowilam - Wiedzmina - edycje kolekcjonerska.

                                                    Dzis znow chyba na spacer nie pojde z mala bo mam lenia w tyłku :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 30.11.10, 12:36
                                                    Martuś nic na siłe, zjedz spokojnie kobieto i odpocznij, zrelaksuj się :)
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.11.10, 12:39
                                                    Marta, mam nadzieję, że już niedługo. Jeszcze tylko łazienkę dokończymy i można się przeprowadzać. Niech ta szafka będzie jak najszybciej :>
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 30.11.10, 15:37
                                                    Ja kilka dni temu zamówiłam mamas and papas freestyler lub peg perego atlantico jak kto woli ;) Super się prowadzi, lekki i mały po złożeniu w porównaniu do naszego Mutsy ;) M czuje jednak potrzebe zakupienia Maclarena XT ale to na wiosnę;)
                                                    Marta silna babka jesteś, wytrzymasz ;)
                                                    Em, my dalej na trójkach jedziemy ale mam wrażenie że Huggies są większe od Pampersów i to chyba dlatego :P
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 30.11.10, 15:39
                                                    A co do spełniania zachcianek przez M to mam tak samo:/
                                                    Ostatnio mówiłam mu kup mi Lays solone to kupił 10paczek innych chipsów tylko dlatego, że w ich składzie była sól :D jakoś na to że chipsy solone to taka odmiana nie wpadł ;)
                                                  • kola-dka Re: wtorek 30.11.10, 16:09
                                                    hej kobity
                                                    Mój dziec od paru dni to, cytując Izę, MĘCZYKOŃ :/
                                                    i chyba odstawia się od piersi... od ponad tygodnia przezywam załamkę
                                                    Wiktor po zminucie jedzenia pręzy sie , podnosi głowę i nogi i ucieka od piersi
                                                    Wyciszam go smoczkiem i zamieniam podstepnie na piers
                                                    Mały jak odkryje podstep to sie prezy,podkurcza nogi i stara sie przekrecic na bok- jakby uciekał
                                                    Dzisiaj wypił dwa razy po 60 ml mleka modyfikowanego z butli (z piersi tez czesto a mało pil), na spiocha troche z piersi, a tak w ogóle to nie spi dzisiaj.

                                                    teraz siedzi zatkany smoczkiem w bujaczku i patrzy na mnie przekrwionymi ze zmęczenia oczami

                                                    Co mam robic? :( Próbowac na silę karmic piersia? Jemu jakby nie smakuje....
                                                    Przegłodzic??
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 30.11.10, 16:33
                                                    Nat, my cały czas na pampers premium care. Mnie tam one nie śmierdzą :-P
                                                    A Ty to szybka jesteś w podejmowaniu decyzji ;-) Nic się nie chwalisz, że wózek kupujesz, a tu przecież trzeba trochę poroztrząsać temat na forum. Nieładnie ;-)
                                                    A jak tam Olek, wszystko ok? Przepukliny nie ma mam nadzieję?

                                                    Kola, inna wersja to męczybuła :-D
                                                    Może i Wiki będzie miał niedługo zęby? Kurczę, też nie lubię jak Młody się męczy i zasnąć nie może. Ale on śpi, tylko ma trudności z zasypianiem. Nie wiem co poradzić, może ululać albo przejażdzkę samochodem zrobić :-P

                                                    A my z Niuńkiem obejrzeliśmy sobie właśnie przed chwilą Zmierzch :-) To po tym telefonie mnie wzięło :-P Niuniek aż zasnął z wrażenia ;-)
                                                    Do kina bym się wybrała na Harrego, ale teściowa chora była i nie było komu podrzucić Młodego na weekend. Zastanawiam się, czy jak go teraz podrzucimy, to czy nie będzie się bał i czy ich pozna? Będzie 3,5 tyg. przerwy w widzeniu dziadków. A u takiego malucha to chyba całkiem sporo :-/
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 30.11.10, 18:17
                                                    Kola, z tym niespaniem to Cie świetnie rozumiem. Mój jak śpi w ciągu dnia 2h to jest mega sukces:/ Najczęsciej to sobie robi kilka 15 min drzemek choć jak bylismy w ten weekend w Zakopanem to całą drogę przespał :)
                                                    Em, u nas dupa własnie. Mały chyba od tego ostrego górskiego powietrza się przeziębił. Ewidentnie go gardło boli, pokszluje i ma katar. Pediatra widział tylko lekko zaczerwienione gardło. Przepukliny nie ma całe szczęście. To coś to wyrostek mieczykowaty-przedłużenie mostka ;)
                                                    A wózek kupiłam okazyjnie. 189zł za mega zestaw prawie nieuzywany z fotelikiem samochodowym z isofixem gratis :D
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 30.11.10, 18:42
                                                    Ale atlanicko też jest skłądane jak gracco Uli, ale bardzo fajny duży wózek

                                                    Kola ja bym próbowała jednak przystawiać do piersi, może to chwilowe, może szybko się najada i dłużej już nie potrzebuje jak to na początku było. Chyba że już chcesz skończyć karmienie to jest dobry moment aby zakończyć bez płaczu dziecka

                                                    Krzysiowi dobrze dziś spacer zrobił, jakiś lepszy nastrój ma
                                                  • naftalka5 Re: wtorek 30.11.10, 20:05
                                                    Ula, nie wiem czy miałaś do czynienia wcześniej z tym Graco ale szwagierka miała. Pół roku jeździła a koła były strasznie rozklekotane i narzekała ( tu nie pamietam) na zbyt małą lub brak amortyzacji.
                                                  • zaba_i_kijanka Sroda 01.12.10, 08:15
                                                    Krzyś o 2 w nocy obudził się dziwnie płaczac, okazało sie ze ma temprature, najpierw37,5 ale po 20 min było38,4, dałam czopek, niby spadła ale juz o 6 znów było 37,8, kolejny raz nie mierzyłam jeszcze. Po dziasłach niewidac zeby to od zebów było, kataru nie ma, pokasływac niby sie zdazy ale to bzmi jak przy stojacym mleku w buzi, lekarz od 15 dopiero, a do przychodni dodzwonie się około 9 pewnie, nawet niewiem czy są wizyty domowe bo przy -13 strach wynosić gorączkujące dziecko, nawet jak to tz stan podgorączkowy. Wszystko to po trochu pisałąm trochę ponad godzinę,
                                                  • az-82 Re: Sroda 01.12.10, 08:27
                                                    Żaba, zdrówka dla Krzysia! Na pewno szybko mu przejdzie. :*

                                                    U nas przecudna pogoda dzisiaj :) słoneczko świeci od rana, -15 na termometrze, śnieg się skrzy i skrzypi pod nogami, byliśmy z pieskiem na cudnym spacerze. Uwielbiam zimę :)
                                                  • emily_valentine Re: Sroda 01.12.10, 08:28
                                                    Żaba, może to 3-dniówka?
                                                    Trzymajcie się :*
                                                  • az-82 Re: Sroda 01.12.10, 09:07
                                                    Skumajcie, mój mąż przedawkował witaminę E!
                                                    Jak byliśmy w zeszłym tygodniu u tego androloga, przepisał mu Flegaminę, witaminę C i witaminę E. Poszliśmy od razu do apteki kupić. Na karteczce było napisane witamina E 60mg 2 razy dziennie. Kobieta dała witaminę E 300mg i powiedziała, że to 2 razy za mało, żeby brać po 2 tabletki. Byliśmy przejęci wizytą, nawet nie spojrzeliśmy więcej na tę kartkę, mąż wcinał 2 razy dziennie po 600mg witaminy E, dopiero jak wyciągnął dziś tę kartkę, żeby kupić nowe opakowanie, bo tamto się skonczyło, przy takim tempie wcinania szybko, to spojrzał, że tam było 60, a nie 600. Czyli przez cały tydzień żarł 10 razy za dużo tego :(
                                                    Na szczęście nic mu się nie stało od tego, ale kurcze, witaminy też można przedawkować i zrobić sobie kuku, farmaceutka powinna umieć odróżniać jednostki i odpowiednie dawać :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Sroda 01.12.10, 09:20
                                                    Az najmniejsza wit e na rynku to 100mg więc może to lekarz się pomylił, może zadzwońcie i dopytajcie,chyba że się coś zmieniło jeśli chodzi o dawki
                                                  • az-82 Re: Sroda 01.12.10, 09:24
                                                    Żaba, jesteś pewna? To jest bardzo dziwne, co piszesz, bo poszukałam zaraz w necie, że zalecane spożycie dla dorosłych to jest 15mg, w pluszu multiwitaminie jest 10mg i napisane że to 100% zapotrzebowania.
                                                    To teraz jestem w kropce. Jeśli namniejsze dostępne tabletki mają 100mg, a zapotrzebowanie jest 15mg, a przyjmowanie nadmiaru przez dłuższy czas skraca życie. To jaki jest sens tego? Może lepiej tego w ogóle nie brać :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Sroda 01.12.10, 09:34
                                                    Az do mieszanych preparatów dodaja mniej, bo zawsze sie daje mniej, a pojedyncze preparaty zawieraja wiecej bo one słuza do uzupełnienia niedoboru, a mieszanki bieze sie profilaktycznie
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Sroda 01.12.10, 09:42
                                                    np.
                                                    apteka.mediweb.pl/30426,vitaminum-e-30-kapsulek.html--
                                                    Moje słoneczko
                                                    Bartoszek
                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/43kt3e5elvmanobc.png[/img][/url]
                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/43ktx1hpg2ypxfin.png[/img][/url]
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Sroda 01.12.10, 09:44
                                                    apteka.mediweb.pl/69306,capivit-a-e-forte-system-30-kapsulek.html dla porónania mieszanka
                                                  • az-82 Re: Sroda 01.12.10, 09:46
                                                    Żaba, a skoro brał przez ten tydzień za dużo, no bo jednak 1200mg a nawet te 300 to jest duża różnica, to teraz na jak długo powinien zrobić przerwę? Czy w ogóle nie powinien przerwy robić, tylko kontynuować w mniejszej dawce?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Sroda 01.12.10, 09:56
                                                    skonsultujcie sie z tym lekarzem zeby wiedziec jaka ta dawka prawidłowa, jesli u meza nie wystapiły skutki uboczne to bym kontunuowała w zniejszonej ilosci
                                                    kurcze jakos w dawce 60 niemoge znalesc preparatu
                                                  • az-82 Re: Sroda 01.12.10, 10:01
                                                    Dzięki Żaba, uspokoiłaś nas :) :*
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Sroda 01.12.10, 10:16
                                                    vit e to wit młodości, może maz o 10 lat odmłodział ;)
                                                  • kola-dka Żaba jak Krzyś??? 01.12.10, 09:49
                                                    Daj znac. Przyjedize do Was lekarz? Dzisiaj lepiej z nim nie wychodzic :(

                                                    U mnie wczoraj zrobiła nalot pielegniarka srodowiskow, z okazji ukonczonych 3 miesięcy Wika. Zastałą melinke- chata zagruzowana, ja w pizamie, katar z nosa, łeb tłusty, brakowało jeszcze odoru alkoholu w powietrzu.
                                                    WIktor został przez panią pochwalony, czarował dołeczkami w policzkach, ruchowo jest bardzo do przodu, przekreca sie skurczbyk na plecy, strach go zostawic na rpzewijaku na podłodze, bo moze z niego zleciec.
                                                    Wiec[u]ie ze młody próbuje siadac? z bujaczka- tak sie napnie, podniesie głowę, łopatki oderwie nogi uniesie...i siądzie, potem leci w bok.
                                                    Mam go przywiązywac?? To jest pieruńsko wczesnie na takie wybryki. Mam nadzieje,z e krzywdy małęmu kręgosłupikowi nie zrobi.

                                                    U nas dzisiaj będzie lekarz do małego i do mnie.
                                                    Małemu ropieją w nocy oczka, az sie zaklejają, w dzien ani sladu. Do tego jest jeszcze kaszelek.
                                                    A ze mną coraz gorzej. OD miesiaca nie moge sie wyleczyc. Teraz boli mnie gardło, głowa od zatok, pęcherz....no sypię się :(
                                                  • smallcloud Re: Sroda 01.12.10, 10:34
                                                    Aga - moze maly goraczkuje od zebow?

                                                    Ja gdzies słyszałam ze mozna przedawkowac witaminy, ale tylko o wit C slyszałam :)


                                                    Kasia - chorowac miesiac to strasznie dlugo. U nas tez byla bez zapowiedzi jakis czas temu pielegniarka srodowiskowa. Powiedziala abym nei przejmowala si ebalaganem bo widac ze to mieszkanie zyje, ze tu jest dziecko i ze nei takie balagany widziala.
                                                    Obejrzala hanie, ze sie usmiecha ze zadbane dziecko, ze ma lozeczko, pytala o gruzlice - jakies ankiety powypelniala i poszla :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Sroda 01.12.10, 11:03
                                                    Kola mnie też coś bierze, bo mi zatoki prztkało, nawet zastanawiam się czy może ta temperatura być spowodowana przez moje zielone gile, może to ma jakś wpływ?
                                                    Zapytam czy do was lekarze to jak przyjeżdźają to z limów lub tym podobnych czy ze zwykłej przychodni też? Zadzwoniłam do naszej, lekarz dziś od 15 wiztę domową jeśli już to z nią o tej 15 mogę uzgonić oczywiście dodała mi babka że lekarz bez samochodu i przecież przyjechać mogę, wyciągnełam numerek na 17, ale i tak zadzwonie do lekarki i zapropnuje że mąż po nią przyjedzie i odwiezie, zobacze co na to powie.
                                                    Kola zdrowia dla was, żebyście wyszli z chorób, ja jestem zapisana w kajetanach za 2 tygodnie do laryngologa niech mi obejżą te moje zatoki i gardło pożądnie bo przecież i tak rekord poniłam bo gardło nie bolało mnie jakieś 4,5 miesiąca, a tak cała ciąze coś było i wcześniej też, więc się zmobilizowałam, że jak idę z B na kontrole to i siebie zapisałam.
                                                    Marta diąsła małego obejżałam i nie wyglądają jakoś inaczej,przy Bartku było widać, chyba że u Krzysia jest na odwrót nie widać ale gorączka jest. Właśnie dałam znów czopek bo 38,6.
                                                    Jak do nas położna przychodiła na początku to był pożądek, bo jeszcze nad wszystkim panowaliśmy, a teraz mamy sajgon, więc Kola niemartw się tym mnie też tak by zastała ;)
                                                  • kola-dka Re: Sroda 01.12.10, 12:01
                                                    No własnie była u nas lekarka- jestem czysta osłuchowo, ale z podejrzeniem ostrego zapalenie zatok (zielone gile od 5 dni, okropny ból głowy)
                                                    Wiktor kaszle 2 tygodnie, teraz taqk astmatycznie- jutro jedziemy mu pobrac krew i zrobimy rtg klatki piersiowej. 15 grudnia robie mu usg jamy brzusznej pod kątem refluksu. Do tego stan zapalny w oczkach, mamy antybiotyk w kropelkach. Dziecko wygląda na zdrowe, a juz 2 tygodnie go diagnozujemy :/

                                                    Moze oboje , tfu, cała nasza czwórka (mąż kaszlający, Zuza co rusz jakies swedzące wysypki) jest alergiczna....
                                                  • emily_valentine Re: Sroda 01.12.10, 12:14
                                                    Dziewczyny współczuję chorób :*
                                                    Ale może jakbyście siedziały w domu tak jak my, a nie szlajały się po spacerach, to byście zdrowe były :-P ;-) :-D Bo póki co to się nie hartujecie wcale, tylko chorujecie :-/
                                                  • kola-dka Re: Sroda 01.12.10, 17:36
                                                    no ja wyjscia Iza nie mam- cóka w przedszkolu nocowac nie moze. Przedszkole jest do 16.30, mąż wraca około 20-tej do domu. Muszę chodzic z małym.
                                                    Poza tym wirusy przynosi Zuza z przedszkola, zreszta kazdy kto porusza sie komunikacją miejską i pracuje z ludxmi przynosi do domu wirusy., Tylko kwestia kts jest odporny, a kto osłabiony
                                                  • emily_valentine Re: Sroda 01.12.10, 17:57
                                                    Kola, wiem wiem :-)
                                                    Ja też co roku od jesieni do wiosny wiecznie chora zawsze byłam, zwłaszcza na gardło. A w tym sezonie <odpukać> zupełnie nic. Nawet jak mąż był chory z Niuńkiem, to opiekowałam się nimi dwoma, a sama zdrowa byłam. Mnie chyba ciąża wzmocniła, bo w zeszłym roku też prawie nie chorowałam :-)

                                                    Tak Was dzisiaj poczytałam, o tym sajgonie na chacie, że się wzięłam za porządki. I nawet się wykąpałam przed momentem :-) Panowie na przegląd kominiarski mają przyjść wieczorem, nie mogę być z tłustymi włosami ;-) Tylko odkurzanie mam zaległe z 3 tygodni :-/
                                                  • az-82 czwartek 02.12.10, 08:37
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    w reszcie czwartek, już coraz bliżej do weekendu :).
                                                    U nas profesjonalna zamieć dzisiaj. Jak szłam na spacer rano, to mi tak sypał śnieg w twarz, że byłam cała biała, miałam wrażenie, że odmroże sobie całą twarz, łącznie z powiekami. Pies jak taki bałwan wrócił, musiałam go całego otrzepywać. :)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 02.12.10, 13:26
                                                    My wczoraj spędziliśmy 4h na IP na Działdowskiej. Poraz kolejny okazało się że naszapediatra ma zasadę spychologi, sama nie potrafiła powiedzieć nic, chciała tak na wrazie czego dać antybiotyk, ale też stwierdziła że takim małym doustnie się nie daje i dała skierowanie do szpitala ehh.... Tam porobili badania, zbadali i stwierdzili że wirus chyba i mamy podawać p/gorączkowe na zmianę paracetamol i ibuprofen co 3 h i obserwować. Ciesze się że to nic poważnego

                                                    Az jak tam testowanie bo to chyba jakoś już?
                                                    i jak kontaktowaliście się z lekarzem? bo ciekawa jestem
                                                    Mi teraz w szpitalu kazali dla Krzysia kupić czopki dawka 160mg a takich z taką dawką nie ma :/
                                                  • az-82 Re: czwartek 02.12.10, 13:45
                                                    Żaba, mój mąż powiedział że on nie będzie brał więcej witaminy E przez najbliższe 2 tyg. Więc siłą mu nie wmuszę. W przyszłym tygodniu idziemy do lekarza, jak się uda, to już o tę witaminę nie będę pytać, bo nie będzie potrzebna, a jak się nie uda, to wtedy spytam o dawkę. Ale wydaje mi się, że mógł mieć na myśli 60, tak jak napisał. Znalazłam np. witaminę E w kroplach, jedna kropla 10mg, czyli można wziąć 6 kropli i wyjdzie dawka. Więc wydaje mi się że się nie pomylił.

                                                    Testuję wg planu w poniedziałek, ale jutro rano też mam plan zatestować. To będzie 12dpo, więc jakby miało wyjść to pewnie by wyszło. Nie mam jakiejś wielkiej nadziei, ale jak nie zatestuję to wyjdę ze skóry jutro ;)
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 02.12.10, 14:15
                                                    Z ta dawka to tak z ciekawosci pytam
                                                    a 12 dpo to nie za mało na zwykły test? ja chyba robiłam 10 z krwi i była mała beta
                                                    Trzymam mocno kciuki &&&
                                                  • az-82 Re: czwartek 02.12.10, 14:22
                                                    Żaba, niby 2 dni po implantacji powinno być między 5 a 50, test ma czułość 10, implantacja niby między 6 a 8 dniem, nawet jakby się przesunęła do 10 dnia, to są jakieś szanse, że wyjdzie. Jak nie, to po prostu nie będę się łudzić, że może, a w poniedziałek i tak będę musiała zrobić drugi. Bo taki dostałam nakaz od lekarki, i jakby wyszedł to od razu na betę i z wynikiem do niej biec.
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 02.12.10, 15:53
                                                    Chciałam się pochwalić, że dzisiaj po raz pierwszy moje dziecię zjadło cały słoiczek marchewki i zajęło to nam tylko 10 minut :-)
                                                    Otwierał ładnie paszczę i domagał się kolejnej porcji, z każdą łyżeczką wzdychając i pryskając dookoła marchewką.
                                                    I teraz pytanie za 100 punktów - jak sprać marchewkę??? :>

                                                  • ursgmo Re: czwartek 02.12.10, 16:56
                                                    aleście nabazgrały ;-) coś tam zapamiętałam

                                                    Aniu czekam jutro na wieści i zaciskam &&&&&&&&&&&&&&&&

                                                    Iza a czy pierwszy posiłek był kręcony ? jakie miny ? a na zaparcie zacznij młodemu do picia podawać soczek jabłkowy możesz rozrzedzić wodą albo śliwkowy bądź samą śliwkę też jest w sloiczku , są od 4 mca , sprać marchewkę - jak się dowiesz to się podziel ;-)

                                                    Kasia - Sonia też tak się dźwiga , zastanawialiśmy się z mężem czemu to tak , ładnie jej wychodzi ale czy nie za wcześnie na to bo co z kręgosłupem , chociaż z drugiej strony dziecko wie lepiej kiedy gotowe , nie ? , a z oczka watro by Dyziowi zrobić wymaz bo jeśli krople nie pomogą żeby nie dawać w ciemno następnych , bakteria się zacznie uodparniać i oko będzie się paprać
                                                    swoją drogą i u Ciebie i u Izy było z tymi oczami tak jak i z pępkami , sprzedali Wam jakieś bakterie szpitalne ?

                                                    Aga dziwna ta lekarka , od kiedy niemowlętom nie daje się antybiotyku w domu ? synek sąsiadki był na antybiotyku bo miał zap oskrzeli i dostawał normalnie w domu antybiotyk w syropie , sąsiadka była zapytać mnie jak mu dać żeby na 100 % wypił bo pierwszą porcję im wypluł i chodziłam im pokazać jak dać więc stąd wiem , to było z miesiąc temu zaraz jak się wprowadzali więc chłopczyk miał gdzieś 3 miesiące bo on jest jakiś miesiąc starszy od Sońki , więc jeszcze młodszy był niż Krzyś teraz
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 02.12.10, 19:34
                                                    Ula, faktycznie obie z Kolą miałyśmy te same problemy. Najpierw pępal, teraz oko. Może ten szpital Medi jakiś trefny jest :> Kola - słyszysz?

                                                    Pierwszy posiłek nie był kręcony, ale Młody na początku robił zdziwioną minę i tak smakował, jakbym ja miała zjeść robaka ;-) Tak jest za każdym razem. Ale szybko chwyta o co chodzi i jedziemy z łyżeczką :-D Fajnie mu też stuka ta łyżeczka o ząbki ;-)
                                                    Zaparć już nie ma, jest kupa codziennie i gładko idzie :P Za to huczy mu w portkach, aż miło :-D Na razie próbuję dawać mu wodę do picia, ale zupełnie nie chce. Muszę pomyśleć nad tymi soczkami, tylko nie podoba mi się ten pomysł za bardzo, bo soczki to sam cukier :-/ Może herbatki ziołowe?

                                                    Natka, Ty jesteś ekspert. Daj schemat Olka, to coś ściągnę od Was :-)
                                                    Ja na razie wprowadzam słoiczki jednoskładnikowe warzywne i kaszkę ryżową. Owoce i zupki później. A gluten już wprowadziłaś, czy czekasz do 5 miesiąca?
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 02.12.10, 20:36
                                                    Jaki tam ekspert :P Moje dziecko to królik doświadczalny ;)
                                                    Gluten podałam raz całkiem nieświadomie. Słoiczek Hippa po 4mcu go zawierał (Kaszka na dobranoc) ale młodemu nic nie było :)
                                                    o 7 dostaje 150ml z miarką kaszki ryżowej owocowej
                                                    o 10 dostaje 120ml mleka z duża ilością kaszki (karmię łyżeczką)
                                                    13 obiadek
                                                    16 150ml mleka z 1/3słoiczka owocowego i miarką kaszki ryżowej (uwielbiam mu łączyć np słoiczek bananowy i kaszka brzoskwiniowa, mniam ;) ), lub sam słoiczek ale wtedy to cały idzie
                                                    19 zjada ok 50ml
                                                    20 już po kąpieli zjada jakieś 120ml z kaszką
                                                    24 120ml z kaszką
                                                    4 150ml z kaszką
                                                    po daniach bardziej sycących daje mu do picia wodę, tak to herbatka (melisa z jabłkiem) lub sok rozcieńczony z wodą.
                                                    Ja kupuję soki 100%, dużo jest napojów czy nektarów. W deserkach też sprawdzam zawartość, musi być 100% owoców.
                                                    Kupuje wszystko Gerbera, nie "oszukują" :)
                                                    Zresztą na Lipcowym ten temat jest co chwilę wałkowany :)
                                                    aaaa i sprawdziłam zawartośc kaszek ryżowych owocowych i jest tam cukier, brrrrrr.
                                                    W planie mam zagęszczać kleikiem ryżowym i dodawać łyżeczkę owoców.
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 02.12.10, 22:32
                                                    Muszę przyznać, że jak dla mnie to Olek je b. dużo. 8 razy na dobę i całkiem spore te porcje. Ja dążę do 5 posiłków na dobę, czyli tyle ile dorosły człowiek. Na razie mamy 6, w nocy nic nie jemy. Ale chyba też zacznę zagęszczać, żeby na dłużej starczyło. Na skład słoiczków, przyznam szczerze, że w ogóle nie patrzyłam :-/ Jakoś do głowy mi nie przyszło sprawdzić, co tam w środku jest, a mam całą półkę zapasów. Ale teraz będę sprawdzać. A na jutro mamy brokuły :-)

                                                    --
                                                    [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/dqprwn15g1sb7u8c.png[/img][/url]
                                                  • emily_valentine Re: czwartek 02.12.10, 22:35
                                                    Nata, a te miarki kaszki ryżowej, to te same miarki co są w mm? Bo ja daję łyżkę stołową. Może ta miareczka faktycznie lepsza. Nie pomyślałam o tym.
                                                  • zaba_i_kijanka Piątek 03.12.10, 07:52
                                                    Ania jak tam wynik?

                                                    Ula ta lekarka chciała dać antybiotyk tak na wrazie, może pomoże albo i nie nie widziała wskazań do podania jego, a nakoniec żeby niepodać to taki tekst powiedziała. W piastowie jest jedna przychodnia w niej 3 pediatrów a ona podobno najlepsza ehhh. Może teraz zrozumiesz dlaczego dostajemy naokrągło skierowania, ona zadnej odowiedzialności nie bieże na siebie tylko odsyła dalej

                                                    Ja się nie znam jak rozszeża się dietę dziecią jedzącym mm, ale wydaje mi się że Olek też dużo je, a przedewszystkim dużo kaszki w diecie, nie zatyka go? pozatym to dużo cukru. Wydaje mi się że B miał maxymalnie 2 posiłki z kaszką, zmiejszone do 1, bo potem jadł już i inne jedzonko.
                                                    Em wczoraj jadł pierwszy posiłek inny niż mleko, dał radę to njważniejsze że zjadł ;) za jakiś czas będzie kumał już o co chodzi i będzie sprawniej. Gratuluję!
                                                    Zastanawia mnie że już dziś chcesz dać inne jedzonko, wydaje mi się że na początku przez kilka dni trzeba pobserwować reakcjię na ten jedną rzecz

                                                    Moje dziecko z jedzeniem będzie chyba miało problem albo niegotwe jeszcze bo wogule nie kuma czay, pierw nie jadł mleka ściągniętego mimo że mu już wlewaliśmy po trochu do buzi niekapkiem bez membranki, wogóle nie połyka tylko pluje, teraz chciałam mu jeden lek podawać w syropie i też to samo ma coś w buzi i nieuruchamia funkci łykanie tylko plucie, oj
                                                  • az-82 Re: Piątek 03.12.10, 09:04
                                                    Wynik standardowy.
                                                    Prawdopodobnie mnie wywalą z roboty, straszliwy ochrzan dostałam wczoraj, kompletnie do niczego jestem i wszystko źle robię, więc siedzę ze ściśniętym żołądkiem i czekam, czy dostanę dzisiaj wymówienie, czy może w przyszłym tygodniu, a może jednak dojdą do wniosku, że nie znajdą tak łatwo drugiego murzyna i mnie zostawią.
                                                    Mam doła.
                                                  • ursgmo Re: Piątek 03.12.10, 09:52
                                                    Aniu na wynik wcześnie czasami i w terminie @ nie wychodzi a z pracą :* może nie będzie tak źle ?
                                                  • kola-dka Re: Piątek 03.12.10, 11:19
                                                    Ania, współczuje sytuacji :( Trzymaj się dzielnie!

                                                    iza, kurde, moze faktycznie cos z tym szpitalem....chociaz.... bardzo duzo dzieci miało problem z pępkiem, nie tylko ze szpitala Medi .
                                                    oczko Wikka to wynik mojej mega infekcji, laski, zaszwankowało mi juz wszystko, ropa leci górą i ze tak powiem...dołem (upławy). Jestem jednym wielkim chodzącym zywicielem wirusów :/

                                                    Mały został wczoraj przebadany- rtg, morfologia, crp, rozmaz- jest zdrowy. Za 2 tygodnie badamy go pod kątem refluksu (skądś ten kaszel od 3 tygodni musi się brac)

                                                    Zuza cały tydzien chodzi do przedszkola.Trzymam kciuki, zeby w poniedziałek była zdrowa, bo sa Mikołajki, ona tak na nie czeka!
                                                  • ursgmo Re: Piątek 03.12.10, 09:48
                                                    Natka Żaba ma rację ja też jak przeczytałam ile Olek je kaszki też mi się wydało za dużo i też pamiętam że daje się dwa razy dziennie tylko , no chyba że rozdzielasz te należne ilości kaszki na wszystkie porcje mleka żeby było bardziej sycące to ok , a cukrem bym się aż tak nie martwiła bo też potrzebny a np w soczkach jest tylko ten z owoców
                                                    Aga zauważyłam że dzieci na cycku z reguły trudniej się przestawiają na "dorosłą" dietę , ja uczyłam Sońkę jeść z łyżeczki moje mleko i szło jej super , skumała o co chodzi i ładnie zlizywała , to zachęcona zaryzykowałam i podałam jej nieco nekatru z banana :> ehh ale nim pluła :-( łudzę się że może banana nie lubi ? spróbuję za kilka dni
                                                    a co do lekarki no cóż : pacjencie lecz się sam ................
                                                  • emily_valentine Re: Piątek 03.12.10, 11:07
                                                    Żaba, my marchewkę jemy cały tydzień. Chodzi o to, że wczoraj zjadł wreszcie cały słoiczek, bo wcześniej Młody jadł po trochu, aż doszedł do całego słoiczka :-) Dlatego dzisiaj po 7 dniach dam brokuły. Sama za nimi nie przepadam, więc nie będę mogła dojeść po małym tak jak marchewkę :-P

                                                    Ula, Żaba, może Wasze dzieci jeszcze nie gotowe na rozszerzanie.
                                                    Ula, a dlaczego zaczynasz od owoców? Nie powinno się zaczynać od słodkiego, bo potem dzieci niechętnie jedzą warzywa. Dlatego ja się tak wzbraniam na razie z soczkami i kaszkami smakowymi.
                                                    Żaba, jak tam spacerki? ;-)

                                                    Az, przytulam, będzie dobrze :*

                                                    A u nas dzisiaj mąż stwierdził, że w następny weekend się przeprowadzamy!!! Ciekawe, który następny, bo jakoś to słabo widzę :-/ I na dodatek ten śnieg, wszystko będzie ujebane jak będą przenosić klamoty :-/

                                                    Młody zjadł dzisiaj kaszkę o 7, o 8 zasnął i śpi już 3 godziny. Zastanawiam się czy go nie obudzić. W międzyczasie kilka razy płakał przez sen za smoczkiem, więc mu go podtykam. Sama w tym czasie wzięłam prysznic, co się u mnie zdarza tak z samego rana niemiłosiernie rzadko :P posprzątałam kuchnię, poskładałam pranie i wstawiłam następne :-)
                                                  • miska83 Re: Piątek chyba panikuje... 03.12.10, 11:28

                                                    dzis w nocy o 2 obudzily mnie skurcze.bol brzucha i w plecach.przy pierwszym porodzie obudzily mnie skurcze ktore od razu byly reguralne -co 5 min i wiedzialam ze to to. dzis w nocy byly dosc mocno odczuwalne ale malo regularne.co 10,7,5 i potem 12 min. w koncu wzielam kolejna tebletke fenoterolu i jakos sie wyciszylo-zasnelam wreszcie po 4.rano zanim wzielam leki znowu czulam ze boli ale po lekach jakos lepiej sie zrobilo .teraz nowu przyszedl moment na kolejna daweke i zaczlo znowu bolec...nie sa regularne.i dziwne troche bo bol w podbrzuszu czasem sie nie zgrywa ze skurczem-twardnieniem brzucha-mialyscie tak?
                                                    od jakiegos czasu mam raczej zatwardzenie i problem z oproznianiem a dzis lekko mnie przeczyscilo...nie wiem juz co o tym myslec.nie chce wyjsc na panikare.nie chce jechac dos pzitala zeby powiedzieli z enic narazie sie nie dzieje ale zostawia mnie na te 2 tyg do bezpiecznego terminu-mam w domu core ktorej nie chce na tyle czasu zostawiac jesli nie jest tokonieczne juz nap[rawde... nie wiem co robic...teraz po kolejnej tabletce jakby przeszlo.wiec to chyba nie porodowe skoro po fenoterolu przechodzi?
                                                  • emily_valentine Re: Piątek chyba panikuje... 03.12.10, 12:18
                                                    Misia, ja Ci nie powiem, bo ja nie miałam żadnych skurczów czy skurczy, sama nie wiem ;-) Młodemu w ogóle się nie spieszyło na ten świat ;-) Mam nadzieję, że wytrzymasz co najmniej do 37 tyg. Mało już Wam brakuje :* Ale prezent pod choineczkę chyba dostaniecie :-)

                                                    Kola, a może ten kaszel jest z nadmiaru śliny? Mój też ciągle pokasływał, i każdy lekarz tak twierdził. Podobno dzieci nie radzą sobie jeszcze z przełykaniem. No i tendencyjnie, mogą zeby iść ;-)
                                                  • ursgmo Re: Piątek chyba panikuje... 03.12.10, 12:34

                                                    misia to chyba nie to bo prawdziwych skurczy już nie wygłuszysz ale kto wie , dzwoń do gina i pytaj czy fenotyrol może tak działać !
                                                    u nas na forum jest chyba moda na wczesne zęby , młoda wścieka się jak szalona i gryzie co popadnie , najczęściej moje biedne cycki :> zaśliniona jest po pas i wyraźnie nie w humorze , mam tylko nadzieję że nie będzie czekać na te zęby kilka m-cy :-/
                                                    Iza ja nie zaczęłam jej rozszerzać diety tylko mała próba była i dostała nektar bo ma taką konsystencję jak mleko a to umie zjeść z łyżeczki , słodkim bym tego nektaru nie nazwała był raczej mdło kwaskowy , wierz mi ż marchewka o niebo słodsza
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Piątek chyba panikuje... 03.12.10, 13:57
                                                    Ania jeszcze nic przesądzone, nadal trzymam kciuki za dwie kreseczki
                                                    a w pracy czasem są spięcia chyba tak odrazu nie wywalą? niewiem gdzie pracujesz, tylko w korporaciach potrafią tak z dnia na dzień wywalić, ale mam nadzieje że dobrze będzie, przytulam cię mocno

                                                    Miśka dzwoniłąś wiesz co robić? mam nadzieje ze jeszcze conajmiej z tydzień poczekasz a właściwie maleństwo

                                                    Ula Bartek też piersowy był, z butli też nie jadł smoczkiem, ale jak go zowtawialiśmy to na początku strzykawką jadł, potem przez niekapka lub przedziurawiony smoczek miał wlewane i łykał, leki dostał jak miał prawie 6 mc i się zajadał, widać było że chętnie to przyjmuje, między innymi dostawau eurespal którego podobno dzieci to nie bardzo chcą. Z Krzysiem narazie marnie widzę, ale narazie nie planowałam rozszeżania diety więc się nie martwie może za jakiś czas sam dojżeje i będzie się zajadał, mam nadzieje ;)

                                                    Em narazie na spacery nie chodzimy, bo mały niby niema już temp. ale pokasłuje i leki bieże, ja chore zatoki mam, leciałam dziś do przychoni tylko, ale jak by było ok to dziś jak najbardziej dziś byśmy spacerowali, a tak ostatno byliśmy we wtorek. Ja poprostu nielubie siedzieć w domu, nosi mnie, lubię sobie łazić

                                                    Dziś Krzyś został z mamą kolegi Bartka a ja pobiegłam do przychoni dostałam od internisty skier do larygologa i udało się odrzu dostać, bo nie miała paciętów bo miała być dziś na konferancji a że nie pojechała to wyjąkowo ona dziś czekałą na paciętów, dostałam leki mam nadzieje że zdrowieć będe. Laryngolog powiedziałą mi wie pani nik nie lubi ciężarnych i karmiących bo niewiadomo jak leczyć a pani jeszcze uczulona na augmentin, to już totalna katastrofa ;)
                                                    Udało mi się to w 1,5 h załatwić ale jestem zdowolona i wdodatku mały był grzeczniutki więc "opiekunka" też zadowolona

                                                    Kola zdrowia normalnie nieźle cię zatakowało, przytulam

                                                    Moja mama w szpitalu po operaci leży plackie i ruszyć się nie może a ja jej pomóc nie mogę boli mnie to, ona pomagała mi przy bartku opiekowała się nim jak wróciłam do pracy, a jak ona potrzebuje pomocy to ja niemogę i pomagają inni. Tak mi z tym źle, wdodatku najprawdopodobniej będzie musiałą w domu leżeć przez jakiś miesiąc ehh

                                                    Już sma niewiem co chciałam...
                                                  • naftalka5 Re: Piątek chyba panikuje... 03.12.10, 18:43
                                                    Jadłoospis był z wczoraj, tak to czesto sie zdarza ze Olek wypija ze 150 tylko 50 a za 3h np 100ml. Wczoraj rzucał sie za kazdym razem na żarcie ;)
                                                    A kaszki dodaję po jednej miarce więc to chyba nie tak dużo.
                                                  • naftalka5 Re: Piątek chyba panikuje... 03.12.10, 18:44
                                                    Jadłoospis był z wczoraj, tak to czesto sie zdarza ze Olek wypija ze 150 tylko 50 a za 3h np 100ml. Wczoraj rzucał sie za kazdym razem na żarcie ;)
                                                    A kaszki dodaję po jednej miarce więc to chyba nie tak dużo. Em, kaszkę dodaję to samą miarką co mm :)
                                                  • emily_valentine Re: Piątek chyba panikuje... 03.12.10, 19:18
                                                    Ja po przeczytaniu schematu Olka zaczęłam dawać kaszkę miarką od mm. Lepiej odmierzać ;-) Ale ja daję 2 miarki na 150ml mleka. Może za dużo?
                                                    Dzisiaj był debiut brokułowy i Młody zjadł cały słoiczek :-D Nie wiem czy nie powinnam dawać na początek małe porcje i obserwować reakcję, ale tak mu smakowało, że wciągnął cały :-D
                                                    Dzisiaj Niuniek ma dzień na spanie. Śpi, budzi się na jedzenie, przewijanko, trochę aktywności i znowu kimanko :-D Nawet wizyta koleżanki i nasze rozmowy go nie obudziły :-P Za to ja się musiałm sprężyć i trochę nadrobiłam przed wizytą zaległe odkurzanie ;-)
                                                  • miska83 Re: Piątek chyba panikuje... 03.12.10, 19:36
                                                    dzwonilam do gina.moge jesli bedzie mnie tak meczyc wziac o 2 tabletki wiecej ale 8 nie moge przekroczyc.jesli mimo tego dalej beda takie skurcze musze sie zglosic do szpitala i podlacza mi kroplowki z tym lekiem...:( ja nie chce do szpitala.nie wiem jak cora to zniesie,jak ja to zniose...;/ mam nadzieje z enie bedzie trezba...
                                                  • naftalka5 Re: Piątek chyba panikuje... 03.12.10, 20:04
                                                    Misia współczuję tej niepewności i trzymam kciuki żeby mały wytrzymał jeszcze trochę :*
                                                    Em, ja wcześniej dawałam więcej kaszki ale miał problem z kupą i strasznie się męczył. Mój tez uwielbia brokuły, za to szpinaku z ziemniakami nie cierpi ;)
                                                    Ja sprawdzałam tylko reakcję po pierwszej marchewce i jabłku. Potem jakoś o tym zapomniałam a małemu nic nie było ;)
                                                  • kola-dka Re: Piątek chyba panikuje... 03.12.10, 23:30
                                                    Miska, trzymam kciuki. Wiem jak to jest zostawic małą dziewczynkę w domu.
                                                    Ale uwierz mi, w razie czego ona naprawde da radę. Jak juz nie będzie wyjscia to nie broń sie przed szpitalem. Potem jej to wynagrodzisz. Ale wierzę ze uda sie opanowac sytuację :*

                                                    U mnie był dzisiaj fajny i konkretny pan doktor i dostałam antybiotyk do oka i antybiotyk do połykania. Mam pic 3 litry płynów i Dyziowi nic nie bedzie.
                                                    Jak lekarz zobaczył w jakim jestem stanie to zdębiał :
                                                    Juz dawno powinnam byc leczona antybiotykiem!
                                                  • smallcloud Poniedziałek 06.12.10, 10:39
                                                    Miało byc długo i litaniowo ale moje dziewcze sie budzi wiec bedzie ekspres.

                                                    Miska - co u Ciebie? Nadal w dwupaku?
                                                    Ania trzymam kciuki za II kreski!!!

                                                    Maz dziś był z mała u neurologa (ja spałam bo jestem padnieta, Hanka sie budzi co 1,5h :/)
                                                    Znow dostalismy ochrzan ze żle kluske trzymamy (to inna neurolog) i ze mamy ja trzymac na fasolke aby jej plecki były oparte o nasza klatke piersiowa.
                                                    Hania ma delikatna asymetrie i musimy ja zmobilizowac do lapania obiema raczkami zabawke bo poki co rozklada raczki jak Jezusek ;/
                                                    Poza tym ladnie sie rozwija i jest kontaktowa :)

                                                    Aga - z tego co pamietam to biegasz czasem na basen, kto wtedy karmi i jak młodego? mi tak sie marzy jakas aktywnosc poza domem a tak jest grany cyc. cyc do jedzenia cyc na uspokojenie cyc do snu k..wa juz mam dosyc tego i serio serio zazdroszcze mamom butelkowym :(
                                                    a do tego mamy od dwoch tygodni wieczorny ryk. Po kapieli (udanej) zaczyna sie kwekanie przy ubieraniu, pod koniec juz jest ryk, przy piersi placze bo sie nie moze uspokoic, a potem nawet jak jej sie tam przysnie to budzi sie i jest wycie przez 1-2h :/
                                                    Kolek raczej nie ma, zeby? odreagowanie dnia?
                                                    Co moze byc jeszcze nei tak?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Poniedziałek 06.12.10, 15:07
                                                    Marta jak na expres to i tak nieźle ;)

                                                    Marta Krzyś prawie zawsze drze się na przewijaku po kąpieli, ale poetem zazwczaj ładnie śpi conajmiej 4 h, to znaczy było tak do zeszłotygodnowej wizyty na IP, bo potem coś mu się zepsóło, i chodzi spać o 23 najwcześniej i najgorsze że płacze, przez to wszystko nie śpi Bartuś, więc rano niewyspany niechce wstać, a dlamnie to nerwy i wieczorem i rano ehh
                                                    Niewiem jak to naprwić żeby było tak jak porzednio :/

                                                    Dziś byliśmy na Działdowskiej i zamontowali małemu ten ph metr czy jak to się zwie prawidłowo, i teraz jest podłączony to tego aparatu a my musimy uważać żeby sobie tej sądy nie wyjął a kabelk ma wystający z nosa przyklejony do polika i idzie dalej za uchem, muszę zaznaczać kedy je kiedy leży opisywać kiedy śpi i inne takie tam, jak pomyślę że niektóre mamy robią to tak dla siebie to podziwiam :) Jutro trzeba jechać na zdjęcie i wkońcu będzie jasność czy to od tego mały tak pokasłuje i to jego ulewnanie i robienie jeziorka czy to refluks czy może taka jego plująca fiziologia

                                                    Miśka zgłoś się bo pomyślę że w szpitalu jesteś

                                                    Ania powtarzałaś dziś test?
                                                    Ciekawa jestem jak tak kfiatuszek bo też chyba miała podobnie testować

                                                    Martuś ja na pływalnie chodzę tak że jedziemy całą rodziną mąż z Krzysiem spaceruje a ja z Bartkiem pływamy, a Krzysia karmię przed wyjazdem, po tem musimy się wyrobić przed tym jak mały zgłodnieje. Jeśli płacze to mąż nosi (bo dwa razy zostali w domu) zabawia albo posiłkuje się radiem i to małemu musi wystarczyć do mojego powrotu, naszczęście taki duży płacz był raz. Martuś możesz spróbować i zobaczysz jak będzie, twój maż musi się zmobilizować i wykazać się inwęcią pocieszyciela bez cyca. Ja tak z małym Bartusiem się uwiązałąm i byłam tym zmęczona a taraz przekonuje się że czasem trzeba zaufać i tatusiowi dziecka że da rade a przynajmiej będzie próbował. Krzyś się ostatnio nauczył i usypia tylko przy cycuniu i dziś w tym szpitalu miałam problem bo niemógł jeść a był śpiący i napłakał się jak szalony, a lekarce wcześniej powiedziałam że to raczej wmiare spokojne dziecko, a potem jak dziwnie patrzyła na mnie że mały się tak wydziera ;)

                                                    Idę coś zjeść bo potem się obudzi to będe pilnowała tych kabelków

                                                    Co tu tak cicho?

                                                    Miłego popołudnia
                                                  • rudnicka_a Re: Poniedziałek 06.12.10, 17:19
                                                    Marta a moze sprobowalabys HAnusi rozszerzyc juz diete. Ja juz rozszerzam od tygodnie. Zaczelam bo moja tez jadla co 2 godziny w nocy i mialam dosc. Po drugie duzo plakala i rowniez przy cycku tak jakby zaczela sie sama odstawiac. Teraz karmie ja tylko w nocy z piersi a w dzien odciagam i daje butla z kaszka albo kleikiem I chyba jest bardziej najedzona. Dalam juz jablko jutro marchewke, pod koniec tygodnia moze dojdziemy do zupki. Wtedy odejda mi juz 3 karmienia piersia. Okolo 10 podam kaszke. Potem okolo 13 zupke a okolo 15 deserek. Na reszte posilkow bede odciagac. Kupilam tez bebilon jakby mleka w piersiach zabraklo. Bylabys tez mniej uwiazana. I powiem Ci szczerze (zrobisz z tym co chcesz :)) Moim zdaniem lepiej wprowadzac nowe smaki wczesniej niz po 6 miesiacu jak zalecaja bo potem dziecie nie bedzie chcialo Ci nic jesc tak bedzie przyzwyczajone do twojego mleka a o sztucznym to juz napewno pogardzi. Wszystkim dzieciom moim kolezanek ktore tak pozno zaczely dzieci bardzo wybrzydzaly i mialy problem. Ja zaczelam z Maja jak miala 3,5 i wszystko lubila. Pisze Ci o tym dlatego ze strasznie mi Cie zal o ten smoczek ze Twoja mala nie lapie. Mysle ze dlatego ze za pozno sprobowalas. A to jednak jest czasami wybawienie. Jedyny minus to taki ze nie usypia dziecko przy piersi, najada sie i chce smoka. Moze sprobuj odciagnac mleczko na noc i dodaj kaszki albo kleik. Moze pospi dluzej.
                                                  • az-82 Re: Poniedziałek 07.12.10, 07:00
                                                    Cześć laski, u mnie oczywiście jedna kreska, luteina odstawiona i czekam na @.
                                                    Odechciewa mi się wszystkiego.
                                                  • smallcloud wtorek 07.12.10, 08:00
                                                    Aniu tak mi przykro :(

                                                    Aga - pewnie i tak za chwile bede musiała zaczać mała karmić czymś jeszcze poniewaz wracam do pracy juz w połowie stycznia a nie w połowie lutego.
                                                    Szwagierka mojej siostry gdzie moja mama opiekuje sie dziewczynkami jak moja mama zrezygnowała tam z pracy jest zajadła złośliwa i wredna i powiedziała ze juz kogos sobie znalazła więc nie potrzebuje jej od stycznia.
                                                    Moja mama chciała tam jeszcze do marca zostać...

                                                    W ogole nie wyobrażam sobie powrotu do pracy :(
                                                    Mała maruda, nie bierze smoczka, ciagle na cycu - nie mam pojęcia jak to będzie.
                                                  • az-82 Re: wtorek 07.12.10, 08:23
                                                    Marta,
                                                    tak właśnie myślałam, niedalej jak wczoraj o tobie i innych dziewczynach tutaj, które pewnie też wkrótce będą wracać do pracy, jak to sobie wszystko poukładacie i jak będziecie sobie radzić.
                                                    Jestem pewna, że dasz radę ze swoją małą marudą. Jesteś dzielna i twoja mała na pewno po mamusi też dzielna i przyzwyczai się do zmian. Będzie dobrze!
                                                  • 3_asia Re: wtorek 07.12.10, 15:08
                                                    dziewczyny napiszcie jak wchodzicie na poczekalnie bo mam problem z odszukaniem. a z jakiej firmy dajecie kaszkę czy kleik?
                                                  • emily_valentine Re: wtorek 07.12.10, 16:35
                                                    Ja mam poczekalnię w ulubionych, więc trafiam szybko :-D
                                                    Kaszkę ryżową mąż kupił marki nestle.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 07.12.10, 16:58
                                                    Ja taksamo jak Em, Poczekalnia czeka w ulibionych :)

                                                    Marta współczuje ci sytuacji, nastawiałaś się że masz więcej czasu, wdodatku te fochy i robienie po złości brak mi słów żeby komentwać zachowanie tej dziewczyny, wiadomo każdy był by zły tracąc dobrą opiekunkę, ale z drógiej strony mogła się przygotować bo przecierz wiedziałą że jej córka urodziła. Twoja mama już diświadczona więc sądze że da radę, ale wierze że się denerwujesz i boisz. Może spóbuj kupiś czubek od niekapka, zdejmij membrankeę będzie kapek i wtedy można wkapywać jedzonko do buzi, jeśli mała potrafi łykać. Ja przy Bartusiu miałąm taką metodę, niestety przy Krzysiu się nie sprwdza, ale spróbujcie i rzeczywiście musicie rozszeżać dietę jak zaczniecie próbować już to sądze że ok będzie. Trzymam mocno kciuki żeby się powodło i mocno przytulam

                                                    Az ciebie mocno przytulam, tak mi przykro

                                                    Moja koleżanka zadzwoniła dziś do mnie, ta co po porodzie moim poroniła
                                                    z pytaniem czy jak jest taka bardzo blada kreska na teście to jest szansa, wtedy przypomniało mi się o określeniu chyba Marty cień cienia. Takiego cienia ci zyczę
                                                  • zaba_i_kijanka Re: wtorek 07.12.10, 17:05

                                                    allegro.pl/doidy-cup-kubeczek-dla-niemowlat-blw-14-kolorow-i1351054908.html
                                                    Martunia a może taki kubek na lipcowych dziewczyna chwaliła
                                                  • ursgmo Re: wtorek 07.12.10, 18:00
                                                    Hello kochane
                                                    umówiłam się do pediatry i zamiast na 14 zadzwonili z rańca żeby przyjść na 11 , nie lubię tak w pędzie , obiadu nie miałam i już sobie ułożyłam co i jak , że najpierw Maciek ze szkoły a potem do lekarza a tu dupa , po lekarzu musiałam prawie 2,5 godziny kursować po Izabelinie bo nie opłacało mi się wracać do domu przed pójściem do szkoły :-/
                                                    u lekarza było fajnie , młoda jak tylko ją położyłam na ceracie , spojrzała na lekarza ,zrobiła wielkie oczy i mega podkówkę , zagadałam do niej a ona walnęła uśmiech nr 10 ( jak to mówi mój mąż czyli od ucha do ucha ) ,rozczuliła mnie strasznie , bo już całą wizytę wpatrywała się we mnie miłośnie i zerkała bykiem na tego obcego faceta co ją bez bielizny oglądał ;-)
                                                    no i wiem tyle że zębów nie widać ( podobno) choć kreski lekkie są ale mogą sobie tak być i być
                                                    mała faktycznie rwie się do siadania i już jest zupełnie usztywniona , lekarz podał jej palce i podciągnął a ona oderwała połowę pleców
                                                    ponoć głowę ma tak ładnie ukształtowaną jakby w życiu na płaskim nie spała :> ( śpi z mamusią na miękkim :-))
                                                    ulżyło mi też bo zostały obmacane wszystkie węzełki i powiększonych brak ufff
                                                    no ale jest też ale żeby nie było za różowo , przybrała tylko tyle ile dolna norma pozwala ( ponoć dlatego że jest tak bardzo ruchliwa ) i mam zielone światełko na lekką kaszkę ryżową bez rezygnacji z karmień piersią czyli nadprogramowo i mam na razie wybudzać ją w nocy na jedno karmienie
                                                  • naftalka5 Re: czwartek 02.12.10, 16:59
                                                    No to gratuluję :) Olek właśnie teraz zjadł zupkę. Do zwykłej marchwiowej czy jarzynowej dodaję mu po 3,4 łyżeczki zupki z dodatkiem indyka.
                                                    Nam pomogło użycie Vanishu czy odplamiacza Ariel :) tyle, że od razu tzreba to zrobić.
                                                  • emily_valentine Re: środa 24.11.10, 09:37
                                                    hmmm... Az, czuję się trochę po Twoich słowach jak babcia :-(
                                                    Ja mam 34 lata, mąż 41. A Ty dopiero 28!
                                                    Przed Tobą ocean czasu!
                                                  • zaba_i_kijanka Re: czwartek 18.11.10, 08:54
                                                    Kola współczuje chorób, jeśl cię to troszkę uspokoi to ten augmentin jest dopuszczony dla karmiących taksamo dla ciężarnych więc ty zdrowiej żebyś miała siłę dla chorych bidulków. Tak się zastanawiam czy Zuzia miała jakieś testy pod kątem alergii, ona naprawdę dużo choruje

                                                    Dziś już lepiej się mam chociaż kręgosłup mnie boli, jak wstaje z poz. siedzącej mam problem żeby się wyprostować też tak macie po ciąży? Panią w kasie powiedziałam że w następnym tyg. będe tam 2 razy wysiadać więc obiecały że zadzwonią po konserwatorów żeby wszystko posprawdzali, dodam że miejsce na kluczyki były bo jakieś druty wisiały tylko niestety nasze społeczeństwo jakieś niszczycielstwo mienia wspólnego ma wbite do głowy. Az mąż wózek wnósł, ale w następnym tygodniu już będe sama, ja niedam rady sama podnieść tego wózka jeszcze z małym w srodku, mam nadzeje że będzie działać. Pomyślcie że te platformy są dla osób niepełnosprawnych jak one mają sobie dać radę ?!

                                                    Dla ząbkujących dużo cierpliwości a może pomyślcie o czopkach viburcol, ja przy Bartelku na nocke używałam żeby troszkę pospać jak byłam wykończona po całym dniu jęczenia są homeopatyczne tylko niewiem czy teraz na receptę nie wprowadzili, bo jak jeszcze pracowałam takie pogłoski chodziły

                                                    Martuś długiedo spania małej gratuluję, niezamartwiaj się że coś się dzieje,mój Krzysialek też miewa takie przerwy w nocy :) wyśpij się i ty

                                                    Az obyś przetrwała ten dzień

                                                    Ja dziś mam zebranie w szkole mam nadzeje że dłużej na nim pobęde w porównaniu do poprzedniego :)
    • ursgmo środa 08.12.10, 09:23
      uch obudziłam się a na ustach opryszczka numer 3 :> teraz zaklejona już jestem dwoma plastrami a tak mi się dwie ( dobrze że choć obok siebie) ładnie goiły a tu następna :-( jak nic pójdę z torbami na plastry ......................
      a co tu taka cisza ???
      • emily_valentine Re: środa 08.12.10, 10:05
        No właśnie dziewczyny pisać pisać! :-D

        Moja zębatka od czasu jak się ząbki pokazały ssie kciuk bokiem. Chyba się nie chce pogryźć ;-) Na dodatek zaczął wpychać kciuk do paszczy w trakcie jedzenia i coraz trudniej się go karmi, bo się zrobił jakiś ciekawski, rozgląda się i nie chce jeść. Wczoraj 2 ostatnie karmienia zjadł niewiele więcej niż pół butli. To nienormalne u mojego dziecka, bo zawsze ciągnął do końca i bez rozpraszania, a teraz masakra. Brokułki smakują mu wybornie :-D Ślicznie je łyżeczką i nie nadążam nabierać na łyżkę i wkładać do paszczy. Za to jest kupa za kupą :-P Jakby któraś miała problemy z zaparciem, to polecam brokuły ;-) Dzisiaj chciałam dać dynię, ale nigdzie nie mogę znaleźć samej dyni, wszędzie z dodatkami. Jak myślicie mogę podać dynię z ziemniakami? Kupiłam tez kleik ryżowy, bo ma więcej ryżu niż kaszka. Patrzyłam też wczoraj w sklepie na soczki, już miałam kupić, ale doszłam do wniosku, że dopóki nie wprowadziłam owoców, to na razie będzie też bez soczków. Tym bardziej, że Młody chyba po mału nawraca się na wodę.
        Wczoraj byłam na rehabilitacji po 2 misięcznej przerwie. I to był ostatni raz, bo skierowanie ważne jest tylko 3 miesiące, a ja myślałam, że 10 spotkań. My byliśmy na 3. Teraz muszę iść po nowe, o ile mi dadzą, a wolnych wizyt do neurologa już w tym roku nie ma, i do pediatry też nie. Rehabilitantka stwierdziła, że nie jest z Młodym źle jak na to co ja z nim wyprawiam :D Zakazane jest ciągnięcie za rączki do siadu i stawianie, a my to bardzo lubimy :P Mamy się nosić przodem do świata, co jest na dłuższą metę dla mnie niewykonalne, bo bardzo niewygodne. Nowa metoda podnoszenia, kładzenie dziecka na podłodze, stymulownaie do prawidłowego siadania i obkręcania się wokół własnej osi 360st w obie strony. I to wszystko w 25 minut, bo Młody był głodny i już darł się okropnie, więc nie dotrwaliśmy do 40 min. Potem na korytarzu przeżyłam mały szok. Były 2 kobiety z 10 mies. chłopcem i go ubierały po zajęciach. No więc najpierw było body na długi rękaw, potem rajstopki, bluza z polaru, wełniane podkolanówki a la góralskie, bluza na suwak ocieplana z kapturem, spodnie welurowe ocieplane, mam takie same, ale są jeszcze za duże, to wiem ;-) kurtka, czapka z uszami, rekawiczki skafandrowe. I tak zapakowały dzieciaka do spacerówki, a miał jeszcze śpiworek na nózki i czymś go tam jeszcze okryły. Normalnie szok! Przecież wczoraj było ok zera stopni. Jak spojrzałam na Młodego, jak jest ubrany, to swierdziłam, że wyrodna matka jestem. Młody miał body na długi rękaw, spodnie dresikowe ze stopami czyli coś jak półspiochy, na to lekki kombinetoz i to wszystko. Miałam jeszcze czapkę i kocyk, ale nie używałam. Co prawda do samochodu miałam może 15 metrów, ale bez przesady, przecież to nie Syberia.

        Dziewczyny może Wy wiecie, gdzie kupić. Szukam dla Młodego do zdjęć dużego kosza z hiacyntu wodnego, czapki z uszami robionej na drutach i balonów z helem. Chodzicie po sklepach, może rzuciło się coś w oczy :-)
        • emily_valentine Re: środa 08.12.10, 10:09
          *kombinezon
          • ursgmo Re: środa 08.12.10, 10:26
            Iza balony to na Dźwigowej w Godanie www.godan.com.pl/index,pl.html , na alegro też są , chciałam kupić mini hel niestety jest drogi , lukałam tak pod kątem urodzin malutkiej żeby jej taki ładny pęk zrobić , kiedyś widziałam mieli takie butle za ok 40 zł teraz ich nie widziałam tylko same za kilkaset złotych
            a co do ubiorów to zauważ ile razy w centrum handlowym zobaczysz jak chodzi taka rozebrana wyluzowana mamuśka a w wózku siedzi czerwony nieborak zakutany po zęby tak jak prosto z dworu :-/ moja tak jak na teraz ma body na krótki , śpioch grubości cartersowy polarek na nóżkach skarpetki , kombinezonik welurek podszyty bawełną - żaden tam puchacz , czapkę wełnianą bez ocieplenia i wsadzona jest w ocieplany śpiwór, jak przyjdzie te -10 to dodam koc
            ot tyle
            • ursgmo Re: środa 08.12.10, 10:32
              zapomniałam napisać że mam koszmarnego lenia , w domu chlew nieziemski ,sterta garów w zlewie , obiad po polu biega :-/
              a takie miałam idealne warunki bo Sońka pełna kultura śpi jak suseł od 8 a ja zamiast coś ogarnąć to tak kwitnę przy kompie :>
              • ursgmo Re: środa 08.12.10, 10:49
                www.wiklinowydom.pl/index.php?cat_id=59
                • emily_valentine Re: środa 08.12.10, 10:54
                  Dzięki Ula, już to przeglądałam :-)
                • ursgmo Re: środa 08.12.10, 10:57
                  no i zapomniałam napisać że oni są w Komorowie i można umówić się na odbiór
              • emily_valentine Re: środa 08.12.10, 10:53
                Ula, gdzie Ty widzisz, że Godan jest na Dźwigowej, bo ja tylko w Złotych tarasach widzę :-/

                Ja też mam lenia, ale u mnie to normalka :-P Jutro teściowa ma przyjść opiekować się Młodym, a ja mam bajzel wszędzie gdzie się da.

                Chciałam dodać, że sponsorem wczorajszego dnia była literka RRRRR.
                Młody sobie cały dzień tak gadał :-)
                • ursgmo Re: środa 08.12.10, 11:00
                  ktoś tu pilnie oglądał ulicę sezamkową ;-)

                  Iza godan zawsze był przed wiaduktami w domkach jednorodzinnych , za tym wysokim murem
                  nie ma tam już ?
                  • smallcloud Re: środa 08.12.10, 11:47
                    Hej

                    Wyszłam wczorj do sklepu i tak aby sie przewietrzyc.
                    Wrociłam po 1,5h - mała ponoc cały czas płakała a Konrad neipotrafił jej uspokoic :(
                    Co ja zrobie jak za m-c mam wracac do pracy??
                    Ja nawet nie zaczełam jej rozszerzac diety.
                    Czasami żałuje że karmie piersią, ona sie nei umie inaczej uspokoic jak z cyckiem w buzi :(
                    • emily_valentine Re: środa 08.12.10, 12:46
                      Marta, jak Twoja mama zacznie się opiekować Hanią, to na pewno dobrze pójdzie. W końcu ma doświadczenie. Poza tym Hani mogą się spodobać "nowe" ręce. A Wasze zna i może czasem ma już dość ;-)
                      U nas w sobotę też była histeria, bo daliśmy Młodego do dziadów. Nie widzial ich 3 tygodnie, odzwyczaił się i trzeba było szybko wracać po niego. Na poczatku był foch i obraza, ale się szybko rozpogodził. Ja też się martwię, bo nigdy się ten mój dzieć od mamusinej spódnicy nie odczepi, chociaż kiecek nie noszę ;-) Jutro ma być tesciowa i nie wiem jak długo da radę sama z nim być :-/

                      Dałam Młodemu chrupka kukurydzianego po mleczku. Minę miał mega zdziwioną, ale jak chrupek trochę zmiękł, to nawet pociamkał. Zjadł prawie całego, a ja resztę paczki :-P
                      • zaba_i_kijanka Re: środa 08.12.10, 15:45
                        Wiesz Em z tym ubieraniem jest różnie, fakt ja bym założyła jedną warstwę mniej, ale nie wszyscy idą 15 m do samochodu, są tacy co idą 15 min do pociągu, potem na niego czekają i potem z pociągu 10 min.
                        Ja dziś poszłam po rehabilitacji do Smyka, fajna sukieneczka była taka szara z różowymi kwiatkami, niewiem jaki wzrost i z bliska jej nie odglądałam, ale pierwszy rzut oka i bardzo mi tkwi w głowie, dla chłopców nic tak fajnego nie widziałam
                        w dziale zabawki wkońcu w tym roku nie zostawie pieniędzy bo moje dziecko starsze marzy o hełmie powstańczym, rękawicach bramkarskich, koszulkach różnych piłkarzy mimo że ma już conajmiej 10 innych koszulek i o modelu samolotu do sklejania
                        więc na dzień dzisiejszy nie mamy żadnego prezentu
                        • emily_valentine Re: środa 08.12.10, 16:30
                          Wiesz Żaba, ja rozumiem żeby było -15 stopni, ale wczoraj było nawet lekko na plusie.
                          Ja sama chodzę w cienkich bluzkach z rękawem 3/4 i lekkiej kurtce. Szalik, czapka i rękawiczki nie dla mnie. No ale fakt, ja się poruszam tylko samochodem. Moja mama za to jeździ komunikacją i całą zimę chodzi w krótkim rękawku i na to ciepła kurtka, ale bez szaleństw. A jakby mogła, to by pomykała w klapkach cały rok ;-)

                          Dziewczyny my prezentów też nie mamy, a musimy kupić aż dwa :-P Dla Młodego i dla Dominiki. Dorosłym nic nie kupujemy (chyba), bo takie było ustalenie brata mąża i to nam bardzo odpowiada, bo zawsze potem jest oddawanie, wymienianie itd. co mnie mega wkurza.

                          Dzisiaj Młody zjadł dynię z ziemniakami i mu smakowało, zjadł cały słoiczek, ale bez wielkiego entuzjamu. Może jutro lepiej posmakuje ;-)
                        • smallcloud Re: środa 08.12.10, 16:31
                          Ula Hania pluje smoczkiem a butelka sie bawi :/
                          • emily_valentine Re: środa 08.12.10, 20:56
                            Marta, a może zły smoczek masz? Na początku karmienia bebilonem AR, który jest gęściejszy od zwykłego mleka, też mieliśmy przeboje. Dopiero smoczek z 3 dziurkami zaskoczył, chociaż jest po 3 miesiącu, a nasze Bobo ciumkało taki już w wieku 2 tygodni ;-) Teraz jak się smoczek przytka grudką z mleka, to Młody też się bawi butelką, rozgląda, ucieka, nie chce jeść, a najbardziej wzruszające jak się patrzy z taką nieszczęśliwą minką - zrób coś mamusiu :-)
                            • kola-dka Re: środa 08.12.10, 21:21
                              Hej laski

                              Ja tylko na moment 0Wiktor ma zapalenie oskrzeli.\
                              Bylismy dzisiaj sie szczepic i w koncu po 3 tygodniach kaszlu, po 6 wizytach lekarskich w naszym domu ktos wreszcie COS usłyszał, bo do tej pory młody był podobno czysty osłuchowo.

                              Mamy strerydy do inhalacji, trzymajcie kciuki standardowo zeby sie udało wyleczyc go w domciu.

                              Zuza znowu zaczyna kasłac- tydzien do przedszkola pochodziła :/

                              Załamka :/

                              Chyba sie zbuntuję i nie zrobie w tym roku Wigilii, nie mam siły. Pewnie pojedziemy do mojej mamy i tesciow, a co tam- wyrodnej matki i żony to ze mnie nie czyni :>
                              • emily_valentine Re: środa 08.12.10, 21:30
                                Kurcze Kola, współczuję :-/ Strasznie dużo chorujecie. Może macie COŚ w mieszkaniu, jakiś grzyb czy coś, bo to niemożliwe tak ciągle chorować :-( Zrób może posiew, zobacz co to za dziadostwo.
                                • emily_valentine Re: środa 08.12.10, 23:20
                                  Matki karmiące co tu tak cicho? ;-)
                                  To ja coś popiszę :D
                                  Mojemu dzieciowi się poprzestawiało i od kilku dni chodzi wcześniej spać. Kiedyś 22-23, teraz nawet 19-20. Śpi całą noc i wstaje o 7. Fajnie co? W ciągu dnia też sporo śpi :-) Taki mały śpioch z tego Niuńka :-) Odpukać 3x, by się to utrzymało dalej :-D

                                  A teraz Wy chwalcie swoje dzieciaki :-D
                                  • ursgmo Re: środa 09.12.10, 08:42
                                    no co prawda nie tak po nocy ale ja też się pochwalę a co , no raczej Sońkę pochwalę :-D

                                    mała to zdecydowanie moje najpogodniejsze dziecko , ona wcale nie płacze ! jest cały czas zadowolona , wstaje z uśmiechami które rozdaje dookoła :-D potrafi posiedzieć np w wózku i dać coś zrobić byleby do niej zagadywać , jak zaczyna się jej nudzić to tylko zaczyna głośniej wyśpiewywać swoje lelelele i wtedy wiadomo że nie jest zadowolona i czas na ręce i przytulanki
                                    śpi super od urodzenia , jako noworodek budziła się na karmienie ale jadła niemal przez sen także nie mam za sobą zarwanych nocy czy nocnego kołysania , było parę epizodów przedwieczornego przeładowania emocji ale to na palcach jednej ręki można policzyć
                                    w ciągu dnia tez sporo śpi też z niej mały susełek jak z Maksia , zdecydowanie ustaliła sobie rytm dnia i się go trzyma , można już przewidzieć kiedy będzie spać ,o teraz właśnie śpi :-D
                                    uwielbiamy ją , będzie rozpieszczona jak nic ,to taka mała księżniczka tatusia
                                    - mój mąż ześwirował na jej punkcie kompletnie , zresztą jak cała rodzina ;-)
                                    • ursgmo Re: środa 09.12.10, 08:57
                                      Kasiu :* mam nadzieję że będzie dobrze i .............. może poszukaj dobrego pediatry - homeopaty , idź porozmawiaj , może wyjaśni Ci co nieco o układzie immunologicznym i skąd może być te chorowanie dzieci i co można z tym zrobić , może trzeba odtruć organizm ?
                                      Iza ma rację dużo dzieciaki chorują :-/ szkoda tak ich antybiotykami czy sterydami faszerować
                                      • az-82 Re: środa 09.12.10, 13:21
                                        Dziewczyny, potraficie mi coś podpowiedzieć?
                                        Mój mąż ma za tydzień urodziny, w piątek przyjeżdżają goście, teściowie m.in. więc muszę coś przyszykować do jedzenia, nie będę miała dużo czasu, bo pracuję, więc musi być w miarę szybkie i nadawać się dla gości, i jeszcze nie może zawierać mięsa, nie może zawierać rzucającego się w oczy mleka, ani warzyw. I trudno mi wymyślić coś spełniającego kryteria.
                                        W zeszłym roku zrobiłam kulebiaka i barszcz, 2 lata temu leczo. I nie wiem co teraz mam zrobić :(
                                        • ursgmo Re: środa 09.12.10, 13:33
                                          ło matko pozostaje zupa NIC ;-)

                                          a poważnie może np. zupa cebulowa z grzankami ? lub jakiś zupa krem np pomidorowa , z zielonego groszku itp a na drugie jakies zapiekane naleśniki ?
                                          a któż jest taki niejadek ?
                                          • az-82 Re: środa 09.12.10, 13:55
                                            Ula, dwóch ich jest, mój mąż i jego brat. I do tego tacy niekompatybilni. Co jeden zje, to drugi nie tknie.
                                            Zupą pomidorową to mój ukochany pogardził niedalej niż we wtorek, więc odpada. Spróbuję zrobić zupę z zielonego groszku, nie próbowałam nigdy :) i grzanki to też można szybciutko zrobić. Szwagier tego nie tknie raczej, mój mąż może spróbuje, ale pewnie też bez szału.
                                            Do naleśników przydałoby się coś, jakiś farszyk, chyba że je na słodko zrobić. Hmmm. Muszę to przemyśleć :)
                                            • ursgmo Re: środa 09.12.10, 14:06
                                              Aniu to czym takiego żywić , oni żadnego mięsa , nic a nic ??
                                              może lasagne wegetariańskie ? albo inną zapiekankę ? mousakę ?
                                              • ursgmo Iza - czapeczka 09.12.10, 14:08
                                                może Ci się któraś spodoba :
                                                allegro.pl/wesole-czapeczki-rozne-rodzaje-36-42-i1351167582.html
                                                • zaba_i_kijanka Re: Iza - czapeczka 09.12.10, 14:25
                                                  Kola poszukaj innego lekrz co na sprwę chorób spojrzy świerzym okiem

                                                  Tyle się naczytałam o ekspozycji na gluten, ale że niemam zamiaru rozszerzać diety narazie, to ugotowałam kaszę mammą na wodzie i podałam małemu, tydzień temu pluł syropem a kaszę memlał z zadowoleniem, coprawda odruch wymiotyny był dwa razy ale z uśmiechem na buzi się kończył, niewiem czy tak możźna bez niczego dac, ale tak z ciekawści spróbowałam, potem piersowe mleko do ppicia :)
                                                • emily_valentine Re: Iza - czapeczka 09.12.10, 15:14
                                                  Ulaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  Coś Ty mi zrobiłaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  Właśnie takich czapek szukam! Tylko nie wyrobią się do soboty.
                                                  buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu :-((((((((((((((((((((((((
                                                  • ursgmo Re: Iza - czapeczka 09.12.10, 18:17
                                                    Iza a jakby kurierem ? jakby nadali jutro raniutko to byś miała w sobotę rano na bank
                                                    ta moja huśtawka wczoraj nadana o 18 w Poznaniu u mnie była po niecałych 20 h
                                                  • emily_valentine Re: Iza - czapeczka 09.12.10, 18:34
                                                    Ula, oni nie mają tych czapek gotowych, tylko robię je dopiero na zamówienie :-/
                                                    Nie da rady zrobić i jeszcze wysłać do soboty :-(
                                                  • emily_valentine Re: Iza - czapeczka 09.12.10, 18:36
                                                    Może jakoś przeżyję tę czapkę, jutro idę na zakupy, to coś się może jeszcze znajdzie.
                                                    I tak mam już całą długą listę gadżetów i pewnie nawet połowy nie wykorzystamy :-P
                                                  • ursgmo Re: Iza - czapeczka 09.12.10, 18:43
                                                    z aukcji mi nie wynikało że je robią tylko że już mają , może nie doczytałam :-(

                                                    Iza a gdzie jedziesz ? jest tam h&m ? mam osobisty biznes
                                                    jakbyś zobaczyła czy są pantofelki rozm 14/15 o takie jak na zdjęciu byłabym baaaardzo wdzięczna , mój mąz miał czas być tylko w parku wola a tam dział dziecięcy nie za wielki i tych butków nie ma , nawet nie pomyślał żeby spytać czy wogóle je mieli :-/
                                                  • ursgmo zapomniałam - link 09.12.10, 18:44
                                                    allegro.pl/h-m-buciki-satyna-czerwone-14-15-9-5cm-i1360174870.html
                                                  • emily_valentine Re: zapomniałam - link 09.12.10, 19:10
                                                    Do Galerii Mokotów jak zawsze. Mogę też zajrzeć do Blue City i do Reduty w weekend.
                                                  • emily_valentine Re: zapomniałam - link 09.12.10, 19:19
                                                    No Dziewczęta, za chwilę dojedziemy z pogaduchami do 1000 postów :-)
                                                    Proponuję kontynuować ten wątek do końca roku, a potem może nowy raz na kwartał, co? ;-)
                                                  • emily_valentine Re: zapomniałam - link 09.12.10, 23:11
                                                    uchhhh... Czułam, że za wcześnie pochwaliłam Młodego, że wcześnie zaczął chodzić spać. Dzisiaj po długich bojach usnął po staremu czyli o 22:30 :-/
                                                    Za to mnie na mózg chyba padło przed jutrzejszą wizytą teściowej, bo właśnie przed chwilą, a jest już po 23, uprasowłam pieluchy flanelowe sztuk 4. Po raz drugi w karierze matki prasnęłam coś Młodemu :-P
                                                  • smallcloud Piątek 10.12.10, 10:21
                                                    Super.
                                                    napisałam długiego posta i mi kutwa wcieło :/

                                                    Napisze jak mi wkurw przejdzie :(
                                                  • ursgmo Re: Piątek 10.12.10, 10:27
                                                    he he też tak czasami mam , najgorzej mnie jednak wkurza jak wysiadają mi w klawiaturze literki C D i E , napiszę się napiszę patrzę na ekran a tam tekst dla wielbicieli szyfrów :P
                                                    Iza - dzięki gdziekolwiek lukniesz będzie super :-) choć w GM chyba akurat nie ma h&m'u ? ale teraz to w sumie nie wiem , wieki całe tam nie byłam , mój mąż jakoś nie lubi tej galerii a dla mnie już za daleko
                                              • az-82 Re: środa 09.12.10, 14:19
                                                Ula, warzyw mój mąż nie tyka. I właśnie mi powiedział, że zupa krem odpada. Z czegokolwiek by nie była.
                                                Mięso jada. Tylko że to akurat piątek będzie.
                                                Ale, zupka cebulowa jeszcze mi zostaje. Tylko jak ja będę wyglądać, cała zaryczana jak goście przyjadą :P
                                                • ursgmo Re: środa 09.12.10, 14:26
                                                  można gogle narciarskie założyć :P
                                                  a może jakaś ryba ??
                                                  • az-82 Re: środa 09.12.10, 14:42
                                                    Ula, nie wiem, czy to ja nie umiem ryb przyrządzać, czy te u nas w sklepie są do niczego, czy może jedno i drugie, ale zawsze wychodzą mi wodniste i rozpadające się :(
                                                    Nie mogę sobie takiego obciachu zrobić przy teściach ;)
                                                  • emily_valentine Re: środa 09.12.10, 15:16
                                                    Az, zrób jakiś makaron albo łososia, to to nawet mi się udaje ;-)
                                                  • emily_valentine Re: środa 09.12.10, 15:56
                                                    No! umówiłam Niuńka do neurologa na 8 stycznia (dopiero) i do pediatry na 10 stycznia. Młody skończy pół roku i trzeba go będzie obejrzeć:-) A jutro zakończymy miesiąc nr 5 :-)
                                                    Przełożyłam wizytę teściowej z dzisiaj na jutro, zobaczymy czy da radę. I teściowa i Młody :-P
                                                  • ursgmo Re: środa 09.12.10, 16:48
                                                    :-( Iza nie wiedziałam że to już na te sobotę :-/ zamawiałam dla małej opaski i przy okazji zobaczyłam te czapki , popatrzę może coś Ci znajdę podobnego w w-wie z odbiorem osobistym

                                                    zadowolona jestem bardzo , dotarła huśtawka , późno bo sprzedający zaproponował nam już po kupnie możliwość wyboru z dwóch modeli i drugi model na który trzeba było chwilkę zaczekać bardziej nam się spodobał , fajniejszy bo ma odpinane zabawki i także do tacki można je przypinać a tamten miał tylko taki stały pałąk , to też jest fisher price i pasuje do niego każda zabawka bo mają uniwersalne uchwyty przyczepiające
                                                    jak zaczeliśmy z mężem tu w sklepie niedaleko nas wybierać w tych fisherach to wszystko nam się podobało i nabylismy cała torbę włącznie z książeczką taką mięciutką o farmie :-D przypniemy i mała nie będzie mogła wyrzucać zabawek z huśtawki :>
                                                    a to ona, tapicerka na żywo śliczna i praktyczniejsza niż ta żółta , jak będziemy karmić Sońkę przynajmniej plam z marchewki nie będzie widac :P
                                                    [url][img]https://1.1.1.1/bmi/img17.allegroimg.pl/photos/oryginal/13/56/60/76/1356607681[/img][/url]
                  • emily_valentine Re: środa 08.12.10, 12:37
                    A tak mi się przypomniał ten sponsoring literkowy jak Młody nadawał jeden dźwięk przez cały dzień ;-)

                    Poszukam na Dźwigowej, bo to w sumie obok mnie. W necie w każdym bądź razie nie ma tego adresu.
                    • ursgmo Re: środa 08.12.10, 15:43
                      no to nas dziś sponsorują literki A i U oraz E i J bo młoda jedzie na auauauauauaua przeplatanym z eje eje

                      Marta ale Hania chyba ssie smoczek i umie pić z butelki ? dzieci które potrafią łatwiej jest namówić na coś innego bo pociągnie z butli cokolwiek się da , może zacznij odciągać mleko ? no i spróbuj dać lekką kaszkę
                      ja dałam wczoraj małej tą gotową w płynie marchewkowo- jabłkową i nie pluła nią :-D na razie tylko kilka łyżeczek ale już coś ;-) dziś było jeszcze chętniej

                      miej tu człowieku dzieci :>, przyszłam po Maćka i się dowiedziałam że to najgorszy dzien w jego życiu , powód? a no zgłosił się do jasełek i dostał rolę jednego z trzech króli, bardzo był uradowany póki się nie dowiedział że król nic nie mówi ;-) no to chyba dobrze - mówię ( w zeszłym roku nie chciał nic mówić ) . no właśnie nie dobrze bo teraz chciał mówić !
                      i mówią że kobiety zmienne są ......
                      moja córka też uraczyła mnie wiadomością że podjęła się zrobienia pierniczków na klasową wigilię , ile tych pierniczków pytam ? bo przeciez wiem że to ja będę musiałą je zrobić i ozdobić , no chociaż po 6 na głowę i dla nauczycieli - mówi Zuzia , kochane to będzie jakieś 200 sztuk.................. straszna ze mnie matka kazałam iść się wypisać :>

                      moje dzieci sa jak CBŚ , spotkaliśmy Zuzię w autobusie , razem podeszliśmy do domu i pogadałąm jeszcze z sąsiadką , nadjechał kurier z dhl'u z paczką dla nas , DUŻĄ paczką
                      o zgrozo grzechocząca znajomo- klockowo
                      co to - pyta mój syn ? co to - pyta moja córka
                      części samochodowe walę natychmiast i patrzę na kuriera porozumiewawczo
                      a skąd , wyjaśnia pan to z hurtowni zabawk :>
                      • 3_asia Re: środa 10.12.10, 13:36
                        dziewczyny czy wy tez robicie zapasy ciuchów (tych większych rozmiarów) w związku z podwyżką watu w nowym roku z 7% na 23%? co kupujecie waszym maleństwa pod choinkę, może coś podpowiecie
                        • ursgmo Re: środa 10.12.10, 14:04
                          ooo Asiu nawet nie wiedziałam że vat tak idzie akurat na ciuchy dziecięce :-/
                          ale i tak planuje poświąteczny wypad na zakupy odzieżowe dla młodej która zaczyna mi wyrastać ze śpiochów , teraz czas na bluzeczki , leginsy i sukieneczki no i pierwsze jeansy :-)
                          a co do prezentów to my kupiliśmy wysoką stojącą huśtawkę fisher price ( zdjęcie dawałam kilka postów wyżej),wielką torbę drobiazgów czyli dodatkowe przywieszki do niej tzn rózne rodzaje grzechotek , gryzaczki ,grający telefonik , kluczyki , zabawkę na przyzsawkę do tacki w której coś tam się kręci i miękką książeczkę , poza tym grzechotkę zapinaną na rączkę , miękkie buciki - kapciuszki , ciuszki z nexta na wyrost z kolekcji z kotkiem , taką przytulankę - memełko do ciumkania
                          tak naprawdę jest mnóstwo zabawek można by majątek stracić a takiemu małemu zajłatwiej coś kupic , wrzuć na allegro fisher price , bright starts ( cuda mają ) lub playskoola i popatrz co Ci odpowiada
                          • emily_valentine Re: środa 10.12.10, 20:16
                            Ula, kupiłam Sońce te czerwone buciki w Reducie. Ostatnia para!
                            Daj adres to je wyślę :-)
                            • naftalka5 Re: środa 10.12.10, 21:06
                              Zapasów ciuchów nie robię bo i po co? Kupuje tylko to co w danej chwili mi potrzebne. Zapewne nie trafiłabym z rozmiarem na daną porę roku :/
                              Emi, całusy dla Maksia :)
                              • emily_valentine Re: środa 10.12.10, 22:20
                                Dzięki Nat :-)

                                U nas dzisiaj była babcia. Spóźniona tylko 40 minut, bo rano spadło trochę śniegu i od razu mega korki się porobiły. A jak już dziadkowie dotarli i Mały ich zobaczył, to był jeden wielki ryk. Z godzinę się uspokajał :-/ Wreszcie zaczął akceptować babcię i cieszyć paszczę. Ja się wybrałam na miasto, nie było mnie 6 godzin :-D ale poradzili sobie w domu beze mnie. Na szczęście, bo się strasznie z babcią bałyśmy jak to będzie. Jutro Młody jedzie do dziadków, a my załatwiamy resztę rzeczy do sesji i będzie montaż szafki w łazience. Najreszcie :>
                                Natka, wspominałaś kiedyś, że szukasz czarnych rurek dla Olka. Widziałam takie coś w Zarze i jeszcze w kapphal były takie aksamitne. Bardzo fajne. Oczywiście, wkurzyłam się niemożebnie, bo dla dziewczynek to bym mogła kupować worami ubranka. A dla chłopców z pół siateczki może by się ledwo uzbierało. Zdenerwowałam się okropnie :> W Galerii Mokotów otworzyli ostatnio kilka fajnych sklepów z ciuszkami dla dzieci. Polecam się wybrać :-) Kupiłam Młodemu zwykłe białe body na krótki rękaw za 70 zł. Wiem, wiem, wariatka jestem, ale do zdjęć jest potrzebne :-P
                                Miłego weekendu dla wszystkich :*
                                • ursgmo Re: środa 10.12.10, 22:26
                                  och Maksio ma 5 miesięcy !!!! gratulacje !!!! :-)
                                  a gdzie widziałaś coś fajnego ? bo mi dziewczę wyrasta ze wszystkiego..........
                                  a co to za nowe sklepy ?
                                  ja chyba w weekend zajrzę do arkadii ciekawa jestem co jest zamiast bhs'u , lubiłam ten sklep :-(
                                  • emily_valentine Re: środa 10.12.10, 22:39
                                    Ula, postaram się jutro wysłać :-)
                                    W każdym jednym sklepie same fajne ciuszki dla dziewczynek. Byłam w tylu, że nawet nie pamiętam, ale pół pensji jak nic bym zostawiła na fatałaszki ;-) Może i dobrze, że mam chłopca :D W GM są chyba 3 czy 4 nowe sklepy. Nazw niestety też nie pamiętam, ale to takie bardziej markowe ubranka i niestety droższe. Na przykład w jednym był mega stylowy biały wózek gondola za jedyne 6 tys. :-P Do tego cudowny śpiworek z białego atłasu, idealny też na chrzciny. O cenę nawet nie pytałam. W tym sklepie kupiłam to białe body, Antonio&co się nazywa.
                                    • naftalka5 Re: środa 12.12.10, 22:05
                                      Em dzięki za podpowiedź. Wstąpię w tym tygodniu ;)
                                      Olek ma takie, teraz kupiłam rozmiar większe
                                      [img]https://img04.allegroimg.pl/photos/oryginal/13/65/49/51/1365495167[/img]
                                      Znowu Cię poniosło na zakupach :P
                                      • zaba_i_kijanka Re: środa 12.12.10, 22:43
                                        Bardzo fajne spodnie gdzie kupiłaś?
                                        • ursgmo Re: środa 12.12.10, 23:08
                                          Ja się nastawiam na wyprzedaże poświąteczne planuję "ogołocenie" Marks & Spencer , Nexta , Mothercare i H&M'u , byleby coś zostawili handlarze z allegro :-/
                                          moje łobuzy myszkowały dziś rano po całej chałupie i znalazły huśtawkę dla siostry :> ściemę uwiliśmy dla synka że trochę prezentów przynosi Mikołaj a trochę rodzice , w każdym razie jak się już wydało to huśtawka została złożona i była dziś użytkowana , mała jest zachwycona siedziałaby i siedziała, łapie rączkami za zabawki , rozgląda się z nowej perspektywy , no i jako usypiacz też działa :-)
                                          kurcze tyle sobie obiecywałam po tym weekendzie że wypucuje chałupę i dupa blada prawie nic nie zrobiłam :-(
                            • ursgmo Re: środa 10.12.10, 22:21
                              ozłocę Cię kochana !!!!!!!!!!!!!!!!! wieeeeeeeeeelkie dzięki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! adres wysyłam , napisz mi swoje konto i ile Ci oddać, w poniedziałek wyślę kasę
                              • naftalka5 Re: środa 13.12.10, 05:59
                                Żaba, w H&M i to za 25zł :) One są z lycrą, takie mięciutkie. Nie gniotą a wyglądają super. W sklepach już nie ma ale udało mi się znaleźć nowe na Allegro. Tyle, że razem z przesyłką są 16zł droższe.
                                Miłego dnia, ja już do pracy zasuwam, dobrze że z Olkiem bo inaczej bym oszalała ;)
                                • zaba_i_kijanka Re: środa 13.12.10, 09:23
                                  Ula wydało mi się że jak się ma duży dom to łatwo gdzieś coś schować ;) tylko wsumie ta huśtwaka nie mała ;)
                                  Tak się właśnie zastanawiałam czy twoje dzieći są uświadmione jeśli chodzi o mikołaja czy może żyją nadal w bajce ;) Mój Bartuś zaczyna zadawać pytania np. dlaczego my nienapisaliśmy listu do mikołaja, już w zeszłym roku pytał dlaczego tych mikołai tak dużo bo i w przeszkolu i ja jakiejś imprazie i w sklepach pełno, wytłumaczyłam że prawdziwy przychodzi w święta a inne prazenty to dlatego że ludzie lubią robić sobie miłe niespodzianki i każdy chce być takim wspaniałym mikołajem
                                  My wczoraj kupowaliśmy prezenty na allegro dla dzieciaków jeden sprzedwca nas zaskoczył bo jakieś 10min. po zakupie zadzwonił że jedzie do Tesco w Piastowie więc może nam podrzucić i tym sposobem jeden prezent mieliśmy w domu w jakąś niecałą godzinkę po dokonaniu zakupu, normalnie hiper expres :)
                                  Naftalka jeśli chodzi o koszty wysyłki to kupiliśmy przedmiot za 15 zł a wysyłka 16 :/ ale niemogliśmy nie kupić ;)
                                  Ale ci dobrze że jesteś swoją szefową i możesz małego zabierać ze sobą do pracy :)
                                  Miłego dnia
                                  • ursgmo Re: środa 13.12.10, 10:20
                                    Natka jaki ranny ptaszek :-D miłego dnia dla Was !

                                    Aga w sumie dało by się schować ( choć mój dom aż taki wielki nie jest ) gdyby mój mąż miał czas się tym zająć bo tylko on wchodzi na strych , ja na strych nie wchodzę ( no bo wiesz pająki :-/ ) więc upycham po kątach no i źle upchnęłam tą właśnie niemałą huśtawkę, ale nie ma tego złego - przynajmniej mała już może się nią cieszyć, o w tej chwili już wybujała sobie w niej komarka :-D

                                    a jeśli chodzi o Mikołaja to Zuzia trudno powiedzieć - być może woli nam nie mówić że nie wierzy lub może i wierzy trochę bądź nie jest pewna , ona jest bardzo dziecinna jeszcze , w każdym razie jeśli nie wierzy to nieźle udaje , może z wyrachowania bo wiadomo że opłaca się wierzyć - zawsze jak się podpadnie rodzicom zostaje jeszcze mityczny Mikołaj ;-)
                                    Maciek jeszcze bardzo chce wierzyć ale oczywiście dopytuje , no przy tej huśtawce wyszło że to prezent dla Sonii od rodziców na gwiazdkę wiec mu wytłumaczyliśmy że rodzice też podrzucają trochę pod choinkę bo sam Mikołaj tyle by przecież nie kupił , nie miałam zamiaru kupować nowego dużego prezentu dla małej wiec musiałam na biegu coś kombinować , dzieci same stwierdziły że dla upamiętnienia pierwszego gwiazdkowego prezentu zapakujemy pudełko od huśtawki ;-)

                                    Musze w tym tygodniu pojechać i kupić to czego nie udało mi się kupić z prezentów przez internet , chciałam torebkę dla Zuzi a to wolę pomacać , jakieś kosmetyki dla nastolatek a to w rossmanie i błyszczyki z hello kitty w h&m , dezodoranty w Marks & Spencer bo chyba tylko u nich jeszcze można kupić na alkoholu
                                    na razie mam wszystko dla małej , no chyba że w next będzie ten komplecik bo na niego zachorowałam to jeszcze jej kupię : www.next.co.uk/shopping/girls/youngergirls/64/1?extra=sch&n=girls
                                    i dla Maćka tor do samochodów hot wheeles muszę kupić ale nic nie mogę wybrać bo mi się nie podobają takie dziwadła :-/ Maciek chce ten z wodą z reklamy ale nie ma mowy żebym go kupiła i dałą sie bawić w salonie
                                    • zaba_i_kijanka Re: środa 13.12.10, 10:36
                                      www.ceneo.pl/showPicture.aspx?productID=4729459
                                      • ursgmo Re: środa 13.12.10, 10:41
                                        albo to to chce albo te drugie laboratorium kolorów , ale to jeden diabeł
                                        Aga a bez wody też da się pobawić ? czy tylko z woda jest atrakcyjne ?
                                        • zaba_i_kijanka Re: środa 13.12.10, 11:20
                                          Tego drugiego rok temu chyba nie było zresztą B bał by się tego potwora :/
                                          Wiesz samochód jeździ po torze i bez wody ale sama frajda w zmianie kolorów :)
                                          woda się troszkę rozlewa ale dzieciaki naprawdę się cieszą, a i jeszcze jedno ja dodaje do zbiorniczka gdzie ma być zimna woda kostki lodu wtedy ten kolor lepiej się zmienia, dzieciakom podoba się też ta suszarka obrotowa, ale generalnie tu o tą wodę chodzi :)
Pełna wersja