Dodaj do ulubionych

Pogaduchy cz. V

06.07.11, 10:03
Może przeniesiemy się już tutaj? :)
Obserwuj wątek
    • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 10:18
      Marta czekałam aż się pojawisz i założysz nowy wątek aby tradycji stało się zadość ;-)

      wymyśliłam okap ! jakże pomocne bywa oglądanie (choćby i przymusowe bo pilota nie mogłam znaleźć ) telezakupów , teraz muszę zapolować na powtórkę i zrobić zdjęcie ,mąż ma jakiegoś znajomego stolarza i niech działa :-) okap będzie na drewnianych kolumnach , potem belka i dalej gips-karton z półko-wnęką :-) będzie cacy
      • rudnicka_a Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 10:41
        Witam po urlopie :) Niestety takim fatalnym ze musialam go przerwac w polowie i wrocilam do pracy. Lalo nam caly tydzien temperatura okolo 8-10 stopni. Jakas masakra. Stwierdzilam ze szkoda urlopu i wrocilam do pracy. Dobrze ze dzieciaki sie nie rozchorowaly od tej zimy. A moja starsza corka byczy sie z babcia nad morzem i ma piekna pogode i upaly. Jakie to niesprawiedliwe, ale ciesze sie ze choc ona ma troche z wakacji. My bylismy w gorach.
          • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 11:38
            Marta, nareszcie :D Już myślałam, żeby Cię trochę pogonić z założeniem nowego wątku ;)

            Fronty chcemy applad - białe matowe lakierowane. Jak się pojawi kuchnia, to pokażę :)

            Ula, ja też bym na sesję nie ściągała fotografa spoza Warszawy, ale reportaż to co innego. A skoro się zgodziła, to mnie jest wszystko jedno skąd jest. Najważniejsze, że robi dobre zdjęcia i że cena do zaakceptowania. Jak szukasz foto na sesję, to może poczekaj na fotki z naszej. Jak się spodobają, to możesz umówić się z Pawłem na dogodny termin. Paweł jest z Piastowa i też jeździ z klientami po Polsce i po świecie. Z nami był w Paryżu :)
          • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 11:45
            Ahh, Marta, nie pisałam bo nie spodziewałam się, że to tak szybko się stanie. Poza tym M próbował trochę spłacać długi, raty za dom wzorowo płacił raty. Nie ukrywam, że to co się stało to w 100% jego wina. MIeliśmy dość dużo pieniędzy w zeszłym roku. Miał połowę tego wpłacić komornikowi a on sobie cały dom wykończył, choć mieliśmy tylko parter zrobić.
            Rozmiawiałam dzisiaj z komornikiem bo mam faktury za cały remont, jakies 60tys i chciałam się dopisać do długu M. Martuśśśśś, pomożesz mi napisać taki wniosek do sądu? Może uda mi się wyrwać trochę kasy z tego :> i na jakąś wpłatę własną na własne M by starczyło? :)
            KOmornik mnie nie pocieszył w sprawie eksmisji. Czasami nowy właściciel robi remont, kuje ściany, wyciąga okna żeby tylko mieszkańcy sami się wynieśli.
            Na wszelki wypadek oglądam mieszkania do wynajęcia.
            • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 11:58
              Natalia - jakie dopisać do długu? Nie czaje - może jakimiś skrótami walisz :D

              Weź mi zeskanuj jakieś pisma od komornika i puść mailem i opisz mniej więcej co i jak i dlaczego i za ile. Zobaczymy co się da zrobić. Kiedy I licytacja?
              Zazwyczaj czekają i tak na druga bo taniej.
              Jak skarbówka to poborca skarbowy nie komornik, chyba że jeszcze jakieś długi były - wtedy był zbieg i ktoś łącznie prowadzi...
              Długi w skarbówce tylko męża? To ciebie nie ruszą. A dom na was oboje?

              No przełożyć cię przez kolano i spuścić manto żeś pary z ust nie puściła
              • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:12
                Sprawę prowadzi jeden komornik, tak, tu nastąpił zbieg. Długi podobno przewyższają wartość nieruchomości. Chciałam napisać wniosek do sądu o zwrot należności za przeprowadzony przeze mnie remont. Sąd nadaje klauzulę wykonalności a ja z nią idę do komornika. Chyba tak ma byc, ty się lepiej znasz :P
                Pierwsza licytacja 2 sierpnia. Skarbówki w tym nie ma. Podobno kilka osiołów się zrzuciło na oszacowanie. Poza tym M chce złożyć skargę na komornika bo nie uznaje czegoś takiego jak tajemnica zawodowa. Wierzyciele od półtora roku znają nasz adres, wysokość długu M, to że alimentów nie płacił (co prawda 4 mies ale była żona nie popuściła)
                • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:19
                  Natalia to bardziej skompikowane niż wygląda.
                  Co do komornika - nie ma prawa powiadamiać innych wierzycieli o kwotach jakie maz jest winien innym wierzycielom - ale o tym to sobie już sami wierzyciele rozpowiedzieli pewnie między sobą.
                  Adres nie jest tajemnicą. Ba! mając np nakaz zapłaty co do Ciebie mogę wystapić do Centralnego Biura Adresowego o podanie adresów zamieszkania bo wykazuje interes prawny.
                  Mało tego jeśli podał adres zamieszkania rejestrując działalność w ewidencji działalności gospodarczej to jestem w stanie Ci go wyciagnąc w ciagu 5 minut.
                  To są jawne rejestry.
                  To że nei płaci alimentów mogli sie od samej byłej małzonki dowiedzieć.
                  A z czego zatem wynika dług? Za jakie fv? Czy wychodząc za mąż wiedziałaś o tych długach? Podpisywałaś jakieś papiery (oświaczenie o zaciagniu zobowiązań przez małżonków).
                  Ten "wniosek o ktorym piszesz to chyba nkaz zapłaty co? Ze normalnei pozew chcesz złożyć na męża o zapłatę?
                  Ty z mężem masz rozdzielność?
                  Bo inaczej to kochana będziesz płacic jego długi jeszcze dług i długo :(
                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:35
                    Mamy rozdzielnosc. Chcę złożyć właśnie taki nakaz zapłaty. On sam na to wpadł. Długi to jakieś drobne kredyty, byli klienci, jakieś firmy, za reklamy itp. Była małżonka wycofała w końcu wniosek. Nie jest skłonna do rozpowiadania o takich rzeczach. Wierzyciele znają adres domu w którym jestem zameldowana tylko ja z dzieckiem. Adres firmy, niedawno zmieniony już im jest znany. Dom to jedyna rzecz z której komornik może zaspokoic wierzycieli. Resztę pewnie umorzy, bo np samochód jest na jego matkę, tak jak i działka.
                    • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:42
                      Natalia - weź Ty mi napisz w @
                      Kiedy był ślub, kiedy rozdzielność, w jakich latach były długi, za co te długi czy o nich wiedziałaś, czy występowali o nadanie klauzuli wykonalności na Ciebie? Przychodziły jakieś listy do Ciebie z Sądu?
                    • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:44
                      Tak - możesz złożyć pozew o zapłate. Moge ci go napisać, ale nie wiem czy zdążymy przyłączyć się do egzekucji z nieruchomości. Zadzwoń do komornika i zapytaj się czy ma klienta na ta chałupe i czy w I czy II liycytacji i czy wpłacił wadium i w ogole TO WYPROWADŹMY SIE Z TA DYSKUSJA O DŁUGACH NA @ :d
    • smallcloud Ula 06.07.11, 11:43
      Marta zawsze myślałam że licytacja domu to ostatecznośc ? my się kiedyś zaplątaliśmy w podatki , wcale niemałe a na rynku była straszna bryndza ( po wejściu do tej zas... unii ) , mąż też się obawiał wtedy o dom ale komornik nawet nie mówił nic o domu , starczył mu ruch na koncie , trochę trwało ale spłaciliśmy ale o licytowaniu nawet słowa nie było ni groźby
      to nie jest tak że zajmują dom jak nie ma nic innego , choćby wpływów na konto ? czy zajmują mimo to ?


      Wszystko zależy oczywiście od kwoty zadłużenia.
      Co do zasady to jest jak mówisz. Nieruchomość idzie na końcu bo najwięcej przy tym roboty jest. Musi być jeleń (wierzyciel) co opłaci zaliczkę na biegłego aby oszacować a to zazwyczaj 2 tys. dlatego przy małych kwotach to się nie kalkuluje. Po drugie dłużnik (tu Natalia powinna trochę podziałać) może złozyć i najczęściej składa skargę na opis i oszacowanie - wpisuje tu cokolwiek że zanizono wartość że jest np lepsza komunikacja niż biegły opisuje albo że nie uwzględniono jakiś planów infrastruktury... To się mieli w sądzie jakiś czas.

      Ponadto zawsze warto próbowac się dogadywac z wierzycielem, komornikiem. Komornicy to lenie - wola łatwy pieniądz np. z pensji co miesiąc...
      • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 11:55
        No tak! W pt idę do komornika. W końcu biegły nie wszedł ani na piętro ani na poddasze z racji braku schodów. Odciągnie się to troche w czasie :)
        Gratulacje @ :P
          • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:14
            M nie spłaci długów bo nie ma miliona w kieszeni. Rzeczoznawca widział że nie ma schodów przecież :D ale nie widział pierwszego piętra i poddasza, które są wykończone, ściany pomalowane, jest pełne oświetlenie, podłogi itp.
            • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:20
              oooo nas prowadził właśnie poborca skarbowy , do dziś się mężowi kłaniają w skarbówce i wzajemnie , wtedy mówili że byle z nimi być w porządku tzn choćby mało a regularnie ale płacić i przede wszystkim rozmawiać to będzie ok i tak było
              no ale to państwowe zadłużenie a oni raczej wtedy są bardziej skłonni na ustępstwa a prywatny to swojego broni więc pewnie i bardziej zaciekle i nie przebiera w środkach
              • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:32
                o matulu, milion długów??? Kurde nie chcę być wścibska, ale co to za długi są, że aż tyle? =O
                I jeszcze jeden szok - Natka, Twój M. był juz żonaty i ma dziecko??? =O
                Ja się chyba nie pozbieram z tymi "newsami" dzisiaj :?
                • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:38
                  Długi to jego specjalnośc, tak myślę. Chyba dzięki niemu jestem tak uodporniona na stresi wszelkie problemy.
                  Napisałam powyżej za co. A i jeszcze jakieś leasingi były.
                  No,tak. Żonaty był. Ma córkę, 13 letnią. A jego żona wyszła za milionera, 30 lat starszego dwa lata temu a rok temu facetowi się zmarło.
                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:43
                    Całe szczęście że masz tę rozdzielność !! ja się tak zapytam wścibsko , chcesz z nim sobie jeszcze układać życie ? bo ja wiem że różnie bywa z miłością , człowiek ślepy jest i wiele potrafi i znieść i wybaczyć
                    • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:51
                      Miała zostać matką chrzestną Olka ale odmówiła a teraz by była jak znalazł :D M mówił jej o licytacji a ona cytuję " przemyślę sprawę bo przecież brat Magdy musi mieć gdzie mieszkać" No ale córka jej zmarłego męża sądzi się z nią o spadek mimo że tamten testament zostawił.I detektywa wynajęła żeby udowodnić w sadzie ze ona z jej ojcem związała się dla kasy. No a była żona M boi się teraz wydawać większej kasy.
                • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:38
                  Iza przy działalności się zdarza niestety że człowiek popłynie bo na rynku różnie oj różnie , ale żeby aż tyle :-( Natka słonko mam nadzieję że miałaś z nim tę rozdzielność

                  Iza a ten Wasz fotograf to elastyczny czasowo ? bo ja z terminem sesji to wiesz w tygodniu może być i o dowolnej godzinie , tyle żeby pogoda była , a można mu pomarudzić ?
                  na Ciebie bym się powołała :P
                  a i powiedz : ogrodniczki w kratkę są ? :> czy inne szorciki retro ? no jaki strój ??
                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:45
                    Spooooko :) Podobno nie ma tego złego ;) Z jednej strony domu nie będzie i komornik będzie go/nas mógł w dupę pocałować. Teraz prowadzimy sprzedaż internetową, na Allegro. Koszty minimalne, nie to co w normalnej firmie. Problemów o 90% mniej, choć zdarzają się idioci i oszuści. Ja staram się oszczędzać pieniądze w razie jakby właściciel wynajął dla nas hotel robotniczy żeby wynająć jakieś ładne mieszkanko, mam kilka już na oku. M ma się dokładać, chyba,że pozwolę mu z nami zamieszkać to będzie płacił za całe. Waham się. On ma wszystkie plany i pozwolenia na budowę domu na działce rodziców i zamierza się za to zabrać ale raczej już w przyszłym roku. Chciał nadbudować się u rodzicó ale ma nienormalnego brata i nigdy w życiu by się nie dogadali w przyszłości.
                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:49
                    Natka, myślałam, że "tylko" 400 tys. tak jak na początku napisałaś, a tego jest więcej :/ Dobrze, że macie rozdzielność, to chyba szczęście w nieszczęściu.
                    hmmm... skoro ma już córkę 13-letnią, to ile Twój M. ma lat? ;) Ten Twój M. to niezły gagatek ;)

                    Ula, Paweł jest elastyczny, na pewno uda Wam się umówić na jakiś termin, aby tylko miał wolne. U nas w niedzielę nie może być, bo ma plener ślubny. A sesję chcę w poniedziałek dzień po urodzinach, bo to ma być w końcu sesja na roczek :P Ale jak pogoda będzie taka jak teraz, to trzeba będzie przełożyć :/
                    Ogrodniczek w kratkę nie ma. Będzie trochę inaczej :P

                    --
                    Maksio
                    [url=http://pierwszezabki.pl] [img]https://s2.pierwszezabki.pl/038/0384379d0.png?1409[/img] [/url][img]https://www.suwaczki.com/tickers/dqprwn15g1sb7u8c.png[/img]
                    • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 12:54
                      Ma 38 lat. Chyba duże pieniądze mu do głowy uderzyły. Sam założyl i rozkręcił firmę. Wsparcia nie miał znikąd. Na raz sobie kupił 3 mercedesy i dwa domy. A teraz ma tylko wspomnienia.
                    • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 13:09
                      Poczekam i zobaczę jak Wam pójdzie , czy młody da radę i czy wyjdzie coś z tego
                      z młodszym dzieckiem jednak łatwiej bo roczniakowi nic nie wytłumaczysz a humorzaste są wyjątkowo
                        • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 13:17
                          No to dupa blada, a drugiej nie kupisz?
                          Swoją drogą ciekawa jestem jak Zia będzie wyglądała na ślubie i jaka pogoda będzie bo zamierzam podjechać pod Andelsa zobaczyć cokolwiek :P
                            • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 13:45
                              Nie, podziwiam ludzi, których problemem jest to jak goście przyjdą ubrani :D A do Andelsa mam 5 minut, zresztą ten hotel jest przy dworcu i Galerii Krakowskiej więc będzie spory tłum przypadkowych gapiów ewentualnie :P
                              • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 13:54
                                :-) to zdaj relację , wcześniej pisały Aga i Iza o serwetkach i takich tam problemach i iluś tam latach szykowania planowania itd aż jestem ciekawa co się rypnie ;-)
                                w sumie ciekawe co tak osoba robi dalej ??? kiedy straci cel ? życiowy ?
                                głupie pytanie , chrzciny planuje ;-)
                                • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 13:57
                                  > w sumie ciekawe co tak osoba robi dalej ??? kiedy straci cel ? życiowy ?
                                  > głupie pytanie , chrzciny planuje ;-)
                                  to pytanie nr 1
                                  pytanie numer dwa to kto to wszystko finansuje?????????????????
                                  Rodzice spełniają zachcainki jedynaczki? Nie trawię czegoś takiego. Broń Boże zazdrosna nie jestem.
                                  Laska chyba nie pracuje skoro ma czas na takie bzdury. Chciała nawet gości na kurs tańca wysłać :D
                                    • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 14:20
                                      Ja też chcę pampery ze streetcom :> Chyba niedługo na rozmiar 5 się przerzucimy, bo już zaczyna być trochę ciasno :P
                                      Natka, Ziostwo wesele finansuje sobie sami, a dokładnie ze sprzedaży domu Mikołaja, który niesłusznie większość uważa, że należał do babci. Dom poszedł za jakieś śmieszne pieniądze, bo musieli go opchnąć, bo by na wesele nie było. A wesele ma kosztować ok. 300 tys. a przynajmniej tyle było ostatnio, czyli kilka miesięcy temu. Teraz to nie wiem. A po ślubie, to się będzie jeszcze długo ciągnąć odbieranie filmów, zdjęć, różne takie duperele. I do Warszawy się przenoszą, już mają mieszkanie na Ursynowie wynajęte, a na Mokotowie chcą coś kupić. To tyle w skrócie. Aha, obie zaczynałyśmy przygotowania do ślubu w tym samym czasie, na początku 2009. W sobotę Zia wyjdzie za mąż, a w niedzielę moje dziecko skończy rok... różnie ludzie spędzają czas ;)
                                      • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 14:27
                                        A skąd młody chłopak miał dom?
                                        A to dużo się ni epomyliłam, 2,5 roku :)
                                        300tys o jaaa, na 3/5 mieszkania by było. Na cholere komu takie wesele? Ja bym wolała zainwestować. No ale to ja... ;)
                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 14:17
                                    nie no ja też zazdrosna nie jestem ,mnie już te tematy nie kręcą , zresztą nigdy nie kręciły ale takie cuda wyczyniać to ciekawostka , trzy lata ?
                                    co to trzeba robić bo ja nie wiem ? osobiście bym chyba wyhaftowała monogramy na wszystkim jak leci , na 100 gości ;-)
                                    • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 14:30
                                      Ja bym nawet na to nie miała siły/ochoty. I tak cię obgadają :P
                                      Wiecie co? Ja dalej w domu jestem. Siedzę przy kompie, piję drugą kawę. Dopiero co się ubrałam, wymalowałam. Zmarnowałam dzień jednym słowem :P
                                      • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 14:40
                                        polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/z-zakrzowka-wylowiono-cialo-kobiety,1664394,3320
                                        a dwa dni temu czytałam plakat informujący o jej zaginięciu...
                                        • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 14:45
                                          Dziewczyny, a co wy wciąż robicie na forum ślub? Przecież już dawno jesteście po?
                                          Jak dla mnie, to trzeba mieć coś nie tak z głową albo tak na prawdę nie chcieć ślubu, żeby to przez 3 lata planować. Przecież nie ma aż tak dużo do zaplanowania. Nawet rodzina królewska uwinęła się szybciej, a podejrzewam, że wielką pompę mieli. Nie wiem, bo nie oglądałam, nie interesowało mnie to w ogóle.

                                          A mi właśnie kurier przywiózł uchwyty na rowery. Obejrzałam już i jestem zadowolona bardzo, bo przejrzałam już instrukcję i widzę, że to ustrojstwo się w 5 minut da założyć i zamontować rower. W przyszłym tygodniu wypróbujemy w praktyce, czy faktycznie jest tak dobrze jak w teorii.
                                          • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 14:55
                                            Ja myślę że to jacyś bardzo młodzi , niedojrzali, bujający w chmurach fantaści i wydaje im się że poza ślubem i godziną 0 nie istnieje nic
                                            ciekawe ile związek się utrzyma jak opadną emocje , obejrzą zdjęcia i wszyscy wokół znudzą się tematem i pojawi się proza życia ?
                                            300 tys na wesele a mieszkanie wynająć , też mi polityka ;-)
                                          • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 15:12
                                            Ania - ja z Iza poznałyśmy się ( i Zia tez) na forum ślub i wesele :)
                                            Z ta roznica ze Iza i ja brałyśmy slub w 2009 a ona za chwile ;-)

                                            Aha no i Iza brala teraz koscielny, bo cywilny byl 100 lat temu :P
                                            • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 15:38
                                              popatrzyłam chwilę na tym forum i wiecie co ?
                                              tak myślę że podając tak dużo danych o sobie , miejsca, daty , godziny , nazwisko no wszystko po prostu , dziewczyna naprawdę duuużo ryzykuje i myślę że oblanie kiecki farbą może być najmniejszym co może ją spotkać ze strony jakiejś zawistnej wariatki
                                              może ale nie musi, ale ja bym się nieco bała na jej miejscu :>
                                              • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 20:02
                                                Ja tu przychodzę z bodziakiem dla dziewczyn allegro.pl/carter-s-carters-body-krotki-rekaw-r-86-18m-b-i1683584682.html mi osobiście podoba się nr 2 może macie ochotę

                                                Natalko sporo dzieje się w twoim życiu trzymam kciuki żeby się wiele wyjaśniło i wyprostwało na plus dla ciebie i małego. Normalnie w szoku jestem twój mąż ma tyle samo co mój porównując to mój wiedzie nudne i wolne życie. Twój dużo zyskał ale i dużo a może więcej stracił, mój niewiele ale ma to. Mam nadzieje że pomoc Marty okaże się wielka

                                                Ja dziś porobiłam badania, ale ze zmnejszeniem ilości podawania cyca nic się nie zmieniło, nie potrafię powiedzieć nie, chciała bym żeby mały sam zrezygnował tylko jak to zrobić

                                                Em pampersy były tylko dla tych z południa polski niestety
                                                • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 22:32
                                                  Nie kupię już w tym roku ani jednego letniego ubranka , nawet połowy chyba nie ruszyłam z tych co mam , planuję kupić bodziaki jednokolorowe z długim rekawem i na jesieni zakładać jedno na drugie żeby choć trochę wykorzystać wszystkie t-shirty , ta wredna pogoda :>
                                                  zaczęłam myśleć o kurtkach zimowych i kombinezonie dla małej , na jesień mam dla Sonii kurtkę nexta przeznaczoną niby na zime ale taką zimę w UK , na nasza się nie nadaje
                                                  do obkupienia mam wszystkie dzieci , Zuzi tylko mniej śpiesznie bo jej kupiłam w styczniu płaszcz i wiele w nim nie chodziła więc w sumie mogę poczekac do wyprzedaży i kupić coś wtedy
                                                  ale jaki rozmiar buta dla małej ? pojęcia nie mam , starsze dzieciaki zrównały się rozmiarowo , oboje noszą 36 , mimo 5 lat różnicy między nimi
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 23:06
                                                    eh Ula, ja też ostatnio zaprzestałam kupowania koszulek na krótki rękaw i teraz kupuję już tylko długi rękaw i długie nogawki :/ A tak w ogóle to sklepy w czasie wyprzedaży wyglądają, jakby przeszedł przez nie tajfun :> Dzisiaj byliśmy w zarze w blue city i aż się zdziwiłam jaki był porządek na dziecięcym dziale. Udało mi się wreszcie upolować białe długie spodnie na sesję, to już 3 para białych, mam nadzieję, że te będą idealne :P I upolowałam granatowe mokasynki w zarze w rozm. 19, a nigdzie indziej nie było takich małych. I jeszcze nabyłam czerwone trampki do kostki RL :) A w szafie czeka cała półka nowiutkich rzeczy i nie wiem kiedy Młody to będzie nosił, bo lata to chyba nie będzie w tym roku :(
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 23:17
                                                    coś tam może jeszcze będzie :-/ przeleciał kwiecień , maj i czerwiec i nie nacieszyłam się ani ciepłem ani ogrodem :-( a to już lipiec , jeszcze sierpień a we wrześniu to juz loteria , cieplej niz w lipcu albo kominek będę odpalać , i klimat się niby "ociepla" :> chyba kurna u pingwinów :>
                                                    muszę i ja zajrzeć na wyprzedaże, w Zarze coś już przecenili ?
                                                    te ubranka z bhs'u będą jak znalazł na przyszły rok , teraz młoda w nich tonie , i dobrze i tak mam za dużo tylko by się zmarnowały
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 23:29
                                                    Ula, toż w Zarze od conajmniej tygodnia jest przecena i już ledwo co jest na półkach :P Z rozmiarówką ciężko :/ Naprawdę Sonia taka malutka? A ja się martwiłam, że te ubranka zanim dojdądo PL, to już za małe będą ;)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 23:44
                                                    o widzisz bo pada i pada i ruszyć mi się nie chce z mojego zadupia i nic nie wiem
                                                    Sonia drobna jest ale też ciuchy bhs'u tak ja z h&m są duuużo wieksze niż z metki
                                                    ogrodniczki może założyć ale ma je nad kostką zamiast na kolanku , w przyszłym roku będą akurat
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 23:51
                                                    hehe ja ostatnio latam po sklepach prawie codziennie, bo szukam rzeczy na urodziny i na sesję :P No i mieszkam przy galerii mokotów, więc jest gdzie spędzać czas ;)
                                                    Te czerwone trampki, to chyba ostatnie buciki z miękką podeszwą. Teraz będę kupowac buty do chodzenia. Ale te mi się spodobały i pod kątem sesji też je nabyłam :)
                                                    Szukam jeszcze czerwonego sweterka na długi rękaw z deloltem V i koszuli na długi rękaw w biało-granatową drobną krateczkę. Jakby ktoś widział, to proszę o namiary :)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 00:03
                                                    może w h&m ? tam już ponoć jest trochę jesiennych , ale z czerwonym może być ciężko już prędzej granat
                                                    kiedyś lubiłam chodzić po sklepach a teraz mnie drażnią , czasami mam poryw a potem znów alergię ;-)
                                                    oj idę spać , przyłożę głowę do poduszki i od razu młoda podskoczy , codziennie tak samo - jakiś sensor ma ;-) bo dopóki ja się nie położę śpi spokojnie w kojcu :>

                                                    dobranoc :*
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 00:54
                                                    W takim razie muszę się wybrać do h&m :D
                                                    Na razie muszę się zadowolić innymi czerwonymi rzeczami i właśnie zakupiłam taki oto zestawik, żeby Maksio ładnie wyglądał na urodzinach - smoczek, klips, chustka-śliniaczek i kocyk :)

                                                    [img]https://www.fabrykawafelkow.pl/dla-dzieci/721-2863-thickbox/smoczek-elodie-details-paul-frank-niebieski.jpg?v=1[/img]
                                                    [img]https://www.fabrykawafelkow.pl/dla-dzieci/723-2868-thickbox/klips-do-smoczka-paul-frank-niebieski.jpg?v=1[/img]
                                                    [img]https://www.fabrykawafelkow.pl/dla-dzieci/726-2880-thickbox/dribble-ons-bialy.jpg?v=1[/img]
                                                    [img]https://www.fabrykawafelkow.pl/dla-dzieci/724-2877-thickbox/kocyk-elodie-details-paul-frank-paul-frank-.jpg?v=1[/img]
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 23:26
                                                    Moje dzisiejsze zakupy, zapomniałam, że jeszcze dałam latu ostatnią szansę i kupiłam dżinsowe szorty ;)

                                                    [img]https://static.zara.net/photos//2011/V/0/3/p/5854/500/250/5854500250_1_1_3.jpg?timestamp=1297418574284[/img]

                                                    [img]https://static.zara.net/photos//2011/V/1/3/p/0501/003/010/0501003010_1_1_3.jpg?timestamp=1297344454269[/img]

                                                    [img]https://static.zara.net/photos//2011/V/0/3/p/6350/515/400/6350515400_1_1_3.jpg?timestamp=1300884259331[/img]

                                                    [img]https://static1.designerchildrenswear.com/media/products/300x300/43/387/ralph-lauren-truro-hi-racer-red-baby-canvas-shoe-982c41-1.jpg[/img]
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 06.07.11, 23:38
                                                    tenisówki RL super !!

                                                    ale pięknie mi biszkopt wyrósł , jutro próba tortu nr 2 ;-) biała czekolada , kremówka i maliny - mam tylko nadzieję że już są ?? ale mi tyłek urośnie .........
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 08:46
                                                    Tenisówki śliczne. Spodenki nie w moim guście przez ten ściągacz, białe super :)
                                                    Ula, maliny są. Wczoraj w barze mlecznym położyli mi kilka na naleśnikach.
                                                    Żaba, no włąśnie, są faceci i faceci. Jedni oczekują dużo od życia inni biorą tyle co życie da.
                                                    Przykład mojej siostry: nie pracuje, nie ma długów, boi się kredytów, mieszka sobie spokojnie u teściów, dojezdza do krakowa busem, jej mąż w zeszłym roku prawo jazdy zrobił a w tym kupili od tescia lanosa, wakacje gdzies niedaleko najtanszym kosztem
                                                    Mój brat: nieudacznik, nie pracuje, wynajmują z żoną mieszkanie, ona tyra, zarabia ok 6 tys ale nie wystarcza im na cały miesiąc. Może gdyby mój brat mniej wydawał nie swojej kasy byłoby ok. Wakacje u tesciowej brata we włoszech
                                                    I ja: pracuje od 15rż, odkąd pamiętam chciałam być niezależna, prawo jazdy od 5 lat, właśna firma 3 lata, urlopu brak już 4 lata (nie licząc 5 dni w Paryżu), kredyty, bez mieszkania ;)
                                                    Az dziw bierze że my z tych samych rodziców :D
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 07:52
                                                    Ha, ja to mam nosa. Na lato Olkowi kupiłam 3 pary spodenek i 6 koszulek.
                                                    Ula jednokolorowe body to tylko w H&M. Kolor się nie spiera i są świetnej jakości nawet po kilkudziesięciu praniach. Olek nadal nosi jedno na 68 a kupiłam je w październiku :D
                                                    Em, a te mokasynki nie są dziewczęce? Jedna dziewczynka u mnie w klubie takie ma...
                                                    Poza tym w Zarze na wyprzedaży śliczne buciki są ale... nie kupię Olkowi ósmej pary butów.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 08:55
                                                    Iza , no w małpy syna ? :>
                                                    Natka wybieram się do h&m to kupię te bodziaszki , no i mają kilka ciuszków z oferty jesiennej na które mam wieelką chrapkę :-)
                                                    Ja też już miękkich butków nie kupię , dopiero takie prawdziwe . Świetne wyprzedaże są w outlecie tu niedaleko nas na dziecięce buciki , śliczne nike i geoxy i ecco , gdybym wiedziała jaki rozmiar na lato kupić :> obstawiam 20 ale ja wiem ? 16/17 z h&m ciągle jeszcze ma luz , więc jak zacznie chodzić to może 18 , w zimę 19 no na wiosnę / lato 20 lub 21
                                                    moje dzieci zawsze miały małe stopy
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 09:29
                                                    Marta myślisz że to od zębów ? trochę dużo jak na zęby , stan podgorączkowy to tak , ale powyżej 38 - 38,5 to już organizm z czymś walczy
                                                    miała temperaturę rano ?
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 09:40
                                                    Marta obserwuj Haneczkę bo 40 to nie od zębów tzn zęby mogą być swoją drogą ale temperatura dość wysoka , dzieci potrafią mieć i od kataru taką ale od samych zębów naprawdę nie , powyżej bodajże 38,5 bakterie i wirusy przestają się namnażać i jest to objaw że coś tam się dzieje i organizm walczy , może być np trzydniówka , niech mama z nią nie wychodzi dziś
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 09:32
                                                    Natalko żeby niebyło mój mąż ostatnio mnie wkurza tym właśnie oczekiwaniem na wszystko, jakoś tak mało działania z jego strony otatnio, a kiedyś miał szereg pomysłów :/

                                                    Pewnie twoi rodzice i tak oceniają że twojemu rodzeństwu jest lepiej? Moi napewno doszli by do takiego wniosku, paradoksalnie ;)

                                                    Ula a ile Sonia waży i mierzy?

                                                    Krzyś wypił 80 ml mleka modyfikowanego normalnie postęp, zwłaszcza że innego picia jednorazowo jeszcze nie wypił wcale do tej pory

                                                    Ja w rezultacie nie zakładam butów, bo cały czas gdzieś gubimy i szukamy, albo zakładam jak wychodzimy a jak wracamy to już bez więc jak bym miała 10 par to połowa była by bez użyteczna, mam 5 i mam wrażenie że niepotrzebnie ;) Krzyś ma butki typu croksy, na orginalne mnie nie stać, a własciwie na tyle co miał je na sobie to nie było by sensu wydawać tyle kasy

                                                    Jeśli chodzi o spotkani to fajnie jakbyś była z dzie
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 09:46
                                                    Aga Sonia ma ok 74 cm i waży ok 8,5 kg
                                                    ja nie wiem Aga czy mi by było fajnie z całą trójką , najstarsza ma dąsy i muchy w nosie i lubi strzelać focha ( taki wiek :-/) a Maciek by się nuuuuuuuuuuuuuudził bo on jest z tych aktywnych , nudził by że chce na rower , na dwór
                                                    Marta a Hania była u lekarza bo pokasłuje czy ot tak ?
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 09:49
                                                    Hania była u lekarza z powodu kiepskich nocy.
                                                    Nie schodzila z rąk prawie, nie spała płakała. Chciałam się upewnić że to zęby a może robaki? a może bebiko? albo co innego. generalnie nie szłam z nia z katarem czy kaszlem. osłuchowo czysta, w uszach czysto w gardle czysto.
                                                    Ponoc ida jej naraz 4 zęby :/
                                                    Mierzy 76 wazy 9,5
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 09:51
                                                    Pokazywałam Wam kiedyś te zdjęcia ? znalazłam z 2004 roku , kurcze tyle lat .........
                                                    Sonia robi się podobna do Maćka , tylko te oczy inne
                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/if/hc/rxvq/DUxlPOMwK9u4geZm1X.jpg[/img]
                                                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/if/hc/rxvq/T7imwzJvri1BbFgQIX.jpg[/img]
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 09:57
                                                    Ula, ale przecież te twoje dzieci starsze już w tym wieku są, że mogą same zostać w domu, nie musisz ich tak niańczyć. Ile ma Zuzia? 13 lat? W tym wieku byłam z moją siostrą SAMA pierwszy raz w Warszawie. Moja siostra miała 6 lat. Tzn. przyjechałyśmy razem z mamą, mama poszła się spotkać ze znajomymi, a mi dała plan miasta w jedną rękę, smarkulę w drugą i wio. Do zobaczenia po południu.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 10:10
                                                    Wiesz Aniu nie wiem czy bym się zdecydowała tak zrobić jak Twoja mama , wtedy były inne czasy , bezpieczniejsze. Teraz jest więcej zagrożeń , patrz chociażby na ilość nagłaśnianych zaginięć itp :-(
                                                    Ja jestem ostrożna , wolę dzieci nie zostawiać w domu samych na długo bo ilość potencjalnych wypadków jest dużo większa niż w mieszkaniu , są schody po których niestety nieustannie biegają , jeżdżą na rowerze po okolicy i co samopas miałyby jeździć bez kontroli i meldowania ? tu jest rozlewisko blisko domu , wędkarze , obcy "turyści" ............
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 10:21
                                                    Najgorsze że nie wiem do kogo podobne :> jednego takiego rzucającego się w oczy oczywistego podobieństwa to nie ma choć rysy mają chyba mojego męża ,noski wszyscy prawie takie same tylko Maciek trochę szerszy , ale już oczy każde ma inne , Zuzka zielonkawe , Maciek ciemny brąz jak niedźwiadek a Sonia niezapominajki :-) trochę widzę mojej mamy w nich , szczególnie w Maćku
                                                    Zuzia ponoć wygląda jak ja w jej wieku , ja tego nie widzę
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 10:22
                                                    Ula, ja też mieszkałam w domu i były schody, i biegaliśmy calutki dzień samopas po okolicy mniej więcej od 8 roku życia.
                                                    Nie możesz trzymać dzieci pod kloszem nie wiadomo jak długo. Od tamtych czasów minęło 20 lat, nie wiem, czy czasy się jakoś drastycznie zmieniły.
                                                    Kumam że się boisz o dzieci, ale to już nie są maleństwa i jestem pewna że potrafią o siebie zadbać, jak im się da szansę.
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 10:27
                                                    Sądzę, że to też zależy od dzieci. Jedne w wieku 13 lat są spokojne i odpowiedzialne a inne postrzelone. Jeśli się kłócą, biją to bałabym się zostawić samych. Zresztą rozlewisko... chwila nieuwagi na rowerze i wypadek gotowy. A gdyby Ula ich tak potestować, zostawiać samych na godzinę, potem dwie, wracać niepostrzezenie zeby wiedziec jak się zachowują co robią?
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 10:44
                                                    Moim zdaniem do jakieś samodzielności dziecko powinno zacząć się przyzwyczajać odpowiednio wcześniej, małymi kroczkami. Barti na początku od jakiegoś roku zostawał np na czas wyżucenia śmieci więc krótko, potem szybkie wypady do sklepiku, ostatnio całkiem niedwno został na jakąś godzinę, kontrolą Ula może być telefon i meldowanie się, całkiem niedawno pierwszy raz poszedł B kupić mleko i śmietanę, bał się bo do tej pory jak kupował to ja byłam np. pod sklepem, tym razem nawet napisałam mu kartkę żeby pokazał pani w sklepie, ale on sam wszedł i znalazł sam, byłam z niego dumna że przełamał swoją nieśmiałość. Podejżewam że do tych 13 lat będzie dość samodzielny. Zresztą chyba teraz jak dzieci mają 14 lat to idą do liceum więc muszą być samodzielne. Ula przecież jak mały jeździ na rowerze to za nim nie biegasz więc i tak kontroli nie masz...
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 10:57
                                                    Aga ale wiem gdzie jest i jak tam pójdę to go znajdę bo jeździ między naszym domem a domem kolegi któremu wolno dokładnie tyle samo i obaj się meldują w wyznaczonym czasie i maja przy sobie komórki . Do sklepu moje dzieci same chodziły jeszcze na Ursynowie a Maciek miał 6 lat , ale to nie o taka samodzielność chodzi . Aga przecież Twój Bartek ledwie dwa lata młodszy od mojego , zostawisz go w domu na 5 - 6 godzin i pojedziesz na miasto ?
                                                    Na jedną dwie moi zostają jak ja jadę do miasteczka czy do banku.
                                                    Coś Ty 13-14 lat to pierwsza gimnazjum.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 10:49
                                                    I owszem i biją i kłócą . Kochają się też . Ale są nieprzewidywalni. Dziewczyny kiedyś z perspektywy posiadania tylko niemowlęcia też myślałam że 13-14 lat to dużo . I dużo i nie dużo. Ale na odpowiadanie za siebie jeszcze za mało .
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 10:42
                                                    Dziewczyny Zuzia sama zostaje w domu i na pół dnia , jeździ do najbliższego miasteczka , sama do szkoły , może puściłabym ją np do babci na Ursynów . Popuszczanie smyczy ma miejsce codziennie po trochu , ale jeśli dziecko ma głupie pomysły i jest nieodpowiedzialne to niestety trzeba je kontrolować . A głupie pomysły moje dzieci mają w kupie jak są razem , ich dwojga zostawić samych na dłużej niż 2 godziny nie można . Maciek też jeździ po okolicy rowerem meldując się w wyznaczonym czasie. Ale takie akcje że ja pojadę do miasta i zostawię ich samych oboje w domu na 5 czy 6 godzin , to nie , nie ma mowy.
                                                    Czasy się zmieniły . Bardzo sie zmieniły. Popatrzcie na dzieci po placach zabaw , rzadko bawią sie same bez kontroli, nie jeżdża same szwendać się do miasta - raczej są wożone pod kontrolą . Kiedyś jak ja biegałam szansa na spotkanie z np psem co może skoczyć do gardła były niewielkie a teraz ?
                                                    Zauważcie też że jak zaginie dziecko każdy pyta : a gdzie byli rodzice ???
                                                    Same zobaczycie kiedyś .
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 11:03
                                                    Ula, ja nie mam nic do Twoich metod. Sama jak widzę dzieci puszczane samopas to mi się coś robi. Życiem żądzą przypadki.
                                                    Chociaż moja matka przesadza, mojej 16letniej siostry boi się autobusem do Rynku puścić a jeśli już to musi się meldować jak wysiądzie z autobusu. I przez to się z niej ciumra robi, która boi się wyjsc do ludzi :/
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 11:10
                                                    Natka a tak sobie przecież luźno dyskutujemy :-) Każdej z nas ten temat dotyczy lub będzie dotyczył. Jakoś dziewczynom usiłuję wytłumaczyć różnicę między obecnymi czasami a tymi sprzed 20 lat i między dziećmi w tym samym wieku , odpowiedzialnym i postrzelonym. Może Twoja siostra ma na koncie jakieś grzeszki które sprawiły że mama jej nie ufa ?
                                                    Moja córka po pierwszym samodzielnym wypuszczeniu na podwórko wsiąkła na 2 godziny , co przeżyłam szukając jej nic nie opisze , potem była kontrola , ponowne popuszczenie itd
                                                    Na zaufanie trzeba sobie zapracować .
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 11:15
                                                    Ula mi chodzi bardziej o Zuzie, bo syna mogła byś zabrać to z Bartkiem pewnie by znaleźli wspólne zabawy,tematy, więc starszą możesz zostawić, przykładowo a młodze dzieci zabrać. To moja sugestia, podowiedź a zrobisz jak zechcesz bo to twoje dzieci. Moja mama zwsze załatiwiała sprawy za mnie i uważam że skrzywdziła mnie tym , bo do tej pory jestem pierdołą jak mam coś załątwić i umieram ze strachu pięć razy, B jest też tak nieśmiały jak ja i będe próbowała przełamać jego strach i wstyd, mam nadzieje że jemu będzie łatwiej.

                                                    Właśnie się dowiedziałam że B pojedzie dziś zaraz do Centrum Kopernik, po wczorajszy siedzeniu w domu i zresztą kolejnym dniu tak go energia rozpierała że postanowiliśmy że zaprowadzimy go do klubu na lato w mieście, okazało się że jest wicieczka, ale nie ma miejsc. B został w klubie i teraz zadzwoniła baeczka że zwolniło się miesce, ale się ucieszyłam że taka atrakcia go spotkała
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 11:22
                                                    No nie wiem , dla mnie taka wyprawa to męczarnia w tej chwili kiedy młoda jeszcze nie chodzi . a czy Maciek by chciał pojechać ? zapytam , od rana dziś wyciągami ich do sklepu i dupa , nawet mc donald's ich nie kusi no :>
                                                    Aga ja za dzieci nic nie załatwiam , Zuza była zagrożona z dwóch przedmiotów , chodziła sama za nauczycielem , ja nie zrobiłam nic w tej sprawie , właśnie żeby sama ponosiła konsekwencje. Zareagowałabym dopiero gdyby do końca się nie poprawiła. NA szczęście nie musiałam.
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 11:17
                                                    Ula, ja broń Boże nie krytykuję twoich metod, czy coś, wiem, że nie mam dzieci i jest mi łatwo mówić. Mówię tylko co myślę. Nie, żebyś miała się tym przejmować.
                                                    Po prostu oboje z mężem uważamy, że dzieci powinno się od małego przyzwyczajać do samodzielności i swobody, powinny być puszczane samopas, bo później będą musiały radzić sobie same i rodzice ich za rączkę prowadzić nie będą.
                                                    Poza tym, to samodzielne buszowanie po okolicy to są najlepsze wspomnienia z dzieciństwa, to jest to, co dzieci powinny robić, inaczej odbiera im się esencję bycia dzieckiem.
                                                    Głupie pomysły i ich realizacja to też jest coś, co dzieci powinny robić. I lepiej, żeby to robiły i się wyszalały mając lat 10, niż 20, bo konsekwencje zazwyczaj są znacznie mniej poważne.

                                                    No i to jest to co ja myślę, i jak będę mieć dzieci, mam zamiar im od małego dawać coraz więcej luzu, jednocześnie kładąc do głowy, że muszą brać odpowiedzialność za to co robią.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 11:28
                                                    Aniu a rozejrzyj się po okolicy , czy dzieci tak biegają jak kiedyś ? U mnie tu nie , u mojej mamy też nie , u ciotki nie , u mojej przyjciółki nie. To tak tam gdzie najczęściej bywam przyobserwowałam , różne strony Warszawy , różne środowiska .
                                                    No oprócz półświatka ;-) tam biegają ale to inna bajka
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 11:42
                                                    W naszej okolicy biegają. Ogólnie w Gdańsku biegają. Nie ma tutaj takiej schizy jak w Warszawie. Tam gdzie są dzieci, to biegają, jeżdżą na rowerach, rolkach, deskach, latają od takich małych, które najczęściej siedzą w piachu, po takich podrośniętych nastolatków. I na ulicy, i na górkach i nad stawem. I kąpią się sami w tymże stawie. To nie są dzieci z marginesu tylko takie normalne.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 11:51
                                                    U nas jak Zuzia była mała dzieci biegały , potem z latami co raz mniej i mniej , raczej zawsze z dzieckiem rodzic wychodził i pilnował dziecka . Ale ja mieszkałam w blokowisku . Ludzie różni , i normalni i jakiś margines się trafiał też. Starsze takie po 13-14 to już nie biegaja bo teraz to nie jest trendy . U naszych znajomych też dzieci nie biegają samopas , nie łażą po galeriach handlowych itd w różnym sa wieku , najstarsze ok 16 lat , nie wraca jak ja w jego wieku te 20 lat temu po 22 tylko max 20 . Zresztą moi rodzice mi dawali zbyt dużą swobodę i uważam że źle robili .
                                                    No jadę wreszcie do tego sklepu , zdecydowali się ;-)
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 12:47
                                                    Dziewczyny, jadę na weekend odwiedzić moją przyjaciółkę. Zastanawiam się, czy jej kupić jakiś mały prezent dla dziecka. Jest w 10 tygodniu ciąży. I nie wiem, czy to nie za wcześnie na prezenty. Ja nie wierzę w żadne zapeszanie, ale nie wiem, czy ona nie będzie się bała, że jej zapeszę. Niby w takie rzeczy nie wierzyła wcześniej, ale nie wiem, czy jej sie nie poprzekręcało w głowie jak już jest w tej ciąży. Tym bardziej, że ma depresję i boję się, żeby tego źle nie przyjęła. Ale chciałabym też żeby wiedziała, że jestem z nią, że się interesuję.
                                                    Jak myślicie, poszukać jakiegoś drobiazgu, czy nie?
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 12:55
                                                    Natka, ja mam na codzień i od święta zresztą też torebkę listonoszkę lacoste w czarnym kolorze. Ale to tak na sportowo :P Bardzo lubię tez torebki Batycki. Szkoda, że teraz leżą w szafie :/
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 13:54
                                                    Będę jutro w mieście, spróbuję znaleść coś odpowiedniego. Jeśli książka o ciąży, to musiałabym poszukać jakiejś niestraszącej, bo mi inna koleżanka opowiadała, że jak była w ciąży i czytała książki o ciąży, to je szybko odstawiła, bo wszędzie były opisane możliwe problemy.
                                                    Czekoladki raczej odpadają, bo mi się chudzielec jeden skarżył, że już przytył 3kg. Tłumaczyłam, że jak taka chuda, to będzie szybciej i więcej tyć i potem i tak zgubi, ale i tak lamentuje, że ona nie chce. Więc może jakieś zdrowe ciasteczka z ziarenkami, czy coś.
                                                    Muszę jutro popatrzeć. :)

                                                    Marta, a Kaśka nadal siedzi na Mazurach? Bo się długo nie odzywa już.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 17:17
                                                    temily_valentine napisała:

                                                    > Ula, dlaczego mąż miałby na mnie krzyczeć za zakupy? :> Razem wszystko kupu
                                                    > jemy :P

                                                    Uprzejmie donoszę :> że to Natka się czepiała zakupów :-D jakbym ja miała się czepiać to trochę jakby kocioł garnkowi ;-)

                                                    > A te małpy, to chodzą za mną od kilku miesięcy i wreszcie do nich dojrzałam ;)
                                                    >
                                                    Biję sie w pierś , przed chwilą kupiłam małej piżamkę na zimę .............w małpy
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 17:44
                                                    Rany nogi mnie napierdzielają po tych zakupach konkursowo , musze jednak iść do tego ortopedy , niech coś doradzi :-/ dzieci nawet były przyzwoite , na dużo nie naciągnęły ;-) a Buba market przespała
                                                    Ania tak jak Natka radze książkę kupić coś w temacie dzieciowym ale na luzie, nie typu poradnik bo od nich włosy dęba stają , czytałam w ciąży to co Natka podawała , fajne


                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. V 07.07.11, 22:14
                                                    Dziewczyny wybaczcie, ale półprzytomna byłam, chociaż to południe już było, jak pisałam :P
                                                    Odebrałam moje zamówienie, chustkę zamieniłam na klasyczny śliniak, bo się okazała mikroskopijna ;) Jednak odbiór osobisty jest całkiem trafny.

                                                    [img]https://www.fabrykawafelkow.pl/dla-dzieci/728-2884-thickbox/sliniaczek-elodie-details-paule-frank-niebieski.jpg?v=1[/img]

                                                    Dzisiaj kurier przywiózł materiał na krawat dla Maksia. Oddałam już do uszycia. Pani krawcowa miała z tym nie lada kłopot, żeby ustalić jak to uszyć :P Jutro ma być gotowy, mam nadzieję, że będzie ok. A mąż szanowny dał się namówić i wreszcie kupił sobie nowy garnitur :> Nie chciał nowego, bo miał się odchudzić i kupić mniejszy rozmiar. Ale jakoś nie idzie nam to odchudzanie :>

                                                    Ula, już pisałam kiedyś, że masz śliczne dzieci:) W ogóle nie wyglądają na łobuziaki ;)
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 08.07.11, 11:51
                                                    Hania dzis 39 w nocy. Nie mam pojęcia co jej jest, jak lekarz wczoraj byl to sprawdzila osluchowo czysto, gardlo czyte, uszy czyste, zeby ida hurtem, wysypek brak. próbujemy od wczoraj "złapać" siuski ale nie udaje sie, bo ten woreczek sie odkleja..
                                                    Jak badanie moczu nic nie wykryje idziemy na krew ;/
                                                    Biedna ta moja mała :(

                                                    Aniu - Kasia jest w W-wie. zapierdol ma z chorymi dziećmi a pan mąż.. szkoda gadać..
                                                    Ja czytałam w ciązy książkę kaz Cook "ciezarowka przez 9 miesiecy" - smieszna jest albo Leszka Talko dziecko dla poczatkujacych :)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 08.07.11, 11:58
                                                    Moja Zuzia miała zapalenie dróg moczowych mniej więcej w tym wieku , pamiętam ten woreczek nieszczęsny :-/ skóra musi być suchutka i nie po przetarciu chusteczkami to się uda , ja musiałam nosić dwa razy , za drugim złapałam siuśki do miseczki
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 08.07.11, 12:03
                                                    Aha Marta gdyby to się okazało zap dróg moczowych to za skarby świata nie daj małej robić żadnych inwazyjnych badań , weź antybiotyk , kontrolne badanie moczu i tyle
                                                    moja córka przeszła komplet badań zupełnie niepotrzebnie bo wysłała nas na nie pediatra na zastępstwie a w szpitalu zrealizowali zalecenie sumiennie :-/ jak wróciła nasza lekarka załamała ręce bo po 1 zapaleniu dróg moczowych u dziewczynki nie robi się takich badań
                                                    dopiero jak zapalenia się powtarzają
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 08.07.11, 12:37
                                                    Jak Zuzia miała zapalenie dróg moczowych oprócz temperatury i ogólnego marudzenia jeśli nawet ją coś bolało nie było to do uchwycenia.
                                                    Miała m in cystografię mikcyjną czyli badanie rentgenowskie z kontrastem podanym cewnikiem podobno bardzo bolesne , darła się okropnie. I to badanie robi sie jak sa poważne przesłanki . Ale nie u dziewczynki po pierwszym zapaleniu , nawet nie po drugim czy trzecim . Wtedy też było lato a dziewczynki mają krótkie cewki moczowe , łątwo przenoszą się bakterie , wystarczy lekki spadek odporności i jest zapalenie. U chłopców inaczej , zapalenie dróg moczowych jest już raczej objawem wad w budowie .
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 08.07.11, 12:52
                                                    kiedyś w niektórych laboratoriach była możliwość pobrania moczu cewnikiem , ale to na ursynowie które robiło już niestety nie istnieje
                                                    ale medicover ma gabinety zabiegowe ,może u nich byłoby to możliwe ? szybko pobraliby mocz i zbadali na cito i byłoby wszystko jasne
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. V 08.07.11, 13:51
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    Powróciłam z wizyty z kupą prochów, bo zaczynam stymulację. Za tydzień idę patrzeć ile pęcherzyków narosło i kiedy z nimi działamy. Dostałam viagrę, którą mam brać dowcipnie, majątek na nią wydałam. Lekarka zażartowała że nasze życie intymne się znacząco poprawi, ale skoro przed IUI trzeba zachowywać abstynencję, to nie wiem, w jaki niby sposób ma się poprawić.
                                                    Mąż dostał skierowanie na badanie fragmentacji DNA, bo wszystkie zwykłe badania są w porządku, więc może tam jest pies pogrzebany. No i teraz ja już mam stresa, co tam wyjdzie, mój mąż nie wiem, pewnie też, chociaż jeszcze mu nie tłumaczyłam co to i o co chodzi.

                                                    Zakupiłam ostatecznie książkę "Ciężarówką przez 9 miesięcy", bo pomyślałam, że to może być to, w końcu sama chciałam to czytać będąc w ciąży. Może się uda z tą inseminacją, to wtedy będę mogła pożyczyć sobie ;)
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy cz. V 08.07.11, 14:53
                                                    na szczescie mama zlapala te siuski. Ale niestet musi wyjsc z mala i je zawiezc chociaz te pareset metrów :(
                                                    Hania ma 38,6 :(


                                                    Ania - ta ksiązka jest bardzo zabawna - mi poprawiała humor w ciąży :)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. V 08.07.11, 15:21
                                                    Marta na szczęście już dziś nie ma tej gnilnej pogody wczorajszej i na dworzu cieplej niż w domu, nic Hani nie będzie . Wynik będzie na cito ?
                                                    Aniu & za pęcherzyki i badania !! kiedy wypada TEN dzień ?
                                                    przyjaciółka będzie zadowolona z tej książki , jest super !