zaba_i_kijanka
19.10.10, 14:21
... i kupiła sobie chustę. Z samym wiązaniem to może nie problem ale z tym dociągnięciem i ułożeniem wszystkiego już gorzej, a wydaje mi się że to jest związane z napięciem mięśniowym Krzysia bo on nie przytula do nas głowy i jak mam dociągnąć jak on tak odchyla tą głowę i przez to płacze. Normalnie wszyscy noszą żeby dziecko było spokojne a moje wręcz przeciwnie płakoli.
Dodam że noszenie jest wygodne bo bałam się o plecy, a jak narazie mam wrażenie że ciężar się lepiej rozkłada i jest jaby lżejszy :) /zapomniałam napisać moje maleństwo wczoraj ważyło 5900 i mierzyło 63cm więc mam kogo nosić :)