Dodaj do ulubionych

marzenia trudne do zrealizowania

29.10.10, 17:54
Od lat mam marzenie - chce się przenieść w góry , zwolnić tępo życia i zacząć się nim cieszyć , ( z tym mam głównie na myśli mojego ciężko pracującego męża ) za to co tu mamy tam moglibyśmy kupić więcej ziemi , postawić dom z bali dla nas i kilka mniejszych domków na mini ośrodek , starczyłoby na ładne wyposażenie chaty i terenówkę dla męża
tylko jak go przekonać ????? wg mnie do odważnych świat należy i nie boję się zmian
ech to wszystko przez szpilki na Giewoncie , naoglądałam się cud widoków i mi się zackliło znów :-/
Obserwuj wątek
      • ursgmo Re: marzenia trudne do zrealizowania 29.10.10, 18:06
        www.zakopianskie.nieruchomosci.pl/index.php?strona,doc,pol,glowna,1282,0,1166,1,1282,ant.html
        Iza powiększ zdjęcia tej działki , ten widok .......................
        Paryż ? na starość , niezły pomysł:-) ja na starość mówiłam o ciepłym klimacie np śródziemnomorskim , pewnie Chorwacja bo język łatwy , ludzie mili , widoki boskie
        • emily_valentine Re: marzenia trudne do zrealizowania 29.10.10, 18:24
          Widoki super :-) Ta działeczka całkiem atrakcyjna :-)
          Miałam kiedyś też pomysł, żeby się do Sopotu na starość wynieść i i zamieszkać blisko morza w jakiejś starej willi. Jak spłacimy wszystkie kredyty za 30 lat, to może się przeniesiemy ;-)
          Muszę zagrać w totka :-D
        • ursgmo Re: marzenia trudne do zrealizowania 29.10.10, 18:39
          Martusia cukiernię ! cukiernię otwórz , jak ktoś zacznie robić super torty dla dzieci , takie niewielkie to zrobi sporą kasę , wszędzie są same wielkie a takich bajkowych lekkich cudeniek nie robi prawie nikt !
          zobaczcie pod klucz taki domek za mniej niż 400 tys można mieć :
          www.domy-z-drewna.com.pl/domy_z_bali/zagorze-mal-e-2buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
            • naftalka5 Re: marzenia trudne do zrealizowania 01.11.10, 20:27
              Ula widoki piękne ale za nic bym się nie przeprowadziła na stałe ;) Zakopane zwiedziłam wzdłuż i wszerz, za blisko mam chyba ;)
              Izaaaaa ja chcę do Paryża znów. A to wszystko przez jednego pana z Sympati. Cudny, przystojny i wogóle :D polak mieszkający w Paryżu. Zaczął mi o nim tak opowiadać że się zakochałam, w mieście oczywiście :P Dlatego jak zostałam poproszona o rękę wiedząc że kościelnego nie będzie wymysliłam że pobierzemy się w Paryżu ;) Do tej pory się nie przyznałam dlaczego akurat Paryż.
              Wybieramy się tam znów na wiosne :)
              • ursgmo Re: marzenia trudne do zrealizowania 02.11.10, 09:41
                Natalko a coś z Zakopanym nie tak ? ja bym może wolała nieco kameralnie czyli gdzieś trochę dalej ale przeprowadzka byłaby związana z koniecznością jakiegoś interesu więc wymusiłoby to jakieś bardziej turystyczne miejsce , a tak naprawdę moja ulubiona miejscowość to Bystre koło Bielska Białej gdzie jeździłam na wakacje jeszcze z rodzicami
                a Paryż powiem szczerze że na mnie nie zrobił jakiegoś mega wrażenia ale może to dlatego że już wtedy trochę po-podróżowaliśmy a jak mówi moja ciotka która zjechała kawał świata " z czasem coraz trudniej o ekscytację nowym miejscem" , ale już Disneyland podobał mi się bardzo i tam byśmy chcieli wrócić
                ale ślub w Paryżu , bardzo romantycznie :-)
                • emily_valentine Re: marzenia trudne do zrealizowania 02.11.10, 09:52
                  Ula, my obie z Naftą ślubowałyśmy w Paryżu :-)
                  Nie wiem skąd mi taki pomysł przyszedł go głowy, ale tak wyszło - tajemniczy ślub ;-)
                  Mnie tam Paryż zachwyca i nic mi tam nie przeszkadza, ani brud, ani imigranci, ani nic.
                  Nafta, może się razem wybierzemy na wiosnę? Bo mnie się baaaaaaardzo chce :-)
                  • naftalka5 Re: marzenia trudne do zrealizowania 02.11.10, 14:12
                    Uluśw Zakopanem jestem przynajmniej 3,4 razy w roku. Najczęściej nocujemy w Litworze na Krupówkach a jemy nieopodal w Watrze. Po górach nie bardzo lubię chadzać. Chyba za wygodna jestem :P
                    Em z Tobą zawsze :D A Ty brałaś ślub w konsulacie? Mieszkaliśmy w hotelu z 5* przy łuku triumfalnym ale ja bym mu dała co najwyżej 3, te dwie pozostałe dostał chyba za lokalizacje :P więc tym razem wybrałabym inne miejsce:) Em, znasz francuski? Bo ja ni w ząb :D
                    Chcieliśmy w grudniu lecieć do Włoch bo kręcą one M ale chyba się nie wyrobimy.
                    No i mam kolejny powód żeby jakis lekki wózek kupić ;)
                    • ursgmo Re: marzenia trudne do zrealizowania 02.11.10, 14:40
                      he he ja też nie lubię chodzić po górach :P ja lubię na nie patrzeć no i ta specyficzna atmosfera której nie ma żaden inny region kraju, ach jak mi się ckli
                      ale pociesza mnie że mój mąż podjął dialog w tej sprawie , może zaczynam do niego docierać powoli
                      • emily_valentine Re: marzenia trudne do zrealizowania 02.11.10, 16:42
                        Ja po górach też nie chadzam. Ja w ogóle mało chadzam :-D
                        Nafti, obie pisałyśmy na ŚiW o ślubie w Paryżu :-)
                        Oczywiście, że w konsulacie, w 2006 roku.
                        Francuskiego nie znaju :-P Po angielsku się można za to świetnie dogadać.
                        My wybieramy zawsze 3*, i tak w hotelu się tylko śpi. Ostatnio, czyli rok temu w podróży poślubnej (po ślubie kościelnym), mieszkaliśmy na Trocadero z widokiem na wieżę :-D
                        A oto mła i zdjęcie paryskie :-)

                        [img]https://images43.fotosik.pl/355/3dc30f6e602bd1c7med.jpg[/img]
                        • zaba_i_kijanka Re: marzenia trudne do zrealizowania 02.11.10, 17:41
                          Ja Zakopane lubię tą atmosfere miasta ale bardziej wole góry :) kiedyś z mężem chodziliśmy nawet raz z Bartkiem byliśmy to obeszliśmy doliny i nawet doszedł na Hale Kondratową sam a spowrotem nieśliśmy bo padł i zasnął miał wtedy trzy lata. Bardzo lubiłam gdzieś wejść i potem siedzieć i patrzeć ale typowej wspinaczki sie bałam
                          Paryż bardzo mi się podobał i chętnie tam kiedyś wrócę, ale jako turysta, zaskoczyła mnie ilość ciemnoskórych francuzów nie to żeby niebyło bo rasistką nie jestem ale jakoś tak dziwnie było
                          Za to jak się za Paryż wyjedzie jest tak miło swojsko i spokojnie
                          Chyba jakoś tak daleko wyprowadzić się bym nie potrafiła ani w jedno ani w drugie miejsce chociaż może kiedyś zmienie zdanie ale narazie napewno nie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka