Dodaj do ulubionych

Pogaduchy cz. VIII

03.10.11, 09:45
Czas na zmianę wątku...? :)
Niedługo miną dwa lata jak się tutaj wprowadziłyśmy :) Proponuję spotkanie... :>
Obserwuj wątek
            • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 03.10.11, 10:35
              Aaa Marta, powiedz mi czy po odstawieniu Hani masz jeszcze pokarm? Wogóle to jak to u Was wyglądało?
              Nie karmie rok i nadal chocby przy delikatnym nacisnieciu piersi wypływa mi pokarm/wydzielina.
                • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 04.10.11, 09:51
                  Hej i co tu taka cisza :-(
                  Aga jak tam pierwszy dzień w pracy ? Iza mam nadzieję że chłopaki Ci się nie pochorowali :-/
                  Natka odpowiedzi brak , napiszę jeszcze raz , może przeoczyli czy coś
                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 04.10.11, 10:21
                    Hej :)
                    Cholera, w dupie mają klientów z PL widocznie :/ No właśnie właśnie, Iza, Żaba co u Was?
                    Udało mi się dodzwonić do swojego gina, przyjmie mnie poza kolejką w pt i przyspieszy wszelkie badania, które będę musiała zrobić. Wczoraj udałam się z dresem w rece na rehabilitacje. Niemiło się rozczarowałam bo przyjeła mnie rehabilitantka, która określiła ilość ćwiczen, naświetań i masazy. Chciałam się od razu zapisać- termin na luty :/ Chore to!
                    • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 04.10.11, 10:40
                      na ebay'u od zawsze był problem z wysyłką , nawet jeśli mieli europę nie zawsze to oznacza PL i jesteśmy czasami wykluczeni , czasami dostaję wręcz odpowiedź że mieli przejścia z zaginiona przesyłka i do nas nie wysyłają i juz , mylą nas też czasami z " Romanią " gdzie z pocztą jest jeszcze gorzej niż z naszą
                      najbardziej jestem jednak zaskoczona że napisałam do babki od patchworków na naszym allegro i zupelnie nic mi nie odpisała , nawet zwykłego nie , zastanawiam się czy pisać do niej jeszcze raz ?
                      • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 04.10.11, 10:54
                        Ula, może spróbuj jeszcze raz? Mnie czasami sie e-maile od klientów zaplatują w spadające aukcje. Nie raz pewnie kasujac powiadomieniao zakonczeniu aukcji skasowałam całą stronę nie zauwazajac e-maila z pytaniem.
                        Dawałaś normalne krowie mleko już? Dzisiaj zrobiłam koktail bananowy na mleku i dałam Olkowi. Jak mu nic nie bedzie to raz na jakis czas dostanie :)
                        • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 04.10.11, 11:03
                          Dziewczyny, u was też tak ciepło? Normalnie szok, nie pamiętam, kiedy, jeśli w ogóle chodziłam w październiku w krótkim rękawie, a w tym roku to już 4 dzień z rzędu. Ciekawe kiedy nastąpi kompensacja.

                          Moim zdaniem nasza poczta nie jest taka zła, na przykład w porównaniu z brytyjską. Pracowałam tam przez kilka miesięcy i to co mi tam opowiadali, to nie można być nigdy pewnym, czy przesyłka dojdzie, czy dojdzie w całości itp. Na przykład, list polecony, za pokwitowaniem zwrotnym wrzucili mi raz przez dziurę w drzwiach i niczym się nie przejmowali. Znajoma mówiła, że jak wysłała list z kartką urodzinową i w tę kartkę był banknot włożony, na miejsce przyszedł list z kartką, banknot ktoś wyjął i zalepił. Nie było go widać z zewnątrz, to znaczy, że pewnie otwierają hurtowo.
                          Nasza poczta nigdy mi nie robiła dziwnych numerów.
                          • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 04.10.11, 11:49
                            owszem ciepło , nawet bardzo , przed 7 jak mąż wystawiał sobie kawę na parapet żeby przestygła było juz ponad 15 stopni i piękne słońce
                            załamanie pogody ma być za 3 - 4 dni ? jak się to sprawdzi of korse ;-)
                            ja z pocztą jakoś dużo nie miałam złego , jeśli już to właśnie w połączeniu z wysyłką zagraniczną , ginęły mi buty kupione dla Zuzi , ginęły już na naszym terenie , na rozdzielni
                              • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 05.10.11, 09:32
                                Dziewczyny, trzymajcie kciuki, mamy dziś szanse na trojaczki :D
                                Siedzę jak na szpilkach, bo mi wczoraj lekarka powiedziała, że robimy IUI, jeśli endo podrośnie, a jak nie, to nie robimy wcale. Więc się denerwuję czy urosło od wczoraj o ten brakujący milimetr czy nie.
                                    • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 05.10.11, 13:14
                                      Aniu zaciskam mocno kciukasy ! daj znać od razu co i jak

                                      cudnie dziś było na spacerze , mocno już czuć jesienią ale jakoś mnie to nie przygnebia , wprost przeciwnie , wkoło przepiekne barwy, liście szeleszczą pod nogami
                                      jak zaczęlo się troche chmurzyć pomyślałam że wieczorkiem jak się ochłodzi rozpalę kominek zrobię ciepłą czekoladę i upiekę ciasteczka korzenne , do tego jakiś dobry film ;-) ale słońce piękne wylazło i mi się odechciało , jeszcze nie sezon na takie atrakcje :-D
                                      • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 05.10.11, 18:16
                                        Właśnie wróciłam. Padnięta jestem jak nie wiem. Calutki dzień właściwie spędziłam w klinice. Pracowałam tam na kolanie, a tam nawet nie ma internetu. Skandal.
                                        No ale IUI zrobione. Jutro jeszcze kontrola czy pękły pęcherzyki. Mam nadzieję, że tak, bo jak nie to jutro powtórka. I znów kupa kasy i znów czekanie kilka godzin na zabieg. Męczy mnie to wszystko.
                                        Ale może w końcu się uda :)
                                        • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 06.10.11, 06:08
                                          Jestem totalnie zakręcona, myślałam, że to po tych prochach, ale skończyłam brać clo w niedzielę, więc chyba powinno przejść, jak by to po tym było. Wczoraj jak mi się skończył cukier w cukierniczce, to prosto z torebki zamiast do cukierniczki nasypać, zaczęłam sypać do kubka z herbatą, w ilości oczywiście takiej jakbym do cukiernicy sypała :/
                                          A dziś w nocy, jak budzik zadzwonił o północy, żebym wzięła tabletkę, to zamiast ją wziąć i spać dalej, byłam pewna, że to pobudka, zwlekłam się z łóżka, podreptałam do łazienki i dopiero przy myciu zaczęłam się zastanawiać, czemu budzik nie dzwonił na tabletkę, no i spojrzałam na zegarek, a tam pare minut po północy :D
                                          • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 06.10.11, 07:59
                                            Aniu :*widzę że spać nie możesz , trzymam kciukasy żeby pękły pęcherzyki , niech będą i trojaczki jeśli takie masz życzenie :-D
                                            ja też tak czasami mam że mi się wszystko pomerda i dopiero ciemnica za oknem daje do myślenia , ale miło wtedy położyć się z perspektywą pospania jeszcze trochę ;-)
                                              • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 06.10.11, 10:57
                                                cholera mnie bierze :>
                                                włąsnie dostarczyli nam umowę i zasady odbioru śmieci przez gminę , przymusowe od 1 stycznia
                                                i tak :
                                                w worku niebieskim ma być :opakowania papierowe , tektura, kartony
                                                ale NIE : zatłuszczony papier , kartony po napojach i mleku
                                                w worku żółtym : butelki szklane , słoiki, szkło
                                                ale NIE : talerze szklanki , porcelana naczynia żaroodporne żarówki , szkło okiennne
                                                no to już nie wiem gdzie ja mam to wyrzucac ? jak zbiję szklanę , toż kurna szkło a do szkła nie wolno , zupełny bezsens
                                                na tej zasranej segregacji spędzę pół dnia a potem przyjedzie jeden wóz i wszystko lutnie hurtem w jedną dziurę :>
      • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 06.10.11, 11:34
        dostałam , ale nie mierzyłam nawet ich specjalnie nie oglądałąm , ale one chyba są child of mine czyli grupa carters , przynajmniej ten w żabki , może dlatego mniejsze
        ta babka jest sympatyczna , może Ci wymieni jak za małe ? zmierzę potem małej bo teraz jest na spacerze
          • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 06.10.11, 12:08
            no to dupa :-/
            porówując wielkość do tych co mam na 12 miesięcy sa większe i na oko wystarczą na zime
            a ile Hania ma wzrostu ? może jest dużo większa od mojej
                • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 06.10.11, 13:53
                  Wyszło mi na kontroli, że pęcherzyki nie pękły. Lekarka powiedziała, że poprawiamy, że jeszcze dziś prawdopodobnie, ale najpierw mam zrobić LH i za godzinę jak zobaczy wynik to mi powie czy na pewno. Więc zadzwoniłam do męża, żeby przyjechał, bo może robimy i przyjechał, ale lekarka miała operację i się przedłużyło i dopiero po 3h powiedziała, że robimy, ale jednak jutro.
                  I mój mąż mi strzelił strasznego focha, że siedział tam 2h i że na darmo. I że wczoraj też siedział 2h.
                  I szlak mnie trafia, bo ja siedziałam w sumie 4h dziś i 5h wczoraj i to ja byłam wielokrotnie kłuta, miałam robione te wszystkie nieprzyjemne badania i to IUI i jutro znów i to też nie jest przyjemne, a tak na prawdę, to jest to straszna tortura, bo trzeba z pełnym pęcherzem być, a przy tych ciągłych obsuwach to wygląda tak, że siedzę z pełnym pęcherzem i czekam przez półtorej godziny. Koszmar.
                  No i ma focha na mnie i w ogóle się nie odzywa do mnie i w nocy przez sen strasznie mnie wyzywał i ja mam już dość wszystkiego. Po co ja się w ogóle staram i przez to wszystko przechodzę?
                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 06.10.11, 19:28
                    Aniu może mężowi w pracy jakieś wstręty robią że wychodzi ? i dlatego tak się denerwuje , poza tym oddawanie nasienia na pewno nie jest fajne w takich warunkach , pewnie się nastawia po drodze i denerwuje woląc mieć to za sobą , Ty też swoje przeżywasz , wiem co to znaczy siedzieć z tym pełnym pęcherzem bo usg we wczesnej ciaży kiedyś przed erą dopochwowego też się tak robiło i raz mało się nie zsikałąm jak lekarz mnie dociskał , bo ja pulchniejsza zawsze i żeby coś zobaczyć mocno przyciskał :-/
                    cierpliwości kochana *
                    • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 07.10.11, 09:05
                      Ula, pewnie masz rację, po prostu oboje jesteśmy tym zmęczeni, sfrustrowani i zestresowani. O wiele lepiej jest nam jak się nie staramy. No ale może w końcu się uda i nie będziemy musieli już więcej przez to przechodzić.
                      • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 07.10.11, 09:55
                        Te stresy na pewno dobrze nie robią , ja też ciągle się frustrowałąm jak nam nie wychodziło a mi się tak marzył dzieciaczek - letniaczek , natura mi pokazała że chcieć to ja sobie mogę , mój mąż akurat miał zdrowsze podejście do tego i spokojnie czekał
                        nie wiem czy my byśmy się zdecydowali na leczenie gdyby się nie udało ? myślę że mojego męża ciężko byłoby namówić na badanie nasienia , cąła ta otoczka ........
                        także i tak podziwiam bardzo facetów którzy się na to godzą ale rozumiem że może to być nieprzyjemne
                        • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. VIII 07.10.11, 18:05
                          Witam,
                          Ania trzymam mocno kciuki, żeby się powidło i trójeczka była. Ania ja się nie dziwie waszemu zmęczeniu i puszczającym nerwom. Pamiętam jakmy po podaniu mi zastrzyku musieliśmy się bzykać 3 trzy dziennie, to po trzech dniach miałam dość i jak pomyślałam że jak się nie uda i za miesiąc czeka nas to samo i to ciągłe jeżdźenie na monitoring to płakać mi się chciało, a to co my mieliśmy to pikuś w porównani do waszych przeżyć.

                          Wiedziałam że ten tydzień będzie trudniejszy, ale wszystko przerosło mnie, normalnie słabiak jestem. Ula jakbyś wykrakała. Krzyś z poniedziałku na wtorek dostał temperatury, właściwie żadnej nocy nie przespałam w tym tygodniu. We wtorek jak wyszłam z domu do pracy przed 8 to właściwie weszłam do domu, zabraliśmy Krzysia i pojechałam do lekarki a potem standardowo do szpitala, wróciliśmy po 22. W srodę od rana pobierałam mocz tylko musiałam do pjemniczka więc zeszło się ponad h, potem do przychodni spowrtem do lekarki poto żeby wypisała mi badania które zalecili w szpitalu, normalnie paranoja. Potem do zabiegowego, jak zapytała czy mogę z gorączkującym maluchem bez kolejki nikt nic nie powiedział, ściana normalnie, łzy mi poleciał normalnie,ludzie jakby mnie nie widzieli i nie słyszeli. Wkońcu stwierdziłam że wejde do zabiegowego bez kolejki i tyle. Zawsze tam stałam ponad godzinę Krzyś po tym czasie ryczał i się złaości a był zdrowy więc z chorym stwierdziłam że stać nie będe pierwszy raz w życu tak się wpierdzieliłam w kolejkę. Właściwie jak wróciłam z przychodni to zaraz wychodziłam do pracy. Normalnie na nic czasu nie miałam, w pracy odrazu zapierdziel, a ja jak kołek po takim czasie się czuje i to co kiedyś robiłam szyko teraz zajmuje mi dużo więcej, ludzie mi powychodzili, chociaż dobrze że szefowa wyrozumiała że zadaje dużo pytań. Dobijają mnie te temperatury Krzysia, nagle ma wysoką, same znikaja po trzech dniach, zaczynam schizować że coś mu dolega a my niewiemy co i za późno odkryjemy a jemu się coś stanie, tak bardzo się boje iniewiem co mam robić. Jak w środę pytałąm lekarkę to dała mi skierowanie do pradni immunologicznej. A wdodaku K robi żadkie kupy ale tak jak zwykle 1-2 razy dziennie więc to nie biegunka, wsumie chyba zawsze tak było jak miał tą temperaturę :/ Dostaliśmy na posie kałuskierowanie, i okazało się że lekarka nie wypisała na kał ogólny, kurna niewiem czy to bardzo źle że niebędziemy mieć tego badania.
                          Zeby tego było mało że boje się o Krzysia, to wczoraj po tygoniu badań mojej babci w szpitalu potwierdziło się że ma raka płuc, normalniesił mi brakuje żeby płakać, chociaż łzy same napływają mi do oczu. Naprawdę dziś mi się już nic nie chce chce mi się spać, amuszę jeszcze Bodebrać z urodzin. Zapomniałam dodać że u męża zwolnili kolejnych chłopaków i mój mąż jak ja wczoraj i dziś miałam pierwsze zmiany to on miał drugie. Włąściwe się mijamy i tak będzie bo został zwolniony chłopak który obstawiał 2 zmiany.

                          Przepraszem że tak samolubnie, ale już więcej chyba nie dam rady napisać
                          • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 07.10.11, 19:45
                            Aga to teraz może być już tylko lepiej :* dużo dużo zdrówka dla Krzysia
                            miałam napisać że jestem zmęczona ale w sumie to pikuś i po tym co przeczytałam wstyd by się było poskarżyć
                            Ania nie napisała jak poszło mam nadzieję że pomyślnie
                            reszta dziewczyn coś się nie odzywa :-(
                            pogoda się pogorszyła i nastroje coś już mniej optymistyczne , w każdym razie mi jakoś podupadł humor na myśl o tym jakie warstwy zaraz trzeba będzie na siebie i dziecko wciągać i o brudnej non stop podłodze i o tej suszarce pełnej prania za oknem ociekającej po deszczu , nie chce mi się tego zebrać :>
                            • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. VIII 08.10.11, 23:47
                              Hej Dziewczyny, dawno nie pisałam, ale nie bardzo mam czas i natchnienie :/
                              Ale po kolei. W zeszłą sobotę zatrułam się czymś i spędziłam prawie całą noc w łazience. Dawno nie było ze mną tak źle. Potem dostałam gorączki 38,7, ale przeszło mi w ciągu dnia. Jak się lepiej poczułam, to zrobiłam mężowi awanturę, że albo wysprzątamy mieszkanie do końca tygodnia, ale się wyprowadzam w ten weekend do starego mieszkania. Więc od poniedziałku mąż się wziął do roboty i trochę odgruzowaliśmy chatę, ale jeszcze dużo nam zostało. W każdym razie na razie nigdzie się nie przeprowadzam. Wywaliliśmy mnóstwo rzeczy, szkoda ich, zostawiliśmy kiedyś na pamiątke, ale jak je teraz przeglądalam, to zupelnie nie widzę w tym sensu, a i skojarzenia nie zawsze mam pozytywne, więc postanowiłam się pozbyć tych wszystkich rupieci, bo chcę się pozbyć wszystkiego co ma złą energię. Ciągle też coś mi dolega, a to jakąś niemoc miałam przez jeden dzień i nic nie robiłam, a teraz bolą mnie plecy, może to korzonki czy coś. Nie mogę dojść do siebie po tym zatruciu, jedyny plus że zaczęło mnie odrzucać od słodkości, a ten efekt mógłby się utrzymać akurat dłużej ;)
                              Dzisiaj po raz pierwszy kupiłam kupony na gruponie na zakupy stanikowe. Akurat mój ulubiony sklep się zaoferował, więc skoro i tak robię tam zakupy, to postanowiłam skorzystać. Mam nadzieję, że to nie jest jakiś przekręt z tymi kuponami.
                              Dzisiaj rozpoczęliśmy sezon rajstopowy, po raz pierwszy załaożyłam Maksiowi na spacer rajstopki pod spodnie. Zimno już, było tylko 9,5 stopnia. Czuć jesienią i zgniłymi liściami.
                              W tym tygodniu Maksio był 3 dni u dziadków, podczas gdy my sprzątaliśmy. Teściowa ugotowała mu raz zupkę na polędwiczce cielęcej, bo zapomniała, że Maksio ma skazę białkową. Potem miał trochę zaczerwienione policzki, na szczęście nic mu więcej nie było. Z drugiej strony może to i dobrze, że miał taką prowokację, bo była okazja się przekonać jak zareaguje jego organizm.
                              Wczoraj w ramach urozmaicania diety ugotowałam ryż z jabłkami, a Maksio w ogóle nie chciał tego jeść. Nie wiem jak mu rozszerzyć dietę, chyba do końca życia będzie mleko, kaszka i zupki.
                              Ostatnio Maksio wykazał się kilkoma umiejętnościami. Raz wieczorem usiadłam z nim na kolanach, a on bawił się pustą butelką po wodzie i nakrętką przez 20 minut. Normalnie byłam pod wrażeniem, bo do tej pory nie potrafił się na niczym skupić dłużej niż przez krótką chwilę. Raz też wziął telefon kom do ręki i przystawił do ucha. Byłam w szoku, że zajarzył co się z tym robi. W klubie malucha za to cały czas zabierał koledze zabawki. Co tamten sobie wziął nowego, to Młody mu zaraz zabierał. Nie spodziewałam się, że tak się będzie zachowywał i tak dobrze sobie radził. Pokochał też huśtawkę na placu zabaw. Zaczął też podawać nam przedmioty, a jak coś chce, to wyciąga rękę i pokazuje żeby mu podać lub coś zrobić.
                              Niestety nadal nic nie mówi, a właśnie wyczytałam, że na 1,5 roku dziecko powinno już powiedzieć 8 słów. I żadne historyjki typu, że 3 letnie dziecko nic nie mówiło, a jak poszło do przedszkola to się rozgadało w ciągu 2 tyg i zaczęło mówić zdaniami itp., nie powinno się nimi pocieszać, tylko jak coś jest nie tak, to trzeba się zgłosić do specjalisty. Martwi mnie to, bo Maksio naprawdę dużo już rozumie, ale ten brak mowy jest irytujący i powoduje, że mam wrażenie, że z nim coś jest nie tak.
                              To tak w skrócie co u nas :)
                              • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 10.10.11, 06:23
                                Cześć dziewczyny, witam was w nowym tygodniu!
                                Aga, jak się masz? Odpoczęłaś trochę w weekend? Jak Krzyś? Przeszło mu choróbsko?
                                Współczuję, że wszystko ci się na głowę wali. Każdy tak czasem ma, a potem wszystko się jakoś układa. Przetrwasz to, mimo że teraz ci się wydaje, że nie dasz rady.

                                Ja byłam w sobotę na kontroli, czy w końcu mi pękły te pęcherzyki i wyszło że pękły, wszystkie trzy. Więc piątkowa IUI ma szansę coś zdziałać. Pierwszy raz, że owulacja spowodowała u mnie złe samopoczucie. Brzuch mnie bolał przy każdym kroku, najchętniej bym tylko siedziała albo leżała, tak to jest, jak się przesadzi z pęcherzykami ;)
                                Zostały mi te najgorsze 2 tygodnie czekania, ale póki co cieszę się tym, że przez całe 2 tygodnie nie będę musiała ani razu biegać do kliniki. I dobrze, bo na koncie wiatr hula.
                                Staraliśmy się w weekend pobyć z mężem trochę razem, nawet mu dałam wygrać w monopol, bo ostatnio tak nie najlepiej było między nami, ale co się dziwić, jak nawet dzieci robimy osobno ;)
                                • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 10.10.11, 08:12
                                  Aniu super się czyta coś tak optymistycznego z samego rana w poniedziałek , aż sie uśmiechnęłam mimo że córka mnie podkurzyła ( starsza of korse) :> zachowaj ten optymizm i spokój a będzie dobrze ! już się zastanawiam jak będziesz się opiekować trójką maluchów na raz :-D
                                  Iza czasami już tak jest że jak zaczyna coś dolegać to się ciągnie , mam nadzieję że szybko wydobrzejesz , u mnie nastrojowo też ostatnio coś gorzej ale to ta pogoda gnilna , słońce się skończyło i o :-/ tylko nie giń znów na tydzień , no :>
                                  a Maksio mama i tata nie mówi ? u mnie Zuzka długo nie mówiła ale nie jestem sobie w stanie przypomniec czy mówiła mama :-(
                                  • smallcloud Re: Pogaduchy cz. VIII 10.10.11, 12:11
                                    A u nas jakies kupy zielone i nie chce szukac winowajcy ale byc moze maz sie zagalopowal z podawaniem mleka z zimna woda....
                                    Ania - trzymam kciuki! - Tylko juz nie trenuj ostro w tymch 2 tyg ok? :)

                                    No wlasnie Iza a Maksio nie mowi mama tata baba?
                          • smallcloud Re: Pogaduchy cz. VIII 10.10.11, 12:06
                            Aga - dopiero teraz doczytałam jakie miałas przejscia :(
                            Wspolczuje.
                            Przepraszam ze nie moglas sie do mnei dodzwonic w sobote, mam nadzieje ze nic pilnego i ze sobei jakos poradziłaś.
                            • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 10.10.11, 12:28
                              Marta a co to to mleko z zimną wodą ? rozcieńczone czy jak ? zeilona kupa to faktycznie jakiś objaw nietolerancji
                              ja młodej na poczatek podawania mlecznych przetworów innych niż jogurt dałam serek bieluch , jest najczystszy , rąbała aż miło do tego chleb z masełkiem
                              wcześniej dawałam jej danio waniliowe , kiedyś dzieciom się zawsze dawało na początek ale po nim miała suche plamki wiec powtórzę za jakiś czas
                              • smallcloud Re: Pogaduchy cz. VIII 10.10.11, 12:48
                                Użyłam skrótu myslowego.
                                Chodzi o mleko modyfkowane. Aby go nei studzić długo mąż leje zagotowanej wody na pol ze zrodlana chłodna z butelki.
                                moze to zaszkodizło małej?
                                Co do mleka krowiekgo to Hani awcina sery biale zolte jogurty - jak narazie jej nie zsypało :)
                                • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 10.10.11, 12:56
                                  jeśli wcześniej nie piła nieprzegotowanej to może , kto za dziećmi trafi
                                  ja też już nie przegotowuje wody ( żywca) , wcześniej używałam wody z rossmana jej można nie gotować , ale zmęczyło mnie wieczne szukanie bo w sklepie bywały 3 kartony a na ileż to może starczyć :>
                                  moja też je sery i biały i żółty i kiri kiri czyli topiony
                                  przymierzam sie do jajecznicy na parze, dawałaś już?
                                  a i trzęsie się do parówek , ale gdzie tu kupic przyzwoite parówki ?
                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 10.10.11, 13:31
                                    Hej,
                                    Ania, super wieści. Czyli do 20 X trzymamy moooocno kciuki :)
                                    Żaba współczuję, normalnie jak się pieprzy to na całej linii :/
                                    Tez kupowałam wodę w rossmanie, ta ma normalną cenę w porównaniu z wodą w kartonie Humany ;) Najczęściej daję Żywca i np dolewam gorącą z czajnika albo samego żywca grzeję w mikrofali.
                                    Iza, duużo zdrowia :* Bardzo dobrze, że chcesz sprawdzić czy u Maksia wszystko ok, będziesz spokojniejsza a w razie jakiegoś problemu wystarczająco szybko zareagujecie :)

                                    U mnie to samo jak nie ch...a cytologia i skierowanie do poradni onkologicznej (sama nazwa przyprawia mnie o gęsią skórkę),ból kręgosłupa chwilami nie do zniesienia to jeszcze wątroba, która przez cholestaze jest baardzo "czuła". Na weselu zjadłam dosłownie łyżkę surówki z białej kapusty do obiadu i myślałąm że padne :/
                                    Olek je wszystko tzn wszystkie, sery, jajecznice normalną na maśle ze szczypiorkiem, mięsa, wędliny itp ale pod warunkiem że ma na to ochotę. Najczęściej je tylko mleko. I właśnie mam problem. Od 3 dni robił luźne wodniste kupy. Dzisiaj zaczęłam się niepokoić bo do tej pory było ich już pięc. Jest przez nie mega odparzony i niespokojny. Daję mu Orsalit do picia. I w sumie nie mam pomysłu przez co to może być. Myślałam że zęby ale w paszczy nic się nie dzieje.
                                    • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 10.10.11, 13:42
                                      eee ja tak z podziwu
                                      smażonego Bubie nie dawałam , kupiłam masło klarowane i się dopiero do tej na parze przymierzam
                                      starzeje się i za bardzo się cyckam z królewną ;-)
                                      • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. VIII 10.10.11, 17:50
                                        Dzięki dziewczyny za słowa otuchy :)
                                        Dzisiaj mamy drugą rocznicę ślubu kościelnego. Powiem tyle, że bywało baaardzo ciężko, a nawet źle w tym czasie. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.
                                        Niestety Maksio nie mówi nic, żadnego mama tata baba dada. Coś tam sobie mamrocze po swojemu, ale słowa żadnego konkretnie nie powiedział :(
                                        Za to mogę go pochwalić, że od tygodnia ładnie pije z bidonu. Załapał od razu o co chodzi, natomiast wcześniej ze słomką cały dzień się uczył.
                                        Ja do picia daję żywiec, na mleko wodę podgrzewam w mikrofali. Nie gotuję, bo wody źródlanej zdaje się, że nie można gotować.
                                        Z tymi kupami to nie przesadzajcie ;) Młody robi średnio 3-4 dziennie, czasem nawet 5-6 :> Konsystencja to też całe spektrum możliwości :D i nic mu nie dolega :P
                                        • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. VIII 10.10.11, 23:23
                                          Marta szukłam osoby co ma fotelik maxi cosi 9-18, bo prałam łącznie z pasami bo K zwymiotował, i tych pasów nie potrafiła spowrotem zamontować, ale znalazłam posiadacza i mnie poistruował

                                          Ula tródno powiedzieć że jajecznica na masełku jest typowo smażona, mój je normalną od momentu jak byliśmy w turcji, bo tak patrzył błagalnie i mu bardzo smakowała, wogóle je dużo różnych rzeczy, a z wodą robię tak jak Natalia

                                          Pytałyście którą opiekunkę wybrałam, jest ta starsza, ale niebardzo jednak mi leży, a przynajmiej nie dokońca wszystko mi się podoba, poobserwuje ją jeszcze do końca tego tygodnia i pomyślę, co zrobić, pierwszego dnia mnie zdenerwowała i jakoś tak to w mojej głowie się ciągnie, a pozatym ma dziwne pomsły

                                          Az normalnie już cię widzę pchającą wózek z trojaczkami :) Super że pęcherzyki popekały

                                          Natalia trzymam kciuki żebyś dobrych rzeczy dowiedziała się tylko w tej poradni

                                          Em wszystkiego dobrego i fajnie że nacisnełaś męża i ogarnrliście, niem jak postawić sprawę na ostrzu noża ;)

                                          Em wnuczek sąsiadki mama tata i coś jeszcze mówił prawie do 4 lat, a teraz nieadno go zobaczyłam i byłam w szoku bo fajny chłopiec i wygadany bardziej niż mój B

                                          Kurde szefowa każe mi pracować od 13-20 a ja chciałąm od 12 -19 bo tak mi lepiej dla Krzysia bo to taki cycuś mamusi, wkońcu to 1h na karmienie właśnie wykożystuje i wiem lepiej kiedy dziecie potrzebuje, babsztyl jeden jutro będe rozmawiać trzymajcie kciuki
                                          • smallcloud Re: Pogaduchy cz. VIII 11.10.11, 08:24
                                            Aga - to dobrze że udało Ci się to załatwić. Ja niestety nie kupiłam jeszcze tego fotelika, więc nawet bym nie pomogła :(

                                            Idziemy dzis podpisać umowę do tęczowego dworku :)
                                            • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 11.10.11, 09:17
                                              Marta - gratulacje za wytrwanie i powodzenia dla Hanki :)
                                              Aga mi się wydaje że jajecznica taka typowo smażona na patelni za ciężka jest dla takiego malucha , co prawda większość rzeczy smażę na maśle klarowanym ale mimo to wydaje mi się że jeszcze na to nie pora , ja jestem dość ostrożna z żarciem , małej jeszcze brzuch nigdy nie bolał i mogłoby tak zostać , jak uderzy się mocniej to wrzask słychać pewnie na drugim końcu ulicy , nie chcę nawet myśleć co by było przy bolącym brzuchu czy wymiotach :-/
                                              a już pomijając wszystko inne - jajecznica na parze ma super niepowtarzalny smaczek i sama chętnie co nieco obtrącę ;-)
                                              u mnie Zuzia byłą niemową , baaardzo długo , wrzuciłam film z jej roczku i mama , tata mówiła ale więcej na pewno dłuuugo nie tylko jak foka yyyyyyy na wszystko
                                              Maciek mówił dość szybko a Sonii idzie jeszcze prędzej , mama tata baba kotek nie tak daj cem to hau halo miś kwa-kwa , na mamę mama na tatę tata , na babcię baba , na Zuzie - Gaga na Maćka - Madek , no więcej teraz nie pamiętam
                                              • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 11.10.11, 09:41
                                                Iza ale młody robił zawsze 0- do max 2 dziennie. Dzisiaj już były 3, wczoraj w sumie 9. Dałam u Orsalit ale nie widzę poprawy.
                                                Żaba, a masz kolejną nianię na oku? Jak tak to zmieniaj szybko nim Krzyś się przywiąże do tej co jest. Im więcej będzie zmian tym mniejsze poczucie bezpieczeństwa będzie miał.
                                                Marta, brawo i szacun ;) a jak mama?
                                                Pogoda do dupy, pewnie znowu wyjdziemy tylko na chwilę do sklepu :/
                                                Wyprzedaże w H&M są fajne :)
                                                Idę od jutra na angielski, od pt na niemiecki. I UWAGA, chwalę się! Idę na studia! Pielęgniarstwo :) Co prawda od przyszłego roku ale zamierzam trwać w tym postanowieniu i już się nie mogę doczekać :P Wogóle to od kilku dni miałam uczucie beznadziejnośći, że do niczego się nie nadaję i że nic nie robię i po prostu marnuję czas siedząc w domu.
                                                • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 11.10.11, 09:53
                                                  Natka - super !! gratulacje !!
                                                  możesz podać też małemu hippa to - do kupienia w aptece
                                                  www.hipp.pl/produkty/hipp-ors-200/hipp-ors-200-kleik-marchwiowo-ryzowy/
                                                  teraz jest sezon na żołądkówki wszelakie
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 11.10.11, 10:03
                                                    Natalia, gratuluję podjęcia decyzji :) kształcenie się dobrze wpływa na samopoczucie no i jakby nie było, podnosisz kwalifikacje, nigdy nie wiadomo, kiedy to ci się może przydać.

                                                    Marta, trzymam kciuki, żeby Hania się dobrze bawiła w żłobku. Kiedy zaczyna chodzić?

                                                    Aga, a ta opiekunka to cię wkurza czymś konkretnym, czy tylko tak ogólnie? Bo jeśli czymś konkretnym, to może wystarczy zwrócić uwagę, i będzie już robiła tak jak chcesz, a jeśli ogólnie, to może to wynika z tego, że drażni cię, że ktoś obcy się zajmuje Krzysiem i jak weźmiesz inną opiekunkę, będziesz znów czuła to samo.

                                                    A ja wczoraj straciłam paznokieć. Sam z siebie odpadł w całości. Pierwszy raz w życiu mi się coś takiego zdarzyło. Na szczęście nic nie boli, wyobrażałam sobie, że coś takiego to musi boleć, przecież gdyby paznokcie nie były potrzebne, to by ich nie było. No ale na szczęście nie boli. Zastanawiam się tylko kiedy odrośnie :|.
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 11.10.11, 10:55
                                                    Dzięki dziewczyny :)
                                                    I to jest bardzo dobra uwaga! Chyba większość z nas miałaby jakieś uwagi nawet do najlepszej niani ;)
                                                    Odpadł paznokieć, ot tak? Nie uderzyłaś się, nie zsiniał? Nigdy w sumie nie straciłam paznokcia, sądziłam że to baaardzo boli ;)
                                                    NIc mi się nie chce. A robota czeka. Byłam bardziej zorganizowana kiedy pracowałam w klubie a potem w kafejce. Teraz nie mogę się zebrać do umycia włosów :/
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 11.10.11, 11:03
                                                    mi też sie nic nie chce , cały czas który mała przespała i który powinnam poświęcić na sprzątanie spędziłam bezproduktywnie grzebiąc w internecie od miesiąca lub i dłużej szukając tego samego
                                                    mam dość szukania rzeczy do pokoi , dość remontowania , jestem kompletnie niezdecydowana i sama nie wiem co mi się podoba a co nie :>
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 11.10.11, 16:43
                                                    a mi nie odpowiedzieli nic . tak samo jak kilku innych sprzedawców w ostatnim tygodniu , nie mam szczęścia do zakupów ostatnio
                                                    a co znaczy mało sprecyzowane pytanie ? myślisz że nie chciało im się odpisywać bo o za dużo pytałam ?
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 11.10.11, 17:39
                                                    Aaaa bo widzisz, przez formularz chciałam napisać a tam trzeba było podac nr aukcji, podawałam i wyskakiwał mi błąd. więc napisałam do niego przez contact z pytaniem czy wyśla spinki do Polski. Podziękowali za kontakt i poprosili o model bo głupia im nie podałam;)
                                                    Nie zapytałam o gift :/ tylko o to czy ubezpieczają przesyłki. Czekam na odp.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 11.10.11, 18:00
                                                    przy wartościowych rzeczach zawsze pytam czy tak wyślą jak nie chcą to nikt ich nie zmusi na siłe , niestety zapłacenie vatu i cła znacząco podnosi koszty , jak kupiłam pokrowce na meble to do ceny pokrowcy ok 800 zł dopłaciłam prawie 400 a złatwianie w urzędzie plus oczekiwanie na przesyłkę pobraniową od urzędu trwało prawie miesiąc , byłam wściekła :>
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 11.10.11, 21:58
                                                    wiesz co Natka już nie pytaj lepiej , ważne że ubezpieczone
                                                    moja przyjaciółka tu mi podpowiedziała że wg niej (jej matka siedziała 10 lat tam ) niektórzy w USA mają takie u nas niespotykane pojęcie o uczciwości tzn te wysylanie jako gift to jest liczenie na ominięcie UC i im się to nie mieści w głowach , a u nas takie kombinowanie to sport narodowy ;-)
                                                    nie wiem czy dobrze to wyjaśniłam
                                                    będziesz płacic paypal'em ?
                                                    a ja cieszę się bardzo udało mi się wylicytować na allegro dwa nówka sztuka meble z kidkraftu dla małej , mamy od nich wszystkie mebelki :) mają i trzeci ale wątpię żeby mi się poszczęściło i udało wygrać

                                                    [img]https://img12.allegroimg.pl/photos/oryginal/18/46/00/03/1846000397[/img]
                                                    [img]https://www.cleverlittlemonkey.co.za/files/G0658_GalleryBookwhite1_SS10-edited.jpg[/img]
                                                    [url=http://pierwszezabki.pl][img]https://s2.pierwszezabki.pl/034/034127990.png?5366[/img][/url] [url=http://lilypie.com][img]https://lb2f.lilypie.com/RqnVp2.png[/img][/url]
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 12.10.11, 09:58
                                                    ja na ebay przez ebay.com zaglądam i ceny mam w dolcach i się zasugerowałam nie zwróciłąm uwagi skąd oni są , właśnie też na uk kupiłam pościel i zasłony i kończe wreszcie ten temat , dosyć mam juz tych pokoikowych zakupów :>
                                                    jeszcze jedne mebelek do kompletu jest , taki bardzo dziewczyński bo lustro z szufladką , mam nadzieję go dziś wygrać chyba że będzie jakaś absurdalna cena :-/
                                                    a jak Olek z brzuszkiem ?
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 12.10.11, 10:10
                                                    Pokaż linka :) ja uwielbiam takie rzeczy ale moge tylko podziwiać bo raczej zmysłu nie mam do tego. Chociaż w sumie nie miałam nigdy pola do popisu ;)
                                                    Też byłam pewna, że jest z USA skoro ceny w $.

                                                    Olek zrobił wczoraj 6kup. Kupiłam Hipp ORS w aptece ale nie chciał tego pić. Płakał i przynosił mi kubek żebym dała coś innego :/ Pije czysta wodę. Dzisiaj rano przywitał mnie taką zawartością pampersa, że wylądował w wannie bo zawartość wyciekła do pajaca :/ Może to jakaś bakteria? Pójdę dzis do lekarza, choć obawiam się że w przychodni może złapać jakieś choróbsko bo w poczekalniach az czarno :/ I żeby za kolorowo nie było to juź kicha.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 12.10.11, 10:46
                                                    pewnie jakaś bakteria , nifuroksazyd by się przydał ale on jest na receptę , idź z nim lepiej , tylko może wejdź w ostatniej chwili , nie siedź z chorą stonką , szkoda że tego hippa nie chciał , moze by zjadł ryż ugotowany z marchwią na papkę ?
                                                    ja za bardzo chcę żeby wszystko pasowało , innymi słowy mamusia chce pokoik DLA SIEBIE , jakiego sama nie miała ;-) ale nie da sie dopasować idealnie bo brakuje elementów takich jak by się chciało i strasznie mnie to wkurza , jak już coś znajde to mnie wkurza że wysłać nie chcą a i ta babka z allegro co takie łądne kapy robi słowa nie napisała i na drugiego @ , głupiej pościeli w kratkę vichy nie ma u nas gdzie kupić a z uk za 50-60 funtów trochę szkoda bo to tylko jeden komplet przecież no i zwykła bawełna , nic wymyślnego :-/ i tak można kompletować
                                                    mebelek
                                                    [img]https://img12.allegroimg.pl/photos/oryginal/18/47/32/98/1847329879[/img]
                                                    i kupiony kpl zasłonki plus pościel
                                                    [img]https://img.auctiva.com/imgdata/7/8/4/6/0/9/webimg/426060888_o.jpg[/img]
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 12.10.11, 10:58
                                                    a będę miała owszem ;-) może pozwolę się małej w nim pobawić nawet :D :D
                                                    rota może nie , z reguły sie i wymiotuje i gorączka jest , ale doświadczeń wielkich nie mam , u nas rota był raz i baardzo łagodny , choc jak siedziałam na wpół z Zuzką jedną nockę na kibelku to bym tak nie powiedziała wtedy :>
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 12.10.11, 10:57
                                                    SUper taka komódka, ahhh. Jak to fajnie jest mieć córeczkę ;)
                                                    Zasłonki cudne! A nie ma do tej babki numeru żeby zadzwonić? W sumie to powinno być w jej interesie żeby sprzedać towar bo pewnie z tego żyje.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 12.10.11, 11:04
                                                    ja już widze jak mała się będzie przeglądać , kupię jej taki disneyowski zestaw sukieneczek księżniczkowych z bucikami i biżuterią :D no ale najpierw może wygram ;-)
                                                    wiesz co poszukałąm informacji o tej babce ona w patchworkach jakaś "szycha " jest i znalazłam z jakiegoś wywiadu z chyba 2010 albo 2009 że nie przyjmuje zamówień
                                                    dzwonić bez sensu , logowałą się , dwa @ wysłałam , nie zmuszę na siłę
                                                    sprzedaż ma i tak bez mojego zamówienia
                                                    może za dużo znów napisałam i wystraszyłam kobitę :>
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 12.10.11, 11:06
                                                    a mialam sie zapytać : czy Wy też tak żrecie teraz ? mi się ciągle chce , normalnie ssie mnie bez przerwy :-(
                                                    mała mi śpi dłuższy czas , święto normalnie , oj do wieczora spać nie pójdzie , ile Wasze śpią ? u sąsiadów mały 2 x po 2-3 godziny nawet :>
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 12.10.11, 11:15
                                                    Żrę! Jak głupia. Non stop. Poszły już zapiekanki z dwóch bułek, batonik i francuska bułeczka z czekoladą z Lidla. Do tego dwie kawy i herbata.
                                                    Olek śpi 2x po 40min lub jednorazowo ok 70min. Zdarzy się i tak, że nie śpi cały dzien i pada o 18 do rana.
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. VIII 12.10.11, 11:18
                                                    Ja po ostatnim zatruciu nie mam większego apetytu, wręcz przeciwnie. Ale pomału wszystko wraca do normy :P
                                                    Maksio ma teraz już tylko jedną drzemkę, zasypia ok. 13-14 i śpi 1,5-2h, czasami nawet dłużej. Ale to różnie bywa, np. wczoraj wstał o 11, zasnął na spacerze późnym popołudniem, spał niecąłą godzinę, a wieczorem zasnął tuż przed północą :> Dzisiaj wstał o 10.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. VIII 12.10.11, 21:46
                                                    To ja się pochwalę, nie to że złośliwa jestem, ale znalazłam jeden plusik pracowania, jeszcze niedawno pisałam że waże 71kg (utrzymuje się ta waga od mometu jak K skończył 4 miesiące) a dziś na wadze zobaczyłam 6 na począktu :) co prawda 69,5 ale odrazu mi lepiej

                                                    Mi też mój tłuszczyk wystarczy też na zimę, ale wolał bym żeby się wymroził niż przyrósł jeszcze ;)

                                                    Wczoraj odebrałam wyniki K, wyszła niby jakaś bakteria, nie salmonela, wydrukowali jakiś antybiogram, ale okazało się że mojej lekarki nie ma i weszłam do innego lekarza, a on jakoś nijak się wypowiedział, czekam na naszą pindę do poniedziałku,a krzyś takie dziwne kupy robi i w dodatku pupa mu się odparzyła , tak mi szkoda tej moje małej dupinki

                                                    Pani opiekunka denerwuje mnie i tak ogólnie że właśnie wogóle jest ale i za konkretne sytuacjie, pierwszego dnia zrobiła mi kilka wkóżeń, potem jeszcze inne dziwne pomysły miała, jakoś tak mam wrażenie że nadajemy na innej fali, teraz cały czas myślę że ta młoda była by lepsza, zastanawiam się czy do niej zadzwonić, tylko że mój mąż jeszcze na 2 zmiany zaczoł pracować więc wychodzić będzie mniej godzin a tej młodej na kasie zależało :/ sama niewiem co zrobić
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 12.10.11, 22:00
                                                    wygrałam to lustro juuupi ! zmieściłam się co do złotówki :-) snajpera aukcyjnego nikt nie przebije ;-) ważne że kolejny mebelek jest !
                                                    przyszła też bluza gapa dla małej i odszczekuję że się pogorszyli jakościowo , tak cudnego ciuszka dawno nie widziałam i wybieram się na otwarcie do arkadii bo starszakom też się takie przydadzą , choć córka nie zasługuje bo się z nią kłóce ciągle , nie "dorosłam" do córki nastolatki :>

                                                    Aga super i zazdroszczę tej szóstki na poczatku , ja tyle nie ważyłam chyba ..... od liceum ???
                                                    z niania nie pomogę , młodszej faktycznie bardziej na kasie zależy , emerytka ma jeszcze emeryturę zawsze
                                                    Natalko co lekarz powiedział ?
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy cz. VIII 13.10.11, 09:13
                                                    Mi się marzy piątka na poczatku - a tak od pol roku nie moge z tej 60 zejsc :(
                                                    Dodam ze pare m-cy po urdzeniu wazylam menij niz teraz ;/

                                                    Ide dziś na koncert tori amos do kongresowej - jestem taka szczesliwa!!! :D
                                                    Aha - co dac małej na katar?
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 13.10.11, 10:05
                                                    A mi się marzy równe 60 :), a póki co mam trochę bliżej do 70 :/ . Strasznie przytyłam w ciągu ostatniego miesiąca.

                                                    Zaczynam w pracy nowy projekt i jestem wkurzona, bo nie ma żadnej dokumentacji, tzn. muszę zrobić coś, ale nie bardzo wiem co, bo nigdzie to nie jest napisane. Mam to robić sama, więc nawet nie bardzo będzie kogo się pytać o cokolwiek. Super.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 13.10.11, 10:20
                                                    ja mam 171 cm i tylko to mnie trochę ratuje ale nie zmienia faktu że powinnam się pozbyć wielu bardzo wielu kg , tylko jak to zrobić jak samozaparcia brak i gotować trzeba ? :-/
                                                    Marta najlepsza jest woda morska w spray'u 3-4 razy dziennie i maść majerankowa pod nosek , na noc możesz posmarować plecki , klatkę piersiową i stópki pod spodem pulmex baby
                                                    moje dzieci nigdy nie używają żadnych kropli bo to błędne koło niszczy się śluzówkę która po wyleczeniu jednego kataru jest bardziej poddatna na drugi , a katar trwa i tak tyle ile musi ;-)
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 13.10.11, 10:13
                                                    Żaba, super ;) Mnie też się marzy 60kg ale musiałabym 7 zrzucić a jak tak wpierdzielam to ciężko:P
                                                    Ula,gratulacje, też lubię polować ;) nie byłam z nim, nie wyrobiłam się. Idę dopiero dzisiaj.
                                                    Marta, ja robię tak: psikam solą morską, odciągam fridą, psikam nasivinem. Dodatkowo daję wit. C.
                                                    Ania, to na jakiej podstawie masz ten projekt zrobić?
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 13.10.11, 10:24
                                                    za szybko puściłam warto też podać cebion jakieś 6-7 kropelek ( czyli wit c ) i wapno jest takie o smaku bananowym i dzieciom bardzo smakuje , ja to łączę w jedną strzykawkę , wapna ok 2,5-3 ml dwa razy dziennie , podaję profilaktycznie teraz w okresie kiedy wszyscy wokół prątkują :>
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 13.10.11, 10:27
                                                    Natalia, jest stara wersja tego projektu, sprzed 10 lat, ale właśnie trzeba pozmieniać mnóstwo rzeczy, ale tam nie ma żadnych komentarzy do tego. To trochę tak jakby ci dali książkę do czytania po szwedzku bez słownika i podręcznika szwedzkiego i masz przeczytać, zrozumieć i przetłumaczyć na polski.
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 13.10.11, 10:36
                                                    Skoro Ci go powierzyli, to znaczy, że wiedzą, że sobie poradzisz :)
                                                    Jestem wściekła. Zapisłałam się jakieś 3lata temu na kurs. Popieprzyłam go bo mi się nie spodobał. Wczoraj poszłam do tej szkoły odebrać świadectwo i co? I nie ma. Wmawiają mi że odebrałam bo dopiero od dwóch lat wymagają poświadczenia odebrania dokumentów własnym podpisem :/ I teraz muszę się zwrócić do swojej szkoły o odpis i do OKE. W dodatku muszę za to wnieść opłatę.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. VIII 15.10.11, 19:32
                                                    Natalia a jak twoja wizyta u gin-onkologa?

                                                    Ania Natalia ma racjie, pewnie bardzo ci ufają że podołasz

                                                    Ja dziś wieczór spędzam sama z dziećmi a właściwie od połódnia, jakoś tak mi dziwnie a mąż do Lodzi pojechał i pewnie nad ranem jakoś wróci
                                                    Dziś nad ranem odwracają się w łóżku nabiłam sobie guza, normalnie kto mi w to uwierzy ;)
                                                    coś mi się pomyliły strony i odwróciłam się prosto uderzając głową w ścianę, normalnie mam śliwę na czole, pierwszy raz w życiu

                                                    Prawie na 99% jesteśmy przekonani do zmiany opiekunki
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 15.10.11, 20:45
                                                    Żaba, termin do poradni ginekologii onkologicznej mam dopiero na 28 XI. Idę na NFZ, koszty prywatnych badan i wizyt to conajmniej 700zł, dziękuję, poczekam ;) Zresztą miesiąc mnie nie zbawi skoro w ciągu dwóch lat się nie pogorszyło a teraz leczę się globulkami, a feee paskudne są :P
                                                    Żaba, nie mam ściany ale nie raz bym spadła bo pomyliłam sobie strony :P nie mówiąć ile razy bym się zsikała do łózka bo śniło mi się że na kibelku siedzę :D
                                                    Kiedy chcecie opiekunce powiedzieć,że to koniec? Macie kolejną? Jeśli to ta młoda i jest tak jak pisałaś że zależy jej na kasie to wiesz, może popracować u was 3 mies po czym dostanie lepszą ofertę...
                                                    Choróbsko mnie bierze, katar po gardle spływa, głowa przez zatoki boli i mnie trzepie z zimna :(
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 15.10.11, 21:11
                                                    dawno dawno temu dzień przed komunią chrześniaczki mojej mamie pies podbił oko , ona się schylała do niego on podskoczył i dziobną ją nochem centralnie w oko , mama miała przepiękne szopie oko z którym miała okazje zaprezentować się całej rodzinie i nieco się martwiła co ludzie powiedzą :P
                                                    a jeszcze dawniej , dzień przed chrzcinami syna moja zakatarzona ciotka myła głowę , na wannie stały dwie butelki jedna z jakimś detergentem którym sprzątała łazienkę i właśnie nim umyła głowę , naleciało jej do oczu i dopiero jak zaczęło strasznie szczypać skapnęła się że coś jest nie tak , na chrzcinach miała oczy tak spuchnięte i przebarwione że wyglądała jak ofiara przemocy domowej
                                                    Natka mam nadzieję że nic Ci nie będzie , zresztą wiem że nawet w trakcie cc oglądają wsio w środku i jakby coś widzieli to by powiedzieli
                                                    u mnie po którymś porodzie wspomniałam że mam iść na wypalankę po 6 tyg bo mam nadżerkę to aż dwie położne oglądały szyjke i dwóch lekarzy gdzie ta nadżerka :> taka prowadząca ciążę sprytna była
                                                    Aga mam nadzieję że ta druga opiekunka przystanie na Wasze warunki , choć jak na kasie jej zależy może być mało elastyczna w tym względzie

                                                    Pochwalę się że moje dziecko zaczęło mówić ciocia :) i nauczyło się że kominek to si
                                                    za to nie chce jeść słoiczków :>

                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. VIII 15.10.11, 23:38
                                                    Ula, na lipcówkach jest dziewczyna, która miała cc i niedawno wycinali jej guza wielkości pomarańczy. Tak dziadostwo urosło od porodu. Tak więc nie można być niczego pewnym :/
                                                    Natka nie chcę straszyć, mam nadzieję, że wszystko będzie ok :*

                                                    Ja się o opiekunkach już nie wypowiadam, bo napisałam na lipcówkach, ale okazało się, że znowu nie na temat, podobnie jak w wątku Uli.
                                                    Nie chce mi się nic w ogóle pisać w związku z tym :(
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. VIII 16.10.11, 09:22
                                                    Zadzwoniłam do młodej, porozmawiałyśmy, powiedziała że nadal jej zależy bo szuka pracy od dłuższego czasu, a u nas jej się podba np to że nie ma pracy w niedziele i w sobotę, i że piechotą bez problemu przyjdzie nie wydając na bilet prawie 200pln miesięcznie i generalnie ucieszyła się z telefonu. Bedziemy próbować z nią, bo starsza pani mnie dobija ze swoimi pomysłami, niesłuchaniem i chyba niezapamiętywaniem co się do niej mówi i jak się umawia, niewiem czy pisałam że na czwartek z mężem umówiła się na 10:15, mążczeka i o 10:30 dzwoni do niej gdzie jest, okazało się że ona zrozumiała że ma być jak porzdnio na 11:15. We wtorek np poprosiłam męża żeby zapytał się czy w piątek może być na rano bo koleżanka z pracy chciała zamienić zmiany,mąż po rozmowie z nią oddzwonił do mnie że tak, w czwartek jak jej przypomniałam o piątku była wielce zdziwona bo ona nic nie wie, jak wyciągnełam telefon że zadzwonie do męża to stwierdziła że może rzeczywiście zapomniała, kurka innym razem o czymś ważnym dotyczącym Krzysia zapomni. Tak samo w czwartek zaproponowała mi żebym cały tydzień na 2 zmianę chodziła bo ona rano na kurs bedzie chodzić, dodam że wcześnie twierdziła że jest bardzo dyspozycyjna. Niewiem czy wam pisałam że pierwszego dnia, przy nowej sytuacji dla Krzysia zabrała małego w odwiedziny do domu swojej córki, zresztą stwierdziła żeby wolała się zajmować u siebie w domu Krzysiem, zresztą tego pierwszego dnia też pomyliła godziny i przyszła za wcześnie, a potem mąż wrócił o 15 a jej nie było wróciła przed 16 z odwiedzin właśnie u córki.
                                                    Teraz jak to piszę uświadamiam sobie że coraz więcej rzeczy mam do napisania bo mi się przypomina normalnie jeszcze długą litaniemogła bym napisać.
                                                    Genralnie zmieniamy, zobaczymy co będzie z młodą, ale ze starszą chyba już nerwowo nie możemy, chociaż boimy się właśnie tego co ty Natalio piszesz i między innymi z tego względu też woleliśmy starszą panią no ale...
                                                    Denerwuje się tą sytuacjią i tą zmianą
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 16.10.11, 13:36
                                                    Iza kopa w tyłek Ci dam , napisałam Ci w moim wątku że każde uwagi sa mile widziane , przynajmniej ja chętnie widze i tu nie sa lipcówki tylko chyba bardziej intymna atmosfera i mi pomaga jak ktoś z boku spojrzy , człowiek się wtedy zastanawia i mysli . Może dzięki Twoim słowom popatrzyłam z boku i pomyślałam czy młodszej oby nie faworyzuję ?

                                                    na ogólnym sama rzadko pisze bo tam coś napisać to ech szkoda gadać
                                                    Aga no starsze pani już tak mają i na Twoim miejscu również mi by sie nie podobały odwiedziny mojego dziecka u obcych ludzi , przeciez nie wiesz kto to , a moze mają agresywnego psa lub kopcą jak parowozy ? mam nadzieję że młodsza pani okaże sie trafniejszym wyborem
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 16.10.11, 18:26
                                                    Ahhh, Iza, ja to powinnam się z forum wynieść. bo na lipcówkach nie mogę sobie czasem darować uszczypliwości a jest tam parę lasek, które tak mi działają na nerwy....grrr
                                                    Ula, nic dziwnego w Twoim zachowaniu nie m, wg mnie. Zuzka jest dość trudnym dzieckiem, być może macie zupełnie odmienne charaktery a SOńka jest jeszcze malutka i w kość Ci nie dała. Za 2,3 lata może się zmienić ;) :P Za to o Maćku dawno nie pisałaś... :)
                                                    Żaba, może ta młoda niania sobie przekalkuluje ,że może i mniej zarobi ale odpadną jej dodatkowe koszty. Ta starsza jest, no cóż, albo nieodpowiedzialna, albo z racji wieku ma problemy z zapamiętywaniem.
                                                    Ania, odliczam dni do Twojego testowania, jak samopoczucie?
                                                    Marta, jak układy z mamą?
                                                    Rozłożyło mnie na dobre :/Olka też. Siedzimy i kichamy
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. VIII 16.10.11, 21:42
                                                    No dobra, nowy dzień dzisiaj, to i humor inny mam :P
                                                    Dzisiaj byliśmy u mojej mamy na imieninach. Młody znowu beczał na początku pół godziny :/ Ale jak zjadł i trochę czasu mineło, to się tak rozbrykał, że aż miło patrzeć na niego :D
                                                    A propos opiekunek. Dzisiaj mój brat opowiadał, że baaardzo chętnie by zmienili swoją, ale nie mają na kogo. Mieszkają w Serocku, to jest zadupie, mieścina ma ze 2 tys. mieszkańców i dupa, nia ma wyboru. Babka jest starsza, jest u nich od roku. Cały dzień spędza na spacerach, właśnie przeziębiła Młodego. Nie daje mu pić, bo będzie sikał, straszy go duchami i on się teraz wszystkiego boi. Bardzo by chcieli ją zmienić, ale nie ma na kogo, a płacą jej pensję warszawską, bo 2 tys. O żłobku, czy klubie malucha nie ma mowy, bo u nich nie ma takich rzeczy :(

                                                    Pochwalę się, że Maksio nauczył się mnie karmić :D Kilka dni temu nakarmił mnie winogronami, a dzisiaj paluszkami :)
                                                    A w piątek mieliśmy rekord spania, wstaliśmy o 11 :D
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 17.10.11, 09:02
                                                    Cześć dziewczyny,
                                                    u nas już prawie zima się zaczyna. Rano taki mróz był, że nie wiem. :D
                                                    Żaba, kiedy zaczyna wasza nowa opiekunka? Mam nadzieję, że ta wam nie będzie numerów żadnych robić.

                                                    Natalia, ja się czuję zupełnie normalnie, jak mam się czuć? Poza tym że mnie niecierpliwość zżera i ciągle mi podpowiada, że może już jutro mogłabym zrobić test, to wszystko w normie.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. VIII 17.10.11, 09:40
                                                    Sprawy opiekunkowe przyjeły taki obrót że w rezultacie dziś przychodzi już ta młoda, a starsza hmmm odniosłam takie wrażenie że albo się spodziewała i była nastawiona na to, albo jej nie zależało i jakoś tak się nie przejeła albo nie okazała tego. Nawet nie zapytałą dlaczego, a najgorsze jest to że niechciała żeby wczoraj mąz przyjechał z kasą i dziś mnie w aptece będzie dręczyć, a ja wolałam mieć to z głowy już jutro.
                                                    Niewiem ale jakoś mi lżej, przynajmiej narazie.
                                                    Az u mnie też jakoś zimno, niewiem lie było na termometrze ale dziś wkońcu odkręciłam karoryfery.
                                                    Az a kiedy betę będziesz robić? Na czucie czego kolwiek prócz wielu emocji to chyba za wcześnie ;)
                                                    Em dobrze że humor ci się porawił, Ula ma racjie że jak ktoś kto obesrwuje z boku coś napisze to daje do myślenia, i to jest właśnie plus, więc śmiało pisz o swoich spostrzerzeniach.
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 17.10.11, 09:46
                                                    Brawo dla Maksia :) U mnie Olek chce wszystko sam. I mi to zaznacza jak chce mu pomóc. Mówi "siam" i nie ma gadania ;) I czesto mówi "nie chcę". Normalnie czuję się niepotrzebna :P
                                                    Własnie o to mi chodziło :) a tu jeszcze 3 dni. Poczekaj z testem, poczekaj ;) Może brak objawów, to dobry objaw...
                                                    Wczoraj o 8 rano było -2 i spędziłam trochę na odszranianiu auta :/ nie zgadzam się na taką pogodę, nawet rękawiczek nie mam!
                                                    Aaa dziewczyny, poszukuję białej ciepłej czapki dla Olka, najlepiej niewiązanej, może mieć nawet takie "warkocze" po bokach.
                                                    Aha i tak Olek ma czerowną kurtkę z granatowymi wstawkami więc do tego dopasowałam granatową czapkę i takie rękawiczki, ma granatową kurtkę i żeby go rozjaśnić chciałabym tą białą. Trzecia kurtka jest czarna i tu nie wiem jaką czapkę by kupić?
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 17.10.11, 09:57
                                                    Żaba, jeśli w ogóle, to będę robić betę w sobotę. Testować powinnam też w sobotę, ale wątpię, żebym wytrzymała, więc pewnie machnę test w czwartek.

                                                    Natalia, ja bym do czarnej kurtki dała czapkę szarą albo granatową, ale wtedy może wyglądać ponuro, więc coś żywszego to może zielone, albo pomarańczowe, tylko że wtedy znowu może dawać po oczach.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 17.10.11, 11:18
                                                    Aga mam nadzieję że pani się sprawdzi trzymam za to &
                                                    Aniu jestem dobrej myśli jakoś ......
                                                    Natka może taki multicolor w norweskie wzory czerwono biało czarne ?
                                                    Nie pisałam o Macku bo młody fruwa całe dnie na rowerze , grzeczny jest, w zasadzie nie sprawia kłopotów , pojawia sie natychmiast jak z kolegą wyczują że robione jest coś słodkiego ;-) przez cały weekend robił zeilnik do szkoły , oczywiście pani nie powiedziała JAK mają to zrobić :>
                                                    Zuzia w weekend też była super grzeczna , pooglądałyśmy sobie różne rzeczy do jej pokoju , wybrała sobie nową pościel , ani razu nie miałam chęci jej udusić ;-)
                                                    Sonia też robi postępy co dzień coś nowego , nabieram przekonania że bedzie aktorką , dramatyczną :-D jak się jej coś zabierze co akuratnie bardzo nadaje się do żucia a ona bardzo chce to kładzie się na podłodze chowa główkę w ramionkach i udaje że szlocha łypiąc spod tych rączek czy ktoś patrzy , taka szelma no :>
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 17.10.11, 11:55
                                                    Zajrzałam na zakupy a tam już coroczny wątek świąteczny, czytam co inni kupują maluchom w podobnym wieku jak nasze , no może jak nasze trochę po świetach i zastanawiam się co kupić małej . Czy coś na aktualny wiek czy coś lekko na wyrost ale czym pobawi sie dłużej . Widzę że dla dzieci 18-24 mies kupują już np kuchenki. Sonia całkiem fajnie umie się bawić , naprawdę , wozi lalę w wózeczku , daje jej pić , karmi łyżeczką jak się jej przypomni jak to się robi ,tuli ją . Nie bardzo chcę zagracać chałupę zabawkami na teraz wiedząc ze pewnie po dwóch miesiacach zastąpią je już zabawki konkretniejsze. Chętnie kupiłabym jej np właśnie tę kuchenkę . Co o tym myślicie ? co dla Waszych maluszków planujecie ?
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 17.10.11, 23:04
                                                    Sonia poszła spac o 18 wstała przed chwilka , no i sobie siedzę , młoda obgryza tarkę do czosnku, porysowała już blat ołówkiem , spać prędko nie pójdzie
                                                    a mi oczy zaczynają się kleić , nie puszczę jej na podłogę bo nie upilnuję :-/
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 00:17
                                                    Marta zdrówka życzę :*
                                                    Ula, w klubie malucha ostatnio pojawiła się kuchenka i Maksio spędza przy niej sporo czasu jak tam jesteśmy. Kręci kurkami, zagląda do piekarnika, no zaaferowany jest ;) Ale ja mu tego do domu nie kupię, bo nie mamy miejsca i wiem, że w domu nie będzie się tym bawił. Na gwiazdkę, to nie wiem co kupię :/ Może coś tylko symbolicznie. Maksia praktycznie nie interesują żadne zabawki. Woli bawić się nie-zabawkami. Np. dzisiaj u dziadków wymyślił sobie sam nową zabawę, przekładał piłkę pod podłokietnikiem od kanapy w jedną i drugą stronę i tak się bawił z pół godziny. Ostatnio zdarzyło się kilka razy, że się czymś zajął przez dłużą chwilę, a nie jak do tej pory przez nanosekundę :> Zaczął też się bawić sorterem i z małą pomocą, a czasami bez, potrafi wrzucić klocki przez odpowiednie otwory :) Zupełnie nie wiem co mu kupić na gwiazdkę, na razie chcę kupić kredki i kolorowanki, bo ostatnio wykazał zainteresownie tym tematem. Bierze sobie kartkę i długopis, oczywiście wyłączony i "pisze" po tej kartce ;)
                                                    Dzisiaj się trochę podłamałam u teściów. Wyciągnęli stary sweter po Wojtku, pocerowany na łokciach i powiedzieli, że będą w to ubierać Maksia :sciana: Zakładaja mu też rzeczy po Dominice, oczywiście różowe :> Ostatnio powiedziałam, że nie lubię, gdy to robią, więc dzisiaj był już w swoim ubraniu. Ale na ten sweter zaniemówiłam. Wojtek ma 42 lata, a ten sweter pewnie ze 40 :>
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 08:08
                                                    Hej dziewczyny. ja polamana jestem. mam jakas megawirusowke i wszystkie dolegliwosci jakie mozna miec przy chorobie: bol gardla, zawalone zatoki ogromny bol glowy, wymioty biegunka (aczkolwek te dwa ostatnie narazie odpuscily).
                                                    Boje sie ze zarazam wiec siedze po cichu w domu zamknieta w sypialni aby Hania zapomniala ze tu jestem - jakis koszmar.

                                                    Iza - zamiast kuchenki moze zestaw paru garnuszkow i takie materialowe warzywa z ikei?

                                                    Ja nie mysle jeszcze o prezentach.
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 09:03
                                                    Marta, może węgiel weź, to Cię przeczyści z wszelkich wirusów. I dietę stosuj ryżową na żołądek. Może to grypa żołądkowa? Ostatnio podobno grasuje :/ Pij dużo i się nawadniaj. I zdrowiej :*

                                                    Warzywa materiałowe z ikei fajne, ale lepsze są plastikowe, bo jest co gryźć twardego ;) W klubie malucha są wszystkie takie rzeczy i już wiem co najbardziej jest w guście Maksia ;)

                                                    Mamy kłopot. Ostatnio wreszcie uporządkowaliśmy kuchnię i odkryłam, że mamy mokrą ścianę i grzyba. Akurat z drugiej strony ściany w tym miejscu jest prysznic. Dzisiaj ma być u nas fachowiec, który nam robił łazienkę, zobaczymy co powie. Jest już po gwarancji, ale to i tak pół biedy, bo na myśl, że trzeba będzie rozpruć pół łazienki, żeby znaleźć przeciek już mi słabo. A mieszkamy niecały rok i uczulaliśmy fachowca, że wszystko ma być super zaizolowane przed wilgocią, bo podobną sytuację mamy w starym mieszkaniu. Jak widać na fachowca nie ma mocnych, jak ma spartaczyć, to spartaczy robotę i tyle :/
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 09:39
                                                    Hej
                                                    zdrówka życzę wszystkim chorowitkom :* powinnam teraz pospać razem z młodą ,poszła spać o drugiej a wstała o szóstej :/ ratuje się drugą już kawą
                                                    Iza teście dużo tych starych ciuchów mają ? skąd pomysł żeby ubierać dziecko którego nago przecież nie przyprowadzasz w ich ciuchy ? mi kiedyś w spodniach które wróciły do mody ( wzięlam je od ciotki) jak się pochyliłam pękły szwy na tyłku :P i nie były za ciasne tylko ze starości , dobrze że przed wyjściem z domu , może ubrudź skutecznie ten sweterek :>
                                                    w ikei są fajne zabawki czasem , ich garnuszki i zestawy z porcelany czy mini sztućce bardzo mi sie podobają i te miękkie warzywa też są super , kuchenkę mają drogą i już nie tak fajną
                                                    ale szczególnie polecam te zabawki od nich
                                                    [img]https://www.ikea.com/PIAimages/28564_PE078189_S2.jpg[/img]
                                                    [img]https://www.ikea.com/PIAimages/21602_PE106541_S2.jpg[/img]
                                                    Zuzia nie umiała się bawić zabawkami a te były w stałym użyciu , zawsze wszystkie dzieci tym się chcą bawić
                                                    no właśnie Zuzia nie umiała sie bawić i ja tak automatycznie myślę że Sonia też nie bedzie umiała choć już teraz można się z nią fajnie pobawić a przecież nie młodnieje
                                                    myślałam o tej kuchence , ale ja wiem czy nie jest na nia za mała ?
                                                    [img]https://img16.allegroimg.pl/photos/oryginal/18/71/75/97/1871759772[/img]
                                                    Iza do rysowania może kup małemu kredki crayoli są takie specjalne dla takich malców grube albo taka okrągła wygodna do trzymania i do rysowania blok najlepiej techniczny , zwykłe bardzo czasem tną paluszki bo mają ostre brzegi a techniczny jest z mielonego papieru
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 10:16
                                                    Dziewczyny, zdrówka wam życzę!
                                                    Marta, mam nadzieję, że masz zwolnienie i nie zamierzasz gnać do pracy?

                                                    Zrobiłam wczoraj w końcu porządek na biurku i w papierach. Mój mąż mnie zmotywował, bo się dowiedział, że lekarze przestali przyjmować na książeczki RUM. Jeszcze w czerwcu byłam z tą książeczką u dentysty, a teraz szwagier był u lekarza zwykłego i chcieli od niego RMUę, i książeczkę to sobie mógł wsadzić gdzieś, bo nie chcieli. No więc zaczęłam szukać i składać do kupy wszystkie moje RMUły, i ostatnia jaką mam jest za lipiec. A zgodnie z nowymi przepisami one są ważne miesiąc, czyli ta za lipiec była wystawiona w sierpniu więc była ważna do 15 września. Czyli od miesiąca już nie mogę chodzić do lekarza, mimo że płacę co miesiąc kilkaset złotych składek. Ten system jest totalnie chory.
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 10:21
                                                    Ula, ja też poszłam spać późno, bo o 1, ale na własne życzenie, bo siedziałam przy kompie :P
                                                    Nie wiem skąd teściowie wpadli na taki pomysł, wczoraj jak przyjechaliśmy po Młodego to wyskoczyli z tym swetrem. Mam nadzieję, że nie mają więcej starości :> No właśnie mnie to wkurza, bo zawsze staram się Maksia ładnie ubrać, żeby wszystko miał dopasowane, a oni założą mu coś po Dominice, raz że różowe, dwa, że stare i brzydkie. Dla nich wygląd jest sprawą drugorzedną niestety :> Nie wiem czemu wyciągaję to szmaty, bo przecież zawsze daję zapasowe ubranka i Maksio ma w czym chodzić własnym :>
                                                    heh mamy obie te zabawki z ikei od dawna, i przebijankę i te korale na drutach. Maksio się tym w ogóle nie bawi. Może jeszcze do tego dorośnie :/
                                                    Ula, kuchenkę to jakiś model de lux wynalazłaś :D Jak masz miejsce to bierz, bo bardzo fajna :)
                                                    Kredki crayoli właśnie chciałam, ale o papierze to nie pomyślałam, dzięki za sugestie :)
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 11:24
                                                    dorośnie Maksio , dorośnie
                                                    ciastoplasto ma przyzwoitsze ceny w porówaniu do play-doh i fajne zestawy tylko ciekawe jaki zapach ? któreś moje dostało jakiś zestaw z jakąś ciastoliną chyba disneya ? i tak śmierdziała że wywaliłam i zostawiłam tylko foremki , miałąś tą w rękach ?
                                                    ta kuchenka to kidkraft w którym się zakochałam , mamy z tego wszystkie mebelki , znam jakość wiem że będzie ładna i trwała ,nie wiem czy dla mojego dziecka też taka będzie super , bo sa kuchenki plastikowe z ogromną ilością dźwięków , lejąca się woda ( choć nie jestem pewna czy bym chciała takie coś w pokoju z wykładziną , wyobrażam sobie jak mokro by było wszędzie :> ) jak ta na zdjęciu niżej i sa drewniane gdzie trochę trzeba uruchomić wyobraźnie za to przypominają prawdziwą kuchnię
                                                    [img]https://img17.allegroimg.pl/photos/oryginal/18/57/22/42/1857224281[/img]
                                                    ostatecznie modelu nie wybrałam ten pierwszy po prostu ładnie by się komponował z resztą mebli
                                                    [img]https://img16.allegroimg.pl/photos/400x300/18/71/75/97/1871759772[/img]
                                                    [img]https://img16.allegroimg.pl/photos/400x300/18/29/62/13/1829621323[/img]
                                                    [img]https://img16.allegroimg.pl/photos/400x300/18/62/45/24/1862452417[/img]
                                                    [img]https://img16.allegroimg.pl/photos/400x300/18/63/65/44/1863654434[/img]
                                                    [img]https://img16.allegroimg.pl/photos/400x300/18/73/44/31/1873443109[/img]
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 11:30
                                                    Olek też jest zaafeorwany kredkami. Kupiłam mu takie grube, drewniane, krótkie Bambino.
                                                    Też lubi bawić się w kuchnię ;) ma garnuszki, owoce i warzywa z ikei. Fajnie wygląda jak próbuje pociąć pluszowe jabłko i wrzucić do garnka :D
                                                    Jakiś czas temu pisałam, że Olek dostanie garaż piętrowy a do tego ostatnio wymyśliłam, Kubusia Puchatka interaktywnego.
                                                    Iza wiem o czym piszesz bo jak się Olo urodził to teściowa wyciągnęła wór niemowlęcych rzeczy po córce M, z przed 14 lat :/ kilka body wzięłam bo były ok a młody co chwile ulewał. no ale i tak to nie przebije 40letniego sweterka :D
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 11:54
                                                    ostatnio w "ugotowanych" był fajny śpiewający puchatek z beczułką , to coś takiego ? może dasz jakiś sznurek ? moja córa się cieszy do tego puchatka jak widzi w książeczkach nie zważając na matki alergię :>
                                                    Buba uwielbia reklamę klaszczącej i śpiewającej baby born , Zuzia znalazła jej video na allegro i mała ogląda przy jedzeniu www.krzyzanowski.com.pl/video/babyborn.html
                                                    ciekawe czy cicho chodzi czy jak maszyna do szycia :-/
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 12:15
                                                    allegro.pl/interaktywny-kubus-puchatek-mowi-spiewa-po-polsku-i1759187656.html
                                                    Olek jest jak zahipnotyzowany jak są reklamy. Do niektórych się śmieje, zwłaszcza jak są dzieci.
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 12:40
                                                    Ja już widzę, że u nas ten Puchatek by się w ogóle nie sprawdził :/
                                                    Ciastoliny ani innych podobnych wynalazków nie macałam, tylko widziałam na targach to ciastoplasto, jak się tym dzieci na stoisku bawiły i jakie rzeczy z tego można zrobić.
                                                    fiufiu te kuchenki, to jakieś mercedesy ;) W naszym klubie malucha to jakiś najprostszy model jest, a i tak wszystkie dzieci się przy tym kręcą :P
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 12:40
                                                    o tak tak właśnie ten, pamiętam te "Panie Krzysiu Panie Krzysiu " , książeczkę ma a nie beczułkę , w programie tyłem był więc dobrze nie widziałam , bardzo ładny miał głosik
                                                    poczekam do katalogów świątecznych i korzystniejszych cen . może kupię małej na mikołajki
                                                    dla starszaków mam wymyślone gwiazdkowe a raczej ich wymarzone , każde z nich chce jeden duży i droższy ,mi zostaje dokupić jakieś książki i puzzle dla Maćka i jakiś kobiecy drobiazg dla Zuzi
                                                    no i mała zostaje .............
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 12:47
                                                    u nas reklamy oczywiście też na topie
                                                    ulubione było "parole parole" ale już nie ma
                                                    krówka ta fioletowa milki obudzi ją zawsze z dziennej drzemki ( z nocnej na szczęście nie)
                                                    sztuczne szczęki denta sticks peedigre pal od razu szczeka
                                                    kotki whiskas też leci pod tv i woła kotek kotek
                                                    " tak radośnie spędzasz dni gdy w pieluszce pampers śpisz" od razu w tany
                                                    no i bebiko , radocha na całego ;-)
                                                    za to ja nie cierpię tego sztucznego dzidziusia gerbera tfu :P
                                                    a która najfajniejsza ta kuchenka ? mąż guzik mi doradził tylko ( sknera) powiedział że narożna za duża :>
                                                  • naftalka5 Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 13:10
                                                    No właśnie mnie się najbardziej ta, którą pokazałaś jako pierwszą i ta narożna ;) drogie są? Ja kiedys kupiłam do klubu taką plastikowa chyba za 100zł i dzieci ja rozniosły w mig :/
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 13:34
                                                    u mnie jeśli rzucę temat kupna jednego większego prezentu bardzo chętnie sie dorzucą babcie i ciotka wiec mnie to dużo kosztowac nie będzie , niestety tanie te kuchenki nie są , zaczynają się od 600 zł
                                                    chyba ta pastelowa najlepsza będzie bo ta narożna to już cenowe przegięcie , no muszę pomyśleć
                                                  • zaba_i_kijanka Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 21:30
                                                    Barti w przeszkolu bardzo lubił kuchnie w przeszkolu, mieli i drewnianą i plastikową, preferował tą plasikową. Potem babcia kupiła mu taką allegro.pl/kuchnia-mini-tefal-cook-tronic-smoby-warszawa-i1878953173.html może troszkę za późno, tak mi się wydaje bo chyba fastynacjia powoli mijała. Teraz z Krzysiem dla odmiany się bawią, B gotuje dla K, a K wciska guziki i robi super bałagan
                                                    Ula mi się podba 1 i 2 z tych co pokazałaś

                                                    Marta jak tam zdrowie, buziaczki.

                                                    Ja o prezentach nie myslę jeszcze.
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 22:30
                                                    taką miałam ochotę na chałwę ale mąz pożarł , no jego była fakt ale myślałam że zapomni a jutro mu odkupię :-/ trudno
                                                    Aga o najważniejszym nie napisałaś ,jak tam nowa opiekunka ?
                                                    Co do kuchenek sama nie wierzę ale tu akurat wolę drewno , mam dosyć wszechobecnego plastiku :P a te drewniane są takie piękne ;-) mąż też jest za tą pastelową , ta narożna fajna ale mi przetłumaczył że nie sknerzy tylko wg niego jest nieustawna bo wymaga rogu a tą drugą ustawi się wszędzie
                                                    ja o prezentach zawsze wolę wcześniej myśleć na ostatnią chwilę nie lubię , chcę mieć spokojną głowę że mam to co potrzeba i mogę zająć się innymi rzeczami
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 23:05
                                                    Ula, kuchenkę bierz tę co pierwszą pokazywałaś. Fajna jest jeszcze ta narożna, ma chyba wszystko co można wymyśleć, ale to już jest kawał mebla.
                                                    My z prezentami zawsze na ostatnią chwilę czekamy. Ostatnio na imieniny teściowej kupiliśmy prezent aż tydzień wcześniej, jak dla mnie to mega wcześnie :P Aczkolwiek faktycznie mieliśmy spokój i już mnie ten temat nie męczył jak zawsze.
                                                    W zeszłym roku na święta BN brat męża zaproponował, że kupujemy prezenty tylko dzieciom. Odpadło nam dzięki temu kilka kłopotów :P Mnie interesuje tylko prezent dla Maksia od nas. Reszta się nie liczy :P
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 18.10.11, 23:45
                                                    Ja lubię mieć wszystko wcześniej , jak przychodzi grudzień chcę ubrać choinkę , wysprzątać chałupę , piec ciasteczka , pić gorącą czekolade i oglądać świąteczne filmy a do centrum handlowego tylko po zdjęcie z Mikołajem ;-)
                                                    Dla Maćka szukam globusa podświetlanego myślę że podobałby mu się taki prezent , Zuzi może perfumy i jakieś kosmetyki ? Dla Sońki mam jedną zabawke i tego dużego zająca ale on nie musi być na święta :P gdybym kupiła tę kuchenkę to młoda dostałaby tylko jeszcze garnuszki do niej ,jakaś lalkę może tę klaszczącą i książeczki
                                                  • emily_valentine Re: Pogaduchy cz. VIII 19.10.11, 00:29
                                                    Ula, też bym tak chciała wszystko zrobić dużo wcześniej i mieć spokój, ale nauczona jestem robić wszystko na ostatnią chwilę. Tak zawsze było u mnie w domu. Jeszcze w Wigilię było sprzątanie i to nie jakieś tam drobiazgi, ale mycie podłóg, okien, malowanie, tapetowanie itd. Raz moja matka wymyśliła remont mojego pokoju tuż przed świętami. Pamiętam że w Wigilię do ostatniej chwili tapetowałam ściany, oczywiście nie zdążyłam skończyć. Jak już się ściemniało, to się umyłam i chora z gorączką, ledwo żywa ze zmęczenia siedziałam przy kolacji. Zawsze sobie obiecuję, że wszystko zrobię wcześniej, ale nie umiem tego ogarnąć i jest w ostatniej chwili :/
                                                    Analogicznie zawsze się spóźniam, chociaż nienawidzę tego :/
                                                  • az-82 Re: Pogaduchy cz. VIII 19.10.11, 06:08
                                                    Dziewczyny, mnie już odbija. Kolejną noc z rzędu śnią mi się badania, lekarze, kolejne sto podejść do inseminacji. I to całą noc, w kółko. Dzisiaj mi się między innymi śniło, że nasza lekarka nam powiedziała, że jesteśmy takim beznadziejnym przypadkiem, że sam profesor się nami chętnie zajmie. :(
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 19.10.11, 08:40
                                                    Aniu to normalne że jak się o czymś intensywnie myśli to to się później śni , wyluzuj proszę , jeszcze kilka dni !
                                                    najczęściej śnią się bzdury , ja mam czasami taki sen bardzo realny z którego by mogło wyniknąć że jestem n wcieleniem księżniczki Anastazji , śni mi się Sankt Petersburg , ucieczka , strach i to wszystko w klimacie tamtej epoki :-/
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy cz. VIII 19.10.11, 08:58
                                                    Ania napisze tak jak Ula - to normalne ze podswiadomie projektujesz najwieksze leki i "wylewasz" z siebei te emocje zwiazane z ta frustracja i mekka staran, leczenia.

                                                    Ja np jak bylam w ciazy wciaz snilam koszmarny sen ze hania urodzi sie chora, albo martwa :/
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 19.10.11, 09:12
                                                    tak ja tez tak śniłam i im bliżej porodu to zaczynały się sny o ciężkich porodach , konieczności cesarki , a nie bałam się przecież porodu bo wiedziałam czym to pachnie tylko właśnie ewentualnego cc
                                                  • smallcloud Re: Pogaduchy cz. VIII 19.10.11, 09:16
                                                    Aha dziewczyny
                                                    Koładka nie moze pisac - po prostu nie czuje sie na silach.
                                                    prosila zeby was pozdrowic i pamietac o niej
                                                    jeste w trakcie rozwodu i mocno piora brudny z mezem :/
                                                    Takze Ula nei blokuj jej prosze.

                                                    a i jeszce mam pytanie - zablokowalas rudnicka?
                                                  • ursgmo Re: Pogaduchy cz. VIII 19.10.11, 09:49
                                                    nie przyszłoby mi do głowy blokować Kasię , pozdrów ją , mam nadzieję że do nas wróci i trzymam kciuki za nią , szkoda że jednak rozwód :-(
                                                    z rudnicką się wytłumaczę : znacie ja ? bo ona nas tak , bardzo dobrze , pisać nie pisała prawie nigdy przez te dwa lata za to namiętnie CODZIENNIE czytała ( i miała na to czas ) w porze kiedy odpalałam komputer z rana , tam na dole widać jeśli ktoś ma tę opcję zaznaczoną , ja mam jawne i widziałam zawsze ją
                                                    ja nawet nie pamiętam czy ona miała dwoje dzieci , co robi , nic po prostu
                                                    być dla kogoś wyłącznie ciekawą lekturą do kawy ? inne dziewczyny jak kfiatuszek czy chiyo wiedząc ze nie będą pisać same się usuwały żeby